forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » ACTA. Dotyczy nas wszystkich. Poprzedni temat :: Następny temat
ACTA. Dotyczy nas wszystkich.
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Cze 22, 2018 15:55

Komentarze:

Anonim


Rzygać mi się chce tą Unią już... Lewackie Ścierwo...

---------------------------------

L76

Przecież takiej lub podobnej cenzury już w 2008 roku chciał nasz "nieoceniony" redaktor Pan Tomasz Lis. Twierdził, że to jest niebezpieczne, aby każdy kto chce mógł publikować co mu się żywnie podoba. Można to znaleźć w sieci, jeszcze. Eurokołchoz czuje, że internet to bardzo niebezpieczny nośnik niezależnych informacji i trzeba to w końcu ukręcić !!! Pozdrawiam


------------------------

Janek

A nie mówiłem że lewactwo bez cenzury i wolności nie potrafi? W następnej kolejności zaczną się aresztowania potem terror. Tak już było od Stalina do Pol Pota. Terror sie zacznie gdy ludzie będą chcili ich odrzucić. Zresztą łagodna forma terroru w stosunku do niektórych Państw w tym Polski już sie zaczęła. Won z dyktaturą Unią, trzymajmy z Trumpem!

-----------------------------

Anonim

Tylko Polexit nas uratuje przed zaborem.


==============================

To koniec internetu, jaki znamy? Unia chce wprowadzić cenzurę! A obrońcy demokracji... milczą




Jak już informowaliśmy komisja prawna Parlamentu Europejskiego przyjęła stanowisko w sprawie zaproponowanej przez Komisję Europejską reformy prawa autorskiego. Regulacje te mają zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie, a zdaniem ekspertów w praktyce mogą oznaczać próbę cenzurowania internetu i ograniczania jego użytkownikom dostępu do informacji. Choć nad projektem pracowano dość długo, dopiero teraz zrobiło się o nim nieco głośniej... i to w chwili, gdy większość kluczowych decyzji została już podjęta. Czy zmiany forsowane przez UE da się jeszcze powstrzymać? Co w praktyce oznacza przyjęcie projektu w obecnym kształcie?

Projekt przepisów, który zyskał akceptację większości eurodeputowanych w komisji prawnej (JURI), przewiduje m.in., że platformy takie jak Google, YouTube, czy Facebook będą musiały systematycznie skanować udostępniane przez swoich użytkowników treści takie jak wideo, czy muzykę pod kątem przestrzegania praw autorskich.

Więcej: http://niezalezna.pl/2285...mokracji-milcza

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Cze 30, 2018 14:26

Komentarze:

Jacek Stasiak

Tzw. "Prawa autorskie" to słowo wytrych - dzięki nim można wprowadzać nieograniczoną cenzurę i do woli ograniczać ludziom wolność.

---------------------------------

Nie dajcie się okraść!

Młodzi! Wyjdźcie na ulicę bo was okradną z internetu karaluchy z unii. Szkoda, że już jestem taka stara i nie mogę już tam stać z wami.

------------------------------------

Witold

W ten sposób przeprowadzona w INTERNECIE rzekoma ochrona praw autorskich to kolejna odsłona świata absurdu, do którego mamy przywyknąć i zaakceptować jako normalność. Absurd polega na tym, że praktycznie każde działanie człowieka można podciągnąć jako jego autorskie. Myk polega na tym, że autorzy tego pomysłu zyskują wyznaczony przez siebie cel - pełną kontrolę treści umieszczanych w internecie. Wrażliwcom, co to obawiają się anonimowych bluzgów w internecie na własny temat polecam z niego zrezygnować.

==========================

W całej Polsce protesty przeciwko ACTA 2




W ten weekend w całej Polsce odbywają się protesty przeciwko nowej dyrektywie Unijnej Europejskiej, nazywanej przez niektórych ACTA 2.

Sprzeciw dotyczy unijnej dyrektywy ws. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. W ubiegłym tygodniu projekt dyrektywy do dalszych prac przyjęła Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego.

Najwięcej zastrzeżeń i obaw budzą dwa artykuły dyrektywy: 11 i 13. Ten pierwszy, mówi o zakazie udostępniania skrótów wiadomości i artykułów na portalach społecznościowych (Facebook, Twitter), agregatorach linków (Wykop) czy aplikacjach newsowych (Squid). Z kolei artykuł 13 zakłada, iż właściciele stron internetowych, na które użytkownicy mogą wrzucać obrazy, wideo i muzykę, będą musieli automatycznie sprawdzać każdy materiał jeszcze przed jego wrzuceniem. Wszystko po to, by upewnić się, że nie narusza praw autorskich.

Więcej : https://dorzeczy.pl/69096/W-calej-Polsce-protesty-przeciwko-ACTA-2.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lip 05, 2018 20:35

Komentarze:

[email protected]

Czy autor ma możliwość podania wyników głosowań z nazwiska?Polacy muszą wiedzieć jak nasi europosłowie głosowali.Ci z PO,SLD mogli popierać ACTA2.0.Wyborcy powinni wiedzieć

------------------------------

to tyle

malo kto wie ale te zamordystyczna cenzure forsuje Berlin! dlaczego mnie to nie dziwi

========================

„ACTA 2.0” zatrzymane! Parlament Europejski odłożył procedowanie projektu na wrzesień




Eurodeputowani podjęli decyzję o wstrzymaniu prac nad dyrektywą o prawach autorskich, którą powszechnie określa się jako ACTA 2.0. Będą one kontynuowane na następnej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego we wrześniu

— podaje portal Wprost.pl.

Pozytywne stanowisko wobec dyrektywy zajęła wcześniej komisja prawna PE. 20 czerwca zwolennicy zmian wygrali głosowanie stosunkiem głosów 15 do 10. Odrzucenie jej przez Europarlament oznacza, że nie wejdzie w życie już teraz. Pozostaje jednak ryzyko, że najbardziej kontrowersyjne artykuły nr 11 i 13 zostaną utrzymane.

Aktualna treść dyrektywy nie aktualizuje prawa autorskiego w Europie i nie promuje uczestnictwa w społeczeństwie obywatelskim, a zagraża wolności online i tworzy przeszkody w dostępie do Sieci. Wprowadza nowe ograniczenia, filtry i restrykcje. Jeżeli propozycja zostanie przyjęta w obecnej formie, dzielenie się wiedzą encyklopedyczną w sieciach społecznościowych, czy znajdowanie artykułów w wyszukiwarkach może nie być możliwe. Wikipedia także będzie zagrożona

— pisali o zagrożeniach płynących z „Acta 2.0” m.in. aktywiści z fundacji Wikimedia.

