forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Aktualności » Niewygodne punktowce w rynku Poprzedni temat :: Następny temat
Niewygodne punktowce w rynku
Autor Wiadomość
MarDro
Stały bywalec


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 304
Skąd: Lubin
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Sty 30, 2011 23:53

Tak... Ksenia biegnąca z gratulacjami do Raczyńskiego...
To prawie tak, jakby Borys zaczął spełniać swoje obietnice :D

Normalnie poszedłbym chyba szukać smoka w tej bajce...

Podpis użytkownika:
   
Saracen
Stały bywalec


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 328
Skąd: Lubin/Trondheim
Wysłany: Wto Lut 01, 2011 12:57

No umówmy się, PRowo miasto tak sobie to rozegrało.
Można takie akcje zrobić inaczej, no ale...

Podpis użytkownika:
www.PrzemoSaracen.pl
   
MarDro
Stały bywalec


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 304
Skąd: Lubin
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lut 01, 2011 21:24

Saracen napisał/a:
No umówmy się, PRowo miasto tak sobie to rozegrało.
Można takie akcje zrobić inaczej, no ale...


Mam wrażenie, że mieszkańcy już dawno przestali się nabierać na PR...

Podpis użytkownika:
   
Saracen
Stały bywalec


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 328
Skąd: Lubin/Trondheim
Wysłany: Wto Lut 01, 2011 22:41

Ale mi nie chodzi o to, kto ma w tym przypadku rację, kto co chce na tym ugrać. Moje zdanie jest w tutaj merytorycznie zupełnie nieistotne.

Chodzi mi tylko o to, że PRowo władze przygotowały to bardzo słabiutko, a można było to rozegrać tak, że wszyscy byliby zadowoleni z przesiedlenia.

Jest takie powiedzenie: dobrego dyplomatę poznać po tym, że nawet jak powie ci "spie*dalaj", to czujesz podekscytowanie na myśl o zbliżającej się podróży.

Podpis użytkownika:
www.PrzemoSaracen.pl
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9158
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Lut 02, 2011 11:58

Skoro mieszkańcy przestali się nabierać na „pijar”, to wobec tego, co można o nim sądzić ? Taki słaby, bo nieskuteczny ?

Są jednak i tacy (nawet wśród mieszkańców tych bloków z lubińskiej strefy „zero”), na których ten PR zadziałał, i tacy którzy rzeczywiście nie dają się nabierać.

- Jestem zachwycona i nie mogę się doczekać, bo nasz blok jest w fatalnym stanie: stare sieci, mury i grzyb - opowiada Irena Jędrak. - Oby tylko pan prezydent dotrzymał słowa - dodaje szybko.
http://lubin.naszemiasto....l?kategoria=645

Andrzej Foryś jest zdecydowanym przeciwnikiem planów wyburzenia punktowców. - W naszej wspólnocie mieszkaniowej jest wiele osób starszych, które samodzielnie nie będą mogły sobie z tym problemem poradzić. Mamy wyremontowane mieszkania. Po przenosinach w nowe miejsce, znów musielibyśmy inwestować w nasze lokale. Inwestycja w lubiński rynek, będzie inwestycją wszystkich lokatorów naszych bloków. Nie wierzę, że dostanę tak duże odszkodowanie, które pozwoliłoby mi na doprowadzenie mieszkania do takiego stanu użyteczności jaką mam w tej chwili – mówi A. Foryś.
http://miedziowe.pl/content/view/47180/459/

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9158
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Lut 02, 2011 21:26

Na jednym forum internetowym znalazłem taką oto wypowiedź:

"edytaurban: Wyburzyć nie sztuka, ale najpierw trzeba coś sensownego zaproponować - na dzień dzisiejszy chyba tylko powiększenie istniejącej dziury... Sam pomysł nie jest nowy. Tak się składa, że mieszkałam w jednym z tych budynków (nie były takie najgorsze). Przy zamianie mieszkania przez ten szalony pomysł tylko straciłam finansowo. Na pytanie, gdzie jest to mieszkanie słyszałam standardowa odpowiedź : w Rynku ? A to dziękuję, bo tam burzyć będą..."
http://forum.gazeta.pl/fo...iolowi.html?v=2

***

Wielka płyta wygrywa ceną

Mieszkania w blokach z wielkiej płyty są o blisko jedną czwartą tańsze niż lokale współczesne. W IV kwartale zeszłego roku największą popularnością cieszyły się one w Poznaniu i Wrocławiu zdobywając nawet blisko połowę rynku mieszkań używanych. Najbardziej cierpią na tym kamienice tracąc pozycję lidera.

