forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Dobra zmiana Poprzedni temat :: Następny temat
Dobra zmiana
Autor Wiadomość
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Sty 17, 2018 18:27

Juncker do Morawieckiego: "Przyjmijcie choć dwa tysiące". Odpowiedź: "imigranci okazują się sprawą ideologiczną"

Coraz więcej wiemy o szczegółach rozmów premiera Mateusza Morawieckiego w Brukseli.

Według moich informacji podczas spotkania rzeczywiście pojawiła się kwestia uchodźców. Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker namawiał polskiego premiera, by Polska przyjęła „choć pięć tysięcy, choć dwa tysiące” imigrantów. Ta bardzo szczególna propozycja (w istocie kompromitująca KE) nie została jednak zaakceptowana przez polską delegację; została biernie przyjęta do wiadomości jako dowód, że - tu cytat - „imigranci okazują się sprawą przede wszystkim ideologiczną”. Nacisk na choćby symboliczne złamanie Warszawy dowodzi bowiem, że nie chodzi o realną pomoc potrzebującym, ale właśnie o kwestie prestiżowo-ideologiczne.

I oczywiście o uchylenie drzwi, których ponowne domknięcie - jak już wielokrotnie przekonywałem - łatwe nie będzie, o ile w ogóle będzie możliwe.

Jedno nie ulega wątpliwości: jeśli rząd w Warszawie ogłosił nowe otwarcie, jeśli zabiega o kontakty i próbuje sięgać po bardziej pojednawczy język, to na jakieś ustępstwa musi być gotowy.

Na pewno nie będą to ustępstwa w sferze wymiaru sprawiedliwości. Ten obszar premier Morawiecki uważa bowiem za wewnętrzną sprawę Polski, jasno wyłączoną z kompetencji Unii. Stawką jest więc suwerenność Polski. W sprawie sądów Polska zamierza przede wszystkim tłumaczyć swoje stanowisko.

Możliwe są za to daleko idące ustępstwa w sprawie Puszczy Białowieskiej. Szef rządu i jego otoczenie mają bowiem uważać, że po pierwsze, opinie w sprawie polityki min. Szyszki są rozbieżne, a po drugie, nie jest to sprawa gardłowa, i nawet jeśli ustępstwa Polski przyniosą jakieś szkody, to są one stosunkowo mało istotne w porównaniu z innymi sprawami.

Czy możliwe są ustępstwa w sprawie imigracji?

Dotychczasowej linii PiS w tej sprawie starannie strzeże prezes partii Jarosław Kaczyński oraz grono liczących się polityków prawicy. Presja opinii publicznej w tej sprawie jest wyjątkowo silna. Zmiana stanowiska dotyczącego imigrantów mogłaby mieć poważne skutki polityczne; pojawiłaby się szansa dla jakiejś wersji Jobbiku.

Według moich informacji rząd Mateusza Morawieckiego bardzo dużo uwagi poświęca sprawie gazociągu Nord Stream 2. Istnieje bowiem obawa, że całkowite wyeliminowanie tranzytu gazu przez Ukrainę pchnie Rosję do kolejnych aktów agresji wobec naszego sąsiada. Ukraina, przez którą nie płynie gaz, stanie się łatwym łupem Kremla. A tym samym Polska stanie w obliczu bezpośredniego zagrożenia.

Polski rząd próbuje uporządkować relacje z Unią wprowadzając nieformalny podział spraw na trzy grupy: sprawy, w których panuje pełna zbieżność stanowisk, sprawy, w których stanowiska są mocno rozbieżne, i sprawy, w których trwają prace nad uzgodnieniem opinii.

Chodzi o eliminację emocji i przeniesieniu akcentu na konkrety.

autor: Jacek Karnowski

Komentarze internautów:

may
Powołanie pełnomocnika ds. uchodźców. Wypowiedzi Kornela. Podróże Kempy do obozów. Info, że Orban zgodził się na uchodźców. Kampania KK. 500 sierot. Wszystko już układa się w całość.

zbig
O żadnych nachodżców nie chodzi a tylko o złamanie kręgosłupa suwerennemu państwu! Oni wiedzą że my to wiemy dlatego żadnych ustępstw!

Adson
Sprawa jest prosta. UE mówi do PiS: zróbcie nam tę przysługę (wpuśćcie imigrantów) i przegrajcie następne wybory. Do tego to się sprowadza. PiS to chyba rozumie?

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/377029-juncker-do-morawieckiego-przyjmijcie-choc-dwa-tysiace-odpowiedz-imigranci-okazuja-sie-sprawa-ideologiczna

*Nie ma lekko...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Sty 17, 2018 18:42

Min. Czaputowicz o reparacjach: Temat nie istnieje w relacjach między naszymi rządami. Mularczyk: "Jego wypowiedzi oceniam, jako szkodliwe"

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz mówił w „Die Welt” o reparacjach wojennych.

Ten temat nie istnieje w relacjach między naszymi rządami

— stwierdził szef polskiej dyplomacji.

Polskie społeczeństwo jednak potrzebuje tej debaty

— podkreślił.

Istnieje poczucie, że Polska jest traktowana w sposób krzywdzący. Niemiecka strona podchodzi do tego tematu bardzo formalnie, ze strony prawa międzynarodowego. Musimy jednak na ten bez wątpienia trudny temat rozmawiać. Nie chcemy jednak by ta sprawa obciążała nasze relacje

— przekonywał minister Czaputowicz.

Dyplomata podkreślił, że trzeba odnieść się odnieść się do tego „trudnego tematu” w polsko-niemieckich stosunkach i należy poddać go dyskusji.

Do słów szefa polskiej dyplomacji odniósł się poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

To nie zależy od decyzji min. Czaputowicza, kiedy sprawa reparacji za II wojnę światową stanie na agendzie międzyrządowej. Jego wypowiedzi oceniam, jako szkodliwe

— napisał polityk na Twitterze.

Komentarze internautów:

cat@cat
Wypowiedź Pana ministra wskazuje, że może zostać przekroczona "czerwona" linia.....

szalom
Myślałem że min.
Waszczykowski jest niezbyt dobrym ministrem. Ale teraz zmieniłem zdanie. Skąd obecnego wytrzasnęli? To jakaś kpina!

Więcej:
https://wpolityce.pl/polityka/377031-min-czaputowicz-o-reparacjach-temat-nie-istnieje-w-relacjach-miedzy-naszymi-rzadami-mularczyk-jego-wypowiedzi-oceniam-jako-szkodliwe

*Zamienił stryjek siekierkę na kijek...?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Sty 17, 2018 18:50

Wiceminister Wójcik walczy o dobro polskich dzieci w Norwegii!

