forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 13:51

Komentarz:

Janusz

Wielu sędziów zasługuje na proces karny i więzienie. Niestety chroni ich przed odpowiedzialnością immunitet. To kuriozum! Patologia która powinna być natychmiast zniesiona.


=====================

Muszyński obnaża hipokryzję kasty i Rzeplińskiego: „Łamanie przepisów, podważanie godności sędziego, ocenianie ustaw przed ich ogłoszeniem"




Wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Mariusz Muszyński, w swojej polemice w „Rzeczpospolitej”, bez litości obnażył dziś całą hipokryzję kasty sędziowskiej - jej upolitycznienie, działania godzące w godność togi sędziowskiej i inne zachowania, które kładą się cieniem na rzekomej nieskazitelności elity sędziowskiej w Polsce. Uderza też w byłego prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego, który wielokrotnie popisywał się swoją butą.

Łamanie przepisów obowiązujących ustaw, zachowanie publiczne podważające godność sędziego, ocenianie ustaw przez sędziów w stacjach telewizyjnych przed ich oficjalnym ogłoszeniem (to a propos zarzutu, że wypowiadam się jako sędzia na łamach prasy) i inne rzeczy, które działy się w Trybunale w 2016 r., pokazują, że sędziowie nie są herosami i chodzącymi ideałami.

– wymienia Muszyński w polemice z artykułem „A jednak premier nie miała racji” opublikowanym w „Rzeczpospolitej” z 28 grudnia 2017 r. dr hab. Monika Florczak-Wątor i prof. UJ dr hab. Piotr Mikuli.

Muszyński podkreśla też, że sędziowie, posiadając olbrzymią władzę, zapominają, że nie są nietykalni. Podaje też szokujące przykłady buty, szczególnie jeśli chodzi o byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego.

Na Sędziów działa magia miejsca i władzy. Ego rośnie, czasem do rozmiarów niewyobrażalnych. Prezes Rzepliński do pomiaru swego sędziowskiego ego używał jako jednostek „posłów RP”. Wielokrotnie tłumaczył moim kolegom i mnie, jak bardzo ważny w Polsce jest sędzia TK, bo orzekając o przyjętej przez Sejm ustawie w pełnym składzie wart jest ponad 30 posłów. W składzie pięcioosobowym aż 92 posłów, w a składzie trzyosobowym nawet ponad 150 posłów. Dlatego hasło, że „ogłosić trzeba wszystko”, co tylko TK orzeknie, może źle wpływać na sędziów. W dzisiejszych, trudnych czasach lepiej nie wodzić ludzi na pokuszenie?

– przytacza sędzia Muszyński w „Rzeczpospolitej”.

Wiceprezes Mariusz Muszyński porusza też ważną kwestię, związana z kłamliwym opisywaniem nowych członków TK, jako dublerzy i osoby, które nie powinny zasiadać w Trybunale Konstytucyjnym. W tym kontekście również pojawia się nazwisko Andrzeja Rzeplińskiego.

Mam bowiem bardzo interesujący dokument przez niego (Rzeplińskiego - red.) podpisany. Jest on datowany na dzień 28 grudnia 2015 r., a więc już po wydaniu wyroku K 34/15 i jego ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Zaczyna się następująco: „Pan Mariusz Muszyński, Sędzia Trybunału Konstytucyjnego”. Dalej czytamy: „Szanowny Panie, w związku z wyborem Pana, 2 grudnia 2015 r., przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego oraz złożeniem ślubowania sędziowskiego uprzejmie informuję, że przysługuje Panu wynagrodzenie zasadnicze stosownie do art. 33 ust. 1 i 2 ustawy z 25 czerwca o Trybunale Konstytucyjnym”. Podobnych dokumentów, w związku ze zmianami prawnymi dotyczącymi statusu sędziów TK, odebrałem od prezesa Trybunału w 2016 r. jeszcze dwa. Czy mam rozumieć, że podważając moją funkcję, pani Florczak-Wątor i pan Mikuli sugerują w swym tekście prokuraturze, że prezes Rzepliński przekroczył swoje kompetencje, wypłacając przez rok sędziowskie wynagrodzenie przypadkowym osobom?

– przytacza prof. Andrzej Muszyński.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374675-muszynski-obnaza-hipokryzje-kasty-i-rzeplinskiego-lamanie-przepisow-podwazanie-godnosci-sedziego-ocenianie-ustaw-przed-ich-ogloszeniem

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 18:13

Komentarze:

Ja

Grzesiek coś ty przez 8 lat tylko czerpał fosę jak wodę ze studni?Pajacu,wam z PO-PSL powinno się zakazać wypowiedzi.Musiało za waszych "rządów" być super bo wyborcy kopnęli was w zadek.Boli ?Za mało

------------------------------

Tadam

Kopacz nigdy nie mówiła że mają nadwyżkę budżetową. A Morawiecki wiele razy..

--------------------------------------

a6a@a6a


Koniecznie trzeba przypominać w jaki sposób PO reagowała na protesty lekarzy i innych grup zawodowych -- ilu było rannych jakie były sankcje i jakie padały słowa z ust aktywistów PO. Więcej tych informacji w wiadomościach bo ludzie mają problemy z pamięcią.

============================

Himalaje hipokryzji! Schetyna zrzuca na PiS winę za protest lekarzy? Sprawdź jak PO reagowała na żądania medyków, gdy była u władzy!




„To PiS jest winien zamykania oddziałów! To jest odpowiedzialne państwo? To jest „dobra zmiana”? - awanturuje się na twitterze przewodniczący PO Grzegorz Schetyna! Zapomniał, jak przez lata Donald Tusk, Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz lekceważyli protestuy lekarzy? Jak straszyli ich „konsekwencjami” i twierdzili, że „pacjenci nie mogą być zakładnikami”?

Radziwiłł zamiast rozwiązywać problemy ochrony zdrowia skarży się w mediach na lekarzy. To PiS jest winien zamykania oddziałów, przychodni i przepełnionych SOR-ów. W przyszłym tygodniu złożymy wniosek o dymisję ministra Radziwiłła.

– tak Schetyna rozpoczyna swoją internetową tyradę w mediach społecznościowych i cynicznie wykorzystuje protest medyków do walki politycznej:

Setki milionów złotych na premie dla rządu, na walkę z sędziami, na zepsute karabiny dla obrony terytorialnej, na Rydzyka. Zabrakło na podwyżki dla ludzi ratujących nasze zdrowie. To jest odpowiedzialne państwo? To jest „dobra zmiana”?

Warto więc odświeżyć pamięć Grzegorzowi Schetyna. Okazuje się, że przez lata rządów Platformy Obywatelskiej, politycy tej partii, nie byli dla lekarzy zbyt hojni. Mało tego, straszyli medyków „konsekwencjami” i twierdzili, że pieniędzy nie ma!

Lekarze, którzy będą zachowywali się niegodnie, którzy będą utrudniali pacjentom życie będą podlegali konsekwencjom. Jeśli oni chcą korzystać z pieniędzy publicznych, muszą pracować tak, żeby pacjent na tym nie stracił.

– stwierdził w 2011 roku sam premier Donald Tusk w reakcji na postulaty lekarzy, którzy planowali rozpocząć ogólnopolski protest.

Z kolei Ewa Kopacz w 2010 roku, po zerwaniu przez lekarzy negocjacji z NFZ stwierdziła, że brakujących ponad 1,3 miliarda złotych „nie ma”.

Na całym świecie w tej chwili, nie tylko w Polsce (…) tych pieniędzy nie ma więcej, a te, które są powinny być racjonalniej wydawane.

– twierdziła w radio RMF.FM „racjonalna” minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska.

**Nie widzę możliwości reformy tylko pod tytułem „kasa dla lekarzy”.

– grzmiała z kolei w 2007 roku.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374719-himalaje-hipokryzji-schetyna-zrzuca-na-pis-wine-za-protest-lekarzy-sprawdz-jak-po-reagowala-na-zadania-medykow-gdy-byla-u-wladzy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 18:39

Komentarz;

Polak

Wypychanie Polaków z kraju trwa.Czkawką się to kiedyś odbije władzy.Nachodźcy tez wiecznie nie będą robić za grosze,a jak zaczną rozrabiać to policji i wojska zabraknie.


