Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Kłopoty ze śmieciami
Obrazek
Wprowadzona przez polski rząd w ubiegłym roku ustawa śmieciowa, wciąż odbija się czkawką samorządom i samym mieszkańcom, także lubinianom. Nikt nie jest zadowolony. MPWiK, które w Lubinie nadzoruje teraz gospodarkę odpadami, otrzymuje około dziesięciu reklamacji dziennie, czasem zasadnych, czasem nie.

Do naszej redakcji napisał pan Robert, mieszkaniec Pawiej, informując, że wielkogabarytowe odpady nie są stamtąd odbierane od połowy grudnia. – Śmieci urosły na wysokość jednego piętra, co – pomijając względy estetyczne – stwarza zagrożenie pożarowe. I nie pomagają tu żadne interwencje ani ze strony lokatorów, ani spółdzielni – pisze w mailu pan Robert.

Więcej: http://www.lubin.pl/aktualnosci,29259,k ... ciami.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

~O_nufry :

Zobaczcie jak jest w Niemczech. Wszystkie Puszki, wszystkie butelki plastikowe i szklane, wszystko jest odbierane za zwrotem kaucji. Robią to automaty w każdym sklepie/dyskoncie. Nic się nie poniewiera po krzakach czy lasach wszędzie jest czysto,
----------------------------

~karakum :

To trzeba mieć talent, żeby czego się nie dotknąć, to s-pindolic.
Narodowy - dziurawy bubel pochłaniający kasę przeznaczony na dotowane koncerty.
Pendolino - pociągi widma bez torów.
Ukraina - tak długo jeździli "popierać", że najprawdopodobniej nic z Ukrainy nie zostanie.
Reformy emerytalne - polegają na kradzieży kasy z OFE.
Ministerstwo Informatyzacji - włamy na serwery rzadowe, próba objęcia cenzurą Internetu, afery przy przetargach informatycznych, chybione POmysły na portale dla duchów, za to sobie towarzycho iPady pokupowały.
Reforma śmieciowa - nagle śmieci kosztują 3x więcej, każdy robi sobie jak chce, ludzie złorzeczą.
Najdroższe dziurawe autostrady z płatnymi bramkami i viaToll

Boże, czego ci ludzie się nie dotkną to idzie w pył.
Przecież to trzeba mieć talent.

I Wy na to bezrozumne złodziejskie bydło głosujecie???

============================
Związek Gmin Wiejskich: trzeba pilnie zmienić ustawę śmieciową
Samorządowcy chcą odstąpienia od obligatoryjnych przetargów na odbiór odpadów – takich zmian w tzw. ustawie śmieciowej domaga się Związek Gmin Wiejskich RP. Stanowisko w tej sprawie przyjęto na zakończonym w piątek w Poznaniu zgromadzeniu ogólnym Związku.
Obrazek
Od 1 lipca 2013 r., zgodnie z tzw. ustawą śmieciową, obowiązek gospodarki odpadami komunalnymi przejęły gminy. Samorządy miały 1,5 roku na przygotowanie się do nowego systemu - na przeprowadzenie przetargów na odbiór śmieci, wprowadzenie nowych opłat śmieciowych, zebranie deklaracji od właścicieli nieruchomości.

Gminy chcą mieć jednak swobodę w organizacji systemu zbiórki i segregacji odpadów oraz ustaleniu metod i stawek za odbiór odpadów. Wójtowie i burmistrzowie oczekują, że ustawa zostanie zmieniona przed przypadającymi jesienią wyborami samorządowi, aby dyskusja na ten temat nie zbiegła się z kampanią. Jak mówił podczas zakończonego w piątek dwudniowego posiedzenia przewodniczący związku Mariusz Poznański, wprowadzone rozwiązania są niezrozumiałe dla społeczeństwa.

„Rząd nie chciał się zgodzić na zlecenie wywozu spółkom, które są całkowicie własnością gmin. Wiele samorządów zaciągnęło kredyty, wzięło pieniądze z UE, pobudowało sortownie – to wszystko teraz stoi, a długi trzeba spłacać” – dodał Poznański.

