forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Sport » Łukasz Kubot Poprzedni temat :: Następny temat
Łukasz Kubot
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13946
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Sty 25, 2014 13:39

Kubot mistrzem wielkoszlemowym


25.01.2014. Radio Elka

Łukasz Kubot w parze ze Szwedem Robertem Lindstedtem wygrał deblowy turniej Australian Open. W finale pokonali parę Butorac-Klaasen w dwóch setach (6:3,6:3). To pierwszy wielkoszlemowy tytuł pochodzącego z Lubina tenisisty.

Kubot w finałowym starciu imponował spokojem i returnami, którymi
uprzykrzał życie rywalom. W obu setach polsko-szwedzka para przełamywała serwisy tenisistów z USA i RPA. To były klucze do wygranej.

Łukasz Kubot jest trzecim Polakiem w historii, który zdobył tytuł w turnieju Wielkiego Szlema.

Po odebraniu nagrody na korcie głównym w Melbourne lubinianin po angielsku gratulował rywalom, dziękował swemu partnerowi za wspólną grę i cieszył się z tytułu. Dodał też kilka zdań po polsku. - Moja rodzino dziękuję, że jesteś ze mną na dobre i na złe. Mamo, tato, Paulo dziękuję wam za wszystko. Dziękuję, że wierzycie we mnie. Nasze motto brzmi: dopóki walczymy, jesteśmy zwycięzcami. Mam nadzieję, że to nadal podtrzymujemy. W życiu piękne są tylko chwile. Dziękuję i pozdrawiam Lubin, Bolesławiec, Szczecin i Poznań - mówił wyraźnie wzruszony polski tenisista. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67278/359/

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Sob Sty 25, 2014 17:03, w całości zmieniany 1 raz
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13946
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Sty 25, 2014 14:33



Łukasz Kubot i Robert Lindstedt wygrali finał debla wielkoszlemowego Australian Open. W meczu o tytuł polsko-szwedzka para pokonała 6:3, 6:3 Amerykanina Erika Butoraca i Ravena Klaasena z RPA. Kubot powtórzył wynik Wojciecha Fibaka z 1978 roku.

Rozstawieni z numerem 14 Polak i Szwed rozegrali wspaniały turniej, co podkreślili znakomitym występem w meczu finałowym. W pierwszym secie przełamali jeden serwis Klaasena i jeden Butoraca, wygrywając partię w 28 minut.

W drugim secie przy prowadzeniu 3:2 mieli trzy break pointy przy serwisie Butoraca. Przy trzecim świetny return Kubota trafił w taśmę i piłka wypadła w aut, ratując rywali. Za chwilę Amerykanin zakończył gema asem i było 3:3. Kolejną szansę na przełamanie Kubot i Lindstedt już wykorzystali. Przy stanie 4:3 Kubot popisał się znakomitym returnem po serwisie Klaasena, a Butorac, który nie sięgnął piłki, uderzył ze złości rakietą o taśmę.

Na zwycięstwo w meczu serwował Lindstedt. Przy stanie 30:15 dwiema akcjami błysnął Klaasen i rywale jedyny raz w meczu mieli break pointa. Wtedy świetną akcją przy siatce popisał się Kubot, a za chwilę przy pierwszej piłce meczowej udaną akcję przeprowadził Lindstedt.

Tuż po meczu Szwed płakał ze wzruszenia, a Polak - jak to ma w zwyczaju po odniesieniu sukcesu - odtańczył kankana

Na triumf Polaka w turnieju wielkoszlemowym czekaliśmy od 1978 roku. Wtedy Australian Open wygrał Wojciech Fibak, którego partnerem w deblu był Austalijczyk Kim Warwick.

- Jako chłopak oglądałem ten turniej i nawet nie marzyłem o zagraniu w jego finale. Jestem bardzo zadowolony, dziękuję Ravenowi, pozdrawiam żonę i syna - powiedział po meczu Butorac.

- Przede wszystkim gratuluję Łukaszowi i Robertowi. Dziękuję mojemu partnerowi, świetnie się nam razem grało - stwierdził Klaasen.

