44444 forum LUBIN.pl • z wiadomości Polskiego Radia Wrocław - Strona 2
Strona 2 z 3

: 19 paź 2006, 11:17
autor: JasioJasio
Po pierwsze to sprecyzuj co nazywasz "nierealną plotką".
Po drugie zauważ że używam trybu przypuszczającego "być może" i "jeśli".
Po trzecie jeśli :) brałeś jakikowliek kredyt w banku, to doskonale wiesz, że pierwszy dokument jaki wołają to zaświadczenie o dochodach i na tej podstawie jest okreslana zdolność kredytowa i wysokość kredytu mozliwego do przyznania.
Po czwarte, napisz jeszcze co rozumiesz przez:

"że większość tego co piszesz jest niemożliwa"

bo też nie bardzo wiem do czego osię odnosisz, do prac nad zmianą systemy pracy, realnego obniżenia dochodów czy spadku cen mieszkań.

: 19 paź 2006, 12:15
autor: polar21
nie wydaje mi sie zeby ceny mieszkan mialy spasc z tego powodu...Zobaczcie ze ceny mieszkan sa wyzsze niz w Legnicy czy Polkowicach (tak mi sie wydaje, jak sie myle to niech mnie ktos poprawi) mimo ze pracy w Lubinie jest mniej (bo przeciez nie mozna brac pod uwage KGHM gdzie bez polecenia przez kogos pracy sie raczej nie dostaje).

Slyszalem ze niektore banki juz nawet maja zamiar dawac kredyty na 40 lat wiec teraz te osoby ktore chcialy wziasc na 30 wezna na wiecej....generalnie widze tu niezla paranoje.

Ceny pewnie spadna w przyszlosci jesli stanie sie to co w Walbrzychu.

: 19 paź 2006, 12:48
autor: Kryk
Panowie, jest jeszcze jeden czynnik wpływający na cenę nieruchomości - to cena gruntów. i nie chodzi tu tylko o Lubin, tylko o wszystkie kraje, które od niedawna sa w UE. Wszystkie raporty specjalistów od rynku nieruchomości jakie ostatnio się ukazały nie przewidują spadku cen tylko ich ciągły wzrost. W jednych regionach i miastach ten wzrost będzie szybszy, a w innych wolniejszy, ale na pewno taniej już nie będzie.
Co do naszego regionu to Lubin przewyższa cenowo Głogów, Legnicę, Polkowice. Zarówno jeśli chodzi o mieszkania, grunty i domki. I chyba nikt do końca nie wie czemu tak jest. Sam się nad tym zastanawiam od kiedy próbuje kupić w Lubinie mieszkanie.
A czytając to forum można nawet dojść do wniosku, że ceny powiny być wręcz odwrotne;)

Ale napiszę Wam jak to tłumaczą agenci nieruchomości. Według nich wszystko rozchodzi się o ilośc osób wyprowadzających się z miasta. Biorąc za przyklad Lubin, Legnicę i Głogów wygląda to tak, że w ostatnich latach najwięcej (procentowo) ludzi opuściło właśnie Legnicę i Głogów. Dlatego tam jest więcej wolnych mieszkań na rynku wtórnym, a to jest jednoznaczne z niższą ceną. Rynek pierwotny w każdym z tych miast nie ma większego wpływu, bo od dobrych kilkunastu lat nie buduje się wystarczającej ilości nowych mieszkań, ani nie przeznacza nowych gruntów pod budowncitwo mieszkaniowe.

A na sam koniec, tak dla "porówniania", napiszę, że we Wrocławiu wcale nie jest lepiej;)

Pozdrawiam

: 19 paź 2006, 13:05
autor: polar21
Kryk pisze:Panowie, jest jeszcze jeden czynnik wpływający na cenę nieruchomości - to cena gruntów. i nie chodzi tu tylko o Lubin, tylko o wszystkie kraje, które od niedawna sa w UE.
dokladnie. To jest oczywisty "-" wejsca do unii.

Kryk pisze:Według nich wszystko rozchodzi się o ilośc osób wyprowadzających się z miasta. Biorąc za przyklad Lubin, Legnicę i Głogów wygląda to tak, że w ostatnich latach najwięcej (procentowo) ludzi opuściło właśnie Legnicę i Głogów.
jest na to jakies oficjalne potwierdzenie? Nie chce mi sie zabardzo szukac ale wydaje mi sie ze liczba Ludnosci w Legnicy i Polkowicach jest mniej-wiecej taka sama (w Polkoiwcach nawet zwiekszyla sie za sprawa przylaczenia Polkowic Dolnch , no ale to sie nie liczy).