Lokale z rynku wtórnego podzieliliśmy na trzy segmenty: wielką płytę, mieszkania w budynkach z cegły wzniesionych przed 2000 rokiem oraz mieszkania współczesne w budynkach zbudowanych w ostatnich 10 latach. Badanie przeprowadzono na podstawie danych o transakcjach na pięciu największych rynkach. Znaczne różnice w strukturze zawieranych transakcji widać już nawet porównując ostatni kwartał z początkiem zeszłego roku.

Wielka płyta karmi się cegłą
W perspektywie tej największy wzrost popularności odnotowała wielka płyta zajmując przeciętnie 38% rynku. Zmiany na jej korzyść miały miejsce na każdym badanym rynku, licząc względem początku zeszłego roku. Wzrost ten odbyły się głównie kosztem mieszkań w budynkach z cegły. Podczas gdy na początku roku prawie co drugie sprzedane mieszkanie na rynku wtórnym mieściło się w tym segmencie rynku, to obecnie jest to blisko co trzeci lokal. Popularność wielkiej płyty należy upatrywać w jej cenie, która jest przeciętnie o blisko jedną czwartą niższa niż w przypadku mieszkań współczesnych.

Kolejnym atutem budownictwa charakterystycznego dla okresu PRL jest przeciętny metraż lokalu, który obecnie idealnie wpisuje się zapotrzebowanie zgłaszanemu przez nabywców. Chcą oni bowiem najczęściej kupić lokal niewiele większy niż 50 m kw.

Wielki Poznań
Do najdynamiczniejszych zmian doszło od początku roku w Poznaniu. Najmocniej, bo łącznie aż blisko piątą część rynku, straciły tu mieszkania w budynkach współczesnych oraz tych z cegły. Ich kosztem wzrósł natomiast udział wielkiej płyty odpowiadając obecnie za 40% transakcji na rynku wtórnym stolicy województwa wielkopolskiego. Jest to więc blisko dwukrotnie lepszy wynik niż na początku zeszłego roku. W dalszym ciągu jednak najczęściej sprzedawane są używane mieszkania w budynkach z cegły.

Wrocław monolitem stoi
We Wrocławiu natomiast na topie pozostaje wielka płyta, odpowiadając w ostatnim kwartale za blisko co drugą transakcję mieszkaniem używanym. W tym zakresie brak więc zmian względem początku zeszłego roku. Do przetasowań doszło w tym czasie pomiędzy budownictwem współczesnym i kamienicami. Kosztem tych drugich zyskały oczywiście nowoczesne mieszkania, które w ostatnim kwartale odpowiadały za co czwartą transakcję, podczas gdy na początku zeszłego roku był to co piąty lokal.

Kraków na nowo
Budownictwo współczesne zajmuje coraz większą część rynkowego tortu także w Krakowie. Na początku zeszłego roku odpowiadało ono za 16,7% transakcji mieszkaniami używanymi. Obecnie ich udział wzrósł do 31,1%, czyli blisko co trzecie mieszkanie używane było sprzedane w tym segmencie. Zmiany te nie wpłynęły na popularność wielkiej płyty, ale odbyły się kosztem kamienic, które współmiernie do wzrostu udziału budownictwa współczesnego straciły swój udział w rynku.

Stabilne trendy w Warszawie
W stolicy natomiast, na przestrzeni ostatnich kwartałów, widać stabilną tendencję do utraty udziału w rynku przez mieszkania w budynkach z cegły. Ich kosztem zyskują zarówno mieszkania w wielkiej płycie jak i budownictwo współczesne. Pierwsze z nich oferują niższą cenę, drugie wyższy standard. Warto ponadto zauważyć, że ten drugi odpowiada obecnie w Warszawie za większość transakcji mieszkaniami używanymi zyskując nad rywalami coraz większą przewagę.

