forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Co się w tym kraju dzieje ? ! Poprzedni temat :: Następny temat
Co się w tym kraju dzieje ? !
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 19, 2017 19:18

Komentarz:

radosław piotrowski

Wszystko wszystkim ale Tusk niczym Lenin na czerwonym tle to nie "strzał w stopę" a raczej salwa z armaty prosto w skroń. Taki PR mógł wymyślić tylko kompletny idiota albo "tajny agent PIS-u". Moim zdaniem po kolejnych przesłuchaniach przed M.Wassermann w sprawie AG jego notowania zaczna spadać nawet u lemingów. Tusk jest skończony mimo iż wielu łudzi się że tylko on powstrzyma Kaczyńskiego.

=================
"Uwolnić Tuska". Spacery poparcia pod prokuraturą




"Donald jesteśmy z tobą" i "Uwolnić Tuska" krzyczą ludzie zebrani przed wejściem do budynku wydziału ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie przy ulicy Nowowiejskiej. Dzisiaj były premier składa tam zeznania w charakterze świadka w śledztwie przeciwko byłym szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Zwolennicy Donalda Tuska, w tym lider KOD Mateusz Kijowski, zebrali się przed wejściem do budynku wydziału ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie przy ulicy Nowowiejskiej, gdzie zeznaje Donald Tusk. Były premier zeznaje w śledztwie dot. współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Nieoficjalnie media podają, że przesłuchanie potrwa do godziny 18.

Tymczasem pod siedzibą prokuratury, trwają "spacery poparcia".

"Uwolnić Tuska" krzyczą ludzie z #KOD i rozpoczynają coś w stylu "spaceru poparcia" po dziedzińcu prokuratury. #tuskprzedprokuratorem pic.twitter.com/beBxpQyDUX

źródło: https://dorzeczy.pl/kraj/27427/Uwolnic-Tuska-Spacery-poparcia-pod-prokuratura.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 19, 2017 22:07

Komentarze:

Janusz

Jak zwykle Donald Tusk robi sobie jaja z polskich instytucji panstwowych. Jesli procedura karna jest urochomiona z jego udzialem to nazywa to dzialaniem politycznym.

-------------------------------

jot @jot

Były premier mówi o sprawie politycznej.A jaka ma być????Bredzi z głupawą miną i już się asekuruje.Jak zawsze żałosny.

=======================

Zakończyło się przesłuchanie Tuska. Szef RE: „Nie mogę narzekać na gościnność prokuratury. (…) Cała sprawa ma charakter wybitnie polityczny”




Nie mogę narzekać na gościnność prokuratury. Dostałem kawę, herbatę i wodę. (…) Cała sprawa ma charakter wybitnie polityczny

—mówił Donald Tusk po zakończeniu przesłuchania w prokuraturze. Przewodniczący Rady Europejskiej zeznawał jako świadek w śledztwie dotyczącym współpracy SKW z rosyjską FSB.

Szef RE powiedział na krótkiej konferencji prasowej, że nie może mówić o szczegółach przesłuchania.

Nie jestem upoważniony do przekazywanie informacji o śledztwie

—powiedział.

Tusk podkreślił, że stawił się na przesłuchaniu ponieważ to jego obowiązek.

To mój publiczny obowiązek, nie jestem tutaj, aby narzekać i nad sobą ubolewać

—podkreślił.

Poinformowałem pana prokuratora, że zjawiłem się ze względu na szacunek przede wszystkim dla państwa polskiego. Zdaję sobie sprawę, że najlepiej byłoby, gdybyśmy mieli sobie wyjaśniać w sposób cywilizowany wszystkie sprawy i wątpliwości, ale poinformowałem także, że mój urząd objęty jest pełnym immunitetem zgodnie z prawem europejskim

—relacjonował b. premier.

Przyznał jednak, że skorzysta z immunitetu, jeżeli dojdzie do przekonania, że próbuje mu się utrudnić sprawowanie funkcji szefa Rady Europejskiej.

Skorzystam z immunitetu wtedy, kiedy dojdę do wniosku, że celowo wykorzystywane są sprawy przeciwko mnie po to, aby utrudnić lub uniemożliwić mi sprawowanie funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale jeśli tak, to nie będę się wahał

—zapowiedział Tusk, dodając, że obecnie takiego wrażenia nie ma.

źródło: http://wpolityce.pl/polit...tnie-polityczny

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 19, 2017 23:13

Komentarz:

~HGV :

Współczuję polskim kursantom. Jestem kierowcą zawodowym. W naszej firmie (w Anglii) musimy raz do roku zdać wewnętrzny egzamin teoretyczno-praktyczny, aby móc pracować. Nigdy, powtarzam, nigdy nie zdarzyło mi się mieć mniej niż 90% poprawnych odpowiedzi. Tutaj klapa. Współczuję młodym ludziom, którzy muszą wykuć (bo takich głupot, jak tutaj nie da się nauczyć) to wszystko, by zdac. Połowa "poprawnych" odpowiedzi jest irracjonalna i oczywiście POLSKA SPECJALNOŚĆ, czyli jak z 3 dobrych (lub złych) wybrać "najbardziej dobrą" (lub analogicznie najbardziej złą). NA prawdę współczuję polskim kursantom. Na wyrywki znam polskie i angielskie przepisy ruchu drogowego, ale przejść przez gąszcz tak głupich pytań to cud.

==========================

Najtrudniejsze pytania z egzaminów na prawo jazdy. Odpowiesz na połowę - jesteś mistrzem


Uważasz, że jesteś dobrym kierowcą? To właściwie nie powinieneś mieć problemu z tym quizem. Tyle że ogromna większość zdających egzamin na prawo jazdy udziela na te pytania błędnych odpowiedzi. Według statystyk, na niektóre z nich źle odpowiada nawet 80 proc. egzaminowanych.

Jeśli chcesz się dowiedzieć, czy zdałbyś prawdziwy egzamin na prawo jazdy, zapraszamy na stronę zawierającą kompletne testy i pokaźny zestaw pytań: Prawo Jazdy - pytania egzaminacyjne.

Czy masz prawo zatrzymać pojazd pod wiaduktem, gdy znaki tego nie zabraniają?




Więcej: http://moto.onet.pl/prawo...mistrzem/76lnr9

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 20, 2017 08:30

Liczba niemieckich supermarketów w Polsce: 2400. Liczba polskich supermarketów w Niemczech: 0




Całkowite otwarcie rynku po 2004 r., specjalne zwolnienia podatkowe oraz wsparcie międzynarodowych instytucji finansowych przyczyniły się do zdominowania sektora handlowego w Polsce przez zagraniczne - głównie niemieckie - sieci supermarketów i dyskontów. Na koniec 2016 r. Lidlów, Rossmannów, Kauflandów, Praktikerów, Schleckerów i innych niemieckich sklepów o charakterze supermarketów było w Polsce ok. 2400. Rocznie generują one przychody rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych. Ile w tym czasie powstało polskich supermarketów w Niemczech? Odpowiedzi brzmi: zero.

