forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Polityka miasta » Park Wrocławski Poprzedni temat :: Następny temat
Park Wrocławski
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 10, 2014 12:19

Po święconce do parku?


10.04.2014. Radio Elka

Do końca maja potrwają prace związane z budową ptaszarni w rewitalizowanym Parku Wrocławskim w Lubinie. Tak przynajmniej wynika z umowy. Prezydent Robert Raczyński chce jednak pokazać mieszkańcom park wcześniej ale tylko na kilka dni. Potem bramy parku znów zostaną zamknięte.

Kiedyś zaniedbany i nieporządkowany, dziś przechodzi gruntowną metamorfozę. Rewitalizowany Park Wrocławski, w którym głównymi atrakcjami będą postaci dinozaurów i woliery z chronionymi gatunkami rzadkich ptaków, ma swoich zwolenników i przeciwników. Ci drudzy wskazują na rosnące wciąż koszty tej inwestycji,które ze wstępnych 10 mogą sięgnąć nawet 20 milionów złotych. Krytycy uważają, że materiał, z których wykonano dinozaury nie jest najlepszej jakości, że na potrzeby ptaszarni wytrzebiono połowę drzewostanu.

Zwolennicy bronią inwestycji zauważając, że drugiego tak atrakcyjnego miejsca na Dolnym Śląsku próżno szukać. Tymczasem praca w parku wre. - Realizacja Parku Wrocławskiego jest już na etapie końcowym, w tej chwili jak widać trwa budowa dwunastu wolier, gdzie zamieszkają ptaki. Część wolier będzie udostępniona w taki sposób, że będzie można wejść do środka, pozostałe będą ogrodzone, do których nie będzie można wejść, a ptaki będzie można podziwiać z boku - przypomina prezydent Lubina, Robert Raczyński.



Woliery mają być gotowe z końcem maja, ale gospodarz miasta chce pokazać park mieszkańcom wcześniej mimo, że wciąż będzie to jeszcze plac budowy. Bramy mają być otwarte dla mieszkańców i turystów w Wielką Sobotę i święta Wielkiej Nocy, od 19 do 21 kwietnia. Po świętach park zostanie zamknięty.

Cały park z dinozaurami, ptaszarnią, placami zabaw będzie monitorowany systemem kamer. Wejście będzie darmowe, ale na noc park będzie zamykany. Latem ma być otwarty nawet do 22.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68439/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Maj 28, 2014 11:26

Dinozaury, ptaki, place zabaw i fontanny. Park Wrocławski gotowy


W najbliższy poniedziałek, 2 czerwca, nowy Park Wrocławski stanie otworem dla mieszkańców Lubina i okolic. Zwiedzający będą mogli wreszcie sami się przekonać, czy figury dinozaurów i woliery z rzadkimi gatunkami chronionych ptaków, był strzałem w dziesiątkę.

Kiedyś zaniedbany i nieporządkowany, dziś zyskał nowe oblicze. Rewitalizowany Park Wrocławski, w którym głównymi atrakcjami będą figury dinozaurów i woliery z chronionymi gatunkami ptaków, zostanie wreszcie otwarty dla mieszkańców. Inwestycja miała być oddana do użytku już w ubiegłym roku, ale w międzyczasie pojawiła się koncepcja budowy ptaszarni, co w konsekwencji wydłużyło termin realizacji. Kilka dni temu do parku przywieziono pierwsze gatunki ptaków. W wolierach zamieszkały m.in.żuraw szary, głuszec, bażanty Edwardsa, kuropatwy, przepiórki i czubacz. - Głuszec będzie chyba największą atrakcją, bo to nasz krajowy ptak wielkości dobrej kury a przy tym naprawdę piękny i niestety należący do ginącego gatunku. To są nasze zwierzęta, one będą tu gośćmi i ambasadorami wrocławskiego ZOO w Lubinie. Bierzemy odpowiedzialność za edukację dzieci i młodzieży, będa odbywały się tutaj tzw. "zielone szkoły", są już opracowane tematy konkretnych zajęć przyrodniczych - przypomina Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego Ogrodu Zoologicznego.