Do dzisiejszej decyzji Parlamentu Europejskiego odnieśli się pozytywnie na Twitterze politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Zmiany w prawie autorskim wywołują wiele kontrowersji. Ich przeciwnicy zarzucają im wprowadzenie faktycznej cenzury w internecie. Z kolei zwolennicy agumentują nowe regulacje koniecznością ochrony twórców.

Zaproponowany przez KE projekt dyrektywy o ochronie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym przewiduje m.in., że platformy takie jak Google, YouTube, czy Facebook będą musiały systematycznie skanować udostępniane przez swoich użytkowników treści, takie jak wideo czy muzykę pod kątem przestrzegania praw autorskich.

Obecnie serwisy internetowe nie mają obowiązku automatycznego kontrolowania treści zamieszczanych przez ich użytkowników, muszą natomiast bezzwłocznie usunąć lub zablokować materiał, jeśli podejrzewają, że jest on nielegalnego pochodzenia.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/402616-acta-20-zatrzymane

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Wrz 10, 2018 17:16

Komentarze:

Anonim

To kolejny komuszy twór który psuje powietrze. Czas na wietrzenie.


--------------------------------

ciotka_kalafonia

W końcu trzeba ten internet wziąć za pysk. Zachciało się internetu bez cenzury. Włóżcie to szaraczki między bajki. Kołchoz unijny bierze przykład z kołchozu sowieckiego i jeszcze go ulepsza. Poskakaliście sobie a te ch.je z Brukseli dalej robią swoje i jeszcze lepiej.

------------------------------------

Karol


Tu chodzi o jedno. Ograniczyć do minimum przepływ myśli, informacji i doprowadzić do ich reglamentacji czyli pełnej kontroli internetu. Zauważmy ze internet pozwala praktycznie bez zwłoki czasowej powiadamiać o wszysztkim niemal wszystkich. Tego boi się globalistyczna klika biurokratów. Oni chcą nas kontrolować albo zamknąć nam buzie.

------------------------------

Seen

W praktyce to artykuł opisuje sposób myślenia "czerwonej hołoty". ZAIKS pobierając tantiemy w imieniu twórców płaci im jakieś śmieszne pieniądze, o ile płaci. Ponieważ natura nie znosi próżni, to tzw "łamanie praw autorskich" będzie się odbywało w alternatywnym obiegu. I to by było na tyle.

===========================

ZAiKS i inni w obronie ACTA 2. Ich lobbing za unijną dyrektywą może skończyć się fatalnie




Stowarzyszenie Autorów ZAiKS i Związek Producentów Audio-Video, którym towarzyszą niektórzy wydawcy (w dużej mierze zagraniczni), intensyfikują kampanię na rzecz „Dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym”, nazwanej już ACTA 2. Zapisy te - pod pozorem walki z technologicznymi gigantami, takimi jak Google - mogą jednak uderzyć w samych wydawców i twórców.

Drodzy Autorzy, ważą się losy Waszych wynagrodzeń z tytułu odtwarzania utworów w internecie. Do 12 września macie czas na zaapelowanie do europosłów o poparcie korzystnej dla twórców reformy prawa autorskiego. Jeśli polscy posłowie zagłosują pozytywnie, Wasze wynagrodzenia znacząco wzrosną. [...] Tech-giganci robią wszystko, żeby nie dopuścić do reformy prawa autorskiego, ponieważ oznaczałaby ona dla nich konieczność podzielenia się z Wami wpływami z reklam

- tak ZAiKS apeluje do twórców i artystów o wsparcie dyrektywy.

Więcej : http://niezalezna.pl/2355...yc-sie-fatalnie

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Wrz 12, 2018 16:18

Komentarze:
tk

Rozumiem że dzisiaj KODomici i Ubywatele pójdą pod siedzibę PO i będą krzyczeć "demokracja, wolne media".

-------------------------------------------

PreczzPO

Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji teraz są też Patologicznymi Oszustami za lewackie złodziejskie śmierdzące tzw. pieniądze ! PO teraz zrobiło całkowity zamach na wolność Polek i Polaków w internecie !

---------------------------------------------

Polak Mały

W tvłenie zapewne zaraz wyjaśnią ,że pomyliły im się guziki. "Bój to wasz jest ostatni ...". A dalej to już tylko sztandar PO wyprowadzić.

===============================

PO zagłosowała za ACTA 2! Internauci nie zostawiają na partii Schetyny suchej nitki: "Czara goryczy się przelała". KOMENTARZE




Platforma Obywatelska zagłosowała w PE za dyrektywą w sprawie praw autorskich na rynku cyfrowym, zwaną ACTA 2. Poparcie przez PO prawa, które w praktyce może doprowadzić do cenzury internetu, jest powszechnie krytykowane przez internautów. Dziś o godz. 18 przed warszawską siedzibą PO ma się odbyć protest w tej sprawie.


źródło: https://wpolityce.pl/polityka/411915-po-zaglosowala-za-acta-2-rozwscieczyla-internautow

Czytaj też : http://serwisy.gazetapraw...-autorskim.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Wrz 12, 2018 17:42

Komentarze:

DOR

szwabski faszyzm powraca w nowej szacie, to hegemonia nad innymi narodami .Cenzura w internecie to zero wolnosci . Teraz beda klamac na potege , bo nic im nieprzeszkodzi .Faszystowska rzesza powraca !

-----------------------------------

Zakamuflowana Mafia

W tej Uni Demokracji w ogóle nie ma Tam kilku Kolesi decyduje a wybierają się sami , Korwin miał racje że trzeba ją rozwalić bo to niesie zło dla narodów -Dyktaturę i cenzurę pod płaszczykiem równości

--------------------------------

Zocha

Jeszcze tylko parę miesięcy i będzie to już nowy europarlament i nowa Komisja Europejska. Ci namiestnicy wykonują masońskie instrukcje i czuja się nadludźmi. Odejdą w niesławie i pogardzie.

==========================

ACTA2 przyjęte. Pod pozorem obrony praw autorskich nakłada się knebel na internet.




Podczas dzisiejszej sesji Parlamentu Europejskiego posłowie (wśród nich reprezentacja PO) przyjęli dyrektywę o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym określaną potocznie jako ACTA2. Głosowanie nie oznacza jeszcze przyjęcia nowego prawa, lecz zgodę posłów na rozpoczęcie prac nad zaproponowanym dziś kształtem dyrektywy.

