forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Wrz 23, 2017 19:34

Komentarze:

wysoki jak brzoza a GŁUPI.....

....jak KOZA !!! Dla kogo JAREK to Jarek ,ale nie dla ciebie ŁACHUDRO boś GŁUPI koński łeb,nie obrażając koni które są mądrzejsze od niejednego z tej waszej kasty

-----------------------

Andrew

Hehe, jaki jest koń - każdy widzi :)


-----------------------------

Paola

chyba kon sie nacpal, opowiada takie banialuki ze chyba tylko Petry jest w stanie z nim rywalizowac

=====================

"Gazeta Wyborcza" stawia na kolejnego konia w wyścigu o fotel lidera opozycji. Tym razem Giertych. "Zrozumiałem, że Jarek zmierza do dyktatury"




W „Gazecie Wyborczej” ukazał się obszerny wywiad z Romanem Giertychem. Były wicepremier i minister edukacji narodowej w rządzie PiS w latach 2006-2007, mecenas Roman Giertych przekonuje, że w 2007 r. uratował Polskę od dyktatury Jarosława Kaczyńskiego. Z rozmowy wyłania się mąż opatrznościowy polskiej polityki, który odbierze władzę PiS i Jarosławowi Kaczyńskiemu. Jest to raczej niemożliwe, ale zawsze warto mieć marzenia.

Mielibyśmy IV RP od dziesięciu lat, gdyby nie tamte wydarzenia. Miałem w nich swój udział. Powstrzymaliśmy zamach sejmowy w roku 2006 i doprowadziliśmy do przyspieszenia wyborów

— przekonuje.

Zapewne przez skromność mecenas Roman Giertych nie przyznaje, że wybory parlamentarne w 2007 r. zakończyły się zagładą jego partii. LPR poparło zaledwie 1,3 proc. głosujących, a on przestał być posłem. W 2015 r. nie udało mu się uzyskać mandatu senatora.

Opowiada, że przez miesiąc na stole leżała oferta udziału w rozbiorze Samoobrony, przejęcia jej posłów i utrzymania koalicji rządowej, którą otrzymał od PiS.

Dzień w dzień pan Bielan z kolegami bombardowali mnie, żebym odpuścił. Że czeka na mnie helikopter na Okęciu, który mnie zabierze do braci do Juraty. Na przełomie lipca i sierpnia 2007 r.

— mówi.

Ale gdyby do LPR przeszło sporo posłów Samoobrony, miałbym największy po PiS klub parlamentarny

— wyjaśnia.

Nie zdecydował się na taką, decyzję, bo nie chciał w Polsce dyktatury.

Zrozumiałem, że Jarek zmierza do dyktatury

— twierdzi.

Wydaje się, że były wicepremier rządu koalicyjnego PiS-LPR-Samoobrona w latach 2006-2007 wciąż nie może zapomnieć, że przez rozwiązanie Sejmu skończyła się jego dotychczasowa przygoda z polityką. Roman Giertych powiedział, że współautorem decyzji o rozejściu się z piS był jego ojciec, Maciej.

Był współautorem decyzji o rozejściu się z PiS. Radziłem się go, czy przyjąć ofertę Kaczyńskiego, czy pójść na wojnę o Leppera. Ojciec, tak jak i dziadek, jest wrogiem Piłsudskiego, więc uznał – mimo że ma poglądy bliższe Kaczyńskiemu niż ja – że skoro Kaczyński chce wprowadzić dyktaturę, to wybieramy wojnę

— stwierdził Giertych.

Mecenas uspokaja czytelników „Gazety Wyborczej”, że Jarosław Kaczyński nie będzie jednak w stanie utrzymać „swojej dyktatury”, bo w PiS nie ma ludzi, którzy byliby w stanie zabijać na rozkaz Kaczyńskiego.

Takich w sytuacji było w historii tysiące. Hitler, Erdogan, Putin. Nazarbajew, Łukaszenka zdobywali władzę w sposób legalny, a następnie nielegalnie ją utrzymywali

— mówi.

Ale Kaczyński się przejedzie, bo nie ma ani jednego przykładu, w którym ktoś byłby w stanie zdobyć władzę dyktatorską bez zdolności do zabijania. Nie ma w PiS ludzi, którzy byliby gotowi zabijać na polecenie Kaczyńskiego

— przekonuje Giertych.

Mecenas Giertych twierdzi, że sprzeciw wobec Kaczyńskiego wynika z dążenia do prawdy.

I to, co nazywa pani moją ewolucją, sprzeciw wobec Kaczyńskiego, jest intelektualnym rozpoznaniem prawdy i pójściem za nią. Wbrew konsekwencjom

— twierdzi.

Giertych przekonuje, że nie ma już poglądów, które kiedyś prezentował. Mówi, że jego „pogląd na Unię ewoluował”.

Trzeba było być za wejściem do Unii, to był błąd zasadniczy

— mówi o swoich poglądach z czasów LPR Giertych.

Wspominał też o wizycie w Jedwabnem w 2006 r. oraz o ubiegłorocznej wizycie w Izraelu, którą zorganizowała chasydzka rodzina Gur, dla której wygrał w sądzie zwrot synagogi w Górze Kalwarii.

Sprawa trwała trzy lata i zaprzyjaźniłem się z tą rodziną. A prezydent Izraela Riwlin powiedział, że jestem przyjacielem Izraela

— twierdzi.

Powiedział, że nie pytali go o dziadka, Jędrzeja, ani o ojca Macieja.

Wiedzą, że byłem jednym z nielicznych polskich ministrów, którzy pojechali na rocznicę pogromu do Jedwabnego, więc nie miałem takich pytań. Ta wizyta to była raczej forma podziękowania za pracę, którą wykonałem

— powiedział.

Wizyta w Jedwabnem to było pokazanie, że wszelkie dywagacje, jakobym ponosił odpowiedzialność za antysemityzm ruchu narodowego, są nieprawdziwe

— dodał.

„Gazeta Wyborcza” w kolejny weekend prezentuje wywiad z politykiem, którego najwyraźniej przymierza na lidera antypisowskiej opozycji. Ukazały się już m. in. rozmowy z Kamilą Gasiuk-Pihowicz czy Borysem Budką. Strach pomyśleć, kto będzie następnym rozmówcą i osobą namaszczoną na potencjalnego lidera. Wydaje się jednak, że „Wyborcza” stawia na złe konie, które nie zdołają wygrać politycznego wyścigu o fotel lidera opozycji. Ale na szczęście to ich problem.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/359119-gazeta-wyborcza-stawia-na-kolejnego-konia-w-wyscigu-o-fotel-lidera-opozycji-tym-razem-giertych-zrozumialem-ze-jarek-zmierza-do-dyktatury

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Wrz 23, 2017 21:42

Rolnik zaorał internet




Duża awaria telekomunikacyjna w rejonie Włodawy, leżącym w newralgicznym rejonie nadgranicznym z Ukrainą i Białorusią.


