Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
Maniak


Ofensywa PO trwa
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/ ... hm,42326,1
Grzegorz Schetyna broni decyzji rządu w sprawie prywatyzacji zakładów miedziowych - KGHM to nie właśność związku, ale całego kraju, wszystkich obywateli - mówił wicepremier.
Firmy państwowe, w tym KGHM, to własność kraju, a nie związków zawodowych; rząd będzie zdeterminowany, by przyspieszyć ich prywatyzację, m.in. ze względu na potrzeby budżetu - deklarował szef resortu spraw wewnętrznych wicepremier Grzegorz Schetyna
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Schetyn ... 00165.html
12.08. Rusinowice, Radomsko (PAP) - Firmy państwowe, w tym KGHM, to własność kraju, a nie związków zawodowych; rząd będzie zdeterminowany, by przyspieszyć ich prywatyzację, m.in. ze względu na potrzeby budżetu - deklarował szef resortu spraw wewnętrznych wicepremier Grzegorz Schetyna przebywający w środę w Rusinowicach (Śląskie) i w Radomsku (Łódzkie).
zauważacie pewną prawidłowość, skoro coś (potężne koncerny) jest własnością kraju (a nie związkowców de'fakto około 80% pracowników którzy lepiej lub gorzej dbają o to żeby firma mogła ich karmić jak najdłużej) to można to sprzedać komuś.
w domyśle oczywiście nie polakom którzy mają za słabe portfele tylko koncernom które są konkurencyjne. byli by głupi gdyby nie skorzystali z przejęcia konkurenta.
nie słuszniej byłoby zostawić dochodowe firmy i usilnie starać się o podniesienie efektywności firmy? a kasa corocznie z zysków leci do budżetu, tak zachowałby się prawdziwy gospodarz.
doraźne łatanie dziury budżetowej jest działalnością poprostu szkodliwą, krótkowzroczną i świadczy o braku kwalifikacji obecnej władzy.
stocznie zostały kupione(?) przez niewiadomo kogo, ma być pięknie ... dla Premiera nie jest ważne kto i po co kupuje. stoczniowcy dalej są bez pracy a dzieci chcą jeść...
tak samo albo gorzej moze być u nas i dlatego należy walczyć z głupotą rządzących.
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/ ... hm,42326,1
Grzegorz Schetyna broni decyzji rządu w sprawie prywatyzacji zakładów miedziowych - KGHM to nie właśność związku, ale całego kraju, wszystkich obywateli - mówił wicepremier.
Firmy państwowe, w tym KGHM, to własność kraju, a nie związków zawodowych; rząd będzie zdeterminowany, by przyspieszyć ich prywatyzację, m.in. ze względu na potrzeby budżetu - deklarował szef resortu spraw wewnętrznych wicepremier Grzegorz Schetyna
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Schetyn ... 00165.html
12.08. Rusinowice, Radomsko (PAP) - Firmy państwowe, w tym KGHM, to własność kraju, a nie związków zawodowych; rząd będzie zdeterminowany, by przyspieszyć ich prywatyzację, m.in. ze względu na potrzeby budżetu - deklarował szef resortu spraw wewnętrznych wicepremier Grzegorz Schetyna przebywający w środę w Rusinowicach (Śląskie) i w Radomsku (Łódzkie).
zauważacie pewną prawidłowość, skoro coś (potężne koncerny) jest własnością kraju (a nie związkowców de'fakto około 80% pracowników którzy lepiej lub gorzej dbają o to żeby firma mogła ich karmić jak najdłużej) to można to sprzedać komuś.
w domyśle oczywiście nie polakom którzy mają za słabe portfele tylko koncernom które są konkurencyjne. byli by głupi gdyby nie skorzystali z przejęcia konkurenta.
nie słuszniej byłoby zostawić dochodowe firmy i usilnie starać się o podniesienie efektywności firmy? a kasa corocznie z zysków leci do budżetu, tak zachowałby się prawdziwy gospodarz.
doraźne łatanie dziury budżetowej jest działalnością poprostu szkodliwą, krótkowzroczną i świadczy o braku kwalifikacji obecnej władzy.
stocznie zostały kupione(?) przez niewiadomo kogo, ma być pięknie ... dla Premiera nie jest ważne kto i po co kupuje. stoczniowcy dalej są bez pracy a dzieci chcą jeść...
tak samo albo gorzej moze być u nas i dlatego należy walczyć z głupotą rządzących.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Krew mnie zalewa jak to czytam. Kombinat nie jest tez wlasoscia tuskomatolkow zeby to oni decydowali o przyszlosci firmy. Niestety taka poroniona logika moga odznaczac sie tylko liberalowie. Nawet 10% mniej akcji w posiadaniu skarbu pastwa to w perspektywie kilku lat kilkaset milionow zlotych mniej wplywu do budzetu ale o tym w ogolnopolskiej tv sie juz nie uslyszy. Ze zreszta ogolnopolskie serwisy informacyjne cechuje tendencyjnosc bo nie znaja tutejszych realiow. A juz mnie rozwalilo jak w TVP info jakis nadety bufon z BCC z gory zalozona teza o koniecznosci prywatyzacji mowi ze firma panstwowa z czesto zmieniajacymi sie zarzadami nie jest w stanie przyjac dlugofalowej strategii rozwoju. A Glogow Gleboki Przemyslowy to niby co to kur... jest ?
Maniak


brak u nas myśli strategicznej, prosty przykład, zamieniono monopolistę polskiego czyli telekomunikację polską na francuskiego czyli francetelecom. teraz tpSA śmiga na podzespołach alcatela i niema szans żeby ktokolwik ich zmienił.
wnioski? struktura podobna, rynek sprzedany, zyski czerpią państwowe firmy francuskie.
niestety do dyskusji o KGHM-e pchają sie wszyscy. a pojęcie mają tylko nieliczni. przykład: poseł nitras (PO) rozmawiał z czeczerskim i twierdził: KGHM ma niezasadnie wyższe koszty wydobycia niż konkurencja - pewnie nie wie że gopalnia może być głębinowa lub odkrywkowa, KGHM to firma nie zawsze dochodowa - Nigdy budżet nie dopłacał do naszej firmy, zawsze jest odwrotnie. kłamie i jest to spowodowane niewiedzą lub wyrachowaniem.
związki będą czujne i narazie czekamy, premier oddalił wyprzedaż więc spoko, ale zeby się nie zdziwił jak stanie kghm orlen i energetyka (a wraz z energetyką ...). głupim pomysłom trzeba mówić zdecydowanie NIE!

