forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 01, 2018 18:40

Komentarze:

Daniel

Tak ? Prosze bardzo : Były burmistrz Pyrzyc Marek O., któremu prokuratura zarzuca korumpowanie wyborców bimbrem, w sobotę został odznaczony srebrną odznaką Gryfa Pomorskiego. Uchwałę w tej sprawie podjął zarząd województwa za zasługi w działalności sportowej. To wlasnie ten o ktorym piszecie na poczatku . Doprawdy zostal ukarany.

-----------------------------

Anonim

To jest dosłownie kropla w morzu potrzeb. Jest to gigantyczna praca dla całych organów ścigania . Takim przykładem jest komisja min. Jaki.

========================

Najgłośniejsze śledztwa i procesy z ubiegłego roku




Nie ma zbrodni doskonałej – dowodzi Archiwum X, które wysłało za kratki sprawców zabójstw nawet sprzed 20 lat. Agenci CBŚP i ABW rozbijali groźne gangi, a prokuratorzy stawiali im zarzuty. Sporo w mijającym roku działo się również w sądach, choć niektóre wyroki musiały zaskakiwać.

Przez ostatnie 12 miesięcy policjanci i funkcjonariusze służb specjalnych znowu mieli pełne ręce roboty. Przekręty reprywatyzacyjne (nie tylko w Warszawie), gigantyczne wyłudzenia w SKOK-u Wołomin i afera podkarpacka. Do tego hochsztaplerzy wyłudzający miliardy, przemytnicy ludzi i handlarze narkotyków, seria skandali korupcyjnych...

W bardzo subiektywnym przeglądzie kryminalnym przypomnimy niektóre spośród najgłośniejszych spraw w 2017 r.

Mordercy za kratkami

Początek roku to przełom w śledztwie dotyczącym zbrodni, której ofiarą padła 17-letnia Iwona Cygan. Dziewczynę zamordowano w 1998 r., a morderca tak długo pozostawał bezkarny, bo w tuszowaniu zabójstwa pomagali mu m.in. lokalni policjanci.

Z kolei w woj. zachodniopomorskim zakończono sprawę przekrętów przy urnie – według prokuratury burmistrz jednego z miasteczek zachęcał do oddawania na niego głosu za pomocą… butelki wódki.

Sąd we Wrocławiu zmienił bulwersujące orzeczenie, które Artura W., mordercę 15-letniej Wiktorii z Krapkowic, wprawdzie uznało za winnego, ale wyrok brzmiał: 14 lat pozbawienia wolności. Po apelacji prokuratora karę zmieniono na ćwierć wieku więzienia.

Pod koniec stycznia spec-wydział Prokuratury Krajowej w Warszawie zakończył śledztwo przeciwko Rafałowi B. „Bukaciakowi”. Gangster został oskarżony m.in. o dwa zabójstwa.

Sąd w Warszawie podjął skandaliczną decyzję – po wpłaceniu kaucji na wolność wyszedł Arkadiusz Ł., pomysłodawca oszustwa metodą na wnuczka. Łowcy głów ponownie schwytali „Hossa” po kilku tygodniach.

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko studentowi Pawłowi R., który w autobusie we Wrocławiu podłożył bombę własnej konstrukcji. Za odstąpienie od zamachu zażądał 120 kg złota. Pod koniec roku skazano go na 20 lat więzienia.

Szpiedzy, mordercy, skorumpowana prokurator

Sąd w Szczecinie zgodził się na warunkowe przedterminowe zwolnienie Ryszarda D., który odbywał karę za ciężkie pobicie dziewczynki. Kilka tygodni po wyjściu na wolność bandyta zaatakował inne dziecko.

Stanisława Sz. skazano na cztery lata więzienia za szpiegostwo i współpracę z rosyjskim wywiadem GRU.

A na początku kwietnia sporządzono akt oskarżenia przeciwko Annie H., byłej prokurator apelacyjnej w Rzeszowie. Kobieta jest uwikłana w aferę podkarpacką, zarzuty dotyczyły korupcji. Proces ruszył kilka miesięcy później.

Zakończyło się również śledztwo przeciwko Piotrowi C., który usłyszał zarzuty szpiegostwa na rzecz Rosji.

Angelika J. zaginęła w 1998 r. Przez niemal 20 lat jej los pozostawał nieznany, mąż twierdził, że porzuciła rodzinę. Dopiero w kwietniu znaleziono zwłoki kobiety – zamurowane pod posadzką ich dawnego domu.

Prokuratura wszczęła śledztwo po śmierci Magdaleny Żuk, która zmarła w tajemniczych okolicznościach podczas wycieczki do Egiptu. Do dziś nie rozwiano wszystkich wątpliwości.

Adwokatka z Wrocławia próbowała przekupić gigantyczną łapówką asystentkę prokuratora. Chciała zdobyć informację o śledztwie, które prowadzone było w wydziale do walki… z korupcją!

Zakończyło się śledztwo przeciwko sędziemu w stanie spoczynku, który przez lata znęcał się nad żoną. Podczas jednej z awantur uderzył kobietę wazonem i złamał jej nos.

Warszawski adwokat usłyszał zarzuty... handlu narkotykami.

Prezes sądu trafił do celi


Marcin K. brutalnie zamordował dwa małżeństwa starszych, schorowanych ludzi. Bez powodu. Na początku czerwca został skazany na dożywocie, wyrok utrzymano po apelacji.

Zarzuty usłyszał Krzysztof S., były prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Chodzi o wielowątkową aferę dotyczącą gigantycznych nadużyć. Mężczyzna trafił do aresztu, niedawno ruszył jego proces.

Skazany na 25 lat więzienia został Mariusz Sz., nazywany „polskim Fritzlem”. Przez wiele miesięcy więził w piwnicy żonę, znęcał się nad nią i ją gwałcił.

Zakończyło się śledztwo prokuratury w Warszawie przeciwko Cezaremu P., nazywanemu „dilerem celebrytów”. Sprzedawał kokainę znanym i bogatym. Proces trwa.

W mijającym roku miał miejsce też finał procesu Mariusza B., którego oskarżono o zabójstwo czterech osób. Ich ciał nigdy nie odnaleziono. Skazany usłyszał wyrok dożywocia.

Kajetan P. i Robert J.

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko sprawcy makabrycznej zbrodni w Warszawie. Kajetan P. nie zasiadł jednak na ławie oskarżonych, bo sąd zwrócił akta prokuraturze.

Uchylono immunitet sędzi ze Szczecina, która w hipermarkecie przeklejała ceny na przewodnikach turystycznych, bo chciała zapłacić mniej!

Policjanci usłyszeli zarzuty znęcania się nad Igorem Stachowiakiem, który zmarł na terenie wrocławskiej komendy.

Szef szajki, która na wyłudzeniach VAT-u „zarobiła” dziesiątki milionów złotych, uciekł za granicę. Był ścigany po całym świecie, wpadł… na Filipinach.

Na początku października policjanci zatrzymali Roberta J., podejrzanego o szokującą zbrodnię sprzed 19 lat. Studentka religioznawstwa Katarzyna Z. zaginęła, a fragmenty jej ciała znaleziono po kilku tygodniach w Wiśle. Z powodu makabrycznych okoliczności śledztwu nadano kryptonim Skóra.

