forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Dobra zmiana Poprzedni temat :: Następny temat
Dobra zmiana
Autor Wiadomość
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Paź 02, 2017 10:12

Nowy sondaż Kantar Public: PiS rośnie w siłę i gromi rywali! Na partię Kaczyńskiego chce głosować 43 proc. Polaków

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się wczoraj, na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowałoby aż 43 proc. wyborców, a na Platformę Obywatelską 21 proc. - wynika z najnowszego sondażu Kantar Public przeprowadzonego dla „Faktu”.

W porównaniu z badaniem z 25 lipca tego samego ośrodka sondażowego oznacza to wzrost o 4 punkty procentowe w przypadku PiS i spadek o 2 punkty proc. w przypadku PO.

W Sejmie znalazłyby się jeszcze trzy partie: Kukiz‘15 z poparciem 13 proc. (wzrost o 1 punkt proc.), Nowoczesna, na którą zagłosowałoby 7 proc. respondentów (spadek o 4 punkty proc.) i PSL, które poparłoby 6 proc. badanych (wzrost o 3 punkty proc.).

Podział mandatów wyglądałby następująco: PiS - 221, PO - 108, Kukiz‘15 - 66, Nowoczesna - 35 i PSL - 30.

Poza Sejmem znalazłyby się: SLD z poparciem 4 proc., Razem - 3 proc. i Wolność - 3 proc.

Badanie Kantar TNS zostało zrealizowane dla „Faktu” w dniach 27-28 września metodą wywiadów telefonicznych CATI na próbie 1000 respondentów.

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/360368-nowy-sondaz-kantar-public-pis-rosnie-w-sile-i-gromi-rywali-na-partie-kaczynskiego-chce-glosowac-43-proc-polakow

*Totalniacy wciąż nic z tego nie rozumieją i tylko zamartwiają się dlaczego PiS-owi nie spada – mimo błędów i wpadek władzy poparcie dla niej rośnie… tylko tych mandatów jakby trochę za mało...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Paź 02, 2017 10:22

"FAZ" o niemieckich zbrodniach w okupowanej Polsce

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" opublikował obszerny materiał poświęcony niemieckiej okupacji w Polsce w latach 1939-44. Autor Jochen Boehler pisze, że skala przemocy stosowana przez okupantów wobec Polaków była niewyobrażalna.

Niemiecki historyk zwraca uwagę, że w Niemczech przez długi czas, aż do lat 90. XX wieku jedyną publikacją na temat niemieckich zbrodni w Polsce była wydana w 1961 roku książka Martina Broschata "Nationalsozialistische Polenpolitik" (Narodowosocjalistyczna polityka wobec Polski).

Jego zdaniem sytuacja uległa w minionych latach gruntownej zmianie, ponieważ nowe pokolenie naukowców na niemieckich uniwersytetach zajęło się intensywnie tym tematem, wykorzystując w swoich praca źródła obu stron - sprawców i ofiar.

"Niewielka wiedza w Niemczech o kierunku i skutkach niemieckiej polityki okupacyjnej w Polsce nie wynika z braku informacji" - podkreśla Boehler.

"Od pierwszego dnia wojny Polacy z dnia na dzień stali się dosłownie zwierzyną łowną" - pisze historyk. Jak zaznacza, powołując się na dokumenty Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, wkraczające do Polski jednostki Wehrmachtu spaliły w ciągu niecałych trzech tygodni ponad 500 miejscowości.

Boehler podkreśla, że za jednostkami Wehrmachtu posuwały się "oddziały śmierci Gestapo" - Einsatztruppen, mordując systematycznie przedstawicieli polskich elit, w tym także tysiące Żydów. Historyk zauważa, że po zajęciu Francji rok później niemieckie władze świadomie odstąpiły od podobnej krwawej łaźni.

Niemiecka polityka okupacyjna w Polsce była według Boehlera nie "imperialistyczna", jak podczas I wojny światowej, lecz rasistowska.

Niemcy - podkreśla historyk - działali w Polsce w "przestrzeni, w której nie obowiązywało prawo", i nie musieli się obawiać, że za zbrodnie na Polakach czy Żydach będą kiedykolwiek ścigani. "Będąc Polakiem, można było w ciągu sześciu lat stracić w każdej chwili cały majątek, trafić do obozu koncentracyjnego, zostać zmuszonym do pracy niewolniczej na miejscu lub w Reichu, a także w ramach akcji odwetowych za zamachy polskiego podziemia być zastrzelonym" - czytamy w "FAZ".

Przybliżając niemieckim czytelnikom dzień powszedni pod niemiecką okupacją, Boehler cytuje m.in. pamiętniki Zygmunta Klukowskiego oraz archiwum Ringelbluma.

Boehler wspomina o istnieniu polskiego Państwa Podziemnego oraz podejmowanych przez jego przedstawicieli próbach poinformowania opinii publicznej na Zachodzie o Holokauście. Wymienia w tym kontekście działalność Jana Karskiego, podkreślając, że polskie ostrzeżenia nie zostały na Zachodzie wysłuchane.

Niemiecki historyk na zakończenie swojego artykułu zwraca uwagę na brak prawnego rozliczenia się RFN ze zbrodni wojennych. Jako przykład wymienia "rzeźnika Warszawy" - Heinza Reinefartha, odpowiedzialnego za mordy popełnione na mieszkańcach Woli podczas Powstania Warszawskiego, który po wojnie był burmistrzem Westerlandu na wyspie Sylt.

Dopiero w 70. rocznicę Powstania Warszawskiego władze Westerlandu odsłoniły pamiątkową tablicę przypominającą o jego zbrodniach - zauważa na zakończenie swojego materiału Boehler.

Jochen Boehler jest obecnie współpracownikiem College'u im. Imre Kertesza w Jenie i profesorem na paryskiej Sorbonie. W latach 2000-2010 pracował w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie. Jest autorem wydanej także w Polsce książki "Najazd 1939. Niemcy przeciw Polsce".

Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl...-polsce/smfv6yq

*Kolejna kropla drążąca skałę niemieckich reparacji tym bardziej znacząca, że wypływa z tamtej, niemieckiej strony...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Paź 02, 2017 10:41

Służyli PZPR-owi, teraz pracują w BBN-ie. Kolejni komuniści u Pawła Solocha

Na jaw wychodzą szokujące informacje o przeszłości osób, które pracują w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Jeden był politrukiem w wojskowej jednostce, drugi kończył kursy marksizmu. „Codzienna” ustaliła także, że specjalista z BBN-u, który reprezentował prezydenta Andrzeja Dudę na oficjalnych uroczystościach, w PRL-u był ceniony przez przełożonych za „umiejętności agitatorskie”!

