forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 08:47

Mało znany fakt: Za Tuska zlikwidowano ok. 400 posterunków policji. W latach 2016-17 odtworzono ponad 70 z nich




W czasach rządów PO-PSL wielokrotnie powtarzano opinię, że ekipa Tuska "likwidowała struktury polskiego państwa". Jeśli uwzględnimy fakt, że w okresie 2008-2014 z mapy Polski znikło blisko 1000 szkół podstawowych, 900 placówek pocztowych oraz około 400 posterunków policji, to coś jest na rzeczy. Proces zamiany Polski małych miasteczek i wsi w przygnębiającą pustynię trwał w najlepsze. Najgorsze jest to, że wszystko było instytucjonalnie zaplanowane. A przynajmniej można było odnieść takie wrażenie.

Według danych Instytutu Badań Edukacyjnych w roku szkolnym 2007/2008 funkcjonowało 13483 szkół podstawowych, natomiast w roku szkolnym 2012/2013 działało 12696 podstawówek. Istotne jest to, że zdecydowana większość likwidowanych wówczas szkół (86 proc.) działała na terenach gmin wiejskich lub miejsko-wiejskich

Podobnie było w placówkami pocztowymi. Według danych Poczty Polskiej i nadzorującego rynek pocztowy Urzędu Komunikacji Elektronicznej w 2006 r. było w Polsce 8553 urzędów, filii i agencji pocztowych – z czego na obszarach wiejskich 4516. W 2014 roku liczba placówek pocztowych zmniejszyła się do ok. 7500. Większość likwidacji, tak jak przy szkołach podstawowych, dotknęła placówek w gminach wiejskich lub miejsko-wiejskich.

Jeśli chodzi o policyjne posterunki, to na początku 2007 r. na terenie całej Polski działały 804 tego typu obiekty. Na początku 2014 r. ich liczba spadła do 430.

Mając na uwadze powyższe statystyki nie powinny nas dziwić opinie, iż w czasach rządów PO-PSL doszło do spektakularnej likwidacji sporej części struktur polskiego państwa. Efekt tego był taki, że Polska małych miasteczek i wsi zamieniła się w przygnębiającą pustynię, z której instytucje państwowe wycofywały się w sposób perfidny i przemyślany. Mieszkający tam ludzie zamiast załatwić sprawę na miejscu, musieli jeździć do sąsiednich miejscowości, poświęcając przy tym dodatkowy czas i pieniądze.

Patrząc przez pryzmat konsekwencji zmian, o których mowa powyżej, dobrze się stało, że procesy te zostały w ostatnim czasie wyhamowane, a w niektórych przypadkach niekorzystne trendy całkowicie się odwróciły. Dla przykładu - oficjalne dane Polskiej Policji mówią, że w 2017 roku odtworzono 34 posterunki, natomiast w ciągu 2 lat (2016-2017) odtworzono już łącznie 71 posterunków. To daje nadzieję, że niechlubna akcja "zwijania" Polski lokalnej to przeszłość i - miejmy nadzieję - w najbliższym czasie nie będzie miała ona prawa się powtórzyć.

źródło: http://niewygodne.info.pl...nki-Policji.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 12:24

Komentarze:

BS

Ma major rację, to formacja ściśle polityczna, pamiętamy z mediów ,jak pan żandarm zamykał drogę , gdy macierewicz(celowo z małej) przechodził przez jezdnię w nie wyznaczonym do tego miejscu. Przypadki można by mnożyć. Pan Major mówi prawdę , obnażając ułomności tej rozpasanej formacji, jest nie wygodnym świadkiem, i aby go wyeliminować, robi się z niego osobę niepoczytalną , by zatuszować wszelkie nieprawidłowości.

----------------------------------

brutalna prawda

Dzialania typowe dla bolszewikow ---- jak niewygodny to zrobic z niego wariata i zamknac


------------------------

ehhhh

To wygląda jak film "Służby" niedługo pan major popełni "samobójstwo" strzałem w potylice i będzie cacy !

---------------------------

janmal6

Mogę tylko potwierdzić skąpe doniesienia o jakich mówi mjr Pankowski. Skończyłem zawodową służbę wojskową w randze oficera starszego. Miałem przez wiele lat okazję przyjrzeć się nieformalnym zwyczajom w relacji przełożony- podwładny w kilku jednostkach wojskowych o różnym profilu. Przypominały relacje gangsterskie i mafijne. Dowódcy oczekiwali od swoich podwładnych bezwzględnego wykonywania poleceń- nawet wbrew prawu i z jego rażącym naruszeniem. Jeżeli prawda nie wyszła na jaw- najgorliwsi awansowali, dostawali nagrody, byli wyróżniani i kierowani na stanowiska, szkolenia, kursy dające drogę do awansu. Pozostali w najlepszym przypadku zostawali pomijani lub jeśli wskazali, że oczekiwania ich przełożonych są bezprawne lub godzą w system prawny lub przyniosą szkodę materialną jednostce i budżetowi państwa- byli dyskryminowani i poddani mobbingowi. Kiedy posiadłem niezbite dowody o przestępstwach dokonanych podczas wykonywania obowiązków służbowych i zgłosiłem to do prokuratury (wówczas wojskowej) zostałem poddany "obróbce" i ostatecznie opuściłem szeregi armii. Uważam, że mam i tak szczęście. Mogło się to skończyć dla mnie o wiele gorzej. Wstępując do armii miałem o tej instytucji dobre zdanie. W trakcie służby wojskowej coraz bardziej wątpiłem w mój wybór. Teraz mogę tylko wesprzeć takich odważnych i jeszcze wierzących w sprawiedliwość, chociaż bez pomocy z zewnątrz tego człowieka zniszczy wojskowa mafia. Już jak wynika z artykułu próbuje się mediom zakneblować usta a z majora zrobić wariata. Metoda znana od czasów niedoścignionych wzorców NKWD, KGB i GRU.

============================

Doniósł o nieprawidłowościach w armii. Mjr Robert Pankowski wezwany na badania psychiatryczne


- Żandarmeria boi się, że cała Polska usłyszy prawdę na temat tego, w jaki sposób funkcjonuje formacja, która powinna stać na straży prawa w armii, a chroni przestępców w mundurach - mówi major Robert Pankowski. Biegli mają określić jego poczytalność.



- Wyłudzanie dodatków wojennych, mobbing kobiet, wykorzystywanie stanowisk do osiągania korzyści majątkowych, nielegalne podsłuchy i działania operacyjnych wobec niewygodnych dla formacji osób - to wszystko nieprawidłowości, które mają dotyczyć polskiej armii.

