forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Sport » Zimowe skoki i biegi Poprzedni temat :: Następny temat
Zimowe skoki i biegi
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 30, 2013 13:16

Murańka: srebro indywidualnie jest dla mnie zaskoczeniem



Klemens Murańka wyznał w rozmowie z "Gazetą Krakowską", że nie spodziewał się zdobycia dwóch medali na ostatnich mistrzostwach świata juniorów w Libercu. Uważany za wielki talent polskich skoków narciarskich 18-letni zakopiańczyk wywalczył dwa srebrne krążki - jeden z konkursie indywidualnym, drugi w drużynowym.


Jeszcze kilka miesięcy temu Klemens Murańka nie był pewien, czy będzie mógł kiedykolwiek skakać na nartach. U nastoletniego skoczna pojawiły się ogromne kłopoty ze wzrokiem. Na szczęście udało się przeprowadzić operację i sprowadzić z USA specjalne soczewki, dzięki którym jego problemy minęły.

18-latek w wielkim stylu powrócił do skoków narciarskich - nieźle spisywał się w zawodach Pucharu Świata, a na ostatnich mistrzostwach świata juniorów w Libercu zdobył dwa medale. W rywalizacji indywidualnej przegrał tylko ze Jaką Hvalą, zostawiając w pokonanym polu skoczków, którzy w tym sezonie stawali już na podium zawodów Pucharu Świata - Niemca Andreasa Wellingera i Austriaka Stefana Krafta.

Z kolei w zawodach drużynowych Murańka wraz z kolegami znów był słabszy tylko od Hvali i słoweńskiej ekipy. Obok 18-latka z Zakopanego w zespole skakali Bartłomiej Kłusek, Krzysztof Biegun i Aleksander Zniszczoł

- Myślałem o jednym krążku w konkursie drużynowym, bo wiedziałem, że mamy silną drużynę -wyznaje Murańka w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

- Srebrny medal indywidualnie jest dla mnie zaskoczeniem - dodaje zawodnik, który w sumie ma w dorobku już trzy srebra MŚJ - te z Liberca oraz to wywalczone przed rokiem w drużynie w tureckim Erzurum.

Młody zawodnik wyznał, że w odniesieniu sukcesu pomogła mu obecność w Czechach Adama Małysza, który był na miejscu i wspierał naszych juniorów.

- Już sama jego obecność dodała mi skrzydeł. Poczułem przypływ wewnętrznej energii. Chciałem się przed takim mistrzem pokazać z jak najlepszej strony - przyznaje Murańka, który chciałby wystąpić w tym sezonie chciałby jeszcze poskakać na mamuciej skoczni. W najbliższy weekend w Harrachovie nie dostanie na to szansy, ale może tak jak przed rokiem trener Łukasz Kruczek zabierze go na koniec sezonu do Planicy. Młody skoczek nie ukrywa, że na to liczy.

- Nie boję się "mamutów" - mówi odważny nastolatek, który w zeszłym sezonie skoczył już na słoweńskim obiekcie 200 metrów.

źródło: http://sport.wp.pl/kat,18...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lut 03, 2013 15:31


PK w skokach - Hula drugi, wygrana Krafta w Planicy


Stefan Hula zajął drugie miejsce w konkursie skoków Pucharu Kontynentalnego w słoweńskiej Planicy. Wygrał Austriak Stefan Kraft, a trzecie miejsce zajął zawodnik gospodarzy Anze Semenic.



Po pierwszej serii prowadził Kraft, który oddał najdłuższy skok - 129 m. Tylko o pół metra bliżej wylądował Hula i był drugi. Na dziewiątej pozycji znalazł się Rafał Śliż - 124 m, a na 11. Jan Ziobro z taki samym rezultatem.

Do finału nie awansowali Jakub Kot, zajmując 59. miejsce po skoku na odległość 111 m i Andrzej Zapotoczny - 63., 110 m.

W finale Hula osiągnął 125,5 m i zapewnił sobie drugie miejsce. Kraft miał wynik o jeden metr lepszy od Polaka. Dzięki temu Austriak zwyciężył w konkursie i umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Kontynentalnego z dorobkiem 445 pkt.

Z Polaków najwyżej, na 10. pozycji, jest Klemens Murańka - 245 pkt, a na 11. Hula - 239 pkt.

źródło: http://sport.interia.pl/s...nicy,nId,775804

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lut 05, 2013 12:47

Kowalczyk: ręce mi opadły..




"Mi ręce opadły.. Nie jestem w stanie nic sensownego wymyślić" - pisze na swoim blogu w serwisie "natemat.pl" Justyna Kowalczyk, która zapowiedziała, że być może do końca mistrzostw świata w Val di Fiemme nie będzie publikowała tam swoich tekstów.