Gdy „Gazeta Polska” ujawniła, że płk Czesław Juźwik to dawny oficer komunistycznej bezpieki wojskowej, a i tak został wicedyrektorem Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi BBN-u, natychmiast go zwolniono. Szef BBN-u Paweł Soloch na tym jednak poprzestał. Tymczasem grono dawnych działaczy PZPR-u w biurze jest większe...

Portal Niezależna.pl podał w miniony weekend, że Mirosław Wiklik (od kilku miesięcy dyrektor gabinetu szefa BBN-u) należał do PZPR-u, a nawet był oficerem politycznym w 6. Batalionie Powietrznodesantowym. Natomiast generał Romuald Ratajczak, czyli doradca szefa BBN-u, to absolwent wieczorowego kursu marksizmu i leninizmu.

Z kolei „Codzienna” dotarła do nowych informacji o ludziach z BBN-u, których przeszłość budzi zdumienie.

Waldemar Kozicki to naczelnik wydziału w Departamencie Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi, którego szefem jest gen. Jarosław Kraszewski. Kozicki legitymację PZPR-u nosił w latach 1984–1990. Co kuriozalne – jeszcze 6 listopada 1989 r. napisał wniosek o zgodę na studia wojskowe w Związku Sowieckim!

Natomiast Maciej Czulicki jest specjalistą w wydziale kierowanym przez Kozickiego. 18 czerwca tego roku, czyli niespełna cztery miesiące temu, podczas obchodów ustanowienia Orderu Virtuti Militari, oficjalnie reprezentował prezydenta Andrzeja Dudę. Dlaczego to bulwersuje? Czulicki bowiem nie tylko należał do PZPR-u (w latach 1988–1990), ale też charakteryzowano go jako aktywnego działacza POP-u PZPR-u i – to kluczowe stwierdzenie – wykazywał on „duże umiejętności agitatorskie”.

Komentarz internautki:

Pani tytoniarzowa
No i wykrakałam! Dopiero co, dokładnie wczoraj, w dyskusji o złogach funkcjonariuszy komunistycznych zalegających w Pałacu pisałam, że po ujawnionych przez Niezależną przypadkach zapewne pojawią się nowe, i proszę: dzisiaj kolejne dobrze zakamuflowane persony. Tyle pięknych słów pada codziennie z ust prezydenckich urzędników i samego prezydenta: o suwerenności, wolności, o transparentności, o koniecznych zmianach, o przywróceniu Polsce podmiotowości, o Dobrej Zmianie. To mają być ci architekci Dobrej Zmiany? Z nimi pan prezydent zamierza budować tę wymarzoną Polskę? To ja dziękuję.

Źródło:
http://niezalezna.pl/2047...u-pawla-solocha

Soloch o doniesieniach "GPC": Telenowela przypominająca wojnę hybrydową w rosyjskim stylu

Nie wiem, na ile to pismo jest zbliżone do pana ministra (Antoniego Macierewicza - red.), ale rzeczywiście mamy pewną telenowelę robioną niestety według scenariuszy nasuwających skojarzenia z informacyjną wojną hybrydową w rosyjskim stylu - mówił w RMF FM szef BBN Paweł Soloch o najnowszych doniesieniach "Gazety Polskiej Codziennie".

– Rozróżnijmy ludzi, którzy mają moskiewskie szkoły od tych, którzy byli w PZPR. (...) W obozie dobrej zmiany też mamy ludzi z PZPR-owskimi życiorysami – dodawał.

Paweł Soloch zaznaczył, że nie ma zamiaru podawać się do dymisji w związku z doniesieniami dziennika.

Waldemar Kozicki i Maciej Czulicki, to kolejne osoby z komunistyczną przeszłością, które obecnie pracują w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego – czytamy w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie". Ostatnio "Gazeta Polska" oraz portal niezalezna.pl ujawniły, że w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego pracowali ludzie, którzy byli związani z poprzednim ustrojem. Byli to płk Czesław Juźwik, a także Mirosław Wiklik.

Komentarze internautów:

kufel
"Bezjajowy" Soloch przyjal stara ubecka metode obrony "na walese". Prawdziwa "bomba" o BBN w najblizszym czasie jeszcze wybuchnie ! Panie Soloch to co stoi w Aneksie to przeraza nie tylko WSI ale i pana Dude..

hansKlos
No cóż, jeśli mdły i pokrętny Soloch jest emanacją poglądów Andrzeja Dudy to zaczynam się bać o Dobrą Zmianę.

Lee51
Wyjątkowo bezczelny typek, ale nie jego zdanie mnie interesuje, a Dudy. To Duda odpowiada za dobór tego, czy innego urzędnika. Sprawdził bym czy obecny Soloch, wcześniej nie był soros.

Źródło:
https://dorzeczy.pl/kraj/42967/Soloch-o-doniesieniach-GPC-Telenowela-przypominajaca-wojne-hybrydowa-w-rosyjskim-stylu.html

*Soloch jaja sobie robi - Soloch, Soros, Solorz...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Paź 02, 2017 11:15

Juncker przeciwko sankcjom wobec Polski i Węgier. Szef KE: "Byłoby błędem zmniejszać im unijne dotacje"

W sporze Polski i Węgier z Komisją Europejską o politykę migracyjną i reformę sądownictwa dotychczas nie osiągnięto „widocznych postępów”

—mówi w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Bild” Jean-Claude Juncker.

Szef Komisji Europejskiej podkreśla jednak, że nie jest to jeszcze powodem, aby nakładać na Polskę i Węgry sankcje finansowe.

Byłoby błędem zmniejszać im unijne dotacje, „jeszcze przed zakończeniem trwającego dialogu” z Komisją Europejską

—podkreśla.

To dla mnie ważne, żeby dalej nie pogłębiać podziału między Wschodem, Zachodem i Europą Środkową. Musi być też jasne, że „poszanowanie dla zasad prawa ma pozostać trwałą europejską wartością

—dodaje.

