forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Dobra zmiana Poprzedni temat :: Następny temat
Dobra zmiana
Autor Wiadomość
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Paź 17, 2017 20:17

Sukces KAS i CBŚP. Funkcjonariusze zlikwidowali nielegalną fabrykę papierosów

Około 2 milionów sztuk papierosów, 3,5 tony tytoniu do palenia oraz komponenty i maszyny do produkcji papierosów - to znaleźli w nielegalnej fabryce w powiecie płockim funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej oraz Centralnego Biura Śledczego Policji.

Jak czytamy na stronie resortu finansów, gdyby towar z nielegalnej fabryki trafił na rynek, Skarb Państwa straciłby na tym nawet kilka milionów złotych z tytułu podatku akcyzowego.

– Ta fabryka mogła potencjalnie wyprodukować 25 mln papierosów. Straty Skarbu Państwa byłyby wielokrotnie wyższe. Mogłyby wynieść kilkadziesiąt, a nawet kilkaset mln. zł. Kluczowe znaczenie miało przerwanie procederu generowania strat dla budżetu państwa – powiedział wiceminister finansów, wiceszef KAS Piotr Walczak. Jak dodał, warunki produkcji panujące w fabryce był skandaliczne i powstałe tam papierosy nie spełniają wymaganych norm.

Łączna rynkowa wartość zabezpieczonych wyrobów tytoniowych oraz maszyn produkcyjnych wynosi ponad 6 mln zł.

Źródło:
https://dorzeczy.pl/44532/Sukces-KAS-i-CBSP-Funkcjonariusze-zlikwidowali-nielegalna-fabryke-papierosow.html

*Z działalności służb: „(…)gdyby towar z nielegalnej fabryki trafił na rynek, Skarb Państwa straciłby na tym nawet kilka milionów złotych z tytułu podatku akcyzowego.”

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Paź 17, 2017 20:19

„Po wygranej chadeków Austria zwróci się ku Polsce i Węgrom”

Media w Hiszpanii i Portugalii oceniają, że wygrana Austriackiej Partii Ludowej (OeVP) w wyborach parlamentarnych może zmienić układ sił w UE. Spodziewają się zbliżenia Wiednia do Polski i Węgier, zwracając uwagę, że wyniki wyborów w Austrii „dobrze wpisują się” w zmieniające się nastawienie unijnych rządów wobec migrantów.

(…)

– Europejski populizm wygrał w tym roku swoje największe bitwy, ale przegrał kilka innych. Jego największym triumfem jest niechęć wobec zjawiska imigracji. Warto pamiętać, że Polska i Węgry nie przyjęły dotychczas żadnego uchodźcy – odnotowała lizbońska rozgłośnia.

Radio Renascenca wskazało, że antyimigracyjne argumenty Warszawy i Budapesztu są coraz popularniejsze w krajach Europy Zachodniej. Stacja twierdzi, że przejawem tej niechęci jest m.in. 13-procentowe poparcie dla partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) we wrześniowych wyborach do Bundestagu.

– Populizm nie oszczędza jednak również zwolenników integracji europejskiej. Jej wielki promotor, prezydent Francji Emmanuel Macron, powiedział w niedzielnym wywiadzie telewizyjnym, że wydali z kraju każdego nielegalnego imigranta, który popełni przestępstwo – przypomniało portugalskie radio.

Hiszpański dziennik „Publico” przypomina ponadto, że zorganizowany w poniedziałek w Sewilli miniszczyt G6, w którym uczestniczyli szefowie spraw wewnętrznych sześciu najliczebniejszych krajów UE, wskazuje na zmianę w postrzeganiu napływających do Europy uchodźców. Zaznacza, że coraz częściej postrzegani są oni jako „zagrożenie”.

Więcej:
https://www.tvp.info/3442...polsce-i-wegrom

*”(…) austriacki rząd zdominowany przez chadeków skieruje Wiedeń w stronę Grupy Wyszehradzkiej.”

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Wto Paź 17, 2017 20:25

"Wiadomości" TVP: ambasador Polski w Katarze odwołany. Komentarz Suprowicza: "Nie udzielam odpowiedzi"

Ambasador Polski w Katarze Krzysztof Suprowicz został odwołany za współpracę z WSW - taką informację podały "Wiadomości" TVP. Dyplomata nie chciał skomentować informacji. "Nie udzielam odpowiedzi" - skomentował na antenie. MSZ jeszcze nie zabrało głosu w tej sprawie.

Według "Wiadomości" TVP, Krzysztof Suprowicz został odwołany ze stanowiska ambasadora Polski w Katarze z powodu odnalezienia dokumentów na jego temat w IPN.

- Z naszych informacji wynika, że w PRL Suprowicz był związany z Wojskową Służbą Wewnętrzną - podały "Wiadomości". Redakcja zaznaczyła, że został on powołany na ambasadora przez ministra spraw zagranicznych w rządzie PO - Radosława Sikorskiego.

Czekamy na oficjalne potwierdzenie informacji TVP przez MSZ.

Wiadomość o odwołaniu Suprowicza podał na Twitterze między innymi korespondent TVP w Berlinie Cezary Gmyz.

Niedawno ambasadorem Polski przy UE przestał być Jarosław Starzyk. Oficjalnie mowa była o powodach osobistych. Ale pojawiły się informacje, że w zbiorze zastrzeżonym IPN miały zostać znalezione dokumenty na jego temat.

Miał on zataić w oświadczeniu lustracyjnym informację, że został zwerbowany przez służby wojskowe pod koniec PRL.

Więcej:
https://wiadomosci.wp.pl/wiadomosci-tvp-ambasador-polski-w-katarze-odwolany-komentarz-suprowicza-nie-udzielam-odpowiedzi-6177847345608321a

*Czyszczenie w MSZ trwa...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Paź 18, 2017 08:21

Zbigniew Ziobro powołał nowych prezesów sądów

O powołaniu sześciu nowych prezesów sądów w Polsce, w tym prezesów sądów okręgowych w Gdańsku, Białymstoku i Suwałkach poinformował we wtorek wieczorem resort sprawiedliwości.

Jak podało ministerstwo "dokonano szczegółowej analizy ewidencji spraw i podstawowych wskaźników" w sądach w pierwszym półroczu tego roku. "Wynika z niej, że najgorszy w całym kraju wskaźnik opanowania wpływu spraw w porównaniu z innymi sądami okręgowymi ma Sąd Okręgowy w Gdańsku. To znaczy, że do tego sądu wpływa więcej spraw niż jest załatwianych i wciąż rosną tam zaległości" - zaznaczył resort.

Dlatego, aby "poprawić efektywność" tego sądu na stanowisko jego prezesa został powołany sędzia Rafał Terlecki, zaś z funkcji tej został odwołany sędzia Przemysław Banasik.

Ponadto "w celu poprawienia wyników" Sądu Okręgowego w Suwałkach na stanowisko jego prezesa powołano sędziego Jacka Sowula, zaś sędzia Danuta Poniatowska została odwołana z funkcji prezesa SO w Suwałkach.