Wszyscy, którzy będą zwiedzać lubiński Park Wrocławski przypominamy, że obowiązuje tam regulamin. Nie będą mogły tam przebywać osoby pod wpływem alkoholu i środków odurzających, dzieci do lat 10. będą musiały być pod opieką osoby dorosłej, nie będzie można na własną rękę palić ognisk ani grillować - są do tego wyznaczone miejsca. Na obszarze parku wprowadzono całkowity zakaz jazdy rowerem, po alejkach będą mogły jeździć tylko dzieci na rowerkach. Nie będzie można wprowadzać żadnych zwierząt, chodzi głównie o psy. Będzie można robić zdjęcia, ale tylko na użytek własny. - Zdaje się, że większość parków i ogrodów zoologicznych wprowadza taki zapis, że w celach komercyjnych dysponuje się ich zdjęciami za drobną opłatą. Nie mieszajmy dwóch rzeczy - zdjęcia komercyjne a na użytek własny. Oczywiście nikt nikogo z aparatem nie będzie stąd wyganiał. Co więcej, nawet chcemy, żeby ludzie robili w tym miejscu jak najwięcej zdjęć, mogę zdradzić, że mamy już pierwsze zamówienia na sesję zdjęciową poślubną w otoczeniu tego parku. Natomiast jest to standardowy i powszechnie przyjęty zapis, np. w wielu muzeach czy galeriach sztuki nie można robić zdjęć, które potem ktoś chce wykorzystać do publikacji bez uprzedniej zgody - mówi Marek Zawadka, dyrektor Centrum Edukacji Przyrodniczej.

Cały park będzie monitorowany systemem kamer. Wstęp będzie darmowy, ale na noc park będzie zamykany. Latem ma być otwarty nawet do 22.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/69184/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Cze 03, 2014 14:02

Komentarze:


Emeryt68


Wybudował Żle Nie Wybudował Także żle We łbach się poprzewracało co niektórym. Dobra rzecz kosztuje. Pełne poparcie,i dzięki za taki ładny obiekt.
---------------------------

zibi

Mieszkania socjalne? Jeżeli takie jak hotelisko na Skłodowskiej, to podziękował. Wolę pójść z dziećmi do parku!!
------------------------

P

Ilość ludzi w parku pokazuje czy był on potrzebny. Park sam się obroni. Przynajmniej dzieci mają rozrywkę.

-----------------------

dell,

Co za bzdura. 90.000 za jedno mieszkanie? Zwykły populizm. Równie dobrze mógł nabazgrolić, że zbudowałby za to nie 100, ale 1.000 mieszkań. Takie samo kłamstwo...

===============================
Z transparentem przy bramie parku


Niektórzy mieszkańcy Lubina nadal uważają, że wydanie 20 milionów złotych na rewitalizację Parku Wrocławskiego to zdecydowanie za dużo. Przypominają, że park można byłoby zrobić mniejszym kosztem a część zaoszczędzonych pieniędzy wydać na bardziej przyziemne potrzeby, jak np. mieszkania socjalne.

Wydatkowanie tak dużej sumy na dinozaury i ptaszarnię wielokrotnie negował miejski radny z Porozumienia Samorządowego, Krzysztof Olszowiak. Do grona przeciwników wydania na tę inwestycję 20 mln zł dołączył Mateusz Kazimierczak, który zasłynął w ubr. z organizowania referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej a teraz sam myśli o starcie w wyborach samorządowych na radnego.

Podczas wczorajszego oficjalnego oddania parku, Kazimierczak stanął przy bramie z transparentem: "9 000 000 na ptaki = 100 mieszkań dla potrzebujących". - Protestuję nie przeciwko parkowi, tylko sposobie wydatkowania tak ogromnych pieniędzy na tę inwestycję. Rewitalizacja tego parku na pewno była potrzebna, bo wszyscy wiemy, że było to jedno z najbardziej zaniedbanych miejsc w Lubinie. Zbierał się tutaj margines społeczny. Uważam jednak, że wydanie 20 milionów złotych, w tym 9 milionów z budżetu miasta, jest przesadą. Trzeba pamiętać, że pierwotnie mówiono o dużo mniejszych kwotach, ale po drodze pojawił się pomysł z ptaszarnią i koszty momentalnie wzrosły. Modernizacja parku jak najbardziej, ale nie za takie pieniądze.



Przeciwnicy kosztów rewitalizacji Parku Wrocławskiego. (fot. Tomasz Jóźwiak) W momencie, kiedy strefa ekonomiczna jest pusta, kiedy wychodzi się z założenia, że KGHM jest jedynym żywicielem lubinian, kiedy od 9 lat rynek jest jedną wielką dziurą, to budowa takiego parku jest czystym populizmem. 9 milionów oznacza, że na każdego mieszkańca Lubina przypada około 130 złotych, za te pieniądze powstałoby 100 nowych mieszkań dla potrzebujących - uważa Kazimierczak.

