Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

wwojtek9

Jaka jest różnica pomiędzy biustem, a kolejką elektryczną? Żadna jedno i drugie jest dla dziecka, a bawi się nim tatuś....

============================
Obrazek
Symbolizują kobiecość, płodność i macierzyństwo, co do tego wszyscy są zgodni. Kiedy jednak zaczynamy dyskusję na temat ich kształtów czy rozmiarów, opinie są podzielone. O kobiecych piersiach rozmawialiśmy z mieszkańcami Otwocka. Zapytaliśmy: jakie najbardziej podobają się mężczyznom? No i co na ich temat sądzą same kobiety? Zapraszamy!

Więcej + video: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,1385 ... ersi_.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz::

~WAC

".. było elementem zwyczajów religijnych.. " - niestety , u nas kobiety nie są wierzące i sex dla nich to rodzaj molestowania przez facetów. Gdzie tu powrót do natury ?
=============================

Seks sprzed naszej ery
Nasze łóżkowe igraszki, zdrady i poligamiczne związki są niczym w porównaniu z przyjemnościami, jakie fundowali sobie starożytni Egipcjanie, Grecy, a zwłaszcza Rzymianie. Majowie, Inkowie i Aztekowie – te cywilizacje budzą w nas zachwyt i ciekawość. Jeszcze ciekawsze niż ogólna historia jest to, jakie obyczaje panowały wśród starożytnych Indian w sferze seksualności.
Obrazek
W imperium rzymskim panowało przekonanie, że mężczyźni powinni mieć okazję do wyładowania swojego seksualnego napięcia. Niskie ceny i dostępność prostytutek gwarantowały względny spokój "porządnych" kobiet - mężatek, córek, panien. Pod Wezuwiuszem, który w pierwszym stuleciu ery nowożytnej zniszczył Pompeje, dwa tysiące lat wstecz, na korzystanie z usług prostytutki stać było nawet niewolników. W tym niewielkim miasteczku było aż 25 domów publicznych.

Tu mieszka szczęście

Starożytne Pompeje z całą pewnością uznać można za niezwykle gorący punkt na mapie erotycznego świata sprzed pojawienia się Chrystusa. Dowodem na to są chociażby ruiny jednego z najstarszych i najlepiej zachowanych domów publicznych (tzw. "lupanar" - nazwa pochodzi od słowa lupa, czyli wilczyca, używanego w potocznej, bardzo dosadnej łacinie, jako określenie prostytutki - przyp. red.). Ściany tego przybytku zdobią erotyczne freski przedstawiające miłość francuską, grupowe akty seksualne, męskie przyrodzenie, roznegliżowane kobiety. Już od samego wejścia wiadomo było, jakich atrakcji można się tu spodziewać. Nad drzwiami znajdował się bowiem ogromny wizerunek męskiego członka, pod którym widniał napis: "Hic habitat felicitas", czyli: "Tu mieszka szczęście".

Dom uciech, o którym mowa, znajdował się w samym centrum miasta. Tuż obok forum, na którym spotykała się codziennie lokalna społeczność. Gości witał właściciel, przesiadujący w atrium, również ozdobionym erotycznymi rysunkami. Przedstawiały one niejako "ofertę", jaką dysponował dom. Niektóre z pań określone były w cenniku wraz z podaniem tego, w czym są najlepsze, jak "ta o miłym usposobieniu", czy "lubiąca ssać".

Za usługę płaciło się z góry, bardzo niską cenę, dlatego na płatny seks pod Wezuwiuszem stać było niemal każdego. Za równowartość opłaty za seks można było wówczas kupić dwa bochenki chleba. Zwykły robotnik zarabiał dziennie osiem razy więcej niż wynosiła podstawowa opłata za wdzięki kobiet. Jaka cena, takie były warunki uprawiania płatnej miłości. Pokoje były małe, bez okien, seks odbywał się na betonowych łożach, bardzo krótkich, a wizyta klienta nie trwała zwykle dłużej niż kwadrans.

Rozpustny Kaligula i Neron

Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl/uczucia/seks/ ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ciąża w gimnazjum to szok. Dla dorosłych
Obrazek

Nastoletnia dziewczynka w ciąży - z takim widokiem ginekolodzy stykają się coraz częściej. Młode kobiety, czasem nawet 16-letnie - zamiast przygotowywać się do klasówek - przewijają i karmią swoje pociechy.


18-letnia Marta z Oleśnicy ma dwuletniego synka Szymona. Kiedy dowiedziała się o ciąży kończyła gimnazjum. - Nie wiedziałam jak mam powiedzieć rodzinie o tym fakcie, bałam się tego, że zostanę mamą, że będę bez niczego i że sobie nie poradzę - opowiada dziewczyna, która przyznaje, że wtedy gdy zaszła w ciążę, jej rodzina była na życiowym zakręcie. - Ojca prawie nie widywałam, a mama nie wylewała za kołnierz.