Komentarze internautów:

janijarek@janijarek
poniedziałek- unia wobec Polski ostrzezenie o silnym wietrze wtorek sroda-deszczowo, czwartek -huragan piatek sobota-mozliwe ochłodzenie. Minister Waszczykowski siedzi w biurze tam jest sucho i cieplo i ma w nosie zabawy na dworze w wykonaniu Junkersa.

abc
jaki ludzki pan :/

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/360391-juncker-przeciwko-sankcjom-wobec-polski-i-wegier-szef-ke-byloby-bledem-zmniejszac-im-unijne-dotacje

*Będą zmniejszać dotacje dla Polski, żeby mniej kasy do nich wracało...? - widoczny kolejny przejaw bezradnej brukselskiej szamotanki...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Paź 02, 2017 21:00

Litewscy posłowie żądają od Junckera, by szanował suwerenność Polski. „Polityka bezpieczeństwa należy do prerogatyw państw”

Litewscy posłowie napisali list do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean’a-Claude’a Junckera w którym występują przeciwko nałożeniu sankcji na Polskę, Węgry i Czechy za brak gotowości do przyjmowania uchodźców w ramach unijnego systemu kwot. List podpisało 17 członków Sejmas, w tym inicjator apelu, poseł Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów Laurynas Kasčiūnas. O liście poinformował na Twitterze think tank „The Warsaw Institute”.

W liście litewscy do szefa KE litewscy posłowie przypominają, że „członkostwo w Unii Europejskiej i aktywne zaangażowanie na rzecz wzmocnienia UE zawsze należały do głównych celów Litwy”, a integracja z UE była dla kraju sposobem na „przywrócenie historycznej sprawiedliwości i pełen powrót do rodziny narodów zachodnich”.

Jako kraj nigdy nie wątpiliśmy w ten wybór; skorzystaliśmy z wszystkich okazji, jakie stworzyła UE i staraliśmy się by nasz głos był słyszalny w czasie podejmowania znaczących dla wspólnoty decyzji. Szanujemy traktaty założycielskie UE i oczekujemy tego samego od innych członków wspólnoty

—zaznaczają. Dlatego też – jak piszą - z zaniepokojeniem obserwują rosnącą frustrację na kontynencie, widoczną szczególnie na przestrzeni ostatniej dekady. Frustrację i rozczarowanie europejskim projektem.

Trzeba przyznać, że instytucje UE podjęły szereg decyzji, które przyczyniły się do frustracji europejskich obywateli. Skomplikowane ramy instytucjonalne i prawne UE często prowadzą do sytuacji, które stoją w sprzeczności do tego, co społeczeństwo europejskie i europejscy przywódcy uważają za uczciwe i demokratyczne

—tłumaczą. Ich zdaniem kryzys imigracyjny oraz decyzje podjęte w czasie jego trwania przez UE „w znacznej mierze zaszkodziły jedności i solidarności Unii Europejskiej”.

Decyzja o uruchomieniu mechanizmu relokacji imigrantów według kwot zapadła z pominięciem niektórych państw członkowskich. Ta decyzja - oraz szerzej cała polityka migracyjna UE - zostały odrzucone przez znaczną część obywateli europejskich. Należy wziąć tu także pod uwagę złożoność i niestabilność tego rozwiązania oraz jego skutki dla odpowiedzialnych, demokratycznie wybranych rządów państw członkowskich

—głosi list litewskich posłów dalej. Jak twierdzą „jednoznacznie popierają dążenia UE do utworzenia wspólnego obszaru wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości.

Jednakże otwartość europejskiej wspólnoty na globalizację nabiera powoli niebezpiecznych kształtów, a coraz szersze otwarcie granic ułatwia rozprzestrzenianie się terroryzmu i powoduje ogromne napięcia społeczne, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państw i obywateli. Należy pamiętać, że w maju 2015 r. KE przedstawiła propozycje działań w celu zwalczania przemytu ludzi na Morzu Śródziemnym oraz wzmocnienia zewnętrznych granic UE. Niestety te pomysły nie zostały wdrożone w stopniu niezbędnym do osiągnięcia zamierzonych rezultatów, a polityka migracyjna UE nadal skupia się na zarządzaniu konsekwencjami, a nie na rozwiązywaniu głównych przyczyn nielegalnej migracji

—przekonują litewscy politycy. Według nich dziś, gdy kraje europejskie muszą się zmierzyć z zagrożeniem terrorystycznym, „nie należy zapominać, że bezpieczeństwo narodowe pozostaje w wyłącznej kompetencji państw członkowskich”.

Jest to wyraźnie określone w art. 4 i 5 Traktatu o Unii Europejskiej. Szacunek dla porozumienia osiągniętego w Radzie UE ws relokacji imigrantów oznacza również szacunek dla suwerennego prawa Polski, Węgier, Czech oraz innych państw członkowskich UE, by nie godzić się na takie rozwiązanie. Pomimo iż Litwa przestrzega tego porozumienia, musimy mieć świadomość, że każdy kraj ma suwerenne prawo do wyboru, z przyczyn obiektywnych, konkretnych działań w celu zapewnienia swoim obywatelom bezpieczeństwa. Uważamy, że w obliczu narastającego zagrożenia islamskim terroryzmem, [….] decyzja niektórych rządów o zamknięciu granic jest uzasadniona i zrozumiała. Jesteśmy przekonani, że przymus, podważający suwerenność państw członkowskich, pogłębiłby tylko regionalne podziały i osłabił fundamenty UE jako wspólnoty, która dąży do jedności

—dodają. Ich zdaniem jedność Europy może zostać wzmocniona tylko wówczas, gdy traktaty UE są szanowane, podobnie jak wybory państw członkowskich, oraz odpowiedzialność demokratycznie wybranych rządów przed obywatelami.

Stworzenie solidarność między narodami i państwami to trudne i czasochłonne zadanie, a osiągnięte wyniki mogą zostać zniweczone zaledwie kilkoma błędami. By tego uniknąć apelujemy do KE aby wstrzymała się od nałożenia sankcji na kraje, które nie chcą brać udziału w systemie relokacji imigrantów według kwot

—zaznaczają.

Komentarze internautów:

???
Następni zrozumieli, że to alkoholik chce rządzić Europą.

Zulu i gula
Odwaga ich jest przeogromna. Wykazali się refleksem szachisty. Ale lepszy taki niż żaden

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/360498-tylko-u-nas-litewscy-poslowie-zadaja-od-junckera-by-szanowal-suwerennosc-polski-polityka-bezpieczenstwa-nalezy-do-prerogatyw-panstw

*Trochę późno, ale lepiej późno niż wcale - każdy taki głos jest ważny dla Polski...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Paź 02, 2017 21:08

Prawie 28 mln euro kary dla Litwy za demontaż torów, z których korzystał Orlen

– Komisja Europejska nałożyła na litewskie koleje grzywnę w wysokości 27 873 000 mln euro za łamanie przepisów ochrony konkurencji – czytamy w komunikacie KE. Chodzi o usunięcie przez Lietuvos geležinkeliai odcinka torów, które łączyły Litwę z Łotwą. Według Komisji zakłóciło to konkurencję na rynku kolejowych przewozów towarowych.

