forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Sty 07, 2018 13:48

Komentarze:

alfa

Rezydent, to lekarz bez specjalizacji, średni wiek rezyd. =37 lat- z wywiadu w PR24 w dn. 06.01/1, pytam,coś ty robił baranie do tej pory, że nie masz specjalizacji, za co chcesz dużą kasę niedouku?

----------------------------

Crocop

Lekarze w Polsce w wiekszosci sa niedouczeni,aroganccy i butni.Dla wiekszosci z nich liczy sie tylko kasa a nie pacjent.Dopoki ten zawod nie bedzie tak jak powolaniem to zadna kasa nic tu nie da!!

---------------------------

m

Panie ministrze, proszę nie wznawiać tych "rozmów o kasie". Niech jadą do Las Vegas. Polska to nie kasyno.


=======================

Rezydenci postawili warunek - najpierw załatwmy sprawę pieniędzy. Oczywiście pieniędzy dla nich




Piątkowe rozmowy ministra zdrowia i lekarzy rezydentów, które odbyły się pod patronatem rzecznika Praw Pacjenta zakończyły się po kilku godzinach bez zawarcia jakiegokolwiek porozumienia.

Rezydenci wyszli z rozmów i dziennikarzom powiedzieli, „że są bardzo rozczarowani, a ich zdaniem minister Radziwiłł był do tego spotkania kompletnie nieprzygotowany”.

Z kolei minister zdrowia powiedział „chciałem, żeby porozumienie, które podpiszemy w obecności rzecznika Praw Pacjenta było gwarantem, że sprawy będą widziane przez pryzmat dobra pacjenta”.

Niestety jak stwierdził minister Radziwiłł „z prawdziwym żalem przyjąłem do wiadomości fakt, iż od początku rozmów rezydenci chcieli rozmawiać wyłącznie na temat pieniędzy”.

I przecież nie chodziło tylko o wzrost środków na ochronę zdrowia, bo to załatwia ustawa o finansowaniu ochrony zdrowia, która niedawno weszła w życie, ale o ich wynagrodzenia, które przecież od stycznia wzrosły już drugi raz z rzędu i wynoszą od 3,6 tys. zł do 4,7 tys. zł (wcześniej podczas rządów PO-PSL przez 8 lat nie były podnoszone wcale).

Przypomnijmy, że istotą znowelizowanej ustawy jest zwiększenie środków publicznych na finansowanie ochrony zdrowia w Polsce z 4,5% PKB w roku 2015 do 6% PKB w roku 2025, a więc o 1,5 % PKB w ciągu najbliższych 8 lat.

I tak już od następnego roku ten poziom finansowania ma urosnąć do 4, 67% PKB; w roku 2019 – 4,86% PKB; w 2020 roku – 5,03% PKB; w 2021 roku -5,22% PKB; w 2022 roku-5,41% PKB; w 2023 roku -5,6% PKB, w 2024 roku -5,8% PKB i wreszcie w roku 2025 -6% PKB, a więc chodzi o coroczny wzrost finansowania ochrony zdrowia o około -0,2% PKB z roku bieżącego.

Przypomnijmy także, że 1% PKB w warunkach roku 2018 wyniesie ponad 20 mld zł, więc już w tym roku dodatkowe środki przeznaczone na ochronę zdrowia, osiągną kwotę przynajmniej 4 mld zł.

Wejście tej ustawy w życie oznacza, że od 1 stycznia tego roku przez najbliższe 10 lat (do roku 2028), do systemu ochrony zdrowia trafi dodatkowo wręcz astronomiczna kwota blisko 550 mld zł.

To dofinansowanie ochrony zdrowia na tak ogromną skalę odbędzie się to bez podnoszenia składki na ubezpieczenia społeczne obciążającej ubezpieczonych, a także bez podwyższania podatków.

Dodatkowe środki na ochronę zdrowia będą zwiększane corocznie według schematu zawartego w znowelizowanej ustawie, przy czym cele, na które będą wydatkowane na początku każdego roku, określi minister zdrowia.

Należy także przypomnieć, że ze względu na dobrą sytuację budżetu państwa w 2017 roku minister finansów zaproponował jego nowelizację, która została przeprowadzona przez Parlament w listopadzie tego roku.

W wyniku tej nowelizacji dodatkowe środki w wysokości 3 mld zł przeznaczono na zakupy w ochronie zdrowia, będą to dodatkowe świadczenia dotyczące wszczepiania endoprotez, operacji zaćmy, wydatki związane z onkologią, około 1,5 mld zł zostanie przeznaczone na zapłatę za tzw. nadwykonania, pozostała część środków na dodatkowe zakupy sprzętu medycznego w porozumieniu z organami prowadzącymi placówki ochrony zdrowia (głównie jednostkami samorządu terytorialnego). Minister zdrowia w porozumieniu z prezesem NFZ zdecydował także na wykorzystanie środków z funduszu zapasowego tego Funduszu w kwocie 0,76 mld zł na zakup dodatkowych świadczeń zdrowotnych w tych obszarach, w których są najdłuższe kolejki.

Jak poinformował minister Radziwiłł sumarycznie te dodatkowe środki z nowelizacji budżetu państwa i funduszu zapasowego przeznaczone na ochronę zdrowia, spowodują, że wszystkie wydatki publiczne na ten cel już w roku 2017 przekroczą 90 mld zł i wyniosą 4,7% PKB.

I w takiej sytuacji lekarze rezydenci (młodzi ludzie na początku swojej lekarskiej drogi), wychodzą z rozmów, bo chcą rozmawiać tylko o pieniądzach, oczywiście pieniądzach dla nich.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/375262-rezydenci-postawili-warunek-najpierw-zalatwmy-sprawe-pieniedzy-oczywiscie-pieniedzy-dla-nich

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Sty 07, 2018 16:47

Komentarze:

viaac

Trzech na jednego?
Przynajmniej wiadomo, że to nie ONR, bo oni nie atakują jeśli nie mają przynajmniej dziesięciokrotnej przewagi a "wróg" nie jest o kulach.


-------------------------

wnuczek_akowca

Wielka Polska Wydygana
Ciemniejszy kolor skóry i ... agresja. Wynikająca ze strachu. Kiedyś słowo "Polak" było synonimem zaradności, w latach 80-ych choćby gdy Polacy masowo emigrowali do USA czy Kanady a przysyłane przez nich do kraju dolary trzymały PRL przy życiu. Teraz "Polak" to wydygany, zmanipulowany frajer...


----------------------------

oczy_argusa

Odnoszę wrażenie graniczące z pewnością, że gdyby zamiast Hindusa był tam facet z hipsterską fryzura, w rurkach, kwiecistej koszuli i fantazyjnie zawiązanym szaliku albo ktoś w stylu goth czy punk reakcja tych z.jebów byłaby taka sama bo ten ktoś wygląda INACZEJ. Robienie z tego jakiegoś rasistwoskiego incydentu jest strzelaniem z armaty do wróbla. Jedynym wyjściem jest karać surowo takie wybryki, w tym przypadku można by zacząć z wysokiego "c" art. 13 i 14 kk w powiązaniu z art.148 kk jeśli postępowanie wykaże, że faktycznie chcieli go wrzucić do tunelu. NIe miałabym litości i nie chodzi o rasizm...