Nowym prezesem Sądu Okręgowego w Białymstoku - jak dodano - została sędzia Jolanta Korwin-Piotrowska, odwołany został z tej funkcji Przemysław Wasilewski.

MS poinformowało też o nowych prezesach sądów rejonowych w Białymstoku, Augustowie i Sopocie.

Ponadto - jak podało we wtorek MS - z powodu "przewinienia służbowego, którego dopuścił się prezes Sądu Okręgowego w Elblągu Marek Omelan, rozpowszechniając informacje z narady sędziowskiej objętej ścisłą tajemnicą, wspomniany sędzia został odwołany z dniem 17 października 2017 roku z pełnionej dotychczas funkcji".

Komentarze internautów:

~B2
Panie Ministrze, jeżeli z różnych przyczyn, nie możliwa jest gruntowna reforma sądownictwa to uprzejmie prosze chociaz o wywieszenie na sądach tablic informacyjnych " Teren kasty prawniczo-esbeckiej. Wchodzisz na wlasne ryzyko".

~Polak
6 nowych misiewiczów.

kifor
czyścić tę bandę bez skrupułów . Jaki miły skowyt dla mych uszu lewactwa

Czytaj więcej na:
http://fakty.interia.pl/p..._campaign=other

*Czyszczenie w sądach rozpoczęte…

Zbigniew Ziobro: sędziowie nie stoją ponad prawem

To oburzające, że postępowanie dyscyplinarne w tak banalnej sprawie toczy się przez pół roku, a sędzia pobiera pełną pensję - powiedział w "SE" minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro o sędzi z Siemianowic Śląskich, która w maju po pijanemu spowodowała kolizję drogową.

- To oburzające, że postępowanie dyscyplinarne w tak banalnej sprawie toczy się przez pół roku. Zamiast ponieść konsekwencje, pani sędzia została zwolniona z obowiązków i bierze pełną pensję. To przykre, że sędziowie tak łagodnie traktują koleżankę po fachu. Nie buduje to zaufania Polaków do sądownictwa. (...) Nikt nie stoi ponad prawem. Odpowiedzialność za swoje czyny muszą bezwzględnie ponosić także ci, którzy innym wymierzają sprawiedliwość - mówi w dzisiejszym "Super Expressie" minister Ziobro.

Jak przypomina dziennik, chodzi o sprawę sędzi sądu w Siemianowicach Śląskich Beaty B. W maju, kierując samochodem pod wpływem alkoholu, uderzyła w inne auto. Miała 2,4 promila w wydychanym powietrzu. Została zawieszona w czynnościach służbowych, odsunięta od orzekania, ale formalnie nadal jest zatrudniona w sądzie i pobiera pensję w wysokości ok. 10 tys. zł.

- Do sądu dyscyplinarnego wpłynął wniosek o obniżenie jej wynagrodzenia o 50 proc. Posiedzenie w tej sprawie odbędzie się 23 października. Toczy się również postępowanie dyscyplinarne - mówi, cytowany przez "SE" rzecznik Sądu Apelacyjnego w Katowicach Robert Kirejew.

Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl...-prawem/sbs3qxr

*Koń, jaki jest, każdy widzi...?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Paź 18, 2017 19:36

Będzie nowelizacja ustawy o komisji weryfikacyjnej. Powstaną komisje regionalne

– Nowelizujemy ustawę o komisji weryfikacyjnej, nasza „główna” komisja będzie mogła powoływać komisje regionalne np. w Krakowie czy Łodzi; nowela pozwoli też na nakładania wyższych grzywien za niestawiennictwo przed komisją - poinformował szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki.

Patryk Jaki był pytany, czy ewentualne wyższe kwoty grzywien skłonią prezydent Gronkiewicz-Waltz do złożenia wyjaśnień przed komisją weryfikacyjną. – Mam nadzieję, że tak się stanie; jeżeli nie – przynajmniej będą środki na to, żeby pomóc osobom poszkodowanym w reprywatyzacji – powiedział szef komisji weryfikacyjnej.

Przewodniczący komisji pytany był o szczegóły zapowiadanej nowelizacji ustawy o komisji weryfikacyjnej – To nowelizacja, która przedstawi możliwości karania wyższą grzywną za niestawiennictwo przed komisją niż dotychczasowa - wyjaśnił.

Szef komisji dodał, że w grę wchodzą kwoty w wysokości bliżej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Na razie komisja m.in. prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz karała za niestawiennictwo grzywnami po 3 tys. zł każda.

– Bardzo ważny punkt tej nowelizacji dotyczy tego, że będą mogły powstać komisje weryfikacyjne na poziomie różnych regionów, czyli będzie mogła powstać podobna komisja w Krakowie, w Łodzi, Poznaniu – tam, gdzie również były problemy z reprywatyzacją jako taką

– poinformował Jaki.

Komentarze internautów:

PolandFirst
No to mamy spektakl na minimum 2 kadencje, lepszego ruchu chyba nie mozna bylo wykonac, kampania juz ruszyla, opozycja nie ma szans , no szansa to w sumie nawet istnieje , ze nie przekroczy progu wyborczego. Kompromitacja wszystkich ktorzy rzadzili od 89 roku od lewa do prawa. Polska, miejsce dla roznych grup zalatwiajacych ciemne interesy kosztem nas wszystkich, jak to powiedzial klasyk łowienie ryb w mętnej wodzie wlasnie sie zakonczylo ....

Koszałek Opałek
Bardzo dobre posunięcie. Nie dosc, że pomaga w egzekwowaniu sprawiedliwości, udupianiu zlodziei, to na dodatek podoba się zdecydowanej większości ludzi i jest znakomitym sposobem na grillowanie opozycji totalnych błaznów. Brawo Emotikon smile

Źródło:
https://www.tvp.info/3444...isje-regionalne

*Komisje weryfikacyjne w Krakowie, Łodzi, Poznaniu...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Sro Paź 18, 2017 19:47

Kantar Public: Polacy ocenili pracę prezydenta, premier i rządu

54 proc. Polaków jest zadowolonych z działalności prezydenta Andrzeja Dudy; 32 proc. ocenia go negatywnie. Premier Beatę Szydło dobrze ocenia 48 proc. badanych, 38 proc. - źle. Podobnie jest oceniany rząd: 47 proc. uważa, że działa dobrze, 38 proc. - że źle - wynika z najnowszego sondażu Kantar Public. Dla rządu i premier to najlepsze wyniki od początku kadencji.

Kantar Public zwraca uwagę, że w październiku rząd i premier uzyskały najlepsze wyniki od powołania, czyli od listopada 2015 r. Z kolei opinie na temat pracy prezydenta nieznacznie pogorszyły się, ale - jak zauważono - nie jest to znacząca zmiana. Rząd, premier i prezydent mają znacząco więcej zwolenników niż przeciwników.

Jak Polacy oceniają pracę prezydenta?

Praca prezydenta Andrzeja Dudy częściej oceniana jest dobrze (54 proc.), niż źle (32 proc.), przy czym odsetek ocen zdecydowanie złych (13 proc.) jest taki sam jak odsetek ocen zdecydowanie dobrych (13 proc.). 14 proc. nie potrafi jednoznacznie ocenić działalności prezydenta.

