forum LUBIN pl
oficjalne forum miasta Lubin

Muzyka - Muzyka szkodzi

andros - Czw Sty 17, 2013 10:25
Temat postu: Muzyka szkodzi
Muzycy w orkiestrach tracą słuch

Muzycy - zarówno orkiestrowi, jak i chóralni - narażeni są bardziej niż pracownicy przemysłu na utratę słuchu. Podczas prób i koncertów w Filharmonii Krakowskiej i Operze Krakowskiej przekraczane są dopuszczalne normy hałasu - donosi "Dziennik Polski".

Tak wynika z badań zleconych przez Państwową Inspekcję Pracy. Według nich w zależności od wykonywanego repertuaru w FK nastąpiło przekroczenie wszystkich trzech parametrów charakteryzujących hałas w środowisku pracy, zaś w OK - tylko jednego z nich.

W przemyśle raczej nie występują takie przekroczenia parametrów, jak podczas wykonywania muzyki przez orkiestrę symfoniczną - podkreśla inspektor PIP Franciszek Kalita, który przeprowadzał kontrolę w FK i OK.

Jak mówi Kalita, w 2012 r. tylko raz zdarzył mu się przypadek w przemyśle, że nastąpiły przekroczenia wszystkich trzech parametrów charakteryzujących hałas. - Różnica jednak pomiędzy przemysłem a branżą muzyczną polega na tym, że przemysł może zmienić technologię lub organizację wykonywania danej pracy, natomiast w branży muzycznej ta idea w danych warunkach nie jest możliwa - zaznacza.

Źródło: http://media.wp.pl/kat,10...,wiadomosc.html

NEVIL - Pon Sty 21, 2013 12:55

Komentarz internauty:

~Lapin do ~oki:

Pomijając fakt samego artysty i jego twórczości to nikt na siłę na jego koncerty nikogo nie ciągnie.
Idziesz tam jak i na każdy inny koncert na własne ryzyko. Hałas jak się można domyślać jest istotą koncertów. Zwłaszcza przy dość płytkich wartościach artystycznych całego spektaklu.

==============================================

Justin Bieber wygrał proces


18-letni Justin Bieber może odetchnąć z ulgą. Nie będzie musiał płacić dziewięć milionów dolarów odszkodowania kobiecie, która wnioskowała o zadośćuczynienie za utratę słuchu po jednym z koncertów nastoletniego gwiazdora.



W lipcu 2012 roku Stacey Wilson Betts pozwała Justina Biebera, żądając dziewięć milionów dolarów zadośćuczynienia za uszkodzenia słuchu, których na koncercie gwiazdy doznała wraz ze swoją córką. Betts twierdziła, że w momencie kiedy Bieber w gondoli sunął nad publicznością, krzyk fanek był tak ogłuszający, że uszy jej córki zaczęły krwawić, a ono sama częściowo straciła słuch. Do zdarzenia miało dojść w 2010 roku.

Mimo przedstawienia dokumentacji medycznej, sąd odrzucił powództwo uznając je za bezpodstawne.

źródło: http://muzyka.onet.pl/plo...,wiadomosc.html

andros - Sob Lut 16, 2013 15:49

Kukiz do Schetyny: boisz się Donka, że na moje SMS-y nie odpowiadasz?

Grzegorz Schetyna poradził w RMF FM Pawłowi Kukizowi, aby nie skreślał Platformy Obywatelskiej. Niespodziewanie muzyk odpowiada w komentarzu na forum: - Proszę, nie zwracaj się do mnie za pośrednictwem mediów. Masz mój numer telefonu przecież. Chcesz przekonać? Zadzwoń. Boisz się Donka, że na moje SMS-y od dawna nie odpowiadasz, czy głupio Ci łgać (…)?

Schetyna - zwracając się w RMF FM m.in. do Pawła Kukiza i Agnieszki Holland - radził im, aby nie zarzekali się, że na PO już nigdy nie zagłosują: - Dajcie PO szanse. Jesteśmy najlepsi z tego, co jest.

Kukiz powiedział wcześniej w Onecie: - Ja już nigdy nie uwierzę Tuskowi. Nigdy. Nie ma takiej możliwości. A Holland w "Newsweeku": - Z pewnością na oszustów nie będę więcej głosować.

W tej wymianie zdań w mediach głos teraz znów zabrał Kukiz.

Co ciekawe, panowie Kukiz i Schetyna bardzo dobrze się znają - i to od lat. Muzyk w jednym z wywiadów przypominał, że choć w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów (a Schetyna był szefem NSZ na Uniwersytecie Wrocławskim) nie zdążył się zaangażować, to jednak brał udział w strajku studenckim w 1981 r.

- Tam poznałem i polubiłem Grzegorza Schetynę z historii i, tak jak ja, z Opola - mówi muzyk. Co zaskakujące, to właśnie Schetynę widział, już po latach, w roli premiera. - Gdybym miał wybierać premiera z Platformy, to na pewno wskazałbym Schetynę, bo znam go z odwagi w dawnych czasach i ze skuteczności w latach 90. - dodawał.

Ale teraz panowie komunikują się poprzez forum w internecie, pod wywiadem ze Schetyną. To właśnie tam Paweł Kukiz zwrócił się do Schetyny. - Grzegorz, szansę to Wy już dawno przewaliliście. "Najlepsi z tego, co jest" (?). Mam dość wybierania miedzy dżumą a cholerą. Wkrótce tego "co jest" nie będzie - zaczyna wokalista zespołu "Piersi".

I zarzuca tak Schetynie jak i PO, że zapomnieli o danych mu obietnicach, czyli np. wprowadzeniu jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW), które sama Platforma - jak deklarowała - chciała wprowadzić przed laty.

- Te JOW-y, o których rozmawialiśmy w 2004 roku u mnie na wsi, na podwórku. Pamiętasz? Pamiętasz obietnice Twoje i naszych wspólnych kolegów z PO? - pyta Kukiz. I sam sobie odpowiada, że efektem obietnic było jedynie "zero realizacji".

- Proszę, nie zwracaj się do mnie za pośrednictwem mediów. Masz mój numer telefonu przecież. Chcesz przekonać? Zadzwoń. Boisz się Donka, że na moje SMS-y od dawna nie odpowiadasz, czy głupio Ci łgać po raz kolejny, że "my byśmy zrobili, ale opozycja nam przeszkadza"? - zwraca się Kukiz bezpośrednio do Schetyny.

Jednocześnie muzyk ocenia, że "Donek i część jego żołnierzy" boją się odpartyjnienia Trybunału Stanu po zmianie ordynacji, bo "mogą być jego pierwszymi klientami".
(PG)

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Mar 22, 2013 10:07

MELODIA DO PRACY. Muzyka zwiększa koncentrację - twierdzą uczeni

2013-03-22

W pomieszczeniach urzędu, gdzie przyjmowani są interesanci słuchanie muzyki może zostać źle odebrane – uważa wiceburmistrz Sandomierza dr Ewa Kondek.

Z kolei według naukowców, dobrze dobrana muzyka zwiększa koncentrację.

Zastępca burmistrza Sandomierza dr Ewa Kondek przyznaje, że sama nie słucha w pracy radia, ale jak podkreśla, nie przeszkadza jej jeżeli muzyka, która leci w tle jest nieagresywna.

Wiceburmistrz uważa, że w pomieszczeniach urzędu, gdzie przyjmowani są interesanci niekoniecznie powinno się puszczać muzykę.

- Muzyka rozprasza, niektórym może przeszkadzać, interesanci są różni. Mogłoby to zostać źle odebrane. Ktoś mógłby stwierdzić, że urzędnicy zamiast pracować słuchają muzyki – wyjaśnia.

Jak dodaje, w biurze obsługi interesanta w Urzędzie Miejskim w Sandomierzu, czy w tamtejszym sekretariacie burmistrzów radia nie ma. Zdarza się jednak, że w merytorycznych wydziałach, w których praca nie wiąże się z przyjmowaniem interesantów, odbiorniki radiowe działają.

Tymczasem okazuje się, że odpowiednio dobrana muzyka może pomóc w pracy. Zdaniem naukowców, którzy przeprowadzili badania na podstawie Czterech Pór Roku Vivaldiego, ożywcza muzyka może zwiększyć sprawność umysłową i koncentrację. Pisze o tym brytyjski „Daily Mail”.

Jak poinformowała gazeta, grupa 14 młodych ochotników poddana została badaniu – słuchali utworów podczas wykonywania skomplikowanych prac umysłowych, w tym samym czasie naukowcy badali aktywność elektryczną mózgu.

Wyniki ukazały, że uczestnicy wykonywali swoje zadania szybciej i dokładniej podczas słuchania krzepiących dźwięków utworu „Wiosna”. Praca ich mózgu zwalniała natomiast podczas bardziej ponurego utworu „Jesień”.

Psycholog dr Leigh Riby z Uniwersytetu Northumbrii stwierdził, że dźwięki „Wiosny” zwiększyły ogólną aktywność mózgu, w nadmierny sposób pobudzając część mózgu odpowiedzialną za reakcje emocjonalne.