Mogłam liczyć tylko na pomoc babci - przyznaje Marta i dodaje, że nigdy nie pomyślała o tym, aby pozbyć się jeszcze nienarodzonego dziecka lub zostawić je w szpitalu. - Teraz Szymek jest całym moim życiem. Wiadomo na początku było ciężko, ale miałam wsparcie ze strony babci - mówi młoda mama, przyznając że szkoły nie skończyła. - Musiałam przerwać naukę, ale myślę o tym, aby zacząć nadrabiać zaległości - mówi dziewczyna.

O tym, że pogodzenie szkoły z macierzyństwem nie jest proste, przekonała się inna oleśniczanka. Kinga była jedną z lepszych uczennic w gimnazjum. Planowała, że dostanie się do dobrego liceum, a potem na wymarzone studia. Dziś trzyma na rękach dwuletnią córeczkę. Od września przeszła na indywidualne nauczanie. W opiece nad córeczką pomagają jej rodzice, chłopak oraz koleżanki.

Anita zaszła w ciążę w trzeciej klasie technikum. - Pierwsza myśl? Co ze szkołą? - opowiada. - Rodzice przyjęli tę wiadomość ze względnym spokojem, a ja wzięłam roczny urlop od nauki w szkole. Maturę zdałam z opóźnieniem, ale zdałam. Teraz studiuję zaocznie. Pomagają rodzice, pomaga ojciec mojego dziecka, mimo że nie jesteśmy już parą. Jakoś się to wszystko ułożyło, choć nie chciałabym, żeby moja córka przeszła przez to co ja - przyznaje. Kiedyś to był skandal

Dyrektor Gimnazjum nr 2 Dorota Rasała-Świtoń przyznaje, że ciąża wśród nastolatek to coraz częstsze zjawisko. - Najczęściej informacja na ten temat dociera do nas od nauczyciela wychowania fizycznego - przyznaje. - Zaczynamy rozmawiać. I z uczennicą, i z jej rodzicami. Do akcji wkracza pedagog, psycholog. W mojej pracy dyrektora miałam dwa uczennice, trzecioklasistki, które zaszły w ciąże. Obie przystąpiły do egzaminu na koniec szkoły. Obie mają pełnoletnich partnerów.

W liceach bywa podobnie. - Kiedyś ciąża w liceum była sensacją. Dziś, jeśli ma miejsce, uczniowie mówią o tym przez chwilę na szkolnych korytarzach, a potem staje się to normalne, że ich koleżanka zostanie mamą - mówi jedna z nauczycielek. Dodaje, że szkoła stara się poznać sytuację rodzinną uczennicy. - Czasem nasza pomoc polega na nawiązaniu porozumienia między uczennicą a rodzicami, którym trudno się pogodzić z tym, co się stało - mówi.


Dyrektorki gimnazjów przyznają, że najlepszym rozwiązaniem w takich przypadkach jest indywidualny tryb nauczania. - Ale w każdym przypadku rozmawiamy z klasą o tym, co się stało i chcemy, by ciężarna uczennica miała kontakt z rówieśnikami - mówi Rasała-Świtoń.

źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Uczą się masturbacji i całowania z języczkiem. Edukacja seksualna po norwesku
Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... NajCzytSST
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Sex jest nam tak przypisany do życia, jak jedzenie i picie. Czy ktoś ma odmienne zdanie ? Czekam na wypowiedzi.
Obrazek
Bywalec
Bywalec
Posty: 154
Rejestracja: 01 kwie 2015, 15:25
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: tyka »

Jest ważny, ale nie z byle kim. Nie mam nic przeciwko sypianiu z przyjacielem/przyjaciółką, ale z poznaną osobą na dyskotece - to już gorzej. A dużo jest dziewczyn, które się na to decydują.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

plastikpiokio

narodzie bedzie jeszcze gorzej ---CHLEBA NIE KUPISZ W PIEKARNI BEZ KARTKI OD PROBOSZCZA.

----------------------

pietrek1960

Do tej pory mieliśmy tylko katolicki terror moralny i obyczajowy, teraz zaczyna się terror fizyczny. Być może niebawem pojawią się na ulicach polskich miast bojówki "katolickiej straży religijnej", a następnie przed siedzibami inkryminowanych, "nieobyczajnych" placówek zaczną wybuchać bomby. W tej materii polscy katolicy mogą się wiele nauczyć od swoich "braci w wierze" z Irlandii Północnej, którzy jako tzw. Irlandzka Armia Republikańska przez wiele lat uprawiali krwawy terror w stolicy Ulsteru - Belfaście. Niestety, komunistyczna cenzura zabraniała mediom ujawniania, że IRA to terrorystyczna organizacja katolicka, a terrorystów IRA wolno było w mediach nazywać tylko "bojownikami". Wbrew bowiem legendom, które wciskają dziś fałszywi "świadkowie epoki", w PRL panowała ścisła "sztama" pomiędzy Kościołem Katolickim, a komuszymi władzami, o czym świadczy choćby liczba esbeckich konfidentów w sutannach, a także ... liczba kościołów wybudowanych w okresie PRL - największa w całej Europie.