– Litewski przewoźnik wykorzystał fakt, że kontroluje krajową infrastrukturę kolejową, aby zaszkodzić swoim konkurentom. Unia Europejska potrzebuje sprawnie funkcjonującego rynku kolejowych przewozów towarowych. Działanie spółki polegające na demontażu publicznej infrastruktury kolejowej, aby chronić się przed konkurencją, jest niedopuszczalne i bezprecedensowe – powiedziała Margrethe Vestager, europejska komisarz odpowiedzialna za politykę konkurencji.

Koleje litewskie vs Orlen

Sytuacja miała miejsce w 2008 roku. Orlen był wtedy ważnym klientem handlowym litewskich kolei. Zdecydował się przekierować przewozy towarowe na Łotwę, a co za tym rozpocząć korzystanie z usług innego przewoźnika kolejowego.

Koleje litewskie zdemontowały jednak 19-kilometrowy odcinek torów łączący oba kraje, który znajdował się w pobliżu rafinerii Orlenu. Zmusiło to spółkę do korzystania z dłuższej drogi. – Zdemontowanego odcinka torów kolejowych nadal nie odbudowano – informuje Komisja Europejska w komunikacie.

Koleje litewskie nie przedstawiły żadnego obiektywnego uzasadnienia usunięcia odcinka torów. Takie zachowanie stanowi naruszenie art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), który zakazuje nadużywania dominującej pozycji na rynku.

W 2007 r. rynek kolejowych przewozów towarowych w UE został zliberalizowany. Od tego czasu Komisja pracowała nad dokończeniem budowy jednolitego rynku usług kolejowych, w tym przez zapewnienie niezależnego zarządzania infrastrukturą kolejową i wspieranie inwestycji w tory łączące ze sobą państwa członkowskie.

Litwa się nie zgadza

Minister transportu Litwy Rokas Masiulis tłumaczy, że prawie 10 lat temu kierownictwo Kolei Litewskich myślało niewiele o Litwie. Dodał, że obecna dyrekcja spółki analizuje decyzję Komisji Europejskiej.

– Jest za wcześnie, aby mówić, jaką drogę wybierzemy, bo chcemy przyjrzeć się argumentom komisji. Mamy na to czas – czytamy w komentarzu Mantasa Bartuszki, obecnego dyrektora generalnego Kolei Litewskich.

Źródło:
https://businessinsider.com.pl/finanse/handel/grzywna-dla-litwy-za-demontaz-torow/8b30c8w

*KE po stronie naszego paliwowego giganta…?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Paź 02, 2017 21:11

Nawet 4 proc. – o tyle według agencji Fitch urośnie polska gospodarka w tym roku

Jedna z największych agencji ratingowych zmienia swoje prognozy gospodarcze dla Polski. Szacunek dotyczący wzrostu PKB został podniesiony o 0,7 pp. do 4 proc. To kolejna światowa instytucja, która podnosi perspektywę Polski. Pod koniec września na podobny ruch zdecydował się bank Goldman Sachs.

Agencja ratingowa Fitch podniosła prognozę wzrostu gospodarczego dla Polski z 3,3 proc. do 4 proc. w 2017 roku. Jednocześnie pozostawiono bez zmian szacunki na dwa kolejne lata. Wówczas nasza gospodarka ma rozwijać się w tempie 3,2 proc. rocznie.

Według raportu agencji Fitch, polska gospodarka będzie korzystać na dobrej koniunkturze. Konsumpcja będzie dalej rosła, wspierana przez dobrą sytuacją na rynku pracy, solidny wzrost płac oraz transfery socjalne dla obywateli (głównie 500 plus).

Nie bez znaczenia jest też przyspieszenie inwestycyjne związane z wydatkowaniem funduszy unijnych.

Głównym ryzykiem dla prognozowanego wzrostu jest wyhamowanie popytu wewnętrznego, który wciąż pozostaje głównym motorem napędowym polskiej gospodarki.

Goldman Sachs wierzy w polską gospodarkę

Pod koniec września swoje prognozy gospodarcze zrewidował takżę bank inwestycyjny Goldman Sachs. Analitycy prognozują, że wzrost PKB w 2017 roku w Polsce wyniesie 4,4 proc., a w przyszłym roku - 3,6 proc. Ekonomiści banku dodali, że inflacja CPI w latach 2017-2018 utrzyma się na poziomie 1,8 proc.

"Wzrost gospodarczy w Polsce przyspieszył w pierwszej połowie 2017 r. i spodziewamy się, że tempo to utrzyma się do końca roku i w 2018 r. wspierany będzie przez cztery czynniki: łagodne warunki finansowe, procykliczną politykę fiskalną, solidny popyt zewnętrzny i zwiększony napływ funduszy unijnych. Nasza prognoza zakłada dynamikę PKB na poziomie 4,4 proc. w 2017 r. i 3,6 proc. w 2018 r." - napisano w raporcie.

Źródło:
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/pkb-polski-wzrosnie-o-4-proc-w-2017-r-prognoza-fitch/3f6n9el

*Agencje ratingowe zmieniają na wyprzódki prognozy dla polskiej gospodarki, a i onet o tym pisze…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Paź 02, 2017 21:31

Eurostat: bezrobocie w Polsce spadło do 4,7 proc.

Stopa bezrobocia w sierpniu w Polsce wyniosła 4,7 proc. – poinformował Eurostat, czyli Europejski Urząd Statystyczny. W całej UE bezrobocie wyniosło średnio 7,6 proc., a w strefie euro 9,1 proc.

Po uwzględnieniu czynników sezonowych stopa bezrobocia w sierpniu, liczona według metodologii Eurostatu, wyniosła w Polsce 4,7 proc., wobec 4,8 proc. w lipcu. Bezrobotnych było 812 tys. osób.

Stopa bezrobocia w strefie euro wyniosła w sierpniu 9,1 proc., wobec 9,1 proc. w poprzednim miesiącu. W całej Unii Europejskiej bezrobocie wyniosło 7,6 proc. Najwyższe było w Hiszpanii: 17,1 proc., najniższe w Niemczech: 3,6 proc.

Polska z wynikiem 4,7 proc. znalazła się więc w europejskiej czołówce krajów z najniższym bezrobociem.

Komentarz internauty:

Marek Sędłak
Polska Na Trzezwo Pięknie, tylko dlaczego ta dobra koniunktura jest zawsze akurat wtedy, gdy rządzi PiS? - za pierwszym razem, było prawie 7% wzrostu PKB, teraz będzie "tylko" jakieś 4,3%. Szczęście mają takie, czy dlatego, ze się dużo modlą?

