forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Dobra zmiana Poprzedni temat :: Następny temat
Dobra zmiana
Autor Wiadomość
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lut 13, 2018 10:08

Kolejny wątek ws. "autostrady Kulczyka". Ziobro polecił wznowienie umorzonego śledztwa dot. rekompensat za przejazd ciężarówek

Prokuratura ponownie zajmie się sprawą wypłaty spółce Autostrada Wielkopolska rekompensat za przejazdy ciężarówek autostradą A2 ; prokuratur generalny Zbigniew Ziobro polecił podjęcie na nowo umorzonego w tej sprawie śledztwa - ustaliła PAP.

Informacje tę potwierdziła rzeczniczka Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik.

W miniony piątek prokurator generalny zlecił wszczęcie śledztwa w sprawie budowy i eksploatacji autostrady A2 przez firmę założoną przez Jana Kulczyka. Chodzi m.in. o nakładanie zbyt wysokich opłat za przejazd. Jednocześnie - jak ustaliła PAP - tą samą decyzją Ziobro postanowił o podjęciu na nowo śledztwa w sprawie wypłaty nienależnych rekompensat dla spółki Autostrada Wielkopolska.

To postępowanie, które dotyczyło wypłaty spółce 170 milionów złotych w latach 2004-2007, umorzyła w 2008 roku ówczesna Prokuratura Apelacyjna w Szczecinie. Od tego czasu spółka otrzymywała od Skarbu Państwa kolejne rekompensaty. Ich wysokość zakwestionowała w sierpniu 2016 r. Komisja Europejska; zdecydowała, że spółka ma zwrócić polskiemu państwu 895 mln zł.

Same rekompensaty miały wyrównać spółce utratę dochodów po zwolnieniu z opłat autostradowych ciężarówek o masie przekraczającej 3,5 tony. To efekt nowelizacji ustawy o autostradach płatnych z 2005 roku. Ustawę - jak uzasadniano - zmieniono, aby przewoźnicy uniknęli wnoszenia podwójnych opłat: za samo korzystanie z autostrad i za winiety uprawniające do korzystania z dróg w Polsce, w tym także autostrad. Było to bowiem niezgodne z unijnymi przepisami.

Winiety utrzymano, ale kierowcy ciężarówek nie musieli już płacić za przejazdy autostradami. W zamian Skarb Państwa uzgodnił z poszczególnymi właścicielami koncesji na autostrady, że będzie im wypłacał rekompensaty. Okazało się jednak, że zaczynają one przewyższać dochody z winiet i są obciążeniem dla budżetu państwa.

Na zawyżanie przez spółkę Kulczyka rekompensat, ustalanych na podstawie szacowanego ruchu ciężarówek, zwracała w 2006 roku uwagę Najwyższa Izba Kontroli. Właśnie wówczas wszczęto w tej sprawie śledztwo.

W 2012 roku polski rząd wystąpił do Komisji Europejskiej. We wniosku zwracał uwagę, że Autostrada Wielkopolska zawyżyła kwoty przyznawanych jej rekompensat, ponieważ przy ich naliczaniu powoływała się na badania natężenia ruchu z 1999 roku, a nie najbardziej aktualne - z 2004 roku. Starsze badanie wskazywało na większy niż w rzeczywistości ruch ciężarówek na autostradzie - wskazano.

KE potwierdziła, że kwoty rekompensat od Skarbu Państwa były znacznie wyższe niż dochody, który spółka Autostrada Wielkopolska byłaby w stanie osiągnąć, gdyby pobierała jak wcześniej opłaty od ciężarówek za przejazd autostradą. Oceniła też, że nadpłata w okresie od 1 września 2005 roku do 30 czerwca 2011 wyniosła 895 mln zł. Tę kwotę - zgodnie z ogłoszoną w sierpniu zeszłego roku decyzją Komisji - spółka powinna zwrócić Skarbowi Państwa.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro informując, że polecił wszczęcie śledztwa w sprawie budowy i eksploatacji autostrady A2 przez firmę Kulczyka powiedział PAP, że chce by prokuratura zbadała, czy doszło „do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez państwowych urzędników, przez co narażone zostały interesy Skarbu Państwa i samych Polaków”.

Mamy jedną z najdroższych czy wręcz najdroższą autostradę w Europie. Pieniądze z kieszeni kierowców płyną szerokim strumieniem do prywatnej spółki, a rząd nie jest w stanie powstrzymać kolejnych podwyżek. Chcę, żeby prokuratorzy ustalili, dlaczego za poprzednich rządów zgodzono się na tak skandaliczne warunki

— dodał.

Komentarz internauty:

Ale nas strugają....
PO. Aby żyło się lepiej!

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/381202-kolejny-watek-ws-autostrady-kulczyka-ziobro-polecil-wznowienie-umorzonego-sledztwa-dot-rekompensat-za-przejazd-ciezarowek

*Kolejny aspekt rozliczania się RP z Kulczykiem...?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lut 13, 2018 10:21

Rekordowe zyski spółek Skarbu Państwa

"Spółki Skarbu Państwa notują rekordowe wyniki. Wystarczyło odciąć zewnętrzne kontrakty" – informuje "Nasz Dziennik".

Spółki Skarbu Państwa dopiero zaczęły publikować wyniki finansowe za 2017 rok, ale na podstawie wstępnych danych można się spodziewać rekordowych zysków. Warto zauważyć, że już w pierwszym półroczu 2017 r. 15 największych spółek państwowych notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych zanotowało zyski na poziomie około 15 mld zł, czyli dwa razy więcej niż w okresie styczeń - czerwiec 2016 roku – informuje "Nasz Dziennik".

Podkreśla, że "bardzo dobre rezultaty osiągają też podmioty nieobecne na warszawskim parkiecie".

Jest to co prawda w znacznym stopniu efekt dobrej koniunktury gospodarczej, ale duży wpływ na bilanse finansowe ma też racjonalizacja wydatków. Chodzi zwłaszcza o oszczędności polegające na rezygnacji z zakupu różnych usług od podmiotów zewnętrznych – czytamy.

"Nasz Dziennik" podkreśla, że oprócz wielkich firm, oszczędzają również mniejsze podmioty. Przykładem tego jest PKP Informatyka. Przed 2016 r. spółka ponosiła straty po 5-6 mln rocznie. W dużym stopniu był to efekt zakupu usług na zewnątrz. Ograniczono te zakupy, dzięki czemu spółka w 2016 roku ma zyski na poziomie prawie 7 mln zł.

Maciej Małecki, minister w kancelarii premiera, który odpowiada za nadzór nad spółkami Skarbu Państwa wyjaśnia w "ND", że "proceder wyprowadzania pieniędzy z państwowych firm miał cechy wspólne".

Bardzo często zdarzało się, że spółka zamawiała zbędne ekspertyzy, a potem ekspertyzy do tych ekspertyz i jeszcze kolejne ekspertyzy. Ich wartość często była nikła lub zerowa i chodziło po prostu o zarobienie sporych kwot kosztem Skarbu Państwa i podatników – wyjaśnia.