wnioski? struktura podobna, rynek sprzedany, zyski czerpią państwowe firmy francuskie.
niestety do dyskusji o KGHM-e pchają sie wszyscy. a pojęcie mają tylko nieliczni. przykład: poseł nitras (PO) rozmawiał z czeczerskim i twierdził: KGHM ma niezasadnie wyższe koszty wydobycia niż konkurencja - pewnie nie wie że gopalnia może być głębinowa lub odkrywkowa, KGHM to firma nie zawsze dochodowa - Nigdy budżet nie dopłacał do naszej firmy, zawsze jest odwrotnie. kłamie i jest to spowodowane niewiedzą lub wyrachowaniem.
związki będą czujne i narazie czekamy, premier oddalił wyprzedaż więc spoko, ale zeby się nie zdziwił jak stanie kghm orlen i energetyka (a wraz z energetyką ...). głupim pomysłom trzeba mówić zdecydowanie NIE!

CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Maniak


następna odsłona "państwa prawa" według rządu. karać pracowników za to że walczą o byt swojej firmy?
http://lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/1037049.html
związek zawodowy Solidarność Pyta
Czy legalnie działające związki zawodowe w Polsce przeszkadzają wicepremierowi Rządu RP i zarazem Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administraji mającemu w swej kompetencji ochronę bezpieczeństwa i porządku pu-blicznego?
Józef Czyczerski Przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ „Solidarność” pisze 17.08.2009r. do Grzegorza Schetyny Wicepremiera Rządu i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Rzeczypospolitej Polskiej.
źródło

Na koniec zapytam: dlaczego władzy przeszkadzają ludzie którym się powodzi w miarę dobrze, dzięki tym ludziom powodzi się lepiej całemu regionowi. dobrze ma się handel, usługi, kultura. są wpływy do budzetu w perspektywie przewyższające wpływ ze sprzedarzy. po co to zmieniać?? mamy znowu jechać do warszawy?? nie chcemy ale jak będzie trzeba ...
http://lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/1037049.html
czy władza już się zagubiła? czy nie dostrzega interesu społecznego? czy sondarze rządzą?Spośród 6,5-tysięcznej załogi 1. zmiany po strajku na stanowiska dotarło ponad 2800 osób. Po południu Rada Ministrów zdecydowała o sprzedaży 10 proc. akcji KGHM. A zarząd Polskiej Miedzi uznał strajk za nielegalny i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez organizatorów i uczestników postoju. Władze spółki zapowiedziały, że protestujący poniosą konsekwencje.
- Pracownicy, którzy z własnej woli odmówili świadczenia pracy, za ten czas nie otrzymają wynagrodzenia - potwierdza Monika Kowalska, rzecznik prasowy KGHM.
Związkowcy przekonują, że strajk był legalny.
- Naszą ocenę popiera Przemysław Pogłódek, ekspert prawa pracy i rzecznik Państwowej Inspekcji Pracy w Katowicach - dodaje Ryszard Kurek. - Twierdzi on, że mamy prawo protestować, gdy ważą się losy pracowników co do warunków pracy i płacy. A można założyć, że w wypadku prywatyzacji te warunki mogą się zmienić.
związek zawodowy Solidarność Pyta
Czy legalnie działające związki zawodowe w Polsce przeszkadzają wicepremierowi Rządu RP i zarazem Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administraji mającemu w swej kompetencji ochronę bezpieczeństwa i porządku pu-blicznego?
Józef Czyczerski Przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ „Solidarność” pisze 17.08.2009r. do Grzegorza Schetyny Wicepremiera Rządu i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Rzeczypospolitej Polskiej.
źródło

Na koniec zapytam: dlaczego władzy przeszkadzają ludzie którym się powodzi w miarę dobrze, dzięki tym ludziom powodzi się lepiej całemu regionowi. dobrze ma się handel, usługi, kultura. są wpływy do budzetu w perspektywie przewyższające wpływ ze sprzedarzy. po co to zmieniać?? mamy znowu jechać do warszawy?? nie chcemy ale jak będzie trzeba ...
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Przechodząc z wątku rozsmieszającego:
http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?p=35365#35365
tutaj (tomi nie podziela mego zdania o smieszności słów zawartych w tym artykule: http://lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/1037049.html) pozwolę sobie przypomnieć:
W odpowiedzi na podany przeze mnie (link: http://lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/1037049.html ) do artykułu, w którym związkowcy żalą się iż są dyskryminowani wywiązała się taka oto dyskusja:
Tomi - JasioJasio, to nie jest dowcip, a tym bardziej sytuacja nie jest śmieszna ...
JasioJasio - Ale związkowcy są niezwykle zabawni:
"W naszej kopalni tworzone są listy tych, którzy protestowali, żeby wobec nich wyciągnąć konsekwencje (...) Ale nie ma powodu, by nas karać. Później zjechaliśmy na dół, a robota została wykonana. "
Trzy zdania a wychodzi:
- nieudolne przygotowanie strajku
- nieznajomość przepisów obowiązujących w kopalniach
- przyznanie (pośrednio) że z premedytacją górnicy pracują mniej wydajnie niż by mogli.
Dla mnie to całkiem niezły kabaret, choć z intencjami protestujących się zgadzam.
tomi - krótko, cytat to to nie jest, to raz, temat w tej kwesti jest załozony osobno, to dwa, bez "białych" bylibyśmy jeszcze bardziej wydajni
I przechodząc do meritum wreszcie. To jest cytat mój drogi choć świadomie pominąłem jedno wtrącenie. Uszczerbek ów w żaden sposób nie zmienił wydźwięku cytatu - co najwyżej cytowana osoba mogła poczuć się niedowartościowana, ale im blizej wyborów tym więcej jej w mediach i jeden mizerny pościk na forum różnicy chyba nie sprawi
- w dodatku kilka linijek wyżej zamieściłem link do tekstu, do którego się odnosiłem. Każdy moze zatem porównać czy to cytat czy nie.
Brak odniesienia do wymienionych przeze mnie kwestii traktuję jako brak argumentów, natomiast co do "białych" to w obecnym stanie prawnym jest to niemożliwe. I pewnie o tym wiesz, ale ot tak zapomniałeś wspomnieć by się odgryźc. Prawda?
http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?p=35365#35365
tutaj (tomi nie podziela mego zdania o smieszności słów zawartych w tym artykule: http://lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/1037049.html) pozwolę sobie przypomnieć:
W odpowiedzi na podany przeze mnie (link: http://lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/1037049.html ) do artykułu, w którym związkowcy żalą się iż są dyskryminowani wywiązała się taka oto dyskusja:
Tomi - JasioJasio, to nie jest dowcip, a tym bardziej sytuacja nie jest śmieszna ...
JasioJasio - Ale związkowcy są niezwykle zabawni:
"W naszej kopalni tworzone są listy tych, którzy protestowali, żeby wobec nich wyciągnąć konsekwencje (...) Ale nie ma powodu, by nas karać. Później zjechaliśmy na dół, a robota została wykonana. "
Trzy zdania a wychodzi:
- nieudolne przygotowanie strajku
- nieznajomość przepisów obowiązujących w kopalniach
- przyznanie (pośrednio) że z premedytacją górnicy pracują mniej wydajnie niż by mogli.