W porównaniu z wynikami z poprzedniego miesiąca ocena pracy Andrzeja Dudy niewiele się zmieniła. O 2 punkty procentowe mniej respondentów niż we wrześniu, uważa, że Andrzej Duda dobrze wypełnia swoje obowiązki.

Najlepiej wypełnianie obowiązków prezydenta przez Andrzeja Dudę oceniają wyborcy PiS (94 proc. ocen pozytywnych) oraz osoby o prawicowych poglądach politycznych (82 proc.).

Najgorzej działalność prezydenta Dudy oceniają osoby popierające SLD (68 proc. ocen negatywnych), partię Nowoczesna (67 proc. ocen negatywnych), a także Partię Razem (58 proc.) oraz badani o lewicowych (70 proc.) i centrolewicowych (45 proc.) poglądach politycznych.

Jak Polacy oceniają pracę premier?

48 proc. badanych pozytywnie ocenia pracę premier Beaty Szydło; 38 proc. wypowiada się na ten temat negatywnie. 14 proc. badanych nie ma sprecyzowanego zdania w tej sprawie.

Odpowiedzi wyrażających zdecydowanie złą opinię jest o 4 punkty procentowe więcej niż tych zdecydowanie dobrych (17 proc. wobec 13 proc.).

W porównaniu z wynikami z poprzedniego miesiąca ocena pracy premier Szydło w październiku utrzymuje się na podobnym poziomie.

Premier najwięcej ocen pozytywnych otrzymuje od wyborców PiS (96 proc.) i osób o poglądach prawicowych (82 proc.). Największe poparcie i zadowolenie z jej pracy płynie ze strony osób starszych - 53 proc. osób w wieku 60 i więcej lat pozytywnie ocenia pracę Beaty Szydło.

Jak Polacy oceniają pracę rządu?

47 proc. badanych dobrze ocenia działalność rządu, w tym jedynie 10 proc. uważa, że działa on zdecydowanie dobrze, a 37 proc., że raczej dobrze. 38 proc.
respondentów źle wypowiada się o pracy rządu, przy czym 16 proc. zdecydowanie źle, a 22 proc. raczej źle. 15 proc. nie ma na ten temat wyrobionej opinii.

Oceny rządu w październiku poprawiły się w porównaniu do poprzedniego miesiąca.
Działalność rządu najlepiej oceniają wyborcy PiS (95 proc. ocen pozytywnych) oraz osoby o poglądach prawicowych (80 proc.). Najbardziej krytyczni w swojej ocenie są wyborcy Nowoczesnej (77 proc. ocen negatywnych) i SLD (75 proc.) oraz PO (71 proc.), a także respondenci o poglądach lewicowych (69 proc.).

Osoby, które deklarują, że interesują się polityką lepiej oceniają działalność rządu niż te, które się nią nie interesują. Jak zauważa Kantar Public. odsetek osób posiadających negatywną opinię rośnie wraz z poziomem wykształcenia respondentów.

Sondaż został przeprowadzony w dniach 6-11 października 2017 r. na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1056 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat techniką wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo.

Czytaj więcej na:
http://fakty.interia.pl/p..._campaign=other


*"Po dwóch latach rządzenia najlepsze wyniki - rząd, premier i prezydent mają znacząco więcej zwolenników niż przeciwników."

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Paź 19, 2017 09:26

Donald Tusk zmienia zdanie ws. relokacji uchodźców? „Nie widzę przyszłości dla projektu”

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział dziennikarzom w środę w Brukseli, że nie widzi przyszłości dla projektu relokacji uchodźców. Jego zdaniem należy szukać porozumienia, które „nie będzie separowało Polski i innych krajów Grupy Wyszehradzkiej od reszty Europy”. To ogromna zmiana stanowiska szefa RE, bo kilka miesięcy temu deklarował, że Polsce grożą „konsekwencje” za odmowę przyjmowania uchodźców.

– W najbliższych kilkunastu tygodniach musimy przeciąć tych kilka węzłów gordyjskich. Do nich należy m.in. kwestia przymusowej relokacji. Tutaj nie widzę jakiejś specjalnej przyszłości dla tego projektu, ale warto będzie znaleźć porozumienie, które nie będzie separowało Polski i innych krajów Grupy Wyszehradzkiej od reszty Europy – powiedział Tusk w przeddzień rozpoczynającego się w czwartek szczytu unijnego.

– To jest jakby moja obsesja, żeby znaleźć możliwie wspólny język, dzięki któremu wspólne działania na granicy zewnętrznej będą do pogodzenia z proeuropejskim nastawieniem – zaznaczył szef RE.

Powiedział też, że „zupełnie niepotrzebny konflikt między państwami członkowskimi trzeba wreszcie zakończyć”. Jego zdaniem najważniejszą sprawą dla Europy jest „zabezpieczenie granicy zewnętrznej”. – Do tego potrzebujemy więcej determinacji, więcej pieniędzy, więcej poświęcenia ze strony wszystkich państw członkowskich – podkreślił.

Zmiana zdania?

Jeszcze w maju szef RE mówił, że polski rząd wyłamuje się z europejskiej solidarności, nie przyjmując uchodźców w ramach programu relokacji i w związku z tym groził Polsce konsekwencjami.

– Najważniejsze, abyśmy rozstrzygnęli, także w Polsce, co jest naszym priorytetem. Czy chcemy wspólnie z Europą rozwiązywać problemy związane z migracją, a więc chronić granice, ale także pomagać tym państwom, które mają zbyt dużo uchodźców, czy też, jak to dzisiaj rząd polski proponuje, twardo wyłamywać się z europejskiej solidarności i nie przyjmować uchodźców – mówił Tusk.

– Jeśli polski rząd będzie zdecydowany, właściwie jako jeden z dwóch, trzech w Europie, nie uczestniczyć w tym solidarnym poddziale obowiązków w sprawie uchodźców – to ma do tego, może nie prawo, bo mówimy tu o prawie europejskim, ale pewne argumenty, i jestem w stanie je zrozumieć – będzie się to wiązało nieuchronnie z pewnymi konsekwencjami. Takie są zasady w Europie – zaznaczył.

Decyzja o relokacji wygasła

W ubiegłym miesiącu wygasła decyzja o relokacji przez państwa UE uchodźców z Grecji i Włoch. Polska odmówiła, podobnie jak Węgry, przyjmowania w jej ramach uchodźców. KE wszczęła wobec tych dwóch państw oraz Czech, które przyjęły ich bardzo niewielką liczbę, procedurę o naruszenie prawa UE. Sprawa nie została jednak jeszcze skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Migracja, stosunki UE z Turcją, porozumienie nuklearne z Iranem, a także Brexit oraz nowy sposób pracy Rady Europejskiej mają być głównymi tematami dwudniowego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli.

Źródło:
https://www.tvp.info/3444...ci-dla-projektu

*Towarzystwo unijne coraz bliżej przyznania racji Grupie V4...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Paź 19, 2017 18:59

Znana jest lokalizacja przekopu przez Mierzeję Wiślaną

Przekop przez Mierzeję Wiślaną powstanie w miejscowości Nowy Świat. Taką lokalizację wybrał Urząd Morski w Gdyni, a tym samym Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

O decyzji poinformował Marek Gróbarczyk, szef resortu. "Inwestycja nie ma żadnych zahamowań, nie jest zakłócona, prace przebiegają zgodnie z planem" - dodał.