Nie działa część sieci komórkowych, wielu mieszkańców nie ma dostępu do internetu – podał w piątek rano na swojej stronie www wydawany w Lublinie „Dziennik Wschodni”. Awaria najbardziej dotknęła mieszkańców powiatów włodawskiego, ale także bialskiego oraz parczewskiego.

Jak szybko ustalono powodem było uszkodzenie światłowodu przez pracującą na polu maszynę rolniczą.

Awaria była poważna, przerwany światłowód służył nie tylko sieci Orange, ale też innym operatorom telekomunikacyjnym, dzierżawi je również sieć T-Mobile.

Niestety podczas prac polowych rolnicy uszkodzili nasz światłowód i stąd problemy z łącznością we Włodawie i okolicach – informował „DW” Wojciech Jabczyński, rzecznik sieci Orange.

Naprawa uszkodzonej sieci potrwała kilka godzin i późnym popołudniem sytuacja był opanowana. Pytania jednak pozostały: jakim cudem nawet najbardziej agresywna maszyna do orki zdołała dosięgnąć tak ważnego kabla. Czy to tylko pech, czy przypadkiem kabel nie był zakopany zbyt płytko?

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...zaoral-internet

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Wrz 24, 2017 10:44


Sejm powraca do prac nad ograniczeniem handlu w niedziele




W przyszłym tygodniu sejmowa podkomisja ds. rynku pracy rozpatrzy obywatelski projekt zakładający ograniczenie handlu w niedziele. Posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na czwartek, 28 września na 18:00.

Rozmówcy 300POLITYKI podkreślają, że ograniczenie handlu mogłoby wejść w życie nawet od 1 stycznia 2018 roku. By tak się stało, parlament musi zakończyć prace w okolicach grudnia – vacatio legis zapisane w projekcie to dwa tygodnie.

Ostatnie posiedzenie komisji w tej sprawie odbyło się w połowie kwietnia. Stanowisko do projektu rząd przyjął w marcu. W sumie projekt czeka w parlamencie dokładnie rok. Niewykluczone, że PiS pójdzie na kompromis i zakaz będzie dotyczyć np. dwóch niedziel w miesiącu.

źródło: http://300polityka.pl/new...lu-w-niedziele/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Wrz 24, 2017 14:09

Dlaczego Marcin P. przelewał niektórym osobom potężne sumy pieniędzy? Jutro ruszają dalsze przesłuchania ws. Amber Gold




Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold będzie w poniedziałek kontynuowała przesłuchania świadków; zeznania złożyć mają: Andrzej Korytkowski, były prezes Finroyal, parabanku działającego w czasie funkcjonowania Amber Gold, oraz Danuta Jacuk-Plichta, teściowa założyciela tej spółki, Marcina P.

W tym tygodniu komisja śledcza zaplanowała przesłuchanie sześciu świadków. Jako pierwszy zeznania - w poniedziałek po godz. 12 - złoży Andrzej Korytkowski, były prezes Finroyal, parabanku działającego w czasie funkcjonowania Amber Gold. Według ówczesnych doniesień medialnych obie firmy miały się połączyć.

Przewodnicząca komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) poinformowała PAP, że jednym z wątków, o który pytać będzie komisja będzie kwestia „przyczyn i powodów dla których Marcin P. przelał Korytkowskiemu dość duże pieniądze i co miało się dziać z tym dalej”.

W poniedziałek komisja przesłucha też Danutę Jacuk-Plichtę, teściową założyciela Amber Gold Marcina P., która była zatrudniona w tej spółce. Szefowa komisji zwróciła uwagę, że na koncie Jacuk-Plichty pojawiały się „potężne sumy pieniędzy” z Amber Gold. „Jeśli świadek będzie chciała składać zeznania, to będziemy o to pytać” - powiedziała Wassermann.

W przypadku tego świadka trzeba się jednak liczyć z odmową składania zeznań

— zaznaczyła.

W kolejnych dniach komisja będzie przesłuchiwała byłych pracowników Amber Gold. We wtorek rano zeznania złożyć ma b. dyrektor biura bezpieczeństwa Amber Gold Krzysztof Kuśmierczyk; po południu przed komisja stanie b. dyrektor departamentu technicznego tej firmy Piotr Pisarek.

W środę przed komisją ma się stawić b. członek rady nadzorczej Amber Gold i jednocześnie rzecznik tej firmy Michał Forc. Po odejściu z Amber Gold stanął na czele firmy Excelo, która odpowiadała za reklamę i PR m.in. należących do Amber Gold linii lotniczych OLT Express. Po południu zeznania złożyć ma b. dyrektor biura szkoleń Amber Gold Mirosław Ciesielski.

Wassermann wskazała w rozmowie z PAP, że podczas przesłuchania byłych pracowników Amber Gold komisję będzie interesowała m.in. ich wiedza na temat rzeczywistego funkcjonowania tej firmy.


Będziemy pytać o podział ról w tej firmie, ich wiedzę na temat tego co się tam w rzeczywistości działo oraz odpowiedzialność za poszczególne komórki firmy

— zapowiedziała.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji.

W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). Linie OLT Express rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r.

Głośno o sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie firma poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r.

Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Ponadto z materiału zebranego do tej pory przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi, która bada, gdzie trafiły pieniądze wyprowadzone z Amber Gold, wynika m.in., że od 15 grudnia 2011 r. do 30 sierpnia 2012 r. na rzecz OLT Express przelano z kont Amber Gold 5 mln 800 tys. dolarów i 43 mln 600 tys. zł. Jak ustalono, mimo tego OLT Express nie realizowała swoich zobowiązań finansowych wynikających choćby z konieczności uregulowania rat leasingowych za samoloty.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/359177-dlaczego-marcin-p-przelewal-niektorym-osobom-potezne-sumy-pieniedzy-jutro-ruszaja-dalsze-przesluchania-ws-amber-gold

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Wrz 24, 2017 17:20

Komentarze:

ds

Saryusz - to brzmi dumnie. Facet jest obłędnie inteligentny.

----------------------

Anna Michajłowna

Lewandowski Janusz (nazwisko nieoryginalne ?) jest odpowiedzialny za kolosalne nadużycia przy tzw prywatyzacji . Jest wrogiem Polski i Polaków . Zatem szkodzi i spiskuje

---------------------------

k-48

Ludzie bez honoru i moralnych zasad, walczą bez pardonu o powrót do "państwa kolesiów" i aferalnych interesów przy pomocy prawniczej kasty, mocno ustawionej dzięki sprzedajnym układom okrągłego stołu.