Przyznał to mjr Pankowski, były zastępca szefa Wydziału Wewnętrznego Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej. Co na to ŻW? środę wezwała go na badania psychiatryczne.

O sprawie informuje Onet. Przypomnijmy, że dziennikarze portalu dostali od ŻW wezwanie do zaprzestania publikacji oraz ostrzeżenie, że mjr Pankowski jest osobą niewiarygodną, oskarżoną o ujawnienie tajemnic służbowych, pozostającą w sporze prawnym z Żandarmerią Wojskową.

Jak twierdzi major, informował ówczesnego ministra obrony narodowej o nieprawidłowościach wewnątrz formacji. Antoni Macierewicz miał mu wtedy odpowiedzieć, że zajmie się sprawą. Co więcej - poprosić o niezgłaszanie jej do prokuratury.

Mjr Pankowski nie stawił się na badanie. Powód? Jego pełnomocnik, mecenas dr Andrzej Duś, dostał wezwanie po wyznaczonej na badanie godzinie. - Prokuratora ma prawo zlecić takie badanie, ale tylko w stosunku do oskarżonego - powiedział Duś.

- W tym przypadku może chodzić o podważenie wiarygodności pana majora jako świadka w innych postępowaniach. W stosunku do świadków, takich badań nie można zlecieć - ocenił.

Major, zapytany o to, czego obawia się ŻW, odpowiedział: prawdy. - Żandarmeria boi się, że cała Polska usłyszy prawdę na temat tego, w jaki sposób funkcjonuje formacja, która powinna stać na straży prawa w armii, a chroni przestępców w mundurach. Pewnie dowódcy boją się też wstydu oraz utraty stanowisk, kiedy na jaw wyjdzie, w jaki sposób przez lata działa żandarmeria - podkreślił.

Co spotkało majora?


Mjr Pankowski wspomina, że 22 marca 2017 roku o godzinie 5:55 został zatrzymany na klatce schodowej. - W samochodzie powiedzieli mi, że ten z legitymacją ma czarny pas karate, a ten z góry to bokser. Byli gotowi na użycie siły - opowiada. Jak dodaje, został tez zakuty w kajdanki. Kiedy zapytał po co, usłyszał, że takie było polecenie.

Inni policjanci weszli do jego mieszkania. Pobudzili dzieci i żonę majora. Kolejni przeszukiwali jego gabinet.

Co więcej, tego dnia funkcjonariusze byli też z mieszkaniach innych osób, z którymi kontaktował się służbowo mjr Pankowski, gdy pracował w wydziale wewnętrznym Komendy Głównej ŻW. To nie wszystko. przeszukane zostały też domy osób cywilnych, m.in. ojca majora i Krzysztofa Kopcia, pracownika IPN, który pomógł Pankowskiemu dotrzeć do ministra obrony Antoniego Macierewicza.

Kilku żołnierzy żandarmerii, którzy kontaktowali się z mjr. Pankowskim, musiało pożegnać się z armią. - Najbardziej zabolało mnie, gdy dowiedziałem się, że wyrzucili kolegę, z którym graliśmy w siatkówkę i nigdy nic mi nie przekazywał. Zwykły żołnierz, szeregowy, bez emerytury, dziecko na utrzymaniu - zaznaczył mjr Pankowski.

Major opowiedział też o innej, wcześniejszej, nieprzyjemnej sytuacji która go spotkała. Jak mówił, komendant główny gen. Połuch szantażował go. Miał powiedzieć, że ma kompromitujące majora wobec żony zdjęcia i je pokaże je, jeśli Pankowski doniesie do ministra Macierewicza o nieprawidłowościach w żandarmerii. - To była masakra - ocenił major.

źródło: https://wiadomosci.wp.pl/doniosl-o-nieprawidlowosciach-w-armii-mjr-robert-pankowski-wezwany-na-badania-psychiatryczne-6210581260539521a

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 15:07


Wściekły Polak po Skodzie. Pierwsza taka rozprawa




Przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Północ w Gdańsku odbyła się we wtorek pierwsza rozprawa przeciwko sprzedawcy wadliwego samochodu Skoda w tak zwanej aferze dieselgate. Pozywający to osoba indywidualna, wspierana przez stowarzyszenie StopVW. Jest to pierwszy taki proces w Polsce

Poszkodowany domaga się zapłaty kwoty 30.000,00 zł tytułem obniżenia ceny za zakupiony pojazd. Jest to kwota, którą zobowiązany jest on ponieść celem dostosowania pojazdu do wymagań norm prawnych i środowiskowych. Sąd nie miał wątpliwości, że sprawę należy rozpatrywać w Polsce i rozważy między innymi dopuszczenie dowodu z opinii instytutu badawczego celem zweryfikowania czy akcja serwisowa to wystarczający sposób usunięcia wady, a jeśli nie, to w jakiej wysokości winna być obniżona cena pojazdu.

Jak podaje stowarzyszenie, Podobny pogląd przyjmują sądy na zachodzie Europy, które wydają wyroki na korzyść klientów. Takich wyroków jest już kilkaset a ich liczba z każdym dniem rośnie.

W ocenie stowarzyszenia StopVW wadliwych samochodów nie da się skutecznie naprawić bez poważnej i kosztownej ingerencji w układ wydechowy a akcja naprawcza, prowadzona przez niemieckie marki, prowadzi do pogorszenia właściwości użytkowych samochodu. Wyniki badań, w których posiadaniu jest StopVW wskazują na to, że samochód znacznie gorzej przyspiesza i spala więcej paliwa, a więc jest pojazdem o gorszych z punktu widzenia użytkownika cechach - podaje w komunikacie stowarzyszenie.


Afera dieselgate wybuchła w 2015 roku gdy okazało się, że samochody marek Audi, Skoda, Seat, Volkswagen oraz Porsche, emitują znacznie większe ilości zanieczyszczeń do atmosfery niż przewidują to normy. W Polsce problemem objętych jest około 200 tysięcy samochodów. Stowarzyszenie StopVW, do którego zgłosiło się już kilka tysięcy osób poszkodowanych przez niemieckiego producenta, złożyło do tej pory dwa pozwy zbiorowe, przeciwko Volkswagenowi i Skodzie. W przygotowaniu są kolejne pozwy. Przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów toczy się również postępowanie przeciwko tej firmie. StopVW złożyło także zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez koncern poprzez wprowadzenie samochodów na rynek w wyniku oszustwa.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...a-taka-rozprawa

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 17:30

Komentarze:

ed

Jak bardzo trzeba mieć nas..ne we łbie, aby chwalić się takim "wyczynem"?! Gościu prezentuje poziom gimnazjalisty!