W rejonie miejscowości Nowy Świat Mierzeja Wiślana jest najwęższa. To zaś oznacza, że urobek po wykonaniu przekopu ma zostać zagospodarowany.

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ma być długi na około kilometr, planowana głębokość to 5 metrów. Umożliwi, by do portu w Elblągu wpływały jednostki o długości do 100 metrów, szerokości 20 metrów i zanurzeniu 4 m. Koszt inwestycji to około 880 mln zł.

Źródło:
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/mierzeja-wislana-gdzie-bedzie-przekop/6jfk1ms

*Kolejny krok bliżej do realizacji ważnej inwestycji...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Paź 19, 2017 19:13

Radziwiłł i Kowalczyk ogłaszają: przyjęto projekt ustawy gwarantujący 6% PKB na służbę zdrowia. "To rewolucyjny krok"

Nie mam żadnych wątpliwości, że dzisiejszy dzień jest historyczny patrząc z perspektywy służby zdrowia

— mówił Konstanty Radziwiłł na konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Minister zdrowia ocenił, że o niedofinansowaniu służby zdrowia mówi się od dziesięcioleci i to - jak deklarował - zaczyna się zmieniać.

To zgłaszane oczekiwanie, by wyprzedzić wzrost gospodarczy i wzorem innych państw, zwiększyć odsetek środków przeznaczonych na służbę zdrowia, nigdy nie miało miejsca. (…) To zmiana o charakterze rewolucyjnym; zmiana, której nie odraczamy do 2025 roku, ale zmiana, którą stopniowo wprowadzamy już od 2018 roku

— tłumaczył.

Z kolei Henryk Kowalczyk - przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów zwracał uwagę, że projekt to ścieżka dojścia do finansowania służby zdrowia na poziomie 6% PKB.

W projekcie ta ścieżka jest zakreślona do 2025 roku, począwszy od roku 2018. To otwiera drogę do zwiększenia finansowania; projekt jest rekomendowany Radzie Ministrów

— zaznaczył.

Radziwiłł mówił też o wzrostach wydatków z budżetu państwa na poszczególne dziedziny służby zdrowia.

Plany, które kreślimy na kolejne lata są oparte w realiach. To wszystko, o czym mówię, pokazuje, że projekt ustawy, który powstawał w Ministerstwie Zdrowia od poprzedniego roku, jest realny. Rząd premier Beaty Szydło traktuje zdrowie jako priorytet

— tłumaczył.

Leszek Skiba z Ministerstwa Finansów deklarował, że na projekt jest zgoda z kierownictwa resortu - nie zaburzy to stabilności finansów publicznych.

Aby zagwarantować stabilność tego programu i rozłożyć je na lata, sposób podnoszenia musi zmieniać się w następnych latach

— przekonywał.

Konstanty Radziwiłł pytany przez dziennikarzy o różnicę zdań z postulatami, jakie przedstawiają protestujący lekarze rezydenci, odparł, że rozbieżności są na tyle niewielkie, że nie można z tego powodu głodować.

Jak mówił minister zdrowia:

My pokazujemy ścieżkę dojścia do 6% PKB na służbę zdrowia. To przełom i sukces wszystkich tych, którzy naciskali w tej sprawie od lat. Mówię o przedstawicielach zawodów medycznych, świadczeniodawców, pacjentów… Dochodzimy do momentu, w którym - w jakimś sensie - możemy mówić o wspólnym sukcesie, także lekarzy rezydentów, którzy w ostatnim czasie postawili problem tak ostro w debacie publicznej

— stwierdził Radziwiłł.

Nie widzę żadnego problemu. Będziemy rozmawiali w praktyce o tym, jak to realizować

— dodawał.

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/363077-radziwill-i-kowalczyk-oglaszaja-przyjeto-projekt-ustawy-gwarantujacy-6-pkb-na-sluzbe-zdrowia-to-rewolucyjny-krok

*Ustawowa gwarancja 6% PKB na służbę zdrowia...

NASZ WYWIAD. Prof. Radzikowski o decyzji rządu ws. zwiększenia nakładów na służbę zdrowia: "Protest rezydentów teraz nie ma sensu"

Bardzo martwię się, żeby protest o charakterze społecznym nie przeszedł w protest polityczny. Żeby rezydenci i ich słuszne żądania nie zostały zmanipulowane w celu politycznym. Myślę, że rezydenci mają coraz większą tego świadomość

— powiedział w rozmowie w portalem wPolityce.pl prof. Andrzej Radzikowski, pediatra.

wPolityce.pl: Minister zdrowia przedstawił dzisiaj projekt ustawy zakładający stopniowy wzrost nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 roku. Jak pan na to patrzy?

Prof. Andrzej Radzikowski: To, że będzie wzrost to niewątpliwie dobrze. Dobrze by było, aby był szybszy. Trzeba jednak patrzeć też na realia. Zdaje sobie sprawę, że Ci którzy rządzą, muszą selekcjonować ważność konkretnych kwestii. Ważna jest służba zdrowia, najbliższa mojemu sercu, ale bardzo ważne są też zbrojenia, bo niestety jesteśmy krajem w określonej lokalizacji. Kanada zawsze miała bardzo dobrą służbę zdrowia. Z kolei w Stanach Zjednoczonych tak dobrze już nie jest. Z czego to wynika? Nie z dbałości o obywateli, tylko z tego, że USA musi się zbroić i wydawać ogromne pieniądze na zbrojenia, a Kanada „przytulona” do Stanów Zjednoczonych sądzi, że nie ma zagrożenia. Ci, którzy decydują o wydatkach, muszą brać pod uwagę, że medycyna jest strasznie ważna, ale nie najważniejsza. Co z tego, że będziemy mieli dobrą medycynę, skoro nie będziemy istnieć jako kraj?

Czy w związku z tym, że ministerstwo zapowiedziało zarówno wzrost wydatków na służbę zdrowia, jak i wzrost pensji lekarzy rezydentów, to tak radykalny protest rezydentów ma dalej sens?

Moim zdaniem teraz nie ma sensu. Bardzo martwię się, żeby protest o charakterze społecznym nie przeszedł w protest polityczny. Żeby rezydenci i ich słuszne żądania nie zostały zmanipulowane w celu politycznym. Myślę, że rezydenci mają coraz większą tego świadomość. Natomiast niewątpliwie za mało jest pieniędzy w służbie zdrowia i powinno być ich jak najwięcej.

Minister Radziwiłł powiedział, że to jest dzień historyczny a program wzrostu nakładów na służbę zdrowia to rewolucyjny krok, czy zgadza się pan z takim stanowiskiem?