Źródło:
https://www.tvp.info/3422...adlo-do-47-proc

*Bezrobocie jeszcze spada...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Paź 02, 2017 22:12

Prof. Krasnodębski: "Pierwsze dziś pytanie niemieckiego europosła do mnie - jaka jest wysokość naszych żądań reparacyjnych"

Pierwsze dziś pytanie niemieckiego europosła do mnie - jaka jest wysokość naszych żądań reparacyjnych

— napisał na Twitterze prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS.

I co Pan Poseł odpowiedział?

— zapytał Krzysztof Lisek, były deputowany do PE.

Że na pewno nie przekroczy finansowych możliwości Niemiec

— odpowiedział prof. Krasnodębski.

Tweet europosła PiS wzbudził ogromne zainteresowanie internautów. Stanowisko użytkowników Twittera było w tej sprawie jednoznaczne. Polacy zwracają uwagę na to, że kwestia płacenia przez Niemcy reparacji wobec Polski nabiera coraz bardziej realnych kształtów.

Więcej:
https://wpolityce.pl/polityka/360500-prof-krasnodebski-pierwsze-dzis-pytanie-niemieckiego-europosla-do-mnie-jaka-jest-wysokosc-naszych-zadan-reparacyjnych

*Niemiecki europoseł myśli o niemieckich reparacjach dla Polski...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Paź 03, 2017 09:54

Polska będzie się bronić przed Trybunałem w Sztokholmie. Nie chce płacić ogromnego odszkodowania

Ponad 2 mld zł domaga się od Polski fundusz Abris, który został zmuszony przez naszych urzędników do sprzedaży udziałów w jednym z banków. O złamaniu prawa zadecydował Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie. Na tę decyzję dzień przed upływem terminu porozumienia w sprawie odszkodowania skargę wniosła prokuratoria. Ministerstwo finansów otwarcie mówi, że uważa roszczenia za bezzasadne.

Minęły trzy miesiące od wyroku Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie, który nakazał Polsce wypłatę odszkodowania zagranicznemu funduszowi Abris. Ile? Tego jeszcze nie wiadomo. Jednak Abris o grosze się nie bije i w sprawie może chodzić o ponad 2 mld zł, a dokładniej o 500 mln euro. Na tyle fundusz wycenił swoje straty związane, z jego zdaniem, niezgodnym z prawem działaniem polskiej Komisji Nadzoru Finansowego.

Abris był kilka lat temu większościowym udziałowcem FM Banku PBP (obecnie Nest Bank). Po przepychankach z KNF o to kto może w banku rządzić, w kwietniu 2015 roku Komisja odebrała funduszowi prawo decydowania o losach spółki. Nakazała też sprzedaż wszystkich akcji doprowadzając do wywłaszczenia Abrisu. Zalecenia zostały spełnione, ale fundusz sprawę skierował do międzynarodowego arbitrażu, który potwierdził nieprawidłowości po stronie polskich urzędników.

Dokładnie w piątek 29 września minął termin, w którym polscy przedstawiciele mieli się porozumieć z funduszem w sprawie odszkodowania. Abris list w tej sprawie wysłał m.in. do ministra finansów i rozwoju Mateusza Morawieckiego. Wszystko wskazuje na to, że do porozumienia nie doszło.

Ministerstwo rozwoju, przyznało, że prowadzi różnego rodzaju sprawy o odszkodowania, ale akurat nie tę konkretną. Więcej na ten temat do powiedzenia nie ma też ministerstwo finansów, które jedynie przyznało, że nie zgadza się z wyrokiem trybunału arbitrażowego, a więc i nie ma zamiaru płacić pieniędzy zagranicznemu funduszowi.

Co więcej, jak informuje nas Prokuratoria Generalna, reprezentująca Skarb Państwa przed sądami, w czwartek 28 września, a więc na dzień przed końcem terminu do porozumienia się między stronami, wniesiono skargę o uchylenie wyroku zasądzającego odszkodowanie. Niestety prokuratoria nie zdradza treści skargi i argumentów, którymi chce przekonać do swoich racji.

Co na to główny zainteresowany, czyli fundusz Abris? Jego przedstawiciele nabrali wody w usta i na ten moment odmawiają jakichkolwiek komentarzy. Bez odpowiedzi pozostały nasze pytania o to czy instytucje państwa w jakikolwiek sposób szukają porozumienia i co z wygórowaną kwotą, jakiej się domagają od polskiego państwa.

(…)

Trzeba pamiętać, że afera z Abrisem dotyczy czasów, gdy w KNF rządzili ludzie nominowani przez rząd Donalda Tuska. Z politycznego punktu widzenia, gra dla PiS jest więc warta świeczki. Nieoficjalnie sporną kwestią jest tylko wysokość odszkodowania - 0,5 mld euro to zdecydowanie za dużo.

Do sprawy przed miesiącem odniósł się poseł PiS i wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych Janusz Szewczak. W rozmowie z agencją ISBnews przyznał, że Skarb Państwa powinien porozumieć się z funduszem Abris w kwestii wysokości odszkodowania, ale najpierw sąd powinien sprawdzić, czy w KNF nie doszło przy tej decyzji do działania o charakterze przestępczym.

- Ta sprawa może przypominać sprawę Eureko i PZU. W tym wypadku choć ewentualna kwota jest niższa, to nie jest w porządku, kiedy za błędy instytucji, która podlegała ówczesnej koalicji miałby teraz płacić polski podatnik, bo do tego zmierza cała ta sprawa - komentował poseł Szewczak.

(…)

Komentarze internautów:

hen
Coraz ciekawsze jest to wstawanie z kolan. Strach się bać.

marek
Za tę sytuację podziękuj koalicji PO PSL. PIS musi teraz ratować sytuację żeby nie zabulić 500 mil euro.

Więcej:
https://www.money.pl/gosp...,0,2370910.html

*„Rząd idzie na wojnę o 2 mld zł.”
Za poprzedników z PO-PSL sprawa nawet nie ujrzałaby światła dziennego.
Dzisiaj podatnicy dowiadują się jak koncerny drenują skarb państwa (VAT czy odszkodowania w sądach arbitrażowych).

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Paź 03, 2017 10:00

Nowe zasady dla VIP-ów. Będą latać tylko z wojskiem

LOT nie będzie już przewozić najważniejszych osób w państwie. Tę rolę od narodowego przewoźnika w przyszłym roku przejąć ma wojsko. Chodzi o 1 BazęLotnictwa Transportowego - informuje we wtorek "Dziennik [/b] Gazeta Prawna", który cytuje wiceminstra obrony narodowej Bartosza Kownackiego.

"Rozpatrujemy wariant odtworzenia struktury, która byłaby czymś podobnym do 36 Pułku Specjalnego. Ona zajmowałaby się tylko i wyłącznie transportem najważniejszych osób z państwie" - powiedział Kownacki w wywiadzie dla "DGP".

