forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Polityka miasta » Wypowiedź Raczyńskiego Poprzedni temat :: Następny temat
Wypowiedź Raczyńskiego
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Cze 10, 2012 08:18

Prezydent Raczyński o strefie i kolei

2012-06-08, Aktualizacja: 2012-06-08 08:37

Na pytania naszych czytelników odpowiada prezydent Lubina.


Kiedy ruszy budowa węzła przesiadkowego w obrębie starego dworca kolejowego w Lubinie?

Wówczas, gdy zostanie uruchomiona przez marszałka województwa dolnośląskiego linia kolejowa obiecana wielokrotnie przez europosła Piotra Borysa.

Czy poszukuje Pan inwestorów planujących inwestycje w lubińskiejczęści specjalnej strefyekonomicznej? Z iloma potencjalnymi inwestorami miasto prowadzi teraz rozmowy?

Praktycznie nie mamy strefy ekonomicznej i w związku z tym wielokrotnie występowaliśmy do ministra gospodarki i do zarządzającego Legnicką Specjalną Strefą Ekonomiczną S.A. o zwiększenie powierzchni gminy miejskiej Lubin objętej przywilejami specjalnych stref ekonomicznych, a przez to dokonanie jej poszerzenia. Wobec powyższego zarówno minister, jak i posłowie parlamentu powinni wziąć się do roboty.

źródło: http://lubin.naszemiasto....2393b7e23,1,3,8

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Pią Sie 03, 2012 13:14, w całości zmieniany 1 raz
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sie 03, 2012 13:11

Prezydent Lubina odpowiada mieszkańcom

2012-08-03


Po raz kolejny zapytaliśmy włodarza miasta, o najważniejsze dla lubinian sprawy.



Co miasto zamierza zrobić z lubińskim Rynkiem?

Władze miasta planowały wyburzyć cztery wieżowce i przesiedlić mieszkańców do nowych bloków budowanych przez RTBS. Spółka ma stawiać bloki przy ul. Bema i 1 Maja i ogłasza zapisy chętnych na zakup. A co z mieszkańcami Rynku?Pomysł wyburzenia bloków jest otwarty, bo ujęty w przygotowywanym planie zagospodarowania Rynku. Mieszkańcy tych budynków otrzymaliby propozycję przeprowadzki do kamienic wybudowanych przez RTBS lub odszkodowania. Nikt na tym by nie stracił. To wszystko jednak oznacza spore koszty dla miasta, teraz nie mamy na to pieniędzy, najważniejszą inwestycją jest budowa hali sportowo-widowiskowej.

Jak wygląda współpraca KGHM i miasta?


W Legnicy powstała KGHM Letia, gdzie podobno przenosi się wiele spółek powiązanych z miedziowym holdingiem, a co na to włodarz Lubina? Współpraca układa się bardzo dobrze, pozytywnie wpłynął fakt, że prezes Herbert Wirth utrzymał stanowisko, bo to znakomity partner. Polska Miedź jest największym inwestorem w Lubinie, przypomnę choćby nowy stadion, a ostatnio należące do KGHM Miedziowe Centrum Zdrowia chce zainwestować w szpital przy ul. Bema. Co do inwestowania także w innych miastach Zagłębia Miedziowego, to dobrze, istotne, że te pieniądze pozostają w regionie, a nie w całości płyną np. do Warszawy.
Dla Lubina tak naprawdę złą sytuacją byłoby przeniesienie głównej siedziby zarządu spółki do stolicy kraju i przeciw temu samorządowcy stanowczo protestowali.

Kiedy ruszą prace przy tzw. sukiennicach lubińskich?

Czy miasto ma plan na zagospodarowanie i rewitalizację całego rynku? Kiedy dokładnie ruszą prace - to pytanie nie do mnie, a do władz spółki Galeria Rynek. Jeśli nie będę zadowolony z podjętych tam decyzji, być może nadejdzie czas na ostrzejsze kroki, na przykład pożegnanie się z niemieckim partnerem.

źródło: http://lubin.naszemiasto....2393b7e23,1,3,8

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sie 27, 2013 06:44

Mieszkańcy pytają - Robert Raczyński odpowiada


Redakcja: Oficjalnie powiedział Pan, że będzie kandydował w najbliższych wyborach na prezydenta Lubina. Jakie cele stawia sobie Pan na najbliższą kadencję?

Robert Raczyński: Kontynuacja rozwoju, czyli lepsze drogi, nowe inwestycje oświatowe i otwarcie wschodniej części miasta na zabudowę. Głównym motorem rozwoju tamtej części Lubina będzie nowa droga łącząca ul. Leśną z Kolejową. Ważnym wyzwaniem będzie przyłączenie obszaru dotychczasowej Gminy Wiejskiej Lubin i scalenie tych terytoriów z miastem pod względem poziomu rozwoju. Chodzi mi o linie autobusowe, remonty dróg, budowę ścieżek rowerowych, tak, by mieszkańcy wsi otaczających Lubin nie czuli się pozbawieni dostępu do tego, co oferuje miasto.

Redakcja: Wakacje to czas remontów w szkołach i przedszkolach. Ile miasto w tym roku wydało na to pieniędzy i jakie inwestycje zostały przeprowadzone w trakcie dwóch letnich miesięcy?

Robert Raczyński: Remont warsztatów i wyposażenie w nowoczesne urządzenia do nauki dla mechaników i diagnostyków samochodowych w Zespole Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących na kwotę 700 tys. zł. Rozpoczęcie I etapu remontu w Zespole Szkół nr 1, głównie wymiana instalacji elektrycznych oraz remont korytarzy i auli. Podjazd dla niepełnosprawnych w Zespole Szkół nr 2. Remonty ogólne we wszystkich szkołach podstawowych oraz gimnazjach i liceach, remont boiska w SP 8. Zakupy mebli dla sześciolatków. Łącznie wszystko kosztuje około dwóch milionów złotych.

Redakcja: Ilu 6-latków rozpocznie naukę we wrześniu i czy szkoły są na to gotowe?