=========================

Saryusz-Wolski: "Donosy na Polskę są udokumentowane. Pisano je w salce, która przylega do biura byłego komisarza Lewandowskiego"




Trzymam kciuki za Angelę Merkel i Zielonych. (…) Najgorszym rozwiązaniem dla Polski byłaby powtórka wielkiej koalicji CDU/CSU-SPD. Martin Schulz ma szereg propozycji dla Polski nie do przyjęcia

—podkreślił Jacek Saryusz-Wolski, który był gościem audycji „Jeden na jednego” w Polskim Radiu 24.

Angela Merkel jest zwolenniczką i gwarantem tego, że sankcje wobec Rosji zostaną utrzymane

—stwierdził europoseł.

Red. Jerzy Jachowicz, pytał swojego gościa o kolejne możliwe debaty plenarne o sytuacji w Polsce.

Debata plenarna o Polsce się wykluwa, nie ma jeszcze określonej daty. Są takie wnioski ze strony lewicy, socjalistów i liberałów, oczywiście kibicuje temu opozycja w kraju

—podkreślił.

Saryusz-Wolski odniósł się także do kwestii reparacji.

W sprawie reparacji trudno coś prognozować. Mamy za sobą jedynie spotkanie dwóch prezydentów, którzy powiedzieli, że trzeba spokojnie o tym debatować

—mówił.

Polityk odniósł się także do systemu przymusowej relokacji.

Próbuje się przemycić imigrantów pod szyldem uchodźców. System relokacji poniósł fiasko.Próbuje się przemycić imigrantów pod szyldem uchodźców. System relokacji poniósł fiasko. KE stoi na stanowisku, że to co się kiedyś postanowiło, powinno być wykonane. (…) Teoretycznie obowiązuje nas przyjęcie 7 tys. osób. Innych kwot obowiązkowej relokacji nie będzie, ale będą nam wypominać poprzednie ustalenia

—zaznaczył.

Gość red. Jachowicza odniósł się także do pomysłu Junckera, który mówił o likwidacji stanowiska szefa Rady Europejskiej, które obecnie piastuje Donald Tusk.

Nie ma zgody wśród państw członkowskich ws. połączenia stanowisk szefa RE i KE, nie daję szans tej propozycji. Juncker zaznaczył, że to dotyczyłoby dopiero kolejnej kadencji, a po za tym wykluczył zmianę traktatów, a połączenie stanowisk tego by wymagało

—mówił.

Znając podejście do zmiany traktatów nie daje żadnych szans temu rozwiązaniu

—dodał.

Podczas rozmowy pojawił się również wątek donosów opozycji na Polskę do unijnych instytucji.

Donosy na Polskę są udokumentowane, ślad pracy polskiej opozycji totalnej jest w komputerach. Publikuje je Tomasz Poreba. Były one pisane w salce, która przylega do biura byłego komisarza Lewandowskiego. (…) Żadna inna opozycja nie atakuje swojego kraju, nie ma takiego przypadku. Tylko Polacy sobie na to pozwolili, to haniebne

—podkreślił Saryusz-Wolski.

Ludzie, którzy to robią nie mają honoru. Nie traci rząd, ale Polska. Nikt w Europie nie robi tego co robi totalna opozycja

—dodał.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/359196-saryusz-wolski-donosy-na-polske-sa-udokumentowane-pisano-je-w-salce-ktora-przylega-do-biura-bylego-komisarza-lewandowskiego

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Wrz 24, 2017 21:28

Polska od portu do portu




Minęły lata odwracania się ekipy PO-PSL „plecami do Bałtyku”. W Polsce znów widzi się nasz ogromny potencjał morski i planuje go w pełni wykorzystać. Ale to oznacza rzucenie wyzwania europejskim potęgom – pisze Arkady Saulski w „Gazecie Bankowej”

Wszystkie główne polskie porty – Gdańsk, Gdynia, Szczecin i Świnoujście – przeżywają w ostatnich miesiącach okres prosperity. I to wbrew światowemu spowolnieniu wzrostu gospodarczego. (…)

Co stoi za sukcesem polskich portów w ostatnich latach? Przede wszystkim ogromna dynamika i skuteczność inwestycji. Projekty zrealizowane na początku tej dekady teraz właśnie się zwracają. Środki publiczne zainwestowane w infrastrukturę portową doprowadziły do modernizacji nabrzeży, prywatni operatorzy zaś, dzierżawiący nabrzeża i terminale, utrzymują maksymalną innowacyjność stosowanych w polskich portach technologii. Na dodatek na korzyść naszych portów zaczęła działać też geografia.

Od początku 2017 r. porty w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie przeładowują więcej towarów niż rosyjskie w Sankt Petersburgu, Kaliningradzie i Ust-Łudze. Gdyby jednak porównać dwóch liderów – Gdańsk i analogicznie w Rosji Sankt Petersburg – to Rosjanie wciąż mają przewagę. Ale – jak podkreślają eksperci – ta przewaga nie powinna się utrzymać długo. – Atut polskich portów kontenerowych w porównaniu z Sankt Petersburgiem jest taki, że podejścia do nich nie zamarzają zimą. Za naszymi portami przemawiają też duże inwestycje zrealizowane w Gdańsku i planowane w Gdyni – wskazuje prof. Włodzimierz Rydzkowski z Uniwersytetu Gdańskiego.

Port w Gdańsku dzięki DCT (Terminal Kontenerowy DCT Gdańsk SA) zaczął na Bałtyku odgrywać rolę hubu portowego. To tu towary przywożone są największymi statkami na świecie. W czerwcu zawinął tu OOCL „Hong Kong”, największy kontenerowiec na świecie, inaugurując stałe połączenie kontenerowe z Chinami. I to w Gdańsku towary są przeładowywane na mniejsze statki oraz rozwożone po innych bałtyckich portach, także do Rosji. (…)

Szczecin innowacyjny

Planowane połączenie portu morskiego w Szczecinie ze znajdującym się w planach szczecińskim portem rzecznym (mającym powstać wraz z ponownym użeglownieniem Odry) może znacząco podnieść atrakcyjność tej przystani, także względem konkurencji zagranicznej. Już teraz coraz częściej wskazuje się na polskie porty jako największą konkurencję dla przystani niemieckich. Wzrost znaczenia portu Szczecin–Świnoujście tylko tę konkurencyjność podniesie, szczególnie że to właśnie Świnoujście dysponuje tzw. gazoportem, czyli terminalem LNG umożliwiającym odbiór gazu ziemnego drogą morską z dowolnego kierunku na świecie, co znacząco podniesie też wartość portu w kontekście realizacji idei Trójmorza. Świnoujście rozważa również stworzenie terminala kontenerowego (co odciążyłoby nieco port w Szczecinie), niedawno powstał także nowy terminal specjalizujący się w przeładunkach towarów rolno-spożywczych.