==============================

W Polsce o pracę starają się nawet Nepalczycy




Liczba wydanych przez wojewodów zezwoleń na pracę dla cudzoziemców ze wszystkich państw trzecich (spoza UE) wzrosła w ub.r. o prawie 100 proc. r/r, zaś liczba oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom - o prawie 40 proc., podało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS)

Na koniec 2017 r. wg szacunkowych danych pracodawcom zostało wydanych przez wojewodów ok. 250 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców ze wszystkich państw trzecich (spoza UE). W 2017 r. powiatowe urzędy pracy zarejestrowały ok. 1,8 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom dla ok. 1,1 mln cudzoziemców z 6 państw, co uprawni ich do pracy przez 6 miesięcy w ciągu 12 miesięcy - czytamy w komunikacie.

To wzrost w porównaniu z rokiem 2016 na poziomie prawie 100% dla zezwoleń i prawie 40% dla oświadczeń - podkreślił resort.


Ok. 85 proc. zezwoleń na pracę i 95% oświadczeń trafia do obywateli Ukrainy. Na kolejnych miejscach znajdują się m.in. obywatele Białorusi, Mołdawii, Indii, Nepalu, Turcji, Armenii, Chin i Wietnamu, podano także.

Szefowa resortu Elżbieta Rafalska zwróciła uwagę, że jeszcze kilka lat temu zdecydowana większość cudzoziemców przyjeżdżała do Polski do pracy w rolnictwie; zaś obecnie udział rolnictwa systematycznie maleje.

Aktualnie zatrudnienie cudzoziemców rozkłada się bardziej równomiernie na większą liczbę branż. To m.in. budownictwo, przetwórstwo przemysłowe, transport, handel, gastronomia czy gospodarstwa domowe - powiedziała Rafalska, cytowana w komunikacie.

Minister podkreśliła, że równocześnie systematycznie rośnie liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń społecznych, szczególnie silnie od 2014 r. Na koniec 2008 r. było ok. 65 tys. cudzoziemców w ZUS, 2014 r. - 124 tys., 2016 r. - 293 tys., na koniec III kwartału 2017 r. było to już 423 tys.

Systematycznie rośnie też udział cudzoziemców wśród wszystkich ubezpieczonych, na koniec 2012 r. było to 0,6 proc., 2014 - 0,9 proc., 2016 - 1,9 proc., na koniec III kwartału 2017 r. - 2,75 proc. Obecnie ponad 70 proc. ubezpieczonych w ZUS to obywatele Ukrainy.

Kolejnym pozytywnym zjawiskiem jest wzrost udziału umów zlecenia i o pracę, czyli m.in. podlegających oskładkowaniu, a spadek udziału umów o dzieło - wskazał resort.

Ministerstwo przypomniało, że 1 stycznia 2018 r. weszła w życie ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o promocji zatrudniania i instytucjach rynku pracy oraz niektórych innych ustaw. Wprowadzone przepisy dostosowują krajowe prawo do unijnej tzw. dyrektywy sezonowej. Główne zmiany polegają na określeniu nowych zasad przyjmowania cudzoziemców do wykonywania prac sezonowych i pracy krótkoterminowej (na podstawie oświadczeń) w Polsce.

Mamy zapotrzebowanie na zatrudnianie pracowników zagranicznych, ale chcemy też mieć kontrolę nad tym procesem - podkreślił wiceminister Stanisław Szwed.

Obecnie pracodawca będzie musiał potwierdzić obecność pracowników zagranicznych. Ci zaś będą w mniejszym stopniu narażeni na wykorzystywanie, wskazano w materiale.

Jednocześnie wprowadziliśmy szereg rozwiązań, które ułatwią kontynuację współpracy z cudzoziemcach dla tych, którzy powierzają im pracę legalnie - dodał Szwed.

Wprowadzony zostaje nowy typ zezwolenia - zezwolenie na pracę sezonową. W odróżnieniu od innych zezwoleń będzie wydawane przez starostę (powiatowe urzędy pracy). Zezwolenie na pracę sezonową uprawnia każdego cudzoziemca do wykonywania pracy w Polsce w rolnictwie, ogrodnictwie i turystyce (szczegółowo podklasy są wskazane w rozporządzeniu) przez 9 miesięcy w roku kalendarzowym - czytamy w komunikacie.


Znaczącym ułatwieniem jest traktowanie jako legalnej pracy cudzoziemca wykonywanej w okresie oczekiwania na decyzję o przedłużeniu zezwolenia na pracę sezonową, co pozwala na nieprzerwane zatrudnienie u danego pracodawcy niezależnie od długości trwania procedury, a w przypadku nowych pracodawców - przez okres do 30 dni, podkreślił też resort.

W zakresie pracy sezonowej przewidziano preferencje dla obywateli 6 państw (Ukrainy, Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Rosji). Ułatwienia te polegają na zwolnieniu z tzw. testu rynku pracy, możliwości uzyskania wpisu wielosezonowego (do 3 lat) oraz możliwości powierzenia innej pracy niż sezonowa na okres do 30 dni.

Obywatele tych państw mogą także korzystać z możliwości podjęcia pracy w trybie uproszczonym na podstawie oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi (zmodyfikowana i uszczelniona „stara” procedura oświadczeniowa).

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...awet-nepalczycy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 22:27

Komentarze:

polak

Na razie Polacy przejrzeli na oczy i wam panie Michnik dali czadu. Wam, którzy zatruwacie Polską rzeczywistość, kłamstwem, szowinizmem i destabilizacją - biorąc za to niezłe pieniądze. Wara o Polski

----------------------------------

Humanista


Powiedział braciszek komunistycznego oprawcy. szechter, ludzi bez skrupułów to ty szukaj u siebie w rodzinie.


--------------------------------

cierpliwy
[color=blue]
Pan pozdrowi Stefana !! dużo zdrowia i wielu lat życia - może doczeka się na ekstradycję


-----------------------------

dziadek65

Dlaczego jest Pan zakłamany i broni stalinowskich sędziów ? między innymi Pańskiego brata mieszkającego sobie bezpiecznie w Szwecji, który ma na rękach krew Polskich żołnierzy. Czy Pan jest Polakiem.

===============================

Michnik atakuje ministra sprawiedliwości: "Ziobro świetnie by pasował do rządu w epoce stanu wojennego!" Coraz słabsze protesty? "Opór trwa!"




Pan minister Ziobro świetnie by pasował do rządu w epoce stanu wojennego! Przez swoją żywotną aktywność, pomysły i całkowity, bezprecedensowy brak skrupułów

— wypalił Adam Michnik w rozmowie pokazanej w serwisie wyborcza.pl.
Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” ocenił, że działacze i wyborcy PiS powinni się cieszyć, gdyż „czas zdaje się im sprzyjać”.

Zdaniem Michnika w PiS uderzą mechanizmy, które dziś instalują w polskiej rzeczywistości publicznej działacze tej partii:

Polacy dali sobie radę z „dobrą zmianą” Bieruta i Gomułki, dadzą sobie też radę z „dobrą zmianą” Kaczyńskiego

— odparł Michnik w swoim stylu.

W rozmowie pojawił się również wątek skali protestów przeciw rządom Prawa i Sprawiedliwości - także w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej.

Coraz mniej ludzi na ulicach? Pani na to spogląda okiem dziennikarza z „Gazety Polskiej”, tak nie jest! Opór trwa - i w elitach, w środowiskach prawniczych, artystycznych, intelektualnych, są gazety, stacje telewizyjne, które ogniskują ten opór

— irytował się Michnik.

Mianem „nowoczesnej bezpieki” Michnik nazwał działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego…

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374772-michnik-atakuje-ministra-sprawiedliwosci-ziobro-swietnie-by-pasowal-do-rzadu-w-epoce-stanu-wojennego-coraz-slabsze-protesty-opor-trwa

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 04, 2018 12:36

Komentarze:

Sierpem i Młotem

Zdecydujcie się wreszcie czy PeŁo to partia jubilerów czy kiperów bo już sam nie wiem. A może i jednych i drugich. Jubilero-kiperów, kipero-jubilerów. Dobrze, że przynajmniej d### nie musieli dawać.

