forum LUBIN pl -
Forum dyskusyjne miasta Lubin. Czym żyje Lubin. Imprezy i wydarzenia w Lubinie. Fotogaleria Lubina. Porozmawiaj o Lubinie!

Hydepark - Rodacy, nic się nie stało...

andros - Pon Paź 29, 2012 10:27
Temat postu: Rodacy, nic się nie stało...
Motywacja aż do śmierci

W czwartek w Gdańsku umarł 64-letni człowiek, którego władze miasta wyrzuciły z domu na bruk. Harry Dąbrowski chory na cukrzycę. To przewlekła i kosztowna choroba, w ciężkiej formie uniemożliwiająca jakąkolwiek pracę. Z tego, co obecnie dla śmiechu nazywamy w Polsce rentą, można kupić najwyżej podstawowe leki i może trochę jedzenia. Harry Dąbrowski z żoną od czterech lat nie mieli z czego opłacać czynszu za swoje mieszkanie komunalne. Więc nie płacili. Aż miasto ich eksmitowało. Po prostu.

Dąbrowski rozbił namiot pod gdańskim ratuszem i rozpoczął głodówkę. Nie muszę mówić, co to znaczy dla cukrzyka. Wtedy władze Gdańska zaczęły proponować mu różne wyjścia z sytuacji. Na przykład trening umiejętności społecznych w specjalnym centrum. Lub mediacje z naprawdę dyplomowanym psychologiem. Ale protestujący miał złą wolę, bo nie chciał trenować ani mediować, chciał mieć gdzie mieszkać. Umarł u znajomych, po kilkudniowym pobycie w szpitalu na początku października.
(...)
Historia Harry’ego Dąbrowskiego jest doskonałą ilustracją kierunku, w którym zmierza nasza polityka mieszkaniowa. Był chory i nie stać go było ani na zakup, ani na wynajem na rynku komercyjnym. Miał zbyt duży metraż, żeby otrzymać dodatek mieszkaniowy. Wpadł w spiralę zadłużenia, którego nie byłby w stanie spłacić, nawet gdyby w Gdańsku funkcjonował podobny system, jak w Aleksandrowie Łódzkim, gdzie istnieje możliwość odpracowania zaległości czynszowych. Eksmisja rzeczywiście podziałała na niego motywująco, jednak niezupełnie w tym zakresie, o które chodzi ministerstwu. Rozpoczął walkę o własną godność i podstawowe ludzkie prawo, którym jest dach nad głową. Zapłacił za to najwyższą cenę.

Więcej:
http://www.krytykapolityc...menuid-192.html

andros - Pon Paź 29, 2012 10:38

Wkrótce mordercy, pedofile, gwałciciele wyjdą na wolność...?!

Najgroźniejsi seryjni mordercy, pedofile i gwałciciele wyjdą w przyszłym roku na wolność! W sumie 90 osób. Wszystko przez amnestię z czasów PRL, która karę śmierci zamieniła im na 25 lat więzienia (nie było wtedy dożywocia). Wśród tych, którym kończy się wyrok jest jeden z największych zwyrodnialców w historii powojennej Polski. To Mariusz Trynkiewicz. W procesie zeznawał, że po wyjściu nadal będzie krzywdził dzieci!
Więcej:
http://www.fakt.pl/Rzad-w...y,177093,1.html

W ciągu najbliższych 5 lat na wolność wyjdzie niemal setka skazanych pierwotnie na śmierć przestępców - alarmuje "Polska The Times". Jak dodaje gazeta, ta liczba może być nawet większa. - Niestety, oni muszą wyjść z więzienia, takie są przepisy prawne - mówi dziennikowi prof. Brunon Hołtys, prawnik, specjalista od kryminologii.
Więcej:
http://www.tvn24.pl/wiado...osc,268769.html

*...i nic się nie stanie bo dura lex, sed lex...?!

andros - Pon Paź 29, 2012 12:50

Zawinił sąd i policja

- Sąd popełnił błąd, gdyż najpierw powinien się zwrócić do tej osoby z propozycją prac społecznych, a dopiero później ta osoba mogła zgodzić się na karę pozbawienia wolności zamiast płacenia. Tutaj tak nie było - powiedział we "Wstajesz i wiesz" Ryszard Kalisz o aresztowaniu samotnej matki z Opola. Poseł dodał też, że zawinili również policjanci, którzy wykazali się "nieznajomością prawa".

Więcej:
http://www.tvn24.pl/kalis...a,285566,s.html

*To nic, że na straży prawa stoją stróże prawa, którzy nie znają tegoż prawa - nic się nie stało...

andros - Wto Paź 30, 2012 10:34

Samorządy chcą pieniędzy z UE, ale nie potrafią pisać wniosków

Złe planowanie, brak dokumentacji, pustka w gminnej kasie – przez takie wpadki nie zrealizowano projektów za 20 mld zł.

Jak wynika z danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, samorządy chętnie wyciągają rękę po pieniądze z Brukseli. Od początku 2007 r. do teraz złożyły w sumie niemal 58 tys. wniosków o dofinansowanie projektów, których łączną wartość oszacowano na 177 mld zł (unijne dofinansowanie miało wynieść niecałe 120 mld zł).
Niestety, ręka wyciągnięta po pieniądze to nie to samo co pieniądze w ręku. Aż 17,3 tys. wniosków, czyli niemal jedna trzecia wszystkich, zostało odrzuconych na etapie oceny merytorycznej. Mówiąc wprost – eksperci instytucji pośredniczących w przyznawaniu środków uznali, że projekty przygotowane przez samorządy nie spełniają wymogów konkursowych. Dlaczego?

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw...c_wnioskow.html

*Za to potrafią zaciągać kredyty i...nic się złego nie dzieje, że następne pokolenia są zadłużane po uszy...

andros - Wto Paź 30, 2012 13:38

Polska skazana przez Trybunał Praw Człowieka

Polska nastolatka, która w 2008 r. w wieku 14 lat zaszła w ciążę w wyniku gwałtu i której szpital w Lublinie odmówił aborcji, wygrała we wtorek w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Polska będzie musiała jej wypłacić zadośćuczynienie w wysokości 30 tys. euro.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

*Czy rzeczywiście coś się stało...?!

andros - Wto Paź 30, 2012 13:48

Edmund Klich: jestem zszokowany!...?

Jestem zaskoczony tą informacją, jak pewnie większość Polaków. To szokujące! Nie miałem żadnych podejrzeń, że na wraku tupolewa mogą znajdować się materiały wybuchowe. Gdybym posiadał takie informacje natychmiast zgłosiłbym je do odpowiednich organów. Zawiadomiłbym premiera i komisję Jerzego Millera - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską płk Edmund Klich, były akredytowany przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym. Były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych nie zostawia suchej nitki na komisji Jerzego Millera: - Albo nie badali wraku, albo nie badano go precyzyjnie. To poważne zaniechanie!

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1f6fe

*I kto jest zszokowany?
Edmund Klich
- akredytowany przedstawiciel Polski przy wojskowo-cywilnej komisji rosyjskiej badającej przyczyny katastrofy, który 15 kwietnia 2010 objął funkcję przewodniczącego Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP), powołanej przez ministra obrony narodowej Bogdana Klicha (zbieżność nazwisk przypadkowa) w celu zbadania katastrofy. 28 kwietnia 2010 zrezygnował z funkcji przewodniczącego Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, pozostając akredytowanym przedstawicielem Polski przy mieszanej rosyjskiej komisji cywilno-wojskowej?

andros - Pią Lis 02, 2012 09:32

Tragiczny bilans Dnia Wszystkich Świętych na polskich drogach

Tylko w Dniu Wszystkich Świętych na polskich drogach doszło do 83 wypadków, w których zginęło sześć osób, a 118 zostało rannych. Bilans akcji "Znicz 2012" jest tragiczny: w ciągu ostatnich dwóch dni w wypadkach zginęło co najmniej 15 osób, a blisko 300 zostało rannych.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

Policja apeluje do użytkowników dróg. My apelujemy do policjantów

Jak co roku o tej porze trwa akcja "Znicz". To taka nowa, świecka tradycja. Dowiadujemy się, ile to tysięcy funkcjonariuszy wyległo na drogi w trosce o nasze bezpieczeństwo. Umundurowani rzecznicy prasowi występują przed kamerami z jakże niebanalnymi, odkrywczymi radami, by rozsądnie zaplanować swoją podróż, która ze względu na wzmożony ruch może potrwać dłużej niż zazwyczaj; przypominają, że na przełomie października i listopada dzień jest krótszy a pogoda gorsza niż w lipcu itp. Słowem - traktują dorosłych ludzi jak dzieci.

Więcej:
http://www.poboczem.pl/na...icja,nId,645578

Dantejskie sceny na cmentarzu. Były rękoczyny

"Koszmar", "dantejskie sceny", "makabryczny tłok" - takimi słowami mieszkańcy opisywali to, co działo się wczoraj na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. Doszło nawet do rękoczynów - podaje stacja TVN Warszawa.

Więcej:
http://polskalokalna.pl/w...rszawie,1858823

*Rok w rok, to samo - kosztowna ta tradycja...

andros - Pią Lis 02, 2012 09:58

Katorżnicza praca zabija młodych Polaków

Pracują do utraty tchu, mają kilkudziesięcioletnie kredyty. Cały czas wisi nad nimi widmo bezrobocia. To młodzi 30- i 40-latkowie, którzy masowo kończą u psychiatrów i kardiologów - alarmuje "Rzeczpospolita".

Pokolenie lemingów ma coraz większe problemy z własnym zdrowiem. Do szpitali na oddziały kardiologiczne i psychiatrów coraz częściej trafiają młodzi Polacy do czterdziestego roku życia.

Kiedyś 30-, 40-latkowie z zaburzeniami rytmu serca i zawałem byli prawdziwą rzadkością. Dziś to norma. Zdaniem ekspertów takich ludzi będzie przybywać.

Młodzi ludzie biorą sobie coraz więcej na głowę. Coraz więcej obowiązków, coraz więcej zleceń. Później przychodzi jednak moment, w którym nie dają rady. Z reguły jest nagły i bolesny.

Źródło: http://biznes.onet.pl/mlo...9,1,prasa-detal

*...bo skoro dzisiaj, żeby „być”, trzeba „mieć”... :obled:

andros - Pią Lis 02, 2012 10:04

Matka z Hipolitowa zabiła 5 swoich dzieci?

Śledczy ustalili nowe, makabryczne fakty w sprawie matki z Hipolitowa (woj. podlaskie), która jest podejrzana o uśmiercenie dwójki swoich dzieci. Prokurator i policja w domu Beaty Z. (41 l.) znaleźli kolejne zwłoki, najprawdopodobniej dwojga lub nawet trojga noworodków! Teraz badana jest ich płeć. Śledczy sprawdzają też, jaka jest rola najbliższej rodziny Beaty Z. w tej sprawie - informuje "Fakt".

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1f743

* A nawet bliscy sąsiedzi nic nie widzieli, nic nie wiedzą...! :szok:

andros - Sob Lis 03, 2012 11:49

Podwyżki płac nie nadążają za inflacją

W pierwszych trzech kwartałach tego roku średnie wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wyniosło 3679 zł brutto i było o 3,7 proc. wyższe niż przed rokiem – wynika z danych GUS. Ale po uwzględnieniu inflacji, która w tym czasie osiągnęła poziom 4 proc., jego siła nabywcza spadła o 0,2 proc.

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw..._od_20_lat.html

*Ale to chyba nie problem...? :pomysl:

andros - Pon Lis 05, 2012 09:39

Leki: Więcej recept płatnych w 100 proc.

Jak wynika z danych IMS Health, firmy monitorującej rynek farmaceutyczny, ponaddwukrotnie wzrosła liczba recept, które są wypisywane na 100 proc. Przed wprowadzeniem ustawy refundacyjnej taki rodzaj recept stanowił ponad 3 proc. ogółu. Teraz jest to 6,6 proc.

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw...w_100_proc.html

*Ostatnio taka moda...

andros - Pon Lis 05, 2012 21:25

Działacze PO wydoili Polskę

200 milionów złotych - to suma zarobków ponad 400 działaczy PO, członków ich rodzin i znajomych zasiadających we władzach państwowych spółek i agencji.

"Puls Biznesu" opublikował na swoich stronach internetowych listę 428 nazwisk ludzi związanych z PO, korzystających z publicznego majątku.

Gazeta zapowiadając listę, przypomina o deklaracji premiera Tuska z 2007 roku, który zadeklarował wtedy zakończenie procederu zawłaszczania spółek z udziałem skarbu państwa.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

*Jak pamiętam, wcześniej pisano, że podobną listę tworzy też jakieś 400 działaczy PSL. To taka polska norma – wszędzie wygrane obozy doją (nie trzeba przecież szukać daleko) i... chyba nic nowego się nie stało...

andros - Wto Lis 06, 2012 11:44

"Żryjcie to g...o!"

Adam Nergal Darski darł Biblię i krzyczał "Żryjcie to g...o!". W jego obronie stanęła Komisja Europejska, od której teraz politycy PiS żądają wyjaśnień, dlaczego w ogóle zabrała głos i wywiera presję na polskim niezawisłym sądzie.

KE stwierdziła, że oskarżenie rockmana o bluźnierstwo jest niezgodne z europejskimi wartościami; z kolei krajowe przepisy dot. bluźnierstwa choć są wewnętrzną sprawą kraju, to muszą być jednak zgodne z umowami międzynarodowymi.

To słowa w obronie wokalisty Behemotha. Właśnie toczy się w II instancji proces Adama Darskiego (w I go uniewinniono). Powodem oskarżenia było zachowanie muzyka. W 2007 r. na koncercie w Gdyni Darski podarł Biblię, której kartki rozrzucił ze słowami: "Żryjcie to g...o!". Nazwał też ją "kłamliwą księgą", a Kościół katolicki - "największą zbrodniczą sektą".

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

*...i chyba coś się stało...

andros - Wto Lis 06, 2012 12:10

Policjant kopiący demonstranta bezkarny?

Prokuratura zwróciła się do sądu o warunkowe umorzenie sprawy policjanta, który przed rokiem skopał demonstranta podczas Święta Niepodległości.

W zeszłym roku w czasie zatrzymania grupy uczestników tzw. "Marszu Niepodległości" policjant w cywilu uderzył w twarz jednego z nich, po czym kopał go w głowę, pomimo, że ten nie stawiał oporu.

Więcej:
http://lewica.pl/index.ph...ranta-bezkarny?

*Czy to jakaś nowość...?

andros - Wto Lis 06, 2012 14:55

CMWP SDP oburzone "brakiem solidarności dziennikarskiej"

Oburzenie "brakiem solidarności dziennikarskiej" m.in. wobec autora materiału "Trotyl we wraku tupolewa" Cezarego Gmyza, który ma zostać zwolniony z redakcji "Rzeczpospolitej", wyraziło we wtorek Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

"Dziwi nas, że ze strony dużej części środowiska dziennikarskiego niepodnoszone są wątpliwości co do faktu, iż oficjalne i bardzo enigmatyczne oświadczenie prokuratury doprowadziło do zwolnienia zarówno redaktora naczelnego, jak i części redakcji" - napisano w oświadczeniu Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, podpisanym przez jego dyrektora Wiktora Świetlika.

W piśmie Świetlik ocenił, że jest to rażące tym bardziej, że wedle tego samego komunikatu prokuratury wyniki śledztwa w sprawie opisywanej przez Gmyza mają być znane dopiero za pół roku.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

*Ktoś coś mówi o jakiejś solidarności...?!

andros - Wto Lis 06, 2012 15:01

Katarzyna W. na wolności co najmniej do 19 listopada

19 listopada katowicki sąd rozpozna wniosek prokuratury, która domaga się aresztowania na 14 dni Katarzyny W., podejrzanej o zabójstwo swojej półrocznej córki Magdy w styczniu tego roku.

Więcej:
http://polskalokalna.pl/r...da,1859762,7917

*Pani Katarzyna W. może wrócić do więzienia?... Nie może być...!

andros - Sro Lis 07, 2012 09:25

Dzień Niepodległości dniem nienawiści?

Czego możemy się spodziewać 11 listopada? Czy będzie powtórka z zeszłego roku? - Moje oczekiwania są niestety pesymistyczne - mówi prof. Ireneusz Krzemiński. Zdaniem socjologa podział wśród Polaków jest tak silny, a niechęć do współpracy tak duża, że trudno szukać nadziei, przynajmniej na razie.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

*I skąd to się bierze...

andros - Sro Lis 07, 2012 09:49

Fundacja widmo...

Oficjalnie pomagają biednym dzieciom sprzedając cegiełki na dopłaty do szkolnych obiadów. W rzeczywistości fałszywa Fundacja wyciąga od ludzi pieniądze, wykorzystując do tego młode dziewczyny, które są szkolone, jak dobrze sprzedawać i czerpać z tego zyski. Do dziś nie wiadomo, gdzie faktycznie trafiają zebrane pieniądze.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/funda...o,287172,s.html

*Czym skorupka za młodu nasiąknie...

andros - Sro Lis 07, 2012 09:55

Dziennikarze bronią Gmyza i pytają o sens swojej pracy

Dziennikarze "Rzeczpospolitej" napisali list otwarty do Grzegorza Hajdarowicza, prezesa zarządu "Presspublica". "Nie zgadzamy się na obarczanie całą winą za publikację"Trotyl na wraku tupolewa" z dnia 30 października 2012 dziennikarza Cezarego Gmyza i kierownika działu krajowego Mariusza Staniszewskiego" - oświadczyli. Zaapelowali w nim też o spotkanie z Hajdarowiczem.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/dzien...y,287064,s.html

*Czyżby solidarność zawodowa...?!

andros - Sro Lis 07, 2012 10:01

Wcale mnie nie cieszy zwolnienie Gmyza

Autor: Maciej Gdula   

Łatwo jest dziś dowalać Cezaremu Gmyzowi. Zawiódł jako dziennikarz, bo opublikował niedokładne informacje, nadwyrężając zaufanie do „Rzeczpospolitej” i zawodu w ogólności. Dał się ponieść swojemu pragnieniu, stawiając je ponad wymóg chłodnego dystansu. W dodatku nie chce się przyznać do błędu, tylko z uporem twierdzi, że napisał tekst w zgodzie z regułami sztuki.

Dyscyplinarne zwolnienie Gmyza z „Rzeczpospolitej” wydaje się zatem zasłużoną karą. W takich momentach odwoływanie się do oczywistych prawd, żeby pognębić przeciwnika, daje ogromną przyjemność, na którą nieraz długo trzeba było czekać. Od siebie mógłbym jeszcze dodać, że Gmyz dostaje to, na co zasłużył, bo zwalnia go prywatny właściciel realizujący swoją wizję prowadzenia biznesu, czyli ulubiony bohater naszej prawicy. W dodatku Gmyz i jego obrońcy nie są nawet na tyle rozgarnięci, żeby to zauważyć, i bredzą coś o stanie wojennym, jakby czas zatrzymał się dla nich w latach 80. Chcieliście rynku? No to go macie!

Jakoś się jednak nie cieszę, że Cezary Gmyz zasilił szeregi bezrobotnych. To zwolnienie jest sygnałem dla całego środowiska dziennikarskiego: lepiej zastanówcie się przed poszukiwaniem gorących materiałów, bo możecie za to zapłacić wysoką cenę. W sytuacji, gdy prasa słabnie finansowo i ma coraz mniej środków na uprawianie prawdziwego dziennikarstwa, taki sygnał zadziała jak dodatkowy hamulec. Bardziej opłacalne będzie pisanie niezadrażniających tekstów, a czytalność, oglądalność i klikalność zapewni się za pomocą pseudoskandali.

Żeby było jasne - Gmyz popełnił błąd. Ale nie powinien płacić za niego „głową”. Wystarczyłoby zwolnienie Tomasza Wróblewskiego, który jest odpowiedzialny za treści publikowane w gazecie. Taka decyzja chroniłaby etos piszących dziennikarzy, pokazując szacunek do ich pracy, nawet jeśli zdarzają im się błędy (w odróżnieniu od prawicowych publicystów czuję się upoważniony do pouczania prywatnych właścicieli, zwłaszcza gdy ich działalność dotyczy kwestii dobra wspólnego).

W sprawie Gmyza nie mamy zatem do czynienia po prostu z przywracaniem porządku po naruszeniu zasad. To raczej dylemat, do czego się odwołać, żeby chronić dziennikarską profesję. Wybrano, niestety, represję kosztem autonomii.

Źródło: http://www.krytykapolityc...a/menuid-1.html

*Stare, "dobre" metody...?

polar21 - Sro Lis 07, 2012 17:12

Dziwne to wszystko.
jak niejaki Durczok puścił bąka o tym ze "jak nie wyląduję to mnie zabije" co okazało się zupełną nieprawda , to nie pamiętam żeby został dyscyplinarnie zwolniony z TVNu.
Wiec albo tam panują inne standardy, albo dowalanie kaczorom (tym nieżyjącym tez) jest jak najbardziej "wporzo"

andros - Czw Lis 08, 2012 14:55

Pensje rosną...urzędnikom

Rządowym urzędnikom z roku na rok powodzi się coraz lepiej. Od czasu, gdy rządzi PO, średnie płace w ministerstwach wzrosły w niektórych przypadkach aż o połowę - donosi "Fakt".

Dzieje się tak, podczas gdy zwykli Polacy o podwyżkach mogą tylko pomarzyć - komentuje gazeta. "Fakt" m.in. podaje przykład resortu zdrowia i rolnictwa.
W Ministerstwie Zdrowia na początku rządów PO zarabiało się 4,1 tys. zł, a teraz już 5,5 tys. zł. W Ministerstwie Rolnictwa urzędnicy wcześniej mieli 4,4 tys. zł, dziś ich zarobki wynoszą co miesiąc 7,5 tys. zł. U wicepremiera Waldemara Pawlaka 5 tys. zł zmieniło się w 6,4 tys. zł.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...-w-gore,1860572

*No przcież, za taką ciężką i odpowiedzialną pracę - należy się, no nie?!

andros - Czw Lis 08, 2012 14:59

Katastrofa jak w Smoleńsku. Tylko wszyscy przeżyli

"Fakt" zauważa, że kilka dni przed wypadkiem polskiego samolotu Tu-154 w Rosji doszło do podobnej katastrofy. Tu-204 rozbił się w brzozowym lesie w gęstej mgle. Wypadki różni jeden zasadniczy szczegół - załoga Tu-204 przeżyła.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1f7d7

*Czy to fakt, czy nie fakt...?

andros - Pią Lis 09, 2012 09:52

Zginął na kładce porażony prądem. Winnych nie ma

Dwa lata temu 26-letni mężczyzna zginął porażony prądem na kładce nad torami kolejowymi. Do tej pory nie wskazano winnego wypadku, bo kładka jest "niczyja". Prokuratura twierdzi, że nie może zrobić nic więcej. Czy sprawa zostanie ostatecznie umorzona?

Więcej:
http://www.tvn24.pl/zgina...a,287627,s.html

*Sen to, czy jawa...?!

andros - Pią Lis 09, 2012 14:00

Obama dzwoni do 13 sojuszników, a do Polski nie

Do 13 światowych przywódców - z Europy Zachodniej, Bliskiego Wschodu, Ameryki Południowej, Australii i Azji, zadzwonił w czwartek (czasu lokalnego) prezydent USA Barack Obama, by wyrazić życzenie dalszej ścisłej współpracy - powiadomił Biały Dom.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

*Wiadomo, przecież nic się nie stało... Normalka!

andros - Sob Lis 10, 2012 23:08

Śmierć na chodniku

W 1999 roku reforma służby zdrowia była jedną z czterech wielkich reform premiera Buzka. To miało być nowe otwarcie na zdrowie. Były Kasy Chorych, NFZ... I co z tego? Na "zielonej wyspie" w XXI wieku śmierć czyha na chodniku.

Ranny w wypadku pięcioletni Adaś z Gostynia trafił do miejscowego szpitala. Dziecko z licznymi obrażeniami powinno dotrzeć do szpitala w Poznaniu. Dyżurny dwukrotnie prosił o transport Lotnicze Pogotowie Ratunkowe i dwukrotnie odmówiono mu, powołując się na przepisy. Sprawę bada prokuratura. Zarzut narażenia na utratę życia pacjentki postawiła prokuratura lekarce pogotowia z Poznania. Lekarka nie skierowała do szpitala kobiety ugodzonej nożem przez męża. W Wielkopolskim Centrum Onkologii kończą się pieniądze na leczenie. Szpital w Koninie chorych na raka zapisuje na leczenie na przyszły rok...

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...hodniku,1860679

*No i gitara...?!

andros - Nie Lis 11, 2012 09:49

Mamy w Polsce do czynienia z patologią

Jest czymś niesłychanym, że w demokratycznym kraju wydawca gazety kontaktuje się z członkiem rządu i informuje go co znajdzie się w jutrzejszym wydaniu dziennika, którego jest właścicielem. Mamy w Polsce do czynienia z patologią w relacji czterech władz - powiedział w pierwszej części rozmowy z Onetem  Redbad Klijnstra.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

*Czy ja wiem...? No, może z taką małą patologeńką...

andros - Nie Lis 11, 2012 10:00

Wach po walce: czułem, że Kliczko dostał ten cios

Mariusz Wach jako jeden z nielicznych pięściarzy wytrzymał dwanaście rund w ringu z Władimirem Kliczką. Polski pretendent przegrał z mistrzem świata wagi ciężkiej federacji WBA, IBF, IBO i WBA, ale z ringu w Hamburgu schodził z podniesioną głową.

Sędziowie oceniający walkę byli jednomyślni. Dwóch punktowało 120:107, a ostatni 119:109 na korzyść Władimira. - To zdecydowanie najcięższa walka, jaką miałem w życiu. Kliczko potwierdził, że jest klasowym zawodnikiem. Cóż mogę więcej powiedzieć po przegranej walce. Mogę tylko wszystkich przeprosić, że zawiodłem - powiedział po walce Wach na antenie stacji RTL.

Więcej:
http://sport.interia.pl/b...cios,nId,708799

*Można rzec... jaka piękna katastrofa...

andros - Pon Lis 12, 2012 10:09

Było lepiej niż w zeszłym roku

- Był moment zagrożenia, że może być rozwiązana demonstracja – mówiła na antenie TVN24 o niedzielnych zamieszkach podczas Marszu Niepodległości Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. Jak dodała, policji udało się zapanować nad chuliganami, którzy wybiegli z tłumu.

- Miasto było dobrze przygotowane. Tak, jak w czasie Euro były większe posiłki (policji-red) i bardzo dobrze. Było lepiej niż w zeszłym roku, ale skrzyknęły się osoby, które chciały rozróby. Wyrywali kostkę i płyty chodnikowe – odnosiła się do niedzielnych zajść przy ul. Żurawiej prezydent miasta.

Więcej:
http://tvnwarszawa.tvn24....roku,66475.html

*Nasze wielkie świętowanie?! Jest OK! Było przecież lepiej niż w ubiegłym roku...

andros - Pon Lis 12, 2012 10:28

Nowoczesny patriotyzm

11 listopada zorganizowaliśmy w naszym Okręgu akcję Nowoczesny Patriotyzm w proteście przeciwko zawłaszczaniu święta narodowego przez skrajną prawicę.
Naszym przesłaniem było: 
 
"ZAMIAST WYBIĆ 100 SZYB URATUJMY 100 KASZTANOWCÓW"
 
Akcja miała miejsce w Parku Potulickich w Pruszkowie.
 
W ramach akcji grabiliśmy spod kasztanowców liście ze szrotówkiem by ratować drzewa. Zapełniliśmy skażonymi liśćmi kilkanaście worów, które służby miejskie zutylizują.
 
Naszym czynem zainteresowaliśmy setki mieszkańców Pruszkowa i okolic przybyłych na trasę marszu organizowanego przez Starostwo Powiatowe, który przechodził koło Parku w tym samym czasie.
 
Otrzymaliśmy od mieszkańców bardzo bardzo liczne gratulacje i wyrazy sympatii, a tylko dwóch młodych ludzi wystąpiło wobec nas z agresją, próbując niszczyć nasze flagi partyjne, czemu się czynnie przeciwstawiliśmy. 
 
Akcją naszą zainteresowaliśmy również lokalne media.

Więcej:
http://www.ruchpalikota.o...zm-w-pruszkowie

*Czy nasze wielkie świętowanie nie może przebiegać w podobnym stylu...?

andros - Wto Lis 13, 2012 11:30

Polka przegrała w Strasburgu w sprawie swojej zmarłej, ciężarnej córki

Europejski Trybunał Praw Człowieka odrzucił we wtorek - jako bezzasadne - wszystkie zarzuty skierowane przeciwko Polsce przez matkę, której córka zmarła na skutek wstrząsu septycznego. Kobieta była w ciąży, cierpiała na wrzodziejące zapalenie jelita grubego.

W skardze do Europejskiego Trybunału matka zmarłej zarzuciła lekarzom kilku polskich szpitali przede wszystkim to, że nie zapewnili jej córce właściwego leczenia, a potem nie przeprowadzili skutecznego dochodzenia, które pozwoliłoby ustalić odpowiedzialność za śmierć chorej. W tym zakresie skarżąca powołała się na artykuł 8 europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, gwarantujący prawo do życia.

Kobieta zarzuciła też szpitalom brak szybkiego dostępu do dokumentacji medycznej córki oraz to, że lekarze nie zapewnili jej i jej córce wiarygodnych informacji o stanie zdrowia chorej oraz o innych możliwościach leczenia, zważywszy szczególnie na to, że chora była w ciąży. Tym samym - jej zdaniem - naruszony został art. 8 europejskiej konwencji, zapewniający prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

W skardze do ETPC kobieta postawiła też polskim lekarzom zarzut dyskryminacji - skarżyła się, że ze względu na ciążę jej córka była dyskryminowana, bo odmówiono jej właściwego leczenia.

We wtorek, po szczegółowym przeanalizowaniu sprawy, Trybunał uznał wszystkie te zarzuty za bezzasadne (sygn. 46132/08). Wyrok ETPC nie jest ostateczny (sygn. 43932/08). Każdej ze stron przysługuje odwołanie do Wielkiej Izby Trybunału.

Źródło:
http://fakty.interia.pl/s...zmarlej,1862250

andros - Wto Lis 13, 2012 14:05

Polacy nie chcemy was tutaj! Wracajcie do siebie

Uciążliwe kontrole, dyskryminacyjne płace, oskarżenia o odbieranie chleba miejscowym, nawet propozycje wprowadzenia deportacji – takie praktyki dotykają imigrantów. „Starzy” członkowie Unii coraz częściej dają Polakom do zrozumienia: nie chcemy was tutaj!

Więcej:
http://praca.wp.pl/title,...,wiadomosc.html

*I nic się nie dzieje...

andros - Wto Lis 13, 2012 14:09

Polska przegrała ws. dostępu do teczek IPN

Polska naruszyła europejską konwencję, ograniczając swojej obywatelce dostęp do pełnej dokumentacji na jej temat, zgromadzonej w Instytucie Pamięci Narodowej - orzekł we wtorek Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/polsk...n,288356,s.html

*I... jak wyżej...

andros - Sro Lis 14, 2012 11:20

Fala samobójstw w Polsce, tak źle jeszcze nie było

Coraz więcej osób jako ostateczne rozwiązanie problemów życiowych wybiera samobójstwo. Jak informuje "Rzeczpospolita", tylko w tym roku doszło do ponad 3,8 tys. prób odebrania sobie życia, czyli o blisko 20 proc. więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku.

Specjaliści alarmują, że zdecydowanie częściej niż jeszcze kilka lat temu powodem podjęcia próby samobójczej są problemy ekonomiczne.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Czw Lis 15, 2012 22:16

Różaniec na przerwie

Proboszcz Czernikowa pod Toruniem zobowiązał uczniów przystępujących do bierzmowania do codziennego uczestnictwa w odmawianiu różańca na dużej przerwie w szkole. Dyrektor placówki jednak się temu sprzeciwił.

Sprawę opisały "Nowiny Dziennik Toruński". "Na początku października ksiądz proboszcz ogłosił z ambony, że przygotowujący się do sakramentu bierzmownia uczniowie klas trzecich gimnazjum będą odmawiać różaniec na długiej przerwie między lekcjami, w sali katechetycznej. Ogłosił, ale wcześniej nie uzgodnił tego z dyrekcją. I modlitwy zaczęły się odbywać" - czytamy w "NDT".

Na decyzję księdza zareagował dyrektor szkoły, który próbował przekonać duchownego, że szkoła jest placówką świecką, a tego typu praktyki są niezgodne z przepisami. W efekcie konfliktu, proboszcz oskarżył dyrektora podczas jednej z niedzielnych mszy, że odmawia uczniom prawa do różańca.

Kuratorium stanęło w tej sprawie po stronie księdza twierdząc, iż tego typu modlitwy podczas przerwy nie kłócą się z zasadą neutralności światopoglądowej szkoły.

Źródło: http://www.glos.pl/node/7985

andros - Czw Lis 15, 2012 22:19

Sprzedaż działek Kościołowi za 30% ich wartości

Zadłużony po uszy Kraków oszczędza na edukacji, kulturze i komunikacji publicznej. Jednocześnie zgadza się sprzedać katolickiej parafii kilka należących do gminy działek udzielając 70 proc. rabatu od ich rzeczywistej ceny.

Rada Miasta Krakowa na posiedzeniu 24 października wyraziła zgodę na sprzedaż w trybie bezprzetargowym działki przy ul. Łowienieckiej na rzecz Parafii Rzymskokatolickiej pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego. Zdecydowano, by grunt, którego cena rynkowa wynosi 1.191.036 zł netto (milion sto dziewięćdziesiąt jeden tysięcy złotych) sprzedać parafii za jedyne 357.310 złotych netto, czyli około 88,3 zł za 1m2. Na posiedzeniu obecnych było 38 radnych; 35 zagłosowało „za”, a 3 wstrzymało się od głosu. Nikt nie wyraził sprzeciwu.

Miasto tłumaczy, że jego działania są zgodne z ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarowaniu nieruchomościami. Zgodnie z prawem gmina może zrezygnować z przeprowadzenia przetargu i zaproponować obniżenie ceny gruntów, jeśli są one sprzedawane związkom wyznaniowym na cele sakralne. Krakowska parafia zadeklarowała, że na otrzymanym gruncie wybuduje kościół wraz z zapleczem mieszkalnym dla księży.

Więcej:
http://lewica.pl/index.ph...0%-ich-wartości

andros - Pią Lis 16, 2012 09:16

Poseł PiS ws. aborcji...

Artur Górski (PiS) zapytany przez dziennikarza "Super Expressu", czy jeśli jego żona zostałaby zgwałcona, kazałby jej urodzić dziecko powiedział "oczywiście, że tak". "To jest życie ludzkie. Mówię to bez zawahania" - dodał.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Lis 16, 2012 09:21

4 mln Polaków bez darmowego leczenia?

Nie wiadomo, czy co 10. Polak jest ubezpieczony i może leczyć się za darmo - alarmuje "Rzeczpospolita".

Od 1 stycznia 2013 r. rusza elektroniczny system weryfikacji pacjentów. Chory, idąc do lekarza, nie będzie już musiał przynosić ze sobą dowodu ubezpieczenia. Jego status zostanie sprawdzony online w przychodni lub szpitalu.

Wprowadzając zmiany Ministerstwo Zdrowia przekonywało, że reforma jest bezpieczna dla pacjentów, gdyż jedynie 1 proc Polaków jest nieubezpieczonych. Najnowsze wyliczenia temu przeczą.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...zdrowia,1864177

andros - Nie Lis 18, 2012 10:06

Gierek zadłużył Polskę na 20, za Tuska to już 400 mld dolarów

Pożyczamy pieniądze, zwiększamy obroty naszej gospodarki, ale to wszystko jest robione na długu, który niedługo trzeba będzie zacząć spłacać. Nie deficyt budżetowy jest najgorszy, ale właśnie deficyty handlowe, czy na rachunku bieżącym. Edward Gierek gdy kończył swoje rządy to gospodarka narodowa była zadłużona na 20 mld USD. Dzisiaj gospodarka narodowa (nie budżet!) jest zadłużona na 400 mld USD. Z Andrzejem Szczęśniakiem, ekspertem rynku paliw, rozmawia Bartosz Bednarz.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...-polsce,1863801

andros - Nie Lis 18, 2012 21:28

Coraz więcej wątpliwości...

Nie ma tygodnia, a ostatnio nawet dnia, żeby nie pojawiały się nowe informacje związane z katastrofą smoleńską. Czy zbliżają nas do prawdy o katastrofie – nie wiadomo. Bo dwa i pół roku po tamtych wydarzeniach zamiast odpowiedzi, jest coraz więcej pytań i wątpliwości.

PINOKIO
"1.W przeddzień Wigilii 2010 roku wiesza się na kablu od odkurzacza Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny tajnej kancelarii premiera Tuska. Wiesza się w dniu, w którym z remontu z Rosji w Samarze wrócił samolot TU-154.

2. "Zmarł" 31.03.2010 r. Prof. Stefan Grocholewski - ekspert od odczytywania nośników cyfrowych, wykrył manipulacje w nagraniach czarnych skrzynek z CASY. Przypominam w wypadku CASY śmierć poniosło większość polskiego dowództwa lotniczego.

3.W czerwcu 2010 roku umiera w tajemniczych okolicznościach w Moskwie operator Faktów TVN Krzysztof Knyż rejestrujący kamerą "na żywo" miejsce tragedii smoleńskiej. Reporter TVN Wiktor Bater żyje, ale do tej pory nie pojawia się na wizji.

4.Dokładnie 18.04.2010 r "zginął w wypadku samochodowym" Mieczysław Cieślar " miał być następcą Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku. Podobno otrzymał telefon ze Smoleńska od A.Plicha po katastrofie (!)

5.W wypadku samochodowym w czerwcu 2010, na kilka dni przed wyjazdem, ginie szef grupy polskich archeologów mających zbadać miejsce katastrofy pod Smoleńskiem prof. Marek Dulinicz.

6. 12 czerwca 2010 W Wejherowie wiesza się oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W Wejherowie jest Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej. Jak nieoficjalnie ustalił portal tvp.info, żołnierz był oficerem i posiadał wysoką klauzulę dostępu do materiałów niejawnych. Znaleziono go powieszonego.

7.W październiku 2010 roku odnajdują się poćwiartowane zwłoki Eugeniusza Wróbla, eksperta lotniczego.

8. W 2011 roku dowiadujemy się o odnalezieniu zwłok szyfranta Służby Wywiadu Wojskowego Stefana Zielonki. Szyframt Zielonka był expertem w swoim fachu, wyszkolił wielu swoim następców miał dostęp do najtajniejszych dokumentów Polski i NATO.

9. W grudniu 2011 roku w pokoju hotelowym na urlopie w Indiach wiesza się Dariusz Szpineta, ekspert lotniczy, autor opracowania "Operacja - kłamstwo smoleńskie".

10. 16.06.2012 "samobójstwo" popełnia były generał twórca GROMU Sławomir Petelicki - generał jawnie krytykował rząd premiera Tuska i domagał się profesjonalizmu w badaniu tragedii w Smoleńskiej.

11.W październiku 2012 popełnia "samobójstwo" Remigiusz Muś jeden z głównych świadków w śledztwie Smoleńskim." Zestawienia dokonał jeden z internautów.

Więcej:
http://media.wp.pl/kat,10...ml?ticaid=1f8ce

andros - Nie Lis 18, 2012 21:34

Nowa fala emigracji. Dokąd uciekają Polacy?

Kryzys finansowy w krajach Europy Południowej oraz otwarcie niemieckiego rynku pracy dla krajów Europy Wschodniej sprawiły, że w pierwszej połowie 2012 roku wzrosła imigracja z tych obszarów do Niemiec. Najwięcej osób pochodzi z Polski.

Więcej:
http://praca.wp.pl/title,...-zagranica.html

andros - Pon Lis 19, 2012 09:20

Globalne koncerny zaczną rezygnować z Polski

Przez brak decyzji rządu o rozszerzeniu stref ekonomicznych możemy stracić kilka znaczących inwestycji zagranicznych koncernów - donosi "Rzeczpospolita".

Więcej:
http://biznes.onet.pl/fir...33,1,news-detal

*A lubińska stoi otworem...

andros - Pon Lis 19, 2012 09:33

Nowy, lepszy Dublin...

By Dublin przypominał sam siebie z tych jakże pięknej epoki, wystarczy kilka banalnie prostych tricków, pozwalających nie tylko jego mieszkańcom, ale całej Europie, znów uwierzyć w jego potęgę. Pierwsze, co możemy zrobić dla stolicy dla odtworzenia tamtego niezapomnianego klimatu, to sprowadzić do niej odpowiednią liczbę Polaków, Rosjan i obywateli byłej Czechosłowacji. Przypuszczam że można ich tanio wynająć z budżetu izby turystyki albo innej organizacji o podobnym profilu; 7.50 na godzinę podejrzewam wystarczy. Polacy powinni być ubrani w kaski budowlane i zapełniać każdy wagon Luasa między szóstą rano, a jedenastą, a także stać na każdym co bardziej reprezentacyjnym rogu ulicy. Każdy Polak powinien udawać, że szuka zatrudnienia, a także zbierać drobne z chodnika, chuchając na nie pieczołowicie. To również jest konieczne w rekreacji dawnej świetności miasta: należy bezwzględnie rozrzucić po nim kilka milionów euro w dwucentówkach. Myślę, że na ten cel powinna pójść znaczna część europożyczki - w końcu Irlandczycy zawdzięczają swój kryzys również i temu, że nie szanowali swoich pieniędzy. Obiecuję, że nie będę w tym czasie podnosił z ziemi żadnych drobniaków; zrobię to dla dobra irlandzkiej stolicy, by w świat mogła iść legenda o jej bogactwie i niepowtarzalności.
(...)

By wychodziło taniej, wszystkich irlandzkich kasjerów, sprzątaczy i pracowników placówek typu call-center należy nauczyć podstaw języka polskiego, tak aby każdy postronny obserwator miał wrażenie, że wszystkie te prace w dalszym ciągu wykonywane są wyłącznie przez Polaków. Udawani Polacy także między sobą powinni pozorować używanie języka polskiego. To nie powinno być trudne. Wystarczy, jeśli będą regularnie wypowiadali słowo „kułwa”. Wszyscy poczują się wówczas jak w dwa tysiące piątym i znowu będzie bosko.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1f8da

*Nie pytaj Polaku, co Dublin może zrobić dla Ciebie...pomyśl lepiej, co Ty możesz zrobić dla Dublina... :obled:

andros - Pon Lis 19, 2012 09:42

Tabela nędzy w Polsce

Pozornie wszystko jest w najlepszym porządku – rosną ceny żywności, paliwa i innych towarów, rośnie także pensja minimalna. Niestety, wszystko wygląda dobrze jedynie na papierze. – Od lat zarabiam 1,5 tys. zł, dokładnie tyle samo, bez względu na inflację czy inne wskaźniki – mówi Lucyna Cag (62 l.), bukieciarka z Zabrza. I tak ma większość z nas od wielu lat nie otrzymała podwyżki, a rosnące rachunki i ceny w sklepach powodują, że w portfelu na koniec miesiąca zostaje niewiele. Albo nic.

Kiedy Platforma doszła do władzy litr benzyny kosztował niewiele ponad 4 zł. Dziś na stacji paliw ceny zbliżają się do 6 zł. Ale drożeje wszystko. O 10, 20, a nawet 40 proc. – tak podskoczyły ceny od 2007 r. Ale rządzący nie mają sobie nic do zarzucenia, bo w statystykach wzrasta pensja minimalna rośnie. Pięć lat temu wynosiła 934 zł, a dziś już 1,5 tys. zł.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Pon Lis 19, 2012 09:49

Informacja (nie) publiczna

Urzędy samorządowe utrudniają obywatelom dostęp do ważnych informacji – wynika z eksperymentu przeprowadzonego przez Forum Obywatelskiego Rozwoju.

FOR sprawdziło jak funkcjonuje prawo dostępu do informacji publicznej w praktyce wysyłając jednolity wniosek o udostępnienie tych samych informacji do 20 urzędów miast w Polsce. Organizacja poprosiła o dane dotyczące wszystkich spółek i zakładów budżetowych, w których miasta mają udziały. We wniosku poproszono m.in. o informacje na temat ich majątku w danym roku i zatrudnieniu.

Pełnej odpowiedzi na wszystkie pytania udzieliło tylko osiem miast (Gdańsk, Kalisz, Koszalin, Legnica, Łomża, Łódź, Nowy Sącz, Słupsk). 13 urzędów udostępniło część informacji (Bydgoszcz, Chorzów, Katowice, Kraków, Lublin, Piotrków Trybunalski, Poznań, Szczecin, Włocławek, Wrocław). Siedlce jako jedyne z badanych miast odmówiło dostępu do informacji publicznej.

Więcej:
http://samorzad.pap.com.p...Sum=-2097526667

andros - Wto Lis 20, 2012 11:49

Katarzyna W. na policyjnej „topliście”

Ścigana listem gończym Katarzyna W. trafiła na toplistę śląskiej policji. Kobieta, podejrzana o zamordowanie swej półrocznej córki Magdy, figuruje tam wśród przestępców poszukiwanych m.in. za zabójstwa.

Toplista śląskiej policji zawiera 10 nazwisk osób, podejrzewanych o popełnienie najcięższych przestępstw, zagrożonych wysoką karą, w tym za rozboje, zabójstwa czy udział zorganizowanej grupie przestępczej.

Matka Magdy trafiła na pierwszą pozycję. Jak na razie, jest tam jedyną kobietą. Na stronie policji został ujawniony jej wizerunek i dane personalne. Nie ma jeszcze decyzji prokuratury, czy można te dane rozpowszechniać.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/katar...e,289736,s.html

*Super! Wielkie brawa dla "wymiaru sprawiedliwości"...! :obled:

andros - Wto Lis 20, 2012 12:13

Podrobił dyplom uczelni

Lubińscy policjanci zatrzymali 32-letniego mieszkańca miasta podejrzanego o włamanie i kradzież oraz o posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami przy podejmowaniu pracy.

Mężczyzna wpadł po włamaniu do jednego z mieszkań w Lubinie. Policjanci szybko wytypowali sprawcę. W jego mieszkaniu znaleziono dyplomy wyższych uczelni, licencje trenerskie oraz pieczątki, które mogły służyć do wytworzenia fałszywych dokumentów. Okazało się, że 32-latek dwukrotnie zatrudniał się w szkołach na terenie powiatu lubińskiego i polkowickiego, jako nauczyciel wychowania fizycznego. Ale dyplom wyższej uczelni był sfałszowany. Poza tym pracował w firmie zajmującej się przewozem osób, jako kierowca busa, bez stosownych dokumentów i uprawnień.

Za włamanie i kradzież oraz posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami w celu podjęcia pracy, może mu grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło:
http://lubin.naszemiasto....f38b5284,1,3,60

*Ma "talent"...?!

andros - Sro Lis 21, 2012 10:02

Zatrzymano Katarzynę W.

Katarzyna W., podejrzana o zabójstwo swojej półrocznej córki Magdy, została zatrzymana – podało radio RMF FM. Kobieta od poniedziałku była ścigana listem gończym.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

*Zatrzymana - zwolniona; zatrzymana - zwolniona; zatrzymana...?

andros - Sro Lis 21, 2012 10:15

Justynę Kowalczyk zakwaterowali w... piwnicy

Justyna Kowalczyk ze swoim sztabem jest już w szwedzkim Gaellivare, gdzie 24 listopada rozpocznie się nowy sezon Puchar Świata. Nasza mistrzyni miała na miejscu problemy z zakwaterowaniem.

Organizatorzy zakwaterowali mistrzynię olimpijską z Vancouver w... piwnicy. Tak określił pokój przydzielony Kowalczyk jej trener Aleksander Wierietielny.

"Pokój trzy metry kwadratowe, bez okien, bez żadnej wentylacji. Wyglądało to tak, jakby to pomieszczenie było szybko przystosowywane do warunków hotelowych. Pokój, który mi zaproponowano, również nie miał okien. Wywalczyliśmy inne pokoje, ale Justyna była bardzo zła" - powiedział Wierietielny na antenie stacji Orange sport.

Więcej:
http://sport.interia.pl/j...nicy,nId,715639

*Brawo "organizatorzy"! Szanują nas...

andros - Sro Lis 21, 2012 10:24

Do endokrynologa dopiero w 2020 roku...

Nie mogą w to uwierzyć pacjenci, nie może uwierzyć także NFZ. Na wizytę u endokrynologa w jednej z wrocławskich przychodni trzeba czekać ponad siedem lat. - Najbliższy wolny termin jest w lutym 2020 roku – informują pracownicy przychodni i sami przyznają: -To absurd.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wolny...u,289833,s.html

*Coraz lepsze efekty, coraz dłużej reformowanej służby zdrowia...?!

andros - Sro Lis 21, 2012 10:31

Coraz więcej pensji niewypłaconych w terminie. Polacy czekają na 154 mln zł

W pierwszych trzech kwartałach tego roku zaległości firm wobec zatrudnianych wzrosły do 154 milionów złotych. Tak wynika z najnowszych danych inspekcji pracy. W porównywalnym okresie roku ubiegłego zaległości wynosiły niewiele ponad 101 mln zł.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...154_mln_zl.html

*No problem...?

andros - Sro Lis 21, 2012 10:34

Zapłacisz za wywóz śmieci, ale nie ma gwarancji, że znikną

Zmiany, które mają wejść w życie najpóźniej do połowy przyszłego roku, obligują mieszkańców do wnoszenia opłat za odbieranie odpadów. W ustawie brakuje jednak przepisów odnoszących się do ochrony konsumentów.

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw..._ze_znikna.html

*Po prostu, miodzio... Taka prosta sprawa - wydawałoby się - a jak diabelnie trudna do rozwiązania...?!

andros - Czw Lis 22, 2012 10:26

Nieważne, czy masz dług. Komornik może zabrać ci pieniądze

Wystarczy podać imię i nazwisko dłużnika. Egzekucja komornicza nastąpi od dowolnej osoby o tych samych danych.

Wskutek zbieżności nazwisk komornik zajął ponad 26 tys. zł emerytce z Sochaczewa. Nikt nie kwestionuje pomyłki, ale też nikt nie zwraca pieniędzy. Komornik może pomylić osoby, skoro w orzeczeniach sądowych dotyczących spłaty wierzytelności nie podaje się ani PESEL-u, ani daty urodzenia dłużnika.

Pieniądze znikły z konta pani Danuty w kwietniu. Komornik, Ryszard Moryc zajął je, pomimo że czytelniczka nie była niczyim dłużnikiem.

Niestety nazywała się tak samo jak inna mieszkanka Sochaczewa, od której komornik miał ściągnąć wierzytelności. Gdy zorientowała się, co się stało z jej pieniędzmi, natychmiast udała się do komornika i złożyła wniosek o natychmiastowe umorzenie postępowania egzekucyjnego.

Niestety, pieniędzy zwrócić nie mógł, bo zgodnie z prawem miał cztery dni na przekazanie ich wierzycielowi. Choć nie poczuwa się do winy, to zwrócił kobiecie opłatę stosunkową, czyli przypadające mu wynagrodzenie z tytułu wykonania czynności komorniczych (ok. 2 tys. zł).

Więcej:
http://prawo.gazetaprawna..._pieniadze.html

andros - Czw Lis 22, 2012 10:28

Ręce do góry! Żyjesz w państwie policyjnym

Pamiętacie z pewnością nerwowego policjanta. Tego, który rok temu stał się niekwestionowanym bohaterem YouTube’a: film z udziałem krewkiego funkcjonariusza kopiącego bezbronnego, leżącego na ulicy chłopaka bił w sieci rekordy popularności. A niedawno znów rzuciliśmy się, aby go oglądać, by zrozumieć stanowisko stołecznej prokuratury, która wniosła, aby sąd warunkowo umorzył jego sprawę, gdyż działał „w napięciu i silnym zdenerwowaniu”.

Mam dobrą (dla sadystów w mundurach), a złą dla obywateli wiadomość. W ustawie o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, nad którą wciąż się pracuje, nie przewidziano żadnych ograniczeń w używaniu przez funkcjonariuszy paralizatorów.
Tak, tak, to ta sama ustawa, z której po awanturze zapoczątkowanej przez artykuł w Dzienniku Gazecie Prawnej udało się wyrzucić możliwość strzelania bez uprzedzenia, także do dzieci i kobiet w ciąży. A jeśli nie ma ograniczeń – to znaczy hulaj dusza.

Razić prądem będzie można każdego, w dowolnej sytuacji i tak długo, jak się dysponentowi urządzenia będzie podobało. A paralizatory – oprócz policji – mają dostać Straż Ochrony Kolei, Służba Leśna czy straż parku. Oj, lepiej będzie nie wychodzić po zmroku z domu.

Tych, którzy w tym momencie zaczynają się już irytować, spieszę uspokoić: tak, w tym, co napisałam, jest przesada. Ale niewielka, w dodatku usprawiedliwiona. Kierunek, w którym idzie ostatnio zarówno prawodawstwo, jak i praktyka dnia codziennego, daje bowiem wiele powodów do zaniepokojenia.

Napiszę wprost: prawa obywatelskie, nasze prawa, są zagrożone. I aż się boję, co się może zdarzyć, jeśli przekona się społeczeństwo, że na każdym rogu ulicy kryje się obwieszony trotylem terrorysta.

Źródło:
http://prawo.gazetaprawna...policyjnym.html

andros - Czw Lis 22, 2012 10:37

Miały być zwolnienia, jest za to „paczkowanie”

Ministerstwa i urzędy wojewódzkie znalazły sposób na tworzenie nowych etatów - pisze Dziennik Gazeta Prawna.

Mimo nacisku premiera na zmniejszenie zatrudnienia, podlegli mu urzędnicy dzielą departamenty na mniejsze i w ten sposób tłumaczą zatrudnienie kolejnego kierownika czy naczelnika.

Z danych kancelarii premiera wynika, że od 2009 roku do końca 2011 roku tylko w administracji rządowej przybyło prawie 100 dyrektorów. Do tego dochodzą nowe etaty, np. koordynatorów. Urzędy tłumaczą się nowymi zadaniami.

Źródło: http://biznes.onet.pl/urzedy-rosna-przez-paczkowanie,18554,5311504,1,prasa-detal

andros - Czw Lis 22, 2012 10:43

Cudze chwalimy, o swoim zapominamy

Nie mamy polskiej Nokii. Nie mamy Forda. Ani polskiego Windowsa. Ale mamy wiele firm, które są znane w Europie. Jeśli o nich nie słyszeliśmy to tylko dlatego, że nie dbają o rozgłos we własnym kraju. Robią interesy za granicą. I całkiem nieźle sobie radzą.

Na szczycie skoczni stoi Reiner Cremers. Naciąga na oczy gogle. Skupia się przez chwilę. I zjeżdża! Po chwili unosi się w powietrzu i wykonuje zapierające dech w piersiach triki. Na Oficjalnych Mistrzostwach Belgii we freeskiingu w zeszłym roku zdobywa drugie miejsce. Ten wynik Reiner Cremers może zawdzięczać nie tylko umiejętnościom, ale także sprzętowi. Narty sportowca wyprodukowała firma z Polski - Majestyskis.
(...)
Można wyjechać z kraju, ale rozstać się z polskimi produktami w obecnych czasach będzie ciężko nawet na drugim końcu Europy. W Szwecji na lotniskach i dworcach z lodówek wyjąć można sałatkę owocową. Przywieziono ją z lubuskiej fabryki Fructofresh. Mieszanka z owoców cieszy się popularnością – kupują ją miejscowi i przyjezdni.

Inna polska firma, Q-workshop, główny rynek zbytu produktów i najliczniejszą rzeszę klientów ma w Zachodniej Europie. W komentarzach na stronie internetowej i w profilu na popularnym serwisie społecznościowym klienci chwalą sobie produkowane przez Polaków kości do RPG – gry fabularnej, w której każdy z uczestników przyjmuję rolę fikcyjnej postaci. Produkty Q-workshop zdobyły popularność dzięki ofercie produktów nie dla „zwykłych śmiertelników”: elfickie, krasnoludzkie, celtyckie. A także kości z zupełnie fantazyjnych serii.

Jak pokazują badania, Polacy generalnie są dumni ze swojej polskości. Najbardziej – gdy sportowcy zajmują zaszczytne miejsca lub zdobywają medale. Dumni są też ze znanych na całym świecie osobistości – Jana Pawła II, Chopina, Skłodowskiej-Curie, Mickiewicza. A za granicą chwalą się polską gościnnością, kuchnią i historią. Ponoć dumni jesteśmy także z sukcesów rodaków za granicą. Teoretycznie. Bo polskich firm, odnoszących sukcesy poza rubieżami kraju, potrafimy wymienić mało. Tymczasem rodzimy biznes coraz częściej przenosi się za granicę i całkiem nieźle tam sobie radzi.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/cud...49,1,news-detal

andros - Czw Lis 22, 2012 10:48

Polacy umierają bardzo młodo. Najczęściej na raka

W porównaniu z resztą Europejczyków Polacy umierają bardzo młodo, częściej też przyczyną są nowotwory - stwierdza "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na raport OECD i Komisji Europejskiej.

Jak wynika z najnowszego opracowania podsumowującego stan zdrowia oraz jego ochrony w Europie, Polska wypada bardzo źle na tle innych państw jeśli chodzi o stan zdrowia.

Niepokojące jest już choćby to, że długość życia kobiet wynosi 80 lat, a mężczyzn nieco ponad 70 lat, co plasuje Polaków dużo poniżej średniej europejskiej (odpowiednio 82 i 75 lat) - wylicza "DGP".

Jesteśmy także w ogonie Starego Kontynentu pod względem umieralności na raka. Zwłaszcza dramatyczna jest statystyka dotycząca mężczyzn chorujących na nowotwór płuc - tylko Węgrzy wyprzedzają nas pod względem zgonów z tego powodu na 100 tys. mieszkańców.

Jak podkreśla "DGP", ponadto w Polsce najszybciej wzrasta liczba osób otyłych. Mamy również jedną z większych grup cierpiących na cukrzycę.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...y-mlodo,1865962

andros - Czw Lis 22, 2012 11:04

Pieniądze na naukę z UE. Polacy nawet się o nie nie starają

Walczymy o unijną pomoc, a nie zawsze potrafimy z niej korzystać. I smutny, a właściwie dość wstydliwy dowód tego mamy w polskiej nauce. W tym roku na blisko pół tysiąca unijnych grantów przeznaczonych dla ambitnych i poszukujących naukowców, Polska dostała jeden. Unia daje spore pieniądze, nie ma ograniczeń dla krajów - liczy się przede wszystkim pomysł i to, by do niego przekonać. Polscy naukowcy nie potrafią tego robić, ale też nawet się nie starają. Dlaczego?

Źródło: http://www.tvn24.pl/czarn...las,290067.html

andros - Czw Lis 22, 2012 21:39

Ryś ruszył w miasto...

Dzikie zwierzę w ogródku? To możliwe, gdy mieszka się na terenach Beskidu Sądeckiego. W piątkowe popołudnie samica rysia paradowała po Żegiestowie w poszukiwaniu łatwego łupu. Na poszukiwaniach przyłapał ją miejscowy podleśniczy, Andrzej Książek.

Więcej:
http://tvnmeteo.tvn24.pl/...,67801,1,0.html

andros - Pią Lis 23, 2012 10:17

Ksiądz gościem w Sejmie

Parlamentarny zespół ds. obrony demokratycznego państwa prawa wezwie policję i MSW do wyjaśnień w sprawie interwencji policji wobec ks. Tomasza Duszkiewicza, który wygłosił krytyczne wobec władz kazanie, zapowiada "Gazeta Polska Codziennie".

Sprawę księdza z miejscowości Sadowne ujawniła "GPC" w ub. tygodniu. W czwartek na posiedzeniu zespołu nt. "Represje za kazanie. Działania operacyjne policji w Sadownie", ks. Tomasz Duszkiewicz przypomniał, że w kazaniu mówił o inwigilacji uczestników wyjazdu na marsze "Obudź się, Polsko" i w obronie TV Trwam, a także o trotylu na wraku tupolewa.

Kilka dni po wygłoszeniu homilii w parafii pojawili się funkcjonariusze i zażądali sprostowania kazania. Chodziło m.in. o słowa o nękaniu wiernych.

Członkowie zespołu zapowiedzieli wystąpienie do komendanta głównego policji i ministra spraw wewnętrznych z pytaniami, czy policjanci podejmujący interwencję wobec kapłana byli na służbie i na jakiej podstawie prawnej ją podjęli oraz kto ją zlecił. - Nie ma podstaw prawnych dla takich działań - mówił podczas obrad zespołu pos. Andrzej Duda (PiS).
Źródło:
http://fakty.interia.pl/p...-sejmie,1866446

Polacy chcą Telewizji Trwam

Polacy chcą programów telewizji katolickiej i kanałów dla dzieci na multipleksie cyfrowym. KRRiT powinna wziąć to pod uwagę przy rozstrzyganiu konkursu na obsadzenie wolnych miejsc na MUX-1 - uważa Małgorzata Olszewska, wiceminister administracji i cyfryzacji.

Sprawa była omawiana na posiedzeniu sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Posłowie kontynuowali debatę na temat dezyderatu do premiera w kwestii "wyjaśnienia wszelkich kontrowersji związanych z przydziałem pasm telewizji cyfrowej na multipleksach, ze szczególnym uwzględnieniem Telewizji Trwam".

O tym, że Polacy oczekują, iż będą mieli możliwość oglądania na multipleksie katolickiej telewizji, i to konkretnie Telewizji Trwam, świadczą m.in. badania, jakie przeprowadziło Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. To samo dotyczy tematycznego programu dla dzieci.
Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...i-trwam,1866445

andros - Pią Lis 23, 2012 10:23

Straciła pracę bo... mówiła po polsku

Mieszkająca w Norwegii Polka, wyrzucona z pracy za mówienie na przerwie w ojczystym języku, skarży pracodawcę o dyskryminację i bezpodstawne zwolnienie.

Nad fiordami nie było dotąd takiego procesu, pisze "Gazeta Wyborcza".

Poszkodowana 34-letnia Joanna Rencławowicz, od czterech lat mieszkająca w Norwegii, straciła w sierpniu pracę sprzątaczki w szpitalu w Skien w prowincji Telemark. Próby polubownego załatwienia sporu spełzły na niczym. Pozew trafił do sądu. Polka ma szansę na wysokie odszkodowanie.

To pierwszy tak poważny przypadek dyskryminacji Polaków w Norwegii, gdzie mieszka ok. 100 tys. naszych rodaków, pisze "GW".

Źródło:
http://fakty.interia.pl/s...-polsku,1866441

andros - Pią Lis 23, 2012 10:47

Premie za EURO 2012

2,1 mln zł do podziału - tyle ma wynosić według "Dziennika Gazety Prawnej" premia dla szefów spółki PL.2012, odpowiedzialnej za koordynację przygotowań do Euro 2012. W praktyce oznacza to milion złotych "na głowę", bo zarząd spółki był dwuosobowy.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/ponad...2,290354,s.html

andros - Pią Lis 23, 2012 14:06

Instytut Matki i Dziecka wstrzymuje przyjęcia

Warszawski Instytut Matki i Dziecka nie ma już pieniędzy na leczenie w tym roku. Aby nie pogłębiać zadłużenia dyrektor placówki doktor Tomasz Maciejewski wstrzymał planowe przyjęcia do szpitala. Wykonywane są tylko zabiegi ratujące życie.

Dyrektor Tomasz Maciejewski podkreślił, że Instytut otrzymał w tym roku na leczenie szpitalne o 5 milionów złotych mniej. Fundusz nie płaci też szpitalowi za nadwykonania, czyli świadczenia wykonane ponad wysokość kontraktu, których suma przekroczyła 5,5 mln złotych.

Gdyby szpital nadal przyjmował pacjentów zadłużenie wzrosłoby do 7 milionów. Profesor Ewa Sawicka – kierownik kliniki chirurgii IMiD powiedziała IAR, że z powodu braku pieniędzy, operacje 130 małych pacjentów zostaną przełożone na przyszły rok. W sumie w całym szpitalu kilkuset pacjentów będzie dłużej czekać na zabieg.

Instytut Matki i Dziecka w ubiegłym roku nie miał długu. W tym roku NFZ zmniejszył pieniądze na leczenie. Dyrektor placówki doktor Tomasz Maciejewski wielokrotnie występował do NFZ o zwiększenie finansowania, niestety bezskutecznie. W tej sprawie interweniował również u ministra zdrowia oraz Rzecznika Praw Dziecka.

Źródło: http://tvp.info/informacj...zyjecia/9182397

*Kolejny „kwiatek” z medycznej łączki...

andros - Pią Lis 23, 2012 14:18

Ile kosztowała nas sprawa Katarzyny W.

Odkąd kraj obiegła informacja na temat małej Madzi z Sosnowca państwo poniosło liczne wydatki związane z tą sprawą. Według najnowszego "Faktu" za poszukiwania dziewczynki, eksperymenty, czy eskorty policji musieliśmy zapłacić już około 700 tysięcy złotych.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Lis 23, 2012 22:19

Polska ostatnia w UE

Eurostat podał dane dotyczące opieki zdrowotnej w latach 2009 i częściowo 2010 w poszczególnych państwach członkowskich Unii Europejskiej.

W 2010 roku w Polsce liczba praktykujących lekarzy na 100 tys. mieszkańców wynosiła 217,9 i była najniższa wśród 27 państw Unii Europejskiej. Dla porównania analogiczna liczba w Czechach wynosiła 358,0, w Bułgarii – 371,1, a w Rumunii – 236,9.

W 2009 roku także pod względem wydatków na opiekę zdrowotną przypadających na mieszkańca Polska zajęła jedno z ostatnich miejsc w Unii. Spośród 22 państw objętych statystyką niższe niż w naszym kraju były one jedynie w Rumunii, Bułgarii, na Łotwie i Litwie.

Źródło:
Polska ostatnia w UE

Eurostat podał dane dotyczące opieki zdrowotnej w latach 2009 i częściowo 2010 w poszczególnych państwach członkowskich Unii Europejskiej.

W 2010 roku w Polsce liczba praktykujących lekarzy na 100 tys. mieszkańców wynosiła 217,9 i była najniższa wśród 27 państw Unii Europejskiej. Dla porównania analogiczna liczba w Czechach wynosiła 358,0, w Bułgarii – 371,1, a w Rumunii – 236,9.

W 2009 roku także pod względem wydatków na opiekę zdrowotną przypadających na mieszkańca Polska zajęła jedno z ostatnich miejsc w Unii. Spośród 22 państw objętych statystyką niższe niż w naszym kraju były one jedynie w Rumunii, Bułgarii, na Łotwie i Litwie.

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...y-na-mieszkańca

andros - Sob Lis 24, 2012 15:29

Pieniądze, seks i władza w kościele...?

Władza, pieniądze i seks to najpopularniejsze stereotypy dotyczące Kościoła. O przyczynach powstawania takich obrazów pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita".

Ewa K. Czaczkowska, autorka tekstu w "Rzeczpospolitej" twierdzi, że wiedza Polaków o Kościele jest stosunkowo mała, a zamiast niej wolimy powielać utarte stereotypy dotyczące m.in. księży. Jak zaznacza, to szczególny paradoks, bo ponad 90 proc. Polaków jest ochrzczonych, a prawie połowa deklaruje regularne uczestnictwo w praktykach religijnych.

Jakie są powody nasilenia się stereotypów dotyczących Kościoła? Marcin Przeciszewski, szef KAI, tłumaczy w rozmowie z "Rz" dwa z nich. - Pierwszym jest tabloidyzacja mediów, drugim - odradzanie się ideowej, radykalnej lewicy - tłumaczy podkreślając negatywną rolę środowisk skupionych wokół Ruchu Palikota i "Krytyki Politycznej".

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sob Lis 24, 2012 21:07

Tysiące osób w obronie telewizji Trwam

Około 5-6 tys. osób wzięło udział w Gdańsku w marszu pod hasłem "Powstań Polsko, skrusz kajdany". Celem manifestacji była m.in. obrona Telewizji Trwam. Przemarsz poprzedziła msza święta w kościele św. Brygidy z udziałem o. Tadeusza Rydzyka.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Nie Lis 25, 2012 10:28

Mazowiecki: nie przehandlowaliśmy Polski w Magdalence i przy Okrągłym Stole

- Nigdy nie przehandlowaliśmy Polski w Magdalence i przy Okrągłym Stole. Nigdy nie doszło do tajnych porozumień w Magdalence. Nie byłoby zmian w Polsce, gdyby komuniści nie podjęli z opozycją rozmów przy Okrągłym Stole - powiedział w pierwszej części wywiadu z Onetem Tadeusz Mazowiecki.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Lis 25, 2012 10:46

Świąt Bożego Narodzenia w tym roku nie będzie?

W sklepach i centrach handlowych "sezon świąteczny" rozpoczął się już na dobre. Ale miłośnicy Bożego Narodzenia, choinki, szopki i całej otoczki powinni się wstrzymać ze świętowaniem. Wszystko przez samego papieża, który wprowadził mały zamęt - m.in. poddał pod wątpliwość wiele zwyczajów, które związane są z upamiętnianiem dnia narodzin Chrystusa. Czy to oznacza, że tradycyjnym rytuałom o charakterze religijnym, ale też tym komercyjnym, zagrażają w tym roku nie tylko Majowie, ale też głowa Kościoła?

Sprawcą całego zamieszania jest najnowsza publikacja Benedykta XVI. Ojciec święty w swojej ostatniej książce, zatytułowanej: "Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo", poddaje krytyce obyczaje, które stały się już częścią bożonarodzeniowego obrządku. Papież dał do zrozumienia, że wiele wątpliwości wzbudzają takie zwyczaje, jak śpiewanie kolęd czy budowa szopek. Przypomniał też, że Jezus wcale nie urodził się 2012 lat temu, jak sądzi obecnie wiele osób, ale kilka lat wcześniej.

Więcej:
http://niewiarygodne.pl/k...gajticaid=6f96b

andros - Nie Lis 25, 2012 10:54

Najgorsza Kowalczyk od dwóch lat

Tak bladego początku sezonu Justyna Kowalczyk dawno nie miała, a ostatni raz gorzej niż w Szwecji na otwarcie tegorocznego Pucharu Świata wypadła niemal dwa lata temu.
Po występie w Gaellivare nikt zwycięstwa nie oczekiwał, ale też nikt nie sądził, że Justyna Kowalczyk inaugurację sezonu 2012/2013 skończy na 27. miejscu. Polka do zwyciężczyni Marit Bjoergen straciła 83 sekundy.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/najgo...t,290584,s.html

andros - Nie Lis 25, 2012 18:44

Katastrofa na Narodowym! Nawet PZPN nie pomoże

Stadiony zbudowane na Euro 2012 chcą zarabiać miliony na serwerach, stacjach benzynowych, spotkaniach świadków Jehowy czy na strzelnicy do paintballa. Jednak ten rok wszystkie zakończą z co najmniej kilkumilionowymi stratami. Zyski przyjść mają dopiero za kilka lat. Miejmy nadzieję.

Sprawdziliśmy, ile trzeba dopłacić do obiektów w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu. Na rekordzistę z naszych podatków pójdzie ćwierć miliarda złotych!

Więcej:
http://finanse.wp.pl/gid,15113264,galeria.html

andros - Pon Lis 26, 2012 09:40

Pawlak ma gest. Odchodząc, przyznał premie swoim pracownikom

Waldemar Pawlak pożegnał swoich pracowników w Ministerstwie Gospodarki premiami - dowiedział się tygodnik "Wprost". "Pieniądze dostali wszyscy, od kierowcy po dyrektorów" - mówi osoba zbliżona do resortu.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...ownikom,1867097

*Pawlak, ludzki pan... Natomiast wygodny hedonistyczny pan, Tusk w weekend potrafi wylatać równowartość nowego mercedesa...
http://fakty.interia.pl/p...rcedesa,1867084

andros - Pon Lis 26, 2012 09:55

Koniec Ich Troje...

To było burzliwe i pełne sukcesów 17 lat. Ze sceny muzycznej znika zespół Ich Troje. Okazuje się, że jego liderzy, czyli Jacek Łągwa (43 l.) i Michał Wiśniewski (40 l.) stawiają na kariery solowe i nie myślą już o wskrzeszaniu słynnej grupy.

Więcej:
http://muzyka.wp.pl/gid,6...je,galeria.html

... a Kamienie toczą się dalej...

Po pięciu latach najsłynniejszy rockowy zespół świata znów na scenie. Rolling Stonesi zagrali w londyńskiej hali O2 - nie zabrakło największych hitów, z "Satisfaction" na czele.
Legendarny zespół występem w londyńskiej O2 Arena rozpoczął obchody 50. rocznicy istnienia.

"I jak te najtańsze miejsca"?

Z tej okazji czwórka muzyków zaprosiła na scenę swoich dwóch byłych kolegów: 76-letniego basistę Billa Wymana i 63-letniego gitarzystę Micka Taylora. To pierwszy raz od 20 lat, gdy wszyscy Stonesi staną razem na scenie.

Stonesi porwali publiczność piosenką "I wanna be your man", na którą, jak opisuje Reuters, fani odpowiedzieli "rykiem".

Nie zabrakło innych wielkich hitów, a Mick Jagger żartował sobie z publicznością. - I jak te najtańsze miejsca? Widzicie coś w ogóle? - pytał. Ceny wejściówek wahały się od 95 do 950 funtów.

Teraz USA

Z okazji jubileuszu w ramach trasy "The Rolling Stones: 50 Years And Counting" planowany jest jeszcze jeden koncert w O2 Arena - 29 listopada. Potem zespół czekają występy w USA - 8 grudnia w Barclays Center na nowojorskim Brooklynie oraz w Newark, koło Nowego Jorku (13 i 15 grudnia w Prudential Center). Muzycy planują kontynuację obchodów 50-lecia w przyszłym roku, ale szczegóły na razie nie są znane.

