forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Dobra zmiana Poprzedni temat :: Następny temat
Dobra zmiana
Autor Wiadomość
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Wrz 14, 2017 21:13

Wreszcie polskie rodziny nie muszą się zadłużać! Tak działa program Rodzina 500 plus

Co trzeciej rodzinie korzystającej z programu 500+ otrzymane pieniądze pozwoliły wyjść z zaległych długów lub przynajmniej je zmniejszyć – wynika z najnowszego badania BIG InfoMonitor oraz BIK na temat tego rządowego programu - czytamy w czwartkowym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie".

Raport wyraźnie dowodzi, że rodziny nie przejadały pieniędzy, ale starały się je wydawać rozsądnie. – Od startu programu 500+ zmniejsza się odsetek niesolidnych dłużników z zaległościami na niższe kwoty, do 2 tys. zł, które stosunkowo najszybciej można zwrócić w wyniku korzystania z programu – zauważa prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.

W raporcie „InfoKREDYT”, przygotowanym przez Związek Banków Polskich, co dziesiąta rodzina przyznaje też, że pieniądze z 500+ zwiększyły jej zdolność kredytową. Nie tylko dla rodzin, ale i dla banków to bardzo dobra wiadomość. – Zwiększa się bowiem szybko liczba klientów, którzy nie sięgają już po tzw. chwilówki, ale zaczynają korzystać z usług bankowych – twierdzi Andrzej Baron, doradca kredytowy z Katowic. – Zmniejsza się tym samym w Polsce poziom ekonomicznego wykluczenia, co ma kapitalne znaczenie dla całej gospodarki.

27 proc. ankietowanych przyznaje, że dzięki 500+ uniknęło pożyczania w firmach pożyczkowych – dodaje.

„Prawie trzech na czterech badanych deklaruje, że otrzymywane pieniądze przeznacza przede wszystkim na potrzeby dziecka, 26 proc. mówi, że 500+ finansuje głównie potrzeby całej rodziny, a 2 proc. ankietowanych rodziców przyznaje, że to oni sami najbardziej korzystają z pieniędzy otrzymywanych na dzieci” – czytamy w raporcie. Rodziny najwięcej wydają na edukację i odzież, zakup żywności oraz zorganizowanie wakacji.

Źródło:
http://telewizjarepublika...plus,53830.html

*Konkretna pomoc dla polskich rodzin przynosi konkretne efekty…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Wrz 15, 2017 09:25

Polska B dogania Polskę A. Przynajmniej pod względem wymagań płacowych

Rynek pracy w Polsce się zmienia. Tam, gdzie dotychczas był największy problem z pracą, rośnie zatrudnienie i wymagania płacowe. W regionach tradycyjnie postrzeganych jako najatrakcyjniejsze pod względem nowych ofert pracy, nie przybywa już tak szybko miejsc pracy. Czy to oznacza, że podział na Polskę A i B na rynku pracy przeszedł już do historii?

Bezrobocie w skali całego kraju jest na rekordowo niskim poziomie, choć nadal są miejsca w kraju, gdzie jest dwucyfrowe. Obecnie już tylko w 2 z 16 województw mamy do czynienia z taką sytuacją.

W warmińsko-mazurskim bezrobocie utrzymuje się na poziomie 12 proc. a w kujawsko-pomorskim 10,4 proc..

Jak widać, podział na Polskę A i B jest coraz mniej widoczny na rynku pracy i to już nie wschodnie regiony mają największe problemy z bezrobociem. Co więcej, w ostatnich miesiącach to właśnie tam najbardziej poprawia się sytuacja na rynku pracy i stopa bezrobocia wyraźnie spada.

Jednak tzw. Polska B wciąż odstaje pod pewnym względem od reszty kraju.

Sytuacja na rynku pracy we wschodnich regionach Polski wyraźnie się poprawiła, jednak wciąż brakuje tu pewności zatrudnienia, a widmo zwolnień towarzyszy pracownikom.

Z danych ,,Regionalnego Barometru Rynku Pracy" przygotowanego przez Work Service wynika, że obecnie najpewniej na rynku pracy czują się mieszkańcy południowo-zachodniej Polski - tam tylko 6 proc. boi się utraty pracy.

Nadal najbardziej obawiają się o to mieszkańcy wschodniej części kraju - 15,6 proc., czyli niewiele więcej niż w centrum, gdzie odsetek wynosi 14,2 proc..

Potwierdzeniem zacierania się podziału na Polskę A i B jest rosnąca presja płacowa w regionach. Okazuje się, że we wschodniej części kraju jest naprawdę wysoka, bo aż 55,2 proc. pracujących tam osób oczekuje w najbliższym czasie podwyżki.

Wyższy wynik jest tylko w trzech województwach - zachodniopomorskim, lubuskim i wielkopolskim.

Równocześnie ponad połowa osób we wschodniej Polsce uważa, że nową pracę znajdzie w miesiąc. Jest to wynik znacznie lepszy niż w zachodniej części kraju.

- To pokazuje, że poprawa koniunktury na rynku pracy zaczyna rozlewać się na coraz większe obszary kraju, a dotychczasowe różnice regionalne stają się coraz mniejsze i nie są już tak jednoznaczne, jak jeszcze 2-3 lata temu - komentuje Maciej Witucki, prezes Work Service.

Zmienia się także obraz rynku pracy w poszczególnych regionach, do którego przywykliśmy. Najwięcej miejsc pracy obecnie powstaje nie w Wielkopolsce czy na Mazowszu, a w Polsce południowej.

To w województwach małopolskim i śląskim przeszło połowa firm planuje rekrutacje. W tym regionie 13 proc. pracodawców planuje wzrosty wynagrodzeń.

Co ciekawe, na mapie Polski coraz wyraźniej widać regiony, w których notowane są wzmożone problemy rekrutacyjne. Niemal 3/4 przedsiębiorców z południowo-zachodniej części kraju nie może znaleźć odpowiednich kandydatów do pracy, co powoduje, że w tym regionie obecni pracownicy czują się najbardziej spokojni o swoje zatrudnienie.