Byc morze w przypadku Legnicy wciaz postujuje przeswiadczenie ze w tym miescie jest "brudno".
Kryk pisze:Rynek pierwotny w każdym z tych miast nie ma większego wpływu, bo od dobrych kilkunastu lat nie buduje się wystarczającej ilości nowych mieszkań, ani nie przeznacza nowych gruntów pod budowncitwo mieszkaniowe.

w blokach nie. W ostatnich latach tylko jedna spoldzielnia w Lubinie wybudowala kilka nowych blokow.

A jesli chodzi o grunty pod zabudowe jednorodzinna to nie jest zle... Zalesie, Malomice, tereny miedzy Obora a Lubinem, Osiekiem a Lubinem....
Kryk pisze:A na sam koniec, tak dla "porówniania", napiszę, że we Wrocławiu wcale nie jest lepiej;)
Pozdrawiam
zeklbym jest o wiele bardziej tragicznie. W sierpniu 63m2 mieszkanie przy ulicy Legnickiej w nowo budowanym bloku kosztowalo nieco ponad 300 tys. zlotych, a teraz jeszcze wiecej z racji tego ze srednia cena za m2 wynosi juz ponad 5000 zl.

: 19 paź 2006, 13:22
autor: tomi
hmmm no to po kolei

nierealna plotka - powtarzanie informacji która niema możliwości stać sie rzeczywistością.

Kod: Zaznacz cały

w skrócie chodzi o wyeliminowanie pracy w nadgodzinach w warunkach szkodliwych dla zdrowia. Po ludzku mówiąc ŻADEN pracownik zatrudniony pod ziemią nie będzie mógł mieć nadgodzin.
w skrócie to jest 'nie gniewaj sie' bzdura. dlaczego? otóż chodzi o nie przekraczanie limitu pracy w godzinach nadliczbowych a nie o całkowite ich zakazanie.
większość jest niemożliwa - wprowadzenie nowego systemu pracy ciągłej

Kod: Zaznacz cały

dodatkowo wymagane będzie zatrudnienie co najmniej kilkuset osób w skali KGHM na stosunkowo niskich stawkach płacowych.

zacytowany fragment twej wypowiedzi to warunek konieczny wprowadzenia tego systemu. dlaczego jest niemożliwy? otóż po pierwsze Polska modpisała konwencję MOP (międzynarodowej organizacji pracy) z której jasno wynika że nowy system pracy tzw 4brygadówka może funkcjonować tylko tam gdzie jest to technologicznie NIEZBĘDNE, w kopalni jak wiemy nie jest to niezbędne. Po drugie obowiązują znane nam 'porozumienia jastrzębskie' w których górnicy mają zagwarantowane wszystkie soboty wolne (co system 4 brygadowy wyklucza). a na dodatek po trzecie wcześniejszy prezes (chyba błądek ale nie mam100% pewności) już kazał robić podobne symulacje i z powyższych powodów z systemy zrezygnował.

co do mieszkań

niestety ceny nie przestaną rosnąć i to pewne przez kilka następnych lat - dlaczego? otóż:
1. presja banków na udzielanie kredytów stale rośnie, przez co wymagania dla klientów są coraz słabsze, a kredyty bardziej dostępne.
2. gospodarka przyspieszyła a to z kolei przekłada się na zwiększoną konsumpcję ale i większą zasobność portfeli
3. nowych bloków sie nie buduje w wystarczającej ilości a to powoduje że zwiększa się presja kupujących
4. wiele osób wyjechało na zachód ale planuje wracać i juz kombinują jak sie urządzić (dla nich te ceny które mamy nie są takie wielkie)
5. o tym że europejskie średnie ceny mieszkań są dużo wyższe wszyscy wiemy ale o tym że idziemy w tym kierunku (jeszcze z 10 lat) niewielu mówi (europejczycy tez inwestuję w nasze mieszkania bo ceny rosną szybko i jest to samonakręcający sie interes)
6. no i na koniec KGHM- ludzie tu pracujący często nie potrzebują mieszkania ale i tak kupują bo 'będzie jak dzieci podrosną' to są elementy które tak "na szybkiego' sobie przypomniałem.

poważniej analizowałem to przed wakacjami gdy podejmowałem decyzję blok czy domek, jednak nie zauważyłem żadnych istotnych zmian więc o ile nie ma nowych argumentów to nic się nie zmieniło.

