"Jaka będzie Polska po pandemii?". Raport Instytutu Badań Zmian Społecznych
Będziemy więcej oszczędzać, ale więcej wydawać na ochronę zdrowia. Zrezygnujemy z zakupu nieruchomości, będziemy częściej jeździć samochodem i mniej odpoczywać poza domem - takie wnioski płyną z raportu "Jaka będzie Polska po pandemii", przygotowanego przez Instytut Badań Zmian Społecznych.
Raport "Jaka będzie Polska po pandemii?" przygotował Instytut Badań Zmian Społecznych. Zostały w nim przedstawione wnioski z badania przeprowadzonego na przełomie marca i kwietnia na reprezentatywnej próbie 1002 dorosłych Polaków, metodą CATI.
BZS zapytał respondentów o to, jak skutki epidemii koronawirusa wpłyną na ich decyzje w pięciu branżach: nieruchomościach, ochronie zdrowia, transporcie, turystyce oraz tsługach bankowych.
Więcej oszczędzania, mniej wydawania
Z sondażu wynika, że po uspokojeniu się epidemii Polacy zamierzają przede wszystkim oszczędzać. Zamiar odkładania pieniędzy deklaruje 83 proc. respondentów, z tego blisko 20 proc. wcześniej nie miało takich planów. Z kolei 17 proc. uczestników badania zapowiada, że ma w planach wziąć kredyt, a blisko co piąty badany, przez epidemię, zrezygnował z zaciągania kredytu.
Przez epidemię niemal co dziesiąty Polak musiał zrezygnować z zakupu nieruchomości. Trzy czwarte z tej grupy jest przekonane, że znacząco spadną ich dochody.
Koronawirus może zmienić podejście Polaków do ochrony zdrowia. Blisko 60 proc. respondentów deklaruje, że po epidemii będzie korzystać z prywatnej opieki medycznej. To o 13 proc. więcej niż przed jej wybuchem. Z prywatnej opieki medycznej zamierza zrezygnować 4 proc.
Epidemia koronawirusa wpłynie na przyzwyczajenia komunikacyjne Polaków. Dotychczas mówiło się sporo o konieczności ograniczania podróży samochodami na rzecz komunikacji zbiorowej. Koronawirus weryfikuje jednak to podejście. 80 proc. uczestników badania wskazuje, że jako główny środek transportu zamierza wybierać własne auto. Wśród nich jest 5 proc., które wcześniej wybierały autobusy, tramwaje czy pociągi.
Epidemia nie pozostanie też bez wpływu na plany urlopowe Polaków. Po ustaniu zagrożenia co czwarty respondent planuje wyjazd wypoczynkowy w Polsce, a 15 proc. chce się udać za granicę. Niemal 20 proc. respondentów planowało wypoczynek, ale musiało z niego zrezygnować.
Izolacja daje w kość mieszkańcom dużych miast. Niemal trzy piąte mieszkańców bardzo dużych miast planuje wyjazd wypoczynkowy po zakończeniu epidemii (40 proc. za granicę, 60 proc. w Polsce).
"Być może 'nowa normalność' to będzie też 'nowy egoizm'"
"Z badania wyłaniają się przesłanki, że żyjemy w świecie, w którym państwo zawiodło swoich obywateli, a co za tym idzie większą wartość będzie miało to, co prywatne i własne niż to, co wspólne. Własny samochód lub prywatna opieka medyczna daje iluzoryczne poczcie bezpieczeństwa i kontroli. Skoro można z dnia na dzień wyłączyć lub ograniczyć to, co wspólne, i to, co wspólne nie działa tak jak byśmy chcieli, wtedy nawet namiastka kontroli daje nam poczucie bezpieczeństwa" - komentuje w raporcie wyniki badań Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.
"Być może 'nowa normalność' to będzie też 'nowy egoizm'" - dodaje.
Z kolei Kamila Gaweł, ekspert ds. zmian społecznych zwraca uwagę, że po epidemii "Polacy będą bardziej zachowawczy w swoich decyzjach". "Niewielu z nas po epidemii podejmie tak poważny krok, jak zakup nieruchomości, czy wzięcie kredytu - głównie z powodu niepewnej sytuacji gospodarczej i ekonomicznej. Podobnie jest z turystyką" - wyjaśnia.
źródło:
https://fakty.interia.pl/raporty/raport ... Id,4458176