Źródło:
http://niezalezna.pl/2168...-skarbu-panstwa

*Wystarczyło odciąć zewnętrzne kontrakty (...) Bardzo często zdarzało się, że spółka zamawiała zbędne ekspertyzy, a potem ekspertyzy do tych ekspertyz i jeszcze kolejne ekspertyzy."

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lut 13, 2018 10:32

Polska Fundacja Narodowa do rekonstrukcji

Cały zarząd Polskiej Fundacji Narodowej może zostać wkrótce odwołany. Na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego trwa szukanie kompetentnych osób, które potrafiły będą lepiej wykorzystać pochodzące od państwowych spółek miliony złotych przeznaczone na promocje wizerunku Polski za granicą.

Brak reakcji PFN na międzynarodową krytykę wokół nowelizacji ustawy o IPN miał przelać czarę goryczy

Obecny zarząd fundacji krytykują niemal wszyscy w obozie władzy; swoje uwagi przesłały także spółki skarbu państwa, które finansują PFN

PFN trzęsie de facto jeden człowiek – Maciej Świrski. Jego największym obrońcą jest wicepremier Piotr Gliński

Decyzja de facto zapadła – słyszymy od osób z najbliższego otoczenia Morawieckiego. Jak twierdzą nasi rozmówcy, obecnie trwają poszukiwania kandydatów, którzy będą w stanie pokierować fundacją, by ta zaczęła w końcu realizować cele, dla których ją powołano. A przy okazji zmienić jej negatywny wizerunek. O PFN bowiem w zasadzie nikt w obozie władzy nie jest w stanie powiedzieć ani jednego dobrego słowa. - To, co wyprawia zarząd fundacji, jest jakimś smutnym żartem. Zmiany muszą tam szybko nastąpić – mówi Onetowi jeden z wicepremierów w rządzie Morawieckiego.

Czarę goryczy przelać miał blisko dwutygodniowy brak reakcji fundacji po wybuchu międzynarodowej awantury wokół nowelizacji ustawy o IPN. Rządowa fundacja, która została powołana, by promować wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, po prostu milczała, gdy w światowych mediach krytykowano Polskę za nowe przepisy. Kilka dni temu PFN zaprezentowała 30-sekundowy spot, który mówi o niemieckich obozach zagłady. Jednak w całości składa się on z animacji "Niezwyciężeni" wyprodukowanej przez IPN w zeszłym roku.

- Po co ta fundacja istnieje, jeśli w takiej chwili nie podejmuje żadnych działań? Pierwszym absolutnie najprostszym krokiem powinno być wykupienie miejsca w najbardziej opiniotwórczych dziennikach europejskich, a także w Izraelu i USA, by wytłumaczyć zagranicznej opinii publicznej całe to zamieszenie. Nawet tak prostej rzeczy nie zrobiono, a przecież fundacja ma budżet, by przeprowadzać znacznie większe i rozbudowane kampanie – przyznaje wysokiej rangi polski dyplomata, który nie kryje swojej irytacji brakiem aktywności PFN. I dodaje: - Na własne życzenie pozwoliliśmy sobie narzucić narrację, w której staliśmy się tymi, którzy negują Holocaust.

Jak twierdzą nasi rozmówcy, obecny zarząd PFN ma w zasadzie jednego obrońcę. Jest nim wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, któremu bezpośrednio podlega cała fundacja, kierowana w zasadzie przez jednego człowieka – Macieja Świrskiego.

To on – zdaniem naszych źródeł – de facto kieruje działaniami PFN, do której coraz większe zastrzeżenia zaczęli zgłaszać członkowie Rady Nadzorczej PFN. Jak ustalił Onet, kilka dni temu swoje krytyczne uwagi zgłosili przedstawiciele spółek skarbu państwa, które składają się na budżet PFN. Krytyka ta miała dotrzeć do samego Morawieckiego.

Świrski może jednak liczyć na pełne poparcie Glińskiego, który w wypowiedziach medialnych ucieka od oceny podległej mu fundacji, sprawiając wrażenie jedynego, który nie dostrzega błędów popełnianych przez obecne kierownictwo PFN.

- Gliński nie da zrobić Świrskiemu krzywdy i zapewne już szykuje mu miękkie lądowanie. Pytanie tylko, w której państwowej instytucji? – kwituje jeden z naszych rozmówców.

Komentarz internautki:

Jolanta Sarosiek
Nareszcie ale szkoda, że tak późno!

Źródło:
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/polska-fundacja-narodowa-do-rekonstrukcji/qzft6jx

*Świrski do rekonstrukcji, a co z Glińskim...?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lut 13, 2018 10:50

Szef MSZ ujawnia, jak rząd stara się przekonać Komisję Europejską do reformy sądownictwa w Polsce

– Rząd stara się przekonać ekspertów Komisji Europejskiej, że nasza reforma sądów jest zgodna z prawem Unii Europejskiej. Przygotujemy białą księgę w sprawie założeń naszej reformy sądownictwa – powiedział w specjalnym wywiadzie dla TVP Info minister spraw zagranicznych, Jacek Czaputowicz.

Minister Jacek Czaputowicz był pytany o rozmowy Polski z Brukselą dotyczące reformy sądownictwa w naszym kraju. Szef MSZ podkreślił, że "nasze stanowisko jest takie, że reforma sądownictwa jest zgodna z prawem europejskim i spełnia wszelkie standardy niezależności".

Nasi eksperci rozmawiali ponad cztery godziny z ekspertami KE, odpowiadali na pytania – dodał.

Szef MSZ podkreślił ponadto, że przygotowywana jest tzw. biała księga, gdzie "przedstawimy nasze stanowisko, żeby państwa członkowskie miały z jednej strony nasze stanowisko, z drugiej – Komisji Europejskiej.

To jest droga dialogu - podkreślił minister Czaputowicz.

Komentarze internautów:

Anonim
Minister Czaputowicz ma twarz jak przystało na dobrego negocjatora. W przeciwieństwie do jego poprzednika z wiecznym przerażeniem w oczach.

Atanazy Pacan-Pacanowski
Demokratom - na pobudkę Chcesz, by Polska znów była w świetnej formie? Zaufaj Platformie! Chcesz, by Rzeczpospolita zajęła w Europie miejsce poczesne? Oddaj swe serce Nowoczesnej! Chcesz, by Polacy nie przymierali głodem? Maszeruj razem z KOD-em!

Źródło:
http://niezalezna.pl/2169...nictwa-w-polsce

*Dialog, negocjacje, edukacja...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lut 13, 2018 20:23

Rachunek bieżący z dodatnim saldem po raz pierwszy od 22 lat

W całym 2017 odnotowano nadwyżkę na rachunku bieżącym równą 346 mln EUR. Jak komentują ekonomiści PKO BP, „roczne saldo było dodatnie po raz pierwszy od 1995 (dane sprzed 2004 są słabo porównywalne ze względu na zmianę metodologiczną)”.

Jak dodają analitycy banku, „utrzymywanie nadwyżki na rachunku bieżącym oznacza spadek zależności kraju od zagranicznego finansowania i spadek zadłużenia”.

