forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Dokąd zmierza KGHM ? Poprzedni temat :: Następny temat
Dokąd zmierza KGHM ?
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Mar 06, 2017 09:53

Komu KGHM płaciło za milczenie?


Ponad ćwierć miliarda złotych wydała KGHM na reklamy w mediach, teksty sponsorowane i usługi PR po zakupie kanadyjskiej Quadry. Państwowa spółka odmawia podania listy redakcji, do których trafiły miliony złotych za pozytywne publikacje.

Aż 292 mln złotych wydała kontrolowana przez Skarb Państwa Grupa KGHM, po zakupie kanadyjskiej Quadry, na reklamy i tzw. wydatki reprezentacyjne w latach 2012–2015. Gigantyczne pieniądze płynące z państwowej spółki do kieszeni dziennikarzy to nie wszystko. KGHM finansowała im nawet wycieczki do Chile.

– To osłona PR. Dziennikarze nie badali zakupu Quadry, bo zarówno oni, jak i wydawcy otrzymywali miliony złotych – mówi nam oficer AW, która zbiera informacje o zaangażowanych w miliardową transakcję kancelariach i agencjach PR.

Natomiast cztery tygodnie przed odwołaniem Krzysztofa Skóry pod koniec października 2016 r. (wybrany za rządów PiS w lutym 2016 r. na miejsce nominat PO Herberta Wirtha) ze stanowiska prezesa KGHM doszło do połączenia luksemburskich spółek, za pośrednictwem których pieniądze KGHM trafiały do sieci spółek działających m.in. w Kanadzie i rajach podatkowych na Barbados i Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. W dokumentach przedstawiciele luksemburskich spółek nie są wymieniani z nazwiska, a wybrana procedura połączenia odbyła się bez postępowania likwidacyjnego i szczegółowej wyceny wartości.

Cena milczenia

Więcej: http://gf24.pl/wydarzenia...lo-za-milczenie

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 12, 2017 14:11


KGHM płaci najwięcej


KGHM zapłacił najwięcej podatku dochodowego spośród polskich firm w 2015 roku! Z firm zagranicznych najwięcej kosztował on Jeronimo Martins Polska, czyli sieć handlową Biedronka. Tak wynika z wyliczeń przygotowanych dla „Gazety Wyborczej” przez wywiadownię gospodarczą Bisnode Polska.



Miedziowa spółka zapłaciła w 2015 roku (nowszych danych nie ma) 850 mln zł podatku dochodowego CIT. To o wiele więcej niż inne polskie firmy. Na czele polskich płatników CIT znalazły się: PGE Dystrybucja z ponad 268 mln zł podatku, Polski Koncern Naftowy Orlen – 260 mln zł i Tauron Dystrybucja – 190,5 mln zł.

Wśród zagranicznych firm dominują sieci handlowe. Największy podatek od zysków w 2015 roku zapłacił Jeronimo Martins Polska – ponad 290 mln zł. Nieco mniej podatku naliczył Rossmann – ponad 171 mln zł i P4, czyli operator sieci komórkowej Play – 170 mln zł.

Według wyliczeń Bisnode, 500 największych polskich firm pod względem przychodów zapłaciło łącznie niemal 7,2 mld zł podatku dochodowego. Zarobiły zaś 20,7 mld zł, więc odprowadziły do fiskusa 34,8 proc. swojego zysku. „To o 13,3 proc. więcej niż 500 największych spółek zagranicznych działających nad Wisłą (te zaraportowały 6,3 mld zł podatku CIT)” – pisze „Gazeta Wyborcza”. Wspomniane spółki wygenerowały zaś 29,6 mld zł zysku.

Przypomnijmy, że oprócz podatku CIT, KGHM zasila także budżet państwa podatkiem od wydobycia niektórych kopalin, a w 2015 roku było to ponad 1,4 mld zł.

źródło: http://www.lubin.pl/kghm-placi-najwiecej/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Kwi 17, 2017 20:21

Komentarz:

Nario

Nie, no jebłem. Czy ktoś słyszał o podatku od piasku, żwiru, węgla kamiennego, brunatnego, ropy, gazu, soli itd.?

================

Co z miedziowym podatkiem? – pytamy prezesa


– Podatek trzeba płacić, bo korzystamy ze wspólnego dobra narodowego, ale jego formuła, powinna być zmieniona – takie jest stanowisko prezesa KGHM Radosław Domagalskiego-Łabędzkiego. Prezes dodaje też, że chętnie weźmie udział w dyskusji na ten temat, ale na razie – według jego informacji – żadne nowe decyzje w tej sprawie nie zapadły.



Szef miedziowego koncernu na wstępie zaznacza, że spółka nie jest stroną tego formalno-prawnego procesu, choć temat ściśle jej dotyka.

– Dziś sytuacja w KGHM na tyle się poprawiła, że podatek nie warunkuje naszego przetrwania bez redukcji kosztowych – informuje prezes. – Sens tego podatku jest dla nas zrozumiały, bo eksploatujemy wspólne dobro. Ale oczywiście pojawiają się pytania czy sposób jego naliczania jest sprawiedliwy, też uważamy, że ta formuła powinna być zmieniona – zaznacza.

Jednocześnie prezes deklaruje, że jeśli pojawi się rządowa lub społeczna dyskusja na ten temat, to bardzo chętnie się w nią włączy.

źródło: http://www.lubin.pl/co-z-...pytamy-prezesa/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Maj 04, 2017 23:01


Masowe kontrole trzeźwości w KGHM


Po ostatnich wydarzeniach, w Polskiej Miedzi ruszyły kontrole trzeźwości. Górnicy badani są przed wejściem i po wyjściu z zakładu.