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik podjął w Oslo rozmowy, których celem jest zapewnienie właściwej ochrony polskich dzieci zamieszkałych w Norwegii. W czasie dwudniowej (15-16 stycznia) wizyty wiceminister spotkał się z przedstawicielami władz Norwegii oraz z grupą polskich rodziców.

Podczas rozmów podkreślano coraz lepszą współpracę między Polską a Norwegią w sprawach związanych z opieką nad dziećmi. W wielu kwestiach konieczne są jednak szybkie i zdecydowane działania dla dobra dzieci.

– Po raz pierwszy od lat pojawił się w tej sprawie w Norwegii przedstawiciel polskiego rządu i zostało to bardzo pozytywnie odebrane. Norwegia jest jednym z krajów, gdzie nasza społeczność, a mieszka tam ponad 100 tys. Polaków, sygnalizuje, że czasami mają problemy z organizacjami o charakterze samorządowym. Nazywają się one Barnevernet. Myślę, że to spotkanie było potrzebne – powiedział Michał Wójcik.

Współpraca pomiędzy sędziami

Wiceminister zaznaczył w Oslo między innymi potrzebę pogłębienia współpracy pomiędzy polskimi i norweskimi sędziami orzekającymi w sprawach o uprowadzenie dziecka, prowadzonych na mocy Konwencji haskiej. Był to jeden z tematów poruszanych podczas spotkania z Sekretarzem Stanu w norweskim Ministerstwie Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa Publicznego Vidarem Brein-Karlsenem. Współpracę z pewnością ułatwi przyjęta niedawno przez Sejm ustawa wprowadzająca w Polsce specjalistyczne sądy, do których będą trafiać sprawy uprowadzeń rodzicielskich, wiążące się często z dużymi dramatami dzieci.

Zachowanie tożsamości dziecka

Ten temat został też poruszony podczas spotkania z Sekretarzem Stanu w Ministerstwie ds. Dzieci i Równouprawnienia Kai-Mortenem Terningiem. Michał Wójcik podkreślił, że umieszczanie polskich dzieci w rodzinach zastępczych powinno gwarantować zachowanie ciągłości środowiska wychowawczego oraz tożsamości dziecka. Stanowi o tym Konwencja o prawach dziecka. Dlatego potrzebne jest ustalenie dobrych praktyk umieszczania dzieci w polskich rodzinach zastępczych w Norwegii lub przekazania polskich dzieci do rodzin zastępczych w Polsce.

Dla zebrania doświadczeń i bezpośredniego wysłuchania problemów wiceminister spotkał się z polskimi rodzicami, których dzieci zostały umieszczone w pieczy zastępczej norweskich służb socjalnych, a także z działaczami organizacji pozarządowych zainteresowanych problematyką opieki nad małoletnimi obywatelami RP.

Wizyta w Norwegii jest kontynuacją międzynarodowych starań Ministerstwa Sprawiedliwości, realizowanych przez Michała Wójcika, na rzecz prawnej ochrony polskich dzieci. Temu służyły również wcześniejsze wizyty wiceministra w Berlinie, Brukseli i Londynie.

Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji

Ministerstwo Sprawiedliwości

Źródło:
http://telewizjarepublika...egii,59468.html

*"(...) Po raz pierwszy od lat pojawił się w tej sprawie w Norwegii przedstawiciel polskiego rządu i zostało to bardzo pozytywnie odebrane."

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 15:42

Najnowszy sondaż CBOS. Spadło notowanie PO

Gdyby wybory odbyły się w styczniu, na PiS zagłosowałoby 44 proc. osób deklarujących udział w wyborach, PO uzyskałaby 15 proc. poparcia, do Sejmu weszłyby też Nowoczesna (6 proc.) i Kukiz'15 (5 proc.) - wynika z sondażu CBOS przeprowadzonego po rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego.

Oznacza to, że od grudnia ub.r. PiS zyskał 3 punkty proc. poparcia; o tyle samo spadły notowania Platformy. 5 punktów proc. poparcia straciła od czasu ostatniego badania Nowoczesna, wracając tym samym do notowań zbliżonych do tych uzyskiwanych w drugiej połowie zeszłego roku (11 proc. poparcia uzyskane w grudniu było pierwszym dwucyfrowym wynikiem tego ugrupowania w sondażach CBOS od 2016 r.). O 2 punkty proc. spadł w ostatnim miesiącu odsetek zwolenników Kukiz'15.

Pod progiem wyborczym, z poparciem 4 proc. badanych, ulokowałyby się - według CBOS - PSL i SLD (w przypadku obu partii to o 1 punkt proc. więcej niż w poprzednim sondażu). Do Sejmu nie dostałyby się również Partia Razem (3 proc. - 1 punkt proc. więcej niż w grudniu) i Wolność (2 proc. - bez zmian w porównaniu z poprzednim sondażem).

15 proc. ankietowanych nie było zdecydowanych, na kogo oddać głos (2 punkty proc. więcej niż w ubiegłym miesiącu).

Jednocześnie intencję wzięcia udziału w wyborach wyraziło 71 proc. badanych - o 3 punkty proc. więcej niż w grudniu - a 15 proc. nie umiało określić, czy poszłoby do głosowania (wzrost o 1 punkt proc.). 14 proc. respondentów zadeklarowało z kolei, że na pewno nie wzięłoby w nim udziału. Jak wskazuje CBOS, oznacza to spadek odsetka deklarujących absencję o 4 punkty proc. w stosunku do grudnia oraz "najniższą wartość spośród notowanych w ostatnich latach".

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo w dniach 9-17 stycznia 2018 roku na liczącej 951 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. Preferencje partyjne badane były w grupie 673 osób deklarujących udział w wyborach.

Komentarz internauty:

~szechter
No to w totalnej opozycji płacz, a tyle zostało jeszcze do sprzedania Niemcom !

Czytaj więcej na:
http://fakty.interia.pl/p..._campaign=other

*Złe i coraz gorsze wiadomości dla totalniaków...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 15:50

Co się dzieje z dobrą zmianą? Jedzie starym kursem, choć - jak powiedział prezes - droga chwilowo kręta

Z wielu zakątków obozu dobrej zmiany słychać dzisiaj pytania:

O co w tym wszystkim chodzi? Co się dzieje? Dokąd zmierzamy?