Naturalnie jeszcze szczęśliwsi byli zwycięzcy. - Przepraszam, nie mówię po polsku - rzucił Lindstedt do polskich kibiców obecnych na trybunach. - Nie mam pojęcia co mówię, a zazwyczaj jestem w tym dobry - żartował Szwed. - Dziękuję Łukaszowi. Miałem grać z Juergenem Melzerem, ale odniósł kontuzję. Teraz cieszę się, że Łukasz powiedział mi "tak" na propozycję naszej wspólnej gry - dodał 37-letni Lindstedt.

- Gratuluję wspaniałego turnieju naszym finałowym rywalom. Oba nasze deble miały dobre dwa tygodnie. Bardzo się cieszę, że Robert wytypował na partnera właśnie mnie. Dziękuję za to - powiedział Kubot.

Więcej: http://www.sport.pl/tenis...tytul_w.html#MT

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13946
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 27, 2014 11:06

Komentarz:

~john

a co Polska dla niego zrobila kiedy byl mlody i raczkowal w tym sporcie.zaden Polski tenisista nigdy nie otrzymal wsparcia od zakichanego zwiazku.wszystkich rodzina musiala sponsorowac.podajcie mi jeden powod dla ktorego mialby rezygnowac z marzen!!! dobra decyzja
==================

Łukasz Kubot nie chce grać dla Polski


Łukasz Kubot zrezygnował z gry kadrze! Zwycięzca Australian Open w deblu przekazał decyzję kapitanowi kadry Radosławowi Szymanikowi już kilkanaście dni temu. - Łukasz chce się skupić na indywidualnej karierze - wyjawił Szymanik.

Kubot to od lat podstawowy zawodnik reprezentacji Polski występującej w Pucharze Davisa. W kadrze debiutował w 2001 roku. Planując starty w pierwszej części tego sezonu poprosił Szymanika, aby nie powoływał go do drużyny na spotkanie z Rosją, które odbędzie się w dniach 31 stycznia - 2 lutego. Argumentował swoją decyzję chęcią rozwoju kariery indywidualnej. Zwycięzca Australian Open w deblu zaznaczył jednak, że później jest do dyspozycji Szymanika. Nie wiadomo, jednak czy będzie taka potrzeba.

- Chcę stawiać na zawodników, na których mogę liczyć - podkreślił kapitan, unikając jednoznacznej odpowiedzi, czy to koniec występów Kubota w koszulce z orłem na piersi.

Decyzja Łukasza zdziwiła kolegów. - Grę w reprezentacji zaczynałem mniej więcej w tym samym czasie co on. Jeździliśmy na różne dziwne mecze do Estonii, RPA czy Nigerii. Stawiałem się na każde wezwanie kapitana. Nic nie zmieni się w tej kwestii, dopóki będę potrzebny drużynie - podkreślił Marcin Matkowski.

- Od lat tworzymy fajną, zgraną ekipę. Lubimy spędzać razem czas na korcie, jak i poza nim. Bardzo lubię mecze w Pucharze Davisa - uzupełnił Mariusz Fyrstenberg.

Tak samo sytuacja wyglądała z Jerzym Janowiczem, który nawet gdy był kontuzjowany, oglądał z trybun mecz z Australią, rozgrywany na Torwarze.

Stałym członkiem tej ekipy był także Kubot. Teraz nie ma go już w kadrze, a jego miejsce zajął Grzegorz Panfil, który bardzo dobrze spisał się w Pucharze Hopmana.

źródło: http://sport.interia.pl/t...ommentsZoneList

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13946
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Sty 28, 2014 11:50


Spełnił dziecięce marzenie




Zdobył najważniejszy tytuł. Jest mistrzem. Lubinianin Łukasz Kubot wygrał w deblu Wielkiego Szlema w turnieju Australian Open. – Dla matki to chyba największa radość, kiedy jej dziecko realizuje swoje marzenia i jest szczęśliwe – opowiada wzruszona matka Łukasza, Dorota Kubot.


– Mąż nie mógł oglądać ze mną tego najważniejszego meczu. Musiał być w Bolesławcu przy chorej matce. Zaprosiłam więc sąsiadów, bo emocje są tak ogromne, że trzeba je z kimś dzielić – opowiada lubinianka. – A ja mam wspaniałych sąsiadów. Cały czas gorąco mu dopingowaliśmy. A kiedy wygrał, ogromna radość. Mój Łukasz mistrzem! – dodaje wzruszona.

