Kolej na kolej
Samorządowcy walczą o przywrócenie i rozbudowę połączeń kolejowych w Zagłębiu Miedziowym
Pierwszy formalny krok w kierunku utworzenia nowoczesnej sieci połączeń kolejowych w regionie legnickim uczynili samorządowcy, którzy przed paroma tygodniami podpisali specjalny list intencyjny dotyczący współpracy w zakresie pozyskiwania wsparcia dla inwestycji Funkcjonalnego Obszaru Interwencji (FOI) Legnicko-Głogowskiego Okręgu Przemysłowego w ramach Kontraktu Dolnośląskiego.
Swoje podpisy pod dokumentem złożyli wówczas wszyscy najważniejsi samorządowcy z regionu, przede wszystkim reprezentujący gminy na trasie przyszłego kolejowego szlaku, tj.: Robert Raczyński – prezydent Lubina, Jan Zubowski – prezydent Głogowa, Andrzej Krzemień – wójt gminy Głogów, Tadeusz Krzakowski – prezydent Legnicy, Waldemar Kwaśny – wójt gminy Miłkowice, Irena Rogowska – wójt gminy Lubin, Wiesław Wabik – burmistrz Polkowic, Krzysztof Wołoszyn – wójt gminy Żukowice i Emilian Stańczyszyn – przewodniczący zarządu Związku Gmin Zagłębia Miedziowego.
Jak nie my, to kto?
– Musimy wykorzystać czas i miejsce Polski w Europie, by pozyskać dotacje na odbudowę i budowę infrastruktury kolejowej – stwierdzili zgodnie samorządowcy.
– Celem przedsięwzięcia jest pozyskanie unijnych pieniędzy na odnowienie linii kolejowej nr 289 oraz budowa nowej, łączącej Lubin z Polkowicami i Głogowem – informował Jacek Mamiński, rzecznik prasowy prezydenta Lubina. – A to oznacza rozpoczęcie formalnych procedur związanych z budową Kolei Zagłębia Miedziowego.
Dzięki tej deklaracji szansa na realizację kolejowych planów jest niemal stuprocentowa, gdyż PKP przewiduje rewitalizację linii nr 289 Legnica-Rudna Gwizdanów, która ma stanowić trzon Kolei Zagłębia Miedziowego.
Rewitalizacja tego odcinka planowana jest w nowej perspektywie unijnej na lata 2015-2017.
W docelowym projekcie Kolei Zagłębia Miedziowego przewiduje się, że trasa będzie prowadzić z Legnicy do Głogowa (około 70 kilometrów w prostej linii), przez Lubin i Polkowice, a pociągi będą tam mogły jeździć przynajmniej z prędkością 120 km na godz.
Dzięki temu Zagłębie Miedziowe, jeden z najbardziej zurbanizowanych i uprzemysłowionych regionów w kraju zyskałby dodatkowy środek komunikacji dla niemal miliona osób, w tym pracowników miejscowych stref ekonomicznych, a także pracowników KGHM, który ma tutaj swoje kopalnie i huty.
Wolę współpracy przy projekcie wyraziło także kierownictwo KGHM Polska Miedź SA. Z uwagi na swoja misję społeczną dla regionu holding gotowy jest uczestniczyć w tym przedsięwzięciu, również finansowo.
Potwierdziło to kierownictwo Polskiej Miedzi, które spotykało się już z samorządowcami i rozmawiało na ten temat przynajmniej dwa razy.
To także dzięki temu toczą się już prace koncepcyjne i analityczne nad projektem utworzeniem Kolei Zagłębia Miedziowego.
Spółka Pol-Miedź Trans przygotowała analizę środowiskową dla tej inwestycji.
Pomysł utworzenia kolei, której pociągi będą kursowały między Legnicą, Lubinem, Polkowicami i Głogowem, nie jest w KGHM nowy. W listopadzie 2012 r. prezes Pol-Miedź Transu powiedział „Kurierowi Kolejowemu”, że projekt może wystartować w 2017 r.
Transportowa spółka KGHM zakończyła prace nad oceną środowiskową inwestycji szacowanej wstępnie na 600 mln zł. Koncern KGHM Polska Miedź chce partycypować w tym projekcie, aby zapewnić pracownikom dojazd do zakładów. Raport na temat oddziaływania inwestycji na środowisko powstał w ubiegłym roku.
Kolej to kościec
– My się łatwo nie poddamy! Całe Zagłębie Miedziowe musi być ze sobą połączone liniami kolejowymi i my do tego doprowadzimy – oznajmił inicjator kolejowego paktu, prezydent Lubina Robert Raczyński, który w towarzystwie wiceprezydenta Głogowa Leszka Rybaka przekonywał Dolnośląski Zespół Parlamentarny, by wsparli samorządowców w walce o pieniądze na remont i rozbudowę kolei w naszym regionie. – Posłom i senatorom z naszego województwa przedstawiliśmy problemy komunikacyjne Zagłębia Miedziowego. Usłyszeliśmy deklarację, że nas wesprą w staraniach o fundusze na ten projekt.