PS: dodam że w '99 roku kupiłem kawalerkę i też słyszałem ceny powinny się ustabilizować, nie przepłacaj, poczekaj, zastanów się. na dzień dzisiejszy mieszkanie zyskało około 70% na wartości. w sierpniu tego roku rozpocząłem procedurę kupna działki budowlanej. 10 tys za ar - mało nie jest ale obecnie ta ziemia jest warta około 12-14 tys za ar.

Kod: Zaznacz cały

A jesli chodzi o grunty pod zabudowe jednorodzinna to nie jest zle... Zalesie, Malomice, tereny miedzy Obora a Lubinem, Osiekiem a Lubinem.... 
nie do końca się zgodze otóż co do terenów koło obory i osieka to jest w miarę przyzwoicie i dobrze że gmina daje sobie jakoś rade, natomiast zalesie jest już od 6 lat gotowe do przebudowy i dopiero rusza (jak nie dłużej) a małomice to pomysł który jest oczywiście dobry ale koszty jakie miasto poniesie w ramach uzbrojenia terenu powoduję że szybko to nie nastąpi,

: 19 paź 2006, 15:49
autor: JasioJasio
tomi pisze: w skrócie to jest 'nie gniewaj sie' bzdura. dlaczego? otóż chodzi o nie przekraczanie limitu pracy w godzinach nadliczbowych a nie o całkowite ich zakazanie.
Nie tomi nie chodzi o przekraczanie limitów nadgodzin. Chodzi o ich CAŁKOWITE zlikwidowanien na niektórych stanowiskach pracy. Po kontroli Państwowej Inspekcji Pracy w ZG Polkowice-Sieroszowice inspektorzy stwierdzili (nagle się ockneli po 40 prawie latach istnienia kopalń) że pracownicy w których miejscu pracy stwierdzono przekroczenia NDS/NDN czynników szkodliwych (Najwyższego Dopuszczalnego Stężenia / Najwyższego Dopuszczalnego Natężenia) NIE mogą być zatrudnieni w godzina nadliczbowych. Nie, ze nie moga przekroczyć limitu 416 nadgodzin w roku ale nie mogą ich mieć w ogóle. Uwaga ta dotyczy wszystkich stanowisk pracy w KGHM gdzie NDS/NDN sa przekroczone czyli w praktyce wszystkich stanowisk "pod ziemią" w ruchu zakładu: zdecydowanej większości pracowników fizycznych i dozoru wszystkich szczebli. Jak widać w takiej sytuacji jest to NIEZBĘDNE tomi. szykuj się więc do sporych zmian :) Dlatego trwają gorączkowe prace nad zmianą systemu pracy. Najprostszym sposobem jest właśnie czterobrygadówka, która gwarantuje 5 dni pracy w tygodniu każdemu z pracowników i zero nadgodzin. Przełoży się to jak już pisałem na dochody oczywiście, paradoskalnie po dupie dostaną ci, którzy chcieli zarobić więcej i w soboty czy niedziele przychodzili do pracy - zostaną przecież pozbawieni akiej możliwości - na tomiast ci którzy nie chcieli chodzić do pracy w dni wolne finansowo nie stracą nic. Na przykład ja, za poprzedni miesiąc za nadgodziny miałem na fiszce kwotę = 80% pensji zasadniczej - tyle właśnie będę w plecy po wejściu zmian.
Jak już wspomniałem z szacunków przedstawionych przez kopalnie wynika że trzeba będzie dodatkowo zatrudnić ok 2000 osób a fundusz płac pozostanie zbliżony. Pensje nowych pracowników zostaną zrekompensowane pieniędzmu, które do tej pory zarabiali pracujący w nadgodzinach. To oczywiście ogólny zarys, szczegóły ciągle są "w produkcji", podobnie zresztą jak inne rozwiązania systemu pracy zamiast czterobrygadówki, każde jednak z tych rozwiązań musi spełłniać jeden podstawowy warunek :ZERO NADGODZIN.
Błądek zrezygnował, tak ale on chciał to zmienić powiedzmy z własnej woli. Teraz sytuacja się zmieniła, bo KGHM ma nakaz wydany przez Państwową Inspekcję Pracy. Błądek mógł, Skóra musi.

