Legenda rocka zagra w Lubinie Grzegorz Cholewa 2007-08-16, ostatnia aktualizacja 2007-08-16 20:10:20.0 2 września w Lubinie wystąpi sir Bob Geldof, irlandzki wokalista i autor tekstów. Jego koncert będzie częścią obchodów 25-lecia zbrodni lubiąskiej, upamiętniających śmierć trzech manifestantów podczas solidarnościowej demonstracji w 1982 roku. Za dwa tygodnie na lubiąskim lotnisku stanie gigantyczna, czterdziestometrowa scena, na której irlandzki artysta zagra dla wielotysięcznej publiczności. - Geldofa pamiętam jeszcze z dawnych czasów - mówi Lech Janerka, wrocławski muzyk i basista. - To jedna z niewielu postaci w muzycznym świecie, która wciąż użera się z politykami, od dawna próbuje coś zmienić na globalną skalę. I to nie tylko śpiewając piosenki. 53-letni dziś Geldof jak mało kto potrafi zmotywować największe gwiazdy światowego show-biznesu do wielu charytatywnych przedsięwzięć i koncertów. Jednym z najsłynniejszych był Live Aid w 1985 roku, podczas którego Geldof z pomocą m.in. grupy Led Zeppelin, Paula McCartney, Stinga, Micka Jagger, Madonny i Tiny Turnerzebrał ponad sto milionów dolarów dla ofiar głodu w Afryce. Za działalność charytatywną dwukrotnie otrzymał nominację do Pokojowej Nagrody Nobla(ostatnio przed dwoma laty), a brytyjska królowajuż dwie dekady temu nadała artyście Order Imperium Brytyjskiego, a tym samym tytuł szlachecki. Jako muzyk Geldof zasłynął przede wszystkim przebojem "I Don't Like Mondays", z którym to w latach osiemdziesiątych wspinał się na szczyty list przebojów. Zagrał także główną rolę w filmie Alana Parkera "Pink Floyd The Wall". Do obchodów tragicznych wydarzeą sprzed ŚwierŚ wieku Lubin podchodzi bardzo prestiżowo. Uroczystości rozpoczną się 28 sierpnia Krajowym Zjazdem Delegatów NSZZ "Solidarność". Przygotowano wiele koncertów, wystaw oraz sesję naukową historyków IPN. 31 sierpnia mszę świętą w intencji zabitych na ulicach Lubina odprawi ks. abp Stanisław Dziwisz. Swoją obecność zapowiedział prezydent Lech Kaczyąski. Lubin ambitnie próbował zorganizować koncert, który przyćmiłby występ Jeana Michela Jarre'a pod gdaąską stocznią w 2005 roku. Marek Zawadka, dyrektor Centrum Kultury "Muza", organizator przedsięwzięcia: - Rzeczywiście celowaliśmy jeszcze wyżej, ale ponieważ nasza impreza z założenia miała być darmowa, musieliśmy zatrzymać się na pewnym pułapie. Cały koszt wszystkich rocznicowych wydarzeą to niespełna dwa miliony złotych. Udało nam się za to przygotować m.in. czterodniowy festiwal z udziałem wielu gwiazd rocka z lat osiemdziesiątych. To nasz hołd oddany mieszkaącom Lubina, którzy po zbrodni byli w mieście prześladowani. Rozmachu Lubinowi rzeczywiście może pozazdrościć niejeden festiwal w kraju. Od 30 sierpnia przez cztery kolejne dni na plenerowej scenie pod wspólnym hasłem "Muzyka z oblężonego miasta" zagrają m.in. Dżem, Lech Janerka, Izrael, Proletaryat, Budka Suflera, T. Love, Krzak, NRM, The Plastic People of Universe i The Ukrainians. Piosenki Jacka Kaczmarskiego wykona grupa Strachy na Lachy. Lubin szykuje się jednak przede wszystkim na ogólnopolski najazd fanów Boba Geldofa, zwłaszcza że po raz pierwszy i ostatni koncertował on w Polsce trzynaście lat temu! Grzegorz Cholewa
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4394454.html ======================================================= Hymn do pieniędzy Nie usłyszymy oratorium o najnowszej historii Lubina Premierę wielkiego dzieła muzycznego zapowiadano na 30 sierpnia. Widowisko pt. „Hymn do Wolności”, przygotowane specjalnie na 25. rocznicę zbrodni lubiąskiej, nie wypaliło. Zabrakło pieniędzy. Autorzy dzieła: Piotr Mikołajczak, Robert Jarosz i Bogusław Chrabota opublikowali w internecie wyjaśnienie: „Pragniemy oświadczyć, że projekt został zagrożony wyłącznie ze względów finansowych” – napisali twórcy. „Przez wiele miesięcy przygotowywaliśmy oratorium. Warstwa literacka i muzyczna (nagrana w studiu w Paryżu) były gotowe wiele miesięcy temu. Niestety, 300 tys. zł, które zadeklarował KGHM, nie są w stanie pokryć budżetu nagrania i wykonania widowiska plenerowego, jakim ma być duża forma oratoryjna, z udziałem kilkudziesięcioosobowych chórów i orkiestry. Pragniemy nadmienić, że na skutek szczupłości budżetu zrezygnowaliśmy nawet z własnych honorariów” – wyjaśnili artyści. – Bardzo nam przykro, że nie będzie oratorium, bo zapowiadało się pięknie – mówi Bogdan Orłowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Region Zagłębie Miedziowe, który jest jednym z organizatorów lubiąskiej imprezy. – Widziałem wersję roboczą koncertu i byłem zachwycony. Niestety, zabrakło pieniędzy i czasu. Mam nadzieję, że oratorium będzie wykonane w połowie września. Wszystko jednak zależy od finansów. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że utwór ma kosztować aż 2 mln zł! Brak oratorium nie zaburzy programu uroczystości. – Przeczuwałem, że z tym koncertem mogą być kłopoty – mówi Marek Zawadka, dyrektor Centrum Kultury Muza w Lubinie, organizator koncertów towarzyszących obchodom. – Lubiąskie zespoły są na szczęście elastyczne, będą więc grały nie dwie, a cztery godziny – dodaje Zawadka. Dziś wiadomo też, że homilii w czasie mszy św. 31 sierpnia nie wygłosi, jak wcześniej zapowiadano, kardynał Stanisław Dziwisz. – Ks. kardynał Dziwisz przysłał nam pismo z przeprosinami – mówi Bogdan Orłowski. – Homilię wygłosi ks. kardynał Henryk Gulbinowicz.
http://lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/760915.html =================================================== 2 mln złotych ? To chyba jednak gruba przesada...