Bankomat dla klientów prostytutek


Zakończyło się śledztwo przeciwko Karolinie P., która ze wspólnikami prowadziła w Warszawie agencję towarzyską Rasputin. Prokurator wyliczył, że zarobiła nie mniej niż 4,5 mln zł.

Prokuratorzy z Krakowa zatrzymali grupę podejrzaną o zabójstwo sześciu osób. Do zbrodni miało dojść pod koniec ubiegłego wieku. Ofiary to biznesmeni ze Świętokrzyskiego.

Instytut Pamięci Narodowej ujawnił, że działacz opozycji antykomunistycznej Piotr Bartoszcze nie zginął w wypadku samochodowym (jak dotychczas sądzono), lecz został zamordowany.

Schwytano mężczyznę, który przez kilkanaście miesięcy okradał w Trójmieście groby i wyciągał ludzkie szczątki.

Seria porwań

W Bielsku-Białej uprowadzono żonę prezesa dużej spółki. Została uwolniona, gdy krewni zapłacili okup (nieoficjalnie około miliona euro).

Do aresztu trafił Zdzisław Ś., adwokat z Legnicy, który przywłaszczył pieniądze klientów z odszkodowań. Jego łupem miało paść ponad milion złotych.

W Krakowie uprowadzono i skatowano mężczyznę, a podczas akcji zatrzymania oprawców jeden z bandytów próbował wyrwać broń policjantowi. Gangster zginął na miejscu.

Również w Krakowie wpadł mężczyzna i jego przyjaciółka, którzy na początku tego roku uprowadzili 10-letniego chłopca. Uwolnili dziecko po otrzymaniu okupu. Pościg za nimi trwał długo. Podczas przesłuchania przyznali się do innego porwania sprzed trzech lat. Wskazali miejsce ukrycia zwłok porwanego wówczas biznesmena.

Więcej: http://niezalezna.pl/2129...-ubieglego-roku

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 02, 2018 09:40

Mało znany fakt: To rząd Marka Belki (2004 r.) formalnie potwierdził zrzeczenie się przez Polskę reparacji od Niemiec!




Zrzeczenia się reparacji przez rząd Bieruta, które miało miejsce w 1953 roku, nie chciał formalnie potwierdzić żaden późniejszy polski rząd - ani za czasów PRL, ani w III RP (mimo np. silnych nacisków ze strony RFN na Tadeusza Mazowieckiego). Zrobił to dopiero (i to bez żadnych nacisków!) rząd Marka Belki - w 2004 roku. Ministrem spraw zagranicznych był wówczas Włodzimierz Cimoszewicz. Powstaje pytanie - dlaczego?

Przypomnijmy - 23 stycznia 1953 r. marionetkowy rząd Bolesława Bieruta wydał formalne oświadczenie o zrzeczeniu się reparacji wojennych od Niemiec. Rząd RFN od samego początku zdawał sobie sprawę, że oświadczenie to - z uwagi na fakt, iż zostało wydane pod przymusem ZSRR - będzie mogło być podważone. Dyktat ZSRR naruszał bowiem suwerenność państwa polskiego oraz stawiał ówczesny rząd PRL w pozycji nierównoprawnego partnera stosunków międzynarodowych.

W kontekście powyższego prof. Stanisław Żerko, ekspert od spraw stosunków polsko-niemieckich, słusznie zauważa, że nasi zachodni sąsiedzi od Adenauera do Kohla "wychodzili ze skóry, by uzyskać potwierdzenie wyrzeczenia się przez rząd Bieruta reparacji". Kwestia w tym, że bierutowego zrzeczenia się reparacji formalnie nie chciał potwierdzić ani rząd Józefa Cyrankiewicza w 1970 roku, ani rząd Tadeusza Mazowieckiego w 1990 roku, mimo silnych nacisków RFN. Zła passa Niemców nie trwała jednak wiecznie. W końcu trafili na rząd Marka Belki, gdzie szefem MSZ był Włodzimierz Cimoszewicz. Ale po kolei...

Najpierw 10 września 2004 r. Sejm RP przyjął uchwałę w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczeń wobec Polski i obywateli polskich wysuwanych w Niemczech. Uchwała ta miała być odpowiedzią na żądania "niemieckich ziomków" z Prus Wschodnich, którzy pod przewodnictwem Eriki Steinbach badali grunt w kwestii ewentualnych odszkodowań za wysiedlenia po II wojnie światowej. W treści sejmowej uchwały stwierdzono jednoznacznie, iż "Polska nie otrzymała dotychczas stosownej kompensaty finansowej i reparacji wojennych za olbrzymie zniszczenia oraz straty materialne i niematerialne spowodowane przez niemiecką agresję, okupację, ludobójstwo i utratę niepodległości przez Polskę".

I nagle do gry wkracza kierowana przez Marka Belkę Rada Ministrów, która 19 października 2004 r. wydaje następujące stanowisko: "Oświadczenie Rządu PRL z 23 sierpnia 1953 r. o zrzeczeniu się przez Polskę reparacji wojennych Rząd RP uznaje za obowiązujące (...) Oświadczenie z 23 sierpnia 1953 r. było podjęte zgodnie z ówczesnym porządkiem konstytucyjnym, a ewentualne naciski ze strony ZSRR nie mogą być uznane za groźbę użycia siły z pogwałceniem zasad prawa międzynarodowego, wyrażonych w Karcie Narodów Zjednoczonych".

Stanowisko to (wydane bez żadnych nacisków ze strony Niemiec!) ostatecznie potwierdziło, że strona polska zrzekła się roszczeń dotyczących reparacji wojennych od Niemiec. Usankcjonowało ono decyzję marionetkowego rządu Bolesława Bieruta z 1953 roku, który działał pod przymusem ZSRR, i którego decyzje mogły być przez to podważone. Niestety, ekipa Belki postanowiła inaczej, co ostatecznie zamyka nam dziś prawną drogę do uzyskania jakichkolwiek reparacji. Temat ten może być wykorzystywany tylko pod względem politycznym. Prawnie już nic nie uzyskamy.

źródło: http://niewygodne.info.pl...e-reparacji.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 02, 2018 16:18

Komentarze:

Alejaja

czy w Polsce zaczyna działać podziemie terrorystyczne ? Coraz więcej przykładów świadczy, że tak. A władza przeprasza,że żyje. Nawołujących do agresji należy stawiać przed sąd.

---------------------------------

nurek

Poluzowanie śrub u kół samochodu może skończyć się śmiertelnym wypadkiem. Czyli należałoby podciągnąć to pod próbę zabójstwa. Złapać bandytę i przykładnie ukarać. Właśnie za próbę morderstwa.

-----------------------------------

POLAK_patriota


to metody ubeckich gnid dla których życie człowieka nic nie znaczy o czym przekonał się naród po śmierci Bł. ks. Jerzego Popiełuszki. UB-kie mendy szukają rewanżu za obniżkę emerytur ?


========================

Kolejny atak na parlamentarzystę z PiS!? Ktoś odkręcił śruby w kołach samochodu senatora Zbigniewa Cichonia




Z informacji, do których dotarł portal wPolityce.pl wynika, że 30 grudnia doszło do kolejnego ataku na parlamentarzystę Prawa i Sprawiedliwości. Senator Zbigniew Cichoń zgłosił na policję fakt odkręcenia śrub w kołach swojego samochodu.