------------------------------

Platforma - razem na dnO

Wygląda że G. był zbyt łasy na kolejne, bardzo drogie "prezenty". Nic dziwnego że ci co dostali posadki w końcu się zbuntowali. A są i inne sprawy, za dużo nabroił by się wykręcić.

==========================

Kochankowie przyznali, że kupowali zegarki dla polityka PO za utrzymanie posady




”Fakt” dotarł do szczegółów wniosku o uchylenie immunitetu sekretarzowi generalnemu PO Stanisławowi Gawłowskiemu, który trafił do marszałka Sejmu. Pojawia się w nim wątek szokujących zeznań byłego dyrektora Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Mieczysława O. oraz – jak wynika z ich wspólnych zeznań – jego kochanka i podwładnego Łukasza L.

Przesłuchany sześciokrotnie w charakterze świadka Łukasz L. przedstawił przebieg wydarzeń związanych z wręczeniem dwóch zegarków Stanisławowi Gawłowskiemu

– można przeczytać w materiałach prokuratury.

Łukasz L. zeznał, że w 2010 roku usłyszał od ówczesnego wiceministra środowiska, że „jeśli nadal chce pełnić swą funkcję, to musi się odwdzięczyć”, a bycie z-cą dyrektora „nie jest bezpłatne”. Jego partner Mieczysław O. uświadomił mu, że „Gawłowski lubi dostawać prezenty i tego oczekuje w zamian”.

W 2011 roku Łukasz L. Otrzymał na prywatny adres mailowy wiadomość zawierającą zdjęcie zegarka Tag Heuer Carrera Calibre 16 z dopiskiem „x2”. O. wyjaśnił mu, że chodzi o dwa zegarki.

Ten wątek pojawił się także w zeznaniach Małgorzaty B. z IMiGW, która relacjonowała, że w 2012 lub 2013 r. Łukasz L. opowiadał jej, że musi ministrowi – jak powiedziała - „uzupełnić alkohole”. A Mieczysław O. komentował z oburzeniem: „to już ministrowi nawet zegarek nie wystarcza, ciągle jest niezadowolony”.

Jak podkreślała Małgorzata B., do resortu środowiska „były przekazywane alkohole, które trafiały do Stanisława Gawłowskiego”. Kobieta zaznaczyła, że „taki był sposób działania Instytutu”, a dyrektor Mieczysław O. „zawsze dawał prezenty”.

Sam O. przyznał, że wspólnie z Łukaszem L. Wręczył ministrowi dwa zegarki „w zamian za zapewnienie im przychylności w przyszłości w związku ze sprawowanym przez niego bezpośrednim nadzorem nad IMiGW”.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374853-zeznania-pary-homoseksualistow-pograzaja-gawlowskiego-kochankowie-przyznali-ze-kupowali-zegarki-dla-polityka-po-za-utrzymanie-posady

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 04, 2018 13:36

Komentarze:
gmk

Ta kwestia powinna być wyjaśniona, bo nie jest tajemnicą, że własna matka towarzysza Jaruzelskiego nie rozpoznała albowiem jej syn nie miał jednego palca a u "matrioszki", owszem były ale wszystkie! Jednym słowem oryginalny Wojciech Jaruzelski najprawdopodobniej leży gdzieś w nieludzkiej ziemi a "matrioszka" w międzyczasie profanował jego nazwisko - kwestię powinno rozwiązać badanie genetyczne, bo tego się nie da oszukać! A Jaroszewicza nie ma co żałować, bo to konfident i kapo z Oświęcimia, stojący za śmiercią rtm Pileckiego, którego się obawiał, że ujawni jego prawdziwą rolę w obozie koncentracyjnym!!!

------------------------------------

wolframus

nie od dzisiaj chodzą słuchy, nawet info od jego dalszej rodziny ,że degenerał jaruzelski został POdmieniony u kacapów(tzw. matrioszka) kiedyś się o tym dowiemy...

-------------------------------------

machrysz

Toż to niemożliwe,żeby pochowany na Powązkach "sługa Boży Wojciech",był taką kanalią.

==================================

Co Jaroszewicz wiedział o Jaruzelskim? Dorota Kania odkrywa szczegóły śledztwa w sprawie zabójstwa byłego premiera PRL




- Prof. Lech Kowalski mówił, że Jaroszewicz dużo wiedział na temat przeszłości Wojciecha Jaruzelskiego oraz "matrioszek", czyli osób urodzonych w innym kraju i przejmujących cudzą tożsamość. Jaroszewicz uważał, że Jaruzelski był Rosjaninem - powiedziała w Polskim Radiu 24 redaktor naczelna TV Republika, Dorota Kania, która w audycji przedstawiła szczegóły śledztwa dotyczącego zabójstwa Piotra Jaroszewicza, byłego premiera PRL, i jego żony.

Na antenie Polskiego Radia 24 Dorota Kania przedstawiała szczegóły sprawy, która na początku lat 90. wstrząsnęła opinią publiczną - zabójstwa Piotra Jaroszewicza, byłego premiera PRL i jego małżonki Alicji Solskiej-Jaroszewicz w willi w Aninie nocą z 31 sierpnia na 1 września 1992 r.

- Ta sprawa pokazuje, jak fatalnie działały służby na początku lat 90. Czy to było celowe działanie czy to kwestia dolegliwości wynikających z "transformacji ustrojowej"? Dziś można powiedzieć jedno - zaniedbania były kolosalne i rzutowały na całą sprawę. Wszyscy eksperci, z którymi rozmawiałam, mówili o fatalnej pracy policji. Zabezpieczono m.in. niedopałek papierosa, którego wypalił pracujący na miejscu policjant, funkcjonariusze roznosili również po willi krwawe ślady

- tłumaczyła Dorota Kania.

Dodała, że prokurator nadzorujący sprawę, Zbigniew Goszczyński, w późniejszym czasie, za rządów SLD, został wiceszefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Rozważając, kto stoi za zabójstwem małżeństwa Jaroszewiczów, Dorota Kania przytoczyła słowa jednego z wysokich polityków rosyjskich, który uznał zbrodnię za mord polityczny.

- Pierwszy trop prowadzący do hipotezy mordu politycznego to radomierzyckie archiwa. W Radomierzycach na Dolnym Śląsku znajduje się pałacyk, gdzie w końcu II wojny światowej przyjechało trzech młodych oficerów Jerzy Fonkowicz, Piotr Jaroszewicz i Tadeusz Steć. Te trzy osoby zginęły potem w podobny sposób - w nocy, torturowane - i w żadnej sprawie nie znaleziono sprawców zbrodni

- wyjaśniała redaktor naczelna TV Republika.

W Radomierzycach Niemcy, wycofując się w popłochu, zostawili część archiwów związanych z wywiadem francuskim oraz działalnością służb na terenie Polski.

- Nie wiemy, ile z tej wiedzy poznali Funkowicz, Jaroszewicz i Steć. Wiemy natomiast, że przechowywali w mieszkaniach dokumenty w języku niemieckim i one zniknęły

- dodała Kania.

Dziennikarka wskazał również na inną hipotezę motywów zabójstwa - teorię "matrioszek".

- Prof. Lech Kowalski mówił, że Jaroszewicz dużo wiedział na temat przeszłości Wojciecha Jaruzelskiego oraz "matrioszek", czyli osób urodzonych w innym kraju i przejmujących cudzą tożsamość. Jaroszewicz uważał, że Jaruzelski był Rosjaninem

- dodała Dorota Kania.

- Jaroszewicz pisał pamiętnik. Ten pamiętnik zginął podczas napadu. Gdy otworzono szafę, znaleziono "wolny od kurzu format A4" co oznacza, że leżały tam jakieś dokumenty. Pod metalową szafą znaleziono dokument w języku rosyjskim - nie opisano go i nie ma go w aktach sprawy. Podobnych historii jest znacznie więcej. W tym pamiętniku miały być zawarte cenne informacje

- wspomniała dziennikarka.