=======================

Atak we Wrocławiu. "Za kolor skóry chcieli wrzucić człowieka do tunelu". W obronie stanął Polak




Była godzina 20.00 w sobotę. Na przystanku przy placu Dominikańskim we Wrocławiu stało jak zwykle trochę osób. Wtedy doszło do ataku, który w relacji świadków miał podłoże rasistowskie.

Uwagę trzech pijanych Polaków zwrócił ciemniejszy kolor skóry jednego mężczyzny - relacjonują mieszkańcy w rozmowie z lokalnym portalem tuwroclaw.com.

Hindus zaatakowany, bo wzięli go za Araba?

Z informacji wrocławskich dziennikarzy wynika, że napastnicy chcieli wrzucić Hindusa do tunelu pod placem Dominikańskim. Ponoć wzięli Hindusa za Araba i dlatego go zaczepili. W jego obronie stanął inny Polak. Zareagował jako jedyny, chociaż w tym miejscu było więcej osób. Doszło do bójki.

Policja dostała zgłoszenie o pobiciu cudzoziemca. Stwierdzili, że Hindus nie ucierpiał, ale Polak, który stanął w jego obronie, "uskarżał się na ból ręki" - pisze "Gazeta Wrocławska".

Trzej podejrzani o atak zostali przewiezieni do Wrocławskiego Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym - pisze wrocławska "Gazeta Wyborcza". Policja będzie teraz wyjaśniać całe zdarzenie.

Nie tylko Wrocław

To nie jedyny w ostatnich dniach rasistowski atak. Ostatnio w Warszawie nieznany jeszcze sprawca zaatakował 14-letnią dziewczynkę o ciemnej karnacji. Miał krzyczeć "Polska dla Polaków". Z kolei w Częstochowie ofiarą napaści padł obywatel Indii. Został przewrócony na ziemię i zwyzywany od "czarnuchów".

źródło: http://wiadomosci.gazeta....a.html#MTstream

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Sty 07, 2018 17:51

Polskie rzeki zanieczyszczone na kilkadziesiąt lat



Nawet jeśli teraz będziemy dbać o środowisko, a rolnicy będą stosować mniej nawozów, z których do gleb, a potem do wód przedostają się substancje biogenne, to polskie rzeki i Bałtyk będą zanieczyszczone nawet przez kilkadziesiąt lat - uważa fizyk środowiska dr Przemysław Wachniew z AGH

Zespół Wachniewa realizował w ostatnich latach międzynarodowy projekt badawczy Soils2Sea. Uczeni z AGH analizowali procesy transportu zanieczyszczeń biogennych przez gleby i wody podziemne. Projekt ma pomóc w redukcji zanieczyszczeń pochodzenia rolniczego wpływających do Bałtyku poprzez wody podziemne i powierzchniowe.

Zgodnie z wynikami badań zły stan polskich wód i Bałtyku to nie tylko efekt obecnego nawożenia gruntów przez rolników.

Dzisiaj zmagamy się z efektem nawożenia stosowanego jeszcze w latach 70-tych, 80-tych - zaznaczył w rozmowie z PAP naukowiec z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.


Jak wyjaśnił, wody podziemne niosące zanieczyszczenia w wielu przypadkach dość długo pozostają pod powierzchnią ziemi, a do pobliskiej rzeki mogą wypłynąć po kilkudziesięciu latach.

Musimy się uporać z widmem przeszłości. Nawet jeżeli teraz będziemy stosować nie wiadomo jak dobre praktyki rolnicze, ograniczali nawożenie gleby do minimum, to spadku stężeń zanieczyszczeń biogennych w rzekach nie zaobserwujemy w ciągu kilku lat - powiedział Przemysław Wachniew.

Jak podkreślił, polskie gleby są dość przepuszczalne dla wody i zanieczyszczeń, niewiele szkodliwych w nadmiarze azotanów (składnik nawozów) ulega w nich zatrzymaniu lub rozkładowi. „Nasze wyniki skłaniają nas do tego, aby całą Polskę uznać za obszar niebezpieczny, taki czarny punkt na mapie Europy, jeśli chodzi o zanieczyszczenie wód” - przyznał.

Badania uczonych potwierdziły także ścisły związek między rodzajem gleby a szybkością transportu wody do gruntów, a potem do rzek. Zanieczyszczenia najszybciej przenikają przez gleby piaszczyste.

Rzeki są zanieczyszczone najbardziej tam, gdzie występuje największa gęstość zaludnienia i najintensywniejsze rolnictwo.

Nawożenie i hodowla zwierząt są głównymi źródłami zanieczyszczenia rzek substancjami biogennymi (ok. 90 proc. w skali kraju), ale lokalnie istotne mogą być zanieczyszczenia pochodzące z oczyszczonych i nieoczyszczonych ścieków bytowych.

Widocznym rezultatem zanieczyszczeń polskich rzek są m.in. uniemożliwiające kąpiel wykwity glonów na bałtyckich plażach.

W zlewni Morza Bałtyckiego mamy prawie połowę ludności i prawie połowę gruntów rolnych. Z Polski do Bałtyku spływa najwięcej zanieczyszczeń - powiedział uczony i dodał, że rolnicy często nie mają pojęcia o tym, że poniekąd sami przyczyniają się do złej jakości polskich wód.

Oprócz uczonych z AGH nad projekt Soils2Sea pracowali uczeni z Danii, Niemiec, Rosji i Szwecji. Przedsięwzięcie współfinansowała Unia Europejska.

Dokładne wyniki badań naukowcy zaprezentują na konferencji planowanej na wiosnę.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...lkadziesiat-lat

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Sty 07, 2018 22:02


Polak wydaje na ubrania 1300 zł rocznie. Europejczyk trzy razy więcej




W Unii Europejskiej na ubrania i buty wydaje się więcej niż na zdrowie. Mowa o prawie 400 mld euro rocznie, co daje blisko 800 euro na osobę. Statystyki mocno zaniżają Polacy, którzy wydają na nie tylko 300 euro, choć stanowi to i tak większy procent wszystkich wydatków niż w przypadku statystycznego Europejczyka.

Z każdych 100 euro około 4,9 euro przeciętny Europejczyk wydaje na ubrania i buty - wynika z najnowszych danych Eurostatu (odpowiednik naszego GUS). W 2016 roku poszło na nie 395,4 mld euro.

To minimalnie więcej niż wydatki na zdrowie, zakup samochodu czy używki takie jak alkohol lub papierosy. Jednocześnie to zdecydowanie mniejsze obciążenie dla portfeli niż wydatki na mieszkanie (24,5 proc.) i żywność (11,1 proc.).