-------------------------

mast@mast


Takich powinno się powoływać do wojska, na obowiązkowe ćwiczenia. Szybko te ich "bohaterstwo", wybiliby im z głowy koledzy z plutonu. Gdyby musieli przez nich mieli dodatkową musztrę, albo dodatkowe ćwiczenia na poligonie.

---------------------------

Bóg z nim

Niech się palant cieszy że mieszka w Polsce, w USA już by został zastrzelony podczas próby ucieczki z tym plecakiem...


------------------------------

biedny

Śmieszny, żałosny facio. Obszczymurek. Ale musi mieć takich samych odbiorców, skoro do nich pisze i się chwali.

==========================

To ulubieniec Czerskiej i Newsweeka oblał farbą wejście do biura PiS. „Miał być dołek i przesłuchanie dopiero rano, ale skończyło się o drugiej w nocy”




Pisarz, podróżnik i ulubieniec mediów totalnej opozycji! To niejaki Bartek Sabela zapaskudził wejście do biura Prawa i Sprawiedliwości na Nowogrodzkiej. Dziś chełpi się swoim czynem w mediach społecznościowych i „narzeka”, że reżim, zamiast więzić go do rana, wypuścił do domu już w nocy.


Miał być dołek i przesłuchanie dopiero rano ale koniec końców skończyło się o drugiej w nocy. Co ciekawe, na Opaczewskiej zarekwirowano mi całą kasę, którą miałem w portfelu (200pln). Ale nie ważne, to detale. (…)

– napisał dziś z wyraźnym żalem na facebooku Sabela, sprawca ataku na biuro Prawa i Sprawiedliwości. Pytany, czy policjanci przekazali mu pokwitowanie za „zarekwirowane” pieniądze, Sabela odpowiedział:

Dali. Ogólnie na komendzie kultura raczej, zmieszana z zażenowaniem. I ewidentnie wymuszone przeciąganie formalności.

– stwierdził Samela.

Kim jest ten „bojownik o prawa kobiet”? Informację o nim znajdujemy na stronie internetowej wydawnictwa „Czarne” To z niej dowiadujemy się, że z wykształcenia jest architektem, „a z zamiłowania podróżnikiem, fotografem, snowboardzistą i przede wszystkim wspinaczem”.

Reportaż z terenów Sahary Zachodniej, ostatniej afrykańskiej kolonii, został nagrodzony przez fundację Afryka Inaczej Afrykasem 2015 i nominowany do nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej. Regularnie współpracuje z „Kontynentami”, publikował także w „Dużym Formacie” i „Gazecie Wyborczej”.

– czytamy na stronie wydawnictwa Czarne.

Samela chwali się też zdjęciami z Pawłem Kasprzakiem, liderem Obywateli RP oraz z innymi zadymiarzami, znanymi z ulicznych prowokacji.



W trakcie wczorajszej zadymy przy okazji pikiety feministek pojawił się także inny zadymiarz, kojarzony wcześniej z lipcowymi prowokacjami „Obywateli RP”. Chodzi o Rafała Suszka, którego opozycyjne media próbowały w lipcu kreowały na bohatera, gdy po lipcowej miesięcznicy smoleńskiej trafił na policyjny komisariat. Twierdzono, że został zatrzymany za głoszenie swoich poglądów i „nieposłuszeństwo obywatelskie”.



Tymczasem Rafał Suszek to sprytny prowokator, który jest jednym z motorów rewolty Obywateli RP. Już wcześniej uczestniczył w brutalnych akcjach tej radykalnej grupy. Film i zdjęcia Suszka „za kratami” warszawskiego komisariatu obiegły w lipcu opozycyjne media. „Tak wygląda reżym Kaczyńskiego”, „policja zatrzymuje demonstrantów” - krzyczały nagłówki w portalach internetowych. Dlaczego Suszka trafił do komisariatu? Nie chciał pokazać zawartości swojego plecaka w trakcie kontrmanifestacji smoleńskiej.

Dobrze wiedział, że nie miał w nim nic niebezpiecznego, ale liczył na efekt medialny, gdy policjanci będą wyprowadzać go z tłumu. Nie przeliczył się. Widać, że policyjne procedury są mu świetnie znane. Rosły mężczyzna niemal zawsze znajduje się w pierwszym szeregu bojówkarskiej ekipy Obywateli. W trakcie lipcowej miesięcznicy smoleńskiej był jednym z pierwszych, którzy chcieli pokonać barierki. Na zdjęciach widać jak atakował broniących barierki polityków. Przepasany metalowym łańcuchem z wściekłością w oczach niczym nie przypominał wykładowcę akademickiego.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/377169-ujawniamy-to-ulubieniec-czerskiej-i-newsweeka-oblal-farba-wejscie-do-biura-pis-mial-byc-dolek-i-przesluchanie-dopiero-rano-ale-skonczylo-sie-o-drugiej-w-nocy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 21:29

Komentarz:

MatkaPolka72@MatkaPolka72

Lepiej zająć przecież bardzo "pokrzywdzonym" Pieczyńskim niż Ś .P. Panem Wójcikowskim. Może tak osobisty nadzór MS nad tym śledztwem, a nie nad szlochającymi pseudocelebrytami.

==================

Rzymkowski: Nadal nie są znane kulisy tragicznego wypadku posła Wójcikowskiego. Zajmował się m. in. ustawą hazardową




Poseł Wójcikowski obawiał się, że ustawa hazardowa może spowodować duże straty dla Skarbu Państwa. Zajmował się również nieprawidłowościami w zarządzaniu KGHM, które miały miejsce za czasów PO i PSL

(...) Może pan przypomnieć, czym w parlamencie zajmował się poseł Rafał Wójcikowski?

Interesował się szeroko rozumianymi zagadnieniami finansów publicznych. Jego „konikiem” była kwestia demografii. Zajmował się kwestią ustawy hazardowej, która wówczas wchodziła w życie. Poseł Wójcikowski obawiał się, że ustawa hazardowa może spowodować duże straty dla Skarbu Państwa. Zajmował się również nieprawidłowościami w zarządzaniu KGHM, które miały miejsce za czasów PO i PSL.

Czy z perspektywy czasu obawy posła Wójcikowskiego potwierdziły się?

Potwierdziły się. Widać to patrząc choćby na kwestię tzw. jednorękich bandytów, bo tak naprawdę do tego się wszystko sprowadzało. Rynek został oczyszczony. Jednak nadal działa podziemie, czyli szara strefa hazardowa. Póki co nie widać tych 32 tysięcy automatów, które Polska Grupa Zbrojeniowa miała przygotować dla Totalizatora Sportowego. (...)