Redaktor naczelna TV Republika mówiła także o liście z kancelarii prezydenta za czasów sprawowania tego urzędu przez Jaruzelskiego. Chciał on przeczytać rękopis książki Piotra Jaroszewicza jeszcze przed jej wydaniem. Podkreślała, że nawet świadkowie mówili o chłodnych relacjach między Jaroszewiczem i Jaruzelskim.

- To za czasów Jaruzelskiego Jaroszewicz był internowany. Zarzucano mu malwersację, niezgodne działania, chciano go obciążyć nadużyciami finansowymi

- powiedziała Dorota Kania.

Dziennikarka trafiła także na informację, że Piotr Jaroszewicz był w Informacji Wojskowej, źle osławionej jednostce Wojska Polskiego, w której służyli również Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak.

- Piotr Jaroszewicz miał ogromną wiedzę, znał doskonale ludzi Moskwy, był generałem, Moskwa wolała w pewnych sytuacjach rozmawiać z Jaroszewiczem niż z Jaruzelskim. Jako zaufany człowiek Moskwy musiał mieć informacje nt. Kiszczaka i Jaruzelskiego

- podkreśliła.

źródło: http://niezalezna.pl/2132...go-premiera-prl

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 04, 2018 17:41

Komentarze:

Anonim

I tak sobie będą piłeczkę odbijać aż sprawa się umorzy. Nie wiadomo, czy prokuratorzy tacy nie douczeni bo coraz częściej sądy zwracają akta do uzupełnienia czy sądy robią to na złość Ziobrze a właściwie rządowi.


------------------------------------

polak

Prokurator bandyta zwyrodnialec! Bardzo mnie to cieszy, że siedzi!


----------------------------

Anonim

Prokurator okręgowy mówicie? Taki to ma koleżków wszędzie, nawet w stolicy. Nic mu nie zrobią po wieloletnim procesie. Notariuszem zostanie za większe pieniądze lub komornikiem.

=========================

Prokurator oskarżony o pedofilię. Sprawa wróciła do prokuratury




Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, który miał orzekać ws. świętokrzyskiego prokuratora Andrzeja W. oskarżonego o przestępstwa seksualne wobec dwójki dzieci, postanowił dziś zwrócić sprawę do prokuratury - poinformowała rzeczniczka sądu Agnieszka Leżańska.

Dodała, że oskarżonemu przedłużono jednocześnie areszt do 25 kwietnia. Mężczyźnie grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo ws. Andrzeja W. prowadził zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej w Krakowie. Śledczy oskarżyli mężczyznę o pięć brutalnych przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości, popełnionych między grudniem 2008 r. a grudniem 2011 r. wobec dwójki dzieci na terenie woj. świętokrzyskiego. Postawienie zarzutów i złożenie wniosku o aresztowanie podejrzanego było możliwe dzięki uchyleniu Andrzejowi W. immunitetu prokuratorskiego.

Andrzej W. został w kwietniu ub. roku zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji i doprowadzony do prokuratury Krajowej. Po przesłuchaniu śledczy skierowali do sądu wniosek o aresztowanie, który sąd uwzględnił.

We wrześniu 2017 roku akt oskarżenia przeciwko świętokrzyskiemu prokuratorowi wpłynął do Sądu Okręgowego w Kielcach. Jednak ten - z uwagi na zachowanie bezstronności - wystąpił do Sądu Najwyższego o przekazanie rozpoznawania tej sprawy poza okręg kielecki innemu równorzędnemu sądowi. Zwrócono uwagę, że Andrzej W. był wieloletnim prokuratorem pracującym w okręgu Sądu Okręgowego w Kielcach. Poza tym w sprawie trzeba będzie przesłuchać w charakterze świadków prokuratorów kieleckich oraz kuratorów.

Sąd Najwyższy zadecydował, że orzekać w tej sprawie ma Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim.

Jak powiedziała dziś rzeczniczka piotrkowskiego sądu Agnieszka Leżańska, sąd postanowił zwrócić sprawę do krakowskiej prokuratury celem uzupełnienia śledztwa. Jednocześnie Andrzejowi W. przedłużono areszt do 25 kwietnia. Zaznaczyła jednak, że postanowienie sądu jest nieprawomocne.

źródło: http://niezalezna.pl/2132...-do-prokuratury

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 04, 2018 18:31

Komentarze:

Bosco (gość)

To tylko świadczy o towarzystwie z którym imprezował,że nie odholowali do domciu...A poza tym to niektórzy to mleko i to bez laktozy powinni pić a nie wódę...A "afera" wybuchła bo faktycznie miał wrogów skoro podobno tak ludzi traktował...

----------------------------------

Zła szkoła

Torcator


Pamiętam jak w szkole wojskowej w 1994r dowódca plutonu tłumaczył młodym żołnierzom , "pamiętaj młody jak idziesz pić na imprezę to w koszuli pod krawatem i koniecznie ogolony i wypachniony bo jak cię nad ranem znajdą najebanego na ławce w parku to nikt cię nie pomylić z menelem ". Widocznie ten komediant nie miał szczęścia do nauczycieli.

-------------------------------

KARMA

sprawiedliwości stało się zadosć


nie szanował żadnych policjantów i pracowników cywilnych zarówno we Wroclawiu jak i w poprzednich jednostkach. Jak można tak podle, bezwzględnie, poniżająco traktować drugiego człowieka?????? Wiele osób zdrowie straciło przez niego. Potrzebujemy mądrego, inteligentnego, znającego się na robocie policyjnej, kulturalnego komendanta!!!

=============================

Wrocław: Szef policji z rozbitą głową leżał w krzakach przed Lidlem. Był pijany?




Komendant miejski policji we Wrocławiu Zbigniew Raczak, bez butów i z rozbitą głową został znaleziony w środku nocy w krzakach koło sklepu Lidl przy ul. Hubskiej. Mógł być pijany. Na miejsce wezwano pogotowie. Karetka przewiozła komendanta do szpitala. Jak ustalił portal GazetaWroclawska.pl, podinspektor Raczak miał uczestniczyć w mocno zakrapianym alkoholem spotkaniu z udziałem innych wysokich rangą oficerów policji. Wrocławscy policjanci opowiadają sobie, że panowie mieli świętować szykujące się awanse. Raczak miał awansować do komendy wojewódzkiej. Przed godz. 14 szef MSWiA Mariusz Błaszczak zapowiedział odwołanie Zbigniewa Raczaka ze stanowiska. - Sprzeniewierzył się zasadom etycznym - stwierdził Błaszczak.

O niekompletnie ubranym i okaleczonym mężczyźnie leżącym w krzakach przy sklepie policję zawiadomiono chwilę po północy. Na miejscu była już karetka pogotowia. Patrol policji dojechał chwilę później. - Komendant był pijany - mówią nieoficjalnie policjanci. Nieoficjalnie wiemy, że zanim znaleziono go pod sklepem, szedł środkiem ulicy.

Miał uczestniczyć w mocno zakrapianym alkoholem spotkaniu z udziałem innych wysokich rangą oficerów policji.

Oficjalnie dolnośląska policja mówi tylko, że komendant trafił na szpitalny oddział ratunkowy i po opatrzeniu zwolniony do domu. Wiemy, że o leżącym w krzakach komendancie dyżurny policji powiadomił jego zastępcę. Jacek Taboł błyskawicznie zjawił się w szpitalu. Odebrał stamtąd swojego szefa. Nie wiadomo, czy wcześniej policjanci zbadali trzeźwość komendanta.

Rzecznik policji Paweł Petrykowski "kompletną bzdurą" nazywa plotki jakoby wśród uczestników zakrapianego alkoholem spotkania, z którego wyszedł komendant miejski, był szef dolnośląskich policjantów Tomasz Trawiński.

Komendant Główny Policji w trybie pilnym zarządził przeprowadzenie we Wrocławiu kontroli, która ma wyjaśnić przyczyny zachowania szefa wrocławskiej policji i wszystkie okoliczności nocnych wydarzeń. Szefem grupy kontrolerów został zastępca dyrektora Biura Kontroli Komendy Głównej Policji.

Niezależnie sprawę ma badać także dolnośląska komenda wojewódzka.