NBP poinformował, że w grudniu 2017 r. wartość eksportu liczona w euro wyniosła 15.232 mln euro, co oznacza wzrost wobec analogicznego miesiąca 2016 r., kiedy to wyniosła 14.920 mln euro. Wartość importu wyniosła w grudniu 2017 r. 16.500 mln euro, co oznacza wzrost w stosunku do grudnia roku kiedy to sięgała 14.872 mln euro. Czytaj także: NBP: w grudniu spadła wartość eksportu

Zdaniem ekonomistów PKO BP tak słaby odczyt nie ma odzwierciedlenia w innych danych.

Główną przyczyną niższego od oczekiwań salda na rachunku bieżącym był niski eksport, który wyniósł 15,2 mld EUR, a jego dynamika wyhamowała do 2,0 proc. r/r z 14,9 proc. r/r przed miesiącem. Tak słaby odczyt nie ma w naszej ocenie odzwierciedlenia w innych danych (PMI, dane z Niemiec, handel zagraniczny publikowany przez GUS), dlatego sądzimy, że był on zdarzeniem jednorazowym, a kolejne miesiące przyniosą powrót do wzrostowego trendu eksportu wspieranego przez bardzo dobrą koniunkturę w gospodarkach głównych partnerów handlowych – piszą w komentarzu ekonomiści PKO BP.

Według analityków BGK, grudniowy słabszy odczyt nie zmienia tego, że cały ubiegły rok był wyjątkowo udany, jeśli chodzi o relacje z zagranicą.

Osiągnięciu nadwyżki CA pomógł dodatni wynik w handlu (około 0,5 mld euro). To trzeci rok z rzędu nadwyżki handlowej, choć nie jest ona już tak duża, jak w latach 2015-2016. Warto też wskazać, że to na rekordowo wysokiej nadwyżce w wymianie usług ( prawie 18 mld euro) opiera się łączny wynik CA. Rekompensuje ona głęboki deficyt na saldzie dochodów pierwotnych (również prawie 18 mld euro) – piszą w komentarzu ekonomiści BGK.

Zdaniem analityków Banku Pocztowego, największą niespodzianką jest znaczący deficyt na rachunku obrotów towarowych, który zapowiada ujemny wkład eksportu netto do PKB w IV kw. 2017 r.

Trwająca faza cyklicznego ożywienia i wynikające z niej pozytywne nastroje w gospodarce, przejawiające się mocnym popytem konsumpcyjnym, wydźwignęły roczną dynamikę importu ponad dynamikę eksportu – pisze w komentarzu Agata Adamczyk, ekonomistka Banku Pocztowego.

Analitycy Banku Pocztowego szacują nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących w całym 2017 r. w relacji do PKB na poziomie 0,09 proc.

W okresie 12 miesięcy 2017 r. dynamika eksportu (w EUR) wyniosła 11,5 proc. r/r, importu natomiast 13,0 proc. r/r. Oczekujemy utrwalenia takiego obrazu sytuacji w dalszej perspektywie spodziewając się, iż coraz większego tempa nabierać będzie dynamika inwestycji, przy jednoczesnym przyspieszeniu absorpcji środków unijnych. Naszym zdaniem, w średnim okresie obserwować będziemy ujemne saldo na rachunku obrotów bieżących oraz pogłębienie ujemnej międzynarodowej pozycji inwestycyjnej – pisze ekonomistka Banku Pocztowego.

Więcej:
http://wgospodarce.pl/inf...rwszy-od-22-lat

*"(...) „utrzymywanie nadwyżki na rachunku bieżącym oznacza spadek zależności kraju od zagranicznego finansowania i spadek zadłużenia”.

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lut 13, 2018 20:29

Kaczyński i Morawiecki, czyli polska nowoczesność

Piotr Skwieciński przyłapał na gorącym uczynku pewien ważny proces. Polska się zmienia. Społeczeństwo wychodzi z biedy, przekształca się między innymi dzięki programowi 500+. To zjawisko jeszcze się nie skończyło, prawdopodobnie znajduje się na wczesnym etapie. Nawet teraz można jednak zauważyć, że ci, którzy dotąd czuli się odrzuceni poza nawias społeczeństwa – tak materialnie, jak i symbolicznie – ci nieobecni zasilą nową klasę średnią.

Rośnie nowa Polska, której obliczem jest premier Morawiecki. Polska, która dotąd utożsamiała się z Antonim Macierewiczem i Radiem Maryja, szuka czegoś nowego. Piotr Skwieciński stwierdził, że rozbudziły się w Polakach nowe aspiracje. Premier Kaczyński umiał przewidzieć te przeobrażenia.

Stanowisko premiera dla Mateusza Morawieckiego nie oznacza więc zwykłego taktycznego przesunięcia. Niektórzy chcą widzieć w tym manewr, który ma na celu przywrócenie porządku w szeregach Prawa i Sprawiedliwości, „pokazanie, kto naprawdę rządzi”. Takie poglądy powtarzają często prawicowi publicyści, których w innych dziedzinach stać na porządne analizy – gdy jednak sprawa dotyczy premiera Kaczyńskiego, lubią bawić się w „psychologów”, którzy dobrze poznali mentalność przywódcy PiS, powtarzając zazwyczaj w koło zwykłe podłości. Są więc siłą rzeczy skazani na błędny rysunek obecnej sytuacji, mający niewiele wspólnego z rzeczywistością. Rzeczywistość polska jest im niedostępna.

W Polsce współistnieją, podobnie w całej Europie, wyjąwszy drobne różnice, dwie prawice. Jedna jest skupiona na ekonomii, ze skłonnościami technokratycznymi, ma nowoczesny wizerunek; druga jest bardziej tradycyjna, oś jej myśli stanowi naród i jego los w historii, ekonomia nie zajmuje tu miejsca wyróżnionego, jest podporządkowana polityce. Pierwszą uosabia Morawiecki, drugą – Jarosław Kaczyński.

Ta pierwsza jest skuteczna, Polska może wyciągnąć z niej wiele korzyści, lecz pod warunkiem, że kieruje nią ta druga. Bo ta pierwsza przedkłada doraźną perspektywę wskaźników gospodarczych nad dalekosiężną wizję polityczną. Jest czasem zbyt pewna siebie, zapominając, że polityka to rzeczywistość nieobliczalna. Ta pierwsza nigdy nie występowała u nas w barwach narodowych – modernizacja zawsze oznaczała, że polska tożsamość ma iść na przemiał. O nowoczesnej Polsce mówiła dotychczas wyłącznie lewica; Jan Sowa chwalił zaborców za to, że uczyli rozsądku Polaków, Andrzej Leder wmówił nam, że nowoczesna Polska narodziła się dzięki totalitaryzmom, niszczącym wszystko, co tradycyjne, a szczególnie dzięki Holokaustowi, który stanowił właściwie początek polskiej klasy średniej, budującej swój majątek na majątku pożydowskim. Wtórowali Krońskiemu, filozofowi stalinizmu, który nie mógł się doczekać, aż sowieckie kolby nauczą nas myśleć racjonalnie. Teraz modernizacja została wciągnięta w szerszy, polski projekt, którego gwarantem jest premier Jarosław Kaczyński.

