tomi pisze:Szanowny JasioJasio,
Co do meritum, to rozmowa z dziennikarzem była dłuższa (...)
Ale cytowane przeze mnie zdania w niej były, prawda? Na tym więc się oparłem, czytać w myślach nie potrafię, na szczęście.
tomi pisze:...jeśli masz z tym jakiś problem to tylko twa sprawa, mnie to nie rusza, albo inaczej - dzwoń do mediów, powiedz im co myślisz, napewno się ucieszą.
Nie mam takich ambicji, w pełni satysfakcjonuje mnie kilka postów rocznie na forum, ale życzę sukcesów.
tomi pisze:... nazwać tego nieudolnum przygotowanie (wszystkie kopalnie) to zbyt wiele, uzasadnij.
Jak na strajk, który miał wstrząsnąć rządem to fakt iż przyłączyły się do niego wyłącznie kopalnie jest porażką, co zresztą przyznają sami liderzy związkowi oczywiście nie do kamer. Pisząc o nieudolności miałem na mysli jednak co innego. Otóż można było strajk przygotować tak, aby nie trzeba było potem chodzić po dyrektorach i prosić aby ludziom zapisac całe dniówki. Można też było postarać się o coś więcej niż 10 minut agitki i dwie godziny łupania słonecznika po próżnicy.
tomi pisze:zapytam cie też czy należysz do związku dozoru lub jakiegoś innego związku zawodowego? odpowiedz.
Należę.
tomi pisze:- jakie przepisy masz na myśli??
Cóż wypadałoby się zorientować ZANIM zacznie się strajkowac ale jako człowiek chętny do pomocy ... Proszę:
"§ 20. W zakładzie górniczym prowadzi się ewidencję osób zatrudnionych na powierzchni i przebywających w wyrobiskach oddziałów ..."
Przepis ten pochodzi z rozporządzenia w sprawie BHP (w całości można poczytać ów akt prawny tutaj:
http://bap-student.lex.pl/serwis/du/2002/1169.htm ) a zaobowiązuje zaklad czyli
de facto dozór do znajomości stanu załogi na dole w każdym momencie. Dlaczego spisano pracowników na dole zamiast wziąć stany z lampowni jak to się robi na codzień? Ano dlatego, że związkowcy powiedzieli pracownikom którzy poparli protest aby zdjęli lampy, czyniąc tym samym zapisy lampowni bezuzytecznymi. Na marginesie zdjęcie lampy bez zjazdu również jest niezgodne z przepisami. Czy związkowcy o tym mówili? Wątpię.Podobnie zreszta jak nie powiedzieli załodze jakie jest stanowisko pracodawcy w sprawie strajku. Informacje znajdujące się na zakładach zostały oczywiście zniszczone zaraz na początku protestu. Nie wydaje ci sie, że to nie fair? Związkowcom nikt ulotek nie wyrywał, prawda?
tomi pisze:- to że górnicy pracowali ze zwiększonym natężeniem świadczy tylko o tym że zależało im na braku strat dla firmy, nie da się pracować ze zwiększoną wydajnością przez 25 lat, dzień dwa to co innego, tylko co ty o tym możesz wiedzieć?
Nic o wielki i jedynie słuszny
tomi gdyż urodziłem się w czepku wachlowany przez niewolników i nigdy w życiu się nie spociłem z wysiłku. Nawet gdy chciałem siku zrobic to dwanaście smagłych niewolnic gładzio mnie po brzuchu delikatnie uciskając abym nie musiał się nadwyrężyć przy opróżnianiu pęcherza. Na głupie uwagi inaczej odpowiedzieć w zasadzie nie wypada, ale co tam. Nadrobili powiadasz? A skąd wiesz? Powiedzmy, że pracownicy rozliczani z akordu faktycznie nadrobili późniejsze rozpoczęcie pracy (co nie jest prawdą, udało się to nielicznym oddziałom) a jak nadrobili czas pracownicy, którzy sa rozliczani z czasu pracy? Na przykład elektrycy? Pójdźmy po bandzie: skoro np zabezpieczenie elektryczne było ok to moze całej tej grupie pracowników skrócić czas pracy? Firma zaoszczędzilaby pewnie parę złotych. Nie sądzisz?
tomi pisze:
przerost zatrudnienia na stanowiskach dozoru jest olbrzymi i chodzi to o dozór przedewszystkim średni (nadsztygarzy i kierownicy) choć nie tylko.
Umiesz coś innego niż powtarzanie wyuczonych sloganów? Bzdurnych w dodatku? Pracownik z kilkuletnim stażem jak Ty powinien wiedzieć na przykład, że nadsztygar to dozór wyższy

Za dużo kierowników? Gdzie? Każdy oddział ma i musi mieć kierownika, masz zatem na myśli iż na kopalniach jest za dużo oddziałów? Które wg Ciebie należy zlikwidować? Wybacz ale tak ogolnie sformułowany pogląd z daleka zalatuje demagogią.
tomi pisze: najlepiej opłacani pracownicy nie mający prawie żadnej odpowiedzialności
(za często durne decyzje) i pokrywające się z innymi(stanowiskami) kompetencje. gdyby zwolnić 80% to sporo by się poprawiło.
