forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Komputery i internet » Allegro Poprzedni temat :: Następny temat
Allegro
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 14:04

Allegro na raty

Po latach oczekiwań na Allegro wreszcie można kupować na raty. Proces ma być banalnie prosty i trwać kilka minut. Zdolność liczona jest między innymi przez liczbę pozytywnych komentarzy za wcześniejsze transakcje. Kredyty udziela PayU dzięki współpracy z Alior Sync.

O raty na Allegro sprzedawcy prosili już od kilku ładnych lat. Pierwsze informacje na ten temat pojawiały się jeszcze w 2005 roku. Ostatecznie prace nad projektem ruszyły dopiero trzy lat temu. Od wtorku w największym polskim portalu aukcyjnym można już kupić na raty telewizor, telefon czy torebkę.

Więcej : http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lip 26, 2012 13:51

Rozczarowany zakupami w Internecie? Możesz zgodnie z prawem odstąpić od umowy



Jesteśmy coraz bardziej zajęci i chętnie korzystamy z możliwości, które pozwolą nam zaoszczędzić czas. Zamiast kupić książkę w księgarni, wolimy zamówić ją przez Internet, z katalogu wysyłkowego czy przez telefon. Podobnie jest ze sprzętem komputerowym, RTV, ubraniami, upominkami, kosmetykami czy nawet karmą dla psa. Nie zawsze jednak jesteśmy z tych produktów zadowoleni – jak więc zgodnie z prawem odstąpić od umowy?

Buty się nie podobają

W przypadku zakupu towaru przez Internet albo sprzedaży wysyłkowej, podobnie jak przy tradycyjnych zakupach, istnieje ryzyko, że zamówiony towar nie spełni naszych oczekiwań: np. buty nie będą pasować do reszty garderoby. Co robić w takich sytuacjach?

Definicja umowy na odległość

Przede wszystkim należy pamiętać, że konsument, który zawarł umowę na odległość ma prawo odstąpienia od niej bez podania przyczyny. Kiedy jednak można mieć pewność, że zawarta umowa ma charakter umowy na odległość?

Ustawowa definicja obejmuje następujące elementy:

1. Strony umowy, czyli: konsumenta i przedsiębiorcę

2. Umowa musi być zawarta bez jednoczesnej obecności stron

3. Do zawarcia umowy wykorzystano środek porozumiewania się na odległość, np. zawarto umowę przez Internet albo telefonicznie

4. Przedsiębiorca właśnie w taki sposób zorganizował swoją działalność

Jeśli mamy pewność, że powyższe kryteria zostały spełnione – możemy odstąpić od zawartej umowy. Powinniśmy zrobić to w formie pisemnej, w terminie dziesięciu dni (termin liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi – od dnia jej zawarcia).

Najlepiej zrobić to listem poleconym za potwierdzeniem odbioru.

Trzeba także wziąć pod uwagę, że istnieją pewne wyjątki przewidziane w ustawie z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny - są nimi np. rozpakowane płyty cd czy szyte na miarę ubrania.

Niekiedy zdarza się, że przedsiębiorcy nie informują klientów o tym, że mają oni prawo do odstąpienia od umowy – jeśli znajdziemy się w takiej sytuacji, pamiętajmy, że zgodnie z prawem termin odstąpienia od umowy wydłuża się do trzech miesięcy. Podobne zasady dotyczą sytuacji, gdy odstępujemy od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa (np. akwizycja), albo w przypadku nabycia produktów i usług finansowych na odległość.

Licytacja gorsza niż „Kup teraz”

Koniecznie należy jednak pamiętać, że opisana powyżej procedura nie dotyczy sprzedaży z licytacji (art. 16 ustawy). Takie umowy są powszechnie zawierane na portalach aukcyjnym, np. Allegro.

Dla konsumenta korzystniejsze jest wybranie opcji „kup teraz”, ponieważ w tym przypadku stosuje się przepisy o zawieraniu umów na odległość .

Kto płaci za zwrot rzeczy

Konsument, który odstępuje od umowy powinien odesłać przedsiębiorcy zakupiony towar (na własny koszt – tak wynika z wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 15 kwietnia 2010 r., sygn. C-511/08), zaś przedsiębiorca powinien niezwłocznie, ale nie później niż w terminie 14 dni od dnia odstąpienia klienta od umowy, zwrócić wpłacone pieniądze.

Inaczej jest w przypadku reklamacji (gdy kupiony towar zawiera wady, np. drukarka nie działa albo podeszwa buta się odkleiła - a my chcemy, żeby zostały one usunięte). Jeżeli reklamacja zostanie uznana, sklep musi oddać nam koszty przesyłki.

Nowe prawo

Dyrektywa z dnia 25 października 2011 r. w sprawie konsumentów wprowadzi rewolucyjne zmiany w stosunkach klient – przedsiębiorca w zakresie umów na odległość. Najpóźniej od czerwca 2014 r. mają zacząć obowiązywać przepisy, które poszerzają ochronę konsumentów.

Co się wówczas zmieni? Przede wszystkim konsument będzie miał 14 dni, a nie 10 jak dotychczas - na odstąpienie od umowy, zaś przedsiębiorca poniesie także koszty zwrotu towaru.

Przedsiębiorca będzie także zobligowany do ujawnienia całkowitych kosztów towaru czy usługi.

Nie trzeba będzie szukać ani wymyślać formularzy odstąpienia od umowy, ponieważ zostanie wprowadzony jednolity formularz dla wszystkich państw Unii Europejskiej.