Najwięcej obaw budzą dwa artykuły: jedenasty i trzynasty. Artykuł 11 wprowadza tzw. podatek od linków. Jest to określenie mylące ponieważ w rzeczywistości chodzi o opłaty za umieszczenie odnośnika do cudzej strony internetowej. Bez tej opłaty zamieszczanie linków byłoby nielegalne.

Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim zmianę zasad umieszczania w wyszukiwarkach oraz mediach społecznościowych odsyłaczy do innych stron. Chodzi o to, aby wytwórcy treści (przede wszystkim wydawnictwa i agencje prasowe) mogli zarabiać nawet na udostępnianiu bardzo krótkich fragmentów tekstów, takich jak nagłówki czy tytuły. Pomysłodawcy tłumaczą, że chodzi o walkę z piractwem internetowym. Że dzięki temu rozwiązaniu wytwórcy nie będą tracić pieniędzy na podkradaniu ich materiałów przez inne serwisy i użytkowników.

To rzeczywiście jest problem, ale proponowane rozwiązanie niepokoi jeszcze bardziej. Zakłada ono bowiem, że za każdy odsyłacz wraz z fragmentem treści linkowanego materiału trzeba będzie wnieść opłatę na rzecz organizacji zajmującej się ochroną praw autorskich w internecie (coś w rodzaju polskiego ZAiKS, który pobiera opłaty za emitowanie utwórów muzycznych w radiostacjach), a ta organizacja będzie następnie przekazywać pobrane pieniądze właścicielom praw autorskich. Brzmi niegroźnie? Tak, ale tylko do chwili, gdy pomyślimy o konsekwencjach takiego pomysłu. Jeśli to rozwiązanie wejdzie w życie, popularne serwisy natychmiast ograniczą liczbę udostępnianych linków, kierując się przy ich doborze arbitralnymi decyzjami. Jak można się spodziewać, premiowane będą tutaj treści od największych dostawców.

Zresztą sami pomysłodawcy nie kryją takich nadziei, tłumacząc, że przy tej okazji ograniczy się skalę fałszywych informacji w sieci. Fałszywych, czyli – mówiąc wprost – nieautoryzowanych przez liberalny mainstream. Takie założenie prowadzi już wprost do nałożenia politycznego kagańca na internet. Oznacza ono bowiem, że wszelkie treści uznane za niepoprawne znikną w czeluściach internetu.

Kolejnym budzącym obawy przepisem jest artykuł 13, który nakazuje użytkownikowi prewencyjną kontrolę zamieszczanych materiałów. Do tej pory użytkownik musiał usuwać materiały dopiero wtedy, gdy dowiedział się, że naruszają one prawa autorskie. Teraz – zanim cokolwiek umieści na stronie – musi sprawdzić, czy jest to legalne. W przypadku indywidualnego użytkownika oznacza to w praktyce zakaz umieszczania czegokolwiek, co nie jest jego autorstwa.

Artykuł 13 wprost nawiązuje do pomysłów sprzed kilku lat, gdy próbowano wdrożyć międzynarodową umowę handlową dotyczącą zwalczania obrotu towarami podrobionymi, znaną powszechnie jako ACTA. Na jej podstawie państwo delegowało na prywatne podmioty swoje kompetencje w zakresie ochrony praw autorskich. W ten sposób posiadacze tych praw mogli arbitralnie decydować o tym, co można publikować w internecie a czego nie można. Inaczej mówiąc, oddawano prywatnym koncernom kontrolę nad przepływem informacji.

O jakich koncernach mowa? Nie jest tajemnicą, że najsilniejszą presję na zaostrzenie praw autorskich wywierają Niemcy – w szczególności Axel Springer SE (będący w Polsce współwydawcą takich tytułów jak „Fakt” i „Newsweek” oraz współwłaścielem portalu onet). Jak informowało zajmujące się tematyką unijną pismo „New Europe”, Axel Springer wykorzystuje swoje wpływy wewnątrz niemieckiej CDU do przepychania na forum unijnym korzystnych dla siebie projektów. Do grona przyjaciół koncernu należą m.in. Günther Oettinger pełniący do 2016 roku funkcję komisarza ds. gospodarki cyfrowej, Manfred Weber – obecnie przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej w PE (i prawdopodobny kandydat na następcę Jean-Claude Junckera) oraz – co chyba przestaje dziwić – sprawozdawca projektu dyrektywy o prawach autorskich Axel Voss.

Przedstawiciele Axel Springer są bardzo aktywni w Brukseli. Ich najczęstszym rozmówcą jest Oettinger. Co ciekawe, do spotkań z Oettingerem dochodziło nawet wówczas, gdy utracił on stanowisko komisarza ds. polityki cyfrowej i oficjalnie nie zajmował się już tematyką praw autorskich. Nie powinno zatem nikogo zaskakiwać, że rozwiązania promowane przez niemiecki koncern i zaprzyjaźnionych z nim polityków CDU nabierają dziś kształtu oficjalnego prawa unijnego. Tym bardziej, że niemiecka chadecja – choćby dzięki Manfredowi Weberowi – ma ogromny wpływ na najliczniejszą w Parlamencie Europejskim grupę EPP, do której ze strony polskiej należy Platforma Obywatelska. Zajmujący się ze strony PO tą tematyką europoseł Tadeusz Zwiefka broni jak lew rozwiązań podsuwanych przez niemieckie koncerny. „Rosnące zjawisko naruszeń praw własności intelektualnej w internecie, czyli ujmując krótko „piractwo”, wymaga skutecznej reakcji, która pozwoli na uczciwe wynagradzanie twórców za ich dzieła” – mówił w czerwcu, zaraz po tym jak Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego przyjęła zaproponowany przez Axela Vossa projekt dyrektywy. Problem w tym, że akurat rzeczywiści twórcy tych dzieł, a więc dziennikarze, publicyści, fotoreporterzy raczej nie zyskają na nowej dyrektywie dodatkowych pieniędzy. Jeśli ktoś zyska, to głównie posiadacze praw autorskich, wydawcy i koncerny medialne, które zajmują się dystrybucją treści.

Wydawcy wraz z przeniesieniem informacji do internetu rzeczywiście utracili sporą część zysków. Ma to miejsce również w Polsce, gdzie wszystkie tytuły prasowe – bez względu na opcję światopoglądową – z roku na rok tracą czytelników. Stąd zaciekła walka o stworzenie nowego modelu biznesowego w internecie. Trudno jednak przenieść wzorce z rynku prasowego do sieci. Użytkownicy niechętnie korzystają z płatnych platform, wolą krótkie informacje na darmowych portalach i nie zastanawiają się nad tym, że napisanie artykułu i jego wydanie sporo kosztuje, więc jeśli coś jest za darmo, to albo wydawnictwo ledwie ciągnie, aby utrzymać reklamy i czytelników albo treść jest po prostu ściągnięta z innych źródeł (czyli ukradziona).

