forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Sport » Mundial 2014 Poprzedni temat :: Następny temat
Mundial 2014
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14063
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 08, 2014 22:57






Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14063
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lip 09, 2014 13:11


Zamieszki po przegranym meczu z Niemcami. Brazylijczycy odreagowują upokorzenie




Do zamieszek po klęsce 1:7 z Niemcami doszło m.in. w Belo Horizonte, Sao Paulo, Salwadorze, Rio i Recife. Były bójki, płonące autobusy i walki z policją.

Wczoraj późnym wieczorem polskiego czasu runęły marzenia Brazylijczyków o grze w finale mistrzostw świata w tym kraju. W meczu półfinałowym, w ciągu niespełna 20 minut Niemcy strzelili pięć goli, potem jeszcze dwa. Brazylijczyków stać było tylko na honorową bramkę.

W dzielnicy Savassi w Belo Horizonte doszło do walk ulicznych. Zatrzymano kilkanaście osób. Po trzecim straconym przez Brazylię golu wybuchły zamieszki w strefie kibica w Recife. Do akcji wkroczyła policja, użyła gazu łzawiącego. Część kibiców zaczęła uciekać w popłochu do domów. Jak relacjonują lokalne media, doszło także do poturbowania kilku osób. W Sao Paulo, gdzie przed meczem przygotowano najróżniejsze obchody artystyczne, już pół godziny po zakończeniu meczu doszło do podpalenia autobusów.

Kilka autobusów spłonęło też w innych miastach. Policja zatrzymała część sprawców. W Kurytybie kilkanaście autobusów zostało obrzuconych kamieniami.

W Salwadorze przerwano festyn zorganizowany dla uczestników mundialu. Doszło do zamieszek i prób rabunku. Policja aresztowała kilka osób.

Za próbę wywołania zamieszek aresztowano też kilka osób na słynnej plaży Copacabana. BBC podaje, że doszło tam do "masowej paniki" i licznych rabunków. Bulwarówka "Mirror" - powołując się na relacje świadków zamieszczone na Twitterze - podaje, że chaos na Copacabanie zaczął się po stracie przez Brazylię piątej bramki. Wtedy do akcji miał wkroczyć uzbrojony gang, który zaczął strzelać w powietrze i odbierać spanikowanym kibicom portfele i biżuterię.

Więcej + video: http://wyborcza.pl/1,7547...zylijczycy.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14063
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lip 13, 2014 00:06


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14063
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lip 13, 2014 13:16

Komentarze:

~hellou :

Oglądam mecze w telewizji niemieckiej. Z kilku powodów - pominę tu jakoś obrazu, transmisji , analiz itp. W trakcie samej gry komentuje tam tylko jeden człowiek - zmniejsza to prawdopodobieństwo gadania głupot dwukrotnie ;-) Poza tym komentator odzywa się tam rzadziej, co pozwala na lepszy odbiór całego widowiska. Oczywiście podnieca się , gdy grają Niemcy, ale daje się to wytrzymać , bo stara się być obiektywny. U nas komentator (dotyczy to nie tylko p. Szpakowskiego) stara się być strasznie odkrywczy i elokwentny . Jest to trochę denerwujące, szczególnie , gdy towarzyszący mu tzw. były mistrz piłki nie mówi poprawnie po polsku. Np. jeden z nich mówi : zawodnik X zagrał "doprawdy poprawnie". A drugi odpowiada , ze "ten" "wreszcie odnalazł się w polu karnym" (wcześniej zgubił się w szatni? ;-) ) i jest już 20 minut "pod grą"... Nie jest też dobrze , gdy kometator przez 80% czasu opowiada co się dzieje na boisku : aut, rzut rożny , wybicie , faul...
To tak, jakby oglądać film fabularny i ktoś w tle opowiada, to co robią aktorzy. Np. bohater wszedł do domu, żona nie wpuszcza z teściową do salonu , on probuje wejść z drugiej strony, tu czeka teść itp...;-)

-----------------------------

~Szerszeń do ~hellou:

