forum LUBIN pl
oficjalne forum miasta Lubin

Hydepark - Dokąd zmierza KGHM ?

NEVIL - Wto Gru 27, 2011 08:43
Temat postu: Dokąd zmierza KGHM ?
Wzrost cen miedzi i srebra wykończy KGHM?






2011-12-27, Aktualizacja: dzisiaj 09:08

Polska Gazeta Wrocławska Piotr Kanikowski

Czasy, w których ekonomia miała sens, odchodzą w przeszłość. Po wprowadzeniu nowego podatku od wydobycia kopalin zarządowi KGHM pozostanie już tylko modlić się, by ceny miedzi i srebra nie rosły zanadto.

Wystarczy, że Chińczycy będą gotowi za tonę miedzi płacić po 52 tysiące złotych, by lubińska spółka, zamiast zarabiać, zaczęła dokładać do jej produkcji. Wystarczy, aby srebro zdrożało trzykrotnie, by KGHM znów znalazł się pod kreską, jak dekadę temu. Na nowy podatek trzeba będzie bowiem przeznaczyć cały dochód z niebotycznych transakcji i jeszcze trochę z oszczędności lub bankowego kredytu. Konkurencja Polskiej Miedzi z państw o mniejszym apetycie fiskalnym będzie mieć eldorado, a my katastrofę na własne życzenie.

Wykazał to Krzysztof Majorka, makler Domu Inwestycyjnego BRE Banku, który na swoim blogu umieścił wykres ilustrujący zależność między notowaniami na giełdach metali a wysokością nowego podatku. Choć autor zastrzega, że jego wyliczenia mają charakter orientacyjny. Wyraźnie widać, że przy zastosowaniu zaproponowanego przez Ministerstwo Finansów sposobu naliczenia feralnej daniny, bardzo wysoka cena miedzi jest dla KGHM równie niekorzystna, jak skrajnie niska. W obu przypadkach spółka będzie wykazywać stratę.



Jak Ministerstwo Finansów wyobraża sobie nowy podatek, wiemy od kilku dni, odkąd na stronach resortu zamieszczono projekt ustawy w tej sprawie. Jego wysokość jest uzależniona od notowań na światowych giełdach metali. Zaproponowano trzy progi podatkowe.

Gdy cena miedzi spadnie poniżej 13 tysięcy złotych za tonę, fiskus zadowoli się 130 złotymi od każdej wydobytej tony, co w przypadku KGHM będzie oznaczać około 65 milionów złotych rocznie. Gdy cena wzrośnie powyżej 52 tysięcy złotych, od każdej tony trzeba będzie odprowadzić do kasy państwa 32 tysiące złotych. Stawka za tonę (32 tys. zł), pomnożona przez wielkość urobku z kopalń Zagłębia Miedziowego (500 tys. ton), daje 16 miliardów złotych podatku. Między jednym a drugim ekstremum fiskus będzie ściągać z KGHM za samą miedź - w zależności od cen - od 560 milionów złotych do ponad 12 miliardów.

A od marca będzie jeszcze liczony analogicznie podatek od wydobycia srebra, który w przypadku KGHM po przekroczeniu górnego progu osiągnie astronomiczną wielkość 45 miliardów złotych.

źródło : http://lubin.naszemiasto....57b734670,1,3,3


czytaj też : http://biznes.onet.pl/kgh...67,1,news-detal

http://biznes.onet.pl/kgh...8,1,prasa-detal

JasioJasio - Wto Gru 27, 2011 21:56

No i kogo to będzie przepraszam martwić? Państwo? Państwo od lat traktuje firmę wyłącznie jak dojną krowe - szczyt był za rządów PiS gdy usiłowano ściągnąć z firmy zysk w wysokości ponad 100 procent - ale inne rządy wcale nie były lepsze. Obywateli? Przecież skoro firma jest "państwowa" to obywatelom się należy! Jedni głupio gadają, inni głupio myślą. Zarządom KGHM? A po co się narażać, skoro jest się w 100% zależnym od łaski ministra i premiera? Zresztą, jaki zarząd ma wpływ na decyzje ministerialne? Dokładnie żadem, co widac choćby po nowym prawie geologicznym i górniczym. Pytanie tylko czy to niemoc, czy grzech zaniechania? Pracownikom KGHM? Dopóki firma płaci, to obciążenia mogą być duże grunt żeby 10-ego kasa była na koncie, a jeśli nie będzie płacić (a nie będzie zysków przy tak liczonym podatku i to już w przyszłym roku!) to, co? Strajk? Strajk którego nikt nie poprze, bo przecież w KGHM zarabia się średnio 8 czy 9 tysięcy miesięcznie ...
Ktokolwiek wymyślił ten podatek, zrobił to bardzo, bardzo cwanie. Szkoda tylko, że nikt nie czuje się właścicielem firmy. bo gdyby się czuł, to kury znoszącej złote jajka - i to bez wydatków na jej karmienie - by nie zarżnął.

NEVIL - Czw Gru 29, 2011 18:05

Muszą wypracować kompromis

29.12.2011. Radio Elka


Sporo pracy czeka w najbliższym czasie Polską Miedź i lokalne samorządy. Muszą bowiem wypracować kompromis w kilku kwestiach. KGHM planuje inwestycje, na które muszą zgodzić się gminy. Gminy chcą natomiast utrzymania wpływów z podatków od firmy.
KGHM planuje między innymi rozbudowę zbiornika Żelazny Most oraz uzyskania nowych koncesji. Na te plany muszą zgodzić się gminy. Samorządy natomiast chcą utrzymania podatku od budowli podziemnych oraz opłaty eksploatacyjnej od złoża pozabilansowego, które jednak chce ograniczyć miedziowy koncern. Jak mówi Dorota Włoch, dyrektor ds. inwestycji w KGHM, obie strony stawiają twarde warunki, ale poruszają się w granicach prawa. Nie ma jednak mowy o kupczeniu. – Dobra współpraca polega na tym, że muszą być ustępstwa. Żadna ze stron nie może jednak przekroczyć przepisów prawnych. W tym wszystkim jest jednak coś takiego jak dobra wola, dzięki której siadamy razem do stołu i szukamy wspólnego rozwiązania. Nie ma jednak mowy, że jeśli gminy ustąpią w kwestii budowy zbiornika, to my odpuścimy im zwrot podatku. To nie jest handel. Obie strony muszą poruszać się w granicach prawa – wyjaśnia D. Włoch.

We środę w Polkowicach odbyło się spotkanie władz gminy z przedstawicielami Polskiej Miedzi. Podczas niego omawiano szczegółowo poszczególne tematy. W ciągu najbliższych miesięcy obie strony mają wypracować rozwiązania, które będą korzystne zarówno dla spółki jak i dla samorządu. Podobne spotkania z udziałem radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów, w których uczestniczą eksperci KGHM-u, odbyły lub odbędą się także w innych zainteresowanych gminach. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54337/495/

NEVIL - Pon Sty 02, 2012 17:54

Jeden z komentarzy pod artykułem:

~scigany za prawde: caly pic polega na tym, ze zyski z podatku od kopalin ni jak sie maja do gigantycznych strat jakich doswiadczyl kghm po ogloszeniu informacji w expose. w ciagu jednego tylko miesiaca kghm stracil znacznie wiecej niz zyski dwuletnie z podatku od kopalin ! rozumiecie to!
===================================================
MSP proponuje weryfikację metodologii naliczania podatku od wydobycia kopalin


dzisiaj, 13:08 PAP


MSP proponuje weryfikację metodologii naliczania podatku od wydobycia niektórych kopalin - oprócz ceny metali powinno się uwzględnić m.in. koszty wydobycia oraz efektywność produkcji związaną ze złożami - uważa minister skarbu Mikołaj Budzanowski.

W ocenie MSP podatek powinien być uznany jako koszt w rozumieniu podatku dochodowego oraz mieć prostą i przewidywalną strukturę.

"Należy zwrócić uwagę, że w innych krajach stawki opodatkowania z tytułu posiadanych surowców są bardzo zróżnicowane i uzależnione m.in. od zysków firm górniczych, wartości metalu, wartości przychodów ze sprzedaży. W większości przypadków opłaty te są pomniejszane o koszty wydobycia, produkcji itp." - napisał Budzanowski w piśmie z uwagami do projektu ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin.

"W związku z powyższym należy zauważyć, że wysokość zaproponowanego podatku jest niewspółmierna ze światowymi standardami. Obowiązujące podatki w inny krajach stanowią od kilku do kilkunastu procent, natomiast np. w przypadku KGHM PM S.A. nałożony podatek (na przykładzie 2010 r.) wyniósłby 33 proc. zysku operacyjnego. Biorąc pod uwagę powyższe koniecznym wydaje się dokonanie weryfikacji metodologii naliczania podatku przyjętej w projekcie ustawy" - napisał Budzanowski.

Minister podkreślił, że proponowane stawki podatkowe powinny uwzględniać nie tylko ceny metali, ale również koszty ich wydobycia, natomiast dla poziomów notowań, przy których opodatkowany podmiot generuje stratę, należałoby przyjąć stawkę zerową. Podatek powinien uwzględniać efektywność produkcji związaną z występowaniem złóż, które charakteryzują się odmiennymi parametrami zawartości miedzi i srebra, przez co wydobycie ich z poszczególnych złóż obarczone jest różnymi dodatkowymi kosztami - dodał.

"W świetle powyższego, w stosunku do zaproponowanych przepisów ustawy proponuję rozważenie przyjęcia następujących zagadnień: uznanie powyższego podatku jako kosztu w rozumieniu podatku dochodowego, przyjęciu podatku o prostej i przewidywalnej strukturze (np. formuła progresji liniowej, ewentualnie z progami)" - podkreślił minister.

Z opublikowanego w piątek wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów na 2012 rok wynika, że rząd powinien w styczniu 2012 roku przyjąć projekt ustawy wprowadzający podatek od wydobycia niektórych kopalin m.in. miedzi i srebra.

Na początku grudnia resort finansów opublikował projekt ustawy o podatku od wydobycia miedzi i srebra. Projekt zakłada, że w przypadku, gdy średnia cena miedzi nie przekracza 13 tys. zł/t, stawka podatkowa za tonę wydobytej miedzi wynosi 130 złotych.

W przypadku ceny przekraczającej 13 tys. zł/t stawka podatkowa wyniesie - według wzoru - 0,025 x średnia cena miedzi plus (0,001 x średnia cena miedzi) do potęgi 2,6.

Natomiast w przypadku, gdy średnia cena miedzi przekracza 52 tys. zł/t stawka podatkowa za tonę wydobytej miedzi wynosi 32 tys. zł.

W przypadku srebra, gdy średnia cena srebra nie przekracza 1000 zł/kg stawka podatkowa za kilogram wydobytego srebra wynosi 10 zł, a gdy średnia cena srebra przekracza 1000 zł/kg stawkę podatkową oblicza się na podstawie wzoru: 0,1 x średnia cena srebra plus (0,001 x średnia cena srebra) do potęgi 4,5. W przypadku, gdy cena srebra przekracza 6000 zł/kg stawka podatkowa za kilogram wydobytego srebra wynosi 3800 zł.

Resort podał też w uzasadnieniu do projektu ustawy, że podatek kopalniany ze złóż miedzi i srebra ma przynieść budżetowi 1,8 mld zł w 2012 roku, a w kolejnych latach 2,2 mld zł. W uzasadnieniu ministerstwo określiło datę wejścia ustawy w życie na 1 marca 2012 roku, a wcześniej resort zapowiadał, że podatek wejdzie w życie 1 kwietnia 2012 roku.

źródło : http://podatki.onet.pl/ms...agencyjne-detal

NEVIL - Sro Sty 04, 2012 16:21

Podatek doprowadzi do zamknięcia kopalni?

04.01.2012. Radio Elka

Zagrożonych jest około 4,5 tysiąca miejsc pracy – powiedział wczoraj na antenie TVN CNBC Herbert Wirth, prezes Polskiej Miedzi. Taki może być efekt wprowadzenia przez rząd podatku od złóż.
Najbardziej zagrożone mają być Zakłady Górnicze Lubin, gdzie wydobycie prowadzone jest na najuboższym złożu. Gdyby podatek zaczął funkcjonować, wydobycie w tej kopalni stałoby się nieopłacalne. Wtedy konieczna byłaby redukcja zatrudnienia w zakładzie, w którym obecnie pracuje 3,5 tysiąca osób. Wraz ze zmniejszeniem liczby pracowników kopalni konieczne byłoby zredukowanie załogi huty, która przetwarza rudę właśnie z Lubina. Tu mogłoby chodzić o 900 osób. Prezes KGHM dodał, że to na razie tylko przypuszczenia i najczarniejszy scenariusz. Nikt w spółce nie chce bowiem zamykać kopalni. Zarząd firmy wciąż negocjuje z rządem, by obciążenie Polskiej Miedzi nowym podatkiem było jak najmniejsze. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54433/495/

NEVIL - Czw Sty 05, 2012 13:06

Zbrzyzny: Prezes Wirth przemówił ludzkim głosem

05.01.2012. Radio Elka

Lubiński poseł Sojuszu Lewicy Demokratyczej, Ryszard Zbrzyzny, po raz kolejny skrytykował rządowe plany wprowadzenia podatku od wyrobisk kopalnianych. "Wprowadzenie tego podatku tak progresywnego, jak to zakłada minister finansów, spowoduje znaczne ograniczenie produkcji w kopalniach ZG Lubin, ZG Polkowice - Sieroszowice i Huty Miedzi Legnica", uważa poseł lewicy.

Plan wprowadzenia podatku od wyrobisk kopalnianych, który w swoim expose wygłosił premier Donald Tusk, wciąż wzbudza obawy i niepokoje wśród wielotysięcznej załogi kopalń i hut Polskiej Miedzi. Politycy, głównie opozycji rządowej, głośno sprzeciwiają się przyjęciu podatku, których ich zdaniem doprowadzi do stopniowej stagnacji KGHM-u. Po raz kolejny pomysły rządu premiera Tuska skrytykował lubiński poseł SLD. - Wprowadzenie tego podatku i wszystko wskazuje na to, że tak progresywnego, jak to jest w przedłożeniu ministra finansów, spowoduje ograniczenie inwestycji w części górniczej, bo nie będzie sensu inwestowania w przedsięwzięcia górnicze, które już na samym wstępie będą nierentowne. Pod znakiem zapytania są miejsca pracy ponad 3 tysięcy pracowników w ZG Lubin, być może tysiąca lub dwóch tysięcy pracowniów Zakładów Górniczych Polkowice - Sieroszowice i na pewno Huty Miedzi Legnica, w której zatrudnionych jest 900 pracowników. To jest zagrożenie dla grupy około 5 tysięcy osób dodając jeszcze firmy, które pracują na organizmach gospodarczych tych oddziałów. Śmiem twierdzić, że to jest poważny problem dla kilkunastu tysięcy pracowników całego regionu Zagłębia Miedziowego. Zrobimy wszystko, by te niedobre i doraźne regulacje mające ratować sytuację budżetu państwa, nie były tak dotklwe dla tego regionu. Nie możemy dopuścić do tego, by doraźna korzyść spowodowała wieloletnią zapaść gospodarczą w tym regionie - mówił na konerencji prasowej poseł Ryszard Zbrzyzny.

Plan wprowadzenia podatku od wyrobisk kopalnianych jest na etapie procedury ministerialnej. Według wyliczeń posła Zbrzyznego, Polska Miedź płaciłaby państwu podatek w wysokości 3,7 mld zł rocznie. Minister finansów obliczył jednak ten podatek na poziomie około 1,8 miliarda. Poseł Zbrzyzny zapowiedział, że jeśli podatek wejdzie w życie nie wyklucza masowych protestów wszystkich central związkowych działających w KGHM. Na koniec lubiński parlamentarzysta wypowiedział się na temat ostatnich słów prezesa Polskiej Miedzi, Herberta Wirtha, który dziś sprzeciwia się wprowadzeniu podatku od wyrobisk. - Cieszę się, że prezes zarządu Polskiej Miedzi przemówił ludzkim głosem, nie jako polityk, ale menadżer poważnego i strategicznego przedsiębiorstwa. Bo w momencie, gdy mówiłem o licznych zagrożeniach wynikających z wprowadzenia nowoczesnej daniny KGHM na rzecz Skarbu Państwa, która będzie liczona nie w milionach, ale miliardach złotych, to pan prezes Wirth powiedział, że tak właściwie nic się nie dzieje, i że jest to regulacja, która może być wprowadzona, bo obowiązuje w wielu krajach. Przebywając w Chinach nagle prezes odzyskał głos, dostał natchnienia, lepiej późno, niż wcale - skomentował poseł lewicy. (tom)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54450/78/

NEVIL - Czw Sty 05, 2012 13:27

Na zamieszaniu z KGHM-em można zarobić

Dzisiaj, 10:35:57, autor Łukasz Pałka, Artur Nawrocki, Money.pl







Giełdowa wartość miedziowego koncernu w ciągu niecałych dwóch miesięcy spadła o ponad 10 miliardów złotych - aż o 30 procent. Przez wprowadzenie nowego podatku akcje spółki stały się mniej atrakcyjne dla inwestorów. Nie ma nawet znaczenia, jaka będzie ostatecznie jego wysokość.



Projekt ustawy wprowadzającej nowy podatek od kopalin trafił już do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Miałby on wejść w życie już w połowie roku. Mają go płacić wszystkie firmy wydobywające w Polsce miedź i srebro. A to oznacza, że sprawa w największym stopniu dotknie koncern KGHM.

Resortowi finansów zależy oczywiście na tym, by podatek był jak najwyższy. Takiemu podejściu sprzeciwił się jednak nie tylko koncern, ale również minister skarbu Mikołaj Budzanowski, bo jego resort wciąż jest właścicielem ponad 30 procent akcji KGHM-u. Według ministra skarbu skala nowego podatku powinna uwzględniać nie tylko jego znaczenie dla budżetu, ale również jej wpływ na kondycję samego przedsiębiorstwa.

Ostrożnie z akcjami KGHMW pierwszej chwili inwestorzy zareagowali na te doniesienia optymistycznie i zabrali się do kupowania akcji, które zdrożały o 6 procent. Jednak huśtawka trwa, bo już wczoraj spadł o 1,4 procent.

Analitycy wciąż są jednak ostrożni w swoich prognozach.

- Całe zamieszanie wokół KGHM-u nie sprzyja jego notowaniom. Wciąż dokładnie nie wiadomo, jak nowy podatek wpłynie na wyniki spółki i jak znacząco ograniczy jej potencjał rozwoju - zaznacza Maciej Hebda, analityk z Espirito Santo Investment Bank.

Z kolei Michał Marczak, analityk z DI BRE uważa, że kolejne wersje nowego podatku powinny być już łagodniejsze dla KGHM.

- Po wypowiedziach ministra skarbu wydaje się, że w kwestii podatku inwestorzy najgorsze mają już za sobą - mówi analityk.

Ostrzej o rządowych planach wypowiada się sam prezes KGHM. Chociaż - jak zaznacza - nie sprzeciwia się samemu podatkowi, to jego skala jest nie do zaakceptowania.

- Przy takim podatku eksploatacja złoża w Lubinie byłaby nieopłacalna - poinformował Herbert Wirth.

Minister woli podatek od dywidendy

Według wyliczeń KGHM nowy podatek w pierwotnej wersji będzie kosztował koncern rocznie około 2,8 miliarda złotych. W drugiej - około 280 milionów złotych mniej. Różnica nie jest więc duża, bo i w jednym i w drugim przypadku będzie to około 20-25 procent zysku netto KGHM.

Chociaż KGHM zapewnia, że w tym roku nie zamierza zmieniać swoich planów dywidendowych, to kolejne lata stoją już pod znakiem zapytania. Dlaczego więc rządowi zależy na wyciskaniu pieniędzy z podatku, skoro i tak Skarb Państwa jako posiadacz ponad 30 procent akcji dostaje znaczną część dywidendy?

- Można powiedzieć, że podatek jest korzystniejszy dla budżetu, bo jest gwarantowany. Nie jest uzależniony chociażby od wysokości udziału Skarbu Państwa w akcjonariacie - zauważa Maciej Hebda.

Zaznacza jednocześnie, że podatek jest mniej korzystniejszy dla akcjonariuszy nie tylko ze względu na możliwy spadek wysokości dywidend, ale również na sam kurs akcji. - Do tej pory kurs rósł wraz ze wzrostem notowań miedzi. Teraz podatek będzie tę zależność skutecznie niwelował - uważa Maciej Hebda.

Wyceny mijają się z celem?

Skoro cena KGHM jest uzależniona od możliwego podatku, może ona za parę miesięcy może osiągnąć niemal każdy pułap: wysoki, jak i niski. Z tego względu wyceny i rekomendacje maklerskie mogą dawać nieco mylący obraz spółki. Do samych cen docelowych należy podchodzić z dystansem.

Paradoksalnie stwarza to dobrą okazję inwestycyjną - o ile chłodne podejście do rynku i dyscyplina na to pozwala. Koniec negocjacji niezależnie od wyniku rozmów wpłynie bardzo mocno na kurs miedziowego giganta. Wykorzystując automatyczne zlecenia zabezpieczające (tzw. stop lossy) możemy zając pozycje na rynku przy niewielkim ryzyku.

Takim poziomem, który będzie ciężko przebić bez negatywnych rozstrzygnięć w sprawie podatku, będzie 100 złotych. Jeśli kupimy KGHM za 105 złotych i postawimy zlecenie zabezpieczające pod granicą 100 złotych, to ryzykujemy niewiele ponad 5 złotych. Jeżeli jednak podatek miedziowy zostanie przyjęty w formie łagodniejszej niż obecnie, to możemy się spodziewać powrotu w okolice 140 złotych. Stosunek potencjalnego zysku do ryzyka wynosiłby zatem 7:1, czyli całkiem atrakcyjnie.

Mniej uciążliwy podatek oznaczałby taki wzrost? Spółka posiada zdrowe fundamenty, a atrakcyjność popularnych wskaźników, takich jak cena do zysku, należy do najwyższych na polskiej giełdzie.

Nie można też lekceważyć sowitej dywidendy - prognozy mówią, że wyniesie 3 miliardy złotych. Przy obecnych warunkach może nawet dać ponad 13 procent zysku. Niewykluczone, że giełdowi gracze skuszą się na zakup KGHM, mimo sporego ryzyka związanego ze spółką.

źródło : http://otolubin.pl/news.php?id=72841

NEVIL - Pon Sty 09, 2012 15:17

Dni Wirtha policzone?

09.01.2012. Radio Elka

Coraz głośniej mówi się o końcu prezesury Herberta Wirtha w Polskiej Miedzi. I to nie dlatego, że w czerwcu kończy mu się kadencja, ale z powodu sprzeciwu wobec podatku od kopalin.
Jeszcze kilka tygodni temu szef spółki popierał pomysł rządu, ale gdy okazało się, że w tym roku Skarb Państwa wyprowadzi z firmy z tego tytułu blisko 2 mld złotych, stał się przeciwnikiem podatku. Tak duże obciążenie KGHM-u nowym podatkiem może być gwoździem do trumny niektórych zakładów, bo ich funkcjonowanie w tym kontekście będzie nieopłacalne. Prezes, broniąc się przed nowym podatkiem, stanął w obronie przyszłości firmy i jej pracowników. Sprzeciw wobec planów rządowych może jednak kosztować Wirtha stołek szefa spółki.

Koniec prezesury obecnego szefa zarządu wietrzy między innymi Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD i przewodniczący jednego ze związków zawodowych w KGHM. Dodaje też, że Wirth jest człowiekiem z grona Grzegorza Schetyny, który ewidentnie jest w konflikcie z premierem Donaldem Tuskiem. – Wielce prawdopodobne, że ofiarą tych frakcyjnych wojen w Platformie Obywatelskiej padnie Herbert Wirth. I to nie z powodu jego komentarza na temat podatku, bo ta była wypowiedzią menedżera, ale z powodu rozgrywek politycznych. Grupa gdańska z Donaldem Tuskiem i Janem Krzysztofem Bieleckim na czele przejmuje władzę nad gospodarką. Dziwnym trafem dymisje złożyli już szefowie PGE i PGNiG. Po rozmowach ze swoimi mocodawcami być może też prezes Wirth złoży dymisję. Dla mnie osobiście nie ma znaczenie czy on wyleci, czy też nie, bo jednego politycznego prezesa zastąpi się kolejnym. Ubolewam jednak, że te eksperymenty prowadzone są na gospodarczym organizmie, jakim jest KGHM, mimo że nie zmieniła się koalicja rządząca w kraju – mówi R. Zbrzyzny.

Dalszy los Herberta Wirtha może wyjaśnić się już niebawem. Na 19 stycznia zwołano Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, które może podjąć uchwałę o zmianach kadrowych. Czy taka uchwała będzie w programie obrad, okaże się prawdopodobnie już jutro. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54520/495/

NEVIL - Wto Sty 10, 2012 16:07

10 stycznia 2012 godz. 14:25

Wojnarowski: Tak dla podatku od KGHM




– Popieram wprowadzenie podatku od kopalin, bo nie jest on żadnym zagrożeniem dla miejsc pracy, ani dla przyszłości KGHM – takie tezy wygłosił dziś poseł Norbert Wojnarowski z PO, podczas specjalnie zwołanej konferencji.

Zdaniem posła Platformy Obywatelskiej zasadne jest zarówno wprowadzenie samego podatku, jak i określonych stawek. – Bo z 6 mld zł zysku lepiej przeznaczyć te 2 mld do budżetu państwa, czyli na drogi, szkoły i przedszkola, niż w formie dywidendy wypłacić to ludziom w turbanach, jak o akcjonariuszach mówi poseł Zbrzyzny – tłumaczy Norbert Wojnarowski.

Poseł zapewnia też, że informacje jakoby podatek miał być zagrożeniem dla miejsc pracy, są kłamstwem. – Miejsca pracy nie są zagrożone – zapewnia parlamentarzysta. Naszym celem jest jedynie maksymalizacja wpływów do budżetu państwa. Nikt nie chce skrzywdzić górników ani samorządów – zapewnia.

Pytany przez dziennikarzy poseł nie potrafił jednak wyjaśnić, od jakiej sumy – zysku KGHM netto czy brutto – będzie liczony podatek od kopalin. Ma to duże znaczenie dla górników, ponieważ wypłacana im coroczna nagroda z zysku jest zależna właśnie od tej stawki. – Odsyłam tu do prezesa Polskiej Miedzi albo księgowych – ucina Norbert Wojnarowski.

A skąd tak duża rozbieżność w obliczanej stawce podatku? Zdaniem posła PO ten podatek, przy dzisiejszych zyskach, to około 2 mld zł, z kolei poseł SLD Ryszard Zbrzyzny, na ostatniej konferencji mówił o prawie 4 mld zł. – To na razie jest tylko projekt ustawy. Będziemy mieli gotowe prawo, będziemy rozmawiać – dodaje.

W załączniku cztery tezy Norberta Wojnarowskiego w sprawie podatku.
CZTERY TEZY

źródło : http://www.lubin.pl/aktua...ku_od_kghm.html

NEVIL - Pią Sty 13, 2012 10:13

Ten typek Wojnarowski, to chorągiewka i kameleon. Dla mnie niewiarygodny, dla Tuska wygodny...
==================================================

Resort obniża kontrowersyjny podatek



Larum, które podnieśli mieszkańcy naszego regionu, miało sens. Jak nas poinformował przed chwilą poseł Norbert Wojnarowski, ministerstwo finansów zaproponowało obniżkę nowego podatku od Polskiej Miedzi.

– Ważne, że resort obniża ten podatek. To pewna informacja, przed chwilą wyszedłem ze spotkania z ministrem skarbu, Mikołajem Budzanowskim – zapewnia lubiński parlamentarzysta.

Z informacji, które przekazał nam poseł, wynika, że według wcześniejszych propozycji podatek od wydobycia tony miedzi miał wynosić 20 tys. zł. Minister finansów zaproponował, by stawkę tę obniżyć do 16 tys. zł.
źródło : http://www.lubin.pl/aktua...ny_podatek.html

NEVIL - Pią Sty 13, 2012 10:17

Zmiany w podatku... tylko kosmetyczne


13.01.2012. Radio Elka

Pozornie złagodziło się stanowisko rządu w sprawie podatku od kopalin, który ma płacić KGHM od wydobytej miedzi i srebra. Podczas ostatniego posiedzenia wprowadzono zmiany w projekcie ustawy.
Stawka podatku będzie wyliczana według nowego wzoru. Dariusz Wyborski, rzecznik Polskiej Miedzi przyznaje, że teoretycznie stawki zostały złagodzone, ale kwota płaconego podatku będzie taka sama.

- Nowy projekt nie bardzo różni się od pierwszego. Cały czas utrzymuje restrykcyjny charakter. Zmiany we wzorze wyliczeniowym są niewielkie. Podatek to nadal dla nas bolesna sprawa. Trzeba powiedzieć, że w tym wypadku jak miedź będzie droga, to my jedziemy na stratach. Podatek będziemy musieli płacić także wtedy, gdy cena miedzi spadnie a nasze koszty produkcji będą wyższe. Nam grozi wynik ujemny, a do tego trzeba jeszcze płacić podatek - mówi D. Wyborski.

Polska Miedź nie wyobraża sobie płacenia podatku w takiej właśnie sytuacji, gdy koszty są nad wyraz wysokie i nie rekompensuje ich zysk ze sprzedaży. Władze spółki chcą przedstawić posłom inny model odprowadzania daniny, który same opracowują. Czasu mają niewiele, bo rząd chce już od marca pobierać podatek od miedzi i srebra. W skali roku ma to być około 2 mld zł. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54598/495/

NEVIL - Czw Sty 19, 2012 13:10

Pogotowie strajkowe w Polskiej Miedzi

19.01.2012. Radio Elka

Miedziowa Solidarność ogłosiła pogotowie strajkowe. W ten sposób związek przeciwstawia się planom wprowadzenia podatku od kopalin. - Protestujemy też przeciwko fikcyjnym konsultacjom - mówi Józef Czyczerski, szef Solidarności w Polskiej Miedzi. Rząd zaplanował wprowadzenie w tym roku podatku od wydobycia rud miedzi i srebra. Zdaniem związkowców, będzie miał on fatalny wpływ nie tylko na kondycję KGHM-u, ale także całego regionu. Tą opinię związkowcy wyrazili podczas konsultacji społecznych, które ogłoszono w tej sprawie.

- Opinię sporządziliśmy wkrótce po
reklama
ogłoszeniu konsultacji. Trafiła ona do ministra finansów a potem do wicepremiera Pawlaka i premiera Tuska. Otrzymaliśmy odpowiedź ministra, ale nie odniósł się on merytorycznie do naszych uwag. Konsultacje potraktowano więc czysto formalnie. Chcemy więc zaprotestować, ponieważ w ten sposób łamie się przepisy o konsultacjach społecznych. Tworzy się fikcję takich konsultacji - powiedział nam przewodniczący Czyczerski.

Związkowiec zwraca uwagę na to, że ustawa w kształcie proponowanym przez rząd spowoduje, że wydobycie, w niektórych kopalniach stanie się nieopłacalne. Będzie ona miała także wpływ na inwestycyjne plany spółki. Między innymi na te, które związane są z tak zwanym starym zagłębiem, czy też z budową nowego pieca zawiesinowego w głogowskiej hucie.

Pogotowie strajkowe rozpocznie się w piątek 20 stycznia. Działacze Solidarności chcą problem naświetlić nie tylko mieszkańcom miedziowego zagłębia, ale przede wszystkim politykom z Dolnego Śląska. Skutki wprowadzenia podatku odczuje bowiem cały region.

- My nie jesteśmy zainteresowani strajkiem. Jesteśmy zainteresowani obroną naszych miejsc pracy i obroną naszego regionu, bo nie wszyscy znajdziemy sobie pracę w Parlamencie Europejskim czy też w strukturach Unii Europejskiej - mówi Czyczerski. (mai)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54706/495/

NEVIL - Czw Sty 19, 2012 13:33

Roszady w radzie. Los Wirtha niepewny?

18.01.2012. Radio Elka

Zmiany w radzie nadzorczej to tylko jeden z punktów jutrzejszego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy KGHM. W projektach uchwał nie ma jednak żadnych nazwisk, nie wiadomo więc kto opuści radę, a kto nowy w niej zasiądzie. Bardziej jednak wszystkich interesuje, czy posadę prezesa spółki zachowa Herbert Wirth.
Tygodnik Wprost podał informację, że szef Polskiej Miedzi postawił się ministrowi skarbu Mikołajowi Budzanowskiemu, gdy ten nakazał mu złożyć dymisję. Prezes skrytykował również plany rządu w dotyczące nowych podatków nakładanych na firmę.

Wirth ma na razie poparcie prezydenta Bronisława Komorowskiego, dlatego zachował stanowisko. Tygodnik dodaje jednak, że zwolnienie prezesa KGHM to tylko kwestia czasu. Na pewno nie nastąpi to już jutro, bo odwołać go może jedynie rada nadzorcza, a ta po zmianach kadrowych musi się najpierw ukonstytuować. Ryszard Zbrzyzny, jeden z udziałowców Polskiej Miedzi, uważa, że zwolnienie Wirtha nie będzie dobrym krokiem. - Jeżeli premier i podległe mu służby, czyli ministerstwo i rada nadzorcza, zdecydują, że takie kroki dyskwalifikują Herberta Wirtha jako prezesa, to tym gorzej dla nich - skomentował R. Zbrzyzny.

Podczas Walnego przyjęta ma też zostać uchwała zezwalająca zarządowi spółki na wykupienie własnych akcji. Ten krok, jak i przyszłe inwestycje w Kanadzie, to obecnie najważniejsze zadania, jakie realizuje zarząd KGHM. Mają one poprawić sytuację spółki, której grożą ogromne straty po wprowadzeniu nowego podatku od kopalin. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54695/495/

NEVIL - Czw Sty 19, 2012 21:24

Akielaszek: Zmiany w Radzie to skok na kasę

19.01.2012. Radio Elka


Pięciu członków Rady Nadzorczej KGHM zostało odwołanych podczas dzisiejszego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy. Wszyscy kojarzeni są z tak zwaną grupą wrocławską i Grzegorzem Schetyną.
Na ich miejsce Skarb Państwa i PZU OFE, czyli jedni z udziałowców, zgłosili nowych kandydatów, którzy zostali zatwierdzeni i przyjęci do rady. Takie zmiany mogą oznaczać tylko jedno, że władzę w spółce przejmują osoby z otoczenia premiera Donalda Tuska. Jeden z akcjonariuszy Jan Akielaszek stwierdził, że to ewidentny skok na kasę miedziowego koncernu. - Skład nowej Rady jest jasny, jeśli chodzi o przyszłość KGHM-u. Ten krok jest szkodliwy dla spółki, dla mieszkańców regionu i dla tutejszych samorządów. Jest to zdecydowany skok na kasę ministrów skarbu i finansów - mówił akcjonariusz.

Podobne zdanie wyraził Jacek Lampart, który również ma udziały w spółce. Uważa, że zmiany w radzie nie były uzasadnione. Skarb Państwa, który wnioskował o odwołanie swoich reprezentantów z rady, nie podał nawet powodów takiej decyzji. Stwierdził jedynie, że ma takie prawo i z niego korzysta. - Wygląda na to, że osoby związane z jednym ministrem muszą odejść, by zrobić miejsce dla osób związanych z drugim ministrem - komentował J. Lampart.

Po takich zmianach w nadzorze przesądzony wydaje się być los prezesa Polskiej Miedzi Herberta Wirtha. Najbliższe posiedzenie Rady Nadzorczej zostało zwołane na 27 stycznia. W porządku obrad nie ma zmian w zarządzie spółki. Jeśli zostałyby wprowadzone w trakcie zebrania, to jedynie jednogłośne głosowanie może pozbawić Wirtha prezesury. Możliwe jednak, że Rada zbierze się kilka dni później i wtedy już tylko zwykła większość głosów będzie decydowała o zmianach w zarządzie. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54710/495/

czytaj też : http://www.lubin.pl/aktua...w_odstawke.html

NEVIL - Czw Sty 19, 2012 22:32

Przeciw podatkowi od kopalin


2012-01-18, 15:39:49, autor opr. as

Marszałek Rafał Jurkowlaniec przedstawił projekt stanowiska, które – po uchwaleniu przez sejmik – ma trafić do najwyższych władz państwowych. Województwo sprzeciwia się w nim wprowadzeniu podatku od wydobycia kopalin nałożonego na KGHM.


W środę w siedzibie urzędu marszałkowskiego odbyło się nadzwyczajne posiedzenie zarządu województwa z udziałem marszałka Rafała Jurkowlańca, wicemarszałków Radosława Mołonia i Jerzego Łużniaka oraz członka zarządu Włodzimierza Chlebosza. Podczas obrad wypracowano projekt stanowiska Sejmiku Województwa Dolnośląskiego w sprawie podatku od wydobycia kopalin nałożonego na KGHM. Dokument w tej sprawie przedstawili marszałek Rafał Jurkowlaniec i przewodniczący sejmiku Jerzy Pokój.

Jeżeli sejmik przyjmie uchwałę z tym stanowiskiem, to zostanie ona przekazana do prezydenta RP, prezesa Rady Ministrów i przewodniczących wszystkich klubów parlamentarnych.

Sesja nadzwyczajna w tej sprawie odbędzie się w piątek, 20 stycznia.

Stanowisko Sejmiku Województwa Dolnośląskiego ws. rządowego projektu ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin

Jako mieszkańcy Dolnego Śląska i radni Sejmiku Województwa Dolnośląskiego wyrażamy sprzeciw przeciwko przyjętemu przez rząd projektowi podatku od kopalin. Biorąc pod uwagę dobro i rozwój naszego Województwa, jesteśmy zmuszeni stwierdzić, że proponowana przez Radę Ministrów opłata może spowodować obniżenie poziomu inwestycji w regionie, a co za tym idzie zwiększenie wskaźnika bezrobocia. Uważamy, że nałożona na KGHM danina przyniesie negatywne skutki dla mieszkańców oraz zagrozi dobrej kondycji ekonomicznej Dolnego Śląska. KGHM to nie tylko największy pracodawca w naszym Województwie, to firma w pełni zasługująca na miano społecznie odpowiedzialnej, której zaangażowanie na rzecz lokalnej społeczności jest powszechnie znane. Ustawa w proponowanym kształcie uderza przede wszystkim w sytuację finansową spółki, a wysokość podatku jest ewenementem na skalę światową. Zmniejszenie opłacalności wydobycia miedzi na terenie Dolnego Śląska może zniechęcić KGHM do inwestycji na terenie kraju. W tej sytuacji jedyną drogą do rozwoju firmy pozostanie ekspansja na rynki zagraniczne.

Wejście w życie tego podatku może skutkować:

- w wieloletniej perspektywie zmniejszeniem wpływów z tytułu podatku od osób fizycznych oraz wzrostem obciążeń socjalnych, które z kolei spowodują ograniczenie zatrudnienia nie tylko w samej spółce, ale również w firmach współpracujących z KGHM;

- spadkiem zaangażowania firm z branży górniczej oraz hutniczej w planowanych inwestycjach eksploracyjnych i wydobywczych;

- obniżeniem nakładów na prace badawcze i rozwojowe, oraz zahamowaniem rozwoju unikatowej technologii związanej z wydobyciem na dużych głębokościach;

- znaczącym obniżeniem atrakcyjności inwestycyjnej naszego Województwa dla inwestorów zagranicznych oraz obniżeniem poziomu zainteresowania inwestycjami w obrocie giełdowym;

- zdecydowanym zmniejszeniem aktywności gospodarczej firm współdziałających z KGHM, zwłaszcza spoza branży górniczej i hutniczej;

- ograniczeniem ze strony spółki nakładów na działalność społeczną w regionie.

Choć proponowana zmiana podatkowa nie zmniejszy wpływu z podatku CIT w roku 2012, to niewątpliwie będzie miała negatywny wpływ na uzyskanie przez Województwo Dolnośląskie dochodów budżetowych z tytułu udziałów w CIT w kolejnych latach. Należy się spodziewać, że ze względu na mniejszą aktywność gospodarczą innych podmiotów jak również samego KGHM, wpływy te będą miały tendencję spadkową. Z tego też powodu zagrożone mogą być inwestycje współfinansowane z CIT-u, a mające znaczenie strategiczne dla rozwoju Województwa.

W 2011r udział KGHM wyniósł 42,42% tj. nominalnie 190 059 810zł w ogólnej kwocie 458 830 564 zł dochodów z tytułu udziałów w CIT przyjętych w budżecie Województwa Dolnośląskiego . W Wieloletniej Prognozie Finansowej Województwa Dolnośląskiego dochody z tytułu CIT zaplanowane zostały w następujących wysokościach :

w 2012 r. - 485 002 012 zł,

w 2013r. - 515 520 763 zł,

w 2014r. - 515 520 763 zł,

w 2015r. - 515 520 763 zł.

Przyjęty przez rząd projekt ustawy nie przewiduje sytuacji, kiedy w kolejnych latach wpływy samorządów z tytułu CIT będą spadać. Uchwalona przez Sejmik Województwa Dolnośląskiego Wieloletnia Prognoza Finansowa nakłada na Samorząd Województwa Dolnośląskiego zobowiązania finansowe. Wprowadzenie zmian może stanowić ryzyko dla realizacji strategicznie ważnych dla regionu i kraju inwestycji.

źródło : http://otolubin.pl/news.php?id=73128

NEVIL - Sob Sty 21, 2012 06:56

Wykup akcji zablokowany

20.01.2012. Radio Elka

Polska Miedź nie wykupi swoich akcji w celu ich umorzenia. Na taki zabieg nie zgodzili się akcjonariusze spółki, w tym przede wszystkim Skarb Państwa.
Zdaniem zarządu wycena rynkowa akcji KGHM jest niższa od ich wartości godziwej i nie odzwierciedla w pełni potencjału spółki na rynku. Udziałowcy większością głosów nie podzielili tej opinii. Prezes Herbert Wirth nie skomentował wyników głosowania. Rzecznik spółki Dariusz Wyborski przyznał, że sprzeciw walnego nieco komplikuje sprawę, ale temat nie jest jeszcze zamknięty.

- Idea wykupu miała charakter opcjonalny. To znaczy, że zarząd mógł, ale nie był zobowiązany do tej transakcji do grudnia 2014 roku. Zarząd podejmowałby decyzje uwzględniając ceny miedzi, kurs dolara, sytuacja finansowa spółki oraz opinie akcjonariuszy. Jesteśmy zdania, że w obecnej sytuacji wskazana jest wstrzemięźliwość i ostrożność. Dlatego ze zrozumieniem przyjęliśmy decyzję Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia. Po to jest walne, by akcjonariusze wyrazili swoją opinię na dany temat i podjęli decyzję - komentował rzecznik.

Pomysł zarządu na wykup akcji własnych chwalili nawet związkowcy, którzy z reguły negują wszystko, co planują władze spółki. Ryszard Zbrzyzny tłumaczy, że zachowanie Skarbu Państwa świadczy o krótkowzroczności i zaszkodzi Polskiej Miedzi. - Pomysł zarządu był dobry. Firma ma dużo wolnych środków, które chciano zagospodarować na rzecz spółki i jej przyszłości. Zarząd chciał 3 mld zł przenieść na kapitał rezerwowy z przeznaczeniem na wykup akcji. Tym samym podniósłby poziom zaangażowania Skarbu Państwa w firmie. Ubolewam, że tak się nie stało. To było swoiste wotum nieufności wobec zarządu i sposobu postrzegania przyszłości firmy. Skarb Państwa potwierdził tą decyzją, że z KGHM-u trzeba wyprowadzić wszystkie środki - mówił R. Zbrzyzny.

Zdaniem Zbrzyznego chodziło głównie o to, by jak najwięcej pieniędzy z ubiegłorocznego zysku zostało w spółce i mogło być wypłaconych w formie dywidendy, która w dużej mierze trafi do budżetu państwa. (mat)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/54731/495/

NEVIL - Pon Sty 23, 2012 08:10

Podatek od kopalin odstraszy inwestorów


"Puls Biznesu" zastanawia się czy podatek od wydobycia miedzi i srebra nie odstraszy od inwestycji kilku firm, szukających surowców w Polsce. Miedzi szuka tu kanadyjska spółka, na której czele stoi były szef KGHM, a także Państwowego Instytutu Geologicznego.


Stanisław Speczik mówi gazecie, że podatkiem od kopalin jego firma została kompletnie zaskoczona i teraz planowany biznes może nie dać oczekiwanych zysków. A Kanadyjczycy mają ambicję dokopać się do bogatych złóż. Speczik mówi, że prognostyczne zasoby przewyższają kilkukrotnie zasoby KGHM, jednak położone są bardzo głęboko. Stąd też widzi potrzebę uwzględniania w podatku kosztów wydobycia.

W Polsce za miedzią wierci też amerykański kapitał, którego przedstawiciele zaznaczają, że dopiero analizują, jaki wpływ na ich sektor będzie miał podatek.

(MIEDŹ 3,81 USD -1,79% 23:59 20.01.2012)
(SREBRO 30,61 USD 5,12% 23:59 20.01.2012)

źródło : http://podatki.onet.pl/po...0,1,prasa-detal

NEVIL - Pon Sty 23, 2012 12:40

Prezydent chce kupić akcje KGHM


LUBIN. Robert Raczyński zamierza kupić akcje KGHM. Jednak nie jako osoba prywatna, ale prezydent Lubina. – W ten sposób prezydent będzie mógł działać jako akcjonariusz przeciw rządowym planom opodatkowania Polskiej Miedzi – tłumaczy Krzysztof Maj, rzecznik włodarza.



Prezydent przygotował już projekt uchwały, w której zwróci się do rady o upoważnienie go do zakupu akcji. Sprawa prawdopodobnie będzie omawiana na najbliższej sesji rajców.

- Sprawa jest poważna, bo - jak tłumaczył na ostatniej nadzwyczajnej sesji rady powiatu prezydent – wprowadzenie podatku od wydobycia w KGHM, to poważne zagrożenie dla funkcjonowania spółki, ale też dla całego regionu – tłumaczy rzecznik. – Na razie prezydent może tylko apelować do parlamentarzystów, by nie głosowali za wprowadzeniem tego podatku. Kiedy będzie już akcjonariuszem, będzie mógł działać – dodaje Krzysztof Maj.

Na razie nie wiadomo czy chodzi o zakup jednej symbolicznej akcji Polskiej Miedzi czy o konkretną liczbę. Robert Raczyński nie ukrywa za to, że jeśli sprzeciw całego regionu nie przyniesie rezultatu i Sejm przyjmie ustawę, złoży skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

Przypomnijmy, że podobną deklarację na ostatniej konferencji prasowej złożył też poseł SLD i szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego Ryszard Zbrzyzny. Protestuje też związkowa Solidarność, która od dziś rozpoczęła pogotowie strajkowe.
Autor: MS
źródło : http://www.lubin.pl/aktua...akcje_kghm.html

NEVIL - Pon Sty 23, 2012 12:46




Związkowcy z KGHM grożą, że ruszą załogę

2012-01-23, Aktualizacja: dzisiaj 08:46

Polska Gazeta Wrocławska Piotr Kanikowski

Szefowie siedmiu największych central związkowych w podpisanym w piątek oświadczeniu zapowiadają, że "z udziałem tysięcy zagrożonych pracowników KGHM" podejmą "wszelkie niezbędne działania, by nie dopuścić do zrujnowania najlepszego w Polsce przedsiębiorstwa".
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Pismo wzywa rząd i premiera Donalda Tuska do wycofania się z planów obłożenia Polskiej Miedzi wielomiliardowym podatkiem od wydobycia kopalin. Związkowcy apelują w oświadczeniu także do parlamentarzystów, by podczas głosowania w tej sprawie kierowali się troską o przyszłość przemysłu miedziowego, a nie dyscypliną partyjną.
Od posłów i senatorów z Dolnego Śląska związkowcy oczekują obecności na naradzie, którą zorganizują zaraz po najbliższej sesji Sejmu. Ma to być dla nich okazja, by uczciwie przedstawić wyborcom swój pogląd na rządowe plany względem KGHM.

Związkowcy wysłali swoje pismo m.in. także do ministra Skarbu Państwa.

źródło : http://lubin.naszemiasto....d3fc2a592,1,3,8

NEVIL - Pią Sty 27, 2012 18:49

Będą szukać gazu łupkowego

26.01.2012. Radio Elka

KGHM będzie poszukiwał gazu łupkowego. Spółka podpisała z największymi polskimi firmami energetycznymi list intencyjny. W projekt zaangażowane są PGNiG, PGE oraz Tauron.
Tym samym koncerny odpowiedziały na postulaty ministra skarbu, by zwiększyć tempo prac na poszukiwaniem gazu. Polska Miedź wraz z Tauronem ma w planach między innymi uruchomienie Elektrowni Blachownia w Kędzierzynie-Koźlu. Wszystkie te działania wpisują się w strategię KGHM-u. - Nasza strategia mówi, że 30 procent przychodów powinno pochodzić z produkcji energii elektrycznej. Do tej wartości jeszcze nam brakuje. Dlatego każdy dobry pomysł inwestycyjny będzie analizowany - mówił prezes Herbert Wirth.

Na razie nie wiadomo, czy inwestycje w gaz łupkowy będą opłacalne dla poszczególnych firm. Nie oceniono jeszcze zasobności polskich złóż gazu, nieznane są też koszty jego wydobycia. Wszystko powinno być jasne w ciągu kilku lat, gdy zostaną wykonane pierwsze odwierty. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54831/495/

NEVIL - Pią Sty 27, 2012 19:06

Wirth ocalał! Póki co



. Spokojnym snem mógł się cieszyć prezes Polskiej Miedzi. Po wczorajszej deklaracji szefa resortu skarbu wiadomo było, że podczas dzisiejszego posiedzenia rady nadzorczej włos mu z głowy nie spadnie.

Od godziny w Lubinie trwa rada nadzorcza KGHM. W porządku obrad co prawda nie było zmian w składzie zarządu spółki, ale jeszcze wczoraj spekulowano na temat dużego prawdopodobieństwa odwołania Herberta Wirtha.

Po południu głos zabrał sam minister skarbu, Mikołaj Budzanowski. Szef resortu publicznie zapewnił, że w najbliższym czasie nie przewiduje już żadnych zmian kadrowych w kontrolowanych przez siebie spółkach. Deklaracja ta dotyczy także władz lubińskiego koncernu.

Jak informuje rzecznik prasowy lubińskiej spółki, dzisiejsze spotkanie nadzoru potrwa około trzech godzin. Członkowie tego gremium skupieni są przede wszystkim na planach inwestycyjnych Polskiej Miedzi. – Ze szczególnym uwzględnieniem kanadyjskiego projektu – podkreśla Dariusz Wyborski, dyrektor departamentu komunikacji w KGHM.

Rada nadzorcza po raz pierwszy spotyka się w nowym składzie. Przypomnijmy, że podczas ubiegłotygodniowego nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy wymienionych zostało pięciu członków tego gremium. Podczas dzisiejszego posiedzenia miedziowi debiutanci zapoznają się ze specyfiką lubińskiego potentata.
Autor: JOM
źródło : http://www.lubin.pl/aktua...al_poki_co.html

NEVIL - Pon Sty 30, 2012 12:39

Podatek od miedzi w komisji finansów

30.01.2012. Radio Elka

W czwartek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie ustawy dotyczącej podatku od kopalin, a w piątek głosowanie w tej sprawie. Posłowie z naszego regionu negatywnie wyrażali się o wysokości daniny, wielu w ogóle kwestionowało sens jej wprowadzania.
Jednym z oponentów był Ryszard Zbrzyzny z SLD. - Takiego bubla prawnego już dawno w Wysokiej Izbie nie było. Projekt tej ustawy jest dowodem na to, że rządząca koalicja jest właściwie bezradna, nie ma pomysłu na to, w jaki sposób zahamować narastający dług publiczny i uzdrowić finanse publiczne. Skonsumowała już w ostatnim pięcioleciu swojego rządzenia wszystkie rezerwy, które były na poziomie centralnym, więc zabrała się za te, które, jej zdaniem, znajdują się w takich firmach jak KGHM. Na dobrą sprawę tytuł tej ustawy zamiast: ustawa o podatku od wydobycia niektórych kopalin, powinien brzmieć: ustawa o podatku od KGHM Polska Miedź SA, bowiem jest ona adresowana tylko i wyłącznie do KGHM - mówił poseł.

O ekonomiczne konsekwencje wprowadzenia podatku pytał poseł PiS Wojciech Zubowski. Elżbieta Witek stwierdziła natomiast, że rząd wokół KGHM, który jest kurą znoszącą złote jajka, prowadzi taniec godowy, który ostatecznie doprowadzi do zaduszenie spółki. Pytała też, czy przedstawiciele rządu są gotowi do przyjazdu do Zagłębia Miedziowego i spotkania się z mieszkańcami i samorządowcami. Wątpliwości w Sejmie przedstawiali też posłowie PO. Robert Kropiwnicki mówił o wzroście bezrobocia, do czego doprowadzi wprowadzenie podatku. Ewa Drozd przyznała, że wątpliwości budzi nie sam podatek, ale jego wysokość. - Co do zasady, co do opodatkowania nikt na tej sali projekt ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin nie miał żadnych wątpliwości, bo wszyscy rozumiemy, że jeżeli kraj jest w potrzebie. Tak to jest na świecie, że gdy komuś źle się dzieje, to ten, kto ma, może pomagać, ale nie na takiej zasadzie, że tego pomagającego trzeba udusić. Ja co do zasady opodatkowania jestem oczywiście jak najbardziej za, niestety formuła podatku zaproponowana przez pana ministra odbiega istotnie od istniejących zasad, przyjętych ogólnie na świecie. Czy nie obawia się pan, panie ministrze, że eksperymentowanie na żywym organizmie, do tego tak dużym, nie jest zbyt ryzykowne? - pytała Ewa Drozd.

Podczas dyskusji padł wniosek o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu. Ostatecznie oprócz posłów opozycji, wniosek poparła jedynie Ewa Drozd. Pozostali posłowie Platformy z naszego regionu głosowali przeciw. Wniosek został odrzucony większością głosów. Trafi teraz do komisji finansów.

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54911/150/

NEVIL - Wto Sty 31, 2012 15:19

Europoseł za podatkiem, ale niższym


31.01.2012. Radio Elka

Eurodeputowany Piotr Borys z Platformy Obywatelskiej nie kwestionuje wprowadzenia głośnego podatku od miedzi i srebra, bo jak mówi: "na całym świecie państwa czerpią korzyści z kopalni różnych złóż". Lubiński europoseł zaznacza jednak, że dyskusyjna jest wysokość planowanego podatku od kopalin.

Zapowiedziany przez rząd podatek od kopalin wciąż wzbudza żywiołowe reakcje i ogromne kontrowersje. Politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Prawa i Sprawiedliwości, którzy zdecydowanie sprzeciwiają się opodatkowaniu rud miedzi i srebra, wróżą zastój gospodarczy całego Zagłębia Miedziowego, który napędzany jest siłą KGHM-u. Poseł lewicy Ryszard Zbrzyzny z Lubina nazywa podatek "zbójecką, nowoczesną daniną". Zbrzyznemu wtóruje posłanka PiS, Elżbieta Witek, mówiąc o rabunkowej polityce rządu i ministra finansów wobec Polskiej Miedzi. - KGHM jest największym pracodawcą na Dolnym Śląsku, to jest region niezmiernie ważny nie tylko dla naszego województwa, ale i całego kraju. Nie możemy pozostać bierni i milczeć na to, co proponuje rząd. Wszyscy wiemy, jak potężna jest dziura budżetowa, ale nie godzimy się na to, by pan minister Rostowski łatał tę dziurę takimi pomysłami, by nałożyć daninę, jakiej świat nie znał. Wprowadzenie tego podatku, siłą rzeczy - i to nie trzeba być wybitnym ekonomistą, żeby to stwierdzić, będzie musiało uderzyć w KGHM, w ludzi pracy i samorządy lokalne - uważa szefowa legnickiego okręgu PiS, posłanka Elżbieta Witek.

W zupełnie innej formie wypowiadają się natomiast politycy Platformy Obywatelskiej. Ostatnio lubiński poseł tej partii, Norbert Wojnarowski, publicznie poparł ministerialny projekt opodatkowania kopalin twierdząc, że nie spowoduje on likwidacji kopalni ZG Lubin i legnickiej Huty Miedzi. W podobnym tonie wypowiada się także europoseł PO, Piotr Borys. - Nie kwestionuję podatku jako takiego, bo jak wiemy, w wielu krajach on funkcjonuje i wszędzie tam, gdzie państwo nie jest stuprocentowym udziałowcem, dochodzi do sytuacji czerpania przez państwo pożytku z różnych kopalni. Z punktu widzenia państwa trudno jest wytłumaczyć naszym rodakom, by taki podatek nie funkcjonował. Uważam natomiast, że wysokość tego podatku jest za duża, w pełni zgadzając się z oceną władz KGHM i analiz, że wielkość tego podatku docelowo nie powinna być tak wysoka i nie powinna zakłócać normalnego toku inwestycji w tej firmie, która dzisiaj przecież jest najlepszym eksporterem marki Polski w świecie. Jeżeli ten podatek miałby być utrzymany w dłuższym horyzoncie, to po pierwsze, powinien on być wprowadzony w życie po roku i dwóch analizach wpływu tego podatku na kondycję spółki. Po drugie, jeżeli ten podatek miałby być utrzymany w tej skali, to polityka dywidendowa powinna w dużej mierze pozostawać w dyspozycji KGHM - zaznacza eurodeputowany Piotr Borys.

W Sejmie odbyło się już pierwsze czytanie projektu opodatkowania miedzi i srebra. Podczas głosowania tylko głogowska posłanka Platformy Obywatelskiej, Ewa Drozd, wyłamała się z dyscypliny klubowej i wraz z parlamentarzystami PiS i SLD, opowiedziała się przeciwko zasadom ustawy o podatku od kopalin. (tom)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/54934/78/

NEVIL - Pią Lut 03, 2012 18:39

Tusk: Wszyscy obywatele powinni korzystać z KGHM

03.02.2012. Radio Elka

Premier Donald Tusk skomentował decyzję lubińskich radnych o zamiarze kupienia akcji Polskiej Miedzi. Szef rządu zasugerował, że ten krok jest „skutkiem presji KGHM”. Dodał, że nie wycofa się z planów podatkowych.
Poprzez zakup udziałów w spółce samorząd chce po wprowadzeniu podatku od kopalin wstąpić na drogę prawną i udowodnić, że ustawa o podatku jest szkodliwa dla gminy. Donald Tusk wyjaśniał, że mimo to nie zamierza zmieniać planów i nadal będzie dążył do wprowadzenia daniny. - Szanuję każde działanie obywateli, ale wydaje mi się, że w przypadku działania radnych Lubina dochodzi do pewnego nieporozumienia. Sytuacja, w której to dywidenda, a nie podatek, byłaby podstawą do sięgania po pieniądze, jakie wypracowuje KGHM, nie jest w naszym przekonaniu korzystniejsza dla samorządu - mówił D. Tusk.

Premier dodał, że do tej pory z dobra narodowego, jakim jest KGHM, korzystali tylko mieszkańcy regionu, a to jest niesprawiedliwe wobec mieszkańców biedniejszych rejonów. - Wszyscy obywatele Polski powinni się od wielu lat czuć zaniepokojeni, że nie korzystają nawet w ułamku z tego dobra narodowego, jakim jest miedź, tak jak pracownicy KGHM i mieszkańcy Zagłębia. Uważam, że to nie jest fair. Przedstawimy bardzo precyzyjną informację, jak te dysproporcje wyglądają - mówił D. Tusk.

Rocznie podatek od miedzi i srebra ma przynieść do budżetu państwa kwotę około 2 mld zł. (mat)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/55016/78/

NEVIL - Sro Lut 15, 2012 15:01

Straż zarekwirowała ulotki

15.02.2012. Radio Elka

Kilkudziesięciu mieszkańców regionu pikietowało pod budynkiem Sejmu w sprawie ustawy o podatku od niektórych kopalin. Byli wśród nich samorządowcy z Zagłębia Miedziowego. Czy demonstracja przyniesie efekty, okaże się wieczorem.

Wczoraj chcieli swoje wątpliwości przedstawić członkom komisji finansów, ale nie zostali dopuszczeni do głosu. Dziś rano zaznaczyli swoją obecność pod sejmem, gdzie rozdawali posłom ulotki informacyjne. Na miejscu był między innymi Adam Myrda, przewodniczący powiatu lubińskiego. - Robimy to, co w naszej mocy. Przyjechało wiele osób, by wyrazić swój pogląd na całą sprawę. Teraz zobaczymy, co zrobią z tym posłowie - mówi A. Myrda.

Pikieta przebiegała bardzo spokojnie. Kilkadziesiąt osób z transparentami stało pod budynkiem sejmu, rozdawali też ulotki, od czasu do czasu zaznaczyli swoją obecność gwizdkami i trąbkami. - My nie jesteśmy przeciwni tej ustawie. Nie podoba nam się jednak forma jej wprowadzania. Nie ma dialogu z lokalną społecznością. Wczoraj część członków komisji nie chciała nas w ogóle wysłuchać. Nie chcemy, by z Zagłębia Miedziowego zrobiono drugi Wałbrzych - tłumaczy A. Myrda.

Przewodniczący rady powiatu przyznaje, że niewielu posłów zainteresowało się problemem. Niektórzy brali ulotki, ale ich nie czytali. - Mieliśmy natomiast problem z wniesieniem tych ulotek dziś do sejmu. Straż marszałkowska zarekwirowała je nam przy wejściu - mówi A. Myrda.

Dziś wieczorem ma się odbyć drugie czytanie ustawy o podatku. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to już w piątek parlamentarzyści będą głosować nad wprowadzeniem ustawy w życie. Zdaniem lokalnych samorządów podatek zrujnuje Polską Miedź, a w dalszej perspektywie cały region. Rząd przekonuje natomiast, że pieniądze z KGHM powinny trafiać nie tylko do kieszeni gmin Zagłębia, ale powinni z nich korzystać wszyscy Polacy. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/55261/78/

NEVIL - Czw Lut 16, 2012 12:23

Zbrzyzny: Sukces na miarę 200 mln zł

16.02.2012. Radio Elka

Sprzeciw złożony przez Ryszarda Zbrzyznego z SLD sprawił, że podczas wczorajszych obrad Sejmu nie pojawiło się drugie czytanie projektu ustawy o podatku od kopalin. Poseł wykorzystał jeden z zapisów regulaminu, by opóźnić procedowanie.
Dopiero wczoraj komisja finansów złożyła sprawozdanie ze swoich prac nad tym projektem, a regulamin zabrania dalszych prac szybciej niż tydzień po złożeniu takiego raportu. Zbrzyzny wykorzystał regulaminowy zapis, złożył sprzeciw i dlatego drugie czytanie odbędzie się dopiero za dwa tygodnie. - Gdybym tego sprzeciwu nie zgłosił, to pewnie wczoraj byłoby to drugie czytanie. Na Sali nie było kworum, co pokazuje, że koalicja nie pilnuje tych spraw. Formalnie punkt dotyczący drugiego czytania nie mógł być wprowadzony do porządku obrad. Finał jest taki, że ten projekt będzie rozpatrywany za dwa tygodnie. Dzięki temu w budżecie KGHM zostanie około 200 mln zł. To jest ewidentny i wymierny sukces - mówi parlamentarzysta.

Przesunięcie w czasie procedury sprawi, że podatek zostanie wprowadzony przynajmniej z miesięcznym opóźnieniem, a to oznacza pozostawienie w budżecie spółki wielu milionów złotych. Zbrzyzny obawia się jednak, że to jedyny sukces, jaki uda się osiągnąć. Koalicja rządząca nie zmieni zapewne zdania i ostatecznie wprowadzi nową daninę. - Regulaminowych wyjść już więcej nie ma. To było pierwsze, jedyne i ostatnie. Wczoraj cały dzień pilnowałem sprawy, by zgłosić ten sprzeciw. Jest duże prawdopodobieństwo, że więcej takich sukcesów już nie będzie. Ale sukces na miarę 200 mln zł jest też znaczący. To jest dwumiesięczne wynagrodzenie dla całej załogi Polskiej Miedzi - tłumaczy poseł.

Drugie czytanie zaplanowane jest na 28 lutego. Trzecie czytanie i głosowanie nad ustawą mogłoby się odbyć kilka dni później. Potem ustawą zajmie się jeszcze senat i prezydent. pierwotnie planowano, że podatek wszedłby w życie od kwietnia. Teraz bardziej realny jest jednak maj. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/55279/495/


NEVIL - Pon Lut 20, 2012 23:14

KGHM ma zgodę akcjonariuszy Quadry na przejęcie kanadyjskiej spółki

dzisiaj, 21:30 PAP



Akcjonariusze Quadry FNX Mining wyrazili zgodę na przeprowadzenie transakcji przejęcia przez KGHM Polska Miedź akcji kanadyjskiej spółki stanowiących 100 proc. jej kapitału zakładowego - poinformował polski koncern w komunikacie.

"W głosowaniu ponad 78 proc. akcjonariuszy zgodziło się na transakcję. W głosowaniu wzięli udział akcjonariusze reprezentujący 58 proc. głosów. Zdecydowana większość głosów została oddana już w ostatni czwartek drogą elektroniczną. Na dzisiejszym walnym oddano tylko kilka tysięcy głosów, na walnym obecni byli prawie wyłącznie przedstawiciele KGHM, Quadry oraz doradcy prawni i finansowi" - poinformował Piotr Mietkowski, dyrektor zarządzający Corporate & Investment Banking BNP Paribas, doradcy finansowego KGHM przy transakcji przejęcia Quadry, który był obecny na zgromadzeniu akcjonariuszy kanadyjskiej spółki.

Więcej : http://gielda.onet.pl/kgh...32,1,news-detal

NEVIL - Wto Lut 28, 2012 12:38

Zbroją się na stolicę

28.02.2012. Radio Elka

Związkowcy Polskiej Miedzi wyruszą dziś w nocy do Warszawy, by jutro w samo południe wziąć udział w ogólnopolskiej manifestacji przed gmachem Sejmu. Będą protestować przeciwko planom wprowadzenia podatku od kopalin i podniesienia wieku emerytalnego.

Inicjatorem jutrzejszej manifestacji jest Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Termin demonstracji nie jest przypadkowy. 29 lutego został uznany przez Europejską Konfederację Związków Zawodowych za dzień protestu przeciwko liberalnym rządom, które ograniczają prawa obywatelskie i pracownicze i które chcą zwalczać kryzys ekonomiczny
reklama
kosztem najsłabszych grup społecznych. A taką politykę - w ocenie central związkowych Polskiej Miedzi - uprawia rząd Donalda Tuska.

Do Warszawy wybierają się związkowcy wszystkich central działających przy KGHM. Będą protestować przeciwko planom opodatkowania miedzi i srebra oraz podwyższenia wieku emerytalnego do 67. roku życia. Związkowcy mają jeszcze inny argument, by jutro stawić się pod gmachem Sejmu. - Premier Tusk zapowiedział przecież, co zresztą też potwierdził na spotkaniu w klubie SLD, że zamierza ograniczyć prawa emerytalne górnikom. Pan premier pracuje na nie dobrej wiedzy, na złych papierach, bo pozwolił sobie robić wycieczki pod moim adresem, na temat uprawnień emerytalnych etatowych działaczy związkowych, na temat uprawnień emerytalnych górniczych sekretarek. Pan premier ma złych doradców albo dobrze nie słucha, bo żadna sekretarka dyrektora kopalni czy spółki górniczej nie ma uprawnień emerytalnych górniczych. I to powinien wiedzieć premier polskiego rządu, a nie powtarzać tych komunałów, które są później cytowane przez ogólnopolskie środki przekazu - mówi poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Ryszard Zbrzyzny.

Jutrzejsza manifestacja rozpocznie się w samo południe, a już dziś w Sejmie odbędzie się drugie czytanie ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin. (tom)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/55520/78/

NEVIL - Sro Lut 29, 2012 08:39



Dobre wyniki KGHM, wzrost zysku o 188% r/r

Spółka KGHM Polska Miedź miała 3814,27 mln zł jednostkowego zysku netto w IV kw. 2011 roku wobec 1324,37 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w raporcie.

Zysk operacyjny wyniósł 4721,55 mln zł wobec 1626,33 mln zł zysku rok wcześniej. Przychody wyniosły 4852,65 mln zł wobec 4753,22 mln zł rok wcześniej.

Jest to wynik lepszy od oczekiwań rynkowych, których średnia wynosiła 3.708 mln zł zysku. Analitycy spodziewali się w tym okresie wyniku netto w wysokości 3.509-3.840 mln zł.

Analitycy spodziewali się, że wynik operacyjny (EBIT) spółki wyniósł 2.041-4.740 mln zł zysku przy konsensusie na poziomie 4.138 mln zł. Według nich, przychody spółki miały sięgnąć 4.600-4.910 mln zł, przy konsensusie na poziomie 4.792 mln zł.

Narastająco w I-IV kw. 2011 roku spółka miała 11334,52 mln zł jednostkowego zysku netto wobec 4568,59 mln zł zysku rok wcześniej, przy przychodach odpowiednio 20097,39 mln zł wobec 15945,03 mln zł.


źródło : http://gielda.onet.pl/dob...71,1,news-detal

NEVIL - Sro Lut 29, 2012 09:27

KGHM ma zgodę Ministra Przemysłu Kanady na kupno Quadra FNX


Minister Przemysłu Kanady, zgodnie z Investment Canada Act, wydał zgodę dla KGHM na przeprowadzenie kupna 100 proc. kapitału kanadyjskiej spółki górniczej Quadra FNX Mining. Otrzymanie powyższej zgody stanowi spełnienie ostatniego warunku zawieszającego zamknięcie transakcji - poinformował KGHM w komunikacie.

więcej : http://gielda.onet.pl/kgh...25,1,news-detal

polar21 - Sro Lut 29, 2012 09:54

zwiazkowcy w studiu RM w sprawie "podatku od KGHM". Do posluchania tutaj:

http://www.radiomaryja.pl....02.15.rn22.mp3

NEVIL - Czw Mar 01, 2012 11:49

Kaczyński: Podatek od miedzi przekracza miarę

01.03.2012. Radio Elka

Jarosław Kaczyński skrytykował podatek od miedzi i srebra, który KGHM miałby płacić prawdopodobnie już od kwietnia. Prezes Prawa i Sprawiedliwości stwierdził podczas wczorajszej konferencji prasowej, że rząd zamiast sięgać do kieszeni Polskiej Miedzi, powinien bardziej opodatkować banki i supermarkety.

- Platforma Obywatelska przekracza miarę, jeśli chodzi o KGHM. To jest ciągle polskie przedsiębiorstwo, a banki i markety nie są w większości polskie. KGHM jest czymś naprawdę cennym. Uzyskuje ponad 11 mld złotych zysku netto. Warto, by stał się firmą światową, na co ma szanse. Warto więc, by miał pieniądze. Ustanowienie podatku obniża natomiast wartość spółki - mówił J. Kaczyński. Dodał, że jest to prawdopodobnie pierwszy krok do dalszej prywatyzacji firmy. Obniżenie jej wartości sprawi, że ktoś kupi ją taniej i na tym zyska. - Mamy radykalny dystans do tego typu sytuacji - dodał prezes PiS. (mat)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/55565/495/

NEVIL - Pią Mar 02, 2012 12:14

Sejm uchwalił ustawę o podatku od kopalin

Sejm uchwalił w piątek ustawę o podatku od wydobycia niektórych kopalin; wcześniej wprowadził do niej piętnaście poprawek zgłoszonych przez PO. Ustawa przewiduje opodatkowanie wydobycia miedzi i srebra.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 231 posłów, 218 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.

Większość wprowadzonych przez Sejm poprawek to zmiany redakcyjne i legislacyjne. Uznanie posłów uzyskała poprawka wyłączająca z podatku część urobku przekazywanego na cele badawcze. Chodzi o nie więcej niż jedną tonę urobku rudy miedzi miesięcznie.



Sejm zdecydował także, że minister finansów będzie musiał przygotować najpóźniej w ciągu dwóch lat informację na temat wpływu podatku na sektor wydobywczy.

Sejm odrzucił natomiast wszystkie poprawki zgłoszone przez opozycję. Przepadła poprawka SLD wprowadzająca zupełnie nowy tekstu ustawy "o podatku od KGHM Polska Miedź". Nie przeszły też poprawki PiS, zmierzające do obniżenia podatku czy wprowadzenia możliwości odliczania daniny od podstawy opodatkowania.

Odrzucone zostały także poprawki lewicy i PiS zmierzające do przesunięcia terminu wejścia w życie ustawy na 1 stycznia 2013 r.

Poseł Paweł Szałamacha z PiS powiedział przed głosowaniem, że podatek "pokazuje jak w soczewce trzy cechy rządów PO". Jego zdaniem jest bardzo mocnym i celnym uderzeniem w gospodarkę realną i przemysł, uderzeniem w spółkę z wiodącym udziałem skarbu państwa i Dolny Śląsk, oraz pokazuje niewiedzę ministra finansów co do zasadniczych faktów. Zarzucił, że wprowadzany jest podatek najwyższy na świecie.

Mariusz Orion Jędrysek (SP) ostrzegł, że podatek na pewno obniży wartość KGHM, zniechęci obcych inwestorów do inwestowania i spowoduje konieczność odkupienia przez KGHM "koncesji, które są dookoła uzyskane przez obcy kapitał, za tysiąckrotność ich wartości dzisiejszej".

"Jeżeli będzie przeciągana sprawa, za około 10 lat być może KGHM będzie zmuszony do fuzji z tymi malutkimi firmami, bo jego jedynym kapitałem będą koncesje (...) W najgorszym wypadku za 15 lat być może KGHM będzie musiał być sprzedany tym firmom za grosze" - mówił. Zarzucił rządowi, że "wybija KGHM-owi zęby".

Ryszard Zbrzyzny z SLD wskazał, że w związku z podatkiem zysk KGHM zmaleje, zatem samorządy będą miały mniejsze wpływy z CIT. Pytał, czy ustawa przewiduje rosnące koszty wydobycia i produkcji miedzi elektrolitycznej, zaznaczając, że obecnie koszty paliw i energii stanowią 50 proc. (kosztów) i ciągle rosną.

"Zarzynacie branżę gospodarki, branżę dochodową. Za chwilę okaże się, że to jest branża niedochodowa. Polska miała z tego tytułu dywidendy, Polska miała z tego tytułu zatrudnienie w tym regionie i firmę, którą można było się chwalić na całym świecie" - zarzucił Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota. Zapowiedział, że jeżeli wskutek podatku KGHM zbankrutuje albo będzie znacząco słabsza, to "trzeba będzie to kiedyś rozliczyć".

Minister finansów Jacek Rostowski powiedział, że o tym, że podatek będzie wprowadzony, było wiadomo już po expose premiera, więc nie można mówić, że podatnicy dowiadują się o nim w trakcie roku. "Dochody z tego podatku są zawarte w ustawie budżetowej, która była złożona w tym Sejmie przed końcem roku. Więc ten podatek nie powinien być w żadnej mierze jakąkolwiek niespodzianką dla kogokolwiek" - mówił.

Wyjaśnił, że skoro podatek nie będzie wliczany w koszty uzyskania przychodu KGHM, to nie zmniejszy dochodów samorządów od ich udziałów w CIT.

Wiceminister finansów Maciej Grabowski poinformował, że koszty KGHM są resortowi znane. W 2010 r. wyniosły ok. 9,1 mld zł, a koszty energii ok. 1,9 mld zł, co stanowi 20,5 proc., a nie 50 proc. (kosztów). "Sama reguła stanowienia stawki podatkowej bierze pod uwagę jednostkowy koszt wytworzenia" - zapewnił Grabowski.

Wskazał, że wynagrodzenia budżetu z tytułu użytkowania górniczego wynoszą ok. 1 mln euro za zasoby rzędu 50 mln ton. "To po prostu bardzo niskie dochody skarbu państwa. A te korzyści powinny być znacznie wyższe, ponieważ te zasoby należą do narodu polskiego i powinniśmy wszyscy z tych zasobów korzystać" - dodał.

Poinformował także, że podatek nie jest najwyższy na świecie, wynosi bowiem 12-17 proc. przychodu firmy. Tymczasem w Mongolii podobny podatek sięga 68 proc., a w Chile ok. 48 proc.

Zgodnie z ustawą wielkość podatku, który wpłynie do budżetu, będzie zależała od: wartości surowców na rynku światowym, od kursu dolara amerykańskiego, w którym miedź i srebro są notowane na giełdzie, oraz od wolumenu wydobycia. Podstawę opodatkowania będzie stanowić ilość miedzi oraz srebra zawarta w wyprodukowanym koncentracie.

Ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia.

Rząd zaplanował, że w tym roku wpływy z podatku od miedzi i srebra wyniosą 1,8 mld zł, ale szacunki te przewidywały, że nowe przepisy zaczęłyby obowiązywać od 1 marca 2012 r.

Teraz ustawa trafi do Senatu.

źródło : http://gielda.onet.pl/sej...93,1,news-detal

A Wojnarowski wie swoje... http://miedziowe.pl/content/view/55601/495/

polar21 - Pią Mar 02, 2012 13:05

chcialbym wiedziec co ma Norbi do powiedzenia na temat jego zaglosowania na "ZA"

http://orka.sejm.gov.pl/G...e/glos_9_28.pdf

Szacunek dla pani Drozd, mimo ze z PO to glosowala jako jedyna z tej partii przeciw.

NEVIL - Nie Mar 04, 2012 17:57

Czy to oznacza, że KGHM będzie musiał dzielić się przyszłymi zyskami z kanadyjskimi Indianami ? Tego chyba wcześniej nie przewidziano. Oby to nie okazało się porażką, podobną do tej w Kongo.
========================================

KGHM będzie musiał negocjować z kanadyjskimi Indianami


Jedną z niespodzianek dla akcjonariuszy KGHM po zamknięciu transakcji kupna Quadra FNX będą negocjacje lubińskiej spółki z kanadyjskimi Indianami. Quadra FNX takie prowadziła, teraz te obowiązki przejdą na nowych właścicieli.




W ostatnich tygodniach, już po ogłoszeniu planów KGHM dotyczących przejęcia Quadra FNX, spółka zawarła dwa memoranda (memorandum of understanding) ze wspólnotami indiańskimi mieszkającymi w pobliżu terenów, gdzie Quadra prowadzi lub będzie prowadzić eksploatację.

2 lutego br. memorandum podpisano z Atikameksheng Anishnawbek First Nation. Porozumienie dotyczy prowadzenia dalszych negocjacji, które mają zakończyć się zawarciem ostatecznego porozumienia. Atikameksheng Anishnawbek to potomkowie plemion Ojibwa, Algonkin i Odawa, mieszkający 20 km na południowy wschód od Sudbury, gdzie realizowany jest tzw. Victoria Advanced Exploration Project. Są sygnatariuszami Robinson Huron Treaty jeszcze z 1850 r. i, tak jak obecnie wszystkie kanadyjskie Pierwotne Narody, domagają się respektowania przysługujących im praw, w tym praw do czerpania korzyści z eksploatacji należących do nich terenów.



Wcześniej memorandum of understanding zostało podpisane z Sagamok Anishnawbek First Nation. Również ono dotyczy projektu Victoria, również ta społeczność, mieszkająca nad jeziorem Huron, ok. 80 km na zachód od Sudbury, jest sygnatariuszem traktatu z 1850 r. Także w tym przypadku celem jest zawarcie ostatecznego porozumienia.

Zawarte z Indianami memoranda są ważne dla projektu Victoria. W połowie stycznia br. Quadra FNX zrewidowała swoje założenia dotyczące projektu Victoria, podnosząc prognozy wydobycia niklu, miedzi i metali szlachetnych. W dodatku badania geologiczne sugerują, że możliwości wydobycia są także na terenach poza obecnym projektem. Na 2012 r. zaplanowano wiercenia. Realizacja projektu Victoria ma się rozpocząć w 2017.

KGHM będą też czekać negocjacje ze związkami zawodowymi w Quadra FNX. W lutym br., jak donosił lokalny dziennik "Sudbury Star", trzech przedstawicieli KGHM złożyło wizytę w Sudbury, chcąc poznać nowych "sąsiadów", w tym także - mieszkańców. Nie spotkali się oni jednak z kanadyjskimi związkowcami, do tych rozmów ma dojść po zamknięciu transakcji przejęcia Quadra FNX.

Rzecznik prasowy KGHM Polska Miedź SA Dariusz Wyborski odmówił skomentowania dla PAP informacji na temat ewentualnych negocjacji, które lubińska spółka będzie musiała prowadzić z dwoma plemionami Indian kanadyjskich oraz związkowcami Quadra FNX.

Wiadomo natomiast, gdzie KGHM może szukać fachowców do pracy w kanadyjskiej spółce. Przedstawiciele KGHM spotkali się przy okazji wizyty w Sudbury także z przedstawicielami Uniwersytetu Laurentyjskiego (Laurentian University), gdzie działa specjalistyczne centrum innowacji w górnictwie.

Na razie, po zamknięciu sesji giełdy torontońskiej w środę 7 marca, akcje Quadra FNX zostaną wycofane z indeksów. Po podaniu informacji o zgodzie kanadyjskiego ministra przemysłu na przejęcie Quadra FNX przez KGHM (29 lutego) media nie poświęcały temu tematowi uwagi. Zainteresowanie sprawa budziła w grudniu ub.r., gdy KGHM ujawnił swoje plany wobec kanadyjskiej spółki. Po zatwierdzeniu transakcji przez akcjonariuszy Quadra FNX, jako jedna z nielicznych do przejęcia odniosła się francuskojęzyczna "La Presse", podsumowując, że w przypadku zarządzających portfelem "cierpliwość popłaca", bo jeszcze w listopadzie ub.r. kurs akcji górniczej spółki oscylował w okolicach 9,41 dolara kanadyjskiego, z powodu kłopotów z produkcją. KGHM płaci za akcje kanadyjskiej spółki cenę o ponad 5,5 dolara wyższą. (15 CAD, czyli ok. 45 zł).

Według listy dziennika "The Globe and Mail", kupno Quadra FNX przez KGHM jest na 9. miejscu w grupie największych transakcji na rynku kanadyjskim w 2011 r. (pod uwagę brano zarówno przeprowadzone, jak i ogłoszone).

29 lutego br. kanadyjski minister przemysłu wydał na podstawie Investment Canada Act zgodę dla KGHM na przejęcie stu procent akcji Quadra FNX. Był to ostatni warunek zamknięcia transakcji. W grudniu ub.r. KGHM podpisał warunkową zobowiązującą umowę, na podstawie której spółka, płacąc łącznie 2,87 mld CAD (ok. 9,44 mld zł), ma przejąć wszystkie akcje kanadyjskiej firmy. Investment Canada Act przewiduje konieczność uzyskania zgody federalnego ministra przemysłu w przypadkach kupna kanadyjskich spółek przez zagraniczne podmioty, jeśli wartość transakcji przekracza 330 mln dolarów kanadyjskich.

źródło : http://gielda.onet.pl/kgh...85,1,news-detal

NEVIL - Pon Mar 05, 2012 18:54

Podatek od KGHM - co to oznacza dla miedziowej spółki?


Budżet państwa zagwarantował sobie coroczną daninę z KGHM. Tym samym zasadne staje się pytanie, na ile ten podatek osłabi największą polską spółkę wydobywającą miedź i jak wpłynie na jej zagraniczną ekspansję?

W piątek Sejm przegłosował ustawę o podatku od niektórych kopalin, w praktyce nakładającą nowy podatek od wydobycia miedzi i srebra tylko na jedną spółkę w kraju - KGHM. Dzięki temu rząd liczy, że w przyszłym roku do budżetu państwa wpłynie 2,2 mld zł. W tym roku będzie to ok. 1,6 mld zł. Jeśli ustawa przejdzie przez Senat (co jest raczej przesądzone) i podpisze ją prezydent, zakończy to dyskusję o tym, czy podatek ten nie jest zbyt wysoki i nie zagraża przyszłości spółki.

Ministerstwo Finansów, które jest autorem projektu, uważa, że nałożenie podatku od 0,5 proc. do 30 proc. od wydobytej tony miedzi (wysokość podatku będzie ściśle powiązana ze średnią miesięczną ceną tych metali na rynkach światowych), nie wpłynie na kondycję finansową KGHM. Zupełnie inaczej uważa zarząd spółki oraz eksperci. Według nich negatywne skutki podatku nie będą widoczne od razu, ale odbiją się na spółce za kilka lat. - Podstawowym błędem przy opracowaniu projektu ustawy było pominięcie kosztów produkcji miedzi i srebra w KGHM, które co roku lawinowo rosną - uważa Stanisław Speczik, były prezes KGHM w latach 2001-2004, a dzisiaj prokurent w kilku spółkach należących do kanadyjskiego konsorcjum Lumina Copper Corporation, które zajmują się poszukiwaniem złóż miedzi na całym świecie, w tym w Polsce.

Rekordowe zyski w ostatnich latach KGHM (w ubiegłym roku ponad 11 mld zł) zawdzięcza co prawda dużym wzrostom cen miedzi i srebra na światowych rynkach, ale spółka jest zmuszona co roku coraz więcej inwestować w wydobycie nowych złóż. Bez dodatkowych inwestycji trzy kopalnie w Zagłębiu Miedziowym, które są eksploatowane od końca lat 60. i 70., będą musiały zostać zamknięte w przeciągu najbliższych dziesięciu-trzynastu lat. W każdej z nich złoże jest coraz trudniej dostępne i dotarcie do niego wymaga coraz większych nakładów finansowych. W 2004 roku koszt produkcji tony miedzi wynosił w KGHM ok. 6,6 tys. zł, obecnie jest już dwukrotnie wyższy. Ten galopujący wzrost w największej mierze spowodowany jest podwyżkami cen paliw oraz energii elektrycznej, które w kolejnych latach mają być jeszcze większe.

Według prof. Speczika już teraz czkawką odbija się spółce brak dostatecznych inwestycji w eksploatację nowych złóż.

- Za mojej kadencji KGHM produkował ponad pół miliona ton miedzi z własnych źródeł. Obecnie spółka produkuje 570 tys. ton, ale tylko 420 tys. ton to własny koncentrat. Reszta to udział wsadu obcego w postaci złomów oraz importowanego koncentratu. Dostępne zasoby KGHM coraz bardziej się kurczą - mówi prof. Speczik.

Potwierdza to sama spółka. Jej strategia do 2018 roku zakłada, że Polska Miedź będzie produkować 700 tys. ton miedzi.

- By spełnić te założenia, KGHM musiał sięgnąć po złoże zagraniczne, bo dzisiaj takiej ilości w Polsce nie ma - przyznaje Dariusz Wyborski, rzecznik spółki. Temu właśnie służyć miało przejęcie za 9,4 mld zł kanadyjskiej spółki Quadra FNX mającej złoża w obu Amerykach. Zgodę na przejęcie dał w ubiegłym tygodniu minister przemysłu Kanady. Dzięki temu jeszcze w tym roku produkcja KGHM wzrośnie o 100 tys. ton miedzi i utrzyma się na podobnym poziomie w kolejnych latach. Co ważne, inwestycja ta pozwoliła spółce na ucieczkę od podatku, który przygotował dla niej rząd. Zagraniczne złoża nie będą mu bowiem podlegać.

Na razie nie wiadomo jednak, czy nowa danina pozwoli na zgromadzenie odpowiednich środków na inwestycje w kraju. KGHM ma w ciągu siedmiu lat uruchomić dodatkową kopalnię Głogów Głęboki Przemysłowy, która wymaga ok. 20 mld zł dodatkowych nakładów. Kopalnia ta będzie droga w eksploatacji, bo złoża miedzi leżą bardzo głęboko pod ziemią. Poniżej poziomu 1300 metrów panują trudne warunki geologiczne oraz wysoka temperatura. By umożliwić pracę górnikom na takiej głębokości, konieczna jest m.in. dodatkowa klimatyzacja, która obniży temperaturę z 52 do 28 stopni Celsjusza.

KGHM potrzebuje również dodatkowych pieniędzy na inwestycje w tzw. starym zagłębiu miedziowym w okolicy Bolesławca oraz w złoża zagraniczne. W ubiegłym roku spółka odkupiła resztę udziałów od niemieckiego partnera, z którym miała wydobywać miedź w Saksonii, pod granicą polską-niemiecką. Dodatkowe pieniądze potrzebne będą też na inwestycje w kanadyjskie złoża Afton-Ajax. Na razie jedyna inwestycja, której finansowanie jest w pełni zagwarantowane, to złoża Sierra Gorda w Chile, które rocznie mają dać ok. 120 tys. ton miedzi. Produkcja ma ruszyć w ciągu dwóch lat, pieniądze na ten cel zapewniła wcześniej Quadra FNX.

źródło : http://wroclaw.gazeta.pl/...ej_spolki_.html

NEVIL - Pią Mar 09, 2012 08:22

KGHM podnosi pensje, bo musi



Po raz pierwszy od czterech lat Polska Miedź podnosi podstawowe pensje, gdyż wynika to z przepisów – informuje „Parkiet”.

Średnia płaca ma zwiększyć się (bez nagrody z zysku) o 4,5 proc., m.in. za sprawą podniesienia od stycznia tego roku stawek płac zasadniczych i powiązanych z nimi dodatków. Na wzrost mają również wpływ wyższe premie i nagrody oraz większy ekwiwalent za deputat węglowy. Projekt porozumienia zarząd KGHM przedstawił związkowcom.

W ubiegłym roku średnia płaca w KGHM, licząc nagrodę z zysku, wyniosła ok. 9 tys. zł brutto.

źródło : http://gielda.onet.pl/kgh...7,1,prasa-detal

NEVIL - Sob Mar 10, 2012 11:03

Zyski spółek rosną tylko dzięki KGHM


Więcej firm poprawiło rezultaty, niż zanotowało ich pogorszenie – wynika z porównania wyników spółek giełdowych w IV kwartale 2011 i 2012 r. Ale łączny zysk netto powiększył się jedynie dzięki ogromnym zyskom KGHM – informuje "Parkiet".

Więcej: http://gielda.onet.pl/zys...13,1,news-detal

NEVIL - Sro Mar 14, 2012 15:21

Wyniki dobre, ale potrzeba więcej

14.03.2012. Radio Elka

Obiecujące wyniki dały pierwsze wiercenia prowadzone przez KGHM w rejonie Warty Bolesławieckiej. Prace ruszyły rok temu. Dotychczasowe badania potwierdziły, że okolica jest bogata w złoże, ale jego wydobycie nie będzie wcale proste.

Na razie udokumentowano nieco ponad 100 mln ton rudy miedzi. By złoże było opłacalne w eksploatacji, trzeba znaleźć przynajmniej drugie tyle. - Odwierconych zostało osiem otworów.

Wyniki są pozytywne. To daje szansę poszerzenia bazy zasobowej. Gdy tylko udokumentujemy w tym miejscu 300 mln ton rudy, to zaczniemy myśleć, jak to wydobywać. Tam są zupełnie inne warunki eksploatacji. Nie mamy na razie technologii dla tak trudnych złóż. Będziemy prawdopodobnie musieli pomyśleć o innym podejściu do wydobycia - mówi prezes Polskiej Miedzi Herbert Wirth.

KGHM zaplanował wykonanie 15 odwiertów na głębokość do 1300 m. Do tej pory wykonano połowę z nich. Koszt prac to ponad 60 mln zł. Wiercenia rozpoczęły się rok temu, ich zakończenie planowane jest na koniec 2012 roku. W dalekich planach jest utworzenie na tym terenie trzech szybów. Wiele zależy jednak od efektu prac wiertniczych. Gdy uda się znaleźć dodatkowe 200 mln ton rudy, to władze spółki zlecą opracowanie studium wykonalności. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/55837/495/

NEVIL - Pią Mar 16, 2012 11:52

Senat nie zatrzymał podatku od kopalin

2012-03-15, Aktualizacja: dzisiaj 09:20

Polska Gazeta Wrocławska Urszula Romaniuk

Przez ponad dwie godziny senatorowie debatowali wczoraj nad ustawą o podatku od wydobycia niektórych kopalin (miedzi i srebra). Sprawozdawcą był senator Jan Michalski (PO).




- Padło wiele pytań, między innymi o to, czy pojawi się ryzyko nieopłacalności wydobycia, zamykania kopalń i hut - powiedziała nam Dorota Czudowska (PiS), senator z okręgu legnicko-jeleniogórskiego. - Los tej ustawy wydaje się przesądzony. Już wcześniej jej skutki finansowe zostały zapisane w budżecie.



Głosowanie potwierdziło obawy Czudowskiej. 60 senatorów opowiedziało się za ustawą (bez wnoszenia poprawek), 30 było przeciw, dwóch wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa wraca do Sejmu. Potem trafi na biurko prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Ustawa o wydobyciu niektórych kopalin jest projektem rządowym. W tym roku ma przynieść budżetowi państwa około 1,8 mld zł, a w kolejnych latach po ok. 2,2 mld zł. Podstawą opodatkowania będzie ilość miedzi i srebra zawarta w wyprodukowanym koncentracie. W regionie skutki ustawy dotkną przede wszystkim KGHM. - Jeśli prezydent podpisze ustawę, złożymy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Podstawą będzie brak odpowiedniego vacatio legis - zapowiedziała Czudowska.
źródło : http://lubin.naszemiasto....ml#czytaj_dalej
===============================================
Jeden z komentarzy pod artykułem :

brawo!!!

nareszcie słuszne decyzje! Skoro ktoś wydobywa cenne surowce, które należą do państwa, korzysta przy tym z szybów i kopalń stworzonych przez to państwo to chyba logiczne, że musi płacić. Powiecie, że dużo? Patrząc na zarobki to dużo, ale dużo za mało. 5mld powinni zabierać jak nic

NEVIL - Pią Mar 16, 2012 12:13

Zacieśniają gazową współpracę

Jeszcze wiosną ma zostać opracowany plan współpracy KGHM z PGNiG, Tauronem i PGE w kwestii poszukiwania gazu łupkowego. Dwa miesiące temu spółki podpisały listy intencyjne w tej sprawie. Teraz mają czas na przygotowanie „modelu biznesowego przyszłej współpracy”.

Herbert Wirth, prezes Polskiej Miedzi, tłumaczy, że firma ma być w niedługim czasie niezależna energetycznie, stąd zaangażowanie w poszukiwania gazu łupkowego na terenie Polski. - Powinniśmy szukać, by zabezpieczyć swoje potrzeby energetyczne chociażby dla planowanej blachowni. Mamy powołany zespół negocjacyjny, mamy ekspertów, bo my się na tym nie znamy. Będziemy debatować teraz nad tymi sprawami - mówił H. Wirth.

Polska Miedź wraz z Tauronem ma w planach między innymi uruchomienie Elektrowni Blachownia w Kędzierzynie-Koźlu. Te działania wpisują się w strategię KGHM-u, która zakłada, że 30 procent przychodów powinno pochodzić z produkcji energii elektrycznej. Do tego poziomu spółce jeszcze trochę brakuje. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/55874/495/

NEVIL - Pon Mar 19, 2012 10:54

Z Azjatami przejmą kolejne złoża?

19.03.2012. Radio Elka

KGHM dopiero co sfinalizował wartą ponad 9 mld złotych transakcję wykupu kanadyjskiej spółki górniczej Quadra, a media już obiegły informacje o planach dalszych przejęć. Według nieoficjalnych doniesień Polska Miedź zainteresowana jest złożami w Chile oraz na południu Afryki – w Botswanie, Namibii i RPA.

KGHM myśli jest też o kolejnych inwestycjach w Kanadzie. Zakupami miałaby zajmować się spółka powstała na bazie Quadry, czyli KGHM International. - Dobrą praktyką jest, że firma górnicza, która eksploatuje dany obszar, szuka wokół nowych złóż. Tylko KGHM
tego nie robił. Firma tylko eksploatowała a nie poszerzała bazy zasobowej - mówił prezes Polskiej Miedzi Herbert Wirth.

Dodał, że wraz z Quadrą koncern kupił szereg obszarów eksploracyjnych. Jeśli firma będzie miała środki, to rozpocznie dokumentowanie złóż. - Kolejne przejecie jest realne, ale dopiero po trzech latach. Może się jednak okazać, że na własnym terenie znajdziemy odpowiednio dużo surowca, co nam pozwoli osiągnąć zakładany poziom wydobycia - tłumaczy prezes.

Chociaż Polską Miedź byłoby stać na samodzielne przejęcia, to mówi się raczej o kooperacji z innymi firmami. Transakcje mogłyby być współfinansowane przez dwie duże azjatyckie firmy - japońską Sumimoto oraz China Minmetals. Z pierwszą z nich KGHM już pracuje w chilijskim projekcie Sierra Gorda. Obie firmy mają też mocną pozycję na rynku afrykańskim. Ma to między innymi ustrzec polski koncern przed powtórką z Kongo. 15 lat temu spółka zainwestowała w tamtejsze złoże, ale kraj nękany wojnami domowymi okazał się chybionym miejscem. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/55918/495/

NEVIL - Pon Mar 26, 2012 08:52

Dyrektorzy w KGHM zasiadają na kilku stanowiskach jednocześnie

2012-03-26

Polska Gazeta Wrocławska Agata Grzelińska

Kadra dyrektorska z Biura Zarządu KGHM Polska Miedź SA w Lubinie to prawdziwi tytani pracy. Oprócz pełnienia odpowiedzialnych funkcji szefów departamentów, mają jeszcze czas, by piastować stanowiska przewodniczących lub członków rad nadzorczych spółek z Grupy Kapitałowej KGHM. To nie koniec. Są też prezesami, wiceprezesami i likwidatorami w kolejnych spółkach.

Przykłady? Cecylia Stankiewicz, dyrektor ds. pracowniczych w KGHM, jest też prezesem Fundacji Polska Miedź, przewodniczącą rady nadzorczej Pol-Miedź-Trans, członkiem RN w KGHM Ecoren, zasiada także w komisji rewizyjnej Zagłębia Lubin.



Piotr Tokarczuk, dyrektor ds. finansów w Biurze Zarządu KGHM, jest wiceprezesem Fundacji Polska Miedź, przewodniczącym RN w TFI oraz w TUW Cuprum.

Leszek Mierzwa, dyrektor ds. grupy kapitałowej i relacji inwestorskich, pracuje też jako szef RN spółek NitroErg i Bipromet, jest także członkiem RN TFI.

Małgorzata Jawor z departamentu nadzoru właścicielskiego zasiada w RN KGHM Letia, Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, z ramienia marszałka jest przewodniczącą RN Dolnośląskiej Agencji Współpracy Gospodarczej we Wrocławiu. Figuruje też jako prezes BSC, firmy zarządzającej, która, jak się dowiedzieliśmy, zawiesiła działalność.

źródło : http://lubin.naszemiasto....8c88145dd,1,3,3

NEVIL - Wto Mar 27, 2012 08:52

KGHM znalazł miedź w Niemczech

2012-03-27, Aktualizacja: dzisiaj 09:07

Polska Gazeta Wrocławska Urszula Romaniuk

Trwają wiercenia w niemieckim Weisswasser w poszukiwaniu złóż miedzi. Obecnie badane są rdzenie z odwiertów wykonanych do głębokości 1450 i 1250 metrów.

- Na razie można potwierdzić informację, że obydwa rdzenie trafiły w złoże miedzionośne - mówi Dariusz Wyborski, dyrektor Departamentu Komunikacji KGHM Polska Miedź. - Na ukończeniu są prace przy trzecim odwiercie, wykonywane przez spółkę KGHM Kupfer AG. Wyniki mają być przedstawione na przełomie maja i czerwca.



Prawdopodobnie wtedy zarząd KGHM zdecyduje, co dalej, bo z pewnością na trzech odwiertach się nie skończy. Trzeba będzie przede wszystkim potwierdzić jakość i ukształtowanie warstwy miedzionośnej.

Przypomnijmy, że odwierty trwają także w Wartowicach koło Bolesławca.

źródło : http://lubin.naszemiasto....8c88145dd,1,3,3

NEVIL - Wto Mar 27, 2012 08:58

Dla lubiących przygody

27.03.2012. Radio Elka

Na razie nie mamy ofert dla naszych pracowników, którzy chcieliby przenieść się do kopalni w Kanadzie lub Chile – przyznaje prezes Polskiej Miedzi Herbert Wirth. Propozycje mają jednak pojawić się za jakiś czas.

Kilka tygodni temu spółka przejęła kanadyjską firmę górniczą. Obecnie zostało w niej zatrudnionych kilka osób na najwyższych stanowiskach. Niebawem mają jednak pojawić się też propozycje dla kadry średniego i niskiego szczebla. Będą to jednak przede wszystkim terminowe kontrakty. - To jest oferta pracy gotowa dla wszystkich. Może jeszcze nie teraz, ale już wkrótce. Zastanawiam się jednak, czy człowiek wrośnięty w ten region, mający tu rodzinę, będzie chciał wyjeżdżać do Kanady i Chile, by zarobić wcale nie tak duże pieniądze - mówi H. Wirth. Dodaje, że w pierwszej kolejności praca będzie dla kadry zarządzającej i specjalistów. Na pewno znajdą się też oferty dla osób, które chciałyby przeżyć pewną przygodę.

Wyjechać do nowych kopalni KGHM nie będzie jednak łatwo. Każdy kandydat będzie musiał spełnić wiele warunków. - Pierwszym wymogiem będzie stan zdrowia, bo warunki na przykład w Chile są trudne, bo jest to teren pustynny. Inny jest też system pracy - dwanaście godzin pracy, potem tyle samo wolnego i tak przez trzy tygodnie. Dopiero potem tydzień wolnego. Jest to też kwestia znajomości języka, bo skończyły się czasy, gdy zatrudnialiśmy sztab tłumaczy. Jeśli jednak ktoś będzie chciał zaryzykować, to ja nie mam nic przeciwko - dodaje prezes. Przyznaje także, że warunki płacy w tamtejszych kopalniach wcale nie są lepsze od tych, które są w Polskiej Miedzi. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/56081/150/

NEVIL - Sro Mar 28, 2012 11:47

Premier Tusk będzie miał mniej powodów do radości... :-) Dodałbym jeszcze, że jednym z powodów ekspansji KGHM-u poza granice naszego kraju jest to, aby nie płacić tych wszystkich danin i podatków, wprowadzonych przez nasz Rząd ( a raczej nierząd ) .
===================================================

Zarobią "tylko" 4 mld zł

28.03.2012. Radio Elka

Tegoroczny zysk Polskiej Miedzi będzie zdecydowanie mniejszy od poprzedniego – wynika z prognozy przygotowanej przez spółkę. Przyczyn takiej sytuacji jest kilka: gorsza sytuacja na rynkach ekonomicznych, wprowadzenie podatku od miedzi i srebra, wyższe koszty produkcji oraz wydatki inwestycyjne.

Z wyliczeń wynika, że przychód ze sprzedaży w tym roku osiągnie wartość 20 mld zł. Jednak zysk netto wyniesie ,, tylko” 4 mld zł, czyli aż trzy razy mniej niż w 2011 roku. Dodajmy, że zysk w ostatnim roku był rekordowy - na co wpłynęły wysokie ceny miedzi i srebra oraz sprzedaż dwóch spółek telekomunikacyjnych.

W tym roku planowane jest wyprodukowanie w firmie ponad 560 tysięcy ton miedzi elektrolitycznej oraz blisko 1100 ton srebra. Koszt produkcji będzie jednak wyższy niż ostatnio. Spółka wyczerpuje powoli swoje własne zapasy i coraz więcej produkuje z zasobów obcych. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/56110/495/

==================================================
No nie... ! Nie byłbym sobą, gdybym nie wkleił tutaj tych wszystkich ,,mądrości", które wyszły z ust naszego posła Norberta Wojnarowskiego.
===============================================================================

Zarobią mniej. A poseł znowu zaskakuje


LUBIN. Znacznie mniej niż w roku ubiegłym zarobi w 2012 KGHM. Tak wynika z opublikowanej właśnie przez firmę prognozy. Zakłada ona przychody ze sprzedaży na poziomie ponad 19 mld zł oraz prawie 4 mld zł zysku netto. Niespodziewanie negatywnie do przedstawionej prognozy odniósł się poseł rządzącej obecnie Platformy Obywatelskiej Norbert Wojnarowski.



Trzykrotnie mniejszy zysk netto władze miedziowej spółki tłumaczą między innymi tym, że w zeszłorocznym wyniku ujęta została sprzedaż Polkomtelu i Dialogu, a także wprowadzeniem w tym roku podatku od wydobycia niektórych kopalin.

Znacznie wzrosły też nakłady inwestycyjne. W I kwartale tego roku KGHM za ponad 10 mld zł kupił kanadyjską firmę Quadra.

Przypomnijmy, że rok 2011 był rekordowy, bo firma zarobiła aż 11,3 mld zł.




Przedstawioną przez KGHM prognozę niespodziewanie skomentował poseł Norbert Wojnarowski, wysyłając do mediów oświadczenie.

– Dziś zasłona opadła. Widać, że dane głoszone publicznie (przez władze KGHM – przyp. red.), a także przekazywane polskiemu rządowi i ministrowi skarbu państwa były bałamutne i nieprawdziwe – pisze poseł Wojnarowski. – Nagle okazuje się, że wynik nie będzie wiele odbiegał od wyników z lat poprzednich, firma będzie bezkolizyjnie funkcjonować, możliwe nawet będą nieznaczne podwyżki dla pracowników – a jedyne co ulegnie zmianie to spadnie produkcja (z 571 tys. ton miedzi w 2011 roku do 562 tys. ton w 2012 roku, zaś srebra z 1260 ton do 1098 ton). Natomiast zagraniczne El Dorado będzie budować miejsca pracy dla Kanadyjczyków i mieszkańców Chile za wydane na ten cel pieniądze w wysokości 33% wartości całej Grupy Kapitałowej KGHM! Pora najwyższa na dokonanie realnej oceny działań zarządu, a szczególnie deklarowanych celów w konfrontacji z osiąganymi rezultatami – stwierdza.

Całe oświadczenie publikujemy w załączniku.

źródło : http://www.lubin.pl/aktua..._zaskakuje.html

Wklejam też komentarze pochlebców i tych, którzy mają trochę pojęcia o tym temacie :

28 marca 2012 godz. 18:50 - Dr hab. prof. nadzw. UWr
PO
Każdy suweren, który wyraża aprobatę dla PO i jej parlamentarzystów jest osobnikiem o niskim intelekcie i braku zdolności logicznego rozumowania i kojarzenia faktów...
28 marca 2012 godz. 18:24 - xxxLubinplxxx
ciakawa sprawa
Mimo ze nie jestem jakims wielkim zwolennikiem poczynan PO w ostatnich 2 latach to oswiadczenie posla na prawde to krok wrescie do przodu. Tez jestem zdania ze tak potezna inwestycja powinna rozwijac rynek pracy w Polsce. Jak jest to mozliwe to w naszym regionie a nie pare tysiecy km stad tym bardziej, ze tak jak Pan posel zauwazyl i my wszyscy, ta inwetycja nie zwieksza wydobycia nawet(penie za kilka lat cos z tego bedzie dopiero) Takich poslow nam potrzeba moim zdaniem z racjonalnym podejsciem do rzeczywistosci, mimo ze nie do konca jest to chyba na reke jego partii :-) Brawo i powiem szczerze z zaciekawieniem bede obserwowal rozwoj tej sytuacji nadal.. Czyzby spowoduje to lawine zmian kadrowych w kghm skoro poslowie PO nawet zaczynaja krytykowac takie poczytania?? :-)
28 marca 2012 godz. 16:51 - zołza
Wojnarowski znowu?
Norbert to niech zrobi porządek ze swoimi długami bo zalega z płatnościami. Ten człowiek to krętacz i manipulator wie każdy kogo oszukał.
28 marca 2012 godz. 16:50 - db
przegrany
Pseudo POseł wie że jest przegrany w rejonie dlatego postawił na jedna kartę ( czytaj wła.....nie w t...k Premiera) aby po następnych przegranych wyborach gdzieś dostać ciepłą posadkę).
28 marca 2012 godz. 15:19 - Wikol
Do Horacyś
Nie po to zlikwidowano kopalnie w synklinie grodzieckiej, by je teraz odbudowywać. Złoże jest głęboko, w trudnych warunkach, a na dodatek miedzi tyle w nim co kot napłakał. NORBERT na prezesa KGHM! - zrobiłby porządek.
28 marca 2012 godz. 15:15 - Horacyś
To że !
za pieniadze KGHMu tworzy sie miejsca pracy w Chile i Kanadzie to mówi prawde ! bo zamiast tam wyprowadzać pieniadze lepiej bylo by jak by w rejonie Bolesławca zaczęto budować nowe szyby i wydobywac miedż tworzac tutaj nowe miejsca pracy a tak pieniadze wytransferowane bez kontroli ! zobaczycie za pare lat bedzie wielka afera !!
28 marca 2012 godz. 15:02 - Zorro
Do sandiciotycimiego
W KGHM 30- go płacą wyrównanie za styczeń i luty. Powiedz wreszcie w którym śmietniku mieszkasz, przyniosę ci trochę jedzonka.
28 marca 2012 godz. 14:59 - Wikol
Głosowałem na PO.
Tak trzymaj Norbert!!! Niczym się nie przejmuj. Ja na Ciebie głosowałem i głosować będę.
28 marca 2012 godz. 14:52 - Zorro
wojnarowski bełkot
Wziąłem i przeczytałem to jego oświadczenie. Kompletny i niemerytoryczny bełkot. Jakie on studia pokończył??? Kompletnie nie wiem o co mu kaman... Że niby miał rację z tym podatkiem? Że go partyjny kumpel Prezes Wirth okłamał? wg niego KGHM kwitnie, wszystko ok, tylko spadnie produkcja... po za tym raj...Co za tępy ciołek.. Co on się pisze na następcę Wirtha? Podgryza mu jaja? Masakra jakaś... Brak słów... Kiedy są jakieś wybory? No przecież tępaka trzeba gdzieś odizolować bo wszystkim krzywdy narobi...
28 marca 2012 godz. 14:51 - Zorientowany
Pan poseł.
Może zamiast listó otwartych i innych dupereli zacząłby pan spełniać obietnice wyborcze? Może nawet namówi pan do tego kolegów parlamentarzystów opcji wszelakich, albo chociaż na początek z własnego klubu? Gdzie są okręgi jednomandatowe, zmniejszenie liczby posłów, zniesienie immunitetu i obniżka podatków? Pytania oczywiście retoryczne, bo odpowiedź "wicie, rozumicie, kryzys światowy mamy" to żadna odpowiedź. Pan poseł jest kolejnym argumentem za tym, by nie wierzyć politykom (jakimkolwiek) w ani jedno słowo. Dyspozycyjna służalczość wobec aktualnie bardziej wpływowej frakcji partyjnej jest wręcz odrażająca. Mam jedynie tę osobistą satysfakcję, że nie dostałeś - i w życiu nie dostaniesz - pan mojego głosu.
28 marca 2012 godz. 14:50 - a
spokojnie
Wczoraj została podpisana ustawa przez Prezydenta i podatek zacznie obowiązywać od 10 kwietnia. Mimo to firma ma 4 mld zysku, czyli pracownicy i tak dostaną premie. Poza tym jest górna granica, do której przyznawana jest premia z zysku, zatem niezależenie czy zysk wynosi 5 czy 15 mld pracownicy więcej nie dostaną.
28 marca 2012 godz. 14:49 - Za-troskany
Ale jad
Joasiu - reaguj kobieto. Nie może być tak że każdy przypał może sobie pobluzgać i grozić na portalu miejskim. Potem będziecie tracić czas na ustalanie adresów. Zrób proszę w końcu porządek z wpisami naruszającymi podstawowe zasady polemiki.
28 marca 2012 godz. 14:47 - Miecio z Legnicy
poseł
Panie Wojnarowski, po komentarzach widać, że lubinianie wprost pana ubóstwiają. Klasa z pana gość.
28 marca 2012 godz. 14:28 - zg
dziad
wojnar to [FRAGMENT USUNIĘTY ZE WZGLĘDU NA WULGARNE TREŚCI]
28 marca 2012 godz. 14:02 - Adriianek
tyle w temacie
Zdrajca regionu, pachołek Tuska.
28 marca 2012 godz. 13:55 - Andrzej78
wojnar
wojna............... coooooooo??????? ty ko...............!!!!!!!!!!!!!!!!!! szkoda slow na panskie bzdety jestes ....szkoda slow ludzie ktorych oklamales dopisza sobie co sadza o twej marnej osobce
28 marca 2012 godz. 13:28 - Dobromirr
NW
Nie słucham Wojnarowskiego. Nie ma sensu słuchać bełkotu.
28 marca 2012 godz. 13:20 - torro
Ggdzie tą łąjzę można spotkać? Wojnarowski buziaki
Zakłamana, konfidencka, sprzedajna łajza. Amen.
28 marca 2012 godz. 13:18 - WidziMiś
Lizanie tyłka tuskowi
również nie powoduje zmian w stosunku do poprzedniego roku. Więc spadaj do warszawki zdrajco...
======================================================

O klanie Wojnarowskich więcej tutaj : - http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=4321

NEVIL - Sro Mar 28, 2012 21:41

Klamka zapadła. Ustawa o podatku podpisana

28.03.2012. Radio Elka

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o podatku od wydobycia niektórych kopalin. Dzięki tej nowoczesnej daninie, o której w swoim expose mówił premier Donald Tusk, państwo wyciągnie z KGHM około 1,8 mld zł w tym roku, w kolejnych latach co najmniej po 2,2 mld zł.

Protesty, debaty, liczne akcje przeciwników opodatkowania Polskiej Miedzi nie przyniosły żadnego efektu. Budzącą wiele emocji ustawę o podatku od wydobycia niektórych kopalin, Sejm przyjął 2 marca. Kilkanaście dni później bez uwag i poprawek, podatek od miedzi i srebra przyjęła Wyższa Izba Parlamentu. Wczoraj ustawę podpisał prezydent RP, Bronisław Komorowski. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie Kancelarii Prezydenta RP: "zakres przedmiotowy opodatkowania obejmuje wydobycie dwóch rodzajów kopalin, tj. miedzi i srebra, przy czym opodatkowaniu podlegać będzie wydobyty metal, a nie rudy metalu. Podstawą opodatkowania jest ilość miedzi oraz srebra zawarta w wyprodukowanym koncentracie. W przypadku, gdy podatnik nie produkuje koncentratu z wydobytego urobku rudy miedzi, podstawę opodatkowania podatkiem stanowi ilość miedzi oraz srebra zawarta w urobku rudy miedzi". I dalej: "obowiązek podatkowy co do zasady powstaje w dniu wyprodukowania koncentratu z wydobytego przez podatnika urobku rudy miedzi. Stawki podatku od kopalin mają charakter kwotowy i ustalane są odrębnie dla jednej tony wydobytej miedzi oraz jednego kilograma wydobytego srebra. Sposób ustalania stawek uzależniony jest od średniej ceny surowca".

Jeden z gorących przeciwników wprowadzenia tej ustawy, lubiński poseł SLD, Ryszard Zbrzyzny nie ukrywa, że decyzja prezydenta Komorowskiego w ogóle go nie zaskoczyła. - Myślę, że pracownicy KGHM-u, mieszkańcy Zagłębia Miedziowego i całego województwa dolnośląskiego powinni podziękować dzisiaj Platformie Obywatelskiej za znakomitą decyzję, decyzję tak naprawdę fiskalną, a nie merytoryczną. My jednak w tym momencie oczywiście nie zakopujemy toporu i nie zasypujemy gruszek, bo chcemy zabrać się za dalsze działanie zmierzającego do wyeliminowania z obiegu prawnego tej regulacji, ponieważ uważamy, że jest ona niekonstytucyjna. Senat właściwie dwie godziny debatował nad tą systemową ustawą nie wnosząc żadnych poprawek. W imieniu klubu SLD spotkałem się dzisiaj z jednym z profesorów konstytucjonalistów, jesteśmy na etapie finalizowania procedury przygotowawczej do złożenia wniosku do Trybunału Konstytucyjnego zaskarżającego tę ustawę - powiedział nam na gorąco poseł Ryszard Zbrzyzny.