Źródło: http://www.tvn24.pl/kamie...e,290809,s.html

andros - Pon Lis 26, 2012 10:10

Zgwałcił i zamordował. Wyszedł po 25 latach. Sąd nie skierował go na leczenie

Po 25 latach więzienie we Wronkach opuścił mężczyzna skazany za gwałt i morderstwo. Więzienie apelowało do sądu o skierowanie go na leczenie, ale ten nie zdecydował się na taki krok. Czy po tylu latach za kratami jest jeszcze szansa na resocjalizację?

Więcej:
http://www.tvn24.pl/zgwal...e,290808,s.html

andros - Pon Lis 26, 2012 10:55

Grzegorz Braun o dziennikarzach „GW” i TVN

- Przesądem polskiej inteligencji jest pacyfizm, wiara w to, że można cokolwiek załatwić, jak nie zostaną wyprawieni na tamten świat w sposób nagły, drastyczny i nieprzyjemny - stwierdził Grzegorz Braun, reżyser takich dokumentów jak "Towarzysz generał" czy "Plusy dodatnie, plusy ujemne".

Wziąłbym, powiedzmy, tuzin redaktorów "Gazety Wyborczej", dwa tuziny pracowników drugiej gwiazdy śmierci TVN-u, nie wspominam o etatowych zdrajcach i sprzedawczykach. Jeżeli się tego nie rozstrzela, co dziesiątego, to znaczy, że hulaj dusza, piekła nie ma - mówił dalej Braun. Na sali rozległy się brawa.

Ostre słowa znanego reżysera padły 10 września podczas spotkania w klubie Ronina w Harendzie.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Pon Lis 26, 2012 21:14

RPD przeciwko stygmatyzowaniu dzieci z in vitro

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak apeluje o zaniechanie praktyk, które stygmatyzują dzieci poczęte metodą in vitro. W odpowiedzi na pojawiające się coraz częściej sformułowania obraźliwie określające dzieci poczęte tą metodą RPD wydał w poniedziałek oświadczenie.

"Z niepokojem i dezaprobatą obserwuję, że w przestrzeni publicznej, zwłaszcza medialnej, pojawiają się sformułowania negatywnie i obraźliwie określające dzieci poczęte metodą in vitro. Kwestionują one w istocie ich godność. Są one głęboko raniące, szkodliwe społecznie i wręcz niegodziwe, zwłaszcza, że dotyczą najmniejszych i bezbronnych" - napisał Michalak.

Przypomniał, że każde dziecko ma prawo do szacunku, godności, przedmiotowości i zwrócił się z apelem o "natychmiastowe zaniechanie tych niegodnych praktyk, które stygmatyzują te dzieci i wyrządzają im oraz ich rodzinom bolesną i długotrwałą krzywdę".

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...n-vitro,1867397

andros - Pon Lis 26, 2012 21:21

Polak w setce największych myślicieli...

Międzynarodowy sukces polskiej polityki. Polak znalazł się w gronie stu największych myślicieli roku 2012!

To nie żart. W zestawieniu "Global thinkers" portalu foreignpolicy.com na miejscu 85 został sklasyfikowany polski polityk. Tym samym wyprzedził on takich tuzów jak Jurgen Habermas, czy Sławoj Żiżek.

Jest przystojny, elokwentny, dowcipny i interaktywny. Wiecie już o kim mowa?

Tak proszę państwa, naszym eksportowym myślicielem jest Radosław Sikorski. Czapki z głów!

Ciekawe, czy jury brało pod uwagę jego internetowe wypowiedzi, jak najnowszy toast stulecia.

Źródło: http://politykier.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Wto Lis 27, 2012 11:01

To będą oszczędne święta. Bezrobocie i wysokie ceny zrobiły swoje

Statystyczna rodzina zamierza w tym roku wydać mniej na święta. Zakupy mają się zamknąć w kwocie 312 euro, czyli o 150 euro mniej niż rok temu. 34 proc. budżetu pójdzie na jedzenie, a na prezenty tylko 30 proc.

Więcej:
http://biznes.gazetaprawn...bily_swoje.html

andros - Wto Lis 27, 2012 11:02

Nepotyzm, czyli polityka prorodzinna według polskich sędziów

Wrzawa, która wybuchła po nagłośnieniu kuriozalnego promowania członków rodziny przy obsadzaniu etatów w lubelskim sądzie, niewiele dała. Teraz sytuacja powtarza się w Suwałkach.

Więcej:
http://prawo.gazetaprawna...ch_sedziow.html

andros - Wto Lis 27, 2012 11:02

Nie rozpoczął się proces założycieli Fundacji Help

Przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu nie rozpoczął się ponowny proces sześciu założycieli Fundacji na Rzecz Dzieci Poszkodowanych w Wypadkach Drogowych "Help”. Nie stawił się jeden z oskarżonych.

Wszyscy są oskarżeni o wyprowadzenie z fundacji wielomilionowych kwot oraz doprowadzenie krajowych sądów "do niekorzystnego rozporządzenia mieniem". Chodzi o 3 mln zł, z których tylko 3 proc. przekazali na pomoc dzieciom poszkodowanym w wypadkach.

W 2009 r. Sąd Okręgowy skazał założycieli fundacji na kary więzienia. Na 7 lat skazał założycieli i członków fundacji Dariusza Majkę i Zdzisława Moszczyńskiego. Natomiast na 3 lata więzienia została skazana prezes fundacji Wiesława Kowalik-Majka.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Wto Lis 27, 2012 11:03

Wprowadzenie GMO w Polsce jest nieuniknione

- Produkcja żywności modyfikowanej genetycznie jest nieunikniona - mówił w radiowej Jedynce doradca prezydenta do spraw rolnictwa prof. Tomasz Borecki. Tłumaczył, że żywność modyfikowana jest wszechobecna i nawet jeśli zakażemy jej produkcji, trafi na polski rynek z zagranicy.

Prof. Borecki przyznał, że nie jest zwolennikiem GMO, ale rozumie argumenty za uprawą roślin modyfikowanych. - Nikt rozsądny nie zgadza się na używanie nawozów sztucznych czy środków ochrony roślin, ale mimo tego są to technologie wspierające uprawy powszechnie używane przez rolników – zauważył.

- Społeczeństwo ma prawo wybrać, czy woli drogie jedzenie, produkowane ekologicznie czy tańsze - mówił prezydencki doradca.

Jego zdaniem, zakaz uprawy GMO w Polsce nie uchroni nas od żywności modyfikowanej genetycznie, a może spowodować poważne konsekwencje gospodarcze. Jako przykład podał import soi, która pochodzi z upraw modyfikowanych genetycznie. Prof. Borecki zauważył, że zakaz sprowadzania jej do Polski uderzy w polskie rolnictwo. Soja jest podstawowym składnikiem pasz dla trzody chlewnej. - Zakaz importu spowoduje poważny spadek produkcji i konieczność sprowadzania wieprzowiny z zagranicy. Tamto mięso będzie jednak pochodziło z hodowli opartej na GMO - tłumaczy prof. Borecki.

9 listopada sejm przyjął ustawę o nasiennictwie, która zawiera przepisy dotyczące uprawy GMO w Polsce. Projekt został przygotowany przez kancelarię prezydenta.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1f99b

andros - Wto Lis 27, 2012 11:04

PiS nie rozmawia z Tomaszem Lisem

Jak czytamy na stronie internetowej "Super Expressu", politycy PiS nie będą pojawiać się w programie telewizyjnym Tomasza Lisa ani w kierowanym przez niego tygodniku "Newsweek".

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Wto Lis 27, 2012 11:05

„Ratunku! Polak wyciął mi jądra!”

Szwedzki portal specjalizujący się w opisywaniu dramatycznych historii wyssanych z palca straszy czytelników polskim chirurgiem, który wycina pacjentom jądra zamiast migdałków. Polak za granicą, to często "obcy", którego należy się obawiać.

Więcej:
http://polonia.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Wto Lis 27, 2012 11:05

Dzieci czekały na jego program, teraz wszyscy o nim zapomnieli?

Dobranocki sprzed lat wciąż cieszą się dużą popularnością. Kolejne pokolenia dzieci rozśmieszają do rozpuku, natomiast dorosłych wzruszają do łez, przywołując wspomnienia młodzieńczych czasów.

Jedną z takich kultowych postaci jest "Reksio". Obok "Bolka i Lolka" to najsłynniejszy bohater kreskówek bielskiego Studia Filmów Rysunkowych. Animacje o jego przygodach powstały gównie w latach 1967-1988. Serial liczył aż 65 odcinków.

Chociaż bajka nie odeszła w zapomnienie, tego samego nie można powiedzieć o jej twórcy. Okazuje się, że Marian Wantoła, jeden z zasłużonych polskich animatorów, żyje w tragicznych warunkach...

Więcej:
http://aleseriale.pl/gid,...ml?ticaid=5f99b

andros - Sro Lis 28, 2012 10:58

Niemcy kuszą Polaków

Saksońskie miasta szukają nowych mieszkańców, również z Polski i Czech. Dodatki na dzieci, zniżki na czynsz, darmowa komunikacja - władze miejskie prześcigają się w zachętach. Niemcy chcą zasiedlić swoje wyludnione miasta na Wschodzie.

Niższy czynsz przez trzy miesiące, darmowe korzystanie z komunikacji miejskiej przez ten sam okres czasu, a także zwrot kosztów energii za jeden miesiąc - na to mogą liczyć ci, którzy zdecydują się zamieszkać w Goerlitz, na polsko-niemieckiej granicy. Oferta dotyczy nie tylko Niemców, ale także Polaków i Czechów, którzy zdecydują się na przeprowadzkę. Specjalny "pakiet powitalny" dotyczy tych mieszkańców, którzy podpiszą umowę wynajmu mieszkania w mieście na przynajmniej półtora roku.

Więcej:
http://polonia.wp.pl/titl...ml?ticaid=1f9b3

andros - Sro Lis 28, 2012 10:59

Prezent na święta

Pracownicy Ministerstwa Sprawa Wewnętrznych mogą liczyć na świąteczną premię. Jak informuje "Fakt", otrzymają oni bony o łącznej wartości ponad 200 tys. zł.

Resort, kierowany przez Jacka Cichockiego, zapewni swoim pracownikom bony, za które będzie można zrobić zakupy spożywcze, a także kupić sprzęt rtv i agd oraz ubrania. Jak wyliczył "Fakt", jeśli bony otrzymają wszyscy pracownicy resortu, to średnio każdy z nich otrzyma bony o wartości 255 złotych.

MSW to nie jedyne ministerstwo, które zdecydowało się na taką gratyfikację dla swoich pracowników. Jeszcze więcej na bony przeznacza Ministerstwo Sprawiedliwości, które przeznaczy na to 370 tys. zł.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sro Lis 28, 2012 11:00

Prezes NFZ: kolejki? To przesadzone informacje

(...)
Wcześniej Pachciarz mówiła w TVP1, że informacje o wielkich kolejkach w służbie zdrowia są przesadzone. Według niej, pacjenci mogą sami zmniejszyć długość kolejek m.in. poprzez niezapisywanie się na ten sam zabieg w kilku placówkach.

Prezes podpowiadała także, że pacjenci mogą sprawdzić w internecie lub dzwoniąc do Funduszu, gdzie jest krótsza kolejka.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sro Lis 28, 2012 14:32

Samobójstwo 14-latka

14-letni chłopiec z okolic Stargardu Szczecińskiego powiesił się na placu zabaw. Przyczyną samobójstwa najprawdopodobniej były problemy z nauką - donosi RMF FM.

Chłopca znaleziono na placu zabaw. 14-latek powiesił się na huśtawce. Według RMF FM gimnazjalista miał poważne problemy w szkole, był zagrożony z siedmiu przedmiotów. Według wstępnych ustaleń prawdopodobnie kłopoty z nauką były głównym powodem, dla którego chłopiec targnął się na swoje życie.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1f9b7

andros - Sro Lis 28, 2012 14:38

Wyrok Sądu Najwyższego korzystny dla homoseksualistów

Precedensowa uchwała Sądu Najwyższego w sprawie związków homoseksualnych. Sędziowie orzekli, że osoby pozostające ze sobą faktycznie we wspólnym pożyciu powinny mieć prawo do przejęcia najmu mieszkania po zmarłym partnerze, nawet jeśli są tej samej płci. O sprawie poinformowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wyrok...w,291381,s.html

*No, no w naszym kraju...

andros - Sro Lis 28, 2012 14:43

„Za tydzień dzieci maja być leczone”

To wielki wstyd, że dzieci są nieleczone, że są odsyłane z oddziałów dziecięcych - powiedział na konferencji prasowej poświęconej służbie zdrowia Jarosław Kaczyński. Zapowiedział, że jeśli sytuacja nie poprawi się w ciągu tygodnia, złoży wniosek o wotum nieufności dla Bartosza Arłukowicza. - Za tydzień dzieci mają być leczone. A jak? To już problem rządu – podkreślił.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/za-ty...a,291374,s.html

*Konkretnie i na temat...

andros - Czw Lis 29, 2012 10:14

Hazard skorzystał z luki w VAT

Błąd we wdrażaniu unijnej dyrektywy będzie kosztował fiskusa nawet ponad 100 milionów złotych. O sprawie pisze "Puls Biznesu".

Orzecznictwo sądów administracyjnych, dotyczące wpływu działalności niepodlegającej VAT na prawo do odliczenia jest korzystne dla firm hazardowych. Do końca 2008 roku ich działalność nie była zwolniona z VAT, jak przewiduje jedna z unijnych dyrektyw, ale w ogóle nie była objęta tym podatkiem. Resort finansów naprawił błąd w 2009 roku, ale jego koszty ponosi do dziś.

Tylko w ostatnich tygodniach Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wydał kilka wyroków korzystnych dla jednej ze spółek hazardowych. Według informacji "Pulsu Biznesu", wyroki te po uprawomocnieniu będą oznaczać dla fiskusa konieczność zwrotu około 15 milionów złotych. Cała branża gier i zakładów wzajemnych może odzyskać z tego tytułu nawet ponad 100 milionów złotych.

Źródło: http://podatki.onet.pl/ha...1,1,prasa-detal

andros - Czw Lis 29, 2012 10:18

Polaków nie stać na leki

Co czwarty polski pacjent nie wykupuje przepisanych leków. Coraz częściej chorzy proszą też farmaceutów o wydanie tańszego odpowiednika. W badań GUS wynika, że ponad połowa gospodarstw żyjących w ubóstwie musiała zrezygnować z wykupienia recepty. Niemal 1/3 nawet z wizyty u lekarza.

Więcej:
http://polskalokalna.pl/w...eki,1868344,217

andros - Pią Lis 30, 2012 11:28

Gospodarka hamuje

Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł w trzecim kwartale 2012 roku o 1,4 proc. rok do roku wobec oczekiwań rynkowych na poziomie 1,8 proc. i po wzroście w drugim kwartale o 2,4 proc. - podał w piątek GUS.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/gus...55,1,news-detal

andros - Pią Lis 30, 2012 11:31

"Zniszczono kluczowy dowód w śledztwie smoleńskim"

Jeden z najważniejszych dowodów w śledztwie został bezpowrotnie zniszczony przez polską prokuraturę. Brzoza, w którą według raportu komisji Millera uderzył Tu-154M, została właśnie obcięta - informuje "Gazeta Polska Codziennie". Piłą motorową odcięto fragmenty pnia brzozy w miejscu złamania drzewa.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/r...olensku,1868736

andros - Pią Lis 30, 2012 11:36

Co może minister zdrowia...?

Zostałem skrzywdzony, moje odwołanie było niesłuszne. Nie szantażowałem pacjentów, występowałem w ich obronie. Nikt nie chciał mi pomóc. Szantaż to robienie czegoś we własnym interesie. Ja naciskałem na ministra Arłukowicza, żeby pomógł pacjentom – tłumaczy odwołany wczoraj dyrektor Instytutu Reumatologii Andrzej Włodarczyk w RMF FM.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1f9e4

andros - Pią Lis 30, 2012 11:41

Za chlebem, Polacy...

W Wielkiej Brytanii rośnie liczba osób bez dachu nad głową - zjawisko to jest szczególnie widoczne w Londynie. Niektóre dzielnice specjalnie zatrudniają polskojęzycznych pracowników, których zadaniem jest pomoc bezdomnym z Polski.

Więcej:
http://polonia.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Pią Lis 30, 2012 11:44

Ta autostrada to bubel! A otworzyli ją wczoraj

Co za absurd! Nowy odcinek autostrady pomiędzy Krakowem i Tarnowem wcale nie jest gotowy. Kierowcy tirów nadal muszą się tłuc starą drogą krajową. Mało tego, na nowo otwartej autostradzie aż roi się od utrudnień i ograniczeń.

Autostrada za 2 mld to bubel! Zdaniem kierowców, to wciąż wielki plac budowy, pełen ograniczeń prędkości i zamkniętych pasów ruchu.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Pią Lis 30, 2012 11:49

Dostają nagrody, bo przychodzą do pracy...

Niemal wszyscy członkowie korpusu służby cywilnej dostali już w tym roku premię za to, że przyszli do pracy - donosi "Rzeczpospolita". Rekordzistą jest Ministerstwo Obrony Narodowej, gdzie nagrodzono 98 proc. pracowników

Więcej:
http://www.tvn24.pl/dosta...y,291776,s.html

andros - Pią Lis 30, 2012 21:17

Gigantyczny wzrost zainteresowania kremacją

Piece kremacyjne, akcesoria pogrzebowe, elementy wyposażenia kaplic, wzory trumien prezentowane są w trakcie rozpoczętych w piątek Targów Funeralnych Memento Poznań, które na terenach Międzynarodowych Targów Poznańskich zgromadziły ok. 60 wystawców.

Jak powiedział PAP Franciszek Maksymiuk, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego, które jest współorganizatorem wystawy, branża funeralna rozwija się, a pogrzeby w Polsce coraz bardziej upodabniają się do pogrzebów za granicą.
- Przez minionych 20 lat zrobiliśmy ogromny skok cywilizacyjny, jeśli chodzi o usługi pogrzebowe. Karawany konne są już tylko na wyraźne życzenie zamawiającego - teraz nawet w najmniejszych miejscowościach pogrzeby odbywają się profesjonalnie i nowocześnie. Pojawiają się i popularyzują nowe usługi, to jest balsamacja i kremacja - powiedział.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...oznaniu,1869119

andros - Pią Lis 30, 2012 21:18

Polacy na końcu stawki

W drużynowym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich Polacy uplasowali się na ostatnim, 11. miejscu. Podopieczni Łukasza Kruczka zaprezentowali się dramatycznie słabo, a najlepszy okazał się Dawid Kubacki, który skoczył 123,5 metra. Indywidualnie, w gronie 44 skoczków, Piotr Żyła był 38., Kamil Stoch 41., a Maciej Kot 42. Po pasjonującej walce na najwyższym stopniu podium stanęły Niemcy, przed Austrią i Słowenią.

Więcej:
http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

NEVIL - Pią Lis 30, 2012 22:36

andros,
Cytat:
Policjant kopiący demonstranta bezkarny?

Prokuratura zwróciła się do sądu o warunkowe umorzenie sprawy policjanta, który przed rokiem skopał demonstranta podczas Święta Niepodległości.

W zeszłym roku w czasie zatrzymania grupy uczestników tzw. "Marszu Niepodległości" policjant w cywilu uderzył w twarz jednego z nich, po czym kopał go w głowę, pomimo, że ten nie stawiał oporu.

=================================

No to mi się jakoś w głowie nie mieści. A gdyby było na odwrót, że to facet kopał po głowie jakiegoś policjanta, to wyrok murowany. Co najmniej 8 lat .

andros - Sob Gru 01, 2012 16:21

Dwa miliony pracowników w Polsce żyje w biedzie

Praca nie gwarantuje wyjścia z biedy. Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że w krajach Wspólnoty żyje 17 milionów ubogich pracowników. W Polsce ponad 2 miliony. Za nami jest tylko Rumunia i Grecja.

Kim są biedni pracujący? Jak wyjaśnia IAR doktor Piotr Broda-Wysocki z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, to osoby, których zarobki nie wystarczają na zaspokojenie podstawowych potrzeb. To nie tylko osoby bez wykształcenia. Są to również absolwenci wyższych uczelni humanistycznych.

Więcej:
http://praca.wp.pl/title,...,wiadomosc.html

andros - Sob Gru 01, 2012 16:35

Chce żyć w czystym mieście. Na własną rękę ściga wandali-grafficiarzy

Sfotografował przykłady nielegalnych graffiti i z dokładnym opisem natężenia działalności poszczególnych ich autorów wysłał na policję. Dopiero jednak, gdy działaniem młodego gdańszczanina zainteresowały się lokalne media, stróże prawa zaczęli przyglądać się zebranej dokumentacji. - Mam taką potrzebę, żeby żyć w czystym mieście. Może nie każdy ma takie potrzeby - stwierdził w rozmowie z reporterem "Polski i Świata" nastolatek.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/chce-...y,291980,s.html

andros - Sob Gru 01, 2012 20:25

Bjoergen znowu najlepsza...?

Justyna Kowalczyk zajęła dopiero 11. miejsce w biegu Pucharu Świata na 5 kilometrów techniką dowolną, który odbył się w Kuusamo. Wygrała najlepsza na początku sezonu Marit Bjoergen.

Więcej:
http://sport.interia.pl/j...a-10,nId,718273

andros - Nie Gru 02, 2012 09:55

Rekiny z Zatoki Gdańskiej

W Trójmieście patologie typu Amber Gold kwitną, bo zaspokajają wspólne potrzeby biznesmenów, służb i przestępców, którzy te przedsięwzięcia realizują. Wszyscy od lat się lubią, znają i wzajemnie sobie pomagają.

Oto fragment opartego na faktach filmu Ryszarda Bugajskiego „Układ zamknięty”, który wejdzie do kin na wiosnę: biznesowe spotkanie na sopockim molo w sprawie przejęcia kontroli nad świetnie prosperującą spółką informatyczną Navar. Szef gdańskiej prokuratury Andrzej Kostrzewa raportuje:

– Skarbówka działa precyzyjnie. Pracujemy bardzo dokładnie, linijka po linijce. To musi potrwać.
– Rozumiem – człowiek nazywany przez prokuratora „ministrem” zawiesza na chwilę głos, bo podchodzi do niego pracownik Biura Ochrony Rządu i przepraszając, że przerywa, podaje telefon komórkowy z bardzo ważnym połączeniem. Słychać prośbę o wyrozumiałość. Rozmowa nagle się urywa. Wyraźnie poirytowany wysoki urzędnik państwowy wraca do prokuratora i rzuca otwartym tekstem, że inwestor się niecierpliwi i nie może czekać w nieskończoność. 

– Dobrze by było, żeby media nakreśliły tę sprawę w odpowiedni sposób 
– podpowiada urzędnik. 
– Media biorę na siebie, nic się nie martw – uspokaja prokurator.

Akcja nie bez kozery rozgrywa się na Wybrzeżu, bo to właśnie tam biznesowa moralność Polaków chyba najbardziej spektakularnie sięgała dna ostatnimi czasy. Najświeższym objawem tej choroby nie jest tylko bijąca rekordy popularności afera Amber Gold. Na horyzoncie Zatoki Gdańskiej pojawiła się bowiem zupełnie nowa i nieopisana jeszcze  „grupa Weberów”, której działalność można porównać do wyrafinowanej mieszanki patentów Marcina P., gangu „Nikosia” i pomysłodawców słynnej afery w gdańskim wydawnictwie Stella Maris. Wspólnym mianownikiem dla tych przedsięwzięć jest parasol ochronny roztaczany nad nimi przez służby państwowe.

Jak to funkcjonuje od kuchni? Myślę, że scena z filmu Bugajskiego, gdy tajemniczy biznesmen układa się z prokuratorem za pośrednictwem człowieka ze służb, choć mocno sfabularyzowana i przejaskrawiona, świetnie obrazuje anatomię patologicznej odmiany przedsiębiorczości od lat uprawianej w Trójmieście.

Ostatnie miesiące przyniosły masę doniesień medialnych o nieprawidłowościach w prowadzeniu śledztw i postępowań sądowych przez prokuratorów i sędziów z Gdańska.

Sensacyjne informacje dotyczyły głównie działalności Marcina P. i jego bursztynowej piramidy Amber Gold, finansującej krótki, choć niezwykle głośny żywot linii lotniczych OLT Express. Kulisy powstawania tych przedsięwzięć opisujemy od czerwca („Złoty chłopiec na zakupach”, „Forbes” nr 7). Każda publikacja powoduje, że do redakcji zgłaszają się osoby bezpośrednio lub pośrednio dotknięte działalnością finansowych gangów znad Zatoki Gdańskiej. Tak też się stało po tekście ukazującym sylwetkę Mariusa Olecha, prawdziwego nestora („Człowiek z Trójmiasta”, „Forbes” nr 10), który tworzył zręby trójmiejskiego biznesu z takimi legendami jak Ryszard  Krauze czy Maciej Nawrocki.

Tym razem odezwał się bohater, który opowiedział o działalności zorganizowanej grupy posługującej się m.in. majątkiem Mariusa Olecha. Ludzi wciągano w dość specyficzną formę „wealth management”, narażając na straty stosunkowo dużych pieniędzy (w porównaniu z klientami Amber Gold). Wszystko działo się w czasie, gdy złota organizacja Marcina P. rosła w siłę. Bezpieczeństwo osób znajdujących się w organizacji także zapewniały powiązania towarzyskie, obstawa prawników, przychylność urzędników i – co najgorsze – śledczych.

Z doniesień, które odbijały się od ścian gdańskich prokuratur, wynika, że chodzi o działania „grupy Weberów”, czyli co najmniej kilkunastu osób zogniskowanych wokół Tomasza Webera, spółek powiązanych z nim personalnie i finansowo  (PRO Eurofinance, Orcan Software, Progress Consutling, STW Finanse) oraz jego byłej żony Agnieszki Weber (PPHU Progress). Jedną z ofiar grupy czuje się Artur Pytlasiński, współwłaściciel spółki informatycznej Oke. Weber długo pozyskiwał jego zaufanie, wszedł do jego rodziny (zaręczył się z jego siostrą Magdaleną Pytlasińską), po czym namówił go na zaciągnięcie kilku kredytów, przekraczających w sumie 1,2 mln zł, które rzekomo zamierzał zainwestować na rynku nieruchomości i podzielić się zyskiem. 

Artur Pytlasiński pożyczył przyszłemu szwagrowi pieniądze, ale przezornie zabezpieczał się na wszelkie sposoby. Wszystkie transakcje nadzorowali renomowani prawnicy, obwarowane były umowami notarialnymi i wekslami. W ramach gwarancji Weber przedstawiał Pytlasińskiemu np. wypis z rejestru gruntów nieruchomości Mariusa Olecha, którą – jak twierdził – dysponował. 

Niewiele to pomogło. Pytlasiński do dziś nie odzyskał pieniędzy i nie wie, na co zostały przeznaczone. Weber zaś twierdzi, że nie ma pieniędzy, przyjmuje ze stoickim spokojem wszystkie zawiadomienia i pozwy Artura Pytlasińskiego, rozstał się z jego siostrą, wyciągając od niej 700 tys. zł (część w formie kredytów zaciągniętych bez jej zgody i wiedzy).

W krótkiej rozmowie z „Forbesem” Tomasz Weber zapytany o tę sprawę powiedział, że to nieporozumienie. 
Pomyłka! – rzucił i rozłączył się.

Źródło: http://biznes.onet.pl/rek...03,1,news-detal

Złota Piramida Finansowa. Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. Rekordzista powierzył Amber Gold 3,2 mln zł.

andros - Wto Gru 04, 2012 09:46

Państwo oparte na fikcji...?

Tanie państwo? Cięcia w administracji? Polityka zaciskania pasa? To wszystko fikcja. Jak ujawnia reporter RMF FM Piotr Glinkowski, od początku roku rząd rozdał urzędnikom grubo ponad 41,5 mln złotych w formie nagród. Najlżejszą rękę mają resorty obrony narodowej i spraw wewnętrznych.

Ministerstwo Obrony Narodowej i resort spraw wewnętrznych wydały na nagrody dla urzędników odpowiednio 6,6 mln oraz 6,4 mln złotych. W MSW doceniono pracę przy Euro 2012. Ogólnie, w pozostałych resortach, premiowano: "kreatywność, myślenie strategiczne, wybitne osiągnięcia i ponadprzeciętne zaangażowanie."

Trzecią pozycję na liście rozrzutności zajmuje Ministerstwo Finansów. Tam na nagrody wydano prawie 5 mln złotych. W czubie rankingu są też resorty transportu, skarbu państwa i sprawiedliwości. Zaciskanie pasa do serca wzięło sobie tylko Ministerstwo Zdrowia, które na nagrody przeznaczyło 415 tys. złotych.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/f...ody-dla,1869771

andros - Wto Gru 04, 2012 09:49

Zażalenia na areszt dla Katarzyny W.

Wpłynęło zażalenie na zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania Katarzyny W., matki półrocznej Magdy - poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Katowicach sędzia Jacek Krawczyk. Decyzja zapadnie jeszcze dziś.

Więcej:
http://polskalokalna.pl/r...-w,1869743,3286

*Gier i zabaw ciąg dalszy...

andros - Wto Gru 04, 2012 09:55

Tragedia młodych ludzi

Jest źle: 26 mln osób do 25. roku życia w UE nie ma zajęcia, a 70 proc. młodych Polaków nie ma etatu. Ponadto Polak po studiach chce zarabiać 2,2 tys. zł – sześć razy mniej niż jego rówieśnik z W. Brytanii. Takie są realia zatrudnienia młodych osób w Europie.

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw...ieciowkach.html

Za 10 lat każdy Polak będzie miał pracę...

Choć w ciągu ostatniej dekady przybyło 2,5 mln miejsc pracy, w najbliższych latach wciąż powinniśmy być przygotowani na nasilanie się zjawiska emigracji zarobkowej. Jednak do 2022 roku sytuacja na runku pracy powinna się ustabilizować.
Więcej:
http://serwisy.gazetapraw...e_rozpedzi.html

andros - Wto Gru 04, 2012 10:05

Wielkie oszustwo w sklepach

Ruszył czas zakupowego szaleństwa! Przed Świętami Bożego Narodzenia w sklepach aż roi się od promocji i obniżek, a my kupujemy na potęgę. Jak się jednak okazuje, możemy na tym wiele stracić, bo nie wszyscy sprzedawcy działają uczciwie. Zobacz, jakie sztuczki stosują, aby zarobić na niewiedzy klientów!

Podwójne metki, przeterminowane produkty w gratisie, inne ceny na półkach, inne w promocyjnych gazetkach, a inne w kasie. Eksperci ostrzegają, że sprzedawcy robią wszystko, aby jak najwięcej zarobić, szczególnie w okresie przedświątecznym, kiedy tłumnie chodzimy na zakupy.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

*Żeby aż tak, w tym naszym pięknym kraju...?!

andros - Wto Gru 04, 2012 10:24

Katastrofalny Kamil Stoch wycofuje się...

Po serii katastrofalnych startów Kamil Stoch robi sobie przerwę. Na kolejne zawody Pucharu Świata do Soczi nie jedzie. W zamian za to wybiera się do Ramsau, gdzie będzie szukał formy. Zupełnie jak w przeszłości w trakcie sezonu robił to Adam Małysz.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/stoch...u,292339,s.html

andros - Wto Gru 04, 2012 21:29

Koniec „cudu nad Wisłą”?

"Polski przemysł kurczy się", "Tak źle nie było nawet w krytycznym dla światowej gospodarki 2009 roku" "fiasko marzeń o gazowym eldorado" - tak niemieckie dzienniki ekonomiczne piszą o czarnych chmurach nad polską gospodarką.

"Państwo uznawane dotychczas za lokomotywę gospodarczą, nie ma już więcej pary" – pisze w dzisiejszym wydaniu niemiecki dziennik gospodarczy "Handelsblatt". "Polska, jedyne państwo UE, które bez recesji przeszło światową flautę gospodarczą w 2009 roku, prawdopodobnie teraz straci swój gospodarczy impet.

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, PKB w trzecim kwartale bieżącego roku wzrósł w stosunku do poprzedniego kwartału zaledwie o 0,4 procenta. Tak źle nie było nawet w krytycznym dla światowej gospodarki 2009 roku (...). W roku światowej recesji, kiedy wszystkie państwa Wspólnoty wpadały w recesję, PKB polskiej gospodarki wzrósł o 1,7 procenta. Wówczas mówiono o »cudzie nad Wisłą«".

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

*Strachy na lachy...?

andros - Wto Gru 04, 2012 21:35

Katarzyna W. pozostanie w areszcie

Katowicki sąd okręgowy uznał dziś za zasadne aresztowanie Katarzyny W., podejrzanej o zamordowanie półrocznej córki Magdy. Sąd oddalił zażalenie na 14-dniowy areszt, nałożony na podejrzaną przez sąd rejonowy.

Więcej:
http://polskalokalna.pl/r...ie,1869887,7917

*A jednak...

andros - Wto Gru 04, 2012 21:40

Polscy rodzice znów wygrali w Strasburgu

Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpatrzył we wtorek kolejnych dwanaście skarg polskich rodziców, którym ZUS odebrał wcześniej przyznane emerytury z tytułu opieki nad chorymi dziećmi. Każdemu z nich Polska wypłaci od 7 tys. do 12 tys. euro odszkodowania.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/s...nalem-w,1869827

andros - Sro Gru 05, 2012 10:01

NFZ i Ministerstwo Zdrowia zaoszczędzą na pacjentach

Narodowy Fundusz Zdrowia na refundacji leków zaoszczędzi w tym roku nawet 1,5 miliarda złotych! Mimo jednak, że w tym samym czasie jest dramatyczna sytuacja w wielu szpitalach i brakuje pieniędzy na leczenie, na te pieniądze pacjenci liczyć nie mogą. – To zamknięty worek – tłumaczy Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ. To może trzeba ten worek "rozwiązać"?

Dyrektorzy wielu szpitali wstrzymują przyjęcia pacjentów na oddziały. NFZ nie zapłacił często za tzw. nadwykonania jeszcze z 2011 roku! Dług szpitali rośnie, a NFZ tłumaczy, że nie ma pieniędzy. Rzeczywiście, jak podał "Puls Biznesu", niedobór pieniędzy na leczenie w budżecie NFZ wynieść może nawet 1,7 mld zł! Bo zakładano większy wpływ ze składek.

O dziwo, takie pieniądze NFZ ma. Jak to możliwe? Wymyślona przez byłą minister zdrowia Ewę Kopacz ustawa wprowadzająca sztywne ceny leków tylko przez 10 miesięcy dała oszczędność 1,3 mld złotych - poinformowano "Fakt" w resorcie zdrowia. A eksperci z IMS Health szacują, że do końca roku pula ta wzrośnie do 1,5 mld zł.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sro Gru 05, 2012 10:02

Platforma niszczy szpitale

"Aż 40 proc. klinik uniwersyteckich leczących najtrudniejsze przypadki chorób może zostać zamkniętych w przyszłym roku. Przed koniecznością przekształcenia publicznych szpitali w spółki prawa handlowego, a ostatecznie prywatyzacją staną wszystkie samorządy. Grozi nam prawdziwa zapaść publicznej służby zdrowia" - alarmuje "Gazeta Polska Codziennie".

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...zpitale,1870140

andros - Sro Gru 05, 2012 10:03

Pożyczyła 10 tysięcy złotych i została... bezdomną

To historia Marii Zaręby ze Szczecina. Będącą w trudnej sytuacji kobietę, skusiło prasowe ogłoszenie o szybkiej pożyczce, tzw. chwilówce. Zabezpieczenie stanowiło prawo własności do mieszkania, w którym od 30 lat mieszkała. Kiedy Pani Marii zabrakło pieniędzy na spłacanie rat, pożyczkodawca wyrzucił ją z domu. Ale na szczęście ta historia ma szanse na szczęśliwe zakończenie...

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Sro Gru 05, 2012 10:04

Policjant ukradł prawie 5 mln zł

Złodziej, który dwa lata temu okradł sortownię pieniędzy we Wrocławiu, został zatrzymany! Krzysztof B. wyniósł ponad 4 miliony złotych i 375 tysięcy euro. Kradzieży stulecia - jak informuje RMF FM - dokonał policjant.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Sro Gru 05, 2012 10:05

Maksymalny mandat za potrącenie na pasach...

500 zł i 6 punktów karnych – tak została ukarana 57-letnia kobieta, która potrąciła w poniedziałek wieczorem na przejściu dla pieszych 22-letnią dziewczynę. – To maksymalny mandat, jakim mogliśmy ukarać sprawcę kolizji – przekonuje asp. szt. Zbigniew Korytnicki z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/500-z...t,292589,s.html

andros - Sro Gru 05, 2012 14:08

Fatalny raport dla Polski na temat korupcji

Polska znalazła się na 41. miejscu tegorocznego raportu na temat korupcji przygotowanego przez Transparency International. Na czołowych miejscach znalazły się najmniej skorumpowane kraje świata - Dania, Finlandia i Nowa Zelandia.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/pol...99,1,news-detal

andros - Sro Gru 05, 2012 21:40

Odesłali dziecko do domu. Okazało się, że ma białaczkę

Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe wszczęła śledztwo dotyczące podejrzeń popełnienia błędu medycznego przez lekarzy Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Chodzi o 13-miesięcznego chłopca, jak się okazało - chorego na białaczkę.

Więcej:
http://polskalokalna.pl/w...wo,1870399,3333

andros - Czw Gru 06, 2012 10:33

Podatek od deszczu będzie zgodny z prawem. Zapłacą wszyscy

Jeśli z dachu twojego domu, podjazdu czy parkingu przed sklepikiem deszczówka spływa do gminnej kanalizacji, najpóźniej od 2014 r. zapłacisz za to podatek. Na początku 2013 roku Sejm zajmie się ustawą, która umożliwi gminom nakładanie na mieszkańców opłaty od opadów, liczonej na podstawie metrów kwadratowych, m.in. dachów.

Więcej:
http://podatki.gazetapraw...ca_wszyscy.html

andros - Czw Gru 06, 2012 10:44

Zakonnice sprzedają osiedle razem z lokatorami

Zakon Norbertanek z Krakowa wystawił na sprzedaż działkę wraz z lokatorami. Mieszkańcy o całej sprawie dowiedzieli się od dziennikarzy i z ogłoszeń zamieszczonych w internecie. Boja się co zrobi z nimi nowy deweloper - podaje tokfm.pl.

Zakonnice działkę o wielkości 193 arów, znajdującą przy ul. Marglowej w Krakowie wyceniły na 4,5 mln zł. Na tym terenie znajduje się 19 budynków mieszkalnych z przełomu lat 50. i 60. XX w. oraz kamienica z 1905 roku. Nieruchomość ma być sprzedana wraz z lokatorami, którzy w większości maja podpisane umowy na czas nieokreślony.

Mieszkańcy osiedla o sprzedaży dowiedzieli się z internetu i od dziennikarzy TOK FM. Na stronach internetowych zobaczyli zdjęcia swoich mieszkań. Jak przyznają, mieszkania odwiedzały jakieś panie, robiły zdjęcia, ale mówiły, że wykonują to na potrzeby dokumentacji technicznej.

Teraz lokatorzy obawiają się co zrobi z nimi nowy deweloper. Według ich relacji zakonnice obiecały, że będzie możliwy wykup mieszkań. Została stworzona nawet oferta, ale siostry szybko się z niej wycofały - podaje tokfm.pl.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Czw Gru 06, 2012 10:52

Piramidalne straty

Jak wynika z raportu prokuratury, w tym roku klienci parabanków starcili 2,1 mld zł – ujawnia „Rzeczpospolita”.

Afera Amber Gold, najgłośniejsza sprawa ostatnich lat dotycząca parabanków, to czubek góry lodowej. Jak wynika z raportu prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, do którego dotarła "Rzeczpospolita", w ciągu pięciu lat straty poszkodowanych wynikające z działań parabanków wzrosły kilkunastokrotnie.
Według oficjalnych danych w 2007 roku ich klienci twierdzą, że stracili 168 mln zł. W tym roku była to już kwota sięgająca 2,1 mld zł. Przybywa pokrzywdzonych: w ciągu pięciu lat było ich

133 tysiące. Znacznie więcej wpłynęło również tego typu spraw. Ich liczba z 300 wzrosła w tym czasie do ponad 900.

Choć problem narasta, prokuratorzy niechętnie ścigają naciągaczy: połowę śledztw z ostatnich pięciu lat umorzyli, a tylko w co czwartej formalnie oskarżyli sprawców.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/pir...49,1,news-detal

andros - Czw Gru 06, 2012 21:51

Część leków zdrożała u nas nawet o 1000 procent!

Na raka prostaty cierpi w Polsce ok. 45 tysięcy mężczyzn, głównie po 65. roku życia. Rocznie diagnozuje się około 13 tysięcy nowych przypadków. Po ostatnich zmianach niektóre leki zdrożały nawet o 1000 proc., co może oznaczać, że chorzy nie będą mogli kontynuować terapii i zdecydują się na tańsze leczenie. Eksperci ostrzegają, że w przypadku nowotworu prostaty zmiana terapii nie jest tak prosta i korzystna dla pacjenta. Warto pamiętać, że każdego roku na ten typ nowotworu umiera 5 tysięcy mężczyzn.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...cent-bo,1870746

andros - Pią Gru 07, 2012 10:29

Zabrakło pieniędzy na leczenie...

Na koniec tego roku Narodowemu Funduszowi Zdrowia może zabraknąć 1,7 mld zł, gdyż z powodu spowolnienia gospodarki do jego kasy wpływa coraz mniej pieniędzy - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Kolejnym placówkom kończą się kontrakty, ale fundusz za nadwykonania po prostu nie płaci. Z kolei szpitale nie chcą już robić nadwykonań, żeby się nie zadłużać i wstrzymują przyjęcia. Koło się zamyka.

W przyszły rok fundusz wejdzie więc z dużym deficytem. Mimo zapowiedzi wzrostu wyceny świadczeń nie należy się więc spodziewać, że szpitale będą leczyć większą liczbę chorych niż obecnie - czytamy w gazecie.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Pią Gru 07, 2012 10:45

Kolejne takie zwycięstwo strategiczne...?!

Koszykarska drużyna Asseco Prokom pożegnała się ze słynną grupą taneczną Cheerleaders Gdynia. O przyczynach wypowiedzenia umowy obie strony milczą. "Jako zespół najwidoczniej nie mieścimy się w estetyce nowej strategii marketingu klubu" - napisały w oświadczeniu dziewczyny.

Gdyńskiego cheerleaderki to najbardziej utytułowany zespół taneczny w kraju i jeden z najlepszych w Europie. Dziewczyny występowały m.in. na turniej Final Four Euroligi, a także po zaproszeniu Marcina Gortata na parkietach ligi NBA.

Jak podkreślają, przyczyną rozstania z klubem nie były względy finansowe, jak wcześniej tłumaczyły władze Asseco Prokom. Wkrótce działacze mają wydać swoje oświadczenie.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/slynn...i,293129,s.html

andros - Pią Gru 07, 2012 10:53

Polaków nie stać na kupno mieszkania ani zaciągnięcie kredytu. Coraz częściej wynajmują

Z powodu mniejszej dostępności kredytów na zakup nieruchomości rośnie zainteresowanie lokalami do wynajęcia. Chętnych na nie jest dużo głównie w tych miastach, w których najłatwiej znaleźć pracę.

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw..._wynajmuja.html

andros - Pią Gru 07, 2012 21:44

Likwidują straż miejską!

Straż miejska jest nam niepotrzebna – przyznaje burmistrz Świeradowa- -Zdroju Roland Marciniak (36 l.). Samorządowcy z tego narciarskiego kurortu położonego nieopodal Jeleniej Góry zdecydowali, że formacja zostanie rozwiązana z końcem grudnia.

– Straż miejska wykonuje zadania, które równie dobrze mogą wykonywać gminni urzędnicy, co jest równie dobrym rozwiązaniem i w dodatku tańszym. Do tej pory zatrudnialiśmy komendanta i strażnika, co kosztowało budżet gminy 120 tys. zł rocznie – tłumaczy Marciniak.

– Nie mamy aspiracji, żeby nękać kierowców fotoradarami i mandatami za złe parkowanie, a nad bezpieczeństwem równie dobrze może czuwać policja, z którą podpisujemy co roku umowy na dodatkowe etaty i patrole – dodaje burmistrz Świeradowa-Zdroju.

Źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Sob Gru 08, 2012 12:01

Nabici we franka

Nie ma darmowych obiadków - stare jak system finansowy powiedzenie jest coraz bardziej aktualne. Przekonali się o tym Polacy, którzy zaciągnęli kredyty hipoteczne w szwajcarskiej walucie.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...-franka,1870208

andros - Sob Gru 08, 2012 12:07

W „polskich” bankach tysiące pracowników na bruk

Ok. 5 tys. osób straciło lub wkrótce straci pracę w polskich bankach. To największa fala zwolnień od czterech lat - informuje "Gazeta Wyborcza".
Więcej:
http://biznes.interia.pl/...na-bruk,1871264

Zwolnienia w „polskiej” fabryce Fiata

W pierwszym kwartale 2013 r. fabryka Fiata w Tychach zmniejszy zatrudnienie o 1,5 tys. osób. Oznacza to, że pracę straci trzecia część obecnej załogi. Dyrekcja tłumaczy zwolnienia spadkiem sprzedaży aut. Związkowcy mówią, że to efekt utraty modelu panda.
Więcej:
http://biznes.interia.pl/...-15-tys,1871041

andros - Sob Gru 08, 2012 12:10

Rynek dóbr luksusowych w Polsce odporny na kryzys...

Pomimo spowolnienia gospodarczego i kłopotów w strefie euro, rynek dóbr luksusowych w Polsce rozwija się stabilnie, coraz lepiej zaspokajając potrzeby bogacącego się społeczeństwa. W 2012 roku liczba osób zamożnych i bogatych przekroczyła 750 tys., a ich łączne dochody do dyspozycji to blisko 130 mld zł. W Polsce jest już dostępnych 2/3 kluczowych światowych marek luksusowych.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...ryzys-a,1871136

NEVIL - Sob Gru 08, 2012 12:11

O likwidacji Straży Miejskiej w Świeradowie Zdroju było już tutaj - http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=5867 , więc po co powtarzać ?
andros - Sob Gru 08, 2012 12:18

Osaczyli nas?

To będzie jedna z największych inwestycji energetycznych ostatnich lat. Dziś Rosjanie rozpoczynają budowę gazociągu South Stream, którym gaz z Azji Środkowej będzie dostarczany na południe Europy. W ceremonii rozpoczęcia budowy ma wziąć udział prezydent Władimir Putin. Rosyjskiemu monopolowi gazowemu zaszkodzić może teraz jedynie unijny trzeci pakiet energetyczny, który ograniczyłby kontrolę Gazpromu nad europejską częścią nowego gazociągu.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Sob Gru 08, 2012 12:59

NEVIL napisał/a:
O likwidacji Straży Miejskiej w Świeradowie Zdroju było już tutaj - http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=5867 , więc po co powtarzać ?


NEVIL, chyba zdajesz sobie sprawę, że czasem trudno nadążyć za wszystkimi Twoimi wpisami... Gdybym w czasie każdego logowania chciał je wszystkie przeczytać (chociaż się staram), to chyba doby by mi zabrakło... :szok:

A nawiasem mówiąc zamieszczenie tej samej informacji w podobnym czasie i w pokrewnym temacie, nie uważam aż tak do końca za bezsensowne... Nie wszyscy przecież czytają te same tematy czy z tą samą chociażby częstotliwością... :pomysl:

Dlatego uważam, że szkodliwość społeczna mojego czynu, w przytoczonym zakresie, jest znikoma i "postępowanie" powinno być w takich przypadkach umarzane niejako z z urzędu... :usmiech:

NEVIL - Sob Gru 08, 2012 13:50

Jaki podobny czas ? Jeżeli ja zamieściłem informację o Straży w Świeradowie Zdroju 4 grudnia, a Ty trzy dni później ? Ja zawsze staram się sprawdzić przed wpisaniem kolejnego materiału, czy Ty już podobnego nie zamieściłeś. Już kilkakrotnie musiałem zrezygnować, bo Ty byłeś pierwszy.
andros - Sob Gru 08, 2012 14:12

Widocznie nie każdy może być taki „the best”...
NEVIL - Sob Gru 08, 2012 15:41

Dobra już, dobra... Daję Ci rozgrzeszenie, tylko popraw się ;-)
andros - Sob Gru 08, 2012 18:56

Cieszę się z rozgrzeszenia i staram się poprawiać... Nie mniej jednak nie jestem pewny, czy będzie mi się udawało przy każdym logowaniu - zanim coś wkleję/napiszę - obczytywać wszystkie Twoje wpisy (te bieżące i te sprzed kilku dni), żeby czegoś nie zdublować... W moim subiektywnym odczuciu to za duża pokuta... :diabelek:
NEVIL - Sob Gru 08, 2012 19:09

andros, tutaj nie chodzi o mnie. Jeżeli zdublujesz jakiś temat , to Twoja sprawa. Chodzi o czytających to forum. Ja już więcej uwag w tym temacie zwracał nie będę.
andros - Sob Gru 08, 2012 19:13

Myślę, że to trochę przesadna troska o czytajacych to forum...
andros - Sob Gru 08, 2012 19:13

Z PKP odejdzie 4 tysiące osób. Kilkaset mln na odprawy

Sławomir Nowak na falach RMF FM ujawnił, że realizowany jest program naprawczy kolei, według którego z PKP ma odejść cztery tysiące osób. Na odprawy dla pracowników koleje wydadzą kilkaset milionów złotych.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

NEVIL - Sob Gru 08, 2012 19:17

Czyli co ? Uważasz , że czytający to forum mają obniżony iloraz inteligencji ?
andros - Sob Gru 08, 2012 19:23

A co ma piernik do wiatraka...?
Co uważam na ten temat napisałem wcześniej i Ty tego nie zauważyłeś...? :kosa:

andros - Sob Gru 08, 2012 19:25

Polski dowód w Szwecji, jest tylko „jakby” ważny

Prawo wyraźnie nakazuje szwedzkim bankom respektować polskie dowody osobiste. Teoretycznie można przy ich użyciu otworzyć konto bankowe. Tylko teoretycznie, bo w praktyce problemów doświadcza wielu polskich obywateli.

Po terenie Unii Europejskiej mieliśmy się przemieszczać swobodnie, do załatwiania najważniejszych spraw potrzebując jedynie dowodu osobistego. W rzeczywistości jadąc na dłużej do Europy zdecydowanie rozsądniej zabrać ze sobą paszport. W wielu krajach polski dowód osobisty to dla urzędników tylko kawałek plastiku. Nie można z jego pomocą odebrać przesyłki na poczcie, nie mówiąc już o zarejestrowaniu się w urzędzie czy założeniu konta. Problemy Polaków w Szwecji to jeden z dobitnych tego przykładów.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

NEVIL - Sob Gru 08, 2012 19:27

OK, nie kontynuujmy tematu, bo to nie ma sensu.
andros - Sob Gru 08, 2012 19:34

I w końcu osiągnęliśmy konsensus w tym temacie. :usmiech:
andros - Sob Gru 08, 2012 22:51

Palikot zapowiada kilka tysięcy poprawek do projektu budżetu

Złożenie kilku tysięcy poprawek do projektu przyszłorocznego budżetu państwa zapowiedział Janusz Palikot. Postulaty dotyczyć będą likwidacji wydatków z budżetu na rzecz Kościoła oraz związanych z nim instytucji i przedsięwzięć.

- Do tego projektu budżetu, do drugiego czytania, złożymy kilka tysięcy poprawek, które uniemożliwią zakończenie tej sesji parlamentu w przyszłym tygodniu. Te poprawki będą dotyczyły wszystkich planowanych wydatków z budżetu państwa na rzecz Kościoła Katolickiego, czy różnych jego instytucji i przedsięwzięć - zapowiedział Janusz Palikot podczas konferencji prasowej w Bydgoszczy.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1faaf

*I znowu brutalny atak na Kościół... :diabelek:

andros - Sob Gru 08, 2012 23:25

MPiPS: Duży wzrost bezrobocia

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że w listopadzie bieżącego roku stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 12,9%. Miesiąc wcześniej stopa bezrobocia wynosiła 12,5%, a rok wcześniej 12,1%.

W ciągu ostatniego miesiąca przybyło 64,1 tys. osób bezrobotnych. Łącznie na koniec listopada liczba bezrobotnych wyniosła 2 mln 59 tys. osób.

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...rost-bezrobocia

andros - Nie Gru 09, 2012 11:06

To mogło uratować Bolka

Prawdopodobnie wystarczyło najprostsze badanie krwi kosztujące 5 złotych i kwadrans potrzebny na uzyskanie wyników, by 13-miesięczny Bolek wciąż żył. Śmierć chłopca chorego na białaczkę, którego - jak twierdzą rodzice - dwa razy odesłano ze szpitala bez wykonania podstawowego badania to zdaniem Adama Sandauera ze Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere, "wynik przepychanki" między szpitalem a lekarzami rodzinnymi.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/badan...a,293326,s.html

andros - Pon Gru 10, 2012 10:06

Sejm bez krzyża?

Ksiądz Adam Boniecki na spotkaniu z cyklu "Kościół otwarty" stwierdził, że w Sejmie nie powinien wisieć krzyż - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Na łamach tego dziennika czytamy, że dla duchownego krzyż w Sejmie to tylko kwestia kulturowa, a nie religijna. - Jeśli komuś przeszkadza krzyż w takim miejscu, to nie powinien on tam wisieć. Nie można nikogo zmuszać, żeby na ten krzyż patrzył - stwierdził Boniecki. Dodał, że nie chce, aby w ten sposób obrzydzano krzyż.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pon Gru 10, 2012 10:07

Bezrobocie gwałtownie rośnie. W grudniu może przybyć kolejne 100 tys. osób bez pracy

Eksperci są zgodni, bezrobocie w grudniu przekroczy przewidywany przez rząd poziom 13 proc. – Spodziewamy się, że stopa bezrobocia podskoczy do 13,4 proc. – informuje Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP.

Więcej:
http://biznes.gazetaprawn..._bez_pracy.html

andros - Pon Gru 10, 2012 10:22

Ambasador RP zamknął drzwi przed polskimi dziećmi

Sala konferencyjno-bankietowa dla żony ministra - tak, dla dzieci - już nie. Nowy ambasador RP w Waszyngtonie Ryszard Schnepf odmówił rodzicom dzieci, uczęszczających do polskiej szkoły w stolicy USA, zorganizowania w ambasadzie spotkania świątecznego.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/s...iecmi,1871399,4

andros - Pon Gru 10, 2012 14:34

Polskie anioły na berlińskich ulicach

W Berlinie jest coraz więcej bezdomnych z Europy Środkowowschodniej, w tym bardzo wielu z Polski. Władze niemieckiej stolicy chcą do nich dotrzeć i zatrudniają polskich streetworkerów, którzy starają się im pomóc i nakłonić do powrotu do ojczyzny. Jednak życie na ulicy w Berlinie dla wielu z nich jest atrakcyjniejsze niż w Polsce.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fad7

andros - Pon Gru 10, 2012 21:54

Niewolnictwo XXI wieku

"Każdego roku 15 tys. osób w Polsce uważa się za zaginione. Policjanci z zespołów poszukiwawczych coraz częściej sugerują rodzinom, że ich bliscy mogli paść ofiarą handlarzy ludźmi" - czytamy w najnowszym numerze "Uważam Rze". Prawda jest szokująca: w XXI w. w centrum Europy wciąż istnieje niewolnictwo.

Tygodnik przytacza historie dziewczyn siłą wywiezionych do Niemiec. Bitych, poniżanych i zmuszanych do prostytucji.

Ofiarami najczęściej padają nastoletnie dziewczyny, które uciekły z domów, ale też naiwne kobiety szukające pracy. Wabione są wizją wysokich zarobków, ale zamiast tego ich życie zmienia się w piekło.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Wto Gru 11, 2012 10:04

Polacy w Niemczech. Kiedyś mniejszość narodowa, dziś grupa etniczna

Mogą być ich nawet dwa miliony. Ale statusu mniejszości narodowej i tak nie mają. Mieli kiedyś, przed wojną. Umowa z 1991 r. daje Polakom status "tylko" grupy etnicznej. Dlaczego? Bo zdecydowana większość z nich to imigranci stosunkowo świeżej daty, w przeciwieństwie do Niemców mieszkających w Polsce od wielu pokoleń. "Polska i Świat" o Polakach w Niemczech.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/kiedy...h,293803,s.html

andros - Wto Gru 11, 2012 11:52

Ruch Palikota chce likwidacji Straży Miejskich

Ruch Palikota rozpoczął w niedzielę akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem uchwały dot. likwidacji Straży Miejskiej w Łodzi. Podobne inicjatywy będą podejmowane od poniedziałku przez członków Ruchu także w innych miastach.

Zdaniem działaczy Ruchu Palikota, Straż Miejska w takiej formie w jakiej działa obecnie, wyczerpała swoje zadania. Lider partii Janusz Palikot powiedział, że w momencie kiedy Straż Miejska zaczęła stawiać fotoradary w wielu miastach w Polsce, jego ugrupowanie otrzymało tysiące listów, skarg i próśb, żeby się tym zająć.

"To zaczyna bardziej przypominać jakąś organizację łupiecką, która próbuje wyrwać za wszelką cenę dodatkowe pieniądze od obywateli, żeby łatać dziury budżetowe, a nie to, czego się spodziewaliśmy, czyli pracy na rzecz wzrostu bezpieczeństwa w tych miastach" - mówił w niedzielę na konferencji prasowej w Łodzi Janusz Palikot.

Więcej:
http://www.pb.pl/2905231,...trazy-miejskich

NEVIL - Wto Gru 11, 2012 12:02

Popieram Palikota. Straż Miejska nie sprawdza się.
andros - Sro Gru 12, 2012 09:30

Państwo nie będzie budować dróg we wschodniej Polsce. Nie są potrzebne

Większość dróg Polski wschodniej wypadła poza listę rządowych priorytetów. Nie ma też co liczyć na autostrady.

Szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki ogłosi dziś plany inwestycyjne na 2013 r. Na razie wiadomo, że w latach 2013–2015 GDDKiA ma wpompować w budowę dróg 43 mld zł. Według ustaleń DGP mocno rozczarowani będą mieszkańcy Polski wschodniej, która przez resort transportu jest traktowana po macoszemu.

W rządowych planach nie ma np. Via Baltica, drogi S61 z Ostrowi Mazowieckiej – z obwodnicami Łomży i Suwałk – na Litwę. Trasa została przez GDDKiA podzielona na pięć odcinków, z których w budowie jest tylko obwodnica Stawisk i Szczuczyna, a w projektowaniu – Augustowa. Dla pozostałych odcinków toczą się prace projektowe i środowiskowe, ale pieniędzy na budowę nie ma.

Dla rozjeżdżanych przez tiry Suwałk opóźnianie Via Baltiki oznacza brak obwodnicy.
– Jesteśmy rozgoryczeni. Dwa lata temu słyszeliśmy, że budowa ruszy nie później niż w 2014 r. Jeśli inwestycja znów zostanie opóźniona, nie wykluczam decyzji o zamknięciu Suwałk dla ciężarówek – mówi DGP Czesław Renkiewicz, prezydent miasta.

Niejasna jest sytuacja krajowej „17.” do Lublina. Przed świętami GDDKiA ma przejąć od wykonawcy pierwszy z pięciu odcinków modernizowanego fragmentu między Kurowem i Piaskami w rejonie Lublina. Ale nie wiadomo, co z S17 do stolicy.

– Dla odcinka z Kurowa do Warszawy mamy dokumentację środowiskową, w 2013 r. będzie gotowa koncepcja programowa. Wtedy można ogłosić przetarg w formule „projektuj i buduj”. Czekamy na zielone światło z centrali – mówi Krzysztof Nalewajko z lubelskiego oddziału GDDKiA.
Jednak na pytanie DGP centrala odpowiedziała, że droga jest w planach, ale „po 2013 r.”.

Wiecej:
http://serwisy.gazetapraw..._potrzebne.html

andros - Sro Gru 12, 2012 09:51

Chaos trwa. Nie wyjadą 92 pociągi

Nie ma szans na to, by w środę w pełni wrócił do normy ruch kolejowy w woj. śląskim, zdezorganizowany po przejęciu całości połączeń przez spółkę Koleje Śląskie. Część pociągów zastąpiły autobusy, a połączenia międzywojewódzkie przejmą Przewozy Regionalne.

Więcej:
http://polskalokalna.pl/w...92,1872149,3321

*A podobno tym razem na kolei miało być normalnie...

andros - Sro Gru 12, 2012 09:53

Polacy upokarzani przez Rosjan?

- Prośba Radosława Sikorskiego, by UE pomogła Polsce ws. odzyskania wraku Tu-154 to działanie jedynie na użytek polityki krajowej. Rząd śledzi badania opinii publicznej i widzi, że upokarzani zachowaniem strony rosyjskiej Polacy są coraz bardziej zniecierpliwieni - mówi wiceszef PiS, Mariusz Kamiński w Kontrwywiadzie RMF FM. - Działanie Sikorskiego to krok w dobrym kierunku, ale bardzo spóźniony. Tak nie zachowuje się profesjonalny dyplomata. Zamiast prosić o pomoc Catherine Ashton, Sikorski powinien zwrócić się o pomoc do ministrów spraw zagranicznych UE – dodaje.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/t...-rosjan,1872184

andros - Sro Gru 12, 2012 14:58

LOT chce aż 1,5 mld zł

Zarząd PLL LOT chce, by cała pomoc publiczna na restrukturyzację firmy wyniosła nawet 1,5 mld zł - dowiedział się portal tvn24.pl. Tymczasem największe związki zawodowe domagają się dymisji kierownictwa z zajmowanych stanowisk. - Ludzie, którzy doprowadzili tę firmę do takiego stanu, nie mogą jej ratować - tłumaczy przewodniczący NSZZ "Solidarność" w LOT Stefan Malczewski.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/lot-c...a,294046,s.html

andros - Sro Gru 12, 2012 15:02

Pacjenci mogą czuć się bezpieczni

98 proc. szpitali podpisało już kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia na 2013 r. Pacjenci mogą czuć się bezpieczni - zapewnił minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Zapowiedział jednocześnie, że Ministerstwo Zdrowia przeprowadzi kontrolę dotyczącą przepływów finansowych w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/minis...i,294075,s.html

andros - Czw Gru 13, 2012 09:39

4 miliony osób bez szans na tanie mieszkanie

Program "Mieszkanie dla młodych" może zostać uznany za niedozwoloną pomoc publiczną – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Nowy program "Mieszkanie dla młodych" ma zastąpić wygaszaną z końcem grudnia "Rodzinę na swoim". W oczy rzuca się jednak duża dysproporcja między liczbą aktualnych a przyszłych potencjalnych beneficjentów rządowego wsparcia.

"Nowy program nie obejmuje dofinansowania zakupu na rynku wtórnym ani też budowy domu. Umożliwia jedynie zakup mieszkania (w budynku, w którego skład wchodzą co najmniej dwa takie lokale) na rynku pierwotnym. Tymczasem w tym roku w prawie 3/4 powiatów w naszym kraju nie rozpoczęto budowy ani jednego takiego budynku” - wskazuje Marcin Płoszka, radca prawny, współwłaściciel kancelarii Robaszewska & Płoszka.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/4-m...5,1,prasa-detal

andros - Czw Gru 13, 2012 09:53

Polska nie tak wiarygodna, jak minister Rostowski ją maluje

Minister Rostowski przechwala się spadkami rentowności polskich obligacji, tłumacząc je nadzwyczajnym wzrostem wiarygodności Polski, będącym jakoby zasługą obecnego rządu. Tymczasem wynika to z panujących w ostatnich miesiącach nastrojów rynkowych oraz polityki Europejskiego Banku Centralnego. W porównaniu z większością państw Unii Europejskiej, spadki rentowności polskich papierów wcale nie wyglądają imponująco.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...-maluje,1872318

Ciemne strony świetnej passy Polski

Zagraniczni inwestorzy masowo kupują polskie papiery skarbowe. Ekonomiści ostrzegają, że to staje się niebezpieczne - donosi "Puls Biznesu".

Polskie obligacje biją kolejne rekordy popularności. Rentowności dziesięcioletnich obligacji spadły właśnie do 3,87 proc., czyli od września zmniejszyły się o 1 pkt proc. To dobra wiadomość, bo w długiej perspektywie obniża to wydatki rządu na obsługę zadłużenia.
- Notowane obecnie rentowności są na poziomach, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały się nieosiągalne. Polska przeżywa świetną passę na rynkach finansowych - mówi Peter Brezinschek, główny ekonomista wiedeńskiego Raiffeisen Bank International.

Ale taka sytuacja ma jednak też swoje ciemne strony. Coraz większa część polskiego długu jest w rękach zagranicznych, w dużej części spekulacyjnych, krótkoterminowych inwestorów.
Więcej:
http://biznes.interia.pl/...podarce,1872471

andros - Czw Gru 13, 2012 20:02

„Pijany Polak zabiera waszą pracę”

Przywódca holenderskiej Partii Wolności Geert Wilders przedstawił raport podsumowujący działanie uruchomionego na początku roku portalu do składania skarg na imigrantów. Ogłosił, że 40 tysięcy nadesłanych informacji dotyczyło złego zachowania przybyszy z Polski. Zarzucano im głównie pijaństwo i hałasowanie, zdarzały się też oskarżenia o kradzieże i wandalizm.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...rskiego,1872820

andros - Pią Gru 14, 2012 10:49

Pranie pieniędzy rośnie w zwrotnym tempie

W ciągu ostatnich pięciu lat przestępcy usiłowali wyprać 6,7 mld zł. Kwoty rosną w zawrotnym tempie. W ciągu kilku lat ponad dziesięciokrotnie - donosi "Rzeczpospolita", powołując się na raport Prokuratury Generalnej.

Jeszcze w 2007 r. osoby, wobec których prokuratury prowadziły śledztwa, usiłowały wyprać 522 mln zł; w 2010 r. - ponad 2,1 mld zł. A w ciągu ostatniego półtora roku - już ok. 4 mld zł.

- Sprawy o pranie pieniędzy są trudne, często wymagają sięgania po zagraniczną pomoc prawną, bo ich sprawcy chcąc zmylić drogę przepływu środków, przepuszczają je przez łańcuszek firm słupów czy konta bankowe w egzotycznych krajach - mówi rzecznik PG Mateusz Martyniuk.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/przes...e,294471,s.html

andros - Pią Gru 14, 2012 19:42

Fatalny interes z Niemcami. Setki osób idą na bruk

Zwolnienie do 600 osób zapowiedziała spółka Zakłady Chemiczne Zachem w Bydgoszczy - poinformował Urząd Pracy. Firma wygasza produkcję chemikaliów po sprzedaniu praw do głównego wyrobu niemieckiemu koncernowi BASF.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...icznych,1873145

andros - Pią Gru 14, 2012 19:50

Policjanci omyłkowo ostrzelali samochód. Nie będzie dyscyplinarek

Nie będzie postępowania dyscyplinarnego wobec policjantów, którzy w październiku omyłkowo ostrzelali auto niewinnego człowieka - zdecydował komendant policji w Bydgoszczy. - Jestem zaskoczony postępowaniem policji i faktem, że nie będzie prowadzone takie postępowanie - komentuje ostrzelany mężczyzna.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/polic...k,294511,s.html

andros - Sob Gru 15, 2012 20:07

Lichwa ma się dobrze...

Szerząca się brutalizacja życia politycznego daje ciche przyzwolenie na działania wykraczające poza kanon ludzkich zachowań.

Od zarania dziejów biedzie towarzyszyła lichwa. Czy w dzisiejszych czasach umieścilibyśmy lichwiarzy, właścicieli instytucji para bankowych w piekle, jak to uczynił Dante Alighieri w "Boskiej komedii"? A może - jak on - jeszcze niżej niż morderców?

W internecie, na portalach pożyczkowych i portalach pośredników finansowych aż roi się od wołania o pomoc finansową - pożyczkę ostatniej szansy. Ci, którzy tam piszą, znaleźli się w sytuacji bez wyjścia - banki nie udzielą im pożyczki, a mają komornika "na głowie", chore dzieci, grozi im eksmisja z mieszkania... Wiedzą o tym lichwiarze i tam też "polują", ponieważ potrzebujący podają swoje e-maile, numery telefonów.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...-lichwy,1870245

andros - Sob Gru 15, 2012 20:39

W ciągu roku w Polsce przybyło 1,6 tys. osób, które zarobiły ponad 1 mln zł

– Jeśli Szymon Majewski wyznaczył jakiś standard, to dlaczego ja mam być drugi? Od dawna dostawałem sygnały od różnych branż, że jestem osobą pożądaną – mówił Kuba Wojewódzki na temat swoich zarobków w reklamie sieci Play. Konkretnej sumy nie chciał podać. Skoro jednak Szymon Majewski z tytułu podpisanej w ubiegłym roku umowy na reklamowanie banku PKO BP miał dostać na rękę 2,55 mln zł, to znaczy, że obaj showmani znaleźli się w gronie niemal 13,5 tys. Polaków, którzy w 2011 r. uzyskali dochody przekraczające milion złotych netto. Jest ich o prawie 1,6 tys. więcej niż rok wcześniej.

Na tle zarobków wielu innych przedstawicieli tej bogatej grupy nie są to zresztą kokosy. Prof. Janusz Filipiak, właściciel i prezes firmy informatycznej Comarch, pobrał w ubiegłym roku 11,9 mln zł wynagrodzenia za sprawowanie zarządu. Rok wcześniej – "tylko" 4,8 mln zł. Ów dwuipółkrotny skok poborów nie odpowiadał bynajmniej wynikom Comarchu, bo zysk netto firmy spadł z 44 mln w 2010 r. do 36 mln w 2011 r.

W porównaniu z tą sumą zarobki szefa-właściciela były naprawdę imponujące. Nie od dziś wiadomo jednak, że dochody prezesów są bardziej związane z ich oczekiwaniami i potrzebami niż z efektami działalności biznesowej. Przykładowo w 2010 r. prezes TVN Markus Tellenbach zarobił 4,7 mln zł, a zysk telewizji wyniósł 43 mln zł. Rok później TVN poniosła stratę w wysokości aż 317 mln zł, ale zarobki prezesa Tellenbacha wzrosły do 7,4 mln zł. Tych poborów nikt nie kwestionuje, bo jego rodak i najbliższy współpracownik, Szwajcar Bruno Valsangiacomo, jest współzałożycielem i prezydentem grupy ITI, do której należy TVN.

Zamożność do końca życia można zawdzięczać nie tylko zasiadaniu na fotelu prezesa, ale i opuszczaniu go. Kadra zarządzająca umówiła się bowiem, że w jej kontraktach muszą być zapisane bardzo wysokie odprawy. Dzięki temu właśnie Alicja Kornasiewicz, której podziękowano za pracę w Pekao SA, zarobiła 6,3 mln zł. W tej kwocie aż 5,7 mln stanowiła odprawa. Prezes Orbisu, Jean P. Savoye, otrzymał zaś 4,4 mln zł, z czego odprawa wynosiła 3 mln. Generalnie prezesi spółek giełdowych w Polsce w ubiegłym roku nominalnie zarobili średnio o ponad jedną czwartą więcej, podczas gdy przeciętna płaca, uwzględniając inflację, w zasadzie pozostała na niezmienionym poziomie, a w tym roku zaczęła spadać.

Więcej:
http://lewica.pl/index.ph...sąsiad-milioner

andros - Sob Gru 15, 2012 22:00

40-procentowa stawka PIT odrzucona...

W piątek Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu projekt ustawy zgłoszonej przez posłów SLD, przywracający 40-procentową stawkę podatku dochodowego od osób fizycznych.

Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu głosowały kluby koalicji rządzącej. Przeciwko były kluby SLD, PiS i Solidarnej Polski. Większość posłów Ruchu Palikota wstrzymała się od głosu. Za odrzuceniem projektu SLD głosował jeden poseł RP, przeciwko było siedmioro.

Projekt autorstwa Sojuszu zakładał przywrócenie trzystopniowej skali podatkowej ze stawkami 18, 30 i 40 proc. (od 2009 r. w Polsce obowiązuje skala dwustopniowa ze stawkami 18 proc. i 32 proc.). W intencji autorów projektu nowe rozwiązanie miało zwiększyć obciążenie fiskalne najlepiej zarabiających.

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...rwszym-czytaniu

andros - Nie Gru 16, 2012 09:25

Kościelny molestował ministrantów

40-letni kościelny z parafii w okolicach Dobrodzienia pod Opolem został oskarżony o molestowanie seksualne ministrantów. Mężczyzna przyznał się do winy.

Jak podaje gazeta.pl Hubert S. został zatrzymany w lipcu. Sprawę prowadzi prokuratura w Oleśnie. 40-latkowi zarzuca się, że od 2006 roku miał się dopuszczać tzw. innych czynności seksualnych z ośmioma ministrantami.

Kościelny podobno przyznał się do większości stawianych mu zarzutów. Zdaniem biegłych Hubert S. ma jednak ograniczoną poczytalność co oznacza, że kara od 2 do 12 lat więzienia może zostać złagodzona.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Gru 16, 2012 09:29

W tym kraju nas nie lubią. „Polacy wynocha!”

W Meklemburgii panują antypolskie nastroje, ale nikt oprócz NPD nie chce o tym mówić. Tak uważają autorzy 70-stronicowej publikacji pod tytułem "Problemy z Polakami? O resentymentach wobec Polaków w Mecklemburgii".

Publikacja Regionalnej Placówki Kształcenia, Integracji i Demokracji (RAA) z Meklemburgii pokazuje problem antypolskich nastrojów w tym regionie oraz krytykuje brak dyskusji publicznej na ten temat. Autorzy podają przykład sondażu z 2009 roku przeprowadzonego w regionie przygranicznym Ucker-Randow. Co piąty ankietowany był wtedy zdania, że od wejścia Polski do UE relacje sąsiedzkie pogorszyły się.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Gru 16, 2012 09:33

„Polacy mają straszne kompleksy”

- Polacy mają straszne kompleksy europejskie. Wciąż byliśmy zdradzani. A my ciągle chcieliśmy być w tej Europie. Przesadzaliśmy nawet, że jesteśmy męczennikiem Europy. My Polacy, prawdopodobnie nie jesteśmy przygotowani na to, żeby śmiać się z naszej historii najnowszej. Chcę zrobić komedię o historii najnowszej Polski - mówi w pierwszej części rozmowy z Onetem Jerzy Stuhr. Popularny aktor dodaje, że od ponad dwóch lat Państwowy Instytut Sztuki Filmowej odmawia finansowania jego nowego filmu. - Unikają mnie. Widocznie jest jakaś natura polityczna - dodaje.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Gru 16, 2012 09:38

Prognoza na temat przyszłości Kościoła

Gdzie są najwięksi wrogowie Kościoła? Znany dziennikarz odpowiada na to pytanie w zaskakujący sposób, który może zszokować część wiernych. – Ci, którzy zarzucają nam zamordyzm i nudną jednomyślność nie wiedzą, co mówią – podkreśla.