Ale prawdziwa radość przyszła po chwili. – Kiedy będąc w Australii, zwrócił się do nas i zaczął mówić po polsku. Dziękował mnie, mężowi, swojej młodszej siostrze. Nawet teraz, kiedy odtwarzam to nagranie – bo oczywiście wszystko nagraliśmy – łzy znowu ciekną po twarzy – opowiada Dorota Kubot.

Łukasz zawsze marzył, by zrealizować się w tenisie. Jego matka znalazła zeszyty jeszcze ze szkoły podstawowej. W siódmej klasie, czyli dokładnie 18 lat temu, napisał rozprawkę „Czy warto uprawiać sport?” Już wtedy chciał osiągnąć sukces.

„Sam uprawiam tenis ziemny od siedmiu lat. Dzięki temu poznałem wiele miejsc w Polsce, jak i w Europie. (…) To wspaniała rzecz, jak tenis, jak sport może złączyć wielu ludzi na całym świecie. Przez te siedem lat poznałem gorycz porażek. Wiem jednak, jak smakuje zwycięstwo. Dzięki temu jestem silnym, bardziej dojrzałym, samodzielnym i zawziętym człowiekiem, który chciałby podbić cały świat” – pisał 14-letni wówczas uczeń Szkoły Podstawowej nr 8.

– I dziś podbił świat. Dzięki ciężkiej pracy, spełnił swoje dziecięce marzenia. Za tę pracę otrzymał ocenę celującą. Kiedy pokazałam to jego ówczesnej nauczycielce, pani Żuk, aż popłakała się ze wzruszenia – mówi matka sportowca.

Ale Łukasz to równocześnie bardzo skromny chłopak. Krępuje go sława i popularność. – Dla niego liczą się ludzie i jego pasja, czyli tenis. Nie lubi rozgłosu. Lubi wpaść do domu, porozmawiać z sąsiadami, tak po prostu, po ludzku. Ale dziś wszyscy o nim mówią, wszystkie gazety o nim piszą. Będzie się więc musiał przyzwyczaić, że jest znany. Ale jestem pewna, że to go nie zmieni. Wiele wymagałam od moich dzieci i wiem, że dobrze ich wychowałam. Kiedy coś robią, angażują się w to bez reszty. Bo taką mamy w rodzinie zasadę – jak coś robimy, to zawsze na sto procent – podkreśla matka Łukasza.

Nawet jej trudno dziś powiedzieć, kiedy sportowiec pojawi się w Lubinie, swoim rodzinnym mieście. – Jest bardzo zajęty, nieustannie trenuje. Pewnie jak zawsze, wpadnie na kilka godzin, zje swoją ulubioną zupę pomidorową i poleci dalej. I powie „Mutti, kocham Cię nad życie”. Bo tak się do mnie zwraca. Taki już jest ten mój Łukasz – uśmiecha się Dorota Kubot.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...e_marzenie.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13946
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sty 30, 2014 11:59


Łukasz Kubot w Lubinie (ZDJĘCIA)


Łukasz Kubot w Lubinie . W siedzibie KGHM Polska Miedź S.A. odbyła się konferencja prasowa z Łukaszem Kubotem. Łukasz Kubot grający w parze ze Szwedem Robertem Lindstedtem wygrał finał gry podwójnej turnieju Australian Open



Foto 1-26 : http://lubin.naszemiasto....b0655e1eb,1,3,5

czytaj też: http://miedziowe.pl/content/view/67342/495/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13946
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Sty 31, 2014 13:07

Komentarz:

- Kornik

Pokłonik

Panie Łukaszu, czapki z głów! Znam Pana i wiem, że jest pan porządnym facetem. Ten gest w stronę Przysiężnego, to wspaniała sprawa. Czasem trzeba też przyznać, że ktoś jest od nas w danym momencie lepszy. Powodzenia Panie Łukaszu!

====================
Tenisista z honorem




– Byłoby nie fair, aby Michał Przyziężny nie zagrał w meczu z Rosją – przyznaje Łukasz Kubot na konferencji prasowej w siedzibie KGHM. Po deblowym sukcesie naszego tenisisty w Austrialan Open, polscy kibice liczyli na jego grę w Pucharze Davisa przeciwko Rosji. Sportowiec odmówił jednak wzięcia udziału w tym turnieju. Niektóre media skrytykowały Kubota za tę decyzję. Dziś poznaliśmy powody tej decyzji.