Dla mnie to całkiem niezły kabaret, choć z intencjami protestujących się zgadzam.
tomi - krótko, cytat to to nie jest, to raz, temat w tej kwesti jest załozony osobno, to dwa, bez "białych" bylibyśmy jeszcze bardziej wydajni
I przechodząc do meritum wreszcie. To jest cytat mój drogi choć świadomie pominąłem jedno wtrącenie. Uszczerbek ów w żaden sposób nie zmienił wydźwięku cytatu - co najwyżej cytowana osoba mogła poczuć się niedowartościowana, ale im blizej wyborów tym więcej jej w mediach i jeden mizerny pościk na forum różnicy chyba nie sprawi
Brak odniesienia do wymienionych przeze mnie kwestii traktuję jako brak argumentów, natomiast co do "białych" to w obecnym stanie prawnym jest to niemożliwe. I pewnie o tym wiesz, ale ot tak zapomniałeś wspomnieć by się odgryźc. Prawda?
Maniak


Szanowny JasioJasio,
Co do meritum, to rozmowa z dziennikarzem była dłuższa i mi chodziło przedewszystkim o to, że jest to próba zastraszenia ludzi, żeby przypadkiewm nie odważyli sie zastrajkować gdy będzie taka konieczność, a inspiracja pochodzi co najmniej od prezesa, dyrektorów o to nie podejrzewam. taką miałem intencje a napisali to co im sie wydało najwżniejsza i tyle co do wymiany w sprawie cytatu (nie szlo mi o twoje cytowanie). link z artukułu umieścilem już w tym temacie, tyle że ja zapoznałem się z nim dopiero dzieki tobie.
Żeby cię uspokoić powiem tylko, że nie mam żadnego wpływu na to kiedy i jak często dzwoni telefon z prośbą o komentarz. nie boję się mówić co myśle i będę mówił a, że ktoś chce to cytować to miłe... jeśli masz z tym jakiś problem to tylko twa sprawa, mnie to nie rusza, albo inaczej - dzwoń do mediów, powiedz im co myślisz, napewno się ucieszą.
- jakie przepisy masz na myśli??
- to że górnicy pracowali ze zwiększonym natężeniem świadczy tylko o tym że zależało im na braku strat dla firmy, nie da się pracować ze zwiększoną wydajnością przez 25 lat, dzień dwa to co innego, tylko co ty o tym możesz wiedzieć?
jest to jedyny argument za przywatyzacją jaki do mnie przemawia, niestety zagrożenia są zbyt duże żeby na prywatyzację się zgodzić. ale protest jest przedewszystkim w waszym (dozoru) interesie. fizole robią wydobycie wiec ich nikt nie wywali z roboty,"biali" (średni dozór) z regóły zamieszanie więc polecieli by pierwsi.
a jak zachował sie dozór którego przedstawiciele związkowi też protestowali? zawineliście kity pod ogon i zjechaliście pod ziemie. stworzyliście listy, którymi teraz się szantazuje wszystkich pracowników.
jednym słowem, dziekujemy wam "mondży" ludzie.
Co do meritum, to rozmowa z dziennikarzem była dłuższa i mi chodziło przedewszystkim o to, że jest to próba zastraszenia ludzi, żeby przypadkiewm nie odważyli sie zastrajkować gdy będzie taka konieczność, a inspiracja pochodzi co najmniej od prezesa, dyrektorów o to nie podejrzewam. taką miałem intencje a napisali to co im sie wydało najwżniejsza i tyle co do wymiany w sprawie cytatu (nie szlo mi o twoje cytowanie). link z artukułu umieścilem już w tym temacie, tyle że ja zapoznałem się z nim dopiero dzieki tobie.
Żeby cię uspokoić powiem tylko, że nie mam żadnego wpływu na to kiedy i jak często dzwoni telefon z prośbą o komentarz. nie boję się mówić co myśle i będę mówił a, że ktoś chce to cytować to miłe... jeśli masz z tym jakiś problem to tylko twa sprawa, mnie to nie rusza, albo inaczej - dzwoń do mediów, powiedz im co myślisz, napewno się ucieszą.
jak pewnie wiesz nie lubię rozmowy nie na temat a dowcipy to nie jest odpowiednie miejsce na takie rozmowy. ale tutaj, proszę uprzejmie:Brak odniesienia do wymienionych przeze mnie kwestii traktuję jako brak argumentów
- jestem zwykłym pracownikiem i nie odpowiadam za przygotowania do strajku ale nazwać tego nieudolnum przygotowanie (wszystkie kopalnie) to zbyt wiele, uzasadnij. zapytam cie też czy należysz do związku dozoru lub jakiegoś innego związku zawodowego? odpowiedz.Trzy zdania a wychodzi:
- nieudolne przygotowanie strajku
- nieznajomość przepisów obowiązujących w kopalniach
- przyznanie (pośrednio) że z premedytacją górnicy pracują mniej wydajnie niż by mogli.
- jakie przepisy masz na myśli??
- to że górnicy pracowali ze zwiększonym natężeniem świadczy tylko o tym że zależało im na braku strat dla firmy, nie da się pracować ze zwiększoną wydajnością przez 25 lat, dzień dwa to co innego, tylko co ty o tym możesz wiedzieć?
-co do "białych" to nieprawda nie chodziło o odgryzienie się. przerost zatrudnienia na stanowiskach dozoru jest olbrzymi i chodzi to o dozór przedewszystkim średni (nadsztygarzy i kierownicy) choć nie tylko. najlepiej opłacani pracownicy nie mający prawie żadnej odpowiedzialności (za często durne decyzje) i pokrywające się z innymi(stanowiskami) kompetencje. gdyby zwolnić 80% to sporo by się poprawiło. pozostaje kwestia kompetencji, tak kiepskiego dozoru nie będzie tolerował żaden prywatny właściciel. brak kompetencji jest przecież nagminny. co się dzieje z młodymi inżynierami górnictwa po AGH czy polibudzie, najpierw są gnojeni i rzucani po wszystkich szybach a jak się im odechce czegokolwiek to dopiero zaczyna być normalnie. albo wchodzisz w tyłek szefowi albo wylatujesz ze spapraną opinią na inny oddział lub szyb.natomiast co do "białych" to w obecnym stanie prawnym jest to niemożliwe. I pewnie o tym wiesz, ale ot tak zapomniałeś wspomnieć by się odgryźc. Prawda?
jest to jedyny argument za przywatyzacją jaki do mnie przemawia, niestety zagrożenia są zbyt duże żeby na prywatyzację się zgodzić. ale protest jest przedewszystkim w waszym (dozoru) interesie. fizole robią wydobycie wiec ich nikt nie wywali z roboty,"biali" (średni dozór) z regóły zamieszanie więc polecieli by pierwsi.
a jak zachował sie dozór którego przedstawiciele związkowi też protestowali? zawineliście kity pod ogon i zjechaliście pod ziemie. stworzyliście listy, którymi teraz się szantazuje wszystkich pracowników.
jednym słowem, dziekujemy wam "mondży" ludzie.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Maniak


Odstąpienia od represjonowania pracowników i związków zawodowych, którzy protestowali 11 sierpnia w obronie Polskiej Miedzi domaga się od Zarządu KGHM Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego. Związkowcy oczekują, że Zarząd wycofa złożone do prokuratury doniesienia i wycofa się z planów finansowych konsekwencji wobec protestujących.
