forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Sport » Mundial 2014 Poprzedni temat :: Następny temat
Mundial 2014
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Cze 30, 2014 07:52


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Cze 30, 2014 19:01

Trochę historii z Mundialu
==================

Największy skandal w historii mundialu. Szansa na rewanż


Nie­miec­cy pił­ka­rze śmia­li się i szy­dzi­li ze swo­ich ry­wa­li. „Siód­mą bram­kę za­de­dy­ku­ję ro­dzi­nie, a ósmą swo­je­mu psu” – miał po­wie­dzieć jeden z za­wod­ni­ków przed star­ciem z Al­gie­rią w 1982 roku. Tre­ner Jupp Der­wall za­po­wie­dział, że jeśli jego dru­ży­na prze­gra, na­za­jutrz wraca z Hisz­pa­nii do kraju po­cią­giem. Miał taśmy z na­gra­nia­mi me­czów Al­gie­rii, ale nawet ich nie po­ka­zał za­wod­ni­kom, bojąc się, że go wy­śmie­ją. Spo­tka­nie za­koń­czy­ło się szo­ku­ją­cym zwy­cię­stwem Lisów Pu­sty­ni 2:1. Jak się oka­za­ło, był to do­pie­ro po­czą­tek praw­do­po­dob­nie naj­więk­sze­go skan­da­lu w hi­sto­rii mi­strzostw świa­ta.



Sam przebieg meczu Niemców z Algierią, mimo iż z sensacyjnym zakończeniem, dla całej historii nie ma większego znaczenia. W pierwszej połowie żadna z drużyn nie zdobyła bramki. Sztuki tej dokonał dopiero w 54. minucie Rabah Madjer. Gdy 13 minut później Karl-Heinz Rummenige doprowadził do remisu, wydawało się, że Niemcy odwrócą losy spotkania. Kilka chwil później Lisy Pustyni ponownie jednak objęły prowadzenie po golu Lakhdara Belloumiego i tym razem przypilnowały go do końca. Przed Algierią, debiutującą wówczas na mundialu, otworzyła się ogromna szansa awansu do kolejnej fazy turnieju.

Lisy Pustyni sytuację skomplikowały sobie w drugim meczu, przegrywając z Austrią 0:2. W ostatniej serii gier podejmowali najsłabsze w grupie Chile i wysokie zwycięstwo zapewniłoby im prawo gry w II rundzie. Drużyna z Afryki prowadziła już 3:0, ale ostatecznie wygrała tylko 3:2 i musiała czekać na wieści z Gijon. Wtedy nie było jeszcze przepisu mówiącego o rozgrywaniu ostatnich spotkań fazy grupowej jednocześnie. Mecz Niemców z Austrią odbywał się dzień po starciu Algierczyków z Chile. Aby Afryka wywalczyła pierwszy, historyczny awans do kolejnej fazy, Austria musiałaby nie przegrać z Niemcami lub Niemcy musieliby swojego rywala pokonać trzema bramkami.

Wszystko zaczęło się błyskawicznie. W 11. minucie dośrodkowanie z lewej strony boiska otrzymał Horst Hrubesch i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Był to ostatni emocjonujący moment tego meczu. Przy okrzykach wściekłych algierskich kibiców, obie drużyny skupiły się wyłącznie na podawaniu piłki w strefie obronnej. Statystyki brutalnie pokazywały, że Niemcy i Austriacy, mając wynik dający awans jednym i drugim, zwyczajnie nie chciały sobie zrobić już krzywdy. Celność podań była na poziomie 98 proc., gdyż niemal wszystkie wykonywano na własnej połowie. Nie oddano już żadnego strzału w światło bramki.

Kibice z Algierii, których na stadionie było kilka tysięcy, zaczęli w trakcie meczu wymachiwać banknotami, sugerując, że spotkanie było ustawione. Hiszpanie krzyczeli „wynocha, wynocha” i sugerowali, by piłkarze po ostatnim gwizdku jeszcze się pocałowali. Jeden z niemieckich fanów spalił natomiast na trybunach flagę swojego kraju.

Gazety też nie zostawiły suchej nitki na piłkarzach. Niemieckie dzienniki swoje relacje tytułowały „Wstydźcie się!”. Holenderska prasa mecz określiła, jako „piłkarskie porno”. Willi Schulz, były reprezentant kraju, nazwał wszystkich zawodników grających w tym spotkaniu gangsterami, a sam mecz przeszedł do historii jako „pakt o nieagresji” lub po prostu „hańba w Gijon”.