Jak ustaliliśmy, od 30 grudnia, policja bada sprawę odkręcenia śrub w kołach samochodu Zbigniewa Cichonia. Z nieoficjalnych informacji wynika także, że poluzowano śruby nie tylko w samochodzie senatora, ale także w autach członków jego rodziny. Do groźnego zdarzenia miało dojść w Wieliczce pod Krakowem. Informację o zgłoszeniu przez senatora uszkodzenia samochodów potwierdziliśmy w Komendzie Głównej Policji.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374524-nasz-news-kolejny-atak-na-parlamentarzyste-z-pis-ktos-odkrecil-sruby-w-kolach-samochodu-senatora-zbigniewa-cichonia

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 02, 2018 16:38

Komentarze:

Jaju

A myślałem , że masz trochę oleum w tym rozczochranym łbie ale się myliłem .


------------------------

realista


Zastanawiające, jak kuglarzom na starość odbija.

---------------------------

lipa


może to jakaś trawka a nie deja vu ?

=======================

Histeria Szczepkowskiej: "Przemawiałam przed SN i miałam deja vu. Przyrzekłam, że ogłoszę koniec władzy Kaczyńskiego"




Można głosić, ale komu? Tym, którzy to widzą, nie potrzeba ogłaszać. Ci, którzy wolą nie widzieć, nie wysłuchają. (…) Tymczasem nie ma już trójpodziału władzy, a jedna partia przejęła kontrolę nad sądami. Nie o taki ustrój walczyliśmy

— powiedziała w rozmowie z „Newsweekiem” aktorka Joanna Szczepkowska, odpowiadając na pytanie, czy ogłosi koniec demokracji.

Aktorka odniosła się do swoich bezczelnych słów pod adresem szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka.

Policyjny piesku. Jedyne co umiesz to łasić się i podawać łapę. Nie masz własnych myśli, nie masz własnego zdania, możesz tylko ściągać i powtarzać cudze słowa jako swoje. Jesteś idealnym typem komunistycznego aparatczyka

— napisała wówczas na swoim Facebooku. Okazuje się, że wciąż nie żałuje swojej wypowiedzi.

Umówmy się, że takie słowa są niczym w porównaniu ze słowami, jakimi nazywana jest opozycja

— zaznaczyła.

Według Szczepkowskiej, mamy obecnie w Polsce do czynienia z „nową formą komunizmu”.

Tworzenie ustaw nocami, bez konsultacji i naprędce, zamykanie ust opozycji, zawłaszczanie przez jedną partię wszystkich instytucji i niszczenie trójpodziału to jest nowa forma komunizmu

— stwierdziła.

Zdaniem aktorki polskie społeczeństwo nie podziela tych obaw, ponieważ otrzymuje „różne rekompensaty, jak 500+”.

Na razie społeczeństwo nie jest przejęte problemem demokracji, zwłaszcza jeśli dostaje rekompensaty, na przykład 500+

— mówiła.

Szczepkowska dokonała skandalicznego porównania obecnej sytuacji w Polsce z tym, co działo się w PRL.

Przemawiałam przed Sądem Najwyższym i miałam deja vu. W stanie wojennym mieszkałam na Długiej, widziałam tu różne marsze, oddziały ZOMO i walki. I nagle kilkadziesiąt lat później stoję w tym samym miejscu przed tłumem ludzi. Przyrzekłam, że ogłoszę koniec władzy Kaczyńskiego

— powiedziała.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374540-histeria-szczepkowskiej-przemawialam-przed-sn-i-mialam-deja-vu-przyrzeklam-ze-oglosze-koniec-wladzy-kaczynskiego

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 02, 2018 18:44

Radziwiłł, jestem przekonany, że po 6 stycznia ktoś Ci kopnie w nogi tego stołka na którym siedzisz i wylądujesz na podłodze... :-)

==============================

Komentarze:

Cezek

Panie Radziwiłł popietam Pis ale czas zacząć traktować poważnie swój resort...mój szwagier jest na rezydenturze w jednym z warszawskich szpitali ma 2300 na łapę rozważa wyjazd Wwy bo żeby nie dziewczyna,nie utrzymałby sie,teściowie przez 6 lat studiów wywalili mase kasy i dalej mu pomagają,ja jako robol budowlany wyciągam 5 tkę bez żadnych problemów,nie zwalac winy na Arłukowiczów,tylko działać.

-------------------------

Begbie

Tygodniowy czas pracy w Polsce wynosi 40 godzin. Chcecie żeby np operował was chirurg który ma za sobą 24 albo i 48 godzinny dyżur? Od dawna wiadomo że lekarzy mamy za mało. Pan Radziwiłł jest ministrem od dwóch lat. O ile w tym czasie wzrosła liczba studentów przyjmowanych na wydziały lekarskie? Czy Pan minister przez ostatnie dwa lata zrobił cokolwiek w tej sprawie czy tylko pierdział w stołek?


------------------------------

Mają furtkę

Lekarze mogą nie zrobić rachunku sumienia, powołując się na klauzulę sumienia. ;)

======================
Radziwiłł: Mam nadzieję, że lekarze zrobią rachunek sumienia i zakończą protest




Ci lekarze, którzy odmawiają pracy na dyżurach robią to z rozmysłem, żeby skomplikować pracę szpitali – tłumaczył minister zdrowia w rozmowie z dziennikarzem RMF FM.


Od początku stycznia w wielu szpitalach grafik lekarzy już jest wyjątkowo napięty z powodu protestu lekarzy rezydentów, a problemy kadrowe będą się tylko pogarszać. W całym kraju klauzulę opt-out wypowiedziało dotychczas kilka tysięcy lekarzy, co oznacza, że nie będą oni pracować dłużej niż 48 godzin tygodniowo tak jak dotychczas.

Minister uspokaja


– Co najwyżej tu i ówdzie została zaburzona organizacja, co jest wyzwaniem dla pracującego tam personelu – ocenia sytuację w szpitalach w całej Polsce minister zdrowia. Jak dodał Radziwiłł, "ci lekarze, którzy odmawiają pracy na dyżurach robią to z rozmysłem, żeby skomplikować pracę szpitali".

Jednocześnie polityk zapewnił, że jest wiele szpitali, gdzie protestu nie ma i pacjenci mogą się leczyć. – Mam nadzieję, że lekarze zrobią rachunek sumienia i zakończą protest zanim sytuacja będzie poważna – dodał Radziwiłł.

Już jutro, w odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie komisji zdrowia w sprawie sytuacji w szpitalach. Nie wiadomo czy minister będzie w niej uczestniczył, ale jak zadeklarował Radziwiłł pojawi się na niej ktoś z kierownictwa resortu.

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/51810/Radziwill-Mam-nadzieje-ze-lekarze-zrobia-rachunek-sumienia-i-zakoncza-protest.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 02, 2018 19:10

Komentarz:

John

Dziennik Gazeta Prawna schodzi do poziomu Wyborczej i Fakt-u. Te same KŁAMSTWA. I chyba ten sam zleceniodawca. Ciekawe ile płaci?