Około 326 tysięcy kontroli trzeźwości w ciągu ostatnich dwóch lat i niemal 500 przypadków, w których pracownicy kopalni należących do KGHM próbowali rozpocząć pracę pod wpływem alkoholu. Statystyki prowadzone przez Polską Miedź są nieubłagane, choć te liczby wydają się być czubkiem góry lodowej. Pod ziemią jest i alkohol, i narkotyki.

W ostatnich dniach holding rozpoczął masowe kontrole pracowników. Po wypadku, do którego doszło w piątek, 28 kwietnia, w Zakładach Górniczych Polkowice-Sieroszowice, gdzie pijany operator ładowarki przejechał po nodze 25-letniego pracownika firmy serwisowej, kilka osób straciło już stanowiska.

- Wobec sprawcy wypadku uruchomiono procedurę zwolnienia dyscyplinarnego zgodnie z przepisami prawa pracy - powiedziała nam Jolanta Piątek, rzecznik prasowy KGHM. - Oprócz tego sztygar oddziału, zastępca sztygara oddziału i sztygarzy zmianowi pracujący na danej zmianie zostali odwołani ze stanowisk - dodaje.

Z pełnionych funkcji odwołani zostali również obecni tego dnia zastępca głównego inżyniera ds. maszyn dołowych oraz nadsztygar ds. maszyn dołowych.

Przypomnijmy, że ranny 25-latek został przewieziony do głogowskiego szpitala, gdzie niemal natychmiast trafił na stół operacyjny. Był w ciężkim stanie. Lekarze zdecydowali się na amputowanie śródstopia, by ratować jego życie. Stan mężczyzny po tej operacji medycy określili jako ciężki, ale stabilny

. W KGHM zarządzono kontrole. - W dniu zdarzenia, 28 kwietnia, przeprowadzono kontrolę wszystkich pracowników zatrudnionych w oddziale (164 osoby), w którym doszło do wypadku. Wszyscy, z wyjątkiem sprawcy wypadku, byli trzeźwi - informuje Jolanta Piątek.

Podobne działania miały miejsce na innych kopalniach. Wśród zatrudnionych z ZG Rudna górników jeden był pod wpływem alkoholu.

- Badania alkomatem są stałym elementem działań kopalni, ale stosowane było wyrywkowo. Od dnia zdarzenia dyrektor naczelny polecił stałą kontrolę pracowników przed wejściem do pracy i po jej zakończeniu we wszystkich rejonach kopalni - mówi Jolanta Piątek. - Efektem tych badań, od soboty 29 kwietnia do wtorku 2 maja, jest wykrycie alkoholu w wydychanym powietrzu u sześciu pracowników ZG Polkowice-Sieroszowice. Dwie osoby nie poddały się badaniu. Wobec tych pracowników została wszczęta procedura zwolnienia dyscyplinarnego. Ponadto alkohol wykryto u oś-miu pracowników firm zewnętrznych.

- To fakt, kontrolują na potęgę. Dawno czegoś takiego nie było. Jeśli dobrze pamiętam to jakieś dwa, może trzy lata temu tak pilnowali - powiedział nam jeden z pracowników kopalni Polkowice-Sieroszowice. - Potem się wszystko uspokoiło. Ale wtedy górnicy dmuchali w alkomat i tyle. Teraz nie dość, że dmuchamy przed wejściem, to jeszcze po wyjściu. I sprawdzają torby, czy ktoś wnosi alkohol do kopalni.

Wśród zatrzymanych pod wpływem alkoholu w ostatnich dniach był również wiceprzewodniczący jednego ze związków zawodowych działających przy KGHM.

- To bardzo dobry człowiek z ponaddwudziestoletnim stażem pracy, dobry związkowiec, ale popełnił kardynalny błąd i tak, jak każdy inny pracownik w takiej sytuacji poniesie surowe konsekwencje - przyznaje Bogusław Szarek, przewodniczący NSZZ Solidarność w ZG Polkowice - Sieroszowice.

Jednak alkohol, a nawet narkotyki, nie pojawiły się pod ziemią w ostatnich tygodniach. Górnicy nie kryją, że od lat było przyzwolenie - jeśli nie na rozpoczęcie pracy pod wpływem, to na picie w jej trakcie.

- Jest spora grupa ludzi, którzy niejedną flaszkę wypili na dole - mówi nam jeden z pracowników kopalni. - Ale też narkotyki są na porządku dziennym, bo alkohol łatwiej wykryć. Przez chwilę, jak zaczynają trzepać, górnicy się pilnują. Potem, jak góra odpuszcza, wszystko wraca do normy. Są nawet tacy, którzy bez przysłowiowej „kreski” nie zjadą na dół, cały czas są na haju.

Z oficjalnych statystyk udostępnionych nam przez KGHM wynika, że tylko w 2015 i 2016 roku przeprowadzono łącznie około 326 tysięcy kontroli trzeźwości pracowników

. - W ich wyniku stwierdzono łącznie 478 przypadków próby przystąpienia do pracy pod wpływem alkoholu. Średnio niemal jeden pijany górnik dziennie - mówi rzeczniczka Polskiej Miedzi. - Problem alkoholu i narkotyków nie jest problemem w skali oddziałów. Natomiast, niestety, są sytuacje podejmowania pracy po spożyciu alkoholu, a nawet narkotyków. Zdarzały się przypadki picia alkoholu w pracy. Wykazały to kontrole wyrywkowe przy wyjściach z zakładów oraz prowadzone postępowania powypadkowe. Jeszcze rzadziej rejestrowane są przypadki stwierdzenia obecności narkotyków - dodaje

. Z naszych informacji wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat, przynajmniej w trzech przypadkach górnicy pracowali pod wpływem narkotyków. Ale statystyki prowadzone przez poszczególne zakłady pracy należące do KGHM nie klasyfikują narkotyków i alkoholu oddzielnie.

Jak przekonuje Jolanta Piątek, trwają prace nad zwiększeniem nadzoru nad tym obszarem. Planowany jest między innymi zakup testerów narkotykowych i zmiany w obowiązujących regulaminach pracy.