Zbigniew Raczak jest szefem wrocławskiej policji od czerwca 2017. Zajął miejsce Dariusza Kokornaczyka, który stracił stanowisko po ujawnieniu skandalu z pobiciem na komisariacie Igora Stachowiaka. Zbigniew Raczak jest policjantem od 1990 roku. Wcześniej pracował w policji kryminalnej w Wielkopolsce. Był komendantem komisariatu w Raszkowie, a potem zastępcą komendanta i komendantem powiatowym w Ostrowie Wielkopolskim.

źródło: http://www.gazetawroclaws...ijany,12818138/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 04, 2018 22:35

Komentarze:

Von

Nadęty bufon,wydaje mu się że jest nie do ruszenie bo jest sędzią pierwszy PO Bogu. Idzie Wiosna Ludów w sądownictwie i zmiecie tego śmiecia prędzej czy późnie
j.

-----------------------------

OOO

WSPANIAŁY MĘCZENNIK, BEZ CHARAKTERYZACJI. MĘCZENNIK PRZYGŁUP.


----------------------------

patriot

Zwyczajny pomiot kasty i zdrajców ojczyzny !! żaden z niego sędzia , nic nie warty sprzedawczyk komunistów !!Ciekawe ile wyroków niezgodnych z prawem wydał i ile osób poszkodowanych przez tego coś..

===================================

Prawdziwy "męczennik" nadzwyczajnej kasty! Sędzia Tuleya: Byłby to zaszczyt, gdybym jako pierwszy stanął przed sądem dyscyplinarnym




Myślę, że byłby to zaszczyt być tym pierwszym, który stanie przed sądem dyscyplinarnym, jeśli byłby to zarzut, że motywy moich rozstrzygnięć mają charakter polityczny. Uważam, że to byłoby absurdalne i bronienie się przed takimi zarzutami przed sądem dyscyplinarnym byłoby zaszczytem

— powiedział w programie „Czarno na Białym” (TVN24) sędzia Igor Tuleya.
Sędzia Tuleya odniósł się do decyzji sądu pod jego przewodnictwem o tym, aby uchylić decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa ws. posiedzenia Sejmu z 16 grudnia 2016 r., podczas którego uchwalono ustawę budżetową.

Przerażające jest to, że to wszystko zostało na tej Sali Kolumnowej przygotowane jakby na zimno, w sposób przemyślany przez większość sejmową. (…) To jest porażające i zwalające z nóg

— mówił Tuleya. Następnie przedstawił swoją analizę obecnej sytuacji w Polsce.

W każdej dyktaturze, władzy absolutnej potrzebne są sądy i sędziowie, ale sędziowie złamani i sądy zależne

— mówił.

W materiale TVN24 można było usłyszeć, że „niezależny” sędzia Igor Tuleya jest zaszczuty przez polityków PiS.

Po każdym rozstrzygnięciu, z którym nie zgadza się część polityków, zawsze pojawia się ten wątek lustracyjny, resortowego dziecka. Jestem resortowym dzieckiem, nic z tym nie jestem w stanie zrobić, ale na mnie osobiście nie robi to wrażenia

— mówił. Wyznał, że tzw. ustawa dezubekizacyjna uderzyła w jego matkę, która pracowała w SB. To jednak jego zdaniem nie była przeszkoda do tego, aby zajmował się oceną tej ustawy.

Ta ustawa objęła moją matkę. Moim zdaniem nie powinienem się wyłączyć, nie widziałem podstaw do wyłączenia. Miałem tylko zbadać, czy ewentualnie mogło dojść do popełnienia przestępstwa

— mówił.

Sędzia Tuleya przekonywał, że jego wyroki nie są polityczne.

Sędzia wydając swoje rozstrzygnięcia z pewnością, przynajmniej ja, nie kieruje się swoimi sympatiami politycznymi

— podkreślał. Następnie wypowiedział kuriozalne słowa:

Myślę, że byłby to zaszczyt być tym pierwszym, który stanie przed sądem dyscyplinarnym, jeśli byłby to zarzut, że motywy moich rozstrzygnięć mają charakter polityczny. Uważam, że to byłoby absurdalne i bronienie się przed takimi zarzutami przed sądem dyscyplinarnym byłoby zaszczytem.

To jednak nie był koniec narracji o tym, jakim sędzia Tuleya jest męczennikiem. W materiale TVN24 można było usłyszeć, że jest atakowany na ulicy przynajmniej raz w tygodniu. Po czym głos zabrał sam zainteresowany:

Czasy są coraz bardziej brutalne. Jak zaczynałem, czegoś takiego z pewnością nie było.

Sędzia opisał też jeden z ostatnich ataków słownych na jego osobę.

Mijałem się z kimś na przejściu dla pieszych i ta osoba po prostu rzuciła taką wiązanką klasyczną. Jeśli to powiem, to już wiem za co wylecę z sądu. To są jakieś chu…, ku…, sprzedawczyki , ubeki. Klasyka

— mówił.

Co szokujące - sędzia Tuleya otwarcie przyznał, że brał udział w demonstracjach politycznych. Ponadto, namawiał do tego innych sędziów.

Mogę tylko potwierdzić – brałem udział w tych protestach i stałem ze świeczką. Wszyscy sędziowie powinni brać udział w tych demonstracjach. Uczestniczyłem w tych protestach, które moim zdaniem nie miały charakteru politycznego

— mówił.

Po raz kolejny zaatakował ustawy o SN i KRS i porównał działania PiS z działaniami komunistów.

Te ustawy nie powinny być podpisane. One nie są zgodne z konstytucją. Próba wpływania na niezawisłość sędziów to jest charakterystyczne dla każdej dyktatury. W naszym kraju to się kojarzy z tym, co było w latach 80-tych i wcześniej, czyli z czasami komunizmu

— powiedział.

Sędzia Tuleya po raz kolejny wyraźnie pokazał, że nie jest apolityczny.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374971-prawdziwy-meczennik-nadzwyczajnej-kasty-sedzia-tuleya-bylby-to-zaszczyt-gdybym-jako-pierwszy-stanal-przed-sadem-dyscyplinarnym

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 05, 2018 11:06

Komentarze:

wesoly romek

W Grupie k.Grudziadza/w sumie niedaleko/jest zaklad gdzie bolkowi moga udzielic pomocy.

-----------------------------

Bertold Czubek

Bolkowi już tak dawno nikt nie zmienił pampersa, że wzrost ciśnienia ponad jakiekolwiek dopuszczalne normy, które przeniosło się poprzez rdzeń kręgowy, doprowadziło do nieodwracalnych zmian w mózgu


------------------------------

mad-max

Bolkowi to już mózgownica źle funkcjonuje tyle wychlanej gorzały w Arłamowie i qurewki zrobiło swoje on przestał myśleć i rzuca we wszystkich kamieniami jak w płot na oślep !!!!!

-------------------------------

Anonimart

Boże, i temu umysłowemu pokrace przyznano Nobla a ludzie w środku Europy wybrali go na prezydenta. Koszmarny sen.

=======================

Wałęsa napisał coś wyjątkowo dziwacznego. Sławomir Cenckiewicz zdumiony




Były prezydent kontynuuje swoją internetową krucjatę, w której próbuje przekonywać, że tajny współpracownik o pseudonimie „Bolek” to nie on. Lecha Wałęsy nie bardzo interesują przy tym ustalenia biegłych, którzy bez wątpliwości stwierdzili, że dokumenty znalezione w domu Czesława Kiszczaka – m.in. zobowiązanie do współpracy – są autentyczne. Szczególnie uaktywnił się na początku nowego roku. Oczywiście zaatakował Sławomira Cenckiewicza, którego najwyraźniej upatrzył sobie na największego wroga. Jednym z wpisów wprawił historyka w zdumienie.

Dziś Lech Wałęsa zamieścił całą serię dość nerwowych wpisów. Zaczął od postawienia ultimatum Marii Kiszczak.

Pani Kiszczakowa, mam nadzieję, że Pani powie wszystkim PRAWDĘ o obecnie funkcjonującym kłamstwie i prowokacji zawartej w przygotowanym pomyśle TECZEK KISZCZAKA. W przeciwnym razie sprawę skieruje do sądu. Mam już wystarczającą ilość dowodów i świadków by osiągnąć prawdę

– oświadczył były prezydent.