Przeciętny Europejczyk wydał w 2016 roku na ubrania i buty około 800 euro. Dla porównania, statystyczny Kowalski w tym samym czasie wydał tylko 300 euro, a więc około 1300 zł (licząc według kursu euro 2 lata temu).

Podobnie jak my wydają na odzież i obuwie Czesi i Słowacy. Mniej tylko Węgrzy, Bułgarzy i Serbowie. W Niemczech mogą sobie pozwolić na 3-krotnie większe wydatki na ten cel, a w Wielkiej Brytanii czy Austrii nawet ponad 4-krotnie.

Różnice w wartościach nominalnych są ogromne i w statystykach wypadamy marnie przede wszystkim przez niższe zarobki. Gdy weźmiemy pod uwagę jak duża część wydatków idzie na ubrania i buty wyjdzie, że jesteśmy powyżej średniej unijnej.

Przeciętny Polak wydaje na tego typu towary około 5,2 proc. wszystkich pieniędzy, które idą na konsumpcję.

Trudno tu wskazać jakąkolwiek zależność, mówiącą np., że mieszkańcy bogatszych krajów wydają mniejszą część pieniędzy na ubrania. Na pierwszym miejscu są nienajbogatsi Estończycy (6,8 proc.), a na końcu stawki również niezbyt zamożni Bułgarzy (3,2 proc.).

Co ciekawe, w zdecydowanej większości europejskich krajów widoczny jest spadkowy trend, jeśli chodzi o procentowy udział wydatków na buty i ubrania w wydatkach ogółem. Dekadę temu było to 5,3 proc., a więc 0,4 pkt proc. więcej niż teraz.

W przypadku Polski jest jednak zupełnie inaczej. W 2006 roku wydawaliśmy 4,6 proc. wszystkich pieniędzy przeznaczanych na konsumpcję, a więc o 0,6 pkt proc. mniej niż teraz.

Standardowo w Polsce najwięcej wydajemy na mieszkanie (21,2 proc. wszystkich wydatków) - poniżej średniej dla UE. Odwrotnie jest w przypadku żywności (15,4 proc.), gdzie przebijamy średnią o 4,3 pkt proc. Zdecydowanie więcej pieniędzy niż inni (procentowo) przeznaczamy też na paliwa i środki transportu (7,4 proc.) oraz alkohol i papierosy (6,1 proc.).

Więcej: https://www.money.pl/gosp...,0,2395694.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 08, 2018 09:57

Sprzedali Polskie Huty Stali za 6 milionów zł. NIK stwierdziła, że wycenę spółki zaniżono o 2 miliardy zł!




W 2003 r. podjęto decyzję o prywatyzacji Polskich Hut Stali SA (huty w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Świętochłowicach i Sosnowcu). Rząd oraz ministerstwa skarbu i gospodarki (opanowane przez polityków SLD) zgodziły się wówczas na sprzedaż pakietu 22,1 proc. akcji tej spółki za kwotę 6 milionów zł (przy kilku warunkach). Późniejszy raport NIK stwierdził jednak, że na potrzeby prywatyzacji wycenę spółki zaniżono o blisko 2 miliardy zł, a najlepszym tego dowodem był fakt, że już w 2004 r. spółka miała 1,7 miliarda zł zysku na czysto!

Raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK) z grudnia 2006 r. pt. "Informacja o wynikach kontroli prywatyzacji Polskich Hut Stali SA" nie pozostawia wątpliwości. Już w pierwszych jego zdaniach możemy przeczytać: "Ocena skontrolowanych zagadnień jest negatywna w odniesieniu do przebiegu i warunków finansowych prywatyzacji Polskich Hut Stali SA". Kontrolerzy NIK uznali przede wszystkim, że to "finansowe parametry umowy prywatyzacyjnej były niekorzystne dla Skarbu Państwa ze względu na zbyt niskie ceny wyprzedawanych akcji Polskich Hut Stali" (dalej: PHS). Ale po kolei...

W raporcie NIK czytamy, że wycena PHS sporządzona przez Konsorcjum Doradcze BRE Corporate Finance SA i Evip International Sp. z o.o., była zaniżona o prawie dwa miliardy zł. Tutaj trzeba poczynić małą, acz istotną uwagę. Wspomniane konsorcjum zostało wybrane jako doradca prywatyzacyjny w trybie "niekonkurencyjnym", tj. z wolnej ręki. Z punktu widzenia legalności i gospodarności NIK negatywnie oceniła taki stan rzeczy, szczególnie, że wynagrodzenie za doradztwo wyniosło w tym przypadku aż 3,07 mln zł brutto. Kontrolerzy NIK zauważyli, że "nieprzestrzeganie przepisów dotyczących zamówień publicznych należy do typowych przejawów występowania zjawisk korupcyjnych".

Tak jak napisałem wycena PHS została - wg NIK - zaniżona o prawie dwa miliardy zł. Jaki był tego powód? Kontrolerzy NIK stwierdzili, że Konsorcjum Doradcze BRE Corporate Finance SA i Evip International opierało się na zaniżonej prognozie wyników finansowych Spółki (co miało wielki wpływ na kwotę ostatecznej wyceny). Co jednak ciekawe - w opracowanym zaledwie trzy miesiące wcześniej "Biznes Planie" dla PHS, sporządzonym przez to samo Konsorcjum Doradcze (!), prognoza wyników finansowych była wyższa o 2,5 miliarda zł, a w aktualizacji tego "Biznes Planu" wykonanej w niespełna rok po wycenie – znowu była wyższa o 1,9 miliarda zł...

Efekt tego był taki, że Skarb Państwa uzyskał za pakiet 23,5 mln akcji PHS (stanowiących w momencie podpisywania umowy 22,1 proc. istniejących wówczas wszystkich akcji tej spółki) kwotę niespełna 6 mln zł, a cena jednej akcji wyniosła zaledwie 25 groszy.

Zdaniem NIK odpowiedzialność za wynegocjowanie i przyjęcie niekorzystnych warunków prywatyzacji ponosi ówczesny Minister Skarbu Państwa, a Rada Ministrów i minister właściwy do spraw gospodarki - za ich zaakceptowanie. Szefem Rady Ministrów był wówczas Leszek Miller, ministrami Skarbu Państwa byli Wiesław Kaczmarek (2001-2003), Sławomir Cytrycki (2003), Piotr Czyżewski (2003 - 2004) oraz Zbigniew Kaniewski (2004), natomiast ministrami właściwym d/s gospodarki byli Jacek Piechota oraz Jerzy Hausner.

źródło: http://niewygodne.info.pl...h-Hut-Stali.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 08, 2018 11:34

Komentarz:

Ksawery1958@Ksawery1956

Jezeli bufetowa wraz ze swoim calym "barem" nie znajdzie sie za kratkami, to ja sie z takiego panstwa wypisuje.

=================================

Szokujące kulisy dzikiej reprywatyzacji cennej działki w Warszawie! Urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz wyliczyli groszowy czynsz za wartą krocie nieruchomość!




