forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Aktualności » KNAJPY-GDZIE PÓJŚC-PIWO NIEDOBRE,LEPSZE I DOBRE Poprzedni temat :: Następny temat
KNAJPY-GDZIE PÓJŚC-PIWO NIEDOBRE,LEPSZE I DOBRE
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sie 15, 2014 16:15

Piwo zagrożeniem dla męskości!


Bawarscy mężczyźni powinni na nowo przemyśleć swoje coroczne świętowanie Oktoberfest w świetle nowych badań.

Trzeba mieć nadzieję, że wynik tego badania jest błędny, ale wydaje się że dowody są niepodważalne. Kilka miesięcy temu naukowcy z Europejskiej Konferencji ds Prokreacji zasugerowali, że wyniki ostatnich analiz wykazały obecność żeńskich hormonów w piwie, a także zaproponowali, aby mężczyźni przyjrzeli się swojemu spożyciu piwa. Postawiona teoria mówi o tym, że picie przez mężczyzn piwa powoli zmienia mężczyzn w kobiety.

Aby sprawdzić tę teorię, przeprowadzono badanie w którym setka mężczyzn miała za zadanie wypić sześć kufli piwa w ciągu godziny. Następnie zauważono, że 100% z nich przybrało na wadze, zaczęło bełkotać bez sensu, stało się zbyt emocjonalnymi, nie mogło prowadzić samochodu, myśleć racjonalnie, spierało się o nic, musiało usiąść przy oddawaniu moczu, utraciło zdolności seksualne, oraz nie chciało przeprosić, gdy nie miało racji.

Dalsze badanie nie jest planowane.



źródło: http://etxt.pl/piwo

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Sie 24, 2014 15:20

10 faktów, które każdy miłośnik piwa powinien znać


Sezon wakacyjny wciąż trwa w najlepsze. Polacy na urlopach, a wiadomo… nic tak nie smakuje podczas kanikuły jak zimne piwo. W ostatnich latach pokochaliśmy ten trunek, co znajduje odbicie w rosnącej sprzedaży.

W których krajach piwo jest najtańsze, gdzie lepiej nie zamawiać złotego trunku? Która nacja wypija najwięcej kufli i jak wygląda sytuacja z konsumpcją w Polsce? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi poniżej. Dziękujemy za udostępnienie danych serwisowi Financeonline.com.

Czy wiesz, że…

Każdego roku na całym świecie spożywanych jest 1,9 mld hl piwa.
W tym samym czasie konsumpcja wina sięga 0,2 mld hl rocznie.



Więcej: http://www.biztok.pl/life...ien-znac_s16752

Podpis użytkownika:
   
debnik
Nowy(a) na forum


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 31
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Sie 28, 2014 16:25

NEVIL napisał/a:
debnik, czy mógłbyś być bardziej rzeczowy ? ;-) Napisz dokładnie, gdzie znajduje się
knajpa ,,Pod Trupkiem" i ,,Pod Pałkami". Zachwalasz, ale nie wiadomo, jak tam dotrzeć.


Po pałkami ulica Parkowa

a Pod trupkiem to knajpa pod cmentarzem miejskim

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Wrz 07, 2014 07:46


Siedem tajemnic piwa. Jakie piwo lubią Polacy?




Statystyczny Polak najchętniej pije piwo jasne, wodniste, no i tanie. Najlepiej jeśli puszka kosztuje jakieś 2 zł. Dziś zdradzamy to, czego o piwie browary ani sklepy wam nie powiedzą

Duże browary nie mają ostatnio w Polsce łatwego życia, choć piwo pijemy z zapałem - statystyczny Kowalski, wliczając nawet niemowlęta i małe dzieci, spożywa go rocznie 97 litrów. To, owszem, ciągle mniej niż Austriacy, Niemcy i zwłaszcza Czesi, którzy na głowę konsumują 148 litrów, ale i tak znacznie więcej niż unijna średnia wynosząca marne 70 litrów.