-------------------------

aria_pura

Prawo farmaceutyczne mówi wyraźnie, że apteka ma ZASRANY OBOWIĄZEK sprzedać każdy lek dopuszczony w Polsce, a w razie braku na stanie sprowadzić go z hurtowni. Skarga do nadzoru farmaceutycznego, jak paru pigularzy straci pozwolenia na prowadzenie geszeftów, to się wytresują.

==========================

Apteki: tabletka "dzień po"? U nas jej nie ma
Obrazek

- Ten lek jest wycofany - usłyszałam we wrocławskiej aptece, próbując kupić tabletkę "dzień po". Z jej dostępnością jest na Dolnym Śląsku kiepsko.


EllaOne jako tzw. antykoncepcja awaryjna, powinna być dostępna bez recepty w krajach UE - tak zdecydowała Komisja Europejska. Ostateczna decyzja, czy zezwolić na sprzedaż, miała należeć do rządów poszczególnych krajów Unii. Nasze Ministerstwo Zdrowia postanowiło, że w Polsce ellaOne będzie dostępna bez recepty dla osób powyżej 15. roku życia.

Jak wygląda sytuacja w aptekach na Dolnym Śląsku? Sprawdziłam. I przekonałam się, że praktyka rozmija się z teorią. W 40 aptekach we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku, do których poszłam lub zadzwoniłam, ellaOne była dostępna zaledwie w 15. Żeby lepiej zaobserwować reakcje farmaceutów, udawałam klientkę, nie mówiłam że jestem dziennikarką zbierającą informacje do tekstu.

- Czy jest ellaOne? - pytam na ul. Canaletta (przy przychodni lekarskiej). - Nie - pada odpowiedź.

- Czy można w takim razie zamówić? - dopytuję. - Nie, nie - farmaceutka wpada mi w słowo.

- EllaOne? Co to jest? - słyszę na Olszewskiego (także przy przychodni). Jakoś nie mam ochoty mówić przy ludziach stojących w kolejce, "co to jest". Ale przewidziałam taką sytuację i wyciągam z kieszeni kartkę z nazwą. Podaję farmaceutce, która wystukuje nazwę na klawiaturze. - Nie ma - ucina po chwili.

Z kolei w aptece w Sobótce przekonywano mnie, że ellaOne w ogóle do polskich apteka nie dowieziono. - Ten lek jest wycofany, proszę pani. Zrobili szum i wycofali - zapewniała farmaceutka.

Była w Aptece Katedralnej


Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... l#MTstream
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

małygwałcik

świete słowa


wielkie halo i afera o prawdziwe słowa.... bezmyślność i za dużo alkoholu to główna przyczyna takich zdarzeń a jak powiedziano to dość bezpośrednio to żałosny pisk tvnu i feministek. Nikt nie usprawiedliwia gwałciciela ale po co mu sie samej pchać w łapy?????

=======================
Baba pijana to cnota sprzedana
Na stronie internetowej lubińskiej policji przez wiele lat, przez nikogo niezauważony, wisiał poradnik dla kobiet, podpowiadający jak uniknąć gwałtu. Porady były co najmniej zabawne, a niektóre nawet kontrowersyjne. I choć poradnik ze strony już zniknął, to jego istnienie zdążyły odnotować ogólnopolskie media.

Poradnik był podzielony na jedenaście części. Można tam było znaleźć między innymi porady jak się zachować w domu, na imprezie, u znajomych czy w pracy.

„Mocny makijaż, minispódniczka i buty na wysokim obcasie nie są najodpowiedniejszym strojem na przejście przez park w nocy”, „odważny wygląd wielu mężczyzn potraktuje jako zaproszenie do krótkiej i owocnej znajomości”, „unikaj jazdy windą z nieznajomymi osobami”, „nawet niewinne żarty kolega może zrozumieć czasem zupełnie inaczej, niż ty to sobie wyobrażasz”, „uważaj na tzw. pracowniczych imprezach na zbyt śmiałych zalotników” – to tylko niektóre wpisy, jakie można było znaleźć w tym nietypowym poradniku. Jego autor sięgnął także po przysłowie: „istnieje takie chamskie przysłowie baba pijana to cnota sprzedana”.

Lubińska policja po sygnałach od dziennikarzy poradnik natychmiast ściągnęła ze strony. Rzecznik stróżów prawa próbował również ustalić, kiedy ten nietypowy przewodnik dla kobiet został tam zamieszczony, ale się nie udało. Jak mówi, musiał się tam znajdować od wielu lat. Trudno też ustalić, kto był autorem tych kontrowersyjnych porad, ale podobno były one tworzone na podstawie realnych zdarzeń i zeznań ówczesnych poszkodowanych.