Jako szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego przy KGHM, poseł lewicy nie wyklucza zbiorowych protestów, ale zauważa, że związki zawodowe mają niewielki wpływ na podpisane ustawy. - Rzeczywiście pole działania związków w tym zakresie jest dosyć ograniczone. Nie oznacza to jednak, że nic nie będziemy robić. Zastanowimy się nad jakąś formą protestu, ale oczywiście będzie odpowiednio wyważona. Mamy do czynienia z władzą, która jest arogancka i nie liczy się z prawem. Będziemy działać w taki sposób aby nie narażać pracowników KGHM- i związkowców - dodaje poseł SLD. (tom)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/56121/495/

czytaj też : http://podatki.onet.pl/pr...agencyjne-detal

NEVIL - Pon Kwi 02, 2012 14:08

Rekordowy zysk. Rekordowa też dywidenda?

02.04.2012. Radio Elka

Niebawem zapadną decyzję, ile pieniędzy z ubiegłorocznego zysku KGHM zostanie przeznaczonych na dywidendę. Minister Skarbu Państwa Mikołaj Budzanowski liczy, że będzie to zdecydowanie więcej niż 3 miliardy zł. Zarząd spółki chce natomiast, by to było 30 procent zysku, czyli nieco ponad 3 mld zł.

Dodaje jednak, że rozumie akcjonariuszy, którzy przy rekordowym zysku spółki oczekują też sporych wpłat na swoje konta. - Dla mnie górnictwo to długoterminowa inwestycja. Jest ona stabilna, ale nie przynosi od razu ogromnych zysków w postaci dywidendy. Decyzję co do wysokości dywidendy pozostawiam jednak akcjonariuszom. Ja chciałbym, by było to pomiędzy 30 a 50 procent, z akcentem na tę pierwszą wartość. Spodziewam się, że wszystko będzie jasne w maju lub czerwcu - mówi H. Wirth.

W 2011 roku Polska Miedź zarobiła na czysto ponad 11 mld złotych. Przy ustalaniu dywidendy trzeba jednak wziąć pod uwagę przeprowadzone inwestycje i przyszły podatek od kopalin. Największą dywidendę w historii KGHM akcjonariusze otrzymali w 2006 roku, gdy 100 procent zysku trafiło do ich kieszeni. Było to prawie 3,5 mld złotych. W zeszłym roku dywidenda wyniosła 65 procent zysku, co kosztowało spółkę blisko 3 mld zł. Na jedną akcję wypłacano 14,90 zł. W tym roku zarząd chce, by na jeden walor wypłacano 18 zł. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/56196/150/

NEVIL - Sro Kwi 18, 2012 17:51

Tauron na celowniku KGHM?


- Każde dobre aktywo, które pozwoli nam zrealizować ten cel wzrostu wartości dla akcjonariuszy jest pożądane – mówi w rozmowie z Biznes.pl prezes KGHM, Herbert Wirth.

Szef miedziowego giganta dodał, że spółka nie wyklucza zwiększenia zaangażowania w Tauron. Herbert Wirth zaznaczył również, że energetyka jądrowa może okazać się opłacalną inwestycją. Czy to oznacza, że KGHM zamierza zaangażować się w budowę elektrowni atomowej w Polsce?

Cały wywiad z prezes KGHM w wortalu Biznes.pl

źródło : http://gielda.onet.pl/tau...82,1,news-detal





NEVIL - Czw Kwi 19, 2012 10:51

Szansa dla wykształconych i wybitnie zdolnych, czytających to forum... ;-)
======================================================

Szukają prezesa i czterech wice

19.04.2012. Radio Elka

Przynajmniej pięcioletnie doświadczenie na stanowisku szefa dużej spółki, sukcesy w zarządzaniu, cechy przywódcze, znajomość języka angielskiego i wyższe wykształcenie – to podstawowe kryteria, jakie powinien spełnić kandydat na prezesa KGHM.

Rada nadzorcza spółki ogłosiła w ogólnopolskich dziennikach konkurs na to stanowisko. Chętni do objęcia tej intratnej posady muszą się spieszyć, bo termin zgłoszeń mija 9 maja. Równocześnie poszukiwani są kandydaci na czterech członków zarządu - do spraw korporacyjnych, finansowych, produkcji i rozwoju. Oni dodatkowo muszą wykazać się doświadczeniem i sukcesami w konkretnych dziedzinach. Kandydaci nie mogą być karani, ani prowadzić działalności w tej samej lub podobnej dziedzinie jak Polska Miedź.

Rada nadzorcza spółki przeanalizuje wszystkie aplikacje, potem spotka się też z wybranymi kandydatami. Z tego grona prawdopodobnie zostanie wybrany przyszły zarząd KGHM. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/56528/495/

Warto się skusić ;-) - Czytaj - http://legnica.naszemiast...390263d8,1,3,60

NEVIL - Sob Kwi 21, 2012 21:31

Miedź wychodzi na świat

Żadna polska firma nie zainwestowała 10 miliardów złotych poza granicami kraju. Dzięki przejęciu kanadyjskiej firmy KGHM znalazł się na czołówkach światowych mediów ekonomicznych. Co dalej?

Wkrótce okaże się, czy kanadyjska inwestycja polskiego potentata miedziowego przyniesie spodziewane profity. Możliwe są różne scenariusze rozwoju sytuacji. Jeden z głównych architektów przejęcia Quadry FNX, prezes KGHM-u Herbert Wirth, nie ukrywa, że przejęcie kanadyjskiej spółki to element długofalowej strategii firmy.

- Już wcześniej jasno informowaliśmy, że chcemy być bardziej konkurencyjni - tłumaczy Wirth. Można to według prezesa osiągnąć na dwa sposoby. - Jeden, ewolucyjny, to postawienie na innowacje i realizację wizji inteligentnej kopalni. Drugi scenariusz to przejęcie aktywów, które spowodują spadek kosztów w całej firmie. Nie ukrywamy, że obecnie nasza spółka ze względu na koszt produkcji miedzi jest droga.

Przejęcie Quadry doskonale wpisuje się w ten drugi scenariusz.

Więcej : http://gielda.onet.pl/mie...5,1,prasa-detal

NEVIL - Pon Kwi 23, 2012 21:30

KGHM największym producentem srebra na świecie

23.04.2012 , aktualizacja: 23.04.2012 13:53

Polska Miedź wyprodukowała w ubiegłym roku 1 260 ton srebra, czyli o 99 ton więcej (8,5%) niż w 2010 r. Tak wysoki poziom produkcji dał spółce pierwsze miejsce w zestawieniu Word Silver Survey w roku 2011.

W ubiegłorocznym notowaniu Word Silver Survey KGHM miał trzecią lokatę. Teraz został największym światowym producentem srebra. Tym samym Polska awansowała na szóstą pozycję (w 2011 r. - 8 pozycja), przed Rosją i Boliwią.

Już od wielu lat wśród producentów srebra zdecydowanie dominującą pozycję mają trzy podmioty, wśród których jest KGHM Polska Miedź S.A.

Jeszcze kilka lat temu bezsprzecznym liderem była meksykańska spółka Industrial Penioles, ale w 2009 r. wydzieliła ze swojej struktury spółkę Fresnillo, dzieląc tym samym ogólną produkcję srebra. Fresnillo zajmuje teraz trzecie miejsce w zestawieniu. W przypadku KGHM, jak również BHP Billiton, która zajęła drugie miejsce w rankingu, srebro jest produktem ubocznym przy produkcji innych metali, takich jak miedź lub cynk.

KGHM produkuje srebro o zawartości powyżej 99,99 proc. Ag w postaci sztabek (gąsek) i granulatu.

Srebro jest metalem o zastosowaniu zarówno przemysłowym (m.in. w jubilerstwie, przemyśle elektronicznym i elektrycznym, fotograficznym), jak i inwestycyjnym. Właśnie inwestycyjny charakter srebra najbardziej przyczynił się do spektakularnych wzrostów ceny tego kruszcu. Inwestorzy w obawie przed inflacją, wartością dolara amerykańskiego i często również konfliktami politycznymi, lokują swoje oszczędności w metalach szlachetnych.

Srebro było jedną z najlepszych inwestycji ostatnich lat. Od 2005 r. jego średnioroczna cena wzrosła o blisko 500 proc., z około 7,3 dolarów za uncję do nieco ponad 35 w roku ubiegłym.

Głównymi odbiorcami srebra produkowanego przez KGHM są: Wielka Brytania, USA i Belgia.

źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/...na_swiecie.html

NEVIL - Czw Kwi 26, 2012 10:41

Przedstawiciele załogi wylecą z rady?

26.04.2012. Radio Elka

Od wczoraj pracownicy Polskiej Miedzi głosują w sprawie odwołania z rady nadzorczej swoich przedstawicieli - Macieja Łaganowskiego, Pawła Markowskiego i Lecha Jaronia. Po pierwszej dobie frekwencja wyniosła blisko 40 procent. Referendum kończy się dzisiaj.

Wniosek o przeprowadzenie wyborów złożyły związki zawodowe. Podpisało się pod nim ustawowe 15 procent załogi firmy. Ich zdaniem wybrani we wrześniu członkowie rady bardziej bronią interesów władz spółki niż pracowników. Poprzedni reprezentanci zdobywali bowiem po kilka tysięcy głosów poparcia, obecni zaledwie kilkaset. Zarząd KGHM zwlekał jednak z przeprowadzeniem referendum. - Ten wniosek leżał ponad dwa miesiące na biurku prezesa. To głosowanie powinno odbyć się najpóźniej
reklama
w lutym. Niestety, komuś bardzo zależy na tym, by te procedury odbywały się później - mówi Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego. - Wydaje się, że załatwiono te sprawy, które trzeba było załatwić, by nie ujrzały one światła dziennego. Teraz już, gdy nie można było odwlekać głosowania, rozpisano wybory. Myślę, że trzej przedstawiciele załogi zostaną odwołani - dodaje Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności.

W wyborach nie ma znaczenia frekwencja, o odwołaniu zdecyduje zwykła większość. Los obecnych przedstawicieli załogi wydaje się więc przesądzony. W ciągu kolejnych miesięcy zostaną prawdopodobnie rozpisane nowe wybory. - Rządzący firmą będą bujać się kolejne miesiące. Przez ten czas można bez żadnej kontroli ze strony pracowników wyprowadzić z firmy, regionu i Polski kolejne miliardy złotych - tłumaczy R. Zbrzyzny. Przypomina między innymi zakup kanadyjskiej spółki Quadra, sprzedaż Polkomtela i Dialogu, przez co w firmach pracę straci kilkaset osób. - To jest naigrywanie się z prawa i realizacja liberalnych scenariuszy, gdzie nie liczy się człowiek a pieniądz - dodaje.

Na razie nie wiadomo, czy w ewentualnych ponownych wyborach wystartują poprzedni członkowie rady - Leszek Hajdacki, Ryszard Kurek i Józef Czyczerski. Ten ostatni przyznaje, że jest zmęczony tym, co się dzieje wokół firmy. - Nie chciałbym o tym teraz mówić. Nieraz mam już dosyć tej bezsensownej walki. Najpierw musimy zakończyć toczące się procesy. Dopiero potem podejmę decyzję - przyznał J. Czyczerski.

Przypomnijmy, że sprawą poprzednich wyborów do rady, nie zaakceptowania przez walne kandydatów i wyboru nowych przedstawicieli zajmują się sądy i prokuratury. Na razie nie zakończyła się żadna z tych spraw. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/56673/495/

NEVIL - Pią Kwi 27, 2012 18:40

Miażdżące wyniki referendum

27.04.2012. Radio Elka

Ponad 90. procent głosujących w referendum pracowników Polskiej Miedzi opowiedziało się za odwołaniem z Rady Nadzorczej swoich przedstawicieli - Macieja Łaganowskiego, Pawła Markowskiego i Lecha Jaronia. Wyniki referendum są wiążące dla walnego zgromadzenia akcjonariuszy KGHM, które prawdopodobnie zostanie zwołane już w czerwcu.

2-dniowe referendum odbyło się we wszystkich oddziałach górniczych i hutniczych Polskiej Miedzi. Urny do głosowania wystawiono także m.in. w Biurze Zarządu KGHM oraz Jednostce Ratownictwa Górniczo - Hutniczego w Sobinie. W głosowaniu uczestniczyło prawie
41. procent uprawnionych. I tak - za odwołaniem Lecha Jaronia głosowało 6766 pracowników, przeciwko były 584 osoby, za odwołaniem Macieja Łaganowskiego było 6716, przeciwko - 568 osób, natomiast w przypadku Pawła Markowskiego odpowiednio - 6690 osób "za", 575 przeciw.

- Należy zwrócić uwagę na to, że przedstawiciele zarządu robili wszystko, by w komisjach nie uczestniczyli przedstawiciciele związków zawodowych, ukrywano komisje wyborcze, żeby je odsunąć jak najdalej od tych miejsc, gdzie poruszają się pracownicy. To niewątpliwie świadczy o tym, jak strasznie zarządowi czy dyrektorom poszczególnych oddziałów zależało na tym, aby uchronić panów dyrektorów przed odwołaniem, ale jak widać nie miało to większego znaczenia. Referendum jest prawomocne i będzie wiążące dla walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które w najbliższym czasie, prawdopodobnie w czerwcu będzie zwyczajne i zostanie podjęta decyzja o formalnym odwołaniu ich z Rady Nadzorczej - mówi Józef Czyczerski, przewodniczący miedziowej Solidarności. (tom)

http://miedziowe.pl/content/view/56699/495/

NEVIL - Czw Maj 10, 2012 18:44

Kończy się koncesja, poseł pyta - co dalej?

10.05.2012. Radio Elka


W przyszłym roku spółce KGHM kończy się 20-letnia koncesja na eksploatację złóż miedzi. Lubiński poseł Ryszard Zbrzyzny przypomina, że Polska Miedź od kilku lat bezskutecznie wnioskuje o przedłużenie koncesji na kolejne dziesięciolecia, a tymczasem Ministerstwo Środowiska wydało już 18 zezwoleń na poszukiwanie rud miedzi... zagranicznym koncernom.

Poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest zaniepokojny całą sytuacją. - Rodzi się zasadnicze pytanie. Czy przedstawiciele rządu i urzędnicy z ministerstwa przeszkadzają KGHM-owi w uzyskaniu takiej koncesji czy brakuje tutaj profesjonalizmu i patrzeniu w przyszłość tej spółki tutaj w Polsce, a nie za granicą. Ja oczywiście nie wyobrażam sobie, by KGHM nie zdobył
reklama
koncesji na dzisiaj eksploatowane złoża. To praktycznie jest nieprawdopodobne, ale przypomnę, że po raz ostatni koncesję udzielono KGHM-owi w 1993 roku. Dzisiaj koncesje udzielane są na 50 lat - mówi poseł Ryszard Zbrzyzny.

Zdaniem Zbrzyznego Polska Miedź musi postawić na długofalowe inwestycje wydobywcze. - W mojej ocenie, w naszym Zagłębiu, powinno się wybudować co najmniej jeszcze dwa szyby. A to są koszty około 3 miliardów złotych. Tymczasem władze KGHM wpatrzone są w jakieś ekspansje międzynarodowe, wykładane są miliardy złotych na inwestycje zagraniczne, prezes zapowiada dalszą ekspansję, mówi, że będzie budował elektrownie atomowe czy gazowe, że kupi PGE. Jestem pod wrażeniem tych wszystkich zapowiedzi, tylko pytam publicznie, skąd pan prezes na to wszystko weźmie pieniądze. Mało tego, minister Skarbu Państwa, pan Budzanowski zapowiedział, że m.in. z KGHM-u oczekuje godziwej dywidendy. A więc zadaję pytanie, ile zostanie z tego rekordowego zysku netto, jaki spółka wypracowała na rozwój Zagłębia Miedziowego - zastanawia się lubiński poseł SLD.

Miesiąc temu na naszej antenie Cezary Bachowski, pełnomocnik Zarządu KGHM ds. Koncesji Geologicznych, tłumaczył, że procedury związane ze zdobyciem koncesji na wydobycie miedzi ze złóż Rudna, Sieroszowice, Polkowice, Lubin-Małomice oraz Radwanice Wschód, potrwają jeszcze kilka miesięcy. Gotowy wniosek koncesyjny ma być złożony w sierpniu tego roku. (tom)
źródło : http://miedziowe.pl/content/view/56933/495/

NEVIL - Czw Maj 17, 2012 11:24

Ustawa o podatku od miedzi już w trybunale

17.05.2012. Radio Elka

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami klub parlamentarny Sojuszu Lewicy Demokratycznej zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o podatku od niektórych kopalin. Zdaniem Ryszarda Zbrzyznego, wiceszefa klubu, ustawa została wprowadzona w iście stachanowskim tempie.

SLD chce uznania całej ustawy za niekonstytucyjną. Jego zdaniem narusza kilka zapisów konstytucji, o czym w opiniach wspomina wielu specjalistów. Ustawa trafiła do sejmu 18 stycznia, a już 2 marca została uchwalona. Senat nie wnosił żadnych poprawek, ustawę podpisał też prezydent. Dokument zaczął obowiązywać 18 kwietnia i od tego
dnia Polska Miedź zmuszona jest płacić ogromne sumy. Codziennie KGHM nalicza podatek w wysokości nawet 10 mln złotych. - Zysk za pierwszy kwartał, jaki wypracowała spółka to 1,4 mld zł. Gdyby w tym okresie musiała płacić już nowy podatek, to ten zysk wyniósłby około 700-800 mln zł. Dla porównania rok wcześniej zysk wynosił ponad 2 mld zł. To jest właśnie skala oddziaływania tego podatku. Z taką filozofią zarządzania polską gospodarką zgodzić się nie można - mówił R. Zbrzyzny. - Właśnie z tych i wielu innych powodów skarżymy tę ustawę - dodał.

Pod wnioskiem do trybunału podpisali się wszyscy posłowie SLD, większa część Ruchu Palikota i jeden poseł PiS-u. Wniosek już został przyjęty przez prezesa trybunału i sprawie nadano numer porządkowy. Teraz o postępowaniu powiadomione zostaną wszystkie zainteresowane strony. Ryszard Zbrzyzny, oczekuje, że skarga zostanie szybko rozpatrzona. - Im szybciej, tym lepiej. Zobowiązania będą miały wymiar wielomiliardowy, jeżeli to postępowanie będzie się przedłużało. Oczekujemy, że trybunał orzeknie niezgodność z konstytucją tej ustawy. Wtedy może być trudno odzyskać te środki, które powinny być inwestowane w spółkę. Wiemy, że fiskus łatwo bierze pieniądze, ale trochę gorzej jest z ich oddawaniem - tłumaczył parlamentarzysta. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57070/495/

emesz - Czw Maj 17, 2012 13:04

Osobiście uważam, że Dyrektorów oceniać się powinno na koniec każdego kwartału z wyników finansowych spółki i progresji zysków. Pomijam klucz wyboru na kluczowe stanowiska w których dużą rolę odgrywa Skarb Państwa, ale powinno zawsze być brane pod uwagę to co ktoś robi, a nie ile zarabia. Jeżeli jest skuteczny i spółkę stać na wypłacanie wysokich wynagrodzeń to rzeczą naturalną jest wysokość wynagrodzeń kadry kierowniczej.
NEVIL - Sro Maj 23, 2012 12:47

Wirth menedżerem roku

23.05.2012. Radio Elka

Prezes KGHM został uznany za najlepszego menedżera 2011 roku w konkursie organizowanym przez biznesowy miesięcznik „Home&Market”. Doceniono odważne decyzje szefa spółki, która dzięki nim jest obecna na czterech kontynentach.


Podczas gali wręczenia nagród Herbert Wirth powiedział, że to nagroda dla jego współpracowników za wytrwałość w realizacji marzeń o pozycji
lubińskiego koncernu na świecie. Polska Miedź jest też największym światowym producentem srebra. - To jest nagroda dla wszystkich moich współpracowników za wytrwałość w realizacji marzeń związanych z tym, by KGHM był firmą globalną. To jest wyróżnienia za odważne myślenie, wizjonerstwo i konsekwencje w działaniu. Tak przynajmniej myślę o tej nagrodzie - mówił prezes.

W minionym roku lubińska spółka przejęła kanadyjską spółkę Quadra, dzięki czemu zyskała dostęp do innych cennych metali. (han)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57180/495/

NEVIL - Czw Maj 24, 2012 14:13

KGHM odkrywa bogate zasoby platyny i palladu w Kanadzie wg wstępnych badań

Wstępne wyniki poszukiwań na należącym do KGHM Polska Miedź kanadyjskim złożu Victoria potwierdziły występowanie dużych ilości platyny i palladu, poinformował prezes KGHM Herbert Wirth.

Już w ub. tygodniu, w wywiadzie dla "Parkietu", prezes KGHM informował, że ostatnie wiercenia w rejonie Sudbury w Kanadzie, gdzie realizowany jest projekt Victoria - budowy kopalni niklu i miedzi - świadczą, że "o wiele istotniejszy może być tam udział platyny i palladu".

Wirth podkreśla, że wyniki badań poszukiwawczych na złożu Victoria są "fenomenalne jak na warunki kanadyjskie". "Zawartość platyny i palladu to jest rząd kilkudziesięciu gramów na tonę, a to może decydować o wysokiej rentowności tego projektu" - dodał prezes.

Newseria podkreśla, że wartości potwierdzone przez pierwsze badania przewyższają początkowe szacunki. Zawartość metali szlachetnych na tym złożu oceniano na 7,6 gramów na tonę.

Wielkość kanadyjskiego złoża szacowana była na 14,5 mln ton rudy bogatej w miedź, nikiel, złoto i platynę. Obecne wyniki poszukiwań nie zmieniają tych szacunków.

"Kiedy ruszy kampania poszukiwawcza, czyli rozwiercanie tego złoża, nastąpi estymacja, czyli szacowanie wielkości zasobów" - zaznacza Wirth.

KGHM International zapowiadał niedawno, że wyprodukuje 100 tys. ton miedzi w 2012 roku. W I kw. br. produkcja wyniosła 25,2 tys. ton wobec 20,8 tys. ton rok wcześniej.

KGHM International miało 33 mln USD zysku netto w I kwartale 2012 roku wobec 119 mln USD starty w IV kwartale ubr. i 168 mln USD zysku przed rokiem.

źródło: http://gielda.onet.pl/kgh...42,1,news-detal

NEVIL - Nie Maj 27, 2012 13:27

Bardzo trudno jest być prezesem Polskiej Miedzi


Michał Kokot
27.05.2012 , aktualizacja: 27.05.2012 13:49

W trakcie mijającej kadencji prezes KGHM Herbert Wirth spacyfikował roszczeniowych związkowców, zapewnił skarbowi państwa miliardy złotych dochodu i wprowadził spółkę do światowej ekstraklasy. Te sukcesy jednak wcale nie oznaczają, że za miesiąc nadal będzie na swoim stanowisku.



Trwa ogłoszony przez radę nadzorczą spółki konkurs na prezesa oraz członków zarządu spółki. Jego wyniki mają być znane za mniej więcej dwa tygodnie, ale to nie one przesądzą o tym, kto przez kolejne trzy lata będzie szefem KGHM. Decyzja należy bowiem do właściciela, czyli skarbu państwa. Wirth liczy, że będzie przez kolejną kadencję kierował spółką.

I gdyby o wyborze decydowały wyłącznie dotychczasowe osiągnięcia w zarządzaniu, miałby mocną pozycję przetargową. Gdy trzy lata temu obejmował stanowisko prezesa, odziedziczył w spadku rozsierdzone związki zawodowe, żądne podwyżek dla załogi. Kiedy poprzedni prezes uległ ich presji, został odwołany. Wirth nie powtórzył tego błędu - sprytnie poradził sobie z roszczeniami związkowców. Nie tylko zamroził na trzy lata płace, ale również udało mu się poróżnić ze sobą dwie największe centrale związkowe ("Solidarność" i Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego, trzęsące spółką od lat. Stało się to po tym, jak kilka miesięcy temu zarząd sam postanowił przyznać załodze podwyżki, ale trzykrotnie niższe od tych, jakie postulowali związkowcy. Dla "Solidarności" było to za mało, ZZPPM był skłonny taką propozycję przyjąć. Zniecierpliwiony brakiem zgody lider ZZPPM Ryszard Zbrzyzny zarzucił konkurencyjnemu związkowi rozbijanie wspólnego frontu oraz "propagandowe zagrywki").


W przeszłości prezesi nie szczędzili grosza dla załogi, zwłaszcza gdy spółka notowała zyski. A te za kadencji Wirtha były niebotyczne i w ciągu trzech lat wyniosły ponad 22 mld zł. Na ile to jego zasługa, jest sprawą otwartą, bowiem kondycja finansowa KGHM zależy od cen miedzi i srebra na światowych rynkach oraz od kursu dolara wobec złotówki. W ostatnich trzech latach wszystkie te czynniki niezwykle sprzyjały Polskiej Miedzi.

Ważniejsze natomiast jest to, co zarząd z takim nadmiarem gotówki postanowił zrobić. Wirth postawił na gigantyczną inwestycję, która ma zapewnić spółce wieloletnią stabilizację. Chodzi o przejęcie kanadyjskiej spółki Quadra FNX, która posiada złoża miedzi oraz metali szlachetnych w obu Amerykach oraz na Grenlandii. Koszty eksploatacji tych złóż są kilkakrotnie niższe niż w Polsce.

Miedź z kopalń w Chile, USA i Kanadzie ma w przyszłym roku stanowić 25 proc. całości wydobytego przez KGHM surowca. Dzięki temu, gdy cena miedzi na światowych rynkach spadnie, złoża za granicą mają przynieść taki zysk, że nie trzeba będzie się martwić o utrzymanie mniej opłacalnych kopalń w Polsce.

Przejęcie kanadyjskiej Quadry FNX za 9,1 mld zł przez KGHM było jak dotąd największą transakcją w powojennej historii Polski. Decyzja podjęcia takiego ryzyka musiała od prezesa Polskiej Miedzi wymagać sporej odwagi. Zwłaszcza że tuż po ogłoszeniu transakcji z Ministerstwa Skarbu dobiegały złowieszcze pomruki, sugerujące, że budzi ona spore wątpliwości i że resort jej się dokładnie przyjrzy. Podobno dopiero wizyta premiera Tuska dwa tygodnie temu w Kanadzie i inspekcja złóż należących teraz już do KGHM ostatecznie rozwiała jego wątpliwości co do trafności decyzji.

Inwestycja kanadyjska zbiegła się w czasie z decyzją rządu o nałożeniu na KGHM ogromnego podatku od wydobycia kopalin. Podatek płacony będzie jednak tylko od złóż eksploatowanych w kraju. Tym samym spółce, która nabyła zagraniczne kopalnie, udało się od niego częściowo uciec.

Zrozumiałe więc, że właściciel KGHM, czyli skarb państwa, nie jest entuzjastą wszystkich podejmowanych przez Wirtha decyzji. Prezes KGHM kieruje się w zarządzaniu bardziej troską o przyszłą kondycję spółki, niż o doraźne potrzeby budżetu państwa. Minister skarbu, pytany na początku roku o ewentualne odwołanie Wirtha, powiedział, że "prezes pracuje, a jego pracę ocenia rada nadzorcza". Ale dzisiaj nikogo z tamtego składu rady już nie ma, bo resort wszystkich wymienił. O tym, kto zostanie prezesem KGHM, dowiemy się w ostatnim momencie, kiedy zostanie zwołane walne zgromadzenie akcjonariuszy.

Jeśli prezesem na kolejną kadencję nie zostanie Herbert Wirth, będzie to dowodem na to, jak trudno jest w KGHM pogodzić rolę sprawnego menedżera dbającego o dobre wyniki i przyszłość spółki z zadaniami nominanta skarbu państwa, dla którego priorytetem jest wyciągnięcie z niej jak największych pieniędzy.

źródło : http://wroclaw.gazeta.pl/...iej_Miedzi.html

NEVIL - Wto Maj 29, 2012 19:43

Prawie 3,5 mld zł na dywidendę

29.05.2012. Radio Elka

17 złotych na akcję – taką rekomendację co do wysokości dywidendy zamierza przedstawić zarząd KGHM. Oznacza to, że spółka na wypłatę zysków dla udziałowców przeznaczy 3,4 mld złotych.

Przypomnijmy, że zeszłoroczny zysk Polskiej Miedzi wyniósł prawie 11,5 mld złotych. Zarząd chce, by blisko 8 mld zostało w kasie spółki i stanowiło odpis na kapitał zapasowy. Taki podział zysku pozwoli zdaniem władz koncernu na „realizację zakładanego programu inwestycyjnego”. - Proponowana wysokość dywidendy w opinii zarządu stanowi kompromis pomiędzy bieżącym interesem akcjonariuszy i potrzebą zabezpieczenia realizacji programu rozwoju spółki w długim horyzoncie czasu - czytamy w uzasadnieniu uchwały.

Poziom dywidendy musi teraz zatwierdzić rada nadzorcza, a potem odpowiednią uchwałę podejmie walne zgromadzenie. Zarząd chce, by wypłata dywidendy nastąpiła 20 sierpnia. (mat)

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/57293/495/

NEVIL - Wto Maj 29, 2012 20:28

Ogromna inwestycja KGHM Metraco w Szczecinie gotowa



Jedyny w Polsce terminal przeładunkowy kwasu siarkowego rusza dziś w szczecińskim porcie. To strategiczna inwestycja dolnośląskiego Metraco S.S., spółki córki giganta KGHM - podkreśla Jacek Rawecki, prezes KGHM Metraco. Powstanie terminalu znacznie usprawni eksport polskiego kwasu siarkowego do zagranicznych odbiorców, między innymi do obu Ameryk i Azji, które dla legnickiej spółki są perspektywicznym rynkiem zbytu. Do tej pory transporty kwasu były dowożone cysternami kolejowymi z Zagłębia Miedziowego do portu w Gdańsku. - Na lokalizację terminalu wybraliśmy Szczecin, który pod wieloma względami, również ekonomicznymi okazał się miejscem dla nas optymalnym - mówi Rawecki




Z inwestycji zadowolone są również władze szczecińskiego portu: - Takie przedsięwzięcie to nie tylko splendor dla portu, ale również nowe miejsca pracy przy eksploatacji terminalu - mówi jego prezes Jarosław Siergiej.


Na hektarze nabrzeża terminalu zlokalizowano między innymi front kolejowy, na którym jednocześnie można rozładowywać, lub załadować sześć cystern, stanowisko załadowcze do autocystern, trzy zbiorniki o łącznej pojemności około 33 tys. ton kwasu i infrastrukturę do załadunku statków. Roczna wydajność przeładunkowa szczecińskiego terminalu będzie wynosić około 300 tys. ton kwasu siarkowego, który znajdzie swoje zastosowanie w różnych gałęziach przemysłu.

O tym, że obiekt rzeczywiście jest jednym z najnowocześniejszych świadczy fakt spełnienia przy jego budowie wyśrubowanych norm środowiskowych ISO 14000.

- Zastosowanie rozwiązań sprawia, że terminal jest bezpieczny dla otoczenia - zaznacza Jacek Rawecki. - Zbiorniki mają tzw. płaszcz osłonowy, czyli przypominają konstrukcję termosu. W razie przecieku kwas nie wydostanie się na zewnątrz.

Inwestycja kosztowała KGHM Metraco 36 mln. zł. To jak dotąd największe jej przedsięwzięcie. Pierwszy statek z transportem kwasu siarkowego wypłynie ze szczecińskiego portu już w lipcu.

źródło : http://wroclaw.gazeta.pl/...nie_gotowa.html

NEVIL - Wto Cze 05, 2012 13:03

KGHM planuje kolejne przejęcia, aby zrealizować cele spółki


Przejęcie firmy produkującej 50-80 tys. ton miedzi rocznie pomogłoby zrealizować strategię spółki – ocenia prezes KGHM Polska Miedź. Na razie jednak koncern chce skupić się na zakupionych złożach kanadyjskiej Quadry. Decyzji o kolejnych akwizycjach możemy spodziewać się więc dopiero po 2014 roku. Chyba, że trafią się rynkowe okazje.



– Do 2014 roku będę się koncentrował na tym, żeby być lepszym, tańszym i bardziej konkurencyjnym – mówi Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź. – Chyba, że pojawią się fantastyczne okazje, które w biznesie czasem się zdarzają.

Strategia KGHM Polskiej Miedzi zakłada, że do 2018 roku spółka będzie produkować 700 tys. ton miedzi rocznie. Połączone możliwości produkcyjne polskiego koncernu i KGHM International, powstałego po przejęciu Quadry, oceniane są na 635 tys. ton.



– W zanadrzu mamy inne kraje, z firmami w tych krajach rozmawiamy. Quadra to był pierwszy krok. W strategii mamy zapisane 700 tys. ton miedzi rocznie i do tego nam jeszcze trochę brakuje. Więc akwizycja rzędu 50-80 tys. ton miedzi byłaby całkiem na miejscu – mówi Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź.

Dzięki przejętym złożom Quadry produkcja KGHM zwiększy się już w tym roku o 100 tys. ton miedzi, co stanowi 25 proc. produkcji z dotychczasowych aktywów.

Jak podkreśla prezes Wirth, kolejne przejęcia są planowane, ale nie w najbliższym czasie. Teraz spółka chce się skupić na konsolidacji przejętych aktywów.

– Lata 2011-2014 to jest pełna koncentracja nad zarządzaniem kupionymi aktywami i wyspecyfikowaniem pewnych efektów synergii, które w procesie nabywania zostały zidentyfikowane. Chodzi np. o handel kwasem siarkowym. Mało kto wie, ale w jednym ze złóż w Chile jest produkcja gotowej miedzi katodowej, ale metodą chemiczną i do tego jest potrzebny kwas siarkowy, który produkujemy – mówi Herbert Wirth.

Do 2014 roku Polska Miedź chce również uruchomić produkcję surowca na chilijskim złożu Sierra Gorda.

– To jest bardzo dobra wiadomość. Wiąże się ona z decyzją o tym, czym ma być spółka KGHM International. Czy to ma być spółka w pełni zintegrowana z KGHM Polska Miedź, czy też ma wejść
ponownie na giełdę w Toronto. Decyzje zapadną po rozmowach m.in. z akcjonariuszami – deklaruje prezes miedziowego koncernu.

Dzięki nabyciu Quadry za ponad 9 mld zł KGHM Polska Miedź zajmuje 4.miejsce pod względem wielkości złóż miedzi i stał się 7. producentem surowca na świecie. Za rok 2011 spółka zajmuje pierwsze miejsce na świecie wśród producentów srebra.

źródło: http://gielda.onet.pl/kgh...17,1,news-detal

NEVIL - Wto Cze 05, 2012 13:17

Pół miliarda na poszukiwanie gazu

05.06.2012. Radio Elka

Nawet 600 mln złotych planuje wydać KGHM na poszukiwanie gazu łupkowego. Pieniądze zostałyby wydane w ciągu dwóch lat. Tyle kosztowałoby wykonanie ponad dziesięciu odwiertów.

Miedziowy koncern podpisał kilka miesięcy temu list intencyjny z kilkoma innymi dużymi spółkami w sprawie poszukiwań. W czerwcu planowane jest zawarcie ostatecznej umowy pomiędzy PGNiG, PGE, Tauronem i KGHM. Wtedy do grupy ma dołączyć także Energa. Poszukiwania mają być prowadzone w okolicach Wejherowa. Zdaniem Herberta Wirtha, prezesa Polskiej Miedzi, spółka powinna postawić także na branżę energetyczną. - W strategii wyartykułowaliśmy, że mamy zakusy, by stać się firmą energetyczna. Powinniśmy więc szukać rozwiązań, które zabezpieczą nasze potrzeby energetyczne - mówił prezes.

Polską Miedź stać na razie na wydanie kilkuset milionów na prace badawcze i poszukiwawcze. Gdyby jednak Skarb Państwa zażądał wyższej dywidendy, to spółka będzie musiała zaciągnąć kredyt na prace związane z odwiertami gazowymi lub ewentualnie wypuścić obligacje. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...administratora.

NEVIL - Sro Cze 06, 2012 10:30

Minister prawa nie złamał

06.06.2012. Radio Elka

Legnicka prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko Ministrowi Skarbu Państwa. Chodzi o zeszłoroczną decyzję Aleksandra Grada, który zablokował powołanie do rady nadzorczej Polskiej Miedzi przedstawicieli załogi – Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka.

Powodem takiej decyzji miał być czynny udział związkowców w manifestacji przed siedzibą biura KGHM. W jej efekcie doszło do bójki z ochroną i zdemolowania drzwi wejściowych do budynku. Zdaniem ministra takie zachowanie dyskwalifikowało wszystkich panów z zasiadania w radzie nadzorczej i w ich miejsce powołał trzech innych.

Władze krajowe OPZZ i Solidarności zaskarżyły decyzję ministra. Sprawę rozpatrywała Prokuratura Okręgowa w Legnicy. Śledczy nie dopatrzyli się w działaniu ministra i jego współpracowników przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków, dlatego postępowanie umorzono. Z takim werdyktem nie zgadza się Józef Czyczerski i już złożył odwołanie. - Zażalenie złożyłem w odpowiednim terminie i jest już wyznaczony termin rozprawy w lubińskim sądzie. Nie podzielam poglądu prokuratury, która oceniała nie samą ustawę o komercjalizacji i decyzję ministra, tylko to że są dwie interpretacje przepisów. Prokuratura dla ułatwienia sobie pracy przychyliła się do poglądu, który reprezentuje część analityków i na jaką powoływał się minister - mówił J. Czyczerski.

Chodzi o zapis mówiący o tym, że wybór przedstawicieli załogi do rady nadzorczej jest wiążący dla Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy. Zdaniem części analityków oznacza to, że wybrani przez pracowników przedstawiciele muszą zasiąść w radzie. Zdaniem innych chodzi tylko o to, że walne nie może zgłosić innych kandydatów, ale wybrani przez załogę niekoniecznie muszą zostać zaakceptowani.

Czyczerski dodał, że wykorzysta wszystkie możliwe instancje, by odwoływać się od niekorzystnej dla siebie i swoich kolegów decyzji. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57442/150/

NEVIL - Sro Cze 06, 2012 12:47

Polska Miedź zapłaciła 50 mln daniny



Ponad 50 mln zł zapłaciła Polska Miedź za zaledwie 13 dni obowiązywania podatku od kopalin w kwietniu – podają ogólnopolskie media. Przy obecnych cenach miedzi oznacza to, że cały rok KGHM będzie musiał zapłacić około 1,3 mld zł.

Kwota może się zmienić, jeśli zmienią się ceny miedzi. W publicznych wystąpieniach prezes Herbert Wirth zapewnia jednak, że jest spokojny o ceny miedzi. Kluczowy jest tutaj popyt na rynku chińskim.

O ile Chiny, jako odbiorcy 40 proc. tego surowca, utrzymają 7-7,5 proc. wzrost PKB, to o jej ceny jestem spokojny" – poinformował PAP.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...mln_daniny.html

NEVIL - Czw Cze 14, 2012 14:04


Utrzymanie związków kosztuje firmy miliony. Posłowie chcą zmienić zasady ich finansowania



Posłowie planują zmianę zasad finansowania organizacji broniących praw pracowników. Gotowość do podjęcia rozmów z pracodawcami wyrażają też główni zainteresowani.

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej, która niedawno zadebiutowała na giełdzie, do 34 związków należy ok. 26 tys. pracowników. Koszt utrzymania działaczy oddelegowanych do prac związkowych w 2010 r. spółka oszacowała na 10,3 mln zł. Z kolei w koncernie hutniczym ArcelorMittal Poland na etatach związkowych pracowało 35 osób, co kosztowało w 2010 roku ok. 4 mln zł, zaś w KGHM Polska Miedź SA w 2011 roku było 43,3 etatów związkowych, na które firma przeznaczyła blisko 10,4 mln zł. Stosunkowo mało związkowcy kosztują PKN Orlen. Na 11 organizacji firma przeznacza prawie 2 mln zł rocznie.

Więcej : http://serwisy.gazetapraw...astepny-artykul

NEVIL - Czw Cze 14, 2012 14:16

Dyskutowali o gazie

14.06.2012. Radio Elka

Polska Miedź zorganizowała wczoraj forum dotyczące gazu łupkowego. Spółka mocno zaangażowała się w prace poszukiwawcze tego surowca na terenie kraju. O swoich zamiarach i dalszym rozwoju „nogi energetycznej” władze KGHM opowiadały uczestnikom spotkania.

Prezes Herbert Wirth tłumaczył, że Polska Miedź nie będzie już tylko firmą związaną z wydobyciem metali i ich przetwórstwem. - Dzisiaj rozwijają się te firmy, które mają zapewniony dostęp do energii. Wiele dużych koncernów ma w swoich strukturach firmy, które poszukują nowych zasobów. Jeśli mamy myśleć poważnie o drugiej nodze, czyli energii, to musimy sobie zapewnić gaz łupkowy - mówił prezes.

KGHM prowadzi prace poszukiwawcze gazu wraz z kilkoma innymi dużymi przedsiębiorstwami z branży energetycznej. W całym projekcie Polska Miedź będzie przede wszystkim inwestorem. Niewykluczone jednak, że zaangażuje się w te działania także w inny sposób. - W pierwszym przypadku dostarczymy kapitał na prowadzone prace związane z poszukiwaniem gazu, a potem na jego wydobywanie. Potem jednak, po zmianie zapisów w statucie, chcemy mieć firmę, która sama będzie poszukiwała gazu. Zanim to jednak nastąpi, musimy wykształcić wspólnie z samorządami kadrę w dziedzinie wiertnictwa. Będziemy potrzebować armii ludzi - dodaje H. Wirth. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57573/495/

NEVIL - Pią Cze 15, 2012 17:23

Miedziowa ekspansja na Wschód?

15.06.2012. Radio Elka

KGHM zainteresowany jest złożami w Europie Wschodniej. Chodzi przede wszystkim o surowce na Ukrainie. Na razie wszystko jest w sferze planów, ale rzecznik spółki Dariusz Wyborski mówi, że Polska Miedź ciągle chce się rozwijać.

W tej chwili koncern oprócz złóż w Zagłębiu Miedziowym ma także dostęp do zasobów w Kanadzie, USA, Chile i Grenlandii. - Wschód jest interesujący, bo metali jest tam sporo. Na ukraińskim Zakarpaciu są ciekawe złoża cynkowo-ołowiowe, srebra, złota i grafitu.
Chętnie byśmy lepiej je zbadali, istnieje jednak pewne ale. Trzeba uregulować wszystkie kwestie prawne, a to nie jest proste. Rozmawiamy z tamtą stroną i wykazujemy zainteresowanie, bo te złoża są stosunkowo niedaleko. Liczymy, że zacieśni się współpraca Ukrainy z Unią Europejską i te zagrożenia będą mniejsze - mówi D. Wyborski.

Ukraińskie złoża to jednak sprawa dalekiej przyszłości. W tej chwili firma skupia się na przejętych niedawno kopalniach w obu Amerykach i pełnej integracji z KGHM International. W kręgu zainteresowań, poza Ukrainą, są także złoża w innych krajach europejskich. - Patrzymy na złoża w Kazachstanie, Czechach i Słowacji. Nie chcę, żeby to zabrzmiało nieskromnie, ale patrzymy teraz na cały świat - dodaje rzecznik.

Zanim Polska Miedź zainwestuje we Wschodniej Europie, musi mieć pewność, że inwestycja będzie bezpieczna i przyniesie firmie zyski. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57604/495/

NEVIL - Sro Cze 20, 2012 11:01

Wirth blisko drugiej kadencji

20.06.2012. Radio Elka

Jak podała Polska Agencja Prasowa Herbert Wirth ma wyłączność na dalsze rozmowy w sprawie wyboru na prezesa Polskiej Miedzi. Nie oznacza to jednak, że obecny szef KGHM na pewno zostanie na stanowisku drugą kadencję.

Według informacji PAP, rada nadzorcza zdecydowała, że dalsze rozmowy będzie prowadzić na razie tylko z Wirthem.
W ciągu najbliższych dni ma on przedstawić radzie wizję swojej prezesury na kolejne lata i kandydatów na swoich zastępców. Potem ma zapaść ostateczna decyzja, czy pokieruje dalej miedziową spółką.

Według nieoficjalnych informacji do konkursu na szefa koncernu wystartowało przynajmniej kilkunastu kandydatów. Oprócz stanowiska prezesa do obsadzenia są też posady wiceprezesów do spraw finansowych, produkcji, rozwoju i korporacyjnych. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57688/495/

NEVIL - Czw Cze 21, 2012 06:12

Dolny Śląsk straci KGHM?

Sylwia Jurgiel
Utworzono: 2012-06-20 14:45

Radni opozycji grzmią, że siedziba koncernu ma zostać przeniesiona do Warszawy.


To będzie grabież województwa - radni Obywatelskiego Dolnego Śląska informują dziś, że są konkretne plany dotyczące przeniesienia siedziby KGHMu do Warszawy.

Według opozycji w sejmiku dla regionu oznaczałoby to jedno-same straty:

Posłuchaj:

Radni ODŚ przygotowują uchwałę i chcą informacji, co w związku z ta sytuacją zamierza zarząd województwa. Tymczasem marszałek Rafał Jurkowlaniec mówi Radiu Wrocław, że to zwykła plotka:

Marszałek dodaje, ze nawet w razie przeniesienia zarządu do stolicy, region nie straci wpływów z podatku CiT od KGHMu. Danina, w znacznej części, zostanie na Dolnym Śląsku.

Więcej: http://www.prw.pl/article...sk-straci-kghm-

Czytaj też : http://www.lubin.pl/aktua...za_stolek_.html

oraz : http://miedziowe.pl/content/view/57828/78/

NEVIL - Czw Cze 21, 2012 11:23

Ministerstwo chce od KGHM prawie 5 mld zł

Zapowiedzi Ministerstwa Skarbu Państwa nie pozostawiają złudzeń. Jeśli chodzi o dywidendę za 2011 rok, to resort głębiej sięgnie do kieszeni KGHM, niż chcą tego władze spółki. Zarząd Polskiej Miedzi zaproponował wypłatę po 17 zł na akcję, czyli w sumie 3,4 mld zł z wypracowanego w zeszłym roku zysku (ponad 11,3 mld zł). Ale zdaniem ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego KGHM powinien wypłacić akcjonariuszom ponad 40 proc. zarobionych pieniędzy (24 zł za akcję, czyli 4,8 mld zł).

Na nasze pytanie w tej sprawie Magdalena Kobos, rzeczniczka MSP, odpowiedziała: "Chcielibyśmy przekonać pozostałych akcjonariuszy, by KGHM wypłacił wyższą dywidendę, niż proponuje zarząd. Wyższa dywidenda nie powinna wpłynąć negatywnie na możliwości spółki, ponieważ jest zadłużona w niewielkim stopniu".

A przecież jesienią 2011 r., tuż po exposé, premier Donald Tusk zapowiadał, że dla państwa korzystniejsze jest zwiększenie przychodów z podatku od miedzi i srebra niż pobieranie dywidendy z KGHM. Bo nią trzeba się dzielić ze współwłaścicielami zagranicznymi (Skarb Państwa ma około 32 proc. udziałów w spółce).

- Skarb Państwa po raz kolejny sięga do kieszeni KGHM. Zachowuje się skandalicznie - mówi Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w KGHM. - To naganianie kasy funduszom inwestycyjnym, które w większości nie są polskie.

Podobnego zdania jest Józef Czyczerski, szef górniczej Solidarności w KGHM. - Nie ma polityki przemysłowej wobec Polskiej Miedzi, nie ma gospodarza - uważa Czyczerski.

Decyzję w sprawie dywidendy podejmie 28 czerwca walne Zgromadzenie Akcjonariuszy KGHM.

Co sądzisz o tak dużej dywidendzie, którą chce wziąć państwo?
Więcej:

http://lubin.naszemiasto....2393b7e23,1,3,8

NEVIL - Pon Cze 25, 2012 11:36

Pożegnanie reprezentantów załogi?

25.06.2012. Radio Elka


W cieniu wyborów prezesa Polskiej Miedzi na kolejną kadencję odbędzie się próba odwołania z rady nadzorczej reprezentantów pracowników. Taki punkt znalazł się w programie walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które zostało zaplanowane na czwartek.

Odwołanie jest efektem referendum, jakie w kwietniu przeprowadzono we wszystkich oddziałach KGHM. Załoga opowiedziała się za zwolnieniem z rady Macieja Łaganowskiego, Pawła Markowskiego i Lecha Jaronia. Zdaniem miedziowych związkowców wybrani we wrześniu członkowie rady bardziej bronili interesów władz spółki niż pracowników. Poprzedni
reprezentanci - czyli Józef Czyczerski, Leszek Hajdacki i Ryszard Kurek - zdobywali bowiem po kilka tysięcy głosów poparcia, obecni zaledwie kilkaset. To że do rady trafili jednak mało znani i nie popierani przez załogę Łaganowski, Markowski i Jaroń było skutkiem zeszłorocznej pikiety pod biurem zarządu. Czynny udział wzięli w niej Czyczerski, Hajdacki i Kurek. Manifestacja skończyła się bójką i demolką, dlatego minister skarbu nie zgodził się na to, by związkowcy trafili do rady. Po tym wszystkim członkami nadzoru zostali trzej reprezentanci z małym poparciem.

Zdaniem Ryszarda Zbrzyznego i Józefa Czyczerskiego cała sprawa ma podtekst czysto polityczny i finansowy. - Rządzący firmą bujali się przez wiele miesięcy i zwlekali z odwołaniem. Przez ten czas można bez żadnej kontroli ze strony pracowników wyprowadzić z firmy, regionu i Polski kolejne miliardy złotych - mówił R. Zbrzyzny. - Wydaje się, że załatwiono te sprawy, które trzeba było załatwić, by nie ujrzały one światła dziennego. Teraz już, gdy nie można było odwlekać głosowania, rozpisano wybory. Myślę, że trzej przedstawiciele załogi zostaną odwołani - komentował J. Czyczerski.

Na razie nie wiadomo czy do rady wrócą Czyczerski, Hajdacki i Kurek. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57776/495/

NEVIL - Wto Cze 26, 2012 06:50


KGHM przygląda się pracom nad elektrownią atomową



Zamiast jednej ogromnej, kilkusettysięcznowatowej elektrowni jądrowej - "klocki" o mocy od kilkudziesięciu do kilkuset megawatów. Takie elektrownie modułowe są tańsze i bezpieczniejsze od klasycznych. KGHM właśnie bada możliwości wykorzystania tej technologii w Polsce.


Uran, znajdujący się w tradycyjnej elektrowni atomowej w formie "yellowcake" (potoczna nazwa półproduktu otrzymywanego w trakcie obróbki rud uranu), w reaktorach modułowych występuje w formie kuli otoczonej między innymi grafitem. To dało do myślenia miedziowemu gigantowi.

- Dlaczego KGHM nie miałby być głównym dostawcą grafenu - pyta Herbert Wirth, prezes zarządu KGHM Polska Miedź, w rozmowie z Newserią. - To jest pewna idea, projekt realizowany przez naukowców z Akademii Górniczo-Hutniczej i o którym KGHM też zaczął dyskutować, bo wydaje się to fantastycznym pomysłem. Jak patrzę na to, jak jest skonstruowana taka jądrówka, oczyma wyobraźni widzę, co mógłbym do niej dostarczać.

Więcej: http://biznes.interia.pl/...atomowa,1813801

NEVIL - Wto Cze 26, 2012 10:59

Marszałek: Nie ma planów przeprowadzki KGHM do Warszawy


Rafał Jurkowlaniec, marszałek dolnośląski, poinformował dzisiaj, że Ministerstwo Skarbu nie planuje i nic nie wie o planach przenosin siedziby KGHM SA z Lubina do stolicy.

Minister skarbu Mikołaj Budzanowski miał wczoraj powiedzieć marszałkowi, że jedyne, o czym resort poinformowano jedynie o wzmocnieniu sekcji spółki obsługującej Polską Miedź na warszawskiej giełdzie oraz o powiększeniu powierzchni biurowej KGHM w stolicy, także z myślą o spółce-córce KGHM International, zajmującej się inwestycjami zagranicznymi.

źródło: . http://wroclaw.gazeta.pl/...l#ixzz1ytMAlkgE

NEVIL - Wto Cze 26, 2012 11:49

Siarkowodoru mniej, ale nadal przeszkadza

26.06.2012. Radio Elka

Polska Miedź od miesięcy walczy z siarkowodorem, który wydobywa się z szybu św. Jakuba. Chociaż władze spółki zapewniają, że problem częściowo został już zlikwidowany, to w okolicznych wsiach nadal unosi się nieprzyjemna woń.

Mieszkańcy dodają jednak, że nie jest już tak uciążliwa, jak jeszcze pół roku temu. - Czasami czuć ten gaz jeszcze mocno, ale raczej już tak nie przeszkadza. Można się przyzwyczaić. Najgorzej jest teraz przy deszczowej pogodzie - mówią mieszkańcy Jerzmanowej.

Rzecznik KGHM Dariusz Wyborski zapewnia, że prace związane z opracowaniem technologii, która będzie neutralizować śmierdzący gaz, są już na ukończeniu.
- Kiedy w ostatnim miesiącu nasililiśmy próby z najbardziej obiecującymi instalacjami, ten zapach był mniej uciążliwy. W lipcu powinniśmy zabudować całą instalację związaną z matami żelowymi, zawierającymi środek bardzo skutecznie redukującym zapach siarkowodoru i innych towarzyszących mu substancji. Do końca roku chcielibyśmy doprowadzić do finału prace związane z instalacją, która będzie uzupełniać działanie tych mat. Będzie to specjalny aerozol. Jego użycie wymaga zdobycia odpowiednich zezwoleń, a ta procedura trochę trwa. To instalacja eksperymentalna, która uruchamiana jest ręcznie. My chcemy, by była automatyczną - wyjaśnia rzecznik.

Czujniki będą badać stężenie gazu w powietrzu i wtedy rozpylana będzie odpowiednia ilość aerozolu. Zauważono między innymi związek między ciśnieniem atmosferycznym a nasileniem problemu. Gaz bardziej doskwiera podczas niżu. Trwają jednocześnie próby nad trzecią metodą, która ma zwalczać problem. Ona wykorzystuje węgiel aktywny, który jest elementem filtrów.

Pozbycie się nieprzyjemnego zapachu na powierzchni to tylko jeden z etapów. Zdecydowanie trudniejsze jest pozbycie się siarkowodoru pod ziemią. - Pod ziemią problem jest poważniejszy. Ta sama ilość siarkowodoru rozproszona w powietrzu atmosferycznym jest mniej uciążliwa niż w powietrzu kopalnianym w danych chodniku. Tu to stężenie czasami dochodzi do granic dopuszczalnych norm. Maty i aerozol jednak bardziej działają na powierzchni. Tu pokładamy nadzieję w filtrach z węglem aktywnym. Musimy też wzbogacić naszą wiedzę o metody wyciągania tego gazu ze skał i kierowania go do filtrów - dodaje D. Wyborski.

Na całkowite zwalczenie problemu będzie więc trzeba poczekać jeszcze wiele miesięcy. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57809/495/

NEVIL - Sro Cze 27, 2012 10:14

Głębsze odwierty w KGHM

2012-06-27, Aktualizacja: dzisiaj 09:28




Po obiecujących wynikach wierceń w okolicach Bolesławca KGHM wystąpił do Ministerstwa Środowiska o zgodę na kolejny etap prac i taką otrzymał. Obecnie samorządy wydają opinie w tej sprawie.

- Chodzi m.in. o rozszerzenie zakresu rozpoznania geologicznego złoża poniżej 1250 m - mówi Grzegorz Stiepanow, inspektor ds. planowania przestrzennego w Urzędzie Gminy Warta Bolesławiecka.

KGHM zamierza wykonać 9 kolejnych otworów na terenie Niecki Grodzieckiej. Dotychczasowe, koło Bolesławca, Warmątowic i Warty Bolesławieckiej, osiągnęły od 1000 do 1200 m głębokości (koncesja pozwalała na wiercenie do 1250 m). Każdy taki odwiert kosztuje 3-4 mln zł.

Rozpoznawanie złoża miedzi na ziemi bolesławieckiej, w tzw. starym zagłębiu miedziowym, rozpoczęło się wiosną zeszłego roku. Wyniki z pierwszych otworów były bardzo obiecujące. Jak nam powiedział wtedy Grzegorz Lipień, główny inżynier geolog KGHM, grubość złoża rudy miedzi w tym rejonie waha się od 1,3 m do 2,2 m, a wydajność miedzi z jednego metra kwadratowego wynosi od 80 kg do 133 kg. To parametry zbliżone do tych, jakie występują w kopalniach Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego (średnio: 100 kg z mkw. powierzchni). Co więcej, złoże w Niecce Grodzieckiej jest bardzo srebronośne. W tonie rudy zawierającej ok. 2 proc. miedzi znajduje się ponad 60 g srebra (w LGOM-ie jest to ok. 40 g).

Oszacowano, że zasoby w rejonie Bolesławca sięgają około 1,5 mln ton miedzi i 5 tys. ton srebra.



źródło: http://lubin.naszemiasto....b088c4055,1,3,6

NEVIL - Sro Cze 27, 2012 11:27

Koncern wydobywa talenty

27.06.2012. Radio Elka

„Kopalnia talentów” to pierwszy projekt stażowy KGHM, który da szansę absolwentom polskich uczelni na odbycie stażu w miedziowym holdingu oraz na związanie swojej przyszłości z Polską Miedzią. Spośród ponad 400 chętnych do rozmów rekrutacyjnych dopuszczono 60 osób. Wybranych zostanie tylko 20.

O projekcie „Kopalnia talentów” w KGHM mówiono już od dawna. Jego realizację rozpoczęto w lutym tego roku. Po pierwszym etapie weryfikacji do walki o tę, jak mówią sami kandydaci, życiową szansę, przystąpiło 100 osób. Chętni na odbycie stażu w KGHM mieli do wypełnienia testy w języku polskim i angielskim. W poniedziałek i wtorek odbyły się ostatni etap weryfikujący - rozmowy rekrutacyjne , do których pretendenci przygotowywali się w różny sposób. Wszystko po to, by spełnić swoje marzenia.

- Przeglądałem materiały zamieszczone na stronie KGHM, prezentacje, informacje prasowe oraz inne artykuły. Gdyby ten staż miał ulec przedłużeniu, to jak najbardziej wiążę takie nadzieje z przyszłością z tak dużą i tak prężnie działającą firmą, jak KGHM - mówił po rozmowie rekrutacyjnej Piotr Kubiak, torunianin, absolwent Politechniki Poznańskiej.
Program „Kopalnia talentów” zakłada uczestnictwo ludzi młodych, o wysokim potencjale, skorych do rozwoju, do zaangażowania się w życie firmy i pracowania na rzecz KGHM. Poziom prezentowany przez kandydatów na rozmowach rekrutacyjnych był bardzo różny.
- Zachwycały nas osoby, które znały pełną strategię KGHM. Wykazywały się niesamowitą wiedzą ale były i takie, których wiedza byłą powiedzmy nie za wielka - mówi przewodniczący drugiego zespołu rekrutacyjnego, Mariusz Szczepański, przedstawiciel ZG Rudna.
Rekrutację prowadzono na 4 obszarach: zarządzanie zasobami, finanse, produkcja i strategia. Spośród 60 osób, które zgłosiły się na rozmowy rekrutacyjne, do projektu stażowego wybranych zostanie 20. Po przyjęciu do KGHM odbędą 2 - letnią praktykę, która pozwoli zdecydować, na którym ze wspomnianych obszarów stażyści spełnią się najlepiej, gdyby mieli zostać pracownikami Polskiej Miedzi. Komitet projektu „Kopalnia talentów” poinformuje wybrańców o swojej decyzji do 16 lipca. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57821/495/

NEVIL - Sro Cze 27, 2012 11:52

Zarządu nadal brak

27.06.2012. Radio Elka

Jutro kończy się kadencja obecnego zarządu Polskiej Miedzi. Tymczasem rada nadzorcza nadal nie wybrała nowego prezesa spółki. Wczorajsze obrady skończyły się późno w nocy i dziś są kontynuowane.

Najbliżej objęcia posady szefa koncernu jest Herbert Wirth, któremu rada zleciła przedstawienie wizji funkcjonowania
firmy. Wirth miał też przedstawić kandydatów na czterech wiceprezesów. Według ogólnopolskich mediów rada nie chciała zgodzić się na proponowaną przez Wirtha kandydaturę Macieja Tybury, który dotychczas pełnił funkcję wiceprezesa do spraw finansowych. Ministerstwo Skarbu Państwa na tym stanowisku widziałoby kogoś innego. Nieoficjalnie mówi się o Włodzimierzu Kicińskim, byłym prezesie banku Nordea. Ostateczne decyzje dotyczące przyszłego składu zarządu KGHM powinny zapaść jeszcze dziś.(mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57825/495/

NEVIL - Sro Cze 27, 2012 12:44

Wirth nadal prezesem


27.06.2012. Radio Elka

Jak podał Puls Biznesu, rada nadzorcza zdecydowała o wyborze prezesa Polskiej Miedzi. Został nim Herbert Wirth. Informacja nie jest jednak jeszcze oficjalna.

Stanowisko wiceprezesa ds. finansowych otrzymał Włodzimierz Kiciński (były prezes Nordei). Za kwestie produkcyjne będzie odpowiadał Wojciech Kędzia (dotychczasowy członek zarządu). Dorota Włoch, która do tej pory była dyrektorem naczelnym do spraw inwestycji i rozwoju, została kolejnym członkiem zarządu. Odpowiadać będzie za rozwój firmy i plany inwestycyjne. Natomiast za sprawy korporacyjne ma odpowiadać Adam Sawicki (zarządzający internetowym ramieniem Ruchu). Tym samym w zarządzie spółki zabrakło miejsca dla Macieja Tybury, dotychczasowego wiceprezesa ds. finansowych. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57825/150/

NEVIL - Sro Cze 27, 2012 15:26

Marzenie o KGHM realne

27.06.2012. Radio Elka

Absolwenci Zespołu Szkół nr 1 w Lubinie przystąpili do rozmów kwalifikacyjnych dających szansę udziału w programie adaptacyjnym dla KGHM. W tym roku ponad 40 młodych ludzi stara się o odbycie stażu w zakładach Polskiej Miedzi, a tym samym o większe prawdopodobieństwo zatrudnienia w tej najważniejszej firmie Zagłębia Miedziowego.


Jest to już czwarty etap projektu opartego na współpracy szkoły z KGHM. W ciągu ostatnich trzech lat, dzięki projektowi adaptacyjnemu pracę w KGHM znalazło ponad 40 absolwentów Zespołu Szkół nr 1. Z roku na rok wzrasta zainteresowanie udziałem w programie. Założenia współpracy przedsiębiorstwa i placówki szkolnej oparte są na obopólnej korzyści.

- Ideą tego programu jest jak najefektywniejsze
przygotowanie naszych przyszłych pracowników. W związku z tym wystąpiliśmy jako firma do szkoły i do Urzędów Pracy o to, żeby połączyć nasze siły. Program przewiduje naukę oraz staże finansowane przez Urzędy Pracy do 6 miesięcy, a w dalszym etapie zatrudnienie w KGHM - wyjaśnia Anna Trusiak, dyrektor Departamentu Zarządzania Szkoleniami KGHM, będąca jednocześnie przewodniczącą komisji rekrutacyjnej.

- Dostosowujemy swoje programy pracy z uczniami do oczekiwań pracodawcy, jakim jest KGHM. Staramy się, aby ująć wszelkie najważniejsze, niezbędne dla KGHM umiejętności w trakcie procesu nauczania - mówi Paweł Klimaszewski, dyrektor ZS 1.

Uczniowie chcący wziąć udział w projekcie składali swoje wnioski w Urzędach Pracy i szkołach w maju. Do rozmów kwalifikacyjnych przygotowywali się na podstawie dokumentacji techniczno - ruchowej, regulaminów i instrukcji dostarczonych przez KGHM. Dla wielu młodych ludzi z Lubina i okolic miedziowa spółka jest szansą na lepszą przyszłość.

- Wziąłem udział w tym programie, żeby znaleźć dobrą pracę. Wiążę swoją przyszłość z KGHM, bo jest to stabilna firma. Oczywiście jest to też ciekawe, bo to praca, która daje satysfakcję i podnosi status społeczny - mówił przed rozmową Jacek Bilewicz, absolwent ZS1, starający się spełnić swoje marzenia.

Projekt jest adresowany do uczniów kształcących się w zawodzie technik górnictwa podziemnego, technik mechanik, elektryk i elektronik. Program ten to nie tylko szansa dla absolwentów ZS 1 na zaistnienie w Polskiej Miedzi, to również wyjście naprzeciw oczekiwaniom całego regionu. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57831/78/

NEVIL - Czw Cze 28, 2012 07:22

Gdzie powinna być siedziba KGHM? Prezes może być wszędzie

Dolny Śląsk od dawna już nie jest w centrum zainteresowania KGHM. Dlatego przenosiny zarządu spółki do Warszawy wcale nie doprowadzą nas do katastrofy.

(...)

Przypomnijmy też, że nawet jeśli zarząd KGHM miałby zostać przeniesiony do Warszawy (a jak wiadomo, nie będzie), to i tak wszystkie podatki CIT będą nadal wpłacane do budżetu województwa i samorządów. Na miejscu pozostanie armia 18 tys. pracowników zatrudniona w kopalniach i hutach. - No tak - podnoszą prezydenci - ale przecież dyrektor finansowy wraz z ministrem skarbu z czasem przeniosą operacje podatkowe do Warszawy. Straszyć można wszystkim, ale akurat ten argument najmniej ze wszystkich poprzednich trzyma się kupy. Takie działanie, o jakim piszą prezydenci, nie jest bowiem możliwe ze względu na obowiązującą Ustawę o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Firmy muszą płacić podatki tam, gdzie mają większość pracowników, a nie tam, gdzie jest centrala. Inaczej np. Śląsk musiałby oddać podatki od kopalń. Oczywiście zawsze ustawę można zmienić. Ale regiony by tego rządzącym nie wybaczyły.

Więcej... http://wroclaw.gazeta.pl/...l#ixzz1z4AejgRG

NEVIL - Czw Cze 28, 2012 22:07

Wirth: Dywidenda ekstremalnie godziwa

28.06.2012. Radio Elka

Ponad 5,5 miliarda złotych wypłynie z KGHM w formie dywidendy. To o ponad 2 miliardy więcej niż proponował zarząd spółki. Nową kwotę zaproponował skarb państwa. Na każdą akcję będzie więc przypadać 28,34 zł.


Zeszłoroczny zysk wynosił ponad 11 miliardów. Znaczną część tego zysku firma przeznaczyła już na zakup kanadyjskiej Quadry. Polska Miedź będzie więc zmuszona posiłkować się kredytem lub obligacjami. To pierwszy poważny problem, z jakim będzie musiał zmierzyć się nowy zarząd spółki. Herbert Wirth, który ponownie został prezesem firmy, zapowiada,
że będzie trzeba na nowo przyjrzeć się planom inwestycyjnym. Nie chciał jednak zdradzić, ile pieniędzy będzie trzeba pożyczyć. - Tak po ludzku, to czym mniej problemów, tym lepiej. To są jednak nowe wyzwania, z którymi ten zarząd na pewno sobie poradzi. Jestem więc optymistą - komentował na gorąco prezes. - Wychodzę z założenia, że właściciel ma prawo do swoich decyzji, musi też jednak uwzględniać relacje na wyższym poziomie niż zarząd. My uważaliśmy, że akcjonariuszom na pewno należy się dywidenda i te 17 złotych to była godziwa stawka. Braliśmy przy tym pod uwagę nasze nakłady inwestycyjne. Szanuję jednak, że minister ma inny punkt widzenia. Miom zdaniem ta nowa stawka jest ekstremalnie godziwa, o ile istnieje takie sformułowanie - mówił H. Wirth.

Obecnie spółka realizuje około 400 projektów i dopiero niebawem będzie wiadomo, które zostaną zawieszone lub ograniczone. Zarząd na pewno nie będzie chciał rezygnować z dużych i długofalowych inwestycji. Większa dywidenda nie wpłynie też na rozwój KGHM International. Najważniejszym zadaniem dla nowych władz będzie wyliczenie, ile pieniędzy będzie brakowało, by wypłacić dywidendę. Będzie ona jednak wypłacana w dwóch ratach, co nieco pozwoli odetchnąć przedsiębiorstwu. Pierwszą wypłatę zaplanowano na 20 sierpnia, drugą na połowę listopada. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57857/495/

NEVIL - Pon Lip 02, 2012 16:43

Budzanowski: Dywidenda nie zagrozi spółce


02.07.2012. Radio Elka

Nie milkną komentarze na temat wysokości dywidendy, jaką KGHM wypłaci akcjonariuszom. Zdaniem miedziowych związków zawodowych propozycja skarbu państwa, by ze spółki wypłynęło ponad 5,5 miliarda złotych, to kradzież w biały dzień. Inaczej uważa minister Mikołaj Budzanowski.

Leszek Hajdacki ze Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego nie krył zdziwienia tak wysokimi żądaniami ministra skarbu. - Dywidenda o ponad 2 mld zł przekracza oczekiwania zarządu. To jest dziwna decyzja, bo spółka zaangażowana jest w duże projekty inwestycyjne. To zaskakuje tym bardziej, że skarb państwa poprzez swoich członków w radzie nadzorczej wie jaka jest strategia KGHM.
Myślę, że tę strategię będzie trzeba przebudować - mówił L. Hajdacki.

Zarząd KGHM chciał, by wysokość dywidendy wyniosła nieco ponad 3 miliardy, ale nie zgodził się na to największy akcjonariusz - skarb państwa. Na razie nie wiadomo, z jakich inwestycji ewentualnie będzie musiała zrezygnować Polska Miedź, by sprostać finansowym zobowiązaniom. Ta kwestia ma się wyjaśnić w ciągu kilku tygodni. Niewykluczone, że spółka będzie musiała zaciągnąć kredyt lub wypuścić obligacje. Niewielkim pocieszeniem jest to, że wypłatę dywidendy podzielono na dwie raty. Prezes Herbert Wirth przyznaje, że pomoże to złapać firmie oddech i nie obciąży budżetu od razu ogromnymi kosztami. - Patrząc na przepływy finansowe firmy to dwie raty są dobry rozwiązaniem. Pozwoli to na oddech i na znalezienie optymalnego rozwiązania, dobrego dla firmy i akcjonariuszy - komentował prezes.

Zdaniem ministra Mikołaja Budzanowskiego wysokość dywidendy nie wpłynie na płynność finansową spółki. - W przypadku KGHM o poziomie dywidendy zadecydowała doskonała kondycja finansowa spółki, w tym niskie zadłużenie, oraz zamknięcie istotnej akwizycji w ostatnim czasie. Pobrana dywidenda nie wpłynie negatywnie na płynność spółki, a przez to na jej przyszłe możliwości rozwojowe - mówił dla PAP.

Dodajmy, że w tym roku ministerstwo odstąpiło od pobrania dywidendy z kilku wielkich spółek - Lotosu, PKN Orlen i PGNiG. Miała o tym zdecydować nieco gorsza kondycja firm. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57930/495/

NEVIL - Wto Lip 03, 2012 08:44

Zmiany na szczycie KGHM. Będzie konflikt między Wirthem a nowym wiceprezesem?

Miedziowy gigant ma nowe władze spółki. Prezes Herbert Wirth ocalał. Ale finansami firmy zajmie się Włodzimierz Kiciński, były szef Nordei, z czego szef koncernu nie jest zadowolony.



Rada nadzorcza KGHM decyzję o nowych władzach miała podjąć na wtorkowym posiedzeniu. To jednak zakończyło się w nocy poważnym zgrzytem. Herbert Wirth, który dostał wyłączność na negocjacje z radą, miał przedstawić kandydatów do nowego zarządu. Gdy przyszedł do warszawskiego hotelu Marriott na spotkanie z członkami rady, okazało się, że ci... rozmawiają już z innym kandydatem – Włodzimierzem Kicińskim.

Według naszych informacji część osób z rady chciała, by to on objął fotel szefa KGHM. Ostatecznie zaproponowano mu funkcję wiceprezesa ds. finansowych. – Wirth się wściekł, bo to on miał proponować skład zarządu. Miało się w nim znaleźć miejsce dla Macieja Tybury, dotychczasowego wiceprezesa odpowiedzialnego za finanse koncernu. Posiedzenie zakończyło się więc patem – zdradza nam osoba, która zna szczegóły spotkania.

Więcej: http://twarzebiznesu.pl/a...ceprezesem.html

NEVIL - Wto Lip 03, 2012 10:59


KGHM ma dołączyć do łupkowej spółki gigantów



2012-07-03



W środę w Warszawie Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo ma podpisać umowę o współpracy przy poszukiwaniach gazu z łupków na Pomorzu. Potencjalnymi partnerami PGNiG w tym przedsięwzięciu są spółki energetyczne PGE, Tauron i Enea, a także KGHM.


O tym, że Polska Miedź nie będzie już tylko firmą związaną z wydobyciem metali i ich przetwórstwem, prezes Herbert Wirth mówił podczas niedawnego forum na temat gazu z łupków, które odbyło się w Lubinie. Przypomniał też, że o gazie mówi się od powstania strategii rozwoju KGHM.

- Jeśli mamy myśleć poważnie o drugiej nodze energetycznej, to musimy sobie zapewnić gaz z łupków - przekonywał Herbert Wirth. Przy czym podkreślił, że obecnie mówi się tylko o projekcie eksploracyjnym.

W całym projekcie KGHM ma być przede wszystkim inwestorem prac związanych z poszukiwaniem gazu, a potem jego wydobywaniem. Na razie nie padają konkretne kwoty, ale szacuje się, że mogą sięgnąć miliardów złotych.

Jutrzejsza umowa ma dotyczyć poszukiwań węglowodorów na koncesji Wejherowo, należącej do PGNiG. Jednak nie jest wykluczone, że prace będą też prowadzone na innych koncesjach.
Wejherowo jest jedną z 15 koncesji poszukiwawczych gazu z łupków, jakie posiada PGNiG. Prace rozpoczęły się tam w 2010 roku. Na odwiercie Lubocino-1 wykonano zabiegi szczelinowania, które potwierdziły występowanie znacznych pokładów gazu z łupków.

Nie jest wykluczone, że po zmianie zapisów w statucie KGHM powoła firmę, która sama będzie poszukiwać gazu.

źródło: http://lubin.naszemiasto....2393b7e23,1,3,8

NEVIL - Wto Lip 03, 2012 13:03

ZZPPM: KGHM to spółka na polityczne zamówienie

03.07.2012. Radio Elka

"Pod rządami koalicji PO-PSL, KGHM stał się firmą, która wykonuje ściśle określone polityczne decyzje rządzących". Tak uważają przedstawiciele jednego z największych w Polskiej Miedzi, Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Na swoje tezy kierownictwo ZZPPM wymienia liczne przykłady, od uchwalenia podatku od miedzi i srebra, po sprzedaż kolejnego pakietu akcji, kończąc na podniesieniu dywidendy z ubiegłorocznego zysku i potrzebie wzmocnienia personalnego Biura Zarządu KGHM w Warszawie. Zdaniem szefa związku i jednocześnie posła Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Ryszarda Zbrzyznego, działanie władz miedziowej spółki pod dyktando rządzącej koalicji do niczego dobrego nie prowadzi. - Czara goryczy się przelała, rozmiar nieszczęść, które dotykają Polską Miedź pod rządami koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Pierwszą zapowiedzią, aczkolwiek nie do końca wierzyliśmy w to, że tak się stanie, było wykreślenie KGHM z listy spółek Skarbu Państwa o szczególnym znaczeniu dla polskiej gospodarki i gdzie przestała funkcjonować zasada tak zwanego "złotego veta", czyli zabezpieczenia KGHM-u przed wrogim przejęciem, zabezpieczenia przed zmianą przedmiotu działalności, czy też wyprowadzeniem spółki poza granice RP - mówił na konferencji prasowej poseł SLD.

Władze związku są zaniepokojone także aktywizacją Polskiej Miedzi w - ich zdaniem - wątpliwe inwestycje, jak choćby zaangażowanie się KGHM-u w poszukiwanie złóż gazu łupkowego, które na starcie ma kosztować 100 mln zł. W ocenie posła Zbrzyznego ten projekt to utopia. - Jest to przedsięwzięcie o wymiarze politycznym, a nie gospodarczym. A szczególnie dzisiaj jest zapotrzebowanie na realizację tego projektu przez spółki Skarbu Państwa, bo jak wiemy, największy biznesowy gracz w realizacji tego typu inwestycji wycofał się z projektu. KGHM realizuje więc teraz oczekiwania polityczne. By nie było odbioru publicznego, że gaz łupkowy to jest wielka klapa i ten nadęty balon został przedziurawiony, to KGHM wchodzi w spółkę z innymi spółkami Skarbu Państwa. Będziemy mieli swoistą Telewizję Familijną bis, tylko w wymiarze bardziej kosztochłonnym. Samo wejście do tej gry to jest sto milionów złotych, a żeby zrealizować cały projekt to będzie potrzebnych co najmniej 40 miliardów, z czego KGHM da 10 miliardów. Nie chciałbym być złym prorokiem, ale to będą utopione pieniądze, które nigdy w żaden sposób nie wrócą do Polskiej Miedzi. - uważa poseł Ryszard Zbrzyzny. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/57952/78/

NEVIL - Wto Lip 10, 2012 19:15

Po 15 latach na GPW akcje KGHM warte sześć razy więcej



10 lipca 1997 roku KGHM Polska Miedź zadebiutował na warszawskiej giełdzie. Podczas pierwszego notowania kurs akcji uplasował się na poziomie 23,5 zł za sztukę. Dziś akcje kosztują ponad 146 zł.


15 lat temu Skarb Państwa sprzedał blisko 33 proc. swoich udziałów w KGHM. 15 proc. akcji udostępniono nieodpłatnie pracownikom spółki. 16 mln akcji trafiło do inwestorów indywidualnych, a 14 mln – do instytucjonalnych.

– To, co pokazaliśmy w ostatnich latach na giełdzie, to przede wszystkim wzrosty wartości dla akcjonariuszy, które są zdecydowanie powyżej wzrostów pierwszego produktu, którym handlujemy, czyli miedzi i powyżej wzrostów WIG20 – podkreśla Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź S.A.
Spółka dziś jest jedną z największych spółek GPW i posiada istotny udział w indeksach WIG surowce (68 proc. i I miejsce), WIG20 (9 proc. i II miejsce) i Indeksie Respect (12 proc. i I miejsce). Zdaniem prezesa miedziowego koncernu, tak silna pozycja zobowiązuje.

– To, że jesteśmy na warszawskiej giełdzie jedną ze znaczących spółek, to jest również po naszej stronie zobowiązanie. Uważam, że bycie na GPW, to nie tyle wymóg chwili, ale racja stanu związana z funkcjonowaniem tak dużej firmy, jak KGHM Polska Miedź S. A. – twierdzi Herbert Wirth.

Jak podkreśla prezes w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria, przed spółką jeszcze wiele wyzwań związanych z obecnością na warszawskim parkiecie.

źródło: http://gielda.onet.pl/po-...79,1,news-detal

NEVIL - Czw Lip 12, 2012 21:35

KGHM w warszawskich Łazienkach

12.07.2012. Radio Elka

KGHM wsparł rewitalizację Alei Chińskiej w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Razem z miedziową spółką przedsięwzięcie finansowało także China Minmetals. – Bardzo się z tego cieszymy – mówił dyrektor muzeum Tadeusz Zielniewicz.

Usunięto asfalt i przywrócono alejki o specjalnej konstrukcji żwirowej, ponadto rozwieszono chińskie lampiony. - W ten sposób mamy Aleję Chińską z prawdziwego zdarzenia - informuje Tadeusz Zielniewicz, dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie.

Prezes KGHM-u Herbert Wirth podkreślał, że pomysł udziału w takim przedsięwzięciu jest zbieżny z polityką firmy. - Spodobało nam się to, by robiły to dwie firmy, polska i chińska, zapaliliśmy się do tego pomysłu. Uważam, że w dobie, kiedy my się coraz bardziej internacjonalizujemy, wspieranie takich inicjatyw, obojętnie czy to jest w Białymstoku, czy w Warszawie, jest bardzo dobre dla KGHM - dodał Wirth.


Łazienki Królewskie jako instytucja państwowa są finansowane przez Ministra Kultury, ale jak mówi dyrektor muzeum, nigdy nie należały do bogatych. Tylko dzięki wsparciu zewnętrznemu, instytucja mogła pozwolić sobie na tak poważne przedsięwzięcie, jak rewitalizacja. - W naszym klubie wiodącą rolę odgrywa KGHM i China Minmetals Corporation i dzięki nim właśnie, dzięki pomocy finansowej rewitalizacja tej Alei była możliwa. Jesteśmy z tego tytułu bardzo wdzięczni - mówił po uroczystym otwarciu dyrektor Zielniewicz.

Aleja Chińska została stworzona w XVIII wieku przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Dziś dzięki nowemu wizerunkowi, aleja znowu cieszy się popularnością i zachwyca spacerowiczów. Oprócz KGHM i China Minmetals opiekę nad aleją w warszawskich łazienkach sprawuje fundacja Chińsko - Polskiej Wymiany Gospodarczej i Kulturalnej Sinpol.

W uroczystości otwarcia wzięli udział dyrektorzy i przedstawiciele wszystkich zakładów górniczych i firm związanych z koncernem Polskiej Miedzi. Nie zabrakło Wiceminister Gospodarki czy posłów na sejm z regionu Dolnego Śląska. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58102/495/

NEVIL - Pon Lip 16, 2012 09:30

KGHM na szczycie Warszawy

16.07.2012. Radio Elka

Miedź wyprodukowana przez KGHM pokryje dach kopuły Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Ruszyły już zamówienia na blachę miedzianą, a całość wsparcia jakie Centrum Opatrzności Bożej otrzyma od Polskiej Miedzi, to dwa miliony złotych.

Świątynia Opatrzności Bożej to kościół wznoszony na warszawskim Wilanowie, który będzie częścią składową całego Centrum Opatrzności w stolicy. Pierwsze plany budowy pojawiły się ponad 12 lat temu. Symboliczne wbicie łopaty nastąpiło w listopadzie 2000 roku. Dziś konstrukcja budynku zaczyna przypominać ostateczne kształty. KGHM wziął na siebie koszt pokrycia dachu tej wyjątkowej budowli blachą miedzianą.

- Musimy powiedzieć, że miedź jest jednym z ważniejszych symboli Polski. KGHM, który wydobywa polską miedź, który sprawia, że ta miedź rozsławia Polskę, polskich górników, polskich inżynierów, polskich hutników, będzie dzisiaj na szczycie Warszawy. Ta miedź, która pokryje kopułę Świątyni Opatrzności Bożej będzie również z wiekiem podlegała patynowaniu. Będzie pokazywała swoje piękno. Będzie stanowiła wspaniały element kolorytu i estetyki nowoczesnego miasteczka Wilanów. Dla nas ta pomoc jest bardzo ważna, bo ona przybliża nas do tego, aby Świątynia Opatrzności Bożej, cały kompleks Centrum Opatrzności Bożej, na który składa się właśnie Świątynia, Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego i Panteon Wielkich Polaków mógł zostać oddany dla Polaków. Dzięki pomocy KGHM, dzięki pomocy Polskiej Miedzi, ta kopuła, piękna miedziana kopuła właśnie przypominać o tym, że historia łączy się ze współczesnością i dzisiaj największa świątynia w Warszawie, której krzyż jest na wysokości 75 metrów będzie mogła błyszczeć polską miedzią - mówi prezes zarządu Centrum Opatrzności Bożej w Warszawie, Piotr Gaweł.

Od 2008 roku, zwykle na początku czerwca, przed Świątynią Opatrzności Bożej organizowane jest Święto dziękczynienia, w którym biorą udział setki Polaków. Centrum Opatrzności Bożej to również Panteon Wielkich Polaków, w którym pochowani są m.in. Jan Twardowski czy Ryszard Kaczorowski. W skład Centrum wchodzi też Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. (mm)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58159/150/

NEVIL - Sro Lip 18, 2012 07:55

PGE, Tauron i KGHM wybudują elektrownię atomową?

Kto dołoży się do programu nuklearnego? Ministerstwo Skarbu Państwa przychylnie patrzy na zaangażowanie Tauronu oraz KGHM w budowę elektrowni atomowej Polskiej Grupy Energetycznej.

Wokół jądrowego programu Polskiej Grupy Energetycznej utworzone zostanie przymierze na wzór zawiązanego ostatnio sojuszu łupkowego – dowiedział się DGP. PGE, która odpowiada za realizację inwestycji, potrzebuje od 35 do 38 mld zł na sfinansowanie budowy elektrowni o mocy 3000 MW do 2025 r. Problem w tym, że na wykonanie wszystkich zaplanowanych w strategii projektów w tym czasie musi zebrać co najmniej 146 mld zł. To nie będzie łatwe, zaś program budowy reaktorów rząd uważa za strategiczny ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Kto dołoży się do budowy atomu? Udziałem w programie jądrowym PGE najpoważniej zainteresowany jest Tauron – ustalił DGP. – Nasza strategia przewiduje posiadanie źródeł jądrowych w miksie paliwowym do 2025 r. – przypomina Joanna Schmid, wiceprezes Tauronu.

Spółka produkuje dziś ponad 90 proc. energii z węgla obłożonego najwyższym unijnym podatkiem klimatycznym. Musi to zmienić i będzie dywersyfikowała źródła mocy. Jednym ze sposobów jest pozyskanie ok. 800 MW z atomu, co odpowiada co najmniej 25 proc. pierwszej elektrowni PGE. Jeśli faktycznie taki udział przypadłby Tauronowi, spółka musiałaby wyłożyć na stół co najmniej 9,5 mld zł. W zamian otrzyma udział w mocach „czystej” elektrowni.

Kamil Kliszcz, analityk DI BRE, uważa, że choć decyzja o zdywersyfikowaniu źródeł paliw przez Tauron jest dobra, to zaangażowanie w projekt jądrowy może wymagać przemodelowania już napiętego programu inwestycyjnego spółki.

– Pierwsze większe nakłady na budowę reaktorów trzeba będzie pewnie ponosić dopiero za 6 – 7 lat, ale to tylko utrudnia podjęcie decyzji o wejściu w projekt. Bo jak wtedy będą się kształtować ceny uprawnień do emisji CO2 i ceny węgla, od których zależy opłacalność kosztownej energetyki jądrowej? – zastanawia się analityk, który uważa, że budowa atomowego sojuszu może potrwać nawet dwa lata. Z tego powodu nie można jeszcze mówić o wpływie jądrowych planów na wartość spółek deklarujących gotowość do współfinansowania inwestycji.

Zapowiedź Joanny Schmid o wejściu Tauronu w program jądrowy PGE oznacza, że do sojuszu przystąpić musiałby także KGHM, który szukając nowych źródeł przychodów, postawił na energetykę. Wspólnie z Tauronem chce stawiać blok o mocy 840 na gaz za ok. 3 mld zł. Miedziowa spółka już za czasów poprzedniego ministra skarbu, którym był Aleksander Grad, nowy szef spółek jądrowych w PGE, pracowała nad wspólnym z Tauronem zaangażowaniem się w energetykę atomową. Teraz KGHM wraca do tej koncepcji, ale już w układzie z PGE.

– Jeśli wynegocjujemy warunki, które spełnią oczekiwania KGHM, nie wykluczam naszego udziału w tym projekcie – deklaruje Herbert Wirth, prezes miedziowej spółki.

PGE z pewnością liczy na pieniądze miedziowego kolosa. Podobnie jak PGNiG, który wokół programu odwiertów łupkowych zgromadził PGE, KGHM, Tauron oraz Eneę.

Nieoficjalnie wiadomo, że łączeniu sił sprzyja resort skarbu. Zastrzega, że ostateczna decyzja o wejściu w inwestycję zostanie podjęta przez spółki po dokonaniu analiz finansowych i warunków udziału w projekcie. Podobne stanowisko ministerstwa obowiązywało przed zawiązaniem sojuszu łupkowego, ale ostatecznie weszli do niego nawet ci, którzy specjalnie się do tego nie palili, jak KGHM.

– Decyzje o ewentualnym udziale w projekcie będą decyzjami biznesowymi. O ile wspólny program będzie realizowany przez grupę podmiotów, minister skarbu jako akcjonariusz uczestników takiego projektu oczekuje efektu synergii – usłyszeliśmy w biurze prasowym resortu.

źródło: http://biznes.gazetaprawn...ie_atomowa.html

NEVIL - Pią Lip 20, 2012 10:40

KGHM wykupi szpitale w regionie legnickim?

2012-07-20, Aktualizacja: dzisiaj 09:28




Najwyższa Izba Kontroli zakończyła sprawdzanie dokumentów w starostwie lubińskim. Inspektorzy NIK kontrolowali proces sprzedaży Regionalnego Centrum Zdrowia. Spółka ta, utworzona na bazie dawnego Zespołu Opieki Zdrowotnej, prowadziła szpital powiatowy przy ul. Bema w Lubinie. Został on wystawiony na sprzedaż.

Placówką interesowały się dwie firmy: szczeciński Nowy Szpital oraz miejscowe Miedziowe Centrum Zdrowia, należące do Polskiej Miedzi. Po kilkumiesięcznych negocjacjach zarząd powiatu postanowił sprzedać szpital miedziowej spółce.

- Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie oceniła działania powiatu w kwestii przekształcenia ZOZ-u w spółkę RCZ i wnosi o kontynuowanie procesu likwidacji ZOZ-u i sprzedaży Regionalnego Centrum Zdrowia - cytuje Damian Stawikowski z zarządu powiatu lubińskiego. - Cieszymy się, bo to oznacza, że nie będzie można zakwestionować sprzedaży szpitala.

Stawikowski podkreśla, że wybierając lokalnego i wiarygodnego inwestora, zarząd powiatu jest spokojny o to, że osiągnie najważniejszy cel, czyli podniesienie jakości usług.

- Chcemy, by w Lubinie był drugi po Wrocławiu ośrodek leczenia. Z Polską Miedzią to jest możliwe - dodaje. - KGHM ma pieniądze, poza Miedziowym Centrum Zdrowia, które teraz będzie miało dwa szpitale w Lubinie, buduje też nową przychodnię w Legnicy. To dobry początek do stworzenia większej spółki.

Stawikowski ujawnił, że samorządowcy z regionu legnickiego chcieliby, by KGHM wykupił także szpitale w Legnicy i Głogowie i żeby stworzył dużą, regionalną medyczną spółkę, która mogłaby wejść na Giełdę Papierów Wartościowych.

O takiej medycznej firmie rozmawiano na Forum Zagłębia Miedziowego.

- Takie oczekiwanie samorządowców spowodowane jest przede wszystkim trudną sytuacja finansową - mówi Edward Schmidt, prezes Miedziowego Centrum Zdrowia. - Na razie nie zamierzamy jednak tworzyć takiej spółki. Teraz skupiamy się na szpitalach w Lubinie.

Prezes MCZ podkreśla jednak, że powstanie dużej medycznej spółki nie jest wykluczone w przyszłości.

- To byłoby logiczne przedsięwzięcie - mówi Edward Schmidt. - Jeden zarządca racjonalniej dzieliłby pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie powielałby tych samych oddziałów, usług czy sprzętu. Sytuacja dojrzewa do tego, by poszczególne jednostki z czasem zaczęły współdziałać.

Pozytywnie o pomyśle wypowiada się prezydent Głogowa Jan Zubowski. Zaznacza, że nie do niego należy decyzja, bo szpital podlega staroście, ale uważa, że jeden zarząd nad szpitalami dałby korzyści.

- Zmniejszyłaby się nadmierna konkurencja i łatwiej byłoby o specjalistów, którzy, pracując u jednego pracodawcy, mogliby dzielić swój czas i przyjmować np. po dwa dni w Lubinie i Głogowie czy Legnicy - mówi Zubowski.

Uważa, że byłaby to szansa na oszczędności przy większych zakupach. Np. rok temu z inicjatywy prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego 22 samorządy ogłosiły wspólny przetarg na zakup energii. - Dzięki temu uzyskaliśmy znaczne oszczędności - mówi Zubowski. - Przy zakupie medykamentów dla podmiotu, który leczyłby pół miliona pacjentów, rabaty były bardzo opłacalne.

źródło:

http://lubin.naszemiasto....2393b7e23,1,3,8

NEVIL - Sob Lip 21, 2012 18:35

Nadzwyczajne walne z jednym punktem


Specjalnie by powołać nowego członka rady nadzorczej w Polskiej Miedzi, zwołano posiedzenie akcjonariuszy spółki. Nadzwyczajne walne zgromadzenie zaplanowano na 17 sierpnia.

Nowy członek nadzoru KGHM ma zastąpić Roberta Oliwę, który na początku lipca zrezygnował z pracy w radzie. Minęły zaledwie dwa tygodnie, a zarząd już wyznaczył termin nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, by uzupełnić braki w radzie.

Władze Polskiej Miedzi nie zająknęły się za to co do innych wolnych stanowisk w tym samym gremium. Po tym, jak decyzją załogi z nadzoru odwołano Lecha Jaronia, Macieja Łaganowskiego i Pawła Markowskiego, pracownicy czekają na rozpisanie nowych wyborów i wybranie nowych przedstawicieli, którzy będą reprezentować ich interesy w radzie nadzorczej. Kiedy takie wybory będą miały miejsce, tego wciąż nie wiadomo.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ym_punktem.html

NEVIL - Pon Lip 23, 2012 12:52

Prezes nie ufa nowemu wice?

23.07.2012. Radio Elka

Maciej Tybura, który w poprzedniej kadencji pełnił funkcję wiceprezesa KGHM ds. finansowych, nadal pracuje w Polskiej Miedzi. Mimo że rada nadzorcza spółki powołała na jego miejsce Włodzimierza Kicińskiego, szef koncernu Herbert Wirth nie chciał pozbywać się swojego dotychczasowego zastępcy.

Powierzył mu stanowisko doradcy do spraw finansowych. Sam Tybura na łamach Pulsu Biznesu przyznał, że nie będzie to praca na cały etat, a jedynie misja związana z zadaniami specjalnymi.

Taka sytuacja dziwi związki zawodowe. Zdaniem Ryszarda Zbrzyznego, szefa Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, powierzenie nowej funkcji Tyburze może świadczyć o braku zaufania do nowego wiceprezesa Kicińskiego. - Taka decyzja prezesa to swoiste wotum nieufności wobec nowego wiceprezesa. Odnoszę wrażenie, że Herbert Wirth powołuje sobie doradcę, który masie zajmować tym samym, co wiceprezes. Poza tym dochodzą mnie słuchy, że ma się ograniczyć zakres obowiązków nowych wiceprezesów. Jeżeli już na początku kadencji nowego zarządu wychodzą na jaw takie rzeczy, to niedobrze rokuje na przyszłość - komentuje związkowiec.

Zdaniem Zbrzyznego brak Tybury w nowym zarządzie Polskiej Miedzi można odczytywać w różny sposób. Być może, mimo dobrych opinii na rynku, nie do końca sprawdził się on na swoim dotychczasowym stanowisku. Możliwe też, że rolę odgrywają tu aspekty polityczne i tym podyktowany był wybór Kicińskiego na członka zarządu. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58288/495/

NEVIL - Wto Lip 24, 2012 13:31

KE: Zgoda dla Tauronu i KGHM na Blachownię



Komisja Europejska wydała 23 lipca zgodę na koncentrację kapitału Tauron Wytwarzanie i KGHM Polska Miedź, polegającą na utworzeniu wspólnego przedsiębiorcy celem budowy bloku gazowo-parowego w Elektrowni Blachownia w Kędzierzynie-Koźlu.


Tauron i KGHM Polska Miedź będą miały w spółce po 50 proc. udziałów. Zgoda KE była ostatnim potrzebnym elementem do powołania spółki. - Długo oczekiwana zgoda Komisji Europejskiej pozwala podjąć dalsze działania mające na celu powołanie spółki celowej do budowy elektrowni. Tuż po jej założeniu i rejestracji rozpoczną się prace przygotowawcze zmierzające finalnie do rozpoczęcia budowy bloku gazowo parowego o mocy rzędu 850 MW na terenie Elektrowni Blachownia – mówi Dariusz Lubera, prezes zarządu Tauron Polska Energia.

Więcej: http://gielda.onet.pl/ke-...1,1,prasa-detal

NEVIL - Wto Lip 24, 2012 17:11

Zmian w radzie ciąg dalszy

24.07.2012. Radio Elka
Szykują się kolejne zmiany w radzie nadzorczej KGHM. Będzie to trzecia taka sytuacja w tym roku. Na tym zapewne się jednak nie skończy. W planach są wybory przedstawicieli załogi do tego gremium.

Nie wiadomo jeszcze kiedy się odbędą. Nie wiadomo też, czy do rady wrócą związkowcy, którzy stracili stanowiska w zeszłym roku. Leszek Hajdacki przyznał, że jest gotowy ponownie wystartować w wyborach. - Uważam, że do tej pory pracowałem w radzie w sposób odpowiedzialny. Myślę, że nadal mógłbym pełnić tam funkcję. Wszystko
jednak zależy od pracowników, bo to oni zdecydują, czy będę ich reprezentował w radzie - mówi L. Hajdacki.

Pozostali byli członkowie rady - Józef Czyczerski i Ryszard Kurek - również nie wykluczają swojego startu w ponownych wyborach. Żaden jednak nie podjął ostatecznych decyzji.

Problemem może okazać się nowy regulamin wyborczy. Nie wiadomo, czy po zmianach zapisów, związkowcy będą mogli ubiegać się o reelekcję. Hajdacki przyznaje, że na jego udział w wyborach nie powinna mieć wpływu decyzja z ostatniego walnego, gdy akcjonariusze nie podjęli decyzji o udzieleniu mu absolutorium. - To taki myk w stosunku do prawa. Wiem natomiast, że ta decyzja nie ma wpływu na to, czy będę mógł kandydować. Trudno jednak jednoznacznie komentować, bo wszystkiego można się spodziewać - wyjaśnia związkowiec.

W sierpniu natomiast walne zgromadzenie akcjonariuszy zdecyduje o odwołaniu z rady kolejnych osób. Na razie w projektach uchwał nie ma żadnych nazwisk. Nie wiadomo więc o kogo chodzi. Dodajmy, że będzie to już trzecia taka zmiana w tym roku. Od stycznia skarb państwa wymienił już skład całej rady. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58305/495/

NEVIL - Czw Lip 26, 2012 09:59

Testują nowy kombajn

26.07.2012. Radio Elka

W jednej z kopalń Polskiej Miedzi trwają przygotowania do prób z nowoczesnym bezzałogowym kombajnem do wydobycia rud miedzi. Ma on zastąpić pracę górników w najbardziej niebezpiecznych rejonach. To pierwszy taki projekt na świecie w kopalniach miedzi.

O nowej technologii wydobycia mówi się od kilku lat. Na potrzeby KGHM skonstruowano prototypowe urządzenie. Jego koszt to kilkadziesiąt milionów zł. W tym roku przejdzie testy w kopalni Polkowice-Sieroszowice. Jeśli sprawdzi się, to prawdopodobnie
kolejne kombajny trafią do innych zakładów górniczych. Takie rozwiązanie pozwoli wycofać ludzi z miejsc, gdzie istnieje największe zagrożenie związane z tąpaniami, wysoką temperaturą i zapyleniem. - Dzięki temu na przodku nie będzie samojezdnych maszyn górniczych - podkreśla Herbert Wirth, prezes KGHM.

Testy z nowym kombajnem to w tej chwili największy projekt badawczy Polskiej Miedzi. Prezes spółki przyznaje, że trendy są takie, by w przyszłości w kopalniach pracowały wyłącznie zdalnie sterowane maszyny. - Nasza wizja za kilkanaście lat przewiduje, że maszyny będą sterowane sieciami neuronowymi. Ona sama będzie się uczyła przodka i dostosowywała nacisk do twardości skały. Będzie to zdalnie sterowane, więc pracownika nie będzie na tej maszynie - mówił H. Wirth.

Zdaniem prezesa taki przełom technologiczny jest nieunikniony. Poprawi to przede wszystkim bezpieczeństwo pracy i jej jakość. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58332/495/

NEVIL - Sro Sie 01, 2012 16:14

Rośnie w administracji, spada w produkcji

01.08.2012. Radio Elka

W ciągu ostatnich miesięcy wzrosło zatrudnienie w Biurze Zarządu KGHM. W tym samym czasie nieco zmniejszyła się natomiast liczba pracowników produkcyjnych w poszczególnych zakładach. Różnice nie są znaczne, ale zdaniem związkowców sytuacja jest zastanawiająca.

W Biurze Zarządu zatrudnienie wzrosło o 12 procent i obecnie pracuje tam blisko 600 osób. W pozostałych oddziałach liczba pracowników zmniejszyła się o 88 osób. Największy spadek odnotowano w ZG Rudna i Hucie Miedzi Głogów, w każdym ponad 30 osób. Józef Czyczerski z miedziowej Solidarności przyznaje, że jest zaniepokojony takimi statystykami. - Widać wyraźnie, że zatrudnienie w Biurze Zarządu rośnie i to bardzo mocno. Spada natomiast na oddziałach produkcyjnych, szczególnie w ZG Rudna. Chociaż z danych nie można tego wyczytać, to jestem przekonany, że chodzi o stanowiska robotnicze, bo administracja cały czas pęcznieje. Poprosiliśmy o szczegółowe dane w tym zakresie. Prezes Herbert Wirth zobowiązał się, że takie informacje otrzymamy. Musimy dbać o to, by nie spadała liczba pracowników produkcyjnych, bo to zapewnia firmie wyniki. My jednak obserwujemy zupełnie inna sytuację - skomentował J. Czyczerski.

Dodajmy, że w całym KGHM pracuje obecnie około 18550 osób. Związkowcy zapowiedzieli, że gdy otrzymają szczegółowe dane dotyczące zatrudnienia, ponownie wrócą do tematu. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58432/150/

NEVIL - Czw Sie 02, 2012 07:51

Cała załoga KGHM wezwana do sądu

Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego zaapelował do załogi KGHM, by 23 sierpnia "każdy, kto tylko może" przyszedł do lubińskiego sądu.

Tego dnia ma się odbyć wysłuchanie stron w toczącym się procesie przeciwko liderom związkowym, którzy 11 sierpnia 2009 r. stanęli na czele strajku ostrzegawczego.

Był to protest załogi przeciw rządowym planom dalszejprywatyzacji Polskiej Miedzi(w efekcie sprzedano 10 proc. akcji). Na ławie oskarżonych zasiadło dziewięć osób, m.in. szefowie: Związku Zawodowego Pracowników Dołowych Piotr Trempała, górniczej "S" Józef Czyczerski i ZZPPM w ZG Lubin Ryszard Kurek. Do sądu, z oskarżenia prywatnego, pozwał ich zarząd KGHM. Wcześniej prokuratura dwa razy umorzyła śledztwo w tej sprawie, a lubiński sąd wydał wyrok uniewinniający.
Jako świadek w procesie zeznawał też Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący ZZPPM, poseł SLD. Ale poza związkowcami, większość pracowników zapomniała już o proteście z 2009 r. I dziwią się, że ktoś nadal się nim zajmuje.

Czy przyjdą do sądu, nie wiadomo. Ale nawet gdyby pojawiło się 100 osób z ok. 18-tysięcznej załogi, powstałby problem. Takiej sytuacji nie przypomina sobie Paweł Pratkowiecki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Legnicy: - Gdyby było wiadomo, że przyjdzie dużo osób, można by było wprowadzić wejściówki, a pozostałych przeprosić i odmówić im wejścia do sali - dodaje.

źródło: http://lubin.naszemiasto....sadu,id,t.html#

NEVIL - Czw Sie 02, 2012 12:45

Górnikom będzie chłodniej

02.08.2012. Radio Elka

Stacja Klimatyczna przy szybie R IX ZG Rudna została rozbudowana o czwarty blok chłodniczy. Głównym celem tej inwestycji jest zwiększenie mocy chłodniczej stacji. Prace budowlane rozpoczęły się we wrześniu ubiegłego roku. Pierwsze próby nowego bloku dobiegają końca.

- Pozwoli on na zwiększenie mocy chłodniczej z 15,6 do około 21, 5 MW. Czwarty blok chłodniczy został dla nas wybudowany przez konsorcjum PeBeKa Lubin i GEA GRASSO z Gdyni - mówi Paweł Borkowski, p.o. Główny Inżynier ds. Klimatyzacji i Rurociągów ZG „Rudna”.
Zwiększona moc chłodnicza stacji klimatycznej pozwoli na transport większej ilości wody która wykorzystywana jest do schładzania powietrza w wyrobiskach górniczych. Stąd potrzeba rozbudowy stacji.
- W tej chwili jesteśmy już na etapie prób końcowych pod obciążeniem. Jest to instalacja oparta na amoniaku. Na powierzchni schładzamy wodę i ta woda o temperaturze 1,5 stopnia jest tłoczona na dół do kopalni dla celów klimatyzacyjnych - wyjaśnia Aleksander Żurawski, inżynier ds. realizacji i rozruchu w GEA GRASSO.
Zwiększenie mocy chłodniczej jest niezbędne ze względu na stały rozwój podziemnej części ZG „Rudna”. Już wkrótce eksploatacja prowadzona będzie na głębokości 1300 m. Temperatura powietrza na takich głębokościach dochodzi do 37 stopni, zaś temperatura otwartego górotworu to około 47 stopni Celsjusza. Nowy blok chłodniczy pomoże więc poprawić warunki pracy górnikom.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58441/150/

NEVIL - Czw Sie 02, 2012 14:41

Superszpital na peryferiach. KGHM bierze służbę zdrowia


Kupując szpital powiatowy w Lubinie i kilka innych w Zagłębiu Miedziowym, KGHM może stworzyć pierwszy w Polsce holding szpitalny oferujący nowoczesną opiekę dla 300 tysięcy ludzi. Czy mu się to uda?


Miedziowe Centrum Zdrowia, spółka córka KGHM, od 16 lat jest właścicielem jednego z dwóch szpitali w Lubinie. Podczas gdy szpital powiatowy tonął w długach, "miedziowy" ciągle się rozwijał.

Dziś ma nowoczesny sprzęt, unikatową bazę diagnostyczną i jedną z najlepszych kardiologii w regionie. Placówka działa w ramach kontraktu z NFZ, ale świadczy też prywatne usługi medyczne. Dzięki temu - w przeciwieństwie do szpitali skazanych wyłącznie na kontrakty z NFZ - nie tylko nie tonie w długach, ale na siebie zarabia. Z usług szpitala korzystają pracownicy KGHM i ich rodziny, ale także pozostali mieszkańcy Lubina i okolic.



Połączą szpitale, by zaoszczędzić

O tym, że Miedziowe Centrum Zdrowia zamierza kupić także drugi, gorzej prosperujący szpital powiatowy, i utworzyć jedno duże centrum medyczne, wiadomo już od dłuższego czasu. Kilka miesięcy temu starostwo powiatowe, które wcześniej - zgodnie z obowiązującą od lipca 2011 r. ustawą o działalności leczniczej - przekształciło placówkę w spółkę z o.o. - ogłosiło przetarg na jego sprzedaż.

- Nasza oferta została zaakceptowana i przystąpiliśmy do określenia szczegółów transakcji - mówi Edward Schmidt, prezes Miedziowego Centrum Zdrowia.

Podkreśla, że kupno drugiego szpitala wszystkim się opłaci: - Oba szpitale sąsiadują ze sobą, współpracują i wzajemnie się uzupełniają. Profil niektórych oddziałów jest jednak podobny. Na przykład - zupełnie niepotrzebnie - dyżury pełnią dwa bloki operacyjne. Są też dwa laboratoria i dwa zarządy. Jeżeli połączmy to w jedną całość, to zaoszczędzą wszyscy.

Dodaje, że zakup drugiego szpitala i połączenie placówek pozwoli nie tylko obniżyć koszty funkcjonowania obu szpitali, ale też rozszerzyć ofertę i zwiększyć jakość oferowanych usług: - Łączna wysokość kontraktu z NFZ byłaby wtedy porównywalna do tej, jaką ma Akademicki Szpital Kliniczny we Wrocławiu. A to najwyższy kontrakt z NFZ w całym regionie.

Chcą więcej szpitali

Wiadomo, że spółka nie wyklucza też kupna innych szpitali powiatowych w regionie Zagłębia Miedziowego. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Zarząd i Rada Nadzorcza KGHM. Pod uwagę są brane m.in. szpitale w Głogowie, Złotoryi i Bolesławcu. Pomysł bardzo spodobał się tamtejszym samorządowcom. Dostrzegli w nim szansę stworzenia pierwszego w kraju holdingu szpitali z nowoczesną, kompleksową, skoordynowaną opieką dla ponad 300 tysięcy mieszkańców regionu. Ale też szansę na ratowanie zadłużonych i niemających pieniędzy na inwestycje powiatowych placówek.

- Cieszą nas deklaracje KGHM. Liczymy, że na przełomie roku uda nam się przekształcić szpital w spółkę. Prawdopodobnie następnym krokiem będzie ogłoszenie przetargu na sprzedaż - zapowiada starosta głogowski Rafael Rokaszewicz.

Niespodziewana przeszkoda - dotacje unijne

Żadnej z planowanych transakcji nie uda się jednak zrealizować, dopóki nie zostanie wyjaśniona kwestia unijnych dotacji, jakie samorządy pozyskały na rozwój szpitali. Tylko w Głogowie to 20 mln złotych. Czy samorządy - sprzedając szpitale - będą musiały je zwracać? Czy mogą przekazać nowemu właścicielowi prawa do bycia beneficjentem tych środków?

KGHM nie podpisze umów, dopóki te kwestie nie zostaną wyjaśnione. Od tego mogą zależeć stawki, jakie będzie gotowy zapłacić za szpital.

- Przed przystąpieniem do kupna musimy mieć przejrzystą sytuację finansową - wyjaśnia prezes Schmidt. - Dlatego czekamy na jasną deklarację ze strony urzędu marszałkowskiego i powiatu, które próbują to ustalić, jak jest z tymi dotacjami.

Właśnie z tego powodu przedłuża się transakcja sprzedaży szpitala w Lubinie, gdzie na sam remont intensywnej terapii Unia dała 3 mln złotych. Prezes Schmidt liczy, że kupi szpital jeszcze w tym roku.

źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/...be_zdrowia.html

NEVIL - Pon Sie 06, 2012 13:38

Solidarność już wybrała

06.08.2012. Radio Elka

Józef Czyczerski, Marek Budziak i Bogusław Szarek są kandydatami miedziowej Solidarności w wyborach do Rady Nadzorczej KGHM. Swoich kandydatów jako przedstawicieli załogi w połowie sierpnia ogłosi także Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego. Z wystawienia własnego kandydata zrezygnował naatomiast Związek Zawodowy Pracowników Dołowych.

Wybór trzech kandydatów Solidarności to efekt prawyborów zorganizowanych w strukturach tego związku. Członkowie miedziowej Solidarności zdecydowali, że ich kandydatami w wyborach do Rady Nadzorczej KGHM jako przedstawicielami załogi będą Czyczerski, Budziak i Szarek. Swoich kandydatów wkrótce wystawi także jedna z największych centrali związkowej w Polskiej Miedzi - Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Z prawyborów zrezygnowali natomiast członkowie Związku Zawodowego Pracowników Dołowych. Lider tego związku Piotr Trempała zapowiedział niedawno na naszej antenie, że jest przeciwny udziale w wyborach liderów poszczególnych związków.

Uzupełniające wybory do Rady Nadzorczej miedziowej spółki odbędą się 5 i 6 września. Przedstawiciele załogi zastąpią Lecha Jaronia, Macieja Łaganowskiego i Pawła Markowskiego, którzy zostali odwołani po roku swojej pracy.
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58515/150/

NEVIL - Sro Sie 08, 2012 15:34

Miedziane złoto


08.08.2012. Radio Elka

Nawet 600 ton złomów miedzi na dobę przygotowuje się do przerobu w bazie KGHM Metraco w Szklarach Górnych. Surowiec trafia tam z całej Polski, ale też i Europy. Spółka jest już na rynku niemieckim, francuskim i czeskim. Pozyskuje też klientów z Rosji i Litwy.


Najtrudniejszy okres dla branży złomowej już minął. Metraco w 2008 roku pozyskało prawie 50 tys. ton złomów i materiałów miedzionośnych. Rok później było to już 80 tys. ton. Najlepszy okazał się rok 2010. Liczby rosną z roku na rok. - W roku 2011 udało
nam się kupić ponad 100 tys. ton złomów miedzi i materiałów miedzionośnych. W 2012 chcemy tę ilość nadal zwiększać - informuje Jacek Rawecki, prezes KGHM Metraco.

Dobre ceny miedzi na rynkach powodują, że skup złomów jest jeszcze bardziej opłacalny a proces pozyskiwania dostawców coraz bardziej prosty. Do Bazy Obrotu Złomem w Szklarach Górnych trafiają dostawcy z całego kraju. - Proces pozyskania złomów jest dosyć prosty, bo Polska jest niezbyt dużym krajem. Należy zauważyć, że ilości krajowe to mniej więcej połowa tego, co my potrzebujemy. Obecnie koncentrujemy się mocno na tym, aby ten złom pozyskiwać z zagranicy i co roku zdobywamy szersze grono dostawców - wyjaśnia Marcin Szczerbiak, dyrektor Bazy Obrotu Złomem KGHM Metraco.

85% złomowego polskiego rynku należy już do naszej lokalnej spółki, która jest też na etapie powiększania grupy kontrahentów o kraje wschodnie, jak Rosja czy Litwa. Dotąd współpracowano tylko z Francją Niemcami czy Czechami. Złomy, odbierane w Szklarach Górnych, praktycznie po 24 godzinach trafiają już do hut.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58545/495/

NEVIL - Pon Sie 13, 2012 14:30

Pochwalili się wynikami



13.08.2012. Radio Elka

Zysk netto w wysokości 2,9 mld zł i ponad 270 tysięcy ton wyprodukowanej miedzi elektrolitycznej oraz 653 ton srebra – taki jest wynik finansowo - produkcyjny Polskiej Miedzi osiągnięty w ciągu pierwszego półrocza tego roku.

Zdaniem władz miedziowej spółki uzyskane wyniki są zadowalające biorąc pod uwagę spadek notowań metali na światowych giełdach i wzrost kosztów podstawowej działalności operacyjnej. Niższe o 14 procent notowania miedzi zostały jednak zrekompensowane przez wyższy o 16. procent kurs walutowy. Wzrost kosztów działalności to efekt m.in. wprowadzenia podatku od kopalin i większego zużycia wsadów obcych. Na stabilnym poziomie utrzymuje się produkcja, a także zawartość miedzi w urobku.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy spółka wyprodukowała 273 tys. ton miedzi elektrolitycznej oraz 653 ton srebra. Wypracowano 54 procent przychodów ze sprzedaży i 78 procent prognozy wyniku finansowego na 2012 rok. O szczegółach wyników finansowych i realizowanej strategii rozwoju kombinatu mówiono dziś na specjalnej konferencji prasowej zorganizowanej w Sali Notowań Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. - Konsekwentnie realizujemy strategię i tutaj co jest ważne, to w korbiznesie mamy stan pozytywny. Głębimy dalej szyb SW-4, w tej chwili jest zdecydowanie powyżej tysiąca metrów, do zgłębienia pozostało jeszcze około dwustu. Co również jest dla nas istotne, to że, po naszej ewaluacji wyników projektu związanego z kombajnem myślę, że w tym roku w drugim półroczu, do przygotowanych już wyrobisk w Sieroszowicach, będziemy mogli wdrożyć tę technologię - mówił na konferencji prezes KGHM, Herbert Wirth.

W ramach rozwoju bazy zasobowej w marcu br. zakupiono 100 proc. akcji Quadry FNX, natomiast w kwietniu nabyto 29 proc. udziałów w KGHM Ajax Mining Inc. Niedawno władze Polskiej Miedzi podpisały ramową umowę m.in. z PGNiG na poszukiwanie i wydobycie gazów z łupków.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58629/150/

NEVIL - Pon Sie 13, 2012 19:31

KGHM trafiło na złoża złota?




