forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Lubin w si@ci » Marazm i stagnacja Poprzedni temat :: Następny temat
Marazm i stagnacja
Autor Wiadomość
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8860
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Sie 08, 2012 11:01

Na niektórych stronach lubińskich czas się zatrzymał...

Lubiniak Magazyn Miejski
http://lubiniak.cba.pl/in...szczyt-kultury/

Kulturalny portal miasta Lubina
http://www.pogodzinach.lubin.pl/

Inicjatywa dla Lubina
http://inicjatywa.elubin.pl/dokuwiki/doku.php

*Czy jeszcze kiedyś czas tam ruszy...?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8860
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Sie 28, 2012 22:41

Na stronie kulturalnego portalu miasta Lubina trochę się ruszyło...

Po czterech miesiącach przerwy (marazmu i stagnacji) na kulturalnym portalu miasta znów zaczęły ukazywać się aktualne informacje o niektórych imprezach muzycznych (El Tango oraz Sygit Band w Muzie) i rocznicowej wystawie na Wzgórzu Zamkowym.
Na razie zauważyłem tyle...W innych działach - na razie po staremu...

Zobacz: http://www.pogodzinach.lubin.pl/

Podpis użytkownika:
   
Saracen
Stały bywalec


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 328
Skąd: Lubin/Trondheim
Wysłany: Nie Paź 28, 2012 09:23

Andros, trudno bym coś pisał w Lubiniaku w sytuacji, w której nie mieszkam tutaj już pół roku, prawda?

Podpis użytkownika:
www.PrzemoSaracen.pl
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8860
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Paź 28, 2012 10:47

Prawda, no i...szkoda... :smutny:

Podpis użytkownika:
   
Saracen
Stały bywalec


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 328
Skąd: Lubin/Trondheim
Wysłany: Nie Paź 28, 2012 18:52

:-) ja wiem, czy szkoda... teraz przynajmniej ci, którzy mówili, że mieszam, dyndam i przeszkadzam, mają pole do popisu :-)

Podpis użytkownika:
www.PrzemoSaracen.pl
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8860
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Paź 28, 2012 19:16

Z pewnością szkoda, bo w każdym środowisku zawsze (w demokracji i w cywilizowanych społecznościach) potrzebny jest taki ktoś, kto „miesza”, „dynda” i „przeszkadza” - żeby „przodownicy” czuli oddech za plecami i... jeszcze lepiej się starali/popisywali się na swoim polu... :pomysl:

Podpis użytkownika:
   
Saracen
Stały bywalec


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 328
Skąd: Lubin/Trondheim
Wysłany: Sro Paź 31, 2012 18:46

Etam, gadanie ;-) Prawda jest taka, że jak ktoś ma pomysł to niech go realizuje i tyle. Albo się uda albo nie uda.

Podpis użytkownika:
www.PrzemoSaracen.pl
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8860
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Paź 31, 2012 22:28

Może i gadanie, ale nie każdy pomysł przecież daje się realizować tu i teraz, a i nie każdy „radosny” pomysł jest tego wart, by go w ogóle realizować i... z czegoś to wynika... :normalny:

Podpis użytkownika:
   
Saracen
Stały bywalec


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 328
Skąd: Lubin/Trondheim
Wysłany: Pią Lis 02, 2012 19:50

Może tak, może nie - w każdym razie od rzemyczka do koniczka, jak mawia przysłowie. Czasem wydaje mi się, że zapominamy od własnej kreatywności, o wykorzystaniu szkół podstawowych, ponadpodstawowych itd.

Ja wiem, że każdy chciałby, aby każdy mu coś zrobił, ale czasem dobrze jest przygotować coś małego, ze społecznościami lokalnymi. To wg mnie większa korzyść dla ludzi. No ale jak wiemy, zbliżają się wybory więc różne opinie mogą się pojawiać na ten temat.

Zresztą, tak naprawdę bliższe mi jest obecnie poniższe miasto niż Lubin.