Pytania nie są wyssane z palca. Zwrot dokonany w polskiej polityce jest wyraźny i bardzo konsekwentny. Pojawili się nowi ludzie, ale nie tylko, bo w ślad za tym poszła korekta polityki. Mamy inny język rozmowy z Brukselą, mamy znak zapytania (upieram się, że jednak) przy polityce imigracyjnej, mamy dymisję polityka-symbolu a więc ministra Macierewicza, mamy zdjęcie z pierwszego planu w relacjach z Niemcami kwestii reparacji i odszkodowań za zbrodnie i zniszczenia w czasie II Wojny Światowej, mamy marzenia o zamkniętych dla samochodów ludzi uboższych centrach miast.

Widać też presję by wymienić też kierownictwo TVP.

Rząd premiera Morawieckiego i szefostwo Prawa i Sprawiedliwości wyraźnie próbują rozeznać (bojem) jakie karty mają w ręku, gdzie mogą ustąpić na zewnątrz, zachowując jednak poparcie wewnątrz.

Potwierdza się to, o czym pisałem w listopadzie: to zamieszanie rekonstrukcyjne trwało tak długo, bo nie chodziło o wymianę kilku ministrów, ale rekonfigurację całego układu rządowego.

Tak się właśnie stało. Dlatego taką wagę miała wymiana szefa rządu, wtedy decydowało się, w jakim kierunku to pójdzie. Jest paradoksem, że ci, którzy wtedy do niej parli najmocniej, pacyfikowali stawiających pytania, obecnie najgłośniej krzyczą o własnej krzywdzie. Cóż Tomku, było wtedy myśleć, a nie zabiegać o tytuł głównego klakiera. Zwalanie dziś całej winy za zmiany w MON na prezydenta Andrzeja Dudę nie jest fair, jest manipulacją.

No dobrze, ale po co to wszystko? W mojej opinii centralny ośrodek dyspozycji politycznej obozu prawicy uznał, że wraz z uchwaleniem i podpisaniem przez prezydenta reformy sądownictwa, główne cele wewnętrzne zostały osiągnięte. Jednocześnie zaś wybijanie się Polski na podmiotowość tak bardzo naprężyło strunę relacji z Brukselą i Berlinem, że konieczny jest wyraźny sygnał odprężający. Po pierwsze dlatego, by obronić sukcesy wewnętrzne, a po drugie, by odsunąć ryzyko bolesnych konsekwencji.

Trzecim czynnikiem, niejako wtórnym, choć ważnym, było pragnienie dokonania przesunięć (w końcu przez dwa lata zmienił się układ sił i oceny umiejętności) wewnątrz obozu władzy.

Zmiana jest niewątpliwie w wielu miejscach dla ideowych sympatyków PiS bolesna. Jej skutkiem są też powtarzające się doniesienia z terenu, że są obszary, gdzie „pisowska biografia” znowu zaczyna być przeszkodą w karierze, że inne życiorysy są dziś w modzie.

Zresztą, Jarosław Kaczyński nie ukrywa wcale, że korekta jest poważna. W czasie ostatniego spotkania ku pamięci ofiar tragedii smoleńskiej powiedział m.in:

Nasza droga naprawy RP, dobrej zmiany, czasem ze względu na okoliczności jest kręta…

Chwała tym, którzy stali tutaj z krzyżem i walczyli o prawdę z Antonim Macierewiczem na czele.

Ale to, o co was dzisiaj proszę i proszę wszystkich tych, którzy nas widzą i słuchają w telewizji i radiu, to zaufanie. Ufajcie! Ufajcie, że idziemy drogą w tym samym kierunku, że on nie ulegnie najmniejszej zmianie, że dojdziemy do celu, że będziemy mieć nową, prawdziwie nową, prawdziwie niepodległą, prawdziwie godną, prawdziwie silną Polskę.

No dobrze, czy to wszystko ma więc sens? Tu trochę jesteśmy dziś bezradni, skazani na spekulacje. Odpowiedź zależy od tego, na ile realne jest zagrożenie zewnętrznego uderzenia w polskie reformy, czy to poprzez oficjalne czy niejawne sankcje? Jeśli jest prawdą, że bez zimowego przegrupowania rządowego i dokonywanego właśnie manewru, uderzono by w nas z całą siłą, to są one uzasadnione. Polityk jest bowiem rozliczany z rezultatu swoich działań i gdyby doszło jednak do czołowego zderzenia, wielu z dziś psioczących na zmiany brałoby kamienie, by rzucać w PiS za nieudolność.

W mojej ocenie, ryzyko zderzenia czołowego było duże. A z tego, co wiem, informacje jakimi dysponowało kierownictwo PiS, dawały powody do alarmu. Planowano rzucić przeciwko nam wszystkie możliwe zasoby.

Dobra zmiana jedzie starym kursem, choć - jak zapowiedział prezes - droga jest chwilowo kręta. Pierwsze tygodnie premierostwa Mateusza Morawieckiego pokazują, że choć styl jest inny niż czasów premier Beaty Szydło, choć wspomniana korekta kursu jest wyraźna, to zasadnicze cele pozostają niezmienne: wybicie się na podmiotowość, budowa silnej własnej gospodarki, umocnienie niepodległości. A dziś podstawowym warunkiem powodzenia tego planu jest zniwelowanie zagrożeń zewnętrznych.

Paradoksalnie, skala kontrowersji wewnętrznych pokazuje, że ten pierwszy cel, rząd premiera Morawieckiego realizuje konsekwentnie i skutecznie.

(...)

Autor: Michał Karnowski

Komentarz internauty:

Kibic
GW chwali nowego Ministra SZ. No to koniec dobrej zmiany !

Więcej:
https://wpolityce.pl/polityka/377151-co-sie-dzieje-z-dobra-zmiana-jedzie-starym-kursem-choc-jak-powiedzial-prezes-droga-chwilowo-kreta

*"(...) wybijanie się Polski na podmiotowość tak bardzo naprężyło strunę relacji z Brukselą i Berlinem, że konieczny jest wyraźny sygnał odprężający."