- Kościół ma dziś wielu zewnętrznych wrogów, ale najgroźniejsi są w jego wnętrzu. To my sami – mówi w rozmowie z Onetem Szymon Hołownia, próbując odpowiedzieć na pytanie o obecną kondycję chrześcijaństwa w wymiarze globalnym.

Znany dziennikarz opisał swoje obserwacje, poczynione na całym świecie, w książce "Last minute. 24 h chrześcijaństwa na świecie", która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. Jak pisze, chrześcijaństwo, będące "religią transgraniczną", potrafi zaadaptować się do każdych warunków. Jego zdaniem, laboratorium, w którym wykuwa się odpowiedź na pytanie jak będzie wyglądało chrześcijaństwo w XXI wieku, jest Ameryka Łacińska. Z kolei podróż do Egiptu, gdzie chrześcijanie są nadal często prześladowani, uzmysłowiła mu, że "niektóre głosy w Polsce, mówiące o prześladowaniu Kościoła", są "idiotyczne". Wnioski Szymona Hołowni mogą być dla części osób zaskakujące, lub nawet szokujące, ale jego prognoza na przyszłość jest optymistyczna – Kościół przetrwa wszystkie burze.

Więcej:
http://religia.onet.pl/sw...iola,52109.html

andros - Nie Gru 16, 2012 09:50

Fuszerka za 60 milionów

Po wartym 60 mln złotych liftingu Dworzec Centralny miał być chlubą stolicy. Dziś, niespełna pół roku po Euro 2012, wychodzą niedoróbki. Nie działa większość ruchomych schodów, na peronach pojawiają się kałuże z wodą, a szklane punkty handlowe w holu głównym pękają.

Więcej:
http://www.rmf24.pl/fakty...szaw,nId,726403

andros - Nie Gru 16, 2012 14:01

Rolnicy kontynuują protest

Kilkadziesiąt ciągników rolniczych przejechało w piątek ulicami Szczecina. Rolnicy od ubiegłego tygodnia protestują przeciw nieprawidłowej - ich zdaniem - sprzedaży ziemi przez Agencję Nieruchomości Rolnych w Szczecinie.
(...)
Zdaniem rolników sprzedaż prowadzona przez ANR nie poprawia struktury gospodarstw, a ziemia trafia do osób reprezentujących duże podmioty, które są powiązane z kapitałem zagranicznym. Rolnicy indywidualni - jak przekonują protestujący - nie są w stanie z nimi konkurować.

ANR odpiera zarzuty i twierdzi, że jej polityka prowadzi do powiększenia gospodarstw rolnych. Agencja podkreśla, że od momentu podpisania w czerwcu porozumień z protestującymi rolnikami nie sprzedaje ziemi osobom nieuprawnionym i odwołuje przetargi, kiedy zachodzi obawa, że stają do nich takie osoby.

Więcej:
http://www.ekonomia24.pl/...ja-protest.html

andros - Pon Gru 17, 2012 09:53

Ludzie odwracają się od Kościoła

Odsetek praktykujących katolików spada niemal wszędzie na świecie. Zgłaszają to prawie wszyscy biskupi, choć statystycznie jest to trudne do udowodnienia. Najnowsze badania przeprowadzone w Anglii i Walii pokazują spadek wiernych o 13 proc. w ostatniej dekadzie. W Polsce liczba praktykujących katolików systematycznie spada.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pon Gru 17, 2012 09:55

Polskim szpitalom grozi likwidacja albo bezprawie

Części powiatów nie stać ani na pokrycie strat zadłużonych szpitali, ani na przekształcenie ich w spółki – donosi "Dziennik Gazeta Prawna". Właściciele placówek będą więc albo lawinowo uchwalać ich likwidację, albo wbrew prawu unikać zatwierdzenia ich sprawozdań finansowych za mijający rok.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pon Gru 17, 2012 10:02

Polska biedniejsza od Litwy

Jak wynika z danych Eurostatu, jesteśmy zamożniejsi tylko od trzech państw UE, jeszcze pół roku temu byliśmy przed czterema krajami – alarmuje "Rzeczpospolita".

Poziom zamożności w Polsce, czyli PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej, wyniósł 64 proc. unijnej średniej – podał Eurostat.

Gorzej jest tylko na Łotwie (58 proc.), w Rumunii (49 proc.) i Bułgarii (46 proc.). Jeszcze w ubiegłym roku, według wstępnych szacunków za 2011 r. podanych w połowie roku, wyprzedzaliśmy także Litwę. Teraz jednak nasi sąsiedzi skoczyli do 66 proc. średniej.

Między nami a naszymi sąsiadami różnice są niewielkie, nie ma sensu się o nie spierać. Prawda jest taka, że my i oni jesteśmy biedakami na tle większości krajów Europy Zachodniej" – komentuje Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/pol...9,1,prasa-detal

andros - Pon Gru 17, 2012 10:11

Polscy emigranci pracują na innych. Polski dochód przejadają za nas inne kraje

W latach 2014–2020 polscy emigranci wytworzą dla innych państw do 130 mld euro PKB. Gdyby znaleźli pracę w Polsce, pieniądze zostałyby w kraju.

Od 2007 r. liczba emigrantów z Polski utrzymuje się powyżej 2 mln osób, z czego ok. 85 proc. jest w Europie. W tym czasie transfery pieniężne emigrantów, a więc środki, jakie pracujący za granicą Polacy przesyłają do bliskich w kraju, zmalały z 20 do 17 mld zł. Wniosek jest prosty – to, co wytworzą nasi emigranci, w coraz większym stopniu przyczynia się do dobrobytu krajów, do których wyjechali. A traci na tym polski PKB. Według Instytutu Sobieskiego chodzi o dziesiątki miliardów euro.

W okresie 2014–2020 Polacy wytworzą dla PKB innych krajów ok. 85 mld euro. Ale trzeba wziąć pod uwagę to, że polski PKB per capita wynosi 65 proc. średniej dla 27 krajów UE. Dlatego przez te sześć lat ich realna siła nabywcza w Polsce wyniesie nawet 130 mld euro – tłumaczy Janusz Kobeszko, ekspert ds. finansów publicznych z instytutu i autor publikacji „Wizja Polski 2014–2020”.

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw...inne_kraje.html

andros - Pon Gru 17, 2012 10:15

Dziwna gra wokół wraku tupolewa

Polski rząd zmienia retorykę w sprawie smoleńskiej. Nie ma już mowy o wzorowej współpracy polsko-rosyjskiej, ale o "aroganckiej" postawie Rosjan - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Więcej:
http://fakty.interia.pl/r...upolewa,1873415

andros - Pon Gru 17, 2012 10:18

Sukces polskich gęsi

Jesteśmy największym w Europie producentem i eksporterem gęsi. Z gęsi mamy świetne mięso, dobry tłuszcz oraz fantastyczne pierze i puch. Ale to, co docenia świat, polscy konsumenci lekceważą - donosi "Gazeta Wyborcza".

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...ch-gesi,1873427

andros - Pon Gru 17, 2012 10:36

Telewizja PiS konkurencją dla TVN24?

Solidarni 2010 szukają pieniędzy na "telewizję Tomka Sakiewicza" - sympatyzującą z PiS. Dają sobie dwa lata na zebranie trzech milionów złotych. Na razie mają dziewięć tysięcy złotych i ponad pięćset dolarów... oraz błogosławieństwo Jarosława Kaczyńskiego.

Więcej:
http://politykier.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Pon Gru 17, 2012 10:43

Dreamliner wycofany z rejsu do Niemiec. Pasażerowie: "Niedowierzanie i zawód"

Niemiła niespodzianka spotkała w niedzielę pasażerów, którzy wykupili bilety na rejs Dreamlinerem. Okazało się, że nowy nabytek PLL LOT przed odlotem do Niemiec został wycofany z rejsu. "Wielu z nas specjalnie wykupiło lot właśnie ze względu na Dreamlinera. A tu taki zawód..." - piszą na Kontakt 24 pasażerowie. Przewoźnik przeprasza i informuje, że maszyna nie wystartowała "z powodu niemożliwych do przewidzenia przyczyn". LOT jednocześnie informuje, że w takich przypadkach nie ma podstawy do ubiegania sie o odszkodowanie.

Więcej:
http://kontakt24.tvn.pl/t...?categoryId=497

andros - Pon Gru 17, 2012 14:49

Gest Andrzeja Czerneckiego

Kiedy lekarze powiedzieli mu, że umrze za trzy lata, polecił spieniężyć cały swój prywatny majątek. Wszystko, co zgromadził przez 30 lat prowadzenia interesów, około 400 milionów złotych, przeznaczył na fundację edukującą dzieci z ubogich rodzin wiejskich.

Takiej historii jeszcze w Polsce nie było. Gdyby wydarzyło się to w USA, zapewne Steven Spielberg nakręciłby o tym film, który mógłby liczyć na niejednego Oscara.

Andrzej Czernecki, założyciel HTL Strefa, jeden z najbardziej znanych polskich biznesmenów, zdecydował, że cały majątek przeznaczy na fundację wspierającą edukację dzieci z ubogich rodzin wiejskich. Spieniężyć i oddać biednym kazał wszystko: ulubione Porsche 911, meble z salonu, dzieła sztuki, książki a nawet fotel i... popielniczkę. Pieniądze za sprzedaży firmy przekazał na "kapitał żelazny" założonej przez siebie Edukacyjnej Fundacji im. Profesora Romana Czerneckiego EFC.

Ekscentryk, szaleniec, patriota? Wszystkiego po trochu.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fb7f

andros - Wto Gru 18, 2012 09:43

Skromna emerytka wyjaśniła sprawę zabójstwa

Pani Barbara to niepozorna emerytka z Bielska Białej. Gdy kilka lat temu zginął jej daleki kuzyn, kobieta od razu wiedziała, że to było morderstwo. Wiedziała też, że ma z nim związek Florentyna - partnerka zamordowanego Stanisława. O swoich podejrzeniach pani Barbara zawiadomiła policję. Ta jednak zignorowała te doniesienia.

Więcej:
http://vod.pl/uwaga-skrom...629,w.html#play

andros - Wto Gru 18, 2012 09:51

Mieszkanie dla imigranta

Od problemów z umową najmu, po pleśń w łazience i dziury w suficie; od nielegalnych wizyt kontrolnych właściciela mieszkania, po żądania dodatkowych pieniędzy na czarno, kłótnie, szantaże, procesy, wyrzucanie z domu lub zatrzymywanie w nim na siłę. Życie Polaków wynajmujących mieszkania we Włoszech nie jest wcale słodkie.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fb92

andros - Wto Gru 18, 2012 09:59

Do lekarza już bez RMUA

To dobra wiadomość dla pacjentów! Jeśli po Nowym Roku będziesz rejestrować się do lekarza nie będziesz już musiał gorączkowo szukać druku ZUS RMUA lub dzwonić do firmy, by Ci go jak najszybciej przysłała. Wystarczy zabrać ze sobą dowód osobisty. Dzięki nowemu systemowi wystarczy nasz numer PESEL, by sprawdzić, czy jesteśmy ubezpieczeni.

Koniec naszych problemów! Rok temu, na przepychance między NFZ a lekarzami traciliśmy my, pacjenci. Medycy protestowali i nie wystawiali recept, jeśli nie mieli pewności, że jesteśmy ubezpieczeni. Cała „papierologia” spadła właśnie na nas, bo rejestrując się na każdą wizytę musieliśmy udowodnić, że płacimy składki zdrowotne.

Potwierdzeniem tego był dokument RMUA. Problem w tym, że jest on ważny tylko miesiąc. Zamiast więc martwić się, kiedy dostaniemy się do lekarza, musieliśmy najpierw pomyśleć, czy w domu ma aktualny druk RMUA. Jeśli nie, musieliśmy takowy dokument donieść albo, najlepiej, zdobyć go jeszcze przed wizytą. – Za każdym razem musiałam iść do księgowości i prosić o wystawienie dokumentu – mówi Marta Mularczyk-Świeca (31 l.). – Raz zapomniałam druku i lekarz mnie nie przyjął.

RMUA dla wielu oznaczała więc jedno: kłopoty. Na szczęście, te czasy odchodzą w zapomnienie. Od 1 stycznia wystarczy, że zabierzemy ze sobą dowód osobisty. – To świetne rozwiązanie dla pacjentów. Wystarczy tylko numer PESEL, by osoba w rejestracji sprawdziła w systemie Elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców czy jesteśmy ubezpieczeni – tłumaczy Wioletta Niemiec (36 l.), dyrektor dolnośląskiego NFZ.

Ci, którzy nie mają pewności czy ich pracodawca regularnie odprowadza za nich składki mogą potwierdzić czy są ubezpieczeni w oddziałach ZUS i NFZ lub pod nr tel. (71) 79 79 199. – Radzimy, by to zrobić, zanim system e-WUŚ zacznie działać. Ci, którzy mają u siebie zapisanych członków rodziny też powinni potwierdzić czy ich ubezpieczenie nadal jest aktualne – dodaje Niemiec.

Źródło: http://praca.wp.pl/title,...,wiadomosc.html

andros - Wto Gru 18, 2012 10:05

Rząd podpisał konwencję ws. przemocy wobec kobiet

Polska podpisała Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej. W imieniu kraju zrobiła do pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.

Jak poinformowało biuro pełnomocniczki, Kozłowska-Rajewicz podpisała konwencję we wtorek rano w Strasburgu.

Konwencja dla kobiet

Dokument ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji. Nakłada na państwa strony takie obowiązki, jak: zapewnienie oficjalnej infolinii działającej 24 godziny na dobę dla ofiar przemocy oraz portalu z informacjami, a także odpowiedniej liczby schronisk oraz ośrodków wsparcia.

Odpowiada także za przygotowanie procedur przesłuchań policyjnych chroniących przed wtórną wiktymizacją; monitorowanie, zbieranie danych na temat przestępstw z uwzględnieniem płci; prowadzenie akcji informacyjnych w zakresie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, w tym szkoleń i informacji dla chłopców i mężczyzn.

Na początku grudnia rząd jednomyślnie wyraził zgodę na podpisanie konwencji. Zdecydował też o złożeniu oświadczenia, że będzie stosować konwencję zgodnie z zasadami polskiej konstytucji.

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej została przedstawiona do podpisu w maju 2011 r. w Turcji. Polska jest 26. państwem, które ją podpisało.

Źródło: http://www.tvn24.pl/rzad-...t,295201,s.html

andros - Wto Gru 18, 2012 10:14

Znany teatr zrobi zrzutkę, by wykupić swoją siedzibę

Jeden z najlepszych warszawskich teatrów może zostać bezdomny. Budynek, w którym mieści się TR Warszawa, ma zostać oddany spadkobiercom dawnych właścicieli. Wobec bierności miasta, dyrekcja i twórcy teatru postanowili wykupić miejsce, dlatego rozpoczynają publiczną zbiórkę. Potrzeba 5 mln zł.

Postanowiliśmy odwołać się do naszej publiczności. Poprosiliśmy o pomoc. Zdajemy sobie sprawę, że akcja jest bezprecedensowa, ale my zawsze szliśmy do przodu – mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Grzegorz Jarzyna, reżyser i dyrektor artystyczny TR Warszawa (oficjalnie to wciąż Teatr Rozmaitości).

Więcej:
http://tvnwarszawa.tvn24....zibe,70650.html

andros - Wto Gru 18, 2012 10:23

Komercyjna szopka w Krakowie

Na tydzień przed Wigilią krakowski Rynek nawiedził Orszak nieŚwiętego Mikołaja. Jego uczestnicy wzywali mieszkańców i turystów, by oddali się szałowi przedświątecznych zakupów. – Niech te święta będą radosne mocą masowo kupowanych prezentów! – obwieszczano przez megafon.

Orszak otwierały zaprzęgnięte do hipermarketowego wózka renifery. Za nimi kroczył nonSanta Clown z parafrazą fraszki Kochanowskiego: "Świętym nazwać się nie mogę, klaunem się nie wstydzę, kiedy siebie samego na reklamie widzę". Obok niego nieletni Mikołaj z wyraźną nadwagą i tabliczką "Nadkonsumpcja w święta = Nadwaga na co dzień". Wokół zwiewnie krążyły Upadłe Gwiazdki w strojach koloru błota pośniegowego. Całości dopełniało grono dziennikarzy i fotoreporterów.

Uczestnicy orszaku zachęcali do ochoczego nabywania prezentów nie tylko na stoiskach rynkowego Jarmarku, ale również w krakowskich sklepach i galeriach handlowych. – Kupujcie, kupujcie, kupujcie! By Mikołaj w kryzysie nie stracił pracy i nie poszedł z torbami zamiast tradycyjnego worka – nawoływał nonSanta. Gwiazdki rozdawały ulotki, gratisy i rabaty. Przechodnie i widzowie obdarowani zostali darmowymi biletami do kina domowego na wigilijny pokaz filmu "Kevin sam w domu". Rozdawano również zapakowaną w ręcznie wykonane woreczki świąteczną atmosferę z krakowskim smogiem w tle. Każdy chętny mógł wypełnić ankietę w formie listu do Mikołaja/Gwiazdki wskazując swój wymarzony prezent pod choinkę. Największą popularnością cieszył się "rabat na zakupy", wyprzedzając m.in. punkty w programie lojalnościowym i reklamowe gadżety.

W ramach orszaku przeprowadzono trzy konkursy dla konsumentów. Tradycyjny Bieg Mikołajów wokół pomnika Mickiewicza w workach reklamowych na głowach sponsorował znany producent wyrobów tytoniowych. W konkursie wiedzy o św. Mikołaju wygrać można było pół litra... markowego napoju gazowanego typu cola. Z kolei w rywalizacji Perfekcyjnych Pań Mikołajowych łowiono w misce nieistniejącego karpia, a zwyciężczynie otrzymały jednorazową zastawę stołową od dostawcy nowoczesnej żywności z sektora "junk food".

Trwającą ponad godzinę akcję promocyjną zwieńczyła biesiada z Grzańcem Galicyjskim w roli głównej. Na koniec organizatorzy zaprosili wszystkich do składania przedświątecznych wizyt w galeriach handlowych, rozdając wśród zebranych żetony upoważniające do bezpłatnego korzystania z ubikacji w tych nowoczesnych świątyniach konsumpcji. W ostatnim słowie zaproponowano jeszcze krakowianom wspólne świętowanie w lutym kolejnego tradycyjnie polskiego święta, czyli Walentynek.

Marek Tobolewski

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...opka-w-Krakowie

andros - Wto Gru 18, 2012 10:58

Manifestacja w Katowicach

To ostatnie ostrzeżenie dla rządu. Ponad dwa tysiące związkowców z całego regionu manifestowało przed Urzędem Wojewódzkim w Katowicach. Oskarżają premiera, że napiętą od tygodni sytuację na Śląsku bagatelizuje, a jego ministrowie nie robią nic, by pomóc zwalnianym pracownikom kolei i Fiata. Wizja strajku generalnego zdaje się być przesądzona.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/wid...r,102865,w.html

andros - Wto Gru 18, 2012 13:36

Wzrasta liczba legalnych aborcji

Liczba legalnych zabiegów przerwania ciąży w Polsce wzrasta - wynika z rządowego sprawozdania z realizacji ustawy antyaborcyjnej. W 2011 r. zarejestrowano 669 aborcji, o 28 więcej niż w 2010 r. Najwięcej - 620 zabiegów - przeprowadzono ze względu na upośledzenie płodu.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...niz-rok,1873878

andros - Wto Gru 18, 2012 13:43

Kościół krytykuje decyzję rządu

Konwencja o zapobieganiu przemocy wobec kobiet, choć poświęcona istotnemu problemowi, zbudowana jest na ideologicznych i niezgodnych z prawdą założeniach, że przemoc wobec kobiet jest systemowa, a jej źródłem są religia, tradycja i kultura - podkreśla Episkopat Polski.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

Solidarna Polska przeciwna ratyfikacji konwencji

Solidarna Polska jest przeciwna ratyfikacji konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Rzecznik SP Patryk Jaki zapowiedział, że jego partia będzie szukała w Sejmie koalicji przeciw przyjęciu tej konwencji.
Więcej:
http://www.tvn24.pl/pod-p...u,295243,s.html

andros - Wto Gru 18, 2012 21:04

Polacy tracą pracę a inflacja zjada podwyżki

Spadek zatrudnienia i wzrost wynagrodzeń słabszy niż oczekiwał rynek – dane GUS rozczarowały. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie wyniosło 3780,6 zł brutto.

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w listopadzie o 2,7 proc. r/r i wyniosło 3780,6 zł brutto – podał dziś Główny Urząd Statystyczny. To dane nieco słabsze od oczekiwań rynku, które kształtowały się na poziomie 2,9 proc. W październiku wzrost wynagrodzeń rok do roku wyniósł 2,8 proc.
W porównaniu do października nasze wynagrodzenia wzrosły o 1,7 proc.

Roczny wzrost wynagrodzeń na poziomie 2,7 proc. realnie oznacza stratę, ponieważ jest niższy od inflacji. Kilka dni temu GUS poinformował, że wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniósł w listopadzie 2,8 proc.

Z danych GUS wynika również, że w listopadzie zmniejszyło się zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw. Spadek wyniósł 0,3 proc. r/r. oraz 0,2 proc. m/m. Spadek zatrudnienia w listopadzie jest silniejszy od prognoz, analitycy oczekiwali spadku o 0,2 proc. r/r.

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie wyniosło 5 mln 497,4 tys. osób wobec 5 mln 510,5 tys. w październiku.

- Dane z rynku pracy w ostatnich miesiącach wpisują się w trend pogarszającej się sytuacji w krajowej gospodarce. W kolejnych miesiącach tendencję te będą się pogłębiać w związku z planowanymi zwolnieniami w zakładach przemysłowych (w tym w fabryce Fiata w Tychach) – komentuje Piotr Łysienia, ekonomista Banku Pocztowego. - Utrzymujące się wysokie bezrobocie i niepewna sytuacja ekonomiczna będą czynnikami ograniczającymi presję płacową w przedsiębiorstwach. Brak realnego wzrostu wynagrodzeń odbije się na odczytach innych wskaźników makro m.in. sprzedaży detalicznej. Taki scenariusz będzie negatywnie wpływał na perspektywy konsumpcji prywatnej w najbliższym okresie, zwłaszcza biorąc pod uwagę ograniczoną możliwość finansowania konsumpcji przez oszczędności i/lub kredyt – dodaje.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/sla...81,1,news-detal

andros - Sro Gru 19, 2012 10:09

Ceny gruntów rolnych idą w górę. Wszystko przez podstawionych rolników

Rodzinne gospodarstwa rolne rosną w oczach. Tylko od stycznia do końca września tego roku Agencja Nieruchomości Rolnych przeprowadziła prawie 3 tys. przetargów ograniczonych dla rolników – w sumie nabyli oni 23 tys. ha ziemi, czyli średnio po ok. 7,6 ha na każde gospodarstwo. Tymczasem w całym zeszłym roku tego typu przetargów było niespełna 800.

– Rolnicy chętnie kupują grunty od państwa, bo nadal obowiązują dopłaty bezpośrednie. Poza tym ludzie zdają sobie sprawę, że zasób ziemi zarządzanej przez agencję będzie coraz mniejszy i jakościowo gorszy – wyjaśnia Grażyna Kapelko, rzeczniczka ANR. – Ważnym powodem jest także to, że do końca 2013 r. rolnicy mogą kupować na preferencyjnych warunkach – dodaje urzędniczka. Wystarczy, że przy zakupie wpłacą 10 proc. wartości gruntu. Pozostałą kwotę mają rozłożoną na 15 lat przy rocznym oprocentowaniu na poziomie zaledwie 2 proc.

Jednak przy przetargach ograniczonych pojawiają się także kontrowersje. – Biorą w nich udział Polacy podstawieni przez cudzoziemców, którzy nie mogą jeszcze w Polsce kupować ziemi – uważa Artur Balazs, były minister rolnictwa i rozwoju wsi. – Przez to ceny są mocno zawyżane – dodaje. Potwierdzają to dane ANR – wynika z nich, że w 2011 r. średnia cena za hektar wynosiła nieco ponad 17 tys. zł, to już w III kw. 2012 r. było to ponad 20,6 tys. zł.

Więcej:
http://biznes.gazetaprawn...h_rolnikow.html

andros - Sro Gru 19, 2012 10:20

W Polsce zwalnianie pracowników jest tanie

Koszty zwolnienia etatowego pracownika są w Polsce dwa razy niższe od zachodnioeuropejskiej średniej - informuje "Puls Biznesu", powołując się na badanie przeprowadzone przez Deloitte Legal.

Zwolnienie 35-letniego radcy prawnego, który w firmie IT pracował 7 lat i zarabiał ponad 70 tys. euro rocznie, łącznie kosztuje pracodawcę w Polsce 24,6 tys. euro.

Pod tym względem zwolnienia są mniej kosztowne (od 22,6 do 12,6 tys. euro) tylko w pięciu krajach: Łotwie, Bułgarii, Słowenii, Szwajcarii i Chorwacji.

Ale włoski czy belgijski pracodawca musi się liczyć z wydatkiem odpowiednio pięć i trzy razy większym niż w Polsce (130,2 i 73,9 tys. euro).

Jak podkreśla "PB", jednym z czynników tak dużych różnic między krajami jest długość okresu wypowiedzenia umowy. Ponadto pod wpływem kryzysu zmienia się prawo pracy - państwa uelastyczniają przepisy i dają zatrudniającym coraz większą swobodę.

Źródło: http://biznes.interia.pl/...t-tanie,1874160

andros - Sro Gru 19, 2012 10:27

Komorowski nie ma kwalifikacji...?

Wkrótce po ogłoszeniu kandydatury Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich 2010 r. były współpracownik komunistycznej bezpieki Andrzej Olechowski w programie telewizyjnym „Fakty po faktach” podzielił się z widzami intrygującą wiadomością: „Kandydat Platformy Obywatelskiej nie ma kwalifikacji, żeby objąć urząd prezydenta państwa. Są rzeczy, których nie mogę powiedzieć, bo cały czas obowiązuje mnie tajemnica państwowa. Ale my wiemy niestety o nim rzeczy różne”.

To zaskakujące wyznanie jednego z ojców założycieli Platformy Obywatelskiej nie doczekało się wówczas żadnego rozwinięcia. Nikt z przedstawicieli reżimowych mediów nie miał odwagi zapytać, o jakich „my” mówił Olechowski i jakie „rzeczy różne” wiedział na temat przyszłego prezydenta dobrze poinformowany TW „Must”.

Zaciągnięta nad osobą Komorowskiego szczelna osłona medialna sprawia, że od czasu afery marszałkowej do opinii publicznej nie przedostają się żadne informacje mogące zmącić propagandowy wizerunek „spokojnego konserwatysty” i „męża stanu”.

Ujawniane niekiedy językowe lapsusy i gafy lokatora Belwederu nie przybliżają nas do prawdziwej wiedzy na jego temat. Podobnie jak rysunki satyryczne czy niewybredne żarty. Mają raczej uczynić z niego postać bardziej swojską i akceptowaną przez Polaków, a ludziom niewymagającym za wiele od strefy publicznej dać namiastkę wolności słowa. Prymat tego polityka w tzw. rankingach zaufania jest ponurym dowodem skuteczności ośrodków propagandy.

Więcej:
http://media.wp.pl/kat,10...,wiadomosc.html

andros - Sro Gru 19, 2012 10:35

Jak to na kolei - drogo...

Pasażerowie od 2013 r. będą musieli głębiej sięgnąć do kieszeni. Przewoźnicy kolejowi podwyższają stawki za przejazdy, tłumacząc to droższą energią. Ale ceny prądu spadają - od stycznia o 21 proc. - stwierdza "Dziennik Gazeta Prawna".

Zmiany taryf m.in. rosnącymi cenami energii tłumaczy największy przewoźnik w Polsce - Przewozy Regionalne czy linie ze stołecznej aglomeracji - Szybka Kolej Miejska oraz Warszawska Kolej Dojazdowa.

I choć w firmach energetycznych stawki dla biznesu spadają, co wynika z niskich notowań energii na giełdzie, to na kolei rzeczywiście ceny prądu rosną.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Sro Gru 19, 2012 10:38

Jesteśmy liderami w UE!...

To był prawdziwie czarny kwartał polskiego rynku pracy. Miedzy sierpniem a październikiem w żadnym kraju Unii Europejskiej nie likwidowano w takim tempie miejsc pracy!

– To jest tradycja polskiego rynku pracy i ten rok pewnie nie różni się od pozostałych – tak minister pracy Władysław Kosiniak–Kamysz komentował niedawno najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego o bezrobociu. Liczba osób bez pracy formalnie zarejestrowanych niebezpiecznie zbliża się do dwóch milionów. Mimo to minister był... zadowolony. Dlaczego? Bo – jak tłumaczył – udało się zahamować wzrost bezrobocia między sierpniem a wrześniem i październikiem dzięki pieniądzom z Funduszu Pracy. – Interwencja ta była potrzebna i sprawdziła się – przekonywał Kosiniak–Kamysz.

Więcej:
http://praca.wp.pl/title,...,wiadomosc.html

andros - Sro Gru 19, 2012 10:48

Zwolnią „tylko” 1450 osób...?

Fiat Auto Poland ma ograniczyć wielkość zwolnień grupowych w tyskiej fabryce o 50 osób i wypłacić odchodzącym odprawy w wysokości od 9 do 18 miesięcznych pensji - wynika z propozycji złożonych we wtorek związkowcom. Większość związków, oprócz "Solidarności" akceptuje takie warunki. Pracę w zakładzie na początku przyszłego roku ma więc stracić 1450 pracowników.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/50-os...e,295304,s.html

andros - Sro Gru 19, 2012 11:21

Zmiana wizerunkowa Donalda Tuska?

- Donald Tusk jest zdolnym politykiem, potrafi odczytywać emocje społeczne. A raczej potrafił, bo teraz to się zmienia. Ostatnie wypowiedzi premiera kształtują mu wizerunek agresywnego szczeniaka, który pohukuje zamiast mówić merytorycznie. To hipokryzja i groteska. Nie można mówić "bądźmy razem", a potem opowiadać o internowaniu Jarosława Kaczyńskiego - mówi Marek Kochan, gość Kontrwywiadu RMF FM. - Sympatia mediów do Tuska słabnie. Gdyby dostał bardziej "po głowie" zobaczylibyśmy innego Tuska. Tuska z zaciśniętymi zębami - dodaje.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fbac

andros - Sro Gru 19, 2012 13:54

Prawie 1000 pracowników odejdzie z PGNiG

Chęć skorzystania z programu dobrowolnych odejść z PGNiG zgłosiło około 1000 pracowników - podało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) podczas środowej konferencji.

W sierpniu w PGNiG ogłoszono program dobrowolnych odejść (PDO). W okresie jego obowiązywania od 10 września do 31 października chęć skorzystania z PDO zgłosiło około 1000 pracowników, co stanowi 11 proc. zatrudnienia w PGNiG.

W środę poinformowano również, że dotychczasowa reorganizacja PGNiG objęła centralę oraz oddziały spółki. Zmiany polegały na spłaszczeniu struktury organizacyjnej poprzez zlikwidowanie biur w departamentach, znacznej redukcji stanowisk kadry zarządzającej oraz połączeniu działów o podobnych kompetencjach i zlikwidowaniu stanowisk o zbliżonych zakresach obowiązków.

W wyniku redukcji zatrudnienie na stanowiskach kierowniczych zmalało o 298 osób (przed zmianą 677 osób).

Więcej:
http://gielda.onet.pl/che...39,1,news-detal

andros - Czw Gru 20, 2012 10:29

Pijany ksiądz ubliżał policjantom

Proboszcz parafii Matki Boskiej Fatimskiej znów w tarapatach. Tym razem nie prowadził auta po kielichu, jak było to kilka lat temu, ale naubliżał policjantom w okolicy Sierpca. Ci założyli mu kajdanki i na noc zamknęli w izbie zatrzymań.

Do zdarzenia doszło tydzień temu. Lipnowscy policjanci w kilka minut od zgłoszenia zatrzymali kierowcę skody superb, który zatankował na stacji paliwo i odjechał, nie płacąc za nie. Rachunek miał rzekomo uregulować pasażer będący właścicielem samochodu.

Tym pasażerem był Wiesław M. - Wszczął awanturę z funkcjonariuszami, która zakończyła się dla niego zatrzymaniem w policyjnym areszcie - mówi Anna Kozłowska z KPP w Lipnie. - Był agresywny i arogancki. Ubliżał mundurowym. Powołując się na znajomości w różnych kręgach, groził im zwolnieniem z pracy, jeśli nie odstąpią od dalszych czynności. Ponadto nie chciał podać swoich danych osobowych.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

Tajemnicze pobicia na komisariacie

Sine stopy i nogi aż po łydki. To wynik przesłuchania dwóch mężczyzn na komisariacie w Lidzbarku Warmińskim. Poszkodowani nie widzieli, kto ich bił, a funkcjonariusze nie chcą się przyznać. Bezradny prokurator umorzył śledztwo - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Czw Gru 20, 2012 10:35

Tysiące Polaków giną bez śladu

W tym roku zaginęło już ponad 17 tys. osób. Coraz częściej ginie ślad po młodych i wykształconych – alarmuje "Rzeczpospolita".

Specjaliści alarmują, że w Polsce coraz częściej znikają ludzie młodzi i wykształceni, wchodzący w dorosłe życie. Brak pracy i rosnące wymagania, jakim trzeba sprostać, sprawiają, że zrywają kontakty z rodziną i przepadają bez śladu.

Z policyjnych statystyk wynika, że co roku liczba zaginionych rośnie. W tym roku – do połowy grudnia – zaginęło 17,4 tys. osób, czyli o blisko 2 tys. więcej niż w ubiegłym roku. Niepokojące jest to, że niemal w każdej kategorii wiekowej zaginięć było wyraźnie więcej.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Czw Gru 20, 2012 10:41

Wysokie wymagania trenera...

Po wielu latach pracy w USA finansowe wymagania Piotra Nowaka przerastają możliwości Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jak dowiedział się "Fakt", były szkoleniowiec Philadelphii Union właśnie z tego powodu nie zostanie trenerem reprezentacji Polski do lat 21.

Nowy prezes PZPN Zbigniew Boniek zszokowany żądaniami Nowaka postanowił nie zatrudniać go do pracy z juniorską kadrą Biało-Czerwonych. Nic w tym jednak dziwnego, skoro ten chciał dorobić się na nowym stanowisku wyjątkowo dużych pieniędzy. Według naszych informacji, znany z pracy w klubach MLS trener oczekiwał miesięcznej pensji w wysokości 75 tysięcy złotych miesięcznie.

Na tym jednak nie kończyły się jego oderwane od rzeczywistości życzenia. Piotr Nowak uważał za konieczne przyznanie mu służbowego samochodu oraz mieszkania w Warszawie, a także opłacanie szkoły dla jego córki.

Po czterech latach trwonienia związkowego budżetu na prawo i lewo, nowy szef piłkarskiej federacji zadecydował, że PZPN nie może pozwolić sobie na niczym nieuzasadnioną rozrzutność i negocjacje z Nowakiem zakończyły się fiaskiem. Potencjalni kandydaci do pracy z młodzieżówką nie powinni oczekiwać od Bońka kontraktu na poziomie selekcjonera pierwszej reprezentacji.

Źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

andros - Czw Gru 20, 2012 10:49

Tak nas kantują na szynce. Niektóre zafundują nam raka

Naprawdę wędzone czy tylko pryskane? Klienci nie zastanawiają się, tylko wkładają do koszyka wędliny, a w domu rozczarowanie - bo szynka smakuje jak kawałek namoczonego w wodzie papieru, a z kiełbasy wyparowało mięso, zostały tylko tłuszcz i chrząstki.

Na półkach w polskich sklepach możemy znaleźć wędliny wędzone, których niska cena zachęca do zakupu. Ale uwaga! Na 100 procent nie są to produkty przygotowywane tradycyjnym sposobem, a wędzone za pomocą preparatów dymu wędzarniczego.

Preparaty te są nanoszone na powierzchnię produktu przez rozpylenie w komorach wędzarniczych lub zanurzenie (ewentualnie zroszenie) produktów. Ma to na celu zabarwienie powierzchni. Można je też dodawać do farszów mięsnych w celu nadania smaku i aromatu.

Stosowanie takiej metody obróbki mięsa jest dla firm bardzo kuszące. Największą jej zaletą jest obniżenie kosztów produkcji wędlin, a także znaczne skrócenie czasu ich wędzenia (nawet o 40 proc.). Spryskiwanie zapewnia też jednolitość i powtarzalność wędzenia kolejnych partii produktów.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Czw Gru 20, 2012 11:01

Minister Nowak chce budować obwodnice według partyjnego klucza. Będą w miastach, w których rządzi PO?

Z planów inwestycyjnych planowanych obwodnic wypadają miasta, gdzie nie rządzi Platforma Obywatelska.

Samorządowcy z miast, którym Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie chce wybudować planowanych obwodnic, przekonują, że to decyzja polityczna, bo z planów inwestycji wycina się miejscowości, gdzie przegrali kandydaci PO. DGP ujawnił kilka dni temu, że minister transportu chce z kolejnego budżetu UE postawić autostrady i trasy ekspresowe, rezygnując z obwodnic na innych drogach krajowych.

– Na liście miast z zagrożonymi obwodnicami są tylko dwa, w których rządzi PO: Jarocin i Ostrów Wielkopolski. W pozostałych rządzą przedstawiciele opozycji albo lokalnych komitetów, którzy w wyborach pokonali kandydatów PO. To jest drugie dno i prawdziwe kryterium cięć inwestycyjnych – nie kryje rozgoryczenia Zbigniew Solarik, doradca prezydenta Radomska.

Radomsko od 10 lat ubiega się o budowę rond na drogach krajowych 91 i 94. Prezydent Radomska Anna Milczanowska z Forum Samorządowo-Gospodarczego jest kojarzona z prawicą (na Facebooku namawiała do wpłacania pieniędzy na konto organizatorów Marszu Niepodległości w Warszawie).

– Nie wykluczam, że obwodnice są wycinane z listy inwestycji według klucza partyjnego. W Pułtusku PO nie ma wysokich notowań – mówi burmistrz Wojciech Dębski z Samorządowego Porozumienia Ziemi Pułtuskiej, które sympatyzuje z PiS. To właśnie w pułtuskim zamku odbyła się rok temu rada polityczna PiS, a prezes Jarosław Kaczyński dziękował burmistrzowi Dębskiemu za nadanie jednemu z rond imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Teza o politycznym podtekście decyzji inwestycyjnych jest nieprawdziwa. Potrzeby są większe niż możliwości finansowe, stąd decyzja o priorytecie dla autostrad i dróg ekspresowych – mówi DGP dyrektor GDDKiA Lech Witecki.

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw..._rzadzi_po.html

andros - Czw Gru 20, 2012 14:34

Dyplomatyczna porażka?

Dyplomatyczna porażka Radosława Sikorskiego? Wszystko wskazuje na to, że podczas jutrzejszego szczytu Unia Europejska - Rosja nie zostanie poruszony temat wraku tupolewa.

O pomoc w zwrocie TU- 154, który rozbił się pod Smoleńskiem do szefowej unijnej dyplomacji, Catherine Ashton, zabiegał minister Radosław Sikorski.

- Jeżeli sprawa nie zostanie poruszona podczas szczytu, minister spraw zagraniczny poniesie dotkliwą porażkę - twierdzi profesor Wawrzyniec Konarski, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

- To, co powiedział Sikorski, było nieprzemyślaną formą reakcji i irytacji. Irytacji zasadniej, bo Rosja jak każde państwo, które ma ambicje imperialne, będzie stosowało politykę rozgrywania własnych interesów kosztem narodów sąsiednich, to jest niezwykle stara zasada. Cała kwestia wraku tupolewa może okazać się znaczącą porażką, jeśli już nią nie jest , zarówno ministra Sikorskiego jak i całego polskiego rządu".

Więcej:
http://fakty.interia.pl/n...myslana,1874691

andros - Czw Gru 20, 2012 14:42

Polscy naukowcy zostali wycięci...

Praca polskich naukowców ma niewielki wpływ na gospodarkę, a prywatne i państwowe przedsiębiorstwa niechętnie inwestują w badania - wynika z raportu NIK o polskiej nauce oraz z badań Eurostatu. W opinii prof. Marka Chmielewskiego, wiceprezesa Polskiej Akademii Nauk i pracownika Instytutu Chemii Organicznej PAN, to skutek m.in. upolitycznienia spółek skarbu państwa.

- W dużych państwowych przedsiębiorstwach piony badawczo-rozwojowe zostały wycięte - mówi w rozmowie z WP.PL prof. Chmielewski.

Profesor wskazuje również na niewielkie fundusze przeznaczane na badania i różnicę w zarobkach polskich i zachodnich naukowców - w Niemczech mogą liczyć nawet na 10 tys. euro miesięcznie.

- Niestety, mamy bardzo wielu liberałów, którzy uważają, że są trzy sposoby na stracenie pieniędzy: kobieta, hazard i nauka - zaznacza wiceprezes PAN. W konsekwencji od lat trwa zjawisko drenażu mózgów - emigracji wielu najlepszych naukowców.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fbc7

andros - Czw Gru 20, 2012 14:46

Policjanci bili pałkami świadków, żeby wymusić zeznania!

Dziewięciu policjantów będzie tłumaczyć się przed sądem ze swojego postępowania. Funkcjonariuszom, którzy mieli przemocą wymuszać zeznania, postawiono zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Mężczyźni nie przyznają się do winy.

Do Sądu Rejonowego w Chełmie trafiły dwie sprawy. Według aktu oskarżenia w pierwszej, w listopadzie i grudniu 2009 roku kilku chełmskich policjantów biło m.in. gumowymi pałkami ośmiu młodych mężczyzn oskarżonych o handel narkotykami. Funkcjonariusze mieli także grozić zatrzymanym. W ten sposób chcieli wymusić zeznania, które potwierdziłyby podejrzenia służb.

Więcej:
http://nasygnale.pl/kat,1...ml?ticaid=5fbc7

andros - Czw Gru 20, 2012 14:50

Za kilka dni na śmietniku wyląduje miliard złotych!

Jak wyliczyła firma badawcza Deloitte, statystyczna rodzina w naszym kraju wyda na święta (jedzenie, prezenty i spotkania za znajomymi) niemal 1,3 tys. zł. To prawie 12 proc. więcej niż przed rokiem. O niemal 10 proc. więcej wydamy na świąteczne jedzenie, którego jedną piątą wyrzucimy do kosza.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Czw Gru 20, 2012 14:55

Złodziejska ciekawostka przedświąteczna...

Małżeństwo z Choszczna, które nie zamykało w ciągu dnia drzwi do mieszkania, przeżyło przykrą niespodziankę. W czasie, gdy byli w domu, do kuchni wszedł obcy mężczyzna, który "poczęstował się" przygotowaną przez gospodynię fasolką po bretońsku - informuje policja.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wiado...omu,295698.html

*Przynajmniej fasolka nie wylądowała w śmietniku... ;-)

andros - Czw Gru 20, 2012 21:23

TVN – najmocniejsza i najcenniejsza marka medialna w Polsce

TVN została uznana za najmocniejszą i najcenniejszą markę medialną w Polsce – wynika z rankingu dziennika "Rzeczpospolita". Wyróżnienie firma otrzymała po raz ósmy.

W opublikowanym przez dziennik "Rzeczpospolita" rankingu mocy marek, telewizja TVN została uznana za najmocniejszą markę w kategorii "media i wydawnictwa". Tytuł ten otrzymała już po raz ósmy w dziewięcioletniej historii rankingu. TVN została doceniona za siłę swojej marki, jej postrzeganą wartość, prestiż, jakość i świadomość marki. W zestawieniu znalazły się jeszcze cztery inne marki z Grupy TVN – TVN24 (pozycja 8.), Onet.pl (10.), TVN7 (12.), platforma n (21.).

Na drugim miejscu w kategorii "media i wydawnictwa" znalazł się Polsat, na trzecim RMF FM, na czwartym - Radio Zet, a na piątym - TVP1.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/tvn-n...e,295679,s.html

andros - Pią Gru 21, 2012 10:25

Homoseksualiści w Polsce dyskryminowani i osamotnieni

Kampania przeciw Homofobii i stowarzyszenie Lambda przeprowadziły największe polskie badania ludzi homo- i biseksualnych, informuje "Gazeta Wyborcza". Wynika z nich, że pomimo spadku agresji i wzrostu tolerancji wciąż czują się oni dyskryminowani i osamotnieni.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Gru 21, 2012 10:28

„Chytra baba” hitem internetu

Po tym, jak do sieci trafił film z miejskiej Wigilii w Radomiu, na którym jedna z pań szybkim ruchem zgarnęła ze stołu trzy napoje, internauci masowo produkują memy z nią w roli głównej. I choć kobieta przekazała butelki dalej, została nazwana "chytrą" i jest wyśmiewana na Facebooku przez tysiące osób.

Zobacz: http://wiadomosci.onet.pl...ortaz-maly.html

andros - Pią Gru 21, 2012 10:34

Fiskus bierze się za internet

Urzędy i izby skarbowe sprawdzają, czy osoby pożyczające sobie pieniądze za pomocą internetu odprowadzają od pożyczek podatki - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Ten, kto potrzebuje pieniędzy, wystawia aukcję internetową, na której informuje, jaką sumę pieniędzy chce pożyczyć. Ustala też, jakie będą raty i oprocentowanie. Pożyczkodawca, który jest skłonny przystać na warunki podane w aukcji, wpłaca pieniądze.

Pożyczkobiorca dostaje gotówkę, a druga strona ratę plus odsetki. I właśnie tym zaczyna się interesować fiskus.

Podatek muszą zapłacić dwie strony: pożyczkobiorca od czynności cywilnoprawnych (PCC) w wysokości 2 proc. od otrzymanej kwoty, a pożyczkodawca – 19 proc. od kwoty otrzymanych odsetek. Sankcyjna stawka za niezgłoszenie pożyczki do opodatkowania wynosi 20 proc., czyli dziesięć razy więcej. Pożyczkobiorca powinien uiścić podatek w terminie 14 dni od zawarcia umowy.

Na zapłatę podatku od odsetek jest trochę więcej czasu – bo do momentu złożenia zeznania rocznego PIT (czyli do 30 kwietnia 2013 r., jeśli odsetki wpłynęły na konto w tym roku).

Źródło:
http://podatki.onet.pl/fi...8,1,prasa-detal

andros - Pią Gru 21, 2012 10:44

Ceny przed świętami idą w górę

Sprawdźcie, gdzie bardziej opłaca się zrobić przedświąteczne zakupy - w hipermarkecie czy na targowisku. A może najtaniej będzie w osiedlowym sklepie? Specjalnie dla Was reporterzy RMF FM sprawdzili ceny podstawowych produktów. Sprawdźcie, ile dziś kosztuje taki koszyk, a ile trzeba było zapłacić rok temu.

W skład naszego koszyka wchodzą: kostka masła (200g, 82 proc.), kilogram cukru, kilogram mąki, kilogram śledzi (pakowane, solone matjasy) i 10 jajek. Ceny sprawdzaliśmy w małym osiedlowym sklepie, na targowisku i w hipermarkecie. Porównaliśmy je także z cenami z ubiegłego roku, które zanotowaliśmy w tym samym czasie.

Więcej:
http://www.rmf24.pl/rapor...gore,nId,764806

andros - Pią Gru 21, 2012 10:49

Grozi nam paraliż służby zdrowia. Lepiej unikać lekarza?

Od 1 stycznia podstawowym potwierdzeniem ubezpieczenia będzie dokument z numerem PESEL, który będzie sprawdzany online w systemie NFZ. Problemy mogą mieć np. studenci czy niepracujący małżonkowie, którzy są ubezpieczeni, ale nie zostali odpowiednio zgłoszeni do systemu. Lekarze apelują, by zawczasu upewnić się, że weryfikacja w rejestracji będzie pozytywna. Bo wypełnianie druków zastępczych też może sprawić problem.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...wotnego,1874697

andros - Pią Gru 21, 2012 10:54

Coraz wyższe wymagania i niższe zarobki

Wymagania rekrutacyjne rosną, ale nie idzie to w parze ze skłonnością firm do podwyższania wynagrodzeń. Gdy bezrobocie wzrasta, zdecydowanie dominuje rynek pracodawcy. Mimo to, aspiracje płacowe wśród fachowców wąskich specjalizacji - techników, specjalistów IT, inżynierów, menedżerów projektu, a nawet wykwalifikowanych pracowników fizycznych - nie maleją. Co ciekawe, wysokich zarobków żądają też często świeżo upieczeni absolwenci, ich ambicje finansowe topnieją jednak zwykle dość szybko...

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw...ze_zarobki.html

andros - Pią Gru 21, 2012 11:03

Ciągle nam rośnie... bezrobocie!

Stopa bezrobocia w listopadzie wyniosła 12,9 proc. wobec 12,5 proc. w październiku - poinformował w piątek GUS.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu listopada wyniosła 2.058,1 tys. osób.

Więcej:
http://praca.wp.pl/title,...,wiadomosc.html

andros - Pią Gru 21, 2012 11:08

LOT straci w tym roku 220 mln. Minister wiedział o wszystkim od dwóch miesięcy

Minister skarbu od ponad dwóch miesięcy znał skalę problemów i nie mógł być nimi zaskoczony - mówi tvn24.pl Marcin Piróg w pierwszej rozmowie po odwołaniu z funkcji prezesa PLL LOT. Na pytanie, dlaczego problemów nie zaczął rozwiązywać wcześniej, odpowiada: „Bo nie było na to pieniędzy. Faktury zawsze płaciliśmy po terminie”.

Były już prezes ujawnia, że strata przewoźnika w tym roku sięgnie aż 220 mln zł. - Pomoc ministerstwa to pomoc na ratowanie spółki. Jeśli jej nie będzie, LOT upadnie - dodaje.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/odwol...y,295848,s.html

andros - Sob Gru 22, 2012 15:06

Grzegorz Lato wciąż zarabia na Euro 2012

Grzegorz Lato ciągle zarabia na mistrzostwach Europy. Jak dowiedział się dziennik "Fakt", były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej cały czas szefuje spółce Euro 2012 Polska, utworzonej przez naszą federację przed rozpoczęciem turnieju.

Po zakończeniu imprezy spółka, powinna zostać zlikwidowana, tak jak stało się to na Ukrainie. Tymczasem okazuje się, że Grzegorz Lato i kilku jego kolegów pobierać będzie sowite wynagrodzenie jeszcze do marca przyszłego roku. Według naszych informacji wszystkie wypłaty dla działaczy pokrywa UEFA.

Spółka cały czas posiada swoją siedzibę w centrum Warszawy, o powierzchni ok. 300 metrów kwadratowych. Lato oficjalnie nie ma pensji, ale może liczyć na wysokie premie i bonusy. Zagwarantowaną stałą wypłatę ma za to bliski współpracownik byłego prezesa PZPN, Adam Olkowicz. On pobiera z kasy spółki 75 tys. złotych miesięcznie. W zarządzie są również inni działacze, m.in. Rudolf Bugdoł i Stefan Antkowiak.

Nowy szef związku, Zbigniew Boniek chce jak najszybciej doprowadzić do rozwiązania problemu. O sprawie wiedzą również władze europejskiej federacji, które są podobno zażenowane całą sytuacją. Na Ukrainie bliźniacza spółka została zlikwidowana natychmiast po zakończeniu Euro.

– To kolejny przykład pazerności Laty. On w każdej sytuacji starał się ugrać coś dla siebie. Pieniądze ze związku przelewały się strumieniami, ale jak trzeba było kupić kilka piłek dla dzieciaków, to wtedy brakowało. Na szczęście teraz powoli sytuacja wraca do normy, choć trupy z szafy wypadają jeden za drugim – mówi "Faktowi" jeden z członków zarządu PZPN.

Źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

*Zbigniew Boniek chyba może liczyć na jeszcze nie jedną taką niespodziankę... A Grześ Lat okazuje się bardzo "zaradnym inaczej" człowiekiem... :obled:

andros - Sob Gru 22, 2012 15:15

Prezydent podpisał kontrowersyjną ustawę

Ustawa o nasiennictwie budzi kontrowersje, ale brak jej wprowadzenia spowodowałby nałożenie unijnych kar na Polskę. Przepisy zezwalają na rejestrację i obrót nasionami zmodyfikowanymi genetycznie, ale rozporządzenia do ustawy mają zakazać uprawy roślin GMO.

Podpisana w piątek przez prezydenta ustawa wzbudza wiele emocji. Część opozycji, organizacji ekologicznych uważa, że może mieć ona negatywny wpływ na polskie rolnictwo i wzywa do napisania takiego prawa, by Polska stała się wolna od GMO.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/ust...29,1,news-detal

andros - Nie Gru 23, 2012 10:02

Umarła na chodniku przed przychodnią

Żaden lekarz nie zareagował, gdy umierała. Na ulicy, przed przychodnią. 57-letnia kobieta przewróciła się, ktoś pobiegł do przychodni po pomoc, ale ta – zdaniem rodziny – nie nadeszła. Dzieci winią lekarzy, a ci zapewniają, że byli na miejscu i zrobili wszystko, co możliwe.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...a,103225,w.html

andros - Nie Gru 23, 2012 10:18

Kościół nie domaga się dodatkowych pieniędzy od państwa

Kościół nie domaga się żadnych dodatkowych pieniędzy ze strony państwa, ale chodzi o rekompensatę - mówi o propozycji zastąpienia Funduszu Kościelnego odpisem podatkowym metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. - Kościół nie może się wyrzec udziału w życiu politycznym. Nie chodzi o popieranie jakiejś partii, ale o głos w obronie wartości i godności człowieka. W tych sprawach Kościół nie będzie milczał - podkreśla w wywiadzie dla PAP.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/r...wo-miec,1875505

andros - Nie Gru 23, 2012 10:39

Miasta rządzą Polską

Prezydenci, wójtowie i burmistrzowie dają pracę ponad 250 tysiącom osób. W przyszłym roku zainwestują ponad 10 mld zł. To oni rządzą Polską - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Prezydenci kontrolują spółki komunalne, dają pracę i decydują o inwestycjach. W samorządach pracuje około 250 tys. osób. To znacznie więcej niż cała administracja rządowa, licząca 180 tys. urzędników. Miasta wojewódzkie są też właścicielami około 280 spółek.

W 12 największych miastach powstaje ponad 40 proc. PKB Polski, a jeśli doliczyć sąsiadujące mniejsze miasta, liczba ta urośnie do prawie 70 proc. PKB.

Źródło:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Nie Gru 23, 2012 10:42

Ile zarobi ksiądz po kolędzie?

Zarobki księży wciąż budzą kontrowersje. Zapytaliśmy kilku z nich, ile tak naprawdę wierni ofiarują parafii w kopercie „po kolędzie”.

Jakie kwoty ofiarowują wierni? Co łaska. Ale właściwie to ile? Kościół i pieniądze to wciąż temat tabu, bo przecież jak przyznaje wielu księży, nie o zarobek chodzi, lecz o posługę. Wciąż jednak uważamy, że zarobki księży są zawyżone. Wskazuje na to jedno z badań CBOS. Według opinii publicznej miesięczne zarobki księży wynoszą 5 026 zł i są stanowczo zawyżone. Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak się wydaje. Wiele osób nie do końca wie, w jaki sposób właściwie zarabia ksiądz.

Więcej:
http://praca.wp.pl/title,...,wiadomosc.html

andros - Nie Gru 23, 2012 16:58

Setki osób na Wigilii dla Potrzebujących

Setki osób przyszły na krakowski Rynek Główny na XVI Wigilię dla Potrzebujących. Jej organizatorzy przygotowali 250 tys. sztuk pierogów i 8 tys. litrów barszczu i zupy grzybowej.

Posiłki będą wydawane do zmroku. Jak mówi organizator charytatywnego przedsięwzięcia restaurator Jan Kościuszko co roku na Wigilię przychodzi bardzo dużo osób, część przyjeżdża z odległych miejsc Polski. - Smutne są rekordy ilości posiłków, które wydajemy. Z jednej strony mamy satysfakcję, że tylu osobom możemy pomóc, z drugiej strony przykre jest, że aż tylu ludzi wymaga wsparcia - powiedział Kościuszko.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fc11

andros - Pon Gru 24, 2012 09:27

Zakopana nie zasługuje ani na mistrzostwa świata, ani na igrzyska olimpijskie

Świąteczny nastrój zmącił u Aleksandra Wierietielnego, trenera Justyny Kowalczyk, brak tras biegowych w Zakopanem. - Były przecież warunki do tego, by naśnieżyć trasy. Jeżeli udaje się to ze stokami zjazdowymi, które są szersze i dość długie, to tym bardziej udałoby się to z trasami biegowymi. Nikt jednak nie zajmuje się tym, ani Polski Związek Narciarski, ani Centralny Ośrodek Sportu - żalił się szkoleniowiec z rozmowie z Eurosport.Onet.pl.

W stolicy polskich Tatr do dyspozycji jest sztucznie naśnieżona krótka 1200-metrowa pętla. W takich warunkach do Tour de Ski przygotowuje się właśnie polska mistrzyni olimpijska.

Nie mamy warunków do przygotowań do tej imprezy i docelowo do mistrzostw świata. W okolicy domu Justysi nie ma żadnej trasy, na której mogłaby trenować. Stoki narciarskie i skocznie są bardzo dobrze naśnieżone. Nie ma tylko śniegu na trasach biegowych. Jest wprawdzie 1200 metrów w Zakopanem, ale to za mało, by można było dobrze przygotować się do Tour de Ski i mistrzostw świata - kontynuował Wierietielny, dodając: - Tu nie chodzi tylko o jedną zawodniczkę - Justynę Kowalczyk, ale chodzi o całą szkołę sportową i o wszystkich sportowców, którzy mieszkają w okolicach Zakopanego i mogliby trenować na tutejszych trasach. Chodzi także o turystów, którzy coraz chętniej sięgają po biegówki.

Szkoleniowiec Kowalczyk przyznał, że światowe władze mają rację, że nie przyznają Zakopanemu mistrzostw świata.

- Zakopane walczy o mistrzostwa świata i chce ubiegać się o igrzyska olimpijskie. Na pewno nigdy nie dostanie organizacji tych imprez. Po prostu nie zasługuje na to, by takie zawody odbywały się w tym regionie - ostro skomentował Wierietielny.

- W tej chwili widzę, że Justyna Kowalczyk to jest taka polska maskotka. Kiedy wygrywa, to połowa Polaków cieszy się i oklaskuje ją, ale gdy przegrywa, to druga połowa cieszy się i bije brawo. Poza tym nic się nie dzieje. Od jej sukcesów nie przybywa tras biegowych - zakończył.

Źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

andros - Pon Gru 24, 2012 09:37

Bogaci uciekają biednym

Przez dekadę (2000-10) nasza gospodarka urosła o ponad 46 proc., ale pogłębił się podział na Polskę A i B. I według ekonomistów będzie się nadal pogłębiał – donosi "Gazeta Wyborcza".

Jak wylicza "GW", wartość PKB wytworzona w najprężniejszym regionie w porównaniu z najsłabszym była ponad 25 razy wyższa, a po 10 latach różnica ta wzrosła do 29 razy.

Dziennik zwraca uwagę, że nie pomagają strumienie pieniędzy pompowane w najbiedniejsze regiony, mające wyrównać poziom rozwoju. Jak wynika z analiz, najszybciej rosną metropolie i tereny wokół nich, rejony uprzemysłowione oraz te, które są zasobne w bogactwa naturalne.

"To efekt kuli śnieżnej. Tam, gdzie był rozwój, tam ludzie ściągali na studia i do pracy. Nic więc dziwnego, że i tam były najlepsze warunki do kolejnych inwestycji, co przyciągało kolejnych mieszkańców. Ci, którzy są dobrzy, będą bardzo dobrzy" - mówi "Gazecie Wyborczej" dr Maciej Tarkowski z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Prof. Grzegorz Gorzelak z UW wskazuje, że większość środków UE idzie na cele socjalne, czyli takie, które nie dadzą trwałego wzrostu gospodarczego. Jak ocenia, warto inwestować w edukację. "Wszystkie dzieci powinny chodzić do przedszkola, warto też dokształcać nauczycieli" - mówi.

Dodatkowo, zdaniem ekspertów, do wyrównywania szans nie zawsze potrzebne są same pieniądze. Jak podkreślają, tam gdzie jest bogate, autonomiczne życie kulturalne, tam są lepsze warunki do inwestycji w nowoczesne technologie.

Źródło:
http://biznes.onet.pl/bog...0,1,prasa-detal

andros - Pon Gru 24, 2012 09:46

Leśne złodziejstwo...

Pięć milionów złotych rocznie tracą Lasy Państwowe przez złodziei drewna. Ginie w ten sposób prawie 30 tys. m3 tego surowca. Nadleśnictwa inwestują więc w monitoring, dzięki któremu ograniczona jest nie tylko działalność złodziei, ale także tych, którzy wyrzucają do lasu śmieci. W okresie świątecznym kamery skutecznie zniechęcają do nielegalnego wycinania choinek.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/kam...46,1,news-detal

andros - Pon Gru 24, 2012 10:05

Afera Amber Gold: zamykają usta prokuratorom?

Rzecznik dyscyplinarny zajął się śledczym, Jarosławem Dusiem, który krytykował Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta za sprawę z Amber Gold - pisze "Nasz Dziennik".

We wrześniu w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prokurator Jarosław Duś skrytykował Andrzeja Seremeta za sprawę Amber Gold. Tymczasem - jak pisze "Nasz Dziennik" - rzecznik dyscyplinarny prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie śledczego. 13 grudnia przesłuchał go rzecznik dyscyplinarny.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Pon Gru 24, 2012 10:12

Kowalczyk o Zakopanem: to wielki wstyd!

- Nie mogę zrozumieć tego, że w Zakopanem nikt nie może przygotować choć dwukilometrowej trasy biegowej, na której można trenować - nie może nadziwić się przebywająca w Polsce Justyna Kowalczyk, która miała w ostatnich dniach wielkie problemy ze znalezieniem odpowiedniego miejsca do treningu.

Kilka dni temu trener Justyny Kowalczyk Aleksander Wierietielny zdradził, że mimo szczerych chęci jego zawodniczka nie mogła odbyć treningu biegowego w Zakopanem, ponieważ trasy nie zostały odpowiednio przygotowane.

- To bardzo przykre, bo na naśnieżenie stoków zjazdowych czy skoczni są pieniądze, a by przygotować krótki odcinek trasy dla biegaczy już niestety nie ma. Nie rozumiem tego - powiedział doświadczony szkoleniowiec.

Ostatecznie medialny szum pomógł i w stolicy polskich Tatr przygotowano trasę biegową, liczącą jednak zaledwie jeden kilometr. - Powinnam poćwiczyć na normalnych, narciarskich trasach. Tylko pytam - gdzie? - denerwuje się Kowalczyk.

- Nie mogę zrozumieć, jak w Zakopanem nikt nie potrafi przygotować choćby dwukilometrowej pętli, na której mogliby trenować amatorzy i profesjonaliści. To naprawdę wielki wstyd! - mówi bez ogródek Polka na łamach dziennika "Polska The Times".

- Gdyby kilka dni temu trener nie zrobił medialnego szumu, to nawet tego kilometrowego odcinka by nie było - nie może nadziwić się Kowalczyk.

Nie można dziwić się zdenerwowaniu polskiej mistrzyni - wszyscy rodacy oczekują od niej samych zwycięstw, a we własnym kraju nie może liczyć na odpowiednie warunki treningowe.

Źródło: http://sport.wp.pl/kat,18...,wiadomosc.html

andros - Pon Gru 24, 2012 10:17

Rząd funduje nam kolejne zamieszanie

To już koniec Rodziny na Swoim. Z końcem grudnia program zostanie całkowicie wygaszony. Jego miejsce zajmie program Mieszkania dla Młodych. Eksperci spierają się, który program jest dla kredytobiorców bardziej atrakcyjny. Tymczasem dla polskiej gospodarki może to być bardzo kosztowny eksperyment.

Więcej:
http://banki.wp.pl/kat,65...,wiadomosc.html

andros - Pon Gru 24, 2012 10:19

60 tys. zł za bajzel na kolei

Z czego słynie polska kolej? Z oblodzonej brudnej toalety, której zdjęcie obiegło wszystkie zagraniczne gazety i telewizje. I z notorycznych spóźnień. Co czwarty pociąg nie jest w stanie podjechać na stację o czasie. Tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy 1,5 tys. pociągów spóźniło się co najmniej o godzinę. W tym samym czasie prezes PKP zarobił niemal 180 tys. zł!

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Sro Gru 26, 2012 10:19

Dzikie spacery przy Stadionie Narodowym

O tym, że dziki potrafią pojawiać się w zaskakujących miejscach, pokazywaliście nam na swoich zdjęciach wielokrotnie. Były już wojaże po osiedlach, wizyty w ogródkach i kąpiele w przydomowych basenach. Teraz czas na tereny Stadionu Narodowego. Zwierzęta były widziane tam wielokrotnie. Ostatni raz - w pierwszy dzień świąt.

"We wtorek podczas spaceru świątecznego w Parku Skaryszewskim w Warszawie natrafiliśmy na obławę. Kilku strażników miejskich wraz z leśnikami usiłowało złapać pięć dzików, które grasowały po parku. Zwierzęta okazały się sprytniejsze, ominęły siatkę i przebiegły przez ulicę Zieleniecką" - napisał na Kontakt 24 internauta @Ardziu1, autor nagrania. "Tam napotkały na przeszkodę w postaci płotu oddzielającego tory tramwajowe od parkingów pod stadionem. Dziki okazały się jednak pomysłowe i biegając, znalazły w końcu miejsce gdzie udało im się przecisnąć. Pobiegły w stronę Stadionu Narodowego" - dodawał.

Nie tylko w święta

Jak się okazuje, dziki można spotkać w okolicach narodowej areny nie tylko w Boże Narodzenie. Zwierzęta, które dostały się na teren Stadionu Narodowego przez bramę dla zwiedzających, uchwycił 9 grudnia Reporter 24 mich_99.

Zima jest dla dzików trudnym czasem. Nie mogą zdobyć jedzenia w naturalnym środowisku, częściej więc wyruszają poszukiwania pożywanie do miast.

Specjaliści radzą, by podczas napotkania na swojej drodze dzików zachować wobec nich dystans, nie wykonywać gwałtownych ruchów, nie dokarmiać, nie atakować i nie przepędzać (zaniepokojona locha z młodymi może być bowiem agresywna). W przypadku takiego spotkania najlepiej powiadomić straż miejską bądź leśników.

Źródło: http://kontakt24.tvn.pl/t...?categoryId=496

*Nic to, bo jak onegdaj stwierdził klasyk: Polska to przecież normalnie dziki kraj... :usmiech:

andros - Sro Gru 26, 2012 21:15

Turniej WTA w Katowicach odwołany. Impreza zniknęła z kalendarza

Turniej tenisistek, który w dniach 8-14 kwietnia 2013 roku miał zostać rozegrany w katowickim Spodku, zniknął z kalendarza WTA Tour. Pomysłodawcy imprezy, w której pula nagród miała wynieść 220 tysięcy dolarów, nie zdołali znaleźć sponsorów.

Więcej:
http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

andros - Czw Gru 27, 2012 14:51

Młody mężczyzna złamał nos 96-letniej kobiecie, bo zwróciła mu uwagę

Brutalne pobicie w Chorzowie. Młody mężczyzna zaatakował 96-letnią staruszkę. Kobieta zwróciła mu uwagę, że zaśmieca chodnik. Trafiła do szpitala ze złamanym nosem.

- Starsza kobieta zauważyła, że młody mężczyzna wyrzuca śmieci na chodnik zamiast do kosza i zwróciła mu uwagę. Napastnik poszedł za nią do jej mieszkania i tam pobił - wyjaśniła Justyna Dziedzic z policji w Chorzowie.

Więcej:
http://polskalokalna.pl/w...ej,1875873,4469

andros - Pią Gru 28, 2012 09:34

Nie opłaca się ratować życia

Nowoczesne oddziały ratunkowe zamieniły się w całodobowe poradnie i przynoszą straty tak duże, że już co dziesiąty został zamknięty – informuje "Gazeta Wyborcza".

Kilka tygodni temu Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła raport z którego wynika, że szpitalne oddziały ratunkowe (SOR) zamiast ratować, zamieniają się w poradnie. Zależnie od oddziału (NIK skontrolowała ich pięć) od 30 do 80 proc. pacjentów wcale nie potrzebowało pomocy w szpitalu.

Przeciążone SOR przynoszą w większości straty, więc ich ubywa. W 2010 r. było ich w całym kraju 230, teraz jest o 20 mniej.

Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Gru 28, 2012 09:49

Radio Maryja idzie w górę

Rozgłośni o. Tadeusza Rydzyka przybywa słuchaczy nawet wśród młodych i mieszkańców dużych miast. Popularność Radia Maryja rośnie, podobnie jak liczba sympatyków samego ojca redemptorysty - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...-w-gore,1876117

andros - Pią Gru 28, 2012 10:21

SLD chce prześwietlić modlińskie lotnisko

To co dzieje się na nowopowstałym lotnisku, to skandal. Brak systemu ILS, problemy z lądowaniami i startami. Jesteśmy również przerażeni, że budowę trasy kolejowej będzie nadzorowała spółka Praha, która jak dotąd zajmowała się wynajmem powierzchni biurowych – powiedział Grzegorz Pietruczuk komentując stan modlińskiego lotniska oraz dalsze plany z nim związane.

Pas startowy portu lotniczego jest wyłączony z ruchu, a wszystkie loty docelowo obsługiwane przez Modlin przekierowano na inne lotniska. Radni SLD złożyli już wniosek do przewodniczącego sejmiku Mazowsza o rozszerzenie obrad sesji zaplanowanej na 31 grudnia. Klub domaga się od zarządu województwa informacji  na temat kosztów budowy lotniska, trybu w jakim został wyłoniony główny wykonawca, projektu budowlanego i wysokości środków unijnych jakie zostały wykorzystane.

Źródło: http://www.sld.org.pl/akt..._lotnisko_.html

andros - Sob Gru 29, 2012 11:15

Polska bieda 2012

Najmniej biednych jest wśród bezdzietnych małżeństw – nieco ponad 1 proc., a im więcej dzieci, tym więcej biedy. To jedna z niespodzianek nowych raportów GUS – stwierdza "Gazeta Wyborcza".

Wśród rodzin z czwórką (i więcej) dzieci, odsetek biednych wynosi 44 proc. – wynika z opracowań "Ubóstwo w Polsce w 2011 r." i "Różne oblicza polskiej biedy".

Jak komentuje "GW", wobec tego racjonalną decyzją Polaków jest, by mieć jak najmniej potomków. Bez zmiany tego ekonomicznego rachunku więcej dzieci nie będzie - być może zapowiadane przez rząd wydłużenie urlopów rodzicielskich coś zmieni, ale sprawa jest pilna i gardłowa - podkreśla gazeta.

Źródło: http://biznes.onet.pl/pol...7,1,prasa-detal

andros - Nie Gru 30, 2012 11:09

Ksiądz aresztowany na 3 miesiące

Ksiądz Paweł K. usłyszał zarzuty pedofilii i posiadania dziecięcej pornografii z udziałem chłopców do lat 15. Decyzją wrocławskiego sądu mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

W piątek prokuratura nie chciała ujawnić powodów zatrzymania mężczyzny. - Mogę jedynie potwierdzić, że został aresztowany na 3 miesiące - mówiła Małgorzata Klaus z wrocławskiej Prokuratury Okręgowej.

W sobotę Klaus poinformowała, że ksiądz usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczył posiadania dziecięcej pornografii z udziałem chłopców do lat 15, a drugi to zarzut pedofilii. - Ze względu na dobro śledztwa więcej szczegółów ujawnić nie mogę - dodaje.

Ksiądz Paweł K. już wcześniej był skazany prawomocnym wyrokiem. - W 2010 roku został skazany na rok w zawieszeniu na 5 lat, za posiadanie dziecięcej pornografii. W tym czasie zawieszony był w posłudze kapłańskiej i przebywał w Domu Księży Emerytów - przyznał w piątek ks. Stanisław Jóźwiak, rzecznik wrocławskiej kurii.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/ksiad...i,296950,s.html

andros - Nie Gru 30, 2012 18:35

Zmiany dla 10 milionów Polaków

Posłowie z Komisji Infrastruktury rozpoczęli ocenę sytuacji na osiedlach w związku z planami renowacji "wielkiej płyty". Proces rewitalizacji będzie oznaczać zmiany dla 10 milionów Polaków. Do premiera Donalda Tuska ma trafić dezyderat w tej sprawie. Posłowie muszą wcześniej określić m.in. kto poniesie koszty odnowienia "wielkiej płyty".

Członkowie Komisji Infrastruktury zapoznali się już z informacją ministerstwa transportu, budownictwa i gospodarki morskiej dotyczącą programu rewitalizacji osiedli z "wielkiej płyty". Kwestia rewitalizacji dotyczy ok. 4000 budynków zbiorowego zakwaterowania i części z 447 000 budynków wielomieszkaniowych,  w których mieszka aż 10 mln Polaków.