Podpis użytkownika:
www.PrzemoSaracen.pl
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8860
Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Lis 03, 2012 11:42

Egzemplifikujesz więc zauważalną dość powszechną tendencję, charakterystyczną dla tego przysiółka zwanego „Kolonią Lubinowo Wielkie - Zdrój”. Wartościowi ludzie z otwartą głową i nowatorskimi pomysłami, jak tylko mogą i mają taką możliwość - opuszczają to miejsce. Nie widzą tu dla siebie szans. Wyjeżdżają na dłużej lub na stałe, szukając dla siebie właściwego pola do popisu, pozostając tu - udają się na emigrację wewnętrzną. A „Kolonia” pozostaje dla tych ludzi już tylko chyba w sferze wartości sentymentalnych...

Podpis użytkownika:
   
Saracen
Stały bywalec


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 328
Skąd: Lubin/Trondheim
Wysłany: Nie Lis 04, 2012 19:36

Ja wiem... Wszędzie tak jest. Tu mamy do czynienia ze zbieraniną z całego świata, są tu nawet Maorysi :-)
A ja decyzję o wyjeździe z Polski podjąłem już dosyć dawno, a we wrześniu ub. roku tylko utrwaliłem się w tym. W połowie listopada wszystko było dograne pod względem formalnym, tzn. umowa o pracę itd. a w połowie kwietnia br. r. wyjazd z Polski.

Pomógł mi ten, na którego liczyłem. Kopa w dupę dali mi ci, na których liczyłe

Wracając do tematu: albo w końcu te towarzystwo lizania się po pałkach w postaci kosenkowonowolubińskich zacznie coś robić bez obrażania ludzi i podpinania się pod nieswoje działania, to nie ma co zrzucać na władze. Tak to widzę z daleka.

Podpis użytkownika:
www.PrzemoSaracen.pl
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8860
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Lis 05, 2012 09:00

Można zaklinać rzeczywistość na różne sposoby, ale i tak w naszym „lubinowie” nic się nie zmieni w kulturze na lepsze, dopóki nie pojawi się tu indywidualność i lider podobny do tego, jakim był śp. Tadziu Stojek...
Marazm i stagnacja jeszcze długo nas nie opuszczą... i to nie tylko na stronach internetowych...

Podpis użytkownika:
   
Saracen
Stały bywalec


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 328
Skąd: Lubin/Trondheim
Wysłany: Sro Lis 07, 2012 21:04

Rany julek... w dzisiejszych czasach nie trzeba żadnych liderów. Dziś liczy się tzw. akcyjność, skupianie się wokół konkretnej sprawy, rozwiązanie jej, rozejście się i pójście każdy sobie dalej. Taka jest dziś rzeczywistość, a sprawa ACTA była tego dowodem.

Tak samo było ze zwycięstwem Lubina w konkursie na najpiękniejszy Rynek. Powstała akcja, ludzie zareagowali, wykonali zadanie i każdy poszedł w swoją stronę. I wystarczy.

Zobacz, że ci, którzy grzali potem ten temat sparzyli się na tym, bo ludzie olali to. Uznali, że skoro raz wypowiedzieli się w tej sprawie, dalsze grzanie tego samego mija się z celem.

Powoływanie się na Stojka nie ma większego sensu, bo musielibyśmy wrócić do tych, którzy podcierali sobie Stojkiem tyłki, jednak nie zrobili NIC, by w jakiś sposób upamiętnić go, czy jego pracę. Trudno, by np. pan Zawadka robił coś w tym kierunku, skoro publicznie otrzymywał od Stojka kopy z półobrotu.

No, to tyle na dziś wieczór, pozdrowienia z dalekiej północy :-)


Podpis użytkownika:
www.PrzemoSaracen.pl
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8860
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Lis 08, 2012 12:45

Można dywagować czy w dobie Internetu potrzebni są jeszcze liderzy (lokalni, globalni) gdy każdy internauta może porwać tłumy i zaangażować je do różnych działań.

Myślę jednak, że zasadniczy problem tkwi nie w tym, czy potrzebni są liderzy, czy nie, ale w tym w jaki sposób najlepiej wykorzystać istniejący już potencjał społecznych liderów i jak wspomagać ich działania we wdrażaniu nowatorskich rozwiązań. Można poszukiwać odpowiedzi na pytania typu: W jaki sposób nowe media zmieniają sposób funkcjonowania liderów społecznych? Na ile nowe technologie pomagają w partycypacji i działaniach obywatelskich, czy powodują postawy klientelizmu? Czy promują branie odpowiedzialności, czy działania akcyjne?

