forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Nasze dzieci Poprzedni temat :: Następny temat
Nasze dzieci
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14207
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Wrz 15, 2015 10:19


Generacja Z. Alfabet całkiem nowego pokolenia


Pokolenie - to brzmi dumnie. Mniej dumnie jednak wygląda. Jaka przyszłość czeka dzieci wychowywane w erze nowych technologii? Samotność? Bezmyślność? Uzależnienie? Oto "generacja Z" - niezależna, uparta i zapatrzona w siebie. Nie lubią sportu, brak im cierpliwości, a na spędzanie czasu poza domem nie mają pomysłu. Jakie są ich cele? Pragnienia? Jakie jest to pokolenie?



Jeszcze niedawno badacze gorączkowo próbowali zgłębić, czym charakteryzuje się "generacja Millenialsów" (nazywanych także "pokoleniem Y"). Zaliczają się do niej osoby urodzone po 1980, a przed 1995 rokiem.

Udało się ustalić, że są one zorientowane na osiąganie własnych celów, egoistyczne i przekonane o swojej wyjątkowości. Teraz przyszła pora na zupełnie nowe, jeszcze niezbadane pokolenie - "generację Z".

A jak ambicja

72 procent dzieci urodzonych po 1995 roku deklaruje, że chce prowadzić własną działalność. Posługują się tutaj pojęciem "start up", które kojarzy im się lepiej niż pojęcie "firma". Każde z nich chce być swoim szefem, odrzucając hierarchię. Korporacja kojarzy im się z wyścigiem szczurów. Domagają się szacunku i wsparcia dla kreatywności. Stawiają na freelance - nie lubią być ograniczani przez konkretne godziny pracy. "Pokolenie Z" boi się także słowa "porządek", co każe nam się zastanawiać nad tym, w jaki sposób ich start upy będą zarządzane.

"Pokolenie Z" deklaruje ponadto, że chce, by praca była jednocześnie ich hobby. Jego przedstawiciele obserwowali zmagania rodziców, którzy pięli się po szczeblach kariery, więc teraz świadomie rezygnują z podejmowania podobnych wysiłków. Dla nich koncepcja pracy idealnej to dobry pomysł, jego realizacja i sukces.

B jak bezmyślność


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/t...ampaign=firefox

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14207
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Paź 02, 2015 11:21

Karmią piersią i chwalą się tym


Widok mam karmiących piersią nie zawsze spotyka się z przychylnym przyjęciem. – Powinny karmić w domu, albo schować się gdzieś w toalecie – sugerują niektórzy. A one chcą udowodnić, że karmienie piersią to jak najbardziej naturalna sytuacja, która nie powinna nikogo razić. Do projektu fotograficznego „The Milky Way” przyłączyła się też lubińska fotografka Karolina Winiarska. Zaprosiła chętne mamy z Lubina, Legnicy, Chojnowa i okolic na sesje zdjęciowe. Efekty są piękne!








Sesje odbyły się w kilku różnych miejscach. Jedne w rynku w Chojnowie, inne w lasach pomiędzy Chojnowem a Lubinem. Chodziło o to, by pokazać, że dziecko można karmić piersią w różnych warunkach i okolicznościach, a do tego przełamać stereotyp karmiącej mamy w dresach i kapciach. Bo karmiąca mama może też nosić szpilki i seksowne sukienki.

Sesje zdjęciowe to część projektu dwóch fotografek z Konina – Elwiry Radunc z Lovelywedding oraz Joanny Ożgo z LoopArt. Chodzi o to, by upowszechnić karmienie piersią, pokazać korzyści z naturalnego karmienia oraz wspierać wszystkie karmiące mamy. – Widok karmiącej mamy nie zawsze spotyka się z przyjemnymi reakcjami i chcemy to zmienić przez upowszechnianie zdjęć oraz sesje fotograficzne w całej Polsce – zapowiedziały już na wstępie organizatorki.