- Oczekujemy że zarząd zaprzestania fabrykowania dokumentów, że pracownicy nie stawili się do pracy, nie podjęli pracy i będą do końca roku ponosili konsekwencje finansowe - mówi ryszard Zbrzyzny szef ZZPPM. Związkowcy oczekują, że zarząd KGHM uspokoi sytuację w firmie i przypominają, że to nie prezes i wiceprezes są pracodawcami dla górników w oddziałach, a dyrektorzy poszczególnych oddziałach. Zdaniem Zbrzyznego prezes swoim postępowaniem łamie prawo. - Nie wykluczamy powiadomienia prokuratury.
http://elka5.fm//content/view/37070/384/
a z tego co podaje telewizja to rozpoczą sie spór zbiorowy
- Oczekujemy że zarząd zaprzestania fabrykowania dokumentów, że pracownicy nie stawili się do pracy, nie podjęli pracy i będą do końca roku ponosili konsekwencje finansowe - mówi ryszard Zbrzyzny szef ZZPPM. Związkowcy oczekują, że zarząd KGHM uspokoi sytuację w firmie i przypominają, że to nie prezes i wiceprezes są pracodawcami dla górników w oddziałach, a dyrektorzy poszczególnych oddziałach. Zdaniem Zbrzyznego prezes swoim postępowaniem łamie prawo. - Nie wykluczamy powiadomienia prokuratury.
http://elka5.fm//content/view/37070/384/
a z tego co podaje telewizja to rozpoczą sie spór zbiorowy
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Ale cytowane przeze mnie zdania w niej były, prawda? Na tym więc się oparłem, czytać w myślach nie potrafię, na szczęście.tomi pisze:Szanowny JasioJasio,
Co do meritum, to rozmowa z dziennikarzem była dłuższa (...)
Nie mam takich ambicji, w pełni satysfakcjonuje mnie kilka postów rocznie na forum, ale życzę sukcesów.tomi pisze:...jeśli masz z tym jakiś problem to tylko twa sprawa, mnie to nie rusza, albo inaczej - dzwoń do mediów, powiedz im co myślisz, napewno się ucieszą.
Jak na strajk, który miał wstrząsnąć rządem to fakt iż przyłączyły się do niego wyłącznie kopalnie jest porażką, co zresztą przyznają sami liderzy związkowi oczywiście nie do kamer. Pisząc o nieudolności miałem na mysli jednak co innego. Otóż można było strajk przygotować tak, aby nie trzeba było potem chodzić po dyrektorach i prosić aby ludziom zapisac całe dniówki. Można też było postarać się o coś więcej niż 10 minut agitki i dwie godziny łupania słonecznika po próżnicy.tomi pisze:... nazwać tego nieudolnum przygotowanie (wszystkie kopalnie) to zbyt wiele, uzasadnij.
Należę.tomi pisze:zapytam cie też czy należysz do związku dozoru lub jakiegoś innego związku zawodowego? odpowiedz.
Cóż wypadałoby się zorientować ZANIM zacznie się strajkowac ale jako człowiek chętny do pomocy ... Proszę:tomi pisze:- jakie przepisy masz na myśli??
"§ 20. W zakładzie górniczym prowadzi się ewidencję osób zatrudnionych na powierzchni i przebywających w wyrobiskach oddziałów ..."
Przepis ten pochodzi z rozporządzenia w sprawie BHP (w całości można poczytać ów akt prawny tutaj: http://bap-student.lex.pl/serwis/du/2002/1169.htm ) a zaobowiązuje zaklad czyli de facto dozór do znajomości stanu załogi na dole w każdym momencie. Dlaczego spisano pracowników na dole zamiast wziąć stany z lampowni jak to się robi na codzień? Ano dlatego, że związkowcy powiedzieli pracownikom którzy poparli protest aby zdjęli lampy, czyniąc tym samym zapisy lampowni bezuzytecznymi. Na marginesie zdjęcie lampy bez zjazdu również jest niezgodne z przepisami. Czy związkowcy o tym mówili? Wątpię.Podobnie zreszta jak nie powiedzieli załodze jakie jest stanowisko pracodawcy w sprawie strajku. Informacje znajdujące się na zakładach zostały oczywiście zniszczone zaraz na początku protestu. Nie wydaje ci sie, że to nie fair? Związkowcom nikt ulotek nie wyrywał, prawda?
Nic o wielki i jedynie słuszny tomi gdyż urodziłem się w czepku wachlowany przez niewolników i nigdy w życiu się nie spociłem z wysiłku. Nawet gdy chciałem siku zrobic to dwanaście smagłych niewolnic gładzio mnie po brzuchu delikatnie uciskając abym nie musiał się nadwyrężyć przy opróżnianiu pęcherza. Na głupie uwagi inaczej odpowiedzieć w zasadzie nie wypada, ale co tam. Nadrobili powiadasz? A skąd wiesz? Powiedzmy, że pracownicy rozliczani z akordu faktycznie nadrobili późniejsze rozpoczęcie pracy (co nie jest prawdą, udało się to nielicznym oddziałom) a jak nadrobili czas pracownicy, którzy sa rozliczani z czasu pracy? Na przykład elektrycy? Pójdźmy po bandzie: skoro np zabezpieczenie elektryczne było ok to moze całej tej grupie pracowników skrócić czas pracy? Firma zaoszczędzilaby pewnie parę złotych. Nie sądzisz?tomi pisze:- to że górnicy pracowali ze zwiększonym natężeniem świadczy tylko o tym że zależało im na braku strat dla firmy, nie da się pracować ze zwiększoną wydajnością przez 25 lat, dzień dwa to co innego, tylko co ty o tym możesz wiedzieć?
Umiesz coś innego niż powtarzanie wyuczonych sloganów? Bzdurnych w dodatku? Pracownik z kilkuletnim stażem jak Ty powinien wiedzieć na przykład, że nadsztygar to dozór wyższytomi pisze: przerost zatrudnienia na stanowiskach dozoru jest olbrzymi i chodzi to o dozór przedewszystkim średni (nadsztygarzy i kierownicy) choć nie tylko.