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 16:06

Orzeł Dobrej Zmiany

Lot polskiego-rządowego orła jest bacznie obserwowany i analizowany, nie tylko za granicą, ale również tu nad Wisłą. Polski orzeł, by mógł nadal wysoko latać musi mieć mocne i sprawne oba skrzydła i żaden liberalny przechył, zbyt gwałtowne zmiany kierunku lotu, stępione szpony czy też zanik instynktu prawdziwego łowcy, pilnującego równowagi biologicznej na swoim terenie jest niewskazane. Zbyt różnorodna dieta może czasem szkodzić. Orientacja na przedsiębiorczość, Mieszkanie - plus, inwestycje, gospodarkę i finanse oraz kontynuacje SOR premiera M.Morawieckiego jest absolutnie słuszna, wręcz konieczna. Nie powinna jednak premiować i to nadmiernie, personalnie i kadrowo, zarówno postaw jak i postaci o neoliberalnym kodzie politycznym, bo ten kierunek rozumowania i społecznych przemian odchodzi na świecie w zapomnienie. Nowy, polski rząd, który ma być dużo bardziej sprawny, również PR-owo, pragmatyczny i technokratyczny, nie powinien niepotrzebnie zrażać sobie środowisk - sprawdzonego już elektoratu, ludzi prawdziwie oddanych i życzliwych - tzw. twardego elektoratu - i to wyłącznie w zamian za obietnicę poszerzenia tzw. bazy społecznej rządu. To niewątpliwie potrzebne poszerzenie zaplecza politycznego powinno być niezwykle rozważne i nie powinno oznaczać zapętlenia i zamydlenia oraz postrzegania tego, co dobre i sprawiedliwe. Trzeba być bowiem niezwykle wyczulonym na to, by „cnoty nie stracić, a rubelka zarobić”. Bowiem na nowych ministrów czekają stare wyzwania i zaniechania. Tym bardziej, że autorami ewidentnego sukcesu, gospodarczego i budżetowego w 2017r. są przecież, nie tylko politycy czy przedsiębiorcy, ale wszyscy wyborcy, którzy na PIS postawili. Instynkt łowcy, jak i ostre szpony polskiego - rządowego orła powinny pozostać nadal ważnym atutem obecnej formacji rządzącej i taką rolę nadal przecież pełnią i to wielce udanie tzw. resorty siłowe: CBA, IPN, Komisja Weryfikacyjna, Komisja Śledcza d/s Amber Gold, Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju premiera N.Morawieckiego, ale również prawicowe media społecznościowe, jak i nasza jednoznaczna postawa społeczna w kwestii tzw. uchodźców i to pomimo wielce ryzykownych dla bezpieczeństwa państwa i narodu, apelu niektórych hierarchów kościoła, choćby w osobach arcybiskupa Nycza czy Gądeckiego. Tym bardziej więc kolejne nominacje, układanki personalne, nie powinny być totalnym zaskoczeniem, budzić obawy, ani premiować postaci „obrotowych” w polityce oraz tych, którzy chcieliby już zakręcać, z tej trudnej drogi - pod górę. Bowiem poparcie społeczne i wrażliwy słuch rządzących w tej materii jest bezcenny i choć red. St.Janecki, wybitny publicysta potrafi wytłumaczyć każdą zawiłość personalnych nominacji i rozwiać nawet największe wątpliwości w sferze politycznych roszad, to Polacy niewątpliwie bacznie obserwują to, co się dzieje na polskiej scenie rządowej i kto zasługuje dziś na największe wyróżnienia i polityczne profity i pewno, nie do końca rozumieją rangę i przyczynę pewnych zdarzeń i nominacji. Nauka słowiczych treli i strojenie się w kolorowe piórka w wydaniu polskiego orła, króla nadwiślańskich przestworzy może okazać się dość ryzykowna. Warto więc dbać o polityczny instynkt i oba skrzydła, bo wtedy lot jest pewniejszy.

autor: Janusz Szewczak

Komentarz internautki:

kaja
Dobre porównanie Premiera do Orła dobrej zmiany czy już często powtarzanej "dobrej zdrady". Życzymy czujności Panie Premierze. My też bądźmy czujni.

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/377128-orzel-dobrej-zmiany

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 16:14

Koniec fałszerstw

Podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawa O zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych wywołała ogromne poruszenie wśród zwolenników totalnej opozycji, a przede wszystkim wśród beneficjentów poprzednich przepisów. A niewątpliwie ich największym beneficjentem było Polskie Stronnictwo Ludowe, co było widać podczas ostatnich wyborów samorządowych w 2014 r.

„Nowelizacja Kodeksu wyborczego podpisana przez prezydenta jest dla nas nie do przyjęcia” – stwierdził lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu w tej sprawie z Andrzejem Dudą. Politycy PSL-u chcieli, by prezydent zawetował ustawę. Tak się jednak na szczęście nie stało. Obywatele nareszcie będą mieli wpływ na przebieg wyborów. Wszyscy doskonale pamiętamy liczne fałszerstwa, do których dochodziło w minionych latach. Dlatego właśnie powstał Ruch Kontroli Wyborów – by obywatele mogli mieć realny wpływ na przebieg wyborów, by ograniczyć skalę nieprawidłowości. A strach PSL-u jest zrozumiały – z mapy Polski mogą zniknąć „udzielne księstwa” ludowców, co w perspektywie może oznaczać brak PSL-u w przyszłym Sejmie.

Autor: Dorota Kania

Komentarz internauty:

wolframus
Sejm bez PSL? = CUDOWNIE - dobra zmiana :-)

Źródło:
http://niezalezna.pl/214487-koniec-falszerstw

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 16:25

PKN Orlen zarabia na litewskiej rafinerii. Jej wartość rośnie o 800 mln zł

Orlen Lietuva zarabia więcej niż oczekiwano. Polski właściciel zwiększy wartość litewskiej rafinerii w swoich księgach o 800 mln zł.

PKN Orlen uwzględni odwrócenie odpisu aktualizującego wartość akcji Orlen Lietuva na ok. 0,8 mld zł w jednostkowych wynikach za czwarty kwartał 2017 r.

Jak podaje spółka, wynika to "z lepszych od planowanych wyników działalności Orlen Lietuva". Podana wartość jest szacunkowa i może jeszcze ulec zmianie. Precyzyjne wyliczenia ukażą się 25 stycznia 2018 roku w raporcie finansowym za czwarty kwartał 2017 r.

To kolejna zmiana wartości Orlen Lietuva w księgach polskiego koncernu. W ostatnich latach te zmiany dramatycznie wpływały na wyniki.

Inwestycja z przygodami

W 2014 r. dokonano odpisu na aż 4,2 mld zł, który wyzerowywał wartość Orlen Lietuva w majątku PKN Orlen. Planowano nawet zawieszenie produkcji. Nie dziwne, skoro od momentu przejęcia, czyli od 2008 do 2014 roku łączne straty rafinerii na Litwie wyniosły łącznie aż 538 mln dol.