Łukasza Kubota w rywalizacji z Rosją zastąpi młodszy o dwa lata Michał Przysiężny. Zwycięzca debla w Australian Open tak wyjaśnia swoją decyzję o nie wystąpieniu w Pucharze Davisa.

– Miejsce w tym turnieju mają tylko cztery osoby. Moja decyzja, że nie wystąpię była pokierowana tym, iż trener Radosław Szymanik dał mi do zrozumienia, że Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg będą naszym deblem na stałe. Ja, jako człowiek honoru, pomimo sklasyfikowania jako trzecia rakieta singlowa w Polsce, uważam, że byłoby nie fair, aby Michał Przysiężny, który miał fantastyczny start, nie zagrał w tym meczu. Polska występuje przeciwko Rosji w najmocniejszym składzie. I mówię, to bardzo szczerze. Byłem gotowy, aby reprezentować barwy kraju i będę, aczkolwiek po przylocie z Australii, miałem mieć dwa czy trzy dni na aklimatyzację, a ze sportowej strony, to czasem bardzo ciężko się tak szybko przestawić. Wierze, że nasi zawodnicy wrócą jako zwycięzcy po meczu z Rosją – komentuje Łukasz Kubot.

Tenisista podkreśla jedno. – Chciałbym powiedzieć jasno, że zawsze i wszędzie reprezentowałem i będę reprezentował barwy naszego kraju najlepiej jak potrafię. Zostawiłem sporo serca w meczach właśnie w kadrze – puentuje Kubot.

źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._z_honorem.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13946
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lut 12, 2014 15:10

Kubot honorowym obywatelem miasta?


12.02.2014. Radio Elka

Czy zwycięzca Australian Open, Łukasz Kubot, zostanie honorowym obywatelem Lubina? Taki wniosek złożył do przewodniczącego Rady Miejskiej, mieszkaniec miasta Mateusz Kazimierczak. Inicjatywa już na starcie spotkała się z krytyką, bo niektórzy lubińscy radni, doceniając wyczyn tenisisty uważają jednak, że jego osiągnięcie to zbyt mało na zaszczytny tytuł Honorowego Obywatela Miasta
.

Triumfator w grze deblowej Wielkiego Szlema urodził się w Bolesławcu, ale odkąd rodzice przeprowadzili się do Lubina, przez wiele lat związny był z tym miastem. Po ogromnym sukcesie w Australian Open radni w Bolesławcu nadali Łukaszowi Kubotowi tytuł honorowego obywatela miasta. Czy ich krokiem pójdą miejscy radni Lubina? Chciałby tego Mateusz Kazimierczak, mieszkaniec miasta, który w tej sprawie złożył już formalny wniosek. - Czy to się komuś podoba, czy nie, Łukasz Kubot związany jest z Lubinem, dlatego uważam, że należy mu się jakieś uznanie ze strony miasta. Trochę mnie zabolało, gdy KGHM zaprosił publicznie tenisistę, by mu podziękować, a władze miasta lub przewodniczący Rady Miejskiej nie widzieli takiego powodu do spotkania ze sportowcem. Dobrze byłoby uhonorować chłopaka, który tak na dobrą sprawę, jak na tak nieduże miasto, jakim jest Lubin, osiągnął bardzo wiele. Dziwię się, że jeszcze nikt na to nie wpadł - mówi Mareusz Kazimierczak.

Inicjatywa lubinianina spodobała się niektórym radnym, ale pojawiły się także słowa krytyki. Niektórzy uważają bowiem, że nie pomniejszając tego, co znany tenisista osiągnął w swojej sportowej karierze, to jednak za mało, by zostać honorowym obywatelem miasta. Przewodniczący Rady Miejskiej, Andrzej Górzyński, wyznał, że po cichu sam nawet myślał o tytule dla Kubota, ale teraz byłby bardziej skłonny ufundować dla niego jakąś nagrodę. Inicjator liczy jednak, że radni zgodzą się na przyznanie Łukaszowi Kubotowi honorowego obywatelstwa. - To wszystko tak naprawdę zależy od przewodniczącego Górzyńskiego, który może wpisać taki projekt do porządku obrad następnej sesji. Jeśli się zgodzi, to myślę, że taka uchwała spokojnie mogłaby przejść - dodaje Kazimierczak.