A jednak duże browary się nie cieszą - sprzedaż Kompanii Piwowarskiej, której flagowymi produktami są Lech i Tyskie, spadła w ciągu ostatniego roku aż o 8 proc. Z kolei Grupa Żywiec w okresie od stycznia do czerwca sprzedała o 200 tys. hektolitrów piwa mniej niż rok wcześniej. To aż 40 mln półlitrowych butelek! Duzi gracze (razem z Carlsbergiem kontrolują w sumie ok. 90 proc. rynku) zwalają winę na niepewną sytuację w gospodarce, brak wielkich wydarzeń sportowych, jak Euro 2012, i na pogodę: zimą było zbyt zimno, a latem zbyt ciepło. - Przy temperaturach przekraczających 30 stopni nawet najbardziej zagorzali piwosze wybierają wodę - przyznaje ze smutkiem Wojciech Mrugalski, kierownik ds. komunikacji w Kompanii Piwowarskiej.

Ich problemy zaskakują, bo po słabszym ubiegłym roku znów pijemy nieco więcej - według GUS wzrost spożycia wyniósł 0,7 proc. przy jednoczesnym spadku wartości o 0,5 proc. w skali roku. Dokąd poszli klienci? O tym za chwilę.

Duże browary, aby ratować sprzedaż, zaczęły stosować różne triki. Dziś pokażemy jakie.

Więcej: http://wyborcza.biz/pieni...Polacy_.html#MT

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Wrz 18, 2014 15:06

Powiedzieć jednak trzeba, że ceny tych piw mają niesamowite. Chociaż mój brat na lotnisku Okęcie w ostatnim dniu sierpnia, gdy odlatywał do Dubaju, zapłacił za kufel piwa 17 zł i było to wg niego, najdroższe piwo, jakie pił w Polsce :-)
=====================


Komentarz:

~callgirl

Bez przesady z tą rewolucją opartą na nowej modzie. Ludzie przerzucają się na nowe gatunki piwa, ponieważ wszystkie duże browary "psują" piwo klasyczne. Idąc w ilość zapomniały o jakości skracając czas warzenia piwa. Zwiększeni ilości produkcji piwa powinno powodować nowe inwestycje, u nas to się nie stało. Piwo produkowane, przez duże znane browary jest chronicznie niedowarzone, a smak tych piw zmienił się na gorszy. Ja też na początku myślałem, że zmienił mi się smak. A to nie prawda. To piwowarzy zmienili smak swoich piw.
===================
Trwa piwna rewolucja. Polak nie chce pić "sikacza"


W Polsce od kilku lat trwa rewolucja. Piwna rewolucja. Polacy nie chcą już pić byle czego, byle gdzie i byle jak. Szukają nowych smaków i eksperymentują. Zapotrzebowanie na dobre piwo jest tak duże, że rzemieślnicze browary nie nadążają z produkcją. O przemianie w piwnym stylu życia naszych rodaków rozmawiamy z właścicielami jednego z krakowskich tap barów, Krzysztofem Zgórkiewiczem i Rafałem Kurbielem.




Poszedłem na piwo - zrobiłem wywiad. W piątkowy wieczór, gdy według pierwotnego planu miałem odpocząć po tygodniu pracy, trafiłem do jednego z nowych piwnych lokali na mapie Krakowa - Multi Qlti Tap Bar. Wypytując o specjały, lejące się z kranów do kufli, szklanek i pokali poznałem Krzysztofa Zgórkiewicza i Rafała Kurbiela, którzy opowiedzieli mi o odbywającej się w Polsce piwnej rewolucji, chmielowej edukacji oraz spełnianiu własnych marzeń.

Jest piątkowy wieczór, a my siedzimy w waszej knajpce przy jedynym wolnym stoliku. Wszystkie pozostałe są zajęte. W menu macie piwa o których nigdy wcześniej nie słyszałem. W dodatku niektóre droższe, niż te u konkurencji. Co sprawia, że prawdziwe tłumy ściągają do takich lokali, by próbować egzotycznych browarów?