- Do 15 maja wszyscy mamy podpisać zgodę na wyrywkowe kontrole trzeźwości - mówi górnik z ZG Polkowice-Siero-szowice. - Takie dokumenty do podpisu dostali wszyscy pracownicy. Jeżeli nie podpiszesz to tracisz pracę - dodaje.

źródło: http://www.gazetawroclaws...-kghm,12047280/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Maj 08, 2017 16:39

Giełda w dół. KGHM rozczarowuje


Kolejne informacje z KGHM nie napawają inwestorów optymizmem. Akcje spółki przewodzą spadkom w Warszawie. Gorsze nastroje pojawiły się też w Europie.


Przed 15:00 notowania indeksu WIG20 właściwie się nie zmieniły. Nadal spada 0,7 proc. Głównym balastem jest KGHM (-4,6 proc.), który po prezentacji danych kwartalnych podał na konferencji prasowej, że druga faza inwestycji w Sierra Gorda straciła sens.

Patrząc dodatkowo na rosnące koszty wydobycia tony miedzi zarówno w Kanadzie, jak i Chile, wielomiliardowe wydatki stają coraz bardziej pod znakiem zapytania. Decyzja zarządu w tym kontekście wygląda na właściwą, ale złe wrażenie zostaje.

Więcej: http://www.money.pl/gield...,0,2313628.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Maj 08, 2017 20:13

KGHM zwiększy współprace z Chińczykami?




Planowana jest szeroka dyskusja na temat możliwości zwiększenia współpracy z China Minmetals Corporation - zapowiedział w poniedziałek prezes KGHM Radosław Domagalski-Łabędzki. Dodał, że "być może to się przełoży na nowe możliwości biznesowe".

KGHM Polska Miedź i China Minmetals Corporation podpisały w czerwcu 2016 r. umowę na sprzedaż katod miedzianych w latach 2017-2021. Wartość umowy może sięgnąć nawet trzech miliardów dolarów.

Prezes KGHM pytany był w poniedziałek przez dziennikarzy o wizytę w Chinach, gdzie udaje się w tym tygodniu razem z premier Beatą Szydło.

Ta wizyta ma dwie płaszczyzny. Po pierwsza rządowa, bo to jest wyjazd w formacie 16 plus jeden z udziałem szefów państw szesnastki.(...) A z drugiej strony, KGHM jako podmiot, który ma ponad 50 proc. już w tej chwili polskiego eksportu do Chin, w sposób oczywisty jest zainteresowany, żeby te relacje były pozytywne, dobre. I liczymy na to, że wyjdziemy poza ten format dotychczasowej współpracy (...) Ale wejdziemy też na wspólne być może projekty realizacyjne z naszymi partnerami, związanymi z Minmetals i jesteśmy gotowi z nimi o tym porozmawiać. Czy to się przełoży na tę umowę - zobaczymy

- powiedział Domagalski-Łabędzki.

Jak dodał, "jest planowana szeroka dyskusja na temat możliwości zwiększenia współpracy z Minmetals. My jesteśmy gotowi. I Minmetals też sygnalizował, że chętnie z nami będą rozszerzać współpracę i być może to się przełoży na nowe możliwości biznesowe" - powiedział szef KGHM.

Pytany o formy ewentualnej przyszłej współpracy powiedział: "mamy olbrzymie doświadczenie w robotach górniczych". "Nasze spółki zależne, jak Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń (PeBeKa), czy Zanam, teraz szukają możliwości wyjścia poza tę formę 100-procentowej zależności od KGHM w sensie przychodowym. Myślę, że szukanie wspólnych projektów, w których można by było te wszystkie zasoby i tę wiedzę wykorzystać po to, by zarabiać pieniądze, uzyskiwać jakąś marżę na projektach zewnętrznych - jest dobrym pomysłem" - powiedział szef KGHM.

Dopytywany, czy KGHM zaangażowałby się kapitałowo, powiedział m.in.: "Jesteśmy w ogóle przed jakąś szerszą dyskusją odnośnie naszych zagranicznych aktywów. Teraz mówienie o jakiś jednostkowych projektach z naszymi partnerami chińskimi w zakresie współpracy kapitałowej jest dużo przedwczesne" - dodał.

KGHM jest jedną z największych polskich spółek Skarbu Państwa i jednym z czołowych na świecie producentów miedzi i srebra. Obecnie Skarb Państwa posiada 31,79 proc. akcji KGHM. Pozostała część jest w rękach polskich i zagranicznych akcjonariuszy indywidualnych i instytucjonalnych.

źródło + video: http://niezalezna.pl/9841...e-z-chinczykami

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Maj 17, 2017 21:40

Zarząd spółki "wyhamował" wybory do Rady Nadzorczej


Kadencja wydłużona o rok




Zgodnie z planem na dzisiaj i jutro zaplanowano wybory do Rady Nadzorczej spółki KGHM Polska Miedź S.A. z wyboru załogi. Pracownicy kombinatu mieli wybrać trzech swoich reprezentantów do szacownego gremium nadzorców. Tak się jednak nie stało, bo zarząd spółki uznał, że kadencja członków Rady wygasa dopiero 23 czerwca - dwa dni po zaplanowanym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Polskiej Miedzi. To z kolei oznacza, że Rada Nadzorcza w obecnym składzie musi pracować do 2018r. Przy tej okazji pojawił się również wątek wykształcenia i odpowiednich komptencji kandydatów do RN KGHM.

Do dzisiejszych wyborów centrale związkowe przygotowywały się od wielu miesięcy. Z ramienia Solidarności ponownie zamierzał wystartować Józef Czyczerski z ZG Rudna, Bogusław Szarek z ZG Polkowice-Sieroszowice oraz Bogdan Nuciński - członek Rady Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi. Trzech kandydatów wystawił również Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego. Są nimi: Ryszard Zbrzyzny, Leszek Hajdacki i Krzysztof Łuka z Huty Miedzi Legnica.