W Trójmieście cena jest w cenie
Spośród wyżej zaobserwowanych trendów umyka sytuacja w Trójmieście. Dane za ostatni kwartał wskazują na rosnącą popularność tańszych segmentów budownictwa, a więc wielkiej płyty i kamienic. Ich ceny transakcyjne były na tym rynku odpowiednio niższe o 25 i 20% względem budownictwa współczesnego. To natomiast w czwartym kwartale straciło udział w rynku wtórnym o 7 pp. względem wyniku z początku zeszłego roku.

Bartosz Turek
Analityk Rynku Nieruchomości
Home Broker
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9158
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Lut 03, 2011 10:11

Na innym forum znalazłem taki komentarz:

"mango: mimo iz od poltora roku jestem juz w innym miescie to moja rodzina tam mieszka juz 48 lat i przedstawie wam sytuacje, otoz: bloki nie sa wyremontowane, a tylko odswiezone czyli ocieplone i ladnie pomalowane wszystko inne jest stare np. instalacja, rury itd mieszkanie w nich to koszmar wszystko sie doslownie sypie to jest kwestia kilku lat az sie same zawala one byly budowane na 50 lat a juz teraz tyle stoja! poza tym jak mozna nie chciec wyprowadzic sie do nowego mieszkania?! ja tego u tych ludzi nie rozumiem czy oni mysla, ze beda tam mieszkali jeszcze z 20 lat? zawali im sie dach nad glowa nagle i wtedy co zrobi miasto i mieszkancy (o ile przezyja,gdy blok sie nagle zlozy jak domek z kart)?... Pozdrawiam"
http://www.tvn24.pl/1,251...22,0,forum.html

***

Bloki z wielkiej płyty postoją jeszcze kilkadziesiąt lat

Wbrew powszechnej opinii PRL-owskie bloki z "wielkiej płyty” wcale się nie walą. W ocenie naukowców postoją jeszcze co najmniej kilkadziesiąt lat.

Wiele osób uważa, że takie bloki prędzej czy później się zawalą. Tym bardziej że gdy powstawały, mówiło się o kilkudziesięciu latach ich eksploatacji. Tymczasem, jak wynika z badań prowadzonych przez naukowców - o których napisał portal internetowy KRN.pl - mieszkańcy wieżowców nie mają się czego obawiać.

- Badania prowadzono nie tylko w Polsce, ale i za zagranicą, m.in. w Niemczech, a także w Bułgarii i Rumunii - opowiada dr inż. Jacek Dębowski z Politechniki Krakowskiej - Wykazały, że nie ma podstaw, by twierdzić, że budynki z wielkiej płyty mogą się zawalić. Wbrew temu, co się dość powszechnie sądzi, budynki te jeszcze długo będą spełniały swoją funkcję. Co więcej, jeżeli chodzi o standardy konstrukcyjne, są to budynki bezpieczne.

Dr Dębowski przypomina, że w Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, nie odnotowano przypadku zawalenia się wielkopłytowego bloku ze względu na stan techniczny.

- Nie oznacza to, że nie zdarzały się poważne błędy wykonawcze, ale można je skutecznie usuwać - zapewnia Dębowski i dodaje: - Jest jeszcze coś. W Polsce doszło do dwóch wybuchów gazu w budynkach z wielkiej płyty. Ich konstrukcje wytrzymały, a po niezbędnych naprawach bloki są nadal użytkowane.
Mimo to nieodłącznym elementem budynków z wielkiej płyty pozostają częste pęknięcia, które wywołują lęk wśród lokatorów.

- "Wielka płyta” jest systemem opartym na konstrukcji wykonanej w zakładzie produkcyjnym i zespolonym na placu budowy. Nawet nie mając wykształcenia budowlanego, łatwo się domyślić, że dwa materiały połączone ze sobą w różnych okresach produkcji na pewno nie złączą się w sposób trwały - przyznaje Dębowski. - Obecnie mamy jednak spore możliwości poprawienia przyczepności tych materiałów przez różnego rodzaju komponenty spajające, ale dawniej tego nie było.