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/377212-nasz-wywiad-rzymkowski-nadal-nie-sa-znane-kulisy-tragicznego-wypadku-posla-wojcikowskiego-zajmowal-sie-m-in-ustawa-hazardowa

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 23:07

Bolek, właź pod stół i przestań szczekać... :-)

======================

H@nys

Ten człowiek na starość to chyba nie wychodzi z sądów z powodu procesów które wytacza na lewo i prawo. Na co liczy ? Że w historii zapisze się pozytywnie ? To se ne vrati.

----------------------------

bumbum

BŁAGAM ! Nie POkazujcie facjaty TW Bolka ! Moja rodzina ma odruch bezwarunkowy "siarczystego" plucia na ekran telewizora, lub monitora PO ukazaniu się spasionej gęby tego kabla, "który SAM obalił komunę" ! PO 'gościnnych' występach mędrca Europy i eksperta od rzeczy wszelakiej maści nie mogę doczyścić się sprzętu !

----------------------------------

Anonim

Postać tragiczna.Czasem aż żal patrzeć. No i wstyd dla Polski.


======================

Wałęsa nieźle oberwał. Wdowa po Kiszczaku obala jego spiskowe teorie




Były prezydent Lech Wałęsa od dłuższego czasu toczy w mediach społecznościowych narrację o spisku uknutym przeciwko niemu w związku z teczką TW "Bolka". Typuje, że za spisek mają odpowiadać m.in pracownicy IPN i Jarosław Kaczyński, wzywa również do zeznań wdowę po Czesławie Kiszczaku, Marię Kiszczakową. I to właśnie z jej strony Wałęsa otrzymał teraz cios, który w pył ściera jego spiskową teorię.


Lech Wałęsa @PresidentWalesa
Pani Kiszczakowa
mam nadzieję że Pani powie wszystkim PRAWDE o obecnie funkcjonującym kłamstwie i prowokacji zawartej w przygotowanym pomyśle TECZEK KISZCZAKA.
W przeciwnym razie sprawę skieruje do sądu. Mam juz wystarczającą ilość dowodów i świadków by osiągnąć prawdę. LW

Ten tweet Wałęsy jest tylko jednym z wielu w jego kilkumiesięcznej już kampanii, mającej wykazać, że teczka TW "Bolek", której autentyczność stwierdzili biegli z Instytutu Sehna, to jeden wielki spisek. W skrócie, jego scenariusz według Wałęsy wygląda tak:

Chcecie to wierzcie , chcecie nie.Moim zdaniem było tak:
Teczki Kiszczaka powstały na zlecenie Kaczyńskich wykonane pod patronatem Cenckiewicza,Wyszkowskiego, Gwiazdy.
Do tego celu wykorzystano materiały wcześniej przygotowane dobrze zawodowo przez SB pod patronatem Kiszczaka.

— Lech Wałęsa (@PresidentWalesa) 17 stycznia 2018
Głos w sprawie zabrała teraz wdowa po Kiszczaku, mówiąc, że "poszła z teczkami do IPN, bo bała się o własne życie".

- Mąż przed śmiercią mi powiedział: to są teczki Wałęsy, jak będziesz mieć problemy, to weź je i idź do prezesa IPN. A niech mnie Wałęsa podaje do sądu, to samo powiem co panu teraz


- powiedziała Maria Kiszczakowa w rozmowie z "Super Expressem".

Na przełomie stycznia i lutego 2016 r. wdowa po Czesławie Kiszczaku zgłosiła się do Instytutu Pamięci Narodowej i zażądała rozmowy z prezesem, do której doszło dwa tygodnie później. Wdowa po Kiszczaku zażądała za akta przechowywane w domu przez jej męża 90 tys. zł. W IPN odpowiedziano jej, że "nie handluje się takimi dokumentami, a już na pewno nie w Instytucie".

Jeszcze tego samego dnia wieczorem pracownicy IPN zabezpieczyli w willi Kiszczaków dokumenty, wśród których znajdowała się teczka tajnego współpracownika bezpieki o kryptonimie "Bolek". Badania biegłych wykazały, że jest to teczka Lecha Wałęsy z okresu współpracy z organami bezpieczeństwa w latach 70.

źródło: http://niezalezna.pl/2145...spiskowe-teorie


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 19, 2018 10:16

Nowe podatki dla kierowców mają zapewnić czyste powietrze w miastach. PiS-ie! Nie tędy droga!




Jadwiga Emilewicz, nowa minister przedsiębiorczości i technologii, przyznała wczoraj, że rząd PiS popiera pomysł wprowadzenia dodatkowych opłat dla kierowców za możliwość wjazdu autem do centrum miasta w maksymalnej wysokości 30 zł. Opcja taka ma być przewidziana w ustawie o elektromobilności. Chodzi o zniechęcenie kierowców do używania samochodów, dzięki czemu powietrze w centrach miast miałoby być czystsze. Nie wiem kto w PiS wpadł na ten pomysł, ale jest on bezdennie głupi. Podnoszenie podatków pod pozorem ekologii to najgorsze możliwe rozwiązanie.

Ustawa o elektromobilności ma dać samorządom lokalnym możliwość wprowadzenia dodatkowej opłaty za wjazd samochodem z silnikiem spalinowym do centrum miasta. Problem w tym, że opłata za jednorazowy wjazd będzie mogła wynieść nawet do 30 zł!

Co się stanie, gdy takiej opłaty nie uiścimy, a do centrum miasta jednak wiedziemy? Odpowiedź jest prosta - zapłacimy jeszcze więcej. Gdy zostaniemy złapani na "gorącym uczynku", to czeka nas kara grzywny do 500 zł.

Jeżeli rząd PiS chce rzeczywiście rozwiązać problem smogu w dużych miastach, to nie powinien utrudniać życia zwykłym kierowcom i nakładać na nich obowiązek płacenia nowych podatków. Zamiast wprowadzać w życie kolejną daniną publiczną, która będzie drenować kieszenie Polaków, o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby promowanie za pomocą ulg i zwolnień podatkowych tych, którzy zdecydowaliby się na zakup pojazdu nisko lub zero-emisyjnego, albo świadomie i z premedytacją przesiedliby się z własnych aut do komunikacji miejskiej. Jeśli ekologia ma być forsowana to lepiej robić to za pomocą finansowych zachęt (wspomniane ulgi), a nie kar (nowe opłaty i grzywny).

Pisałem nie tak dawno, że PiS może dziś przegrać tylko sam ze sobą. Branie od kierowców dodatkowej kasy za możliwość wjazdu samochodem do centrum miasta z pewnością przybliża partię Jarosława Kaczyńskiego do takiej właśnie porażki.