Polska Miedź sprawdza złoża w rejonie starego zagłębia miedziowego i Łużyc po stronie niemieckiej. Do tej pory w okolicach Warty Bolesławieckiej (gdzie do końca lat 80. działała kopalnia rud miedzi Konrad) wykonano osiem odwiertów, a na terenie objętym projektem Weiss-wasser cztery. Pod ziemią odkryto pokłady miedzi, srebra, a także złota. Jak przekonują przedstawiciele miedziowego holdingu, jest za wcześnie, by mówić o superzłożu, ale wyniki są obiecujące.

- Naszym nadrzędnym zadaniem jest odkrycie złóż miedzi - mówi Dariusz Wyborski, dyrektor departamentu PR w KGHM. - Po przebadaniu próbek pochodzących z odwiertów i w jednym, i drugim przypadku natrafiliśmy na miedź i srebro. Dodatkowo w okolicach Warty Bolesławieckiej znaleźliśmy również złoto.

Dariusz Wyborski przyznaje, że pojedyncze odwierty to jednak za mało, aby móc określić zasobność złoża i obszar, na którym ono występuje.

- Nie wiemy jeszcze, jak rozległe są te złoża, czy są stałe, czy może są tam jakieś uskoki - mówi. - W przypadku złoża pomiędzy Lubinem a Głogowem sprawa jest jasna. Złoże jest stałe, bez żadnych przerw. Jednak w przyrodzie różnie bywa. Może być tak, że w jednym miejscu jest miedź, a potem przez pół kilometra jej nie ma, po czym znów się pojawia. To wszystko musimy jeszcze sprawdzić. Gdyby dane, które mamy z tych kilku odwiertów, potwierdziły się np. w kilkuset otworach wiertniczych, można by przyjąć, że koszt produkcji miedzi, że względu na sprzedaż srebra i złota, byłby niższy.

Pierwsze wyniki z odwiertów na terenie Polski mówiły o zawartości miedzi oraz srebra odpowiednio 2 proc. Cu oraz 65 g/t Ag, na głębokościach od 860 do 1070 m. Odkrycie złóż złota wymusza przeprowadzenie dodatkowych analiz chemicznych w innych otworach wiertniczych, w celu sprawdzenia, czy mineralizacja ma charakter regionalny. Z kolei po niemieckiej stronie wykonano już cztery zaplanowane odwierty, co pozwoli określić zakres dalszych etapów prac.

- Dopiero po zakończeniu kolejnych odwiertów będziemy wiedzieć więcej o tych złożach - dodaje Dariusz Wyborski. - Zawsze powtarzam, że od pomysłu do przemysłu jest długa droga, ale pozyskiwane dane są naprawdę obiecujące.

Polska Miedź rocznie wydobywa ok. 1,2 tys. tony srebra, co plasuje firmę pod tym względem na pierwszym miejscu na świecie, oraz około 300-400 kg złota i ok. 500 tys. ton miedzi.



http://lubin.naszemiasto....lota,id,t.html#

Czytaj też: http://wroclaw.gazeta.pl/...oleslawcem.html

NEVIL - Nie Sie 19, 2012 13:17

Głogów: KGHM buduje nowe szyby górnicze


W pobliżu Głogowa powstają już dwa nowe szyby. Pierwszym z nich jest SW-4, budowany w Łagoszowie Małym.

Jego parametry - średnica 7,5 m, docelowo 1219 m głębokości. - SW-4 jest kluczowy dla eksploatacji złoża Głogów Głęboki. Przepływające przez niego powietrze pozwoli na pełne wykorzystanie stacji wentylatorów głównych z rejonu SG. Kopalnia Polkowice-Sieroszowice będzie mogła zapewnić skuteczniejsze przewietrzanie oddziałom zlokalizowanym poniżej poziomu 1100 m, również tym, na których występuje zagrożenie gazowe- tak rolę nowego szybu opisuje Sylwia Rozkosz z KGHM.

Pogłębianie szybu wejdzie w kolejne etapy. Pierwszy to przejście przez warstwy anhydrytu do poziomu 1023 m. Drugi etap rozpocznie się w listopadzie, a jego celem jest dotarcie przez warstwy soli kamiennej do głębokości 1190 m. Zakończenie prac przy pogłębianiu szybu przewidziano na połowę 2013 roku. Koszt tej inwestycji to ponad 700 mln zł.

Drugim ważnym projektem jest budowa szybu wdechowego - Głogów Głęboki 1 (GG-1). Powstaje on obok miejscowości Kwielice i pozwoli na eksploatację nowych złóż.

- To przysłowiowe "drzwi i okna", udostępniające złoża Głogowa Głębokiego Przemysłowego i zapewniające funkcjonowanie firmy przez kolejne 50 lat - wyjaśnia obrazowo Sylwia Rozkosz.

To, co dla miedziowego koncernu jest koniecznym rozwijaniem działalności, budzi obawy mieszkańców Głogowa. Już od jakiegoś czasu skarżą się oni na wstrząsy towarzyszące eksploatacji miedzi. Z niepokojem obserwują nowe inwestycje.

- W domu już kilka razy odczułam wstrząs. Nie zawsze jest to bardzo widoczne, zazwyczaj ruszają się żyrandole - opowiada Marta Kapuśniak mieszkająca na osiedlu Kopernika.- Skoro teraz są takie wstrząsy, to co będzie, gdy górnicy dotrą pod miasto?

Głogowski magistrat ma zamiar śledzić rozwój sytuacji. Pod koniec ubiegłego roku zakupił sejsmografy, które umieszczono w różnych częściach miasta. Dzięki nim można badać siłę wstrząsów górniczych. Jak informuje Krzysztof Sadowski z urzędu miasta, wskazania tych urządzeń zostaną również wykorzystane w przypadku sporów z KGHM.

Ponadto zapisy z urządzeń posłużą do analizy oddziaływania kopalń chociażby na budynki. Będzie można też sprawdzać stan wód gruntowych.
Na razie w Głogowie nie myślą jeszcze o takich działaniach, jak w Polkowicach, gdzie zagrożone budynki są wzmacniane, a te, które są dopiero stawiane, muszą mieć specjalne fundamenty.

Złoża miedzi odkryte w 1957 roku przez Jana Wyżykowskiego w północnej części Dolnego Śląska dały początek ogromnemu rozwojowi regionu. Zbudowano kopalnie i powstała jedna z największych spółek górniczych na świecie - KGHM. Aby miedziowy potentat mógł dalej funkcjonować, potrzebne są kolejne inwestycje. Takie jak koło Głogowa.

źródło: http://lubin.naszemiasto....2393b7e23,1,3,8

NEVIL - Wto Sie 21, 2012 15:06

Grube miliony na podatek


21.08.2012. Radio Elka

Blisko pół miliarda złotych wyniósł podatek od kopalin, jaki Polska Miedź zapłaciła do tej pory. To jednak tylko dane obejmujące okres do czerwca tego roku. Do grudnia ta wartość wzrośnie jeszcze czterokrotnie.

Dokładne dane podały władze KGHM podczas niedawnej konferencji omawiającej wyniki finansowe spółki. - Płacimy 150-200 milionów złotych miesięcznie. Przy tym
stanie produkcji z takimi właśnie wartościami liczymy się co miesiąc - mówił Włodzimierz Kiciński, wiceprezes ds. finansowych.

Od kwietnia do czerwca tego roku podatek wyniósł dokładnie 443 miliony złotych. W analogicznym okresie poprzedniego roku firma zapłaciła zaledwie 80 tysięcy złotych różnego rodzaju podatków. Miesięcznie Polska Miedź wydaje więc w formie podatku mniej więcej tyle, ile wynosi roczny budżet Polkowic, Lubina lub Głogowa.

Dodajmy, że w Trybunale Konstytucyjnym wciąż znajdują się dwa wnioski o uznanie ustawy o podatku od kopalin za niezgodną z konstytucją. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58747/495/

NEVIL - Sro Sie 22, 2012 11:37

Muszą poszukać miliarda złotych


22.08.2012. Radio Elka

W poniedziałek Polska Miedź wypłaciła pierwszą część dywidendy. Konto spółki uszczupliło się o blisko 3,5 mld złotych. Na tym jednak nie koniec. W listopadzie akcjonariusze wzbogacą się jeszcze o ponad 2 mld zł. To jednak problem dla miedziowego koncernu.

Zdaniem zarządu spółki w budżecie braknie około miliarda złotych, by dokonać wypłaty, dlatego konieczna jest weryfikacja planów inwestycyjnych. Pierwsze przymiarki zostały już przeprowadzone. - Dokonaliśmy przeglądu inwestycji
i na razie nie widzimy takiej, z której moglibyśmy zrezygnować. Mowa tu o inwestycjach rzeczowych. Zastanawiamy się jeszcze nad inwestycjami kapitałowymi. Jeżeli okaże się, że warto będzie się zadłużyć, by je zrealizować, to tak zrobimy - mówi prezes Herbert Wirth.

Na razie bez przeszkód prowadzone są budowa Głogowa Głębokiego, odwierty w okolicach Bolesławcach, inwestycje w hutach, poszukiwania gazu łupkowego i budowa elektrowni. Realizowane są też projekty w nowych kopalniach w obu Amerykach. Wiceprezes Włodzimierz Kiciński przyznał, że być może spółce uda się wygenerować w najbliższych miesiącach odpowiednie dochody, które pozwolą na spłatę akcjonariuszy bez zadłużania firmy. Dodał też, że banki polubiły ostatnio Polską Miedź i w razie potrzeby spółka nie powinna mieć problemów w wynegocjowaniu dobrych warunków ewentualnego kredytu. Dodajmy, że w tej chwili spółka nie jest zadłużona. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58759/495/

NEVIL - Czw Sie 23, 2012 10:48

Proces pod specjalnym nadzorem


23.08.2012. Radio Elka

Z powodu zmiany kwalifikacji czynu jednego z oskarżonych liderów związkowych Polskiej Miedzi, sąd nie zakończył dzisiaj głośnego procesu przeciwko dziewięciorgu działaczom związków zawodowych oskarżonych o zorganizowanie i przeprowadzenie 2-godzinnego strajku ostrzegawczego w obronie Polskiej Miedzi.

Zaostrzone środki ostrożności, sprawdzanie podręcznych bagaży i toreb, ochroniarze przed wejściem na salę rozpraw, policyjny radiowóz na zewnątrz. Tak wyglądało dziś wejście na rozprawę kończącą głośny proces 9 liderów związków zawodowych działających przy KGHM. W sądzie pojawiła się grupa kilkunastu działaczy wszystkich central związkowych. Było bardzo spokojnie. Lubiński poseł SLD, Ryszard Zbrzyzny, przywódca Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego stwierdził, że tak zaostrzone względy bezpieczeństwa
to nic innego, jak potraktowanie oskarżonych związkowców jak pospolitych przestępców. - Widząc taką siłę służb porządkowych można oczekiwać, że pojawi się jakaś reakcja ze strony tych, z których na siłę robi się przestępcami. Mnie zastanawia ta wielka nadgorliwość organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości w stosunku do robotników, którzy walczą o własne miejsca pracy i dziwi mnie indolencja tych samych organów państwa w działaniach przeciwko przestępcom, którzy na setki milionów złotych oszukują obywateli naszego państwa i okazuje się, że nie ma nich paragrafów, że mogą dostać wyroki w zawieszeniu i tak właściwie wszystko jest w porządku - mówił lubiński poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Dziś sąd zaplanował wysłuchanie stron i mowy końcowe. Ale nie doszło jednak do zamknięcia procesu. - Dlatego, że sąd uprzedził strony o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu z tego względu, że przepis kodeksu spółek handlowych, który został ujęty w akcie oskarżenia, został z tego kodeksu wyeliminowany. Zatem sąd uprzedził o możliwości zakwalifikowania czynu narażenia spółki na wielomilionowe straty w oparciu o przepisy kodeksu karnego. Zakres znamion tego przestępstwa trochę się różni, w związku z tym z naszej strony wymagane jest uzupełnienie postępowania dowodowego poprzez choćby złożenie dodatkowych wyjaśnień przez mojego klienta - tłumaczy mecenas Rafał Bałkowski, obrońca jednego z oskarżonych liderów związkowych.

Rozprawę odroczono do najbliższego wtorku. 9 związkowców zostało oskarżonych z powództwa prywatnego zarządu Polskiej Miedzi o zorganizowanie w sierpniu 2009r. nielegalnego strajku ostrzegawczego. Protest trwał dwie godziny i zdaniem władz KGHM naraził spółkę na straty finansowe. Stojąc na czele strajku liderzy związkowi przeciwstawiali się dalszym planom prywatyzacji KGHM. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58775/78/

NEVIL - Czw Sie 23, 2012 16:27

Piasku na 15 lat, a potem rekreacja


23.08.2012. Radio Elka

Piaskownia Obora posłuży wyrobiskom głębinowym kopalń KGHM jeszcze przez najbliższe 15 lat. Wydobywa się tam piasek już od 40 lat. Po eksploatacji ta kopalnia odkrywkowa ma pełnić funkcje rekreacyjno – sportowo – lecznicze.


Zakład Górniczy Piaskowania Obora to wydział Zakładu Hydrotechnicznego KGHM i dostarcza piasek podsadzkowy do kopalń. Przy obecnym stanie zapotrzebowania na ten materiał Piaskownia posłuży wyrobiskom głębinowym jeszcze przez najbliższe 15 lat. Transport piasku odbywa się tam każdego dnia. - Miesięcznie
transportujemy średnio 120 000 metrów sześciennych, czyli na dzień około 5000. Ładujemy to na wahadła kolejowe składów, które liczą około 13 wagonów każdy - informuje Roman Paszkiewicz, sztygar oddziału górniczego Piaskowni Obora.

50 procent eksploatowanego z Piaskowni Obora materiału jest transportowane koleją. Jest to piasek pozyskiwany z suchych poziomów. Jest też eksploatacja spod lustra wody. Materiał jest niezbędny w kopalniach rud KGHM. - Nasz piasek podsadzkowy służy do przygotowania mieszanki wodnopiaskowej a tym samym do wypełniania głębinowych wyrobisk kopalń rud miedzi. W 99 procentach materiał pochodzący z naszego złoża służy podsadce. Ten 1 procent to okazjonalne i marginalne potrzeby różnego rodzaju robót inżynieryjnych na terenie naszego regionu - mówi Jerzy Dudziak z- ca kierownika Zakładu Górniczego Piaskownia Obora.

Działalność odkrywkowego zakładu Piaskownia Obora jest prowadzona na 280 hektarach. Obszar górniczy liczy ponad 2 kilometry. Obecnie eksploatacja odbywa się na czterech poziomach nadwodnych i jednym wodnym. Po zakończeniu eksploatacji ten górniczy teren ma stać się atrakcją regionu. W planach jest budowa ośrodka wypoczynkowego i kąpieliska, którego w tych okolicach akurat bardzo brakuje. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58782/495/

NEVIL - Pią Sie 24, 2012 11:17

Wieża pnie się w górę


24.08.2012. Radio Elka

Nad Kwielicami w gminie Grębocice zaczyna górować nowa wieża szybowa. Inwestycję prowadzi PeBeKa. Nowa wieża jest elementem projektu Głogów Głęboki. Będzie miała 45 metrów wysokości, czyli tyle, ile 15-piętrowy wieżowiec.

Do stawiania tak wysokiej i ciężkiej konstrukcji potrzebne są dwa dźwigi, w tym jeden 200-tonowy. Równolegle prowadzone są prace związane z głębieniem szybu, które będzie odbywało się poprzez mrożenie górotworu. - Budowa
szybów dla miedziowych kopalni to wieloletnie przedsięwzięcia, które wymagają skoordynowania licznych elementów i zakresu robót - mówi Jacek Kulicki, prezes PeBeKa. - Głębienie szybu GG-1 rozpocznie się pod koniec przyszłego roku, ale już dzisiaj przygotowujemy infrastrukturę niezbędną do eksploatacji wyciągu szybowego - dodaje.

Przygotowano już 40 otworów, w które zostanie wtłoczona zmrożona solanka. Dzięki temu bez większych problemów uda się przejść przez płynne warstwy piasków i iłów. Sam proces mrożenia rozpocznie się pod koniec roku i potrwa 9 miesięcy. Budowany szyb GG-1 będzie szybem wdechowym i pozwoli na poważnie ruszyć z całą inwestycją Głogowa Głębokiego. Wydobycie rudy w tym miejscu będzie odbywało się na głębokości blisko 1,5 kilometra. Będzie to prawdopodobnie najgłębszy obiekt górniczy w Europie. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58797/495/

NEVIL - Nie Sie 26, 2012 16:00

Promują się w świecie



26.08.2012. Radio Elka

KGHM po przejęciu kanadyjskiej spółki Quadra stał się firmą globalną. Koncern ma już mocną pozycję na polskim rynku, teraz ważnym zadaniem jest budowanie marki poza granicami kraju. Jednym z elementów jest obecność na targach górniczych w Chile.

Prezentuje się na nich 250 wystawców z całego świata, w tym czołówka sektora górniczego. KGHM przedstawia ofertę swoich towarów i
usług. Targi to też okazja do nawiązania nowych kontaktów biznesowych. - Stajemy się firmą międzynarodową. Coraz bardziej kierujemy uwagę ku projektom, które ulokowane są poza granicami kraju. Obniża to koszt wydobycia miedzi, poza tym ustawia nas w lepszej pozycji na rynkach światowych - mówi wiceprezes Włodzimierz Kiciński.

W tym roku Polska Miedź brała już udział w targach w Niemczech i Kanadzie, gdzie także posiada swoją bazę surowcową. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58824/495/

NEVIL - Czw Sie 30, 2012 11:13

Za rok jeszcze wyższa dywidenda?


30.08.2012. Radio Elka

Nawet 80 procent zysków oddadzą spółki skarbu państwa w postaci dywidendy w przyszłym roku – zapowiedział minister Mikołaj Budzanowski. Resort chce, by w 2013 roku dywidendy z dziewięciu największych spółek były wyższe przynajmniej o kilka procent.

Takie plany zdradził wczoraj na antenie TVN CNBC. - Chcemy nieco podwyższyć poziom dywidendy z różnych spółek, przede wszystkim dziewięciu spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych.
W niektórych przypadkach będzie to nawet powyżej 80 procent, w niektórych znacznie mniej. Mówię o średnim poziomie zdecydowanie powyżej 60 procent - mówił M. Budzanowski.

Minister dodał, że zanim zdecyduje o poziomie dywidendy dla danej spółki, zrobi w niej dokładny audyt. Nie chce bowiem zagrażać sytuacji finansowej i przyszłym planom.

Władze Polskiej Miedzi na razie nie komentują wypowiedzi ministra. Czekają na konkretne zapowiedzi i decyzje. W tym roku minister skarbu zdecydował o wypłacie z KGHM w formie dywidendy ponad 5,5 miliarda złotych. To połowa zeszłorocznego zysku firmy. Tegoroczny zysk ma być zdecydowanie niższy. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58908/495/

NEVIL - Pon Wrz 03, 2012 13:29

Związki zbroją się do wyborów


03.09.2012. Radio Elka

Są to kandydaci niezależni gwarantujący zachowania oczekiwane przez nas wszystkich, a nie warszawsko - wrocławski i kolesiowski układ". Tak o kandydatach Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, w uzupełniających wyborach do Rady Nadzorczej KGHM, mówi lider tego związku i poseł SLD, Ryszard Zbrzyzny.

Kandydatami jednego z większych związków zawodowych działających w Polskiej Miedzi w zbliżających się wyborach do Rady Nadzorczej spółki są Leszek Hajdacki, Mieczysław Grzybowski i Marcin Braszczok. Na dzisiejszej konferencji prasowej, szef ZZPPM, lubiński poseł lewicy, Ryszard Zbrzyzny, zachwalał związkowych kandydatów. - Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego weźmie czynny, aktywny udział w tych wyborach, ponieważ uważamy, że reprezentacje załóg pracowniczych w organach spółki jest niezbędna. Załoga jest największą wartością każdej firmy, szczególnie takiej, jak KGHM. Załogi powinny mieć na bieżąco podgląd na to, co dzieje się w spółce i być godnie reprezentowane ta, gdzie rodzą się kluczowe decyzje dla utrzymania i rozwoju miejsc pracy, godziwego zarobkowania i stabilności zatrudnienia. Są oczekiwania załóg pracowniczych, by ich reprezentacja w Radzie Nadzorczej była reprezentacją niezależną, niezawisłą i uczciwą - mówił poseł SLD, Ryszard Zbrzyzny.

Niezależnie od wyników wyborów poseł Zbrzyzny podkreśla, że reprezentacja pracowników Polskiej Miedzi powinna mieć swoich przedstawicieli w Radzie Nadzorczej miedziowej spółki. - W tym okresie, gdy w Radzie Nadzorczej nie było członków załogi, podjęto decyzje o być może brzemiennych skutkach dla przyszłości KGHM. W tym czasie sprzedano Polkomtel za cztery miliardy złotych i zabrano przychód z tej sprzedaży w formie dywidendy na konsumpcję. W tym też okresie podjęto decyzję, według mnie, wysoce kontrowersyjną, o zakupie kanadyjskiej firmy Quadra, która za pierwsze półrocze tego roku wykazała stratę - zauważa szef ZZPPM.

Stawkę kandydatów w wyborach do Rady Nadzorczej uzupełniają Lech Jaroń, Jerzy Wróbel i Marek Kowalik reprezentowani przez Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa oraz Józef Czyczerski, Marek Budziak i Bogusław Szarek delegowani przez NSZZ "Solidarnośc". Załogę hut w wyborach reprezentować będą natomiast Zofia Bogucka, Wiesław Karaś i Maciej Łaganowski. Uzupełniające wybory do Rady Nadzorczej miedziowej spółki odbędą się 5 i 6 września. Przedstawiciele załogi zastąpią Lecha Jaronia, Macieja Łaganowskiego i Pawła Markowskiego, którzy zostali odwołani po roku swojej pracy. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/58991/150/

NEVIL - Wto Wrz 04, 2012 13:04

Winni, ale postępowanie umorzono


04.09.2012. Radio Elka

Czterech z dziewięcioro działaczy związkowych zostało dziś uznanych winnymi zorganizowania i kierowania nielegalnego strajku ostrzegawczego z sierpnia 2009r. Postępowanie karne wobec nich sąd warunkowo umorzył na dwa lata próby. Pozostała piątka oskarżonych została uniewinniona od zarzutu kierowania akcją protestacyjną. Sąd uniewinnił również dwóch liderów związkowych od zarzutu narażenia spółki KGHM Polska Miedź S.A. na straty finansowe znacznych rozmiarów.

Proces 9 działaczy związkowych postawionych w stan oskarżenia od początku budził ogromne zainteresowanie mediów i przedstawicieli central związkowych działających przy KGHM-ie. Także i dziś w Sądzie Rejonowym w Lubinie, gdy ogłoszono wyrok, pojawiła się liczna grupa związkowców, głównie z Solidarności i Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego. Sąd uznał Józefa Czyczerskiego, Ryszarda Kurka, Piotra Trempałę i Jana Młynarczyka za winnych kierowania 2-godzinnym strajkiem ostrzegawczym, ale postępowanie karne warunkowo umorzono na dwa lata okresu próbnego.

Pozostałych pięcioro oskarżonych działaczy sąd uniewinnił od tego zarzutu. Sąd uniewinnił Józefa Czyczerskiego i Ryszarda Kurka od zarzutu narażenia spółki na wielomilionowe straty. - Zdaniem sądu sprawstwo i wina oskarżonych Józefa Czyczerskiego, Ryszarda Kurka, Piotra Trempały i Jana Młynarczyka w zakresie zarzucanego im czynu kierowania akcją strajkową nie budzi wątpliwości. Zdaniem sądu wypełnione zostały wszystkie znamiona tego przestępstwa. Strajk ostrzegawczy przeprowadzony 11 sierpnia 2009 roku był zorganizowany wbrew przepisom ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, albowiem dotyczył on materii nie objętej ustawowym katalogiem spraw, które mogą być przedmiotem sporu zbiorowego, bo dotyczył prywatyzacji. Strajk skierowany był przeciwko podmiotowi (czyt. KGHM-przyp.red.), który nie może być stroną sporu zbiorowego, żądania skierowane były zasadniczo nie do pracodawcy, ale udziałowcy - rządu RP, Skarbu Państwa, który planował zbyć akcje KGHM - uzasadniała wyrok sędzia Julita Marek - Naskrętska.

Związkowcy zapowiedzieli złożenie wniosków o uzasadnienie wyroku i dopiero później podejmą decyzje o ewentualnej apelcaji. - Nie odniosę się dzisiaj do wyroku sądu, ale na pewno nie podzielam poglądu, że zorganizowałem i kierowałem strajkiem ostrzegawczym - krótko skomentował Józef Czyczerski, przewodniczący NSZZ Solidarność.

Ryszard Kurek ze Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego przypomniał, że strajk był odpowiedzią na zapowiadane przez Skarb Państwa plany dalszej prywatyzacji KGHM i gdyby dziś miało dojść do podobnej akcji protestacyjnej, nie wahałby się ani przez moment wziąć udział w strajku po raz drugi. - Ja walczyłem o polskość Polskiej Miedzi. Wszystkie moje działania nastawione były na obronę pracowniczych interesów spółki w perspektywie dalszej prywatyzacji, by załoga miała pracę i godziwe wynagrodzenie. Uważałem, że akcja ostrzegawcza była słuszna i cały czas to popieram. Nie można z takiej dużej firmy, jaką jest KGHM sprzedawać akcje, wręcz przeciwnie powinno się je kupować, by Skarb Państwa miał większą dywidendę.

Na ogłoszeniu wyroku nie było pełnomocnika zarządu KGHM. Wyrok Sądu Rejonowego w Lubinie nie jest prawomocny. 9 związkowców zostało oskarżonych z powództwa prywatnego zarządu Polskiej Miedzi o zorganizowanie 11 sierpnia 2009r. nielegalnego strajku ostrzegawczego. Protest trwał dwie godziny i zdaniem władz KGHM naraził spółkę na straty finansowe. Stojąc na czele strajku liderzy związkowi przeciwstawiali się dalszym planom prywatyzacji KGHM. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/59001/495/

NEVIL - Sro Wrz 05, 2012 10:06

Jeden z komentarzy pod artykułem:

,,
4 września 2012 godz. 21:00 - solar666
Autor Widmo

Wytłumacz mi więc dlaczego ten podatek obejmuje tylko kopalnie miedzi. Jeśli, tak jak mówisz to co "pod ziemią", jest dobrem wszystkich Polaków, to dlaczego ten podatek nie obejmuje kopalni innych złóż? Wynika z tego że my pracujemy dla wszystkich, a inni dla siebie. GDzie tu sprawiedliwość? "

===========================================================

Ten podatek zrujnuje region!


– Pieniądze mieszkańców i samorządów są zagrożone, dlatego składamy wspólny wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, jako sprzeciw wobec podatku od kopalin, który nałożono na KGHM – mówią zgodnie prezydent Lubina Robert Raczyński, starosta Adam Myrda i szef miedziowej Solidarności Józef Czyczerski. Dokument ma być gotowy w ciągu miesiąca.

Samorządowcy wraz z liderem jednego z największych związków zawodowych w Polskiej Miedzi zorganizowali dziś wspólną konferencję. – Występujemy wspólnie, ponieważ ten podatek jest naruszeniem praw samorządów i praw pracowniczych – tłumaczy prezydent Robert Raczyński. – Pieniądze załogi są uzależnione od zysków, a jeśli ze spółki zabiera się coraz więcej pieniędzy, to przyszłoroczne wypłaty pracowników są już zagrożone. Podobnie jak wpływy do kasy samorządu. Cały rynek może zostać zachwiany, ponieważ górnicy żyją tu i inwestują, robią zakupy, kupują mieszkania – wylicza.

Zdaniem prezydenta, jeśli Polska Miedź nadal będzie musiała płacić gigantyczny podatek od kopalin, podatek CIT, który spółka płaci samorządom, może spaść nawet o 30 procent. - Dla Lubina rocznie oznacza to stratę około 8 mln zł – szacuje prezydent, zaznaczając, że to może mocno zachwiać budżet miasta. Podobnie jak powiatu, dlatego do wspólnej inicjatywy przyłącza się też starostwo.

– Od początku byliśmy przeciwko wprowadzeniu podatku od kopalin, dlatego teraz uważamy za naturalne kontynuowanie tej inicjatywy – podkreśla starosta Adam Myrda.

Józef Czyczerski nie rozumie absuradalnego wręcz zachowania rządu. – Płacimy wszystkie podatki i teraz obciąża się nas dodatkowym. Cieszę się, że taki materiał powstanie wspólnie, bo być może dzięki temu będziemy mieli większą siłę przebicia – podsumowuje szef Solidarności.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...je_region_.html

NEVIL - Sro Wrz 05, 2012 19:01

Kolejny krok do budowy elektrowni


05.09.2012. Radio Elka

Polska Miedź oraz jedna ze spółek Tauronu wybudują blok gazowo-parowy o mocy 850 MW. Koszt inwestycji to około 3,5 mld złotych. Obie firmy powołały już nową spółkę, która będzie odpowiadała za budowę i funkcjonowanie bloku.

Powstanie on na terenie Elektrowni Blachownia w Kędzierzynie-Koźlu. Budowa elektrowni powinna zakończyć się w 2017 roku. Przedsięwzięcie zostanie sfinansowane ze środków własnych właścicieli oraz kredytu zaciągniętego przez nową spółkę. Dla KGHM jest
to niezwykle ważne zadanie. Od lat bowiem dużo mówi się o tym, że koncern chce zaangażować się w branżę energetyczną. - Teraz jest już otwarta droga do budowy tej elektrowni. W ten projekt angażujemy się w 50 procentach. Elektrownia będzie zasilana gazem. Naszym problemem jest teraz kwestia przesyłu tak dużej i9lości gazu do Blachowni - mówi prezes Herbert Wirth.

Spółki złożyły już wniosek o możliwość przyłączenia elektrowni do sieci przesyłowej gazu. Obecnie opracowywane jest studium wykonalności przebudowy systemu, trwają też prace nad uzyskaniem pozwolenia na budowę.

Do podpisania umowy między KGHM i Tauronem doszło podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdrój. Po złożeniu podpisu Herbert Wirth dodał, że rynek energii jest bardziej stabilny od miedziowego i ciągle się rozwija. Dlatego liczy, że w perspektywie lat będzie to zyskowna branża. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/59032/495/

NEVIL - Sro Wrz 05, 2012 19:05

KGHM chce budować pierwszą w Polsce elektrownię jądrową

PGE Polska Grupa Energetyczna SA, KGHM Polska Miedź SA, Tauron Polska Energia SA oraz Enea SA podpisały dzisiaj list intencyjny dotyczący nabycia udziałów w spółce celowej, powołanej do budowy i eksploatacji pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

- To przełomowy moment dla polskiej energetyki jądrowej. Największe polskie przedsiębiorstwa zdecydowały o zamiarze współpracy na rzecz kluczowego projektu dla Polski - mówi Krzysztof Kilian, prezes Zarządu PGE Polska Grupa Energetyczna SA.

Zgodnie z listem intencyjnym spółki wspólnie wypracują teraz projektu umowy, która będzie regulowała ich prawa i obowiązki przy realizacji projektu. Założenie jest takie, że PGE Polska Grupa Energetyczna SA będzie pełnić wiodącą.

- PGE rozważa umożliwienie partnerom biznesowym uczestnictwa w projekcie poprzez udział kapitałowy w spółce celowej powołanej przez nas do realizacji projektu jądrowego - wyjaśnia Kilian.

Zdaniem Herberta Wirtha, prezesa zarządu KGHM Polska Miedź SA, to ważny i przyszłościowy projekt. - Ważny zarówno dla kraju, polskich firm, jak i KGHM. Definiujemy w nim swoją rolę poprzez pryzmat naszych kompetencji górniczych - mówi prezes. Udział w projekcie ma być dla KGHM alternatywą.

źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/...ie_jadrowa.html

NEVIL - Pią Wrz 07, 2012 11:25

Wrócą do rady?


07.09.2012. Radio Elka

Józef Czyczerski, Leszek Hajdacki i Bogusław Szarek wygrali wybory uzupełniające do rady nadzorczej KGHM. To są jednak wyniki nieoficjalne. Na ostateczne trzeba będzie poczekać kilka dni.

Według wstępnych wyliczeń najwięcej głosów zebrał szef Solidarności Józef Czyczerski - prawie 5300. Drugi był Leszek Hajdacki z ZZPPM, na którego zagłosowałookoło 3800 pracowników kombinatu. Trzeci wynik osiągnął Bogusław Szarek, również z Solidarności, z poparciem blisko 3000 głosów. W sumie do urn poszło ponad 9 tysięcy pracowników spółki, czyli połowa całej załogi.
Dwaj pierwsi związkowcy już zasiadali w radzie nadzorczej Polskiej Miedzi. Zostali z niej jednak usunięci na wniosek ministra skarbu. Teraz załoga ponownie ich wybrała, ale nie wiadomo, czy w będą w nadzorze spółki. Ostateczna decyzja należy do akcjonariuszy, czyli de facto do skarbu państwa, który ma większościowy pakiet udziałów. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/59054/495/

NEVIL - Pon Wrz 10, 2012 11:51

Czy rząd uszanuje wybory w KGHM?


2012-09-10, Aktualizacja: dzisiaj 08:21

Dziś wybrani w zeszłym tygodniu przedstawiciele załogi KGHM do rady nadzorczej spółki mają się spotkać z przewodniczącym komisji wyborczej. Będzie to oficjalne potwierdzenie wyników głosowania.

Załoga Polskiej Miedzi wybrała Józefa Czyczerskiego i Bogusława Szarka z górniczej Solidarności oraz Leszka Hajdackiego ze Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.
Debiutantem w tym składzie jest Szarek. Dla Czyczerskiego i Hajdackiego jest to powrót do nadzoru po około półtorarocznej przerwie.

Przypomnijmy, obaj związkowcy zostali prawomocnie wybrani przez załogę w maju zeszłego roku. Poparło ich po kilka tysięcy osób. Ale ówczesny minister skarbu nie powołał ich za udział w pikiecie przed biurem zarządu KGHM. Jesienią do nadzoru wybrano trzech innych przedstawicieli (mieli po kilkaset głosów), jednak załoga uznała, że reprezentują oni bardziej zarząd holdingu niż ich i odwołała całą trójkę w kwietniowym referendum.


W ubiegłym tygodniu pracownicy znów zdecydowali, kto ma ich reprezentować. Czyczerski zdobył 5288 głosów, Hajdacki - 3857, a Szarek - 2934.

- Widać, że pracownicy Polskiej Miedzi są odporni na negatywną kampanię - mówi Józef Czyczerski i przypomina o wyroku, jaki zapadł dzień przed wyborami w lubińskim sądzie.

Szef górniczej Solidarności został uznany za winnego zorganizowania i prowadzenia 2-godzinnego strajku ostrzegawczego w KGHM w sierpniu 2009 r., w proteście przeciw prywatyzacji spółki. Sąd warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata. Wyrok nie jest prawomocny.

Czy związkowcy obawiają się powtórki z ubiegłego roku? - Nie znam powodów, dla których nie zostaliśmy powołani - mówi Leszek Hajdacki.

Józef Czyczerski dodaje, że wówczas złamano prawo i jego zdaniem, politycy "nie będą znów iść w kierunku ośmieszania się".

- Do kwestii powołania się nie odnoszę, ponieważ leży ona w kompetencjach walnego zgromadzenia akcjonariuszy - mówi Aleksandra Magaczewska, przewodnicząca rady nadzorczej KGHM. - Natomiast jeżeli chodzi o współpracę, to nie widzę problemu. Niezależnie od tego, czy uczestniczą w niej przedstawiciele pracowników, czy nie, odbywa się ona na takich samych zasadach.

Terminu walnego zgromadzenia jeszcze nie ustalono.

źródło:
http://lubin.naszemiasto....b088c4055,1,3,6

NEVIL - Wto Wrz 11, 2012 09:27

Wczasy rodem z PRL- u


11.09.2012. Radio Elka

Rozlatujące się meble, brudne pokoje, łazienki nie nadające się do użytku – to warunki w jakich przyszło mieszkać emerytom, którzy spędzali urlop w Świnoujściu. Wczasy w „wyjątkowym” ośrodku zorganizowało Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Byłych Pracowników KGHM Polska Miedź S.A.

Dom wczasowy zdaniem uczestników urlopu pozostawiał wiele do życzenia. Po powrocie z „wyjątkowych” wakacji, do prezesa Stowarzyszenia a zarazem organizatora wypoczynku, wystosowano pismo, domagając się wyjaśnień. Większość bowiem emerytów poczuła się upokorzona i oszukana. - Warunki, jakie zastaliśmy za te pieniądze miały być lepsze. Zastaliśmy zdewastowane meble i brud w pokojach. To nas najbardziej raziło i zawarliśmy to w naszym
piśmie do prezesa. Pierwszy raz odkąd jeżdżę na wczasy, a jeżdżę co roku, zastałam sytuację, że nie mogłam się rozpakować do szaf, bo we wszystkich meblach panował okropny brud. Miałam ze sobą szmatki, próbowałam wycierać, ale tego nawet woda nie ruszyła. Tam żadnych kabin nie było. Wszystko zamykane na gwoździe a przy zapisywaniu mówiono, że będą kabiny prysznicowe i się okazało, a my dodatkowo zapłaciliśmy. Do umywalki był przykręcony prysznic a z sufitu zlatywała mi farba na głowę. Miałam bezdomnych za oknem i żadnej zasłony w oknach. W łazience wieszałam sobie kotarę. Nie chodzi już o standardy. Ława to była tylko góra a nogi ze zwykłych desek poprzykręcane na śrubach. Te blachy i parapety przy oknach to był normalny syf. Wykładzina to był smalec. W szafach powybijane drzwi, smród. Tylko tam spaliśmy. Całymi dniami staraliśmy się być nad morzem - opowiadają zdenerwowani emeryci.

Prezes Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Byłych Pracowników KGHM nie chciał udzielić dziennikarzom komentarza na temat zaistniałej sytuacji. Jego argumenty możemy poznać tylko z pisma skierowanego do wczasowiczów, gdzie czytamy m.in. „Widocznie Państwo mało podróżują i nie spotkali jeszcze gorszych warunków, jak mrówki, karaluchy i dużo starsze, w gorszym stanie meble, schody bez poręczy, po 4 osoby w pokojach i łazienki na korytarzach. Nie negujemy, że warunki lokalowe nie są najlepsze, ale czy w każdym pokoju było aż tak źle?” . Prezes zorganizował z wczasowiczami spotkanie, na którym próbowano wyjaśnić zaistniałą sytuację. Jak relacjonują emeryci, podziękował tym, którzy nie narzekali, a tym niezadowolonym zapowiedział, że kolejny zorganizowany wypoczynek, tym razem w Portugalii, może przypominać Świnoujście. Do tematu Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów jeszcze powrócimy. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/59131/78/

NEVIL - Wto Wrz 11, 2012 09:55

Czekają na radę i walne


11.09.2012. Radio Elka

Józef Czyczerski, Leszek Hajdacki i Bogusław Szarek odebrali od przewodniczącego komisji wyborczej oficjalne potwierdzenia, że wygrali wybory uzupełniające do rady nadzorczej KGHM. Są jednak ostrożni i zanim zaczną świętować wygraną, czekają aż rada nadzorcza oraz walne zgromadzenie akcjonariuszy zatwierdzą ich wybór.

Więcej: http://miedziowe.pl/content/view/59127/495/

NEVIL - Czw Wrz 13, 2012 05:50

KGHM otwiera nowe biuro w Warszawie




Gdy zamykano biuro w Pradze, decydowała kasa. Jednak na nową siedzibę w stolicy KGHM nie żałuje.

Jeśli marzycie o ciepłej, dobrze opłacanej posadzie w stolicy, zaglądajcie na stronę internetową KGHM do rubryki "praca". Niebawem pojawią się tam ogłoszenia o konkursach na nowe stanowiska pracy w warszawskim biurze spółki.

Informację o przenosinach zarządu miedziowego holdingu do stolicy szef departamentu komunikacji nadal nazywa pogłoską, ale wiadomości o warszawskim przedstawicielstwie potwierdza.

Pracujące tam osoby będą się zajmować relacjami inwestorskimi z zagranicznymi partnerami, a także public relations.

- Niewątpliwie z powodów logistycznych wskazane jest współdzielenie tych funkcji przez Warszawę i Lubin - uzasadnia Dariusz Wyborski, dyrektor departamentu komunikacji w KGHM. - Na miejscu w Warszawie łatwiej utrzymywać dobre relacje z tamtejszymi dziennikarzami, łatwiej też stamtąd poruszać się po świecie w sprawach związanych z zagranicznymi inwestycjami.
Dariusz Wyborski nie wyklucza, że swoje biura mogliby tam mieć także dwaj wiceprezesi, którzy mieszkają w Warszawie, czyli Włodzimierz Kiciński i Adam Sawicki.

W spółce mówi się, że w warszawskim biurze KGHM planowano aż 200 etatów, ale po głosach oburzenia, jakie miały rozbrzmiewać z tego powodu w Lubinie, podobno ograniczono tę liczbę do 60.

- To pogłoski. Myślę, że mówimy o ok. 20-30 etatach - precyzuje Dariusz Wyborski. - Na razie trwa przygotowywanie pomieszczeń. Na pewno rekrutacja będzie prowadzona na drodze konkursów. Niewykluczone, że część osób pracujących w Lu-binie otrzyma propozycję pracy w Warszawie, ale to jeszcze melodia przyszłości.

Według Wyborskiego, przedstawicielstwo KGHM w stolicy może ruszyć w przyszłym roku. Polska Miedź miała tam już swoje biuro, które ze względów oszczędnościowych ograniczył były prezes Mirosław Krutin. Poszukiwania większego biura zaczęły się już w maju.

W 30-osobową załogę w Warszawie wątpi Józef Czyczerski, przewodniczący miedziowej Solidarności. - Skoro prezes Herbert Wirth powiedział, że prawdopodobnie zostanie tam przeniesiona część departamentów, to można sądzić, że pracę znajdzie tam znacznie więcej ludzi - dedukuje. - Przecież w Lubinie w Biurze Zarządu pracuje ok. 650 osób. Wyprowadzanie miejsc pracy z Zagłębia Miedziowego jest moim zdaniem efektem politycznego zobowiązania. Widocznie w Warszawie brakuje etatów dla ludzi partii rządzącej.

Praga, Londyn...
KGHM w ubiegłym roku zlikwidował swe przedstawicielstwa w Pradze, Londynie i Wiedniu. Otworzył zaś biuro w Szanghaju. - Gdy likwidowano przedstawicielstwo w Pradze, uzasadniano, że w dobie nowoczesnych technologii, wiadomości z całego świata można zebrać w Biurze Zarządu. Po co więc wydawać pieniądze na biura za granicą, skoro na miejscu są wszyscy eksperci - przypomina Józef Czyczerski. - Ciekawa jest więc teoria o logistycznych ułatwieniach.

źródło: http://www.gazetawroclaws...zawie,id,t.html

NEVIL - Pią Wrz 14, 2012 10:51

Naskarżyli na ministra


14.09.2012. Radio Elka

Kilka gmin należących do Związku Gmin Zagłębia Miedziowego złożyło skargę na ministra środowiska. Dokument trafił już do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skarga dotyczy opłaty eksploatacyjnej, jaką KGHM płaci gminom.

Przez lata spółka płaciła tylko za tak zwaną rudę bilansową, czyli o wysokiej zawartości miedzi. Zdaniem samorządów opłata powinna dotyczyć całości wydobytego surowca, bo także wydobycie rudy o niskiej zawartości degraduje środowisko.
Taki surowiec trafia potem do Zakładów Wzbogacania Rudy, jest więc użyteczny dla Polskiej Miedzi. - Do tej pory podatek był płacony od kopaliny bilansowej. Na przykład w 2010 roku wydobyto 230 mln ton kopaliny bilansowej. Za to gminy otrzymały podatek. Wydobyto też 7 mln ton kopaliny pozabilansowej, a my nie dostaliśmy za to nic. Nie powinno mieć znaczenia, czy kopalina jest bilansowa czy też nie, bo tak samo degraduje środowisko - mówi Stanisława Bocian, wiceburmistrz Polkowic.

Sprawa dotyczy opłaty za lata 2006-2011, w których koncern płacił tylko za część wydobytego surowca. Minister mimo wielu uwag ze strony samorządów nie podzielił ich opinii i odesłał projekt do kosza. Nie spodobało się to samorządom, które na początku września złożyły skargę. Warto dodać, że same tylko Polkowice w pierwszym półroczu z tytułu opłaty eksploatacyjnej pozyskały ponad 12 mln zł. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/59182/81/

NEVIL - Wto Wrz 25, 2012 06:57

KGHM chce innej dywidendy


Zarząd KGHM proponuje skarbowi uzależnienie wypłat z zysków od przepływów pieniężnych. Pomysł dobry, ale szanse małe - donosi "Puls Biznesu".

Od ostatniej decyzji o dywidendzie minął kwartał. Do kolejnej - jeszcze trzy kwartały. W przerwie między tradycyjnymi burzliwym dyskusjami zarząd KGHM nie zarzuca tematu.

- Po przejęciu kanadyjskich aktywów jesteśmy podmiotem globalnym, porównywanym do innych globalnych graczy. Dlatego nasza polityka dywidendowa powinna ulec zmianie - uważa Herbert Wirth, prezes KGHM.

Zamierza zaproponować ministerstwu skarbu dyskusję na ten temat. O swoich propozycjach wprawdzie nie chce mówić, ale już wcześniej deklarował, że chętnie uzależniłby poziom wypłat nie od poziomu zysku netto (jak to jest w tej chwili), ale od przepływów pieniężnych. I zbliżył się do średniej branżowej.

Zdrowy rozsądek karze jednak rynkowi sceptycznie oceniać szanse powodzenia misji Herberta Wirtha. - Nie wierzę, że skarb państwa istotnie zmieni dotychczasową politykę dywidendową wobec KGHM. Propozycji prezesa są znane nie od dziś i uważam, że są zdroworozsądkowe, jednak nie wierzę, żeby zostały przyjęte - podkreśla Paweł Puchalski, szef działu analiz BZWBK.

źródło: http://gielda.wp.pl/kat,6...,wiadomosc.html

NEVIL - Pią Wrz 28, 2012 13:56

Kredyt wezmą prawie na pewno


28.09.2012. Radio Elka

Mimo kolosalnego zysku, jaki w zeszłym roku wypracowała Polska Miedź, spółka będzie zmuszona do zaciągnięcia długu. Okazuje się, że podatek od kopalin i dywidenda mocno nadszarpnęły budżetem koncernu.

Rozwiązaniem problemu mogłaby być rezygnacja z niektórych inwestycji. Tego jednak do wiadomości nie przyjmuje zarząd KGHM. W takiej sytuacji potrzebny będzie kredyt lub inna forma pożyczki.
- Decyzja czy będzie to kredyt, obligacje czy też inna forma jeszcze nie zapadła. Trudno też mówić o wysokości zadłużenia. Jednak bezsprzecznie w tym roku potrzebne będzie znalezienie zewnętrznych źródeł finansowania - mówi Dariusz Wyborski, rzecznik spółki.

Zeszłoroczny zysk wyniósł 11 mld zł. Połowę zabrali akcjonariusze w formie dywidendy. Kolejne dwa miliardy trafi do budżetu państwa w formie podatku od kopalin. W trakcie realizacji są też inwestycje, które rocznie pochłaniają przynajmniej 3 miliardy zł. Do tego dochodzi wiele innych bieżących wydatków. Kredyt jest tym bardziej potrzebny, że w przyszłym roku skarb państwa zamierza pobrać z KGHM jeszcze wyższą dywidendę. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/59439/495/

NEVIL - Sob Wrz 29, 2012 06:48

Prezes KGHM wizjonerem



Jest to nagroda dla tych postaci polskiego biznesu, które „wdrożyły wielkie projekty, mimo niesprzyjającego otoczenia rynkowego". Nazwiska wyróżnionych ogłoszono podczas Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie. Kapituła wyróżniła prezesa KGHM za projekt, który zabezpiecza bazę surowcową spółki. W tym roku spółka sfinalizowała strategiczną transakcję - za kwotę 9,1 mld zł dokonano zakupu kanadyjskiej spółki Quadra FNX, która ma złoża miedzi w USA, Kanadzie i Chile. Dzięki tej transakcji Polska Miedź zwiększy swoją produkcję o 25 proc. KGHM kupiła zasoby, które pozwolą spółce obniżyć średnie koszty wydobycia i uczynić ją bardziej odporną na wahania rynku.
- Przejęcie spółki Quadra FNX było jedną z największych i najważniejszych transakcji w polskim przemyśle ostatnich dwóch dekad. Transakcja ta została pozytywnie oceniona przez większość ekspertów, przeprowadzono ją na korzystnych warunkach. Przed Polską Miedzią otworzyły się nowe perspektywy. Pamiętajmy, że KGHM International to nie tylko nowe, bardzo bogate i opłacalne w eksploatacji złoża miedzi w Chile, ale także złoża metali ziem rzadkich – mówi Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź S.A.
W gronie Wizjonerów 2012 znaleźli się także: Andrzej Mochoń - Targi Kielce, Rafał Brzoska - Grupa Integer, Wojciech Sobieraj - Alior Bank SA i Adam Kiciński - CD Projekt RED S.A

źródło: http://lubin.naszemiasto....d9fb42e18,1,3,3

NEVIL - Sro Paź 03, 2012 05:52

ABW: trzy osoby podejrzane o działanie na szkodę KGHM


Trzy osoby - pracownicy KGHM Polska Miedź S.A. - usłyszały zarzuty związane z wyrządzeniem w majątku spółki szkody w wysokości nawet ponad ćwierć miliona złotych. Sprawę wraz z opolską prokuraturą od trzech lat wyjaśnia Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.


"Chodzi o nieprawidłowości związane z wdrażaniem wniosków i projektów racjonalizatorskich i wynalazczych. Zgromadzony dotąd materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów trzem osobom" - powiedział PAP rzecznik ABW Maciej Karczyński. Dodał, że śledztwo dotyczy szkody przekraczającej ćwierć miliona złotych.

Jak poinformował, dwie z tych osób usłyszały zarzuty oszustwa, natomiast trzecia - pomocnictwa. "Sprawa dotyczy szkody w majątku oddziału KGHM Zakładu Górniczego +Polkowice-Sieroszowice+. Przestępstwo zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności" - zaznaczył Karczyński. Zaznaczył też, że "sprawa ma charakter rozwojowy".

Z kolei - jak wyjaśniła PAP rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Opolu Lidia Sieradzka - sprawa, którą rozpracowywali opolscy śledczy, dotyczyła ośmiu wątków. Według informacji rzeczniczki wszystkie te wątki miały związek z projektami lub wnioskami racjonalizatorskimi. Wątki dotyczyły spraw z lat 1997-2006, a nieprawidłowości miały dotyczyć kwoty 35 mln zł.

Więcej: http://gielda.onet.pl/abw...51,1,news-detal

NEVIL - Czw Paź 04, 2012 07:49

KGHM i Chiny zacieśniają współpracę



Spowolnienie gospodarcze, które dotknęło Chiny, nie powinno negatywnie wpłynąć na kontakty handlowe z KGHM. - To jest dla nas ciągle stabilny partner. Partner, który jest przewidywalny - zapewnia w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Herbert Wirth, prezes miedziowego giganta. Obszarem współpracy między partnerami staje się już nie tylko wymiana handlowa, ale również badania naukowe i kultura.



Herbert Wirth wyjaśnia, że Państwo Środka nadal jest największym importerem miedzi - zużywa ponad 40 proc. jej światowej konsumpcji. Mimo pogorszenia sytuacji gospodarczej, nie ma zagrożenia związanego z podniesieniem ryzyka we wzajemnych kontaktach.

- Najważniejszy jest wzrost gospodarczy. Jeżeli w Chinach będzie w granicach 7 proc. i wyżej, to nie powinnyśmy się obawiać o kwestię związaną z brakiem popytu na miedź - uważa prezes KGHM.

Co więcej, Chińczycy stają się coraz mocniejsi w nowoczesnych technologiach.

- Są inspiracją, bo dość dużo mówiliśmy tu, w Europie, na temat energetyki odnawialnej. Trochę wydziwialiśmy, w jakim kierunku pójść. Natomiast oni od paru lat z sukcesem realizują te projekty. Nie tylko związane z wiatrakami, ale np. z hodowlą glonów, które służą do zmniejszenia emisji CO2 i produkowania z nich pasz czy elementów roponośnych - tłumaczy Herbert Wirth.

Prezes wskazuje także na obszar związany z produkcją energii, dzięki wykorzystaniu światła słonecznego.

- Jeżeli chodzi o fotowoltaikę, to mnie to zachwyciło. Osiem lat temu próbowałem rozmawiać z firmą niemiecką o fotowoltaice cienkowarstwowej (w odróżnieniu od krzemowej), jednak to Chińczycy zrobili bardzo istotny postęp w tej dziedzinie - mówi Wirth. - Widzimy tu obszar do współpracy.

Na razie projekty dotyczące fotowoltaki, KGHM realizuje we współpracy z polskimi instytucjami naukowo-badawczymi, np. Akademią Górniczo- Hutniczą.

Już dziś KGHM współpracuje z Chinami w trzech obszarach. Najdłużej w obszarze związanym z dostarczaniem miedzi temu strategicznemu partnerowi. W tym roku mija 15-lecie wymiany handlowej.

- Przez 15 lat dobrze nam to wychodziło i nie widzę powodu, żeby to zmieniać. Możemy tylko dyskutować na temat zwiększenia wolumenu na tamtym rynku - przekonuje Wirth.

Drugi obszar to nauka i badania.

- Chiny mają przetestowane pewne technologie, chociażby związane ze zgazowaniem węgla brunatnego. I tu pomimo szeregu obaw artykułowanych z różnych stron, uważam, że to jest dobra propozycja, żeby wykorzystać pewne efekty tego procesu. Trzeba by było oczywiście ubogacić je w polskich warunkach, zarówno środowiskowych, jak i społecznych. Trzecia rzecz to jest generowanie nowych pomysłów. Jest wśród nich również kwestia kultury, bo ważne jest osadzenie naszych relacji biznesowych w takich inicjatywach - mówi Herbert Wirth.

KGHM współpracuje z fundacją polsko-chińską i Stowarzyszeniem im. Ludwiga van Beethovena, któremu prezesuje Elżbieta Penderecka

- Chcemy aktywnie uczestniczyć w promowaniu kultury, szczególnie muzyki w tamtym kraju. Ale również chińskiej muzyki na naszym rynku. To jest podstawa dobrych kontaktów, bo biznes buduje się na zaufaniu. Muzyka tradycyjnie łagodzi obyczaje, ale też stanowi fundament gospodarczy - podsumowuje Herbert Wirth.

źródło + materiał filmowy : http://biznes.interia.pl/...olprace,1848904

NEVIL - Sro Paź 10, 2012 07:20

Szykują apelację od wyroku


09.10.2012. Radio Elka

Będą apelacje od wyroku Sądu Rejonowego w Lubinie uznającego czterech związkowców Polskiej Miedzi winnymi zorganizowania i kierowania strajkiem ostrzegawczym w sierpniu 2009r. Odwołanie do sądu wyższej instancji zamierzają złożyć Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności i Jan Młynarczyk, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych.

Wyrok w głośnym procesie dziewięciorga działaczy związkowych zapadł na początku września tego roku. Sąd uznał Józefa Czyczerskiego, Ryszarda Kurka, Piotra Trempałę i Jana Młynarczyka za winnych kierowania 2-godzinnym strajkiem ostrzegawczym, ale postępowanie karne warunkowo umorzono na dwa lata próby. Pozostałych pięcioro oskarżonych działaczy sąd uniewinnił od tego zarzutu.
Ponadto sąd uniewinnił Czyczerskiego i Kurka od zarzutu narażenia spółki na wielomilionowe straty, które miały powstać w wyniku tej akcji protestacyjnej.

Więcej: http://miedziowe.pl/content/view/59621/495/

NEVIL - Pon Paź 15, 2012 11:46

KGHM wyróżniony Nowym Impulsem


2012-10-12, Aktualizacja: 2012-10-12 11:46


KGHM Polska Miedź został wyróżniony tytułem Nowy Impuls za „uczestnictwo w wielu ważnych i rewolucyjnych przedsięwzięciach energetycznych”, przez kolegium miesięcznika Nowy Przemysł.



Spółka zadeklarowała udział w projekcie atomowym, wykazała zainteresowanie konsorcjum łupkowym, bierze udział w budowie elektrowni Blachownia i buduje własne dwa bloki energetyczne.
– Dwa lata temu prezes KGHM Herbert Wirth zapowiadał, że kierowana przez niego firma musi zwiększyć kompetencje i wejść w nowy obszar działalności. Ze względu na ogromne potrzeby energetyczne KGHM, naturalną dziedziną aktywności wydawała się energetyka. Teraz prawie we wszystkich najważniejszych projektach energetycznych KGHM bierze czynny udział, co nie tylko świadczy o konsekwencji i odpowiedzialności zarządzających, ale także stanowi inwestycyjny bodziec rozwojowy dla polskiej energetyki – mówił Wojciech Kuśpik, prezes zarządu Grupy PTWP, wydawcy Nowego Przemysłu.
Odbierając nagrodę, Wojciech Kędzia, wiceprezes KGHM Polska Miedź S.A. podziękował kapitule za uznanie i przyznane wyróżnienie. – Gdy pięć lat temu przygotowywaliśmy długoterminową strategię rozwoju spółki, założyliśmy także jej rozwój poprzez udział w przedsięwzięciach energetycznych. Dziś stają się one faktem, co bardzo nas cieszy – powiedział Wojciech Kędzia.
Miesięcznik Nowy Przemysł poprzez nominacje chce wskazywać pozytywne trendy, które w najbliższych latach będą kształtowały oblicze polskiej energetyki. Pismo promuje tych, którzy jako pierwsi odpowiadają na wyzwania rynku i wychodzą naprzeciw zmianom.

źródło: http://lubin.naszemiasto....2393b7e23,1,3,8

NEVIL - Wto Paź 16, 2012 12:55

Jednym zalatuje, a drugim śmierdzi. W Lubinie radnym z naszego śmietniska pewnie tylko zalatuje ;-)
===============================================================


Bardziej zalatuje, niż śmierdzi


16.10.2012. Radio Elka

W szybie św. Jakuba wciąż trwają prace związane z instalacjami neutralizującymi siarkowodór, który wydobywa się spod ziemi. Mimo że już od kilku miesięcy funkcjonują specjalne urządzenia, to nie do końca jeszcze rozwiązano problem.



W lipcu uruchomiono specjalne maty żelowe i specjalne aerozole. Pierwsze zwalczają nieprzyjemny gaz już pod ziemią, drugie przy wylotach szybu. O ile maty działają bez przerwy, to instalacja żelowa musi być uruchamiana ręcznie, a substancja dozowana odpowiednio do stężenia siarkowodoru. Jak przyznaje rzecznik KGHM Dariusz Wyborski, to wciąż największyproblem całej instalacji. Aerozol nie jest bowiem potrzebny na co dzień, a tylko w sytuacjach, gdy gazu jest więcej. Trwa więc opracowywanie prototypu urządzenia, które będzie samo diagnozowało stężenie gazu w powietrzu i stosowało odpowiednią ilość neutralizującego środka. - Dzisiaj ta instalacja aerozolowa musi być włączana ręcznie, po tym, jak obsługa otrzyma sygnał o intensywnym zapachu. Dozuje też odpowiednią ilość substancji. Trwają prace nad stworzeniem całkowicie automatycznych urządzeń. Problemem jest tylko to, by odpowiednio ustalić parametry, kiedy urządzenie ma być włączane. Człowiek czuje bowiem siarkowodór już w minimalnym stężeniu, którego nie wykrywają jeszcze czujniki. Problem jest też z tym, gdzie mamy dokonywać pomiaru stężenia. Czy we wsi, czy przy szybie? Najważniejsze, że jak mówią mieszkańcy, teraz tylko bardziej zalatuje niż regularnie śmierdzi. Zalatuje też rzadziej niż kiedyś - komentuje rzecznik spółki.


Czujniki, które mają zostać zainstalowane, będą badać stężenie gazu w powietrzu i wtedy rozpylana będzie odpowiednia ilość aerozolu. Zauważono między innymi związek między ciśnieniem atmosferycznym a nasileniem problemu. Gaz bardziej doskwiera podczas niżu. Trwają jednocześnie próby nad trzecią metodą, która ma zwalczać problem. Ona wykorzystuje węgiel aktywny, który jest elementem filtrów. Ta metoda bardziej wpływać na zmniejszenie stężenie gazu w kopalnianych korytarzach.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/59744/495/

NEVIL - Sro Paź 17, 2012 12:46

Światowa metoda zarządzania w KGHM


17.10.2012. Radio Elka

Nowy sposób zarządzania projektami w KGHM jest na kolejnym etapie. Miedziowa spółka korzysta z metody „TenStep” autorstwa Toma Mochala, światowej sławy specjalisty od zarządzania projektami. Z jego pomysłów, jak dotąd, korzystały takie firmy jak Coca – Cola czy Kodak.


Tom Mochal wygłosił wczoraj w biurze zarządu KGHM kilka wykładów na temat metody „TenStep” i osobiście wręczył certyfikaty grupie menadżerów, którzy ukończyli szkolenia. - Właściwie wszystkie firmy na świecie korzystają z tego rodzaju zarządzania projektowego przeznaczonego dla specyficznych potrzeb. Wszystko zależy od tego w jaki sposób firmy wykorzystują to zarządzanie projektem. KGHM jest jedną z wiodących firm w tym zakresie - zaznaczał Mochal.

Nowe przedsięwzięcia wymagają nowych kompetencji i wejścia w nieznane obszary,
przy jednoczesnym przewidywalnym zysku i stabilizacji. Umiejętność zarządzania wieloma projektami na raz jest bardzo ważna. - Każdy projekt wymaga specjalnego przygotowania. Docenienie etapu projektowania, przygotowania, zanalizowania ryzyka jest to tak naprawdę duża część przyszłego sukcesu. Oczywiście nie pomijam znaczenia samej realizacji, ale jeśli projekt jest dobrze przygotowany, wtedy z realizacją są mniejsze kłopoty. Przy dzisiejszych wyzwaniach mamy dużo projektów strategicznych i rozwojowych dlatego potrzebna jest nam do tego metodyka, która da nam pewne uporządkowanie - mówiła Dorota Włoch, wiceprezes zarządu KGHM Polska Miedź S.A.

Metoda TenStep oznacza „dziesięć kroków” niezbędnych w przygotowaniu i realizacji wszystkich projektów w danej firmie, przy jednoczesnej stabilizacji, zysku. - KGHM jest firmą, która bardzo odważnie patrzy w przyszłość, kupując nowe spółki, robiąc bardzo nowatorskie rzeczy, które w języku profesjonalnego zarządzania nazywamy projektami. Projekt to inaczej przedsięwzięcie, czyli coś nowego, czego nie ma, a czego wymaga w danym momencie rynek i klient. KGHM to firma, która do tej pory bardzo dynamicznie szła do przodu, podejmując ciekawe przedsięwzięcia - ocenia członek zarządu TenStep Polska, Marcin Guzik.

Oprócz 11 osób, które uzyskały już certyfikaty menadżera projektów „TenStep”, w KGHM przeszkolono kilkaset osób. Jest już około 100 kierowników projektów i kilkuset członków zespołów projektowych. Jak zapewnia prezes Włoch, pierwsze efekty wprowadzania nowego sposobu zarządzania już widać. - Dzisiaj jest już tak, że kierownicy projektów przychodzą do biura zarządzania projektami, prosząc o tę metodykę, wsparcie i trenerów, mówiąc, jakie mają kłopoty i z czym. To jest dla nas sygnał, że już widzimy skutki. Widzimy efekty tego zarządzania. Obserwujemy, że są to nie tylko dodatkowe papiery do wypełnienia, ale jest to coś, co ułatwia pracę. KGHM jako firma światowa dąży do dalszego rozwoju - mówiła podczas swojego wystąpienia prezes Włoch.

Chcąc w pełni osiągnąć postawione cele, spółka dostosowuje się do myślenia globalnego. W tym celu przyjmuje się nowe metody zarządzania, szkoli się kadrę menadżerską i łączy to z dotychczasowym doświadczeniem. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/59759/495/

NEVIL - Pon Paź 22, 2012 11:56


Rząd zapewnia: Do końca roku Ustawa o ograniczeniu emerytur w górnictwie


Do końca roku będzie gotowa Ustawa o ograniczeniu emerytur górniczych, podatek dochodowy w rolnictwie ma zostać wprowadzony od 2014 roku

Chociaż premier Donald Tusk w swoim wystąpieniu w Sejmie nie wspomniał o zapowiedzianej rok temu reformie emerytur górniczych, to minister pracy zapewnia, że rząd nie porzucił tego projektu. Do końca roku ma powstać projekt ustawy ograniczającej liczbę pracowników górnictwa uprawnionych do wcześniejszych emerytur tylko do osób pracujących przy wydobyciu.

"Analizujemy, którzy pracownicy zatrudnieni w górnictwie tak naprawdę pracują w trudnych warunkach. Nie chcemy nikogo skrzywdzić, bo może np. ktoś nie steruje kombajnem wydobywającym węgiel, ale kawałek dalej ten węgiel przesypuje" - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapowiada, że gotowy projekt skonsultuje ze związkami zawodowymi. Na razie związkowcy są przeciwko ograniczeniu wcześniejszych emerytur. Oceniają, że podział górników "dołowych" na zatrudnionych przy wydobyciu węgla oraz tych wykonujących inne czynności pod ziemią jest nieuzasadniony i praktycznie niewykonalny.


Rząd pracuje również nad zmianami na wsi. Od 2013 roku rolnicy mają prowadzić rachunkowość, a rok później płacić podatek dochodowy.

źródło: http://wiadomosci.gazeta....raniczeniu.html

NEVIL - Pon Paź 22, 2012 12:18

KGHM ekologiczny: kupili 150 000 MWh "zielonej energii"


KGHM Polska Miedź SA kupi energię elektryczną pochodzącą z odnawialnych źródeł. Będzie jej tyle, że wystarczyłaby na dziewięć miesięcy działania Huty Miedzi w Legnicy.

KGHM zakupi do końca przyszłego roku 150 000 MWh tzw. zielonej energii, czyli paliwa pochodzącego w 100 proc. z odnawialnych źródeł energii. Taka ilość wystarczyłaby na funkcjonowanie huty miedzi w Legnicy przez dziewięć miesięcy. Zakupiona energia zostanie przeznaczona na potrzeby własne oddziałów firmy.

KGHM Polska Miedź SA zużywa rocznie ok. 2,5 TWh energii elektrycznej - tyle co 150-tys. miasto - i jest jednym z największych jej odbiorców w Polsce. Firma otrzymała niedawno certyfikat TAURON Eko Premium. KGHM planuje też inne działania proekologiczne, m.in. budowę elektrowni wiatrowych lub biogazowni oraz uprawę wierzby energetycznej.

źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/...l#ixzz2A1e4CWZF

NEVIL - Wto Paź 23, 2012 11:40

2012-10-23 12:23 , ostatnia aktualizacja: 2012-10-23 12:25

KGHM: Goldman Sachs podnosi zalecenie do "neutralnie"


Analitycy Goldman Sachs w raporcie z 19 października podwyższyli rekomendację dla walorów koncernu miedziowego KGHM do „neutralnie” ze „sprzedaj”.

Cena docelowa została podwyższona o 30 proc. Z najnowszych szacunków wynika, że papiery KGHM warte są 182 zł, podczas gdy poprzednia cena docelowa wyznaczona była na poziomie 140 zł.

W dniu wydania raportu na zamknięciu sesji akcje miedziowego giganta z Lubina kosztowały 161,2 zł, czyli o 12,9 proc. taniej od najnowszych szacunków Goldman Sachs.

źródło: http://forsal.pl/artykuly...neutralnie.html

NEVIL - Wto Paź 23, 2012 12:45

Nie przenoście nam KGHM do LUBLINA!


2012-10-23, Aktualizacja: dzisiaj 11:11

Polska Miedź otrzymała certyfikat potwierdzający, że kupuje energie z odnawialnych źródeł. Wystawcą certyfikatu jest spółka Tauron.



Podpisy pod dokumentem złożyli prezes Tauron Ireneusz Perkowski oraz Tomasz Wieczorek prezes Polskiego Towarzystwa certyfikacji Energii.
Szkoda tylko, że według dokumentu siedziba KGHM znajduje się w... Lublinie.

źródło: http://lubin.naszemiasto....d9fb42e18,1,3,3

NEVIL - Sro Paź 24, 2012 12:45

Gryf dla Wirtha i Sitechu

24.10.2012. Radio Elka

Herbert Wirth, prezes KGHM, zdobył tytuł Osobowości Roku na Dolnym Śląsku. Nagrodę przyznała Zachodnia Izba Gospodarcza, pomysłodawca konkursu Dolnośląski Gryf. Jeden z dziewięciu tytułów zdobyła też polkowicka firma Sitech.

Statuetki Gryfa wręczono podczas gali zorganizowanej w Operze Wrocławskiej. W kuluarach mówiło się o prezesie Polskiej Miedzi jak o Jamesie Bondzie regionalnej gospodarki. W uzasadnieniu werdyktu można było przeczytać, że Wirth traktuje kryzys gospodarczy jako doskonałą okazję do ofensywy na rynku. Podczas gali prezes przyznał, że nagroda należy się wszystkim pracownikom koncernu, dzięki którym Polska Miedź osiąga tak dobre wyniki.

Sitech został nagrodzony za szczególne osiągnięcia w działaniach na rzecz rozwoju gospodarki Dolnego Śląska. Statuetkę dla firmy która jest producentem siedzisk dla Volkswagena, odebrał dyrektor Marcin Czyczerski.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/59873/78/

NEVIL - Wto Paź 30, 2012 15:06

Zysk "ciut" wyższy


30.10.2012. Radio Elka

O blisko miliard złotych wyższy będzie tegoroczny zysk Polskiej Miedzi w porównaniu do planów z początku roku. Spółka opublikowała właśnie korektę prognozy finansowej. Wynika z niej, że zysk netto wzrośnie z 3,8 mld zł do kwoty 4,7 mld.

Te zmiany to przede wszystkim efekt dobrego kursu walut i mocnego dolara. Wyższa niż
planowano jest też produkcja srebra. Władze KGHM zmniejszyły nieznacznie również wydatki inwestycyjne.

Mimo wzrostu planowanego zysku i tak nie ma szans, by osiągnął on zeszłoroczny poziom. W 2011 roku spółka zarobiła 11 mld zł. Od kwietnia koncern obciążony jest jednak dodatkowym podatkiem. Sporo wydał też na inwestycje. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/59962/495/

sanocki - Sro Paź 31, 2012 16:47
Temat postu: co z KGHM
Czy na tej podstawie da się przewidzieć wzrost srebra? Skoro srebro powstaje jako produkt uboczny przy wydobyciu miedzi… Zastanawiam się kiedy odwiedzić skup srebra i złota.
NEVIL - Sro Paź 31, 2012 18:24

sanocki, niektórzy mówią, że na dwoje babka wrózyła :-) Nie czuję się na tyle kompetentny w tym temacie, aby Ci coś podpowiedzieć.
NEVIL - Pon Lis 12, 2012 12:33

Dobra sytuacja miedziowej spółki

12.11.2012. Radio Elka

Przyszłoroczny zysk Polskiej Miedzi nie powinien być niższy od tegorocznego – zapowiada zarząd KGHM. Mimo, że wzrośnie wysokość podatku od kopalin, jaki zapłaci firma, to stabilne ceny miedzi i srebra pozwalają patrzeć optymistycznie na przyszły rok.

Wiele jednak zależy od sytuacji gospodarczej na świecie i kursów walut. To są główne czynniki, które wpływają na zysk spółki. - Wszystko
jest uzależnione od makroekonomii. Jeżeli te czynniki się zgrają na poziomie, jaki osiągały w tym roku, to można spokojnie mówić o podobnym rzędzie wielkości - mówi prezes Herbert Wirth.

Firma właśnie podała wyniki finansowe za trzeci kwartał tego roku. Do tej pory KGHM zarobił 4 mld zł. W tym czasie spółka wyprodukowała 500 tysięcy ton miedzi. Pierwsze zyski przynosi też KGHM International, czyli kupiona niedawno kanadyjska Quadra. Od marca spółka przyniosła blisko 90 mln dolarów zysku. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60164/495/

NEVIL - Sro Lis 14, 2012 11:49

KGHM pomaga firmom zaistnieć w świecie


Think Tank „Poland, Go Global!” to nowy projekt, z który właśnie ruszył KGHM. Współpracując z ICAN Institute, jedynym przedstawicielem Harvard Business Publishing Corporation w Polsce, miedziowy holding chce pomóc polskim firmom zaistnieć na arenie międzynarodowej.

Projekt „powstał z myślą o polskich firmach, które coraz częściej planują ekspansję na zagraniczne rynki. Ma on pomagać w wymianie informacji oraz promocji wiedzy teoretycznej i praktycznej dotyczącej internacjonalizacji przedsiębiorstw i innych podmiotów życia gospodarczego.

KGHM, po przejęciu kanadyjskiej spółki Quadra FNX, ma wiele cennych doświadczeń w tym zakresie. Transakcja ta była bardzo dobrze oceniona przez rynek. Podkreślali to uczestnicy konferencji inaugurującej „Poland, Go Global !”, którą zorganizowano w Warszawie.

– Ta transakcja była niesłychanie skomplikowana, wymagała wielu decyzji po obu stronach, i w przedsiębiorstwach, i w administracji, ale wszystko poszło bardzo gładko. Było to zrealizowane po mistrzowsku – mówi Wiesław Rozłucki z Rotschilda.

– Z jednej strony mówimy, co możemy zrobić dla firm i w jakim zakresie, a z drugiej zapraszamy do tworzenia wspólnych grup interesów w krajach, w których KGHM zainwestował – wyjaśniał Herbert Wirth, prezes Polskiej Miedzi. – Fundamentem współpracy jest oczywiście rachunek ekonomiczny. KGHM chce od polskich firm dostać konkurencyjną ofertę współpracy polegającą na dostarczeniu produktów i usług do tych projektów, w których uczestniczy. Jednocześnie firmy będą mogły promować swoje usługi u innych odbiorców – dodaje.

Chodzi przede wszystkim o rynki w Chile, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych oraz w Niemczech, czyli zarówno projekty KGHM jak i KGHM International.

Z raportu firmy doradczej PwC z maja tego roku wynika, że wielkość bezpośrednich inwestycji polskich za granicą od 2004 roku dynamicznie rośnie. W ubiegłym roku łączne skumulowane przepływy polskich przedsiębiorców za granicą wyniosły prawie 45 mld dolarów. Zdaniem Jacka Sochy z PwC będziemy świadkami wchodzenia kolejnych firm na zagraniczne rynki.

Think Tank „Poland, Go Global !” będzie organizował m.in. konferencje naukowe i warsztaty szkoleniowe. Przygotowywane będzie także specjalne, cykliczne wydawnictwo. Uruchomiona została już strona internetowa pod adresem www.polandgoglobal.pl z informacjami na temat podejmowanych inicjatyw.
Autor: Departament Komunikacji KGHM

źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._w_swiecie.html

NEVIL - Pią Lis 16, 2012 10:22

Leci kasa do udziałowców


16.11.2012. Radio Elka

Budżet Polskiej Miedzi uszczupli dziś ponad 2 mld zł. To druga część dywidendy jaką w tym roku otrzymają akcjonariusze. W sumie udziałowcy zarobią ponad 5,5 mld złotych.

Pierwsza część dywidendy została wypłacona w sierpniu. Wtedy na akcję wypłacono 17 zł. Dziś każdy z akcjonariuszy za jeden walor otrzyma nieco ponad 11 zł. Na razie zarząd KGHM nie zdradza jak mocno ta wypłata wpłynie na finanse spółki. - Jesteśmy w stanie zmobilizować środki do wypłaty dywidendy i bieżącego finansowania. Naszą pozycję zadłużeniową będziemy więc pokazywali dopiero na koniec roku - mówi Włodzimierz Kiciński, wiceprezes do spraw finansowych.

O wysokości dywidendy zadecydował w czerwcu największy udziałowiec, czyli Skarb Państwa. Prezes spółki Herbert Wirth rekomendował, by udziałowcy otrzymali nieco ponad 3 miliard zł. Nie zgodził się na to minister skarbu. Na razie nie wiadomo, czy Polska Miedź będzie zmuszona posiłkować się kredytem lub obligacjami, by nie rezygnować z planów inwestycyjnych. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60243/150/

NEVIL - Pią Lis 16, 2012 18:23

Artykuł traktuje o górnikach z kopalń węglowych, ale miedziowych też to z pewnością będzie dotyczyło.

===========================================================

Narasta spór o emerytury górnicze - ministerstwo pracy ustala, kto straci stare przywileje


Piątek, 16 listopada

Trwa przegląd stanowisk górniczych, w wyniku którego resort pracy ma zdecydować, którzy górnicy pracują bezpośrednio przy wydobyciu węgla. Tylko oni mają zachować prawo do wcześniejszych emerytur. Inni - mimo że też pracują pod ziemią - ten przywilej utracą, jeśli rząd przeforsuje ustawę o zmianach w emeryturach górniczych. Według związkowców, taki podział jest sztuczny i niemożliwy do przeprowadzenia.

Więcej: http://biznes.interia.pl/...o-pracy,1864338

NEVIL - Pon Lis 19, 2012 13:25


Szyb zniknie z mapy


19.11.2012. Radio Elka

W połowie przyszłego roku rozpocznie się proces likwidacji szybu R6 w ZG Rudna, który pełni obecnie funkcje wentylacyjne i podsadzkowe. Po 40 latach eksploatacji elementy szybu pójdą na złom a w jego miejscu wyrośnie trawa.

Najtrudniejszym etapem likwidacji jest procedura prawna. Fizyczne usunięcie szybu będzie możliwe po uzyskaniu wszelkich zgód, dokumentacji i przeprowadzonych konsultacjach. Sam proces zamknięcia nie będzie skomplikowany. - Polegać to będzie na tym, że zlikwidujemy cały obszar, czyli szyb i wieżę szybową szybu R6, szybika podsadzkowego. Chcemy wyburzyć wszystko, co tu jest zabudowane i jakby przywrócić naturze jej pierwotny stan, czyli posiejemy trawę. Chcielibyśmy żeby nie zostało praktycznie nic oprócz zaczopowanego szybu, co jest wymagane przepisami, czyli skrawka betonu. Będzie tutaj zielono - mówi Mariusz Szczepański, główny inżynier górniczy ds. robót przygotowawczych ZG Rudna

Z chwilą likwidacji szybu R6, role wentylacyjne i podsadzkowe przejmą inne obiekty. Jak informuje dyrektor naczelny ZG Rudna, Mirosław Laskowski, zamknięcie R6 spowoduje, że nie będą już ponoszone koszty na utrzymanie wyeksploatowanego szybu. Środki finansowe mogą wówczas być przeznaczone na nowe inwestycje. - Rozwijamy się w kierunku północno - wschodnim, w kierunku Głogowa Głębokiego Przemysłowego. Prowadzimy już od kilku lat roboty udostępniające i przygotowawcze a za rok poniżej poziomu 1200 metrów będzie uruchomiona eksploatacja. Takie rzeczy wymagają rozwoju podziemnej infrastruktury tj. wyrobisk do transportu, wyrobisk do dostarczania świeżego powietrza, wyrobisk do budowy infrastruktury klimatycznej - mówi dyrektor naczelny.

Likwidowany szyb R6 ma być zasypany 80 tysiącami ton urobku, głównie piasku. Równa się to 4 tysiącom wywrotek. Piasek będzie dostarczany z piaskowni Obora. Warstwy wodonośne w szybie mają być odizolowane korkami betonowymi. W ten sposób woda nie zagrozi kopalni. Jak zapewnia Mariusz Szczepański, likwidacja szybu wiąże się też z odzyskiem materiałów - Będziemy chcieli pozyskać jak najwięcej elementów stalowych na złom. Szacuję, że będzie to dosyć pokaźna kwota i warto na pewno przy tym pochodzić. Proszę zobaczyć na wieżę szybową, która jest zrobiona praktycznie ze stali. Odzysk tej stali jest jak najbardziej wskazany i przyniesie jakąś konkretną finansową korzyść dla kopalni.

Załoga, pracująca dotychczas na terenie szybu R6, zostanie przeniesiona w inne miejsca. Szyb ten był jednym z pierwszych wykonanych terenem eksploatacyjnym na obszarze ZG Rudna. Został oddany do ruchu w 1973 roku. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60296/150/

NEVIL - Wto Lis 20, 2012 10:51

Wielka Perła dla KGHM


2012-11-20


Po raz kolejny, Perłą Wielką, nagrodzono KGHM w 10. edycji rankingu redakcji anglojęzycznego magazynu ekonomicznego Polish Market.


KGHM został wyróżniony Perłą Wielką przyznawaną firmom, których przychody w 2011 r. przekroczyły 1 mld zł. Nagrodę przyznano za konsekwentną realizację polityki i strategii przedsiębiorstwa oraz pozycję lidera wśród najbardziej dynamicznych i najbardziej efektywnych firm w Polsce. Ponadto spółka otrzymała Perłę Polskiej Gospodarki w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych i usługowych.

- Doceniono nasze odważne myślenie i konsekwencję w działaniu. Receptą na sukces jest wizja, konsekwencja, dobre relacje z pracownikami i zaufanie. To buduje wartość firmy. Dla KGHM to nagroda za wytrwałość w realizacji naszej strategii i dążeń do tego aby być firmą globalną – mówi Herbert Wirth, prezes KGHM.

źródło: http://lubin.naszemiasto....d9fb42e18,1,3,3

NEVIL - Sro Lis 21, 2012 09:19

Podejrzeć kopalnię na komputerze


21.11.2012. Radio Elka

Sieci światłowodowe zawitały do kopalni. ZG Rudna dysponuje już 55 km przewodów, które ułatwiają błyskawiczne przesyłanie danych i monitoring najważniejszych miejsc na dole. Wymiana miedzianej łączności na nowoczesną ciągle trwa.


Wprowadzany na szeroką skalę na świecie system łączności oparty na sieciach światłowodowych pojawił się też pod ziemię. W oddziale ZG Rudna funkcjonuje zmodyfikowany system łączności oparty na najnowszych rozwiązaniach. Główną jego zaletą jest możność obserwacji i kontroli istotnych miejsc w kopalni. - Ostatnio dostaliśmy możliwość podglądu na newralgiczne miejsca na dole kopalni. Możemy nie tylko kontaktować się telefonicznie, ale też podejrzeć na ekranie komputera, co dzieje się na dolekopalni np. w poczekalni, na podszybiu czy też w innych miejscach - wyjaśnia Marek Antosz, dyspozytor Ruchu ZG Rudna.

Więcej: http://miedziowe.pl/content/view/60321/495/

NEVIL - Sro Lis 21, 2012 13:04

Jednego powołali, dwóch wykluczyli



– To jest niedopuszczalne żeby skarb państwa wybierał sobie kogo powoła, a kogo nie. Od tego jest załoga i ona dokonała wyboru – akcjonariusz Andrzej Lampart jest oburzony decyzją walnego zgromadzenia KGHM. Większościowy akcjonariusz, jakim jest skarb państwa, zdecydował bowiem, że do rady nadzorczej powoła jedynie Bogusława Szarka, nie powoła natomiast Józefa Czyczerskiego i Leszka Hajdackiego.

Szarka, Czyczerskiego i Hajdackiego jako swoich przedstawicieli do nadzoru spółki wybrała załoga. Aby mogli zasiadać w radzie nadzorczej, konieczna była jednak aprobata walnego zgromadzenia. I tutaj zaskoczenie: jednego powołano, a dwóch nie. Bez podania powodów.

– Powiem szczerze, że ja się tego spodziewałem. Zemsta PO była oczywista. Platforma nigdy nie podaruje mi tego, że sprzeciwiłem się prywatyzacji Polskiej Miedzi – mówi wprost Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności.

Przypomnijmy, że to już kolejny raz, kiedy skarb państwa nie powołał związkowców do rady nadzorczej. Hajdacki i Czyczerski nie zamierzają się jednak poddać. Jak nam powiedzieli, będą dochodzić swoich praw na drodze sądowej.

– Nie może być tak, że jest odrębne prawo dla wszystkich i odrębne dla PO. Ja miałem podczas wyborów najwięcej głosów poparcia, Hajdacki był drugi. Pracownicy nas wybrali, a minister ma decyzje załogi za nic. I nawet nikt nie jest w stanie oficjalnie poinformować dlaczego nas nie powołano. Przysyłają do Lubina jakiegoś przedstawiciela, urzędnika, który ma tylko zrobić swoje – dodaje Czyczerski.

Rzeczywiście. Iwona Zatorska-Pańtak, która reprezentowała w KGHM skarb państwa, nie chciała komentować dzisiejszej decyzji.
Autor: MS
źródło: http://www.lubin.pl/aktua...wykluczyli.html

NEVIL - Czw Lis 22, 2012 14:05

Związkowcy: To nie jest demokracja


22.11.2012. Radio Elka

Wydarzenia, które miały miejsce podczas wczorajszego Walnego KGHM, przypominają wybory na Białorusi – twierdzą związkowcy. Mimo że załoga spółki wybrała swoich przedstawicieli do rady nadzorczej , to dwóch z nich nie znalazło akceptacji w oczach skarbu państwa.

Do rady wybrany został jedynie Bogusław Szarek z Solidarności. W stosunku do Józefa Czyczerskiego i Leszka Hajdackiego uchwały o wyborze nie zostały podjęte. Ciągle w walce związkowców ze skarbem państwa punktem spornym jest interpretacja stwierdzenia, że „wybór przedstawicieli załogi jest wiążący dla walnego zgromadzenia akcjonariuszy”. - Wierzę, że wreszcie Sąd Najwyższy zinterpretuje zapisy ustawy i słowo „wiążący”. Drugi raz jest tak, że minister podejmuje decyzje z naruszeniem prawa - mówi J. Czyczerski.

Zaskarżenie niepodjęcia uchwał zapowiedzieli niektórzy akcjonariusze Polskiej Miedzi. Sprawą zajmie się sąd. Leszek Hajdacki przyznaje, że nie wierzy w szybkie rozstrzygniecie sprawy. Sam jednak nie zamierza dochodzić swoich praw. Twierdzi natomiast, że po raz kolejny minister pokazał swoje oblicze. - To jest bardzo zły dzień dla demokracji. Mieliśmy do czynienia z problemem demokratycznym, czyli zwykłym wrzucaniem głosów do urny i wybieraniem przedstawicieli. Okazało się, że to rozwiązanie jest złym sposobem w oczach ministerstwa. Nie usłuchano woli tysięcy ludzi, których potraktowano jak przedmioty, nie mające prawa głosu. Na pewno nikt nie chciałby chodzić do wyborów, kiedy twoje głosy nic nie znaczą. To tak jak w kraju, w którym zarządza Łukaszenka - niw ważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy - mówi L. Hajdacki.

Na razie nie wiadomo, jak będzie funkcjonowała rada nadzorcza spółki, która wedle prawa musi mieć pełny skład. Na pewno na najbliższym posiedzeniu pojawi się jedyny reprezentant załogi Bogusław Szarek. - Na pewno będę na zebraniu rady. Będę chciał wyjaśnić, dlaczego skarb państwa nie dokonał wyboru. Nawet przedstawiciel resortu nie potrafił tego wytłumaczyć - mówi B. Szarek.

Brak wyboru Czyczerskiego i Hajdackiego do rady to prawdopodobnie pokłosie słów byłego ministra Aleksandra Grada, który zapowiedział, że nie dopuści liderów związkowych do władz spółki. Miała to być kara za zorganizowanie akcji protestacyjnej pod siedzibą firmy. Choć nowy minister Mikołaj Budzanowski tego nie potwierdza, wydaje się, że kontynuuje politykę swego poprzednika. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60349/150/

NEVIL - Pią Lis 23, 2012 11:06

Japońskie metody zarządzania w KGHM


23.11.2012. Radio Elka

Filozofia Kaizen, czyli nisko kosztowe zarządzanie firmą była przedmiotem wczorajszego seminarium zorganizowanego przez Związek Pracodawców Polska Miedź i KGHM w Legnicy. Twórca tej metodologii, Masaaki Imai osobiście poprowadził wykłady.


Metoda jest tak prosta, że aż trudno uwierzyć. Filozofia znanego na całym świecie Japończyka opiera się na prostych zasadach. Są to m.in. - „Ulepszanie nie ma końca, bierz pomysły od wszystkich, użyj sprytu zamiast pieniędzy albo wymówki, że czegoś nie da się zrobić, są zbędne”. Zasad jest w sumie 10 i jak twierdzi ich twórca, Masaaki Imai, można je zastosować w każdym przedsiębiorstwie. - Tego typu podejście można zastosować w
każdej firmie, niezależnie od jej wielkości. Nawet w firmach państwowych da się zastosować ten rodzaj podejścia - zapewniał po seminarium Masaaki Imai

Związek Pracodawców Polska Miedź zorganizował to seminarium z myślą o swoich członkach. W czasie globalnego spowolnienia gospodarczego trzeba sięgać po nisko kosztowe metody ulepszeń. A taką propozycję ma właśnie filozofia Kaizen. - Uważam, że jest to uniwersalna metoda, bardzo inspirująca, powodująca głęboką refleksję nad tym, jak ograniczyć koszty, jak zmniejszyć obciążenie. I co najważniejsze, jak, wykorzystać potencjał wiedzy i umiejętności pracowników. To jest bardzo ważne - wskazuje na konieczność spójnego działania z załogą, z pracownikami. Bez tego nie ma sensu - mówił Michał Kuszyk, wiceprezes Związku Pracodawców Polska Miedź.

Zespół Kaizen Institiute wybrał się do legnickiej huty. Jak się okazuje, wiele z założeń japońskiej filozofii już jest stosowanych w tym oddziale KGHM. Nowe uwagi japońskiego doradcy mogą pomóc w kolejnych ulepszeniach. - Przyjechali tutaj m.in. by przeprowadzić tzw. Gemba Walk w Hucie Miedzi Legnica. To jest sposób oglądu danego oddziału, jednostki produkcyjnej, który ma pozwolić na pewne spostrzeżenia, które mają pomóc dyrekcji i zarządowi w pracy managerskiej\, czyli we wprowadzaniu ulepszeń - tłumaczy dyrektor legnickiej huty, Artur Więznowski.

Masaaki Imai wykładał w ponad 30 krajach. Jego filozofia pomaga wielu globalnym przedsiębiorstwom w doskonaleniu ludzi, procesów, wyrobów, usług i struktur organizacyjnych. W Polsce pojawiły się dwa jego bestsellery: „Kaizen - klucz do konkurencyjnego sukcesu Japonii” i „Gemba Kaizen zdroworozsądkowe, nisko kosztowe podejście do zarządzania”. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60361/495/

NEVIL - Pon Lis 26, 2012 10:46

Załoga będzie mieć wiceprezesa?


26.11.2012. Radio Elka

W połowie lutego mają odbyć się wybory przedstawiciela pracowników do zarządu KGHM. W historii Polskiej Miedzi załodze spółki tylko raz udało się wprowadzić swojego reprezentanta na stanowisko wiceprezesa. Był nim Wiktor Błądek. Trudno wyrokować, czy uda się też tym razem.

Kandydat bowiem musi spełnić szereg wymogów. Do połowy stycznia musi zebrać podpisy poparcia przynajmniej 15 procent zatrudnionych w firmie, a potem w głosowaniu zebrać większość mandatów. Frekwencja musi być jednak wyższa niż 50 procent. O rozpisanie takich wyborów w maju wnosił Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego. Na razie związek nie ma kandydata na to stanowisko.
- Takie wybory powinny odbyć się wiele miesięcy temu, gdy wybrano zarząd na nową kadencję. Teraz wygląda na to, że ktoś się obudził i postanowił zrobić wybory. Nawet jeśli do nich dojdzie, to nie zmieni się oblicze firmy, która teraz uchodzi za taką, gdzie nie słucha się zdania pracowników. zakładam bowiem taką ewentualność, nawet jeśli załoga kogoś wybierze, to odpowiedni organ KGHM stwierdzi, że ten kandydat władzom nie odpowiada. Dzisiaj trudno jest powiedzieć, czy nasz związek w ogóle będzie chciał brać udział w czymś takim - mówi Leszek Hajdacki. Związkowiec obawia się, że załoga spółki jest już zniechęcona wyborami. Tym bardziej, że wybrani niedawno przez pracowników przedstawiciele do rady nadzorczej nie zyskali poparcia ministerstwa skarbu i nie zostali zatwierdzeni przez walne zgromadzenie akcjonariuszy.

Wcześniejsze wybory członka zarządu nie były skuteczne, bo nie uczestniczył w nich jeden z dwóch największych związków - Solidarność. Jego szefowie nie wiedzą jednak, czy tym razem postąpią podobnie. - Nasz związek nigdy nie wchodził w kwestie zarządcze spółki, nie brała udziału w wyborach i nie wystawiała swojego kandydata. Teraz to się może zmienić. Sytuacja nie jest bowiem jasna - mówi Bogusław Szarek. Jak wyjaśniają członkowie Solidarności, być może tym razem zmienią zdanie. Powodem ma być brak przedstawiciela związku w radzie nadzorczej spółki i brak dostępu do strategicznych informacji dotyczących Polskiej Miedzi. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60415/495/

NEVIL - Pon Lis 26, 2012 17:20

Prawda to, czy fałsz ? :-) Najlepiej niech się wypowiedzą okoliczni mieszkańcy.
==================================

KGHM: Bezpiecznie przy szybie św. Jakuba


Naukowcy z łódzkiego Instytutu Medycyny Pracy jednoznacznie stwierdzili, że powietrze z szybu św. Jakuba jest bezpieczne dla okolicznych mieszkańców i żadna z zawartych w nim substancji nie przekracza dopuszczalnych norm. To wyniki wielomiesięcznych analiz, które potwierdzają wcześniejsze badania powietrza wokół szybu - informuje KGHM.



Z szybu Św. Jakub, należącego do ZG Polkowice-Sieroszowice, wraz z wydalanym z wyrobisk kopalnianych powietrzem, na powierzchnię wydostaje się siarkowodór i inne związki odoroczynne. Ma to związek z prowadzoną eksploatacją i jest to zjawisko niespotykane w światowym górnictwie. Od wielu miesięcy KGHM wspólnie z naukowcami i przedstawicielami międzynarodowych firm szuka sposobów skutecznej neutralizacji gazów, dbając jednocześnie o bezpieczeństwo górników i jakość życia okolicznych mieszkańców. Stale monitorowane jest także powietrze wokół szybu. Monitoring prowadzą specjaliści z Centrum Badania Jakości we współpracy z czeskim Centrum Laboratoriów Higienicznych.

Dotychczasowe wyniki potwierdził Instytut Medycyny Pracy. Naukowcy z IMP to specjaliści od badań powietrza i oddziaływania przemysłu na ludzi. Ich zadanie polegało na ocenie „ryzyka potencjalnych skutków zdrowotnych związanych z emisją i imisją substancji chemicznych wydzielających się z szybów wydechowych ZG Polkowice-Sieroszowice”. W powietrzu wokół kopalni zidentyfikowano siarkowodór, a także niektóre węglowodory ropopochodne, występujące zwykle w otoczeniu przemysłu. Ale żadna z tych substancji nie przekraczała dopuszczalnych norm.

Prof. dr hab. Sławomir Czerczak, kierownik projektu: - Poza siarkowodorem w powietrzu znalazły się również znikome ilości ksylenu, toluenu i benzenu. Te związki towarzyszą nam niestety wszędzie, gdzie mamy do czynienia z przemysłem maszynowym i samochodowym, więc ich obecność nas nie zdziwiła. Ilości związków ropopochodnych były jednak tak małe, że również nie możemy mówić o jakimkolwiek negatywnym wpływie na ludzkie zdrowie.

Co bardzo ważne, brak jakiegokolwiek szkodliwego oddziaływania powietrza na ludzi potwierdzają też kompleksowe badania medyczne, zorganizowane przez KGHM dla mieszkańców Jerzmanowej i okolic. – Przebadaliśmy już bardzo szczegółowo prawie 300 osób i nie stwierdziliśmy żadnych specyficznych dolegliwości ani schorzeń, który mogłyby być spowodowane przez gazy wydostające się z kopalni – mówi Anna Czukiewska, koordynator programu medycznego.

Przedstawiciele KGHM starają się na bieżąco informować pracowników KGHM i okolicznych mieszkańców o podejmowanych działaniach w celu neutralizacji gazów, ich efektach i wynikach prowadzonych badań. Do zainteresowanych skierowano teraz drugi numer specjalnej gazety informacyjnej „Szyb Św. Jakub”. Na jej czterech stronach można znaleźć informacje na temat wszystkich działań.

źródło:
http://lubin.naszemiasto....d9fb42e18,1,3,3

NEVIL - Pią Lis 30, 2012 15:51

Poseł czeka na Trybunał

30.11.2012. Radio Elka

Poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Ryszard Zbrzyzny, liczy, że jeszcze w tym roku Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy pozew zaskarżający obowiązującą od kwietnia ustawę o podatku od wydobycia miedzi i srebra.


Lubiński parlamentarzysta ujawnił, że w ostatnich dniach otrzymał z Trybunału Konstytucyjnego kserokopię ponad 50-stronicowego stanowiska Sejmu, z którego wynika, że podatek od kopalin został przyjęty zgodnie z Konstytucją RP. - Oczywiście z tym stanowiskiem się nie zgadzamy, jesteśmy dzisiaj na etapie analizy tego stanowiska i w wyznaczonym terminie zaprezentujemy przed Trybunałem Konstytucyjnym nasz pogląd. Oczywiście podtrzymujemy pozew, mam nadzieję, że niebawem rozpocznie się pierwsza rozprawa - liczy poseł Ryszard Zbrzyzny.

Zdaniem Zbrzyznego ustawa naruszyła drugi artykuł Konstytucji RP o vacatio legis, tj. odpowiedniego czasu wejścia w życie nowych przepisów. - W podobnych sprawach, jeśli chodzi o wdrażanie systemu podatkowego, Trybunał Konstytucyjny wypowiadał się wielokrotnie i w każdej swojej wypowiedzi podkreślono kwestię odpowiedniego vacatio legis, a w przyzwoitym vacatio legis w ustawach podatkowych nie powinno być krótsze, niż 30 dni. Nie mówiąc już o tym, że nowa ustawa wprowadzona została w trakcie roku podatkowego - przypomniał lubiński poseł SLD.

Ustawę o podatku od kopalin Sejm przyjął 2 marca. Senat nie wniósł do niej większych poprawek i 27 marca nowe prawo zostało podpisane przez prezydenta RP. Podatek od miedzi i srebra obowiązuje od 14 kwietnia. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60490/495/

NEVIL - Pią Lis 30, 2012 16:59



KGHM Polska Miedź S.A. bezpieczeństwo surowcowe w globalnej gospodarce.

W marcu 2011 r. Grupa Kapitałowa KGHM Polska Miedź S.A. nabyła 100% akcji kanadyjskiej spółki Quadra FNX Mining Ltd. z siedzibą w Vancouver.

Po przejęciu Quadra FNX koncern KGHM Polska Miedź S.A. poszedł w górę w branżowych rankingach :

- awans z 6 na 4 miejsce w świecie pod względem zasobów miedzi;
- awans z 10 na 7 miejsce w rankingu największych światowych producentów miedzi.

Była to historyczna transakcja w skali polskiej gospodarki, która pozwoli na zwiększenie bazy zasobowej firmy oraz wzrost produkcji miedzi górniczej o ponad 100 000 ton rocznie począwszy od 2012 r.

Dodatkowo po uruchomieniu wydobycia w lokalizacjach Sierra Gorda w Chile oraz Victoria w Kanadzie transakcja wpłynie na istotne obniżenie przeciętnego jednostkowego kosztu miedzi w podmiotach zarządzanych przez KGHM Polska Miedź S.A.

9 KOPALŃ W:
- POLSCE
- KANADZIE
- USA
- CHILE

5 PROJEKTÓW INWESTYCYJNYCH:
- SIERRA GORDA W CHILE,
- GŁOGÓW GŁĘBOKI PRZEMYSŁOWY W POLSCE
- AFTON AJAX I VICTORIA W KANADZIE
- MALMBJERG NA GRENLANDII

PROJEKTY EKSPOLORACYJNE:
- WEISSWASSER W NIEMCZECH
- WARTOWICE, SZKLARY, GAWORZYCE-RADWANICE W POLSCE
- KIRKWOOD, FALCONBRIGDE, FOOTWALL, FOY W KANADZIE

Tworzą dla KGHM zdywersyfikowany portfel aktywów w krajach niskiego ryzyka inwestycyjnego oraz portfel projektów zapewniających rozwój obecnej bazy produkcyjnej.



źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/...zwoju_KGHM.html

NEVIL - Pon Gru 03, 2012 17:06

Barbórkowy apel do ministra


Wystąpienie prezydenta Roberta Raczyńskiego zdominowało barbórkowe uroczystości w KGHM. Górnicy bili brawo i wiwatowali, a wszystko dlatego, że włodarz zaapelował do obecnego w siedzibie Polskiej Miedzi wiceministra środowiska PiotraWoźniaka, by rządzący wzięli pod uwagę, że krowa ma tylko cztery cycki, a nie dziesięć. Czyli, żeby przestali wyciągać rękę po pieniądze z miedziowej spółki.

– Kiedy szedłem dziś do KGHM, wyobrażałem sobie, że ktoś idzie tu do was na kolanach – mówił do górników prezydent Raczyński. – Konkretnie minister finansów Jacek Rostowski. Że stanie tu przed wami i powie „to ja zabrałem wam te pieniądze, ale uratowaliście budżet kraju. A skoro nie ma pana ministra Rostowskiego zwrócę się do ministra Woźniaka: apel z tej ziemi jest taki: krowa ma tylko cztery cycki – zakończył swoje wystąpienie włodarz Lubina.

Więcej: http://www.lubin.pl/aktua...o_ministra.html

NEVIL - Wto Gru 04, 2012 15:46

Oddali hołd mistrzowi Janowi


04.12.2012. Radio Elka

Jak co roku w dniu świętej Barbary zarząd Polskiej Miedzi zdał raport Janowi Wyżykowskiemu z tego, jak rozwija się firma, której funkcjonowanie zapoczątkował. Pod lubińskim pomnikiem odkrywcy złóż miedzi licznie stawili się przedstawiciele KGHM, zakładów i spółek, samorządów, szkół i innych instytucji.

Zanim delegacje złożyły wieńce, prezes Herbert Wirth zdał roczny raport. - Co roku przed naszym mistrzem Janem zdajemy sprawę z tego, jak zarządzamy firmą, a konkretnie złożem, które mistrz Jan odkrył. Ten miniony rok na pewno będzie zapamiętany jako przełomowy, w którym spółka stała się firmą globalną - mówił H. Wirth.

Wśród delegacji nie zabrakło szkół, które noszą imię Jana Wyżykowskiego i Odkrywców Polskiej Miedzi. - Barbórka to też duże wydarzenie dla nas ze względu na nazwę naszej szkoły. Mamy obowiązek świętować ten dzień. Ale myślę, że to nie tylko obowiązek, ale też przyjemność i zaszczyt - mówiła Marta Wiśniewska z Gimnazjum im. Odkrywców Polskiej Miedzi Chocianowie.

W dniu świętej Barbary wieńce i znicze zapalane są przy wszystkich pomnikach upamiętniających założycieli kombinatu. Górnicy odwiedzają także chorych pracowników w domu i szpitalu oraz zapalają znicze na grobach tragicznie zmarłych w tym roku. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60558/495/

NEVIL - Czw Gru 06, 2012 10:41

Górnicy piszą do ministra


06.12.2012. Radio Elka

Komitet Obrony Praw Pracowniczych wystosował do ministra skarbu list otwarty. Dotyczy on nie powołania do rady nadzorczej Polskiej Miedzi dwóch przedstawicieli załogi. W liście wytyka się ministrowi łamanie prawa i nazywa go „marionetką w rękach cwaniaków”.

Podstawowy zarzut, jaki pracownicy kierują wobec ministra, to łamanie zapisów ustawy o komercjalizacji przedsiębiorstw. Jeden z artykułów mówi bowiem, że wynik wyborów jest wiążący dla walnego zgromadzenia. Przepis ten miał być dwukrotnie złamany podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy. „W państwie demokratycznym szanuje się wybory”
- piszą autorzy listu.

Powody, jakimi miał się kierować skarb państwa przy nie powołaniu związkowców, zdaniem komitetu są niepoważne. Tłumaczono, że przedstawiciele załogi brali udział w awanturze pod siedzibą spółki i to ich dyskredytowało. W liście czytamy natomiast, że „do dnia dzisiejszego przeciwko tym osobom policja ani prokuratura nie wszczęły żadnego postępowania, nie sporządzono żadnego aktu oskarżenia, nie toczy się żadne postępowanie sądowe”. Według pracowników firmy powód nie powołania jest inny. W czasie, gdy rada nadzorcza pracowała w niepełnym składzie, podjęto szereg strategicznych decyzji dotyczących spółki: sprzedano udziały w Polkomtelu i zainwestowano 10 mld zł w Kanadzie. Pracownicy kombinatu podejrzewają, że to nie jedyne działania, które mogą źle wpłynąć na KGHM, a które wprowadzono w życie bez wiedzy i zgody załogi. „W naszej ocenie jest to ewidentna zemsta, wykorzystujących układ polityczny cwaniaków, którzy nawet nie mają cywilnej odwagi, aby stanąć oficjalnie i powiedzieć jakimi się kierują motywami” - czytamy w liście.

Pod listem podpisało się kilkudziesięciu pracowników kopalń, którzy tworzą komitet obrony. Pismo trafiło także na biurka prezydenta Polski, szefów klubów parlamentarnych i rzecznika praw obywatelskich. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60591/495/

NEVIL - Pią Gru 07, 2012 16:04

Więcej na kopalnię w Chile?

07.12.2012. Radio Elka

Czy KGHM ukrywa rzeczywiste koszty budowy kopalni Sierra Gorda w Chile? Według raportu przygotowanego przez spółkę budżet inwestycji miał się zamknąć kwotą blisko 3 mld dolarów. W dzisiejszym wydaniu Gazety Giełdy Parkiet można natomiast przeczytać, że chilijska firma doradcza oszacowała koszty o ponad 1,5 miliarda wyższe.


Wywołało to spore zamieszanie w miedziowym koncernie. Biuro prasowe od razu przygotowało oświadczenie, w którym wyjaśnia różnice. Okazuje się, że firma doradcza wzięła nie tylko pod uwagę koszty inwestycyjne, ale też nakłady potrzebne na rozwój zakładu i jego dalsze funkcjonowanie. Sama budowa ma więc kosztować około 3 mld dolarów i inwestycja nie jest w żaden sposób zagrożona. - Uruchomienie produkcji planowane jest na początek 2014 roku. Obecnie przy projekcie pracuje około 3000 osób. Wydatki inwestycyjne poniesione do końca trzeciego kwartału tego roku wyniosły 1,1 mld dolarów. Prace inżynieryjno-projektowe ukończone zostały na poziomie 75 procent. Trwają jeszcze prace zmierzające do optymalizacji kopalni, dlatego trudno jeszcze podać ostateczną i dokładną kwotę nakładów inwestycyjnych - mówi wiceprezes KGHM International Jarosław Romanowski.

Inwestycja prowadzona jest wspólnie ze spółkami japońskiej grupy Sumitomo. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60620/495/

NEVIL - Wto Gru 11, 2012 14:51

KGHM Ecoren już w Legnicy


KGHM Ecoren już wyprowadził się z Lubina i przeniósł do budynku Letii Business Center w Legnickim Parku Technologicznym.



Druga firmą będzie też lubińska do tej pory spółka Interferie.
KGHM Ecoren zajmuje się produkcją metali rzadkich oraz przetwarzaniem odpadów przemysłowych. Jako jedyny, w skali Europy, produkuje ren z własnych źródeł. Firma dba również o środowisko naturalne i działa na rzecz zrównoważonego rozwoju.
Interferie, to jedna z największych firm z branży turystycznej w Polsce. Szeroki zakres działania spółki obejmuje świadczenie usług hotelowych, m.in. nad Bałtykiem i w Karkonoszach. Firma wprowadzi się do biurowca Letii do końca tego roku. Oficjalne cały obiekt zostanie otwarty w połowie stycznia 2013 roku.

źródło: http://lubin.naszemiasto....d9fb42e18,1,3,3

NEVIL - Czw Gru 13, 2012 11:27

KGHM: Znów wybory do rady nadzorczej


Będą wybory uzupełniające do rady nadzorczej KGHM - potwierdza Aleksandra Magaczewska, przewodnicząca RN.

Wybory zaplanowano na 13-15 marca. Związane są one z tym, że walne zgromadzenie spółki nie powołało do nadzoru dwóch związkowców: Józefa Czyczerskiego i Leszka Hajdackiego, powołanych prawomocnie podczas wrześniowych wyborów (już po raz drugi w ciągu półtora roku). Była reakcja ministra skarbu m.in. na ich udział w pikiecie przed siedzibą Polskiej Miedzi.

źródło: http://lubin.naszemiasto....d9fb42e18,1,3,3

NEVIL - Czw Gru 13, 2012 11:37

KGHM: Weryfikują publikację


2012-12-12, Aktualizacja: wczoraj 22:22

Firma doradcza KPMG przesłała do KGHM wyjaśnienia związane z publikacją błędnych danych dotyczących nakładów inwestycyjnych (Capex) na projekt Sierra Gorda.

Przedstawiciele KPMG zapewniają, że zaktualizują kwartalnik „Q3 Commodity Insights Bulletin”, w którym opublikowane zostaną właściwe dane.
Wyjaśnienie dotyczy nakładów inwestycyjnych na projekt Sierra Gorda w Chile, szacowanych przez KGHM na ok. 3 mld USD. KPMG publikując informacje na temat kosztów budowy tej kopalni doliczył do nakładów inwestycyjnych koszty późniejszej rozbudowy mocy przerobowych zakładu wzbogacania rud oraz kapitał odtworzeniowy na 20-letni okres funkcjonowania kopalni. Kumulacja tych danych i zestawienie ich z nieporównywalnymi danymi dotyczącymi innych światowych projektów górniczych wprowadziło w błąd opinię publiczną.
Rzecznik prasowy KGHM wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie.

źródło: http://lubin.naszemiasto....2393b7e23,1,3,8

NEVIL - Czw Gru 13, 2012 16:02

KGHM: 200 mln zł na przemysł metali nieżelaznych


2012-12-13, Aktualizacja: dzisiaj 15:55


200 mln złotych zostanie przeznaczone na badania nad opracowaniem i wdrożeniem innowacyjnych technologii w branży metali nieżelaznych. Porozumienie w tej sprawie podpisali przedstawiciele Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz KGHM Polska Miedź S.A.

Jest to pierwsza w Polsce inicjatywa, w której międzynarodowa korporacja wychodzi z propozycją współfinansowania prac badawczo-rozwojowych do agencji rządowej, tworząc zupełnie nowe standardy w relacjach biznesu z nauką. Dla budowania przewagi konkurencyjnej na światowych rynkach ważne jest tworzenie własnych, innowacyjnych technologii, a nie kupowanie ich od innych. Dlatego też KGHM Polska Miedź S.A. i NCBR zawarły pionierskie porozumienie o współpracy badawczo-rozwojowej dla polskiej branży metali nieżelaznych. Po raz pierwszy biznes wychodzi z propozycją zorganizowania konkursu na potrzeby rozwijania nowych technologii, otwierając tym samym nową kartę współpracy nauki z gospodarką. - Jednym z najważniejszych zadań stojących obecnie przed naszym krajem jest inwestowanie w gospodarkę opartą na innowacyjnych, rodzimych technologiach. Dzisiejsze wydarzenie to przełomowy moment dla rozwoju współpracy pomiędzy światem nauki i biznesu – mówi prof. Barbara Kudrycka, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Więcej: http://lubin.naszemiasto....d9fb42e18,1,3,3

NEVIL - Pią Gru 14, 2012 09:30

KGHM chce wydobywać miedź, złoto i srebro w Kazachstanie



Krajowy producent miedzi i srebra KGHM złożył ofertę niewiążącą na koncesję poszukiwawczą w Kazachstanie, o czym poinformował prezes Herbert Wirth. Akcje spółki zyskują na wartości
- Złożyliśmy ofertę niewiążącą na koncesję poszukiwawczo-rozpoznawczą na terenie Karagandy w Kazachstanie. W grę wchodzą takie metale jak miedź, złoto, srebro i inne metale krytyczne - powiedział prezes.


- Jeśli dostalibyśmy tę koncesję, to koszt prac rozpoznawczych wyniesie kilkadziesiąt milionów dolarów - dodał.


Wiceprezes spółki Dorota Włoch poinformowała, że kwota ta może zostać wydana w terminie od roku-dwóch lat do trzech-czterech lat. - Zwyczajowo jest to rok-dwa lata do trzech-czterech lat - powiedziała. Jej zdaniem odpowiedź w sprawie złożonej oferty możliwa jest w ciągu kilku miesięcy.

O godzinie 15.15 akcje spółki zyskiwały na wartości ok. 0,5 proc., do 189 zł za akcję. Po wliczeniu wypłaconych dywidend to najwyższy poziom w historii.

Read more: http://wyborcza.biz/bizne...t#ixzz2F0rbPtID

NEVIL - Sob Gru 15, 2012 21:57

Poseł skrytykował rząd i władze KGHM

15.12.2012. Radio Elka

Swoje górnicze święto zorganizowali dziś działacze Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego. Podczas swojego wystąpienia w sali im. Wyżykowskiego, szef ZZPPM, poseł Ryszard Zbrzyzny nie zostawił suchej nitki na rządzie i władzach Polskiej Miedzi.

W związkowej uroczystości barbórkowej wziął udział m.in. wiceprezes zarządu KGHM, Wojciech Kędzia. Lider ZZPPM, poseł SLD Ryszard Zbrzyzny, skorzystał z okazji, by skrytykować władze Polskiej Miedzi. - Przygotowując się do dzisiejszej uroczystości zastanawiałem się, jaki powinien być wiodący temat mojego wystąpienia.

Czy należałoby mówić o wypracowanemu wielkiemu zyskowi, czy też o wydobytych i przerobionych milionach ton rudy, a może o wyprodukowanych tysiącach ton miedzi. Pewnie już to słyszeliście, bo władze Polskiej Miedzi mówią o tym przy każdej nadarzającej się okazji. Prezes chwali się wskaźnikami, podkreśla coraz silniejszą pozycję polskiej miedzi na światowych rynkach. Niestety więcej uwagi poświęca planom inwestycyjnym poza granicami naszego kraju, niż koniecznym nakładom w Polsce. Zbyt mało zauważa pracowników naszej firmy - mówił poseł Zbrzyzny.

Lubiński parlamentarzysta nawiązał także do ograniczania praw pracowniczych podając za przykład pozbawienie załogi możliwości swobodnego wyboru swoich przedstawicieli do Rady Nadzorczej KGHM. - We wrześniu ponad 10 tysięcy pracowników poszło do urn wyborczych i oddało swoje głosy. Niestety zdaniem ministra skarbu nie wykazali się oni odpowiedzialnością, bo ponownie obdarzyli swoim zaufaniem Leszka Hajdackiego i Józefa Czyczerskiego. Wygląda na to, że ten rząd stoi ponad prawem, nie starając się o zachowanie nawet minimum przyzwoitości - podkreślił Ryszard Zbrzyzny.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60756/78/

NEVIL - Sro Gru 19, 2012 12:11

Związkowcy uderzą do Strasburga


Nie wykluczają, że pomocy szukać będą nawet w Strasburgu. Bo – jak mówią – na sprawiedliwość w Polsce nie ma już co liczyć. Legnicki sąd okręgowy podtrzymał wyrok lubińskiego sądu, który skazał czterech liderów związkowych KGHM za organizację akcji strajkowej w sierpniu 2009 roku. – Za to, że sprzeciwiliśmy się prywatyzacji i broniliśmy miejsc pracy kilkunastu tysięcy osób – mówi wprost Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności.