Dominacja niemieckich supermarketów jest wypadkową co najmniej czterech elementów: 1) Po pierwsze: otwarcia polskiego rynku związanego z wejściem naszego kraju do UE; 2) Po drugie: dużego kapitału własnego, który mógł być przeznaczony na inwestycje; 3) Po trzecie: wsparcia jakie właściciele niemieckich sieci handlowych otrzymali od polskich władz (np. ulgi i zwolnienia podatkowe, specjalne strefy ekonomiczne itp.); 4) Po czwarte: wsparcia jakie właściciele niemieckich sieci handlowych otrzymali od międzynarodowych instytucji finansowych (w 2015 roku ujawniono, iż Bank Światowy oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju [EBOiR] pożyczyły blisko 1 mld dolarów Grupie Schwarz, tj. właścicielowi niemieckich sieci handlowych Lidl i Kaufland, w celu agresywnej ekspansji w krajach Europy środkowo-wschodniej. W tym roku ujawniono, iż EBOiR przyznał Niemcom kolejny kredyt na wsparcie ekspansji i rozwoju działalności sieci Kaufland w Polsce. Tym razem chodzi o równowartość ok. 425 mln zł).

Efekt tego jest taki, że na koniec 2016 r. Lidlów, Rossmannów, Kauflandów, Praktikerów, Schleckerów i innych niemieckich sklepów o charakterze supermarketów było w Polsce ok. 2400. Obecnie są one w stanie generować przychody rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych w skali roku.

W kontekście powyższego można zadać pytanie o liczbę polskich supermarketów, jakie powstały w Niemczech po wejściu naszego kraju do UE. Odpowiedź brzmi: zero. Polski kapitał praktycznie nie istnieje na wielkim, niemieckim sektorze handlowym. Wyjątek stanowi polska spółka LPP (marka Reserved), która na terytorium Niemiec ma kilkanaście sklepów. Nie są to jednak sklepy o charakterze supermarketów, które generują największe przychody.

Niestety, ale po otwarciu niemieckiego rynku (po wejściu Polski do UE) nasze firmy nie mogły liczyć na specjalne ulgi i zwolnienia podatkowe, nie miały odpowiedniego kapitału własnego oraz preferencyjnych kredytów od międzynarodowych instytucji. Wynik 2400 do 0 jest w tym przypadku adekwatny.

źródło: http://niewygodne.info.pl...ow-w-Polsce.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 20, 2017 11:02

Komentarze:

paul

Strzeż nas Boże od takiego leniwego i na szkopskich usługach prezydenta. Gorszych życzeń tej doświadczonej i skopanej Polsce już złożyć nie mogła.

---------------------------

d33

Jak się ta Kopaczowa nie wstydzi pokazywać publicznie po tych wszystkich jej kompromitacjach.
Bezczelność i hucpa tej baby naprawdę przechodzi wszelkie pojęcie.

A wczorajsza ustawka na dworcu była czymś tak żałosnym i żenującym ,że brak słów by to opisać.


--------------------------------

mosquito

"Spontan" "spontanem ale założę się, że przed najbliższymi wyborami Kopacz będzie oddelegowana przez swoją partię do plakatowania. Może to potrafi bo w Polsce i Rosji przyniosła hańbę zawodowi grabarza - trzy dłonie w jednej trumnie !
Wstyd i rozpacz. Ta kobieta prostotę swej percepcji ma wypisaną na czole.


=========================

Ta farsa nie ma końca? Kopacz twierdzi, że powitanie Tuska to „pełen spontan” i... ujawnia swój nowy plan




Pod nieobecność Grzegorza Schetyny na wczorajszym powitaniu Donalda Tuska na warszawskim dworcu pierwsze skrzypce w PO odgrywała Ewa Kopacz. Dziś twierdzi, że cała akcja powitania Tuska to był „pełen spontan” i przyznaje, że ma nowy polityczny plan przejęcia władzy w kraju. Z byłego premiera chce teraz zrobić... prezydenta.

Gdy już było wiadomo, że Donald Tusk stawi się w warszawskiej prokuraturze i złoży tam zeznania jako świadek w śledztwie dotyczącym współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa, zaczęły pojawiać się pierwsze głosy o organizacji uroczystego powitania byłego premiera. Już od dłuższego czasu jego zwolennicy zapowiadali, że zgotują „królowi Europy” uroczyste powitanie na Dworcu Centralnym. Na akcję powitania zareagowali internauci, którzy nieźle się przy tym ubawili.

W agitację na rzecz powitania Tuska włączyła się nawet Krystyna Janda. „Bądźmy razem” - wzywała Janda na zamieszczonym przez siebie w internecie filmie.

Tymczasem Ewa Kopacz przekonuje, że cała akcja to był „pełen spontan”. Na temat spontanicznych inicjatyw działacze Platformy wiedzą najwyraźniej sporo. W trakcie protestu w Sejmie, do którego doszło w grudniu, również przekonywali, że wszystko odbywa się „spontanicznie”.

- Uważam, że to był pełen spontan i słusznie, bo i Tuskowi było raźniej w tej trudnej dla niego sytuacji, ale wszyscy ci, którzy przyszli, mieli takie poczucie, że z człowiekiem, z którym pracowali, którego znali, którego szanują, uważają za swojego przyjaciela, wspierają w trudnych chwilach. Normalna ludzka rzecz – mówiła Ewa Kopacz w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem na łamach telewizji portalu Onet.pl.

Jednocześnie Ewa Kopacz ujawniła swój nowy polityczny plan. Chce zrobić z Tuska... prezydenta. Zapowiada, że teraz partia „będzie nad nim pracować”.

- Jeśli tak zdecydują wyborcy, to tak Donald Tusk będzie prezydentem Polski. Podejrzewam, że jeszcze nie zdecydował o starcie, ale będziemy go do tego namawiać. On ma 2,5 roku nowej kadencji jako przewodniczącego RE. Podejrzewam, że będziemy nad nim pracować. Uważam, że jest bardzo dobrym kandydatem – tłumaczyła Ewa Kopacz.