Od niemal roku Justyna Kowalczyk jest prowadzi swojego bloga w serwisie "natemat.pl". Teksty naszej biegaczki cieszą się dużą popularnością wśród internautów, która często dzieli się z kibicami swoimi przemyśleniami na temat startów i tego, co dzieje się na trasach.

Po ostatnim weekendzie, który jak wszyscy wiemy nie był udany dla polskiej zawodniczki Kowalczyk zapowiedziała, że nie będzie w najbliższym czasie zamieszczać swoich tekstów w internecie.

W najnowszym jej wpisie pojawiły się tylko jej słowa spisane przez dziennikarza TVP Sport Sebastiana Parfjanowicza, które wypowiedziała tuż po tym, jak zeszła z trasy biegu łączonego w Soczi.

Opatrzyła je tylko kilkoma zdaniami komentarza.

"Sebastian Parfjanowicz, dziennikarz (reporter) TVP SPORT, który od lat świetnie zajmuje się biegami narciarskimi, napisał dziś taki tekst. Był na tyle miły, że pozwolił go Wam tu przedstawić. Mi ręce opadły.. Nie jestem w stanie nic sensownego wymyślić. Przepraszam, jeśli zamilknę na dłużej, być może do zakończenia Mistrzostw. Nie myślcie,że zapomniałam lub nie chcę. Wielką przyjemność sprawiają mi te teksty! Tylko nartki właśnie poczuły się bardzo, bardzo zazdrosne. A jak nartka zazdrosna, to jechać potem nie chce:) Sto par terrorystek za sobą wlokę..." - napisała Kowalczyk.

źródło: http://sport.wp.pl/kat,18...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lut 06, 2013 12:17


Klemens Murańka i Aleksander Zniszczoł pracowali na premie trenerów


Polscy medaliści mistrzostw świata juniorów nie dostali szansy pokazania się w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich w Harrachovie. Młodych reprezentantów zabrakło też na listach startowych rozgrywanych w tym samym czasie konkursów Pucharu Kontynentalnego w Planicy, bo musieli brać udział w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży.

– Juniorzy dostali odgórny zakaz startów w zawodach międzynarodowych. To była dyskusyjna decyzja, ale w jej wyniku nie pojechali na konkursy do Planicy, gdzie chciałem porównać ich dyspozycję z tym, co prezentuje bliski miejsca w kadrze Stefan Hula. Mają startować w Olimpiadzie Młodzieży czyli juniorskich mistrzostwach Polski – mówił "Faktowi" w sobotę trener reprezentacji skoczków Łukasz Kruczek.

Zamiast więc podnosić swój poziom walcząc o punkty i utrzymanie przysługujących naszemu krajowi miejsc w konkursach w Planicy, Klemens Murańka, Aleksander Zniszczoł, Krzysztof Biegun i Bartłomiej Kłusek, rywalizowali z innymi nastolatkami w zawodach na skoczni w Szczyrku. Wszystko po to, by ich trenerzy klubowi mogli pochwalić się dobrymi wynikami i wystąpić do Ministerstwa Sportu i Turystyki o wynagrodzenie w ramach "Zadania Trener". To projekt premiujący szkoleniowców najefektywniej pracujących z dziećmi i młodzieżą. Maksymalnie można uzyskać z tego źródła 15 tysięcy złotych rocznie. Sporo, ale czy to wystarczające uzasadnienie ograniczania startów w wymagającej stawce?

– Te zawody i dofinansowanie to dla wielu klubów kwestia życia lub śmierci. W podejmowaniu decyzji uczestniczyli trenerzy klubowi, reprezentacji oraz działacze Polskiego Związku Narciarskiego. Zmieniliśmy nawet terminarz imprezy, by młodzi skoczkowie nie stracili dwóch weekendów, a tylko jeden – wyjaśnia nam dziwne posunięcie związku Marek Siderek, dyrektor sportowy PZN. Wczoraj młodzi skoczkowie wyruszyli na zawody PK w Iron Mountain w USA.

źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lut 10, 2013 16:58

Piotr Żyła - showman w polskiej kadrze


Najwyższe lokaty w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich spośród Polaków zajmuje Kamil Stoch, ale w rankingach popularności w ostatnich miesiącach liderem jest Piotr Żyła. Sympatię zyskał dzięki zabawnym wypowiedziom i wpisom na Facebooku.



Przyjeżdżający na skoki kibice wspierają wszystkich podopiecznych Łukasza Kruczka, ale m.in. podczas kwalifikacji do niedzielnego konkursu indywidualnego w Willingen widać i słychać było, że Żyła jest ich ulubieńcem. "Piotrek to kozak" - skandowali biało-czerwoni fani, chcąc przyciągnąć uwagę udzielającego wywiadów 26-letniego sportowca.