Mimo tych problemów obecne rozwiązania prawne wydają się na razie – z punktu widzenia tzw. odbiorcy końcowego czyli użytkownika internetu – najlepszym rozwiązaniem. Dają mu bowiem szeroki wybór treści, dzięki czemu ma on – jeśli tylko jest dociekliwy i choć trochę wykształcony – szansę na wyrobienie sobie samodzielnego poglądu na interesujący go temat. Jeśli udałoby się połączyć potrzeby wydawców z potrzebami użytkowników, nie ograniczając przy tym dostępu do informacji, mielibyśmy sytuację idealną.

Utrudnienie dostępu do niepoprawnych politycznie treści (bo usunięcie linków jest ogromnym utrudnieniem) oraz nakaz autocenzury publikowanych materiałów (pod kątem bardzo szeroko rozumianych praw autorskich) może doprowadzić nie tylko do pogorszenia kondycji finansowej mniejszych wydawnictw i portali oraz faktycznego wyeliminowania z obiegu informacyjnego wielu indywidualnych użytkowników, ale – w dalszej perspektywie – także do stworzenia monopolu ekonomicznego i informacyjnego największych graczy na rynku. Konsekwencją tego monopolu mogłaby być ideologiczna kontrola internetu, który – przynajmniej w Unii Europejskiej – przestałby być przestrzenią wolnej wymiany myśli i informacji.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/411921-acta2-knebel-na-internet-pod-pozorem-obrony-praw-autorskich

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Wrz 16, 2018 11:05

Komentarze:

REALISTA

Kto ma MEDIA - ten ma WŁADZĘ!

--------------------------------

UE

To ile według tych wielkich koncernów medialnych powinna wynosić minimalna płaca ile zasiłek dla bezrobotnych i jak długo płatny oraz jakie powinny być inne świadczenia dla Polaków.Kawa na ławę.Jasne.

============================

Minister Szczerski nie ma złudzeń: Wielkie koncerny mediowe to najwięksi beneficjenci ACTA2. Twórcy są gdzieś daleko w tle




To nabijanie kabzy wielkim koncernom. W tle tej dyrektywy są ogromne pieniądze. Dlatego miała ona tak wielu sponsorów w PE, bowiem dyrektywa ACTA 2 przynosi im ogromne korzyści. To wielkie koncerny będą jej największymi beneficjentami. Twórcy są gdzieś w tle. Zawsze w takiej sytuacji, kiedy ktoś ma interes ekonomiczny, nie patrzy na wolność innych ludzi. Chce tylko zarabiać

— powiedział w „Woronicza 17” minister Krzysztof Szczerski, odnosząc się do decyzji Parlamentu Europejskiego, który opowiedział się za dyrektywą ACTA2.

Minister Szczerski dodał, że gdyby chodziło o relacje między internautami a twórcami, to by się dogadali.

Ze strony rządu była dużo bardziej zrównoważona propozycja. Polski rząd po to uczestniczył w tych rozmowach. Kiedy weszły do dyskusji koncerny, to przeforsowały rozwiązania korzystne dla siebie

— podkreślił minister Szczerski.

W ocenie wiceministra obrony narodowej Wojciecha Skurkiewicza, Platforma Obywatelska kolejny raz oszukała Polaków, nie stanęła na wysokości zadania.

Z jednej strony PO pokazała się z twórcami. Rozumiemy to, ale internet jest obszarem szczególnym. Rzecz, która w internecie żyje dziś, jutro jest przestarzała. Wszelkie memy, będące prostą formą, są szybką reakcją na różnego rodzaju zachowania, to przez te przepisy nie będzie działo. Rząd PiS jest przeciwko temu

— podkreślił minister Skurkiewicz.

Przypomniał, że Zachód nie miał do czynienia z cenzurą w takim stopniu, jak Polska.

My wiemy, do czego to prowadziło. Dziś absolutnie nie ma na to miejsca. PO chce powrotu cenzury. Nasza deklaracja jest jednoznaczna: wolność w internecie powinna być na pierwszym miejscu

— dodał Wojciech Skurkiewicz.

Z kolei poseł WiS Adam Andruszkiewicz stwierdził, że zmierzamy w stronę świata Georga Orwella.

To poważna sprawa. Z jednej strony mamy korporację i pieniądze, z drugiej strony cenzurowanie internetu. Młodzieży, która najwięcej korzysta z internetu może otrzymywać informacje takiej, jakie ktoś będzie chciał. Wolności w internecie trzeba bronić jak niepodległości

— podkreślił Adam Andruszkiewicz.

Trzeba się zorganizować i mocno protestować. Tylko tak możemy coś zdziałać

— dodał poseł Andruszkiewicz.

Prof. Szczerski odniósł się to sprawy filtrowania treści w internecie.

Powstanie kolejna unijna instytucja, która będzie tak filtrowała treści, żeby ktoś zarabiał pieniądze. Jeśli mówi się, że nie ma demokracji w Europie, to nie ma nic łatwiejszego niż komunikacja między Europejczykami przez internet. To jest kaskada, którą jak się raz uruchomi, to skończy się na cenzurze. Pieniądz ma barwę ideologiczną, nie jest transparentny. Internet ma problem - to fake newsy, przemoc. Tym trzeba się zająć

— ocenił minister Szczerski.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/412410-minister-szczerski-nie-ma-zludzen-acta2-jest-dla-koncernow

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lis 18, 2018 10:49

Ważny apel do premiera Morawieckiego. Internauci domagają się w liście otwartym podjęcia starań o odrzucenie tzw. ACTA 2




O głos sprzeciwu w sprawie „Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym” i podjęcie starań o odrzucenie jej w kolejnej rundzie negocjacji apelują do premiera Mateusza Morawieckiego autorzy ogłoszonego w sobotę listu.