Znając podejście naszego tenisisty, na pewno nie chciałby, żeby jego postać stała się jakąś polityczną rozgrywką i elementem sporów między radnymi. Honorowymi obywatelami Lubina są m.in. Lech Kaczyński, Ryszard Kaczorowski, Jerzy Szmajdziński, Jan Wyżykowski, Tadeusz Zastawnik czy papież Jan Paweł II. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67548/78/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13946
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lis 10, 2014 22:02


ATP World Tour Finals. Kubot i Lindstedt wygrali z Bryanami!




Łukasz Kubot i szwedzki tenisista Robert Lindstedt w pierwszym meczu grupy A wygrali 7:6 (7-3), 6:3 z amerykańskimi bliźniakami Mikiem i Bobem Bryanami w deblowej rywalizacji kończącego sezon turnieju masters ATP World Tour w Londynie.

To największa sensacja deblowego turnieju. Polsko-szwedzka para, rozstawiona z numerem ósmym, pokonała 7:6 (7-3), 6:3 braci Bryanów (nr 1), najlepszą deblową parę świata i głównych faworytów do zwycięstwa w Londynie. Kubot i Lindstedt dopiero pod koniec października zakwalifikowali się do kończącego sezon turnieju ATP World Tour Finals. Otrzymali "dziką kartę" jako triumfatorzy tegorocznego Australian Open, czyli imprezy wielkoszlemowej. Niewiadomą była forma Polaka, który w ostatnich miesiącach leczył kontuzjowaną stopę.

Pierwszy set rozstrzygnął dopiero tie-break. Obie pary konsekwentnie serwowały, nie dając praktycznie żadnych szans na przełamanie. W decydującym momencie to Kubot i Lindstedt zagrali jednak doskonale i robili Amerykanów 7:3. Świetnie przy siatce grał Szwed, a przy stanie 5:2 Polak strzelił kapitalnym returnem. Bryanowie byli bezradni.

Wcześniej przy stanie 5:4 w gemach dla Amerykanów Lindstedt poprosił o pomoc medyczną, ale po kilku minutach wrócił na kort i grał koncertowo.

W drugim secie polsko-szwedzka para przełamała rywali w szóstym gemie. Kubot ponownie zdobył decydujący punkt returnem. Polak od tego momentu był nie do zatrzymania. W kolejnym gemie posłał dwa asy. Do tego dołożył jeszcze dwa wygrywające serwisy. Bryanowie jeszcze obronili się, ale przy stanie 5:3 kapitalnie serwował Lindstedt. Trzy asy Szweda zakończyły cały mecz.

Polsko-szwedzka para jest liderem grupy A. W pierwszym meczu Alexander Peya/Bruno Soares wygrali z parą Julien Rojer/Horia Tecau 6:3, 3:6, 12:10.

źródło: http://www.sport.pl/tenis...i_z.html#sondaz

Czytaj też: http://www.lubin.pl/aktua..._z_londynu.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13946
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Sty 25, 2016 14:03

Hiszpanie się tłumaczą z podejrzeń o korupcję


Mecz Kubota ustawiony?


Mecz pierwszej rundy miksta prestiżowego turnieju Australian Open pomiędzy Łukaszem Kubotem i Czeszką Andreą Hlavackovą, a parą Hiszpanów: Larą Arruabarreną i Davidem Marrero mógł być ustawiony. Piszą o tym dziś największe światowe agencje prasowe. Lubiński tenisista już złożył w tej sprawie wyjaśnienia.

Zagraniczne media piszą o wyjątkowej aktywności w zakładach bukmacherskich przed meczem Kubota. Stawiano bowiem wysokie kwoty na zwycięstwo pary Kubot - Hlavackova.
Polsko-czeski debel wygrał 6:0 i 6:3 i od razu cień podejrzenia padł na hiszpańską parę. David Marrero tłumaczył, że grał z kontuzją kolana, dlatego nie był w pełni przygotowany fizycznie do tego pojedynku.

Łukasz Kubot i Adrea Hlavackova powiedzili dziennikarzom, że rozmawiali już z przedstawicielami Tennis Integrity Unit i byli zaskoczeni podejrzeniami wobec swoich rywali. Podkreślili, że nie mieli żadnego powodu sądzić, by hiszpańska para celowo zagrała słabo w tym meczu.