Więcej: http://m.niezalezna.pl/97...a-swoj-nowy-pla

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 20, 2017 11:37


Bydgoski radny pastwi się nad swoją żoną. Jaki: Zero litości dla takich drani




W internecie dostępne jest nagranie upublicznione przez żonę Rafała P. - bydgoskiego radnego z ramienia PiS. Kobieta twierdzi, że przez 11 lat była ofiarą przemocy domowej. Na zamieszczonym zapisie audio słychać, w jak brutalny sposób mężczyzna ją traktuje, używając rozmaitych wyzwisk i stosując przemoc fizyczną.


"Zawsze będziesz miała ochotę. Ty ch**u je**ny, jesteś tępym i męczącym frajerem. Nienawidzę cię, ty debilu skończony" – zwraca się Rafał P. do swojej żony, grożąc jej, że jeśli się nie podporządkuje będzie ją zdradzał z innymi kobietami.

To tylko mały fragment tego, co można usłyszeć na opublikowanym przez Karolinę Piasecką nagraniu. Mąż wyzywa ją od najgorszych, wiele razy grożąc jej przy tym śmiercią. "Ciszej mów, nie mam zamiaru wszystkich budzić, ty pedale (...) Nie płacz ku**a, bo cię zaj**ię! Zabiję cię!" – mówi do niej, gdy ta płacze zbyt głośno. "Przestań piszczeć" – dodaje.

Kobieta twierdzi, że zamieściła w sieci zapis audio z przemocy domowej, żeby pomóc osobom, które znajdują się w podobnej sytuacji.

Sprawę skomentował na swoim Facebooku wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. "Prokuratura Krajowa objęła nadzór nad sprawą radnego Piaseckiego. W mojej ocenie - zero litości dla takich drani" – napisał.

MATERIAŁ WIDEO PRZEZNACZONY TYLKO DLA OSÓB POWYŻEJ 18 ROKU ŻYCIA!

źródło + zapis dźwiękowy : https://dorzeczy.pl/kraj/27488/Bydgoski-radny-pastwi-sie-nad-swoja-zona-Jaki-Zero-litosci-dla-takich-drani.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 20, 2017 13:54

Tusk w 1993 r.: "Polskie przedsiębiorstwa są mało albo nic nie warte. Dlatego są i będą tanio sprzedawane"




Dojście do władzy ludzi pokroju Tuska, Balcerowicza i Lewandowskiego rozpoczęło niespotykany nigdy wcześniej w historii etap wyprzedaży majątku narodowego za bezcen. Dla zagranicznych firm zaczął się "złoty okres". Widząc, że nad Wisłą rządzą ludzie zakompleksieni wobec Zachodu i "zaczadzeni" neoliberalnymi frazesami, rozpoczęli oni prawdziwe łowy. Okazja goniła okazję, a uruchomiony wówczas proces drenażu kapitału doprowadził do trwałego uzależnienia naszej gospodarki od "zagranicznych inwestorów". I to jest prawdziwa wina Tuska i jego kumpli.

Donald Tusk, przyszły premier Polski, w trakcie wystąpienia na spotkaniu z wyborcami w Starachowicach w sierpniu 1993 roku wypowiedział słowa, które idealnie opisały jego gospodarczą mentalność:

"Polskie przedsiębiorstwa są mało albo nic nie warte. Dlatego są i będą tanio sprzedawane"


W zdaniu tym są co najmniej dwa kłamstwa. Po pierwsze polskie przedsiębiorstwa na początku lat 90-tych XX wieku nie były "mało albo nic nie warte". Były warte fortunę, bowiem stanowiły realną konkurencję dla gospodarki państw ówczesnej EWG. Po drugie - polskie przedsiębiorstwa nie były tanio sprzedawane, bo były nic nie warte, lecz dlatego, że taka była wola rządzących wówczas polityków. Rabunkowa powszechna prywatyzacja, specjalne strefy ekonomiczne czy bezmyślna prywatyzacja sektora bankowego - to wypisz wymaluj program gospodarczy "konserwatywnych-liberałów" z Lewandowskim, Bieleckim, Tuskiem i Balcerowiczem na czele.

Niektórzy twierdzą, że nie było innej drogi transformacji, jak wyprzedaż polskiej gospodarki za półdarmo w ręce zagranicznego kapitału. Osobiście nie podzielam tego poglądu. Owszem - nie wszystkie zakłady przemysłowe miały szanse przetrwać. Nie wszystko można by uratować niezależnie od modelu i scenariusza transformacji. Nie ulega jednak wątpliwości, że gdyby elity polityczne pokroju Janusza Lewandowskiego podjęły ćwierć wieku temu inne decyzje, to dzisiaj drenaż kapitału z naszego kraju byłby o wiele mniejszy, a skumulowane zasoby finansowe, które pozostałyby w Polsce, mogłyby znacznie wydajniej oddziaływać na wzrost gospodarczy i zamożność całego społeczeństwa.

Milton Friedman
(noblista, guru wolnorynkowej ekonomii) już w 1990 roku ostrzegał Polaków: "Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Oni powinni działać wg takich samych reguł gry, jakie obowiązują Polaków. Nie należy im dawać żadnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych".

Wspomniana ekipa niestety Friedmana nie posłuchała. Efekt tego był taki, że połowa polskiej gospodarki została przejęta za bezcen przez zagranicznych właścicieli, którzy niedługo później rozpoczęli drenaż kapitału porównywalny z drenażem dóbr kolonialnej Afryki...

źródło: http://niewygodne.info.pl...c-nie-warte.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 20, 2017 22:26


Droższe loty i słaby złoty, czyli koszty Brexitu dla Polaków




Pod koniec marca 2017 roku Wielka Brytania rozpoczęła dwuletnie negocjacje dotyczące opuszczenia Unii Europejskiej. Polski finansista Krzysztof Sadecki prognozuje jak Brexit wpłynie na Polaków mieszkających i pracujących na Wyspach. Czy będą musieli wrócić do Polski? Czy loty i rozmowy telefoniczne do Anglii podrożeją?

Polacy stanowią największą mniejszość narodową wśród mieszkających w Wielkiej Brytanii cudzoziemców, dlatego z pewnością to właśnie oni w pierwszej kolejności odczują Brexit. Pierwsza zmiana widoczna będzie w regulacjach dotyczących pracy. Zarówno pracujący Polacy, jak i polscy właściciele firm w Anglii, będą musieli prowadzić działalność czy pracować w oparciu o regulacje brytyjskie, a nie unijne.

Z pewnością osoby, które uzyskały już prawo do pracy i mieszkania w Anglii, posiadające paszport brytyjski, bądź tam studiujące nie mają większych powodów do obaw, jednak pracownicy sezonowi czy bezrobotni muszą liczyć się nawet z deportacją – twierdzi Krzysztof Sadecki, polski finansista i analityk biznesowy, ekspert w dziedzinie tzw. alternatywnych rynków inwestycyjnych.

