forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Tematyczne » Sport » Zimowa Olimpiada w Krakowie 2022 ? Poprzedni temat :: Następny temat
Zimowa Olimpiada w Krakowie 2022 ?
Autor Wiadomość
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lut 28, 2014 18:54

Wg. mnie, pomysł poroniony... :-)
=========

Igrzyska zamiast chleba





Za nami kolejne igrzyska olimpijskie, które już tradycyjnie były najlepsze w historii. Dla nas były one szczególnie emocjonujące i miłe, bo tym razem Polacy nie zawiedli. Po raz kolejny okazało się, że jak zawodnik jest dobrze przygotowany i ma w sobie wolę zwycięstwa, to nawet i ze złamaną nogą może zdobyć złoty medal. Zakończona rywalizacja sportowa, to jednak nie koniec tematu związanego z igrzyskami. W Polsce trwa bowiem narodowa dyskusja o tym, czy powinniśmy organizować zimową olimpiadę w Krakowie.

Jej zwolennicy z Jagną Marczułajtis-Walczak i Jackiem Majchrowskim na czele argumentują, że olimpiada w Polsce jest potrzebna, bo przyczyni się do promocji regionu, a to przełoży się na większy ruch turystyczny. Według nich igrzyska to nie jest wcale taki duży wydatek, raptem jakieś kilkaset milionów złotych na obiekty sportowe. Pozostała część to głównie wydatki na infrastrukturę transportową, które i tak należy kiedyś ponieść. Ponadto konkurencje alpejskie mają się odbywać na Słowacji, co znacznie obniży koszty organizacyjne.

Po przeciwnej stronie są przede wszystkim "zwykli zjadacze chleba", którym trudno związać koniec z końcem. Ci z kolei uważają, że olimpiada nie jest tanią rozrywką, o czym świadczy choćby całkowity koszt niedawno zakończonych igrzysk w Soczi. Co prawda Rosja organizowała je z wyjątkowym rozmachem i zapewne można je w Polsce zrobić znacznie taniej. Jednak mało prawdopodobne wydaje się, aby całkowita kwota zmieściła się w kilku miliardach złotych - jak podają niektóre osoby związane z komitetem organizacyjnym. Sumaryczny koszt wyniesie prawdopodobnie około 20 mld zł, a i to jest wersja optymistyczna. Zatem, czy Polskę stać, aby wydać takie pieniądze? Należy zacząć od podstawowego faktu, że tych funduszy nie mamy. Zatem najpierw należy zaciągnąć kredyty, a to oznacza, że igrzyska będą obciążały finanse publiczne przez wiele lat po zakończeniu imprezy. Jest to bardzo groźne zjawisko, o czym przekonali się choćby Grecy. Olimpiadę w Atenach uważa się za jeden w wielu powodów obecnego kryzysu w tym kraju. Na niekorzyść igrzysk przemawia również to, ze swoją ofertę organizacji wycofał już Sztokholm i na poważnie podobną decyzję rozważa Oslo. Zatem przedstawiciele dwóch niesamowicie bogatych państw, o długiej tradycji sportów zimowych, które mają nieporównywalnie lepszą od Krakowa i Zakopanego bazę sportową, podają w wątpliwość ekonomiczny sens organizacji tych zawodów. Czy zatem już teraz nie powinna nam się zapalić ostrzegawcza lampka? Do tego należy dodać, że u nas koszty mogą być znacznie wyższe z powodu wszechogarniającej korupcji. Na igrzyskach niewiele raczej zarobi statystyczny Kowalski i to właściwie tylko ten mieszkający w Małopolsce. Lwia część kontraktów przypadnie bowiem dla przysłowiowego Rycha i Zbycha. Na koniec pozostaje jeszcze kwestia utrzymania obiektów po igrzyskach. Doświadczenia z organizacją Euro 2012 pokazują, że nie są to małe koszty. Zapewne kryty tor do łyżwiarstwa szybkiego, będzie dosyć często wykorzystywany. Po co Bródka i spółka mają latać do Niemiec, jak mogą trenować u siebie? Zatem w tym przypadku pewne wydatki na utrzymanie tego obiektu są uzasadnione. Jednak co zrobić np. z torem bobslejowym i innymi perełkami architektury, które nie będą się cieszyć takim zainteresowaniem po zakończeniu igrzysk? Wyburzyć, czy ponosić spore koszty na ich utrzymanie?

Zatem organizacja igrzysk w 2022 roku jest przedsięwzięciem bardzo ryzykownym, na które Polski obecnie nie stać. Ponadto lepiej jest promować za granicą regiony, które są mało znane, np. Lubelszczyznę lub Podlasie i robić to za mniejsze pieniądze. Igrzyska zaburzą również i tak już mocno zredukowane inwestycje drogowe w innych częściach kraju.

źródło: http://wgospodarce.pl/opi...-zamiast-chleba

Podpis użytkownika:
   
Pluto
Początkujący



Wiek: 27
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 78
Skąd: Lubin
Osiedle: Wyżykowskiego
Wysłany: Pią Lut 28, 2014 21:54

Po kiego grzyba ta Olimpiada? Kolejny niewypał jak to Euro...

Podpis użytkownika:
Club106
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Mar 05, 2014 15:01

Tajemniczy Komitet Olimpijski z Krakowa - decyzji o igrzyskach jeszcze nie ma, stanowiska i wysokie pensje już są


"By starać się o organizację zimowych igrzysk, powołano Komitet Kraków 2022. Publiczne pieniądze wydaje on bez przetargów, ma niejasne kryteria zatrudnienia pracowników, a pracę w nim znajdują znajomi szefowej komitetu, posłanki Platformy Jagny Marczułajtis-Walczak" - informuje Gazeta Krakowska.


Stowarzyszenie pod nazwą Komitet Kraków 2022 powołały w październiku zeszłego roku samorządy Krakowa, Zakopanego, Oświęcimia, Kościeliska i województwa małopolskiego. Ma koordynować wszystkie działania związane ze staraniami o igrzyska. (...) Średnia pensja to 5,1 tys. zł. Całości wydatków nikt nie podaje. Kto i za co pobiera wynagrodzenie? - Osoby nie pełnią funkcji publicznych, dlatego stowarzyszenie nie jest uprawnione do udostępniania takich informacji - mówi Jagna Marczułajtis-Walczak, posłanka PO i przewodnicząca zarządu Kraków 2022. Za wynajem biura komitet płaci 1,7 tys. zł miesięcznie. Za pracę komitetu odpowiada Rafał Dyląg. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, to znajomy posłanki PO. Swego czasu zasiadał we władzach firmy Equus. Spółka upadła, a kilkaset osób zostało bez pracy. Ostatnio Dyląg pracował w wydziale sportu Urzędu Miasta Krakowa. Wśród pracowników komitetu jest też Patrycja Trocka. Już w czasie jego działania odbierała telefony jako szefowa biura poselskiego Marczułajtis.