- Rosnące wyzwania rekrutacyjne po stronie pracodawców zaczynają przekładać się na większą skłonność do podwyżek. Z taką sytuacją mamy do czynienia, gdy spojrzymy na dwie przeciwległe części Polski - północ i południe. W tych regionach ponad połowa firm miała w ostatnim czasie problemy ze znalezieniem kandydatów i tam przedsiębiorcy najczęściej deklarują podniesienie poziomów wynagrodzeń, odpowiednio 17 proc. i 13 proc. badanych. Oznacza to, że firmy rywalizując na coraz trudniejszym rynku o kandydatów zaczynają sięgać do własnych kieszeni, aby oferować wyższe stawki - dodaje Andrzej Kubisiak, dyrektor Zespołu Analiz w Work Service.

Źródło:
https://www.money.pl/gosp...,5,2364938.html

*Powoli zaciera się podział na Polskę A i B - na razie podział jest coraz mniej widoczny na rynku pracy...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Wrz 15, 2017 09:35

Ziemkiewicz: Okazuję się, że Tusk nie jest nawet żyrandolem w Europie!

Gościem programu "Chłodnym Okiem" był dziennikarz i publicysta Rafał Ziemkiewicz. Rozmowa dotyczyła pozycji Tuska jako szefa RE, a także wizyty szefa MON we Francji.

– Zmiany, zmiany, zmiany, jak to mówili w moim ulubionym filmie. Zacznijmy od zmian zagranicznych. "Nasz dziennik" pisze o "podwodnych manewrach". Skończyły się dąsy caracalowe. Podobne te okręty podwodne są niezłe. Czy można kupować okręty podwodne od kraju, która ryje pod nami, jak przysłowiowa francuska świnia? O ile pamiętam, ta propozycja jest taka, że pierwszy okręt kupujemy od Francuzów, drugi robimy pół na pół, trzeci w Polsce, więc nie wiem, czy pan Makaron by to klepnął. Zaproszenie do Francji najstraszniejszego z naszych ministrów, jego rozmowy, to oczywiście kolejny przykład naszej izolacji - mówił Rafał Ziemkiewicz w programie "Chłodnym Okiem".

"Przez ponad 3 lata Tuska na urzędzie, wielu Polaków prawie przekonało się, że to jest bardzo ważny urząd, że Tusk niemal rządzi Europą"

– Dziwię się trochę, że Francja nie wycofała Tuska, nie bierze się caracali to zabierajcie Tuska z powrotem. Przez ponad 3 lata Tuska na urzędzie, wielu Polaków prawie przekonało się, że to jest bardzo ważny urząd, że Tusk niemal rządzi Europą. A tu wychodzi Juncker i mówi, że trzeba zlikwidować to stanowisko, bo dubluje inne stanowiska i tak naprawdę nie ma nic do gadania - mówił Ziemkiewicz.

"Okazuję, że Tusk to nie jest nawet żyrandol. Fałszywe stanowisko, ale kasa prawdziwa"

– Od samego początku okazuje się, że to był pic z tym naszym wybitnym władcą Europy. Jest słynna scena jak Trump przyjmował Tuska z Junkcerem i powiedział, że jest o jednego faceta za dużo, wskazując na Tuska. Oczywiście zracjonalizowali to, że był to taki żarcik. Jakie były koszty poniesione przez Polskę tego zaszczytu i honoru, a co się okazuję, że Tusk to nie jest nawet żyrandol. Fałszywe stanowisko, ale kasa prawdziwa.

– Junkcer powiedział też, że euro powinno być walutą całej Unii Europejskiej. Może czas najwyższy rozważyć to, że jeśli nie weszliśmy do strefy euro to słusznie, ale jest to dłuższa teza na drugą część programu - podkreślił Ziemkiewicz.

Źródło:
http://telewizjarepublika...opie,53894.html

*Kolejny mit pryska, euforia po 27:1 jakby mniejsza - już jeden "wybitny" Polak pilnował swego czasu żyrandola w Polsce drugi, nie mniej "wybitny", pilnuje tymczasowo (jeszcze) żyrandola w UE...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Wrz 15, 2017 09:39

Morawiecki: Wartość polskiego eksportu po raz pierwszy przekroczy 200 mld euro

W pierwszym półroczu br. Polska sprzedała za granicę produkty o łącznej wartości 99 mld euro, o 8,4% więcej niż w I półroczu roku ubiegłego - poinformował wicepremier Mateusz Morawiecki. "Czyli mamy szansę w 2017 r. po raz pierwszy przekroczyć kwotę 200 mld euro, co będzie na pewno bardzo dużym sukcesem naszych eksporterów" - dodał.

Więcej:
https://dorzeczy.pl/41381/Morawiecki-Wartosc-polskiego-eksportu-po-raz-pierwszy-przekroczy-200-mld-euro.html

*Co miało spadać, rekordowo rośnie...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Wrz 15, 2017 09:41

Kukiz'15 złożył wniosek o komisję śledczą ds. VAT

Kukiz'15 złożył do marszałka Sejmu projekt uchwały ws. powołania komisji śledczej ds. VAT - poinformował Marek Jakubiak (Kukiz'15). Pod wnioskiem - jak dodał - podpisali się posłowie: Kukiz' 15 i PiS.

Projekt uchwały ws. powołania komisji śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych podejmowanych celem zapobieżenia zaniżonym wpływom do budżetu państwa z podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego zakłada, że komisja badać będzie okres od 2007 do 2017 roku.

- Chcę podziękować panu marszałkowi (Ryszarowi) Terleckiemu (PiS) za zaangażowanie się w zbieranie podpisów pod naszą uchwałą. Mamy nadzieję, że zaakceptowanie tej uchwały i powołanie komisji zajmie Sejmowi maksymalnie mało czasu - mówił Jakubiak na konferencji prasowej w Sejmie. Poinformował, że PiS zapowiedziało już, że poprze wniosek klubu Kukiz'15. - Mało tego, brakującą część podpisów PiS we własnym zakresie nam uzupełniło - dodał.

Zgodnie z regulaminem Sejmu, projekt uchwały w sprawie powołania komisji śledczej może być wniesiony przez Prezydium Sejmu lub co najmniej 46 posłów. Do projektu dołącza się uzasadnienie wskazujące potrzebę i cel powołania komisji.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński powiedział w środę w TVP Info, że jeżeli wszystkie formalności ws. projektu uchwały zostaną dopełnione, a większość sejmowa będzie zainteresowana projektem, to on nie będzie "powstrzymywał" projektu, ani nie będzie zwlekał i przedstawi Sejmowi projekt uchwały.