Rafinerię w Możejkach doświadczyła seria klęsk, w tym żywiołowych. Na początku awarii uległ kontrolowany przez Rosjan rurociąg Przyjaźń, który dostarczał ropę do rafinerii. Spółka musiała więc dostarczać ropę drogą morską, co oznaczało wyższe koszty. Na terenie rafinerii wybuchały pożary.

Żeby tego było mało - litewska kolej zdemontowała tory, prowadzące do Możejek i zmusiła rafinerię do dłuższej drogi transportu. Ugodę w tej ostatniej sprawie zawarto dopiero w połowie ubiegłego roku.

Po 2014 r. nastąpił przełom i litewska rafineria zaczęła dawać zyski. W latach 2015-2016 zarabiała po prawie 240 mln dol. rocznie. Jej wycena w księgach polskiego właściciela natychmiast się poprawiła - w samym 2016 r. wynik jednostkowy Orlenu skoczył z tego powodu o 1,5 mld zł.

Na początku ubiegłego roku jednak wyniki rafinerii w Możejkach się pogorszyły i w pierwszym kwartale trzeba było znowu wpisać w straty, tym razem 0,5 mld zł. Jak wskazuje komunikat z środy, okazało się to niepotrzebne. Jak wskazuje PKN Orlen wyniki znacząco się poprawiły w czwartym kwartale. Już zresztą w trzecim kwartale były niezłe - dwukrotnie wyższe niż w pierwszych trzech miesiącach roku.

Według raportu za trzeci kwartał 2017 r. Orlen Lietuva zarobiła na poziomie EBITDA 727 mln zł w ciągu dziewięciu miesięcy roku, podczas gdy rok wcześniej 781 mln zł. Zyski w czwartym kwartale musiały jeszcze bardziej wzrosnąć, skoro PKN Orlen zwiększa wycenę.

Orlen podkreślił, że odpis ten nie ma wpływu na skonsolidowane sprawozdania finansowe za czwarty kwartał 2017 roku, a tylko na wyniki jednostkowe polskiego koncernu, tj. wyniki z wyłączeniem spółek zależnych.

Komentarz internauty:

MNBV
A, za czasow POmatolkow rafineria przynosila same straty i krytykowano PIS za zly zakup!!! Przyszedl PIS i rafineria jest znowu dochodowa, Ale cud!!! POmatolki jedna za druga doprowadzaly firmy panstwowe do ruiny! Im sie to "oplacalo"!!!

Źródło:
https://www.money.pl/gosp...,0,2396476.html

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 18:36

Dobra wiadomość dla emerytów i rencistów. Minister Rafalska: Waloryzacja będzie największa od pięciu lat! WIDEO

Wskaźnik marcowej waloryzacji emerytur i rent prawdopodobnie wyniesie 2, 9 proc. - mówiła w środę minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Dodała, że waloryzacja będzie kosztowała budżet państwa ponad 5 mld zł.

W tym roku mój resort prognozował, że to będzie 2,7 proc. a prawdopodobnie, jak podają takie wstępne dane GUS, ten wskaźnik będzie wynosił 2,9 proc.

— powiedziała w TVP Rafalska.

Jak mówiła, oznacza to, że osoby, które otrzymują minimalna emeryturę - 1000 zł - „otrzymają 27 albo 29 zł”.

Jeżeli ktoś ma emeryturę 2 tys. zł, to będzie to pięćdziesiąt parę złotych. To jest najwyższa waloryzacja emerytur w ciągu ostatnich pięciu lat i ta waloryzacja będzie kosztowała budżet państwa ponad 5 mld 400 mln zł, a więc znacznie więcej, niż ubiegłoroczna waloryzacja, która mówiła o tym, że zwaloryzowanie emerytury nie może być mniejsze niż 10 zł brutto

— powiedziała.

A więc dzisiaj te kwoty wyjściowe może nie są satysfakcjonujące emerytów, ale są znacznie większe

— dodała.

Jak mówiła minister, „jeżeli do tych wydatków związanych z waloryzacją dodamy wydatki związane z przywróceniem wieku emerytalnego, które wynoszą 10 mld zł, to już mamy na politykę senioralną ponad 15 mld zł”.

Minister podkreśliła, że od 1 marca wyrównanie otrzymają również ci emeryci, którzy mieli renty z tytułu niezdolności do pracy i nie spełnili wymaganego stażu pracy, bo byli na rencie.

Dostaną wyrównanie do minimalnej emerytury i będzie to wyrównanie dla 100 tys. osób za cały poprzedni rok. Jednorazowo będą to spore kwoty, chyba ponad 1000 zł

— mówiła.

Komentarz internauty:

realista
Dobra wiadomość to będzie, gdy obywatele będą mieć godziwe emerytury. Emeryci i renciści nie powinni płacić podatków. Już wcześniej płacili.

Więcej:
https://wpolityce.pl/polityka/377069-dobra-wiadomosc-dla-emerytow-i-rencistow-minister-rafalska-waloryzacja-bedzie-najwieksza-od-pieciu-lat-wideo

*"Waloryzacja będzie największa od pięciu lat!"

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 18:46

Dlaczego tak łatwo części wyborców przychodzi oskarżanie prezydenta Dudy i dobrej zmiany o „zdradę”?

Wielokrotnie w III RP dochodziło do zmowy elit, „zdrad klerków”, do układów i transakcji pod stołem, na czym tracili przeciętni ludzie.

Wystarczyło kilka zmian w rządzie, by część wyborców Prawa i Sprawiedliwości zaczęła wietrzyć zdradę, tropić macki Wojskowych Służb Informacyjnych, odnajdywać recydywę III RP w najgorszym wydaniu i dowody zaprzaństwa. Oczywiście część takich opinii, prezentowanych zwykle anonimowo na portalach społecznościowych, to ewidentne działanie trolli chcących skłócić wyborców zjednoczonej prawicy, to część wojen informacyjnych. Ale autentyczne głosy tego rodzaju, nie ukrywające się pod dziwnymi awatarami, też są faktem. Tak jak faktem jest radykalizm ocen, szczególnie tych dotyczących prezydenta Andrzeja Dudy. Wystarczy dezorientacja wyborców, żeby natychmiast pojawiły się najsurowsze sądy i skrajne oceny. Przypomina to retorykę wojenną, gdzie wszystko jest czarno-białe, gdyż na wojnie nie ma miejsca na niuanse i wątpliwości.