Nie wiadomo jakie kompetencje powinni byli mieć kandydaci, jak również według jakich kryteriów byli zatrudniani.

Oficjalnie komitet w dwa lata ma wydać 48 mln zł: 22 miliony wpłacą samorządy, a 26 dołoży budżet państwa. W minionym roku budżet sięgnął 3,2 mln. Wiadomo, że komitet poniósł część kosztów związanych z produkcją i wyemitowaniem spotu telewizyjnego, który promuje ideę igrzysk w Krakowie. Stworzenie krótkiego filmu przez studio wybrane bez przetargu kosztowało 550 tys. zł, a zakup czasu antenowego od 24 grudnia 2013 r. do sylwestra - 797 tys.

Czyli praca dla swoich jest, komitet jest, pensje są tylko nie wiadomo czy z tego wszystkiego starczy na igrzyska.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...e-pensje-juz-sa

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Mar 21, 2014 19:00

Komentarze:

jacdom1

Oderwali się i pofrunęli niczym Stoch w przestworza. Politycy! Nam pracy i chleba, a nie igrzysk, za które jeszcze nasze wnuki będą płacić. Jak Kraków ma takie aspiracje, niech ze SWOJEGO budżetu je urządza!!!!
-----------------------------

realista

: Kretryni z Krakowa, koszt organizacji Olimpiady w Soczi wyniósł 55 mld $ czyli około 170mld złotych. Za idea fix tych kretynów będzą musieli zapłacić podatnicy z całego kraju. Zapewne nie chodzi o organizację IO ale o zgarnięcie milionów złotych za przygotowanie materiałów reklamowych i zgłoszenie do MKOL.

-------------------------------

~Andre :

Polski nie stać na ZIO. Dlaczego przy okazji zbliżających się wyborów do PE rząd nie chce zapytać Polaków o zdanie. Bo spodziewa się, że większość będzie miała podobną opinię. Lepiej te pieniądze przeznaczmy na uzdrowienie polskiej chorej służby zdrowia lub edukację. Ale jak znam życie rząd i tak społeczeństwa nie będzie słuchał. Na szczęście zbliżają się następne wybory do naszego parlamentu. Pokażmy rządzącym co o nich myślimy.

===========================

ZIO 2022: znamy szczegóły krakowskiej aplikacji


Re­dak­cja Lo­ve­Kra­ków do­tar­ła do apli­ka­cji Kra­ko­wa jako mia­sta zgła­sza­ją­ce­go się do or­ga­ni­za­cji Zi­mo­wych Igrzysk Olim­pij­skich w 2022 roku. Z do­ku­men­tów można się do­wie­dzieć m.​in. ile bę­dzie kosz­to­wać or­ga­ni­za­cja igrzysk. Do­ku­men­ty zło­żo­ne w Mię­dzy­na­ro­do­wym Ko­mi­te­cie Olim­pij­skim zo­sta­ną ofi­cjal­nie ujaw­nio­ne w po­nie­dzia­łek.



Jak wyobrażają sobie przeprowadzenie imprezy w stolicy Małopolski autorzy tej koncepcji? Wszystko zostało zawarte w liczącym 120 stron Bid Booku. Pod krótkim wprowadzeniem podpisała się przewodnicząca Komitetu Konkursowego Kraków 2022 Jagna Marczułajtis-Walczak. Na kolejnej stronie zamieszczono list do szefa MKOl Tomasa Bacha. Widnieją pod nim podpisy premiera Donalda Tuska, prezydenta Jacka Majchrowskiego i prezesa PKOl Andrzeja Kraśnickiego. Jednak ani posłanka PO, ani wiceprezydent Sroka nie chciały się wypowiadać na ten temat.

W dokumentach znajdujemy m.in. szczegółowe informacje na temat samego miasta, środowiska naturalnego, warunków klimatycznych, transportu, a także motywację, jaka przyświeca Krakowowi staraniom o ZIO. W pierwszej kolejności redakcja LoveKraków postanowiła jednak skupić się na tym, co opinię publiczną rozgrzewa najbardziej. Czyli obiektach, które zostaną wykorzystane w przypadku powierzenia naszemu miastu organizacji igrzysk.

Wioska warta 53 miliony

W planach KKK22 Kraków został podzielony na dwie główne strefy: Park Olimpijski (Olympic Park Cluster) w Czyżynach i Strefę Wiślaną (Wisla River Cluster) w centrum miasta. W obu znajduje się po kilka obiektów bezpośrednio związanych z organizacją igrzysk. Najważniejszymi punktami Parku Olimpijskiego są Kraków Arena (odbędą się w niej zawody w łyżwiarstwie figurowym i short tracku) oraz wioska olimpijska.

Z dokumentacji wynika, że sportowcy zamieszkają w 10-12 kondygnacyjnych budynkach, zlokalizowanych na 31 hektarach tuż obok czyżyńskiej hali. Koszt budowy 3,5 tysiąca miejsc noclegowych oszacowano na ponad 53 mln dol., jednak mają one zostać zrealizowane w ramach partnerstwa prywatno-publicznego.

W tej samej strefie, w realizowanej właśnie Hali EXPO umiejscowione będzie główne centrum medialne. Zaś na terenach AWF powstanie hala lodowa dla łyżwiarzy szybkich. To informacja o tyle istotna, że jeszcze niedawno zastanawiano się nad przeniesieniem jej do Zakopanego. Teraz jest już pewne, że warta 50 mln dol. inwestycja pozostanie w stolicy Małopolski. A tuż obok, w Parku Lotników, znajdzie się miejsce na znaną z Euro2012 fan-zonę.

Zadaszona Cracovia

Równie odważne posunięcia pomysłodawcy igrzysk planują w Strefie Wiślanej. Potwierdziły się informacje o zadaszeniu stadionu Cracovii. To tam, a nie w Kraków Arenie, odbędzie się olimpijski turniej hokeja mężczyzn. Po sąsiedzku powstanie mała hala treningowa. Całość inwestycji ma się zamknąć w kwocie niespełna 65 mln dol.