Do projektu włączyli się fotografowie z całej Polski i tysiące karmiących mam. Projekt „The Milky Way” ma jeszcze jeden cel – organizatorki liczą, że poprzez upowszechnianie karmienia piersią, uda im się doprowadzić do tworzenia w miejscach publicznych przestrzeni do karmienia pod nazwą Mleczny Fotel. To miejsca, gdzie mamy mogłyby na chwilę usiąść, by spokojnie nakarmić swoje dziecko.

– Sama jestem mamą, karmiłam starszego synka Daniela i wciąż jeszcze karmię drugiego synka Filipa. Jako karmiąca mama, sama też wzięłam udział w podobnej sesji u mojej koleżanki po fachu z Polkowic. Wiem też, z jakimi problemami borykają się karmiące mamy. Nie raz miałam taką sytuację, że dziecko zaczyna płakać, bo jest głodne, a ja nie mam go gdzie nakarmić. Kiedyś przytrafiło mi się to w galerii. Usiadłam więc na ławce i zaczęłam karmić. Myślałam, że ludzie zabiją mnie wzrokiem – opowiada Karolina Winiarska.

Fotografka usłyszała wtedy, że zamiast publicznie wystawiać pierś, powinna nakarmić dziecko choćby w toalecie. – Więc ja się pytam czy ktoś z nas chciałby zjeść obiad w publicznej toalecie? W takiej scenerii i przy takich zapachach? – odpowiada fotografka.

Podobnego zdania jest wiele mam z naszego regionu. Dlatego na zaproszenie na sesję fotograficzną, obrazującą karmienie piersią, odpowiedziało bardzo wiele kobiet. – Zgłosiło się do mnie ponad 70 mam. Spośród nich zostało wybranych około 20. Sesja była darmowa, mamy musiały tylko wyrazić zgodę na późniejszą publikację fotografii, bo organizatorki planują wybrać najciekawsze zdjęcia i zorganizować objazdową wystawę po całej Polsce. Chcą zachęcać niezdecydowane mamy do karmienia piersią, a opinię publiczną przyzwyczajać do tego widoku, który nie powinien razić nikogo – tłumaczy Karolina.

Jedną z modelek była Karina Jaworska, mama 15-miesięcznej Nikoli. – Sesja u Karoliny odbyła się w pięknym miejscu. Ubrane w przepiękne suknie, niczym nimfy, weszłyśmy do strumienia wody, żeby nakarmić nasze pociechy – wspomina Karina Jaworska. – Bardzo fascynujące przeżycie, cieszę się, że mogłam skorzystać z tak pięknej sesji. Pomysły Karoliny są fascynujące, co przedstawiają zdjęcia, które są dla nas pamiątką na całe życie. Jestem już na czwartej sesji u Karoliny i mam nadzieje, że spotkamy się na następnej – dodaje.

Karolina planuje zorganizować jeszcze jedną sesję dla karmiących mam – tym razem grupową. – Jeśli pozwoli mi na to czas i pogoda, chcę ją zorganizować jeszcze w tym roku. Kiedy wszystko dopnę, poinformuję o tym mamy na moim fanpage na facebooku. Kocham być mamą, ale równie mocno kocham fotografować mamy i ich pociechy – śmieje się. – Mam taką zasadę, że jak już coś robię, to musi być pięknie i idealnie. Uznałam, że pięknym zwieńczeniem projektu będzie jeszcze grupowa sesja – dodaje.

Więcej na temat projektu można znaleźć tutaj: www.themilkyway.pl oraz profilu na facebooku: www.facebook.com/themilkywayproject

A tutaj można obejrzeć zdjęcia Karoliny Winiarskiej, nie tylko karmiących mam, ale też z sesji noworodkowych czy brzuszkowych: www.facebook.com/fotografialubin

źródło + foto : http://www.lubin.pl/aktua...la_sie_tym.html

Podpis użytkownika:
   
krastin
Bywalec


Dołączył: 01 Paź 2015
Posty: 156
Wysłany: Wto Paź 06, 2015 12:22

I bardzo dobrze. Nie ma w tym niczego złego.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14207
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lis 25, 2015 13:49

Kowalczyk: Rodzice nie dostaną pieniędzy za pierwsze miesiące 2016 r.