W Internecie też spotykamy różnych takich liderów, którzy czasem tylko epizodycznie wykorzystują sieć albo dzięki niej stale wspierają np. edukację czy kulturę.

Np. w sprawie ACTA wirtualnych i realnych liderów można zauważyć nawet na naszym forum (elektryk, NEVIL, Improwizowany Kongres Wolnego Internetu, Vaclav Havel, amerykański naukowiec Michael D. Kennedy i inni).

W sprawie lubińskiego Rynku wirtualnym liderem był niejaki Saracen, który zainicjował sondaż...Podobnie było z dworcem kolejowym...

Można i trzeba zastanawiać się jacy powinni być dzisiejsi liderzy społeczni...

Z pewnością przedstawiający, inicjujący pomysły na działania innowacyjne, których istotą jest nie tyle oryginalny, autorski pomysł, co łączenie wielu inspiracji w celu stworzenia spójnych, kompleksowych rozwiązań. Ważnym ich atutem powinna być umiejętność budowania współpracy między środowiskami, które na co dzień pozostają w słabym kontakcie (władza-mieszkańcy, konkurujący przedsiębiorcy, tzw. działacze kultury itp.). Dobry lider nie musi być "wynalazcą" - twórcą oryginalnych pomysłów. Może za to tworzyć warunki, łączyć, wzbogacać i wdrażać. Czy nie tacy powinni być współcześni liderzy lokalnych społeczności?

Jeśli zaś chodzi o Tadeusza Stojka - widzę głęboki sens, aby do Niego wracać, gdyż był lokalnym liderem na wiele sposobów... Wspomnę tu tylko o jednym sposobie.
Spotykając się z Tadeuszem, rozmawiając, obserwując doszedłem do przeświadczenia, że m.in. należał On do tej grupy nauczycieli, którzy trafiali do serca swoich wychowanków, rozumiał ich, interesował się nimi jako odrębnymi indywidualnościami, potrafił zarazić swoją pasją – literaturą, teatrem, muzyką - i wzniecać w nich zapał. Pomagał im dostrzec własne predyspozycje. Jego zachęty były "motorem" postępu, motywacją do pokonania nieśmiałości i uwierzenia we własne siły. Zależało mu na powodzeniu wychowanków, dlatego w trudnych chwilach był dla nich emocjonalną podporą.

Jak pisał Tadeusz Kotarbiński, "zamiłowany nauczyciel i wychowawca przeżywa chwile zasłużonej radości, gdy ci, których oblicze współkształtował, stali się mędrsi i lepsi dzięki owym kształtującym wysiłkom".

I takim nauczycielem był - moim zdaniem - śp.Tadeusz Stojek.

Podpis użytkownika:
   
Saracen
Stały bywalec


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 328
Skąd: Lubin/Trondheim
Wysłany: Sob Lis 10, 2012 10:24

No dobrze, niech ci będzie. Patrz więc ile SAM Stojek zrobił. Powtórzę: SAM. Bez grantów, dotacji i darowizn. Jeszcze raz powtórzę: SAM.

I teraz słowa, które nie są kierowane pod Twoim adresem, bo Twoja pozytywna rola w tzw. środowisku znana jest od lat i nikomu nie musisz nic udowadniać.

Widzisz, ja nie wycieram sobie gęby Stojkiem, czy wspólnym działaniem i kreowaniem czegoś nowego, by za chwilę od tych samych słychać płacze, że nie da się, nie można itd. itp.

Gdzie są ludzie, którzy byli w stowarzyszeniu Stojka? Gdzie jest twórcze wykorzystanie jego pracy, jego planów? Gdzie są projekty, dzięki którym można ubiegać się o granty? Gdzie są ludzie, którzy wycierają sobie Stojkiem gęby?

W dzisiejszych czasach nie wystarczy wyć, że zły Rak/Zawadka biją z półobrotu, skoro wystarczy zrzeszyć się, napisać projekt, zrobić prezentację dla potencjalnych sponsorów, czy zacząć od małych projektów w najbliższym otoczeniu.

Za to każdy chce, by coś zrobić za niego.

Podpis użytkownika:
www.PrzemoSaracen.pl
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 3  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.