Później pogroził zbiorowo.

Żarty, plucie, szczucie na mnie i na moja rodzinę się skończyły. Przypomni się co niektórym


– napisał.

No i rzecz jasna – jak zwykle zresztą – zaatakował Sławomira Cenckiewicza.

Perfidni kłamcy wrabiają mnie we współpracę z SB. Cenckiewicz pisze książkę, w której ze względów czysto politycznych, a nie historycznych, przemilcza wiele ważnych faktów, ale będzie czas żeby i tym paszkwilem się zająć

– oznajmił

Cenckiewicz, mnie straszysz więzieniem? Człowieku to ty i twoi mocodawcy odpowiecie za prowokacje i kombinacje. Trzeba być ślepcem, by tego nie widzieć

– pogroził Wałęsa.

I właśnie na ten ostatni wpis odpowiedział byłemu prezydentowi Sławomir Cenckiewicz. Historyk nie krył zdumienia.

Jakim więzieniem? Kiedy?

– zapytał.

Więcej: http://niezalezna.pl/2132...iewicz-zdumiony

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 05, 2018 13:25

Sądy nie pomogły. Kary UOKiK utrzymane


Sądy uznały, że reklamy 4 Life Direct, Idei Banku i Profi Credit Poland mogły wprowadzać klientów w błąd. Firmy te odwołały się od wcześniejszych decyzji Urzędu Ochrony konkurencji i Konsumentów (UOKiK), jednak sądy podzieliły zdanie Urzędu.

UOKiK ukarał firmę 4 Life Direct za to, że w materiałach reklamowych - o ubezpieczeniu na życie „Moi bliscy” - nie zamieszczała informacji o tym, że w razie śmierci ubezpieczonego z innych powodów niż nieszczęśliwy wypadek w okresie 24 miesięcy od momentu zawarcia umowy, wypłata świadczenia ubezpieczeniowego ogranicza się jedynie do zwrotu wpłaconych składek. Urząd nałożył na przedsiębiorcę karę finansową w wysokości ponad 25 tys zł. Sąd Apelacyjny uznał stanowisko UOKiK za słuszne, oddając apelację firmy, wskazując, że brak informacji na temat rzeczywistych warunków wypłaty świadczenia, jest nieuczciwą praktyką rynkową.

Z kolei Idea Bank – jak uznał Urząd - wprowadzała klientów w błąd sposobem informowania o możliwości przystąpienia do grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z funduszem kapitałowym. Bank nie informował bowiem o ryzyku strat, jakie można ponieść w związku z inwestycją oraz o opłatach jakie są naliczane za rozwiązanie umowy w czasie jej trwania. UOKiK nałożył na firmę karę w wysokości 4 mln zł. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) zauważył jednak, że spółka zaprzestała tych praktyk jeszcze przed wszczęciem przez UOKiK postępowania, do okoliczności łagodzących sąd dodał też małą liczbę lokali banku i małą liczbę zawartych polis i zmienił decyzję UOKiK, obniżając karę do 1,5 mln zł.

W przypadku Profi Credit Poland Urząd nałożył karę 280 tys. zł. Uznał bowiem, że prawa konsumentów naruszały stosowane w reklamach pożyczek hasła „bez BIK”, „pożyczka bez BIK”, „Bez prowizji i bez opłat wstępnych” oraz „bez opłat wstępnych”. Spółka chwaliła się ponadto 99 proc. „przyznawalnością” pożyczek oraz brakiem opłat za ich udzielenie. Jednak opłaty te nie były pobierane tylko na etapie składania wniosku o udzielenie pożyczki. Firma używała także w reklamach logo „Rzetelna Firma”, wskazującego na posiadanie Certyfikatu Rzetelności wydawanego przez Rzetelną Firmę Sp. z o.o., a nie miała do tego uprawnień. SOKiK zakwestionował część decyzji, dotyczącą posługiwania się przez spółkę hasłami „bez BIK” oraz „pożyczka bez BIK”. W przypadku pozostałych praktyk sąd podzielił ocenę Urzędu. Apelacje od wyroku wniosły obie strony. Sąd Apelacyjny oddalił apelację UOKiK, a apelację Spółki uwzględnił jedynie w części dotyczącej kar pieniężnych. W konsekwencji łączna wysokość kar wyniosła ponad 194 tys zł.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...uokik-utrzymane

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 05, 2018 14:27

Szczecin: Sędzia prowadząca po pijaku nadal pracuje




Sędzia Małgorzata J., która pod wpływem alkoholu spowodowała dwie kolizje nadal jest formalnie zatrudniona w Sądzie Okręgowym w Szczecinie i pobiera ok. 8 tys. zł wynagrodzenia - pisze piątkowy SE. Według gazety powodem jest zwolnienie lekarskie, na którym przebywa od kilku miesięcy.

Chodzi o głośną sprawę z października 2017 r. Sędzia została zatrzymana przez policję pod zarzutem prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości; jak wówczas informowano miała spowodować kolejno dwie kolizje drogowe. Już wówczas była na zwolnieniu lekarskim.

Jak przypomina piątkowy Super Express, tuż po tych wydarzeniach prezes sądu odwołał sędzię z funkcji przewodniczącej 13. Wydział Gospodarczego Krajowego Rejestru Sądowego.

„Postępowanie dyscyplinarne jest w toku, są przesłuchiwani świadkowie. Sędzia jest zawieszona do 15 maja 2018 r., ale formalnie Małgorzata J. jest zatrudniona, bo przebywa na zwolnieniu 5lekarskim” - mówi gazecie rzecznik prasowy sądu Tomasz Szaj. Dodaje, że kobieta - ze względu na zwolnienie lekarskie - pobiera obecnie 80 proc. swojego wynagrodzenia.

SE informuje, że sędzi nie postawiono dotąd zarzutów, bo nadal chroni ją też immunitet sędziowski.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...u-nadal-pracuje

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 05, 2018 17:49

Komentarze:

andrzej polon

Na pewno madrosc Polakow nie zawiedzie i takie przypadki sa zapamietane. Ten zlodziej - karierowicz Gawlowski, cwaniak i kretacz juz nie ma czego szukac na forum publicznym.

-------------------------------

Waldek z Łodzi

Ja oczywiście widzę, ze cała PO idzie w zaparte. Do więzienia z nimi.

----------------------------

Jim A.

Dość bleblania! Gdzie jest Pani Beata Szydło ,Premier Rządu ?!


==========================

Śniadek: "Casus pana Gawłowskiego jest niesłychanie pouczający. Pokazuje pewną różnicę cywilizacyjną w porównaniu z PiS"




Zastanawiam się jak będą się bronić, kiedy te zarzuty za chwilę okażą się żelazne i uzasadnione. Czy w dalszym ciągu będą zachowywali się jak złodziej złapany za rękę, który krzyczy, że to nie jego ręka? Oni przecież idą w zaparte w najbardziej oczywistych sprawach. Cała nadzieja w tym, że społeczeństwo to widzi

—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Janusz Śniadek, były przewodniczący „Solidarności”, obecnie poseł PiS.

wPolityce.pl: Jak odbiera Pan sprawę posła Platformy Stanisława Gawłowskiego. Czy obnaża ona prawdę o tym, w jakich układach PO funkcjonowała przez ostatnie lata na Pomorzu?

Janusz Śniadek: Casus pana Gawłowskiego jest niesłychanie pouczający. Pokazuje pewną różnicę cywilizacyjną, czy naturę Platformy Obywatelskiej, w porównaniu z Prawem i Sprawiedliwością. Każdy podobny, wątpliwy przypadek -jeśli tylko się zdarzy- natychmiast staramy się wyjaśnić. Uważamy bowiem, że osoby funkcjonujące w życiu publicznym powinny być jak żona Cezara, bez zarzutu. Tymczasem tutaj po reakcji władz Platformy ewidentnie widać, że w tym środowisku obowiązuje sycylijska zasada omerty- zmowa milczenia.

Stoją murem za Gawłowskim twierdząc, że jest to atak polityczny. Co im to da, kolejną kompromitację?