=========================

Kłamstwa na temat komisji weryfikacyjnej. Jest odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości




Nie jest prawdą, że Komisja dokonuje lub będzie dokonywać wywłaszczenia nieruchomości - informuje Ministerstwo Sprawiedliwości w oświadczeniu dotyczącym artykułu pt. ”Władza wywłaszczy tysiące rodzin?” oraz „Komisja Wywłaszczeniowa”, opublikowanym w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Jak podaje MS kłamstwem jest zdanie: "Jeśli ktoś kupił mieszkanie w bloku stojącym na zreprywatyzowanym niezgodnie z prawem gruncie zostanie go pozbawiony. Nawet jeśli o tym nie wiedział, a lokal nabył np. od dewelopera”.

Nie toczą się żadne prace legislacyjne w tym przedmiocie, a w dotychczasowych działaniach Komisja chroniła nabywców lokali kupionych w dobrej wierze

- czytamy w oświadczeniu.

Nieprawdą jest też, że nabywca zostanie pozbawiony swojej nieruchomości, gdy decyzja reprywatyzacyjna wywołała nieodwracalne skutki prawne.

W takim przypadku Komisja może nałożyć obowiązek zwrotu równowartości nienależnego świadczenia na osobę, na rzecz której wydano decyzję reprywatyzacyjną. Ustawa chroni nabywców w dobrej wierze. Znajduje to odzwierciedlenie w dotychczasowych decyzjach Komisji

- informuje ministerstwo.

Jak podaje Ministerstwo Sprawiedliwości "nie jest prawdą, że wpis w księdze wieczystej po nowelizacji będzie dokonywany automatycznie".

Nieprawdziwe jest też stwierdzenie, że " nabywców nie będzie chroniła zasada rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych", gdyż "komisja w toku postępowania będzie badała dobrą i złą wiarę nabywców zreprywatyzowanych nieruchomości".

Nie jest też prawdą, "że działania reprywatyzacyjne mogą nie wyczerpywać znamion „celu publicznego”".

Działania reprywatyzacyjne oczywiście wyczerpują cel publiczny

- informuje ministerstwo w oświadczeniu.

źródło: http://niezalezna.pl/2130...sprawiedliwosci

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 02, 2018 22:42

Komentarze:

worksgood

A kto chce POwiesic sie za schetyne i te cala bande zlodziei i targowiczan..???? Kazdy madry i uczciwy odejdzie...!

----------------------------

Wnerwiony@Wnerwiony

Dobre!

Wielce cennym jest tu zdanie, iż działacze PO nie widzą żadnych szans swej działalności pracy przy dzisiejszych niskich sondażach platformy.

W pełni ich rozumiem.

Przychodzi pora, by dotychczasową (totalną) mizerię PO przekuć w oręż, który PO obezwładni i zmiecie ze sceny politycznej jako bezwartościowe badziewie.


-------------------------------

kazik

Z Terespola najlepiej widać i czuć czym jest Bolszewia. POpłuczyny Bolszewicko Lewackie budzą strach na wschodzie.

=========================

Sypie się Platforma w Terespolu. 12 samorządowców z burmistrzem na czele odchodzi z PO. "Zbyt wyraźny skręt w lewo"




Grzegorz Schetyna na rok przed wyborami samorządowymi, musi mieć twardy orzech do zgryzienia. Nie dość, że marzenia o szerokiej koalicji są mgliste, a salon III RP coraz częściej daje wyraz swojemu niezadowoleniu z Platformy Obywatelskiej, to niewesołe dla władz PO informacje płyną z Terespola. Otóż, 12 samorządowców - na czele z burmistrzem Jackiem Danielukiem - odeszło z Platformy Obywatelskiej. Powód? Burmistrz przekonuje, że to wynik braku zainteresowania potrzebami miasta.

W rozmowie z portalem wPolityce.pl Jacek Danieluk przyznaje, że z Platformą Obywatelską w obecnej kondycji, nie wróży Polsce żadnych zmian.

Nie widzę żadnych szans na przeprowadzenie reform, czy jakichkolwiek zmian przy obecnych niskich sondażach Platformy Obywatelskiej. Widzimy ponadto zbyt mocne i wyraźne skręcenie w kierunku lewej strony, a dla mnie osoby, która ma prawicowe poglądy, jest to nie do pogodzenia. Przyznaję, że nie jest mi po drodze szeroka koalicja pomiędzy PO, a PSL, Nowoczesną i SLD

—podkreśla burmistrz Terespola, dodając jednak, że w każdej partii są ludzie, którzy rzeczywiście chcą pracować na rzecz samorządów.

W każdej partii są ludzie o zdrowym rozsądku. Nie mogę powiedzieć złego słowa o osobach, którzy byli w Terespolu i widzieli nasze problemy i potrzeby, i na nie zareagowały. Mówię tutaj chociażby o wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej, wicemarszałku Krzysztofie Grabczuku, czy pośle Stanisławie Żmijanie. Są to osoby, którym zależy na rozwoju lubelszczyzny

—mówi Danieluk.

Burmistrz Terespola krytycznie wypowiada się o Włodzimierzu Karpińskim z Platformy Obywatelskiej, który był do niedawna przewodniczącym wojewódzkich struktur PO.

Parę razy próbowałem zaprosić p. Karpińskiego do Terespola na rozmowę, aby powiedzieć mu o nasze potrzebach. Jesteśmy małym miasteczkiem, budżet nie jest za duży i nigdy nie udało mi się zainteresować go Terespolem

—podkreśla burmistrz.

To nie jest tak, że nikt nie widzi potrzeb samorządów, ale przez kilka ostatnich lat w kraju zrównoważony rozwój w kraju był fikcją. Niektóre samorządy mają to szczęście, że trafiają do nich podatki z samego faktu posiadania portu przeładunkowego, kurortu czy kopalni węgla kamiennego. Obecne władze już powoli zauważają ten problem

—stwierdza Danieluk.

Burmistrz Terespola w rozmowie z portalem wPolityce.pl zwraca uwagę, że osoby, które ciężko pracują w samorządach są niedostatecznie docenianie. Często zamiast nich, na listy w wyborach samorządowych trafiają osoby, które nie mogą pochwalić się żadnymi dokonaniami na rzecz małych ojczyzn, jakimi są samorządy.

Kiedy powstały powiaty, to była pierwsza kadencja, kiedy zostałem wybrany do rady powiatu. Próbowaliśmy zjednoczyć szeroko rozumianą prawicę i założyliśmy Porozumienie Samorządowe. Chciałem na początku zjednoczyć PO, PiS i LPR i na „dole” i się nam to udawało. Kiedy startowałem na burmistrza w roku 2006, to miałem poparcie zarówno posła z PO i PIS, a startowałem z list Porozumienia Samorządowego. Niestety, gdzieś to podupadło. Uważam, że odpowiada za to pewna grupa działaczy partyjnych, która związała się ze swoim stanowiskiem. Trzeba zobaczyć ludzi, którzy są na „dole”, którzy pracują i należy ich docenić. Sam przyznaję, że dobrze współpracuje mi się z politykami PiS, szczególnie z senatorem Grzegorzem Biereckim

—podkreśla.

Danieluk krytycznie odnosi się również do skrętu w lewo, jaki obserwujemy obecnie w wykonaniu Platformy Obywatelskiej.