– Było tam wiele sformułowań, które dziś straciły na ważności. Były też i aktualne, ale skoro budziło to wiele kontrowersji, zdecydowaliśmy się zdjąć poradnik – mówi aspirant sztabowy Jan Pociecha, rzecznik lubińskiej policji. – Dziś stawiamy bardziej na akcje profilaktyczne, jak na przykład „Bezpieczna kobieta”. Są to zajęcia teoretyczne i praktyczne z samoobrony. Mamy też spotkania kobiet z psychologiem – wylicza.

I choć poradnik zniknął ze strony internetowej lubińskiej policji, to jego treść wciąż znajdziemy w internecie, bo ogólnopolskie media, jak chociażby TVN24, zdążyły go utrwalić. A ostatnio różne organizacje wyraziły swój sprzeciw wobec poradnika i wysłały list w tej sprawie do komendanta głównego policji.

źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,36535,b ... dana_.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Przewodnik orgazmodawcy
Nasz poradnik sprawi, że będziesz miał więcej najlepszego seksu dla siebie i swojej kobiety. Dowiedz się wszystkiego o jej szczytowaniu i o tym, co zrobić, by chciała odlatywać z rozkoszy tylko z tobą!
Obrazek
Orgazm kobiety to wielka tajemnica. Niemal tak duża, jak Trójkąt Bermudzki; tym bardziej iż każda dama szczytuje inaczej i nie brakuje doświadczonych facetów, którzy twierdzą, że kobiety wcale nie przeżywają orgazmu! Ich zdaniem, z biologicznego punktu widzenia (prokreacja) nie jest on im do niczego potrzebny. Opinie takie oczywiście oburzają feministki, które od dziesięcioleci nie tylko walczą o orgazmy wielokrotnie wyzwolone, ale też uczą, jak do nich płeć piękną doprowadzać. Problem jednak w tym, że sufrażystki najlepiej swoje orgazmy... udają. Nie wiadomo zatem, czy doznają ich na pewno. Załóżmy więc – dla świętego spokoju – że kobiety orgazmy jednak miewają; nawet takie, których w ogóle nie dostrzegamy – czyli bez krzyku i rzucania się po łóżku. Naszym celem nie jest sianie orgazmowego zamętu i podważanie najnowszych naukowych ustaleń. Wręcz przeciwnie, my chcemy propagować orgazmy i pokazać tobie, jak masz doprowadzać kobiety do szczytowania luksusowego i nowoczesnego, czyli takiego, dzięki któremu ona już zawsze i wszędzie będzie chciała kopulować tylko z tobą!

Więcej: http://facet.onet.pl/seks/przewodnik-orgazmodawcy/b5gvm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

~aa

Przed ślubem mój chłopak nigdy nie przychodził do mnie do łóżka śmierdzący, przed ślubem byłam wypoczęta, bo nie opiekowałam się całymi dniami dziećmi, miałam mniej prania sprzątania i zmartwień. Po ślubie mąż przychodzi do mnie śmierdzący z brudnym ch.......em, okazuje mi czułość tylko wtedy jak chce seksu, po całym dniu w pracy, a potem jeszcze po drugim etacie w domu, jedyne czego chcę, to żeby nikt ode mnie nic nie chciał. Może szanowni mężowie trzeba się umyć i pomóc żonie, ale to i tak nie będzie tak jak przed ślubem, kiedy to mamusia prała wam gacie.

---------------------

k 33

oczywiście bardzo współczuję wszystkim kobietom, które muszą (lub godzą się) na życie w strachu i upokorzeniu, ale widzę w tym wszystkim obupólną winę - i kobiety i mężczyzny. Jakże często mężczyźni biorą za żony kobiety, które w bardzo małym stopniu odpowiadają im potrzebom seksualnym, ich wizji wspólnego życia. Kobiety natomiast po ślubie i urodzeniu dzieci przestają się o cokolwiek starać, zaniedbują się, całą życiową energię poświęcają dzieciom lub pracy. W związku zaczyna szwankować wszystko, często pojawia się przemoc i brak zrozumienia. Podstawowy problem - kobiety i mężczyźni w zdecydowanej większości nie potrafią ze sobą rozmawiać - jeszcze przed ślubem, przed ostatecznymi deklaracjami. Nie ma rozmowy o potrzebach seksualnych, fantazjach, oczekiwaniach, marzeniach i wizjach na wspólne życie. Później jest dramat, bo "on nie rozumie, zmusza mnie do wstrętnych rzeczy", a ona "zaniedbana, znudzona, każe odgadywać swoje myśli, robi non stop fochy". Do cholery, jeśli mam spędzić z kimś życie, lata, nie wyobrażam sobie, żebym nie rozmawiała z kimś takim o wszystkim, w tym o seksie! Jak można brać ślub i zakładać rodzinę z kimś, kogo praktycznie się nie zna? Nie rozumie? Nie podziela się potrzeb i fantazji? Nie ma podobnego temperamentu i oczekiwań w seksie? W najlepszym przypadku kończy się tak, że mąż czy żona znajduje kogoś na boku, kto ich po prostu rozumie, w najgorszym pojawia się przemoc i gwałt. Cierpi nie tylko kobieta, ale również mężczyzna i ich wspólne dzieci. Nie można roztrząsać problemu tylko od strony kobiety. Cóż, mężczyźni i kobiety sami są sobie winni. Gdyby mieli odwagę ze sobą rozmawiać na wszelkie tematy, może wiele małżeństw dałoby się uratować przed rozwodem?