To tylko niektóre z przewidywanych zmian, które mają przynieść korzyści zarówno klientom, poprzez zwiększenie ochrony prawnej, jak i samym przedsiębiorcom – będą bardziej konkurencyjni na arenie międzynarodowej.


źródło: http://serwisy.gazetapraw...c_od_umowy.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sie 29, 2012 20:42

Allegro rezygnuje z opcji Kup Teraz


Środa, 29 sierpnia (12:28)

Piotr Sekulski z Allegro poinformował, że serwis ma zamiar zrezygnować z opcji Kup Teraz. Intencją Allegro jest pozbycie się tej funkcji ze strony produktu - docelowo Kup Teraz ma służyć tylko do potwierdzania zamówienia podczas zakupów z koszykiem.

Z punktu widzenia użytkowników to zmiana dość szokująca, biorąc pod uwagę wieloletnie przyzwyczajenie. Na reakcję nie trzeba było długo czekać - na forum Allegro szybko pojawiły się mocno krytyczne komentarze. Jeśli jednak spojrzymy na całą sprawę z punktu widzenia serwisu aukcyjnego, to te i wcześniejsze zmiany stanowią logiczną część znacznie większej, choć rozciągniętej w czasie modyfikacji.

Taki kierunek ewolucji wydaje się zupełnie zrozumiały i przypomina to, co działo się przed wiekami w tradycyjnym handlu. Przez długi czas stałe ceny w sklepach nie istniały - podczas każdej transakcji sprzedawca i kupujący ustalali je targując się, a targi trwały aż ustalono taką cenę, by żadna ze stron transakcji nie czuła się okradana. I trwałoby to bez końca, gdyby nie pojawił się Alexander Turney Stewart, który otwierając sklep dokonał rzeczy niebywałej - przy każdym z towarów umieścił etykietę z ceną, upraszczając zakupy i w krótkim czasie stając się milionerem.

Patrząc na kierunek, w którym zmierza Allegro wydaje się, że serwis aukcyjny podąża w tę samą stronę, co przed wieloma laty tradycyjny handel. Dawna platforma aukcyjna zmienia się stopniowo w gigantyczny sklep internetowy. Aukcje, gdzie użytkownicy przelicytowują się, składając kolejne oferty, staja się coraz mniej istotną niszą, omijaną z daleka przez ludzi, którzy handlem na Allegro zajmują się zawodowo.

Wiele wątpliwości budzi za to sama proponowana procedura kupowania. O ile kliknięcie w przycisk Kup Teraz jednoznacznie określa moment sprzedaży, pojawiają się obawy, że włożony do koszyka produkt może zostać kupiony przez kogoś innego, zanim zdążymy sfinalizować transakcję. Niestety, Allegro na razie nie precyzuje, w jaki sposób zostanie to rozwiązane.

Łukasz Michalik

źródło: http://nt.interia.pl/news...tm_campaign=RSS

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lis 17, 2012 11:40

Handel w internecie: fiskus ściga osoby, które nie prowadzą działalności gospodarczej


Fiskus ściga przypadki firmanctwa w handlu internetowym. Problemy ma w takim przypadku także osoba, na której nazwisko była prowadzona działalność. Trudno będzie jej udowodnić, że nie wiedziała o tym procederze.

O tym, że nie prowadząc działalności gospodarczej można odpowiadać jak osoba prowadząca niezarejestrowaną działalność gospodarczą, przekonał się nasz czytelnik.

– Pozwoliłem bliskiej mi osobie korzystać z mojego rachunku bankowego, odbierałem adresowane do niej przesyłki, a dziś muszę wobec urzędu kontroli skarbowej szukać dowodów na to, że z prowadzonym przez tę osobę handlem, głównie internetowym, nie miałem nic wspólnego i że to nie ja byłem faktycznie handlującym – mówi rozżalony.

Eksperci nie pozostawiają jednak złudzeń: obrona przed zarzutem o pomaganie firmantowi jest bardzo trudna i niełatwo jest udowodnić, że nie miało się nic wspólnego z osobą, która faktycznie stała za taką niezarejestrowaną działalnością. Zwłaszcza gdy w grę wchodzi najbliższa rodzina i to samo nazwisko.

Więcej: http://podatki.gazetapraw...spodarczej.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lis 27, 2012 15:07

Nowa fala niebezpiecznego spamu atakuje użytkowników Allegro


Kaspersky Lab Polska informuje o pojawieniu się nowej fali ataku spamowego, wymierzonego w użytkowników serwisu aukcyjnego Allegro.pl. Wiadomości e-mail wysłane w ramach ataku zawierają odsyłacz do strony, na której może się znajdować szkodliwy program.


Więcej: http://nt.interia.pl/inte...egro,nId,717213

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Gru 15, 2012 21:31

Bezpieczne zakupy w internecie - na co trzeba uważać?


Zakupy w sieci to dzisiaj norma, tymczasem aż 70 proc. polskich sklepów internetowych nie jest odpornych na najczęściej występujące cyberataki. Na co zatem należy uważać robiąc zakupy w internecie?




Święta Bożego Narodzenia to okres wzmożonych zakupów. W Polsce już 83 proc. internautów robi zakupy w sieci, zatem każdego dnia tysiące osób tworzy konta klienckie, dzieli się swoimi adresami, peselami, pieniędzmi i innymi prywatnymi informacjami. Czy możemy liczyć na to, że sklep internetowy będzie chronił nasze dane? A może musimy być czujni i za każdym razem sprawdzać poziom wszystkich zabezpieczeń?