Ten wzrost jest rzeczywiście największy. Dla przykładu bardzo ważną rzeczą, która świadczy o poziomie służby zdrowia jest sprawa dostępności szczepień. Polska szczególnie przez ostatnie 8 lat miała gorsze zaopatrzenie w bezpłatne szczepienia niż w Czechach, w Słowacji, jak w Bułgarii i Rumunii, a przecież nie byliśmy od nich formalnie biedniejsi. To, że od stycznia mamy również szczepienia pneumokokowe za darmo, to jest wielki krok naprzód. Naturalnie oponenci polityczni rządu mówią, że można było kupić lepszą szczepionkę, oni by dali 500 plus na pierwsze dziecko. My to wszystko wiemy. Możemy się cieszyć, że gdyby zmienił się rząd to wszystko będzie jeszcze lepsze. Mówiąc poważnie, mamy teraz krok naprzód.

W dyskusji na temat zarobków rezydentów pojawia się też kwestia, że w Polsce są bezpłatne państwowe studia medyczne, a na przykład w USA tak nie jest i często studenci muszą zaciągnąć na studia kredyt.

W USA i w Kanadzie rezydentura jest traktowana jako stypendium. Rezydent walczy o to, żeby ono było większe, ale to jest stypendium. W tych krajach, gdy lekarz jest już specjalistą, to zaczyna dobrze zarabiać i spłacać kredyt. To jest bardzo ważne.

W dyskusji na temat lekarzy rezydentów pojawia się kwestia, że w zasadzie mają oni taki zakres obowiązków jak specjaliści, ale zarabiają mniej. Czy również ich odpowiedzialność jest taka sama, jak specjalistów?

Nigdy w życiu. Odpowiedzialność szefa zespołu i rezydenta nie jest taka sama. Rezydent ma ograniczaną odpowiedzialność. On ma zawsze możliwość spytania swojego pryncypała o daną kwestię, a gdy rezydent nie ma takiej możliwości, to ma prawo zmienić taką rezydenturę i to znaczy, że trafił na nieodpowiedniego szefa. Tak jest przynajmniej w kręgu, który znam.

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/363164-nasz-wywiad-prof-radzikowski-o-decyzji-rzadu-ws-zwiekszenia-nakladow-na-sluzbe-zdrowia-protest-rezydentow-teraz-nie-ma-sensu?strona=2

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Paź 19, 2017 19:36

Zwiększenie limitów cięć w puszczy legalne - Szyszko wygrał z ekologami i Bodnarem

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara w sprawie decyzji ministra środowiska umożliwiającej zwiększenie wycinki drzew na terenie Nadleśnictwa Białowieża. Kończy to sprawę tzw. nielegalnej wycinki. W myśl polskiego prawa wszystko jest zgodne z przepisami.

Wniosek rzecznika Adama Bodnara od początku był kuriozalny. RPO stwierdził, że ma prawo „bić się” o suche świerki w Puszczy Białowieskiej, gdyż ma obowiązek „zapobiegać negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska” i dbać o „bezpieczeństwo ekologiczne” Polski. Przypomnijmy, że chodzi o zwiększenie limitu cięć w Nadleśnictwie Białowieża, który został aneksem do Planu Urządzania Lasu (PUL) zwiększony z ok. 63 tys. m sześc. (w latach 2012–2021) do 188 tys. m sześc. Zwiększenie limitu jest konieczne, po tym jak w Puszczy Białowieskiej wybuchła plaga kornika drukarza, która zniszczyła kilka tysięcy hektarów drzewostanów świerkowych. Wycinka zarażonych drzew i wywiezienie ich z lasu jest jedyną – potwierdzoną naukowo – metodą ograniczania występowania tego owada. Aneks do PUL-u zatwierdził minister środowiska, a działanie wywołało falę protestów aktywistów ekologicznych. Teraz się okazuje, że decyzje w sprawie puszczy były zgodne z prawem.

„Warszawski sąd, wbrew poglądowi prezentowanemu przez rzecznika, uznał, że zatwierdzenie planu urządzenia lasu nie podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego (nie jest decyzją administracyjną). Niestety, zdanie to podzielił Naczelny Sąd Administracyjny, który na posiedzeniu niejawnym oddalił wniesione od orzeczenia WSA skargi kasacyjne” – napisał, przyznając się do porażki rzecznik praw obywatelskich. Postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego jest prawomocne i nie podlega zaskarżeniu. „W praktyce oznacza to, że nie jest możliwe skontrolowanie przez polski sąd zgodności z prawem zmian wprowadzonych w planie urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Białowieża, które przewidują zwiększenie ilości pozyskania drewna” – żali się Adam Bodnar, który w innych okolicznościach jest pierwszy do obrony status quo w polskim systemie prawnym.

Z decyzji sądu zadowoleni są leśnicy. – Cieszymy się, że Naczelny Sąd Administracyjny przyznał nam rację w sprawie aneksu do Planu Urządzania Lasu. Dokument jest jak najbardziej legalny i obowiązuje – mówi nam Anna Malinowska, rzecznik prasowy Lasów Państwowych. Wyrok jest porażką środowisk ekologicznych, które od miesięcy trąbią na cały świat o „nielegalnej wycince”.

Źródło:
http://telewizjarepublika...arem,55402.html

*"Nielegalna wycinka" jednak legalna...

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Paź 19, 2017 20:00

Rośnie ściągalność VAT. W 2018 r. Polska dogoni Niemcy i Francję

W 2017 r. luka w VAT spadnie poniżej 17 proc. A już w kolejnym roku może spaść poniżej 13 proc. To poziom notowany w takich krajach, jak Niemcy, Francja oraz Wielka Brytania. Specjalny raport opublikowało Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych.

Luka w VAT określa odsetek teoretycznych zobowiązań z tytułu podatku VAT, które ostatecznie z różnych powodów nie zasilają budżetu państwa.

W skład luki wchodzi szereg zjawisk w tym unikanie opodatkowania, uchylanie się od płacenia podatków jak i nadużycia, które w ostatnich latach w Polsce przybrały formę tzw. karuzel VAT-owskich. Te ostatnie wykorzystują ciąg powiązanych podmiotów, firmy słupy i opodatkowanie stawką zerową handlu wewnątrzwspólnotowego.

Polska w czołówce państw UE z najniższą ściągalnością VAT

Według CASE, Polska od lat jest w czołówce państw Unii Europejskiej mających najniższą ściągalność VAT. Luka w VAT w Polsce wzrosła z poziomu kilku procent w 2007 r. do ponad 25 proc. w 2015 r. Nominalnie było to 40 mld zł. Gorzej w raporcie wypadły tylko Rumunia, Słowacja, Grecja, Litwa i Włochy.

Z kolei wartość zwrotów podatku rosła szybciej niż wartość dochodów budżetu państwa. Stosunek zwrotów do wpływów stanowił 35,9 proc. w 2008 r. i 41,6 proc. w 2015 r. Przypisuje się to przede wszystkim wzrostowi skali wyłudzeń VAT w handlu wewnątrzwspólnotowym.

W raporcie CASE czytamy:

„Spadek luki w VAT o ponad 12 pkt proc. w ciągu zaledwie dwóch lat byłby więc dużym sukcesem. Tym bardziej, że w ostatnim czasie nie udało się tego dokonać żadnemu z krajów UE. Według raportu CASE najszybciej ściągalność VAT poprawiała Estonia. W latach 2013-2015 luka w VAT spadła tam o 9 pkt proc., co spowodowane było głównie rozwojem narzędzi informatycznych (w 2014 r. w Estonii wdrożono m.in. centralny rejestr faktur).”