Autorzy skrajnych sądów i ostrych opinii zdają się zapominać, czym jest polityka. A ona jest przede wszystkim lawirowaniem, dostosowywaniem się do rzeczywistości. Oczywiście istnieje jakiś nieredukowalny kanon przekonań czy wartości w polityce poszczególnych partii i konkretnych osób, ale reszta się zmienia w zależności od warunków. Partie mało elastyczne są nawet cenione za wierność zasadom, lecz bardzo rzadko przekraczają 5-proc. próg poparcia. Na elastyczność i lawirowanie patrzy się nieufnie, bo utożsamia się takie nastawienie z oszustwem, z czymś śliskim. I przesadna elastyczność bądź wyjątkowe lawiranctwo rzeczywiście nie budzą zaufania. Jednak skrajne oceny wywołują już działania zaledwie trochę odbiegające od kanonu, a często tylko niezrozumiałe. Po prostu oczekiwanie jest takie, żeby „nasi” byli pod każdym względem nieskazitelni, gdyż wtedy „oni” mogą być traktowani jako ludzie bez zasad, sumienia i jakichkolwiek pozytywnych cech.

Zwykle kryterium tego, czy partia zbacza w permanentne lawiranctwo, czy tylko dostosowuje metody do wyzwań jest obserwacja jej działań w długim okresie. Co jest tym łatwiejsze, gdy nie zmienia się przywództwo. Wtedy nietrudno zauważyć dialektykę (w klasycznym heglowsko-marksistowskim sensie) jako zasadę działania, zastępującą kanon nieredukowalnych wartości, których nie zdradza się nawet w skrajnych warunkach. Problemem jest to, że sympatycy danej partii czy konkretnego polityka są niecierpliwi, a w dodatku mają poczucie, iż są na wojnie, kiedy to nie ma czasu na dzielenie włosa na czworo. Gotowe oceny trzeba mieć od razu, żeby nie polec w toczonej akurat bitwie. I zwykle są to oceny skrajne, „frontowe”. Oczywiście nie jest to tylko wina zagorzałych sympatyków, bo „ich” politycy często albo nie tłumaczą, po co coś robią, nie wyjaśniają, czy nie ma innej drogi, a bywa, że zwyczajnie kłamią bądź tylko „ściemniają”. Jeśli to się powtarza, nie ma litości dla niedawnych ulubieńców. Chociaż są też wyborcy, którym nawet najbardziej ordynarne łgarstwo nie przeszkadza w popieraniu „swoich” na zabój.

Faktem jest fala ostrych, negatywnych ocen prezydenta Andrzeja Dudy po tym, jak zawetował ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Sądzie Najwyższym. I ta fala osłabła tylko nieznacznie po podpisaniu przez prezydenta ustaw w nowych wersjach, choć realizują one główne cele tych zawetowanych. Faktem jest też wiele negatywnych ocen dymisji z rządu Antoniego Macierewicza, a w mniejszym stopniu Jana Szyszki. Każdy z czytelników łatwo może znaleźć w internecie dziesiątki złośliwych, negatywnych przeróbek terminu „dobra zmiana” po rekonstrukcji rządu. I tysiące negatywnych opinii. Ludzie chcieliby, żeby „nasi” politycy byli skuteczni i wygrywali, a o to jest trudno bez elastyczności, a jednocześnie każdy przejaw owej elastyczności traktują jak zdradę. W Polsce o to akurat nietrudno, bowiem wielokrotnie w dziejach III RP dochodziło do zmowy elit, „zdrad klerków”, do układów i transakcji pod stołem, na czym tracili przeciętni ludzie, a „elity” krzywdy sobie nawzajem nie robiły. Te doświadczenia rodzą nieufność i podejrzenia, że za każdym kompromisem kryje się zdrada albo zmowa, a wyborcy są traktowani wyłącznie jak mięso armatnie. I powtórzę: w ogromnej mierze nie jest to wina podejrzliwości przeciętnych obywateli, lecz skutek faktycznych machlojek „elit” w przeszłości.

Zwykle najlepszym sprawdzianem zamiarów polityków są owoce ich działań. Tyle że to trwa, a oceny są potrzebne od razu, żeby mieć amunicję w wojnach toczonych z politycznymi przeciwnikami. I na potrzeby wojny te oceny są pośpieszne i radykalne, co czyni je często niesprawiedliwymi bądź nieuprawnionymi. Ale w tym jest też wina „naszych” polityków, którzy uważają, iż powinno się im bezwzględnie ufać i wierzyć w dobre intencje, choćby wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły co innego. Dlatego często nie chcą tłumaczyć swoich decyzji, lecz wymagają ich przyjęcia „na wiarę”. A o to będzie coraz trudniej, skoro w internecie są od razu setki, a nawet tysiące spiskowych teorii, podpartych fake newsami. Z tego wynika, że politycy powinni jednak swoich sympatyków traktować poważnie, a dialogu z nimi nie uznawać za stratę czasu. Bez tego nawet zagorzali sympatycy mogą wątpić, co sprzyja formułowaniu ostrych, negatywnych ocen. Te wojny dowodzą upolitycznienia społeczeństwa (a przynajmniej jego części), co nie jest złe, bo oznacza świadomych obywateli. A lepiej mieć świadomych obywateli niż stado baranów. A ze świadomymi obywatelami trzeba utrzymywać uczciwy, poważny dialog. A jeśli do tego długofalowo przestrzega się zasad i nie zdradza podstawowych wartości, można liczyć na zrozumienie i poparcie. Tylko o to trzeba zabiegać. Skończyły się czasy zaufania na kredyt i bezwarunkowego poparcia. Tym bardziej w dobie wojen hybrydowych i informacyjnych.

autor: Stanisław Janecki

Komentarz internauty:

skipper-caribbean-2015@skipper-caribbean-2015
" A lepiej mieć świadomych obywateli niż stado baranów. A ze świadomymi obywatelami trzeba utrzymywać uczciwy, poważny dialog."
Właśnie tego zabrakło. Grzeszy głównie pałac namiestnikowski (Szczerski, Dera, Łapiński) powielający niskich lotów kłamstwa. Ostatnio do tego tercetu dołączył marszałek senatu p. Karczewski. Główny lokator pałacu przestał cokolwiek wyjaśniać. Ale po lekturze jego chamskiej wypowiedzi o Antonim Macierewiczu z "ubeckimi metodami" na czele raczej nie mam złudzeń odnośnie jego uczuć do szefa (byłego) MON-u. Pan prezydent oddał się sprawom zagranicznym vide wizyta w NYC gdzie na forum ONZ wygłosił kilka nic nie znaczących banałów. Szkoda pieniędzy na takie wycieczki. Pożyjemy, zobaczymy panie redaktorze? - ale nie mam większych złudzeń słuchając tego skamlenia o zaufanie.