Które 80%? Znowu piszesz ogólniki czyli pływasz nie podając konkretów.tomi pisze: najlepiej opłacani pracownicy nie mający prawie żadnej odpowiedzialności
(za często durne decyzje) i pokrywające się z innymi(stanowiskami) kompetencje. gdyby zwolnić 80% to sporo by się poprawiło.
... i to że włosy wypadają też jest nagminne. Rozumiem, że tylko dzięki Tobie ta firma całkiem niexle przędzie, bo od nadgórnika w górę to wszystko imbecyle? Odechciewa się pisać cokolwiek. Prywatny właścicel by na to nie pozwolił? To dlaczego tak bardzo nie chcesz aby wreszcie było "normalnie"? Wrócvę jeszcze do nakładających się kompetencji itp. Kilka miesięcy temu zarząd przedstawił projekt, który m.in. miał zredukowac w konsekwencji (nie od razu) liczbę stanowisk własnie wśród dozoru wyższego, kierownictwa kopalń i w administracji. Kopalnię zespoloną. Byłeś za? Nie byłeś? Jakoś nie dziwi mnie ten brak konsekwencji.tomi pisze:pozostaje kwestia kompetencji, tak kiepskiego dozoru nie będzie tolerował żaden prywatny właściciel. brak kompetencji jest przecież nagminny.
Hmm. Chciałbym poprosić o przykład, ale ponieważ miałoby to dotyczyć osób trzecich, które pewnie nie byłyby z tego powodu szczęśliwe więc odpuszczam. Powiem tak. Znam kilka osób, które przyszły do pracy po ukończeniu studiów, których nikt nie gnoił i nie rzucał po różnych szybach. Nikt im też nie kazał włazić w dupę komukolwiek. Ja również przyszedłem do pracy po studiach, nie znając na kopalni nikogo. I powiem Ci zupełnie szczerze, że do Twojej teorii nijak nie pasuję.tomi pisze:...co się dzieje z młodymi inżynierami górnictwa po AGH czy polibudzie, najpierw są gnojeni i rzucani po wszystkich szybach a jak się im odechce czegokolwiek to dopiero zaczyna być normalnie. albo wchodzisz w tyłek szefowi albo wylatujesz ze spapraną opinią na inny oddział lub szyb.
Fajnie że o tym wspomniałeś, wyleciało mi z głowy. Widzisz tomi to kolejny argument na to, że nie znasz przepisów obowiązujących w miejscu Twojej pracy. Stan prawny w naszym wesołym kraju jest taki, że "fizole" choćby chcieli to bez "białych" nie moga wykonywać pracy. To jedno. Druga refleksja na temat zacytowanego akapitu jest taka, że nabieram podejrzeń iż w pracy zajmujesz się zupełnie czymś innym niż powinieneś, bo zdajesz się być zupełnie oderwany od realiów kopalni. Dozór średni (sztygar zmianowy, sztygar oddziałowy) z pewnością nie polecieliby pierwsi, bo bez nich jak wspomniałem nie da się zgodnie z prawem prowadzić ruchu zakładu górniczego i to nie tylko podziemnego.tomi pisze:fizole robią wydobycie wiec ich nikt nie wywali z roboty,"biali" (średni dozór) z regóły zamieszanie więc polecieli by pierwsi.
Wytykanie Ci błędów przestaje być zabawne a staje się nudne.tomi pisze:... a jak zachował sie dozór którego przedstawiciele związkowi też protestowali? zawineliście kity pod ogon i zjechaliście pod ziemie.
"Art. 68. 1. Ruch zakładu górniczego może się odbywać tylko pod kierownictwem i dozorem osób posiadających odpowiednie kwalifikacje." Cytat pochodzi z "Prawa geologicznego i górniczego" tu masz całość: http://bap-student.lex.pl/serwis/du/2002/1169.htm Poczytaj, może się jeszcze przydać
Ten cytat pasuje też do poprzedniego akapitu ale wróćmy do wrednych białych co zjechali na dół. Jak wiesz nie cała załoga strajkowała. Część pracowników zjechała normalnie na dół, a skoro tak to zacytowany przepis zobowiązywał dozór do zjazdu na dół. Byłem tego dnia rano na odprawie i powiem Ci, że nikt słowem nie zająknał się co sztygarzy powinni czy nie powinni zrobić.
.tomi pisze:...jednym słowem, dziekujemy wam "mondży" ludzie.
Wiesz czego mi zabrakło u organizatorów protestu? Konkretów. Czy naprawdę tak trudno byłoby zrobić wyliczanke ile pieniędzy straci skarb państwa w wypadku sprzedaży akcji? Pokazać to w latach, w połączeniu z dywidendą, zyskami z lat poprzednich, wysokością wpływów poza giełdą (podatki lokalne, opłaty, itp|)? Pokrzyczeć przez megafon łatwiej niestety.
JasioJasio pisze: Wiesz czego mi zabrakło u organizatorów protestu? Konkretów. Czy naprawdę tak trudno byłoby zrobić wyliczanke ile pieniędzy straci skarb państwa w wypadku sprzedaży akcji? Pokazać to w latach, w połączeniu z dywidendą, zyskami z lat poprzednich, wysokością wpływów poza giełdą (podatki lokalne, opłaty, itp|)? Pokrzyczeć przez megafon łatwiej niestety.
mozna bylo tylko po co? wiem to ja, wiesz to ty i wie tomi a nawet wie pan premier i wicepremier , tylko ze.... jak pokazuje praktyka z tym rzadem nie ma sensu rozmawiac bo zdaje sie ze pisma zwiazkowcow zostaly przez rzad olane bo POgmatwana liberlana ideologia kaze prywatyzowac nawet jesli w dluzszej prespektywie Panstwo na tym straci (jednen z liberlanych dogmatow mowiacy o tym ze firmy nie powinny byc w rekach panstwa, bo nie). Szkoda ze z tym rzadem trzeba rozmawiac z pozycji sily...
teoretycznie masz racje tylko ze co by zwiazkowcy nie zrobili i tak by wyszli na burakow bo tak sa postrzegani przed duza czesc spoleczenstwa a zwlaszcza elektroratu peło (nie brnie tu zwiazkow bo sam uwazam ze ich miejsce jest za brama zkaladu, ale w tym przypadku to niestety one maja racje).JasioJasio pisze:Po co? Choćby po to aby nie wyjść na zwykłych buraków i zadymiarzy. Co się niestety skutecznie udało.
Poczytaj sobie komentarze pod artykulami dotyczacymi prywatyzacji KGHM na portalach ogolnopolskich a zobaczysz ze wypowiada sie tam pelno kretynow - podejrzewam ze z innych rejonow kraju, ktorzy nie maja pojecia o realiach.