Działania Polski ws. luki VAT

Zdaniem CASE, podobne działania obserwujemy w Polsce. Na rosnącą ściągalność VAT w naszym kraju miało wpływ wprowadzenie Jednolitego Pliku Kontrolnego, pakietu paliwowego i ograniczanie kwartalnych rozliczeń.

(...)

Więcej:
https://businessinsider.com.pl/firmy/podatki/luka-w-vat-polska-dogoni-inne-kraje-ue/ndmgnsk

*Rośnie ściągalność VAT i... wciąż są spore rezerwy...

Morawiecki: W 2017 luka w VAT zmniejszy się przynajmniej o 20 mld zł

W 2017 r. luka VAT w Polsce zmniejszy się o przynajmniej 20 mld zł - powiedział w TVP Info wicepremier Mateusz Morawiecki.

- Dzisiaj pewne organizacje, w tym też na zlecenie Komisji Europejskiej, ogłosiły, że domknęliśmy lukę VAT w wielkości kilkunastu miliardów złotych (...) Ja mogę powiedzieć więcej - będzie to dwadzieścia, dwadzieścia parę w tym roku i co najmniej dziesięć miliardów złotych w przyszłym roku - powiedział Morawiecki.

W czwartek firma doradcza PwC poinformowała, że według prognozy jej ekspertów w 2017 r. luka podatkowa w VAT w Polsce zmniejszy się o 13 mld zł do 39 mld zł.

Luka VAT to różnica pomiędzy realnymi wpływami z podatku VAT a wpływami możliwymi do osiągnięcia.

Powstaje w konsekwencji zarówno oszustw podatkowych, jak również funkcjonowania szarej strefy czy niewydajności poboru podatków.

Wzrost PKB Polski w 2017 r. wyniesie 4 proc., a może nawet będzie wyższy - dodał Mateusz Morawiecki.

- W tym roku deficyt będzie oscylował między 40 a 50 mld zł, czyli będzie bardzo wysoki i on się pojawi w ostatnim kwartale, co cały czas powtarzam - wyjaśnił wicepremier.

Czytaj więcej na:
http://biznes.interia.pl/..._campaign=other

*”Premier Morawiecki ma powody do zadowolenia” - przeciętny zwolennik PO-PSL za nic tego nie pojmie…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Paź 20, 2017 08:17

CBŚP zlikwidowało jedną z największych fabryk nielegalnych papierosów. 22 mln zł strat!

Jedną z największych fabryk nielegalnych papierosów, wyposażoną w trzy linie produkcyjne, zlikwidowali w okolicach Warszawy policjanci CBŚP i KAS. Na jej działalności Skarb Państwa mógł stracić co najmniej 22 mln zł. To już 12 fabryka papierosów zlikwidowana w tym roku przez CBŚP. Ciekawostką jest fakt, że gotowe wyroby były pakowane w kartonowe pudełka podobne do tych, w których przewozi się pizzę.

Produkcja nielegalnych papierosów przynosi zorganizowanym grupom przestępczym większe zyski niż wytwarzanie narkotyków syntetycznych. Od kilku lat w Polsce policjanci likwidują więcej manufaktur wyrobów tytoniowych niż laboratoriów amfetaminowych. W tym roku tylko funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali 12 fabryk papierosów.

Na tropie

Manufaktura, którą namierzyli policjanci z olsztyńskiego zarządu CBŚP w okolicach Warszawy, była jedną z największych w ostatnich latach. A przede wszystkim zorganizowana wedle najnowszych przestępczych trendów.

Fabryka działała w ogromnej hali na obrzeżach podwarszawskiej miejscowości. Z zewnątrz manufaktura wyglądała raczej na zapuszczony magazyn. Okna były szczelnie pozasłaniane, tak by nikt nie mógł wiedzieć, co się dzieje w środku. Jednak obraz rupieciarni psuła kamera przy wjeździe na posesję i fakt, że co jakiś czas podjeżdżały tam samochody dostawcze, które były szybko ładowane i znikały.

O nielegalnej działalności dowiedzieli się policjanci olsztyńskiego CBŚP. Po kilkudniowej obserwacji byli pewni, że w tym niepozornym miejscu produkcja papierosów odbywa się pełną parą. Do śledztwa zaprosili funkcjonariuszy warmińsko-mazurskiej Krajowej Administracji Skarbowej. A w uderzeniu na manufakturę wspomagali ich policjanci warszawskiego zarządu CBŚP i Komendy Stołecznej Policji. W sumie kilkudziesięciu funkcjonariuszy wkroczyło do hali.

(...)

Generator strat

– Na miejscu, oprócz maszyn wartych około 2,5 miliona złotych, zabezpieczono także 1,2 miliona papierosów oraz 21 ton krajanki tytoniowej. Do sprawy zatrzymano 14 mężczyzn w wieku od 26 do 63 lat, w tym 10 obywateli Ukrainy. Część zatrzymanych próbowała ukrywać się przed funkcjonariuszami w różnych skrytkach hali, skąd byli kolejno wyprowadzani – mówi tvp.info kom. Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Zatrzymani usłyszeli w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalnego wytwarzania wyrobów tytoniowych i przestępstw przeciwko obowiązkom podatkowym. Tylko jedna osoba odzyskała wolność, a 13 trafiło do aresztów.

Śledczy oszacowali, że na działaniu fabryki skarb państwa mógł stracić 22 mln zł.

Więcej:
https://www.tvp.info/3446...22-mln-zl-strat

Straż graniczna udaremniła przemyt trzech milionów papierosów

Trzy miliony papierosów pochodzących z przemytu o wartości 2 mln zł przechwycili funkcjonariusze Straży Granicznej podczas kontroli w jednej z miejscowości na Dolnym Śląsku. Towar był przewożony w przerobionym na potrzeby przemytu busie. W związku ze sprawą zatrzymano trzech mężczyzn.

Jak poinformował rzecznik Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej Rafał Potocki, przemyt ujawniono podczas kontroli busa w jednej z miejscowości na Dolnym Śląsku. Według niego papierosy pochodziły z Białorusi i prawdopodobnie miały trafić do Niemiec.
Podczas kontroli okazało się, że auto posiadało tablice rejestracyjne innego samochodu. "Cały bus wypełniony był czarnymi workami, w których znajdowało się 3 miliony pochodzących z przemytu papierosów. Szacunkowa wartość zatrzymanego towaru wynosi 2 mln zł" - powiedział Potocki.

Rzecznik dodał, że w busie znajdowała się specjalna konstrukcja zamontowana pod autem, dzięki której można było zatrzymać pościg. "Po naciśnięciu przycisku w kabinie, z tyłu auta rozsypywało się 90 stalowych kolców, które miały służyć przebiciu opon" - wyjaśnił Potocki.