Sytuacja może się zmienić w przypadku studentów, którzy przybyli na Wyspy w ramach programu Erasmus. Gdy Brytyjczycy wyjdą z Unii, o studiowaniu oraz o praktykach w prestiżowych firmach Polacy będą mogli zapomnieć. Taka sytuacja miała już miejsce w Szwajcarii, która chcąc zmniejszyć liczbę imigrantów, w pierwszej kolejności zajęła się programami uczelnianymi. To samo będzie dotyczyło wykładowców, którzy, aby teraz poszerzać swoją wiedzę za granicą będą musieli starać się o pozwolenie na pracę. Również osoby, które w przeszłości miały zatargi z prawem albo są poszukiwane Europejskimi Listami Gończymi będą miały problem z pracą w Anglii. Życiorys każdego obcokrajowca zostanie dokładnie prześwietlony, co nie będzie dotyczyło samych Polaków – urzędy wszystkich krajów Unii muszą odpowiadać Anglii na pytania o obywateli przebywających na Wyspach. Do tej pory podobne procedury wszczynano sporadycznie.

Brexit, a gospodarka

Gospodarka każdego kraju to system naczyń połączonych - wystarczy zmienić poziom cyrkulacji środków w jednym rejonie, by zauważyć zmiany we wszystkich innych. Z pewnością zmienią się kursy walut – najbardziej możliwy scenariusz to spadek kursu złotego, natomiast w górę pójdzie funt, dolar oraz frank szwajcarski. Tę zmianę najbardziej odczują osoby spłacające kredyty walutowe. Spodziewane są też obostrzenia w handlu międzynarodowym, co może dotknąć importerów. Również rachunki telefoniczne za rozmowy na terytorium Anglii nie będą już objęte tymi samymi regulacjami, co kontakty w UE, zmianie ulegnie także system połączeń lotniczych z Wyspami i ich koszty.

Anglia w miarę postępowania procesu odłączania się od Europy będzie dbać o równowagę i starać się uprzedzić konsekwencje swoich działań. Patrząc na szykowane ustawy można wysnuć wniosek, że sytuacja Wielkiej Brytanii na rynku światowym w relacji do rynków poszczególnych państw się zmieni. Dlatego ze względów bezpieczeństwa ruch gospodarczy musi zostać uzupełniony między innymi przez uatrakcyjnienie lokalnych warunków – uważa analityk biznesowy Krzysztof Sadecki.

Choć wciąż nie są znane wszystkie konsekwencje opuszczenia przez Wielką Brytanię struktur Unii Europejskiej, to utrata dostępu do 500 mln potencjalnych konsumentów będzie poważnym wyzwaniem dla brytyjskiej gospodarki. Jednak jak będą wyglądały późniejsze relacje Wielkiej Brytanii z członkami Unii Europejskiej? Prognozowane są szczególnie dwa scenariusze: z jednej strony państwa te będą chciały nawiązać bliską współpracę w obrębie wspólnego rynku, z drugiej też strony UE może chcieć ukarać Brytyjczyków za Brexit.

źródło: http://wgospodarce.pl/bie...itu-dla-polakow

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 21, 2017 11:06

Komentarze:

Zaprzeczycie?


Światem ludzkim kieruje również takie prawo - ”Każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie." A władzę absolutną sędziowie mają już baardzo długo.


---------------------------

student

Tusk witany przez naczelnego alimenciarza RP , handlarza kobietami i jakiegoś nawiedzonego półgłówka to wielka ściema i wstyd ! CHYTRY Schetyna to wyczaił i się nie pojawił na powitaniu cieniasa !

-------------------------

KornikDrukarz

Komisji ds.Amber obnaża koszmar państwa kierowanego przez PO. Lekkomyślność, prymitywizm, katatoniczna bierność urzędników. Za pobieranie olbrzymich pensji, wystawianie Polaków na niebezpieczeństwo!

==========================

Suski: Na przesłuchaniach kasty sędziowskiej włos jeży się na głowie! "Jeżeli nie naprawimy wymiaru sprawiedliwości, żadnych afer nie wyjaśnimy"




W Polsce jeszcze wiele spraw jest do naprawienia. Mamy świadomość, że czas ucieka nieubłaganie. Ludzie oczekiwali, że szybko naprawimy wiele kwestii, więc wzięliśmy się za wiele spraw naraz. Uważam, że tak trzeba robić, niezależnie od tego, że będą jakieś potknięcia

– tłumaczył na antenie Polskiego Radia 24 poseł PiS Marek Suski, podkreślając że jego doświadczenia w komisji ds. Amber Gold jednoznacznie potwierdzają jak wiele należy zmienić w wymiarze sprawiedliwości.

Marek Suski ocenił także wydarzenia związane z przesłuchaniem Donalda Tuska w prokuraturze. Happening powitania go na Dworcu Centralnym i przemarsz do prokuratury uznał za „teatr polityczny”.

W tym - trzeba przyznać – Platforma i sam Donald Tusk, zawsze byli bardzo dobrzy. Teatrzyk został odstawiony. Chociaż bardziej był to teatrzyk „Zielona gęś”. Powitanie przez pierwszego alimenciarza Rzeczypospolitej na dworcu i jakiegoś pana podejrzewanego o handel żywym towarem to było groteskowe

— stwierdził Marek Suski.

Być witanym przez takich delikwentów to chyba niezbyt oczekiwana rzecz. Ja nie chciałbym, żeby mnie taka czereda witała

— dodał.

Zażartował też z czerwonych kartek z wizerunkiem Donalda Tuska, które trzymali witający go ludzie. Zastanawiał się czy nie stoi za tym podszept Grzegorza Schetyny.

Ponieważ Schetyna nie bardzo chce powrotu Tuska, to być może te czerwone wizerunki to była taka czerwona kartka. W końcu Tusk jest doskonały w harataniu w gałę i wie co to jest czerwona kartka. To była taka cienka aluzja

— skwitował Suski.

To była imprezka na zasadzie, że wraca guru i trzeba go witać i hołdy składać. Premier Kopacz go pokornie witała

— dodał.

Marek Suski podkreślił, że Donald Tusk ma niebywałą umiejętność sprawnego wychodzenia z afer.

To jego atut. Innym to się tak nie udawało

— stwierdził, przypominając że tak wielka liczba afer, jaka miała miejsce za rządów PO, nie zabiła tego rządu.

Pytany o postęp prac sejmowej speckomisji ds. Amber Gold, odniósł się planowanych w maju przesłuchań syna Donalda Tuska.