Czynsz za cenną nieruchomość przy Rozbrat w Warszawie w wysokości 7616 złotych i to na podstawie decyzji rażąco naruszających prawo? W Warszawie rządzonej przez Hannę Gronkiewicz-Waltz wszystko jest możliwe. Prokurator z Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu wniósł do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie sprzeciw dotyczący nieruchomości położonej przy ulicy Rozbrat w Warszawie!W ocenie śledczych, zasadnym jest stwierdzenie nieważności decyzji Prezydenta m.st. Warszawy z 23 lipca 2010 roku.

Śledczy chcą podważyć decyzje warszawskiego ratusza, powołując się na szereg nieprawidłowości, do których doprowadzili urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz w lipcu 2010 roku.

W sprawie tej Prezydent m.st. Warszawy decyzją z 23 lipca 2010 roku ustanowił na rzecz określonych osób fizycznych – Elżbiety M. – B. i Macieja M., prawo użytkowania wieczystego na 99 lat do niezabudowanego gruntu o powierzchni 7616 mkw. położonego przy ulicy Rozbrat w Warszawie. Jednocześnie w decyzji tej Prezydent m.st. Warszawy ustalił czynsz symboliczny z tytułu ustanowienia prawa użytkowania wieczystego do tego gruntu w wysokości 7616 złotych.

– czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.

Okazuje się, że w toku postępowania prokuratura ustaliła, że zebrana przez Prezydenta m.st. Warszawy dokumentacja nie zawiera informacji pozwalających na ustalenie, czy właściciele hipoteczni, sprzed nacjonalizacji gruntu w dniu 21 listopada 1945 roku, mogli starać się o zwrot nieruchomości. Okoliczności tej nie zweryfikowano. Nie zgromadzono żadnej dokumentacji, w oparciu o którą można byłoby bądź to potwierdzić, bądź to zanegować spełnienie przez wnioskodawcę niezbędnej dla przyznania własności czasowej przesłanki posiadania nieruchomości.

To jednak nie koniec! W toku postępowania prokuratura ustaliła, że poprzedni właściciele gruntu, z uwagi na nieobecność na terenie Polski w chwili składania wniosku dekretowego, nie mogli spełnić kryteriów posiadania gruntu, związanych choćby z zamieszkiwaniem na nieruchomości.

W ocenie prokuratury zaniechanie przez Prezydenta m.st. Warszawy zbadania przesłanki posiadania gruntu doprowadziło do rażącego naruszenia, w rozumieniu art. 156 par. 1 pkt 2 kodeksu postępowania administracyjnego, przepisów art. 7 ust. 1 i 2 dekretu z 26 października 1945 roku o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy. Niespełnienie tej przesłanki, co ustaliła w toku postępowania prokuratura, skutkować powinno odmową przyznania prawa użytkowania wieczystego.

– wyjaśniają śledczy z Prokuratury Krajowej.

To jednak nie koniec wpadek przy decyzjach reprywatyzacyjnych nieruchomości przy Rozbrat w Warszawie, których dopuścił się warszawski ratusz.

W swoim sprzeciwie prokurator z Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu wskazał, że organ wydając kwestionowaną decyzję zwrotową zobligowany był do zweryfikowania aktualnej struktury właścicielskiej, czyli ustalenia kręgu potencjalnych adresatów rozstrzygnięcia. Organ powinien zatem dokonać analizy układu indemnizacyjnego z Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej z 15 listopada 1946 roku o zajęciu majątku państw pozostających z Państwem Polskim w stanie wojny w latach 1939 – 1945 i majątku osób prawnych i obywateli tych państw oraz o zarządzie przymusowym na tymi majątkami.

informuje Prokuratura Krajowa.

W ocenie prokuratora Prezydent m.st. Warszawy wydając decyzję z 23 lipca 2010 roku zaniechał podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do pełnego wyjaśnienia wszelkich czynności niezbędnych do pełnego wyjaśnienia stanu faktycznego i prawnego sprawy oraz do jej załatwienia, z uwzględnieniem interesu społecznego oraz słusznego interesu strony. Zaniechanie to skutkowało rażącym naruszeniem, w rozumieniu art. 156 par. 1 pkt 2 kodeksu postępowania administracyjnego, przepisów art. 7, art. 77 par. 1 i art. 80 kodeksu postępowania administracyjnego.

– czytamy w komunikacie prokuratury.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/375401-szokujace-kulisy-dzikiej-reprywatyzacji-cennej-dzialki-w-warszawie-urzednicy-hanny-gronkiewicz-waltz-wyliczyli-groszowy-czynsz-za-warta-krocie-nieruchomosc

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 08, 2018 15:16

Komentarze:

Anonim

Fakt jest faktem: w rejestrze aktualnie nie ma żadnego ze znanych księży-pedofilów - np. Gila. Nie ma też np. Trynkiewicza! Ja wiem, że to wynika z okresów przejściowych itd. ale niezbyt dobrze to wygląda...

---------------------------

Murzynek.Bambo

Wpuścić tych pedofili do redakcji GW - zamknąć i wyrzucić klucz.

------------------------------

Anonim

Wyborcza ma przeciez ogromna wiedze o srodowisku lewicowym.A wielu nazwisk z tego srodowiska na liscie NIE MA !!Slusznie sie burza !


=========================

„Kłamliwy” - Ministerstwo Sprawiedliwości oburzone tekstem „Wyborczej” o rejestrze pedofilów




Ministerstwo Sprawiedliwości wydało komunikat nawiązujący do publikacji dzisiejszej „Gazety Wyborczej”. „Kłamliwym” nazwano tekst na temat Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.

Rażącym kłamstwem jest podana przez dziennikarzy „Gazety Wyborczej” informacja, że w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym nie ma pedofilów

– czytamy w komunikacie.

Ministerstwo przypomina, że w części publicznej Rejestru są m.in. sprawcy gwałtów na dzieciach poniżej 15. roku życia i gwałtów popełnionych ze szczególnym okrucieństwem.

Przejawem wyjątkowo złej woli jest więc sugestia „Gazety Wyborczej”, że gwałty na dzieciach nie są pedofilią

– podał wydział Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Wyjaśniono, że w rejestrze są wszyscy skazani, których precyzyjnie wskazała ustawa z 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym.

Profesja sprawcy nie ma tu żadnego znaczenia i nie ma wpływu na umieszczenie czy wykreślenie kogokolwiek z Rejestru.
W ogólnodostępnym Rejestrze publicznym znajduje się 768 nazwisk, zaś w Rejestrze z dostępem ograniczonym - 2614. O tym, kto się znalazł w Rejestrze i w której części, decydują przepisy ustawy i sądy, a nie Ministerstwo Sprawiedliwości

– podaje resort.