Trochę mniej, ok. 53,5 mln kosztować będzie wielofunkcyjna hala po drugiej stronie Błoń. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami, przy Reymonta zagrają hokeistki. Na stadionie im. Henryka Reymana zaplanowano zaś ceremonie otwarcia i zamknięcia igrzysk. W skład Strefy Wiślanej wchodzą jeszcze kolejne fan-zony (Park Jordana i Błonia) oraz Rynek Główny, gdzie planowana jest Medal Plaza.

Do organizacji imprezy wykorzystane zostaną również dwa obiekty znajdujące się poza wymienionymi strefami. Sesja MKOl i towarzyszące igrzyskom wydarzenia kulturalne zaplanowano w Centrum Kongresowym. Zawody w curlingu – w Ośrodku Sportu i Rekreacji "Kolna", który trzeba będzie w tym celu przebudować kosztem ponad 13 mln dol. W okręgu krakowskim znajdzie się ponadto jedyny obiekt, który należy wybudować wyłącznie z powodu ZIO, czyli tor bobslejowo-saneczkowy. Powstanie w Myślenicach, na jego realizację potrzeba ok. 102 mln dol.

Wszystkie wymienione inwestycje pochłoną w sumie ok. 336 mln dol. Znaczną część finansów stanowić mają dotacje unijne oraz środki z budżetu centralnego. Osobną kwestią są inwestycje infrastrukturalne. Ich lista jest długa i zawiera m.in. budowę wschodniej obwodnicy, fragment S7 Lubień-Rabka czy kilka nowych linii tramwajowych. Pełną listę oraz kolejne informacje opublikujemy wkrótce.

Komentarz autora:

Znalezienie Bid Booka w sieci nie było specjalnie trudnym zadaniem. Tym bardziej dziwi, że jego oficjalna publikacja ma nastąpić dopiero półtora tygodnia po złożeniu w siedzibie Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Zwracamy jednak uwagę, że tabele kosztów zamieszczone w dokumentach pozostawiają pewne wątpliwości. Próbowaliśmy je wyjaśnić, ale ani posłanka Marczułajtis-Walczak, ani wiceprezydent Sroka nie zechciały nam poświęcić kilku minut. Zdecydowaliśmy się rozstrzygnąć wątpliwości na korzyść krakowskiej aplikacji, czyli założyć scenariusz tańszy. Okazało się, że postąpiliśmy zbyt naiwnie, dlatego musieliśmy zaktualizować nasze informacje. Za zamieszanie przepraszamy.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl...aplikacji/nd5br

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Kwi 01, 2014 19:50

Olimpiada dla frajerów


Trudno o przykład gorszego pomysłu w debacie publicznej czy może bardziej bezczelnej próby skoku na kasę, niż pomysł organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w Krakowie.

Dostrzegł to już chyba nawet prezydent Krakowa wymyślając referendum w sprawie organizacji jako metodę na umycie rąk – jak ludzie będą za, to się im potem powie, że sami sobie winni, chcieli to mają. Jak ludzie będą przeciw – to się z ogromnym ubolewaniem odstąpi, przyznając że pomysł był świetny a wydanie kilkudziesięciu milionów na jego promocję sensowne – ale, że ludzie nie chcieli, no to co my na to możemy.

Świeże doświadczenie z Euro 2012 powinno nas na długi czas nauczyć, że pomysł organizacji największych na świecie imprez sportowych w Polsce nie jest dobrym pomysłem. Igrzyska to jak sama nazwa wskazuje – igrzyska, a my jesteśmy na etapie zabiegania o chleb. Ile by do igrzysk nie dorabiać ideologii – to po prostu zbytek, zabawa, wydarzenie rozrywkowe. Organizacja igrzysk przez kraj na dorobku przypomina sytuację, w której rodzina, która musi pożyczać by przeżyć do pierwszego, której nie stać na remont przeciekającego dachu i wybijającego szamba – przeznacza kilkadziesiąt tysięcy złotych na huczną zabawę dla całej wsi.

Piszę te słowa w kulturze, w której niektórym młodym parom, nie mającym np. własnego mieszkania ani stałego źródła dochodów, wydaje się koniecznym przepicie i przejedzenie owych kilkudziesięciu tysięcy złotych (często pożyczonych) na hucznym weselu – więc jednak dopiszę myśl oczywistą: to nie jest dobry pomysł.

Zyski dla kraju z wielkich imprez sportowych z pewnością jakieś są. Tyle, że niewymierne i właśnie po Euro 2012 widać, iż w porównaniu z konkretnymi, wysokimi, kosztami – dość iluzoryczne. By ten wątek podsumować powiedzmy: zimowe igrzyska w Krakowie? Dobra, ale pod warunkiem, że sfinansowane wyłącznie z zysków z Euro 2012.

Pamiętać jednak musimy że Euro 2012 to w sensie infrastruktury sportowej konieczność wybudowania czterech obiektów do uprawiania najpopularniejszej dyscypliny sportowej w kraju (warto przy tym zauważyć, że i tak okazały się trwale nierentowne). Zimowe igrzyska olimpijskie to konieczność budowy co najmniej kilkunastu obiektów, służących uprawianiu dyscyplin, na które sezon trwa w Polsce maksymalnie trzy miesiące a większość jest absolutnie niszowa.

Ale jeszcze mało tego. Dyskusja wokół igrzysk toczy się ostatnio przecież w cieniu wydarzeń na Ukrainie oraz protestu rodziców dzieci niepełnosprawnych. Widzimy właśnie na świeżo przed jaką skalą wyzwań staje nasza wspólnota polityczna, oraz jak elementarne potrzeby są u nas nadal niezaspokojone z powodu braku środków. To niby wszystko wiemy i tak, ale gdy mamy bezpośrednio przed oczami sprawa staje się jaskrawa.

No więc, co jest istotniejsze dla polskiej racji stanu? Bateria i radar zdolne wykryć i zestrzelić rakiety lecące na polskie miasto (a te rakiety są już rozmieszczone i wycelowane, a ich użycie przećwiczone i przewidziane w doktrynie wojennej sąsiedniego agresywnego mocarstwa) czy może posiadanie wypasionego toru bobslejowego? Co jest bardziej moralnie uzasadnionym sposobem wydatkowania grosza publicznego: godne życie setek rodzin zmagających się z niepełnosprawnością ich dzieci – czy stadion do curlingu i możliwość uprawniania saneczkarstwa na światowym poziomie?