Mam nadzieję, że będzie mówił prawdę, choć po doświadczeniach z komisją można powiedzieć, że tutaj próżno się tej prawdy doszukiwać. Większość wezwanych świadków ma luki w pamięci


— podkreślił.

Zeznania składane są pod przysięgą, więc jeśli ktoś ma coś do ukrycia, to najlepiej zasłonić się niepamięcią, bo to najprostsza metoda. Przesłuchujemy prawników, sędziów, prokuratorów. Oni mają doświadczenie z przestępcami i wiedzą, że to jest najskuteczniejsza metoda

— dodał. Jak podkreślił, konieczna jest zmiana kadr w wymiarze sprawiedliwości, aby mógł zostać on uzdrowiony.

Jeżeli przypomnimy sobie, jak przesłuchiwaliśmy przedstawicieli kasty sędziowskiej i prokuratorskiej, to włos się jeży na głowie. Jeżeli nie naprawimy wymiaru sprawiedliwości, to żadnych afer nie wyjaśnimy. Prokurator, która prowadziła tę sprawę, raczej ją topiła

– mówił poseł PiS.

Prokuratorzy unikają stawienia się przed komisją. Liczymy na nowych, uczciwych prokuratorów i sędziów, którzy dotychczas nie byli dopuszczani do prowadzenia spraw

— podkreślił Marek Suski.

źródło: http://wpolityce.pl/polit...r-nie-wyjasnimy

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 21, 2017 16:23

Komentarze:

Maria Joterka

Orderów powinni być pozbawieni wszyscy zdrajcy Polski i Polaków. Żywi i martwi. Zresztą komuniści wierzą, że po śmierci nie ma już nic. Zostaje po nich tylko rozkładające się ścierwo. A po co ścierwu zaszczyty?

-------------------------

Faraon1313

Strasznie PiS się ociąga z dekomunizacją deubekizacją i rozliczeniem afer. Żeby ta opieszałość nam na złe nie wyszła.
---------------------------------

Marek

Popieram! Kiedy zacznie się odbierać inne ordery np. orła Białego Grossowi, Michnikowi itp. ???

======================

Kiedy zdrajcy Polski stracą wreszcie Virtuti Militari? Mocny apel kombatantów




Około 35 tysięcy osób zaapelowało do prezydenta Andrzeja Dudy o pozbawienie orderów Virtuti Militari morderców jednego z najdzielniejszych żołnierzy niezłomnych, majora Mariana Bernaciaka „Orlika”. Jak tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl dr Jerzy Bukowski paczka z podpisami została złożona przez popierających akcję posłów Prawa i Sprawiedliwości Michała Dworczyka oraz Jacka Sasina w Kancelarii Prezydenta RP już pod koniec marca 2016 roku, jednak w internecie cały czas trwa akcja poparcia tego apelu.

Według sygnatariuszy odebranie Virtuti Militari mordercom Żołnierzy Niezłomnych byłoby przejawem elementarnej sprawiedliwości i szacunku dla „naszych poprzedników, dla Polski, o którą walczyły pokolenia”.

Historia orderu Virtuti Militari sięga 1792 r., kiedy to król Stanisław August Poniatowski ustanowił odznaczenie honorujące męstwo okazane w boju. Virtuti Militari stał się jednym z najświętszych elementów polskiej tradycji narodowej. Order ten przyznawali jednak również w Polsce komuniści. W latach 1943-1989, komuniści nadali łącznie 5167 tych odznaczeń. Ogromne kontrowersje wywołało odznaczenie Leonida Breżniewa, przywódcy ZSRR w latach 1964–1982, któremu ostatecznie order odebrano. Ordery Virtuti Militari przyznano jednak setkom osób utrwalającym w Polsce władzę komunistyczną. Wśród wyróżnionych są tacy, którzy później zostali skazani za zbrodnie stalinowskie. Orderów nie stracili.

- Pozwalam sobie przypomnieć, że Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie od dawna apeluje o odebranie tego orderu wszystkim komunistycznym zdrajcom Polski, którzy otrzymali go za wierność sowieckiej racji stanu, często przejawiającej się w mordowaniu i represjonowaniu żołnierzy zbrojnego podziemia po 1945 roku. Występowało ono z tym wnioskiem do kolejnych szefów Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz do Prezydentów RP: śp. Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego, a także - kilka miesięcy temu - Andrzeja Dudy. Już w 2008 roku Urząd przekazał Kancelarii Prezydenta RP listę ponad stu żyjących kawalerów Virtuti Militari, którym powinien on zostać odebrany. [...] Zdaniem POKiN jako pierwszy powinien zostać pośmiertnie pozbawiony tego orderu współpracownik Informacji Wojskowej z lat 40. (pseudonim „Wolski”), późniejszy sowiecki namiestnik w Warszawie generał Wojciech Jaruzelski – wyjaśnia dr Jerzy Bukowski.

Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych zwraca uwagę, że zgodnie z ustawą o orderach i odznaczeniach Prezydent RP ma prawo odebrać Virtuti Militari w przypadku, gdy „odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu”. Oznaczałoby to, że z formalnego punktu widzenia nic nie stoi na przeszkodzie, aby odebrać odznaczenia komunistycznym oprawcom.

źródło: http://niezalezna.pl/9750...pel-kombatantow

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 21, 2017 16:58

Komentarze:

rodak

PRL-owski RYNSZTOK, pełen CZERWONYCH EKSKREMENTÓW

---------------------------

No i o co chodzi?

Dali medal swojemu. To chyba logiczne. Nielogiczne jest dziwienie się temu jak żaba piorunowi.


------------------------

w UE nie ma takiej kasty

KRS jest do tej pory zawłaszczony przez mafię SLD-PSL-PO, należy jak najszybciej oderwać świnie od koryta. Moim zdaniem KRS należy zlikwidować, to "elita" kasty sędziowskiej.

==========================

UJAWNIAMY. Sędzia Godyń skazywał opozycjonistów w stanie wojennym i współpracował z bezpieką PRL, a teraz dostaje medal od kasty sędziowskiej




Sędzia Janusz Godyń z Izby Wojskowej Sądu Najwyższego, współpracownik wojskowych służb w czasach PRL i dyspozycyjny sędzia, który skazywał opozycjonistów w stanie wojennym, otrzymał dziś prestiżowe odznaczenie od Krajowej Rady Sądownictwa – ustalił portal wPolityce.pl.