Czwarty atut

O ile wyzwania stojące przed Gdynią, Gdańskiem, Szczecinem czy Świnoujściem mają charakter inwestycyjny, o tyle najważniejsze zmiany strategiczne mają czekać region Pomorza Środkowego. Przez lata realnie zaniedbywany, obecnie jest jednym z bardziej zapomnianych inwestycyjnie regionów Polski. To wszystko ma się zmienić. Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, w wywiadzie dla „Gazety Bankowej” wskazywał na palącą potrzebę ponownego ożywienia tego regionu. Jedną z inicjatyw ma być uruchomienie zespołu portów, zwanego roboczo Portem Centralnym:

„Mamy na Pomorzu ważny szlak – drogę S11, która łączy Północ z Południem. Domknięciem tego obszaru byłaby budowa portu. Wchodzimy tutaj w trudny element budowy strategii na rzecz portów niebędących własnością państwa, wymagających zgody władz samorządowych, które w większym lub mniejszym stopniu chcą partycypować w tym rozwiązaniu_”. Minister dodawał: „Jesteśmy zdeterminowani do tego, by przeprowadzić ów proces i przygotować ofertę dla tych miast, aby podjęły wyzwanie. Byłaby to koncepcja portów Kołobrzeg–Darłowo, z centrum logistycznym w Koszalinie, dopełniającym ten szlak komunikacyjny”.

Jak informuje Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, minister Gróbarczyk wystąpił do właściwych jednostek samorządu terytorialnego i podmiotów zarządzających portami o informacje na temat możliwości realizacji koncepcji portu Kołobrzeg–Darłowo. Obecnie trwają prace studialne.

Polska stoi więc przed wyzwaniem budowy Portu Centralnego, który może spowodować, że staniemy się główną potęgą gospodarczą Bałtyku. Strategiczne znaczenie Portu Centralnego potencjalnie da się porównać z rangą budowy Gdyni w II RP. Czy zespół Kołobrzeg–Darłowo okaże się przełomową inwestycją w skali całego kraju?

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...-portu-do-portu

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Wrz 25, 2017 12:21

CPK to wielka konkurencja dla lotniska pod Berlinem. No i się zaczyna: "Fakt" pisze o "rozpaczy Polaków" z powodu CPK




Kilka dni temu pojawiła się informacja, iż w gminie Baranów (ok. 40 km na zachód od Warszawy) powstanie jedno z największych przesiadkowych lotnisk w Europie. Centralny Port Komunikacyjny (CPK), bo tak oficjalnie nazywa się ten projekt, jako największy hub przesiadkowy w Europie Środ.-Wsch., miałby konkurować przede wszystkim z wciąż jeszcze budowanym lotniskiem przesiadkowym pod Berlinem. Długo nie trzeba było czekać na reakcję. Należący do niemieckiego koncernu medialnego dziennik "Fakt" właśnie wypuścił artykuł o "rozpaczy Polaków" z powodu budowy CPK.

Jeśli mierzyć szanse na powodzenie danej inwestycji po tym, jak reagują przedstawiciele grup, których interesy tą inwestycją mogą być zagrożone, to Centralny Port Komunikacyjny (CPK) w gminie Baranów może być strzałem w przysłowiową "dziesiątkę".

Wydawany od 2003 roku w Warszawie przez niemiecko-szwajcarskie wydawnictwo Ringier Axel Springer dziennik "Fakt" wypuścił w ubiegłym tygodniu tekst pod bardzo mocnym tytułem: "Rząd Szydło wysiedli tych Polaków. Oto ich rozpacz".

O co chodzi? Otóż dziennikarze "Faktu", powołując się na audycję Polskiego Radia (Z wizytą w Stanisławowie. Zobacz, gdzie powstanie Centralny Port Komunikacyjny), arbitralnie stwierdzili, że mieszkańcy gminy Baranów (gdzie ma powstać CPK) są zrozpaczeni, bowiem "Beata Szydło i jej rząd zmuszą ich, by zostawili swoje domy!"

W artykule "Faktu" nie ma wzmianki o tym, że wywłaszczeniu (za godziwym odszkodowaniem opartym na cenach rynkowych) będą podlegać tereny, na których mieszka zaledwie 150 osób. Jeśli wziąć pod uwagę skalę inwestycji (lotnisko wraz z infrastrukturą ma zajmować teren blisko 8 km kwadratowych), to naprawdę niewiele. Trudno byłoby znaleźć lepszą lokalizację - patrząc przez pryzmat bliskości Warszawy i Łodzi, autostrady A1 i A2 oraz centralnej magistrali kolejowej.

Jedno jest pewne - jeśli CPK kiedykolwiek powstanie, to najwięcej stracą Niemcy. Przypomnijmy, że pod Berlinem wciąż jest budowane wielkie lotnisko przesiadkowe, dla którego największym konkurentem byłby hub przesiadkowy zlokalizowany w Polsce i obsługujący całą Europę Środkowo-Wschodnią. Podejrzewam, że z biegiem tygodni/miesięcy takich artykułów jak ten z "Faktu" możemy się spodziewać coraz więcej.

źródło: http://niewygodne.info.pl...-w-Berlinie.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Wrz 25, 2017 15:59


10 najbogatszych Polek. Te kobiety udowadniają, że świat biznesu nie należy wyłącznie do mężczyzn


25,5 mld zł zgromadziło 10 najbogatszych Polek. Za tyle można by wybudować lotniska w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego. Farmacja, nieruchomości, media... to ich domeny. Większość z nich sama od zera tworzyła swoje biznesy. Zaczynały od małych firm, budowanych z mężami i rodzinami, a teraz kierują wielkimi koncernami, liczącymi się na międzynarodowych rynkach. Przyjrzeliśmy się najnowszemu zestawieniu tygodnika "Wprost", w którym znalazło się 50 najbogatszych Polek. Nazwisko Kulczyk już nie króluje w nim niepodzielnie. Zobaczcie, kto awansował, a kto stracił najwięcej. Oto one, kobiety, które udowadniają, że świat biznesu nad Wisłą nie należy wyłącznie do mężczyzn.



Miejsce 10. Małgorzata Adamkiewicz

Majątek: 750 mln zł


Pierwszą dziesiątkę najbogatszych Polek otwiera Małgorzata Adamkiewicz. Z wykształcenia lekarz endokrynolog. Z powołania businesswoman. Wraz z mężem przekształciła rodzinną firmę w potęgę na polskim rynku farmaceutycznym.

Małżeństwo Małgorzaty i Macieja Adamkiewiczów zarządza grupą złożoną z produkujących leki Adamedu, Polfy Pabianice oraz Adamed Consumer Healthcare. Zainwestowali również w ekskluzywny hotel Narvil Conferences & Spa, położony w Serocku pod Warszawą.

Stan posiadania Małgorzaty Adamkiewicz nie zmienił się od ubiegłego roku, to jednak spowodowało, że biznesmenka spadła o dwie pozycje w tym zestawieniu.

