Komentarze:
rabingoldblatt
A wystarczyłaby jedynie jedna stawka podatkowa np.15% ( tak zlośliwie przypominam bandyckie oszustwo Platformy ) ale przy jasnych i prostych podatkach cała to zgraja biurokratów musiałaby wziąć się do uczciwej pracy, bo nie byliby juz potrzebni w urzędach.
----------------------------------------------
jm131
W sumie ta kawa rzeczywiście warta jest złotówkę, a niektóre nawet i z 50 groszy, a reszta to tylko oprawka, żeby było cool, modnie i trendy - to jest właśnie usługa.
Jak dla mnie wszystko się zgadza.
------------------------------------------------
lazy_bones
Takie rozdzielenie jest nawet bardziej sprawiedliwe - wartość hurtowa serwowanej kawy pewnie nawet nie przekracza tej złotówki i te pozostałe 9 zł w rzeczy samej jest opłatą za USŁUGĘ.
------------------------------------------------
demolca
Państwo dyma obywateli, obywatele dymają państwo.
========================
Kawa za złotówkę, "usługa" za 9 zł, czyli jak kawiarnie oszczędzają na VAT
Jak zwiększyć zysk ze sprzedaży napojów, nie podnosząc ich cen? Okazuje się, że jest na to prosty sposób. Wystarczy podzielić na paragonie koszt na dwie pozycje: cenę napoju oraz usługi. Gdzie zysk? Ta druga jest niżej opodatkowana. Ministerstwo Finansów wprawdzie uznaje oficjalnie, że to niezgodne z przepisami, ale podległe mu Izby Skarbowe wydają indywidualne interpretacje, zgadzając się na takie rozwiązanie
Pani Beata przesłała do redakcji paragony, które wydano jej w Zatoce Sztuki, restauracji mieszczącej się tuż przy sopockiej plaży. Na rachunku kawa, która kosztowała 10 zł, została wyszczególniona jako dwie pozycje. Pierwsza opiewała na 1,05 zł i była to kwota za napój opodatkowana podstawową stawką VAT wynoszącą 23 proc. Pozostałe 8,95 zł oznaczono jako "usługa do kawy" objęta obniżoną stawką wynoszącą 8 proc. Sytuacja powtórzyła się na kolejnych rachunkach w przypadku wody i koktajlu. Kwestia dotyczyła wyłącznie napojów.
Jedno zamówienie, a na rachunku dwie pozycje
Nowe rozwiązanie ma znaczący wpływ na wysokość podatku odprowadzanego przez właścicieli lokali gastronomicznych. W przypadku wspomnianej kawy przy standardowym rozliczeniu podatek wynosi prawie 2 zł, a przy nowo wprowadzonym zapisie restaurator odprowadza do fiskusa niecałą złotówkę. Jeszcze miesiąc temu, kiedy napoje sprzedawane w restauracji były opodatkowane podstawową stawką, cena kawy również wynosiła 10 zł, więc nie jest to działanie na rzecz portfela klienta.
Poproszony o komentarz właściciel sopockiego lokalu twierdzi, że nie ma w tym nic dziwnego. - To są normalne rachunki. Choć wdrożyliśmy to niedawno, jesteśmy przekonani, że taki sposób rozliczania jest zgodny z przepisami. Zresztą nie jesteśmy jedyni - powiedział Leszek Grzymowicz, dyrektor Zatoki Sztuki.
Postanowiłam sprawdzić, czy jest to zgodne z obowiązującymi przepisami, więc poprosiłam o opinię Izbę Skarbową w Gdańsku. - Z takim przypadkiem spotykamy się po raz pierwszy, więc nie jesteśmy w stanie ustosunkować się do tego problemu z marszu - przyznała Barbara Szalińska, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Gdańsku.
Ministerstwo Finansów: "Podział jest sztuczny"
Gdański urząd skierował sprawę wyżej. Jako że dla Ministerstwa Finansów nie była to nowość, do sytuacji odniesiono się jednoznacznie, uznając ją za niezgodną z przepisami. - Ministerstwo Finansów otrzymało już sygnały w tej sprawie - tłumaczy Małgorzata Gałęziak z Biura Ministra. - Problem dotyczy rozbijania przez podatników jednolitego świadczenia gospodarczego na dwie czynności, tj. dostawę towarów, która jest opodatkowana podstawową stawką podatku VAT, oraz usługę związaną z wyżywieniem, która opodatkowana jest stawką obniżoną, obecnie 8 proc.