Sędzia Janusz Godyń, któremu wręczono dziś medal dla „Zasłużonego dla Wymiaru Sprawiedliwości – Bene Merentibus Iustitiae” nigdy nie krył, że współpracował ze służbami PRL. W 2003 roku przyznał się do służby w organach bezpieczeństwa PRL jako oficer śledczy Zwiadu Wojsk Ochrony Pogranicza. W stanie wojennym skazywał na kary więzienia opozycjonistów, a jego kariera zakończyła się w Sądzie Najwyższym, gdzie zasiada w Izbie Wojskowej. Za co uhonorowała go więc Krajowa Rada Sądownictwa? Za to, że „wyróżniał się pracą orzeczniczą i pozaorzeczniczą”.

Skandaliczna decyzja Krajowej Rady Sądownictwa nie dziwi w kontekście faktu, że kasta sędziowska nigdy nie przeszła rzetelnej lustracji, a w jej szeregach zasiadają ludzie, którzy wiernie służyli aparatowi przemocy PRL.

Niemal książkowym przykładem takiego „dyspozycyjnego” wobec poprzedniej władzy sędziego jest osoba Janusza Godynia. Rzeczywiście „wyróżniał” się wśród innych sędziów. Był współpracownikiem wojskowych służb specjalnych, a także dyspozycyjnym sędzią skazującym opozycjonistów w stanie wojennym. Jego znakiem rozpoznawczym była kara 1 roku i 6 miesięcy za działalność „antypaństwową”, czyli wymierzoną w wojskową dyktaturę Wojciecha Jaruzelskiego. W spisie znajdującym się na stronie Instytutu Pamięci Narodowej możemy przeczytać o kilkunastu sprawach prowadzonych przez Godynia tuż po wprowadzeniu stanu wojennego. Godyń był niezwykle sprawnym egzekutorem władzy ludowej. Zaledwie dwa tygodnie starczyły mu, by w styczniu 1982 r. skazać Zbigniewa Jędrasika na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności i wysoką grzywnę.

”W dniu 22 grudnia 1981 r. w celu rozpowszechnienia przywiózł z Warszawy nielegalne biuletyny NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze, zawierające fałszywe wiadomości co do sytuacji społeczno-politycznej w kraju oraz nawołujące do strajków i niepodporządkowania się decyzjom władz, a następnie rozpowszechniał je na terenie ZSE „SILMA” w Sosnowcu, które to wiadomości mogły wywołać niepokój publiczny lub rozruchy”.

– czytamy w zarzutach komunistycznej prokuratury wobec opozycjonisty. Wyrok zasądzony przez Godynia jest równie kuriozalny co zarzut.

Sędzia Janusz Godyń w stopniu majora Ludowego Wojska Polskiego skazał też na karę bezwzględnego więzienia Jana Drucia, działacza KPN z Huty Batory, przymusowo wcielonego do Ludowego Wojska za udzielenie pomocy bohaterskim górnikom z KWK „Wujek”, polegającej na przekazywaniu żywności dla strajkującej załogi kopalni, otoczonej przez wojsko i milicję.



Dziś pan sędzia Godyń cieszy się szacunkiem kolegów i zasiada w Sądzie Najwyższym. Jeszcze niedawno odwiedzał też ministrów obrony i brylował w gabinetach władzy (w czasach rządów SLD - PSL). Dziś uhonorowany medalem od Krajowej Rady Sądownictwa zapewne czuje dumę i poczucie zawodowego spełnienia. Szokujący przykład bezkarności i demoralizacji elit sędziowskich.

źródło: http://wpolityce.pl/polit...ty-sedziowskiej

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Kwi 22, 2017 09:01

Obywatelska hipokryzja PO. Przez 8 lat wrzucali do sejmowej niszczarki miliony podpisów! Ocknęli się dopiero, gdy stracili władzę?




Szczytem hipokryzji można nazwać wczorajsze zachowanie członków PO z G. Schetyną na czele, którzy postanowili podczepić się pod organizację referendum dot. likwidacji gimnazjów. Warto zauważyć, że jeszcze nie tak dawno regularnie wyrzucali oni do kosza praktycznie każdą oddolną i obywatelską inicjatywę. W sejmowej niszczarce zmielili ponad 7,5 mln podpisów - zarówno pod wnioskami o referenda, jak i w sprawach dot. nowych ustaw. Dziś nagle chcą organizować referendum licząc, że ludzie zapomną o tym, co robili wcześniej. Na odległość śmierdzi fałszem i obłudą.

Szacuje się, że Platforma w trakcie swoich rządów spuściła do sejmowego klozetu, zmieliła lub totalnie olała już łącznie ponad 7,5 milionów podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi. Przypomnijmy, że tuż po przejęciu władzy zmielili ok. miliona podpisów w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych (J.O.W.). Nieco później do niszczarki wpadło dwa miliony podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum dot. podniesienia wieku emerytalnego. W 2011 roku Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców zebrało prawie 350 tys. podpisów pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który zakładał m.in. odstąpienie od wprowadzenia obowiązku szkolnego dla 6-latków. Projekt ten został oczywiście odrzucony głosami posłów Platformy, a wszystkie podpisy obywateli spuszczone w klozecie. To samo czekało 250 tys. podpisów pod wnioskiem o ustawę w/s pozostawienia LOTOSu w rękach Skarbu Państwa.

Dwa lata później partie Tuska i Piechocińskiego odrzuciły obywatelski wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum edukacyjnego. W tym przypadku zmielonych zostało prawie milion podpisów. Na początku 2015 roku Platforma zdecydowała, że do sejmowych szaf na wyczekanie do końca kadencji trafi ok. 2,5 miliona podpisów w sprawie referendum dotyczącego zachowania przez Skarb Państwa własności nad Lasami Państwowymi (zakończenie kadencji parlamentu spowodowało, że zebrane podpisy automatycznie trafiają do niszczarki). 300 tys. osób podpisało się pod rozpatrywanym w marcu 2015 roku przez Sejm projektem ustawy pozostawiającym rodzicom możliwość wyboru, czy ich dziecko pójdzie do szkoły w wieku 6 czy 7 lat. Decyzją Platformy "Obywatelskiej" projekt ten również trafił do kosza. Dwa miesiące później ekipa Ewy Kopacz odrzuciła obywatelski projekt ws. zmian w Kodeksie wyborczym, który miał uczynić wybory bardziej transparentnymi i odpornymi na manipulacje. Tym razem zmielono w sejmowej niszczarce 130 tys. podpisów.

I właśnie dlatego, gdy obserwuję posłów od Grzegorza Schetyny, którzy planują poprzeć referendum w/s likwidacji gimnazjów, to widzę przede wszystkim ich fałsz i obłudę. Mielenia w sejmowej niszczarce wszelkich inicjatyw obywatelskich nie da się tak po prostu zapomnieć.