Co do argumentów mieszkaniowych to może i macie rację. Jestem jednak przekonany, ze ceny mieszkańbędą musiały zareagować na zmianę dochodów klientów. Może nie spadną, ale będą rosły mniej dynamicznie.
Nie powiem, zem mam o to pretensje, kupiłem 4 lata temu mieszkanie, teraz wziąłbym za nie lekko licząc 50% więcej niż zapłaciłem :)

: 19 paź 2006, 19:27
autor: polar21
JasioJasio pisze:Przełoży się to jak już pisałem na dochody oczywiście, paradoskalnie po dupie dostaną ci, którzy chcieli zarobić więcej i w soboty czy niedziele przychodzili do pracy - zostaną przecież pozbawieni akiej możliwości - na tomiast ci którzy nie chcieli chodzić do pracy w dni wolne finansowo nie stracą nic. Na przykład ja, za poprzedni miesiąc za nadgodziny miałem na fiszce kwotę = 80% pensji zasadniczej - tyle właśnie będę w plecy po wejściu zmian.
a znasz ludzi ktory nie chca chodzic w weekendy do pracy?
Pamietam ze jak mialem praktyke na ZG Lubin pracownicy wrecz klocili sie o oblozenie w weekendy, bo to przeciez extra kasa a do pracy w weekendy przychodzi sie np. filmy na kompie poogladac (w przypaku pracownikow powierzchni) bo co moze sie przeciez zdarzyc w niedziele.

Nie wiem jak to wyglada w przypadku sztygarow oddzialow gorniczych, ale tam gdzie ja bylem sztygar oddzialu na papierze byl w pracy w kazda sobote i niedziele co oczywiscie przeklada sie na odpowiednia kase.

JasioJasio pisze:Co do argumentów mieszkaniowych to może i macie rację. Jestem jednak przekonany, ze ceny mieszkańbędą musiały zareagować na zmianę dochodów klientów. Może nie spadną, ale będą rosły mniej dynamicznie.

no to dobra wiadomosc dla potencjalnch kupujacych :)

: 19 paź 2006, 19:40
autor: JasioJasio
Znam polar21 znam. Nie wiem gdzie i kiedy byłeś na praktyce, ale aktualnie przynajmniej jest to wręcz niemożliwe. - oczywiście zakładam, ze myslisz o sytuacji gdzie sztygar nie przychodzi do pracy a ma dniówkę.

: 20 paź 2006, 03:07
autor: tomi
JasioJasio, widzisz ja mam informacje że chodzi na pewno o limity godzin nadliczbowych (bo takie było doniesienie do PIP i taka była kontrola) nie o prace w warunkach szkodliwych ale sprawdzę. mimo to jednak nie odpowiedziałeś mi na najważniejsze, jak skóra ma przeskoczyć konwencję MOP i 'porozumienia jastrzębskie'. skóra może sobie "musieć" ale pewnych spraw nie przeskoczy i dla tego nie wprowadzi 4 brygadówki.

: 20 paź 2006, 14:56
autor: JasioJasio
Czego dotyczyło doniesienie do PIP nie wiem, wiem co PIP przy okazji niejako znalazła i nad czym głowi się min mój szef aktualnie i pół dozoru na kopalniach. Na "najważniejsze" ci nie odpowiem, jakby nie do mnie to pytanie. Chcesz uwierzysz, nie chcesz nie uwierzysz mówię, ze najbardziej zaawansowany jest jest wariant czterobrygadówki czyli 3 zmiany robocze z 4 brygadami, są oczywiście inne np modyfikacja aktualnego WSP czyli 4 zmiany robocze 5 brygad ale szczegółów dokładnie nie znam.
Łączy je jedno: ZERO nadgodzin na stanowiskach, w których jest przekroczony NDS lub NDN.
Inny system pracy niż ten, który zagwarantuje w zasadzie nieprzerwany ruch zakladów górniczych nie w chodzi w grę. Tak przy okazji, jeśli masz możlwiość (związki?) sprawdzić chocby ile nadgodzin mają ludzie na Twoim oddziale jestem pewien, że zdziwisz się. Jest parę osób, ktore mają limit przekroczony, najwięcej z wykorzystaniem limitu 30-70% ale są też ludzie, którzy z łaski robią 1-2 dniówki w miesiącu. Stąd przekroczenia u innych, bo nie mozliwości innego skonstruowania obłożenia jak tylko w oparciu o tychsamych ludzi.

Teraz ja mam pytanie: jaką widzisz drogę, by utrzymać ruch zakładów i nie przekraczać limitów nadgodzin lub nie zatrudniać w ogóle ludzi w nadgodzinach w związku z opisanymi uwagami PIP?