Większość posłów z Komisji Infrastruktury w grudniu zadeklarowała dalsze prace nad poznaniem szczegółów i zasięgu przedsięwzięcia rewitalizacji „wielkiej płyty”; z kolei, uczestniczący w posiedzeniu komisji specjaliści z branż budowlanych, zadeklarowali współdziałanie ze swojej strony. Posłowie przygotują teraz projekt dezyderatu w tej sprawie, który zostanie skierowany do premiera Donalda Tuska.

– Działania dotyczące rewitalizacji musimy podjąć już wkrótce – mówi w rozmowie z Onetem Andrzej Czerwiński. Poseł PO uściślił, że główny problem to "dokładne rozeznanie skali działania" zarówno pod względem technicznym, społecznym jak i finansowym. - W Polsce zarejestrowano tylko pojedyncze przypadki niebezpiecznego odpadania płyt osłonowych. Częściej zdarzały się odpadnięcia np. balkonów, ale takie przypadki są stosunkowo proste do zbadania przez inspektorów nadzoru budowlanego – tłumaczy.

Jak na razie nie wiadomo, czy plan rewitalizacji skupi się na remontach osiedli, czy na ich ewentualnej rozbudowie. Gdyby badania pokazały, że któreś z osiedli wykonane było  w sposób niezgodny z wymogami sztuki budowlanej, to rewitalizacja obejmowałaby całość. Jeżeli ktoś chciałby nadbudować któryś z budynków lub powiększyć ich zabudowę to ocenie powinien poddany być ten konkretny budynek.

Według Czerwińskiewgo, za objęciem rewitalizacją całych osiedli przemawia opinia, że poprawa stanu technicznego budynków z jednoczesną zmianą architektury i zaplecza socjalnego mieszkańców może najbardziej uatrakcyjnić osiedle. - Oddzielną sprawą będzie decyzja o źródle finansowania tych przedsięwzięć. Podnoszone są argumenty, że część tych kosztów powinno wziąć na siebie państwo. Argumentem za tym miałoby być to, że wielką płytę budowały przedsiębiorstwa państwowe, a mieszkańcy nie mieli możliwości sprawdzenia w jakim stanie kupowali je – zaznacza poseł Platformy.

A co powinno być celem tej rewitalizacji?  Andrzej Czerwiński zwraca uwagę, że działania powinny być skoncentrowane na poprawie stanu technicznego budynków i  uatrakcyjnienia miejsca zamieszkania, co w konsekwencji doprowadzi do wzrostu satysfakcji zamieszkujących osiedla ludzi.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Gru 30, 2012 18:41

Jan Rokita przerywa milczenie

Strategia oskarżania Tuska o zdradę, na granicy udziału w morderstwie smoleńskim, jest społecznie ogłupiająca, niszczy racjonalną tkankę społeczną, destruuje debatę publiczną, natomiast jest efektywna, bo mobilizuje własnych zwolenników i osłabia morale przeciwników. I to ta strategia doprowadzi Kaczyńskiego pewnego dnia do władzy - powiedział w pierwszej części rozmowy z Onetem Jan Rokita.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Gru 30, 2012 18:57

Jerzy Owsiak: Eutanazja to dla mnie pomoc w cierpieniach

"Ja bym się nie bał rozpocząć dyskusji na ten temat. Osobiście dopuszczam taki sposób pomocy, bo ja to tak rozumiem - eutanazja to dla mnie pomoc starszym w cierpieniach" - powiedział w rozmowie z dziennik.pl Jerzy Owsiak założyciel i prezes zarządu Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...ieniach,1876573

andros - Wto Sty 01, 2013 13:29

Najbogatsza gmina w Polsce

Aż nie chce się wierzyć, że to jest Polska. Bogata infrastruktura, przyzwoite zarobki, darmowa opieka medyczna na wysokim poziomie - tak żyje się w najbogatszej gminie w Polsce. Być może wkrótce takich gmin przybędzie.

Nie chodzi tu o żadne duże polskie miasto, a o malutki Kleszczów, który nawet miastem nie jest. Gmina wiejska Kleszczów w powiecie bełchatowskim  w porównaniu do zamożności innych gmin w naszym kraju to prawdziwy Kuwejt.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/naj...13,1,news-detal

*A to ci gmina...

andros - Wto Sty 01, 2013 18:59

Palikot, czyli kto?

Rok temu był furkot, partia Palikota zdobyła w wyborach ponad 10% głosów, wydawało się, że świat stoi przed nią otworem. Sam Palikot mówił, że poparcie mu rośnie, że sięga 18% i to nie koniec. Od razu chciał jednoczyć lewicę; on miał być kandydatem na prezydenta, Kwaśniewski – na premiera, a SLD miał organizować kampanię. Lider Ruchu zapowiadał też, że do polityki wprowadzi nowe treści i nowe twarze. Że będzie nowa jakość. Minął rok. Dziś ma zaledwie 5%. Dlaczego? Roczny dorobek Palikota jednoznacznie pokazuje, że z lewicą ma on niewiele wspólnego. Palikotowcy najpierw się nadymają, zapowiadają cuda-wianki, a potem z tego balonu z gwizdem uchodzi powietrze. Bo ktoś nie doczytał regulaminu albo nie wiedział, jak się zachować. Ważne sprawy – walka o świeckie państwo, o prawa kobiet, o zatrzymanie PiS – zostają ośmieszone formą, w jakiej są prezentowane.

Źródło: http://www.przeglad-tygodnik.pl/

andros - Sro Sty 02, 2013 09:30

Kościół domaga się spotkania w sprawie Telewizji Trwam

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź domaga się, by członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji spotkali się z przedstawicielami Rady Komisji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu i jasno przedstawili stanowisko w sprawie Telewizji Trwam i konkursu na cztery ostatnie miejsca na MUX-1 - pisze "Nasz Dziennik".

Gazeta powołuje się na rozmowę hierarchy z Radiem Maryja, podczas której abp Głódź nawiązał do potęgujących się niepokojów społecznych w związku z informacją o tworzeniu naprędce nowej telewizji, która "propagowałaby tolerancję, treści ekumeniczne oraz działania w duchu dialogu międzyreligijnego", czyli doskonale wpisywałaby się w nowe kryteria sformułowane przez przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Abp. Głódź, który jest delegatem Komisji Episkopatu Polski ds. Telewizji Trwam, zdecydowanie podkreślił, że telewizja ta nie jest jakimś podrzędnym nadawcą prywatnym, którego można ignorować, ale nadawcą kościelnym, o którego dopominają się polscy katolicy.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sro Sty 02, 2013 09:37

Reforma emerytalna wchodzi w życie

Wchodzi w życie reforma, zgodnie z którą wiek emerytalne będzie podnoszony co cztery miesiące o jeden miesiąc. Docelowy wiek 67 lat ma zostać osiągnięty w 2020 przez mężczyzn i 2040 przez kobiety.

Protesty przeciwko zmianom wieku emerytalnego, fot. Sławomir Kamiński / Agencja
Ustawa przewiduje, że od 2013 r. wiek emerytalny będzie wzrastał o cztery miesiące każdego roku. Tym samym mężczyźni osiągną docelowy wiek emerytalny (67 lat) w 2020 r., a kobiety - w 2040 r.

Nowe regulacje przewidują też możliwość przejścia na wcześniejszą, tzw. częściową emeryturę. Takie rozwiązanie będzie możliwe jedynie w przypadku odpowiedniego stażu wynoszącego dla kobiet 35 lat, a dla mężczyzn 40.

Częściowa emerytura ma wynosić 50 procent pełnej sumy.

Reforma emerytalna budziła i budzi wiele kontrowersji. Krytykowała ją opozycja, a także związki zawodowe. "Solidarność" nadal prowadzi kampanię społeczną przeciwko tym zmianom.

Rząd tłumaczy, że zmiany są nieodzowne ze względu na problemy demograficzne, z którymi Polska będzie borykać się w niedalekiej przyszłości.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sro Sty 02, 2013 09:39

Rząd skazał ich na umieranie w cierpieniu

W Centrum Onkologii w Warszawie zlikwidowano Oddział Badania Bólu i Terapii Paliatywnej oraz Szpitalny Zespół Wsparcia, informuje "Gazeta Polska Codziennie". Fundacje onkologiczne apelują do ministra zdrowia o przywrócenie oddziału badania bólu.

W Centrum Onkologii, gdzie leczą się pacjenci z całej Polski, chorzy mieli do tej pory kompleksową opiekę w zakresie leczenia bólu nowotworowego oraz towarzyszącego agresywnemu leczeniu, a także zaspokojone potrzeby psychofizyczne wynikające z zagubienia towarzyszącego chorobie. Cierpiący na raka, a znajdujący się w ostatniej fazie choroby, mogli umierać bez bólu i z godnością.

Oficjalnie powodem zmian jest restrukturyzacja. Nieoficjalnie lekarze twierdzą, że chodzi o pieniądze. Usługi medyczne związane z opieką paliatywną są bardzo nisko wycenione przez NFZ. Dlatego mogą generować straty. Likwidacja oddziału spowoduje, że przyznana Centrum Onkologii w 2009 r. specjalna akredytacja Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, świadcząca o wysokim poziomie placówki, przestanie obowiązywać, pisze "GPC".
Źródło: http://fakty.interia.pl/p...rpieniu,1876879

andros - Sro Sty 02, 2013 09:43

Fatalny koniec roku dla Donalda Tuska

Fatalnie skończył się rok dla Donalda Tuska. Premier zdradził w sylwestrowy poranek, że leży z grypą w łóżku. Przez chorobę nie zagrał z kolegami w piłkę i nie poszedł na imprezę sylwestrową.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sro Sty 02, 2013 09:57

Podatki 2013: duże zmiany, głównie na niekorzyść podatników

Zmiany dotyczą przede wszystkim ograniczeń w korzystaniu z popularnych ulg: prorodzinnej i internetowej. Zmianie ulegają również warunki korzystania z 50-proc. kosztów uzyskania przychodów przez twórców. Na szczęście dla portfeli podatników nowe zasady będą odczuwalne dopiero w przyszłym roku, ponieważ trzeba je będzie uwzględnić w zeznaniu podatkowym za 2013 rok.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...ysc-dla,1876894

andros - Sro Sty 02, 2013 10:03

Pechowy „2013”. Horror polskich rodzin. Życie będzie droższe!

Nie wiadomo, czy 2013 rok będzie od minionego lepszy czy gorszy. Wiadomo jednak na pewno, że będzie droższy. Nowy Rok przywitał mieszkańców wielu polskich miast wyższymi opłatami za utrzymanie mieszkań, komunikację miejską, za prąd.

Tylko w Warszawie cena biletu na tramwaj czy autobus wzrosła o ponad 22 procent z 3,6 do 4,4 zł. W innych miastach jest podobnie.

Tyle że to dopiero początek fali drożyzny, która przetoczy się przez Polskę.

Pod koniec miesiąca odczujemy już pierwsze skutki podwyżek cen czynszów, energii elektrycznej, opłat za wodę i wywóz śmieci. A z czego Polacy dostający 1300 złotych wypłaty czy mizerne 800 złotych emerytury mają uregulować wyższe rachunki?

Potem będzie jeszcze drożej. Eksperci przewidują podwyżki cen żywności. To będzie więc rok drożyzny, która dotknie najbiedniejszych: drożeje jedzenie, utrzymanie mieszkania, transport miejski. Ludzie i tak tną wydatki, kupują w najtańszych sklepach, liczą każdą złotówkę. Jak oni mają przetrwać 2013 rok?

Źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...ml?ticaid=1fcfa

andros - Sro Sty 02, 2013 10:07

Rząd Donalda Tuska powołuje nową komisję smoleńską

To już pewne: w najbliższych dniach powstanie nowa komisja rządowa, która ma zająć się „weryfikowaniem tez” o przyczynach katastrofy smoleńskiej. Politycy Platformy przyznają jednak, że chodzi o to, by skończyć z oddawaniem pola Prawu i Sprawiedliwości.

- Musimy w końcu podnieść tę rękawicę i pokazać, że rzuca ją cherlawy rycerzyk, a nie orędownicy prawdy - mówi nam współpracownik premiera. Przyznaje, że reaktywacja komisji Jerzego Millera (58 l.) wyjaśniającej przyczyny katastrofy smoleńskiej byłaby przyznaniem się do błędów, których - jego zdaniem - nie popełniono, stąd zespół. - To propaganda pisowska sprawia, że ludzie wierzą, że jest inaczej - przekonuje.

Stąd sprytny pomysł parakomisji. Na jej czele stanie Maciej Lasek (46 l.), przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych oraz wiceszef komisji rządowej, która kierował Jerzy Miller.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Sro Sty 02, 2013 10:23

Z produktów sklepowych znikają ceny

Klienci robiący zakupy w nowym roku mogą mieć problemy ze znalezieniem ceny. Od 1 stycznia sprzedawcy nie będą musieli umieszczać cen na każdym towarze.

Rzeczniczka ministerstwa finansów Wiesława Dróżdż wyjaśnia, że taki obowiązek był dla właścicieli sklepów sporym utrudnieniem. Pomimo zmiany przepisów sprzedawcy będą mieli obowiązek dokładnego informowania klientów o cenie produktu tak, aby nie mieli wątpliwości, ile zapłacą za zakupy.

Organizacje konsumenckie przypominają, że jeśli towar na półce ma niższą cenę niż ta, która wyświetla się przy kasie, klient ma prawo do zakupu po cenie niższej.

Źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Sro Sty 02, 2013 21:30

Bondaryk nie jest już szefem ABW

Krzysztof Bondaryk nie jest już szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jego rezygnację przyjął premier Donald Tusk. Z informacji tvn24.pl wynika, że Bondaryk walczył o zachowanie pionu śledczego w ABW, bez powodzenia.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/bonda...e,297705,s.html

andros - Sro Sty 02, 2013 21:57

Gierek zbudował to, co dziś Polska prywatyzuje

Krzysztof Gawkowski, Sekretarz Generalny SLD w programie "Tak jest" na antenie TVN24 zaprezentował stanowisko w sprawie uhonorowania Edwarda Gierka za jego działalność dla rozwoju Polski.

Podchodzę do tego z pewnym dystansem, ale również z wiedzą przekazaną mi przez znajomych, krewnych, rodziców. Edward Gierek kojarzy mi się chociażby z sondażem, w którym Polacy wskazywali najwybitniejszych przywódców Rzeczpospolitej, w którym to Gierek uzyskał 47% poparcia społecznego - odpowiedział Gawkowski na pytanie Andrzeja Morozowskiego o pomysł uhonorowania Gierka.
 
Według Sekretarza wielu ludzi z sentymentem wspomina te czasy, kiedy  ludzie mieli pracę, własną perspektywę i mają teraz okazję do oceny tych czasów.
 
Na zarzuty o złe wspomnienia, które kojarzą się Gierkiem Krzysztof Gawkowski powiedział: Nikt nie chce uciekać od odpowiedzialności czy wymazywać historię. Jednak w tamtej epoce wybudowano 2 500 000 mieszkań, setki kilometrów dróg.

Gawkowski wyliczał też, że powstało upadające dziś Centrum Zdrowia Dziecka, fabryka samochodów osobowych FIAT, w której również w dzisiejszych czasach są problemy. Wspomniano także o odbudowie chociażby Zamku Królewskiego w Warszawie. 
 
Gawkowski zaznaczył też, że w czasach Gierka zbudowano ponad pięćset dużych zakładów państwowych w Polsce, a w latach 90-tych uzyskano dwa razy więcej pieniędzy z ich prywatyzacji niż wynosił podnoszony przez prawicę dług Gierka. 

Źródło: http://www.sld.org.pl/akt...rywatyzuje.html

andros - Czw Sty 03, 2013 09:18

SLD walczy o samorząd

74 proc. Polaków chce wprowadzenia kadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, zaledwie 30 proc. jest za likwidacją powiatów. Tak wynika z 250 tys. ankiet, które od jesieni w całej Polsce zebrało SLD – informuje "Rzeczpospolita".

Jak zapowiada sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski, Sojusz w 2013 r. zgłosi projekt ustawy ograniczającej możliwość sprawowania urzędu prezydenta, burmistrza czy wójta tylko przez dwie kadencje, a nie jak jest teraz dowolną liczbę razy. - Natomiast sprawy powiatów nie będziemy ruszać – dodaje.

Polacy pytani o najpoważniejsze problemy, których rozwiązanie leży w gestii samorządów, wyliczali: wysokość opłat za wywóz śmieci, opiekę zdrowotną i lokalny transport.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Czw Sty 03, 2013 09:19

Ciemna strona systemu eWUŚ

Choć wczoraj informowano, że w większości placówek ochrony zdrowia w Polsce system eWUŚ działa sprawnie, pojawiło się sporo kłopotów. O "ciemnej stronie" tego przedsięwzięcia pisze dzisiejsza "Gazeta Wyborcza".

System eWUŚ, który został wdrożony do wszystkich polskich placówek w Polsce, to Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców, która ma pomóc setkom tysięcy polskich pacjentów. System wszedł w życie 1 stycznia 2013 i od tej pory pacjenci nie muszą mieć przy sobie dokumentów potwierdzających ubezpieczenie zdrowotne (wystarczy PESEL i dowód tożsamości).

Na czym dokładnie polega nowy system? Podczas rejestracji każdy pacjent swoim numerem PESEL zostaje zalogowany do bazy, a rejestratorka po chwili dostaje informacje zwrotną, czy jest ubezpieczony. Jeśli odpowiedź będzie negatywna, pacjent sam musi złożyć oświadczenie, że opłaca składki.

Jak czytamy w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej", system, choć działa sprawnie od kilku dni, ma również swoją ciemną stronę. Kłopot sprawia konieczność codziennej weryfikacji pacjentów w placówkach, w których przebywają latami.

Podobnie rzecz ma się z emerytami i rencistami, a nawet kobietami w ciąży, którym leczenie należy się z mocy prawa. Jak wskazuje "GW", pracownikom służby zdrowia niepotrzebnie przybyło pracy papierkowej.

Co na to twórcy systemu? Ministerstwo Zdrowia i NFZ nie odpowiedziało na pytania "Gazety", a rzecznik Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji przekonuje, że codzienne weryfikowanie pacjentów jest konieczne.

Dlaczego? Bo, jak przekonuje w rozmowie z "Gazetą", istnieje ryzyko, że pacjent utraci prawo do ubezpieczenia w trakcie hospitalizacji, a w taka sytuacja naraziłaby szpital na dodatkowe koszty.

Więcej o całej sprawie w "Gazecie Wyborczej".

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Czw Sty 03, 2013 09:29

Plaga kolejek dotarła do prywatnych przychodni

Plaga kolejek przed gabinetami lekarskimi dotarła do prywatnych placówek służby zdrowia - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Szczególnie boleśnie dała o tym znać końcówka roku: na odpłatną wizytę u internisty czy pediatry z powodu przeziębienia trzeba było czekać nawet tydzień - wylicza dziennik.

W publicznych placówkach pod koniec roku zrobił się zator i na prywatne wizyty decydowały się nie tylko osoby z wykupionymi abonamentami, ale też szukające jednorazowej pomocy, co zakorkowało prywatne przychodnie - tłumaczy Andrzej Mądrala, ekspert Pracodawców RP.

Klienci abonamentowi także poza grypowym czy świątecznym szczytem mogą mieć też problem z dostaniem się do internisty tego samego dnia, kiedy zgłoszą się do przychodni. A jeszcze większy, gdy wybierają się do specjalisty. Jak mówi Mądrala, liczba lekarzy specjalistów jest ograniczona i ich po prostu nie wystarcza.

Ponadto wiele publicznych placówek zmusza pracowników do podpisywania lojalek zakazujących pracy w innych szpitalach i przychodniach, a to utrudnia pozyskiwanie kadry do prywatnych placówek - podkreśla "DGP".

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...lekarza,1877210

andros - Czw Sty 03, 2013 09:51

Naukowcy zachęcają do picia kranówki

Woda butelkowana wcale nie jest zdrowsza od tej z kranu - twierdzą brytyjscy naukowcy. Pracownicy Uniwersytetu Glasgow wyliczają atuty wody płynącej w rurach, począwszy od walorów wpływających na zdrowie, a na kosztach produkcji kończąc.

Według brytyjskich naukowców, nie ma żadnego dowodu potwierdzającego, że woda w butelkach jest zdrowsza niż ta z kranu. Ponadto, mniej więcej 40 procent wody butelkowanej wywodzi się z wody kranowej. Często różnica pomiędzy nimi polega jedynie na uzupełnieniu składników mineralnych.

Siła marketingu

Oglądając etykiety, zwracamy uwagę na wodospady i potoki górskie, bardzo często zapominając o drobnym druczku podającym skład. Każdą wodę butelkowaną określa się mianem „mineralnej”, tymczasem istnieje ważny podział na: wody naturalne mineralne, wody naturalne źródlane oraz wody mineralizowane (zwane również stołowymi).

Mineralna a źródlana

Jest również spora różnica między wodą mineralną a źródlaną. Ta pierwsza jest wzbogacana o dodatkowe pierwiastki, podczas gdy źródlana, podobnie jak „kranówka”, pobierana jest ze studni głębinowych. Głównym hasłem marketingowym stosowanym w reklamach jest zapewnienie, że ta konkretna woda jest lepsza, ponieważ pochodzi z górskich źródeł. W rzeczywistości jednak nie różni się praktycznie składem od „kranówki”, za to ma o wiele wyższą cenę.

Siła przyzwyczajenia

- Ludziom bardzo często się wydaje, że jak coś jest tańsze musi być gorszej jakości. W tym wypadku tak nie jest. Woda z kranu, z punktu widzenia bezpieczeństwa i ceny, jest po prostu lepsza - uważa Paul Younger z Uniwersytetu Glasgow. - Jest zdecydowanie większa szansa na znalezienie czegoś szkodliwego dla zdrowia w wodzie butelkowanej niż tej z kranu - dodaje Younger.

Bardziej bezpieczna

Woda z kranu zawiera również śladowe ilości chloru, które zapobiegają rozwojowi niektórych bakterii. Chlor działa bowiem jak spożywczy czynnik konserwujący i gwarantuje utrzymanie właściwości sanitarnych wody.

10 tys. razy droższa

Innym aspektem, na który zwracają uwagę eksperci, są koszty. Naukowcy twierdzą, że produkcja butelkowanej wody jest 10 tysięcy razy droższa niż wody z kranu. Wydobycie jej z ziemi, dodanie minerałów, w większości niepotrzebnych, zapakowanie i dystrybucja – czasem na drugiej półkuli – wymaga ogromnych nakładów finansowych.

Źródło: http://tvnmeteo.tvn24.pl/...,72122,1,0.html

andros - Czw Sty 03, 2013 09:55

Wrocławski stadion to fuszerka?

- Niemal każde pomieszczenie na wrocławskim stadionie ma braki lub jest wykończone niezgodnie z projektem - twierdzi inspektor nadzoru budowlanego, który przyglądał się pracom na arenie. Według niego, stadion wkrótce będzie musiał przejść kosztowny, gruntowny remont.

- Wrocławski Stadion Miejski to niedbalstwo - ocenia surowo niedociągnięcia w budowie areny Arkadiusz Maciejewski, który był inspektorem nadzoru budowlanego przy tej inwestycji.

I wymienia długą listę błędów konstrukcyjnych: krzywizny i ugięcia dachu, źle wykonany system odwodnienia, przez który pojawią się kosztowne w usuwaniu zacieki, czy wykorzystywane przy pracy tanie zamienniki materiałów budowlanych.
Łącznie - siedem stron z opisami usterek w dzienniku budowy inspektora.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/idiot...a,297727,s.html

andros - Czw Sty 03, 2013 10:05

2013: Rokiem Edwarda Gierka?

6 stycznia przypada setna rocznica urodzin Edwarda Gierka. Posłowie SLD zaproponowali, aby rok 2013 został ogłoszony rokiem Edwarda Gierka.

Przygotowywana jest sejmowa uchwała w tej sprawie. Stołeczni radni SLD będą zabiegać o to, aby jedno z warszawskich rond nazwane zostało imieniem I sekretarza KC PZPR. Zaplanowano też przeprowadzenie trzech konferencji naukowych i wystawy fotografii, które obrazowałyby dokonania lat siedemdziesiątych XX wieku w Polsce.

Działacze SLD będą również zachęcać lokalne władze do nadawania szkołom i ulicom imienia Edwarda Gierka. W sobotę, 5 stycznia, odbędzie się na Dworcu Centralnym w Warszawie konferencja prasowa, na której przedstawiony zostanie szczegółowy program obchodów upamiętniających tego polityka.

Sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski powiedział, że lata siedemdziesiąte były przede wszystkim czasem wielkich inwestycji, a nie okresem straconym, jak mówi polska prawica. W tamtej epoce wybudowano 2,5 mln mieszkań, setki kilometrów dróg. To za Gierka zbudowano ponad 500 dużych zakładów pracy, z których prywatyzacji uzyskano dwa razy więcej pieniędzy niż wyniósł dług Gierka. Będziemy odkłamywać tezę, że Gierek pozostawił nam w spadku rzekomo ogromne zadłużenie - oznajmił Gawkowski. Dlatego SLD przedstawi informacje o zadłużeniu kraju w czasach Gierka i porówna je z zadłużeniem z okresu rządów Donalda Tuska.

Według Pawła Olszewskiego z PO to najgłupszy z możliwych pomysłów i świadczy on o tym, że posłowie SLD nie odespali jeszcze Sylwestra. Z kolei Adam Hofman z PiS oświadczył, że to krok do zagłady lewicy, gdyż SLD odwołuje się do czasów, w których władza w Polsce była narzucana z zewnątrz. Innego zdania jest wiceprzewodnicząca SLD Paulina Piechna-Więckiewicz, która w radiu TOK FM powiedziała: Gierek jest bardzo znaną postacią. Nawet kochaną przez wielu, zwłaszcza Ślązaków, wiele dla Śląska zrobił.

Komentarz Piotra Ciszewskiego
Dla sytuacji normalnych ludzi to czy rok 2013 będzie rokiem Jana Pawła II, Kim Ir Sena czy Edwarda Gierka nie ma najmniejszego znaczenia. Partia z lewicą w nazwie obudziła się nagle dbając o "tradycje historyczne". Problem polega na tym, że robi to dlatego iż nie ma najmniejszego pomysłu na prowadzenie lewicowej działalności, bo bardziej socjalne okazują się nawet niektóre postulaty PiSu.

Pokazywanie z kolei PRLu jako jakiejkolwiek realnej alternatywy dla obecnej sytuacji ma tyle wspólnego z rzeczywistością co liczenie na przywrócenie na przykład cesarstwa rzymskiego czy Rzeczpospolitej szlacheckiej. Tamte systemy oraz warunki w których trwały dawno odeszły w przeszłość. Dyskutowanie o ich zaletach i wadach to zajęcie dla historyków i hobbystów, ale nie działaczy politycznych czy społecznych. No chyba, że SLD myśli o przywróceniu Związku Radzieckiego, Bloku Wschodniego, Układu warszawskiego i Zimnej Wojny (choć jeden jej przeżytek w postaci popieranego przez SLD NATO istnieje nadal).

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...-Edwarda-Gierka

andros - Czw Sty 03, 2013 10:13

Kandydat na marszałka

Mirosław Sekuła - obecny wiceminister finansów, a w przeszłości szef Najwyższej Izby Kontroli - jest oficjalnym kandydatem Platformy Obywatelskiej na nowego marszałka woj. śląskiego. W środę jednogłośnie zdecydowała o tym rada regionalna PO.

Więcej:
http://samorzad.pap.com.p...Sum=-1541993928

*Warto dodać, że ww kandydat był również szefem przesławnej komisji hazardowej i przypomnieć chociażby zarządzone podczas obrad tejże słynne głosowanie, w którym brały udział puste krzesła członków komisji...

andros - Czw Sty 03, 2013 10:38

Minister Tuska świetnie się bawi...

Minister transportu Sławomir Nowak lubi powtarzać, że kolej się zmienia. Tylko że pewnie dochodzi do tego wniosku patrząc na zamówione przez swój resort cudeńka - pisze "Fakt".

Minister Sławomir Nowak zamówił sobie 30 modeli lokomotyw InterCity w barwach drużyn grających w Euro 2012. Koszt – bagatela 17 tysięcy złotych. Widać Sławomir Nowak dobrze się bawi. Nie do śmiechu było jednak tym, którzy szampańskie noworoczne nastroje zagubili w zatłoczonych pociągach.

W dodatku, jeśli ktoś nie kupił biletu przed Sylwestrem, już zapłacił drożej – ceny biletów i miejscówek poszły w górę.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Czw Sty 03, 2013 13:56

LOT otrzymał pieniądze od Ministerstwa Skarbu

20 grudnia 2012 roku została udzielona spółce PLL LOT pomoc publiczna na ratowanie w formie pożyczki i wypłacona w kwocie 400 milionów złotych - ustaliła Informacyjna Agencja Radiowa. Informację potwierdziło ministerstwo Skarbu Państwa, które od dwóch tygodni nie potrafiło odpowiedzieć na pytanie, czy przelało na konta LOT-u 400 mln zł.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...-skarbu,1877345

andros - Czw Sty 03, 2013 14:06

Złoty i forint najlepszymi walutami 2012 r.

Wartość węgierskiego forinta i polskiego złotego wzrosły o 11 proc. w stosunku do dolara podczas minionych dwunastu miesięcy, co czyni je najbardziej dochodowymi, wśród walut świata - ocenia czwartkowy "Financial Times".

Więcej:
http://waluty.wp.pl/kat,1...,wiadomosc.html

andros - Czw Sty 03, 2013 21:05

To dlatego nie internowano Tuska?

Temat nieinternowania Jarosława Kaczyńskiego, niczym bumerang, powraca co jakiś czas na łamach mediów. Odnośnie analogicznej sytuacji związanej z Donaldem Tuskiem dziennikarze woleli raczej milczeć. Aż do teraz, gdy zagadkę postanowił rozwiązać pierwszy historyk IV RP - Sławomir Cenckiewicz.

Więcej:
http://politykier.pl/kat,...ml?ticaid=6fd1e

andros - Pią Sty 04, 2013 09:52

Kwaśniewski nie wróci do polityki?

Były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski zasiada w międzynarodowej radzie doradców firmy Kulczyk Investments, gdzie może zarabiać nawet 52 tys. złotych miesięcznie. Współpraca z jednym z najbogatszych Polaków może być przeszkodą w jego ewentualnym powrocie do polityki - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

O tym, że Aleksander Kwaśniewski chce wrócić do polityki media piszą od kilku miesięcy. Spekulacje wzmogła decyzja Marka Siwca, który w grudniu rozstał się z SLD i najprawdopodobniej rozpocznie przygodę z Ruchem Palikota. Zadaniem Kwaśniewskiego byłoby zbliżenie obu partii.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Sty 04, 2013 09:57

Szykuje się największy strajk od ponad 30 lat

W lutym zastrajkować może kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Śląska. Trwają tam przygotowania do gigantycznego strajku - informuje "Rzeczpospolita".

Jak powiedział gazecie Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności", do największego od 1981 r. protestu większości branż może dojść już w pierwszej dekadzie lutego, ale dokładnej daty nie podał.

Założony w październiku Międzyzakładowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy skupia śląskie oddziały największych central związkowych w kraju.

Domaga się on stworzenia ulg dla przedsiębiorstw utrzymujących zatrudnienie w kryzysie (zwolnienia zapowiedziały 534 polskie firmy), wsparcia tych, które odczują skutki pakietu klimatycznego, ograniczenia umów śmieciowych, likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia i utrzymania przywilejów emerytalnych dla zatrudnionych w szczególnych warunkach.

Uczestnictwo w strajku potwierdzili już m.in. hutnicy, koksownicy, kolejarze i pracownicy zbrojeniówki. Teraz dołączą do nich m.in. górnicy i energetycy.

Związkowcy chcą rozmawiać z przedstawicielami. - Jeśli do rozmów nie dojdzie, będziemy zmuszeni walczyć na ulicy. Jeśli rządzący chcą tej ulicy, będą ją mieć, ale jesteśmy przygotowani na merytoryczne rozmowy - ostrzega Kolorz. - Chcemy ratować swoje miejsca pracy - wyjaśnia.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Pią Sty 04, 2013 10:01

"Nasz Dziennik": Biskupi żądają multipleksu

Rada Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Masowego Przekazu pod koniec stycznia zabierze głos w sprawie przyznania Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie – czytamy w "Naszym Dzienniku".

Zdaniem cytowanego przez gazetę ks. abpa Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, przewodniczącego Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Masowego Przekazu, wolą i pragnieniem społeczeństwa katolickiego, stanowiącego większość w naszym kraju jest to, by mieć reprezentację na multipleksie przynajmniej jednej stacji katolickiej. Powinna to być Telewizja Trwam.

Podobne zdanie wyraził w rozmowie z gazetą bp Antoni Pacyfik Dydycz, ordynariusz drohiczyński. Jak powiedział gazecie, członkowie KRRiT utrzymywani są z publicznych środków i powinni ludziom służyć, a nie rzucać im kłody pod nogi i wtrącać się do spraw Kościoła.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Sty 04, 2013 10:07

Polacy ratują Świat Książki

Na Facebooku zawiązała się inicjatywa mająca na celu ratowanie Świata Książki. W ciągu dwóch tygodni od założenia swoje poparcie dla wydawnictwa zadeklarowało niemal 2,5 tysiąca osób.

W odróżnieniu od wielu podobnych inicjatyw profil nie służy jedynie dzieleniu się wspomnieniami związanymi ze Światem Książki, ale ma również pomóc odnaleźć potencjalnych inwestorów i pokazać im, że jest liczne grono osób, które liczy na kontynuowanie działalności wydawniczej przez istniejącą od niemal 19 lat oficynę.

Decyzja o założeniu profilu pochodzi bezpośrednio od miłośników i aktualnych pracowników Weltbild/Świata Książki. „Ponieważ nie możemy się pogodzić z faktem, że nasza największa wartość, przez niektórych tworzona latami, ma zniknąć, postanowiliśmy spróbować też takiej metody. Chcemy wiedzieć, że walczyliśmy do końca” – tłumaczą w rozmowie z Booklipsem.

(...)

Świat Książki to jedno z największych polskich wydawnictw na rynku książki. Czarne chmury zawisły nad nim pod koniec grudnia, kiedy właściciel marki, niemiecka grupa Weltbild, ogłosiła decyzję o zakończeniu działalności na polskim rynku i wystawieniu wydawnictwa na sprzedaż.

Więcej:
http://kultura.onet.pl/li...95,artykul.html

andros - Pią Sty 04, 2013 10:24

Daję księdzu 500 zł i mam spokój na cały rok

Pewnego dnia stanęła u nas w domu kwestia przyjmowania księdza po kolędzie.
W tej sprawie jesteśmy jednomyślni - księdza nie przyjmujemy.


Będąc kiedyś w kościele usłyszałam z ambony, co księża mają do powiedzenia o związkach niesakramentalnych. Uznałam, więc za zasadne, że nie będę u siebie gościła osób, które traktują mnie niczym zło tego świata. Nie wypada się też kłócić z gościem, ale też nie mam ochoty słuchać impertynencji pod naszym adresem, a sprowokowana nie ręczę za siebie. Nie widzę sensu zatem, aby kwasić atmosferę i zakłócać domowy mir.

Z drugiej strony mam pewną znajomą, która co roku serdecznie księdza wita w swoich progach. Do koperty wkłada 500 zł.

Przyznam szczerze, że trochę się zdziwiłam, ale nawet nie komentowałam, w końcu nie moja sprawa, na co znajoma mówi:

Wiesz, my do kościoła nie chodzimy, więc daje raz do roku od głowy po 100 i potem się nie burzy w wypadku jakiś wydarzeń, które w kościele muszą się odbyć, a tak to potem” kopiesz się z koniem”. Zawsze tak robiliśmy i było dobrze. Jeszcze nigdy nam nie powiedział, że w kościele , to nas nie widzi. W jego oczach to my jesteśmy bardzo dobrymi katolikami i niech tak sobie myśli.

Źródło: http://zawszewbiegu.blog....03/po-koledzie/

andros - Pią Sty 04, 2013 10:27

Finał głośnego procesu. Mirosław G. usłyszał wyrok

Rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata - taką karę otrzymał kardiochirurg Mirosław G., którego warszawski sąd uznał za winnego korupcji, a oczyścił z zarzutów mobbingu. Sędziowie orzekli wobec lekarza 72 tysiące złotych grzywny i przepadek korzyści majątkowych na kwotę ponad 17 tysięcy.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...wyrok,1877796,3

andros - Pią Sty 04, 2013 10:44

"Osobisty więzień Tuska"(?) jeszcze posiedzi

"Kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie Piotr S. Sąd uznał, że nazwany 'osobistym więźniem Donalda Tuska' mężczyzna może mataczyć w sprawie, w której prokuratura nie ma przeciwko niemu żadnych poważnych dowodów" - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

"Staruch" oskarżony w sprawie narkotykowej Zarzuty dla organizatora antyrządowych protestów i autora hasła "Donald matole, twój rząd obalą kibole" dotyczą handlu narkotykami i opierają się na zeznaniach świadka koronnego Marka H. ps. Hanior, wielokrotnego przestępcy, członka tzw. gangu "Szkatuły". W wypadku lidera kibiców Legii, poza zeznaniami tego świadka, nie ma innych dowodów.

"Sąd uznał, że w wypadku Piotra S. istnieje obawa matactwa w sprawie związana zagrożeniem wysoką karą. Piotr będzie w areszcie śledczym do 27 kwietnia. Oczywiście złożymy zażalenie w tej sprawie" - mówi "Codziennej" mec. Krzysztof Wąsowski, obrońca "Starucha".

Z informacji, do których dotarła "Codzienna", wynika, że żaden z pozostałych świadków nie potwierdził wersji "Haniora". Sąd uznał jednak, że jest ona wiarygodna, pomimo że nie jest poparta innym materiałem dowodowym.

"Sąd przedłuża areszt na podstawie konfabulacji narkomana. Tego nawet u Łukaszenki nie ma" - mówi gazecie ojciec Piotra S.

Premier Donald Tusk spytany przez "Codzienną", jak zapatruje się na sprawę kolejnego już przedłużenia aresztu "Staruchowi" odpowiedział, że cała sprawia go krępuje i zapewnił, że nie ma wpływu na bieg sprawy.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...iesiace,1877652

andros - Pią Sty 04, 2013 10:47

Rzeź niewiniątek, czyli jak parabanki wykorzystują błąd w ustawie o kredycie konsumenckim

Analizując wybrane dziedziny krajowej gospodarki można mieć wątpliwości, czy aby na pewno jesteśmy państwem prawa. Żeby daleko nie szukać: pracownicy zatrudnieni w branży uważanej za najstarszy zawód świata nie płacą podatku dochodowego, a ich pracodawcy są zwolnieni od odprowadzania składek ZUS od zatrudnianych osób, nie płacą też podatku VAT.

Czy to jest sprawiedliwe? Z całą pewnością nie. Wszak branża "usług towarzyskich" ma się w Polsce bardzo dobrze. I nie zeszła do podziemia - firmy te mogą bez problemu reklamować prowadzoną działalność, wskazując swoją siedzibę także "stróżom prawa". Działają więc w pełni legalnie, choć ... nielegalnie, bo przecież polskie prawo zakazuje czerpania korzyści finansowych z cudzej prostytucji. Dzięki temu, że przedsiębiorstw tych niby w Polsce nie ma, to korzystają one ze wszystkich możliwych ulg podatkowych i zwolnień z obciążeń cywilno-prawnych, na co nie może liczyć krajowy przedsiębiorca działający w pełni legalnie i uczciwie.

Czy tego typu anomalie w respektowaniu prawa dotyczą wyłącznie branży "usług towarzyskich"? Otóż - nie. Z podobną sytuacją spotykamy się w Polsce w sektorze ... usług finansowych. Mam tu na myśli tzw. parabanki, do których obowiązujące w naszym kraju prawo jakby się nie odnosiło.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...-blad-w,1876961

andros - Pią Sty 04, 2013 11:22

Arłukowicz odpuść EWUŚ

Kawał drogiej, bezsensownej roboty odwaliło Ministerstwo Zdrowia, płodząc EWUŚ. Choć zapewnia, że od pierwszego stycznia będzie pacjentom prawie jak w raju.

Bo od teraz pacjenci, przychodząc do placówek zdrowia, nie będą już musieli udowadniać posiadania ważnego ubezpieczenia, czyli prawa do bezpłatnej opieki lekarskiej. Tylko ujawnią swój PESEL. Dzięki niemu i uruchomionej właśnie Elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców ich prawo błyskawicznie wyświetli się na ekranie.

Jeśli jednak nie wyświetli się, a pacjent dalej będzie się upierał, że je posiada, bo pracodawca albo on sam zapłacił składki zdrowotne, wówczas taki uparciuch napisze stosowne oświadczenie. I służba zdrowia mu uwierzy.

Oboje zostaną niezwłocznie przebadani. Pacjent przez lekarza, oświadczenie przez stosowne służby informacyjne. EWUŚ nie jest istotą boską, ma prawo do błędów. I jak każdy system informacyjny będzie długo udoskonalany pakowanymi weń informacjami.

W sprawność EWUŚ nie wierzy prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. Uważa go za niekompletny, niedopracowany, przeciążony danymi. Zamiast odciążyć służbę zdrowia, zmusi ją do dodatkowej, biurokratycznej roboty. Nazywa EWUŚ pogardliwie „protezą” i wieszczy kolejny kryzys w ochronie zdrowia.

Ja też nie wierzę w EWUŚ. Nie tylko w sprawność tego systemu. Nie wierzę w celowość jego istnienia.

W Polsce osoby nieposiadające ubezpieczenia zdrowotnego to jeden, góra dwa procent wszystkich obywateli naszego państwa.

Są wśród nich zamożni nieubezpieczeni, leczący się tylko komercyjnie. Są bezdomni, wykluczeni, korzystający z państwowej opieki jedynie po interwencji pogotowia ratunkowego. Nieubezpieczeni, ale też niepłacący za taką opiekę lekarską.

W praktyce system EWUŚ będzie potwierdzał, że 99 procent przychodzących do placówek zdrowotnych ma prawo do korzystania z nich. Koszt takiego potwierdzania to przynajmniej 200 milionów złotych rocznie.

Gdyby przyjąć humanistyczną zasadę, że każdy obywatel naszego państwa ma prawo do obowiązującego pakietu opieki zdrowotnej, to koszt opieki obecnych nieubezpieczonych byłby znacznie niższy niż koszty obsługi nowo narodzonego systemu weryfikacyjnego. Gdyby konsekwentnie przyjąć założenie, że każdy obywatel RP ma prawo do gwarantowanej przez państwo puli refundowanych leków, to mielibyśmy kolejne oszczędności. Finansowe i czasu pracy lekarzy i aptekarzy.

Ustanowienie prawa każdego obywatela do bezpłatnej, podstawowej opieki zdrowotnej wymagałoby zamiany obecnego systemu opłaty składek zdrowotnych na powszechny podatek zdrowotny. Łatwiej egzekwowany, prostszy i tańszy niż obecne składki. Od powszechności i wysokości takiego podatku zależeć będzie zakres bezpłatności opieki zdrowotnej, w tym refundacji leków.

Wtedy lekarze i aptekarze przestaną być śledczymi powierzonych im pacjentów.

Mniej pacjentów śledzenia to więcej ich leczenia.

Piotr Gadzinowski

PS. Sejmowe kuluary gadają, że EWUŚ jest dzieckiem obecnego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza i jego poprzedniczki Ewy Kopacz. Imię dostało po mamusi.

Źródło: http://www.lewica24.pl/lu...dpusc-ewus.html

andros - Pią Sty 04, 2013 11:31

EWUŚ - upokarzający system

Dziwnie łatwo przyzwyczailiśmy się do tego, że nasze prawo do ochrony zdrowia jest czymś, co musimy udowodnić.

Od nowego roku – w ramach cyfryzacji i modernizacji – wszedł w życie eWUŚ, system elektronicznej weryfikacji uprawnień świadczeniobiorców. Nie trzeba już przed każdą wizytą u lekarza biegać do kadr po właściwy stempelek, wystarczy pokazać dowód osobisty.

Dla kogoś takiego jak ja, stale korzystającego ze służby zdrowia, jest to ogromne ułatwienie, za które powinnam być wdzięczna. Zostało ono jednak skrytykowane przez „Gazetę Wyborczą”, która wskazuje na rozmaite kłopoty mogące pojawiać się przy weryfikacji danych. Na zarzuty te w liście otwartym odpowiada Michał Boni, z którym właściwie trudno się nie zgodzić. W porównaniu z dotychczasową mitręgą pacjentów są one i tak minimalne, również dla świadczeniodawców.

To dobrze, że minister Boni tak szybko i merytorycznie reaguje na krytykę prasową. I chciałoby się, aby było to regułą. Nie tylko w reakcji na wypowiedzi mediów, ale także na pytania i pomysły opozycji. Dzień wcześniej w imieniu SLD Marek Balicki zapytał, po co w ogóle jest ten system. I zapowiedział inicjatywę ustawodawczą, dzięki której – zgodnie z Konstytucją – wszyscy obywatele mieliby zapewniony dostęp do opieki zdrowotnej.

Jak wszystkie słuszne inicjatywy SLD, ta również może budzić lekkie rozdrażnienie – trzeba było to zrobić, kiedy byliście u władzy. Teraz sprawdzianem politycznej sprawności Sojuszu może być co najwyżej wywołanie dyskusji i uzyskanie odpowiedzi na pytanie: po co? Po co weryfikować uprawnienia, które mają prawie wszyscy? Czemu po prostu nie przyznać ich wszystkim?

Ubezpieczeni w Polsce są pracownicy, również na umowach-zleceniach, rolnicy, bezrobotni, emeryci, renciści, ich rodziny. Prawo do bezpłatnej opieki przysługuje dzieciom, biednym, uzależnionym, chorym psychicznie. Każdemu w sytuacji zagrożenia życia. Osoby niemające prawa do leczenia to nie 1%, jak nam się mówi, a promile.

Kosztujący prawie 200 mln system ma wyłapać te parę promili. I są to zazwyczaj osoby, które i tak za leczenie nie zapłacą, a w nagłej potrzebie leczone być muszą. I bywa to droższe, niż gdyby wcześniej skorzystały z pomocy lekarzy pierwszego kontaktu. Po co?

Chyba nie jest to kwestia finansowa, a jedynie symboliczna. W ten sposób kolejne rządy, w tym te deklarujące się jako lewicowe, komunikują nam od piętnastu lat, od kiedy weszła w życie reforma służby zdrowia, że nie leży w naszych obyczajach opiekuńczość. Nawet w sprawach tak ważnych, jak życie i zdrowie. Zawsze jest coś za coś – albo trzeba wywalczyć sobie przywileje, albo dostaniemy coś z łaski. Obywatel ma znać swoje miejsce – wiecznego petenta i roszczeniowca.

Nietrafiona krytyka „GW” pokazuje natomiast, że jest to oczywistość, do której tak się przyzwyczailiśmy, że potrafimy już tylko walczyć o szczegóły, a nie umiemy zakwestionować samych zasad. Oraz że są pytania, na które rząd odpowie w kwadrans, i takie, na które zapewne nie odpowie nigdy.

Pytanie o zasadność wykluczania kogokolwiek z prawa do ochrony zdrowia zadawałam wielokrotnie. I nigdy żaden Boni mi nie odpowiedział.

Źródło: http://www.krytykapolityc...arzajacy-symbol

andros - Pią Sty 04, 2013 21:27

Słowa Owsiaka wywołały oburzenie

Konserwatywni politycy apelują do Jurka Owsiaka o wycofanie się ze słów o eutanazji. Szef WOŚP stwierdził, że "eutanazja to pomoc starszym w cierpieniach". - Choćby podświadoma myśl, iż w pewnych okolicznościach babcię lub dziadka można uśpić, powoduje realne zmiany w relacjach między ludźmi - napisało czterech polityków do Owsiaka.

Pod pismem znalazły się nazwiska: Kazimierz Jaworski (Solidarna Polska), poseł Marek Sawicki (PSL), Jacek Żalek (PO) i Przemysław Wipler (PiS).

Ale Owsiak ma też wsparcie. - Przecież papież Jan Paweł II poprosił, aby lekarze sztucznie mu nie przedłużali życia, bo chce iść do domu ojca - przypomina Kazimierz Kutz. I dodaje, że - jako 84-latek - sam osobiście już staje przed problemem eutanazji.

Jak stwierdzili konserwatywni politycy, słowa Owsiaka o eutanazji wywołują zgrzyt tym bardziej, że w tym roku WOŚP zbiera pieniądze dla seniorów.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Sty 04, 2013 21:35

Ile minister Nowak przejada w knajpach?

Szef resortu transportu to minister pełną gębą. Dosłownie. Nowak – jak się okazało – lubi zjeść i to potrawy z górnej półki. W miesiąc potrafi wydać na lunche, obiady i kolacje na mieście tyle, ile ludzie dostają za ciężką pracę. 1,6 tys. zł wynosi w Polsce minimalna pensja. A Nowak prawie tyle wydaje z naszych podatków na jedzenie i picie w restauracjach!

Więcej:
http://gotowanie.onet.pl/...ecznie,976.html

andros - Pią Sty 04, 2013 21:48

Przedsiębiorcy nie płacą pensji

Do listopada ub.r. przedsiębiorcy byli winni pracownikom ponad 208 mln zł z tytułu niewypłaconych wynagrodzeń, o 75,5 mln zł więcej niż w 2011 r. - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Z danych Państwowej Inspekcji Pracy za 11 miesięcy minionego roku wynika, że 101 tys. firm miało kłopoty z wypłacaniem pensji, o 34 tys. więcej niż rok wcześniej. Problemy z otrzymaniem wypłaty miało 151 tys. osób (w 2011 - 77 tys. zatrudnionych). Przedsiębiorcy najczęściej tłumaczyli się kryzysem i opieszałością kontrahentów, którzy z kolei zalegają im z należnościami.

Co ciekawe, część pracodawców w trakcie kontroli nagle znajdowała pieniądze na uregulowanie zaległości.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Pią Sty 04, 2013 21:55

Paweł Bożyk: Zakłamywanie prawdy o długach Gierka

Polemika z "Gazetą Wyborczą".

W latach 70. wybudowano 557 nowych przedsiębiorstw, w tym:
71 fabryk domów,
18 zakładów mięsnych,
16 fabryk odzieżowych,
14 chłodni,
10 zakładów elektronicznych,
10 fabryk mebli,
9 zakładów hutnictwa żelaza i metali nieżelaznych,
9 elektrociepłowni,
7 elektrowni,
7 fabryk samochodów i ich części,
5 cementowni,
5 kopalni węgla kamiennego.

Temat długu Gierka co jakiś czas pojawia się w mediach; obecnie pretekstem jest informacja, że Polska spłaciła swoje zadłużenie zagraniczne z czasów PRL. „Gazeta Wyborcza” w numerze 276. z 26 listopada 2012 r. koryguje wiadomość „spłaciliśmy dług Gierka”, dodając: „nowym długiem”. Stąd tylko krok do następnej konkluzji: Polska dlatego jest obecnie zadłużona, że musi spłacać dług Gierka, i tak będzie jeszcze przez wiele lat.

Czy można skuteczniej otumaniać Polaków? Zwłaszcza tych, którzy nie zajmują się tematem na co dzień i o długach Gierka wiedzą niewiele więcej, niż przeczytają w „Gazecie Wyborczej” i innych tytułach, zobaczą w telewizji lub usłyszą w radiu.

Wielkość długu Gierka

„Gazeta Wyborcza” informuje, że dług Gierka w przeliczeniu na obecne dolary wynosi 72 mld, i zamiast cieszyć się z tego, stara się nastraszyć czytelników. Dlaczego należy się cieszyć? Bo 1 dolara długu zaciągniętego na początku lat 70. spłaciliśmy dolarem o pięć razy mniejszej sile nabywczej. W latach 70. kupowaliśmy przecież na rynkach światowych towary po innych cenach niż dzisiaj. Przeliczanie długów Gierka na dzisiejsze dolary nie ma więc żadnego sensu poza epatowaniem czytelnika wielkością liczb.

Dług Gierka trzeba liczyć w ówczesnych „twardych” dolarach, a nie w dolarach dzisiejszych, „miękkich”. Według „Gazety Wyborczej” w roku 1980 wyniósł on 24,1 mld dol. Nie jest to dokładnie taka sama liczba, jaką podawano parę lat temu – wtedy dług Gierka wyceniono na 23 mld dol. Różnica nie jest wielka, ale jest.

To nie wszystko. Do długu Gierka zaliczono też kredyty handlowe zaciągnięte przez przedsiębiorstwa handlu zagranicznego na sfinansowanie bieżących transakcji towarowych; według szacunków wyniosły one 3 mld dol. Bez kredytów handlowych nie byłoby handlu zagranicznego. Od dziesiątków lat nikt bowiem nie rozlicza się w gotówce. Kredyty te muszą być jednak spłacane na bieżąco. Te z końca lat 70. zostały spłacone już dawno.

Do zwrotu pozostały natomiast kredyty inwestycyjne o wartości ok. 20 mld dol. Część (ok. 15%) została wykorzystana na sfinansowanie importu zaopatrzeniowego, część – na zakup pasz dla rolnictwa. Z tego stwierdzenia (wbrew temu, co sugeruje „Gazeta Wyborcza”) nie wynika jednak, że kredyty te zostały przejedzone; pasze przeznaczone zostały bowiem dla zwierząt hodowanych na eksport. Import zaopatrzeniowy też posłużył rozwojowi produkcji na rynki zagraniczne.

Kredyty Gierka czy kredyty PRL?

Zgodnie z szacunkami Europejskiej Komisji Gospodarczej zadłużenie z lat 70. stanowiło 9,8% ówczesnego dochodu narodowego. W zestawieniu z obecnymi długami wielu krajów jest to obciążenie niewielkie, ale według kryteriów zadłużenia z tamtych lat wręcz katastrofalne. Z tego przecież powodu Edward Gierek został odsądzony od czci i wiary, zwolniony ze stanowiska i internowany.

Za jaką część tych długów odpowiada Gierek? Formalnie został odsunięty od władzy 5 września 1980 r., faktycznie nie miał żadnego wpływu na sytuację w kraju już od 1 sierpnia 1980 r., gdy wyjechał na Krym, by spotkać się z Breżniewem. W tym czasie zastępował go na stanowisku I sekretarza KC PZPR Stanisław Kania, który podejmował najważniejsze decyzje strategiczne. Po powrocie do kraju w połowie sierpnia Gierek był już „na wylocie”, czekając na dymisję. Po jego odejściu w drugiej połowie 1980 r. podjęto wiele decyzji dotyczących stosunków gospodarczych z zagranicą, mających poważny wpływ na zadłużenie Polski. Czy Gierek też za to odpowiada? Z pewnością ten dług nie był już długiem Gierka, lecz innych polityków PRL.

Jeszcze ważniejszą sprawą, która nie może być pominięta przy ocenie długów Gierka, jest zanotowana w pierwszej połowie 1980 r. tendencja do szybszego wzrostu polskiego eksportu niż importu. Import, mocno trzymany w ryzach przez państwo, nie zwiększał się jak poprzednio, rósł za to eksport na skutek ograniczenia barier w dostępie do rynków Europy Zachodniej. Zostały one wprowadzone tuż po kryzysie naftowym, gdy w wyniku olbrzymiego wzrostu cen paliw zwiększyły się wielokrotnie wydatki państw zachodnioeuropejskich na zakup ropy, a ich bilanse handlowe stały się ujemne. Kraje zachodu kontynentu zaczęły szukać ratunku w ograniczaniu importu, nie tylko ropy naftowej, lecz także wielu innych towarów, również z Polski. Gdy w roku 1980 ograniczenia te zostały przez Zachód zmniejszone, pojawiły się szanse, by Polska przyspieszyła eksport. Wykorzystano to tylko częściowo, w pierwszej połowie roku. Potem rozpoczęły się strajki. Najpierw w lipcu, później w drugiej połowie sierpnia i w następnych miesiącach.

Gierek był gotowy rozmawiać z robotnikami, zwłaszcza że personalnie go nie krytykowano (jeżeli nawet, to rzadko). Być może przekonałby strajkujących, że są lepsze metody niż przerywanie pracy. Miał w końcu doświadczenia z rozmów z robotnikami w grudniu 1970 r. Jego koledzy z kierownictwa partii nie dali mu jednak takiej szansy, wiedząc, że w czasie rozmów z Breżniewem na Krymie odrzucił możliwość wykorzystania wojska i milicji do „negocjacji” ze strajkującymi. W rezultacie w drugiej połowie 1980 r. zamiast zwiększenia polskiego eksportu na Zachód nastąpiło jego drastyczne załamanie. „Gazeta Wyborcza” milczy na ten temat.

Gierek przy tym nie tylko importował na kredyt, lecz także kredyty spłacał (wraz z odsetkami). Łącznie w latach 70. spłaty wyniosły ok. 40 mld dol. Po wprowadzeniu stanu wojennego Zachód w ramach retorsji odmówił Jaruzelskiemu udzielenia nisko oprocentowanych kredytów handlowych. W rezultacie Polska musiała kupować towary niezbędne do konsumpcji i zaopatrzenia przemysłu za wysoko oprocentowane kredyty, zaciągane na spekulacyjnym rynku eurodolarowym w Londynie. W efekcie w latach 80. zadłużenie na Zachodzie zwiększyło się w stosunku do poprzedniej dekady, osiągając w 1989 r. 42,3 mld dol., choć Polska w tym czasie nie wybudowała ani jednej fabryki. Kto jest zatem sprawcą tego wzrostu zadłużenia?

Jak wynika jednak z artykułu „Gazety Wyborczej” to właśnie Gierek odpowiada za podwojenie polskiego zadłużenia w latach 80. Przedmiotem renegocjacji z Klubem Paryskim była bowiem kwota kredytów rządowych zaciągniętych przez Polskę (32,8 mld dol.) zarówno w latach 70., jak i 80., dwukrotnie przekraczająca poziom zadłużenia z lat 70.

Nieco mniejsze zadłużenie przedsiębiorstw (14,4 mld dol.) renegocjowano z Klubem Londyńskim. Łącznie uzyskano w obu Klubach obniżkę o ok. 14 mld dol.

Proponuję nazwać te kredyty kredytami PRL zamiast kredytami Gierka. W innym przypadku należy postawić pytanie, co Gierek miał wspólnego z wprowadzeniem stanu wojennego, z nałożeniem retorsji kredytowych na Polskę i z lawinowym wzrostem naszego zadłużenia. Po zdymisjonowaniu nie miał przecież żadnego wpływu na rzeczywistość polityczną i gospodarczą. Przez prawie półtora roku siedział w izolacji w domu, po 13 grudnia 1981 r. - w ośrodku dla internowanych, a po uwolnieniu w grudniu 1982 r. do chwili śmierci (lipiec 2001 r.) przebywał w Ustroniu, pozostawiony na uboczu życia politycznego.

Na co poszły długi Gierka

Kredyty zaciągnięte za czasów Edwarda Gierka nie zostały przejedzone, jak napisała „Gazeta Wyborcza”. Wręcz przeciwnie – w latach 70. wyraźnie zwiększył się udział akumulacji w dochodzie narodowym Polski; w połowie tej dekady stanowiła ona 38% dochodu narodowego i była na poziomie tzw. tygrysów azjatyckich, znajdujących się pod tym względem w światowej czołówce. W porównaniu z dekadą wcześniejszą Polska zwiększyła udział akumulacji w dochodzie narodowym o 10 punktów procentowych. Obecnie akumulacja nie przekracza 20% dochodu. Jeżeli już mielibyśmy mówić o przejadaniu dochodu narodowego, to ma ono miejsce właśnie dzisiaj.

Oczkiem w głowie Gierka była modernizacja gospodarki – nie tylko przemysłu, lecz także rolnictwa, infrastruktury, dróg, linii kolejowych i dworców, jak również budowa mieszkań. W latach 70. wybudowano 557 nowych przedsiębiorstw, w tym 71 fabryk domów, 10 fabryk mebli, 16 fabryk odzieżowych, 18 zakładów mięsnych, 14 chłodni, 7 fabryk samochodów i ich części, 10 zakładów elektronicznych, 5 cementowni, 5 kopalni węgla kamiennego, 7 elektrowni, 9 elektrociepłowni, 9 zakładów hutnictwa żelaza i metali nieżelaznych. Zelektryfikowano ok. 2 tys. km linii kolejowych; twardą nawierzchnię uzyskało ponad 10 tys. km dróg.

Zbudowano prawie w całości polską energetykę, w tym elektrownie węglowe – Bełchatów (4400 MW), Kozienice (2600 MW), Jaworzno III (1200 MW), Dolna Odra (1800 MW), Rybnik (1800 MW), Połaniec (I blok) – oraz wodne w Żarnowcu (700 MW) i Włocławku (160 MW), które wciąż dostarczają połowę zużywanego w Polsce prądu. W ciągu 30 lat, które minęły od tego czasu, wybudowano tylko jedną elektrownię (o mocy 4400 MW). Reszta wymaga modernizacji – według szacunków pochłonie to 100 mld euro. W latach 70. poprowadzono też dziesiątki tysięcy kilometrów linii przesyłowych prądu; po 30 latach i one wymagają wymiany, co będzie kosztować przynajmniej 100 mld euro.

To pokazuje skalę wysiłku inwestycyjnego Polski tamtego okresu. W efekcie uniknięto bezrobocia, mimo że w wiek produkcyjny weszło wtedy
2 mln młodych ludzi, którzy ukończyli 18 lat. W samym przemyśle liczba miejsc pracy zwiększyła się o 800 tys.

Szybszy wzrost dochodu narodowego do podziału niż wytworzonego (w wyniku większego importu niż eksportu) umożliwił także wyraźne podniesienie poziomu życia ludności. Warto o tym pamiętać bez względu na to, co piszą gazety – prawdy nie da się zakrzyczeć. Wzrosły przede wszystkim płace i inne dochody ludności, jak również renty i emerytury, stypendia i zasiłki z ubezpieczenia społecznego. Ludność wsi została objęta bezpłatną opieką lekarską, zwiększyła się liczba szpitali i łóżek szpitalnych.

Oddano do użytku 2,5 mln nowych mieszkań; gdyby nie one, do dziś miliony rodzin nie miałyby własnego kąta. Oczywiście mieszkania były gorsze niż dzisiaj. Prawie zawsze budowano je z tzw. wielkiej płyty, produkowanej przez fabryki domów. Z mieszkań uciekało też ciepło, przez co były niedogrzane. Ale miały łazienki i WC, a dla 10 mln ludzi, którzy wprowadzili się do nowych domów, były pierwszymi samodzielnymi mieszkaniami.

Polska starała się budować tak samo jak Niemcy i Francja, Włochy i Hiszpania. To od nich kupowaliśmy fabryki domów, od nich uczyliśmy się, jak budować z wielkiej płyty. Ale dużo wody musiało upłynąć w Wiśle, zanim opanowaliśmy tę technologię, tak jak trzeba. Innej technologii wielkoprzemysłowej budowy mieszkań wtedy jeszcze nie było. Pojawiła się dopiero w następnych dekadach, a czas naglił. Ludzie bez mieszkań, zwłaszcza młodzież, czekali na nie.

Jak wyglądałaby dziś Warszawa bez Ursynowa i Bielan, Bródna, Służewca i Stegien? Czy ktoś policzył dokładnie setki tysięcy mieszkań, które powstały w tym czasie w stolicy? Jak jeździlibyśmy po Warszawie bez Trasy Łazienkowskiej, Wisłostrady i wielu innych dróg, ostentacyjnie nieremontowanych przez dziesiątki ostatnich lat?

Technologie jak na Zachodzie

„Ludzie odpowiedzialni za gospodarkę w Polsce kupowali technologie nowoczesne jak na standardy PRL, ale przestarzałe według standardów zachodnich”, napisała „Gazeta Wyborcza”. To nie do końca jest prawdą. Zdarzały się takie przypadki, ale regułą była sprzedaż takich samych technologii, jakie były stosowane w Niemczech, we Francji czy we Włoszech. Nie zmieniło to jednak faktu, że wytwarzane z ich wykorzystaniem produkty nie były takie same, zwłaszcza jeśli chodzi o jakość i niezawodność. Np. produkowane na Śląsku fiaty 126p dopiero po roku zbliżyły się pod tym względem do włoskiego pierwowzoru. Inne były bowiem kwalifikacje polskich robotników, ich kultura i dyscyplina (nawet na Śląsku, gdzie różniły się na korzyść w stosunku do reszty kraju). Inna niż na Zachodzie była też polska stal.

Dlatego trzeba było budować nie tylko fabryki przemysłu przetwórczego, lecz także huty, stalownie i inne zakłady tego typu. Z biegiem czasu jednak, choć powoli, standard polskich wyrobów zbliżał się do zachodniego.

Wszystkie technologie stosowane w Polsce i na Zachodzie były od połowy lat 70. przestarzałe z punktu widzenia potrzeby przeciwdziałania kryzysowi energetycznemu. Stworzono je przed kryzysem, kiedy nikt się nie liczył z zużyciem prądu czy benzyny. Dlatego od połowy lat 70. namawiałem Gierka, by zdecydowanie ograniczyć import fabryk i maszyn z Zachodu, mimo że otrzymywaliśmy na ich zakup kredyty oprocentowane na 5%, co przy ówczesnej inflacji (7%) było niezwykle opłacalne. Skoro wytwarzane przez nie produkty były przestarzałe, bo pożerały energię i surowce, lepiej było poczekać na nowe technologie, które powstawały w biurach konstrukcyjnych od czasu kryzysu energetycznego.

Czego nie widzą redaktorzy „Wyborczej”

Niestety, redaktorzy „Gazety Wyborczej” nie mogą się oderwać od tradycyjnego pojmowania zadłużenia zagranicznego. Ciekaw jestem, jak oceniają oni dług zagraniczny Stanów Zjednoczonych, sięgający bilionów dolarów. Bo ocena obecnego zadłużenia zagranicznego Polski zawarta w artykule z „Gazety Wyborczej” jest nieprawdziwa. Zamiast porównywać je z dochodem narodowym, za punkt odniesienia przyjęto porównanie z abstrakcyjną wielkością długu Gierka, wynikającą z przeliczenia go na obecną wartość dolara. Jakie to ma znaczenie i czemu ma służyć?

Żeby zbagatelizować obecne zadłużenie Polski, „Gazeta Wyborcza” wzięła ponadto pod uwagę tylko długi rządów i samorządów, pomijając zobowiązania firm prywatnych i banków. Państwo – stwierdza „Gazeta Wyborcza” – nie gwarantuje ich spłaty. Ale to nieprawda. Co się stanie, gdy przedsiębiorstwo bądź prywatny bank splajtuje? Czy ich długi zagraniczne pójdą w zapomnienie? Wtedy bankructwa następowałyby lawinowo. Niestety, również za nie odpowiada rząd.

Łącznie zatem obecne zadłużenie Polski wynosi 324 mld dol., w tym zadłużenie rządu i samorządów – 128 mld dol., banków – 61 mld i przedsiębiorstw prywatnych – 135 mld. Stanowi to ok. 55% dochodu narodowego Polski. Dług jest więc ponadpięciokrotnie większy niż ten z lat 70.

To porównanie nie wyczerpuje jednak tematu. Wymaga uzupełnienia o efekty długów Gierka. Bez fabryk wybudowanych w latach 70. obecnie nie byłoby czego prywatyzować. W roku 2004 media obiegła wiadomość, że za majątek sprzedany przez Polskę inwestorom zagranicznym, zwłaszcza za fabryki i inne obiekty, wpłynęło ok. 40 mld dol. A ile wpłynęło w latach 2005-2012? Zapewne więcej. Niestety, nie znalazłem dotyczących tego informacji. Kwoty te zasiliły rezerwy dewizowe państwa bądź jego budżet.

W świetle kryteriów, które „Gazeta Wyborcza” przyjęła do oceny długów Gierka, obecne zadłużenie Polski jest alarmująco wysokie. Jeżeli jednak przyjmiemy kryteria wykorzystywane współcześnie do oceny stopnia zadłużenia innych krajów, Polska mieści się w grupie państw wysoko zadłużonych, ale bez powodu do alarmu. Ubiegłoroczny eksport wynosił 190 mld dol., czyli dług był prawie dwukrotnie wyższy niż eksport, a zgodnie z kryteriami z lat 70. spłaty kredytów i odsetek nie powinny stanowić więcej niż 30% eksportu.

I mimo to nikt nie trąbi na alarm, bo współcześnie polityka kredytowa została oderwana od wielkości eksportu i importu. Przy ocenie polityki kredytowej lat 70. też trzeba to zrobić, bo wtedy nowa polityka finansowa (kredytowa) była już w świecie faktem, tylko krytycy Gierka albo o tym nie wiedzieli, albo nie chcieli wiedzieć. Dziś jest podobnie.

Paweł Bożyk

Autor jest profesorem doktorem habilitowanym, dyrektorem Centrum Studiów Wschodnich, profesorem Akademii Ekonomicznej Vistula. Przez osiem lat pełnił funkcję osobistego doradcy ekonomicznego Edwarda Gierka, był szefem jego zespołu doradców.

Artykuł ukazał się w tygodniku "Przegląd". Tekst wysłany do „Gazety Wyborczej” jako polemika nie został opublikowany.

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...-długach-Gierka

andros - Sob Sty 05, 2013 15:08

RMF24: Lawinowo rośnie liczba chorych na świńską grypę

Już 26 przypadków świńskiej grypy stwierdził sanepid w województwie śląskim od początku grudnia. Największe ognisko zachorowań jest w szpitalu wojewódzkim w Bielsku-Białej.

Szpital w Bielsku-Białej zamknięty dla odwiedzających Kilkanaście przypadków tzw. świńskiej grypy stwierdzono w ciągu ostatnich kilkunastu dni w szpitalu wojewódzkim w Bielsku-Białej. Jedna osoba zmarła - ustaliła reporterka RMF FM. Drugą ofiarą powikłań po tej chorobie jest pacjent ze szpitala w Nowym Targu. Dwie kolejne w Krakowie.

W bielskim szpitalu wirusa AH1N1 wykryto u 16 osób. Nadal kilku pacjentów leży na oddziale intensywnej terapii, ale według lekarzy ich stan jest stabilny. Jest też kilkanaście osób, u których lekarze podejrzewają tzw. świńską grypę. Próbki do badań trafiły już do wojewódzkiej stacji sanepidu w Katowicach. Wyniki powinny być znane w ciągu 48 godzin.

Reporterka RMF FM dowiedziała się w sanepidzie, że liczba 26 potwierdzonych przypadków świńskiej grypy nie powinna nas niepokoić. W ubiegłym sezonie takich zachorowań było ponad 150. Oczywiście chorych może być więcej, bo do badań kierowane są tylko próbki od osób w ciężkim stanie.

W szpitalu wojewódzkim w Bielsku-Białej zmarła jedna osoba. Drugą ofiarą powikłań po tej chorobie jest pacjent ze szpitala w Nowym Targu. Dwie kolejne zmarły w Krakowie. Wszyscy leczeni byli w krakowskiej klinice hematologii, gdzie wykryto ognisko grypy.

Więcej:
http://polskalokalna.pl/n...pe,1879155,3286

andros - Sob Sty 05, 2013 15:11

Chętnie dajemy lekarzom łapówki

Jak wynika z ankiety przeprowadzonej w sobotę przez INTERIA.PL, ponad połowa badanych przyznaje się do tego, że przynajmniej raz w życiu wręczyła lekarzowi łapówkę.

Na postawione w ankiecie pytanie "Czy zdarzyło ci się wręczyć lekarzowi drogi prezent lub pieniądze?" 53 proc. badanych udzieliło twierdzącej odpowiedzi.

Mniejszość - 47 proc. ankietowanych - twierdzi, że nigdy nie podarowała lekarzowi wartościowego przedmiotu lub koperty.

W ankiecie zagłosowało 4827 osób. Zaprezentowane wyżej wyniki pochodzą z godz. 14.15.

Źródło: http://fakty.interia.pl/t...lapowki,1879162

andros - Sob Sty 05, 2013 15:30

Unia Europejska zakaże bajek!

Unia Europejska pracuje nad nowymi zakazami. Tym razem dotyczyć będą bajek, które są niepoprawne politycznie i sprzeczne z modelem społeczeństwa unijnego.

Murzynek Bambo w Afryce mieszka, czarną ma skórę ten nasz koleżka – ten popularny w Polsce wierszyk Juliana Tuwima może wkrótce trafić na indeks ksiąg zakazanych w Unii Europejskiej.

Dlaczego? Bo eurourzędasy szykują kolejny głupi pomysł – chcą zakazać bajek, w których jest mowa o murzynach. Główną inspiratorką jest niemiecka minister ds. rodziny Kristina Schröder (36 l.).

Pani minister przyznaje, że swojej niespełna dwuletniej córeczce nie czyta klasycznych bajek. Nie przejdzie jej przez usta na przykład fragment z bajki o Pippi Langstrump, w którym jest mowa o jej ojcu jako o "królu czarnych".

Ale nie tylko bajki o Pippi, czy murzynku Bambo są zagrożone. Cenzorska łapa Unii Europejskiej może spaść także na bajki braci Grimm, uważane przez Niemców za świętość literacką. Dla feministek bajki te są "niepoprawne politycznie", bo nie ma w nich "pozytywnych kobiecych postaci". W swoim zapędzie pani minister dotarła nawet do Boga. Jej zdaniem nie powinien On być rodzaju męskiego, lecz nijakiego. Czyżby chciała też ocenzurować Pismo Święte?

To jednak nie koniec krucjaty przeciwko książkom. Komisja Praw Kobiet w Parlamencie Europejskim zaapelowała o zakazanie książek, w których mężczyzna zarabia na dom, a kobieta wychowuje dzieci i dba o rodzinne ognisko. Podobno taki model społeczeństwa jest sprzeczny z równością płci, jaka obowiązuje w UE. Szkoda, że nie wszyscy jej politycy zostali równo obdarzeni rozumem.

Źódło: http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

*Jakaś spirala głupoty...

andros - Sob Sty 05, 2013 15:45

Co łaska, czyli Polak płaci na kościół. Tylko ile?

Ponad rok temu premier zapowiedział koniec Funduszu Kościelnego. Miał to być początek nowych zasad finansowania związków wyznaniowych, rozpoczął jednak walkę... o procenty. Czy w tym roku dowiemy się, ile będziemy wydawać na kościół?

