forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Komputery i internet » Uzależnieni od Internetu Poprzedni temat :: Następny temat
Uzależnieni od Internetu
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14215
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lip 21, 2014 14:07


Uzależniający Internet






W ciągu ostatniej dekady Internet stał się nieodłączną częścią życia większości ludzkości bez względu na wiek, narodowość czy wyznanie. Dziś każdy człowiek przynajmniej raz dziennie odwiedza sieć w celu komunikowania się, pracy lub po prostu znalezienia informacji. Oczywiście, we współczesnym świecie, Internet ma ogromne znaczenie, niesie ze sobą wiele korzyści, ułatwia wybór i zakup niezbędnych towarów i usług, pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze itp. Nie ma sensu wyliczać wszystkie zalety i niekończące się możliwości, skądinąd w tym artykule chciałabym porozmawiać o negatywnych skutkach rozprzestrzeniania się Internetu, a mianowicie uzależnieniu od sieci. Znajdziesz tu też krótką listę, która pomoże Ci odpowiedzieć na pytanie, czy Ciebie również dotyczy ten problem.

Jest to zaburzenie psychiki, któremu towarzyszy wiele problemów behawioralnych. Polega ono na niezdolności do opuszczenia sieci w odpowiednim momencie, jak również obsesyjnym pragnieniu powrotu do wirtualnej rzeczywistości. Psychologowie są zaniepokojeni tym stanem i porównują to zjawisko do uzależnienia od alkoholu bądź narkotyków. Powody do obaw rzeczywiście są. Przeprowadzone badania dotyczące uzależnienia od Internetu udowadniają, że długotrwałe i niekontrolowane przebywanie w sieci prowadzi do zmian w świadomości oraz w funkcjonowaniu mózgu. Stopniowo skutkuje utratą zdolności uczenia się i umiejętności głębokiego myślenia.

Więcej: http://www.geekweek.pl/ak...iajacy-internet

Podpis użytkownika:
   
chesterek
Nowy(a) na forum


Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 1
Wysłany: Wto Lip 22, 2014 13:20

Wczoraj spotkałem się z pewną dziewczyną w lubinie... Trochę czasu razem spędziliśmy ale ona Ciągle myślami była w wirtualnym świecie. Wiem bo kiedyś taki sam byłem, po prostu człowiek źle ustawia sobie priorytety w życiu; uważa, że w wirtualnym świecie nic mu nie grozi, lepiej się czuje i nie może nikogo zranić. Sam tak kiedyś myślałem ale w pewnym momencie człowiek uświadamia sobie że potrzebuje bliskości człowieka w realnym świecie, że słowa napisane czy wypowiedziane przez internet nie starczają i człowiek potrzebuje czegoś więcej.. Szkoda mi jej ale myślę że nie mogę jej pomóc ponieważ sama odrzuca z krokiem na krok pomoc i mówi że jej to pasuje jaka jest, ale wiem że w końcu się obudzi i powie sobie że źle robiła.

Podpis użytkownika:
   
olubin
Bywalec


Dołączył: 28 Lip 2014
Posty: 284
Wysłany: Pon Sie 11, 2014 09:15

Moim zdaniem, najgorsze jest to, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego jak uzależnienie od internetu może być szkodliwe - nie jest to tak 'efektowne' jak uzależnienie od alkoholu czy narkotyków i ludzie nie uważają go za niebezpieczne czy społecznie szkodliwe.

Podpis użytkownika:
   
Goroxister
Nowy(a) na forum


Dołączył: 26 Wrz 2014
Posty: 1
Wysłany: Pią Wrz 26, 2014 11:02

Z pokolenia na pokolenie się zmienia, są twierdzę że nie idzie się uzależnić od niczego bo mam silną wolę. Są też tacy co mają pełno fobi i uzależnień

Podpis użytkownika:
Sprawdź - pompy cyrkulacyjne
   
Ralitisters
Nowy(a) na forum


Dołączył: 13 Paź 2014
Posty: 1
Wysłany: Pon Paź 13, 2014 08:52

Uzależnienie jest wtedy, gdy już nic poza internetem nas nie interesuje. Np: spanie, jedzenie, praca czy nauka. No i spędzamy w komputerze 24/h.