Za winnych organizacji nielegalnej akcji strajkowej sąd uznał Józefa Czyczerskiego, Ryszarda Kurka, Piotra Trempałę i Jana Młynarczyka. Wszyscy od początku mówili zgodnie, że obowiązkiem działacza związkowego było bronić interesów pracowników i spółki. Więc gdyby trzeba było, znów stanęliby w obronie Polskiej Miedzi. I wszyscy czterej odwołali się od wyroku lubińskiego sądu.

Wczoraj sąd okręgowy podtrzymał wyrok pierwszej instancji. – Na razie występuję o pisemne uzasadnienie wyroku. A potem nie pozostanie nic innego, jak skarżyć do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Moim zdaniem interpretacja sądów obu instancji jest sprzeczna z ustawą. To pokazuje, że w Polsce pracownicy nie mogą już walczyć o swoje prawa. Z tym trzeba walczyć na forum międzynarodowym – podkreśla Józef Czyczerski.

Zdaniem związkowców, sędziowie wydali takie decyzje, jak im nakazano. – Tak jak mówił na rozprawie jeden z adwokatów – historia zatoczyła dziś koło. Dziś znów postępuje się według zasady dajcie mi człowieka, a znajdzie się na niego paragraf. Nasz rząd chciał, żeby nas ukarano, więc zostaliśmy ukarani. Choć nie było ku temu podstaw – dodaje szef Solidarności.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...strasburga.html

NEVIL - Czw Gru 27, 2012 14:50

Spółka płaci, naukowcy udoskonalają


27.12.2012. Radio Elka

Polska Miedź oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju podpisały przed świętami porozumienie, na podstawie którego KGHM przeznaczy 200 mln zł na badania poświęcone metalom nieżelaznym. To pierwsza taka inicjatywa w Polsce, gdy koncern współfinansuje prace badawcze prowadzone w agencji rządowej.

Wkrótce spółka ustali konkretne zadania, na które przeznaczy środki. - Myślimy o rzeczach, które są dedykowane pod rozwiązywanie konkretnych problemów. Liczymy na to, że ogłosimy konkursy na takie programy, które skończą się konkretnymi rozwiązaniami, instalacjami i wdrożeniami w KGHM. Tak rozumiem tę współpracę między nauką a przemysłem, że ona jest związana z rozwiązywaniem pewnych problemów - mówi wiceprezes Dorota Wołoch.

Na razie nie wiadomo konkretnie, na jakie zadania pójdą poszczególne kwoty. - Mamy problemy w górnictwie dotyczące bardzo głębokiego wydobycia i automatyzacji. Są problemy na przeróbce, czyli podniesienie wzbogacalności złoża i podniesienie uzysków na flotacji. Potem problemy hutnicze i wzdłuż tego całego procesu ochrona środowiska. Takie są cztery bloki, o których myśleliśmy - wylicza D. Wołoch. Szczegółowe projekty będą już później dedykowane do bardziej konkretnych problemów.

Program przewidziany jest na kilka lat. Pierwsze rezultaty powinny być widoczne już pod koniec 2013 roku. Niewykluczone, że śladem Polskiej Miedzi pójdą inne duże koncerny przemysłowe. (mat,Newseria)

źródło: http://miedziowe.pl/index...administratora.

NEVIL - Pią Gru 28, 2012 11:48

Minister grozi palcem prezesom


Jeśli prezesi nie wykonają poleceń ministra skarbu państwa, mogą polecieć głowy – dzisiejszy „Parkiet” publikuje specjalny wywiad z Mikołajem Budzanowskim, który zapowiada, że na początku przyszłego roku będzie rozliczał zarządy kluczowych dla państwa spółek, czyli m.in. lubiński KGHM, z prowadzonej restrukturyzacji. Chodzi przede wszystkim o sprzedaż zbędnych spółek. Czy oznacza to, że sprzedaż Miedziowego Centrum Zdrowia stanie się faktem?

O tym, że skarb państwa nakazał Polskiej Miedzi sprzedaż szpitala mówi się od dawna. Usługi medyczne nie są bowiem bezpośrednio związane z działalnością KGHM, a ze sprzedaży szpitalnej spółki mógłby się też wzbogacić skarb państwa. Może też chodzić o uzdrowiska, które wcześniej miedziowy holding masowo skupował, by podnieść ich wartość. Wymieniana jest też hotelarska spółka Interferie czy KGHM Ecoren i KGHM Metraco.

Oficjalnej listy spółek, która ma pójść pod młotek jednak nie ma. Mimo to minister stawia sprawę jasno. W wywiadzie dla „Parkietu” powiedział, że w I kwartale będzie rozliczał rady nadzorcze i zarządy 19 kluczowych spółek kontrolowanych przez jego resort z prowadzonej dotychczas restrukturyzacji. – Nie chcę wtedy słyszeć tłumaczenia, że sytuacja rynkowa nie pozwoliła na sprzedaż jakiejś spółki. Skarb Państwa w 2012 r. sprzedał prawie 100 spółek, więc nikt nie może przyjść do mnie i powiedzieć, że nie znalazł zainteresowanego kupca – stwierdza Budzanowski.

Niewykluczone, że jeśli prezesi nie zrealizują złożonych obietnic, znów polecą głowy. – Nie jestem tu po to, żeby się bawić w administrowanie. Jeśli się na coś umawiam ze spółką, to chcę, by to było zrealizowane. Jak nie, to nie musimy razem pracować – powiedział dla „Parkietu” Budzanowski.

Rzecznik Polskiej Miedzi Dariusz Wyborski nie komentuje tych publikacji.

Więcej: www.lubin.pl/aktualnosci,...pod_mlotek.html

www.lubin.pl/aktualnosci,...od_mlotek_.html

www.lubin.pl/aktualnosci,...ach_spolek.html

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...m_prezesom.html

NEVIL - Sro Sty 02, 2013 09:00



Związkowcy chcą mieć wiceprezesa w KGHM. Wymagania? Wystarczy podstawówka.



Zarabiałby ponad 80 tys. zł miesięcznie. - Tyle samo co inni członkowie zarządu - tłumaczą


Wybory na członka zarządu KGHM pochodzącego ze strony załogi zostaną przeprowadzone w połowie lutego. Żeby w lutym wybory były ważne, kandydat musi dostać 50 proc. głosów poparcia przy co najmniej 50-proc. frekwencji.

Postulat wprowadzenia przedstawiciela załogi do zarządu złożył jeszcze w maju Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego - druga największa obok "Solidarności" organizacja związkowa w Polskiej Miedzi. - Walczymy o to od kilku lat. Uważam, że ktoś z członków załogi powinien być w zarządzie po to, by lepiej reprezentować interesy pracowników - mówi Ryszard Zbrzyzny. Do tego postulatu pod koniec listopada przychyliła się rada nadzorcza, w której dominują przedstawiciele skarbu państwa (blisko 32 proc. akcji należy do państwa).

Wybór wiceprezesa do zarządu popiera jedynie ZZPPM. Nie chce go "Solidarność". Zdaniem Józefa Czyczerskiego, przewodniczącego tego związku w KGHM, takie stanowisko nie daje realnego wpływu na to, co dzieje się w spółce i jest "robieniem kariery na plecach pracowników".

Ryszard Zbrzyzny, szef konkurencyjnego związku w KGHM, nie chce na razie zdradzić, kto będzie kandydatem jego organizacji. Dariusz Wyborski, rzecznik KGHM, przyznaje, że kryteria, które będzie musiała spełnić taka osoba, nie są zbyt wyśrubowane. - Regulamin mówi jedynie o tym, że nie może być pozbawiona praw publicznych. Innych wymogów nie ma - twierdzi Wyborski.

Oznacza to, że kandydat pracowników nie musi nawet pracować w spółce. Może mieć wykształcenie podstawowe i nie mieć żadnego doświadczenia w zarządzaniu. - Wierzymy jednak w mądrość pracowników i w to, że na takie stanowisko nie zostanie wybrana osoba przypadkowa - mówi Wyborski.

Ryszard Zbrzyzny: - Nie bałbym się o kompetencje. Skarb państwa do tej pory nie przywiązywał zbyt wielkiej wagi do kompetencji członków zarządu, dlatego uważam, że nasz przedstawiciel z pewnością nie będzie gorzej niż oni przygotowany do piastowania tego stanowiska.

Ale fakty mówią co innego: Troje członków zarządu KGHM (prezes Herbert Wirth i wiceprezesi Dorota Włoch i Wojciech Kędzia) to ludzie związani ze spółką od kilkunastu lat. W zarządzie zasiadają też Adam Sawicki, który ukończył studia z ekonomii i zarządzania na Uniwersytecie w Sztokholmie, a wcześniej był prezesem GTS oraz Ruch Internet S.A., oraz Włodzimierz Kiciński, były prezes Nordea Bank Polska, a wcześniej wiceprezes Banku Gospodarki Żywnościowej i wiceprezes zarządu Hypo Banku Polska SA.

Nowy wiceprezes wybrany z ramienia załogi będzie miał zarobki porównywalne do obecnych członków zarządu. Najwięcej zarobił w ubiegłym roku Herbert Wirth. W sumie było to 1,4 mln zł samego tylko wynagrodzenia bez dodatkowych pieniędzy z tytułu zasiadania w radach nadzorczych spółek, w których KGHM ma udziały. Najmniej spośród trzech członków zarządu zarobił w ubiegłym roku Wojciech Kędzia. Jego wynagrodzenie za ubiegły rok wyniosło 985 tys. zł, co daje ponad 82 tys. zł brutto miesięcznie.

Na roczne wynagrodzenie składa się w sumie 17 pensji: 12 co miesiąc, ale również obligatoryjna trzynasta, czternasta przyznawana z okazji Dnia Hutnika i Górnika oraz trzy dodatkowe ze względu na rekordowe zyski spółki (wszyscy pracownicy mają to zagwarantowane w regulaminie wynagrodzeń). W ubiegłym roku średnia pensja w KGHM wyniosła 8,9 tys. zł brutto. - Spodziewamy się, że w tym roku przekroczy 9 tys. zł - mówi Dariusz Wyborski.

Na tym samym posiedzeniu, na którym rada nadzorcza KGHM rekomendowała powołanie członka załogi do zarządu, nie zgodziła się jednocześnie powołać w swój skład dwóch związkowców, którzy zostali przez pracowników wybrani kilka tygodni temu. Chodzi o Leszka Hajdackiego, wiceprzewodniczącego ZZPPM, oraz Józefa Czyczerskiego, szefa miedziowej "Solidarności". Ministerstwo Skarbu, które kontroluje KGHM (ma blisko 32 proc. udziałów), uznało, że obydwaj "nie dochowali wysokich standardów etycznych". Poszło o zorganizowaną przez nich w maju ub. roku demonstrację, na której manifestanci wybili drzwi wejściowe do siedziby spółki i pobili ochroniarzy. Chcieli wówczas 300 zł podwyżki dla każdego z pracowników. Zarząd nie ugiął się pod ich żądaniami.

Trzech związkowych liderów (Czyczerski, Hajdacki i Ryszard Kurek, wiceprzewodniczący ZZPPM) zarobiło w 2010 r. w sumie ponad 700 tys. zł. Do 15 czerwca 2011 r. (kiedy zostali odwołani z rady) Czyczerski zarobił 113 tys. zł, Hajdacki - 135 tys. zł, a Kurek - 171 tys. zł.

Rozmowa z Ryszardem Zbrzyznym, szefem ZZPPM


Michał Wilgocki: Dlaczego chcecie mieć swojego wiceprezesa?

Read more: http://wyborcza.biz/Gield...T#ixzz2Gnpeb6yA

NEVIL - Czw Sty 03, 2013 12:59

Chcą podwyżek



Związkowcy rozmawiali z zarządem KGHM o zmianach w układzie zbiorowym pracy. – Drobne, ale ważne sprawy udało się załatwić. Najważniejszej, czyli dotyczącej płac załogi, nie – mówi Ryszard Zbrzyzny, szef ZZPPM.


Przedstawiciele górników chcieli większego odpisu na fundusz socjalny, bo jak mówią był on zamrożony przez ostatnie lata. – Zarząd zadeklarował 1,5 mln zł. To część naszych oczekiwań, ale również drobny ruch do przodu – dodaje Zbrzyzny.

Sprawy najważniejszej dla związkowców, czyli podwyżek podstawowych stawek, nie udało się załatwić. – W ZUZP jest zapis, że najniższa stawka płacy zasadniczej nie może być niższa niż płaca minimalna, która w tym roku wzrosła z 1,5 tys. do 1,6 tys. zł brutto. Zarząd chciałby wykreślić te zasadę z układu, ale nie ma na to naszej zgody – dodaje Zbrzyzny. – Złożyliśmy za to projekt nowej tabeli płac, w której uwzględniliśmy podwyżkę o 100 zł na każdej kategorii.

Zarząd ma się zapoznać z tabelą i dać odpowiedź związkowcom na kolejnym spotkaniu, które zaplanowano na 15 stycznia.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...a_podwyzek.html

NEVIL - Czw Sty 03, 2013 14:13

Logo, balet i mistrzowie sportu

03.01.2013. Radio Elka

Polska Miedź będzie jednym z bohaterów telewizyjnej Gali Mistrzów Sportu, która odbędzie się w sobotę w Teatrze Polskim w Warszawie. Nie chodzi jednak o sportowe sukcesy spółki czy sponsorowanych przez nią drużyn. Logo KGHM pojawi się w spektaklu przygotowanym przez Teatr Ocelot ze Złotoryi.


Mieszanka baletu, akrobatyki, pantomimy i tańca, zatytułowana „Człowiek wśród żywiołów Ziemi”, będzie jedną z atrakcji wieczoru. „Podczas show, dziewiętnastu
artystów, dzięki specjalnym układom ruchu, „ożywia” i prezentuje logo KGHM. Logo to obrazuje człowieka wśród czterech żywiołów: ognia, wody, powietrza i ziemi” - czytamy w opisie spektaklu. Transmisję z wydarzenia będzie można zobaczyć w publicznej telewizji.

Podczas imprezy ogłoszone zostaną wyniki 78. Plebiscytu Przeglądu Sportowego i Telewizji Polskiej na 10 najlepszych sportowców Polski. W gronie nominowanych jest mistrz świata i Europy w pływaniu Radosław Kawęcki. O miano najlepszego sportowca rywalizuje między innymi z Tomaszem Majewskim, Justyną Kowalczyk i Agnieszką Radwańską. (mat)

NEVIL - Pią Sty 04, 2013 11:01

Analitycy: KGHM zarobi mniej


Mniejszy zysk KGHM przewidują w tym roku analitycy. Zdaniem dziennika „Parkiet” zysk netto miedziowego giganta może wynieść około 3,88 mld zł. Dywidenda może z kolei sięgnąć 12 zł za akcję.

To dużo mniej niż w ubiegłym roku, kiedy akcjonariusze otrzymali rekordowo wysoką dywidendę – najwyższą w piętnastoletniej historii giełdowych notowań koncernu. W dwóch ratach na ich konta wpłynęło łącznie 28,34 zł za walor!

Budżet Polskiej Miedzi na ten rok nie jest jeszcze uchwalony. Rada nadzorcza ma go przyjąć na posiedzeniu dopiero w połowie przyszłego miesiąca. Analitycy nie kryją rozczarowania. Zapowiada się, że prognozę KGHM poda dopiero w lutym.

Jak podaje „Parkiet” większość analityków sporządziła już własne prognozy dla miedziowego giganta na bieżący rok. Ich zdaniem w 2013 r. jednostkowy zysk netto KGHM wyniesie 3,88 mld zł, czyli 19,4 zł na akcję. To o 18 proc. mniej niż wynosił zysk prognozowany przez lubiński koncern na 2012 rok.

„Oczekiwania biur są jak zwykle mocno rozstrzelone: widełki wynoszą 3,24-4,55 mld zł. Zależy to przede wszystkim od przyjętych w modelach wskaźników: głównie kursów miedzi, srebra i dolara” – czytamy w dzienniku.

– Oprócz wskaźników makro, wpływ na wyniki będzie mieć remont pieca w Hucie Głogów, który spowoduje spadek produkcji i sprzedaży. A także to, że firma zapłaci podatek od kopalin za cały rok, podczas gdy w 2012 r. za nieco ponad osiem miesięcy – komentuje dla „Parkietu” Artur Iwański, analityk DM PKO BP.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...robi_mniej.html

NEVIL - Pon Sty 07, 2013 12:35

Wybory zamiast bliżej, coraz dalej


W lutym pracownicy KGHM mają wybrać swojego przedstawiciela do zarządu spółki. A przynajmniej takie były plany. Na razie nie udało się nawet powołać komisji wyborczej.

– Organizacje związkowe powinny zgłosić trzech wspólnie uzgodnionych przedstawicieli do komisji. Nie uzgodnili jednak wspólnych kandydatów – informuje Dariusz Wyborski, dyrektor departamentu komunikacji KGHM.

Jak mówi, została już o tym powiadomiona rada nadzorcza miedziowej spółki. I to ona podejmie decyzję, co dalej. Najbliższe posiedzenie zaplanowano na początek lutego.

ZZPPM z niecierpliwością czeka na wybory. To zresztą ten związek złożył wniosek o umożliwienie załodze wyboru swojego przedstawiciela w zarządzie. Lider ZZPPM Ryszard Zbrzyzny zapewnia, że mają już wytypowanego swojego kandydata do zarządu, ale na razie nie chce zdradzać jego nazwiska. – Dopóki nie będzie wszystkich uzgodnień, nie powiemy, kto jest naszym kandydatem – mówi Zbrzyzny.

Górnicza Solidarność jest natomiast sceptycznie nastawiona do tych wyborów. – Od samego początku, mówimy to samo. Uważamy, że jest to jedynie fanaberia, która nie jest korzystna dla pracowników KGHM – wyjaśnia Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności. – Nie byłby to bowiem członek niezależny. To złudna ustawowa kompetencja, w związku z tym nic by nie znaczył. Podlegałby prezesowi, który mógłby go na przykład wyznaczyć jako członka zarządu do kontaktu ze związkami zawodowymi. Musiałby przekazywać niekorzystne dla pracowników ustalenia zarządu. Wtedy pracownicy mogliby mieć uzasadnione pretensje, po co go wybierali, skoro nie ma na nic wpływu – wyjaśnia Józef Czyczerski.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...oraz_dalej.html

NEVIL - Wto Sty 08, 2013 17:00


KGHM: Miliardy do państwowej kasy


W tym roku do budżetu państwa ma wpłynąć z KGHM około 2,2 mld złotych z podatku od wydobycia niektórych kopalin.


Ale nadal nie wiadomo, czy ta danina jest zgodna z Konstytucją, bo nie ma jeszcze rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Podatek zaskarżył klub SLD w zeszłym roku. Spółce naliczany jest on od kwietnia 2012 r.

źródło: http://lubin.naszemiasto....d9fb42e18,1,3,3

NEVIL - Czw Sty 10, 2013 09:08

Miał być wniosek, ale nie ma


10.01.2013. Radio Elka

W Trybunale Konstytucyjnym na rozpatrzenie czekają dwie skargi na podatek od wydobycia niektórych kopalin, jaki od kilku miesięcy płaci Polska Miedź. Wnioski do Trybunału w maju zeszłego roku złożyły grupy poselskie - SLD i PiS. Trzeci wniosek miał złożyć prezydent Lubina Robert Raczyński wraz ze związkiem zawodowym Solidarność.

Skarga miała być gotowa jeszcze w październiku, tak przynajmniej obie strony zapowiadały podczas konferencji prasowej. Rzeczywistość okazała się inna. Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności, przyznaje, że urząd miejski nie przygotował swojej części dokumentacji, dlatego wniosek nie został sporządzony. Solidarność popiera więc wniosek złożony wcześniej przez PiS. - W związku z tym, że bardzo obszerny wniosek w tej sprawie jest już w Trybunale. Złożyła go grupa posłów PiS. Doszliśmy więc do porozumienia z tą partią - mówi J. Czyczerski.

Jak udało nam się dowiedzieć, sytuacją zaskoczone są władze miejskie. Ich zdaniem to Solidarność miała przygotować cały wniosek, bo ma ku temu prawo i możliwości. Prezydent miał jedynie wesprzeć skargę swoim podpisem. Tak czy inaczej wniosku nie ma i już raczej nie będzie. Dwa złożone wcześniej wnioski czekają natomiast na rozpatrzenie. Oba będą rozpatrywane jednocześnie. Trybunał nie wyznaczył jednak jeszcze terminu posiedzenia w tej sprawie. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61094/78/

NEVIL - Pią Sty 11, 2013 09:29


KGHM nie wyklucza nowych przejęć. Wkrótce aktualizacja strategii miedziowego giganta




Nowa, zaktualizowana strategia KGHM Polska Miedź SA zostanie opublikowana w drugim kwartale tego roku, w lutym zaś rynek powinien poznać prognozę wyników finansowych koncernu na 2013 rok, powiedziała wiceprezes KGHM Dorota Włoch.

- Zastanawiamy się, jaką spółką chcemy stać się w dłuższym terminie. Myślę, że w strategii pokażemy plany do 2020 roku - powiedziała Włoch w wywiadzie opublikowanym przez piątkowy Parkiet.

- Myślę, że realny termin publikacji nowej strategii to drugi kwartał - dodała. Poinformowała także, że informacji na temat prognozy wyników finansowych na ten rok można się spodziewać w lutym.


- Rynek miedziowy czy górniczy oraz notowania miedzi nie pokazują, by ten rok miał być szczególnie trudny. Wszystko oczywiście zależy od wskaźników makroekonomicznych - powiedziała Włoch.

- Wpływ na wyniki na pewno będzie mieć duży i zaplanowany wcześniej remont w Hucie Miedzi Głogów, który może nieco obniżyć produkcję miedzi katodowej - dodała wiceprezes.

Włoch powiedziała także, że w ciągu najbliższych miesięcy spodziewa się decyzji w sprawie koncesji na poszukiwanie miedzi w Kazachstanie. Dodała, że KGHM cały czas analizuje pojawiające się na rynku projekty.

- Po tym jak przejęliśmy Quadrę, skupimy się raczej na poszukiwaniu złóż na wczesnym etapie rozwoju - są tańsze, ale wymagają więcej pracy, by przygotować ich eksploatację - powiedziała wiceprezes KGHM.

- Tak naprawdę to rynek oportunistyczny, raczej reaguje się na pojawiające się okazje, a nie szuka złoża pod konkretne założenia. Nasz zespół cały czas analizuje pojawiające się projekty - dodała.

źródło: http://wyborcza.biz/Gield...t#ixzz2Hea0cYDU

NEVIL - Nie Sty 13, 2013 17:18

Wektor 2012 dla prezesa KGHM


13.01.2013. Radio Elka

Prezes Polskiej Miedzi Herbert Wirth laureatem nagrody Pracodawców RP. Nagroda została przyznana za działalność przynoszącą szczególne korzyści polskiej gospodarce.

Pracodawcy RP przyznali Wektory po raz jedenasty. Jednym z nagrodzonych
tą prestiżową nagrodą został właśnie prezes Polskiej Miedzi. Wirth zyskał uznanie za przeprowadzenie największego w historii Polski przejęcia, dzięki któremu KGHM S.A. stał się potentatem w skali globalnej. Za rzadko spotykane połączenie wiedzy akademickiej z praktyką biznesową.(ada)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61148/495/

NEVIL - Wto Sty 15, 2013 09:53


KGHM chce być firmą multimetalową


Wtorek, 15 stycznia (06:00)

Wejście na globalny rynek to dobry kierunek dla każdej firmy, która ma coś do zaproponowania - powiedział Herbert Wirth, prezes KGHM, po odebraniu Wektora 2012 za przeprowadzenie największego w historii przejęcia.



Wektory, zwane gospodarczymi Oscarami, przyznawane są przez Konfederację Pracodawców Rzeczypospolitej za działalność przynoszącą szczególne korzyści polskiej gospodarce oraz za tworzenie klimatu sprzyjającego rozwojowi przedsiębiorczości.KGHM, który jest potentatem na światowym rynku miedzi i srebra, teraz chce skupić się również na metalach ziem rzadkich, by dostarczać je do polskiego i europejskiego przemysłu. W grę wchodzą zarówno poszukiwania w kraju, jak i zagranicą.

Dzięki nabyciu kanadyjskiej Quadry w marcu 2012 roku KGHM nadal znajduje się wśród dziesięciu największych producentów miedzi na świecie. Jest też największym producentem srebra (dane za 2011 rok). Ten rok ma być czasem utrwalania pozycji KGHM na globalnym rynku.

- Bycie firmą globalną to jest dobry kierunek do dywersyfikacji ryzyk, które są w naszym najbliższym otoczeniu - podkreśla Herbert Wirth w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria. - Teraz skupiamy się na integracji KGHM International z Polską Miedzią i realizacji planu wzrostu wartości naszej kanadyjskie jspółki. Bo jest czas na dokonania, ale jest też czas organicznej pracy.

Pracy nad tym, by jako producent miedzi być bardziej konkurencyjnym.

Spółka zakłada, że w ciągu najbliższych kilku lat średni koszt produkcji spadnie o 1/5. Dzięki przejętym złożom Quadry, m.in. w Chile i w Kanadzie, produkcja surowca zwiększyła się w ubiegłym roku o 100 tys. ton miedzi, co stanowi 25 proc. produkcji z dotychczasowych zasobów. Moce produkcyjne globalnej grupy KGHM oceniane są na ponad 630 tys. ton rocznie. Do 2018 roku spółka ma je zwiększyć do 700 tys. ton.

Jednak - jak zapewnia prezes Wirth - jeśli pojawią się na rynku okazje biznesowe, to KGHM będzie chciał z nich skorzystać.

- To są okazje, gdzie można uczestniczyć w procesach, które dany kraj uruchomił, procesach przetargowych związanych z nabyciem praw koncesyjnych do dobrych złóż i dobrych metali - mówi Herbert Wirth. - Rok 2013 będzie rokiem unowocześniania naszej strategii.

Chcemy docelowo być firmą multimetal, czyli firmą, która nie tylko bazuje na miedzi i srebrze, ale i na innych metalach.

Koncern chce się zaangażować w poszukiwania i wydobycie metali ziem rzadkich. Metale ziem rzadkich, czyli skand, itr oraz 15 pierwiastków z grupy lantanowców, mają wiele zastosowań w nowych technologiach.

Wykorzystywane są m.in. do produkcji elektrowni wiatrowych, smartfonów, płaskich ekranów, silników elektrycznych, urządzeń medycznych, satelitów i broni.

- KGHM czuje na sobie odpowiedzialność za zabezpieczenie tych ważnych surowców dla polskiego i europejskiego przemysłu - przyznaje prezes KGHM.

I zapowiada, że w tym celu podejmowane będą działania zarówno w kraju, jak i zagranicą. Dziś największe zasoby (blisko połowę) tych pierwiastków posiadają Chiny, następnie Rosja i Stany Zjednoczone. Na ślady istnienia złóż metali ziem rzadkich w Polsce (na Mazurach) natrafił na początku ub.r. Państwowy Instytut Geologiczny podczas badania zasobów gazu łupkowego.

- W kraju przymierzamy się wspólnie z Akademią Górniczo-Hutniczą do dużego projektu, który już jest realizowany.

Na razie to pierwszy etap, identyfikacja. Ale koniec tego programu pojawią się dobre pomysły biznesowe, polegające na wykorzystaniu tych metali w ostatecznych produktach - tłumaczy Herbert Wirth. - Natomiast jeśli chodzi o złoża zagraniczne, interesujemy się regionami, które mają ściśle zidentyfikowaną strategię krajową nakierowaną na przemysł wydobywczy i które są traktowane jako stabilne politycznie.

O perspektywy dla biznesu w obliczu spowolnienia gospodarczego Herbert Wirth jest spokojny. Tym bardziej, że kryzysu w takich krajach jak Chile czy Kanada w ogóle nie dostrzega.

- Branża metalowa, głównie miedziowa, ma przed sobą wiele lat, w których i cena, i zapotrzebowanie, będzie duże. Miedź jest takim metalem, który odzwierciedla poziom aspiracji życia ludzi. I dopóki ludzie mają aspiracje, chcą mieć lepsze warunki bytowania, miedź będzie potrzebna - mówi.

źródło: http://biznes.interia.pl/...etalowa,1882831

NEVIL - Sro Sty 16, 2013 15:24


Dlaczego spadają akcje KGHM?






KGHM jest w gronie największych giełdowych spadkowiczów. We wtorek akcje spółki straciły 2,65 proc. wartości. Dziś, choć nie tak mocno, kontynuują spadki

Jest co najmniej kilka powodów, dla których spadają akcje miedziowego giganta. Po pierwsze, KGHM traci wraz z całym rynkiem. Spada WIG20, traci większość rynku - traci i KGHM. Spółka zawsze była bardzo reprezentatywna dla całego WIG20 i poruszała się wraz z nim w bliskiej korelacji. Teraz być może rozwija się nieco większa korekta i KGHM jest jedną z jej ofiar.

To jednak tylko częściowe wyjaśnienie problemu. Drugim jest związek pomiędzy wyceną giełdową spółki, a notowaniami miedzi. Ceny jednego z najważniejszych metali wykorzystywanych w przemyśle tracą od początku roku. Z ponad 3,75 dol. za funt miedzi spadły do 3,61 dol.. To musiało w końcu uderzyć w KGHM.

Ponadto pojawiły się prognozy sugerujące, że ceny miedzi niekoniecznie muszą nadal rosnąć. W poniedziałek mówił o tym Alberto Salas, szef Sonami, chilijskiego stowarzyszenia producentów miedzi. Jego zdaniem Chile, największy na świecie producent metalu chętnie wykorzystywanego w przemyśle, mimo trudności związanych z rozbudową kopalń, zwiększy w tym roku wydobycie z 5,4 mln ton do 5,8 mln ton. To, w połączeniu z powoli rozpędzającą się globalną gospodarką, powinno stabilizować ceny miedzy, a być może nawet doprowadzić do ich delikatnego obniżenia.

Powodów spadku notowań KGHM należy też szukać w analizie technicznej spółki. Jej kurs poruszał się od maja wewnątrz bardzo stabilnego kanału rosnącego - zaznaczony na zielono na wykresie. Utrzymanie tak długo, tak stabilnego wzrostu było swoistym rekordem. Do korekty z powodów czysto technicznych również musiało w końcu dojść.

Read more: http://wyborcza.biz/Gield...t#ixzz2I9G0ueko

NEVIL - Wto Sty 22, 2013 11:07


Woda mineralna należąca do KGHM TFI chce być w pierwszej piątce




Należąca do funduszu inwestycyjnego KGHM woda mineralna Staropolanka w ciągu trzech lat chce wskoczyć do piątki najbardziej popularnych. Firma myśli też o przejęciach
Staropolanka to marka wody mineralnej należąca do Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich. Firmę w 2010 roku przejął fundusz KGHM TFI, który kupił ją od skarbu państwa za 138,2 mln zł.


Spółka podała właśnie, że w 2012 roku Staropolanka zanotowała 14 proc. wzrost sprzedaży wody mineralnej w porównaniu z rokiem 2011.


Pomimo nie najlepszego sezonu letniego, który w tym roku nie sprzyjał wzrostom sprzedaży na rynku wód i napojów, udało się nam wybić ponad tendencje rynkowe - powiedział Robert Gąsiorek, wiceprezes Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich.

Nowa strategia spółki zakłada, że Staropolanka w ciągu trzech lat powinna dołączyć do pierwszej piątki głównych graczy rynku wody w kraju. Firma nie wyklucza przejęć na rynku. Obecnie udziały rynkowe Staropolanki wynoszą ok. 1,9 proc.

Według danych firmy badawczej AC Nielsen w 2011 roku sprzedaż wód butelkowanych pod względem wielkości zmniejszyła się o 2 proc., do ok. 2,5 mld litrów. Jednak jeśli chodzi o wartość sprzedaży, to ta poszła w górę o 1 proc., do 2,6 mld zł.

Na rynku coraz większy udział mają marki prywatne produkowane dla dyskontów i supermarketów. Wartość sprzedaży takich wód wzrosła o 14 proc. Udział marek prywatnych stanowi 30 proc. i zdaniem ekspertów ma się jeszcze zwiększać

KGHM stworzyło własnych fundusz inwestycyjny w 2009 roku. Za jego pośrednictwem spółka chce inwestować i zarabiać na przedsięwzięciach związanych nie tylko z podstawową działalnością miedziowego konglomeratu.

źródło: : http://wyborcza.biz/Gield...t#ixzz2IhIbNAvL

NEVIL - Wto Sty 22, 2013 16:08

KGHM zawarł umowę na sprzedaż srebra dla HSBC wartą 1,67 mld zł




KGHM Polska Miedź zawarł w dniu 21stycznia b.r. z HSBC Bank USA N.A., London Branch umowę na sprzedaż srebra w 2013 roku. Wartość umowy szacowana jest na 1.672 mln zł, podała spółka w komunikacie.

źródło: http://finanse.gazetapraw..._67_mld_zl.html

NEVIL - Sro Sty 23, 2013 11:12


KGHM: Nowe normy budowlane


Zespół fachowców z Politechniki Opolskiej opracował, na zlecenie KGHM, instrukcję projektowania budowli na wstrząsy występujące na terenach górniczych.

Podane są w niej wymagania, jakie muszą być spełnione podczas budowy wszelkich obiektów w tym rejonie (KGHM zwraca koszty tych zabezpieczeń). Wymagania te zgodne są z europejską normą sejsmiczną Eurokod 8.
– Podczas eksploatacji górniczej występują wstrząsy zbliżone do słabych trzęsień ziemi, powodujące rysy i pęknięcia, dlatego wykorzystane zostały normy sejsmiczne – tłumaczy prof. Zbigniew Zembaty z Politechniki Opolskiej, który kierował pracami zespołu.
Jak dodaje, w Europie normy te nie są stosowane przy projektowaniu nowych budynków w kilku zaledwie krajach, w tym w Polsce.
Wprowadzenie jednolitych norm przy projektowaniu budowli ma także ułatwić rozliczenie inwestycji w zakresie zabezpieczeń przed skutkami wstrząsów. Wiadomo będzie, np. jakiej grubości mają być ściany nośne w domu jednorodzinnym albo ile zbrojenia trzeba użyć.

Na 8 marca zaplanowano w Lubinie seminarium dla projektantów z całego regionu poświęcone nowym normom.

źródło: http://lubin.naszemiasto....8b6552fcc,1,3,3

NEVIL - Sro Sty 23, 2013 14:52


KGHM: Zanim pójdą do urn



– Nie powinno być kolejnych wyborów przedstawicieli załogi do rady nadzorczej KGHM, ponieważ poprzednie, z września zeszłego roku, są prawomocne – przekonuje Bogusław Szarek z górniczej Solidarności w ZG Polkowice-Sieroszowice, jedyny reprezentant pracowników w nadzorze (ma być trzech).

Wybory zaplanowane są na połowę marca, ale procedura zaczyna się dużo wcześniej.
Kilka dni temu Bogusław Szarek wysłał pismo do Aleksandry Magaczewskiej, przewodniczącej rady nadzorczej KGHM, by nie podejmowano decyzji o nowym głosowaniu w tej sprawie.
– Zgodnie ze statutem naszej spółki, rada nadzorcza zarządza wybory uzupełniające tylko w trzech przypadkach – przypomina Szarek.

Wymienia, że powodem może być odwołanie, rezygnacja lub śmierć członka RN, ale nie brak powołania do składu przez zgromadzenie wspólników. A tak było po wrześniowych wyborach, w których załoga, oprócz Szarka, wybrała Józefa Czyczerskiego i Leszka Hajdackiego , zresztą już po raz drugi w ciągu ostatnich miesięcy. I po raz drugi minister skarbu nie zgodził się na ich powołanie do nadzoru. Powodem miał być ich udział w pikiecie przed biurem zarządu Polskiej Miedzi, podczas której pracownicy domagali się podwyżki płac.

źródło: http://lubin.naszemiasto....2393b7e23,1,3,8

NEVIL - Czw Sty 24, 2013 07:06

O smrodach w Jerzmanowej


24.01.2013. Radio Elka

Nieprzyjemne zapachy wydobywające się z szybu SG 2 i utrudniające życie mieszkańcom pobliskich miejscowości były przedmiotem dyskusji na sesji Rady Gminy w Jerzmanowej. Na obradach oprócz radnych i mieszkańców obecni byli przedstawiciele KGHM, Towarzystwa „Degno Vita” i Instytutu Medycyny pracy w Łodzi.


Na sesji przedstawiciele Polskiej Miedzi podali informacje o wynikach swoich działań i dalsze zamierzenia, które mają wyeliminować uciążliwe zapachy związane z gazami emitowanymi przez szyb SG - 2 w Jakubowie. Zaproponowano stworzenie grupy osób z kręgu rady i mieszkańców, które mogłyby częściej spotykać się z zespołem KGHM nadzorującym pracę nad tym problemem. - Chcemy współpracować, podejmować wspólnie decyzje, razem tworzyć pewne koncepcje, razem przeglądać i badać te wyniki zrobionych prób i badań. Chcemy pokazać, że to nie są ruchy pozorne, że naprawdę zależy nam na likwidacji tego problemu i zależy nam na tym żeby miejscowa ludność wiedziała o tym - zapewnia Andrzej Żymalski, dyrektor ds. utrzymania ruchu ZG Polkowice Sieroszowice.

Pomysł przypadł do gustu radzie gminy. - Chcemy bezpośrednio być przy tych działaniach i wiedzieć co się dzieje, żeby dementować pewne plotki, które krążą na około. Chcemy żeby KGHM traktował nas jak partnerów. Nam nie zależy na jakiejś wojnie z KGHM, ale na partnerskim rozwiązywaniu problemów. Nie zależy nam na zamknięciu kopalni. Przecież z tego terenu i my żyjemy i KGHM. Jesteśmy na jednym ternie. Chcemy żeby polepszyć tutaj warunki życia, jakie się pogorszyły, żeby wróciły do takiego stanu, w jakim były przed tą działalnością KGHM - mówił Tomasz Pawłowski, przewodniczący Rady Gminy Jerzmanowa

Podczas sesji rady w imieniu Towarzystwa Inicjatyw Społecznych „Degno Vita” głos zabrał Radosław Stano, który sugerował, że badania prowadzone na zlecenie KGHM, zaprezentowane podczas sesji mogą być nie do końca zgodne z prawdą. - Za każdym razem kiedy pojawiają się badania sponsorowane przez KGHM, opłacone przez KGHM one są dla mnie niemiarodajne tylko i wyłącznie z jednego powodu, że istnieje ryzyko - tak nie musi być - ale istnieje ryzyko pewnego przekłamania - twierdził Stano.

Wyniki badań przeprowadzonych w sierpniu 2012 roku zaprezentował na sesji prof. dr hab. nauk medycznych Sławomir Czerczak z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. - Nie, tutaj nie ma żadnej stronniczości w tych badaniach. KGHM nie podał nam terminu w jakim mamy tutaj przyjechać. My sami go wybraliśmy i wydawało nam się, że w sierpniu, gdy temperatura jest powyżej 30 stopni, to powinny być wysokie stężenia siarkowodoru, ale okazało się, że nie było. Te stężenia są poniżej wartości referencyjnych. W związku z tym powinny być bezpieczne dla zdrowia. One mogą sprawiać uciążliwość, bo to jest związane głównie z zapachem. Nie powinny wpływać na drogi oddechowe - informował profesor.

Brak ufności bardzo dobrze rozumie dyrektor Andrzej Żymalski z ZG Polkowice - Sieroszowice - My to finansujemy i stąd pojawia się zarzut, że to może być nieobiektywne. Z drugiej strony jest pytanie - kto ma to finansować? Jeżeli my tworzymy pewną uciążliwość, to poczuwamy się do obowiązku panowania nad tym i kontrolowania. Rozumiemy tę nieufność.

Na przełomie ostatnich miesięcy KGHM zastosował dwie główne technologie do neutralizacji uciążliwych zapachów: maty żelowe i zamgławianie przy zastosowaniu środków i technologii firmy Westrand. Prace nad rozbudowaniem i odpowiednim dostosowaniem instalacji do intensywności emisji gazów ciągle trwają. Innym zagadnieniem, nad którym pracuje KGHM jest właściwy pomiar stężenia substancji odpowiadających za uciążliwe zapachy. Będą to pomiary optospektrometryczne. (mm)

NEVIL - Pią Sty 25, 2013 11:55

Złodziej ze ZZ KGHM skazany
===================================
Trempała: "Sprawiedliwości stało się zadość"


25.01.2013. Radio Elka

Wczorajszy wyrok lubińskiego sądu skazujący związkowców Polskiej Miedzi za wyłudzenia z zakładowego funduszu socjalnego żywo komentują szefowie innych central związkowych. Piotr Trempała i Ryszard Zbrzyzny mówią o tym, że sprawiedliwości stało się zadość, a głównego oskarżonego w tej sprawie Jana M. sprowadzają do roli pospolitego złodzieja.

Jan M. został wczoraj uznany przez sąd winnym wyłudzenia z kasy funduszu około 50 tys. zł i za to skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. M. musi też zapłacić 5 tys. kary grzywny. Szefowie innych związków nie zostawiają na swoim koledze suche nitki. - Uważam, że sprawiedliwości stało się zadość. Moim zdaniem działalność tego
pana cały czas opierała się na oszustwach, przekrętach i fałszerstwach, za co w tym sądzie już raz został skazany a teraz po raz drugi za pospolite złodziejstwo. Wyrok jest sprawiedliwy i wystarczający dla tego pana i powinien on zakończyć już swoją działalność, tym bardziej, że nabył już praw emerytalnych. Pracodawca powinien potraktować go tak samo, jak innych pracowników, którzy dopuszczają się zaboru mienia zakładu pracy. Taki pracownik nie ma prawa nawet otrzymać przepustki na zakłady KGHM Polska Miedź S.A. Takich ludzi nie powinno być w związkach zawodowych, takie "czarne owce" powinny być wyeliminowane z struktur związowych - uważa Piotr Trempała, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych.

Także centrala Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, którym kieruje poseł SLD Ryszard Zbrzyzny pod wymownym oświadczeniem :"Z tym panem nie rozmawiamy" już wcześniej ostro skrytykowała zachowanie Jana M. Na oficjalnej stronie tego związku czytamy m.in: "To dzięki Janowi M. i jego kompanom wielu pracowników i ich rodziny nie uzyskali tak oczekiwanej przez nich pomocy, gdyż środki zakładowego funduszu świadczeń socjalnych zostały zagrabione przez Jana M. i jego przyboczną ferajnę. Jan M. nie jest godzien uczestniczyć w jakichkolwiek negocjacjach z naszym i innych związków zawodowych udziałem. Od dłuższego już czasu nie reprezentuje interesu załóg pracowniczych a wręcz działa na ich szkodę". (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61349/495/

NEVIL - Pon Sty 28, 2013 11:12

Badania dla Jerzmanowej


28.01.2013. Radio Elka

W Poradni Monitoringu Środowiskowego Miedziowego Centrum Zdrowia w Głogowie w sobotę przeprowadzono kolejny etap badań dla mieszkańców gminy Jerzmanowa i okolic. Badania robione są z inicjatywy KGHM.

Seria badań rozpoczęła się we wrześniu 2012 roku. Uruchomiono je ze względu na zgłaszane przez mieszkańców gminy Jerzmanowa dolegliwości. Zdaniem pacjentów wynikają one z niekorzystnego wpływu gazów wydobywających się z szybu SG 2 w Jakubowie. Możliwość poddania się konsultacjom i badaniu krwi spotkała się z dużym zainteresowaniem mieszkańców. - Jest taka okazja więc chcę zobaczyć, bo dawno nie robiłam wyników. Przy okazji zobaczę czy coś nie wpływa na mój organizm - mówi mieszkanka Jaczowa.


Pacjenci badani są przez laryngologa, neurologa, pediatrę, dermatologa, kardiologa i okulistę. Bardzo ciekawym badaniem jest kontrola zmysłu węchu, podczas której pacjenci rozpoznają poszczególne zapachy: owocowe, kwiatowe, kawy czy ryb. Wąchają markery nasączone substancjami zapachowymi i określają dany zapach. - Istnieją dane, że siarkowodór może uszkodzić włókna węchowe . Badamy zmysł powonienia żeby ewentualnie wyłapać takie nieprawidłowości. Musimy brać też pod uwagę różne choroby laryngologiczne. Zdarza się upośledzenie węchu u niektórych osób, ale czy ono jest związane z siarkowodorem, tak naprawdę ciężko nam powiedzieć - tłumaczy Kamila Wojtas, lekarz z Akademickiego Szpitala Medycznego we Wrocławiu.

Prowadzenie badań pozwala przy okazji ustalić u pacjentów inne schorzenia, niezwiązane z ewentualnym wpływem kopalni. Dzięki temu kilkanaście już osób można było poddać specjalistycznym badaniom klinicznym. - Część osób, u których stwierdzamy nieprawidłowości, jak nadciśnienie tętnicze, rozregulowana cukrzyca, czasem podejrzenie chorób wątroby czy nerek - kwalifikujemy do badania klinicznego. Ta grupa tworzy nam kolejkę osób, które staramy się sukcesywnie przyjmować. To są schorzenia codzienne, ale chcemy żeby nasz pobyt tutaj miał wielostronne korzyści dla mieszkańców. Badamy oczywiście pod kątem siarkowodoru, ale jako lekarze zajmujemy się nieprawidłowościami, które stwierdzamy - wyjaśnia doktor Anna Skoczyńska, z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Zawodowych w Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Weekendowe badania przechodzą osoby, które najpierw poddadzą się konsultacjom lekarskim we wtorki lub środy w godzinach od 11.00 do 17:00 w głogowskiej przychodni MCZ przy ulicy Sportowej 1B. Od pacjentów nie wymaga się specjalnych skierowań ani rejestracji. Wystarczy mieć przy sobie numer PESEL. Więcej informacji można uzyskać pod numerem telefonu (76) 727 67 07. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61385/189/

NEVIL - Wto Sty 29, 2013 08:46


KGHM łączy siły z Codelco


Miedziowe koncerny będą współpracować nad technologami pozwalającymi poprawić parametry produkcji

KGHM podpisał z list intencyjny umowę z EcoMetales, spółką zależną miedziowego giganta z Chile – Codelco. List dotyczy projektów badawczych związanych m.in. z konwersją arsenu w związki nieszkodliwe dla środowiska, czy rozwiązania umożliwiające obniżkę kosztów eksploatacyjnych oraz poprawie uzysku miedzi i srebra.

- Zamierzamy też współpracować w ramach projektu inteligentnej kopalni, która docelowo zakłada zmechanizowanie wydobycia w Polsce – mówi Herbert Wirth, prezes KGHM. Szczegóły powinny zostać uzgodnione w marcu.

W Chile KGHM ma kopalnię głębinową Franke oraz buduje potężną kopalnię odkrywkową Sierra Gorda.

źródło: http://www.ekonomia24.pl/...-z-Codelco.html

NEVIL - Wto Sty 29, 2013 11:07


KGHM: Zarząd o przyszłości spółek



Po wielu oficjalnych pismach i publicznie stawianych pytaniach zarząd KGHM udzielił odpowiedzi na temat przyszłości spółek grupy kapitałowej Polskiej Miedzi - informuje związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego i dodaje: - Zastrzegł jednak, że wciąż trwają pogłębione analizy i większość decyzji nie jest jeszcze ostatecznie podjętych.

W grupie przeznaczonej jeszcze w tym roku do ewentualnej sprzedaży znalazły się takie firmy, jak: Centrozłom, Lubinpex, Huta Łabędy oraz Hefra. Ale związkowcy przypominają, że jeszcze nie dawno byli przekonywani, że zakup przez KGHM Centrozłomu był dobrym interesem i że spółka ta pod skrzydłami Polskiej Miedzi miała poszerzyć działalność o skup złomu metali kolorowych przeznaczonych do przetopu w Hucie Miedzi Legnica.

Przesądzony wydaje się być los spółek: Ecoren DKE, Congo i Kupferhandelsgeselschaft. Połączone mogą zostać w jedną firmę COPI i Mercus Software oraz Ecoren i Metraco. Najwięcej wątpliwości wzbudza przyszłość Miedziowego Centrum Zdrowia. Bardziej spokojni mogą być w Pol-Miedź Transie. Ale ostatecznych decyzji nie ma. - Będziemy bacznie obserwować sytuację - zapewnia Ryszard Zbrzyzny, szef ZZMMP.

Plany te związane są z audytem, jaki zlecił minister skarbu, który chce zrobić porządek ze spółkami, które nie są ściśle związane z podstawową działalnością spółek z udziałem skarbu państwa (SP ma 32 proc. akcji KGHM).

źródło: http://lubin.naszemiasto....8b6552fcc,1,3,3

NEVIL - Czw Sty 31, 2013 20:53

Wspólne projekty badawcze KGHM i EcoMetales



Porozumienie o współpracy podpisali w Santiago de Chile prezesi KGHM oraz EcoMetales, spółki zależnej koncernu Codelco. Będą realizować projekty badawczo-rozwojowe dotyczące poprawy parametrów produkcyjnych i oddziaływania na środowisko.

W liście intencyjnym są zapisy dotyczące projektów badawczo-rozwojowych związanych z konwersją arsenu w związki obojętne środowisku, zagadnienia dotyczące redukcji żużli metalurgicznych oraz modernizacji procesu flotacji, prowadzącej do zwiększenia uzysku miedzi, srebra i innych metali. Miedziowe giganty z Chile i Polski mają też zbadać, które z wdrożonych w Codelco pirometalurgicznych rozwiązań innowacyjnych, prowadzących do obniżki kosztów eksploatacyjnych, można zastosować w KGHM.

Umowa z EcoMetales została podpisana podczas wyjazdu delegacji KGHM do Chile, która m.in. zapoznała się ze stopniem zaawansowania prac przy budowie kopalni wraz z kompleksem przeróbczym Sierra Gorda oraz brała udział w biznesowym szczycie państw Ameryki Południowej i Unii Europejskiej CELAC-UE.

Herbert Wirth, prezes zarządu KGHM, zapowiedział także współpracę stron w ramach projektu inteligentnej kopalni, która ma na celu pełną mechanizację wydobycia surowców.
Ivan Valenzuela, prezes EcoMetales, zaznaczył, że współpraca pomoże w dalszej eliminacji z procesu wydobywczego potencjalnych czynników zagrażających zdrowiu i środowisku.

Z dotychczasowych rozmów specjalistów z KGHM i Codelco wynika, że rozpatrywana jest modernizacja układu flotacji, co umożliwi wzrost uzysku o około 1 proc. W warunkach KGHM oznaczałoby to dodatkową produkcję rzędu 5-6 tys. ton miedzi oraz 1,2 ton srebra rocznie, o wartości około 140 mln zł.

EcoMetales jest 100 proc. spółką Codelco, której zadaniem jest rozwiązywanie problemów zagospodarowania odpadów górniczych, hutniczych, poprawy uzysków metali wiodących jak również odzysk metali towarzyszących ze strumieni materiałów krążących zwłaszcza w obiegach hutniczych. Codelco to z kolei największy producent miedzi na świecie.

źródło: http://lubin.naszemiasto....8b6552fcc,1,3,3

NEVIL - Pią Lut 01, 2013 12:19

Mogę się ,,pochwalić", że podczas tej uroczystości stałem w odległości 5 m od Gierka. Mam jednak wątpliwości co do tego, czy należy tym się chwalić... :-)
=========================================

Świętowali z Gierkiem


01.02.2013. Radio Elka

Prawie 40 lat temu w ZG Rudna wydobyto pierwszą milionową tonę urobku. Uroczystości z tej okazji świętowano wtedy w obecności Edwarda Gierka, pierwszego sekretarza KC. Dziś Rudna wydobyła już 400 milionów ton urobku, a w tym 8 milionów to czysta miedź.

Historia Rudnej zaczyna się w roku 1974, gdy 17 lipca nieżyjący już dyrektor Tadeusz Zastawnik podpisał dokument przekształcający Zakłady Rudna w Budowie w Zakłady Eksploatacyjne. Do dziś w kopalni Rudna pracują członkowie załogi, która świętowała wydobycie milionowej tony urobku. - Milionowa tona wydobytego urobku była uroczyście świętowana. Wiązało się to z przyjazdem pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego, Edwarda Gierka. Odbyło się wszystko pod odpowiednim zabezpieczeniem i ochroną. Kopalnia i na dole, i na powierzchni była przygotowana i zabezpieczona przed osobami zbędnymi. Na dole usypano drogi piaskiem. Przygotowano wszystkich odświętnie - brygady na górniczo - aby pokazać pierwszemu sekretarzowi jak pracujemy - wspomina Michał Półtorak, który dziś jest głównym inżynierem wentylacji w ZG Rudna.

Pierwsza milionowa tona urobku była zaledwie początkiem wyników, jakie przez lata osiągnęła ta kopalnia. - Dzisiaj podsumowując produkcję kopalni Rudna mówimy o ponad 400 milionach ton urobku do tej pory i prawie 8 milionach ton czystej miedzi. Te cyfry są naprawdę imponujące i pokazują, że decyzja o uruchomieniu Rudnej 40 lat temu była jak najbardziej słuszna - mówi dyrektor naczelny ZG Rudna, Mirosław Laskowski.

ZG Rudna na przełomie prawie 40 lat najmocniej zmieniła się pod ziemią. Zaczynano na głębokości 900 metrów. Dziś eksploatacja odbywa się na poziomie prawie 1300 metrów. Choć przez lata zmienia się technologia, to zdaniem Michała Półtoraka, szacunek do pracy górników pozostaje bez zmian. - Kiedyś w latach 70 - ych ten zawód był społeczeństwie bardzo ceniony. Można powiedzieć, że przez lata w tej kwestii niewiele się zmieniło. Być może dziś presja jest na inne też zawody. W kontekście społecznym uważam, że status górnika jest na wysokim poziomie - był, jest i mam nadzieję, że to się tak utrzyma - dodaje Laskowski.

Dziś ZG Rudna zatrudnia około 4500 pracowników. Chodniki ciągną się przez tysiące kilometrów wyrobisk a technologia, czyli maszyny, sprzęt, i systemy eksploatacji, są ciągle dostosowywane do najnowszych osiągnięć w zakresie górnictwa miedziowego. 1 sierpnia 2014 roku ZG Rudna będzie obchodziła swoje 40- lecie.(mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61446/150/

NEVIL - Pią Lut 01, 2013 12:56

Metraco bije rekordy


01.02.2013. Radio Elka

KGHM Metraco dostarczyło w 2012 roku do hut KGHM 140 tys. ton złomów miedzi. Wynik jest o 40% wyższy niż rok wcześniej. Na bazę obrotu złomami trafiają surowce nie tylko z Polski, ale też z zagranicy.

Pokaźne wyniki Metraco osiąga będąc jedynym dostawcą tego surowca do hut. Firma zajmuje się również skupem złomu i przerobem. Proces ten odbywa się w bazie obrotu złomami w Szklarach Górnych. - Jest to ilość rekordowa jeżeli chodzi o porównania z latami poprzednimi. Stanowi to wzrost o około 40% w porównaniu do lat 2011 czy 2010. To też dwukrotny wzrost, jeżeli chodzi o rok 2009 - wylicza Oliwer Koszowski, pełniący obowiązkidyrektora w Bazie Obrotu Złomami KGHM Metraco.

W bazie obrotu złomami, zajmującej powierzchnię około 2 hektarów, załoga ma do dyspozycji koparki, ładowarki i dwie prasopaczkarki, które na dobę są w stanie przerobić 500 ton złomów. - Większa prasopaczkarka prasuje około 24 tony na godzinę. Jedna paczka waży od 300 - 500 kg a cykl jej wykonania wynosi około 35 sekund. Złom luzem jest ciągnący - są to druty, płaskowniki, blachy, materiały sypkie, które się ciągną i rozsypują wokół pieca w hucie. Złomy są więc prasowane żeby polepszyć możliwość łatwiejszego wsadowania do pieca - tłumaczy Radosław Różycki, kierownik ds. produkcji baza bortu złomem KGHM Metraco.

Przy prasopaczkarce pracuje jeden operator żurawia, który obsługuje zarówno prasę, jak i żurawia podającego wsad do komory prasy. Skupując, przerabiając i dostarczając złomy Metraco, zapewnia ciągłość produkcji hut w Legnicy, Głogowie i Hucie „Cedynia” w Orsku. - Ilości złomów, jakie kupujemy, staramy się prasować i paczkować na bieżąco, czyli przetwarzać tak, aby nie zalegały u nas tutaj na bazie. W ten sposób zapewniamy płynne dostawy do hut, czyli naszych odbiorców. Utrzymujemy też pewne ilości na magazynie. Nie są to duże ilości, ale robimy to z uwagi na taką aurę, jaką mamy dzisiaj. Warunki atmosferyczne nie zawsze pozwalają, by samochody naszych dostawców były w stanie dojechać na czas - mówi Oliwer Koszowski.

Dostawcami złomów a zarazem klientami Metraco są duże firmy krajowe. Stanowi to około 60% całości nabywanego materiału. Reszta dostarczanego do bazy złomu pochodzi od firm zagranicznych z rynków niemieckiego, holenderskiego, czeskiego, słowackiego i węgierskiego.(mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61444/78/

NEVIL - Pią Lut 01, 2013 13:16


KGHM: Kandydaci ZZPPM do rady nadzorczej


Leszek Hajdacki z ZG Rudna, Mieczysław Grzybowski z ZG Polkowice-Sieroszowice i Marcin Braszczok z ZG Lubin ze Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego są kandydatami w wyborach przedstawicieli załogi KGHM w radzie nadzorczej spółki.



Wybory mają się odbyć w połowie marca. Obecnie będa zbierane podpisy na listach poparcia kandydatów. W radzie nadzorczej jest na razie tylko jeden reprezentant załogi Bogusław Szarek z ZG Polkowice-Sieroszowice (Solidarność).

źródło: http://lubin.naszemiasto....8b6552fcc,1,3,3

NEVIL - Pią Lut 01, 2013 13:50

Związki znów nie wywalczyły podwyżki


– Nie ma żadnych przesłanek do wzrostu pensji wszystkich zatrudnionych. Podwyżki powinni dostawać najlepiej pracujący, dlatego proponujemy przeszeregowania dla dziesięciu procent załogi – takie jest oficjalne stanowisko zarządu KGHM po wczorajszych dwugodzinnych negocjacjach z organizacjami związkowymi. Władze miedziowej spółki po raz kolejny odrzuciły pracowniczy postulat, by całej załodze o 100 złotych podwyższyć stawkę osobistego zaszeregowania.

Szefostwo Polskiej Miedzi zaproponowało zmianę zapisu w ZUZP. Chcciało, by najniższa stawka w tabeli płac zasadniczych nie była niższa od minimalnego wynagrodzenia w kraju. Związki zawodowe nie zgodziły się jednak na żadne zmiany.

Stąd władze spółki mają przedstawić propozycję podniesienia stawek w grupach od 1 do 9. – Zastosowanie takiego rozwiązania pochłonie jednak całość środków planowanych w tym roku na przeszeregowania – informuje biuro prasowe Polskiej Miedzi.

Prezes Herbert Wirth przekonuje, że mimo kryzysu spółka daje stabilność zatrudnienia i zapewnia wzrost wynagrodzeń o wskaźnik inflacji, czyli około 2,5 proc. – Zarząd gwarantuje utrzymanie realnej wartości obecnych, godziwych wynagrodzeń, ale także chce w jeszcze większym stopniu zadbać o emerytalną przyszłość pracowników. Dlatego deklarujemy gotowość wzrostu do maksymalnego poziomu siedmiu procent składki na pracowniczy program emerytalny – mówi Herbert Wirth.

Spotkanie zakończyło się podpisaniem deklaracji tzw. dodatkowego protokołu do zakładowego układu zbiorowego pracy. Zdecydowano, że od 1 lipca o 1 procent zwiększone zostaną składki na pracowniczy program emerytalny.

Z kolei o 1,5 miliona złotych zwiększony będzie odpis na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych z przeznaczeniem na dofinansowanie opłat za żłobki i przedszkola. O tym, komu i na jakich zasadach będzie przysługiwało takie dofinansowanie, zdecydują zakładowe komisje socjalne.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...y_podwyzki.html

Czytaj też: http://miedziowe.pl/content/view/61449/495/

NEVIL - Wto Lut 05, 2013 07:43


KGHM: PeBeKa drąży szyb w soli


Już ponad 1057 metrów głębokości ma szyb SW-4 drążony przez lubińską firmę PeBeKa w pokładzie... soli kamiennej. Do tej pory kombajn szybowy pokonał w soli 31 metrów.




Głębienie szybu SW-4 rozpoczęło się 4 grudnia zeszłego roku. W połowie stycznia pracownicy wykonali ostatnie prace, by przystosować urządzenia do robót w pokładzie soli.
Jest to strategiczna inwestycją dla KGHM. Szyb jest niezbędny do rozpoczęcia wydobycia w obszarze określanym jako Głogów Głęboki Przemysłowy. Docelowo SW-4 będzie funkcjonował w Zakładów Górniczych Polkowice–Sieroszowice.

źródło: http://lubin.naszemiasto....2393b7e23,1,3,8

NEVIL - Wto Lut 05, 2013 08:41


Nie będzie wyborów na członka zarządu KGHM


Związkowcy nie będą wybierać swojego wiceprezesa w KGHM. Wzięcia udziałów w wyborach odmówiła miedziowa "Solidarność". O tym, czy będzie kolejna próba ich organizacji, zdecyduje za dwa tygodnie rada nadzorcza spółki.

Postulat wprowadzenia przedstawiciela załogi do zarządu złożył jeszcze w maju Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego - druga największa, obok "Solidarności", organizacja związkowa w Polskiej Miedzi.

- Walczymy o to od kilku lat. Uważam, że ktoś z członków załogi powinien być w zarządzie po to, by lepiej reprezentować interesy pracowników - mówił w styczniu "Gazecie" prezes tego związku Ryszard Zbrzyzny. Do tego postulatu pod koniec listopada przychyliła się rada nadzorcza spółki, w której dominują przedstawiciele skarbu państwa (blisko 32 proc. akcji należy do państwa).


Wymogi wobec przyszłego członka zarządu nie były wygórowane. Mógł mieć nawet wykształcenie podstawowe i nigdy nie pracować w KGHM.

Za to zarabiałby porównywalnie jak obecni członkowie zarządu spółki. Z nich najniższe dochody ma Wojciech Kędzia, który w ubiegłym roku dostał w sumie 985 tys. zł, co daje średnio ponad 82 tys. zł brutto miesięcznie.

Ryszard Zbrzyzny, pytany przez "Gazetę", czy wypada, by związkowiec w spółce zarabiał tak wielkie pieniądze, odparł: - Ludzie, którzy do zarządu wchodzą niemalże z ulicy, zarabiają jeszcze więcej i nikogo to nie dziwi.

Ale to właśnie wysokość wynagrodzenia poróżniła związkowców. Zdaniem Józefa Czyczerskiego, szefa "Solidarności" w KGHM, stanowisko członka zarządu z wyboru załogi byłoby "robieniem kariery na plecach pracowników". Związek odmówił więc wzięcia udziału w wyborach. Tymczasem warunkiem koniecznym do ich przeprowadzenia była współpraca wszystkich międzyzakładowych organizacji.

- Dlatego wyborów na razie nie będzie. To, czy w ogóle zostaną zorganizowane, zależeć będzie od decyzji rady nadzorczej KGHM, która zbierze się za dwa tygodnie - mówi Dariusz Wyborski, rzecznik spółki.


źródło: : http://wroclaw.gazeta.pl/...l#ixzz2K0ZKyLLl

NEVIL - Wto Lut 05, 2013 16:28


KGHM eksploatuje miedź w Sierra Gorda




Na masztach powiewają trzy flagi: chilijska, polska i japońska. Polska jest najważniejsza, bo spółka KGHM International ma 55 proc. udziałów w joint venture, które eksploatuje 311,37 km kw. złóż na północy Chile

Pole Sierra Gorda leży na pustyni Atacama w północnym Chile. Do Oceanu Spokojnego jest 80 km. Stacje meteorologiczne uruchomione w końcu XIX wieku do dziś nie zanotowały tu ani jednego opadu deszczu. Wokół szarobrunatna pofałdowana martwa ziemia. A na horyzoncie Andy, najwyższe po Himalajach góry.

Sierra Gorda to jedna z najważniejszych prowincji górniczych na świecie, w której prace wydobywcze prowadzą wielkie światowe korporacje: BHP Billiton, Codelco, Anglo American. A od niedawna także nasz KGHM, przez spółkę zależną KGHM International.


Ta martwa pustynia jest bogata w rudy metali, m.in. miedź i molibden. W eksploatację pola, którego współwłaścicielem jest KGHM, włożono już 3 mld dol. Jeśli dobrze pójdzie, w połowie przyszłego roku zacznie się produkcja koncentratu miedziowego i koszty projektu zaczną się zwracać.

KGHM - korporacja globalna

Read more: http://wyborcza.biz/bizne...t#ixzz2K2SrUobj

NEVIL - Sro Lut 06, 2013 08:01

Najlepszy rok w historii legnickiej huty


06.02.2013. Radio Elka

W 2012 roku Huta Miedzi Legnica wyprodukowała rekordową ilość miedzi i ołowiu. Było to 107 tysięcy ton miedzi i 27,5 tysiąca ton ołowiu rafinowanego. Są to najlepsze wyniki osiągnięte w 60-letniej historii legnickiej huty.


Do tak dobrych wyników można było dojść spełniając określone warunki. Poza najważniejszym, czyli dobrą załogą, liczy się organizacja i park maszyn. - Trzeba mieć odpowiednie urządzenia w odpowiednim stanie technicznym. Dzięki dobrej organizacji remontów podstawowych agregatów możemy realizować zadania produkcyjne. Musi być też odpowiedni wsad a więc mieszanka koncentratów, jaką otrzymujemy musi być o odpowiedniej zawartości miedzi - mówi Jerzy Stangret, szef produkcji w legnickiej hucie.

2012 to rok największej ilości przerobu złomów. Przekroczono 55 tysięcy ton a to oznacza, że ponad połowa produkcji legnickiej huty pochodzi z recyklingu. - Biorąc pod uwagę plany, czyli utworzenie na terenie Legnicy Huty Miedzi Złomowej jest to absolutnie kluczowy krok. Rok 2012 był pierwszym, w którym systematycznie przerabialiśmy złomy elektroniczne. Na razie korzystamy z materiału po pyrolizie. Dopiero po inwestycji w urządzenia huty miedzi złomowej będziemy mogli brać wprost płytki PCB, dotyczące złomów pochodzących z komputerów, urządzeń elektronicznych, telefonów komórkowych - informuje dyrektor huty, Artur Więznowski.

Choć przerób złomów w legnickiej hucie zaznaczył się najsilniej i mocno wpływa na planowaną inwestycję w hutę złomową, to nie jest to jedyne przedsięwzięcie. Jedną z najważniejszych zmian w hucie jest budowa elektrofiltra odpylni gazów konwertorowych , który przy tak intensywnej produkcji poprawia warunki w halach produkcyjnych. Ogranicza również emisję na zewnątrz. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61514/150/

NEVIL - Czw Lut 07, 2013 09:09

Na GG-1 już mrożą


07.02.2013. Radio Elka

Prace przy budowie szybu GG – 1 w Kwielicach weszły na kolejny etap. Budowa zaczęta w 2010 roku s jest w fazie mrożenia górotworu. Tuż po tym procesie PeBeKa przejdzie do głębienia. Będzie to 31 szyb Zagłębia Miedziowego. Udostępni on złoża miedzi przy Sieroszowicach I oraz Rudnej I i II.


Po przygotowaniu w ubiegłym roku 40 otworów mrożeniowych PeBeKa rozpoczęła właśnie kolejny etap - ruszyła stacja agregatów mrożeniowych o mocy chłodniczej ponad 3 MW.

- W ciągu kilku dni wejdziemy w etap mrożenia docelowego. Mrożenie górotworu jest konieczne ze względu na strukturę górotworu, jaka tutaj się znajduje, czyli na pokłady wodonośne. Musimy je zmrozić, zatrzymać żeby nie wdarły się do szybu podczas głębienia - tłumaczy Michał Balcerzak, sztygar oddziału energomaszynowego KRG Szyby PeBeKa.

W agregatach znajduje się 1,8 ton amoniaku, który chłodzi solankę do -30 stopni Celsjusza a ta wypełnia przygotowane wcześniej otwory mrożeniowe. Oprócz rozruchu stacji agregatów, na terenie budowy szybu trwają też inne prace. - W tej chwili jest spawany poziom + 34 metry. Docelowo wieża ma mieć 45, 5 metra. Sam tonaż wieży to około 1300 ton. Oprócz tego prowadzimy też prace w zakresie maszyn wyciągowych, czyli uzbrajamy budynki maszyn wyciągowych w urządzenia, rozdzielnie i same maszyny, jak również wciągarki wolnobieżne. Oprócz tych obiektów prowadzimy prace budowlane związane z budynkiem wentylatora i elektrowciągu, którym będą dostarczane tubingi do budowy szybu - wymienia Jan Michniewicz, kierownik budowy szybu GG - 1 w Kwielicach.

Po zakończeniu procesu mrożenia PeBeKa przejdzie do głównego zadania - głębienia szybu. GG - 1 ma mieć docelowo 1350 metrów głębokości i średnicę na 7,5 metra. Inwestycja ta umożliwi dostęp do głębokich pokładów miedzi w okolicach Sieroszowic i Rudnej I i II . (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61530/495/

NEVIL - Pon Lut 11, 2013 15:26

Eksperci prześwietlili złoża miedzi


11.02.2013. Radio Elka

Niezależna kanadyjska firma doradcza sporządziła raport na temat wielkości polskich złóż miedzi i srebra należących do KGHM. Wynika z nich, że wydobycie surowców będzie możliwe jeszcze przez około 40 lat.


Spółka wydobywa obecnie 30 milionów ton urobku rocznie. Taki poziom przez kolejne lata będzie możliwy przede wszystkim dzięki uruchomieniu nowych projektów w rejonie Radwanic, Gaworzyc, Bytomia Odrzańskiego i Głogowa. Pozwoli to na zwiększenie zasobów KGHM-u o blisko miliard ton rudy zawierającej 17 mln ton miedzi. Prezes spółki Herbert Wirth wielokrotnie podkreślał, że mimo wielu zagranicznych inwestycji, wydobycie w Polsce jest priorytetem. - Żadne nakłady finansowe na inwestycje poza granicami Polski nie wpłyną na plany inwestycyjne w kraju. Tu jest bowiem wartość tej firmy. Dopóki jestem prezesem będzie tak nadal - mówił H. Wirth podczas jednej z konferencji prasowych.

Opublikowanie raportu przez kanadyjską firmę doradczą ma dla Polskiej Miedzi jeszcze inne znaczenie. Raport jest cennym źródłem informacji dla inwestorów i pozwala na porównanie KGHM-u do innych firm z tej branży. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61610/495/

NEVIL - Sro Lut 13, 2013 08:45

KGHM dla cierpliwych


13.02.2013. Radio Elka

Papiery wartościowe KGHM nie należą do akcji, na których można szybko i łatwo zarobić. Najnowsze informacje o Polskiej Miedzi sprawiają, że papiery te mogą być dobrą inwestycją, ale tylko na dłuższą metę.


Raport analityczny Capexu, mówiący o możliwościach wydobywczych KGHM, nie jest optymistyczny dla posiadaczy akcji miedziowego koncernu. - Przez najbliższe trzy lata sonda pokazuje, że prawdopodobnie przychody KGHM będą spadać, wprawdzie w niewielkim stopniu, ale będą to wartości ujemne. Na korzyść, jeśli mowa o wycenie akcji, wpływają stabilne w ostatnim czasie ceny surowców na londyńskiej. Zarówno ceny miedzi, jak i srebra utrzymują się na dość wysokim poziomie - informuje dyrektor jednego z lubińskich Domów Maklerskich, Artur Szechnicki.

Wartość spółki do roku 2020 ma osiągnąć 20 miliardów dolarów. Jeżeli przeliczy się ilość akcji wyemitowanych na giełdzie, to wartość papierów Polskiej Miedzi powinna wzrosnąć do 100 dolarów USA za jedną akcję. To może oznaczać jedno - w Polsce jeden papier KGHM może kosztować około 300 złotych w ciągu 5 - 7 lat. - Akcje KGHM, począwszy od roku 2009, gdy miała miejsce duża przecena nawet do 20 złotych, ten poziom dynamicznego wzrostu mają już za sobą. W tej chwili akcjonariusze powinni raczej nastawić się, że będzie to papier mocno fundamentalny o dobrej stopie zwrotu, jeśli chodzi o zyski w ciągu roku. Natomiast nie będą to już tak spektakularne zyski, jak to miało miejsce w ostatnich 2 - 3 latach - wyjaśnia Szechnicki.

Na tle innych, lokalnych spółek giełdowych papiery KGHM są mimo wszystko korzystną inwestycją. Wpływa na to stabilność kursu. Ceny akcji miedziowej spółki oscylują między 180 - 190 złotych. Duże wahania odnotowują papiery innych lokalnych firm, jak Hawe czy ZWG.(mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61635/495/

NEVIL - Sro Lut 13, 2013 15:01

Walentynkowe posiedzenie rady


13.02.2013. Radio Elka

Rada nadzorcza Polskiej Miedzi zajmie się w czwartek budżetem spółki na najbliższy rok. Według doniesień w tym roku KGHM wyda około 5 mld złotych na inwestycje krajowe. Cztery razy więcej przeznaczy na projekty zagraniczne. Szacuje się natomiast, że tegoroczny zysk wyniesie około 4 mld złotych.

Budżet będzie tylko jednym z tematów walentynkowego posiedzenia rady. W porządku obrad znajduje się także punkt dotyczący dywidendy. Zarząd spółki przedstawi wyniki finansowe firmy oraz plany wydatków na ten rok. Wśród nich jest między innymi przyznanie dodatkowego wynagrodzenia rocznego zarządu za 2011 rok. Przedstawione zostaną raporty odnośnie skutków płacenia podatku od kopalin oraz podatku od nieruchomości górniczych.

Rada ma też w planach przyjrzenie się sprawie wyborów uzupełniających do swego grona, które mają odbyć się w marcu. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61646/495/

NEVIL - Czw Lut 14, 2013 12:10

Sposób na taśmociągi


14.02.2013. Radio Elka

Sieć przenośników taśmowych w ZG Rudna to specjalny układ. 46 kilometrów taśmociągów sprawnie uzupełnia rudą 6 zbiorników, zapewniając ciągłość w jej dostarczaniu. ZG Rudna od początku istnienia nie korzysta z transportu szynowego.

System transportowy w kopalni ZG Rudna jest tak zaprojektowany, że cztery główne kierunki ciągów przenośników taśmowych zbiegają się w obrębie oddziału T1. Ruda jest transportowana do zbiorników wyrównawczych na poziomie 950. To właśnie w tym miejscu zastosowano specjalny system przenośników.
- Pozwala nam lokować rudę do zbiornikach ze wszystkich kierunków. Uelastycznia to cały system transportowy. Daje nam korzyść taką, że możemy zmagazynować prawie dobową ilość rudy, co pozwala kolegom szybowcom na wykonywanie remontów i swoich prac konserwacyjnych. Natomiast my możemy zgromadzić rudę pochodzącą z całej kopalni - wyjaśnia Zbigniew Laska, główny inżynier mechanik ds. transportu taśmowego ZG Rudna.
Ruda miedzi transportowana za pomocą ponad 46 kilometrowego układu przenośników taśmowych trafia do sześciu zbiorników. Każdy z nich ma pojemność 6 tysięcy ton. Ilość lokowanego w nich urobku jest uzależniona od odbioru przez oddział szybowy.

- Wszystkie przenośniki, które są tu zabudowane są rewersyjne, czyli z możliwością przemieszczania się po torowisku. Jest możliwość zmiany kierunku sypania strugi urobku z przenośnika na przenośnik, w zależności do których zbiorników chcemy ją transportować. Jest to uwarunkowane odbiorem urządzeń skipowych oddziału szybowego. Sypiemy w zależności od ich potrzeb i możliwości - opowiada Wojciech Pęciak, sztygar oddziału T1 ZG Rudna.

W ZG Rudna od początku istnienia odstąpiono od transportu urobku przewozem szynowym. System transportu oparty jest tylko i wyłącznie na przenośnikach taśmowych. Dział Transportu Taśmowego to siedem oddziałów eksploatacyjnych i jeden remontowy. Już w niedzielę odbędzie się uroczyste spotkanie aktualnych i byłych pracowników tego działu związane z 35 - leciem jego istnienia. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61657/495/

NEVIL - Pią Lut 15, 2013 13:28

KGHM zarobi mniej



Gigantyczny podatek od kopalin, trzymiesięczny remont Huty Miedzi Głogów oraz tańszy dolar to główne przyczyny obniżenia zysku KGHM w stosunku do ubiegłego roku. Według prognoz miedziowa spółka w 2013 zarobi 3,2 miliarda złotych netto.

Rada nadzorcza zatwierdziła właśnie budżet firmy na ten rok. Prognoza zakłada osiągnięcie przychodów ze sprzedaży w wysokości 18,9 mld zł, zysku netto 3,2 mld zł oraz wskaźnika EBITDA na poziomie 5 337 mln zł.

Firma prognozuje, że w tym roku wyprodukuje 425,1 tys. ton miedzi w koncentracie, 548,0 tys. ton miedzi elektrolitycznej, w tym ze wsadów obcych 146,6 tys., a także 1075 ton srebra.

KGHM ocenia, że przy średniorocznych notowaniach miedzi na poziomie 7,8 tys. UDS za tonę i kursie walutowym USD/PLN 3,01 zł całkowity jednostkowy koszt produkcji miedzi elektrolitycznej z wsadów własnych wyniesie 17 087 zł za tonę.

Prognozowane nakłady inwestycyjne to 2,47 mld zł, a limit na inwestycje kapitałowe to 523 mln zł.

– Zakładane zmniejszenie poziomu produkcji i w konsekwencji sprzedaży podstawowych produktów spowodowane jest koniecznością przeprowadzenia planowanego, trzymiesięcznego postoju remontowo-modernizacyjnego w kompleksie Huty Miedzi Głogów II – informuje KGHM.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...robi_mniej.html

NEVIL - Pią Lut 15, 2013 13:39

Zbrzyzny: Rada brnie w bagno




Załoga nie będzie miała swojego przedstawiciela w zarządzie KGHM. Przynajmniej na razie, wybory do tego organu nie odbędą się. A górnicy mieli głosować jeszcze w tym miesiącu. – Rada nadzorcza brnie w bagno. Jeżeli rzeczywiście nie podjęła spoczywających na niej decyzji, złożymy doniesienie o popełnieniu przestępstwa – zapowiada Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Ponieważ nie udało się powołać komisji wyborczej, to rada nadzorcza spółki miała zdecydować, co dalej z wyborami. Zajęła się tą sprawą na wczorajszym posiedzeniu.

– Rada zapoznała się z bieżącą sytuacją. Nie podjęła decyzji – informuje Sylwia Rozkosz z departamentu komunikacji KGHM.

Kłopoty z wyborami zaczęły się już przy powoływaniu komisji wyborczej. Nie wszystkie związki zawodowe zgłosiły bowiem swoich przedstawicieli. A jak mówi Dariusz Wyborski, dyrektor departamentu komunikacji KGHM, powinny zgłosić do komisji trzech wspólnie uzgodnionych przedstawicieli.

ZZPPM z niecierpliwością czeka na wybory. To zresztą ten związek złożył wniosek o umożliwienie załodze wyboru swojego przedstawiciela w zarządzie. Jego szef Ryszard Zbrzyzny uważa, że brak decyzji rady w sprawie tych wyborów, to łamanie praw pracowników. A obecnie zarząd funkcjonuje w niepełnym składzie. Zapowiada też złożenie doniesienia do prokuratury o popełnieniu przez radę nadzorczą przestępstwa.

O wyborach członka zarządu przez górników pisaliśmy wcześniej tutaj:

www.lubin.pl/aktualnosci,...o_prezesa_.html

www.lubin.pl/aktualnosci,...oraz_dalej.html

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ie_w_bagno.html

NEVIL - Pią Lut 15, 2013 13:54

Wyzywają swoich podwładnych


Szefowie ZZPPM powiedzieli dość! Długo przymykali oko, na to, co się dzieje w kopalni, ale teraz postanowili nagłośnić sprawę. Chodzi o pracowników dozoru, którzy – mówiąc wprost – wyzywają szeregowych pracowników. – To, co się przebija z ich wypowiedzi, przechodzi wszelkie pojęcie! – mówi oburzony Mieczysław Grzybowski, szef związku na ZG Polkowice-Sieroszowice.

Związkowiec poruszył sprawę na łamach najnowszego „Związkowca”. – Panowie bez żadnych zahamowań pozwalają sobie na grubiańskie odzywki i obelgi. Wrzaski, ordynarne przekleństwa i chamskie wyzwiska słychać zarówno na dole, jak i na powierzchni kopalni. Nawet budynek biurowca nie jest od nich wolny – mówi wprost Mieczysław Grzybowski.

http://img818.imageshack....0e2f001ec76.jpg

Najgorsze – jak zauważa związkowiec – jest to, że dozór wyższy nie reaguje i zdaje się nie zauważać problemu. – Czasami aż ma się ochotę podejść i strzelić solidną fange takiemu, który traktuje swoich podwładnych jak zwykłe bydło pozbawione prawa do godności i szacunku. Zapominają jeden z drugim, że to dzięki pracy tego „bydła” są pieniądze na ich wysokie wynagrodzenia i choćby tylko z tego tytułu powinni się zachowywać przyzwoicie – zauważa.

– Czy ta kultura (Polskiej Miedzi – przy. red.) zawiera w sobie takie słowa jak ku…, spier…, jeb…, chu…? Ciekawe też, czy w takim tonie przebiegają rozmowy najwyższych władz KGHM? – pyta Mieczysław Grzybowski.

Związkowiec podkreśla, że nie dotyczy to wszystkich pracowników dozoru, jednak zjawisko powoli staje się powszechne.


źródło: http://www.lubin.pl/aktua...odwladnych.html

NEVIL - Pon Lut 18, 2013 12:01

Zysk już bez fajerwerków


18.02.2013. Radio Elka

Zdecydowanie mniejszy zysk niż w zeszłym roku wypracuje w obecnym Polska Miedź. Co prawda to na razie tylko prognozy, ale wskazują, że nadchodzące miesiące nie będą już tak rewelacyjne dla miedziowego koncernu, jak minione.

Powodów jest kilka - niekorzystny kurs dolara w stosunku do złotówki, niższa planowana produkcja oraz podatek od kopalin, który spółka musi płacić przez cały rok. Z tego powodu w 2013 roku planowany zysk wyniesie nieco ponad 3 miliardy złotych i będzie o około półtora miliarda niższy od zeszłorocznego. Mimo takiej obniżki o spółkę spokojny jest wiceprezes Wojciech Kędzia. - Nawet w przypadku pesymistycznego scenariusza KGHM będzie generował dodatnie przypływy gotówkowe, zatem będzie generował zysk - komentował W. Kędzia.

Rekordowy zysk Polska Miedź wygenerowała w 2011 roku. Zarobiła wtedy ponad 11 miliardów zł. (mat, Newseria)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61718/495/

NEVIL - Pon Lut 18, 2013 12:43

Komentarz internauty:

- antykomuch

i znowu "fachowcy" po szkołach partyjnych i i ojcach esbkach i z WSI nie umieli poprawnie wypełnić wniosku. I to oni kupowali Kongo a teraz machneli się o 1mld zielonych czyli cztery miliardy złotych w Sierra Gorde . I długo by wymieniać .Np. tzw. "wnioski racjonal izatorskie".Tylko wyzywanie podwładnych im wychodzi. tak aby ukryć swoją niekompetencje i chamskie pochodzenie. I dobrze ,że warszawka łupie nas podatkiem . Przynajmniej mają na nagrody i premie. No i odpowiednie pochodzenie. Np pan prezydent to hrabia. A tak naprawdę to się podzielą i warszawka i zarząd, i australijczycy tylko mniej zostanie dla .... Ta bajka o błędach formalnych to dla ciemnego ludu on wszystko kupi
====================================

Dwóch prezesów walczy o złoże




Były i obecny prezes KGHM, czyli Stanisław Speczik oraz Herbert Wirth, rywalizują o tę samą koncesję na poszukiwanie miedzi – podaje dzisiejszy „Puls Biznesu”. Kto wygra, okaże się na początku marca.

Dziennik nie kryje, że to ewidentny konflikt między Speczikiem a Wirthem. „Wystarczy zadać pytanie przedstawicielom KGHM lub Lumina Capital. Najpierw się unoszą, a zaraz potem wycofują, podkreślając, że sprawa jest szalenie delikatna. Proszę nie pisać. No to piszemy” – czytamy w gazecie.

Przedmiotem konfliktu jest koncesja miedziowa w rejonie Gaworzyce-Radwanice. Teren przylega do kopalni Polkowice-Sieroszowice, która należy do Polskiej Miedzi. Ale eksploatować chce go też wspomniana kanadyjska firma poszukiwawcza Lumina Capital. W Polsce Lumina kontroluje kilka spółek córek, które od początku 2011 r. starają się o koncesje na Dolnym Śląsku. Mają ich już kilkanaście, a w najbliższych tygodniach ruszą z pierwszym odwiertem. Firmie szefuje właśnie były prezes KGHM, Stanisław Speczik.

Teraz zarówno Lumina, jak i Polska Miedź złożyły w ministerstwie środowiska wniosek o przyznanie koncesji na złoże Gaworzyce-Radwanice. Pierwszy podobno zaczął starać się KGHM, ale wniosek zawierał błędy formalne. W tym czasie druga firma złożyła swój poprawny wniosek.

A pierwszeństwo ma znaczenie. Zdecyduje jednak ministerstwo. Kto otrzyma koncesję będzie wiadomo 6 marca. Od decyzji zawsze można się jednak odwołać w sądzie.

”Walka na noże z jednym wygranym i jednym przegranym? A może współpraca? Koncepcji jest kilka, a rozmowy trwają. I potrwają zapewne do 6 marca. Idea współpracy ma zwolenników w Luminie. Przekonują, że mogliby wspólnie z KGHM prowadzić badania. A następnie, po uzyskaniu zachęcających wyników, zacząć wiercić. Też wspólnie. Tymczasem można przypuszczać, że lubiński gigant, ze swoim potencjałem finansowym, widziałby się w samodzielnej roli posiadacza koncesji” – podaje Puls Biznesu.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...zy_o_zloze.html

NEVIL - Pon Lut 18, 2013 18:21

KGHM stawia na produkcję miedzi ze złomu




Koncern chce przekształcić Hutę Legnica w hutę złomową. Inwestycja ma dwukrotnie zwiększyć produkcję miedzi. Zakład ruszy w 2017 roku

Inwestycja znajduje się w fazie projektowej. KGHM nie zdradza na razie szczegółów. Jak wyjaśnia Herbert Wirth, prezes spółki, te będą przedstawione w ciągu kilku miesięcy, gdy koncern zakończy studium wykonalności projektu. Nie ukrywa jednak, że koncern jest zdeterminowany, by wybudować hutę, która specjalizowałaby się w przetopie złomów, również elektronicznych. Jak ustaliliśmy, spółka przygotowuje już przetarg na realizację tej inwestycji „pod klucz”. KGHM będzie się starał, by w finansowanie budowy zaangażować Polskie Inwestycje Rozwojowe. – Oczekujemy możliwości kredytowania lub poręczeń kredytowych – tłumaczy Dariusz Wyborski, dyrektor departamentu komunikacji w miedziowym koncernie.

Zakład miałby powstać w Legnicy, w miejscu dotychczasowej huty, która jest już mocno przestarzała. Stare piece szybowe miałyby zostać wygaszone. Nowa huta złomowa zostałaby uruchomiona już za 4 lata. Z naszych informacji wynika, że jej moce produkcyjne byłyby większe niż Huty Miedzi Legnica. Dziś produkuje ona niewiele ponad 100 tys. ton miedzi. Nowy zakład miałby wytwarzać 135–200 tys. t. Wartość produkcji – przy obecnych cenach surowca na poziomie 8260 dol./t – może wzrosnąć nawet o 875 mln dol., do 1,75 mld dol.

KGHM zapewnił już związki zawodowe, że w związku z planowanym zamknięciem HM Legnica obejdzie się bez większych zwolnień. W hucie złomowej znajdzie bowiem pracę większość z obecnych ponad 900 pracowników.

Więcej: http://finanse.gazetapraw...i_ze_zlomu.html

NEVIL - Wto Lut 19, 2013 12:42

Duda: Na łamanie prawa odpowiemy tym samym


19.02.2013. Radio Elka

Zdaniem Piotra Dudy, przewodniczącego NSZZ Solidarność, w Polskiej Miedzi nagminnie łamane są prawa pracownicze i związkowe. Uważa, że skarb państwa zbyt mocno ingeruje w funkcjonowanie firmy i w ten sposób przekracza wszelkie dopuszczalne granice.

Chodzi przede wszystkim o nie powołanie do rady nadzorczej dwóch przedstawicieli, których wybrała załoga spółki. Duda zapowiedział, że nie będzie więcej przyzwolenia na takie zachowanie rządzących. - To nie pierwsze takie przypadki w KGHM. Polska staje się krajem bezprawia, a minister na to nie reaguje. Osobiście podpisałem doniesienie do prokuratury w sprawie braku powołania do rady nadzorczej przedstawicieli załogi. Pismo przerzucane jest z prokuratury w Katowicach, do prokuratury we Wrocławiu, potem do Legnicy i tak w kółko. W pewnym momencie dojdzie do sytuacji, że sprawa zostanie umorzona. Tak są zawsze traktowane sprawy pracownicze. Na łamanie praw pracowniczych w Polskiej Miedzi będziemy musieli zareagować w ten sam sposób, czyli łamaniem prawa. A co mam konkretnie na myśli, to proszę się domyślić - mówił P. Duda podczas wizyty w Legnicy.

Szef Solidarności dodał, że obniżanie wynagrodzeń, wzrost bezrobocia, łamanie praw pracowniczych oraz coraz wyższy standard życia elit politycznych w Polsce może wkrótce doprowadzić do podobnych sytuacji, jakie miały miejsce w Grecji czy Hiszpanii. Według Dudy niepokój w społeczeństwie jest bardzo duży, podobnie jak wola wyjścia na ulice. Masowe protesty to jednak ostateczność. Najpierw trzeba spróbować zmienić prawo i zmusić rządzących do większej troski o zwykłego obywatela. - Przed nami walka o to, co nie zostało dokończone, bo ci, którzy mieli to dokończyć, poszli do koryta - zakończył P. Duda. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61743/149/

NEVIL - Sro Lut 20, 2013 11:22

KGHM: Specik nie podgryza Wirtha


KGHM stara się o koncesje na złoża: Rudna, Sieroszowice, Polkowice, Lubin-Małomice oraz Radwanice-Gaworzyce.

Termin ważności obecnych koncesji mija w tym roku. Spółka wnioskuje o kolejne na 50 lat (tj. do 2063 r.). Jest to maksymalny okres, na jaki przedsiębiorcy górniczy mogą otrzymać takie zezwolenia. Nie potwierdziły się informacje medialne, że o koncesję na złoże Radwanice-Gaworzyce walczy też duża zagraniczna firma, której jeden z projektów w Polsce prowadzi Stanisław Speczik, były prezes KGHM w latach 2001-04. W rozmowie z nami, prof. Specik stwierdził: „nie podgryzam kolegi Wirtha". Dodał, że tam gdzie KGHM ma koncesję, a szczególnie w zagłębiu miedziowym, jego firma nie zamierza wchodzić.

źródło: http://lubin.naszemiasto....0853ad15d,1,3,8

NEVIL - Sro Lut 20, 2013 13:39

Karmią górników szkodliwą paszą




Miedziowa Solidarność bije na alarm! – To nie jedzenie, to trucizna – mówią jej działacze o posiłkach profilaktycznch, które kopalnie wydają górnikom. Związek zwrócił się już do zarządu KGHM o natychmiastowe zaprzestanie wydawania tych posiłków i rozwiązanie problemu.

Skargi na jedzenie, które otrzymują pracownicy KGHM, związkowcy otrzymywali już od dawna. Potwierdzają to sami górnicy. – Dostajemy kartki na wędliny, sery, tłuszcz i soki. Ale tych wędlin nikt nawet nie bierze. Koledzy wcześniej brali dla zwierząt, ale nawet psy nie chcą tego jeść. Wybieramy co najwyżej pasztety – mówi wprost jeden z górników strzałowych.

Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności, tłumaczy, że związek próbował reagować już dawno. – Rozmawialiśmy z dostawcami, ale okazało się, że nic nie można tu wskórać. Ale nawet nie o dostawcę tu chodzi. Nie mamy nic do dostawcy, chodzi tylko o to, żeby jedzenie zwyczajnie nadawało się do jedzenia – wyjaśnia.

Ale na razie się nie nadaje. Związek za swoje pieniądze wysłał partię jedzenia do badania. Opinia wydana przez dr hab. inż. Karolinę Łoźną z katedry żywienia człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu jest jednoznaczna: te posiłki nie nadają się do jedzenia.

„Nie odpowiadają wytycznym rozporządzenia rady ministrów w sprawie posiłków profilaktycznych i napojów. Ogólnie wartość energetyczna tych posiłków jest zbyt niska. Zawierają około dwukrotnie więcej energii pochodzącej z tłuszczu, natomiast dwukrotnie mniej energii z węglowodanów. Niezadowalająca jest również zawartość białka”.

– Mamy też bardziej szczegółową opinię, z której wynika wprost, że to nie są posiłki profilaktyczne, ale szkodliwe. Spożywanie takiej paszy, bo inaczej tego nazwać nie można, ma skutki ujemne dla organizmu – przestrzega Józef Czyczerski. – Dla przykładu zawiera takie rodzaje tłuszczy, których w żaden sposób nie da się spalić. Odkładają się w organizmie, a pozbyć się ich można tylko operacyjnie – mówi wprost związkowiec.

Dlatego związkowcy podnieśli larum. Na początek zwrócili się do zarządu Polskiej Miedzi, czyli pracodawcy do niezwłocznego podjęcia rozmów z przedstawicielami załogi, by rozwiązać problem. – Liczymy, że zarząd potraktuje ten temat poważnie i podejmie rozmowy. Chodzi przecież o zdrowie pracowników. Jeśli nie, zgłosimy sprawę w prokuraturze – kończy Czyczerski.

żródło: http://www.lubin.pl/aktua...liwa_pasza.html
============================
Myślę, że są na tym forum pracownicy kopalń i mają coś do powiedzenia w tym temacie...

NEVIL - Pon Lut 25, 2013 13:35

Nadal wiercą w okolicy Bolesławca


25.02.2013. Radio Elka

Pozytywne wyniki przyniosły dotychczasowe prace badawcze w Niecce Grodzieckiej w okolicach Bolesławca, gdzie KGHM chce rozpocząć wydobycie miedzi. Zanim jednak w tym miejscu ruszy budowa kopalni, złoże musi zostać dobrze udokumentowane. Do tego potrzeba kolejnych odwiertów i analiz geologicznych.


Wykonane do tej pory pozwalają na optymizm. Z dziewięciu otworów pobrano próbki, które wykazały, że średnia zawartość miedzi wynosiła blisko 1,5 procent, a zawartość srebra 50 gramów w tonie rudy. W najbliższym czasie wykonanych zostanie sześć kolejnych otworów wiertniczych.

Określona zostanie też sytuacja hydrogeologiczna obszaru złoża. To pozwoli stworzyć wstępne studium wykonalności całej inwestycji. Dopiero wtedy zapadnie decyzja o ewentualnym wydobyciu na skalę przemysłową. - Zakres zaplanowanych do realizacji prac geologicznych, badań i analiz projektowo-technicznych pozwoli wykonać wstępne studium wykonalności projektu, które będzie dla zarządu podstawą do podjęcia decyzji inwestycyjnej o budowie kopalni i wystąpienia o koncesje na eksploatację górniczą. Celem działań spółki jest udokumentowanie ok. 1,5 mln ton miedzi ekwiwalentnej w rozpoznawanym złożu - mówi Herbert Wirth, prezes Polskiej Miedzi.

Prace badawcze w pobliżu Bolesławca rozpoczęto w 2001 roku. Wcześniej, przed kilkudziesięciu laty, funkcjonowało tu tak zwane Stare Zagłębie. Wydobycie ustało ponad 30 lat temu, bo koszty produkcji były zbyt duże. Ze względu na odkrycie miedzi w rejonie Lubin, Polkowic i Głogowa, tamto złoże przestało być opłacalne. Surowiec pod ziemia jednak został, więc spółka chce do niego powrócić. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61832/495/

NEVIL - Pon Mar 04, 2013 13:19

Dyskutują o dywidendzie


04.03.2013. Radio Elka

W tym roku akcjonariusze Polskiej Miedzi znów mogą liczyć na dywidendę. Zarząd spółki chce jednak, by była ona zdecydowanie niższa od zeszłorocznej. Oczekiwania ministerstwa skarbu państwa są jednak zupełnie inne. – Dyskutujemy o tych sprawach – mówi Herbert Wirth, prezes KGHM.

- Dywidenda będzie. Co do wielkości, to dyskutujemy z radą nadzorczą, by pogodzić wszystkie interesy. Moim zdaniem wzrost dla akcjonariuszy jest traktowany w pierwszym rzędzie przez wzrost akcji, a w drugim przez dywidendę - mówił podczas ostatniej konferencji prasowej H. Wirth.


W zeszłym roku minister zapowiadał, że dywidenda powinna przekroczyć 30 procent zysku firmy. Na to nie chce zgodzić się zarząd spółki. Herbert Wirth podkreślał, że Polską Miedź czekają kolejne ważne inwestycje, na które potrzeba pieniędzy. Minister odpowiadał, że w takiej sytuacji nie wszystkie zadania będą musiały być realizowane od razu. Jeśli nie dojdzie do kompromisu miedzy stronami, KGHM będzie zmuszony do wzięcia kredytu. (mat)


źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61950/150/

NEVIL - Sro Mar 06, 2013 12:15

Wirth: Quadra to była trafiona decyzja


06.03.2013. Radio Elka

Mija właśnie rok od przejęcia przez KGHM kanadyjskiej spółki Quadra. Dzięki tej transakcji w ciągu dwunastu miesięcy Polska Miedź zdecydowanie umocniła swoją pozycję w świecie. Wzrosła też wartość firmy, której kapitał to obecnie prawie 40 mld złotych.


Zakup kanadyjskiego koncernu powiększył również bazę surowcową KGHM-u. Herbert Wirth, prezes Polskiej Miedzi, twierdzi, że na ostateczną ocenę ubiegłorocznej transakcji jest jeszcze za wcześnie. Jednak już dziś można mówić, że była to niezwykle ważna i trafiona
decyzja. - W samej wycenie KGHM około 40 proc. to jest była Quadra FNX, dzisiaj KGHM International, a więc w wymiarze dla akcjonariuszy jak najbardziej trafiona inwestycja. W wymiarze ekonomicznym myślę, że musimy jeszcze chwilę poczekać, bo rok 2014 będzie dla nas przełomowy. Kończąc wdrożenie projektu Sierra Gorda pokażemy, jakie z tego w następnych latach będą generowane przypływy finansowe. To wreszcie płaszczyzna bezpieczeństwa surowcowego. KGHM dzięki przejęciu Quadry nabył również dostęp do szeregu metali. Przede wszystkim zwiększył swój wolumen miedziowy, bo w tej chwili jako firma posiadamy 4 proc. praw do wszystkich zasobów miedzi w świecie. Wreszcie to jest duma, patriotyzm gospodarczy, fakt, że wreszcie polska firma wyszła w zagranicę i pokazała, że też możemy. A więc nie tylko nas się przejmuje, ale właśnie my też potrafimy przejąć kogoś z pożytkiem dla akcjonariuszy. Ostatni aspekt, wydaje mi się bardzo ważny, to jest też taka platforma czy możliwość inwestycyjna dla szeregu polskich firm - mówił H.Wirth. (mat,Newseria.pl)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/61978/495/

NEVIL - Pią Mar 08, 2013 11:17

Górnicy, władza już się z nas śmieje!




Nie pozwól decydować za siebie. Idź na wybory! – z takim przesłaniem do górników zwraca się Bogdan Nuciński z miedziowej Solidarności. Związkowiec jest jednym z pięciu kandydatów w kolejnych już wyborach uzupełniających do rady nadzorczej KGHM.

To już trzecie wybory do nadzoru Polskiej Miedzi. A wszystko dlatego, że minister skarbu zawziął się i nie powołał do rady wybranych wcześniej przedstawicieli. To miała być kara za udział w manifestacjach przed siedzibą spółki, kiedy związkowcy razem z załogą protestowali przeciw dalszej prywatyzacji firmy.

Jedynym przedstawicielem w radzie nadzorczej jest dziś Bogusław Szarek z Solidarności. Powołano go, bo nie uczestniczył w manifestacjach. Ale do obsadzenia pozostały jeszcze dwa wakaty. Kolejne już wybory uzupełniające odbędą się w przyszłym tygodniu, 12 i 13 marca.

– Najgorsze jest to, że wciąż słyszę od załogi narzekania. Ale nie robią nic, by to zmienić – przyznaje Bogdan Nuciński. – Nic się nie zmieni, dopóki nie skorzystamy z narzędzia, które jest w naszych rękach. Wystarczy pójść i zagłosować. Jeśli nie czujemy się odpowiedzialni za naszą firmę, to chociaż pomyślmy o przyszłości naszych dzieci, rodzin – podkreśla.

Związkowiec przypomina też jedną z lubińskich uroczystości, kiedy do naszego miasta przyjechali goście ze Śląska. – Padły wtedy bardzo ważne słowa. Jeśli nie przestaniemy patrzeć władzy na ręce, kontrolować jej poczynań, ta przestanie się nas bać. A jeśli przestanie się bać, to zacznie się z nas śmiać – mówi wprost.

I jak dodaje, teraz mamy do czynienia z sytuacją, kiedy władza śmieje się z obywateli. – Spotykam się z górnikami na cechowni i tłumaczę im – zobaczcie do czego doszło. Wciśnięto wam wydłużony wiek emerytalny, przyjęliście to bez mrugnięcia okiem. Chcieli wam cofnąć przywileje górnicze, nie protestowaliście. Jeśli teraz też nie pójdziecie głosować, rząd zrobi z naszą firmą, co tylko będzie chciał. Teraz minister stosuje celowe zagrania, chce ubrzydzić ludziom wybory. Nie pozwólmy na to! – apeluje do załogi.

Dodajmy, że oprócz Bogdana Nucińskiego, z Solidarności do nadzoru kandyduje też Józef Czyczerski. Trzech kandydatów wystawia też ZZPPM: Leszka Hajdackiego, Mieczysława Grzybowskiego i Marcina Braszczoka.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...as_smieje_.html

NEVIL - Wto Mar 12, 2013 12:35

Górnicy dziś i jutro głosują



Przed załogą Polskiej Miedzi kolejna próba. Podczas dwudniowego głosowania zdecydują, kto będzie ich reprezentował w radzie nadzorczej spółki. Wakaty są dwa, a kandydatów pięciu. I wszyscy liczą, że górnicy solidarnie pójdą do urn.

To już trzecie wybory do nadzoru tej kadencji. – Dlatego myślę, że nie będzie rewelacji, jeśli chodzi o frekwencję. Zmęczenie materiału na pewno jest już odczuwalne – mówi Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności, który jest jednym z kandydatów. Tym, który zawsze zdobywa najwięcej głosów. Oprócz niego do rady nadzorczej kandyduje jeszcze Bogdan Nuciński, także z Solidarności oraz trzech przedstawicieli ZZPPM: Leszek Hajdacki, Mieczysław Grzybowski i Marcin Braszczok.

Teraz wszystko zależy od górników. – Możemy liczyć, że ludzie mają świadomość jak ważne jest, by mieli swoich autentycznych przedstawicieli w radzie nadzorczej. Od tego zależy przyszłość firmy, ale też każdego z pracowników – dodaje Józef Czyczerski.

A potem swój głos będzie miał minister skarbu państwa. Dwa razy nie powołał już do nadzoru spółki przedstawicieli załogi. W ten sposób postanowił ich ukarać za organizację manifestacji przed siedzibą zarządu KGHM, kiedy załoga wraz z liderami związkowymi protestowała przeciw dalszej prywatyzacji firmy.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ro_glosuja.html

NEVIL - Czw Mar 14, 2013 11:02

Będzie powtórka z rozrywki?


14.03.2013. Radio Elka

Nie było niespodzianki podczas wyborów przedstawicieli załogi do rady nadzorczej KGHM. O dwa wolne miejsca walczyło pięciu związkowców. Według nieoficjalnym jeszcze wyników największe poparcie mieli Józef Czyczerski i Leszek Hajdacki.

Szef miedziowej Solidarności 4355 głosów, natomiast przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w ZG Rudna cieszył się poparciem nieco ponad 2700 pracowników spółki. Mimo że związkowcy zostali wybrani, to wciąż trzeba o nich mówić jak o kandydatach. Wybór musi bowiem zatwierdzi walne zgromadzenie akcjonariuszy. Jak pokazały wcześniejsze tego typu sytuacje, wszystko może się jeszcze zdarzyć. Czyczerski i Hajdacki byli już bowiem wybierani w tej kadencji, ale na ich zasiadanie w radzie nie godził się minister. - Wybór pracowników to jest dowód na to, że chcą mieć w radzie autentycznych przedstawicieli, a po drugie nie zgadzają się z działaniami ministra, który łamie prawo. Mam nadzieję, że to był ostatni raz, gdy minister nie zgodził się z wolą pracowników i teraz pójdzie po rozum do głowy. Nie mamy jednak żadnego wpływu na to, co robi minister. Możemy jedynie apelować o przestrzeganie prawa i zwracać uwagę na to, że jeśli przeciętny obywatel złamie prawo, to od razu jest skazywany, a konstytucyjny minister za łamanie prawa nie można. Okazuje się, że ludziom władzy wolno więcej - mówi Józef Czyczerski.


Teraz obaj związkowcy muszą poczekać na zwołanie walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Odbędzie się ono prawdopodobnie nie wcześniej niż w połowie kwietnia. Po nim okaże się, czy kandydatury zostaną zatwierdzone, czy też nie. - Na zwołanie walnego wystarczy miesiąc. Widać jednak, że minister nie tylko łamie ustawę o komercjalizacji przedsiębiorstw, ale też przeciąga w czasie wszelkie procedury, czym też naraża na koszty spółkę. Mam nadzieję, że tym razem nie będzie takich działań i tym razem wszystko potoczy się prawidłowo - dodaje związkowiec.

Przypomnijmy, wybory które w Polskiej Miedzi odbyły się we wtorek i środę, były trzecimi w tej kadencji. Poprzednio minister skarbu nie zgadzał się na zatwierdzenie kandydatur Czyczerskiego i Hajdackiego, bo jego zdaniem działali na szkodę spółki. Byli bowiem organizatorami pikiety, która kilka lat temu odbyła się pod siedzibą zarządu KGHM. W poprzednich wyborach akceptację zyskał jedynie Bogusław Szarek z Solidarności, który obecnie jest jedynym przedstawicielem załogi w radzie nadzorczej. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62116/495/

NEVIL - Wto Mar 19, 2013 12:30

Chcą mniejszych rachunków za prąd


19.03.2013. Radio Elka

Polska Miedź jest drugim po PKP konsumentem energii elektrycznej. Władze spółki postanowiły wdrożyć w życie projekty, które mają zredukować to zużycie. Obecnie w ciągu roku KGHM pochłania około 2,5 TWh. To tyle, ile 2,5 miliona gospodarstw domowych.

Ceny energii ciągle rosną, więc Polska Miedź zamierza szukać oszczędności. - Naszym priorytetem stało się by rozwijać się przynajmniej bez wzrostu kosztów energii i bez wzrostu jej zużycia. Mamy też większe wyzwanie, żeby spadało zużycie energii eklektycznej. Postanowiliśmy, że posłuchamy własnej kadry i mamy w tej chwili cały program dla oszczędności energii elektrycznej opracowany przez głównych inżynierów i będziemy go sukcesywnie realizować. To jest wiele rzeczy, od malutkich, takich jak kolejność włączania urządzeń do pomysłów na duże modernizacje, które będą oszczędzać większe kawałki energii. Każdy kilowat jest dla nas ważny - mówi Dorota Włoch, wiceprezes spółki.

Powstało w sumie kilkadziesiąt mniejszych lub większych projektów. Teraz stopniowo będą wdrażane. Jednym z nich jest wykorzystanie energii cieplnej odpadowej do produkcji chłodu w szybach kopalnianych. W niedługim czasie mają też powstać dwie nowe elektrociepłownie - w Polkowicach i Głogowie, które zmniejszą koszty energii w spółce. Pierwsze efekty oszczędzania energii powinny być widoczne jeszcze w tym roku. Władze Polskiej Miedzi twierdzą, że tym sposobem koszty energetyczne zmniejszą się nawet o kilkanaście procent. (mat, Newseria)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62196/150/

NEVIL - Sro Mar 20, 2013 08:37

Kasa odpłynie, wstrząsy pozostaną


– Działania zmierzające do przeniesienia siedziby KGHM-u do Warszawy są dość zaawansowane – informuje posłanka PiS Elżbieta Witek. Zwróciła się w tej sprawie oficjalnie do ministra skarbu. Teraz czeka na odpowiedź na swoją interpelację.

O przenosinach biura zarządu Polskiej Miedzi mówi się już od dłuższego czasu, między innymi w kuluarach Sejmu. – Odnosimy wrażenie, że minister nie lubi KGHM. Jak można nadzorować działalność firmy na odległość? – pyta retorycznie Witek. – Podstawowe pytanie to: jaki jest cel przeniesienia siedziby spółki do Warszawy? Dlaczego podejmowane są działania na jej szkodę?


Przedstawiciele PiS zapewniają, że będą pisać kolejne interpelacje w tej sprawie i zrobią wszystko, aby nie doszło do przeprowadzki miedziowego holdingu.

– Gdy dziennikarze pytają w ministerstwie, słyszą zapewnienia, że przenosin nie będzie. Ale coś jest na rzeczy. Pięć lat temu pan premier zapewniał, że nie sprzeda akcji KGHM, a sprzedał. Nie patrzy na dobro firmy, ale jak załatać budżet – dodaje Krzysztof Skóra z PiS.

Więcej: http://www.lubin.pl/aktua..._pozostana.html

NEVIL - Sro Mar 20, 2013 13:46

Nowe autobusy dla górników


20.03.2013. Radio Elka

Spółka Pol - Miedź Trans zakupiła 10 nowych autobusów międzymiastowych marki Iveco. Inwestycja kosztowała około 6 milionów złotych. Nowe pojazdy mają przede wszystkim przewozić pracowników KGHM.

Nowy nabytek Pol - Miedzi wyprodukowano w Czechach. Choć autobusy będą głównie służyć do przewozu pracowników, to okazjonalnie mogą być wykorzystywane w innych trasach na inne potrzeby. Nowy Iveco jest bardzo nowoczesny. - Posiada na swoim wyposażeniu silniki najnowszej generacji,
które spełniają najbardziej rygorystyczne wymagania normy emisji spalin Euro 5. Posiada także systemy bezpieczeństwa jazdy ABS , ASR, nagłośnienie przestrzeni pasażerskiej, DVD, klimatyzację, a także, co chyba jest ważne dla pasażerów, uchylne i przesuwne fotele, co podnosi wygodę jazdy - wymienia zalety nowych pojazdów Marek Danysz, główny specjalista ds. PR Pol - Miedź Trans sp. z o.o.

Zakup nowych autobusów to część programu inwestycyjnego spółki Pol - Miedź Trans, który zakłada podniesienie jakości świadczonych usług na rzecz głównego klienta a zarazem właściciela, jakim jest KGHM Polska Miedź S.A. To nie koniec inwestycji w dziale transportowym Pol - Miedzi. - W następnych latach planujemy nabyć zakup kolejnych 30 nowych autobusów, co jakby postawi nas już w czołówce największych i najnowocześniejszych przewoźników w regionie - zaznacza Danysz.

Stare autobusy z lat 2000 - 2004 zostaną wyprzedane. Jako pojazdy ze średnim dziesięcioletnim przebiegiem są na rynku polskim autobusami dobrze utrzymanymi i na pewno znajdzie się na nie kupiec.(mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62220/78/

NEVIL - Pią Kwi 05, 2013 10:24

Miedziowi krezusi


05.04.2013. Radio Elka

Prawie 6 mln złotych wyniosły w zeszłym roku zarobki zarządu Polskiej Miedzi. Najwięcej w tym gronie zarobił prezes Herbert Wirth – 1,76 mln zł. Do jego kieszeni wpłynęło jednak o 100 tysięcy mniej niż rok wcześniej. Przede wszystkim dlatego, że pobrał mniej z tytułu kierowania spółkami podległymi KGHM.

Tylko nieco mniejsze wynagrodzenie otrzymał wiceprezes Wojciech Kędzia - 1,38 mln zł. W stosunku do roku 2011 jego zarobki wzrosły aż o 20 procent. Pozostali trzej wiceprezesi zyskali zdecydowanie mniej. Tylko dlatego, że dopiero od połowy zeszłego roku piastują stanowiska członków zarządu. Dorota Włoch i Włodzimierz Kiciński zarobili po około 750 tysięcy złotych, a Adam Sawicki - 440 tys. zł. Natomiast Maciej Tybura, który był wiceprezesem do czerwca zeszłego roku otrzymał 850 tysięcy zł.

Intratną funkcją jest też zasiadanie w radzie nadzorczej spółki. Trzej przedstawiciele załogi w tym gronie - Lech Jaroń, Maciej Łaganowski i Paweł Markowski - zarobili w pół roku po około 150 tysięcy zł. Dla innych członków rady jeden miesiąc zasiadania w tym gronie przynosi średnio kilka tysięcy złotych.

Na wszystkie pensje w 2012 roku wydano w Polskiej Miedzi 2 mld zł. Statystycznie na jednego górnika przypada prawie 10 tysięcy złotych, na hutnika blisko 8 tysięcy zł. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62471//

NEVIL - Sob Kwi 06, 2013 07:56

KGHM: Likwidują spółkę Ecoren DKE


Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników Ecoren DKE Sp. z o.o. podjęło uchwałę o rozwiązaniu spółki i otwarciu jej likwidacji. Likwidatorem został dotychczasowy prezesa zarządu Andrzej Gruszczyński.

Wniosek o otwarcie postępowania likwidacyjnego złożony zostanie 4 kwietnia do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego. 100 procent udziałów w kapitale zakładowym Ecoren DKE ma KGHM Ecoren, spółka zależna KGHM Polska Miedź.
Spółka Ecoren DKE z siedzibą w Polkowicach, zajmowała się unieszkodliwianiem odpadów komunalnych i przemysłowych, gospodarczym wykorzystaniem końcowych produktów unieszkodliwiania.

źródło: http://lubin.naszemiasto....0784f0fee,1,3,8

NEVIL - Pią Kwi 12, 2013 09:58

Zbrzyzny: To jest sabotaż


11.04.2013. Radio Elka

Od roku Polska Miedź płaci podatek od niektórych kopalin. Z tego tytułu do budżetu państwa w 2012 roku wpłynęło 1,8 mld złotych. W tym jego wartość ma być jeszcze wyższa. – Tak się nie da zarządzać gospodarką – mówi poseł SLD Ryszard Zbrzyzny.

Od jedenastu miesięcy w Trybunale Konstytucyjnym leży też wniosek o zbadanie, czy wprowadzenie podatku było zgodne prawem. Płaci go bowiem jedynie miedziowy koncern. Prezes trybunału wystąpił o opinie w sprawie ustawy do Sejmu i Prokuratora Generalnego. Obie są negatywne w stosunku do skargi. Zbrzyzny wysłał już do trybunału odpowiedzi na te opinie. W przyszłym tygodniu poseł ma się spotkać z prezesem Herbertem Wirthem. Będą rozmawiać o tym, jak podatek wpływa na finanse spółki. Zdaniem posła, jeśli rząd nie zmieni podejścia do spółki, to KGHM nie będzie miał zysku. - KGHM zapłaci 1,8 mld złotych tego podatku. Do tego należy doliczyć 19 procent podatku CIT, co daje w sumie grubo powyżej 2 mld zł. Te pieniądze nie są wpisywane w koszty działalności firmy, tylko w zysk netto. Po stronie zysku pojawi się więc kwota, której nie mamy. W zeszłym roku zysk wyniósł blisko 5 mld zł. De facto są to jednak 3 mld zł. Jeżeli jeszcze minister chce większej dywidendy niż zaproponował zarząd, czyli nie mniej niż 50 procent, to w sumie ze spółki rząd zabierze prawie 4,5 mld zł. W KGHM zostanie co najwyżej 600 mln zł - wylicza R. Zbrzyzny.

