forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Polityka miasta » Śnieg topnieje odsłaniając psie odchody Poprzedni temat :: Następny temat
Śnieg topnieje odsłaniając psie odchody
Autor Wiadomość
Zapa
Bywalec



Dołączył: 19 Cze 2005
Posty: 114
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 09:52

cool story bro, tell it again

Podpis użytkownika:
   
observer
Początkujący


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 66
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 22:11

ciekawa strona

Podpis użytkownika:
   
observer
Początkujący


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 66
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 22:14

I cytat z tejże stronki:
"Psiarze" to ludzie bez wychowania i bez odrobiny kultury, którzy nie poczuwają się do obowiązku sprzątania kup i odchodów po swoich pupilkach.

Wielu posiadaczy psów w Polsce uważa, że to nie ich problem gdzie ich pies sra,

gdzie robi kupy.



"Psiarze" nie rozumieją i nie znają podstawowych zasad higieny,

pozwalają na przykład by psy wyjadały ludziom jedzenie z talerzy.

Niejeden "psiarz" potrafi zabrać psu jedzenie z pyska i sam zje.



"Psiarzom" nie przeszkadza psia sierść na ubraniu oraz w jedzeniu.

Pies "psiarza" wchodzi gdzie chce i biega nawet po kuchni, w której przyrządzane są przecież posiłki dla ludzi w tym i dla dzieci.

A przecież pies ma rozmate pasożyty, grzyby, bakterie, może też mieć robaki lub cysty groźnej choroby odzwierzęcej - toksokarozy.

Ponadto każdy pies musi zaznaczać swe terytorium i posikuje często po różnych domowych kątach.

W domach "psiarzy" czuć z tego powodu charakterystyczną ostrą woń amoniaku, którego domownicy zwykle nie czują, bo do odoru psiego moczu zdążyli się przyzwyczaić.

Podpis użytkownika:
   
observer
Początkujący


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 66
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 22:18

Lekarze w Anglii walczyli niedawno o wzrok dwuletniej dziewczynki. Dziecko zakaziło się chorobą przenoszoną przez psie kupy.
Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Dziewczynka spacerowała z mamą w parku i w pewnym momencie się przewróciła. Pech chciał, że ręką trafiła w psie odchody. Sekundę później brudną dłonią dotknęła oka. To wystarczyło by pasożyty z psich ekskrementów zaatakowały oko dziecka. Teraz lekarze walczą, żeby dziewczynka go nie straciła. Jeśli kuracja się nie powiedzie, konieczne będzie usunięcie gałki ocznej. Inaczej pasożyty mogłyby zaatakować mózg i zabić dziewczynkę.
Uwaga na brudne piaskownice
Choroba, na którą cierpi dwuletnia Angielka to toksokaroza. Wywołana jest przez larwy glist pasożytujących w jelitach psów i kotów. W odchodach chorych zwierząt mogą znajdują się dziesiątki tysięcy jaj tych pasożytów. W jednym gramie kału szczeniaka można znaleźć ich ponad 15 tysięcy.
Dla ludzi toksokaroza jest bardzo groźna. Najczęściej chorują dzieci. Pasożyt zwykle przenosi się na człowieka z odchodów, ale również zabawa ze zwierzakiem może doprowadzić do zarażenia. Lub zwykła wizyta w osiedlowej piaskownicy, gdzie wcześniej wypróżnił się pies.
W organizmie człowieka larwy glist wykluwają się z jaj i przenikają do krwiobiegu. Z krwią wędrują do różnych narządów, gdzie osiedlają się powodując uszkodzenie organów i poważny stan zapalny. Co najgorsze pasożyt jest bardzo żywotny. W naszym ciele może przeżyć nawet kilka lat.

Kiedy zacząć się bać?
Bardzo często choroba przebiega w sposób bezobjawowy. Jednak kiedy larw jest dużo efekty ich inwazji są widoczne. Przede wszystkim pojawia się gorączka i osłabienie. Inne dolegliwości zależą od narządu, które zaatakowały glisty. Jeśli jest to mózg, mogą pojawić się silne napady drgawek. W przypadku oka objawem jest ból oraz pogorszenie widzenia. U dzieci larwy często atakują płuca. Zaobserwować wtedy można silny kaszel i napady duszności. Toksokaroza jest szczególnie niebezpieczna u osób z astmą.