Co ciekawe, współwłaścicielka farmaceutycznego imperium nie porzuciła lekarskiego powołania. Jest członkiem Światowego Towarzystwa Endokrynologicznego oraz prezesem Fundacji Grupy Adamed, której głównym celem jest promocja przedsiębiorczości i wspieranie młodych talentów.

Więcej: https://www.money.pl/gosp...,0,2368993.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Wrz 25, 2017 19:50

To ta franca powiedziała, że w Polsce za 6 tys zł nie da się żyć.

==========================
Komentarze:

popieram Kaczyńskiego i PiS@nauczycielka

W takim razie właściciele wszystkich zagranicznych sieci sklepów na terenie Polski mają płacić cztery razy więcej polskim pracownikom, niż w tej chwili! Zobaczymy, jak na tym wyjdą! Koniec z tanią, najtańszą siłą roboczą! Polscy pracownicy, to nie niewolnicy! Nie będą dorabiać biznesmenów, którzy nawet nie płacą w Polsce podatków! Bieńkowska, Tusk, Thun, Boni, Lewandowski i inne łajzy powinni mieć ogolone łby do żywej tkanki!!!

----------------------------------------------------

Andrew

Nie po to Donald ją wziął ze sobą, aby dbała o polskie interesy.

-------------------------------------------

gorsza kasta


Szkodnik powinien odpowiadać karnie za działania przeciw Polsce, a tu nic. Bezkarność rozzuchwala.

==========================

Czy Bieńkowska maczała palce w przygotowaniu niekorzystnych przepisów dot. transportu w UE? Europosłowie PiS kierują pytanie do KE




Europosłowie PiS komisji transportu PE skierowali do KE pytanie ws. zaangażowania dyrekcji podlegającej komisarz Elżbiecie Bieńkowskiej w przygotowanie niekorzystnego dla polskich przewoźników pakietu przepisów dotyczących międzynarodowego transportu drogowego.

Kosma Złotowski i Tomasz Poręba z PiS skierowali do Komisji Europejskiej interpelację w tej sprawie. Chcą wiedzieć, jaki był udział Dyrekcji Generalnej odpowiadającej za politykę UE w obszarach jednolitego rynku, przemysłu, przedsiębiorczości i małych przedsiębiorstw (DG GROW) w przygotowaniu pakietu zmian legislacyjnych zmieniających zasady funkcjonowania firm transportowych na wspólnym rynku. DG GROW nadzoruje Bieńkowska.

Czy komisarz Elżbieta Bieńkowska, odpowiedzialna między innymi za rynek wewnętrzny oraz przedsiębiorczość, formułowała w trakcie wewnętrznych dyskusji w KE zastrzeżenia do konkretnych rozwiązań zaproponowanych w tzw. pakiecie mobilności, szkodliwych dla funkcjonowania małych i średnich przedsiębiorstw? A jeśli tak, to jakie uwagi zostały uwzględnione w opublikowanym projekcie?

— pytają europosłowie PiS.

Politycy podkreślają, że zaproponowane przez KE zmiany, szczególnie w obszarze takich zagadnień jak delegowanie pracowników, zasady odpoczynku kierowców, kabotaż czy zwolnienia dla pojazdów o masie do 3,5 tony, stanowią ogromne wyzwanie dla małych i średnich firm operujących w sektorze transportu drogowego, których znaczny odsetek stanowią przedsiębiorstwa transportowe z Polski.

Nowe przepisy - według koncepcji KE - nakładałyby m.in. na firmy transportowe obowiązek wypłacania płacy minimalnej, zgodnie z unijnymi zasadami delegowania pracowników, kierowcom wykonującym przewozy międzynarodowe. Regulacje te miałyby być stosowane, jeśli kierowca spędzi więcej niż trzy dni w miesiącu w danym kraju. To właśnie ten zapis wzbudził największe obawy branży transportowej i polityków.

Z krytyką spotkała się także propozycja KE ws. uelastycznienia zasad odpoczynku w trasie. Według propozycji, kierowcy nie powinni spędzać tego czasu w kabinach pojazdów, tylko w domu lub hotelu.

Zdaniem Złotowskiego i Poręby propozycje KE zawarte w tzw. pakiecie mobilności, szczególnie te dotyczące zasad delegowania pracowników w sektorze, przyczynią się do pogorszenia warunków konkurencji między przedsiębiorstwami z sektora transportu drogowego z różnych państw członkowskich operujących na wspólnym rynku i ewidentnie dyskryminują podmioty z państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Chcemy poznać rolę pani komisarz Bieńkowskiej w pracach nad tymi propozycjami, które niezwykle boleśnie mogą dotknąć polskie firmy transportowe i doprowadzić do eliminacji wielu z nich ze wspólnego rynku. Biorąc pod uwagę, że Pani Komisarz odpowiada za takie obszary jak jednolity rynek czy przedsiębiorczość, wydaje się naturalne, że nadzorowana przez Elżbietę Bieńkowską DG GROW powinna być zaangażowana w przygotowywanie tych zmian

— uzasadnił w komunikacie interpelację Złotowski.

Niestety Komisja Europejska przygotowując tak fundamentalne zmiany zupełnie pominęła perspektywę małych i średnich firm transportowych z Europy Środkowo-Wschodniej, które to firmy ten projekt najbardziej dotknie. Chcielibyśmy dowiedzieć się, czy i w jakim stopniu ta perspektywa w trakcie wewnętrznych dyskusji w KE była prezentowana przez polską komisarz, która powinna rozumieć i być szczególnie wrażliwa na problemy firm transportowych z naszego regionu

— dodał Poręba.

W Polsce branża transportowa wytwarza 10 proc. PKB. Sektor zatrudnia 1 mln pracowników, czyli 7,5 proc. wszystkich zatrudnionych w kraju.

Propozycji KE przeciwnych jest 15 państw członkowskich, w tym m.in. Węgry, Słowacja, Czechy, Portugalia, Hiszpania i Polska. W czwartek po raz pierwszy tematem pakietu drogowego zajmą się ministrowie transportu krajów UE w Luksemburgu. Jesienią prace nad propozycjami KE powinien rozpocząć Parlament Europejski.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/359386-czy-bienkowska-maczala-palce-w-przygotowaniu-niekorzystnych-przepisow-dot-transportu-w-ue-europoslowie-pis-kieruja-pytanie-do-ke?strona=1

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Wrz 25, 2017 20:25

Komentarz:

Masakra w biały dzień

To już norma, niezależnie która to formacja w policji. Można sobie dowolnego człowieka zatrzymać i wmawiać mu, że jest obrzydliwym przestępcą. Czy też zrobić ustawkę. A jak się nie przyzna to potraktować paralizatorem na mokrej podłodze w toalecie, lub straszyć sponiewieraniem zony i dzieci.. W końcu się przyzna choć sam nie wie do czego. A co tam, kto by się przejmował tłumaczeniami, że to albo nie ten ktoś kogo mają zatrzymać, albo , że nie wiedział o czymś. Liczy się sukces i statystyka. Dlatego też nie pracuję w policji, choć kiedyś w młodości były takie plany. Moje dziecko też chciało być policjantem, ale ze względu na to co sie tam wyprawia przeszedł mu entuzjazm.
Ten zatrzymany powinien wziąć dobrego adwokata i ubiegać się o odszkodowanie. Szkoda tylko, że z pieniędzy innych podatników. Jak w filmie ,, Kiler" tylko, że tak naprawdę to nic śmiesznego w tym nie ma.