"Jeszcze przez jakiś czas będziemy korzystali z usług LOT-u (...) Umowa z LOT-em jest do grudnia tego roku, ale potrwa nieco dłużej" - stwierdził wiceminister.

"Docelowo model będzie oparty na wojsku: czterech gulfstreamach i dwóch boeingach z możliwością powiększenia floty. Z prostego powodu: LOT nie ma tak wyposażonych samolotów, jak te, które my kupujemy. Gulfstreamy i boeingi nie są zwykłymi maszynami cywilnymi. Mają specyficzne wyposażenie. Na takich maszynach nie mogą latać piloci LOT-u" - podkreślił Kownacki.

Zapowiedział, że "w ramach przebudowy systemu zarządzania lotami VIP-ów powstanie Centrum Operacyjne w 1 Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie".

"Do tego centrum będą spływały wszystkie prośby i informacje o sytuacjach nagłych, np. dane o pasażerach, którzy mogą pojawić się na pokładzie w ostatniej chwili, o opóźnieniu wylotu, wcześniejszym wylocie etc. Centrum będzie decydowało, czy da się to zrobić, czy nie. VIP nie będzie miał kontaktu z załogą w tej kwestii. Nie będzie mógł wejść do kokpitu czy na płycie lotniska zapytać: Kapitanie, czy da się zabrać jeszcze pięciu dodatkowych dziennikarzy? Ta informacja najpierw dotrze do centrum i tam będzie analizowana. Jeśli nie spłynie wcześniej, to taki nagły wariant w ogóle nie będzie rozpatrywany" - podkreślił Bartosz Kownacki.

Jak latać?

Rozwiązanie to, jak pisze "DGP", ma zapobiec powtórkom sytuacji takich jak wydarzenia na lotnisku w Londynie w listopadzie ub. r. W czasie powrotu polskiej delegacji w rządowym samolocie znalazło się więcej osób, niż było miejsc siedzących. Dopiero zdecydowana interwencja kapitana doprowadziła do ich usunięcia z pokładu.

"DGP" przypomina, że po katastrofie 10 kwietnia 2010 roku rząd Donalda Tuska zrezygnował z usług wojska, przekonując, że piloci LOT-u podlegają znacznie bardziej restrykcyjnym wymogom niż wojskowe siły powietrzne, a latanie z nimi jest bezpieczniejsze.

Źródło:
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/samoloty-dla-vip-ow-zmiany-w-obsludze-politykow/9xqqfbh

*Koniec wieloletniej prowizorki...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Paź 03, 2017 10:10

Zaskakująca analiza sondażu Kantar Public. Okazuje się, że PiS wygrywa nawet w grupie najbogatszych Polaków

Wczoraj na naszym portalu przedstawiliśmy wyniki sondaży Kantar Public dla „Faktu”, zgodnie z którym PiS w wyborach parlamentarnych mogłoby liczyć na poparcie aż 43 proc. wyborców. Teraz jednak wiemy coś jeszcze - okazuje się, że partia Jarosława Kaczyńskiego wygrywa w każdej grupie wyborców - zarówno biednych, jak i bogatych.

„Fakt” postanowił przedstawić, jak zgodnie ze wspomnianym sondażem głosowaliby Polacy o określonych prograch dochodowych. Badani zostali podzieleni na cztery grupy - osób żyjących w rodzinach dysponujących miesięcznie do 1000 zł na osobę, tych którzy mają 1000-2000 zł na osobę, 2000-3000 zł na osobę oraz powyżej 3000 zł na osobę.

Nie jest specjalnie zaskakujące, że w najbiedniejszej grupie Polaków Prawo i Sprawiedliwość cieszy się największym poparciem (aż 60 proc.). Ciekawe jest jednak to, że w tej grupie na drugim miejscu znajduje się Kukiz‘15 (16 proc.), na trzecim PSL (16 proc), a PO… ledwie dostałaby się do Sejmu (6 proc.)! Gdyby o wynikach wyborów decydowali jedynie Polacy z tej grupy, Nowoczesna znalazłaby się poza Sejmem.

Co jednak najbardziej interesujące, zgodnie z omawianym sondażem PiS wygrałoby wybory w każdej z przedstawianych grup Polaków, także tej o największych dochodach (uzyskując 31 proc. głosów).

Te dane zdają się pokazywać jedno - partia Jarosława Kaczyńskiego przyciąga do siebie Polaków nie tylko projektami socjalnymi typu 500+, a właśnie tak często opozycja tłumaczy wysokie poparcie dla PiS, mówiąc o „kupowaniu wyborców”.

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/360563-zaskakujaca-analiza-sondazu-kantar-public-okazuje-sie-ze-pis-wygrywa-nawet-w-grupie-najbogatszych-polakow

*Wbrew totalniakowym teoryjkom, Polacy o najwyższych dochodach też mają oczy, uszy i normalnie myślą...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Paź 03, 2017 20:45

Koniec wyprowadzania zysków za granicę? Będą zmiany w CIT

Po uszczelnieniu VAT, przyszedł czas na CIT. Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych.

Zasadniczym celem przygotowanych przez resort finansów zmian jest - jak podkreśla w komunikacie Centrum Informacyjne Rządu - uszczelnienie systemu podatku dochodowego od osób prawnych. Projekt zawiera rozwiązania zgodne z dyrektywą UE mającą przeciwdziałać przenoszeniu zysku do innych krajów w celu korzystniejszego opodatkowania. Zmiana dąży do respektowania zasady: podatki płacimy w miejscu, gdzie są generowane zyski.

W nowych przepisach zaproponowano regulacje, które mają przeciwdziałać działaniom optymalizacyjnym - informuje CIR. "Jednym z proponowanych rozwiązań jest uniemożliwienie kompensowania sztucznie kreowanych strat na operacjach finansowych, z dochodem z prowadzonej działalności gospodarczej (działalności operacyjnej). Nowe regulacje mają również przeciwdziałać nadmiernemu finansowaniu podatnika długiem i transferowaniu dochodu podatnika do tzw. rajów podatkowych" - czytamy.

Nowe przepisy będą też przeciwdziałać transferowaniu zysków za granicę (tzw. ukrytej dywidendy) przez zawieranie umów między podmiotami powiązanymi na określonego rodzaju usługi niematerialne (np. doradztwa, zarządzania). Mają także zapobiegać wykorzystywaniu podatkowej grupy kapitałowej do optymalizacji podatkowej.