Więcej: http://nt.interia.pl/inte...azac,nId,725814

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Gru 19, 2012 13:16

Kupujesz w Internecie? Dla skarbówki jesteś łatwą ofiarą


W ostatnim tygodniu przed świętami na aukcjach internetowych kupujemy i sprzedajemy miliony produktów. Nie zapomnijmy o płaceniu podatków. Bo fiskus o nas na pewno nie zapomni.

Podatek musi zapłacić każdy, kto sprzedał przedmiot będący w jego posiadaniu krócej niż 6 miesięcy. Czas ten liczy się od końca miesiąca, w którym dokonaliśmy zakupu. Dochód ze sprzedaży wpisujemy do formularza PIT w rubryce "inne dochody" i odprowadzamy podatek według skali podatkowej.

Ale uwaga, to nie wszystko! Są sytuacje, w których trzeba zapłacić podatek, nawet jeśli coś w sieci kupujemy. Dotyczy to produktów droższych niż 1000 zł. Jeżeli szarpniemy się na taki zakup, to najpóźniej dwa tygodnie od jego dokonania powinniśmy złożyć w Urzędzie Skarbowym deklarację PCC-3 i w ramach podatku od czynności cywilnoprawnych wpłacić na konto fiskusa 2 proc. wartości przedmiotu.

W gorącym okresie przedświątecznym wielu allegrowiczów wystawia na aukcjach towar, który kilka tygodni wcześniej kupiło o taniej. Każda taka osoba automatycznie staje się płatnikiem VAT, nawet jeśli nie ma zarejestrowanej działalności gospodarczej. Jeśli handel nie opiewa na duże kwoty, nie mamy się o co martwić. Podatek musi być rozliczony dopiero wówczas, gdy przychody ze sprzedaży przekraczają 150 tys. zł.

Masz wątpliwości? Pytaj w urzędzie

Jeśli mamy wątpliwości, czy powinniśmy zarejestrować działalność gospodarczą, a także czy i jaki podatek zapłacić, wówczas możemy zwrócić się o pomoc do Krajowej Informacji Podatkowej (KIP). Otrzymana wykładnia nie ma jednak mocy prawnej. Może się więc zdarzyć, że urzędnik przyjmie inną interpretację przepisów i zdecyduje, że prowadziliśmy działalność bez rejestracji.

Aby się przed tym ochronić, możemy złożyć elektroniczny wniosek na stronie KIP o tzw. interpretację indywidualną, wydawaną w imieniu Ministra Finansów. We wniosku należy spytać o stan faktyczny przepisów oraz o ewentualne zdarzenia przyszłe, których następstwem mogą być określone konsekwencje podatkowe. Wniosek o wydanie takiej interpretacji może złożyć każdy: podatnik, płatnik lub inny podmiot, w tym także osoby niemające miejsca zamieszkania lub siedziby na terytorium Polski.

O indywidualną interpretację przepisów warto wystąpić, gdyż zastosowanie się do niej nie może szkodzić płatnikowi jako wnioskodawcy. Oznacza to, że jeśli organ podatkowy nie uwzględni tej interpretacji w swoim rozstrzygnięciu, wówczas podatnik nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karno-skarbowej, nie zostaną mu naliczone odsetki za zwłokę, a także zostanie zwolniony z obowiązku zapłaty podatku. Koszt wydania opinii to tylko 40 zł, a może uchronić przed dużo bardziej poważnymi konsekwencjami.

Ochrona obejmuje skutki podatkowe zdarzeń mających miejsce do końca okresu rozliczeniowego, w którym doręczono rozstrzygnięcie zmieniające lub uchylające interpretację.

Nie zapłaciłeś podatku? Oj, to będzie bolało

Jeżeli nie zapłaciliśmy podatku, grożą nam poważne konsekwencje finansowe. Pierwszą kwestią, o jakiej powinniśmy pamiętać jest to, iż taki niezapłacony podatek staje się zaległością podatkową. Od niej nalicza się odsetki za zwłokę. Uchylanie się od zapłaty może skutkować odpowiedzialnością karną-skarbową. Wysokość i rodzaj kary zależą od tego, na jaką szkodę naraziliśmy budżet państwa.

Przewinienie może być uznane za wykroczenie skarbowe, gdy kwota nie przekroczyła 7,5 tys. zł, tj. 5-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. Powyżej tej kwoty zaczynają się przestępstwa skarbowe. Kary za wykroczenia sąd wymierza nie w stawkach dziennych, tylko kwotowo, w granicach od jednej dziesiątej do dwudziestokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia.

Wiele spraw o wykroczenia skarbowe jest załatwiana w tzw. postępowaniach mandatowych. W tym wypadku karę wymierza urząd skarbowy, a nie sąd. Kodeks karny skarbowy pozwala wymierzyć mandat, gdy osoba sprawcy i okoliczności popełnienia wykroczenia skarbowego nie budzą wątpliwości, a nie zachodzi potrzeba wymierzenia surowszej kary niż w podwójnej wysokości minimalnego wynagrodzenia. W 2012 r. urząd może wymierzyć mandat karny do 3 tysięcy złotych.