Ten zaś odwdzięcza im się barwnymi wypowiedziami i wpisami dotyczącymi wrażeń z rywalizacji oraz otoczki towarzyszącej zawodom. Na Facebooku zamieszcza np. zdjęcia grających w karty kolegów z reprezentacji, poczęstunku przygotowanego przez jeden z hoteli i ...japońskiej toalety. Profil zawodnika polubiło już ponad 50 tys. internautów.

"Lubię opowiadać o swoich przeżyciach, o tym, co się dzieje na rozbiegu i podczas skoku. Skoro ludzie chcą o tym słuchać, to mogę się z nimi tym dzielić. Dużo osób komentuje to, co piszę. Staram się im odpowiadać, ale wszystkim nie jestem po prostu w stanie" - zaznaczył skoczek.

Jak podkreślił, profil, który był pomysłem sponsorującej go firmy, prowadzi samodzielnie. "Czasem tylko żona, która zna hasło, poprawia błędy" - dodał z uśmiechem.

Znany z optymistycznego usposobienia zawodnik KS Wisla Ustronianka podczas styczniowego konkursu w Zakopanem oddał słabszy skok i był bliski odpadnięcia z dalszej rywalizacji. Polak znalazł się w gronie 30 najlepszych skoczków dzięki temu, że Martin Koch zanotował jeszcze gorszy wynik. Żyła obiecał w wywiadzie telewizyjnym, że Austriakowi "postawi flaszkę". Jak przyznaje, obietnicy jeszcze nie spełnił.

"Trochę głupio wyszło, choć może on na nią czeka. Ale lepiej nie, bo jeszcze bym nią oberwał w głowę" - żartował.

Sztab szkoleniowy i koledzy chwalą go za tworzenie dobrej atmosfery i rozbawianie ich. Trener Łukasz Kruczek, który podkreśla często ogromną sprawność motoryczną 26-letniego zawodnika, nie czyta jego wpisów. Na profil kolegi zaglądają jednak inni kadrowicze.

"On tu jest bardzo naturalny, nie wymyśla tego na potrzeby mediów. Nam to odpowiada, wprowadza luz" - zapewnił Maciej Kot.

Jak dodał, odnośnie relacji zamieszczanych w internecie zawarli z Żyłą niepisaną umowę.

"Jeśli występujemy w roli głównej, to konsultuje te wpisy z nami. Można powiedzieć, że prowadzimy pewną cenzurę. Nie chodzi o to, żeby ukryć coś nieodpowiedniego, tylko raczej o granicę prywatności" - wyjaśnił.

Stoch, choć młodszy o cztery miesiące, sprawia wrażenie poważniejszego i dojrzalszego. Choć Żyłę określa mianem oryginalnego, to nie zamierza go pod tym względem poskramiać.

"Jest mężem i ojcem dwojga dzieci. Byłoby bardzo głupio z mojej strony, gdybym miał go w jakikolwiek sposób wychowywać" - podkreślił.

W niedzielę w Willingen polscy skoczkowie będą rywalizować w konkursie indywidualnym Pucharu Świata.

źródło: http://sport.interia.pl/s...drze,nId,931474

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9180
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Lut 10, 2013 17:19

Krystyna Pałka wicemistrzynią świata w biathlonie, historyczny medal

Krystyna Pałka zdobyła pierwszy dla Polski w historii kobiecej rywalizacji medal mistrzostw świata w biathlonie. Polka zajęła drugie miejsce w biegu pościgowym na 10 kilometrów w czeskim Nowym Mieście! Tytuł dla Tory Berger, brązowy medal dla Ołeny Pidhrusznej.

Siódma po wczorajszym sprincie Pałka była tego dnia w bardzo dobrej formie strzeleckiej. Podczas pierwszego pobytu na strzelnicy zaliczyła "zero" i weszła do ścisłej czołówki.

Na drugim strzelaniu przy błędach rywalek, a także celnym i szybkim strzelaniu, Pałka przesunęła się na drugą pozycję ze stratą niecałych dwudziestu sekund do prowadzącej Ukrainki, mając obok siebie Olgę Zajcewą i liderkę Pucharu Świata Torę Berger.

Świetnie z karabinem radziła sobie także Paulina Hojnisz. Przy trzech czystych strzelaniach, polska zawodniczka najpierw przesunęła się na piętnaste miejsce, a potem na dziesiąte. A trzeba pamiętać, że startowała z numerem dwudziestym czwartym.

Trzecie strzelanie było najbardziej emocjonującym tego dnia, bowiem wszystkie cztery zawodniczki z czołówki stały z karabinem obok siebie równocześnie. Najlepiej tę próbę nerwów wytrzymała Polka i Rosjanka, gdyż nie wcelowały się w tarczę tylko po jednym razie. Prowadząca do tej pory Ołena Pidhruszna, a także Berger spudłowały po dwa razy. W efekcie nasza biathlonistka wybiegła z nieznaczną stratą do Zajcewej.