Rafał: W Polsce trwa rewolucja piwna. Zaczęła się kilka lat temu, ale od około dwóch lat jest prawdziwy szał. Ciężko oszacować ile browarów jest w tej chwili na terenie naszego kraju, ale może ich być nawet 200. Wciąż słyszy się o nowych inicjatywach w branży. Ciągle otwierają się nowe miejsca.

Skąd przyszła do nas piwna rewolucja? Bo chyba nie narodziła się sama...


Krzysztof: Przyszła do nas z USA. Tam trwa już dobre piętnaście lat. Poniekąd to moda na coś nowego, offowego. Zdrowy tryb życia, hipsterskie gadżety, rabarbar w butelce. Nasi rodzice chlali wódę i wpieprzali rzodkiewkę i żyli. Dzisiejsze pokolenie żyje jednak inaczej.

Rafał: Ale przecież nie tylko o samą modę chodzi. Bo ludzie odkryli, że piwo może smakować inaczej, niż jasny, wysokoodfermentowany eurolager, czyli to, co do tej pory najczęściej znajdowaliśmy na sklepowych półkach.

A czy wy od zawsze byliście koneserami piwa?


Rafał
: My też piliśmy sikacze, dopóki nie spróbowaliśmy, jak piwo może smakować. W Europie pojawiły się chmiele z USA, które powodują, żę piwo smakuje genialnie bez żadnej chemii. Może mieć aromat owoców tropikalnych, cytrusów, żywicy.




Jak wygląda taka przemiana piwosza? Kiedy następuje moment, gdy już nie możesz patrzeć na zwykłe piwo?

Krzysztof:
To bardzo proste. Ktoś musi ci zwyczajnie polać dobrego piwa. W moim przypadku był to Atak Chmielu z browaru Pinta. Polska legenda. Oczywiście teraz na rynku są już piwa lepsze, ale kiedyś właśnie to robiło WOW!

To WOW musiało być naprawdę bardzo potężne, skoro zdecydowaliście się otworzyć własny biznes - knajpę w centrum Krakowa. Jak do tego doszło?

Rafał: Łączy nas piwo. Jest nas tutaj trzech wspólników. Wszyscy znamy się od dziecka, a cała historia zaczęła się od Żywca i Okocimia pitego na ławce w Nowej Hucie.

Krzysztof: 15-20 lat temu interesowało nas piwo, jako piwo. Nieważne, jak smakowało, ważne żeby kopało (śmiech).

Pamiętacie dzień, w którym postanowiliście: "otwieramy bar!"?


Krzysztof:
No jasne! Tego pamiętnego dnia poszliśmy - niespodzianka - na piwo i po dwóch godzinach rozmowy był już plan. Wszyscy dobrze wiedzieliśmy, że z tej rozmowy będzie knajpa. Plan wcieliliśmy więc w życie, spieniężyliśmy niepotrzebne rzeczy, zapożyczyliśmy się, wzięliśmy do roboty i tak powstał Multi Qlti Tap Bar.



No fakt. Całkiem okazałe miejsce. Ale, czy wasi klienci wiedzą, co wcześniej mieściło się w tym lokalu?

Krzysztof: Nie jest to żadna tajemnica, że był tu wcześniej klub nocny. Na tym się zupełnie nie znamy. Poza tym od początku szukaliśmy miejsca na multi tap. Chyba nikomu to nie będzie przeszkadzać. W kontekście ostatnich nagonek na night cluby mam wrażenie, że otwieranie kolejnego to strzał w kolano. A dobrego piwa ludzie szukają i szukać będą.

Nie jesteście jedyni, ani pierwsi. W Krakowie musicie mieć chyba sporą konkurencję, bo to miasto, w którym dużo się pije...

Krzysztof: Tak, zgadza się. W Krakowie jest mocna akcja, jeśli chodzi o bary typu "Multi tap". Przez wiele lat jedynym takim miejscem była Omerta na Kazimierzu, mająca w ofercie 30 lanych piw. Potem powstał House of Beer, Strefa Piwa i Beer Gallery. Ostatnio też w Krakowie otworzyły się Viva la Pinta, Tap House no i nasz Multi Qlti na Szewskiej. Z tego, co wiem to mają otworzyć się kolejne, co jest bezprecedensowym wydarzeniem na skalę Polski. Nawet w Warszawie, gdzie są spragnieni pracownicy korporacji, hipsterzy szukający nowych smaków, nie ma ich aż tyle!

Czy jest jakiś sposób na prowadzenie takiego miejsca? Macie jakąś misję?

Krzysztof: Przede wszystkim jesteśmy nastawieni na edukowanie społeczeństwa. Chcemy dać Kowalskiemu dobre piwo, żeby zmieniać jego życie. Szacujemy, zę 60-70 procent naszych klientów to tacy, których edukujemy przy barze. Sugerujemy, doradzamy, informujemy. Elementem dydaktycznym jest już sama wielkość piw, jakie oferujemy. Oprócz standardowego dużego (0.5 litra) i małego (0.33 l) mamy też tzw. samplowe (0,15 l). Można wziąć kilka malutkich szklaneczek i spróbować, jakie piwo najbardziej nam smakuje. Wierzymy, że w Krakowie da się nauczyć ludzi kultury picia piwa. Nie na czas, nie na ilość, ale na jakość.

W ofercie macie naprawdę mnóstwo piw. Wiele z nich to produkty małych browarów. Czy łatwo je zdobyć?


Rafał: To jest jeden z problemów naszej branży. Rynek jest bardzo chłonny i popyt jest większa, niż podaż. My często chcemy kupić jakieś piwo, a jego po prostu nie ma. Mamy galopujący kapitalizm, tymczasem nie da się wyprodukować tyle piwa, żeby zaspokoić rynek. Mechanizm zdobycia piwa stoi na głowie. Obecnie jest taki "flow", że browary po prostu nie nadążają z warzeniem. Znamy przypadki browarów, które w rok rozrosły się czterokrotnie i wciąż nie nadążają z zamówieniami. Oczywiście nie mówimy o piwach z koncernów, ale tych domowych i rzemieślniczych.



A jak na całą sprawę zapatrują się wielkie koncerny? Czy one również biorą udział w tym całym szaleństwie?

Rafał:
Na początku lat 90. koncerny zamykały wiele małych browarów w Polsce, które nie radziły sobie w nowej gospodarce. W ten sposób likwidowały sobie konkurencję. Teraz giganci na rynku zauważyli, że sami muszą coś zmienić.

Krzysztof: Dokładnie - koncerny teraz robią coś, żeby dotrzeć do ludzi, chcących spróbować czegoś nowego. Na przykład konserwatywny Żywiec wypuścił ostatnio trzy nowe piwa: Białe, Marcowe i Koźlaka. Inne koncerny też usiłują zagrać w niszę. Ale moim zdaniem dzieje się tak, ponieważ browary chcą być za pan brat z galopującym trendem. Skoro ludzie szukają nowych smaków to należy im pokazać, że my też mamy inne piwa. Są to raczej "ruchy pozorowane" - po to żeby powiedzieć światu "cześć, jesteśmy na czasie", a nie żeby takim piwem handlować na skalę masową.

Czy rewolucja piwna trwa wyłącznie takich miejscach, jak wasze?

Krzysztof: No właśnie, że nie! Dostępność piw innych, niż koncernowe zaczyna być ogólnodostępna. Nawet na stacji benzynowej znajdziemy dziś 20-30 piw. Sieć lokalnych osiedlowych sklepów oferuje na przykład piwo Bojan Toporek. A gdzieś czytałem, że pewien miłośnik piwa naliczył ostatnio w hipermarkecie 216 gatunków piwa! O czymś to chyba świadczy, prawda?

Jakie są obecnie wasze ulubione piwa?


Rafał: Ostatnio polubiłem ciemne piwa. Porter Bałtycki - klasyczny polski styl. Jeden z naszych piwnych skarbów. Black IPA - india pale ale, ale ciemne piwo górnej fermentacji, mocno nachmielone amerykańskimi chmielami. To piję ostatnio.

Krzysztof:
Chyba IPA - esencja amerykańskiego stylu. No i najmodniejsza rzecz w tej chwili. Ma niespotykaną goryczkę, świetnie pachnie i jest bardzo pijalne. Lubię też klasyczne witbier, czy american wheat.

A co z piwnymi eksperymentami?


Krzysztof: Na tym etapie piwnego życia nadal chcę eksperymentować. Byliśmy ostatnio na Beer Geek Madness, gdzie browary miały wystawić się z czymś nowym, niespotykanym. Były więc np kwaśne piwo z papryką, piwo z sokiem z brzozy, czekoladowy stout z chilli czy piwo o smaku orzechów włoskich w płynie. Wychodzę z założenia, że w życiu trzeba wszystkiego spróbować, bez tego szkoda umierać...

źródło: http://facet.interia.pl/o...iwa_block=tiles
===============
Mnie tylko ciekawi, czy ten ,,Hornbeer" nie jest chrzczony spirytusem...

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Wrz 21, 2014 17:30


Tego nie wiecie o piwie




Piwo jest najstarszym znanym nam napojem (nie licząc wody), a pod względem popularności ustępuje właśnie tylko wodzie i herbacie - rocznie sprzedaje się globalnie 133 miliardy litrów tego złocistego trunku co oznacza, że można by nim wypełnić sześcian o boku długości 510 metrów. Rynek piwa wart jest globalnie niemal 1 bilion (jedyna z dwunastoma zerami) złotych.

Więcej: http://www.geekweek.pl/ga...jecie=1#zdjecie

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Wrz 26, 2014 10:05

Myślicie, że pijecie polskie piwo? Będziecie zaskoczeni. Oto polskie marki, które wykupiły zagraniczne browary [LISTA]




Piwo to bez wątpienia jeden z ulubionych napojów alkoholowych Polaków. Średnio każdy z nas wypija rocznie ok. 100 litrów tego złocistego trunku. Jeśli jednak myślicie, że kupując Tatrę, Harnasia, Lecha lub Tyskie pijecie w 100 proc. polskie piwo, to jesteście w błędzie. Niewiele znanych marek pozostało w rękach rodzimych przedsiębiorstw.

Więcej: http://pieniadze.gazeta.p...czeni_.html#Cuk

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Paź 02, 2014 08:41



Piwo wzmaga inteligencję - potwierdzają to badania




Piwo wzmaga inteligencję - udowadniają naukowcy. Biorąc pod uwagę, iż polscy konsumenci są w czołówce Europy jeśli chodzi o spożycie tego dobra, należy przyjąć, iż jesteśmy też jednym z najinteligentniejszych społeczeństw Europy.

Substancja organiczna zawarta w chmielu podnosi inteligencję — twierdzą amerykańscy badacze. Chmiel zwyczajny, Humulus lupulus, jest bogaty w różne substancje, między innymi w flobafeny, garbniki, fenolokwasy, flawonoidy i chalkony. Do tych ostatnich należy ksantohumol. Jest on obecny w piwie warzonym z dodatkiem szyszek chmielowych.

Co więcej - piwo chroni też przed rakiem i utleniaczami.

Już dawno stwierdzono, że ksantohumol ma właściwości antyutleniające i antyrakowe. Teraz naukowcy z Uniwersytetu Oregonu w Eugene wykryli jego kolejną właściwość sprzyjającą zdrowiu. Z przeprowadzonego przez nich eksperymentu wynika, że substancja ta podnosi sprawność umysłu. W doświadczeniu naukowcy posłużyli się myszami. Ich dietę wzbogacili skondensowaną dawką ksantohumolu. Zaobserwowali, że pod jego wpływem zwierzętom poprawiła się pamięć przestrzenna i czas reakcji, zwłaszcza u młodych osobników.

A więc zdrowie!

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...zaja-to-badania

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Paź 04, 2014 20:04

Jeżeli komuś życie miłe, to lepiej niech się na ten rejs nie zgłasza. Co innego picie piwa na stałym gruncie, a co innego na kołyszącym się pokładzie podczas rejsu po Odrze.. Co innego, jeżeli degustatorzy piwa będę je spożywali ,,z głową". Ci mogą płynąć. A ci inni, którzy umiaru w piciu nie mają, mogą przypadkowo wylecieć za burtę i zginąć w otmętach rzeki. Jednak bym się skłaniał do picia piwa na bardziej stabilnym gruncie. Jak ktoś przeholuje, to się najwyżej zwali na glebę i po jakimś czasie będzie mu dane się pozbierać ( o ile wcześniej go policja nie zgarnie) i pójdzie sobie spokojnie do domu. A jak wpadnie do Odry, to raczej ,,umarł Maciek, umarł"... :-)

===========================

Zapraszamy amatorów "złocistego trunku" na wyjątkowy rejs z "Lubuskim".


18 października o godz. 16.00 w Głogowie organizujemy rejs statkiem LAGUNA połączony z prezentacją i degustacją lokalnego piwa. Zaprosiliśmy na tę okoliczność technologa z zaprzyjaźnionego browaru. Wszystkie atrakcje w cenie biletu (16zł-b. normalny, 13 zł b. ulgowy i 12 zł b. grupowy) Kontakt w sprawie rezerwacji pod nr tel. +48 531 013 193



źródło: http://lubin.naszemiasto....rt,t,id,tm.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Paź 15, 2014 14:44

Niska akcyza tylko dla prawdziwego piwa




Jeżeli przeważającym składnikiem napoju nie jest słód, tylko syrop glukozowy, to nie może być on preferencyjnie opodatkowany – wyjaśnił w wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach

To kolejne orzeczenie, które potwierdza, że przedsiębiorcy nie powinni klasyfikować jako piwa wyrobów alkoholowych w których to nie słód jest najważniejszym składnikiem. Wcześniej kielecki sąd orzekł tak 24 kwietnia 2014 r. (sygn. akt I SA/Ke 127/14).

Podobnie jak wtedy spór rozpoczęła kontrola fiskusa w spółce produkującej m.in. mieszankę piwa z napojami bezalkoholowymi. Urzędnicy doszli do wniosku, że firma nie produkuje piwa, a tzw. napój fermentowy (takie jak np. miód pitny, sake czy wina owocowe), który powinien być opodatkowany wyższą stawką akcyzy z art. 96 ust. 4 ustawy o podatku akcyzowym (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 752). Opinię urzędników potwierdził także biegły rzeczoznawca, który wyjaśnił, że aby dany wyrób mógł być nazwany piwem jego przeważającym składnikiem powinien być słód. W napoju produkowanym przez spółkę przeważał natomiast syrop glukozowy. Równie restrykcyjne były izba celna jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach. Sąd zdefiniował piwo jako napój alkoholowy otrzymywany w wyniku fermentacji roztworu przygotowanego ze słodowanego jęczmienia lub pszenicy, wody i (zazwyczaj) chmielu. Potwierdził, że przeważającym składnikiem takiego napoju powinien być słód, a nie syrop glukozowy. Skoro tak to nie można go uznać za piwo i opodatkować preferencyjną stawką daniny – podsumował sąd. Wyrok nie jest prawomocny.

Wyrok WSA w Kielcach z 18 września 2014 r. (sygn. akt I SA/Ke 394/14)

źródło: http://podatki.gazetapraw...iwego-piwa.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Paź 20, 2014 11:52


Kim jesteśmy - barowymi mędrkami czy raczej piwnymi guru? Za nami pierwszy Test Wiedzy o Piwie.


Jak pokazują coroczne statystyki, Polacy lubią piwo i piją je chętnie. Głównie lagery, ale widać wyraźnie, że poszukiwania nowych smaków i odkrywanie odmiennych stylów staje się coraz bardziej popularne. Wręcz wypada w towarzystwie mimochodem rzucić, że pija się piwa typu IPA, stout, a niepasteryzowane to już wręcz standard. Tak wygląda piwna rozmowa salonowa, ale jaki jest rzeczywiście nasz stan wiedzy? Czy znamy podstawy, wiemy, z jakich składników powstaje piwo i jak je serwować?