Sąd wymierza kary w stawkach dziennych. Ustalając ich wysokość, bierze pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe. Stawka dzienna nie może być niższa niż 1/30 minimalnego wynagrodzenia oraz nie przekraczać jej 400-krotności. Najniższa kara grzywny to 10, a najwyższa - 720 stawek dziennych. Sąd może więc nałożyć na przestępcę skarbowego karę nawet 14,4 milionów złotych.

źródło: http://podatki.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Gru 23, 2012 10:29


Złapani w sieć zakupów na wyciągnięcie myszy


Internet to dla wielu z nas nie tylko źródło informacji i rozrywki, ale także wirtualna galeria handlowa, w której robimy zakupy. W wielu przypadkach jest taniej, wygodniej i szybciej. Aaaaby kupić, trzeba jednak przełamać swoje uprzedzenia i wątpliwości związane z bezpieczeństwem tej formy kupowania. Na co powinnyśmy zwracać uwagę buszując w wirtualnych sklepach?

Wada: Kredyt zaufania i złudne poczucie bezpieczeństwa

Więcej: http://kobieta.gazeta.pl/...y.html#BoxLSTxt

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 02, 2013 17:11


Rewolucja na Allegro. Sprawdź, co się zmieni już od stycznia





W styczniu platforma całkowicie przebuduje sposób prezentowania produktów, skróci proces rejestracji użytkowników i kupowania.

Allegro się zmienia, aby zwiększyć liczbę dokonywanych przez użytkowników transakcji.

– Spodziewamy się, że po wprowadzeniu nowej odsłony wzrost ich liczby będzie znaczący – zapowiada w rozmowie z DGP Przemysław Budkowski, dyrektor zarządzający segmentu serwisów transakcyjnych Allegro.

Dla giganta polskiego rynku handlu w sieci, za pośrednictwem którego robi zakupy 15,5 mln zarejestrowanych użytkowników, nadchodzące zmiany są jednymi z największych w historii.

– Po raz pierwszy na tak ogromną skalę wykorzystaliśmy opinie i sugestie użytkowników – podkreśla Przemysław Budkowski.

Zmieni się przede wszystkim sposób prezentacji produktów. Allegro uznało, że dotychczasowy był mało przejrzysty. Nowe podejście nazywa „efektem Pinteresta”. To amerykański serwis będący czymś w rodzaju wirtualnej tablicy, na której użytkownicy przypinać mogą różne rzeczy, najczęściej zdjęcia czy obrazki. Ich przeglądanie odbywa się poprzez przewijanie strony z góry na dół.

– To bardzo istotny czynnik w zachowaniach klientów korzystających z internetu. Zauważyły go nawet Amazon i Apple, które w swoich aplikacjach do czytania książek wprowadziły funkcję przewijania stron z góry na dół, a nie kartowania jak tradycyjnej książki. Według tej samej zasady działać będzie Allegro – tłumaczy Przemysław Budkowski. Dodaje, że taka prezentacja produktów – na dużych zdjęciach – ma stworzyć wrażenie dużego internetowego katalogu.

– Decyzjami konsumenckimi rządzą cena i emocje. Ceną internet zawsze wygrywał z tradycyjnym handlem, emocje łatwiej wywołać w tradycyjnym sklepie. Stworzenie wirtualnej galerii z lepiej wyeksponowanymi produktami ma pomóc wywołać większe emocje – wyjaśnia.

Zmieni się też sposób rejestrowania nowych użytkowników. Dotychczas był długi i dość skomplikowany. Teraz Allegro skróci go w zasadzie do kilku kroków, takich jak podanie adresu e-mail i daty urodzenia. Te plany wywołały obawy sprzedających, że osłabi to weryfikację kupujących i zwiększy liczbę fałszywych zamówień. Zdaniem Allegro obawy są jednak nieuzasadnione.

– Nasze systemy eliminują nieuczciwych kupujących, śledząc i analizując na bieżąco ruchy każdego użytkownika, a gdy pojawia się ryzyko fałszerstwa, profil jest likwidowany. Dane podane przy rejestracji nie mają na to wpływu – tłumaczy Przemysław Budkowski. I dodaje, że sprzedający na zmianach zyskają, bo pojawi się więcej transakcji.

Allegro wprowadza zmiany, by – jak mówił w wywiadzie dla DGP szef całej grupy Hein Pretorius – wyprzedzać rynkowe trendy. Użytkownicy coraz częściej chcą kupować w sieci na smarfonach i tabletach, a konkurencja ze strony sklepów internetowych nie słabnie. Coraz wyraźniejszym trendem jest powstawanie nowych platform sprzedażowych oferujących produkty z określonej kategorii – takich, jak np. sprzedający prace różnych projektantów Showroom. W tle z kolei wciąż aktualne pozostają pogłoski o planach wejścia do Polski światowego giganta – Amazona.

Jak przyznaje Budkiewicz, handel za pośrednictwem Allegro prowadzi ponad 70 tys. firm. Ubiegłoroczne przychody serwisu w Polsce wyniosły około 600 mln zł i stanowią blisko połowę wpływów całej Grupy Allegro, działającej także w takich krajach jak Czechy, Rosja, Białoruś czy Bułgaria i Słowacja. Bieżących zysków spółka nie ujawnia, ale w 2010 r. (aktualne dane w Monitorze Polskim B) zarobiła na czysto 180 mln zł. Wartość polskiego rynku szacuje na około 20–21 mld zł, z czego udział Allegro wynosi około połowy. Według różnych szacunków rośnie w tempie 15–20 proc. rocznie. Allegro zapewnia, że jego dynamika wzrostu jest większa.

