: 04 lut 2015, 13:40
Komentarze:
fcuk_you_very_much
Na co to komu? Przy obecności innych mediów o większych możliwościach, nie wspominając nawet o radiu internetowym, gdzie nakłady na "infrastrukturę" są procentem kosztów radia cyfrowego, cała operacja zdaje się być sztuką dla sztuki. Dla pasjonatów.
Zwykłe podgrzewanie trupa, żeby dać zarobić krewnym i znajomym królika.
-----------------------------
ober.krakauer
To jest pakowanie pieniędzy w ideę, która w momencie pełnego uruchomienia będzie już przestarzała. Za 10 lat transfer wszystkich multimediów będzie się odbywał internetem.
Niech się lepiej radiofonie zastanowią, czy idea liniowego nadawania przetrwa. Innymi słowy, czy przetrwa radio.
----------------------------------
student_zebrak
Kogos zdrowo pojebalo. W bogatej Australii nadal programy nadawane sa na AM (fale srednie), FM oraz digital. Cyfrowa wcale sie nie panoszy, sprzedaz odbiornikow jest dosc umiarkowana z uwagi na cene. Komu zalezy na wywaleniu takiej kasy? Kto tu kreci lody?
========================
Aż 15 mld zł mogą wynieść koszty wymiany radioodbiorników. Dodatkowo ok. 760 mln zł wyda Polskie Radio na cyfryzację przez najbliższe dziesięć lat - oceniają przedstawiciele rozgłośni radiowych.
Cyfryzacja radia w Europie trwa od ponad 20 lat. Najbardziej zaawansowana jest w Norwegii - wyłączenie nadawania FM planowane jest na 2018 r. Przedstawiciele Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji uważają, że od cyfryzacji nie ma odwrotu. - Z cyfryzacji radia uczyniono straszaka. Tymczasem to tylko część przemian technologicznych w telekomunikacji, informatyce i mediach - mówi Witold Graboś, wiceprzewodniczący KRRiT.
W Polsce cyfryzację przeprowadza Polskie Radio. - Obecnie zasięg mobilny obejmuje około 40 proc. populacji, czyli 15 mln obywateli - mówi Radosław Kazimierski, rzecznik zarządu Polskiego Radia.
Cyfrowego radia nikt nie słucha
Z badania Radio Track Millward Brown SMG/KRC wynika, że Polskie Radio PR 24 oraz muzyczne Polskie Radio Rytm (nadawane cyfrowo) miały od października do grudnia ubiegłego roku udział w czasie słuchania 0 proc. A cyfrowego radia już dziś można słuchać m.in. w Warszawie, Katowicach, Wrocławiu, Łodzi. Cały kraj ma zostać pokryty sygnałem do końca 2020 r.
Przedstawiciele KRRiT nie chcą wskazać kosztów cyfryzacji. Nieoficjalnie padają kwoty kilkunastu milionów złotych rocznie. Kazimierz Gródek, prezes zarządu grupy RMF: - Przy założeniu, że simulcast (nadawanie jednocześnie na falach FM i cyfrowo) będzie dziesięć lat, to Polskie Radio wyda na cyfryzację 760 mln zł. Trzeba jeszcze pamiętać, że koszty związane z wymianą radioodbiorników szacowane są na 15 mld zł.
Czy Polskie Radio stać na cyfryzację?
- Sytuacja ekonomiczna PR jest od kilku lat stabilna. Radio jest finansowane w ponad 70 proc. z wpływów abonamentowych, w tym również wydatki na emisję cyfrową i produkcję nowych, cyfrowych programów - mówi Graboś. Rzecznik PR dodaje: - Całkowite przejście na nadawanie cyfrowe po kilku latach emisji równoległej i jej pełnym wdrożeniu przyniesie obniżenie kosztów emisji programów nawet o blisko 50 proc. w porównaniu z kosztami technologii analogowej.
Obecny sygnał analogowy w przypadku programu drugiego dociera do 72 proc. Polaków, a sygnał programu czwartego - tylko do niespełna 35 proc. Oznacza to, że wymogi ustawy medialnej nie są wypełniane. - Technologia cyfrowa pozwala wypełnić zapisy ustawowe dotyczące obowiązku dostarczenia sygnału radiowego wszystkim mieszkańcom Polski - mówi Graboś. I dodaje: - Multipleksy cyfrowe, zarówno telewizyjne, jak i radiowe, rozdzielono w ramach porozumień międzynarodowych w 2006 r. Komercyjnym liderem cyfryzacji radia w Polsce może być Radio RMF. Właściciel tego radia, grupa Bauer Media, dysponuje wiedzą i doświadczeniem w tej dziedzinie np. w Wielkiej Brytanii.
Potrzebny program finansowy
- Bauer ma doświadczenie związane z cyfryzacją w innych krajach. Wie, że jest to bardzo czasochłonny i kosztowny proces, dlatego jest nieopłacalny - mówi Gródek.
Ale komercyjni nadawcy nie mówią zdecydowanie "nie" cyfrowemu radiu. - Jesteśmy skłonni do rozmowy, ale musimy przygotować dziesięcioletni program finansowy wdrażania tej technologii. Jako prywatni nadawcy nie możemy przystąpić do cyfryzacji, nie znając jej kosztów ani podstawowych założeń - uważa Gródek.
- Potrzebne jest stworzenie planu, który wskaże m.in. koszty czy szacowany czas podwójnego nadawania na falach FM. Oczekujemy działania ze strony KRRiT. Tymczasem od maja, kiedy zawiesiliśmy nasz udział w zespole ds. cyfryzacji, nic się nie zmieniło - dodaje Adam Fijałkowski, wiceprezes Grupy Radiowej Agory (Złote Przeboje, TOK FM, Rock Radio).
źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,101558,173 ... l#MTstream
fcuk_you_very_much
Na co to komu? Przy obecności innych mediów o większych możliwościach, nie wspominając nawet o radiu internetowym, gdzie nakłady na "infrastrukturę" są procentem kosztów radia cyfrowego, cała operacja zdaje się być sztuką dla sztuki. Dla pasjonatów.
Zwykłe podgrzewanie trupa, żeby dać zarobić krewnym i znajomym królika.
-----------------------------
ober.krakauer
To jest pakowanie pieniędzy w ideę, która w momencie pełnego uruchomienia będzie już przestarzała. Za 10 lat transfer wszystkich multimediów będzie się odbywał internetem.
Niech się lepiej radiofonie zastanowią, czy idea liniowego nadawania przetrwa. Innymi słowy, czy przetrwa radio.
----------------------------------
student_zebrak
Kogos zdrowo pojebalo. W bogatej Australii nadal programy nadawane sa na AM (fale srednie), FM oraz digital. Cyfrowa wcale sie nie panoszy, sprzedaz odbiornikow jest dosc umiarkowana z uwagi na cene. Komu zalezy na wywaleniu takiej kasy? Kto tu kreci lody?
========================
Kosztowny projekt. Cyfrowe radio będzie kosztować miliardy
Cyfryzacja radia w Europie trwa od ponad 20 lat. Najbardziej zaawansowana jest w Norwegii - wyłączenie nadawania FM planowane jest na 2018 r. Przedstawiciele Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji uważają, że od cyfryzacji nie ma odwrotu. - Z cyfryzacji radia uczyniono straszaka. Tymczasem to tylko część przemian technologicznych w telekomunikacji, informatyce i mediach - mówi Witold Graboś, wiceprzewodniczący KRRiT.
W Polsce cyfryzację przeprowadza Polskie Radio. - Obecnie zasięg mobilny obejmuje około 40 proc. populacji, czyli 15 mln obywateli - mówi Radosław Kazimierski, rzecznik zarządu Polskiego Radia.
Cyfrowego radia nikt nie słucha
Z badania Radio Track Millward Brown SMG/KRC wynika, że Polskie Radio PR 24 oraz muzyczne Polskie Radio Rytm (nadawane cyfrowo) miały od października do grudnia ubiegłego roku udział w czasie słuchania 0 proc. A cyfrowego radia już dziś można słuchać m.in. w Warszawie, Katowicach, Wrocławiu, Łodzi. Cały kraj ma zostać pokryty sygnałem do końca 2020 r.
Przedstawiciele KRRiT nie chcą wskazać kosztów cyfryzacji. Nieoficjalnie padają kwoty kilkunastu milionów złotych rocznie. Kazimierz Gródek, prezes zarządu grupy RMF: - Przy założeniu, że simulcast (nadawanie jednocześnie na falach FM i cyfrowo) będzie dziesięć lat, to Polskie Radio wyda na cyfryzację 760 mln zł. Trzeba jeszcze pamiętać, że koszty związane z wymianą radioodbiorników szacowane są na 15 mld zł.
Czy Polskie Radio stać na cyfryzację?
- Sytuacja ekonomiczna PR jest od kilku lat stabilna. Radio jest finansowane w ponad 70 proc. z wpływów abonamentowych, w tym również wydatki na emisję cyfrową i produkcję nowych, cyfrowych programów - mówi Graboś. Rzecznik PR dodaje: - Całkowite przejście na nadawanie cyfrowe po kilku latach emisji równoległej i jej pełnym wdrożeniu przyniesie obniżenie kosztów emisji programów nawet o blisko 50 proc. w porównaniu z kosztami technologii analogowej.
Obecny sygnał analogowy w przypadku programu drugiego dociera do 72 proc. Polaków, a sygnał programu czwartego - tylko do niespełna 35 proc. Oznacza to, że wymogi ustawy medialnej nie są wypełniane. - Technologia cyfrowa pozwala wypełnić zapisy ustawowe dotyczące obowiązku dostarczenia sygnału radiowego wszystkim mieszkańcom Polski - mówi Graboś. I dodaje: - Multipleksy cyfrowe, zarówno telewizyjne, jak i radiowe, rozdzielono w ramach porozumień międzynarodowych w 2006 r. Komercyjnym liderem cyfryzacji radia w Polsce może być Radio RMF. Właściciel tego radia, grupa Bauer Media, dysponuje wiedzą i doświadczeniem w tej dziedzinie np. w Wielkiej Brytanii.
Potrzebny program finansowy
- Bauer ma doświadczenie związane z cyfryzacją w innych krajach. Wie, że jest to bardzo czasochłonny i kosztowny proces, dlatego jest nieopłacalny - mówi Gródek.
Ale komercyjni nadawcy nie mówią zdecydowanie "nie" cyfrowemu radiu. - Jesteśmy skłonni do rozmowy, ale musimy przygotować dziesięcioletni program finansowy wdrażania tej technologii. Jako prywatni nadawcy nie możemy przystąpić do cyfryzacji, nie znając jej kosztów ani podstawowych założeń - uważa Gródek.
- Potrzebne jest stworzenie planu, który wskaże m.in. koszty czy szacowany czas podwójnego nadawania na falach FM. Oczekujemy działania ze strony KRRiT. Tymczasem od maja, kiedy zawiesiliśmy nasz udział w zespole ds. cyfryzacji, nic się nie zmieniło - dodaje Adam Fijałkowski, wiceprezes Grupy Radiowej Agory (Złote Przeboje, TOK FM, Rock Radio).
źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,101558,173 ... l#MTstream