Źródło: http://www.tvn24.pl/czarn...ile,298222.html

andros - Sob Sty 05, 2013 15:55

Wanda Nowicka: Eutanazja prawem człowieka

Wicemarszałkini Sejmu Wanda Nowicka w rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu ZET opowiedziała się za rozpoczęciem debaty w sprawie eutanazji i uznania jej za jedno z praw człowieka. Posłanka Ruchu Palikota stwierdziła, że biorąc pod uwagę skład obecnego Sejmu, nie ma szans na wprowadzenie legalnej eutanazji, ale to jest zmiana kulturowa, która na pewno nastąpi, więc dobrze by było, żeby ta dyskusja się zaczęła.

Czas jest, żeby mówić o eutanazji. Eutanazja powinna być jednym z praw ludzi, którzy powinni mieć możliwość zadecydowania o końcu swego życia. Nie ma powodu, żeby zmuszać ludzi do tego, żeby dogorywali, cierpiąc potwornie tylko dla jakichś powodów ideologicznych. Przecież tak naprawdę liczy się jakość życia, tym się powinniśmy kierować - powiedziała m.in. Wanda Nowicka.

Bezpośrednim powodem podjęcia tematu eutanazji w Radiu ZET był wywiad Jerzego Owsiaka dla portalu dziennik.pl. Twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oświadczył: Ja bym się nie bał rozpocząć dyskusji na ten temat. Osobiście dopuszczam taki sposób pomocy, bo ja to tak rozumiem - eutanazja to dla mnie pomoc starszym w cierpieniach.

Eutanazja jest obecnie legalna w Holandii, Belgii, Luksemburgu, Albanii, Japonii oraz w amerykańskich stanach Teksas i Oregon. W Niemczech i Szwajcarii dopuszczalna jest na wyraźne żądanie pacjenta, który odmawia sztucznego podtrzymywania przy życiu. W Polsce eutanazja jest zabroniona i traktuje się ją jak rodzaj zabójstwa, które jest jednak karane w łagodniejszy sposób.

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...rawem-człowieka

andros - Sob Sty 05, 2013 21:09

Rolnicy zaostrzą protest. Będą blokady dróg traktorami

Co najmniej trzy drogi krajowe mogą być w poniedziałek zablokowane przez rolników. Po trasach z niewielką prędkością mają jeździć traktory. Rolnicy tym sposobem zaostrzają i rozszerzają na inne regiony protest, który zaczął się w Szczecinie. Zarzucają Agencji Nieruchomości Rolnych na Pomorzu Zachodnim niewłaściwy nadzór nad sprzedażą państwowej ziemi, którą mają wykupować zagraniczne koncerny.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/f...ktorami,1879172

andros - Sob Sty 05, 2013 21:11

"Nowa, niezależna telewizja" prosi o wsparcie. Akcja po 500 zł

"Naprzeciw siebie mamy potężne siły dysponujące ogromnymi środkami. Apelujemy więc, aby budowa naszej wspólnej telewizji stała się wielkim ruchem obywatelskim" - prosi zarząd nowo powstającej Telewizji Republika, w skład którego wchodzą redaktor naczelny "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz, były szef TVP Bronisław Wildstein oraz Piotr Barełkowski (twórca TV Biznes).

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...-po-500,1879179

andros - Sob Sty 05, 2013 21:31

Tonący Gierka się chwyta

Autor: Tymoteusz Kochan

Zasługi Edwarda Gierka dla Polski są niepodważalne. Jest to postać, z którą na trwałe skojarzony jest rozwój gospodarczy naszego kraju. Okres rządów Edwarda Gierka to czas szczęśliwy dla milionów Polaków, który przez część z nich wspominany jest po dziś dzień jako czas stabilności i bezpieczeństwa. Istotnie – jest co wspominać i jest na czym się wzorować.

Sięgając po tą postać SLD usiłuje przede wszystkim ratować się w obliczu kompletnej klęski programów neoliberalnych, które jak do tej pory zaopatrywały wszystkie partie obecne w polskim sejmie. Alternatywy dla neoliberalizmu SLD zwyczajnie nie posiada, na czele partii stoi człowiek roku Business Centre Club, program inny niż oparty na frazesach nie istnieje. Faktyczną lewicowość i krytykę społeczną zastąpiono nieśmiałym machaniem nóżką i grzecznym komentowaniem działań Donalda Tuska.

Nagle, w potrzebie i w obliczu spadających notowań Sojusz nieświadomie przypomniał sobie o istnieniu systemu innego niż kapitalizm. Bojąc się jednak narazić kapitałowi, ordynackim i innym biznesowym tworom, które grają w SLD pierwsze skrzypce Sojusz wybrał socjalizm w wersji light, czyli samą podobiznę Edwarda Gierka, sam portret, bez żadnego tła i bez żadnej prawdziwej strategii politycznej, która stała za działaniami ówczesnych polityków. To tak samo jak kupić portret Marksa nic a nic nie wiedząc o samym marksizmie.

Działanie Sojuszu (mimo całej odwagi, której na pewno wymagało) jest jednak działaniem trochę zanadto już spóźnionym. Po pierwsze - pokolenia pamiętające rządy Gierka to dziś głównie już ludzie starsi i w związku z tym albo do SLD przekonani albo stojący po drugiej stronie politycznej barykady. Po drugie - SLD ma za sobą długą tradycję neoliberalnych, antysocjalnych reform i łamania obietnic. Szansa na reklamowanie się przy pomocy Edwarda Gierka bezpowrotnie minęła, SLD przegrało ponadto dodatkowo jeszcze całą batalię historyczną, oddając historię IPN-owi na całkowitą wyłączność…

Nostalgia Leszka Millera niczego tu nie zmieni.

Walka przy pomocy wydmuszki, nie poparta żadnym konkretnym socjalistycznym programem przypomina przyozdabianie Ruchu Palikota w szaty lewicy. W obu tych przypadkach, dla obydwu partii realna lewicowość jest już całkowicie poza zasięgiem. Z przyczyn czysto strukturalnych i kadrowych. Dzisiejsze SLD nie jest partią masową jak dawne partie socjalistyczne i komunistyczne, nie jest też w żadnym wypadku partią robotniczą i co być może najważniejsze - pozbawione jest też inteligencji i krytycznych naukowców, którzy jeśli w ogóle pojawiają się przy Sojuszu to tylko jako przystawka, wierne pieski i podnóżek dla świętych-niezmiennych aparatczyków.

Gierek padł po prostu ofiarą zapotrzebowania na symbole i skończy tak jak skończyły wszystkie porządne etykiety wykorzystywane przez SLD - na śmietniku. Tak było z socjalizmem, z socjaldemokracją, z antyimperializmem... wszystko to w rękach Sojuszu zamieniło się w swoją własną karykaturę i w zwyczajną farsę. Prawdziwym i rzeczywiście ważnym jest tylko zatajanie istnienia tajnych więzień CIA, zapraszanie ekspertów BCC i tworzenie programów pomocowych dla kapitalistów.

Nie będąc partią ani socjalistyczną, ani nawet socjaldemokratyczną w wymowie (w najlepszym wypadku SLD możemy określić jako partię socjalliberalną) Sojusz ma dziś do Edwarda Gierka takie same prawa jak Prawo i Sprawiedliwość i Jarosław Kaczyński. Obie te partie mają mniej więcej tyle samo wspólnego z rzeczywistością realnego socjalizmu i postulatem likwidowania prywatnej własności, postulatem, którego realizacja była bezpośrednią przyczyną stojącą za sukcesami socjalistycznej gospodarki i socjalistycznego społeczeństwa…

Źródło: http://lewica.pl/blog/kochan/27449/

andros - Sob Sty 05, 2013 22:02

Nie zgłosił się po wygrane pieniądze

Jeszcze tylko kilka godzin i wielka wygrana przepadnie. Właściciel jednego z trzech zwycięskich kuponów i 17 milionów złotych wciąż nie zgłosił się po pieniądze. Kupon sprzedano w Chojnicach w Pomorskiem.

Więcej:
http://fakty.tvn24.pl/skasowany,298313.html

andros - Nie Sty 06, 2013 10:16

Święto Trzech Króli. Przez Polskę przejdą orszaki

Dziś święto Trzech Króli. Przez centra około stu miast w całej Polsce przejdą tradycyjne orszaki.

Orszak Trzech Króli, który w zeszłym roku przeszedł ulicami miejscowości Strumień, Fot. Tomasz Fritz / Agencja GazetaW Warszawie towarzyszący Trzem Mędrcom pochód wyruszy w południe spod Kolumny Zygmunta. Uczestnicy odmówią wraz z arcybiskupem metropolitą warszawskim, kardynałem Kazimierzem Nyczem modlitwę Anioł Pański. Potem przejdą Krakowskim Przedmieściem w kierunku stajenki na placu Piłsudskiego.

Orszak poprowadzą Trzej Królowie symbolizujący trzy kontynenty: Europę, Azję i Afrykę. W stołecznym pochodzie będzie szło około sześciuset dzieci z 15 warszawskich szkół i dwóch przedszkoli oraz organizacji harcerskich. Spotkamy też trzystu dorosłych aktorów - rodziców i nauczycieli przebranych w kolorowe stroje.

Organizatorzy zadbali o imponującą liczbę śpiewników. Przygotowali specjalnie na tę okazję bezpłatną aplikację na smartfony, by każdy mógł śpiewać kolędy, a nie tylko ich słuchać. Wolontariusze będą zbierać datki na stypendia dla uzdolnionych dzieci z ubogich rodzin. Orszaki Trzech Króli przechodzą w ten weekend ulicami nie tylko polskich miast.

Do pochodu można się przyłączyć także w Hiszpanii, na Ukrainie a nawet w Republice Środkowej Afryki.

Katolicy świętują uroczystość Objawienia Pańskiego

Kościół katolicki obchodzi dziś uroczystość Objawienia Pańskiego. Popularnie nazywamy ją świętem Trzech Króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Królowie, którzy odnaleźli Jezusa w Betlejem symbolizują wszystkich pogan.

- Niewierzący tak samo jak i ci trzej władcy mogą poznać Boga. Taką prawdę chce dziś przekazać Kościół - mówi liturgista ksiądz Józef Górzyński. Jego zdaniem, to niezwykle ważne wydarzenie, bo pokazuje, że "świat pogański" rozpoznaje w Jezusie Boga, który w "świecie judaistycznym" był zapowiadany. To z kolei jest ważne, gdy chcemy pokazać, że Jezus jest Bogiem wcielonym.

W uroczystość Objawienia Pańskiego w kościołach święci się kredę, kadzidło i wodę. Później kredą wypisujemy na drzwiach naszych domów litery KMB lub CMB i aktualny rok.

Ksiądz Józef Górzyński wyjaśnia, że obydwa zapisy biorą sie od pierwszych liter trzech słów. Różnica bierze się z różnych tradycji. "KMB" to tradycja polska, a "CMB" - łacińska. Ten drugi skrót oznacza "Christus mansionem benedicat" czyli "Niech Chrystus błogosławi tutaj zamieszkującym".

Wziętym z kościoła kadzidłem okadzamy nasze mieszkanie. Ma to symbolizować fakt, że jest to miejsce modlitwy. Natomiast wodą święconą po prostu święcimy nasze domostwa.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Sty 06, 2013 10:30

Edward Gierek - "dobry gospodarz" - urodził się 100 lat temu

Do dziś oceniany przez część społeczeństwa jako "dobry gospodarz", dla innych symbol minionej epoki, działacz komunistyczny, na którym spoczywa odpowiedzialność za pacyfikację robotniczych protestów w czerwcu 1976 r. - Edward Gierek, I sekretarz KC PZPR w latach 1970-80 urodził się 100 lat temu.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Nie Sty 06, 2013 19:25

Kościół do poprawki…

Ostatnio zastanawiam się, czy to ja się robię zrzędliwo – upierdliwa, czy może jednak rzeczywistość wokół mnie trzeba by było nieco „przeredagować” ? Bo coraz więcej rzeczy wokół mnie już nie tylko mnie dziwi, ale też irytuje…
Święta to czas intensywniejszy religijnie, niż zwykle to bywa. My częściej chodzimy do kościoła, a duchowni intensywniej się zajmują sprawami wiernych. Niestety, nieraz z wdziękiem i taktem wkur.. nosorożca.

Pierwszy wnerw religijny przeżyłam w ostatnią niedzielę adwentu. Chodzę w miarę regularnie na msze niedzielne, jednak rzadko się zdarza, że na kazaniu nie cierpię. Moje wyczulone zawodowo ucho wyłapuje mimo woli wszelkie językowe błędy mówiącego kazanie, a banał i płycizna leje się z ambony z zadziwiającą regularnością.

Czasem jestem to w stanie wybaczyć – tak jak ostatnio, bo przemowę „trzymał” młodziutki kleryk, najwyraźniej bardzo natchniony i mający jak najlepsze intencje. Przecierpiałam więc z zaciśniętymi zębami )), ale wolałabym tego nie powtarzać.

Gorzej, gdy bzdury z tejże ambony opowiada leciwy księżulo. Ja rozumiem, że nie każdy duchowny musi być intelektualistą, ale żeby nie być chociaż INTELIGENTNYM?

Pamiętam takiego jednego – na oko chodząca godność, kolana się przed nim same zginały )). Gorzej, kiedy pięknym barytonem zaczął grzmieć na temat tego, że darwinowska teoria ewolucji jest kłamstwem, a kobiety powinny na klęczkach myć nogi mężowi, kiedy wraca do domu.. Nie wytrzymałam, wyszłam .

Zresztą kazania polskich hierarchów kościelnych też są niczego sobie, jeśli posłuchać ich uważnie. Mało kto ma taką wytrwałość, żeby przy nich nie zasnąć, bo w kółko klepią to samo, ale czasem jak już odwalą- to proszę siadać… Jak na przykład arcybiskup Michalik, w sławnym już kazaniu - na pasterce!!!!! – wywodzący, że konwencja o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet jest zła. To był ten drugi wnerw Ja rozumiem – ksiądz arcybiskup wychował się w czasach, gdzie się mawiało, że jak się baby nie bije, to wątroba w niej gnije, ale czasy się jakby proszę pana zmieniły...

Jak można sądzić, że ktoś uwierzy, że Kościół nigdy nie był źródłem prześladowania kobiet? No chyba, że ten ktoś ma 3 klasy podstawówki tylko skończone, a książkę to trzymał ostatnio w ręce przy spowiedzi przed pierwszą komunią. Argument, że w pierwotnych wspólnotach chrześcijańskich kobieta po raz pierwszy stała się równa mężczyźnie do mnie nie trafia, bo szybko to minęło, a potem było 2000 lat nauk ojców kościoła - skończonych mizoginów z św. Tomaszem z Akwinu i św. Augustynem na czele. Kobieta stała się dzięki nim przedmiotem pogardy i prześladowań, które do dziś kołatają ludziom w głowach.

A konkretnie? Pogarda dla kobiecego życia w katolickiej Irlandii doprowadziła do śmierci 32 letniej Hinduski. Ona nawet nie była katoliczką!! Ale musiała umrzeć, bo odmówiono jej aborcji… W Ligurii ,w parafii Lerici, ksiądz proboszcz wywiesił na tablicy list do wiernych, w którym pouczał parafianki, ze mężczyzna ma prawo je zbić, jeśli się spóźnią z obiadem, nie posprzątają, plotkują lub kłócą się. A jeśli zostaną zgwałcone, są sobie same winne… Działo się to teraz, w te święta.

A arcybiskup Michalik nadal twierdzi, że to zakłamywanie rzeczywistości…

Zaczynam się zastanawiać, czy moje miejsce nadal jest w takim Kościele. Czy muszę wysłuchiwać wciąż mamutów – bałamutów rozmaitej proweniencji, którzy obrażają już nie tylko mój gust językowy, ale po prostu inteligencję? Czemu brakuje mądrych biskupów, którzy w taki dzień będą mówi o radości z narodzenia Chrystusa? Którzy będą podtrzymywać w chrześcijanach światło miłości, a nie rządzić, dzielić, prawić banały i pienić się, że są prześladowani, bo wciąż jeszcze przy odbiorze pieniędzy w banku wystarczy pin do karty, a nie dziesiątka różańca?

Źródło: http://madame-charmante.b...ol-do-poprawki/

andros - Nie Sty 06, 2013 19:29

"The Sun": Łódź wymiera, przeniosła się na Wyspy

Brytyjski tabloid "The Sun" w obszernym reportażu z Łodzi, zamieszczonym w niedzielnym wydaniu, odmalowuje obraz wyludnionego i podupadającego miasta, ilustrując go zdjęciami opustoszałych ulic, handlowych bud pokrytych graffiti i pijaków przed irlandzkim pubem.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/s...a-wyspy,1879238

andros - Nie Sty 06, 2013 19:31

Prokuratura zajmie się sprawą LOT-u? "Powinna wskazać winnych problemów"

"Sprawą LOT-u i wskazaniem winnych katastrofalnej sytuacji finansowej narodowego przewoźnika powinna zająć się prokuratura" - uważają posłowie - zarówno opozycji, jak i koalicji. M.in. Stanisław Żelichowski, poseł PSL chce dowiedzieć się, jaką odpowiedzialność za problemy ponoszą członkowie rady nadzorczej przewoźnika, a jaką Ministerstwa Skarbu.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...wskazac,1879230

andros - Nie Sty 06, 2013 21:10

Ryszard Kalisz chce startować na prezydenta

Ryszard Kalisz jest jednym z najpopularniejszych polityków w kraju, regularnie będącym w czołówce osób darzonych największym zaufaniem. Jak ujawnia "Newsweek", polityk coraz poważniej przymierza się do startu w wyborach prezydenckich.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Sty 06, 2013 21:46

Ruch Palikota pod poznańskimi kościołami

W niedzielę 6.01.2012 Ruch Palikota w Poznaniu rozpoczyna akcję informacyjną w obronie Szkoły Baletowej na ul. Gołębiej w Poznaniu pod poznańskimi kościołami. Tym razem zabieramy głos w imieniu tej części wiernych polskiego kościoła (spośród których wielu sympatyzuje z Ruchem Palikota), którzy nie godzą się na to, aby kościół, który współtworzą, w ich imieniu wyrzucał dzieci ze szkół!

Przypomnijmy.

Jedna z czterech działek, na której znajduje się szkołą baletowa została zwrócona przez sąd Archidiecezji Poznańskiej. Sporna działka dotyczy najważniejszej części Szkoły Baletowej, niezbędnej do jej funkcjonowania - Sal baletowych.

Kościół domaga się odszkodowania w wysokości 13 mln zł za bezprawne użytkowanie sal od roku 98 oraz 80.000 zł miesięcznie tytułem wynajmu. Stawka ta jest zaporowa i uniemożliwia jakiekolwiek porozumienie w kwestii zachowania szkoły o sześćdziesięcioletniej tradycji w tym miejscu. Oburzenie musi wzbudzać także fakt, że kościół nie zamierza uwzględniać faktu, iż szkoła baletowa postawiona z ruin wysiłkiem miasta i obywateli przeszła gruntowny remont w ostatnich latach. Nie zamierza też rezygnować z wparcia miasta w postaci preferencyjnych warunków wynajmu nieruchomości w innych miejscach miasta pod działalność dydaktyczną (Kanclerska). Żąda od miasta za utrzymanie szkoły w tym miejscu tyle ile mógłby żądać od galerii handlowej w tym mieście.

Więcej:
http://www.ruchpalikota.o...kimi-kosciolami

andros - Nie Sty 06, 2013 21:55

„Zamurowani” kupcy przy Dworcu Centralnym

Nasila się konflikt kupców z pawilonów w podziemiach przy Dworcu Centralnym z miastem. Kilku z nich zostało zamurowanych w pawilonie. Kupcy od kilku miesięcy „okupują” lokal protestując przeciwko drastycznym podwyżkom stawek czynszu i polityce miasta.

Na miejscu jest Małgorzata Gosiewska. - To kolejny drastyczny etap represji w stosunku do kupców – mówi posłanka PiS.

Gipsowo-kartonowa ściana pojawiła się w przejściu podziemnym w czwartek rano. W taki sposób robotnicy „zamurowali” lokal, w którym niedawno sprzedawano pamiątki. Miejsce zabezpieczają ochroniarze, którzy we według relacji świadków zachowują się arogancko. Nie zgodzili się na przyniesienie przenośnej toalety dla protestujących.

Więcej:
http://niezalezna.pl/3675...orcu-centralnym

andros - Nie Sty 06, 2013 21:58

GUS i Eurostat: biedna Polska

W Nowy Rok 2013 weszliśmy z dramatycznymi danymi Głównego Urzędu Statystycznego. GUS podał informacje, które Polaków zatroskanych o teraźniejszość i przyszłość Rzeczpospolitej mogą tylko trwożyć.

I tak wśród rodzin z co najmniej czwórką dzieci odsetek osób zaliczanych do kategorii: „biedni” sięga niemal połowy wszystkich! Dokładnie jest to 44%. O ile w 2011 roku co 14 Polak (6,7%) żył w skrajnym ubóstwie, o tyle w roku 2012 liczba takich ludzi wzrosła aż o 400 tysięcy.

Bezrobocie gwałtownie rosło w zeszłym roku, mimo że tysiące Polaków wyjeżdżało z Polski do pracy w Wielkiej Brytanii i innych krajach UE, w ten sposób obniżając statystki bezrobocia w III RP. Prognozy na ten rok są jeszcze bardziej alarmujące: co 7 Polak (ponad 14%) ma być bez pracy – i to mimo emigrantów i sporego, jak na Europę, tzw. dużego bezrobocia. Wychodzi na to, że to PiS, przestrzegał przed nową falą bezrobocia w 2013 roku, a nie łgarz do sześcianu minister finansów Pinokio- Rostowski.

Dane Eurostatu czyli takiego unijnego GUS pokrywają się z polskimi statystykami, czyniąc z naszego kraju jeden z czterech najbiedniejszych krajów UE (obok Rumunii, Bułgarii i Łotwy). To oznacza, że wyprzedziła nas nawet biedna jak mysz kościelna Litwa.

Ryszard Czarnecki

Źródło: http://www.pis.org.pl/article.php?id=21320

andros - Pon Sty 07, 2013 10:27

Puste pociągi stoja na bocznicy

Koleje Śląskie odwołują połączenia, bo nie mają taboru. Tymczasem na bocznicy w Gliwicach stoi zepsuta jednostka wynajmowana za 100 tys. zł miesięcznie z Szybkiej Kolei Miejskiej w Warszawie. Są też czeskie składy. Nie wyjeżdżają, bo nie mają potrzebnych dokumentów. Kto zapłaci za ten bałagan?

Koleje Śląskie odwołują połączenia, bo nie mają taboru. Tymczasem na bocznicy w Gliwicach od miesiąca stoją puste składy wynajętych czeskich wagonów oraz nowoczesna, ale zepsuta jednostka Szybkiej Kolei Miejskiej z Warszawy.

Tylko wynajęcie tej ostatniej kosztuje miesięcznie 100 tys. zł. Skład przejechał na śląskich torach 500 km i zepsuł się. Nawalił silnik, a jego naprawa kosztuje 35 tys. zł. i nie wiadomo kiedy się skończy.

– Trwa naprawa tego składu. Chcemy, by jeszcze w tym tygodniu skład wyjechał w trasę – tłumaczy Maciej Zaremba ze spółki Koleje Śląskie.

Niestety kolejne pociągi też są unieruchomione. Na bocznicy w Gliwicach czekają też czeskie wagony, które z powodu niezałatwionych wciąż formalności również nie mogą wozić ludzi.

– Obecnie sytuacja już wraca do normy, staramy się do minimum ograniczyć autobusową komunikację zastępczą a także uruchamiać nowe, dodatkowe połączenia na niektórych trasach – dodaje Maciej Zaremba.

Obecnie liczone są także koszty miesięcznego chaosu w Kolejach Ślaskich. Bilans finansowy ma być znany pod koniec stycznia.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Pon Sty 07, 2013 10:31

Dlaczego Bondaryk musiał odejść? "Spekuluje się o grubej sprawie"

Nie milkną echa decyzji Krzysztofa Bondaryka o rezygnacji ze stanowiska szefa ABW. Donald Tusk podkreślił, że krok ten ma związek z zaplanowaną reformą służby. Wielu polityków jest jednak sceptycznych. Także według informacji "Rzeczpospolitej" sprawa ta może mieć głębsze podłoże.

Według premiera ponieważ Bondaryk oficjalnie co najmniej do 15 stycznia jest szefem ABW, jest jeszcze za wcześnie, by informować o jego następcy. Po odejściu Bondaryka jego obowiązki ma pełnić obecny zastępca Dariusz Łuczak.

Generał podał się do dymisji w ubiegłą środę. Ma odejść 15 stycznia. Dymisję zaakceptował premier, w którego dyspozycji Bondaryk ma zostać do połowy lipca, gdy odejdzie na emeryturę.

- Generał Bondaryk jeszcze jesienią w rozmowie ze mną wspomniał, że w jego ocenie ten kierunek zmian nie jest zgodny z jego wyobrażeniem o funkcjonowaniu ABW. W związku z tym powiedzieliśmy sobie, że nowe zadania i nowa, odświeżona formuła funkcjonowania tej służby będzie wymagała nowego człowieka. Obaj uznaliśmy, że to stosowny moment - mówił Tusk.

Wczoraj, w Radiu ZET rzecznik PiS Adam Hofman sugerował, że szef ABW musiał odejść z powodu afery, która swoimi rozmiarami może być porównywana z tą wokół Amber Gold. Zamieszani w nią mają być, zdaniem Hofmana, politycy PO.

Podobne informacje "Rz" zdobyła także w kręgu funkcjonariuszy ABW. Według nich może chodzić o dwie sprawy, w których przewijają się nazwiska ludzi władzy, a zwłaszcza osób związanych z PSL. "Spekuluje się o jeszcze jednej grubej sprawie, w którą są zamieszane osoby z Platformy, a której ponoć ABW nie chciała ukręcić głowy" - pisze gazeta powołując się na swojego informatora.

Informacje podane przez "Rzeczpospolitą" poseł PO Paweł Olszewski uznał za "absurdalne".

54-letni Bondaryk szefem Agencji został w styczniu 2008 r. Tusk powołał Bondaryka po tym, jak otrzymał od prezydenta Lecha Kaczyńskiego pytania dotyczące przeszłości Bondaryka (m.in. czy jest niebezpieczeństwo postawienia Bondarykowi zarzutów w sprawie wycieku tajnych danych z sieci telefonii PTC, gdzie pracował).

Premier potraktował pytania jako wymagane wyrażenie opinii o kandydacie na szefa ABW. Ówczesny sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński oceniał wtedy, że Bondaryka powołano bezprawnie, bo bez wymaganej ustawowo opinii o kandydaturze.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pon Sty 07, 2013 10:34

Czy to będzi kolejny "antypolski" film?

Mieli wytrwać dwanaście godzin. Bronili Westerplatte przez siedem dni. Historia zmagań garstki żołnierzy walczących z przeważającymi siłami niemieckimi to jedno z najbardziej znanych wydarzeń kampanii wrześniowej 1939 roku.

To film o dramacie walki, o wyborach człowieka w obliczu śmiertelnego zagrożenia, o odwiecznym sporze wizji racjonalnej, którą reprezentuje major Sucharski (Michał Żebrowski) z wizją romantyczną pułkownika Dąbrowskiego (Robert Żołędziewski). Jeden nie chce skazywać swych żołnierzy na ostateczną zagładę, drugi pragnie walczyć do ostatniej kropli krwi.

"Tajemnica Westerplatte" to obraz wojny, w którym heroizm przeplata się z lękiem, a obok wielkości i poświęcenia jest także małość i słabość. Reżyser, unikając łatwych osądów, dotknął natury bohaterstwa i wojny, sugestywnie pokazał jej nie tylko militarne, ale i psychiczne konsekwencje.

Muzykę skomponował laureat Oscara Jan A.P. Kaczmarek, w głównych rolach wystąpili Michał Żebrowski i Robert Żołędziewski, a także m.in. Borys Szyc, Piotr Adamczyk, Andrzej Grabowski, Mirosław Baka, Kuba Wesołowski i Jan Englert.

W kinach od 15 lutego.

Źródło: http://film.onet.pl/wideo...n,103969,w.html

andros - Pon Sty 07, 2013 10:47

Minister Boni odchudza urzędy. Pracę straci blisko 1500 osób

Zamiast osobnych księgowości czy działów zaopatrzenia - centra, które będą obsługiwać wiele instytucji. Pracę straci ponad 1,4 tys. osób w całym kraju - przypomina "Gazeta Wyborcza".

W tej chwili każdy inspektorat w Polsce (m.in. nadzór budowlany, ochrona środowiska, inspekcja handlowa, weterynaryjna, spożywcza, kuratoria oświaty) zatrudnia osobnych pracowników odpowiedzialnych m.in. za płace, zaopatrzenie, bhp czy ochronę informacji niejawnych. Każdy ma też swoje działy księgowości. Po zmianach powstaną instytucje specjalizujące się w wykonywaniu określonych zadań (np. finansów czy zakupów), obsługujące jednostki administracji publicznej na poziomie np. województwa. Będą to właśnie centra usług wspólnych.

Oszczędności powstaną głównie dzięki likwidacji stanowisk.

Źródło: http://biznes.onet.pl/bon...7,1,prasa-detal

andros - Pon Sty 07, 2013 10:50

Nowa dyrektywa to wyrok na małe sklepy

W małych sklepach wyroby tytoniowe to jest od 10 do 40 proc. obrotów. Z tego papierosy mentolowe i slim to jest kolejne 40 proc. Czyli można przyjąć, że dla małego sklepiku odebranie papierosów mentolowych i slim to jest uderzenie i zabranie im netto około 16 proc. ich obrotu. To jest tak naprawdę wyrok na taki sklepik – mówi Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu.

Źródło: http://biznes.onet.pl/wid...y,104071,w.html

andros - Pon Sty 07, 2013 10:53

"Fakt": Byli prezydenci zarabiają krocie. I narzekają

Zarabiają krocie, ale narzekają, że klepią biedę. Byli polscy prezydenci mają za nasze pieniądze dożywotnią ochronę z samochodem i ponad 20 tys. złotych na życie co miesiąc - czytamy w poniedziałkowym "Fakcie".

Dziennik przywołuje dane liczbowe i szokujące wypowiedzi byłych polityków, którzy narzekają na biedę.

Rekordzistą okazuje się Lech Wałęsa, który za wykłady w USA zainkasował 100 tys. złotych. Jak pisze dziennik, biedy nie klepie także Wojciech Jaruzelski, który ma 6 tys. zł generalskiej emerytury. Jak ujawniła "Gazeta Wyborcza" Aleksander Kwaśniewski co miesiąc dostaje od Jana Kulczyka aż 52 tys, zł pensji. "Momentami z tego powodu, że nie mam majątku, jest mi wstyd, bo mam kłopot z zaproszeniem moich przyjaciół, byłych prezydentów do mojego domu, który nie jest aż tak luksusowym budynkiem" - narzekał Kwaśniewski, który niedawno skończył budowę rezydencji na Mazurach.

Jak zauważa "Fakt", w luksusach mieszka też Wałęsa, który ma w Gdańsku przestronny dom z ogrodem. Jaruzleski pod koniec lat 70. za 30 proc. wartości kupił w Warszawie piętrową willę, którą po wojnie odebrano właścicielom.

"Fakt" podliczył, ile byli prezydenci mają co miesiąc na życie. W przypadku Wojciecha Jaruzelskiego jest to 18 tys. zł. Lech Wałęsa ma miesięcznie 121 tys. zł, a Aleksander Kwaśniewski - 173 tys. zł.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...rzekaja,1879288

andros - Pon Sty 07, 2013 10:55

W Polsce coraz więcej "wiecznych dzieci"

Polak jest jak Włoch, jeśli chodzi o niewielką chęć uniezależnienia się od rodziców. W 2011 r. z mamą i tatą mieszkało 44,4 proc. osób w wieku 25-34 lata - donosi "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na dane GUS.

W ten sposób żyje już ponad 2,8 mln młodych dorosłych Polaków, czyli o 8 pkt proc. więcej niż w 2005 r.

Według ekspertów wpływa na to sytuacja gospodarcza Polski - wielu młodych nie ma pracy, a ci, którzy ją mają, niewiele zarabiają. "Nie stać ich na samodzielność, nie mają zdolności kredytowej, nie mogą sobie pozwolić ani na kupno mieszkania, ani nawet na wynajęcie go" - mówi socjolog z UW dr Małgorzata Sikorska.

Ale młodzi zostają też z rodzicami dla wygody. "Wychowali się we względnym dobrobycie. Sytuacja, w której przeszliby na własne utrzymanie, byłaby dla nich obniżeniem standardu życia. Dla wielu z nich to trudne do zaakceptowania" - wskazuje dr Tomasz Grzyb, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Jak wynika z danych Eurostatu, większy niż w Polsce odsetek dorosłych dzieci mieszkających z rodzicami notują: Słowacja (56,4 proc.), Bułgaria (55,7), Malta (51,9), Grecja (50,7), Portugalia (46,3) oraz Włochy (44,7).

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...-dzieci,1879267

andros - Pon Sty 07, 2013 11:24

Duże kłopoty z eWUŚ w prywatnych przychodniach

Choć system elektronicznej weryfikacji ubezpieczenia (eWUŚ) ruszył od stycznia, działa tylko w publicznej służbie zdrowia. Te placówki, które nie mają podpisanej umowy z NFZ, dopiero podejmują kroki, by włączyć się do systemu.

Oczywiście nie jest on potrzebny, by sprawdzić, czy pacjent może skorzystać z bezpłatnej wizyty: bo płaci za nią z własnej kieszeni. Natomiast istotny jest dla chorych, którzy chcą otrzymać receptę ze zniżką. Tym bardziej że lekarze, nie widząc aktualnego druku RMUA lub innego dowodu ubezpieczenia, bardzo często wypisują recepty na 100 proc. Jak twierdzą, boją się, że zostaną ukarani, jeżeli przypadkiem pacjent nie był ubezpieczony, czyli nieuprawniony.

System eWUŚ pokazałby im, czy mają się czego bać, czy nie. Sęk w tym, że dostęp do niego może mieć jedynie podmiot, który podpisał umowę z NFZ. Jak tłumaczy Magdalena Szefernaker z biura prasowego NFZ, w przypadku placówki, która takiej umowy nie ma, w praktyce o zgodę na korzystanie z eWUŚ musi występować każdy lekarz, który ma uprawnienia.

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw...ychodniach.html

andros - Pon Sty 07, 2013 14:30

Zimowe igrzyska w Polsce? Pomysł utknął w ministerstwie

Do końca 2012 roku rząd miał zdecydować, czy Polska stanie do walki o organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku. Jednak jak sprawdził dziennikarz RMF FM, sprawa utknęła w Ministerstwie Sportu.

27 listopada zeszłego roku premier Donald Tusk deklarował wsparcie dla organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w Polsce. Mamy już nowy roki i okazuje się, że pomysł utknął w Ministerstwie Sportu.

Dziennikarz RMF FM Patryk Serwański dowiedział się, że resort Joanny Muchy zbiera dane. Nadal nie wiadomo, jakie inwestycje są potrzebne - co trzeba zbudować od podstaw, co wystarczy zmodernizować. Poza tym nie ma także informacji, ile to wszystko będzie kosztowało. Reporter RMF FM usłyszał w resorcie sportu, że szacunki potrwają na pewno jeszcze kilka tygodni. Do tego czasu, o żadnych konkretach nie może być mowy.

Teoretycznie do igrzysk zostało dużo czasu, bo blisko 10 lat. Jednak już w październiku trzeba oficjalnie zgłosić kandydaturę, a na początku przyszłego roku przedstawić gwarancje finansowe.

Aleksander Wierietielny, trener Justyny Kowalczyk o pomyśle zorganizowania w Polsce IO w 2022 roku mówi wprost: "To jest śmieszne, to porywanie się z motyką na księżyc. Przecież na górze nie siedzą głupi ludzie, którzy decydują, gdzie odbędą się IO. Oni wiedzą, że nie mamy nic".

Więcej:
http://sport.interia.pl/z...twie,nId,767882

andros - Pon Sty 07, 2013 14:35

Ruch Palikota protestuje przeciwko wypowiedzi bp. Tadeusza Pieronka o ateistach

Politycy Ruchu Palikota skrytykowali wypowiedź bp. Tadeusza Pieronka odnoszącą się do ateistów i zapowiedzieli list w tej sprawie do przewodniczącego KEP abp. Józefa Michalika. - Protestujemy przeciw sianiu nienawiści przez duchownych - oświadczyli.

Chodzi o fragment wywiadu dla tygodnika "Newsweek Polska", w którym Pieronek powiedział: "Ateiści rządzili w Polsce przez dziesiątki lat. Mieli wszystko i co zrobili? Doprowadzili kraj do ruiny, całą Europę - niech teraz siedzą cicho".

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Wto Sty 08, 2013 09:57

Kościół bogacił się bezprawnie? To gra o wiele milionów złotych

W Krakowie zaczyna się dziś proces, który ma odpowiedzieć na pytanie, czy Kościół bogacił się na bezprawnych decyzjach Komisji Majątkowej, zapowiada "Gazeta Wyborcza".

Na ławie oskarżonych zasiądą ks. Mirosław P., główny ekonom archidiecezji katowickiej, a zarazem wieloletni były współprzewodniczący Komisji; sześciu byłych świeckich członków Komisji; pracownica jej sekretariatu oraz Marek P., były oficer SB, który reprezentował interesy instytucji kościelnych.

Zarzuty: korupcja, poświadczenie nieprawdy w dokumentach oraz działanie na szkodę skarbu państwa.

Komisja Majątkowa przez 22 lata przyznawała katolickim parafiom i zakonom rekompensaty za mienie utracone w czasach PRL. Jej decyzje były arbitralne i nie można było się od nich odwoływać.

Zobacz: Kościół za zamkniętymi drzwiami – skandale i przestępstwa

Złożono ponad 3 tys. wniosków, decyzji o wypłaceniu podjęto o... 500 więcej. Nie sposób jednak tego sprawdzić, ponieważ dokumenty Komisji istniały jedynie w formie papierowej. Wypłacono w sumie 143 mln zł odszkodowań i przekazano 66,5 tys. ha gruntów - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Jeśli okaże się, że czyniła to z naruszeniem prawa, to samorządy będą mogły walczyć o wielomilionowe odszkodowania, pisze "GW". Bo często na publicznych terenach, które dostał Kościół, planowały inwestycje ważne dla mieszkańców.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Wto Sty 08, 2013 10:01

Gest Jana Kulczyka - zwrócił medal windsurferce

Brązowy medal polskiej olimpijki wraca do właścicielki. Zofia Noceti-Klepacka, brązowa medalistka w windsurfingu, po olimpiadzie przekazała swoje trofeum na licytację, a pieniądze przeznaczyła na leczenie chorej na mukowiscydozę pięciolatki, Zuzi. Po kilku miesiącach medal powtórnie wręczył jej Jan Kulczyk, który zwyciężył charytatywną licytację.

Źródło: http://biznes.onet.pl/wid...e,104365,w.html

andros - Wto Sty 08, 2013 10:09

Przykuci łańcuchami nocowali u prezydent Warszawy

Kupcy z Dworca Centralnego przykuli się łańcuchami do biurka w sekretariacie prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, wieczorem 7 stycznia.

Wcześniej w ratuszu odbyły się bezowocne rozmowy między kupcami i spółką, która zarządza lokalami w przejściach podziemnych. Okupanci byli spokojni, ale nie opuścili lokalu przez całą noc.

Spór dotyczy punktów handlowych w podziemiach stołecznego dworca. Spółka, która wynajęła podziemia od miasta i nimi zarządza, chciała podnieść opłaty czynszowe. Kupcy ostro zaprotestowali. W miarę narastającego konfliktu, spółka zablokowała dostęp do pawilonów (zabiła punkty płytami). Kolejne rozmowy nie doprowadziły do porozumienia. Kupcy z podziemia zwrócili się po pomoc do warszawskiego ratusza.

Źródło: http://biznes.onet.pl/prz...e-detal-galeria

andros - Wto Sty 08, 2013 10:15

Polska najlepsza w Europie...

Polska odniosła ogromny sukces w walce z korupcją - wynika z danych Transparency International. Doganiamy światową czołówkę m.in. dzięki lepszej pracy policji, prokuratury, CBA i innych służb. Spośród państw dawnego bloku wschodniego nieznacznie lepiej wypadają tylko Estonia i Słowenia. Wyraźnie wyprzedzamy za to Włochy i Grecję. Żadne z europejskich państw nie odnotowało tak szybkiego regularnego wzrostu ocen.

Według badań postrzegania korupcji (Corruption Perception Index), prowadzonych przez Transparency International, Polska od 2005 roku regularnie poprawia swoją pozycję w rankingu państw wolnych od korupcji. Na 100 możliwych punktów, w 2012 roku uzyskaliśmy 58, podczas gdy jeszcze siedem lat temu TI przyznawało nam 34 punkty. Od 2005 roku Polska awansowała z zajmowanej wspólnie m.in. z Burkina Faso i Syrią 70 pozycji, na 41 miejsce. Jesteśmy lepsi od większości państw regionu, m.in. od Czech (49 pkt), Słowacji (46 pkt) i Węgier (55 pkt), ale także od Włoch (42 pkt) i Grecji (36 pkt). Najlepsze wyniki na świecie uzyskują Finlandia, Dania i Nowa Zelandia - po 90 punktów.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fd8b

andros - Wto Sty 08, 2013 10:22

W cieniu Jasnej Góry

Kibice na Jasnej Górze. Pielgrzymka zaczęła się od tradycyjnych psalmów, skończyła na tradycyjnych przyśpiewkach - "Precz z komuną" i "Donald matole, twój rząd obalą kibole". Jak mówił witając kibiców jeden z ojców paulinów, ta pielgrzymka jest jak poranek, który rozświetla mrok. Pytanie, po co te race.

Źródło: http://fakty.tvn24.pl/w-c...ory,298681.html

andros - Wto Sty 08, 2013 10:26

Bezrobocie zmierza do 14 proc. Liczba bezrobotnych najgorsza od 6 lat

W grudniu liczba osób bez pracy wzrosła do ponad 2,1 mln. Tak źle nie było w końcówce roku od sześciu lat.

Według wstępnych danych resortu pracy w końcu grudnia 2012 r. w urzędach pracy zarejestrowanych było 2 mln 137,6 tys. bezrobotnych. To oznacza, że w całym ubiegłym roku liczba osób bez zajęcia zwiększyła się aż o 154,9 tys. W rezultacie stopa bezrobocia skoczyła z 12,9 proc. w listopadzie do 13,3 proc. Co gorsza, tak dużej liczby bezrobotnych nie było na koniec roku od sześciu lat.

Więcej:
http://biznes.gazetaprawn...a_od_6_lat.html

andros - Wto Sty 08, 2013 10:28

Budżet 2013 już nadaje się do remontu. Nie da się go zrealizować

Analitycy nie mają wątpliwości, że tegorocznej ustawy budżetowej nie da się zrealizować. Zastanawiają się jednak, jakich metod użyje rząd, by załatać dziury powodowane przez zwalniającą gospodarkę.

Więcej:
http://biznes.gazetaprawn...realizowac.html

andros - Wto Sty 08, 2013 21:09

Co trzeci Polak popełnia ten błąd

Polacy najczęściej chodzą do dentysty z powodu bólu, a nie na kontrolę. Co trzeci z naszych rodaków po prostu boi się wizyt u stomatologa. Jesteśmy pod tym względem bardziej strachliwi niż Włosi, Francuzi czy Hiszpanie.

Z powodu strachu aż 39 proc. Polaków zaniedbuje wizyty u dentysty wynika z najnowszych badań "Nawyki Europejczyków związane z higieną i zdrowiem jamy ustnej". Ta polska dentofobia, czyli strach przed dentystą powoduje, że do stomatologa chodzimy nie na kontrolę, a wtedy, gdy odczuwamy dokuczliwy ból zęba.

- To kosztowna fobia - podkreśla dr Iwona Gnach-Olejniczak, stomatolog z wrocławskiej kliniki Unident Union Dental Spa. - Wieloletnie zaniedbania powodują, że pogarsza się stan jamy ustnej. Jeśli pacjent zgłasza się do gabinetu dopiero zmuszony bólem, z reguły trzeba wykonać dziesiątki wypełnień, a nawet ekstrakcje i prace protetyczne. Takich zabiegów i związanych z nim wydatków można jednak uniknąć. Wystarczy zgłaszać się regularnie na kontrole i reagować, gdy zmiany próchnicowe są niewielkie - wyjaśnia lekarz.

Więcej:
http://zdrowie.onet.pl/ne...58,artykul.html

andros - Wto Sty 08, 2013 21:12

"Polsce grozi masowy, niekontrolowany wykup ziemi"

Grozi nam masowy, niekontrolowany wykup polskiej ziemi - ostrzega eurodeputowany Janusz Wojciechowski z Prawa i Sprawiedliwości. Polityk, który był gościem radiowej Trójki, dziękował rolnikom, którzy z tego powodu protestują na Pomorzu Zachodnim.

Zdaniem byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli konieczne jest przygotowanie regulacji ustawowych, które ograniczą możliwość wykupu polskiej ziemi po 2016 roku. Wówczas kończy się okres przejściowy wdrażania prawa unijnego i będą ją mogli bez przeszkód kupować cudzoziemcy. Według Janusza Wojciechowskiego pojawi się wówczas zagrożenie ze strony cudzoziemców spekulujących nieruchomościami rolnymi.

Były prezes PSL wskazywał, że wiele krajów Unii Europejskiej ograniczyło możliwość wykupu ziemi. Tak jest między innymi we Francji i na Litwie. Zdaniem Janusza Wojciechowskiego polska ziemia powinna pozostawać przede wszystkim w rękach polskich rolników.

Źródło:
http://biznes.onet.pl/pol...49,1,news-detal

andros - Wto Sty 08, 2013 21:17

Jechał na rowerze 46 km/h, złapał go fotoradar. Nie miał licznika prędkości

Sąd powinien zająć się sprawą odmowy przyjęcia mandatu za przekroczenie prędkości, którego dopuścił się rowerzysta - postanowił we wtorek Sąd Okręgowy w Gdańsku, odsyłając tym samym sprawę do sądu rejonowego, który wcześniej odmówił wszczęcia postępowania.

Swoją decyzję sąd okręgowy uzasadnił głównie tym, że badając wcześniej sprawę Sąd Rejonowy w Kościerzynie "w sposób wybiórczy ocenił materiał dowodowy".

Poza tym sędzia Zbigniew Żerański uznał też, że rowerzysta włączał się do ruchu drogowego w miejscu niedozwolonym i "powinien był przewidzieć możliwość popełnienia zarzucanego mu czynu".

Sprawa dotyczy Patryka Wałdocha - 18-letniego mieszkańca Kościerzyny, którego fotoradar złapał latem ub.r. na jeździe rowerem z prędkością 46 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 30 km/h. Rowerzysta odmówił przyjęcia mandatu w wysokości 50 zł tłumacząc, że po wjeździe z bocznej ścieżki na drogę nie mijał zakazu z ograniczeniem.

"Poza tym nie ma obowiązku montowania w rowerze licznika prędkości. Nie mogłem więc nawet mieć świadomości, że ją przekraczam" - argumentował we wtorek w rozmowie z dziennikarzami 18-letni Patryk, który stawił się na posiedzenie sądu.

Po tym, jak chłopak nie przyjął mandatu, straż miejska w Kościerzynie, która karę nałożyła, skierowała sprawę do miejscowego sądu. Ten - w październiku ub.r., odmówił jednak wszczęcia postępowania uznając, że brak wystarczających danych, które uzasadniają podejrzenie popełnienia wykroczenia. Od tej decyzji odwołała się do sądu wyższej instancji straż miejska.

Jak ustaliły media, identyfikacja młodego rowerzysty na zdjęciu z fotoradaru była możliwa dzięki temu, że na zdjęciu rozpoznał go jeden z jego sąsiadów pracujący w straży miejskiej.

Źródło: http://motoryzacja.interi...ie-mial,1880474

*Dzielna ta straż miejska...

andros - Wto Sty 08, 2013 21:23

Wampir z Olsztyna... wychodzi na wolność

Wszedł z zakrwawionym nożem do obory i burknął do gospodyni, żeby wezwała pogotowie dla swojego męża. Zdenerwowana kobieta zaczęła na niego krzyczeć, a dziecko stojące obok - płakać. Anna wzięła je na ręce. Mężczyzna nie mógł jednak znieść tych wrzasków. Machnął nożem w ich stronę. Kobieta wykonała unik. Ostrze narzędzia przejechało jednak po jej szyi, zostawiając krwawy ślad. Również kark dziecka został solidnie przecięty. Piski znów się wzmogły. Morderca postanowił je uciszyć... - Tak, przyznaję się, to ja ich zabiłem - powiedział później policjantom. Eugeniusz Mazur został skazany na poczwórną karę śmierci. Wyjdzie na wolność w 2016 roku.

Więcej:
http://nasygnale.pl/kat,1...ml?ticaid=6fd96

andros - Sro Sty 09, 2013 09:56

Gaz staniał, ale rachunki po staremu

Chociaż od 1 stycznia obowiązuje niższa o 10 proc. taryfa na gaz, zdecydowana większość użytkowników otrzymuje faktury jeszcze według starych cen – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Dotyczy to osób rozliczających się za gaz na podstawie rocznych prognoz. Po prostu Urząd Regulacji Energetyki dopiero 17 grudnia zatwierdził niższe stawki za gaz i PGNiG do prognoz musiało wziąć stare jeszcze stawki.

Natomiast ok. 4 proc. klientów indywidualnych, którzy zdecydowali się na samodzielny odczyt liczników, już od stycznia korzysta z tańszego gazu.

Jednak ci, którzy płacą za gaz na podstawie prognoz, a chcieliby już teraz korzystać z obniżki cen, mają taką możliwość. Należy tylko podać aktualny stan licznika we właściwym dla swojego miejsca zamieszkania biurze obsługi klienta, a faktury prognozowane zostaną natychmiast skorygowane – poinformowali gazetę przedstawiciele PGNiG.

Ci, co tego nie zrobią, odczują ulgę dopiero po zakończeniu okresu rozliczeniowego.

Źródło:
http://biznes.onet.pl/gaz...5,1,prasa-detal

andros - Sro Sty 09, 2013 09:59

Rząd przegrał z hazardzistami

Drastyczne zmiany w prawie, wprowadzone przez rząd w 2010 r., a będące efektem tzw. afery hazardowej, nie ograniczyły zbytnio dostępności gier i zakładów – informuje „Puls Biznesu”.

W 2012 r. Polacy wydali na hazard 14,6 mld zł, zaledwie o 1,6 proc. mniej niż rok wcześniej – wynika z szacunków gazety.

Najwięcej stracili operatorzy automatów o niskich wygranych, czyli tzw. jednorękich bandytów. W ubiegłym roku ich przychody spadły o ok. 11 proc. z 6,8 mld zł do 5,4 mld zł. Polacy wrzucili do automatów dwa razy mniej pieniędzy niż w rekordowym 2009 r., kiedy było to 11,6 mld zł.

Źródło: http://biznes.onet.pl/rza...1,1,prasa-detal

andros - Sro Sty 09, 2013 10:01

Grubszy portfel prezesa

W ubiegłym roku zarobki top menedżerów wzrosły aż o jedną czwartą. W tym roku to się raczej nie powtórzy – wynika z raportu firmy doradczej Hay Group, do którego dotarła „Rzeczpospolita".

W 302 spółkach całkowite zarobki top menedżerów poszły w górę średnio o 24,5 proc. To zdecydowanie więcej niż szacowany w całym ub. roku 3,5-proc. wzrost średniej płacy w przedsiębiorstwach, która na koniec grudnia ma sięgnąć 3730 zł. Zresztą większość Polaków go nie odczuła, bo jeszcze bardziej wzrosły ceny – inflacja mogła wynieść ok. 3,7 proc. Oznacza to, że po raz pierwszy od 20 lat mieliśmy do czynienia ze spadkiem realnych wynagrodzeń – czytamy w gazecie.

W czołówce najlepiej wynagradzanych nie będzie zmian – najwięcej zarabiał dotychczas twórca i główny akcjonariusz Comarchu Janusz Filipiak. Do czołówki należą też prezes TVN Markus Tellenbach, szef Cyfrowego Polsatu Dominik Libicki oraz Luigi Lovaglio, szef Pekao.

Zdaniem cytowanych przez gazetę ekspertów, w tym roku top menedżerowie mają szanse na tylko 5-proc. wzrost zarobków.

Dla wszystkich pracowników prognozy na 2013 r. są nieco bardziej optymistyczne niż na miniony rok. Średnie podwyżki mają wynieść 3–3,4 proc., a średnia płaca wyniesie 3840–3860 zł.

Źródło: http://biznes.onet.pl/gru...7,1,prasa-detal

andros - Sro Sty 09, 2013 10:12

Polska największym śmierdzielem w Europie. Unia nas ukarze?

Polsce grozi sprawa przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości i wysokie kary, nawet kilkadziesiąt tysięcy euro dziennie - informuje RMF FM. Powód? Polska nie spełnia unijnych norm jakości powietrza. Jeszcze w tym miesiącu Warszawa otrzyma poważne ostrzeżenie.

Polska notorycznie przekracza dopuszczalne przez unię normy stężenia pyłów w powietrzu. Te cząsteczki są rakotwórcze, wywołują m.in. alergie i astmę. Są emitowane głównie przez przemysł, samochody i kominy naszych domów.

Jeszcze w tym miesiącu unijna komisja ds. ochrony środowiska ma wysłać do Warszawy list z ostrzeżeniem, by usunąć uchybienia. Polskie władze będą miały dwa miesiące, by poprawić sytuację. Jeśli tego nie zrobią - grozi nam unijny Trybunał i wysokie kary.

W Unii są kraje, które w ogóle nie przekraczają dozwolonego limitu stężenia niebezpiecznych dla zdrowia pyłów. Są to Finlandia i Irlandia. Polsce trudno będzie zmniejszyć poziom emisji pyłów, by do nich dorównać.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fda3

andros - Sro Sty 09, 2013 10:15

Wniósł do Sejmu bombę. Nikt go nie zatrzymał

Prowokacja dziennikarzy programu "Po prostu" TVP1. Podstawionemu "zamachowcowi" bez problemu udało się wnieść do Sejmu trzy kilogramy materiałów potrzebnych do skonstruowania ładunku wybuchowego. – To wstrząsające i oburzające – oceniła całe zajście marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Sro Sty 09, 2013 10:21

Jeszcze więcej płatnych dróg w Polsce

Od soboty więcej dróg będzie objętych systemem e-myta

Od soboty, 12 stycznia, system poboru e-myta będzie obowiązywał także na kolejnych odcinkach autostrady A1 oraz dróg ekspresowych S1 i S8 - przypomniała we wtorek w komunikacie GDDKiA. Rozszerzenie systemu obejmie ok. 139,2 km kolejnych dróg.

Od soboty system elektronicznego poboru opłat będzie działał na autostradzie A1 na odcinkach węzeł Pyrzowice - węzeł Sośnica (43,7 km) i węzeł Kotlińska - węzeł Stryków I (39,3 km). E-myto będzie obowiązywać także na odcinku drogi ekspresowej S1 węzeł Pyrzowice - węzeł Lotnisko (1,9 km), a także na odcinkach drogi ekspresowej S8 węzeł Pawłowice - węzeł Dąbrowa (22,1 km), węzeł Cieśle - węzeł Syców-Wschód (25,1 km), węzeł Modlińska - węzeł Piłsudskiego (7,1 km).

"Wraz z włączeniem nowych odcinków dróg do systemu viaTOLL zostaną uruchomione również nowe Punkty Dystrybucji w Tarnowskich Górach, Pyrzowicach i Piątku" - poinformowała GDDKiA.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Czw Sty 10, 2013 10:04

"SE": 17,5 tys. zł łapówek. Oto cennik doktora G.

"Dokładnie 17, 697 zł. Ta kwota, według sędziego Igora Tulei, to suma łapówek, które otrzymał Mirosław G., były ordynator kardiochirurgii warszawskiego szpitala MSWiA. To za przyjęcie tych pieniędzy został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 72 tys. zł grzywny. Doktor G. miał swoisty cennik" - czytamy w "Super Expressie".

Sędzia Tuleya, odczytując wyrok na Mirosława G., wyliczył 19 łapówek. Pierwszą - w wysokości 500 zł - kardiochirurg miał przyjąć w styczniu 2004 roku. A kolejne na przełomie 2006 i 2007 roku.

"W okresie od grudnia 2006 roku do 9 lutego 2007 roku w Warszawie w związku z pełnieniem funkcji publicznej ordynatora kliniki kardiochirurgii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w podobny sposób w krótkich odstępach czasu przyjął korzyści majątkowe w postaci pieniędzy" - mówił Igor Tuleya. I dodał, że każda z tych łapówek była za zapewnienie opieki medycznej oraz przeprowadzony zabieg kardiologiczny.

Najwyższą kwotę w kopercie, według sądu, G. otrzymał 3 stycznia 2007. Było to 1000 dolarów (wg ówczesnego kursu 2887 zł) za wszczepienie bajpasów. Z wypowiedzi sędziego wynika także, że Mirosław G. przeważnie brał łapówki już po zabiegu. Na przykład 9 stycznia wziął 400 zł za usunięcie tętniaka i wymianę zastawki serca. Zabieg wykonano 3 stycznia.

"Super Express" wylicza wszystkie 19 łapówek. Z tego "cennika" wynika m.in., że za przeszczep serca doktor G. wziął 9 lutego 2007 roku 1299 zł, za operację kardiologiczną - 1931 zł (7 lutego 2007 roku), za wszczepienie zastawki aortalnej - 1000 zł (3 stycznia 2007 roku).

Sędzia Igor Tuleya czytając uzasadnienie wyroku stwierdził, że lekarz nie miał prawa przyjmować pieniędzy od pacjentów - niezależnie czy przed, czy też po zabiegu medycznym. Sąd zaznaczył jednocześnie, że wyjaśnienia Mirosława G., odnoszące się do tej części sprawy, są niewiarygodne. - Trudno przypuszczać, żeby lekarz nie widział kopert, które pacjenci kładli na jego biurku - mówił sąd.

Zeznania pacjentów - uzasadniał sąd - znalazły potwierdzenie w nagraniach dokonanych przez CBA w gabinecie lekarza, choć jakość tych nagrań - zaznaczył sędzia - była bardzo niska. Sąd przyznał, że z nagrań wynika, iż było też wiele sytuacji, gdy lekarz odmawiał przyjęcia gotówki. - Na żadnym z nagrań nie stwierdzono, aby oskarżony domagał się od pacjentów jakichkolwiek korzyści, czy też uzależniał od tego podjęcie leczenia - podkreślił sędzia.

W uzasadnieniu wyroku skazującego dr. Mirosława G. za korupcję sąd uznał, że wyrazem wdzięczności pacjenta nie mogą być pieniądze. W ocenie sędziego dopuszczalne byłoby wręczenie słodyczy, kwiatów, ale już nie - drogiego bukietu. Za niedopuszczalne uznał też obdarowywanie drogimi wydawnictwami książkowymi czy alkoholem.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...ktora-g,1881412

andros - Czw Sty 10, 2013 10:19

500 Polaków trafia codziennie na czarną listę dłużników. Jesteśmy winni 38 mld zł

Na koniec 2012 r. osób zadłużonych było już niemal 2,3 mln – o 170 tys. więcej niż 12 miesięcy wcześniej. To oznacza, że do rejestru dopisywanych jest dziennie średnio po ok. 500 osób mających problemy ze spłatą rat, rachunków, czynszów i innych zobowiązań. Aby trafić na czarną listę, wystarczy przez 60 dni zalegać z kwotą wyższą niż 200 zł.

Więcej:
http://biznes.gazetaprawn..._38_mld_zl.html

andros - Czw Sty 10, 2013 10:38

Niebywały skandal w Wiśle! "Wielka szkoda, że tak się stało"

Do niebywałego skandalu doszło przed konkursem Pucharu Świata w Wiśle-Malince. Jak poinformował Dziennik Zachodni, w nocy z wtorku na środę złodzieje okradli norweskich i czeskich skoczków, korzystając z ich chwilowej nieobecności w miejscowych hotelach. Na temat tej haniebnej sytuacji porozmawialiśmy z Piotrem Żyłą - zawodnikiem KS Wisła Ustronianka, który w zawodach na Skoczni Narciarskiej im. Adama Małysza zajął szóste miejsce, najwyższe spośród wszystkich Polaków, startujących w konkursie.

Według doniesień gazety trójka złodziei posiadała fałszywe akredytacje, które umożliwiły im wejście do hotelu, przeznaczonego dla skoczków. W trakcie, gdy ci bawili się na bankiecie, przestępcy spacerowali hotelowymi korytarzami, szarpiąc za hotelowe klamki. Z niezamkniętych pokojów zabrali laptopa, sprzęt elektroniczny i gotówkę w wysokości 6 tysięcy euro. Ofiarami kradzieży mieli tej nocy paść również Simon Ammann i Martin Schmitt.

Więcej:
http://sport.wp.pl/kat,18...ml?ticaid=1fdbb

*Polska gościnność...?

andros - Czw Sty 10, 2013 10:45

Incydent w szkole...

Do nietypowego incydentu doszło w jednej z pomorskich szkół. Podczas szkolnych występów na scenę wdarł się mężczyzna, który w niewybredny sposób powiedział do mikrofonu, co sądzi o Donaldzie Tusku. Jego występ uwieczniony przez uczniów, staje się powoli hitem internetu.

Nową gwiazdą sieci jest niejaki Genek. Człowiek dobrze znany wejherowskiej policji i straży miejskiej. Zazwyczaj patroluje on południową część miasta, monitorując stan śmietnikowych zasobów. Przy okazji prosi o dotowanie jego działalności, okraszając to często uwagami mówiącymi o działalności rządu, a w szczególności Donalda Tuska.

Obecnie mężczyzna noszący gustowną kurtkę z logiem Solidarności nie jest wpuszczany do szkoły. I teraz robi się ciekawie.

Do zajścia doszło w listopadzie, ale sprawa dopiero teraz zostaje nagłośniona. Czyżby Genek szykował kolejny występ?

Źródło: http://politykier.pl/kat,...ml?ticaid=5fdbb

andros - Czw Sty 10, 2013 21:07

Polska na pierwszym miejscu w UE

35 mld euro z niemal 68 mld euro, które Bruksela przyznała nam na lata 2007-2013, już wróciło do Polski - poinformowała w czwartek minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. W tym roku MRR chce wysłać do Brukseli faktury o wartości 63,7 mld zł.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/bie...00,1,news-detal

andros - Pią Sty 11, 2013 09:29

Zarejestrują Latającego Potwora Spaghetti

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji rozpatruje wniosek polskich pastafarian – osób deklarujących wiarę w Latającego Potwora Spaghetti – o rejestrację swojego Kościoła jako związku wyznaniowego - donosi "Gazeta Polska Codziennie".

Latający Potwór Spaghetti, fot. venganza.orgJak ustaliła "GPC", wniosek jest rozpatrywany na podstawie ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. - Do MAiC nie wpłynęły inne podobne wnioski – mówi rzecznik resortu Artur Koziołek.

"Codzienna" dowiedziała się, że MAiC powołało biegłych, którzy mają pomóc w ocenie wniosku. Decyzja ma zapaść pod koniec stycznia.

- Tak jak z komuną walczyła Pomarańczowa Alternatywa, tak z przeogromnymi wpływami kleru walczą pastafarianie – mówi poseł Ruchu Palikota Armand Ryfiński, jeden z administratorów strony pastafarian. Wniosek złożony do MAiC uważa za dobry. - Przecież panuje pluralizm – stwierdza.

Z kolei poseł PiS Andrzej Jaworski ocenia, że to już kolejny w ostatnim czasie antykatolicki wybryk. Jak przypomina, RP domaga się np. usunięcia Biblii z listy lektur szkolnych. - Będziemy monitorowali te wypadki, bo jest ich stanowczo za dużo – zapowiada polityk PiS.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Sty 11, 2013 09:32

Fakt.pl: Szok na pogrzebie. Ksiądz zadrwił z rodziny

To się w głowie nie mieści. Na pogrzebie swojej mamy 15-letnia Karolina i 18-letni Łukasz wysłuchali, jak ksiądz z ambony porównuje ich do rodziny Kiepskich i naśmiewa się z tego, jak żyli, mówiąc "Jakie życie, taka śmierć".

– Kiedy usłyszałem, że jesteśmy rodziną Kiepskich, i że u nas alkohol leje się strumieniami, myślałem, że nie wytrzymam. Pięści mi się zaciskały – przyznaje Łukasz Praniewicz, syn zmarłej w grudniu Bogumiły D.

Jego mama mieszkała z dziećmi w Głogówku, niewielkim miasteczku na Opolszczyźnie. Jednak jej ostatnim życzeniem było zostać pochowaną z ojcem, w rodzinnej wsi Szonów, niedaleko Głogówka.

– Pogrzeb pojechali załatwiać mój tato z ciocią i już wtedy ciocia mnie ostrzegała, że ten ksiądz lubi wyciągnąć brudy z przeszłości człowieka, a informacje czerpie z plotek. Dzwonkiem alarmowym było, gdy podczas uroczystości pomylił imię mamy i powiedział Bogusława a nie Bogumiła, ale nie spodziewałem się jednak czegoś takiego – przyznaje Łukasz.

Walenty K., proboszcz z Szonowa (woj. opolskie) z ambony opowiadał: "Zmarła mieszkała na Rynku. Z jednej strony kościół, z drugiej strony kościół, ale Boga nie znała". A potem były też inne określenia o zmarłej: "Jakie życie, taka śmierć" albo "Z kim przestajesz, takim się stajesz", "Używaj świata, póki młode lata". I że u niej "przelewała się wódka kieliszkami".

Czytaj na fakt.pl: Ksiądz wydrwił zmarłą na pogrzebie

Po tych słowach ludzie zaczęli wychodzić ze świątyni. – Sam w środku nie byłem, ale jak zobaczyłem, że ludzie wychodzą przed końcem pogrzebu, to już wiedziałem, że proboszcz znów coś palnął – mówi jeden z mieszkańców Szonowa, proszący o anonimowość.

Mała wieś jest podzielona. Część mieszkańców jest oburzona, podobnie jak bliscy pani Bogumiły, zachowaniem proboszcza. Są jednak tacy, którzy go tłumaczą: – On od zawsze mówił to, co myślał niezależnie od tego, co by się nie działo. Taki jest – usłyszeliśmy od jednej z mieszkanek wsi.

Sam proboszcz nie chciał z nami rozmawiać. Nie chciał nam nawet otworzyć drzwi. Nie odbierał także telefonów, gdy do niego dzwoniliśmy. – Ja mam dopiero za kilka miesięcy 19 urodziny. Karola, moja siostra, nie skończyła nawet 16 lat. Oczekiwaliśmy od księdza wsparcia, a dostaliśmy... nawet nie umiem tego opisać – komentuje Łukasz Praniewicz.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Pią Sty 11, 2013 09:40

Statystyczny Polak średnio raz w roku w kinie

To był bardzo dobry rok dla polskich kin. Mimo spowolnienia gospodarczego Polacy nadal chętnie oglądają filmy na dużym ekranie. – 2012 rok to duży sukces. Od 10 lat trzeci kwartał nie był tak mocny jak w 2012 roku – twierdzi Bianka Pawlewska, dyrektor generalna domu sprzedaży reklamy kinowej New Age Media.

Źródło: http://biznes.onet.pl/wid...e,104845,w.html

andros - Pią Sty 11, 2013 10:04

Wiceminister finansów może usłyszeć zarzuty

Wiceminister finansów i szef służby celnej Jacek Kapica najprawdopodobniej usłyszy zarzut przekroczenia uprawnień - dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM Roman Osica. Według informacji RMF FM nie można wykluczyć, że prokuratura postawi mu także zarzuty korupcyjne.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego przeszukują od wczoraj gabinet Jacka Kapicy - poinformował rano portal dziennik.pl. Funkcjonariusze pojawili się także w biurach pięciu innych urzędników pełniących kierownicze role w resorcie wicepremiera Jacka Rostowskiego.

Operację nadzorują prokuratorzy ze specjalnej grupy śledczej powołanej do zbadania kulis afery "jednorękich bandytów" z wydziału przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku. Szukają odpowiedzi na pytanie, jak to się stało, że w krótkim czasie całą Polskę zalały dziesiątki tysięcy automatów do gier tak zwanych jednorękich bandytów. Czy było na to urzędnicze przyzwolenie? Czy podwładni ministra Jacka Rostowskiego przymykali oko na wyciekające w ten sposób z budżetu pieniądze?

Pod koniec grudnia zarzuty usłyszał zastępca ministra Kapicy. "Podejrzewamy, że urzędnicy resortu finansów tolerowali rozrastanie się plagi jednorękich bandytów, na których miliardy tracił budżet państwa. W śledztwie są również inne wątki. Ich oceną zajmie się sąd" - mówi jeden z rozmówców dziennika.pl.

Jak ustaliła dziennikarka RMF FM Agnieszka Burzyńska w gabinecie wiceministra Kapicy funkcjonariusze zabezpieczyli sprzęt, korespondencję i dokumenty. Rzeczniczka resortu finansów bardzo enigmatycznie odpowiada na pytania naszych dziennikarzy w tej sprawie. "Policja była i zabrała dokumentację" - usłyszeli dziennikarze RMF.

Kapica i komisja śledcza wyjaśniająca aferę hazardową

Jacek Kapica był jednym ze świadków zeznających przed sejmową komisją śledczą powołana do wyjaśnienia afery hazardowej. Jak mówił, prace nad ustawą hazardową zlecił mu minister Michał Boni na początku lipca 2009 roku. Po tym zleceniu zwrócił się do ministra finansów z prośbą o dokumentację, opisującą rynek gier w krajach Unii Europejskiej. Wiceszef resortu finansów zastrzegł wtedy, że otrzymane od Michała Boniego uwagi na temat przyszłej ustawy hazardowej nie miały charakteru wytycznych. Zawierały jedynie sugestie. Kapica podkreślał, że po objęciu stanowiska wiceministra finansów i szefa Służby Celnej w 2008 roku chciał zlikwidować nieprawidłowości na rynku hazardowym. Jak twierdził 11 maja 2009 roku z posiedzenia Komitetu Stałego Rady Ministrów został zdjęty projekt nowelizacji ustawy hazardowej.

Jak wyjaśnił, miało to związek z otrzymaniem tego dnia, na dwie i pół godziny przed posiedzeniem Komitetu, kilkunastu uwag w tej sprawie od resortu gospodarki. Kapica zastrzegł wtedy jednocześnie, że podczas procesu legislacyjnego nad ustawą hazardową, uwagi ministerstwa gospodarki w sprawie dopłat do gier nie zmieniały się. Wątpliwości wzbudzały m.in. poprawki, jakie ministerstwo finansów w latach 2008-2009 zgłaszało do powstającej ustawy hazardowej.

Kapica przedstawił komisji śledczej, badającej aferę hazardową, notatkę sporządzoną po spotkaniu ze Zbigniewem Chlebowskim 27 sierpnia 2009. roku. Wiceszef resortu finansów powiedział posłom komisji, że podczas tego spotkania były szef klubu parlamentarnego PO mówił o zamieszaniu wokół ustawy hazardowej. Jak podkreślił, notatkę przekazał swojemu zwierzchnikowi, czyli szefowi resortu finansów Jackowi Rostowskiemu. Jacek Kapica wyjaśniał, że sporządził te notatki z własnej woli, bo - jak mówił - miał świadomość wagi prac nad ustawą hazardową.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...zarzuty,1881966

andros - Pią Sty 11, 2013 10:23

Krzysztof Varga: Czytam, więc się wstydzę

– Czytelnictwo leci na łeb na szyję. Ponad 50% Polaków nie przeczytało w ciągu minionego roku tekstu dłuższego niż trzy strony maszynopisu. Problem w Polsce polega na tym, że przyznawanie się do intensywnego czytania książek albo pisanie o upadku czytelnictwa i o tym, że jesteśmy bezrefleksyjnymi Morlokami, wzbudza niechęć do autora takiego tekstu, czyli do mnie. Spowodowane jest to dumą z nieuczestniczenia w kulturze. Właściwie czytanie jest zajęciem dosyć wstydliwym, ludzie niechętnie się do niego przyznają – mówi Krzysztof Varga, powieściopisarz, krytyk literacki i felietonista.

I dodaje: – Kontakt z kulturą jest kwestią wyboru. Nie przyjmuję argumentu, że ludzie nie czytają, bo książki są za drogie. Możemy zbudować tysiąc nowych bibliotek, ale jak ściągniemy do nich ludzi? Jeśli ktoś nie pokochał czytania w dzieciństwie, w wieku dorosłym też nie pokocha.

To wybór symboliczny: flaszka i popitka czy książka.

Więcej:
http://lewica.pl/index.ph...ięc-się-wstydzę

andros - Pią Sty 11, 2013 14:55

Polacy masowo donoszą fiskusowi na sąsiadów

Kto tak naprawdę donosi skarbówce? Były małżonek, skonfliktowany wspólnik i oszukany pracownik - informuje "Rzeczpospolita".

W 2011 r. do urzędów kontroli skarbowej wpłynęło ponad 6 tysięcy donosów. Zawiadomienia dotyczą głównie niezgłoszonej do opodatkowania działalności gospodarczej, handlu w internecie oraz oszustw mających na celu zaniżenie podatku.

Jednak tylko kilka procent skarg jest podstawą do wszczęcia kontroli, w poprzednim roku - w ostatnich latach od 1,8 do 3 procent.

Piszących donosy można podzielić na dwie grupy. Są to osoby oszukane przez kontrahenta i pracodawcę. Dla składających donos jest to krzyk rozpaczy. Druga grupa to ci, którzy bezinteresownie chcą komuś zaszkodzić.

Urzędy nie lekceważą żadnego zawiadomienia, jednak większość z nich okazuje się bezpodstawna. "Życzliwi" mogą być spokojni. Skarbówka gwarantuje im pełną anonimowość.