Dzisiaj na wszystkich oddziałach górnicy mieli rozpocząć głosowanie na poszczególnych kandydatów. Wybory jednak odwołano. Zarząd KGHM powołał się bowiem na orzeczenie Sądu Najwyższego z grudnia 2016 roku, które mówi o tym, że kadencja członków Rady Nadzorczej upływa po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego i po zwołaniu walmnego zgromadzenia akcjonariuszy. A te zwołano na 21 czerwca. Dlatego - w myśl tej interpretacji prawnej - kadencja Rady upływa dwa dni później, czyli 23 czerwca. "W związku z powyższym mandat członków Rady Nadzorczej spółki 9. kadencji upłynie z dniem odbycia walnego zgromadzenia akcjonariuszy zatwierdzającego sprawozdania finansowe za 2017r., czyli dopiero w 2018r.", czytamy w komunikacie.

Taka wykładnia prawna została zatwierdzona przez departament nadzoru Ministerstwa Energii, któremu podlega miedziowa spółka.

- To, co zrobił zarząd KGHM Polska Miedź S.A. odwołując przeprowadzenie wyborów do Rady Nadzorczej na kilkanaście godzin przed ich rozpoczęciem, to jest zwyczajne gangsterstwo gospodarcze. Nie ma bowiem żadnych podstaw prawnych ani merytorycznego uzasadnienia do podjęcia takiej decyzji - komentuje szef ZZPPM, Ryszard Zbrzyzny.

Jest jeszcze inny, dość istotny aspekt całej sprawy. W styczniu tego roku weszła w życie ustawa o zasadach zarządzania mieniem państwowym. W myśl nowych przepisów jednym z kryteriów ubiegania się o członkostwo w Radzie Nadzorczej spółki Skarbu Państwa jest legitymowanie się wyższym wykształceniem. Tyle tylko, że ustawa nie precyzuje wymogów stawianych dla kandydatów wybieranych z ramienia załogi, a takim przedsiębiorstwem jest z kolei KGHM. To natomiast określa ustawa o komercjalizacji i uprawnieniach pracowników, której nie wzięto pod uwagę.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/83593/495/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Cze 03, 2017 12:27

Agenci ABW zatrzymali byłego wiceprezesa KGHM

Doktorat, AGH i Quadra - spore kłopoty




Czy były wiceprezes KGHM kupił sobie zaliczenie i egzaminy, by móc kontynuować studia doktoranckie w Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie? To sprawdza Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Na tym jednak nie koniec kłopotów Jacka K. Były menedżer Polskiej Miedzi, oprócz udzielenia łapówki, usłyszał też zarzut "popełnienia przestępstwa z Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi polegającego na ujawnieniu poufnych informacji oraz nakłaniania funkcjonariuszy policji do przekroczenia uprawnień i ujawnienia informacji prawnie chronionych" - podaje biznes.interia.pl.

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali byłego wiceprezesa Polskiej Miedzi, Jacka K. pod zarzutem korupcyjnym. Jacek K. miał wręczyć łapówki dwóm pracownikom krakowskiej AGH: Markowi D. oraz Wiesławowi W. za "pośrednictwow załatwieniu wpisów do indeksu dla potrzeb kontynuacji studiów doktoranckich i dokonania wpisu pozytywnych ocen w rubrykach "zaliczenie" i "egzamin".

Jak informuje portal biznes.interia.pl "Jackowi K. oprócz zarzutu popełnienia przestępstwa korupcyjnego, przedstawiono również zarzuty popełnienia przestępstwa z Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi polegającego na ujawnieniu poufnych informacji oraz nakłaniania funkcjonariuszy policji do przekroczenia uprawnień i ujawnienia informacji prawnie chronionych. W tej sprawie chodzi o śledztwo w sprawie ewentualnych nieprawidłowości przy zakupie przez spółkę KGHM Polska Miedź S.A. kanadyjskiej Quadry".

Przypomnijmy, że w tej sprawie prokuratura wciąż prowadzi śledztwo w sprawie wyrządzenia miedziowej spółce szkody wielkich rozmiarów, nie mniejszej niż 33 mln zł.

Do sprawy zatrzymania Jacka K. przez agentów ABW powrócimy w poniedziałek.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/83796/495/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Cze 05, 2017 19:04

Wpisy do indeksu warte 1,4 mln zł. Państwowa spółka za czasów PO jak dojna krowa




Były wiceprezes KGHM Jacek K. miał zlecić dwóm naukowcom z AGH w Krakowie przygotowanie opracowań dla miedziowej spółki za ponad 1,4 mln zł. Zdaniem prokuratury była to forma łapówki za bezprawne pośrednictwo w załatwieniu wpisów do indeksu – podała dziś Prokuratura Krajowa. W środę na polecenie prowadzącej śledztwo Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, ABW zatrzymała trzy osoby – byłego wiceprezesa KGHM Jacka K., prodziekana Wydziału Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie Marka D. oraz profesora w Wydziale Zarządzania AG-H Wiesława W.

Prokuratura postawiła mężczyznom zarzuty o charakterze korupcyjnym. Zdaniem śledczych Jacek K. miał skorumpować naukowców z AGH w zamian za poświadczenie nieprawdy przy wpisie zaliczeń do swego indeksu podczas studiów doktoranckich prowadzonych na krakowskiej uczelni. Zdaniem prokuratury formą łapówki dla naukowców było zlecenie im przygotowania opracowań naukowych na rzecz KGHM za kwotę ponad 1,4 mln zł. Zarzuty dotyczą okresu od czerwca 2015 r. do stycznia 2016 r.

Prokuratura zarzuciła też byłemu wiceprezesowi KGHM, że pełniąc tę funkcję ujawnił Arturowi K. informacje poufne.