Wiadomosci na ten temat w ogolnopolskiej TV tez nie uznalbym za do konca obiektywne.
Maniak


JasioJasio,
po pierwsze to co robił dozór pod ziemią skoro praktycznie wszyscy należycie do związków dozoru które również były współorganizatorami strajków.
po drugie
wolałbym nie poruszać kwesti legalności bo zdania są jak widzisz różne,
co do meritum, mnie nikt nigdy nie uczył żadnych sloganów, nie oceniaj innych swoją miarą. przerost jest olbrzymi, nie będę się uzewnętrzniał w mojej ocenie, aż tak szczegółowo jak byś chciał, bo tutaj to niczego nie da. będzie okazja to poruszę tamat na forum które może coś zmienić. ach, jakiś czas temu obchodziłem piękne 15 lecie pracy pod ziemią, tak tylko piszę a'propo kilkuletniego stażu i rzekomych bzdur. mam jeszcze odrobinę instynktu samozachowawczego żeby nie pokazywać kto gdzie i ile. 80% to dość rozsądna liczba ale nie wymagaj odemnie więcej danych, po prostu się rozejrzyj dookoła.
nie będę już kontynuował kwesti przerostu zatrudnienia i jakości zarządzania. można pogadać o tym w osobnym wątku.
polar21,
co do ilości związkowców i ich miejsca to nawet związkowcy przyznają że są potrzebne zmiany. pytanie dlaczego rządzący nie zmieniają ustawy? chyba taki stan im po prostu odpowiada.
media nie są niestety obiektywne, jakoś nie mówi się o kghm w świetle dochodów i wpływów do budżetu nie tylko w postaci zysków ale też i podatków pracowników, składek zus itp, wydatków pracowników na handel i usługi w regionie , które również odprowadzają podatki składki itp. mówi się zazwyczaj w kontekście zarobków związkowców, którzy rządzą spółką akcyjną z prezesem pośregnio powoływanym przez rząd. jakaś totalna paranoja.
nie wiem jak na głównym ale na zachodnim była "agitka" ponad godzinna. pytanie czy twoi przedstawiciele właczyli sie jakoś czynnie ... wątpie. pytanie czy im z tego powodu zwróciłeś uwagę ... wątpie.Można też było postarać się o coś więcej niż 10 minut agitki i dwie godziny łupania słonecznika po próżnicy.
"§ 20. W zakładzie górniczym prowadzi się ewidencję osób zatrudnionych na powierzchni i przebywających w wyrobiskach oddziałów ..."
Przepis ten pochodzi z rozporządzenia w sprawie BHP (w całości można poczytać ów akt prawny tutaj: http://bap-student.lex.pl/serwis/du/2002/1169.htm ) a zaobowiązuje zaklad czyli de facto dozór do znajomości stanu załogi na dole w każdym momencie. Dlaczego spisano pracowników na dole zamiast wziąć stany z lampowni jak to się robi na codzień? Ano dlatego, że związkowcy powiedzieli pracownikom którzy poparli protest aby zdjęli lampy, czyniąc tym samym zapisy lampowni bezuzytecznymi. Na marginesie zdjęcie lampy bez zjazdu również jest niezgodne z przepisami. Czy związkowcy o tym mówili? Wątpię.Podobnie zreszta jak nie powiedzieli załodze jakie jest stanowisko pracodawcy w sprawie strajku. Informacje znajdujące się na zakładach zostały oczywiście zniszczone zaraz na początku protestu. Nie wydaje ci sie, że to nie fair? Związkowcom nikt ulotek nie wyrywał, prawda?
po pierwsze to co robił dozór pod ziemią skoro praktycznie wszyscy należycie do związków dozoru które również były współorganizatorami strajków.
po drugie
Kod: Zaznacz cały
Związkowcy przekonują, że strajk był legalny. - Naszą ocenę popiera Przemysław Pogłódek, ekspert prawa pracy i rzecznik Państwowej Inspekcji Pracy w Katowicach(...) Twierdzi on, że mamy prawo protestować, gdy ważą się losy pracowników co do warunków pracy i płacy. A można założyć, że w wypadku prywatyzacji te warunki mogą się zmienić. Według eksperta, organizatorzy akcji zachowali procedurę. Wysłali pismo z prośbą o rozmowy do premiera i ministra skarbu. Gdy nie dostali odpowiedzi, mogli wprowadzić strajk ostrzegawczy.
wolałbym nie poruszać kwesti legalności bo zdania są jak widzisz różne,
zaplanowane wydobycie zostało wykonane i dobrze o tym wiesz, zaplecze techniczne (przykładowi elektrycy) pracują w celu zapewnienia wydobycia w olbrzymiej większoście, obsługa pomp wiatraków (tzw. urządzenia główne) pracowała bez przerw (podobnie jak brygady jadące do awarii), bo ludzie jednak dbają o zakład który ich żywi, i nikt ich nie zatrzymywał.Nadrobili powiadasz? A skąd wiesz? Powiedzmy, że pracownicy rozliczani z akordu faktycznie nadrobili późniejsze rozpoczęcie pracy (co nie jest prawdą, udało się to nielicznym oddziałom) a jak nadrobili czas pracownicy, którzy sa rozliczani z czasu pracy? Na przykład elektrycy? Pójdźmy po bandzie: skoro np zabezpieczenie elektryczne było ok to moze całej tej grupie pracowników skrócić czas pracy?
zgoda co do określenia średni - wyższy.Umiesz coś innego niż powtarzanie wyuczonych sloganów? Bzdurnych w dodatku? Pracownik z kilkuletnim stażem jak Ty powinien wiedzieć na przykład, że nadsztygar to dozór wyższyZa dużo kierowników? Gdzie? Każdy oddział ma i musi mieć kierownika, masz zatem na myśli iż na kopalniach jest za dużo oddziałów? Które wg Ciebie należy zlikwidować? Wybacz ale tak ogolnie sformułowany pogląd z daleka zalatuje demagogią.
co do meritum, mnie nikt nigdy nie uczył żadnych sloganów, nie oceniaj innych swoją miarą. przerost jest olbrzymi, nie będę się uzewnętrzniał w mojej ocenie, aż tak szczegółowo jak byś chciał, bo tutaj to niczego nie da. będzie okazja to poruszę tamat na forum które może coś zmienić. ach, jakiś czas temu obchodziłem piękne 15 lecie pracy pod ziemią, tak tylko piszę a'propo kilkuletniego stażu i rzekomych bzdur. mam jeszcze odrobinę instynktu samozachowawczego żeby nie pokazywać kto gdzie i ile. 80% to dość rozsądna liczba ale nie wymagaj odemnie więcej danych, po prostu się rozejrzyj dookoła.
tego nigdzie nie napisałem, ale imbecylów wśród dozoru jest zbyt wielu i to jest niebezpieczne.od nadgórnika w górę to wszystko imbecyle?