Premier Kaczyński nie był nigdy technokratą. Nie zaliczał się do „neoliberałów”, dla których prawica oznacza wolną gospodarkę. Aby gospodarka służyła narodowi, potrzeba niekiedy woli politycznej, aby powstrzymać jej nadużycia, aby przywołać ją do porządku. Nie tylko wtedy, gdy krzywdzi słabszych, również wtedy, gdy rozpętany rynek oznacza wtargnięcie zagranicznych korporacji. Premier Kaczyński to spadkobierca – jeden z ostatnich – zaangażowanej polskiej inteligencji, gotowej poświęcić wszystko dla ojczyzny, tak jak on poświęcił swoje życie prywatne (pojęcie służby jest współczesnym do tego stopnia obce, że wyśmiewa się dzisiaj tę ofiarę). To typ człowieka, który narodził się pod koniec XIX wieku, to ludzie tego gatunku wywalczyli niepodległość, z gruzów Wielkiej Wojny wyrwali państwo, broniąc go potem przed bolszewikami. To ludzie tego pokroju stanowili o naszej sile, z przepaści dziejowej, jaką były zabory, wyciągnęli nasze życie historyczne. Jak cenny był to rodzaj człowieka, niech świadczy, że Niemcy i Rosjanie skupili się na tym, aby go unicestwić. Pod czerwoną okupacją, aż do 1989, dokładano wszelkich starań, aby ta inteligencja nie odżyła. I w III RP ta robota szła dalej, robota wykorzeniania i obrzydzania Polski, przy jednoczesnym dławieniu wszystkiego, co chciało nawiązać do inteligenckiej, patriotycznej tradycji.

Inteligencji, o której mówię, właściwe jest szerokie spojrzenie. Obejmuje ono nie tylko bieżące problemy gospodarcze, idzie na przełaj tych zagadnień i widzi naród w jego historycznym losie. Dobrobyt to warunek silnego państwa. To państwo czeka jednak zagłada, jeżeli nie utrzyma swoich obywateli w kręgu wartości, w którym naród stanowi dobro niepodważalne, przepadnie, jeżeli pozwoli następnym pokoleniom na poczucie, że bez narodu można się obyć. Nasze przywiązanie do państw narodowych z tego wynika, że świat, w którym istnieją narody zdolne o sobie decydować, jest godny i dobry, a świat, którego reguły dyktuje chciwość bankierów i korporacji – odrażający i podły.

Typowe dla tej inteligencji było hasło „rewolucji moralnej”. Dzisiaj gdzieś schowane, przez niektórych wyszydzone, stanowiło tak naprawdę zaczyn nowej polityki, dążącej do przeobrażenia życia polskiego, skarlałego i zniekształconego przez czerwoną okupację. Chodziło o głęboką naprawę państwa, o odbudowę jego godności, wybudzenie Polaków z hipnozy samobiczowania, otrząśniecie się z zauroczenia Zachodem, o położenie kresu dyktaturze „chama i zbira”, jak ujął to profesor Legutko. Chodziło o Polskę, gdzie kapusie nie prawią morałów, a czerwony prymityw nie pozuje na intelektualistę. Chodziło o Wielką Polskę. Potrzeba nam busoli, nie tylko wskaźników ekonomicznych. Zadaniem premiera Kaczyńskiego, jego wielkim wyzwaniem, od którego zależą losy Polaków, jest pilnowanie, aby modernizacja nie straciła polskiego charakteru. Trzeba narzucić jej granice.

Stawką są przyszłe generacje. Dzisiaj świat zachodni dzieli się na zakorzenionych i na nomadów. Pierwsi potrzebują zaczepienia w historii i we wspólnocie narodowej, drudzy uważają naród za przeżytek, za krępujący balast. Jedni nie wyobrażają sobie szczęśliwego życia bez swojej ojczyzny, drudzy czują się szczęśliwi dopiero, gdy o niej zapomną. Zdrowa i rozwijająca się gospodarka jest, bez dwóch zdań, podstawą silnego państwa. Ale państwo, jak pisał kiedyś narodowiec Zygmunt Wasilewski, to pancerz narodu. Wskaźniki ekonomiczne mogą podnosić się do woli, lecz inne zagadnienia, takie jak spoistość społeczeństwa albo zanikanie pamięci historycznej, będą miały większy wpływ na jego przyszłość.

Całość narodowa jest zagrożona, gdy ubytki na rynku pracy łata się imigracją. Niezależnie od ideologii, kto i jak bardzo jest nam bliski, jak bardzo potrzebny, należy pamiętać, że asymiluje się jednostki, a nie całe populacje. Plan, który zakłada ściąganie milionów obcych, który buduje potężną mniejszość we własnym kraju, jest krótkowzroczny. Pogarsza sytuację na rynku pracy, poprzez zaniżanie płac, ale i zaburza substancję narodu. Naszą siłę asymilacyjną podcina nie tylko zbyt wielka liczba imigrantów, lecz również obstawienie ośrodków akademickich przez tych, dla których Polska to ciężar i wstyd. Młodzież z innych krajów uczy się na naszych uniwersytetach nie o wielkości narodu, który ich przyjął, ale o jego wadach i klęskach, nawet nie rzeczywistych, a zdeformowanych w lewicowej soczewce. Nie da się wtopić nowych ludzi w naród, gdy upokarza się on przed wszystkimi. Słabi budzą litość u tych, którzy mają serce, i pogardę u tych, którzy nie mają w sobie delikatności, a większość ludzkości należy do drugiej kategorii. Nie liczmy na to, że pokochają słabych.

Premier Kaczyński oszczędził nam jatki między „populistami” i „elitą”. Sam zawsze do tej elity należał, tej, którą niszczyli Niemcy i Rosjanie, a potem już Polacy z własnej woli. Uchronił nas przed populizmem, na jaki skazane są Włochy, na jaki skazana jest Francja i inne kraje. Tam elity – w całości, tak na lewicy, jak i na prawicy – oderwały się od narodu do tego stopnia, że nie ma na kogo głosować, tylko na nieprzygotowanych do rządzenia błaznów. To położenie tragiczne. Nie znaleźliśmy się w nim i historycy będą musieli przyznać tę zasługę premierowi Kaczyńskiemu, który tworzył przez lata wiarygodną alternatywę dla bloku sił – zakochanych w globalizacji i postkomunistów przemalowanych na obywateli świata – wykańczających Polskę. Flagowy program 500+ nie został rzucony przez jakiegoś estradowca, któremu zachciało się popróbować sił w polityce, ani przez zgraję przekrzykujących się ludzi, których nie łączy nic, prócz dążenia do władzy, ale przez człowieka, który o Polsce myśli od zawsze. Trzeba powiedzieć wprost: w Polsce jest tylko jedna polityka, to polityka Jarosława Kaczyńskiego. Wszystko inne określa się wobec niej, zyskuje swoją tożsamość tylko w odniesieniu do niej. Pojawił się jednak przed nią znak zapytania. Jak wprowadzić naród w nowoczesność tak, aby nie zatracił swojego charakteru. Zagadnienie niezwykle trudne. Dzieje składają się z takich zadań i odpowiedzi na nie rodzą wielkich ludzi.