Do zakresu działań komisji należałoby "zbadanie i ocena prawidłowości i legalności działań oraz ustalenia ewentualnych zaniedbań czy zaniechań, które umożliwiły doprowadzenie do znaczącego obniżenia wpływów z podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowego od roku 2007". Chodziłoby o działania lub zaniechania takich urzędników jak "członkowie rządu, a zwłaszcza ministrowie finansów z lat 2007-17, prezes NBP, prezes NIK, urzędnicy skarbowi różnych szczebli, prokurator generalny, szefowie ABW, CBA oraz komendant główny policji. Komisja miałaby też ustalić "jakie kroki podejmowały i podejmują organy władzy państwowej, celem zapobieżenia powstawaniu i wzrostowi zjawiska luki w podatku VAT i zaniżonych wpływów z akcyzy". Miałaby też sprawdzać, czy możliwe było podjęcie skutecznych działań, a jeśli ich nie podjęto, to czy wynikało to z niekompetencji czy z celowych zachowań.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-ds-vat/eyyn783

VAT pod wielką lupą. Za wyłudzenie wezmą się specprokuratorzy

Pomysł by sprawdzić jak walczono z luką w VAT, to próba uderzenia w Jacka Rostowskiego.

Specjalny zespół prokuratorów pokieruje śledztwem, które ma ustalić, czy urzędnicy rządu PO-PSL nie zaniedbali walki z wyłudzeniami VAT - pisze w piątek "Dziennik Gazeta Prawna".

Sprawa prowadzona jest przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku. Według ustaleń gazety śledztwo właśnie zostało rozszerzone i pokieruje nim specjalny zespół prokuratorów. Śledztwo zostało też potwierdzone w warszawskiej delegaturze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Gazeta pisze, że przedmiotem postępowania oprócz problemów z wprowadzeniem odwróconego VAT na elektronikę w 2015 roku, będzie także to, jak rząd PO-PSL przeciwdziałał wyłudzeniom podatku we wszystkich branżach.

- Obejmuje wszystkie działania i zaniechania funkcjonariuszy publicznych podejmowane w związku z tworzeniem i zmianami regulacji prawnych, które miały przeciwdziałać wyłudzeniom podatku VAT - mówi w rozmowie z "DGP" Paweł Sawoń, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.

Jak podaje gazeta, na celowniku znajdą się m.in. losy odwróconego VAT na pręty stalowe.

Przypomnijmy, że tzw. luka w VAT to nawet kilkadziesiąt miliardów złotych. Od 2007 roku rosła ona niemal nieustannie z poziomu 0,6 proc. PKB, by osiągnąć nawet w 2013 roku poziom blisko 3 proc. Od tego czasu powoli maleje. Według szacunków firmy doradczej PwC w 2016 roku wyniosła ona 2,5 proc. polskiego PKB.

Ile to w liczbach bezwzględnych? PwC szacuje, że ograniczenie skali wyłudzeń do poziomu z 2007 roku mogłoby dać budżetowi nawet 34 mld zł dodatkowego przychodu tylko w 2016 roku.

Źródło:
https://www.money.pl/gosp...,0,2365308.html

*Grę "w dwa ognie" czas zacząć...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Wrz 15, 2017 11:27

Pendolino wreszcie się przyda. Przybywa linii, gdzie może jeździć szybciej

Na razie pociągi mogą jeździć 200 km/godz. na zaledwie 80 kilometrach linii. Ale to ma się zmienić - zapowiada w rozmowie z money.pl prezes PKP Polskich Linii Kolejowych Ireneusz Merchel. Długość linii, gdzie Pendolino mogą jeździć szybciej niż standardowe 160 km/godz., podwoi się już w grudniu. A to jeszcze nie koniec.

Kolejarze kupili Pendolino sześć lat temu za 20 mln euro sztuka. Pociągi mogą jeździć 250 km/godz., ale co z tego, skoro kiedy je kupowano, maksymalna prędkość na polskich torach była o 90 km/godz. niższa. Nawet teraz, prawie trzy lata po tym jak Pendolino zaczęły kursować w ruchu regularnym, prędkość 200 km/godz. mogą rozwinąć na zaledwie 80-kilometrowym odcinku Centralnej Magistrali Kolejowej między Zawierciem a Olszamowicami. Na pozostałych liniach - a jest ich w naszym kraju 18,5 tys. km - pojadą najwyżej 160 km/godz.

- Już od nowego rozkładu jazdy, czyli od grudnia, długość tego odcinka podwoi się, czyli będziemy jechać 200 km/godz. na stu kilkudziesięciu kilometrach - mówi money.pl Ireneusz Merchel, prezes PKP PLK - spółki zarządzającej polskimi torami.

Jeszcze do niedawna kolejarze zakładali, że w 2023 r. linii przystosowanej do prędkości 200 km/godz. będzie około 380 km. Dziś liczą, że będzie ich znacznie więcej.

- Naszym celem jest Centralna Magistrala Kolejowa od Grodziska Mazowieckiego do Zawiercia, gdzie na całej długości będziemy jechać 230, a być może nawet 250 km/godz. Jeszcze pięć lat i pojedziemy z taką prędkością. Pojedziemy także 200 km/godz. na znacznym odcinku między Warszawą a Gdańskiem - mówi.
Kolejarze, przygotowując remonty kolejnych linii, rozważają, czy nie da się podnieść na nich prędkości.

To wszystko dzieje się w momencie, gdy rząd zdjął z półki koncepcję budowy linii dużych prędkości. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zapowiedział szeroką dyskusję na ten temat. Wiadomo, że budowa linii - bo przy dużych prędkościach trzeba ją budować od podstaw - pochłonęłaby około 30 mld zł. Rząd PO zrezygnował z tego projektu, bo uznał, że jest właśnie za drogi.

Dziesięć lat temu przebieg linii dużych prędkości został wstępnie wytyczony. Merchel nie ukrywa, że - o ile decyzja o budowie by zapadła - część prac trzeba będzie wykonać jeszcze raz. - Od tego czasu dużo się zmieniło. Pamiętajmy, że nie było żadnych decyzji środowiskowych, uwarunkowań przestrzennych. Te tereny mogły być zagospodarowane decyzjami władz lokalnych na inne cele. To wymaga ponownej analizy - ocenił.

Komentarze internautów:

Jangosa
To po co je wtedy kupowano skoro tory nie były przystosowane? Jasne jest miło i wygodnie, ale po co przepłacać za osiągi których i tak się nie wykorzysta?! Zanim zmodernizują większość torów, to te składy już pewnie będą szły na złom... Polska nieudolność!