Dotyczyły one podjęcia przez zarząd KGHM uchwały o rozpoczęciu procedury mającej na celu doprowadzenie do zniesienia dematerializacji akcji Bipromet S.A. i wycofanie tej spółki z obrotu publicznego. Dotyczyły one także złożenia wniosku do rady nadzorczej spółki KGHM o wyrażenie zgody na zakup akcji spółki Bipromet S.A. Do ujawnienia tajemnicy doszło w trakcie rozmowy w dniu 19 grudnia 2014 roku

- podano w komunikacie.

Zdaniem śledczych, K. miał również dwukrotnie nakłonić policjanta Bogusława T. do przekroczenia uprawnień i ujawnienia mu informacji objętych tajemnicą służbową. W zamian konkubina policjanta miała zostać zatrudniona w Centrum Badań Jakości sp. z o.o. w Lubinie. Tu zarzuty dotyczą okresu od stycznia do maja 2015 r.

Śledztwo, w ramach którego K. postawiono zarzuty, zostało wszczęte 21 października 2015 r. postanowieniem prokuratora apelacyjnego we Wrocławiu. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła wrocławska delegatura ABW. W grudniu 2016 r. przedstawiono zarzuty czterem innym osobom.Dotyczyły niekorzystnego rozporządzenia mieniem KGHM znacznej wartości. Miało do tego dojść na skutek wprowadzenie w błąd co do parametrów instalacji do eliminacji węgla z koncentratu miedzi, co spowodowało szkodę KGHM nie mniejszą niż 33 mln zł.

KGHM to jedna z największych polskich spółek skarbu państwa, czołowy producent miedzi i srebra rafinowanego na świecie. W mniejszych ilościach KGHM produkuje także złoto (903 kg w 2008 roku), koncentrat palladu i platyny (93 kg), ołów i inne metale. Firma zatrudnia ponad 18 tys. osób.

źródło: http://niezalezna.pl/1000...jak-dojna-krowa

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Cze 08, 2017 23:27

Straty w KGHM to wina Sierra Gorda? Kowalczyk: to był bezmyślny zakup




Straty KGHM nie wynikają ze złego zarządzania, ale z powodu nieprzemyślanej decyzji dotyczącej zakupu kopalni w Sierra Golda - poinformował w Sejmie w czwartek przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk.

Zofia Czernow pytałą, dlaczego w KGHM kilkakrotnie został wymieniony zarząd spółki. - KGHM jest jedną z największych spółek Skarbu Państwa, prowadzi działalność poprzez podmiot zależny w Sierra Golda. W tej spółce PiS osiągnął rekord zmian kadrowych, w ciągu ostatnich 18 miesięcy aż 5 razy zmieniał zarząd - mówiła.

- Był czas, że spółką nie zarządzali Polacy. Czy nie ma w Polsce dobrze wykształconych, dobrze przygotowanych ludzi do pełnienia takich funkcji? - pytała Czernow.

"Bezmyślny zakup"

Kowalczyk odpowiadając na te wątpliwości zaznaczył, że straty KGHM są mniejsze niż w poprzednich latach o 500 mln zł. - Był czas, że Polacy tą firmą nie zarządzali, ale teraz nią zarządzają, likwidujemy i niwelujemy straty, bo są one bardzo ogromne. Był to bezmyślny zakup za 11 mld zł w 2011 r. Rany trzeba będzie leczyć bardzo, bardzo długo - powiedział Kowalczyk

Odkrywkowa kopalnia Sierra Gorda w Chile została uruchomiona w czerwcu 2014 r. Przez najbliższe 20 lat ma eksploatować złoże miedzi i molibdenu w zagłębiu w Chile. Złoża zostały odkryte w 2006 r. Dwa lata później KGHM International przejął projekt, który od września 2011 r. jest wspólnym przedsięwzięciem KGHM International Ltd (55 proc.), Sumitomo Metal Mining (31,5 proc.) i Sumitomo Corporation (13,5 proc.).

KGHM jest jedną z największych polskich spółek Skarbu Państwa i jednym z czołowych na świecie producentów miedzi i srebra. Skarb Państwa posiada 31,79 proc. akcji KGHM. Pozostała część jest w rękach polskich i zagranicznych akcjonariuszy indywidualnych i instytucjonalnych.

Najgorsze mają za sobą?

KGHM zanotował w pierwszym kwartale 2017 r. 398 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypadającego akcjonariuszom jednostki dominującej wobec 161 mln zł zysku przed rokiem. - Najtrudniejszy okres mamy za sobą - mówił w połowie maja prezes spółki Radosław Domagalski.

źródło: http://www.money.pl/gospo...,0,2331260.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 8800
Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Cze 10, 2017 15:13

Skandal podczas imprezy KGHM-u! Niewybredne „żarty” z katastrofy smoleńskiej

Piotr Nisztor w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie” opisuje skandaliczną imprezę KGHM-u, podczas której niewybrednie zadrwiono sobie z katastrofy smoleńskiej. Zdaniem dziennikarza, konsekwencje za takie „żarty” powinny być bardzo surowe.

Jak pisze Piotr Nisztor, huczna impreza spółki okryje się złą sławą za skandaliczny wystrój bufetu z alkoholami. „Chcących wypić drinka witała makieta fragmentu samolotu dziobem wbitego w ziemię. Obok stały uśmiechnięte hostessy przebrane za stewardessy. Napis nie pozostawiał wątpliwości, o jaki samolot chodzi: 'TU Polewamy” - pisze Nisztor w dzisiejszej „GPC”.

SKANDAL!
Podczas imprezy #KGHM pili i drwili z katastrofy smoleńskiej! "TU polewaj" i inne niewybredne skojarzenia z tragedią narodową!#GPC pic.twitter.com/DdZNr56Vz8
— GP Codziennie (@GPCodziennie) 10 czerwca 2017

Zdaniem dziennikarza, drwiny z katastrofy smoleńskiej pokazują skrajny brak szacunku wobec ofiar tragedii i konsekwencje za ten „żart” powinny być bardzo surowe. Takiego zdania jest również posłanka koła Republikanie, Anna Maria Siarkowska.

Drwiny z tragedii smoleńskiej nie różnią się niczym, od tych z Wołynia czy Auschwitz. Za skandal w #KGHM dziś jeszcze powinny polecieć głowy.

Źródło:
http://telewizjarepublika...kiej,49753.html

Odpowiedzialni za skandaliczny „żart” na imprezie KGHM poniosą konsekwencje!

Osoby, które były odpowiedzialne za skandaliczny „żart” z katastrofy smoleńskiej podczas imprezy KGHM-u, poniosą konsekwencje. Wyjaśnienie sprawy zapowiedział Michał Czarnik, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej KGHM.

„Panie redaktorze, zostanie to wyjaśnione, odpowiedzialni poniosą konsekwencje. Jako przewod. Zwołuje Komitet Audytu RN na wtorek w tej sprawie” - napisał w odpowiedzi Piotrowi Nisztorowi Michał Czarnik, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej KGHM.

Więcej:
http://telewizjarepublika...ncje,49759.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Cze 10, 2017 16:51

Komentarze:

lodzermensz1

1. Czyżby kadry w KGHM nie zostały wystarczająco wyczyszczone? Kto odpowiada za takie zaniedbanie.
2. Proponuję jeszcze więcej epatowania Smoleńskiem, jeszcze więcej kompromitacji Berczyńskich, Nowaczyków i Macierewiczów, tygodnice zamiast miesięcznic, a na pewno społeczeństwo będzie podchodziło do sprawy poważniej i z należytym szacunkiem.


-------------------------------

99venus

"Słowo "skandal" to stanowczo za mało, aby skomentować "żart" menedżerów państwowego przedsiębiorstwa. Zadrwili z tragedii narodowej - czytamy w krótkim artykule."
Nie widzę w tym żadnego skandalu.Skandalem jest to co kaczyński i PiS zrobili z katastrofy.Byli przed skutkami swojej głupoty i łajdactwa ostrzegani-nie posłuchali.Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.A z każdym rokiem będzie coraz gorzej.Dzisiaj mamy kolejną miesięcznicę więc apeluję do pisich i otumianionych-stuknijcie się w swoje puste głowy.


=====================

"TU polewaj". Dziennikarz prawicowej gazety zszokowany opisuje: tak się bawią w KGHM




Uśmiechnięte hostessy przebrane za stewardesy i szarfa z napisem "TU polewaj" - zdaniem prawicowego dziennikarza słowo "skandal" to za mało, aby skomentować imprezę pracowników spółki KGHM.

Prawicowy dziennikarz Piotr Nisztor umieścił zdjęcie z - jak twierdzi - jednej z imprez państwowej spółki KGHM. Na zdjęciu widać m.in. uśmiechnięte hostessy przebrane za stewardesy, a na jednej z ozdobnych szarf znajduje się napis "TU polewaj". - Kto za to odpowiada?! - pyta oburzony Nisztor.

Informacja o - jak pisze dziennikarz - "skandalicznej imprezie" znalazła się również w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie". Wspomniano w nim również, że przy barze witała pijących makieta samolotu "dziobem wbitego w ziemię".

- Słowo "skandal" to stanowczo za mało, aby skomentować "żart" menedżerów państwowego przedsiębiorstwa. Zadrwili z tragedii narodowej - czytamy w krótkim artykule.

Co na to KGHM?


Skontaktowaliśmy się z rzeczniczką KGHM. Jak dowiedzieliśmy się, spółka na razie nie komentuje sprawy.

Na razie nie będziemy komentować sprawy. W czasie dwóch najbliższych godzin wydamy oświadczenie.

Więcej: http://wiadomosci.gazeta....html#Czolka3Img

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Cze 10, 2017 21:43

Komentarz:

Anna

Kolega ma rację. Bo jak to nazwać ? Fakt jest taki że zginęli tam ludzie i nieważne w jakich okolicznościach. Stała się tragedia i tyle. A jak ktoś uważa że jest inaczej to co może jakiś cyrk na pogrzebie waszej bliskiej osoby sobie odwale. Tam bawili się ludzie bez godności osobistej.

==========================

Prezes KGHM zdymisjonował dyrektora huty – za oprawę combra


Za sposób, w jaki świętowały pracownice Huty Miedzi Głogów, szef zakładu stracił pracę. Okazało się, że zakładowa impreza z „motywem smoleńskim” była combrem babskim z okazji Dnia Hutnika.

Jak już informowaliśmy, przedstawiciel rady nadzorczej Polskiej Miedzi zapowiedział stanowczą reakcję na wczorajsze doniesienia „Gazety Polskiej Codziennie”. Około godziny 17 na stronie internetowej KGHM pojawiło się oświadczenie prezesa spółki, Radosława Domagalskiego-Łabędzkiego:

„W związku z przebiegiem tradycyjnej zabawy hutniczej, tzw. Combra Babskiego, zorganizowanego 12 maja 2017 r. z okazji Dnia Hutnika przez Hutę Miedzi w Głogowie, Zarząd spółki jednoznacznie potępia wszelkie próby nawiązywania do katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem w 2010 roku, w której zginęła polska elita narodowa. Należy je uznać za przejaw braku szacunku i powagi wobec tragedii narodowej.

Ubolewam, że zachowania niektórych uczestniczek wydarzenia stanowiły złamanie podstawowych norm etycznych obowiązujących w naszej firmie. Na takie zachowania nie ma przyzwolenia Zarządu KGHM w związku z czym wyciągnięte zostaną daleko idące konsekwencje personalne. Podjąłem decyzję o odwołaniu ze stanowiska Pana Andrzeja Szydło, Dyrektora Huty Miedzi w Głogowie z dniem 12 czerwca 2017 r.

Dołożymy wszelkich starań, aby zachowania godzące w dobre imię naszej firmy nigdy więcej nie powtórzyły się w Polskiej Miedzi”.

Wart podkreślenia jest fakt, że „GPC” opublikowała swój artykuł wczoraj, tymczasem impreza, która rozpętała medialną burzę, zorganizowana została prawie miesiąc temu. Zdjęcia, które prezentujemy, wykonano w tej samej sali, co zdjęcie opublikowane w artykule Piotra Nisztora. Widać na nich m.in. ten sam telebim z samolotem. Publicznie udostępniono je na prywatnym profilu na Facebooku 12 maja.

źródło: http://www.lubin.pl/preze...-oprawe-combra/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Cze 21, 2017 14:10

Trwa ostra walka o wpływy w KGHM. Prezes nie czuje się związany lokalnymi układami




Dominik Hunek oraz Michał Czarnik - tych dwóch członków rady nadzorczej miedziowego giganta KGHM najpewniej straci w środę stanowiska. Od tego, kto ich zastąpi, zależy przyszłość obecnego prezesa. Gruntowne porządki w spółce, które rozpoczął, nie wszystkim się podobają.

Zwołane na środę walne zgromadzenie akcjonariuszy KGHM może okazać się jednym z najważniejszych wewnętrznych starć działaczy obozu rządowego o wpływy w spółkach Skarbu Państwa. Ponad 31 proc. udziałów w akcjonariacie miedziowego giganta powoduje, że najwięcej do powiedzenia w KGHM mają obecnie wicepremier Mateusz Morawiecki oraz minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Prawnicy Dominik Hunek oraz Michał Czarnik to osoby, które są wyraźnie kojarzone z byłym ministrem skarbu Dawidem Jackiewiczem - ten w 2016 r. stracił stanowisko i od tamtej pory dolnośląscy działacze wyraźnie zaczęli tracić wpływy w KGHM. Przykładem tego może być odwołanie poprzedniego prezesa spółki Krzysztofa Skóry. Według nieoficjalnych informacji money.pl, teraz przyszedł czas na ludzi Jackiewicza w radzie nadzorczej.

Przyszedł przekształcić kombinat w koncern

Teraz gra w miedziowym gigancie toczy się o to, czy stanowisko utrzyma obecny prezes spółki Radosław Domagalski-Łabędzki. Środowe walne zdecyduje o składzie rady nadzorczej, a to od niej zależą ewentualne decyzje kadrowe dotyczące zarządu.

Były wiceminister rozwoju, bliski współpracownik Mateusza Morawieckiego, to doświadczony menedżer. Wcześniej pracował m.in. dla kieleckiego miliardera Michała Sołowowa. Reprezentował jego interesy w Chinach jako prezes spółki Magellan Trading Shanghai.

Według informacji money.pl, obecny prezes KGHM ma opinię menedżera, który - ponieważ nie jest związany z Wrocławiem - to również w żaden sposób nie czuje się też związany z lokalnymi układami. Jak sam twierdzi, przyszedł do spółki z konkretnym zadaniem: przekształcić kombinat w koncern z prawdziwego zdarzenia. A to niesie ze sobą spore wyzwania.

- Nie może być miejsca na to, by tak wielka firma działała głównie w oparciu o ludzi przenikających z lokalnej polityki do miedziowego biznesu, w tym kilkudziesięciu spółek zależnych KGHM. Te od lat działają jak lokalne księstwa obracające ogromnymi pieniędzmi. Taki model funkcjonowania nie ma nic wspólnego z racjonalnym gospodarowaniem. Prezes przyszedł do KGHM z zadaniem poukładania tego chaosu. A to niektórym się nie podoba - mówi money.pl osoba znająca kulisy obecnej rozgrywki wokół lubińskiego giganta.

Według niej uporządkowanie chaosu oznacza np. usprawnienie procedur zakupowych, większą przejrzystość, ujednolicenie procesów związanych z obsługą prawną wszystkich spółek.

Można założyć, że jeżeli najbliższe dni nie przyniosą wyraźnej zmiany układu sił w starciu o KGHM, wówczas Radosław Domagalski-Łabędzki umocni swoją pozycję w spółce. Według naszych nieoficjalnych informacji na razie nie ma obaw o stanowisko, a wsparcie ze strony resortu nadzorującego spółkę pozostawia mu wolną rękę do porządków w KGHM.

Pojawiły się też opinie, że ostatnia afera wokół imprezy w hucie w Głogowie miała osłabić jego pozycję przed zbliżającym się walnym. Przypomnijmy, że na zdjęciu z imprezy opublikowanym przez dziennikarza "Gazety Polskiej Codziennie" widać m.in. hostessy przebrane za stewardessy, które trzymają model samolotu z napisanym na skrzydłach "TU POLEWAJ".

Nie zabrakło też wyciągania wątków z życia prywatnego prezesa. Dziennik "Fakt" wskazał ostatnio, że ojcem chrzestnym niespełna 40-letniego prezesa miedziowego giganta jest zaciekły wróg PiS Stefan Niesiołowski. Gazeta przytacza słowa Niesiołowskiego, który nie chciał rozmawiać o chrześniaku, bo "po tym jak przyjął PiS-owskie ochłapy, nie mógłby mówić o nim dobrze".

KGHM ciągle szuka szans za granicą


Jeżeli Radosław Domagalski-Łabędzki przetrwa okres politycznej wojny w strukturach PiS, będzie miał zielone światło do tego, by realizować założoną strategię.

Jej biznesowy cel jest dość jasny i został zdefiniowany w oficjalnych komunikatach podawanych przez spółkę: to osiągnięcie wskaźnika EBITDA całej grupy KGHM Grupy Kapitałowej na poziomie 7 mld zł w 2021 r. (w 2016 r. było to 4,7 mld zł) oraz marży EBITDA średnio powyżej 20 proc. w latach 2017-2021.

"Cel ten będzie realizowany poprzez rozwój aktywów, wzrost produkcji i bezpieczeństwa oraz przez budowę spójnej organizacji Grupy Kapitałowej przy jednoczesnym zapewnieniu stabilności finansowej oraz dalszego rozwoju społecznej odpowiedzialności biznesu i innowacyjności" - podaje KGHM w informacji przekazanej inwestorom.

Wiadomo też, że jednym z najważniejszych zadań spółki jest też poprawa wyników finansowych kopalni Sierra Gorda w Chile. W ubiegłym roku spore zamieszanie wywołała informacja o tym, że KGHM musiał odpisać ponad 5 mld zł z tytułu utraty wartości swoich zagranicznych inwestycji, w tym przede wszystkim w Chile. KGHM nie zamierza jednak pozbywać się tego projektu.

Rozważa natomiast zaangażowanie w projekty budowy hut miedzi na świecie. W grę nie wchodzi jednak wejście w nie w roli inwestora, ale prace przy budowie, sprzedaż usług i know-how. Wśród potencjalnie rozważanych krajów są m.in. Arabia Saudyjska oraz Indonezja.

Poprawa wyników KGHM (strata netto za ubiegły rok to 4,4 mld zł przy przychodach na poziomie 19,1 mld zł) jest w interesie Skarbu Państwa. Ubiegłoroczna strata spowodowała, że zarząd zarekomendował wypłatę dywidendy w wysokości 200 mln zł, ale trzeba było po nią sięgnąć do kapitału zapasowego. Daje to 1 zł na akcję, podczas gdy np. w ubiegłym roku dywidenda sięgnęła 1,50 zł. Z punktu widzenia Skarbu Państwa (czyli głównego akcjonariusza) oznacza to spadek wpływów do kasy państwa o prawie 31 mln zł z 95,4 mln zł do 63,6 mln zł.

Lubińskiemu gigantowi notowanemu w giełdowym indeksie WIG20 w ostatnich miesiącach sprzyjają notowania miedzi. Od lutego trwa korekta notowań KGHM, ale kurs wciąż jest około 15 proc. wyżej niż na początku roku. Inwestorzy, którzy kupili akcje rok temu, są na około 70-proc. plusie. Giełdowa wartość KGHM jest dziś wyceniana na 21,4 mld zł.

źródło: http://www.money.pl/gospo...,0,2335044.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14052
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lip 19, 2017 15:55

Doktorat na KGHM? To już jest możliwe




Grupa kapitałowa KGHM oraz pięć wiodących wrocławskich uczelni podpisały w środę porozumienie dot. realizacji doktoratów wdrożeniowych. Doktoranci będą przygotowywać rozprawę prowadząc badania na uczelni oraz zajmując się tym samym zagadnieniem pracując w miedziowej spółce

Na początku lipca Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego poinformowało, że 54 jednostki naukowe z całej Polski otrzymały finansowanie na realizację programu "doktorat wdrożeniowy"". Wśród tych jednostek znalazły się wydziały pięciu wrocławskich uczelni: Politechniki Wrocławskiej, Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytetu Ekonomicznego, Uniwersytetu Przyrodniczego oraz Uniwersytetu Medycznego.

W środę wrocławskie uczelnie podpisały z KGHM Polska Miedź S.A. oraz KGHM Cuprum – Centrum Badawczo-Rozwojowe porozumienie o współpracy dotyczące realizacji doktoratów wdrożeniowych.

Jak powiedział wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego dr Piotr Dardziński, porozumienie oznacza, że KGHM oraz wrocławskie uczelnie będą szukać osób, które wezmą udział w programie doktoratów wdrożeniowych.

Te studia będą realizowane tylko i wyłączni pod warunkiem, że któraś ze spółek KGHM zatrudni u siebie takich doktorantów oraz przedstawi, co mają oni badać dla tej spółki. Może to być też obecny pracownik KGHM, który rozpocznie studia doktoranckie na jednej z uczelni, które podpisały porozumienie - wyjaśnił wiceminister.

Dodał, że resort nauki osobom piszącym doktoraty wdrożeniowe przyzna stypendium w wysokości 100 proc. minimalnej pensji asystenta. Drugą pensję taki doktorant uzyska w spółce, która go zatrudni.

Dardziński zapowiedział, że w ramach porozumienia pomiędzy KGHM a wrocławskimi uczelniami doktoraty wdrożeniowe może zrobić kilkanaście osób.

Nie ma tu limitu, liczba doktorantów zależy zarówno od KGHM, jak i uczelni. Pierwsi doktoranci powinni rozpocząć studia 1 października - powiedział wiceminister.

Poinformował, że te 54 jednostki naukowe z całej Polski, które w tym roku otrzymały finansowanie na realizację programu "doktorat wdrożeniowy", zadeklarowały, że mogą zrekrutować ponad 370 doktorantów.

Nowelizacja ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym, która zakłada utworzenie programu "doktorat wdrożeniowy" weszła w życie pod koniec kwietnia br. Celem programu jest dofinansowanie studiów doktoranckich realizowanych we współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym - m.in. prywatnymi firmami - a przez to zbudowanie relacji między gospodarką i nauką oraz uproszczenie komercjalizacji badań naukowych.

Uczestnik programu będzie pracował nad rozprawą doktorską w systemie dualnym: równocześnie poprowadzi prace w jednostce naukowej (na uczelni lub w instytucie naukowo-badawczym z wysoką kategorią naukową: A lub A+) i w podmiocie z otoczenia społeczno-gospodarczego. Celem pracy badawczej doktoranta ma być rozwiązanie konkretnego problemu pracodawcy, u którego jest zatrudniony.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...uz-jest-mozliwe

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 35 z 36  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.