Niemiecki komentarz robiony jest z założeniem, że należy ograniczyć się do uzupełniania tego, co widz sam widzi na ekranie. Dla mnie to jest klasa, ale u nas to właściwie nieznane zjawisko. Naszym komentatorom się wydaje, że prowadzą transmisję radiową. W niemieckich transmisjach wiele razy spotykałem się z sytuacją, gdy komentator milknie na dwie minuty w czasie gdy obrońcy wymieniają się podaniami. Słychać tylko ryczące trybuny i ma się wrażenie, że najważniejszy jest mecz, a nie mądrości pana z mikrofonem. O poziomie kompetencji komentujących już litościwie zmilczę.

==========================

Dariusz Szpakowski: internet to świat hejterów


Da­riusz Szpa­kow­ski i Grze­gorz Miel­car­ski sko­men­tu­ją nie­dziel­ny finał Niem­cy – Ar­gen­ty­na. Przed naj­waż­niej­szym me­czem mun­dia­lu To­masz Wło­dar­czyk po­roz­ma­wiał z nimi w Rio de Ja­ne­iro o tym meczu, pracy w Bra­zy­lii i kry­ty­ce po po­my­le­niu Lio­ne­la Mes­sie­go z Diego Ma­ra­do­ną.



Waszego komentarza słucha kilka milionów ludzi. Dariusz Szpakowski przywykł do bycia najbardziej krytykowanym komentatorem wszech czasów?

Dariusz Szpakowski: Jest normalna krytyka i są internauci – świat hejterów. Jesteśmy dziwnym narodem. Koniecznie chcemy być lepsi od wszystkich dookoła, pozjadać wszystkie rozumy. Nazwiska... Odwieczny problem.

Tutaj komentatorzy na ich wymowę nie zwracają takiej uwagi.


Grzegorz Mielcarski: W większości krajów nie zwracają.

DS: Jak mamy mówić? Tak jak się przyzwyczailiśmy, czy tak jak jest prawidłowo? Kto ma rację? Nie ma reguły, a zawsze ktoś będzie niezadowolony. Jest Sabella, Sabeja czy Sabezia? Prawidłowo jest Sabella.

GM: Co do krytyki Darka. Dzisiaj ci, którzy to robią jeszcze zatęsknią. Podejrzewam, że większość z nich to młodzi ludzie. Będą chcieli kiedyś pracować mając 60 lat. Mieć pasję, poświęcić się ukochanej pracy. Dla nich już nie będzie żadnych szans, bo na samym starcie kolejne pokolenie ich zmiażdży. Darek robi rzecz, którą kocha od początku swojej pracy. Oni takiej szansy nie będą mieli. Oni nie dociągną do sześćdziesiątki, bo ich zmielą. Sami nakręcają na siebie bata pokazując, jak traktuje się kogoś, kogo można łatwo ocenić. Podziwiam ludzi, którzy jednym okiem oglądają mecz, a obok mają włączonego laptopa i jadą Mielcarski to debil, bo powiedział.... Jest pierwszy. Jego wpis ktoś przeczyta. Uzależnienie od mediów jest niesamowite. Darek tego głośno nie powie, ale dostaje wiele smsów od normalnych ludzi, którzy go wspierają, bo wiedzą jak łatwo jest się pomylić. Ja też się mylę.

DS: Też nie popadajmy w skrajności. Każdy popełnia błąd. Prezydent i premier coś powiedzą, to ile jest wpisów negatywnych? Dziś jest łatwość w takich działaniach. Z drugiej strony idziesz na stadion i aż trudno jest przejść, bo panie Darku zdjęcie, szacunek, legenda. W modzie nie jest powiedzenie czegoś pozytywnego. Pochwalisz? Przecież to nuda. Lepiej poszukać mięsa. Coś, żeby krwawiło.

GM: Z kilku milionów ludzi, część pojedzie z nami na forum internetowym. Okej. Przyjdzie nowe pokolenie komentatorów i będzie to samo. A kiedyś? Gdyby istniały media społecznościowe to byłaby miazga. Teraz ubierzesz się dla kogoś nie tak i włącza się jazda.