Polsko-czeska para odpadła już z tegorocznego Australian Open przegrywając Yung-Jan Chan z Tajwanu i Rohanem Bopanną z Indii w setach 1:2.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/77587/359/

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 13946
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Lip 15, 2017 23:55


Tenis. Łukasz Kubot i Marcelo Melo mistrzami Wimbledonu




Polski dzień na londyńskich kortach! Thriller z happy endem! Łukasz Kubot (nr 4) w parze z Brazylijczykiem Melo ograli w finale Olivera Maracha i Mate Pavicia (nr 16) 5:7, 7:5, 7:6 (2), 3:6, 13:11

„Thriller dla maratończyków Kubota i Melo” - napisała oficjalna strona Wimbledonu, kiedy po 4 godzinach i 34 minutach Polak i Brazylijczyk padli sobie w ramiona, a Kubot wreszcie mógł odtańczyć tradycyjnego, zwycięskiego kankana. Bo na Centralnym Korcie w Wimbledonie byliśmy świadkami thrillera.

Już pierwszy set zwiastował, że ten mecz naprawdę będzie maratonem. Do stanu 5:5 oba deble zgodnie wygrywały swoje podania, wreszcie w gemie nr 11 Kubot i Melo stracili serwis. Rozstawiona z numerem 4 para polsko-brazylijska już nie odrobiła strat i oddała pierwszą partię.

W drugim secie sytuacja się powtórzyła - tylko z nieco innym zakończeniem. Tym razem przy stanie 5:5 to Pavić i Marach oddali gema przy swoim serwisie. I było po wszystkim.

W trzecim secie już nikt nie dał się przełamać - oba deble zgodnie pilnowały swojego serwisu i skończyło się tie-breakiem. W którym kapitalnie zagrali Melo z Kubotem.

Koncertem odpowiedzieli rywale w czwartej partii - tu Marach z Paviciem dość szybko wyjaśnili sytuację dwukrotnie przełamując polsko-brazylijski duet.

Ale ten mecz musiał skończyć się piątym setem. Szkoda, że nie mógł zakończyć się remisem, bo jedni i drudzy grali kapitalnie.

W decydującej partii, której zgodnie z przepisami nie mógł rozstrzygać tie-break (z wielkoszlemowych turniejów dopuszczany jest tylko na US Open), było wszystko. Kapitalne zagrania, momenty komiczne, kiedy po returnie Pavicia piłka trafiła Maracha prosto w cztery litery, wreszcie - dramaty. Kiedy przy stanie 8:8 i serwisie Kubota zrobiło się 0-40. Ale Polak wytrzymał nerwowo, Melo wykorzystał swój wzrost przy efektownych smeczach i podanie udało się obronić.

Przy remisie 11:11 organizatorzy zdecydowali się przerwać spotkanie, by zasunąć dach. Kiedy tenisiści wróci na kort, Kubot i Melo szybko wygrali swoje podanie. Ktoś się spodziewał, że przy serwisie rywali też pójdzie równie prędko? Najpierw kapitalne zagranie Melo po linii, potem punkt zdobył Kubot, potem zrobiło się 0-40. Trzy meczbole!

Melo i Kubot wykorzystali już pierwszego z nich - po serwisie Pavicia Kubot returnował wspaniale, pod nogi Chorwata, który wpakował piłkę w siatkę! Tytuł dla Polaka i Brazylijczyka!

Dla Łukasza Kubota to drugi wielkoszlemowy triumf w karierze - poprzednio, w parze ze Szwedem Robertem Lindstedtem w 2014 roku wygrał Australian Open.

Więcej: http://www.sport.pl/tenis...bledonu.html#MT

Podpis użytkownika:
   
Ldebska
Nowy(a) na forum


Dołączyła: 17 Lip 2017
Posty: 1
Wysłany: Pon Lip 17, 2017 10:11

Niesamowity miecz, jeszcze lepsze emocje. Nie mogłam usiedzieć na miejscu oglądając ich w finale :D Gratulacje i życzę Łukaszowi samych zwycięstw teraz :)

Podpis użytkownika:
Mogłaby zamknąć oczy, udawać, że wszystko jest w porządku. fryzjer Przemyśl Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami.
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.