źródło: http://niezalezna.pl/2135...strze-pedofilow

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 08, 2018 16:53

Jan Śpiewak dla wPolsce.pl: Za rządów Hanny Gronkiewicz - Waltz państwo prawa w Warszawie nie istniało [WIDEO]




Za rządów Hanny Gronkiewicz - Waltz państwo prawa w Warszawie nie istniało. Nie funkcjonowała prokuratura, sądy, a przede wszystkim ratusz. Instytucje powołane po to, by działać w interesie publicznym i chronić obywateli, działały w interesie grup przestępczych

— mówił Prezes Stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa, Jan Śpiewak w poranku Witajcie wPolsce.pl podczas rozmowy z Maciejem Wolnym.

Śpiewak skomentował w ten sposób aferę reprywatyzacyjną w Warszawie, której kulisy opisał w książce „Ukradzione miasto”.

Dodał, że w działalności wspomnianych grup przestępczych, które dalej działają, brało udział wielu urzędników warszawskiego ratusza.

To nie były trzy czy cztery osoby, tylko przynajmniej kilkudziesięciu urzędników warszawskiego ratusza i kilkadziesiąt osób po stronie adwokatów, notariuszy, również niektórych sędziów, co mówię z wyjątkowym ubolewaniem. W książce opisuję kilkanaście spraw, które ciągle nie są niestety rozwiązane, ale mam nadzieję, że doczekają się swojego finału przed sądem

— powiedział.

Poruszył też kwestię elit politycznych, które od lat rządziły i rządzą Warszawą na różnych szczeblach. Śpiewak zaznaczył, że ważną rolę odegrało lobby, które działało w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Mówimy przede wszystkim o sądach administracyjnych. To te sądy odpowiadały za reprywatyzację warszawską. Bardzo wielu z tych sędziów zaczynało kariery jeszcze w rządzie Jaruzelskiego. Poszli bardzo daleko w swoim interpretowaniu prawa na korzyść reprywatyzujących nieruchomości. Byli za tym, żeby oddawać tereny publiczne, parki, szkoły, szpitale, ale nawet budynki wybudowane po wojnie

— mówił.

Dodał też, że w latach 90-tych w ratuszu odbyła się specjalna konferencja, podczas której ustalono zasady tego, jak będą zwracać nieruchomości.

Ta konferencja przeczyła konstytucji i ówczesnemu orzecznictwu sądów. Niestety część z tych sędziów, którzy brali w tym udział, nadal orzeka i najprawdopodobniej będzie też orzekać w sprawach związanych z decyzjami Komisji Weryfikacyjnej

— zaznaczył Śpiewak.

Dodał, że zanim Komisja zaczęła działać, w sprawie reprywatyzacji panowała bezsilność i bezprawie, co w niektórych obszarach ciągnie się do dziś.

Jeszcze w 2014-2015 roku nikt nie chciał nas słuchać, prokuratura umarzała kolejne sprawy, sądy stały po stronie układy prywatyzacyjnego. To był też efekt ogromnego parasola ochronnego roztaczanego nad Hanną Gronkiewicz - Waltz. Ona nigdy nie była konfrontowana i do tej pory nie jest konfrontowana z trudnymi pytaniami. Zawsze miała wsparcie też mediów, więc przez 10 lat robiła, co chciała

— powiedział.

źródło + video: https://wpolityce.pl/polityka/375423-jan-spiewak-dla-wpolscepl-za-rzadow-hanny-gronkiewicz-waltz-panstwo-prawa-w-warszawie-nie-istnialo-wideo

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 08, 2018 17:56

Komentarze:

Anonim

Jeżeli ktoś ukrywa dochody, to znaczy, że pochodzą one z nielegalnego źródła. Nie zgadzam się z oceną prezydenta Adamowicza, że dochodzenie sprawiedliwości społecznej i egzekwowanie konstytucyjnego zapisu, że wszyscy są równi wobec prawa, jest nagonką, czy też to,co mówi opozycja, że to sprawa polityczna.

-----------------------------

Anonim

To się nazywa pazerność bo przecież mógł ten podatek zapłacić ale wydaje mi się że qlu to jest w źródłach tych dochodów tylko nie wiem czy prokuraturze będzie się chciało tak głęboko sięgać.

------------------------------

Anonim


Wynika z wypowiedzi prezydenta, że jak oszukuje i bierze to miasto rozwija się i jest na poziomie jewropejskim. Tak trzymać prokuraturo!

--------------------------------

Anonim

Dlaczego człowiek z zarzutami karnymi pełni funkcje zaufania publicznego? Opuszczenie funkji zaufania publicznego powinno się odbywać zawsze po utracie wlasnie zaufania ... a nie dopiero po prawomocnym wyroku.

==========================

Mieszkania Adamowicza i jego żony. Prokuratura ujawniła, o jaką kwotę może chodzić




W latach 2011-12 prezydent Gdańska Paweł Adamowicz wraz z żoną Magdaleną mieli uszczuplić podatek na rzecz skarbu państwa w kwocie 130 tys. zł. Zatajali też na swoich kontach bankowych kwoty 326 tys. zł i 124 tys. zł – poinformowała Prokuratura Krajowa. – Ta nagonka ma podważyć zaufanie mieszkańców do urzędu i do mnie – tłumaczył się prezydent Gdańska.

Rzecznik Prokuratury krajowej prok. Ewa Bialik poinformowała, że Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu prowadzi postępowanie, w którym małżonkowie Magdalena i Paweł Adamowiczowie usłyszeli zarzut z art. 56 par 1 i 2 k.k.s. w związku z nieujawnieniem dochodów.


Zarzut ten został im przedstawiony w sierpniu 2016 roku przez funkcjonariuszy Pierwszego Urzędu Skarbowego w Gdańsku. W grudniu 2017 roku zarzut ten został uzupełniony o kwotę zaniżonego podatku dochodowego od osób fizycznych w związku z niewłaściwym rozliczaniem dochodu

– wyjaśniła rzecznik.

Przestępstwo polegało na ukryciu środków pieniężnych, poprzez zatajenie ich na rachunkach bankowych w kwocie ok. 326 tys. zł w 2011 r. i 124 tys. zł w 2012 r. oraz zatajenia informacji o dochodach uzyskiwanych z wynajmu mieszkań w kwocie 25 tys. zł w 2011 r. i w kwocie 20 tys. zł zł w 2012 r., przez co uszczuplono podatek na rzecz Skarbu Państwa w kwocie 130 tys. zł

– poinformowała prok. Bialik.

Śledztwo rozpoczęło się w tej sprawie w 2014 roku, ale po dwóch latach zostało częściowo umorzone; po pół roku ruszyło ponownie. Od września 2017 roku przed gdańskim sądem rejonowym ponownie toczy się proces przeciwko Pawłowi Adamowiczowi, w którym prezydent Gdańska oskarżony jest o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012.