źródło: http://niewygodne.info.pl...ywatelskiej.htm

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Kwi 22, 2017 12:11

TVP słono zapłaciła za niekompetencję. Bo ujawnili nazwiska policjantów w procesie o zabójstwo Ewy Tylman




Po kilkanaście tysięcy złotych odszkodowania musiała zapłacić Telewizja Polska policjantom, których nazwiska ujawniono na antenie TVP Info podczas retransmisji procesu Adama Z. w sprawie zabójstwa Ewy Tylman.

W styczniu br. odbyła się pierwsza rozprawa w głośnej sprawie Ewy Tylman. O jej zabójstwo oskarżony był Adam Z. TVP Info nie nadążało z zagłuszaniem danych osobowych oskarżonego i świadków – podała "Gazeta Wyborcza".

Adam Z. zarzucał pięciu policjantom, których wymienił z nazwiska, że stosowali wobec niego przemoc i zmuszali, by przyznał się do winy. Jak wyliczyła "GW" ich personalia na antenie TVP Info wymieniono aż 14 razy. Policjantów w obronę wziął wielkopolski związek policjantów, który zwrócił się o wypłatę 50 tys. zł odszkodowania dla każdego z nich. Zagroził, że jeśli pieniędzy nie otrzymają, to sprawa trafi do sądu. Jak wynika z informacji "GW", zawarto ugodę, a na konta poznańskich policjantów wpłynie po kilkanaście tysięcy złotych.

źródło: http://natemat.pl/206459,...awie-ewy-tylman

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Kwi 22, 2017 13:04

Komentarze:

Stan Moherowy

wszystkim komunistycznym i POstkomunistycznym dziennikarzom i mediom należy odebrać licencje na możliwość publikacji czegokolwiek !!!

-----------------------------------

nik

Proszę nie pisać nieprawdy, bo nie tylko dziennikarze, ale również środowisko sędziowskie nie przeszło żadnej weryfikacji, politycy, to samo MSZ, może teraz wolno działający jak ślimak Waszczykowski cos zrobi, jeśli wejdzie ustawa. U nas dalej panuje jakaś dziwna niemoc, albo jakaś zmowa.
Popieram PIS ale róbcie to co robicie szybciej ,bo czasu wam zabraknie.


-------------------------

czytelniczka3

Powtorze sie z tym samym co w sprawie odebrania orderow zwyklym zdrajcom i konformistom.
Lustracja dziennikarzy i innych srodowisk?
W Sejmie jest wiekszosc, jest tez Prezydent.
Na co czekac? Ustawa od zaraz.

===========================

Dziennikarze bez lustracji. Spadek po PRL




Środowisko mediów jako jedyna grupa zawodowa mająca realną władzę w Polsce nie przeszło weryfikacji na początku lat 90. Nigdy też nie było lustrowane, a wszelkie kroki podejmowane w kierunku składania przez dziennikarzy oświadczeń lustracyjnych skutecznie torpedowano - czytamy w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska".

– W najbliższym czasie zaproponuję Radzie Mediów Narodowych zajęcie stanowiska w sprawie obecności w mediach publicznych pracowników i współpracowników komunistycznych służb specjalnych. Rada nie może niczego nakazać szefom mediów publicznych, ale chciałabym, aby mieli oni nasze jasne stanowisko, w którym RMN będzie zalecać unikanie zatrudniania osób związanych z totalitarnym systemem w mediach narodowych. To, że dawni agenci SB mieliby wciąż wpływ na program mediów publicznych, wydaje mi się sprzeczne z podstawowymi zasadami etyki – mówi nam poseł Joanna Lichocka, członek Rady Mediów Narodowych.

Sprawa lustracji dziennikarzy od lat budzi olbrzymie emocje.
– Uważam, że niezależenie od formalizmu dziennikarz powinien powiedzieć o fakcie współpracy ze służbami komunistycznego reżimu. W Radiu Szczecin pracują osoby zarejestrowane przez służby specjalne PRL-u jako tajni współpracownicy, ale nie zajmują się bieżącymi wydarzeniami, a tym bardziej sprawami politycznymi – mówi nam dr Artur Kubaj, historyk, obecnie dyrektor Polskiego Radia Szczecin.

Strach przed prawdą

Rok 2006. W mediach trwa gorąca dyskusja nad lustracją dziennikarzy. Środowisko skupione wokół „Gazety Wyborczej” zaciekle broni się przed składaniem oświadczeń lustracyjnych. Zapowiada, że się nie podporządkuje przepisom nakładającym obowiązek lustracji w mediach. Jego zdaniem taka ingerencja w pracę redakcji może zagrozić wolności słowa i podważyć niezależność mediów. Stefan Bratkowski pisze:

„Po czerwcu roku 1989 wycofałem się z czynnego udziału w życiu politycznym, ograniczając się wyłącznie do dziennikarstwa; Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich nadało mi tytuł swego honorowego prezesa. Tylko niewielu dziennikarzy uległo ambicjom uczestniczenia jako działacze polityczni w życiu politycznym wymagającym lustracji. I nie widzę powodu, by parę tysięcy moich koleżanek i kolegów, »zlustrowanych« tak skutecznie przez b. »władzę ludową«, latami bezrobotnych, oraz tych, którzy zaczynali od dziennikarstwa w podziemiu, lustrowała teraz władza państwowa – na domiar w trybie wręcz obraźliwym – niezależnie od tego, że wbrew Konstytucji i porządkowi demokratycznego państwa prawa”.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich podejmuje uchwałę zobowiązującą prezesa Stowarzyszenia oraz pozostałych członków Zarządu Głównego i wszystkich członków pozostałych władz SDP do złożenia oświadczeń lustracyjnych. W październiku 2006 r. zostaje uchwalona ustawa lustracyjna obejmująca także dziennikarzy. Sprawą zajmuje się Trybunał Konstytucyjny, który w maju 2007 r. orzeka, że część przepisów nowej ustawy jest niezgodna z Konstytucją. W tym przepisy dotyczące lustracji dziennikarzy.

Sędzia Jerzy Stępień, ówczesny przewodniccy TK, mówi: – Państwo nie może i nie powinno zaspokajać żądzy zemsty. Dziennikarze ani w mediach publicznych, ani w mediach niepublicznych nie muszą być poddawani tej lustracji. Uważamy, że dziennikarze byli osobami pełniącymi funkcje publiczne w PRL, byli poddawani cenzurze, byli osobami pełniącymi funkcję publiczną w szeroko rozumianym resorcie propagandy. Ale nie dziennikarze Rzeczypospolitej. Oni są osobami publicznymi o olbrzymim wpływie w niektórych przypadkach na społeczeństwo, ale nie posługującymi się instrumentami charakterystycznymi dla organów państwa.