Więcej: http://biznes.onet.pl/zwiazek-gmin-wiej ... news-detal
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Śmieci byle gdzie
Butelki, plastikowe opakowania, worki ze śmieciami, a nawet metalowe kuchenne sprzęty - taki widok mają mieszkańcy domków jednorodzinnych przy Gajowej oraz ci, którzy udają się na spacer do parku. Dzikie wysypiska śmieci rosną, jak grzyby po deszczu.

Odpadki leżą i straszą wśród pobliskich drzew. Mieszkańcy obwiniają o taki stan działkowców. - Działkowcy robią sobie nielegalne wysypisko śmieci. Od dłuższego czasu zalegały tam hałdy
śmieci. Teraz ktoś próbował z tym zrobić porządek. Działkowcy przenoszą to dalej, w głąb parku, w którym my próbujemy wypoczywać - powiedział Marcin Domonik, mieszkaniec Przylesia. - Pozbywają się zbędnych sprzętów. Oprócz zwykłych odpadów są tam miski, wiadra i inne większe rzeczy.

Działkowcy nie zgadzają się z tymi zarzutami. Ich zdaniem to mieszkańcy wyrzucają tam śmieci. Podobno nierzadko do zatoczki przyjeżdżają samochody, z których lądują worki ze śmieciami. Dochodzi nawet do tego, że posiadacze aut wymieniają tam olej.
Jak mówią działkowcy, zgłoszenia o zaśmiecaniu kończą się wizytą straży miejskiej, ale dotąd nikt nie został w tym miejscu ukarany. W przypadku złapania sprawcy na gorącym uczynku grozi mu grzywna w wysokości 500 złotych.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/70220/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

I co ? Dalej będziecie głosować na tych przygłupów z PO ?
=================
Komentarze:

jan

Co mają metry sześcienne zużytej wody do segregacji śmieci,Czy mam oszczędzać na kąpieli żeby nie płacić za dużo za wyrzucane śmieci to absurd.Przy każdej ustawie tylko kombinują jak dobrać się do ludzi, żeby pokryli dziurę budżetową po Tusku i kolegach.Kpina. Ja proponuję,żeby za każdą złą ustawę w której co chwilę są zmiany nie płacić posłom.Za nieobecność na posiedzeniu sejmu bumelka i wylot z ław sejmowych a na jego miejsce następny z listy wyborczej. To byłoby uczciwe. Niech panowie nie zapominają, że poseł z łaciny to "sługa"

---------------------------

biedus

To będziemy szastać naszymi zaświadczeniami o naszych dochodach na prawo i lewo? Gdzie jakas ochrona danych? Adresy są utajnione a zarobki jawne???

---------------------------

daro

Wytłumaczcie mi co wspólnego mają metry kwadratowe mieszkania z ilością wyrzucanych śmieci?
----------------

sikający pod wiatr

Do DARO cyt. 'Wytłumaczcie mi co wspólnego mają metry kwadratowe mieszkania z ilością wyrzucanych śmieci?"
Postaram się wytłumaczyć. Nic nie mają. To zupełnie bez znaczenia. Równie dobrze mogłaby być odległość w calach od drzwi wejściowych wytwórcy odpadów do drzwi wejściowych okazałego urzędu burmistrza. Chodzi jedynie aby złupić mieszkańców pod pozorem wprowadzania jakiegoś wyimaginowanego rozróżnienia. Rzeczywiste koszty odbiorów i utylizacji odpadów są ukrywane przed społeczeństwem. Ustawa powiada, że gmina nie może zarabiać na opłacie śmieciowej. Jak nie masz danych ile gminę usług kosztuje na prawdę to to łykniesz, bo się nie dowiesz ile gmina zarabia.

===============================
Dochód zadecyduje o stawce za śmieci
Obrazek
Posłowie PO po konsultacji z rządem przygotowali już poprawkę dotycząca określenia w ustawie maksymalnych stawek opłat za gospodarowanie odpadami. Tak, jak zapowiadał DGP będą one wyliczane na podstawie przeciętnego dochodu gospodarstwa domowego wynikającego z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

To, ile gmina będzie mogła najwięcej pobrać za śmieci ustali w oparciu o jeden z trzech wskaźników: liczbę mieszkańców, metrów kwadratowych lokalu albo ilości zużytej wody. Jeśli zdecyduje się na pierwszą wytyczną kwota ta nie będzie mogła przekraczać 1-2 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu gospodarstwa domowego biorąc pod uwagę dane z GUS (ok. 1,2 tys. zł na osobę), czyli nie więcej niż ok. 25 zł za mieszkańca. Gdy weźmie pod uwagę wskaźnik powierzchni mieszkania to cena nie będzie mogła przekraczać 0,08 proc. dochodu, czyli do 1,02 zł za każdy metr kwadratowy lokalu. Natomiast, jeżeli przyjmie, że uzależni to od metrów sześciennych zużytej wody cena nie będzie mogła przekraczać 0,7 proc. dochodu, czyli ok. 8 zł za jeden. Tak wynika z wyliczeń zawartych w poprawce.

– Trzeba pamiętać, że to są górne stawki. Zatem określając cenę za odpady gmina nie może ich przekroczyć. Nie oznacza to automatycznie, że te kwoty przyjmie ostateczne – mówi Tadeusz Arkit, poseł PO, przewodniczący sejmowej podkomisji nadzwyczajnej w sprawie rozpatrzenia poselskich projektów nowelizacji ustaw o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Wyjaśnia, że to, ile faktycznie gmina powinna pobierać za śmieci musi być bowiem uzależnione od faktycznych kosztów, które ponosi na prowadzenie gospodarki odpadami.
– Czyli, ile kosztuje odbieranie, transport, zbieranie, odzysk i unieszkodliwianie odpadów komunalnych, tworzenie i utrzymanie punktów selektywnego zbierania odpadów oraz obsługa administracyjna tego systemu – wyjaśnia Tadeusz Arkit.

Dodaje, że obecnie zdarzały się sytuacje, kiedy samorządy zawyżały te kwoty, ale od to wyłapywały regionalne izby obrachunkowe.

– W przypadku nadużyć tak powinno być i tym razem. Jednak nie chcemy narzucić na gminy za niskich maksymalnych kwot za odpady, aby mogły same decydować, ile ich to kosztuje. Określone górne progi są tak ujęte, że obecnie każda gmina praktycznie się w nich mieści, dlatego ta zmiana przepisów nie spowoduje, że będą musiały poprawiać swoje taryfikatory – tłumaczy Arkit.

To, ile gmina będzie mogła najwięcej pobrać za śmieci ustali w oparciu o jeden z trzech wskaźników: liczbę mieszkańców, metrów kwadratowych lokalu albo ilości zużytej wody. Jeśli zdecyduje się na pierwszą wytyczną kwota ta nie będzie mogła przekraczać 1-2 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu gospodarstwa domowego biorąc pod uwagę dane z GUS (ok. 1,2 tys. zł na osobę), czyli nie więcej niż ok. 25 zł za mieszkańca. Gdy weźmie pod uwagę wskaźnik powierzchni mieszkania to cena nie będzie mogła przekraczać 0,08 proc. dochodu, czyli do 1,02 zł za każdy metr kwadratowy lokalu. Natomiast, jeżeli przyjmie, że uzależni to od metrów sześciennych zużytej wody cena nie będzie mogła przekraczać 0,7 proc. dochodu, czyli ok. 8 zł za jeden. Tak wynika z wyliczeń zawartych w poprawce.

– Trzeba pamiętać, że to są górne stawki. Zatem określając cenę za odpady gmina nie może ich przekroczyć. Nie oznacza to automatycznie, że te kwoty przyjmie ostateczne – mówi Tadeusz Arkit, poseł PO, przewodniczący sejmowej podkomisji nadzwyczajnej w sprawie rozpatrzenia poselskich projektów nowelizacji ustaw o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Wyjaśnia, że to, ile faktycznie gmina powinna pobierać za śmieci musi być bowiem uzależnione od faktycznych kosztów, które ponosi na prowadzenie gospodarki odpadami.
– Czyli, ile kosztuje odbieranie, transport, zbieranie, odzysk i unieszkodliwianie odpadów komunalnych, tworzenie i utrzymanie punktów selektywnego zbierania odpadów oraz obsługa administracyjna tego systemu – wyjaśnia Tadeusz Arkit.

Dodaje, że obecnie zdarzały się sytuacje, kiedy samorządy zawyżały te kwoty, ale od to wyłapywały regionalne izby obrachunkowe.

– W przypadku nadużyć tak powinno być i tym razem. Jednak nie chcemy narzucić na gminy za niskich maksymalnych kwot za odpady, aby mogły same decydować, ile ich to kosztuje. Określone górne progi są tak ujęte, że obecnie każda gmina praktycznie się w nich mieści, dlatego ta zmiana przepisów nie spowoduje, że będą musiały poprawiać swoje taryfikatory – tłumaczy Arkit.

W poprawce PO znajduje się też propozycja, aby rada gminy mogła zwolnić w całości lub w części z płacenia za śmieci najbiedniejszych mieszkańców. O tym będzie decydował ich dochód. Jeśli pozwala on na ubieganie się o zasiłek z pomocy społecznej to taka ulga będzie przysługiwała. Ale o tym ostatecznie zadecyduje samorząd.

Konieczność wprowadzenia do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach maksymalnych stawek za gospodarowanie odpadami wynika z orzeczenia Trybunały Konstytucyjnego z 28 listopada 2013 r. (sygn. akt K 17/12). Rząd ma na to czas do maja 2015 r.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad ... mieci.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Podwyżki cen za śmieci nieuniknione: Opłaty wzrosną nawet o 30 procent
Nawet o 30 proc. wzrosną opłaty za odbiór i zagospodarowanie odpadów. Tak wynika z ekspertyzy, która powstała na zlecenie Ministerstwa Środowiska

Z wywiadów przeprowadzonych z przedstawicielami wybranych gmin wynika, że przedsiębiorstwa odbierające odpady od mieszkańców prawdopodobnie podwyższą kwoty za nie w kolejnych przetargach – czytamy w raporcie przygotowanym przez ekspertów Szkoły Głównej Handlowej. Jednym z powodów wskazanych w opracowaniu jest to, że obecnie niektóre firmy świadczą usługi na granicy opłacalności. Aby wygrać przetargi, obniżały maksymalnie oferowane ceny.

– W wielu przypadkach doprowadziło to do nieosiągnięcia zadowalającej stopy zysku lub po prostu jej braku. Zapowiadane podwyżki miałyby być wyższe od dotychczas obowiązujących cen o ok. 30 proc. – wynika z raportu.

Dlaczego tak drogo


Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad ... ocent.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~bear

: jaka porażka? W "śmieciowej rewolucji" nie chodziło o rozwiązanie problemu śmieciowego tylko o nałożenie podatku od możliwości wywozu śmieci. Podatek skutecznie nałożono i pobór też jest skuteczny. Każda gmina zadowolona. To jest niebywały sukces fiskalizmu. Jeszcze żaden podatek reżimowy tak skutecznie nie był ściągany. A że śmieci walają się po lasach , no cóż podatki mają wymiar tylko haraczu i nie mają służyć rozwiązywaniu jakichkolwiek problemów tylko zaspokajaniu gustów miłośników ośmiorniczek i drogich samochodów.
=========================

Śmieciowa porażka
Rewolucja, która miała zlikwidować problem dzikich wysypisk, to niewypał. Efektów nie widać, a mieszkańcy przepłacają za wywóz śmieci - pisze "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na raport NIK.
Obrazek
NIK wzięła pod lupę wprowadzony 2 lata temu system zbierania i wywozu odpadów komunalnych.

Jeden z głównych zarzutów Izby dotyczy obciążania mieszkańców opłatami. Te spadły głównie w gminach wiejskich, ale dużo gorzej jest w miastach.

14 z 24 skontrolowanych samorządów odnotowało nadwyżkę dochodów nad wydatkami, a oznacza to, że ich mieszkańcy płacą za wywóz śmieci więcej niż faktycznie powinni – wskazuje "DGP".

Według NIK dzieje się tak, bo gminy nie potrafią rzetelnie oszacować ilości odpadów komunalnych wytwarzanych na ich terenie i większość z nich asekuracyjnie zawyża te wielkości.

Rosnącym opłatom nie są winne tylko złe szacunki – zamieszanie z wdrażaniem systemu wykorzystują też firmy śmieciowe.

Mizerne są także efekty środowiskowe zmian. Okazuje się, że dzikich wysypisk zamiast ubywać – przybywa. W skontrolowanych gminach na koniec 2013 r. było ich 894, a we wrześniu 2014 r. – już 1452, czyli o ponad 60 proc. więcej.

źródło: http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/s ... zka/7rx17r
Obrazek
Bywalec
Bywalec
Posty: 162
Rejestracja: 23 cze 2015, 13:47
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: Zloty »

zniknie obowiązek meldunkowy, znikną ludzie z mieszkań i opłaty będą na jedną osobę.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Firmy śmieciowe przeciw gminom. Grożą utratą 17 tys. miejsc pracy
Obrazek
Branża śmieciowa protestuje przeciwko rozwiązaniu, które umożliwi gminom bezprzetargowe (in-house) zlecanie własnym spółkom zadań związanych z gospodarką odpadową. Jak podkreśla, wyeliminuje to prywatne firmy z rynku, a pracę może stracić nawet 17 tys. osób.

Przewodniczący Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami Witold Zińczuk przypomniał na czwartkowej konferencji prasowej, że obecnie trwają prac nad projektem noweli Prawa zamówień publicznych, która ma wprowadzać tzw. zasadę in-house. Ma to pozwolić jednostkom samorządowym bezprzetargowo zlecać usługi własnym spółkom. W najbliższym czasie projekt ma być procedowany na Komitecie Stałym rady Ministrów, który zarekomenduje ostateczną formę tych przepisów.

Zgodnie z tzw. ustawą śmieciową został wprowadzony obowiązek dla gmin na przeprowadzanie przetargów na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych.

Zińczuk ocenił, że takie rozwiązanie jest szczególnie niebezpieczne dla prywatnych firm działających na rynku śmieciowym.

"Jeżeli podmiot publiczny będzie mógł bez przetargu powierzyć to co my dzisiaj wykonujemy na rynku, to po prostu jest dla nas zabójstwo. To likwidacja rynku, w którym przedsiębiorca prywatny przestaje istnieć, nie dlatego, że źle się sprawował, że podejmował złe decyzje inwestycyjne tylko dlatego, że parlament zatwierdził takie prawo. Powstały nowe miejsca pracy i nie wolno tego niszczyć za jednym pociągnięciem pióra" - podkreślił przewodniczący.

Zińczuk przyznał, że bez uregulowania kwestii in-house "raczej się nie obejdzie", ale powinno to zostać wydyskutowane także z branżą. Jak dodał, regulacje europejskie dopuszczające in-house, na które bardzo często powołują się samorządy, nie są obligatoryjne. Dodał, że takie zlecenia są traktowane jako wyjątkowe odstępstwo od ogólnej zasady konkurencji i stosowane w ściśle określonych okolicznościach.

"Ta sprawa musi być wydyskutowana, by postawić warunki, zapory przeciwko renacjonalizacji i istnieniu monopolu. In-house powinien być wprowadzany, kiedy nie ma podaży usług przedsiębiorców prywatnych, czyli nie może być konkurencji, albo w sytuacji, kiedy konkurencja jest patologiczna, kiedy są zmowy przetargowe" - zaznaczył przewodniczący.

Irena Litkowiec-Senderska oraz Sławomir Rudowicz ze Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami dodali, że straty wynikające z takich rozwiązań dla branży byłyby bardzo wysokie.

"To jest przykre, że nie korporacje zachodnie wykańczają przedsiębiorstwa polskie, tylko własny rząd, któremu w moim przypadku sumiennie przez 33 lata płaciłem podatki wszelkiego typu" - powiedział Rudowicz.

Litkowiec-Senderska zwróciła uwagę, że już teraz samorządy zwlekają z rozpisywaniem przetargów na odbiór i zagospodarowanie odpadów, czekając jakie rozwiązania zostaną przyjęte. "Przetargi są wstrzymywane, to dla nas oznacza pracę do końca kontraktów, które mamy. Po tym czasie w zasadzie nasi pracownicy idą na bruk. To są pracownicy, który pracują w tej branży ponad 20 lat" - podkreśliła.

Organizacje szacują, że nowe regulacje dotyczące in-house mogą oznaczać utratę pracy dla 15-17 tys. osób.

Przedstawiciele branży poinformowali, że w tej sprawie wystosowali petycję do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego oraz wicepremiera i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego. Pod pismem podpisało się ponad 6 tys. pracowników reprezentujących 130 firm z całej Polski.