W tym roku firma zapłaci ponad 2 mld podatku od kopalin, do tego trzeba doliczyć blisko 500 mln zł podatku CIT. Gdy dojdzie do tego wysoka dywidenda, to zdaniem Ryszarda Zbrzyznego spółka nie będzie miała pieniędzy, mimo że wcześniej wykaże kilkumiliardowy zysk. - To jest sabotaż gospodarczy, nie boję się tak ostrych słów. Tak się nie da zarządzać gospodarką w poważnym państwie. Chyba, że się chce ją powalić na kolana. Rząd działa w myśl, po nas choćby zgliszcza. Na to nie damy przyzwolenia. Po trzech latach funkcjonowania podatku Polska Miedź wykreuje stratę. Nie chciałbym, by ten scenariusz się spełnił, ale on już się spełnia - twierdzi poseł SLD.

Zbrzyzny dodał, że ma nadzieję, iż jeszcze w tym roku Trybunał rozstrzygnie sprawę. Jego zdaniem, każdy dzień zwłoki może doprowadzić do bankructwa Polskiej Miedzi. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62578/495/

NEVIL - Czw Kwi 25, 2013 19:03

Minister skontroluje wydatki na Chile


25.04.2013. Radio Elka

Rząd zlecił kontrolę chilijskiego projektu KGHM. Chodzi przede wszystkim o nagły wzrost nakładów finansowych na to zadanie. Jeszcze niedawno szacowano, że uruchomienie kopalni Sierra Gorda będzie kosztowało blisko 3 miliardy dolarów. W marcu spółka przedstawiła nowe koszty, które opiewają na blisko 4 mld.

W raporcie podano, że wynika to z zewnętrznych, niezależnych od KGHM uwarunkowań. Skarb Państwa zapowiedział kontrolę i chce wyjaśnień od zarządu dotyczących wzrostu kosztów. Zdaniem ekspertów właściciel ma takie prawo, a nawet obowiązek, ale nie może zapominać, że inwestycje górnicze należą do najtrudniejszych do oszacowania pod względem koniecznych nakładów i czasu realizacji. - Jeżeli projekt jest rozłożony na kilka lat, to trudno tak naprawdę ze stuprocentową pewnością przewidzieć, co się będzie działo za dwa czy trzy lata. Chodzi o ceny różnych elementów, towarów czy usług, które wpływają na końcowe koszty tego projektu. Tym bardziej ma to miejsce w przypadku projektów górniczych i tym bardziej ma to miejsce w obecnym momencie, kiedy koszty, które nie są bezpośrednio zależne od zarządu, ulegają zmianom. One po prostu rosną i to wiąże się właśnie ze zwiększonymi nakładami inwestycyjnymi w późniejszej fazie prowadzenia tego projektu. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku projektu Sierra Gorda w Chile. Prawem każdego właściciela jest kontrolowanie tego, co się dzieje w spółce, którą on kontroluje. Skarb państwa jak najbardziej ma prawo wiedzieć i orientować się w tym, co się dzieje w spółce, tym bardziej, jeżeli chodzi o kwoty, które nawet z punktu widzenia Skarbu Państwa są niemałe. Myślę, że Skarb Państwa po prostu wykonuje swoje uprawnienia w tym zakresie - wyjaśnia Michał Zasadzki, analityk Erste Securities Polska.

Kopalnia Sierra Golda to flagowy projekt KGHM International. Dzięki niej spółka nie tylko uzyska dostęp do siódmego pod względem wielkości złoża miedzi na świecie, ale też znacznie obniży koszty jej wydobycia. Jak deklaruje KGHM, właściciele projektu będą dążyć do obniżenia kosztów. Chodzi m.in. o takie działania jak program leasingu sprzętu górniczego. Mimo wszystko produkcja w kopalni ma się rozpocząć zgodnie z planem, czyli w 2014 roku. Według zapowiedzi rocznie będzie tam wydobywane ponad 200 tys. ton miedzi, 11 tys. ton molibdenu i 2 tony złota. Zasoby oceniane są na 20 lat. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62808/495/

NEVIL - Czw Maj 09, 2013 09:48

Walne zgodzi się na 8 zł?


09.05.2013. Radio Elka

Zarząd KGHM chce, by w tym roku dywidenda wyniosła 8 zł za akcję i była wypłacona w dwóch równych ratach. Oznacza to, że akcjonariusze dostaną w sumie ponad 1,5 miliarda złotych. Nie wiadomo jednak, czy na taką propozycję zgodzi się największy udziałowiec, czyli skarb państwa, który co roku łakomił się na większą porcję gotówki.

Będzie to wiadomo po najbliższym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Władze Polskiej Miedzi chcą, by akcjonariusze nie zabierali całego zysku firmy. Przez to bowiem mogą być zagrożone inwestycje i inne zadania realizowane przez spółkę.

- Zysk netto nie odzwierciedla, ile pieniędzy w firmie jest żywych pieniędzy. Wiele wartości w zysku netto, to wartości księgowe, czyli są na papierze, a nie w portfelu. KGHM planuje natomiast wiele inwestycji i wydaje na nie rocznie przynajmniej 3 mld zł. Te pieniądze brane są z reguły z zysku. Jeżeli więc duża część zysku zostanie przeznaczona na dywidendę, to wtedy pojawi się problem z inwestycjami - mówił kilka miesięcy temu Dariusz Wyborski, rzecznik prasowy KGHM.

Trudno przewidzieć, jak zachowa się skarb państwa. Ostatnie lata pokazały, że nie zgadzał się na propozycje zarządu firmy i podnosił wartość dywidendy. W zeszłym roku w ten sposób z kasy spółki wypłynęło ponad 5,5 miliarda zł, czyli połowa wypracowanego zysku. Dywidenda wypłacana w tym roku na pewno nie będzie tak wysoka, bo tyle nie zarobił koncern. Zysk za poprzedni rok wyniósł niespełna 5 miliardów zł. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...3027&Itemid=495

NEVIL - Pią Maj 10, 2013 16:12

KGHM światowym producentem srebra


2013-05-10

Polska Miedź z wynikiem produkcyjnym za zeszły rok sięgającym 1 274 ton srebra (o 1 proc. więcej niż w roku 2011) utrzymała pozycję światowego lidera w tej działalności.



To powtórny sukces w rankingu Word Silver Survey przeprowadzanym przez Reuters GFMS. W tym samym zestawieniu Polska utrzymała szóstą pozycję wyprzedzając m.in. Chile – światowego potentata w wydobyciu metali.
KGHM utrzymał pozycję lidera przed australijskim BHP Billiton i meksykańskim Fresnillo i jako jedyny zdołał zwiększyć produkcję – zarówno w porównaniu z bezpośrednimi rywalami jak i w grupie spółek wydobywczych, dla których srebro jest produktem ubocznym przy produkcji innych metali, takich jak miedź czy cynk. Udział srebra w przychodach KGHM w roku 2012 wyniósł 4 301 mln zł czyli prawie 21 proc.
Srebro ma zastosowane głównie przemysłowe m.in. w jubilerstwie, przemyśle elektronicznym i fotograficznym.

źródło: http://lubin.naszemiasto....0784f0fee,1,3,8

NEVIL - Sro Maj 15, 2013 10:32

Filar polskiej gospodarki


15.05.2013. Radio Elka

KGHM Polska Miedź S.A. otrzymał prestiżowy tytuł "Filara Polskiej Gospodarki". Nagrody przyznało branżowe pismo "Puls Biznesu", które co roku wyróżnia najbardziej dynamicznie rozwijające się przedsiębiorstwa i które w poważnym stopniu wpływają na funkcjonowanie lokalnych społeczności.

Według rankingu "Pulsu Biznesu" taką firmą właśnie jest miedziowy holding. O przyznaniu tytułu "Filara Polskiej Gospodarki" zadecydowały lokalne samorządy wskazując, że KGHM jako jeden z największych pracodawców na Dolnym Śląsku, aktywnie włącza się
w rozwój społeczności. Co roku firma zatrudnia około 600 - 650 nowych pracowników. Doceniono, że lubińska firma wspiera różnego rodzaju przedsięwzięcia, współfinansując np. imprezy kulturalne i sportowe, jest darczyńcą dla szpitali i szkół.

- KGHM dzięki temu, że ma stabilne, dobre przychody jako firma regionalna, a przede wszystkim globalna, daje szansę bycia tym, który zaspokaja oczekiwane potrzeby społeczne w wymiarze finansowym. To jest ważne, ale istotne jest również to, że KGHM partycypuje poprzez tę odpowiedzialność społeczną za region poprzez w różnego typu formułach, programach, począwszy od szkół, a skończywszy na programach związanych ze zdrowiem czy sportem. Zbitka tych dwóch elementów, z jednej strony bezpośrednie wpływy do kas poszczególnych poziomów administracji samorządowej, z drugiej partycypacja w programach społecznych, jest wpisana w kod genetyczny naszej firmy - powiedział prezes KGHM, Herbert Wirth, w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63110/495/

NEVIL - Sro Maj 15, 2013 12:46

Walczą o nowe i stare koncesje


15.05.2013. Radio Elka

Niebawem Polska Miedź powinna przedłużyć koncesje na wydobycie miedzi na złożach, które spółka obecnie eksploatuje. Trwają też starania o rozszerzenie obszaru wydobycia. KGHM chce zbadać tereny na północ od złóż, gdzie obecnie trwa wydobycie.

- Proces pozyskania nowych koncesji trwa. Chcemy zbadać złoża na północny-zachód od złóż, które obecnie eksploatujemy. Są to koncesje Głogów - Bytom Odrzański, Kulów - Luboszyce oraz Retków - Ścinawa. To są zupełnie nowe obszary - mówi Dorota Włoch, wiceprezes Polskiej
Miedzi.

Najpierw wykonane zostaną badania, które określą ilość rudy, jaką będzie można wydobyć. Potem oszacowane zostaną koszty związane z pozyskaniem miedzi. Zanim w tym rejonie rozpoczęłoby się wydobycie, spółka musi zbadać opłacalność inwestycji. - Musimy określić wartość biznesową tych złóż - wyjaśnia D. Włoch.

Cały czas trwają prace związane z uruchomieniem wydobycia w obszarze Głogowa Głębokiego i Synkliny Grodzieckiej. W najbliższych miesiącach spółka powinna przedłużyć koncesje na dotychczasowych obszarach. - Mamy zatwierdzoną decyzję środowiskową i pozytywną opinię komisji zasobów. W tej chwili trwa przygotowanie projektów koncesji, które do końca maja powinny trafić na uzgodnienia do samorządów. Najpóźniej na przełomie półrocza powinniśmy te koncesje uzyskać i to jest warunek dalszego prowadzenia naszej działalności - dodaje D. Włoch.

Szacuje się, że pozyskanie wszystkich koncesji pozwoli Polskiej Miedzi na prowadzenie wydobycia przez około 50 lat. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...3118&Itemid=495

NEVIL - Sro Maj 15, 2013 12:57

Słabiej niż przed rokiem


Taniejące miedź i srebro, wzmacniająca się złotówka oraz podatek od kopalin – to główne bolączki KGHM. Dziś lubiński koncern opublikował wyniki za pierwszy kwartał tego roku.

Są niższe niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Zysk netto wyniósł niemal 1,1 mld zł, w porównaniu do 1,4 mld zł w 2012 roku. Dane te i tak pozytywnie zaskoczyły analityków i inwestorów, którzy spodziewali się słabszych wyników.

W pierwszym kwartale przychody ze sprzedaży wyniosły 5,11 mld zł wobec 5,22 mld zł w pierwszym kwartale ubiegłego roku. KGHM prognozuje, że w tym roku przychody z tego tytułu wyniosą niemal 19 mld zł, a zysk netto 3,2 mld zł.

Obniżenie wyniku finansowego wynika przede wszystkim z podatku od wydobycia kopalin, który stanowi aż 84 proc. wzrostu kosztów rodzajowych. – Po odjęciu skutków podatku, całkowity koszt produkcji miedzi ze wsadów własnych zmniejszył się o dwa procent przy pozytywnym wpływie wyższego o cztery procent wolumenu produkcji.

Przypomnijmy, że zarząd proponuje, by 33 proc. zysku netto za rok 2012 przeznaczyć na wypłatę dywidendy. Stanowi to 1 600 mln zł, co odpowiada 8 zł za akcję.

Autor: WON

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...zed_rokiem.html

NEVIL - Czw Maj 16, 2013 13:16

Zabezpieczają się przed wrogim przejęciem


16.05.2013. Radio Elka

Jeszcze dwa lata temu istniało zagrożenie wrogiego przejęcia Polskiej Miedzi. Spółka przygotowała się jednak na taką sytuację i opracowała odpowiednią strategię działania. Jak tłumaczy prezes Herbert Wirth, to tylko dmuchanie na zimne.

Najlepszym wyjściem, by uniknąć przejęcia, jest zwiększenie wartości firmy. Dlatego kupiona została kanadyjska Quadra oraz inne aktywa. Szef koncernu zastrzega jednak, że nie ma w tej chwili zagrożenia wrogim przejęciem. - Zabezpieczanie spółki przed wrogim przejęciem to podstawowe zadanie zarządu. To żadna wielka sprawa. Będąc odpowiedzialnym zarządem, zawsze musimy podejmować takie działania i obserwować, co się dzieje na rynku. Na razie nie obserwujemy czegoś takiego, by przyjechała ekipa z walizkami pieniędzy i chciała kupić KGHM. Wrogie przejęcie było możliwe jeszcze dwa lata temu i tego się obawialiśmy. Stąd był pomysł buy backu, czyli skupu własnych akcji celem na przykład umorzenia. Drugim skutecznym narzędziem jest rozwój, czyli kupowanie aktywów, które są dobrze wyceniane - mówi prezes.

Wirth dodał, że na razie spółka skupia się na inwestycja w Chile, USA i Kanadzie. Nie wyklucza jednak, że za 2-3 lata KGHM, by zwiększyć swoją wartość, kupi kolejne aktywa. (mat,Newseria)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63135/495/

NEVIL - Wto Maj 21, 2013 16:36


KGHM chce zwrotu podatków za podziemne wyrobiska górnicze


Kopalnie należące do KGHM Polska Miedź S.A. chcą odzyskać podatki za wykorzystywanie podziemnych wyrobisk górniczych, które zapłaciły samorządom w regionie w latach 2009-2011. Szacuje się, że łączna suma roszczeń sięga 100 mln zł.

Miedziowy holding żąda zwrotu zapłaconego podatku ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 września 2011 r. Wówczas TK uznał, że przepisy ustawy o podatkach i opłatach lokalnych nie mogą odnosić się do podziemnych wyrobisk górniczych, ale do obiektów i urządzeń budowlanych znajdujących się w wyrobiskach.

Szacuje się, że łącznie suma roszczeń z tego tytułu wobec samorządów z Zagłębia Miedziowego sięga nawet 100 mln zł.

Więcej: http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

NEVIL - Sro Maj 22, 2013 11:11

Wirth: Płacimy ekstraordynaryjne podatki


22.05.2013. Radio Elka

Polska Miedź odbierze dziś nagrodę dla firmy, która jest największym płatnikiem podatków. Te zobowiązania to w skali roku kilka miliardów złotych. Prezes KGHM Herbert Wirth przyznaje, że nie wie jak traktować takie wyróżnienie.

- Nie wiem czy to jest pochwała, czy raczej złośliwość - mówił z lekkim uśmiechem H. Wirth. - Ktoś kiedyś powiedział, że jesteśmy lepsi od Totalizatora Sportowego. Jeśli popatrzy się na sumę podatków, jakie płacimy, to jest to suma ekstraordynaryjna. Nie ma w nas jednak z tego tytułu jakiejś zawiści. Zwłaszcza jeśli chodzi o pieniądze, które są kierowane do regionu na bieżące potrzeby - przyznał prezes.

Około 2 miliardy zł to podatek od niektórych kopalin. KGHM jest też głównym płatnikiem podatku CIT na Dolnym Śląsku. Rocznie jest to od kilkuset milionów do nawet kilku miliardów zł. Do tego dochodzą jeszcze podatki związane z akcyzą, nieruchomościami, składowaniem odpadów, ochroną środowiska, użytkowanie gruntów, dywidenda, VAT, PIT i kilka innych. W poprzednich latach budżet spółki z tego tytułu uszczuplał się o kwotę ponad 5 mld zł. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63240/495/

NEVIL - Pią Maj 24, 2013 10:13

Kadrowa karuzela


24.05.2013. Radio Elka

Sporo kadrowych zmian szykuje się w Polskiej Miedzi. Na razie wiadomo, że stanowiska dyrektorów generalnych w biurze zarządu straciło kilka osób. Nieoficjalnie mówi się też, że nowy minister skarbu Włodzimierz Karpiński będzie chciał odwołać prezesa spółki Herberta Wirtha.

Takie informacje podają niektóre branżowe media, powołując się na anonimowych informatorów. Podobne pogłoski pojawiały się już rok temu, ale Wirth spokojnie
zachował stanowisko. Na pewno w planach są natomiast zmiany w radzie nadzorczej. Na niektórych portalach ekonomicznych można przeczytać, że możliwa jest wymiana wszystkich przedstawicieli ministra w radzie. Być może dojdzie do tego już podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które zwołano na połowę czerwca.

Wiadomo natomiast, że ze stanowiskami dyrektorów naczelnych w biurze zarządu pożegnali się Cecylia Ewa Stankiewicz i Bogusław Graboń. Pierwsza była dyrektorem do spraw pracowniczych, drugi dyrektorem naczelnym centrali. Ich miejsca zajęli odpowiednio Anna Wróbel i Marek Bestrzyński. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63276/495/
Czytaj też : http://www.lubin.pl/aktua..._w_kghm_ie.html

NEVIL - Pon Maj 27, 2013 05:28

Idą na północ


26.05.2013. Radio Elka

KGHM planuje ekspansję na północ. Trwają badania złóż w rejonie Głogowa i Bytomia Odrzańskiego. Zdaniem prezesa Herberta Wirtha konieczne jest poszukiwanie nowych złóż, bo obecne niebawem się wyczerpią. Jednak to, czy ekspansja na północ będzie opłacalna, okaże się dopiero za kilka lat.

- Nieustająco zmierzamy na północny-wschód. Ten kierunek, czyli Głogów i dalej, jest w naszej orbicie zainteresowań. Z jednej strony musimy rozwijać się wewnątrz i stawać coraz lepszą firmą, ale z drugiej poszukiwać nowych złóż. Dzisiaj szukamy w rejonie Bytomia Odrzańskiego i Głogowa. Możemy powiedzieć, że mamy do czynienia z bardzo ciekawą mineralizacją miedziowo-srebrową. Na ile ona w dzisiejszym stanie techniki jest możliwa do eksploatacji, to odpowiemy za kilka lat - mówił Herbert Wirth. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63312/495/

NEVIL - Pią Maj 31, 2013 08:04

Walne musi powołać członków rady


Jest przełom w trwającym od kilku lat sporze pomiędzy związkowcami a ministrem skarbu państwa. Sąd Najwyższy w tym tygodniu wydał wyrok, który jest wiążący i ostateczny. Według orzeczenia, walne zgromadzenie akcjonariuszy KGHM musi powołać wybranych przez załogę przedstawicieli dla rady nadzorczej.

To dobra wiadomość dla Józefa Czyczerskiego. Już dwa razy, wraz z Leszkiem Hajdackim z ZZPPM, był wybrany przez załogę, ale w nadzorze spółki wciąż nie zasiadł. To kara ministra za protest przed siedzibą KGHM, kiedy związki wraz z załogą walczyły przeciw dalszej prywatyzacji spółki.

Teraz walne, które zbierze się 19 czerwca, będzie musiało powołać związkowców do rady. – Sąd potwierdził to, o czym ja mówiłem już od dwóch lat. Że ustawa o ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych nakazuje powołać wybranych przez załogę przedstawicieli do rady nadzorczej. Taki wyrok na pewno nas cieszy, ale rodzi też wiele pytań – komentuje Józef Czyczerski.

Po pierwsze, przewodniczący miedziowej Solidarności zastanawia się, jakie to rodzi konsekwencje dla spółki. Po drugie, chce też zobaczyć wyrok sądu na piśmie.

– I trzecia, najważniejsza sprawa – ustawa obowiązuje już od wielu lat, a i tak nie była przestrzegana. Czy wobec tego ktoś weźmie pod uwagę wyrok sądu? Zobaczymy w czerwcu. Niestety, ale mam przeczucie, że scenariusz się powtórzy i minister nie powoła nas do rady. Bo, niestety, żyjemy w kraju, gdzie prawo jest egzekwowane tylko wobec maluczkich. Politycy mogą robić, co im się podoba – podsumowuje Czyczerski.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...onkow_rady.html

Czytaj też : http://miedziowe.pl/content/view/63389/495/

http://lubin.naszemiasto....0784f0fee,1,3,8

NEVIL - Pon Cze 03, 2013 16:15

Dobierają się do Ziemi Lubuskiej


03.06.2013. Radio Elka

KGHM stara się o koncesje na prace badawcze w rejonie gmin Sława, Szlichtyngowa, Wschowa, Góra i Siedlisko. Zanim jednak dojdzie do poszukiwań złóż, firma chce przekonać samorządy, że taka współpraca przyniesie wszystkim więcej korzyści niż strat.


Dlatego Polska Miedź postanowiła przedstawić się samorządowcom z województwa lubuskiego, gdzie do tej pory koncern nie prowadził swojej działalności. - KGHM musi myśleć o swojej perspektywie za 20-30 lat. Dzisiaj rozpoczęliśmy proces starania się o koncesje na te obszary, które nie są w naszym władztwie. Celem tego spotkania było z jednej strony przybliżenie tym gminom, które nas znają, naszych planów, a tym, które dopiero nas poznają, pokazać czym jest nasza spółka. Zachęcamy te gminy do współpracy. Kiedyś być może będziemy sąsiadami i bez tych dobrych relacji nie wyobrażam sobie naszego wspólnego funkcjonowania - mówił prezes Herbert Wirth.

Prace wydobywcze na terenie lubuskiego to melodia przyszłości. Jeśli w ogóle miałyby
ruszyć to nie wcześniej jak za kilkanaście lat. Całość musi zostać poprzedzona pracami badawczymi i oceną opłacalności inwestycji. Mimo wszystko wojewoda lubuski Jerzy Ostrouch przyznał, że Polska Miedź przedstawiła ciekawą ofertę i nie widzi przeszkód, by firma rozpoczęła swoją działalność na terenie Ziemi Lubuskiej. - Jeśli te plany KGHM zakończą się sukcesem, czyli złoża zostaną dobrze udokumentowane i będą opłacalne w wydobyciu, to chyba można sobie wyobrazić scenariusz polegający na tym, że KGHM będzie partycypował w rozwoju województwa lubuskiego. Tak wielki kombinat będzie zawsze interesującym uczestnikiem rozwoju każdego województwa a nawet kraju - mówił wojewoda.

Więcej: http://miedziowe.pl/content/view/63432/495/

NEVIL - Wto Cze 04, 2013 09:28

Nowy kombajn już fedruje


04.06.2013. Radio Elka

Od lutego w kopalni Polkowice-Sieroszowice pracuje nowy kombajn do urabiania soli. Maszyna jest prototypem. Żeby mogła znaleźć się w chodniku kilometr pod ziemią, miejscami sama musiał sobie torować drogę, tworząc na stropie i ociosach charakterystyczne ślady.

Kombajn pracuje na oddziale wydobywczym soli G-55. - Jego nazwa to MB 770. Służy do urabiania soli kamiennej. Jest to nowa i innowacyjna maszyna, którą wdrożyliśmy kilka miesięcy temu. . Do tej pory takie kombajny miały dwie kuliste głowice. Ten ma walcową głowicę, która pracuje w systemie góra-dół. To zdecydowanie zwiększa jej wydajność - mówią Tomasz Przywara i Mariusz Gruchała.

Warunki, w jakich pracują górnicy i maszyny na oddziale soli, nie należą do najłatwiejszych. Wilgotność wynosi zaledwie 20 procent, a temperatury przekraczają 40 stopni. Do tego dochodzi ciągłe zapylenie solą. Jak przyznają górnicy, w takich warunkach nie każdy daje radę.

- Warunki tu panujące są ciężkie. Widać to po pracujących tu ludziach, którzy są cali mokrzy. Ten specyficzny klimat i zasolenie, z tego co wiemy, nie są szkodliwe, ale na pewno nie są też przyjemne. Praca w takich temperaturach nie jest lekka, ale jakoś dajemy radę. Odpowiednia dieta i dużo płynów pomagają radzić sobie z gorącem. Czy to jest praca dla twardzieli? Słabsze osoby na pewno odczuwają to wszystko i zdarza się, że po jednej zmianie są przenoszeni na inne oddziały. Myślę, że dla wielu to jest duże wyzwanie, kwestia przyzwyczajenia i samozaparcia - twierdzą górnicy. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63442/495/

NEVIL - Sro Cze 05, 2013 10:35

Wirth: Bez nas nie mają szans


05.06.2013. Radio Elka

Nie tylko KGHM stara się o koncesję na złoża w rejonie powiatów górowskiego i wschowskiego. O prawa do tych terenów walczy też spółka Miedź Copper Corp, należąca do kanadyjskiego konsorcjum Lumina Copper Corporation.

Wysokie dyrektorskie stanowisko u konkurencji zajmuje Stanisław Speczik, były prezes KGHM, co niewątpliwie dodaje smaczku całej sprawie. Obecny prezes Polskiej Miedzi Herbert Wirth przyznaje, że nie boi się konkurenta. Jego zdaniem w tej chwili tylko KGHM ma możliwości, by zbadać, a potem wydobywać rudę na tych terenach. - Dzisiaj jesteśmy w sporze koncesyjnym z firmą, która wystąpiła o prawo do tego samego obszaru, na jaki my wystąpiliśmy - mówił H. Wirth.

Koncesję na poszukiwanie wydaje Ministerstwo Środowiska. Decyzja, która z firm ją dostanie, miała już zapaść w maju. Poproszono jednak o sporządzenie dodatkowej ekspertyzy. Dokument został przygotowany, ale ostateczna decyzja wciąż nie zapadła. O tym, kto otrzyma koncesję, mają zdecydować samorządy. Dlatego między innymi w miniony poniedziałek przedstawiciele zainteresowanych samorządów zostali zaproszeni do siedziby KGHM, by bliżej poznać spółkę. Po spotkaniu pozytywnie wypowiadali się o Polskiej Miedzi, jednak ostateczna decyzja, komu przyznają koncesję, nie zapadła. - Moim zdaniem konkurencja ma prawo do ubiegania się o koncesję. Rolą państwa jest przyznanie jej temu, kto gwarantuje rękojmię tego, że zostanie to złoże należycie wykorzystane - twierdził prezes.

Zdaniem Herberta Wirtha tylko KGHM ma w tej chwili możliwości do prowadzenia poszukiwań, a potem także eksploatowania tych złóż. - Jestem za konkurencją, ale to musi być konkurencja, która opiera swoje działania na faktach. Dzisiaj bez naszej technologii i wsparcia nie mogą mówić o eksploatacji czy też wybudowaniu kopalni na głębokości do 2 kilometrów. Więc albo mówią o zupełnie nowych technologiach, które jednak nigdzie w świecie nie były sprawdzone, albo mówimy o sprawdzonych technologiach i 50-letnim doświadczeniu jakie ma KGHM. Mówimy więc: zaufajcie nam - mówił prezes Polskiej Miedzi. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63455/495/

NEVIL - Czw Cze 06, 2013 12:29

Zmierzają ku Bałtykowi


06.06.2013. Radio Elka

Jeśli będzie taka potrzeba, to z eksploracją dojdziemy nawet do Bałtyku – powiedział nam Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź. Obecnie spółka chce przekroczyć Odrę i zacząć poszukiwania złóż na północ od obecnie zajmowanych terenów. Niewykluczone jednak, że koncern pójdzie jeszcze dalej w kierunku morza.

- Możemy dojść praktycznie do Bałtyku. W rejonie perykliny Łeby są przejawy mineralizacji, bo tam też jest łupek na głębokości 600-1200 metrów. Nie wykluczam więc takiej drogi. Ale żeby dojść do Łeby, musimy najpierw zaliczyć głębokość 2,5 kilometra, bo takie jest wykształcenie geologiczne. Dopiero potem będziemy mogli wynurzyć się na odpowiednie głębokości. Dzisiaj jednak, przy obecnym stanie technologii, niemożliwe jest zejście poniżej 2000 metrów - wyjaśnia H. Wirth.

O tym, czy poszukiwanie i potem wydobycie w tamtych rejonach ruszy, zadecydują nie tylko względy technologiczne, ale też finansowe.

KGHM jest już jednak związany z Pomorzem. Spółka zarządza tam kilkoma uzdrowiskami, do tego zaangażowana jest w poszukiwanie gazu łupkowego w tamtych rejonach. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...administratora.

NEVIL - Pią Cze 07, 2013 17:45

KGHM może "wejść" w uran i "upstream" żywności


W ramach nowej strategii rozwoju KGHM Polska Miedź może rozpocząć inwestycje w uran, jeśli polski program atomowy wypali oraz "upstream" żywności (sole jako wsad do produkcji nawozów), wynika z wypowiedzi prezesa spółki Herberta Wirtha.

"Chcemy znaczącego wzrostu wartości firmy. Obok miedzi, srebra, metali szlachetnych interesuje nas uran, jeśli polski program atomowy wypali, a także wejście w upstream żywności, czyli sole jako wsad do produkcji nawozów, czy utrzymania żywności w dobrym stanie" - powiedział Wirth podczas konferencji Wall Street Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII) w Karpaczu.

Dodał, że trzeba być konsekwentnym, dlatego KGHM również ma angażować się w gaz z łupków, a ponadto wejść w segment węgla koksującego.

Zaznaczył, że w przyszłym tygodniu planami zajmie się rada nadzorcza koncernu.

"Stawiamy na produkty wysokomarżowe" - skonkludował prezes KGHM.

Pod względem zasobów miedzi KGHM znajduje się na czwartym miejscu na świecie. Łączna produkcja miedzi Grupy KGHM wyniosła 676,3 tys. ton w 2012 roku, co oznacza wzrost o 18% w stosunku do poprzedniego roku.

źródło: http://gielda.onet.pl/kgh...85,1,news-detal

NEVIL - Sro Cze 12, 2013 10:15

Zalecenia dla bezpiecznej eksploatacji w ZG Rudna


2013-06-11, Aktualizacja: wczoraj 16:11


Są pierwsze wnioski i zalecenia komisji powołanej przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego dla zbadania przyczyn i okoliczności wstrząsu i wypadku zbiorowego z 19 marca kopalni Rudna w Polkowicach.

Ma to przyczynić się do zmniejszenia zagrożenia sejsmicznego i poprawy bezpieczeństwa eksploatacji górniczej w polu G-3/5, gdzie nastąpił wtedy silny wstrząs. Jego epicentrum zlokalizowano na poziomie 950 m. W rejonie zagrożenia pracowało 42 osoby. 23 górników zdołało się wycofać samodzielnie z rejonu zagrożenia, a 19 drogę ucieczki odciął rumosz skalny, który wypełnił wyrobisko. Ośmiogodzinna akcję ratownicza zakończyła się szczęśliwie. Wszyscy górnicy zostali uratowani.

Na dzisiejszym posiedzeniu referowano wyniki prac prowadzonych w trzech zespołach problemowych. Profesorowie Józef Dubiński oraz Andrzej Zarychta nie mieli wątpliwości, że wstrząs z 19 marca był nietypowy i został sprowokowany uaktywnieniem się strefy uskokowej „Rudna Główna”. Nie był poprzedzony żadnymi symptomami. Spowodował duże zniszczenia pod ziemią, a na powierzchni był odczuwany w promieniu około 40 km od kopalni. Kopalniany sejsmograf określił energię tego wstrząsu na 1,6 x 108 J, czyli ok. 3,4 w skali Richtera. Po weryfikacji przez jednostkę pomiarową PAN w Książu okazało się, że Magnituda była większa, bliska 4 w skali Richtera. Stwierdzono, że kopalniane urządzenia, choć jedne z najnowocześniejszych w polskim górnictwie, nie miały szans na dokładny pomiar z powodu bardzo długiego czasu sygnału. Wstrząs trwał około ośmiu sekund, a jego sygnał został zniekształcony drugim, słabszym wstrząsem. Podczas dzisiejszego posiedzenia komisji analizowano realizację przez KGHM wniosków sformułowanych przez komisje powołane przez prezesa WUG w latach 2003 -2010, które badały przyczyny czterech wstrząsów wysokoenergetycznych. Dyskutowano o ewentualnych zaleceniach profilaktycznych. Podkreślano, że wydobycie w polu G-3/5 jest możliwe, ale wymaga dodatkowych działań profilaktycznych dotyczących m.in.: przekierowania ruchu załogi i odstawiania urobku, zmniejszenia zagrożenia sejsmicznego poprzez odpowiednie zaplanowanie robót (w tym wysokości wyrobisk, rodzaju podsadzki, upodatniania, pozostawiania filarów stabilizacyjnych). Prawdopodobnie jednym z końcowych wniosków komisji będzie zalecenie weryfikowania wskazań sejsmografów kopalnianych energii silnych wstrząsów przez inną, lokalną jednostkę.

źródło: http://lubin.naszemiasto....0784f0fee,1,3,8

NEVIL - Sro Cze 26, 2013 15:40

Skarga poszła do Genewy


26.06.2013. Radio Elka

Nie tylko związkowcy, którzy nie zostali powołani do rady nadzorczej KGHM, walczą o swoje prawa. Skargę na polski rząd złożyło też Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Pismo trafiło do Międzynarodowej Organizacji Pracy.


Szef OPZZ napisał w nim między innymi, że „nie możemy dłużej godzić się z tak jaskrawym i jawnym łamaniem wielu aktów prawnych”. Przypomnijmy, że po raz trzeci walne zgromadzenie akcjonariuszy KGHM nie podjęło uchwały o przyjęciu Leszka Hajdackiego i Józefa Czyczerskiego do rady nadzorczej Polskiej Miedzi, mimo że obaj związkowcy zostali wybrani przez załogę. Sprawą od miesięcy zajmują się sądy i prokuratury. Na tym się nie kończy, bo związkowcy złożyli kolejne pozwy. - Podczas walnego złożyliśmy sprzeciwy do podjętych uchwał, które będą podstawą do złożenia pozwów do sądów. To pozwoli nam na zmianę tych uchwał - mówi Leszek Hajdacki.

Skarga złożona przez OPZZ mówi o łamaniu przez polski rząd zapisów konwencji podpisanej w Genewie. Jeśli Międzynarodowa Organizacja Pracy to potwierdzi, to wyda premierowi i jego ministrom zalecenia, by sytuację naprawili. Według informacji jakie podaje OPZZ, sytuacja związana z niepowołaniem związkowców do rady nadzorczej jest już podawana w Europie jako negatywny przykład. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63813/495/

NEVIL - Czw Cze 27, 2013 12:29

Apetyt na podwojenie wartości firmy


27.06.2013. Radio Elka

Do 2020r. władze KGHM chcą podwoić obecną wartość miedziowej spółki. W myśl realizowanej strategii rozwoju szef Polskiej Miedzi, Herbert Wirth, coraz poważniej myśli o mocnym wejściu w rynek surowców energetycznych, m.in. w gaz łupkowy, węgiel koksujący czy uran. Niewykluczone są też inwestycje w branżę spożywczą w kontekście soli potasowej wykorzystywanej do produkcji nawozów i utrzymania żywności.


Prezes Wirth przypomniał na ostatnim walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, że firma musi opierać swoją strategię rozwoju o trendy. - Które mówią w tym rozchwianym i niepewnym dzisiaj rynku, że pewne specyficzne branże muszą się rozwijać i jedną z nich poza oczywiście tą,
w której jesteśmy czyli metale nieżelazne, to też jest dostarczenie takich produktów do produkcji żywności, czyli produkcja nawozów, zabezpieczenie żywności. Stąd m.in. wyszła taka propozycja. Podkreślam jednak, że są to założenia strategiczne, one wymagają dyskusji przede wszystkim z Radą Nadzorczą, bo poza apetytem na to, żeby KGHM był dwa razy bardziej warty, to jest kwestia naszych zdolności finansowych, które służyłyby wygenerowaniu tej wartości. W perspektywie do 2020 roku musielibyśmy zaangażować - dobrze licząc - parę miliardów złotych. Zatem, czy KGHM jest stać na takie założenia strategiczne? Odpowiadam, że tak - deklaruje prezes KGHM, Herbert Wirth.

Jeśli proponowane projekty inwestycyjne zyskałyby aprobatę rady nadzorczej, przede wszystkim Skarbu Państwa, prezes KGHM jest spokojny o finansowe ich zabezpieczenie, mimo wyższej dywidendy. - 9,80 złotych za akcję to jest dobry konsensus, jeśli chodzi o patrzenie z jednej strony na przyszłość i rozwój firmy, a z drugiej strony na słuszne oczekiwanie akcjonariuszy - dodaje prezes Polskiej Miedzi. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63834/495/

NEVIL - Pon Lip 01, 2013 11:57

Inwestycja KGHM w Chile będzie nosić imię Ignacego Domeyko


KGHM intensywnie pracuje nad zakończeniem budowy kopalni miedzi w północnym Chile. Projekt zakończy się zgodnie z planem, czyli w II kwartale 2014 roku – deklaruje Herbert Wirth, prezes koncernu. A to oznacza, że właśnie wtedy zostanie uruchomiona produkcja miedzi. Największa inwestycja KGHM ma nosić imię Ignacego Domeyko, na cześć znanego polskiego geologa.

Sierra Gorda na północy Chile to jedna z najważniejszych prowincji wydobywczych na świecie i miejsce, w którym powstaje kopalnia budowana przez KGHM International (spółkę zależną od KGHM) i japoński koncern Sumitomo. To jak dotąd największa inwestycja w historii Polskiej Miedzi i piąty co do wielkości projekt górniczy na świecie.

Według najnowszych wyliczeń nakłady kapitałowe na jego uruchomienie wyniosą blisko 4 mld dol.

"Chcemy w drugim kwartale 2014 roku otworzyć naszą największą kopalnię zagraniczną" – deklaruje Herbert Wirth, prezes zarządu KGHM Polska Miedź. "Chcemy zakończyć inwestycję zgodnie z planem budowy, przygotowujemy się właśnie na drugi kwartał. Kiedy dokładnie jest mi trudno powiedzieć, ale to jest nasze obligo inwestycyjne."

Sierra Gorda to z ekonomicznego punktu widzenia projekt strategiczny dla KGHM. Działająca kopalnia wraz z zakładem przetwórczym w Chile ma o jedną piątą obniżyć średni koszt wydobycia miedzi na poziomie całej grupy. Oznacza to, że nawet w warunkach spadających cen tego surowca na świecie, polski koncern zyska na konkurencyjności. Kopalnia będzie dostarczać ok. 220 tys. ton miedzi, 11 tys. ton molibdenu i 2 tony złota rocznie.

Herbert Wirth ujawnia, że kopalnia zostanie ochrzczona imieniem Ignacego Domeyki, na cześć słynnego polskiego geologa i pioniera chilijskiego górnictwa.

"Będzie nam miło, jeżeli naszą polską dumę narodową, czyli Sierra Gorda będziemy mogli nazwać dumnie imieniem pierwszego polskiego naukowca, geologa, który przeszło 46 lat swojego życia zawodowego spędził w Chile" – tłumaczy Herbert Wirth.

KGHM w marcu 2012 roku stał się właścicielem kanadyjskiej Quadry FNX (obecnie KGHM International) i należących do niej złóż surowców w Kanadzie, USA i Chile.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...gnacego-domeyko

NEVIL - Wto Lip 02, 2013 09:36

Racjonalizatorzy przed sądem


02.07.2013. Radio Elka

Do legnickiego sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko czterem byłym wysoko postawionym pracownikom KGHM, którzy w latach 1997 - 2006 na podstawie nieuczciwych wniosków racjonalizatorskich wyłudzili z kasy miedziowej spółki ponad 260 tys. zł. Menedżerom grozi do 10 lat więzienia.

Przekręt na wnioskach racjonalizatorskich wypłynął na wierzch w 2006r. dzięki śledztwu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Potem sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Opolu. Śledztwo było wielowątkowe. O szczegółach mówi Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. - Prowadzone śledztwo dotyczyło wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach, w kwocie nie mniej, niż 35 milionów złotych. Miało to nastąpić w latach 1997 - 2006, a wynikało z nieprawidłowości przy opiniowaniu oraz ocenianiu oryginalności wniosków racjonalizatorskich. Łącznie w tej sprawie badaliśmy osiem wątków, każdy dotyczył jednego projektu Trzy z tych wątków zostały umorzone, a dotyczyły pieca elektrycznego, hydrotransportu oraz reorganizacji hut. Wątek, w którym postawiono zarzuty, dotyczy wniosku zwiększenia retencyjności zbiorników retencyjnych w kopalni Polkowice - Sieroszowice. Twórcom projektu z kadry technicznej zarzucono wyłudzenie mienia znacznej wartości w wysokości nie mniej, niż 264 tysięcy złotych - przypomina rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, prokurator Lidia Sieradzka.

Prokuratura nie ujawnia, czy oskarżeni przyznali się do zarzucanych im czynów. Dariuszowi M., Ireneuszowi Ś., Stanisławowi Sz. i Zbigniewowi K. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63924/495/

NEVIL - Czw Lip 04, 2013 14:30


Zbrzyzny znowu będzie "trząsł" KGHM-em


Nowym – starym szefem Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w KGHM-ie został ponownie Ryszard Zbrzyzny (poseł SLD).

W trakcie XXII Zebrania Delegatów ZZPPM Zbrzyzny był jedynym kandydatem do objęcia funkcji przewodniczącego i zdobył 100 procent głosów zgromadzonych delegatów organizacji.

Od połowy lat dziewięćdziesiątych polityk i związkowiec kieruje ZZPPM w KGHM-ie, największą w holdingu organizacją związkową, która obecnie liczy niemal 10 tys. członków.

To więcej niż połowa ponad osiemnastotysięcznej załogi KGHM pracującej w 11 oddziałach spółki.

W nowej kadencji Zbrzyzny zapowiada realizację najważniejszych postulatów związkowców tj. podniesienia wynagrodzeń, poprawy bezpieczeństwa warunków pracy, konsolidacji związku z różnych oddziałów oraz zwiększenia stopnia konsultacji z załogą decyzji podejmowanych przez władze koncernu.

- Nikt nie konsultował z pracownikami inwestycji w Kanadzie. Nas nie interesują nowe miejsca pracy w Kanadzie, ale w Zagłębiu Miedziowym – podkreśla Zbrzyzny. I dodaje: Poza waloryzacją wynagrodzeń na poziomie inflacji od trzech lat nie było realnej podwyżki wynagrodzeń dla górników i hutników.

Aby to wszystko zrealizować Zbrzyzny zaczyna objazd organizacji związkowych we wszystkich kopalniach, hutach i innych zakładach KGHM-u, gdzie będzie się spotykał pracownikami Polskiej Miedzi.

źródło: http://www.ekonomia.rp.pl...l--KGHM-em.html

NEVIL - Wto Lip 09, 2013 17:46

Spuścili 5 mln ton miedzi




W głogowskiej hucie uzyskano pięć milionów ton miedzi blister. Pracowano na to ostatnie sześć lat. Taka ilość to wyjątkowa okazja, by spust odbył się w uroczystym charakterze. Były zdjęcia, upominki i gratulacje.

Pamiątkowe zdjęcia miały uhonorować pracowników zaangażowanych bezpośrednio przy produkcji. Załoga, która dokonała spustu, kolejnego miliona ton miedzi blister, otrzymała od szefostwa i kierownictwa huty drobne upominki. - Mam nadzieję, że wszystkim podobało się tak, jak mnie. Pięć milionów ton robi naprawdę wrażenie. Nie zawsze jest tak wesoło i kolorowo. Trzeba czasami mocno się napocić - mówił Marcin Krzyżosiak, spustowy metali i żużla.

Pierwszą milionową tonę miedzi blister w Hucie II uzyskano po 11 latach pracy pieca zawiesinowego w 1989 roku. Natomiast wyprodukowanie piątej milionowej tony zajęło wydziałom produkcyjnym Huty II niespełna 6 lat. Postęp technologiczny pozwolił na przyspieszenie i zwiększenie produkcji. Spust pięciomilionowej tony był dla wielu pracowników ostatnią już tak uroczystą okazją. Wielu będzie na emeryturze w chwili, gdy huta dokona spustu kolejnej milionowej tony. - Z punktu widzenia produkcyjnego powiem, że świat produkuje 21 milionów ton miedzi rocznie. Nasze 5 milionów może nie jest wynikiem w skali światowej, ale dla naszych pracowników jest to ważne wydarzenie, które akcentuje ich wysiłek i trud - mówił dyrektor produkcji Zbigniew Gostyński.

Produkcja w HM „Głogów II” jest oparta na przetopie koncentratów miedzi w piecu zawiesinowym, gdzie bezpośrednio uzyskiwana jest miedź blister o zawartości ok. 99% Cu. Zastosowana w HMG II technologia pieca zawiesinowego jest unikatowa pośród światowych producentów. (mm) \

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64074/495/

NEVIL - Sro Lip 10, 2013 10:21

Chcą więcej dla pracowników dołowych


10.07.2013. Radio Elka

Miedziowa Solidarność domaga się podwyżek dla górników pracujących pod ziemią. Zdaniem związku pracownicy dołowi zarabiają mniej niż zatrudnieni na powierzchni, co jest nielogiczne i niesprawiedliwe. Walka o wyższe płace dla górników trwa od kilku lat.

Wcześniej związkowcy domagali się podwyżek dla wszystkich o 300 złotych. Zarząd KGHM nie zgodził się na tę propozycję i wprowadził system motywacyjny, w którym na wyższe zarobki mogli liczyć najlepsi pracownicy.
Zdaniem Józefa Czyczerskiego takie rozwiązanie krzywdzi pracowników podziemnych, co pokazał ostatni raport wynagrodzeń w Polskiej Miedzi. - Zarząd wprowadził system motywacyjny. Dyskryminuje on jednak ludzi na stanowiskach robotniczych, a wyróżnia dozór i administrację. Nigdy nie zgodzimy się taki system płac - mówił J. Czyczerski.

Solidarność skierowała już do władz spółki pismo z żądaniami dotyczącymi podwyżek płac. Do walki o wyższe pensje przyłączył się też Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego. Obie organizacje związkowe domagają się od zarządu firmy rozpoczęcia negocjacji w tej sprawie.

Władze koncernu analizują sytuację. Przyznają jednak, że nie jest to prosta sprawa. W 2012 roku średnie wynagrodzenie w spółce wyniosło prawie 9400 złotych. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64084/495/

NEVIL - Czw Lip 11, 2013 15:28

KGHM poszuka gazu


KGHM poszuka gazu głównie w rejonach na północ od obecnych kopalń. Związane to będzie z wierceniami i badaniem rozpoznawczym obejmującymi poszukiwanie i rozpoznanie złóż miedzi.

– Możemy natknąć się na gaz, który uwięziony jest w skałach, podobnie jak gaz z łupków mówi Dariusz Wyborski, rzecznik KGHM. – Nie myślimy teraz o jego przemysłowej eksploatacji, a o rozpoznaniu w związku z przygotowaniem wydobycia rudy miedzi w tamtym rejonie. Chcemy wiedzieć, czy ten gaz nie będzie stanowić ewentualnego zagrożenia, a jeśli tak, to chcemy ustalić, jakie można podjąć działania dla jego neutralizacji – dodaje.
KGHM poszuka gazu w tamtym rejonie, by uniknąć ma problemów, z jakimi spotkał się na szybie św. Jakuba, gdzie ulatnia się siarkowodór.

źródło: http://lubin.naszemiasto....b6ab44aae,1,3,3

NEVIL - Sob Lip 13, 2013 11:43

KGHM zainteresowany kupnem drugiego szpitala dla swoich pracowników


Spółka KGHM Polska Miedź jest zainteresowana zakupem szpitala powiatowego w Lubinie (Dolnośląskie) - powiedział jej prezes Herbert Wirth podczas spotkania z członkami Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.

To powrót do dawnego pomysłu, zgodnie z którym lubiński koncern miałby przejąć kilka szpitali w Zagłębiu Miedziowym i stworzyć medyczny holding na potrzeby swojej załogi oraz lokalnej społeczności. Pomysł upadł, ale po deklaracji Wirtha mógłby zostać zrealizowany przynajmniej w części.

Jego gorącymi zwolennikami są związki działające w KGHM.

"To krok w dobrym kierunku. To wręcz niezbędne dla koncernu ze względu na wypadkowość i szkodliwe warunki pracy. Przecież stopień wypadkowości i urazowości przy tak ciężkiej pracy jest duży. Byłoby tragedią dla KGHM, gdyby nie miał gdzie leczyć i rehabilitować swojej załogi. A to na pewno w tym pomoże"

- powiedział PAP przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego Ryszard Zbrzyzny.

Formalnie szpital powiatowy w Lubinie mógłby zostać włączony w struktury Miedziowego Centrum Zdrowia należącego do koncernu. W jego skład wchodzą już szpital górniczy w Lubinie oraz kilka przychodni w największych miastach Zagłębia Miedziowego (Legnicy, Lubinie, Głogowie).

Obecnie kapitał zakładowy MCZ-u, który jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością wynosi ponad 75 mln zł.

Kierownik Biura Zarządu Powiatu Lubin Ewa Legienc potwierdziła możliwość sprzedaży szpitala:

"KGHM Polska Miedź S. A. jest brany pod uwagę jako jeden z głównych nabywców udziałów Spółki RCZ Sp. z o.o. KGHM jest wiarygodnym partnerem, gdyż posiada szpital i prowadzi działalność medyczną na terenie Lubina. Szpital zarządzany przez Miedziowe Centrum Zdrowia Sp. z o. o. cieszy się dużym zainteresowaniem i przychylnością pacjentów".

Na razie jednak nie wiadomo, kiedy dokładnie KGHM kupiłby szpital oraz z jakich funduszy zostałby pokryty zakup tej placówki. Wiadomo jedynie, że Polska Miedź musiałaby wyasygnować na medyczną inwestycję przynajmniej kilkadziesiąt milionów złotych.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...ich-pracownikow

NEVIL - Wto Lip 16, 2013 14:36

Zastawnik zostanie patronem szybu


16.07.2013. Radio Elka

Po Janie Wyżykowskim pora, by kolejny pionier Polskiej Miedzi miał szyb nazwany swoim imieniem. Tym razem chodzi o Tadeusza Zastawnika, dyrektora kombinatu w latach 1962-75, który zmarł w zeszłym roku. Zostanie on patronem szybu SW-4 znajdującego się w pobliżu Łagoszowa w gminie Jerzmanowa.

SW-4 jest szybem wentylacyjnym. Ma głębokość 1250 metrów. Znajduje się w rejonie Głogowa Głębokiego.
Jego głębienie trwało pięć lat. Wykorzystywano do tego nowoczesne technologie polegające między innymi na mrożeniu górotworu i wykorzystaniu ponad 200 pierścieni tubingowych.

Uroczystość związana z nadaniem imienia odbędzie się 25 lipca. Tadeusz Zastawnik jest już patronem skweru w Lubinie, odsłonięto tam też poświęconą mu tablicę pamiątkową. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64213/495/

NEVIL - Pon Lip 22, 2013 21:53


Związek zawodowy pyta o legnicką hutę


Nie pozwolimy zniszczyć 60-letniego dorobku Huty Miedzi Legnica - zapewnia Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego w KGHM.

Związek zawodowy, w wydanym dziś oświadczeniu, informuje, m.in.: „Huta Miedzi „Legnica” w tym roku kończy 60 lat. W tym okresie wytopiła kilka milionów ton miedzi z własnych koncentratów pochodzących w większości z ZG „Lubin”. Ma profesjonalną i doświadczoną załogę. Do perfekcji opanowano proces technologiczny polegający na produkcji najwyższej jakości miedzi elektrolitycznej z koncentratów o bardzo niskiej zawartości miedzi. Tego ogromnego dorobku oraz setek miejsc pracy nie pozwolimy zniszczyć. Przymiarki do wygaszenia produkcji miedzi z własnych koncentratów i likwidacji pieców szybowych traktujemy jak zwyczajną prowokację. Huta może rozwijać inne rodzaje produkcji, w tym przetop złomów, nie może jednak zwijać produkcji podstawowej jaką od początku była produkcja miedzi elektrolitycznej z własnych koncentratów. Na taką produkcję przecież huta ta była projektowana i budowana. Komu zależy na tym, by Hutę Miedzi „Legnica” wyłączyć z ciągu technologicznego KGHM? Jaki jest prawdziwy plan strategiczny dla tej huty? Ilu hutników ma stać się górnikami? Oczekujemy od zarządu rady nadzorczej jednoznacznych odpowiedzi na sformułowane pytania.
Apelujemy o opamiętanie i żądamy wyjaśnień.

źródło: http://lubin.naszemiasto....e9456bd71,1,3,8

NEVIL - Czw Lip 25, 2013 10:31

Co dalej z hutą i ZG Lubin?


25.07.2013. Radio Elka

Związki zawodowe Polskiej Miedzi zaniepokojone są sytuacją w legnickiej hucie. Związkowcy obawiają się, że po zapowiedziach władz KGHM o restrukturyzacji największego w Legnicy zakładu pracy, zatrudnienie może stracić nawet połowa kadry hutniczej. Związki żądają od zarządu Polskiej Miedzi wyjaśnień i apelują o opamiętanie.

O zmianie profilu produkcji legnickiej Huty Miedzi mówi się już od dawna. Władze KGHM zresztą nie ukrywały, że dążą do przestawienia huty na przetapianie złomu. Przypominał to prezes KGHM, Herbert Wirth podczas majowych uroczystości z okazji Dnia Hutnika w Legnicy. - Huta Miedzi Legnica realizuje nasz szczytny pomysł związany ze zwiększeniem udziałów w przerobie hutniczym złomów, to są naprawdę znakomite wyniki. To jest dobra podstawa do tego, by kiedyś powstała tu również huta złomowa, która będzie zaangażowana w przerób surowców nie tylko pierwotnych, ale także tych związanych z recyklingiem.

Po tych zapowiedziach związki zawodowe obawiają się jednak, że pracę starci połowa hutniczej załogi. Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego, którego liderem jest poseł Ryszard Zbrzyzny, żąda od władz Polskiej Miedzi wyjaśnień. W specjalnym oświadczeniu czytamy: "Przymiarki do wygaszenia produkcji miedzi z własnych koncentratów i likwidacji pieców szybowych traktujemy jak zwyczajną prowokację. Huta Miedzi „Legnica” może rozwijać inne rodzaje produkcji, w tym przetop złomów, nie może jednak zwijać produkcji podstawowej, jaką od początku była produkcja miedzi elektrolitycznej z własnych koncentratów. Komu zatem zależy na tym by Hutę Miedzi „Legnica” wyłączyć z ciągu technologicznego Polskiej Miedzi? Jaki jest prawdziwy plan strategiczny dla tej huty? Ilu hutników ma stać się górnikami? Jak w tej „strategii” wyglądać ma przyszłość Zakładów Górniczych „Lubin”, którego koncentraty ma zaprzestać przerabiać Huta Miedzi „Legnica”? A może te dwa oddziały Polskiej Miedzi w niedalekiej przyszłości mają po prostu być wygaszane bądź prowadzić tylko cząstkową działalność"? Pytają działacze związkowi. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64363/495/

NEVIL - Pią Lip 26, 2013 10:07

Wciąż czekają na koncesję


26.07.2013. Radio Elka

KGHM Polska Miedź nadal nie wie, czy będzie mogła prowadzić prace badawcze na złożach położonych w rejonie powiatów górowskiego, wschowskiego i nowosolskiego. O ile samorządy wydały pozytywną decyzję na poszukiwania miedzi, to procedura utknęła na szczeblu państwowym.

- Sprawa nie wygląda dobrze. Już w maju mieliśmy mieć decyzję o przyznaniu koncesji nam lub konkurencji. Samorządy wydały swoje opinie, ale nie zrobił tego organ udzielający koncesji. Dzisiaj nie umiem odpowiedzieć na pytanie kiedy i komu zostanie ona ostatecznie przyznana - mówi Herbert Wirth, prezes spółki.

Wraz z Polską Miedzią o koncesję w tym rejonie stara się Miedź Copper Corp, należąca do kanadyjskiego konsorcjum Lumina Copper Corporation. Trudno przewidzieć, kiedy i która firma otrzyma pozwolenie na poszukiwanie rudy. (mat)

źródło: http://elka.pl/content/view/65730/82/

NEVIL - Pon Lip 29, 2013 11:06

A ja zadam pytanie: kto przyjmował do pracy tych ,,fachowców" z wykształceniem podstawowym , oraz tych piekarzy, krawców, masarzy i leśników ?
=================

Komentarz internauty:

LubLubin

ŚCIEMA !!!


DYRO przyjął sobie nowych kierowników którzy nie posiadają nawet 1 % procenta wiedzy jaką posiadają pracownicy poszczególnych rejonów z 20-paro letnim stażem i chce ich zastraszyć aby nie byli madrzejsi od dozoru , straszy zwolnieniami albo przenosinami na inny rejon. Tyle w temacie. O jakich nowych urzadzeniam mówi ???? Nowych baniakach maszyn flotacyjnych KPINA !!!! Co nowe młyny śmiech ???? Moze nowe Kruszarki ŻART !!!!!!!! Absolwenci Hotelarstwa, Geografi, Histori z wyższym wykształceniem zostają przyjmowani z nakazu i tyle w temacie

=============================

Walczą o ludzkie oblicze szkoleń




Na teren Zakładów Wzbogacania Rud wkroczyli kontrolerzy z Państwowej Inspekcji Pracy. Wezwali ich związkowcy z KGHM, bo, jak mówią, szkolenia prowadzone na tym oddziale Polskiej Miedzi, naruszają prawa pracownicze. Załoga z gorszymi wynikami, ma być też straszona zwolnieniem.


O naruszeniach na terenie ZWR zaalarmowały inspekcję pracy dwa największe związki Polskiej Miedzi: Solidarność i ZZPPM. W skierowanym piśmie wskazują na liczne nieprawidłowości, w tym: brak merytorycznego uzasadnienia dla uczenia posiadających aktualne uprawnienia elektryków zasad elektryczności czy też powodów, dla których mechanicy mają zgłębiać wiedzę o budowie urządzeń, jakie stale bez zarzutu serwisują.

– Oczywiście nie podważamy sensu stałego doskonalenia zawodowego – komentuje na łamach „Związkowca” przewodniczący ZZPPM oddział ZWR Adam Lemański. – Nieprzemyślany jednak wydaje się pomysł, by prowadzić je w oparciu o pracowników zakładu. Ludzi, których podstawowym obowiązkiem jest utrzymanie wysokiej jakości i ciągłości produkcji. Zwłaszcza w sytuacji ciągłych braków kadrowych na poszczególnych zmianach – dodaje.

Przewodniczący podkreśla też, że zapisy regulujące zasady podnoszenia kwalifikacji w ZWR mają bardzo represyjny charakter.

– Dyrektor zapowiada rozwiązywanie umów z tymi pracownikami, którzy nie zdadzą egzaminów końcowych – wyjaśnia przewodniczący. – Dla wielu, zwłaszcza tych, którzy w zakładzie przepracowali 20-30 lat, taka groźba działa wręcz paraliżująco. W efekcie może się okazać, że pod wpływem stresu nawet dobrzy fachowcy zaczną mieć problemy z zaliczeniem – zauważa.

Anita Mroczyńska z Okręgowego Inspektoratu Pracy we Wrocławiu potwierdza, że inspektorzy prowadzą kontrolę na terenie zakładu. – Obecnie ustalany jest stan faktyczny. Kiedy będzie już podpisany protokół kontrolny, będziemy mogli udzielić więcej informacji – zaznacza.

Polska Miedź szczegółowo objaśnia po co i jak prowadzone są kontrowersyjne szkolenia. Jak nam powiedział Dariusz Wyborski, dyrektor departamentu komunikacji społecznej i CSR, zakład szczegółowo zbadał kwalifikacje pracowników i ich rozwój zawodowy i okazało się że jednym z istotnych problemów jest niewystarczające przygotowanie zawodowe do pracy w ZWR na stanowiskach nierobotniczych.

– Pracownicy w większości nie mają kierunkowego wykształcenia, odpowiednich kursów i szkoleń – oprócz szkoleń BHP. Prawie jedna trzecia załogi produkcyjnej ZWR ma jedynie wykształcenie podstawowe oraz wykształcenie zawodowe niekierunkowe, np. piekarz, krawiec, masarz czy leśnik. Tymczasem ZWR wdrażają wiele nowoczesnych rozwiązań technologicznych, np. autonomiczne utrzymanie ruchu, wymiana maszyn i urządzeń, które zmieniają rolę pracownika produkcyjnego, wymagając o wiele wyższych kwalifikacji – tłumaczy Dariusz Wyborski.

Analiza wykazała również, że dotychczasowe szkolenia zawodowe były kierowane głównie do specjalistów i osób z dozoru. Ponadto okazało się, że konieczna jest wymiana wiedzy i doświadczeń między pokoleniami, ponieważ załoga przeróbki ma najwyższą średnią wieku w oddziałach KGHM, aż 46 lat, a dodatkowo na lokalnym rynku brakuje szkół, które kształciłyby w tym kierunku.
Dlatego zakład rozpoczął realizację pilotażowego programu rozwoju zawodowego. Ma w nim wziąć udział zwłaszcza grupa dotąd zaniedbywana, czyli pracownicy z komórek technologicznych i utrzymania ruchu. Wyłączeni są pracownicy, którzy w tym roku odchodzą na emeryturę czy najwyższy dozór i administracja.

– Działania rozwojowe, proponowane pracownikom, dotyczą głównie zakresu obowiązków wykonywanych przez nich na stanowisku pracy i wewnętrznych procesów w Zakładach Wzbogacania Rud. Dlatego właśnie, po analizie zewnętrznych ofert, która wykazała brak kierunków kształcenia w obszarze przeróbki rud na lokalnym rynku edukacyjnym, uznano, że osobami, które posiadają największą wiedzę w tym zakresie, są doświadczeni pracownicy ZWR – odpowiada na kolejny z zarzutów Dariusz Wyborski.

Zdaniem związkowców, każdy kto źle wypadnie na szkoleniu, może stracić pracę. Rzecznik nie odpowiada wprost. Zapewnia jedynie, że wyniki prowadzonych teraz pilotażowych działań będą decydowały o dalszych formach rozwoju zawodowego, oferowanych pracownikom oraz ich zakresach tematycznych.

– Intencją kierownictwa ZWR jest również pobudzenie pracowników do wymiany wiedzy, doświadczeń i umiejętności wewnątrz Oddziału, poprzez rotacje stanowiskowe, pracę w projektach, szkolenia, warsztaty, instruktaże wewnętrzne, wizyty referencyjne w innych zakładach, czego nie zapewnią szkoleniowe firmy zewnętrzne – kończy rzecznik Polskiej Miedzi.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ze_szkolen.html

NEVIL - Czw Sie 01, 2013 09:53

Odpady są przechowywane bezpiecznie


01.08.2013. Radio Elka

W Hucie Miedzi Głogów powstaje nowy magazyn na odpady ołowionośne. Zabezpieczy on grunty i powietrze przed pyleniem. Magazyn będzie mógł zmieścić 15 tysięcy ton pyłów rocznie, a zostanie oddany do użytku w czwartym kwartale tego roku.

W nowym pomieszczeniu przechowywane będą pyły z odpylni pieców elektrycznych tj. istniejącego pieca pracującego w Hucie Miedzi Głogów II oraz pieca, który będzie uruchomiony w ramach modernizacji Pirometalurgii Huty Miedzi „Głogów I”. Pyły, klasyfikowane jako odpad niebezpieczny, będą przechowywane w nowym magazynie, który z jednej strony zabezpieczy grunt i wody podziemne przed zanieczyszczeniem, a z drugiej ograniczy możliwości pylenia na zewnątrz. - Ma nam pozwolić na bezpieczne, zgodne z przepisami Ochrony Środowiska i ustawy o gospodarowaniu odpadami czasowe magazynowanie nadwyżek pyłów, których nie jest w stanie na bieżąco przerobić w ciągu roku wydział ołowiu i nasze piece Doerschla. Połowę materiału będziemy musieli złożyć w nowym magazynie. Sam pył ma ważne z hutniczego punktu widzenia pierwiastki, które trzeba wykorzystać w technologiach, czyli ma wysokie zawartości cynku i ołowiu - wyjaśnia Marian Knop, główny inżynier ochrony środowiska i zarządzania majątkiem w głogowskiej hucie.

Dzięki nowemu pomieszczeniu huta będzie miała czas na inne zagospodarowanie pyłów lub znalezienie nabywców. Nowy magazyn ma zmieścić około 15 tysięcy ton w skali roku. Obiekt będzie dwuczęściowy o wysokości około 19 metrów i łącznej powierzchni ok.43 tysięcy metrów kwadratowych. - Ten obiekt ma jeszcze dodatkową funkcję. Pozwoli nam opróżnić istniejące, wcześniejsze miejsce magazynowania, które już ma pewne braki, jeżeli chodzi o kwestie ochrony środowiska. Opróżnione miejsce, po wyburzeniu starych obiektów pozwoli na rozbudowę magazynu zapasu koncentratów na Hucie Miedzi „Głogów II” - dodaje Knop.

Kiedyś podobne magazyny nie były potrzebne. Postęp technologii w zakresie ochrony powietrza pozwolił na zatrzymanie pyłów, które niegdyś ulatywały do atmosfery. Dziś huta wychwytuje szkodliwe pyły i buduje miejsca, w których można je bezpiecznie przechowywać, a potem wykorzystać w procesie technologicznym. Nowy magazyn pyłów zostanie oddany do użytku w czwartym kwartale tego roku.(mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64472/495/

NEVIL - Pią Sie 02, 2013 10:56

Ciągle negocjują sprawę podatku


02.08.2013. Radio Elka

Już blisko dwa lata trwa spór między KGHM a miedziowymi samorządami. Chodzi o podatek od wyrobisk podziemnych, jaki koncern wpłacał do budżetów gmin. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że kopalnie płacić nie muszą, dlatego zażądały zwrotu nadpłaty z ostatnich lat. Gminy oddać nie chcą, bo wtedy stracą grube miliony z własnych budżetów. Kilka dni temu obie strony spotkały się ponownie.

Nie zapadły jednak żadne przełomowe decyzje. Polska Miedź zapewnia, że nie chce krzywdzić samorządów, ale musi przestrzegać prawa. - To jest to teraz taki przykry moment, kiedy musimy sobie takie rzeczy wyliczać. Cały czas jednak rozmawiamy z gminami, bo jest to nasz wspólny problem. Dla nas nie jest dobrze, jeśli samorządy są wobec nas zadłużone. Wolelibyśmy, gdyby rachunek wychodził na zero. Pochodzimy do tego na spokojnie i czekamy na dalsze decyzje - mówi Dorota Włoch, wiceprezes koncernu.

Samorządowcy coraz bardziej zdają sobie sprawę, że będą musieli oddać pieniądze. Najważniejsze dla nich, to rozłożyć płatności w czasie i tego właśnie dotyczą negocjacje z KGHM. Równolegle zleciły jednak sporządzenie ekspertyzy i skierowały sprawę do Kolegium Samorządowego. Koordynatorem tych działań ze strony samorządów został Zwiazek Gmin Zagłębia Miedziowego.

Mimo wszystko żadnej ze stron nie zależy na tym, by na lata ugrząźć w sądowych procesach.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64495/495/

NEVIL - Pią Sie 02, 2013 20:14

„Żelazny Most” będzie jeszcze większy


„Żelazny Most” zbiornik należący do KGHM Polska Miedź S.A., gdzie koncern składuje i unieszkodliwia odpady powstające przy wydobyciu i oczyszczaniu rudy miedzi przed jej dostarczeniem do hut zostanie powiększony.

Choć nie ma w tej sprawie jeszcze ostatecznych decyzji, to przebieg procedur formalnych związanych z jego rozbudową niemal gwarantuje Polskiej Miedzi, iż zostanie powiększony.

- Nie posiadamy jeszcze zgody na rozbudowę Obiektu Unieszkodliwiania Odpadów Wydobywczych (OUOW) Żelazny Most, ale poczyniliśmy ważny krok na drodze prowadzącej do uzyskania pozwolenia na budowę – poinformował Dariusz Wyborski, rzecznik prasowy KGHM Polska Miedź S.A.

Jednym z bardzo ważnych etapów, prowadzących do uzyskania pozwolenia budowlanego jest zgoda gmin, na których terenie jest planowana inwestycja, czyli gmin: Rudna, Grębocice i Polkowice.

- Gminy te wyraziły aprobatę dla naszej inwestycji poprzez pracę nad studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, obejmującymi rozbudowę OUOW Żelazny Most – zaznacza Wyborski.

Obecnie trwa procedura planistyczna opiniowania projektów wspomnianych wcześniej dokumentów sporządzonych niezależnie dla trzech gmin.

Rozpoczęte prace przez gminy nad dokumentami planistycznymi dają niemal stu procentową pewność, że samorządy zatwierdzą dokumenty planistyczne a w konsekwencji KGHM uzyskanie pozwolenia na rozbudowę Żelaznego Mostu.

Bez powiększenia zbiornika odpadów KGHM musiałby w najbliższych latach wstrzymać wydobycie w swoich kopalniach na Dolnym Śląsku i produkcję miedzi bowiem powoli kończy się jego pojemność.

Obecnie Polska Miedź prowadzi prace określające warianty rozbudowy „Żelaznego Mostu".

Dziś to największy na kontynencie zbiornik odpadów, tzw. poflotacyjnych czyli resztek po wydobyciu rudy miedzi.

Zbiornik zajmuje niemal 1400 hektarów, jego wały mają długość ponad 14 kilometrów.

W ciągu roku trafia tam od 20 do 26 mln ton szlamu poflotacyjnego.

Po rozbudowie „Żelazny Most" będzie mógł przyjąć kolejne 300 mln metrów sześciennych odpadów, a jego powierzchnia wzrośnie o 600 hektarów.

źródło: http://www.ekonomia.rp.pl...ze-wiekszy.html

NEVIL - Pon Sie 05, 2013 12:28

Maszyny będą się uczyć


05.08.2013. Radio Elka

Od kilku lat trwają w KGHM prace nad wprowadzeniem do kopalnianych szybów inteligentnych maszyn. Miałyby one zastąpić górników w najbardziej niebezpiecznych rejonach kopalni. Takie kombajny dzięki zastosowaniu najnowszych technologii same uczyłyby się i rozwiązywały problemy.

Ich sterowanie oparte byłoby na sieciach neuronowych. - Może uda nam się tak sterować - nad tym naukowcy już pracują - żeby wprząc tę technologię sieci neuronowych V generacji. To urządzenie samo by się uczyło. Podchodziłoby do przodka, omiatało go promieniami i mierzyło zawartość miedzi. Potem przez dotyk oceniałoby twardość skały, a specjalne czujniki temperatury i wilgotności ustawiałyby określone obroty - mówi prezes Polskiej Miedzi Herbert Wirth.

Testy maszyny rozpoczęły się jesienią zeszłego roku. Pierwotnie zakładano, że być może w ciągu najbliższych miesięcy zacznie normalną pracę. Prezes przyznaje jednak, że pełne wdrożenie nastąpi za dwa lata. (mat)

Więcej: http://miedziowe.pl/content/view/64544/495/

NEVIL - Sro Sie 07, 2013 14:35

Kolejne pozwy w sprawie składu rady


07.08.2013. Radio Elka

Do Polskiej Miedzi dotarł pozew złożony przez dwóch udziałowców, którzy zaskarżają niepodjęcie uchwał o powołaniu do rady nadzorczej Józefa Czyczerskiego i Leszka Hajdackiego. Jednym ze skarżących jest Ryszard Zbrzyzny. Teraz KGHM ma dwa tygodnie na udzielenie odpowiedzi na oba pozwy.

Sprawę rozpatruje wydział gospodarczy legnickiego sądu okręgowego. Na razie nie wyznaczono terminu pierwszej rozprawy. Podobna sytuacja miała jednak miejsce już miejsce dwa lata temu. Wtedy również załoga wybrała swoich przedstawicieli do rady, ale żaden z nich nie zdobył poparcia walnego. Sami zainteresowani nie mogą dochodzić swoich praw, dlatego w ich imieniu pozwy złożył między innymi Zbrzyzny. - Domagam się od sądu, by stwierdził, że wybór członków rady jest wiążący dla walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Sąd mógłby bez kolejnego walnego zgromadzenia uznać, że przedstawiciele załogi są pełnoprawnymi członkami rady - tłumaczył R. Zbrzyzny.

Związkowców w radzie nadzorczej nie chce minister skarbu państwa. Jego zdaniem, jako organizatorzy protestu sprzed kilku lat, działali na szkodę spółki. Nie mogą więc pełnić funkcji w radzie. Związki uważają natomiast, że skoro swoich przedstawicieli wybrali pracownicy, to walne zgromadzenie jest zobowiązane ten wybór zaakceptować. W poprzednich sprawach zapadły już pierwsze wyroki. Są one jednak na tyle niejednoznaczne, że pozostawiają obu stronom prawo do interpretacji ich na swoją korzyść. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64583/495/

NEVIL - Pią Sie 09, 2013 12:46

Miedź skacze, jak Chińczycy zagrają


09.08.2013. Radio Elka

Ceny miedzi w dużym stopniu wpływają na sytuację KGHM. W ostatnich miesiącach ceny spadały, więc zysk w spółce też malał. Największy wpływ na spadek notowań mają Chiny, które są największym odbiorcą tego surowca.


Chociaż wczoraj na giełdzie odnotowano wzrost kursu, to na dłuższą metę trudno spodziewać się znacznych wzrostów. - Chiny wpływają w bardzo dużym stopniu na rynek miedzi. Głównie przez to, że są największym odbiorcą tego metalu na świecie. Odpowiadają za około 40 proc. całkowitego globalnego popytu na miedź, więc trudno, żeby dane makro z tej gospodarki nie wpływały na oczekiwania dotyczące popytu na miedź. Ogólnie tendencja na rynkach jest teraz taka, że raczej po Chinach nie oczekuje się zbyt wiele. Jeszcze na początku tego roku na rynkach bardzo wiele oczekiwano po danych z Chin: że po słabszej drugiej połowie poprzedniego roku w tym roku zobaczymy ożywienie, szybsze tempo rozwoju gospodarczego, ale niestety tak się nie stało. W kolejnych miesiącach te dane były cały czas weryfikowane w dół - mówi Dorota Sierakowska, analityk surowcowy w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska.

W ciągu ostatniego pół roku miedź potaniała o ponad 15 procent.(mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64609/495/

NEVIL - Pon Sie 12, 2013 13:50


KGHM coraz droższe. Spółka dała sporo zarobić


W ciągu kilkunastu dni kurs akcji miedziowego giganta wzrósł ze 108 zł do 129 zł. Zwyżkom sprzyjały rosnące ceny miedzi. Jak długo to potrwa?


Jeszcze pod koniec lipca kurs akcji KGHM był w okolicach 108 zł. Dziś ich cena rośnie o 1,7 proc., do 128,1 zł. To kolejny dzień wzrostów. W piątek wzrost był na poziomie 5,8 proc.

Co wpływa na kurs akcji KGHM? Jak zwykle notowaniami spółki kręcą ceny miedzi. A ta ostatnio drożeje.

To wynik dobrych danych makroekonomicznych z Chin, które zużywają 40 proc. światowej produkcji miedzi. W lipcu produkcja przemysłowa wzrosła tam o 9,7 proc., nieznacznie więcej, niż spodziewali się analitycy.

Czy po ostatnich zwyżkach warto jeszcze kupować akcje KGHM? Mogłoby to być ryzykowne. Dziś ceny miedzi na giełdzie w Londynie spadają o 0,2 proc., do 7258 dol. za tonę. To efekt słabszego od oczekiwań odczytu o japońskim PKB za drugi kwartał. PKB kraju Kwitnącej Wiśni wzrosło w drugim kwartale o 2,6 proc. Analitycy spodziewali się wzrostu PKB o 3,6 proc.

KGHM poda wyniki za drugi kwartał w środę. Jak prognozuje ING Securities, zysk netto koncernu osiągnie 1,54 mld zł.

Read more: http://wyborcza.biz/Gield...t#ixzz2bl5uUB2J

NEVIL - Sob Sie 17, 2013 15:06

Miedziowy potentat sprawił zawód. Zysk mniejszy o połowę




"Jednostkowy zysk KGHM rozczarował wszystkich". "Wyniki za drugi kwartał słabsze od oczekiwań". "Zysk mocno stopniał, spółkę czeka weryfikacja prognozy". "Tanieje miedź i srebro: zysk mniejszy o połowę" - tak prasa ekonomiczna zareagowała na opublikowane przez Polską Miedź dane za pierwszych sześć miesięcy tego roku.

"Pomimo niższych od oczekiwanych notowań metali, spółka zrealizowała w pierwszym półroczu 53,8 proc. zakładanego na 2013 rok poziomu wyników finansowych, osiągając zysk netto 1 mld 724 mln 946 tys. zł. W tym okresie nastąpiło zwiększenie stanu gotówki o 116 mln zł przy spłacie 1 037 mln zł kredytów oraz inwestycjach zrealizowanych na poziomie 1 051 mln zł. Jednocześnie nieznacznie zwiększyła się produkcja miedzi elektrolitycznej zarówno ze wsadów własnych, jak i ze wsadów obcych" - informuje w swym komunikacie KGHM.

Władze miedziowego potentata przyznają, że o jedną trzecią zmniejszyła się EBITDA, czyli zysk spółki przed potrąceniem podatków, odsetek kredytowych i amortyzacji. Szefostwo koncernu tłumaczy to spadkiem cen miedzi i srebra, zmianą kursu walutowego oraz wyższym podatkiem od wydobycia niektórych kopalin.

Jak podaje portal Lubin.pl, niezłe wyniki osiąga natomiast KGHM International, głównie za sprawą wzrostu produkcji miedzi (o 6 proc.) oraz metali szlachetnych (o 17 proc.). Jednocześnie, w porównaniu z pierwszym półroczem 2012 roku, o 20 procent zmniejszył się jednostkowy koszt produkcji miedzi.

Cały tekst: http://wroclaw.gazeta.pl/...l#ixzz2cEdWYCWQ

NEVIL - Pon Sie 19, 2013 13:08

To Tusk będzie miał powód do zmartwienia, bo dojna krowa będzie dawała mniej mleka... :-)
======================

Liczą na stabilizację cen


19.08.2013. Radio Elka

Spółka KGHM liczy na stabilizację cen miedzi i srebra na światowych rynkach. To powinno poprawić i tak niezłą kondycję finansową miedziowego giganta. Polska Miedź zakłada, że cena miedzi, która dzisiaj przekracza 7,2 tys. dolarów za tonę, nie powinna już "pikować".

Analitycy światowego rynku finansowego nie pozostawiają żadnych złudzeń - ceny miedzi nie będą już tak rekordowe jak kiedyś. We wrześniu 2011r. tona tego surowca kosztowała ponad 9 tys. dolarów, w roku ubiegłym było to już 8,7 tys., a tegoroczny rekord z lutego to już tylko 8,3 tys. dolarów za tonę. Władze KGHM-u liczą, że cena miedzi wreszcie się ustabilizuje i do końca tego roku poziom ten nie spadnie.

Wiceprezes Polskiej Miedzi, Włodzimierz Kiciński nie ukrywa, że niższe ceny miedzi i srebra na rynkach światowych mają wpływ na wyniki finansowe spółki, które są gorsze w porównaniu do drugiego kwartału 2012r.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64751/495/

NEVIL - Sro Sie 21, 2013 14:12

Czyczerski kontra Kuszyk





Kto ile zarabia? I czy rzeczywiście pensje sięgają milionów złotych? – wracamy do sprawy wynagradzania związkowych liderów. Po tym jak szef miedziowej Solidarności Józef Czyczerski zdradził, że najwięcej zarabia szef Związku Pracodawców Polska Miedź, sam zainteresowany postanowił zareagować.


Temat poruszaliśmy w lipcu. Kiedy Platforma Obywatelska ogłosiła, że zamierza się przyjrzeć kosztom działalności związków zawodowych w Polsce, w tym także w KGHM.

Solidarność wydała oświadczenie, mówiąc wprost, że to kolejna już perfidna i brudna nagonka Platformy na związki zawodowe. Mówiąc o tym w mediach, Józef Czyczerski zauważył, że partia atakuje działaczy związkowych, a tymczasem przemilczała funkcjonowanie Związku Zawodowego Pracodawców, którego prezes – jak zdradza Czyczerski – zarabia około 2 mln zł rocznie. – I to nie przeszkadza partii rządzącej – mówi wprost szef Solidarności.

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. „Gazeta Wrocławska” opublikowała niedawno obszerny wywiad z Michałem Kuszykiem, który słowa Czczerskiego nazywa niedomówieniem. „A jedynym panaceum na niedomówienia jest rzetelna informacja, dlatego się wypowiadam” – czytamy w gazecie.

Swoje tłumaczenia Kuszyk zaczyna od tego, że prezesem związku pracodawców jest Herbert Wirth, a on jest tylko wiceprezesem.

„ Po drugie, zarówno funkcje prezesa, wiceprezesa, jak i pozostałych członków rady wykonawczej są pełnione społecznie. Ja, o czym pan Józef Czyczerski doskonale wie, jestem pracownikiem biura, jego dyrektorem, za co pobieram wynagrodzenie. Ale nie w takiej wysokości jak podał Józef Czyczerski. Cały budżet Związku Pracodawców Polska Miedź na rok 2013 wynosi mniej niż 2 mln zł” – mówi gazecie Kuszyk.

Więcej: www.lubin.pl/aktualnosci,..._platformy.html

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...tra_kuszyk.html

NEVIL - Pon Sie 26, 2013 14:27

Kilka rentownych, reszta niesie straty


26.08.2013. Radio Elka

Półtora roku temu Polska Miedź stała się właścicielem kilku kopalni w USA i Kanadzie. W dwóch z nich – Robinson i Morrison – trwa produkcja. Z pozostałymi nie jest już tak kolorowo. Mniejsze kopalnie przynoszą straty, bo ich utrzymanie jest droższe niż wynosi zysk z wydobycia. Zarząd spółki zastawia się, co z nimi zrobić.


- Chociaż minął dopiero nieco ponad rok od czasu przejęcia tych aktywów, to prowadzimy analizę. Jesteśmy zadowoleni z tego, co się dzieje w kopalni Robinson. W ostatnich miesiącach mieliśmy kilka planowanych i nieplanowanych spowolnień w kopalni Morrison, ale spodziewamy się, że teraz będzie tylko lepiej. Mniejszym kopalniom się przyglądamy i będziemy niebawem dochodzić do konkluzji. Na ten moment decyzja jest taka, by je zostawić w naszym portfelu - mówi Adam Sawicki, wiceprezes KGHM.

Zarząd spółki wyjaśnił, że przejmując Quadrę, było wiadomo, iż tylko część kopalni będzie rentowna. Zanim spółka podejmie decyzje na temat przyszłości pozostałych, chce je dokładnie zbadać. Być może w ich pobliżu znajdują się surowce, których wydobycie będzie opłacalne. Wtedy staną się ważnym elementem spółki. jeśli okaże się, że nie ma przed nimi przyszłości, produkcja zostanie ograniczona lub zostanie całkowicie wygaszona. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64871/495/

NEVIL - Wto Sie 27, 2013 12:20

Powolna wyprowadzka KGHM?


W strukturach organizacyjnych KGHM wprowadzono zmiany, które wynikają z nowego regulaminu organizacyjnego miedziowego holdingu oraz potrzeb spółki po przejęciu Quadry FNX w Kanadzie - poinformowało biuro prasowe KGHM. Uwzględniają też powołanie nowych członków zarządu - ds. rozwoju i ds. korporacyjnych oraz nowy, międzynarodowy wymiar KGHM.


Najważniejsza zmiana to likwidacja Biura Zarządu i powołanie w jego miejsce Centrali Spólki.

- „Zmiana nazwy odzwierciadla nową funkcję dawnego Biura Zarządu, które obecnie, jako Centrala, skupia w sobie najważniejsze funkcje zarządcze dotyczące nie tylko KGHM Polska Miedź SA, ale całej Grupy Kapitałowej, ze szczególnym uwzględnieniem KGHM International. To między innymi funkcje dotyczące polityki kadrowej, szkoleń i rozwoju personalnego, zarządzania aktywami zagranicznymi i krajowymi, eksploracji i ekspansji, zakupów. - podkreśla Dariusz Wyborski, z Departamentu Komunikacji Społecznej KGHM dla Rzeczpospolitej.

Zarządzanie miedziowym holdingiem nadal będzie się odbywać z siedziby w Lubinie, zapewnia spółka, ale do biura Polskiej Miedzi w Warszawie zostanie przeniesionych kilkadziesiąt osób odpowiedzialnych za nadzór właścicielski oraz PR.

źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,10399.html

NEVIL - Wto Sie 27, 2013 13:39

Przyspieszają z Żelaznym Mostem


27.08.2013. Radio Elka

Polkowice przystępują do sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego dla obszarów wokół zbiornika Żelazny Most. Bez tego niemożliwe będzie zbudowanie drugiego zbiornika na odpady poflotacyjne. Inwestycja ma ruszyć w 2015 roku. Do tego czasu samorządy muszą wprowadzić zmiany w planach.

W gminie Polkowice chodzi o tereny wokół Dąbrowy, Komornik, Pieszkowic, Tarnówka i Żelaznego Mostu. Już w zeszłym roku polkowiccy radni podjęli odpowiednie uchwały. Teraz jednak przyjęli kolejną, która ma przyspieszyć procedury. Jak mówił burmistrz Wiesław Wabik, nowy zbiornik powstanie na terenach, gdzie obecnie rosną lasy. Mieszkańcy nie powinni stracić na tej inwestycji. - Na pewno mieszkańcy nie stracą, bo dzięki rozbudowie nadal będzie funkcjonował KGHM, a co za tym idzie nadal będą miejsca pracy. Poza tym, jeśli ktoś będzie chciał sprzedać grunty lub nieruchomość, a rzeczoznawca oceni, że straciła ona na wartości, to Polska Miedź wyrówna różnicę tych kwot - mówił burmistrz podczas jednej z sesji.

Do tej pory gmina chciała wykonać pięć odrębnych planów dla każdej ze wsi. Teraz będzie jeden wspólny, dotyczący tylko terenów górniczych. To skróci wszystkie dalsze procedury i pozwoli na szybszą budowę zbiornika. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...administratora.

NEVIL - Czw Sie 29, 2013 10:48

Strategia prawie zrealizowana


29.08.2013. Radio Elka

Polska Miedź musi powoli myśleć o nowej strategii. Chociaż obecna obowiązuje do 2018 roku, to już niebawem spółka osiągnie wszystkie zakładane w niej cele. Wciąż jednak nie udało się osiągnąć głównego punktu.

W ciągu ostatnich lat KGHM stał się globalnym graczem na rynku surowców, pozyskał nowe złoża, testuje nowoczesne bezzałogowe kombajny, włączył się w projekty związane z gazem ziemnym i elektrowniami wiatrowymi. Do osiągnięcia celu brakuje na razie najważniejszego - produkcji miedzi w koncentracie na poziomie 700 tysięcy ton rocznie. To może udać się, gdy pełną parą ruszą kopalnie w Chile, USA i Kanadzie. Wtedy potrzebna będzie aktualizacja strategii. - Na razie realizujemy obecną strategię, choć trzeba przyznać, że jesteśmy blisko założonych celów. Pracujemy jednocześnie nad aktualizacją strategii. Gdy tylko będzie gotowa, to podamy ją do publicznej wiadomości. Najpierw jednak muszą zapaść odpowiednie decyzje na poszczególnych szczeblach - mówi wiceprezes Włodzimierz Kiciński.

Nikt z zarządu nie zdradził na razie, jakie cele postawi sobie spółka na kolejne lata. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64912/495/

NEVIL - Pon Wrz 02, 2013 10:47

KGHM. Dość tej kompromitacji!




– To jawna kpina z obowiązującego w Polsce porządku prawnego – mówią oburzeni związkowcy z Polskiej Miedzi. 18 central przygotowało wspólną odezwę do Aleksandry Magaczewskiej, szefowej rady nadzorczej KGHM, by ta nie organizowała piątych już wyborów na przedstawicieli załogi w nadzorze spółki.


– W naszej ocenie działania te są ewidentnym działaniem na szkodę spółki, poprzez generowanie zbędnych kosztów – uważają związkowcy. – Pracownicy Polskiej Miedzi kilkakrotnie już w tej kadencji decydowali, kto powinien ich reprezentować w radzie nadzorczej i jesteśmy przekonani, że nic się w tym zakresie nie zmieniło – przekonują.

Pismo nie jest wysłane bez powodu. Jak mówi Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności, otrzymali już informację z oficjalnych źródeł, że na najbliższym posiedzeniu rada nadzorcza wyznaczy termin kolejnych wyborów.

– Pytamy się tylko na jakiej podstawie? Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, które dotyczy nie tylko zwykłych obywateli, ale też rządzących, członków rady nadzorczej można odwołać tylko w trzech przypadkach. W przypadku rezygnacji, zgonu lub odwołania. Żadna z tych sytuacji nie miała miejsca. A sytuacja spółki jest coraz trudniejsza, więc po co narażać ją na dodatkowe koszty i organizować wybory – pyta Czyczerski.

Związkowcy liczą, że tym razem ich głos zostanie uwzględniony. Bo w międzyczasie zmieniła się sytuacja. Postępowanie ministra skarbu, czyli kolejne nie powołania przedstawicieli załogi do rady nadzorczej, ostro skrytykował ostatnio Rzecznik Praw Obywatelskich.

– Więc dość już tej kompromitacji! – podsumowują liderzy związkowi. Pismo w tej sprawie przesłano też do premiera, ministra skarbu państwa oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...romitacji_.html

NEVIL - Pon Wrz 02, 2013 18:17


Trzęsienie ziemi w KGHM. Ponad połowa zarządu straciła posady



Trzech członków zarządu miedziowego koncernu KGHM straciło pracę - wynika z naszych nieoficjalnych informacji. Prezes Herbert Wirth pozostał na stanowisku

Rada nadzorcza zdymisjonować miała wiceprezesów: Włodzimierza Kicińskiego i Adama Sawickiego, zaś wiceprezes Dorota Włoch podała się do dymisji. W składzie zarządu, poza prezesem Wirthem, pozostał jeszcze tylko wiceprezes Wojciech Kędzia.

Rzecznik spółki Dariusz Wyborski potwierdził nam tylko, że było posiedzenie rady nadzorczej. Na stronach spółka nie podała komunikatu bieżącego dotyczącego decyzji rady.

Według naszych informacji zmiany w zarządzie KGHM to pokłosie zmiany nadzoru nad spółką wewnątrz resortu skarbu. Obecnie KGHM jest pod pieczą wiceministra Zdzisława Gawlika, a wcześniej była pod wiceministrem Pawłem Tamborskim.

źródło: : http://wyborcza.biz/Gield...t#ixzz2dky9DVuK

NEVIL - Sro Wrz 04, 2013 08:05


Po milionie na do widzenia dla prezesów




Odświeżenie zarządu KGHM może kosztować nawet 2,2 mln. złotych. Takie wyliczenia przeprowadził portal legnica24. "Po 740 tys. zł odprawy plus 355 tys. zł z tytułu zakazu konkurencji (...) takie pieniądze trzeba wypłacić odwołanym wiceprezesom KGHM: Włodzimierzowi Kicińskiemu i Adamowi Sawickiemu." - czytamy na stronie.

W sumie poniedziałkowe odświeżenie zarządu będzie kosztować spółkę ok. 2,2 mln zł. Kosztowałyby więcej, ale była wiceprezes Dorota Włoch zostaje w KGHM, więc na niej firma mogła zaoszczędzić.

Jaka jest podstawa prawna tak wysokich odpraw dla prezesów?

Członkom zarządu KGHM, odwołanym przed terminem rozwiązania umowy, należy się odprawa w wysokości 10-krotnego wynagrodzenia podstawowego. W kontrakty menadżerskie prezesów od lat zwyczajowo wpisywano też odszkodowanie z tytułu zakazu konkurencji: przez okrągły rok spółka wypłacała im co miesiąc 40 procent podstawowego wynagrodzenia. W zamian żądała, by w tym czasie nie podjęli pracy, w której mogli by wykorzystać wiedzę zdobytą w czasie zarządzania Polską Miedzią przeciwko interesom KGHM.

Skąd wzięły się tak wielkie wymagania finansowe prezesów? Wszystko odbywa się w majestacie prawa.

Po wprowadzonych w 2010 roku podwyżkach dla zarządu, wysokość odpraw poszybowała w górę. Z naszych szacunków wynika, że zarabiając miesięcznie po 74 tys. zł brutto wiceprezesi powinni dostać 740 tys. zł jednorazowej odprawy i po ok. 30 tys. zł co miesiąc do sierpnia 2014 roku.

Tak właśnie buduje się zamożność wąskiej kasty. Szeregowy pracownik może najwyżej liczyć na wypłatę podstawowej pensji w terminie.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...ia-dla-prezesow

NEVIL - Czw Wrz 12, 2013 09:53

Kolejny pozew w sprawie rady nadzorczej


12.09.2013. Radio Elka

.Przepychanek na linii związkowcy-KGHM-skarb państwa nie ma końca. Spółka poinformowała, że uchwałę w sprawie niepowołania do rady nadzorczej dwóch przedstawicieli załogi zaskarżył Leszek Hajdacki.

Wcześniej podobne pozwy złożyli dwaj udziałowcy - Ryszard Zbrzyzny i Waldemar Brus. Legnicki sąd wyznaczył termin tej sprawy na 25 listopada. Natomiast do pozwu Hajdackiego najpierw musi ustosunkować się spółka, dopiero potem ustalony zostanie termin posiedzenia sądu.

Związki zawodowe od lat spierają się z Polską Miedzią o skład rady nadzorczej. Największy udziałowiec, czyli skarb państwa, nie chce w nadzorze związkowców, którzy byli organizatorami głośnej pikiety pod biurem zarządu KGHM. Pracownicy natomiast ciągle wybierają tych samych przedstawicieli do rady, a zdaniem związkowców wybór załogi jest dla walnego zgromadzenia wiążącym. Taki ciąg zdarzeń związanych z wyborami do rady, walnym zgromadzeniem, brakiem powołania związkowców do rady, a następnie protestami i pozwami odbył się po raz trzeci. Hajdacki po ostatnim walnym stwierdził, że sąd w zastępstwie zgromadzenia powinien podjąć uchwałę o powołaniu go do rady nadzorczej. - W czasie walnego zostały zgłoszone sprzeciwy do uchwał, które są teraz podstawą do składania pozwów. Zgodnie z wytycznymi, jaki otrzymaliśmy z sądu najwyższego, legnicki sąd gospodarczy powinien podjąć uchwały w zastępstwie walnego - mówi L. Hajdacki.

Sytuację z brakiem powołania związkowców do rady bada też Międzynarodowa Organizacja Pracy z siedzibą w Genewie. Mimo wszystko finału sprawy nie widać. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...5164&Itemid=495

NEVIL - Pią Wrz 20, 2013 10:14

Mają koncesję na pół wieku


20.09.2013. Radio Elka

Polska Miedź zdobyła nowe koncesje na prace wydobywcze w Zagłębiu Miedziowym. Prawo do wydobycia w tym regionie kończyło się już w tym roku. Teraz KGHM będzie mógł wydobywać miedź przez kolejnych 50 lat.

Procedura pozyskiwania koncesji trwała trzy lata. Zanim to nastąpiło swoje opinie musiały przestawić samorządy, na których terenie spółka prowadzi wydobycie. Samorządy przeanalizowały raporty środowiskowe sporządzone przez spółkę i przesłały swoje uwagi. Całość została potem zaopiniowana przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu oraz Krajową Komisję ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko w Warszawie. W tym roku gotowy wniosek koncesyjny został złożony w Departamencie Geologii i Koncesji Geologicznych w Ministerstwie Środowiska. Ten organ wydał zezwolenie na prace wydobywcze i podpisał umowy o ustanowienie użytkowania górniczego na maksymalny okres. Dzięki temu KGHM będzie mógł wydobywać kopaliny praktycznie do całkowitego wyeksploatowania złoża w rejonie Polkowic i Lubina. Gwarantuje to nadal miejsca pracy i utrzymanie dobrej pozycji ekonomicznej gmin i powiatów. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/65307/495/

NEVIL - Pon Wrz 23, 2013 11:17

KGHM i Kopalnia Talentów


KGHM zatrudnił 16 najzdolniejszych studentów i absolwentów uczelni wyższych w Polsce m.in. Politechniki Wrocławskiej i AGH. By dostać pracę w KGHM, w ramach drugiej edycji programu Kopalnia Talentów, pokonali 860 kandydatów.



KGHM jako pierwszy w kraju wprowadził program w branży wydobywczej pn. „Kopalnia Talentów”. Przez dwa lata absolwenci przejdą przez cztery etapy pracy w różnych obszarach firmy, także w oddziałach i spółkach zagranicznych. Będą też szkolenia. Na każdym etapie programu opiekunowie i mentorzy ocenią pracę i rozwój uczestników programu. To będzie kluczowe przy proponowaniu stanowiska. Mentorami są przedstawiciele najwyższej kadry menedżerskiej – prezesi i dyrektorzy KGHM.

– Kopalnia Talentów to jedyny taki projekt realizowany w Polsce - mówił Wojciech Kędzia wiceprezes zarządu KGHM ds. produkcji – Spółka ma 50 lat tradycji, jest firmą globalną, która cały czas się rozwija. My przekazujemy naszą wiedzę i doświadczenie, a w zamian oczekujemy energii i bezkompromisowości w realizowaniu zadań.

Pierwsza edycja programu rozpoczęła się w 2012 roku i jest na półmetku. Trzy osoby z tej grupy zatrudniono przy projekcie Sierra Gorda w Chile.

KGHM szuka absolwentów zmotywowanych, dynamicznych, otwartych na nowe wyzwania, chętnych do poszerzania wiedzy i przyswajania nauki z różnych dziedzin. Wymaga się biegłej znajomości języka angielskiego, mile widziany jest też hiszpański. Kolejna edycja Kopalni Talentów ruszy na początku przyszłego roku.

źródło: http://lubin.naszemiasto....659e0fed5,1,3,8

NEVIL - Pon Wrz 23, 2013 16:14

Propaganda z morderstwem w tle


Wyłącznie pochlebne informacje o KGHM przekazywała dziennikarzom różnych redakcji wyspecjalizowana agencja MDI. To za jej sprawą do czytelników i widzów ogólnopolskich mediów docierały specjalnie dobrane wiadomości na temat Polskiej Miedzi. Usługa ta miała kosztować lubiński koncern niemal milion złotych.

Materiały na ten temat opublikowało „Wprost”. Tekst jest pokłosiem otwartej wojny pomiędzy tygodnikiem a wspomnianą agencją MDI. Jak twierdzą dziennikarze, w odwecie za pierwszy artykuł – obnażający kulisy działalności agencji – jej właściciele przypomnieli, że redaktor naczelny tygodnika siedział kiedyś w więzieniu i może mieć związek z podwójnym zabójstwem sprzed 20 lat. W tle konfliktu występuje KGHM, który opłacał usługi MDI.

Redaktor naczelny tygodnika otwarcie pisze, że nie ulegnie szantażowi i informuje, że właściciele MDI ustawili sobie na celowniku byłego ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego. – Wytrwale i konsekwentnie walczyli z nim. Dlaczego? Bo Budzanowski miał być nieprzychylny prezesowi państwowego KGHM, u którego mieli lukratywny kontrakt. To dość ciekawa konstrukcja, gdy PR-owcy za pieniądze z państwowego koncernu „strzelają” do ministra Skarbu Państwa, który ma ten koncern kontrolować – komentuje naczelny „Wprost” Sylwester Latkowski.

– MDI w 2012 r. zajmowało się głównie inspirowaniem powstawania tekstów, które przekonywały czytelników, że KGHM niewiele zapłacił za akcje kanadyjskiej spółki Quadra (w rzeczywistości cena była wyższa o jedną trzecią od bieżącej wyceny spółki na giełdzie w Toronto), w jak najlepszym świetle przedstawiały sam kombinat – informuje na łamach „Wprost” redaktor Cezary Łazarewicz.

Dziennikarz przekonuje, że MDI miało wpływ nie tylko na to, kto i o czym pisze, ale też, gdzie w gazecie znajdzie się zamówiony tekst. Teksty ukazywały się m.in. w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, „Polsce”, „Rzeczpospolitej”, „Parkiecie”, „Pulsie Biznesu”, „Newsweeku”, „Bloombergu”, „Gazecie Finansowej”, „Forbes Polska”, „Businessman Magazine” i również „Wprost”.

– Jesteśmy po analizie artykułów tygodnika „Wprost”. Materiał zawiera wiele nieprawdziwych informacji, stąd w ciągu kilku najbliższych dni zdecydujemy o formie odpowiedzi – przyznaje Paweł Oboda, dyrektor departamentu komunikacji społecznej i CSR w KGHM, który jeszcze nie wie czy spółka wystąpi do tygodnika z żądaniem zamieszczenia sprostowania czy też zdecyduje się na proces sądowy przeciwko autorowi lub wydawcy.

Dyrektor Paweł Oboda nie chciał jednak zdradzić, które informacje – podane przez „Wprost” – są nieprawdziwe. Przyznał, że do końca czerwca br. KGHM miał podpisaną umowę z MDI. – Firma ta wykonała swoje zadanie i na razie nie ma potrzeby dalszej współpracy – zapewnia szef departamentu odpowiedzialnego za kontakty z mediami.

Tymczasem autor artykułu cytuje wypowiedź jednego z członków rady nadzorczej KGHM, który miał powiedzieć o właścicielach MDI: – Oni znają wszystkich, na każdego mają haczyk i kto z nimi zacznie współpracę, boi się ją zerwać, by o jej kulisach nie dowiedzieli się inni.

Progress For Poland dotarł do raportu, który pokazuje „jak za pieniądze koncernów powstają teksty dziennikarzy”. Przygotować go miała agencja MDI dla KGHM: progressforpoland.com/piora-do-wynajecia/

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...twem_w_tle.html

NEVIL - Wto Wrz 24, 2013 08:30

Kolejny krok do elektrowni jądrowej


24.09.2013. Radio Elka

KGHM wraz z trzema największymi polskimi firmami energetycznymi parafował umowę dotyczącą budowy elektrowni jądrowej. Wiadomo na razie, że Polska Miedź podobnie jak ENEA i Tauron będą miały po 10 procent udziałów w atomowej spółce. Większościowy pakiet będzie posiadać PGE.

- Ustaliliśmy z pozostałymi spółkami, że przygotujemy jeden komunikat prasowy, w którym podamy więcej szczegółów. Pierwszeństwo w uzyskaniu informacji ma jednak giełda i dopiero potem będziemy mogli odpowiedzieć na inne pytania - mówił Dariusz Wyborski, rzecznik prasowy KGHM.

Umowa zawiera zasady uczestnictwa wszystkich stron w projekcie przygotowania i budowy elektrowni jądrowej w Polsce. Właściwa umowa zostanie zawarta po uzyskaniu zezwoleń zarządów i rad nadzorczych. Firmy muszą jeszcze otrzymać zgody antymonopolowe i czekać na podjęcie przez rząd Programu Polskiej Energetyki Jądrowej.(mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...5375&Itemid=495

NEVIL - Sro Wrz 25, 2013 14:24

Komentarz internauty:

herbert,

Kto jest tym konkurentem?Czyżby firma pewnego ,byłego prezesa KGHM?My kupujemy nierentowne kanadyjskie kopalnie a Kanadyjczycy zaczynają dobierać się do Naszych złóż.Witamy w Polsce.Tu znajdziesz pieniądze.
==============================

Trwa spór o złoże


25.09.2013. Radio Elka

Wciąż nie wiadomo, czy KGHM otrzyma koncesje na poszukiwanie złóż miedzi na terenie województwa lubuskiego. Sprawa miała się rozstrzygnąć przed wakacjami. W walce o złoże Polska Miedź ma jednak konkurenta, stąd procedura się wydłuża. – Trwa spór i ministerstwo musi go rozstrzygnąć – mówi Cezary Bachowski, pełnomocnik zarządu KGHM ds. koncesji geologicznych.


Bez koncesji nie można rozpocząć rozpoznawania złoża. Potrzebne jest też podpisanie umowy użytkowania górniczego. - Jeżeli więcej niż jeden podmiot złoży wniosek o ten sam lubpokrywający się obszar złożowy, siłą rzeczy organ koncesyjny musi doprowadzić do rozstrzygnięcia, komu przyznać koncesję. Umowa mówi bowiem o wyłączności operowania przedsiębiorstwa na danym obszarze. W takim wypadku dostanie ją albo konkurencja, albo my. Takie są reguły gry - mówi C. Bachowski.

Gra toczy się od wielu miesięcy, a jej stawką są złoża Bytom Odrzański i Kulów-Luboszyce. Co prawda położone są one na tyle głęboko, że obecnie trudno mówić o ich eksploatacji, jednak ich udokumentowanie będzie pierwszym krokiem do późniejszego wydobycia. Rozwój technologiczny jest na tyle szybki, że za kilkadziesiąt lat będzie możliwe eksploatowanie na głębokościach do 2 tysięcy metrów. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/65395/495/

NEVIL - Sob Wrz 28, 2013 18:19


Rada Nadzorcza KGHM o wyborach załogi




Rada Nadzorcza KGHM odbędzie się w poniedziałek, 30 września, w Warszawie.


Rada Nadzorcza KGHM zajmie się m.in. zmianami w budżecie spółki oraz wyborami, kolejnymi już w tej kadencji, dwóch przedstawicieli załogi do tego składu. Tymczasem Bogusław Szarek, z górniczej Solidarności, jedyny reprezentant pracowników w nadzorze, złożył wniosek, by wyborów w tej kadencji nie było i by w obecnym gronie rada wytrwała do .końca kadencji, która mija w marcu 2014 roku. Rada Nadzorcza KGHM zajmie się też tym wnioskiem. Przypomnijmy, kilka tygodni temu związkowcy z KGHM (18 organizacji) wysłali do szefowej RN pismo, by wyborów nie było. Powód? Załoga wybrała już trzy razy prawomocnie dwóch swoich przedstawicieli do nadzoru, choć minister skarbu ich nie powołał. Rada Nadzorcza KGHM liczy obecnie osiem osób.

http://lubin.naszemiasto....659e0fed5,1,3,8

NEVIL - Wto Paź 01, 2013 12:34

Wypadki są, choć z nimi walczą


01.10.2013. Radio Elka

Nie tąpania, wyrzuty gazów, pożary czy awarie maszyn, a czynnik ludzki jest najczęstszą przyczyną wypadków w kopalniach KGHM. Ich liczba na szczęście ciągle spada o kilka procent. W porównaniu z kopalniami węglowymi i tak jest nieźle. Zaledwie co dziesiąty wypadek w górnictwie ma miejsce w Zagłębiu Miedziowym.

Władze Polskiej Miedzi chwalą się, że to głównie zasługa działań prewencyjnych. Między innymi o tym opowiadają podczas wyjazdowego posiedzenia Rady Ochrony Pracy, którego KGHM jest współgospodarzem. - Niepotrzebnie sami się nakręcamy, że wzrasta nam liczba wypadków spowodowanych tak zwanym czynnikiem ludzkim. Wynika to jednak z tego faktu, że opanowaliśmy większość naturalnych zagrożeń i zmniejszyliśmy liczbę wypadków przez nie spowodowanych. Siłą rzeczy wzrósł udział wypadków związanych z czynnikiem ludzkim. W ogólnym bilansie ich liczba jest jednak zdecydowanie mniejsza niż jeszcze kilka lat temu - mówi Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Czynnik ludzki nie oznacza jednak, że winny jest tylko pracownik. - Dochodzimy do wniosków, że ludzi gubi brawura, przyzwyczajenie i rutyna pracy. Bezpieczeństwo zależy od każdego z nas. Czasem pracujemy szybciej, bo tak nam jest wygodniej, i wtedy tempo decyduje za nas. A wtedy wystarczy sekunda, by doszło do wypadku. Wina nie leży jednak tylko po stronie pracownika. Zrzucanie na niego winy jest niesprawiedliwe. Czasem jest to kwestia organizacji pracy. Nie zapominajmy, że pracownik nie jest samodzielny w procesie produkcji. Podlega nadzorowi i to pracodawca odpowiada za zapewnienie pracownikom odpowiednich warunków - wyjaśnia Iwona Hickiewicz, Główny Inspektor Pracy.

Zadaniem Piotra Litwy KGHM zrobił krok milowy w walce z wypadkami w pracy. Zdecydowały o tym nakłady finansowe na programy profilaktyczne. Żeby zmniejszyć liczbę wypadków, Polska Miedź wycofa wkrótce pracowników z najniebezpieczniejszych rejonów. Zastąpią ich maszyny. - Wypadkowość w KGHM związana jest nie tylko z górnictwem. Co piaty wypadek ma miejsce w hutach lub ZWR-ach. Dobrą informacją jest to, że odnotowujemy ciągły spadek wypadków. Obecnie statystyki mówią, że na milion przepracowanych godzin dochodzi do dwunastu wypadków. To stawia nas na poziomie światowym - mówi wiceprezes KGHM Wojciech Kędzia. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/65501/495/

NEVIL - Pią Paź 04, 2013 09:29

Trybunał odwleka sprawę?


04.10.2013. Radio Elka

Maleją szanse, by jeszcze w tym roku Trybunał Konstytucyjny zbadał sprawę podatku od niektórych kopalin. Taki wniosek półtora roku temu złożyły dwie grupy posłów. Ich zdaniem podatek wprowadzono niezgodnie z konstytucją, naruszając przy tym kilka przepisów. Mimo upływu siedemnastu miesięcy sprawa nie weszła na wokandę.

Trudno też podejrzewać, że pojawi się w tym roku. Trybunał ma już bowiem ustalony harmonogram na kolejne tygodnie i nie ma w nim sygnatury sprawy dotyczącej podatku od miedzi. A sprawa jest poważna, bo dotyczy miliardów złotych. W tym roku KGHM wypłacił już w tej formie około 1,5 mld zł, do grudnia ta kwota wzrośnie do 2 mld zł. - Mamy wszystkie niezbędne dokumenty i czekamy na termin posiedzenia trybunału - mówił Ryszard Zbrzyzny z SLD, jeden z wnioskodawców.

Prezes Trybunału nadał sprawię sygnaturę K23/2012. Wystąpił też do Prokuratora Generalnego i do sejmu z wnioskiem o opinię w tej sprawie. Obie są negatywne w stosunku do wniosku złożonego Trybunale. Zbrzyzny wystąpił też do prezesa KGHM o udostępnienie informacji, w jaki sposób podatek wpływa na spółkę. Zbrzyzny przyznaje, że więcej w tej sprawie nie da się już zrobić. Wierzy jednak, że Trybunał niebawem zajmie się wnioskiem. - Przecież nie obleję się benzyną i nie podpalę - przyznaje. Zdaniem Zbrzyznego każdy dzień zwłoki w tej sprawie może sprawić, że Polska Miedź przestanie przynosić zyski. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/65552/495/

NEVIL - Wto Paź 08, 2013 10:06

Kardela za Włoch, Włoch za Kardelę


08.10.2013. Radio Elka

Dorota Włoch, do niedawna wiceprezes KGHM Polska Miedź, została prezesem spółki Zanam. Tym samym zajęła miejsce Jacka Kardeli, który od miesiąca jest wiceprezesem Polskiej Miedzi. Mówiąc wprost – Włoch i Kardela zamienili się stanowiskami.


We wrześniu Dorota Włoch zrezygnowała z zasiadania w zarządzie KGHM z przyczyn osobistych. Bezrobotna była zaledwie kila tygodni. Kardela natomiast awansował z szefa spółki zależnej na wiceszefa całego koncernu. Nie rozstał się jednak całkowicie z Zanamem. Został szefem rady nadzorczej. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...5615&Itemid=495

NEVIL - Pią Paź 11, 2013 10:13

Nierentowna kopalnia, górnicy na minusie




– Nieopłacalna stała się działalność Zakładów Górniczych Lubin, na szczęście dochodowe są inne oddziały – przyznał prezes KGHM Herbert Wirth podczas wczorajszej konferencji pracodawców w Legnicy. Wszystko z powodu wprowadzenia podatku od wydobycia miedzi i srebra. Teraz koszty działalności tego oddziału zdecydowanie przewyższają jego przychody.

– Nie oznacza to jednak likwidacji tej kopalni – uspokaja Anna Osadczuk z biura prasowego Polskiej Miedzi. – Faktem jest, że nie wszystkie oddziały są równie dochodowe, ale jesteśmy jednym organizmem i nie ma mowy o zamykaniu ZG Lubin z powodu nierentowności – dodaje.

Prezes lubińskiego koncernu, w rozmowie z TVP Wrocław, przyznał, że dziennie spółka płaci 6,5 mln zł podatku od kopalin. Skutki wprowadzenia tej daniny są nieobojętne dla kondycji całej firmy, w tym dla ZG Lubin.

Telewizyjne „Fakty” poprosiły o komentarz posła Ryszarda Zbrzyznego. Parlamentarzysta zauważył, że z powodu wprowadzenia podatku, w tym roku załoga KGHM otrzyma mniejszą nagrodę z zysku. – Każdy pracownik straci równowartość jednej średniej pensji w firmie, czyli około 8 tys. zł – poinformował wrocławski serwis telewizyjny.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...na_minusie.html

NEVIL - Pią Paź 11, 2013 11:20

Chcą obniżenia podatku od miedzi


11.10.2013. Radio Elka

Podatek od wydobycia miedzi nie daje spokoju władzom KGHM. W tym roku 2 mld złotych oddadzą z tego tytułu do budżetu państwa. Prezes spółki Herbert Wirth zapowiedział, że będzie domagał się obniżenia tego zobowiązania. Odpowiednie pisma trafią do ministerstwa finansów oraz skarbu państwa.


Prezes wyjaśni w nich, jak podatek wpływa na funkcjonowanie spółki. A sprawa jest poważna. Polska Miedź musi brać kredyty, by realizować założone inwestycje. Nieopłacalne staje się też wydobycie w kilku rejonach.

To wszystko sprawia, że zyski spółki będą mniejsze, a co za tym idzie, mniej zarobią też pracownicy. Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD i przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, twierdzi, że jeszcze rok funkcjonowania tego podatku i KGHM będzie pod kreską. - Trzy lata funkcjonowania tego podatku i Polska Miedź wykreuje stratę. Nie chciałbym, żeby ten scenariusz się spełnił, ale on się spełnia.

Skarb państwa zobowiązał się, że po dwóch latach funkcjonowania podatku, przeanalizuje jego wpływ na spółkę. Za kilka miesięcy miną właśnie dwa lata. W tym czasie budżet spółki został uszczuplony o 4 mld złotych. (mat, źr. tvp.pl)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/65672/495/

NEVIL - Nie Paź 20, 2013 19:20


Związkowcy z KGHM nie chcą pośrednika


Związkowcy z KGHM nie chcą, by w pracach nad projektem dotyczącym grupowych ubezpieczeń na życie pracowników spółki brała udział zewnętrzna firma brokerska. Tę zaangażował były już wiceprezes KGHM Włodzimierz Kiciński (we wrześniu odwołano go ze stanowiska). Umowa jest na trzy lata.