TW w mediach

Konsekwencje grzechu zaniechania dotyczące lustracji do dziś są odczuwalne.

– Niestety, w mediach są nadal obecni tajni współpracownicy. Mimo że mamy 28 lat po przełomie, w dalszym ciągu media różnego autoramentu są nasycone agenturą i służbami poprzedniego reżimu i skala tego zjawiska wcale nie jest taka mała
– mówi nam dr Artur Kubaj, dyrektor Polskiego Radia Szczecin.

– Nie jest istotne, z jaką służbą dany dziennikarz współpracował. Ta współpraca wiąże się ze sposobem postrzegania świata, co widać w twórczości dziennikarzy zarejestrowanych jako TW. Nie znam przypadku osoby złamanej przez służby cywilne czy też wojskowe, która patrzyłaby krytycznie na poprzedni system. Zazwyczaj krytycznie piszą o Kościele katolickim i osobach związanych z prawicą i w wypaczony sposób przedstawiają rzeczywistość – dodaje dr Kubaj.

Słowa historyka znajdują potwierdzenie w praktyce – by się o tym przekonać, wystarczy przeczytać chociażby jeden numer tygodnika „Polityka”, której naczelnym jest Jerzy Baczyński, figurujący w aktach IPN jako kontakt operacyjny „Bogusław”, a czołowym publicystą jest Daniel Passent, zarejestrowany jako TW „John”.

Nie tylko Warszawa


Problem obecności w mediach osób zarejestrowanych przez służby specjalne PRL-u dotyczy nie tylko Warszawy, lecz także dziennikarzy w całej Polsce. Świadczy o tym m.in. fakt, że szefowie oddziałowych struktur Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz członkowie SDP byli zwolennikami lustracji. Co pewien czas są ujawniane informacje na temat związków dziennikarzy mediów lokalnych ze służbami PRL-u.

Niedawno szerokim echem odbiła się historia Mirosława Kwiatkowskiego, dziennikarza „Kuriera Szczecińskiego”. Jak wynika z akt IPN, został on zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa. Z akt SB, które zachowały się w archiwach szczecińskiego oddziału IPN, wynika, że Mirosław Kwiatkowski został pozyskany przez wydział III SB i zarejestrowany jako TW o pseudonimie Games w 1987 r. W aktach SB jest własnoręcznie napisane oświadczenie, w którym red. Kwiatkowski zobowiązuje się do dobrowolnej współpracy ze służbami PRL-u, oraz raporty SB. Spotkania Mirosława Kwiatkowskiego z oficerem SB odbywały się w hotelu Neptun w Szczecinie. Już w trakcie rozmowy werbunkowej „Games” przekazał na piśmie informacje na temat nieetycznego zachowania niektórych dziennikarzy.

Po 1989 r. specjalizował się w atakowaniu działaczy opozycji antykomunistycznej, którzy angażowali się w działalność polityczną i samorządową. Kwiatkowski jest publicystą „Kuriera Szczecińskiego”. – Po 1989 r. atakował w zasadzie wyłącznie ludzi prawicy, szczególnie tych, którzy budowali struktury samorządowe albo próbowali w nowych warunkach swoich sił w biznesie. Nigdy nie przeczytałam jego tekstu atakującego postkomunistów z SLD. To było takie karykaturalne dziennikarstwo śledcze, dobierane tendencyjnie informacje, często kłamliwe – mówi nam Danuta Jeżowska-Kaczanowska, wieloletnia dziennikarka szczecińskich mediów.

Celem jego ataków stała się m.in. szczecińska radna Małgorzata Jacyna-Witt.
– Od sześciu lat zasiadam w Radzie Miasta i często mówię o sprawach niewygodnych dla obecnych włodarzy Szczecina. Redaktor Mirosław Kwiatkowski, zamiast zająć się problemami miasta, atakuje mnie i moją rodzinę. Ponieważ nigdy ze mną nie rozmawiał, w mediach społecznościowych napisałam, co myślę na jego temat. Po tym wpisie chciał mi wytoczyć proces karny z artykułu 212, ale sąd odrzucił jego wniosek – mówi nam Małgorzata Jacyna-Witt.

Więcej: http://niezalezna.pl/9756...i-spadek-po-prl

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14212
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sob Kwi 22, 2017 17:41

Średnia krajowa sięgnie wkrótce 5 tys. zł. Niemców dogonimy za co najmniej 30 lat




Na koniec tego roku średnia krajowa może zbliżyć się nawet do 5 tys. zł brutto. Najnowsze dane GUS mówią o ponad 5-procentowych podwyżkach w skali roku. To blisko 4-krotnie szybsze tempo wzrostu płac niż w Niemczech. Mimo to zrównanie poziomu wynagrodzeń między naszymi krajami możliwe jest dopiero za co najmniej 30 lat.


Średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw, czyli w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób, wyniosła w marcu 4 577,86 zł brutto. Wynagrodzenia wzrosły więc w ciągu ostatniego roku o 5,2 proc. Od 2012 r. tylko raz tempo podwyżek było tak wysokie - w czerwcu 2016 r.

Najnowsze wyniki zaskoczyły ekonomistów, którzy prognozowali wzrost wynagrodzeń na poziomie niewiele ponad 4 proc. Zdaniem Jakuba Gontarka z Konfederacji Lewiatan lepsze od oczekiwań dane są skutkiem coraz większej konkurencji na rynku pracy. Pracodawcy odczuwają brak pracowników, co skutkuje wyższymi wynagrodzeniami.

- Presja płacowa jest naturalną konsekwencją coraz pełniejszego wykorzystania zasobów pracy, czego odzwierciedleniem jest niska stopa bezrobocia. Prawdopodobne utrzymywanie się popytu na pracę będzie powodować jej dalsze nasilenie w kolejnych kwartałach - uważa Piotr Dmitrowski, ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.

Również ekonomiści PKO BP nie wykluczają jeszcze wyższego tempa podwyżek. "Utrzymanie się obecnego trendu wzrostowego oznaczałoby, że dynamika płac przyspieszy na koniec tego roku w okolice 7 proc." - czytamy w raporcie banku zatytułowanym "Początek galopujących podwyżek płac?".

Jeśli rzeczywiście na koniec roku obserwowalibyśmy w statystykach podwyżki rzędu 7 proc., oznaczałoby to, że w grudniu jest szansa na dosięgnięcie poziomu 5 000 zł brutto. Tak wysokiej średniej płacy w sektorze przedsiębiorstw nigdy nie było. Dotychczasowy rekord z grudnia 2016 roku to 4 635,77 zł brutto.

Więcej: http://www.money.pl/gospo...,0,2303110.html

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 249 z 299  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.