Rzecznik ministerstwa środowiska Jacek Krzemiński powiedział, że prace nad projektem noweli Prawa zamówień publicznych nie zostały zakończone. "Trwają dyskusje w ramach rządu na ten temat i w ich wyniku zostaną wybrane najlepsze rozwiązania. Kiedy projekt będzie gotowy, wtedy będziemy mogli się odnieść do głosów przedsiębiorców" - dodał.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/23584- ... ejsc-pracy
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 4
Rejestracja: 18 lip 2016, 20:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: kundo »

Trochę śmieszna sprawa z tymi śmieciami. Kiedyś było bez problemów
Słowa mają naturę wiatru.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Dzięki sprytnemu manewrowi Polska uniknie kar za śmieci?
Obrazek
Ministerstwo Środowiska uważa, iż odpady przekazywane przez mieszkańców do punktów skupu surowców, to odpady komunalne i powinny być wliczane do poziomów recyklingu i przygotowania do ponownego użycia. Otwiera to gminom możliwość znacznego podniesienia poziomów odzysku, a Polsce uniknięcia płacenia horrendalnych kar.

Włączenie surowców wtórych zebranych w komercyjnych punktach skupu do statystyk recyklingowych nie jest nową ideą, ale odżyło niedawno. Rozważano takie rozwiązania już podczas przygotowywania reformy śmieciowej, za sprawą przedstawicieli branży odpadowej. Ich zdaniem, miałoby ono pozwolić na wyraźną poprawę wskaźników recyklingu.

Na przykład w Zielonej Górze, wliczenie do poziomów odzysku surowców odebranych w punktach skupu sprawiło, że poziom odzysku wzrósł z 20 do 40 proc.

Gdyby równie zadowalające efekty osiągnięto w skali kraju, znacząco przybliżyłoby to polskie gminy do realizacji unijnych zobowiązań. W 2020 roku Komisja Europejska oczekuje od nas wskaźników recyklingu na poziomie 50 procent, w 2030 odzysk ma wynieść 65 proc., a niektórzy europarlamentarzyści proponują nawet 70 procent. Dziś poziom ten wynosi nieco ponad 30 proc.

Całościowe zalecenia unijne są bardzo surowe i wymagające. Np. odsetek odpadów kierowanych do recyklingu dziś wynosi w UE 44 proc., a do roku 2030 powinien osiągnąć 70 proc. Składowanie odpadów, które mają bardzo zły wpływ na środowisko naturalne, powinno być zredukowane do poziomu 5 proc. Z kolei ilość odpadów żywnościowych powinno się zmniejszyć o połowę. Takie są założenia planu, który Parlament Europejski przyjął 14 marca.

Surowe kary i niepewność


Jakie są możliwe kary za nieosiągnięcie unijnych poziomów recyklingu i odzysku odpadów komunalnych? Wiceminister środowiska od odpadów Sławomir Mazurek uważa, że mogą one wynieść kilka tysięcy euro dziennie.

Pytanie jednak, czy na wybieg ministra środowiska uzgodniony z branżą opadową zgodzi się Unia Europejska. Zdaniem urzędników z resortu środowiska, tak właśnie będzie. - Każde państwo członkowskie wybiera własną metodę obliczeń poziomu przygotowania do ponownego wykorzystania i recyklingu materiałów odpadowych, przynajmniej takich jak; papier, metal, plastik i szkło – wyjaśnia resort środowiska cytowany przez PotalSamorzadowy.pl.

Większość ekspertów także wskazuje, że UE nie ma powodu oponować. Rozliczanie punktów skupu jest stosowane już w kilku innych krajach, np. w stawianej za wzór recyklingu Słowenii.

źródło: http://next.gazeta.pl/next/7,151003,216 ... l#MTstream
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 3
Rejestracja: 19 lip 2018, 14:02
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: Efekt-metal »

Niestety ale wraz ze wzrostem inflacji trzeba liczyć się z tym, ze wszystko będzie drożało. Nie tylko same śmieci ale rowniez i inne opłaty.

Moim zdaniem akurat cała ustawa o śmiechach i recyklingu jest jedną z najbardziej sensownych w ostatnich latach.