nie będę już kontynuował kwesti przerostu zatrudnienia i jakości zarządzania. można pogadać o tym w osobnym wątku.
co do kopalni zespolonej to całkiem inna działka, że tak ujmę piętro wyżej. nie wypowiem się bo nie mam zbytniego doczynienia z tym szczeblem. Plany te były zbyt ogólnikowe żeby się zgadzać (jak ze stoczniami "będzie cudownie" wyszło jak wyszło)Kilka miesięcy temu zarząd przedstawił projekt, który m.in. miał zredukowac w konsekwencji (nie od razu) liczbę stanowisk własnie wśród dozoru wyższego, kierownictwa kopalń i w administracji. Kopalnię zespoloną.
no cóż, przepisy znam dość dobrze tyko że nie zrozumiałes mnie do końca. dozór zmianowy mógłby ulec zmniejszeniu na niektórych oddziałach (po co dwóch białych na każdej zmianie na jednym oddziale?) ale przede wszystkim szło o biurkowy dozór zjeżdżający na godzinkę. i nie o wywalenie wszystkich tylko zracjonalizowanie ilości tych niezbędnych fachowców. sam wiesz że to można byłoby zrobić.Widzisz tomi to kolejny argument na to, że nie znasz przepisów obowiązujących w miejscu Twojej pracy.(..) Dozór średni (sztygar zmianowy, sztygar oddziałowy) z pewnością nie polecieliby pierwsi, bo bez nich jak wspomniałem nie da się zgodnie z prawem prowadzić ruchu zakładu górniczego i to nie tylko podziemnego.
cóż wiesz lepiej - trudno, o prawach pracowniczych nie będę ci znowu przypominał ale dam przykład. jeśli na 10 oddziałów z ośmiu nie zjechał żaden fizol to biali z tych 8 tez nie musieli, nawet patrząc na cytowane przez ciebie przepisy.Wytykanie Ci błędów przestaje być zabawne a staje się nudne.
"Art. 68. 1. Ruch zakładu górniczego może się odbywać tylko pod kierownictwem i dozorem osób posiadających odpowiednie kwalifikacje." Cytat pochodzi z "Prawa geologicznego i górniczego" tu masz całość: http://bap-student.lex.pl/serwis/du/2002/1169.htm Poczytaj, może się jeszcze przydać
Ten cytat pasuje też do poprzedniego akapitu ale wróćmy do wrednych białych co zjechali na dół. Jak wiesz nie cała załoga strajkowała. Część pracowników zjechała normalnie na dół, a skoro tak to zacytowany przepis zobowiązywał dozór do zjazdu na dół. Byłem tego dnia rano na odprawie i powiem Ci, że nikt słowem nie zająknał się co sztygarzy powinni czy nie powinni zrobić.
i tu się zgodzę, jeśli tak na głównym było, to źle. na zachodnim większość tych tematów była "opowiedziana". inna sprawa, że zawsze może być jeszcze lepiej.Wiesz czego mi zabrakło u organizatorów protestu? Konkretów. Czy naprawdę tak trudno byłoby zrobić wyliczanke ile pieniędzy straci skarb państwa w wypadku sprzedaży akcji? Pokazać to w latach, w połączeniu z dywidendą, zyskami z lat poprzednich, wysokością wpływów poza giełdą (podatki lokalne, opłaty, itp|)? Pokrzyczeć przez megafon łatwiej niestety.
polar21,
Mamy takie związki jakich przedstawicieli sobie wybraliśmy i ich poziom świadczy też o nas. powinniśmy bronić związków zawodowych bo jeśli oni nie będą domagać się od pracodawcy respektowania praw pracowniczych to kto będzie to robił?? niestety nikt.co by zwiazkowcy nie zrobili i tak by wyszli na burakow bo tak sa postrzegani przed duza czesc spoleczenstwa a zwlaszcza elektroratu peło (nie brnie tu zwiazkow bo sam uwazam ze ich miejsce jest za brama zkaladu, ale w tym przypadku to niestety one maja racje).
Poczytaj sobie komentarze pod artykulami dotyczacymi prywatyzacji KGHM na portalach ogolnopolskich a zobaczysz ze wypowiada sie tam pelno kretynow - podejrzewam ze z innych rejonow kraju, ktorzy nie maja pojecia o realiach.
Wiadomosci na ten temat w ogolnopolskiej TV tez nie uznalbym za do konca obiektywne.
co do ilości związkowców i ich miejsca to nawet związkowcy przyznają że są potrzebne zmiany. pytanie dlaczego rządzący nie zmieniają ustawy? chyba taki stan im po prostu odpowiada.
media nie są niestety obiektywne, jakoś nie mówi się o kghm w świetle dochodów i wpływów do budżetu nie tylko w postaci zysków ale też i podatków pracowników, składek zus itp, wydatków pracowników na handel i usługi w regionie , które również odprowadzają podatki składki itp. mówi się zazwyczaj w kontekście zarobków związkowców, którzy rządzą spółką akcyjną z prezesem pośregnio powoływanym przez rząd. jakaś totalna paranoja.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Maniak


Wobec nieobiektywnych i wprowadzających w błąd opinię publiczną przekazów medialnych Sekcja Krajowa Górnictwa Rud Miedzi NSZZ „Solidarność” wydała 27 sierpnia 2009r. OŚWIADCZENIE do mediów.
http://www.skgrm.pl/?n=10&id=246

szkoda, że chęć do rozmów jes tylko ze strony pracowników, szkoda, że media nie są dość rzetelne, szkoda ...
http://www.skgrm.pl/?n=10&id=246

szkoda, że chęć do rozmów jes tylko ze strony pracowników, szkoda, że media nie są dość rzetelne, szkoda ...
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Oj włączyli, było ich słychaćtomi pisze: ....czy twoi przedstawiciele właczyli sie jakoś czynnie ... wątpie. pytanie czy im z tego powodu zwróciłeś uwagę ... wątpie.
Nie słuchasz tomi. Pisałem już, że jednak nie wszyscy przystąpili do strajku, a skoro tak to dozór ma obowiązek również być pod ziemią. Jak też wspomniałem nikt osobom dozoru nie zabraniał strajkowania ani też do strajku nie zmuszał - każdy mógł zrobić co chciał. I zrobił.tomi pisze:po pierwsze to co robił dozór pod ziemią skoro praktycznie wszyscy należycie do związków dozoru które również były współorganizatorami strajków.
Skoro nie chcesz, to po co poruszasz? Ja o legalności strajku nie wspomniałem ani słowa.tomi pisze:po drugie
... wolałbym nie poruszać kwesti legalności bo zdania są jak widzisz różne
A gdybyś nie przyszedł do pracy w ogóle, to zadanie pewnie też by zostało wykonane prawda? Może więc nie przychodzić wcale?tomi pisze: ...zaplanowane wydobycie zostało wykonane i dobrze o tym wiesz ...