źródło: http://biznes.gazetaprawn...d_stycznia.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 11, 2013 11:48

Dotyczy sprzedaży internetowej w ogóle, nie tylko na Allegro...
====================================


Sprzedaż elektroniki w internecie bije rekordy


Sprzedawcy elektroniki szacują, że już nawet ok. 20 proc. handlu tego rodzaju asortymentem przypada na internet – informuje "Rzeczpospolita".




Jak podkreśla gazeta, to wciąż najczęściej wybierana przez kupujących w sieci kategoria, w przypadku której sprzedaż rośnie mimo spowolnienia czy wręcz spadku obrotów w tradycyjnych sklepach.
Lider tego segmentu rynku, e-sklep Neo24.pl, podał właśnie, że co roku notuje wzrost ruchu o 30 proc., a w 2012 r. zrealizował ponad 1 mln zamówień, obroty przekroczyły 300 mln zł.

Ogółem cały sektor e-handlu ma za sobą dobry rok, co w szczególności pokazały zakupy świątecznych prezentów. Większość e-sklepów notowało dwucyfrowe zwyżki sprzedaży. Dlatego, mimo, że ogółem sprzedaż elektroniki ma wzrosnąć maksymalnie kilka procent, to w sieci będzie to kilkukrotnie więcej – wylicza "Rz".

Klientów przyciągają nie tylko niższe ceny niż w tradycyjnych sklepach (niekiedy różnice sięgają nawet 30–40 proc.), ale coraz ważniejsza jest też oszczędność czasu. Według szacunków z zeszłego roku firmy Kelkoo, w 2012 r. Polacy w internecie mieli wydać 5,6 mld euro.

źródło: http://biznes.onet.pl/spr...98,1,news-detal

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 17, 2013 15:49


E-handel w Polsce czekają zmiany


Dla kupujących: łatwiejsza rezygnacja z zakupu, wydłużony czas na odstąpienie od transakcji zawartej przez internet oraz maksymalnie 14 dni na otrzymanie pieniędzy od momentu zgłoszenia chęci zwrotu towaru. Dla sprzedających, również tych z platform aukcyjnych: obowiązek ujawnienia całkowitych kosztów sprzedaży produktu, a także zakaz zawyżania kosztów transakcji elektronicznych. To tylko niektóre zmiany w prawie, które w tym roku musi wprowadzić polski rząd. Takie wymagania oznaczają dla sprzedawców pracochłonne i kosztowne zmiany. Warto zawczasu przygotowywać się do ich wdrożenia - podaje RzetelnyRegulamin.pl.

Dyrektywa nr 2011/83/UE w sprawie praw konsumentów, uchwalona przez Parlament i Radę Europejską, to ważny krok w standaryzacji przepisów obowiązujących na rynkach e-handlu we wszystkich państwach członkowskich. Mimo, że na pierwszy rzut oka wydaje się być restrykcyjna, w efekcie powinna stymulować rozwój rynku e-commerce zarówno w Polsce, jak i całej Unii. Przyczyni się także do zwiększenia bezpieczeństwa transakcji internetowych. Jednolite przepisy umożliwią handel w sieci we wszystkich krajach Unii Europejskiej na tych samych zasadach. Do tej pory zakupy dokonywane w polskich e-sklepach przez zagranicznych klientów, były regulowane polskim prawem, co było często powodem nieporozumień. Nowe przepisy mają zlikwidować ten problem. Również rodacy kupujący poza granicami kraju, powinni odczuć pozytywny wpływ nowych regulacji. Nie będzie już obaw, ani konieczności zapoznawania się z regulacjami obowiązującymi na danym obszarze.

2 tygodnie na…

Zgodnie z nowymi przepisami klient będzie miał 14 dni na zwrot towaru, który nie nosi śladów użytkowania. Do tej pory był to okres od 7 do 14 dni, a czas był liczony od momentu zawarcia umowy. Nowe prawo wprowadza jeszcze jedną istotną zmianę.

"Moment, od którego będzie można odstąpić od kupna rozpocznie się dopiero z chwilą doręczenia przesyłki z zakupionym towarem, co będzie ewidentnie działało na korzyść kupującego. Możliwość zwrotu produktu bez podania przyczyn będą mieli także internauci, którzy dokonali zakupu na aukcji w drodze licytacji. Doprecyzowany będzie też termin, w jakim kupujący może zwrócić przedmioty, gdy zamówił ich kilka. Teraz ten czas będzie biegł od momentu dostarczenia ostatniego produktu" – wyjaśnia Rafał Stępniewski, ekspert z rzetelnyRegulamin.pl.

Skróceniu ulegnie też czas zwrotu pieniędzy za zakupiony przedmiot, dyrektywa przewiduje 14 dni od chwili zgłoszenia takiej chęci przez kupującego. Sprzedawca jednak nie będzie musiał zwracać pełnej odpłatności za koszty transportu, w przypadku, gdy klient wybrał niestandardową, czyli droższą formę dostawy. Przedsiębiorca pokrywa tylko koszty najtańszej opcji dostawy. Sam kupujący będzie musiał natomiast zapłacić za odesłanie towaru do sprzedawcy. Nowa dyrektywa nakłada na sprzedawcę obowiązek informacyjny odnośnie ponoszenia kosztów zwrotu towaru przez klienta. W przypadku braku jego spełnienia będzie musiał pokryć również koszt odesłania towaru do sklepu.