Robert Raczyński: Od września rozpocznie naukę 54 sześciolatków. To 8 procent wszystkich pierwszaków, w ubiegłym roku było to 9 procent. Przystosowanie szkół dla potrzeb 6-latków jest w Lubinie faktem już od wielu lat za sprawą „zerówek”. Głównie są to specjalne mebelki oraz usytuowanie klas w dogodnych miejscach budynku. Rodzice wiedzą, że warunki są, każdy może to sprawdzić, natomiast decyzję powinni podjąć sami.

źródło: http://lubin.naszemiasto....e9456bd71,1,3,8

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Paź 21, 2013 23:11


Robert Raczyński o planach na następną kadencję


Zapytaliśmy Roberta Raczyńskiego, prezydenta Lubina, o jego plany na kampanię wyborczą i pomysły na "przebicie" ewentualnych rywali to fotela prezydenta.



Czym Robert Raczyński chce przekonać do siebie wyborców? Zaledwie kilka tygodni temu obecnie rządzący w Lubinie prezydent potwierdził oficjalnie, że wystartuje w wyborach samorządowych i będzie się ponownie starał o fotel gospodarza miasta. Jakie Robert Raczyński ma plany na kolejną kadencję?

- Nie obiecuję gruszek na wierzbie. Główne założenia mieszkańcy tak naprawdę znają, bo wynikają z moich poprzednich działań - powiedział nam Robert Raczyński. - Na pewno kontynuacja rozwoju, czyli lepsze drogi, nowe inwestycje oświatowe i otwarcie wschodniej części miasta na zabudowę, głównym motorem rozwoju tamtej części Lubina będzie nowa droga łącząca ul. Leśną z ul. Kolejową.

Na tym jednak nie koniec. Robert Raczyński nie zrezygnował z planów połączenia Lubina z gminą wiejską.

- Ważnym wyzwaniem będzie przyłączenie obszaru dotychczasowej Gminy Wiejskiej Lubin i scalenie tych terytoriów z miastem pod względem poziomu rozwoju - dodaje Robert Raczyński. - Chodzi mi o linie autobusowe, remonty dróg, budowę tam ścieżek rowerowych, tak, by mieszkańcy wsi otaczających Lubin nie czuli się pozbawieni dostępu do tego, co oferuje miasto.

źródło: http://lubin.naszemiasto....f8f64d8a2,1,3,5

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 15, 2014 11:55

Robert Raczyński odpowiada na pytania lubinian


Robert Raczyński, prezydent Lubina odpowiada na pytania zadawane przez mieszkańców miasta.

W 2014 roku władze miasta planują przeprowadzkę do ratusza. Jakich zmian mogą spodziewać się mieszkańcy?

Robert Raczyński:

W ratuszu będzie siedziba prezydenta Lubina, a także starosty. Przeprowadzą się tam również wydziały nie wymagające odwiedzania przez interesantów, bowiem liczba miejsc parkingowych wokół ratusza jest ograniczona. Natomiast kasa, biuro podawcze czy wydział spraw obywatelskich przeniosą się do siedziby starostwa. Chodzi o umożliwienie mieszkańcom załatwiania spraw w jednym miejscu. W tej chwili np. po dowód osobisty idziemy na ul. Kilińskiego, zaś po dowód rejestracyjny auta na Księcia Ludwika I. Zaproponuję również wójt Rogowskiej, by okienko dla interesantów gminy wiejskiej także umieściła w budynku starostwa – z identycznych względów. Parkingi wokół starostwa będą niedostępne dla urzędników i pracowników, by jak najwięcej miejsc oczekiwało na interesantów. Dotychczasowy budynek urzędu miejskiego w całości przejmie policja.

Jeśli masz pytanie do prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego lub prezydenta Legnicy Tadeusza Krzakowskiego wyślij je na adres mailowy ewa.chojna@gazeta.wroc.pl. My je zadamy gospodarzom miast.

źródło: http://lubin.naszemiasto....2d405c03,1,3,15

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Mar 20, 2014 11:30


Trzy zadania, zero polityki (WYWIAD)




– Mogę współpracować Platformą Obywatelską, mogę z PiS-em i każdą inną partią. Jeśli skupiamy się wyłącznie na zadaniach i płyną z tego korzyści dla regionu – o tym, co da Lubinowi koalicja, jaką radni Rafała Dutkiewicza zawarli z Platformą Obywatelską w sejmiku województwa dolnośląskiego, opowiada w wywiadzie prezydent Robert Raczyński.


Panie prezydencie, miesiąc temu w dolnośląskim sejmiku powstała nowa koalicja. Rządzące Platforma Obywatelska i PSL zawarły ją z Obywatelskim Dolnym Śląskiem, frakcją Rafała Dutkiewicza, z której wywodzą się nasi radni oraz członkami SLD. Czy będzie to miało jakieś przełożenie na Lubin?

Kiedy prowadziliśmy rozmowy negocjacyjne, mnie w ogóle nie interesowały stanowiska. I rzeczywiście przedstawicieli Lubina nie ma w zarządzie, ani w departamentach. Nas nie interesują stołki. Ja się skupiłem na zadaniach. Określiłem, że nas interesują duże projekty cywilizacyjne. Pierwszy to oczywiście kolej w całym Zagłębiu Miedziowym, która jest olbrzymim zadaniem cywilizacyjnym, bo to koszt 500 mln zł. Przede wszystkim zależało mi, aby to było wpisane w kontrakt wojewódzki.

Dlaczego kontrakt?

Żeby uniknąć konkursów. Wpisanie wyklucza konkurs. Kontrakt wojewódzki musi być realizowany i koniec. Nie da się go zmienić. Są na to przeznaczone pieniądze, których nie można na nic innego przesunąć. Nie tak jak dziś, kiedy rząd przesunął środki z S3 do Warszawy, bo może. Bo nie ma kontraktu. Nasz kontrakt jest umową o tyle ścisłą i twardą, a na ich straży stoi Bruksela.

I to zostało już wpisane. Drugie zadanie?

Drugie zadanie jest nasze osobiste, lubińskie. Chodzi o obwodnicę południową miasta.

Czy jest to tylko kwestia wpisania obwodnicy w kategorię dróg wojewódzkich, czy również zwrot pieniędzy?
Konsekwencją tego jest zwrot pieniędzy. Droga staje się wojewódzka, w związku z czym my ją odsprzedajemy.

Za 80 mln zł?