źródło: http://niewygodne.info.pl...a-kierowcow.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 19, 2018 12:28

Komentarze:

nie ma mocnych na HGW?

Kiedyś było: "Wasze ulice, nasze kamienice". A dzisiaj i kamienice i ulice sa "nasze"... nieprawdaż Haniu?

--------------------------

olo

Czekam na HGW w więzieniu. po tylu dowodach i krzywdach ludzkich jesli ona nie będzie siedzieć to przestanę wierzyć w sprawiedliwość. okaże się że jednak tylko kasa rządzi światem, bo tak jest

============================

Kolejny skandal z HGW! Kaleta: "Osobiście poleciła reprywatyzować nieruchomości, które w przyszłości są przeznaczone pod drogi"




Komisja weryfikacyjna posiada informacje, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz osobiście poleciła reprywatyzować nieruchomości, które w przyszłości są przeznaczone na drogi - poinformował w piątek PAP członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Sebastian Kaleta.

W czwartek portal Onet w artykule pt. „Ulice i ścieżki rowerowe na sprzedaż. Czy Gronkiewicz-Waltz dała na to zgodę?” napisał, że dotarł do korespondencji urzędników stołecznego BGN (Biuro Gospodarki Nieruchomości), która wskazuje na to, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz osobiście wydała zgodę na reprywatyzację nieruchomości, gdzie miasto planowało budowę lub poszerzenie ulic.

Widzieliśmy korespondencję byłej naczelnik Wydziału Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami - Gertrudy J-F., w której informuje pracowników BGN, że „pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wyraziła zgodę, aby regulować na rzecz następców prawnych dawnych właścicieli również te części nieruchomości hipotecznych, które zarówno w projektach mpzp (miejski plan zagospodarowania przestrzennego - red.), jak i w już uchwalonych mpzp położone są w linii rozgraniczających ulic i przeznaczone na poszerzenie lub budowę ulic - dróg publicznych, ścieżek rowerowych, zatok parkingowych itp.

— czytamy.

Jak podkreślono, reprywatyzacja ulic jest niezgodna z prawem. Drogi publiczne są chronione przed skutkami dekretu Bieruta, który w 1945 r. zlikwidował prywatną własność gruntów w stolicy.

Kaleta w rozmowie z PAP potwierdził te doniesienia.

Takie informacje komisja posiada, że Hanna Gronkiewicz-Waltz osobiście poleciła reprywatyzować nieruchomości, które w przyszłości są przeznaczone pod drogi


— podkreślił.

Na pytanie, czy komisja podejmie w tej sprawie jakieś działania Kaleta powiedział, że komisja będzie chciała na tę okoliczność przesłuchać prezydent Warszawy.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/377303-kolejny-skandal-z-hgw-kaleta-osobiscie-polecila-reprywatyzowac-nieruchomosci-ktore-w-przyszlosci-sa-przeznaczone-pod-drogi

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 19, 2018 13:00

Komentarz:

Łowca najeżdźców

Warzecha obejrzał "Gwiezdne wojny", więc gada o najeźdźcach z kosmosu.
Wyraźnie nie widział filmu "O dwóch takich, co ukradli księżyc".
Ten film jest absolutnym dowodem, że to Jacek i Placek sfabrykowali teczki Kiszczaka i wymyślili maszynę "Bolek". I to już w 1962 roku.
Warzecha, co z Tobą?


======================

Warzecha kpi z Wałęsy: Teczki Kiszczaka powstały na zlecenie najeźdźców z galaktyki Oriona




Łukasz Warzecha w ironiczny sposób odniósł się do najnowszych tłumaczeń Lecha Wałęsy, który stwierdził, że słynne „teczki Kiszczaka” powstały na zlecenie braci Kaczyńskich. „Myślę, że teczki Kiszczaka powstały na zlecenie najeźdźców z galaktyki Oriona, którzy przybrali postać Gwiazdy, Cenckiewicza, Gontarczyka i innych” – napisał publicysta „Do Rzeczy” na Twitterze.

Wałęsa bronił się, że dokumenty zgromadzone przez Czesława Kiszczaka są nieprawdziwe i powstały by pogrążyć byłego prezydenta. „Chcecie to wierzcie, chcecie nie wierzcie. Moim zdaniem było tak: Teczki Kiszczaka powstały na zlecenie Kaczyńskich wykonane pod patronatem Cenckiewicza, Wyszkowskiego, Gwiazdy” – twierdził Wałęsa.

Łukasz Warzecha zakpił z najnowszych tłumaczeń byłego prezydenta, wskazują, że równie dobrze teczki Kiszczaka mogły powstać na zlecenie najeźdźców z kosmosu.

„To oni przywieźli na swoim statku kosmicznym automat piszący donosy o kryptonimie Bolek”.

W tej wersji historii były prezydent nie tylko obalił komunę, ale również zapobiegł kosmicznej inwazji.

„Lech Wałęsa wiedział, że szykuje się kosmiczna inwazja i jako jedyny mógł wziąć i jej zapobiec, i zapobiegł. Wziął panie, i zapobiegł, a jeszcze komunę przy okazji wziął i se obalił, a co. No i niedoszli najeźdźcy się teraz po prostu mszczą. Proste”.

„Chcecie to wierzcie, chcecie nie wierzcie”

Były prezydent przekonuje, że w celu sfabrykowania dokumentów "zleceniodawcy" wykorzystali materiały "wcześniej przygotowane dobrze zawodowo przez SB pod patronatem Kiszczaka". Wałęsa tłumaczy, że Kiszczak wcale nie chciał zrobić go agentem, ale chciał przekonać innych, że nim jest.

"Chciał tylko w Waszych oczach mnie zohydzić i zniszczyć zaufanie. Dlatego przechowywał do tej operacji kilka tego typu dobrze zrobionych podróbk w domu a nie w MSW" – twierdzi Wałęsa (pisownia oryginalna red.).

Więcej: https://dorzeczy.pl/kraj/53422/Warzecha-kpi-z-Walesy-Teczki-Kiszczaka-powstaly-na-zlecenie-najezdzcow-z-galaktyki-Oriona.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 19, 2018 15:48

Szef policji chce ukrócić proceder, o którym po cichu mówi każdy. W środowisku kpiny: "gadka szmatka", "tu wciąż komuna"




Każdy to wie, ale nikt o tym głośno nie mówi. W policji nie chodzi tylko o bezpieczeństwo Polaków, bo przecież "hajs musi się zgadzać". Stąd wzmożone kontrole i naciski na wystawianie dużej ilości mandatów. I nagle Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk zaapelował do podwładnych o ukrócenie tego procederu. W środowisku reakcja była jedna: śmiech. A w rozmowie z naTemat jeden z warszawskich policjantów mówi wprost o atmosferze rodem z korporacji i nastawieniu na wyniki.