W sprawie udziału firmy brokerskiej w projekcie Sekcja Krajowa Górnictwa Rud Miedzi NSZZSolidarność przy KGHM wysłała pismo do prezesa holdingu Herberta Wirtha.
– Złożyliśmy wniosek o rozwiązanie umowy między stronami – mówi Bogusław Szarek z Solidarności, przedstawiciel załogi w radzie nadzorczej Polskiej Miedzi. – Korzystanie z podmiotu zewnętrznego nie wnosi istotnych zmian w doborze ubezpieczyciela.
Związkowcy argumentują, że prawa i obowiązki związane z wyborem ubezpieczyciela i tak należą do służb pracowniczych i prawnych KGHM. Sprawdziły się one podczas prac nad Pracowniczym Programem Emerytalnym czy abonamentem medycznym. To po co potrzebna jest zewnętrzna firma? – To tylko dodatkowe koszty – twierdzi Szarek. – Koszty, które będziemy musieli ponieść niepotrzebnie obciążą składkę opłacaną przez pracownika i pracodawcę.

Związkowcy przekonują, że najlepszym i oszczędnym rozwiązaniem jest wybór warunków ochrony załogi w dotychczasowy sposób. Czyli przez zespół roboczy złożony przez przedstawicieli oddziałów KGHMi związków zawodowych.

– Wybraliśmy doradcę do skonstruowania optymalnego programu ubezpieczeń dla naszych pracowników – wyjaśnia Anna Osadczuk z biura prasowego KGHM. – Jest to dla nas wsparcie merytoryczne w zakresie ubezpieczeń grupowych.
– Do tej pory nie było pośrednika i nie potrzebujemy go – przekonuje Piotr Trempała, szef Związku Zawodowego Pracowników Dołowych.
– Zapytaliśmy o koszty tej usługi.
Związkowcy na odpowiedź w tej sprawie oraz na pismo czekają.

źródło: http://lubin.naszemiasto....fe9431ff,1,3,15

NEVIL - Pon Paź 21, 2013 19:22

Będą potentatem molibdenowym


21.10.2013. Radio Elka

To na początku będzie przede wszystkim kopalnia molibdenowa – mówi o złożu Sierra Gorda w Chile wiceprezes KGHM Jarosław Romanowski. Dzięki tej inwestycji Polska Miedź będzie nie tylko potentatem w wydobyciu miedzi i srebra, ale także molibdenu. Najważniejszym zadaniem będzie teraz znalezienie kupca na 11 tysięcy ton tego surowca.

- Przez pierwsze pięć lat to nie będzie kopalnia miedziowa, to będzie kopalnia molibdenowo-miedziowa. Może tak być, że przychody z molibdenu przez pierwsze pięć lat
będą wyższe od przychodów z miedzi. To jest 10 procent światowej produkcji tego metalu dodatkowo. To tak, jakby KGHM nagle zwiększył produkcję miedzi z 500 tysięcy ton do 2,5 mln ton. To jest bardzo duże wyzwanie dla nas od strony handlowej, by tak dużą ilość surowca umieścić na rynku - mówił J. Romanowski.

Jeśli tylko uda się sprzedać tak dużą ilość molibdenu, zdecydowanie szybciej zwrócą się koszty poniesione na budowę kopalni Sierra Gorda i zakup całej spółki Quadra FNX.

Obecnie KGHM jest światowym liderem na rynku producentów srebra i czwartym koncernem pod względem posiadanych zasobów rud miedzi. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/65857/495/

NEVIL - Pią Paź 25, 2013 11:42

Polska Miedź zdobywa Zatokę Pucką


25.10.2013. Radio Elka

KGHM stara się o zezwolenie na poszukiwanie złóż miedzi i soli w rejonie Zatoki Puckiej. To kolejny obszar na terenie Polski, którym zainteresowany jest miedziowy koncern. Planowany obszar poszukiwań to ponad 100 kilometrów kwadratowych.

- W rejonie Zatoki Puckiej występuje przede wszystkim miedź. Ustaliliśmy to na podstawie starych otworów wiertniczych naftowych. Ważne też, że chcemy wejść w przyszłości w nowy produkt surowcowy, czyli sole potasowo-magnezowe. Jest tam również pakiet soli kamiennej. Na podstawie listu intencyjnego chcemy być na tym obszarze firmą upstreamową, czyli produkującą surowiec dla przemysłu nawozowego. Stąd jest propozycja wejścia do spółki z firmą z grupy Azoty - mówi prezes Herbert Wirth.

KGHM zawarł w sierpniu list intencyjny z Gdańskimi Zakładami Nawozów Fosforowych „Fosfory” dotyczący współpracy przy zagospodarowaniu złóż surowców chemicznych. Polska Miedź po otrzymaniu koncesji wniesie je aportem do nowo utworzonej spółki. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/65921/495/

NEVIL - Pon Lis 04, 2013 18:04

Zbrzyzny: Mniejszy zysk z winy podatku


04.11.2013. Radio Elka

Czy pracownicy Polskiej Miedzi otrzymają jeszcze w tym roku dodatkową premię? O jej wypłacenie wnioskuje Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego. - Z powodu wprowadzenia podatku od kopalin mniejsze będą zyski spółki, a to ma wpływ na płace załogi – mówi Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący związku i poseł na sejm.

Ryszard Zbrzyzny przewiduję, że tegoroczny zysk Polskiej Miedzi nie przekroczy 3 mld złotych. Co to oznacza dla pracowników KGHM? Niższa może być ich roczna nagroda, która właśnie od zysku jest uzależniona.

- W przychodach rocznych każdego pracownika Polskiej Miedzi zabraknie
jednego, średnio miesięcznego wynagrodzenia. Gdy sobie porównają PIT za rok 2013 z PIT-em za rok 2012 na pewno tę różnicę zauważą. Funkcjonowanie podatku od kopalin przekłada się bezpośrednio na możliwości przychodowe pracowników - mówi poseł Zbrzyzny.

Związkowiec podkreśla, że wina za niższe przychody nie leży po stronie pracowników. Bowiem zarówno wydobycie rudy miedzi, jak i jej produkcja w hutach, utrzymywane są na dotychczasowym poziomie. Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego zwrócił się do zarządu spółki o rozpoczęcie rozmów w tej sprawie. Związkowcy mają też pomysł na zrekompensowanie strat miedziowych załóg.

- Związek proponuje, do końca tego roku, wypłatę premii w wysokości stu procent wynagrodzenia, liczonego jak za urlop wypoczynkowy, dla każdego pracownika KGHM. Ma to być premia za bardzo dobre wyniki produkcyjne w spółce - informuje Zbrzyzny.

Parlamentarzysta liczy na to, że zarząd Polskiej Miedzi przystanie na takie rozwiązanie. Zwłaszcza, że jak twierdzi Ryszard Zbrzyzny, z ust prezesa spółki padały w tym roku zapewnienia, że w tym roku pracownicy nie będą gorzej wynagrodzeni, niż w roku poprzednim. (mai)
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66065/495/

NEVIL - Wto Lis 05, 2013 11:21


Prywatyzacja KGHM jest konieczna - LIST czytelnika


2013-11-05, Aktualizacja: dzisiaj 10:47

Prywatyzacja KGHM jest konieczna - LIST czytelnika. Jeden z naszych czytelników odniósł się do ostatnio głośnej sprawy premii dla pracowników KGHM. Co o tym sądzicie?


Oto list jaki otrzymaliśmy od jednego z naszych czytelników:

Trudno nazwijcie mnie psem ogrodnika, ale już dłużej nie mogę znieść lamentów osób, które narzekają, że przez podatek od kopalin zarobią mniej! Zarobicie tyle samo, co najwyżej premia będzie mniejsza! Ale ciągle słyszę, że mało.

Mam sąsiada górnika, wiecznie narzeka, że źle, że ciężko, że kredkowe mogłoby być większe, po czym wsiada do nowego BMW i odjeżdża. Wysłuchuję tego już spokojnie i proszę go o pokazanie PIT-a na dowód czy rzeczywiście jest tak źle. Nigdy mi nie pokazał.

Wiem, że górnicy mają ciężko, ale czy ciężko nie mają zawodowi kierowcy, którzy tygodniami nie widzą się z rodziną, czy pracownicy tartaku mają lekko? Ale oni nie narzekają.

Mam też receptę na narzekania górników i reszty - sprywatyzować KGHM! Szybko ukróci się rozdawnictwo. Bo jak to mówi Stanisław Tym w nowej reklamie - jak coś jest państwowe to jest niczyje. Nieprawda! Jak jest państwowe to jest też moje!

Z wyrazami szacunku dla ludzi pracy, Janusz K.


źródło: http://lubin.naszemiasto....d5d8f5365,1,3,5

NEVIL - Wto Lis 05, 2013 12:14

Szarek: Chcę wyjaśnień od prezesa


05.11.2013. Radio Elka

Afera nagraniowa w Platformie Obywatelskiej ma swój ciąg dalszy. Bogusław Szarek, przedstawiciel załogi w radzie nadzorczej KGHM, chce, by zarząd wyjaśnił ogromny wzrost zatrudnienia w centrali firmy. W ciągu trzech lat liczba pracowników biura wzrosła bowiem o sto procent.


Zdaniem Szarka afera związana z zatrudnianiem po znajomości w KGHM, która wyszła na jaw w zeszłym tygodniu, to tylko czubek góry lodowej. To wtedy lubiński działacz PO Edward Klimka nagrał rozmowę, podczas której poseł Norbert Wojnarowski obiecał mu załatwienie pracy w Polskiej Miedzi. W zamian Klimka miał w wyborach szefa dolnośląskich struktur PO oddać głos na Jacka Protasiewicza. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w rozmowie pada nazwisko wiceprezesa koncernu Jacka Kardeli. Władze KGHM na razie nie zajęły oficjalnego stanowiska w sprawie.

Szarek twierdzi, że sprawa Klimki i Wojnarowskiego to nie jednostkowy przypadek, dlatego chce wyjaśnień od prezesa Herberta Wirtha. - Chcę, by prezes wyjaśnił sprawę politycznego zatrudniania w spółce kolegów z Platformy Obywatelskiej. Nie jest to tylko pokłosie afery nagraniowej. Nikt bowiem nie zauważył, że jeszcze trzy lata temu w centrali Polskiej Miedzi pracowało 400 osób, teraz jest ich 800. Chyba nikt nie uważa, że śmieszne nagranie śmiesznego posła daje od razu zatrudnienie kilkuset osób w spółce - mówi B. Szarek.

Zdaniem Szarka w Polskiej Miedzi zatrudnianie po znajomości jest na porządku dziennym i trwa od wielu lat. Obawia się, że za chwilę liczba zatrudnionych w Centrali przekroczy tysiąc. Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej odbędzie się jutro. Szarek już podczas niego będzie oczekiwał wyjaśnień od władz spółki. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66075/495/

NEVIL - Wto Lis 05, 2013 14:21

Tylko dlaczego to śledztwo trwało aż tyle lat ?
====================

Pierwsi "racjonalizatorzy" na ławie oskarżonych


05.11.2013. Radio Elka

Przed legnickim sądem rozpoczął się proces przeciwko słynnym "racjonalizatorom" w Polskiej Miedzi. W latach 1997-2006 wysoko postawieni menedżerowie KGHM na podstawie nieuczciwych wniosków racjonalizatorskich wyłudzili z kasy kombinatu ponad 260 tys. zł. Oskarżonym grozi kara do 10 lat więzienia.

Afera związana z wnioskami racjonalizatorskimi ujrzała światło dzienne w 2006r. Śledztwo było wielowątkowe, o czym przypomina Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. - Prowadzone śledztwo dotyczyło wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach, w kwocie nie mniejszej, niż 35 milionów złotych. Miało to nastąpić w latach 1997 - 2006, a wynikało z nieprawidłowości przy opiniowaniu oraz ocenianiu oryginalności wniosków racjonalizatorskich. Łącznie w tej sprawie badaliśmy osiem wątków, każdy dotyczył jednego projektu.

Trzy z wątków, które dotyczyły pieca elektrycznego, hydrotransportu i reorganizacji hut, zostały umorzone. Zarzuty postawiono w zakresie wniosku zwiększenia retencyjności zbiorników retencyjnych w kopalni Polkowice - Sieroszowice. Twórcom projektu z kadry technicznej zarzucono wyłudzenie mienia znacznej wartości w wysokości co najmniej 264 tys. zł. Przed legnickim sądem zasiedli pierwsi oskarżeni: Dariusz M., Ireneusz Ś., Stanisław Sz. i Zbigniew K. Żaden z nich nie przyznaje się do winy. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Wkrótce na ławie oskarżonych zasiądą kolejne osoby, podejrzane o wyłudzenia w sprawie wanien elektrolitycznych. W całą sprawę zamieszanych jest kilkadziesiąt osób z tzw. establishmentu miedziowej spółki. Na nieuczciwych wnioskach racjonalizatorskich rekordzista zarobił na czysto nawet 10 mln zł. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66079/495/

NEVIL - Sro Lis 06, 2013 14:48

Komentarze internautów:

gien,

Mam pytanie do radnych. Czy wiecie kto i za czyje pieniądze wybudował kombinat. Chyba trzeba spłacić dług.

------------------

xxx,

Gornikom zabrac dwie pensje w roku i dodatki.Czekam na glupie komentarze gornikow, ktorym wiecznie malo,tylko nie placzcie panienki.
=====================

Podatek, który rujnuje cały region


Podczas najbliższej sesji lubińscy radni miejscy zaapelują do premiera Donalda Tuska o zniesienie podatku od wydobycia miedzi. Należy się spodziewać, że stanowisko rajców zostanie przyjęte przez aklamację. Dziennie z kasy KGHM ucieka 6,5 mln zł na opłacenie tego podatku.

Inicjatorem przyjęcia takiej uchwały jest przewodniczący Rady Miejskiej, Andrzej Górzyński. Radni będą domagać się od premiera rządu całkowitego zniesienia podatku od wydobycia miedzi. Prezydent Lubina, Robert Raczyński, także popiera takie stanowisko. - W tym roku przez ten podatek mamy 20 milionów złotych mniejsze wpływy. Warszawa wywiozła stąd w ciągu roku 2 miliardy złotych, a konkretnie 6,5 miliona złotych każdego dnia. To, co mówiono, że podatek nie będzie miał wpływu na samorządy i rozwój regionu, to były kompletne bzdury. Już wiadomo, że górnicy prawdopodobnie dostaną o jedną czy dwie pensje mniej w ciągu roku - mówi prezydent Lubina.

Nadzwyczajną sesję, podczas której radni zaapelują do premiera Tuska, zaplanowano za tydzień, 13 listopada. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66096/78/

NEVIL - Czw Lis 07, 2013 14:07

Zawiesina po modernizacji


07.11.2013. Radio Elka

Zakończyła się jedna z większych inwestycji w Hucie Miedzi Głogów II. Modernizacja objęła między innymi piec zawiesinowy i elektryczny, kocioł odzysknicowy i fabrykę kwasu siarkowego. Wszystko po to, by wyeliminować tak zwane wąskie gardła, przez które zakład nie mógł osiągnąć optymalnej produkcji.

Remont trwał trzy miesiące i był sporym wyzwaniem. Jednym z trudniejszych zadań była wymiana trzonu pieca elektrycznego. - To jest element, który wymienia się co 15-20 lat. Ale jest niezwykle ważnym, bo utrzymuje bezpieczeństwo całego procesu. Nie pozwala, by wyciekł płynny metal, który jest w piecu. Taka wymiana trzonu jest czasochłonna, bo waży on kilkaset ton. W naszym wypadku był on wyciągany przy pomocy ciągników i siłowników zamocowanych o konstrukcję hali. W swojej karierze widziałem dopiero drugi raz taką operację - mówi Roman Konefał, główny technolog huty.

Remont kosztował Polską Miedź ponad 300 mln zł. Nie miał on większego wpływu na produkcję w zakładzie. Huta pracowała wykorzystując zgromadzone wcześniej zapasy.

To nie koniec wielkiego projektu związanego z modernizacją pirometalurgii w głogowskim zakładzie. Rozpoczęła się budowa nowej hali produkcyjnej w Hucie Miedzi Głogów I. Zakład przejdzie z pieca szybowego na zawiesinowy. Te prace potrwają jeszcze dwa lata i pochłoną blisko 2 miliardy zł. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...6115&Itemid=495

NEVIL - Nie Lis 10, 2013 12:19

W centrali siedzą już w piwnicach


– To obleśny hipokryta. Zapowiedział, że wyda raport, ile kosztują podatników związki zawodowe, a teraz pokazał swoje prawdziwe oblicze – to komentarz szefa Solidarności Piotra Dudy do zachowania posła Michała Jarosa, który również zamieszany jest w aferę taśmową, czyli praca w KGHM w zamian za głos poparcia Jacka Protasiewicza. – Śladem tego wystąpię do posła Jarosa, by opracował raport, jakie są koszty utrzymania politycznych etatów w Polskiej Miedzi – mówi wprost Józef Czyczerski, przewodniczący miedziowej Solidarności.


– Wystarczy popatrzeć na to, co się dzieje w biurze zarządu, dziś nazywanym centralą. Ludzie nie pracują tam za 10 czy 20, ale za 100 tys. zł miesięcznie. A liczby są bezwzględne. W 2007 roku zatrudnionych było tam 419 osób, w 2012 ta liczba zwiększyła się o ponad 200, a w tym wyniesie ponad 700 osób – wylicza Czyczerski. – W spółce śmieją się już, że brakuje miejsc, więc ludzie mają biurka w piwnicach. Ale dalej przyjmują – ironizuje.

Dlatego związkowcy chcą ujawnienia kosztów utrzymania politycznych etatów. Politycznych, bo jak mówi Czyczerski, zwykły Kowalski, który stara się o pracę w Polskiej Miedzi musi przejść drogę przez mękę. – Normalnie sito jest potworne. A przecież chodzi o etat fizycznego pracownika, który rzeczywiście będzie musiał się narobić. Ale dla rodziny i znajomych partyjnych działaczy tworzy się fikcyjne stanowiska. I jak dowodzą ostatnie wydarzenia, wystarczy wykonać jeden telefon – denerwuje się Czyczerski.

Swoje sugestie związkowcy kierują do posła Jarosa, bo to on niedawno publicznie ogłosił, że związkowcy za dużo kosztują podatników. – Może niech teraz zajmie się przygotowaniem raportu, ile kosztuje podatników umieszczanie w spółkach skarbu państwa różnych partyjnych szkodników – sugeruje Piotr Duda. – Słyszałem niedawno, jak europoseł Protasiewicz mówił, że związkowcy pasą się na spółkach skarbu państwa i są jak tłuste koty. Jeśli my jesteśmy jak tłuste koty, to oni są jak tygrysy bengalskie z nadwagą – kończy ironicznie.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._piwnicach.html

NEVIL - Pon Lis 11, 2013 23:28

Co się dzieje z KGHM? Akcje potaniały w tym roku już ponad 30 proc.




Gigant z Lubina już wkrótce uruchomi kopalnię w Chile i poluje na kolejne światowe złoża. Mimo to akcje spółki dołują. Dlaczego? Spadły ceny miedzi, a analitycy obawiają się, że strategiczny surowiec w przyszłości może być jeszcze tańszy

KGHM, który jest w pierwszej dziesiątce światowych producentów miedzi i największym producentem srebra na świecie, zaprezentował niedawno w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie postępy prac w głównych projektach zagranicznych. A w zasadzie najważniejszym z nich jest projekt Quadra FNX.

Spółka z Lubina dwa lata temu przejęła kanadyjską spółkę wydobywczą Quadra FNX za 9,1 mld zł. Była to jak do tej pory to największa inwestycja zagraniczna w historii polskiej przedsiębiorczości. Quadra ma złoża miedzi oraz innych cennych metali w Ameryce Północnej, Ameryce Południowej oraz na Grenlandii. Jednak polska firma nie przyszła na gotowe. Najpierw musi zainwestować, a profity z tego przejęcia pojawią się wtedy, kiedy zacznie się wydobycie z budowanych obecnie kopalń.

Więcej: http://wyborcza.biz/Gield...oclaw#BoxBizTxt

NEVIL - Wto Lis 12, 2013 12:46

Komentarz:

jan serce,

Zwalniać, taka jest potrzeba i wszyscy to rozumieją, tylko dlaczego w tym samym czasie rośnie o 100% zatrudnienie w biurze zarządu(centrali) no chyba ,że chdzi o te ugrane obietnice na zjeździe PO w Karpaczu?To też trzeba zrozumieć?
======================

Przesunięcia, odprawy i mniej nowych pracowników


12.11.2013. Radio Elka

W hutach Polskiej Miedzi planowane jest zmniejszenie zatrudnienia. Władze koncernu i samego zakładu zapewniają, że nie dojdzie do zwolnień. Proces ma się odbyć naturalnie. W miejsce odchodzących na emeryturę po prostu nie będą przyjmowani nowi.


- Huty czeka program optymalizacji zatrudnienia. Podkreślam natomiast, że nikt nie będzie zwalniany. Cały proces odbędzie się na zasadzie naturalnych odejść na emeryturę. Jest to część większego programu, który obejmie całą firmę i wszystkie ciągi technologiczne. Z KGHM co roku odchodzi na emeryturę 700 osób.Wykorzystamy to przy opracowywaniu wspólnego programu dla spółki - mówi wiceprezes KGHM Wojciech Kędzia.

Wojciech Kędzia dodał, że program optymalizacji nie oznacza, że firma całkowicie zrezygnuje z zatrudniania nowych pracowników. Przyjęć ma być jednak mniej w stosunku do liczby odchodzących z pracy.

Program przewiduje też między innymi przeniesienia pracowników między oddziałami. Ma to dotyczyć przede wszystkim Huty Miedzi Legnica, która zmieni profil działalności. Wkrótce przejdzie całkowicie na produkcję miedzi ze złomu. Pracownicy, dla których braknie miejsca w zakładzie, otrzymają propozycję przejścia do głogowskiej huty lub otrzymają odprawy. - Dla części pracowników przygotujemy odprawy. Będą musieli podjąć decyzję, czy zostaną w naszej firmie, czy też proponowana przez nas kwota będzie wystarczająca, żeby rozpocząć zupełnie inną pracę i pomysł na życie - przyznaje wiceprezes.

Powodem takich zmian jest postępująca automatyzacja. Coraz więcej procesów i prac wykonują maszyny. Zmniejsza się też liczba osób potrzebna do ich obsługi. Inną kwestią jest wzrost kosztów produkcji, który związany jest między innymi z podatkiem od miedzi. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66179/495/

NEVIL - Sro Lis 13, 2013 11:18

Chcą budować nowe kopalnie




KGHM wystąpił o nową koncesję na poszukiwanie rudy miedzi – podaje dzisiejszy „Parkiet”. Chodzi o tereny w gminach Warta Bolesławiecka, Pielgrzymka i Zagrodno, a więc w tzw. Starym Zagłębiu.

Jak podaje gazeta, główny geolog kraju, Piotr Woźniak wszczął już nowe postępowanie administracyjne w sprawie udzielenia koncesji na poszukiwanie i rozpoznanie złoża rudy miedzi na tym terenie. To potwierdzenie deklaracji władz koncernu, że chcą budować potencjał złożowy na terenie Polski i zaangażować się w długookresowe inwestycje.

Przypomnijmy, że w okolicach Warty Bolesławieckiej spółka bada złoże już od dwóch lat. Teraz chce rozszerzyć tam swoją działalność poszukiwawczą i rozpoznawczą. A ta ma być bardzo kosztowna i pracochłonna.

Potrzebne są dodatkowe odwierty. „Jeśli efekty prac poszukiwawczych oraz rozpoznawczych będą dalej korzystne to KGHM czeka jeszcze wykonanie około 600 - 700 otworów, aby przygotować teren na tym obszarze pod ewentualną budowę kopalni w tym rejonie„ – podaje „Parkiet”.

Jeżeli badane złoże w tzw. Starym Zagłębiu okaże się warte eksploatacji, to od rozpoczęcia wierceń do uruchomienia kopalni minie od 15 do 20 lat, zaś jego koszt to od 6 do 8 mld złotych. W zależności od planowanej wielkości kopalni, trzeba będzie wybudować co najmniej dwa szyby. Jeden buduje się od sześciu do ośmiu lat, a koszt to około 800 mln złotych.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...e_kopalnie.html

NEVIL - Czw Lis 14, 2013 16:13

KGHM na celowniku stolicy




Podatek od kopalin to nie koniec działań, które rząd kieruje w stronę KGHM. – Będzie jeszcze gorzej – zapowiada poseł PiS i wiceprzewodniczący sejmowej komisji skarbu państwa Dawid Jackiewicz. I zdradza zasłyszane w parlamencie informacje.


Przede wszystkim – jak zapewnia poseł – znów pojawił się temat przeniesienia siedziby Polskiej Miedzi do Warszawy. – Na sejmowych korytarzach mówi się o tym coraz częściej – zdradza.

Druga sprawa to obecność przedstawicieli załogi w radzie nadzorczej. – Ten temat też pojawia się w rozmowach. Rząd chce wykreślić zapisy mówiące o przedstawicielach załogi w nadzorze spółki, a tym samym pozbawić ich dostępu do informacji – wyjaśnia parlamentarzysta.

Jackiewicz wspomina też o planach sprzedaży kolejnego pakietu akcji spółki. – Na pytanie czy planowana jest dalsza prywatyzacja KGHM słyszymy odpowiedź wymijającą. Ale pytamy też jak rząd zapatruje się na powrót Polskiej Miedzi na listę spółek strategicznych, które nie podlegają prywatyzacji. I wtedy słyszymy, że nie ma takiej możliwości. Powiedział mi o tym nawet minister Michał Boni. A to chyba jednoznaczna odpowiedź – podsumowuje.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ku_stolicy.html

NEVIL - Pią Lis 15, 2013 10:40

W Chile praca wre


15.11.2013. Radio Elka

Prace przy budowie kopalni Sierra Gorda w Chile prowadzone są z wielkim rozmachem. Na miejscu pracuje prawie 10 tysięcy osób i blisko 250 firm. To obecnie najszybciej powstająca kopalnia na terenie Chile i zapewne jedną nielicznych budowanych w takim tempie na świecie.

Obecnie ciągle trwają prace przy głębieniu kopalni. - Do końca września już ściągnęliśmy nadkład w wysokości 63 procent planu. Również mamy podpisane umowy już w 90 procentach na wszystkie prace przy tej inwestycji na sumę około 2,9 mld dolarów. W tej chwili na budowie pracuje dokładnie 9369 osób i to jest dla nas absolutnie wyzwanie numer jeden, by dobrze nimi zarządzać. Do tego dochodzi jeszcze przeszło 400 osób w biurach w Atofagaście i Santiago - mówi Herbert Wirth, prezes KGHM.

Być może niebawem na stronie internetowej Polskiej Miedzi będzie można oglądać zdjęcia z budowy kopalni i obserwować postępy prac. Jak dodaje prezes, termin zakończenia budowy kopalni nie jest zagrożony, choć pojawiły się niewielkie opóźnienia przy jednej inwestycji. - Chodzi konkretnie o zakład produkcji molibdenu. Spóźnienie w stosunku do harmonogramu wynosi obecnie dwa tygodnie. Nie ma to jednak wpływu na zakończenie całej budowy w terminie, czyli na koniec drugiego kwartału 2014 roku - wyjaśnia H. Wirth.

Firma już wcześniej zawarła umowy na transport koncentratu i usługi portowe. Dzięki długoterminowym umowom zagwarantowano także dostawy energii elektrycznej. (mat,KGHM)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66242/495/

NEVIL - Pią Lis 15, 2013 11:14

Ile na dywidendę?




Jedną trzecią tegorocznego zysku zarząd KGHM planuje przeznaczyć na dywidendę w przyszłym roku – zapowiedział w mediach prezes Herbert Wirth. Czy taka propozycja spodoba się skarbowi państwa, okaże się jednak na przyszłorocznym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy.

– W naszych planach, uwzględniających kwestie finansowania i przepływów pieniężnych, zamierzamy przeznaczyć jedną trzecią zysku na dywidendę – powiedział Wirth w TVN CNBC.

Podobne plany zarząd spółki miał w ubiegłym roku. Z wypracowanych niemal 5 mld zł zysku. Polska Miedź chciał przeznaczyć na dywidendę 1,6 mld zł, czyli 8 zł na akcję. Ale skarb państwa miał inne plany. Od spółki zażądano prawie 2 mld zł, czyli 9,8 zł za akcję. Łaskawie skarb państwa pozwolił wypłacić pieniądze w dwóch transzach, po 4,9 zł.

Pierwsza transza została zrealizowana 14 lipca. Ale na drugą zabrakło pieniędzy i miedziowy holding musiał zaciągnąć kredyt. Pozostałe pieniądze wypłacono akcjonariuszom wczoraj.

Sytuacja firmy nie jest ostatnio dobra, rząd zabiera z niej bardzo dużo. Bo oprócz dywidendy, KGHM musi też płacić podatek od wydobycia kopalin. Prawie 6 ml zł dziennie!

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...dywidende_.html

NEVIL - Pon Lis 18, 2013 11:11


Podatek wciąż różni światopoglądy


18.11.2013. Radio Elka

Wciąż głośno o konsekwencjach wprowadzonego podatku od wydobycia miedzi i srebra, który dziennie kosztuje KGHM 6,5 mln zł. Lokalni posłowie SLD i PiS przypominają o zagrożeniu dla regionu, lubińscy radni domagają się od premiera likwidacji tej daniny, a wojewoda przekonuje, że mimo obowiązującego podatku sytuacja finansowa kombinatu nie jest zła.


6,5 mln zł, które dziennie wypływa z Polskiej Miedzi, by zasilić budżet państwa, pobudza wyobraźnię. W przeddzień górniczego święta coraz donośniej mówi się o zagrożeniach dla Polskiej Miedzi. Wzrost kosztów produkcji, ograniczenie zatrudnienia, restrukturyzacja kopalń i hut. Już teraz wszyscy zastanawiają się nad przyszłością kopalni ZG Lubin, a powiązana
z nią Huta Miedzi Legnica będzie już tylko przetapiać miedziany złom.

Lokalni politycy SLD i PiS przekonują, że za kilka lat sytuacja finansowa KGHM może nie być taka wesoła. Wojewoda dolnośląski Aleksander Marek Skorupa, który gościł w Lubinie na inauguracji górniczego święta w Przedsiębiorstwie Budowy Kopalń studził jednak ten pesymizm. - Byłem w parlamencie podczas dyskusji o tym podatku i uważam, że to nie jest taki jednostronny temat. Jednak to jest dobro narodowe, oczywiście jeśli chodzi o proporcje podatku, zawsze można o tym dyskutować i to na pewno musi być wyważona proporcja uwzględniająca możliwości KGHM- u a potrzeby państwa. Być może wynik KGHM-u nie jest super dobry, tylko dobry i to może wywoływać tego typu pytania. Natomiast zwrócę uwagę, że poprzednie lata były świetnymi, jeśli chodzi o wyniki fnansowe, ale nie uważam, że obecnie sytuacja finansowa KGHM-u jest zła. Choć na pewno w odniesieniu do tych poprzednich wyników jest relatywnie gorsza - powiedział nam wojewoda dolnośląski.

Na ostatniej nadzwyczajnej sesji lubińscy radni wysłali do premiera Donalda Tuska apel o całkowite zniesienie kontrowersyjnego podatku. Minister finansów odparł, że obecnie trwa analiza wpływu tego podatku na sektor finansów publicznych, a najpoźniej do 18 kwietnia przyszłego roku, Rada Ministrów przedstawi Sejmowi konkretną informację na ten temat. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66282/78/

Czytaj też : http://www.lubin.pl/aktua...a_lubinowi.html

NEVIL - Sro Lis 20, 2013 14:18

Wirth: Rozbudowa zbiornika jest priorytetem


20.11.2013. Radio Elka

Trwają przygotowania do rozbudowy zbiornika Żelazny Most. Samorządy, na terenie których znajduje się obiekt, zezwoliły na dobudowanie obok drugiego. Prace budowlane ruszą w 2015 roku, ale już teraz prowadzone są działania z tym związane.

Gminy Polkowice, Rudna i Grębocice opracowują nowe plany zagospodarowania przestrzennego, bez których niemożliwe będzie rozbudowanie Żelaznego Mostu. Inwestycja dopinana jest też w Polskiej Miedzi. Jak mówi prezes Herbert Wirth, rozbudowa zbiornika
jest jedną z najistotniejszych inwestycji spółki w najbliższych latach. - To jest jedna z ważniejszych inwestycji. Pozwoli ona na zwiększenie produkcji. Chodzi o dobudowanie kwatery południowej, która da możliwość składowania odpadów na następnych kilkadziesiąt lat - mówił H. Wirth.

Gminy otrzymają rekompensatę za zgodę na rozbudowę zbiornika. W ciągu najbliższych lat zainkasują w ratach po kilkadziesiąt milionów złotych.

Już teraz Żelazny Most to największy w Europie zbiornik odpadów poflotacyjnych czyli szlamu po wydobyciu rudy miedzi. Zajmuje około 1400 hektarów. Wały otaczające zbiornik mają długość ponad 14 kilometrów. Rocznie trafia tam ponad 20 mln ton szlamu. Powiększony zbiornik będzie mógł przyjąć kolejne 300 mln metrów sześciennych odpadów, a jego powierzchnia wzrośnie o 600 ha terenu. Bez rozbudowy zbiornika KGHM musiałby wstrzymać produkcję, bo nie miałby gdzie składować poflotacyjnych odpadów. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66315/495/

NEVIL - Pią Lis 22, 2013 11:26

Wyższa produkcja, niższy zysk


22.11.2013. Radio Elka

Spadek cen miedzi i srebra, tańszy dolar, remont w Hucie Miedzi Głogów oraz gorsza jakość urobku sprawiły, że w tym roku KGHM mógł spodziewać się słabszych wyników. Tak się jednak nie dzieje. Dzięki zwiększeniu produkcji wyniki na koniec roku mogą być lepsze jak w poprzednim.

- Na pewno te wyniki produkcyjne, które prezentowaliśmy, są dobrym zwiastunem tego, co możemy oczekiwać. Jeśli tempo produkcji zostanie utrzymane, to dzięki temu będziemy mogli pokazać na koniec roku prawdopodobnie wynik lepszy niż w zeszłym roku - mówi wiceprezes spółki Jarosław Romanowski.

Planowany zysk na koniec 2013 roku ma wynieść niespełna 3,5 mld złotych. Będzie więc mniejszy niż rok temu, kiedy spółka zarobiła na czysto prawie 5 mld złotych. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...administratora.

NEVIL - Pią Lis 22, 2013 15:50

Poseł liczy na mądrość Trybunału


22.11.2013. Radio Elka

Przeciwnicy obowiązującego podatku od wydobycia miedzi i srebra z niecierpliwością czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który ma rozstrzygnąć, czy podatek rujnujący KGHM jest zgodny z Konstytucją RP. "Co tutaj zwycięży? Autorytet sędziów czy chęć przypodobania się rządzącym", publicznie pyta poseł SLD, Ryszard Zbrzyzny.

Posłowie rządzącej opozycji i lokalni samorządowcy po raz kolejny zastanawiają się, kiedy Trybunał Konstytucyjny wyda swoje orzeczenie w sprawie zasadności i legalności wprowadzenia podatku od wydobycia miedzi i srebra. Zdaniem posła Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Ryszarda Zbrzyznego, ustawa podatkowa, którą przyjął Sejm naruszyła drugi artykuł Konstytucji RP o vacatio legis, tj. odpowiedniego czasu wejścia w życie nowych przepisów. Według parlamentarzysty zwłoka Trybunału w wydaniu orzeczenia w tej sprawie ma podłoże polityczne. - Jak mało kiedy, dzisiaj Trybunał Konstytucyjny jest tak upolityczniony, że ma dylemat: podjąć decyzję o charakterze czysto merytorycznym, która może być tylko jedna - że podatek jest niekonstytucyjny lub przyjąć stanowisko, które usankcjonuje bezprawie. Powstaje pytanie - co tutaj zwycięży? Autorytet sędziów, profesorów prawa czy chęć przypodobania się rządzącym. Im bliżej upadku tej ekipy, tym może odważniejszy będzie Trybunał - sąduje lubiński parlamentarzysta.

Poseł lewicy zastanawia się, czy KGHM zażąda zwrotu zapłaconego podatku, jeśli Trybunał orzeknie jego wprowadzenie jako złamanie prawa konstytucyjnego. - Dla mnie to będzie marna satysfakcja, jeżeli po trzech, czterech latach obowiązywania tego podatku, KGHM wpłaci łącznie około 8 do 10 miliardów złotych i co wtedy? Jak ściągnąć z budżetu państwa tyle pieniędzy z niesłusznie nałożonego podatku? To będzie zasadnicze pytanie, jeśli Trybunał uzna nasze racje - kończy poseł Zbrzyzny. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66361/495/

NEVIL - Sob Lis 30, 2013 14:54


Ciężka rocznica w KGHM-ie


Wydział Ołowiu, który utworzono w KGHM Polska Miedź S.A. powstał w 1973 roku w HM Głogów, aby zagospodarować tam odpadowy materiałów ołowionośnych jakie występują na poszczególnych etapach produkcji miedzi w hutach koncernu.

W pierwszych latach jego funkcjonowania osiągano tam rocznie produkcję kilku tysięcy ton ołowiu.

Ale już w 1998 roju produkcja wyniosła 13 tys. ton. A teraz Wydział wytwarza ponad 30 tys. ton ołowiu surowego.

Technologia odzysku ołowiu z produktów ubocznych hutnictwa miedzi oparta jest na redukcyjnym przetopie w piecu obrotowo-wahadłowym, zwanym piecem Dörschla.

Jest to proces cykliczny i jednostadialny.

W trakcie jednej operacji otrzymuje się produkt, którym jest ołów surowy.

Po zakończeniu wytopu ciekłe produkty odlewane są do kadzi celem segregacji faz i oddzielenia ołowiu od żużla i stopu Fe As.

Ołów surowy o zawartości minimum 98,5% Pb odlewany jest do wlewnic.

Modernizacje na Wydziale w latach 2000-2001 oraz 2010 roku doprowadziły nie tylko do zwiększenia zdolności produkcyjnych, ale też spowodowały zmniejszenie zagrożenia dla środowiska naturalnego, a tym samym ludzi.

Od 2011 roku Wydział coraz bardziej efektywnie wprowadza politykę zdrowotną i ekologiczną, bo realizowany jest tam m.in. Program Ograniczenia Wchłaniania Ołowiu przez pracowników.

Dzięki wykonanym inwestycjom Huta Miedzi „Głogów", gdzie Wydział Ołowiu funkcjonuje została wyróżniona za zadanie Ograniczenie ilości odpadów - zabudowa IV pieca Dörschla w roku 2012 – wyróżnieniem w Ogólnopolskim Konkursie pn. Modernizacja Roku 2011 oraz „Zielonym Laurem – 2012" nadanym przez Polską Izbę Gospodarczą „Ekorozwój".

Wydział Ołowiu od początku istnienia wyprodukował ponad 500 tys. ton ołowiu surowego.

Ołów ma bardzo szerokie zastosowanie we współczesnym przemyśle, bo oprócz używania jako przysłowiowego balastu jest także szeroko wykorzystywany przy produkcji akumulatorów, baterii, rur, farb, jako ekrany zabezpieczające np. w szpitalach przed promieniowaniem rentgenowskim i gamma czy produkcji amunicji (śrutu).

źródło: http://www.ekonomia.rp.pl...-w-KGHM-ie.html

NEVIL - Nie Gru 01, 2013 18:10

Ciekawa wypowiedź na stronie 3 artykułu pt Były kolega premiera

Cytat:

– Znalazł się w takiej sytuacji jak Herbert Wirth, prezes KGHM. Jego też resort skarbu bał się odwołać, bo miedziową megainwestycję w kanadyjską spółkę Quadra premier uznał za sukces, ale za to minister otoczył go swoimi ludźmi i skutecznie ubezwłasnowolnił – mówi doradca Kiliana.

źródło: http://gielda.onet.pl/byl...5,1,prasa-detal

NEVIL - Pon Gru 02, 2013 11:39

Mają chrapkę na sól potasową


02.12.2013. Radio Elka

Mimo że zasoby soli, jakie posiada KGHM, są właściwie niewyczerpalne, to spółka chce pozyskać nowe złoża. Jak już informowaliśmy, stara się o koncesję na wydobycie tego surowca w Zatoce Puckiej. Chce tym samym poszerzyć wachlarz swoich produktów, bo sól z Sierpolu i Zatoki Puckiej to dwa inne surowce.

Pierwszy to sól kamienna, druga - potasowa, która jest wykorzystywana przede wszystkim w przemyśle chemicznym. - W rejonie zatoki znajduje się sól potasowa, na którą jest spore zapotrzebowanie. Sól kamienna wykorzystywana w przemyśle spożywczym stanowi tylko dwa procent całego rynku soli. Reszta trafia na drogi i do przemysłu chemicznego - wyjaśnia Piotr Urbański, kierownik działu robót górniczych rejonu SW-1.

W tej chwili głównym konkurentem KGHM-u na rynku soli jest Kłodawa. Pozyskanie przez Polską Miedź zasobów w Zatoce Puckiej sprawi, że konkurencja zostanie daleko w tyle. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66492/495/

NEVIL - Pon Gru 02, 2013 17:43

Pozwy Zbrzyznego i Brusa odrzucone


02.12.2013. Radio Elka

Sąd odrzucił wnioski Ryszarda Zbrzyznego i Waldemara Brusa, którzy chcieli uchylenia uchwał Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia KGHM w sprawie niepowołania do rady nadzorczej przedstawicieli pracowników – Józefa Czyczerskiego i Leszka Hajdackiego.

Taka sytuacja ma już miejsce po raz trzeci. Walne nie powołuje do rady przedstawicieli załogi, udziałowcy skarżą te uchwały, a sąd odrzuca pozwy.

Czyczerskiego i Hajdackiego nie ma już w radzie od kilku lat. Związkowców w tym gremium nie chce minister skarbu państwa. Jego zdaniem, jako organizatorzy protestu sprzed kilku lat, działali na szkodę spółki. Nie mogą więc pełnić funkcji w radzie. Związki uważają natomiast, że skoro wybrali ich pracownicy, to walne zgromadzenie jest zobowiązane ten wybór zaakceptować.

Wnioskodawcy czekają teraz na pisemne uzasadnienie wyroku sądu. W poprzednich sprawach wyroki były na tyle niejednoznaczne, że pozostawiają obu stronom prawo do interpretacji ich na swoją korzyść. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66496/495/

NEVIL - Wto Gru 03, 2013 11:15

Czyczerski: Zaspokajają swoją pazerność


03.12.2013. Radio Elka

Około 4,5 miliona złotych chce wydać KGHM na szkolenia dla 40 menadżerów. Informacja zbulwersowała związki zawodowe. Szef Solidarności Józef Czyczerski pisze w liście do prezesa spółki, że „arogancja i prowokacja w stosunku do pracowników”.

Szkolenia kadry zarządzającej miałyby odbywać się w Szwajcarii i Stanach Zjednoczonych. Będą trwały dwa lata i obejmą osiem zjazdów. Solidarność domaga się wstrzymania tych działań. „Jak Pan może spojrzeć w oczy pracownikom, dla których nie ma pieniędzy na podwyżki, a Pan ciągle twierdzi, że musimy obniżać koszty produkcji” - pyta Czyczerski w swoim liście. Zdaniem związkowca dla władz spółki ważniejsze jest usatysfakcjonowanie wybranych osób i zaspokojenie ich pazerności, a hasła o oszczędzaniu to zwykła propaganda.

Odpowiedź Herberta Wirtha na ten list nie jest jeszcze gotowa. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66506/495/

NEVIL - Wto Gru 03, 2013 11:43


Dolnośląska Lista Płac. Zobacz, gdzie można zarobić prawie 147 tys. zł!



Uposażenie prezesa i zarządu KGHM jest porównywalne z wieloma innymi spółkami giełdowymi. Początkujący górnik dostanie 2500 złotych brutto miesięcznie, jeśli przepracuje 4 świąteczne dniówki.

Przedstawiamy zarobki członków zarządu i Rady Nadzorczej największej na Dolnym Śląsku i jednej z największych w Polsce firm - KGHM Polska Miedź S.A. Podajemy również wynagrodzenie instruktora strzałowego w KGHM, jak również początkującego górnika w kopalni miedzi. Na końcu listy znajdują się również wynagrodzenia na kilku stanowiskach produkcyjnych w dużych przedsiębiorstwach zlokalizowanych na terenie regionu wałbrzyskiego.


Podajemy zarobki brutto miesięczne.

146 900 zł - HERBERT WIRTH, prezes zarządu KGHM, w całej grupie kapitałowej KGHM jest zatrudnionych ponad 28 tysięcy osób
141 500 zł - CZŁONEK ZARZĄDU KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia od czerwca 2012 roku
126 500 zł - CZŁONEK ZARZĄDU KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia od czerwca 2012 roku
125 000 zł - CZŁONEK ZARZĄDU KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia od czerwca 2012 roku
115 500 zł - CZŁONEK ZARZĄDU KGHM, średni zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia w 2012 roku
109 500 zł - CZŁONEK ZARZĄDU KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia od września 2012 roku



28 100 zł - CZŁONEK RADY NADZORCZEJ KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia przez 6 miesięcy 2012 roku
24 500 zł - CZŁONEK RADY NADZORCZEJ KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia przez 6 miesięcy 2012 roku
23 000 zł - CZŁONEK RADY NADZORCZEJ KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia przez 6 miesięcy 2012 roku
12 750 zł - CZŁONEK RADY NADZORCZEJ KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia przez 4 miesiące 2012 roku
11 000 zł - instruktor strzałowy w kopalni KGHM, 21 lat pracy, (najwyżej uposażony pracownik dołowy), jeśli przepracuje 4 dniówki świąteczne


10 000 zł - CZŁONEK RADY NADZORCZEJ KGHM, 10 tys. złotych wynagrodzenia z Rady Nadzorczej KGHM + 17 tys. zł z innych umów
9 500 zł - CZŁONEK RADY NADZORCZEJ KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia przez 4 miesiące 2012 roku
9 250 zł - CZŁONEK RADY NADZORCZEJ KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia w 2012 roku
8 500 zł - CZŁONEK RADY NADZORCZEJ KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia przez 4 miesiące 2012 roku
8 370 zł - CZŁONEK RADY NADZORCZEJ KGHM, zarobek obliczony przy uwzględnieniu zatrudnienia przez 8 miesięcy 2012 roku


3 200 zł - ELEKTROMECHANIK w firmie produkcyjnej na Dolnym Śląsku. Wykształcenie wyższe, elektromechaniczne, uprawnienie SEP
3 100 zł - PRACOWNIK PRODUKCJI, (pensja+nadgodziny), trzy lata stażu firma Colgate Palmolive Świdnica
2 700 zł - AUTOMATYK, w firmie Cersanit, wynagrodzenie maksymalne, najczęściej w granicach 2200-2700 zł
2 500 zł - POCZĄTKUJĄCY GÓRNIK KGHM, po szkole jeśli przepracuje przynajmniej 4 dniówki świąteczne
2 300 zł - MONTER w firmie produkcyjnej z kapitałem zagranicznym w regionie wałbrzyskim, wykształcenie minimum zawodowe

źródło: http://www.gazetawroclaws...ys-zl,id,t.html

NEVIL - Pią Gru 06, 2013 10:38


KGHM - Sława Polski


KGHM znalazł się w gronie laureatów nagrody dla eksporterów – Sława Polski.

KGHM został wyróżniony jako firma mająca znaczący wkład w rozwój polskiego eksportu: najwięcej sprzedaje za granicą i najszybciej zwiększa eksport.

- Sława Polski jest szczególnie ważnym wyróżnieniem, które podkreśla naszą rolę lidera w ekspansji polskich firm za granicą. Podjęliśmy odważny krok, aby stać się firmą prawdziwie globalną. Teraz KGHM dzieli się swoim doświadczeniem z polskimi przedsiębiorstwami w ramach powołanego Think Tanku Poland, Go Global – mówił Marcin Chmielewski, wiceprezes KGHM Polska Miedź.

KGHM jest jednym z największych polskich eksporterów. W 2012 r. największymi odbiorcami miedziowej spółki były Niemcy, Wielka Brytania oraz Chiny. KGHM to także światowy lider w produkcji srebra – od dwóch lat zajmuje pierwsze miejsce na świecie w produkcji tego szlachetnego metalu. Prawie cały kruszec jest eksportowany do Wielkiej Brytanii.
Sława Polski to nagroda dla liderów polskiego eksportu przyznawana przez dziennik Rzeczpospolita. (źródło: KGHM)

źródło: http://lubin.naszemiasto....bc8bfc7f,1,3,15

NEVIL - Pon Gru 09, 2013 08:16


Pieniądze z grafenu już płyną


Spółka Nano Carbon, w której udziały mają miedziowy koncern KGHM i Agencja Rozwoju Przemysłu zabrała się - jako pierwsza w Polsce - do spieniężenia rodzimych prac badawczych nad grafenem, informuje "Puls Biznesu".


Grafen uchodzi za jedyną w przyrodzie materię, która ma tylko dwa wymiary, czyli długość i szerokość. Bo grubość to... grubość zaledwie jednego atomu. Ta wyjątkowa forma węgla to materiał sto razy mocniejszy niż stal, elastyczny, przezroczysty, przewodzący ciepło szybciej niż robi to srebro, a prąd - szybciej niż robi to krzem.

Wprawdzie nie jesteśmy potentatem w nakładach na badania w tej dziedzinie (do tej pory przeznaczono na ten cel zaledwie 60 mln zł), ale Polacy już mają kilka znaczących osiągnięć na polu produkcji i wykorzystania grafenu. Nano Carbo zaczęła sprzedawać zagranicznym instytutom badawczym płatki grafenowe, czyli niesamowicie cienkie płaszczyzny utworzone z atomów węgla. Centymetr kwadratowy takich płatków kosztuje 300 dolarów, a odbiorcy kupują znaczne ilości.

Jak podaje "Puls Biznesu", amerykańscy analitycy szacują, że w 2020 r. rynek grafenu może być wart nawet 675 mld USD.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

NEVIL - Wto Gru 10, 2013 13:17

Nie boją się podatków w Chile


10.12.2013. Radio Elka

Podatek od wydobycia kopalin w Chile jest mądrzej skonstruowany niż w Polsce – twierdzą władze KGHM. W Ameryce Południowej jego wysokość zależy od tego, ile firma rzeczywiście zarobi i jest uzależniony od wielu czynników. Władze Polskiej Miedzi liczą, że po nadchodzących wyborach prezydenckich w Chile nic w tej materii się nie zmieni.

- Tam jest dużo mądrzejszy podatek. Od uwzględnia koszty wydobycia oraz nakłady inwestycyjne. Wynosi od 5 do 14 procent zysku. Ten podatek będzie więc zależał od marży jak będzie w kopalni Sierra Gorda.

Nie przeraża nas ten podatek, bo został wkalkulowany w koszty - wyjaśnia Dariusz Wyborski, rzecznik KGHM.

Wzrosnąć może co prawda podatek od działalności gospodarczej, ale i tu firma zabezpieczyła się na najbliższe lata. - Akurat Sierra Gorda jest budowana w ramach specjalnego programu, gdzie obciążenia podatkowe są określone z góry na 10 lat. Nie ma więc znaczenia czy CIT będzie wynosił 20 czy 25 procent, bo dla nas ta stawka jest sztywno ustalona - dodaje rzecznik.

Mimo wszystko Polska Miedź przygląda się z uwagą walce o fotel prezydenta w Chile. Spółka już w Polsce odprowadza do budżetu ogromne daniny, liczone w milionach złotych dziennie. Dodatkowe obciążenie w Ameryce Południowej może być więc dla firmy zbyt kosztowne. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66635/495/

NEVIL - Sro Gru 18, 2013 11:26

Wytoczyli proces Państwu Polskiemu


18.12.2013. Radio Elka

Związkowcy KGHM idą do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Oskarżają rząd o nagminne łamanie prawa, przez co kilkukrotnie nie zostali powołani do rady nadzorczej Polskiej Miedzi. Ich zdaniem władze państwowe, które mają największy pakiet akcji w spółce, nie szanują pracowników i ich głosów oddanych podczas wyborów swych przedstawicieli do rady.

- W Strasburgu wytoczyliśmy proces Państwu Polskiemu, a dokładnie organowi, który je reprezentuje, czyli ministrowi skarbu. W rozumieniu nierówności prawa wobec ludzi będziemy próbowali dowieść, że polski rząd nie szanuje obywateli. Takim obywatelem w tym przypadku jestem ja - mówi Leszek Hajdacki ze Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Trybunał rozpatrzy sprawy bez udziału stron. Na razie nie wyznaczono terminu posiedzenia. Do trybunału wybiera się też Józef Czyczerski z Solidarności. Dodaje jednak, że nie liczy na jakiś zwrot akcji. - Przeszedłem już wszystkie możliwe ścieżki sądowe w Polsce i nie liczę już na żadną sprawiedliwość. Czekam jeszcze na wynik sprawy gospodarczej w sądzie legnickim i orzeczenie rzecznika praw obywatelskich. Nie spodziewam się jednak przełomu - wyjaśnia J. Czyczerski.

Związkowcy już trzy razy nie zostali przyjęci do rady, mimo że w wyborach zdobyli najwięcej głosów pracowników. Sąd okręgowy oddalił wszelkie powództwa w tej sprawie, zapisy prawa inaczej interpretując niż Sąd Najwyższy. Wciąż kwestią sporną jest interpretacja zapisu ustawy, że wybór pracowników jest wiążący dla walnego zgromadzenia. Ministerstwo brak powołania związkowców argumentuje tym, że byli inicjatorami pikiety pod biurem zarządu spółki, która zakończyła się bójką z ochroną, poza tym podczas posiedzeń rady nadzorczej dbają bardziej o interes pracowników a nie firmy. Związkowcy twierdzą, że w ciągu prawie trzech lat, gdy nie są już członkami rady, w spółce przeprowadzono wiele negatywnych dla załogi zmian. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66756/495/

NEVIL - Sob Gru 21, 2013 09:21


KGHM bez „Polskiej Miedzi"?


KGHM, jeśli chodzi o logo, będzie funkcjonować bez członu „Polska Miedź"? Takie są pogłoski, a przeciwko temu zaprotestowała górnicza Solidarność.



„Nie zgadzamy się na wykreślenie z nazwy naszej firmy słów „Polska Miedź" - napisali związkowcy do prezesa KGHM.
Mamy odpowiedź rzecznika spółki Dariusza Wyborskiego: „Po przejęciu Quadry FNX, KGHM jest obecny na czterech kontynentach i zgodnie ze swoją strategią planuje dalszy globalny rozwój. KGHM zarządza dziś projektami w kilku krajach, w siedmiu różnych strefach czasowych i różnych strefach kulturowych. Dlatego konsekwentnie musi budować i umacniać swoją globalną pozycję jako wiarygodnego producenta, zaufanego kontrahenta i firmy prowadzącej politykę zrównoważonego rozwoju. Po raz pierwszy w historii KGHM Polska Miedź S.A. i KGHM International przeszły kompleksowy audyt i badania w zakresie wizerunku. Z badań wynika, że marka KGHM Polska Miedź S.A. jest dobrze oceniana i dobrze znana w Polsce, natomiast mało znani i rozpoznawani jesteśmy za granicą, ale jednocześnie mamy tam przysłowiową „białą kartę”, czyli żadnej rysy na naszym wizerunku. W efekcie prac badawczych i wynikających z nich rekomendacji zespołu projektowego, Zarząd podjął decyzję, że spółki KGHM Polska Miedź S.A. i KGHM International zachowają swoje dotychczasowe nazwy prawne, natomiast działać pod jedną wspólną marką „KGHM”. Chodzi o to, aby promować całą firmę i jedną markę a nie poszczególne spółki, ponieważ jest to bardziej skuteczne i mniej kosztowne. Utrzymywanie w skali globalnej dwóch marek jest niepotrzebne, mylące dla kontrahentów i pozostałych interesariuszy.
Pracujemy nad pozycjonowaniem marki KGHM, co oznacza, że świadomie torujemy sobie drogę do takiego miejsca w świecie, w którym chcemy się znaleźć i być wyraźnie widoczni, by skutecznie osiągać nasze cele biznesowe. Nasze indywidualne i wyróżniające nas cechy, pozwalają wspólnie tworzyć markę KGHM, niezależnie od tego czy pracujemy w Polsce, Kanadzie czy w Chile, w kopalni, hucie, czy ZWR. Oczywiście, nasz system identyfikacji wizualnej zostanie odświeżony, jednak uaktualnienie wizerunku firmy to wielomiesięczny proces. Chcemy być w przyszłości widziani jako nowoczesna firma na rynku wydobywczym. Budujemy silną markę KGHM o dużym zaufaniu i dużym potencjale społecznym, która ma także dużą wartość biznesową".

źródło: http://lubin.naszemiasto....50b48071,1,3,15

NEVIL - Czw Sty 02, 2014 15:31

Z gazu na razie nici


02.01.2014. Radio Elka

Wygasła umowa, jaką pięć spółek państwowych, w tym KGHM, podpisały w sprawie poszukiwania gazu łupkowego. Porozumienie zawarto półtora roku temu, jednak przez ten okres żadne prace nie ruszyły. Podpisywano za to kolejne aneksy do umów. Na razie nie wiadomo, czy współpraca Polskiej Miedzi z PGNiG, Eneą, PGE i Tauronem zostanie reaktywowana.


Zdaniem posła Ryszarda Zbrzyznego obecność w projekcie miedziowej spółki była pomyłką i KGHM nie powinien zajmować się gazem łupkowym. - My nie możemy zajmować się wszystkim. Niech szewc szyje buty, a piekarz piecze chleb. KGHM potrzebny
jest to tej inwestycji, by dostarczyć odpowiedni kapitał. Pytanie tylko, czy mamy iść w takim kierunku? Czy to jest nasz biznes, skoro mamy niewykorzystaną szansę tutaj w Zagłębiu Miedziowym - mówił R. Zbrzyzny.

Podobnie wypowiadali się specjaliści, którzy na łamach branżowych mediów krytykowali upolitycznienie projektu i dziwny dobór wspólników. Dziwiła przede wszystkim obecność Polskiej Miedzi, która nie ma żadnego doświadczenia w poszukiwaniu i eksploatowaniu gazu z łupków.

Jednocześnie zarząd KGHM poinformował, że zawiesza budowę bloku parowo-gazowego w Elektrowni Blachownia Nowa. Jak czytamy w komunikacie: „Przyczyną zawieszenia jest bieżąca sytuacja na rynku energii elektrycznej i gazu skutkująca wzrostem ryzyka inwestycyjnego i powstałą w związku z tym potrzebą weryfikacji i optymalizacji projektu”. Decyzja o wznowieniu prac ma zapaść najpóźniej za dwa lata. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66926/495/

NEVIL - Pią Sty 03, 2014 18:08

Komentarz:

m,

gdy tylko zlikwidują albo obniżą chociaż trochę podatek to już widzę płacz i krzyki biednych górników którzy zaczną domagać się podwyżki

=====================

W sejmie o podatku


03.01.2014. Radio Elka

Sejmowa komisja skarbu państwa zajmie się na najbliższym posiedzeniu podatkiem od wydobycia miedzi i srebra, który od blisko dwóch lat płaci KGHM. Spółka co roku oddaje z tego tytułu do budżetu państwa około 2 miliardów złotych.

By ratować własne finanse i realizować inwestycje, Polska Miedź zmuszona jest do zaciągania kredytów. Już wcześniej wiele razy różne środowiska próbowały wymóc na rządzie cofnięcie decyzji o podatku, jednak nic to nie dało. Obecny wniosek, by sprawą zajęła się komisja, złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Posiedzenie odbędzie się 9 stycznia. O tym, że podatek mocno uderza w spółkę i region miałby opowiedzieć prezes Herbert Wirth. Nie wiadomo jednak, czy zarząd stawi się na posiedzeniu, bo tego samego dnia w firmie mają odbyć się negocjacje płacowe.

Dodajmy, że zgodnie z ustawą o podatku, polski rząd jest zobligowany do kwietnia tego roku przedstawić sejmowi raport o wpływie podatku na KGHM. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66940/495/

NEVIL - Wto Sty 07, 2014 10:30


Spór zbiorowy ZZPPM z zarządem KGHM


Spór zbiorowy ZZPPM z zarządem KGHM dotyczy trzech żądań. Związkowcy chcą wypłacenia wszystkim pracownikom spółki jednorazowej premii za osiągniecie bardzo dobrych wyników produkcyjnych w 2013 roku w wysokości utraconych dochodów z tytułu mniejszego o 4 procent wymiaru nagrody za wypracowany zysk. Oczekują też dodatkowego odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych w wysokości kwoty utraconej z tytułu kolejnego zamrożenia podstawy jej naliczania na 2014 rok. I żądają ustalenia na ten rok wskaźnika wzrostu wynagrodzeń minimum 5 procent oraz przebudowania tabeli stawek płac zasadniczych tak, by pierwsza kategoria zaszeregowania nie była mniejsza niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Zmiany miałyby obowiązywać już od 1 stycznia tego roku.

Strony rozmawiały na ten temat 30 grudnia. Kolejne spotkanie wyznaczono na 7 stycznia. Wtedy zapadną dalsze decyzje.

źródło: http://lubin.naszemiasto....21bbdba0,1,3,15

NEVIL - Wto Sty 07, 2014 15:48

Komentarz:

Lubinianin primo

I bardzo dobrze.
Co za dużo to niezdrowo.

=============

Na fundusz socjalny dali, na podwyżki już nie


Częściowy sukces osiągnęli – zarząd KGHM zgodził się na dodatkowy odpis na Fundusz Świadczeń Socjalnych dla załogi Polskiej Miedzi. – To nas satysfakcjonuje, ale mamy jeszcze dwa postulaty, których realizacji oczekujemy. Dlatego na razie zawieszamy całe postępowanie – komentuje szef ZZPPM Ryszard Zbrzyzny. Od końca grudnia ubiegłego roku związek jest w sporze zbiorowym z pracodawcą.

– Zarząd zgodził się na dodatkowy odpis na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych w wysokości kwoty utraconej z tytułu kolejnego zamrożenia podstawy jej naliczania na 2014 rok. To będzie 4,5 procent. Dla KGHM to około 3 mln zł – tłumaczy Zbrzyzny.

Ale nie jest to jedyny żądanie związku. ZZPPM chce też wypłacenia wszystkim pracownikom spółki jednorazowej premii za osiągniecie bardzo dobrych wyników produkcyjnych w 2013 roku w wysokości utraconych dochodów z tytułu mniejszego o 4 procent wymiaru nagrody za wypracowany zysk. Związek żąda też ustalenia na przyszły rok wskaźnika wzrostu wynagrodzeń minimum 5 procent oraz odpowiedniego przebudowania tabeli stawek płac zasadniczych, tak, by pierwsza kategoria zaszeregowania nie była mniejsza niż minimalne wynagrodzenie za pracę.

– Tutaj zarząd nie chce dać zgody. Postanowiliśmy poczekać do 9 stycznia, bo wtedy w spółce prowadzone będą rozmowy płacowe. Na spotkaniu będziemy żądać wyższego co najmniej o 4 procent wskaźnika wynagrodzeń – wyjaśnia szef ZZPPM.
Jeśli i tym razem nie będzie zgody zarządu, związkowcy zapowiadają powrót do stołu rokowań i podpisanie protokołu rozbieżności. To kolejny krok w prowadzeniu sporu zbiorowego.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ki_juz_nie.html

NEVIL - Sro Sty 08, 2014 11:30

Prezydencki głos w sprawie podatku


08.01.2014. Radio Elka

Prezydent Lubina, Robert Raczyński, wybiera się jutro na posiedzenie komisji Skarbu Państwa, której członkowie dyskutować będą o podatku od wydobycia niektórych kopalin. Gospodarz miasta będzie przekonywał posłów do zawieszenia a nawet zlikwidowania daniny, jaką Polska Miedź płaci na rzecz państwa.

Kontrowersyjny podatek wciąż budzi emocje wśród mieszkańców Zagłębia Miedziowego. Z tytułu podatku od miedzi i srebra, z KGHM wypływa dziennie 6,5 mln zł. Zdaniem lokalnych samorządowców i niektórych parlamentarzystów, miedziowa danina zrujnuje ten region.
Jutro o podatku będzie mowa na posiedzeniu komisji Skarbu Państwa. Do Warszawy wybiera się prezydent Robert Raczyński. Potwierdza Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina. - Dzięki m.in. takim inicjatywom, jak apel Rady Miejskiej Lubina czy stanowisko sejmiku województwa dolnośląskiego, udało się przemówić do rozsądku posłów, którzy jeszcze raz wysłuchają głosu samorządowców w tej sprawie. Prezydent pojedzie na posiedzenie komisji nie po to, by przysłuchiwać się dyskusji, ale także został zaproszony do przedstawienia opinii, by dobitnie powiedzieć, że taki haracz przygotowany specjalnie dla jednej firmy w kraju, niszczy nie tylko KGHM ale jest zagrożeniem dla całego regionu. Krótko mówiąc, boimy się drugiego Wałbrzycha - mówi Jacek Mamiński.

Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że o zlikwidowaniu podatku na razie nie ma mowy. Rząd skłonny jest bardziej do obniżenia stawki. Jeśli miałoby do tego dojść, stanie się to najwcześniej w drugim kwartale tego roku. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/66990/78/

NEVIL - Pią Sty 10, 2014 11:30


Podatek zostaje, minister się uparł




Mocne argumenty o spadającej rentowności poszczególnych oddziałów KGHM, a co za tym idzie ogromnym zagrożeniu dla całego regionu, nie przekonały Platformy Obywatelskiej wraz z wiceministrem skarbu Zdzisławem Gawlikiem. Komisja Skarbu pozostała niewzruszona i nie zamierza nic zmieniać w podatku od kopalin, który powoli rujnuje Polską Miedź.

Jak już pisaliśmy, wczoraj zwołano specjalne posiedzenie Komisji Skarbu Państwa, by omówić negatywne skutki wprowadzenia podatku od kopalin. Niestety ani posłom opozycji, ani zaproszonym gościom – prezesowi spółki Herbertowi Wirthowi i prezydentowi Lubina Robertowi Raczyńskiemu – nie udało się przeforsować powołania podkomisji ds. gruntownego zbadania konsekwencji wprowadzenia podatku na KGHM i Zagłębia Miedziowego. Komisja nie przyjęła też żadnego stanowiska.

Wiceminister Gawlik zapowiedział jedynie, że resort finansów pracuje nad pogłębionym raportem w tej sprawie. Na mocy ustawy o podatku rząd jest zobowiązany do kwietnia do przedstawienia Sejmowi informacji na temat wpływu daniny na sektor wydobywczy, czyli m.in. KGHM.

A sytuacja spółki wygląda coraz gorzej. Podczas posiedzenia komisji prezes Polskiej Miedzi przyznał, że wprowadzenie podatku od wydobycia miedzi i srebra wiosną 2012 r. spowodowało mocny spadek rentowności wszystkich trzech oddziałów górniczych KGHM. Rentowność ZG Rudna spadła z 48 do 28 procent, ZG Polkowice z 35 do 21 procent, a ZG Lubin z 19 do zaledwie 5 procent.

Co więcej, kilka z 33 pododdziałów górniczych w kopalni w Lubinie ma ujemną rentowność. Ale zamykane – przynajmniej na razie – nie będą, bo koszty takiego procesu są rażąco wysokie.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._sie_uparl.html

NEVIL - Pon Sty 13, 2014 11:16

Mniej "białych kołnierzyków"


13.01.2014. Radio Elka

W Polskiej Miedzi szykuje się redukcja etatów. W ciągu roku liczba zatrudnionych zmaleje o około 300 osób. Zarząd spółki uspokaja jednak, że zwolnień grupowych nie będzie. Mimo wszystko górnicy obawiają się o swoje stanowiska. Tym bardziej, że po oddziałach krążą ponoć listy z nazwiskami do zwolnienia.

Zdaniem Józefa Czyczerskiego, szefa miedziowej Solidarności, przerost zatrudnienia jest w Centrali firmy i to tam powinno się ograniczać zatrudnienie. - Jeszcze niedawno w Centrali pracowało nieco ponad 400 osób, a teraz jest ich 700. Dynamika wzrostu zatrudnienia w tym miejscu jest ogromna. Przeważnie tak jest, że na początek rusza się tych, którzy nie są związani z układem politycznym w firmie, a ta nadbudowa z nadania zostaje. Teraz jest tak, że część pracowników dołowych nie może wykorzystać urlopów, bo nie ma ich kto zastąpić. Okazuje się zatem, że podatek od kopalin i kryzys gospodarczy coraz mocniej docierają do firmy. Zapowiada się więc trudny rok - mówi J. Czyczerski.

Rzecznik spółki Dariusz Wyborski uspokaja, że chodzi jedynie o optymalizację zatrudnienia a nie zbiorowe zwolnienia. - Dotyczy to zatrudnienia pod ziemią. Gdzie według analiz brakuje górników w przodku, a sporo jest „białych kołnierzyków”. Wydaje się, że liczbę tych stanowisk można zmniejszyć, ale nie w sposób radykalny. Nie planujemy zwolnień. Przewidujemy, że w tym roku około 700 osób przejdzie na emerytury. W ich miejsce przyjętych zostanie jedynie 400 osób - mówi D. Wyborski.

Rzecznik dodał, że nie wie nic o rzekomych listach osób do zwolnienia. Jeżeli jednak takie powstają, to prawdopodobnie nie dotyczą nazwisk, a stanowisk, które potem nie będą uzupełniane nowymi pracownikami.

Wyjaśnia też, że te zmiany są konieczne z dwóch podstawowych powodów - wyższej automatyzacji oraz lepszej organizacji pracy. Zanim proces redukcji etatów wejdzie w życie, będzie musiał zatwierdzić go zarząd spółki. Władze formy przewidują, że oszczędności z tego tytułu wyniosą około 30 mln zł rocznie. Co jednak w porównaniu z płaconym podatkiem od kopalin, który rocznie wynosi 2 mld zł, nie jest wielką sumą. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/index...7065&Itemid=495

NEVIL - Pon Sty 13, 2014 19:31


KGHM liderem nowego projektu


KGHM Polska Miedź, Grupa Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” i Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych "Fosfory" podpisały porozumienie o założeniach współpracy w zakresie poszukiwania, rozpoznania i wydobycia złóż soli potasowych, surowców fosforowych, soli kamiennej oraz metali nieżelaznych.

KGHM i Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych "Fosfory" podpisały wcześniej list intencyjny. – Dotyczył on wzajemnej współpracy przy realizacji projektów eksploracyjnych, dotyczących poszukiwania i rozpoznawania złóż surowców chemicznych, w tym soli potasowych, projektów górniczych związanych z zagospodarowaniem istniejących złóż surowców chemicznych, w kraju i za granicą oraz zagospodarowania surowców wtórnych (odpadów) w celu odzyskania metali krytycznych, w tym metali ziem rzadkich – informuje biuro prasowe KGHM.

Obecne porozumienie dopuszcza, by w projekcie realizowanym w ramach wspomnianego listu intencyjnego współuczestniczyły inne podmioty z grupy kapitałowej KGHM i z grupy kapitałowej Grupy Azoty S.A. Porozumienie określa warunki i etapy dalszej współpracy przy realizacji tego projektu, w tym uzgodnienie szczegółowych warunków umowy inwestycyjnej (chodzi o spółkę celową), uzyskanie zgody antymonopolowej i zgód korporacyjnych na jej powołanie oraz zasady zakupu od tej spółki surowców. KGHM będzie liderem całego projektu. „A udział kapitałowy Grupy Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” i Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych "Fosfory" lub podmiotów należących do grupy kapitałowej Grupy Azoty S.A. w spółce celowej i projektach realizowanych przez nią będzie wynosił zasadniczo 50 procent" - czytamy w porozumieniu.

źródło: http://lubin.naszemiasto....f0e22c18a,1,3,5

NEVIL - Czw Sty 16, 2014 20:54

KGHM i energia jądrowa


KGHM myśli poważnie o przystąpieniu do projektu budowy pierwszej Elektrowni Jądrowej w Polsce o mocy około 3000 MW – informuje Dariusz Wyborski, rzecznik spółki.

KGHM jest firmą energochłonną. Roczne zużycie energii elektrycznej na poziomie 2,5 TWh plasuje nas w ścisłej czołówce największych konsumentów w Polsce.

– KGHM kończy obecnie budowę dwóch bloków gazowo-parowych w Polkowicach i Głogowie o łącznej mocy rzędu 90 MW elektrycznych. Są to nowoczesne i ekologiczne źródła kogeneracyjne, które będą wytwarzały energię elektryczną i ciepło przede wszystkim na potrzeby głównego ciągu technologicznego KGHM – dodaje Dariusz Wyborski.

Bloki gazowo-parowe oraz istniejące już własne źródła wytwórcze dadzą możliwość pokrycia blisko 30 proc. potrzeb KGHM. Bloki gazowo-parowe to milowy krok dla bezpieczeństwa energetycznego oddziałów produkcyjnych Polskiej Miedzi.

– KGHM myśli również poważnie o przystąpieniu do projektu budowy pierwszej Elektrowni Jądrowej w Polsce o mocy około 3000 MW. Oczywiście, mówimy tu o roli inwestora mniejszościowego, zaangażowaniu rzędu 10 procent – informuje rzecznik spółki. – Potencjalny udział w tym przedsięwzięciu to dla nas szansa na długoterminowe (nawet na 60 lat) zabezpieczenie dostaw energii po racjonalnej i przewidywalnej cenie. Nie wykluczamy możliwości zapewnienia dostaw paliwa do przyszłej elektrowni. Jako firma górnicza, KGHM analizuje potencjalnie interesujące lokalizacje złóż uranu – dodaje Wyborski.

źródło: http://lubin.naszemiasto....2d405c03,1,3,15

NEVIL - Wto Sty 21, 2014 13:36

Zatroskani przyszłością kopalni i huty


21.01.2014. Radio Elka

Posłowie i lokalni działacze Prawa i Sprawiedliwości po raz kolejny stają w obronie KGHM-u przed - jak podkreślają - zgubnymi dla holdingu skutkami restrykcyjnego podatku od wydobycia niektórych kopalin. Politycy PiS są zatroskani przyszłością Zakładów Górniczych Lubin i legnickiej Huty Miedzi.


Podczas ostatniego posiedzenia rady regionalnej PiS, delegaci przyjęli oficjalne stanowisko programowe, w którym sprzeciwiają się podatkowi od miedzi i srebra. Ich zdaniem postępujący
finansowy drenaż Polskiej Miedzi doprowadzi do zamknięcia ZG Lubin i poważnego ograniczenia działalności legnickiej Huty Miedzi. - Ja myślę, że premier doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co się dzieje w Zagłębiu Miedziowym i naprawdę nie interesuje go to, czy ten podatek będzie miał wpływ na funkcjonowanie lokalnych samorządów. Jaki był cel przyjmowania tego podatku i podejmowania tej ustawy? Chodziło o to, żeby wydoić ile się da. Wszyscy mówiliśmy o tym, że KGHM jest traktowana jak kura znosząca złote jajka i tę kurę państwo polskie dzisiaj zarzyna - mówiła na jednej z sesji Rady Miejskiej w Lubinie, posłanka PiS, Elżbieta Witek.

KGHM płaci dziennie 6,5 mln zł tego podatku. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67211/495/

NEVIL - Pon Sty 27, 2014 15:40

Prezes swoje, związkowcy swoje



– Od samego mieszania herbata nie stanie się słodka. Nie wystarczy, że będziemy zasiadać do wspólnego stołu – denerwują się związkowcy z Polskiej Miedzi. To ich komentarz do ostatniego spotkania w sprawie płac w KGHM. Zarząd odrzucił ich żądania i – jak mówią związkowcy – podtrzymuje swoje antypracownicze propozycje, które pozbawiają załogi prac zagwarantowanych w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy.


Prezes Herbert Wirth nie zgodził się na zmiany w załączniku nr 11. Te zapisy miały zagwarantować załodze wypłatę nagrody za wypracowany zysk przez zniwelowanie skutków wprowadzonego przez rząd Donalda Tuska podatku od niektórych kopalin. Zarząd odrzucił też propozycję zwiększenia funduszu płac w 2014 roku. – W zamian zaproponował niby podwyżki, które jest gotów dać po wyrażeniu zgody na trwałe obniżenie nagrody z zysku, zmniejszenia zatrudnienia na stanowiskach robotniczych i kolejnymi pomysłami restrukturyzacyjnymi – relacjonuje Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności.

Zdaniem związkowych działaczy, taka taktyka pokazuje jasno, że zarząd zmierza w kierunku przekładania pracowników z jednej kieszenie do drugiej oraz pomniejszenia dodatkowych nagród gwarantowanych z ZUZP. – Ale działania te nie spowodują powiększenia rocznych dochodów pracowników – podkreśla Czyczerski.

– Przerabialiśmy to już w przeszłości, co doprowadziło do zlikwidowania 13-tej pensji. Obecne nastawienie rządu i zarządu spółki pozwala nam wnioskować, że otrzymamy kolejne genialne propozycje pseudopodwyżek w postaci wykreślenia z ZUZP całkowicie nagrody z zysku, a dalej 14-tej pensji, barbórki oraz innych zagwarantowanych układem uprawnień – mówi wprost Czyczerski.

Ale prezes odbija piłeczkę. W obszernym wywiadzie dla „Miedziaka”, czyli wewnętrznej gazety, którą wydaje sam KGHM, tłumaczy, że żądanie wypłaty specjalnej premii to łamanie pewnej umowy społecznej, którą jest właśnie załącznik nr 11 do układu.

– Tam są jasno określone warunki wypłaty nagrody z zysku, pod którymi podpisały się wszystkie strony. I jak nagroda rosła, to wszystko było ok, jak teraz będzie niższa, to pojawiają się żądania. To nie fair – odpowiada prezes Herbert Wirth. – Możemy dyskutować o tym, jak zmienić ten załącznik, jeśli strony tego oczekują, ale to działania związane z przyszłością. Nie możemy mówić o ekstra premii za miniony rok – dodaje.

Jednocześnie szef miedziowego holdingu zaznacza, że jest gotów negocjować, jeśli chodzi o większy odpis na ZFŚS. – Jestem zwolennikiem większych odpisów celowych, np. na żłobki i przedszkola, zresztą już w zeszłym roku przeznaczyliśmy na ten cel dodatkowe 1,5 mln zł. Popieram ulgi i dopłaty dla młodych ludzi, tak samo jak urlopy macierzyńskie dla ojców. Natomiast żądanie wzrostu wskaźnika wynagrodzeń o 5 procent jest według mnie wygórowane – uzupełnia.

Kolejne spotkanie obu stron ma się odbyć jeszcze w tym tygodniu.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...owcy_swoje.html

NEVIL - Czw Sty 30, 2014 13:57

Metraco i Ecoren w jednym


30.01.2014. Radio Elka,

Rady nadzorcze dwóch miedziowych spółek – Ecorenu i Metraco – przyjęły uchwały o ich połączeniu. Tym samym finalizowany jest proces, który trwa od dawna. Teraz funkcjonować będą pod nazwą KGHM Metraco.

Już w lipcu fotel prezesa w obu firmach zajął Marek Kacprowicz. Konsolidacja jest jednym z elementów strategii KGHM. Zarząd koncernu zdecydował bowiem, że część spółek-córek zostanie sprzedanych lub zlikwidowanych, a kilka połączony ze sobą. chodziło przede wszystkim o oszczędności i optymalizację.

Półtora roku temu Ecoren wyprowadził się z Lubina i od tamtego czasu obie spółki mają siedzibę w Legnicy. Nowo powstała firma będzie zajmować się między innymi handlem metalami, przetwarzaniem elektoroodpadów i produkcją renu. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67346/495/

NEVIL - Pon Lut 03, 2014 17:32

Nie dostali koncesji


03.02.2014. Radio Elka

Ministerstwo środowiska nie przyznało Polskiej Miedzi koncesji na poszukiwanie złóż na terenie województwa lubuskiego. Prawo do złoża Bytom Odrzański otrzymała spółka Lumina Copper Corporation, gdzie wysokie stanowisko dyrektorskie sprawuje były prezes KGHM Stanisław Speczik. Rzecznik Polskiej Miedzi Dariusz Wyborski przyznał, że decyzja ministra zaskoczyła cały zarząd miedziowego holdingu.

- To jest dla nas zła informacja. Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazywały, że to my dostaniemy tę koncesję. Okazało się, że jest inaczej. Jedyne, co mogę teraz powiedzieć, to to, że są na świecie rzeczy, które się nawet filozofom nie śniły. Ta decyzja ministerstwa doskonale ilustruje to powiedzenie - mówi D. Wyborski.

Można tylko przypuszczać, że konkurencyjna firma miała większy lobbing w ministerstwie. KGHM w swojej ofercie dysponował większymi środkami finansowymi i lepszym zapleczem technicznym. Pozytywne opinie w sprawie prowadzenia prac na tym terenie przez Polską Miedź wydały lokalne samorządy. Dlatego, zdaniem Wyborskiego, zaskakujące jest rozstrzygnięcie konkursu. - Decyzja ministerstwa nie jest prawomocna i przysługuje nam odwołanie. Mamy na to 14 dni. Jesteśmy do tego już przygotowani. Mamy za sobą długą drogę procesową w przypadku obszaru Nowiny. Wówczas minister podobnie się zachował, ale jego decyzję zakwestionował sąd najwyższy. Okazuje się, że czasami na prawo można liczyć - mówi D. Wyborski.

Złoże, o które toczył się bój, jest dość bogate. Szacuje się, że znajduje się w nim około 8 milionów ton miedzi. Część zalega dość płytko i eksploatację KGHM mógłby rozpocząć właściwie od zaraz. - Dla nas brak tej koncesji to jeszcze inny problem. My ten obszar włączyliśmy już w plany zagospodarowania Głogowa Głębokiego, lokalizując tam szyb wydechowy. Jeżeli nie będziemy mogli działalna tamtym obszarze, to będziemy mieć ogromny problem z Głogowem Głębokim, do którego już mamy prawo - kończy D. Wyborski.

Może się też okazać, że konkurencyjna firma nie będzie chciała eksploatować przyznanego złoża, tylko prawa do niego będzie chciała sprzedać z dużym zyskiem. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67408/495/

NEVIL - Czw Lut 06, 2014 10:25

Ministerstwo: KGHM złożyło gorszą ofertę


06.02.2014. Radio Elka

Ministerstwo Środowiska odpiera sugestie, by koncesja na poszukiwanie złóż miedzi w rejonie Bytomia Odrzańskiego była przyznana na niejasnych zasadach. - Wybraliśmy firmę, która przygotowała lepszą ofertę – tłumaczy Paweł Mikusek, rzecznik resortu.

Przypomnijmy, kilka dni temu zapadła decyzja, że koncesja na ten obszar przypadnie spółce Leszno Cooper. Zdaniem ministerstwa jej oferta była lepiej przygotowana od tej, którą przedstawił KGHM. Dlatego w tym rejonie prace może prowadzić firma z kanadyjskim udziałem. - Jeśli chodzi o obligatoryjne odwierty, czyli takie, które z pewnością będą musiały powstać,
to firma Leszno Copper zaproponowała wykonanie 15 takich otworów, natomiast KGHM pięć. Firma kanadyjska zaproponowała pięcioletni okres prowadzenia działalności, firma KGHM natomiast dziewięcioletnią koncepcję prac na złożu. To są podstawowe różnice w obu ofertach. Atrakcyjność oferty pod względem geologicznym, to jest kluczowa sprawa dla ministerstwa podczas przyznawania koncesji - mówi Paweł Mikusek.

Warto dodać, że ministerstwo rozstrzygało sprawę pięciu spornych rejonów. Leszno Copper otrzymało prawo do prowadzenia prac na obszarze Kotla i Bytom Odrzański. O ten drugi rejon starała się też Polska Miedź. Lubińska firma otrzymała jednak prawo do prac tylko na części obszaru Kulów-Luboszyce. Nie przyznano koncesji na drugą część tego terenu oraz Niechlów.

Leszno Copper jest niewielką spółką należącą do dużego kanadyjskiego koncernu Lumina Copper Corporation. Pojawiały się wcześniej podejrzenia, że firma zechce odsprzedać prawo do złoża polskiej Miedzi. Niewykluczone jednak, że sama będzie chciała zbudować tu kopalnie i prowadzić wydobycie. Ma do tego środki - ludzi, doświadczenie, sprzęt i pieniądze. Szykuje się więc odwrotna sytuacja do tej, jaka ma miejsce w Kanadzie, gdzie polski koncern przejął kilka złóż i kopalni. Mimo wszystko KGHM zapowiedział złożenie w ministerstwie odwołania. Na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy przyjdzie więc jeszcze poczekać. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67449/495/

NEVIL - Pią Lut 07, 2014 16:26


KGHM: W 2013 zysk ponad 3,0 mld zł, ale mniej niż 3,2 mld zł z prognozy


Zysk netto KGHM Polska Miedź przekroczył w ub.r. 3,0 mld zł, ale był nieco niższy od prognozy (zakładającej 3.204 mln zł zysku), poinformował prezes Herbert Wirth. W założeniach na 2014 r., którymi rada nadzorcza ma się zająć 12 lutego, zarząd przeiwduje lekki spadek zysku w tym roku, dodał.

"Zysk netto w 2013 r. będzie wyższy niż 3 mld zł, ale nieco niższy niż prognoza" - powiedział Wirth dziennikarzom w kuluarach konferencji "Polityka przemysłowa Unii Europejskiej - gospodarczy Trójkąt Weimarski" w Krakowie. Dodał, że 12 lutego rada nadzorcza spółki zajmie się przyjęciem założeń finansowych na br. "Na dziś mogę powiedzieć, że przyjęliśmy założenie, że cena tony miedzi wyniesie nieco więcej niż 7 tys. USD, a kurs USD/ PLN - 3,05. W związku z tym oczekujemy, że zysk netto w tym roku - przy założeniu utrzymania podatku od kopalin - będzie nieco niższy niż w roku ubiegłym" - powiedział Wirth.

Podkreślił, że bardzo istotnym czynnikiem dla realizacji tego planu będą zarówno ceny miedzi na rynkach światowych, jak i kurs dolara. Przypomniał, że różnica 5 centów przekłada się na 80 mln zł zysku spółki. Jeśli chodzi o ceny miedzi, prezes spodziewa się ich utrzymania na niskim poziomie w tym i na początku przyszłego roku. "Odbicia spodziewamy się w drugiej połowie 2015 roku" - skonkludował. Już w listopadzie przedstawiciele KGHM sygnalizowali, że w 2013 r. odchylenie wyników finansowych spółki od lutowej prognozy nie przekroczy 10%, więc jej korekta nie jest konieczna.

W połowie lutego KGHM opublikował prognozę wyników na rok 2013, zakładającą osiągnięcie przychodów ze sprzedaży, zysku netto oraz EBITDA w 2013 roku odpowiednio na poziomie 18 930 mln zł, 3 204 mln zł oraz 5 337 mln zł. Pod względem zasobów miedzi KGHM znajduje się na czwartym miejscu na świecie. Łączna produkcja miedzi Grupy KGHM wyniosła 676,3 tys. ton w 2012 roku, co oznacza wzrost o 18% w stosunku do poprzedniego roku.

źródło: http://finanse.gazetapraw...z-prognozy.html

NEVIL - Pon Lut 10, 2014 12:21


Minister tłumaczy się z koncesji


– Dostrzegamy problem i rozwiążemy go – zapewnia na łamach „Pulsu Biznesu” Maciej Grabowski, minister środowiska. To komentarz do sporu o koncesje na wydobycie miedzi i srebra w okolicach Głogowa i Bytomia Odrzańskiego, które zamiast do KGHM, trafiły w ręce kanadyjskiej spółki.

W walce o koncesje, prezes Herbert Wirth przegrał bój ze Stanisławem Speczikiem, byłym szefem miedziowego koncernu. To on zajmuje dziś wysokie stanowisko w spółce Miedź Cooper, należącej do kanadyjskiej Lumina Cooper.

Prezes Witrh zapowiedział odwołanie, bo – jak podaje „Puls Biznesu” – kryteria udzielania koncesji były niejasne. Potwierdza to też minister środowiska.



– Faktycznie, nie ma dziś opisanej prawem procedury porównywania wniosków o koncesje, obejmujące złoża konwencjonalne. Dla porównania: w węglowodorach niekonwencjonalnych takie procedury już funkcjonują. Ich brak prowadzi natomiast do sytuacji, w której trudno jest organowi koncesyjnemu podjąć decyzję w starciu ze sprzecznymi interesami przedsiębiorców. Uregulujemy to w nowelizacji prawa geologicznego i górniczego – mówi dziennikowi Grabowski. Dokument ma trafić do rządu w ciągu dwóch tygodni.

Minister zapewnia też, że obie firmy dostały ostatnio spore zezwolenia: KGHM na około 700 km2, a Miedzi Copper na około 400 km2.

– Obie firmy są poważne i obie zadeklarowały bogaty program rozpoznawczo-poszukiwawczy, z wieloma wierceniami. Nie możemy nikogo dyskryminować. Poza tym celem ministra środowiska jest doprowadzenie do tego, aby złoża były rozpoznawane, bo to daje przesłanki do ich racjonalnego wykorzystania – twierdzi Maciej Grabowski w „Pulsie Biznesu”.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...z_koncesji.html

NEVIL - Wto Lut 11, 2014 13:59

Komentarz:

rezun-one

Kierownictwa kopalń z nadań partyjnych to tylko inteligentne kopalnie nas uratują.
No, może jeszcze żona Hofmana.


=============================

KGHM zainwestuje setki milionów złotych w inteligentne kopalnie [Newseria]


KGHM Polska Miedź zamierza zainwestować kilkaset milionów złotych w przełomowe dla rozwoju górnictwa i hutnictwa projekty. Zarząd spółki liczy, że dzięki współpracy z uczelniami i centrami badawczymi powstaną inteligentne kopalnie. -Uważamy, że tylko gospodarka oparta na wiedzy daje szansę bycia konkurencyjnym - mówi Herbert Wirth, prezes zarządu KGHM.

źródło + video: http://wyborcza.biz/bizne....html#BoxBizTxt

NEVIL - Sro Lut 12, 2014 10:45

Do rozmów jeszcze wrócą


12.02.2014. Radio Elka

Spór zbiorowy w Polskiej Miedzi na razie zawieszony. Związkowcy i zarząd spółki postanowili wstrzymać negocjacje płacowe do czasu przygotowania przez rząd raportu w sprawie oddziaływania podatku od kopalin na finanse KGHM.

Zdaniem Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego takie rozwiązanie jest konieczne. Na jednej bowiem szali są żądania pracowników, na drugiej sytuacja finansowa spółki. W sytuacji gdy rząd zabiera z Polskiej Miedzi ogromne pieniądze, załoga firmy też musi wziąć odpowiedzialność za KGHM. Nie oznacza to jednak, że związek rezygnuje ze swoich postulatów. - Na pewno do rozmów wrócimy. Mam nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie, które ten spór zbiorowy zakończy - mówi Ryszard Zbrzyzny, szef ZZPPM.

Raport i debata na temat wpływu podatku na spółkę zaplanowane są na kwiecień. Wtedy obie strony wrócą do rozmów. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67540/495/

NEVIL - Pią Lut 14, 2014 16:01

"Drugie połówki" załogi KGHM też pod opieką


14.02.2014. Radio Elka

Żony, mężowie i partnerzy pracowników KGHM i spółek z grupy kapitałowej Polskiej Miedzi będą objęci abonamentem medycznym. MCZ kończy podpisywanie umów z zakładami pracy. Już w marcu załoga będzie mogła pobrać deklaracje i zgłosić członków swoich rodzin.

- W tej chwili objęliśmy opieką 13,5 tysiąca pracowników KGHM i grupy kapitałowej. W tej chwili podpisujemy umowy na objęcie opieką medyczną dodatkowo współmałżonków pracowników KGHM i spółek Polskiej Miedzi. Do tej pory łącznie wykonujemy około 150 tysięcy świadczeń medycznych dla objętych abonamentem pacjentów. Myślimy, że około połowy świadczeń wzrośnie w przyszłym roku. Jesteśmy na to przygotowani. Myślę, że od przyszłego miesiąca wpłyną do nas tzw. Listy aktywne. Dostajemy od pracodawców wykaz pacjentów, którzy są objęci opieką abonamentową. Działa to w systemie komputerowym całego KGHM i każdy beneficjent systemu może zgłosić się w dowolnej placówce MCZ. W rejestracji obsługa znajdzie go w systemie a pomoc jest udzielana zgodnie z umową podpisaną z KGHM czy ze spółkami grupy kapitałowej - informuje Edward Schmidt, prezes MCZ w Lubinie.

Odpowiednie dokumenty w swoich oddziałach załoga będzie mogła złożyć już w marcu, by od kwietnia umożliwić swoim współmałżonkom czy partnerom korzystanie z przywilejów. Koszt opieki medycznej poniesie pracownik. Będzie to zaledwie 35 złotych miesięcznie. Za abonamenty pracowników Polskiej Miedzi płaci zakład pracy. Pacjenci będą mieli do wyboru cztery placówki MCZ: w Lubinie, Legnicy, Głogowie i Rudnej. W ramach opieki abonamentowej beneficjent może korzystać z poradni specjalistycznych czy usług laboratoryjnych bez skierowania. Zwykle tacy pacjenci są przyjmowani w pierwszej kolejności, a czas oczekiwania, w zależności od dostępności usług, nie przekracza kilku dni. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67594/495/

NEVIL - Pon Lut 17, 2014 11:15

Energię będą czerpać ze słońca


17.02.2014. Radio Elka

Ponad 200 mln złotych przekazały w zeszłym roku KGHM i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju na opracowanie i wdrożenie innowacji w branży metali. Program ma trwać 10 lat. Biorą w nim udział uczelnie inne jednostki naukowe.

Część nowatorskich rozwiązań będzie wprowadzanych między innymi w Chile, gdzie Polska Miedź niebawem uruchomi swoją kopalnię.

- W Chile przy przeróbce rud utlenionych chcemy wykorzystać energię pochodzącą z fotowoltaiki przy użyciu panelu opartego na miedzi, tzw. technologię cienkowarstwową, która daje potencjał wzrostowy - mówi prezes Herbert Wirth.

W ramach programu utworzono także laboratorium pierwiastków krytycznych. Inne projekty innowacyjne dotyczą wprowadzenia zmian w zarządzaniu w firmie. W sumie spółka będzie realizować 20 projektów.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67619/495/

NEVIL - Pon Lut 17, 2014 18:13

ABW przyjrzy się przyznaniu koncesji


17.02.2014. Radio Elka

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zbada kulisy przyznawania koncesji na poszukiwanie miedzi w rejonie Bytomia Odrzańskiego - podaje tygodnik Wprost. Prawo do złoża otrzymała spółka Leszno Copper, choć eksperci doradzający ministrowi środowiska wskazywali jednoznacznie na KGHM.

Polska Miedź już złożyła w ministerstwie odwołanie od tej decyzji. Jednocześnie, jak informuje gazeta, zawiadomiła o sprawie ABW. W biurze prasowym KGHM nie potwierdzono, ani nie zaprzeczono tej informacji. Powiedziano nam jedynie, że „spółka nie komentuje doniesień prasowych na ten temat”. Nie otrzymaliśmy też odpowiedzi z biura prasowego ABW.

Tak czy inaczej władze Polskiej Miedzi miały podstawy do złożenia zawiadomienia. Po pierwsze wniosek KGHM o przyznanie koncesji przeleżał w ministerstwie prawie dwa lata, choć nie powinien dłużej niż dwa miesiące. Po drugie prawo do złoża przyznano konkurentowi z Kanady, który swoją aplikację złożył kilka miesięcy później. Poza tym zdaniem ekspertów to polski koncern przedstawił lepszą ofertę.

Walka toczy się o prawdopodobnie jedno z bogatszych złóż w regionie. Znajduje się tam 8 mln ton miedzi. Złoże znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie obszarów, gdzie obecnie KGHM prowadzi wydobycie.

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że dyrektorem generalnym konkurencyjnej firmy jest Stanisław Speczik, który dziesięć lat temu był szefem KGHM.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67632/495/

Czytaj też: http://miedziowe.pl/content/view/67645/495/

http://gielda.onet.pl/tus...26,1,news-detal

NEVIL - Wto Lut 18, 2014 16:34

Posłowie PiS pytają NIK o koncesję


18.02.2014. Radio Elka

Wniosek do Najwyższej Izby Kontroli i powołanie społecznego komitetu w obronie Polskiej Miedzi. Takie są pierwsze inicjatywy posłów Prawa i Sprawiedliwości w głośnej sprawie nie przyznania KGHM koncesji na eksplorację rud miedzi na złożu "Bytom Odrzański".

O swoich pomysłach w tej sprawie poinformowali na konferencji prasowej posłowie tej partii, Adam Lipiński i Dawid Jackiewicz. Obaj parlamentarzyści podkreślili, że decyzja Ministerstwa Środowiska o przyznaniu koncesji na wydobycie rud miedzi spółce z mniejszym doświadczeniem i kapitałem jest co najmniej dziwna i mocno zastanawiająca. - Cieszymy się, że podejmowane są różne inicjatywy szczegółowego sprawdzenia tej sprawy. Są potrzebne jednak kroki mocniejsze i bardziej zdecydowane działania, które my zamierzamy podjąć. Po pierwsze, uważamy, że należy poważnie zastanowić się nad powołaniem społecznego komitetu w obronie Polskiej Miedzi. Musimy monitorować to, co dzieje się w KGHM i podejmować działania mobilizujące opiniępubliczną i związki zawodowe. Dzisiaj mamy taki układ na Dolnym Śląsku, że rządzi PO, SLD i PSL. To jest koalicja, która źle się zapisała w historii KGHM-u. Przypomnę tylko, że w 2003 roku za rządów SLD, zarząd KGHM zaproponował sprzedaż akcji kombinatu w ten sposób, że Skarb Państwa całkowicie straciłby kontrolę nad tą spółką. W myśl koncepcji ówczesnego prezesa KGHM, prof. Speczika, w rękach państwa miało wtedy zostać 5. procent akcji, SLD-owcy i menedżerowie dostaliby po 10. procent a pozostałe 34. procent miało być sprzedane przez giełdę. Na szczęście nie doszło do tej sprzedaży wskutek oporu związków zawodowych i pana Józefa Czyczerskiego z miedziowej Solidarności - przypomniał ówi poseł PiS, Adam Lipiński.

W skład komitetu w obronie Polskiej Miedzi mieliby wejść lokalni politycy, samorządowcy, ekonomiści, menedżerowie, reprezentanci związków zawodowych. Kolejną inicjatywą posłów PiS będzie próba wpisania z powrotem KGHM do rejestru spółek Skarbu Państwa, które ze względu na bezpieczeństwo kraju i wartość strategiczną nie podlegają procesowi prywatyzacji.



- Za rządów PiS wprowadziliśmy KGHM do rejestru takich spółek. Niestety Platforma zdjęła później KGHM z tej listy. Oczekujemy, że Polska Miedź ponownie zostanie wpisana do tego rejestru i będzie to prawnie zagwarantowane, że KGHM nie będzie dalej prywatyzowany - dodaje poseł Lipiński.

Następnym krokiem jest złożenie do Najwyższej Izby Kontroli wniosku o zbadnie przetargu na koncesjonobiorcę złoża na terenie Bytomia Odrzańskiego. - To drugi taki przykład na przestrzeni ostatnich kilku lat, gdzie nasz, w dużej mierze państwowy podmiot, perła gospodarki, jeden z narodowych czempionów przegrywa rywalizację z obcym kapitałem, zagraniczną spółką w sytuacji, w której tak naprawdę niewiele wiemy o tej spółce, nie ma pewności, czy ten podmiot będzie w stanie zrealizować tę koncesję czy nie czyni tego tylko i wyłącznie z powodów spekulacyjnych. Pytań i niejasności jest wiele, a mimo to przegrywamy. Całe szczęście, że ABW podjęła wczoraj czynności sprawdzające, czy nie zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa lub też czy nie doszło do jakieś patologii, np. w postaci korupcji. Wczoraj postanowiliśmy z panem prezesem Lipińskim zwrócić się z wnioskiem do Najwyższej Izby Kontroli o podjęcie szeroko zakrojonych działań kontrolnych w Ministerstwie Środowiska - poinformował poseł Dawid Jackiewicz. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67647/78/

NEVIL - Wto Lut 18, 2014 20:32

Stefczyk.info: Zasady wydawania koncesji geologicznych zbyt ogólne




Rozmowa z Piotrem Woźniakiem, byłym ministrem gospodarki, byłym wiceministrem środowiska, byłym głównym geologiem kraju

Stefczyk.info: Kanadyjska firma uzyskała koncesję na poszukiwanie miedzi na złożu Bytom Odrzański. To oznacza, że duże złoże trafiło do firmy spoza Polski. Co ciekawe o tę samą koncesję występował KGHM, ale wygrała firma kanadyjska, której szef był kiedyś prezesem KGHMu. W tej sprawie postępowanie prowadzi ABW. Pan widzi tu jakieś kontrowersje?

Piotr Woźniak
: Kontrowersje budzi przede wszystkim polskie prawo, które obowiązuje już od lat. Ono nie zapewnia wystarczająco konkurencyjnego trybu postępowań. Trzymamy się tutaj kodeksu postępowania administracyjnego, który nie przystaje do procedur koncesji geologicznych, ani wydobywczych, ani poszukiwawczych, ani rozpoznawczych, ani poszukiwawczo-rozpoznawczych. Ustawodawca wyposażył organ koncesyjny w k.p.a., więc stosuje się jedynie te regulacje w procedurach wydawania koncesji. Ostatecznym instrumentem, do którego w tych procedurach można się odwołać, jest rozprawa administracyjna. Ona często jest stosowana w procedurze koncesyjnej, jako ostatnia deska ratunku.

(…)

- Czym się kierują osoby podejmujące decyzje w takich sprawach?

- Obecnie jedynym merytorycznym instrumentem jest ocena zakresu prac, które w obszarze koncesyjnym oferuje wnioskodawca. To jest główna wytyczna, choć ona jest niewystarczająca. Jeśli bowiem jeden wnioskodawca proponuje 5-letni okres prowadzenia prac i wykonanie na jakimś obszarze trzech wierceń i 100 kilometrów badań geofizycznych sejsmicznych, a drugi proponuje to samo, ale zakłada, że przebada aż 105 kilometrów, to ten drugi wniosek zostanie oceniony lepiej. Przecież ten wniosek zakłada więcej badań. Na podstawie obecnych przepisów ten właśnie wniosek powinien zostać wybrany. Tymczasem ocena przydatności prac opisanych w tych dwóch wnioskach wynika nie tylko z obszaru badanego, ale również z racjonalności planu prac, z projektu prac itd. Często źle zaprojektowane badania dużego obszaru są mniej wartościowe niż dobrze zaplanowane badania na mniejszej powierzchni.

(…)

- Skoro sytuację w tym obszarze ma poprawić przygotowany przez pana projekt zmian w prawie geologicznym, dlaczego w pana ocenie dokument ugrzązł w rządzie?

Mogę mówić jedynie o sytuacji, jaka miała miejsce do 18 grudnia 2013 roku. Co dzieje się obecnie, nie wiem, bo sprawa przestała być nawet jawna. Ten projekt, który złożyłem w rządzie już w kwietniu 2012 roku, wywołał niesłychane zainteresowanie wśród niemal wszystkich resortów. Trzeba było w związku z tym prowadzić niekończące się wyjaśnienia każdego prawie zagadnienia i pojęcia. Praktycznie wyłożyliśmy prawo geologiczne ze wszystkimi wariantami, które wcześniej obowiązywały, które obowiązują w innych krajach oraz mogłyby obowiązywać. Skomentowaliśmy rozwiązania prawa geologicznego widoczne w wielu innych krajach europejskich, USA i Kanadzie. Ten wykład trwał, ale my ciągle byliśmy w fazie wyjaśniania. Istotne było na przykład jak te kwestie są rozwiązane w Albercie, jednej z kanadyjskich prowincji. To stało się przedmiotem debaty sześciu resortów na dwa tygodnie. Każdy miał w tej sprawie swoje uwagi i spostrzeżenia. Nie udało się z nich skorzystać choć w jednym słowie, ale dyskusja trwała.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

Cały wywiad z Piotrem Woźniakiem w serwisie „Stefczyk.info”

źródło: http://wgospodarce.pl/opi...ych-zbyt-ogolne

NEVIL - Sro Lut 19, 2014 13:19


Tusk chce koncesji dla KGHM


To bardzo dobra wiadomość dla Polskiej Miedzi. Premier Donald Tusk stanął w jej obronie. Jak podaje „Puls Biznesu”, szef rządu publicznie przyznał wczoraj, że oczekuje, iż minister środowiska zmieni decyzję koncesyjną na korzystną dla KGHM.

„Rysuje się pierwszy poważny konflikt między premierem a urzędującym od listopada ministrem środowiska” – podaje „Puls Biznesu”.

Punktem zapalnym jest spór pomiędzy polskim lubińską firmą a kanadyjską grupą Miedzi Copper o dwie koncesje miedziowe w rejonie Bytomia Odrzańskiego i Głogowa. Koncesje wydaje właśnie Ministerstwo Środowiska i to ono zdecydowało, że pozwolenia na odwierty otrzymali Kanadyjczycy. Dla Polskiej Miedzi to był szok! Nikt w Lubinie nie spodziewał się takiej decyzji. Prezes Herbert Wirth natychmiast złożył odwołanie. Sprawą zajęła się też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Więcej: http://www.lubin.pl/aktua...i_dla_kghm.html

NEVIL - Pią Lut 21, 2014 11:42


Protasiewicz znowu miesza w KGHM




Od Jacka Protasiewicza i jego wpływów w KGHM zaczęła się afera taśmowa. Teraz szef dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej znów jest na językach. Jak podaje dziennik „Gazeta Polska”, to właśnie Protasiewicz pomagał przy powstawaniu artykułu w tygodniku „Wprost”, dotyczącym koncesji w rejonie Głogowa i Bytomia Odrzańskiego. Tych, które zamiast Lubinowi przyznano kanadyjskiej spółce.

Tytuł w „Gazecie Polskiej” mówi sam za siebie. „Protasiewicz przyjacielem KGHM-u”. W końcu to on miał załatwiać pracę w KGHM. Od tego przynajmniej zaczęła się afera taśmowa z posłem Norbertem Wojnarowskim i Jackiem Protasiewiczem w roli głównej. Teraz – jak podaje gazeta – okazuje się, że relacje europosła z miedziową spółką są jeszcze bliższe. Dba nawet o dobry PR spółki.

„Relacje Protasiewicza z KGHM-em są bardzo dobre. Europoseł osobiście pomagał w powstawaniu tekstu dotyczącego tej spółki, który ukazał się w ostatnim wydaniu „Wprost”. Przed publikacją tygodnika 13 lutego w godzinach nocnych polityk na kilka godzin spotkał się z autorką tekstu Agnieszką Burzyńską” – podaje „Gazeta Polska”.

„Artykuł pojawił się pod tytułem „Resort oddał złoże miedzi warte miliard dolarów. Sprawę zbada ABW”, a dotyczył sporu obecnego kierownictwa KGHM-u ze spółką Leszno Copper, kontrolowaną przez Stanisława Speczika, byłego prezesa spółki. Przedmiotem konfliktu jest koncesja na odwierty przyznana LC przez Ministerstwo Środowiska” – czytamy w dzienniku.

Na to co piszą, dziennikarze mają dowody. A konkretnie zdjęcie, na którym widać jak europoseł wychodzi z jednej z restauracji z dziennikarką. Tą, która jest autorką tekstu we „Wprost”. Zresztą sam Protasiewicz nie wypiera się spotkania.

„Zapytany o powód spotkania z dziennikarką przyznał, że rozmawiali o Bartoszu Arłukowiczu i KGHM-ie, jednak nie chciał ujawnić szczegółów. (…) Następnie, jak powiedział w rozmowie z nami sam Protasiewicz, udał się na nocleg do swojego kolegi, bohatera jednej z dolnośląskich „taśm prawdy” Michała Jarosa” – podaje gazeta.

Co więcej, zaraz po artykule we „Wprost” zareagował premier Donald Tusk, de facto szef Protasiewicza. Stanął w obronie lubińskiej firmy i zapowiedział, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wyjaśni tę sprawę w trybie przyspieszonym.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...sza_w_kghm.html

NEVIL - Pon Lut 24, 2014 14:46

Szukają uranu na świecie


24.02.2014. Radio Elka

KGHM Polska Miedź prowadzi badania złóż uranu na kilku kontynentach. To wstęp do planowanej budowy polskiej elektrowni jądrowej. Zapotrzebowanie na uran będzie duże, więc złoża muszą być bogate.

- Prowadzimy badania nad możliwością pozyskania złóż rud uranu na świecie. Te badania koncentrujemy na krajach, gdzie te złoża występują, czyli Kanada, Australia, Kazachstan i Namibia. Jeśli docelowo elektrownia miałaby produkować 6 gigawatów mocy, a pierwszej fazie połowę tego, to pod kątem zabezpieczenia dostaw będziemy potrzebować 1200 ton uranu U3O8. Szukamy właśnie takich złóż, które zapewnią nam te wartości - mówi Maciej Koński, dyrektor naczelny centrum analiz strategicznych i bazy surowcowej KGHM,

KGHM wraz z trzema największymi polskimi firmami energetycznymi parafował umowę dotyczącą budowy elektrowni jądrowej. Wiadomo na razie, że Polska Miedź podobnie jak ENEA i Tauron będą miały po 10 procent udziałów w atomowej spółce. Większościowy pakiet będzie posiadać PGE. Elektrownia ma powstać na Pomorzu. W drugiej połowie roku będzie wiadomo, jaka firmują wybuduje. Z produkowanej tam energii będzie korzystała też Polska Miedź, która jest jednym z największych w kraju konsumentów energii elektrycznej.

źródło: http://miedziowe.pl/index...7728&Itemid=495

NEVIL - Pią Lut 28, 2014 20:28


Prezes KGHM zasłużony dla polskiej geologii


Prezes KGHM Herbert Wirth otrzymał odznakę Zasłużony dla polskiej geologii. Przyznał ją Minister Środowiska.



Prezes KGHM znalazł się w gronie osób wyróżniających się znaczącymi osiągnięciami naukowymi i zawodowymi w dziedzinie geologii. Wręczenie odznaczeń odbyło się podczas XXIII Szkoły Eksploatacji Podziemnej.

W tym roku tematem wiodącym SEP jest „Inteligentna kopalnia przyszłości”. Wystąpienie Herberta Wirtha przybliżyło uczestnikom problematykę wprowadzenia takiego rozwiązania w działaniach miedziowej spółki. Kopalnia inteligentna to kopalnia bezpieczna i efektywna, ograniczająca zaangażowanie siły fizycznej człowieka, której produkt finalny widoczny jest dopiero na powierzchni. Odznakę Zasłużony dla polskiej geologii z upoważnienia Ministra Środowiska, wręczył prof. Wiesława Blaschke – przewodniczący Zarządu Głównego Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa.

Szkoła Eksploatacji Podziemnej to konferencja naukowa organizowana co roku przez Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk. Podczas 18 sesji zostanie wygłoszonych ponad 170 referatów. W pracach Szkoły Eksploatacji Podziemnej bierze udział liczne grono przedstawicieli KGHM.

Ale przypomnijmy, ten sam minister nie przyznał KGHM koncesji na strategiczne dla spółki złoże Bytom Odrzański, mimo dobrych opinii specjalistów. (źródło: KGHM)

źródło: http://lubin.naszemiasto....349862a2,1,3,15

NEVIL - Wto Mar 11, 2014 11:41

Myślą o dywidendzie


11.03.2014. Radio Elka

Polska Miedź podobnie jak w latach ubiegłych będzie musiała oddać część zysku w formie dywidendy. W obecnej sytuacji wiadome jest, że każda złotówka jest dla spółki niezwykle ważna. Trudno jednak ocenić, jak duża dywidendę będzie chciał wziąć skarb państwa, który jest największym akcjonariuszem KGHM.

Wiceprezes spółki Jarosław Romanowski zapowiedział, że dopiero trwają rozmowy na temat wysokości tegorocznej wypłaty. - KGHM zawsze dzielił się zyskami ze swoimi akcjonariuszami.
Zarząd co roku rekomendował wypłatę dywidendy. W tej mierze się nic nie zmieni. Ta rekomendacja była zwykle na poziomie 1/3 zysku. Nie wiem czy w tym roku też tak będzie, bo jesteśmy jeszcze przed rozmowami z radą nadzorczą. Nie zakładam jednak jakiś istotnych zmian w tym zakresie - mówił J. Romanowski.

W zeszłym roku w formie dywidendy spółka wypłaciła akcjonariuszom prawie 2 mld złotych. Było to ponad 20 procent całego zysku. Niższą dywidendę proponował zarząd Polskiej Miedzi, ale nie zgodził się na to skarb państwa. Ostatni rok spółka zamknęła zyskiem w wysokości 3 mld zł. Ile będzie musiała oddać w formie dywidendy okaże się w czerwcu podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67947/495/

NEVIL - Czw Mar 13, 2014 08:43

KGHM niemal po 100 złotych - czy to już promocja? Jaka przyszłość przed gigantem?


Obawy o wzrost gospodarczy w odległych Chinach spowodowały załamanie na rynku miedzi, a za tym poszło mocne tąpnięcie kursu KGHM. Prezes Herbert Wirth niewiele może zdziałać. Tylko podczas wczorajszej sesji ich posiadacze stracili ponad półtora procent i coraz bardziej realny wydaje się scenariusz, w którym za papier krajowego giganta trzeba będzie płacić mniej niż sto złotych. Ostatnio KGHM był tak tani w połowie 2012 roku. Czy rzeczywiście jest jeszcze pole do dalszych spadków? Pytani o to przez Money.pl analitycy nabierają wody w usta i tłumaczą, że nadal wszystko zależy cen miedzi. Skalę niepewności obrazuję fakt, że na rynku pojawiły się niedawno dwie zupełnie sprzeczne rekomendacje.

Akcje KGHM spadają właściwie nieprzerwanie od przełomu 2012 i 2013 roku - choć ciężko w to uwierzyć, to niewiele ponad rok temu rynek wyceniał papiery spółki na poziomie180 złotych. Spadki przyspieszyły zwłaszcza w ostatnich dniach. Tylko w piątek kurs poleciał w dół o ponad 5,5 procent, a spółka była najgorsza w całym WIG20. W ciągu ostatnich 10 dni portfele posiadaczy skurczyły się w sumie o 12 procent.

Więcej: http://www.money.pl/gospo...,0,1494038.html

NEVIL - Czw Mar 13, 2014 13:45

Wodę morską doprowadzą na pustynię


13.03.2014. Radio Elka

KGHM zakończył budowę 142-kilometrowego rurociągu, który doprowadzi wodę morską do kopalni Sierra Gorda. Zakład znajduje się na pustyni, czyli terenie ubogim w źródła wody. Stąd konieczne było doprowadzenie jej z wybrzeża.

Nie będzie to jednak bezpośrednio woda z oceanu. Najpierw w systemach chłodzenia wykorzysta ją nadmorska elektrownia, a potem dzięki systemowi 24 pomp zostanie przetransportowana w głąb lądu. Cały rurociąg przeszedł już główne testy, teraz trwa jego normalne uruchamianie. - W porcie Mejillones mamy zlokalizowane dwie duże inwestycje. Jest to projekt tłoczenia wody morskiej i główne zasilanie energetyczne. W marcu uruchamiamy pierwsze instalacje, które już są gotowe, a najpóźniej w czerwcu rusza cała kopalnia - mówi prezes Herbert Wirth.

Po rozpoczęciu wydobycia kopalnia będzie zużywać 250 tysięcy metrów sześciennych wody dziennie, co rocznie daje niebagatelną wielkość blisko 100 milionów metrów sześciennych.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67985/495/

NEVIL - Wto Mar 18, 2014 13:03

Zubowski: Chcemy zmian w naliczaniu podatku


18.03.2014. Radio Elka

Dokładnie miesiąc czasu ma rząd na przygotowanie raportu pokazującego wpływ podatku od kopalin na KGHM. Nie od dziś wiadomo, że ten podatek zdecydowanie ogranicza rozwój spółki. Pytanie tylko, co z tą wiedzą zrobi rada ministrów. Zdaniem Wojciecha Zubowskiego, głogowskiego posła Prawa i Sprawiedliwości, rząd na pewno zdąży z przygotowaniem raportu, jednak nie wierzy, by szybko wprowadzono w życie jakiekolwiek zmiany.