Między 50 a 80 mln zł. Powstał spór dotyczący części obwodnicy. Chodzi o odcinek od ulicy Hutniczej do Chocianowskiej. Powiat ma tę drogę wpisaną jako drogę powiatową, więc powinna być powiatowa. Dlatego negocjacjom podlega fragment od Chocianowskiej do Legnickiej. Ta część jest bezdyskusyjna. Finansowo to 80 procent, bo tam są wiadukty. Teraz ważne jest, żeby zwrócono nam środki, które zainwestowaliśmy w budowę trzy lata temu. Tak naprawdę wykonaliśmy zadanie nie nasze. Obwodnica Lubina jest obwodnicą wojewódzką, bo łączy drogę krajową z wojewódzką. Zgodnie z przepisami te trasy może połączyć tylko droga wojewódzka.

Pan wykonał pracę za marszałka?

Ja nie mogłem czekać, bo ta droga była potrzebna. Gdybyśmy ją zamknęli, z powrotem zakorkowałoby nam się centrum miasta. Dzisiaj możemy swobodnie przejechać przez Niepodległości, w miarę swobodnie możemy się poruszać między osiedlami, przejechać z Polkowic do Legnicy, omijając całe miasto. Wykonaliśmy zadanie wojewódzkie, ale dotychczasowe władze województwa odmawiały nam zwrotu kosztów za tę inwestycję.

Dlatego, że województwem kieruje Platforma, a pan jest bezpartyjny?

To było na pewno złośliwe działanie. Ze szkodą nie tylko dla mieszkańców Lubina, ale też Polkowic, Legnicy, którzy poruszają się po regionie. Bo to droga dla regionu. Ale dzięki koalicji, możemy to w końcu sfinalizować. W tym tygodniu marszałek miał być w Lubinie, mieliśmy podpisać ugodę, ale nastąpiła wymiana dyrektorów, w związku z czym przesunęliśmy tę wizytę o kilka dni. Także w przyszłym tygodniu powinno dojść już do spotkania.

A trzecie zadanie, które będzie realizowane w ramach porozumienia z Platformą Obywatelską?

To budowa drugiego mostu na Odrze w Głogowie. Wbrew pozorom oporu ze strony PO nie było. Po prostu trzeba było to postawić jako warunek zawarcia. Co więcej, to zadanie będzie realizowane na zasadzie kontraktu z rządem. Dotychczas członkowie PO, którzy chcieli załatwić ten most, nie mogli przestawiać takiej propozycji, bo byli skazani na współpracę ze swoim zarządem. Nie była partnerem do dyskusji. I okazało się, że kiedy poszukiwano partnera do koalicji, to zadanie można było twardo postawić, jako warunek.

Czy są jakieś terminy realizacji tych inwestycji?


Jeśli chodzi o obwodnicę, to tak. Myślę, że wszystko, łącznie ze zwrotem kosztów, uda się spiąć do maja. Natomiast most w tej chwili przechodzi fazę studialną, bo nie ma nawet studium wykonalności tego zadania. Wszyscy od dawna o tym mówią, ale nikt nie przygotował nawet projektu. Zasada moja i moich współpracowników jest taka, że my wykonujemy wszystkie projekty, staramy się o pieniądze, ale jednocześnie je realizujemy. Najlepszym przykładem jest Zalesie. Dostaliśmy pieniądze unijne, ale dopiero jako zwrot po dwóch latach. Zrealizowaliśmy, zbudowaliśmy, a po dwóch latach nam zwrócono. Tak samo będzie z obwodnicą. Zbudowaliśmy ją, a teraz otrzymamy zwrot. Trzeba inaczej podchodzić do zadań związanych z dużymi projektami – najpierw je wykonać i domagać się zwrotu. Bez ryzyka nie ma rozwoju.

Jakie jest pana zdanie na temat tej koalicji?

To nie jest sojusz związany z budową rzeczywistości na najbliższe 10-15 lat. My umówiliśmy się na określone zadania na rok. My mamy to, to i tamto do zrealizowania w tym roku. W pozostałych częściach województwa moi bezpartyjni koledzy też wpisali swoje projekty. Nas nie interesuje koalicja współrządzenia. Nasi przedstawiciele w sejmiku mają zrealizować nasze zadania. Model współpracy, który zaproponowaliśmy powinien dotyczyć całej Polski. Teraz samorządowcy są współpracownikiem marszałka. Dotychczas było tak, że samorządowcy nie uczestniczyli ani w projektach, ani w decyzjach, dlatego, że partie polityczne zawłaszczyły całą rzeczywistość gospodarczą. Nie konsultowały tego z nikim.

Tą koalicją chcecie pokazać, że można realizować wspólne cele ponad poglądami politycznymi?


Ja mogę tak samo współpracować z PiS-em, jeśli tylko chodzi o zadania. Mi to nie przeszkadza. Chodzi tylko o zadania – trzeba je spisać i wykonać. Dotychczas koalicja polegała na tym, że zadań nie było. Określono tylko to, kto i jakie stanowiska zajmuje. Urzędnicy wymyślali projekty, ale nie decydenci. My mówimy zróbmy odwrotnie. Niech urzędnicy realizują nasze pomysły.

To samorządowcy wiedzą najlepiej co jest potrzebne.


My mówimy – odwróćmy relacje. Nie urzędnicy swoje projekty, tylko urzędnicy nasze projekty. Urzędnik jest do wykonania zadań, a nie do ich wymyślania. Urzędnik wie co trzeba dla siebie zrealizować – przystanek na swoim osiedlu, chodnik na swoim osiedlu. Dlatego programy muszą budować politycy albo samorządowcy. Przełamaliśmy ten model, że partyjni urzędnicy realizują partyjne interesy. To jest eksperyment na skalę kraju, jedyna taka sytuacja w Polsce, gdzie formacja złożona z samorządowców, współuczestniczy w budowaniu województwa. Zobaczymy za pół roku jak się sprawdzi. Jeśli to będzie dobry projekt, niech inne województwa kopiują nasze pomysły.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ki_wywiad_.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Mar 27, 2014 15:38

Komentarze:

- DZODZ

Szukanie zanęty

Aby zebrać obfite plony przy urnach wyborczych.A koniczynka niech zmieni swoją nazwę bo tyle ma współnego z Polską i Ludem co koń z koniakem.