– Od dawna pociągi nie dojeżdżają do stacji, które zarosły chwastami – mówi Norbert Lupa, entuzjasta kolei, zawiadowca stacji Rudna Gwizdanów. – Przestarzała infrastruktura na trasie Legnica-Lubin-Rudna-Gwizdanów-Głogów wymaga kapitalnego remontu. Tory z Lubina do Polkowic przystosowane są wyłącznie do przewożenia urobku z oddziałów KGHM, a między Polkowicami a Głogowem nie ma nic.
– Newralgicznym połączeniem jest odcinek z Nielubi do Głogowa, który trzeba będzie zbudować od początku, będzie to około siedem kilometrów nowej linii – wtóruje Robert Raczyński, prezydent Lubina. – Naszą intencją jest także modernizacja i przebudowa istniejących szlaków, którymi zarządza spółka Pol-Miedź-Trans.
Z problemami komunikacyjnymi Zagłębia Miedziowego Raczyński wystąpił podczas obrad sejmowej komisji infrastruktury. Czy jego starania przyniosą zakładany skutek? Czas pokaże. Potrzebne jest każde wsparcie dla tej inwestycji, bo jej koszt szacowany jest na 500 mln zł.
Samorządowcy Zagłębia Miedziowego od kilku lat deklarują, że chcą mieć własną kolej pasażerską. Spółka Pol-Miedź Trans przygotowuje teraz analizę środowiskową dla tej inwestycji.
Pomysł utworzenia kolei, której pociągi będą kursowały między Legnicą, Lubinem, Polkowicami i Głogowem, nie jest nowy. Już w listopadzie 2012 r. prezes Pol-Miedź Transu powiedział „Kurierowi Kolejowemu”, że projekt może wystartować w 2017 r.
Informacyjna Agencja Radiowa informuje, że spółka rozpoczyna prace nad oceną środowiskową inwestycji szacowanej wstępnie na 600 mln zł. Według IAR, koncern KGHM Polska Miedź chce partycypować w tym projekcie, aby zapewnić pracownikom dojazd do zakładów. Raport na temat oddziaływania inwestycji na środowisko powstanie jeszcze w tym roku.
Z entuzjazmem, ale realnie
Zawiadowca stacji Rudna-Gwizdanów Norbert Lupa należy do grupy entuzjastów kolejnictwa wspierających samorzadowców w staraniach o rozwój sieci kolejowej w Zagłębiu Miedziowym. Jego opracowanie „Problemy i potrzeby transportowe w Legnicko Głogowskim Obszarze Funkcjonalnym” było przedmiotem zainteresowania zespołu ds. konsultacji polityki transportowej województwa dolnośląskiego, który obradował w siedzibie Instytutu Rozwoju Terytorialnego we Wrocławiu. Omówiono zalety uruchomienia kolejowych połączeń pasażerskich na trasie Głogów-Polkowice-Lubin-Legnica. Dostrzeżono także potrzebę uruchomienia innych wariantów opartych o tę oś, ale też połączenia z górskimi kurortami, a także przejściami granicznymi z Czechami. Np. przez Jawor można będzie dojechać na Ziemię Kłodzką, do czeskiego Mezimesti a nawet Pragi. Po modernizacji linii 312 do Jeleniej Góry/Szklarskiej Poręby możliwy będzie szybki dojazd do Harrachova, a także do Lubawki, które umożliwiłoby komunikację z Trutnovem.
– Kolej może być atrakcyjnym środkiem transportu ze względu na położenie w LGOM modernizowanych na v-160/120 km/h linii kolejowych E-30, CE-59, 289 itd. dla szybkich połączeń z Wrocławiem i Zieloną Górą przez Legnice-Lubin-Głogów, z uwagi na sąsiedztwo górskich ośrodków turystycznych i czynnych, kolejowych przejść granicznych z Czechami w komunikacji regionalnej: Szklarska Poręba-Harrahov-Liberec, Wałbrzych-Mieroszów-Mezimesti, Jelenia Góra-Marciszów-Trutnov w które należy wpiąć LGOM – przekonywał Norbert Lupa.
– Jeśli zarządca infrastruktury udostępni infrastrukturę dobrej jakości, to Urząd Marszałkowski jest w stanie utworzyć dobre połączenia – deklaruje Agnieszka Zakęś, wicedyrektor Departamentu Infrastruktury UMWD. – Oprócz realizacji tak ważnych projektów, jak Koleje Zagłębia Miedziowego musimy pamiętać o potrzebie połączeń alternatywnych w sytuacjach wyjątkowych. Przypomnę tylko, jak wiele problemów komunikacyjnych przysporzyło nam w 2013 roku zamknięcie mostu kolejowego w Brzegu Dolnym, czy wichury, które szalały na Dolnym Śląsku.
Nawet krytycy pomysłu stworzenia nowoczesnej sieci połączeń kolejowych w Zagłębiu Miedziowym muszą przyznać, że jazda koleją stała się coraz popularniejsza, tańsza, szybsza i bezpieczniejsza od samochodowej.
W ubiegłym roku Dolnym Śląsku zanotowano 10-procentowy wzrost liczby pasażerów podróżujących koleją. Z Przewozów Regionalnych skorzystało milion podróżnych więcej niż w 2012 r. Podobny przyrost zanotowały Koleje Dolnośląskie. Wyniki obydwu spółek potwierdzają, że pomysł samorządowców regionu legnickiego to strzał w dziesiątkę.
źródło:
http://konkrety24.pl/index.php/componen ... j-na-kolej