Taka dyskusja o bzdurkach a tu nagle tekst: korupcja muzyczna w Lubinie.
Wydaje mi sie, ze piszac o korupcji i rzucajac oskarzenia to jednakze trzeba by znac kilka pojec i faktow.
Jak moze wystepowac korupcja w miescie gdzie nie ma rynku muzycznego.
jest przeglad o puchar prezydenta, organizowany przez MIK. Co rok ktos to wygrywa, nieraz sie zdarzalo ze zwyciezca juz po roku nie istnial. Moze rzeczywiscie jest tam niedopracowny regulamin. Moze. Ale czym to skutkuje? Co jest nagroda? Zeby mowic o korupcji?
W ubieglym roku bodajze byly to wystepy w Muzie za niewielka kwote. Tak niewielka ze nie wszyscy chcieli wystapic (dla mnie to dziwne no ale kapitalizm to kapitalizm) W tym roku cos ma sie odbyc 25 sierpnia. Co? Nie wiem.
Nie wiem co upowaznilo czlowieka skrytego pod nikiem Dale Cooper o mowieniu korupcja w swiecie muzycznym Lubina. Mysle ze wie. I powie. Inaczej wyjdzie na pieniacza i awanturnika. Ba nie rozumiejacego podstawowych pojec zycia publicznego.
Wracajac do rynku lubinskiego.
Z tych kapel ktore graly w Muzie lub na rzecz Muzy to jak na moj gust Naaman wypada najbardziej profesjonalnie. Odrebna kategoria jest Rivendell i Percival, to juz profesjonalne zepsoly. Dalej? Mektub? Permanentne zmiany skladu, nazwy:) i stylistyki.
Pozostale kapelki musza sie jeszcze uczyc i ogrywac... Czy jest dobrze? Czy zle?
Porownujac sie do Wroclawia (to jak dla mnie kompleks nr 1 lubinian "bo we Wroclawiu")
pewnie ze zle, ale porownujac do Legnicy? juz lepiej. Do Boleslawca? Wolowa? srednio. No ale Rawicza? juz lepiej.
Co do poszukiwan muzycznych.
Kiedys pewnie ze nie bylo enternetu:)
No ale... Byl Piotr Kaczkowski i Minimax (teraz tez jest:) i to tam mozna bylo posluchac wszystkiego z 4AD, Poznac takie zespoly ze po sieci kilka dni trzeba zasuwac. Jezeli kaczkowski to i cala Trojka. Tak sobie mysle, ze kiedy zostalem razony piorunem jesienia 1979 r. bo zapodali The Wall Pink Floydow to dzis ta plyta przeszla by bez echa:) albo z dwoma przebojami play listy. Gdy sobie przypomne 1 plytke Stinga jak Kaczkowski celebrowal to w studio. Ostatnia plyte Dire Straits... This Mortail Coil, Talk Talk... Lisa Gerard, Brandon Ferry, Brayan Ferry, Joy Division, New Order... (Moga byc bledy:P) Mozna tak w nieskonczonosc. (pamieta ktos zespol Budgie wylansowany przez Kaczkowskiego?
Jednyna gazeta muzyczna byl obskornie wydawany Non Stop - pozniej przyszedl czas na Magazyn Muzyczny a po 1989 na pozostale. Wlasciwie muzyke poznawalo sie poprzez Muzyke. poprzez chodzenie na koncerty. Bo i plyte mogly nagrac tylko niektore. A i w TV wowczas byly dwa programy i ekscentrymzem byl Maanam badz Republika.
Kto pamieta o Ziemowicie Kosmowskim i jego Braku? O polskim Jethro Tull czyli zespole Cytrus. A moze o zespole Ogród Wyobrazni. To nie byly byle jakie bandy. Malo kto mial to nagrane nawet na kaseciaku czy kasprzaku ZK120. Obowiazywalo Homeryckie przekazywanie informacji.
Dzis, gdzy wszystko jest na wyciagniecie reki, w sieci. 4 godziny szukania i mozna znaleźć wszystko co sie chce. Godzinnyspacer po
www.merlin.pl powoduje ze mamy plytki po 4 dniach jakie chcemy a jak tam nie ma to sa gdzie indziej. Ale wszystko jest. Nawet De Press z plyta z folkiem rosyjskim:)
Mozna znaleźć. Pytanie. Kto szuka? I kto chce zmierzyć się z tym na żywo?
I jeszcze jedno przemyslenie. Heineken Music festiwal - cena biletu 130 zl , karnet 250 zl
Sprzedanych 40 tys biletow ( informacja z 1 dnia). Ogrodzone lotnisko. Perfekcyjna organizacja. Zeby bylo ciekawie, kilkoro lubinian udalo mi sie spotkac.
Czyli jest zapotrzebowanie na cos dobrego co jednoczesnie MUSI byc drogie.
Nie widzialem tam specyficznego klimatu takiego jak w Bolkowie, Borowicach czy tez podczas Woodstocku/Jarocina. Ludzie zaplacili kase za koncerty. Czysta komercja bez ideologii. No ale dlaczego nie?
Organizujac koncert wiemy ze musi miec on cechy kobiece:)
Czyli musi miec cos w sobie nie tylko opakowanie ( jak kobieta:)
I analizujac czy mozna zrobic super impreze w Lubinie, ktora mialaby cos w sobie powoli odpowiadam sobie ze nie mozna
Bo w Lubinie nikt nie przyjdzie na koncert folkowy, malo kto na bluesa i na jazz, malo kto na hevy metal i odmiany pokrewne....
Pojawil sie znowu topic o koncercie Happysad... Ta. To by poszlo i moze Grabaz. (innych zespolow nie wymienie - bo wiem ze gdyby ktos zrobil dzien taki: Mandaryna, Ich Troje i Virgin to w nastepnym dniu przychodnie laryngologiczne w Lubinie bylyby zawalone)
Pracujac tu 3 lata wiem, ze
Mozna zrobic tylko ladne opakowanie.
Aczkolwiek nie poddajemy sie:)
Dlatego 26 sierpnia robimy koncercik nawet nawet
a 31 sierpnia zobaczymy czy De Press to cos co przyciagnie lubinian.
No i raz-dwa-trzy wieczorowa pora nie jak 3 lata temu w poludnie do kotleta podczas jednego z festynow.
Rzeczone raz-dwa-trzy gra we Wroclawiu 4 koncerty rocznie - z kompletami
De Press gra sporadycznie w Polsce
A Kukiz i Piersi.... tez ostatnio za kase na Juwenaliach
Pozdrawiam
PS. Sweet Noise moze jednak zagra w tym roku w Lubinie, ciekawe ilu ludzi sie skusi:P
www.jessecook.com - to fajny klimacik na II polowe wakacji.