--------------------------
q

Zaraz, zaraz...

Przecież PSL wspólnie z Platformą głosował za tym podatkiem, więc dlaczego teraz udają świętych? Oczywiście dlatego, że zbliżają się wybory.


===========================

Wicepremier obiecał konkretną pomoc



Konkretna deklaracja z konkretnymi zmianami – tak pokrótce można podsumować wizytę wicepremiera Janusza Piechocińskiego w Lubinie. Szef PSL przyjechał do naszego miasta w określonym celu – by omówić z prezydentem Robertem Raczyńskim kwestię podatku miedziowego. Rozmowy okazały się nawet bardziej niż owocne, co zdradza sam włodarz Lubina.

Panie prezydencie, kilka dni temu, na pana zaproszenie, do Lubina przyjechał wicepremier Janusz Piechociński z PSL. Dużo tej polityki wokół bezpartyjnego prezydenta.

Polityka nas dopadła. I to bardzo boleśnie. Niedługo będzie druga rocznica wprowadzenia podatku miedziowego, który jest lokalnie bardzo bolesnym podatkiem. W związku z czym musieliśmy zacząć działać. Bronić się przed ingerencją rządu na tych terenach. Ponad 2 mld zł rok w rok wypompowywane jest z tego regionu. To musi się odbić na inwestycjach, nie tylko kopalnianych, ale również firm współpracujących z KGHM. Dlatego ja musiałem przystąpić do działania. Współpracujemy z tymi, którzy mogą coś zmienić.

Od ponad roku głośno mówi Pan, że ten podatek zarzyna nasz region. Decyzje zapadają jednak w Warszawie. Czy lokalnym samorządowcom udało się coś wskórać?

Dzięki współpracy z opozycyjnym PiS-em zorganizowano specjalne posiedzenie komisji skarbu państwa na ten temat. Udało nam się też doprowadzić do tego, że w kwietniu w Sejmie będzie debata poświęcona właśnie Polskiej Miedzi i podatkowi miedziowemu. W międzyczasie udało nam się też pozyskać sojusznika, jednego z koalicjantów wicepremiera Janusza Piechocińskiego. Jest ministrem gospodarki i odpowiada za jej rozwój. Wicepremier także zauważył, że to nie jest dobry kierunek, że należałoby go zmienić. Jak go zmienić? Właśnie prowadzimy takie rozmowy.

W Lubinie padła deklaracja, że do końca roku podatek od wydobycie zostanie zmodyfikowany.

Z rozmów tak wynika i padły tutaj poważne deklaracje. Wicepremier Piechociński powiedział, że klub PSL skieruje własną ustawę dotyczącą podatku miedziowego z rozwiązaniami, które będą mniej bolesne dla naszego regionu. To znaczy obniżenie jego skali. Jakiej wielkości? Każde obniżenie będzie dla nas korzystne. Obniżenie o 100 mln zł , daje 100 mln zł na inwestycje. Obniżenie o 200 mln to dodatkowa wypłata dla górników. Ten ubytek, który powstał mógłby więc zostać uzupełniony. To są ogromne pieniądze.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...etna_pomoc.html

Podpis użytkownika:
   
sorens
Nowy(a) na forum



Wiek: 28
Dołączył: 28 Mar 2014
Posty: 1
Wysłany: Pią Mar 28, 2014 09:58

Wicepremier obiecał konkretną pomoc
Oni dużo obiecują a tak naprawdę tylko na tych właśnie obietnicach się kończy! Zmieniają ciągle w prawie coś... Na ich korzyść oczywiście bo normalny człowiek jest dla nich a nie na odwrót... I gdzie tutaj sprawiedliwość?! Nie ma... Jak już pisałem na początku... Oni dużo mówią a mało a nawet czasem nic nie robią...

Podpis użytkownika:
filtry patronowe
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Wrz 18, 2014 11:58

Autobusy zostaną darmowe




O bezpłatnej komunikacji miejskiej i przyłączeniu gminy wiejskiej Lubin oraz zbliżających się wyborach samorządowych rozmawialiśmy z prezydentem Lubina Robertem Raczyńskim.

Ostatnio jednym z najgorętszych tematów w mieście jest bezpłatna komunikacja. Wiele osób boi się, że to jedynie kiełbasa wyborcza. A po wyborach znowu będą musieli płacić za bilet na autobus miejski...


– Trzy lata temu zniosłem podatek od nieruchomości i wciąż to obowiązuje. Wtedy także zarzucano mi, że to chwyt przedwyborczy, a jednak mieszkańcy od kilku lat nie płacą podatków. Tak samo jest z autobusami. Są i będą bezpłatne. Uważam, że wpłynie to na rozwój miasta i ułatwi życie jego mieszkańcom. Mam też nadzieję, że obojętnie kto wygra wybory, komunikacja pozostanie bezpłatna. Jeśli ja będę prezydentem, na pewno tak będzie.

Autobusami jeździ teraz dużo więcej osób. W godzinach szczytu są wręcz przepełnione. Wygląda na to, że pomysł się sprawdził.

– Tak. To niesamowite. Nie spodziewaliśmy się aż takiego wzrostu. Od 1 września mamy 30 procent więcej pasażerów.

Ale są też problemy. Mają je mieszkańcy podlubińskich wsi. Komunikacja wiejska dowozi ich tylko na rogatki miasta, potem muszą przesiadać się do autobusów miejskich.

– Wiem, że to duży problem. Tym bardziej, że dwie trzecie mieszkańców podlubińskich wsi to lubinianie. Zbudowali domy pod Lubinem, bo chcieli ciszy i spokoju, ale oczekiwali też standardów lubińskich. Rzeczywistość jest inna. Brakuje chodników, oświetlenia ulicznego, chodzą w błocie, bo nie ma dróg. Teraz jeszcze komunikacja szwankuje. Dotąd nasze autobusy jeździły też do wsi, ale wójt nie chciała się z nami porozumieć. Uruchomiła swoją komunikację, swoje gimnazjum, ale jak widać, nie zawsze to, co swoje, znaczy lepsze. I nie zawsze to, co tańsze, jest dobre dla mieszkańców.

Jakie rozwiązanie pan proponuje?