Popieranie akurat teraz idei organizacji igrzysk to po prostu jakiś absurd, którego ogarnąć nie da się na trzeźwo. Zrozumieć mogę jeszcze popierających ją zawodowych sportowców. Jak się przez ostatnie kilkanaście lat poświęcało po 10-12 godzin dziennie na skakanie na nartach czy fikołki ze snowboardem to raz, że naturalnym jest nabranie wrażenia, że są to czynności bardzo ważne. Dwa, że nie ma się wtedy czasu na przesadne zgłębianie zagadnień ekonomii czy spraw publicznych. Trzy, że zdarzają się przy tym wywrotki skutkujące urazami głowy. Reszta popierających to po prostu zgraja pieczeniarzy szykujących skok stulecia na naszą kasę. Jeżeli my, Polacy, im na to pozwolimy to naprawdę jesteśmy ciężkimi frajerami.

źródło: http://wgospodarce.pl/opi...da-dla-frajerow

Podpis użytkownika:
   
Mortikanek
Nowy(a) na forum



Wiek: 27
Dołączył: 02 Kwi 2014
Posty: 1
Wysłany: Sro Kwi 02, 2014 11:37

Dokładnie to będzie na zasadzie Euro2012.. W zasadzie zrobione tylko dla pieniędzy. Polska próbuje podnieść swoje notowania, może chcą żeby o Polsce było głośno na scenie światowej ? Nie wiem w każdym razie zgadzam się z tym że to poroniony pomysł.
Już widzę te spięcia przed tą całą Olimpiadą. Z mojej strony zupełny brak poparcia.

Podpis użytkownika:
Noclegi w Warszawie tanio i wygodnie - Sprawdź
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Kwi 03, 2014 20:26

Komentarze:

krukpl

Nie tylko Pani Paradowska ,każdy trzeźwo myślący człowiek ma podobne zdanie ,to jest po prostu debilny pomysł

-------------------------------

buk.horror.dulszczyzna.00

To jest skok na kase i stanowiska dla tych ,
co w KRK przegrają wybory!!!
Typowe bicie piany


======================

"Wstyd. Pod Wawelem w głowach się poprzewracało od tych igrzysk". Paradowska ostro o referendum w Krakowie




W moim rodzinnym mieście pobito rekordy głupoty - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" Janina Paradowska o uchwalonym w Krakowie referendum ws. organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich. - Pod Wawelem od wizji tych igrzysk w głowach im się poprzewracało - krytykowała.

We wtorek w Krakowie uchwalono lokalne referendum w sprawie organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku. - W moim rodzinnym mieście pobito rekordy głupoty - stwierdziła w "Poranku Radia TOK FM" Janina Paradowska.

Ustalono, że referendum odbędzie się 25 maja, w terminie wyborów do Parlamentu Europejskiego. - Z góry wiadomo było, że w jednym lokalu nie może być jednocześnie głosowanie do Parlamentu Europejskiego i referendum, więc krakowianie będą biegać między lokalami - komentowała publicystka.

"W głowach im się poprzewracało"

Jednak pytanie o igrzyska nie będzie jedynym, na jakie odpowiedzą w referendum krakowianie. - Dorzucono też pytania o metro, monitoring, ścieżki rowerowe. Katalog pobożnych życzeń - krytykowała prowadząca "Poranek Radia TOK FM". - Uchwalono bzdurę. Wstyd. Wariacji dostali - grzmiała Paradowska.

- Pod Wawelem od wizji tych igrzysk w głowach im się poprzewracało - grzmiała Paradowska. - Albo toczy się tam dziwaczna gra między prezydentem a słabiutkimi partiami - dodała.

źródło: http://www.tokfm.pl/Tokfm...html#BoxWiadTxt

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 11, 2014 19:01

Komentarz:

Gość: r.

Ech Jagienko, Jagienko było zostać w górach, szkółkę otworzyć może wypożyczalnię czy knajpę, dałoby się z tego spokojnie żyć. Nie mówili ci że chciwość zgubą frajerów ? A takie prymitywne metody łupienia ceprów to są dobre na Podhalu w Krakowie to już nie przejdzie.

========================

Mąż pogrążył igrzyska. Komitet Kraków 2022 do rozwiązania




Do poniedziałku komitet Kraków 2022 odpowiedzialny za starania o igrzyska zostanie rozwiązany - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Sprawą mają się zająć zupełnie nowi ludzie. To efekty niejasnych działań męża poseł Jagny Marczułajtis, kierującej komitetem.

W magistracie i w krakowskiej polityce czarno widzą przyszłość igrzysk w Krakowie. - Co mu przyszło do głowy? Teraz ludzie w referendum zagłosują przeciw igrzyskom - tak urzędnicy i politycy komentują zamieszanie wywołane przez tekst serwisu lovekrakow.pl.

Serwis opublikował materiał, w którym opisywał rozmowy, jakie jego dziennikarz prowadził z Andrzejem Walczakiem, mężem kierującej komitetem Kraków 2022 Jagny Marczułajtis, oraz z dyrektorem biura komitetu Rafałem Dylągiem. Dziennikarze przekonują, że Walczak próbował zlecić im intratną pracę na rzecz komitetu, by w ten sposób zyskać ich przychylność dla idei igrzysk, zaś Dyląg miał uzgadniać publikację pierwszego tekstu.

Kłopot w tym, że uzgodnienia finansowe dziennikarze prowadzili jedynie z Walczakiem, który nie pełni w Kraków 2022 żadnych funkcji. Ten odesłał ich więc do Dyląga, ale dyrektor biura nie rozmawiał z nimi o pieniądzach, a jedynie o publikacji tekstu. Jakiego? Relacje Dyląga i dziennikarzy lovekrakow.pl się mijają.

Stracili cierpliwość do komitetu

Ten pierwszy twierdzi, że spotykając się z dziennikarzami na stacji benzynowej, próbował zrobić kontrolowany przeciek informacji o kosztach igrzysk. Dziennikarze przekonują, że uzgadniali termin przygotowania pierwszego materiału na rzecz komitetu.

Na razie nie udało się ustalić, jak dokładnie było. Serwis lovekrakow.pl nie ujawnił do wczoraj wieczora nagrań z rozmów z Walczakiem i Dylągiem, jak zapowiadał, że zrobi. Pewne jest jedynie, że mąż poseł Marczułajtis zachował się nieetycznie i bardzo mocno zaszkodził pomysłowi organizacji igrzysk w Krakowie.

