forum LUBIN pl -  Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl -  Strona Główna
forum LUBIN pl -  Strona Główna
forum LUBIN pl -  Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl - Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Niepełnosprawność Poprzedni temat :: Następny temat
Niepełnosprawność
Autor Wiadomość
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Mar 13, 2013 10:38

Aimee Mullins przekonywała, że niepełnosprawność nie przeszkadza w realizowaniu marzeń

Od drugiego roku życia porusza się za pomocą protez, ale nie przeszkodziło jej to zrobić oszałamiającej kariery. Aimee Mullins ma na koncie złote medale paraolimpijskie, współpracę z najlepszymi projektantami mody i role filmowe. Magazyn "People" zaliczył ją do grona 50 najpiękniejszych ludzi świata.

Mullins była gościem Dzień Dobry TVN. - Przyjechałam na zaproszenie L'Oreal. Było tutaj świetne wydarzenie prasowe, aby uczcić Dzień Kobiet - powiedziała Mullins.

Przekonywała, że niepełnosprawność nie przeszkadza kobiecie w realizowaniu swoich największych marzeń.

CAŁOŚĆ WYWIADU DO OBEJRZENIA NA www.dziendobry.tvn.pl

Źródło:
http://www.tvn24.pl/aimee...n,311588,s.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Mar 17, 2013 17:04

Jest deklaracja, czas na konkrety

Autor: Rafał Bakalarczyk
2013-03-17 14:12:31

Kiedy już opadała nadzieja na poprawę sytuacji opiekunów niepełnosprawnych dzieci, a rozgoryczenie rodziców rosło, dość niespodziewanie Tusk – niczym deux ex machina – pojawił się wraz z Ministrem Kamyszem na konferencji prasowej, podczas której ogłosili, iż od kwietnie świadczenie pielęgnacyjne – o którego wysokość głównie walczą zdesperowani rodzice – wzrośnie od kwietnia aż o 200 złotych. Co więcej, od 2014 ma się rozpocząć proces sukcesywnych, corocznych podwyżek, tak by w ciągu pięciu lat wysokość świadczenia pielęgnacyjnego (ale tylko dla wyodrębnionej podgrupy rodziców w najcięższej sytuacji) zrównane zostały do poziomu wynagrodzenia minimalnego. Ten plan zbieżny z dążeniami rodzin brzmi dość ambitnie i czas pokaże co z niego wyniknie. Mimo wszystko zapowiedź ta budzi entuzjazm. Trudno powiedzieć na ile katalizatorem był ostatni wielogodzinny protest „ jestem niepełnosprawny – jestem głodny” ale nie mam wątpliwości, że władze jeszcze długo nie zabrałyby się za ten palący problem, gdyby przez ostatnie lata różnymi sposobami przypominali. Warto jednak wiercić dziurę w "sytym" brzuchu władzy. I nawet zdawałoby się przegrane sprawy, można popchnąć nieco do przodu.

W poniedziałek na kolejnym spotkaniu u Pani Marszałek Kopacz delegacja rodzin ma poznać szczegóły ministerialnych propozycji. Niestety fizycznie nie będę mógł towarzyszyć i zaczerpnąć (choć bardzo liczę na relację ze spotkania) pozwolę sobie na zgłoszenie ex ante szeregu uwag i wątpliwości, z których część być warto będzie poruszyć na spotkaniu z resortowymi reprezentantami. Owe wątpliwości i pytania mają odnosić się także do dalszej ewolucji.

Planowane podwyżki

Najważniejszy postulat rodziców to podniesienie świadczenia. Mamy konkretne zapewnienie premiera co do czasu i wysokości podwyżki. Jednak pewne kwestie szczegółowe wymagają wciąż doprecyzowania.

1.kryteria wyodrębnienia grupy, której świadczenie zostanie podniesione do wysokości płacy minimalnej. Czy będzie to tylko kryterium biomedyczne związane z poziomem i rodzajem niesamodzielności osoby wymagającej opieki (i według jakiej skali i zasad orzecznictwa ma się dokonywać różnicowanie?) czy też będą brane pod uwagę kryteria po stronie opiekuna (np. jego sprawności, stanu zdrowia, zdolności do wykonywania pracy etc.)? Czy będą brane pod uwagę także cechy gospodarstwa domowego (np. czy mamy do czynienia samotnym rodzicem, czy pod jego opieką jest jeszcze inna osoba wymagająca opieki i wsparcia?) oraz sytuacja materialna rodziców? Jeśli wszystkie te kryteria będą uwzględnione, to czy uzyskanie świadczenia pielęgnacyjnego w najwyższej stawce będzie warunkowane spełnieniem wszystkich wyszczególnionych przez ustawodawcę przesłanek czy wystarczy jedna z nich?

Sprawa wyodrębnienia najbardziej potrzebującej podgrupy od początku wywoływała spore kontrowersje i emocje wśród rodzin niepełnosprawnych i choć być może jest konieczna by części osób można było podnieść świadczenie w miarę szybko, warto przypomnieć władzy, że nie jest to kwestia techniczna i że docelowo chodzi o to by poprawić sytuację szerszej grupy, a także by nie mnożyć zbyt sztywnych narzędzi selekcji i podziałów.

2. Ile kategorii świadczeniobiorców ustawodawca przewiduje.
Czy będą zasadniczo dwie kategorie, ci których świadczenie zostanie po kwietniowej podwyżce na poziomie 820 złotych oraz ci, których świadczenie będzie podnoszone stopniowo do wysokości płacy minimalnej w ciągu pięciu lat? Czy też planowane jest całe spektrum kategorii świadczeniobiorców dla których świadczenie będzie się wahać w przedziale od wyjściowych 820 złotych do wynagrodzenia minimalnego?

3. Czy świadczenie w podwyższonej wysokości będzie z przyznawane z automatu czy też o te dodatkowe 200 złotych będzie trzeba specjalnie aplikować (to drugie rozwiązanie, choć z pozoru odmienne jedynie formalne, wydawałoby się jednak nieracjonalne – tworząc dodatkowe koszty biurokratyczne i - zwłaszcza w pierwszej fazie – ograniczając realny dostęp dla tych, którzy w porę nie zasięgną informacji na temat nowych możliwości.

4. Jak zapowiedział premier dalszym podwyżkom mają towarzyszyć zmiany w orzecznictwie. Ba, mają warunkować proces zwiększania świadczeń. Warto dopytać na czym mają polegać owe zmiany w orzecznictwie? W jak zaawansowanej fazie są prace nad nimi? Czy przewidywane zmiany w tym zakresie mają mieć rangę ustawową? Ogólnie źle by się stało gdyby proces dalszych odwyżek był spowalniany lub wręcz hamowany przez niedomknięcie zmian w orzecznictwie, którego ewentualna zmiana ustawowa będzie procesem długotrwałym. Dlatego ważne jest by władze pracowały nad tym w miarę szybko, ale także konsultując to ze stroną społeczną.

5. Czy sama zmiany w wysokości świadczenia ma być w ramach ministerialnego programu czy też przewiduje się nadanie temu – prędzej czy później – ustawową rangę. To ostatnie jest korzystniejsze z punktu widzenia rangi i stabilności, trwałości uprawnień, ale też może wiązać się z dłuższą perspektywą czasową uchwalania tego prawa. Dlatego wydaje się, że korzystne byłoby z jednej strony jak najszybsze podniesie świadczenia w pierwszej turze w postaci rządowego programu, ale jednocześnie mobilizowanie by dalsze fazy jego realizacji były już zorientowane na ewolucję w kierunku ustawowych gwarancji.