Źródło: http://podatki.onet.pl/po...2,1,prasa-detal

andros - Pią Sty 11, 2013 14:59

Nadciąga kolejna fala kryzysu, a Sejm mydli nam oczy

Ekonomiści i organizacje biznesowe ostrzegają przed kolejną falą kryzysu, która czeka w tym roku polską gospodarkę. Ale Sejm ma w najbliższym czasie toczyć spory światopoglądowe, zamiast zająć się kryzysem - stwierdza "Rzeczpospolita".

Jak ocenia wiceszef Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski, mamy do czynienia z fundamentalnym kryzysem przywództwa politycznego. - Okazuje się, że to, co jest obecnie najważniejsze dla polskiego przedsiębiorstwa, jest poza głównym nurtem zainteresowania rządzących - mówi.

W planie prac Sejmu na styczeń nie ma w ogóle ustaw gospodarczych (poza sprawozdaniem komisji nt. noweli ustawy o prawie upadłościowym i naprawczym), za to są: projekty ustaw o związkach partnerskich czy wniosek o Trybunał Stanu dla Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry - wylicza "Rz".

- To klasyczne wrzutki - ocenia politolog dr Rafał Chwedoruk. Jak mówi, ideologiczna kłótnia odwróci uwagę od kryzysu, rosnących dysproporcji społecznych oraz zmusi opozycję do odnoszenia się do radykalnych wypowiedzi światopoglądowych, zamiast postulatów gospodarczych.

Źródło: http://biznes.interia.pl/...am-oczy,1881967

andros - Sob Sty 12, 2013 12:42

Kancelaria Premiera wydała na alkohol 75 tys. złotych

"Kancelaria Premiera w ubiegłym roku wydała na alkohol rekordowe 75 tys. złotych. To znacznie więcej niż w latach poprzednich. Nawet przez pierwsze 15 miesięcy urzędowania pierwszego rządu PO-PSL nie kupiono tylu napojów wyskokowych. Teraz w KPRM zużywa się więcej alkoholu" - donosi "Super Express".

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...zlotych,1882524

andros - Sob Sty 12, 2013 12:46

Ustawa refundacyjna: "Nie po to, by pacjenci płacili mniej"

W wyniku nowej ustawy refundacyjnej coraz większe koszty związane z leczeniem przerzucane są na pacjentów i szpitale - powiedział "Gazecie Polskiej codziennie" szef sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha.

Jego opinię podzielają inni dyrektorzy placówek leczniczych. Cytowany przez gazetę Marek Balicki, dyrektor szpitala na stołecznych Bielanach, zwraca uwagę, że w minionym roku ceny leków spoza listy refundacyjnej oraz innych specyfików medycznych wzrosły od kilku do kilkunastu procent. Wyjaśnia, że firmy farmaceutyczne rekompensują sobie w ten sposób część dochodów, z których rezygnują, godząc się na niskie ceny podczas negocjacji refundacyjnych.

Zdaniem Bolesława Piechy, nowe procedury refundacyjne wprowadzono nie po to, by pacjenci płacili mniej, ale aby przyniosły oszczędności budżetowi. Ocenia, że w kasie NFZ zostało w ub.r. od 1,8 mld do 2 mld zł.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...zczedza,1882491

andros - Sob Sty 12, 2013 12:58

"Poznań daje pracę": wydali 700 tysięcy, zatrudnili dwie osoby

Miasto podsumowuje akcję "Poznań daje pracę". Efekt akcji, na którą stolica Wielkopolski wydała ponad 700 tysięcy złotych, jest mizerny. Choć, na blisko 300 ogłoszeń odpowiedziało prawie tysiąc osób, to etat zdobyły zaledwie dwie osoby.
- Prawie 200 billboardów zawisło w ośmiu miastach, że tak z przymrużeniem oka, z tych miast szukamy profesjonalistów do pracy w Poznaniu - wyjaśnia Paweł Marciniak, rzecznik prezydenta Poznania.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/pozna...y,299630,s.html

*Trochę to dziwne. Taki szeroki gest ze strony oszczędnych poznaniaków...?!

NEVIL - Sob Sty 12, 2013 14:25

andros, post ,,Nadciąga kolejna fala kryzysu a oni mydlą nam oczy", został zamieszczony na stronie 25 tematu ,,Co się w tym kraju dzieje !?" znacznie wcześniej. Dublujesz tematy. Niedługo zaczniesz zamieszczać przepisy z książki kucharskiej, żeby nabić sobie listę postów... :-)
andros - Sob Sty 12, 2013 22:34

NEVIL, a już miałem nadzieję, że sobie coś wyjaśniliśmy i... nie chce mi się za bardzo tego powtórnie komentować...

Przykładowo więc tylko dwie kwestie:

1.Jeśli nie jest to dublowanie tematów, to jak rozumieć Twoje wpisy np. w Aktualnościach?
Temat o WOŚP w Lubinie został założony 19 grudnia 2012, a Ty 9 stycznia 2013 wpisujesz obok nowy temat „Finał bez „światełka do nieba”"... Albo, przy temacie „Zmiany w Realu?”, założonym 21 grudnia, Ty 7 stycznia zakładasz nowy temat „Auchan zamiast Reala”...

2.W kwestii nabijania licznika to przychodzi mi na myśl powiedzenie o tym kotle, który przyganiał garnkowi...

NEVIL - Nie Sty 13, 2013 08:36

andros, po części muszę Ci przyznać rację, że kilka razy zdublowałem temat założony przez Ciebie wcześniej. Może jednak nie dość dokładnie się wyraziłem pisząc ,,dublowanie tematów", gdyż miałem na myśli wklejanie tych samych, identycznych treści artykułów, co miało miejsce w Twoim przypadku. Ja ze swej strony w tej chwili postaram się to naprawić, co mi wytknąłeś. Zdublowane tematy usuwam . Czyli jak sam musisz zauważyć, Twoja słuszna uwaga , spotyka się z właściwą reakcją z mojej strony.Gdy natomiast Tobie zwróciłem uwagę kilka tygodni wcześniej, że w temacie ,,PRACA" zamieściłeś ten sam artykuł co ja kilka pozycji wcześniej i gdy Ci napisałem co należy zrobić , żeby go usunąć, to Ty nie nie uczyniłeś nic. Po prostu przestałeś tam dokonywać swoich wpisów, bo przecież - ,,Rodacy, nic się nie stało..." To taka strusia metoda chowania głowy w piasek. Starajmy się czytać, co ktoś przed nami napisał. Kieruję to do Ciebie i do siebie. Pozdrawiam.
andros - Nie Sty 13, 2013 10:27

NEVIL, nie zgadzam się z Tobą, że po Twojej słusznej uwadze nie zrobiłem nic. Owszem, nie zareagowałem tak, jakbyś sobie życzył. W tym przypadku dla Ciebie właściwa reakcja to usuwanie zdublowanych tematów. Dla mnie, niekoniecznie...

Właśnie odpuściłem wpisy w temacie „PRACA”, żeby nie irytować Cię ewentualnymi dublami i bezmyślnie nie nabijać sobie listy postów... Wcześnie też tłumaczyłem, dlaczego tego nie robię. I nie schowałem głowy w piasek zakładając temat „Rodacy...”. Jak chyba dostrzegłeś, tam właściwie nie ma nic z tematyki „Praca”.

Jeżeli zdarzy mnie się powielić jakiś Twój wpis to tylko dlatego, że – jak pisałem wcześniej – trudno nadążyć za Tobą, bo tak szybko wklejsz nabijając ekspresowo listę postów, tematów o wszystkim, dzień w dzień od rana do wieczora... Nie robię tego ani celowo, ani złośliwie. Przed każdy swoim wpisem – szczególnie w temacie „Rodacy...” - zaglądam do Twoich ostatnich wpisów w temacie „Co się w tym kraju...”. Nie jestem jednak i nie będę w stanie za każdym razem sprawdzać wszystkich Twoich wpisów.

Ale czy w związku z tym - jak nazywasz - zdublowaniem jakiegoś materiału, samo forum albo ktoś z forumowiczów (oprócz Ciebie oczywiście) w jakiś sposób ucierpiał, poczuł się urażony, zniesmaczony czy coś w tym rodzaju?

Po Twoich interwencyjnych wpisach na temat mojej aktywności na forum domniemuję, że nie tylko niezbyt mnie nie lubisz, ale jeszcze szukasz okazji, aby mi trochę dopiec... Przypisywanie komuś „a priori” jakichś cech charakteru, bezmyślnego działania albo sugerowanie wpisów na poziomie książki kucharskiej, bezsprzecznie o tym świadczy...

Summa summarum skala problemu przez Ciebie wciąż podnoszonego - według mnie - jest tak znikoma, że nie warta dalszego roztrząsania...
Też pozdrawiam...

andros - Nie Sty 13, 2013 10:56

Polski sportowiec ma poważne problemy - czeka go...

Jeden z najsłynniejszych polskich zapaśników, były mistrz świata z 1982 r. i uczestnik Olimpiady w Seulu, Roman Wrocławski najprawdopodobniej zostanie deportowany z USA do Polski. Adwokaci Polaka, od 20 lat mieszkającego w Arizonie, wyczerpali już niemal wszystkie możliwości obrony.

W poniedziałek sąd apelacyjny w Phoenix w Arizonie odrzucił wniosek obrońców Wrocławskiego o zablokowanie ekstradycji. Adwokaci mówią teraz o wniosku do Sądu Najwyższego USA. Chcą się powoływać się na tzw. statute of limitations, czyli przedawnienie.

Na złożenie wniosku i rozpatrzenie go przez Sąd Najwyższy jest bardzo mało czasu. Zgodnie z decyzją sądu w Arizonie Roman Wrocławski 16 stycznia ma zostać zatrzymany i osadzony w areszcie, gdzie będzie oczekiwał na ekstradycję. Nie wiadomo też czy Sąd Najwyższy USA w ogóle zajmie się tą sprawą.

Roman Wrocławski jest oskarżony w Polsce o wyłudzenie kredytów na kwotę 350 tys. dolarów i malwersacje finansowe, do czego miało dojść w latach 1993-94.

Sprawa ekstradycji zapaśnika ciągnie się od wielu lat. W 2005 roku w Polsce wydano nakaz jego aresztowania. Na skutek tego wniosku Wrocławski spędził siedem miesięcy w areszcie w Arizonie.

Polski sportowiec jest w USA bardzo popularny. Od lat trenuje tu zapaśników amerykańskich. Jego wychowankiem jest m.in. mistrz Olimpijski z Sydney Rulon Gardner.

Adwokaci Wrocławskiego próbowali dowieść w sądzie, że wniosek strony polskiej o ekstradycję jest słabo udokumentowany i pełen nieścisłości. Dan Kaplan, jeden z obrońców Polska, w wypowiedzi dla lokalnych mediów w Arizonie przyznał jednak, że sąd nie wziął tych argumentów pod uwagę.

Sam Wrocławski twierdzi, że nie rozumie stawianych mu zarzutów. Uważa również, że cała sprawa to tak naprawdę zemsta za napisaną przez niego książkę pt. "Czy to prawda?", wydanej w 1995 roku. Zapaśnik przyznał się w niej m.in. do kupowania i sprzedawania walk zapaśniczych. Opisuje też działającą wówczas w Polsce nielegalną giełdę, na której handlowano walkami. "W tej książce może nie ma zbyt wielu stron ale niektóre są bardzo mocne" – mówi były sportowiec, cytowany przez portal azfamily.com w Arizonie.

Jeden z amerykańskich przyjaciół zapaśnika Jeff Fuicello otwarcie mówi o zemście "wielu wpływowych ludzi", których obciąża książka Wrocławskiego.

Polski sportowiec obawia się powrotu do kraju. - Jeśli wyjadę mogę już nigdy nie wrócić do USA. Tutaj jest całe moje życie, razem z dziećmi i wnukami - mówi Wrocławski.

Z Nowego Jorku dla serwisu nasygnale.pl: Tomasz Bagnowski

Źródło: http://nasygnale.pl/kat,1...ml?ticaid=6fe03

andros - Nie Sty 13, 2013 18:29

Szczęśliwi i coraz bardziej liberalni Polacy

Coraz więcej Polaków daje przyzwolenie na konkubinat, eutanazję, małżeństwa osób tej samej płci, a spór cywilizacyjny pokrywa się z politycznym - wynika z badania TNS Polska "Dokąd zmierza świat".

Badania TNS Polska "Dokąd zmierza świat" po raz pierwszy zostały przeprowadzone w 2003 roku, kolejne w 2007 r. Polacy odpowiadają na pytania dotyczące najważniejszych obyczajowych i cywilizacyjnych sporów.

W grudniu 2012 roku ankieterzy TNS Polska po raz trzeci przyszli do domów przeszło tysiąca respondentów, zadając te same pytania co pięć czy dziewięć lat temu. Co się okazało?
Wyniki pokazują, że zwłaszcza w ostatnich latach - jak piszą autorzy badań - trwa "lekkie przyspieszenie liberalne". Pogłębia się podział między młodymi, wykształconymi, którzy najczęściej głosują na promodernizacyjne PO, SLD i Ruch Palikota, a starszymi, gorzej wykształconymi, którzy najczęściej oddają swoje głosy na PiS.

Choć społeczeństwo polskie wciąż jest raczej konserwatywne, widać zmiany, szczególnie w podejściu do konkubinatu, eutanazji i małżeństw homoseksualnych.

W 2003 r. konkubinat był uważany za zasadniczo zły przez 44 proc. respondentów, w 2012 r. za zły uważa go już jedynie 32 proc., a 51 za zasadniczo dobry (dziewięć lat temu za dobry uważało go 43 proc. badanych).

Małżeństwa osób homoseksualnych wzbudzające w polskim społeczeństwie największy sprzeciw są akceptowane przez 16 proc. To niewiele, ale w ciągu dziewięciu lat liczba takich osób się podwoiła. W 2003 r. za zasadniczo dobre uważało je jedynie 8 proc., natomiast za złe aż 82 proc. (obecnie 69 proc. badanych).

Zmienia się także, choć w niewielkim stopniu, podejście do tak drażliwego tematu jak eutanazja. Skracanie życia osób nieuleczalnie chorych za dobre uważa 38 proc. badanych w 2012 roku, a dziewięć lat temu - 34 proc. W tym przypadku ważniejsza jest jednak zmiana liczby osób, które uważają eutanazję ze złą. W 2003 r. było ich 47 proc. - obecnie 40.

Według sondażu jest silny związek między akceptacją dla obyczajowych zmian, a wykształceniem. Aż 72 proc. badanych po studiach akceptuje użycie środków antykoncepcyjnych (z wykształceniem podstawowym 59), prawo kobiet do przerywania ciąży uznaje za dopuszczalne 44 proc. osób (38 proc. z podstawowym), a małżeństwa homoseksualne gotowych jest zaakceptować 22 proc. osób z wykształceniem wyższym (9 proc. z podstawowym).

Czy oznacza to, że w Polsce tworzą się dwa obozy, a spór cywilizacyjny jest wzmocniony sporem politycznym? - Przestrzegałbym przed takim określeniem, bo w Polsce mimo wszystko podziały obyczajowe nie przekładają się na polityczne - mówi prof. Bogdan Wojciszke, psycholog społeczny. Jego zdaniem Polacy rzadko odwołują się do spójnych ideologii, a raczej do mozaiki poglądów lub do przywódców, z którymi się identyfikują.

Badania pokazują jednak, że korelacje między tendencjami, które nazwiemy obyczajowo "liberalne", a poglądami politycznymi, są coraz bardziej widoczne. Widać wyraźnie podział: z jednej strony PO, SLD i Ruch Palikota, a z drugiej PiS i PSL (w sprawie eutanazji jest bardziej konserwatywny od PiS).

76 proc. zwolenników PO nie uważa np. antykoncepcji za coś złego, taki sam pogląd ma 54 proc. zwolenników PiS. Jedynie jedna piąta zwolenników PiS jest za przerywaniem ciąży, natomiast akceptuje to 62 proc. sympatyków PO. Ciekawe są wyniki, jeśli chodzi o akceptację związków tej samej płci. Akceptuje je 24 proc. zwolenników Janusza Palikota, ale już sympatykom SLD (13 proc.) jest bliżej do PiS (10 proc.) niż do innych partii.

Autorzy badania stwierdzają, że im więcej obyczajowego liberalizmu w świadomości Polaków, tym mniejsze poparcie dla partii takich jak PiS, Solidarna Polska oraz PSL.

- Nie jestem tego pewien - mówi "Gazecie" dr Jarosław Flis (UJ). - Konserwatywne przekonania są silne, a w polityce korzystne bywa ustawienie się na pozycji obrońcy wartości zagrożonych - dodaje. Jego zdaniem nie jest przesądzone, że kierunkiem rozwoju cywilizacji jest liberalizacja obyczajów.

Jest też inna konkluzja sondażu TNS Polska. Polacy w ciągu dziewięciu lat stali się większymi optymistami. Na pytanie, czy świat idzie w dobrą stronę, w 2012 roku "tak" i "raczej tak" odpowiedziało 34 proc. badanych. W 2003 r. było ich dokładnie o połowę mniej.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,7547...l#ixzz2HYOErLbf

andros - Nie Sty 13, 2013 18:34

Jan Paweł II poparłby pomysł Palikota? Rozenek: To nie eutanazja

Czegoś takiego dokonał papież Jan Paweł II, który w pewnym momencie powiedział lekarzom: "Już mnie nie leczcie, pozwólcie mi odejść do Pana" - mówi poseł Andrzej Rozenek, uzasadniając pomysł Ruchu Palikota na wprowadzenie tzw. testamentu życia.

Ruch Palikota proponuje, by wprowadzić ustawę, która da każdemu możliwość zdecydowania, czy chce być leczony w sytuacji, gdy terapia nie będzie już dawała szans na wyleczenie. Tak zwany testament życia sprawdziłby się na przykład w sytuacji, gdy pacjent po ciężkim urazie bądź wypadku jest podłączony do urządzeń podtrzymujących życie.

Ruch Palikota przygotował już projekt ustawy w tej sprawie. W radiu TOK FM omawiał go poseł Andrzej Rozenek. Jak przekonywał, nie jest to ustawa o eutanazji.

Zakładamy, że pacjent w pełni świadomy pozostawia taki testament woli, zanim jeszcze dojdzie do tragedii. Pisze w nim, że pewnych rzeczy sobie nie życzy. Dajmy ludziom prawo wyboru, dlaczego mamy im tego zabraniać? - tłumaczył Rozenek. - To nie jest jeszcze eutanazja, ale poszanowanie dla woli człowieka i jego poglądów, jak chciałby odejść z tego świata.

Jego zdaniem z tej możliwości skorzystał Jan Paweł II.

Czegoś takiego dokonał papież Jan Paweł II, który w pewnym momencie powiedział lekarzom: "Już mnie nie leczcie, pozwólcie mi odejść do Pana" - stwierdził Andrzej Rozenek. - Co ciekawe, na tego typu projekty najbardziej oburzają się wszyscy wielcy wyznawcy papieża. Jakby nie chcąc pamiętać, że człowiek ma własną wolną wolę i może nie chcieć być męczony ponad miarę po to tylko, żeby lekarze podawali kolejną substancję, która wydłuża cierpienie, a nie leczy - dodał.

Źródlo: http://wiadomosci.dzienni..._medium=twitter

andros - Pon Sty 14, 2013 10:41

Minister Kosiniak-Kamysz rozdaje nagrody

Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz nie potrafi sobie poradzić z bezrobociem, ale za to potrafi osłodzić życie swoim pracownikom. W ubiegłym roku nagrody dostali tam prawie wszyscy (90,54 proc. urzędników) – średnio po 2205 zł na głowę!

Fot. newspix.pl/Marek ZielińskiJak na ministra pracy przystało, Władysław Kosiniak-Kamysz dba o ludzi. Tyle że głównie o swoich urzędników. Choć ministrowi akurat o to najłatwiej, w końcu płaci pracownikom z naszych, a nie ze swoich pieniędzy.

Minister Kosiniak–Kamysz dobrze wie, że w trudnych czasach kryzysu trzeba pracownikom pomagać i przyznawać nagrody i premie. Jest tak hojny, że w ubiegłym roku średnio jego pracownik otrzymał dokładnie 2 205 zł dodatkowo do pensji. Najwyższa nagroda wyniosła 5 000 zł, a najniższa – 1000 zł. Premie dostało aż 90,54 proc zatrudnionych pracowników korpusu służby cywilnej.

Ale naprawdę hojna była poprzednia minister pracy Jolanta Fedak. Polityk PSL urzędnik w 2009 r. przyznała premie, które pochłonęły 5 mln zł. Średnio urzędnik dostał 7,2 tys. zł!

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pon Sty 14, 2013 10:58

Sąd zajmie się sprawą krzyża w Sejmie

Warszawski sąd ma się dziś zająć pozwem cywilnym złożonym przez polityków Ruchu Palikota przeciwko kancelarii Sejmu. Chodzi o sprawę krzyża, który - ich zdaniem - bezprawnie wisi w sali obrad.

Posłowie domagają się jego usunięcia, bo - jak argumentują - narusza ich dobra osobiste. Ponadto uważają też, że fakt powieszenia krzyża w miejscu publicznym jest niezgodny z konstytucją, Konkordatem oraz ustawą o gwarancjach wolności sumienia i wyznania.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...-sejmie,1882738

andros - Pon Sty 14, 2013 11:01

"Rzeczpospolita": PSL zabiega o poparcie Kościoła

W ramach nowego otwarcia ludowcy zamierzają m.in. zacieśnić kontakty z Radiem Maryja - twierdzi "Rzeczpospolita". Ma to być jeden z kluczowych elementów zapowiedzianego przez Janusza Piechocińskiego budowania nowej, szerszej formacji centroprawicowej.

Gazeta dowiedziała się, że ostatnio na jednym ze spotkań z politykami PSL Piechociński oświadczył wprost, że będzie chciał się bardziej udzielać w prawicowych mediach. Ze szczególnym naciskiem wymienił Radio Maryja i telewizję Trwam, sugerując, że trzeba się postarać o sympatię tego środowiska.

Ludowcy wierzą, że w większym otwarciu na Kościół pomoże im najnowszy nabytek, czyli pos. Andrzej Dąbrowski z Solidarnej Polski, którego polityczny transfer do PSL ogłoszono w ubiegłym tygodniu.

Dąbrowski wielokrotnie krytykował Krajową Radę Radiofonii i Telewizji za to, że nie przyznała katolickiej stacji o. Tadeusza Rydzyka koncesji na cyfrowym multipleksie. Był częstym gościem zarówno w Radiu Maryja, jak i telewizji Trwam. PSL liczy, że teraz stanie się dla nich łącznikiem z tym środowiskiem. Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że po przejściu do Stronnictwa już poczynił pierwsze kroki w tym kierunku.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...osciola,1882728

andros - Pon Sty 14, 2013 11:39

Zbigniew Boniek: mnie to nie obowiązuje, jestem obywatelem Włoch

Już niedługo minie 100 dni od czasu, kiedy Zbigniew Boniek przejął władzę w Polskim Związku Piłki Nożnej. Prezes wprowadza nowe porządki, ale sam nie ma zamiaru rezygnować z udziału w reklamie jednego z bukmacherów - czytamy w "Dzienniku Polskim".

Oprócz ruchów wewnątrz związku, gdzie nowy prezes postawił na optymalizację i tzw. ład korporacyjny, dużo zamieszania wzbudza kwestia udziału Zbigniewa Bońka w reklamie jednego z bukmacherów.

- Mam nadzieję, że będziemy normalnym krajem i bukmacherzy będą mogli zostawiać tu wielkie pieniądze, zatrudniać ludzi do reklamy, być sponsorami tytularnymi lig czy wspierać kluby. Ustawa jest chora, ale ja nie mam zamiaru też być chory. Ja robię to, co jest zdrowe - powiedział Zbigniew Boniek.

Ustawa hazardowa jest jednak regulowana przez polskie prawo. - Ale mnie nie obowiązuje. Jestem obywatelem Włoch. Podatki płacę we Włoszech - stwierdził "Zibi".

Czy w takim razie mógł kandydować w walce o fotel prezesa PZPN-u? - Jestem zameldowany w Polsce. Znam wielu poważnych biznesmenów działających w Polsce, którzy podatki płacą za granicą - dodał Boniek.

Źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

andros - Pon Sty 14, 2013 11:43

Minister obrony narodowej: musimy się zbroić, by móc odstraszać ewentualnych agresorów

- Odstraszanie ewentualnych agresorów od dziesiątków lat jest jedną z podstaw strategii NATO – tak minister obrony narodowej w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" tłumaczy planowane gigantyczne wydatki na zbrojenia polskiej armii. Tomasz Siemoniak zaznacza, że przemysł zbrojeniowy powinien stać się jedną z lokomotyw gospodarki.

W ciągu najbliższych dziesięciu lat Polska wyda na zbrojenia przeszło 130 miliardów złotych. Zdaniem ministra będą to dobrze wydane pieniądze, bo przysporzą miejsca pracy dla polskich naukowców, inżynierów i robotników.

Dlaczego w ogóle musimy się zbroić? – Jesteśmy krajem brzegowym Unii Europejskiej i NATO. I to powoduje, że zwracamy większą uwagę na potrzeby obronności – mówi Siemoniak.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pon Sty 14, 2013 11:49

Bank dobija leżącego

Spóźniłeś się z zapłatą raty kredytu jeden dzień, pomyliłeś wysokość raty i niedopłaciłeś kilku groszy, albo po prostu masz kłopoty ze spłatą zadłużenia, uważaj, bo bank Ci o tym przypomni, ale może Cię to dużo kosztować.

- Niedawno okazało się, że mam jakąś niedopłatę do raty kredytu, dokładnie 4 zł. Najpierw jakiś pan zadzwonił do mnie i poprosił o spłatę należności, a kilka dni później dostałam monit. W sumie bank do tej zaległości doliczył mi 40 zł, z czego 15 zł za telefoniczne upomnienie i 25 zł za pisemne wezwanie – opowiada pani Maria. - Nie zapłacę. Po moim trupie! - zarzeka się kobieta, twierdząc, że złoży w tej sprawie skargę.

I być może ma rację, bo już 5 lat temu Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji wpisał do rejestru klauzul niedozwolonych postanowienia dotyczące zbyt wysokich opłat za powiadomienia o zaległości. Zapisy dotyczą: dodatkowej opłaty za wysłanie upomnienia za zwłokę w zapłacie raty w wysokości 20 zł, dodatkowej opłaty za wysłanie wezwania do zapłaty raty w wysokości 30 zł, dodatkową opłatę za wysłanie przedsądowego wezwania do zapłaty w wysokości 50 zł, dodatkową opłatę za wizytę windykatorów w związku z brakiem spłaty dwóch rat w wysokości 100 zł, dodatkową opłatę za telegram informujący o zadłużeniu przeterminowanym w wysokości 30 zł oraz dodatkową opłatę za monit telefoniczny w wysokości 20 zł.

Choć w ostatnich latach wiele banków zapłaciło milionowe kary za niedozwolone zapisy w umowach, to jednak wiele z nich nadal lekceważy zakaz UOKiK. W ubiegłym roku wpłynęło blisko 670 skarg konsumenckich na usługi bankowe i finansowe. Urząd analizował umowy, regulaminy oraz informacje znajdujące się w reklamach. Wszczął 187 postępowań i złożył 7 zawiadomień do organów ścigania związanych z podejrzeniem naruszenia prawa.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/ban...12,1,news-detal

andros - Pon Sty 14, 2013 14:59

Pensje urzędników mogą być wyższe. Ale urzędy wolą oddać pieniądze do budżetu

Piąty rok urzędnicy nie dostają podwyżek, a dyrektorzy generalni mają problem z wydaniem tego, co otrzymują z budżetu centralnego na fundusz płac – około 6,9 mld zł. Środki te zamiast iść np. na nagrody, wracają do kasy państwa.

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw...do_budzetu.html

andros - Pon Sty 14, 2013 15:04

Sąd oddalił pozew posłów Ruchu Palikota ws. krzyża w Sejmie

Warszawski sąd oddalił pozew siedmiu posłów Ruchu Palikota, którzy chcieli, aby nakazał on Sejmowi usunięcie krzyża z sali obrad.

Przed wydaniem wyroku sąd - już na pierwszej rozprawie - oddalił wszystkie wnioski dowodowe powodów, włącznie z ich przesłuchaniem.

Wyrok jest nieprawomocny – można się od niego odwołać do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Warszawski sąd zajął się pozwem cywilnym złożonym przez polityków Ruchu Palikota przeciwko kancelarii Sejmu. Chodzi o sprawę krzyża, który ich zdaniem bezprawnie wisi w sali obrad.

Posłowie domagali się jego usunięcia, bo jak argumentują, narusza ich dobra osobiste. Ponadto uważają, że fakt powieszenia krzyża w miejscu publicznym jest niezgodny z konstytucją, Konkordatem oraz ustawą o gwarancjach wolności sumienia i wyznania.

Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota przekonuje, że politykom ugrupowania chodzi głównie o to, by sąd wypowiedział się czy w przestrzeni publicznej można wieszać symbole religijne. Bo jeśli się okaże, że można to w sejmowej sali obrad powinno wisieć więcej symboli. - Nie jesteśmy krajem jednowyznaniowym - twierdzi Andrzej Rozenek.

Jacek Protasiewicz z PO uważa, że to dobry pomysł, by całą sprawę rozstrzygnął sąd choć zaznacza, że nikogo nie powinno się zmuszać do wieszania znaków religijnych.

Natomiast Beata Kempa już zapowiedziała walkę o krzyż. Jej zdaniem krzyż w polskiej przestrzeni publicznej był, jest i będzie. - Kto z krzyżem walczy od krzyża zginie - podsumowała sprawę posłanka Solidarnej Polski.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pon Sty 14, 2013 21:03

WOŚP nie zbiera najwięcej. Caritas górą

W ciągu 20 lat istnienia WOŚP zebrała łącznie prawie 500 milionów złotych. Ale to nie ona zbiera najwięcej pieniędzy. W tym roku Wielka Orkiestra Codziennej Pomocy (WOCP) Caritas zbierze około 450 milionów złotych – informuje tygodnik "Uważam Rze".

Wigilia dla najbiedniejszych zorganizowana w Hali Expo przez Caritas, fot. Marcin Stępień / Agencja GazetaW rekordowym dla Wielkiej Orkiestry Codziennej Pomocy roku 2010 udało się rozdać aż 550 milionów. O WOCP-ie jest jednak niezwykle cicho gdyż księża i świeccy, działający już od 41 lat, nie dbają o rozgłos.

Historia Caritasu sięga do XIX wieku, kiedy to pojawiły się pierwsze parafialne i lokalne organizacje dobroczynne. W 1929 roku powołano Instytut Caritas, którego zadaniem było koordynację rozproszonych związków diecezjalnych.

Czas wojny i okresy PRL-u były dla Caritasu silnym ciosem. Po 1989 roku Caritas zaczął się odradzać, a w 1990 roku, jak przypomina tygodnik, powołano do życia Caritas Polska, który jako instytucja dobroczynna działa przy Episkopacie Polski.

Skala i zakres działalności Caritasu są imponujące: począwszy od zakupów sprzętu i codziennej pomocy, a skończywszy na pomocy instytucjonalnej. Ta ostatnia obejmuje ponad 9 tys. placówek w całym kraju.

Główne obszary zainteresowań to dziecko, młodzież, rodzina, osoby niepełnosprawne, chore i w podeszłym wieku, a także ludzie żyjący w skrajnym ubóstwie. Caritas Polska angażuje się także we wsparcie dla zagranicy.

Warto zauważyć także, że WOCP od wielu lat zajmuje się problemami seniorów, które w tym roku po raz pierwszy stały się tematem finału WOŚP. W 2011 Caritas rozpoczął swoją ogólnopolską akcję "Ile kosztuje życie". Za pieniądze z tzw. 1 proc. postanowił wspierać obłożnie chorych starszych ludzi.

2010 rok WOŚP zakończył przychodem w wysokości 58,29 mln zł. W tym samym czasie Caritas Polska, bez wliczania wartości darów rzeczowych, pozyskała 238,1 mln – wylicza autor tekstu w "Uważam Rze" Mariusz Gierej. Gdyby w tę kwotę wliczyć dary materialne, to wartość przychodów Caritas Polska wyniosłaby nawet 500 milionów. Czyli mniej więcej tyle, ile WOŚP w ciągu 20 lat istnienia.

W Caritas Polska pracuje na etatach 14 osób, a na koszty obsługi administracyjnej wydaje się 2,7 mln złotych. To oznacza, że koszty administracyjne wynoszą zaledwie ułamek procenta pozyskiwanych funduszy.

Jak czytamy w "Uważam Rze", polski spór o to, czy wspierać WOŚP, Caritas czy inne instytucje dobroczynne, sprowadza się do emocji. "Jedynie twarde dane liczbowe dają nam właściwy obraz i proporcje. Tak czy inaczej dobroczynność organizacji jest i tak drobną częścią budżetu NFZ, który w 2010 r. wynosił 54 mld złotych" - pisze Gierej.

21. Finał WOŚP

Wczoraj odbył się 21. Finał WOŚP zorganizowany pod hasłem "Dla ratowania życia dzieci i godnej opieki medycznej seniorów". Zebrano dokładnie 39 mln 855 tys. 148 złotych. Jak zaznaczył na poniedziałkowej konferencji Jerzy Owsiak, jest to zadeklarowana kwota; na konto fundacji wpłynęło już 1 mln 930 tys. złotych.

Ostateczny wynik zbiórki będzie znany na początku marca. W zeszłym roku WOŚP zebrała 50,6 mln zł (dzień po Finale zadeklarowana kwota wynosiła 40,2 mln zł).

Za środki zebrane w czasie tegorocznego Finału fundacja chce kupić m.in. materace przeciwodleżynowe, regulowane łóżka (z wyposażeniem), ultrasonografy przyłóżkowe, urządzenia do rehabilitacji ruchowej, balkoniki ułatwiające chodzenie, wózki inwalidzkie, pompy infuzyjne i żywieniowe.

Pieniądze z tegorocznej zbiórki zostaną także przeznaczone na wymianę sprzętu medycznego do leczenia dzieci, który WOŚP kupiła kilkanaście lat temu.

Cały materiał w najnowszym numerze tygodnika "Uważam Rze".

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Wto Sty 15, 2013 10:33

Zmiany w polskim Kościele

"Rz": Klikasz i zamawiasz księdza

Kościół otwiera się na nowe technologie. Kolędę można teraz zamówić przez portale społecznościowe czy komórkę – informuje "Rzeczpospolita".

Ks. Krzysztof Mindewicz jest proboszczem Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Na jej terenie znajduje się jedno z najszybciej rozwijających się stołecznych osiedli – Miasteczko Wilanów.

- O planowanej wizycie duszpasterskiej informujemy, zostawiając kartki w skrzynkach pocztowych, i czekamy na informację zwrotną e-mailem bądź esemesem – opowiada. Jak twierdzi, jego parafia się rozrasta i nikt nie wie, ile osób dokładnie tam mieszka. Jak czytamy, to jedna z przyczyn otwarcia się na nowe technologie.

Także e-mailem mogą zamawiać kolędę wierni z salezjańskiej parafii Świętej Rodziny w Pile. Salezjanie utworzyli nawet specjalny adres do tego celu. Jednak to nie wszystko. Parafia ma też swoje konto na Twitterze, gdzie na bieżąco informuje o tym, co się w niej dzieje.

Pedofilia i korupcja za zamkniętymi drzwiami kościoła

Prof. Maria Libiszowska-Żółtkowska, socjolog religii z Uniwersytetu Warszawskiego, zauważa, że księża znają swoich wiernych, orientują się, czy korzystają z nowych technologii czy też nie. I próbują nawiązać kontakt z młodymi.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Wto Sty 15, 2013 10:53

Przychodzi ksiądz po kolędzie

Kolęda to miła tradycja czy coroczny przykry obowiązek? Nie każdy lubi przyjmować księdza w gościnę. Jedni nie odczuwają takiej wewnętrznej potrzeby, inni na przykład żyją w niesakramentalnym związku i woleliby uniknąć kaznodziejskich pouczeń. Niektórzy nie mogą sobie pozwolić na kolędę z pobudek finansowych, wszak wręczanie koperty to wciąż popularny zwyczaj.

Nie wystarczy powiedzieć "nie, dziękuję"

Samo oczekiwanie na wizytę księdza jest nieprzyjemne. Mieszkanie musi być idealnie wysprzątane, bo przecież "co ksiądz pomyśli?!". Po kilku godzinach przygotowań duszpasterz wchodzi w butach na około pięć minut, przeżegna się, wypełni "kartę rodziny" i po sprawie.

– Teraz księża mają wytyczne przelecieć jak najwięcej domów i zebrać jak najwięcej kasy – zauważa Chrześcijanka – Jak widzą światło w oknie, to walą do upadłego, aż ktoś otworzy. U mnie na osiedlu nie wystarczy powiedzieć "nie, dziękuję". Trudno ich się pozbyć. Obecna kolęda nie ma nic wspólnego z tą z dawnych lat PRL-u. Wtedy ksiądz usiadł, wypił herbatkę, pogadał o wszystkim, a jak w domu było biedniej, to nawet nie chciał wziąć koperty – pisze Chrześcijanka.

Dzisiaj księża robią to "na odwal się"

Godziny wizyt duszpasterskich praktycznie nikomu nie odpowiadają. Domownicy często muszą zwalniać się wcześniej z pracy, zwykle oczekuje się kilka godzin (nigdy nie wiadomo, u której sąsiadki ksiądz zje obiad i kolację), no i jeszcze to odwieczne pytanie: od której klatki zaczął kolędę?

– U mnie księża mają w zwyczaju chodzić po kolędzie np. w sobotę od rana – opowiada Ela – Któregoś razu wszyscy domownicy jeszcze spali. Domofon z pytaniem czy przyjmujemy kolędę odebrał siedmioletni synek i zanim zdążył nas obudzić, ksiądz zabrał się i poszedł. A gdy w następnym roku syn miał przyjmować komunię, w kościele były straszne problemy, że tak to nie przyjmujemy kolędy, a komunię to byśmy chcieli – opisuje.

– Przyjmowałbym księdza, gdyby nie robili tego na odwal się – twierdzi Krzysztof. – Kapłani robią to zbyt mechanicznie, zamiast naprawdę odwiedzać. I biorą kasę, a jak nie wpuścisz, to w zeszycie pod twoim nazwiskiem piszą "bezbożnik" – dodaje.

Mieszkasz bez ślubu? Nie przyjmuj księdza!

Problematyczne jest także przyjmowanie księdza przez pary, które żyją "na kocią łapę" lub nawet niezwiązanych ze sobą współlokatorów, którzy wynajmują wspólnie mieszkanie, bo tak jest taniej. Kościół potępia wspólne mieszkanie przed ślubem, więc w takich sytuacjach można się już spodziewać głównego tematu kolędowej rozmowy. Prościej jest po prostu zrezygnować z kolędy, niż tłumaczyć kto z kim mieszka i dlaczego.

– Ja w sumie przyjąłbym księdza, ale mieszkam z dziewczyną - mówi Maciek. – I co ja mu powiem? Że na razie nie mamy zamiaru brać ślubu, bo nie jesteśmy na to gotowi, bo jesteśmy jeszcze za młodzi na zakładanie rodziny? Nie chcę słuchać mów moralizatorskich i po prostu w tym roku kolęda mnie ominie. Jak będziemy mieli ślub i dzieci, to będziemy pewnie przyjmować, jak każdy – zapewnia.

– W kwestii kolędy jesteśmy w domu jednomyślni: nie przyjmujemy – pisze autorka bloga zawszewbiegu.blog.onet.pl – Nie mamy ochoty wysłuchiwać, co księża mają do powiedzenia o związkach niesakramentalnych. Moja koleżanka natomiast daje raz do roku od głowy po 100 zł i nigdy nie usłyszała, że jest złą katoliczką, albo że ksiądz nie widzi ich w kościele – twierdzi.

Czytaj dalej, jak ksiądz wręczył domownikom kopertę

Źródło: http://blog.onet.pl/42238,1,archiwum_goracy.html

andros - Wto Sty 15, 2013 11:15

Stefan Niesiołowski: PO nie traci na sprawie fotoradarów

Stefan Niesiołowski uważa, że PO nie traci na sprawie fotoradarów. Powiedział w radiowej Jedynce, że nawet zyska, gdyż instalacja fotoradarów to walka o bezpieczeństwo na drogach. Komentując natomiast poniedziałkowy wyrok sądu, który oddalił pozew Ruchu Palikota o usunięcie krzyża z sali obrad sejmu, poseł powiedział, że nie spodziewał się innego orzeczenia.

Niesiołowski podkreślił, że krzyża w sejmie chce większość społeczeństwa, a sejm jest jego reprezentantem. Zdaniem posła to wyborcy zdecydowali o obecności krzyża w sali obrad sejmowych, wybierając w latach 90. taki, a nie inny skład parlamentu. Poseł PO wypowiedział się jednak przeciwko podejmowaniu przez sejm uchwały w sprawie obecności krzyża, gdyż byłoby to, jego zdaniem, okazją do awantur.

Poseł PO oświadczył również w radiowej Jedynce, że jego partia nie poprze wniosku o powołanie komisji śledczej w sprawie nadużyć w spółce "Elewarr". Jego zdaniem, byłoby to niepotrzebne dowartościowanie Władysława Serafina, bohatera tak zwanej afery taśmowej w PSL. Z wnioskiem o powołanie komisji wystąpiła Solidarna Polska. Niesiołowski uważa, że chce ona poprawić swoje bardzo słabe notowania w sondażach.

Mówiąc o sprawie nowej ustawy medialnej, Niesiołowski wyraził opinię, że ministerstwo kultury musi się porozumieć z sejmową komisją kultury. Przewodnicząca komisji Iwona Śledzińska-Katarasińska powiedziała, że nowa ustawa powinna powstać jak najszybciej. Minister Bogdan Zdrojewski uważa natomiast, że przygotowanie ustawy potrwa cały rok, a więc mogłaby wejść w życie w roku przyszłym.

(asz)

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fe34

andros - Wto Sty 15, 2013 11:30

Stadion Narodowy jak niedźwiedź - w zimie śpi

Najbliższe wielkie wydarzenie na Stadionie Narodowym zaplanowane jest dopiero na drugą połowę marca. Nie można liczyć, że wcześniej wydarzy się coś jeszcze - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Zimowa aura nie sprzyja organizowaniu dużych imprez na Stadionie Narodowym. Wszystko dlatego, że zarządca stadionu (PL.2012+, wcześniej Narodowe Centrum Sportu) podjął decyzję o nierozkładaniu dachu na okres zimowy.

"Jeśli tylko pojawi się organizator, który będzie chciał zorganizować imprezę zimą i uznamy takie przedsięwzięcie za efektywne z ekonomicznego punktu widzenia, to taka impreza na pewno się odbędzie" - zapewnia PL.2012+.

Takie stawianie sprawy w tym momencie to już jednak tylko gdybanie. - Dachem można operować tylko wtedy, gdy temperatura jest trwale powyżej 5-8 stopni, co wynika z właściwości fizycznej materiału - mówi Mariusz Rutz, współarchitekt Stadionu Narodowego.

Najwyraźniej zarządcy obiektu postawili na wynajem lóż i powierzchni konferencyjnych pod pojedyncze wydarzenia. Ale i tu nie jest najlepiej. Wynajęta jest tylko jedna z 65 lóż. Nowy operator nie ma jeszcze statystyk co do liczby zorganizowanych imprez w ciągu kilku ostatnich miesięcy.

Źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Sro Sty 16, 2013 10:44

Sikorski nie uważa wraku Tu-154M za istotny dowód w śledztwie

Sikorski nie uważa wraku Tu-154M za istotny dowód w śledztwie. Szef polskiej dyplomacji powiedział radiowej Trójce, że decyzja, co zrobić z wrakiem, powinna zapaść przed jego sprowadzeniem do kraju.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/r...dowod-w,1883704

*Trudno, żeby dzisiaj było inaczej..., ale 2 i pół roku temu jednak było inaczej...

andros - Sro Sty 16, 2013 10:59

Już wiedzą, jak przewieźć wrak Tu-154 do Polski?

Wojskowi logistycy wrócili ze Smoleńska. Sprawdzali możliwości transportu wraku Tu-154.

We wtorek wieczorem wrócili uczestnicy rekonesansu dróg na trasie Mińsk Mazowiecki - Smoleńsk, którzy mieli sprawdzić możliwości transportu wraku samolotu Tu-154M po przekazaniu go Polsce przez stronę rosyjską - poinformowało wojsko.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fe4b

*Rychło w czas...

andros - Sro Sty 16, 2013 11:20

Jak się gospodaruje publicznym groszem

Praktycznie w każdym z 10 urzędów centralnych, które wzięła pod lupę NIK są mniejsze lub większe problemy. Na niedostateczny oceniono zarządzanie Ministerstwem Spraw Zagranicznych - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Chodzi o zalegający miesiącami w magazynach sprzęt komputerowy warty miliony złotych i składowiska mebli kupione na czas prezydecji Polski w UE.

Naczelna Izba Kontroli oceniła gospodarowanie "rzeczowym majątkiem trwałym" siedmiu ministerstw, a także Naczelnego Sądu Administracyjnego, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Głównego Urzędu Statystycznego.

Z raportów NIK wynika, że najwięcej problemów z utrzymaniem porządku w wydatkach oraz wykorzystywaniem środków, jakimi dysponują - mają resorty spraw wewnętrznych, rolnictwa, skarbu i spraw zagranicznych.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/resor...y,300400,s.html

andros - Sro Sty 16, 2013 11:26

Urlopy dla matek to kwestia budżetu. "Zawsze ktoś jest pokrzywdzony"

- Zawsze musi być jakaś graniczna data - mówił w "Jeden na jeden" minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując sprawę wydłużenia urlopów macierzyńskich. Roczny urlop dostaną te matki, które urodzą dzieci po 17 marca. Minister tłumaczył, że to kwestia budżetu. - Gdyby ustawa weszła od 1 stycznia, kosztowałoby to nawet pół miliarda więcej.

Ustawa wydłużająca urlopy macierzyńskie i wprowadzająca urlopy rodzicielskie (w sumie do roku) ma wejść w życie 1 września. W projekcie zapisano, że każdy, kto będzie wtedy miał prawo do urlopu macierzyńskiego, będzie mógł skorzystać z nowych przepisów. Oznacza to, że nie obejmą one kobiet, które urodziły dzieci w pierwszym kwartale tego roku. Protestują one przeciwko takiemu wprowadzaniu zmian, argumentując, że nowe regulacje powinny objąć cały rocznik.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/urlop...y,300404,s.html

*Zawsze są równi i równiejsi...

andros - Sro Sty 16, 2013 14:20

Prezes PiS zniknął z mediów

Jarosław Kaczyński od wielu dni nie pojawia się w mediach. Co się dzieje z prezesem PiS? Adam Hofman ujawnił dziś na antenie RMF FM, że były premier jest chory. Dopadło go "okropne przeziębienie". Poseł PiS dodał również, że problemy ze zdrowiem ma również matka lidera PiS.

Hofman zaznaczył jednak, że pomimo choroby Jarosław Kaczyński pracuje nad dokumentem programowym i nad swoim wystąpieniem związanym z wotum nieufności dla rządu Donald Tuska. Jak dodał w "Kontrwywiadzie RMF FM" prezes PiS ma teraz przed sobą ważne zadanie.

- Ma przygotować się do rządzenia Polską, a nie siedzieć na zamkniętym posiedzeniu, nad wnioskiem (o Trybunał Stanu - red.) w którym merytorycznie nie ma nic sensownego. Jarosław Kaczyński nie powinien przychodzić na przesłuchania przed Trybunałem Stanu - przekonywał w RMF FM.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

*Biedne te media...

andros - Sro Sty 16, 2013 14:23

Wpadka antyterrorystów podczas akcji w Sanoku

W miniony czwartek wczesnym popołudniem na największym osiedlu w Sanoku 32-letni mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu czteropiętrowego bloku. Miał być on zatrzymany w związku z zabójstwem. Podczas akcji antyterrorystów doszło do wpadki. Na zdjęciach widać policyjnego antyterrorystę, który forsując płot zawisł i nie mógł się ruszyć. Musieli pomóc mu koledzy. W internecie natychmiast zaroiło się od drwiących komentarzy pod adresem policjantów. Wytłumaczeniem dla funkcjonariusza może być to, że podczas akcji, sprzęt, który miał na sobie, ważył około 30 kilogramów. (JS)

Żródło: http://wiadomosci.onet.pl...u,105627,w.html

*W TV wielokrotnie pokazywano tę scenkę i... wyglądało to żałośnie...

andros - Sro Sty 16, 2013 14:50

Świeckie świeczniki

Autor: Magdalena Środa

Dziwny to kraj, w którym przestrzeganie zasad konstytucji jest nagradzane, jakby stanowiło akt heroizmu. Dziwne to państwo, które głosi równy szacunek dla wszystkich wyznań, a uprzywilejowuje jedno. Dziwna to demokracja, która nie troszczy się o mniejszości, a wzmacnia religijną większość; wreszcie: dziwna to religia, która nie zadowala się sferą sacrum (obfitą w kościoły i zawodowe przywileje), lecz dąży do zawładnięcia sferą profanum.

We wtorek rozdano pierwsze Kryształowe Świeczniki, nagrody wicemarszałkini Sejmu RP Wandy Nowickiej za "wkład w budowę świeckiego państwa". Można by powiedzieć bardziej górnolotnie: za obronę konstytucji i jej zapisów o neutralności i równym szacunku dla wszystkich wyznań. Zapisy te są w Polsce tak nieustannie gwałcone, że nawet sądowi obecność w parlamencie krzyża, symbolu jednej wiary, wydała się uzasadniona, bo nieszkodliwa. Przez 16 lat "krzyż wisiał, nie wpływając prozelitycznie na nikogo" - powiedziała sędzia Fronczak (wyrok sądu z 14 stycznia) i uznała, że sytuacja może ulec zmianie tylko wtedy, gdy parlament przegłosuje jego ściągnięcie.

Łatwiej jest już chyba zmienić konstytucję i wpisać w nią zasadę wyznaniowości naszego państwa, niż przestrzegać neutralności, która dziś jest w niej zapisana.

Troska o neutralność sfery publicznej i równe traktowanie wszystkich obywateli niezależne od rodzajów wiary czy bezwyznaniowości jest zaprawdę aktem nie tylko elementarnej praworządności czy obywatelskiej odpowiedzialności, ale też aktem wielkiej odwagi. Zwłaszcza gdy działa się samotnie, poza mediami, poza polityką, poza organizacjami. Właśnie za tę "odwagę" w obliczu powszechnego milczenia i bierności; za normalność w obliczu codziennego oportunizmu, zostali nagrodzeni: prof. Janusz Ostoja-Zagórski, rektor Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, Zuzanna Niemier i Tomasz Chabianka, uczniowie, którzy domagali się usunięcia symboli religijnych ze szkoły, oraz Lesław Maciejewski - obywatel Świnoujścia, który od lat domaga się ściągnięcia krzyża z sali obrad rady miasta. Internauci nagrodzili dodatkowo autorów kampanii "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - Dorotę Wójcik i Andrzeja Wójcika.

Nagroda Kryształowego Świecznika nie ma nic wspólnego z promocją ateizmu. W jej kapitule zasiadają nie tylko ateiści, ale też osoby głęboko wierzące, różnych wyznań; chodzi przede wszystkim o ochronę świeckiego państwa. Jak powiedziała maturzystka Zuzanna Niemier, prowadząc dwa lata temu wraz z kolegami swoją małą szkolną batalię: "Nie walczymy z religią ani z krzyżem. Walczymy o neutralność sfery publicznej. Godło w naszej klasie oznacza, że szkoła jest państwowa. Krzyż, że jest kościelna. A konstytucja gwarantuje neutralność. W szkole wszyscy powinni być traktowani na równych prawach. Jeśli potrzebne są symbole - polskie godło jest najlepsze". Niby nic wielkiego! Ale jak trudno to wielu zrozumieć i ileż trzeba odwagi, by ta prosta zasada stała się codziennością. I to w rzekomo neutralnym państwie.

Źródło:
http://wyborcza.pl/1,7596...l#ixzz2I728dzhY

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,7596...l#ixzz2I97iGXJT

Magda_S - Sro Sty 16, 2013 19:42

andros napisał/a:

Kościół otwiera się na nowe technologie.


Może i niedługo będzie można tak dokonać aktu apostazji.

andros - Sro Sty 16, 2013 22:59

Jest eWUŚ, ale nie wszystko załatwimy bez papierka. "To nielogiczne"

Od 1 stycznia do przychodni czy szpitala wystarczy zabrać ze sobą dowód osobisty. Nowoczesny system eWUŚ, którym chwali się NFZ, weryfikuje, czy pacjent ma prawo do świadczeń. To duże ułatwienie, ale jak się okazuje, nie zawsze obędzie się bez "papierka". Ci, którzy planują wyjazd za granicę i chcą wyrobić Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego wciąż mogą potrzebować papierowego dowodu ubezpieczenia, np. druku RMUA.

"Jak wiadomo od początku stycznia działa system eWUŚ (Elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców- red.), wprowadzony przez NFZ. Wybieram się za granicę w najbliższym czasie i jak co roku wyrabiam kartę ubezpieczeniową EKUZ. Dotychczas do złożonego wniosku wymagano ostatni wyciąg RMUA, ale jak wprowadzili eWUŚ wybrałem się do wojewódzkiego oddziału NFZ w Kielcach bez RMUA. Nic nie załatwiłem" - napisał w poniedziałek na skrzynkę Kontaktu 24 internauta @Filip.

Karta EKUZ, którą chciał wyrobić internauta, to Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, która uprawnia do korzystania ze świadczeń zdrowotnych podczas pobytu w krajach Unii Europejskiej oraz państwach członkowskich EFTA (Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu). Karta wydawana jest bezpłatnie przez Narodowy Fundusz Zdrowia na wniosek ubezpieczonego.

"Coś tu chyba jest nie tak"

Internauta był przekonany, że w związku z wprowadzeniem systemu eWUŚ żaden "papierek" w postaci dokumentu potwierdzającego jego prawo do świadczeń nie będzie mu już potrzebny. "Przecież chodzi o to, czy jestem ubezpieczony. Dzięki eWUŚ chyba łatwo to sprawdzić" - napisał internauta. "Wyjaśniono mi, że NFZ dalej będzie weryfikował ubezpieczenie poprzez RMUA dla celów EKUZ. Jest to bardzo nielogiczne" - relacjonował @Filip. "Coś tu chyba jest nie tak. Czyżby najciemniej pod latarnią?" - pytał internauta.

RMUA? "Warto mieć przy sobie"

Jak to możliwe, że NFZ, który sam wprowadzał system, nie korzysta z niego przy wydawaniu dokumentu poświadczającego prawo do świadczeń pacjenta za granicą? Jak tłumaczy Beata Szczepanek, rzeczniczka Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Kielcach, Karty EKUZ są wydawane na podstawie Centralnego Wykazu Ubezpieczeń, czyli zupełnie innej bazy danych.

"System eWUŚ jest systemem stworzonym na potrzeby placówek medycznych (przychodni, szpitali, ośrodków zdrowia) i weryfikuje prawo pacjenta do świadczeń w danym dniu (konkretnie w dniu udzielania świadczeń), natomiast nie odpowiada na pytanie, czy pacjent ma to prawo za tydzień, dwa czy miesiąc. W związku z tym karty EKUZ, które są wydawane nie na jeden dzień, ale np. na pół roku czy pięć lat, wydaje się na podstawie Centralnego Wykazu Ubezpieczeń" - napisała Szczepanek w komunikacie przesłanym do redakcji Kontaktu 24.

CWU może mieć nieaktualne dane

CWU to baza zawierająca wszystkie informacje o ubezpieczonym i historii jego ubezpieczenia. Zdarza się, że nie pokazuje ona aktualnych informacji na temat statusu pacjenta. Wtedy bez papierka się nie obędzie.

"Dowód ubezpieczenia jest potrzebny w momencie, kiedy CWU nie potwierdza posiadania statusu ubezpieczonego, a pacjent ma prawo do świadczeń. Wówczas otrzymuje kartę właśnie na podstawie np. druku RMUA. Stąd bezpieczniej jest taki dowód mieć przy sobie – po to by nie wracać po niego do swojej firmy czy ZUS i ponownie nie przychodzić do NFZ" - tłumaczyła rzeczniczka świętokrzyskiego oddziału NFZ.

Zapewniła jednocześnie, że jeśli system CWU potwierdzi prawo do świadczeń, EKUZ będzie można otrzymać bez papierowego dowodu ubezpieczenia.

"Jeżeli wyjeżdżający nie ma przy sobie druku RMUA, a CWU potwierdza jego prawo do świadczeń, EKUZ oczywiście otrzyma. Informacje na ten temat były szeroko rozpowszechnione w lokalnych mediach i nie mieliśmy do tej pory podobnych problemów" - zapewniła Szczepanek.

Źródło: http://kontakt24.tvn.pl/t...?categoryId=496

andros - Czw Sty 17, 2013 09:27

Janusz Piechociński łamie przepisy drogowe?

Oto, ile naprawdę są warte rządowe frazesy o bezpieczeństwie na drogach! Wicepremier rządu, który deklaruje, że walczy z drogowymi piratami, gna ponad setką przez miasto, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h - pisze "Fakt".

Zdjęcia i nagranie wideo, które zaprezentowano na stronie fakt.pl, są niezbitym dowodem. To właśnie za taką jazdę minister transportu chce odbierać prawo jazdy i takich kierowców nazywa "drogowymi bandytami" i "mordercami za kierownicą".

– Wielokrotnie apelowałem o racjonalność w ruchu drogowym. Bycie posłem sejmowej komisji infrastruktury zobowiązuje – oto słowa samego wicepremiera i prezesa PSL Janusza Piechocińskiego, który zarzeka się, że przepisów nigdy nie łamie. Piękne słowa niewiele mają wspólnego z prawdą, bowiem Piechociński rozsiadając się w swojej rządowej limuzynie zapomina o stanowczych zapewnieniach.

Ostatnio, limuzyna wicepremiera pędziła przez Warszawę 100 km/h w miejscu, gdzie dozwolone jest 50. Właśnie taką jazdę minister transportu Sławomir Nowak nazywa skrajnie nieodpowiedzialną, a kierowców gnających z taką prędkością "mordercami" i to ponoć przeciw nim stawia się fotoradary.

– Fotoradary są do walki z mordercami drogowymi – napisał na Twitterze Nowak. Jak widać, Janusz Piechociński wiele sobie z tych słów nie robi. Na dodatek prędkość została przekroczona dwukrotnie na ul. Puławskiej, w miejscu, gdzie w 2008 roku doszło do tragicznego wypadku Macieja Zientarskiego.

Widocznie pamięć prezesa PSL jest bardzo krótka, bo jeszcze niedawno podkreślał, że zajmował się infrastrukturą i bezpieczeństwem i wie, o co w tym chodzi. – Bezpieczeństwo w transporcie było takim moim oczkiem w głowie – chwalił się Piechociński w Radiu RMF. I tylko jedno słowo w tej wypowiedzi zdaje się być nadal prawdziwe – "było".

Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

*Pan minister zawsze musi prymusić...

andros - Czw Sty 17, 2013 09:32

"Fakt": tu się kończy Polska, a zaczyna cywilizacja

Mylił się Jerzy Stuhr w "Seksmisji", gdy po wyjściu z podziemi wołał: "Chodźmy na wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja". Od granicy, gdzie kończą się pieczołowicie odśnieżone niemieckie drogi, po polskiej stronie rozpoczyna się bezkresna, biała równina. Tylko ślady kół wskazują, że biegnie tu jakaś szosa - pisze "Fakt".

Tak Polska wita gości zza zachodniej granicy. Dlaczego to, co dla Niemców jest oczywiste – czyli odśnieżanie dróg zimą – u nas jest już niemożliwe?! I czy tak władza dba o bezpieczeństwo na drogach?

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

*Ot, zwyczajna PN (Polska Norma)...

andros - Czw Sty 17, 2013 10:04

Wałęsa: Wstydzę się za Romaszewskiego. To obrzydlistwo

- Wstydzę się za Romaszewskiego. (...) Był on senatorem i teraz wyciąga rękę do III RP, która jest tak biedna. To mi się nie mieści w głowie. (...). To jest obrzydlistwo - powiedział w TVN24 Lech Wałęsa. Odniósł się w ten sposób do wyroku warszawskiego sądu, który przyznał Zbigniewowi Romaszewskiemu 240 tys. zł zadośćuczynienia za opozycyjną działalność w czasach PRL.

Słowa byłego prezydenta dotyczą wyroku warszawskiego sądu, który przyznał 73-letniemu Romaszewskiemu od Skarbu Państwa 192 tys. zł zadośćuczynienia i 48 tys. zł odszkodowania. Uzasadnił to znacznym stopniem krzywdy, wyrządzonej mu w wyniku wyroku 4,5 lat więzienia, wydanego w 1983 r. przez sąd wojskowy za zorganizowanie podziemnego Radia "Solidarność".

Starania Romaszewskiego o odszkodowanie w mocnych słowach ocenił dziś w TVN24 Lech Wałęsa. Jak powiedział, wstydzi się za byłego senatora. - Nie wolno tak robić, walczyliśmy o wolną Polskę i ona jest. Jest poobijana, ludzie źle żyją i trzeba im pomagać. Był senatorem i teraz wyciąga rękę do III RP, która jest tak biedna. To mi się nie mieści w głowie - powiedział.

Wałęsa wyjaśnił, że w Polsce jest wiele osób skrzywdzonych za komunizm, a wielu z nich nie ma pieniędzy, żeby starać się o odszkodowanie. - Nie można wyciągać łapy do biednej Polski. (...) Tylu jest ludzi biednych i skrzywdzonych, a to że on ma pieniądze i się broni to jest to obrzydliwe. Obrzydlistwo - powiedział były prezydent.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Czw Sty 17, 2013 10:08

Modelki z całej Polski zarabiały jako prostytutki

Od kilku lat do luksusowych miejscowości wypoczynkowych w Europie jeździła grupa ponad stu modelek z całej Polski i tam zarabiały jako ekskluzywne prostytutki - czytamy w artykule 'Seks w wielkim mieście" w "Gazecie Wyborczej".

Henryk G., odsiadujący wyrok za molestowanie nieletnich dziewcząt, opowiedział prokuratorom o modelkach, które zarabiają jako luksusowe prostytutki.

Śledztwo zamknięto w grudniu 2012 r. 32 tomy akt to opowieść o pięknych kobietach i ich bogatych klientach, podróżach do egzotycznych krajów, wykwintnych hotelach itp.

Oskarżonych o sutenerstwo i pomocnictwo jest sześć kobiet.

Akt oskarżenia przeciwko sześciu kobietom

3 stycznia RMF FM informował, że wrocławska prokuratura apelacyjna skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko sześciu kobietom, które sprzedawały za granicę polskie modelki jako ekskluzywne prostytutki.

Zarzut z artykułu 204 kodeksu karnego mówi, że: Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Taki zarzut usłyszały Emilia P., Karolina Z., Danuta B., Ewa L., Izabella Z. i Joanna B. Ta ostatnia to - jak udało się wówczas nieoficjalnie ustalić reporterce RMF FM - córka znanego muzyka rockowego.

"Umilały" czas znanym i bogatym

Śledczy ustalili, że w ciągu czterech lat - między 2005 a 2009 rokiem - oskarżone wysłały kilkadziesiąt kobiet do wielu zagranicznych miast, by tam "umilały" czas bogatym i znanym osobom. Polki wysłane były między innymi do Cannes, Londynu, Wiednia, na Ibizę, a nawet do Bahrajnu - informował prokurator Marek Ratajczyk z Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu. Kobiety miały pracować także w ekskluzywnych warszawskich hotelach i mazurskich kurortach, między innymi w Mikołajkach.

- Polskie modelki, werbowane do pracy jako luksusowe prostytutki, nie były do niczego zmuszane. Nie stosowano wobec nich przemocy - podkreślał przy tym prokurator.

Źródlo: http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?p=46878#46878

andros - Czw Sty 17, 2013 10:12

Młodzi bez mieszkań zostawieni sami sobie

Po zakończeniu Rodziny na Swoim, a przed rozpoczęciem Mieszkania dla Młodych, rynek nieruchomości został pozbawiony wsparcia państwa. W obecnym roku nabywcy mieszkań nie mogą liczyć na jego znacząca pomoc w nabyciu swojego pierwszego mieszkania. Wprawdzie będzie można skorzystać z dopłat dla budujących i kupujących domy i mieszkania o niskim zużyciu energii, ale ze względu na ubogą ofertę tego rodzaju nieruchomości liczba potencjalnych beneficjentów jest mocno ograniczona.

Luka, jak powstała między jednym i drugim programem wsparcia, negatywnie wpłynie na rynek nieruchomości. Spora grupa klientów może odłożyć swoje plany zakupowe do 2014 r., w którym powinien już działać MdM. Nie jest to dobra wiadomość dla deweloperów czekających na poprawę koniunktury. Program Rodzina na Swoim dla wielu z nich okazał się świetnym czynnikiem napędzającym sprzedaż.

Czy jest jakaś alternatywa? Tak, niektórzy deweloperzy nie zamierzają przeczekać bezczynnie tego okresu i sami wychodzą z propozycjami, które w pewnym stopniu niwelują brak wsparcia państwa. Wprowadzają własne programy dopłat dla swoich klientów.

Podobna sytuacja była obserwowana na rynku już wcześniej, w okresie jaki nastąpił po znaczącym obniżeniu limitów cenowych w RnS. Wtedy w większości przypadków okazały się one dobrym pomysłem. Obecna sytuacja jest o tyle ciekawsza, iż na rynku pojawiają się już nie tylko programy dopłat wzorowane na RnS, ale również na dopiero zapowiadanym MdM.

Dopłaty dla klientów wpisują się w tendencje rynkowe. Obecnie w małym stopniu wrażliwi są oni na wszelkiego rodzaju prezenty do dewelopera. Liczy się przede wszystkim obniżenie całkowitej ceny zakupu mieszkania i zmniejszenie obciążenia związanego ze spłatą raty kredytowej.

Źródło: http://biznes.interia.pl/...i-sobie,1883971

andros - Czw Sty 17, 2013 10:19

Gdzie jest czarna skrzynka z tupolewa?

Wciąż nie wiadomo, gdzie jest jeden z najważniejszych dowodów na to, co faktycznie wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku - czytamy w "Gazecie Polskiej Codziennie". Chodzi o tzw. trzecią czarną skrzynkę - rejestrator K3-63, który zaginął w tajemniczych okolicznościach. Prokuratura wojskowa przyznaje, że nic nie wie na ten temat.

- Nie sposób odpowiedzieć na pytanie o konkretne techniczne urządzenia bez długotrwałej i czasochłonnej kwerendy akt śledztwa - poinformował rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej kpt. Marcin Maksjan.

Przyznał jednocześnie, że z informacji posiadanych przez prokuratorów Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie „nie wynika, aby wskazane w pytaniach urządzenia poddane były jakimkolwiek badaniom”.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fe63

andros - Czw Sty 17, 2013 10:38

Nieuczciwa (nasza) milionerka uniknie więzienia

Aby ukraść niemal milion złotych wcale nie musiała się wykazać wyjątkowym sprytem. Bez najdrobniejszej wpadki 38-letnia lubinianka przez ponad dwa lata przelewała służbowe pieniądze na prywatne konto. Nie wiadomo, jak długo trwałby ten proceder, gdyba sama nie przyznała się do winy. Stąd nie musi bać się więzienia, pomimo że grozi jej aż dziesięć lat odosobnienia.

Niepozorna Edyta B. – jak mówią o niej znajomi z pracy – nie wzbudzała najdrobniejszych podejrzeń współpracowników i szefów. Księgowa z miejscowego Regionalnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego odpowiadała m.in. za firmowe lokaty. Niemal cztery lata temu podpisała więc umowę z jednym z banków. Jednak zamiast służbowego numeru konta podała własne.

W sumie w piętnastu transzach przelała sobie niemal milion złotych. Kwotę tę, na osobiste potrzeby, pobrała w trakcie 99 transakcji. Najwięcej pieniędzy przekazała na konto matki – w sumie 247 tys. zł! Równo o 200 tys. zł mniej na rachunek ówczesnego męża, głównie na spłatę kredytu. Niespełna 15 tys. zł dała siostrze. Resztę przeznaczyła na własne potrzeby.

Na początku kwietnia ubiegłego roku kobieta sama zgłosiła się do prokuratury. Za sprawą jej rodziny o szwindlu dowiedział się także jej pracodawca, który również zgłosił zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Na koncie podejrzanej udało się zabezpieczyć stosunkowo drobną kwotę – raptem 47 tys. zł.

Edyta B. zadeklarowała, że w ciągu pięciu lat odda przywłaszczoną kwotę. Stąd prokurator uzgodnił z oskarżoną, że dobrowolnie podda się karze. Propozycja to trzy lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na pięć lat. Na taki finał musi się jeszcze zgodzić Sąd Okręgowy w Legnicy, do którego wpłynął akt oskarżenia przeciwko Edycie B.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy, Liliana Łukasiewicz zdradza kulisy śledztwa. Z ustaleń wynika, że finanse RTBS – na jego zlecenie – były badane przez podmiot zewnętrzny.

– Dla bezpieczeństwa obsługi księgowej, zatrudniano biuro doradztwa podatkowego. Firma ta jednak nie sygnalizowała żadnych nieprawidłowości. Biuro rachunkowe nie wykryło, że pieniądze z lokat były przelewane na prywatne konto Edyty B. – informuje rzecznik śledczych.

Wiadomo, że oskarżona przywłaszczyła niemal milion złotych. RTBS nie ujawnia jednak, ile stracił na odsetkach od lokat, które trafiły na prywatne konto księgowej.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._wiezienia.html

andros - Pią Sty 18, 2013 09:59

Polski biegacz narciarski będzie reprezentował Czechy!?

Jesienią Komisja Medyczna Polskiego Związku Narciarskiego nałożyła na czołowego biegacza narciarskiego Mariusza Michałka karę dwuletniego zakazu startów. Okazało się, że 25-letni zawodnik kadry A-mix stosował Symbicort czyli dokładnie ten sam lek, który legalnie zażywają czołowe biegaczki świata Marit Bjoergen i Therese Johaug. Według PZN, w przeciwieństwie do Norweżek, Polak nie miał na to zezwolenia. Michałek odwołał się od kary, a Komisja Dyscyplinarna Związku w całości ją uchyliła, przekazując do ponownego rozpatrzenia w pierwszej instancji, gdzie decyzja o zawieszeniu właśnie została... podtrzymana. Zmęczony całą sytuacją 25-latek zapowiada kolejne odwołanie i wyznaje, że zaczyna powoli myśleć o... startach w reprezentacji Czech.

Więcej:
http://sport.wp.pl/kat,18...,wiadomosc.html

andros - Pią Sty 18, 2013 10:02

Dreamliner gwoździem do trumny LOT-u

Dreamliner może być gwoździem do trumny LOT-u - uważa ekspert lotniczy Tomasz Hypki. Amerykańskie i europejskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo lotów uziemiły wszystkie Boeingi 787.

Decyzja została podjęta po serii incydentów na pokładach tych maszyn. Wszystko wskazuje na to, że samoloty zostały wyposażone w wadliwy układ elektryczny. Zdaniem eksperta naprawy mogą być czasochłonne, co jest fatalne dla LOT-u. Jego zdaniem przejście na samoloty dużo droższe jeśli chodzi o koszty obsługi i awaryjne samoloty było zupełnie bez sensu. Jednocześnie LOT rezygnując ze starych samolotów może się znaleźć na prostej drodze do utraty klientów. Wszystko zależy od tego, czy w krótkim czasie uda się naprawić wadliwy system.

Przeczytaj także: Wszystkie usterki Dreamlinera

Zdaniem Tomasza Hypkiego może się okazać, że usunięcie wad może potrwać wiele miesięcy. Nie można jednak, jego zdaniem dopuścić do tego, że pasażerowie będą korzystać z niebezpiecznych samolotów. Wadliwe akumulatory mogą spowodować pożar na pokładzie samolotu, do czego nie mozna dopuścić. Tomasz Hypki zwraca uwagę, że w Dreamlinerach większość układów hydraulicznych została zastąpiona przez układy elektryczne. dlatego poprawne działanie akumulatorów jest bardzo ważne. Ekspert uważa, że może się okazać, że usunięcie wady będzie się wiązało z ingerencją w konstrukcję samolotu. Naprawa może więc potrwać nawet kilka miesięcy.

Przedstawiciele LOT-u zapowiadają, że zwrócą się do Boeinga o zadośćuczynienie za koszty związane z awariami Dreamlinerów.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/A. Pszoniak/jj

Źródło: http://turystyka.wp.pl/ka...70,artykul.html

andros - Pią Sty 18, 2013 10:14

Nie żyje Jadwiga Kaczyńska

W wieku 87 lat zmarła Jadwiga Kaczyńska - matka Jarosława Kaczyńskiego i Lecha Kaczyńskiego. W ostatnich latach chorowała.

Jadwiga Kaczyńska była filologiem, pracowała w Instytucie Badań Literackich PAN i uczyła języka polskiego. Odegrała w życiu synów - Jarosława i Lecha - bardzo ważną rolę.

Jak wspominał Jarosław Kaczyński: - Jej opisy wojny, konspiracji, walk, w jakich uczestniczyli jej starsi koledzy, wreszcie jej własnego zaangażowania w konspirację, wywarły na mnie ogromne wrażenie.

Natomiast śp. Lech Kaczyński przyznawał: - Mama wpływała na nasze decyzje, ale tak, że sądziliśmy, że inicjatywa należy do nas.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/nie-z...a,300705,s.html

andros - Sob Sty 19, 2013 14:16

Paweł Kowal zdradza kulisy rozmowy z Putinem w Smoleńsku

10 kwietnia 2010 roku, tuż po katastrofie prezydenckiego Tupolewa pod Smoleńskiem, Paweł Kowal był jednym z nielicznych polskich polityków, którzy spotkali się z Władimirem Putinem. W swojej najnowszej książce "Między Majdanem a Smoleńskiem" zdradza on jak przebiegało i czego dotyczyło spotkanie z ówczesnym premierem Rosji. "To było w nocy. Przyjął nas w namiocie, rozmowa trwała jakieś pół godziny" - wspomina.