- Żadnych wypłat do tyłu nie przewidujemy - Henryk Kowalczyk w Radiu Zet zapowiedział, że rodzice nie dostaną 500 złotych na dziecko za pierwsze miesiące przyszłego roku. Przyznał też, że niektóre rodziny zyskają mniej niż 500 złotych, ponieważ stracą zasiłki z pomocy społecznej.


Program 500+ zostanie przyjęty na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2016 roku - mówił w programie Radia Zet przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. – Program wyjdzie z rządu w grudniu, parlament to przegłosuje w granicach stycznia i lutego. Trzeba dać chwilę na przygotowanie rozporządzeń i narzędzi do wypłat. To jest bardzo realna data, ale nie przywiązywałbym wagi do tego, czy to będzie miesiąc wcześniej czy miesiąc później – mówił Henryk Kowalczyk.

- Jeżeli będzie od kwietnia, to będzie wypłacane od stycznia? Bo obiecywaliście to od stycznia – pytała prowadząca program. – Nie. Będzie od momentu, kiedy wejdzie w życie. Żadnych wypłat do tyłu nie przewidujemy, a w projekcie to był styczeń, bo ten projekt był gotowy w sierpniu. Wtedy to było realne – odpowiedział gość Radia Zet.

Niektórzy może nie zyskają całego 500, bo utracą zasiłek


Monika Olejnik pytała również o raport Fundacji CENEA, która zwróciła uwagę na to, że część najbiedniejszych rodzin zyskując 500 złotych straci uprawnienia do zasiłków z pomocy społecznej. Minister powołał się na przykład rodziny z trójką dzieci, która z rządowego programu otrzyma 1500 złotych, a przekraczając próg dochodowy uprawniający do zasiłku rodzinnego stracą niecałe 400. – Dla granicznej grupy ludzi może być zmniejszenie zasiłku rodzinnego, ale będzie to zastąpione wielokrotnie wyższym dodatkiem, 500 złotych – mówił polityk PiS.

Nie zjedliśmy wszystkich rozumów


Henryk Kowalczyk jednoznacznie opowiedział się za tym, aby 500 złotych na drugie i kolejne dzieci otrzymały wszystkie rodziny, niezależnie od dochodu. Kiedy Monika Olejnik przypomniała, że Beata Szydło powiedziała wczoraj, że „warto się zastanowić” nad wprowadzeniem ograniczenia programu dla najbogatszych. – Zastanawiać się zawsze można – skomentował wypowiedź swojej przełożonej minister.

Zastrzegł, że on „wypowiada się o projekcie który jest, ale zmiany do niego mogą wprowadzić posłowie. - Będą prace w parlamencie, będą konsultacje. Nie mogę powiedzieć czy wszyscy posłowie, czyli ponad 230, ten pogląd podzielą, ale mam nadzieję, że tak. Nie jesteśmy najmądrzejsi, nie pozjadaliśmy wszystkich rozumów. Będziemy słuchać opinii – mówił polityk.

źródło: http://www4.rp.pl/Rzad-Pi...ace-2016-r.html

Podpis użytkownika:
   
kornik
Początkujący


Dołączył: 26 Lip 2015
Posty: 62
Wysłany: Sro Lis 25, 2015 23:24

No, ciekawe co z tego będzie...

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14207
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Wrz 15, 2016 18:42

Komentarz:

~az

: Dzisiejsi zlewaczeni rodzice są wyprani z poczucia godności i dobrego smaku (o dobru rodziny nawet nie mówiąc), takie 'otępiaki' myślą, że cały świat będzie się zachwycał ich dzieckiem w przebraniu (prawda jest taka, że normalny rodzic patrzy na swoje dziecko, a nie rozpływa się nad cudzym -a jeśli już, to tylko 'dobra mina' do przedstawienia). Żenada
=========================

Niemowlęta w przebraniu – urocze czy niestosowne?