Ostatni pobyt na strzelnicy spowodował, że na ostatnim biegowym odcinku emocje sięgały zenitu. Pałka "zerwała" ostatni strzał i po przebiegnięciu karnej rundy wybiegła jako druga. Jednocześnie bezbłędnie karabin obsłużyły Pidhruszna, Flatland, a przede wszystkim Tora Berger, która ze wszystkich zawodniczek była najlepszą biegaczką.

Ostatecznie Berger jeszcze powiększyła przewagę nad resztą stawki i pewnie sięgnęła po złoty medal. Polka dała się wyprzedzić Flatland oraz Zajcewej i zapewne zajęłaby czwarte miejsce, gdyby nie uśmiech losu. Na kilkaset metrów przed metą Flatland zahaczyła Rosjankę, w efekcie czego obie się wywróciły. Biegnąca parę metrów za nimi Polka zachowała przytomność umysłu, ominęła pechowe rywalki i dobiegła na metę druga, ze stratą 18,5 sekundy do Berger. To najlepszy wynik w historii, jeżeli chodzi o damski biathlon w Polsce.

Hojnisz po przebiegnięciu karnej rundy skończyła trzynasta. Wyprzedziła ją o jedną pozycję Magdalena Gwizdoń.

Źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9180
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Lut 17, 2013 17:19

Biathlonowe MŚ: brązowy medal Moniki Hojnisz

Daria Domraczewa z Białorusi wygrała bieg ze startu wspólnego na 12,5 km biathlonowych mistrzostw świata w czeskim Novym Mescie. Brązowy medal zdobyła Polka Monika Hojnisz, która zaliczyła znakomitą pogoń od dalszych miejsc, aż na podium.

W biegu wystartowały cztery nasze reprezentantki - Krystyna Pałka, Magdalena Gwizdoń, Monika Hojnisz i Weronika Nowakowska-Ziemniak. Największe nadzieje wiązaliśmy z występem Pałki, która kilka dni wcześniej zdobyła srebrny medal w biegu na dochodzenie. Bardzo dobrze zaprezentowała się także w sztafecie.

Jednak bieg od początku układał się znakomicie dla dwóch naszych zawodniczek - Pałki i Moniki Hojnisz. Przez kilka chwil obie Biało-Czerwone były na medalowych miejscach.

Początek wyścigu był znakomity. Pałka strzelała bezbłędnie i ze stadionu wybiegła jako pierwsza! Na karną rundę musiała udać się murowana faworytka Tora Berger, która zaliczyła jedno pudło. Nieźle poszło także Monice Hojnisz. Bezbłędne strzelanie dało jej jedenastą lokatę.

Przed drugą wizytą na stadionie Pałka zwolniła, oszczędzając siły. Na strzelnicę wbiegła jako trzecia. Wciąż dobrze radziła sobie Hojnisz, która awansowała na ósme miejsce.

Strategia Pałki okazała się znakomita. Mniej zmęczone ręce pewniej trzymały karabin i na drugim strzelaniu nasza zawodniczka znów była bezbłędna, co ponownie dało jej prowadzenie. Aż na czwarte miejsce awansowała Monika Hojnisz.

Na trasie biegu, w oczekiwaniu na trzecie strzelanie, Pałkę wyraźnie wyprzedziła Białorusinka Daria Domraczewa. Za to na trzecie miejsce awansowała Hojnisz, więc na półmetku przez kilka minut mieliśmy dwie Polki na medalowych miejscach! Później wytworzyła się siedmioosobowa grupa pościgowa z Domraczewą. Były w niej m.in. dwie Polki, a także faworytka Tora Berger.

Podczas trzeciej wizyty na stadionie Pałka wciąż strzelała jak w transie. Zero błędów i na pomiarze czasu Polka była trzecia. Z kilkunastosekundową przewagą prowadziła Domraczewa, która nie dość, że bardzo szybko biegła, to jeszcze bezbłędnie strzelała. Niestety, na tym etapie jedną karną rundę zaliczyła Hojnisz, która spadła szóstą lokatę.

Ostatnie strzelanie było decydujące. Domraczewa pomyliła się raz, ale utrzymała prowadzenie. Za jej plecami szanse na medal straciła Miriam Goesner, która była druga, lecz nie trafiła aż trzykrotnie. Pałka spudłowała jednokrotnie i serca polskich kibiców zadrżały.

Lecz za jej plecami bezbłędna była Hojnisz, która wyskoczyła na trzecie miejsce, ze sporą przewagą nad resztą rywalek. Kilka minut biegu do mety i brązowy medal stał się faktem! - Monika Hojnisz trzecia, jak to pięknie brzmi - komentował w Eurosporcie ekspert biathlonowy Tomasz Jaroński.

Drugie miejsce zajęła faworytka Tora Berger. Krystyna Pałka ostatecznie zajęła siódmą lokatę.

Źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 05, 2013 13:49

Piękny gest Piotra Żyły




Niezwykły dzień przeżyli pacjenci oddziału onkologii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Ich powrót do szpitalnej codzienności swoją wizytą ubarwił bowiem ulubieniec Polaków – skoczek narciarski Piotr Żyła, który zjawił się tam na zaproszenie Fundacji Herosi.

Z pewnością było to bardzo wesołe spotkanie i znakomity pomysł przełamanie szpitalnej rutyny. Sportowiec odwiedził wszystkie sale, w których leżą mali podopieczni Fundacji i z każdym z nich porozmawiał, zrobił sobie zdjęcie oraz zostawił pamiątkę w postaci zdjęcia z autografem. Nie zabrakło opowieści z życia skoczka narciarskiego, pytań o specjalną dietę, treningi oraz wiele innych aspektów pracy sportowca. Przede wszystkim jednak, zarówno gościowi, jak i dzieciom, towarzyszyła bardzo radosna atmosfera, którą tak wspaniale tworzy wokół siebie Piotr Żyła.

- Usłyszeliśmy słynne "hehehe" tak charakterystyczne dla Polskiego skoczka – chwaliły się dzieci, podopieczni Fundacji Herosi.

Były też momenty zaskoczenia: podczas rozmowy w jednej z sal okazało się, że jeden z pacjentów oddziału będzie obchodził następnego dnia urodziny. Oprócz życzeń chłopiec otrzymał od Gościa wyjątkowy upominek – kolorową czapkę wykonaną przez ciocię skoczka, jedną z jego kolekcji.

Nie jest to pierwsza inicjatywa, którą wspólnie przeprowadzili skoczkowie i Fundacja Herosi.

Tuż przed świętami wielkanocnymi cała kadra, łącznie właśnie z Piotrem Żyłą, Kamilem Stochem czy Maciejem Kotem, przyozdobiła kilkanaście króliczków i kogucików, które następnie zostały wystawione na licytację, a zysk z ich sprzedaży został przeznaczony na cele statutowe Fundacji, czyli pomoc dla Kliniki Chirurgii Onkologicznej IMiD w Warszawie.

- Na pewno tu wrócimy, w większym gronie – obiecał Żyła wychodząc z oddziału onkologii, zostawiając Fundacji kilka swoich słynnych czapek "jamajek" na licytację.

Więcej: http://ofsajd.onet.pl/new...otra-zyly/hwk2n

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Kwi 06, 2013 10:10

Żyła może zarobić za swoje "wejście smoka"




Ta zima należała do trojga Polaków - Justyny Kowalczyk, która jak zawsze świetnie spisywała się w konkursach biegów narciarskich, oraz dla dwóch skoczków, których dobre występy były dla kibiców małą niespodzianką. Mowa tu oczywiście o Kamilu Stochu i Piotrze Żyle. Cała trójka może liczyć niebawem na duże kontrakty reklamowe.

Jak czytamy w "Super Expressie" najwięcej na nowych umowach może zyskać Piotr Żyła, który wcześniej był raczej przeciętną, nieznaną bliżej kibicom postacią polskiej kadry skoczków. Tymczasem Żyła zaliczył istne "wejście smoka" i obecnie jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców. Żyła jest także "królem" portalu społecznościowego Facebook, gdzie jego wpisy robią wśród fanów prawdziwą furorę.

Jak wyliczył Press-Service Monitoring Mediów w zimę w mediach pojawiło się 17800 informacji o Kowalczyk, 16300 o Stochu i 10900 o Żyle. "Firma przeliczyła te wiadomości na tzw. ekwiwalent reklamowy (czyli ile trzeba byłoby zapłacić, aby wykupić równoważne reklamy w tych mediach). Wyszło, że Justyna jest warta 100 mln zł, Kamil - 83 mln zł, a Piotr Żyła - 42 mln zł" - pisze "Super Express".

Najmocniejsza jest oczywiście Justyna Kowalczyk, która od wielu lat startuje na bardzo wysokim poziomie. - Stoch tak "odpalił" pierwszy raz, nie wiadomo, czy utrzyma wysoki poziom, dlatego może zarobić teraz na reklamach 3-4 razy mniej niż Kowalczyk. A Żyła jeszcze mniej niż Stoch - wyjaśnia Jerzy Ciszewski, prezes agencji PR MSL Group Poland.

Obecnie Kowalczyk ma kontrakt reklamowy z Raiffeisenem Polbank (nieoficjalnie mówi się, że nasza gwiazda biegów dostaje z tego tytułu nawet 2 mln złotych rocznie). Stoch podpisał umowę z firmą 4F (dostaje ok. 100 tysięcy złotych, po podwyżce ok. 500 tys). Żyła umowy indywidualnej nie ma, a jeśli ją podpisze, będzie mógł liczyć na kwotę w granicach 200 tys. zł.