Miałem okazje uczestniczyć w kilku spotkaniach z panem Schetyną i muszę powiedzieć, że nie pociągnie on Platformy. Wielu ludzi o poglądach prawicowych, to widzi i nie są z tego zadowoleni. Już kiedyś o głosy lewicowego elektoratu zabiegał Janusz Palikot i nagle zniknął ze sceny politycznej. Uważam, że elektorat to są ludzie i trzeba z nimi rozmawiać

—stwierdził Jacek Daniluk.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374527-tylko-u-nas-sypie-sie-platforma-w-terespolu-12-samorzadowcow-z-burmistrzem-na-czele-odchodzi-z-po-zbyt-wyrazny-skret-w-lewo

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 09:29

Wczoraj minęła 7. rocznica wprowadzenia nowych stawek VAT, które miały obowiązywać tylko przez 3 lata...




Podatek VAT jest groźny jak tlenek węgla. W obu przypadkach nie czujemy bowiem ich bezpośredniego wpływu na nasze zdrowie (tlenek węgla) oraz grubość portfela (VAT). 1 stycznia 2011 roku ekipa Donalda Tuska złamała swoje własne przyrzeczenie wyborcze i podwyższyła stawki podatku VAT obowiązujące na terytorium Polski. Wyższe stawki miały obowiązywać tylko przez 3 lata. Tymczasem wczoraj minęła już 7. rocznica ich podwyższenia. Niestety, mimo zmiany ekipy rządowej, nikt już nawet nie mówi, czy i kiedy zostaną one przywrócone do poprzedniego poziomu.

Pod koniec 2010 roku platformiana ekipa zatwierdziła ustawę podnoszącą wysokość płaconego przez Polaków podatku VAT z poziomu 7 do 8 proc. oraz z 22 do 23 proc. Wyższe stawki tego podatku miały obowiązywać od początku 2011 do końca 2013 roku. Stało to w jawnej kontrze do słów Donalda Tuska, który w 2007 roku zachęcał do głosowania na Platformę Obywatelską poprzez publiczne przyrzeczenie, że każdy kto w jego rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, będzie z tego rządu usunięty ("Przysięgam Polakom, że każdy, kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony"). W 2013 roku rząd Tuska zdecydował jednak o utrzymaniu wyższych stawek VAT na kolejne trzy lata (2014 - 2016).

Idąc do wyborów parlamentarnych w 2015 roku PiS obiecywał przywrócenie stawek podatku VAT do normalnego poziomu począwszy od 1 stycznia 2017 roku. I co? W listopadzie 2016 r. posłowie PiS przeforsowali przyjęcie rządowego projektu o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług, który utrzymuje podwyżkę podstawowych stawek podatku VAT z 7 na 8 proc. i z 22 na 23 proc. na kolejne 2 lata (do końca 2018 roku).

Efekt powyższego jest taki, że wczoraj obchodziliśmy 7. rocznice podwyższenia stawek VAT, które miały obowiązywać tylko przez 3 lata. W tym czasie, z tytułu wyższego VAT Polacy musieli zapłacić kilkadziesiąt miliardów złotych więcej podatków (szacuje się, że podwyższenie VAT o 1 proc. powoduje wzrost obciążeń podatkowych o 5 - 6 mld zł w ciągu roku).

Na marginesie powyższej sprawy powstaje pytanie - kiedy doczekamy się w Polsce gruntownej reformy systemu podatkowego? Podwyżki VAT? - OK, ale niech równolegle nastąpi likwidacja anachronicznego i niezwykle kosztownego (dla administracji państwowej) podatku dochodowego PIT. Po co utrzymywać dwa duże obciążenia podatkowe, skoro ich efekt (w postaci odpowiednio wysokich wpływów do budżetu) może być osiągnięty za pomocą tylko samego VAT-u? Czy ktoś się na to w końcu odważy?

źródło: http://niewygodne.info.pl...T-na-3-lata.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 09:41

Na wejściu Polski do strefy euro najbardziej zyskają Niemcy. To ich bilans handlowy (a nie Polski) istotnie się umocni




Znowu powraca temat wejścia Polski do strefy euro. Tym razem wywołała go grupa ekonomistów i nauczycieli akademickich wywodzących się w sporej części z PRL i PZPR, którzy dziś stosują specyficzny szantaż: "Nie wejdziemy do strefy euro, to nie zakotwiczymy się na stałe w Europie". W kontekście tego apelu warto wyraźnie przypomnieć - na wejściu Polski do strefy euro najmocniej zyskają... Niemcy! Nie bez powodu to ich politycy najwięcej mówią o konieczności poszerzenia eurolandu o kraje takie, jak nasz. To dla nich interes i trzeba o tym pamiętać.

Dziennik "Rzeczpospolita" opublikował wczoraj apel kilkunastu ekonomistów i wykładowców akademickich, którzy postulują do premiera Mateusza Morawieckiego o jak najszybsze wznowienie przygotowań do wejścia Polski do strefy euro. Ekonomiści ci (których spora część wywodzi się jeszcze z PRL / PZPR) stosują specyficzny szantaż. Twierdzą oni bowiem, że jeśli nie wejdziemy do strefy euro, to nie zakotwiczymy się na stałe w Europie.

W odpowiedzi na ten apel szef KPRM Michał Dworczyk stwierdził, że co prawda Polska wstępując do UE "zobowiązała się do przyjęcia euro w jakiejś perspektywie", natomiast kiedy to nastąpi, to jest "zupełnie oddzielny temat". Dodał przy tym, że "Trzeba znaleźć moment najlepszy, bo dla nas nadrzędną sprawą jest dobro Polaków, w związku z tym nie należy tego rozpatrywać od strony politycznej, a od strony ekonomicznej".

Pod tym względem nie sposób nie zgodzić się z Dworczykiem. Pisałem o tym niedawno, ale w kontekście powrotu tematu Polski w eurolandzie nie zaszkodzi powtórzyć: strefa euro została stworzona głównie po to, aby gospodarka naszego zachodniego sąsiada miała się doskonale. Warto wiedzieć, że gospodarka Niemiec opiera się przede wszystkim na eksporcie. Aby był on opłacalny waluta, za pomocą której dokonywane są transakcje, nie może być zbyt silna. Szczególnie względem walut obowiązujących u największych partnerów handlowych. Niemieccy stratedzy finansowi doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Dlatego już od lat 90-tych robili dosłownie wszystko, aby na terenie EWG (a później UE) wprowadzić jednolitą walutę, która uratowałaby niemiecką gospodarkę przed utratą konkurencyjności. W ten sposób wymyślono euro - wspólną walutę wielu różnych gospodarek Unii Europejskiej.

Gdyby dzisiaj w Niemczech obowiązywała marka (DM), to nasz sąsiad podzieliłby los Szwajcarii, której gospodarka utraciła sporą część swojej konkurencyjności poprzez zbyt silną wartość franka szwajcarskiego. Im bowiem niemiecka gospodarka byłaby silniejszą, tym automatycznie silniejsza byłaby niemiecka marka. A taka konfiguracja jest najgorsza dla maksymalizacji zysków wynikających z eksportu. Dlatego potrzeba było "spłycenia" wartości wspólnej waluty transakcyjnej, tak aby eksport nadal się opłacał i generował rekordowe nadwyżki w handlu zagranicznym. Dzięki temu, że w strefie euro mamy takie gospodarki jak Grecja, Włochy czy Hiszpania dziś w kantorach za 1 euro płacimy ok. 4,20 zł, a nie 5,50 zł. A taka konfiguracja jest bardzo korzystna dla niemieckich eksporterów sprzedających towary w Polsce.