– Najprostsze – współpracę. Tak jak to było cztery lata temu w Lubinie. Powiatem rządziła koalicja partii PO, PiS, SLD, która blokowała wszelkie inwestycje. Przykładem jest choćby hala, na którą trzeba było czekać wiele lat. Dziś takich problemów już nie ma, bo powiat współpracuje z miastem. Chcemy też współpracować z gminą wiejską. Gmina potrzebuje wójta, który będzie myślał o jej rozwoju. Dziś urzędnicy zabarykadowali się w urzędzie i straszą mieszkańców, że chcemy zlikwidować gminę. To nieprawda. My chcemy ją rozwijać, dlatego wystawiam swojego kandydata na wójta – Tadeusza Kielana. Możemy połączyć oba samorządy i wspólnie działać dla dobra mieszkańców. Z połączenia miasta i gminy, powstałaby większa siła finansowa. Dysponowalibyśmy jako region lubiński potencjałem ponad 90 tys. ludzi. Moglibyśmy dzięki temu być atrakcyjniejsi dla inwestorów.

Zniknąłby też problem z komunikacją?

– To, że teraz mamy komunikację gminną, która dojeżdża do rogatek miasta, a potem ludzie muszą się przesiadać do miejskich autobusów, to niepotrzebna komplikacja. Jeszcze mamy lato, więc jest w miarę ciepło. Ale jak przyjdzie zima, nie daj Boże minus 20 stopni, młodzi ludzie będą tupać na przystankach, czekając na autobus dojeżdżający do miasta...
Komunikacja powinna być bezpłatna w całym regionie. Jedna sieć komunikacyjna, bo po co kilka? Wtedy pasażer wsiadałby w Osieku, Rudnej czy w Ścinawie i cały czas jedynym autobusem komunikacji miejskiej dojeżdżał do Lubina i bezpośrednio wysiadał na przykład w pobliżu urzędu, bez przesiadania się.

Wystawia pan także kandydatów w pozostałych gminach. Krystiana Kosztyłę na burmistrza Ścinawy i Waldemara Latosa na wójta Rudnej. Tu także chodzi o połączenie?

– Krystian Kosztyła i Waldemar Latos to ludzie, których popieram. Zgłosili się do mnie, bo chcieliby zapewnić mieszkańcom swoich gmin podobne udogodnienia jak w Lubinie. Bezpłatną komunikację, darmowy internet, zniesienie podatku. Spodobał mi się ich program i udzieliłem im swojego poparcia. Tutaj nie ma jednak mowy o łączeniu. To odrębne gminy, ze swoją historią, które muszą zachować odrębność. Z gminą wiejską jest inaczej, ona otacza Lubin, mieszkają tam byli lubinianie, mieszkańcy gminy pracują i uczą się w Lubinie, więc powinien to być jeden silny samorząd. Jeśli miałoby dojść do połączenia, sami mieszkańcy zdecydują o tym w referendum.

Panie prezydencie, wkrótce wybory samorządowe. Mieszkańców zazwyczaj bardziej interesuje własne podwórko, kto będzie rządził w ich mieście, gminie, ewentualnie powiecie. Pan przekonuje wszystkich, że równie ważne jest to, kto będzie reprezentował nasz region w województwie, w sejmiku? Dlaczego?


– To ostatnie wybory, kiedy są pieniądze unijne. Nie będzie więcej, może za sto lat. Ludzie muszą mieć świadomości, że wybierając swoich przedstawicieli do sejmiku tak naprawdę dbają o własne, osobiste interesy na terenie powiatu czy gminy. Wystarczy zobaczyć, jak wiele inwestycji powstało przy wsparciu unijnych funduszy. Dlatego tak ważne jest, by być w sejmiku i pilnować, by środki był sprawiedliwie rozdzielane. Ci wójtowie, burmistrzowie, i prezydenci miast, którzy nie mają wsparcia w sejmiku, nie będą mogli nic zrobić, a na ich terenie nie będzie wsparcia inwestycyjnego. Może jakiś chodniczek zostanie wyremontowany, ale dużych projektów nie będzie. To są ostatnie pieniądze. Następne rozdanie środków unijnych będzie dla Rumunii i Bułgarii, bo Polska już swoje dostała.

Stąd pomysł, aby stworzyć Bezpartyjnych Samorządowców i wspólnie z prezydentami oraz burmistrzami innych gmin wystawić swoich kandydatów do sejmiku województwa?

– Tak. Zdecydowaliśmy się iść do wyborów, żeby mieć reprezentantów miast i gmin w sejmiku. Nie chcemy, żeby reprezentowały nas partie polityczne, bo one łatwo o nas zapominają. Wszyscy widzimy, co robią partie. Ważny jest podział stołków, przepychanki między partyjnymi działaczami, rozkazy z Warszawy, nie liczy się dobro miasta czy regionu. Partie pamiętają o nas tylko w czasie wyborów... Natomiast my, samorządowcy, pracujemy wyłącznie dla naszych mieszkańców. Ja jako prezydent Lubina chcę zostać bezpartyjny.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...na_darmowe.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Gru 02, 2014 10:39

Raczyński: Rada to nie moja gwardia przyboczna, to samodzielni ludzie


Absolutny rekordzista wyborów samorządowych w regionie. Stanowisko prezydenta wygrał w cuglach, ma za sobą całą Radę Miejską, jego ludzie samodzielnie rządzą w powiecie, a popierani przez niego Tadeusz Kielan i Krystian Kosztyła zdetronizowali dotychczas urzędujących odpowiednio: wójta gminy wiejskiej Lubin i burmistrza Ścinawy. Robert Raczyński - dominator, władca absolutny, jak mówi loża szyderców.

Panie prezydencie, kolejna kadencja i pierwsze pana decyzje to?


- One są niezmienne, bo zawsze się tak składa, że wybory samorządowe mamy jesienią i zaraz po nich musimy decydować o przyszłorocznym budżecie miasta. Więc, teraz czeka nas przyjęcie uchwały budżetowej i będziemy debatować nad przyszłością finansów w mieście. Nie ma co ukrywać, ale budżet w 2015r. będzie trudny, ponieważ dochody spadły nam, jak wszystkim gminom miedziowym przez ten szalony podatek od kopalin, co zresztą widać też na całym Dolnym Śląsku.