Kowal, wtedy jeszcze polityk Prawa i Sprawiedliwości, był członkiem delegacji, która wraz z Jarosławem Kaczyńskim udała się tuż po tragicznym wypadku do Smoleńska. I to właśnie na polecenie brata zmarłego prezydenta spotkał się on z Putinem. Jedną z rzeczy, która go zaskoczyła było bardzo dobre przygotowanie władz rosyjskich. Niestety, nie ma on równie dobrego zdania o przygotowaniu strony polskiej.

"Rosjanie w ciągu paru godzin wykonali ogromną pracę przygotowawczą, ekspercką. Było naturalne, że Putin, jadąc na miejsce katastrofy, bierze z sobą byłego zastępcę ambasadora w Polsce, byłego ministra, wszystkich, którzy znają Polskę, ponieważ ich wiedza może się przydać. Po naszej stronie nie można było nawet ustalić szczegółów uroczystości żałobnych" - powiedział w rozmowie z Piotrem Legutką i Dobrosławem Rodziewiczem.

"Nikt nie wiedział, w jaki sposób, z jakim ceremoniałem przywozi się ciało głowy państwa z zagranicy po katastrofie. Polegaliśmy na intuicji" - dodaje.

Jednak zanim obecny lider PJN spotkał się z premierem Rosji, toczyły się rozmowy z innymi przedstawicielami władz Rosji. Jedną z osób był minister do spraw nadzwyczajnych Siergiej Szojgu. W rozmowie, która dotyczyła pierwszych ustaleń warunków wylotu trumny z ciałem prezydenta uczestniczyli także m.in. rzecznik rządu Paweł Graś, szef kancelarii premiera Tomasz Arabski oraz ambasador Tomasz Turowski.

"Początkowe ustalenia mówiły, że ciało Lecha Kaczyńskiego może opuścić Rosję w ciągu kilku godzin, po koniecznej sekcji zwłok. Po tych ustaleniach premier odleciał. Po czym straciliśmy z nim łączność, a tu wszystko jak w kalejdoskopie, bo po stronie rosyjskiej zaczęły się zmiany decyzji. Zadzwoniłem do arcybiskupa Kazimierza Nycza. Ustaliłem z nim, że wyjdzie po trumnę na lotnisko o 3 czy 4 w nocy, do Kurii Polowej do proboszcza Roberta Mokrzyckiego z prośbą o jakąś oprawę na lotnisku. A jakąś godzinę potem okazało się, że Putin nie zgadza się na realizację planu nocnego transportu trumny z prezydentem"- wspomina Paweł Kowal.

"To było w nocy. Putin przyjął nas w namiocie, rozmowa trwała jakieś pół godziny"

O nagłej zmianie decyzji Putina poinformował polski ambasador w Moskwie Jerzy Bahr. Premier Rosji chciał, by trumna z ciałem Lecha Kaczyńskiego poleciała najpierw do Moskwy. Na tę propozycję nie zgodził się jednak Jarosław Kaczyński. Wtedy też zapadła decyzja, by razem z ambasadorem Bahrem udał się na rozmowy z Putinem. "To było w nocy. Przyjął nas w namiocie, rozmowa trwała jakieś pół godziny" - czytamy w książce "Między Majdanem a Smoleńskiem".

"Wtedy ujawniła się przewaga Rosji nad Polską, także przewaga w działaniu zgodnie z państwowym instynktem. Dla Putina Lech Kaczyński, odkąd nie żył, nie był już przeciwnikiem politycznym. Był prezydentem innego kraju i dopilnowanie ceremoniału okazania czci prezydentowi innego kraju było dla Putina także pilnowaniem własnej pozycji przywódcy. Był przekonany, że pożegnanie powinno nastąpić na Kremlu, z ceremoniałem, był przygotowany na taką sytuację. Z kolei moją rolą było wynegocjować, żeby nie było pożegnania w Moskwie, wedle takich poruczeń działałem" - opisuje motywację Putina Kowal.

Ostateczny kompromis wynegocjowany z premierem Rosji zakładał pożegnanie państwowe rosyjskie, ale nie w Moskwie, tylko w Smoleńsku. Jak zaznacza europoseł PiS, Putin wykazał w tej sprawie się otwartością, bo musiał w nocy wrócić do Moskwy, a rano znów przylecieć do Smoleńska.

"Osobiście wszystkiego doglądał i myślę, że był niezadowolony, bo zdawał sobie sprawę, że to będzie transmitowane na cały świat, a akurat Smoleńsk nie za bardzo był przygotowany do takich uroczystości. Warto rzucić okiem na film z tego pożegnania. Żeby zobaczyć tę defilującą grupę żołnierzy — niezbyt równo maszerowali i widziałem po mimice Putina, że to nie przypadło mu do gustu. Dla niego było kłopotem, że Rosja nie mogła się pokazać w tej sytuacji z całą pompą i majestatem władzy. Dla nas ważne były inne rzeczy" - czytamy dalej w książce.

"Dzisiaj myślę, że to jednak dobrze, że doszło do jakiegoś pożegnania państwowego. Z perspektywy historii pomysł z wylotem ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego ze Smoleńska w prywatnym trybie nie byłby dobry. Po prostu dlatego, że w osobie prezydenta chodzi o sprawę państwa" - przekonuje Kowal w rozmowie z dziennikarzami.

Wykorzystano, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego, fragmenty książki Pawła Kowala "Między Majdanem a Smoleńskiem". Zawiera ona zapis rozmowy, jaką z europosłem i liderem partii Polska Jest Najważnejsza przeprowadzili dziennikarze Piotr Legutko i Dobrosław Rodziewicz. Książka ukazała się w listopadzie 2012 roku.

(RZ)

Źródlo: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sob Sty 19, 2013 23:36

Rząd sięga do kieszeni banków. A banki do naszych

Nikt nie wie, o co chodzi. Raptem fiskus wymyślił, że zamiast jednej składki do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego banki będą zapłacić dwie. I to niemałe. Przedstawiciele sektora mówią wprost: to nowy podatek. Jeśli my mamy płacić więcej, to klienci również zapłacą.

W pierwszym tygodniu stycznia została przyjęta nowelizacja ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym. Zaplanowano utworzenie nowego funduszu stabilizacyjnego sektor bankowy w ramach BFG. Oznacza to dodatkowe koszty dla banków, które najprawdopodobniej zostaną przerzucone na klientów.

Więcej:
http://banki.wp.pl/kat,65...ml?ticaid=1fea0

andros - Nie Sty 20, 2013 09:46

Matka Boska "pokonała" świebodzińskiego Jezusa

Boliwijski rzeźbiarz Rolando Rocha podjął się stworzenia ogromnego monumentu Matki Boskiej z Socavon - patronki górników. Statua budowana jest w miejscowości Santa Barbara, około 200 km na południe od stolicy kraju La Paz. Posąg mierzy 45 metrów i stoi na wysokości 3850 metrów nad poziomem morza. Budowa ma zakończyć się drugiego lutego 2013 roku. Dla porównania, posąg Chrystusa ze Świebodzina mierzy 36 metrów, ale stoi na 16-metrowym kopcu.

Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl...ortaz-maly.html

andros - Nie Sty 20, 2013 10:08

Radosław Sikorski: Polacy wezmą udział w misji szkoleniowej w Mali

- Uważam, że Unia Europejska podjęła słuszną decyzję w sprawie operacji w Mali, jednak Polska nie weźmie udziału w misji bojowej. Natomiast na pewno będziemy uczestniczyć w misji szkoleniowej - powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski na antenie TVP Info.

Minister Sikorski zapewnił, że Polska nie włączy się w działania militarne. Jak podkreślił, "należy wprowadzić rozróżnienie na misję bojową i szkoleniową". - Polska zaoferowała swoje wsparcie dla działań w Mali, jednak nie w misji bojowej, a wyłącznie w szkoleniowej - powiedział Sikorski.

Sikorski odrzucił też przypuszczenia, że zaangażowanie Unii w działania jest związane ze znajdującymi się na terenie Mali złożami uranu. - Tu chodzi o naukę, którą wyciągnęliśmy m.in. z misji w Afganistanie, gdzie zaczęły powstawać obozy Al-Kaidy, a władzę chcą przejąć ugrupowania sprzyjające terrorystom. Do takiej sytuacji nie wolno dopuścić - podkreślił.

Więcej:
http://konflikty.wp.pl/ka...,wiadomosc.html

*Poniesiemy tam kaganek pokoju...?

andros - Nie Sty 20, 2013 10:25

Coraz więcej polskich sportowców na dopingu. "Chcą wygrywać, chcą być lepsi"

Lista zakazanych środków rośnie z roku na rok. Niemal dwukrotnie zwiększyła się w ubiegłym roku liczba pozytywnych wyników w badaniach antydopingowych. Jeszcze dwa, trzy lata temu z ponad 3 tys. przebadanych próbek doping wykrywano w około 50-60 przypadkach. Obecnie to już 80-100. Problem nie dotyczy jedynie światowych gwiazd. Coraz częściej zdarza się, że na "wspomaganiu" można przyłapać polskich sportowców.

- Najczęściej doping zdarza się w sportach siłowych, przede wszystkim w podnoszeniu ciężarów. Do grupy obarczonej dużym ryzykiem zaliczani są także rugbyści i kolarze - wymienia Dorota Kwiatkowska, kierownik Zakładu Badań Antydopingowych. Zazwyczaj sportowcy tłumaczą, że nieświadomie przyjmowali zakazane substancje. Twierdzą, że doping musiał znaleźć się w odżywkach lub lekach, które zażywali.

Przypadkowy doping? Wątpliwe

Okazuje się jednak, że jeśli badania na wykazanie stosowania dopingu są pozytywne, sportowcy rzadko je kwestionują i decydują się na powtórne badanie.

Według specjalisty medycyny sportowej zawodnicy są coraz ostrożniejsi. - Nie jedzą już byle czego. Nie przyjmują bezmyślnie preparatów, które ktoś im podsyła - twierdzi Jerzy Smorawiński dodając, że jeśli już zawodnik decyduje się na doping to świadomie.

I tak na polskim podwórku biegaczka narciarska Kornelia Marek pauzowała dwa lata, Justyna Kowalczyk pół roku. Na liście dopingowej są też liderzy kadry torowców - Rafał Ratajczyk i Kamil Kuczyński. Kajakarz Adam Seroczyński został zdyskwalifikowany przez MKOL na igrzyskach w Pekinie. Problemy z dopingiem mieli też sztangista Szymon Kołecki i bokser Mariusz Wach.

Kołecki zapewnia, że był "czysty" i swoje rekordy bił bez dopingu. Wach, któremu grozi roczna dyskwalifikacja w Niemczech, też deklaruje, że nie korzystał ze wspomagania świadomie.

"Chcą wygrywać"

Komentator sportowy Tomasz Zimoch decydowanie się na doping tłumaczy tym, że sportowcy chcą osiągać coraz lepsze wyniki, bić rekordy. - Chcą wygrywać, chcą być lepsi, chcą dorównać. (...) Nie łudźmy się, że to nas (polskich sportowców) nie dotyczy - mówi dziennikarz.

Wygląda więc na to, że Światowa Agencja Antydopingowa, która stale udoskonala metody badań zawodników, zawsze będzie miała co robić. A lista środków zakazanych wydłuża się każdego roku.

Źródło:
http://www.tvn24.pl/coraz...i,301163,s.html

andros - Nie Sty 20, 2013 10:38

Ruch Palikota na opłatku u Arcybiskupa...

Ruch Palikota nie otrzymawszy od Klubu inteligencji Katolickiej odpowiedzi na pisma kierowane z propozycją spotkania i omówienia losów poznańskiej Szkoły Baletowej skorzystał z zaproszenia opłatkowego.

Ruch Palikota w Poznaniu po raz kolejny podejmuje kroki w celu ratowania Szkoły Baletowej na Gołębiej. Po szkole muzycznej na Głogowskiej, Liceum nr 8, Szkoła Baletowa jest kolejną placówką oświatową, której budynki zostały zwrócone kościołowi. Prawdopodobnie zasłużona dla Poznania szkoła prawdopodobnie przestała istnieć.

Skierowane przez Ruch do Klubu Inteligencji Katolickiej w połowie grudnia pismo z propozycją spotkania i porozmawiania na ten temat, zrozumienia stanowisk i wypracowania kroków, które dałyby szansę na kompromis, nie doczekało się odpowiedzi.

Okazją do zwrócenia na los szkoły było sobotnie spotkanie opłatkowe z udziałem arcybiskupa Gądeckiego.

Przypomnijmy: Miasto miało szansę przejąć budynki Szkoły Baletowej na początku lat 90-tych ale ze względu na urzędniczą niekompetencję tego nie zrobiło. Szkoła została podźwignięta z ruin, utrzymywana i wyremontowana w ciągu ostatnich 20 lat. Niemniej Archidiecezja o partycypowaniu w tych kosztach słyszeć nie chce i żąda 13 mln zł tytułem bezumownego korzystania z sal baletowych od 98 r. oraz 80.000 zł miesięcznego czynszu.

Pomijając kwestie prawne, które rozstrzyga sąd, Ruch Palikota stoi na stanowisku, że faktycznym właścicielem majątku kościoła są wierni, którzy ten kościół współtworzą oraz, którzy ten majątek budowali. Nikt nie zapytał ich o zdanie w tej materii.

Na początku stycznia - w święto Trzech Króli Ruch Palikota rozdawał wiernym pod poznańskimi kościołami ankiety, w których mogli wyrazić swoją opinię na temat losów sal baletowych - czy chcą rozmów z miastem i ministerstwem tylko na zasadach rynkowych bez względu na los szkoły, czy też dopuszczają udostępnianie sal baletowych za symboliczną opłatą w zamian za pokrywanie przez miasto kosztów eksploatacyjnych i remontowych. Ankiety zwracane były na tacę (działacze Ruchu Palikota wskazywali jako organizatora akcji archidiecezja-poznanska.pl. Strona została przygotowana aby informować Poznaniaków o losach szkoły.

Tym samym Ruch Palikota zrobił to, co powinni zrobić proboszczowie poznańskich parafii - zapytać wiernych co o tej sprawie sądzą. Niestety Archidiecezja robi wszystko, aby sprawa przyschnęła, a Szkoła Baletowa podzieliła losy poznańskiego Liceum nr 8, które wbrew zapewnieniom strony kościelnej, że nie chce likwidacji szkoły, będzie działać tylko do 2015 r.

Nie godzi się na to wielu Poznaniaków, którzy dostrzegają w takim postępowaniu rozmijanie się z chrześcijańską misją.

W wystąpieniu mającym wytłumaczyć słuchaczom aktualny stan dyskusji nad Szkołą Baletową arcybiskup odpowiedzialnością za brak rozmów obarczył ministra Zdrojewskiego, choć fakty wskazują na to, że to Archidiecezja nie zamierza więcej prowadzić żadnych negocjacji.

(...)

Paweł Janus
Członek Zarządu Ruchu Palikota Poznań

Więcej:
http://www.wiadomosci24.p...upa_257395.html

andros - Nie Sty 20, 2013 10:46

Mongołowie przeproście!

Autor: Piotr Ciszewski

Poseł Marek Poznański z Ruchu Paligłupa oświadczył, że będzie walczył o odszkodowanie dla Polski od Szwecji za najazd podczas Wojny Północnej w XVII wieku (zwanej potocznie Potopem).

W związku z tym postanowiłem poszukać kolejnych historycznych tematów dla ruchu "mesjasza lewicy".

Na przykład taka bitwa pod Legnicą z roku 1241. Nie dość, że mongolskie hordy bez wcześniejszego zapowiedzenia się najechały ziemie obecnej Polski, to jeszcze śmiały zabić księcia Henryka II Pobożnego (Henryk był pobożny, więc RP mógłby nawet poszukać płaszczyzny porozumienia z klerem).

W swej bezczelności stepowi jeźdźcy skrócili księcia o głowę, którą nasadzili na włócznię i unieśli w niewiadomym kierunku. Ta głowa to jeden z elementów naszego dziedzictwa. Można wręcz powiedzieć, że dekapitacja miała charakter głęboko symboliczny, bo już od średniowiecza większość rządzących pokazywała, że owa część ciała do sprawowania władzy potrzebna nie jest.

Odzyskanie rzeczonej głowy od Mongolii mogłoby nastręczać pewnych trudności. W związku z tym należałoby zwrócić się do rabusiów aby symbolicznie przeprosili. Koniecznie parlamentarzyści i parlamentarzystki (pamiętajmy, że kobiety w parlamencie wykazują się inteligencją podobną do mężczyzn) powinni jeszcze wystąpić o zadośćuczynienie za szkody moralne związane z zabiciem, a przy tym ośmieszeniem księcia, który w czasie bitwy wpadł w pułapkę wroga.

Otwiera to drogę do podreperowania budżetu państwa. Moglibyśmy domagać się pieniędzy za wszystkie najazdy od napaści czeskiego księcia Brzetysława I z roku 1038, czy wcześniejszego najazdu margrabiego Hodona.

W czasach I Rzeczpospolitej, do której nawiązuje paliposeł krążyły nawet opowieści o legendarnych najazdach Aleksandra Macedońskiego. Wprawdzie Grecja i Macedonia nie są potęgami gospodarczymi, ale też mogłyby parę groszy rzucić.

Trzeba tylko dokonać bilansu ekonomicznego, bo co będzie, gdy Niemcy zażądają pieniędzy za spalenie Miśni w roku 1015, Czesi za najazdy Bolesława Chrobrego, a Rosja za Wielką Smutę?

Tymczasem apeluję do wszystkich - wysyłajcie posłom propozycje za co i od kogo domagać się odszkodowania. Pamiętajcie, macie duże pole manewru - od 966 roku do współczesności.
Źródło: http://lewica.pl/blog/ciszewski/27499/

andros - Nie Sty 20, 2013 23:35

Studniówka to tylko formalność, zabawa zaczyna się później

Dziewczyny z ćwierćlitrowymi butelkami wódki przyklejonymi plastrami do ud. Limuzyny dowożące nastolatki do restauracji. Menu jak na weselu, suknie jak na gali Złotych Globów, a do tego profesjonalny DJ, marihuana, rozróby i wieczór w hotelu. I dla ścisłości - to nie jest scenariusz na sequel "Kac Wawy". Tak licealiści z większych miast bawią się na studniówce.

Pamiętasz jeszcze studniówki w dusznych salach gimnastycznych czy lokalnych domach kultury? Impreza do 2, 3 w nocy, jakaś przemycona wódka w butelce po coli, drętwo przygrywająca kapela. Dziś to już prehistoria. Teraz młodzież bawi się z rozmachem: w dworkach pod miastem, w luksusowych restauracjach, prestiżowych klubach. Patrycja ze Szczecina swoją studniówkę spędzi w Radissonie, jednym z najdroższych hoteli w reprezentacyjnym oszklonym wieżowcu w samym centrum miasta. O imprezie wie wszystko z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, a po sukienkę nie pójdzie do sieciówki – mierzy wyżej. – Nie wiem czy to reguła, ale w mojej klasie dziewczyny za ciuchami potrafią jechać do Warszawy, Poznania czy nawet innego kraju. Ostatnio słyszałam, że ktoś był w Berlinie i wydał prawie 3 tys. zł – opowiada.

Właściwie każda rozmowa o nadchodzącej studniówce zaczyna się tak samo. – Fryzjer ok. 80-100 zł, kosmetyczka 50 -100 zł, makijaż kolejne 50-80. Do tego sukienka ok 200-400 zł, buty 200 zł, dodatki 50-200. Plus oczywiście szkolne tablo, kamerzysta i wstęp na samą imprezę. Razem ponad 1000 zł, oczywiście chłopaki mają taniej – wylicza Maja z Katowic. Obecnie nie chodzi się na półśrodki, a sam wieczór planuje prawie jak wesele. Program artystyczny, kabaret, kwiaty dla nauczycieli, profesjonalny DJ, wszystko musi być na swoim miejscu, zapięte na ostatni guzik. Bywa, że niektórzy życzą sobie, aby do lokalu podwiozła ich limuzyna. Już po wszystkim świeżo upieczeni maturzyści zobaczą na płycie DVD jak w rytm jakiegoś przeboju wyskakują z czarnego Lincolna. Wszystko za jedyne 80 zł od osoby i (absolutnie!) warte swojej ceny.

Z wódką czy bez?

Choć wydawać by się mogło, że przynajmniej jedna rzecz, czyli zakaz spożycia alkoholu, pozostaje na studniówkach niezmienny, i tutaj jak w piosence "Scorpions" – wieje wiatr zmian. Według Mai, szkoły, które zabraniają "kulturalnego picia" tylko gorzej na tym wychodzą, uruchamiając mechanizm zakazanego owocu. – Jak ktoś będzie chciał, to wódkę wniesie. Alkohol najczęściej przemycają dziewczyny. Wiadomo - torebki są pojemne. Często też przelewany jest do butelek po wodzie niegazowanej – mówi wprost. – Wiele razy słyszałam, że na imprezach, na których alkohol jest "nielegalnie", częściej dochodzi do tzw. rozrób. Niszczenie mienia, agresja. W tamtym roku moja przyjaciółka miała studniówkę, na której alkohol był dozwolony, i nie było żadnej z takich sytuacji. A gdzie alkohol jest zakazany, tam ludzie piją szybko. Wiadomo co się potem dzieje – wzdycha Maja.

Wspomniany przez licealistkę przypadek zniesienia prohibicji nie jest odosobniony. – Na mojej studniówce alkohol wywalczyli sami rodzice. Argumentowali to tym, że nauczyciele mieli być do danej godziny. A później pilnowali rodzice i jakby doszło do jakiejś nieprzyjemnych sytuacji, to oni się tym zajmą. Bo im bardziej będą alkoholu zakazywać, tym ludzie będę pili go więcej. A tak postawią butelkę na stół i spokój – relacjonuje Karina z Krakowa.

Cóż, abyście nie myśleli, że wszędzie jest tak grzecznie, oddajmy głos Patrycji. – Chyba nie wywołam żadnego zaskoczenia jeżeli powiem, że bez alkoholu czy zioła nikt się nie będzie bawił, to raczej już chleb powszedni, w grę wchodzi też amfa dla tych bardziej zabawowych – mówi bez ogródek.

Czy po krzywym polonezie, "programie artystycznym" i upadku ostatnich pozorów, jest jeszcze miejsca na normalną zabawę?

Ona tańczy (dla nich)

– Dla mnie współczesne studniówki to święto pychy – mówi Małgorzata, nauczycielka z 21-letnim stażem. – Owszem, może kiedyś to był bal o zaostrzonym rygorze. Zabawa w sali gimnastycznej, asysta nauczycieli, ale to co teraz się wyrabia przekracza miarę przyzwoitości. Pełno kamerzystów, głębokie dekolty i po kilku godzinach ucieczka na "prawdziwą" dyskotekę, jeśli akurat studniówka jest w centrum miasta – mówi Małgorzata.

Z wódką i marihuaną czy bez, coś z imprezowej natury studniówki musi jednak pozostać. O ile jeszcze do niedawna bezapelacyjnie królowały biesiadno-weselne zespoły smęcące "przebojami", teraz w większości przypadków młodzież zamawia po prostu DJ’a. – Wiadomo, orkiestra ma jeden styl i rzadko kiedy zdarza się żeby grali rożne gatunki. A z DJ’em można wcześniej ustalić jaki rodzaj muzyki ma grać. Czy disco polo czy klubową, czy trochę tego, trochę tego. Tak jest najczęściej – wyjaśnia Maja.

Na moje szczere zdziwienie tendencją „discopolową”, bez skrępowania odpowiada. – Wszystko się zmienia. Muzyka klubowa może być na dyskotekach, jednak na takich imprezach wolimy zdecydowanie disco polo. Wie pan, „Ona tańczy dla mnie”- śmieje się dziewczyna. A więc jednak jakiś powrót do korzeni, myślę. Niestety, z tego przeświadczenia kolejny raz wyprowadza mnie Patrycja. – Studniówka to tylko takie fajne hasło. Cała zabawa polega na tym, że płacisz 200 złoty za zatańczenie poloneza i zapozowanie do zdjęcia. U nas tradycją jest wynajmowanie pokoi w hotelu, w których około godziny 22 zaczyna się prawdziwa zabawa – opowiada dziewczyna. Zaciekawiony tym jak wygląda obecny "after" nastolatków, zadaję pytanie o szczegóły.

Afterparty na dachu

Na odpowiedź nie muszę długo czekać. Patrycja zupełnie szczerze i z uśmiechem w głosie odpowiada. – Rok czy dwa lata temu, impreza pokojowa przeniosła się na jakieś wyższe piętra Radissona, gdzie pijani uczniowie szukali wejścia na dach. Nie wiem co tam im się wymarzyło, może chcieli zobaczyć Szczecin z 20. piętra. Niestety, bez ochrony nie udało się uspokoić imprezowiczów – podsumowuje.

– W moim roczniku ta najbardziej imprezowa grupa ma zamiar spędzić czas w lokalu do 22-23 maksymalnie, potem przenieść imprezę do jakiegoś miejskiego klubu i tam skończyć nad ranem. Na prawdę studniówka teraz trwa jakoś godzinę, w porywach do trzech, po tym czasie 80% uczniów się zmywa i zostają tylko nauczyciele i nieliczni uczniowie – wtóruje Patrycji Karina. Oczywiście najłatwiej załamać w tym miejscu ręce i na wzór Loży Szyderców z Muppet Show marudzić na upadek obyczajów. Faktycznie, 20-30 lat temu było inaczej, ale to raczej nie kwestia zepsucia młodzieży, co innych warunków życia, innego tempa i wzorców zachowania, od których trudno w tak młodym wieku się odciąć.

Zapytany o swoje wspomnienia studniówkowe, 50-letni Sławomir, były rybak i konduktor z Gdyni, odpowiada wprost. – To co się teraz dzieje faktycznie nie powinno mieć miejsca. Mam na myśli narkotyki i różne inne wpadki. Ale bądźmy szczerzy, czym my się wtedy różniliśmy? A to dodało się do palety z napojami wódkę w butelce po oranżadzie, a to ktoś podał wino przez okno. Z resztą po jakimś czasie nauczyciele z wiadomych względów też tracili czujność i różnie się działo – mówi z wyraźną nostalgią.

Może po prostu jak w większości wypadków w życiu, należy spojrzeć na wszystko z zdrowym dystansem. Młodzież jak młodzież, będzie miała okazję to się upije. Na szczęście, studniówka to nie podrzędne „balety” w remizie, dlatego jakaś doza kultury się należy, a suknie balowe i garnitury powinni zobowiązywać. Jeśli tylko odpowiedzialni rodzice i nauczyciele dopilnują, a inteligentni licealiści zrozumieją, że nawet przy disco polo można bawić się z fantazją bez rozwalania stolików i skakania po dachach – chyba nic strasznego nam nie grozi. A zatem jak wszystko, studniówka to również kwestia smaku. Kto go straci, zaryzykuje może więcej niż zażenowanie podczas wspólnego oglądania filmu z tego "magicznego" wieczoru.

Tekst: Marcin Łukasz Makowski

Źródło: http://matura.onet.pl/1675153,artykuly.html

andros - Pon Sty 21, 2013 09:08

"Super Express": pijany ksiądz zaatakował żonę

Proboszcz prawosławnego kościoła z Kalisza został zatrzymany przez policję. Jak donosi "Super Express", duchowny bowiem pijany awanturował się we własnym domu.

- Duchowny będący pod wpływem alkoholu awanturował się, a jeden z domowników poinformował funkcjonariuszy policji o możliwości popełnienia przestępstwa gróźb karalnych – powiedziała w rozmowie z tabloidem Anna Jaworska-Wojnicz z kaliskiej policji. Ksiądz został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań.

Jak donosi gazeta, "sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że ksiądz Mirosław na co dzień bryluje w lokalnej społeczności jako moralny autorytet i jest też więziennym kapelanem. Tym razem po niemoralnym występie, gdy procenty wyparowały z jego krwiobiegu, a emocje opadły, mógł wrócić na plebanię do żony i córki".

Sam ksiądz nie chciał rozmawiać o feralnej nocy. – To tylko człowiek – usprawiedliwiała go jego córka.

Więcej na ten temat w "Super Expressie".

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Pon Sty 21, 2013 09:18

Wszystkie cierpienia kredytobiorców

Dorota, Mariusz i Adam. Polska klasa średnia. Wykształceni, z niezłych domów, znają języki, uprawiają sport. Wyglądają jak z żurnala, ubierają się dobrze, noszą drogo. Są przed czterdziestką. Nigdy się nie poznali, mieszkają w różnych miastach. Ale bardzo prawdopodobne, że każde z nich czeka to samo - dość szybka śmierć. A wcześniej poważna choroba psychiczna, której symptomy odczuwają już każdego dnia.

Stałe stany lękowe, fobie, zaburzenia zachowania, silne frustracje, depresje, napady paraliżującego strachu. Autoagresje i wybuchy nieuzasadnionego gniewu. Bezsenność, ograniczenie apetytu, częste bóle głowy i migreny, większa podatność na infekcje związana z ograniczeniem odporności. Wrzody żołądka, nadciśnienie, udary mózgu i zawały serca. Nowotwory. Samobójstwa. Psychologowie i lekarze stworzyli katalog zaburzeń psychicznych i medycznych, którym ulegają coraz częściej Polacy nadmiernie obciążeni finansowo. Niektórzy, obciążeni mniej i silni emocjonalnie, potrafią, choć nie zawsze, poradzić sobie z regulowaniem płatności. Gorzej, jeśli stracą pracę, o co w tym roku będzie dość łatwo.

Inni, szczególnie ci, których zobowiązania nawet krótkoterminowo przekraczają wpływy - co oznacza nie tylko brak pieniędzy na życie, lecz i na raty - popadają w spiralę natręctw, a nawet obłędu. Wtedy kończą w szpitalnej sali bez klamek. Jeśli spojrzeć na twarde dane ekonomiczne, takich osób będzie coraz więcej.

Więcej:
http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?p=46990#46990

andros - Pon Sty 21, 2013 09:29

Piechociński: Przejdzie do nas polityk z lewej strony

- Na dniach przejdzie do nas polityk z lewej strony. Nie oznacza to, że PSL skręca w prawo czy w lewo. Nadal jest w centrum - powiedział w wywiadzie dla "Polska The Times" Janusz Piechociński, wicepremier, minister gospodarki, prezes PSL.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wiado...ony,301351.html

*A lewica wciąż topnieje...

andros - Pon Sty 21, 2013 09:32

Marcinkiewicz: nie jestem bezrobotny. Mam 53 lata, chcę nowych wyzwań

Kazimierz Marcinkiewicz nie pracuje już dla Goldman Sachs. Przekonuje jednak, że nie jest bezrobotny. - Prowadzę działalność gospodarczą. Odniosłem wielki sukces zawodowy, ale uznałem, że 4,5 roku w Goldmanie wystarczy. Chcę nowych wyzwań - mówił były premier w "Jeden na jeden" w TVN24.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wiado...wan,301352.html

*Atrakcyjny Kazimierz wciąż do wzięcia...

andros - Pon Sty 21, 2013 09:39

Przyznano Nagrody Kisiela. "Pewnie by się zdziwił, że ją otrzymałem"

Były premier Tadeusz Mazowiecki, publicystka Joanna Solska oraz prezes zarządu Pesa Bydgoszcz Tomasz Zaboklicki to tegoroczni laureaci nagród Kisiela.
(...)
Jednozdaniowe uzasadnienia przyznanych im nagród brzmią: dla Tadeusza Mazowieckiego - "za siłę spokojnego patriotyzmu", dla Joanny Solskiej - "za pióro i sens", zaś dla Tomasza Zaboklickiego - "za właściwy tor".
(...)
Nagrody Kisiela przyznawane są co roku trzem osobom, wybranym spośród polityków, publicystów i przedsiębiorców, którzy - zdaniem kapituły - mogą pochwalić się w swojej pracy zawodowej szczególnymi osiągnięciami. W skład kapituły wchodzą laureaci z lat poprzednich.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wiado...lem,301332.html

*Czwarta władza działa...

andros - Pon Sty 21, 2013 09:59

Sieciowe chamstwo

Autor: Przemysław Prekiel

Opinia publiczna wymaga na ogól od polityków, dziennikarzy i autorytetów wszelakich, kultury i poszanowanie drugiego człowieka. Na ogół, gdyż spora część z tych, którzy się tego domagają sami emanują chamstwem i zwykłym brakiem poszanowania drugiego człowieka. Tak było po śmierci Jadwigi Kaczyńskiej.

Powiedzieć, że nie jestem fanem Jarosława Kaczyńskiego to mało. Nigdy jednak nie rozumiał tych bezsensownych ataków na jego osobę, gdy chodziło chociażby o opiekę nad jego własną matką. To przecież bardzo dobrze o nim świadczyło. A mimo to, stawało się często obiektem drwin i dowcipów. Został pod tym względem bardzo dobrze wychowany. Jestem jednak jego autentycznym przeciwnikiem. Polemizuję z nim tak często, że czasami po prostu zapominam, że to tylko polityka, i że nie warto, aż tak emocjonalnie od tego wszystkiego podchodzić. Byłem przeciwny pochowaniu Lecha Kaczyńskiego na Wawelu i jestem do dziś. Uważałem i uważam to za wielki błąd. Ale to z drugiej strony, to bardzo polskie. Pochówek bowiem jest zawsze bardziej nasycony patosem, niż realne życie. Pogrzeb zawsze był dla mnie - obok wyznacznika współczucia i ludzkiej tragedii - oznaką jakiejś odrealnionej fikcji, gdzie spora część ludzi dopiero wówczas dostrzega tę pustkę. W polityce bowiem jest to aż nadto widoczne.

Ilość chamstwa w internecie nie jest niczym nowym. Trochę nam to spowszedniało. Przyzwyczailiśmy się niejako do tego. Po cichu zostało to zaakceptowane. Mnie jednak to raziło i razi. Każdy myślący inaczej, od razu nazywany zostaje pedałem, czerwonym zdrajcą, lewackim żydem i Bóg wie kim jeszcze. Dziwić się później, że mamy takich a nie innych reprezentantów w Sejmie bądź Senacie. Jacy obywatele, takie elity. Na nic lepszego po prostu nie zasługujemy, bo nie dostrzegamy belki w oku swoim, ale u sąsiada źdźbło jest widoczne jak na dłoni.

Śmierć Jadwigi Kaczyńskiej stała się bowiem kolejną pożywką na całej masy masochistycznych wycieraczy gęb, których esencją stała się internetowa nawalnka. Nie wiem czy istnieje taka odmiana internetowej parafilii, ale jeśli nie, to lekarze mają nad czym pracować. Jak można w tak perfidny sposób wyśmiewać ludzką tragedię, jaką jest śmierć matki? Kompletnie nie rozumiem takich ludzi. Ilość i treść tych komentarzy uzmysławia mi bowiem, że nam Polakom, bardzo trudno jest nadal oddzielić polityczne emocje od zwykłej, ludzkiej empatii, w tak tragicznej chwili dla każdego z nas, jakim jest śmierć kogoś bliskiego. Nie będę cytował tutaj tego wylewu chamstwa jakie towarzyszyło śmierci Jadwigi Kaczyńskiej. Nie chcę podbudowywać emocjonalnie tych frustratów. Obawiam się jednak, że nie tyle nic się nie zmieni, ale będzie jeszcze gorzej. Walkę z nienawiścią i chamstwem zacznijmy od samych siebie. Później będzie już dużo łatwiej. Ale to z kolei już dużo trudniejsze. Chamstwu - jak mawiał klasyk - należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom.

Źródło: http://lewica.pl/blog/prekiel/27503/

*Czy to tylko chamstwo...?

andros - Pon Sty 21, 2013 20:31

Mleko w proszku, które może być zanieczyszczone, trafiło do 8 firm

Do 8 firm w kraju trafiło 10 ton zanieczyszczonego mleka w proszku ze Szczekocin. W firmach tych trwają kontrole. Nie wiadomo, jaka substancja była w składzie mleka. Ustala to prokuratura.

16 stycznia w mleku w proszku używanym do produkcji wyrobów spożywczych pracownik zakładu "Magnolia" w Lubusku znalazł różowy granulat - prawdopodobnie trutkę na gryzonie. Dwa dni później śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Żarach (Lubuskie); ma je przejąć Prokuratura Rejonowa w Myszkowie na Śląsku, na której terenie znajduje się producent mleka - spółdzielnia mleczarska "Rokitnianka" w Szczekocinach.

Bondar poinformował w poniedziałek, że jedynym dystrybutorem tej partii mleka w proszku od OSM „Rokitnianka” była firma PPH "Janex" z Włocławka, a produkt trafił do odbiorców w Bydgoszczy, Lubsku, Brzozowie, Sierpcu, Błoniach, Ełku, Grudziądzu i Opolu Lubelskim. Lista firm jest dostępna na stronie GIS.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Pon Sty 21, 2013 20:40

Lotnisko w Modlinie może być ponownie uruchomione w kwietniu lub w maju

Lotnisko w Modlinie może ponownie przyjmować duże samoloty pasażerskie w maju lub w kwietniu - powiedział w poniedziałek prezes modlińskiego portu Piotr Okienczyc. Sytuacja portu w Modlinie była w poniedziałek omawiana przez mazowieckich radnych.

Lotnisko w Modlinie nie przyjmuje dużych samolotów pasażerskich od miesiąca. 22 grudnia 2012 r. inspektor nadzoru budowlanego zdecydował o zamknięciu dwóch tzw. progów - o numerach 08 i 26 - czyli betonowych odcinków, po 500 m każdy, na początku i końcu pasa startowego. Droga startowa skróciła się do 1500 m, co spowodowało, że samoloty takie jak Airbus A320 lub Boeing 737 nie mogą tam wykonywać operacji lotniczych. Rejsy z Modlina zostały przeniesione do innych portów lotniczych, głównie na lotnisko Chopina.

Prezes modlińskiego portu poinformował w poniedziałek radnych, że tego dnia rano spółka otrzymała ekspertyzy dotyczące pasa startowego i od razu przekazała je do mazowieckiego inspektora budowlanego. "Czekamy teraz na decyzję nadzoru. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jaka ona będzie, ponieważ ekspertyza nie jest jednoznaczna" - powiedział radnym prezes modlińskiego lotniska.

Wyjaśnił, że w ekspertyzie jest mowa o konieczności wymiany górnej warstwy nawierzchni pasa startowego. Poinformował, że jeżeli nadzór nie cofnie swojej decyzji dotyczącej zamknięcia pasa startowego, to nie będzie można z niego korzystać do czasu przeprowadzenia niezbędnych napraw, a wymianę będzie można zrobić dopiero wtedy, gdy temperatury wzrosną powyżej 0 st. C.

"Naprawa potrwa na pewno kilka tygodni, a ponieważ zima na ogół w Polsce kończy się w marcu, to zakładam, że w kwietniu lub w maju lotnisko będzie w pełni działać" - powiedział prezes. "Otworzymy lotnisko najpóźniej latem" - dodał.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/lot...24,1,news-detal

andros - Pon Sty 21, 2013 22:21

Rostowski: Gdy fotoradary nie będą zarabiać, to...

- Nie są ważne wpływy do budżetu. Ważne, żebyśmy nie zabijali ludzi na drogach. Gdyby fotoradary miały nie przynieść ani grosza i drogi były przez to bezpieczniejsze, nie byłoby szczęśliwszej osoby niż ja - mówi radiu RMF minister finansów, Jacek Rostowski.

Więcej:
http://motoryzacja.interi...biac-to,1885081

*Jak dla mnie, cienkimi nićmi szyta... hipokryzja...

andros - Wto Sty 22, 2013 09:18

Agnieszka Radwańska przegrała z Na Li w ćwierćfinale Australian Open

Agnieszka Radwańska przegrała z Na Li 5:7, 3:6 w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju Australian Open, który odbywa się w Melbourne. W półfinale rywalką chińskiej tenisistki będzie Maria Szarapowa.
Więcej:
http://sport.interia.pl/a...a-li,nId,771207

Polacy przegrali z Węgrami (19 : 27) w 1/8 MŚ w Hiszpanii

Polacy po porażce z Węgrami; "przepraszamy, nie wiemy, co się stało"
"Przepraszamy" - to słowo zdecydowanie najczęściej padało z ust polskich szczypiornistów po porażce z Węgrami w 1/8 finału MŚ w Hiszpanii.
Więcej:
http://eurosport.onet.pl/...i,110710,w.html

*Polacy, nic sie nie stało...

andros - Wto Sty 22, 2013 09:20

Prezes giełdy dostanie milionową odprawę

Stracił stołek, bo pomagał kochance w karierze, ale... krzywda mu się wielka nie stanie! Ludwik Sobolewski, były prezes giełdy nadal będzie mógł ukochaną Annę Szarek obsypywać prezentami, wozić dobrym samochodem, płacić za wykwintne kolacje. Po prostu na odchodnym dostanie takie pieniądze, jakich zwykły Polak nie zobaczy przez całe życie.

Sobolewski dostanie 3-miesięczną odprawę i jeszcze przez rok będzie dostawał pensję z giełdy. Ile? Suma może być bajońska, bo w zeszłym roku – razem z premiami - zarobił 1,8 mln zł. I pewne jest, że na odchodne nie będzie tego mniej niż milion.

Ludwik Sobolewski funkcję prezesa giełdy pełnił od 2006 roku. Początkowo jego zarobki wynosiły około 25 tys. zł miesięcznie, ale rok temu wzrosły do, jak się szacuje 60 tys. zł miesięcznie.

Sobolewski stracił stanowisko przez kobietę. Prezes wpadł w kłopoty, gdy „Puls Biznesu” napisał, że jego bliski współpracownik namawiał spółki giełdowe do sponsorowania filmu „Klątwa Faraona”, gdzie główną rolę dostała partnerka prezesa, modelka i początkująca aktorka.

– Prezes, który jest odpowiedzialny za funkcjonowanie giełdy, a nie za produkcje filmowe, wykorzystuje autorytet giełdy. (...) Ja nie wnikam w życie prywatne pana prezesa, to jest absolutnie jego własna sprawa. Ale jak się okazało, jego partnerka była współtwórcą spółki, która miała być beneficjentem pozyskiwania funduszy na produkcję filmu. W pewnym momencie jednak zrezygnowała z udziałów w tej spółce i przekazała do dyrektora, który jest zatrudniony na GPW – mówił w Radiu Zet Minister Skarbu Mikołaj Budzanowski.

I mogło się po tym wydawać, że niskich lotów komedia pociągnie prezesa na dno. Ale okazuje się, że para nadal będzie mogła żyć w luksusie. Odprawa starczy im na bardzo długo.

Źródło: http://biznes.onet.pl/pre...6,1,prasa-detal

andros - Wto Sty 22, 2013 09:41

Powstanie styczniowe

Obalmy w końcu dogmat, że Kościół Katolicki stał zawsze po stronie Polski. Z historii jasno wynika, że purpuraci mieli zawsze głęboko gdzieś dobro ludzi. Liczył się przede wszystkim interes i wpływy samego Kościoła i Watykanu.

Dzisiaj widzimy obłudne zaangażowanie czarnych w organizację obchodów rocznicy Powstania Styczniowego. Kaczyński i Komorowski na każdym kroku podkreślają rolę, jaką niby odegrało duchowieństwo w walce o wolność naszego kraju.

Nikt nawet się nie zająknie i nie przypomni głośno, że Papież Grzegorz XVI, w specjalnie w tym celu wydanej encyklice, nazwał polskich powstańców „podłymi buntownikami” i wezwał polskich biskupów oraz duchowieństwo, aby podporządkowali się władzy zaborców oraz, aby zachęcali do tego lud.

Notabene ten sam papież, który nie zgadzał się na wprowadzenie w Państwie Kościelnym kolei żelaznej i gazowego oświetlenia ulic i określał drogi żelazne „drogą do piekła” (sic!)

No i zachęcali!

Od zażartego przeciwnika powstania, arcybiskupa warszawskiego Zygmunta Szczęsnego Felińskiego począwszy, na zastraszonych, drobnych proboszczach małych parafii skończywszy.

Ci ostatni, jednego dnia, przymuszani przez powstańców do odczytania manifestu z ambony (w XIX w. był to największy środek komunikacji z obywatelami), drugiego dnia podczas kolejnych nabożeństw, namawiali Polaków zgoła odwrotnie.

Nie unikali przez to kary zsyłki lub śmierci, bo ten, kto raz przeczytał manifest, z automatu znajdował się w carskim rejestrze i był unieszkodliwiany. Stąd wziął się ten mit, o prześladowaniach księży za walkę w obronie ojczyzny. To zupełnie jak historia z internowaniem Kaczyńskiego. To nie znaczy, że księża sami nie angażowali się w powstanie, ale takich było niewielu.

Dmowski, podczas swojej wizyty w Watykanie otrzymał jasną wiadomość, iż ma być posłuszny zaborcom.

Papież Pius IX złożył carowi Aleksandrowi II konkretną ofertę. (pismo z dnia 22 kwietnia 1863 roku)

„Dobrze jest przypomnieć – pisał papież – że Stolica Apostolska… nigdy nie uchybia w najdelikatniejszych względach wobec rządu Waszej Wysokości i Jego dostojnych poprzedników… Niech nasza władza apostolska z powrotem otrzyma swój zbawienny wpływ na poddanych katolickich… , niech kler otoczy swoim wpływem naukę i kierunek ludu … a wówczas Wasza Wysokość przekona się, że główne przyczyny ciągłych zamieszań politycznych w Polsce leżały w ucisku religijnym… w poniżeniu pasterzy… Wszystko co Wasza Wysokość uczyni dla spokoju Kościoła i honoru naszej świętej religii, odwróci się na korzyść państwa (caratu, A. N.)… rozciągając nad Kościołem zdecydowaną opiekę, Wasza Wysokość będzie mogła liczyć na szacunek i wierność całego narodu polskiego”

O obowiązku posłuszeństwa wszystkim trzem zaborcom jednocześnie, przypomniał Leon XIII biskupom polskim encykliką z 19 marca 1894 roku:

„Poddani winni panującym okazywać cześć i wierność, tudzież jako Bogu przez ludzi królującemu, uległość nie tylko dla gniewu, ale też dla sumienia… poddani powinni się stosować święcie do przepisów państwa… w wierze świętej czerpiąc podnietę do wierności względem Państwa i monarchów. Wy, co rosyjskiemu podlegacie berłu… nie przestańcie wytężać usiłowań nad utrwaleniem wśród kleru i ogółu poszanowania dla zwierzchności i przestrzegania karności publicznej. Wy, którzy podlegacie przesławnemu domowi Habsburskiemu, miejcie na baczeniu, ile zawdzięczacie Dostojnemu Cesarzowi w najwyższym stopniu do wiary przodków przywiązanemu. Udowadniajcie tedy z każdym dniem jawniej swoją względem niego wierność i pełną wdzięczności u l e g ł o ś ć… Wam, którzy zamieszkujecie prowincję Poznańską i Gnieźnieńską, zalecamy ufność w wielkoduszną sprawiedliwość Cesarza, o jego bowiem względem was przychylności i życzliwym usposobieniu osobiście od niego samego powzięliśmy wiadomość”

Warto też pamiętać organizując obchody rocznicowe, że większość społeczeństwa polskiego owego okresu była przeciwna wybuchowi Powstania Styczniowego.

Środowiska studenckie Warszawy, a głównie studenci Szkoły Głównej i Akademii Medycznej, jednomyślnie mówili, że jest ono szaleństwem ze względu na dysproporcje sił i zupełnie złudne nadzieje na interwencję państw zachodnich.

Czy w związku z tym, obecna pozycja kościoła w Polsce jest naprawdę zasłużona?

Czas spojrzeć na tę instytucję, jak na organ wypełniania określonego interesu obcego państwa, Watykanu.

Janusz Palikot

Źródło: http://palikot.blog.onet.pl/

andros - Wto Sty 22, 2013 10:18

Będzie spór o Powstanie Styczniowe? "Polacy to uwielbiają"

Uwielbiamy emocje podgrzewane przez polityków. Uwielbiają je i żyją z nich również media. Świetnie wszyscy odnajdują się w tym medialnym teatrze, w którym awantura o matkę Madzi przeplata się ze sporem o Romualda Traugutta i fotoradary - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Eryk Mistewicz, konsultant polityczny, redaktor kwartalnika "Nowe Media".

(...)
Powstanie Styczniowe jest wydarzeniem na tyle istotnym dla naszej historii, że powinno łączyć. Ale dziś widzimy, że to kolejna rocznica, którą jedna i druga strona dołączyły do zestawu kijów bejsbolowych bieżącej polityki.

Eryk Mistewicz

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Wto Sty 22, 2013 10:22

Karetki z pacjentami czekają na pomoc w kolejkach

Kilkadziesiąt minut, a nawet kilka godzin. Średnio co trzy dni, przed oddziałem ratunkowym w szpitalu przy ul. Borowskiej we Wrocławiu, karetki stoją w kolejce. - Nie jesteśmy w stanie przełamać bariery intelektualnej między światem medycyny, a światem biurokracji - rozkładają ręce lekarze.

Według lekarzy, najgorzej jest w dni, kiedy szpital przy ul. Borowskiej pełni ostry dyżur. Na Szpitalny Oddział Ratunkowy trafiają wtedy pacjenci, którzy chcą uniknąć rejestracji i stania w kolejkach.

- Na ostry dyżur przychodzą często z naprawdę błahymi problemami. Stąd między innymi biorą się kolejki - zaznacza prof. Juliusz Jakubaszko z Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. - Pamiętam dokładnie 14 listopada. W tym dniu cztery karetki nie mogły nawet wjechać na podjazd, bo w kolejce czekały jeszcze inne cztery - dodaje.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/karet...h,301566,s.html

*Cały czas spory o historię, a rzeczywistość - po raz kolejny - skrzeczy...!

andros - Wto Sty 22, 2013 10:35

LOT do Eurolotu? "To de facto zamknięcie spółki"

Rząd zajmie się dzisiaj zadłużonym LOT-em i być może rozstrzygnie o przyszłości przewoźnika. Jeden z możliwych scenariuszy to przekazanie operacji LOT-u do mniejszego, choć także państwowego przewoźnika - Eurolotu. - Oznacza to de facto zamknięcie LOT-u - powiedział w TVN24 Eryk Kłopotowski, ekspert ds. rynku lotniczego.

Przekazanie operacji LOT-u ma uchronić spółkę przed bankructwem. W połowie grudnia ub. roku resort skarbu ujawnił, że przewoźnik ma kłopoty finansowe. Według różnych, szacunków strata LOT na koniec 2012 roku mogła wynieść nawet 300 mln zł.

Zarząd przewoźnika w związku z trudną sytuacją spółki wystąpił do ministra skarbu o przyznanie pomocy finansowej. Firma dostała już 400 mln zł pożyczki.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/bizne...lki,301614.html

andros - Wto Sty 22, 2013 14:17

Nowy egzamin na "prawko" – zdało tylko kilka osób

No i stało się. Zaczęły obowiązywać nowe zasady egzaminów na prawo jazdy. Jak sobie poradzili kursanci?

Według danych, opublikowanych przez kraków.naszemiasto.pl zdawalność nowego egzaminu teoretycznego jest wyjątkowo niska. Wprawdzie to dopiero początki, ale wynik trudno nazwać zadowalającym.

Z ponad 30 osób, które przystąpiły w poniedziałek do testów w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego zdało zaledwie 15 proc. czyli kilka osób. Według starych zasad testy zaliczało zazwyczaj aż 80 proc. kursantów.

Czy egzamin jest aż tak trudny? Marek Dworak, dyrektor MORD twierdzi, że niekoniecznie, ale teraz po prostu trzeba znać przepisy ruchu drogowego.

Do tej pory kandydaci na prawo jazdy po prostu "wkuwali" na pamięć wszystkie 500 pytań z puli egzaminacyjnej. Zgodnie z nowymi zasadami muszą odpowiedzieć na 32 pytania z puli aż 3 tysięcy, a baza pytań egzaminacyjnych nigdy nie zostanie upubliczniona.

Cześć teoretyczna nowego egzaminu wewnętrznego polega na wskazaniu w czasie rzeczywistym prawidłowej odpowiedzi na wylosowane pytania. Nie ma możliwości powrotu do pytania, na które udzielono błędnej lub nie udzielono odpowiedzi.

Źródło: http://moto.onet.pl/16753...kul.html?node=2

andros - Wto Sty 22, 2013 21:17

Polsce grozi bankructwo

– Prawdziwym problemem i wyzwaniem staje się stworzenie systemu opieki nad osobami niesamodzielnymi. I to nas zdecydowanie czeka – mówi Agencji Informacyjnej Newseria dr Paweł Kubicki, adiunkt w Instytucie Gospodarstwa Społecznego Szkoły Głównej Handlowej. – Żadna rodzina nie jest sobie w stanie sama poradzić z opieką nad osobą niesamodzielną dłużej niż rok, dwa, może trzy lata. Każda rodzina prędzej czy później będzie potrzebowała pomocy samorządu lub państwa.

Źródło:
http://biznes.onet.pl/wid...o,110714,w.html

*Znam rodziny, które muszą radzić sobie z tym problemem dziesiątki lat, przy znikomej - często okazjonalnej - pomocy samorządu lub państwa.

andros - Wto Sty 22, 2013 21:22

Pociągi staną na dwie godziny w całej Polsce - strajk ostrzegawczy na kolei

W piątek na dwie godziny staną pociągi. W całej Polsce kolejarze przeprowadzą strajk ostrzegawczy. Protest będzie prowadzony od godziny 7.00 do 9.00 rano.

Przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek tłumaczy, że decyzja o strajku podjęto, ponieważ - w opinii związkowców - władze spółek kolejowych złamały umowę.

Pracodawcy poprosili o przerwę w mediacjach w sprawie zmian w ulgach przejazdowych, a w tym czasie pracownicy PKP są zmuszani do podpisywania zgód na korzystanie z ulg przejazdowych, na które nie zgadzają się związki zawodowe.

- To jest jawna prowokacja - mówi Leszek Miętek. I dodaje, że związki zawodowe działające a kolei nie zgadzają się na działania metodą faktów dokonanych. Stąd decyzja o strajku ostrzegawczym w dniu, w którym ma odbyć się kolejna runda rozmów w sprawie ulg na przejazdy koleją dla pracowników PKP.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fee6

andros - Sro Sty 23, 2013 09:18

"SE": wysokie premie dla marszałek Sejmu i jej zastępców

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz i pięciu wicemarszałków przyznało sobie za ubiegły rok wysokie nagrody - donosi "Super Express".

Najwięcej, bo w sumie 45 tys. złotych, otrzymała Kopacz. Jej zastępcy: Cezary Grabarczyk (PO), Marek Kuchciński (PiS), Wanda Nowicka (Ruch Palikota), Eugeniusz Grzeszczak (PSL) i Jerzy Wenderlich (SLD) zgarnęli po 40 tys. złotych.

Decyzję o przyznaniu nagród dla wicemarszałków podjęła Ewa Kopacz. Marszałek Sejmu z kolei otrzymała dodatkowe pieniądze dzięki decyzji wicemarszałków.

Kancelaria Sejmu poinformowała, że środki na premie wypłacono z funduszu nagród. Przyznała jednak, że członkowie prezydium Sejmu dostali je bez żadnego pisemnego uzasadnienia.

Więcej w "Super Expressie"

Źródło: http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?p=47056#47056

andros - Sro Sty 23, 2013 10:07

Nowe Amber Gold? Klienci Remedium nie mogą odzyskać pieniędzy

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie od września prowadzi śledztwo w sprawie działalności firmy finansowej Remedium. Wpłynęło do niej kilkanaście zawiadomień od klientów, którzy nie mogą odzyskać pieniędzy wpłaconych na lokaty.

Według Radia Olsztyn problemy z odzyskaniem środków ma nawet tysiąc osób. ABW dostała polecenie zabezpieczenia dokumentów i twardych dysków w siedzibie firmy. Firma mieszcząca się w centrum Olsztyna na swoich stronach internetowych proponuje klientom kredyty hipoteczne, samochodowe, gotówkowe, inwestycyjne, a także zakładanie lokat osobistych i dla firm. Jednym z oferowanych produktów jest inwestycja w energetykę wiatrową. Ma to być - według Remedium - dodatkowe źródło dochodu na emeryturze. Hasło reklamujące ten produkt to: "Buduj wiatraki emerytalne - takie, co wypłacają co miesiąc pensję".

- Śledztwo w sprawie działalności parabankowej jest prowadzone od września ubiegłego roku - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Mieczysław Orzechowski.

Więcej:
http://forum.lubin.pl/vie...=6402&start=405

andros - Sro Sty 23, 2013 10:12

"Z kolejarzy robi się idiotów"

- Ten strajk ostrzegawczy nie jest ogłoszony dlatego, że my prowadzimy spór zbiorowy i nie możemy się porozumieć, tylko dlatego, że z kolejarzy robi się idiotów - powiedział w TVN24 przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek. Strajk ma odbyć się w piątek od godz. 7 do 9.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/z-kol...w,301822,s.html

andros - Sro Sty 23, 2013 10:18

Komornik zabrał oszczędności życia chorej kobiecie. Przez błędny PESEL

Komornik zajął konto niewłaściwej osoby identyfikując ją tylko na podstawie imienia i nazwiska. W efekcie bogu ducha winna, chora na raka kobieta straciła oszczędności życia, które trzymała w banku. W sumie prawie 30 tys. złotych. Komornik nie przyznaje się do winy choć prokuratura - po interwencji mediów - uznała, że nie dopełnił on obowiązku upewnienia się, czy ściąga dług od właściwej osoby. Sprawą zajął się reporter programu "Blisko ludzi" TTV.

Pani Danuta półtora roku temu dowiedziała się, że ma nowotwór złośliwy. Wiedziała, że na leczenie będą potrzebne pieniądze. Ale kiedy poszła do banku po swoje oszczędności okazało się, że wszystkie zabrał komornik.

- Był to dla mnie szok, bo nie brałam żadnych kredytów. Wiedziałam, że nie jestem dłużnikiem. Nie docierało do mnie, że mogę nie mieć żadnych pieniędzy - tłumaczy mieszkanka Sochaczewa.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/komor...l,301800,s.html

andros - Sro Sty 23, 2013 10:24

Sprint PiS przed oddaniem władzy. Wyścig Rydzyka po państwowe pieniądze

Odręczne poprawki do umowy, brakujące dokumenty, posługiwanie się słowem honoru i wreszcie niespotykane przy takich sprawach tempo - "Czarno na białym" dotarło do dokumentów, które pokazują jak PiS pomogło ojcu Rydzykowi zdobyć koncesje i dotacje na odwierty geotermalne w Toruniu. Pieniądze z NFOŚiGW zostały przyznane w trybie, który musi budzić wątpliwości. Szczególne znaczenie miało właśnie tempo załatwienia sprawy, bo wszystko działo się w 2007 roku gdy PiS traciło władzę, a zaczynały się rządy PO.

Przygoda Tadeusza Rydzyka z geotermią zaczęła się sześć lat temu, kiedy otrzymał od ministerstwa środowiska koncesję na poszukiwanie wód geotermalnych w Toruniu. Postępowanie było zgodne z prawem - potwierdziły to późniejsze wewnętrzne kontrole.

Kluczowi gracze

Jednak na sfinansowanie swoich planów ojciec Ryszyk potrzebował pieniędzy, których nie miał. Do wzięcia były środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

W kwestiach koncesji i dotacji karty rozdawały wówczas trzy osoby - prezes NFOŚiG Kazimierz Kujda, minister środowiska w rządzie PiS Jan Szyszko oraz ówczesny Główny Geolog Kraju, a dziś poseł PiS, Mariusz Orion Jędrysek. Wszyscy odmówili rozmowy przed kamerą o czasach kiedy jako państwowi urzędnicy przyznali fundacji Rydzyka państwowe pieniadze.

Dodatkowo poseł Jędrysek nie chciał skorzystać z prawa do autoryzacji swoich wypowiedzi i zażądał przed wywiadem podpisania specjalnej umowy, za której złamanie miałoby grozić pół miliona zł kary. Dlatego wydarzenia z 2006 i 2007 roku reporterka "Czarno na białym" odtworzyła na podstawie dokumentów. Proces przyznania dotacji prześledziła ona dzień po dniu.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/sprin...e,301785,s.html

andros - Sro Sty 23, 2013 11:03

Unia każe rolnikom zabawiać świnie!

Unia Europejska znana jest z tworzenia czasami absurdalnych przepisów. Ostatnio urzędnicy wzięli się za świnie i prosiaki. Rolnicy mają teraz obowiązek zabawiać w chlewie te zwierzaki! Inaczej mogą stracić pieniądze z dotacji.

Od stycznia tego roku weszły w życie unijne przepisy, w których jasno stoi: świnia to zwierzę bardzo inteligentne, dlatego w chlewie potrafi się nudzić i z tych nudów może popaść w przygnębienie i depresję. A z takiej świni dobrego mięsa już nie będzie. Bo mięso jest lepsze, gdy prosiaki się dobrze bawią i są zadowolone. Każdy hodowca ma więc obowiązek swoim zwierzakom zapewnić rozrywkę na dobrym poziomie. Mogą to być piłki, różne gryzaczki, gumowe zabawki jak dla psów i inne przedmioty, którymi będą mogły się zająć, gdy ogarnie je nuda.

– Polscy rolnicy od lat sami bardzo dobrze wiedzą jak dbać o świnki i co dla nich jest dobre. Przecież im wyhodują lepsze, tym więcej zarobią. A nasza wieprzowina jest dużo lepsza w smaku. Urzędnicy muszą wymyślać co chwila coś nowego, bo inaczej nie byliby potrzebni. Ja mam zaufanie do polskich rolników - mówi Ryszard Ciźla (64 l.), prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej.

Świńskie zabawki

Robert Fatyga (47 l.) z Dalechów (woj. świętokrzyskie) hoduje 100 macior i setki prosiaków. O przepisach już słyszał. Ale od lat wie jak dogadzać swoim zwierzakom. – Prosiaki jak ludzie, też każdy ma inny charakter. Niektóre faktycznie się nudzą w swoich boksach i wtedy zaczynają między sobą walczyć albo się podgryzać, inne są osowiałe i apatyczne. Każdy kto mieszkał na wsi słyszał o „świńskich zabawkach”. Rolnicy od lat rzucają prosiakom stare opony, puste butelki plastikowe czy gumowe piłki. Ja swoim już w zeszłym roku z okazji Euro 2012 kupiłem piłkę z logo tej imprezy. Bardzo lubia się nią bawić – mówi.

Nowe przepisy to jednak nie żart. Jeżeli Inspekcja Weterynaryjna stwierdzi, że nie są przestrzegane, to może odebrać hodowcy dopłaty bezpośrednie do jego pola nawet w całości. Rolnicy pilnujcie się zatem i zabawiajcie prosiaki.

Po co zabawki dla świnek?

- nie nudzą się
- nie atakują innych prosiaków
- zażywają ruchu
- są zdrowsze
- dzięki temu nie są zestresowane
- ich mięso jest lepsze w smaku
- ich mięso jest zdrowsze.

Źródło: http://media.wp.pl/kat,10...,wiadomosc.html

andros - Sro Sty 23, 2013 21:29

Rząd Słowacji apeluje do KE o kontrolę polskiej żywności

Słowackie Ministerstwo Rolnictwa wystąpiło w środę do Komisji Europejskiej o przeanalizowanie mechanizmów kontroli polskich produktów rolniczych i spożywczych dostarczanych na unijny rynek. KE przeanalizuje słowacki wniosek.

Jesteśmy świadomi faktu, że jako państwo członkowskie UE nie możemy podejmować jednostronnego działania w formie zakazu wszelkiego importu polskich produktów rolnych i artykułów spożywczych, ale powtarzające się skandale z polską żywnością dają nam prawo do założenia, że oficjalne kontrole w Polsce nie są wystarczająco systematyczne, stanowcze bądź skuteczne" - cytuje agencja TASR fragment listu słowackiego ministra rolnictwa do KE.

Bezpośrednią przyczyną interwencji w Komisji Europejskiej stała się sprawa zanieczyszczonego mleka w proszku z okręgowej spółdzielni mleczarskiej „Rokitnianki” w Szczekocinach, wykorzystanego do produkcji słodyczy w spółce „Magnolia”. W Polsce postępowanie w tej sprawie trwa od kilku dni. Słowacja, która od wielu miesięcy importowała polskie rurki nadziewane kremem kakaowym, śmietankowym i wafle przekładane kremem, jest zaniepokojona przedłużającym się śledztwem. Podobne zaniepokojenie wyrazili wcześniej przedstawiciele sąsiednich Czech i Węgier.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/slo...92,1,news-detal

andros - Sro Sty 23, 2013 21:57

Ściąga dla leniuszka

Internet to potęga. Jest tam wszystko albo prawie wszystko. Są też ściągi.
Przypominają mi się czasy ściągania w szkole. Na klasówkach, sprawdzianach, o maturze nie wspominam.

Z duchem czasu idą wszyscy, duchowni też. Dzisiaj nawet księża mogą w Internecie kupować kazania na pogrzeby, śluby lub rocznicę ślubu. Będący w potrzebie ksiądz, za pośrednictwem witryny Homilie.pl, może zakupić kazanie na odpowiednią okazję.

Wystarczy na owej witrynie wpisać do formularza kwotę 10 zł i wybrać sposób zapłaty – przelewem w sieci, kartą kredytową lub na poczcie. Można też zakupić zestaw „Pogrzebowe 3″. Zawiera homilie na pogrzeb proboszcza, dziecka i nagle zmarłego męża. Polecany jest także za 10 zł zestaw „I ślubuję ci miłość”. Z tego zestawu stojący przed ołtarzem dowiedzą się „dlaczego tak ważny jest sakrament małżeństwa i w jaki sposób małżonkowie mają być darem dla siebie”.

Jest zestaw ślubny, w którym nie zabrakło kazania na temat płodności, oraz homilie do wygłaszania podczas mszy dla małżonków, świętujących srebrne lub złote gody.

Zestaw dla wymagających to „Lectio divina na Niedziele Zwykłe”, czyli „pomoc dla kapłanów, którzy mają bardziej wymagających słuchaczy, a także takich, którzy chcą pogłębić rozumienie Ewangelii”. Zestaw kosztuje jedyne 21 zł.
Autorzy witryny, przedstawiają się jako księża, zaangażowani w parafiach, szkołach i uczelniach katolickich. Zapewniają, że zyski ze sprzedaży kazań utrzymują portal.

To obrzydliwe - mówi ojciec Paweł Gużyński – Jeśli ksiądz nie ma pomysłu na kazanie, przede wszystkim powinien się pomodlić. Nie można usprawiedliwiać się „zarobieniem”. Wnoszenie opłat za cudze homilie to dla kapłana hańba. Ksiądz, który skupi się na Ewangelii, na pewno zdobędzie się na cenne dla wiernych przemyślenia, wygłaszane nawet prostymi, ale własnymi słowami.

Jestem zdumiona istnieniem takich serwisów – komentuje doc. dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz, specjalistka ds. retoryki. Zdaniem pani doktor kupowanie gotowych homilii przez księży może doprowadzić jedynie do „wykształcenia bezmyślnych cyborgów”. – Byle mu tylko pamięć dobrze pracowała i wzrok miał dobry, to zamiast duchownych będziemy mieli bezmyślnie wygłaszających swój tekst aktorów. Kwestia tylko, czy pójdzie mu lepiej, czy gorzej, a to co miało być posługą stanie się sceną – komentuje doc. dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz z Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Pewnie nie jestem kompetentny do komentowania tego zjawiska. Myślę jednak, że czemu nie. Może z korzyścią dla wiernych będzie jeśli ksiądz kupi „gotowca”. Niech go tylko odczyta bez jąkania. Niech nie grzmi z ambony w taki sposób jak wikary w parafii w Ipswich w Dzień Bożego Narodzenia, w kościele pełnym dzieciaczków i młodych ludzi, na temat In vitro, marnowania zarodków, życiu par „na wiaderku” . Jeśli księża nie mają nic mądrego do powiedzenia wiernym, niech czytają cudze teksty.

W końcu co w tym dziwnego? Najpierw była ściąga.pl, teraz są homilie.pl

Źródło: http://panoptikum-blogosobliwosci.blog.pl/?p=798

andros - Czw Sty 24, 2013 09:35

Obłuda, mafia, kasa

Autor: Janusz Palikot

W Polsce jest około dwóch milionów użytkowników marihuany! PO, PSL, SP i SLD z wyjątkiem Kalisza proponują aby tych ludzi zamknąć do więzienia! Nie żartuje – takie mamy dziś przepisy! A że w Polsce życie sobie a prawo sobie to palacze marihuany nie siedzą, ale pala świństwo! Nikt nie ma kontroli nad jakością marihuany więc dilerzy i mafia sprzedają zioło nasączone narkotykami i chemią! W ten sposób trujemy dwa miliony obywateli. Po co ? Przecież to nam wróci w kosztach opieki zdrowotnej!? Dość obłudy i sprzyjaniu mafii!

Dlaczego tak bardzo politycy bronią mafii? Co się za tym kryje? A może po prostu boją się mafii? W każdym razie wszyscy ci, którzy dziś bronią obecnych przepisów są swoistymi ambasadorami mafii!

Zalegalizujmy produkcje i handel marihuaną! Niech te dwa miliony użytkowników dostaną zdrowe zioło, a budżet kilka miliardów z akcyzy! Podawajmy marihuanę po 65 roku życia jak środek leczniczy, który łagodzi dolegliwości i prowadźmy kampanie zniechęcające do palenia trawy przez młodych ludzi! Wprowadźmy uprawy konopi i dajmy rolnikom prace! Opamiętajmy się w naszej obłudzie!

Źródło: http://palikot.blog.onet....uda-mafia-kasa/

andros - Czw Sty 24, 2013 09:39

Stadion Narodowy jest, pieniędzy nie ma

W tym roku małe szanse na wypłatę pieniędzy dla wszystkich podwykonawców Stadionu Narodowego.

– Podejrzewam, że część spraw nie zostanie zakończonych w tym roku. A wiele z nich, ze względu na to, że urzędnicy dopatrzą się jakichś kolejnych nieścisłości, będzie musiała wylądować w sądzie i pewnie będzie się toczyć przez parę kolejnych lat – mówi Marek Michałowski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/wid...s,110618,w.html

andros - Czw Sty 24, 2013 10:11

Jadwiga Staniszkis: premier niekompetentny i arbitralny nie daje nadziei dla Polski

Wszystko staje się łupem. Ani władza, ani opozycja, ani środowiska opiniotwórcze, nie są w Polsce na miarę tych wyzwań!

Wyczuwany zanik energii społecznej (tak iskrzącej w czasach buntu "Solidarności") to nie tylko narastająca obojętność wobec "rzeczy wspólnych" i obronne - ze względu na kryzys - uciekanie w prywatność i indywidualne strategie przetrwania.

To także rosnąca niezdolność do odczuwania, a nawet rejestrowania, napięcia między społecznymi wymiarami dobra i zła, prawdy i kłamstwa. Ta połowiczność jest mechanizmem obronnym. Odsuwa konieczność zmierzenia się z powagą sytuacji. Wynika również z braku adekwatnego opisu owej sytuacji - pisze w felietonie dla Wirtualnej Polski prof. Jadwiga Staniszkis.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1ff0b

andros - Czw Sty 24, 2013 10:15

"Prezydent dąży do osłabienia Donalda Tuska"

- Prezydent Bronisław Komorowski stawia na przesilenie w PO i osłabienie władzy Donalda Tuska, tym samym przypomina Donaldowi Tuskowi, że to Bronisław Komorowski ma być kandydatem PO w kolejnych wyborach prezydenckich.

Z uwagi na słabnące notowania premiera, to właśnie Donald Tusk jest coraz bardziej uzależniony od prezydenta, który z bardzo dobrą pozycją w sondażach może stać się jedynym atutem dla Platformy Obywatelskiej - o tym, co planuje Bronisław Komorowski rozmawiamy z politologiem, dr. Rafałem Chwedorukiem.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Czw Sty 24, 2013 10:17

Fala bankructw pogrąży Rodzinę na Swoim?

To nie koniec słynnego rządowego programu. Usłyszymy o nim za niecałe 2 lata, kiedy pierwsi kredytobiorcy będą musieli zmierzyć się z pełną ratą kredytu.

Jak wynika z obliczeń analityka Wirtualnej Polski Jacka Frączyka, Kowalski, który wziął kredyt na 300 tys. złotych ze średnim oprocentowaniem 6,8 proc. na okres 25 lat, po zakończeniu rządowych dopłat w 2014 roku będzie musiał płacić raty wyższe o 550 zł. Jeśli zapożyczył się na 30 lat (jeszcze jakiś czas temu był to bardzo popularny okres kredytowania), rata wzrośnie aż o 600 złotych. Czy wszystkich będzie stać na taki wzrost wydatków?

Więcej:
http://banki.wp.pl/kat,65...,wiadomosc.html

andros - Czw Sty 24, 2013 10:22

"Oderwanie od rzeczywistości", "żenada", "skandal". Internauci ostro o premiach dla marszałków

"Żenada", "to haniebne" - piszą na skrzynkę Kontaktu 24 internauci. Ostre komentarze wywołała informacja, że marszałek Sejmu Ewa Kopacz i wicemarszałkowie przyznali sobie w sumie 245 tysięcy zł premii za ubiegły rok. "Rząd Donalda Tuska wbił gola do własnej bramki" - uważają oburzeni. Nie brakuje jednak i takich, którzy bronią polityków. "Sejm to miejsce pracy" - przypominają.

O premiach napisał w środę "Super Express". Według gazety, największą nagrodę dała sobie sama Ewa Kopacz - 45 tys. zł. Otrzymała ją dzięki decyzji wicemarszałków. Z kolei swoim zastępcom - Cezaremu Grabarczykowi z PO, Markowi Kuchcińskiemu z PiS, Eugeniuszowi Grzeszczakowi z PSL, Jerzemu Wenderlichowi z SLD oraz Wandzie Nowickiej z Ruchu Palikota - marszałek Kopacz miała przyznać po 40 tys. zł.