=============================

Brawurowa akcja wrocławskiego CBA. Zatrzymano niewinnego człowieka




Funkcjonariusze CBA z Wrocławia przez pomyłkę zatrzymali nie tę osobę co trzeba. Dostali od prokuratora nakaz zatrzymania Krzysztofa L. z Płocka, który jest podejrzany o udział w aferze korupcyjnej. Pech chciał, że w tym mieście są dwie osoby o tym samym imieniu i nazwisku. Przyszli do tego, który z dawaniem łapówek nie miał nic wspólnego. Tak też mówił funkcjonariuszom nieszczęśnik. Że nie wie o co chodzi i jest niewinny. Ale, że wszyscy zatrzymywani tak się tłumaczą to funkcjonariusze się nie przejęli i zawieźli zatrzymanego do Częstochowy.

Bo cała sprawa dotyczy śledztwa prowadzonego właśnie w Prokuraturze Okręgowej w Częstochowie. Ma związek z inwestycją z tego właśnie miasta. Chodzi o oszustwo i korupcję przy przebudowie drogi krajowej i budowie wiaduktu w Częstochowie w latach 2012-2014. Prace wykonywał duży międzynarodowy koncern budowlany. W środę (20 września) zatrzymano pięć osób - trzy były pracownikami firmy wykonującej roboty budowlane, a dwie firmy pełniącej funkcję inspektora nadzoru.


Czyli kogoś kto – w imieniu częstochowskiego magistratu – nadzorował budowlańców. Śledztwo prowadzone jest od 2015 roku. Z jego ustaleń wynikać ma, że wartość robót zawyżono o 2,9 mln zł w zamian za 250 tys zł łapówki.

Takie też zarzuty przygotował częstochowski prokurator dla wspomnianych pięciu osób. Zapadła decyzja, żeby wszystkich zatrzymać w środę o 6. rano. Prokurator musi wypełnić dokument zwany „nakazem zatrzymania” i przekazać go agentom. Rzecz jasna wiedział – jako prowadzący sprawę – że jednym z podejrzanych ma być niejaki Krzysztof L. z Płocka. Ale szczegółowe informacje – w tym adres domowy – przekazał prokuratorowi funkcjonariusz z wrocławskiej delegatury CBA. Dlaczego akurat stąd? To tutejsi agenci zajmują się częstochowską inwestycją. Choć z Dolnym Śląskiem nie ma ona nic wspólnego. Być może tu – przy okazji innej sprawy – wykryli częstochowski przekręt.

W CBA i prokuraturze trwają wewnętrzne kontrole. Muszą odpowiedzieć na pytanie jak i kiedy doszło do tego, że w sprawie pojawiły się dane nie tego Krzysztofa L. co trzeba. Zapewne agenci korzystali z systemu ewidencji ludności PESEL. I wydrukowali informacje o innym Krzysztofie z tego samego miasta. Kiedy? Może na samym początku sprawy. Gdy jeszcze niezbyt dużo wiedzieli o szczegółach rzekomej korupcji. Tylko znali jakieś nazwiska i sprawdzali w PESEL-u o kogo chodzi. Tak w aktach sprawy pojawić się mógł niewinny kompletnie Krzysztof z Płocka. A potem nikt już tego nie poprawił. Inna wersja, że danych szukano dopiero teraz. Gdy trzeba było przygotować się do zatrzymań czyli tzw. „realizacji”.

Potem było już tylko gorzej. W tego typu sytuacjach - gdy policja albo inna służba szykuje akcję zatrzymań kilku osób - wykorzystuje się funkcjonariuszy, którzy nad sprawą nie pracowali i jej nie znają. Do każdego zatrzymanego jedzie kilka osób tzw. „grupa realizacyjna”. Dostają kopertę z niezbędnymi informacjami, potrzebnymi dokumentami i rozkaz – zatrzymać i przywieźć do prokuratury. Prawdopodobnie w środę rano w Płocku nie było nikogo, kto mógłby od razu zorientować się w pomyłce. Sam zatrzymany protestował, mówił, że jest niewinny i nie wie dlaczego jest u niego CBA. Ale na takie tłumaczenia funkcjonariusze są uodpornieni. W ogóle nie podejmują dyskusji. Bo większość zatrzymywanych w ten sposób reaguje na widok agentów w swoim domu. Nikt więc się tym nie przejmował.

Krzysztof L. został zabrany do samochodu i zawieziony do Częstochowy. Tu trafił do celi w Policyjnej Izbie Zatrzymań tamtejszej Komendy Miejskiej. Po jakimś czasie wezwano do niego karetkę. Bolała go głowa i plecy. Dopiero po wizycie ratownika medycznego ktoś w CBA zaczął zastanawiać się czy czasem nie doszło do pomyłki. Okazało się, ze doszło. Mężczyzna został zwolniony i odwieziony do Płocka. Zaraz też zatrzymano właściwą osobę. I jej przedstawiano zarzuty udziału w korupcji.

Co dalej? Trwają kontrole. Czy będzie wszczęte śledztwo w sprawie ewentualnego niedopełnienia obowiązków w CBA? Rzecznik prokuratury w Częstochowie Tomasz Ozimiek nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie.

źródło:
http://www.gazetawroclaws...wieka,12514978/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Wrz 25, 2017 21:48

Komentarze:

Michał Skalski-Kuśnierczuk

Klasyczne zaklinanie rzeczywistości - fakty są takie, że z pierdoły nie stworzy się lidera. Ktoś tego Pana porównał do Millera, błąd bo co by nie sądzić o Millerze, to góruje on nad Schetyną w prawie każdym aspekcie, a już na pewno przewyższa go intelektem. Jedyne w czym wyróżnia się opozycja i jej liderzy to "samo zaoranie" - w tej dyscyplinie trwa wyrównany pojedynek pomiędzy Panem Schetyną, Petru i Budką. Efekt będzie opłakany, słaba opozycja i praktycznie niczym nieograniczona władza prezesa. Czasami odnoszę dziwne wrażenie, że to nie opozycja, tylko jakieś quasi ugrupowania działające na rzecz PiS-u, bo wszystko co robią sprzyja rządzącym. Zero merytoryki, bezideowość i zwyczajna mierność.