====================
Gwałt małżeński
Obrazek
Przed księdzem albo urzędnikiem przysięga się: "i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci". Ani słowa w stylu: bierz co, kiedy i gdzie tylko chcesz. Dlaczego więc gwałt małżeński to wciąż temat tabu?

TO dzieje się wtedy, gdy kobieta wraca sama z pracy przez park do domu, znienacka na jej drodze staje rosła postać w szarym prochowcu, błyskawicznie ją obezwładnia, wrzuca w krzaki, jak się kobieta za bardzo szamocze, to ucisza jednym lub kilkoma razami, a później bezprawnie odziera ją z ubrania i godności. Wtedy TO nazywa się gwałt, budzi powszechną odrazę, oburzenie, nawet współczucie.

Wystarczy jednak trochę zmodyfikować okoliczności, na przykład skrócić kobiecie spódnicę, mocniej ją pomalować, nocną zmianę w pracy zamienić na imprezę, wlać w nią drinka czy dwa - i już zdania będą podzielone.

Można też kobiety wcale z domu nie wypuszczać, ulokować ją gdzieś między kuchnią a brzegiem małżeńskiego łoża, mężczyźnie zaś prochowiec wymienić na wydeptane kapcie i mimo takiego samego oporu, krzyku i bólu, gwałtu nie będzie wcale, tylko święty obowiązek małżeński.
Tak przynajmniej myśli co piąty Polak.

- Żyjemy w kraju, w którym pokutuje przekonanie, że kobietę może ewentualnie zgwałcić jakiś dewiant w ciemnej ulicy – mówi prof. Zbigniew Izdebski, badacz seksualności z SWPS. – Ale żeby mąż żonę? Przecież wpaja się kobietom od wieków, żona jest po to, by spełniać obowiązki. W tym obowiązek współżycia z mężem, niezależnie od tego, czy ma na to ochotę, czy nie – mówi seksuolog. Z jego badań z 2013 roku wynika, że ponad połowa Polaków i prawie co trzecia Polka uważa, że kobieta ma obowiązek uprawiać seks małżeński.

Tabu


U. najbardziej na świecie nienawidzi swojego męża. "Już po pierwszej ciąży zaczął zachowywać się w łóżku inaczej. Nasz seks nie był już czuły, moje ciało i moja przyjemność w ogóle go nie interesowały. Chciał zaspokoić wyłącznie swoje potrzeby po ciężkim dniu. Wtedy jeszcze nie mówił mi wprost, że jestem gruba, że mam obwisłe ciało, na które nie chce mu się patrzeć. Po prostu przestał mnie rozbierać. Ściągał mi spodnie do kolan i brał od tyłu, żeby nic nie widzieć. Stosunek trwał kilka chwil, a po wszystkim zostawiał mnie z, za przeproszeniem, gołą pupą i siadał przed telewizorem, domagając się kolacji", pisze w liście do serwisu Papilot.

I dalej: "Najgorsze stało się miesiąc temu. Była noc, ja już spałam, kiedy nagle poczułam jak on na mnie napiera. Byłam bez majtek, on trzymał w łapskach moje piersi i wciskał się we mnie. Zaczęłam mu się wyrywać, a on zacisnął mi ręką usta i zrobił swoje. Zgwałcił mnie we własnym łóżku. Widać już mu ręka nie wystarczała. Kiedy skończył, ja płakałam. Własny mąż mi to zrobił".

Według amerykańskich badaczy gwałtu małżeńskiego doświadcza co szósta kobieta. Czy podobnie jest w Polsce - nie wiadomo, takich badań póki co nie ma. Są za to inne, na przykład przeprowadzone przez prof. Zbigniewa Izdebskiego, z których wynika, że 80 proc. ofiar gwałtu zna sprawcę. To kolega, sąsiad, znajomy, przełożony, chłopak, wreszcie mąż. Albo te zrobione w 2010 roku przez OBOP, z których wynika, że według 19 proc. Polaków coś takiego jak gwałt w małżeństwie nie istnieje. - W wielu związkach, które są małżeństwami zawartymi przed ołtarzem, występuje silne przekonanie, że nie ma takiej sytuacji, w której kobieta mogłaby odmówić współżycia seksualnego mężczyźnie - wyjaśnia Renata Kałucka, psycholog i psychoterapeutka.

źródło: http://kobieta.wp.pl/kat,132000,opage,3 ... tml#opinie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

"Partner nie chce się ze mną kochać. Myślę, że go nie pociągam"
Obrazek
Przyjęło się, że to mężczyźni narzekają na brak seksu w związku. Czasem jednak jest odwrotnie. W tym odcinku programu Dobry seks spróbujemy rozwikłać problem forumowiczki, której parter odmawia z nią seksu.