Ministerstwo uznało działanie za niezgodne z przepisami, ponieważ rozdzielanie kwoty za kawę na produkt i usługę jest sprzeczne z logiką. - W przypadku gdy dwa lub więcej elementów lub czynności dokonanych przez podatnika są ze sobą tak ściśle związane, że tworzą obiektywnie jedno nierozerwalne świadczenie gospodarcze, którego rozdzielenie byłoby sztuczne - dodaje Gałęziak. - Rozdzielanie dostawy napoju serwowanego w lokalu gastronomicznym na dostawę produktu (np. kawy) oraz na świadczenie usługi przygotowania tego napoju (np. parzenie, mieszanie, podawanie) jest sztuczne. Przesądza o tym przede wszystkim postrzeganie świadczenia przez przeciętnego konsumenta. Przeciętny konsument jest zainteresowany przede wszystkim konsumpcją kawy, której nie mógłby dokonać bez istnienia chociażby jednego z ww. świadczeń. Np. zakup kawy (rozumianej jako produkt) bez usługi gastronomicznej, jak również zakup usługi bez kawy nie wypełni celu takiego konsumenta, jakim jest konsumpcja przygotowanej i podanej kawy.
Wystarczy 40 zł i wypełniony wniosek
Takie działanie może wiązać się z poważnymi konsekwencjami. - Tego typu przypadki traktowane są jako naruszenie zasad ewidencji w zakresie sprzedaży opodatkowanej podatkiem VAT - tłumaczy Szalińska. - W związku z powyższym konsekwencją może być wszczęcie postępowania kontrolnego i podatkowego. W zależności od dokonanych ustaleń i ewentualnych decyzji podatkowych powyższe może być kwalifikowane jako wykroczenie lub przestępstwo skarbowe.
Czy oznacza to poważne kłopoty dla właściciela Zatoki Sztuki? Niekoniecznie, ponieważ nie jest to odosobniony przypadek. Sprawdziłam dwie ogólnopolskie sieci kawiarni. Zarówno w przypadku Coffee Heaven, jak i So!coffee wystąpiła taka sama sytuacja.
Okazuje się, że aby rzecz stała się legalna, wystarczy... 40 zł i prawidłowo wypełniony wniosek, z czym obeznani w podatkach prawnicy radzą sobie bez problemu. Wspomniane przeze mnie lokale zatroszczyły się o indywidualną interpretację przepisów podatkowych, w których Izby Skarbowe uznają takie działania za zgodne z przepisami, jeśli napój "serwowany jest do stolika w porcelanie wielokrotnego użytku, a klient ma dostęp do najnowszej prasy, radia lub telewizji oraz bezprzewodowego Internetu, a po wypiciu filiżankę zabierze obsługa", jak czytamy w jednym z dokumentów wystawionych w imieniu Ministerstwa Finansów. Wynika z tego, że o zgodę na optymalizację podatku mogłaby starać się z powodzeniem niemal każda kawiarnia i restauracja.
Wydane dokumenty zostaną zweryfikowane
Wydawaniem indywidualnych interpretacji zajmują się cztery Izby Skarbowe w Polsce. W internetowej wyszukiwarce na stronie ministerstwa znalazłam przypadki pozytywnego rozpatrzenia wniosków dotyczących kwestii rozdzielania na rachunku napojów na produkt i usługę udzielonych zarówno w Poznaniu, Bydgoszczy, Katowicach, jak i w Warszawie. Właśnie tu dowiedziałam się przecież, że Ministerstwo Finansów, w imieniu którego wydawane są interpretacje, uznaje takie działanie za niezgodne z przepisami.
Skutkiem zaistniałego paradoksu będzie weryfikacja dokumentów dotychczas chętnie wydawanych przed urzędników. - Ponieważ działania takie mogą wiązać się z wydanymi interpretacjami indywidualnymi, interpretacje dotyczące tego zagadnienia zostaną przeanalizowane i w przypadku uznania ich za wadliwe zostaną niezwłocznie podjęte działania w celu ich zmiany - mówi Małgorzata Gałęziak z Biura Ministra.
źródło:
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/ ... xSlotI3img