Taka muzyka pobudziła szczególną obrazowość w mózgu wywołując pozytywne uczucia, co przełożyło się na wzrost poziomu funkcjonowania poznawczego.

Wyniki eksperymentu ostały opublikowane w czasopiśmie naukowym Experimental Psychology. Dr Riby podkreślił, że utwór „Wiosna” został z powodzeniem zastosowany w marketingu, w celu wprowadzenia w pozytywny nastrój, co wpływa na zmianę zachowania.

Jak dodał, obecne badania dowodzą, że możemy mówić o pośrednim wpływie muzyki na poznawanie, które jest zależne od nastroju i emocji. Eksperyment ten pokazuje, że zdolność poznawcza ulega zwiększeniu, gdy wprowadzimy przyjemne i rozbudzające bodźce.

/kic/

Serwis Samorządowy PAP

Źródło: http://samorzad.pap.com.p...kSum=-295362290

andros - Sro Kwi 03, 2013 09:43

Bożek: Jaka muzyka relaksuje małpy?

Amerykańscy naukowcy uruchomili skomplikowaną maszynerię i po raz kolejny zapanowali nad chaosem. Tym razem muzycznym.

Jeden z czytelników zostawił mi kiedyś w komentarzu linka do tekstu o hiszpańskich naukowcach , którzy udowodnili, że muzyka popularna zeszła na psy. Badacze z Hiszpańskiej Narodowej Rady Naukowej przebadali pół miliona piosenek nagranych między 1955 a 2012 rokiem. Okazało się, że linie melodyczne są prostsze i mniej interesujące, techniki nagraniowe i wykorzystywane instrumenty – mniej zróżnicowane, co oznacza, że utwory coraz bardziej upodabniają się brzmieniowo. Jest też głośniej i mniej dynamicznie, więc coraz rzadziej doświadczymy ekscytujących przejść między głośnymi i cichymi partiami. W ten sposób dzięki dociekliwym Hiszpanom wiemy już, że Rolling Stonesi z lat 60. byli lepsi niż Rolling Stonesi z obecnej dekady, a każdy, kto twierdzi inaczej, ten nie wierzy w zmianę klimatu.

Niby wszystko pięknie, ale w poleconym artykule nie zgadzała się jedna rzecz. Zazwyczaj takie odkrycia są przecież domeną amerykańskich naukowców. Czyżby ci, dzięki którym wiemy na przykład, że „kobiety lubią kolor różowy i czerwony, bo w paleolicie zbierały jagody”, nie mieli nic do powiedzenia na temat muzyki? To pytanie nurtowało mnie jak zagadka skarpetek zagubionych w pralce. Oczywiście dość szybko się przekonałem, że Amerykanie nie zawiedli, a wiedza, którą dzięki nim zdobyłem, jest nie tylko fascynująca, ale i pożyteczna.

Zacznijmy od zmian w muzyce rozrywkowej. Jakby na złość hiszpańskim kolegom amerykańscy naukowcy dowodzą, że w ciągu ostatnich 50 lat muzyka stała się smutniejsza, teksty piosenek – mniej jednoznaczne, a przeciętny czas trwania singla wydłużył się do czterech minut. Za tą ewolucją stoi kilka czynników: jako słuchacze jesteśmy bardziej wybredni i bardziej zindywidualizowani, poza tym nasza wiedza o muzyce stała się rozleglejsza.

Inni amerykańscy naukowcy, tym razem z Uniwersytetu Kentucky, badali teksty z piosenek nagranych między rokiem 1980 a 2007 i odkryli, że pop zachorował na narcyzm. Słowa „ja” i „moje” pojawiają się częściej niż Cezary Michalski na naszych łamach, więcej jest też agresji – nawet po wykluczeniu z próby hip-hopu. Mniej jest piosenek o miłości, więcej o nienawiści. Psycholożka Jean M. Twenge z Uniwersytetu Stanowego San Diego podsumowuje: „W piosenkach z wczesnych lat 80. miłość była prostym i nieskomplikowanym uczuciem łączącym dwoje ludzi. W nowych piosenkach chodzi o to, kto kogo oszukał i jak bardzo mu zawinił”. Co zrobić z tym fantem? Zostaje mi chyba tylko zacytować Morrisseya z jednej z piosenek The Smiths, w której miłość była prosta i nieskomplikowana: „Oh well. Enough said”.

Na pocieszenie garść dobrych wieści. Jeśli jesteście szczęśliwymi matkami bądź ojcami, ale wasze szczęście burzy niezbyt wysublimowany gust waszych pociech, niczym się nie martwcie. Waszym dzieciom też nie podoba się muzyka Miley Cyrus, Justina Biebera i Jonas Brothers – słuchają jej jedynie ze względu na presję rówieśniczą. Do takich wniosków doszli amerykańscy neuroekonomiści z Uniwersytetu Emory. Badacze poprosili grupę nastolatków o ocenę kilku piosenek ściągniętych z MySpace, następnie podzielili badanych na dwie podgrupy i poprosili o ponowną ocenę tych samych utworów. Jedna z grup dostała informacje na temat wyników wcześniejszego głosowania, jej członkowie wiedzieli więc, które piosenki cieszyły się największą popularnością. Okazało się , że nastolatki z tej grupy zmieniały zdanie częściej niż te z grupy kontrolnej oraz że zmianie zdania towarzyszy wzmożona aktywność tej części mózgu, która odpowiada za lęk i ból.

Zawsze fascynowały mnie badania, których autorzy po odpaleniu najcięższej maszynerii – teoretycznej albo technologicznej, tak jak specjaliści od badań mózgu – dochodzą do wniosków, które mógłby sformułować średnio zorientowany zjadacz chleba.

Naukowcy z izraelskiego Uniwersytetu Ben-Guriona przeprowadzili badania, z których dowiedzieli się, że szybka i agresywna muzyka („zawrotne 120 uderzeń na minutę”) sprzyja wypadkom na drogach . Inny badacz układu nerwowego był zainteresowany tym, jakie części mózgu odpowiadają za kreatywność u muzyków. Zaprosił więc do laboratorium kilku raperów i kapel rockowych, by napisali jakieś piosenki i dali się zbadać za pomocą rezonansu (fMRI).

Inni chcieli sprawdzić, czy spokojna muzyka relaksuje małpy. Ponieważ tworzone przez ludzi dźwięki bardzo je denerwują, badacze musieli skomponować utwory, które bardziej odpowiadałaby małpim gustom. Bardzo chętnie bym ich posłuchał, niestety nagrania są niedostępne. Z pewnością nie mogą być gorsze niż piosenki Miley Cyrus i innych gwiazd teen-popu.

Muzykę badają też fizycy. Ostatnio badacze z Uniwersytetu Cornella dokładnie analizowali zapisy metalowych koncertów z YouTube’a, by sprawdzić czy pogujący metalowcy zachowuję się zgodnie z zasadami dynamiki gazów. Okazało się, że młyn to prawie gaz – choć wydaje się chaotyczny, w rzeczywistości rządzi nim pewien porządek.

W ten sposób nauka po raz kolejny zatriumfowała nad chaosem. Tak więc gdy następnym razem założycie słuchawki albo włączycie domowe stereo, zastanówcie się, co by powiedzieli o tym amerykańscy naukowcy.

Źródło: http://www.krytykapolityc...relaksuje-malpy

andros - Wto Cze 04, 2013 09:09

Zamknięty rozdział

Nergal uniewinniony po raz drugi. Lider blackmetalowej grupy "Behemoth", Adam Darski, wygrywa proces o obrazę uczuć religijnych. Uniewinnia go sąd w Gdyni. 6 lat temu podczas koncertu podarł Biblię i nazwał ja kłamliwą księgą. Posłowie PiS oraz szef Komitetu Obrony Przed Sektami uznali, że to obraza dla katolików i zgłosili sprawę do prokuratury.

Więcej:
http://fakty.tvn24.pl/zam...ial,330244.html

andros - Sro Cze 19, 2013 08:44

Big Cyc o Kolendzie Zaleskiej i Środzie: przewrażliwione feministki

Afera z piosenką Big Cyc w tle. Janusz Piechociński, wicepremier, minister gospodarki i szef PSL-u, po Kongresie Kobiet zamieścił na swoim Twitterze cytat z piosenki "Facet to świnia". To bardzo nie spodobało się Magdalenie Środzie oraz Katarzynie Kolendzie-Zaleskiej. Piechociński musiał się tłumaczyć. Big Cyc postanowiło wesprzeć polityka w tej sprawie. Członkowie zespołu nazwali oskarżenia Środy i Zaleskiej narzekaniami "przewrażliwionych feministek".

Wicepremier, minister gospodarki i szef PSL-u Janusz Piechociński odwiedził odbywający się w Warszawie Kongres Kobiet. Po wysłuchaniu kobiecych żalów pozwolił sobie na Twitterze na cytat z piosenki Big Cyca "Facet to świnia". I wybuchła wielka burza. Organizatorka Kongresu Kobiet, profesor Magdalena Środa, zarzuciła politykowi "seksizm". Pretensje miała także dziennikarka TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska. Premier tłumaczył się na blogu: "Z pozdrowieniami dla Pani Redaktor Katarzyny Kolendy-Zaleskiej. Słowa tej piosenki grupy Big Cyc od lat bawią miliony Polaków na weselach, imprezach. Dlaczego Pani tego nie rozumie? To jest pastisz".