Podpis użytkownika:
Polecam żaluzje drewniane w Warszawie
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14215
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lis 29, 2014 22:32

Nie śpię, bo odświeżam stronę. W pajęczynie siecioholizmu




- Włączałem komputer, mimo że doskonale wiedziałem, iż nie mam nic do zrobienia, a wszelkie ciekawostki przejrzałem raptem kilkanaście minut wcześniej. Po co więc to robiłem? Wiem, że to głupio zabrzmi, ale po to, aby… usłyszeć szum wiatraka. Bardzo podobał mi się ten odgłos – w taki sposób zaczyna mówić o swoim problemie 30-letni Maciej.

Siecioholizm – choć to pojęcie jest daleko niedoskonałe, bowiem wiele obecnie mówi się o uzależnieniu od internetu, a coraz mniej pamięta o kłopotach związanych z patologicznym korzystaniem z komputerów czy urządzeń przenośnych w ogóle – dotyka w Polsce około 100 tysięcy osób. A kolejne 750 tysięcy jest zagrożonych uzależnieniem. Tak wynika z raportu CBOS („Oszacowanie rozpowszechnienia oraz identyfikacja czynników ryzyka i czynników chroniących w odniesieniu do hazardu, w tym hazardu problemowego oraz innych uzależnień behawioralnych”). Eksperci jednak przyznają, że żadna metodologia nie obroni się w pełni przez uzależnieniami. Zbyt wiele zależy od cech danej osoby, co nie sprzyja uogólnieniom.

- Kluczową kwestią przy ocenie, czy mamy do czynienia z uzależnieniem, wcale nie jest to, czy spędzamy całe dni przed ekranem monitora. Jeden może tak czynić, bo mu to po prostu sprawia przyjemność – i nie będzie uzależniony. A inny zacznie poświęcać inne dobra tylko po to, by jeszcze trochę czasu spędzić przed komputerem – twierdzi dr Dominik Batorski, socjolog z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego. - I właśnie ten element: odczuwanie i wywoływanie negatywnych konsekwencji wynikających z nadużywania komputera – może świadczyć o uzależnieniu – dodaje dr Batorski.

Siedź i klikaj

- Ślęczę przed monitorem, bo to lubię – mówi Anna, 29-letnia ekonomistka. I oburza się, gdy ją pytam, czy nie sądzi, że być może to już nie jest kwestia wyłącznie w pełni świadomej i dobrowolnej decyzji. - A czy zapytałby pan o to samo biegacza, który codziennie wychodzi przebiec swoje 10 km, niezależnie od pogody? Taki to dopiero jest świrnięty – zauważa rozmówczyni.

Anna czas na surfowanie po internecie znajduje późnymi wieczorami. - Siadam około 21 przed komputerem, chwilę wcześniej przygotowuję sobie dzbanek kawy i tak siedzę czasem do 5 nad ranem.

Co można robić przez tyle godzin przed komputerem? - Jakiś czas temu odkryłam Wykop. Jest tam coś takiego, co się nazywa mikroblog. Z prędkością karabinu maszynowego pojawiają się tam nowe wpisy. O wszystkim. A ja lubię to czytać. Tak jak kiedyś jedna z gazet umieściła zdjęcie faceta podtrzymującego meblościankę z podpisem „nie śpię, bo trzymam kredens”, tak ja nie śpię, bo odświeżam stronę – śmieje się Anna. - Chodzę trochę niewyspana, bo niestety najpóźniej o 9:30 muszę być w robocie. Ale nie jest tak źle. Jedni balują wieczorami, a ja po prostu siedzę przed komputerem. Gorzej było w poprzedniej firmie. Tam rzeczywiście zawaliłam jedną kwestię. Wydawało mi się, że wszystko będzie w porządku, ale jednak nie dałam rady. Czy przez internet? Może tak, a może nie. Gdybym nawet nie siedziała przed komputerem, to możliwe, że poszłabym na jakąś imprezę, koncert albo – kto wie – zaczęła uprawiać akrobatykę powietrzną. I tak samo bym nawaliła – wyjaśnia młoda ekonomistka.

