44444 forum LUBIN.pl • Maćkała nie odchodzi z polityki! - Strona 2
Strona 2 z 2

: 05 paź 2007, 12:06
autor: JasioJasio
Nie do końca, progi wyborcze obowiązują partie polityczne a nie pojedynczych kandydatów. Ten mechanizm ogranicza ilość partii w parlamencie ale jednocześnie oddaje miejsca osobom, które nie wygrały w swoim okręgu. Wyobraźmy sobie partię A, której kandydat w jednym z okręgów uzuskał najlepszy wynik, ale partia nie przekroczyła w skali kraju progu wyborczego i w związku z tym tenże kandydat zamiast do parlamentu może wracać przed tv a jego mandat otrzymuje ktoś z zupełnie innego ugrupowania.

: 05 paź 2007, 22:34
autor: ricard
JasioJasio - nie wiem z kim polemizujesz. Gdy są okręgi większościowe jednomadatowe to oczywiście nie może być progów, bo to by zupełnie wypaczało ideę. Wyborcy by zupełnie nie zrozumieli dlaczego jakiś kandydat uzyskał najlepszy wynik, a nie zasiadł by w parlamencie, bo jego ugrupowanie nie przekroczyło by progu.

: 06 paź 2007, 03:29
autor: tomi
JasioJasio,
głosujesz na gościa z miejsca 5 ale Twój głos dostaje babeczka z miejsca 2, na którą w życiu byś nie zagłosował. Granda? Moim zdaniem jak najbardziej.
no zawiodlem sie na tobie.. nie wiedzialem ze az tak sie nia znasz...

otóz nie chwalac i nie ganiac obecnego systemu pragne poinformowac:

po pierwsze glosuje na partie oddajac glos na dana liste a po drugie na danego kandydata z tej listy.
przyklad: jakas lista zdobyla 2 miejsca (mandaty) w jakis wyborach -
1. kandydat 'A' 3000 glosów
2. kandydat 'B' 2455 glosów
3. kandydat 'C' 156 glosów
4. kandydat 'D' 2456 glosów
5. kandydat 'E' 158 glosów

w powyzszym przypadku mandat dostaje kandydat 'A' i kandydat 'D', wiec nie mozna powiedziec ze glosujac na kandydata 'D' glos dostaje kandydat 'B' bo to bzdura.

w wyborach do senatu nie ma problemu jesli sa w danym okregu do obsadzenia np: 2 mandaty to dostaja je osoby które dotaly najwiecej glosów. jest to namiastka okregów jednomandatowych, mozna nigdzie nie nalezec i sie dostac - kwestia ilosci glosów...

: 09 paź 2007, 15:36
autor: realista
Ale to trochę nie fair, że dany kandydat mógł mieć w danym okręgu wyborczym nawet 90% poparcia, a nie wszedł do sejmu bo jego partia nie przekroczyła progu.

Z drugiej strony obecny system premiuje tzw. spadochroniarzy, co według mnie nie jest dobre.
Powinniśmy głosować na kandydatów ze swoich regionów, których dobrze znamy z nazwiska i z "czynów".

Poprzednio nieźle sobie z tego żartowałem (redukcja stada, hihi :lol: ) Ale na pewno potrzebna jest redukcja liczby parlamentarzystów - bo ilość nie idzie w jakość (obecnie).