Reakcja Środy i Kolendy-Zaleskiej jest tym bardziej dziwna, że przebój "Facet to świnia" to ulubiona piosenka wielu kobiet w Polsce - komentują z kolei sami członkowie Big Cyca.

W oświadczeniu zespołu czytamy: "Zespół Big Cyc jest gotów dostarczyć organizatorkom Kongresu Kobiet dokładny i cały tekst piosenki, a nawet dokonać publicznej analizy literackiej dzieła. To wyliczanka kobiecych żalów do mężczyzn napisana na wesoło. Jeśli ktoś się kiedyś za nią obrażał to jedynie faceci bez poczucia humoru. Teraz doszły jeszcze przewrażliwione feministki…".

Przypomnijmy, że ostatnio głośno dyskutowano także o innym utworze Big Cyc. Mowa o najnowszym singlu pod wymownym tytułem "Słoiki". – Nasz kawałek to gorący reportaż komentujący subkulturę rozwijającą się nie tylko w Warszawie, ale i we wszystkich dużych miastach – twierdzą autorzy piosenki. – Coraz więcej znanych osób decyduje się na swoisty coming-out ujawniając swoje słoicze korzenie.

Utwór został zobrazowany kontrowersyjnym teledyskiem, w którym poza muzykami Big Cyca, występuje aktor Robert Zawadzki i budząca duże emocje modelka Patrycja Pająk.

Teledysk "Słoiki" znajduje się w czołówce najchętniej oglądanych klipów w naszym serwisie.

Najnowsze wydawnictwo Big Cyca to wyjątkowa płyta, podsumowująca 25 lat działalności zespołu, ze szczególnym wskazaniem na najbardziej kultowe, wczesne płyty. Obok wspomnianych "Słoików", na płycie znalazły się przeboje takie jak "Berlin Zachodni", "Świat Według Kiepskich" czy "Makumba".

W ramach promocji płyty i celebracji jubileuszu, zespół wystąpił m.in. na festiwalu Top Trendy, a w sierpniu zagra specjalny koncert na Przystanku Woodstock.

Płyta "Wiecznie żywy" ukazała się 14 maja 2013 nakładem Universal Music Polska.

Źródło: http://muzyka.onet.pl/new...,wiadomosc.html

andros - Nie Lip 14, 2013 08:19

Magister w rytmie rap

W Neapolu można ukończyć studia śpiewająco. Udowodnił to młody człowiek, który uwieńczył swe studia na wydziale językoznawstwa pracą na temat tekstów utworów raperów.

Przed komisją egzaminacyjną przyszły magister bronił swojej pracy... rapując.

Wyjaśniał, że podjął ten temat, by obalić obiegową opinię, że teksty raperów nawołują do przemocy, tymczasem jego zdaniem wcale tak nie jest.

Niejako na bis Antonio De Stefano uraczył profesorów, ale przede wszystkim przybyłych na egzamin przyjaciół i krewnych niecodzienną rapową interpretacją dzieła największego włoskiego poety - "Boskiej Komedii" Dantego.

Źródło: http://fakty.interia.pl/c...-rap,nId,996535

*Muzyka... pomaga... :usmiech:

andros - Nie Lip 14, 2013 16:35

Zbrodniarz patronem zespołu Enej? "Gówniarze muszą mieć niezły ubaw"

Czy nazwa popularnego zespołu ma polityczny podtekst? Czy zamiast kojarzyć się z książką, kojarzy się z rzezią? Czy Enej to tylko bohater literatury - jak twierdzą członkowie zespołu, czy historyczny zbrodniarz - jak twierdzi polityk PiS?
Do tej pory muzycy z zespołu Enej grali tylko na scenie muzycznej. Teraz, jak twierdzą, ktoś próbuje grać nimi i ciąga ich na scenę polityczną.


- Trudno sobie wyobrazić, żeby w Izraelu powstała grupa muzyczna, która by się nazywała Adolf Eichmann albo doktor Mengele, bo to jest podobna skala prowokacji - przekonuje Janusz Wojciechowski, europoseł PiS.

Skąd takie porównanie polityka? Wśród zbrodniarzy, którzy w 1943 roku wymordowali na Wołyniu prawie 100 tysięcy Polaków - był Petro Olijnyk, pseudonim Enej. Zabijał swoje ofiary odrąbując im głowy.

Ukraińska książka sprzed lat

Dziś Enej to nazwa polsko-ukraińskiego zespołu, który od 11 lat przybliża Polakom ukraińską kulturę. - Jak ja zakładalem ten zespół, miałem 14 lat i po prostu słowo "Enej" miło się kojarzylo i jakby nie miałem nawet zbyt dużej świadomości skąd i jak - tłumaczy z kolei Piotr Sołoducha z zespołu Enej.

Bo Enej to też główny bohater "Eneidy" - książki jednego z ojców ukraińskiej literatury, Iwana Kotlarewskiego. Napisano ją 150 lat przed rzezią wołyńską.

"Dziś potańczysz, a jutro odrąbię Ci głowę"?

Całe zamieszanie wokół zespołu rozpoczęło się w internecie. Na portalu wpolityce.pl pojawił się wpis pod tytułem "Dziś potańczysz, a jutro odrąbię Ci głowę".

"Przecież, to gadanie o prymitywnej, mało znanej, ukraińskiej "Eneidzie" jest funta kłaków niewarte. Gówniarze muszą mieć niezły ubaw patrząc na tłumy podrygujących, w takt ich muzyki, Polaków - napisał jeden z komentatorów.

Z tak mocnym sądem nie zgadza się doktor Grzegorz Motyka z PAN, ktory bada historię Polski i Ukrainy. Bo, jak mówi, dla Ukraińców Enej - ten z książki - to tak jak dla Polaków Kmicic.

- To jest, delikatnie mówiąc, przewrażliwienie, które nie służy upamiętnieniu zbrodni galicyjsko-wolyńskiej, a wprost przeciwnie, staje się dowodem dla Ukraińców na nastroje antyukrainńkie wśród Polaków - uważa Motyka.

"Jestem Polakiem, czuję się Polakiem"

Wojciechowskiego te argumenty nie przekonują. Według niego Enej - zbrodniarz - stał się patronem zespołu. - jeżeli chcą się odciąć od tego złego patrona, to powinni to zmienić. Ta nazwa prowokuje, ta nazwa wywołuje ciarki jeszcze u wielu Polaków - tłumaczy

- Jestem Polakiem, czuję się Polakiem. Urodziłem się w tym kraju, więc jeżeli ktoś zarzuca mi, że biorę udział w gloryfikowaniu zbrodni UPA... Trochę to nie ma sensu, bo uderzam w siebie - uważa członek zespołu Enej, Łukasz Przyborowski.

Źródło: http://www.tvn24.pl/zbrod...w,339523,s.html

*Czy Enej to Enej...? :obled:

andros - Pon Lip 15, 2013 20:53

Kaczyński o Peszek: Takie postawy trzeba zwalczać

Prezes PiS-u w jednym ze swoich przemówień na spotkaniach z wyborcami w tzw. terenie nawiązał do kontrowersyjnego utworu "Sorry Polsko" Marii Peszek. Kompozycja ta wywołała oburzenie prawicowych środowisk.

Maria Peszek śpiewa w tej piosence m.in. "Po kanałach z karabinem nie biegałabym / Nie oddałabym ci, Polsko / Ani jednej kropli krwi / Sorry Polsko, wybacz mi! / Wystarczająco przerażająco jest żyć".

Słowa Jarosława Kaczyńskiego przytacza poniedziałkowy "Newsweek".

"Musimy być krajem, o którym wiadomo, że jak ktoś napadnie, to będzie wojna. Jedna celebrytka śpiewała ostatnio, że jakby co, to będzie uciekać. Postawy takie trzeba zwalczać" - zaatakował prezes.

Tymczasem Peszek w swoim utworze przekonuje: "Lepszy żywy obywatel niż martwy bohater".

Prawicowy serwis wpolityce.pl określił manifest wokalistki "histeryczną apoteozą nihilizmu" oraz "Hymnem Leminga".

Źródło: http://muzyka.interia.pl/...czac,1935966,45

*Muzyka zmieszana z polityką...

andros - Czw Lip 25, 2013 08:25

Warszawski egzorcysta: Coma, Big Cyc i Bob Marley promują satanizm

Diecezja Warszawsko-Praska opublikowała na swojej stronie internetowej listę 60 pytań, który wierni powinni zadać sobie aby sprawdzić czy są podatni na opętanie. Wśród nich znalazło się pytanie o to jakiej muzyki słuchamy. Według autora kwestionariusza – księdza egzorcysty – słuchanie artystów takich jak Coma, Bob Marley czy Devo może narazić naszą duszą na straszliwe męki.

60 pytań opublikowanych w dokumencie diecezji dotyczy bardzo wielu zagrożeń, począwszy od poddawania się hipnozie, poprzez czytanie nieodpowiednich książek i kursy robienia cudów (cokolwiek to nie znaczy) na nieodpowiedniej muzyce, filmach i grach skończywszy. Akapit na temat zespołów, które "wprost lub pośrednio promują satanizm, okultyzm lub inne obce kulty" jest najbardziej obszerny i zawiera kilkadziesiąt nazw zespołów i nazwisk artystów.

O ile niektóre propozycje (głównie zespołów metalowych) nie dziwią, o tyle promujący pokój na świecie Bob Marley, ubrani w charakterystyczne nakrycia głowy muzycy zespołu Devo czy nasza rodzima Coma mogą wzbudzać wątpliwości.

Poza tym część zespołów pisana jest z błędami w nazwach, które nie raz poważnie utrudniają określenie o kogo tak naprawdę chodzi (Stevie Nyxa to prawdopodobnie Stevie Nicks, a David Crossy, Natan Young, Graham Nash to najprawdopodniej członkowie grupy Crosby, Stills, Nash & Young).

Za protoplastów muzycznego satanizmu uznany został zespół The Beatles. W innym akapicie pojawiają się również informacje na temat konsekwencji śpiewania utworu "Makumba" Big Cyc.

"Czy wymawiałeś w modlitwie, w śpiewie piosenek imiona jakichś bóstw, demonów? {np. Makumba (bóstwo afrykańskie)" – czytamy w tekście.

Nie pozostaje nam nic innego jak nauczenie się na pamięć listy "groźnych" artystów i solidne uporządkowanie swoich płytotek.

Źródło: http://muzyka.onet.pl/new...,wiadomosc.html

andros - Pią Lip 26, 2013 17:40

Skandal po koncercie Rogera Watersa - muzyk oskarżony o antysemityzm

Roger Waters, były członek legendarnego, brytyjskiego zespołu Pink Floyd, został oskarżony o antysemityzm po tym, jak na jego koncercie w Belgii pojawił się balon w kształcie świni z symbolem Gwiazdy Dawida.

- Kocham jego muzykę, ale tym razem przekroczył granicę - powiedział Alon Onfus Asif, Izraelczyk, który był na koncercie w Belgii, cytowany przez serwis Ynetnews. Widowisko odbyło się podczas lipcowego festiwalu muzycznego w Werchter.

Węgry: oskarżany o antysemityzm reporter zwrócił państwową nagrodę
Podczas występu Watersa nad widownią wisiał olbrzymi balon w kształcie świni, który pojawiał się już na wcześniejszych koncertach muzyka. Widać było na nim m.in. symbole sierpa i młota, amerykańskiego dolara, znak Shella, ale także Gwiazdę Dawida oraz napisy jak: "Wszystko będzie dobrze, tylko dalej konsumuj". - (Gwiazda Dawida) była jedynym religijno-narodowym znakiem między symbolami faszyzmu, dyktatur i ucisku - powiedział izraelskiemu serwisowi Asif.

Muzyk wystąpił ubrany w długi, czarny, skórzany płaszcz z czerwoną opaską na ręce, co - jak podkreśla "The Jerusalem Post" - przypominało nazistowski mundur. Pod koniec wykonywaniu utworu "In the Flesh" (ostatni wers piosenki brzmi: "Wszystkich bym was powystrzelał") Waters strzelał z repliki karabinu maszynowego.

69-letni Waters od lat krytykuję politykę Izraela wobec Palestyńczyków, wzywając do bojkotu tego kraju i nałożenia na niego sankcji.

Źródło: http://konflikty.wp.pl/ka...l?ticaid=11103a

*Nie do końca sprawdza się więc powiedzenie, że muzyka łagodzi obyczaje... :pomysl:

andros - Sob Wrz 14, 2013 20:14

Słuchanie ulubionej muzyki wydłuża życie

Death Metal, Heino czy Mozart - bez znaczenia jakiej muzyki słuchamy, najważniejsze żeby była naszą ulubioną, wówczas muzyka ma magiczną moc wydłużania życia. Najnowsze badania kardiologów z Uniwersytetu Nis wykazały, że ukochane dźwięki wzmacniają pracę serce.

W badaniu wzięło udział 74 pacjentów, którzy wcześniej cierpieli na jedną z chorób układu krążenia. Poddani zostali trzem próbom. Pierwsza grupa codziennie miała 30-minutowy trening fitness, druga przez 30 minut słuchała ulubionej muzyki, a trzecia robiła obie rzeczy.

Wynik był zaskakujący - okazuje się, że muzyka ma znacznie większy wpływ na zdrowie serca aniżeli ruch. Najlepiej jednak terapia muzyką funkcjonuje w połączeniu z treningiem fitness. Ta kombinacja efektywnie wzmacnia naczynia wieńcowe. Naukowcy przypuszczają, że to endorfiny, które są wytwarzane w trakcie słuchania muzyki mają taki zbawczy wpływ na organizm. Nie ma znaczenia, jakiej muzyki się słucha - najważniejsze, żeby się podobała.

Źródło: http://kobieta.onet.pl/zd...uza-zycie/k5y78

andros - Sro Lut 12, 2014 09:57

70 proc. światowej sławy muzyków walczy z chorobami zawodowymi

Ból stawów, skurcze mięśni, szumy uszne. Specjalny ambulans dla muzyków jest odpowiedzią na ogromne zapotrzebowanie na tego typu placówkę.

„Potykam się jednym palcem o drugi. Sprawia mi to ogromny ból” ‒ tak w XIX wieku Robert Schumann opisywał swoje cierpienia związane z niemożnością gry na instrumencie. Dziś wiadomo, że światowej sławy muzyk cierpiał na tzw. kurcz muzyków. Chorobami często trapiącymi tę grupę zawodową jest słynne zapalenie kciuka u pianistów czy utrata głosu u słynnych tenorów. Obciążenia fizyczne u zawodowych muzyków są porównywalne z tymi u wyczynowych sportowców. Podczas gdy medycyna sportowa już dawno ma swoje miejsce w panteonie nauk, medycyna muzyczna dopiero raczkuje. Osobliwością jest więc specjalistyczny ambulans dla muzyków, który od dwóch lat prowadzi organista, dziennikarz muzyczny i lekarz Wolfram Goertz. Ambulans, bo tak to przedsięwzięcie nazwano, działa we współpracy z kliniką uniwersytecką w Düsseldorfie i jest w stałym kontakcie z neurologami, ortopedami, fizjoterapeutami, psychologami i chirurgami specjalizującymi się w urazach dłoni. Ambulans działa na terenie Düsseldorfu, ale przeznaczony jest dla muzyków z Niemiec i całej Europy.

Do lekarza… z pianinem

‒ Pacjent trafiający do nas, ma za sobą z reguły wizyty u przynajmniej dwóch specjalistów, którzy mu nie pomogli ‒ objaśnia pomysłodawca instytutu pomocy muzykom Wolfram Goertz ‒ Lekarze zbadali go, ale mówiąc obrazowo nie zbadali jego instrumentu tzn. nie zbadali pacjenta podczas gry na tym instrumencie.

Dlatego osoby szukające pomocy u specjalistów z Düsseldorfu muszą przyjść z instrumentem muzycznym, którym posługują się na co dzień. Muzycy badani są przez lekarzy, którzy sami są muzykami i doskonale wiedzą jak prawidłowo powinna układać się np. ręka podczas gry na pianinie czy puzonie.

‒ Muzycy, żeby móc grać na danym instrumencie, zmuszeni są przyjmować nienaturalną pozycję ciała ‒ tłumaczy Goertz. Na dłuższą metę mogą się z tego rozwinąć przewlekłe bóle. Gama dolegliwości jest niezwykle różnorodna. ‒ Skrzypkowie mają problemy z ramieniem, wiolonczeliści walczą ze zwyrodnieniem stawu siodełkowatego kciuka. Trębacze, którzy często cierpią na zawroty głowy, mają problemy z mięśniami twarzy i ust. Dla wszystkich muzyków dużym problemem jest też ogromna trema, która nieustannie towarzyszy każdemu występowi.

Sport wyczynowy

Przed wizytą w ambulansie Wolfram Goertz przeprowadza z każdym muzykiem wyczerpujący wywiad telefoniczny, żeby móc zaplanować pierwszy termin konsultacji. Najczęściej już podczas pierwszego spotkania pacjent otrzymuje indywidualnie dopasowany do jego potrzeb plan ćwiczeń. ‒ Muzycy muszą zrozumieć, że tak naprawdę są sportowcami wyczynowymi ‒ objaśnia Goertz. ‒ Tak jak mistrz olimpijski w biegu na sto metrów Usain Bolt rozgrzewa się przed biegiem, tak oni muszą zrozumieć, jak ważna jest 10-cio minutowa rozgrzewka np. w postaci ćwiczeń rozciągających poszczególne partie mięśni przed przystąpieniem do gry.

Specjaliści na ratunek muzykom

Wszyscy pacjenci, którzy korzystają z porad ambulansu, są zawsze gruntownie przebadani przez specjalistów naszego instytutu ‒ objaśnia Goertz ‒ Tylko współpraca lekarzy różnych specjalności gwarantuje dobre funkcjonowanie naszego ambulansu, a co za tym idzie, medycyny muzycznej. Poza tym w klinice uniwersyteckiej zawsze można zasięgnąć rady innego specjalisty. Jest to po prostu bardziej efektywne ‒ tłumaczy Goertz.

Od powstania muzycznego ambulansu z jego usług skorzystało ponad 500 pacjentów. Dobra sława instytutu pomocy muzykom rozeszła się już po największych orkiestrach świata. ‒ Pomogliśmy członkom przynajmniej połowy niemieckich filharmonii radiowych, a także muzykom orkiestry z Amsterdamu. W kwietniu 2013 nawiązaliśmy współpracę z filharmonią w Duisburgu: jesteśmy teraz ‒ można by powiedzieć ‒ lekarzem zakładowym filharmonii w Duisburgu ‒ dodaje z uśmiechem Goertz.

DW / Aleksandra Wojnarowska
red. odp.: Iwona D. Metzner

Źródło: http://praca.wp.pl/title,...,wiadomosc.html

andros - Czw Lut 13, 2014 13:31

Nergal uniewinniony

Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji uniewinniający lidera grupy Behemoth Adama Darskiego „Nergala” od zarzutu obrazy uczuć religijnych. Sprawa dotyczyła koncertu w Gdyni w 2007 r., podczas którego muzyk podarł Biblię. Nazwał ją „kłamliwą księgą”, a Kościół katolicki – „największą zbrodniczą sektą”.

Prokuratura oskarżyła muzyka o obrazę uczuć religijnych w maju 2010 r. na podstawie doniesienia kilku pomorskich posłów PiS oraz Ryszarda Nowaka - przewodniczącego Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą.

Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że zachowanie Adama Darskiego było wulgarne i prostackie, ale nie stanowiło przestępstwa. Sędzina tłumaczyła, że wyrok nie oznacza akceptacji zachowania Nergala i nie stanowi też przyzwolenia na podobne działania w przyszłości. „Jego zachowanie było wulgarne, prostackie i nielicujące z treściami, jakie winien ze sobą nieść przekaz artystyczny. Nie każde jednak takie zachowanie jest przestępstwem” – powiedziała w uzasadnieniu wyroku przewodnicząca składu sędziowskiego Dagmara Daraszkiewicz.

Więcej:
http://lewica.pl/index.ph...al-uniewinniony

NEVIL - Czw Lut 13, 2014 13:45

Z pewnością chciał dorównać Sinéad O'Connor, która w 1992 roku podarła na scenie zdjęcie Jana Pawła II, protestując w ten sposób przeciwko tuszowaniu przez Watykan przypadków molestowania dzieci przez księży w Irlandii.
andros - Nie Lut 16, 2014 09:49

Strzelał, bo za głośno słuchali muzyki w aucie. Nie żyje nastolatek

Mężczyzna, który strzelał do samochodu z czterema czarnoskórymi nastolatkami, został uznany winnym usiłowania zabójstwa. Nie usłyszał natomiast wyroku w sprawie zabicia jednego z chłopców. Michael Dunn tłumaczył swoje działanie tym, że siedzący w aucie słuchali za głośno muzyki.

Do strzelaniny doszło w listopadzie 2012 roku na stacji benzynowej w Jacksonville na Florydzie. 45-letni wówczas Dunn zaparkował auto obok SUV-a, w którym siedziało czterech nastolatków.

Mężczyzna miał poprosić ich o ściszenie muzyki. Kiedy doszło do kłótni, Dunn miał zauważyć w samochodzie nastolatków broń. Wtedy sięgnął po własny pistolet i oddał w kierunku SUV-a dziesięć strzałów.

Dziewięć z nich trafiło w auto. Od trzech z kul zginął 17-letni Jordan Davies. Oskarżony bronił się, że działał w obronie własnej. Policja nie znalazła jednak broni w samochodzie nastolatków.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/strze...k,398803,s.html

Pluto - Nie Lut 16, 2014 11:38

W Stanach Zjednoczonych to dopiero mają jazdy...
andros - Czw Mar 27, 2014 09:28

Wypadek podczas PPA. L.U.C spadł ze sceny

W trakcie występu w "Capitolu", w ramach 35. Przeglądu Piosenki Aktorskiej, ze sceny spadł artysta L.U.C - czytamy na portalu Radia Wrocław. Koncert został przerwany, a publiczność wyproszona.

Wrocławski artysta L.U.C Foto: Newspix Koncert Łukasza Rostkowskiego (pseudonim L.U.C) rozpoczął się o 20:30. W pewnym momencie artysta spadł z ruchomej części sceny. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe.

Jak czytamy na wroclaw.gazeta.pl, artyści razem z L.U.C. wyjechali z orkiestronu na początku koncertu na specjalnej zapadni i weszli na scenę. W pewnym momencie, czego nie zauważył muzyk, zapadnia zaczęła się obniżać. Raper zrobił krok w stronę publiczności i spadł na zjeżdżającą w dół zapadnię.

- Upadł z wysokości około dwóch metrów. Nie doznał poważnych obrażeń, był przytomny, ale wezwaliśmy karetkę, która zabrała go do szpitala. Czekamy na informację, jakie są skutki tego wypadku - powiedziała rzecznik PPA Joanna Kiszkis.

Jak zapewniła rzeczniczka, przerwany koncert będzie powtórzony w najbliższym z możliwych terminie.

To kolejny wypadek artysty w ostatnim czasie. Na początku miesiąca spadł z roweru podczas kręcenia sceny do teledysku i złamał szczękę oraz prawą dłoń.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-ze-sceny/lwslp

andros - Nie Mar 30, 2014 08:53

Związek Zawodowy Muzyków RP protestuje przeciwko koncertowi The Rolling Stones w Polsce

Niedawno pojawiły się plotki, że z okazji 25. rocznicy pierwszych wolnych wyborów w Polsce, na Stadionie Narodowym może wystąpić grupa The Rolling Stones. Mimo że raczej nie jest to możliwe (tego dnia grupa gra w Tel Avivie), protest wszczęli artyści ze Związku Zawodowego RP.

Na facebookowym profilu grupy Lombard pojawił się list otwarty do prezydenta Bronisława Komorowskiego podpisany przez członków zespołu, Krystynę Prońko, Roberta Chojnackiego i innych muzyków.

Poniżej pełna treść listu, w którym muzycy zarzucają władzom marnowanie pieniędzy (pisownia oryginalna):

"Szanowny Pan
Bronisław Komorowski
Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej
Kancelaria Prezydenta RP
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa

W związku z planami Kancelarii Prezydenta RP uczczenia 25. rocznicy pierwszych wolnych wyborów w Polsce koncertem grupy Rolling Stones na Stadionie Narodowym chcemy stanowczo zaprotestować przeciwko kolejnej w ostatnich latach inicjatywie "kulturalnej" władz państwowych, której efektem będzie przekazanie znacznych środków finansowych artystom zagranicznym.

Uważamy, że ta ważna data nie powinna być okazją do drenażu niezwykle skromnych funduszy państwowych przeznaczanych na kulturę! Uczczenie naszego wspólnego, narodowego zwycięstwa sprzed ćwierćwiecza powinno być okazją do wszechstronnej, dobrze wypromowanej w skali globalnej, transmitowanej w telewizji i internecie prezentacji dorobku polskiej muzyki - we wszystkich jej odmianach stylistycznych. Polska kultura w niedawnym przemówieniu Prezydenta RP (cyt.) "stanowi o naszej tożsamości, dzięki niej stajemy się wspólnotą". Czas, aby poprzeć powyższe stanowisko działaniem - na jej korzyść, a nie przeciw niej. Fakt, że w tak nieodległym od wspomnianej rocznicy terminie pojawia się nagle w mediach informacja o wyżej wymienionym koncercie świadczy o lekceważeniu przez władze Polski rodzimej kultury - mimo jej wyjątkowego bogactwa i osiągnięć. Wystarczy tu choćby wymienić niedawne zdobycie nagrody Grammy przez Włodzimierza Pawlika.

Wielki koncert polskiej muzyki powinien być przygotowywany z co najmniej rocznym wyprzedzeniem - nie podjęto w tym kierunku żadnej próby, usiłując w zamian urządzić kosztowne, nie mające żadnego związku z w.w. rocznicą igrzyska - przy pomocy importowanego podmiotu wykonawczego.

Po marnotrawstwie przez min. Joannę Muchę prawie 7 mln zł na dofinansowanie występu Madonny, po bezsensownym wydatku znacznych funduszy państwowych na występy amerykańskich i angielskich wykonawców w koncercie Tu Warszawa mającym uczcić polską prezydencję w Unii Europejskiej, mamy do czynienia z kolejnym działaniem świadczącym o całkowitym niezrozumieniu zadań i powołania naczelnych organów władzy Rzeczypospolitej Polskiej w dziedzinie kultury.

Domagamy się energicznego i profesjonalnego działania w celu organizacji 4 czerwca bieżącego roku na Stadionie Narodowym wielkiego koncertu muzyki polskiej.

Z poważaniem

Związek Zawodowy Muzyków RP (w rejestracji)

Krystyna Prońko
Wanda Kwietniewska
Wojciech Konikiewicz
Robert Chojnacki
Mieczysław Jurecki
Maciej Zieliński
Bogdan Gajkowski
Piotr Dubiel
Ryszard Wojciul
Piotr Szwed "

Źródło: http://muzyka.onet.pl/kon...-stones-w/xrtx0

andros - Nie Mar 30, 2014 15:59

Jak fanki wyrażają uwielbienie dla swojego idola...

Dawid Kwiatkowski spotyka się z bardzo osobliwymi wyrazami uznania. Młode fanki szaleją za swoim nastoletnim idolem i okazują mu to w najróżniejszy sposób. Omdlenia i gonitwa za busem, którym podróżuje piosenkarz, to tylko niektóre z wymysłów najwierniejszych jego wielbicielek. Co jeszcze dziewczynom przychodzi do głowy i jak na to reaguje sam zainteresowany? Tego dowiecie się z naszego flesza muzycznego.

Zobacz: http://muzyka.onet.pl/pop...a-imprezy/mk6cg

Marrtiness - Pią Kwi 04, 2014 08:37

Wszystko w nadmiarze szkodzi taka jest prawda. Jak ktoś będzie jeść tylko marchew to też mu zaszkodzi mimo że naturalne i zdrowe. Jeśli ktoś słucha z umiarem a nie przez 12h na dzień to raczej mu to nie zaszkodzi takie jest moje zdanie.
andros - Sob Kwi 05, 2014 09:55

Zgoda, słuchanie muzyki w nadmiarze może szkodzić... Można też pójść dalej... Moim zdaniem, oprócz słuchania muzyki może szkodzi również samo jej granie...

Co by nie mówić, w życiu społecznym pełno jest przeróżnych przypadków związanych z tzw. kulturą muzyczną czy społecznymi funkcjami muzyki – mało jest dziedzin, w których muzyka nie miałaby zastosowania i nie wywierałaby jakiegoś wpływu...

Muzyka, jako taka, może mieć zarówno pozytywny, jaki negatywny wpływ na działania, emocje, umysły ludzi - związane z polityką, religią, pracą, zdrowiem, modą, stylem życia, sportem itp.

Również często reakcje zwierząt nie są obojętne względem różnych rodzajów muzyki... To działanie muzyki było przedmiotem wielu eksperymentów, które wykazały, że zwierzęta subtelnie odróżniają charakter muzyki zarówno pod względem struktury muzycznej, jak i czysto brzmieniowej.

Wiele jest też zagadnień do wyjaśnienia (np. na ile muzyka działa jako samodzielny bodziec bezwarunkowy, a na ile jako warunkowy).

marta009 - Pią Kwi 11, 2014 08:22

Marrtiness napisał/a:
Wszystko w nadmiarze szkodzi taka jest prawda. Jak ktoś będzie jeść tylko marchew to też mu zaszkodzi mimo że naturalne i zdrowe. Jeśli ktoś słucha z umiarem a nie przez 12h na dzień to raczej mu to nie zaszkodzi takie jest moje zdanie.



Zgadzam się z Tobą, również tak uważam:)

Mefisto - Wto Kwi 29, 2014 20:20

Szkodzi tylko bieber i cyrus, bo tak to reszta znośna
Pluto - Sro Kwi 30, 2014 14:16

Mefisto napisał/a:
Szkodzi tylko bieber i cyrus, bo tak to reszta znośna


A co to za jedni?

laiokon - Czw Maj 15, 2014 12:20

Nie ma co sobie nimi zawracać głowy.
olubin - Pon Sie 11, 2014 09:38

Cyrus nie wiem, a Bieber nastolatek, który robi furorę swoim kiczowatym śpiewem i mocno żałosnym zachowaniem. No ale cóż - są gusta i guściki.
andros - Sob Sie 30, 2014 08:02

Fryzjer z Wałbrzycha ogolił ZAiKS

Wrocławski Sąd Apelacyjny w piątek oddalił odwołanie Stowarzyszenia Autorów ZAiKS ws. niepłacenia tantiem za muzykę emitowaną z radia w zakładzie fryzjerskim. To kolejna wygrana wałbrzyskiego fryzjera przed sądem.Stowarzyszenie domagało się 923 zł tantiem od Marcina Węgrzynowskiego, fryzjera z Wałbrzycha, w którego zakładzie włączone było radio.

W kwietniu sąd rejonowy w Wałbrzychu oddalił pozew ZAiKS-u, a w piątek Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał decyzję wałbrzyskiego sądu i oddalił odwołanie ZAiKS-u. Wyrok sądu jest prawomocny.

- Ogoliłem ZAiKS, choć ten chciał ogolić mnie. Ten wyrok jest ważny dla wielu przedsiębiorców, bo udowadnia, że jeden człowiek może wygrać z taką instytucją - powiedział tuż po wyjściu z sądu Marcin Węgrzynowski.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wrocl...nie,463110.html

andros - Sro Wrz 24, 2014 09:20

Robert Brylewski opublikował rozpaczliwy wpis: Nie stać mnie na jedzenie

Robert Brylewski (53 l.), legenda polskiej sceny rockowej, współzałożyciel m.in. Brygady Kryzys, Izraela czy Armii, nie ma za co żyć!

Artysta na Facebooku pożalił się, że jego obecna sytuacja materialna jest tragiczna. Zaapelował także do młodych zespołów, by rzuciły muzykę i zajęły się czymś bardziej dochodowym.

"Nie idźcie moim śladem. Po ponad 30 latach grania tzw. muzyki alternatywnej w kraju zwanym Polska, dziś nie stać mnie na jedzenie, papierosy, nie mówiąc o prezentach dla dzieci" - pisze Brylewski na portalu społecznościowym.

Choć wydał blisko trzydzieści płyt, stojąc na czele swoich kapel, nie dorobił się fortuny. Jak pisze, jest mu wstyd, że zmuszony jest popełniać tak "żałosny" wpis w mediach społecznościowych. Chce jednak prawdopodobnie zwrócić nim uwagę na fatalną sytuację, w jakiej znajduje się od dawna polski rynek muzyczny.

"Moje wpływy za wydanie kilkudziesięciu płyt w ojczyźnie są tak żałośnie mizerne, że radzę szczerze zastanowić nad wyborem drogi życiowej. Przepraszam wszystkich za ten żałosny wpis, nie życząc sobie jednocześnie żadnych propozycji pożyczek czy też darowizn. GABBA-GABBA-HEY!!!".

Więcej:
http://www.pomponik.pl/pl...ie-,nId,1503694

andros - Pon Paź 06, 2014 20:06

Behemoth nie zagra w Poznaniu. Fani oburzeni: "Witamy w 1136 roku"

Lawinę negatywnych komentarzy wywołała informacja o odwołaniu koncertu deathmetalowego zespołu Behemoth w poznańskim Eskulapie. Występ miał odbyć się w poniedziałek, nie zezwolił na to jednak rektor Uniwersytetu Medycznego. Wokalista zespołu Nergal przyrównuję Polskę do Rosji, a oburzeni fani wprost piszą o cenzurze.

- Stało się. Polska została drugim krajem po Rosji, w którym z powodów politycznych odwołano koncert Behemoth. Z przykrością muszę zakomunikować, że 6 października zespół nie zagra w klubie Eskulap - takim wpisem Adam "Nergal" Darski, lider zespołu, poinformował w niedzielę na jednym z portali społecznościowych swoich fanów o decyzji rektora.

Swoje niezadowolenie okazała w poniedziałek grupa fanów, którzy zebrali się na ulicy Fredry, przed Collegium Maius, gdzie znajduje się rektorat UM. Pojawiły się transparenty z napisem "WSTYD", wymierzone w rektora, który według nich ustępuje grupce fanatyków.

W trosce o studentów

Pierwotnie koncert zaplanowany był na 2 października. Rektor UM, prof. Jacek Wysocki nie przystał na taką datę, argumentując swoją decyzję inauguracją roku akademickiego. Po negocjacjach występ został przeniesiony na 6 października.

- Na koncert sprzedano 700 biletów, na imprezę zgodziła się policja, wszystko było dopięte na ostatni guzik... I wtedy właśnie do naszego promotora trafiło pismo, w którym - wbrew wcześniejszym ustaleniom - rektor odmówił udostępnienia sali klubu na koncert. Jako powód podano "odbiór społeczny" imprezy, wspomniano także o protestach środowisk religijnych i o trosce o bezpieczeństwo studentów i pracowników uniwersytetu - ciągnął Darski.

Decyzji rektora nie potrafi zrozumieć organizator. Przywołuje przykłady protestujących przeciwko Behemothowi w innych miastach Polski. Jak mówi, w Łodzi zebrało się kilkanaście osób, w Katowicach nie było nikogo. We Wrocławiu pojawiła się zaledwie garstka.

- Uważam, że ta decyzja jest nieuzasadniona. Jeżeli chodzi o argumentację, że protesty mogłyby stwarzać zagrożenie. Jest to kompletnie nieracjonalne uzasadnienie. A jakie były powody? Ja nawet w to nie wnikam - mówi w rozmowie z tvn24 Piotr Walczuk.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/behem...u,474905,s.html

andros - Sob Paź 11, 2014 07:24

Kora kontra Złoty Maanam i inne żenujące spory o nazwę

W ostatnim czasie coraz częściej głośne rozstania w różnych zespołach muzycznych kończą się żenującymi, ciągnącymi się latami sporami o prawa do nazwy. Zdezorientowana publiczność obserwuje smutne przepychanki dawnych idoli, którzy za wszelką cenę próbują przekonać fanów, że to właśnie oni są ci "prawdziwi" i "legendarni". Kora czy Złoty Maanam? Kukiz czy Piersi? Dwie wersje De Mono, a może Kat z Romanem lub Kat bez Romana? Sprawdzamy, kogo jeszcze dotknął ten wirus.

Więcej:
http://muzyka.interia.pl/...iwa_block=tiles

andros - Pon Paź 13, 2014 08:17

Koncert Behemotha w dawnej Stoczni Gdańskiej, protesty i modlitwy. "Nergal łamie prawo"

W niedzielę wieczorem na terenie dawnej Stoczni Gdańskiej odbył się protest tzw. Krucjaty Różańcowej przeciwko występowi w lokalnym klubie zespołu Behemoth. Wśród protestujących pojawił się też wiceprzewodniczący "Solidarności" w Stoczni Gdańskiej Karol Guzikiewicz. - Przyszedłem tutaj ze starszymi stoczniowcami w miejsce, gdzie ma się odbyć ten słynny już satanistyczny koncert - powiedział dziennikarzom.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/konce...o,477215,s.html

andros - Pon Paź 13, 2014 08:24

Nie pokażą "Carmen", bo opera "promuje niezdrowe zachowanie"

Opera "Carmen" spada z afisza West Australia Opera z powodu - jak tłumaczą dyrektorzy - dymu papierosowego. Zdaniem szefów opery, utwór promuje niezdrowe zachowania, jakim jest palenie papierosów. Sprawę skomentował australijski premier, który stwierdził, że "polityczna poprawność zwariowała".

Państwowa opera rezygnuje z pokazywania dzieła George'a Bizeta z powodu dwuletniego kontraktu z rządową agencją promocji zdrowia, Healway. Partnerstwo zacznie obowiązywać w marcu.

Władze opery poinformowały, że "Carmen", której akcja rozgrywa się m.in. wokół fabryki papierosów, w sezonie 2015 zostanie zastąpiona inną operą. Dyrektor generalna West Australia Opera Carolyn Chard powiedziała, że opera dobrowolnie wprowadziła zmiany w repertuarze.

- Dbamy o zdrowie i dobre samopoczucie naszych pracowników, wykonawców scenicznych i wszystkich miłośników opery w całej Australii Zachodniej, co oznacza promowanie przekazów prozdrowotnych i nie przedstawianie żadnych aktywności, które mogą promować zachowania niezdrowe - wyjaśniła cytowana przez "Guardiana" Chard.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/nie-p...e,477276,s.html

andros - Pią Paź 17, 2014 13:05

Tragiczny bilans koncertu: 14 osób nie żyje

14 osób zginęło a 11 zostało poważnie rannych w wypadku podczas piątkowego koncertu w Seongam na południu od Seulu w Korei Południowej.

W trakcie plenerowego koncertu część widzów weszła na kratę wentylacyjną, która pękła pod ich ciężarem.

"Stanęli na kracie wentylacyjnej, był mieć lepszy widok" - opowiada świadek zdarzenia w rozmowie z agencją AFP.

Według doniesień koreańskiej telewizji, w wyniku pęknięcia kraty widzowie spadli 10 metrów w dół na poziom, na którym znajdował się podziemny parking.

Większość ofiar wypadku to uczniowie. Koreańskie media podają, że widzowie zignorowali wielokrotne apele organizatorów o zejście z kraty wentylacyjnej.

Źródło: http://fakty.interia.pl/s...acts_news_small

andros - Sob Lis 15, 2014 09:17

Nickelback: Internet nie przebacza

Chad Kroeger kończy 15 listopada 40 lat. Wspaniały wiek dla muzyka. No chyba, że jesteś liderem najbardziej znienawidzonego zespołu w internecie.

Jak to bywa w sieci, nikt nie wie, kiedy i dokładnie w którym miejscu zaczęła się nienawiść do Nickelback. Faktem jest, że grupa w 2001 roku osiągnęła ogromny sukces za sprawą singla "How You Remind Me". Zespół rok później stworzył utwór "Hero", promujący film "Spider-Man", co przyniosło mu kolejną falę popularności.

Nie wszyscy jednak uważali Nickelback za świetną kapelę. Coraz większa grupa krytyków zarzucała Nickelbackowi wtórność, brak kreatywności i toporne teksty.

W sieci pojawiało się także coraz więcej negatywnych recenzji płyt formacji. Magazyn "Rolling Stone" napisał "Jeśli szukasz oryginalności, możesz nie brać przykładu z Nickelback".

W podobnym tonie przez następne lata wypowiadali się dziennikarze Allmusic, Popmatters, "Entertainment Weekly" oraz "Guardiana". Być może to właśnie dziennikarze wytworzyli modę na wyśmiewanie Nickelback?

Czytaj więcej na:
http://muzyka.interia.pl/..._campaign=other

mariusz1a - Wto Sty 20, 2015 12:36

bardzo ciekawe
postigro - Pon Mar 16, 2015 21:49

a jak dla mnie przesadzają i tyle ...
andros - Wto Kwi 21, 2015 07:45

Groził śmiercią i posiadał narkotyki. Perkusista AC/DC przyznał się do winy

Perkusista australijskiego zespołu AC/DC Phil Rudd przyznał się do grożenia śmiercią i posiadania narkotyków. We wtorek rozpoczął się jego proces w Nowej Zelandii. Muzyk przyznał się do winy podczas pierwszego posiedzenia. Dotychczas twierdził, że jest niewinny.

Sędzia po 10 minutach odroczył rozprawę i zwolnił Rudda za kaucją. Muzyk będzie musiał stanąć przed sądem pod koniec czerwca.

Zwrot akcji?

Za grożenie śmiercią grozi mu do siedmiu lat więzienia. Jednak według obrońcy 60-latka, Craiga Tucka, podczas kolejnej rozprawy Rudd będzie domagał się, by uznano go za niewinnego. Jak wyjaśnia agencja AP, luka prawna pozwala sędziom w Nowej Zelandii nie skazywać oskarżonych, którzy przyznali się do winy, jeśli uznają, że konsekwencje skazania przewyższają wagę przestępstwa.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/perku...y,535203,s.html

radosna - Sro Kwi 29, 2015 08:22

O rany... Co tym muzykom się dzieje na stare lata?
andros - Sob Maj 02, 2015 07:12

Życie fana czasem bywa bolesne

Najpierw dowiadujesz się o koncercie, potem gorączkowo gromadzisz pieniądze na bilet. W końcu z upragnioną wejściówką idziesz na wydarzenie. Zazwyczaj impreza wypada świetnie... no chyba że podpadniesz artyście, próbując zrobić coś bardzo głupiego. Ewentualnie sam artysta może wpaść na jakiś idiotyczny pomysł, na przykład rzut mikrofonem lub skok w dal.

Historia wypadków na koncertach jest długa i żeby przez nią dokładnie przebrnąć wypadałoby napisać nie krótki tekst, a całą książkę. Zdarzają się wydarzenia bardzo tragiczne, a nieraz bywa tak, że w trakcie występu najbardziej obrywa się głównemu wykonawcy. Czasem poszkodowanym jest natomiast jeden fan, a głównym sprawcą zajścia jest gwiazda wieczoru. I właśnie tym ostatnim zagadnieniem zajmiemy się tym razem.

Skok na fana

Skakanie na fana ze sceny ma długą i bogatą tradycję. Popularny "stage diving" stał się dla wielu artystów elementem obowiązkowym koncertu.
Za "reformatora" tej "dyscypliny" można uznać Miguela, który swoim występem na Billboard Music Awards w 2013 roku niewątpliwie przyciągnął uwagę nie tylko słuchaczy, ale i trenerów lekkoatletyki. Wspaniałe wybicie i lądowanie. Szkoda, że na głowie fanki. Ta jednak szybko wyswobodziła się z uścisku i wydawała się być szczęśliwa.

Rzut fanem

Często zdarza się, że gwiazdy muzyki zamiast skakać na fanów wolą nimi rzucać. Tutaj jednak trzeba ich nieco usprawiedliwić, bo słuchacze często sami napataczają się artystom, którzy bardzo nie lubią jak ktoś nieuprawniony błąka się po scenie.
Królem rzutów jest niewątpliwie postawny raper Action Bronson, który ciska fanami niemal co koncert. Swoje 5 minut w "tej dyscyplinie" miał także Sokół, którzy ostrzegał zrzuconego, "że to nie miejsce dla niego" oraz Akon, wymierzający sprawiedliwość niesfornemu chłopakowi z publiczności.

Rzut w fana

A co jeśli gwiazdy wolą rzucać czymś lżejszym (podniesienie fana nie jest rzeczą najłatwiejszą)? Wtedy pozostaje im wybierać przedmioty z najbliższego otoczenia, takie jak butelka wody (Janusz Panasewicz) lub mikrofon (Adam Levine). Najlepiej przygotowaną gwiazdą wydaje się jednak Steve Aoki, który w swoim asortymencie ma m.in. torty oraz dmuchane pontony.

Cios w fana

Apogeum agresji u gwiazd oznaczają niewątpliwie rękoczyny. Z "boksu scenicznego" znani są m.in. Amy Winehouse, Pitbull oraz Afroman. Całą "zabawę" twórczo rozwinął Keith Richards, który na jednym z koncertów wykorzystał swoją gitarę jako świetną broń, pozwalającą usunąć nieproszonych gości ze sceny.

Więcej:
http://muzyka.interia.pl/...sne,nId,1726160

*Przykłady, że wielu "muzykom się dzieje"... i nie zależy to tylko od ich wieku kalendarzowego...

andros - Czw Lip 23, 2015 17:51

Elżbieta Dmoch w fatalnym stanie! "Depresja znów wróciła"

Elżbieta Dmoch (63 l.) wybrała los w biedzie i zapomnieniu. Gdy umarł jej jedyny mężczyzna, świat stracił nagle wszystkie barwy.

Słoneczne przedpołudnie na jednym z warszawskich bazarków.

Ubrana na czarno, zaniedbana kobieta, w mocno schodzonych klapkach, robi skromne zakupy.

Nikt nie rozpoznaje w niej gwiazdy, która w latach 70. wylansowała z zespołem 2 plus 1 takie przeboje jak „Chodź, pomaluj mój świat”, „Windą do nieba” czy „Czerwone słoneczko”.

Nikt nie zdaje sobie sprawy, że tą kobietą jest Elżbieta Dmoch, której życie od lat nie jest malowane na żółto i na niebiesko, jak w piosence.

I choć jeszcze rok temu wydawało się, że pokonała depresję i wróci na wielką scenę, to jednak osoby z jej otoczenia już w to nie wierzą.

"W pewnym momencie poczułem bezsilność" – wyznał w rozmowie z „Na żywo” Marek Proniewicz z firmy Sonic Records, która wydawała płyty artystki i bardzo ją wspierała.

Wierzyła, że zawsze będą razem

"Byli najpiękniejszą parą lat 70." – mówiła Maria Szabłowska o liderach grupy 2 plus 1.

Znakomicie się uzupełniali – Janusz Kruk (†45) komponował świetne przeboje, a Elżbieta Dmoch wspaniale je śpiewała.

Więcej:
http://www.pomponik.pl/pl...ila,nId,1857378

*Smutne to... :smutny:

Dzisiaj nawet młodzi ludzie słuchają tej muzyki - często na weselach wybierają "Windą do nieba" (niezrozumiale dla mnie), jako utwór na pierwszy taniec, a niektórzy uczestnicy koła gitarowego MDK sami chcą grać na gitarach wybrane utwory grupy "2 + 1"...

andros - Wto Maj 10, 2016 19:59

Kocia muzyka - to brzmi strasznie?

Kocia muzyka zdobywa coraz większe uznanie. Uznanie zdobywają również artyści, zarówno, ci kotom grającym, jak i ci, którzy dzięki kociakom komponują.

Warto posłuchać kotki Nory, która „…zrobiła dotąd największą karierę w sieci. Nie tylko za sprawą zamiłowania do klasycznych dźwięków fortepianu, ale również za sprawą osobistej aranżacji, którą zaabsorbowała litewskiego dyrygenta i kompozytora Mindaugasa Piečaitisa. Artysta, słuchając jej amatorskich plumkań, postanowił skomponować koncert fortepianowy. Tym sposobem powstał niebanalny i audiowizualny projekt CATcerto…”

Więcej:
http://wpolityce.pl/lifes...wcale-nie-wideo

NEVIL - Wto Maj 10, 2016 21:09

Ale psy wcale nie gorsze.. Potrafią grać i śpiewać :-) - https://www.youtube.com/watch?v=POqaMs3c2Yo
kociszcze - Czw Cze 09, 2016 13:54

Jednak Nora górą :)
Ale mój osąd w sumie jest stronniczy, bo bardziej lubię koty.

andros - Wto Lip 12, 2016 09:28

Zakaz dla krakowskich grajków ulicznych

Chcecie grać i śpiewać na rynku w Krakowie? Róbcie to ciszej i unplugged - mówią lokalne władze grajkom, którzy używają wzmacniaczy i piecyków. Artyści się dziwią i pytają o co wam chodzi? Przecież na rynku co chwile organizowane duże i głośne koncerty.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/polsk...nku,660282.html

andros - Wto Lip 12, 2016 18:16

Skrytykował Hołdysa. Były muzyk doniósł na niego do szefostwa firmy, w której internauta pracuje

Internauta skrytykował Zbigniewa Hołdysa. Co zrobił były muzyk? Doniósł na firmę samochodową, w której pracuje ten człowiek. Jak to nazwać? „Zgłupiał do reszty zapatrzony w swój pępek i nie wystarcza mu bicie rekordu w banowaniu wkoło” - podsumowują użytkownicy Twittera.

Więcej:
http://niezalezna.pl/8320...ernauta-pracuje

kubisz3 - Sro Lip 13, 2016 18:01

Super, dzięki, przyda się na pewno :)
andros - Sob Lip 23, 2016 08:16

ZAiKS chce opłat za publiczne wykonywanie utworów

Stowarzyszenie Autorów ZAiKS chce od Komitetu Organizacyjnego ŚDM opłat za publiczne wykonywanie utworów podczas spotkania młodych w Krakowie. - To może oznaczać wydatek rzędu kilku, a może nawet kilkunastu milionów zł – mówi ks. Adam Parszywka z KO ŚDM. Obie strony mają jednak nadzieję na porozumienie.

Wykonawcy występujący podczas wydarzeń centralnych ŚDM oraz Festiwalu Młodych nie otrzymują tantiem. - Komitet Organizacyjny wystąpił do ZAiKSu o zwolnienie z opłat pobieranych przy okazji imprez masowych, dlatego, że wydarzania ŚDM nie mają charakteru komercyjnego, ale charakter wymiany kulturowej – mówił szef departamentu komunikacji KO ŚDM ks. Parszywka.

Otrzymaliśmy jednak informację ustną, że mamy zapłacić 1,5 zł od każdego uczestnika każdego z koncertów. Dla nas może to oznaczać wydatek rzędu kilku, a może nawet kilkunastu milionów złotych – dodał ks. Parszywka. Komitet nie spodziewał się takiego właśnie stanowiska, zwłaszcza, że wykonawcy przyjeżdżają na Festiwal Młodych jako pielgrzymi i dzielą się z innymi swoim talentem.
Dyrektor generalny ZAiKS-u Krzysztof Lewandowski powiedział PAP, że opłaty nie są pobierane od wykonywania utworów na uroczystościach religijnych oraz o charakterze państwowym. Inaczej jest z Festiwalem Młodych i innymi koncertami podczas ŚDM.

- Prawa autorskie do muzyki, słów, filmu czy dramatu należą do określonych właścicieli. Żebyśmy mogli powiedzieć zwalniamy z opłaty albo oczekujemy jednak zawarcia umowy licencjonowania i zapłaty, musimy ich o to zapytać. Na to potrzeba czasu – mówił Lewandowski.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-utworow/34ltvd

lubinka - Pią Lip 29, 2016 13:28

Słuchanie muzyki szkodzi jedynie wtedy gdy leci ona na maxa przez słuchawki do uszu. :) )
andros - Sro Sie 03, 2016 11:53

Oczywiście, że muzyka szkodzi „gdy leci ona na maxa przez słuchawki do uszu”. :usmiech:
Szkodzi z pewnością też i z powodu natężenia hałasu podczas prób i koncertów muzycznych - słuch mogą tracić słuchacze, muzycy orkiestrowi, chórzyści, a w szczególności muzycy rockowi…

Można również problem szkodliwości muzyki próbować zobaczyć w szerszym znaczeniu, chociażby takim: na ile i kiedy rytmy, melodie, teksty słowne zawarte w muzyce nie służą „łagodzeniu obyczajów”; o co chodzi w lansowaniu tzw. celebrytów, wywodzących się z tego środowiska, jako godne do naśladowania wzorce osobowościowe...

Miley - Sob Wrz 30, 2017 14:00

Pewnie to prawda. Ale to tzw. ryzyko zawodowe.
sinto - Wto Paź 17, 2017 12:40

Teraz na odtwarzaczach są ostrzeżenia, gdy podgłaszasz muzykę, że przekraczasz bezpieczną głośność.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group