6. Jak mają się proponowane podwyżki do zapisanych w będącym w fazie konsultacji projekcie Krajowego Programu na Rzecz Równego Traktowania na lata 2013-2015, gdzie w Cel szczegółowy 2.2 to wdrażanie zapisów konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych ONZ ratyfikowanej w dniu 6 września 2012 r poprzez przygotowanie spójnych i efektywnych z zakresu wspierania opieki nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej. Osiąganiu tego celu mają służyć następujące działania: 1.Konsultacje z rodzinami sprawującymi opiekę nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej.; 2.Konsultacje eksperckie dotyczące możliwych rozwiązań w zakresie wspierania rodzin sprawujących opiekę nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej. 3.Powołanie zespołu do opracowania projektu ustawy o wspieraniu opieki nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej. 4. Uchwalenie projektu ustawy. Czy to co w poniedziałek zostanie przedstawione rodzicom to będą to działania równolegle do tego programu czy też będzie stanowić jego realizację?

Pozostałe elementy programu

To tyle jeśli chodzi o podwyżki. Przypomnijmy jednak, że rodzice domagając się uznania ich długotrwałej opieki za pracę, czyli tzw. uzawodowienia, nie dążyli wyłącznie do po zrównania wysokości świadczenia z wynagrodzeniem, ale także obudowania go różnymi uprawnieniami socjalno-pracowniczymi, które podniosłyby dramatycznie niski poziom zabezpieczenia społecznego ich i ich rodzin.

1.Po pierwsze, pojawia się zatem pytanie czy przygotowane przez rząd zmiany mają sprowadzać się tylko do zwiększenia wysokości świadczenia pielęgnacyjnego czy też poszerzą ich prawa w innych wymiarach, np. poprzez zwiększenie wysokości składki odprowadzanej za opiekuna, prawo do renty rodzinnej czy wprowadzenie będącej swoistym ekwiwalentem urlopu opieki wytchnieniowej. Doprowadzenie wysokości świadczenia pielęgnacyjnego do poziomu wynagrodzeń za pracę jest najważniejszym krokiem w drodze do uzawodowienia, ale nie powinno być krokiem jedynym.

2.Po drugie, czy aktualne zapowiedzi (dokonane podczas spotkania jakie odbyliśmy z Marszałek Kopacz w styczniu) przez przedstawicel MPiPS zapowiedzieli, że przygotowywany przez nich wieloletni program ma obejmować szereg innych elementów? Z zarysowanych w trakcie spotkania planowanych kierunków działań zanotowałem wówcza „wsparcie na rzecz podniesienia potencjału zawodowego opiekunów, zwiększenie dostępu do sprzętu rehabilitacyjnego; rozwój usług na rzecz osób niesamodzielnych w ramach instytucji wsparcia dziennego; umożliwienie łączenia świadczenia z telepracą; dostęp do specjalistycznych usług wspomagających opiekę”. Czy władze podtrzymują tę zapowiedź? Czy zarysowane tu działania mają wejść do programu w pierwszym rzucie czy w dalszych fazach jego realizacji?

Inne świadczenia pieniężne i inne grupy opiekunów

Warto zaznaczyć, że to co zapowiada obecnie premier odnosi się do grupy osób pobierających świadczenie pielęgnacyjne, co w świetle ostatnich zmian prawnych dotyczy rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieci, którzy rezygnują ze względu na opiekę całkowicie z zatrudnienia. Ta jednak grupa to jednak nie wszyscy opiekunowie z osobą niesamodzielną w domu. Trzeba więc pomyśleć o różnych formach wsparcia dla innych opiekunów. Np. dla osób które pracują, choćby na pół etatu i również mają pod opieką niesamodzielne dziecko czy też osób, które opiekują się w sposób ciągły osobą starszą. Czy władze także mają coś do zaoferowania tym grupom?

Jeśli chodzi o świadczenia związane z opieką i niepełnosprawnością, ustawa o świadczeniach rodzinnych prócz świadczenia pielęgnacyjnego uwzględnia także zasiłek pielęgnacyjny (wysokości 153, dla osoby niesamodzielnej), specjalny zasiłek opiekuńczy (dla opiekunów w relacji innej niż rodzic/opiekun faktyczny – dziecko) i dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu rehabilitacji i kształcenia dziecka niepełnosprawnego. Szczególnie te dwa pierwsze świadczenia są warte wzmianki i reformy.

Zasiłek pielęgnacyjny – nie był od lat podnoszony i jego wysokość kształtuje się wciąż na bardzo niskim poziomie – 153 złotych. Warto by stopniowo to świadczenie również podnosić. Zwłaszcza, że jest to ważne świadczenie dla osób niepełnosprawnych, niezależnie od wieku (i dzieci i starsi) i od tego w jakiej relacji jest osoba niesamodzielna z opiekunem.

Specjalny zasiłek opiekuńczy – wprowadzony niedawno dla opiekunów rezygnujących z pracy ze względu na opiekę nad osobą niesamodzielną, ale inną niż dziecko. Opiekunami takimi mogą zostać osoby na których ciąży obowiązek alimentacyjny względem podopiecznego (nie może więc z niego skorzystać np. synowa mieszkająca z wymagającą opieki teściową, nawet jeśli spełni inne kryteria). A tym kryterium oprócz rezygnacji z pracy ze względu na opiekę jest kryterium dochodowe – 623 złote.

Oznacza to, ze osoba która nieznacznie przekroczy ów próg traci prawo do świadczenia. Nie może z niego korzystać także osoba która w momencie starania się o świadczenie nie pracowała (gdyż warunkiem jest – inaczej niż w przypadku świadczenia pielęgnacyjnego – rezygnacja z pracy a już nie „ jej niepodjęcie). Wreszcie wykluczeni z możliwości korzystania ze specjalnego zasiłku opiekuńczego są mieszkańcy gospodarstw rolniczych. Już samo wymienienie tych licznych barier dostępu skłania do zastanowienia się czy nie należałoby zreformować tego świadczenia. Np. w kierunku:

- upoważnienia służb przyznających świadczenie do możliwości odstąpienia od zastosowania kryterium dochodowego lub jego podniesienia w uzasadnionych przypadkach

- otwarcie furtki do SZO dla niektórych opiekunów faktycznie sprawujących intensywną opiekę, którzy jednak obecnie są pozbawieni możliwości korzystania z zasiłku ze względu na to, że nie ciąży na nich obowiązek alimentacyjny

- otwarcie dostępu do specjalnego zasiłku opiekuńczego dla rodzin rolników lub ewentualnie wprowadzenie alternatywnego systemu wsparcia dla tego typu gospodarstw. Nie powinno być tak, że ktoś w gospodarstwie rolniczym np. opiekując się niesamodzielną żoną i mając wówczas ograniczone możliwości uzyskania dochodu z pracy, nie otrzymuje z tego tytułu żadnego wsparcia.

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/27764/

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Mar 21, 2013 12:09

Umarła po połknięciu gumowej rękawiczki. Nie ma winnych

Tragedia w domu pomocy społecznej w Nowej Wsi koło Wronek. Upośledzona dziewczyna umierała przez trzy miesiące po połknięciu gumowej rękawiczki zostawionej nieopatrznie przez personel. Rodzice dziewczyny dowiedzieli się o tym dopiero w chwili śmierci córki - z dokumentacji medycznej. Wszystko dlatego, że dyrektorka placówki o zdarzeniu nie zawiadomiła policji, a rodziców okłamywała.