Zastanawiam się jak będą się bronić, kiedy te zarzuty za chwilę okażą się żelazne i uzasadnione. Czy w dalszym ciągu będą zachowywali się jak złodziej złapany za rękę, który krzyczy, że to nie jego ręka? Oni przecież idą w zaparte w najbardziej oczywistych sprawach. Cała nadzieja w tym, że społeczeństwo to widzi. I że nawet jeśli nie każda z tych spraw skończy się zarzutami karnymi, bo nie zawsze tak jest, że znajduje się odpowiedni paragraf, że przynajmniej będzie działała tutaj zasada infamii. Przypomnijmy jak wiele już kłamstw popełniła pani Kopacz, a wszystkie one pozostają bezkarne. Stąd tak naprawdę jedynym sposobem na te zachowania jest infamia- odrzucenie i nietolerowanie takich osób w społeczeństwie.

Oczekuje Pan tego?

Tak. To jedno z moich pragnień, gdy myślę o pewnej kulturze, czy pewnych zasadach tożsamościowych, patriotycznych. To jest pojęcie stare, przedwojenne, ale chciałbym, żeby ta zasada infamii obwiązywała. Mówiąc o pewnych różnicach kulturowych warto zaznaczyć, że znamienne jest to, że przy okazji wyborów samorządowych czy parlamentarnych PO odnosi rekordowe sukcesy w zakładach karnych. W poprzednich wyborach przeglądałem, jak ten rozkład przebiega w skali kraju i przyznam, że były miejsca, gdzie poparcie dla PO sięgało 80-90 proc. Myślę, że to też jest niesłychanie symptomatyczne, bo to poparcie w tym środowisku dodatkowo obnaża cechy środowiska Platformy.

Gawłowski zarzucił Joachimowi Brudzińskiemu, że PiS zawsze przegrywał na Pomorzu z Platformą. Tymczasem, jak ujawnia „Fakt”, Gawłowski miał brać od 170-190 tys. zł łapówek na kampanię wyborczą w 2011. Miał Pan świadomość, że te ich kampanie -łagodnie mówiąc - nie do końca były finansowane w sposób przejrzysty?

Kwestia rozliczeń i pozyskiwania środków na kampanie to jest jeden z bardzo delikatnych tematów. Pokazuje on jednak pewną konieczność finansowania działalności politycznej przez państwo, ale ze ścisłym rozliczaniem się z ponoszonych wydatków. Jeśli by tego nie było, to wszystko spuścilibyśmy na tę szarą strefę i to byłby mechanizm absolutnie korupcyjny. Zjawisko korupcji politycznej oczywiście w tej chwili istnieje. Nie mam twardych dowodów, ale to nie jest pierwszy przypadek. Zresztą pan Gawłowski sformułował to w sposób dosadny, że osoby obejmujące jakieś funkcje „muszą z tego tytułu opłacać jakąś dolę”. Tu znowu wracam do tej terminologi szemranej, kryminalnej, ale to się do tego sprowadza.

Mówi Pan o ocenie moralnej zjawiska korupcji, a jaka powinna być tutaj ocena polityczna?

Społeczeństwo odrzuciło w jakimś stopniu tę szemraną moralność, że jest świat polityki ludzi nietykalnych, bez względu na przestępstwa czy podłości, których się dopuszczają już w roku 2015. To, co robili, przekroczyło bowiem pewną masę krytyczną. Przez szereg lat Platforma złapana na jakichś nieuczciwościach, czy złodziejstwie twierdziła, że wszyscy politycy kradną. Taka była ich taktyka. To, co należałoby teraz robić, to ścigać bez litości każde tego rodzaju przestępstwo, szczególnie wśród polityków czy osób funkcjonujących w życiu publicznym. Po to, aby przekonać społeczeństwo, że te osoby nie są objęte żadną szczególną ochroną, lecz tym bardziej pociągane do odpowiedzialności. Temu służy także formuła ograniczania immunitetu dla posłów. W żadnym zdrowym społeczeństwie nie może być ludzi nietykalnych.

Fakt ujawniania coraz więcej afer, których dopuścili się członkowie PO, może doprowadzić do tego, że ta partia znajdzie się wkrótce na marginesie sceny politycznej?


Myślę, że PO znajdzie się na marginesie przede wszystkim z tego powodu, że absolutnie nie ma nic do zaproponowania społeczeństwu, bo nie ma żadnego programu. Jedynym ich programem jest nieustanne atakowanie PiS, czy odwoływanie się do zagranicy i żądanie jakichś sankcji uderzających w Polskę. Oni są gotowi zatapiać Polskę, byle tylko obciążyć odpowiedzialnością za to PiS. I to będzie główny powód ich zniknięcia ze sceny politycznej. Liczę na to, że tutaj mądrość i rozum Polaków nie zawiodą.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/375063-nasz-wywiad-sniadek-casus-pana-gawlowskiego-jest-nieslychanie-pouczajacy-pokazuje-pewna-roznice-cywilizacyjna-w-porownaniu-z-pis

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 05, 2018 23:04

Komentarze:

Anonim

Puścił miliony Polaków z torbami i jeszcze śmie się natrząsać z dobrej zmiany. Gomułkowski ciemniak!

------------------------------

KiCi

Balcerowicz to człowiek który pozwolił na grabież Polski i dlaczego taki człowiek może jeszcze mówić o Polsce?? powinien być rozliczony za to


-------------------------------------

Azali

Proszę o zamieszczenie moich opinii o tym chamie - Balcerowiczu Leszku. Jestem zalogowanym użytkownikiem tego portalu i świadom ewentualnej drogi prawnej raz jeszcze powtórzę - ścierwo pospolite i chamski typ, który atakuje obecny Rząd i wyniki gospodarcze. Oby już nigdy żadna, podobna kreatura, nie była nawet w kilku procentach decydentem na polskiej drodze rozwoju...

----------------------------------

Azali

Mój komentarz w odniesieniu do tej kreatury (Balcerowicza Leszka) będzie krótki - już na zawsze pokolenia Polaków (mam troje wnucząt, czwarte "w drodze") będzie kojarzyło z nazwiskiem Balcerowicz Leszek tylko jedno - poniżenie, sprzedaż i wyprzedaż polskiego przemysłu,majątku, bankowości i wszelkich dóbr, które Polsce ukradziono przez takie ścierwa - jak on - tenże Balcerowicz Leszek.... I to wszystko w temacie... Jak patrzę na to indywiduum to tylko jedna myśl chodzi mi po głowie, jak takie ścierwo (jak Balcerowicz Leszek) ma czelność i tupet "pouczać" prawdziwy, obecny Rząd Polski, który próbuje odbudować to, co to ścierwo oddało za bezcen .....

========================

Balcerowicz ma tupet - przez jego "reformy" miliony Polaków klepało biedę, a teraz "ocenia" plany rządu




Kto pamięta lata 90. i ówczesne reformy Leszka Balcerowicza, to na wspomnienie tego nazwiska, wpada - najłagodniej określając - w irytację. Wspomnienia te wiążą się z ogromnym bezrobociem, problemem tysięcy firm, wyprzedażą narodowego majątku, skrajnym rozwarstwieniem ekonomicznym wśród Polaków i biedą. Tymczasem ten "ekspert" atakuje teraz rząd Mateusza Morawieckiego oraz szefa Polskiego Funduszu Rozwoju, Pawła Borysa, za wprowadzane reformy. Niektórzy to mają tupet!

We wrześniu 2017 r. Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju udzielił Dziennikowi Gazecie Prawnej wywiadu, w którym wspomniał m.in. że Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zmienia dotychczasowy brak polityki strukturalnej w Polsce, zastępuje długi czas obowiązujące "myślenie doraźne".

Po kilku miesiącach słowa te przypomniał na Twitterze Leszek Balcerowicz, były szef resortu finansów w rządach m.in. Mazowieckiego i Bieleckiego, autor planu, który doprowadził do ogromnego obniżenia stopy życiowej wielu grup społecznych i zawodowych w Polsce i spowodował widoczne rozwarstwienie ekonomiczne społeczeństwa. To właśnie te problemy, wywołane "planem Balcerowicza" w pierwszej kolejności ma likwidować Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju premiera Morawieckiego.

Balcerowicz po przywołaniu słów Pawła Borysa, od razu przystąpił do ataku na szefa PFR.