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/377197-dlaczego-tak-latwo-czesci-wyborcow-przychodzi-oskarzanie-prezydenta-dudy-i-dobrej-zmiany-o-zdrade

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Sty 18, 2018 22:14

A jednak zapłaci!

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie utrzymał w mocy grzywnę w wysokości 3 tys. zł, nałożoną na prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz za niestawiennictwo się na przesłuchaniu komisji weryfikacyjnej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 11 stycznia 2018 r. odrzucił skargę Prezydenta m.st. Warszawy na postanowienie Komisji z dnia 30 sierpnia 2017 r.

W uzasadnieniu postanowienia Sąd wskazał, że niewątpliwie stroną postępowania prowadzonego przez Komisję jest gmina. Podmiotem reprezentującym gminę na zewnątrz, jest natomiast Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy. Osobą piastującą obecnie tę funkcję jest Hanna Gronkiewicz-Waltz.

–W charakterze strony (tj. gminy) na rozprawę przed Komisją w dniu 30 sierpnia 2017 r., została wezwana Hanna Gronkiewicz-Waltz - jako prezydent, czyli jej organ wykonawczy. Wobec niestawiennictwa osoby wezwanej, zaskarżonym postanowieniem komisja ukarała grzywną Hannę Gronkiewicz-Waltz jako piastuna organu wykonawczego gminy. Stanowisko co do tego, że Hanna Gronkiewicz-Waltz została ukarana jako osoba fizyczna komisja podtrzymała w piśmie procesowym z dnia 27 grudnia 2017 r. Sąd podkreślił, że w niniejszej sprawie podmiotem ukaranym grzywną jest konkretna, wskazana z mienia i nazwiska, osoba fizyczna będąca aktualnie piastunem organu wykonawczego gminy i to ta osoba fizyczna, czyli Hanna Gronkiewicz-Waltz, jako posiadająca interes prawny i, co oczywiste, zdolność sądową, winna być stroną skarżącą w tej sprawie – możemy przeczytać w oświadczeniu WSA.

Komentarz internauty:

Dariusz Rysak
ukradła miliony ... zapłaci 3 tyś.... hehe

Źródło:
http://telewizjarepublika...laci,59517.html

*Zapłaci na razie tylko symbolicznie, ale może w końcu adekwatne kary finansowe się posypią...

Podpis użytkownika:
   
fidi00
Nowy(a) na forum


Dołączył: 19 Sty 2018
Posty: 2
Skąd: katowice
Wysłany: Pią Sty 19, 2018 17:59

Polska wstaje z kolan.. i idzie do kąta!

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Sty 19, 2018 18:05

fidi00 napisał/a:
Polska wstaje z kolan.. i idzie do kąta!

A może lepiej, żeby było tak jak było...?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Sty 19, 2018 18:23

Kwieciński: Mieszkanie plus priorytetem rządu na najbliższe miesiące

Program Mieszkanie plus będzie priorytetem rządu na najbliższe miesiące - mówił w piątek minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Jak przyznał, dotychczas współpraca w rządzie wokół tego programu nie wyglądała najlepiej. Dodał, że rząd chce zmienić otoczenie prawne dla inwestycji.

"Współpraca w ramach resortów nie wyglądała najlepiej, więc nie ma się co dziwić, że władze PiS i premier (Mateusz - PAP) Morawiecki postanowili, iż program Mieszkanie plus będzie na najbliższe miesiące priorytetem" - mówił w piątek Kwieciński w TVP Info.

Jak mówił, trzeba sprawić, by przez najbliższe lata program stał się flagowym przedsięwzięciem rządu. Dodał, że program stawia bardziej na wynajem, a nie zakup mieszkań, podczas gdy Polacy zdecydowanie chętniej je kupują.

Kwieciński dodał, że rząd chce zmienić otoczenie prawne dla inwestycji, "żeby inwestowało się lepiej, żeby budowało się szybciej i łatwiej". "Prowadzenie inwestycji to jedna ze słabości naszego państwa, tak mówią międzynarodowi eksperci" - powiedział. Jak podkreślił, jego ministerstwo zajmuje się koordynacją polityki rozwojowej w kraju. Zaznaczył, że Polska korzysta w dużym stopniu z funduszy unijnych.

Minister dodał, że wstępne szacunki na inwestycje w latach 2020-2030 mówią o 142 mld euro, w czym zawiera się m.in. Centralny Port Komunikacyjny. "Niewątpliwie Polska będzie wielkim placem budowy w Europie i dlatego tak potrzebna jest zmiana otoczenia prawnego oraz nowe instrumenty, żeby inwestycje, i publiczne i prywatne można realizować łatwiej" - podkreślił minister.

Mówiąc o CPK, Kwieciński ocenił, że "chcemy stworzyć coś więcej niż port lotniczy na miarę XXI w., który stałby się jednym z większych portów lotniczych na świecie, ale który jednocześnie byłby portem komunikacyjnym, czyli integrował transport lotniczy kolejowy i drogowy". Jak wskazywał, mamy na to szanse, bo nadal liczba korzystających z połączeń lotniczych jest w Polsce parokrotnie mniejsza aniżeli na Zachodzie. "To znaczy, że ten rynek będzie rósł. To byłaby niewykorzystana szansa, gdybyśmy wzrost tego rynku oddali innym portom lotniczym w Europie. A tak się właśnie teraz dzieje" - powiedział.

Minister ocenił również, że CPK będzie służył nie tylko Polsce, ale także krajom ościennym, przy czym raczej tym ze wschodu, jak Białoruś, Ukraina czy kraje Grupy Wyszehradzkiej.

"Jest pewna luka na rynku transportu międzynarodowego, którą powinniśmy wykorzystać. Posiadanie takiego lotniska, hubu, i silnych linii lotniczych, jak LOT, pozwoli nam na ekspansję zagraniczną. Turcja wykorzystała swoje połączenia lotnicze i silną pozycję swoich linii do ekspansji na rynek afrykański (...). Nie ma powodu, gdy bardzo poważnie myślimy o ekspansji zagranicznej naszych firm, tej szansy nie wykorzystali" - podkreślił Kwieciński.