Gotowy formularz odstąpienia od umowy

Rezygnacja z zakupu ma być teraz jeszcze łatwiejsza. Sprzedający będą musieli przygotować dodatkową informację o możliwości odstąpienia od umowy. To jednak nie koniec zmian.

"Na przedsiębiorcach będzie ciążył obowiązek udostępnienia wzoru oświadczenia o rezygnacji z zakupu. Oczywiście klient będzie mógł przygotować samodzielnie taki dokument. Ważne tylko, by jasno z niego wynikała chęć rezygnacji z zakupu. Wprowadzenie tych zmian powinno uprościć odstąpienie od zakupu" – tłumaczy Rafał Stępniewski z RzetelnyRegulamin.pl.

Pełna przejrzystość

Wraz z początkiem obowiązywania przepisów, przedsiębiorcy będą musieli ujawnić wszystkie koszty produktu lub wykonania usługi, jakie poniesie kupujący. Ponadto będą zobowiązani poinformować o wszelkich dodatkowych opłatach, innych niż podstawowe wynagrodzenie przedsiębiorcy. Sklepy, które prowadzą własne infolinie dla klientów nie będą już mogły zawyżać opłat za połączenia. Nowa stawka ma być tak sama, jak za zwykłą rozmowę telefoniczną. Zakazane będzie też zawyżanie kosztów za skorzystanie z płatności elektronicznych. Sprzedawca oczywiście będzie mógł obciążyć nimi kupującego, ale tylko do kwoty, którą sam za tę usługę zapłacił.

Kto odpowiada za transport?

Zmienia się też zakres odpowiedzialności za uszkodzenia towaru podczas transportu. Ponosi ją sprzedawca, do chwili dostarczenia go do kupującego. Koszty towarów wielkogabarytowych, gdy nie mogą być jednoznacznie określone w momencie zawierania transakcji, powinny być przedstawione w sposób pozwalający na ich wyliczenie.

Towary cyfrowe będzie można oddać

Sprzedawcy będą musieli określić także kompatybilność produktów cyfrowych ze sprzętem i oprogramowaniem. Ta zmiana ma na celu ułatwić kupującym podjęcie świadomej decyzji. Dobra cyfrowe będzie można również zwrócić, tak samo jak przedmioty istniejące w rzeczywistości. Będzie to możliwe jednak tylko do momentu pobrania pliku z serwera, po wykonaniu tej czynności klient straci już to prawo. Ostatnią ważną zmianą będzie zakaz automatycznego zaznaczania i wypełniania pól w formularzach; ten zapis dotyczy również platform aukcyjnych.

Nowe regulacje wymuszą na przedsiębiorcach zmiany nie tylko w regulaminach, ale także w mechanizmach sklepów internetowych. Choć może wydawać się, że zmodyfikowane prawo uderzy w e-sklepy, to w efekcie może przyczynić się do zwiększenia zainteresowania zakupami w sieci. Nowe regulacje powinny zachęcić do częstszych zakupów w internecie, dzięki większej przejrzystości przepisów, niższym kosztom i bardziej przyjaznym kupującemu zasadom. Sprzedawcy powinni już teraz zacząć przygotowywać się do wdrożenia nowych regulaminów oraz rozwiązań technicznych, które będą zgodne z nowymi wymaganiami.

źródło: http://www.firma.egospoda...any,1,11,1.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 21, 2013 08:10


Uwaga na aukcje grzecznościowe




Robiąc zakupy w internecie często natykamy się na tzw. "aukcje grzecznościowe". Problem z takimi ofertami pojawia się, gdy towar okaże się wadliwy. Wówczas oferent często odsyła kupującego do właściciela zakupionego przedmiotu. Czy ma do tego prawo? Niewielu wie, że oferent sam będzie ponosił odpowiedzialność, jeśli niedostatecznie poinformował kupującego, że jest jedynie pełnomocnikiem właściciela towaru.

Oferty sprzedaży przedmiotów nie należących do oferenta, ale będących własnością innej osoby, nazywane są „grzecznościowymi”. Często w takich ofertach oferent ogranicza się do stwierdzenia, że towar nie należy do niego, i podaje sposób kontaktu z właścicielem. Zdarzają się również sytuacje, w których kupujący dopiero po reklamacji wadliwego przedmiotu dowiaduje się o „grzecznościowym” charakterze oferty.

Kupujący, który zaakceptował ofertę „grzecznościową”, staje przed problemem do kogo powinien kierować roszczenia, jeżeli dostarczony przedmiot okaże się niezgodny z opisem? Czy w takiej sytuacji oferent ma prawo uwolnić się od odpowiedzialności, wskazując osobę właściciela?

Kiedy oferent może odesłać kupującego do właściciela?


Więcej:

http://tech.wp.pl/kat,100...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 21, 2013 16:07

Niektóre sformułowania w tym tekście kłócą się z tymi , które są zawarte powyżej w dniu 17.01.2013. Chodzi mi o zwrot zakupionego towaru i zapłatę za przesyłkę.
==========================================

Komentarz internauty:

~... -

Jest regulamin firmy - kupujący wyraża więc zgodę na przepisy regulaminu, a tym samym wyraża zgodę na to, że nie dostanie pieniędzy za koszt zwrotu torwaru. Po co ten UOKiK się wtrąca w prywatne ustalenia pomiędzy sprzedającym a kupującym? Skoro obie strony wyraziły zgodę i umówiły się co do kosztów - to UOKiK powinien się odchrzanić i lepiej spożytkować pieniądze podatników, tzn. zająć się sprawami, gdzie prawa konsumentów faktycznie są łamane. Albo po prostu należy zlikwidować UOKiK, skoro nie nadają się do roboty..