Jak się bronić ?
Przede wszystkim zadbajmy o własne zwierzęta - dwa razy w roku zaprowadźmy je do weterynarza na odrobaczanie. Poza tym nie pozwalajmy dzieciom głaskać obcych psów i kotów, które mogą być nosicielami groźnych pasożytów.
Jeżeli nasza pociecha lubi bawić się w piaskownicy, poszukajmy takiej, która jest ogrodzona. Po każdej zabawie ze zwierzakiem - nawet własnym odrobaczonym -koniecznie myjmy ręce.

Podpis użytkownika:
   
observer
Początkujący


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 66
Skąd: Lubin
Wysłany: Pon Sie 01, 2011 08:24

Każdy właściciel psa powinien zostać obciążony kosztami związanymi ze sprzątaniem kup w wysokości 30zł/miesięcznie.

Podpis użytkownika:
   
Zapa
Bywalec



Dołączył: 19 Cze 2005
Posty: 114
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Sie 02, 2011 07:35

observer, walczysz z wiatrakami.
30zł za samo sprzątanie? przelicz sobie ile powiedzmy mieszkańcy jednej spółdzielni mają psów, pomnóż to razy 30zł i zobacz ile to kasy w miesiącu :) spokojnie możnaby opłacić za taką sumę ze 2 osoby + sprzęt dla nich do pracy. Swoją drogą taka opłata brzmi spoko, na pewno zraziłaby wiele osób do posiadania pieska, na którego i tak pewnie nie zasługują.

Podpis użytkownika:
   
observer
Początkujący


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 66
Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Sie 13, 2011 23:33

Nie walczę z wiatrakami, chcę tylko przekazać myślącym ludziom w tym mieście, że jest problem, który jest problemem egzystencjonalnym.
A tym problemem egzystencjonalnym nie jest [...] psie na chodniku ale przekierowanie uczuć ludzkich na psy, a nie na ludzi!
"Kochajmy ludzi - tak szybko odchodzą" jak mawiał poeta-ksiądz.
A w "Lubiniu" wolą psy - może to jest zoofilia lub(in) inne zboczenie?

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lut 03, 2012 13:04

Jeżeli posiadacie psa, to próbujcie się z nim ,,dogadać", aby nie srał na chodnikach i trawnikach. A jeżeli już, to właścicielu czworonoga, miej ze sobą woreczek i łopatkę. Nie czekaj , aż Ci to Urząd Miasta sprezentuje. Przecież podatku za psa w naszym mieście nie płacisz.
====================================================
Oto słownik psio - ludzki

2012-02-02, 15:37:31, autor Prof.dr hab.Janusz Kuźniewicz

Zwierzęta porozumiewają się między sobą za pomocą określonych rodzajów sygnałów, które nie zawsze należą do dźwięków. Również psy dają znać najczęściej o niebezpieczeństwie i agresji, powitaniu i uspakajaniu. Rozróżniamy również sygnały oznaczające zaloty oraz pożywienie.


Humor psa znawcy potrafią rozpoznać na pierwszy rzut oka. Przede wszystkim zwracają uwagę na zęby - gdy pies czy wilk je szczerzy, oznacza to, że szykuje się do ugryzienia. U zwierząt tych szczególnie ważne znaczenie w zakresie porozumiewania się ma ogon. Poza tym, słuchając sposobu artykułowania pewnych dźwięków, można także się wiele dowiedzieć. Na pierwszym miejscu znajduje się modulacja głosu. Niskie tony w szczekaniu oznaczają np. groźbę, złość, zapowiadają do agresji, wysokie natomiast mogą oznaczać strach lub ból, albo też jeśli są szczególnie wysokie, to radość i chęć zabawy. Drugim elementem artykulacji psiej mowy jest jej częstotliwość. Dźwięk często powtarzany w szybkim tempie wskazuje na podniecenie i ponaglenie. Te rozciągnięte w czasie i nie powtarzane wskazują zazwyczaj na niski stopień pobudzenia, ważny jest też czas jego trwania. Wysokie, krótkie dźwięki najczęściej wskazują na strach lub cierpienie, gdy tymczasem te same dźwięki powtarzane w wolniejszym tempie mogą oznaczać wesołość lub oczekiwanie czegoś przyjemnego.

Szczekanie


Przy pomocy tego dźwięku psy mogą się między sobą doskonale porozumiewać.

- ciągłe gwałtowne szczekanie w tonacji pośredniej alarmuje: „zwołajcie stado. Zanosi się na kłopoty. Ktoś wkroczył na nasze terytorium”,

- szczekanie falowe po trzy lub cztery szczeknięcia z przerwami o średniej tonacji: „podejrzewam, że w pobliżu naszego terytorium czai się jakiś intruz albo zbliżają się kłopoty”;

- przedłużające się lub nieprzerwane szczekanie z umiarkowanymi lub długimi przerwami między każdą serią szczeknięć” „Czy jest tam ktoś. Czuję samotny i tęsknię do towarzystwa”. Jest to najczęściej reakcja na uwięzienie psa lub pozostawienie go na dłuższy czas w samotności”;

- jedno lub dwa ostre szczeknięcia w tonacji średniej to: „cześć, wy tam”. Najczęściej spotykane powitanie;

- pojedyncze krótkie ostre szczeknięcie o tonacji wyższej od średniej: „Co to?”. Oznacza ono zdumienie lub zaskoczenie;

- pojedynczy skowyt lub bardzo krótkie szczeknięcie o wysokiej tonacji: „au” jest reakcją na nagły, nieoczekiwany ból;

- seria skowytów oznacza: „jestem ranny”, lub „jestem strasznie przerażony”. Jest to reakcja na strach i cierpienie;

- szczekanie zająkliwe w tonacji średniej: jeśli psie szczekanie brzmi jak „raff”, to zająkliwa wersja przyjmuje postać „ar-raff”. Oznacza ono „baw się ze mną” i stanowi zachętę do zabawy

Warknięcia

Łagodne warkoty o niskiej tonacji oznaczają: „strzeż się, odsuń się”. Oznacza pogróżkę i sprawia zazwyczaj, że słuchając osobnik niepożądany odsuwa się od psa;

- szczekowarkot o niskiej tonacji to warczenie przechodzące w szczekanie. Oznacza że „jestem zły i gotów do walki”. Jest to wyraźne ostrzeżenie, które może zapowiadać atak, jeśli zostanie zlekceważone;

- szczekowarkot o nieco wyższej tonacji niż średnia – „boje się, ale jestem gotów się bronić”. Jest to ostrzeżenie zwierzęcia nieco niepewnego siebie, ale zdecydowanego walczyć jeśli zostanie do tego zmuszony;

- warkot falujący – jest to warczenie w tonacji od niskiej do wysokiej połączone często z czymś w rodzaju szczeknięcia, gdy tonacja się wznosi. Oznacza „jestem przerażony”. Jeśli do mnie podejdziesz, zacznę walczyć albo ucieknę”. Ten wojowniczo-strachliwy dźwięk wydają psy bardzo niepewne siebie;

- głośny warkot bez pokazywania zębów oznacza „świetną zabawę”, doskonale się bawię”. Jest to jeden z dźwięków wydawanych podczas zabawy, na zmianę z serią zająkliwych, szczeknięć. Oznacza zazwyczaj silną koncentrację, co w rodzaju okrzyków wojennych w pozorowanej walce.

Skomlenie i inne

Inne artykułowane dźwięki oznaczają:

- ciche skomlenie – „dzieje mi się krzywda, boje się”;

- głośniejsze, przeciągłe skomlenie – „proszę daj mi, chcę”. Pies zazwyczaj wydaje ten dźwięk, gdy czeka na jedzenie, na założenie smyczy, kiedy pragnie zwrócić na siebie uwagę np. swego pana;

- westchnienia – dźwięk ten nieodmiennie towarzyszy układaniu się psa z pyskiem na przednich łapach, może mieć dwojakie znaczenie, zależnie od sytuacji lub wyrazu pyska. Kiedy pies ma oczy zamknięte, westchnienie jest odzwierciedleniem uczucia przyjemności „jestem zadowolony, mam zamiar pozostać w tym miejscu”. Jeśli oczy psa są całkiem otwarte, to jest oznaka rozczarowania, kiedy coś się nie ziściło, a tłumaczyć to można tak – „trudno, straciłem nadzieję”;

- ujadanie jest charakterystycznym głosem psów w trakcie polowania. Oznacza ono „ że czuję się osamotniony, porzucony”;

- wycie - „jestem tutaj, to mój teren, hej ty tam, słyszę cię”. Zwierzę pełne ufności często wyje po prostu, aby zaznaczyć swoją obecność. Wycie stanowi także odpowiedź na skomlące wycie innego psa;

- jęk - często dźwięk ten brzmi: „a-oe-uou-uou” i trwa stosunkowo krótko. Wyraża on spontaniczne uczucie przyjemności i podniecenia, można go tłumaczyć „jestem taki podniecony, chodźmy już”

- dyszenie oznacza „chodźmy”. Jest oznaką podniecenia.

Co nam mówi ogon?

Znaki i gesty wykonywane przy pomocy ruchów ciała. O swoich stanach emocjonalnych i sprawach związanych z życiem w stadzie psy informują także przy pomocy ruchów ciała. Ważną rolę w tym procesie odgrywają ogon, uszy, oczy i wargi psa.

- ogon położony w pozycji prawie poziomej, ale nie usztywniony jest oznaką uwagi. W przybliżeniu można to tłumaczyć następująco „tu się może wydarzyć coś ciekawego;

- ogon wyciągnięty w pozycji poziomej – jest to jeden z elementów wyzwania w chwili pojawienia się obcego lub intruza. Pozycję tę można tłumaczyć w ten sposób, że: ustalamy, kto tu rządzi”;

- ogon podniesiony w pozycji pośredniej między poziomą, a pionową – oznacza, że pies jest stroną dominującą lub domaga się uznania swojej dominacji. Tłumaczy się to - :ja tu rządzę”;

- ogon podniesiony, lekko zagięty nad grzbietem – oznacza – „jestem tu najważniejszy” i wyraża pewność siebie psa, który ma świadomość, że panuje nad sytuacją;

- ogon nieco poniżej linii poziomej, ale w pewnej odległości od tylnych łap – „jestem na luzie”, „wszystko w porządku”;

- ogon opuszczony, blisko tylnych łap – pozycja ta ma różne znaczenie w zależności od postawy. Jeśli łapy są wyprostowane, a ogon jest nieznacznie merdający, oznacza to – „nie czuję się dobrze” lub „jestem z lekka przygnębiony”. Jeśli łapy są lekko podkurczone, przez co grzbiet pochyla się nieco do tyłu, oznacza to – „czuję się trochę niepewnie”, zwłaszcza jeśli nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja;

- ogon podwinięty między tylnymi łapami – „jestem przerażony!” lub „nie rób mi krzywdy!”. Zdarza się to szczególnie w obecności dominującego psa lub osoby mającej przewagę, może także oznaczać niższą pozycją w hierarchii stada, czyli "nie mam zamiaru rywalizować z tobą”;

- najeżona sierść na ogonie: jest to oznaką agresywnego nastawienia. Może zmieniać sens każdej pozycji ogona. Tak więc, gdy ogon jest wyprostowany, oznacza – „będę walczyć, jeśli i ty masz taki zamiar!”. Jeśli natomiast ogon jest nieco podniesiony lub zawinięty nad grzbietem, znaczy – „nie boje się ciebie i będę walczyć, żeby udowodnić, że ja tu rządzę”;

- ogon wysoko podniesiony i mocno zagięty – jest to cecha charakterystyczna psów wilkopodobnych, jak np. owczarki niemieckie i oznacza to samo co jeżenie się sierści na ogonie. Zapowiada możliwość ataku

- niezbyt energiczny ruch ogona – oznacza pozdrowienie. W odniesieniu do pana czy pani oznacza często – „wiem, że na mnie patrzysz. Lubisz mnie, prawda?” i jest reakcją natury towarzyskiej;

- szeroki ruch ogona – „lubię cię”. Najczęściej psy merdają w ten sposób podczas zabawy, kiedy inny pies sprawia takie wrażenie, jakby szykował się do ataku skacząc, warcząc i szczekając. Merdanie ogona ma oznaczać, że to wszystko na niby. W rozmaitych kontekstach oznacza to także „jestem zadowolony”;

- powolny ruch, ogon w pozycji na „pół masztu” – podczas szkolenia oznacza to moim zdaniem – „staram się ciebie zrozumieć. Chciałbym wiedzieć, o co chodzi, ale nie pojmuję”. Kiedy pies w końcu rozwiąże problem, wówczas szybkość i zakres ruchu ogona zwiększają się w znaczący sposób.

Uszy na baczność

Po drugiej stronie psiego ciała znajduje się wiele innych „nośników informacji:, jak np. spojrzenie oczu, pozycja uszu i ruchy warg, które także mają wpływ na zachowanie innych psów i ludzi. Podobnie jak to jest z ogonem, pozycje uszu należy zawsze oceniać w odniesieniu do ich normalnego ustawienia w stanie odprężenia. Stan psychiczny psów z mocno obciętymi uszami trudniej jest odczytać.

- uszy wyprostowane lub lekko podane do przodu – jest to pytanie „co to jest?”. Oznacza to natężenie nasłuchiwania dźwięku lub obserwowania nowej sytuacji. W połączeniu z lekkim pochyleniem łba i opuszczonymi lub nieco rozchylonymi wargami oznacza – „to naprawdę ciekawe” lub „nie rozumiem, co się dzieje”, po czym następuje analiza nowego zdarzenia. Jeśli pies szczerzy zęby i marszczy nos, oznacza to pogróżkę pewnego siebie zwierzęcia;

- uszy stulone wzdłuż łba – „jestem przerażony” lub „osłaniam się przed spodziewanym atakiem”. Jest to zazwyczaj wywołane jakąś formą wyzwania;

- uszy odchylone nieco do tyłu – u psów o sterczących uszach, jak owczarek niemiecki, w pozycji tej są one wówczas nieco odchylone na boki. Takie ustawienie oznacza – „nie podoba mi się to” i „jestem gotów walczyć lub uciec”. Jest to też wyraz podejrzliwości i może wyrażać zarówno agresję, jak i rozdarcie między zamiarem atakowania a chęcią ucieczki.

Spojrzenia oczu

Istnieją dwa rodzaje sygnałów wysyłanych przez psie oczy i oba mają związek z dominacją lub jej brakiem.

- spojrzenie oko w oko – „kimże ty jesteś? I „pokażmy, kto tu ma przewagę”. Jest to zazwyczaj część gry o pozycję w hierarchii, sygnał wysyła zaś pies dominujący;

- oczy odwrócone, unikające bezpośredniego kontaktu wzrokowego – „uznaję cię za przywódcę” i „nie chcę konfrontacji”. Jest to reakcja psa uległego w obliczu wyzwania.

Ruchy warg

Wargi psów nie są przystosowane do wyrażania tak szerokiego zakresu emocji jak ludzkie. Jednakże pewne układy warg i zębów mają istotne znaczenie.

- wargi luźne, lekko rozchylone, język może być nieco widoczny, a nawet zwieszać się nieznacznie z dolnej szczęki – jest to odpowiednik ludzkiego uśmiechu. Oznacza – „jestem szczęśliwy i spokojny”;

- ziewanie – spośród wszystkich innych znaków nadawanych przez psy gest ten jest najczęściej mylnie interpretowany. U ludzi kojarzy się on ze zmęczeniem i nudą, tymczasem u psów w rzeczywistości oznacza on napięcie – „jestem spięty, zaniepokojony i rozdrażniony”;

- wargi lekko podwinięte, częściowo odsłaniające zęby, pysk zamknięty - „denerwujesz mnie!”. Jest to pierwszy sygnał oznaczający groźbę

- wargi mocno uniesione, odsłaniające zęby nieco zmarszczona skóra nad nosem, pysk częściowo otwarty – „jeśli zrobisz coś, co mogę potraktować jako zagrożenie, ugryzę”. Jest to kolejny sygnał groźby, może jednak wskazywać na lęk. Drażnienie psa na tym etapie może wywołać agresję;

- wargi uniesione wysoko, odsłaniające nie tylko zęby, ale także dziąsła nad przednimi zębami, wyraźne zmarszczki nad nosem – „spadaj, bo oberwiesz!

Znaki wydawane przez tułów i łapy

Psy używają tułowia i łap do wyrażania rozmaitych emocji. I tu także najważniejsze są zachowania społeczne.

- pies czołga się z wyciągniętymi przednimi łapami, podniesionym zadkiem, z łbem przy ziemi – jest to klasyczna zachęta do zabawy;

- sztywne łapy, postawa wyprostowana lub ruch do przodu na sztywnych łapach - „ja tu sprawuję władzę!” i „wzywam cię do walki”. Pies dominujący przyjmuje taką postawę dla zaznaczenia swojego autorytetu i gotowości udowodnienia tego w walce;

- tułów z lekka pochylony do przodu, stopy mocno wsparte w podłoże – „przyjmuję twoje wyzwanie i jestem gotów do walki”;

- pies przewraca się na bok lub odsłania podbrzusze – „nie chcę walki” lub „nie stanowię dla ciebie zagrożenia”, lub „zgadzam się, że ty tu jesteś panem”. Jest to gest podania się, ma na celu uniknięcie konfliktu;

- pies kładzie łeb na kłębie innego psa lub na jego grzbiecie – „chcę ci dać do zrozumienia, kto tu rządzi”. Gest ten zazwyczaj wykonują psy dominujące, przywódcy stada lub te, które mają ambicję nimi zostać;

- chwyt pyskiem – jest to gest często spotykany w relacji pies-człowiek, kiedy to pies chwyta ręką pana lub podczas spaceru-smycz. Może oznaczać wyzwanie do walki o przywództwo lub że pies nie uznaje człowieka za przywódcę stada;

- pies kładzie łapę na kolanie pana – „jestem tu” lub „zwróć na mnie uwagę”. Gest zwracania na siebie uwagi ma wiele odmian. Pies wyciąga także łapę w powietrzu lub wsuwa łeb pod rękę pana;

- jeżenie się sierści na grzbiecie i kłębie – jest to sygnał zapowiadający agresję. Pasmo sierści zjeżonej wzdłuż grzbietu oznacza – „nie drażnij mnie, jestem zły!”. Kiedy sierść jeży się także na kłębie, znaczy to – „mam cię dość”, i zapowiada nieuchronny atak. U niektórych wilków występuje wyraźne pasmo ciemnej sierści na grzbiecie, a także niekiedy i na kłębie, prawdopodobnie w celu zwrócenia uwagi na te sygnały.

- pies siada z jedną łapą lekko wzniesioną – jest to kolejny sygnał napięcia połączonego z brakiem poczucia bezpieczeństwa. Oznacza – „jestem niespokojny, zdenerwowany i zmartwiony”;

- drapanie i kopanie ziemi łapami – zdarza się przeważnie po załatwieniu się psa, ale można to zaobserwować w innych okolicznościach. Na czubkach psich łap znajdują się gruczoły zapachowe, wydzielające woń właściwą tylko dla danego psa. W ten sposób pozostawia on wiadomość – „wszyscy powinni zauważyć, że tu byłem”

Pozostawianie swojej wizytówki

Oddawanie moczu oznaczy, że „ten teren należy do mnie” „ten obiekt jest mój”, „jestem teraz w pobliżu”. Woń pozostawiona jest na ogół na obiektach pionowych, na wysokości nosa innych psów, a także dlatego, żeby szerzej rozchodziła się w powietrzu. Mocz oddawany jest w miejscach, w których zrobiły to już wcześniej inne psy. Jeżeli pies oddaje mocz na innego psa lub człowieka, przesłanie to oznacza dominację lub objęcie w posiadanie.

„Człowiek posiada wielki dar, dar mowy, ale większość z tego co mówi jest puste i zwodnicze. Zwierzęta mówią niewiele, ale to niewiele jest prawdziwe i użyteczne. Więc trzeba cenić rzecz małą i prawdziwą, aniżeli wielkie oszustwo”. Leonardo Da Vinci

źródło : http://otolubin.pl/news.php?id=73454

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Sob Cze 23, 2012 17:55, w całości zmieniany 1 raz
   
daydream
Początkujący


Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 88
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Lut 03, 2012 20:32

Cytat:
Jeżeli posiadacie psa, to próbujcie się z nim ,,dogadać", aby nie srał na chodnikach i trawnikach. A jeżeli już, to właścicielu czworonoga, miej ze sobą woreczek i łopatkę. Nie czekaj , aż Ci to Urząd Miasta sprezentuje. Przecież podatku za psa w naszym mieście nie płacisz.

I to jest TO !!!

Podpis użytkownika:
daydream
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14079
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Mar 22, 2012 19:35

A jak się sprawy z psami mają we Wrocławiu ? Proszę przeczytać.
===========================================================

Pies nie jest dobrym wrocławianinem

Ile psów żyje we Wrocławiu? Dobre pytanie, na które nikt nie zna odpowiedzi. Prawdopodobna liczba mieści się w przedziale między 50 a 100 tys. czworonogów. Niestety, zarówno psiaki, jak i ich właściciele nie mają łatwego życia w mieście. Ale po kolei.

Podatek od posiadania psa. Nazywany we Wrocławiu opłatą za psa. Istnieje formalnie, choć, ku radości wszystkich posiadaczy czworonogów, wynosi... zero złotych. To oznacza, że miasto nie chce od nas rejestrowania naszego psa ani żadnej opłaty, ale formalnie taka możliwość istnieje - wystarczy zmienić wysokość stawki ustalonej dziś na zero złotych.

Obowiązek rejestracji psa z tzw. listy ras groźnych (jest na niej 11 ras).
Formalnie istnieje i jest zapisany w ustawie o ochronie zwierząt. Według najnowszych informacji we Wrocławiu na takiej liście wpisanych jest 358 zwierząt. Wydaje się jednak, że większość posiadaczy groźnych psów nie zaprząta sobie głowy tym obowiązkiem - w całym poprzednim oraz w tym roku zarejestrowano zaledwie cztery psy. Co prawda, kara za posiadanie psa zaliczanego do groźnej rasy i brak wpisu do rejestru wynosi do 500 zł. Można mieć jednak wątpliwości co do skuteczności egzekwowania tego obowiązku, bo służby mundurowe nie mają odpowiednich uprawnień.

Psie odchody. Złośliwi twierdzą, że początek wiosny we Wrocławiu, poza krokusami, zwiastują "wychodzące" spod śniegu psie kupy. Trzeba jednak miastu oddać, że próbuje walczyć z tym problemem. We Wrocławiu jest ponad 1000 specjalnych, pomarańczowych pojemników na psie odchody. Mamy firmę, która wygrała przetarg (wart około 6 mln złotych) na opróżnianie pojemników przez najbliższe trzy lata. Jednak właściciele psów często mają zastrzeżenia do lokalizacji kubłów. Stoją one na terenach, którymi opiekuje się Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta. Często są to po prostu pasy zieleni przyulicznej, gdzie mało kto chodzi z psem. A pojemników na odchody brakuje np. w parkach.

Psom już dziękujemy. We Wrocławiu nie brakuje miejsc, do których czworonogi ze swoimi właścicielami wstępu nie mają. Tabliczki zakazu widzą m.in. na skwerze przy ul. Krasińskiego, placu św. Macieja, parku Kopernika, we fragmentach parków: Tołpy i Staszica oraz w Ogrodzie Staromiejskim. Choćby pies był w kagańcu i na smyczy, a właściciel miał w pogotowiu torbę na odchody, straż miejska wlepi nam mandat, a z Ogrodu Staromiejskie-go natychmiast wyrzuci nas ochroniarz. Z drugiej strony specjaliści zajmujący się czworonogami wytykają urzędnikom, że ograniczono się do zakazów, a nie przygotowano w mieście żadnych terenów, np. z placem gier i zabaw dla psów, których nie brakuje na zachodzie Europy.

Pies to nie obywatel. Od czterech lat we Wrocławiu mówi się o wprowadzeniu programu szkoleń "Pies dobry obywatel Wrocławia". Założenie jest takie, że właściciel i pies po odbyciu szkolenia oraz za-liczeniu trudnego egzaminu dostawaliby uprawnienia do wspólnego wchodzenia do miejsc publicznych: urzędów czy restauracji, a nawet spuszczania psa ze smyczy - bo przecież jest on posłuszny. Takie były założenia, a urząd miejski chwalił się, że Wrocław będzie prekursorem tego rozwiązania w skali kraju (w Stanach Zjednoczonych to nie nowość). Na deklaracjach się skończyło. Po drodze zmieniono nazwę programu, bo uznano, że pies może być co najwyżej dobrym... mieszkańcem, bo obywatel to zbyt poważnie brzmi. Do tej pory program czeka w zawieszeniu, bo urzędnicy najwyraźniej przestraszyli się zmian.

źródło : http://www.gazetawroclaws...ninem,id,t.html

==================================================================================================
Uważam, że pies świadczy o kulturze jego właściciela, lub raczej o braku tej kultury. W naszym mieście został zniesiony podatek za posiadanie psa. Tym bardziej dziwi mnie oburzenie posiadaczy psów, że mają czelność upominania się o torebki w wystawionych przez miasto pojemnikach, do zbierania psich odchodów. Jeżeli właściciel psa został zwolniony z ponoszenia opłat za posiadanie psa, to powinien sam zadbać o to, żeby mieć przy sobie torebkę, na sprzątanie kupy psa, gdy wychodzi z nim na spacer.

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Sob Cze 23, 2012 17:48, w całości zmieniany 2 razy
   
observer
Początkujący


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 66
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Cze 22, 2012 23:23

Mówi się, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka, ale przez ostre zęby uroczego szczeniaka Alf Wells trafił do szpitala z groźną dla życia infekcją... Lekarze liczyli na cud... ale czy się zdarzył?...
Andżelika(lat 7) bardzo lubiła bawić się ze swoim pieskiem pusiem...
pusio podczas beztroskiej zabawy zadrapał ząbkami łydkę Andżeliki...
rodzice zauważyli zadrapanie drugiego dnia(Andżelika miała już bardzo wysoką temperaturę)...
lekarz z pogotowia próbował reanimować dziewczynkę(bardzo nieudolnie)... bez skutku... ... ...

Podpis użytkownika:
   
observer
Początkujący


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 66
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Lip 15, 2012 00:37

Twój pies - Twoja kupa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
albo, albo...
mandat za kupę psią 1300zł ... czy to za wiele?
a jak umrze twoje dziecko z powodu zakażenia ... to mało?

Podpis użytkownika:
   
observer
Początkujący


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 66
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Lip 15, 2012 00:43

W Lubinie prawie każdy czubek ma psa....
nie dajmy się szantażować... żadajmy odszkodowań!
Na Przylesiu zmarło dzieciątko 2,5 roczne ... zgon naturalny (ja uważam, że winny jest pies sąsiada... co sra do piaskownicy!!!)
Stop psom, nie szczepionym i nie leczonym z wścieklizny.
Wścieklizna= śmierć!!!

Podpis użytkownika:
   
observer
Początkujący


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 66
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Lip 15, 2012 00:47

I widzę ku... idące z pieskiem ....
I widzę żulików (ili niby gńsknerów) idących z pieskiem..,.
ale on sra, im większy tym kupa większa...
na pohybel idiotom, którzy maja psa...

Podpis użytkownika:
   
observer
Początkujący


Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 66
Skąd: Lubin
Wysłany: Nie Lip 15, 2012 00:48

pies = śmierć twojego dziecka!!!

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 4 z 5  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.