Niemieccy politycy bardzo chcieliby widzieć takie kraje jak Polska, Węgry, Rumunię czy Bułgarię we wspólnej strefie euro. I wcale nie chodzi tu o jakiś solidaryzm europejski. To raczej czysta kalkulacja. Im słabsza gospodarka wejdzie do eurolandu, tym kurs dolara, funta, rubla czy juana umocni się względem euro, a to oznacza większe zyski dla gospodarki Niemiec, która z eskportu żyje.

Osobiście uważam, że Polska powinna wejść do strefy euro, ale dopiero gdy kurs 1 PLN do 1 Euro osiągnie wartość nieprzekraczającą 3,00 PLN. Wówczas to wejście do eurolandu będzie dla nas autentycznie opłacalne. Dlatego poczekajmy jeszcze ze 2-3 lata. Nikt nas nie goni, a cierpliwością i spokojnymi ruchami w czasach prosperity możemy więcej ugrać dla siebie.

źródło: http://niewygodne.info.pl...kaja-Niemcy.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 12:18


Najniższa emerytura w Polsce to 10 groszy. Najwyższa ponad 20 tys. zł




2,1 tys. zł brutto – tyle wynosi średnia emerytura w Polsce. W rzeczywistości różnice bywają skrajne. Rekordzista dostaje blisko 21 tys. zł emerytury. Po drugiej stronie jest rekordzistka, która otrzymuje najniższe świadczenie w wysokości 10 groszy – informuje w środę "Gazeta Wyborcza".

Najniższą emeryturę wypłaca oddział ZUS w Rybniku. Otrzymuje ją kobieta, która zapłaciła składki tylko za cztery dni. Jak pisze gazeta, dość często zdarzają się emerytury po 20-30 gr. I jak wylicza, emeryturę poniżej minimalnej (1 tys. zł brutto) pobiera już 260 tys. Polaków.

Emeryt rekordzista


Po drugiej stronie są najbogatsi Polacy, którzy miesięcznie otrzymują nawet kilkanaście tysięcy złotych. Najwyższe świadczenie dostaje – jak pisze "GW" – mieszkaniec Lublina. To 20 tys. 890 zł brutto. Pieniądze otrzymuje mężczyzna, który przepracował 60 lat, a o emeryturę wystąpił po osiemdziesiątce. Jego emerytura jest 20 razy większa od emerytury minimalnej.

1 października weszła w życie reforma emerytalna, zgodnie z którą kobiety ponownie uzyskały prawo do przejścia na emeryturę od 60. roku życia, a mężczyźni od 65. Jest to powrót do stanu sprzed uchwalonej w 2012 r. reformy, przewidującej stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć.

źródło: https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/emerytury/ile-wynosi-najwyzsza-emerytura-w-polsce/9e7txn2

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 13:51

Komentarz:

Janusz

Wielu sędziów zasługuje na proces karny i więzienie. Niestety chroni ich przed odpowiedzialnością immunitet. To kuriozum! Patologia która powinna być natychmiast zniesiona.


=====================

Muszyński obnaża hipokryzję kasty i Rzeplińskiego: „Łamanie przepisów, podważanie godności sędziego, ocenianie ustaw przed ich ogłoszeniem"




Wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Mariusz Muszyński, w swojej polemice w „Rzeczpospolitej”, bez litości obnażył dziś całą hipokryzję kasty sędziowskiej - jej upolitycznienie, działania godzące w godność togi sędziowskiej i inne zachowania, które kładą się cieniem na rzekomej nieskazitelności elity sędziowskiej w Polsce. Uderza też w byłego prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego, który wielokrotnie popisywał się swoją butą.

Łamanie przepisów obowiązujących ustaw, zachowanie publiczne podważające godność sędziego, ocenianie ustaw przez sędziów w stacjach telewizyjnych przed ich oficjalnym ogłoszeniem (to a propos zarzutu, że wypowiadam się jako sędzia na łamach prasy) i inne rzeczy, które działy się w Trybunale w 2016 r., pokazują, że sędziowie nie są herosami i chodzącymi ideałami.

– wymienia Muszyński w polemice z artykułem „A jednak premier nie miała racji” opublikowanym w „Rzeczpospolitej” z 28 grudnia 2017 r. dr hab. Monika Florczak-Wątor i prof. UJ dr hab. Piotr Mikuli.

Muszyński podkreśla też, że sędziowie, posiadając olbrzymią władzę, zapominają, że nie są nietykalni. Podaje też szokujące przykłady buty, szczególnie jeśli chodzi o byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego.

Na Sędziów działa magia miejsca i władzy. Ego rośnie, czasem do rozmiarów niewyobrażalnych. Prezes Rzepliński do pomiaru swego sędziowskiego ego używał jako jednostek „posłów RP”. Wielokrotnie tłumaczył moim kolegom i mnie, jak bardzo ważny w Polsce jest sędzia TK, bo orzekając o przyjętej przez Sejm ustawie w pełnym składzie wart jest ponad 30 posłów. W składzie pięcioosobowym aż 92 posłów, w a składzie trzyosobowym nawet ponad 150 posłów. Dlatego hasło, że „ogłosić trzeba wszystko”, co tylko TK orzeknie, może źle wpływać na sędziów. W dzisiejszych, trudnych czasach lepiej nie wodzić ludzi na pokuszenie?

– przytacza sędzia Muszyński w „Rzeczpospolitej”.

Wiceprezes Mariusz Muszyński porusza też ważną kwestię, związana z kłamliwym opisywaniem nowych członków TK, jako dublerzy i osoby, które nie powinny zasiadać w Trybunale Konstytucyjnym. W tym kontekście również pojawia się nazwisko Andrzeja Rzeplińskiego.

Mam bowiem bardzo interesujący dokument przez niego (Rzeplińskiego - red.) podpisany. Jest on datowany na dzień 28 grudnia 2015 r., a więc już po wydaniu wyroku K 34/15 i jego ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Zaczyna się następująco: „Pan Mariusz Muszyński, Sędzia Trybunału Konstytucyjnego”. Dalej czytamy: „Szanowny Panie, w związku z wyborem Pana, 2 grudnia 2015 r., przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego oraz złożeniem ślubowania sędziowskiego uprzejmie informuję, że przysługuje Panu wynagrodzenie zasadnicze stosownie do art. 33 ust. 1 i 2 ustawy z 25 czerwca o Trybunale Konstytucyjnym”. Podobnych dokumentów, w związku ze zmianami prawnymi dotyczącymi statusu sędziów TK, odebrałem od prezesa Trybunału w 2016 r. jeszcze dwa. Czy mam rozumieć, że podważając moją funkcję, pani Florczak-Wątor i pan Mikuli sugerują w swym tekście prokuraturze, że prezes Rzepliński przekroczył swoje kompetencje, wypłacając przez rok sędziowskie wynagrodzenie przypadkowym osobom?

– przytacza prof. Andrzej Muszyński.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374675-muszynski-obnaza-hipokryzje-kasty-i-rzeplinskiego-lamanie-przepisow-podwazanie-godnosci-sedziego-ocenianie-ustaw-przed-ich-ogloszeniem

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 18:13

Komentarze:

Ja

Grzesiek coś ty przez 8 lat tylko czerpał fosę jak wodę ze studni?Pajacu,wam z PO-PSL powinno się zakazać wypowiedzi.Musiało za waszych "rządów" być super bo wyborcy kopnęli was w zadek.Boli ?Za mało

------------------------------

Tadam

Kopacz nigdy nie mówiła że mają nadwyżkę budżetową. A Morawiecki wiele razy..