Autor: Krzysztof Tyszka-Drozdowski

Komentarze internautów:

Wnerwiony@Wnerwiony
Wspaniały artykuł! Ogromnie jestem zaskoczony, że młody człowiek w prostych słowach potrafi klarownie przekonać do idei Naprawy Rzeczpospolitej przez Dobrą Zmianę.

Cieszą mnie słowa:

a/ ,,Rośnie nowa Polska, której obliczem jest premier Morawiecki. Polska, która dotąd utożsamiała się z Antonim Macierewiczem i Radiem Maryja, szuka czegoś nowego."

b/ ,,prawicowi publicyści, których w innych dziedzinach stać na porządne analizy – gdy jednak sprawa dotyczy premiera Kaczyńskiego, lubią bawić się w „psychologów”(...) powtarzając zazwyczaj w koło zwykłe podłości. Są więc siłą rzeczy skazani na błędny rysunek obecnej sytuacji, mający niewiele wspólnego z rzeczywistością. Rzeczywistość polska jest im niedostępna."

c/,, ... modernizacja została wciągnięta w szerszy, polski projekt, którego gwarantem jest premier Jarosław Kaczyński"

d/,,Dobrobyt to warunek silnego państwa. To państwo czeka jednak zagłada, jeżeli nie utrzyma swoich obywateli w kręgu wartości, w którym naród stanowi dobro niepodważalne, przepadnie, jeżeli pozwoli następnym pokoleniom na poczucie, że bez narodu można się obyć."

e/,, Chodziło o Polskę, gdzie kapusie nie prawią morałów, a czerwony prymityw nie pozuje na intelektualistę."

f/,,Naszą siłę asymilacyjną podcina nie tylko zbyt wielka liczba imigrantów, lecz również obstawienie ośrodków akademickich przez tych, dla których Polska to ciężar i wstyd."

g/,, Słabi budzą litość u tych, którzy mają serce, i pogardę u tych, którzy nie mają w sobie delikatności, a większość ludzkości należy do drugiej kategorii. Nie liczmy na to, że pokochają słabych."

h/,,(...)w Polsce jest tylko jedna polityka, to polityka Jarosława Kaczyńskiego. Wszystko inne określa się wobec niej, zyskuje swoją tożsamość tylko w odniesieniu do niej."

Dziękuję Panie Krzysztofie!

Andrzej
Bardzo dobry artykuł, jedna z niewielu analiz, znaczących analiz; myślę, że rodzi się poważny prawicowy analityk. gratulacje!

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/381264-kaczynski-i-morawiecki-czyli-polska-nowoczesnosc

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lut 13, 2018 20:41

Ministerstwo Sprawiedliwości dokonało oceny prac sądów. Najsłabsi prezesi zdymisjonowani

W Ministerstwie Sprawiedliwości dokonano analizy szerokiego zakresu czynników wpływających na całościową ocenę jakości pracy kolejnych sądów, w tym przeglądu ewidencji spraw i podstawowych wskaźników za pierwsze półrocze 2017 roku. Prace te wykazały niską efektywność w Sądzie Okręgowym w Kaliszu, który w rankingu wszystkich 45 sądów okręgowych pod względem wskaźnika opanowania wpływu w sprawach cywilnych zajął 38. pozycję, co oznacza, że w sądzie tym rosną zaległości. Z dniem 12 lutego 2018 r. funkcję prezesa kaliskiego sądu okręgowego przestał pełnić sędzia Stanisław Pilarczyk.

Analiza jakości pracy oraz przegląd ewidencji spraw i podstawowych wskaźników za pierwsze półrocze 2017 roku wykazały również niezadawalającą efektywność sądów rejonowych. Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim znalazł się na 262. miejscu w rankingu wskaźnika opanowania wpływu spraw cywilnych. Sąd w Rzeszowie jest 46. w rankingu 53 sądów rejonowych pod względem średniego czasu trwania postępowań w sprawach gospodarczych cywilnych. Zajmuje też dalekie miejsca w rankingach spraw cywilnych (268. miejsce) oraz średniego czasu trwania postępowań (258. miejsce). Z kolei Sąd Rejonowy w Szczecinku znalazł się na 254. miejscu pod względem wskaźnika opanowania wpływu, zaś Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim jest w tym rankingu jeszcze dalej, bo na 274. pozycji. Z opanowaniem wpływu spraw cywilnych słabo radzi sobie także Sąd Rejonowy w Ropczycach, który zajął 298. miejsce, a w ogólnym rankingu sądów rejonowych jest on 267.

Z dniem 13 lutego 2018 roku na prezesa Sądu Rejonowego w Rzeszowie powołano sędziego Grzegorza Plisia, funkcję tę przestała pełnić sędzia Bogumiła Majcher-Gniewek.

Z dniem 12 lutego 2018 roku funkcje prezesów przestali pełnić: sędzia Elżbieta Pokrzywa w Sądzie Rejonowym w Ropczycach, sędzia Ewa Litwin w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim, sędzia Jacek Stypułkowski w Sądzie Rejonowym w Bielsku Podlaskim oraz sędzia Ireneusz Góra w Sądzie Rejonowym w Szczecinku.

Nowych prezesów mają z dniem 13 lutego 2018 roku sądy rejonowe w Jarocinie i Zwoleniu – dotychczas były na tych stanowiskach wakaty. Prezesem w Jarocinie została sędzia Magdalena Renata Tyrakowska, a w Zwoleniu - sędzia Piotr Paweł Chudzio.

W Sądzie Rejonowym w Dębicy nowym prezesem został sędzia Waldemar Grzegorz Krok, funkcję prezesa przestała pełnić sędzia Beata Stój. Z dniem 12 lutego 2018 roku funkcje prezesów przestali pełnić także sędzia Sławomir Bagiński w Sądzie Okręgowym w Łomży i sędzia Mirosław Kędzierski w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy.

Z dniem 12 lutego 2018 r. odwołano także sędziego Anatola Gula z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Świdnicy.

Źródło:
http://telewizjarepublika...wani,60621.html

*Czyszczenie w szeregach nadzwyczajnej kasty trwa i się rozwija...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lut 13, 2018 20:47

Poznaliśmy wykonawcę kolejnego odcinka "Via Baltica"

Dziś w siedzibie olsztyńskiego oddziału GDDKiA rozstrzygnięto przetarg na projekt i budowę jednego z odcinków drogi ekspresowej S61. Najkorzystniejszą ofertę na wykonanie ok. 20-kilometrowego fragmentu trasy od węzła Wysokie do Raczek złożyła firma Budimex SA z kwotą 484,3 mln zł. Planowany czas realizacji zadania to 29 miesięcy z wyłączeniem okresów zimowych (15.12 – 15.03).