W małopolskiej Platformie Obywatelskiej i w magistracie politycy stracili jednak cierpliwość do komitetu Kraków 2022. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zapowiedział wczoraj, że zlecił kontrolę finansów komitetu. - To na razie wszystko, co mogę zrobić. Komitet nie jest ciałem miejskim. Żeby podjąć decyzję, jak postąpić wobec tych informacji, muszę się spotkać z innymi członkami stowarzyszenia starającego się o igrzyska. Razem ustalimy kroki, jakie należy podjąć - oświadczył Majchrowski. Kraków 2022 podlega stowarzyszeniu, którego członkami są gminy, w których mają się odbywać igrzyska, oraz marszałek województwa Marek Sowa (wczoraj był w Brukseli). - Nie chcę też komentować sytuacji. Znam za mało faktów. W piątek razem z marszałkiem Sową wysłuchamy wyjaśnień pani Marczułajtis - zapowiedział prezydent. Marczułajtis do piątku jest w Turcji na spotkaniach z przedstawicielami MKOl w sprawie igrzysk.

Tupet i bezmyślność

Prezydent nie krył jednak rozczarowania polityką informacyjną prowadzoną przez Kraków 2022. - Zwracaliśmy uwagę, że nie ma transparentności. Działania informacyjne również nie były zadowalające - mówił. Poproszony o komentarz do zachowania Dyląga stwierdził: - Było karygodne. Ten człowiek stracił chyba instynkt samozachowawczy.

- Tupet i bezmyślność. Tyle mogę powiedzieć o zachowaniu obu panów - wzdychał Bogusław Kośmider, szef rady miasta. - Kiedy trzeba przekonywać mieszkańców do igrzysk, robią rzecz, która ośmiesza komitet. Niezależnie od tego, co tam dokładnie się stało, obywatele otrzymali zły przekaz - komentował. Dodawał, że na wycofaniu się z igrzysk Małopolska może wiele stracić. - Będziemy ignorowani politycznie - ocenia.

Podobnie reagują inni politycy PO. Są wściekli na Walczaka i rozczarowani działalnością Jagny Marczułajtis oraz komitetu. Z nieoficjalnych rozmów prowadzonych z politykami i przedstawicielami magistratu wynika, że po powrocie z Turcji Marczułajtis złoży dymisję, aby wyjaśnianie kontaktów jej męża i dyrektora biura Kraków 2022 z dziennikarzami nie rzutowało na kampanię przed planowanym na 25 maja referendum w sprawie igrzysk. Większość naszych rozmówców zapewnia też, że doszło do wstępnych uzgodnień z prezydentem Majchrowskim co do decyzji w sprawie komitetu. - Komitet zostanie rozwiązany w tym kształcie. Na ich miejsce przyjdą zupełnie nowi ludzie, tak by błędy poprzedników nie przekładały się na ich działania - tłumaczy jeden z polityków PO. - Ci ludzie nie mogą się dalej zajmować promowaniem igrzysk. Nie prowadzą żadnej polityki informacyjnej - potwierdza pracownik magistratu.

Odcinam się od wypowiedzi i zachowania

Z poseł Marczułajtis nie udało się wczoraj porozmawiać. Napisała oświadczenie, a w nim: "jako przewodnicząca zarządu Stowarzyszenia, całkowicie odcinam się od wypowiedzi i zachowania Andrzeja Walczaka". Dyląg zaprzecza z kolei, by uzgadniał z Walczakiem sprawę kontaktów z lovekrakow.pl.

Wczoraj powody do satysfakcji mieli jedynie działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którzy od jesieni zeszłego roku wspominali o konieczności usunięcia Marczułajtis ze stanowiska. - Apelujemy do przewodniczącej Marczułajtis o ustąpienie z zajmowanego stanowiska i niestawianie w trudnej sytuacji prezydenta miasta Krakowa Jacka Majchrowskiego i marszałka województwa małopolskiego Mara Sowy - mówił wczoraj Krzysztof Klimczak, lider SLD w Małopolsce. Sojusz podkreślał zarazem, że nadal uważa igrzyska za szansę na rozwój naszego regionu.

Podobne deklaracje w sprawie Marczułajtis wygłosiły również inne partie.

źródło: http://krakow.gazeta.pl/k...l#BoxSlotII3img

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Kwi 18, 2014 19:56


Wynik referendum jest z góry przesądzony. Kraków będzie płacił za pomysły głupich urzędasów :-)


===============================

Biernat grozi: Jeśli wynik referendum w kwestii Igrzysk będzie negatywny Kraków ma zwrócić środki




Wygląda na to, że miasto Kraków czeka podwójne płacenie za ewentualną olimpiadę - minister sportu zapowiedział bowiem, że w przypadku negatywnego odzewu mieszkańców miasto ma zwrócić pieniądze.

Jeśli krakowskie referendum w sprawie organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku przyniesie odpowiedź negatywną, wystąpimy do władz Krakowa o zwrot pieniędzy, przekazanych na wniosek aplikacyjny do MKOl - powiedział minister sportu Andrzej Biernat.

Co oznacza to dla Krakowa? Mniej więcej to, że miasto za igrzyska, które się nie odbędą zapłaci dwa razy.

źródło: http://wgospodarce.pl/inf...-zwrocic-srodki

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Kwi 23, 2014 22:28

Komentarze:

przemas

Oj, znów się odzywa ekspert od wydawania cudzej kasy. Panie Giza: Londyn - impreza sponsorowana przez biznes, przysłowiową kroplą w morzu były wydatki tu wydatki skarbu państwa (czyt. korony), Soczi - to co innego, zaangażowanie państwa było ogromne, korupcja i dzielenie łapówek były na porządku dziennym. Wszystko to odbyło się kosztem lokalnej społeczności i środowiska. Porównywanie Krakowa do obu miejscowości uważam za niestosowne. Uczciwy i rzetelny człowiek zanim coś opublikuje powinien przemyśleć to czy nie klepie GŁUPOT.

---------------------------

pcc

No tak, działacz kultury, czyli człowiek od wydawania pieniędzy popiera wydanie pieniędzy. Owszem, ekonomiści nie powinni mieć monopolu, ale marzy mi się ktoś, kto nie napisze jednostronnego tekstu. Pisze: "Trudno mi uwierzyć, że 40-milionowego kraju w sercu Europy nie stać na ani jeden kryty tor łyżwiarski, choćby jeden tor saneczkowy, porządną trasę biegową... .". Oczywiście, jak Polacy się zepną, to sfinansujemy lot na księżyc lub wystawimy taką armię jak Korea Północna, tylko czego w zamian za to nie będzie? Prawdopodobnie pieniędzy na festiwal beethovenowski. A wtedy lament, że ciemnogród nie finansuje kultury.

