forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Humor » Sądowe autentyki Poprzedni temat :: Następny temat
Sądowe autentyki
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Kwi 10, 2017 22:02

- Potwierdziło się, iż oskarżony uderzył pokrzywdzoną kijem w głowę,
zaznacza się jednak, że pokrzywdzona nie była w tym mieszkaniu zameldowana.


- Oskarżony gonił oskarżyciela prywatnego po mieszkaniu, obrzucając go
słowami obraźliwymi, wymienionymi w nagłówku.


- Moja dotychczasowa formalna żona, a powódka w tym procesie, żyje
ostatnio z niejakim Józefem Z. Ja rozumiem, że powódka musi żyć, ale
dlaczego właśnie z Józefem Z., który jest znanym w całej okolicy chuliganem.


- Proszę uprzejmie Wysoki Sąd o nakazanie mojej żonie, z którą prowadzę
proces rozwodowy, aby wydała mi z naszego mieszkania, które zmuszony
byłem opuścić - następujące moje przedmioty: dwie sztuki koszul, jedną
parę spodni, materac, kalosze i dwa karnisze, bez których dalsza moja
egzystencja jest niemożliwa.


- Mój współmałżonek jest histerykiem. Zasadniczą cechą tej choroby jest
mania wielkości, co wyraża się tym, że jak wynika z jego częstych słów,
uważa każdego za skurwysyna.


Z pozwu:
"Pozwana nie zajmowała się domem, lecz razem z matką chodziła po wsi na
różne rozrywki, jak śluby czy pogrzeby znajomych oraz skubała pierze u
sąsiadów..."
Z odpowiedzi na pozew:
"Nie jest prawdą, aby pozwana zajmowała się tylko rozrywkami, jak
twierdzi powód. Jeśli chodzi o pogrzeby, to trudno je w ogóle uważać za
rozrywkę, gdyż i tak pogrzebów tych w miejscowości R. bywa niewiele,
najwyżej 1-2 rocznie..."


- Jak stwierdzono, pozwany mieszkał w dniach 16-17 sierpnia br. w hotelu
nie z kobietą, lecz z żoną.


- Prawdą jest, że żyję nie z mężem, ale z innym mężczyzną, ale mnie to
bardzo boli...


- Oskarżycielka prywatna jest moją narzeczoną i mimo, że ma dopiero 20
lat prowadzi się nielegalnie. Kiedy zaczęła mi wracać do mieszkania w
nocy, najpierw zacząłem ją karcić, a potem w kłótni uderzyłem zwyczajnie
pogrzebaczem.


- Poszkodowany był bardzo zdenerwowany i krzyczał, więc żeby go
uspokoić, uderzyłem go laską w głowę.


- Podejrzany cieszy się w swym miejscu zamieszkania opinią dobrą,
wszelkie zarobki przepija z kolegami.


- Podejrzany Z. cieszy się złą opinią w swym miejscu zamieszkania, a nie
znęca się nad rodziną dlatego, że jest kawalerem.


- Zarzuty przeciwko mnie, jakobym był nałogowym alkoholikiem, nie są
prawdziwe, ponieważ nie piję wódki, niestety, codziennie.


- Pozwany stale stuka w ścianę mieszkania i posługując się alfabetem
morsa obraża powoda wulgarnymi słowami.


- Teściowa zamieszkała z nami i bezustannie siedziała nam na głowie,
robiąc swoje.


- Oskarżony będąc w stanie pijanym dobijał się w budynku urzędu do drzwi
ustępu i to nie do ustępu dla ludzi, ale dla pracowników.


- Wyprowadzając się z mieszkania zabrałem wszystkie swoje rzeczy,
również i teściową.


- Ten dom, to w większości budował Jan K., który był kochankiem mojej
babki, a częściowo jej siostry.


- Powód nagminnie używa we wszystkich sytuacjach słów wulgarnych,
nadając im różne znaczenia, wskutek czego jego wypowiedzi bywają
niezrozumiałe dla otoczenia.


- Katarzyna W. nigdzie nie pracuje, uprawia wolny zawód na ulicach
miasta, zwłaszcza w okolicach Dworca Głównego.


- Pozwana wykorzystała dla siebie trzy miejsca w grobowcu, co jej
powinno całkowicie na dzień dzisiejszy wystarczyć.


- Teatrem zajścia między stronami był klozet we wspólnym mieszkaniu.


- Całe życie mieszkałam u siebie w domu prywatnym, a dopiero teraz w domu
publicznym jak dostałam przydział.


- Powódka żąda wyeksmitowania niżej podpisanego pozwanego ze wspólnego
mieszkania stron twierdząc, że pozwany wywołuje zgorszenie myjąc się we
wspólnej kuchni rozebrany do naga. Jest to nie prawda. Pozwany
przyznaje, że czasem korzysta ze wspólnej kuchni w celu umycia się ale
myje się tylko do pasa, jak każdy mężczyzna.