To o co chodziło z tym Maradoną?

Więcej: http://eurosport.onet.pl/...-hejterow/xqvk4

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14063
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Lip 13, 2014 18:25

Jeszcze 2,5 godziny do finału ! Browarek zakupiony ? Bo przecież ,,na sucho" tego oglądać się nie da... :-)

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14063
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lip 14, 2014 00:26








Niemcy mistrzami świata w piłce nożnej! Złoty gol Mario Goetzego!


Jest pierwszy europejski mistrz na mundialu rozgrywanym w Ameryce Płd! Niemcy pokonali Argentynę w meczu o złoto na Maracanie po golu Mario Goetze w 113. minucie.

źródło: http://www.sport.pl/mundi...03113,6735.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14063
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lip 14, 2014 00:37


Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14063
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Lip 14, 2014 11:18

Podsumowanie mundialu.
=============================

MŚ: Historia, która napisała się sama. Za nami najlepszy mundial w dziejach


To miał być mun­dial, który nie może się udać. Trzy mie­sią­ce przed jego star­tem, sta­dio­ny wciąż nie były go­to­we. Trzech z nich nie prze­te­sto­wa­no, co za ka­den­cji Seppa Blat­te­ra wcze­śniej się nie zda­rzy­ło. Pił­ka­rze mieli przy­je­chać zmę­cze­ni se­zo­nem, a po mun­dia­lu w RPA, gdzie z upo­rem ma­nia­ka sta­wia­no na de­fen­sy­wę, wy­da­wa­ło się, że ten trend za­szko­dzi wi­do­wi­skom. Było zu­peł­nie od­wrot­nie. Z nie­sa­mo­wi­tym fi­na­łem, z naj­moc­niej­szym mi­strzem od lat. I zgrzy­tem na ko­niec.



Cichy geniusz


Joachim Loew nie jest typem człowieka, który lubiłby w stylu Jose Mourinho kąsać swoich rywali. Jego konferencje prasowe są raczej nudne, a zdania o braku słabych drużyn – na porządku dziennym. W Brazylii udowodnił, że aby wygrać, nie trzeba stosować psychologicznych chwytów. Wystarczy mieć mocną drużynę i być wybitnym strategiem.

Loew nigdy nie był wymieniany w jednym rzędzie ze wspomnianym Mourinho, Guardiolą, Ancelottim, czy nawet Juergenem Kloppem. Tak, jak Miroslava Klose nikt prawdopodobnie nie wytypowałby do dziesiątki najlepszych napastników w historii mistrzostw, mimo iż nikt nie zdobył od niego więcej goli. Ale to właśnie Loew dał pokaz trenerskiego geniuszu. Ilu trenerów zdecydowałoby się w finale mistrzostw świata wprowadzić w 30. minucie, przy bezbramkowym wyniku, ultraofensywnego pomocnika (Andre Schuerrle) w miejsce zawodnika odpowiadającego przede wszystkim za obronę (Christoph Kramer)? Szaleństwo? Tylko z pozoru. Loew zareagował na taktykę Argentyny, która ograniczała się wyłącznie do kontrataków. Skoro mamy piłkę przez 65 proc. czasu, po co nam dwóch defensywnych pomocników? To odbieranie sobie jednej opcji w ataku. Wprowadzony Schuerrle przy wracaniu na własną połowę nie zawodził, a z przodu był jednym z najlepszych. Już przy pierwszym kontakcie z piłką mógł zdobyć gola, ale ostatecznie zadowolił się kapitalną asystą w dogrywce. Dogrywając – nota bene – innemu rezerwowemu.