Z opinii biegłego powołanego przez prokuraturę jednoznacznie wynika, że młoda kobieta żyłaby gdyby nie to, że udławiła się rękawiczką medyczną. Doprowadziło to do niedotlenienia i nieodwracalnych zmian w mózgu.

Nie ma winnego śmierci, choć zdaniem rodziców w domu pomocy społecznej ktoś musiał dopuścić się zaniedbania.

Brak dowodów

Lateksowa rękawiczka nie miała prawa znaleźć się w przełyku głęboko upośledzonej, młodej kobiety. Jednak prokuraturze nie udało się ustalić winnego. - Nie było żadnych dowodów wskazujących na to, kto pozostawił rękawiczkę, gdzie i w jaki sposób trafiła ona do pokrzywdzonej - tłumaczy Jarosław Żak z Prokuratury Rejonowej w Szamotułach.

Nie ma winnych, bo rękawiczki wyjętej z przełyku dziewczyny przez ratownika pogotowia nikt nie zabezpieczył. Nie można więc było zbadać, do kogo należała. Nikt też nie widział potrzeby zawiadomienia policji o całym zdarzeniu.

Zdaniem dyrektor domu pomocy społecznej personel niczego nie zaniedbał, a rękawiczki są dobrze zabezpieczone. Prokuraturę zawiadomili o całej sprawie rodzice dziewczyny, już po jej śmierci. Ich zdaniem personel domu pomocy społecznej próbował całą sprawę zatuszować.

Nie ma winnych

Całą prawdę matka Sandry odkryła dopiero kilka miesięcy po zdarzeniu, gdy odebrała ze szpitala dokumentację medyczną, w tym raporty ratowników pogotowia, którzy wyjęli z przełyku dziewczyny rękawiczkę.

Prokuratura umorzyła sprawę, nikt nie poniósł żadnej odpowiedzialności. O pomoc w wyjaśnieniu sprawy rodzice zamierzają zwrócić się do prokuratora generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Źródło: http://www.tvn24.pl/wiado...ych,313367.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Mar 27, 2013 10:00

Od kwietnia kolejny dodatek do świadczenia pielęgnacyjnego

820 zł miesięcznie wyniesie łączna wysokość pomocy, którą od przyszłego miesiąca do końca 2013 roku będą otrzymywać rodzice opiekujący się niepełnosprawnymi dziećmi.

Obecnie są oni uprawnieni do świadczenia pielęgnacyjnego w wysokości 520 zł oraz 100 zł dodatku, który jest im wypłacany na podstawie art. 12 ustawy z 7 grudnia 2012 roku o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1548). Kolejne 200 zł dodatku przewidują przyjęte wczoraj przez Radę Ministrów: uchwała w sprawie ustanowienia rządowego programu wspierania osób otrzymujących świadczenie pielęgnacyjne oraz rozporządzenie dotyczące szczegółowych warunków jego realizacji.

Aby od kwietnia uzyskać dodatkowe pieniądze, rodzice nie muszą składać wniosku. Środki zostaną im przyznane z urzędu na podstawie postępowania wszczętego przez gminę. Otrzymają decyzję w tej sprawie, a dodatek będzie im wypłacany w terminie, w którym zwyczajowo otrzymują świadczenie pielęgnacyjne. Ponadto mimo że podstawą rządowego programu są przepisy o pomocy społecznej, przyznanie dodatku będzie zwolnione z konieczności przeprowadzenia rodzinnego wywiadu środowiskowego.

Zgodnie z szacunkami resortu pracy prawo do dodatku będzie przysługiwać ok. 95 tys. osób. Uprawnionych do niego będzie więc mniej, niż wynosi faktyczna liczba otrzymujących świadczenie pielęgnacyjne (w połowie ubiegłego roku było ich 211,6 tys.). Jest to związane z tym, że 200 zł wsparcia ma przysługiwać tylko tym opiekunom, którzy spełniają obowiązującą od tego roku nową definicję tego świadczenia. Jej brzmienie zawęża bowiem krąg uprawnionych do rodziców zajmujących się niepełnosprawnym dzieckiem.

Na wypłatę od kwietnia do grudnia dodatków przeznaczonych ma być z budżetu 176 mln zł. Kwota ta obejmuje też koszty obsługi ponoszone przez gminę. Do ich wyliczenia będą stosowane te same zasady, które obowiązują przy pozostałych świadczeniach rodzinnych. W ich przypadku na pokrycie wydatków związanych z prowadzeniem postępowań przysługuje gminom 3 proc. dotacji przekazanej przez wojewodę.

Źródło:
http://praca.gazetaprawna...gnacyjnego.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Mar 28, 2013 09:54

Wrocław bez barier?

Żaden dom samopomocy dla niepełnosprawnych intelektualnie nie może sobie pozwolić na wypłacanie im pensji. A w przypadku wrocławskiego Teatru Arka tak właśnie jest.

Artyści „rehabilitują” niepełnosprawnych i pozwalają im zarobić na własne utrzymanie.

„Dobra praca gwarantuje niezależność ekonomiczną, pobudza do osobistych osiągnięć i stanowi najlepszą ochronę przed biedą” – czytamy w Europejskiej strategii w sprawie niepełnosprawności 2010–2020 . Problem w tym, że rzadko która placówka lub firma oferuje niepełnosprawnym intelektualnie możliwość godnego zarobkowania, nie mówiąc już o „pobudzaniu do osobistych osiągnięć”.

Tymczasem samodzielne funkcjonowanie osób niepełnosprawnych jest możliwe, wymaga jednak wsparcia socjalnego. Najczęściej zapewniają je zakłady pracy chronionej, warsztaty terapii zajęciowej i zakłady aktywności zawodowej. W Polsce zaledwie 16 procent osób niepełnosprawnych pracuje zarobkowo, na Zachodzie jest ich trzy razy więcej.

Teatr Arka we Wrocławiu realizuje założenia UE w każdym wymiarze. Zatrudnia i szkoli niepełnosprawnych uzdolnionych scenicznie lub technicznie. To wyjątkowa forma aktywizacji, bo artystyczna. Dobra, choć ciężka praca, dająca aktorom nie tylko środki utrzymania, ale także uznanie, rozwijająca ich pasje. Niewiele jest takich ośrodków, więc tym większym szokiem była informacja z końca 2012 roku, że Arka z nieznanych powodów nie znajdzie się na liście ośrodków dotowanych z budżetu miasta.

Więcej:
http://www.krytykapolityc...claw-bez-barier

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Kwi 09, 2013 09:14

Świadczenia pielęgnacyjne: część opiekunów dostanie dwie decyzje o przyznaniu dodatku

Rodzice, którzy uzyskali prawo do świadczenia pielęgnacyjnego do końca 2012 r. i obowiązuje ich półroczny okres przejściowy, początkowo otrzymają 200 zł wsparcia tylko przez trzy miesiące.

Tak wynika z wyjaśnienia Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, które dotyczy realizacji przez gminy rozporządzenia Rady Ministrów z 26 marca 2013 r. w sprawie ustanowienia rządowego programu wspierania osób uprawnionych do świadczenia pielęgnacyjnego (Dz.U. poz. 413).

Zgodnie z nim prawo do wynoszącego 200 zł dodatku wypłacanego od kwietnia do grudnia 2013 r. mają osoby, które spełniają nowe warunki jego uzyskania obowiązujące od początku tego roku. Resort pracy przypomina, że obecnie są to dwie grupy opiekunów, a w zasadzie rodziców zajmujących się niepełnosprawnym dzieckiem, bo to oni najczęściej spełniają zmienione zasady przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego. Do pierwszej z nich należą osoby, które nabyły prawo do tego wsparcia po 1 stycznia 2013 r., już na podstawie nowego brzmienia art. 17 ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.). Im dodatek powinien być przyznany decyzją administracyjną, która jest wydawana na podstawie postępowania wszczętego przez gminę z urzędu, na cały okres obowiązywania programu, czyli od kwietnia do grudnia (chyba że wcześniej wygaśnie orzeczenie o niepełnosprawności dziecka).

Inna jest sytuacja rodziców, którzy mają ustalone prawo do świadczenia pielęgnacyjnego przed zmianą przepisów. Ich obowiązuje bowiem półroczny okres przejściowy, który kończy się 30 czerwca. Po tej dacie wydane opiekunom decyzje wygasną z mocy prawa. Muszą więc oni jeszcze raz złożyć wniosek o to świadczenie (mogą to zrobić już nawet teraz). W związku z tym przyznanie dodatku również jest możliwe jedynie do tej daty. Z kolei wypłacanie go w okresie od lipca do grudnia nastąpi, gdy gmina wyda im decyzję ponownie uprawniającą do świadczenia pielęgnacyjnego.

– To oznacza, że ta grupa rodziców otrzyma od nas dwie decyzje przyznające dodatek – wskazuje Eliza Dygas, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Płocku.

Źródło: http://praca.gazetaprawna..._czesc_opiekuno

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Kwi 10, 2013 11:35

Partyka bez stypendium. "Widocznie jej osiągnięcia nie były wystarczające"

Pochodząca z Gdańska Natalia Partyka, trzykrotna mistrzyni paraolimpijska nie znalazła się na liście 43 osób, które dostaną wsparcie finansowe z budżetu urzędu miasta.

- Kiedy skończyła się paraolimpiada, wszyscy byli żywo zainteresowani moją osobą, był taki medialny szum, a teraz mam wrażenie, że te wszystkie moje osiągnięcia są spychane na bok – mówi rozżalona Natalia Partyka.

"Sport paraolimpijski traktowany gorzej"

Partyka stypendium z miasta dostawała przez dwa ostatnie lata i nie było z tym większych problemów. – Teraz słyszę, że przez regulamin nie można mi przyznać stypendium. Tak naprawdę pieniądze nie są tu najważniejsze. To oczywiście dodatkowe środki na wyjazdy, zgrupowania, tysiące różnych innych rzeczy, które trzeba opłacić. Często z własnej kieszeni. Chodzi o to, że sport paraolimpijski jest traktowany trochę gorzej – denerwuje się.

Dokumenty w sprawie stypendium w imieniu Natalii składały władze klubu, które również poprosiły o wyjaśnienie, dlaczego teraz tenisistce nie przyznano wsparcia z miasta. Nie doczekał się jednak odpowiedzi.

Urzędnicy decyzję tłumaczą nie spełnieniem wymogów uchwały rady miasta, na podstawie której przyznawane są stypendia.

"Tak uznała komisja"

- Komisja przyznaje stypendia na podstawie uchwały z 2010 roku i co roku zgłasza listę osób, które mogą takie stypendium dostać. W przypadku Natalii Partyki widocznie komisja uznała, że jej osiągnięcia sportowe nie były wystarczające, aby przyznać jej stypendium – mówi Emilia Salach z biura prasowego urzędu miasta.

Szczegółów jednak nie potrafi podać. Nie wie też, dlaczego komisji nie przeszkadzało udzielać wsparcia finansowego przed dwa poprzednie lata.

- Prezydent Gdańska przyznał za to pani Natalii nagrodę za wybitne osiągnięcia w wysokości 20 tys. zł - dodaje jedynie.

Długa lista osiągnięć

Natalia Partyka to trzykrotna mistrzyni paraolimpijska – z Aten (2004), Pekinu (2008) i Londynu (2012). Dwukrotnie zakwalifikowała się na Igrzyska Olimpijskie: w Pekinie (2008) i Londynie (2012).
Osiągnięcia Natalii w 2012 roku: złota medalistka Igrzysk Paraolimpijskich Londyn 2012 w singlu, brązowa medalistka Igrzysk Paraolimpijskich Londyn 2012 w turnieju drużynowym, awans do ćwierćfinału turnieju Pro Tour China Open, awans do 1/16 turnieju indywidualnego Igrzysk Olimpijskich w Londynie, zdobywczyni Pucharu Polski z SKTS Sochaczew, srebrna medalistka drużynowych Mistrzostw Polski z klubem SKTS Sochaczew, zwyciężczyni kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Londynie – Luksemburg, brązowa medalistka Mistrzostw Polski w singlu – Wieliczka, złota medalistka Mistrzostw Polski w deblu (w parze z Katarzyną Grzybowską) – Wieliczka, awans do III rundy turnieju głównego Pro Tour – Węgry.

Stypendia dla sportowców

Stypendia od 1,3 tys. zł do 2 tys. miesięcznie przyznano 43 osobom.

Są wśród nich: Piotr Myszka, Karolina Chlewińska czy Adam Korol, którzy otrzymają po 2 tys. zł.

Wśród najliczniejszej grupy, której przyznano kwotę w wysokości 1,3 tys. zł znaleźli się rugbiści, wioślarze czy szermierze. Stypendium otrzymują za zdobycie mistrzostwa Polski seniorów bądź zajęcie miejsca od 1-3 w mistrzostwach świata juniorów lub mistrzostwach Europy juniorów.

1,7 tys. zł dostaną zawodnicy, którzy zajęli miejsca od 4-6 w mistrzostwach świata seniorów bądź w mistrzostwach Europy seniorów.

Źródło: http://www.tvn24.pl/party...e,317465,s.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Kwi 12, 2013 09:11

Podróż po życie

Ojciec i córka w podróży po życie. Pędzą z Poznania do Wrocławia na 10-minutowy zabieg doładowania specjalnej pompy. Bliżej pomocy nie ma. Bez pompy mięśnie chorej na porażenie mózgowe Kasi zmieniają się w kamień. O tym, jak jednym bezdusznym rozporządzeniem NFZ zmienił im życie w podróż po życie.

Więcej:
http://fakty.tvn24.pl/podroz-po-zycie,318003.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Kwi 13, 2013 16:11

Natalia Partyka wydała oświadczenie

Natalia Partyka, która nie otrzymała stypendium sportowego z Urzędu Miejskiego w Gdańsku, bowiem regulamin nie przewidywał nagradzania sportowców niepełnosprawnych, wydała oświadczenie, w którym stwierdza, że nie będzie starała się o zmianę decyzji władz.

W oświadczeniu czytamy (pisownia oryginalna):

"W związku z coraz liczniejszymi komentarzami dotyczącymi decyzji władz Miasta Gdańska o nieprzyznaniu mi stypendium sportowego Miasta Gdańska na rok 2013 pragnę poinformować, że w zaistniałej sytuacji nie będę podejmowała jakichkolwiek działań formalnych celem zmiany decyzji kompetentnego organu Urzędu Miasta Gdańska.

Jako sportowiec cenię sobie zasady fair play, więc z pokorą przyjmuję takie stanowisko.

Będzie dla mnie ono wyzwaniem do jeszcze bardziej wytężonej pracy treningowej, do jeszcze większej samodyscypliny, aby moje osiągnięcia sportowe w kolejnych latach były na tyle cenne, abym w ten sposób mogła wypełnić wymagania określone w stosownych przepisach regulujących warunki otrzymywania takiego stypendium.

Mam również nadzieję, że aktualna dyskusja medialna przyczyni się do zmiany statusu sportowców niepełnosprawnych w świadomości miejskich urzędników, a tym samym spowoduje zmiany w regulaminach przyznawania sportowych stypendiów, tak aby również oni mogli być beneficjentami takiej formy wsparcia.

Urodziłam się w Gdańsku, mieszkam na stałe w Gdańsku i kocham Gdańsk, więc na pewno nie będę się nigdzie przeprowadzała ze względu na zaistniałą sytuację, pomimo kilku kuszących propozycji.

Jestem również już od kilku lat członkinią klubu Szansa Start Gdańsk.

Fakt, że występuję w zawodach ligowych Polskiego Związku Tenisa Stołowego jako zawodniczka SKT Sochaczew wynika z prostego faktu, że w Gdańsku nie ma żadnej drużyny, która gra w najwyższej klasie rozgrywek.

Jednocześnie chciałabym bardzo podziękować wszystkim, którzy w różny sposób i w różnej formie wyrażali swoje uznanie dla moich dotychczasowych sportowych dokonań.

Cieszą mnie ono niezmiernie i dodają sił do dalszej pracy nad sobą, nie tylko w wymiarze czysto sportowym.

Jednocześnie są one dla mnie inspiracją do nowych wyzwań i działań na rzecz popularyzacji sportu, w tym także tenisa stołowego, wśród wszystkich grup społecznych, ze szczególnym uwzględnieniem tych, dla których uprawienie sportu z różnych powodów jest utrudnione".

Za: nataliapartyka.pl

Źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Maj 29, 2013 22:03

Dzień i codzienność Matki... z upośledzonym dzieckiem

Autor: Rafał Bakalarczyk
2013-05-29 12:58:47

26 maja była słoneczna niedziela. Idą o Nowym Światem, mijałem rodziny z dziećmi,w tym matki. Matki, choć przez ten czas, szczęśliwe i beztroskie. Pomyślałem sobie też o swojej Mamie, która choć daleko stąd, mogła usłyszeć z rana życzenia ode mnie. I porozmawiać. W każdej chwili. Później jednak zadzwoniłem do przyjaciółki, matki wychowującej samotnie niepełnosprawne dziecko. I po tym co usłyszałem zrobiło mi się słabo.

Matki (i inni opiekunowie) wychowujące dzieci głęboko niepełnosprawne, czy to leżące czy upośledzone intelektualnie są liczną grupą, którą nie widać na co dzień ani nawet odświętnie na chodnikach ulic. Ich specyficzne doświadczenie pełne drobnych radości ale i poważnych problemów jest schowane w głębi mieszkań. Wiele z nich żyje samotnie. Często skazanych na ubóstwo i wykluczenie.

Wiele jest troskliwych matek które nie mają szansy usłyszeć życzeń od swoich dzieci ani laurki (choć często ich pociechy okazują pozytywne emocje, w sposób który z boku może wydać się nieczytelny czy wręcz niezauważalny). Większość z nich nie może albo w ogóle przechadzać się beztrosko głównymi ulicami miasta (a jeśli nawet to robią, to w najlepszym razie pchając ciężki wózek i narażając się na nie zawsze przychylne spojrzenia otoczenia). A to przecież tylko wierzchołek „góry lodowej”, pod którą muszą się codziennie wdrapywać w walce z przeciwnościami.

Trudności dotyczą nawet najbardziej prozaicznych wymiarów życia codziennego. Ale Święto przypominające o macierzyństwie prowokuje do szczególnej refleksji nad jego wielobarwnością. Utrzymując ostatnimi laty bezpośredni kontakt z osobami wychowującymi głęboko niepełnosprawne dzieci, mam choćby cząstkowy obraz tego jak różne bywa to doświadczenie względem tego, które jest udziałem dzieci pełnosprawnych.
Owszem, macierzyństwo nigdy nie jest wolne od trosk i niepokojów, ale w tym wypadku dochodzą troski zupełnie innego rodzaju.

Choćby jeden dzień przed nią

Podam wymowny przykład. Przed dwoma tygodniami odwiedziłem we Wrocławiu Marina, którego od paru lat wracając w rodzinne strony odwiedzam by wespół z jego matką wykąpać (ona sama nie dałaby rady, ja zresztą też). 30-letni chłopak cierpi na porażenie mózgowe. Jest głęboko upośledzony fizycznie i intelektualnie. Jego samotna matka jest bardzo oddana opiece mu, w której pomagają jej niemłodzi już wszak rodzice a w czasie gdy jest w pracy także opiekunka-rehabilitantka. Gdy tam u nich bywam, nieraz rozmawiam z Mamą Marcina, o różnych sprawach, nieraz błahych ale rozmowa siłą rzeczy ześlizguje się na temat Marcina, który w zasadzie jest w centrum jej świata. Ostatnio w rozmowie powiedziała (nawet nie jako głębokie wyznanie ale naturalny stan swych myśli), że chciałaby aby Marcin odszedł przed nią, choćby jeden dzień wcześniej. Ale przed nią.

Nie jest ona pierwszą osobą w podobnej sytuacji, od której słyszałem tego typu słowa. Myślę, że pokazują one chyba najwymowniej jak bardzo odmienne jest to doświadczenie od tego które przeżywają matki zdrowych dzieci, dla których przeżycie ich śmierci jest chyba największą tragedią jaką sobie mogą wyobrazić. A właściwie wiele z nich – i trudno się temu dziwić – nie może nawet wyobrazić. W przypadku matek dzieci niesamodzielnych optyka bardzo często zmienia się diametralnie.

Niepokój o to co stanie się z ich ukochanymi, bezbronnymi podopiecznymi i w jakie dostaną się ręce jest permanentny. I nie ma wątpliwości, że nawet najbardziej profesjonalna i kompleksowa opieka z zewnątrz nie będzie mogła w pełni zastąpić tej, którą doznawali ze strony kochających rodziców. Bo ten stosunek emocjonalny coś co nie do wyszkolenia i zmierzenia. Dla tych, niesamodzielnych dzieci, a później już niesamodzielnych dorosłych, nawet jeśli nie potrafią tego wyartykułować, to wielka odczuwalna różnica. I nawet jeśli nie rozumieją co się wokół dzieje, czują. Czują niemniej głęboko niż reszta.

Jak żyć, Panie Premierze?

Odmienność doświadczenia matek z niepełnosprawnym dzieckiem tyczy się nie tylko sytuacji granicznych, ale także codziennego funkcjonowania. Ma to i swój wymiar socjalny. Moja wspomniana na początku tekstu przyjaciółka w Dzień Matki na swym facebooku dodała taki oto post, który ( za jej pełnym przyzwoleniem) pozwolę sobie przytoczyć:

„Każdemu wydaje się, że będzie miał piękne i zdrowe dzieci, a jego rodzina jest jak skała, nie do ruszenia. Wszystko się zmienia, kiedy przychodzi na świat wyczekiwane dziecko, a rodzi się dziecko z upośledzeniem. Wali się świat, rozpada rodzina, i z dzieckiem zostaje matka. Dzisiaj jest "Dzień Matki". Ktoś powiedział, że to najpiękniejszy zawód świata, ale i najtrudniejszy. O ile jest trudniejszy, kiedy zostaje sama z niepełnosprawnym dzieckiem wie o tym coraz więcej matek. Matka kocha, jest zdolna do wszystkiego, żeby zapewnić dziecku to co najlepsze, żeby było szczęśliwe, w miarę zdrowe i żeby żyło. Kolejne rządy, w tym obecnie nam panujący ma te wartości w tyle. Oby tylko pozbyć się problemu, oby na chwilę zatkać usta. Na tą jedną chwilkę. Bo jest "Rok Niepełnosprawnego". W ubiegłym roku odnotowano oficjalnie kilka samobójstw, poprzedzonych zamordowaniem swojego niepełnosprawnego dziecka, matek. Niebawem nastąpi eskalacja tego zjawiska, bo nie sposób przeżyć za 620pln + nawet alimenty. Zapłacić rachunki, kupić lekarstwa, środki opatrunkowe i jeszcze przeżyć. Nie mamy sposobu by zabezpieczyć nasze dzieci na wypadek naszej śmierci, nie dostaną renty rodzinnej. Dostają głodowe renty. A my? My mamy coraz mniej sił, żeby pielęgnować, opiekować się naszymi dziećmi. Nie każda z nas może iść do pracy. Kto przyjmie do pracy mamę w wieku 50+ z obciążeniem w postaci dziecka z niepełnosprawnością? Niezaradność? Bzdura! Myślę, że najlepiej być na proteście i to ze swoim dzieckiem. Skala problemu jest kolosalna! My nie możemy wyjechać "za chlebem", do Irlandii, ktoś obiecał nam stworzyć ją tutaj.(...) Myślę, ze właśnie 4 czerwca ;powinniśmy wykrzyczeć nasz głód i upokorzenie pod Kancelarią Naczelnego Pinokia w Polsce. Tak, proszę o eutanazję, bo:
-nie mam na czynsz i rachunki !
-nie mam na życie, życie godne nie rozpustne !
-nie chcę, żeby moje niepełnosprawne dziecko było głodne, pozbawione podstawowych i konstytucyjnych praw !
-moje dziecko ma prawo do życia, a jak tego nie zapewnia Polska to proszę o eutanazję.”


Indywidualna relacja robi wstrząsające wrażenie, ale wyraża ona z grubsza rzecz biorąc problemy, z którymi borykają się tysiące matek w nieco podobnym położeniu. Przewijające się słowa o eutanazji to wyraz rozpaczy tym bardziej piorunujący, że dla osób tych opieka nad dzieckiem stała się treścią ich życia. Ale jak żyć? Gdy matka z uwagi na opiekę nie pracuje i jedyne co otrzymuje w zamian to 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego na dziecko i 620 zł z tytułu rezygnacji z pracy (od kwietnia 820 ze względu na wywalczoną przez rodziny 200 złotową podwyżkę, aczkolwiek wedle słów uczestników delegacji rodzin, istnieją obawy, że z końcem roku podwyżka, która nie jest zapisana ustawowo, zostaje, przynajmniej dla części z nich wycofana). Choć świadczenie miało być podniesione od kwietnia, do wielu z nich pieniądze na czas nie doszły, a marnym pocieszeniem jest obietnica wyrównania za jakiś czas gdy na karku ma się do spłacenia rosnące rachunki. O leczeniu i rehabilitacji nie wspominając. Część może liczyć na alimenty ale ze ściągalnością u nas słabiutko, a po ich doliczeniu często matka wykracza poza próg interwencji socjalnej uprawniającej do świadczeń rodzinnych z których też mogło wpłynąć do płytkiej kieszeni. Choć wszystko są to groszowe sprawy nie pozwalające na godne przeżycie.

Bez pracy, w służbie

Dorobić legalnie też nie można, bowiem – póki co - pobieranie świadczenia wyklucza możliwość jakiejkolwiek pracy zarobkowej, a rząd choć obiecywał zmiany, jak widać z nimi się nie spieszy. Podobnie jak z uznaniem za pracę tego co robią pielęgnując swoich podopiecznych. Choć rodziny od lat walczą o „ uzawodowienie” opieki, w istocie to co robią to nie tylko praca, to coś więcej. Podczas grudniowego spotkania u Marszałek Kopacz na które rodziny parę dni wcześniej marzły demonstrując pod sejmem zostały wpuszczone wraz dziećmi) jedna z matek zajmująca się niesamodzielną córką od wielu lat, powiedziała, że tak naprawdę to nie jest praca, to jest nieomal służba drugiemu Człowiekowi. W całodobowej gotowości, bez limitu godzinowego, bez premii za nadgodziny, bez urlopu i wytchnienia. Bez choćby symbolicznej gratyfikacji.

Także samotne matki, które pracują, nie mają lekko. Ich wysiłku polski system wsparcia niemal w ogóle nie widzi. A przecież one również ponoszą ciężar ryzyka niesamodzielności swojego dziecka. I psychicznie. I zawodowo. I społecznie. Nie dość że gros tego co wypracują idzie na opłacenie opieki i rehabilitacji, gdy wracają z pracy często nie mogą oddać się własnym pasjom czy odpoczynkowi, ale siadają pracy na „ drugi etat” przy swoim dziecku. Za to nikt ich nie wynagradza. I często nikt nie wspiera. A to nie tylko odbija się na zdrowiu, a także na życiu towarzyskim. Gdy ostatnio byłem u Mamy Marcina, wcześniej wybierała się na imieniny do znajomych. W końcu nie poszła - nie miała z kim zostawić syna.

O tej problematyce, choć w sposób mniej zindywidualizowany, pisałem o tym już nieraz i na blogu, w prasie ogólnej, specjalistycznej i w tekstach naukowych. Ale ilekroć o tym słyszę, czytam czy znów piszę, jakiś bezsilny bunt przeciwko temu rodzi się od nowa. Zwłaszcza gdy ma się w oczach doświadczenia konkretnych osób.

Wiadomo matką się nie bywa, matką się jest. Nawet gdy zajmuje się w danym czasie czymś zupełnie innym. Ale w przypadku matek intensywnie opiekujących się dziećmi głęboko upośledzonymi te słowa nabierają dodatkowego, głębokiego wymiaru. Bowiem one z życiowej konieczności tak głęboko wrastają w rolę matki-opiekunki, że nie mają już często szans na realizowanie się w jakichkolwiek innych rolach, choć bardzo by chciały.

Myślę, że przynajmniej częściowo dobry system wsparcia tak środowiskowego jak i publicznego może im w tym choć odrobinę pomóc. By opieka, nawet ta intensywna, mogła być godzona z realizowaniem innych potrzeb. Podniesie to i ich potencjał długotrwałej opieki i wpływie na ich ogólny dobrostan, do którego powinny mieć przecież pełne prawo.

By upomnieć o owe kompleksowe wsparcie rodziny (nie tylko matki, ale także inni opiekunowie osób niesamodzielnych, zarówno starszych jak i dzieci) przejdą we wtorek 4 czerwca spod Kancelarii Premiera pod Sejm. Warto choć tego dnia być tam z nimi, wsłuchać w ich doświadczenie i okazać im solidarność.

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/28055/

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Cze 08, 2013 19:12

Lubin: "Przytulisko" dla wszystkich

07.06.2013. Radio Elka

W budynku dawnego kina Polonia uroczyście otwarto Dom dla Osób Niepełnosprawnych im. Dzieci Kresów, w którym znajują się warsztaty terapii zajęciowej "Przytulisko". Honorowym gościem lubińskiej uroczystości był znany ksiądz Tadeusz Isakowicz - Zaleski, prezes Fundacji im. Brata Alberta.

Uroczystość otwarcia nowego obiektu poprzedziła msza św. w intencji osób niepełnosprawnych celebrowana przez biskupa pomocniczego diecezji legnickiej, ks. Marka Mendyka. Dom dla Osób Niepełnosprawnych powstał w odnowionym budynku dawnego kina Polonia. W adaptację starego budynku kina Polonia na siedzibę domu dla osób niepełnosprawnych zaangażowały się lokalne władze miasta i powiatu, wiele instytucji, fundacji i osób prywatnych. Na ten cel wydano około 300 tys. zł. (tom)

Komentarz:

3. Dodane przez Felix, w dniu - 08-06-2013 11:56
O ile mnie pamięć nie myli, to w miejscu gdzie znajdowało się kiedyś kino ,,Polonia" znajduje się teraz salon rowerowy Jacka Bodyka, a to, o czym traktuje ten artykuł, znajduje się w budynku sąsiadującym z tym salonem.

Źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63497/78/

*I to by się zgadzało: nie w budynku dawnego kina "Polonia", a w budynku z nim sąsiadującym...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Cze 14, 2013 20:37

Świadczenie pielęgnacyjne od 1 lipca 2013 r.

Z dniem 30 czerwca wygasa uprawnienie do świadczenia pielęgnacyjnego osobom, które nabyły to prawo na podstawie art. 11 ust. 4 ustawy z dnia 7 grudnia 2012 r. o zmianie ustawy oświadczeniach rodzinnych.

Zgodnie z ww. ustawą od 1 lipca 2013 r. obowiązuje zmieniony tryb i zasady przyznawania prawa do tegoż świadczenia.

Oprócz spełnienia ustawowych warunków uprawniających do świadczenia pielęgnacyjnego, należy złożyć stosowny wniosek wraz z wymaganymi dokumentami nie później niż do 31 lipca 2013 r.

Jakie to są dokumenty?

1.Wniosek o ustalenie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego
2.Kserokopie dowodów osobistych (dziecka, matki, ojca)
3.Kserokopie aktów urodzenia dzieci
4.Kserokopie orzeczenia o niepełnosprawności dziecka
5.Kwestionariusz dotyczący okresów składkowych i nieskładkowych
6.Oświadczenie dotyczące ubezpieczenia zdrowotnego (nowy wzór)
7.Wyroki rozwodowe/alimentacyjne
8.Ankieta służąca do poprawnego zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego oraz zdrowotnego
9.Zaświadczenie lekarskie określające zakres wymaganej opieki (dla dzieci po 16 r.ż.)
10.Wywiad z osobą ubiegającą się o świadczenie pielęgnacyjne
11.Oświadczenie o przebywaniu (bądź nie) na urlopie bezpłatnym/wychowawczym z tytułu opieki nad dzieckiem
12.Oświadczenie o przekazywanie przyznanego świadczenia na konto osobiste
13.Oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych
14.Oświadczenie zobowiązujące do informowania o każdej zmianie miejsca zamieszkania, adresu do doręczeń

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Cze 21, 2013 08:58

Upośledzony Radek znów przed sądem. "Serce się kraje, żal mi tego dziecka"

Upośledzony Radosław Agatowski z Koszalina w poniedziałek ponownie stanął przed sądem. Rozprawę odroczono i nie wyznaczono kolejnego jej terminu, ponieważ nie pojawił się na niej pokrzywdzony. 25-latek oskarżony jest o kradzież dwóch rowerów. Wcześniej był już skazany za drobne, ale powtarzające się kradzieże i przebywa w więzieniu. Chłopak - według matki - nie umie czytać ani pisać, nie rozumie, dlaczego jest za kratami. Biegli twierdzą inaczej.

W poniedziałek w Koszalinie miała odbyć się kolejna rozprawa 25-letniego Radka. Tym razem oskarżony jest on o kradzież dwóch rowerów. Pokrzywdzony w sprawie nie stawił się jednak w sądzie - obecnie przebywa w Norwegii, rozprawę więc odroczono bez podania terminu.

- Serce mi się kraje, żal mi tego dziecka - powiedziała matka Radka, Elżbieta Agatowska. Jak dodała, syn skarżył jej się na ból gardła. Zauważyła też, że ma na nadgarstach otarcia od kajdanek.

Jak powiedział obrońca Radka, Wiesław Breliński, złożył wniosek o zrewidowanie opinii biegłych ws. Radka. Wcześniej orzekli oni, że chłopak ma ograniczoną poczytalność, ale rozumie, co się wokół niego dzieje i może odpowiadać karnie.

Skazany na więzienia

Radosław Agatowski był już wcześniej siedmiokrotnie skazany za kradzieże. Za kratami jest już od sierpnia ubiegłego roku. Mimo to jest przekonany, że nie był w domu zaledwie od miesiąca. W więzieniu ma zostać do 2017 roku - brzmi wyrok.

Według opinii jego matki i adwokata, Radek przywłaszczając cudze rzeczy nie zdawał sobie sprawy z tego robi. Zwykle myślał, że jak coś leży na drodze, to należy do niego. Zbierał wszystko, co metalowe. Pierwsze wyroki zapadły w zawieszeniu, ale Radek dalej zbierał.

Bezlitosny kodeks

Kodeks karny jest bezlitosny - tłumaczy Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie. - Sądy musiały zasądzić wykonanie kary i dlatego trafił do zakładu karnego, choć nie jest to taka osoba, która powinna była tam trafić - uważa. Przykucki dodaje, że sąd miał związane ręce, bo biegli psychiatrzy nie uznali Radosława za niepoczytalnego.

Matka Radosława powtarza mu, że już niedługo wróci do domu. Elżbieta Agatowska zwróciła się do prezydenta Bronisława Komorowskiego o ułaskawienie syna.

Źródło: http://www.tvn24.pl/wiado...cka,331738.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Cze 26, 2013 11:04

Ćwierć miliona opiekunów straci prawo do świadczenia pielęgnacyjnego. Czy mają szansą na wygraną w sądzie?

Od przyszłego tygodnia 250 tys. osób, które nie pracują z powodu opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny, straci prawo do świadczenia pielęgnacyjnego. Jest to spowodowane zaostrzeniem przez rząd przepisów, które ma powstrzymać obserwowany w ostatnich latach gwałtowny przyrost uprawnionych do tego wsparcia. W efekcie znaczna część opiekunów w ogóle zostanie pozbawiona pomocy, ponieważ nie spełnia warunków uzyskania ani świadczenia pielęgnacyjnego, ani specjalnego zasiłku opiekuńczego. Te osoby chcą walczyć o pomoc w sądzie i doprowadzić do zaskarżenia ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Okres przejściowy

Rząd, modyfikując zasady uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego, postanowił wprowadzić restrykcyjne wymagania nie tylko wobec osób, które składają wniosek o taką pomoc po 1 stycznia tego roku, ale też tych, które otrzymują ją na podstawie przepisów obowiązujących do końca 2012 r. Takich opiekunów w ostatnim kwartale ubiegłego roku było 244,7 tys.

Artykuł 11 ustawy z 7 grudnia 2012 r. o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1548) wskazuje, że decyzje przyznające im świadczenie pielęgnacyjne wygasną z mocy prawa 30 czerwca 2013 r. To oznacza, że aby otrzymać pomoc od 1 lipca, osoby te muszą jeszcze raz złożyć wniosek o przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego, a jeśli nie spełniają kryteriów jego uzyskania – o specjalny zasiłek opiekuńczy. Problem w tym, że tę drugą formę pomocy jest im równie trudno uzyskać jak świadczenie pielęgnacyjne. Wskazują na to informacje zebrane w gminach przez DGP. Samorządy wydały niewiele decyzji przyznających specjalny zasiłek. Przyczyną jest kryterium dochodowe oraz konieczność udowodnienia, że rezygnacja z zatrudnienia była bezpośrednio powiązana z objęciem opieką niepełnosprawnego krewnego. Sam rząd szacuje zresztą, że liczba uprawnionych do specjalnego zasiłku wyniesie tylko ok. 30 tys.

Utrata bez decyzji

Część osób, które od przyszłego tygodnia zostaną pozbawione jakiejkolwiek pomocy, w tym np. dzieci opiekujące się rodzicami czy zajmujące się rodzeństwem, postanowiła zaprotestować przeciwko wprowadzonym zmianom. Powstała nawet grupa Wykluczonych Opiekunów.

– Protestowaliśmy w tej sprawie przed kancelarią premiera. Złożyliśmy też petycje w Sejmie i Senacie, ale nic nie udało nam się uzyskać – informuje Marcin Berent, jeden z opiekunów, który od lipca straci prawo do świadczenia pielęgnacyjnego.

Osoby, którym odebrano świadczenia, uważają też, że w ten sposób naruszone zostały ich prawa nabyte. Na takie wątpliwości zwracało już uwagę Rządowe Centrum Legislacji.

Niektórzy opiekunowie chcieliby więc odwołać się od odebrania im pomocy, a nawet zaskarżyć przepisy do Trybunału Konstytucyjnego. Nie jest to jednak proste, ponieważ większość gmin nie wydaje im decyzji uchylających lub wygaszających świadczenia.

– Nie mamy do tego podstawy prawnej. Art. 11 ustawy nowelizującej wskazuje, że wygasają one z mocy prawa po 30 czerwca br. – mówi Edyta Zaleszczak-Dyks, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku.

Dodaje, że gminy zostały zobowiązane tylko do powiadomienia wszystkich osób uprawnionych o tym, że od lipca nie będą otrzymywały pomocy, oraz o nowych zasadach przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego i specjalnego zasiłku opiekuńczego. Takie informacje zostały przekazane, zgodnie z nowelizacją, do końca lutego.

– Początkowo planowaliśmy też wydanie tym osobom decyzji, ale otrzymaliśmy pismo z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w którym wskazano, że takie postępowania prowadzące do wygaśnięcia świadczeń nie powinny być wszczynane – tłumaczy Przemysław Andrysiak, kierownik działu świadczeń MOPR w Zabrzu.

Tam jednak, na wniosek jednej z osób, wydana zostanie decyzja o odmowie wszczęcia postępowania.

Również zdaniem Aleksandry Urbanowskiej-Bohun, radcy prawnego z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych P.J. Sowisło & Topolewski, gminy nie mają podstaw do wygaszenia mocą własnych decyzji. Ogólna regulacja w tym zakresie zawarta jest w art. 162 par. 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego.

– Dany przepis prawa musi zawierać dyspozycję do wygaśnięcia decyzji. Musi więc wprost wskazywać, że potwierdzeniem okoliczności utraty jakiegoś uprawnienia jest konieczność wydania decyzji w tym zakresie przez właściwy organ – wyjaśnia Aleksandra Urbanowska-Bohun.

Dodaje, że w tej sytuacji brak przepisu upoważniającego oznacza też, że osoby pozbawione w ten sposób uprawnień nie mają możliwości indywidualnego kwestionowania tej okoliczności.

Skarga po wniosku

Niektóre gminy zdecydowały się zaś na wszczęcie postępowań wygaszających świadczenia dla opiekunów i wydanie im decyzji. Tak jest m.in. w Koninie i Opolu.

– Osoby niezadowolone z utraty uprawnień, a tych jest wśród opiekunów bardzo dużo, powinny mieć prawo do złożenia odwołania. A ewentualna skarga do TK może zakończyć się powodzeniem – uważa Anna Kwaśniewska, dyrektor MOPR w Koninie.

Anna Radlak, dyrektor Miejskiego Centrum Świadczeń w Opolu, dodaje, że dzięki takim decyzjom łatwiej będzie wznowić postępowanie w przypadku zakwestionowania przez trybunał nowych przepisów.

Jednak brak decyzji wygaszającej lub uchylającej dotychczasowe uprawnienia nie oznacza, że opiekun nie może odwoływać się od pozbawienia go pomocy. Osoby te muszą złożyć wniosek o świadczenia.

– Jeśli nie będą one spełniać kryteriów na podstawie nowych przepisów i otrzymają decyzje odmowne, to od nich mogą się odwołać i kwestionować niesłuszność zmiany warunków otrzymywania wsparcia – podkreśla Aleksandra Urbanowska-Bohun.

Dodaje, że w ten sposób sądy administracyjne zyskają możliwość zwrócenia się do TK o zbadanie zgodności ustawy z konstytucją. Również samemu skarżącemu otwiera się droga do zaskarżenia wydanego orzeczenia, po tym jak wyczerpie środki odwoławcze.

Źródło:
http://praca.gazetaprawna..._w_sadzie.html#

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum

Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 4881
Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Cze 29, 2013 10:27

Apel o godne warunki życia dla niepełnosprawnych

opr. DS
sobota, 29 czerwca 2013 08:40

30 lipca br. w godz. od 14.30 do 15.30 na płycie jaworskiego Rynku odbędzie się plenerowe spotkanie mieszkańców Jawora z uczestnikami wyprawy, której celem jest zwrócenie uwagi na warunki życia osób niepełnosprawnych.

Wyprawa jest przedsięwzięciem Koła Towarzystwa Walki z Kalectwem w Gorzowie, które w ramach projektu „Równość i Godność” chce zwrócić uwagę władz administracyjnych wszystkich szczebli naszego państwa na stworzenie właściwych warunków do życia osób niepełnosprawnych. Dlatego uczestnicy wyprawy wszędzie tam, gdzie dotrą, prezentować będą swoje postulaty, zbierając jednocześnie podpisy wszystkich spotkanych ludzi na trasie wyprawy. Trasa wyprawy to ok. 2,5 tys. kilometrów dookoła Polski.

Wśród postulatów, znajduje się m.in. apel o wczesne wspomaganie rozwoju dziecka, aby matki narodzonych dzieci niepełnosprawnych mogły być zatrudniane jako ich opiekunki, a tym samym wypracowywałyby sobie prawo do emerytury, by budynki użyteczności publicznej, urzędy, placówki kultury, szkoły, przedszkola, przychodnie, a także budynki mieszkalne jak również ulice i chodniki były bez barier architektonicznych.

Dokumenty zebrane w ramach realizacji projektu zostaną przekazane do Rzecznika Praw Obywatelskich, Komisji Sejmowej Spraw Społecznych Kancelarii Premiera i Prezydenta RP, Rzecznika Praw Dziecka, Ministerstwa Sportu i Turystyki, Pełnomocnika Rządu ds. Równości.

Źródło: http://www.e-legnickie.pl...iepenosprawnych

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 9 z 15  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


  Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group  
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.