To już drugie sądowe postępowanie w tej sprawie.
Sąd wyjaśnił też m.in., że posiadając już pięć mieszkań i dwie działki, Adamowicz kupił wraz z żoną w styczniu 2009 r. i lutym 2010 r. dwa kolejne mieszkania w Gdańsku, nie umieszczając ich jednak w oświadczeniu majątkowym; nie zgadzały się również dane dotyczące zgromadzonych oszczędności, wszystkie były zaniżone - najmniej o kwotę ponad 51 tys. zł, a najwięcej o ok. 320 tys. zł. Po tym orzeczeniu, polecenie złożenia apelacji na niekorzyść Adamowicza wydał poznańskim prokuratorom dyrektor Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej - prokurator tym samym zaskarżył postanowienie, o jakie sam wcześniej wnosił.

Rozpatrując to odwołanie, Sąd Okręgowy w Gdańsku w grudniu 2016 r. uwzględnił wniosek prokuratury i uznał, że sprawa podawania przez prezydenta miasta Pawła Adamowicza nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012 musi być ponownie rozpatrzona przez sąd niższej instancji. Zdaniem sądu okręgowego, sąd niższej instancji powinien m.in. wnikliwie zbadać motywy i pobudki postawy Adamowicza.

Ta nagonka ma podważyć zaufanie mieszkańców do urzędu i do mnie. Tymczasem od kilkunastu lat Gdańsk intensywnie się rozwija dorównując europejskim miastom. Te pozytywne zmiany są zauważane i doceniane choćby w postaci czołowych miejsc w rankingach, plebiscytach, uznaniu turystów i przede wszystkim mieszkańców. I na pracy na rzecz gdańszczanek i gdańszczan skupiałem się i nadal będę się skupiał. A o tym czy prezydent wypełnia swoje obowiązki decydują w wyborach mieszkańcy

– tłumaczył się dziś Adamowicz.

Jego zdaniem w obecnej sytuacji politycznej decydentom tzw. „dobrej zmiany” zależy na mnożeniu wątków i przeciąganiu całej sprawy.

Więcej: http://niezalezna.pl/2135...te-moze-chodzic

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 08, 2018 19:16

Jeżeli Policjant wali Cię pałą, to liczysz ile razy dostałeś nią ? Próbujesz się wtedy maksymalnie zasłonić. To chyba logiczne.

====================

Komentarz:

Brak solidarności

Kwidzyn leży na wschód od Wisły.
Gdyby zatem stacja była solidarna ze swoim dziennikarzem, panem Ziomeckim, który chce dzielić Polskę na pół wzdłuż linii Wisły i stworzyć dwa niezależne państwa, audycję powinna pilotażowo przeprowadzić redakcja programów zagranicznych. A tak to sobie ludzie pomyślą, że pan Ziomecki się strasznie wygłupił.


=========================

Awantura w programie na żywo. Były policjant chciał wyjść ze studia




Dawid Łukomski rapował w Polsat News o "bandytach w mundurach". Występ przerwał były funkcjonariusz KGP Krzysztof Hajdas, który zagroził wyjściem ze studia.


Do niecodziennej sytuacji doszło w programie "Państwo w państwie". Dawid Łukomski, który twierdzi, że został pobity przez policjantów z Kwidzyna, postanowił opowiedzieć o tym zdarzeniu w piosence. Wykonując swój utwór na żywo, śpiewał m.in. o "bandytach w mundurach". Wtedy występ przerwał były funkcjonariusz Komendy Głównej Policji Krzysztof Hajdas.

– Jeżeli coś z tym nie zrobimy, to ja wychodzę. Nie zgadzam się na coś takiego. Moi koledzy nie są bandytami w mundurach. Albo się poważnie traktujemy, alb nie. Nie obrażamy gości – oświadczył były policjant. – To jest grzeczne określenie. Przez to, że jesteśmy w telewizji nie mogę używać agresywnych określeń. Walczę tutaj o sprawiedliwość. Chcę, żeby policjanci zostali ukarani – odpowiedział Łukomski.

Atmosferę załagodziła dopiero interwencja prowadzącego program Przemysława Talkowskiego. – Usiądźmy w takim razie na miejsce, bo rozumiem w pewnym sensie dlaczego Krzysztof Hajdas przerwał ten występ – stwierdził dziennikarz, przekonując byłego funkcjonariusza KGP, aby ten został w studio.

Sprawa pobicia Dawida Łukomskiego została umorzona ze względu na niską szkodliwość czynu. W kolejnym wyroku policjanci zostali uniewinnieni. Według relacji Polsat News sąd miał wątpliwości co do winy funkcjonariuszy, ponieważ ofiara nie była w stanie podać dokładnej liczby ciosów pałką.

źródło + video : https://dorzeczy.pl/obserwator-mediow/52331/Awantura-w-programie-na-zywo-Byly-policjant-chcial-wyjsc-ze-studia.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 08, 2018 21:27

Komentarz:

Anonim

byl debil ale sa inni tez debile albo jeszcze wiecej niz debile

==========================

Pouczający przypadek błazna


Na marginesie wielkiej polityki przemknęła informacja, że oto swoją polityczną karierę kończy Janusz Palikot. Najbardziej zaskoczyło mnie w niej to, że skandalista z Biłgoraja, paradujący niegdyś z pistoletem w jednej i swoją podobizną w drugiej ręce, jeszcze w polityce był.

Wszak od zwycięstwa PiS-u w 2015 r. i całkowitego blamażu lewicy Palikot chyba nie opuszczał domu i ograniczał się do pisania – niezbyt mądrych – tekstów na blogu. I choć tak bardzo się starał, odszedł w niebyt. Jego przyjaciele partyjni i medialni natychmiast o nim zapomnieli. Dla znanego niegdyś polityka nie było to z pewnością przyjemne przeżycie. Jest w tym jednak pewna sprawiedliwość. Okazuje się, że nawet osoba przez lata molestująca opinię publiczną brutalnymi wypowiedziami, depcząca wszystkie wartości i przekraczająca kolejne granice, może się okazać niewarta zapamiętania. Na nic paradowanie ze świńskim ryjem, sztucznymi penisami, „małpkami” i ziołem. Na nic lata robienia z siebie błazna w mediach i w Sejmie. To ważna lekcja dla wszystkich osób życia publicznego. Sianie wokół wyłącznie zła daje krótkotrwałe efekty. Siła nienawiści zawsze ustępuje sile przywiązania, podziwu i wdzięczności.

źródło: http://niezalezna.pl/2135...rzypadek-blazna

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 08, 2018 23:38

Komentarze:

WOR

ch.... z lustita , otworzyc nowe stowarzyszenie i przyjmowac wszystkich wyrzuconych !

---------------------------

Anna

Dlaczego państwo nie zablokuje ich uposażeń?Przecież to czysty zamach stanu.Zwolnić i pogonić tę V kolumnę,a dla bezpieczeństwa wprowadzić tam specjalne oddziały policji.Tak jak zrobiono w Hiszpanii.