Zabieg przed ćwierćfinałowym meczem z Francją, gdy dokonał czterech zmian w składzie, a Philippa Lahma ustawił na innej pozycji, też powinien przejść do historii. Uznał, że rewolucja będzie najlepszym rozwiązaniem i wyszedł na swoje. Tym samym składem – pomijając kontuzjowanego Khedirę - dograł do końca mistrzostw. Nie wspominając już, że jest jedynym trenerem na świecie, który ograł Brazylię 7:1…

Niemcy są najmocniejszym mistrzem świata od lat i wszystko wskazuje na ich totalną dominację w kolejnych turniejach. Tylko tutaj da się zastąpić Marco Reusa w sposób kompletnie nieodczuwalny, tylko tutaj zawodnicy są tak uniwersalni, że fazę grupową przeszli grając w defensywie bez choćby jednego nominalnego bocznego obrońcy. A do tego największe gwiazdy – Thomas Mueller, Mario Goetze, Toni Kroos, czy Mesut Oezil, mają najwyżej 25 lat.

- Przed nami wielka przyszłość – mówi Loew. Nie straszy, stwierdza fakty.

Zmierzch Bogów


Sygnały o końcu ery reprezentacji Hiszpanii dochodziły od dłuższego czasu. Przed rokiem przegrała z Brazylią 0:3 w finale Pucharu Konfederacji, po drodze na mundial punkty traciła u siebie z Finlandią i Francją. Głodni przed kilku laty sukcesów piłkarze w ostatnich turniejach najedli się na zapas i ich klęska w Brazylii zostanie zapamiętana na długo.

Symbolem upadku tej drużyny stał się Iker Casillas, który zaliczył najgorsze dwa tygodnie w karierze. Zagrał tylko w dwóch meczach, ale to wystarczyło, by podarować Holandii i Chile co najmniej cztery gole. Trzy kolejne zostały zdobyte bez jego winy. Symbolem jest też Xavi, bez którego nie byłoby złotych medali, a który w najważniejszych meczach siada teraz na ławce. Pomysł z Diego Costą, rezygnującym z gry dla Brazylii, też kompletnie nie wypalił.

„W 1950 roku mieliśmy wielką drużynę. Ta obecna jest hańbą” – czytaliśmy natomiast w brazylijskich gazetach po półfinałowym upokorzeniu z Niemcami. Ci, którzy nie byli w Brazylii, mogą nie zdawać sobie sprawy z potęgi tych słów. Rok 1950 jest tu bowiem wciąż żywy, a o porażce z Urugwajem w tamtych mistrzostwach świata wie tu każdy. Brazylijczycy lubują się w gloryfikowaniu tamtej porażki. Gdy w 2000 roku przypadła 50. rocznica przegranego finału, gazety sportowe wypuszczały 30-stronicowe dodatki wspominające mecz. Dwa tygodnie później, w 30. rocznicę zdobycia mistrzostwa świata, ograniczono się do małej wzmianki.

Klęska z Niemcami zmieniła historię. Teraz nikt już nie mówi o porażce z 1950 roku, chyba, że w… pozytywnym świetle. Znienawidzony i obwiniony wówczas bramkarz Barbosa, który umierał w nędzy, dziś doczekałby się wsparcia. Finał tamtego mundialu jest wspominany z nostalgią. Obecna reprezentacja – z szyderą.

Jeden zgrzyt


Oczywiście nie mogło obyć się bez zgrzytu. FIFA nawet zadbała o to, by pojawił się na sam koniec, po finale. Złotą Piłkę dla najlepszego piłkarza turnieju otrzymał Lionel Messi, który w momencie jej odbierania miał wyraźnie skrzywioną minę. Messi nie zawiódł, gdyby nie on, Argentyna do finału by nie dotarła, ale doskonale zdawał sobie sprawę, że na tych mistrzostwach byli od niego lepsi. Nawet Diego Maradona stojący zawsze za swoim rodakiem, ten wybór skrytykował. – Leo przychyliłbym nieba, ale kiedy jest to niesprawiedliwe wobec innych, wtedy nie – powiedział zdobywca Pucharu Świata z 1986 roku.