Ze słodu czy z chmielu?

Zacznijmy od początku - z czego warzy się piwo? Z wody, słodu, chmielu i przy obecności drożdży. Większość to wie i prawidłowo wskazuje cztery składniki. Co ciekawe, aż 94% podaje w pierwszej kolejności chmiel, podczas gdy jest on swoistą przyprawą, która nadaje piwu goryczkę. Elementem, któremu piwo w pierwszej kolejności zawdzięcza swój smak, jest słód. Wie o tym 53% uczestników - nieźle, ale mogłoby być lepiej, biorąc pod uwagę niezwykle ważną rolę, jaką słód odgrywa w procesie warzenia piwa. Jednocześnie aż 8% badanych twierdzi, że w piwie znajduje się spirytus. To jeden z najbardziej utrwalonych a przy tym bezzasadnych mitów na temat tego trunku. Alkohol w piwie pojawia się w wyniku fermentacji drożdży.



Co ciekawe, początki trunku też nie do końca są nam znane - 44% wskazuje, że jego korzeni należy szukać w średniowieczu. Tymczasem piwo powstało już w starożytności a jego wiek datuje się w zależności do źródeł nawet na 4 tysiące lat.


Prawda czy fałsz?

Jak pokazują wyniki, przez lata narosło wokół piwa wiele nieprawdziwych informacji. Roznoszone pocztą pantoflową, przez wielu uważane były za prawdy. Tymczasem takie mity, jak wysoka kaloryczność piwa, wyższość tego w butelce nad tym z puszki czy negatywny wpływ pasteryzacji na smak nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. Z różną siłą, ale jednak wciąż powracają i są przedmiotem edukacyjnej krucjaty nie tylko producentów, ale także piwnych ekspertów - sensoryków, sędziów konkursów piwnych oraz dziennikarzy i blogerów.

Jakie są najczęściej powtarzające się mity? Nieprawdą jest, że piwo jest bardzo kaloryczne - półlitrowy kufel lagera zawiera tylko 200 kalorii, a nie 500, jak uważa aż 52% badanych. Nie ma żadnej różnicy między piwem w puszcze a tym z butelki. Wpływ na różnicę w smaku może mieć sposób przechowywania, więc należy pamiętać, aby zadbać o odpowiedni sposób przechowywania i chronić piwo przed światłem. Warto też przelewać piwo z puszki do szklanki - picie trunku bezpośrednio z opakowania może zostawiać metaliczny posmak i zaburzać percepcję właściwego smaku piwa. Aż 13% badanych stwierdziło, że piwo pasteryzowane nie ma smaku, kolejnych 17% uważa, że nie ma ono zapachu. Nic bardziej mylnego! Dzięki pasteryzacji piwo jest dłużej zdatne do spożycia i dłużej utrzymuje wszystkie walory smakowe i zapachowe.



Czyli co wiemy o piwie?


Patrząc na rezultaty badania, widać, że nie jest źle. Sporo z ans rozpoznaje kraj pochodzenia najbardziej popularnych międzynarodowych piw, potrafi odpowiednio dobrać szkło do konkretnego gatunku. I chociaż piwne mity nadal krążą wśród piwoszy, nie są one podstawą wiedzy i potrafimy poza nie wyjść.

Zawsze jednak może być lepiej, dlatego warto zaglądać do serwisu Beerlovers.pl, który nie tylko zorganizował test, ale też dzieli się wiedzą i nowinkami z piwnego świata. Można tam znaleźć opisy aż 99 piwnych stylów i 600 opisów piw. Imponująca jest też baza lokali, gdzie można się piwa napić – zawiera ponad 32 tysiące adresów z całego kraju! Do tego jest co czytać i oglądać – serwis zawiera 150 artykułów i filmy z praktycznymi wskazówkami np. jak otworzyć piwo za pomocą klucza. Kto z nas nie był w takiej sytuacji?



Jeśli chcielibyście się sprawdzić i zweryfikować swoją wiedzę o piwie, wciąż możecie to zrobić. Test jest nadal dostępny na www.beerlovers.pl/test.

*Wyniki podane w tekście są rezultatem towarzyszącego Testowi Wiedzy o Piwie badania przeprowadzonego we wrześniu 2014 roku przez IRCenter.com w panelu internetowym. Przy realizacji próby uwzględniono kwoty na wiek oraz płeć.

źródło: http://www.logo24.pl/Logo...ej_piwnymi.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Paź 31, 2014 23:58

Piwne spa - nietypowa atrakcja Czech




Atrakcje Czech - tu wykąpiesz się w piwie!

Republika Czeska to państwo, w którym piwo zaliczane jest do skarbów narodowych. Tradycja uprawy chmielu w Czechach sięga daleko w przeszłość. Od stuleci warzono tu złocisty trunek najwyższej jakości, który na stałe znalazł swoje miejsce w tradycji całego narodu. Ma on jednak o wiele szersze zastosowanie, niż by się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Zapraszamy więc do pachnącego piwem świata czeskich uzdrowisk, gdzie każdy znajdzie coś dobrego dla podniebienia, ale także dla ciała.


To nie przypadek, że dziś Republika Czeska jest państwem o największym spożyciu złocistego płynu na świecie. Przyczyniają się do tego także turyści z zagranicy, którzy nie mają wątpliwości, że najlepsze na świecie jest właśnie czeskie piwo. Najnowsze badania wykazały, że ma ono właściwości lecznicze i w istotny sposób przyczynia się do poprawy odporności organizmu, wzmacnia układ naczyniowy, wpływa na rozluźnienie mięśni i harmonizuje funkcje organizmu. Sprawdź na kolejnych slajdach, gdzie w Czechach można się w nim wykąpać!

źródło + foto: http://turystyka.wp.pl/gi...ch,galeria.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lis 03, 2014 18:06

To już prawdziwa inwazja małych polskich browarów. Zobacz, co oferują



Ordynackie Lekkie z Browaru Zwierzyniec




Niecały rok temu Browary Lubelskie, znane z piwa Perła, otworzyły liczący sobie 200 lat mały browar w Zwierzyńcu. Firma od razu zapowiedziała, że w Zwierzyńcu będzie robić bardziej "ambitne" piwa, konkurując z regionalnymi małymi browarami. Ordynackie Lekkie to najnowsze piwo ze Zwierzyńca, niedrogie, jasne, zawierające tylko 3,9 proc. alkoholu i nieco ponad 10 proc. ekstraktu.

Więcej: http://www.hotmoney.pl/na...-oferuja-g34756

Podpis użytkownika:
   
debnik
Nowy(a) na forum


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 31
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lis 18, 2014 17:11

https://www.facebook.com/ZUP.Wroclaw?fref=ts

godne plecenia. super piwka :)

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14204
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lis 30, 2014 13:33

Beer Index, czyli ile musisz pracować, by zarobić na piwo


Jak długo musimy pracować, aby zarobić na jedno piwo? Taki nietypowy sposób zmierzenia siły nabywczej zastosował serwis Quartz, który stworzył Beer Index. Do jego obliczenia zestawiono cenę piwa w poszczególnych państwach z godzinową stawką minimalną, dzięki czemu wyliczono, gdzie najdłużej trzeba pracować, by zarobić na półlitrowy kufel złotego trunku.

Dlaczego akurat piwo? Dlaczego nie, w końcu to czas Oktoberfest - największego święta piwa.



Tu się nie narobisz - 12 minut

Prawdziwymi szczęśliwcami, którym najmniej czasu zajmuje wypracowanie jednego piwa są mieszkańcy Puerto Rico. Przy cenie złotego trunku na poziomie 1,5 dol. za pół litrowy kufel, muszą oni przepracować zaledwie 12 minut na stawce minimalnej, by cieszyć się jego smakiem.

To rekordowo mało.


Więcej: http://www.biztok.pl/life...-na-piwo_s17839

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 5 z 8  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.