------------------------------

asad

kasta jak widac to juz nie sedziowie, a przestepcy banda tak sie zachowuja, taka kasta powinna byc wyrzucona z sadu i pozbawiona zawodu

=============================

Kasta rozpoczyna czystkę! „Iustitia” chce wykonać egzekucję na wszystkich swoich śląskich członkach, którzy przyjęli stanowiska od ministra Ziobro




Już nie tylko groźby, ale realne działania, czyli korporacyjna wendeta ważniejsza niż dobro sądownictwa! Wojujące z rządem stowarzyszenie „Iustitia” rozpoczyna czystkę w swoich szeregach! Na pierwszy ogień idą ci prezesi i wiceprezesi śląskich sądów, którzy odważyli się zając stanowiska po kolegach odwołanych przez ministra Zbigniewa Ziobro. Już 25 stycznia Zarząd Śląskiego Oddziału SSP „Iustitia” chce usunąć ze swoich szeregów aż 7 sędziów, którzy odważyli się przyjąć posady z rak ministra sprawiedliwości!

Z informacji, do których dotarliśmy wynika, że do „egzekucji” sędziów „Iustitii” na Śląsku ma dojść już 25 stycznia i to w gmachu Sądu Okręgowego w Katowicach. Iustitia chce pozbyć się ze swoich szeregów nowo powołanych prezesów i wiceprezesów sądów na Śląsku. Członkowie stowarzyszenia zostali już o tym poinformowani w specjalnej wiadomości. Czytamy w niej, że powołana zostanie komisja skrutacyjna, wybrani zostaną delegaci na zebranie stowarzyszenia. Gwoździem programu ma być wyrzucenie ze stowarzyszenia konkretnych sędziów. Będą nimi SSO Arkadiusz Cichocki, SSR Barbara Klepacz, SSR MArcin Kulikowski, SSO Karolina Lewińska, SSR Rafał Stasikowski, a także SSR Małgorzata Tracz i SSR Ewa Żarkiewicz-Marek.

Dlaczego sędziowie stracą członkostwa w stowarzyszeniu? Tego w informacji nie znajdujemy, ale łatwo się domyśleć. Wszyscy oni zdecydowali się na objęcie stanowisk prezesów i wiceprezesów po usuniętych z tych stanowisk kolegów. Tym samym „Iustitia” spełnia swoją groźbę sprzed kilku tygodni. Szokujący przykład terroru w stowarzyszeniu popierają oczywiście koledzy z KRS.

Dziś, portal wPolityce.pl ujawnił tez inny przykład nieuprawnionego nacisku na sędziów. Współfinansowany z pieniędzy Georga Sorosa, wpływowy think tank INPRIS, kierowany przez Łukasza Bojarskiego (zausznika Bronisława Komorowskiego), naciska na przyszłych członków Krajowej Rady Sądownictwa, by ci nie kandydowali do rady! Padały słowa o „zamachu stanu” i „łamaniu konstytucji”!

Decyzja śląskiego oddziały „Iustitii” to kolejny ruch, który ma zastraszyć środowisko sędziowskie. We wrześniu, w taki sam sposób, potraktowano Łukasza Piebiaka, członka stowarzyszenia i jednocześnie wiceministra sprawiedliwości.

Widać jacy to są demokraci. Na zewnątrz głośno krzyczą na temat demokracji i szczytnych ideałach, ale wewnątrz stowarzyszenia zasady demokratyczne im nie odpowiadają. To próba narzucenia własnych poglądów członkom stowarzyszenia. Nie chodzi tylko o mnie, ale także wielu innych sędziów, także w „Iustitii” uważa, że zmiany w sądownictwie są potrzebne i chcą się do tych zmian przyczyniać.


– mówił wtedy Łukasz Piebiak w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Decyzja śląskiego oddziału „Iustitii” jest de facto wypowiedzeniem wojny państwu i jego prawnym podstawom. Dla politycznej awantury, stowarzyszenie pozbywa się ze swoich szeregów tych, którzy chcą normalnie pracować dla dobra wymiaru sprawiedliwości, a szczególnie dla sprawnego sądownictwa. Ta korporacyjna vendetta obróci się jednak przeciwko stowarzyszeniu, które na każdym kroku broni politycznej kasty sędziowskiej. Czy Rzecznik Praw Obywatelskich zajmie stanowisko w sprawie tego szokującego przykładu zemsty zawodowej?

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/375480-nasz-news-kasta-rozpoczyna-czystke-iustitia-chce-wykonac-egzekucje-na-wszystkich-swoich-slaskich-czlonkach-ktorzy-przyjeli-stanowiska-od-ministra-ziobro

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 09, 2018 09:01

Proces wiceministra od sprzedaży Polskich Hut Stali po 10 latach umorzono z uwagi na "przedawnienie karalności"


Wczoraj pisałem o raporcie NIK nt. prywatyzacji Polskich Hut Stali. Wielu czytelników zadało pytanie - dlaczego za wskazane przez NIK nieprawidłowości nikt nie poniósł odpowiedzialności? Okazuje się, że w powiązaniu ze sprawą wspomnianej prywatyzacji, jeden wiceminister z SLD usłyszał prokuratorskie zarzuty, które nawet zamieniono w akt oskarżenia. Problem w tym, że po 10 latach sądowego postępowania (ciągłego odwlekania rozpraw) sąd umorzył sprawę z uwagi na... przedawnienie karalności zarzucanych czynów. Oto III RP w pigułce.

Amerykański US Steel był największym konkurentem LNM Holdings N.V. w wyścigu po wystawioną na sprzedaż przez rząd SLD spółkę Polskie Huty Stali (w skład której wchodziły: Huta Sendzimira w Krakowie, Huta Katowice w Dąbrowie Górniczej, Huta Cedler w Sosnowcu oraz Huta Florian w Świętochłowicach). W pewnym momencie Amerykanie złożyli zawiadomienie do prokuratury w sprawie domniemanej korupcji przy prywatyzacji. W toku postępowania wszczętego z wniosku US Steel śledczy ustalili, że przedstawiciele firmy konsultingowej Invex (powiązanej z najsłynniejszym niegdyś polskim lobbystą Markiem Dochnalem) powoływali się na wpływy u nadzorującego prywatyzację Polskich Hut Stali wiceministra Skarbu Państwa Andrzeja Szarawarskiego. W zamian za korzystne rozstrzygnięcie mieli żądać od Amerykanów "prowizji" w wysokości 30 mln zł.

Szarawarski ostatecznie usłyszał prokuratorskie zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień w ramach nadzoru sprawowanego nad prywatyzacją Polskich Hut Stali. To, co się działo później pięknie opisał Zbigniew Bartuś w artykule pt. "Huty umorzone cichaczem", opublikowanym na łamach "Dziennika Polskiego": Akt oskarżenia trafił w 2005 roku do sądu w Warszawie, ale dwa lata później Sąd Najwyższy nakazał przenieść proces do Poznania. W 2008 roku sprawa została ponownie przeniesiona Warszawy. Właściwy do jej prowadzenia miał być Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia, jednak przez trzy kolejne lata proces stał w miejscu. W 2012 roku, kolejnym postanowieniem Sądu Najwyższego, sprawa została przeniesiona do Sądu Rejonowego Katowice-Zachód. Ten w 2013 roku wydał w sprawie postanowienie o umorzeniu postępowania z uwagi na przedawnienie karalności zarzucanych czynów...

