Komentarze:
Polkowiczanin
Wreszcie hańba zostanie zmyta.
-------------------------
gość
Prezydent przyznaje się do błędu że zaufał inwestorowi.Szkoda
że takich ludzi przyznających się do błędów jest tak mało.
------------------------
obliczenia
4000 m2 to nie są 4 hektary, tylko 0,4 hektara
=========================
Cztery hektary najcenniejszego gruntu należą do miasta
Po świętach zasypują dziurę
Od kilku dni cztery hektary najcenniejszych gruntów w centrum Lubina należy już do miasta. Decyzja o wywłaszczeniu dotychczasowego właściciela - firmy Womak - stała się prawomocna i prezydent Robert Raczyński może przystąpić do zaplanowanej rewitalizacji słynnej lubińskiej dziury. Kosztów wywłaszczenia na razie nie podano, bo dopiero zostaną wycenione. Na nowym placu mają pojawić się ławki, fontanna i tereny zielone. Władze Lubina chcą, by nowy rynek powstał już na początku września tego roku.
W czerwcu minie 12 lat od wyburzenia słynnego socrealistycznego pawilonu handlowego. Od tamtego czasu w centralnym punkcie miasta nie działo się nic. Plac porastał trawą, stał się śmietnikiem, do którego wrzucano puszki po piwie, makulaturę, a nawet zużyty sprzęt AGD. Kilka lat temu cały teren ogrodzony blaszanym płotem, postawiono tablicę informacyjną o rozpoczęciu budowy mini galerii. Lubinianie liczyli więc, że w końcu serce miasta się zmieni. I znowu z planów wyszły nici, bo tablicę inwestora szybko zdjęto.
Władze miasta postanowiły w końcu coś zrobić ze słynną dziurą. Ogłoszono przetarg na rewitalizację tego miejsca polegającą na budowie drogi gminnej (czyt. traktu staromiejskiego-przyp.red), co - na mocy specustawy - dało możliwość wywłaszczenia dotychczasowego właściciela cennych gruntów. - Decyzja nie została zaskarżona, w związku z tym stała się prawomocna i grunt został wpisany do księgi wieczystej i stał się własnością gminy miejskiej Lubin - przyznał na dzisiejszej konferencji wicestarosta lubiński, Damian Stawikowski.
Chodzi o działkę o powierzchni około 40 tys. metrów kwadratowych. Po świętach miasto chce już przystąpić do zasypywania dziury, by już 1 września otworzyć nowy plac.
- Jest to oczywiście początek realizacji pewnej koncepcji związanej z rewitalizacją miasta i jego starej zabudowy bez tych różnych domeczków i czterech punktowców. Będziemy realizować tę koncepcję tak, by rynek pełnił rolę wielkomiejską. Szkoda tych dwunastu lat, oczekiwaliśmy, że prywatni inwestorzy podejmą swoją inicjatywę. Przyznaję się do tego, że gdzieś popełniłem błąd, bo zaufałem inwestorom - mówi prezydent Lubina, Robert Raczyński.
Pierwszy etap rewitalizacji lubińskiego rynku ma kosztować około 5 mln zł. Drugi etap to burzenie czterech bloków w sąsiedztwie kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej. Wicestarosta Stawikowski zauważa, że od dziesięciu lat te punktowce przeznaczone są w miejscowym planie do wyburzenia.
- Tam są najczęściej małe mieszkania, łączna ich powierzchnia to 2,6 tys. metrów kwadratowych. Procedura będzie wyglądać następująco: będzie wycena rzeczoznawcy, a za dobrowolne i szybsze przekazanie mieszkań jest specjalna premia ustalona przez ustawę na poziomie 5-10 procent, które zapłaci miasto. Na pewno część osób, zwłaszcza starszych będzie chciało mieszkać w rejonie starego miasta, dlatego będziemy starać się szukać dla nich mieszkań zastępczych lub w centrum miasta będziemy budować nowe budynki - dodaje wicestarosta Stawikowski.
Przy rynku wokół ratusza, do którego przeprowadzi się prezydent i Urząd Stanu Cywilnego będzie obowiązywać całkowity zakaz parkowania. Mieszkańcy części rynku, którzy pod ratuszem do tej pory zostawiają swoje auta, będą musieli szukać nowych miejsc do parkowania.
źródło:
http://miedziowe.pl/content/view/83099/78/
Czytaj też:
http://www.lubin.pl/nowy-rynek-juz-po-wakacjach/