Czytaj więcej na:
http://biznes.interia.pl/..._campaign=other

*W sprawie programu Mieszkanie+ ma być lepiej...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9794
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Sty 19, 2018 18:36

Panika na Czerskiej! "Gazeta Wyborcza" zna plany rządu i ostrzega: "PiS idzie po normalsów. Obóz rządzący chce złowić wielkomiejski elektorat"

"Gazeta Wyborcza” znów sieje panikę. Na pierwszej stronie piątkowego wydania możemy zobaczyć sensacyjny nagłówek: „Poznaj plany władzy”. To właśnie stąd ten „alarm”. Czerską przeraziło to, że rząd chce „złowić wielkomiejski elektorat”.

Jak chce łowić ten wielkomiejski elektorat? Zdaniem „GW” pierwszym krokiem była zmiana premiera. Mateusz Morawiecki to człowiek młody, w dobrym garniturze i karierą w sektorze prywatnym. Do tego wykształcony i znający języki. Jak podkreśla „GW”, „normalsom wstydu nie przyniesie”.

Pada nawet porównanie premiera do Ryszarda Petru, jednak zaznaczono, że w przeciwieństwie do skompromitowanego byłego już lidera Nowoczesnej, Morawiecki ma charakter i nie pojechałby w szczycie kryzysu do Portugalii.

Kolejną sprawą, która ma łowić nowy elektorat jest walka ze smogiem. Jak pisze „GW”, dlatego powołano nową minister przedsiębiorczości Jadwigę Emilewicz i jej zastępcę Piotra Woźnego, który jest doradcą premiera ds. programu „Czyste Powietrze” - to ma przynieść kolejne punkty w sondażach.

„Wyborcza” zalążka niecnego planu PiS mającego na celu łowienie elektoratu upatruje również w działaniach względem przedsiębiorców stwierdzając, że „konstytucja dla biznesu” to tylko początek.

Czerska szalenie boleje jednak nad tym, że rząd nie odpuści sprawy reformy sądów. Ale i na to widzi już rozwiązanie, którym ma być nowy szef MSZ Jacek Czaputowicz.

(…) będzie łagodził napięcie i zapewniał UE o dobrej woli Warszawy

— czytamy w artykule o szumnym tytule „PiS idzie po normalsów”.

„Wyborcza” jak zwykle robi z „igły widły”, a kolejne działania rządu mające na celu poprawę sytuacji w kraju są dla redaktorów z Czerskiej alarmujące. Ciekawe, czy takie same reakcje miałyby miejsce, gdyby to (chociaż to niemożliwe, ale zawsze można to sobie jakoś wyobrazić) Platforma Obywatelska przez osiem lat zrobiła cokolwiek, co miałoby na celu poprawienie sytuacji w kraju, a nie we własnych kieszeniach? Odpowiedź na to pytanie raczej nie będzie trudna…

Komentarz internauty:

jPOi.N@jPOi.N
Ci durnie z GW nigdy nie zrozumieją, że partia może mieć program i go realizować aby rozwiązać istniejące problemy. Oni zawsze doszukują się "drugiego dna" . Może dlatego, że zatrzymali się na etapie sprawowania (nie)rządów przez PO-PSL i obowiązujących wówczas "standardów"

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/377296-panika-na-czerskiej-gazeta-wyborcza-zna-plany-rzadu-i-ostrzega-pis-idzie-po-normalsow-oboz-rzadzacy-chce-zlowic-wielkomiejski-elektorat

*Dla "GW" wszystko co planuje i realizuje rząd PiS jest alarmujące, przerażające, niebezpieczne, groźne, oburzające...

Komedia! Oburzony „internauta” zdemaskowany jako pracownik „Wyborczej”

Środowisko „Gazety Wyborczej” po raz kolejny zajmuje się poszukiwaniem rasizmu i homofobii tak gdzie ich nie ma. Nie po raz pierwszy zresztą. Wydawany przez spółkę Agora darmowy, warszawski dziennik „Metro” problemu doszukał się w… dowcipach znajdujących się w menu jednej z restauracji. Problem zgłosił oburzony internauta, który przez Facebookowy profil „Nagroda Złotego Goebbelsa” został zdemaskowany jako.. pracownik Agory.

Chodzi o knajpę Pikanteria na warszawskiej Saskiej Kępie. W jednym z dowcipów mężczyzna mówi do żony: "Kochanie, kupiłem ci zmywarkę, żebyś miała więcej czasu na odkurzanie". Ten i podobne dowcipy nie spodobały się panu Pawłowi Sajewiczowi, rzekomemu czytelnikowi „Metra”. Jego zdaniem są one rasistowskie, seksistowskie i homofobiczne. Po zwróceniu uwagi właścicielom restauracji na Facebooku usłyszał przeprosiny i zapewnienia, że dobór dowcipów zostanie zmieniony. Nie wystarczyło to „internaucie”, który postanowił ze sprawą zgłosić się do Agory i rozpocząć akcję wysyłania maili do właścicieli „Pikanterii” - akcja okazała się jednak niewypałem bo… wysłano zaledwie jeden mail i jedna wiadomość prywatna na Facebooku.

– Warszawiacy, jak widać, potrafią odróżnić dowcip od rzeczywistości. W komentarzach pokazali swój dystans, również swoją otwartość i dowiedli, iż zjawisko seksizmu, rasizmu i homofobii to margines – skomentowali sprawę właściciele „Pikanterii”.

Dziś Facebookowy profil „Nagroda Złotego Goebbelsa”, który zajmuje się nierzetelnością i dezinformacją stosowaną przez dziennikarzy poinformował, że rzekomy oburzony internauta jest… pracownikiem Agory. To, że listy pisane przez „oburzony czytelników” są pisane przez dziennikarzy Agory od lat jest tajemnicą poliszynela, teraz pojawiły się ku temu dowody.

Właścicielom „Pikanterii” gratulujemy nie poddania się kretyńskiej poprawności politycznej i darmowej reklamy. My na pewno Was odwiedzimy! Zjeść i wypić potrafimy - nie obrazimy się na porządne zniżki!

Komentarz internauty:

Andrzej Banas
Agora sama się zaorywa. Dzień po dniu, krok po kroku.

Więcej:
http://telewizjarepublika...czej,59547.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 286 z 311  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.