'Dobry seks' to cykl w którym Agnieszka Wirtwein-Przerwa i jej goście rozmawiają o zagadnieniach dotyczących ludzkiej intymności. Ciąża, związki, seks - w tym programie nie ma tematów tabu. Oglądaj, a na pewno dowiesz się czegoś nowego! Pozostałe odcinki cyklu znajdziecie tutaj.

źródło + video: http://www.edziecko.pl/rodzice/12,13310 ... #BoxVidImg
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Agnieszka Nowak

Dobrze że organizuje się spotkania edukacyjne. O "edukacji" seksualnej (celowo w cudzysłowie) w szkole można napisać same negatywne słowa. Byle odbębnić, często prowadzone przez panie, które odbyły ostatni stosunek 30 lat temu i w tamtych czasach mentalnie pozostały. Dodam jeszcze dwie strony propagujące i edukujące w sferze seksualnej: proseksualną oraz jaimojapielegniarka

----------------------------------

eti.gda

Po co edukacja seksualna? Za czasów Aleksandra Fredry odbywało się to tak :


"...Powiedz, Naturo, bom ja nie jest w stanie,
przez jakie skryte dowcipu nadanie,
każde stworzenie, jeno wiek dojrzały
miłosnych pieszczot znajduje ciąg cały?
Jak wie, bez nauk, gdzie szukać potrzeba,
to, co dla rozkoszy utworzyły Nieba?
Tak Staś i Kasia, młodziani oboje,
między krzewiny pasąc trzody swoje,
chcąc spocząć w chłodzie w niewinnej zabawie,
usiedli razem na zielonej trawie.
Zaczęli z figlów łechtanie wzajemne,
co im się zdało być bardzo przyjemne;
z tego i całusek wyszedł jak niechcący,
później zaś trochę, że to dzień gorący,
oboje z wolna z szat sie rozbierają,
dziwią się sobie, głaszczą, obzierają
o zadziwienie? Wszak dziurkę ma Kasia,
a w temże miejscu kołek jest u Stasia.
I - nie wiem czemu - te macanki długie
sprawiły, że jedno wylazło na drugie.
Któż go nauczył twardym członkiem władać?
Któż ją nauczył nóżęta rozkładać?..."

==========================
Obrazek
Co Polacy kupują, by urozmaicić łóżkowe figle? Czego się wstydzą? Czego pragną? Jak zmieniała się seksualność w wolnej demokratycznej Polsce? O swojej pracy opowiadają nam właściciele sex-shopów. To trzy odrębne modele biznesowe, trzy całkiem inne historie. Niekoniecznie z happy endem, ale za to zawsze z pieprzykiem.

LAGO (OD 1992): PIONIERZY


- Byłem w muzeum w Egipcie. Wie pani, co znaleźli w grobie Tutanchamona? Wyciosane z drewna wibrator i bawole oczko. Trzy tysiące lat temu już były używane takie rzeczy - informuje mnie pan Leszek. Siwy wąs szczelnie otula jego górną wargę. Na początku lat 90., jeszcze jako pracownik Instytutu Fizyki Jądrowej, pojechał służbowo do Hamburga. Szwendając się, trafił na Reeperbahn Strasse, ulicę zwaną „najbardziej grzeszną milą” w sercu St. Pauli, tamtejszej dzielnicy czerwonych latarni. Kiedy kilka miesięcy później jego syn szukał pomysłu na biznes, pana Leszka olśniło: - A może sex-shop sobie założysz? - rzucił.

Trudne początki


Sklep Lago od ćwierć wieku rezyduje przy ulicy Worcella w Krakowie. Przetrwał donosy do US, PIH, zmiany przepisów BHP i prowokacje policyjnych tajniaków. - U nas przez wychowanie kościelno-katolickie ludzie się boją, że za seks do piekła pójdą albo spali ich coś - zauważa biznesmen. Nieobcy są mu obrońcy wiary z krzyżem, zamiast „dzień dobry” witający się od progu tyradą, że pana Leszka zesłał Szatan. To nieprawda. Pan Leszek, świetny żeglarz, nie pochodzi z piekła. Jest rodowitym krakusem.

- Co takiego? O nie, nie! - kolejne banki odmawiały wsparcia „takiej” działalności. Dopiero znajomy żony, szef banku w Wieliczce, pomógł załatwić sprawę. Kiedy napisał o tym lokalny dziennikarz, w banku zaczęły urywać się telefony. Koledzy z branży byli oburzeni. Ekonomista Tomasz Kopyściański tłumaczy, że ich reakcja niekoniecznie miała wymiar moralny. - Na początku lat 90. banki nie chciały kredytować inicjatyw związanych z erotyką ze względu na brak podobnych doświadczeń w nowym systemie gospodarczym. Odstraszała też ewentualność zamknięcia biznesu, na przykład z powodu protestów wspólnoty czy sąsiadów. Nie było gwarancji zrealizowania biznesplanu. Były to inwestycje ryzykowne. Syn pana Leszka, po studiach wyższych, na początku prowadził cudem uruchomiony sklep z kolegą, ale ten wkrótce odszedł. - Rozkręcać własny biznes - ojciec znacząco podnosi brwi. - Tak zwany burdel. Jedyny, jaki znam, który zbankrutował. I tak sklep Lago stał się firmą rodzinną.