- To będzie budżet konsumpcyjny, na przetrwanie?

- Też, natomiast na pewno nie będzie tam jakiś poważnych inwestycji. To nie jest budżet takich inwestycji, których chcielibyśmy. Dopiero teraz będzie nowe rozdanie środków unijnych, przygotowaliśmy pewną rezerwą inwestycyjną polegającą na tym, że określone środki są zamrożone i nie są wskazane do wydatkowania, dlatego, że będziemy się mocno starać o współfinansowanie ze środków unijnych.

- Będą w Lubinie jakieś inwestycje w najbliższych latach?

- Przygotowujemy się do rozbudowy strefy ekonomicznej i pozyskania tam inwestorów. Dogadaliśmy się z Polkowicami, że będziemy dążyć do utworzenia jednej wspólnej strefy, takiej, która będzie miała minimum 500 hektarów, bo poniżej takiej powierzchni, to inwestorzy nawet nie chcą rozmawiać z samorządami. Chcemy stworzyć dużą strefę ekonomiczną na pograniczu między Lubinem, a Polkowicami, liczymy na środki unijne na ten cel. Będziemy dążyć do tego, by powstał tam klaster lotniczy, jest 20. firm zainteresowanych, żeby wejść w taką działalność. Namawiamy Politechnikę Wrocławską, żeby zrezygnowała z projektu "Oleśnica", gdzie planują uruchomienie takiego inkubatora, polegającego na eksperymentalnym przemyśle lotniczym.

- Rada Miejska w całości prawie opanowana przez pana klub. Można rzec - taka gwardia przyboczna prezydenta Lubina.


- To nie jest moja gwardia, dlatego, że każdy radny jest samodzielny i każdy z nich sam podejmuje decyzje. Tak się złożyło, że ludzie ocenili dotychczasowych radnych pozytywnie i rzeczywiście to chyba jedyna taka sytuacja w kraju, gdzie rada jest właściwie pozbawiona opozycji. Ale to nie moja wina. Nie przeczę, że to komfortowa sytuacja jeśli chodzi o zaplecze, nie muszę się denerwować i nie spać po nocach, bo wiem, że jesli wszystko jest przedyskutowane, to będzie przyjęte.

- Legnica i Głogów miały swoich wiceprezydentów. Podobnie pewnie będzie i teraz, po wyborach. A pan nie potrzebuje takich zastępców?

- Ja nie potrzebuję wiceprezydentów, życie pokazało, że tam, gdzie są wiceprezydenci częstokroć dochodzi do morderczych walk, bo się okazuje, że cztery lata współpracują ze sobą, przychodzą wybory i nagle zaczynają się między sobą kłocić. Mnie to nie jest potrzebne.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/71910/459/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lut 05, 2015 16:30

Sztuka latania po lubińsku. Współpraca miasta z aeroklubem


Lubin chce być poważnym ośrodkiem sportów lotniczych. Miasto chce wspierać działający od lat Aeroklub Zagłębia Miedziowego w szkoleniu nowej kadry pilotów, rozbudowie bazy lotniczej, a nawet zakupu drobnego sprzętu lotniczego. "Oczywiście nie zbudujemy terminala lotniczego, bo nie o to chodzi. Chcemy natomiast możliwie maksymalnie wykorzystać istniejący potencjał lubińskiego lotniska i aeroklubu", zaznacza prezydent Robert Raczyński.

Miasta Zagłębia Miedziowego powoli dostrzegają możliwości istniejącej infrastruktury portów lotniczych. Do Legnicy, która powoli stara się reaktywować całe zaplecze dawnego radzieckiego lotniska, chce dołączyć Lubin, który bardzo poważnie myśli o rozbudowie Aeroklubu Zagłębia Miedziowego. Dzisiaj prezydent Robert Raczyński podpisał z przedstawicielami aeroklubu umową o ścisłej współpracy. -Chcemy nasze lotnisko przybliżyć do miasta. To, że wokół jest ogrodzenie i brama, wcale nie znaczy, że na lotnisko nie mają wstępu mieszkańcy Lubina. Zależy nam zwłaszcza na tym, by młodzi ludzie zaczynali u nas karierę pilota, mamy bardzo dobrą bazę, jest to lotnisko rozwojowe, mamy w zarządzie młodych ludzi, pełnych zaangażowania - mówi Stanisław Haczyński, szef lubińskiego aeroklubu.

W ramach porozumienia aeroklub zobowiązał się m.in. do prowadzenia praktyk zawodowych dla uczniów przyszłego technikum lotniczego, które ma powstać w Lubinie, będzie promował miasto na wszelkich imprezach lotniczych. Z kolei miasto zadeklarowało wsparcie inwestycyjne w infrastrukturę lubińskiego lotniska, rozbudowę dróg dojazdowych do płyty, utrzymanie, a nawet zakup sprzętu lotniczego.



- Od czterech miesięcy rozmawiamy o wzajemnej współpracy i rozwoju tak miasta, jak i aeroklubu. Miasto widzi możliwości swojego rozwoju w tej przestrzeni, która dotąd nie była w pełni zagospodarowana, czyli docelowo w przemyśle lotniczym. Aeroklub wprowadzi nas w te tematy, będzie szkolił młodzież. Oczywiście naszym zamiarem nie jest wybudowanie dużego terminala lotniczego, lecz profesjonalne przygotowanie młodzieży do przemysłu lotniczego i nawiązanie ścisłych kontaktów z Politechniką Wrocławską, która prowadzi edukację np. w zakresie awionetyki - mówi prezydent Lubina, Robert Raczyński. Aeroklub już myśli o organizacji masowych imprez lotniczych. W tym roku w Lubinie mają się odbyć ogólnopolskie zawody skoków spadochronowych.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/72783/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Gru 20, 2015 21:07

PiS chce dwukadencyjności władzy w samorządach


Raczyński: Ja zawsze jestem spakowany


Prawo i Sprawiedliwość chce ograniczyć rządy prezydentów, wójtów i burmistrzów. Według planu, wybierani gospodarze miast i gmin mogliby pełnić swoją funkcję nie dłużej, niż dwie kadencje z rzędu, ale przez 10 lat. Odmierzanie dwóch kadencji miałoby się rozpocząć już od wyborów w 2018r. Wcześniej, bo już wiosną przyszłego roku, PiS chce przyspieszonych wyborów do sejmików wojewódzkich.

Polityczne przedsięwzięcie wyborcze partii rządzącej jest jak na razie w fazie projektowania. Założeniem jest, by od wyborów w 2018r. wprowadzić zasadę dwukadencyjności na 10 lat. Oznaczałoby to, że wybrany za trzy lata prezydent, burmistrz i wójt, mógłby tylko jeszcze drugi raz ubiegać się o swoje stanowisko. PiS chce
wydłużenia dotychczasowej kadencji z czterech do pięciu lat. Takie rozwiązanie obowiązywałoby z opcją zerową, czyli wszyscy dotychczasowi włodarze startowaliby z "czystym kontem".

Wprowadzenie nowych zasad oznaczałoby dla prezydentów Legnicy i Lubina oraz wójta gminy Rudna (którzy mogą poszczycić się najdłuższym stażem rządzenia w swoich miastach), ubieganie się już tylko o dwie kadencje. - Ja nie mam nic przeciwko 2-kadencyjności, jeśli takie decyzje polityczne zapadają, to trzeba je respektować. Jeżeli wymieniamy kadrę polityczną wójtów, burmistrzów i prezydentów, to wymieńmy też przy okazji posłów i senatorów, by odświeżyć postrzeganie. Trudno w Zagłębiu Miedziowym znaleźć samorządowca, który rządzi gminą przez 20 lat, natomiast łatwiej znaleźć posłów, którzy mają za sobą 20 lat bycia w Sejmie. Kiedyś będzie trzeba odejść. Ja zawsze jestem spakowany, biurko w moim gabinecie jest zawsze puste, każdy dzień pracy może być ostatnim, do tego trzeba się przyzwyczaić - komentuje prezydent Lubina, Robert Raczyński.

Po ubiegłorocznych wyborach samorządowych, posłowie PiS uważali, że zostały one sfałszowane - zwłaszcza na poziomie sejmików. W kuluarach sejmowych coraz częściej wraca więc pomysł przyspieszonych wyborów do sejmików wojewódzkich.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/77200/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lis 16, 2016 12:40

Niespełniona obietnica rządu. Prezydent Raczyński: Dłużej nie będę milczał


Dziś mija rok od zaprzysiężenia rządu Beaty Szydło, a przedwyborcza obietnica Prawa i Sprawiedliwości o zniesieniu podatku od niektórych kopalin nadal nie została spełniona. – Czas zacząć twardo rozliczać z obietnic i tego, że nic się nie zmienia w wielu sprawach – mówi prezydent Lubina Robert Raczyński.



Wczoraj na kilkugodzinnej konferencji w Warszawie ministrowie zapewniali, że to był dobry rok i chwalili się osiągnięciami. Wcześniej premier Beata Szydło w programie I Polskiego Radia powiedziała, że rząd dotrzymał słowa i wywiązał się ze swoich zobowiązań.

Okazją do podsumowań jest rocznica zaprzysiężenia rządu, które miało miejsce 16 listopada 2015 roku. Nieco wcześniej, 13 listopada ubiegłego roku Beata Szydło została desygnowana na premiera przez prezydenta Andrzeja Dudę, a 18 listopada Polska usłyszała expose szefowej nowego rządu. Zabrakło w nim już jednak kwestii niezwykle istotnej dla naszego regionu, czyli zniesienia podatku od wydobycia niektórych kopalin, bardzo poważnie uderzającego w KGHM. Mimo że podczas kampanii wyborczej, w październiku 2015 roku, Beata Szydło zapewniała tłum zgromadzony pod pomnikiem Solidarności w Lubinie, że owa danina zostanie zniesiona, gdy tylko Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory. – Przywożę nie obietnicę, ale konkretny projekt ustawy – stwierdziła wówczas, pokazując dokument.

Od tamtych wydarzeń minął rok, a podatek od niektórych kopalin nie został zniesiony, ani w żadnym stopniu zmieniony. Co na to przedstawiciele parlamentu i jednocześnie partii rządzącej?

– Boli mnie to osobiście, bo też deklarowałem w kampanii wyborczej, podobnie jak inni przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, że się tym podatkiem zajmę i zależało mi, żeby stało się to jak najszybciej, bo wiem, jakie to obciążenie dla KGHM – mówi poseł PiS Krzysztof Kubów. – Ale nie można oceniać ostatniego roku tylko przez pryzmat tego podatku. Wiele rzeczy udało się zrobić, również dla regionu. Zabezpieczyliśmy KGHM przed wrogim przejęciem – to bardzo ważna rzecz. W kampanii mówiłem też o współpracy rządu z samorządem. Efektem tej współpracy jest choćby odrolnienie terenów pod nową strefę aktywności gospodarczej. Za poprzednich rządów było to niemożliwe. Są i obietnice ważne dla całego kraju, które udało się zrealizować, podniesienie płacy minimalnej, program 500+, podwyżka rent i emerytur, powrót 6-latków do przedszkoli to tylko niektóre z nich – wylicza poseł z Lubina.

Kubów zapewnia, że sprawa podatku „miedziowego” wciąż jest omawiana przez rząd, ale nie mówi się już o jego zniesieniu a zniwelowaniu.

– Ministerstwo Finansów podlega pod Mateusza Morawieckiego, który ma świadomość tego, jak ten podatek wpływa na KGHM, jednak ma szersze spektrum patrzenia na budżet całego kraju. W tej chwili przede wszystkim mówi się o wyprostowaniu spraw inwestycji zagranicznych KGHM, bo od tego zależy przyszłość firmy. Powinno się to stać w ciągu najbliższych tygodni. Potem podatek stanie się priorytetem – wyjaśnia Kubów. – Ponieważ nie wchodzi on w rok obliczeniowy, to zmiany można dokonać i na przykład 10 stycznia. Też czekam na tę zmianę i cały czas lobbuję za nią bardzo. Jestem pewien, że uda się to wprowadzić, mam nadzieję jak najszybciej. Likwidacja podatku nie wchodzi grę, a zniwelowanie. Część środków poszłaby na inwestycje KGHM, podatek nie będzie dotykał bezpośrednio pracowników. Staramy się, żeby ten podatek stał się kosztem, KGHM będzie płacił, ale w inny sposób się z tego rozliczał – dodaje.

Prezydent Lubina Robert Raczyński uważa, że rok to wystarczająco dużo czasu, aby zająć się podatkiem od niektórych kopalin, kwestią tak ważną dla regionu i jego mieszkańców.

– Milczałem rok, dłużej nie będę – stwierdza prezydent Raczyński. – Myślę, że w rocznicę zaprzysiężenia muszę zacząć podejmować jakieś kroki, dlatego że dewastacja tego terenu w postaci podatku miedziowego jest znaczna i widoczna. To nie jest tak, że my tego nie widzimy. To są niestety te straszne tragedie dziejące się w kopalniach, wynikające z tego, że są ograniczone inwestycje, w tym inwestycje w bezpieczeństwo – dodaje.

Jak mówi prezydent Lubina, zamierza apelować, przekonywać i ostrzegać rządzących.

– Będę robić to, co mogą lokalne władze – mówi prezydent Raczyński. – Rząd dostaje pierwszą czerwoną kartkę. Każdy ma rok na sformowanie, rozejrzenie się, sprawdzenie i zastanowienie. Ten czas już minął. Czas zacząć twardo rozliczać z obietnic i tego, że się nic nie zmienia w wielu sprawach, my ciągle przecież czekamy też na kolej. Myślę, że czas ponownie zacząć oceniać ten rząd – stwierdza.

źródło: http://www.lubin.pl/niesp...e-bede-milczal/

Podpis użytkownika:
   
daydream
Początkujący


Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 87
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Lis 16, 2016 18:01

Koń by się uśmiał.

Podpis użytkownika:
daydream
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13710
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Mar 14, 2017 15:20

Komentarz:
Kabaret

Czy ja dobrze czytam, bo chyba śnię? "Wiemy, że jest źle, jeśli chodzi o przestrzeń publiczną. Co trzeba naprawić i co dokładnie zmienić" - i powiedział to gość, który od kilkunastu lat nie potrafi naprawić dziury w rynku swojego miasta? Prezydent, którego wizytówką jest dziura zamiast rynku w centrum Lubina chce naprawiac Polskę? Żarty jakieś?

==========================

Ruch Samorządowy "Bezpartyjni" - nowa inicjatywa polityczna



Raczyński chce naprawiać Rzeczpospolitą




Prezydentowi Lubina marzy się wielki ruch bezpartyjnych samorządowców, którzy pójdą po władzę w Polsce. Podczas specjalnej konferencji prasowej w Warszawie, Robert Raczyński przedstawił szczegóły swojego politycznego projektu. "To jest próba uratowania pewnej aktywności publicznej, która drzemie w terenie. 95 procent Polaków mieszka poza Warszawą i my chcemy pozyskać ten potencjał do naprawy Rzeczpospolitej", zapowiada prezydent Lubina.


Gdyby dwa lata temu drogi Roberta Raczyńskiego i Pawła Kukiza się nie rozeszły, być może środowisko prezydenta Lubina miałoby dzisiaj swojego przedstawiciela w parlamencie. Rozstanie z Ruchem Kukiza - w nie najlepszej atmosferze - sprawiło, że Raczyński odstawił wielką politykę na bok.

Jeszcze nie tak dawno w rozmowie z nami pytany o swoją polityczno-samorządową przyszłość mówił tak: "Gdybym chciał coś więcej osiągnąć, to już dawno startowałbym na posła czy senatora. Nigdy nie miałem takich ambicji, bo zawsze uważałem,
że należy najpierw wzmocnić i rozwinąć region, a dopiero potem interesować się sprawami ogólnokrajowymi. Jak na razie nie wstąpiłem do żadnej partii, więc żadna partia nie jest mi bliska. Polska jest krajem tak zmiennym, jeśli chodzi o sprawy polityczne, że aspiracje Polaków, czyli cele, które chcą osiągnąć poprzez politykę, wciąż się zmieniają".

Jak się okazuje, prezydent tylko czasowo sprowadził politykę na margines. Dzisiaj podczas specjalnej konferencji w Warszawie, Robert Raczyński w towarzystwie m.in. prezydenta Szczecina, Zielonej Góry czy burmistrza Ścinawy, ogłosił powstanie nowej inicjatywy politycznej zwanej Ruchem Samorządowym "Bezpartyjni". Czy to odpowiedź samorządowców na próbę ograniczenia kadencyjności?

- My się nie boimy ograniczenia kadencyjności. To jest tak naprawdę próba uratowania pewnej aktywności publicznej, która drzemie w terenie. Ciągle powtarzam, że 95 procent Polaków mieszka poza Warszawą i te 95 procent chcemy pozyskać do naprawy Rzeczpospolitej. Najpierw musimy skodyfikować to, co chcemy zrobić, a więc musimy przygotować plan pracy. Wiemy, że jest źle, jeśli chodzi o przestrzeń publiczną. Co trzeba naprawić i co dokładnie zmienić, o tym będziemy rozmawiać podczas naszych wspólnych spotkań z samorządowcami - mówi prezydent Lubina, Robert Raczyński.

Ideą nowego ruchu jest odpartyjnienie samorządów, od sejmików po małe gminy. - To próba odsunięcia partii politycznych od Rzeczpospolitej, dlatego, że ludzie nie życzą sobie życia partyjnego w mieszkaniu, sklepie, na ulicy. Tolerują i uznają, że życie partyjne może być w Sejmie, w telewizji, natomiast nie chcą go mieć na co dzień u siebie w domu. Nam chodzi o usprawnienie działania państwa polskiego. Partie polityczne próbują zwłaszczyć całą otaczającą nas rzeczywistość. Nie naprawiają fragmenty, tylko sądzą, że są w stanie naprawić wszystko naraz, a tego się nie da zrobić - dodaje prezydent Lubina.

Teraz głównym celem Bezpartyjnych są przyszłoroczne wybory samorządowe i parlamentarne. Cała para może jednak pójść w gwizdek, jeśli okaże się, że w wyborach samorządowych nie będą mogły startować już lokalne komitety wyborcze ani ich kandydaci, a w parlamentarnych - ruchy społeczno-obywatelskie.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/82814/78/

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 2  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.