Uważa też, że ostatnie zapowiedzi wicepremiera Janusza Piechocińskiego, że podatek może zostać zlikwidowany z końcem roku, są tylko obietnicami. - Nie podejrzewam, by to było coś więcej niż obietnice. W lutym wiceminister finansów powiedział, że nie widzi powodów, by zmieniać coś w sprawie podatku, bo jego zdaniem nie wpływa on mocno na firmę. Mamy więc
dwa różne stanowiska. Mam nadzieję, że premier będzie pamiętał o swoich deklaracjach z Lubina i podczas debaty w sejmie razem z opozycją będzie za zmianami w podatku - mówi W. Zubowski.

O tym, że raport z wpływu podatku ma być przygotowany po dwóch latach od jego wprowadzenia, mówią zapisy ustawy. - My wiemy, że wpływ podatku jest katastrofalny, ale rząd pozostaje na to głuchy - wyjaśnia poseł. Jak do tej pory strona rządowa nie konsultowała z samorządami wpływu podatku na region. A to właśnie samorządowcy podczas styczniowej komisji mieli najwięcej zastrzeżeń w tej sprawie.

Trudno też spodziewać się, by po opublikowaniu raportu, od razu podatek został zniesiony. Cała roczna pula z tego tytułu została już bowiem rozdzielona w budżecie państwa. Zdaniem Zubowskiego jest jednak szansa, by w ciągu roku zmienić sposób naliczania podatku. - Z jednej strony rozumiemy argumentację rządu, że są potrzeby finansowe. Nie można jednak godzić się na podatek, który spółkę zarzyna. Będziemy dążyli do tego, by jak najszybciej wprowadzić zmiany w algorytmie naliczania podatku. Wiele zależy jednak od stanowiska koalicji rządzącej, która podatek wprowadziła - dodaje W. Zubowski.

Sprawa wprowadzenia podatku dwa lata temu trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. Do tej pory nie trafiła jeszcze na wokandę.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68069/495/

NEVIL - Czw Mar 20, 2014 09:20

Nowe bażanty wokół huty


20.03.2014. Radio Elka

Na terenie Łęgów Głogowskich w okolicach Huty Miedzi koło łowieckie „Hutnik” wypuściło kolejne bażanty. To nie pierwsza akcja przeprowadzona przez myśliwych w ciągu ostatnich trzech lat. Ma ona na celu zasilenie śladowych ilości tego gatunku ptaków.

- Będziemy wpuszczali bażanta zwyczajnego w ilości 100 sztuk po to, by na Łęgach Głogowskich, na których się znajdujemy, wzmocniła się populacja bażanta. W przeciągu trzech ostatnich lat wpuściliśmy 500 sztuk. Dziś kolejne sto.

Będzie to już razem około 600 osobników tego ptaka - mówi Aleksander Starzecki, członek zarządu koła łowieckiego „Hutnik”, pracownik HMG.

Koło łowieckie dzierżawi prawie 90 hektarów ziemi na terenach przyległych do huty. Noszą one nazwę Łęgów Głogowskich i są idealnym miejscem dla zwierząt. Inicjatorem pomysłu, by zasiedlić bażanty na Łęgach Głogowskich był Rafał Moś[...], pracownik Huty Miedzi Głogów, a zarazem myśliwy koła łowieckiego „Hutnik”. - Jest tu mała presja ludzi. Te ptaki mają tu spokój. To obszar pozbawiony zabudowań i urbanizacji. Można powiedzieć, że nawet w miarę dziewiczy. Ochrona huty monitoruje ten teren. Zapobiegają nielegalnemu wyrzucaniu śmieci - wyjaśnia Moś[...]. Introdukcja, czyli wprowadzanie zwierząt na dany teren to nie jedyny obowiązek myśliwych. Zgodnie ze swoim statutem dbają oni o zwierzynę w okresie zimowym, dokarmiają ją, a także walczą z kłusownictwem. (mm)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68104/189/

NEVIL - Sob Mar 22, 2014 18:35

Komentarz:

rewolucjonista

PIS jest PRZECIW
PSL jest PRZECIW
SLD jest PRZECIW

czesc posłow z PO jest przeciw

to jest sejmowa większość

wiec co poza szczekaniem Ci nieudolni posłowie robia?
dlaczego jeszcze nie ma glosowania zmieniającego ten patologiczny podatek?

szczekaja bo wybory ida?

==========================

Jackiewicz: Zapraszamy do współpracy w obronie KGHM-u


Posłowie Prawa i Sprawiedliwości stają w obronie Polskiej Miedzi. Podczas niedawnej wizyty w Lubinie parlamentarzyści tego ugrupowania przedstawili kilka projektów, które chcą wdrożyć, by zapobiec obciążeniom KGHM-u z tytułu podatku od kopalin.

- Podczas ostatniej wizyty w Lubinie wraz z posłem Adamem Lipińskim mówiliście panowie o obronie Polskiej Miedzi przed wypływem podatku od kopalin. Zasugerowaliście wtedy powołanie specjalnego zespołu, komitetu społecznego, który miałby na bieżąco monitorować sytuację ekonomiczną KGHM-u. Czy coś w tej sprawie drgnęło?

- To jest temat jak najbardziej aktualny, ponieważ działania rządu Donalda Tuska wokół spraw KGHM-u można interpretować jako działania szkodzące tej spółce, działania, które w przyszłości mogą doprowadzić do znacznego ograniczenia opłacalności produkcji miedzi. Dlatego ten projekt jest aktualny, razem z panem Adamem Lipińskim przygotowaliśmy apel, wystąpienie do samorządowców, do wszystkich osób zainteresowanych polskim przemysłem miedziowym, myślę, że wkrótce dostaniemy odpowiedź licząc, że taki komitet rozpocznie swoją pracę w ciągu najbliższych tygodni.

- Jak pan dzisiaj ocenia kondycję gospodarczą KGHM-u? Rzeczywiście ten podatek jest tak szkodliwy?

- Oczywiście jest to spółka, która jest w stanie generować duże przychody, duży zysk i jako Prawo i Sprawiedliwość traktujemy KGHM jak przedsiębiorstwo, które należy uznać za spółkę kluczową dla polskiej gospodarki. W naszym programie zapisaliśmy twardo, że tego typu przedsiębiorstwa będą zapisane na liście spółek strategicznych Skarbu Państwa, takich, które nie podlegają prywatyzacji i są otoczone opieką ze strony państwa. Gdybyśmy wzięli pod uwagę wszystko, co dzieje się wokół KGHM-u, morderczy podatek, który zmusza spółkę do płacenia ponad 6 mln zl dziennie tego podatku, nieracjonalne decyzje dotyczące ograniczenia zatrudnienia, ponad dwustu pracowników straci pracę, a ciągle niestety przybywa zatrudnionych w Biurze Zarządu spółki, mamy przecież sprawę Rady Nadzorczej, do której nie wpuszczeni zostali legalnie wybrani członkowie z ramienia załogi - krótko mówiąc, działania tego rządu celowe lub nie, zmierzają do tego, by KGHM przestał być spółką konkurencyjną, zdolną konkurować z innymi producentami miedzi na świecie.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68134/459/

NEVIL - Pon Mar 24, 2014 14:09

Rolnicy: Huta truje, więc trzeba ją zamknąć


24.03.2014. Radio Elka

Rolnicy z okolic Głogowa domagają się zamknięcia pobliskiej huty miedzi. Uważają, że zakład zbyt mocno szkodzi środowisku, a cierpią na tym okoliczne gleby i uprawy. Wniosek o zamkniecie zakładu trafił na biurko starosty głogowskiego.

W związku z tym, że powiat nie ma żadnych kompetencji, by zrobić cokolwiek w tym temacie, przesłał pismo do marszałka województwa. Trudno jednak spodziewać się, by ktokolwiek zdecydował się na zamknięcie huty. Zdaniem rzecznika prasowego Polskiej Miedzi Dariusza Wyborskiego, nie ma do tego żadnych podstaw. - Przyjmujemy ten wniosek z dużym zdziwieniem. Z rolnikami spotykamy się, dyskutujemy i przedstawiamy swoje racje. Nie zawsze nasi partnerzy podzielają nasze racje, nawet jeśli mają one odbicie w wynikach badań, które wskazują, że nie ma żadnych zagrożeń. Tym bardziej nie ma zagrożeń, które wymagałyby aż zamknięcia huty - mówi D. Wyborski.

To, że wniosek jest bezzasadny, potwierdzono nam w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Legnicy, który nadzoruje hutę. Z ostatnio przeprowadzonych badań wynika, że nie są przekroczone żadne normy dotyczące zanieczyszczenia środowiska. Nawet jeżeli takie normy byłyby przekroczone, zakład otrzymałby wytyczne, by emisję szkodliwych substancji ograniczyć. Miałby na to przynajmniej kilka miesięcy. Dopiero, gdyby po tym czasie sytuacja nie uległa poprawie, można by mówić o chwilowym zamykaniu pojedynczych linii produkcyjnych lub oddziałów. Mimo wszystko KGHM chce pomóc rolnikom z okolic huty. Do końca czerwca otrzymają oni od spółki wapno do odkwaszania gleb.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68177/189/

NEVIL - Sro Mar 26, 2014 14:31

Górnicy znowu do urn. Po raz piąty!


Ta sytuacja zaczyna już przypominać operę mydlaną. Są kolejne wybory, ale rozstrzygnięć nie ma. A lata mijają – tak krótko można podsumować tę kadencję rady nadzorczej KGHM. Spółka właśnie ogłosiła, że po raz piąty odbędą się wybory na przedstawicieli załogi w nadzorze. Problem w tym, że swoich reprezentantów górnicy wybrali już dawno, tylko uparty minister wciąż nie chce ich powołać.

Kilka miesięcy temu wszystkie centrale związkowe Polskiej Miedzi przygotowały nawet wspólne pismo do szefowej rady nadzorczej, by ta nie organizowała powtórnego głosowania. – To jawna kpina z obowiązującego w Polsce porządku prawnego. Dość już tej kompromitacji! – mówili zgodnie przedstawicieli 18 związków zawodowych.

To dlatego, że w kolejnych głosowaniach załoga wybierała tych samych kandydatów: Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka. Minister podczas kolejnych walnych zgromadzeń akcjonariuszy, konsekwentnie nie zgadzał się na ich powołanie. Miała to być kara za udział w pikiecie z 2009 roku, kiedy załoga KGHM sprzeciwiała się dalszej prywatyzacji spółki. Minister uznał, że było to działanie na szkodę spółki.

Jeden ze związkowców, Ryszard Kurek, z czasem przeszedł na emeryturę. Oprócz Czyczerskiego i Hajdackiego załoga wskazała więc na Bogusława Szarka. I on jako jedyny zasiada dziś w radzie nadzorczej. Ale wciąż są dwa wolne miejsca dla reprezentantów załogi.

Zarząd KGHM właśnie ogłosił, że 14 i 15 maja górnicy znów pójdą do urn. Co na to związkowcy? – My jesteśmy konsekwentni i stali w uczuciach. Załoga już wybrała, kto ma ją reprezentować i my nie zamierzamy niczego zmieniać, tylko dlatego, że takie jest widzimisię pana ministra – podkreśla Ryszard Zbrzyzny, szef ZZPPM.

Związek, tak jak w poprzednich głosowaniach, wystawi trzech kandydatów: Leszka Hajdackiego, Marcina Braszczoka i Mirosława Grzybowskiego.

Z kolei Solidarność jeszcze nie podjęła decyzji. Związek najpierw przeprowadzi prawybory. Wtedy będzie wiadomo, jaka jest decyzja pozostałych członków związku. A ta powinna być znana na początku kwietnia.

Szef Solidarności deklaruje, że jest gotów wziąć udział w kolejnych wyborach. – To minister złamał prawo, a nie ja. To on powinien ponieść konsekwencje, bo nie stosuje się do wyroku Sądu Najwyższego i ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw – podkreśla. –Te kolejne wybory dla mnie są dowodem na to, że Polska to nie jest państwo demokratyczne. Okazuje się, że tutaj rządzący bez żadnych konsekwencji mogą łamać prawo – dodaje na koniec.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...raz_piaty_.html

NEVIL - Pią Mar 28, 2014 16:59

Siarkowodór z Jakubowa w zachodnich mediach?


28.03.2014. Radio Elka

Jerzmanowskie Towarzystwo Inicjatyw Społecznych Degno Vita chce wywrzeć nacisk na KGHM, by poważnie zajął się sprawą wyziewów z szybu św. Jakuba. Uważają, że gazy są trujące, a spółka ukrywa prawdziwe wyniki badań. Polska Miedź odpowiada, że wyziewy nie są szkodliwe, robi też wszystko, by problem rozwiązać.


Członkowie stowarzyszenia uważają, że w wydobywających się z kopalni oparach jest nie tylko siarkowodór, ale też inne groźne, a nawet trujące gazy. Poza tym twierdzą, że Polska Miedź ogranicza się do prowizorycznych rozwiązań, by ograniczyć szkodliwą emisję. - Nas interesuje emisja, czyli wyziewy tuż przy wyjściu z szybu. Chcemy wiedzieć, co tam jest, bo to jest przecież nasze powietrze i nasza ziemia. Widać spółka nie ma szacunku dla mieszkańców. Uważają, że jak się rozrzedzi gaz powietrzem, to nie mamy prawa niczego komentować,
bo przecież jesteśmy w rejonie przemysłowym i mamy obowiązek liczyć się z utrudnieniami. Jedno odczucie przez nas siarkowodoru jest już jedną dopuszczalną roczną dawką. Jeżeli więc ktoś z nas poczuł już wyziewy z szybu, to znaczy, że przyjął na siebie roczną normę siarkowodoru - mówi Adam Butyński z Degno Vita.

Więcej: http://miedziowe.pl/content/view/68242/189/

NEVIL - Czw Kwi 03, 2014 17:22

Ministerstwo: Podatek nie szkodzi spółce i regionowi


03.04.2014. Radio Elka

Ministerstwo Finansów nie doszukało się negatywnych skutków wprowadzenia podatku od wydobycia miedzi, jaki od dwóch lat płaci KGHM – podaje Polska Agencja Prasowa. Taka jest ogólna konkluzja raportu, który trafił do rady ministrów. Po zatwierdzeniu przez rząd raport trafi do sejmu.

W ciągu niespełna dwóch lat funkcjonowania podatku KGHM wpłacił do budżetu państwa 3,5 mld złotych. Zdaniem ministerstwa finansów podatek nie przeszkodził firmie w prowadzeniu inwestycji i wypracowaniu zysku. Ponadto nie zaobserwowano, by dodatkowe opodatkowanie spółki wpłynęło na zatrudnienie w sektorze wydobywczym i poziom zarobków w tej branży. W raporcie można też przeczytać, że podatek nie ma negatywnego wpływu na budżety gmin, powiatów i województwa. Ministerstwo chwali się też, że podatek jest bardzo efektywny, neutralny dla społeczeństw lokalnych i nieuciążliwy dla Polskiej Miedzi.

Te wnioski są sprzeczne z tym, co od wielu miesięcy powtarzają samorządowcy i władze miedziowego koncernu. Podczas niedawnego posiedzenia komisji skarbu państwa głos zabierali prezydenci Lubin i Głogowa, którzy mówili, że podatek już uderza w samorządy i mieszkańców. - My jesteśmy przeciwni temu podatkowi w ogóle. Wiemy jednak, że to tylko nasze intencje. Chodzi nam jednak o to, że podatek ma bardzo prymitywną formę, która uderza w spółkę. Zagrożeniem jest utrata rentowności, zmniejszenie zatrudnienia i ograniczenie wpływów do budżetów gmin i powiatów. To negatywne zmiany już powoli obserwujemy -mówili Robert Raczyński i Leszek Rybak.

O negatywnym oddziaływaniu podatku od wydobycia miedzi mówił też prezes KGHM Herbert Wirth. - Podatek ma ogromny wpływ na zmniejszenie rentowności. Gdybyśmy mieli jednostkowo oceniać, to część z 33 naszych oddziałów jest nierentowna. Oczywiście ktoś może powiedzieć, żeby zamknąć te zakłady. Trzeba jednak policzyć tu koszty społeczne, które są ogromne - wspominał H. Wirth.

Projekt raportu, po zatwierdzeniu przez rząd, trafi pod obrady sejmu. Stanie się to najpóźniej 17 kwietnia. Na raport zareagowali już niektórzy posłowie opozycji. Wojciech Zubowski złożył dziesięć interpelacji, w których domaga się od ministra finansów wyjaśnienia, czym kierowano się podczas przygotowania raportu. - Z zaskoczeniem przyjęliśmy wiadomość, że treści raportu nie konsultowano z samorządowcami, które są tym tematem zainteresowane. Wszyscy wiemy, że podatek ma katastrofalne skutki dla naszego regionu, ale rząd pozostaje głuchy na nasze argumenty - mówił W. Zubowski.

Mimo dyskusji na temat podatku oraz sugestii, by go zmniejszyć lub w ogóle wycofać, wiele wskazuje na to, że nic się w tym zakresie nie zmieni.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68340/495/

NEVIL - Pią Kwi 04, 2014 20:10


Prezesi KGHM kupują akcje swojej spółki. Za setki tysięcy złotych


W środę i w czwartek cały pięcioosobowy zarząd KGHM udał się na nietypowe zakupy. Herbert Wirth z kolegami kupili na GPW solidny pakiet akcji koncernu, którym kierują.

Prezes kupił 1900 akcji po 108,14 zł za sztukę - zainwestował więc ponad 205 tys. zł. Tyle samo akcji kupili wiceprezesi: Jarosław Romanowski, Marcin Chmielewski, Jacek Kardela i Wojciech Kędzia. Łącznie panowie z zarządu na akcje koncernu miedziowego wydali ponad milion złotych.

Na razie nie zrobili najlepszego interesu. Wczoraj akcje KGHM spadły o 3,44 proc., dzisiaj do południa już ponad pół procent. Ale KGHM to tak naprawdę specyficzna opcja na miedź. Gdy metal drożeje, akcje spółki idą w górę, gdy tanieje - KGHM spada. Wydarzenia w rodzaju np. wprowadzenia w Polsce podatku od kopalin, wypłaty dywidendy lub rozpoczęcia mniej lub bardziej udanych inwestycji nieco zniekształcają idealny obraz korelacji cen KGHM z wycenami czerwonego metalu, ale nie na tyle, by informacji o przyszłości spółki nie szukać w analizie rynku miedzi.

A na nim dzieją się ciekawe rzeczy. Akcje miedzi pną się do góry od połowy marca - to dość mocny ruch po spadkach trwających od początku roku. Nie jest jeszcze pewne, czy ten ruch na północ uda się dłużej utrzymać, ale jedno już wiemy - Chiny - kluczowy gracz na rynku miedzi - nie przyglądają się biernie negatywnym zjawiskom w swojej gospodarce. Mają możliwości i chęci, by interweniować gdyby spowolnienie się pogłębiało.

Tak więc z ostrożnym optymizmem możemy patrzeć zarówno na miedź, jak i przyszłość KGHM. Decyzja szefów KGHM o kupnie akcji może okazać się strzałem w dziesiątkę.

źródło: http://wyborcza.biz/Gield...oclaw#BoxBizTxt

NEVIL - Czw Kwi 10, 2014 12:14


Solidarność gotowa do walki




Od lewej: Czyczerski, Nuciński i Szarek


Ósma kadencja rady nadzorczej Polskiej Miedzi powoli przechodzi do historii. Z pewnością zostanie zapamiętana na długo. Trzy razy powoływano do niej trzech przedstawicieli załogi, a ostatecznie w gremium zasiadł tylko jeden z nich. Bo tak chciał minister skarbu. Mimo to związkowcy się nie poddają i już szykują się do kolejnej kadencji i kolejnych wyborów. Bo – jak mówią – ich obowiązkiem jest obrona praw pracowników i kontrolowanie działalności spółki.

Wybory do dziewiątej kadencji rady zaplanowano na 14 i 15 maja. Dwie największe organizacje związkowe w KGHM, czyli ZZPPM i Solidarność mają już swoich kandydatów. Związek Ryszarda Zbrzyznego już kilka tygodni temu zapowiedział, że konsekwentnie wystawia tych samych członków: Leszka Hajdackiego, Marcina Braszczoka i Mirosława Grzybowskiego.

– My jesteśmy konsekwentni i stali w uczuciach. Załoga już wybrała, kto ma ją reprezentować i my nie zamierzamy niczego zmieniać, tylko dlatego, że takie jest widzimisię pana ministra – podkreśla Ryszard Zbrzyzny, szef ZZPPM.

Solidarność przeprowadziła wewnętrzne wybory na swoich reprezentantów. I właśnie ogłosiła nazwiska. W wyborczych szrankach staną: Józef Czyczerski, Bogusław Nuciński i Bogusław Szarek.

– My nie powinniśmy się poddawać, bo to minister konsekwentnie łamie ustawę o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw – mówi wprost Józef czyczerski, szef miedziowej Solidarności. – Najlepszą rekomendacją, że powinniśmy bronić interesów pracowników, jest uzasadnienie, którym posługują się sługusy tej władzy. Oni mówią, że my w radzie nadzorczej reprezentowaliśmy interesy pracowników, co się bardzo nie podoba politykom. Myślę, że najlepszą rekomendacją do dalszej działalności są właśnie te słowa. My powinniśmy reprezentować pracowników i to jest nasz podstawowy obowiązek, bo po to załoga wybiera swoich przedstawicieli – dodaje.

Szarek to jedyny związkowiec, któremu w poprzedniej kadencji udało się dostać do rady. Minister zgodził się na jego powołanie, bo nie brał udziału w pikiecie z 2009 roku, kiedy załoga KGHM sprzeciwiała się dalszej prywatyzacji spółki. Pozostałych kandydatów minister konsekwentnie odsuwał od rady. Mówiło się, że to kara za udział we wspomnianej pikiecie, a resort odpowiadał, że związkowcy działali na szkodę spółki.

– Mam nadzieję, że ta dziewiąta kadencja będzie w pełni reprezentowana przez ruch pracowniczy. Sądzę, że w tej kadencji będzie mieli też możliwość patrzenia pracodawcy i rządowi na ręce pod względem przede wszystkim inwestycji, które zostały wdrożone w latach 2011-2012. Na pewno jest to Sierra Gorda, Afton Ajax oraz biometarulgia głogowska – podsumowuje Bogusław Szarek.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...a_do_walki.html

NEVIL - Sro Kwi 16, 2014 10:28

Czyczerski: Przygotowania jak za Gierka


16.04.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Pokonanie bariery wydobycia na głębokości 1200 metrów i uruchomienie pierwszego oddziału Głogów Głębokiego – będą głównymi punktami czwartkowej uroczystości w KGHM. Miedziowa Solidarność podejrzewa, że będzie w niej uczestniczył premier Donald Tusk.

Te przypuszczenia wynikają między innymi z rozmiaru przygotowań i porządków, jakie prowadzone są w kopalni Rudna, gdzie zjadą się oficjele. - To istny cyrk, jak za czasów PRL - komentuje Józef Czyczerski, szef Solidarności. -

Po przygotowaniach widać, że musi przyjechać ktoś tak ważny, jak premier. Nie jest ważna produkcja, tylko artystyczne przygotowania do tego wydarzenia. Udało nam się ustalić, że ponad 1400 litrów farby zużyto. Maluje się wszystko na biało, instaluje nowe siatki, prostuje kable, tablice odświeża. To nam przypomina czasy, kiedy Zakłady Górnicze Rudna odwiedzali Edward Gierek i Piotr Jaroszewicz, albo nawet Koreę, kiedy wódz przyjeżdża wszystko ma błyszczeć - mówi J. Czyczerski.

Rzecznik prasowy Polskiej Miedzi zdementował informację o przyjeździe premiera. Wyjaśnił też, że porządki są prowadzone, ale nie jest to nic nadzwyczajnego. Rutynowo co jakiś czas maluje się i naprawia tablice, siatki i inne elementy.

W te zapewnienia nie do końca wierzą związkowcy. Zapowiadają, że jeżeli premier rzeczywiście przyjedzie, to oni odpowiednio go przywitają. - Niedawno premier ze styropianu jeździł po regionie, ale jak się pojawi żywy, to my mu powitania nie odpuścimy - dodaje J. Czyczerski.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68530/495/

NEVIL - Czw Kwi 17, 2014 10:16

Stają do walki z siarkowodorem


17.04.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Mieszkańcy Jerzmanowej twierdzą, że KGHM robi zbyt mało, by pozbyć się szkodliwego dla nich siarkowodoru. Gaz wydobywa się z szybu św. Jakuba i jest odczuwalny w całej okolicy. Chociaż spółka zapewnia, że robi wszystko, by problem rozwiązać, mieszkańcy mają inne zdanie.

Napisali do prezesa Polskiej Miedzi. W liście przedstawili swoje spostrzeżenia i domagają się większego zaangażowania w walce z siarkowodorem. Prawdopodobnie złożą też zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Napisali również do komisji etyki jednej z polskich uczelni, bowiem uważają, że pani profesor, która na zlecenie KGHM przygotowała raport oddziaływania gazów na mieszkańców, swoją pracę wykonała nierzetelnie. - Siarkowodór oddziałuje szczególnie na płuca.

Pani profesor powinna więc wykonać badania pulmonologiczne, a takich niebyło. Poza tym, niektóre związki wchodzące w skład tych gazów są kancerogenne. Powinno więc zbadać się krew pod kątem ewentualnych czynników rakotwórczych. Tego też zabrakło. Zatem raport pani profesor opiera się na błędnych założeniach. Nie mówimy, że ludzie już umierają z powodu gazów, ale pewności też mieć nie możemy. Te gazy nam szkodzą, a poza tym są mocno uciążliwe. Nasze domy są nieużyteczne, nie możemy spędzać czasu wolnego w ogrodach, nie mamy właściwie gdzie się schronić przed tym siarkowodorem. W kopalni mają maski i inne środki ochrony osobistej. My nic takiego nie mamy. Czekają więc nas trudne rozmowy i bardziej zdecydowane kroki - mówi Adam Butyński, prezes stowarzyszenie Deno Vita z Jerzmanowej.

Stowarzyszenie chce też uruchomić stronę internetową, gdzie będzie można znaleźć wszelkie informacje na temat siarkowodoru, jego wpływu na człowieka oraz wiele innych informacji. Natomiast w gminnej bibliotece będzie punkt, gdzie dostępna będzie cała dokumentacja zebrana do tej pory w związku z problemem gazów. Lekarz Grzegorz Woźniak z Głogowa, który również ma dość wdychania siarkowodoru, wspiera działania mieszkańców Jerzmanowej. - Musimy coś robić, bo wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. Jako lekarz mam zdecydowanie większą wiedzę niż niejeden mieszkaniec. W naszym powietrzu jest mnóstwo szkodliwych i trujących substancji. Część z nich przekracza dopuszczalne dawki - mówi G. Woźniak.

Jest jeszcze jeden zarzut, jaki mieszkańcy mają wobec Polskiej Miedzi. Ich zdaniem spółka przeznacza zbyt małe nakłady finansowe na rozwiązanie problemu siarkowodoru. Z tego powodu urządzenia i systemy, które są zainstalowane w kopalni, są prymitywne i uruchamiane ręcznie.

Niedawno na naszej antenie rzecznik prasowy spółki uspokajał, że powietrze w Jerzmanowej badane jest w dwóch miejscach, a dawki siarkowodoru osiągają wartości wyczuwalne, lecz nie przekraczają dopuszczalnych.

źródło: http://forum.lubin.pl/pos...2f57ae3a59f07b9

NEVIL - Czw Kwi 17, 2014 21:20

Zeszli na 1200 metrów i wydobywają z Głogowa Głębokiego


17.04.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Chociaż formalnie trwa to już od pewnego czasu, to oficjalnie dzisiaj KGHM rozpoczął wydobycie poniżej 1200 metrów w obszarze „Głogów Głęboki–Przemysłowy”. Na razie prace w tym rejonie prowadzą górnicy z kopalni Rudna, wkrótce dołączą do nich koledzy z Polkowic-Sieroszowic. Zejście na 1200 metrów to dla pracowników duże wyzwanie, ale też naturalna kolej rzeczy.

- Kopalnia Rudna jest skazana na te głębokości. Z trzech stron jesteśmy otoczeni przez sąsiadami i nie mamy możliwości rozwoju w ich kierunku. Pozostaje nam północ. Wiedzieliśmy o tym, że będziemy eksploatować to złoże, więc przygotowywaliśmy się do tego systematycznie. Zmiany dla pracowników też odbywały się stopniowo, choć dla oddział€, który diametralnie zmienił technologię i warunki pracy, będzie to pewnie swego rodzaju szokiem. To przejście następuje teraz, gdy jeszcze produkcja nie jest całkowicie rozwinięta. Jest więc czas, by przy niedużym obciążeniu i wydobyciu, przygotować się do pełnego wejścia w ten obszar - mówi Mirosław Laskowski, dyrektor ZG Rudna.

Zejście na większe głębokości pozwoli Polskiej Miedzi utrzymać produkcję surowców na podobnym poziomie przez kolejne dziesięciolecia. Wiąże się to jednak z pracą w wyższej temperaturze i większej wilgotności. Obecnie pracuje tam od stu do dwustu osób, którzy w dużej mierze zostali przeniesieni z oddziałów, które już zakończyły wydobycie. - Różnica głębokości między oddziałem G5 a G25 wynosi 260 metrów. Dla porównania Pałac Kultury w Warszawie ma 230 metrów. My jesteśmy jeszcze głębiej. To wiąże się z większym ciśnieniem skał. Ale takie są trendy, że schodzimy coraz niżej - mówi Wojciech Kędzia, wiceprezes zarządu KGHM Polska Miedź S.A.

Na tym pewnie się nie skończy. W kolejnych latach, gdy wydobycie będzie zmierzało na północ i zachód, górnicze korytarze będą schodzić jeszcze niżej. Jak zapewnił wiceprezes Kędzia, praca na coraz większych głębokościach sprawi, że skutki wydobycia będą mniej odczuwalne na powierzchni.

Dodajmy, że do tej pory Polska Miedź wydała ponad 930 mln zł na udostępnienie tego złoża, w którym znajduje się ponad 300 mln ton rudy, przy średniej zawartości miedzi na poziomie 2,5 procent.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68561/495/

NEVIL - Pią Kwi 18, 2014 13:08

Wirth musi tak mówić, bo gdyby wypowiadał się inaczej, szybko by stracił stanowisko.
=======================
Wirth: Jestem realistą, podatek się nie zmieni


18.04.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Rada ministrów przyjęła wczoraj raport poświęcony wpływowi podatku od kopalin na Polską Miedź. Dokument trafi teraz pod obrady sejmu. Nie trudno się jednak domyślać, że zniesienie podatku w tej chwili nie wchodzi zupełnie w grę. Marne są też szanse na to, by coś zmieniło się w sposobie jego naliczania.

Niepokoi to władze KGHM-u, bo przez tak wysoką opłatę, spółka musi się zadłużać. Dla porównania podatek za miniony rok wyniósł tyle, co dziesięcioletnie nakłady finansowe na uruchomienie wydobycia w Głogowie Głębokim. Prezes spółki Herbert Wirth zdaje sobie sprawę, że przez najbliższe lata nic w tej kwestii się nie zmieni, ale nadal lobbuje za zmniejszeniem daniny. -Jestem realistą i w perspektywie roku czy dwóch lat nie ma szans na zmiany w podatku. W planie budżetu państwa podatek został już uwzględniony i nie oszukujmy się, nie uda się roznieść czy zmniejszyć. Powtórzę to po raz kolejny, ja uważam, że podatek powinien być, ale jego wymiar finansowy jest za wysoki. Z tego powodu mamy problemy z kopalnią Lubin, która staje się nieefektywna. Patrzę jednak optymistycznie w przyszłość - mówi H. Wirth.

Prezes proponuje rządowi, by zmniejszanie wysokości podatku było stopniowe i odbyło się na przestrzeni kilku lat. Poza tym chce, by był on kosztem uzyskania przychodu. Problem, z jakim boryka się Polska Miedź, rozumie nowy wojewoda Tomasz Smolarz. Ma też nadzieję, że także władze centralne w Polsce zrozumieją ten problem. - Jestem przekonany, że zostanie wykonana rzetelna analiza wpływu tego podatku. Uszczerbek, jaki z tego tytułu poniósł KGHM, utrudnia inwestowanie. Musimy się zastanowić, czy te pieniądze lepiej są wykorzystywane, gdy trafiają bezpośrednio do budżetu państwa, czy też zostają w spółce i są inwestowane. Na szczęście mimo podatku spółka dobrze sobie radzi, ale rozumiem, że władze Polskiej Miedzi chciałyby mieć większe możliwości rozwojowe. Tym bardziej, że wzrośnie w najbliższych latach zapotrzebowanie na miedź. Spółka musi się więc rozwijać, by to zapotrzebowanie zaspokoić - mówi T. Smolorz.

W tej chwili KGHM płaci jeden z najwyższych podatków od wydobycia na świecie. Za zeszły rok były to blisko 2 miliardy zł.

źródło:
http://miedziowe.pl/content/view/68573/495/

NEVIL - Pon Kwi 21, 2014 16:32

Komentarze:

Tytus

No to "zirytowany górnik" zabłysnął.

Teraz tylko patrzeć jak nadsztygarzy będą częściej zjeżdżać na dół, żeby zamknąć mordę zaniepokojonemu sytuacją górnikowi. Przypatrzą się robocie i pewnie też się czegoś dopatrzą.

---------------------------
andymen

Tak było, jest i będzie

Takie praktyki były stosowane od dawna i wszyscy doskonale o tym wiedzą. Zwykły pracownik fizyczny nie jest w stanie nic zrobić bo nie ma siły przebicia. Najlepszym dowodem jest jeden pracownik z LW, który poszedł do dyrekcji z nagranymi dowodami. I co??? I nic!!! Jak było tak jest dalej.

-------------------------

Świątecznie

Plotkowanie mądrali i synekury

Skąd tak zapracowani górnicy maja tyle wiedzy i czas na obserwacje. Weteran związkowy wie jak mówić i czego oczekują górnicy. Aby odwrócić uwagę od swojej osoby zawsze mówi to co oni chcą usłyszeć! Niech ocenia też swoich związkowych przywódców.

===========================

Fałszywe zjazdy dla kiełbasy i emerytury


W kopalni mówią na nich „pasztetowcy”, bo żeby otrzymać przydział na posiłki profilaktyczne, fałszują swoje zjazdy pod ziemię. Ale robią to także z innego, ważniejszego powodu. Dzięki temu mogą przejść na wcześniejszą emeryturę, mają też wyższe pensje. Górnicy z ZG Lubin powiedzieli dość. Postanowili nagłośnić zachowanie swoich przełożonych – nadsztygarów czy kalifaktorów. – Śmieją nam się w oczy, że my ciężko pracujemy, a oni odbierają lampy i aparaty ucieczkowe, a potem odwieszają je w określonych godzinach. Tak, żeby w dokumentach wyglądało, że zjechali do kopalni – mówią zdenerwowani.

– Przychodzi jeden z pracowników dozoru, odbiera lampy i aparaty za kilku innych, wpisuje co trzeba i ze sprzętem idzie z powrotem do biura – opowiada nam jeden z górników. – A na koniec zmiany wraca i odwiesza wszystko na miejsce. Panowie siedzieli sobie w biurze, ale w dokumentach widnieje, jakby zjechali na dół. My pracujemy w pocie czoła, a oni się śmieją – denerwuje się inny, pracujący pod ziemią górnik.

Załogę najbardziej drażni, że nikt nie reaguje. – Tak, jakby w KGHM było przyzwolenie na takie praktyki – tłumaczą.

Postanowiliśmy sprawdzić. Największą skarbnicą wiedzy o kopalni są związkowcy, znający tę firmę od kilkudziesięciu lat. Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności przyznaje, że nikogo za rękę nie złapał, ale słyszał o podobnych praktykach. Pracownicy dozoru, czyli wyższego szczebla w górniczej hierarchii, podobno w ten sposób poprawiają swoją sytuację. Chodzi nie tylko o stawki, ale o i dodatkowe przywileje.

– Ze względu na pracę w warunkach szczególnych górnikom przysługują posiłki profilaktyczne. Ale otrzymują je tylko ci, którzy zjeżdżają pod ziemię – tłumaczy Czyczerski.

A tzw. dozór, który na co dzień pracuje na powierzchni, zwykle ma wyznaczone dwa lub trzy obowiązkowe zjazdy pod ziemię. Stąd prawdopodobnie wziął się pomysł na dodatkowe zjazdy, które figurują tylko na papierze. I stąd określenie „pasztetowcy”. Bo posiłki profilaktyczne, które otrzymają za zjazd, to do wyboru wędliny, sery czy soki.

Związkowcy zwracają uwagę na jeszcze jeden szczegół. – Fałszują dokumentację, że zjeżdżają na dół, żeby mieć prawa do wcześniejszej emerytury – zauważają.

Takie sytuacje podobno mają miejsce na wszystkich kopalniach Polskiej Miedzi. I podobno zareagował tylko jeden z dyrektorów, szef ZG Rudna. Jak się dowiedzieliśmy, rok temu dyrektor przyłapał jednego z pracowników na fałszowaniu zjazdu. I ogłosił abolicję. – Powiedział, że wszyscy, którzy się przyznają, nie poniosą konsekwencji. Ale tego typu czyny na przyszłość są zakazane. I zgłosiło się kilku, bo dyrektor zagroził, że w innym przypadku, jeśli udowodni, że kłamali, mogą się liczyć nawet z dyscyplinarnym zwolnieniem – opowiada nam jeden z pracowników tamtej kopalni.

Co na to zarząd? Rzecznik prasowy Dariusz Wyborski, nim skomentował tę sprawę, skonsultował się z dyrektorami wszystkich oddziałów KGHM. I wniosek jest jeden – takie sytuacja są kategorycznie zabronione. Przynajmniej oficjalnie.

– W każdej kopalni poleceniem służbowym dyrektora jest regulowana kwestia limitów zjazdów danego dnia. Każde odstępstwo jest ciężkim naruszeniem obowiązków służbowych, które – w przypadku ujawnienia – grozi dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy – podkreśla Dariusz Wyborski, rzecznik Polskiej Miedzi. – Najlepiej ujął to dyrektor ZG Lubin Krzysztof Tkaczuk. Podał przykład spożywania alkoholu w pracy. Jest ono surowo zakazane, a mimo to zdarzają się przypadki, że pracownicy są pod wpływem alkoholu. Podobnie jak z kradzieżą. Załoga wie, jakie grożą za to konsekwencje, a mimo to dyrektor musiał ostatnio zwolnić jednego z górników właśnie za kradzież – dodaje.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._emerytury.html

NEVIL - Wto Kwi 22, 2014 10:01

Oszczędzają na walce z siarkowodorem?


22.04.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Mieszkańcy Jerzmanowej twierdzą, że KGHM ma technologię, która mogłaby zwalczyć siarkowodór wydobywający się z szybu św. Jakuba. Metoda ma być jednak wyjątkowo kosztowna, dlatego ich zdaniem spółka nie zamierza jej wdrażać. – Jeśli mieszkańcy mają taką technologię, to chętnie z niej skorzystamy – odpowiada wiceprezes KGHM Wojciech Kędzia.

Mieszkańcy swoje ustalenia opierają o informacje, jakie padały podczas posiedzeń tzw. zespołu do spraw gazowania, który został powołany w gminie. Twierdzą, że technologia, o której mowa, ma kosztować dziesiątki milionów złotych. Te doniesienia dementuje Polska Miedź.

- Technologii, która miałaby całkowicie usunąć merkaptany, nie ma. Możemy stosować jedynie doraźne rozwiązania, to są maty i bakterie, które konsumują te związki, a także dezodoranty. Te działania zmniejszają sporadycznie występujące uciążliwości związane z siarkowodorem. Te stężenia merkaptanów są niewielkie, ale człowiek przez miliony lat wykształcił bardzo dużą wrażliwość na te gazy. Stąd też występuje pewien dyskomfort, ale te stężenia nie zagrażają zdrowiu - mówi W. Kędzia.

Odmiennego zdania są mieszańcy, którzy twierdzą, że stężenia występujące w rejonie szybu i pobliskich miejscowości są przekroczone, a gaz jest nie tylko uciążliwy, ale też szkodliwy. Jak czytamy w mailu: „Nasze ustalenia opierają się na badaniach przedstawionych przez osoby nieopłacone przez KGHM i dotyczą naukowych ocen, a nie pseudonaukowej paplaniny osób związanych z KGHM-em”. Mieszkańcy mają nadzieję, że spółka znajdzie wreszcie rozwiązanie, które na dobre rozwiąże problem wyziewów. - Jeśli nie, to będziemy walczyć i jestem przekonany o tym, że wygramy - mówi Radosław Stano, mieszkaniec Jerzmanowej.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68604/495/

NEVIL - Sro Kwi 23, 2014 11:27

Odwołanie jeszcze nie rozpatrzone


23.04.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Mijają dwa miesiące od złożenia przez KGHM odwołania w sprawie nie przyznania spółce prawa do złoża Bytom Odrzański. Na początku lutego ministerstwo środowiska zdecydowało, że poszukiwania będzie tam prowadzić firma z kapitałem kanadyjskim, która miała przedstawić lepszą ofertę. Polska Miedź nie zgodziła się z tym werdyktem i złożyła odwołanie. Jak do tej pory nie ma żadnego odzewu ze strony ministerstwa.

- Wszystko leży teraz w rękach ministra. Do tej pory nie mamy żadnych informacji, ani dobrych, ani złych, na temat rozstrzygnięcia. Ja jestem dobrej myśli, w pozytywne rozpatrzenie naszego odwołania - mówi prezes koncernu Herbert Wirth.

Otrzymanie prawa na poszukiwanie w rejonie Bytomia Odrzańskiego ma niezwykle wielkie znaczenie. Pozwoli bowiem spółce na kontynuowanie wydobycia przez kolejne lata. Gra toczy się o obszar koncesyjny, na którym znajduje się około 8 mln ton miedzi. Polska Miedź już w przeszłości przechodziła podobną procedurę. Wtedy odwołanie zostało uwzględnione i KGHM otrzymał koncesję na złożę Nowiny.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68627/495/

NEVIL - Sro Kwi 23, 2014 11:53

Walczą o podatek miedziowy


Właśnie mija dwa lata od wprowadzenia podatku od niektórych kopalin, zwanym powszechnie podatkiem miedziowym.

Kuriozum jest to, że ten podatek został wprowadzony pod konkretna firmę - KGHM. Podatek ten znacząco obniża możliwości konkurencyjne polskiego potentata.

Dzisiaj w Warszawie przedstawiciele KGHM, Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Skarbu spotkają w sprawie podatku miedziowego. Podatek ten znacząco obniża możliwości konkurencyjne polskiego potentata.

Zgodnie z przyjętą w marcu 2012 r. ustawą od wydobycia niektórych kopalin rząd zobowiązany jest do przedstawienia Sejmowi danych dotyczących skutków, jakie niosą te przepisy.

Według specjalistów ustawa jest pod wieloma względami fatalna. Po pierwsze nie przynosi zakładanych efektów finansowych, po drugie nadmiernie obciąża budżet KGHM.

Podatek to efekt słabej kondycji finansów państwa. Rząd zaczął poszukiwać nowych źródeł dochodów i padło na jedną z najbardziej zyskownych w Polsce spółek - KGHM. Postanowiono opodatkować (dodatkowo) produkcję miedzi i srebra. Natychmiast ustawa została oceniona jako uderzająca w KGHM, bo w praktyce dotykała finansowo tylko tej spółki.

Zgodnie z ustawą, stawka podatkowa jest ustalana w zależności od średniej ceny miedzi i srebra. Szczegółowe zasady obliczania stawek podatkowych zostały określone w ustawie.

Herbert Wirth, prezes KGHM chciałby aby podatek był niższy. - Wiem że to będzie trudne, ale byłoby to korzystne dla wszystkich. -

Szacuje się, że nawet ponad jedna trzecia zysków firmy jest odbierana w tej formie podatku. Czy są szanse na obniżenie podatku? Wydaje się to być mało prawdopodobne.

źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,11757.html

marta009 - Sro Kwi 23, 2014 14:11

Walczą,walczą i pytanie co wywalcza?
NEVIL - Sro Kwi 30, 2014 13:24

Zbrzyzny: Trybunał za podatek


30.04.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Polski rząd złamał prawo i powinien stanąć przed Trybunałem Stanu – twierdzi poseł Ryszard Zbrzyzny. Do 18 kwietnia rada ministrów miała przedstawić posłom raport o wpływie podatku od niektórych kopalin na KGHM, lokalne samorządy i budżet państwa. Co prawda rząd przygotował i przyjął taki dokument, ale do sejmu on jeszcze nie wpłynął.

- Pytałem wicemarszałka Jerzego Wenderlicha czy do kancelarii sejmu lub biura marszałka wpłynął ten dokument. Okazuje się, że nie ma tego raportu, więc ustawowe terminy zostały przekroczone. Jakie są więc sankcje za złamanie prawa? Rząd powinien zostać postawiony przed Trybunał Stanu - mówi R. Zbrzyzny.

Żeby jednak postawić rząd przed Trybunałem Stanu, taki wniosek musi poprzeć większość w sejmie, a to jest właściwie nierealne. Sprawą podatku ma się też zająć Trybunał Konstytucyjny. Odpowiednie wnioski zostały złożone blisko dwa lata temu, ale do tej pory sprawa nie trafiła na wokandę. Zdaniem Zbrzyznego Trybunał nie rozpatrzył jeszcze skarg, bo musiałby stwierdzić złamanie konstytucyjnych zapisów. - To jest trudna decyzja dla Trybunału. Rozmawiałem z kilkoma profesorami konstytucjonalistami i żaden z nich nie ma wątpliwości, że wprowadzenie podatku odbyło się niegodnie z prawem - wyjaśnia R. Zbrzyzny.

Gdyby Trybunał orzekł niezgodność ustawy o podatku z polskim prawem, budżet państwa musiałby zwrócić miedziowej spółce blisko 4 miliardy złotych.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68748/495/

NEVIL - Wto Maj 13, 2014 12:59

Sąd: Wynik wyborów wiążący dla Walnego. Czyczerski wraca do rady?


13.05.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uchylił decyzję Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy w sprawie niepowołania do rady nadzorczej KGHM Józefa Czyczerskiego. Wyrok jest prawomocny. Zdaniem związkowca, który powinien w radzie zasiadać od trzech lat, ale nie godzili się na to kolejni ministrowie skarbu państwa, wyrok sądu może nieść ogromne skutki dla miedziowego koncernu.

- Po trzech latach udało się udowodnić, że kolejni ministrowie skarbu łamali ustawę o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. To spowodowało, że przez okres ósmej kadencji rady nadzorczej nie było w niej przedstawicieli załogi. W tym czasie podjęto decyzje bardzo niebezpieczne dla funkcjonowania przemysłu miedziowego w Polsce. Te decyzje mogą być teraz nieważne, bo były podejmowane z wadą prawną. Najistotniejsze jest jednak to, że udowodniliśmy, że mieliśmy rację w interpretacji zapisu ustawy, który mówi, iż wynik wyborów jest wiążący dla walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Ministrowie z premedytacją pozbyli się natomiast przedstawicieli załogi z rady nadzorczej, by przepchnąć swoje decyzje. My będziemy o tym pamiętali - komentuje J. Czyczerski.

Podobnie jak w przypadku Czyczerskiego walne zgromadzenie kilka razy nie powołało do rady Leszka Hajdackiego. W obu przypadkach skarb państwa, który ma większość akcji spółki, nie chciał, by w radzie zasiadali związkowcy, którzy byli organizatorami pikiety pod biurem zarządu Polskiej Miedzi. Mimo, że Czyczerski i Hajdacki nie byli powoływani do rady, startowali w kolejnych wyborach i załoga ponownie ich wybierała. Taka zabawa trwała trzy lata. Teraz jednak te przepychanki mogą mieć zły wpływ na spółkę. Obie zainteresowane strony czekają na uzasadnienie wyroku. Wtedy będzie wiadomo, jakie dokładnie skutki niesie ostatnia decyzja Sądu Apelacyjnego.

źródło: http://miedziowe.pl/index...8952&Itemid=495

NEVIL - Sro Maj 14, 2014 08:43


Surowce: Koniec miedziowej inwestycji? ABW zniechęca Kanadyjczyków




Warta do 5 mld dol. miedziowa inwestycja kanadyjskiego holdingu Lumina Copper Corp w Polsce staje pod znakiem zapytania – wynika z informacji DGP. Chodzi o formalności i nieprzychylną atmosferę wokół inwestora


Kanadyjczycy do inwestycji w Polsce przygotowują się już od dawna. Pod koniec stycznia, po kilkunastu miesiącach od złożenia wniosku, Ministerstwo Środowiska przydzieliło jednej ze spółek należących do holdingu dwie koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie złoża rud miedzi w województwie lubuskim. To mógłby być wstęp do budowy kopalni. – W program badań geofizycznych i wiertniczych na tym terenie Polski zainwestowaliśmy już 30 mln dol., a w tym roku zaplanowaliśmy na ten cel kolejne 35–40 mln dol. Efektem może być wybudowanie w ciągu 10 lat nowego kompleksu wydobywczego miedzi – potwierdza w rozmowie z DGP Lyle Braaten, prezes należącej do Kanadyjczyków spółki Miedzi Copper. – Podchodzimy bardzo poważnie do tej inwestycji. Pytanie, czy Polska jest nią również zainteresowana – dodaje.

Więcej: http://biznes.gazetaprawn...adyjczykow.html

NEVIL - Czw Maj 15, 2014 16:42

Zysk coraz mniejszy


15.05.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Pół miliarda złotych zysku wypracowała Polska Miedź w pierwszym kwartale tego roku. To mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, kiedy to spółka zarobiła dwa razy tyle. Mniejszy zysk wynika przede wszystkim z spadkiem cen metali, niższego kursu walut i zmniejszenia sprzedaży.


Mimo to zarząd spółki nie obawia się o przyszłość KGHM. W tym roku na inwestycje wydane zostaną 4 mld zł. Uruchomiona zostanie przede wszystkim kopalnia Sierra Gorda, większe wydobycie ma też być w USA i Kanadzie. Na razie firma musi się jednak zadłużać, by plany inwestycyjne zrealizować. - To, co jest podane w planach finansowych na lata 2014-15, jest absolutnie do dotrzymania. Wtedy będziemy mogli mówić o dalszym funkcjonowaniu KGHM. Poziom zadłużenia firmy jest skorelowany z bezpiecznym poziomem, do jakiego możemy się jeszcze zadłużać. Wydatki inwestycyjne są w tej sytuacji niezbędne. Uczciwie też powiem, że dla spółki oszczędność miliona złotych na inwestycjach jest żadna. Proszę mnie źle nie zrozumieć, bo każda złotówka jest ważna. Chodzi jednak o skalę. Warto poświęcić te wydatki, by mieć potem przygotowany front eksploatacyjny - mówił prezes Herbert Wirth.

Prognozy mówią, że zysk Polskiej Miedzi w tym roku wyniesie nieco ponad 2 mld złotych. W minionym roku zysk przekroczył wartość 3 mld zł. Przypomnijmy, że w 2011 roku spółka wypracowała rekordowy jak do tej pory zysk, który wyniósł 11,2 mld zł.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68979/495/

NEVIL - Pią Maj 16, 2014 10:44


Kolejny ważny krok w budowie chilijskiej kopalni KGHM


KGHM – największy producent srebra i ósmy pod względem wielkości producent miedzi na świecie – rozpoczął napełnianie rurociągu oraz zbiornika na wodę w kopalni Sierra Gorda w Chile.


Woda, pochodząca z systemów chłodzenia elektrowni cieplnej w Mejillo-nes, tłoczona jest rurociągiem o długości 142,6 km. Pełne zabezpieczenie dostępu do wody jest kolejnym ważnym krokiem przed technicznym otwarciem kopalni, planowanym w połowie roku.

Po rozpoczęciu produkcji Sierra Gorda zużywać będzie 250 tys. m3 wody dziennie, co przekłada się na poziom 92 mln m3 zużycia wody rocznie. Zbiornik o pojemności 750 tys. m3 – równej 300 basenom olimpijskim – zapewni kopalni niezbędne rezerwy. Pompowanie wody do zbiornika od-bywa się stopniowo przy pomocy 24 pomp, zdolnych do tłoczenia 1,5 tys. litrów wody na sekundę. Cały proces potrwa około miesiąca, co pozwoli na testowanie szczelności i zabezpieczeń całej infrastruktury.

Sierra Gorda będzie jedną z nielicznych kopalń na świecie i jedną z dwóch w Chile działającą w oparciu o podobny – niezwykle wydajny i ekologiczny – system dostępu do wody. Jako że kopalnia położona jest na pustyni, w warunkach bardzo suchych i ubogich w źródła wody, budowa rurociągu wyeliminowała ryzyko naruszenia jej zasobów w regionie. Zamiast trafiać z powrotem do oceanu, woda z elektrowni cieplnej będzie ponownie wykorzystana do zasilenia pracy kopalni i zakładów Sierra Gorda. Dodatkowo – tworząc specjalną powłokę na odpadach flotacyjnych – sól morska pochodząca z wody służyć będzie do kontroli emisji pyłu na pustyni.

Projekt Sierra Gorda jest spółką typu joint venture, zarządzaną przez KGHM International i nale-żącą do Grupy KGHM (55 proc.), Sumitomo Metal Mining (31,5 proc) oraz Sumitomo Corporation (13,5 proc). Projekt jest zlokalizowany na pustyni Atacama w regionie Antofagasta, będącym naj-większym zagłębiem miedzi w Chile. Wydobycie miedzi, molibdenu i złota będzie się tu odbywać metodą odkrywkową. Dalsza obróbka obejmować będzie kruszenie, mielenie, flotację oraz osuszanie w celu uzyskania koncentratów miedzi oraz molibdenu. Sierra Gorda jest siódmym największym projektem górniczym na świecie.

źródło: http://hutnictwo.wnp.pl/k...5665_1_0_0.html

Czytaj też: http://hutnictwo.wnp.pl/k...5766_1_0_0.html

NEVIL - Pią Maj 16, 2014 15:51

Górnicy wybrali swoich przedstawicieli


Górnicy zdania nie zmienili. Po raz kolejny na swoich przedstawicieli do rady nadzorczej wybrali Józefa Czyczerskiego, szefa miedziowej Solidarności, Bogusława Szarka również z Solidarności oraz Leszka Hajdackiego z ZZPPM.



We wszystkich oddziałach Polskiej Miedzi zagłosowało w sumie 48 procent załogi. Najwyższa frekwencja była w Zakładach Górniczych Lubin – w wyborach wzięło udział 70 procent pracujących tam osób. Najmniejsze zainteresowanie głosowaniem było w Hucie Miedzi Głogów – 19-procentowe.

– Mimo tych trzech lat zabawy z wyborem i stawiania się ministra ponad prawem, pracownicy nie dali się zniechęcić i poszli do wyborów – komentuje Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności, który zdobył najwięcej głosów, bo ponad 5 tysięcy.

Na Leszka Hajdackiego zagłosowało ponad 3,7 tys. pracowników, a na Bogusława Szarka – ponad 3,4 tys.

Czwarte miejsce, a więc już poza listą wybranych do rady, zajął Bogdan Nuciński. Piąty był Marcin Braszczok, a szósty Mieczysław Grzybowski.

– Godne wielkiego podziwu jest to, że pracownicy wytrwali w swojej stanowczości i chcą wybierać swoich przedstawicieli do rady nadzorczej i nie poddali się ministrowi, który chciał decydować za nich – dodaje Leszek Hajdacki z ZZPPM.

Teraz pozostaje tylko pytanie, czy walne zgromadzenie akcjonariuszy powoła nowych członków do rady nadzorczej.

W poprzedniej kadencji rady Polskiej Miedzi górnicy musieli kilka razy wybierać swoich przedstawicieli. Zawsze najwięcej głosów zdobywali ci sami kandydaci. Jednak minister podczas kolejnych walnych zgromadzeń akcjonariuszy, konsekwentnie nie zgadzał się na ich powołanie. Miała to być kara za udział w pikiecie z 2009 roku, kiedy załoga KGHM sprzeciwiała się dalszej prywatyzacji spółki. Minister uznał, że było to działanie na szkodę spółki.

Jednak ostatnio Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uchylił decyzję walnego zgromadzenia akcjonariuszy KGHM o niepowołaniu Józefa Czyczerskiego do rady nadzorczej spółki. – Teraz mamy czarno na białym, że minister postawił się ponad prawem i nie ma już takiej sytuacji, że drugi raz mogłoby się to powtórzyć – stwierdza szef miedziowej Solidarności.

źródło + video: http://www.lubin.pl/aktua...stawicieli.html

NEVIL - Czw Maj 22, 2014 13:12


KGHM chce wziąć kredyt na 2,5 mld dol. Jeden z największych w historii


KGHM sprawdza ofertę banków z myślą o zaciągnięciu kredytu w wysokości 2,5 mld dol. na pięć lat - informuje PAP. Jeśli umowa dojdzie do skutku będzie to jeden z największych kredytów korporacyjnych w historii Polski.


PAP powołuje się aż na sześć źródeł, które mówią, że kwota kredytu mogłaby wynieść 2-2,5 mld dol. Okres spłaty miałby wynieść pięć lat.

KGHM jeszcze nie potwierdziło tych informacji, ale analitycy, z którymi rozmawialiśmy przyznają, że zarząd informował ich o możliwym kredycie w kwocie 2 mld dol.

Jarosław Romanowski, wiceprezes spółki, mówił w marcu, że finansowanie dodatkowe, przynajmniej pięcioletnie, w kolejnych latach może wynieść od 1 do nawet 2 mld dol. Do września powinniśmy ukończyć pracę nad reorganizacją całej struktury finansowania - mówił wówczas wiceprezes.

Kredyt, obligacje, ale nie giełda

- Zgodnie z oczekiwaniami KGHM konsoliduje zadłużenie KGHM International - mówi Zbigniew Porczyk, Dom Maklerski Trigon (w grudniu 2011 r. KGHM kupił za równowartość 9,4 mld zł kanadyjską firmę Quadra FNX i zmienił jej nazwę na KGHM International. Spółka ma dostęp do kopalni w USA, Kanadzie i w Chile).

- Spółka matka, czyli KGHM, zaciągnie tańsze kredyty, żeby spłacić długi zagranicznej spółki - córki. To oczekiwany i słuszny ruch. Moim zdaniem nie będzie miało większego znaczenia, czy chodzi o kredyty, czy o obligacje - mówi Zbigniew Porczyk, Dom Maklerski Trigon.

- Spółka nie będzie mieć problemu, czy to z kredytem, czy z obligacjami. Jeśli chodzi o duże kopalnie miedzi, to Sierra Gorda jest jednym z najlepszych projektów na świecie. Przez pierwszych pięć lat spółka będzie wydobywać tam oprócz miedzi też duże ilości molibdenu, którego ceny poszły w górę o 30 proc. - mówi Andrzej Knigawka z ING Securities.

A może zamiast zaciągać kredyty, byłoby lepiej wprowadzić KGHM International na giełdę? Rok temu na konferencji inwestorów indywidualnych Wall Street w Karpaczu prezes KGHM Herbert Wirth, mówił o planach wprowadzenia KGHM International na giełdę w Londynie. Dzięki ofercie publicznej spółka zebrałaby równowartość kilku miliardów złotych i być może nie potrzebowałaby zaciągać kredytów. - Na wejście na giełdę jest za wcześnie. Najpierw powinno ruszyć chociaż wydobycie w Sierra Gorda - mówi Zbigniew Porczyk.

Projekty kosztują

Na co KGHM potrzebuje pieniędzy? Planowane wydatki inwestycyjne KGHM na ten rok mają wynieść 2,5 mld zł, a do 2018 r. aż 18 mld zł. Spółka oczekuje, że zadłużenie netto na koniec 2014 r. wyniesie 2 mld zł.

Co pochłania tyle kasy? Chodzi przede wszystkim o uruchomienie wydobycia miedzi w kopalni Sierra Gorda w Chile, w której KGHM ma 55 proc. udziałów. Reszta należy do japońskiego koncernu Sumitomo.

- Moim zdaniem Sumitomo jest zdecydowane, żeby szybko rozbudowywać drugą fazę w kopalni Sierra Gorda. A nakłady na to są większe niż przewidywane 4 mld dol. - mówi Andrzej Knigawka.

Japończycy są w komfortowej sytuacji, bo mają zapewnione rekordowo tanie kredyty w swoich macierzystych bankach. - I właśnie dlatego, że Japończycy mieli zapewnione tanie finansowanie inwestycji kanadyjska Quadra wybrała ich do projektu w Chile, a odrzuciła wcześniejsze propozycje KGHM - mówi Andrzej Knigawka.

Jak napisał kilka dni temu w analizie dom maklerski Wood & Co., koszty Sierra Gorda będą wyższe, niż zakłada rynek, na co może wskazywać m.in. fakt, że podniesione ostatnio założenia przez spółkę i tak pozostają poniżej kosztów porównywalnych projektów w tym regionie. Ale wydatki i tak się opłacą. - "Przy prawdopodobnych nakładach w wysokości 1,3 mln dolarów, w naszej opinii, nie uwzględniając premii za ryzyko, projekt zwiększy wartość spółki o 1,1 mld dol., czyli 17 zł na akcję" - napisano.

KGHM chce wziąć jeden z największych kredytów korporacyjnych w historii. Rekord należy do Zygmunta Solorza, który w 2011 r. kupił za 14 mld zł Polkomtel. Innym wielkim kredytem był ten zaciągnięty w 2006 r. przez PKN Orlen na zakup litewskiej rafinerii Możejki. Wartość tamtej transakcji wyniosła łącznie 2,34 mld dol.

źródło: http://wyborcza.biz/Gield....html#BoxBizTxt

NEVIL - Czw Maj 29, 2014 12:19


KGHM zamieszany w aferę go-go. Są nazwiska


Nie milkną echa publikacji na temat poznańskiego klubu go-go, w którym za milion złotych zabawiał się dyrektor jednej ze spółek metalurgicznych. W sieci właśnie ukazał się kolejny artykuł na ten temat. Jego autor – anonim – zapewnia, że w Cocomo bawił się jeden z dyrektorów KGHM oraz jego koledzy z Huty Miedzi Głogów i Centralnego Biura Zakupów. Sprawa jest poważna, bo padają konkretne nazwiska.

Założyciele strony „Obywatel publikuje” już na wstępie informują, że nie są dziennikarzami zawodowymi. Piszą, bo mają informacje i czują się w obowiązku, by się nimi podzielić z opinią publiczną. W ostatnim artykule nie przebierają w słowach. Wiele poważnych zarzutów kierują pod adresem samego prezesa Polskiej Miedzi, jak i jego podwładnych dyrektorów.

Zdaniem autorów publikacji, prezes sponsoruje zabawy w klubie go-go swoim pracownikom. – Obecnie konsultujemy tę sprawę z naszymi prawnikami – podkreśla Anna Osadczuk z departamentu PR Polskiej Miedzi.

Pracownicy biura prasowego zwracają też naszą uwagę, że ta sprawa jest już zakończona. Posiłkują się artykułem z „Super Expressu”, gdzie 15 maja napisano, że znalazł się biznesmen, który stracił w Cocomo wspomniany milion złotych. Zdaniem dziennikarzy to Mariusz K., 31-latek z województwa kujawsko-pomorskiego.

Tymczasem Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, która prowadzi tę sprawę, nie potwierdza jakoby K. był głównym poszkodowanym w tej sprawie. – Mogę jedynie powiedzieć, że ten pan może być jednym z poszkodowanych. Ale takich osób mamy łącznie 21 i to z całej Polski – zapewnia Magdalena Mazur-Prus, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. – Dla dobra tych osób nie udzielamy więcej informacji na temat śledztwa. Ujawnienie tych danych mogłoby źle wpłynąć na ich wizerunek. Śledztwo jest w toku – dodaje.

I tutaj sprawa się komplikujemy. Bo jeśli pokrzywdzonych jest aż 21 osób, to znaczy, że dyrektorzy KGHM teoretycznie mogą być w tym gronie. Tym bardziej, że jeden z wymienionych we wspomnianym anonimowym artykule, niedawno odszedł z pracy w jednym z oddziałów.

Ale mogą to być też fałszywe oskarżenia i celowa prowokacja. Czy wywołani do tablicy dyrektorzy zamierzają coś z tym zrobić? Czekamy na kontakt od jednego z nich.

Artykuł wciąż krąży w sieci. Coraz więcej osób udostępnia go na facebooku. Nawet pod artykułem w „Super Expressie”, jeden z komentatorów pisze: „Dlaczego nie napisali, że był to dyrektor KGHM, tylko jakiś koleś, co to pracuje w firmie zatrudniającej 300 osób. KGHM jest spółką skarbu państwa, dlatego chłopaki zabawili się za nasze. Zaprosili 10 dziewczyn, kupili 60 szampanów, a potem kiedy przyszło co do czego, to trzeba było znaleźć jakiś powód, że został oszukany (…). Teraz chłopaki z KGHM czyszczą informacje na ten temat, za grube pieniądze. (…)”

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...a_nazwiska.html

Czytaj też: http://www.obywatelpublikuje.com/

NEVIL - Czw Maj 29, 2014 13:23

Jak dentysta z Chile zatrzymał KGHM


Jeżeli sąd w Chile przyzna rację mieszkańcowi Antofagasty, po raz kolejny wzrosną koszty południowoamerykańskiej inwestycji koncernu

W ciągu kilku dni sąd najwyższy Chile zdecyduje o przyszłości inwestycji KGHM w tym kraju. A konkretnie o tym, czy polski koncern może korzystać z kolei przy transporcie miedzi z kopalni w Sierra Gorda do portu w Antafogaście – ustalił DGP.

Sędziowie mają orzec, czy magazyny w Antafogaście, w których surowiec ma być przeładowywany, mogą grozić zapyleniem... podwórka miejscowego dentysty.

Herbert Wirth, prezes KGHM, czeka na ostateczny werdykt od lutego. Wówczas chilijski sąd niższej instancji na wniosek dentysty cofnął pozwolenie na transport kolejowy urobku z kopalni i jego przeładunek w Antafogaście. Argumentował to „względami środowiskowymi”. Jeżeli sąd najwyższy utrzyma w mocy tę decyzję, to zablokuje spółce kolejowy dostęp do portu nad Oceanem Spokojnym

Miedziowa spółka jest jednak przygotowana na alternatywne warianty.

Więcej: http://biznes.gazetaprawn...a-zakrecie.html

NEVIL - Pon Cze 02, 2014 10:13

Komisja dyskutowała, ale efektów brak


02.06.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Komisja finansów publicznych zajęła się raportem, jaki rząd przygotował na temat wpływu podatku od kopalin na Polską Miedź i budżet państwa. Posłowie przez półtorej godziny dyskutowali i zadawali pytania wiceministrowi finansów. Nic konkretnego jednak nie ustalono.


Głogowski poseł Wojciech Zubowski z PiS mówił o negatywnym wpływie podatku na region. Powoli odczuwają to lokalne samorządy. - Żaden samorząd, nawet te, gdzie PO i PSL mają większość, nie wypowiedział się pozytywnie na temat podatku. Negatywnie na ten temat wypowiedział się też marszałek województwa. Wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych, które otrzymują samorządy, zmniejszyły się już o miliony złotych. Dalsze działanie tego podatku sprawi, że Zagłębie Miedziowe podzieli los regionu wałbrzyskiego - mówił W. Zubowski.

W podobnym tonie wypowiadał się lubiński poseł Ryszard Zbrzyzny z SLD. Zaznaczył, że przy tak dużej firmie nie widać od razu skutków działania podatku, ale po latach będą one nieodwracalne. Spadają płace realne, a zatrudnienie zmniejszy się w tym roku o 400 osób. - To jest podatek drastyczny, bardzo poważnie osłabiający konkurencyjność KGHM w świecie. Rząd nie widzi jednak zagrożeń. Chyba nad tym raportem pracowano w różowych okularach. Brakuje tu odpowiedzi na zasadnicze pytania, co do wpływu podatku na firmę - mówił R. Zbrzyzny. Poseł złożył także wniosek, by rząd miał obowiązek przygotowywania regularnie raportu z wpływu podatku na firmę i region.

Dyskusji przysłuchiwał się, a także odpowiadał na pytania posłów wiceminister Janusz Cichoń. Jego zdaniem raport został przygotowany rzetelnie, a sam podatek nie ma złego wpływu na Zagłębie Miedziowe i KGHM. - Mimo wprowadzenia podatku prognozy zyskowności firmy na najbliższe lata przedstawiają się niemal świetlanie. Nawet rentowność ZG Lubin, która jest na najniższym poziomie w KGHM, w skali kraju jest na poziomie większości średnich firm - mówił wiceminister.

W dyskusji nie brali udziału posłowie PO. Jednak większością ich głosów komisja przyjęła raport ministerstwa i skierowała go pod obrady sejmu.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/69259/495/

NEVIL - Sob Cze 07, 2014 11:15

Komentarz:

jankomuzyk

Czy Pan Kędzia wie tak na prawdę co się dzieje "u niego w KGHM"?

Podejrzewam, że nie. Kolesiostwo to mało powiedziane, nepotyzm to właściwe słowo. Rodzice dosłownie wtłaczają swoje "nie douczone pociechy" do KGHM-owskich spółek. Dlatego króluje wszechobecna miernota, a co za tym idzie niekompetencja. Nepotyzmowi w KGHM powinien przyjrzeć się Pan Tusk. Albo trzeba sprywatyzować tą spółkę w 100% albo przegra się przyszłe wybory, Panie Donku.


=========================

KGHM pomaga młodym zrobić karierę




Ruszył program Inteligentny Start. Jego misją jest wspieranie młodych Polaków będących absolwentami lub studiujących na zagranicznych uczelniach poprzez oferowanie im pracy w zagranicznych jednostkach polskich firm. KGHM jest jednym z fundatorów programu.

Fundacja Inteligentny Start, poprzez dofinansowanie pierwszego okresu pracy, ułatwi zatrudnienie obywateli polskich, znających kulturę i język kraju, w którym działa lub zamierza podjąć działania polska firma. Program umożliwia polskim przedsiębiorstwom odkrywanie nowych możliwości inwestycyjnych na zagranicznych rynkach dzięki wykorzystaniu potencjału rodaków mieszkających za granicą.

– Kapitał społeczny jest dla mnie dzisiaj co najmniej tak samo ważny, jeśli nie ważniejszy, od kapitału finansowego. Od dwóch lata realizujemy projekt Kopalnia Talentów. Spośród absolwentów polskich i zagranicznych uczelni wyszukujemy najlepszych. W czasie dwóch lat mają okazję dogłębnie poznać specyfikę KGHM, także za granicą. Niektórzy z nich już pracują w KGHM International – tłumaczy Herbert Wirth, prezes Polskiej Miedzi. – Prowadzimy nowatorski program Go Global Internships – finansujemy najlepszym polskim studentom praktyki w naszych kopalniach w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Chile. Teraz przyszedł czas na to, aby wyciągnąć rękę w stronę młodych, ambitnych ludzi, którzy cenią swoje polskie korzenie, a jednocześnie wrośli już w inną rzeczywistość. Warto im pomagać, warto ich zatrudniać – to potencjalnie niezwykle cenny kapitał, myślę, że nie tylko dla KGHM – podkreśla.

Założycielem fundacji jest Krzysztof Domarecki – przewodniczący rady nadzorczej Selena FM, natomiast fundatorami, oprócz KGHM, przedsiębiorstwa, które są liderami w swoich branżach i mają istotne doświadczenie w promowaniu polskiej przedsiębiorczości za granicą: spółka Fakro, Grupa Maspex Wadowice, Grupa Nowy Styl, PKO BP, Grupa Selena oraz Solaris Bus & Coach. W pierwszym etapie z oferty programu Inteligentny Start może skorzystać trzydzieści osób.

Więcej informacji o fundacji i zasadach rekrutacji do programu na www.inteligentny-start.org

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ic_kariere.html

NEVIL - Czw Cze 12, 2014 10:32


Minister wkrótce ogłosi decyzję




W najbliższym czasie wszystko będzie już wiadomo. Jak podaje „Puls Biznesu” Ministerstwo Środowiska wkrótce ogłosi czy uwzględnił odwołanie KGHM odnośnie koncesji na wydobycie w Bytomiu Odrzańskim i Kotli. – Decyzja już jest, czeka na podpis ministra – mówią dziennikarzom gazety urzędnicy z resortu środowiska.

Punktem zapalnym jest spór pomiędzy polskim lubińską firmą a kanadyjską grupą Miedzi Copper, związaną z byłym prezesem Polskiej Miedzi Stanisławem Speczikiem, o dwie koncesje miedziowe w rejonie Bytomia Odrzańskiego i Głogowa. Koncesje wydaje właśnie Ministerstwo Środowiska i to ono w lutym tego roku zdecydowało, że pozwolenia na odwierty otrzymali Kanadyjczycy. Dla Polskiej Miedzi to był szok. Nikt w Lubinie nie spodziewał się takiej decyzji. Prezes Herbert Wirth natychmiast złożył odwołanie. Sprawą zajęła się też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Głos w sprawie zabrał też premier Donald Tusk. Szef rządu stanął w obronie Polskiej Miedzi i publicznie przyznał, że oczekuje, iż minister środowiska zmieni decyzję koncesyjną na korzystną dla KGHM.

Ostateczna decyzja ministra ma być znana w najbliższym czasie. Czy zmienił zdanie i koncesje otrzyma lubińska firma? Stanisław Speczik, rozmawiając z dziennikarzami „Pulsu Biznesu” jest bardzo spokojny. – Nie spodziewam się zmiany decyzji w sprawie koncesji – mówi.

„Być może jego optymizm bierze się stąd, że w trakcie niedawnego spotkania premiera Donalda Tuska z premierem Kanady padły deklaracje o wzajemnym równym traktowaniu inwestorów. Dlatego KGHM inwestuje w Kanadzie, a Miedzi Copper w Polsce” – zastanawiają się dziennikarze.

Od decyzji ministra będzie można odwołać się do sądu.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...si_decyzje.html

NEVIL - Wto Cze 17, 2014 16:14


KGHM w chilijskiej Radzie Górnictwa





KGHM Polska Miedź S.A. została przyjęta w poczet członków Rady Górnictwa (Consejo Minero) - stowarzyszenia, które zrzesza największych producentów miedzi, złota, srebra i molibdenu działających w Chile, z kapitałem zarówno krajowym jak i zagranicznym.

- Będziemy działać aktywnie w tym ważnym dla górnictwa w Chile stowarzyszeniu, wnosząc nasze międzynarodowe doświadczenie. Chcemy wnieść znaczący wkład w dyskusje i inicjatywy prowadzone przez Radę Górnictwa, oraz przyczynić się do rozwoju i promocji branży, która napawa nas dumą - powiedział Herbert Wirth, prezes KGHM.

- Międzynarodowe doświadczenie i wizja firmy pochodzącej z Polski oraz silny rozwój w Europie, Ameryce Północnej i Ameryce Południowej, na pewno będą wspaniale uzupełniać się z osiągnięciami innych międzynarodowych i lokalnych członków Rady Górnictwa. Współdziałając będziemy mogli wzmocnić pracę dużych firm górniczych w Chile, w kontekście konkurencyjnego i zrównoważonego rozwoju, co z kolei jest kluczem do rozwoju kraju - powiedział Joaquín Villarino, prezes Rady Górniczej.

Firmy członkowskie Rady Górnictwa stanowią razem 95% krajowej produkcji miedzi, 99% lokalnej produkcji srebra i molibdenu i 82% produkcji złota w kraju. Łącznie z KGHM, Rada Górnictwa zrzesza 18 firm członkowskich.

KGHM jest właścicielem 55% firmy Sierra Gorda Sociedad Contractual Minera, która rozwija projekt Sierra Gorda, w regionie Antofagasta. Pozostałe 45% udziałów należy do japońskiego Sumitomo Metal Mining i Sumitomo Corporation. Projekt Sierra Gorda SCM, największa inwestycja i operacja górnicza KGHM w Chile, jest w końcowej fazie budowy. Kopalnia będzie produkować miedź, molibden i złoto.

źródło: http://naszlubin.pl/kghm/...-gornictwa.html

NEVIL - Pon Cze 23, 2014 12:14

Minister się zgadza. Miliard na dywidendę


Taka sytuacja nie zdarza się często. Po raz pierwszy od lat, przedstawiciel Skarbu Państwa, który jest głównym akcjonariuszem KGHM, zgodził się na propozycję zarządu spółki co do podziału ubiegłorocznego zysku miedziowego holdingu. Na dywidendę zostanie przeznaczony miliard złotych.

Oznacza to, że akcjonariusze otrzymają 5 zł za akcję. Reszta z 3 miliardów 58 milionów ubiegłorocznego zysku KGHM trafi na fundusz zapasowy.

– To jest najlepsza opcja. Uważamy, że ta równowaga pozwoli na realizowanie inwestycji i spokojne zarządzanie zasobami – mówi Herbert Wirth, prezes Polskiej Miedzi.

Dywidenda za rok 2013 zostanie wypłacona w dwóch ratach, każda po 2,5 zł za akcję. Pierwsza transza zostanie wypłacona 18 sierpnia, druga 18 listopada. Dniem nabycia praw do dywidendy będzie 8 lipca.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._dywidende.html

NEVIL - Pon Cze 23, 2014 16:40

Związkowcy wrócili do rady


23.06.2014. Radio Elka, Mateusz Kowalski

Trzej wybrani przez załogę KGHM związkowcy zasiądą w radzie nadzorczej spółki. Tym samym skończył się kilkuletni spór kandydatów z ministrem skarbu państwa. Już trzykrotnie pracownicy wybierali Józefa Czyczerskiego i Leszka Hajdackiego do rady, ale na te kandydatury nie godził się rząd.

Minister uważał, że organizując pikietę pod biurem zarządu firmy, obaj działali na szkodę KGHM. Tym razem było inaczej i obaj uzyskali aprobatę walnego. - Cieszę się, że minister skarbu wrócił po latach do przepisów i zaczął ich przestrzegać. Sąd jednak wyraźnie wskazał, że to, co minister robił przez te trzylatka, było działaniem na szkodę spółki. mam nadzieję, że teraz będziemy mogli przyjrzeć się całej sytuacji, jaka miała miejsce w spółce. W mojej ocenie niektóre decyzje podejmowane przez władze koncernu fundamentalnie zagrażają przemysłowi miedziowemu w Polsce - mówił J. Czyczerski. Czyczerski stwierdził, że najgroźniejszą decyzją zarządu była sprzedać akcji firm telekomunikacyjnych.

- Satysfakcji nie ma, ale mam nadzieję, że ona przyjdzie w momencie, kiedy zapoznam się z materiałami, które będą na radzie nadzorczej. Widać jednak, że to my i pracownicy mieliśmy rację w kwestii nieskrępowanego wyboru swoich przedstawicieli. Cały spór trwał jednak trzylatka, w sądzie jest osiem spraw, następne jeszcze biegną. Tworzymy jednak nowe prawo, jak interpretować zapisy ustawy. Ustawa jest zła i politycy muszą zacząć tworzyć dobre prawo - komentował na gorąco Leszek Hajdacki.

Obaj związkowcy zapowiedzieli, że zażądają teraz wglądu do wszystkich uchwał, które zostały podjęte przez władze spółki w ciągu minionych trzech lat. wtedy dopiero będą mogli stwierdzić, czy Polskiej Miedzi zapadły w tym czasie negatywne decyzje.

Dodajmy, że trzecim przedstawicielem załogi w radzie nadzorczej będzie Bogusław Szarek. Jego kandydatura nie budziła jednak takich kontrowersji, jak dwóch pozostałych.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/69565/495/

NEVIL - Pon Lip 07, 2014 10:18

Zagraniczne kosztem polskich?


Zarząd Polskiej Miedzi bardziej dba o inwestycje na kontynencie amerykańskim niż na Dolnym Śląsku - twierdzi Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD i szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego. Z zarzutami nie zgadzają się władze koncernu.

Zdaniem Zbrzyznego budowa i rozruch kopalni Sierra Gorda będą prowadzone kosztem zadań w rejonie Głogowa i Bolesławca. - Jestem przekonany, że przez najbliższą dekadę z Polski będziemy finansować zagraniczne inwestycje, kosztem tego, co powinno być zrobione w kraju. Mamy tu poważne zasoby miedzi w obszarach koncesyjnych, które są bogatsze niż te w Ameryce. Uważam, że Chile to nietrafiona decyzja. Ona będzie nam ciążyła przez lata, a pierwsze zwroty pojawią się dopiero po 2025 roku. A przypomnę, że w tamte zadania włożyliśmy około 15 miliardów złotych - mówi R. Zbrzyzny.

Z tymi zarzutami nie zgadzają się władze KGHM. Rzecznik spółki Dariusz Wyborski twierdzi, że nie ma żadnych argumentów, które potwierdzałyby tezę związkowca. - Zbijaliśmy szyb SW-4, wydobyliśmy pierwszy kubeł z szybu GG-1, zakończona została modernizacja Huty Miedzi Głogów II, trwa program modernizacji pirometalurgii w tejże hucie, prowadzimy wiercenia w Starym Zagłębiu, wymieniamy park maszynowy, udostępniliśmy poziom 1200 metrów. To nas kosztowało wiele miliardów złotych. te nakłady są wyższe niż ponoszone na zadania zagraniczne. Warto też podkreślić, że na zakup Quadry a obecnie KGHM International, wydaliśmy 9 mld. To były pieniądze wydane raz. Sierra Gorda jest teraz budowana za pieniądze KGHM International - wyjaśnia D. Wyborski.

Wyborski dodaje, że inwestycja w Chile ma być swoistą polisą ubezpieczeniową. Produkcja w tamtej kopalni będzie zdecydowanie tańsza niż w Polsce. W razie spadku cen miedzi tamta produkcja zniweluje wyższe wydatki w kraju.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/69763/495/

NEVIL - Wto Lip 15, 2014 19:40

KGHM. Konsolidacja zadłużenia pozwoli na obniżenie kosztów i wzrost efektywności


KGHM Polska Miedź konsoliduje zadłużenie i wzmacnia kontrolę finansowania strategicznych inwestycji rozwojowych z poziomu centrali, a taka konsolidacja pozwoli na obniżenie kosztów oraz efektywniejsze i bezpieczniejsze finansowanie programu rozwojowego Grupy, poinformowała spółka.

Pierwszym etapem konsolidacji finansowania jest podpisana umowa na kredyt konsorcjalny, umożliwiająca wykorzystanie kwoty do 2,5 mld USD w formie do 25 odnawialnych transz w okresie pięciu lat.

"Rozwój krajowych i zagranicznych projektów eksploracyjnych i produkcyjnych oraz wzrost efektywności poprzez innowacje to odpowiedź Grupy KGHM na rosnące wyzwania branży na świecie. Realizujemy strategię, która zapewnia nam stabilny rozwój przez wiele lat" - powiedział prezes Herbert Wirth, cytowany w komunikacie.

Finansowanie programu rozwojowego Grupy KGHM zostaje skonsolidowane i będzie kierowane z poziomu centrali KGHM. Opiera się ono na środkach własnych i zostaje uzupełnione źródłami zewnętrznymi. Zewnętrzne formy finansowania nie wykroczą poza bezpieczny poziom zadłużenia. W perspektywie średnioterminowej zadłużenie nie będzie przekraczało dwukrotności EBITDA. To poziom uważany za bezpieczny dla firm działających w branży górnictwa metali nieżelaznych, podano także.

"Wdrożenie nowych zasad finansowania Grupy Kapitałowej z poziomu centrali KGHM jest dla nas bardzo korzystne, co pokazała już oferta banków, kiedy negocjowaliśmy sfinalizowany dzisiaj kredyt konsorcjalny na 2,5 mld USD. Nasza pozycja jako Grupy KGHM, za którą stoi międzynarodowy potencjał i doświadczenie, pozwoliła nam uzyskać atrakcyjne warunki. Plasują one finansowanie KGHM w gronie najbardziej konkurencyjnych tego typu transakcji, zaaranżowanych na rynku w ostatnim czasie" - dodał I wiceprezes ds. finansów, Jarosław Romanowski.

Spółka zakłada stopniowe wykorzystywanie kredytu, bowiem elastyczna struktura transakcji daje możliwość wielokrotnego zaciągania i spłacania transz kredytu w zależności od bieżących potrzeb płynnościowych Grupy Kapitałowej KGHM. Udostępniony kredyt zostanie przeznaczony na inwestycje Grupy KGHM oraz refinansowanie zadłużenia KGHM International.

źródło: http://naszlubin.pl/kghm/...fektywnoci.html

NEVIL - Sro Lip 16, 2014 12:53

Zjechali fotografowie z całej Polski


W oddziałach KGHM odbyły się XXXIII ogólnopolskie warsztaty fotograficzne. Przez dwa dni fotografowie z całej Polski zwiedzali kopalnie i huty. Mogli robić zdjęcia o tematyce przemysłowej. Na koniec wyłoniono najlepsze prace.

Warsztaty odbywają się od dawna, ale od pięciu lat noszą nazwę alterDIASTAR. Wcześniej miały miejsce m.in. w Iłży koło Starachowic, Kutnie i Świdniku. Głównym organizatorem warsztatów na terenie KGHM był Jerzy Kosiński, starszy inspektor BHP w ZG Rudna, który sam jest fotografem pasjonatem. - 51 osób zwiedziło kopalnie i huty. W przyszłym
roku też planujemy warsztaty u nas żeby im pokazać środek produkcji, czyli Zakłady Wzbogacania Rud. Tym razem pokazałem im początek i koniec - mówi Jurek Kosiński.

Miłośnicy profesjonalnej fotografii mieli okazję uwiecznić przemysłowy klimat miejsc, do których na co dzień nie ma wstępu. Hutniczy krajobraz, który dla pracowników jest codziennym widokiem, w pasjonatach wzbudził wiele zachwytu. Nierzadko skupiano się na elementach, które dla załogi na co dzień nie są niczym szczególnym. - Szczegóły, których nie widać na pierwszy rzut oka. Każdy z nas jest inny i inaczej to wszystko odbiera. Każde oko „przemyci” coś innego, ciekawego, szczegóły detale, których na co dzień nie dostrzegamy np. drobne opiłeczki, zgrubienia - opowiadała Wioletta Rauk ze Świdnika. - Rewelacja. Wczoraj byliśmy w kopalni, dzisiaj poznajemy pracę hutników. Niesamowita rzecz - zachwycała się Aneta Wysmolska - Pawlaczyk, również ze Świdnika.

Jak mówili pracownicy, którzy opiekowali się gośćmi, na samym robieniu zdjęć się nie kończyło. Nierzadko padały pytania czysto technologiczne. Fotografowie chcieli wiedzieć na czym polega ciąg produkcyjny. W tym roku w ramach warsztatów robiono zdjęcia w trzech kategoriach. Wśród prac pod hasłem „Portret huty” wygrało zdjęcie Bogdana Kosińskiego z Warszawy. Najlepszą fotografią z kategorii „ Portret kopalni” było zdjęcie Marka Kempnego z Żor.

źródło: http://miedziowe.pl/index...9889&Itemid=495

NEVIL - Pią Lip 18, 2014 09:29

Pięciolecie Wirtha



Mija dokładnie pięć lat od kiedy w fotelu prezesa KGHM Polska Miedź zasiada Herbert Wirth. Stanowisko objął 20 lipca 2009 roku po tym, jak z kierowania koncernem zrezygnował Mirosław Krutin. Wówczas Wirth awansował z wiceprezesa na prezesa spółki.


Nie miał jednak łatwej pracy. W ciągu pięciu lat kilka razy wisiało nad nim widmo odwołania. Do tej pory wychodził obronną ręką z tych zawirowań. Za to
kilka razy zmieniano pozostałych członków zarządu.

Wirth może pochwalić się kilkoma sukcesami. Kierowana przez niego spółka kupiła kanadyjską firmę górniczą, co było największą transakcją biznesową w historii Polski. W 2011 roku KGHM wypracował też największy do tej pory zysk. Jest też najdłużej urzędującym prezesem od 1991 roku, kiedy Kombinat stał się spółką.

Niestety znowu nad Herbertem Wirtem wiszą ciemne chmury. Dość znacznie wzrosły koszty budowy nowej kopalni w Chile, której KGHM jest współwłaścicielem. W kuluarach mówi się, że jeśli nakłady na budowę zakładu Sierra Gorda jeszcze będą rosły, to Wirth może zapłacić za to głową.
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/69911/495/

NEVIL - Pią Lip 18, 2014 13:34

Społeczny deal z sołectwami



W Centrum Usług Księgowych władze KGHM uroczyście podpisały dziś porozumienie z przedstawicielami gminy Polkowice oraz pięciu miejscowości położonych na terenie zbiornika odpadow poflotacyjnych "Żelazny Most". Polska Miedź przymierza się bowiem do rozbudowy potężnego akwenu o kolejną kwaterę a sąsiadujący z obiektem mieszkańcy sołectw będą mieli z tego tytułu specjalne przywileje.

Ponad rok trwały społeczne konsultacje z mieszkańcami Tarnówka, Żelaznego Mostu, Dąbrowy, Pieszkowic i Komornik. Dyskusje były niekiedy bardzo żywiołowe. Żyjący w zdegradowanym środowisku mieszkańcy tych pięciu wsi chcieli mieć także coś dla siebie. Rozbudowa Obiektu Unieszkodliwiania Odpadów Wydobywczych rodzi wśród lokalnych społeczności uzasadnione obawy troski o własne zdrowie i ochronę naturalnego środowiska. W końcu obie strony doszły do wspólnych uzgodnień i dzisiaj uroczyście podpisano w tej sprawie porozumienie, które parafowali prezes KGHM, Herbert Wirth, burmistrz Polkowic Wiesław Wabik oraz przedstawiciele wszystkich pięciu sołectw. - Dziękuję wszystkim sygnatariuszom tego porozumienia, bo nam bardzo zależy na dobrej współpracy między wszystkimi samorządami, które wpisane są wokół naszej działalności. Chcemy być wiarygodnym partnerem i dobrym sąsiadem dla lokalnych społeczności. Ta inwestycja jak i szereg innych, osadzona jest w realiach Dolnego Śląska i bez państwa dobrej woli i zrozumienia, na czym te inwestycje polegają, najzwyczajniej nie udałoby się osiągać naszych zamierzeń i planów inwestycyjnych. Za to serdecznie dziękuję - mówił prezes Polskiej Miedzi, Herbert Wirth.

Podpisane dzisiaj porozumienie ściśle określa zasady współpracy Polskiej Miedzi z gminą Polkowice i poszczególnymi wioskami. Zakłada ono m.in. organizowanie wypoczynku dla dzieci oraz opieki zdrowotnej i badań mieszkańców, pomoc KGHM w rozwoju infrastruktury na terenach wiejskich a nawet możliwość zatrudnienia w oddziałach Polskiej Miedzi. Porozumienie obowiązywać będzie przez dwa lata z opcją przedłużenia na kolejny okres. - Rzeczywiście spotkania i dyskusje przebiegały czasem bardzo burzliwie, ale cieszymy się, że udało nam się wypracować odpowiedni kompromis. Nasze wnioski, które były poddane negocjacji, zostały przyjęte, co więcej, KGHM sam od siebie zaproponował więcej. W ciągu roku będziemy się spotykać, będziemy rozmawiać dalej, bo wiadomo, że po drodze mogą pojawić się jakieś dodatkowe postulaty. Zobaczymy, jak ta współpraca będzie wyglądać - mówi sołtys Tarnówka, Michał Kochanowski.

"Żelazny Most" to największy w Europie obiekt unieszkodliwiania odpadów wydobywczych. Rocznie KGHM wydobywa około 30 mln ton rudy miedzi, a ponad 29 mln ton to odpady, które składowane są w zbiorniku poflotacyjnym. Koncepcja rozbudowy obiektu zakłada powstanie Kwatery Południowej o powierzchni 609 ha.

źródło: http://miedziowe.pl/index...administratora.

NEVIL - Pią Sie 01, 2014 11:00

Koncesje nie przepadły. Jest szansa



Bardzo dobra wiadomość dla Polskiej Miedzi. Jak podaje PAP, Ministerstwo Środowiska zapowiedziało, że raz jeszcze rozpatrzy wnioski KGHM oraz Leszno Cooper o udzielenie koncesji na poszukiwanie i wydobycie rud miedzi i srebra w okolicach Głogowa i Bytomia Odrzańskiego.

– Po dokładnym przeanalizowaniu dokumentacji postanowiłem skierować wszystkie wnioski koncesyjne do ponownego rozpatrzenia – mówi PAP Maciej Grabowski, minister środowiska. – Przedstawiając swoje oferty firmy nie wiedziały, według jakich kryteriów będą porównywane. Brakowało wskazania, jak organ koncesyjny interpretuje pojęcie interes społeczny. Uważam, że uczestnicy powinni znać zasady gry od początku. Tak rozumiem transparentność i konkurencyjność rozstrzygania sporów przez administrację – dodaje.

W lutym tego roku ministerstwo zdecydowało, że koncesje otrzyma spółka Leszno Cooper, należącej do firmy Miedź Copper Corp, wchodzącej w skład kanadyjskiego konsorcjum Lumina Copper Corporation. W zarządzie obu spółek zasiada były prezes Polskiej Miedzi, Stanisław Speczik. Jasnym było więc, że obecny prezes KGHM, przegrał ze swoim poprzednikiem.

Ale KGHM nie zamierzał poddać się bez walki. Złożył odwołanie, bo – jak tłumaczył prezes Wirth – decyzja ministra była dla spółki niezrozumiała.

Sprawą zajęła się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W obronie Polskiej Miedzi stanął też sam premier Donald Tusk, który publicznie zapowiedział, że oczekuje, iż minister środowiska zmieni decyzję koncesyjną na korzystną dla KGHM. W końcu z miedziowego holdingu co roku wypływa do skarbu państwa ogromny zastrzyk gotówki.

– ABW przyśpieszy działania, by wyjaśnić sprawę przyznania koncesji na wydobycie miedzi spółce Miedzi Copper. Naszą intencją jest utrzymanie silnej pozycji KGHM, który traktowany jest przez nas jak przedsiębiorstwo szczególnej wagi o wymiarze strategicznym – oświadczył Tusk.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...est_szansa.html

NEVIL - Pon Sie 04, 2014 20:45

Komentarz:

pan_zer_faust
Artykuł aż roi się od błędów, ale co tam - kto będzie się w to wczytywał wnikliwie?
Czymś innym jest ruda miedzi, czymś innym koncentrat miedzi, a jeszcze czymś innym miedź. Tą ostatnią, jeśli dobrze zrozumiałem, sprzedawać będą Japończycy po przerobieniu koncentratu, który dostarczy KGHM. Żeby produkować miedź, trzeba posiadać hutę, a tej KGHM w Chile nie ma.


============================

KGHM produkuje już miedź w Chile. To bardzo ważna inwestycja dla Polski




Miedziowy koncern chwali się, że koszt produkcji w chilijskiej kopalni będzie niższy niż koszt w 90 proc. innych kopalń na świecie. Jednak koszt uruchomienia kopalni wyniósł 4,1 mld dol. - dużo więcej niż zakładano

Mimo że przerób rudy na koncentrat miedzi w chilijskiej kopalni Sierra Gorda zaczął się już w ubiegłym tygodniu, dopiero dziś KGHM oficjalnie o tym poinformował. Kopalnia jest dopiero w fazie rozruchu. Produkcja ruszy pełną parą na początku 2015 r. Sierra Gorda ma dostarczać rocznie około 120 tys. ton miedzi, 50 mln funtów molibdenu i 60 tys. uncji złota w pierwszych latach działalności. Roczna produkcja miedzi przez KGHM to ok. 530 tys. ton.

Na przełomie września i października planowane jest uroczyste otwarcie kopalni z udziałem przedstawicieli władz państwowych Polski, Chile i Japonii.

Miedź z pustyni Atacama
Więcej: http://wyborcza.biz/Gield...oclaw#BoxBizTxt

NEVIL - Wto Sie 05, 2014 17:54

Mogą wozić urobek do Antofagasty


Bez przeszkód będzie mogło nastąpić oficjalne otwarcie kopalni Sierra Gorda. KGHM, który jest głównym właścicielem zakładu, otrzymał właśnie decyzję Sądu Najwyższego Chile, że procedura pozyskiwania pozwoleń w ramach inwestycji została przeprowadzona zgodnie z prawem. Kilka miesięcy temu lokalny dentysta złożył protest, że przeładowanie i transport kolejowy surowca będzie powodował zapylenie jego podwórka.

W lutym sąd niższej instancji wstrzymał pozwolenie, które firma miała na przeładunek miedzi w magazynie oraz transport kolejowy z Sierra Gorda do Antofagasty. Władze koncernu czekały na decyzję sądu najwyższego.

Ta jest korzystna dla miedziowego koncernu. - Wiadomo, że podczas budowy kopalni, a zwłaszcza zakładów przetwórczych dzieją się takie rzeczy. W takiej sytuacji zostały wstrzymane kopalnia i stacje przeładunkowe. Życie nauczyło mnie jednak cierpliwości. Byliśmy prawie pewni, że zebrane wcześniej decyzje administracyjne zostały wydane zgodnie z prawem. Cieszę się bardzo, że sąd najwyższy w Santiago przychylił się do naszego wniosku i uznał, że wszystkie preprocedury zostały zachowane, a projekt ma ponadstandardowe rozwiązania jeśli chodzi o ochronę środowiska - mówi prezes Herbert Wirth.

Gdyby nie korzystny wyrok, KGHM byłby zmuszony do transportowania surowców do innego portu. To rozwiązanie wymagałoby od spółki dodatkowych nakładów w wysokości około 10 mln dolarów. Mogłoby też opóźnić pełne uruchomienie zakładu.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/70166/495/

NEVIL - Wto Sie 05, 2014 21:24

KGHM na rynku króla i żebraka




Jeden z flagowych okrętów naszej gospodarki, kontrolowany przez państwo miedziowy koncern KGHM, właśnie uruchomił kopalnię miedzi w chilijskim Sierra Gorda.

To jeden z największych na świecie projektów w górnictwie miedzi. I gigantyczne pieniądze, bo inwestycja w Nowym Świecie, w tym także w kopalnie w Kanadzie i USA, kosztowała 10 mld zł. Skoro polska firma była w stanie sama zainwestować tak kolosalną kwotę za granicą, to dowód na to, że nasza gospodarka po 25 latach przemian już na tyle okrzepła, że pod względem skali inwestycji nasze największe firmy mogą już się mierzyć z globalnymi konkurentami.

Prezes KGHM Herbert Wirth nie jest konkwistadorem jak Cortés czy Pizarro, nie ma zamiaru niczego podbijać w Ameryce Południowej, tylko robić interesy. Tak jak Hiszpanie szukali tam złota, tak Wirth szuka zysków dla swoich akcjonariuszy, w tym skarbu państwa. W scenariuszu pozytywnym chilijska inwestycja powinna być kurą znoszącą złote jaja, bo daje tanią miedź, a światowa gospodarka będzie potrzebować coraz więcej surowca, bo producenci są za mało wydajni i otwierają za mało kopalń, aby byli w stanie sprostać zapotrzebowaniu.

Ale trzeba też wrzucić trochę dziegciu do tej beczki miodu. Surowce to rynek króla i żebraka. Kiedy jest prosperity i miedź kosztuje 7-8 tys. dol. za tonę, to jest się królem. Jednak gdy cena mocno spadnie, król staje się żebrakiem. Kilkanaście lat temu miedź była tak tania, że akcje KGHM na giełdzie kosztowały poniżej 10 zł (dziś ok. 130 zł). Wtedy o wartości spółki przesądzały nie kopalnie i drogo wydobywana miedź, tylko udziały KGHM w komórkowej sieci Plus. Dlatego tak samo ważne jak tania eksploatacja nowych złóż jest obniżanie kosztów produkcji, mechanizacja wydobycia i utrzymywanie w ryzach płac w kopalniach KGHM w Polsce.

Projekt w Sierra Gorda jak każda zagraniczna inwestycja jest wystawiony na ryzyko polityczne i ekonomiczne, którego tak naprawdę nikt nie jest w stanie określić. Ameryka Południowa nie należy do najbardziej stabilnych regionów świata, władza polityczna tam na pstrym koniu jeździ. Sąsiad Chile - Argentyna - właśnie zbankrutował po raz drugi w tym wieku. Populistyczni przywódcy mogą zagrozić każdemu zagranicznemu inwestorowi, nie tylko KGHM. Wystarczy, że wydobycie miedzi zostałoby obłożone ekstra podatkiem albo związkowcy wymusili wyższe pensje. Poważnym ryzykiem jest też utrzymanie koniunktury gospodarczej w Chinach, które kupują 40 proc. światowej miedzi. Gdyby tam doszło do inwestycyjnego krachu, cena miedzi poleci na łeb na szyję, bo po Chińczykach nikt luki nie wypełni.

To dość symboliczne, że uruchomienie produkcji w Sierra Gorda następuje krótko po tym, gdy PKN Orlen zakwestionował jedną z największych polskich inwestycji - zakup litewskiej rafinerii Możejki za 2,8 mld dol. Grube miliardy złotych zostały spisane księgowo na straty, mimo że prawie dekadę temu, kiedy przeprowadzano transakcję, Możejki miały perspektywy jako wschodnia flanka polskiej branży paliwowej chroniąca nas przed ekspansją rosyjskich koncernów. Ale Rosjanie zakręcili Możejkom kurek z ropą z rurociągu Przyjaźń, a za transport paliwa pociągami litewskie koleje liczyły tak drogo, że skutkowało to posądzeniami litewskiego rządu o złe nastawienie wobec Polski. W efekcie na poważnie rozważane jest - przynajmniej czasowe - zamknięcie rafinerii, chyba że ktoś ją zechce odkupić. Przykład Możejek pokazuje, że zachwyt nad zagraniczną ekspansją polskiego kapitału to jedno, a twarde pozytywne efekty takiego działania po latach to drugie.

Inwestycja PKN Orlen na Litwie była motywowana politycznie, bo trzeba było Rosjanom zagrać na nosie. W Chile KGHM kieruje się zimnym rachunkiem ekonomicznym. I niech tak pozostanie, choć ryzyka w Nowym Świecie też nie brakuje.

źródło: http://wyborcza.pl/1,7596..._i_zebraka.html

NEVIL - Czw Sie 07, 2014 22:56

KGHM podatek Skarb Państwa

Prawie dwa miliardy złotych wpłynęły, tylko w 2013 roku, do Skarbu Państwa za sprawą podatku od kopalin lub – jak twierdzą niektórzy – podatku od KGHM. Analitycy z Instytutu Sobieskiego przyjrzeli się więc działalności miedziowego potentata przed i po wprowadzeniu kosztownej daniny. Specjaliści nie mają wątpliwości – codzienne zobowiązania mają destrukcyjny wpływ na nasz region. Podatkiem wkrótce ma zająć się także NIK.

Analizy skutków wprowadzenia podatku od niektórych kopalin dokonali pracownicy Instytutu Sobieskiego. Po ocenie sytuacji w Polskiej Miedzi przed i po wprowadzeniu podatku okazało się, że spadła nie tylko działalność wydobywcza spółki, ale także rentowność poszczególnych kopalń. Świadczą o tym liczby.

– Według twórców ustawy o podatku od kopalin, celem wprowadzenia nowej daniny było „uchwycenie nadzwyczajnych zysków podmiotów wydobywających miedź i srebro”, czyli KGHM. W tym zakresie podatek przełożył się negatywnie na rentowność działalności wydobywczej. Zyskowność brutto z działalności wydobywczej KGHM w 2011 roku, czyli przed wprowadzeniem podatku, wynosiła 47 procent, w 2013 roku była niższa o ponad 22 punkty procentowe. Pogorszeniu uległy także wskaźniki rentowności poszczególnych zakładów, na przykład w 2013 roku rentowność ZG Lubin spadła z 21,51 do 6,91 procent. W dłuższej perspektywie czasowej, podatek od kopalin może doprowadzić do ujemnej rentowności poszczególnych kopalni – wyjaśniają w swojej analizie Maciej Rapkiewicz i Kamil Fijałkowski z Instytutu Sobieskiego.

Podatki wpłacane do budżetu państwa przez KGHM się podwoiły, a spółka i poszczególne jej fragmenty obniżyły swoją rentowność.

– Dysponując tą wiedzą, a także w związku z sygnałami zgłaszanymi przez lokalnych samorządowców, związkowców, a nawet przedstawicieli samej spółki, złożyliśmy do Najwyższej Izby Kontroli wniosek o przeprowadzenie kontroli w zakresie skutków wprowadzenia podatku. Mamy nadzieję, że mimo tego, że obecnie szefem NIK jest były poseł PO, który wcześniej głosował za wprowadzeniem podatku, zostanie wszczęła kontrola, która w należyty sposób zbada efekty działania tej daniny – informuje poseł PiS, Wojciech Zubowski, który zlecił wykonanie analizy.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...analitykow.html

NEVIL - Pią Sie 08, 2014 14:30

Kierunek Chile niezbyt atrakcyjny


Praca w kopalni Sierra Gorda nieszczególnie interesuje górników pracujących w Zagłębiu Miedziowym. I chyba nie ma się co dziwić. Tysiące kilometrów od domu, 12-godzinny system pracy, do tego nieszczególnie wysokie zarobki. Zdaniem prezesa KGHM Herberta Wirtha chilijska kopalnia jest zdecydowanie ciekawszą ofertą dla młodych inżynierów.



- Jest to oferta dla naszych pracowników, ale zdaję sobie sprawę, że jak porównuję wynagrodzenia i uciążliwość, to nie jest jakieś atrakcyjne miejsce pracy dla Polaków. Na pewnojest to dobra oferta dla inżynierów i jestem bardzo dumny, że pracuje tam kilku młodych ludzi, którzy po programie Kopalnia Talentów tam się wyśmienicie sprawdzają. Praca w Chile to przede wszystkim oferta dla pasjonatów, marzycieli i podróżników. Myślę, że dla młodych to atrakcyjne miejsce pracy a zarazem pewna przygoda - opowiada H. Wirth.


Jak dodał prezes, oferta pracy w Chile jest wciąż aktualna i jeżeli pracownicy Polskiej Miedzi będą zainteresowani wyjazdem, to otrzymają konkretne propozycje. Docelowo w Sierra Gorda ma pracować blisko 2 tysiące osób. Połowę mają stanowić pracownicy KGHM-u, w tym także miejscowi górnicy. Reszta to będą pracownicy zatrudnieni przez japońską firmę, która jest współwłaścicielem kopalni oraz przez firmy podwykonawcze.

http://miedziowe.pl/content/view/70192/495/

NEVIL - Nie Sie 10, 2014 16:32

Komentarz:

czytelnik

Jak tanio przejąć prężną, dochodową firmę

Obłożyć podatkiem-haraczem , zainwestować cały zysk w niepewne zagraniczne inwestycje , udzielić wielomiliardowego lichwiarskiego kredytu. Stąd do utraty płynności finansowej i upadłości droga niedaleka. Zagraniczne banki już zacierają ręce ...


============================

KGHM z powrotem na liście


KGHM znowu jest na liście strategicznych dla Polski spółek. Ministerstwo Skarbu Państwa umieściło na niej oprócz Polskiej Miedzi jeszcze 21 innych firm, między innymi PZU czy PKO BP.

„Na listę podmiotów o znaczeniu strategicznym dla gospodarki wpisane zostały spółki, które budują wartość dla akcjonariuszy, odgrywają ważną rolę w procesie tworzenia silnej gospodarki kraju oraz współtworzą bezpieczeństwo ekonomiczne państwa. Znajdują się na niej również spółki o strategicznym znaczeniu ze względu na pełnioną misję, jak Polskie Radio i Telewizja Polska” – informuje na swojej stronie Ministerstwo Skarbu Państwa.

KGHM wrócił na listę po kilku latach. Znajdował się na niej przez trzy lata, a został usunięty w 2008 roku. Wtedy to po modyfikacji listy zostało na niej jedynie 13 przedsiębiorstw.

Od początku wpisaniu miedziowej spółki na listę przeciwna była Komisja Europejska, która uważała, że złotą akcję można stosować wyłącznie wobec firm mających strategiczne znaczenie dla utrzymania porządku publicznego lub bezpieczeństwa narodowego (na przykład w fabrykach zbrojeniowych albo w firmach będących jedynymi operatorami sieci przesyłowej energii). A KGHM do takich nie należy, ponieważ miedź nie jest surowcem strategicznym.

Złota akcja to przywileje, jakie Skarb Państwa ma w wybranych krajowych spółkach, w których jest współwłaścicielem lub właścicielem. Może dzięki temu na przykład zablokować przejęcie firmy przez zagranicznego konkurenta.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._na_liscie.html

NEVIL - Czw Sie 14, 2014 10:58

KGHM Polska Miedź znów walczy o koncesje


Minister Środowiska cofnął koncesję na poszukiwania miedzi w Lubuskiem. Czy tym razem Polska Miedź wygra z kanadyjską spółką Miedzi Cooper Corp?

KGHM Polska Miedź znów walczy o koncesje. Minister Środowiska Maciej Grabowski cofnął decyzję koncesyjną na poszukiwania złoża rud miedzi i srebra w obszarach Bytom Odrzański i Kotla. W styczniu koncesję tę przyznał kanadyjskiej spółce Leszno Cooper, która jest częścią firmy Miedzi Cooper Corp.

- Minister skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia - mówi Paweł Mikusek, rzecznik Ministerstwa Środowiska. - Uzasadniając tę decyzję minister stwierdził, że mankamentem poprzedniego postępowania było to, że firmy ubiegające się o tę koncesję nie znały kryteriów oceny ich wniosków.

Rzecznik MŚ dodaje, że obie firmy mają jeszcze ok. dwa tygodnie, by postanowić, czy podadzą ten sam wniosek koncesyjny nowej ocenie, czy złożą nowy wniosek, czy też zaskarżą decyzję ministra do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Nasza oferta jest przygotowana bardzo dobrze pod względem technicznym, merytorycznym i ekonomicznym. Wierzymy, że nowa decyzja o przyznaniu koncesji będzie po naszej myśli

KGHM Polska Miedź wierzy w sukces

Z decyzji ministra zadowolone są władze KGHM Polska Miedź, które były bardzo zaskoczone styczniową przegraną w walce o nowe złoża w Lubuskiem (TUTAJ WIĘCEJ). Od tamtej decyzji odwołały się obie firmy. Polskiej Miedzi tym bardziej zależy na koncesji na obszarach Bytom Odrzański i Kotla, bo znajdujące się tam złoże miedzi sąsiaduje z tym, które KGHM już eksploatuje.
Spółka z Lubina nie będzie składać nowego wniosku.

- Nasza oferta jest przygotowana bardzo dobrze pod względem technicznym, merytorycznym i ekonomicznym. Wierzymy, że nowa decyzja o przyznaniu koncesji będzie po naszej myśli - mówi Anna Osadczuk z biura prasowego KGHM Polska Miedź.

W sprawie styczniowej decyzji interpelację składał też poseł Ryszard Zbrzyzny.

Z cofnięcia koncesji niezadowoleni są Kanadyjczycy. Ogłosili, że wstrzymują wszelkie dalsze inwestycje w Polsce. Czy będą się ponownie ubiegać o koncesję?
- Miedzi Copper Corporation podejmie decyzję co do dalszych kroków administracyjnych po tym jak Ministerstwo Środowiska, zgodnie z zapowiedziami, określi „jak organ koncesyjny interpretuje pojęcie „interes społeczny””. Dopiero wiedząc co Ministerstwo Środowiska rozumie pod pojęciem „interesu społecznego”, zgodnie z jakimi zasadami będzie prowadzone postępowanie koncesyjne i według jakich kryteriów będą oceniane wnioski koncesyjne, będziemy mogli podejmować racjonalne decyzje. Składając wnioski koncesyjne, w tym dotyczące Bytomia Odrzańskiego, wychodziliśmy z założenia, że w interesie społecznym Polski leży możliwie najszybsze i kompleksowe przebadanie obszarów koncesyjnych, tak aby jak najszybciej możliwe było ich zagospodarowanie, co oznaczałoby stworzenie nowych miejsc pracy i zapewnienie dodatkowych wpływów do budżetów państwa i regionów na przestrzeni – mówi Lyle Braaten, prezes Miedzi Copper Corp.

Związkowcy liczą, że wygra KGHM Polska Miedź

Józef Czyczerski, szef górniczej Solidarności, który ostro krytykował styczniowa decyzję ministra, mówi, że sukces jest połowiczny: - Nie rozumiem, jak minister mógł przyznać koncesje obcej firmie. Dobrze, że ją cofnął. Powinien jednak od razu przyznać koncesję Polskiej Miedzi, która ma 50 lat doświadczenia w wydobyciu miedzi.

źródło: http://lubin.naszemiasto....26ddfac8,1,3,15

NEVIL - Pią Sie 22, 2014 11:33

KGHM. Nowe kopalnie, nowe złoża




Budowa kolejnych kopalni i poszukiwanie nowych złóż, przy jednoczesnym utrzymaniu stabilnego poziomu produkcji w szybach już istniejących – takie są priorytety KGHM na najbliższy czas. O szczegółach zarząd spółki opowiadał podczas prezentacji wyników finansowych za pierwsze półrocze.

Dziś dla Polskiej Miedzi kluczową rolę odgrywa rozruch kopalni odkrywkowej Sierra Gorda w Chile. KGHM ma się czym pochwalić, bo to jeden z najszybciej zrealizowanych projektów górniczych na świecie. Pierwszy urobek wydobyto już w lipcu tego roku. Teraz ważne jest osiągnięcie mocy produkcyjnych i przygotowanie fazy drugiej. A to – jak mówi wiceprezes Jarosław Romanowski – m.in. eksploatacja złoża Catabela. Aktualnie KGHM prowadzi kampanie eksploracyjne.

– Wiele razy podkreślaliśmy, że wokół kopalni istnieje potencjał dodatkowych złóż. W związku z tym zakładamy, że w tym samym zakładzie będzie możliwe przerobienie również innych odkrywek, które uda nam się w tym miejscu wybudować. To dodatkowo zwiększy zasoby finansowe – podkreśla wiceprezes Romanowski.

Niedawno miedziowa spółka podpisała umowę z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym. Tym samym KGHM dysponuje kwotą 2 mld zł, które może przeznaczyć na kluczowe inwestycje, m.in.: rozbudowę zbiornika Żelazny Most, projekt Victoria w Kanadzie oraz Głogów Głęboki Przemysłowy.

– Są to newralgiczne projekty z punktu widzenia naszej spółki. Na to przede wszystkim wydawać będziemy pozyskane środki – zaznacza wiceprezes Marcin Chmielewski.

Ważną inwestycją z punktu widzenia wzrostu wartości firmy jest projekt Victoria w Kanadzie. – W ostatnim 50-leciu jest to jedno z ciekawszych odkryć geologicznych. Złoża są bardzo bogate w metale szlachetne – platyna, pallad, złoto i nikiel. Zależy nam, aby jak najszybciej uruchomić tam wydobycie. Mamy dwie spółki, wyspecjalizowane w budowie kopalń – w Polsce PeBeKa, a w Kanadzie DMC. Będą one ze sobą współpracować przy budowie szybu. Cała infrastruktura niezbędna do realizacji inwestycji jest już gromadzona. W 2019 roku chcielibyśmy ruszyć z produkcją – dodaje.

Istotnym dla KGHM projektem wydobywczym w Polsce jest też Głogów Głęboki Przemysłowy. W kwietniu udało się uruchomić poziom 1200 metrów, mimo trudnych warunków otoczenia.