=================================

Kraków zasługuje na igrzyska


Bywałem na olimpiadach w Londynie czy Soczi i mając możliwość obserwacji tych imprez od kuchni, wiem, że produkcja igrzysk nie stanowi wyzwania przekraczającego możliwości Krakowa i na pewno nie sprzeciwia się duchowi polskiej gościnności – pisze działacz kultury.

Jednym z najżywiej komentowanych ostatnio tematów jest wniosek o organizację w Krakowie zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku. Z niepokojem zauważam, że w dyskusjach na ten temat przeważa stylistyka rodem z komentarzy na forach internetowych – gdzie, jak wiadomo, zawsze najgłośniej słychać tych, którzy „są przeciw". Wyraźnie brakuje zaś rzeczowych argumentów, rozważenia plusów i minusów koncepcji, której powodzenie – ale też niepowodzenie – może mieć znaczący wpływ na wiele aspektów życia w naszym kraju w najbliższych latach.

Cenniejsza marka

Nie przekonuje mnie sztandarowy argument, że jesteśmy za biedni, że lepiej pieniądze, które moglibyśmy wydać na organizację igrzysk, przeznaczać na inne cele – i tu zwykle pada przykład zamykający usta potencjalnym adwersarzom: na walkę z biedą, na szpitale, przedszkola... Zgoda, na to wszystko w nowoczesnym państwie muszą się znaleźć środki, ale czy sytuacja jest rzeczywiście aż tak zero-jedynkowa?

Przecież dokładnie w taki sam sposób można zanegować sens wydawania pieniędzy na przedsięwzięcia kulturalne, ochronę zabytków czy choćby na obronność. W takiej argumentacji nie tylko świadomie pozbawiamy się ambicji ważnych dla narodu, jego kultury i integralności, ale też skazujemy się na naiwną wiarę w pewien miraż – że tak prostymi środkami uczynimy z Polski krainę dostatku.

Więcej: http://www.rp.pl/artykul/...a-igrzyska.html

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Maj 29, 2014 09:47


Rezygnacja z igrzysk będzie droższa od ich organizacji?




Ile i komu będzie musiał zwrócić Kraków za rezygnację z organizacji igrzysk olimpijskich? Umowy podpisano m.in. ze szwajcarską firmą EKS, Ministerstwem Sportu, podkrakowskimi gminami. Teraz te umowy trzeba będzie rozwiązać.

- Do rozwiązania mamy kilka umów. Każda z nich będzie wymagała wypłaty pewnych należności. Jednak jeśli ktoś będzie domagał się kosztów wyższych niż przez nas przewidywane, będziemy bronić się przed sądem - mówiła w poniedziałek Magdalena Sroka, wiceprezydent Krakowa, która kieruje również komitetem Kraków 2022, odnosząc się do kosztów związanych z wycofaniem się Krakowa ze starań o organizację igrzysk.

Wątpliwości, że tak łatwo nie będzie pojawiły się, gdy wczorajszy "Dziennik Polski" opublikował informację, z której wynika, że wobec rezygnacji z organizacji igrzysk miasto być może będzie musiało zapłacić szwajcarskiej firmie Event Knowledge Services (EKS) wysokie odszkodowanie za przedwczesne zerwanie umowy. EKS miało nadzieję pracować dla miasta do lipca 2015 r. Na współpracy już zarobiło 3,6 mln zł. W sumie cały kontrakt wyceniono na 18 mln zł. Umowa dotyczyła doradztwa przy przygotowywaniu dokumentacji potrzebnych do starań o organizację igrzysk. Tych, jak wiadomo, nie będzie. Tak zadecydowali mieszkańcy Krakowa w niedzielnym referendum.

Jakie umowy podpisało miasto


- Gmina nie będzie płacić żadnych kar. W podpisanej umowie nie było o tym żadnej wzmianki. Gmina musi zapłacić jedynie za dotychczasowo wykonane prace, czyli ok. 1 mln zł - zapewniała w środę podczas konferencji Magdalena Sroka, wiceprezydent Krakowa, która kieruje również komitetem Kraków 2022.

Ale to niejedyna umowa, którą podpisało miasto w związku z przygotowaniem igrzysk. Kraków ma jeszcze umowy z Ministerstwem Sportu, ze Słowacją, z władzami Małopolski i z gminami, w których miały odbywać się zawody. Jeśli chodzi o umowy z gminami, to Kraków do wspólnej puli wpłacił najwięcej - ponad 232 tys. zł. We wtorek marszałek Marek Sowa zasugerował, że Kraków powinien zwrócić gminom, z którymi starał się o igrzyska, pieniądze wydane przez nie na przygotowania.

- Samorządy nie mogą liczyć na zwrot już poniesionych wydatków, ponieważ one doskonale wiedziały, że współpraca i współfinansowanie przygotowań do igrzysk niesie za sobą pewne ryzyko - tłumaczy Magdalena Sroka. Wszystkie niewykorzystane środki zostaną zwrócone gminom proporcjonalnie do ich wkładu.

Wydane ok. 11 mln zł


Miesiąc temu minister sportu Andrzej Biernat zagroził, że w razie porażki idei igrzysk w referendum zażąda zwrotu pieniędzy, które do Krakowa spłynęły z jego resortu. To 6,5 mln zł. I znowu: niewykorzystane fundusze wrócą do resortu. Już wydanych miasto nie zamierza zwracać. W komitecie Kraków 2022 odbyła się kontrola, z której wynika, że pieniądze zostały wydane prawidłowo.

Jeśli chodzi zaś o umowę ze Słowacją, prezydent Sroka przekonuje, że decyzje dotyczące działalności naszych sąsiadów będą podejmowane już poza władzami Krakowa. Umowa ze stroną słowacką nie dotyczyła wzajemnych zobowiązań finansowych.

Do tej pory na starania o igrzyska wydano ok. 11 mln zł. Z kasy Krakowa wyszło na ten cel ok. 2,7 mln zł. 6,5 mln zł dołożyło Ministerstwo Sportu. Resztę dołożyły samorządy, województwo.

We wtorek Kraków wysłał do MKOL i PKOL informację o wynikach referendum. 2 czerwca zbiorą się członkowie zarządu (przedstawiciele samorządów) komitetu Kraków 2022, którzy podejmą decyzję o jego rozwiązaniu. Wypowiedzenia otrzymało już 13 spośród 19 zatrudnionych w komitecie osób. Pozostali, według słów prezydent Sroki, będą rozliczać i kończyć prace oraz działalność komitetu.