Wysokości nakładów finansowych na rewitalizację parku broni prezydent Lubina, Robert Raczyński, który dodatkowo przekonuje, że to nie są żadne fanaberie ani "kiełbasa" wyborcza. - Tych wszystkich przeciwników parku zapytałbym, czy ten park im się podoba. Lubin jako miasto przemysłu górniczego ma ciągłą potrzebę płuc, każdy następny atrakcyjny park na pewno znajdzie tu swoje miejsce - odpowiada prezydent Lubina.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/69280/78/

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Sro Lut 11, 2015 13:32, w całości zmieniany 1 raz
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Cze 05, 2014 12:59


Nie odpuszczą zdjęcia z dinozaurem




O rodzicach, którzy pozwalają swoim dzieciom wspinać się na dinozaury, słyszy się od kiedy tylko prezydent otworzył park Wrocławski. Wielu spacerowiczom bardzo się to nie podoba. – Widocznie nasi mieszkańcy dzielą się na wychowanych i hołotę ze wsi – twierdzi jedna z Czytelniczek w e-mailu do naszej redakcji.


Kobieta nie jest pierwszą osobą, która kontaktowała się z nami po to, by poruszyć kwestię zachowania niektórych spacerowiczów z parku Wrocławskiego. – Już mniejsza z tym, że pozwalają wchodzić dzieciom za ogrodzenie. Wczoraj byłam świadkiem, gdzie rodzice sami sadzali maluchy na eksponaty. Zwróciłam ponadto uwagę jednej z matek, która bezczelnie stwierdziła, że wszyscy tak robią. Mam 2,5 roczne bliźniaki i jakoś potrafię je upilnować i nie dopuścić do dewastacji naszego wspólnego mienia – denerwuje się kobieta.

Jak tłumaczy dyrektor Centrum Edukacji Przyrodniczej, Marek Zawadka, dobre zachowanie dzieci w parku leży tylko i wyłącznie w gestii rodziców, pod opieką których znajdują się maluchy. – Jeśli rodzice mają dzieci, to rozumiem, że są za nie odpowiedzialni. Przecież nie mogę przy każdym dinozaurze postawić ochroniarza. Jesteśmy bardzo wdzięczni osobom, które reagują na tego typu zachowania i jednocześnie po raz kolejny apelujemy do rodziców, którzy pozwalają swoim dzieciom wchodzić na dinozaury – komentuje Marek Zawadka.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...dinozaurem.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Cze 10, 2014 14:31

W paszczy dinozaura


Wchodzą na dinozaury, sadzają dzieci w paszczy T-Rexa i robią fotki, depczą świeżo rozłożone dywany z trawą dewastując pielęgnowaną roślinność. Niedługo wejdą do klatek, żeby karmić bociana lub orła. Nikt nad tym nie panuje, gdzie jest ochrona, gdzie Straż Miejska? Przecież to wszystko zaraz zniszczą. Obawia się w redakcyjnym e-mailu zbulwersowana mieszkanka Lubina, która jak tysiące innych odwiedziła zmodernizowany Park Wrocławski.



Lubiński Dinopark z wolierami chronionych ptaków, fontannami i placami zabaw robi furorę na całym Dolnym Śląsku. Gdyby w ostatnią niedzielę przejść się po zapchanym do granic możliwości parkingu Tesco (market był zamknięty z powodu Zielonych Świątek-przyp. red.) można było zobaczyć auta z całym przekrojem liter i cyfr zaczynających się na D... i nie tylko. Przezdziesięć dni funkcjonowania parku przewinęły się tam dziesiątki tysięcy ludzi.

Niestety wielu z odwiedzających zapomina, że w tym miejscu obowiązują pewne, ścisłe zakazy. Plagą wręcz stało się robienie zdjęć dzieciom siadającym na dinozaurach, kiwającym się na ogonach tych figur czy wchodzenie do pyska najgroźniejszego T-Rexa. Granice dobrego wychowania przekraczają sami dorośli, którzy kopiują te zachowania najmłodszych. - Chyba trudno oczekiwać, że przy każdym dinozaurze postawimy ochroniarza, żeby użerał się z rodzicami. Te dzieci mają rodziców i myślę, że ci rodzice są odpowiedzialni za to, co ich pociechy robią - mówi Marek Zawadka, dyrektor Centrum Edukacji Przyrodniczej, które opiekuje się Parkiem Wrocławskim.