Seksowny nałóg

Na ile siecioholizm przypomina inne uzależnienia behawioralne? - W psychologii podstawy diagnozy uzależnienia oparte są na trzech komponentach: poznawczym, emocjonalnym i zachowaniu. O uzależnieniu mówimy wtedy, gdy obserwujemy zaburzenia w myśleniu, regulacji emocji i postępowaniu człowieka – wyjaśnia naukowe podstawy dr Jacek Buczny, psycholog z SWPS Sopot.

- Ważnym zaburzeniem myślenia jest obsesja, która polega na uporczywym powracaniu myślami do jakiejś sytuacji lub koncentrowaniu się na jakiejś substancji lub przedmiocie. Na przykład patologiczni hazardziści wiele czasu poświęcają nie tylko na granie, lecz także na myślenie o nim, czy planowanie nowych strategii. Cechą obsesji jest to, że nie można jej się pozbyć, nawet jeśli człowiek chce tego. W zaawansowanej fazie uzależnienia alkohol służy przede wszystkim do redukowania nieprzyjemnego napięcia powstającego w fazie przerwy od picia. Podobne obserwacje można poczynić u pracoholików. Jeśli te osoby przebywają poza miejscem pracy, na przykład na urlopie, mogą czuć wtedy silne nieprzyjemne pobudzenie, lęk czy strach o to, że pod ich nieobecność w firmie różne obowiązki nie będą wykonane należycie albo wcale nie będą zrealizowane – kontynuuje dr Buczny.

I w trakcie tej rozmowy zaczynam zastanawiać się nad samym sobą. Przypominam sobie, jak kilka lat temu – gdy dostęp do internetu nie był jeszcze tak banalny jak dzisiaj - szukałem kawiarenki internetowej, będąc na urlopie, bo chciałem sprawdzić, czy nie otrzymałem jakiegoś istotnego maila. - O uzależnieniu możemy mówić wtedy, gdy ktoś czuje przymus wykonywania czynności lub spożywania substancji, odczuwając przy tym nieprzyjemne napięcie. Gdy już dane działanie rozpocznie się (alkoholik sięgnie po butelkę, pracoholik siądzie do pracy, a siecioholik odpali przeglądarkę), to drugim wskaźnikiem uzależnienia jest niemożność przerwania tego działania – wyjaśnia dr Jacek Buczny.

Ile łączy siecioholika z na przykład seksoholikiem?

- Bardzo wiele – przyznaje czołowy polski seksuolog i prosi zarazem, aby nie podawać jego nazwiska. Jak wyjaśnia, naukowo skupia się na uzależnieniu od seksu, a nie od komputera czy internetu, więc woli, aby potraktować jego opinię jako wskazówkę przy tworzeniu materiału, nie zaś jako jego stanowisko niepoparte żadnymi badaniami. - Oczywiście są pewne różnice i sądzę, że większość osób bez problemu je dostrzega. Ale mało kto już dostrzega, że są osoby podatne na różne pokusy – i że występują osoby łatwo uzależniające się. A to świadczy o tym, że dałoby się ustalić uniwersalny kanon podobieństw – dodaje seksuolog.

Czy to oznacza, że siecioholizm może wyniszczać organizm tak samo jak uzależnienie od alkoholu lub narkotyków? - Niestety nie znam badań porównujących stopień wyniszczenia człowieka, które wynikałoby z różnych uzależnień. Niektóre uzależnienia współwystępują, na przykład alkoholizm i uzależnienie od hazardu, co na pewno utrudnia obiektywną ocenę destruktywności każdego z nich. Można za to znaleźć pośrednie dowody, które podpowiadają, że uzależnienia od substancji mogą nieco silniej wyniszczać niż uzależnienia od czynności. Bo wiążą się nie tylko z poważnymi zmianami w działaniu umysłu i w funkcjonowaniu osobowości, lecz także prowadzą do istotnych zmian w organizmie – odpowiada dr Jacek Buczny.