W sprawie zatrzymano trzech mężczyzn, mieszkańców województwa warmińsko-mazurskiego. Prokuratura postawiła im zarzuty popełnienia przestępstwa skarbowego znacznej wartości. Grozi im do trzech lat więzienia. Gdyby przechwycony towar trafił na rynek, to straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych podatków wyniosłyby ponad 3 mln zł - podał rzecznik.

Czytaj więcej na:
http://fakty.interia.pl/p..._campaign=other

*Z działalności służb: likwidacja jednej z największych fabryk nielegalnych papierosów - na działaniu fabryki Skarb Państwa mógł stracić 22 mln zł; kolejna próba przemytu papierosów udaremniona - straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych podatków wyniosłyby ponad 3 mln zł…

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Paź 20, 2017 08:29

PO w końcu wyrzuci HGW? To może stać się już niebawem

Według informacji "Wprost", prezydent Warszawy, która jest dla Platformy Obywatelskiej niewątpliwym obciążeniem wizerunkowym, może stracić stanowisko wiceprzewodniczącej partii już przed konwencją samorządowa, zaplanowaną na 21 października.

Chcą na niej wymusić by odeszła z funkcji. Dzięki temu Platforma będzie miała nowe otwarcie na konwencji. Władze Platformy Obywatelskiej zdają sobie sprawę, jak wielkim obciążeniem dla partii jest prezydent Warszawy i cała sprawa reprywatyzacji

– mówi "Wprost" informator.

Wcześniej podawano, że Hanna Gronkiewicz-Waltz straci stanowisko w partii dopiero w grudniu, podczas Rady Krajowej.

Wtedy Gronkiewicz miała sama zrezygnować z kandydowania do zarządu. Ale Schetyna uznał, że to za późno i lepiej wcześniej się jej pozbyć z władz PO. Poza tym wtedy odeszłaby na własnych zasadach, a tak zostanie usunięta

– informuje "Wprost".

Komentarz internauty:

KptŻW
Pozytywnym faktem jest PO dlatego, że wyselekcjonowała w 80% złodziei, oszustów, naciągaczy I zdrajców /targowiczan, którzy zajmowali stanowiska I byli działaczami różnych szczebli- naszym zadaniem jest propagowanie tych lumpów przed następnymi I kolejnymi wyborami. Obecność w PO powinno obciążać bardziej aniżeli PZPR.

Źródło:
http://niezalezna.pl/2063...ie-juz-niebawem

*Haniuta doigra się wcześniej niż myślała...?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Paź 20, 2017 08:36

Pogoda dla uboższych

To interesujący paradoks: najbardziej znienawidzony przez liberalne i lewicowe elity rząd III RP cieszy się stabilnym i bardzo dużym społecznym poparciem. Również wśród socjalnego elektoratu, który teoretycznie powinien popierać starą i nową lewicę. A przecież żadne ugrupowanie w Polsce nie miało przez lata przeciw sobie tak regularnego ostrzału ze strony większości dużych mediów.

W Polsce od czasu pierwszego rządu Prawa i Sprawiedliwości da się zauważyć ciekawą prawidłowość: wszelkie socjalne sprawy, wszelkie ekonomiczne oczekiwania, które da się negocjować z państwem, lewica i zainteresowani w znacznie większym stopniu mogą nagłośnić, gdy rządzi PiS. Dlaczego? Ponieważ nawet niewielkie lewicowe środowiska i lekceważone z zasady przez liberalne media środowiska pracownicze/zawodowe mają wtedy u nich posłuch. I zyskują dostęp na łamy, do studia, dostają mikrofon.

Prognoza dla zwykłej Polski

Drobny przykład: całkiem niedawno „Gazeta Wyborcza” po raz pierwszy przygotowała duży materiał o opiekunach osób niepełnosprawnych (choć największe protesty tego środowiska miały miejsce za rządów Platformy). Świetnie, że zauważyli problem, który zniknął akurat z radarów ludzi rządzącej partii, ale sam mechanizm widać jak na dłoni. Gdyby tylko PiS przestało rządzić, cały ten spektakl rozgrywany na potrzeby medialnego walenia w gabinet premier Beaty Szydło skończyłby się w ciągu miesiąca czy dwóch. A lewicowe środowiska znów kisiłyby się we własnym sosie. Może poza Sławomirem Sierakowskim, który wróciłby do zwyczajowego bycia w dobrych stosunkach z liberalną władzą.

Rzecz w tym, że niezależnie od dzisiejszych protestów pracowniczych (daleki jestem od ich lekceważenia, czemu regularnie daję wyraz w „Codziennej”) Prawo i Sprawiedliwość odsadza właśnie liberalną i lewicową opozycję na coraz większą odległość. A nawet jeśli nie robi tego bezpośrednio PiS, to koniunktura gospodarcza jest taka, że zwykli ludzie, skromnie uposażone polskie rodziny zaczynają żyć dostatniej. I nie jest to jakakolwiek propaganda – większość danych i wskaźników dotyczących choćby bardziej korzystnych dla pracowników zmian na rynku pracy albo poprawy sytuacji beneficjentów programu Rodzina 500+ pochodzi z instytucji niezależnych od publicznych instytucji. To nie jest żadna ściema: prognoza dla zwykłej Polski jest najlepsza od lat.

Dzieje się!

GfK Polonia przygotowała właśnie duży raport poświęcony zmianom sytuacji finansowej rodzin, które korzystają z programu Rodzina 500+. Twórcy badania oparli je na trzech niezależnych źródłach informacji, co znacznie poprawia spektrum analizy. Aż 70 proc. respondentów (wielotysięczna grupa osób badanych) potwierdziło, że 500+ pozytywnie wpłynęło na ich sytuację ekonomiczną. Ma to swoje bardzo mocne finansowe uzasadnienie. Okazuje się, że w wypadku rodzin objętych programem wydatki na produkty sprzedawane często i po względnie niskich cenach (FMCG – fast-moving consumer goods) wzrosły o 1,3 mld zł!

Nic też dziwnego, że co druga rodzina objęta programem deklaruje, że zachęca on do powiększenia rodziny, co piąta wreszcie zaczęła oszczędzać, a trzy czwarte rodzin przeznaczyło część pięćsetplusowych środków na lokaty czy ubezpieczenia. Dodajmy do tego środki przeznaczone na wyposażenie mieszkań i wspólną rodzinną rekreację. Istotne jest również, że aż 23 proc. badanych spostrzegło, iż dzięki 500+ może pozwolić sobie na potencjalne wydatki, które wcześniej w ogóle nie były brane pod uwagę. To może oznaczać wydostanie się z pułapki finansowej niemożności – gdy korzystanie z pewnych usług czy produktów pozostaje poza sferą świadomości ze względu na konsumenckie nawyki wynikające z biednego portfela.

Młodzi i wykształceni zmieniają poglądy?

Zarówno liberalna, jak i propisowska część opinii publicznej jest przekonana, że taka sytuacja ewentualnie wzmacnia pozytywną ocenę rządu Beaty Szydło właściwie jedynie wśród prowincjonalnego/uboższego elektoratu. Ale z bardzo dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że prawda jest o wiele bardziej skomplikowana. Nie jest wykluczone, że w ciągu ostatnich lat zmieniła się ocena sytuacji społeczno-gospodarczej i politycznej wśród niemałej części młodych, wykształconych z wielkich miast.