W projekcie przewidziano wydzielenie źródła przychodów w postaci "zyski kapitałowe" w podatku CIT oraz rozdzielenie dochodów uzyskiwanych z tego źródła od pozostałych dochodów podatnika. Zmieni się też mechanizm limitujący koszty odsetek.

W przypadku podatkowych grup kapitałowych przewidziane zostało m.in. odstąpienie od możliwości uznawania darowizn za koszty uzyskania przychodów. Jednocześnie złagodzono warunki tworzenia takich grup.

Rząd szacuje, że nowe rozwiązania przyniosą wzrost dochodów z CIT w wysokości ok. 1,14 mld zł w 2018 r. (pierwszy rok obowiązywania regulacji). W ciągu 10 lat (licząc od 2018 r.) wzrosną one o ok. 17 mld zł, z czego 16 mld zł trafi do budżetu państwa, a miliard - do budżetów jednostek samorządu terytorialnego.

Będzie podatek od galerii

W projekcie przewidziano także wprowadzenie tzw. minimalnego podatku dochodowego dla właścicieli nieruchomości komercyjnych o wartości przekraczającej 10 mln zł (chodzi m.in. o biura, centra handlowe i domy towarowe).

Projekt zmienia także zasady opodatkowania najmu. Zaproponowano ograniczenie stosowania stawki ryczałtu 8,5 proc. do przychodów z najmu nieprzekraczających rocznie 100 tys. zł. Przewidziano też wprowadzenie stawki ryczałtu 12,5 proc. od nadwyżki przychodów z najmu (poza działalnością gospodarczą) ponad 100 tys. zł.

Projekt reguluje także kwestie odpisywania w koszty podatkowe banków rezerw i odpisów na oczekiwane straty kredytowe.

Małym firmom ma być lżej

"W nowelizowanych przepisach przewidziano także zmiany upraszczające i precyzujące obecnie funkcjonujące regulacje, co będzie miało pozytywny wpływ na prowadzenie działalności gospodarczej, zwłaszcza przez małe i średnie firmy. Jedną z nich jest podwyższenie z 3,5 do 10 tys. zł limitu wartości środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych, umożliwiającego jednorazowe zaliczenie wydatków na nabycie tych środków lub wartości do kosztów uzyskania przychodów" - zaznaczono w komunikacie.

Limit ten nie był aktualizowany od kilkunastu lat, a skumulowana inflacja wyniosła w tym czasie ok. 42 proc. "Podniesienie tego limitu powinno zachęcić podatników, zwłaszcza mikro-, małych i średnich przedsiębiorców do zwiększania wydatków inwestycyjnych" - ocenia CIR.

Projekt znosi obowiązek zgłaszania zawiadomień o prowadzeniu podatkowej księgi przychodów i rozchodów oraz wpłacania zaliczki na podatek dochodowy w wysokości nieprzekraczającej 1000 zł, co ma zmniejszyć obciążenia finansowe i administracyjne przedsiębiorców.

"Nie będzie już możliwe nieopodatkowywanie dochodów z działalności gospodarczej w części przeznaczonej na działalność rolniczą. Wprowadzenie takiego zwolnienia w połowie lat 90. XX wieku miało służyć stymulowaniu rozwoju działalności rolniczej, jednak w praktyce skutkowało zaniżaniem opodatkowania pozarolniczej działalności gospodarczej" - dodano.

Poza tym wdrożona ma zostać nowa Klasyfikacja Środków Trwałych (KŚT 2016). "Chodzi o przyporządkowanie nowych symboli i nazw grup KŚT - bez merytorycznej zmiany przepisów podatkowych. Umożliwi to prawidłowe stosowanie przez podatników rocznych stawek amortyzacyjnych" - dodano.

We wtorek rząd, oprócz zmian w CIT, zajmował się też między innymi podwyższeniem kwoty wolnej od podatków i ulgami dla twórców. Nowe regulacje mają obowiązywać od 1 stycznia 2018 r.

Komentarz internauty:

obserwator
Brawo. Sporo dobrych, racjonalnych rozwiązań. Tak trzymać. Dobra zmiana!

Źródło:
https://www.money.pl/gosp...,0,2372516.html

*Uszczelnienia systemu podatkowego ciąg dalszy...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Paź 03, 2017 20:52

Wielka akcja w Wólce Kosowskiej. Skonfiskowano towary warte ok. 52 mln zł

11 osób handlujących podrobioną markową odzieżą, obuwiem, galanterią i kosmetykami zostało zatrzymanych w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej. Udało się to dzięki wspólnej akcji Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej i stołecznych policjantów.

Zatrzymani to głównie cudzoziemcy legalnie przebywający w Polsce. Usłyszeli już zarzuty. Za handel wyrobami z zastrzeżonymi znakami towarowymi grozi im grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do pięciu lat.

Wobec cudzoziemców, którzy przebywali na terytorium Polski legalnie, ale złamali prawo trudniąc się nielegalnym procederem Straż Graniczna zapowiedziała ponowne zbadanie zasadności ich pobytu w Polsce.

Wśród zatrzymanych cudzoziemców są osoby narodowości: indyjskiej, ukraińskiej, tureckiej, armeńskiej i bułgarskiej. Zatrzymano też obywatela Polski.

„Działania służb były przeprowadzone w piątek w godzinach wieczornych, na jednej z prywatnych posesji, na której odbywał się regularny handel. Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli 216 busów wypełnionych podrobioną markową odzieżą, obuwiem, galanterią oraz kosmetykami o szacunkowej wartości ok. 52 mln zł” – poinformowała rzeczniczka prasowa Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej ppor. SG Dagmara Bielec-Janas.

Jak powiedział rzecznik komendant stołecznego policji kom. Sylwester Marczak, ogółem funkcjonariusze ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością samochodową skontrolowali 219 pojazdów.

Opatrzone logo markowych firm „podróbki” sprzedawane były w hurtowych ilościach handlarzom - pośrednikom, detalistom, a następnie rozprowadzane do sklepów, hurtowni i bazarów na terenie całej Polski i do krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Źródło:
https://www.tvp.info/3423...te-ok-52-mln-zl

53 Ukraińców oskarżonych o nielegalne wytwarzanie wyrobów tytoniowych

Jak ustalił portal tvp.info, w toku śledztwa ustalono, iż oskarżeni w okresie od września 2015 r. do końca stycznia 2016 r. w budynkach położonych m.in. w Milanówku i Międzyborowie wyprodukowali ok. 52 mln sztuk papierosów oraz ponad 2000 kg tytoniu o łącznej wartości wyrobów tytoniowych wynoszącej ponad 4,7 mln zł.

– Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do Sądu Rejonowego w Żyrardowie oraz Sądu Rejonowego w Grodzisku Mazowieckim akty oskarżenia przeciwko 53 obywatelom Ukrainy oskarżonym o wytwarzanie wyrobów tytoniowych o znacznej wartości, bez wymaganego wpisu do rejestru producentów produktów tytoniowych, tj. o czyny z art. 12 a ust. 2 Ustawy z dnia 2 marca 2001 r. o wyrobie alkoholu etylowego i wyrobów tytoniowych – zrelacjonował dla portalu tvp.info prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Oskarżeni zostali zatrzymani w dniu 27 stycznia 2016 r. w toku śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie wspólnie z Wydziałem do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Ekonomicznej Zarządu w Warszawie Centralnego Biura Śledczego Policji.

Premier, Magnat i Jinling

Przestępczą działalność prowadzili w okolicach Warszawy, w miejscowościach Książenice, Bieniewiec, Milanówek i Międzyborów. W Książenicach znajdowała się hala magazynowa, w której działała maszyna do produkcji papierosów, w Milanówku i Międzyborowie wyprodukowane papierosy były przepakowywane do paczek po 20 sztuk papierosów, zaś w miejscowości Bieniewiec znajdował się magazyn do przechowywania papierosów. Papierosy pakowane były w pudełka białoruskich marek papierosów: Premier, Magnat i Jinling.

Oleg P. i Ruslan B. kierowali „interesem”

Działalność nielegalnej wytwórni papierosów była koordynowana m.in. przez Olega P. i Ruslana B. Mężczyźni wynajęli nieruchomości na terenie wskazanych wyżej miejscowości, w których zorganizowali wytwórnię, a następnie zajmowali się organizacją produkcji i dystrybucją wyprodukowanych wyrobów tytoniowych.

Wobec wyżej wymienionych oskarżonych Prokuratura Okręgowa w Warszawie w grudniu ubiegłego roku skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia, zarzucając im udział w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu nielegalne wytwarzanie wyrobów tytoniowych, udział w nielegalnej produkcji wyrobów tytoniowych oraz uchylanie się od opodatkowania, poprzez nie ujawnianie właściwemu urzędowi celnemu przedmiotu opodatkowania i nie uiszczenie podatku akcyzowego, przez co narazili podatek na uszczuplenie w łącznej kwocie ponad 6,5 mln zł.

W marcu tego roku zapadły wyroki skazujące oskarżonych na kary pozbawienia wolności i grzywny. Ponadto na wniosek prokuratora, Sąd orzekł przepadek zabezpieczonej w toku śledztwa linii produkcyjnej służącej do wytwarzania wyrobów tytoniowych, w tym maszyny o wartości około 100 tys. Euro.

Źródło:
https://www.tvp.info/3424...bow-tytoniowych

*Z działalności służb: przerwanie cudzoziemskich procederów...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8823
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Paź 04, 2017 09:21

CBA zatrzymało dwie osoby w śledztwie dotyczącym krakowskiego sądu

CBA zatrzymało dwie osoby w śledztwie dotyczącym korupcji w krakowskim Sądzie Apelacyjnym. Rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Temistokles Brodowski powiedział IAR, że jedną osobę zatrzymano w Krakowie, a drugą osobę w Warszawie.

"Są to: biznesman i były dyrektor w Ministerstwie Sprawiedliwości. Obie te osoby usłyszą zarzuty korupcyjne" - dodał rzecznik.

Chodzi o śledztwo w sprawie zamawiania między innymi fikcyjnych ekspertyz i analiz.

Z ustaleń prokuratorów wynika, że w sądzie powstał układ powiązań rodzinno-biznesowych. Sąd Apelacyjny zawierał z zewnętrznymi firmami umowy o świadczenie usług. Następnie firmy te zlecały ich wykonanie pracownikom tego samego sądu.

Czytaj więcej na:
http://fakty.interia.pl/p..._campaign=other

CBŚ w akcji i co dalej...

Centralne Biuro Śledcze jest coraz skuteczniejsze w walce z mafią. Ostatnie zatrzymania pokazują, że ta policyjna specformacja bezkompromisowo walczy ze zorganizowaną przestępczością.

Wszystko wskazuje też na to, że to początek ofensywy przeciwko gangsterom chronionym przez służby za rządów PO-PSL. Ci, którzy już trafili w ręce CBŚ, mają ogromną wiedzę o skorumpowanych funkcjonariuszach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i nieuczciwych agentach Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Oby dzięki ich zeznaniom udało się pozbyć ze służb tych czarnych owiec. W przeciwnym razie w dalszym ciągu bardzo istotne i delikatne informacje operacyjne będą przeciekały do grup przestępczych. Tym samym narażając zdrowie i życie innych funkcjonariuszy (!). To musi się skończyć. Jednak bez radykalnych działań i odważnych decyzji niewiele uda się zmienić.

Autor: Piotr Nisztor

Źródło:
http://niezalezna.pl/204855-cbs-w-akcji-i-co-dalej

"Gazeta Wyborcza": tajemnicze dymisje i urlopy CBA

Z informacji, które publikuje dziś "Gazeta Wyborcza" wynika, że dwóch członków ścisłego kierownictwa CBA oraz jeden z agentów podejrzani są o powiązania ze światem przestępczym.
Jedną z osób, które opisuje gazeta jest Zbigniew M. - szef stołecznego CBA, jak wskazuje "Wyborcza" do "CBA przyszedł w 2006 r. wraz z Mariuszem Kamińskim. (...) Na czele delegatury warszawskiej stanął po wyborach 2015 r.". Drugi z mężczyzn to Rafał G. - był zastępcą dyrektora departamentu operacyjno-śledczego. Trzeci to Marcin L. - agent pracujący przy akcjach specjalnych CBA.

"Sprawa ich odejścia jest w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym głośna, bo cała trójka zaliczana była do ludzi obecnego kierownictwa. Zdaniem naszych informatorów - czytamy dalej w gazecie - wszyscy trzej zostali latem zatrzymani i doprowadzeni na przesłuchania. Czy postawiono im zarzuty, nie wiadomo...".

W swoim artykule Wojciech Czuchnowski i Mariusz Gierszewski (Radio Zet) wyjaśniają również, że policja przypuszczała kiedyś, że Zbigniew M. - jako pracownik komendy stołecznej - mógł "sprzedawać" informacje przestępcom zajmującym się porwaniami dla okupu - m.in. tzw. gangiem obcinaczy palców.

Jednocześnie autorzy przypominają, że "o tym, że gangsterzy mieli źródło w policji, miał niedawno opowiedzieć jeden z zatrzymanych »obcinaczy«. Wskazał Zbigniew M.".

Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl...opy-cba/sbwpxbv

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 239 z 247  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.