Pep
To jest zdziwienie wasze czy co??? Przecież musiał ktoś zarobić swoje obojętnie czy to jeździc będzie czy nie paru osobom kasa gruba wpadła i tyle.. biedny kraj i okradani biedni ludzie

Więcej:
https://www.money.pl/foru...,0,2364729.html

*Poprzednicy z PO-PSL kupili Pendolino, ale zrezygnowali z projektu budowy linii dużych prędkości - przychodzi czas poprawiania drogo kosztujących ich fanaberii…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Wrz 15, 2017 20:51

Zakład produkujący filtry do wody otwarto pod Kielcami

Ponad sto osób znajdzie zatrudnienie w zakładzie produkującym filtry do wody, który w piątek otwarto w Bilczy koło Kielc. Koszt inwestycji wyniósł 40 mln zł, z czego 6 mln to środki unijne.

Na powierzchni blisko 10 tys. metrów kw. powstała hala z nowoczesną halą produkcyjną, montażową i powierzchnią magazynową, budynek biurowy z salami konferencyjnymi, stacja trafo z dwoma niezależnymi źródłami zasilania i parking na około 125 miejsc.

- W fabryce, która mieści się w Kielcach przekroczyliśmy już moce produkcyjne. Dlatego musieliśmy wybudować nowy zakład, w którym zatrudnienie już znalazło sto osób. Rocznie będziemy tu produkować około 20 mln systemów i wkładów filtrujących Dafi. Jeszcze nie osiągnęliśmy takiej mocy przerobowej jak zaplanowaliśmy, ale to tylko kwestia czasu - powiedział członek zarządu Formaster SA Maciej Bursztein.

Kielecka firma Dafi Pro, będąca częścią grupy kapitałowej Formaster SA, to producent systemów filtrujących, nagrzewnic i wentylatorów. Obecnie zatrudnia około 350 osób. Swoje wyroby, głównie filtry grawitacyjne i przepływowe, eksportuje do kilkudziesięciu krajów świata m.in. do Chin, obu Ameryk i krajów Afryki.

Otwarta w piątek fabryka powstała w Bilczy w gminie Morawica na terenie Starachowickiej Strefy Ekonomicznej. - Rozważaliśmy wiele lokalizacji. W Niemczech mieliśmy nawet przygotowany grunt pod budowę, ale to tutaj znaleźliśmy odpowiedni klimat do realizowania swoich pomysłów. Już właściwie po pierwszym spotkaniu z władzami gminy wiedzieliśmy, że to właśnie w tym miejscu powstanie nasz kolejny zakład - przyznał Bursztein.

Koszt inwestycji, która powstała w ciągu 11 miesięcy, wyniósł 40 mln zł, z czego 6 mln do dofinansowanie z Unii Europejskiej.

Komentarz internauty:

~marek
I super. Jak najwięcej fabryk i pracy dla ludzi. Tylko żeby rząd dźwignął minimalną pensję tak do 5 tys brutto to ta 3500 na rękę by było.

Czytaj więcej na:
http://biznes.interia.pl/..._campaign=other

*Fabryka miała powstać w Niemczech, stanęła w Polsce…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Wrz 15, 2017 20:54

Tak było, i na szczęście już nie jest. O akceptacji systemowego dziadostwa

Gdy na Radzie Naukowej (Instytutu Zachodniego – PS), chyba w 2013 r., narzekano na zmniejszenie finansowania Instytutu, dyrektor z MSZ powiedział, że powinniśmy składać wnioski do fundacji niemieckich. Zmitygował się dopiero wtedy, gdy p.o. dyrektora IZ zapytał go z ironią, czy Fundacja Adenauera ma też finansować ekspertyzy dla MSZ

— napisał w mediach społecznościowych historyk, profesor Stanisław Żerko. Warto ten epizod odnotować, bo mówi on dużo i o III RP, i, w węższym zakresie, o Platformie Obywatelskiej.

O III RP ze względu na systemowe, mówiąc kolokwialnie, dziadostwo państwa. Dziadostwo milcząco uzgodnione i zaakceptowane nie tylko przez elity, chyba również przez większość Polaków. Większość bardzo długo milcząco skłonna akceptować schemat, w myśl którego sfera publiczna miała być w Polsce ogałacana z wszelkiego rodzaju środków, by jej kosztem kwitła sfera prywatna. Na ile ta druga rzeczywiście kwitła, to temat odrębny. Ale taki schemat obowiązywał. I rodził skutki, bo państwo dziadujące nie może ani być efektywne, ani wzbudzać szacunku. I wśród obywateli, i za granicą.

O Platformie Obywatelskiej zaś jako o partii, która spośród polskich ugrupowań w największym stopniu to systemowe dziadostwo zaakceptowała. Bo nawet SLD-owcy miewali „odskoki”, związane z zakodowaną w nich zbiorową pamięcią o czasach, kiedy ich państwo – PRL – było jeszcze czymś poważnym.

I dla której to państwo de facto nie było wartością. Bo przecież „dyrektor z MSZ” był na tyle inteligentny by rozumieć, z czym w wypadku placówki, mającej swoją rolę w wypracowywaniu intelektualnych podstaw polityki danego kraju wobec innego kraju wiąże się finansowanie przez to inne państwo. Wiedział, tylko… nic go to nie obchodziło. Dopiero kiedy rozmówca zdecydował przedstawić dylemat w formie już totalnie jasnej, zmienił front. Bo otwarte przyznanie tego, o czym przedtem mówiło się ogródkami, byłoby jednak trochę niebezpieczne.

Obecnych rządzących można krytykować za wiele. Ale z punktu widzenia traktowania polskiego państwa na serio i jako wartości mają w moich oczach gigantyczną przewagę nad poprzednikami.

autor: Piotr Skwieciński

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/357952-tak-bylo-i-na-szczescie-juz-nie-jest-o-akceptacji-systemowego-dziadostwa

*Pożegnanie z systemowym dziadostwem...?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Wrz 15, 2017 20:57

To już pogrom! Sondaż CBOS: Prawo i Sprawiedliwość - 44 proc., Platforma Obywatelska - 19 proc. Na trzecim miejscu Kukiz'15

W kolejnym dzisiejszym sondażu, tym razem przeprowadzonym przez CBOS, Prawo i Sprawiedliwość też jest liderem poparcia. Chęć głosowania na partię rządzącą zadeklarowało 44 proc. respondentów. To wzrost o 2 pkt. procentowe w stosunku do poprzedniego sondażu CBOS.