– My to nazywamy mobbing listą – mówi policjant z Warszawy, który chce zachować anonimowość. O co chodzi? O słynne słupki i tabelki, do których w środę w Katowicach odniósł się Szymczyk, mianowany przez Mariusza Błaszczaka szef policji.

Podczas narady rocznej garnizonu śląskiego policji generał Szymczyk poruszył raczej nieoczekiwany temat. Poszło o mandaty, które drogówka każdego roku wystawia polskim kierowcom. Statystyki są nieubłagane: każdego roku rośnie liczba mandatów wystawianych przez polską drogówkę.

Według danych, do których dotarł "Dziennik", w 2017 roku policjanci z drogówki wystawili niemal 3,6 mln mandatów. To o niemal 150 tysięcy więcej niż w 2016 roku. Łatwo policzyć, że w minionym roku drogówka wlepiała średnio blisko 10 tysięcy mandatów dziennie. Do tego dochodzą inne wydziały.

Pomagamy czy pobieramy pieniążki

A co na to Szymczyk? Chce, żeby jego służba skupiła się wreszcie nie na mandatach, a na realnej poprawie bezpieczeństwa Polaków. Prośba jest pewnie zasadna. Tajemnicą poliszynela jest, że policjanci są rozliczani z wyników. We wrześniu zeszłego roku wyciekło do mediów pismo z komendy powiatowej we Włodawie. Pismo, z którego jasno wynikało, że jeśli tamtejsi policjanci mają niewystarczające "wyniki", należy ich dyscyplinować. A czym są wyniki na służbie? Tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Nieoficjalnie mówi się, że podobne rzeczy dzieją się w całej Polsce.

Teraz niby ma być inaczej.
– Absolutnie naszym celem nie jest liczba wystawianych mandatów czy zatrzymanych praw jazdy lub zabezpieczonych dowodów rejestracyjnych. Kategorycznie zabraniam tworzenia jakichkolwiek limitów mandatowych dla policjantów. Skończcie z tymi tabelkami i słupkami. Nie tędy droga – powiedział Szymczyk w Katowicach, którego wypowiedź cytuje "Dziennik Zachodni".

Szymczyk zaapelował także do policjantów wyższych stopniem. – Mądrość przełożonego nie polega na analizie słupków, ale na tym, by ocenić jakie jest zaangażowanie policjanta w to, by było bezpiecznie – mówił generał. I dodał, że nie zamierza współpracować z komendantami, którzy będą manipulować liczbami. – Statystyka jest ważna, ale przede wszystkim ta kryminalna – przekonywał.

"Gadka szmatka"

Na razie zareagowali jednak nie komendanci, a ci, których jest najwięcej – szeregowi policjanci. – Listy są nieoficjalne, one nigdzie nie wychodzą. To, że się mówi, żeby ich nie było, nie zmienia tego, że sobie je prowadzą – mówi cytowany przez nas policjant.

Z kolei w internecie sypią się złośliwe komentarze do słów Szymczyka. Znamienne jest, że właściwie nikt nie daje wiary słowom szefa policji.

Wystarczy zajrzeć na facebookowy fanpage Internetowego Forum Policji. Tam śmiechom nie ma końca. "Oj, w niektórych jednostkach zaczną się ludzie błąkać po korytarzach, kiedy znikną tabelki" – napisał już sam administrator fanpage'a, wyraźnie rozbawiony.

W ten ton wpasowali się inni użytkownicy, którzy "wyprodukowali" kilkaset komentarzy, reakcji i udostępnień. "Statystyka jest ważna, ale przede wszystkim ta kryminalna – czyli dalej malujemy trawę na zielono w KSIP (Krajowy System Informacyjny Policji – red.)... zwłaszcza w okolicach 30 każdego miesiąca..." – odpowiada jeden z internautów.

"Ależ to tylko gadka szmatka pod publikę, do kamery, a pod stołem inne wytyczne. Tylko ciemny lud, czyli cywile, mogą się na to nabrać, a nie ci, co służą i służyli. Nic się nie zmieniło, to tylko wielka ściema panie komediancie" – pisze kolejny. Komediant zamiast komendanta pojawił się raczej nieprzypadkowo.

Emocji jest więcej. "A to dobre, ja muszę notatkę wyjaśniającą napisać z przebiegu służby i dlaczego podczas działań NURD (Niechronieni Uczestnicy Ruchu Drogowego – red.) nie ukarałem pieszego. Śmiech na sali. Tylko te słupki trzymają tych oficerów na stołkach", "A z KGP wypłyną niedługo kolejne tabelki z miernikami na nowy rok", "Oj, oby człowieka nie wymienili na bardziej dochodowego" – to niektóre komentarze.

Niektórzy zwracają też uwagę na coś jeszcze innego – skoro Szymczyk nakreślił problem, to jednocześnie potwierdził, że owiane złą sławą tabelki naprawdę istnieją. A przecież to zawsze miał być wymysł.

"Mobbing lista"

Co istotne, takie słupki powstają nie tylko w drogówce. To problem całej policji. – Jest ogólnie prowadzona lista, my ją nazywamy mobbing listą. To zależy od wydziału, ale u nas jest. Zbierają punkty np. za wystawione mandaty, zatrzymania i tak dalej – mówi cytowany wcześniej warszawski policjant. Sam pracuje nie w drogówce, ale w prewencji. I to nie zmienia faktu, że u niego tabelki też istnieją – co jest bardzo istotne w tym kontekście.

– Statystyki są tutaj bardzo ważne. Robi się dużo podsumowań. Ile było ogólnie zatrzymanych, mandatów, porównują to z każdym miesiącem. Są duże naciski, żeby nie było gorzej niż w poprzednim miesiącu. Żeby ta wykrywalność była – podkreśla stołeczny funkcjonariusz.

Stołeczny policjant z prewencji

Jest nacisk, żeby było cokolwiek na koniec dnia. Nawet jak nie ma zatrzymanych, to żeby były mandaty, żeby było widać, że coś się działo w trakcie służby.

Jak w korpo

Pół biedy, gdyby policjanci musieli po prostu robić wyniki. Są oni jednak po prostu na siebie napuszczani – przynajmniej w Warszawie, gdzie można obserwować wyścig szczurów rodem z korporacji.