Publikowanie zdjęć własnych dzieci w Internecie jest dziś powszechne. Dumni ze swoich pociech rodzice prześcigają się w udostępnianiu fotografii uwieczniających słodkie miny i uśmiechy dzieci, ich zabawne zachowania i wymyślne przebrania. O ile jednak spontanicznie uchwycone kadry nie budzą negatywnych emocji, o tyle ustawiane, wystylizowane sesje zdjęciowe, szczególnie z udziałem niemowląt, już tak. Gdzie leży granica między wolnością rodziców w wychowaniu dzieci i dzieleniem się własnym szczęściem a godnością i prawem do prywatności małych modeli?

Mała Beyoncé

Wszystko zaczęło się od zdjęć, jakie opublikowała na swoim instagramowym profilu Laura Izumikawa Choi. Fotografka postanowiła urozmaić sesję zdjęciową swojej 4-miesięcznej córki, Joey Marie, przebierając dziewczynkę i wyposażając ją w rekwizyty kojarzące się z postaciami znanymi z bajek, filmów, sceny muzycznej i szeroko pojętej popkultury. Mała Syrenka, Pikachu, Goku z animé „Dragon Ball”, Tarzan, Jon Snow z „Gry o tron”, ninja, Sia i Beyoncé, ale także mistrz sushi, pływak olimpijski, kolumbijska tancerka i nigeryjskie dziecko, a nawet Statua Wolności – to tylko niektóre z kilkudziesięciu stylizacji małej Joey. Dziewczynka na większości fotografii smacznie śpi, niekiedy nieświadomie pozując swojej mamie, uśmiechając się i robiąc zabawne miny.



Więcej: http://kobieta.onet.pl/dz...stosowne/l8hsj6

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14207
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Wrz 21, 2016 11:46

Chcesz wiedzieć, co twoje dziecko robi w sieci? Powstała aplikacja ochrony rodzicielskiej, którą będziesz umiał obsłużyć




„To nie jest film dla dzieci” – jeszcze kilkanaście lat temu to zdanie ucinało wszystkie dyskusje na temat dostępu dzieci do nieodpowiednich treści, a małoletni telewidz ze skwaszoną miną maszerował do swojego pokoju. Odkąd źródłem wiedzy o otaczającym świecie stał się internet, wielu rodziców nie ma rozległej wiedzy na temat tego, co dziecko w sieci ogląda. Ten stan rzeczy może się zmienić za sprawą nowej aplikacji Chroń Dzieci w Sieci, którą wprowadził na rynek Orange Polska. Z pomocą Fundacji Orange operator szkoli także swoich sprzedawców w salonach, aby potrafili rozmawiać z rodzicami na temat bezpieczeństwa dzieci w sieci.

Zabawa na cyfrowym podwórku. Pod kontrolą?

Więcej: http://natemat.pl/190275,...-umial-obsluzyc

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14207
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Wrz 21, 2016 12:55


"Cześć, jestem Brajan", czyli kilka słów o imiennych trendach. I o tym, dlaczego cieszymy się, że ulegają zmianom




Przysięgam, jeśli jeszcze raz na placu zabaw usłyszę „Brajanek, nie dotykaj”, albo „Dżesika, do domu!”, zapomnę czym jest tolerancja i kultura osobista. Żyjemy w fajnym kraju, w którym jako fajni ludzie, komunikujemy się w fajnym języku. Mamy fantastyczne korzenie, historię, tradycję. Również tę imienną. Korzystajmy z niej.

Natan czy Jan?

Od 1 marca 2015 roku, rodzice mają możliwość, nadania dziecku niepolskich imion. Jedynym obostrzeniem, jest to, żeby imiona nie były ośmieszające, uwłaczające lub zdrobniałe. Tak narodziły się Mariki, Natany, Kelviny i Eleny. I nieszczęsne, już wspomniane Brajany i Dżesiki, mnie przyprawiające o zawrót głowy.

Na szczęście, gros oryginalnych imion, to wciąż wyjątki. W zestawieniu najpopularniejszych imion, nadawanych w Polsce w poprzednim roku, dumnie figuruje Jakub, Jan czy Franek. A dziewczynki to w większości Zuzanny, Julię i przepiękne Amelki. To dobry kierunek, nie zbaczajmy z niego, na rzecz, kolejnych przerysowanych, światowych, obco brzmiących imion.

Oto jak przedstawia się zestawienie najpopularniejszych imion polskich, dla chłopców w roku 2015:


1. Jakub
2. Antoni
3. Szymon
4. Jan
5. Filip
6. Kacper
7. Aleksander
8. Franciszek
9. Mikołaj
10. Wojciech

I najczęściej wybierane imiona dziewczęce:


1. Zuzanna
2. Lena
3. Julia
4. Maja
5. Zofia
6. Hanna
7. Amelia
8. Aleksandra
9. Alicja
10. Natalia

Więc, wdech i wydech. Zachowaliśmy zdroworozsądkowość, na takim poziomie, by nasze dzieci, w kraju, w którym żyją, nie musiały łamać języka przy nauce własnego imienia.

źródło: http://mamadu.pl/129039,c...ulegaja-zmianom

Podpis użytkownika:
   
KarinaM
Nowy(a) na forum


Dołączyła: 18 Sie 2016
Posty: 16
Wysłany: Czw Wrz 22, 2016 11:55

A jakie pomysły macie na urządzenie pokoiku dla dziecka, jakieś sprawdzony rady? Ja się zastanawiam, czy tego typu mebleki wystarczą http://www.promarkmeble24...eble-dla-dzieci , czy może jeszcze jakoś bardziej zaznaczyć dziecięce motywy w pokoju, w końcu będzie to pokój dla dziewczynki, dlatego chyba powinien być jak z bajki.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14207
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Wrz 24, 2016 20:27

Dziecko może pozwać rodziców za publikację zdjęć w internecie




Blogi czy media społecznościowe to nie miejsca do prowadzenia rodzinnego albumu. Osoby widniejące na udostępnianej fotografii powinny się na to godzić. Jeśli nie, plik należy usunąć.

W ostatnich dniach media informowały o konflikcie pomiędzy Austriaczką a jej rodzicami, którzy wbrew woli nastolatki umieszczali na Facebooku jej fotografie z dzieciństwa. Opiekunowie nie przestrzegali żadnych granic przyzwoitości. W sieci można było obejrzeć dziewczynę między innymi podczas zmieniania pieluchy czy korzystania z nocnika. Kiedy po raz kolejny próby polubownego załatwienia sprawy zakończyły się fiaskiem, nastolatka poszła do sądu. Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na listopad.

Więcej: http://prawo.gazetaprawna...-facebooku.html

Podpis użytkownika:
   
lubinka
Bywalec


Dołączył: 13 Cze 2016
Posty: 152
Wysłany: Pon Paź 03, 2016 08:48

Na dzieciaki trzeba uważać ;) w szczególności w sieci.

Podpis użytkownika:
   
olubin
Bywalec


Dołączył: 28 Lip 2014
Posty: 284
Wysłany: Pon Paź 10, 2016 06:25

Jeśli czekacie, aż Wasze dziecko pojawi się na świecie, to sprawdźcie tę listę: http://faar.pl/co-powinna...-dla-noworodka/. Znajdziecie tam najważniejsze rzeczy, które musicie zakupić dla noworodka. Jestem pewna, że Wam się to przyda.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14207
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Paź 10, 2016 18:12

Zarządzanie kieszonkowym nastolatków




Gospodarowanie własnym budżetem za młodu uczy odpowiedzialności i samodzielności. Dlatego warto pomóc nastolatkowi w wyrobieniu dobrych nawyków finansowych.

Z sierpniowego badania TNS Polska wynika, że dawanie dzieciom kieszonkowego nie jest wciąż powszechną praktyką. Zwyczaj ten staje się jednak coraz popularniejszy, zwłaszcza w kontekście nastolatków.

Tylko 19 proc. respondentów w wieku 15-19 lat przyznaje, że nigdy nie dostało kieszonkowego. Kieszonkowe dla nastolatka ma bardzo duże znaczenie. Sprawia, że młody człowiek czuje się bardziej dorosły i samodzielny. Jest pierwszym krokiem na drodze do edukacji finansowej, ale warto by było przez rodziców przemyślane i odpowiednio zaplanowane. Wtedy pozwala wyrobić dobre nawyki, które procentują w dorosłym życiu. Jak to zrobić? Eksperci mBanku przygotowali listę pomocnych wskazówek:

Staraj się, by kieszonkowe było adekwatne do potrzeb nastolatka. Najpierw warto więc te potrzeby z dzieckiem omówić i umówić się z nim na określone zasady – czyli np. czy kieszonkowe ma zaspokajać tylko dodatkowe zachcianki nastolatka, czy także większe wydatki jak ferie czy kurtka zimowa.

Konsekwentnie trzymaj się stałej wysokości kieszonkowego. Nie oferuj nastolatkowi dodatkowej gotówki, jeśli zbyt szybko wyda swoje kieszonkowe.

Dawaj dobry przykład – rozmawiaj z domownikami o budżecie, planach związanych z zakupami, możliwościach oszczędzania.

Zachęcaj dzieci do samodzielnego tworzenia i spisywania budżetu, np. do wpisania w tabeli w Exelu comiesięcznych zaplanowanych wydatków i podsumowania wolnej kwoty. Tylko dzięki takim działaniom będą świadome tego na co i ile wydają.

Pokaż zalety oszczędzania oraz rezygnacji z małych zachcianek na rzecz większych i droższych, ale bardziej wartościowych zakupów. By to osiągnąć, ustal z nastolatkiem cel, na który chce oszczędzać i który będzie wymagał od niego drobnych, codziennych wyrzeczeń. Warto też od razu wyliczyć, ile w każdym tygodniu/miesiącu młody człowiek powinien odłożyć.

Premiuj wytrwałość nastolatka w oszczędzaniu. Umów się z nim, że jeśli uda mu się dobrze gospodarować własnym budżetem i zaoszczędzić na wyznaczony cel, dostanie od Ciebie dodatkowy prezent.

Planując kieszonkowe warto też zastanowić się w jakiej formie będziemy przekazywać dziecku środki. Teraz rodzic może robić to nie tylko w formie gotówki, ale także przelewem na konto bankowe nastolatka. Instytucje finansowe oferują rachunki stworzone specjalnie z myślą o młodych, które pozwalają im łatwo oswoić świat finansów i bankowości. eKonto m w mBanku zapewnia młodemu w pełni darmowy dostęp do podstawowych usług i funkcji: może korzystać z banku online i za pomocą aplikacji mobilnej, płacić kartą i wypłacać gotówkę w bankomatach w całej Polsce.

Dzięki temu już od 13 roku życia uczy się jak sprawnie i bezpiecznie korzystać z konta bankowego. Co więcej, bank zadbał także o to, by konto było przyjazne dla nastolatka – dlatego pozwala mu np. samodzielnie zaprojektować swoją kartę płatniczą lub wybrać jej wzór z dostępnej galerii – mówi Paula Magrowicz z Departamentu Usług Podstawowych i Produktów Niebankowych w mBanku.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...wym-nastolatkow

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14207
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 24, 2017 14:57

Millenialsi nigdy nie osiągną tego co ich rodzice. Przegrali pokoleniowy wyścig szczurów. Oto dlaczego




Jeszcze do niedawna Millenialsi, czyli osoby z pokolenia Y, urodzone między 1982 a 2000, myśleli o sobie głównie w kategoriach ludzi odważnych, dynamicznie zmieniających pracę, mających liczne znajomości (nieważne, że w dużej mierze z Facebooka) i takich co to nie muszą mieć mieszkania, bo przecież mogą wynajmować. I nagle najstarsi Millenialsi mają 35 lat. Powoli budzą się ze snu o postrzeganej w krzywym zwierciadle wolności, na śmieciowych umowach, bez zdolności kredytowej i z „ostatnim dzwonkiem” na dziecko. A rodzice, którzy dotychczas pchali w nich każdy grosz, chuchali i dmuchali, mówią „a ja w twoim wieku”.

35-letnia Aneta z Warszawy, pracuje w marketingu. Jeszcze po studiach, kiedy dostała się na staż „po kierunku”, rodzice byli z niej dumni. Potem wspierali ją, gdy brała ślub z licealną miłością. Para nie decydowała się na dziecko, bo Aneta wciąż była na śmieciowych umowach, a poza tym mieszkała w wynajętym mieszkaniu.

W gruncie rzeczy Aneta marzyła, że pewnego dnia razem z mężem rzucą wszystko i wyjadą, jak pary z kolorowych czasopism, w podróż dookoła świata albo chociaż w poszukiwaniu siebie do Indii. To była jednak sfera marzeń. W realu, im bliżej było do trzydziestych urodzin, tym w rodzinnych rozmowach pojawiało się więcej trudnych pytań: Kiedy dziecko? Jakie macie plany mieszkaniowe? Dlaczego nie idziesz po etat do szefa?

- I wtedy powiedzieliśmy rodzicom, że z planów na przyszłość nici, bo się rozwodzimy. To był dla nich cios. Usłyszałam wtedy, że niszczę jedyną stałą, której doczekałam się w swoim życiu, a do tego „ludzie wezmą na języki całą rodzinę”. Nikogo nie interesował fakt, że między mną i już ex mężem, uczucia po prostu się wypaliły – mówi. Z hołubionej córki trafiła do szeregu straconych, tam, gdzie od dwóch lat był już jej brat. On miał nieślubne dziecko „tylko” z dziewczyną.

Aneta z bratem mieli wyjątkowo trudno, bo ich matka była niezwykle odważną i przedsiębiorczą osobą, która jednocześnie potrafiła zająć się rodziną. Przez lata jeździła po świecie, skupowała stare meble, handlowała antykami. Wybudowała dom, kupiła kilka działek, które dziś są warte majątek. Dorobiła się i jest z tego dumna. Mąż, w porównaniu do żony, był finansowym dodatkiem, ale przynajmniej był na swoim – przez lata zajmował się księgowością. W sumie tworzyli zgodne małżeństwo, doczekali się dwójki dzieci. Rodzina jak z obrazka, na której rysy postawiły dzieci.

- Bardzo trudno mi się pogodzić z tym, że rodzice, którzy zawsze stawiali mnie za wzór i byli ze mnie dumni, nagle unikają z innymi rozmów na mój temat, a przy okazji różnego typu życzeń mówią, że chcieliby, żebym była taka jak kiedyś i odnalazła siebie sprzed lat. To absurdalne, że nawet urodziny są momentem sporów – mówi Aneta, która prawdę o relacjach panujących w domu rodzinnym, stara się skrzętnie ukrywać przed światem. – Nie chcę tłumaczyć się innym z tego, że nie jestem do niczego – mówi.

Więcej: http://natemat.pl/199559,...ow-oto-dlaczego

Podpis użytkownika:
   
lubinka
Bywalec


Dołączył: 13 Cze 2016
Posty: 152
Wysłany: Sro Lut 01, 2017 12:36

Dzieciaki są super ;) Tylko czasem straaaaaasznie niegrzeczne.

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 3  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.