Wszyscy pamiętamy gole Jamesa Rodrigueza, zwłaszcza tego z Urugwajem. Jego tytuł króla strzelców przeszedł jednak bez echa. Cały świat zachwycał się też Javierem Mascherano, którego pozycja na boisku wyklucza efektowność, ale który rolę defensywnego pomocnika wzniósł na nieznany do tej pory poziom. Podobnie, jak Manuel Neuer sztukę bramkarską uczynił piękną, łącząc ją z byciem ostatnim obrońcą. W obwodzie byli jeszcze Toni Kroos, Thomas Mueller, nawet Arjen Robben.

Statystyki Messiego w fazie pucharowej są dramatyczne – zero goli, jedna asysta. Gwiazdor Barcelony przebiegał też średnio o blisko 2,5 km mniej, niż koledzy z drużyny! W jego repertuarze zabrakło zrywów, został doskonale rozpracowany przez Holendrów i Niemców. W meczu z Pomarańczowymi pierwszy raz zameldował się w ich polu karnym w… 115. minucie. To jednak wystarczające osiągnięcia, by zostać najlepszym piłkarzem mistrzostw.

Przez ostatnie lata tytuły najlepszych piłkarzy globu zgarniali wyłącznie Messi i Cristiano Ronaldo. Dodajmy, że jak najbardziej zasłużenie. Tym razem FIFA zaprzepaściła doskonałą okazję, by sprawiedliwie wypchnąć Złotą Piłkę poza dwójkę monopolistów.

Mundial w obrazkach

Ten mundial to nie tylko doskonały poziom i wyrównane rekordowe 171 strzelonych goli z mistrzostw w 1998 roku, to nie tylko adoracja futbolu ofensywnego. Mundial w Brazylii będzie kojarzył się z dziesiątkami anegdot. Z piłkarzami reprezentacji Ghany, całującymi pieniądze tuż przed najważniejszym meczem na turnieju. Z Luisem Suarezem, który najpierw gryzie Giorgio Chielliniego, a następnie sam zwija się z bólu. Pamiętamy Ezequiela Lavezziego oblewającego wodą Alejandro Sabellę, bo „trener trochę za bardzo się zagotował i trzeba go było ostudzić”. Sędzia Nishimura wzbudził politowanie, uciekając przed wściekłymi Chorwatami, gdy naciągnął ich na rzut karny. Francuzi i Honduranie musieli śpiewać swoje hymny a capella, bo organizatorzy nie byli w stanie odtworzyć nagrań, trening Argentyńczyków zakłócił sobowtór Ronaldinho, a mecz Niemców z Ghaną – Polak wbiegający półnago na murawę.

Reprezentacja Kostaryki, która w grupie śmierci miała solidarnie oddać wszystkim punkty, wyszła z niej na pierwszym miejscu. Jej romantyczna przygoda zakończyła się dopiero w ćwierćfinale w rzutach karnych. Włosi i Anglicy – co ostatnio na mundialu jest tradycją – zawiedli. Podobnie, jak Portugalia, której nie był w stanie na swoich barkach utrzymać Cristiano Ronaldo.

Miało się nie udać, a mówi się o najlepszym mundialu w dziejach. Jego historia zaskakiwała codziennie, właściwie napisała się sama. I dobrze, bo lepszego scenariusza nikt by nie wymyślił.

źródło: http://eurosport.onet.pl/...-dziejach/tpcq8

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14063
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 15, 2014 13:13


Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, półfinały. Internet śmieje się z Brazylii [MEMY]




Więcej: http://www.sport.pl/mundi...__Internet.html

Podpis użytkownika:
   
straciatellka
Nowy(a) na forum


Dołączył: 17 Lip 2014
Posty: 2
Wysłany: Czw Lip 17, 2014 10:20

Wynik jaki jest taki jest. Nie chciałam by Niemcy wygrali, no ale chyba nikt nie chciał ....

Podpis użytkownika:
http://regiomoto.pl/porta...tekst-jednolity
   
Tosh
Nowy(a) na forum


Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 4
Wysłany: Nie Kwi 24, 2016 11:26

Wszelkie wydarzenia sportowe sa transmitowane na http://sportlivetv.net/

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 6 z 6  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.