Seks z ambony

Przez pierwszy rok największą reklamę robił mu Kościół. Co niedzielę na sumie ksiądz grzmiał z ambony: - Te sekszopa zniszczyć należy! A parafianie stawali przed sklepem w kolejce. Niestrudzeni wysłannicy diecezji chodzili po sąsiadach z listami protestacyjnymi. - Obok mieszkał Piotr Skrzynecki, od razu ich odesłał. Sąsiadka Oblatka też nie podpisała - wspomina Pan Leszek. Przyjmował księży w sklepie, w domu i po kolędzie, próbował rozmawiać. - Kościół zawsze będzie przeciwko. Gorzej, jak się wp***rza w życie jednostki. Odkąd ksiądz odmówił mamie pana Leszka pochówku, już nie wpuszcza księży do domu.

Więcej: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,1382 ... tml#TRwknd
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Podwiązki a sprawa polska
W czasach II RP walka o edukację seksualną połączyła Kościół, socjalistów i eugeników. Różniły ich tylko szczegóły.

W potocznej świadomości cały czas dobrze ma się mit, że przedwojenna młodzież w stosunku do dzisiejszej była „niewinna" i „nieuświadomiona w kwestiach seksualności". Aby go rozwiać, wystarczy wspomnieć, że w 1934 roku opublikowano broszurkę „Życie płciowe młodzieży" opracowaną na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród młodzieży akademickiej. Jej wyniki wyraźnie wskazywały na to, że średni wiek inicjacji seksualnej przypadał na okres między 15. a 19. rokiem życia. Był więc zbliżony do dzisiejszej średniej, a co więcej, stale się obniżał.

Zgodnie z relacjami ankietowanych ponad połowa dokonywała inicjacji w objęciach prostytutek. Rytuał „stawania się mężczyzną w domu publicznym" był czymś oczywistym i akceptowanym, a wspólne wprawy do przybytków tego typu tuż po zdanej maturze zaliczyć należy do utrwalonej przez pokolenia tradycji. Szczególnie że prostytucja w II RP była legalna i absolutnie powszechna.

Ankieta jest o tyle myląca, że dotyczy jedynie młodzieży akademickiej, czyli w większości wywodzącej się z tak zwanych dobrych domów. Nie mamy dokładnych informacji dotyczących rodzin robotniczych i chłopskich. Dysponujemy jednak pewnymi tropami wskazującymi na to, że na ich tle młodzież inteligencka może uchodzić za wzorcowo wręcz przyzwoitą.

Zagadnienie prowadzenia się młodzieży proletariackiej pojawiało się zazwyczaj w pracach poświęconych problemowi prostytucji. Ogród Saski, podobnie jak inne warszawskie „tereny zielone", był obszarem igraszek miłosnych młodzieży pochodzącej z gorszych środowisk. Przedwojenny badacz tematu Adam Zaleski pisał wręcz, że „Córka ludu warszawskiego w dwunastym roku życia jest już całkowicie uświadomioną kobietą, obeznaną ze wszystkim brudami tego życia, a jeżeli się jeszcze nie oddaje, to stoi temu na przeszkodzie nie zakończony rozwój fizyczny lub też sam wiek młody".

Taki tryb życia płciowego wiązał się z licznymi niebezpieczeństwami, z których najważniejszym były choroby weneryczne, szalejące zarówno wśród klientów, jak i samych prostytutek. Oprócz tego palący stawał się problem nieślubnych dzieci, a w konsekwencji – dokonywania nielegalnych aborcji przez tak zwane fabrykantki aniołów. Ich brak kwalifikacji był przyczyną wysokiej śmiertelności wśród kobiet poddanych tym zabiegom.

Więcej: http://www4.rp.pl/Plus-Minus/308289986- ... olska.html#
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

villiers

Chcesz siusiaka do podłogi?
To obetnij sobie nogi.


-----------------------------

goopee

W tym filmie podano dwa rozmiary: 17,5 cm i 19 cm. No to mnie wyleczyli z kompleksów :/

-------------------------

boo-boo

Rozmiar swoja droga ale właściciel i jego umiejętności to podstawa - to tak jakby mieć najbardziej wypasiona furę pod słońcem i nie mieć pojęcia o prowadzeniu samochodu.....

============================
Penis odbiera ci pewność siebie? Poznaj 6 zasad, które mogą zmienić twoje życie seksualne (+16)
Obrazek
Prawa fizjologii genitalnej - to brzmi groźnie. Tymczasem: brytyjski fizjolog i seksuolog Kenneth Purvis w prostych 6 zdaniach pozbawia mężczyzn wszelkich obaw i pozwala uwierzyć, że to, co masz w spodniach, jest niewątpliwym skarbem.