Drugie miejsca zajęła Platforma Obywatelska z poparciem 19 proc. badanych, co daje tej partii wynik gorszy o 1 pkt proc. w stosunku do poprzedniego sondażu. Na trzecim miejscu Kukiz’15, na który głosować chce 8 proc. Polaków. Na czwartym miejscu znalazła się Nowoczesna (6 proc.).

W Sejmie znalazłoby się również PSL z poparciem 5 proc. Progu wyborczego nie przekroczyłoby SLD (3 proc.), a także Razem (2 proc.).

12 proc. ankietowanych było niezdecydowanych na kogo głosować.

Więcej:
https://wpolityce.pl/polityka/357967-to-juz-pogrom-sondaz-cbos-prawo-i-sprawiedliwosc-44-proc-platforma-obywatelska-19-proc-na-trzecim-miejscu-kukiz15

*Rekord poparcia w sondażowego - takiego wyniku PiS jeszcze nigdy nie miał w żadnym sondażu…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Wrz 15, 2017 20:59

Takiego budżetu armia nie miała od 1989 roku. Sejm przyjął ustawę

Sejm uchwalił w piątek ustawę o modernizacji i finansowaniu sił zbrojnych, która przewiduje m.in. zwiększenie wydatków na obronność w 2020 r. do 2,1 proc. PKB, a docelowo – do minimum 2,5 proc. PKB w 2030 r. – informuje Ministerstwo Obrony Narodowej.

– Zwiększanie udziału wydatków obronnych w PKB, to wypełnienie sojuszniczych ustaleń i odpowiedź na wyzwania wobec zagrożeń ze Wschodu – mówił w Sejmie szef MON Antoni Macierewicz.

Minister tłumaczył, że nowelizacja ustawy o finansowaniu i modernizacji sił zbrojnych, zakłada nie tylko stopniowe zwiększanie udziału w PKB do 2,5 proc. w perspektywie lat 2030-2032, ale zmienia też sposób wyliczania budżetu obronnego, odnosząc go do PKB z roku bieżącego, a nie poprzedniego.

– Równocześnie Sejm przyjął zobowiązanie, że wzrośnie liczba żołnierzy do 200 tys., przy czym co najmniej 130 tys. to będą żołnierze zawodowi. To nie zamyka górnej granicy, ale daje gwarancję, że co najmniej 130 tys., to będą żołnierze zawodowi – oświadczył Macierewicz.

Jak czytamy w komunikacie MON, "zwiększenie wydatków obronnych ma umożliwić reorganizację struktury i systemu dowodzenia sił zbrojnych i przyspieszyć modernizację przy aktywnym zaangażowaniu polskiego przemysłu obronnego".

Resort podkreśla, że zwiększenie liczebności armii wiąże się z formowaniem Wojsk Obrony Terytorialnej, które docelowo mają liczyć ponad 50 tys. żołnierzy.

Przyjęta przez Sejm ustawa o finansowaniu i modernizacji sił zbrojnych przewiduje największy budżet na armię po 1989 roku.

Źródło:
https://dorzeczy.pl/kraj/41485/Takiego-budzetu-armia-nie-miala-od-1989-roku-Sejm-przyjal-ustawe.html

*Polski Sejm stawia na polską armię…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Wrz 15, 2017 21:03

Mec. Stefan Hambura: „Nadszedł czas, żeby straty wojenne zostały policzone w całej Polsce”. WIDEO

Pan Józef Menes był za czasów śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego odpowiedzialny za koordynację przygotowania raportu. Jak wiemy, został on przygotowany w języku polskim. Wydano album, którego treść została przetłumaczona na język niemiecki. Niestety tłumaczenie to nie zostało wykorzystane i wydanie w języku niemieckim zostało wstrzymane. Było to prawie 11 lat temu

— powiedział na konferencji prasowej mec. Stefan Hambura, apelując do Hanny Gronkiewicz-Waltz o wydanie raportu na temat zniszczeń Warszawy w czasie II wojny światowej.

Mecenas zwrócił uwagę na to, że gdyby ten album ukazał się wtedy w języku niemieckim, mielibyśmy teraz inną rzeczywistość polsko-niemiecką.

Wtedy byłaby konkretna dyskusja na temat zniszczeń Warszawy, zrównania jej z ziemią. Niestety przez te wszystkie lata musieliśmy słuchać o polskich obozach koncentracyjnych, co nie jest zgodne z prawdą. Prawdziwa narracja historyczna nie przebiła się do Niemiec

— podkreśli prawnik.

Apeluję do pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, aby nie bała się Niemców. Bo ten album w języku niemieckim jest teraz bardzo potrzebny. Wzywamy, żeby jak najszybciej wydano ten album w języku niemieckim. Jeżeli pani prezydent nadal boi się Niemców, to prosimy, żeby zrobiła to inna rządowa, albo samorządowa instytucja, bo w tym momencie ten album jest bardzo potrzebny

— dodał.

Jak, wyjaśnił, nadszedł czas na policzenie strat w całej Polsce.

Nadszedł czas, żeby straty wojenne, szkody zostały policzone w całej Polsce. Te zaniechania pokazują, że mamy wiele do odrobienia W Republice Federalnej Niemiec. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak była prowadzona II wojna światowa przez Niemców w Polsce. Jeżeli wszystkie samorządy podliczą te szkody i wszystkie raporty zostaną przetłumaczone na język niemiecki, to wtedy będzie to mocne przesłanie do strony niemieckiej. Wtedy Niemcy i niemiecka opinia publiczna zrozumie, czym była II wojna światowa w Polsce. Myślę, że następnym miastem po Warszawie i Poznaniu mógłby być Wieluń. Wzywam do tego, żeby zwracać się do swoich samorządów i żądali tego, żeby straty i szkody zostały policzone

— podkreślił mecenas Hambura.

Więcej:
https://wpolityce.pl/polityka/357993-mec-stefan-hambura-nadszedl-czas-zeby-straty-wojenne-zostaly-policzone-w-calej-polsce-wideo

Pokażmy Niemcom raport Lecha Kaczyńskiego

Niemal 12 lat temu, 5 października 2005 r., w rocznicę defilady wojsk niemieckich w Warszawie w 1939 r., w Muzeum Powstania Warszawskiego śp. prof. Lech Kaczyński zaprezentował „Raport o stratach wojennych Warszawy”. Niedługo potem ruszyły przygotowania do wydania go w języku niemieckim.

Chodziło o to, by trafił do jak najszerszej rzeszy czytelników w Niemczech. Powstało już tłumaczenie i lista niemieckich instytucji kultury, uczelni itd., do których raport miał trafić w pierwszej kolejności. Trzeba go było tylko wydrukować.

Niestety, tak się nie stało, bo całą procedurę wstrzymała nowa prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Powodem miała być negatywna opinia niewymienionego z nazwiska eksperta ds. międzynarodowych PO, który uznał, że rozpowszechnianie raportu w Niemczech może mieć zły wpływ na relacje polsko-niemieckie. Dziś, mimo upływu czasu, sprawa jest wciąż aktualna. O reparacjach należy rozmawiać ze stroną niemiecką na podstawie solidnych wyliczeń, a raport to 700 stron konkretnych danych. Warto, by któraś z instytucji państwa przejęła go od stołecznego ratusza i wykorzystała z pożytkiem.

Źródło:
http://niezalezna.pl/2033...ha-kaczynskiego

*Czas wystawić rzetelny rachunek Niemcom za II wojnę światową…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Wrz 16, 2017 09:26

Morawiecki: Podatki powinny być płacone tam, gdzie osiągane są przychody

- Podatki powinny być płacone w kraju, gdzie osiągane są przychody, nie zysk - uważa wicepremier, minister finansów Mateusz Morawiecki. Do wprowadzenia takiej zasady stara się on przekonać pozostałych członków wspólnoty podczas spotkania w Tallinie.

Wicepremier Mateusz Morawiecki bierze udział w nieformalnym ECOFIN, który rozpoczął się w Tallinie w Estonii.

Poruszane tematy to m.in. wyzwania związane z opodatkowaniem międzynarodowych korporacji działających w gospodarce cyfrowej, pogłębienie unii walutowej, a także unia rynków kapitałowych.

"Najintensywniej skupiamy się na tym pierwszym temacie, na nim zależy mi szczególnie. Polska bardzo wyraźnie podnosi temat opodatkowania międzynarodowych korporacji w kraju, gdzie osiągają one przychody, a nie tylko zyski (...). Zależy nam na tym, aby taka zasada została wdrożona"

- powiedział.

Poinformował, że rozmawiał o tym m.in. z ministrami finansów Francji, Niemiec, czy wiceprzewodniczącym KE Valdisem Dombrovskisem, aby zbudować koalicję na rzecz wypracowania uczciwych zasad opodatkowania dla poszczególnych krajów. Morawiecki podkreślił, że widzi pozytywną reakcję.

Bardzo się cieszę, bowiem po półtora roku widać zmianę stanowiska. Przypadki takie, które miały miejsce w Irlandii (KE nakazała zapłacić Apple 13 mld euro zaległego podatku wz. z ulgami podatkowymi, które przyznała firmie Irlandia) wzburzyły opinię publiczną na tyle, że stało się jasne, że te zasady trzeba zmienić. Jednocześnie poszczególne kraje, które próbują same wdrażać takie regulacje, jak "Facebook Tax" we Francji, czy "Google Tax" w Wielkiej Brytanii widzą, że samodzielne działania nie zdają egzaminu"

- powiedział wicepremier.

Dlatego, jego zdaniem, jest coraz większa skłonność, by wypracować wspólne działania w tym zakresie.

"Polska takie stanowisko promuje od samego początku, jesteśmy jednym z inicjatorów takiego myślenia. W oczywisty sposób dla nas jest to korzystne, ważne aby tak było" - powiedział.

Zdaniem Morawieckiego, Polska jest dotknięta w duży stopniu przez mechanizmy międzynarodowego unikania opodatkowania.

"Warto przypomnieć, że przez osiem lat rządów naszych poprzedników dochody z CIT w ogóle nie urosły, a przychody firm urosły dwukrotnie"

- powiedział.

Wskazał na jeden z raportów Uniwersytetu w Amsterdamie; badania powiązań milionów firm wykazały, że w Europie rajami podatkowymi są np. Szwajcaria i Holandia - te kraje służą firmom do rejestrowania podmiotów, marek, znaków towarowych, albo miejsca świadczenia usług, tam dokonuje się transferu zysków, w tym z Polski.

Źródło:
http://niezalezna.pl/2033...ne-sa-przychody

*Morawiecki chce się dobrać do korporacji – Vincentemu by się nie chciało…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Wrz 16, 2017 09:34

Wieje wiatr historii...

Stara polityczna prawda mówi, że dzień, w którym rządzący zaczynają traktować równo przyjaciół i wrogów, jest jednocześnie dniem, w którym tracą przyjaciół.

Przed prezydentem Andrzejem Dudą kluczowy dla jego politycznej przyszłości wybór. Albo obrona sędziowskiego salonu, albo zmiany w wymiarze sądownictwa. Półśrodków nie ma. Próba lawirowania sprawi, że ktoś ze zmian będzie niezadowolony. To oczywiste, że mając naprzeciwko siebie korporacyjną mafię, która wewnętrzną spójność opiera na sianiu strachu i wymuszaniu lojalności, trzeba wykazać się twardym charakterem. To z pewnością trudne, ale warto przypomnieć sobie, z jakimi hasłami szło się do wyborów, i odpowiedzieć sobie jeszcze raz na pytanie: czego oczekują obywatele? Ta odpowiedź jest prosta. Polacy od kilkudziesięciu lat czekają na sprawiedliwą i uczciwą Polskę. Na kraj, w którym prawo w takim samym stopniu będzie obowiązywało statystycznego Kowalskiego jak milionera i przedstawiciela elity. Dziś tak nie jest, a jednymi z głównych winnych budowania poczucia niesprawiedliwości są polskie sądy i świat prawniczy. Właśnie ci ludzie stworzyli w Polsce syfiaste prawo, które można dowolnie interpretować, tak aby zawsze można było zrobić interes. To właśnie środowisko sędziowskie okazało się niezdolne do jakichkolwiek zmian po 1989 r., co sprawiło, że mentalnie tkwi jeszcze w PRL-u. Bezwzględnie dla prezydenta najbliższy czas będzie próbą, kiedy trzeba będzie oprzeć się naciskom z kraju i zagranicy. Trudne zadanie. A w tym kluczowym momencie należy przypomnieć słowa poety Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego: „Gdy wieje wiatr historii, ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła, natomiast trzęsą się portki pętakom”.

Komentarze internautów:

Aleksander
Do chwili , kiedy miejscowy sąd w niewielkim miasteczku odmawia rozpatrzenia sprawy miejscowego prominenta np. burmistrza i sprawa zostaje przeniesiona do innego sądu nie możemy mówić o sprawiedliwych sądach w Polsce.

prawonatury
Upadek Dudy będzie spektakularny, jeżeli podejmie decyzje wbrew MNIE, i LUDZIOM TAKIM JAK JA którzy go wybrali. Którzy zapewnili mu - poprzez RKW - zwycięstwo 1,5% przy skali fałszerstw min. 5%. Mówię o FAKTACH, które znam z AUTOPSJI. --- Nie ma dzisiaj problemu Dudy. Duda nie realizuje MOJEGO zlecenia wyborczego = Duda nie ma drugiej kadencji. End of story. --- Co zrobi Duda ? Nie ma takiego problemu. Obóz dobrej zmiany PAŃSTWA znajdzie lepszego przedstawiciela --- To są proste sprawy, nie komplikujmy ich.

Humphrey
A nie możecie zaczekać jeszcze kilku dni aż zobaczymy projekt?

Źródło:
http://niezalezna.pl/203260-wieje-wiatr-historii

*Albo lepsza zmiana w sądownictwie, albo...gorsza - już niedługo zobaczymy, w którą stronę zawieje ten wiatr…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Wrz 16, 2017 09:46

Budowa Nord Stream 2. Prezes PGNiG: jest szansa na zablokowanie inwestycji

- Jest szansa na zablokowanie lub wyraźne opóźnienie budowy Nord Stream 2 – powiedział w rozmowie z RMF FM prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Piotr Woźniak. W czwartek Parlament Europejski wyraził swój sprzeciw wobec jego budowy.

Parlament Europejski opowiedział się zdecydowanie przeciw budowie gazociągu Nord Stream 2. Negatywne zdanie wyraził Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej i współpracownik niemieckiej kanclerz Angeli Merkel.

- Ze względów bezpieczeństwa Unii Europejskiej projekt gazociągu Nord Stream 2 powinien zostać zatrzymany – zaapelował. Wszystkie ugrupowania w Europarlamencie podkreślały, że projekt uzależni UE od niewiarygodnego dostawcy, jakim jest Rosja.

Niemieccy chadecy nigdy nie prezentowali tak stanowczego stanowiska wobec inwestycji. Angela Merkel powtarzała, że jest to projekt biznesowy, więc nie chce się na ten temat wypowiadać.

Kilka dni wcześniej niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" napisał, że w Niemczech pojawił się pomysł, by Berlin upoważnił do negocjacji z Rosją w sprawie Nord Stream 2 Komisję Europejską.

Zapytany na antenie RMF FM przez Krzysztofa Berendę o słuszność takiego pomysłu, Piotr Woźniak przyznał, że warto rozważyć zasadność pilotowania przez Komisję Europejską każdej transgranicznej inwestycji, która przekracza granice unijne. Wyraził jednocześnie obawę, że Polska nie miałaby w tej sprawie wiele do powiedzenia.

Groźba sankcji daje nadzieję na opóźnienie projektu

Dopytywany o szanse na zablokowanie budowy Nord Stream 2 i całej sieci omijającej Polskę i Ukrainę powiedział, że po ogłoszeniu przez USA możliwości nałożenia sankcji na spółki zaangażowane w projekt, widzi szanse na opóźnienie inwestycji.

Przypomnijmy, że na początku sierpnia prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę, na podstawie której można ukarać każdą spółkę współpracującą z Rosjanami w obszarze budowy, modernizacji i utrzymania inwestycji. Europejskie firmy współpracujące z rosyjskimi przedsiębiorstwami będą podlegały amerykańskim sankcjom.

Ustawa jest reakcją na budowę gazociągu Nord Stream 2, który Departament Stanu uważa za próbę rozbicia jedności krajów Unii Europejskiej i podważenie bezpieczeństwa energetycznego na kontynencie.

- Mówimy o sankcjach jeszcze nienałożonych, ale ich perspektywa odpycha. Perspektywa zamrożenia jakiejś europejskiej spółce aktywów w Ameryce wystarczająco studzi entuzjazm do wchodzenia we wspólne inwestycje z Gazpromem

Małe zainteresowanie Niemiec gazociągiem

Woźniak wyraził rozczarowanie niewielka uwagą, jaką kandydaci na urząd kanclerski – walcząca o reelekcję Angela Merkel i Martin Schulz – poświęcili zagrożeniom wynikającym z budowy Nord Stream 2.

- Czy to oznacza, że wszystkie siły niemieckie są na ten problem zobojętniałe? Czy może wszystkie się na to zgadzają? A może się nie zgadzają? Warto, żeby jednak ta kwestia tam wyszła, bo polaryzacja w Niemczech w tej sprawie by nam się jak najbardziej przydała - uważa szef PGNiG.

Prezes nie chciał zdradzić, na jakie argumenty PGNiG będzie się powoływał w walce o wstrzymanie lub przynajmniej opóźnienie budowy Nord Stream.

Ważki sojusz z Amerykanami

Przyznał, że Amerykanie są aktualnie bardzo istotnym sojusznikiem. - Mamy kilku mniej zdecydowanych, bo mniejszych i o mniejszej sile sprawczej, sojuszników po stronie europejskiej, ale naszym twardym i jednoznacznie zdeklarowanym sojusznikiem w tej [dotyczącej Nord Stream 2 – red.] sprawie jest i administracja amerykańska i część firm amerykańskich – powiedział prezes.

Komentarze internautów:

Lex
Ależ Merkelowa ma 100% racji mówiąc, że to projekt biznesowy. Niemcy robią biznes z Rosją mając jak zawsze w głębokim poważaniu Polskę i inne państwa.

100% prawdy
to jest zwykła fałszywa gra Niemiec, które mówią że trzeba zatrzymać NS2, ale potem powiedzą, że nic z tym nie mogły zrobić bo to jest prywatny projekt biznesowy

Wiecej:
https://finanse.wp.pl/budowa-nord-stream-2-prezes-pgnig-jest-szansa-na-zablokowanie-inwestycji-6166400944952961a

*"Zanosi się na wielką awanturę o Nord Stream 2. Polska zyskała sojusznika..."

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8811
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Wrz 17, 2017 10:33

Bruksela odwraca się od zgubnej polityki migracyjnej? Politico: Nikt tego nie powie głośno, ale Orbán wygrywa spór na temat uchodźców

Nikt w Brukseli nie powie tego głośno, ale Viktor Orbán wygrywa spór na temat uchodźców. Nagle okazuje się, że większość liderów Unii powtarza propozycje premiera Węgier

—czytamy w Politico.

Po wielu miesiącach krytykowania polityki migracyjnej Budapesztu, coraz częściej pojawiają się głosy, że premier Węgier miał rację uparcie broniąc swojego stanowiska. Węgry nie ugięły się pod presją Brukseli i nie przyjęły żadnych uchodźców.

Nawet przewodniczący Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker, cieszy się razem z Orbánem, że „obecnie lepiej chronimy zewnętrzne granice Europy”. Według unijnych dyplomatów propozycje zgodne z wizją Orbána odzwierciedlają fakt, że wykazuje on po prostu zdrowy rozsądek. Główni europejscy przywódcy, na spotkaniu z Macronem w Paryżu zgodzili się na zmianę sposobu podchodzenia do problemu migracji przez Włochów – krytycy twierdzą, że te zmiany idą w kierunku sugerowanym przez Orbána A Orbán od miesięcy dowodzi, że jego argumenty biorą górę i mówi: „Wcześniej postrzegano tę propozycję jak pochodzącą od samego diabła. Nasze stanowisko powoli staje się stanowiskiem większości”

—czytamy w tekście Jacopo Barigazziego.

Okazuje się, że również przegrana Węgier i Słowacji przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości nie będzie miała większego znaczenia.

Fakty dowodzą, że prawne zwycięstwo Brukseli w tej sprawie nie ma większego znaczenia praktycznego

—czytamy.

Nikt tego nie powie głośno, ale tak jest: narracja Orbána bierze górę

—przywołuje opinię jednego z wysokich przedstawicieli Unii Barigazzi.

Również w Niemczech argumentacja Orbana i Grupy Wyszehradzkiej bierze górę. Dziennikarz zauważa, że Niemcy szukały po cichu porozumienia z V4.

Pozytywna reakcja na wezwania Grupy Wyszehradzkiej – Węgier, Polski, Słowacji i Czech – dotyczących uszczelnienia granic, była okazją do zmniejszenia głębokich podziałów i dążenia do jedności w obliczu poważnych sporów

—mówi Milan Nič z Niemieckiej Rady do spraw Międzynarodowych (German Council on Foreign Relations).

Niemcy po cichu szukały porozumienia z Grupą Wyszehradzką, toteż kilka aspektów jej stanowiska zostało włączonych do dyskusji

—dodaje.

Komentarze internautów:

stańczyk
Oczywiście że po cichu Makron jeździł na Węgry aby skłócić członków grypy Wyszehradzkiej tym samym wywrzeć większą presję na Polskę

adam39@adam.durka.39
Bruksela pod wpływem własnych społeczeństw musi zmienić politykę migracyjną. No bo jak można żyć w ciągłym strachu przed zamachami, jak długo można w takim napięciu wytrzymać?. Relokacja uchodźców po kilka, kilkanaście tysięcy w sytuacji kiedy jest ich już ponad milion nie rozwiąże problemu. Zwłaszcza że codziennie przybywa ich tysiące. Nie wolno chować głowy w piasek by nie dostrzegać problemu, bo problem jest i ciągle narasta. Potrzebne są szybkie decyzje aby powstrzymać tą nawałnicę migracyjną bo niedługo będzie u nas BLISKI WSCHÓD.

wawa
no bo jak to...Orban czy PBS są mądrzejsi niż oświecona Europa pod batuta Berlina? prawda, że wstyd się przyznać?

Piszpan
Przecież tu nie chodzi o TK i inne Sądy. Są one tylko pretekstem do podporządkowania sobie Polski (żeby było tak jak było). Żeby Polska była jak dotychczas, Kundelkiem służącym PANOM z JURO, którego czasami pogłaszczą, innym razem kopną jak zaszczeka, żarcie z miski zabiorą. Ciekawe jakie i do kogo były przepływy WATY. Pewnie boją się ujawnienia wszystkich sukcesów PeOO. To nękanie Rządu ma na celu pokazanie, patrzcie Polacy, jaki ten rząd jest nieudolny, za co się zabierze to sknoci. Grożenie sankcjami i zniechęcenie Polaków do poparcia dla PiS. A wszystko żebyśmy byli tanią siłą roboczą, słabym krajem z brakiem perspektyw na normalną rodzinę. żeby nie było pracy a ludzie chodzili po śmietnikach. Kobieta, Matka pracująca na trzech-czterech etatach: zaopatrzeniowiec, gospodyni, matka, pracownik - często ciężka praca fizyczna, ma mieć siły pracować do 67 lat. Który pracodawca będzie chciał takiego pracownika. A jeżeli nie, to co, do 67 lat jeżeli dożyje, pozostaje śmietnik.

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/358089-bruksela-odwraca-sie-od-zgubnej-polityki-migracyjnej-politico-nikt-tego-nie-powie-glosno-ale-orban-wygrywa-spor-na-temat-uchodzcow

*Liderzy UE mądrzejsi chociaż przez chwilę – czy aby jednak przed wyborami w Niemczech niektórzy mądrzeją, żeby po wyborach znów zgłupieć…

Sondaż Ipsos: Polacy murem za polskim rządem ws. imigrantów

Jak wynika z najnowszego sondażu IPSOS przeprowadzonego na zlecenie "Wiadomości" TVP 1, za nieprzyjmowaniem imigrantów opowiada się aż 70 proc. Polaków.

W sporze między Warszawą a Brukselą dotyczącym przyjmowania uchodźców Polacy zdecydowanie stają po stronie obecnego rządu.

Tylko 20 proc. głosujących popiera działania UE i Niemiec w tej kwestii, a 10 proc. nie ma zdania na ten temat.

Komentarz internauty:

Reytan
Te 20% to mniej wiecej tyle ile reprezentuje Pruskie Obywatelstwo. Unikalna sytuacja polityczna w tzw "demokracjach". Anty Polska partia.

Więcej:
https://dorzeczy.pl/kraj/41567/Sondaz-Ipsos-Polacy-murem-za-polskim-rzadem-ws-imigrantow.html

*W Polsce bez zmian…

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 231 z 246  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.