Szczególnie wobec osób mieszkajacych w blokach jednorodzinnych.
EFEKT-METAL Kowalstwo Artystyczne
ul. 3 Maja 31
87-880 Brześć Kujawski
NIP: 8881058126
REGON: 910236103
biuro@efekt-metal.pl
tel/fax +48 (54) 252 20 74
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 2
Rejestracja: 20 lip 2018, 14:48
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: darskrz32 »

No nie wszystko jest takie proste, ale niektóre rzeczy mogliby zmienic
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 2
Rejestracja: 22 lip 2018, 19:30
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: ada1986 »

Ciągle tylko drożeją i drożeją. System sortowania cały czas rozwiązany beznadziejnie i dla tego wszystko tak działa.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Czy przy każdym śmietniku postawią kamerę, która wyłapie tych, co nie segregują śmieci ? :-)
===================================
Będą zmiany w śmieciach
Obrazek
Oddzielne przetargi na odbiór i zagospodarowanie śmieci oraz zachęcenie do selektywnej zbiórki odpadów przez zwiększenie różnicy w opłacie za te posegregowane i nie - m.in. takie rozwiązania mogą znaleźć się w noweli ustawy śmieciowej, nad którą pracuje resort środowiska.

Minister Środowiska Henryk Kowalczyk wyjaśnił w rozmowie z PAP, że prace nad nowelą ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach (tzw. ustawy śmieciowej) są zaawansowane. Propozycje nowych przepisów będą konsultowane z samorządami i firmami zajmującymi się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów - zapewnił.

„Celem nowelizacji jest usprawnienie systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w gminach i ograniczenie występujących nieprawidłowości. Mimo że osiągany przez Polskę poziom recyklingu odpadów komunalnych sukcesywnie rośnie z roku na rok, to jednak musimy sprostać coraz ostrzejszym normom europejskim w tej sprawie. Chcemy w ustawie zawrzeć takie rozwiązania, także finansowe, które zachęcą mieszkańców by częściej segregowali śmieci” - powiedział Kowalczyk.

W 2016 r. w Polsce poziom recyklingu odpadów komunalnych (w podziale na cztery frakcje - papier, szkło, metal, tworzywo sztuczne) wyniósł 28 proc. W 2020 musi być to już 50 proc. Obecnie w Ministerstwie Środowiska weryfikowane są dane za 2017 r. W maju br. Rada UE zatwierdziła nowe zasady gospodarki odpadami i nowe cele dla utylizacji śmieci w państwach członkowskich Wspólnoty. Regulacje przyjęte przez ministrów środowiska zakładają m.in., że do 2025 r. 55 proc. odpadów musi podlegać recyklingowi; do 2030 - 60 proc., a do 2035 r. - 65 proc.

Minister poinformował, że w ustawie resort chce wpisać „na sztywno” różnicę, jaka ma występować między ceną za selektywną zbiórkę i tą za odpady zmieszane. Przykładowo, jeśli mieszkańcy za odpady segregowane płaciliby miesięcznie 10 zł, to w przypadku, jeśli by ich nie segregowali, taka opłata wynosiłaby 40 zł.

Kowalczyk dodał, że coraz więcej gmin wprowadza jednolite standardy selektywnego zbierania odpadów komunalnych, co przyczynia się do zwiększenia jakości surowców kierowanych do recyklingu. Ma to związek z obowiązującym od lipca ub. roku rozporządzeniem w tej sprawie. Jednolity System Segregacji Odpadów (JSSO) opiera się o segregację odpadów w podziale na cztery frakcje. Do pojemnika niebieskiego trafi papier, do zielonego - szkło, do żółtego - metale i tworzywa sztuczne, a do brązowego - odpady ulegające biodegradacji np. resztki jedzenia.

Rozporządzenie zakłada jednak okresy przejściowe, m.in. ze względu na obowiązujące w gminach umowy na wywóz śmieci. Oznacza to, że nowe zasady segregacji samorządy będą wprowadzać w zależności od tego, kiedy zakończą się te umowy, lecz nie później niż 30 czerwca 2021 r.

Kowalczyk poinformował ponadto, że resort analizuje możliwość większego dofinansowania rynku recyklingu poprzez obowiązek wynikający ze zwiększonej odpowiedzialności producenta. To rozwiązanie nie znajdzie się w noweli ustawy śmieciowej, ale najprawdopodobniej w projekcie noweli ustawy o odpadach.