źródło: http://sport.wp.pl/kat,18...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Gru 21, 2013 16:41


Uniwersjada: złoty medal Krzysztofa Bieguna na dużej skoczni




Krzysztof Biegun (AWF Katowice) zdobył w Predazzo złoty medal 26. Zimowej Uniwersjady w skokach na dużym obiekcie.

Wcześniej na podium po raz czwarty stanęła jego koleżanka z uczelni Weronika Nowakowska-Ziemniak w biathlonowym biegu ze startu wspólnego.

Pozostałe medale w konkursie skoków wywalczyli Fin Sami Niemi - srebrny oraz Japończyk Junshiro Kobayashi - brązowy.

Lokaty pozostałych biało-czerwonych w piątkowym konkursie: 8.Aleksander Zniszczoł, 9. Bartłomiej Kłusek (obaj AWF Katowice), 16. Andrzej Zapotoczny (Podhalańska Państwowa Szkoła Zawodowa w Nowym Targu), 23. Jakub Kot (AWF Kraków), 25. Stanisław Biela (AWF Katowice).

Biegun stanął na podium w Trentino już po raz trzeci. Poprzednio z kolegami wywalczył złoto w drużynowym konkursie oraz srebro w indywidualnym na obiekcie HS 106.

W piątek, przedostatniego dnia uniwersjadowej rywalizacji, na 12,5-kilometrowej trasie biathlonowego biegu ze startu wspólnego od Nowakowskiej-Ziemniak lepsza była tylko Czeszka Jitka Landova. Trzecie miejsce wywalczyła Ukrainka Irina Warwyniec. Tuż za podium uplasowała się Monika Hojnisz (AWF Katowice), a kolejna z Polek Anna Mąka (Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Targu) była 17.

Nowakowska-Ziemniak wcześniej zdobyła dwa złote medale (sprint 7,5 km i na dochodzenie na 10 km) oraz srebro w biegu na 15 km.
Po piątkowych konkurencjach Polska ma w dorobku 23 krążki, po dziesięć złotych i srebrnych oraz trzy brązowe i zajmuje drugie miejsce w tabeli medalowej. Prowadzi Rosja 14-14-17, a trzecie miejsce zajmuje Korea Płd 8-9-7.

źródło: http://www.polskieradio.p...a-duzej-skoczni

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Gru 23, 2013 12:08


Media: królowie śniegu, tak się rodzi potęga




To był jeden z najlepszych weekendów w historii polskich sportów zimowych. Reprezentanci Polski wygrali trzy na trzy konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich i biegach. Justyna Kowalczyk okazała się najlepsza w Asiago w sprincie techniką klasyczną, a Jan Ziobro i Kamil Stoch podzielili się zwycięstwami w konkursach w szwajcarskim Engelbergu. Polska prasa nie szczędzi pochwał Biało-Czerwonym.


"Przegląd Sportowy"
: Fantastyczny weekend Stocha i Ziobry; Królowa sprintu wróciła

W Szwajcarii wygrywali tylko Polacy – Jan Ziobro i Kamil Stoch podzielili się zwycięstwami w Engelbergu. Ten drugi dzięki zwycięstwu w niedzielnym konkursie został pierwszy raz w swojej karierze liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Czwarte zwycięstwo i czwarte zwycięstwo Justyny Kowalczyk – tak pokrótce można scharakteryzować występy Polski w sprincie techniką klasyczną. Dzięki wygranej we włoskim Asiago, Polka jest już druga w "generalce".

"Sport": Klasycznie bezkonkurencyjna; Tak rodzi się potęga

Justyna Kowalczyk po raz kolejny w tym sezonie okazała się najlepsza w „klasyku”. Po tym triumfie wskoczyła na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Teraz czeka ją krótka przerwa i morderczy start w Tour de Ski. Sukcesu Kowalczyk pozazdrościli skoczkowie, którzy nie mieli sobie równych w zawodach PŚ w Engelbergu. Biało-Czerwoni zdominowali czołówkę skoczków na półtora miesiąca przed igrzyskami olimpijskimi i w przededniu Turnieju Czterech Skoczni.

"Gazeta Wyborcza": Królowie śniegu, wielka kumulacja zimowa

Jan Ziobro wygrał w sobotę, Kamil Stoch w niedzielę – Biało-Czerwoni zupełnie zdominowali rywalizację na skoczni w Engelbergu. Po weekendzie w Szwajcarii liderem klasyfikacji generalnej PŚ został Stoch. Z kolei Justyna Kowalczyk zrobiła sobie znakomity prezent na święta, wygrywając zawody sprintu kobiet we włoskim Asiago. To jej 29. Zwycięstwo w zawodowej karierze.

"Rzeczpospolita"
: Polacy biorą prawie wszystko; Kowalczyk wygrała na włoskim śniegu

Aż dwukrotnie kibicie zebrani pod skocznią w Engelbergu wysłuchali Mazurka Dąbrowskiego. To były dwa niezwykłe dni polskich skoków narciarskich po zwycięstwach Jana Ziobry i Kamila Stocha. Coraz odważniej można myśleć o sukcesach w Turnieju Czterech Skoczni. Sprint stylem klasycznym oznaczał jedno – zwycięstwo Justyny Kowalczyk. Polka potwierdziła formę i wygrała w "klasyku".

"Fakt": Królowa "klasyka", Ziobro wygrał, bo ma "luz w dupie"

Świetnie ułożyły się zawody PŚ w Engelbergu, bowiem Polacy odnieśli dwa zwycięstwa. W sobotę najlepszy okazał się Jan Ziobro, któremu w zwycięstwie pomógł jego, słynny już, napis na nartach – "luz w dupie". Kamil Stoch zwyciężył w niedzielę i został liderem klasyfikacji generalnej PŚ. Justyna Kowalczyk jest niepokonana w tym sezonie w sprincie. Polka wygrała w Asiago czwarty w zawodach tego typu i jest drugą zawodniczką w "generalce".

źródło: http://4f.onet.pl/media-k...ie-rodzi-potega

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 31, 2014 17:02

MŚJ w Val di Fiemme: Jakub Wolny ze złotym medalem


Nie Kle­mens Mu­rań­ka, nie Krzysz­tof Bie­gun, nie Alek­san­der Znisz­czoł, a Jakub Wolny zo­stał mi­strzem świa­ta ju­nio­rów w Val Di Fiem­me. 18-let­ni sko­czek Klim­czo­ka By­stra nie­spo­dzie­wa­nie się­gnął po złoty medal, dy­stan­su­jąc bar­dziej uzna­nych ko­le­gów z kadry Ma­cie­ja Ma­ciu­sia­ka.



Pierwsza seria konkursowa mistrzostw świata juniorów była tylko połowicznie udana dla reprezentantów Polski. Typowani do czołowych lokat: Klemens Murańka i Aleksander Zniszczoł, którzy zwyciężali w treningach zajmowali odległe lokaty. Ten pierwszy był 17., a drugi 25. O wiele lepiej zaprezentowali się ci, którzy przed konkursem głównym spisywali trochę gorzej: Krzysztof Biegun i Jakub Wolny. Obaj zostali sklasyfikowani w czołowej dziesiątce rywalizacji. Złoty medalista Uniwersjady – Biegun był piąty, a Wolny szósty.

Od początku serii finałowej warunki atmosferyczne nieco się unormowały i były równe dla wszystkich skoczków, choć zawodnicy cały czas musieli się zmagać z tylnym wiatrem. Niekorzystne podmuchy wiatru nie przeszkodziły Aleksandrowi Zniszczołowi w locie na 99,5 metra. Młody Polak objął prowadzenie i nie oddał go aż do próby… Klemensa Murańki.

Ten poszybował jeszcze dalej, bo 102 metry. Taka odległość sprawiała, że Murańka długo przewodził stawce i jak się później okazało była najdłuższą w całym konkursie. Kolejni skoczkowie oddawali próby poza punkt konstrukcyjny, ale nie pozwalały one na zepchnięcie Polaka z prowadzenia. Dodatkowo warunki na skoczni znacznie się poprawiły i od dorobku punktowego skoczków odejmowano kolejne punkty za wiatr. Taki obrót spraw był na rękę Murańce, który piął się w klasyfikacji.

Nasz skoczek utrzymał pozycję lidera do skoku Austriaka Eliasa Tollingera, który skokiem na 97 metr zepchnął Polaka na drugie miejsce. Po próbie Austriaka rywalizacja zaczęła przechodzić w decydującą fazę, w której mieliśmy dwóch naszych reprezentantów – Jakuba Wolnego i Krzysztofa Bieguna.

Pierwszy na belce startowej pokazał się Wolny, szósty zawodnik pierwszej serii. Polak wylądował na 99 metrze, co wystarczyło do objęcia prowadzenia. Po nim swoją próbę oddał Krzysztof Biegun. 97 metrów złotego medalisty Uniwersjady było dobrym rezultatem, ale nie powalającym na kolana. Biegun szybko został wyprzedzony przez Sebastiana Bradatscha (Niemcy) i ostatecznie stracił szanse na podium MŚJ.

Na czele stawki był Wolny, a do końca pozostawało trzech skoczków. Najpierw skok oddał Santeri Ylitapio (Finlandia), który nie ustał swojej próby i upadł na zeskok. Później Patrick Streitler poszybował dalej od Polaka (100 metrów), ale w korzystnych warunkach i także uplasował się za naszym zawodnikiem. Ostatnim, który mógł wyprzedzić reprezentanta Biało-Czerwonych był Jewgienij Klimow (Rosja). Jednak i on nie wytrzymał presji i skokiem na 97 metrów zapewnił sobie trzecie miejsce.