– Jeszcze w latach 90-tych wydawało się, że tak głęboko wydobycie miedzi jest niemożliwe. Dzisiejszy rozwój technologii pozwala na to. Mało tego, budujemy szyb o głębokości 1340 m, który będzie największy w całym Zagłębiu Miedziowym. W tej chwili ma on głębokość 250 m. Zostanie uruchomiony w 2019 roku. Na razie to dla nas duże wyzwanie technologiczne, które wymaga nakładu sporych środków finansowych – podkreśla Marcin Chmielewski.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...nowe_zloza.html

NEVIL - Sob Sie 23, 2014 19:27


Państwowe giganty tracą miliardy za granicą. Wszystko naszym kosztem




Trzynastego sierpnia w warszawską giełdę uderzył piorun. Jeden z dwóch państwowych producentów paliw, gdański Lotos, ogłosił że inwestycja w norweskie złoża ropy przyniesie olbrzymie straty. Ponad półmiliardowy odpis wartości złoża w księgach finansowych spółki przełożył się na spadek kursu akcji o 14 proc. To kolejna z serii katastrofalnych inwestycji zagranicznych polskich koncernów. Największe państwowe firmy mają szczególny talent do strat za granicą, pasjami tracąc majątek, należący przecież do polskich podatników.

Pięć lat wcześniej KGHM (Zobacz notowania spółki »), jeden z największych producentów miedzi i srebra na świecie, ogłosił że wycofuje się ze swojej inwestycji w Kongo i likwiduje działającą tam od ponad dekady spółkę. Marzenia o zagospodarowaniu afrykańskiego złoża miedzi firma okupiła stratą 40 mld dolarów. Strata była już oczywista w 1999 r., zaledwie dwa lata po rozpoczęciu inwestycji, jeszcze za czasów rządów koalicji SLD-PSL. Przez media przetoczyła się wtedy fala krytycznych artykułów, a do prokuratury złożono wnioski o popełnienie przestępstwa przez zarząd KGHM. Wydawało się, że to wielka porażka. Nic z tych rzeczy. To była mała porażka, tylko małe preludium do dalszych "popisów" zarządów polskich państwowych molochów.

Kolejny był PKN Orlen (Zobacz notowania spółki »), który za rządów koalicji PIS-LPR-Samoobrona realizował mocarstwowe oczekiwania rządu. W 2005 r. PKN kupił akcje czeskiego Unipetrolu, łącznie inwestując w Czechach 1 mld euro, a w 2006 r. na zakup rafinerii w litewskich Możejkach polski koncern wydał 2,8 mld dolarów.

Przypadek drugiej z wyżej wymienionych inwestycji był ostatnio szczególnie głośny. Mimo szeregu działań restrukturyzacyjnych i zainwestowanego kolejnego miliarda dolarów w unowocześnienie fabryki, Orlen Lietuva jest kulą u nogi koncernu.

Odcięta od dostaw rurociągowych przez rosyjski Transnieft i obarczona wymuszonymi przez rząd Litwy nadmiernymi kosztami transportu kolejowego litewska spółka ciągle balansowała na granicy rentowności. W tym roku, po pogorszeniu sytuacji makroekonomicznej, kontynuowanie działalności Orlen Lietuva coraz bardziej wydaje się nie mieć sensu, przerób ropy ograniczono do minimum a PKN rozważa zamknięcie rafinerii.

Informacja o wyzerowaniu wartości litewskiej spółki w księgach PKN spowodowała spadek kursu akcji o 6 proc. Już wcześniej "efekt Możejek" hamował kurs Orlenu, kiedy spółka informowała o kolejnych odpisach wartości Orlen Lietuva w księgach finansowych. Od 23 lipca do 19 sierpnia b.r. wartość akcji PKN Orlen na warszawskiej giełdzie spadła o 1,9 mld zł, mimo że ogłoszona przez koncern strata wartości wyniosła 4,2 mld zł. Rynek najwyraźniej ocenia, że wyzerowanie wartości Możejek jest przesadzone i nadal ten majątek jest wart ok. 2 mld zł. Biorąc pod uwagę takie założenie i wydane ok. 3,8 mld dolarów, można podsumować inwestycyjny litewski "minus" na mniej więcej 10 mld zł!

Kolejny as polskich inwestycji zagranicznych rozpoczął swoją "ekspansję" już za rządów PO-PSL. Gdański Lotos (Zobacz notowania spółki ») kupno udziału w norweskim złożu ropy naftowej w 2008 r. okupił prawie 900 mln zł odpisu w 2012 r. Lotos procesował się później z operatorem złoża, kanadyjską firmą Talisman, która wadliwie wykonała platformę wiertniczą. Odszkodowanie 0,5 mld dolarów od Talisman, zasądzone w 2013 r. nie zastopowało utraty wartości inwestycji. Odpis w księgach Lotosu zwiększono w połowie sierpnia do łącznie 1,6 mld zł.

Wątek kanadyjski pojawia się w kolejnej wielkiej inwestycji, tym razem KGHM. Dwa lata temu na kupno 100 proc. akcji spółki Quadra FNX Mining Ltd (obecnie KGHM International) polski producent miedzi wyłożył 2,8 mld dolarów amerykańskich (9 mld zł).

W pierwszym półroczu 2014 r. KGHM International wykazała 5 mln zł zysku netto, czyli 10 proc. tego co rok wcześniej. Tłumaczy się to obniżeniem sprzedaży w amerykańskiej kopalni Robinson i spadkiem cen miedzi. Zestawienie tej kwoty z zainwestowanymi prawie 9 mld zł - co przy kontynuowaniu takich wyników dałoby to 0,1 proc. rentowności rocznie - nie daje powodów do optymizmu.

Nadzieją jest warta ponad 4 mld dolarów inwestycja KGHM International w chilijskim Sierra Gorda. Szacunki produkcji ze złoża w tej kopalni po pierwszej fazie inwestycji, jeszcze na początku roku określane na 70 tys. ton miedzi, parę miesięcy później obniżono do 50 tys. ton. Docelowo, dopiero po drugiej fazie inwestycji, spółka w Chile wytwarzać ma 220 tys. ton miedzi. Dla porównania w 2013 r. grupa KGHM wyprodukowała 528 tys. ton.

Czy inwestycja okaże się sukcesem? Zobaczymy. Na bazie wyżej wspomnianych doświadczeń, fatalistyczne podejście do tematu nakazuje podejrzewać, że coś zacznie się dziać w nowo zakupionej kopalni, że jakość złoża okaże się gorsza niż oczekiwano, że transport okaże się za drogi (na razie jest pozytywna decyzja chilijskiego sądu w związanych z transportem kwestiach środowiskowych), czy co tam jeszcze. No ale z drugiej strony może w końcu KGHM będzie pierwszy, któremu się uda?

W poszukiwaniu udanej dużej inwestycji krajowych państwowych molochów trafiłem na opinię zarządu PKN Orlen z 2009 r. o kupnie niemieckich sieci stacji benzynowych Star. Zrealizowaną w 2002 r. transakcję zarząd PKN Orlen oficjalnie zaliczył do inwestycji udanych, a wręcz "dużych sukcesów". Jeśli się przyjrzeć uważniej, to - delikatnie pisząc - odtrąbienie sukcesu było zdecydowanie przedwczesne.

Za niemieckie stacje pod marką Star PKN zapłacił ok. 140 mln euro. 20 mln euro wydał zaraz potem na zmianę ich oznakowania na markę Orlen. Po pięciu latach firma odkryła, że marka Orlen i jej pozycjonowanie w segmencie "premium" kompletnie się nie sprawdza, sprzedaż spadała i tym razem podjęto decyzję poprawną, przyznano się do błędu, przeprowadzając kolejny rebranding - z powrotem do marki Star. Pewnie kosztowało to kolejne 20 mln euro. Razem inwestycja wyniosła więc około 180 mln euro, czyli 750 mln zł. W księgach grupy PKN wartość niemieckiej spółki na koniec 2013 r. wyniosła 524 mln zł, czyli o ponad 200 mln zł mniej niż zainwestowana kwota.

Rok temu, w sierpniu 2013 r., zarząd Orlenu deklarował, że ma zamiar zwiększyć sieć stacji z 570 do 750, ale do końca 2013 r. jednak ostatecznie zmniejszył ich liczbę do 555. Obecnie Orlen sprzedaje za pośrednictwem sieci Star już łącznie 34 proc. paliw w grupie, ale wartość księgowa Orlen Deutschland wzrosła w ub.r. tylko o 20 mln zł - czyli prawdopodobnie takiej wartości był zysk netto - a rok wcześniej nawet spadła o ok. 50 mln zł. Tak marne efekty traktuje się jako sukces inwestycyjny. Chyba tylko dlatego, że w porównaniu z pozostałymi inwestycjami mogło być znacznie gorzej. A to dla zarządu najwyraźniej jest już coś.

Nie lepiej jest też z czeskimi aktywami Orlenu. Wartość księgowa grupy Unipetrol spadła w ciągu dwóch lat o 1,3 mld zł, przychody spadają.

Wszystko oczywiście można tłumaczyć dobrymi chęciami, spodziewanymi zyskami, a że po prostu nie wyszło, bo a to kryzys, a to czynniki zewnętrzne, nieprzychylność obcych rządów itp. Patrząc na historię operacji zagranicznych polskich gigantów nie można się jednak oprzeć wrażeniu, że lepiej by było, gdyby po prostu... nie brali się za takie inwestycje.

Fakt, że mimo wywołanych inwestycjami zagranicznymi olbrzymich strat, koncerny przynoszą zyski, nie powinno pozytywnie nastrajać... polskiego konsumenta. Jeszcze w przypadku KGHM to pół biedy, bo powodzenie biznesu tej spółki zależy od światowych cen miedzi i srebra i ewentualnych strat nie rekompensuje sobie na naszym rynku. Ale już PKN Orlen, czy Lotos swoją niefrasobliwość najwyraźniej odbijają sobie na krajowych cenach paliw.

Dodatkowo, straty można by przeboleć, gdyby firmy nie były państwowe. Prywatny właściciel, jeśli zaryzykował i stracił, to trudno: nie moje pieniądze, nie moja sprawa. W przypadku KGHM, Orlenu i Lotosu natomiast każdy Polak jest współwłaścicielem, bo większość akcji ma państwo. Każda strata, niegospodarność, wpływa na pomniejszenie majątku państwowego, a więc i mojego.

W podanych wyżej przypadkach same spółki PKN i Lotos straciły na inwestycjach na Litwie, w Norwegii i Niemczech ok. 12 mld zł, nie licząc odsetek od kredytów, które firmy wzięły na sfinansowanie zakupów. W Orlenie Skarb Państwa ma 28 proc. udziałów a w Lotosie 53 proc. Państwo utraciło więc majątek rzędu co najmniej 5 mld zł. O tyle więcej majątku mogło by być w budżecie, gdyby spółki nie inwestowały za granicą.

Wyobraźmy sobie teraz, że jutro rząd ogłasza, że przez ostatnie dwa miesiące bieżącego roku nie będziemy płacić podatku dochodowego PIT, wszyscy pobierają wynagrodzenie brutto. To byłaby właśnie kwota równa stratom, jakie zrealizowały polskie spółki. Między innymi takie są też realne koszty pozostawiania firm w rękach państwa.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

NEVIL - Wto Wrz 02, 2014 09:54

Wielkie otwarcie na początku października


Za miesiąc odbędzie się oficjalne otwarcie kopalni Sierra Gorda w Chile, jednego z priorytetowych projektów Polskiej Miedzi. Trwają ostatnie ustalenia ze stroną chilijską. W uroczystościach mają wziąć udział rządowe i górnicze delegacje z Polski, Chile i Japonii, bo współwłaścicielem kopalni jest azjatycka spółka.

- Po konsultacjach z kancelarią pani prezydent Michelle Bachelet termin otwarcia ustaliliśmy przełom września i października. Chcemy jednocześnie nadać kopalni imię Ignacego Domeyki, znanego polskiego geologa -mówi Herbert Wirth, prezes KGHM.

Otwarcie nastąpi między 29 września a 3 października. Nie oznacza to jednak, że do tego czasu kopalnia nie będzie pracować. Już miesiąc temu ruszyła produkcja, a pierwszy transport koncentratu miedzi z chilijskiej pustyni zostanie wysłany we wrześniu. Okres rozruchu ma się zakończyć na początku 2015 roku. Wtedy Sierra Gorda ma osiągnąć docelową produkcję.

Władze KGHM chcą, by w przyszłości więcej polskich firm współpracowało z kopalnią. Mogłyby dostarczać sprzęt, maszyny lub wykonywać usługi. KGHM prowadzi eksplorację sąsiednich terenów. Wstępne badania pokazują, że zasoby naturalne są bogatsze i pozwolą na dalszą produkcję. - Myślę, że te założenia związane z ekspansją i stworzeniem bezpiecznej firmy, które kiedyś przed sobą postawiliśmy, teraz się realizuje. To jest to, co pozwoli nam patrzeć z dużym optymizmem na przyszłość - dodaje H. Wirth.

źródło:

http://miedziowe.pl/content/view/70550/495/

NEVIL - Sro Wrz 03, 2014 18:59

Trzy spółki wchodzą w projekt jądrowy


Spółki Enea, Tauron i KGHM podpisały w środę podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy z PGE umowę o odkupieniu po 10 proc. udziałów w PGE EJ1 - spółce odpowiedzialnej za budowę i eksploatację pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

Więcej: http://wgospodarce.pl/inf...projekt-jadrowy

NEVIL - Czw Wrz 18, 2014 16:14

Komentarz:

qaz,

Jestem pracownikiem KGHM i nie zgadzam się z logiką związków. Pomijam fakt, że podatek nie jest do końca uczciwym i sprawiedliwym rozwiązaniem ale wypłacanie dodatkowej premii za obniżenie zysku i związanej z tym nagrody jest absurdalne. Pracownicy pracują cały czas tak samo a na nagrodę wpływ ma cena miedzi i srebra oraz kurs dolara. Jeżeli dolar poleci na pysk to również pracownicy mają dostać wyrównanie? Te pieniądze to NAGRODA a nie wypłata. Za pracę należy się godziwa płaca ale Panowie ze związków czasami idą po bandzie z roszczeniami. Taka demagogia moim zdaniem, udowadnianie że "jesteśmy potrzebni". Robin Hudyzm i rozdawnictwo cudzych pieniędzy.

=========================

Walczą o wyższą premię



Górnicy Polskiej Miedzi chcą walczyć w sądzie o wyższe premie. Ich zdaniem wprowadzenie podatku od kopalin zmusiło pracowników firmy do bardziej wydajnej pracy, a jednocześnie mniejszy zysk sprawił, że spadły ich zarobki.



- Już wiemy, że pracownicy stracili za rok 2013 około pięciu procent swojego funduszu na wynagrodzenia. To jest w przeliczeniu na jednego pracownika średnio 2500 zł. Sumarycznie jest to ponad 40 mln zł - mówi Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności.

W takiej sytuacji pracownicy mają dwa wyjścia. Wszcząć spór zbiorowy lub złożyć pozew w sądzie. - Spór zbiorowy jest zgraną instytucją, która nie działa w Polsce. Pozostaje nam więc skierowanie sprawy na drogę sądową. Pozewjest w przygotowaniu - wyjaśnia J. Czyczerski. Pozew złoży formalnie jeden z pracowników KGHM. Powinien od trafić do sądu pracy jeszcze w tym tygodniu. Górnik będzie domagał się w nim wyrównania wysokości nagrody.

Związki o negatywnym wpływie podatku na premie rozmawiali z zarządem spółki wiele miesięcy temu. Próbowano znaleźć rozwiązanie, które zminimalizuje te skutki. Jednak strony nie godziły się na swe propozycje. Zdaniem Anny Osadczuk z biura prasowego Polskiej Miedzi, problemem nie jest wysokość kwoty, o jaką wnioskują związki. Nie ma jednak podstawy, by te pieniądze wypłacić. - Ta kwota nie stanowi dla spółki problemu. Firma, jeżeli mogłaby, to wypłaciłaby te pieniądze. Dzisiaj nie mamy jednak podstawy prawnej, by to zrobić. Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy zakłada wypłatę nagrody z zysku uzależnioną od wypracowanego zysku. I takie pieniądze zostały wypłacone. Wszystkie pieniądze należne pracownikom zostały wypłacone. Nie mamy podstawy, by wypłacić teraz jakieś dodatkowe wyrównania - mówi A. Osadczuk.

Zdaniem firmy, stroną sporu powinien być rząd, a nie władze spółki. Formalnie bowiem to ministerstwo wprowadziło podatek, który uszczuplił kasę KGHM-u, a tym samym pracowników holdingu. Z tym argumentem nie zgadza się jednak Czyczerski. - Zarząd reprezentuje w stosunku do pracowników przedsiębiorstwo. A to przedsiębiorstwo wypłaca pieniądze. Bardziej boli nas jednak to, że zarząd zawnioskował dla siebie o wypłacenie stu procent nagrody, mimo niewypracowania zaplanowanych wskaźników, a w stosunku do pracowników twierdzą, że przez brak wyników nie wypłacą pełnej premii - twierdzi J. Czyczerski.

Do walki o wyrównanie wysokości nagrody przyłączył się drugi największy związek - ZZPPM. - Droga poprzez sąd, czyli szukanie niezależnego i niezawisłego rozwiązania tego problemu, jest najlepszą. Co prawda w sądach sprawy trochę trwają, ale wyrok sądu kończy dyskusję - mówi Leszek Hajdacki, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego ZG Rudna.

Obecnie KGHM wypłaca pensje w wysokości ponad dwóch miliardów złotych rocznie dla ponad 18 tysięcy pracowników. Kwota, o jaką walczą związki, to zaledwie ułamek procenta tej kwoty.

źródło:
http://miedziowe.pl/content/view/70788/495/

NEVIL - Pią Wrz 26, 2014 21:27

Kontrowersyjny lot do Chile


W najbliższą środę, 1 października, KGHM oficjalnie otwiera kopalnię Sierra Gorda w Chile. Jak zapowiadała spółka, w uroczystościach wezmą udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, zarówno z Polski jak i z Chile. I właśnie tę kwestię podnosi miedziowa Solidarność. – Wynajęli cały samolot, by zawiózł ich świtę do Chile. Na takie fanaberie KGHM ma pieniądze, ale dla załogi na podwyżki już nie – denerwuje się Józef Czyczerski, szef Solidarności.

– To jest około 150 osób, które spółka zabiera do Chile. Trzeba ich tam zawieźć, zakwaterować, nakarmić i napoić. I za to wszystko zapłaci KGHM. To są pewnie grube miliony złotych – dodaje Józef Czyczerski.

Szef Solidarności przyznaje, że najbardziej zabolało go, że jego koledzy z innych związków – którzy razem z Solidarnością krytykowali działania Polskiej Miedzi – teraz dali się przekupić.

Więcej: http://www.lubin.pl/aktua...t_do_chile.html

NEVIL - Sro Paź 01, 2014 18:27

Oby nie skończyło się tak, jak w Kongo !
======================

Nowa kopalnia KGHM za ponad 4 mld dolarów! [FOTO, WIDEO]


Władze KGHM oficjalnie otwarły dziś kopalnię Sierra Gorda w Chile - największą polską inwestycję za granicą i jedną z największych inwestycji górniczych na świecie w ogóle. Kosztowała ponad 4 mld dolarów.



Kopalnia znajduje się na pustyni Atacama w regionie Antofagasta, czyli w największym zagłębiu miedzi w Chile. KGHM na swojej stronie internetowej zaznacza, że Sierra Gorda to siódmy największy projekt górniczy na świecie, a do tego jeden z najszybciej zrealizowanych.

To ewenement

- Narzuciliśmy sobie i naszym partnerom ogromne tempo. Zależało nam, by przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa pracy i ochrony środowiska możliwie najlepiej wykorzystać potencjał kopalni - chwali się na stronach KGHM Herbert Wirth, prezes zarządu spółki. Podkreśla, że od udokumentowania złóż do produkcji koncentratu minęło zaledwie dziesięć lat. - To ewenement na skalę światową i dowód najwyższych kompetencji naszej kadry menedżerskiej - zaznaczał Wirth.

Koszt: ponad 4 mld dolarów

W trakcie budowy, w szczytowym momencie, przy Sierra Gorda pracowało nawet 10 tys. osób z Polski, Chile i Japonii. - Docelowo w kopalni zatrudnionych będzie 2 tys. osób. Tysiąc pracowników na etatach i kolejny tysiąc, jako pracownicy zatrudnieni na kontaktach - informuje Anna Osadczuk z biura prasowego KGHM. Inwestycja pochłonęła 4,156 mld dolarów. Produkcja ruszyła pod koniec lipca, ale dopiero na dziś zaplanowano oficjalne otwarcie. Rozpoczęło się ono tuż przed godz. 17.

Obniżą koszty produkcji


Spółka zakłada, że w pierwszych latach działalności Sierra Gorda będzie produkować rocznie mniej więcej 120 tys. ton miedzi. Dla porównania, obecnie cała produkcja miedzi przez KGHM to 528 tys. ton

Poza tym kopalnia w Chile pozwoli KGHM obniżyć koszty produkcji miedzi, by w przyszłości pozostać konkurencyjnym na światowym rynku. To dlatego, że chilijska kopalnia jest odkrywkowa - obecnie ma głębokość 180 metrów. Docelowo wyrwa w ziemi ma mieć głębokość 900 metrów. Tymczasem eksperci szacują, że kopalnia w Sierra Gorda będzie jedną z najtańszych na świecie. Koszt produkcji będzie niższy niż koszt w 90 proc. innych kopalń na świecie.

źródło + foto i video: http://wroclaw.gazeta.pl/...1,16736343.html

NEVIL - Pią Paź 03, 2014 12:12

Dalsze zarzynanie KGHM. PO i PSL za podatkiem od niektórych kopalin.


PO i PSL za dalszym utrzymaniem niszczącego KGHM podatku informuje poseł PiS, Wojciech Zubowski.

Nie ma powodów, aby obniżyć podatek od kopalin - mówił wiceminister finansów podczas posiedzenia Sejmu, na którym rozpatrywana była informacja rządu wraz ze stanowiskiem Komisji Finansów Publicznych na temat funkcjonowania tzw. podatku od wydobycia niektórych kopalin.

- KGHM już nie raz nazywano w tej izbie kurą znoszącą złote jaja. Niestety, ktoś postanowił tę kurę zarżnąć – powiedział podczas piątkowego posiedzenia sejmu Wojciech Zubowski, krytykując podatek od kopalin.

- Jak inaczej nazwać sytuację, w której zakłady górnicze Lubin były przed wprowadzeniem podatku rentowne, a teraz są deficytowe. Dlaczego spółka musiała zaciągnąć gigantyczny kredyt w wysokości 2,5 mld dolarów?" – mówił.

Podkreślał, że ze strony rządu brakuje odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące wprowadzenia podatku.

Słowa te padły po tym, jak wiceminister finansów Janusz Cichoń, przekonywał, że z dostępnych analiz wynika, iż podatek nie ma negatywnego wpływu na miedziową spółkę.

Również PSL, którego szef Janusz Piechociński jeszcze kilka miesięcy temu sugerował chęć wprowadzenia zmian w podatku, bez zastrzeżeń opowiedział się za przyjęciem stanowiska rządu.

Mające większość sejmową kluby PO i PSL poparły wniosek komisji o przyjęcie informacji rządowej.

Na rozpatrzenie czeka jeszcze wniosek posła Wojciecha Zubowskiego o powołanie nadzwyczajnej komisji w sprawie podatku od kopalin, jednak przy takiej postawie koalicji rządzącej ma on niewielkie szanse na pozytywne zaopiniowanie.

Wysokość zapłaconego podatku od wydobycia niektórych kopalin wyniosła w 2012 r. 1 mld 596 mln zł, natomiast w 2013 r. – 1 mld 856 mln zł. Ustawa budżetowa na 2014 rok przewiduje, że z tytułu podatku od wydobycia niektórych kopalin wpłyną 2 mld zł.

źródło: http://naszlubin.pl/kghm/...ch-kopalin.html

NEVIL - Pon Paź 06, 2014 10:16

Nowe koncesje miedziowej spółki


Polska Miedź zdobyła koncesję na poszukiwanie i rozpoznanie złóż soli potasowo-magnezowych w rejonie Zatoki Puckiej. Na tym obszarze występuje też ruda miedzi, srebro i sól kamienna. O koncesje starały się jeszcze trzy inne firmy.

Wniosek KGHM zakładał jednak najszerszy zakres prac geologicznych, dlatego został wybrany przez ministerstwo środowiska. O koncesję na te złoża Polska Miedź starałasię od zeszłego roku. - W rejonie Zatoki Puckiej występuje przede wszystkim miedź. Ustaliliśmy to na podstawie starych otworów wiertniczych naftowych. Ważne też, że chcemy wejść w przyszłości w nowy produkt surowcowy, czyli sole potasowo-magnezowe. Jest tam również pakiet soli kamiennej - mówił rok temu prezes Herbert Wirth.

Planowany obszar poszukiwań to ponad 100 kilometrów kwadratowych. KGHM podpisał rok temu list intencyjny z Gdańskimi Zakładami Nawozów Fosforowych „Fosfory” dotyczący współpracy przy zagospodarowaniu złóż surowców chemicznych. Według planów Polska Miedź po otrzymaniu koncesji wniesie je aportem do nowo utworzonej spółki.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/71059/495/

NEVIL - Wto Paź 07, 2014 18:19

KGHM bada nowe złoża w Chile - przedłużą żywotność kopalni do ponad 40 lat


Po uruchomieniu kopalni Sierra Gorda KGHM Polska Miedź prowadzi analizy techniczne dwóch kolejnych złóż położonych w jej bliskim sąsiedztwie, które mogą przedłużyć jej żywotność o kolejne 20 lat, poinformował agencję ISBnews prezes Herbert Wirth. Według niego, na dziś nie ma planów kolejnych wielkich inwestycji, KGHM chce zakończyć rozpoczęte i badane aktualnie projekty.

Więcej: http://gielda.onet.pl/kgh...0255,news-detal

NEVIL - Pią Paź 10, 2014 19:25

Dużo palisz w pracy? Dostaniesz mniejszą pensję


Życie palacza nie jest łatwe. Nie dość, że marnuje swoje zdrowie i płaci za to niemałe pieniądze, bo akcyza na papierosy wciąż rośnie, to na dodatek pracodawca z powodu przerwy na przysłowiowego "dymka" ucina wynagrodzenie. Tak dzieje się m.in. w Zakładzie Wzbogacania Rud w Polkowicach, spółki kontrolowanej przez KGHM. Państwowa Inspekcja Pracy uprzedza, że jest to ewidentne naruszenie prawa i już wezwała szefa ZWR-u do cofnięcia swojego rozporządzenia.


Wszystko zaczęło się od niewinnej ankiety, którą dyrektor zlecił swojej załodze. Pracownicy mieli się wypowiedzieć, który z nich pali papierosy i który potrzebuje na to dłuższą, niż 15-minutową przerwę regeneracyjną w czasie godzin pracy. Ci, którzy wykorzystują na palenie papierosów więcej, niż przewidziana przerwa, tracą w ten sposób część swojego wynagrodzenia. Niektórzy nałogowi palacze tracą przez to nawet dwieście złotych na pensji. Działacze związkowi w ZWR są oburzeni. - Policzyli sobie, że pracownik, który paliprzykładowo 20 minut dziennie, to ma w roku 10 dni ulropu dodatkowe i, że to jest działanie na szkodę tych, którzy nie palą papierosów. Powiedziałem wprost dyrektorowi, że po to ma dozór, po to są sztygarzy zmianowi, którzy widzą, że jeden czy drugi pracownik często chodzi na papierosy. Jest bardzo prosty sposób na to. Mamy premię zadaniową i skoro pracownik bardzo często chodzi na papierosa, nie przyczynia się do zrobienia wyników, to można mu nie dać takiej premii. Jak raz, drugi nie dostanie, to pójdzie po rozum do głowy i przestanie nagminnie palić. I wtedy nie ma tych restrykcji, że pensja jest mniejsza, że nagród nie ma - mówwi Adam Lemański, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w oddziale ZWR w Polkowicach.

Lemański przypomina, że "obcięcie" wynagrodzenia zasadniczego rodzi finansowe konsekwencje dla pracowników - palaczy. - Odpisanie czasu pracy od zarobków pomniejsza pensję zasadniczą i automatycznie wszystkie pochodne od tej pensji są niższe. Tak samo dotyczy to naszych przywilejów, Karta Górnika, nagroda za wypracowanie zysku, 14-stka, to wszystko idzie w dół. Ten pracownik za palenie papierosów traci bardzo wysoką cenę - dodaje Lemański.

Anna Osadczuk z departamentu PR Polskiej Miedzi przyznaje, że sytuacja jest patowa, bo przepisy kodeksu pracy w tej materii nie są jednoznaczne. - Dyrektor oddziału ZWR jest samodzielnym pracodawcą, nie jest tak, że KGHM w całości odpowiada za pewne pracownicze prawa na danym oddziale. Tylko Zakład Wzbogacania Rud wprowadził takie zasady, a geneza była taka, że pracownicy niepalący zgłaszali dyrektorowi, że nie podoba im się to, że pracownicy, którzy palą w ciągu dnia, mają od kilku do kilkunastu przerw na papierosa. W prawie pracy nie ma uregulowania dotyczącego wychodzenia na papierosa, stąd też dyrektor oddziału postanowił uregulować ten problem. W pierwszej deklaracji palenie papierosów w czasie przerwy trwającej powyżej 15 minut zadeklarowały 53 osoby. Natomiast w tej chwili tych osób jest 18 - mówi Anna Osadczuk.

Sprawą wychodzenia na przysłowiowego "dymka" w ZWR zajęła się już legnicka delegatura Państwowej Inspekcji Pracy.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/71134/495/

Czytaj też: http://lubin.naszemiasto....26ddfac8,1,3,15

NEVIL - Pon Lis 03, 2014 14:35

Wybory 2014. Wyborczy spór o kopalnię KGHM




Wybory 2014. Marszałek Cezary Przybylski z PO obiecuje powstanie kopalni miedzi pod Bolesławcem. Bezpartyjni Samorządowcy ironizują, że Przybylskiemu Polska pomyliła się z Chile

"Dzięki moim staraniom udało się przekonać KGHM do rozpoczęcia wierceń na terenie Starego Zagłębia Miedziowego pod Bolesławcem. Sukces tej inwestycji będzie oznaczał ponowne otwarcie kopalni oraz setki nowych miejsc pracy dla naszych mieszkańców" - taką deklarację w swojej ulotce złożył Cezary Przybylski, który jest liderem listy PO do sejmiku z okręgu jeleniogórskiego.

Nie ta kopalnia?


Ulotki trafiły już do skrzynek na listy. Także do tej prezydenta Bolesławca Piotra Romana, który jest rywalem Przybylskiego z Komitetu Wyborczego Wyborców Bezpartyjni Samorządowcy. - Jestem zaskoczony tą deklaracją, bo w październiku w "Gazecie Wyborczej" Herbert Wirth, prezes KGHM, jasno powiedział, że podatek od kopalin, który nałożono w ubiegłym roku na kombinat, powoduje, że nawet przy wysokich cenach metali kolorowych ta inwestycja byłaby nieopłacalna. Może Przybylskiemu Polska z Bolesławcem pomyliły się z Chile? - ironizuje.

Bo na początku października KGHM otworzył Kopalnię Sierra Gorda w Chile na pustyni Atacama. Ta kopalnia ma pozwolić koncernowi na obniżenie kosztów produkcji miedzi, by firma była konkurencyjna na światowym rynku.

Dolnośląscy samorządowcy taką inwestycję (a ta w Chile pochłonęła 4,2 mld dolarów) widzieliby na Dolnym Śląsku - dokładnie w Niecce Grodzieńskiej pod Bolesławcem. KGHM już się do niej przymierzał. W 2009 r. wystąpił do Ministerstwa Środowiska o koncesję na rozpoznanie złóż. Na razie taka inwestycja jest niemożliwa, właśnie z powodu podatku od kopalin.

Ale Przybylski zapewnia, że politycy PO będą za obniżeniem podatku lobbować. A prezydent Roman zamiast ich starania dyskredytować, mógłby się do takich działań przyłączyć.

Zatrzymać mordowanie KGHM


Na razie, jak zauważa Patryk Wild, szef sejmikowego klubu Obywatelski Dolny Śląsk Rafała Dutkiewicza i jeden z inicjatorów powstania Bezpartyjnych Samorządowców, województwo tylko straciło przez podatek od kopalin, bo mniej wpływa na konto dolnośląskiego samorządu z tytułu podatku CIT płaconego przez KGHM. - Dotychczas 100, a w przyszłym roku możemy stracić nawet 200 mln zł - wylicza Wild, oceniając, że to oznacza nie rozwój, ale zapaść w regionie. - O tym, jak morduje się KGHM, powinna dowiedzieć się cała Polska - grzmi Wild.

O mordowanie KGHM podatkiem od kopalin w czwartek pytana była premier Ewa Kopacz, gdy zwiedzała fabrykę BASF pod Środą Śląską. - Oczywiście, bardzo uważnie będę przyglądać się tej sprawie, ale na niższe wpływy z podatku wpłacanego przez KGHM ma również wpływ spadek cen srebra i miedzi, i nie wolno o tym zapominać - powiedziała.

Tymczasem dzień przed wizytą premier Kopacz miejscy radni z Bolesławca na sesji przegłosowali apel do niej "o podjęcie inicjatywy ustawodawczej i wprowadzenie zwolnienia z opodatkowania kwot przeznaczanych przez KGHM na inwestycje w Polsce". Podobną uchwałę przyjęli też w ubiegłym roku. Ale nie tylko oni. Także radni w Lubinie i w sejmiku. Zostały bez echa.

Dlatego Bezpartyjni Samorządowcy uważają, że dzisiejsze opowieści marszałka Przybylskiego o budowie kopalni to fikcja. - Opowiadał już o niej dziewięć lat temu, kiedy kandydował do Sejmu - przypominają.

źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/...l#hpbiz=wroclaw

NEVIL - Pon Lis 03, 2014 16:15

Dwa "kociołki" dadzą nową energię


Oficjalnie swoją pracę rozpoczął blok gazowo-parowy, który zapewnia Polskiej Miedzi sporą część potrzebnej energii. Inwestycję wartą blisko sto milionów złotych oddano do użytku w Polkowicach. Przecięcia wstęgi dokonał między innymi minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński.

- Przemysł musi służyć ludziom. Trzeba to robić roztropnie, tak jak tutaj. Chciałbym pogratulować firmie, bo oprócz wpisania tego bloku w system bezpieczeństwa energetycznego Polski, wpisuje się on w system bezpieczeństwa grupy kapitałowej. Daje on 25 procent zapotrzebowania na energię, wytwarzaną w nowoczesny i ekologiczny sposób - mówił minister.

Inwestycja pokryje około jednej czwartej zapotrzebowania KGHM na energię elektryczną i pozwoli zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych do atmosfery o 40 proc. w stosunku do emisji z konwencjonalnych źródeł opalanych węglem. Podobny blok powstał też w Głogowie. Jego koszt to blisko 140 mln zł. Dzięki własnym inwestycjom w energetykę, spółka stanie się niezależna od zewnętrznych czynników. - Zdajemy sobie sprawę z pewnym niedoborów systemu energetycznego i KGHM postanowił sam zadbać o ten swój bezpieczny próg. Został on ustalony na poziomie 25-28 procent całkowitego zużycia energii elektrycznej. Te dwa „kociołki” w Polkowicach i Głogowie wpisują się w ten system bezpieczeństwa. Dzięki temu firma w dobrym stanie będzie mogła funkcjonować w różnych nieprzewidywalnych okolicznościach - mówił prezes Herbert Wirth.

Obecne zużycie energii KGHM to około 2,5 TWh. W najbliższych latach wzrośnie ono jeszcze o kilkadziesiąt procent. Miedziowy koncern jest największym pojedynczym odbiorcą energii w kraju.

źródło: http://miedziowe.pl/index...1473&Itemid=495

NEVIL - Sro Lis 12, 2014 11:25

Trybunał rozpatrzy skargę na podatek miedziowy


18 listopada zbierze się Trybunał Konstytucyjny, który będzie rozpatrywał skargę posła SLD, Ryszarda Zbrzyznego na podatek od kopalin. Lubiński parlamentarzysta uważa bowiem, że nałożony na KGHM podatek od wydobycia miedzi i srebra nie tylko rujnuje Polską Miedż, ale został wprowadzony niezgodnie z prawem.

Zbrzyzny zaskarżył ustawę o podatku dwa i pół roku temu. Dopiero teraz sędziowie Trybunału rozpatrzą jego skargę. Jakie będzie rozstrzygnięcie, trudno w tej chwili przewidzieć, ale w międzyczasie KGHM odprowadził do budżetu państwa z tego tytułu już 5 miliardów złotych. To ogromne pieniądze, które mogły służyć temu regionowi, tworzeniem nowych miejsc pracy, bo przecież mamy złoża rud miedzi pod Bolesławcem, mamy Głogów Głęboki Przemysłowy, który wymaga jeszcze wielu inwestycji, więc z pewnością te 5 miliardów byłyby korzystnie spożytkowane - komentuje lubiński poseł Sojuszu.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/71604/78/

NEVIL - Wto Lis 18, 2014 13:33

Trybunał zbada dziś miedziowy podatek




Konstytucyjność ustawy nakładającej na KGHM podatek od wydobycia rud miedzi i srebra rozpatrzy dziś Trybunał Konstytucyjny. Lokalni politycy nie mają wątpliwości – danina, którą została objęta miedziowa spółka narusza konstytucję. Co na to Trybunał? Początek rozprawy zaplanowano na godz. 13.30.

Tylko w 2013 roku, dzięki podatkowi od kopalin, lub – jak twierdzi wielu – podatkowi od KGHM, do Skarbu Państwa z lubińskiej spółki wpłynęły dwa miliardy złotych. Wpływy z KGHM się podwoiły, jednak znacząco spadła rentowność poszczególnych oddziałów miedziowego potentata.

Wahające się ceny surowców wpływają bowiem na wysokość podatku i zamiast powodować wzrost wpływów, mogą doprowadzić do zamknięcia mniejszych spółek należących do KGHM. Ustawa w bardzo krótkim czasie zmusiła ponadto lubińską spółkę do zamontowania nowych urządzeń pomiarowych wydobycia.

Sprzeciw wyrazili więc lokalni posłowie PiS i SLD, a ponieważ sprawa jest bardzo ważna dla całego regionu, interweniował także prezydent Lubina Robert Raczyński. Dzięki temu sprawa podatku, który dziennie kosztuje KGHM sześć milionów złotych, trafiła na wokandę Trybunału Konstytucyjnego.

Nad podatkiem od kopalin będzie obradować komisja, w skład której wejdą: Maria Gintowt-Jankowicz, Zbigniew Cieślak, Stanisław Biernat, Mirosław Granat i Piotr Tuleja. Jej posiedzenie zaplanowano na 13.30. Na żywo będzie można je śledzić w Internecie na stronie: trybunal.gov.pl/rozprawy/transmisja-rozpraw/

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...wy_podatek.html

NEVIL - Sro Lis 19, 2014 07:44

Podatek od kopalin zgodny z Konstytucją


Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył dzisiaj skargi grupy posłów na podatek od wydobycia niektórych kopalin, który uderza w Polską Miedź.

Podatek od wydobycia niektórych kopalin nie jest niezgodny z Ustawą Zasadniczą. Tak orzekł wczoraj Trybunał Konstytucyjny, który rozpatrywał skargę grupy 55 posłów Prawa iSprawiedliwości oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Posłowie domagali się uznania tego podatku za niezgodny z prawem m.in. dlatego, że dotyczy on jedynie jednej firmy w kraju – KGHM Polska Miedź, a ustawa nakładająca podatek od kopalin została wprowadzona w życie z zachowaniem jedynie 14-dniowego okresu vacatio legis.

Z tymi zarzutami nie zgodzili się sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. – Ustawodawca dysponuje swobodą w zakresie przyjmowania kształtu unormowań podatkowych, sprowadzającą się w szczególności do autonomii w zakresie wskazywania przedmiotu opodatkowania – odczytał uzasadnienie wyroku Zbigniew Cieślak, sędzia sprawozdawca TK. – Adresat normy podatkowej został oznaczony generalnie, przez odwołanie się do jego cech rodzajowych, a nie indywidualnych, np. poprzez wskazanie KGHM Polska Miedź.

Sędziowie TK uznali również, że miedziowy holding miał wystarczająco dużo czasu na dostosowanie się do nowych przepisów. – Zapowiedź wprowadzenia podatku od niektórych kopalin pojawiła się już 18 listopada 2011 r. w expose Prezesa Rady Ministrów, a sam projekt Ustawy o Podatku od Kopalin wpłynął do Sejmu 19 stycznia 2012 r. i był przedmiotem procedowania przez niemal trzy miesiące – uzasadniał sędzia sprawozdawca.

– Nie jestem usatysfakcjonowany wyrokiem – powiedział nam Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD. – Trybunał Konstytucyjny nie wykazał się zasadą niezawisłości. Stał się elementem gry politycznej. Dla Trybunału dług publiczny jest ważniejszy niż to, że przez podatek kopalnia Lubin stała się nierentowna.

źródło: http://lubin.naszemiasto....b0655e1eb,1,3,5

NEVIL - Wto Lis 25, 2014 15:44

Pogotowie strajkowe w Pol - Miedź Trans


W Pol-Miedź Trans ogłoszono pogotowie strajkowe. Związkowcy oflagowali siedzibę spółki. Domagają się gwarancji zatrudnienia po planowanym przejęciu pakietu akcji firmy przez zewnętrzny kapitał. "Boimy się, że ludzie stracą pracę", mówi Adam Januchta, szef Solidarności w przewozowej spółce kontrolowanej przez KGHM.


Pogotowie strajkowe w firmie Pol-Miedź Trans zostało ogłoszone dzisiaj po wczorajszej decji komisji zakładowej jednego ze związków - Solidarności. Jak informują związkowcy, od połowy tego roku w spółce rozpoczęła się restrukturyzacja, której efektem będzie podzielenie spółki. - Wchodzi partner strategiczny, zewnętrzny do wydziałów kolejowych i takie oddziały, jak paliwowy, samochodowy i linie kolejowe, przejdą pod innego pracodawcę. I tu są obawy, mówimy o zachowaniu miejsc pracy. Jak to będzie dalej, tego jeszcze nie wiemy. Firma, która ma wejść jako partner strategiczny miałaby przejąć 49. procent akcji wydziału kolejowego, więc obawy są naprawdę duże - mówi Adam Januchta, szef Solidarności w Pol - Miedź Trans.

Na razie związkowcy oflagowali budynek spółki. - To ostrzeżenie dla pracodawcy, że mogą nastąpić inne działania związku, jeśli ta sytuacja w najbliższym czasie się nie zmieni. Mamy wyznaczone spotkanie w KGHM-ie na 5 grudnia i zobaczymy, jakie będą efekty tych rozmów. Będziemy dalej obserwować sytuację, a jeśli pracodawca nie wycofa się ze swoich planów, nie wykluczamy podjęcia innych środków protestu - zapowiada Januchta.

W firmie pracuje dzisiaj 1020 osób.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/71817/78/

Czytaj też: http://miedziowe.pl/content/view/71820/78/

NEVIL - Wto Gru 02, 2014 11:05

KGHM pokazał nowe logo


Projekt nowego logo zaprezentowały władze miedziowego koncernu. Jeszcze w tym roku powinna je zaakceptować rada nadzorcza spółki. Sadząc po fecie, jaka z tej okazji odbyła się w legnickim hotelu Qubus, głosowanie w tej sprawie wydaje się być czystą formalnością.

Wbrew niepokojom organizacji pracowniczych, z nazwy nie znikają słowa „Polska Miedź”. Nie będą jednak widoczne w nowym logotypie. Według badań, wykonanych przez specjalistyczną agencję, tylko cztery litery: KGHM – kojarzone są z lubińskim potentatem. Polskobrzmiące słowa już ponoć jednak komplikują identyfikację firmy na arenie międzynarodowej.

KGHM, który parę lat temu stał się spółką o charakterze globalnym, podjął decyzję o zmianie identyfikacji. Dzisiaj, z taką samą siłą, chce być kojarzony pod każdą szerokością geograficzną. Obliczono, że tylko pierwszy człon nazwy zapada w pamięć.

W roli konferansjera wystąpił popularny prezenter TVN, Marcin Prokop. Jego zadaniem było przepytanie prezesów nie tylko na okoliczność ich pasji zawodowych, ale przede wszystkim prywatnych. I tak mogliśmy się dowiedzieć, że szef Herbert Wirth, to „pazerny wieśniak”. Oczywiście nie chodziło o samokrytykę, tylko o fakt, że ten najdłuższy stażem zarządca spółki wychował się na wsi i jest łasy na wiedzę i nowe wyzwania.

Jego pierwszy zastępca, Jarosław Romanowski, popisał się znajomością konkretnego dialektu języka japońskiego, a wiceprezesi Jacek Kardela i Wojciech Kędzia zamiłowaniem do ciężkich maszyn. Panowie mieli być na luzie, w amerykańskim stylu, i to się im udało. Dobrze też wypadł miłośnik tenisa i niedoszły dziennikarz sportowy, wiceprezes Marcin Chmielewski. Ostatni z wymienionych otrzymał propozycję występu we wspólnym programie ze swym imiennikiem – Marcinem Prokopem.

Nowe logo zaprezentowano z fajerwerkami. Prezes Herbert Wirth odpalił zapalnik, który objawił nowe logo. Prezentacji towarzyszyły fajerwerki, wybuchy prawdziwego ognia i inne rewelacje. Było gorąco. W powietrzu unosił się zapach siarki.

Było zabawnie, przedbarbórkowo i niemalże światowo. Całość uświetniły występy legnickiego Ocelota i zespołu Zakopower.

W prezentacji uczestniczyły setki gości. Wśród nich parlamentarzystki: głogowianka Ewa Drozd z Platformy Obywatelskiej i warszawianka Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W tłumie VIP-ów dostrzegliśmy samorządowców: prezydenta Legnicy – Tadeusza Krzakowskiego, burmistrza Polkowic – Wiesława Wabika i starostę złotoryjskiego – Ryszarda Raszkiewicza. Władze Kościoła katolickiego reprezentował kanclerz kurii biskupiej, ks. prałat Józef Lisowski. Świat sportu natomiast tenisiści sponsorowani przez spółkę: lubinianin Łukasz Kubot i głogowianin Michał Przysiężny.

źródło + foto: http://www.lubin.pl/aktua..._nowe_logo.html

NEVIL - Sro Gru 03, 2014 11:18

Mini szyb i tablica na pamiątkę


W Sieroszowicach uroczyście odsłonięto tablicę pamiątkową i mini wieżę wiertniczo–kopalnianą, by upamiętnić miejsce odkrycia złóż miedzi. Pomnik ufundował KGHM. Pomysł zrodził się w Towarzystwie Przyjaciół Jana Wyżykowskiego


Tak zwany „Witacz” znajduje się przy przystanku autobusowym. Ma witać wszystkich przejeżdżających przez miejscowość i przypominać co wydarzyło się przed laty w Sieroszowicach. Pomysłodawcą powstania pomnika było Towarzystwo Przyjaciół Jana Wyżykowskiego w Sieroszowicach. - Chodzi o to by ta miejscowość zaistniała.
Sieroszowice były do tej pory kojarzone z szybem SW-3. Miejsce tutaj odnalazł i zaakcentował na swojej mapie i na mapie historii jan Wyżykowski - mówi Wanda Wdowiak prezes Towarzystwa Przyjaciół Jana Wyżykowskiego.

KGHM ufundował pomnik, by upamiętnić Sieroszowice jako miejsce, w którym w 1957 roku odkryto złoża miedzi. Pod szybikiem znajduje się tablica, na której widnieją wizerunki ludzi, dzięki którym pierwszy odwiert miał miejsce. - Ten szyb to jest połączenie wieży szybowej i wieży wiertniczej - symbol dwóch rzeczy, które zapoczątkowały historię. Ta tablica pięknie oddaje grupę ludzi, na której czele stał doktor Jan Wyżykowski. Był autorem tego sukcesu razem ze swoim zespołem, bo to zawsze jest praca zespołowa tak, jak dziś w KGHM - mówił Wojciech Kędzia wiceprezes KGHM Polska Miedź S.A.

Projektantem szybiku i tablicy był profesor wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, Janusz Kucharski. - Pierwotnie miała to być tylko tablica, ale w związku z lokalizacją wpadliśmy na pomysł, że można to połączyć z przystankiem, placem, takim miejscem, gdzie ludzie będą wsiadać i wysiadać - mówił Janusz Kucharski po uroczystym otwarciu symbolicznego miejsca. W uroczystości poza gośćmi z KGHM i Towarzystwa Przyjaciół Jana Wyżykowskiego wzięła udział młodzież z gimnazjum w Radwanicach, mieszkańcy oraz biskup Stefan Cichy, który poświęcił ten nowy element architektury.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/71926/495/

NEVIL - Czw Gru 04, 2014 13:18

Z kuflem piwa na szerokie wody


Morski charakter miała centralna karczma piwna, którą wczoraj zorganizowano w KGHM. Motyw miał nawiązywać do ekspansji spółki i pozyskiwania złóż na różnych kontynentach. Tę międzynarodowość było też widać po gościach, którzy z kuflami piwa zasiedli do biesiady.

Oprócz władz miedziowego koncernu, bardziej i mniej lokalnych polityków czy przedsiębiorców, byli też przedstawiciele górniczych firm z Chile, Kanady, USA i Japonii. - Dla naszych gości taka forma górniczego święta jest nowością. W Kanadzie w ogólenie obchodzi się takiego wydarzenia, dlatego ciągle namawiają nas, by im zorganizować taką celebrę. W Chile natomiast górnicze święto związane jest ze świętym Wawrzyńcem, ma jednak skromniejszą formę. Jak przyjeżdżają do nas, to są zaskoczeni. Tego typu imprezy to jest świetna okoliczność, byśmy zaczęli sobie bardziej ufać i która przybliża nas do siebie - mówił Herbert Wirth, prezes KGHM.

Szef koncernu wraz z zastępcami zostali mianowani admirałami, szefowie kopalni Rudna, którzy byli organizatorami karczmy, piastowali funkcje kapitanów statku. Tym okrętem, który wypłynął na międzynarodowe wody, miał być KGHM. - Barbórka to taki czas, że jak ktoś nie dostanie kufla, to nie będzie miał piwa. Ta świecka tradycja mówi, że kufel w garść i do przodu. Tutaj celebrujemy ten trud, który jest wpisany w zawód górnika. Dobrze, że jest taki dzień, kiedy górnicy mogą sobie spokojnie pofolgować i w pewnym stopniu na chwilę zapomnieć o pracy. Znając jednak życie, to i na karczmie przy stole rozmawia się o fedrunku - dodał prezes.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/71945/495/

NEVIL - Pią Gru 05, 2014 09:30

Komentarz:

snake.plissken

Gwoli przypomnienia: na początku lat 90 Suchocka, Tusk and Co. chcieli cały Kghm sprzedać australijskiej firmie za 300 mln dolarów (sic!), ale się "głupie kopidoły" zbuntowały i po ponad miesiącu strajków pomysł upadł. 300 milionów dolarów.

======================

Miedziowe imperium z wieloma tysiącami pracowników. Zobaczcie KGHM [ZDJĘCIA]


Górnicy KGHM prowadzą dziś wydobycie nie tylko na Dolnym Śląsku, ale również w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Chile. W planach są także kolejne inwestycje.


Gazeta Wyborcza pisze o KGHM - http://wroclaw.gazeta.pl/...html#LokWrocTxt

NEVIL - Pią Gru 05, 2014 12:56

Musimy dyskutować nad modyfikacją, a nie zniesieniem tego podatku


"Jestem dumny z tego, że dzięki waszej wiedzy i współdziałaniu, odwadze i zorientowaniu na wyniki, śmiało mogę powiedzieć, że rok 2014 ma dla nas wymiar prawdziwie historyczny. To rok, w którym marka KGHM zyskała nowy, prawdziwie globalny wymiar", tak ocenił prezes Polskiej Miedzi działalność KGHM w kończącym się 2014 roku.

Podczas oficjalnych uroczystości barbórkowych Herbert Wirth przypomniał, że były to szczególne 12 miesięcy w funkcjonowaniu miedziowej spółki. - Uruchamiając produkcję w kopalni Sierra Gorda pokazaliśmy światu, że wiemy, jak to się robi. Czas, jaki zazwyczaj mija od pierwszych wierceń do wydobycia pierwszego urobku w kopalniach tego typu to średnio 19 lat. My to zrobiliśmy w ciągu 10. Dziękuję naszym kolegom z KGHM International i naszym japońskim partnerom za tak rewelacyjną robotę. Wyjątkowy charakter tej największej infrastrukturalnej inwestycji doceniły najwyższe władze Chile. Docelowo kopalnia w Sierra Gorda przyniesie produkcję miedzi równą połowie tego, co dzisiaj fedrują nasze trzy kopalnie w Zagłębiu Miedziowym, jednak koszty produkcji będą tam znacznie mniejsze. Wiele wskazuje na to, że na tym potencjał tego złoża jeszcze się nie kończy - mówił prezes KGHM, Herbert Wirth.

Prezes Wirth uspokoił załogę, że nie kończy się potencjał złoża w Zagłębiu Miedziowym przypominajac, że kopalnia Rudna, która w tym roku świętowała jubileusz 40-lecie istnienia, uruchomiła eksploatację złoża na poziomie poniżej 1250 metrów, a Głogów Głęboki Przemysłowi zapewnia rozwój kombinatu na kolejne 40 lat. - Aby możliwie efektywnie i co ważniejsze bezpiecznie wydobywać rudę z tego obszaru kontynuujemy uzbrajanie szybu SW-4 im. Tadeusza Zastawnika i rozpoczętą rok temu budowę szybu GG-1, który docelowo osiągnie rekordową głębokość 1340 metrów. Dzisiaj mamy za sobą już 400 metrów tego szybu. Powiększamy naszą baze zasobową - w listopadzie rozpoczęliśmy prace eksploracyjne na nowym obszarze koncesyjnym Retków - Ścinawa, udokumentowaliśmy wstępnie zasoby na obszarze Radwanice - Gaworzyce wielkości 4,1 mln ton miedzi oraz 7,5 tys. ton srebra - kontynuował Wirth.

Sen z powiek Polskiej Miedzi spędza jednak podatek od kopalin. - Martwi nas fakt, że w opinii znaczących środowisk podatek od wydobycia niektórych kopalin nie ma negatywnego wpływu na KGHM. Niestety, ma. Robimy wszystko, by ten negatywny wpływ ograniczać. Jednak zmiany organizacyjne i technologiczne oraz restrykcyjna polityka ograniczania kosztów, nie będą w stanie tego wpływu zniwelować. W mediach trwa aktualnie dyskusja nad poważnymi skutkami cięć w budżecie województwa dolnośląskiego, którego KGHM jest głównym płatnikiem. Nagle wszyscy dostrzegają, że od naszej kondycji zależy stan dróg, ochrony środowiska, oświaty, kultury, a nawet odnowy wsi i melioracji. Mam nadzieję, że racjonalność ekonomiczna w niedługim czasie weźmie górę nad chęcią osiągania doraźnych korzyści i usiądziemy do poważnej rozmowy nad modyfikacją, bo przecież nie zniesieniem tego podatku - powiedział na koniec prezes KGHM.

Dziennie KGHM z tytułu podatku od kopalin oddaje państwu około 7 mln zł. Kilka tygodni temu sędziowie Trybunału Konstytucyjnego uznali ustawę podatkową za zgodną z Konstytucją RP.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/71967/495/

NEVIL - Wto Gru 09, 2014 16:48

Groźba strajku wisi w powietrzu


Nie da się zatrzymać galopującej restrukturyzacji w spółce Pol-Miedź Trans. Zdają sobie z tego sprawę związkowcy, dlatego teraz walczą dla załogi o podwyżkę i godziwe odprawy. Od 1 kwietnia 2015r. transportowa spółka KGHM-u będzie zajmować się już tylko i wyłącznie koleją. Przewozy samochodowe i oddział obrotu produktami naftowymi trafią pod skrzydła innych spółek Grupy Kapitałowej.

W Pol-Miedź Trans działa pięć związków zawodowych, ale liczą się tylko dwa - NSZZ Solidarność i Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego. Pozostałe trzy - jak mówią pracownicy - to bardziej związki "kanapowe", niewiele znaczące w firmie. Działacze Solidarności już kilka tygodni temu ogłosili pogotowie strajkowe, teraz do protestu przyłączył się ZZPPM. - Lada chwila wywiesimy banery i ogłoszenia na tablicach związkowych informujące o przystąpieniu do pogotowia strajkowego. Przez parę miesięcy nie było żadnych mediacji, nie było woli ze strony pracodawcy, ostatnio było spotkanie w KGHM-ie, z którego tak naprawdę nic niewynikło. Na nasze pytania, np. czy nasze usługi, które świadczymy na rzecz KGHM-u, robimy źle, że potrzebujemy jakiegoś partnera strategicznego, nie uzyskaliśmy odpowiedzi na "tak" lub "nie". Uważamy, że jako załoga wywiązujemy się z naszych zadań rzetelnie, robimy to bardzo dobrze, więc nie rozumiemy więc, po co jest ten partner strategiczny? Jesteśmy na plusie, przynosimy zyski, więc po zmieniać coś, co znakomicie funkcjonuje? - zastanawia się Dorota Zielonko, szefowa ZZPPM.

W najbliższy piątek strony sporu zbiorowego usiądą do stołu mediacyjnego. Jeśli mediator nie pomoże, wówczas związkowcy poważnie rozważą przeprowadzenie referendum o przystąpieniu do strajku generalnego. Związkowcy nie domagają się zaprzestania restrukturyzacji, bo wiedzą, że tego procesu nie da się już zatrzymać. Chcą jednak wynegocjować godziwe odprawy i podwyżki dla załogi. - Jeżeli ma już dojść do podziału naszej spółki, to chociaż na te "do widzenia" chcielibyśmy tym pracownikom, którzy odejdą, podnieść pensje i dla nas to jest bardzo ważne - dodaje przewodnicząca Zielonko.

Rzecznik spółki, Marek Danysz, próbuje uspokajać gorącą atmosferę. - Cały czas trwają mediacje, jest powołana instytucja mediatora, mamy nadzieję, że ten spór zbiorowy będzie rozwiązany przy stole podczas negocjacji. A jeśli się nie uda, w tym momencie rozumiem, że związki zawodowej, jak to zapowiadają, przeprowadzą referendum strajkowe i ewentualnie może dojść do strajku ostrzegawczego, który - mam nadzieję - będzie przebiegał zgodnie z prawem. Na wniosek związków zawodowych podpisany został już program dobrowolnych odejść. W 2014r. nasi pracownicy dostali podwyżkę średnio 1700 złotych, najprawdopodobniej w przyszłym roku wskaźnik wynagrodzeń jeszcze bardziej wzrośnie, a więc ta polityka wynagrodzeń jest przez zarząd realizowana i akceptowana przez pozostałe związki zawodowe działające w naszej spółce - mówi Marek Danysz.

Od 1 kwietnia spółka Pol Miedź - Trans stanie się firmą już stricte kolejową. Transport samochodowy i oddział obrotu produktami naftowymi przejmą inne podmioty. Mówi się, że będą to spółki z Grupy Kapitałowej KGHM-u: KGHM Zanam i PHP Mercus. - Skoro KGHM jest firmą globalną, bo o tym cały czas się mówi, to też chcielibyśmy, by takie globalne standardy obowiązywały w spółkach Grupy Kapitałowej. Czyli wysokość zarobków by była dopasowana do firm zachodnich, odprawy. Mamy nadzieję, że ta globalność wkroczy też na salony spółek związanych z KGHM - mówi na koniec Dorota Zielonko.

Dzisiaj spółka zatrudnia 1020 osób. Szacuje się, że w ramach restrukturyzacji z firmy odejdzie około 30. procent załogi.


źródło: http://miedziowe.pl/content/view/72037/495/

NEVIL - Wto Gru 16, 2014 14:03


Miedź ze Sierra Gorda w japońskiej hucie




Statek „Hazuka” z około 6 tys. ton koncentratu miedzi dopłynął do portu Niihama w Japonii. To pierwszy transport surowca z należącej do KGHM kopalni Sierra Gorda, która w lipcu uruchomiła produkcję miedzi.

Sierra Gorda jest jedną z największych kopalń miedzi i molibdenu na świecie. Obecnie trwa jej rozruch, który zakończy się w pierwszej połowie 2015 roku. W ramach rozruchu sukcesywnie zwiększana jest ilość produkowanego dziennie koncentratu miedzi, będącego finalnym produktem kopalni. W grudniu Sierra Gorda produkować będzie dziennie około 700 ton koncentratu o wysokiej, około 30-procentowej zawartości metalu i wyjątkowo niskim poziomie zanieczyszczeń.

– Jakość wyprodukowanego w Sierra Gorda koncentratu miedzi jest jedną z najwyższych dostępnych na międzynarodowych rynkach. Widzimy bardzo duże zapotrzebowanie na ten produkt ze strony hut miedzi – komentuje Herbert Wirth, prezes KGHM. – Fakt, że udało się nam uzyskać tak wysoką jakość koncentratu już w fazie rozruchu kopalni, jest doskonałym prognostykiem na przyszłość. Wierzę, że to dopiero początek sukcesów kopalni Sierra Gorda, która już dziś ma istotny wpływ na globalny rynek miedzi – dodaje.

Po zakończeniu rozruchu kopalnia Sierra Gorda produkować będzie 120 tys. ton miedzi, 50 mln funtów molibdenu i 60 tys. uncji złota rocznie. Każdego dnia z kopalni wyjeżdżać będzie do portu średnio jeden pociąg z koncentratem miedzi. Połowa koncentratu trafiać będzie do japońskiej Grupy Sumitomo, będącej współwłaścicielem kopalni Sierra Gorda. Również pierwszy transport koncentratu, który 25 października wypłynął z portu Antofagasta, przetworzony zostanie w należącej do Sumitomo hucie miedzi Toyo.

– Otwieramy dziś nowy rozdział w dziejach relacji naszej firmy z KGHM i Sierra Gorda. Docelowo, po planowanej rozbudowie kopalni i zwiększeniu jej mocy produkcyjnych, 30 proc. produkowanych w hucie Toyo katod miedzianych pochodzić będzie właśnie ze Sierra Gorda. Wierzę, że kopalnia ta będzie stabilnym dostawcą surowca dla naszych hut – mówi Yoshiaki Nakazato, prezes Sumitomo Metal Mining.

Dotychczas z chilijskich portów Antofagasta i Arica wypłynęły trzy statki, przewożące łącznie około 15 tys. ton koncentratu wyprodukowanego w kopalni Sierra Gorda. Dwa z nich dopłyną w najbliższym czasie do chińskiego portu Qingdao. Czwarty statek, z ponad 10 tys. ton koncentratu, dotrze do portu Lianyungang w Chinach na początku 2015 roku.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...kiej_hucie.html

NEVIL - Sro Sty 07, 2015 13:56

Komentarze:

Waldek

a może to faktycznie już nie jest Polska Miedź,kto to wie kiedy i co nasi wspaniali politycy sprzedali w tym kraju ?
a może my już nie jesteśmy u siebie a tylko została nazwa Państwo Polskie ???

----------------------------------
patriota,

Dlaczego Niemcy sie nie wstydzą

Deutsche Bank?
Deutsche Bahn?
Deutsche Telekom
Deutsche Post? i wiele niemieckojezycznych trudnych nazw?

Robert Bosch GmbH
Franz Haniel & Cie. GmbH
Nürnberger Versicherungsgruppe

Merck KGaA

itp itd

==================================

Hajdacki: Sami dopiszmy "Polska Miedź"


Od kilku tygodni KGHM posługuje się nowym logo. Pojawiło się ono już na kalendarzach, które wydrukowano na 2015 rok. Oprócz symbolicznego minerału zawiera ono także nazwę „KGHM”. Brakuje natomiast słów „Polska Miedź”. Zdaniem związkowców powinny się one tam znaleźć, bo to jest pełna nazwa spółki.

- Nie mamy się czego wstydzić. Nie wiem, dlaczego to, co jest wartością tej firmy, miałoby zostać zaprzepaszczone. Po naszym wcześniejszym proteście przed karczmą piwną doklejono na kuflach słowa „Polska Miedź”. Tutaj chyba zabrakło już odwagi, dialogu i decyzyjności. Dlatego wyprodukowano naszym zdaniem bubel - mówi Leszek Hajdacki, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w ZG Rudna.

Hajdacki dodaje, że podczas posiedzenia rady nadzorczej, jej członkom zaprezentowano logotyp z pełną nazwą, dlatego nie rozumie, dlaczego teraz stosuje się skróconą wersję. - Zarząd firmy o zmianie wizerunku poinformował nas dopiero w grudniu. Wtedy też zaprezentował nowe logo. Miało mieć ono formę znaku graficznego z dopiskiem „KGHM” oraz poniżej słowami „Polska Miedź”. To jest synonim sukcesu i pracy wielu pokoleń. Ta nazwa jest ważna dla regionu i całej Polski - podkreśla L. Hajdacki.

Rzecznik spółki Dariusz Wyborski wyjaśnia, że cały proces tworzenia nowego wizerunku firmy jeszcze nie został zakończony, a kalendarze tworzono kilka miesięcy temu. Dodaje, że w materiałach promocyjnych zaprezentowano przede wszystkim to, co w logotypie jest nowe. - Kiedy produkowano kalendarze, tworzenie nowego wizerunku nie było jeszcze zakończone. Mieliśmy więc dylemat, czy zastosować jeszcze stare logo czy już wprowadzić nowe. Podjęto ostatecznie decyzję, by na kalendarzach był ten element, który jest nowy. Nowy jest więc znak w postaci minerału i nowy krój liter KGHM. Na kalendarzach jest więc nowy skrócony logotyp. Chcę dodać, że zespół projektowy rekomendował nam stosowanie dwóch wersji - skróconej tylko z napisem „KGHM” oraz pełnej z dopiskiem „Polska Miedź” - wyjaśnia rzecznik.

Związkowcy nie do końca przyjmują te tłumaczenia i proponują, by każdy pod nazwą KGHM sam sobie dopisał „Polska Miedź”. - Proponuję wszystkim, którzy dostali kalendarze z niekompletną nazwą, by sami sobie dopisali brakujące słowa. Niech to będzie znak dla zarządu firmy, że nam to nie jest obojętne - zachęca L. Hajdacki.

Zdaniem Wyborskiego stosowanie skróconej wersji logo nie wpłynie na wizerunek firmy. Pomysłu z dopisywaniem „Polskiej Miedzi” nie chciał natomiast komentować. - Słabo czuję się w roli recenzenta poczynań naszych związkowców. Dla mnie istotne jest to, że dla nich wizerunek naszej firmy jest ważny i chcą o niego dbać - stwierdził D. Wyborski.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/72364/495/

NEVIL - Czw Sty 15, 2015 19:26

Spadek cen miedzi o kolejne 15%?


Wczorajszy spadek wartości miedzi o 4,3% oznacza już dziewiąty z rzędu dzień zniżek. Ostatni raz ceny miedzi zachowywały się tak 11 miesięcy temu, gdy chińskie firmy używały jej jako zabezpieczenia, aby uzyskać dostęp do taniego finansowania w USD i zainwestować pozyskane środki w przynoszącego wyższy zwrot chińskiego juana.

MIEDŹ REAGUJE NA DANE O CHIŃSKIM HANDLU

Od początku 2014 roku cena miedzi spadła o 20%, radząc sobie lepiej niż surowce energetyczne (ropa Brent -56%, ropa WTI -49%, gaz naturalny -29%), ale gorzej niż metale szlachetne (złoto +2%, srebro -14%). Różnica między dniem dzisiejszym, a pierwszym kwartałem 2014 r., jest taka, że obecnie zniżki miedzi zbiegają się z obawami o wyceny metali, surowców energetycznych oraz rolnych. Skala spadków cen czerwonego metalu wskazuje, że u jej źródeł leży znacznie więcej niż tylko zmiana w sposobie finansowania chińskiego handlu.

Spowolnienie gospodarki Chin odbija piętno na rynku długu oraz na przemyśle, a deflacja widoczna w cenach producentów zaczyna przekładać się na ceny konsumentów. Utrzymujące się ujemne wartości indeksu PPI oraz regres inflacji CPI do poziomu najniższego od 4,5 roku to sygnał ostrzegawczy dla chińskiego importu. Ostatnie spadki cen miedzi przypisuje się raportowi Banku Światowego, który obniżył prognozę dla globalnego wzrostu gospodarczego z 3,4% do 3,0%. Prawdopodobnie jeszcze większą rolę odegrały jednak wtorkowe dane dotyczące handlu międzynarodowego Chin, wskazujące na szósty spadek importu w ciągu ostatnich 10 miesięcy, co przyćmiło doniesienia o zwyżkach w chińskim eksporcie.

Kolejny 15%-owy spadek?Załączone wykresy przedstawiają szósty, tygodniowy wzrost zapasów miedzi na Londyńskiej Giełdzie Metali (najdłuższy taki wzrost od marca/kwietnia 2013), a także dodatnią korelację pomiędzy cenami czerwonego metalu i kursem AUD/USD. Jeśli te historyczne trendy powtórzą się i ceny miedzi osiągną na wykresie poziom 200-miesięcznej średniej ruchomej, jak miało to miejsce w każdym z analizowanych 6 lat, wtedy spadki o kolejne 15%, do poziomu 4855 USD za tonę, staną się realne jeszcze w 2015 r. Taki scenariusz wydaje się być jeszcze bardziej prawdopodobny, jeśli weźmiemy pod uwagę, że zapasy miedzi są tylko o 33% wyższe od minimów z 2014 r., w porównaniu z 220% na początku 2013 r. i 118% w 2010 r., kiedy to chińska gospodarka rosła szybciej niż dziś.

źródło: http://stooq.com/n/?f=939708

========================

Czy po tym co napisano powyżej, podwyżki płac górników miedziowych są uzasadnione ?

===========================

Związkowcy swoje, zarząd swoje


Rozmowy pomiędzy zarządem KGHM a organizacjami związkowymi na temat górniczych wynagrodzeń trwają już od jakiegoś czasu. Ich warunki są jednak rozbieżne i strony wciąż nie mogą się porozumieć. Tym razem związkowcy poszli jednak dalej. W odpowiedzi na propozycję zarządu przygotowali gotowe porozumienie, które jak mówią – wymaga jedynie podpisu prezesa. Ale sprawa wcale nie jest tak oczywista, bo propozycja związkowców jest aż dwa razy wyższa od tej złożonej przez zarządu spółki.

Głównym punktem sporu jest zapis dotyczący wskaźnika wzrostu średniej płacy, bez uwzględniania wypłat dodatkowej nagrody rocznej. Zarząd proponuje 1,5 procent, tymczasem związkowcy oczekują 3 procent. Przygotowali kontrpropozycję do oferty otrzymanej przez władze spółki i dziś rano złożyli ją w biurze zarządu. Dokument podpisały wszystkie organizacje związkowe, czyli cała strona społeczna. Brakuje tylko tego najważniejszego – podpisu prezesa.

– Wszystko jest już gotowe, nie trzeba nic spisywać. Wystarczy tylko podpisać – mówi Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności. – To nasze jasne i czytelne stanowisko i jednocześnie duży kompromis z naszej strony. Innego nie widzimy – podkreśla.

Rzecznik KGHM Dariusz Wyborski przypomina, że rozmowy z organizacjami związkowymi toczą się już od grudnia ubiegłego roku. Wtedy też ustalono, że w trakcie tych rozmów media nie będą informowane o ich szczegółach. Skoro jednak redakcje otrzymały pismo od związkowców, rzecznik uznał, że powinien skomentować sprawę.

– Wczoraj, czyli 14 stycznia, zarząd zaproponował projekt porozumienia. Dzisiaj otrzymaliśmy dokument, który nie jest oznaczony jako projekt, rozumiem jednak, iż strona związkowa zakłada możliwość dyskusji nad zawartymi w nim propozycjami – zaznacza Dariusz Wyborski.

– Troską zarządu jest zapewnienie utrzymania realnego poziomu wynagrodzenia pracowników. Nie jest to łatwe w trudnych warunkach roku 2015, przy spadających cenach miedzi, wysokich nakładach inwestycyjnych w Zagłębiu Miedziowym i znaczącym podatku od wydobycia miedzi i srebra. Przy inflacji za rok 2014 szacowanej na poziomie około 1 procent, pracodawca zaproponował wskaźnik wzrostu wynagrodzeń na łącznym poziomie 1,5 proc. Ta propozycja w całości zapewnia utrzymanie realnego poziomu wynagrodzeń w KGHM. Niemniej rozmowy będą kontynuowane, trudno dzisiaj przesądzać o ich ostatecznym wyniku – komentuje Wyborski

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...rzad_swoje.html

NEVIL - Pon Sty 19, 2015 15:21

Poseł chce kontroli wydatków na Sierra Gorda


Najwyższa Izba Kontroli i prokuratura powinny przyjrzeć się chilijskiej inwestycji KGHM – twierdzi poseł Marek Suski, członek komisji skarbu państwa. Jego zdaniem różnica w szacowanym koszcie budowy kopalni, a realnymi wydatkami na ten cel jest zbyt duża i może budzić niepokój.

- Niedoszacowanie w granicach 30 procent co w przeliczeniu na złotówki daje blisko 4 mld złotych, to jest ogromna kwota. Moim zdaniem NIK powinna sprawdzić, co tam było źle, bo być może to jest sprawa dla prokuratury. Bo jeżeli poszukujemy wielkich afer i chwytamy się kwot kilkusetzłotowych, to te 4 mld tym bardziej powinny zastanawiać. Trzeba to sprawdzić. Nie twierdzę, że tam było coś nie tak, ale tak duże niedoszacowanie trzeba sprawdzić - mówił M. Suski podczas posiedzenia komisji.

Kontroli nie obawia się prezes KGHM Herbert Wirth. W oficjalnym raporcie czytamy, że wzrost nakładów był związany z czynnikami zewnętrznymi, niezależnymi od firmy. Prezes Wirth tłumaczył, że inwestycje górnicze należą do najtrudniejszych do oszacowania pod względem koniecznych nakładów i czasu realizacji. - Na tę inwestycję może wejść każda izba kontroli i zbadać, co było tak, a co nie. Są to liczby potwierdzone przez niezależnych audytorów polskich i japońskich. Zaręczam, ze te liczby są adekwatne co do zapisu i sposobu wydatkowania - odpowiadał H. Wirth, który był gościem posłów.

źródło: http://miedziowe.pl/index...2551&Itemid=495

NEVIL - Wto Sty 20, 2015 14:41

Ministrowi nie zależy na KGHM?


Zakłady Górnicze Lubin są już nierentowne – przyznał podczas niedawnego spotkania w sejmie prezes KGHM Herbert Wirth. Wpływ na to ma wysoki podatek od wydobycia miedzi i srebra. Problemu jednak nadal zdaje się nie widzieć ministerstwo skarbu państwa.

- Ten podatek jest wykładniczy, więc gdy cena miedzi rośnie o 4 procent, to podatek o 7 proc. To jest szaleństwo. Formuła podatku jest zła. Za to słowa już jutro mogę nie być prezesem. Ja chcę płacić ten podatek, bo właściciel ma prawo czerpać ze swojej własności, wszakże w rozsądnym wymiarze - mówił H. Wirth podczas posiedzenia komisji skarbu.

Podczas spotkania Wirth podawał różne rozwiązania podatkowe w innych krajach, gdzie tego typu daniny nie mają aż tak dużego wpływu na działalność przedsiębiorstw. Zapewnił też, że mimo nierentowności na razie nie ma mowy o likwidacji jakiegokolwiek oddziału.

Wiceminister Zdzisław Gawlik jedynie zapewnił, że resort nadal przygląda się sprawie. - Ministerstwo czyniło pewne zastrzeżenia odnośnie podatku podczas jego uchwalania, ale nie zyskały one wystarczającej większości. Niewątpliwie będziemy występowali z inicjatywami, które mają na celu modernizację tego podatku, by w większym stopniu uwzględniać koszty, jakie spółka ponosi na rozwój. Nie sądzę jednak, by ktokolwiek i kiedykolwiek zrezygnował z tej daniny - mówił Z. Gawlik.

Postawą ministerstwa skarbu zaskoczony jest głogowski poseł Wojciech Zubowski. Jego zdaniem akurat ten resort powinien walczyć o zmniejszenie podatku, który hamuje rozwój spółki. - Ten podatek jest niszczący dla KGHM. Mimo że zwracaliśmy uwagę na wiele negatywnych skutków tej daniny, wiceminister zdawał się nie rozumieć, co do niego mówimy. Ministerstwu finansów powinno zależeć na pozyskaniu jak największych wpływów ze spółki, ale ministerstwu skarbu powinno zależeć na obronie interesów KGHM. Tymczasem mieliśmy do czynienie z sytuację, gdy ministerstwo skarbu nie widziało w niczym problemu i twierdziło, że wszystko jest w porządku - komentował W. Zubowski.

Posłowie opozycyjni zapowiedzieli, że planują kolejne kroki, które mają doprowadzić do zmniejszenia podatku.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/72562/495/

NEVIL - Czw Sty 22, 2015 14:25

Koncesje w sądzie


Wciąż nie wiadomo, czy KGHM otrzyma prawa do złoża miedzi w rejonie Bytomia Odrzańskiego. Sprawą zajmuje się sąd administracyjny. Pierwotnie koncesję otrzymała kanadyjska spółka Miedzi Copper. Polska Miedź złożyła jednak odwołanie w tej sprawie, bo decyzja ministerstwa środowiska ograniczała możliwości rozwoju firmy. Koncesja Kanadyjczykom została więc cofnięta. Wtedy wystąpili na drogę sądową.


- Nie zgadzamy się ze stanowiskiem ministerstwa Miedzi Copper, bo jeszcze w 1997 roku w momencie wchodzenia KGHM na giełdę w prospekcie emisyjnym było napisane, że właściciel, czyli państwo Polskie, daje w 55 procentach prawo do Bytomia Odrzańskiego. Na razie sprawa jest w sądzie,a wynik stoi pod znakiem zapytania. Rozumiem włodarzy województwa lubuskiego i konkurencji, ale my musimy pilnować własnych interesów prawnych i ekonomicznych - mówi prezes KGHM Herbert Wirth.

Sprawa nie jest tak oczywista, bo kanadyjska firma ma po swojej stronie kilku lubuskich samorządowców oraz niektóre organizacje związane z przedsiębiorcami. To oni mocno lobbują, by zagraniczny koncern otrzymał koncesję. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele Miedzi Copper byli w Zielonej Gorze, gdzie przekonywali do swojej oferty inne środowiska. KGHM ma natomiast po swojej stronie ministerstwo skarbu. - Tam, gdzie można spodziewać się znaczących profitów, tam sporów jest więcej. Nasze ministerstwo było zaskoczone pierwotną decyzją resortu środowiska w sprawie koncesji. Teraz wspieramy spółkę i jesteśmy razem z nią. Nie możemy zapomnieć, że kiedyś państwo poniosło określone wydatki na eksploracje na tych terenach. Problem jest jednak szerszy, bo nie dotyczy tylko tych jednych koncesji - mówi wiceminister Zdzisław Gawlik.

Trudno na razie stwierdzić, kiedy sąd wyda wyrok w tej sprawie. Dopiero po jego zapadnięciu ministerstwo środowiska zdecyduje o przyszłości złoża.

źródło: http://miedziowe.pl/index...2595&Itemid=495

NEVIL - Wto Sty 27, 2015 13:39

Mają nową strategię


Osiągnięcie zdolności produkcyjnych na poziomie miliona ton miedzi ekwiwalentnej to podstawowy cel KGHM na lata 2015-2020. Taki zapis znalazł się w nowej strategii spółki, którą wczoraj przyjęła rada nadzorcza.

Dzisiaj podstawowe założenia przedstawiono dyrektorom poszczególnych oddziałów i zakładów KGHM, związkom zawodowym i mediom. Cały dokument oparty jest na trzech filarach - rozwoju bazy zasobowej, inwestycjach w obecne aktywa oraz zwiększenia produkcji przy jednoczesnej optymalizacji kosztów. W perspektywie pięciu lat koncern chce zainwestować 27 mld złotych w nowe i obecne aktywa. Spółka chce osiągnąć zysk w 2020 roku w wysokości 9 mld zł. - Jest to możliwe poprzez zwiększenie produkcji w Polsce, obniżenie kosztów poprzez zmiany technologiczne i poprawienie efektywności. Duży wzrost zysków będzie związany z osiągnięciem fazy operacyjnej przez zagraniczne aktywa w Chile i Kanadzie - mówi wiceprezes Jarosław Romanowski.

Z dystansem do nowej strategii podchodzą miedziowe związki zawodowe. Ryszard Zbrzyzny, poseł i szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, traktuje ją jako wstęp do bardziej konkretnego dokumentu. - Po sejmowemu można powiedzieć, że to dopiero pierwsze czytanie strategii. Nie jest to tekst rozbudowany, tylko ma charakter publicystyczny. O większości spraw mówi wyłącznie hasłowo, więc jest to raczej dokument dla mediów. Osobiście uważam, że każda strategia rozwoju powinna być poważnie traktowana. Niedosytem, moim zdaniem, jest zbyt mało akcentów na inwestowanie w Polsce - twierdzi R. Zbrzyzny.

Z tym zarzutem nie zgadza się Jarosław Romanowski. W strategii bowiem zapisano, że ponad połowa wydatków inwestycyjnych zostanie w Polsce. - Blisko 60 procent nakładów inwestycyjnych będzie wydatkowanych w Polsce. W planach nie są więc tylko inwestycje zagraniczne. Z wydatków w Polsce co trzecia złotówka pójdzie na hutnictwo, reszta - na górnictwo - wyjaśnia J. Romanowski.

Wiceprezes dodał, że strategii nie zakłada zmniejszenie zatrudnienia w całym koncernie.

źródło: http://miedziowe.pl/index...2662&Itemid=495

NEVIL - Sro Sty 28, 2015 11:54


Kopalnia KGHM w Chile. Kierownictwo Sierra Gorda jest gotowe na ewentualny strajk


Górnicza Federacja Chile (Federación Minera de Chile) poinformowała na swojej stronie internetowej, że za strajkiem głosowali pracownicy kopalni ze związku zawodowego numer 2, którzy odrzucili propozycję dotyczącą wynagrodzeń. Nie podano daty rozpoczęcia protestu, ale przedstawiciele spółki (na zdjęciu Herbert Wirth, prezes KGHM) już poinformowali o rozpoczęciu negocjacji.


- Kierownictwo kopalni Sierra Gorda prowadzi standardowe negocjacje z partnerami społecznymi. Są one przeprowadzane i przebiegają w całości zgodnie z lokalnym prawem. W tym tygodniu zaplanowane są rozmowy ze związkiem zawodowym nr 2 na temat warunków kontraktów pracowniczych na kolejny okres - poinformowali przedstawiciele KGHM w specjalnym komunikacie.

Negocjacje ze związkami rozpoczną się we wtorek, 27 stycznia, a ich zakończenie planowane jest na piątek, 30 stycznia.

- Liczymy na to, iż w trakcie tych negocjacji strony osiągną porozumienie i do zapowiadanego strajku nie dojdzie. Jednak trzeba brać pod uwagę także scenariusz przeciwny, że na tym etapie rozmów porozumienie nie zostanie osiągnięte. Kierownictwo kopalni Sierra Gorda jest przygotowane do zniwelowania następstw ewentualnego protestu - informuje spółka.

Kopalnia Sierra Gorda należy do spółki typu joint venture, której udziałowcami są: spółka pośrednio zależna KGHM Polska Miedź - KGHM International (55 proc.), Sumitomo Metal Mining (31,5 proc.) oraz Sumitomo Corporation (13,5 proc.).

źródło: http://manager.money.pl/p...,0,1700341.html

NEVIL - Wto Lut 03, 2015 09:17

Ceny miedzi najniższe od prawie 6 lat. KGHM jest jednak spokojny




W ślad za spadającymi notowaniami miedzi nurkują akcje spółki KGHM. Od początku 2011 roku straciły one 45 procent wartości. Firma twierdzi, że negatywne skutki taniejącego surowca neutralizuje mocny dolar, w którym przeprowadzanych jest większość rozliczeń. Na niekorzyść działają jednak również ceny srebra.

Notowania miedzi tracą od początku 2011 roku. W tym czasie czerwony metal potaniał o ponad 40 procent. Nic nie wskazuje na to, aby ten trend został zatrzymany. W styczniu tego roku cena czerwonego metalu spadła aż o 14 procent, co jest najmocniejszą miesięczną zniżką od września 2011 roku i jednocześnie najgorszym początkiem roku od 27 lat. Aktualnie cena spadła do poziomu poniżej 5400 dolarów za tonę. Ostatni raz taki poziom był widziany w lipcu 2009 roku.

Więcej: http://www.money.pl/gospo...,0,1702618.html

NEVIL - Sob Lut 14, 2015 14:28


Polskie miliony są zakopane w ziemi na całym świecie


Polskie firmy są w wielu przypadkach nie tylko producentami surowców pochodzących ze źródeł krajowych. Są także eksploratorami, operatorami i producentami surowców mineralnych pochodzących z takich regionów jak Kanada, Chile, USA, Gwinea, Kazachstan, Nigeria, a nawet Grenlandia.



Szczególnym przypadkiem jest tu KGHM: obecnie największy europejski producent miedzi i największy światowy producent srebra. Zatrudniająca 18 tys. osób firma wytwarza 560 tys. ton miedzi rocznie. Po przejęciu 6 grudnia 2011 r. kanadyjskiej firmy Quadra FNX Mining Ltd. za 2,8 mld dol., polski koncern miedziowy przejął także wszystkie koncesje tej firmy i zaczął prowadzić na nich prace poszukiwawczo-dokumentujące oraz wydobycie jako KGHM International Ltd.

Polskie firmy od 2009 r. angażują się też w poszukiwania i prace eksploratorsko-wydobywcze w Afryce, gdzie niejednokrotnie uzyskują koncesje na działki leżące w obrębie bogatych złóż minerałów i ropy naftowej.

Więcej: http://biznes.pl/kraj/pol...m-swiecie/dtl4f

NEVIL - Wto Lut 17, 2015 11:15

Będzie komisja w sprawie podatku od kopalin?


W środę zapadnie decyzja, czy zostanie powołana Komisja Nadzwyczajna ds. realizacji przepisów ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin. Posłem, który zabiega o powołanie tej komisji, jest Wojciech Zubowski. Miałaby ona nadać nowy kształt podatkowi, by w mniejszym niż dotychczas stopniu wpływał na KGHM.

- W tej chwili na 100 złotych wygenerowanego przez KGHM przepływu finansowego przy utrzymaniu tych podatków aż 86 złotych zostanie wprowadzonych do sektora finansów publicznych.Więc mówimy o gigantycznym obciążeniu spółki - mówił W. Zubowski.

Te obciążenia sprawiają, że coraz mniej efektywna kosztowo jest eksploatacja niektórych złóż. Mniej pieniędzy jest też na inwestycje krajowe i zagraniczne. - Mam nadzieję, że nie mamy jeszcze do czynienia z sytuacją, gdy KGHM jest na kursie kolizyjnym niczym Titanic - dodaje poseł.

W związku z tymi zagrożeniami poseł wystąpił o powołanie specjalnej komisji, która zajęłaby się określeniem następstw wprowadzenia podatku. Jego zdaniem jest to jedyna droga do znalezienia rozwiązań, które uratują KGHM. Na swojej stronie internetowej zamieścił wzór formularza, który można drogą elektroniczną wysłać do posłów decydujących o powołaniu komisji.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/72942/495/

NEVIL - Wto Mar 03, 2015 14:29

Komentarz:

,.,,

znowu kościoły na wschodzie, tenis we wrocławiu i pewnie dziedzictwo narodowe czyli most dla warszawki
===========================
Fundacja wielu możliwości i społecznego biznesu


Po 12. latach swojej działalności, Fundacja KGHM Polska Miedź, wkracza w nowe otwarcie. Przez najbliższe lata skupi się na realizowaniu czterech głównych projektów w sektorze sportu, oświaty, ochrony zdrowia i ratowania dziedzictwa kulturowego. Oczywiście nadal będzie wspierała finansowo beneficjentów.


Ponad 2,5 tysiąca projektów, które zostały dofinansowane przez Fundację KGHM Polska Miedź, 7,3 tys. osób fizycznych, którym fundacja udzieliła wsparcia - tak w pigułce prezentuje się 12-letnia działalność fundacji. Teraz przyszedł czas na nowe otwarcie, na nowe kierunki działania. Fundacja chce skupić się na czterech podstawowych obszarach: sport i rekreacja, zdrowie i bezpieczeństwo, nauka i edukacja oraz kultura i tradycje. Dzięki wsparciu Fundacji,od tej pory uczniowie pierwszych klas gimnazjalnych będą uczyć się zasad udzielenia pierwszej pomocy przedmedycznej. Projekt "Piłka nożna dla każdego", to z kolei inicjatywa promująca aktywność fizyczną wśród dzieci w wieku 5-6 lat. Do młodszych i starszych uczniów jest adresowany projekt "Dolnośląska szkoła matematyczna", promujący naukę tego przedmiotu poprzez koła zainteresowań. Natomiast w ramach ratowania zabytków, fundacja wesprze ochronę dziedzictwa narodowego. - Fundacja w ciągu roku realizuje kilkadziesiąt projektów, dalej będziemy wspierać społeczność lokalną i regionalną w tychże projektach. Pamiętajmy o tym, że projekty flagowe to jest tylko pozycjonowanie i wizerunkowanie fundacji. Absolutnie nie odbędzie się to kosztem naszego zaangażowania we wcześniej wspierane inicjatywy - zapowiedział prezes Fundacji KGHM Polska Miedź, Marek Bestrzyński.



W tym roku fundacja planuje wspomóc różnego rodzaju przedsięwzięcia i podmioty kwotą około 17 mln zł. - Dla mnie osobiście, jako człowieka silnie związanego z regionem Dolnego Śląska, działalność tej fundacji to fundament dobrego i długotrwałego prowadzenia biznesu w danym regionie. Społeczna odpowiedzialność biznesu to nic innego, jak odpowiedzialność za to, co dzieje się w otoczeniu. Każdy biznes niesie ze sobą ryzyko i przynajmniej to jest próba dywersyfikacji tego ryzyka poprzez wspomożenie społeczności lokalnej - mówił jest Mówi prezes KGHM, Herbert Wirth.

12 lat Fundacji KGHM Polska Miedź w liczbach:

- 2504 projekty zostały wsparte przez fundację kwotą 98 mln zł
- 7355 osób prywatnych otrzymało darowizny od fundacji o łącznej wysokości niemal 19 mln złotych
- 117 mln zł - niemal tyle łącznie fundacja przeznaczyła na rzecz rozwoju społeczności lokalnych.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/73143/495/

NEVIL - Sro Mar 11, 2015 15:01

Poseł chce obniżenia podatku o połowę


Poseł Ryszard Zbrzyzny nie daje za wygraną i składa kolejną propozycję ustawodawczą, która ma zmniejszyć podatek od wydobycie miedzi i srebra. Jednocześnie dodaje, że dopóki w Polsce nie zmieni się koalicja rządząca, nie ma co liczyć na całkowite zlikwidowanie daniny, która mocno obciąża KGHM.

- Nie można tej sprawy tak zostawić. Jest jeszcze czas przed upływem kadencji, by coś z tym zrobić. Składam na najbliższym posiedzeniu sejmu propozycję obniżenia podatku co najmniej o połowę i wpisania żelaznej zasady, że rząd ma obowiązek analizowania sytuacji spółki i wpływu podatku na przemysł miedziowy. Potem ma pokazać zagrożenia wynikające z tego i sejm miałby decydować o kolejnych krokach. Taka analiza była rok temu i dalej już nie ma takiego obowiązku, a chcemy, by ta informacja była upubliczniana - mówił R. Zbrzyzny.

Wybory parlamentarne mają odbyć się już jesienią, ale poseł liczy, że do tego czasu jego propozycja trafi pod obrady. Ma też nadzieję, że jego partia, czyli SLD, po wyborach znajdzie się w koalicji rządzącej. Wtedy ten podatek zostanie w znacznej mierze ograniczony. - Gdyby Sojusz Lewicy Demokratycznej był partią współrządzącą, to deklaruję, że podatek w znaczącej części będzie zdjęty z KGHM-u. Poza tym każda nowa inwestycja spółki będzie zwolniona z tego podatku. chodzi o to, by opłacało się inwestować w nowe złoża w Polsce - wyjaśnia poseł.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/73273/495/

NEVIL - Wto Mar 17, 2015 17:50


KGHM rozbuduje kopalnię Sierra Gorda w Chile za miliardy USD




KGHM i Sumitomo wciąż pracują nad wariantem realizacji II fazy chilijskiego projektu Sierra Gorda. Dlatego jest za wcześnie, by podawać wysokość nakładów inwestycyjnych na tę inwestycję - poinformował na konferencji Jarosław Romanowski, wiceprezes KGHM.

- Wciąż pracujemy z Sumitomo nad tym jaki wariant rozszerzenia produkcji na Sierra Gorda wybrać. Wiadomo, że cały czas w grę wchodzą 2 lub 3 młyny kulowe. Będziemy kierować się przede wszystkim opłacalnością każdego z rozwiązań, a także tym jakie noszą za sobą ryzyko, jeśli chodzi o wymagania środowiskowe. Jest za wcześnie, aby podawać nawet wstępne estymacje kapitałowe na II fazę - powiedział na konferencji Romanowski.

Na początku marca Derek White, prezes KGHM International, informował w wywiadzie dla agencji Bloomberg, że koszty rozbudowy kopalni Sierra Gorda w Chile mogą sięgnąć 1,5-2 mld USD. Dodał, że szacunki kosztów dotyczących II fazy projektu są wstępne i pobieżne.

Romanowski wyjaśnił, że wypowiedź White'a nie była autoryzowana. - Nie należy wykluczać, że CAPEX będzie wyższy, niż to co zaprezentowaliśmy w feasibility study - dodał.

Przedstawiciele spółki poinformowali, że w Sierra Gorda w ramach rozruchu kopalni osiągnięto 75 proc. zdolności produkcyjnych.

- Jesteśmy na dobrej ścieżce, by do końca II kwartału zakończyć rozruch - powiedział Romanowski.

- To pozwoli na produkcję 110 tys. ton miedzi w koncentracie, jak również 40 mln funtów molibdenu, mniej niż planowane wcześniej 50 mln funtów - dodał wiceprezes.

Poinformował, że Sierra Gorda zostanie ujęta w sprawozdaniu finansowym grupy za II kwartał i jej wpływ na wyniki będzie pozytywny.

Deficyt na rynku miedzi

KGHM zakłada, że deficyt na rynku miedzi może się pojawić pod koniec 2015/na początku 2016 roku - poinformował wiceprezes spółki Jarosław Romanowski.

- W ostatnich miesiącach obserwujemy wzrost zapasów miedzi na giełdach. Nie jest to naszym zdaniem wyraz tego, że popyt na miedź osłabł. Jest to raczej przesuniecie z magazynów nierejestrowanych do rejestrowanych. Komunikaty co do strony podażowej są dla nas z punktu widzenia producenta korzystne, bo prognozowana nadwyżka na rynku z każdym kwartałem maleje - powiedział na konferencji Romanowski.

- Naszym zdaniem do końca 2015/na początku 2016 możemy mieć do czynienia z pojawieniem się deficytu na rynku miedzi - dodał.

źródło: http://www.money.pl/gield...,0,1738159.html

NEVIL - Sob Mar 28, 2015 09:10

Ile zarabia prezes KGHM-u ?

==============================

Ranking zarobków prezesów spółek Skarbu Państwa. Oto 10 najlepiej opłacanych menadżerów

8/12



4. Herbert Wirth, KGHM

Szef miedziowego giganta Herbert Wirth w ubiegłym roku zarobił 2 miliony 277 tysięcy złotych i jest pierwszym prezesem, który przekroczył granicę 2 milionów złotych wynagrodzenia. Prezesowi KGHM udało się to dopiero w tym roku, ponieważ zarobił około 278 tysięcy złotych więcej niż rok wcześniej.

Na pensję Wirtha złożyło się wynagrodzenie stałe w kwocie 1 miliona 442 tysięcy złotych brutto oraz wynagrodzenie ruchome o wysokości 560 tysięcy złotych. Resztę - 275 tysięcy stanowiły świadczenia i dochody z innych tytułów, jak na przykład składki na pracowniczy program emerytalny lub ubezpieczenie na życie.

Ośmiu członków zarządu KGHM w ubiegłym roku otrzymało 11 milionów 142 tysiące złotych wypłat w postaci pensji i innych świadczeń. To o 1 milion 200 tysięcy złotych więcej niż w 2013 roku.



Ubiegły rok w wykonaniu miedziowego giganta był udany. KGHM Polska Miedź zanotował 2,41 mld zł zysku netto i 3,36 mld zł zysku operacyjnego. Przychody ze sprzedaży sięgnęły 20,49 miliarda złotych - to wynik o prawie 4 mld zł mniejszy niż w 2013 roku.

Spółka poinformowała, że spadek wyniku netto o 21 procent rok do roku był przede wszystkim skutkiem czynników rynkowych. Co to oznacza? Wyraźnie spadły notowania metali na rynkach międzynarodowych: miedź o 6 procent, srebro o 20 procent i złoto o 10 procent.

- Największy wpływ na zmianę wyniku w relacji do roku ubiegłego miały niskie notowania surowców, w tym miedzi i srebra. Cena srebra obniżyła się o prawie 20 procent, a miedzi o ponad 6 procent w ciągu roku w stosunku do 2013 roku. Istotnym obciążeniem dla działalności KGHM był podatek od wydobycia niektórych kopalin, który wyniósł 1,5 mld złotych i stanowił 12 procent kosztów działalności operacyjnej. Wynik netto osiągnięty w takich warunkach jest zasługą stabilnej produkcji i utrzymywania dyscypliny kosztowej - skomentował prezes KGHM Herbert Wirth w liście do akcjonariuszy.

źródło: http://www.money.pl/gospo...,7,1745248.html

NEVIL - Sob Mar 28, 2015 12:39

O ile dobrze pamiętam, to po przekroczeniu pewnego progu, podatek wynosi 32 % od zarobku brutto, czyli w tym przypadku, Wirth dostał na rękę 1mln 360 tys zł. Jest tam pewne przekłamanie w tekście, gdyż najpierw napisano, że Wirth zarobił 2 mln 277 tys zł, ale tabela poniżej pokazuje, że było to 2 mln 227 tys zł. Ot, nierzetelne dziennikarstwo... :-)
NEVIL - Pon Mar 30, 2015 10:03


KGHM najlepszym pracodawcą w Polsce




Gdzie najbardziej chcieliby pracować Polacy? W KGHM. Według badań przeprowadzonych wśród 9 tysięcy osób, to właśnie miedziowy holding był najczęściej wymienianym zakładem pracy. Tym samym spółka zdobyła tytuł najbardziej atrakcyjnego pracodawcy w Polsce w piątej edycji rankingu Randstad Award 2015.

Za co pracownicy bądź potencjalni pracownicy najbardziej cenią KGHM? Za wysokie wynagrodzenia i benefisy pracownicze, bezpieczeństwo zatrudnienia oraz stabilną sytuację firmy. Badani wysoko ocenili miedzowy holding także za wsparcie przy utrzymaniu równowagi między życiem prywatnym i zawodowym, możliwości rozwoju kariery, a także silne kierownictwo.

W gronie dziesięciu najbardziej atrakcyjnych pracodawców, zaraz za KGHM, znalazły się: Zespół Elektrowni PAK, Volkswagen, Volvo, Samsung, PGNiG, Toyota Motor, PGE, Siemens i ABB.

– Gratulujemy zwycięzcom Randstad Award 2015. Warto przeanalizować kategorie, w których zostały wyróżnione i zastanowić się nad doborem narzędzi, dzięki którym firma może wpływać na tworzenie dobrego wizerunku. Inwestycja w wizerunek to realne wsparcie działań biznesowych – komentuje Kajetan Słonina, dyrektor zarządzający Randstad Polska. – Pracodawcy mają również możliwość utrzymania najlepszych pracowników, między innymi dzięki wsparciu równowagi między życiem prywatnym i zawodowym oraz zadbaniu o odpowiedni dobór inspirujących zadań i wyzwań – dodaje.

Randstad Award to największy na świecie projekt, który bada wizerunek pracodawców, oraz jakie czynniki wpływają na ich atrakcyjność. w 23 krajach ankietowanych jest 225 tys. osób. W Polsce organizowany jest po raz piąty.

Badanie objęło u nas 150 największych pracodawców. Przepytano 9 tys. osób w różnym wieku (od 18 do 65 roku życia), z różnych części Polski, na różnych etapach kariery zawodowej. Byli to i studenci, pracujący, jak i poszukujący pracy. Za pomocą ankiet badanie przeprowadził międzynarodowy instytut ICMA.

Wyniki tegorocznej edycji Randstad Award pokazują, że prawie dwie trzecie Polaków uważa wynagrodzenie za najważniejszy aspekt decydujący o atrakcyjności pracodawcy. Jako następny istotny czynnik wskazywano bezpieczeństwo zatrudniania (57 proc.) oraz przyjazną atmosferę w miejscu pracy (53 proc.). Prawie połowa badanych wymieniała też znaczenie stabilności finansowej firmy oraz interesującej treści pracy.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._w_polsce_.html

NEVIL - Wto Kwi 21, 2015 11:19


KGHM zwiększa wartość umowy o 55 mln zł


KGHM Polska Miedź ponownie zwiększył wartość umowy ramowej z Mostostalem Zabrze na prace w Hucie Miedzi Głogów I - o 55 mln zł netto ryczałtowo do łącznie 154 mln zł netto, podał Mostostal.


"Zakres prac zlecenia: zabudowa obiektów oraz instalacji elektrycznych, mikroprocesorowych systemów sterowania oraz automatyki kontrolno-pomiarowej i automatyki w obszarze wydziału przygotowania wsadu. Łączna cena ryczałtowa zlecenia wynosi 55 mln zł netto" - czytamy w komunikacie.

Ostateczny termin realizacji wszystkich zakresów zlecenia to 19 maja 2016 r., podano również. W maju 2013 r. Mostostal Zabrze-Holding podpisał z KGHM Polska Miedź umowę ramową na zabudowę pieca zawiesinowego w Hucie Miedzi Głogów. Minimalna wartość robót wynosiła 50 mln zł netto, podano wtedy.

Mostostal Zabrze realizuje inwestycje budowlane dla przemysłu petrochemicznego i chemicznego, hutniczego, motoryzacyjnego, energetyki, budownictwa związanego z ochroną środowiska, obiektami użyteczności publicznej oraz infrastrukturą komunikacyjną. Produkuje i zajmuje się montażem konstrukcji stalowych oraz wykonuje specjalistyczne prace montażowe w sektorze energetycznym.

KGHM jest największym producentem srebra i ósmym procentem miedzi na świecie, posiadającym dostęp do 4. pod względem wielkości zasobów miedzi. Spółka posiada szerokie portfolio projektów eksploracyjnych, rozwojowych i produkcyjnych w Polsce, Niemczech, Kanadzie, Chile i USA.

źródło: http://manager.money.pl/p...,0,1769500.html

NEVIL - Sro Kwi 22, 2015 10:24


Prezes KGHM: Podatek od kopalin hamuje rozwój gospodarczy


Gdyby nie konieczność podzielenia się wypracowanymi środkami z państwem, koncern miałby przeszło 4 miliardy zysku i to mimo spadku cen miedzi - przekonuje Herbert Wirth. Prezes KGHM traktuje wyniki spółki jako nie lada osiągnięcie.

Krzysztof Janoś, Money.pl: Mówił pan niedawno, że podatek od kopalin kładzie każdy projekt związany z eksploatacją w kraju. Ministerstwo Finansów przekonuje tymczasem, że rentowność w sektorze miedzi i srebra pozostała na bardzo wysokim poziomie. Jak się wydaje, podobnie myśli też statystyczny Kowalski, który jest przekonany, że kto jak kto, ale KGHM ma czym się dzielić i powinien dosypywać do budżetu.


Herbert Wirth, prezes KGHM: Krowa też ryczy, dopóki nie zacznie puszczać krwi zamiast mleka. Nie chcę oczywiście wywoływać niepotrzebnych konfliktów, ale w zderzeniu z polską zawiścią przegrywam. Nie ma wątpliwości, że ważniejszy jest rozwój gospodarczy. No chyba że zgodzimy się z tym, że ważniejsze są krótkoterminowe, doraźne korzyści Jeśli tak, to podnoszę ręce do góry i się podaję. Ale a propos finansowych korzyści. KGHM płaci nie tylko podatek od niektórych kopalin.

Jesteśmy płatnikiem największego w Polsce CIT-u. Płacimy szereg innych opłat i podatków, płacimy też dywidendę. Nie bez znaczenia jest dla mnie to, że KGHM zawsze co do joty płaci zobowiązania wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i urzędów skarbowych. Koledzy ze śląskich kopalń węgla kamiennego nie zawsze się z tych zobowiązań wywiązywali. W latach 2008-2014 KGHM zapłacił prawie 5 miliardów złotych podatku od niektórych kopalin i aż 23 miliardy złotych innych zobowiązań.

Rząd zarzyna KGHM?

Więcej: http://manager.money.pl/p...,0,1769963.html

NEVIL - Sro Kwi 22, 2015 12:25


Pierwsze żniwa energetycznej wierzby KGHM. Kto kupi biomasę?




Spółka zależna KGHM ścięła 70 hektarów wierzby energetycznej w okolicach Głogowa. Teraz firma szuka kupca, który kupi biomasę i wytworzy energię z tej rośliny.

KGHM, który jest jednym z największych na świecie producentów miedzi i srebra, ma mnóstwo spółek zależnych, które zajmują się zupełnie innym biznesem niż firma matka. Jedna z nich, lubińska Energetyka ogłosiła właśnie, że zakończyła pierwsze w historii żniwa wierzby energetycznej. Chodzi o uprawę rośliny, której spalanie pozwoli wytworzyć energię elektryczną.

Z jednego hektara można otrzymać 25 t surowca. W sumie plantacja w miejscowości Ceber w okolicy Głogowa na Dolnym Śląsku zajmuje prawie 400 ha, ale w tym sezonie ścięto 70 ha. - Ścięta wierzba waży ponad 1,5 tys. t i w formie tak zwanej ścinki, czyli drobno pociętych gałęzi, składowana jest w dużych pryzmach. Każda z trzech pryzm ma około 36 m długości, 12 m szerokości i 5 m wysokości - tłumaczy Paweł Potoczny z działu rozwoju lubińskiej Energetyki odpowiedzialny za działalność plantacji.

Na żniwa trzeba było czekać kilka lat, bo plantacja była zakładana w latach 2009-11. - Plantacja ma nie tylko charakter komercyjny, ale również badawczy. Służby ochrony środowiska firmy prowadzą tam badania związane z wykorzystaniem różnych odmian wierzby energetycznej do rekultywacji gleby i środowiska po użytkowaniu przez przemysł hutnictwa miedzi - dodaje Potoczny.

Polska biomasą stoi


Jak ze zrębków wierzby pozyskać energię elektryczną? Wierzba służy do spalenia w piecu podobnie jak węgiel. Jej wartość opałowa jest wysoka, bo wynosi 16-19 MJ/kg. Dla porównania wartość opałowa węgla kamiennego wynosi ponad 21 MJ/kg, ale już brunatnego - 9 MJ/kg.

Spalanie biomasy jest najpopularniejszym w Polsce odnawialnym źródłem energii. Według danych Urzędu Regulacji Energetyki na koniec ubiegłego roku moc zainstalowanych źródeł prądu na biomasę przekroczyła 1000 MW. Dla porównania zainstalowana moc w elektrowniach wiatrowych wyniosła 3800 MW.

W Polsce jest dużo źródeł biomasy, którą można spalać, jak trociny, słoma, siano, wytłoki jabłek, pozostałości po przemyśle spirytusowym, meblarskim, odpady drewna przemysłowego, takie jak np. stare palety, skrzynki do transportu towarów.

Mimo to niektóre firmy wolą sprowadzać tańszą biomasę z egzotycznych krajów. Są to przede wszystkim odpady poprodukcyjne z roślin, z których wytwarza się olej. Np. z palmy kokosowej czy łuski słonecznika. Handlują nimi pośrednicy, którzy sprzedają tanią biomasę dużym firmom energetycznym.

źródło: http://wyborcza.biz/bizne...3.html#MTstream

NEVIL - Wto Kwi 28, 2015 12:03

Rząd analizuje daninę od miedzi i srebra


Dokonamy próby rewizji podatku od niektórych kopalin – zapewnił w sejmie wiceminister skarbu państwa Zdzisław Gawlik. To odpowiedź na pytanie posła Ryszarda Zbrzyznego, który po raz kolejny z sejmowej mównicy podkreślał, jak katastrofalny wpływ na KGHM ma podatek od miedzi i srebra.

- Trzy lata mijają od wprowadzenia tego podatku i mamy już żniwo w postaci pogarszającej się w dramatyczny sposób sytuacji w polskim przemyśle miedziowym - mówił R. Zbrzyzny. Według posła koncern przeinwestował za granicą, spadła rentowność większości zakładów, lawinowo wzrosło też zadłużenie spółki. Zbrzyzny dodał, że KGHM w następnych latach nie wyłoży nawet złotówki na nowe inwestycje górnicze w Polsce, poza tymi, które są niezbędne do dalszego funkcjonowania spółki. Natomiast na inwestycje górnicze w świecie wydane zostaną miliardy złotych. - Czy rząd widzi tę skalę dramatu, która się rozgrywa pod rządami tej ustawy i zamierza zaingerować, by spółce łatwiej było inwestować? - pytał R. Zbrzyzny.

Na pytanie Zbrzyznego odpowiedział wiceminister skarbu państwa Gawlik. - Sporo poruszanych kwestii jest adresowanych do ministra finansów, bo on jest gospodarzem podatku od niektórych kopalin. Wyjaśnię jednak, że prace analityczne prowadzone wspólnie przez ministra finansów i ministra skarbu państwa zostały podjęte w celu próby rewizji tego podatku, który w taki sposób dotyka KGHM. Nie chcę jednak podzielać tej tragicznej wizji, o której mówił poseł, że pod rządami tego podatku tak źle się w koncernie dzieje - mówił wiceminister. Gawlik przypomniał, że koncern wciąż jest globalnym producentem metali i ma w swoim portfelu liczne kopalnie na całym świecie. Zajmuje czołowe miejsca na listach największych producentów miedzi i srebra. Każdy kolejny rok spółka kończy też miliardowymi zyskami.

Na razie nie wiadomo, kiedy rząd zaprezentuje wnioski po przeprowadzonych analizach nad podatkiem.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/74026/495/

NEVIL - Czw Maj 07, 2015 16:24


KGHM największym producentem srebra na świecie. Wyprzedził dwóch rywali


Poprawa efektywności wzbogacania rud i procesów hutniczych pozwoliła KGHM na wzrost produkcji srebra o 7 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem. Dzięki temu firma była największym producentem tego kruszcu na świecie w 2014 roku, poinformował prezes Herbert Wirth (na zdjęciu).



- KGHM po rocznej przerwie powrócił na miejsce srebrnego lidera, w roku 2014 zajmowaliśmy trzecie miejsce. W tym roku poprawiliśmy swój wynik w produkcji srebra o 7 procent. To rezultat optymalizacji wzbogacania rud i procesów hutniczych - powiedział Wirth, cytowany w komunikacie.

KGHM Polska Miedż znalazł się ponownie na pierwszym miejscu zestawienia największych producentów srebra na świecie w ramach "World Silver Survey", przygotowywanego przez analityków Thomson Reuters we współpracy z Silver Institute, podała spółka.

W 2014 roku KGHM wyprodukował 1 256 ton (40,4 mln uncji) srebra. Na drugim miejscu zestawienia znalazł się Fresnillo plc. z produkcją 40,4 mln uncji, a na trzecim Goldcorp Inc. z produkcją 36,8 mln uncji.

Spośród krajów, największym producentem na świecie jest Meksyk (192,9 mln uncji). Polska z produkcją 40,6 mln uncji, zajmuje siódmą pozycję.

Rosnąca produkcja nie przekłada się wprost na zyski

Rośnie produkcja w KGHM, a wyniki spadają. Grupa odnotowała w ubiegłym roku 2,45 miliarda złotych zysku netto. Rok wcześniej było to ponad 3 miliardy. KGHM wyprodukował 664 tysięcy ton miedzi i 1256 ton srebra. Niestety ceny metali od wielu miesięcy spadają.

Istotnym obciążeniem dla działalności KGHM jest też podatek od wydobycia niektórych kopalin, który wyniósł 1,5 mld złotych i stanowił 12 procent kosztów działalności operacyjnej w 2014 roku. Podatek dochodowy to kolejne 853 mln zł.

KGHM jest największym producentem srebra i ósmym procentem miedzi na świecie, posiadającym dostęp do 4. pod względem wielkości zasobów miedzi. Spółka posiada szerokie portfolio projektów eksploracyjnych, rozwojowych i produkcyjnych w Polsce, Niemczech, Kanadzie, Chile i USA.

Więcej: http://manager.money.pl/p...,0,1787899.html

NEVIL - Nie Maj 24, 2015 15:10

Związkowcy w radzie, a sprawa znów w sądzie




Zarząd KGHM wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o kasację wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie niepowołania związkowców wybranych przez załogę do rady nadzorczej miedziowej spółki. Wydawałoby się, że ubiegłoroczny powrót działaczy do nadzoru po trzech latach sądowej batalii zamknie sprawę, a jednak. – Chcemy wykorzystać całą ścieżkę prawną w sprawie uchwał, które nie istnieją – mówi Anna Osadczuk z departamentu komunikacji KGHM.

W czerwcu 2011 roku wybrani przez załogę związkowcy po raz pierwszy w historii zostali niepowołani do rady nadzorczej miedziowej spółki. Miała to być odpowiedź ministra Skarbu Państwa na udział tychże działaczy w pikiecie przed siedzibą władz spółki, która odbyła się miesiąc wcześniej. Od tego czasu przez kolejne trzy lata byli oni notorycznie niepowoływani mimo kolejnych wyborów załogi. Związkowcy wielokrotnie w tej sprawie stawali przed sądami różnych instancji. Aż do ubiegłego roku, gdy Sąd Apelacyjny we Wrocławiu orzekł, że – zgodnie z ustawą – wybór pracowników jest wiążący dla akcjonariuszy. Tak też się stało i w czerwcu 2014 roku akcjonariusze zatwierdzili wybór załogi i związkowcy wrócili do nadzoru. Sprawa wydawała się zamknięta.

– Jak widać nie można tej sprawy zostawić. Zarząd uznał, że trzeba walczyć do końca i mimo prawomocnego wyroku sądu apelacyjnego, nie mógł pogodzić się z tym, że minister Skarbu Państwa złamał ustawę o prywatyzacji i komercjalizacji przedsiębiorstw i przez trzy lata nie powoływał przedstawicieli załogi do rady nadzorczej – komentuje Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności.

Zarząd KGHM wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o kasację wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, na mocy którego związkowcy zostali przywróceni do nadzoru.

– Generalnie spółka chciałaby wykorzystać całą ścieżkę prawną w danym sporze. Tak naprawdę zależy nam na tym, by wyjaśnić sprawę podejmowania i zaskarżania uchwał negatywnych. Walne zgromadzenie w rzeczywistości nie podjęło uchwały, która została zaskarżona i w sprawie której zapadł wyrok, a że walne zgromadzenie nie może występować jako strona w tym sporze, dlatego została nią spółka – tłumaczy Anna Osadczuk z departamentu PR KGHM i zapewnia, że władzom nie zależy na tym, by związkowcy znaleźli się ponownie poza radą nadzorczą.

Z taką argumentacją nie zgadza się szef miedziowej Solidarności.

– Myślę, że jest to tylko dorabianie kolejnej hipotezy do działań prezesa Wirtha, który od samego początku nie chciał przedstawicieli załogi w radzie nadzorczej. A opowiadanie, że trzeba wyczerpać całą drogę, można śmiało włożyć między bajki – mówi Czyczerski.

Posiedzenie sądu najwyższego w tej sprawie zaplanowano na 3 czerwca.

Materiał telewizyjny:

youtu.be/eo-EoeUF_cY

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...w_w_sadzie.html

NEVIL - Wto Maj 26, 2015 12:06

Racjonalizatorzy uniewinnieni


Sąd Okręgowy w Legnicy uniewi