--------------------------------------

a6a@a6a


Koniecznie trzeba przypominać w jaki sposób PO reagowała na protesty lekarzy i innych grup zawodowych -- ilu było rannych jakie były sankcje i jakie padały słowa z ust aktywistów PO. Więcej tych informacji w wiadomościach bo ludzie mają problemy z pamięcią.

============================

Himalaje hipokryzji! Schetyna zrzuca na PiS winę za protest lekarzy? Sprawdź jak PO reagowała na żądania medyków, gdy była u władzy!




„To PiS jest winien zamykania oddziałów! To jest odpowiedzialne państwo? To jest „dobra zmiana”? - awanturuje się na twitterze przewodniczący PO Grzegorz Schetyna! Zapomniał, jak przez lata Donald Tusk, Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz lekceważyli protestuy lekarzy? Jak straszyli ich „konsekwencjami” i twierdzili, że „pacjenci nie mogą być zakładnikami”?

Radziwiłł zamiast rozwiązywać problemy ochrony zdrowia skarży się w mediach na lekarzy. To PiS jest winien zamykania oddziałów, przychodni i przepełnionych SOR-ów. W przyszłym tygodniu złożymy wniosek o dymisję ministra Radziwiłła.

– tak Schetyna rozpoczyna swoją internetową tyradę w mediach społecznościowych i cynicznie wykorzystuje protest medyków do walki politycznej:

Setki milionów złotych na premie dla rządu, na walkę z sędziami, na zepsute karabiny dla obrony terytorialnej, na Rydzyka. Zabrakło na podwyżki dla ludzi ratujących nasze zdrowie. To jest odpowiedzialne państwo? To jest „dobra zmiana”?

Warto więc odświeżyć pamięć Grzegorzowi Schetyna. Okazuje się, że przez lata rządów Platformy Obywatelskiej, politycy tej partii, nie byli dla lekarzy zbyt hojni. Mało tego, straszyli medyków „konsekwencjami” i twierdzili, że pieniędzy nie ma!

Lekarze, którzy będą zachowywali się niegodnie, którzy będą utrudniali pacjentom życie będą podlegali konsekwencjom. Jeśli oni chcą korzystać z pieniędzy publicznych, muszą pracować tak, żeby pacjent na tym nie stracił.

– stwierdził w 2011 roku sam premier Donald Tusk w reakcji na postulaty lekarzy, którzy planowali rozpocząć ogólnopolski protest.

Z kolei Ewa Kopacz w 2010 roku, po zerwaniu przez lekarzy negocjacji z NFZ stwierdziła, że brakujących ponad 1,3 miliarda złotych „nie ma”.

Na całym świecie w tej chwili, nie tylko w Polsce (…) tych pieniędzy nie ma więcej, a te, które są powinny być racjonalniej wydawane.

– twierdziła w radio RMF.FM „racjonalna” minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska.

**Nie widzę możliwości reformy tylko pod tytułem „kasa dla lekarzy”.

– grzmiała z kolei w 2007 roku.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374719-himalaje-hipokryzji-schetyna-zrzuca-na-pis-wine-za-protest-lekarzy-sprawdz-jak-po-reagowala-na-zadania-medykow-gdy-byla-u-wladzy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 18:39

Komentarz;

Polak

Wypychanie Polaków z kraju trwa.Czkawką się to kiedyś odbije władzy.Nachodźcy tez wiecznie nie będą robić za grosze,a jak zaczną rozrabiać to policji i wojska zabraknie.


==============================

W Polsce o pracę starają się nawet Nepalczycy




Liczba wydanych przez wojewodów zezwoleń na pracę dla cudzoziemców ze wszystkich państw trzecich (spoza UE) wzrosła w ub.r. o prawie 100 proc. r/r, zaś liczba oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom - o prawie 40 proc., podało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS)

Na koniec 2017 r. wg szacunkowych danych pracodawcom zostało wydanych przez wojewodów ok. 250 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców ze wszystkich państw trzecich (spoza UE). W 2017 r. powiatowe urzędy pracy zarejestrowały ok. 1,8 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom dla ok. 1,1 mln cudzoziemców z 6 państw, co uprawni ich do pracy przez 6 miesięcy w ciągu 12 miesięcy - czytamy w komunikacie.

To wzrost w porównaniu z rokiem 2016 na poziomie prawie 100% dla zezwoleń i prawie 40% dla oświadczeń - podkreślił resort.


Ok. 85 proc. zezwoleń na pracę i 95% oświadczeń trafia do obywateli Ukrainy. Na kolejnych miejscach znajdują się m.in. obywatele Białorusi, Mołdawii, Indii, Nepalu, Turcji, Armenii, Chin i Wietnamu, podano także.

Szefowa resortu Elżbieta Rafalska zwróciła uwagę, że jeszcze kilka lat temu zdecydowana większość cudzoziemców przyjeżdżała do Polski do pracy w rolnictwie; zaś obecnie udział rolnictwa systematycznie maleje.

Aktualnie zatrudnienie cudzoziemców rozkłada się bardziej równomiernie na większą liczbę branż. To m.in. budownictwo, przetwórstwo przemysłowe, transport, handel, gastronomia czy gospodarstwa domowe - powiedziała Rafalska, cytowana w komunikacie.

Minister podkreśliła, że równocześnie systematycznie rośnie liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń społecznych, szczególnie silnie od 2014 r. Na koniec 2008 r. było ok. 65 tys. cudzoziemców w ZUS, 2014 r. - 124 tys., 2016 r. - 293 tys., na koniec III kwartału 2017 r. było to już 423 tys.

Systematycznie rośnie też udział cudzoziemców wśród wszystkich ubezpieczonych, na koniec 2012 r. było to 0,6 proc., 2014 - 0,9 proc., 2016 - 1,9 proc., na koniec III kwartału 2017 r. - 2,75 proc. Obecnie ponad 70 proc. ubezpieczonych w ZUS to obywatele Ukrainy.

Kolejnym pozytywnym zjawiskiem jest wzrost udziału umów zlecenia i o pracę, czyli m.in. podlegających oskładkowaniu, a spadek udziału umów o dzieło - wskazał resort.

Ministerstwo przypomniało, że 1 stycznia 2018 r. weszła w życie ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o promocji zatrudniania i instytucjach rynku pracy oraz niektórych innych ustaw. Wprowadzone przepisy dostosowują krajowe prawo do unijnej tzw. dyrektywy sezonowej. Główne zmiany polegają na określeniu nowych zasad przyjmowania cudzoziemców do wykonywania prac sezonowych i pracy krótkoterminowej (na podstawie oświadczeń) w Polsce.

Mamy zapotrzebowanie na zatrudnianie pracowników zagranicznych, ale chcemy też mieć kontrolę nad tym procesem - podkreślił wiceminister Stanisław Szwed.

Obecnie pracodawca będzie musiał potwierdzić obecność pracowników zagranicznych. Ci zaś będą w mniejszym stopniu narażeni na wykorzystywanie, wskazano w materiale.

Jednocześnie wprowadziliśmy szereg rozwiązań, które ułatwią kontynuację współpracy z cudzoziemcach dla tych, którzy powierzają im pracę legalnie - dodał Szwed.