– Rywalizujemy. Jeśli jedno ogniwo na nocce ma trzech zatrzymanych, to my mamy się spiąć, żeby być lepsi – mówi policjant. Na koniec wszystko tradycyjnie rozbija się o pieniądze. – Jak wydają premie, to patrzą na to, kto ile ma punktów – zauważa i dodaje, że za niewystarczające wyniki można mieć pogadankę. – Może mi (przełożony – red.) powiedzieć, że nic nie robię i mam się wziąć. Że spuszczą mnie do innego ogniwa czy wydziału, do którego nie chcę iść. Albo że nie dadzą mnie do wyższej grupy płacowej. To działa na takiej zasadzie.

Pogadał sobie, a teraz powrót do rzeczywistości

Znamienne jest, że nikt nie wierzy, że słowa Szymczyka przyniosą jakąkolwiek zmianę, jakikolwiek impuls do zmian. "Słyszałem to co najmniej kilka razy w czasie mojej służby. Nie dajcie się nabrać" – to jeden z komentarzy pod wspomnianym wyżej postem. Podobnie sądzi policjant z Warszawy. – Wątpię, że coś się stanie. Tu jeszcze jest komuna – podsumowuje nasz rozmówca.

I może na koniec tylko powiedzmy, że aktywnych w sieci policjantów plan generała Szymczyka tak rozbawił, że... zaprojektowali kalendarz z podobnymi słowami jego zastępcy, Jana Lacha. Grunt to wesołe podejście do codzienności.

źródło: http://natemat.pl/227771,...-mniej-mandatow

Podpis użytkownika:
   
fidi00
Nowy(a) na forum


Dołączył: 19 Sty 2018
Posty: 2
Skąd: katowice
Wysłany: Pią Sty 19, 2018 18:00

"Nowe podatki dla kierowców mają zapewnić czyste powietrze w miastach. PiS-ie! Nie tędy droga!"

Jakby PiS mógł to zrobiłby auta na węgiel!! Byleby tylko przypodobać się górnikom

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 19, 2018 21:56

Komentarze:

Taki tam

Jak dostanie pięć lat do odsiadki, to tylko z chińskimi gwiazdami będzie mogła tańczyć.

------------------------------

świat do góry nogami


Po tym tańcu to się jest celebrytką?

==========================

Tancerka "Tańca z gwiazdami" w areszcie. Jest podejrzana o kierowanie gangiem




Izabela M., tancerka która wzięła udział w jednej z edycji telewizyjnego show "Taniec z gwiazdami" trafiła do aresztu. Według ustaleń "Super Expressu", kobieta jest podejrzana o kierowanie gangiem, który wyłudził 2 mln euro. Grozi jej do 15 lat pozbawienia wolności.

Jak informuje tabloid, tancerka mogła stać na czele międzynarodowej grupy składającej się głównie z obywateli Chin. Gang, który zajmował się wyłudzaniem pieniędzy, stosował - według policji - różnego rodzaju socjotechniki, dzięki którym pokrzywdzeni przelewali środki na rachunki wskazywane przez sprawców. – Pokrzywdzeni byli wprowadzani w błąd, co do rzekomo prowadzonych przeciwko nim postępowań karnych – powiedziała rzeczniczka lubelskiej policji nadkomisarz Renata Laszczka-Rusek.

W sprawie oprócz tancerki, zatrzymano jedną osobę z Polski oraz 48 Chińczyków.

Widzowie mogli poznać Izabelę M. dzięki jej udziałowi w 2006 roku w "Tańcu z gwiazdami". W programie tym występowała u boku aktora Michała Milowicza.

źródło: https://dorzeczy.pl/53611/Tancerka-Tanca-z-gwiazdami-w-areszcie-Jest-podejrzana-o-kierowanie-gangiem.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Sty 20, 2018 12:53

Komentarze:

przemyśl-7

Władza deprawuje ,Jarosławie zaprowadź porządek ,bo im we łbach buzuje .


---------------------------

Gosc

Przeciez Kogut sam zrzekl sie imunitetu... Co to znowu za.. nawijanie makaromu na uszy😊

============================

Senatorowie PiS dali niezłą plamę




Głosowanie senatorów w sprawie immunitetu Stanisława Koguta kompromituje tych, którzy sprzeciwili się wnioskowi prokuratury, by immunitet uchylić. Trudno doprawdy zrozumieć, co nimi kierowało. Czy jakaś fałszywie pojęta koleżeńskość? W imię czego? Jeśli dowody prokuratury, jak twierdzą ci, którzy znają akta sprawy, są słabiutkie, to Stanisław Kogut obroni się przed sądem. Swoim sprzeciwem uniemożliwili mu skorzystanie z takiej szansy. Idąc tym torem, można powiedzieć, że swoją źle pojętą życzliwością, w istocie skrzywdzili swego kolegę, bo odebrali mi możliwość oczyszczenia się z oskarżeń.

Fatalne w tej sprawie jest to, że prawdopodobnie nie dowiemy się nigdy, jacy senatorowie oddali głosy sprzeciwu, ponieważ głosowanie było tajne. Jedynie Marek Borowski, senator niezależny, w sposób jawny zdyskwalifikował wniosek prokuratury. Wnioskuję więc, że w głosowaniu był mu przeciwny. Jednakże senatorowie PiS – jak mówi dziś młodzież – dali dużą plamę.

Można założyć, że zarówno wśród innych senatorów głosujących przeciw, a takich było 37 i 19 wstrzymujących się (za uchyleniem głosowało 32) przeważali zdecydowanie członkowie PiS. Czy naprawdę każdy z tych głosujących przeciw zakładał, że jest jedynym w całym Senacie, który jest taki koleżeński? I to najwłaściwszy moment, żeby Stanisław Kogut dowiedział się, iż nie wszyscy wątpią w jego uczciwość. To raczej niemożliwe, aby każdy „działał” w pojedynkę. Senatorowie PiS mają ze sobą naturalne kontakty i wewnątrz własnego partyjnego środowiska wzajemnie znali stosunek kolegów do wniosku prokuratury. Inaczej mówiąc, ci którzy głosowali przeciw prawie na pewno wiedzieli, że podobnie zagłosuje taka część kolegów, że mogą mieć szanse odprawienie prokuratury i jej wniosku z przysłowiowym kwitkiem. A to znaczy nie mniej ni więcej, że zlekceważyli świadomie prośbę, czy też jak kto woli, racjonalne i ważne dla ugrupowania zalecenie swego lidera Jarosława Kaczyńskiego w imię nie wiadomo doprawdy jakich racji. A co sądzić o tych, którzy wstrzymali się od głosowania. Czy uznawali, że nie stają po żadnej stronie? Że umywając ręce, będą mieli spokojne sumienie? Czy nie zdawali sobie sprawy, że wstrzymujący się w ogólnym rozrachunku stają się wspólnikami tych, którzy w głosowaniu uzyskują większość. Przed tygodniem podobną głupotą popisali się posłowie podczas głosowania projektu „Ratujmy kobiety”.