Budowa drogi ekspresowej S61 Szczuczyn – Raczki została podzielona na trzy odcinki realizacyjne:
1.Zadanie nr 1 – Szczuczyn – węzeł Ełk Południe (ok. 23 km),
2.Zadanie nr 2 - węzeł Ełk Południe - węzeł Wysokie (ok. 20 km wraz z połączeniem z obwodnicą Ełku w ciągu S16 o dł. ok. 4 km),
3.Zadanie nr 3 - węzeł Wysokie - Raczki (ok. 20 km).

Rozstrzygnięcie przetargów na zadania 1 i 2 planowane jest na przełomie lutego i marca bieżącego roku.

Inwestycja realizowana będzie w systemie „Projektuj i buduj”. Zadaniem wyłonionego w przetargu wykonawcy będzie, przed przystąpieniem do prac budowlanych, wykonanie kompletnej dokumentacji projektowej zgodnie z wymaganiami zamawiającego zawartymi w programie funkcjonalno-użytkowym oraz uzyskanie w imieniu i na rzecz zamawiającego wszelkich wymaganych uzgodnień, pozwoleń, zezwoleń, decyzji niezbędnych do zaprojektowania i zrealizowania inwestycji. Zakończenie robót budowlanych planowane jest na początku roku 2021.

Źródło:
http://telewizjarepublika...tica,60614.html

*Program "Via Baltica" się rozwija...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Lut 13, 2018 21:00

Jest wniosek o areszt byłego wiceministra skarbu Pawła T.

Wniosek o aresztowanie byłego wiceministra skarbu Pawła T. skierowała do sądu prokuratura w związku z nieprawidłowościami, do jakich miało dojść przy prywatyzacji Ciechu.

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Waldemar Łubniewski, wnioski o areszt wystosowano wobec Pawła T. i Tomasza Z. – b. zastępcy dyrektora Departamentu Przekształceń Własnościowych i Prywatyzacji resortu.

Wobec czterech pozostałych podejrzanych prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze.

Więcej:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/jest-wniosek-o-areszt-bylego-wiceministra-skarbu-pawla-t/hw281my

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Lut 14, 2018 09:17

Władysław Frasyniuk usłyszał zarzut

Władysław Frasyniuk został zwolniony z prokuratury, gdzie wcześniej został przesłuchany - poinformowała żona byłego opozycjonisty. Prokuratura postawiła politykowi zarzut naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów na służbie. Przesłuchanie trwało 10 minut, potem Frasyniuk został zwolniony do domu - przekazał prok. Łapczyński.

Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej przekazał, że zebrane dowody, m.in. w postaci zeznań bezpośrednich świadków zdarzenia i szeregu nagrań video, jednoznacznie wskazują na to, że Władysław Frasyniuk dopuścił się zarzucanego mu czynu. - Pozwalają na stwierdzenie, że zachowanie podejrzanego wobec pełniących służbę umundurowanych funkcjonariuszy Policji było celowe i zmierzało do naruszenia ich nietykalności cielesnej - zaznaczył prokurator.

Dziś rano polityk został zatrzymany przez policję w swoim domu we Wrocławiu. Jak wynika z relacji jego żony, został on wyprowadzony w kajdankach i przewieziony do prokuratury.

- To jest zawsze zaskoczenie. Czterech policjantów, jeden z kamerą. (...) Był to dział dochodzeniowo-śledczy. Mężczyzna z kamerą był zamaskowany. Męża wyprowadzono w kajdankach. (...) To bardzo przykre doświadczenie, bo chyba nikt się nie spodziewał, że doczekamy takich czasów w XXI wieku, że Władysława Frasyniuka będą wyprowadzali w kajdankach - mówi na antenie TVN24 jego żona Magdalena Dobrzańska-Frasyniuk.

- Został zatrzymany z powodu nagminnego niestawiania się na wezwania prokuratury. To jest jego świadoma postawa. Mąż w swoim oświadczeniu precyzyjnie opisał to, z czym mamy do czynienia - zaznaczyła.

Frasyniuk podkreśla, że spodziewali się tego. - To jest moment, na który można się przygotowywać, ale nigdy nie jest się stuprocentowo przygotowanym - dodaje.

Na antenie TVN24 wypowiedział się także mec. Piotr Schramm, adwokat Władysława Frasyniuka. - Żona Frasyniuka nie została poinformowana, gdzie jej mąż został przewieziony i jaki jest powód zatrzymania. Czekam na informację, gdzie będą przeprowadzane jakieś czynności z udziałem zatrzymanego – mówił.

- Szkoda, że Walentynki 2018 w państwie polskim odbywają się pod hasłem "Kochamy cię, Władysław" – dodał mec. Schramm.

Zatrzymanie ma związek z incydentem, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 czerwca 2017 r. Jak informowała policja zakłóciło ją kilkadziesiąt osób, które na Krakowskim Przedmieściu usiadły na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz uczestników obchodów przed Pałac Prezydencki. Wśród kontrmanifestantów - których usunęli policjanci - był m.in. Frasyniuk. Na początku lipca ubiegłego rok usłyszał on zarzut "przeszkadzania w przebiegu niezakazanego zgromadzenia".

Wcześniej Frasyniuk dwukrotnie nie stawił się w warszawskiej prokuraturze – 12 stycznia i 1 lutego.

Komentarz internauty:

~Jan Wrocław
Nareszcie dość dziadostwa, prawo dla wszystkich jednakowe. Przestanie się Frasyniuk szarogęścić . Takich złodziei mamy już dość. Kto przewoził wódę przez zachodnią granicę w Gubinie, ? , kto na ruskiej zajmował miejski parking , trzeba to wyjaśnić. Nagle z Kierowcy bizesmen. Takich jest więcej zwłaszcza z PO i PSL.

Więcej:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wladyslaw-frasyniuk-uslyszal-zarzut/j6570d4

*"Z kierowcy biznesmen", Władzia "Peee", usłyszał zarzut, a prokuratura się z tego tłumaczy...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Lut 14, 2018 09:30

Aresztowań w sprawie Ciechu jednak nie będzie

Sąd nie zdecydował o aresztowaniu podejrzanego ws. nieprawidłowości przy prywatyzacji Ciechu b. wiceministra skarbu Pawła T. i ministerialnego urzędnika Tomasza Z. Sąd o nich nie zdecydował, bo uznał, że nie ma ryzyka matactwa.

- Po stronie podejrzanych istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych im czynów i te czyny są zagrożone surową karą, ale nie ma zagrożenia matactwa, gdyż prokurator zgromadził obszerny materiał dowodowy, zdaniem sądu – niemal kompletny – powiedział rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Waldemar Łubniewski.

Wnioski o ich aresztowanie skierowała we wtorek do sądu katowicka prokuratura regionalna.

Dla przypomnienia
: sprawa dotyczy niedopełnienia ciążących obowiązków i nadużycia udzielonych uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi Skarbu Państwa, w związku ze zbyciem przez Skarb Państwa w odpowiedzi na publiczne wezwanie KI Chemistry z grupy Kulczyk Investments 37,9 proc. akcji Ciech za kwotę nie mniejszą niż 619 mln zł.

