Wypij szklankę zimnej wody i nie dramatyzuj tak, zdrowszy będziesz
Po kolei:
- raczej korespondencja seryjna
- zakład pracy potrzebuje ludzi z konkretnymi uprawnieniam, widac nie potrzebuje absolwentów automatyki w TGR tylko absolwentów górnictwa (taki tytuł daje roczne studium.
-
"po ukonczeniu szkoly nalezy zrobic jeszcze jakis kurs za ok 2000zl - tu juz pachnie wyciaganiem kasy od ludzi. A w ramach czesnego to nie laska?" ... a po ukończeniu kursu prawa jazdy npowinni też w cenie dawać auto

Mylisz kolego
gombey dwie sprawy, ukończenie szkoły i zdobycie uprawnień zawodowych. Mając ukończone studia górnicze aby dostać pracę w dozorze (a po to przeciez kończy się te studia) trzeba zdać egzamin w OUG, jedno to wykształcenie drugie to uprawnienie
- ... jak miedź potanieje, to i tak będa ludzie przyjmowani do pracy. Zwykła koleją rzeczy jest uzupełnianie stanu po osobach odchodzących na emeryturę czy rozwiązaujących umowę o pracę. Jeżeli ktoś pójdzie do wspomnianej przez Ciebie szkoły, to podpisuje z firmą kontrakt i w praktyce ma pracę zagwarantowaną.
- masz żal, że firma nie zatrudniła Cię na ten jeden rok do ukończenia studiów? Szczerze mówiąc, gdybym miał decydować o czyichś przyjęciach do pracy to odpadłbyś już w czasie wstępnej selekcji

- nie każą się przebranżowić tylko informują, że po ukończeniu takiej to a takiej szkoły i kursu dostaniesz pracę. Firma daje PROPOZYCJĘ, nie pasuje? To nie ...
- " i jeszcze za to słono płacić" nie wiem czy zwróciłeś uwagę ale generalnie wszelkie firmy chcą dostać pracownika "gotowego" do natychmiastowego podjęcia pracy. Wyobraź sobie, że prowadzisz własną firmę dajmy na to elektryczną. Przychodzi do Ciebie gość i mówi: Panie, chcę u Pana pracować ale jestem piekarzem z wykształcenia i nie mam uprawnień SEP". Co mu odpowiesz? Zapewne "Fajny z Ciebie gość, ale ja potrzebuję elektryka, masz tu adres szkoły, tam możesz uzupełnić wykształcenia, potem zdaj egzamin SEP i wtedy wróć a dostaniesz u mnie pracę". Ty (w tej historyjce szef firmy) uważa (i ja też), że dał potencjalnemu pracownikowi dobrą radę i zachował się jak najbardziej fair, piekarz (czyli Ty w realnym świecie) siada do komputera i pisze na forum, że miał propozycję pracy ale musi dać łapówkę. Moim zdaniem przesadzasz i to dość mocno.
- i na koniec. Przeczytaj jeszcze raz ulotkę którą otrzymałeś, ale tak od deski do deski i ze zrozumieniem. Szkoła, której ofertę dostałeś pozwala na UZUPEŁNIENIE wykształcenia i NIE ZASTĘPUJE 5 lat technikum. Ten kurs jest dla osób z wykształceniem technicznym ale np alektrycznym, mechanicznym itp i pozwala na uzuyskanie dyplomu technika górnika. Dlaczego? Ano dlatego, że aby byc operatorem maszyn przodkowych w kopalni wymagane jest (rozporzedzniem Ministra Gospodarki) posiadanie uprawnień górnika, a te można zrobić wyłącznie mając szkołę górniczą.