źródło: http://krakow.gazeta.pl/k...html#LokKrajTxt

Podpis użytkownika:
   
elmir
Nowy(a) na forum


Dołączył: 16 Lip 2014
Posty: 9
Wysłany: Pon Sie 18, 2014 09:38

I bardzo dobrze, że nic z tego nie wyszło. To głupota tyle wydawać pieniędzy na obiekty, z których później mało się będzie korzystało.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Paź 01, 2014 23:35


Oslo wycofuje się z organizacji zimowych igrzysk olimpijskich 2022


Już tylko dwa mia­sta - Ał­ma­ty i Pekin - ubie­ga­ją się o or­ga­ni­za­cję zi­mo­wych igrzysk olim­pij­skich w 2022 roku. W środę swoją kan­dy­da­tu­rę wy­co­fa­ło nor­we­skie Oslo. Stało się to po de­cy­zji par­la­men­tu, który zde­cy­do­wał, że nie udzie­li gwa­ran­cji fi­nan­so­wych na or­ga­ni­za­cję igrzysk.



- Wierzymy, że właściwe jest zatrzymanie tego procesu - powiedział lider partii konserwatywnej Trond Helleland na konferencji prasowej. Projekt wsparcia dla igrzysk przepadł w głosowaniu, ale nie podano jego szczegółowych wyników.

Jedną z przyczyn odrzucenia kandydatury miały być wygórowane żądania Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Gazeta "VG" cytuje Hellelanda, który nazwał je "okropnymi żądaniami, których demokratyczne państwa nie mogą zaakceptować".

Kwestie finansowania przygotowań do igrzysk również przyczyniły się do odrzucenia projektu, jednak rząd norweski zapewnia, że planowane inwestycje infrastrukturalne zostaną zrealizowane, ale zajmie to więcej czasu.

Ta decyzja nie przypadnie do gustu mieszkańcom Oslo, którzy wcześniej w referendum opowiedzieli się za organizacją igrzysk.

W maju tego roku mieszkańcy Krakowa zdecydowali w referendum o wycofaniu polskiej kandydatury do organizacji ZIO 2022.

źródło: http://eurosport.onet.pl/...kich-2022/tz1ll

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Nie Paź 05, 2014 09:49

Komentarze:

grzech08

To są chyba jakieś jaja!!!!!! Jak dobrze, ze "olaliśmy" ten cały MKOL !!! Boże!!! toz to jacyś kretyni są.....NIGDY WIĘCEJ takich pomysłów, by organizować Zimowe Igrzyska w Polsce!!!!!!! NIGDY!!!!

---------------------------------------------------

kacykmoralny


Podziękowania dla Pana Leśniaka i inicjatywy Kraków Przeciwko Igrzyskom. Dzięki ich obywatelskiej postawie polski podatnik nie będzie płacił za te fanaberie.

---------------------------------------------------

marcinbird

łachudry, nieroby, łajzy bez jakichkolwiek talentów i zdolności oto cały MKOL Z jedną hiper umiejętnością: nażerania się i opijania na krzywy ryj

==========================

Oslo kontra MKOl: Igrzyska all-inclusive, czyli przekąska to za mało





Podczas ceremonii otwarcia i zamknięcia igrzysk nasz bar z alkoholem ma być pełny. W normalne dni wystarczy piwo i wino. Macie dostarczyć samochody z kierowcami, na wasz koszt. Na śniadanie mają być dania gorące i tyle osób z obsługi, żeby nie było kolejek - to tylko początek ujawnionej przez Norwegów listy zachcianek Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Między innymi przez takie żądania Oslo zrezygnowało z ubiegania się o igrzyska 2022.

W środę władze Oslo wycofały miasto z wyścigu o organizację zimowych igrzysk olimpijskich. Przyczyną była odmowa udzielenia przez rząd gwarancji finansowych w wysokości 5,4 mld dolarów. A takie gwarancje to wymóg niezbędny dla każdego kandydata. Przeciwna zagwarantowaniu takiej sumy była rządząca Partia Konserwatywna. I premier Erna Solberg uznała, że w takim razie nie mają już sensu próby przepchnięcia wymaganych uchwał przez parlament. O igrzyska 2022 rywalizują więc już tylko Pekin i Ałmaty (decyzja zapadnie w lipcu 2015), bo wcześniej z ubiegania się o organizację zrezygnowali m.in. Polacy (Kraków), Niemcy (Monachium), Szwajcarzy (St. Moritz), Szwedzi (Sztokholm), Ukraina (Lwów). W większości przypadków decydujący był sprzeciw mieszkańców tych miast.

Wojna o żałobne opaski

W Norwegii opinia publiczna była mocno podzielona. MKOl jest tam od pewnego czasu bardzo niepopularny, m.in. z powodu nagany, jakiej udzielono w Soczi norweskim biegaczkom za to, że wystartowały z opaskami żałobnymi po śmierci brata ich koleżanki z kadry, Astrid Jacobsen. Norwegowie byli oburzeni, że MKOl wszystkie nakazy i zakazy z Karty Olimpijskiej egzekwuje bezdusznie, i gest ludzkiej solidarności w pewnym sensie zrównał z próbami kryptoreklamy czy demonstrowania przekonań politycznych podczas igrzysk. Działaczom MKOl bardzo zależało na norweskiej kandydaturze i podczas wizyty w Oslo po igrzyskach szef światowego olimpizmu Thomas Bach robił wszystko, by ocieplić relacje (tłumaczył na spotkaniu z m.in. Marit Bjoergen, dlaczego MKOl musiał biegaczki upomnieć, i dawał do zrozumienia, że może rzeczywiście zabrzmiało to zbyt surowo), ale niewiele wskórał. W Norwegii łatwiej dziś zbić polityczny kapitał na sprzeciwianiu się organizacji igrzysk, niż jej popieraniu. A właściwie na sprzeciwianiu się gigantyzmowi igrzysk i królewskim zachciankom działaczy MKOl. Stąd taka, a nie inna decyzja Partii Konserwatywnej.