Apelujemy do Pana o przejęcie inicjatywy w kolejnej rundzie rozmów trójstronnych między KE, PE a Radą Europy, dotyczących „Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym”. Mimo iż polski głos sprzeciwu w tej kwestii był zauważalny, zmuszeni jesteśmy potraktować go jako niewystarczający - głosi treść listu skierowanego do premiera Morawieckiego pod którym podpisało się kilkanaście osób, organizatorów i uczestników protestów przeciwko „ACTA 2” m.in. Michał Bielecki, Piotr Borowski, Michał Dydycz, Magdalena Fogiel-Litwinek, Rafał Górski, Grzegorz Jastrzębski, Andrzej Kania vel Tramway, Piotr Kubiczek, Krzysztof Maczyński vel ByteEater, Piotr Matczak, Krystian Pawlak, Paweł Tanajno, Artur Witczak Krzysztof „Ator” Woźniak, Piotr Wroński

Projekt nowej dyrektywy o prawie autorskim dotyczącym internetu Parlament Europejski poparł we wrześniu. Było to drugie podejście do projektu dyrektywy o prawie autorskim. Na początku lipca europosłowie odrzucili stanowisko komisji prawnej PE, w drugim podejściu propozycja projektu uzyskała większość. Deputowani zgłosili ponad 250 poprawek. Dyrektywa ma zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Przepisy wzbudzają wiele kontrowersji. Przeciwnicy tych regulacji określają projekt dyrektywy jako „ACTA 2” i ostrzegają przed cenzurą w internecie i końcem wolności w sieci, zwolennicy wskazują natomiast, że zmiana prawa jest konieczna, by chronić twórców i dostosować przepisy do rzeczywistości.

Więcej: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/421581-internauci-apeluja-do-premiera-morawieckiego-ws-acta-2

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lut 09, 2019 22:52

Komentarz:
Anonim

Po ACTA 2 rzeczywistość może się nam zmienić nie do poznania. Na co komu będzie internet, jak nie będzie można niczego udostępnić, niczym się podzielić, nic skomentować? To po co nam kolejne bierne źródło informacji, telewizję i radio już mamy. Taki Internet po tej cyfrowej reformie będzie można wyrzucić z chałupy, wi-fi wypierniczyć, a smartfony stracą na jakimkolwiek znaczeniu, do łask wrócą zwykłe komórki sieci 3g, tak więc internet rzeczy także będzie musiał się pożegnać. Jednym słowem przygotujmy się na powrót do przeszłości - lata 80 i 90 ożywają na nowo. A więc wszystkie ostatnimi czasy przeprowadzane reformy cyfrowo-technologiczne szlag trafi, bo społeczeństwo cyfrowe/informacyjne już nie będzie a będzie społeczeństwo takie jak było dawniej normalne bez nadmiernych ingerencji cyfrowo-technologicznych. Dla tych co nie żyli w bogatych częściach Europy w latach 80 i 90-tych taka rzeczywistość będzie dziwna - bowiem pokolenia Y i Z nie zaznały życia bez udziału cyfryzacji, bez smartfonów, bez nadmiernej roli internetu. Tak więc dla nich istnienie bez tych "udogodnień" może być abstrakcją i skokiem na głęboką wodę. ACTA 2( jeśli przejdzie) jest w stanie zmienić naszą rzeczywistość o 360 stopni - jedni poczują wolność, drudzy zaś nie będą potrafili się odnaleźć w otaczającej rzeczywistości. Obawiam się, że ACTA 2 tylko dlatego jest wprowadzane w roku wyborów do PE, aby ochronić pewne frakcje polityczne( lewicę, liberałów, zielonych, chadeków, socjalistów) oraz interesy środowisk LGBTQ+ i feministycznych. Ta dyrektywa posłuży im do tego aby się wybielić przed ludźmi, żeby nie szemrali przeciwko nim. Dlatego Unia Europejska jest tak zdeterminowana pod tym względem i z taką namiętnością podchodzi do tego tematu. ACTA 2 ochroni silnych a małymi wydawcami pogardzi. Youtube, Facebook, Google mając duże pieniądze powykupują interesujące ich treści i tym będą karmić użytkowników, którzy nie będą mogli komentować i dzielić się tym co usłyszą i zobaczą. Drobni wydawcy zostaną zmarginalizowani a nawet wyautowani z przestrzeni cyfrowej. Czy na tej dyrektywie faktycznie zyska prasa, telewizja, radio - tak, jeśli do głosu dojdą także stacje i wydawnictwa obiektywne, rzetelne i niezależne, natomiast stronniczość od lewa do prawa nie wchodzi w grę. Bilansując - ACTA 2 może być bardziej zagrożeniem niż pożytkiem, przynieść więcej złego niż dobrego. Jak będzie( i czy w ogóle będzie) czas pokaże.
==============================
Polska zdecydowanie przeciw ACTA2




W piątkowych negocjacjach osiem krajów, w tym Polska i Włochy, opowiedziało się przeciwko propozycji kontrowersyjnych regulacji dot. prawa autorskiego. To pokazuje, że propozycja budzi w UE wciąż dużo wątpliwości - informują polscy dyplomaci.

Późnym wieczorem w piątek w Brukseli przedstawiciele krajów UE porozumieli się ws. kontrowersyjnych regulacji dot. prawa autorskiego. Dotyczą one treści w internecie. Przeciwnicy tych regulacji określają je mianem "ACTA2". Trilog, czyli negocjacje nad ostatecznym kształtem przepisów między krajami członkowskimi, Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską, rozpocznie się w najbliższy wtorek.

Jak poinformowały dwa źródła dyplomatyczne, w głosowaniu przeciwko regulacjom w proponowanym kształcie było osiem państw członkowskich.

"Wśród nich między innymi Polska, Włochy i Holandia. Słowenia wstrzymała się od głosu" - wskazał dyplomata. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przeciwne były też Szwecja, Finlandia, Luksemburg, Malta i Słowacja.

"W efekcie piątkowego głosowania jest konkretna różnica między tym, co proponuje w mandacie Rada UE (kraje członkowskie - red.), a tym, co proponuje Parlament Europejski. Trudno oceniać dziś, jaki rozwinie się scenariusz w kwestii propozycji. Nie można wykluczać jej zmiany. Sprawa budzi ogromne polityczne zainteresowanie wśród europosłów"

- powiedział unijny dyplomata.

Służby prasowe Rady UE ani prezydencji rumuńskiej nie poinformowały, jakie są szczegóły kompromisowej propozycji.

Europoseł Ryszard Czarnecki (PiS) powiedział w sobotę, że decyzja Rady UE nie kończy prac nad wprowadzeniem takich regulacji.

"To jedna z nie tak wielu spraw - którymi zajmują się zarówno PE, jak i Rada UE i KE - a które wywołują tak olbrzymi oddźwięk społeczny. Codziennie dostaję maile, informacje na Twitterze czy Facebooku na ten temat. Sprawa jest też elementem gry największych państw w UE. Poparcie Francji dla Nord Streamu 2 nastąpiło za poparcie propozycji francuskich przez Niemcy w tej sprawie. Widać, jak to jest bardzo ważne"

- powiedział.

Jego zdaniem kampania społeczna w tej kwestii, której przedsmak można było zobaczyć w 2018 r., rozpocznie się po ustaleniach w ramach trilogu. "Na pewno będzie to gorący przełom zimy i wiosny. Będzie to jedno z największych wyzwań dla Parlamentu Europejskiego" - wskazał. Jego zdaniem sprawa może być tez "dodatkową amunicją" dla eurosceptyków w kampanii wyborczej do PE.

Europoseł Michał Boni (PO) napisał w piątek późnym wieczorem na Twitterze, że kraje UE przyjęły „najgorszą wersję art. 13 dyrektywy”. To jeden z dwóch wzbudzających największe kontrowersje artykułów projektu.

„Kilka krajów: Holandia, Malta, Szwecja, Luksemburg, i m.in. Polska były przeciwne. Rada tego nie uwzględniła! Walka musi trwać” – dodał Boni w następnym wpisie na Twitterze.

Wiceszef KE Andrus Ansip cieszy się z kolei, iż kraje UE "po raz kolejny znajdują wspólny głos w sprawie reformy prawa autorskiego".

„Dziękuję rumuńskiej prezydencji za pracę i mam nadzieję na ostateczne porozumienie w przyszłym tygodniu. Europejczycy zasługują na prawa autorskie odpowiadające epoce cyfrowej. Jest to dobre dla twórców, platform i zwykłych użytkowników Internetu”

– napisał Ansip na Twitterze.

Przyjęcie mandatu przez kraje członkowskie oznacza, że w następnym kroku mogą rozpocząć się negocjacje z Parlamentem Europejskim i Komisją nad ostatecznym kształtem nowych regulacji. Te negocjacje określane są właśnie jako trilog. Jeśli strony porozumieją się, wówczas przepisy będą mogły wejść w życie.

Parlament Europejski ma już mandat do negocjacji, po tym jak we wrześniu ub.r. poparł projekt dyrektywy o prawie autorskim. Za propozycją opowiedziało się wtedy 438 europosłów, przeciw było 226, a 39 wstrzymało się od głosu.

Nowa dyrektywa ma zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Przepisy wzbudzają sporo kontrowersji. Przeciwnicy tych regulacji ostrzegają przed cenzurą w internecie i końcem wolności w sieci, zwolennicy wskazują natomiast, że zmiana prawa jest konieczna, by chronić twórców i dostosować przepisy do rzeczywistości.

Szczególne zastrzeżenia budzą dwa artykuły projektu. Chodzi o art. 13, który wprowadza obowiązek filtrowania treści pod kątem praw autorskich, oraz art. 11, dotyczący tzw. praw pokrewnych dla wydawców prasowych.

Proponowane przepisy przewidują, że giganci internetowi, np. platformy takie jak Facebook, będą musiały płacić, jeśli korzystają z pracy artystów i dziennikarzy.

PE podkreśla, że wiele wprowadzonych przez niego zmian ma na celu zagwarantowanie, że artyści, zwłaszcza muzycy, wykonawcy i autorzy scenariuszy, a także wydawcy wiadomości i dziennikarze, otrzymają wynagrodzenie za swoją pracę, gdy inni korzystają z niej za pośrednictwem takich platform jak YouTube lub Facebook oraz agregatorów wiadomości, takich jak Google News.

Stanowisko europarlamentu zaostrzyło proponowane przez Komisję Europejską rozwiązania w sprawie odpowiedzialności platform internetowych i agregatorów za naruszenia praw autorskich. Dotyczyć ma to również fragmentów, gdzie wyświetlana jest tylko niewielka część tekstu wydawcy wiadomości.

W tekście uściślono również, że niekomercyjne encyklopedie online, takie jak Wikipedia, oraz platformy oprogramowania open source, takie jak GitHub, będą automatycznie wyłączone z wymogu przestrzegania praw autorskich.

Europosłowie opowiedzieli się też za wzmocnieniem pozycji autorów i wykonawców, umożliwiając im żądanie dodatkowego wynagrodzenia od strony wykorzystującej ich prawa, jeśli początkowo uzgodnione wynagrodzenie stało się "nieproporcjonalnie" niskie w stosunku do generowanych wpływów.

W tekście dodano również, że korzyści powinny obejmować "przychody pośrednie". Umożliwiłoby to również autorom i wykonawcom cofnięcie lub wypowiedzenie wyłączności licencji na eksploatację ich utworów, jeżeli uznaje się, że strona posiadająca prawa do eksploatacji nie respektuje ich praw.

źródło: https://niezalezna.pl/258227-polska-zdecydowanie-przeciw-acta2

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 14:57

Komentarze:
Anonim

To dlaczego PIS jeszcze w lipcu 2018 popierał przepisy ACTA 2? Przeczytajcie odpowiedź Ministerstwa Cyfryzacji o sygnaturze BM-WOP.072.150.2018 gdzie pada oficjalne stwierdzenie że ACTA 2 "nie zagraża ani też nie ogranicza wolności internautów" a w kwestii artykułów 11 i 13 "przyjmuje kompromis Rady Europejskie" oraz "Uwzględnia on częściowo stanowisko Rządu RP. Tak więc nie kłamcie o tym jak to Polska była przeciwna jeśli PiS w najlepsze popierało ACTA2 aż do chwili gdy sprawa zrobiła się medialna.
------------------------------------
soltys z polski

AGENTURA WRACA NIE ub kgb sb wsi A INTERNETOWE KAPUSIE OPANOWALI SWIAT BEZ KAPUSI SWIAT JEST NIKIM
--------------------------------------
Anonim

Jeśli rzeczywiście polskie władze są przeciwne Acta2 to nie implementują tych przepisów do polskiego prawodawstwa. Proste
===============================
Polska tym przepisom była przeciwna. W Brukseli przyjęto "ACTA 2"




Mimo sprzeciwu Polski i kilku innych krajów członkowskich unijni ambasadorowie zatwierdzili wywołujące kontrowersje przepisy w sprawie prawa autorskiego dotyczącego treści w internecie.

Według źródeł unijnych poza Polską przeciwko zatwierdzeniu porozumienia były jeszcze cztery inne kraje członkowskie: Włochy, Holandia, Finlandia i Luksemburg. Dwa wstrzymały się od głosu.

Głównym celem rozporządzenia, którego treść została wynegocjowana w minionym tygodniu, jest zmiana zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Przepisy wzbudzają przez to sporo kontrowersji w niektórych państwach UE, zwłaszcza w Polsce, gdzie określane były nawet mianem ACTA 2.

Większość w UE popiera jednak zmianę obecnych reguł. Zwolennicy przepisów wskazują, że chronią one autorów: muzyków, aktorów, pisarzy czy dziennikarzy, z których prac czerpały takie potęgi jak Google czy Facebook, nie dzieląc się przy tym zyskami.

Więcej: https://niezalezna.pl/259720-polska-tym-przepisom-byla-przeciwna-w-brukseli-przyjeto-acta-2

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Mar 26, 2019 15:09

Komentarze:
jagodabenka

Temu komuszemu stworowi UE o to chodzi zeby ograniczyc demokrację i wolnosc i to się dzieje
.
----------------------------------
piotryupiter

Jeżeli PO było za dyrektywą ACTA2 to znaczy , że my , normalni użytkownicy Internetu dostaniemy po czterech literach. PO zawsze było przeciw zwykłym ludziom a za interesem silnych korporacji
----------------------------------
Anonim

Lewactwo robi wszystko aby zamykać usta ludziom myślącym... Lenin był by dumny.. Czas na rozwijanie DarkNetu... trzeba się tam przenieść..
==========================
"To początek cenzury i ograniczenia wolności w Internecie". Mocne oceny przyjętej przez PE dyrektywy




Parlament Europejski przyjął dziś budzącą kontrowersje dyrektywę o prawach autorskich, która przez wielu nazywana była potocznie "ACTA 2". - Smutny dzień (...) To początek prewencyjnej cenzury i możliwego ograniczenia wolności w internecie - napisał na Twitterze eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, Tomasz Poręba. Dodał, że europosłowie PiS głosowali przeciw dyrektywie.

Parlament Europejski przyjął dziś na posiedzeniu plenarnym dyrektywę o ochronie praw autorskich zwaną w Polsce potocznie "ACTA 2". 348 europosłów było za, 274 przeciw, a 36 wstrzymało się od głosu. Dyrektywa została przyjęta bez poprawek. Oznacza to, że przegłosowane zostały kontrowersyjne artykuły 11. i 13., które znajdują się w dokumencie.
Smutny dzień. PE stosunkiem głosów 348 za do 274 przeciw przy 36 wstrzymujących przyjął ACTA2 wraz z najbardziej kontrowersyjnymi art 11 i 13. To początek prewencyjnej cenzury i możliwego ograniczenia wolności w internecie. Delegacja PiS w całości przeciw

- napisał na Twitterze eurodeputowany PiS, Tomasz Poręba.

Więcej: https://niezalezna.pl/264757-to-poczatek-cenzury-i-ograniczenia-wolnosci-w-internecie-mocne-oceny-przyjetej-przez-pe-dyrektywy
Czytaj też: https://niezalezna.pl/264783-nie-do-wiary-europoslowie-po-znoacutew-to-zrobili-po-raz-kolejny-poparli-cenzure

i to: https://wpolityce.pl/polityka/439776-sosnierz-politycy-chca-kontrolowac-internet-stad-acta2

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Kwi 01, 2019 08:18

Warto wiedzieć: Przyjęta przez europosłów PO dyrektywa ACTA2 może być sprzeczna z polską konstytucją!




Artykuł 54 polskiej konstytucji stanowi jasno: "Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane". Powstaje pytanie - w jaki sposób wspomniany fragment konstytucji RP zostanie pogodzony z przyjętymi przez europosłów Platformy Obywatelskiej zapisami ACTA2? Wszak literalne wdrożenie w życie art. 11 i 13 tej dyrektywy będzie niosło ze sobą poważne ryzyko złamania zapisów obowiązującej konstytucji!

Pisałem o tym na łamach tego bloga już w ubiegłym roku, ale z okazji niedawnego przyjęcia przez parlament europejski dyrektywy o prawie autorskim, myślę że warto przypomnieć tę myśl: Rozpowszechnienie się internetu spowodowało poważny wyłom w szczelnym systemie przekazywania informacji i opinii. Okazało się bowiem, że nie tylko telewizja, radio i prasa mogą kształtować preferencje wyborcze. W tym znaczeniu internet (w rozumieniu: milionów użytkowników mediów społecznościowych, blogerów, youtuberów, influencerów) stał się "zagrożeniem dla demokracji" w starym wydaniu.

Jak można ograniczyć to "zagrożenie"? Sposób jest jeden, bardzo prosty. Polega on na wprowadzeniu w życie odpowiedniej regulacji na poziomie ogólnoeuropejskim, która pod pozorem dbania o interesy wydawców miałaby ograniczyć możliwość swobodnej wymiany informacji.

Przyjęta w ubiegłym tygodniu (także przez część europosłów PO) nowa dyrektywa o prawie autorskim (nazywana powszechnie "ACTA 2") zawiera w swojej treści kilka artykułów, które mogą wpłynąć na to, jak działa oparty na współczesnym internecie system przekazywania informacji i opinii.

Tymczasem art. 54 obowiązującej w Polsce konstytucji wprowadza zasadę wolności poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Jego treść stanowi jasno:

1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.


Powstaje zatem pytanie - w jaki sposób zostanie w Polsce wdrożona w życie ACTA 2? Przypomnijmy, że mówimy o unijnej DYREKTYWIE (a nie rozporządzeniu), a to oznacza, że jej treść trzeba będzie zaimplementować do lokalnego porządku prawnego odrębną ustawą przyjętą przez krajowy parlament. PiS zapowiedział, że nie zgodzi się na wdrożenie ACTA 2 w wersji przyjętej przez parlament europejski (co w konsekwencji będzie oznaczało ryzyko nałożenia na Polskę kar finansowych). PO początkowo zapowiadała swój sprzeciw wobec ACTA 2, ale ostatecznie część jej europosłów zagłosowała za treścią dyrektywy w jej kontrowersyjnym brzmieniu.

Implementacja ACTA 2 do polskiego systemu prawnego to zadanie, które będzie czekało parlament kolejnej kadencji (2019 - 2023). Nie można zatem wykluczyć, że od wyniku jesiennych wyborów zależy, czy zasada swobodnego wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji zostanie w naszym kraju ograniczona.

źródło: http://niewygodne.info.pl...konstytucja.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 03, 2019 11:53

ACTA2 to false flag? W cieniu dyrektywy o prawach autorskich forsowana jest znacznie groźniejsza TERREG!




Pamiętacie jak Juncker zapowiadał wprowadzenie prawa umożliwiającego usuwanie z sieci niewygodnych treści w ciągu zaledwie 1 godziny? Słowa przewodniczącego Komisji Europejskiej właśnie wcielane są w życie! Gdy niemal wszyscy obserwatorzy sceny politycznej w UE skupieni są na ACTA2, mało kto zwraca uwagę forsowaną równolegle dyrektywę TERREG. Przewiduje ona usuwanie niebezpiecznych treści w ciągu godziny po zgłoszeniu oraz monitoring sieci 24/7 wraz z analizą za pomocą filtrów oraz sztucznej inteligencji. To może oznaczać CENZURĘ PREWENCYJNĄ oraz INWIGILACJĘ.

Przypomnijmy - w 2017 roku Komisja Europejska (KE) zobowiązała się do monitorowania postępów w zwalczaniu tzw. "nielegalnych treści w internecie" (hejt, promowanie terroryzmu). Eurokraci zobowiązali się wówczas do przeprowadzenia oceny, czy konieczne będzie powzięcie dodatkowych środków prawnych w celu zapewnienia "szybkiego wykrywania i usuwania nielegalnych treści w internecie".

Na dalsze kroki nie trzeba było długo czekać. W marcu 2018 roku instytucje podległe KE opracowały specjalny "kodeks postępowania" dla przedsiębiorstw z branży IT, który rekomendował do podejmowania przez wspomniane przedsiębiorstwa prób automatycznej oceny i szybkiej likwidacji nielegalnych treści o charakterze ksenofobicznym czy rasistowskim (w większości w ciągu 24 godzin). W efekcie powyższego Facebook, Microsoft, Twitter, YouTube, Instagram, Google+, Snapchat czy Dailymotion zobowiązały się do wdrożenia odpowiednich rozwiązań technicznych, które wychodziły naprzeciw rekomendacjom eurokratów.
Nadal były to jednak tylko rekomendacje, a nie twarde prawo. W tym kontekście ważne było przemówienie przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckera z września ubiegłego roku, podczas którego zaproponował wprowadzenie na terenie UE przepisów, które "pozwolą usuwać z internetu treści o charakterze terrorystycznym w ciągu jednej godziny, tj. w krytycznym przedziale czasowym, w którym dochodzi do największych szkód".

Niedługo później rozpoczęły się prace na treścią unijnej dyrektywy "Terrorist content Regulation", w skrócie nazywanej TERREG. Zgodnie z jej wstępnym projektem właściciele portali społecznościowych, serwisów share'ingowych oraz dostawcy usług hostingowych będą zobligowani do usuwania z sieci zgłoszonych treści (uznanych jako niebezpieczne) w ciągu 1 godziny od momentu zgłoszenia. Ponadto będą zobligowani do prowadzenia całodobowego monitoringu swoich zasobów za pomocą specjalnych filtrów oraz sztucznej inteligencji. Jeśli ta ostatnia uzna, że dana treść ma charakter niebezpieczny, to będzie ją mogła usunąć z sieci.
Pierwsze głosowanie nad dyrektywą TERREG odbędzie się w Parlamencie Europejskim już 8 kwietnia. Jeśli wspomniana dyrektywa zostanie przyjęta, to z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie to oznaczało zalegalizowanie w europejskim porządku prawnym cenzury prewencyjnej oraz totalnej inwigilacji w zakresie wrzucanych do internetu i udostępnianych treści. O tym co jest niebezpieczne, a co legalne będą decydowały przeczesujące sieć boty wyposażone w sztuczną inteligencję. Brzmi jak scenariusz futurystycznego filmu. Niestety, niebawem może się to okazać zwykłą codziennością.

Pisałem o tym kilka dni temu, ale nie zaszkodzi powtórzyć: Rozpowszechnienie się internetu oraz mediów społecznościowych spowodowało poważny wyłom w szczelnym systemie przekazywania informacji i opinii. Okazało się bowiem, że nie tylko telewizja, radio i prasa mogą kształtować preferencje wyborcze. W tym znaczeniu internet (w rozumieniu: milionów użytkowników Facebooka, Twittera, setek tysięcy blogerów, youtuberów, influencerów) stał się "zagrożeniem dla demokracji" w starym wydaniu. Jak można ograniczyć to "zagrożenie"? Sposób jest jeden, bardzo prosty. Polega on na wprowadzeniu w życie odpowiedniej regulacji na poziomie ogólnoeuropejskim, która pod pozorem dbania o interesy wydawców (ACTA2) lub dbania o "bezpieczeństwo" (TERREG) miałaby ograniczyć możliwość swobodnej wymiany informacji.

źródło: http://niewygodne.info.pl...jest-TERREG.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15966
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 11, 2019 17:44




Polska sprzeciwiła się otwarcie ACTA 2



Na spotkaniu unijnych ambasadorów dziś w Brukseli Polska wyraziła sprzeciw wobec propozycji przyjęcia dyrektywy ws. prawa autorskiego – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa ze źródeł dyplomatycznych.

- Polska wraziła sprzeciw i podtrzymała swoje negatywne stanowisko wobec dyrektywy o prawach autorskich. Wskazała, że nie może poprzeć jej przyjęcia

– powiedział unijny dyplomata. Z nieoficjalnych informacji wynika, że stanowisko Polski zostało następnie poparte przez Holandię, Finlandię, Włochy i Luksemburg.

Polska podkreślała – jak relacjonował unijny dyplomata – że choć celem nowych regulacji miało być wzmocnienie funkcjonowania wspólnego rynku, pobudzenie innowacyjności, kreatywności, inwestycji i tworzenia nowych treści w środowisku cyfrowym, to dyrektywa w przyjętym kształcie nie zrealizuje tego celu właściwie.

Przedstawiciel polskiej dyplomacji wskazywał też na spotkaniu – jak podało źródło - że dyrektywa w przyjętym kształcie nie zapewnia właściwej równowagi między właścicielami praw autorskich a interesami obywateli UE i firm.

Z informacji Polskiej Agencji Prasowej wynika, że głos w tej sprawie zabrał na spotkaniu szef Stałego Przedstawicielstwa Polski przy UE Andrzej Sadoś.

W lutym w Brukseli przedstawiciele krajów UE porozumieli się ws. kontrowersyjnych regulacji dot. prawa autorskiego. Osiem krajów, w tym Polska i Włochy, wypowiedziało się przeciwko propozycji kontrowersyjnych przepisów. Nie wystarczało to jednak, aby zablokować wejście w życie nowego prawa.

Kilka dni później w lutym przedstawiciele krajów UE, Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej zawarli kompromis ws. ostatecznego kształtu nowych regulacji. Ten kompromis w marcu poparł Parlament Europejski na sesji plenarnej. Sprzeciw Polski, Holandii, Finlandii, Włoch i Luksemburga nie wystarcza jednak, żeby zablokować regulacje.

zródło:https://niezalezna.pl/267224-polska-sprzeciwila-sie-otwarcie-acta-2

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 8 z 8  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.