Rezerwowy w tamtych czasach Lothar Mattheus na zarzuty odpowiadał krótko: awansowaliśmy i to jest najważniejsze. Gdy wściekła na swoich piłkarzy grupa niemieckich fanów udała się pod ich hotel, została przez zawodników obrzucona balonami z wodą. Najdalej w swojej hipokryzji posunął się natomiast Hans Tschak, szef austriackiej delegacji, krytykując wściekłych algierskich fanów. – Oczywiście dzisiejszy mecz został zdominowany przez taktykę. Ale 10 000 synów pustyni pojawia się na stadionie, by wywołać skandal tylko dlatego, że mają w kraju za mało szkół. Jakiś szejk wychodzi ze swojej oazy, po trzystu latach czuje zapach Pucharu Świata, i myśli, że może otwierać swój pysk – mówił wówczas.

Algierczycy złożyli oficjalny protest do FIFA, ale trzy i pół godziny po spotkaniu przyszła odpowiedź: wynik nie może być zmieniony. Federacja postanowiła jedynie, że od tego momentu ostatnie mecze fazy grupowej rozgrywane będą w tym samym czasie. – Nasza historia zmusiła FIFA do dokonania zmian. To nawet lepsze, niż nasze zwycięstwa. To oznacza, że Algieria zostawiła niezatarty ślad w historii piłki nożnej – powiedział strzelec zwycięskiej bramki z Niemcami, Lakhdar Belloumi. – Było warto zobaczyć dwie potęgi umawiające się na wynik i trzęsące się ze strachu przed Algierią. Oni awansowali sprzedając swój honor, my odpadliśmy z podniesionymi głowami – dodał Chaabane Merzekane, prawy obrońca Lisów Pustyni.

Po latach zaczęły natomiast wychodzić nieznane wcześniej fakty – piłkarze z Algierii mogli w tamtym czasie grać po nieświadomym zażyciu środków dopingujących. Sensacyjne informacje w mediach o możliwej aferze sprzed ponad 30 lat pojawiły się za sprawą Mohameda Chaiba. Był on w kadrze Algierii na mistrzostwa świata w Meksyku (1986), ale nie rozegrał na tej imprezie ani jednego spotkania. Chaib poinformował kilka lat temu agencję AFP, że ośmiu byłym piłkarzom reprezentacji urodziły się niepełnosprawne dzieci. On sam ma trzy córki, które urodziły się z zanikiem mięśni. Zażądał on, by ujawniono prawdę, sugerując jednocześnie, że tragiczne wypadki mogę mieć związek z zażywaniem przez piłkarzy pigułek nieznanego pochodzenia.

Na łamach dziennika "El Watan" Rachid Hanifi, który kiedyś też był lekarzem w algierskiej ekipie, przypomina, że przed mistrzostwami świata w 1982 roku trenerem reprezentacji był Rosjanin Giennadij Rogow, który przywiózł ze sobą lekarza. Hanifi bezskutecznie próbował dotrzeć do dokumentów medycznych ekipy.

Djamel Menad, który brał udział w eliminacjach do MŚ w 1982 roku, ale na finały nie pojechał, mówił w telewizji "Nessma TV" o tym, że piłkarzom podawano "żółte tabletki". Zawodnikom mówiono jednak, że są to zwykłe witaminy. Wielce prawdopodobne jest jednak, że tak nie było. Zresztą sam Hanifi podejrzewa, że piłkarze zostali ofiarami dopingu, nie wiedząc o tym.

- Połączenie przypadków chorób dzieci ze stosowaniem dopingu przez piłkarzy nie jest ewidentne, ale bardzo możliwe - stwierdził były lekarz reprezentacji Algierii.

- Wszyscy byliśmy królikami doświadczalnymi - miał powiedzieć jeden z byłych reprezentantów na łamach "El Watan", który pragnął pozostać anonimowy.

Afera dopingowa nie zmienia jednak haniebnej historii z ustawieniem meczu mistrzostw świata. Historii, za którą obecna reprezentacja Algierii będzie chciała się już w poniedziałek zrewanżować Niemcom. Początek meczu 1/8 finału o godz. 22.

źródło: http://eurosport.onet.pl/...na-rewanz/ebpep

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Cze 30, 2014 19:15


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 07:43


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 19:40


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lip 02, 2014 08:01


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lip 02, 2014 14:12


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lip 03, 2014 10:58


MŚ 2014. Supermanuel Neuer




Koniec ewolucji bramkarza? Aż 21 razy dotknął piłki poza polem karnym, popisywał się ryzykownymi wybiciami piłki za pomocą głowy. Był szybszy od własnych obrońców. Występ Manuela Neuera w meczu z Algierią przejdzie do historii futbolu

- Wprawdzie ofensywny styl gry u bramkarzy rozprzestrzenił się gdzieś po 2000 roku, widoczny stał się już na mundialu w 2002 roku, a w ostatnich latach w większości lig europejskich stał się powszechny, ale występ Neuera... Nigdy wcześniej niczego podobnego nie widziałem - mówi trener bramkarzy Legii Krzysztof Dowhań, wychowawca kilku bramkarzy sprzedawanych do angielskiej Premier League.