=======================================


Odsyłasz kupiony towar? Muszą ci zwrócić też za wysyłkę


Poniedziałek, 21 stycznia (12:14)

Odmawianie konsumentom prawa do zwrotu kosztów wysyłki towaru, gdy rezygnują z zakupu dokonanego w sklepie internetowym - to jedna z zakwestionowanych przez prezes UOKiK praktyk spółki Matras. Na przedsiębiorcę została nałożona kara w wysokości ponad 452 tys. zł.

Matras to sieć księgarni, która zajmuję się także handlem na odległość. Wątpliwości Urzędu wzbudziła treść regulaminu prowadzonej przez spółkę księgarni internetowej.

W przypadku odstąpienia od umowy zawartej na odległość konsument ponosi jedynie koszt odesłania produktu do przedsiębiorcy. Natomiast sklep powinien zwrócić konsumentowi zarówno zapłatę za towar, jak i za dostarczenie przesyłki.


Prezes UOKiK wszczęła postępowanie przeciwko Matras w lipcu 2012 roku. W rezultacie stwierdzono, że w regulaminie określającym zasady dokonywania zakupów w sklepie internetowym znalazły się niezgodne z prawem i niekorzystne dla konsumentów postanowienia.

Przykładem zakwestionowanej praktyki było stosowanie postanowienia, zgodnie z którym, gdy konsument decydował się na odebranie towaru kupionego na odległość w księgarni Matras, rezygnacji z zakupu mógł dokonać wyłącznie na miejscu w trakcie odbioru. Tymczasem, zgodnie z prawem, dokonując zakupu w sklepie internetowym konsument ma prawo zrezygnować z niego w ciągu 10 dni. Nie ma przy tym znaczenia czy przesyłka zostanie mu dostarczona pocztą, czy odbiera towar w lokalu przedsiębiorcy. W opinii Urzędu, w rezultacie praktyk spółki Matras konsument mógł zrezygnować z przysługującego mu prawa odstąpienia od umowy.

Urząd zakwestionował także postanowienie, zgodnie z którym w razie rezygnacji z zakupu w księgarni internetowej przedsiębiorca nie zwraca konsumentowi kosztów wysyłki towaru. Tymczasem, zgodnie z prawem, w przypadku odstąpienia od umowy zawartej na odległość konsument ponosi jedynie koszt odesłania produktu do przedsiębiorcy. Natomiast sklep powinien zwrócić konsumentowi zarówno zapłatę za towar, jak i za dostarczenie przesyłki.

Za stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów prezes UOKiK nałożyła na spółkę Matras karę pieniężną w wysokości 452 664 zł. Decyzja nie jest prawomocna, przedsiębiorca może odwołać się do sądu.

Praktyczne porady dotyczące umów zawieranych na odległość w serwisie UOKiK w zakładce pytania i odpowiedzi. Urząd przypomina, że bezpłatne porady dla konsumentów udzielane są przez miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów, a także pod numerem infolinii 0 800 007 707. Z bezpłatnej pomocy ekspertów można skorzystać także wysyłając pytania na adres porady@dlakonsumentow.pl, który obsługuje Stowarzyszenie Konsumentów Polskich oraz w oddziałach Federacji Konsumentów.

źródło: http://biznes.interia.pl/...wysylke,1885174

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 29, 2013 08:17


W tej branży rozwijamy się najszybciej w Europie!


Rynek e-handlu rośnie w siłę. W tej chwili w Polsce działa już około 12 tys. sklepów internetowych i codziennie przybywa nowych. Rynek już jest wart ok. 23 mld zł, a prognozy na ten rok są optymistyczne. Tym bardziej, że w trudnych czasach internet staje się sposobem na przetrwanie dla tradycyjnych sklepów.


- Handel elektroniczny w Polsce i na świecie w najbliższym czasie będzie się rozwijał bardzo dynamicznie. Źródła podają, że w 2012 roku w Polsce zarobiliśmy w tym obszarze rynku prawie 23 mld zł. W 2013 roku prawdopodobnie będzie kilka miliardów więcej - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Agnieszka Borawska, product manager e-commerce w firmie Comarch. I dodaje: - Nic nie wskazuje na to, żeby dynamika wzrostu miała spadać, wręcz odwrotnie. W czasach recesji sprzedaż internetowa jest dobrym sposobem na budowanie przewagi konkurencyjnej.

Na rynek wchodzą nowi gracze

Tylko w ciągu ostatnich sześciu lat liczba e-sklepów zwiększyła się ponad czterokrotnie. Jeszcze w 2006 roku w Polsce było ich 2,8 tys. Tak duża popularność e-handlu powoduje, że stale przybywa nowych sklepów - w ostatnim czasie dołączyło m.in. kilka dużych sklepów spożywczych.

- Do niedawna wydawałoby się, że ludzie nie będą kupowali jedzenia przez internet. Natomiast wyniki pokazują, że taka forma sprzedaży ma zastosowanie. Chętnie kupujemy towary, które są ciężkie, takie jak na przykład wodę czy mąkę - mówi Agnieszka Borawska.