Powtórzę to, o czym już wspominali inni. Przy czym ograniczam to do senatorów PiS, którzy głosowali przeciw bądź wstrzymali się od głosu. Tacy z nich politycy jak z kozich cycków kastaniety.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/377470-senatorowie-pis-dali-niezla-plame

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Sty 20, 2018 13:19

Komentarze:

Biała mafia

Z szantażystami się nie rozmawia! Po szantażu zdrowiem pacjentów ci szmaciarze powinni być pozbawieni prawa do wykonywania zawodu lekarza! Czy strażacy przyjeżdżając do pożaru zaczynają od szantażu - podwyżka albo będziemy stali z sikawkami i przyglądali się jak się pali?

Ci szmaciarze nie chcą normalnie pracować chcą decydować o "nakładach" na służbę zdrowia, a to z realnie wykonana usługą (jej jakością i dostępnością) NIE ma nic wspólnego. Niech biała mafia założy partię , wygra wybory to wtedy bezie ustalała budżet.

Służba zdrowa jest dla pacjentów, a nie dla medyków i farmaceutycznych koncernów!


------------------------------

Edward

Przepracujcie choć jeden dzień uczciwie konowały, żądacie podwyżek a powinniście podpisywać że za najmniejszy błąd będziecie odpowiadać sądownie i pokrywać wszystkie koszta leczenia z własnych pięniędzy.

------------------------

Politolog188

Niedouczeni gówniarze! Zasmarkani szantażyści!

==================================

"Spotkaliśmy się z dużą życzliwością". Rezydenci po rozmowach z ministrem zdrowia




– Z dużą satysfakcją mogę powiedzieć, że rozmowy przebiegły w atmosferze otwartości i woli porozumienia. Pierwszy raz od dawna spotkaliśmy się z tak dużą życzliwością, a przy tym z konkretnymi propozycjami – przekazał portalowi DoRzeczy.pl Łukasz Jankowski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

Przedstawiciel rezydentów przekazał nam, że po trudnych relacjach z poprzednim ministrem zdrowia, Konstantym Radziwiłłem, medykom udało się nawiązać konstruktywny dialog z nowym szefem resortu.

– W rozmowach z panem ministrem Radziwiłłem zabrakło wzajemnego zaufania. Nawarstwił się pewien konflikt. Tymczasem tutaj wydaje się, że uda się to zaufanie odbudować. Pan minister podszedł do nas z dużą otwartością i zrozumieniem, bo wie, że problemy które podejmujemy, to są po prostu problemy pacjentów – poinformował Jankowski po piątkowym spotkaniu z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim.

Rozmowy trwały ponad 5 godzin. Jak mówi nam Jankowski, było to wynikiem tego, że w trakcie rozmów pojawiła się szansa spełnienia najważniejszego postulatu rezydentów, czyli wzrostu nakładów na ochronę zdrowia.

– Rozmawialiśmy również o poprawie warunków płacy i pracy, o skróceniu kolejek, o zmniejszeniu biurokracji. Staraliśmy się również skonkretyzować, jak to miałoby wyglądać – mówi Jankowski.

Dialog będzie kontynuowany


Po spotkaniu również i rządowa strona sporu wydawała się zadowolona z przeprowadzonych rozmów.

– Pojawiło się światełko w tunelu – przekazał mediom minister Szumowski, zapewniając, że rozmowy z lekarzami będą kontynuowane.

Właśnie ze względu a fakt, że rozmowy nie zostały jeszcze zakończone, obie strony podjęły decyzję o nieujawnianiu mediom konkretnych ustaleń.

– Jako że trwają negocjacje, to umówiliśmy się, że nie będziemy ujawniać konkretnych propozycji. Właśnie dla dobra porozumienia. Wydaje się jednak, że te propozycje, które padły, są naprawdę warte rozważenia – zapewnia Jankowski.

Było to pierwsze spotkanie nowego szefa resortu z młodymi lekarzami, którzy od miesięcy protestują i domagają się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia.

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/53656/Spotkalismy-sie-z-duza-zyczliwoscia-Rezydenci-po-rozmowach-z-ministrem-zdrowia.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14638
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Sty 20, 2018 16:23

Komentarze:

Jacek

Kochana Redakcjo.
Pan Wałęsa nie urodził się w Sobowo tylko Popowo gmina Tłuchowo.


------------------------------

wisieńka w torcie atrakcji

Będzie to muzeum osobliwości,absolutny unikat w skali wszechświata:)


-------------------------------

Miami vice


Bedzie Muzeum Współpracy z Bezpieką im Bolka Wałęsy

========================

Sobowo: Powstanie muzeum poświęcone Lechowi Wałęsie




W Domu Parafialnym w Sobowie (mazowieckie) powstać ma muzeum poświęcone postaci Lecha Wałęsy. Powstanie placówki to element projektu współfinansowanego przez Unię Europejską, który obejmie także renowację tamtejszego XIX-wiecznego kościoła Bożego Ciała.

Parafia Bożego Ciała w Sobowie to rodzinna parafia Lecha Wałęsy. Na tamtejszym cmentarzu pochowani są jego rodzice: Bolesław i Feliksa oraz ojczym Stanisław.

Umowę na dofinansowanie rewitalizacji zabytkowego kościoła Bożego Ciała i adaptację Domu Parafialnego "Katolik" na potrzeby kulturalno-edukacyjne podpisali w piątek w Płocku marszałek Mazowsza Adam Struzik i proboszcz parafii św. Hieronima w Sobowie ks. Piotr Ruszczyński. Wartość całego projektu to ponad 1 mln zł, przy czym unijne wsparcie, pochodzące z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego na lata 2014-20, wyniesie ponad 824 tys. zł. Przedsięwzięcie ma zostać zrealizowane jeszcze w tym roku.

– Zaczęliśmy tam już przygotowania. To nie będzie duże muzeum - jedna sala, którą wypełnią pamiątki. Ekspozycja zostanie przygotowane we współpracy z Fundacją Instytutu Lecha Wałęsy – mówi proboszcz parafii w Sobowie ks. Piotr Ruszczyński.

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/53671/Sobowo-Powstanie-muzeum-poswiecone-Lechowi-Walesie.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 310 z 324  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.