: 21 paź 2006, 01:40
autor: tomi
wróce ze szkoły to spróbuje odpowiedzieć :)

[ Dodano: Pon 23 Paź, 2006 22:13 ]
więc po kolei:
1. wyniki kontroli PIP były bardzo poważne, i rzeczywiście dotyczyły nadgodzin w NDS NDN, jednak najistotniejsze będzie jak na wyniki zareagują urzędnicy w MSWIA do którego poszła skarga.
2. system który jest opracowywany to raczej utopia ponieważ koszty jakie będzie generował są olbrzymie i doprowadziły by do plajty. zarząd musi jednak wykazać że podją jakieś działa nia na wnioski pokontrolne PIP (robi sobie takiego straszaka na PIP - w uproszczeniu)
3. znam bardzo dobrze przekroczenia nadgodzin. Mogę powiedzieć że należę do tych co robią świąteczne "z łaski" tylko powiedz mi czy to jest mój obowiązek robić świąteczne? inna sprawa że przez politechnike do świąt bożego narodzenia mam tylko jeden wolny weekend i to 11 / 12 listopad święto i wybory, więc co mam iść do roboty? a gdzie miejsce dla rodziny??

4. moim zdaniem należy wrócić do systemu trzy zmianowego a soboty i niedziele powinny być poświecone na roboty kontrolno-przygotowawczo-remontowe. co prawda brak fedrunku ale za to mniejsze postoje w tygodniu i możliwość o niebo lepszej organizacji pracy w tygodniu, a urobku i tak dużo więcej nie będzie.

nie gniewaj się, ale górników i strzałowych wpuszczałbym tylko w wyjątkowych sytuacjach i za dzień wolny, sprawa może nie w sposób idealny ale rozwiązana. co ty na to??

[ Dodano: Pon 23 Paź, 2006 22:35 ]
PS: na spotkaniu 20 października z zarządem związki usłyszały w sprawie nagrody to co zwykle czyli obowiązuje nas umowa z czerwca. chętnie coś wypłacimy ale wprowadzamy nowy zapis do UZP, tzn - jak jest hossa to płacimy, jak jest bessa to zastanawiamy się gdzie ciąć. Otrzymały propozycje zmian w UZP (główny powód ich spotakania) z którymi mają się zapoznać do 30 pażdziernika - następne spotkanie. w sprawie nowego systemu pracy zero oficjalnych danych, tylko powyższe nieoficjalne info (patrz punkt 2.)

: 05 lis 2006, 01:07
autor: cezix
Kryk pisze: Biorąc za przyklad Lubin, Legnicę i Głogów wygląda to tak, że w ostatnich latach najwięcej (procentowo) ludzi opuściło właśnie Legnicę i Głogów. Dlatego tam jest więcej wolnych mieszkań na rynku wtórnym, a to jest jednoznaczne z niższą ceną. Rynek pierwotny w każdym z tych miast nie ma większego wpływu, bo od dobrych kilkunastu lat nie buduje się wystarczającej ilości nowych mieszkań, ani nie przeznacza nowych gruntów pod budowncitwo mieszkaniowe.

A na sam koniec, tak dla "porówniania", napiszę, że we Wrocławiu wcale nie jest lepiej;)

Pozdrawiam
Tak po prawdzie to akurat w Głogowie mieszkania są tańsze niż w Lubinie zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym. Bynajmniej nie z powodu migracji ludnosci, tylko dużo większej niż w Lubinie oferty nowo budowanych lokali mieszkaniowych. Dość powiedzieć, że działa tam prężnie kilku devloperów, a sam TBS w ciagu kilku ostatnich lat oddał około 500 mieszkań.

A w Lubinie..mizeria..drożyzna..obietnice..plany...itd... :(

: 07 lis 2006, 14:54
autor: tomi
cezix,

Kod: Zaznacz cały

A w Lubinie..mizeria..drożyzna..obietnice..plany...itd... :(  

a jak raczyński zostanie prezydentem to lepiej nie będzie...

: 07 lis 2006, 15:55
autor: JasioJasio
tomi pisze: a jak raczyński zostanie prezydentem to lepiej nie będzie...
Rozwiniesz czy zadowolisz się samym stwierdzeniem nie popartym merytorycznymi argumentami?

PS
Nazwiska w języku polskim pisze się z dużej litery.

: 07 lis 2006, 21:35
autor: Franz
tomi pisze:

a jak raczyński zostanie prezydentem to lepiej nie będzie...

Widzę, że nie przepuścisz żadnej okazji, żeby opluć konkurenta twojego pupilka Maćkały. Kultura nakazuje, aby wskazywać i uwydatniać pozytywne cechy swojego kandydata. Jak widzę, wolisz oczerniać konkurencję. Typowa zagrywka w stylu "Solidarności"
P.S. Nie jestem z ZZPPM :wink: