forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Aktualności » KNAJPY-GDZIE PÓJŚC-PIWO NIEDOBRE,LEPSZE I DOBRE Poprzedni temat :: Następny temat
KNAJPY-GDZIE PÓJŚC-PIWO NIEDOBRE,LEPSZE I DOBRE
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 19, 2015 15:51

I tutaj zgadzam się z wypowiedzią grzybniazpatatajnia . Ćwierć wieku temu, Lech to był Lech, Tyskie to było Tyskie i piło się te piwa ze smakiem. A obecnie ? Tylko nazwą i etykietą na butelce przypominają dawne, dobre czasy. Bo smakiem już nie.
===============

Komentarze:

Jakub Chalimoniuk


Pani Kwiatkowska bredzi. Zaklina rzeczywistość. KP ma już ból zadka bo sprzedaż spada. Mam dla nich prostą radę. Zacznijcie produkować prawdziwe piwo z jęczmienia, chmielu i drożdży to problem zniknie. Dla wyjaśnienia koszt wytworzenia butelki piwa to ok.0,70 zł. Tego koncernowego sikacza. Koszt wytworzenia piwa prawdziwego to ok. 0,90 ( lagera ). Te 0,20 zł to w skali sprzedaży KP kilkaset milionów złotych przychodu. I wszystko jasne. Lepiej produkować szczyny i wmawiać ludziom, że to piwo.

-------------------------------

grzybniazpatatajnia


nie chce mi się tego czytać. wiem jednak że to co się dzisiaj sprzedaje po nazwą piwa, to zwykłe szczyny w porównaniu z tym co smakowałem ćwierć wieku temu.

===================

Czy to początek piwnej wojny w Polsce? AleBrowar: "Piwa koncernowe to typowe sikacze". Tyskie: "Nie mamy niczego do ukrycia"




W 2013 roku kupiliśmy blisko 3,8 mld l piwa za 19,3 mld zł. To spory kawałek tortu do podziału, na który od dłuższego czasu mają chęć również zdobywające coraz więcej sympatyków browary rzemieślnicze. Z jednej strony widzimy wielkie koncerny, z drugiej - rozwijającą się kulturę picia piw niszowych. Czy to już początek piwnej wojny w Polsce?

Ekspansja małych browarów była w ostatnich latach jednym z najważniejszych i najciekawszych trendów na polskim rynku piwa. Konkurencje zaczęli dostrzegać tacy giganci, jak Żywiec czy Kompania Piwowarska, lider na rynku piwa w Polsce, która wypuściła na rynek kilka rodzajów Książęcego. Pełzająca wojna? Zacznijmy od początku.

Mały, a namieszał

Więcej: http://pieniadze.gazeta.p...AleBrowar_.html

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Wto Sty 27, 2015 19:05, w całości zmieniany 1 raz
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lut 06, 2015 12:09

Piwo chroni mózg przed Parkinsonem i Alzheimerem




A to wszystko dzięki tajemniczemu związkowi chemicznemu ksantohumol, który znajduje się w chmielu. Naukowcy dowiedli, że pomaga on w zapobieganiu chorobom niszczącym mózg, takim jak demencja, Alzheimer czy Parkinson.

Do takiego wniosku doszli eksperci z chińskiego Uniwersytetu w Lanzhou. I choć na pierwszy rzut oka konkluzja brzmi poniekąd jak zalecenie: “jedz lody, bo jedna gałka zapewnia czwartą część dziennego zapotrzebowania na wapń”, to raduje serca i żołądki wielbicieli złotego płynu.

Jak dowiedli naukowcy, związek zawarty w chmielu jako przeciwutleniacz chroni mózg choćby przed degradacyjnym wpływem stresu oksydacyjnego, który wynika z zaburzenia równowagi między wolnymi rodnikami (utleniaczami) a antyoksydantami (przeciwutleniaczami). - W piwie stężenie związku jest bardzo wysokie, toteż trunek działa korzystnie na organizm – mówi dr Jianguo Fang, prowadzący badania nad zawartością ksantohumolu w alkoholu.

Jak dowiedli naukowcy, związek zawarty w chmielu jako przeciwutleniacz chroni mózg choćby przed degradacyjnym wpływem stresu oksydacyjnego, który wynika z zaburzenia równowagi między wolnymi rodnikami (utleniaczami) a antyoksydantami (przeciwutleniaczami). - W piwie stężenie związku jest bardzo wysokie, toteż trunek działa korzystnie na organizm – mówi dr Jianguo Fang, prowadzący badania nad zawartością ksantohumolu w alkoholu.

Wnioski potwierdziły chińską mądrość ludową. W tradycyjnej medycynie Państwa Środka zbawienne właściwości ksantohumolu wykorzystywano już od wieków. - Chmielem leczono najróżniejsze dolegliwości. Poza tym, że zawarty w nim związek chroni przed niszczeniem komórek mózgowych, korzystnie wpływa też na układ krążenia, przeciwdziała rozwojowi komórek rakowych, działa antywirusowo, antyzapalnie i zapobiega otyłości – wylicza dr Jianguo Fang.

Wyniki chińskich badań potwierdzają wcześniejsze dociekania ekspertów. Już w 2010 r. naukowcy z Niemieckiego Centrum Badań nad Rakiem w Heidelberg dowiedli, że ksantohumol tłumi działanie proteiny PSA, która przyspiesza rozwój nowotworu prostaty.

Z kolei pod koniec ubiegłego roku eksperci ze Uniwersytetu Stanowego w Oregonie zauważyli, że wysoki poziom ksantohumolu pobudza poznawcze funkcje mózgu u myszy, czyli przyspiesza uczenie się. By jednak to osiągnąć, trzeba by pić 2 tys. litrów piwa dziennie, co zresztą Amerykanie już wtedy zawarli we wnioskach swoich badań.

źródło: http://nauka.newsweek.pl/..._campaign=faceP

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lut 06, 2015 13:38


Zdrowotne właściwości piwa: chroni przed zawałem, demencją, osteoporozą, kamicą nerkową


Dla wiel­bi­cie­li piwa na­de­szła dobra passa. Ostat­nio na­ukow­cy re­gu­lar­nie do­no­szą o wy­jąt­ko­wych wła­ści­wo­ściach zdro­wot­nych bursz­ty­no­we­go trun­ku, oba­la­jąc tym samym naj­częst­sze sko­ja­rze­nia z "brzu­chem piw­nym" i nie­ko­niecz­nie naj­lep­szą kon­dy­cją.



Magazyn "Hoy" przedstawia osiem głównych korzyści dla zdrowia płynących z picia piwa: od zwalczania bezsenności po walkę z kamieniami nerkowymi - wszystko oczywiście pod warunkiem nienałogowego spożywania trunku.

Zobacz galerię

Więcej: http://kobieta.onet.pl/zd...a-nerkowa/qres5

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lut 10, 2015 19:13

Uważam, że piwo może i tam ma jakieś zdrowotne właściwości, witamina B itd , ale bez przesady. Wydaje mi się, że powyższe dwa artykuły, są sponsorowane przez kompanie piwowarskie. Chociaż piwo bardzo lubię, nie powiem... :-)

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lut 14, 2015 15:45

A to ciekawe. Bo jeżeli chodzi o gastronomię, to przeważnie szefem kuchni w porządnej restauracji jest mężczyzna... :-)
==================

Kiper piwny to zawód marzeń dla wielu mężczyzn, ale najlepsze w nim są kobiety




Dla wszystkich piwoszy kiper, czyli degustator piwny jest zawodem marzeń. Nie każdy jednak się do tego nadaje. W Polsce kurs na zawodowych kiperów piwnych zdali nieliczni. Wielu odpada w przedbiegach - nie każdy ma do tego predyspozycje. Co więcej, wbrew stereotypom, w ocenianiu jakości piwa lepsze są kobiety. To one w dużej części browarów pilnują by piwo smakowało dobrze.

Kiper piwny w białostockim browarze i dwukrotna mistrzyni świata w degustowaniu piwa, Joanna Wasilewska twierdzi, że wiele cech kobiecych pomaga w dobrej ocenie smaku i jakości trunku.

- Pracujemy nieco inaczej. Panowie są bardzo „zerojedynkowi”. Kobiety są jednak dużo bardziej dogłębne - tłumaczy Joanna Wasilewska. Według niej, bycie zdecydowanym i szybka ocena - cechy charakterystyczne dla prawdziwych mężczyzn przy ocenie piwa niekoniecznie są mile widziane. - Mężczyźni często od razu stwierdzają, co jest dobre, a co nie. Kobiety lubią się chwilę dłużej zastanowić. Spróbować po kilka razy. To jest pożądane w tej profesji - wyjaśnia. - To jednak nie znaczy, że nie mamy mężczyzn degustatorów. Oni oczywiście także są - dodaje.

O tym, że w ocenianiu złocistego trunku przewagę mają panie przekonuje także Andrzej Piotrowski, piwowar z ponad 40-letnim stażem, pracujący w poznańskim browarze. Mężczyzna twierdzi, że o piwie mógłby rozmawiać cały dzień. Najlepiej przy piwie. - Kobiety, tu trzeba uchylić czoła, są dużo lepsze w rozpoznawaniu zapachów i smaku. Najlepszym dowodem na to, jest fakt, że w naszym browarze wśród osób, które zdały kurs na degustatorów to one przeważają - wyjaśnia Andrzej Piotrowski.

Więcej: http://manager.money.pl/s...,0,1548092.html

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Pon Mar 30, 2015 17:38, w całości zmieniany 1 raz
   
ja_piotr
Nowy(a) na forum



Dołączył: 16 Lut 2015
Posty: 18
Wysłany: Pon Lut 23, 2015 12:46

Gdzie można wypić celtyckie?

Podpis użytkownika:
Rock'n'Roll!
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Mar 29, 2015 14:01


Piwne starcie Dawida z Goliatem. Dlaczego browary rzemieślnicze podbijają nasze podniebienia?


Pstryk, psst, gul, gul, gul... aaach! - tak najprościej opisalibyśmy picie piwa. Polubiliśmy ten trunek. Uznawany jest za trzeci najpopularniejszy napój świata - po wodzie i herbacie. A wśród alkoholi - to piwo dzierży palmę pierwszeństwa. Nic dziwnego. W starożytności i średniowieczu bezpieczniej było pić piwo niż surową wodę. Stare przysłowie mówi: "Nie trzeba kupować browaru, żeby napić się piwa". Chmielowi smakosze mogą się z tym nie zgodzić. Bo jeszcze do niedawna, by napić się dobrego piwa, trzeba było uwarzyć je samemu - w domu. Powoli przestajemy patrzeć na piwo, jak na tanie procenty, po których prędko zaczyna szumieć w głowie. Okazuje się, że piwem można się też delektować - podziwiać jego barwę, długo wąchać, smakować. Ta rewolucja w postrzeganiu i traktowaniu piwa przyszła do nas ze Stanów Zjednoczonych. Nie za sprawą wielkich koncernów, ale małych browarów. Na piwnej mapie Polski swoją obecność zaznaczył już Browar Stu Mostów z Wrocławia. Smakosze znają Widawę z Chrząstawy. Warzy się już pierwsze powojenne piwo w Oławie, w Sobótce i w Jedlinie-Zdroju. Przepis na sukces? Właściwie prosty: słód, chmiel, woda, drożdże. A jeśli piwowar ma fantazję, to potrafi wyczarować piwo, które może stawać w szranki z dobrym winem oraz whisky.



Tanie piwo prosto z puszki jest dobre, bo jest dobre i tanie. Wielu taki stan rzeczy bardzo smakuje. Statystyczny Polak rocznie pije 96 litrów piwa. Ten niestatystyczny coraz większą uwagę zwraca nie tylko na to, ile pije, ale i co wlewa do gardła. Polska przechodzi piwną rewolucję - tę samą, która niemal pół wieku temu przeszła przez Stany Zjednoczone.

Czytaj więcej: http://www.gazetawroclaws...ienia,id,t.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 01, 2015 13:00

Warto poznać historię piwa...
========================

Egipcjanie nawarzyli piwa w Izraelu




Fragmenty naczyń do warzenia piwa sprzed 5 tys. lat znaleźli archeolodzy w Tel Awiwie. Wówczas teren dzisiejszej izraelskiej metropolii zamieszkiwali Egipcjanie.

Naukowcy prowadzący badania ratunkowe nie mieli trudności ze zidentyfikowaniem pochodzenia naczyń. Wytworzone zostały metodą, która różniła się zdecydowanie od sposobów produkcji lokalnej ceramiki z tego okresu. Glina, która została wykorzystana do produkcji egipskiej ceramiki została zmieszana ze słomą lub innymi materiałami organicznymi służącymi do wzmocnienia naczyń. Służyły one do przechowywania zacieru z prażonego jęczmienia i wody pozostawianej do fermentacji na słońcu. Badaniami kierował Diego Barkan z Urzędu Starożytności Izraela.

Odłamki ceramiki zostały znalezione przed budową biurowca w centrum Tel Awiwu w 17 dołach używanych do przechowywania produktów rolnych we wczesnej epoce brązu (ok. 3500-3000 r. p. n. e. Odkrycie sugeruje, że Egipcjanie osiedlili się znacznie dalej na północ, niż dotąd sądzili badacze. Archeolodzy już wcześniej znaleźli w Izraelu dowody obecności Egipcjan na południe od Tel Awiwu wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego i na pustyni Negew.

Na miejscu badań ratunkowych archeolodzy znaleźli również kości dzika, owiec i kóz, oraz brązowy sztylet i kamienne narzędzia sprzed 6 tys. lat.

źródło: http://www4.rp.pl/artykul...-w-Izraelu.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 10, 2015 15:57


"Piwna rewolucja" w Polsce -​ multi-​tapy, małe browary i domowi piwowarzy


Nie da się ukryć, że „piwna rewolucja” opanowała Polskę – powstaje coraz więcej wyspecjalizowanych sklepów z piwem, piwiarni lejących tylko starannie wyselekcjonowane trunki czy browarów – przede wszystkim niewielkich, idących „nie na ilość, a na jakość”. Co warto dodać, piwowarstwo trafiło dość szybko pod strzechy – coraz więcej osób stara się warzyć piwo własnoręcznie.



Czym jest „piwna rewolucja”? Na jednym z blogów poświęconych piwu i sprawom z piwem związanym czytamy, że jest nią „opozycja przeciwko unifikacji i masowej produkcji nieciekawych smakowo piw”. Rewolucjoniści po raz pierwszy pojawili się w Stanach Zjednoczonych, gdzie oznaką zmiany był wzrost znaczenia piwowarstwa domowego i małych browarów przy jednoczesnym spadku zainteresowania ofertą wielkich koncernów. Dzięki temu zaczęło powstawać wiele nowych gatunków piwa, a część dawnych gatunków została reaktywowana. Przy okazji wyhodowano nowe odmiany chmielu i ogółem - przestano obawiać się eksperymentowania.

Do Polski echa amerykańskiej rewolucji piwnej dotarły kilka lat temu, na początku drugiej dekady XXI w. Podobnie jak w Stanach, już wcześniej można było zauważyć pewne trendy zmierzające do urozmaicenia oferty piwnej w naszym kraju. Niewielkie browary zaczęły eksperymentować, wykraczam poza standardowe i powszechnie znane gatunki piwa, jak grzyby po deszczu otwierały się również browary restauracyjne, warzące trunek niejako na oczach klientów. W parze z tym wzrastała liczba gatunków na naszym rynku – coraz częściej można było spotkać piwa pszeniczne, piwa typu ale czy koźlaki.

Co to jest „kraft”?

Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/k...l?ticaid=114aa0

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Kwi 27, 2015 12:13

debnik, skoro zainicjowałeś ten piwny temat, to może byś wrzucił kilka fotek z piwiarni, które preferujesz ?

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Maj 18, 2015 10:16

Piwo w Polsce jest drogie przez podatki? Zobacz kraje, które łupią piwoszy jeszcze bardziej


Kupując butelkę piwa, dorzucamy do budżetu państwa 69 groszy. Na tle pozostałych krajów Organizacji Gospodarczej Współpracy i Rozwoju (OECD) wcale nie jest u nas najdrożej - jesteśmy podatkowym piwnym średniakiem. Zobacz listę krajów, które pijącym odpuszczają dodatkowe koszta oraz tych, które najmocniej opodatkowały alkohol.

Japonia - 5 proc.

Wśród 34 krajów skupionych wokół OECD najniższy podatek na piwo ma Japonia. Z każdej sprzedanej butelki do budżetu wpływa zaledwie 5 procent ceny.
W Japonii średnia cena piwa to około 250 jenów - w przeliczeniu około 7 złotych. Z każdą wypitą butelką (tylko z tytułu akcyzy na alkohol) do budżetu wędruje 12,5 jena, czyli zaledwie 36 groszy. W Polsce jest to dwa razy tyle.

Japończycy nie muszą ograniczać spożycia alkoholu przez wysokie opodatkowanie. Jak wynika z raportu OECD, w ich kraju pije się po prostu mało.

OECD wyliczyło, że w Japonii średnie spożycie wynosi w okolicach 7,2 litra alkoholu na rok. To mniej więcej 400 piw w ciągu roku. Średnia dla wszystkich zbadanych krajów to 9,2 litra alkoholu na głowę.

Z danych organizacji wynika, że od 25 lat spożycie napojów alkoholowych wyraźnie spada. Warto jednak zauważyć, że 20 procent najmocniej pijących obywateli odpowiada za konsumpcję prawie 69 procent sprzedawanego w kraju alkoholu.

Więcej: http://www.biztok.pl/life...alkoholu_s21244

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lip 12, 2015 13:00

Komentarze:

~fake zywiec

Nie rozumiem dużych browarów.Tak czy inaczej wyprodukowanie butelki piwa kosztuje parenaście groszy. Po co okłamywać i truć ludzi? Dlaczego taki Pilsnerr Urqell potrafi trzymać jakość pomimo masowej produkcji? My ze znajomymi przeszliśmy tyko na browary rzemieślnicze.

--------------------------------------

~oooooko -

TAKICH ! CUDOW JAK U NAS ? TO NIKT W SWIECIE NIE POTRAFI - wyprodukowac piwo z samej wody ??? nawet chmiel wycieto - bo sie do ,,piwa nie nadawal ,, ??

---------------------------------------

rafal1968

No może w końcu ktoś zacznie robić prawdziwe piwo nie to co robią wielkie koncerny to chemia syf i nic więcej to nawet koło piwa nie leży Dębowe długo leżakowane ale chyba na palecie bo z drewnem to tylko tyle wspólnego

--------------------------------------

~Pol

To i dobrze bo jak słysze o Zywcu,Okocimie czy innym naszym znanym piwie to jest mi niedobrze,kwasne,niedobre w smaku,bardzo sie popsulo do tego stopnia ze przestałam kupowac,wszystko to piwa z proszku,nie robione tak jak dawniej

=============================

Piwa rzemieślnicze: Małe browary podbijają świat


W Europie powstanie w tym roku pierwszy amerykański browar rzemieślniczy. To kolejny etap światowej rewolucji piwnej. A jak zmienia się sytuacja małych polskich browarów? Czy nasz rynek możemy porównać z czeskim lub niemieckim? Sprawdzamy prognozy dla naszych producentów piwa rzemieślniczego.



Stone Brewing z południowej Kalifornii otworzy w tym roku własny odział w Berlinie. To browar z wyrobioną marką - jedna z ikon amerykańskiej piwnej rewolucji, znany z bardzo intensywnych piw w stylu IPA i kilku kultowych piw w portfolio, na czele z wyrobem o nazwie Arrogant Bastard. Berliński oddział Stone Brewing (browar i restauracja) powstanie w budynku starej gazowni. Wartość inwestycji to 25 milionów dolarów.

- Skala tej inwestycji jest ogromna jak na browar rzemieślniczy. Na polskim rynku Stone stanie się konkurencją przede wszystkim dla innych browarów z Europy Zachodniej. Ceny importowanego piwa rzemieślniczego nadal stanowią u nas istotną barierę. Poza tym w piwnej rewolucji chodzi o jakość i różnorodność, ale także o lokalność. Ten ostatni element jest coraz ważniejszy dla klientów w Polsce - mówi Michał Bukowski, menadżer browaru Złoty Pies powstającego we Wrocławiu.

W tej chwili w Stanach Zjednoczonych działa już ponad 3 tys. małych browarów. Mają 8 proc. udział w rynku, jednak eksperci szacują, że to granica wzrostu - rynek został już nasycony, a producentów piwa rzemieślniczego czeka niedługo ostra walka o przetrwanie.

Sposobem na zwiększenie sprzedaży jest eksport. Według danych Brewers Association, organizacji grupującej producentów piwa rzemieślniczego w USA, wzrósł o 49 proc. w 2012 roku i o 43 proc. w 2013 (osiągając wartość około 73 milionów dolarów). Jednak budowa własnego browaru w Europie lub w Azji daje większe możliwości. Coraz więcej amerykańskich browarów rzemieślniczych zapowiada takie inwestycje.

Możemy porównać się do Czechów lub Niemców?


Na świecie piwna rewolucja osiągnęła w ostatnich kilkunastu latach ogromną dynamikę. W Australii od 2003 roku rynek piwa rzemieślniczego każdego roku rósł o około 13 proc.

W Nowej Zelandii jeszcze kilkanaście lat temu działało 30 małych i mikro browarów. Dziś jest ich już ponad 100. Tylko między 2012 a 2013 rokiem konsumpcja piw rzemieślniczych wzrosła tam aż o 30 proc.

W Czechach, kraju z wielkimi piwnymi tradycjami, powstało w ubiegłym roku aż 50 małych i mikro browarów "rewolucyjnych". W sumie jest ich już tam prawie 300, z czego w samej Pradze 20.

Czeski rynek ma jednak swoją specyfikę. Istnieje tam mnóstwo niewielkich regionalnych browarów z tradycjami, które oferują piwo wysokiej jakości. Na dodatek Czesi, rekordziści świata pod względem spożycia piwa na głowę mieszkańca, są piwnymi konserwatystami. Dlatego małe i mikro browary mają tam tylko 1 proc. rynku, a ich produkcja sięga 250 tysięcy hektolitrów - to tyle, ile warzy jeden średniej wielkości browar przemysłowy.

Setki browarów lokalnych, nieraz z wielowiekowymi tradycjami, działają też w Niemczech. To właśnie w tym kraju znajduje się region z największym zagęszczeniem browarów na świecie - w Górnej Frankonii jeden przypada w przybliżeniu na 6937 osób. W całych Niemczech działa dziś około 1,3 tys. browarów, z czego ponad 1 tys. to browary małe i mikro. Dla porównania - w Polsce działa w sumie trochę ponad 100 browarów. Różnica polega również na tym, że jeśli niemieckie koncerny wykupują mniejsze browary, to zachowują nie tylko lokalne marki, lecz także lokalną produkcję.

- W porównaniu do Czech czy Niemiec nisza rynkowa jest u nasz dużo większa, ponieważ konsolidacja rynku piwa poszła u nas o wiele dalej niż w tamtych krajach. Na jakiś czas zniknęła większość niewielkich browarów regionalnych z tradycjami, a jeśli nawet zostały po nich marki, to tylko dlatego, że były przejęte przez wielkie koncerny piwowarskie. To stworzyło miejsce dla rozwoju browarów rzemieślniczych, restauracyjnych czy kontraktowych, a browary regionalne odradzają się w nowocześniejszym formacie - mówi Agnieszka Wołczaska-Prasolik, współtwórczyni Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa.

Polska rewolucja jest inna. Jak rozwinie się polski rynek?

Jak wygląda sytuacja mikro i małych browarów w Polsce? Z raportu firmy KPMG wynika, że w 2013 roku browary rzemieślnicze i regionalne (z wyłączeniem niezależnych browarów średniej wielkości) miały prawie 5 proc. udział w rynku.

- Polacy coraz częściej chcą wiedzieć, co piją. Widać wyraźny wzrost zainteresowania wiedzą o piwie. Dobre piwo, warzone według autorskich receptur i z najwyższej jakości składników, w naturalnym tempie, to już nie jest nisza dla koneserów - przyznaje menadżer browaru Złoty Pies.

W Polsce małe i mikro browary powstają jak grzyby po deszczu. W ubiegłym roku mieliśmy ponad 500 premier nowych piw, w tym roku będzie ich już prawdopodobnie około 1000.

Jak będzie się zmieniał polski rynek? Przez ponad 20 lat Polacy konsumowali z roku na rok coraz więcej piwa. W latach 2004-12 wolumen sprzedaży detalicznej wzrósł w sumie o ponad 40 proc. Jednak wszystko wskazuje na to, że rynek w Polsce już jest nasycony. Eksperci są dość zgodni, że sprzedaż nie będzie już skokowo rosła, ale za to wzrastać będzie wartość rynku, a małe browary będą coraz bardziej zyskiwać na znaczeniu.

- W Polsce piwna rewolucja w gruncie rzeczy dopiero się zaczyna. Daleko nam jeszcze do wojny między małymi browarami, które powstały i nadal powstają na jej fali - dodaje Agnieszka Wołczaska-Prasolik.

źródło: http://biznes.interia.pl/...trona,4,s,1,f,a

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Wrz 21, 2015 19:02

Tak bawią się uczestnicy Oktoberfest




Piwosze z całego świata przybyli do Monachium. 19 września w stolicy Bawarii rozpoczęła się 181-sza edycja Oktoberfest, która potrwa do 4 października. Tradycja tego wielkiego święta sięga 1810 roku i corocznie jest celem około 6 milionów gości.

źródło: http://www4.rp.pl/Swiat/3...ktoberfest.html

=====================

Wszystko fajnie, tylko cena 10 euro za litrowy kufel piwa, to gruba przesada.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14228
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Paź 15, 2015 17:51

Zabójcza sałata i zdrowa golonka? Intrygująca teoria dietetyczna!


Sałata to samo zdrowie? Och - znam takich, którzy na tę sentencję reagują wręcz alergicznie. Jednym z nich jest mój serdeczny kolega. Miłośnik jedzenia - z wyjątkiem sałaty (i paru innych warzyw). Czy udało mu się mnie przekonać, że sałata wpędzi mnie do grobu? Raczej nie. Czy mnie zaintrygował swoimi teoriami - zdecydowanie!

Moje rozmowy ze „znanym w środowisku restauratorów smakoszem” często skupiają się na tematach związanych z odżywianiem. Oboje jesteśmy żywo zainteresowani jedzeniem, choć mój rozmówca, zwany przez przyjaciół Wujkiem Dżi (pozwólmy mu pozostać pod pseudonimem), jest zdecydowanie bardziej zainteresowany praktyczną częścią, czyli konsumpcją. Najlepiej konsumpcją mięsa. A ze wszystkich rodzajów mięsa, najlepiej golonki. A jak golonkę - to najlepiej z zimnym piwem. Taki zestaw to pełnia szczęścia i doskonały podkład do rozmowy, na przykład o tym, jak zabójczy wpływ na organizm człowieka ma... sałata.



„Bo wiesz, organizm wchłania składniki pokarmowe na zasadzie dyfuzji, czyli jeśli jesz coś o wysokim nasyceniu, odżywiasz ciało, jeśli jesz coś, co nie ma w sobie prawie nic - pozwalasz wysysać z siebie cenne substancje odżywcze” - rzekł mój rozmówca pomiędzy jednym a drugim kęsem wysokonasyconej golonki. „Sałata zatem jest po prostu niezdrowa. Podobnie jak woda w zbyt dużych ilościach. Sześć litrów wody może człowieka zaprowadzić do grobu, a wyobraź sobie, że mnie i moim kolegom wielokrotnie zdarzało się wypić sześć litrów piwa i żyjemy, do tego w całkiem dobrym zdrowiu”.

Więcej: http://foch.pl/foch/1,138...zla-salata.html

Podpis użytkownika:
   
czilala
Nowy(a) na forum


Dołączył: 16 Paź 2015
Posty: 5
Wysłany: Pią Paź 16, 2015 20:25

Lepiej powiedz, gdzie tu na piwo iść :)

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 6 z 8  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.