Papież Franciszek igrzysk

Norwegowie, gospodarze skromnych, ale znakomicie ocenianych igrzysk w Oslo w 1952 i Lillehammer w 1994 roku, uznali, że powinni być odnowicielami olimpizmu. Papieżem Franciszkiem igrzysk. Chcieli zrobić święto sportowców, a nie działaczy, ograniczyć olimpijski zbytek. Ale MKOl, przyzwyczajony do tego, że gospodarze spełniają życzenia na wyścigi, ze swoich wymogów łatwo nie rezygnuje. Lista takich zachcianek wyciekła do prasy. Dziennik "Verdens Gang" dotarł do księgi z olimpijskimi instrukcjami wydanymi przez MKOl dla miasta kandydującego do organizacji igrzysk. W takiej księdze opisuje się w najdrobniejszych szczegółach wymogi dotyczące organizacji.

Siedem tysięcy stron instrukcji

Księga miała w przypadku Oslo 7 tysięcy stron. Z większością spisanych w niej punktów trudno dyskutować, m.in. z wymogiem specjalnych pasów dla ruchu olimpijskiego podczas igrzysk, zmiany sygnalizacji świetlnej, tak by pierwszeństwo miały samochody obsługujące igrzyska, czy nawet z oddaniem MKOl-owi przestrzeni reklamowej w mieście tylko dla jego sponsorów, zakazaniem handlu na ulicy (każdy, kto się ubiega o igrzyska, musi zagwarantować ochronę przywilejów sponsorów ruchu olimpijskiego). Albo z radami, by zamknąć na czas igrzysk szkoły i zachęcić mieszkańców miasta, by wyjechali na wakacje (wszystko z myślą o tym, by rozładować ruch w mieście). Ale jest też w tej księdze cała lista życzeń dotyczących tylko i wyłącznie dobrej zabawy członków MKOl podczas igrzysk.

Koktajl u króla. Na jego koszt


Czego życzy sobie w takich przypadkach MKOl? Od Norwegów wymagał m.in., by członków MKOl jeszcze przed ceremonią otwarcia podjął u siebie król. I żeby tę wizytę zakończyć koktajlem z drinkami na koszt domu królewskiego albo komitetu organizacyjnego. Każdy członek MKOl miał do swojego nowego telefonu komórkowego (telefony będą firmy Samsung, sponsora MKOl) dostać od organizatorów kartę z norweskim numerem, i dzwonić na ich koszt. Organizator igrzysk ma też dostarczyć i opłacić samochody i szoferów dla członków MKOl i dla wszystkich tych, dla których MKOl uważa samochody za konieczne. Działacze MKOl mają też mieć tam, gdzie to uznają za konieczne, wydzielone miejsca do swobodnego poruszania się na wyłączność. Mają też mieć osobne wejścia i wyjścia m.in. na lotnisku.

Zawsze Coca-Cola

Ale najzabawniejsza i najbardziej bulwersująca jest lista życzeń dotyczących hoteli dla członków MKOl. Pokoje w tych hotelach mają być wysprzątane z wyjątkową starannością, a obsługa gotowa naprawić natychmiast każdą usterkę. Delegatów MKOl należy w hotelach witać uśmiechem i wszystkie usługi udostępniać przez całą dobę. W każdym pokoju ma czekać powitalna nota od gospodarza igrzysk i gospodarza hotelu oraz świeże owoce i ciastka. W bufecie śniadaniowym mają być gorące dania i mają się zbyt często nie powtarzać. Należy też zapewnić tyle osób z obsługi, żeby działacze nie musieli czekać w kolejkach. Bary w hotelach mają być zamykane później niż zwykle, a w minibarach mają być produkty koncernu Coca-Cola.

W hotelach mają być sklepy, a w tych sklepach nie może być towarów będących konkurencją dla produktów sponsorów igrzysk. Sale konferencyjne mają mieć stały dostęp do bufetu all-inclusive i w tych salach temperatura powietrza ma wynosić zawsze 20 stopni. Przy podróżach na Stadion Olimpijski członkowie MKOl mają być wysadzani tuż przy wejściu i eskortowani do swoich miejsc w lożach VIP. Na obiektach należy im zapewnić stały dostęp do jedzenia i alkoholu. "Wysokiej jakości. Przekąski i kanapki są niewystarczające". Muszą to być również ciepłe posiłki, bo - troszczą się autorzy instrukcji - członkowie MKOl mogą być skazani na częste jadanie podczas igrzysk właśnie na stadionie. Podczas ceremonii otwarcia i zamknięcia igrzysk w barze ma być pełny wybór alkoholi. W pozostałe dni wystarczy wino i piwo.

Tu nikt się do króla nie wprasza

Przedstawiciele Oslo tłumaczyli w rozmowie z "Verdens Gang", że nie odmawiają członkom MKOl spotkania z królem, zwracają tylko uwagę, że pewne zasady obowiązują: nikt się w tym kraju do pałacu królewskiego sam nie wprasza, tylko czeka na zaproszenie. Norwegowie nie widzieli też potrzebny wydzielania specjalnych pasów tylko dla działaczy MKOl. Ich zdaniem spokojnie wystarczyłyby im pasy przeznaczone dla sportowców i innych akredytowanych osób. Jak zapewniają przedstawiciele Oslo, nie mieliby nic przeciwko spełnieniu życzeń MKOl co do hoteli, samochodów, usług. Ale pod warunkiem, że koszty pokryje MKOl.

Ale to już nieaktualne. Teraz w spełnianiu życzeń będą się ścigać tylko Pekin i Ałmaty.

źródło: http://www.sport.pl/inne/...ekaska.html#Cuk

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 14069
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Lip 31, 2015 17:42

Komentarze:

fajny_zajety

Wszędzie dobrze byle nie w Polsce. Po ostatnim Euro 2012 tak żeśmy wypromowali nasz kraj ,że teraz 2 tys emigrantów z Afryki przyjedzie pohandlować pod tymi stadionami. Będą sprzedawać miniaturowe pałace kultury i dmuchane stadiony.

----------------------

lechujarek

Śnieg czy smog - kto by się przejmował różnicą, dawajcie już ten Pekin

====================

Wilkowicz: Pekin opłacał się bardziej, niż Ałmaty. Wybór Chin to 300 mln nowych kibiców sportów zimowych


- Obyło się bez niespodzianek. Pekin, miasto bez żadnych tradycji w sportach zimowych, zorganizuje Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2022. Trzeba oddać Pekinowi, że 'Ptasie Gniazdo' to jeden z najpiękniejszych stadionów olimpijskich jakie powstały w ostatnich latach. Pekin się wszystkim bardziej opłacał - skomentował Paweł Wilkowicz, Sport.pl

źródło + video: http://www.sport.pl/sport...tml#BoxSportImg

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  
Please enable / Proszę włączyć JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.