Od lat 90. w taki sposób działano na terenie wielu spółdzielni mieszkaniowych w całym kraju. Obecnie nikt już nie myśli o tym, że bloki z wielkiej płyty mogłyby się zawalić.
- Są ocieplone, uszczelnione, zadbane, a jedyne, co może być problemem w przyszłości, to fakt, że w poprzednim systemie nie zawsze zachowywano podczas budowy nakazane prawem normy. Na to jednak wpływu nie mamy - przyznaje prezes jednej ze spółdzielni.

Choć konstrukcje bloków z wielkiej płyty będą nam służyć wiele lat, to w ocenie pośredników nieruchomości kupowanie mieszkań w takich budynkach nie jest dobrą lokatą kapitału.

Te mieszkania już są o kilka procent tańsze od bloków budowanych w innych technologiach, nie mówiąc o budynkach z cegły. Z czasem mieszkania w blokowiskach będą tracić na wartości jeszcze bardziej, dojdziemy także do czasu, gdy nikt nie będzie w nich chciał mieszkać.

Nie wszyscy są jednak tego zdania. Część pośredników podkreśla, że mieszkania z wielkiej płyty wciąż będą kusić niższą ceną i infrastrukturą osiedla, gdzie jest blisko nie tylko szkoła, ale również przychodnia i sklepy.

Ale "płyta” to także fatalna akustyka mieszkań, gdzie słyszy się kroki każdego sąsiada, oraz kiepska wentylacja. Dlatego te budynki nie mają przyszłości. Jedynym ich plusem są ciekawe tereny, które obecnie zajmują. Po wyburzeniu bloków pojawi się wiele ciekawych lokalizacji już pod nowoczesne budownictwo.
http://www.gs24.pl/apps/p...SCI01/922597338

Podpis użytkownika:
   
MarDro
Stały bywalec


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 304
Skąd: Lubin
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lut 03, 2011 17:52

andros napisał/a:
- Badania prowadzono nie tylko w Polsce, ale i za zagranicą, m.in. w Niemczech, a także w Bułgarii i Rumunii - opowiada dr inż. Jacek Dębowski z Politechniki Krakowskiej - Wykazały, że nie ma podstaw, by twierdzić, że budynki z wielkiej płyty mogą się zawalić.


Ciekawe, czy badali na terenach sejsmicznych? :D

Co prawda samego Rynku ten problem aż tak bardzo nie dotyczy (w kopalni jest filar ochronny pod samym Rynkiem ze względu na ochronę zabytków).

Ale jakby ten pan zobaczył podłogę w moim mieszkaniu (Przylesie), to by chyba nie był tak pewny co do tego o czym mówi.

W podłodze (pod panelami) mam ukośne pęknięcie w płycie, w które można włożyć palec.

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9158
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Lut 03, 2011 21:22

Wielka płyta nie do ruszenia

Pierwszy blok w technologii wielkopłytowej powstał w 1957 roku na warszawskich Jelonkach. Upadek wielkiej płyty głoszono już po niespełna czterdziestu latach, gdy na rzeszowskim osiedlu Nowe Miasto urwała się płyta elewacyjna z wieżowca i uszkodziła kilka balkonów. Budynki z prefabrykatów do dziś trzymają się mocno i zdaniem specjalistów nie grożą one zawaleniem, choć należałoby je modernizować.

- Nie znam przypadku zawalenia się budynku wielkopłytowego. Ekspertyzy, które robiono po zdarzeniu w Rzeszowie, ponad wszelką wątpliwość wykazały wadę materiałową stali, na której były zaczepione zewnętrzne płyty. Mówienie, że domy z wielkiej płyty będą się rozpadać, jest uogólnieniem i jest niesłuszne - komentuje Stanisław Wierzbicki, dyrektor Instytutu Techniki Budowlanej.

Jako przykład trwałości wielkiej płyty podaje trzęsienie ziemi, do jakiego doszło w 1977 roku w Rumunii. Wstrząs zniszczył około 35 tys. budynków w całym kraju, w tym 33 duże historyczne budynki w samym Bukareszcie. Ocalały wówczas właśnie budynki z prefabrykatów. Z kolei w 1995 roku nie rozsypał się gdański wieżowiec, w którym doszło do wybuchu gazu.(...)
http://www.muratorplus.pl...enia_59105.html

Podpis użytkownika:
   
MarDro
Stały bywalec


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 304
Skąd: Lubin
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lut 03, 2011 21:32

Artykuły artykułami...
A dziura w poprzek mojego pokoju jest faktem, a nie żadnym "uogólnieniem".

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9158
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Lut 03, 2011 22:27

W czym problem, żeby ją załatać ?

Podpis użytkownika:
   
MarDro
Stały bywalec


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 304
Skąd: Lubin
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lut 04, 2011 18:57

andros napisał/a:
W czym problem, żeby ją załatać ?


W tym, że łatanie i tak w niczym nie pomoże

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9158
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Lut 04, 2011 22:06

Starych drzew się nie przesadza...

(...)„Poważny problem dotyczy ludzi starszych, którzy nie wyobrażają sobie przeprowadzki.
- My nie przyjmujemy do wiadomości, że sprawa jest przesądzona! Niech prezydent otwarcie powie, o co mu chodzi! Nie ma sensu burzyć bloków, są pilniejsze wydatki. Mało ludzi czeka na mieszkania? - denerwuje się Krystyna Wojciechowska, która w bloku mieszka od 47 lat - Tu jest dom, tu jest nasze życie! Myślałam, że osiągnęłam spokój. I teraz mam na starość ustąpić, jak nie mam nawet siły chodzić? Nie wiem za co, gdzie i na jakich warunkach. To jest wykańczanie nas psychicznie.
Mieszkańcy podkreślają, że bloki przy rynku to świetna lokalizacja, jest tu spokój i wszędzie blisko: do sklepu, apteki, kościoła. - Dla nas to niesamowity stres i przenoszenie się to nie wzięcie walizki, tak jak się sprowadzaliśmy, gdy byliśmy młodzi. Nie mamy za co urządzić nowego mieszkania. My tu żyjemy i tu chcemy naszego życia dokończyć - mówi starsza pani.”(...)
http://miedziowe.pl/content/view/47172/78/

„Kochani, zaliczyłam samą siebie do osób starszych, ponieważ mimo moich trzydziestu pięciu lat, w tym temacie czuję się jak osoba starsza. Nie lubię zmian. Poukładałam sobie swój świat, mam swoje kocie ścieżki wokół domu, swój rynek warzywny niedaleko, i swoje stragany z ulubionymi sprzedawcami, z którymi żartuję, licytuję się o każdą marchewkę...(...)
Dlatego napisałam że ja jako osoba starsza, solidnie już ukorzeniona, nie chciałabym dożyć chwili gdy muszę się wyprowadzić, zmienić moje życie z zbyt wiele stopni. Czym innym jest wsiąść w samolot i polecieć gdzieś dwa tysiące kilometrów i potraktować to jako przygodę, wyjazd z powrotem w tle, a czym innym jest mieć świadomość, ze moje życie zmienia się na zawsze, Że muszę zmienić wszystko to co kochałam na coś nowego, na nowe miejsca i ścieżki,nowe doświadczenia, nowy i inny gwóźdź w ścianie.”
(...)”Gdy przesadza się stare drzewo, nie jest ono w stanie od nowa zakorzenić się w nowym miejscu. Nie jest w stanie, bo nie ma już na tej siły, którą mieli za młodu. Nie chodzą już na imprezy i nie poznają nowych ludzi w pięć minut. Jest im zbyt ciężko nawiązywać nowe przyjaźnie i bliskie relacje. Nie dość tego... osoba starsza, oderwana od swojego miejsca, gaśnie. Właśnie przez brak swoich dotychczasowych rytuałów. Lecz zamiast płakać, jak dziecko z braku gwoździa w ścianie, osoba starsza po prostu umrze. Z bezsilności i samotności.”(...)
http://pytamy.pl/title,st...nzlticaid=6bb7e

***

Ja tego domu nie opuszczę

„Jak długo będę czekać? niema nikt się nie martwi. Ja skazaniec na śmierć boję się, boję się aż przestałam wreszcie się bać niech się dzieje wola Boska. Ja jestem wierzący człowiek i to tak - a drzwi od domu nie zamknięte...” Patrzyłem jak wypowiadała te słowa- płakała Anna Świt, która mieszka w Białogardzie od 56 lat w kamienicy przy ul. Piłsudskiego 19 i jak już pisałem wcześniej w kamienicy przeznaczonej do zburzenia. Niech Pani mi powie czy ktoś z władz miasta od Burmistrza albo po prostu z urzędu był u Pani?

„Oni dawno byli... raz w jednym miesiącu raz w drugim z budynków mieszkalnych BTBS i Pan od nich zachęca abym ja tylko wyprowadziła się stąd zgodziła się na takie mieszkanie, co oni mi dają to jest karygodne to jest mieszkanie nie wiem, dla kogo”- płacze. Jakie mieszkanie Pani proponowali?

„Ja nie umiem tego określić to jest bardzo zła sprawa na trzecim piętrze i to żeby sobie wyremontować, zrobić wszystko tam, wszystko zrobić” Do remontu mieszkanie dla Pani i to na trzecim piętrze!? Siadłem z wrażenia patrzyłem jak ta staruszka mokrą ręką od łez nerwowo poprawia włosy. Było mi przykro i jednocześnie ogarnął mnie wstyd za naszych jednak bezdusznych urzędników i za tych, którzy w swoich propozycjach posunęli się do absurdu.

Ciszę przerwał drżący głos „potrącali nam przez 25 lat na remont kapitalny, tak na remont kapitalny proszę pana. Pierwsze początki mówili – och będziecie mieli mieszkać a wasz dom będzie wyglądać jak pałac elegancki – tak zawsze, kiedy płaciłam pytałam, jaki to pałac? Pod koniec 10 lat jakby już dostali wodę w usta nic nie mówią... Jak można tak męczyć i zdzierać z człowieka ostatnią skórę potem go wygnać jak wygnańca?... Skarbie jak Niemcy wyrzucali ludzi Polaków z rzeszy i najechali się do polski centralnej ludzie płakali i starzy to po drodze umierali z rozpaczy. Człowiek myślał, że dożyje do końca tym czasem go wyganiają... I tak się żalili, że taka mękę przeżyli... Ja miałam 20 lat i wszystko pamiętam dzisiaj mam 85 lat i jestem wygnańcem. Sąsiadka była za ścianą i się przeprowadziła - 2 miesiące niema jej a za drugą ścianą druga umarła przy wywozie jak się przeprowadzała nie mogła darować sobie tego i w tym trakcie umarła i ja nie ruszę się z domu z tego powodu ja umrę ale jak przyjdzie czas. I tak sobie myślę niech by sobie pożyli rok czy pół a potem sami sobie umarli.” Zaczęła krzątać się wokół siebie wstała słów Jej zabrakło z trudem łapała oddech. Czułem się jakby winny jak bym to ja był wyrocznią. Gdybym mógł ulżyć cierpieniu tej staruszki to za pomocą czarodziejskiej różdżki zaraz bym ożywił ten dom przywróciłbym blask istnienia magicznego sklepiku, który dla mnie i nie tylko w tamtych czasach był choćby słodka dziurką a i nie tylko. Ale to nie ja mam taką różdżkę w tym przypadku ma ją BTBS i nasi bezduszni urzędnicy na czele z burmistrzem miasta. Piękna musi być i wytworna a w środku wypełniona po brzegi banknotami przez 25 lat składanymi.

Otworzyła szufladę, przerzucała kartki papieru - tusz się rozmazał i dalej mazał – płakała. Zaczęła czytać wiersz własnego autorstwa, wiersz zatytułowany:

DO BURMISTRZA

Nie rób złego nic nikomu
Bo to się nie podoba Bogu
Bądź zawsze serca szlachetnego
Nie rób krzywdy nawet swemu wrogu
Panie Burmistrzu pamiętam te słowa
Jak Pan powiedział teraz muszę zadbać
Oto by się ludziom w Białogardzie lepiej żyło
Proszę oby to się spełniło
Trzeba widzieć błędy
I serce mieć dla błądzących.
Anna Świt.

Panie Adasiu jest taka przepowiednia „Starych drzew się nie przesadza a starych ludzi się nie przeprowadza z kata w kąt.” „Modlę się... Panie Boże chyba Ty tylko jesteś a ja jak spotkam sprawiedliwego człowieka to jeszcze mi Bóg pozwolisz doczekać szczęśliwej godziny.”

Tak sprawiedliwego człowieka - długo rozmyślałem czy musi dojść do tragedii abyśmy poszli po rozum do głowy? I czy stanie się to, co stać się nie powinno? Ludzie ogarnęła was znieczulica? A przecież jeszcze kurtyna nie zapadła dograjmy rolę do końca tak, aby kobieta, która przez tyle lat płaciła mogła doczekać szczęśliwego zakończenia. Nasi kochani urzędnicy czyżby zła wola was opętała a może łatwiej jest myśleć tylko o sobie a innych zostawić na pastwę losu? Raz jeszcze ponawiam apel:
POZWÓLMY, ZATEM PANI ANI GODNIE DOŻYĆ STAROŚCI W JEJ WŁASNYM DOMU NIE POGRĄŻAJMY W ROZPACZY- NAS JEST WIELU A ONA JEDNA.
http://bialogard.net.pl/viewtopic.php?t=274

Podpis użytkownika:
   
daydream
Początkujący


Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 88
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lut 08, 2011 23:52

Prezydent ogłosił oszczędności w szkołach. Pewnie zaczął zbierać pieniądze na sfinansowanie wyburzenia punktowców.

Podpis użytkownika:
daydream
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9158
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Lut 20, 2011 13:42

Z rynku pod tory?
17.02.2011 r.

Na życzenie naszych czytelników powracamy do sprawy wyburzenia czterech punktowców na lubińskim rynku. Wybraliśmy się na krótki spacer, aby obejrzeć proponowaną lokalizację pod nowy budynek dla rodzin zagrożonych przesiedleniem.

W licznych publikacjach prasowych oraz audycjach telewizyjnych rzecznik prezydenta Lubina opowiadał o wizjach swego szefa.

Zapewniał zirytowanych mieszkańców, że magistrat wypłaci im odszkodowania lub zapewni nowe, godne mieszkania.

Jak się okazuje wskazywaną lokalizacją przez Urząd Miasta jest zadrzewiona działka przy ul. I Maja. Mieści się ona między Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej, Szpitalem Powiatowym ( w pobliżu Hospicjum), a wspomnianą ruchliwą ulicą I-ego Maja.

Już na pierwszy rzut oka działka wymaga sporych nakładów, aby ją oczyścić, wykarczować z kilkunastu drzew i przystosować pod budowę sporego bądź co bądź budynku. Czy ta lokalizacja rzeczywiście spełni oczekiwania mieszkańców?

Wybraliśmy się z jednym z nich na krótki spacer w wyznaczony przez UM teren.

- Wydaje mi się, że jest to niefortunna lokalizacja - mówi z powagą starszy pan.- Przecież po jednej stronie jest aktywne torowisko po którym ciągną się składy KGHM-u i słychać je w nocy w całym mieście. To co dopiero tutaj. Po drugiej stronie stoi wielki szpital, czyli ciągły hałas karetek, i jeszcze na dodatek te korkujące się i głośne ulice - Kolejowa i I Maja. To miejsce jest dobre na park lub pod działalność gospodarczą, a nie na "godne" mieszkania jak to mówią ci urzędnicy. Ja wolę zostać w rynku. Tu mam spokój, wyremontowane mieszkanie, nic mi nie jeździ pod oknami i wszędzie blisko.

Trzeba przyznać, że proponowana działka pod nowy budynek dla dzisiejszych mieszkańców rynku jest zlokalizowana w pobliżu centrum miasta, ale czy jest lepsza i godniejsza od serca miasta?
http://lubin.miasta.pl/content/view/11569/1/
http://elubin.pl/wiadomosci,5167.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 3 z 5  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.