Pracownicy lubińskiego parku uprzedzają, że nikt przecież nikogo nie będzie gonił i karał za to, że wszedł za lnianą barierkę, by zrobić sobie zdjęcie z dinozaurem, ale siadanie na figurach gadów nie jest pożądane. Jakby tego było mało, niektórzy nic nie robią sobie z postawionych tabliczek zakazujących deptania kwiatów i trawników. Świeża trawa wokół placu zabaw już jest nieco zniszczona.

Internauci sami tropią tych, którzy łamią zakazy ośmieszając ich na forach i portalach społecznościowych. "Byłam w dinoparku w Szklarskiej Porębie i tam jakoś nikt nie wchodził na figury dinozaurów", kończy w swoim e-mailu mieszkanka Lubina.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/69385/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Cze 11, 2014 18:59

Komentarz:

gość,

Mam nadzieję, że dzicz się ucywilizuje
====================

Zawadka: Wszędzie powinien być zdrowy rozsądek


11.06.2014. Radio Elka, Tomek Jóźwiak

Ostatnia nasza publikacja o nagannych zachowaniach niektórych osób zwiedzających lubiński Park Wrocławski wzbudziła wiele emocji, komentarzy Internautów i pytań. Szef Centrum Edukacji Przyrodniczej, Marek Zawadka, odpowiada więc, dlaczego nie można siadać na dinozaurach, dlaczego nie wolno deptać trawników, dlaczego wokół niektórych wolier nie ma chodników, dlaczego na cztery bramy do parku, otwarte są tylko dwie.

Zdjęcia siedzących w paszczy dinozaura dzieci lub dorosłych osób kiwających się na ogonie prehistorycznego gada robią furorę w Internecie. Forumowicze nie zostawiają suchej nitki na tych, którzy pozwalają i dopuszczają się takich zachowań. Marek Zawadka, dyrektor Centrum Edukacji Przyrodniczej, nie chce iść na wojnę z rodzicami, którzy pozwalają swoim pociechom siadać na dinozaurach, ale przyznaje, że granice odpowiedzialności za wspólne dobro zostały mocno przekroczone. - My rozumiemy, że rodzic chce zrobić dziecku zdjęcie z dinusiem. Nie wiem tylko, dlaczego upiera się wsadzić12-letniego, 50-kilogramowego "konia" na język tego dinusia i jak spadnie to będzie potem oskarżał park, że T-Rex powinien mieć atest bezpieczeństwa na język do 60 kilo. Trochę popadamy w absurd. Ja rozumiem, że można wejść, żeby dziecko zrobiło sobie zdjęcie z dinozaurem, natomiast niekoniecznie trzeba wchodzić na język tego dinozaura, niekoniecznie trzeba na nim jeździć. Wszędzie powinien być zdrowy rozsądek. Jeżeli rodzice mają dzieci, to chyba są odpowiedzialni za nie. Jeżeli rodzic nie potrafi powiedzieć dziecku, że nie może sobie zrobić zdjęcia w paszczy dinusia, to myślę, że w domu też nie potrafi powiedzieć kilku rzeczy. Ja nie jestem wychowawcą, liczę tylko na zdrowy rozsądek, bo nikt tam nie postawi trzystu ochroniarzy, nikt nie będzie ganiał tych ludzi, natomiast czy to aż trzeba sadzać dzieci na dinozaury, gdzieś jakiś umiar powinniśmy jednak mieć - mówi Marek Zawadka.

Dlatego szef CEP-u już zastanawia się na pewnymi rozwiązaniami, które mogłyby skutecznie ograniczyć takie zachowania. Być może wokół figur dinozaurów rozłożone zostaną konary drzew, głazy. - Ten park otworzyliśmy 11 dni temu, proszę nam pozwolić popracować nad tym, co mamy. Dzisiaj mamy już pewne rzeczy do przemyślenia, na pewno będziemy trochę przearanżowywać te dinozaury. Musimy się nauczyć przy tym pracować, musimy nauczyć się logityki. Nie znam drugiego takiego parku na Dolnym Śląsku i chyba mało jest takich parków w Polsce, by można było skądś czerpać wzorce. My tego się wszystkiego uczymy - przyznaje szef CEP-u.

Internauci pytają również o wybrukowane ścieżki wokół wolier z ptakami, by nie deptać trawy. - Jest część parku, gdzie trawa może być deptana, gdzie można położyć kocyk, można sobie posiedzieć, poczytać książkę. W okolicach mini zoo są tabliczki, by nie deptać trawników. Co do wybrukowanych alejek przy wolierach, to była kwestia projektanta i my za dużo tutaj nie mieliśmy do powiedzenia. Natomiast wiemy już, w których miejscach położyć kamienie z piaskowca, wiemy, gdzie położyć bruk, ale proszę nam dać trochę czasu na zrobienie tego wszystkiego. My to wszystko dopracujemy - dodaje M. Zawadka.

Cały park jest ogrodzony, są cztery bramy wejściowe, ale tylko dwie z nich przeznaczone są dla ludzi - główna od świateł i boczna od mostku od MPWiK. Pozostałe dwie to bramy tzw. techniczne, które służą do obsługi parku.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/69401/78/

Podpis użytkownika:
   
Lena Mag
Nowy(a) na forum


Dołączył: 05 Wrz 2012
Posty: 22
Wysłany: Czw Cze 26, 2014 19:56

Park Wrocławski już otwarty. Wygląda imponująco i nic dziwnego że przez park przewija się masa spacerowiczów. Jednakże mimo pochwał , jakie dają pochlebcy prezydentowi Raczyńskiemu za podarowanie Lubinowi pięknego parku nie da się ukryć niedoróbek w parku. Prezydentowi zależało na szybkim otwarciu parku i teraz nawet kiedy ludzie spacerują w parku pośpiesznie kończone są roboty. Sowy w wolierach nie mają daszku chroniącego je przed deszczem. Widać, że na kupnie ptaków bardzo oszczędzano. Pojedyncze ptaki w wolierach są smutne, osowiałe i prezentują żałosny widok. Byłam świadkiem jak strażniczka w parku kuliła się przed deszczem pod drzewem , bo nikt nie pomyślał, by przy wejściach do parku zrobić specjalne budki strażnicze. A w czasie burzy pod drzewem stać nie wolno! Z rozmowy ze strażniczką dowiedziałam się, że monitowali u władz miasta w sprawie budek strażniczych. Niestety, we władzach miejskich nikt nie jest zainteresowany warunkami pracy strażników parku!!!

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Cze 30, 2014 18:45

Pierwsze narodziny w parku Wrocławskim!






Minizoo w parku wrocławskim powiększyło się o nowego zwierzaka. W ostatni piątek o godzinie 16.32 na świat przyszła kózka syryjska. To pierwsze urodzone w lubińskim parku zwierzę, dlatego to mieszkańcy miasta będą mogli zaproponować dla niego imię.


Kózka jest bardzo rozbrykana. Na razie nieporadnie podskakuje za rodzicami. – Jedna z kóz przyjechał do nas będąc już w ciąży, ale ponieważ to pierwsze narodziny w naszym parku, traktujemy kózkę jako naszą, lubińską – mówi Franciszek Skibicki, kierownik ogrodu zoologicznego w parku Wrocławskim.

Mała kózka potrzebuje imienia. Centrum Edukacji Przyrodniczej, któremu podlega park, chce, żeby w wyborze imienia pomogli lubinianie. Propozycje można wysyłać na maila: konkursy@pressmedial.pl . Czekamy do środy, 2 lipca, do północy. W tytule maila należy napisać: „Imię dla kózki”. Prosimy także podać swoje imię i nazwisko, a także telefon.

Z przesłanych propozycji pracownicy minizoo wybiorą imię najbardziej pasujące do nowej małej mieszkanki parku. W piątek, 4 lipca, ogłosimy zwycięskie imię. Jego autor otrzyma od Urzędu Miejskiego w Lubinie gadżety promocyjne, a także od naszej redakcji bilet do kina Helios.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...oclawskim_.html

Podpis użytkownika:
   
Saracen
Stały bywalec


Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 328
Skąd: Lubin/Trondheim
Wysłany: Wto Lut 10, 2015 16:04

http://www.przemosaracen....wski-w-lubinie/

Podpis użytkownika:
www.PrzemoSaracen.pl
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Lut 19, 2015 17:25

Na szczęście nasze dinozaury w Parku Wrocławskim nie ryczą, więc nie ma obaw, że ktoś zaskarży nasz UM... :-)
=============================

Odszkodowanie za ryk dinozaurów. Kobieta otrzyma 15 tys. zł z racji bliskiego sąsiedztwa z parkiem rozrywki




15 tysięcy złotych za zbyt głośny ryk dinozaurów - tyle odszkodowania otrzyma jedna z mieszkanek Zatora w Małopolsce. Jej dom sąsiaduje z parkiem rozrywki „Dinozatorland”.

Kobieta w 2011 roku pozwała władze parku o naruszenie dóbr osobistych. Uskarżała się na hałas, między innymi zbyt głośny ryk dinozaurów. Domagała się uciszenia plastikowych figur, wybudowania ekranów akustycznych i wypłaty 50 tysięcy złotych odszkodowania. Sędzia Marta Woźniak uznała, że hałas narusza dobra osobiste kobiety, ponieważ źle wpływa na jej zdrowie. „Powódka stała się osobą znerwicowaną, cierpi na bezsenność, ma problemy z koncentracją” - Jednak sędzia Marta Woźniak stwierdziła, że nie ma podstaw aby zakazać dinozaurom z Zatora ryczenia, ponieważ władze parku wybudowały wokół części obiektu ekrany akustyczne, a część z maszyn została wyciszona i przeniesiona w inne miejsce parku.

Wyrok nie jest prawomocny. W sądzie nie stawiła się skarżąca, nie było też przedstawiciela właścicieli ryczących dinozaurów.

źródło: http://prawo.gazetaprawna...m-rozrywki.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lut 28, 2015 12:35

Komentarze:

zbulwersowany

60 tysięcy za 7 pastuchów?!

wszedłem na stronę firmy, której reklama widnieje na jednym ze zdjęć. kompletny zestaw pstucha na kuny kosztuje 500 złotych. razy 7 daje nam 3 i pół tysięca. ponad 50 tysięcy kosztował montaż pastuchów?!

------------------------------------------
safsf

zbulwersowany, a co ty myslisz? Przeciez gdyby nie takie przekrety NA KAZDYM SZCZEBLU to polska bylaby kraina mlekiem i miodem plynaca!!!! Przeciez ktos musial wziac pozyczke kilkanascie albo dziesiat procent z kasy miasta na wieczne oddanie.

=========================

Park pod napięciem




Kilka wolier w parku Wrocławskim zostało podłączonych do prądu. W ten sposób Centrum Edukacji Przyrodniczej broni się przed kunami, które zdążyły już zagryźć kilka ptaków. – Pastuch elektryczny został umieszczony na górze woliery, minimum 2,5 metra nad ziemią, więc człowiek raczej go nie dotknie. A nawet gdyby, to nie zrobi mu krzywdy. Kuny też nie zabije, ale poczuje ona uderzenie prądu i już nie wróci – mówi Grzegorz Szymczyk, ornitolog z CEP.

Elektryczny pastuch został zamontowany na wolierach, w których przebywają mniejsze ptaki. Zabezpieczono w ten sposób siedem klatek. Na wszystkich pojawiły się tabliczki z ostrzeżeniem: „Uwaga! Ogrodzenie elektryczne”.

– Długo broniliśmy się przed zamontowaniem pastuchów, ale nie byliśmy w stanie w inny sposób przeciwdziałać atakom kun – mówi Marek Zawadka, dyrektor Centrum Edukacji Przyrodniczej. – Walkę kuny kontra my przegraliśmy. Zagryzły nam kilka ptaków, wśród nich najcenniejszy był cietrzew – dodaje.

Pomysł z elektrycznym pastuchem został zaczerpnięty z ogrodu zoologicznego we Wrocławiu. Nie zrobi on krzywdy ptakom, ponieważ znajduje się na zewnątrz klatki. Ludziom też nie zagraża. Siatka nie jest bowiem pod napięciem. Zaś kuny nie zabije, a jedynie przestraszy.

– Próbowaliśmy zaganiać ptaki na noc, ale z niektórymi było to niemożliwe. Nie można zapominać, że to dzikie ptaki. Trutek też nie chcieliśmy wykładać w parku. Mamy tu 14,5 hektara, zaś kuny żerują na terenie od kilku do kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych. Nie byliśmy w stanie im przeciwdziałać. Po konsultacjach przyjęliśmy więc opcję ogrodu zoologicznego we Wrocławiu – dodaje dyrektor Zawadka.

Zamontowanie pastuchów na siedmiu wolierach kosztowało 60 tys. zł.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._napieciem.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Maj 27, 2015 17:15

Rok minął jak z bicza strzelił




Parkowi Wrocławskiemu w Lubinie stuknął roczek. Przez te ostatnie 12 miesięcy w zielonych płucach miasta wiele się działo. Było mnóstwo imprez edukacyjnych i sportowych dla dzieci i młodzieży, pracownicy mini zoo przeżywali pierwsze narodziny zwierząt. Nie zawsze jednak było tak sielankowo, bo domowników parku nękały drapieżne lisy i kuny.

Rewitalizacja lubińskiego parku była strzałem w dziesiątkę. Dinopark, mini zoo z wolierami rzadkich gatunków ptaków z zagrodą dla zwierząt, place zabaw, fontanny, alejki spacerowe - to wszystko sprawiło, że Park Wrocławski stał się najpopularniejszym wypadem dla mieszkańców Lubina i okolic, którzy szukają odrobiny relaksu i wypoczynku. - Wygląda na to, że park jest dużym sukcesem, mimo różnych opinii przed jego powstaniem. My już o tym nie pamiętamy, pracujemy 365 dni w roku i chcieliśmy podziękować tym wszystkim, którzy do naszego parku przychodzą, tym, którzy przestrzegają zasad przebywania w tym miejscu. To, że park jest bezpłatny nie oznacza, że nie trzeba przestrzegać żadnych reguł. Kończymy ten rok tym, że nie możemy się przeprowadzić do budynku edukacyjnego, bo tam nieustannie prowadzone są zajęcia dla szkół zaplanowane z wyprzedzeniem prawie dwumiesięcznym. Dostajemy masę telefonów ze szkół z Bolesławca, Góry Śląskiej, Trzebnicy i innych miejscowości, które chciałyby też uczestniczyć w takich zajęciach - mówi Marek Zawadka, dyrektor Centrum Edukacji Przyrodniczej w Lubinie, które nadzoruje Park Wrocławski.

W ciągu całego roku w mini zoo na świat przyszły nowe zwierzęta, m.in. dwanaście prosiaków świni maskowej, kucyk, osiołek, owieczki, kózki karłowate, syryjskie czy karpackie. Ale nie zawsze było tak spokojnie i sielankowo.



- Wydaje się nam, że wszystko jest w porządku i nic nie może się stać, a jednak w parku mieliśmy walkę na śmierć i życie między zwierzętami. Była sytuacja, w której jeden z łabędzi został zaatakowany przez norkę amerykańską i prawdopodobnie nie przeżyje. Mieliśmy problemy z żerującymi kunami i lisami, ale od momentu zainstalowania na wolierach "elektrycznych pastuchów", odpukać - problem rozwiązał się sam. My wychodzimy z parku o 20., a życie tutaj toczy się przez cały czas. Mamy też kilka przypadków ludzkiej głupoty, bo wolnochodzące łabędzie nie są tam po to, by je szturchać patykiem czy rzucać w nie kamieniami. Park nabiera kolorów, sadzimy coraz więcej roślin i kwiatów - dodaje dyrektor Zawadka.

Już teraz lęgowisko łabędzi zostało odgrodzone drewnianym płotem. Taki sam powstał wokół niezagospodarowanej dotąd górki, gdzie stworzono teraz wybieg dla zwierząt z dziedzińca. Jest jeszcze pomysł wypuszczenia królików na większą przestrzeń, a w niedalekiej przyszłości w sąsiedztwie figur dinozaurów powstanie zagroda, w której zamieszkają strusie, lamy i być może daniele.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/74539/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Maj 28, 2015 13:03

Czterodniowa zabawa w parku


Będzie można zobaczyć z bliska, gdzie mieszkają kuce, kozy czy owce, nakarmić marchewką króliki oraz dowiedzieć się wszystkiego o ptakach, które tutaj żyją. To tylko niektóre z atrakcji, jakie będą czekać na lubinian już od jutra w parku Wrocławskim. W ten sposób park wraz z mieszkańcami będzie świętował swoje pierwsze urodziny.


Urodzinowa impreza potrwa aż cztery dni, ostatni dzień, poniedziałek, to również Dzień Dziecka, stąd przedłużone świętowanie.

– Skumulowały nam się imprezy. Będziemy świętować i roczek parku, i Dzień Dziecka – mówi Marek Zawadka, dyrektor Centrum Edukacji Przyrodniczej. – Będzie między innymi karmienie zwierząt, a w Dzień Dziecka zajęcia artystyczne, które organizuje Wzgórze Zamkowe – dodaje.

Przez cztery dni od rana do popołudnia będzie można zwiedzać stajnie. Na godzinę 14 zaplanowano natomiast karmienie królików marchewką.

Także od rana pracownicy Centrum Edukacji Przyrodniczej będą opowiadać o poszczególnych ptakach mieszkających w parku. Na początek, o godzinie 9, spotkanie pod wolierą bielika, orła stepowego i ptaków polnych, na koniec, o godzinie 15, bażanty.

Ponadto 30 i 31 maja, czyli w sobotę i niedzielę, na boisku do piłki siatkowej odbywać się będą gry i zabawy sportowe.

31 maja zaś zaplanowano zajęcia edukacyjne. Dzieci dowiedzą się więcej o ptakach, a także o ewolucji.

Do tego w parku będzie panował piknikowy nastrój. Będzie można przysiąść na leżakach i zjeść watę cukrową.

1 czerwca z okazji Dnia Dziecka na najmłodszych mieszkańców czekać będą dodatkowe atrakcje: warsztaty plastyczne, konkursy z nagrodami oraz Scena Prezentacji Artystycznych, na której będzie mógł wystąpić każdy, kto się wcześniej zgłosi do Wzgórza Zamkowego.

CEP przygotował też dla najmłodszych drobne upominki: plakaty oraz breloczki. Ponadto będzie można kupić wyjątkową książkę o parku Wrocławskim, którą wydało Wzgórze Zamkowe.

Poniżej zamieszczamy szczegółowy program imprezy. youtu.be/p3kVOSFyyHw

Program 1

Program 2

Więcej: http://www.lubin.pl/aktua...wa_w_parku.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Maj 30, 2015 20:04

Całą rodziną do parku




– Jakie słodkie – zachwycali się mali lubinianie, podziwiając najmłodsze potomstwo mini zoo – kózki, osła czy króliki. Park Wrocławski świętuje swoje pierwsze urodziny i to właśnie dla dzieci przygotowano z tej okazji najwięcej atrakcji.

Można zwiedzać stajnie, w których mieszkają zwierzęta, nakarmić króliki marchewką, posłuchać o zwyczajach ptaków żyjących w wolierach czy wziąć udział w przygotowanych zajęciach, które odbywają się w budynku edukacyjnym – atrakcji z okazji roczku parku jest naprawdę dużo.

– Super są te zwierzątka. Najlepsze króliczki i te małe kózki. Nawet dają się pogłaskać – opowiadają z przejęciem mali lubinianie.

Świętowanie zaczęło się w piątek i potrwa jeszcze do poniedziałku, kiedy w parku dodatkowo obchodzony będzie Dzień Dziecka. Lubinianie, którzy wciąż nie mają pomysłu na weekend, z powinni więc wybrać się do parku. Koniecznie z całą rodziną.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...a_do_parku.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14060
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 21, 2015 14:09

Wcale się nie maskują. Szaleją w zagrodzie


Są tak brzydkie, że aż piękne. Komentują turyści odwiedzający Park Wrocławski. Tydzień temu na świat przyszło dziewięć świnek maskowych i od razu stały się główną atrakcją lubińskiego mini zoo. Pięć "chłopaków" i cztery "dziewczyny" rosną jak na drożdżach. "Przyszliśmy rano do pracy i świnki już były w zagrodzie. Mama sobie sama świetnie poradziła z akcją porodową", uśmiecha się Małgorzata Biegun, kierowniczka Parku Wrocławskiego.



Młode knurki i małe loszki nie odstępują mamy lochy o imieniu Hela ani na krok. Dumny ojciec - Romek, pieszczotliwie zwany też Romeo - czuwa w osobnej zagrodzie. Małe świnki są ulubieńcami pracowników mini zoo. - Przyszliśmy rano do pracy i świnki już były, także mama sobie świetnie poradziła bez niczyjej pomocy. Dzisiaj maluchy będą szczepione, przyjadą weterynarze, którzy będą sprawdzać stan zdrowia, ewentualnie jakieś witaminy podadzą, by się dobrze chowały i rosły - mówi Małgorzata Biegun, kierownik Parku Wrocławskiego.

Co ciekawe, to już jest drugi miot tej samej pary rodziców. Jesienią ubr. urodziło się aż 14 świnek maskowych. Gdy podrosły zostały przewiezione do wrocławskiego Ogrodu Zoologicznego. - Teraz są jeszcze karmione przez mamę, za jakiś czas dostaną już własną karmę, specjalną karmę ma też mama - karmiąca. Rzeczywiście stały się atrakcją parku, są już wypuszczane na zewnątrz, więc zapraszamy wszystkich do odwiedzin - dodaje Małgorzata Biegun.

Świnia maskowa jest jednym z najstarszych gatunków świń domowych, pochodzi z dzika azjatyckiego, wyhodowana została w Chinach. Ciemne ubarwienie chroni ją przed promieniami UV. Ciąża trwa dokładnie trzy miesiące, trzy tygodnie i trzy dni.

To już kolejne narodziny zwierząt w lubińskim parku. Poza pierwszym miotem wspomnianej świni maskowej, na świat przyszło już potomstwo: osła, kuca szetlandzkiego, kozy syryjskiej i kozy karpackiej oraz owcy wrzosówki - w sumie 21 młodych różnego gatunku zwierząt.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/75308/78/

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 4 z 5  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.