Miało to spowodować wyrządzenie państwu szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach przez wrocławską Delegaturę CBA - czytamy w komunikacie CBA.

Więcej:
https://businessinsider.com.pl/gielda/wiadomosci/nie-bedzie-aresztowan-w-sprawie-prywatyzacji-ciechu/h9j86ry

*Minister Ziobro wymienił dotąd ponad 100 sędziów (prezesów), ale nadzwyczajna kasta nadal ma się dobrze...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Lut 14, 2018 09:37

Niedźwiedzia przysługa Ziobry. Chciał pomóc rolnikom, ale odciął ich od pieniędzy

Komornik już nie będzie mógł zająć ciągnika, nasion, ani budynków gospodarczych należących do rolnika. W ten sposób ministerstwo sprawiedliwości chce ukrócić patologie. Efekt jest inny: rolnicy stracili szansę na kredyty i w konsekwencji - na rozwój.

Radosław Zaremba, rolnik spod Mławy, stracił swój wart ok. 100 tys. zł traktor za długi, których nie miał. Zadłużony był jego sąsiad, ale komornik zajął ciągnik Zaremby i nie zwlekając sprzedał za ułamek wartości.

Tą sprawą żyła cała Polska. Rolnik stracił źródło utrzymania i choć upłynęło kilka lat, wciąż szarpie się w sądach. Natomiast sam komornik, który zajął nie ten ciągnik co trzeba, mimo wydalenia z zawodu wciąż w nim pracuje i zarabia.

Wkrótce po wyborach parlamentarnych resort sprawiedliwości podlegający Zbigniewowi Ziobrze zajął się sprawą. Powstał projekt rozporządzenia szczegółowo warunkującego egzekucje komornicze wobec rolników. Znalazł się w nim wykaz przedmiotów, których nie można zająć. Chodziło o to, by dramat spod Mławy się nie powtórzył, a rolnicy nie tracili źródła utrzymania. Na liście znalazły się m.in. maszyny, silosy, szklarnie, tunele, trzoda, ziarno, nawozy, paliwa, budynki gospodarcze, magazyny, grunty rolne.

Projekt stał się prawem i już widać, że przepisy mające chronić rolników niemal zupełnie zablokowały im dostęp do kredytów. O sprawie pisze środowy "Puls Biznesu". Okazuje się bowiem, że rolnicy nie mają możliwości przedstawienia bankowi zabezpieczenia pożyczki. W takiej sytuacji banki nie przyznają im kredytu.

"W dobrej sytuacji są rolnicy, którzy już mają relacje z bankiem, ustanowione hipoteki, natomiast zmiana kredytodawcy, wejście w nową relację możliwe jest w praktyce tylko w przypadku kupna gospodarstwa na kredyt i objęcia całości hipoteką" - pisze gazeta.

- Ustawa o handlu ziemią rolną postawiła pod znakiem zapytania sensowność zabezpieczenia hipotecznego. Rozporządzenie dobija rynek inwestycyjnego kredytu rolnego - mówi szef segmentu agro w jednym z banków, cytowany przez Puls Biznesu. O ustawie o handlu ziemią pisaliśmy w money.pl wielokrotnie.

Na razie jeszcze nie widać wyraźnego spowolnienia akcji kredytowej dla rolników. Ministerstwo sprawiedliwości na pytanie, czy planuje nowelizację rozporządzenia, wskazało, że nie ma takiej potrzeby.

Więcej:
https://www.money.pl/gosp...,0,2398358.html

*"Minister sprawiedliwości chciał chronić rolników. Wyszło trochę inaczej"...?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Lut 14, 2018 09:49

Frasyniuk w kajdankach nowym symbolem? Dinozaury z UW potrzebują lepszych efektów specjalnych

Już niebawem pojawią się T-shirty z podobizną Władka i # 06.10. Bard KOD nagra nową wersję „Murów” o Władku prześladowanym o 06.10. A może film „06.10 w Kaczolandzie”?

06.10 policja w kajdanach wyprowadziła Władka. Niech żyje dobra zmiana!

napisała Magdalena Dobrzańska-Frasyniuk. Podejrzewam, że już niebawem pojawią się T-shirty z podobizną Władka i # 06.10. Bard KOD nagra nową wersję „Murów” o Władku prześladowanym o 06.10. A może od razu jakiś film? Bez wsparcia PISF, bo przecież też pisiaki przejęły. A więc niezależny i offowy film Kazimierza Kutza. „06.10 w Kaczolandzie”. Dobry tytuł?

Władysław Frasyniuk może się lansować na lidera opozycji. Wojownika i twardziela, który nie kłania się „kulom” Kaczyńskiego. Mężnie nie stawia się na przesłuchaniach. Zostaje więc na nie doprowadzony w kajdankach. Jak każdy inny obywatel. No, ale on każdym innym obywatelem nie jest. On jest Frasyniukiem. Legendą. Żywą legendą. Nie taką jak żywą aureolą jak Lech Wałęsa. Jednak to wciąż autorytet z lat 90-tych. Mamy modę na retro z tego okresu. Van Damme, Seagal i Frasuniuk. „Potrójne uderzenie”. Doskonaly sequel.

Operacja Frasyniuk trwa od jakiegoś czasu. Jak każda pijarowa operacja totalnej opozycji ma ona dosyć opłakane oblicze.

Gdy Lisweek umieścił Frasyniuka na swojej pompatycznej okładce pisałem o sensie takiego pomysłu. Zauważyłem wówczas, że wybrano polityka, którego nie ma na politycznej scenie od kilkunastu lat. Wybrano lidera pogrzebanej w czasach prehistorycznych Unii Wolności. Wybrano w końcu polityka, który młodym wyborcom nie kojarzy się absolutnie z niczym, zaś starszym z upadkiem Unii Wolności przeobrażonej w Partię Demokratyczną, demokratów.pl czy inne podobnie tragikomiczne twory.

Teraz ten dinozaur UD-ecji ma zagrać na nucie emocjonalnej. „Przyszli po niego o świcie”- głosi patetyczny jak filmy Michaela Baya tytuł w Wyborczej. Z pewnością poruszy to serca wychowanych na „Adasiowym etosie” czytelników. Nie tylko Frasyniukowi przypomną się lata młodości. Styropian i opozycja. Wówczas Frasyniuk bohaterem był. Reżym zaś realnie uciskał lud. Dziś historia powtarza się jako farsa.** Opozycyjne media mogą szeroko komentować zatrzymanie przez autorytarny reżym Kaczora swojego pupilka. Ba, pewnie KOD i Obywatele RP wyjdą na legalną demonstracje przypomnieć, że Władka „wyprowadzono o świcie”.

Taki mamy reżym jakich mamy męczenników. Dinozaury z UW potrzebują lepszy efektów specjalnych by wzruszyć lud. Spielberg nawet tutaj nie pomoże.