Minister wyjaśnił, że takie rozwiązanie miałoby stymulować rozwój rynku recyklingu, co w konsekwencji spowoduje ograniczenie składowania odpadów. Opłaty za składowanie odpadów nadających się do recyklingu wzrastają sukcesywnie od początku roku, co również stanowi zachętę do recyklingu - dodał.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/52480- ... -smieciach
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
?

a mogę odwozić śmieci sam, indywidualnie? Bo jeśli nie, to "odpowiedzialność zbiorowa" jest niczym innym jak BEZPRAWIEM!!! Do tego upaństwowionym, a to już jest groźnie w szerszym pojęciu...
------------------------------
~tv-

jeśli ktoś myśli, że sortowanie do 5 pojemników zwiększy recykling do 50 procent, to jest naiwniakiem.
--------------------------------------
~inn-

Aby spełnić te chore normy Niemcy wywożą śmieci do nas, a my gdzie mamy wywozić?
---------------------------------
~imigrant-

W UK mam pojemnik do którego wrzucam plastik, puszki, słoiki, butelki i papier i raz w tygodniu wystawiam na chodnik przed domem. Prywatna firma recyclingowa odbiera to za free. Ani ja nic nie płacę ani "gmina" a firma ta nie płaci ludziom za puszki czy butelki. Nikogo nic nie kosztuje firma ma surowce za darmo.... DA SIĘ? POLACY?
------------------------------------
~foole-

TYLE ZE KONSTYTUCJA NIE PRZEWIDUJE ODPOWIEDZIALNOSCI ZBIOROWEJ GDYZ ODPOWIEDZIALNOSC ZBIOROWA TO KOMUNIZM !ta ustawa powinna byc zaskarzona skoro ktos ponoiwnie wprowadza komunizm poprzez odpowiedzialnosc zbiorowa !!!.......Ta patologiczna ustawa jest celowo wadliwa aby wszyscy placili wiecej a dorabiane filozofie to pic na wode. Mamy system kraju ktorego celem jest tylko ograbianie wlasnych obywateli.
============================
Będzie odpowiedzialność zbiorowa dla lokatorów za niesegregowanie śmieci
Segregujemy niewiele odpadów. Niektórzy lokatorzy tylko deklarują, że to robią, aby płacić niższe opłaty. Dlatego w budynkach wielorodzinnych wprowadzana jest odpowiedzialność zbiorowa. Jeden lokator może spowodować drastyczny wzrost opłat dla wszystkich.
Obrazek
W Polsce tylko 30 proc. odpadów podlega recyklingowi. Normy unijne narzucają na nas obowiązek uzyskania 50 proc. recyklingu już w 2020 r. Wymagania pod tym względem będą się zwiększać w kolejnych latach.

Nowelizacja ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach wprowadziła obowiązek segregacji odpadów dla wszystkich oraz możliwość nałożenia dużo wyższych opłat za odpady niesegregowane. Wydatki mieszkańców mogą bardzo wzrosnąć, gdyż opłata może być nawet czterokrotnie wyższa od tej, która jest wprowadzona za śmieci segregowane.

- Wydatki przeciętnego gospodarstwa domowego mogą rocznie wzrosnąć nawet o kilkaset złotych - mówi w rozmowie z MarketNews24 Karol Andrzejewski, dyrektor regionalny TuMieszkamy, firmy zarządzającej nieruchomościami, należącej do międzynarodowej Grupy City Service. - Jest to ogromny wzrost, który ma zachęcić mieszkańców do segregowania odpadów.

Ogromnym problemem w budynkach wielorodzinnych jest weryfikacja tego, kto segreguje odpady, a kto tego nie robi. Mają z tym problemy spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty mieszkaniowe. Dotychczas było tak, że każdy mieszkaniec samodzielnie decydował, czy będzie segregował odpady, a na tej podstawie naliczana była wysokość opłaty za odbiór odpadów.

Zgodnie z nowelizacją ustawy opłata będzie dotyczyła właściciela nieruchomości.

- Wątpliwość budzi tutaj wprowadzenie odpowiedzialności zbiorowej za segregację odpadów, ale jest to związane z olbrzymimi trudnościami w zweryfikowaniu tego, kto z lokatorów przyczynił się do podwyższenia opłat za odpady niesegregowane - komentuje dyr. Karol Andrzejewski z TuMieszkamy.

źródło: https://biznes.interia.pl/wiadomosci/ne ... 28364,4199
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM