: 18 maja 2006, 23:26
Nie ma róży bez kolców jednak, choc w tym wypadku kolców dało by się uniknąć zapewne. Park robi jak najlepsze wrażenie, choć jeszcze lepsze to ono bedzie jak podrosna drzewka, których o dziwo jeszcze nik nie wyrwał. Może im się uda. Drzewkom oczywiście 
"Kolce" to jakoś wykonania elementów parku. Same urządzonka są świetne, ale co z tego skoro drewno uzyte do ich budowy było zbyt świeże? Rozsycha sie pociąg bodajże, i konstrukcja zjeżdżalni na "środkowym" placyku. Chwieje sie nadbudówka lokomotywy i to nie dlatego że jest na sprężynach, po prostu niezależnie od platformy rusza się cały daszek. Do skręcania desek uzyto zbyt małych wkrętów, w efekcie jak stanie się po jednej stronie wagonika a dziecko będzie wchodziło z drugiej, to po ząbkach mozna całkiem ładnie oberwać podnoszącą się dechą. Na koniec marudzenia dodam jeszcze, że w piaskownicy nie ma ... piasku.
Świetna jest siłownia (wypróbowałem). Jakieś fotki powrzucam (jasniejsze niż te Kryzbiego, he he) jak mi żona w domu pozwoli siąść do komputera.
"Kolce" to jakoś wykonania elementów parku. Same urządzonka są świetne, ale co z tego skoro drewno uzyte do ich budowy było zbyt świeże? Rozsycha sie pociąg bodajże, i konstrukcja zjeżdżalni na "środkowym" placyku. Chwieje sie nadbudówka lokomotywy i to nie dlatego że jest na sprężynach, po prostu niezależnie od platformy rusza się cały daszek. Do skręcania desek uzyto zbyt małych wkrętów, w efekcie jak stanie się po jednej stronie wagonika a dziecko będzie wchodziło z drugiej, to po ząbkach mozna całkiem ładnie oberwać podnoszącą się dechą. Na koniec marudzenia dodam jeszcze, że w piaskownicy nie ma ... piasku.
Świetna jest siłownia (wypróbowałem). Jakieś fotki powrzucam (jasniejsze niż te Kryzbiego, he he) jak mi żona w domu pozwoli siąść do komputera.