To po co zacząłeś temat? Chcesz aby Cię poważnie traktować, to popieraj swoje tezy konkretnymi argumentami albo milcz. Albo też licz się z tym, że nie będziesz brany poważnie.tomi pisze:... nie będę się uzewnętrzniał w mojej ocenie, aż tak szczegółowo jak byś chciał, bo tutaj to niczego nie da.
Gratulacje.tomi pisze:ach, jakiś czas temu obchodziłem piękne 15 lecie pracy pod ziemią,
Rozglądam się i z perspektywy moich lat pracy wiem, że to i owo można zmienić. Absolutnie jednak nie zgadzam się z Twoimi szacunkami. A propos wiesz, że jesli spytać górników, to uważają że jest za dużo elektryków, mechaników, taśmowców itp? Oczywiście odwrotnie również, punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia, bardzo mocno zależy.tomi pisze:80% to dość rozsądna liczba ale nie wymagaj odemnie więcej danych, po prostu się rozejrzyj dookoła.
A jednak się wypowiadasz i to jak sam przyznajesz nie mając pojęcia o sednie sprawytomi pisze: co do kopalni zespolonej to całkiem inna działka (...) nie wypowiem się bo nie mam zbytniego doczynienia z tym szczeblem. Plany te były zbyt ogólnikowe żeby się zgadzać
Nie wiem który oddział masz na myśli, trudno więc odnieść się konkretnie do tematu pamiętaj jednak, że zatrudnienie dozoru (podobnie jak pracowników fizycznych) jest powiększone o absencję (chorobową+urlopową ok. 18%), w innym wypadku w razie urlopów czy choroby nie byłoby komu pracować. Siłą rzeczy jednak czasem (gdy nie ma urlopów i chorobowego) też jest na zmianie więcej osób niż to niezbędne, dokładnie jak w przypadku pracowników fizycznych.tomi pisze:no cóż, przepisy znam dość dobrze tyko że nie zrozumiałes mnie do końca. dozór zmianowy mógłby ulec zmniejszeniu na niektórych oddziałach (po co dwóch białych na każdej zmianie na jednym oddziale?)
W przeciwieństwie do związkowców nikt z dozoru nie stał w drzwiach lampowni i nie sprawdzał kto zjechał na dół - między innymi własnie po to aby pracownicy nie czuli, że wywieramy (dozór) na nich jakąś presjętomi pisze:jeśli na 10 oddziałów z ośmiu nie zjechał żaden fizol to biali z tych 8 tez nie musieli, nawet patrząc na cytowane przez ciebie przepisy.
To moze mnie oświecisz? Jakie straty poniesie SP w związku ze sprzedażą częśći bądź całości akcji KGHM?tomi pisze:i tu się zgodzę, jeśli tak na głównym było, to źle. na zachodnim większość tych tematów była "opowiedziana". inna sprawa, że zawsze może być jeszcze lepiej.
Oj poszedłeś po całości! Gdyby rząd (jakikolwiek) chciał przywrócić związkowcom ich miejsce (czyli za bramą zakładu jak jest w cywilizowanym świecie), ukrócić ilość związków w zakładzie czy zmusić je do pełnego samofinansowania to dopiero piekne nasze niebo zasnuło by się dymem z palonych opon! Obecny stan odpowiada najbardziej związkowcom, a kolejne rządy nie chcą ruszać niebezpiecznej materii. W końcu prawo o związkach zawodowych tworzyli związkowcy.tomi pisze: co do ilości związkowców i ich miejsca to nawet związkowcy przyznają że są potrzebne zmiany. pytanie dlaczego rządzący nie zmieniają ustawy? chyba taki stan im po prostu odpowiada.
Maniak


z kogo próbujesz zrobić idiotę?? bieganie i opowiadanie różnych głupot (z groźbą zwolnienia włącznie) to zadna presja ... no proszę cię. na wszystkich szybach było podobnie i wiem to na pewno. a to czy ktoś kazał ludzi straszyć czy niektórzy twoi koledzy chcieli się "wykazać" to sprawa indywidualna. dobrze wiesz że nie tak było jak napisałeś.W przeciwieństwie do związkowców nikt z dozoru nie stał w drzwiach lampowni i nie sprawdzał kto zjechał na dół - między innymi własnie po to aby pracownicy nie czuli, że wywieramy (dozór) na nich jakąś presję
To moze mnie oświecisz? Jakie straty poniesie SP w związku ze sprzedażą częśći bądź całości akcji KGHM?
napisałem, ze większość tematów była poruszona ale nie mówiłem że wszystkie i tak jak bym chciał. te dane (o które pytasz) są powszechnie dostępne. jeśli jesteś inteligentny to znajdziesz sobie te informacje sam, (może jeszcze ci mam symulacje i wizualizacje zrobić?) ja za ciebie tego robić nie będę.
ale dam Ci wskazówkę - ile zyskał przez ostatnie 5 lat SP z tytułu dywident, ile zyska ze sprzedarzy akcji, o ile będą pomiejszone wpłaty przez następne 5 lat (załóż sobie porównywalny poziom zysków) przy sprzedarzy 10%, 20%, czy ilu tam sobie chcesz.
o podatkach lokalnych (i innych kwestiach, zatrudnieniu, produkcji, stabilizacji ekonomicznej regionu, itd.) należy pamiętać ale takie wyliczenie ci wystarczy
następny idiotyzm, powtarzasz to co usłyszysz w TVN. To schetyna mówił że w KGHM rządzą związki, co jest zwykłym kłamstwem, podobnie jest w naszym państwie. skoro rząd nie rządzi to niech się poda do dymisji, proszę nie powtarzać głupich sloganów.Oj poszedłeś po całości! Gdyby rząd (jakikolwiek) chciał przywrócić związkowcom ich miejsce (czyli za bramą zakładu jak jest w cywilizowanym świecie), ukrócić ilość związków w zakładzie czy zmusić je do pełnego samofinansowania to dopiero piekne nasze niebo zasnuło by się dymem z palonych opon! Obecny stan odpowiada najbardziej związkowcom, a kolejne rządy nie chcą ruszać niebezpiecznej materii. W końcu prawo o związkach zawodowych tworzyli związkowcy.
Pytanie: gdyby było kilka związków (a przetrwały by tylko najsilniejsze) 3 góra 4 centrale, czy ich pozycja by się wzmocniła czy osłabła?
Wg mnie, wzmocniła by sie znacznie tak "jak jest w cywilizowanym świecie", komu to jest na ręką? na pewno nie rządzącym.
PS: Tusk powiedział że bezrobotni stoczniowcy to nie jego problem, obawiam się że z nami mogło by być podobnie.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Informacje
0 użytkowników » 2 gości