Bezlitosna nowoczesność

Szukam cechy właściwej właśnie dla uzależnienia od komputera i internetu, a jednocześnie takiej, która niekoniecznie dotyczy innych form uzależnienia. I znajduję. Oboje moi rozmówcy to osoby młode. Potwierdzenie znajduję w badaniach CBOS. „90 proc. z osób zagrożonych to ludzie młodzi do 34 roku życia, w większości dzieci i młodzież w wieku poniżej 25 lat”. Pytam dra Dominika Batorskiego, czy rzeczywiście siecioholikami są młodzi Polacy. - Rzeczywiście to domena ludzi młodych lub w średnim wieku. Korzystają oni z nowoczesnych technologii częściej i intensywniej niż starsi. Dlatego też, być może, są bardziej narażeni – twierdzi dr Batorski.

Maciej, ten od szumiącego wiatraka, wspomina, że jak był jeszcze dzieciakiem i miał już co prawda komputer, ale jeszcze bez dostępu do internetu, to klikał codziennie po kilka razy w ikonę „Internet Explorer” w nadziei, że w końcu przeglądarka zamiast błędu, wyświetli mu jakąś stronę www. I śmieje się, że teraz może bez końca klikać w niebieskie „e”, lecz nie robi tego od wielu lat. Jak mówi, woli lisy (chodzi o przeglądarkę Firefox). - Czy zdaję sobie sprawę z tego, że miałem problem? Tak, jestem tego świadomy. Czy uważam, iż już mnie to nie dotyczy? Będzie pewnie dotyczyło przez resztę życia. Ale zdaję sobie z tego sprawę, więc jest mi o tyle łatwiej – uważa Maciej. - Mam cudowną dziewczynę, która spostrzegła kilka lat temu, że już nie tyle siedzę przed komputerem, bo to lubię, lecz klikam bez sensu, żeby tylko klikać. I wzięła się za mnie. A okazało się, że jestem bardziej uzależniony od niej niż od paru układów scalonych.

Dr Jacek Buczny z SWPS Sopot podkreśla, że badania nad uzależnieniami pokazują, iż wsparcie bliskich jest bardzo ważne w procesie leczenia - kochająca i akceptująca bliska osoba może ułatwić wychodzenia z uzależnienia i zwiększać skuteczność terapii. Samo pouczanie i wskazówki „nie siedź tyle” nie pomogą. Warto skonsultować tę kwestię ze specjalistą. Może on pomóc nie tylko uzależnionemu, lecz także jego rodzinie, która nie wie, jak wesprzeć bliskiego.

Maciej, jak sam mówi, nadal kocha wszystko, co jest związane z nowoczesnymi technologiami i nie wyobraża sobie życia bez internetu. Dlatego też pracuje jako… specjalista ds. social media. Czy to nie oszukiwanie samego siebie? - Nie. Kocham komputery, internet. Nie wyobrażam sobie dnia bez sprawdzenia poczty – to prędzej praca jest moją pasją, może czasem trochę niezdrową. Ale znam już umiar, komputer przestał być ważniejszy od najbliższych. A stukanie w klawisze nie jest już bezprzedmiotowe, przez co nie zawalam innych obowiązków – odpowiada rozmówca.

Czy to możliwe, aby Maciej uporał się ze swoim problemem? - Myślę, że jeśli ta osoba rzeczywiście tak się zachowuje, to opanowała sztukę samokontroli. Jeśli kiedyś była uzależniona od komputera, a teraz potrafi rozdzielać życie zawodowe i wirtualne od rodzinnego, doświadczając przy tym wagi życia z innymi ludźmi, to kontroluje siebie, a nie uzależnienie kontroluje ją – konkluduje dr Buczny.

źródło: http://serwisy.gazetapraw...cioholizmu.html

Podpis użytkownika:
   
olubin
Bywalec


Dołączył: 28 Lip 2014
Posty: 284
Wysłany: Nie Gru 21, 2014 09:40

Granica pomiędzy uzależnieniem a częstym korzystaniem z internetu jest bardzo cienka i ciężko jest czasami to rozgraniczyć.

Podpis użytkownika:
   
mutka6
Nowy(a) na forum


Dołączył: 22 Gru 2014
Posty: 3
Wysłany: Pon Gru 22, 2014 19:08

Internet uzależnia i bardzo. W sieci jesteśmy anonimowi, możemy pisać co chcemy, możemy zachowywać się jak chcemy i to nam się podoba. Jednak w niektórych przypadkach takie zachowania wymagają leczenia. Pomoc psychologa staje się często konieczna.