Prognozuje, że w najbliższym czasie e-sklepy mogą stać się popularnym polem działania firm z sektorów: motoryzacji, automatyki i przemysłu, sprzedających np. części składowe do maszyn, śruby, itp.

Na rozwój e-handlu duży wpływ ma chęć do oszczędzania - danych z rynku krajowego nie ma, ale wiadomo np. że z rabatów w sieci w USA korzysta ponad 90 mln dorosłych mieszkańców, czyli niemal jedną trzecia całej populacji. Są także inne motory wzrostu tej branży.

- Ludzie kupują w internecie również dlatego, że szukają wygody i wyspecjalizowanych produktów, których nie są w stanie kupić nigdzie indziej. Jeśli się popatrzy na mapę konsumentów, to okazuje się, że najszybciej rośnie grupa kupujących z obszarów poza miejskich. To są ludzie, którzy na co dzień nie mają dostępu do centrów handlowych. Dla nich internet jest właściwie jedyną możliwością zrobienia zakupów na miejscu, bez konieczności jechania do dużego miasta - podkreśla ekspertka Comarch.

Reklama dźwignią e-handlu


Konkurencja na rynku szybko rośnie, rośnie więc także znaczenie reklamy i marketingu. Jak wynika z raportu eHandel Polska 2012 jedynie 1 proc. sklepów internetowych nie ma budżetów na ten cel. Najpopularniejsze pozostają katalogi internetowe i pozycjonowanie SEO (tworzenie treści na stronach z użyciem słów, które klienci najczęściej wpisują do wyszukiwarek) - wybiera je około 70 proc. przedsiębiorstw. Nie brakuje też działań bardziej nowoczesnych. Około 60 proc. sklepów ma profile firmowe na serwisach społecznościowych lub jest obecnych w porównywarkach cenowych.

Nierzadko przeprowadzane są także kampanie skierowane do indywidualnego odbiorcy, w tym m.in. te z zastosowaniem marketingu szeptanego. W takie narzędzie inwestuje około 31 proc. firm, a wzrosty tej formy reklamy są największe. Dla porównania, w 2009 roku kampanię "word of mouth" wybierało tylko 13 proc. sklepów.

Dane z rynku pokazują także, że coraz większą popularnością cieszy się e-handel przez urządzenia mobilne. Według Zanox (sieci reklamy efektywnościowej), to on rozwija się w Polsce najlepiej, a wzrost tylko w ostatnim roku sięgnął 722 proc.

- Rynek rozwija się bardzo dynamicznie, co powoduje, że sklepy obsługują coraz więcej zamówień. Poza kanałem mobilnym, innowacje w obszarze handlu internetowego będą dotyczyły obszarów związanych z obsługą klienta, magazynowaniem, synchronizacją zamówień internetowych z programem magazynowo-księgowym, który działa w firmie - prognozuje Agnieszka Borawska.

źródło: http://biznes.interia.pl/...europie,1887517

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 11:58

Pod żadnym pozorem nie otwieraj tego maila! Bezczelnie podszywają się pod Allegro


Użytkownicy skarżą się na maile rzekomo wysyłane od Allegro, informujące o blokadzie konta w tym serwisie. Oczywiście ich nadawcą nie jest Allegro. W rzeczywistości to wiadomości phishingowe przygotowane po to, aby wykraść dane logowania do kont Allegro.

Przestępcy podszywający się pod Allegro, próbują przejąć konta naiwnych użytkowników. Wiadomość o tytule „Twoje Konto w Allegro.pl Zostało Zablokowane” zostały masowo rozesłane do polskich internautów. Jak podaje serwis niebezpiecznik.pl, na celowniku są m.in. użytkownicy serwisu klid.pl.

W wiadomości od przestępców możemy przeczytać:

Drogi Użytkowniku!
Najprawdopodobniej ktoś chciał włamać się na Twoje konto w serwisie allegro.pl
Aby do tego nie dopuścić tymczasowo zablokowaliśmy Twoje konto.
Należy udać się pod Adres http://www.odblokuj-alIegro.xn.pl
Aby w pełni bezpiecznie odzyskać swoje konto
Postępuj zgodnie z instrukcjami zawartymi na stronie.
Z Poważaniem Grupa Allegro

Wiadomość napisana jest w miarę poprawną polszczyzną i na pierwszy rzut oka wydaje się prawdziwa. Email rzekomo został wysłany z adresu powiadomienia@allegro.pl. Jednak nigdy nie należy ufać nadawcy wiadomości. Oszuści mają możliwość spreparowania e-maili w taki sposób, aby sprawiały wrażenie, że wysiała je osoba lub instytucja, której ufasz.

Podobna wiadomość była rozsyłana pod koniec 2012 roku. Wówczas w jej treści podany był link do strony, która próbowała uruchomić na komputerze ofiary plik Allegro.exe będący trojanem. Tym razem link w wiadomości uruchamia złośliwy aplet Java. Radzimy pod żadnym pozorem nie klikać w podany w mailu odnośnik i nigdy nie logować się poprzez zewnętrzne strony.

Allegro wie już o problemie i potwierdza, że rozsyłany email jest próbą wyłudzenia danych. Sprawa została zgłoszona do odpowiednich administratorów. Jeśli w przyszłości otrzymacie tego typu wiadomości, możecie przekazywać je na specjalny adres phishing@allegro.pl używając do tego opcji „prześlij dalej jako załącznik” lub „prześlij dalej”.

źródło: http://tech.wp.pl/kat,100...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 3  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.