--------------------------------------

Ryszard Ślązak

Na drugie imię ma Juliusz. Władzę już miał, teraz tropi i szuka Brutusa i Gajusza i to jest priorytet w podejmowanych przez niego decyzjach, a nie Polska

================================

Festiwal kpin z Grzegorza Schetyny. Nawet wyborcy PO nie wytrzymali tego, jak "lider" reklamuje się na Facebooku



"ASZdziennik?", "No chyba was kochani pogięło" czy po prostu "hahahahahahah" - tak internet kpi z grafiki, która została opublikowana na profilu facebookowym Platformy Obywatelskiej. Partyjni spece od PR reklamują bowiem Grzegorza Schetynę jako człowieka posiadającego... cechy idealnego lidera opozycji.

Osobliwa grafika, która pojawiła się w sieci, to oczywiście efekt ostatniego sondażu IBRIS. Wynikło z niego, że Polacy najczęściej wskazują, iż to przewodniczący Platformy Obywatelskiej jest "liderem opozycji". Problem w tym, że Grzegorza Schetynę jako lidera widziało "aż" 38 proc. ankietowanych. Sukces przewodniczący PO odniósł więc co najwyżej w konkurencji z przewodniczący Nowoczesnej. Ryszard Petru do traci 20 pp.

IBRiS sprawdził też, jaki jest idealny lider opozycji wobec PiS zdaniem Polaków. Okazuje się, że liczy się najbardziej doświadczenie – 51 proc, twardość – 47 proc. i dobra znajomość metod działania PiS – 56 proc. W PO uznano, że właśnie te wszystkie cechy idealnie opisują Grzegorza Schetynę.



"ASZdziennik?", "No chyba was kochani pogięło" czy po prostu "hahahahahahah" - tak internet kpi z grafiki, która została opublikowana na profilu facebookowym Platformy Obywatelskiej. Partyjni spece od PR reklamują bowiem Grzegorza Schetynę jako człowieka nie uważają podobnie. I w zasadzie, co komentarz to kpina. "Śmiech na sali", "Poziom odklejenia od rzeczywistości jest już tak wielki, że zmienia się w pion", "Taki z Grzesia lider opozycji jak z osła koń wyścigowy… Wy chyba rzeczywiście macie ludzi za idiotów" – czytamy.

Niektóre opinia są jednak poważniejsze. "A ja mam trochę wrażenie, iż pan Grzegorz jako przywódca PO podąża ścieżką 'sukcesu' Leszka Millera… i to mnie właśnie martwi" – zauważył jeden z komentujących

Takich szyderczych komentarzy nazbierało się niemal 700. Pytanie, czy ktoś w PO wreszcie wyciągnie z tego lekcję.

źródło: http://natemat.pl/218447,...sie-nie-dziwimy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Wrz 26, 2017 08:23

Totalni pozostają totalni. Obiecywali pomoc w tworzeniu ustaw o sądach. Gdy przyszło co do czego, znowu są przeciwko wszystkiemu




Jeszcze pod koniec lipca przedstawiciele opozycji (PO/N/PSL) obiecywali powołać specjalny zespół roboczy, który tuż po wakacjach miał przedstawić prezydentowi A. Dudzie konkretne propozycje w sprawie reformy sądownictwa. Jeszcze dwa tygodnie temu lider PO Grzegorz Schetyna w sprawie prezydenckich ustaw o SN i KRS publicznie zapewniał: "Deklarujemy współpracę i jesteśmy otwarci na rozmowy". Niestety wczoraj Platforma powróciła do swojej "wojennej" retoryki. Ostentacyjne odrzucenie prezydenckiego zaproszenia potwierdza, że z totalnymi trudno cokolwiek zbudować.

Przypomnijmy - prezydent Duda ogłosił wczoraj swoje projekty ustaw w sprawie Sądu Najwyższego i KRS. Jednocześnie zaprosił do siebie wszystkich przedstawicieli partii politycznych mających swoich reprezentantów w Sejmie, aby wspólnie przedyskutować ich założenia.

Co istotne - po tym jak Duda zawetował w lipcu PiS-owskie projekty ustaw o SN i KRS, liderzy opozycji zapowiadali, że są gotowi do współpracy przy tworzeniu nowych prezydenckich ustaw. Pod koniec lipca obiecywali powołać specjalny zespół roboczy, który tuż po wakacjach miał przedstawić prezydentowi konkretne propozycje w sprawie reformy sądownictwa w Polsce.

Jeszcze dwa tygodnie temu Grzegorz Schetyna deklarował chęć współpracy z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie projektów ustaw o KRS i SN. Kiedy w końcu nadeszła chwila prawdy i prezydent zaprosił wszystkich przedstawicieli partii politycznych w Polsce do wspólnych rozmów i konsultacji, platformiana ekipa znowu pokazała swoje "totalne" oblicze.

Tuż po wysłaniu prezydenckiego zaproszenia Sławomir Neumann obwieścił: "PO nie uczestniczyła i nie będzie uczestniczyć w spotkaniach dotyczących zmian w konstytucji z ludźmi łamiącymi obecną konstytucję. Tu nie ma kompromisów".

W równie bojowych nastrojach wypowiadał się Borys Budka: "Sam prezydent na konferencji wskazał, że jego propozycje są niezgodne z konstytucją, w związku z czym chce zmieniać konstytucję. Przecież to jest niepoważne traktowanie Polski i Polaków".

Z powyższych wypowiedzi członków platformianej ekipy wyłania się niestety dość ponure potwierdzenie, że z "totalnymi" trudno cokolwiek wspólnie zbudować. Mieli okazję do przedstawienia własnych propozycji. Mieli czas, aby przygotować własne zmiany. Niestety, zamiast skupić się na pracy woleli jeździć po Woodstokach i plażować nad Bałtykiem w "obronie konstytucji". Z taką opozycją naprawdę trudno o konstruktywne działania.

źródło: http://niewygodne.info.pl...aja-totalni.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Wrz 26, 2017 08:45

Te słowa mówią wszystko. Co podczas zeznań szeptała teściowa założyciela Amber Gold? WIDEO




Nie odpowiem na to pytanie, ponieważ nie chcę ani sobie, ani bliskim mi osobom zrobić krzywdy – tak brzmiała większość z odpowiedzi Danuty Jacuk-Plichty, która zeznawała przed sejmową komisją ds. zbadania afery Amber Gold. „Wiadomości” TVP1 ujawniły co szeptała do swojej pełnomocnik. Gdy padały kolejne pytania nie mówiła nic. Mikrofony wychwyciły jednak szepty np. „ja pier…”, czy „co ten człowiek nawyprawiał?”.

Jacuk-Plichta była zatrudniona w spółce jako osoba sprzątająca. Świadek stawiła się przed komisją z pełnomocnikiem. Na pytanie przewodniczącej komisji, czy będzie składała zeznania, odpowiedziała: „nie”. Świadek odmawiała odpowiedzi na prawie każde pytanie członków komisji, uzasadniając to tym, że „nie chce zaszkodzić sobie ani bliskim jej osobom”.