Duża ich część to i tak była i jest młodzież z prowincji, która przeniosła się na studia do metropolii i nierzadko niemal ostentacyjnie pokazywała swoje proplatformerskie poglądy, ponieważ wiedziała, że są one w dobrym tonie np. w korpo-środowiskach. To właśnie ten elektorat w znacznej mierze zraził do siebie Bronisław Komorowski słynnym tekstem: „Niech zmieni pracę i weźmie kredyt”. Po kryzysie 2008 r. i uśmieciowieniu również polskiego rynku pracy korpo-młodzież, ale też znaczna część mediaworkerów z TVN u i Polsatu zobaczyła, że dobrobyt nie jest dla nich i że awans społeczny może się dla nich skończyć we wziętym na kredyt M2 gdzieś na obrzeżach Warszawy.

Tak to właśnie realnie wygląda: to nie tacy już młodzi, wcale nie tak świetnie wykształceni ludzie, którzy przyjechali do wielkich miast i przez moment myśleli, że złapali Pana Boga za nogi, pod koniec rządów Platformy coraz bardziej czuli, że tracą grunt pod nogami. Owszem, znaleźli pracę w korpie gdzieś na niższym stanowisku, owszem, mają w ciasnym mieszkaniu duży plazmowy telewizor, który zastępuje im widok z okna, wiedzą jak smakuje sushi. Ale prawie nie mają czasu na własne życie, boją się iść do lekarza, gdy pogarsza się im forma psychofizyczna, i często w relacjach zawodowych mają gorzkie poczucie bycia na straconej pozycji wobec pracodawców.

Magazyn Porażka

Świetnie tę sytuację pokazał zresztą Kamil Fejfer, twórca internetowego Magazynu Porażka, w swojej niedawno wydanej książce „Zawód. Opowieści o pracy w Polsce. To o nas”. Już we wstępie autor przypomniał choćby, że w 2014 r. w Polsce w strefie niedostatku, czyli poniżej granicy minimalnego godziwego standardu życia, funkcjonowało ponad 43 proc. społeczeństwa. Skandal? Owszem, ale lepiej być nie mogło, skoro polskie pensje w czasach zielonej wyspy wystarczały na coraz mniej. A duża część lemingów, czyli ludzi, którzy uważali, że to oni zaraz staną się klasą średnią, szybko załapała, że awans w strukturach korporacji, wielkich mediów, dużych przedsiębiorstw jest naprawdę dla nielicznych.

A gdy już leming wydostał się z mieszkania dzielonego z paroma innymi trzydziestolatkami, to po paru latach zrozumiał, że na coraz bardziej elastycznym rynku pracy wciąż jest się skazanym na „życie na luzie”, choć chciałoby się już złapać trochę stabilności. Nikt tak naprawdę nie opisał dotąd, jak bardzo takie realia wpłynęły na odpływ młodszego elektoratu od Platformy i Nowoczesnej i skierowały go ku PiS owi, kukizowcom i środowiskom narodowym. Ktoś powie: ale przecież oni byli tacy liberalni/lewicowi światopoglądowo! To wcale nie było nigdy takie pewne – często ten liberalizm polegał na bezkrytycznym przyjęciu kilku skrajnie liberalnych sloganów ekonomicznych. Twarda rynkowa rzeczywistość sprawiła, że wiele osób zaczęło tęsknić do bardziej cywilizowanych standardów: wyższych stawek godzinowych, normalnych umów o pracę. W dodatku niemała część młodych, wykształconych, z wielkich miast w latach 2008–2017 zaczęła zakładać rodziny, zaczęły im się rodzić dzieci. I to także wpłynęło na inne spojrzenie na kapitalizm po polsku. Pewnie się dziwią, ale pogoda dla uboższych jest także dla nich.

Autor: Krzysztof Wołodźko

Źródło:
http://niezalezna.pl/206373-pogoda-dla-ubozszych

*Niektóre lemingi trzeźwieją...?

Podpis użytkownika:
   
andros
Przyjaciel Forum


Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 9033
Skąd: Lubin
Wysłany: Pią Paź 20, 2017 08:42

Dobre zmiany dotyczące zatrudnienia w polskich firmach

We wrześniu zatrudnienie w przedsiębiorstwach wzrosło o 4,5 proc., licząc rok do roku, i wynosi 6 mln 30,8 tys. osób. Zatrudnienie w przedsiębiorstwach w ujęciu miesięcznym wzrosło o 0,1 proc.

- Istotne jest, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw rośnie szybciej niż w całej gospodarce - mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Aleksander Łaszek, główny ekonomista FOR. - To oznacza, że jednocześnie spada w rolnictwie.

Powinno się to przełożyć na szybszy wzrost gospodarczy, wzrost wydajności i wynagrodzeń.

Czytaj więcej na:
http://biznes.interia.pl/..._campaign=other

*Rośnie zatrudnienie w przedsiębiorstwach - będzie szybszy wzrost gospodarczy, wzrost wydajności i wynagrodzeń...?

PKB za III kwartał wzrośnie aż o 4,6 proc.? Wskazuje na to wysoki poziom produkcji

Właśnie Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał dane dotyczące wzrostu produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej we wrześniu tego roku i są one na tyle wysokie, że część analityków prognozuje wzrost PKB w III kwartale tego roku w wysokości aż 4,6%.

Według GUS produkcja przemysłowa we wrześniu wzrosła o 4,3 proc. w ujęciu rok do roku (w sierpniu wzrost ten wyniósł 8,8 proc., w lipcu natomiast o 6,2 proc.), a sprzedaż detaliczna aż o 7,5 proc. w ujęciu rok do roku (w sierpniu wzrost ten wyniósł 6,9 proc., natomiast w lipcu 6,8 proc.).

Te wysokie poziomy wzrostu produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej przez 3 ostatnie miesiące, sygnalizują, że wzrost PKB za III kwartał, zdecydowanie przekroczy 4 proc. i zdaniem analityków mBanku osiągnie aż 4,6 proc.

Według danych GUS wzrost PKB za I kwartał tego roku wyniósł 4 proc., za II kwartał 3,9 proc. a więc wzrost PKB w III kwartale zdecydowanie powyżej 4 proc. mocno uprawdopodobnia prognozę wzrostu PKB za cały rok 2017, znacznie przekraczającą 4 proc..

Przypomnijmy, że wprawdzie wstępne dane dotyczące wzrostu gospodarczego za III kwartał, tego roku, GUS poda po 20 października, ale już teraz można powiedzieć, że pozytywny wpływ na PKB miały wszystkie trzy czynniki w ujęciu popytowym: konsumpcja, inwestycje i eksport netto.

(...)

Więcej:
https://wpolityce.pl/gospodarka/363210-pkb-za-iii-kwartal-wzrosnie-az-o-46-proc-wskazuje-na-to-wysoki-poziom-produkcji

*W III kwartale 2017 r. "pozytywny wpływ na PKB miały wszystkie trzy czynniki w ujęciu popytowym: konsumpcja, inwestycje i eksport netto."

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 246 z 261  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.