Podpis użytkownika:
Na czym polega psychologiczna pomoc- http://www.pracownia-psychoterapia.pl/o-mnie.html
   
churchill45644
Nowy(a) na forum


Dołączył: 22 Sty 2015
Posty: 1
Wysłany: Czw Sty 22, 2015 10:10

mutka6 napisał/a:
W sieci jesteśmy anonimowi, możemy pisać co chcemy, możemy zachowywać się jak chcemy i to nam się podoba.


I tu akurat wielu ludzi jest w błędzie. Anonimowość w internecie to bzdura i bardzo łatwo sprawdzić gdzie jest osoba "po drugiej stronie monitora" i wyciągnąć konsekwencje w razie naruszenia prawa w jakikolwiek sposób.

Podpis użytkownika:
Oferuję przeprowadzki mikołów w dobrej cenie
   
Daleris
Nowy(a) na forum


Dołączył: 23 Sty 2015
Posty: 1
Wysłany: Pią Sty 23, 2015 13:29

Ja również walczę z tym problemem. Zacząłem od usunięcia konta gg, drugiego maila i kont na wszystkich portalach społecznościowych i forach (poza dotyczącymi studiów). Chodzi o to, żeby jak najmniej rzeczy przyciągało mnie przed komputer. Niestety wciąż dość dużo czasu spędzam na różnego rodzaju portalach informacyjnych, ale chcę to zastąpić kupowaniem prasy i książek.

Potrzeba radykalnych działań, ale warto.
Wyliczyłem, że jeżeli siedzę przed komputerem 3 godziny dziennie, to daje to 1,25 roku z 10 lat!

Podpis użytkownika:
szamba betonowe w Krakowie - polecam
   
Moska90
Nowy(a) na forum


Dołączył: 28 Cze 2015
Posty: 26
Wysłany: Sro Kwi 13, 2016 08:19

Świetne wyliczenia, pokazuję ile faktycznie życia się marnuje przed komputerem. Dosłownie marnuje, bo jaką wartość do swojego życia wnosi się siedząc na facebooku? Dobra wiadomość jest taka, że z uzależnień można wyjść. Tu http://www.psychiatria.pl...enia/210/1.html dobrze jest ukazane, że to droga długa, ale możliwa do osiągnięcia.

Podpis użytkownika:
   
tyka
Bywalec


Wiek: 31
Dołączyła: 01 Kwi 2015
Posty: 132
Wysłany: Nie Maj 08, 2016 13:07

Żyjemy w takich czasach, że wszyscy w jakiś sposób jesteśmy uzależnieni od sieci. Internet towarzyszy nam na każdym kroku i raczej nie da się inaczej.

Podpis użytkownika:
   
jotek
Nowy(a) na forum


Dołączył: 24 Maj 2016
Posty: 25
Wysłany: Wto Maj 24, 2016 14:42

Gdy mówimy o uzależnieniu, to mamy na myśli zjawisko, w którym odstawienie danej czynności wywołuje typowe objawy odstawienne. Uzależnienie od internetu to nie to samo co zwykłe jego użytkowanie.

Podpis użytkownika:
   
kociszcze
Bywalec


Dołączył: 09 Cze 2016
Posty: 204
Wysłany: Czw Cze 09, 2016 14:25

Kiedy nie mam dostępu do internetu, to wcale nie czuję za nim tęsknoty. Nie jestem, by tak rzec, na głodzie i umiem się bez niego obyć.
Ale co z tego, skoro i tak czuję się uzależniony, bo jak siadam na internet na kilka minut, to nawet nie zauważam, jak pochłania mi on niespodziewanie całe godziny.

Podpis użytkownika:
   
lubinka
Bywalec


Dołączył: 13 Cze 2016
Posty: 152
Wysłany: Pon Cze 13, 2016 11:28

Trzeba sobie powiedzieć czasami stop, bo internet potrafi naprawdę wciągnąć.

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 2  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.