P. Borys: „bezpartyjny” fachowiec u M .Morawieckiego (DGP): Do tej pory obowiązywało w Polsce myślenie doraźne (…) . Brakowało polityki strukturalnej. Plan Morawieckiego to zmienia.”

— Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) 3 stycznia 2018
LB: P. Borys wierzy w to co mówi, czy gorliwie powtarza za pryncypałem? Plan Morawieckiego rozszerza interwencję polityków w gopodarkę. Najwięcej takiej „polityki strukturalnej” jest na Białorusi u Łukaszenki i w Rosji za Putina.

— Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) 3 stycznia 2018
Jakie były skutki działań Balcerowicza - doskonale pamięta większość dorosłych Polaków. I nie mają dobrych wspomnień. Warto też pamiętać, że wychowankiem Balcerowicza jest... Ryszard Petru. Ekonomista, który w długach pozostawił założoną przez siebie partię. To nie wymaga już żadnego komentarza.

Ale można porównać wpis Balcerowicza, dla którego nacjonalizacja to zło, i słynną wypowiedź Petru o tym, jakie prywatyzacyjne plany miałby jako premier (choć nie potrafił nawet utrzymać stołka w Nowoczesnej):

…A w Polsce Morawiecki z PIS nacjonalizują nasze banki, tworząc wraz z PZU i Polskim Funduszem Rozwoju (Borys) układ do dalszej nacjonalizacji czyli cofania nas do PRL: znacjonalizowane banki finansują dalsze nacjonalizacje.

— Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) 4 stycznia 2018
Ryś jako Premier????
-N zaczyna rządzić. Pierwsza decyzja gospodarcza.
Ryś
-...podwyższyć wiek emerytalny, prywatyzacja Pekao SA, PKO BP i LOT???? pic.twitter.com/12r9ZkU65S

— PikuśPOL (@pikus_pol) 3 listopada 2017
Absurdalne tezy Balcerowicza podsumował na Twitterze redaktor naczelny "Gazety Polskiej", Tomasz Sakiewicz, który wykazał, na czym polega różnica pomiędzy "reformami" Balcerowicza i reformami Morawieckiego.

W czym podobna jest polityka Balcerowicza i Morawieckiego? Po Balcerowiczu było minus 20 proc. wzrostu PKB. Po Morawieckim będzie plus 20 proc.

— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) 5 stycznia 2018
Zapytany przez internautę o potwierdzenie tych danych, T. Sakiewicz napisał:

1990 rok spadek PKB o 10 proc. 1991 spadek 7 proc. Trzeba dodać końcówkę 1989. Po odejściu od polityki Balcerowicza w 1992 r. Zaczął się wzrost. Najgorsza była kotwica walutowa sprzeczna z prawami rynku i zabójcza dla polskich przedsiębiorstw

— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) 5 stycznia 2018
Balcerowicza najwyraźniej uwiera dobra zmiana i sukcesy polskiej gospodarki, które dostrzegają zarówno Polacy, jak i wielkie zagraniczne instytucje.

To zresztą nie pierwszy dowód na cierpienia byłego ministra finansów. Podczas lipcowego wiecu KOD twierdził, że "PiS prowadzi państwo do socjalizmu", po czym internauci przypomnieli mu, iż przecież sam był wykładowcą w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR.

Przypomnijmy także, co o polityce Balcerowicza i Morawieckiego pisał na łamach "Gazety Polskiej" Piotr Lisiewicz:

"Gospodarka bije rekordy. Bezrobocie jest najniższe od 1989 r., budownictwo mieszkaniowe kwitnie, tzw. skrajne ubóstwo wśród dzieci spadło o 94 proc., a jednocześnie deficyt jest o kilkanaście miliardów niższy od planowanego. Leszek Balcerowicz, który twierdził, że polska gospodarka jest w rękach „szaleńców i szarlatanów”, zostaje widowiskowo ośmieszony przez Mateusza Morawieckiego".

źródło: http://niezalezna.pl/2133...nia-plany-rzadu

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14209
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Sty 06, 2018 09:39

Komentarz:

Google mnie wkurza

O tak. Zawsze marzyłem o tym, by móc w niedzielę pojechać na stację benzynową kupić pianino.

=====================

PKN Orlen idzie w buty, telewizory, mięso i skorupiaki. W tle zakaz handlu w niedzielę




Dziwne pozycje chce dopisać do swojego statutu Polski Koncern Naftowy Orlen. Maję się w nim pojawić m.in. hurtowa sprzedaż odzieży i obuwia, biżuterii, porcelany, mięsa, rowerów, telewizorów, a nawet instrumentów muzycznych.

Nasz gigant naftowy zwołuje na 2 lutego Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie. Jednym z punktów obrad ma być dopisanie do statutu spółki blisko dwudziestu nowych obszarów działania.

Niemal wszystkie pozycje mogą zaskakiwać, jeśli wziąć pod uwagę, że mamy do czynienia ze spółką paliwową. Na liście nowych obszarów działania mamy bowiem hurtową sprzedaż m.in. owoców i warzyw, mięsa i wyrobów z mięsa, mleka, jaj, olejów i tłuszczów jadalnych, napojów alkoholowych i bezalkoholowych, wyrobów tytoniowych, cukru, czekolady, herbaty, kawy, kakao, przypraw, ryb, skorupiaków i mięczaków. Na żywności i używkach jednak nie koniec. Dalej mamy bowiem sprzedaż hurtową odzieży i obuwia, artykułów użytku domowego, wyrobów porcelanowych, ceramicznych i szklanych, środków czyszczących, perfum i kosmetyków, wyrobów farmaceutycznych i medycznych. Do tego dochodzą elektryczne urządzenia użytku domowego, sprzęt radiowo-telewizyjny, artykuły fotograficzne i optyczne, elektryczne urządzenia grzewcze, nagrane taśmy audio i wideo, płyty CD i DVD.

Na celowniku PKN Orlen znajdzie się też hurtowa sprzedaż wyrobów z drewna, wikliny i korka, rowerów i akcesoriów rowerowych, książek, czasopism i gazet, artykułów skórzanych i akcesoriów podróżnych, gier i zabawek, artykułów sportowych (w tym np. butów narciarskich), a nawet instrumentów muzycznych.

PKN Orlen odpowiada

- O co w tym chodzi – zapytaliśmy biuro prasowe koncernu. – Czy dopisanie do statutu spółki nowych obszarów działania ma związek z zakazem handlu w niedzielę?

Spółka odpowiedziała nam dość ogólnikowo, że "w obecnie prowadzonych projektach koncern nie przewiduje prowadzenia sprzedaży hurtowej do podmiotów operujących na rynku detalicznym innych niż stacje w sieć franczyzowej PKN Orlen. Spółka jest w trakcie przygotowywania pilotażowego projektu zmiany systemu dystrybucji części produktów z oferty sklepowej. Po fazie testów i ewentualnym wdrożeniu system obejmie wszystkie stacje własne oraz tę część stacji franczyzowych, które już obecnie korzystają z potencjału zakupowego PKN Orlen".

Dodatkowo, jak napisało nam biuro prasowe, "projekt zakłada bezpośrednie zakupy części produktów sklepowych przez PKN ORLEN od producentów i dostawców. Sprzedaż do stacji franczyzowych będzie związana tylko ze zmianą modelu logistyki i umożliwi im dalsze korzystanie z potencjału zakupowego Koncernu".

Niedziele bez handlu

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że od 1 marca zakupy w sklepach zrobimy (z kilkoma wyjątkami) tylko w dwie niedziele w miesiącu. W kolejnych latach zakaz ten ma być jeszcze rozszerzany.

Część placówek handlowych będzie jednak z niego wyłączona. Dotyczy to także stacji benzynowych. Te - zdaniem ekspertów – skorzystają na zakazie, bowiem duża część zakupów przeniesie się właśnie na nie. Złośliwi komentują czasem, że paliwa mogą się stać dodatkiem do działalności handlowej stacji benzynowych. Handel innymi towarami ma się zaś stać ważną pozycją w ich budżetach.

źródło: http://next.gazeta.pl/nex...-w-tle.html#MT2

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 300 z 335  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.