Przedawnienie karalności zarzucanych czynów, które wymusza wydanie sądowego postanowienia o umorzeniu postępowania wobec byłego wiceministra z rządu SLD, wiązanego mniej lub bardziej z firmą, w której działał Marek Dochnal oraz procesem prywatyzacyjnym Polskich Hut Stali. Oto III RP w pigułce.

źródło: http://niewygodne.info.pl...P-w-pigulce.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 09, 2018 13:27

Strzelnice to należało budować przed II Wojną Światową. A teraz jak ci gruchnie na miasto jakaś bombka, to zostanie z żywych tylko popiół.

=============================


Komentarze:

Pat


Wyrzucanie kasy na jakieś bzdurne strzelnice czy WOT w sytuacji gdy służba zdrowia jest na granicy zapaści to głupota. Trudno się z Arłukowiczem nie zgodzić.

----------------------------

co za granda

Sami przez długie lata nie potrafili zaoszczędzić złotówki, a teraz są pierwsi do rozdawania pieniędzy odzyskanych przez PiS. Jak im nie wstyd?

=============================

Pieniądze z wydatków na budowę strzelnic trafią do służby zdrowia? PO i Nowoczesna składają wspólny projekt ustawy




Zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do poziomu 6 proc. PKB do 2021 r. zakłada przygotowany wspólnie przez PO i Nowoczesną projekt ustawy, który we wtorek ma zostać złożony w Sejmie. Środki te mają pochodzić m.in. z ograniczenia przewidzianych przez rząd wydatków na budowę strzelnic.

Wspólnie z klubem Nowoczesna składamy projekt ustawy mówiący o zwiększeniu finansowania systemu ochrony zdrowia do poziomu 6 proc. PKB do roku 2021

— powiedział na wtorkowej konferencji prasowej szef sejmowej komisji zdrowia Bartosz Arłukowicz (PO).

Propozycja PO i Nowoczesnej zakłada stopniowe zwiększanie nakładów na służbę zdrowia z budżetu państwa średnio o 6,7 mld złotych rocznie. Środki te mają pochodzić z ograniczenia wydatków budżetowych na inne cele - w tym roku m.in. na Wojska Obrony Terytorialnej i budowę strzelnic.

Naprawdę ważniejsze jest to, aby w szpitalach byli lekarze i nie zamykano oddziałów, niż budowanie strzelnic w każdym powiecie

— przekonywał Arłukowicz.

Zapowiedział, że jeszcze we wtorek posłowie PO i Nowoczesnej zgłoszą odpowiednie poprawki do projektu tegorocznej ustawy budżetowej.

Marek Ruciński (Nowoczesna) wyraził nadzieję, że propozycja zyska poparcie sejmowej większości.

Liczymy, że ustawa, którą wspólnie z Platformą Obywatelską chcemy złożyć, zmieni znacznie i w sposób dobitny sytuację - i pacjentów, i potencjalnych pacjentów, czyli wszystkich Polaków

— podkreślił polityk.

Arłukowicz przypomniał też, że Platforma zapowiadała złożenie w Sejmie wniosku o wotum nieufności dla ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

Rozumiem, że wielomiesięczne, od października, protesty lekarzy rezydentów, dołączające się kolejne grupy lekarzy, pacjentów, ale także internautów doprowadzają dzisiaj do finału akcję „Radziwiłł do dymisji”. Jeśli zaś tej dymisji nie będzie, to wniosek będzie znowu aktualny

— powiedział poseł Platformy.

Zaznaczył, że w tej sprawie czeka na decyzję premiera Mateusza Morawieckiego.

Minister Radziwiłł powinien był odejść już wiele tygodni temu. Być może to pozwoliłoby załagodzić spór w systemie ochrony zdrowia

— dodał Arłukowicz.

We wtorek o godz. 12 prezydent Andrzej Duda ma dokonać zmian w rządzie Mateusza Morawieckiego.

W ostatni piątek w siedzibie Rzecznika Praw Pacjenta odbyły się rozmowy ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła z protestującymi od kilku miesięcy lekarzami rezydentami. Spotkanie zakończyło się brakiem porozumienia. Zdaniem ministra, rezydenci nie chcieli rozmawiać o innych propozycjach niż pieniądze; w opinii lekarzy, przedstawiciele rządu przyszli na spotkanie nieprzygotowani.

Protestujący domagają się m.in. zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w 2021 r. oraz wzrostu wynagrodzeń pracowników medycznych. Od listopada prowadzą akcję wypowiadania klauzuli opt-out, czyli dobrowolnej zgody lekarza na pracę powyżej 48 godz. tygodniowo.

W ostatnich dniach minister Radziwiłł wielokrotnie zapewniał, że sytuacja w ochronie zdrowia jest pod kontrolą i nie wydarzyło się nic zagrażającego życiu pacjentów.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/375612-pieniadze-z-wydatkow-na-budowe-strzelnic-trafia-do-sluzby-zdrowia-po-i-nowoczesna-skladaja-wspolny-projekt-ustawy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14440
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 09, 2018 17:46

Komentarze:

ck.

Wysłuchałem pana Schetynę i nie wykluczam , że wyniku częstego kontaktu mokrej piłki z jego głową , najbliższa jego przyszłość może przynieść wizytę i to dłuższą w Tworkach . Czego mu szczerze życzę .

-------------------------------------

Zniesmaczony

Wojna domowa w domu Schetyny? Straszne. Mogę pożyczyć kilka talerzy, ale ... patrząc na tego faceta, bałbym się, ze zamiast nimi rzucać wyszczerbiłby je swoimi zębami (skoro nie może ugryźć PiSu).

-----------------------------------

Piast

Czyżby Schetyna w imieniu POstubecji i POstkomuny deklarował wojnę domową? Proszę bardzo! - w trzy dni z POstubecji i POstkomuny zostanie tylko ch.., d... i kamieni kupa oraz jego sztuczna szczęka.

=======================

Totalny odlot Schetyny po zmianach w MON: Nie wykluczam różnych scenariuszy, także wojny domowej i konfliktu wewnętrznego




To początek wojny domowej, ale Macierewicz jak znam jego historię i emocje, nie zaakceptuje, nie zaakceptował tej decyzji

Przypomnijmy, że dziś został powołany nowy rząd premiera Mateusza Morawieckiego. Ministra Antoniego Macierewicza, na foteli ministra obrony narodowej, zastąpił prof. Jacek Czaputowicz.

Schetyna stwierdził również, że decyzja o odwołaniu Antoniego Macierewicza to początek wojny domowej.

Nie wykluczamy różnych scenariuszy, także wojny domowej i konfliktu wewnętrznego

— powiedział Grzegorz Schetyna.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/375670-totalny-odlot-schetyny-po-zmianach-w-mon-nie-wykluczam-roznych-scenariuszy-takze-wojny-domowej-i-konfliktu-wewnetrznego

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 306 z 312  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.