Im mniejszy penis, tym większa erekcja - to pierwsze z praw. Dalej jest jeszcze ciekawiej. Wiedziałeś, że 'liczy się tarcie na 3-4 pierwszych centymetrach'? Nie jesteś pewien, czy dobrze to interpretujesz? Pozwoliliśmy sobie dodać kilka zdań objaśnienia.

Jeśli:
- wciąż przejmujesz się kształtem lub rozmiarem penisa,
- nie jesteś pewien, czy wypełnisz i zaspokoisz partnerkę,
- porównujesz się z kolegami i czasem przegrywasz,
- wierzysz, że rozmiar jednak ma znaczenie,
to film dla ciebie.

źródło + video: http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/12,112 ... l#BoxLSImg
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

noajdde

Bardzo współczuję ludziom od których w chorobie odszedł ktoś bliski sercu. Sam jestem w takiej sytuacji. Wprawdzie to nie rak lecz niestety choroba nieuleczalna. Na wieść o tym dziewczyna po prostu znalazła sobie kogoś zdrowego bo tak było łatwiej. Boję się niestety, że już do końca będę sam. I właśnie takim ludziom, samotnym w obliczu choroby, chciałbym życzyć dużo siły.

-------------------------------

anka401

o rany, ale ekstra artykuł. Tak właściwie to można byłoby rozszerzyć tematykę na osoby po wylewie, udarze, amputacji kończyn i innych stanów po- i chorobowych. Zawarte tutaj odczucia towarzyszyły mi podczas opiekowania się przez wiele lat rodzicami. Czułość, dotyk, przytulenie, słowa pocieszenia (nawet jeśli tajemnicą poliszynela jest fakt, że lepiej nie będzie) - niby niewiele, ale faktycznie staje się bazą przetrwania w chorobie. Nas ratowało genetycznie uwarunkowane poczucie humoru - każdy w rodzinie miał dystans do siebie i potrafił żartować nawet w trudnych chwilach. Poruszyły Panie kwestie, które spychane są gdzieś w sferę podświadomości nawet u zdrowych ludzi. Gratuluję tematu i kunsztu przekazu tego, o czym niektórzy nie śmieliby pomarzyć...

========================
Obrazek
Fundacja Rak'n'Roll prowadzi akcję edukacyjno-terapeutyczną, skierowaną przede wszystkim do kobiet chorujących na nowotwory oraz ich partnerów i partnerek. Celem "Kancersutry" jest pokazanie, że choroba nie musi, wręcz nie powinna oznaczać końca życia intymnego. Bo dotyk daje siłę. Jak choroba wpływa nie tylko na seks, ale w ogóle na związek? Jak walczyć o miłość, kiedy walczy się też o życie? Pytamy o to dr n. med. Mariolę Kosowicz, psycholożkę kliniczną, psychoterapeutkę, szefową Poradni Psychoonkologii w Centrum Onkologii w Warszawie.
Pani doktor, jak w ogóle można myśleć o seksie, kiedy ma się poczucie, że świat się kończy? Przynajmniej ten nasz, bezpieczny i znany nam sprzed choroby.


- Na początku, tuż po diagnozie, o seksie się nie myśli. To jest zupełnie naturalne. Zresztą nie tylko choroba może tak na nas wpłynąć. Problemy w pracy czy prywatne zawirowania również sprawiają, że sfera cielesna schodzi na dalszy plan. Coś się dzieje z dziećmi, mamy nadmiar obowiązków, problemy finansowe - i już jesteśmy przytłumieni. To nie są afrodyzjaki, umówmy się. Czasami nie chce nam się nawet przytulić. Jesteśmy dla siebie nieprzyjemni, wyżywamy się na sobie i nierzadko ranimy siebie wzajemnymi pretensjami.

Nasza seksualność jest bardzo silnie związana z przeżywaniem emocji. One powinny sprzyjać temu, żeby można było odczuwać przyjemność czy w ogóle snuć jakiekolwiek fantazje na ten temat. Jeśli ta predyspozycja jest zablokowana przez inne uczucia, negatywne, to nie ma mowy, żeby doszło do seksu. Louann Brizendine w książce „Mózg kobiety” podkreśla, że u kobiet włączenie się seksualności wymaga „wyłączenia mózgu”. Dzieje się tak, ponieważ odpowiednie sygnały docierające do obszarów przyjemności w mózgu mogą uruchomić orgazm tylko wtedy, gdy jądro migdałowate - ośrodek lęku i niepokoju - nie jest aktywne.

A choroba nowotworowa jest szczególną sytuacją kryzysową, związaną z niepewnością swojego losu, trudnym leczeniem, zmianami w ciele, ograniczeniami w realizowaniu dotychczasowych ról społecznych. Wszystko to generuje wiele silnych emocji, szczególnie strach i lęk.
Obrazek
Więcej: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,1382 ... tml#TRwknd
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM