forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Humor Poprzedni temat :: Następny temat
Usłyszałeś dobry dowcip podziel się z nami :)
Autor Wiadomość
Alien
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Mar 2005
Posty: 1526
Skąd: Lubin
Osiedle: Przylesie
 Wysłany: Sro Lis 16, 2005 08:28

Proponuje wżucać dowcipy do jednego tematu o dowcipach. A na resztę innych dziwnych śmiesznych rzeczy można zakladać inne tematy :)


Wchodzi Jasio na lekcję, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy:
- Sieeeeema!
Widząc to, zszokowana nauczycielka mówi do Jasia:
- Jasiu natychmiast podnieś ten tornister wyjdz z klasy i wejdz jeszcze raz, tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy.
Jasio ze spuszczoną głową, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi, pod wpływem mocnego kopnięcia, otwierają się z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
- Ha! [...], nie spodziewałaś się mnie tak wczesnie!

Pod nieobecnosc wlascicieli do pewnego domu wlamal sie wlamywacz. Pewien, ze nikt go nie widzi zaczal buszowac z zapalona latarka po calym domu. Gdy mial juz wrzucic do swojej torby kasetke z bizuteria nagle uslyszal ochryply glos:
- Jezus cie widzi!
Wlamywacz natychmiast wylaczyl latarke i zastygl w bezruchu bojac sie nawet drgnac. Ale gdy przez chwile nie bylo slychac, nawet szmeru, to pewien, ze sie przeslyszal i obiecujac sobie dlugie wakacje znowu siegnal po kasetke.
I znowu jak grom rozlegl sie glos:
- Jezus cie widzi!
Zlodziej w poplochu zaczal na oslep swiecic dookola latarka i ujrzal pod sciana siedzaca na drazku papuge. Odetchnal z ulga:
- To ty to wolalas?
- Tak, chcialam cie po prostu ostrzec - Jezus sledzi kazdy twój krok!
- Ostrzec, tak? A kim ty wlasciwie jestes?
- Mojzesz.
- Co za debil nazwal papuge Mojzesz?
- Ten sam, który nazwal rottweilera Jezus

// umowmy sie tak, ze nie piszmey w tym watku postow typu "hahaha", "dobre", "smieszne" itd. Tylko wrzucamy dowcipy :) - ven.

Podpis użytkownika:
... Produkcja zbyt wielu użytecznych rzeczy prowadzi do wytworzenia zbyt wielu bezużytecznych ludzi...
Ostatnio zmieniony przez Alien Pon Gru 12, 2005 19:48, w całości zmieniany 1 raz
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 41
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 2078
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Nie Lis 20, 2005 23:08

ja bym jescze zmienił temat na "różne dowcipy" lub coś podobnego :) , ale do rzeczy...

Do apteki wszedł mężczyzna i poprosił o możliwosć rozmowy z aptekarzem mężczyzną.
Kobieta w okienku:
- Prosze pana, nie zatrudniamy ani jednego mężczyzny. Włascicielką apteki jest moja siostra, ja natomiast jestem farmaceutką, w czym mogłabym pomóc?
- Proszę pani, mam jednak taka sprawę, ze wolałbym porozmawiać z mężczyzną...
- Proszę pana, jestem dyplomowaną farmaceutką i zapewniam pana, że podejdę do sprawy absolutnie profesjonalnie, dyskretnie i bezosobowo...
- Proszę pani, bardzo ciężko mi o tym mówić, naprawdę wolałbym z mężczyzną... Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby mi dać?
- Mmm... proszę poczekać chwilkę, muszę zapytać mojej siostry.
Po kilku minutach wrociła:
- Proszę pana, naradziłyśmy sie z siostrą i wszystko, co możemy panu dać to 1/3 udziałów w aptece, służbowy samochód i 5000 miesięcznej pensji...
:D :D :D

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Alien
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Mar 2005
Posty: 1526
Skąd: Lubin
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lis 21, 2005 09:02

Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant
- To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca :-)

Podpis użytkownika:
... Produkcja zbyt wielu użytecznych rzeczy prowadzi do wytworzenia zbyt wielu bezużytecznych ludzi...
Sakis
Stały bywalec



Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 324
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lis 22, 2005 00:26

Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!

Dwóch facetów wnosi napranego w trupa gościa do baru. Sadzają go na
stołku i jeden mówi:
- Dwa piwa prosze.
- A ten pan w środku nie pije?
- Nie, to kierowca.

- Na wakacje jadę do Paryża.
- Świntuch...
- Dlaczego, przecież jadę z żoną ?!
- Świntuch i idiota...

Po północy jeden z lokatorów dobija się do drzwi sąsiada:
- Panie przestań pan wreszcie grać na tej cholernej trąbce, bo zwariuję!
- Za późno. Przestałem grać pół godziny temu.

Telefon o 2 w nocy:
- czy pan inżynier Kowalski?
- nnnnooo... nazywam się Kowalski, ale nie jestem inżynierem...
- to czemu ćwoku śpisz zamiast się uczyć?

Przedszkole. Mały chłopczyk zaczyna nerwowo zwalać na podłogę wszystkie
zabawki poukładane pięknie na półkach.
- Co robisz Jasiu? - pyta wychowawczyni
- Bawię się.
- W co? - dopytuje pani
- W "[...] mać, gdzie są kluczyki do samochodu?!"

Na ławce w parku siedzi chłopaczek i zajada cukierek za cukierkiem.
Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi :
- Młodzieńcze, wiesz, że jak będziesz jadł tyle słodyczy to bardzo
szybko powypadają ci zęby.
Chłopaczek popatrzył na gościa i odpowiedział :
- Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
- Tak ??? A też jadł tyle cukierków ?
- Nie, on się po prostu nie [...] w nie swoje sprawy.

A teraz coś z całkiem innej beczki
Systematyka premier filmów:

1. Pierwszy raz w P2P (premiera internetowa 0,5 roku przed punktem 3)
2. Pierwszy raz w kinach (premiera kinowa)
3. Pierwszy raz w kinach w Polsce
4. Pierwszy raz na DVD
5. Pierwszy raz w telewizji płatnej
6. Pierwszy raz w P2P w wersji rozszerzonej
7. Pierwszy raz na DVD w wersji rozszerzonej
8. Pierwszy raz w telewizji, za którą nie trzeba płacić, (ale film trwa
o 1 godzinę dłużej z powodu reklam)
9. Pierwszy raz w telewizji, za którą trzeba płacić abonament/podatek,
ale film jest opóźniony o godzinę, m.in. z powodu reklam przed
seansem. Oprócz tego film jest nadawany w porze największej
oglądalności, czyli o 2:30 w nocy. Przed filmem puszczany jest film
dokumentalny o dziwnych ludziach, po którym chce się wymiotować.

[ Dodano: Wto Lis 22, 2005 02:39 ]
nie jestem pewnien czy to przejdzie przez cenzure, ale i tak spróbuje:

Słownik Habita

[...]

. o [...]! - coś niebywałego ,niesamowitego.
. [...] ja [...] - w odniesieniu do sprawy przez nas rozpatrywanej np:
- [...] ja [...] ,ale laska! - emocje pozytywne.
- [...] ja [...] wylałem piwo! - emocje negatywne.
. [...] - gł. w znaczeniu "bardzo" ,stosowane zamiennie z "[...]"
- [...] piździ - bardzo zimno na dworze.
- [...] fajny szpil - bardzo fajna gra.
. wykurwiście - bardzo fajnie.
. [...] - osoba obdarzona ogólną empatią otoczenia.
. [...] - stan najwyższego emocjonalnego zdenerwowania człowieka.
. do [...] nędzy! - skrajne zdenerwowanie lub bliżej nieokreślone
miejsce (np. [...] do [...] nędzy! ).
. skurwysyn -
1. W odniesieniu do osoby wyrażając swe negatywne nastawienie do niej
(ty skurwysynu ,skurwielu).
2. W odniesieniu do stanów wraz z przysłówkiem "jak" oznacza "bardzo"
(np: piździ jak skurwysyn - jest bardzo zimno).
. podkurwić - ukraść coś.
. zakurwić - patrz: podkurwić.
. zkurwić (się) - poddać się w stan upojenia alkoholowego.
. wykurwić - coś (wybić okno)
. nakurwić - się (poddać się w stan upojenia alkoholowego) lub komuś
(pobić kogoś)

[...]
. [...] - zaistniała sytuacja nie napawa optymizmem.
. [...] wie - nikt nie zna odpowiedźi
. jak [...] - zazwyczaj używany w znaczeniu "bardzo" (możliwe użycia
ironiczne).
. [...] się - odejdź człowieku.
. nima [...] we wsi - rzecz praktycznie niemożliwa do wykonania.
. jak po [...] - coś poszło łatwo.
. ni [...] - nigdy ,nie da rady.
. śmierdzi [...] - zwrot do nie lubianej osoby lub negatywne emocje w
odniesieniu do danej sytuacji.
. jak [...] strzelił - dokładnie.
. [...] - stosowane gdy nie osiągniemy zamierzonego celu.
. [...] ci w oko - nie lubię cię ,nie masz racji.

[...]
. [...] się - najpowszechniej stosowany jako "nie masz racji".
. [...] cię - gardze tobą.
. [...] - oddal się w bliżej nie określonym kierunku.
. [...] - odejdź w szybkim tempie.
. [...]! - gadasz głupoty.
. [...] to - nie przywiązywać do tego większej wagi.
. [...] - bardzo duży.
. o ja [...]! - w odniesieniu do sytuacji godnej uwagi.
. [...] - bardzo.
. [...] - ukraść coś.
. [...] - ukraść coś lub pobić kogoś.
. [...] - zepsuć ,zniszczyć.
. [...] - coś lub skądś (okno ,z domu).
. [...] - się (poddać się w stan upojenia alkoholowego) lub komuś
(pobić kogoś).

[...]
. [...] się - odejdź ,odczep się.
. [...] - stosowany do osób których nie lubimy lub jako określenie
człowieka ,który dokonał niezwykłej rzeczy.
. wyjebaj się - patrz: [...] się.
. [...] - ukraść.
. zajebać - patrz: [...].
. zjebać - zepsuć ,zniszczyć.
. [...] - coś (wybić okno).
. [...] - się (poddać się w stan upojenia alkoholowego) lub komuś
(pobić kogoś).

INNE
. w [...] jeża! - coś niesamowitego.
. rozdupi mi ryj - nie może być!
. niema bata - ni [...].
. nie wąsko - nieźle.
. twój stary! - twój tata ;)
. ciulaj się - nie masz racji.
. ciulej mi gałę! - również: nie masz racji lub: dokonaj aktu oralnego
na mym narządzie płciowym.
. ciulów sto! - nie dowierzanie ,rzecz niesłychana.
. pałuj się - nie masz racji.
. [...] - oddal się na znaczną odległość starając się iść raźnym
krokiem .
. ni w [...] ni w [...] - coś nierealnego.
. pędź bizony - odejdź w pokoju.
. pompej liścia - nie interesują mnie twoje poglądy.
. Rozchujniacz - osoba o niebywałych zdolnościach.
. Chyba cię [...] Chrystus opuścił - masz jakieś problemy?
. Nie wyjdzie ci to choć byś się zesrał na kwadratowo - nie uda ci się.
. Dynia mnie napierdala - boli mnie głowa (znane również jako: baniak
mnie napierdala)
. [...] mi czerep - nie wierze!
. Ciągnij bigos do betlejem - nie wiemy co autor miał na myśli ;)

PRZYKŁADY NEOLOGIZMÓW ARTYSTYCZNYCH:
. [...] pizga ,jebie deszczem i ogólnie śmierdzi [...] tam - na
zewnątrz pada ,jest zimno i pogoda nie nastraja pozytywnie.
. [...] ty skurwielu [...] bo jak ci [...] to [...]
wyjebiesz w drzewo że ci [...] odpadnie! - lepiej odejdź.
. zapierdalaj po hajs, potem [...] do monopola ,kup browarów od
[...] i [...] sie nazat to sie skurwimy jak [...] - idz po
fundusze ,zakup złocisty napój i przynieś go do nas to się nim
uraczymy.
. ja [...], czego [...] do [...] wafla ty [...] skurwielu? - co
chcesz?
. ja [...] [...]! ten [...], [...] [...] mi sie [...] [...] do
[...]! - zepsuł mi się (komputer).
. [...], jak żem [...] to myślałem że mi rozjebie czerep, pizgało jak
po [...] - było bardzo zimno gdy wyszedłem.
. Ty [...] [...] pojebało cie [...] czy jak? - masz jakieś problemy
drogi kolego?
. [...] konusie [...] bo jak ci przykurwie to sie zjebiesz z
pierwszym śniegiem [...] - odejdź bo użyję siły fizycznej.
. Kto z was ciule zkurwiałe widział moja jebana w dupe hajsmonetka do
[...] jego [...] mać? - czy któryś z was szanowni koledzy widział
mój portfel?

[ Dodano: Wto Lis 22, 2005 03:10 ]
Cenzura uwłacza mojej ekspresji ; ).

Podpis użytkownika:
Marian
Weteran


Dołączył: 07 Cze 2004
Posty: 929
Skąd: Lubin / Toruń
Osiedle: U IV
Wysłany: Wto Lis 22, 2005 13:46

hehe ;]

masakra, taki potok, ze az udalo Ci sie przeskoczyc cenzure w niektorych slowach.

trzeba slownik uzupelnic.

ps: lepiej napisac [...] niz stosowac w tym przerywnik jedno kropokowy by zachowac forme.

Podpis użytkownika:
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 41
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 2078
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Wto Lis 22, 2005 22:19

Amerykanski statek kosmiczny dolecial na Marsa... wyladowali... juz
zbieraja sie do wyjscia, az tu nagle podlecialo dwóch Marsjan, takich
smiesznych zielonych i bzzz, zaspawali im drzwi wyjsciowe. Amerykanie
probuja wyjsc...10 minut, 30 minut... po godzinie sie udalo. Wyszli,
a tam juz zebrala sie wieksza grupka Marsjan. No wiec witaja sie i pytaja:
- Czemu zaspawaliscie nam drzwi wyjsciowe ?
Na co Marsjanie :
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem. Niedawno byli tu
Polacy, koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach juz byli na
zewnatrz... i jeszcze prezenty przywiezli...
- Prezenty? Polacy? Jakie prezenty?
- Wpier...nicz to sie nazywalo czy cos, ale wszyscy dostali

//ostatnia linijka edytowana przeze mnie. cenzura zabila puente dowcipu. :kosa:

[ Dodano: Czw Lis 24, 2005 22:34 ]
podatek dochodowy :D



Pewien człowiek zmarł i normalną koleją rzeczy stanął przed Świętym Piotrem. Ten mówi:
- Niestety, przyjacielu - Popełniłeś w życiu straszny grzech i nie zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz.
Oszukiwałeś mianowicie na podatku dochodowym od osób fizycznych.
Twoja kara będzie polegała na tym, że wrócisz na Ziemię i spędzisz pięć lat z obrzydliwą, otyłą i paskudną babą, ze wszystkimi małżeńskimi obowiązkami włącznie. Jeśli ci się uda, wejdziesz do nieba.
Człowiek uznał, że pięć lat to niewiele wobec perspektywy wieczności w niebie, wrócił na Ziemię i żył z kaszalotem, którego mu Święty Piotr przeznaczył. Któregoś dnia, idąc z nią po ulicy, zobaczył swego przyjaciela, idącego z naprzeciwka w towarzystwie tak odrażającego babsztyla, że w porównaniu z nią kobieta naszego bohatera była niczym erotyczny sen nastolatka.
- Czołem, stary! Jak to się stało, że urzędujesz z taką paszczurą?!
- Hm, no wiesz, zmarło mi się niedawno i Święty Piotr powiedział mi, że popełniłem straszliwy grzech, oszukując na podatku dochodowym od osób fizycznych, przez co narżnąłem rząd na grubą kasę, i że muszę odpokutować, przeżywając pięć lat na Ziemi z tym mięchem, które widzisz. Panowie uścisnęli sobie dłonie w pełnym zrozumieniu i obiecali sobie wspomagać się nawzajem w biedzie. Kiedy już mieli się rozejść, zauważyli wspólnego znajomego, idącego ulicą w towarzystwie kobiety pięknej jak marzenie, o boskiej figurze, seksownej jak wszyscy diabli.
- Hej, stary! Rany bosskie, skądżeś ty, stary kawaler, dorwał taką lufę?
- Hm, szczerze mówiąc nie wiem. Pewnego razu obudziłem się, a ona leżała koło mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mogę marzyć:
piękną kobietę, cudownie prowadzony dom i obłędny, naprawdę bajeczny seks. Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy się skończymy kochać, ona odwraca się do ściany i mruczy coś jak:

"[...] podatek dochodowy od osób fizycznych"

[ Dodano: Wto Lis 29, 2005 17:09 ]
Spotyka się Beduin na pustyni z białym. Biały ma papugę na ramieniu, a Beduin węża wokół szyi.
- Te, biały... - mówi Beduin - coś ty za jeden?
A on mu: - Polak.
- Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie w tej Polsce.
- A napijemy się od czasu do czasu
- A napijesz się jednego?
- A napiję!
- Ale wiesz, to taki ciepły, mocny bimberek, z bukłaka...
- Dawaj!
Wypił jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał. Polak wypił i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał. Polak wypił i tylko rękawem otarł gębę...
- A czwartego!?
Wtedy odzywa się zniecierpliwiona papuga Polaka:
- I czwartego, i piątego, i szóstego też, i [...] dostaniesz i tego robaka Ci zjemy...

[ Dodano: Wto Gru 06, 2005 09:43 ]
Dobry sąsiad zawsze pożyczy, a sąsiadka da...


Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.


Człowiek nabiera doświadczenia z wiekiem. Szkoda, że jest to wieko od
trumny.


Superoptymista - gość, który na cmentarzu zamiast krzyży widzi plusy.


- Panie doktorze, co mi Pan tu wypisujesz?
- Świadectwo zgonu.


Jeśli piękna, młoda kobieta prosi ciebie, niemłodego, przeciętnego
mężczyznę, abyś został na noc i na dodatek, daje ci za to pieniądze, to
znaczy, że ona jest szefową firmy, a ty - nocnym stróżem.


Stirlitz obudził się koło drugiej. Pierwsza też była niezła, pomyślał.


Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic...


Ona: Na pierwszej randce nie daję!
On: No to może chociaż weź?


- Jak uprawiać seks, żeby nie było dzieci?
- Wysłać je do dziadków


Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś
kobiecinę,
która klęczy przed figurą i się modli. Przygotowawszy kościół do mszy,
poszedł do zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi
tę samą
babinę, jak dalej się modli. Podchodzi do niej i pyta:
* A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie?
* Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić
pięćdziesiąt
zdrowasiek do Św. Piotra.
* Ale to jest Św. Antoni, babciu!
* No żesz [...] mać!!! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę i poszło się je##ć!!!


Wygląda dżdżownica z ziemi, a tu obok druga.
- Dzień dobry!
- Co, dzień dobry !? Własnej dupy nie poznajesz ?!


Czasami wychodzi lepiej niż planujesz pomyślał mąż, gdy rzucił młotkiem w kota, a trafił w żonę.


//tomi postaraj sie omijac przeklenstwa, przynajmniej te 'mocniejsze'. :kosa:

[ Dodano: Nie Gru 11, 2005 22:38 ]
mówisz i masz :)

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 41
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 2078
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 17:05

Jednostka wojskowa na pustyni, przyjeżdża generał i pyta żołnierzy:
-Macie jedzenie ? -Mamy !
-Macie alkohol ? -Mamy !
-A jak u was jest z seksem - Mamy wielbłąda.
Trochę się zdziwił generał, ale nic. Wrócił do domu, mija tydzień, a
jego
dalej nurtuje ten wielbłąd. Postanowił wrócić do jednostki.
Znów ta sama seria pytań. Odpowiedzi te same. Generał mówi:
-Zaprowadzcie mnie do niego.
Otwarli budynek z wielbłądem, generał patrzy i prosi by go zostawili na 20 minut.
Minął czas. Generał wychodzi uradowany. Zapina rozporek i mówi:
-Fajny ten wielbłąd ale ma trochę dupę krzywą !
Na to jeden z żołnierzy:
-Krzywą i może ma, ale do burdelu to nas wozi........

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Alien
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Mar 2005
Posty: 1526
Skąd: Lubin
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Gru 14, 2005 09:22

Dlaczego w polsce niema terrorystów ?

1. Jesteśmy krajem demokratycznym, z tradycjami itp. więc jakakolwiek grupka obcokrajowców, zwłaszcza pochodzenia arabskiego, od razu wpadłaby w oko naszym obrońcom czystości rasy w trój(i więcej) paskowych mundurkach - w efekcie każdy terrorysta boi się naszych dresów bardziej niż oddziałów SWAT

2. Kwestia porzucania teczek czy samochodów - pułapek w ogóle nie wchodzi w grę w naszym kraju. Teczka pozostawiona nawet przy kiosku z gazetami po chwili zmienia właściciela, podobnie samochód w pewnych dzielnicach. Co najwyżej udałoby się w ten sposób jakąś "dziuplę" wysadzić, a to przecież nie jest działanie terrorystyczne

3. Kwestia samolotów - tu też jesteśmy bezpieczni. Jedynym większym budynkiem jest Pałac Kultury, a i tak znając mentalność coponiektórych terroryści mogą założyć, że po zburzeniu powiemy, że to było w planie w ramach dekomunizacji. Z bombą na pokład też nie da rady - bagaż pewnie się zgubi i polecieć może w dowolnym kierunku, a przecież nie będą czatować na wiadomości gdzie ich bomba wybuchła.

4. Finalnie wysadzenie tu czegokolwiek jest poza tym zupełnie bez sensu - wszyscy potencjalni wrogowie się ucieszą, na czele z Izraelem

Podpis użytkownika:
... Produkcja zbyt wielu użytecznych rzeczy prowadzi do wytworzenia zbyt wielu bezużytecznych ludzi...
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 41
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 2078
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 10:54

Kowalski leży na łożu śmierci, lekarz twierdzi, że nie dotrwa do rana...
Nagle poczuł zapach swoich ulubionych czekoladowych ciasteczek, pieczonych
przez żonę. Kowalski postanowił spróbować ich po raz ostatni, stoczył się
więc z łóżka, sturlał ze schodów i doczołgał do kuchni. Żona krzątała się
przy kuchence, a na stole stał talerz pełen ciasteczek. Kowalski podczołgał
się więc do stołu i ostatnimi siłami podciągnął się na tyle, by usiąść na
krześle. Sięgnął po ciastko, już czuł je w dłoni, świeże, pachnące...
gdy nagle żona odwróciła się i zdzieliła do ścierką.
- Zostaw. One są na stypę!

:D :D :D

Nastolatka wraca nad ranem do domu. Mama jej otwiera, a ona kręcąc majtkami
na palcu mówi:
- Mamo, nie wiem co to za sport, ale to będzie moje hobby.

:D :D :D

Pewien rycerz mial bardzo szpetna zone. Gdy przyszlo mu wyruszyc na
wyprawe krzyzowa, zalozyl zonie pas cnoty, wsiadl na konia i pojechal.
W pewnym momencie giermek, ktory szedl obok moi:
- Panie chyba niepotrzebnie zakladaliscie ten pas cnoty.
- Potrzebnie, potrzebnie, jak wroce to powiem ze kluczyk zgubilem.

:D :D :D

Po pelnej uniesien i fascynujacych zblizen nocy on przeciaga sie i wychodzi
do lazienki umyc rece. Po powrocie zastaje ja siedzaca na lóżku i nieco zamyslona.
- Wydaje mi sie ze jestes z zawodu lekarzem - mowi ona.
- To prawda odpowiada on ze zdziwieniem.
- A jak na to wpadlas?
- To proste. Za kazdym razem przed i po myles rece.
- Hmm. Skoro jestes taka spostrzegawcza, to może jeszcze zgadniesz, jaka jest moja specjalnosc?
- Mysle ze anestezjologia.
- Jestes genialna. Rzeczywiscie jestem anestezjologiem. W jaki sposob odgadlas?
- Wiesz, za kazdym razem absolutnie nic nie czulam.

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
elektryk
Administrator



Wiek: 32
Dołączył: 07 Cze 2004
Posty: 909
Skąd: Lubin/Legnica
Wysłany: Pią Gru 16, 2005 15:40

No to ja tez cos napisze a co tam nie bede gorszy :)

Krół Artur jedzie na delegację do sąsiedniego królestwa. W obawie o cnotę jego córki każe kowalowi zmajstrować pas cnoty z dziurą i gilotyną w środku. Mówi do rycerzy okrągłego stołu że jak królewnę ktoś ruszy to po powrocie zabije ...
Po kilku miesiącach wraca, woła rycerzy i każe ściągać majtki.
Patrzy - ten nie ma członka, następny nie ma i następny i następny i tak do jedenastu ... patrzy a tu dwunasty ma!

- rycerzu ... pozwól że cię uściskam! uszanowałeś cnotę mojej córki ... powiedz więc jak tak dzielny rycerz ma na imię
- jkfhsahfaoiwjfsa!

Podpis użytkownika:
Wyświetl mój profil Wyświetl profil użytkownika Jacek Wieczorek
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 41
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 2078
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Sob Gru 17, 2005 01:59

Telefon nad ranem:
- Halo, Senor Humphrey? Mowi Ernesto zajmujacy sie pana letnim domem.
- A tak Ernesto. Co slychac? Czy cos sie stalo?
- Dzwonie, zeby zawiadomic pana o smierci pańskiej papugi.
- Moja papuga nie zyje? Ktora? Czy nie ta, ktora wygrala w międzynarodowym konkursie?
- Tak prosze pana, wlasnie ta papuga.
- To straszne, wydalem na nia mnostwo pieniedzy. Jak zdechla?
- Od jedzenia zepsutego miesa senor.
- Zepsutego miesa? Kto dal jej zepsute mieso?
- Nikt senor. Sama zjadla mieso zdechlego konia.
- Zdechłego konia? Jakiego konia?
- Panskiego wyscigowego araba, zdechl od ciagniecia wozu z woda.
- Czy ty zwariowales? Jakiego wozu z woda?
- Do gaszenia pozaru senor.
- Na Boga! Jakiego pozaru.
- Panskiego domu senor. Zaslony zajely sie od swiecy.
- Jakiej swiecy? Dom ma elektrycznosc!
- Swiecy pogrzebowej senor.
- Co za pogrzeb do diabla!!
- Panskiej matki senor. Przyjechala bez zapowiedzi a ja, myśląc ze to
zlodziej walnalem ja kijem golfowym Nike-Tiger Woods.


Przez moment cisza..




- Ernesto, jezeli zlamales ten kij to jestes zwolniony

:D :D :D

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
atn
Stały bywalec



Wiek: 29
Dołączył: 02 Kwi 2005
Posty: 434
Skąd: Lubin
Osiedle: Ustronie IV
Wysłany: Sro Gru 21, 2005 23:04

Rozmawiają dwie emerytki:
- Co dostałaś jak szłaś na emeryture ?
- O, takiego #uja dostałam!
- A ja głupia pieniądze wizełam!

Podpis użytkownika:
roots.bloody.roots :kosa: roots.linux.roots
vendro
Maniak



Dołączył: 02 Lip 2004
Posty: 1918
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Gru 21, 2005 23:29

Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon,
zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i
oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie.......... W
pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć
i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę
walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze
zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa......Po chwili sytuacja się powtarza:
kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit
oczy......Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie.
Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee....niee.... Ja tylko tak się z siostrą drażnię..... No, bo wczoraj jej mąż się powiesił.....

Podpis użytkownika:
tomi
Przyjaciel Forum


Wiek: 41
Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 2078
Skąd: Lubin
Osiedle: Staszica/Zalesie
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 23:51

Mąż uszczypnął żonę w pośladek i zażartował:
- Gdybyś to trochę ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć twoich wyszczuplających majtek.
Potem uszczypnął ją w piersi i powiedział:
- A gdybyś to ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć wszystkich twoich staników.
Oburzona kobieta łapie męża za penisa i krzyczy:
- A gdybyś to ujędrnił, to moglibyśmy się pozbyć ogrodnika, listonosza, hydraulika i mleczarza!

[ Dodano: Sro Sty 18, 2006 01:22 ]
Maż pyta żonę po stosunku:
- Miałaś orgazm?
- Tak.
- I co się mówi?
- Dziękuję.


- Dlaczego student jest podobny do psa?
- Bo jak mu się zada jakieś pytanie, to tak mądrze patrzy...



Głos z radia:- Czas na poranna gimnastykę.
- Jesteście gotowi? No, to zaczynamy! Góra-dół, góra-dół... A teraz druga powieka!!!

Rozmowa dwóch kolegów:
- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...
- Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać..

Podpis użytkownika:
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Piotruś
Stały bywalec



Wiek: 25
Dołączył: 24 Mar 2005
Posty: 516
Skąd: Lubin
Osiedle: Ustronie
Wysłany: Sro Sty 18, 2006 22:09

Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafi, więc prosił koscielnego żeby mógł do swiętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze (a nawet lepiej) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju znalazł list
DROGI BRACIE
-Następnym razem dolóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "k***mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasz mówic "ten sk*****"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12
-Jest 12 apostołów a nie 10
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w [...]
-Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarene i robić "pociąg" to przesada
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie k***
-Jezusa ukrzyżowli, a nie zajebali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus byl pasterzem a nie pie***** domokrążcą!

[ Dodano: Sro Sty 18, 2006 22:30 ]
Idzie sobie dziewczyna w nocy przez park i straaasznie chce się jej palić. Szuka, szuka i znalazła w końcu jakiegoś papierosa. No, ale jest jeszcze problem bo nie ma ognia. Ale patrzy, a na ławce siedzi trzech facetów i ciągnie jabola. Podchodzi do nich i mówi:
- Przepraszam, czy panowie byliby tak uprzejmi i dali mi ognia?
- Hmm, owszem, ale najpierw musisz każdemu z nas zrobić loda...
Dziewczyna się zgodziła i zabrała do rzeczy. Po skończeniu roboty zapala się zapalniczka, więc zrobiło sie trochę jasno. Nagle dziewczyna patrzy z przerażeniem:
- Tata?
- Agnieszka, ty palisz?!

Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta. Nagle słychać stukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet. Pielęgniarka długo tłumaczy mu ze trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by zrobić na nim wrażenie, podnosi słuchawkę telefonu i zaczyna fantazjować: Naprawdę nie mogę pana przyjąć, jestem strasznie zapracowany. No...może za miesiąc...Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić. Odkłada słuchawkę i udaje ze dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
- Co pana tu sprowadza?
Jestem z telekomunikacji. Przyszedłem podłączyć telefon

Na lekcji biologii pani pyta Jasia:
- Jakie znasz rodzaje komórek?
- Nokia, Alcatel, Siemens, Motorolla...

Organizowane sa przejazdzki lodzia po jeziorze Genezaret. Bilet kosztuje
500
dolarow.
- To strasznie duzo - dziwi sie zbulwersowany turysta.
- Owszem, ale to przeciez po tym jeziorze Jezus piechota chodzil!
- Nie dziwie sie, przy takich cenach!

"Na boisko wszedł nierozgrzany Piecyk." (autor nieustalony)

"Puścił Bąka lewą stroną." (Dariusz Szpakowski)

"W zespole wojskowych rozstrzelał się Nyćkowiak." (Jacek Łuczak, "Gazeta Wielkopolska")

"Jeszcze 18 sekund do końca Szweda Berqvista." (Andrzej Zydorowicz, TVP)

"I to był właśnie błąd, a właściwie wielbłąd obrońcy." (Jan Tomaszewski, Wizja Sport)

"To nie był strzał, to był postrzał." (Roman Kołtoń, Polsat)

"Trener spojrzał na zegarek, żeby dać swoim podopiecznym ostatnie wskazówki." (Łukasz Płuciennik, Canal Plus)

"Manualne właściwości nogi." (Jan Tomaszewski, TVP)

"Mendieta kiedyś uprawiał królową sportu, ale porzucił ją dla piłki nożnej." (Andrzej Zydorowicz)

"Tego trupa się już nie wznieci." (o polskiej reprezentacji piłkarskiej po występie w Korei; autor nieustalony)

"Bergkamp trafił bramką w słupek." (Dariusz Szpakowski, TVP)

-------------

Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu i pod klatką opiera się wygodnie jak macho i mówi:
- Zrób mi na koniec laskę.
Kobieta:
- No co ty, daj spokój!
- No zrób mi proszę!
- Ale przestań - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrób!
I tak przekomarzają się dobre dwadzieścia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszą siostrę tej kobiety i mówi:
- Ty! mu zrób tą laskę... albo siostra zrobi panu laskę.. albo ja zrobię ci laskę gościu... tylko weź tą rękę z domofonu!!!


Przy barze siedzi pijany staruszek i zachowuje się bardzo agresywnie. Upatrzył sobie stół, przy którym siedzą trzej potężnie zbudowani młodzi mężczyˇni. Patrząc wyzywająco na jednego z nich, krzyczy na cały głos.
— Twoja matka robiła mi laskę!
Mężczyzna przez chwilę popatrzył na starca, ale nie zareagował. Krzepki dziadek nie daje za wygraną i pokazuje ręką drugiego faceta.
— Z twoją matką robiłem to, kiedy tylko chciałem!
Drugi facet również popatrzył przez chwilę na staruszka i wrócił do rozmowy z towarzyszami. Starzec, pijany już w sztok, kieruje się w stronę trzeciego z siedzących przy stole.
— A z twoją matką to…
Mężczyzni podnoszą się nagle, dwóch z nich bierze intruza pod ramiona, a trzeci cichym głosem mówi:
— Chodz tato, na dzisiaj ci już wystarczy...


W Prima Aprilis Jasiu wchodzi do domu i mówi do matki:
-Mamusiu, tatuś się powiesił na strychu!!!
-Aaaaaaaa!! Coooo!!?
-Prima Aprilis!!!
Mama odetchnęła z ulga.
-Tatuś powiesił się w piwnicy!!! - Dorzucił Jasiu.


Do siedziby Microsoftu przyszła kobieta z niemowlakiem na ręku. Poskarżyła się Billowi Gatesowi, że któryś z jego ludzi jest ojcem dziecka. Bill stanowczo stwierdził, że się myli. Bo:
- żadne dzieło Microsoftu nie jest efektem miłości
- żadne dzieło Microsoftu nigdy nie zostało ukończone w 9 miesięcy.
- żaden wytwór Microsoftu nigdy nie miał rąk i nóg na właściwym miejscu.

Wchodzi mały kucharski do pokoju rodziców i widzi ich podczas stosunku what`s going on?? .... wybiega z pokoju...
żona mówi do męża:
- idź wytłumacz mu, może sie przestraszył. Zrób coś !
Mąż szuka, synka...wchodzi do salonu a tam mały kucharski posuwa własną babcie...
- CO TY ROBISZ !!!! -pyta się ojciec...
- Ty p****sz moją starą to ja twoją ! - odpowiada mały...

jedzie maz z zona autostrada,dluga cisza w penwnej chwili zona wyznaje:
- mam kochanka- maz przyspiesza do 110km/h
potem dodaje- jest od ciebie mlodszy i moze 3 razy- auto przyspiesza do 130km/h
kobieta mowi dalej- chce rozwodu- autko mknie 150 km/h
dzieci takze zabieram - mezczyzna mknie 180 km/h
kobieta dodaje- chce polowę majatku i samochod- na liczniku 200km/h
wiesz moj nowy ma ferrari i super wille- mezczyzna zjezdza na przeciwlegly pas i przyspiesza do 250kmh/
kobieta sie pyta z wyrzutem - a Ty co masz ????
mezczyzna cedzi przez zeby- poduszke powietrzna

Podpis użytkownika:
-> www.a-sport.pl / www.forum.a-sport.pl <-

Polska moim krajem
Lubin moim miastem
Zagłębie moim życiem
Radio Maryja moją miłością
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 36  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.