Wprowadzony zostaje nowy typ zezwolenia - zezwolenie na pracę sezonową. W odróżnieniu od innych zezwoleń będzie wydawane przez starostę (powiatowe urzędy pracy). Zezwolenie na pracę sezonową uprawnia każdego cudzoziemca do wykonywania pracy w Polsce w rolnictwie, ogrodnictwie i turystyce (szczegółowo podklasy są wskazane w rozporządzeniu) przez 9 miesięcy w roku kalendarzowym - czytamy w komunikacie.


Znaczącym ułatwieniem jest traktowanie jako legalnej pracy cudzoziemca wykonywanej w okresie oczekiwania na decyzję o przedłużeniu zezwolenia na pracę sezonową, co pozwala na nieprzerwane zatrudnienie u danego pracodawcy niezależnie od długości trwania procedury, a w przypadku nowych pracodawców - przez okres do 30 dni, podkreślił też resort.

W zakresie pracy sezonowej przewidziano preferencje dla obywateli 6 państw (Ukrainy, Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Rosji). Ułatwienia te polegają na zwolnieniu z tzw. testu rynku pracy, możliwości uzyskania wpisu wielosezonowego (do 3 lat) oraz możliwości powierzenia innej pracy niż sezonowa na okres do 30 dni.

Obywatele tych państw mogą także korzystać z możliwości podjęcia pracy w trybie uproszczonym na podstawie oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi (zmodyfikowana i uszczelniona „stara” procedura oświadczeniowa).

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...awet-nepalczycy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Sty 03, 2018 22:27

Komentarze:

polak

Na razie Polacy przejrzeli na oczy i wam panie Michnik dali czadu. Wam, którzy zatruwacie Polską rzeczywistość, kłamstwem, szowinizmem i destabilizacją - biorąc za to niezłe pieniądze. Wara o Polski

----------------------------------

Humanista


Powiedział braciszek komunistycznego oprawcy. szechter, ludzi bez skrupułów to ty szukaj u siebie w rodzinie.


--------------------------------

cierpliwy
[color=blue]
Pan pozdrowi Stefana !! dużo zdrowia i wielu lat życia - może doczeka się na ekstradycję


-----------------------------

dziadek65

Dlaczego jest Pan zakłamany i broni stalinowskich sędziów ? między innymi Pańskiego brata mieszkającego sobie bezpiecznie w Szwecji, który ma na rękach krew Polskich żołnierzy. Czy Pan jest Polakiem.

===============================

Michnik atakuje ministra sprawiedliwości: "Ziobro świetnie by pasował do rządu w epoce stanu wojennego!" Coraz słabsze protesty? "Opór trwa!"




Pan minister Ziobro świetnie by pasował do rządu w epoce stanu wojennego! Przez swoją żywotną aktywność, pomysły i całkowity, bezprecedensowy brak skrupułów

— wypalił Adam Michnik w rozmowie pokazanej w serwisie wyborcza.pl.
Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” ocenił, że działacze i wyborcy PiS powinni się cieszyć, gdyż „czas zdaje się im sprzyjać”.

Zdaniem Michnika w PiS uderzą mechanizmy, które dziś instalują w polskiej rzeczywistości publicznej działacze tej partii:

Polacy dali sobie radę z „dobrą zmianą” Bieruta i Gomułki, dadzą sobie też radę z „dobrą zmianą” Kaczyńskiego

— odparł Michnik w swoim stylu.

W rozmowie pojawił się również wątek skali protestów przeciw rządom Prawa i Sprawiedliwości - także w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej.

Coraz mniej ludzi na ulicach? Pani na to spogląda okiem dziennikarza z „Gazety Polskiej”, tak nie jest! Opór trwa - i w elitach, w środowiskach prawniczych, artystycznych, intelektualnych, są gazety, stacje telewizyjne, które ogniskują ten opór

— irytował się Michnik.

Mianem „nowoczesnej bezpieki” Michnik nazwał działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego…

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374772-michnik-atakuje-ministra-sprawiedliwosci-ziobro-swietnie-by-pasowal-do-rzadu-w-epoce-stanu-wojennego-coraz-slabsze-protesty-opor-trwa

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14419
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 04, 2018 12:36

Komentarze:

Sierpem i Młotem

Zdecydujcie się wreszcie czy PeŁo to partia jubilerów czy kiperów bo już sam nie wiem. A może i jednych i drugich. Jubilero-kiperów, kipero-jubilerów. Dobrze, że przynajmniej d### nie musieli dawać.

------------------------------

Platforma - razem na dnO

Wygląda że G. był zbyt łasy na kolejne, bardzo drogie "prezenty". Nic dziwnego że ci co dostali posadki w końcu się zbuntowali. A są i inne sprawy, za dużo nabroił by się wykręcić.

==========================

Kochankowie przyznali, że kupowali zegarki dla polityka PO za utrzymanie posady




”Fakt” dotarł do szczegółów wniosku o uchylenie immunitetu sekretarzowi generalnemu PO Stanisławowi Gawłowskiemu, który trafił do marszałka Sejmu. Pojawia się w nim wątek szokujących zeznań byłego dyrektora Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Mieczysława O. oraz – jak wynika z ich wspólnych zeznań – jego kochanka i podwładnego Łukasza L.

Przesłuchany sześciokrotnie w charakterze świadka Łukasz L. przedstawił przebieg wydarzeń związanych z wręczeniem dwóch zegarków Stanisławowi Gawłowskiemu

– można przeczytać w materiałach prokuratury.

Łukasz L. zeznał, że w 2010 roku usłyszał od ówczesnego wiceministra środowiska, że „jeśli nadal chce pełnić swą funkcję, to musi się odwdzięczyć”, a bycie z-cą dyrektora „nie jest bezpłatne”. Jego partner Mieczysław O. uświadomił mu, że „Gawłowski lubi dostawać prezenty i tego oczekuje w zamian”.

W 2011 roku Łukasz L. Otrzymał na prywatny adres mailowy wiadomość zawierającą zdjęcie zegarka Tag Heuer Carrera Calibre 16 z dopiskiem „x2”. O. wyjaśnił mu, że chodzi o dwa zegarki.

Ten wątek pojawił się także w zeznaniach Małgorzaty B. z IMiGW, która relacjonowała, że w 2012 lub 2013 r. Łukasz L. opowiadał jej, że musi ministrowi – jak powiedziała - „uzupełnić alkohole”. A Mieczysław O. komentował z oburzeniem: „to już ministrowi nawet zegarek nie wystarcza, ciągle jest niezadowolony”.

Jak podkreślała Małgorzata B., do resortu środowiska „były przekazywane alkohole, które trafiały do Stanisława Gawłowskiego”. Kobieta zaznaczyła, że „taki był sposób działania Instytutu”, a dyrektor Mieczysław O. „zawsze dawał prezenty”.

Sam O. przyznał, że wspólnie z Łukaszem L. Wręczył ministrowi dwa zegarki „w zamian za zapewnienie im przychylności w przyszłości w związku ze sprawowanym przez niego bezpośrednim nadzorem nad IMiGW”.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/374853-zeznania-pary-homoseksualistow-pograzaja-gawlowskiego-kochankowie-przyznali-ze-kupowali-zegarki-dla-polityka-po-za-utrzymanie-posady

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 304 z 310  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.