- Już dawno minęły czasy, gdy bramkarz miał brzuszek, stał sobie w bramce, w której odbijał piłkę. Dzisiaj zawodnik na tej pozycji ma być bramkarzem, ostatnim obrońcą, sprinterem i świetnie grać nogami. Neuer dzięki swej odwadze wspiął się na zupełnie inny poziom. Był tak nagrzany, że gdyby Niemcy nie awansowali, rozszarpałby w szatni kolegów. Gdyby doszło do rzutów karnych, nie zdziwiłbym się, gdyby on też strzelał - dodaje Grzegorz Szamotulski.

Neuer kończy łańcuch ewolucji


Popis Neuera jest końcem długiej, blisko dwudziestoletniej ewolucji w grze zawodników na tej pozycji. Gdy jeszcze na mundialu 1994 w USA meksykański bramkarz Jorge Campos w trakcie ataków swojej drużyny wybiegał nieraz na połowę boiska, był wyjątkiem. Nazywano go szaleńcem, wrażenie potęgowały pstrokate bluzy, które kazał dla siebie szyć. - Jeszcze wcześniej, w latach 70., gdy wychodziłem z bramki, to było już zupełne dziwactwo. "Po cholerę ci to?" - słyszałem. Nie byłem doceniany - mówi Jan Tomaszewski.

Amerykański mundial z 1994 z szalejącym Camposem był pierwszym, na którym obowiązywał przepis z 1992 roku. Zakazywał golkiperom łapania piłki w polu karnym po podaniu od partnera z własnej drużyny ("chyba że dotyczy podania głową lub klatką" - dopisano w 1993 roku). W połowie lat 90. na dużą skalę zaczęto od nich wymagać gry nogami, pojawił się pressing rywali, a w zależności od stylu gry zespołu coraz częściej zdarzało się, że bramkarz był zmuszony grać daleko od swojej bramki.

- W tamtym czasie także w Polsce nie było jeszcze treningów specjalistycznych ani trenerów bramkarzy. Główny trener nie wiedział, co z nami zrobić, mówił: "Idźcie się czymś zająć". Wymyślano bramkarzom takie ćwiczenie: stój przy słupku i tysiąc razy odbijaj o ten słupek piłkę. Tysiąc. To wystarczająca liczba powtórzeń, abyśmy do końca treningu piłkarzy nikomu nie przeszkadzali - śmieje się Szamotulski. - Jednak ktoś w końcu zauważył, że może być z nas trochę większy pożytek.

Jonathan Wilson w książce "Bramkarz, czyli outsider" cytuje Edwina van der Sara: "Pamiętam, jak ogłoszono wprowadzenie zakazu łapania piłki zagranej przez zawodnika z tej samej drużyny: następnego dnia ćwiczyliśmy grę w ogóle bez użycia rąk, z pomocą obrońców". Do rozpisek treningowych zaczęły trafiać nowe ćwiczenia. Coraz ważniejsza u golkiperów stała się nawet gra głową.

- Na dobrą sprawę bramkarze wszędzie zaczęli zmieniać się właśnie pod wpływem ewoluujących przepisów. Wcześniej zdarzały się wyjątki, na przykład za sprawą taktyki Ajaksu Rinusa Michelsa z lat 70. Zakładała ona grę wszystkich piłkarzy daleko od własnego pola karnego, stąd golkiper musiał przywyknąć do roli libero. Kolejny wyjątek to Wyspy Brytyjskie. Gdy oglądaliśmy ligę angielską, jeszcze zanim na początku lat 90. nazwano ją Premier League, widzieliśmy sytuacje, gdy bramkarz wykonywał rzuty wolne przed swoim polem karnym: po prostu pakował piłkę w szesnastkę przeciwnika. W tym czasie w Europie rzuty wolne w tym samym miejscu wykonywał środkowy obrońca - przypomina sobie Dowhań.

Superbramkarz

Skutkiem zmieniających się wymagań i okoliczności jest obecny twór - superbramkarz. Doskonale przygotowany taktycznie, technicznie i motorycznie, kapitalnie potrafiący czytać grę i współpracujący z obroną. Słowem: Manuel Neuer, który, jak po meczu Niemcy - Algieria podkreślał selekcjoner Joachim Löw, także jednym długim podaniem mógł zaliczyć asystę, ale André Schürrle nie opanował piłki przed algierską bramką.

- Na razie nie widać negatywnych konsekwencji tego stylu, ale jestem pewien, że jeszcze się przytrafią. Nawet jeśli Neuer popełni jeden-dwa błędy, w końcu minie się z piłką lub zostanie przelobowany, i tak wyratuje więcej piłek. Takich bramkarzy jest coraz więcej, chociażby Francuz Hugo Lloris, szybki, zdecydowany, wyżyłowany. Bramkarz stał się w piłce kimś naprawdę ważnym, a nie tylko żywą przeszkodą dla napastnika w strzelaniu goli - mówi Szamotulski.

Wydawać się mogło, że jeśli superbramkarz powstanie, urodzi się na Wyspach. Tam testowanie golkiperów zaczyna się od sprawdzenia, jak precyzyjnie potrafią kopnąć piłkę zarówno lewą, jak i prawą nogą na różne odległości. Neuer jest jednak przypadkiem specyficznym. Błyskawicznie się rozwinął, odkąd Bayern Monachium, w którym gra od 2011 roku, przejął Pep Guardiola. Rok temu hiszpański trener zaczął wymagać od niego podobnej gry jak od Victora Valdesa w Barcelonie, aż w końcu Neuer go przerósł.

- Jestem pod wrażeniem rozwoju Neuera. Nie był tak dobry w tym elemencie gry ani na początku pobytu w Bayernie, ani wcześniej w Schalke Gelsenkirchen. Dzisiaj jest już najlepszy na świecie - przyznaje Dowhań i dodaje: - Pamiętajmy przy tym, że wiele zależy od wyszkolenia technicznego partnerów z obrony. Niezależnie od tego, jak piłkę zagrał w Barcelonie Valdes, oni byli w stanie piłkę tę przyjąć.

Nuer nie zdaje sobie sprawy, z tego czego dokonał


Bramkarska ewolucja dosięga wielu nieznanych aspektów, golkiperzy dostają dziś bardzo precyzyjne instrukcje, jak mają grać. - W szkockim Dundee United trener bramkarzy nakazywał mi inaczej wykopywać piłki w zależności od pogody. Gdy nie wiał wiatr, mieliśmy piłce nadawać odpowiednią rotację, aby łatwiej było ją przyjąć partnerom. Gdy wiało lub padało, kopaliśmy za linię środkową w kierunku napastnika, byle leciała wyżej, tak aby napastnik miał czas wytrącić z równowagi obrońcę albo zastawić się, zanim piłka spadnie. Wychodząc z bramki do dośrodkowań w austriackim Sturmie Graz, dwóch obrońców miało obowiązek zająć moje miejsce w bramce, aby mnie asekurować - wspomina Szamotulski.

Tymczasem Neuer, sprawca rozważań o bramkarskiej ewolucji, jakby jeszcze nie zdawał sobie sprawy z tego, co zrobił. - Nie zmieniłem swojego stylu. Zawsze grałem w ten sposób, w reprezentacji i w Bayernie - przekonywał po meczu.

Prawdopodobnie wagę swoich interwencji doceni dopiero po latach. Tomaszewski nie spodziewa się, aby tak spektakularne występy Neuera stały się mundialowym standardem: - Taką strategię Niemcy przyjęli na Algierię, gra miała toczyć się na połowie rywala. Wiedzieli, że gdzieś tam z tyłu czuwa facet, na którego zawsze mogą liczyć.

źródło: http://www.sport.pl/mundi...tml#BoxSlotIIMT

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lip 04, 2014 22:11


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lip 05, 2014 10:31


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lip 05, 2014 18:58


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lip 06, 2014 07:05


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lip 06, 2014 08:13


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lip 06, 2014 18:30

19:10 - Jeżeli Niemcy myślą, że zagra z nimi zespół rozbity, słaby i pozbawiony nadziei, są w błędzie i nie rozumieją, jak potężny jest nasz futbol. Brazylia nigdy nie była i nie będzie zależna od jednego zawodnika - mówi Ronaldo (fot. AFP)



źródło: http://eurosport.onet.pl/...a-na-zywo/y73vw

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lip 07, 2014 20:54

20:25 FIFA podała listę 15 arbitrów, spośród których wytypowany zostanie sędzia finału mistrzostw świata. Wśród nich jest Japończyk Yuichi Nishimura, któremu zarzucano, że prowadząc spotkanie otwarcia z udziałem Brazylii wyraźnie sprzyjał gospodarzom (fot. AFP)



źródło: http://eurosport.onet.pl/...a-na-zywo/1e9k5

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 5 z 6  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.