Które 80%? Znowu piszesz ogólniki czyli pływasz nie podając konkretów.
tomi pisze:pozostaje kwestia kompetencji, tak kiepskiego dozoru nie będzie tolerował żaden prywatny właściciel. brak kompetencji jest przecież nagminny.
... i to że włosy wypadają też jest nagminne. Rozumiem, że tylko dzięki Tobie ta firma całkiem niexle przędzie, bo od nadgórnika w górę to wszystko imbecyle? Odechciewa się pisać cokolwiek. Prywatny właścicel by na to nie pozwolił? To dlaczego tak bardzo nie chcesz aby wreszcie było "normalnie"? Wrócvę jeszcze do nakładających się kompetencji itp. Kilka miesięcy temu zarząd przedstawił projekt, który m.in. miał zredukowac w konsekwencji (nie od razu) liczbę stanowisk własnie wśród dozoru wyższego, kierownictwa kopalń i w administracji. Kopalnię zespoloną. Byłeś za? Nie byłeś? Jakoś nie dziwi mnie ten brak konsekwencji.
tomi pisze:...co się dzieje z młodymi inżynierami górnictwa po AGH czy polibudzie, najpierw są gnojeni i rzucani po wszystkich szybach a jak się im odechce czegokolwiek to dopiero zaczyna być normalnie. albo wchodzisz w tyłek szefowi albo wylatujesz ze spapraną opinią na inny oddział lub szyb.
Hmm. Chciałbym poprosić o przykład, ale ponieważ miałoby to dotyczyć osób trzecich, które pewnie nie byłyby z tego powodu szczęśliwe więc odpuszczam. Powiem tak. Znam kilka osób, które przyszły do pracy po ukończeniu studiów, których nikt nie gnoił i nie rzucał po różnych szybach. Nikt im też nie kazał włazić w dupę komukolwiek. Ja również przyszedłem do pracy po studiach, nie znając na kopalni nikogo. I powiem Ci zupełnie szczerze, że do Twojej teorii nijak nie pasuję.
tomi pisze:fizole robią wydobycie wiec ich nikt nie wywali z roboty,"biali" (średni dozór) z regóły zamieszanie więc polecieli by pierwsi.
Fajnie że o tym wspomniałeś, wyleciało mi z głowy. Widzisz
tomi to kolejny argument na to, że nie znasz przepisów obowiązujących w miejscu Twojej pracy. Stan prawny w naszym wesołym kraju jest taki, że "fizole" choćby chcieli to bez "białych" nie moga wykonywać pracy. To jedno. Druga refleksja na temat zacytowanego akapitu jest taka, że nabieram podejrzeń iż w pracy zajmujesz się zupełnie czymś innym niż powinieneś, bo zdajesz się być zupełnie oderwany od realiów kopalni. Dozór średni (sztygar zmianowy, sztygar oddziałowy) z pewnością nie polecieliby pierwsi, bo bez nich jak wspomniałem nie da się zgodnie z prawem prowadzić ruchu zakładu górniczego i to nie tylko podziemnego.
tomi pisze:... a jak zachował sie dozór którego przedstawiciele związkowi też protestowali? zawineliście kity pod ogon i zjechaliście pod ziemie.
Wytykanie Ci błędów przestaje być zabawne a staje się nudne.
"Art. 68. 1. Ruch zakładu górniczego może się odbywać tylko pod kierownictwem i dozorem osób posiadających odpowiednie kwalifikacje." Cytat pochodzi z "Prawa geologicznego i górniczego" tu masz całość:
http://bap-student.lex.pl/serwis/du/2002/1169.htm Poczytaj, może się jeszcze przydać
Ten cytat pasuje też do poprzedniego akapitu ale wróćmy do wrednych białych co zjechali na dół. Jak wiesz nie cała załoga strajkowała. Część pracowników zjechała normalnie na dół, a skoro tak to zacytowany przepis zobowiązywał dozór do zjazdu na dół. Byłem tego dnia rano na odprawie i powiem Ci, że nikt słowem nie zająknał się co sztygarzy powinni czy nie powinni zrobić.
tomi pisze:...jednym słowem, dziekujemy wam "mondży" ludzie.
.
Wiesz czego mi zabrakło u organizatorów protestu? Konkretów. Czy naprawdę tak trudno byłoby zrobić wyliczanke ile pieniędzy straci skarb państwa w wypadku sprzedaży akcji? Pokazać to w latach, w połączeniu z dywidendą, zyskami z lat poprzednich, wysokością wpływów poza giełdą (podatki lokalne, opłaty, itp|)? Pokrzyczeć przez megafon łatwiej niestety.