- Oskarżyciel leżał na podłodze we wspólnym korytarzu nic nie mówił, a
tylko rękami dawał fałszywe znaki że umiera.


- Nasze mieszkanie położone jest amfiladowo to znaczy że przechodząc
depczemy po sobie.


- Na początku małżeństwa strony nie miału nawet łóżka, a tylko dwie ręce
do pracy.


- Pozwana dopuszczała się zdrad małżeńskich w nocy, w dzień natomiast
próżnowała.


- Gdy pozwany wracał do domu spotykało go nieszczęście tzn. żona, która
z chęci awantury zawsze czekała na niego na progu.


- Proszę o usprawiedliwienie mojej nieobecności na poprzedniej rozprawie
Wysokiego Sądu - nie przyszłam dlatego bom jest stara. Dlatego proszę o
ułaskawienie mego niestawiennictwa się na tamtą rozprawę i wyznaczenie
rozprawy nowej na którą już się na pewno obowiązkowo wstawię.


- Wywiad środowiskowy stwierdził, że oskarżony jest alfonsem i omegą w
tej grupie przestępczej.


- Powódka spełniała wszystkie małżeńskie zachcianki pozwanego, tzn.
prała, gotowała, sprzątała itp.


- Wprawdzie widziałem jak obywatel Władysław K. bił kijem swoją żonę ale
jej wołania o pomoc nie słyszałem, ponieważ słuch mam przytępiony.


- Zachowanie się oskarżonego było normalne, tzn. awanturował się i bił
żonę tylko po trzeźwemu.


- Rzeczywiście dokonałem zaboru mienia w przedmiotowym sklepie ale
zabrałem stamtąd tylko konserwy, ser, i wódkę czyli artykuły pierwszej
potrzeby.


- Jestem niewinny i dlatego proszę Wysoki sąd o wymierzenie mi
łagodnej kary.


- Świadek Andrzej R. zeznaje: gdy usłyszałem hałas odrzutowo odwróciłem
się w tamtą stronę.


- [...] goniłem oskarżonego, który uciekał. Wołałem za nim "stój,stój!"
ale się nie zatrzymał. Dopiero jak krzyknąłem "stój ty skur**synu!" to
wtedy przystanął.


- Stefan R. mnie zaczepiał, więc uderzyłem go zwyczajnie w twarz i
powiedziałem żeby uciekał, co też od razu uczynił.


- Gdy przebywałem na budowie eksportowej moja żona dopuszczała się zdrad
małżeńskich czyniąc to, jak mi donieśli sąsiedzi w sposób bezkompromisowy.


- Oskarżona krzyczała na ulicy, że nie tylko zamordowałem swoją żonę,
ale i jej ukradłem prześcieradło.


- Leżałem ze zmarłym w jednej sali szpitalnej i w związku z tym
wielokrotnie ze zmarłym prowadziłem rozmowy, w których zwierzał mi się z
całego życia, stąd znam jego stosunki rodzinne i okoliczności pisania
testamentu.


- Nic nie mogłem tego dnia na komendzie załatwić, bo mi powiedziano, że
dyżurny funkcjonariusz wyjechał na zabójstwo w teren.


- Kiedy pani I. umarła, to już potem nie nocowała w tym pokoju.


- Spadkodawca testamenty swoje pisał wiele razy, a umarł tylko raz.


Świadek zeznaje: otrzymywałem od obywatela K. anonimowe listy wulgarne,
na które z grzeczności nie odpowiadałem.


- Miejsce pobytu Jana Z. jest nie znane, istnieje przypuszczenie, iż po
opuszczeniu mieszkania przed 7 laty prawdopodobnie zmarł, o czym nie
przesłał zawiadomienia rodzinie.


W miejscu stałego zamieszkania podejrzanego Józefa K. nie zastałem,
a sąsiedzi stwierdzili, że prawdopodobnie nie żyje. Wobec czego uznałem
jego c z a s o w ą nieobecność.


- Dochodząc alimentów od ojca mego pozamałżeńskiego dziecka pragnę
nadmienić, iż należy mi się także odszkodowanie za krzywdę utraty
panieństwa, nie wiem tylko, w jakiej wysokości - i dlatego proszę, aby
to ustalił Wysoki Sąd na podstawie własnych doświadczeń.


- Płaszcz, o którym mowa, był rzeczywiście własnością nieboszczyka, ale
nieboszczyk wkładał go na siebie tylko wtedy, gdy mu było zimno.


- Przedmiotowe mieszkanie zostało mi przydzielone docelowo, czyli do
śmierci.


- Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła rzucać w
moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo
może pani trafić konia w oko.


- Świadek J. jest grabarzem i dobrze zarabia, ponieważ stara się aby
mieć liczną klientelę.


- W bójce udziału nie brałem, ponieważ się spóźniłem.

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.