W związku z tym mistrzem świata juniorów w Val di Fiemme został Jakub Wolny, który wyprzedził Patricka Streitlera i Jewgienija Klimowa. Na szóstym miejscu uplasował się Krzysztof Biegun, Klemens Murańka był ósmy, a Aleksander Zniszczoł 13.

źródło: http://eurosport.onet.pl/...m-medalem/q9xrj

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lut 01, 2014 19:53


MŚJ: Polacy mistrzami świata!



Juniorska reprezentacja Polski w skokach narciarskich zdobyła mistrzostwo świata w zawodach rozgrywanych we włoskim Val di Fiemme. Jakub Wolny, Aleksander Zniszczoł, Krzysztof Biegun i Klemens Murańka jako pierwsi w historii polskich skoków zdobyli drużynowe mistrzostwo świata juniorów.

źródło: http://sport.wp.pl/kat,18...1220c&_ticrsn=5

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lut 04, 2014 18:13


Polscy skoczkowie zaczarowali Predazzo




Chyba żadne inne miejsce na świecie nie jest dla polskich skoczków tak szczęśliwe, jak włoskie Predazzo. Nasi zawodnicy przywieźli z tej położonej w dolinie Val di Fiemme miejscowości już cały worek medali. W ubiegłym tygodniu do pokaźnej kolekcji triumfów dwa złote krążki dołączyli polscy juniorzy.

W liczącym zaledwie 4,3 tysiąca mieszkańców górskim miasteczku w regionie Trydent-Górna Adyga zdążyli już doskonale poznać "Mazurka Dąbrowskiego". Polski hymn odgrywano w Predazzo wielokrotnie, najpierw za sprawą Adama Małysza, a potem Kamila Stocha. Teraz odgrywano go dla naszych juniorów.

- Włosi śmiali się, że polscy skoczkowie wręcz zaczarowali tę miejscowość. Na każdej imprezie mistrzowskiej stają na najwyższym stopniu podium - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Adam Małysz. On sam zdobył w Predazzo dwa złote medale mistrzostw świata w 2003 roku.

Dziesięć lat później złoto przywiózł z tej włoskiej miejscowości Kamil Stoch. W tym roku Polacy wygrali konkurs drużynowy mistrzostw świata juniorów, a w zawodach indywidualnych triumfował Jakub Wolny.

- Czarująca miejscowość to Predazzo - uważa Jan Szturc, pierwszy trener i współtwórca sukcesów Małysza. - Polskich turystów ciągnie tam na narty, a naszych skoczków na podium mistrzostw świata - komentuje.

Pozostaje tylko czekać, aż Predazzo otrzyma prawo organizacji kolejnych wielkich imprez w skokach narciarskich. Złote medale dla Polaków staną się wówczas bardzo prawdopodobne.

źródło: http://sport.wp.pl/kat,18...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14221
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lut 08, 2014 14:04

Komentarz:

~Dorota

Pożyjemy, zobaczymy....Porównywanie wyników Pucharu Kontynentalnego, w którym startuje "zaplecze" czołówki światowej, do rzeczywistej światowej czołówki w skokach, jest bezcelowe....Murańka wygrał, to świetnie..."Trening czyni mistrza", jak głosi przysłowie. Życzę mu wspaniałych lotów i świetlanej kariery, ale........ i odrobiny pokory......

==================

PK: Murańka najlepszy w Iron Mountain




Klemens Murańka wygrał piątkowy konkurs Pucharu Kontynentalnego w skokach narciarskich w Iron Mountain. Polski zawodnik, który decyzją Łukasza Kruczka nie poleciał na igrzyska olimpijskie do Soczi pokonał Niemca Karla Geigera oraz Słoweńca Nejca Dezmana.

Klemens Murańka pokazał w pierwszym konkursie Pucharu Kontynentalnego w Iron Mountain, że jest w niezłej dyspozycji. Polak, który nie znalazł się w kadrze na igrzyska olimpijskie w Soczi pokonał w USA wszystkich rywali.

Nasz rodak oddał skoki na odległość 129,5 m oraz 127 m i z łączną notą 251,5 pkt wyprzedził Niemca Karla Geigera oraz Słoweńca Nejca Dezmana, którzy zajęli odpowiednio 2. i 3. miejsce.

Do finałowej "30" awansowali także Stefan Hula (11. miejsce), Krzysztof Miętus (12.) i Aleksander Zniszczoł (25.).

Kolejny konkurs PK w Iron Mountain odbędzie się w sobotni wieczór.

źródło: http://sport.wp.pl/kat,18...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 3  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.