Przed rozpoczęciem posiedzenia szefowa komisji Małgorzata Wassermann mówiła mediom, że na koncie Jacuk-Plichty pojawiały się „potężne sumy pieniędzy” z Amber Gold.
Jednak jak okazało się w trakcie przesłuchania sama kobieta nie podejrzewała o jakie dokładnie kwoty chodzi.

Czy świadek pobrała z tytułu stosunku pracy 576 836 zł i 37 groszy?

– zadano kobiecie pytanie. Spontaniczna reakcja teściowej Marcina P. była wylewna… Opadła jej szczęka. Jedynie, co potrafiła z siebie wydusić to:

O matko…

Wiadomości TVP 1 z zeznań teściowej Marcina P. wyłowiły co świadek szeptała do swojego pełnomocnika.

Zobacz wideo:

źródło + video: http://niezalezna.pl/2042...mber-gold-wideo

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Wrz 26, 2017 17:36

Komentarze:

marian

Przejdzie Pani premier do historii - jako Wielki Premier! Nawet gdyby nie doszło do realizacji wniosku o reparacje! Bardzo ważne jest złożenie wniosku-później odpowiedzialność spadnie na tych z zachodu!

----------------------------------

Pani Premier do przodu!


WSZYSTKIM WYPLACILI tylko Polsce zniszczonej przemielonej i zaoranej...nie!przy entuzjastycznym udziale koalicji antyhitlerowskiej!ktora nie widziala nie slyszala...Polakow walczacych mordowanych!!

-----------------------------

Zamoyski

Pani premier, gdzie zespoly robiace raporty z calej RP dotyczace zniszczen, strat ekonomicznych i ludzkich?? Czas zaczac te zmudna prace. Wystawic Niemcom rachunek i jak sie migaja do Trybunalu.

==========================

Ważna deklaracja premier Szydło! „Chcemy zająć się sprawą reparacji i rozmawiać na ten temat z niemieckim rządem”




Chcemy zająć się sprawą reparacji i rozmawiać na ten temat z niemieckim rządem - powiedziała we wtorek premier Beata Szydło. Zapowiedziała, że w najbliższym czasie rząd przygotuje opinię w tej sprawie.

Premier przypomniała, że w sprawie reparacji zostały przygotowane ekspertyzy na poziomie Sejmowym. Zapowiedziała, że opinię dot. reparacji przyjmie w najbliższym czasie rząd.

My będziemy przyjmowali opinię rządu. Myślę, że w najbliższym czasie taka opinia będzie przygotowana i wtedy będziemy mogli powiedzieć o konkretach

— podkreśliła.

Ja w tej chwili mogę wyrazić wolę, również ze strony rządu, że tak, chcemy zająć się tematem reparacji, chcemy na ten temat rozmawiać z niemieckim rządem


— oświadczyła premier.

Myślę, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego, a wręcz odwrotnie, jest to po prostu sprawiedliwość, która się Polsce należy. Nie bójmy się poruszać, wydawałoby się, trudnych spraw na arenie międzynarodowej, ponieważ my zdajemy sobie sprawę, że to jest temat niełatwy, ale takich niełatwych tematów, dyskusji codziennie w Europie toczy się bardzo wiele

— powiedziała szefowa rządu.

Jak zaznaczyła, w sprawach dotyczących Polski nie należy milczeć, ale mówić odważnie.

Do tej pory polskie rządy przyjmowały stanowisko, przynajmniej przez ostatnich osiem lat, że milczmy tam, gdzie mogłoby to nie spodobać komuś. My mówimy nie. Nie milczmy. Jeżeli chodzi o sprawy polskie, sprawy Polaków trzeba mieć tę odwagę, żeby mówić bardzo otwarcie i odważnie, w sposób spokojny, oparty na faktach i takie stanowisko polski rząd przygotuje

— podkreśliła premier.

Podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy szef PiS Jarosław Kaczyński wyraził opinię, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne straty wojenne, których „tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś”. Zgodnie z ekspertyzą Biura Analiz Sejmowych w sprawie reparacji wojennych, zasadne jest twierdzenie, że Polsce przysługują od Niemiec roszczenia odszkodowawcze.

Natomiast z opublikowanej wcześniej opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika, że polskie roszczenia reparacyjne są bezzasadne.

Szef MSZ Witold Waszczykowski odnosząc się we wrześniu, w rozmowie z PAP do sprawy reparacji od Niemiec, ocenił, że „kiedy będziemy mieli jasność, co do kwestii prawnej, strat ludzkich, gospodarczych, to trzeba będzie te elementy osadzić w pewnym kontekście bieżącej polityki międzynarodowej, bilateralnej polityki polsko-niemieckiej i to wymaga decyzji daleko wykraczającej poza MSZ”.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/359595-wazna-deklaracja-premier-szydlo-chcemy-zajac-sie-sprawa-reparacji-i-rozmawiac-na-ten-temat-z-niemieckim-rzadem

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14425
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Wrz 26, 2017 18:27

Za mundurem panny sznurem. Przelała 65 tys. zł "amerykańskiemu generałowi"


Były już oszustwa na wnuczka, policjanta, teraz przyszedł czas na amerykańskiego generała. Przekonała się o tym 46-latka z Lublina, która przelała na konto oszusta 65 tys. zł.



Czego się nie robi, by pomóc "amerykańskiemu generałowi” poznanemu przez internet, gdy "wojskowy" wyraża chęć odwiedzenia Polski? Jak ustalili policjanci z V komisariatu w Lublinie kobieta poznała mężczyznę przedstawiającego się jako "William”, który - w mailach pisanych po angielsku - poinformował ją, że przebywa na misji w Afganistanie i pragnie przylecieć do kraju nad Wisłą.

Wojskowy przekazał lubliniance, że - urzeczywistnić to marzenie - konieczna jest zgoda szefa sztabu generalnego amerykańskiej armii, która zależy – rzecz jasna – od przelewu i wypełnienia odpowiedniego kwestionariusza. 46-latka spełniła oba wymagania, po czym otrzymała listę samolotów do Polski, którymi "generał" mógłby przylecieć do Polski. Wybór samolotu również wiązał się z dokonaniem kolejnej opłaty. Potem przyszedł kolejny mail o tajnej misji i znów żądania finansowe.

W sumie lublinianka przelała ponad 65 tys. zł. "Generał” obiecywał, że odda wszystkie pieniądze, bowiem niebawem otrzyma kilka milionów dolarów odszkodowania za postrzelenie go na misji.

Jak można się było spodziewać, amerykański wojskowy "rozpłynął się” jak kamfora, a kobieta pieniędzy nie odzyskała.

źródło: https://wiadomosci.wp.pl/za-mundurem-panny-sznurem-przelala-65-tys-zl-amerykanskiemu-generalowi-6170367934023297a

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 284 z 311  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.