Komentarz internauty:

ojoj
żałosny styropian, ktory dogadal sie z komunistami w 1989r. a nie ich obalil

Więcej:
https://wpolityce.pl/polityka/381402-frasyniuk-w-kajdankach-nowym-symbolem-dinozaury-z-uw-potrzebuja-lepszych-efektow-specjalnych

*Powstanie nowy - z wielkimi szansami na "Oscara" - "niezależny i offowy film Kazimierza Kutza."...? ;-)

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Lut 14, 2018 09:59

Rząd powoła zespół ds. PR

Rząd chce powołać specjalny zespół ds. szybkiego reagowania, który ma przeciwdziałać kryzysom wizerunkowym podobnym do tego polsko-izraelskiego. Inne państwa mają błyskawicznie poznawać nasz punkt widzenia w strategicznych sprawach - informuje dziś "Dziennik Gazeta Prawna".

Taka działalność nie była do tej pory zinstytucjonalizowana, nie było odpowiednich narzędzi. Zbudujemy zespół ludzi, których premier zawsze będzie miał pod ręką i którymi będzie mógł zarządzać w przypadku kryzysu. Ciało raczej urzędnicze niż polityczne

– powiedział gazecie rozmówca zbliżony do PiS.

Struktura komórki nie będzie ściśle sformalizowana. Jak argumentuje rozmówca "DGP", powołanie kolejnego departamentu, np. „Do Spraw Trudnych”, w kancelarii premiera mogłoby tylko usztywnić i spowolnić prace.

Dlatego nowa instytucja ma mieć luźniejszą strukturę. Stworzą ją urzędnicy oddelegowani z innych resortów, np. MSZ, MON, resortu kultury, oraz bliscy współpracownicy Mateusza Morawieckiego. Całym zespołem kierować ma bliski współpracownik premiera. Możliwe, że będzie to szef KPRM Michał Dworczyk.

Komentarze internautów:

Anonim
Mleko jest rozlane, wszyscy wszystko powiedzieli, oni na cały świat, nasi we własnej telewizji i gazetce. Zaległości wizerunkowych z wielu lat nie załatwi "zespół"... Max Kolonko dawno temu mówił o konieczności posiadania globalnego medium, ale ważniejsze zawsze są lokalne słupki poparcia...

garczynski
No i wchodzimy pomału w stare koleiny. Zaczynamy działania jak za starego dobrego, słusznie minionego, okresu demokracji socjalistycznej, gdzie jak coś w gospodarce czy w polityce pierdyknęło, to zamiast temu zaradzić pierwsze się zbierało co - Plenum. I teraz też, źle o nas mówią, no to sru powołamy zespół rządowy ds PR, zamiast tymi środkami - MKiDN, KPRM, Osławiona Fundacja za drobne 250 mln zł, wysłać właśnie taki PR na świat, aby wszystkim poszło w pięty. No ale po co się wysilać, skoro można zebrać Plenum, tfu Zespół. Jak zwał tak zwał, a efekt identyczny.

Źródło:
http://niezalezna.pl/2169...la-zespol-ds-pr

*Jest Polska Fundacja Narodowa, ma być zespół ds. PR - a mleko nadal się rozlewa...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9791
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Lut 14, 2018 10:09

Jeszcze nie jest za późno

Tresura Jedwabnem i fałszywa narracja o pogromie kieleckim sprawiły, że duże produkcje wprawdzie powstawały, ale chętniej opowiadały one o złych Polakach.

W debatach o braku narzędzi, które mogłyby przeciwstawić się oskarżeniom narodu polskiego o współudział w Zagładzie, pojawia się utyskiwanie, że nie wyprodukowano w Polsce filmów, które opisywałyby rozmiar represji i całą złożoność dramatu Polaków i Żydów podczas II wojny światowej.

Nie ma ani jednej dużej produkcji, która opowiedziałaby współczesnemu (w tym zagranicznemu) widzowi, że właśnie klęska we wrześniu 1939 roku, upadek państwa rozdartego przez hitlerowskie Niemcy i Sowietów, otworzyły drogę do represji na obywatelach Polski i zagłady Żydów. Nie dowiemy się, jak wyglądały relacje polsko-żydowskie na terenach pod okupacją sowiecką, która trwała prawie dwa lata. Tematem tabu jest współudział lewicującej ludności żydowskiej w represjach, które spadły na Polaków ze strony NKWD. Telewizja, Polski Instytut Sztuki Filmowej i branża producentów chętniej podejmowały tematy suflowane przez Grossa i jemu podobnych. Tresura Jedwabnem i fałszywa narracja o pogromie kieleckim sprawiły, że duże produkcje wprawdzie powstawały, ale chętniej opowiadały one o złych Polakach. To nieproporcjonalnie wyolbrzymiało polskie winy, a wobec braku przeciwwagi opisującej prawdziwe proporcje, ukazujące heroizm i pomoc, utrwalało nieprawdziwy, oszczerczy obraz Polaków. Na tym tle wyjątek stanowią filmy Macieja Pawlickiego, w tym opowieść o uratowanej Stelli Zylbersztajn i „Historia Kowalskich” (wspólnie z Arkadiuszem Gołębiewskim). Mimo odmowy przez ludzi poprzedniej ekipy należytego finansowania, mimo bardzo skromnych środków, powstały świetne, fabularyzowane dokumenty, które powiny być dziś wyświetlane we wszystkich placówkach naszej dyplomacji kulturalnej na świecie. Nigdy nie jest za późno, aby po te filmy sięgnąć.

(...)

Autor: Jan Pospieszalski

Komentarze internautów:

Anonim
JEST za późno. Lud pójdzie obejrzeć 'greya' a potem spółkować po amerykańsku. Niezalezna promuje amerykańskie hity popkultury.

student
Uczyć się choćby od diabla. A jak nie ma idei to patrzyć na Żydów jak to robią. Polska ma piękną historie tylko nie ma komu to pokazać.

fritz
cytat: Nigdy nie jest za późno, aby po te filmy sięgnąć. *** Tak, ale rowniez powinny powstac filmy, docierajace do "swiata" calego, "Hollywood" filmy. Jednym z takich filmow ma byc o rotmistrzu Pileckim. Nie tak dawno byl wywiad z panem Pluzanskim, ktory za wybor scenariusza, aktorow i realizacje odpowiada. Poczulem ciche przerazenie, mam wrazenie, ze powstaje gniot za olbrzymie pieniadze z polska (sic!) obsada ktora nie ma najmniejszej szansy do przekazanie informacji swiatu. ...... **** Mam nadzieje, ze nie jest z pozno, zeby tej katastrofie zapobiec *** ........ Wedlug pana Pluzanskiego polscy aktorzy a lepiej aktorzy z Polski (a wiekszosc swiata artystycznego nienawidzi tego o co Rotmistrz walczyl, o silna niepodlegla Polske) wczuje sie lepiej w Rotmistrza. Tylko ze nikt na swiecie nie bedzia mial ochoty ogladac takiego faceta. To jest tak jakby na boisku Lewandowskiego mial zastapic jakis Meier nieznany.

Więcej:
http://niezalezna.pl/2169...e-jest-za-pozno

*Jest Polski Instytut Sztuki Filmowej, a mleko nadal się rozlewa...

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 303 z 311  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.