Kopacz w środę podczas briefingu na pytanie, czy w obecnej trudnej sytuacji finansowej, gdy do obywateli apeluje się o oszczędzanie, przyznanie tego rodzaju premii jest etyczne, odparła: "Sejm to jest przede wszystkim miejsce, w którym tworzy się prawo, ale jest to również zakład pracy. Zarządzający tym zakładem pracy, a takim kierownikiem jest marszałek Sejmu, ma prawo, a wręcz obowiązek oceniać pracę swoich pracowników i doceniać tych, którzy pracują dobrze i karać tych, którzy pracują gorzej".

Więcej:
http://kontakt24.tvn.pl/t...?categoryId=496

andros - Czw Sty 24, 2013 13:44

Bezrobocie poszybowało w górę. Już ponad 13 procent

Stopa bezrobocia w grudniu 2012 r. wzrosła do 13,4 proc. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu grudnia 2012 r. wyniosła 2 mln 136,8 tys. osób - podał GUS.

Z danych GUS na koniec grudnia 2012 roku wynika, że do urzędów pracy w ciągu miesiąca zgłosiło się 244,1 tys. osób poszukujących zatrudnienia. To o 3,4 proc. mniej w stosunku do listopada 2012 i o 4,0 proc. więcej w ujęciu rocznym.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/bezro...t,302100,s.html

andros - Czw Sty 24, 2013 13:51

Premia na poziomie

Autor: Przemysław Prekiel

Cóż za zdziwienie ogarnęło rzeszę ludzi oburzonych po tym, jak Pani Marszałek Ewa Kopacz przyznała sobie i wicemarszałkom łącznie 245 tys. zł premii za ub. rok. Czyżby nie zasłużyli? Niewdzięczny naród już sobie robi jazdy po naszych wybrańcach. Zaczęło się polskie piekiełko!

Oni naprawdę ciężko pracują. Wręcz harują! Są przykładem dla całego społeczeństwa. Dlaczego? Ponieważ jestem absolutnie pewien, iż nie jedna posłanka i nie jeden poseł wzniosą się ponad ludzkie siły i będą pracować dłużej niż 67 rok życia, czyli wieku, który sami ustalili jako górny pułap harówy. Deszcz nie deszcz, śnieg nie śnieg, mróz nie mróz. Głosowanie to tylko uwieńczenie całego wysiłku wkładanego, aby zakompleksiony naród mógł w ogóle funkcjonować. To nie ironia!

O niewdzięcznicy Wy! Za kogo się macie? Mój ulubiony i ceniony najbardziej redaktor Lis- ten, który tak skrupulatnie liczyć potrafi fotoradary na Słowacji- bardzo pięknie napisał swego czasu- „ U nas zarobienie pieniędzy w przypadku polityków, sukcesem niestety nie jest. Jest źródłem podejrzeń”. Otóż to! Co za głębia! Jak Wam nie wstyd?

Czy nasi politycy pracowaliby lepiej za mniejszą kasę? Na pewno nie! Mielibyśmy dziadowskie państwo i dziadowskie elity wybierane przez sfrustrowanych obywateli. Czy nie czujecie się lepiej wiedząc, że Ci, na których głosujecie są sowicie wynagradzani? Przez Was samach? Duma Was wszystkich rozpierać powinna a nie ciągle narzekanie! Nie czujecie się dowartościowani?

Czemuż narzekacie Polacy kochani? Cóż z tego, że polskie dzieci są jednymi z najbiedniejszych w Europie? Że Polacy pracują najdłużej w Europie a pracować będą jeszcze dłużej? Że wszystkiego jakby więcej i więcej a coraz mniej macie? Macie doprawdy żal do swoich przedstawicieli? A któż to ich wybrał? Jestem święcie przekonany, że zaraz o tym zapomnicie i Ci sami na których teraz plujecie, znajdą się w kolejnej kadencji w glorii chwały. Bo nie o chęć zaglądania do cudzych portfeli tu chodzi. Nie jest dla mnie problemem, że są ludzie bogaci. Problemem jest to, że aż tak wiele osób ubogich. Nie ma nic gorszego niż nie wyciąganie wniosków z własnych błędów. Polactwo potrafi?

Źródło: http://lewica.pl/blog/prekiel/27515/

andros - Czw Sty 24, 2013 20:59

Straciła pracę, zmarła na zawał

W piątek na tyskim cmentarzu odbył się pogrzeb Barbary Kwaśny (+51 l.), pracownicy tyskiej fabryki Fiata, która po tym, jak otrzymała wypowiedzenie, dostała zawału serca. Kobieta osierociła dwie córki. Teraz dziewczyny w wieku 18 i 16 lat, których ojciec zmarł 15 lat temu, zostały zupełnie same...

Kiedy Barbara Kwaśny ( 51 l.) dowiedziała się, że zostanie zwolniona z pracy w fabryce Fiata w Tychach, nie mogła otrząsnąć się z szoku. Nie spodziewała się, że mimo zapewnień pracodawcy oraz związkowców, zostanie wyrzucona z pracy. Przecież była jedynym żywicielem rodziny.

– W fabryce, kiedy już było wiadomo, że zwolnienia są nieuniknione, bo włoski właściciel nie zamierza w Tychach produkować nowego modelu pandy, zapanował strach – opowiada Franciszek Bierot (52 l.), związkowiec z Sierpnia 80. – Kiedy okazało się, że zwolnionych zostanie 1450 osób, mieliśmy wypracować taki układ, który byłby optymalny dla osób tracących pracę. Negocjowaliśmy, by roboty nie traciły zatrudnione w Fiacie małżeństwa, samotni rodzice oraz osoby, których dzieci kończą właśnie naukę w ostatniej klasie szkoły. Pracownikom miał pomóc rząd i fundusze europejskie. Kiedy jednak przyszło do zwolnień, okazało się, że pomocy jest znacznie mniej niż zapowiadano.

- Kiedy trwały negocjacje, mieliśmy wszyscy dostać zabezpieczenia i gwarancje, że nikomu nie stanie się krzywda. A teraz mamy już pierwszą ofiarę tych przekształceń i restrukturyzacji – dodaje Mateusz Gruźla z Solidarności. – Staram się pomagać osieroconym dziewczynom, kontaktuję je z prawnikiem, by mogły otrzymać odszkodowanie za stratę matki.

Starsza córka tragicznie zmarłej na serce Barbary Kwaśny musi teraz zajmować się swoją o dwa lata młodszą siostrą. Musi w sądzie załatwić sprawy opieki prawnej nad szesnastolatką. Pomoc tej rodzinie zapowiadają też związkowcy z Fiata. Obiecują pomoc prawnika m. in w otrzymaniu przez sieroty odszkodowania od fabryki. – Ile osób jeszcze musi tak tragicznie odczuć skutki tych zwolnień, by wreszcie ktoś zauważył co się tutaj dzieje? Przecież jesteśmy traktowani jak niewolnicy. Nikt się tu z nami nie liczy – dodają pracownicy Fiata.

Źródło: http://praca.wp.pl/title,...,wiadomosc.html

andros - Czw Sty 24, 2013 21:04

Komornik zabrał, resort sprawiedliwości odda. Pieniądze wrócą do pokrzywdzonej

Ministerstwo Sprawiedliwości w najbliższych dniach zwróci blisko 30 tys. zł, które komornik niesłusznie zabrał mieszkance z Sochaczewa. Poinformował o tym w "Kropce nad i" Jarosław Gowin. Dodał, że następnie ministerstwo na drodze sądowej będzie chciało odzyskać te pieniądze od Ryszarda M., wobec którego wszczęto już postępowanie.

Komornik zabrał oszczędności życia chorej kobiecie. Przez błędny PESEL
Komornik zajął... czytaj dalej »Chodzi o sprawę komornika, który zajął konto niewłaściwej osoby, identyfikując ją tylko na podstawie imienia i nazwiska. W rezultacie przypadkowa, na dodatek ciężko chora kobieta została pozbawiona prawie 30 tys. złotych. Bulwersującą sprawę ujawnił reporter programu TTV "Blisko ludzi".

Minister zbulwersowany

- Niesłychanie bulwersujący jest fakt, że w majestacie państwa i prawa obrabowano z oszczędności życia chorą kobietę - ocenił minister sprawiedliwości. Za równie bulwersujące uznał to, że po tym, jak pomyłka wyszła na jaw, "wszyscy umyli ręce", w tym prokuratura i sąd.

W "Kropce nad i" minister poinformował, że jego resort zwróci w najbliższym czasie kobiecie niesłusznie zabrane pieniądze, a potem będzie dążył do ich odzyskania od komornika.

Gowin zapewnił, że państwo nie może tolerować takich sytuacji. - Doszło do ewidentnej, bezspornej krzywdy - stwierdził. - Oczekuję od wymiaru sprawiedliwości, że będzie opowiadał się po stronie ludzi, a nie przepisów - dodał, odwołując się do swojej niegdysiejszej, kontrowersyjnej wypowiedzi, że "ma w nosie literę prawa".

Komornik zawieszony

W czwartek Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że minister Jarosław Gowin zawiesił w czynnościach komornika przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia Ryszarda M., który usłyszał zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Chodzi o zajęcie konta niewłaściwej osoby.

Postępowanie karne przeciwko komornikowi prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sochaczewie. Ryszard M. będzie zawieszony w swoich czynnościach do czasu wyjaśnienia sprawy.

Rzeczniczka prasowa ministra sprawiedliwości Patrycja Loose poinformowała, że działania komornicze podejmowane przez Ryszarda M. są obecnie analizowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości i w najbliższym czasie zostanie podjęta decyzja o ewentualnym wszczęciu wobec niego postępowania dyscyplinarnego.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/komor...j,302223,s.html

andros - Czw Sty 24, 2013 21:08

Ruch Palikota wycofał poparcie dla wicemarszałek Nowickiej. "Nie jesteśmy tu dla pieniędzy"

Klub Ruchu Palikota wycofał poparcie dla Wandy Nowickiej jako wicemarszałka Sejmu. Ma to związek z przyznaniem nagród pieniężnych członkom prezydium. - To trudna decyzja, mamy bowiem jak najlepsze zadanie na temat Wandy Nowickiej - argumentował Janusz Palikot.

Palikot zaznaczył, że RP jest skłonny uwierzyć Nowickiej, że nie brała udziału w podejmowaniu przez prezydium Sejmu decyzji o przyznaniu sobie nagród.

- Tym niemniej, ze względu na fundamentalne pryncypia Ruchu Palikota, uznaliśmy, że musimy dać wyraźny sygnał w Polsce, że nie ma żadnej wątpliwości, iż nie jesteśmy tu dla pieniędzy czy dla stanowisk. I nawet jesli ta decyzja jest bardzo bolesna i trudna, może też nieść istotne skutki dla naszego klubu, to w tych sprawach musimy być bezkompromisowi - powiedział Palikot.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/ruch-...y,302090,s.html

andros - Pią Sty 25, 2013 09:52

Biskup jechał po pijanemu. Usłyszał wyrok

Pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata, 2,4 tys. zł grzywny, 4 tys. zł na Fundusz Pomocy Postpenitencjarnej oraz 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów - taką karę orzekł w piątek sąd wobec biskupa Piotr J. za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym.

- Od oskarżonego oczekuje się więcej w zakresie kształtowania postaw społecznych - mówiła sędzia Edyta Dzielińska-Wolińska z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w uzasadnieniu orzeczenia. Biskup nie był obecny na ogłoszeniu wyroku.

20 października zeszłego roku 57-letni biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej stracił panowanie nad autem i uderzył w latarnię w Warszawie. Badanie na zawartość alkoholu w organizmie wykazało ponad 2,5 promila.

Dwa dni później duchowny wydał oświadczenie, w którym przyznał się do prowadzenia auta pod wpływem alkoholu i oddał się do dyspozycji papieża. - Nie powinienem kierować samochodem pod wpływem alkoholu - napisał hierarcha. Przeprosił wszystkich, których zgorszył swoim czynem, w szczególności wiernych archidiecezji, których zaufanie zawiódł. - To jednak się stało, dlatego też oddaję do dyspozycji Ojca Świętego moją posługę biskupa pomocniczego archidiecezji warszawskiej - napisał biskup. Zapewnił też, że chce jak najszybciej skorzystać ze specjalistycznej pomocy.

Biskup został przesłuchany i złożył wyjaśnienia. Przedstawiono mu zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Biskup przyznał się do zarzucanego mu czynu. Orzeczona w piątek kara została uzgodniona przez duchownego z prokuratorem.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...l-wyrok,1886797

andros - Pią Sty 25, 2013 09:56

Strajk ostrzegawczy na kolei

Pociągi zatrzymane w piątek przez strajkujących kolejarzy zaczęły już wyruszać na trasy - poinformował po godz. 9 rzecznik PKP PLK Krzysztof Łańcucki. Od godz. 7 do 9 kolejarze zatrzymali ok. 33 proc. pociągów.

Kolejarze informują jednak, że przywracanie normalnego ruchu pociągów w całej Polsce może potrwać nawet kilka godzin.

O godzinie 8.55 zatrzymanych było ponad 340 pociągów w całym kraju - to około 33 proc. z planowanych do uruchomienia w godz. 7- 9 pociągów. Podsumowując piątkowy strajk zaznaczono, że akcja protestacyjna objęła 197 z 1700 posterunków ruchu, tj. około 11 proc.

Kolejarze podkreślają, że w czasie strajku nie zanotowano żadnych incydentów o charakterze porządkowym. Na dworcach i terenach kolejowych były patrole Straży Ochrony Kolei - ponad 700 funkcjonariuszy, wyposażonych m.in. w mobilne centra monitorowania.

Strajk ostrzegawczy

W piątek o godz. 7 rozpoczął się ostrzegawczy strajk kolejowych związków zawodowych. Protest potrwał dwie godziny. Zakończył się punktualnie o 9.

Strajkowali pracownicy czterech spółek: PKP Polskie Linie Kolejowe, PKP Intercity, PKP Cargo i PKP Energetyka. W przypadku PKP Intercity i PKP Cargo strajk polegał na zatrzymaniu pociągów na stacjach.

Związkowcy od kilku miesięcy sprzeciwiają się jakimkolwiek zmianom w systemie naliczania ulg dla pracowników spółek kolejowych oraz dla kolejowych emerytów. Pod koniec ubiegłego roku przeprowadzili referendum strajkowe, w którym 95 proc. uczestniczących w głosowaniu pracowników opowiedziało się za strajkiem, jeśli zasady przyznawania ulg się zmienią, a załoga nie dostanie finansowej rekompensaty. Od kilku tygodni trwają rozmowy między związkami a pracodawcami, w czwartek fiaskiem zakończyły się rozmowy ostatniej szansy, dotyczące odwołania strajku ostrzegawczego.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...a-kolei,1886703

andros - Pią Sty 25, 2013 10:01

Krytykują Polskę. Chodzi o korupcję w parlamencie

"Rzeczpospolita": Poprawki bez kontroli

Według Rady Europy Polska powinna lepiej walczyć z korupcją w parlamencie, wśród sędziów i prokuratorów. "Rzeczpospolita" dotarła do raportu RE w sprawie naszego kraju.

Raport GRECO (Grupy Państw ds. Walki z Korupcją, do której należy 47 państw RE, a także Białoruś i USA) wymienia 16 rekomendacji dla Polski - co trzeba poprawić w prawie lub praktyce jego stosowania. Mamy 1,5 roku na ich wypełnienie.

GRECO wytyka m.in., że choć na posiedzenia parlamentarnych podkomisji zarejestrowani lobbyści nie mają wstępu, to osoby z zewnątrz mogą w nich uczestniczyć jako goście. A to oznacza, że część legislacji znajduje się w cieniu, niejasne jest pochodzenie niektórych poprawek akceptowanych potem przez parlament.

Tym bardziej to niepokoi, że posłowie w sprawie pojedynczych aktów prawnych nie muszą deklarować sytuacji konfliktu interesów. Kilka rekomendacji dotyczy też takiego konfliktu. GRECO zaleca m.in., by kodeks etyki poselskiej został uzupełniony o jasne wytyczne w tej kwestii.

Podobne rekomendacje GRECO dotyczą sędziów i prokuratorów. Zalecają uściślenie definicji konfliktu interesów czy rozszerzenie deklaracji majątkowych na rodziny.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...ontroli,1886712

andros - Pią Sty 25, 2013 10:12

Bogdan Borusewicz sam sobie przyznał 50 tys. nagrody

Jak ustalił "Super Express", marszałek senatu Bogdan Borusewicz otrzymał za ubiegły rok nagrodę w wysokości ok. 50 tys. zł. Z kolei jego zastępcy, wicemarszałkowie senatu, otrzymali po ok. 27 tys. zł. O ile w sejmie marszałkowie przyznawali sobie nagrody nawzajem, o tyle w senacie marszałek senatu przyznał premię sam sobie - czytamy w dzienniku.

Marszałek senatu Bogdan Borusewicz otrzymał nagrodę w dwóch ratach (w czerwcu i grudniu ub. r.) w wysokości odpowiednio 200 proc. i 150 proc. wynagrodzenia miesięcznego. Z kolei wicemarszałkowie otrzymali nagrody w wysokości po 100 proc. wynagrodzenia dowiedział się dziennik od Zdzisława Iwanickiego, wicedyrektora Gabinetu Marszałka Senatu.

Z wyliczeń wynika, że marszałek Borusewicz dostał ok. 50 tys. zł nagrody, a wicemarszałkowie Maria Pańczyk-Pozdziej (PO), Jan Wyrowiński (PO) i Stanisław Karczewski (PiS) po ok. 27 tys. zł.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Pią Sty 25, 2013 21:16

Kto wziął największą nagrodę? Sprawdziliśmy. Zaskakująca odpowiedź

Najwyższe nagrody w ciągu jednego tylko roku jako marszałek Sejmu odebrał Bronisław Komorowski, obecny prezydent. Prześledziliśmy dane o nagrodach dla członków prezydium Sejmu począwszy od roku 2005.

Najwięcej pieniędzy na nagrody dla marszałków i wicemarszałków Sejmu przyznano w roku 2008. Łącznie było to 305 247 zł brutto (netto: 185 050 zł). Dane o nagrodach za rok 2012, które tak wzburzyły opinię publiczną, a następnie część polityków, są na drugim miejscu z łączną kwotą 273 662 zł (ta i wszystkie kolejne kwoty są kwotami brutto). Następnie rok 2010: 251 tys. złotych. Rok 2005: 219 tys. złotych. Rok 2007: 174 tys. zł (w V kadencji) plus 60 tys. złotych (w kadencji VI). Rok 2006: 159 tys. złotych.

Kto od roku 2005 pobrał najwięcej nagród w ciągu jednego roku? Jak sprawdził Onet, okazuje się, że Bronisław Komorowski. Było to w roku 2008, kiedy dzisiejszy prezydent Polski pełnił funkcję marszałka Sejmu.

W roku 2008 Bronisław Komorowski otrzymał nagrody o łącznej sumie 66 702,08 zł (netto: 38 641,09 zł). Zastępcy Komorowskiego - Jarosław Kalinowski, Stefan Niesiołowski, Krzysztof Putra, Jerzy Szmajdziński - wtedy pobrali po równo: 59 636,32 złotych.

Oto pierwsza dziesiątka z lat 2005-2012 (kwoty brutto):

Bronisław Komorowski (2008): 66 702,08 zł

Jarosław Kalinowski (2008): 59 636,32 zł

Stefan Niesiołowski (2008 i 2010): 59 636,32 zł

Krzysztof Putra (2008): 59 636,32 zł

Jerzy Szmajdziński (2008): 59 636,32 zł

Ewa Kierzkowska (2010): 51 581,20 zł

Ewa Kopacz (2012): 50 026,56 zł

Włodzimierz Cimoszewicz (2005): 48 178,86 zł

Bronisław Komorowski (2007 - suma nagród z V i VI kadencji): 45 448,06 zł

Cezary Grabarczyk, Eugeniusz Grzeszczak, Marek Kuchciński, Wanda Nowicka, Jerzy Wenderlich (2012): 44 727,24 zł.

Co ciekawe, w latach 2011, 2009 nie wypłacono nagród dla prezydium Sejmu. W pozostałych latach pieniądze wypacano z budżetu Kancelarii Sejmu.

Nagrody wypłacane są jedynie marszałkowi i wicemarszałkom izby. Szeregowym posłom - nie.

Posłowie otrzymują jedynie wynagrodzenie plus dodatki. Pensja jest określona jako równowartość tej, którą otrzymuje podsekretarz stanu. Aktualnie uposażenie to wynosi 9 892,30 zł brutto. Do tego posłowie pobierają wolną od podatku dietę: 25 proc. wynagrodzenia (czyli maks. 2 473,08 zł). Dieta ta w zamyśle ma być wykorzystywana przez posłów na pokrycie kosztów związanych z wydatkami poniesionymi w związku z wykonywaniem mandatu na terenie kraju.

Parlamentarzysta może też liczyć na dodatki: 20 proc. uposażenia dla pełniących funkcję przewodniczącego komisji, 15 proc. dla pełniących funkcję zastępcy, 10 proc. dla pełniących funkcję przewodniczących stałych podkomisji. Ale łącznie dodatki nie mogą przekroczyć 35 procent.

Marszałek Sejmu otrzymuje (zgodnie z ustawą o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe) z kolei - oprócz zasadniczego wynagrodzenia - także dodatek funkcyjny i stażowy (ten wynosi do 20 proc.). Aktualni członkowie prezydium Sejmu otrzymują właśnie maksymalny dodatek stażowy z uwagi na posiadanie długiego stażu pracy (nie tylko w Sejmie).

Zatem marszałek otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze 10 952,10 zł, dodatek funkcyjny 3 533,00 zł i dodatek stażowy w wysokości 2 190,42 zł (kwoty brutto). Wicemarszałkowie nieco mniej.

Średnia krajowa w III kwartale 2012 r. wyniosła 3684,53 zł, a płaca minimalna 1600 złotych (kwoty brutto).

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Sty 25, 2013 21:35

Nie 1450 osób, ale 2300 straci pracę przez odwrót Fiata

Kolejne ok. 100 osób straci w woj. śląskim pracę w związku ze zmniejszeniem produkcji i zatrudnienia w tyskiej fabryce Fiata. Liczba zadeklarowanych zwolnień w firmach kooperujących z fabryką wzrosła tym samym do ok. 850 - wynika z informacji pracodawców.

Wraz z 1450 osobami tracącymi pracę bezpośrednio w zakładzie Fiata w Tychach, oznacza to zwolnienie ok. 2,3 tys. osób. Urzędy pracy szacują, że liczba ta może jeszcze wzrosnąć.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Pią Sty 25, 2013 21:57

Związki partnerskie - osobista porażka Donalda Tuska

W Sejmie odbyło się głosowanie nad projektami ustawy o związkach partnerskich. Swój projekt złożył Sojusz Lewicy Demokratycznej, Ruch Palikota oraz Platforma Obywatelska. Sejm jednak odrzucił wszystkie trzy projekty. Nawet Platforma Obywatelska głosowała przeciwko swojemu pomysłowi.

Widać wyraźnie, że mamy dysharmonię pomiędzy podziałami ideowymi a podziałem strukturalnym.Podział strukturalny jest gdzieś daleko na prawo pomiędzy PiS a PO, czyli partią konserwatywno-narodową a konserwatywno-liberalną. Ten spór toczy się o władzę. Ale tak naprawdę autentyczny spór jest zupełnie w innym miejscu. Jest on właśnie wewnątrz PO - ocenił Ryszard Kalisz.

Głosowanie w sprawie ustaw o związkach partnerskich to bez wątpienia osobista przegrana Donalda Tuska. Premier zaangażował się w skierowanie projektów ustaw o związkach partnerskich do sejmowej komisji. I przegrał. Jego przywództwo zostało zakwestionowane. 54 posłów odmówiło mu poparcia (46 przeciwko, 8 wstrzymujących). To głosowanie również pokazuje jak silną frakcją w PO jest nurt konserwatywno-katolicki. Dodatkowo sam minister sprawiedliwości orzekł, że projekty ustaw są niekonstytucyjne. Premier natomiast, że są konstytucyjne i wezwał do ich poparcia. Szef SLD, Leszek Miller uważa, że w tej kadencji Sejmu, żaden projekt ustawy, nie ma szans na przeprowadzenie. - Jeśli obywatele Rzeczypospolitej chcą, aby było stanowione bardziej postępowe prawo, obywatele Rzeczypospolitej muszą zmienić skład Sejmu - powiedział Przewodniczący.

Źródło: http://www.sld.org.pl/akt...alda_tuska.html

andros - Sob Sty 26, 2013 18:12

Komornik wkroczył do PZKol, chodzi o miliony

Komornik wkroczył do siedziby Polskiego Związku Kolarstwa. Domaga się realizacji wartego 13,8 mln PLN weksla, podpisanego jeszcze przez poprzedni zarząd - informuje "Gazeta Wyborcza".

- Krew się w nas gotuje, jak w takiej sytuacji mamy wysłać reprezentację na torowe mistrzostwa świata - powiedział obecny prezes PZKol, Wacław Skarul.

Mistorzostwa w Mińsku odbędą się za miesiąc, tymczasem działalność polskiego związku jest sparaliżowana. Zajęte zostały konta bankowe federacji, w biurach w Pruszkowie opieczętowano meble. Komornik zajął również wszystkie samochody należące do PZKol.

Wartość zabezpieczonego majątku nie przekracza jednak 100 tys. złotych, tymczasem weksel, którego realizacji domaga się komornik, opiewa na sumę 13,8 mln PLN - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Pod wielkim znakiem zapytania stoi kwestia zapłaty za weksel. PZKol nie ma majątku, który pozwoliłby spłacić zadłużenie.

- Pod umową wekslową są podpisani sygnatariusze, którzy powinni poczuwać się do jej realizacji - stwierdził Skarul. Sygnatariuszami są poprzedni szef związku i jego sekretarz generalny.

Źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

andros - Sob Sty 26, 2013 18:17

Puste portfele Polaków. Drożeją podstawowe produkty

Podstawowe produkty w polskich gospodarstwach domowych są coraz droższe. Wzrastają ceny żywności, napojów a także opłat mieszkaniowych. W wielu przypadkach dzieje się tak przy jednoczesnym braku wzrostu wynagrodzeń, zwolnieniach, utrzymującym się wysokim bezrobociu. Co podrożało najbardziej?

Więcej:
http://biznes.onet.pl/pus...e-detal-galeria

andros - Sob Sty 26, 2013 22:16

Aleksander Kwaśniewski: Jestem osobą prywatną, nie powiem, ile zarabiam

- Nie mogę ujawnić, ile zarabiam, chociażby z tego względu, że w radach, których jestem członkiem, nie zasiadam sam i nie mam upoważnienia od innych osób do ujawniania wysokości zarobków - mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski w wywiadzie dla tygodnika "Wprost". Dodaje jednak, że o kwotach tych wie urząd skarbowy ponieważ, wszystkie podatki płaci w kraju.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1ff47

andros - Sob Sty 26, 2013 22:20

Kazimierz Kik: ta sprawa obnaża pazerność polskich polityków

- Ta sprawa, jak żadna inna, obnaża pazerność polskiej klasy politycznej. Unaocznia ekonomiczne motywacje angażowania się w politykę. Polacy idą do polityki dla pieniędzy, bo chcą się dobrze urządzić. Wstrząśnięcie klasą polityczną jest dziś potrzebne jak powietrze - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską politolog prof. Kazimierz Kik. W ten sposób odniósł się do awantury związanej z gigantycznymi premiami dla marszałka i wicemarszałków sejmu.
(...)
Pani marszałek nie jest żadnym prezesem prywatnego przedsiębiorstwa, a nawet jeżeliby przyjąć jej tok rozumowania, to szefując firmie, która tak jak sejm, we wszystkich rankingach popularności oceniana jest bardzo źle, zostałaby natychmiast odwołana.
Prof. Kazimierz Kik

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Sob Sty 26, 2013 22:48

Sejm przywraca Fundusz Kościelny

Sejm przywrócił pieniądze na Fundusz Kościelny w wysokości 94 milionów 300 tysięcy złotych do budżetu państwa. Posłowie przyjęli w ten sposób poprawkę Senatu do ustawy budżetowej. Pieniędzmi będzie zarządzać minister administracji i cyfryzacji Michał Boni na dotychczasowych zasadach.

W Sejmie przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiedziało się 21 posłów SLD, wszyscy posłowie Ruchu Palikota oraz... rzecznik PiS Adam Hofman. Poseł Prawa i Sprawiedliwości wyjaśnił, że pomylił się.

Fundusz Kościelny został przywrócony po chwilowym przeniesieniu do rezerwy celowej. Podczas drugiego czytania projektu budżetu w Sejmie Sławomir Kopyciński z Ruchu Palikota złożył prawie 6 tys. poprawek, które miały przesunąć środki z Funduszu Kościelnego na rezerwę celową dotyczącą finansowania zabiegów in vitro. Aby nie dopuścić do likwidacji Funduszu i tysięcy głosowań, posłowie PO złożyli poprawkę przyjętą przez Sejm, która przesunęła 94,3 mln zł z Funduszu Kościelnego do nowej rezerwy celowej. W efekcie głosowanie nad tysiącami poprawek RP stało się bezprzedmiotowe. Teraz pieniądze na Fundusz Kościelny ponownie wróciły do budżetu.

Parlament odrzucił projekty związków partnerskich, za to przywrócił do budżetu Fundusz Kościelny. Oto treść tak zwanego kompromisu, który pogodził rząd i największą partię opozycyjną: By żyło się lepiej. Może nie od razu wszystkim, ale przynajmniej Kościołowi.
Piotr Szumlewicz

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...ndusz-Kościelny

andros - Nie Sty 27, 2013 09:40

Klimatyczna pętla nie tylko dla naszej gospodarki

Za pieniądze podatników, m.in. Polski, Unia Europejska chce zdusić polską gospodarkę oraz drenować nasze kieszenie. Czyni to w imię walki o zyski dla swoich niskoemisyjnych gospodarek i fabryk. Klimat stał się jednym z narzędzi walki o utrzymanie dominacji najsilniejszych graczy w UE. Dobrym przykładem takiego narzędzia jest wchodzący w życie pakiet klimatyczno-energetyczny.
(...)
Obszarem, w którym dochodzi do wyznaczania pozamerytorycznych celów, jest polityka klimatyczna. Ona sprzeciwia się logicznemu rozumowaniu i faktom. Moda na zieloną ekologię prowadzi do niszczenia państw narodowych oraz przyczynia się do pogłębiania różnic w rozwoju poszczególnych państw Europy. Klimat stał się jednym z narzędzi walki o utrzymanie dominacji najsilniejszych graczy w UE. Dobrym przykładem takiego narzędzia jest wchodzący w życie w styczniu 2013 roku pakiet klimatyczno-energetyczny.

W Polsce dokument wywołał kontrowersje, a krytycznych głosów pod adresem pakietu jest coraz więcej. Dziś mało słychać głosów popierających propozycje UE. Na pewno popiera go jednak władza polityczna w Polsce. W czerwcu, gdy w Sejmie trwała debata nad wnioskiem o referendum ws. pakietu, premier Donald Tusk stwierdził wprawdzie, że pakiet jest groźny dla Polski, jak dla "każdej gospodarki węglowej", ale uznał, że miał prawo mówić o sukcesie w 2008 roku, gdy podpisał pakiet. Tłumaczył, że za sukces ten uznawał zbudowanie koalicji, dzięki której pakiet miał znacznie łagodniejszy wymiar dla Polski.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...podarki,1881695

andros - Nie Sty 27, 2013 09:46

Początek energetycznej rewolucji?

Coraz częściej słyszy się, iż doba spowolnienia może okazać się szansą dla węgla. Wyprodukowana energia z tego surowca w ujęciu globalnym wzrosła o 5,4 proc. r/r, w Niemczech oraz w Wielkiej Brytanii odsetek ten wzbił się o kilkanaście procent. Fakt ten stanowi olbrzymią szansę dla Polski jako eksportera tego surowca.

Relatywnie tanie koszty emisji CO2 wciąż zachęcają do budowy nowych bloków węglowych, podczas gdy wysokie ceny gazu zmuszają producentów do odchodzenia od wytwarzania energii z węglowodorów. Na chwilę uwagi zasługuje również metan - produkt towarzyszący pokładom węgla. Tylko 25 proc. owego gazu wykorzystywane jest do celów energetycznych, natomiast około 75 proc. uwalnianie jest do atmosfery. Stanowi to szansę na uzyskanie dodatkowych porcji energii ze złóż niekonwencjonalnych, a co za tym idzie, zmniejszenie wrażliwości wyniku finansowego spółek węglowych na zmiany ceny węgla poprzez dywersyfikację portfela surowcowego.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...wolucji,1877014

andros - Nie Sty 27, 2013 09:57

Rynek dóbr luksusowych w Polsce

Pomimo spowolnienia gospodarczego i kłopotów w strefie euro, rynek dóbr luksusowych w Polsce rozwija się stabilnie, coraz lepiej zaspokajając potrzeby bogacącego się społeczeństwa. W tym roku liczba osób zamożnych i bogatych przekroczyła 750 tysięcy, a ich łączne dochody do dyspozycji to blisko 130 mld zł. W Polsce jest już dostępnych 2/3 kluczowych światowych marek luksusowych.

KPMG w Polsce od trzech lat bada rynek dóbr luksusowych. Z najnowszej edycji badania "Rynek dóbr luksusowych w Polsce", wynika, że w 2012 r. miesięczny dochód brutto powyżej 7,1 tys. zł osiągnie w Polsce nawet 751 tys. osób, tj. o blisko 23 tys. osób więcej niż w 2011 i o 90 tys. więcej niż w 2010 r. Łączny dochód do dyspozycji tych konsumentów w całym 2012 r. może sięgnąć nawet 130 mld zł. Obserwowany w ostatnich latach trend wzrostowy będzie najprawdopodobniej kontynuowany, a w 2015 w Polsce może mieszkać nawet 839 tys. osób zamożnych i bogatych, których łączny roczny dochód zbliży się do 160 mld zł.

W Polsce funkcjonuje także duża grupa osób o dochodach ponadprzeciętnych (od 3,7 do 7,1 tys. zł brutto), aspirujących do zamożności. W 2012 r. do grupy tej zaliczać się będzie blisko 2 mln osób, a ich roczny dochód zbliży się do 97 mld zł.

Z szacunków KPMG wynika też, że w tym roku zamożni i bogaci Polacy wydadzą na dobra luksusowe prawie 18,5 proc. swoich dochodów, podczas gdy aspirujący - 13 proc. Deklarowana wartość wydatków Polaków na dobra luksusowe w 2012 r. może sięgnąć 36,8 mld zł, tj. o 4,7 mld zł więcej niż w roku ubiegłym. Wartość ta zawiera także wydatki ponoszone na produkty subiektywnie uznawane za luksusowe, jak i wydatki ponoszone poza Polską. Polacy o ponadprzeciętnych dochodach mają bardzo specyficzne poglądy na to, czym jest luksus i jakie są jego atrybuty. Wiele marek postrzeganych przez Polaków jako luksusowe, tj. drogie i prestiżowe, w krajach zachodnich jest uznawanych raczej za segment premium niż segment stricte luksusowy. Z drugiej strony, wiele legendarnych marek, które są rozpoznawalne na całym świecie, w Polsce pozostają nierozpoznawalne. Dlatego rzeczywista wartość polskiego rynku dóbr luksusowych może być kilkukrotnie mniejsza, niż wynika wprost z deklaracji konsumentów i przypuszczalnie bliższa jest kwocie ok. 10 mld zł.

Najczęściej nabywanymi dobrami luksusowymi przez Polaków o ponadprzeciętnych dochodach były w ostatnim roku perfumy (58 proc.), odzież (43 proc.), obuwie (42 proc.) i alkohol (39 proc.). Na zakup samochodu luksusowego zdecydowało się 23 proc. osób, zaś domu lub apartamentu 9 proc. Najważniejszymi cechami marki luksusowej dla polskich konsumentów są: wysoka jakość, prestiż, bogata tradycja i reprezentowane przez nią wartości. Większość konsumentów robi zakupy w Polsce (82 proc.), ale równocześnie blisko 40 proc. wybiera się w tym celu także za granicę. Popularność zdobywa też Internet - za jego pośrednictwem zakupy robi 37 proc. nabywców dóbr luksusowych.

Spośród najważniejszych krajowych ulic handlowych Polacy o ponadprzeciętnych dochodach najczęściej wybierają ul. Nowy Świat w Warszawie oraz ul. Floriańską w Krakowie. Natomiast pod względem prestiżu najwyżej oceniają trzy miejsca: Plac Trzech Krzyży i jego okolice w Warszawie, ul. Nowy Świat w Warszawie i ul. Floriańską w Krakowie.

Polacy o ponadprzeciętnych dochodach stosunkowo wysoko stawiają próg cenowy pozwalający uznać dane dobro za luksusowe. Zdaniem uczestników badania, średnia cena luksusowego samochodu zaczyna się od 180 tys. zł, a kwota, od której za luksusowy można uznać zegarek to ponad 9 tys. zł (zegarek męski) lub 7 tys. zł (zegarek damski). Cena luksusowego naszyjnika to minimum 8,8 tys. zł, luksusowy garnitur męski powinien kosztować blisko 4,5 tys. zł, buty męskie 1,4 tys. zł, a buty damskie 1,5 tys. zł. Oczywiście odpowiedzi różnią się w zależności od poziomu dochodów.

Osoby najbogatsze stawiają poprzeczkę najwyżej. Przykładowo, samochód staje się dla nich luksusowym dopiero od kwoty 212 tys. zł, podczas gdy dla osoby "zamożnej" już od 161 tys. zł.

Oprócz wciąż bogacącego się społeczeństwa, do rozwoju rynku dóbr luksusowych przyczynia się także coraz większa dostępność marek luksusowych w Polsce, dzięki czemu konsumenci nie muszą tak często, jak jeszcze kilka lat temu, wyjeżdżać w ich poszukiwaniu za granicę. Obecnie światowi producenci dostrzegają potencjał polskiego rynku i związane z nim możliwości rozwoju. KPMG szacuje, że w Polsce obecnych jest już 2/3 kluczowych światowych marek luksusowych. Największy odsetek marek dostępnych w Polsce odnotowano w segmencie luksusowych alkoholi i używek (88 proc.), następnie w sektorze hi-tech (86 proc.), akcesoriów i dodatków (75 proc.) oraz w sektorze motoryzacyjnym (75 proc.). Struktura marek luksusowych w Polsce pod względem ich rodowodu nie zmieniła się od ostatniej edycji badania. Wciąż dominują marki włoskie, które stanowią ok. 22 proc. marek luksusowych. Na kolejnych miejscach znalazły się marki francuskie (17 proc.), szwajcarskie (15 proc.) i amerykańskie (14 proc.).

Polacy są raczej konserwatywnym narodem, który nie poddaje się chwilowym modom. Samo pojęcie luksusu jest bardzo subiektywne i może mieć wiele wymiarów. Jeszcze trzy dekady temu, dla Polaków dobrem luksusowym były niektóre artykuły spożywcze, a obecnie dla wielu symbolem luksusu jest własne mieszkanie.

Główną cechą marek luksusowych w opinii zamożnych i bogatych Polaków jest gwarancja wysokiej jakości. Zauważalnym i bardzo pozytywnym trendem jest to, że Polacy zaczynają doceniać polskie marki, wśród których możemy wymienić m.in. Macieja Zienia i Gosię Baczyńską w przypadku marek odzieżowych, czy też Batycki i Kielman w sektorze galanterii skórzanej. Niedawno pojawiła się nawet marka polskich zegarków Copernicus. Prawdą jest, że nasze marki luksusowe potrzebują jeszcze czasu, aby w pełni zdobyć zaufanie klientów, a następnie ich lojalność. Niemniej jednak wielu firmom udało się odnieść sukces na międzynarodowej arenie.

Przykładowo Dr Irena Eris, jako jedna z sześciu marek spoza Polski, weszła do Comite Colbert, który zrzesza ekskluzywne światowe marki, a marka odzieżowa La Mania otworzyła butik w domu towarowym Harrods w Londynie.

Źródło: http://biznes.interia.pl/...-polsce,1880549

andros - Nie Sty 27, 2013 10:32

Premier klęka. Znowu.

Autor: Przemysław Prekiel

Premier Donald Tusk po raz kolejny udowodnił, że obietnica i publiczne gwarancje nie są jego mocną stroną. Obiecana likwidacja Funduszu Kościelnego okazałą się kolejnym platformianym blefem.

Na początku 2012 roku premier ogłosił, że rząd zamierza zlikwidować Fundusz Kościelny. Nie planowane było nawet żadne negocjowanie z Episkopatem, gdyż pieniądze na Fundusz Kościelny wypłacano z budżetu państwa na podstawie ustawy z 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Ustawa ta nie była poprzedzona podpisaniem umowy dwustronnej z Kościołem, co automatycznie zwalnia rząd od negocjacji z episkopatem w sprawie likwidacji Funduszu.

Zapowiadała się wojna totalna między polskim rządem a Episkopatem. Serce me rosło widząc determinację premiera. Miałem nadzieję, że oto pierwszy premier po 1989 roku pokaże charakter i nie ugnie się przed kościelnym szantażem. I tu pojawia się magiczne słowo „kompromis”. Okazało się bowiem, że premierowi wygodniej jest dogadać się z klerem i narażać budżet państwa na wielomilionowe straty na rzeczy tych, których kryzys nie dotknie. Zawód księdza bowiem jest bodaj jedynym, którego nie dotyczy zjawisko bezrobocia. W Powiatowych Urzędach Pracy ani razu jeszcze nie widziałem ogłoszenia pt. „szukam księdza”, bądź „ksiądz na gwałt potrzebny”. Niczego oczywiście nie sugeruję.

Ewidentnie rząd stchórzył. Nie ma co do tego wątpliwości. Idę o zakład, iż rządowa propozycja, aby zastąpić - pytanie tylko kiedy - Fundusz Kościelny możliwością odpisu w wysokości 0,3 proc. podatku dochodowego na rzecz Kościołów i związków wyznaniowych również spali na panewce. Już bowiem widać nerwowość po stronie biskupów, którym nie podoba się ten pomysł. Absolutnie się im nie dziwię. Znając możliwości negocjacyjne Episkopatu 0,3 procenta może bardzo szybko wzrosnąć. Co ciekawe, w listopadzie, na prośbę Ruchu Palikota, Sejm odrzucił prośbę, aby zapoznać się z negocjacjami z episkopatem. Widocznie musi tam być nie zły syf, skoro nie można nawet uzyskać informacji o przebiegu dyskusji na linii rząd-biskupi. Minister Michał Boni (współprzewodniczący Komisji Wspólnej) zaciera ręce.

Jakim kwotami dysponuje Fundusz Kościelny? Jednym słowem ogromnymi. Nijak mają się tu premie Pani Marszałek. W latach 2009-2011 miał do dyspozycji odpowiednio- 95,9 mln zł, 88,8 mln zł, 89,2 mln zł, w roku kryzysowym (2012) 94 mln 374 mln zł. Premier powołując ma stanowisko ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, stwierdził, iż ten ma „pozytywną szajbę”. Nie wiem, jaką szajbę ma Pan premier, ale z pewnością ją ma. Bynajmniej jednak nie pozytywną. Uśmiech Pani poseł Pawłowicz i pana posła Niesiołowskiego wybił mnie ze snu. Poseł Adam Hofman ma być ekskomunikowany.

Źródło: http://lewica.pl/blog/prekiel/27535/

andros - Nie Sty 27, 2013 15:41

Adam Hofman: Jarosław Kaczyński nie odchodzi z polityki.

Adam Hofman w Radiu Zet zdementował informacje na temat odejścia z polityki Jarosława Kaczyńskiego, które miałoby być związane ze śmiercią jego mamy, Jadwigi. - Już od poniedziałku prezes PiS jest na pełnych obrotach - zaznaczył rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

17 stycznia zmarła mama Jarosława i Lecha Kaczyńskich, Jadwiga. W minioną środę odbyło się jej ostatnie pożegnanie. W całym tym okresie prezes PiS wycofał się z życia publicznego i pojawił się dopiero podczas pogrzebu. W związku z tym media zaczęły spekulować, że Jarosław Kaczyński może wycofać się z polityki.

- To bzdury. Od jakiegoś czasu jest taka narracja, że Jarosław Kaczyński się wycofuje. To nieprawda. Ma dwa nowe wywiady, będzie w przyszłym tygodniu aktywny. Teraz jest przeziębiony, leczy chorobę. Od poniedziałku jest na pełnych obrotach – powiedział w Radiu Zet rzecznik prasowy PiS Adam Hofman.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1ff58

andros - Nie Sty 27, 2013 21:18

GOPR szuka turystów. Zamiast szlakiem szli przez las

Ratownicy bieszczadzkiej grupy GOPR szukają między Wołosatem a Przełęczą Bukowską dwóch turystów, którzy wezwali pomoc - poinformował ratownik dyżurny Hubert Marek.
Ośmiu ratowników górskich przeczesuje las między Wołosatem a Przełęczą Bukowską. Akcja rozpoczęła się o godz. 17.

- Dwóch młodych turystów, wbrew zasadom obowiązującym w górach, zamiast wracać szlakiem turystycznym wybrało drogę przez las. W trakcie wędrówki zaczęli tracić siły i wezwali na pomoc GOPR - powiedział Marek.

Rano na Połoninie Wetlińskiej było minus 9 stopni. W tym samym czasie w bieszczadzkich dolinach termometry wskazywały minus 14 stopni Celsjusza. Średnio leży od 10 do 15 cm zmrożonego śniegu.

Źródło: http://www.tvn24.pl/gopr-...s,302738,s.html

*Który z kolei to już podobny przypadek "turystycznego" braku elementernego rozsądku...?!

andros - Nie Sty 27, 2013 21:27

List otwarty do ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, który podpisali m.in. Zygmunt Bauman, Olga Tokarczuk i Beata Stasińska.

Sz.P. Minister Bogdan Zdrojewski

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego


Szanowny Panie Ministrze,

Zwracamy się do Pana Ministra z apelem o podjęcie bardziej zdecydowanych działań na rzecz przeciwdziałania katastrofalnej sytuacji czytelnictwa w Polsce. Według statystyk 56% Polaków nie ma w ciągu roku żadnego kontaktu z książką. Nawet wśród ludzi z wyższym wykształceniem, przykładowo w roku 2010, aż 25% osób nie przeczytało ani nie przejrzało ani jednej książki, nawet albumu ani książki kucharskiej. Czytanie nie jest w Polsce modne i Polacy w ogóle nie wstydzą się przyznać do tego, że nie czytają.
(...)
„Nie trzeba palić książek, żeby zniszczyć kulturę. Wystarczy, by ludzie przestali je czytać”
Ray Bradbury

Więcej:
http://www.krytykapolityc...fie-kulturalnej

andros - Nie Sty 27, 2013 21:34

Nowicka: Gra toczy się dalej

Skłamałabym, gdybym powiedziała, że decyzja Palikota mnie nie zabolała. Ale jest, jak jest. Już myślę o tym, jak przeorganizować moją pracę w Sejmie – mówi Wanda Nowicka.

Robert Kowalski: Co było rzeczywistym powodem tego, że straciła pani poparcie Ruchu Palikota jako wicemarszałkini Sejmu?

Wanda Nowicka: Wierzę, że prawdziwym powodem były kwestie związane z przyjęciem przeze mnie nagrody finansowej.

To była decyzja Janusza Palikota czy całego klubu?

Praktycznie całego klubu. W głosowaniu klubowym trzydzieści osób było za moim odwołaniem, dwie się wstrzymały i sześć było przeciw. To było głosowanie tajne. Janusz Palikot publicznie powiedział, że głosował za odwołaniem.

Czy okoliczności tego zebrania były dla pani upokarzające? Poseł Dębski mówił coś o „korycie”.

Sugerowanie, że przyszłam do Sejmu z pobudek materialnych, odczuwam boleśnie. Jestem na wskroś ideowcem, czego dowodzi cała moja ponaddwudziestoletnia działalność. Nigdy nie czekałam na nagrody za swoją pracę i społeczne aktywności. Gdybym chciała zarabiać duże pieniądze, zostałabym w Stanach i tam pracowała. W tej chwili ponoszę odpowiedzialność za brak czujności, który, jak się okazuje, jest w Sejmie niezbędny. Kiedy uświadomiłam sobie kontekst przyznania prezydium Sejmu tych nagród, natychmiast zdecydowałam się przekazać pieniądze na cele społeczne, i to zrobiłam. Kopie przelewów są na mojej stronie internetowej.

Ale przecież nie ma nic złego w nagrodach jako takich.

Ja osobiście jestem przeciwna nagrodom finansowym dla osób piastujących ważne funkcje publiczne. Czuję, że bycie posłanką daje mi pozycję, która sama w sobie jest wystarczającą gratyfikacją. Co więcej, szczerze mogę powiedzieć, że te pieniądze mnie parzyły i z ulgą się ich pozbyłam.

Podobno całe prezydium decydowało o przyznaniu nagród. Jak mogła pani o tym nie wiedzieć?

Pani marszałkini Kopacz rozdzieliła nagrody, nie informując mnie o tym. Ten temat był dyskutowany ogólnie na prezydium Sejmu i zawsze się dystansowałam. Ta konkretna nagroda to była decyzja marszałkini Sejmu, jej ocena pracy wicemarszałków. Tak sam zresztą działo się w poprzednich latach w Sejmie i Senacie.

A gdyby pani wiedziała o nagrodzie, odmówiłaby pani przyjęcia?

Szczerze powiem, że nie jestem pewna, czy natychmiast bym tak zareagowała i ogłosiła to publicznie. Trudno wyłamać się z pewnego obyczaju. Nawet jak się tego nie oczekuje ani nie pożąda, niezręcznie jest kreować się na bohatera. Nie okazałam się pierwszą sprawiedliwą, choć bardzo bym chciała. Nie wyróżniłam się wśród wszystkich marszałków, którzy dostawali pieniądze w ciągu tych lat.

Więcej:
http://www.krytykapolityc...toczy-sie-dalej

andros - Nie Sty 27, 2013 21:40

Szkoda Wandy

felieton: Kinga Dunin

Kiedyś zdarzyło mi się, sprawdzając stan konta, stwierdzić, że moja pensja niespodziewanie wzrosła o 1/3. Nikt mi nie wspominał o żadnej podwyżce, ale więcej, to lepiej. Dają, to bierz – czy jest w Polsce ktoś, kto nigdy nie słyszał, ba, nie użył tego powiedzonka? Dopiero po jakimś czasie okazało się, że to ryczałt za „wczasy pod gruszą”.

Należy mi się, bo marnie zarabiam? A kobiecie, która dziesięć godzin stoi przy taśmie w jakiejś strefie ekonomicznej (ciekawe dla kogo ekonomicznej), nie należy się? Tak już jest, że państwowy pracodawca czasem coś dorzuci, daje, to się bierze. W porównaniu z premiami wypłacanymi w rozmaitych spółkach to i tak zazwyczaj marne grosiki. Czasem jednak nie takie grosiki i czujemy, że granice przyzwoitości zostały przekroczone. Jednak przypadku, w którym ktoś sam z siebie, bez nacisku mediów, zrezygnował z małych czy dużych apanaży – nie znam.

Spodziewanie się innych standardów po politykach, jak to ma miejsce przy okazji premii dla prezydium Sejmu, wydaje mi się mało realistyczne i podszyte hipokryzją. Emocje w takich sprawach bardzo łatwo wzbudzić, rzadko jednak bywają one konstruktywne. Ograniczają się do poszukiwania kozła ofiarnego. Sprytny jest ten, kto pierwszy wskaże go palcem. Jeśli mamy prawo po wysokiej rangi politykach spodziewać się innych standardów, to przede wszystkim po tych, którzy pieniędzmi dysponują. Wszystko jednak wskazuje na to, że Ewa Kopacz z całej tej „afery nagrodowej” wyjdzie obronną ręką. Nawet Tusk nic jej nie powie, bo go boli gardło. Kozłem ofiarnym natomiast została Wanda Nowicka.

W ostatnich wyborach głosowałam na nią i niestety, przy okazji, na Ruch Palikota. Pierwszy raz od 1989 roku udało mi się kogoś wybrać i tego nie żałować. Naprawdę zależało jej na różnych sprawach, na tych samych, na których i mi zależy. I naprawdę coś robiła. Śledziłam jej aktywność dosyć uważnie.

Cofnięcie przez RP rekomendacji dla niej na urząd wicemarszałkini może jest częścią rozgrywek partyjnych, a może zwykłą grą i PR-em, tak czy inaczej ofiara została świetnie wybrana. Palikot pozbył się osoby niechętnie widzianej przez cały konserwatywno-męski establishment, sięgający nie tylko PO, ale i dalej, w stronę nie-prawicy. Ucieszył Jarosława Gowina, który mógł przy okazji rzucić brudną insynuację o „powiązaniach z firmami farmaceutycznymi”, oczywiście w celu mordowania dzieci poczętych.

Palikot wygłaszając swoje dwulicowe epitafium dla Wandy, zapewne zrobił w głowie przegląd wszystkich swoich biznesów i uznał, że w żadnym nigdy nie było nic nieetycznego. Wszystkie pieniądze zawsze trzymał w polskich bankach, a nie w jakichś rajach podatkowych, co zresztą byłoby legalne, podobnie jak przyjęcie nagrody od pracodawcy. Ale głowy do biznesu nie można mu odmówić. Wie, jak zostać zostać strażnikiem finansowej uczciwości, zrobić prezent prawicy i nie zrazić sobie kolegów z lewicy, którym kwestie zajmujące Wandę są dogłębnie obojętne. To też jasny sygnał, że jego zdaniem ze środowiskami kobiecymi czy mniejszościowymi można się czasem pokazać, ale nie ma co się z nimi liczyć.

Kiedy czytam Cezarego Michalskiego, który po raz kolejny wzdycha, że marzy mu się zjednoczona lewica, rozumiem go, mnie też się marzy. Ale chyba musi to pozostać w sferze marzeń. Bo ci panowie zawsze pozostaną przede wszystkim tymi panami, czy się zjednoczą, czy nie zjednoczą.
W pryncypializm Palikota wierzę mniej więcej tak jak w św. Mikołaja, ale oczywiście może starać się nadal. Na przykład wyrzucić z partii Andrzeja Piątaka, na którego stowarzyszenie Otwarte Klatki złożyło zażalenie do prokuratury w związku z nieludzkim traktowaniem zwierząt. To nie jest drobne ludzkie potknięcie, wyolbrzymione do bóg wie jakich rozmiarów, to po prostu okrucieństwo. To jednak byłoby mniej przydatne do lansu.

A Wandy szkoda, bardzo szkoda.

Źródło http://www.krytykapolityc...26/szkoda-wandy

andros - Pon Sty 28, 2013 17:33

BOR nie chroni już Kancelarii Prezydenta. Wynajęto do tego prywatną agencję

Od początku stycznia Biuro Ochrony Rządu nie strzeże Kancelarii Prezydenta. W wykonywaniu obowiązków zastąpiła je prywatna agencja ochrony. Sprawy komentować nie chce Kancelaria Prezydenta. - Pytania ws. ochrony Kancelarii Prezydenta proszę kierować do Biura Ochrony Rządu - przekazało nam biuro prasowe.

BOR w komunikacie przesłanym tvn24.pl przyznało, że "nie realizuje czynności ochronnych wobec budynków Kancelarii Prezydenta RP" od 7 stycznia 2013 roku. Decyzję w tej sprawie podjął minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki.

BOR chroni "niezależnie od miejsca"

Rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak nie odpowiedziała nam na pytanie, dlaczego resort zdecydował się zrezygnować z ochrony Kancelarii Prezydenta przez BOR.
"Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu wypełniają swoje ustawowe zadania wobec ochranianych osób, niezależnie od miejsca, w którym te osoby przebywają" - wyjaśniła nam jedynie.

Podkreśliła przy tym, że to nie Pałacowi Prezydenckiemu, gdzie głównie przebywa prezydent Bronisław Komorowski, odebrano ochronę.

Woźniak zakrywając się klauzulą tajności nie chciała udzielić informacji, jakie inne placówki są chronione przez Biuro.

Prywatna firma przejmuje ochronę

Ochronę nad Kancelarią Prezydenta od teraz strzeże prywatna agencja ochrony Basma Security. Jak przekazał nam jej przedstawiciel Marek Wyszkowski, firma wygrała przetarg na ochronę placówki. Będzie jej strzec tylko do końca lutego. Wtedy ochronę nad nią przejmie kolejna agencja.

Basma Security to firma ochroniarska z siedzibą w Warszawie. Na swojej stronie wymieniała placówki, które ochrania bądź ochraniała. Znaleźć tam możemy m.in. Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Środowiska, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Centrum Obsługi Kancelarii i Prezesa Rady Ministrów oraz kilka jednostek wojskowych.

Niedługo po naszych telefonach do BOR i MSW witryna agencji przestała jednak działać. "Strona w przebudowie" - można teraz przeczytać.

O sprawie jako pierwsza napisała "Gazeta Polska Codziennie".

Źródło: http://www.tvn24.pl/bor-n...e,302804,s.html

andros - Pon Sty 28, 2013 17:40

Ruch Palikota: Nowicka i Środa "lokomotywami" w wyborach do PE?

Jak podała telewizja TVN24, posłanka i jeszcze urzędująca wicemarszałkini Sejmu Wanda Nowicka oraz filozofka prof. Magdalena Środa miałyby być lokomotywami wyborczymi list Ruchu Palikota w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Dziennikarze telewizji podając informację, powołali się na słowa rzecznika klubu Ruchu Palikota Andrzeja Rozenka. Informację o otrzymaniu propozycji kandydowania do Parlamentu Europejskiego i zostania liderką kampanii wyborczej potwierdziła również prof. Środa.

W miniony czwartek klub parlamentarny Ruchu Palikota wypowiedział poparcie zajmowania przez Wandę Nowicką stanowiska wicemarszałkini Sejmu w związku z przyjęciem przez nią wysokiej nagrody.

Komentarz:
Nawet jeśli sama decyzja o uczynieniu Wandy Nowickiej i Magdalena Środy liderkami kampanii wyborczej do Europarlamentu jest dobra, to moment jej wyjścia na jaw - wysoce niefortunny. Nachalnie narzuca się bowiem interpretacja, że mamy oto do czynienia z rekompensatą dla Nowickiej za spodziewaną utratę funkcji wicemarszałkini i histeryczną próbą utrzymania poparcia elektoratu feministycznego, podrażnionego publicznym biczowaniem jego liderki. Trudno również oprzeć się przeświadczeniu, że Ruchowi Palikota desperacko potrzebny jest lepszy piarowiec...

Bartłomiej Kacper Przybylski

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...Nowicka-i-Środa

andros - Pon Sty 28, 2013 22:07

Wyrzucił z pracy 20 000 osób i odszedł. Do LOT-u?

Prezes PKP Cargo zrezygnował ze stanowiska

- Prezes PKP Cargo Wojciech Balczun zrezygnował z pełnienia tej funkcji - poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes PKP SA i szef grupy PKP Jakub Karnowski. Wojciech Balczun został prezesem PKP Cargo w 2008 roku. Przeprowadził restrukturyzację spółki zmniejszając rozmiary oraz ograniczając zatrudnienie z około 45 tysięcy do niespełna 25 tysięcy osób.

- Dzisiaj pan prezes złożył na moje ręce, jako przewodniczącego rady nadzorczej PKP Cargo, rezygnację z pełnienia funkcji prezesa PKP Cargo - powiedział Karnowski na konferencji prasowej.

Balczun przypomniał, że funkcję prezesa PKP Cargo pełnił przez pięć lat. Teraz jest też m.in. przewodniczącym rady nadzorczej PLL LOT.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...nowiska,1887629

andros - Pon Sty 28, 2013 22:26

Pościg za proboszczem. Prowadził po alkoholu

1,1 promila alkoholu we krwi miał proboszcz, który spowodował kolizję w pobliżu Annopola (woj. lubelskie) a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. W pościg za duchownym rzucili się inni uczestnicy ruchu drogowego oraz policja. Informacje o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24 od jednego z kierowców.

Jak poinformował asp. Janusz Majewski z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku, zgłoszenie o sprawcy, który uciekł z miejsca kolizji wpłynęło po godzinie 18. Do zdarzenia doszło w okolicach miejscowości Annopol.

Według ustaleń policji, kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z nadjeżdżającym autem osobowym. "W pościg za kierowcą rzucili się inni uczestnicy ruchu drogowego oraz policja. Mężczyznę ujęto w Annopolu" - powiedział Majewski. Jak dodał, zatrzymany mężczyzna to 55-letni proboszcz parafii pw. św. Joachima i Anny w Annopolu.

"Badanie wykazało, że proboszcz ma 1,1 promila alkoholu we krwi" - powiedział policjant. Dodał, że duchowny jest przesłuchiwany na komisariacie i prawdopodobnie noc spędzi w areszcie.

Na drodze nie było utrudnień w ruchu.

Źródło: http://kontakt24.tvn.pl/t...?categoryId=496

andros - Pon Sty 28, 2013 22:30

Lekarka nie przyjęła pacjenta z A/H1N1. Jest akt oskarżenia

Rok więzienia grozi lekarce, która w 2009 roku nie przyjęła do szpitala pacjenta z wirusem A/H1N1. Dwa tygodnie później mężczyzna zmarł.

Trzebnicka prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Trzebnicy akt oskarżenia przeciwko 47-letniej Marii P. Lekarka oskarżona jest o nieumyślne narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

- Powołani w sprawie biegli z zakresu medycyny sądowej w swojej opinii wskazali, że błędem było zaniechanie przez Marię P., lekarza szpitala w Trzebnicy, skierowania pacjenta do leczenia w szpitalu, bądź też jego skierowanie do dalszego leczenia w oddziale wyższej referencyjności - informuje Małgorzata Klaus, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. - Postępowanie takie opóźniło leczenie u tego pacjenta grypy A/H1N1 powikłanej zapaleniem mózgu i naraziło go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia - dodaje.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/lekar...a,302878,s.html

andros - Pon Sty 28, 2013 22:56

Skandal w NFZ! Nas nie leczą, a sobie dali olbrzymie premie

To był dobry rok... Nie dla chorych, czekających w gigantycznych kolejkach, ale dla urzędników, którzy odpowiadają za to, że tych kolejek nie udaje się zlikwidować! Jak dowiedział się Fakt, w 2012 roku na premie dla urzędników pracujących w warszawskiej centrali NFZ wydano aż 1 milion 800 tys. złotych! Ekstra pieniądze za swoją pracę otrzymało 280 urzędników – to oznacza, że średnia premia wynosiła dokładnie 6 tys. 428 złotych i 57 groszy. To dwa razy więcej niż dofinansowanie z NFZ na zakup aparatów słuchowych dla dzieci.

Co więcej, gigantyczne premie to nie jedyna gratyfikacja, na jaką mogą liczyć urzędnicy z centrali funduszu. Pomimo fatalnej sytuacji służby zdrowia szefostwo NFZ rozdaje nie tylko premie, ale również i nagrody. Jak wynika z informacji Faktu, w ubiegłym roku średnia nagroda wypłacona w funduszu dla pracownika to kolejne 3 tysiące złotych. Urzędnicy będą pewnie twierdzić, że to niedużo, ale to 100 razy więcej niż dofinansowanie z NFZ do okularów dla dziecka z poważną wadą wzroku.

Źródło: http://praca.wp.pl/title,...1ff77&_ticrsn=5

andros - Pon Sty 28, 2013 23:03

"Śmierć prezydenta": rekordowa oglądalność dokumentu w National Geographic

"Śmierć prezydenta", najnowszy odcinek serii National Geographic "Katastrofa w przestworzach" opowiadający o katastrofie smoleńskiej został nadany w niedzielę. Obejrzała go rekordowa liczba widzów - 1,9 mln. W ubiegłym roku najlepszą widownię spośród wszystkich pozycji w ramówce stacji miał serial dokumentalny "Siła Hitlera" (279 tys. widzów).

Premiera odcinka poświęconego katastrofie smoleńskiej odbyła się na kanale National Geographic w niedzielę o godz. 21.00. "Śmierć prezydenta" to jedn z serii "Katastrofa w przestworzach", opisującym najtragiczniejsze katastrofy lotnicze. Pokazuje jak katastrofy, a następnie prowadzone w ich sprawach dochodzenia, wpłynęły przez lata na poprawę bezpieczeństwa lotów. Przez ostatnie 10 lat nakręcono ponad 100 odcinków.

Producenci filmu "Śmierć prezydenta", Alex Bystram i Ed Sayer, podkreślili po pokazie filmu, że oparli się na ustaleniach zawartych zarówno w raporcie rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK), jak i w raporcie polskiej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (tzw. komisji Millera). W filmie znalazły się wypowiedzi m.in. b. ministra spraw wewnętrznych i administracji Jerzego Millera, który przewodniczył polskiej komisji, a także dwóch jej członków - Macieja Laska i Wiesława Jedynaka. O wydarzeniach z 2010 r. opowiada też jeden z rosyjskich ratowników, który był na miejscu katastrofy.

"Śmierć prezydenta" to nie jedyny film, opowiadający o katastrofie smoleńskiej. Przypomnijmy, że zdjęcia do filmu "Smoleńsk" Antoniego Krazue ruszą na wiosnę. "Bohaterka jest dziennikarka, to nawiązanie do najlepszych przykładów z historii kina polskiego i światowego. Film rozpoczyna się od katastrofy we mgle. Później równolegle rozwija się opowieść o prywatnym śledztwie bohaterki, co się w tej mgle wydarzyło oraz Polsce po 10 kwietnia 2010 roku, a także retrospekcje z okresu przed katastrofą, łącznie z wizytą prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji. Na końcu filmu znajdzie się, ponownie, scena tragedii z 10 kwietnia" - opowiadał o scenariuszu producent Maciej Pawlicki. Premiera kinowa planowana jest na 10 kwietnia 2014.

Źródło: http://film.onet.pl/wiado...,wiadomosc.html

andros - Pon Sty 28, 2013 23:08

Dreamliner uziemiony do... 2014 r.?

Boeingi 787 Dreamliner mogą być uziemione nawet do 2014 r. - uważa Donald R. Sadoway, profesor prestiżowej uczelni Massachusetts Institute of Technology (MIT) w rozmowie z amerykańskim "Forbesem". Jeśli ten czarny scenariusz się potwierdzi, będą to złe informacje dla LOT-u.

- Analizując sytuację Boeingów 787 na bieżąco aktualizujemy potencjalne scenariusze jej dalszego rozwoju i wpływ na nasze działania. Rozważamy scenariusz ewentualnego leasingu samolotów w sezonie letnim - informuje nas Biuro Prasowe PLL LOT.

Pesymistyczne wizje dotyczące wznowienia lotów Dreamlinerów mnożą się, bo nadal nie wiadomo, dlaczego spłonęły akumulatory dwóch samolotów tego typu. Zgodnie z dyrektywą wydaną przez amerykańską Federalną Agencję Lotnictwa (FAA) już od ponad 10 dni wszystkie 787 na całym świecie są uziemione. Początkowo pożary akumulatorów przypisywano ich wyładowywaniu, ale pod koniec ubiegłego tygodnia zarówno japońscy, jak i amerykańscy śledczy wykluczyli tę możliwość.

Na konferencji prasowej śledczy przyznali również, że w tej chwili nie są w stanie ustalić właściwego powodu pożaru akumulatorów. Co za tym idzie, niemożliwe jest wznowienie lotów i wykonanie ewentualnych poprawek konstrukcyjnych.

Sadoway uważa, że przyczyną problemów Dreamlinerów jest zastosowany typ baterii. Boeing zdecydował się na akumulatory litowo-jonowe. Są one lżejsze i bardziej wydajne, ale łatwo się przegrzewają i ulegają zapłonowi, a do tej pory nie były stosowane w samolotach. Sadoway mówi, że był zaskoczony tym, że producent zdecydował o umieszczeniu ośmiu ogniw w jednej obudowie, co utrudnia chłodzenie i zwiększa niebezpieczeństwo pożaru.

Według Sadowaya niezbędna będzie wymiana baterii na cięższe, lecz sprawdzone ogniwa niklowe lub instalacja nowych systemów chłodzących i zabezpieczających akumulatory. Cały proces, łącznie z certyfikacją, może potrwać nawet do przyszłego roku.

Boeing nie komentuje wypowiedzi eksperta.

Jeśli potwierdzą się informacje o tak długim uziemieniu Dreamlinerów, będą to fatalne informacje dla LOT-u. Polski przewoźnik odebrał do tej pory dwa samoloty tego typu - jeden został uziemiony w Chicago po swoim pierwszym transatlantyckim rejsie, drugi jest zaparkowany w Warszawie. Zgodnie z planem do końca kwietnia z floty LOT-u miały odejść wszystkie starsze Boeingi 767-300ER. Miało je zastąpić na razie pięć nowych Dreamlinerów. LOT łącznie zamówił osiem maszyn tego typu.

Ponieważ dostawy Dreamlinerów zostały wstrzymane, plany LOT-u są modyfikowane.

- W związku z obecną sytuacją wynikającą z uziemienia Boeingów 787 LOT nie zwrócił dotychczas 767 ze względu na konieczność zapewnienia płynności w wykonywania wszystkich planowanych rejsów dalekiego zasięgu - informuje polski przewoźnik. Obecnie we flocie latają tylko trzy Boeingi 767-300ER. Zbyt mała liczba samolotów może być powodem zmniejszenie częstotliwości rejsów do Pekinu od 29 stycznia do 24 lutego.

Konieczność wymiany całej instalacji akumulatorów lub systemów elektrycznych to najczarniejszy, ale niewykluczony scenariusz. Możliwe jest jednak również to, że po wykryciu przyczyn pożarów Amerykański Urząd Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) zezwoli na dalsze loty samolotów. W tej chwili nie da się przewidzieć, kiedy Dreamlinery mogą ponownie wznieść się w powietrze.

Źródło: http://biznes.onet.pl/dre...26,1,news-detal

andros - Wto Sty 29, 2013 16:31

Eksplozja fikcyjnych faktur trwa

Proceder kwitnie od naszego przystąpienia do Unii Europejskiej, ale mniej więcej od dwóch lat gwałtownie przybiera na sile. Tracą budżet i uczciwi podatnicy - alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".

W zeszłym roku urzędy kontroli skarbowej wykryły rekordową liczbę fikcyjnych faktur - wynika z danych zebranych przez "Dziennik Gazetę Prawną". Chodzi o prawie 152 tys. dokumentów.

Fikcyjne faktury służą nieuczciwym podatnikom do obniżania podatku dochodowego (są wpisywane w koszty uzyskania przychodów, a tym samym obniżają podstawę opodatkowania) i wyłudzania VAT (firmy odliczają sobie rzekomo zapłacony podatek lub domagają się jego zwrotu), a także do wprowadzania do obrotu towaru pochodzącego z nielegalnego źródła.

Proceder jest rozpowszechniony zwłaszcza w handlu złomem i paliwami, w usługach budowlanych oraz w sektorze usług niematerialnych (np. szkoleniowych czy marketingowych).

Źródło: http://biznes.interia.pl/...ur-trwa,1887713

andros - Wto Sty 29, 2013 21:42

Naukowcy o prof. Pawłowicz: prezentuje wersję polskiego antysemityzmu

Naukowcy napisali list otwarty ws. wypowiedzi prof. Krystyny Pawłowicz (PiS) nt. Anny Grodzkiej. - Sprzeniewierzyła się temu naukowemu etosowi - cenili. Inne zdanie ma rektor uczelni, na której wykłada posłanka PiS.

Naukowcy dodali też, że "homofobia i transfobia (które prezentuje Pawłowicz - red.) to współczesna wersja przedwojennego polskiego antysemityzmu". A rektorowi uczelni, na której wykłada posłanka PiS, autorzy listu radzą ją "upomnieć".

W rozmowie z Onetem prof. Wiesław Opalski, rektor Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Ostrołęce, jasno jednak powiedział, że z podwładnej jest bardzo zadowolony.

List podpisało kilkudziesięciu pracowników naukowych, m.in. prof. Magdalena Środa i prof. Marcin Król.

A zaczęło się od wypowiedzi Pawłowicz, w których mówiła, że Anna Grodzka ma "twarz boksera". Do tego - opisał to poseł RP Andrzej Rozenek - "w sposób niewybredny szydziła z wyglądu Anny Grodzkiej, porównując ją do konia i małpy i otwarcie wyśmiewa jej transseksualność". Wypowiedzi o Grodzkiej nagłośniono po mowie Pawłowicz nt. związków homoseksualnych, które nazwała "jałowymi".

"Czujemy się zawstydzeni"

Na wstępie listu naukowcy zauważyli, że przyjmując dyplom doktorski jest się zobowiązanym - w uroczystej przysiędze - dochowywać standardów etycznych.

- W naszym przekonaniu w swoich ostatnich publicznych wypowiedziach pani prof. nadzw. dr hab. Krystyna Pawłowicz sprzeniewierzyła się temu naukowemu etosowi - czytamy w liście.

I dalej: - Czujemy się zawstydzeni sposobem, w jaki w swoich wypowiedziach, agresywnie i pogardliwie wypowiadała się na temat osób homoseksualnych i transseksualnych. Czujemy się zażenowani tym, że samodzielny pracownik naukowy jest w stanie porównać człowieka do małpy. Jesteśmy oburzeni tym, że wielokrotnie obrażała posłankę Annę Grodzką, kpiąc z jej płci i szydząc z niej.

"Wspiera kłamstwa nt. osób homoseksualnych i transpłciowych"

Sygnatariusze zauważyli, że dla naukowca "granicą wolności słowa jest prawda", a prof. Pawłowicz "tej prawdzie się sprzeniewierzyła" i "wspiera kłamstwa na temat osób homoseksualnych i transpłciowych".

Autorzy listu otwartego nie wzywają posłanki PiS do opamiętania. Powód? - Nie wierzymy w cuda - odpowiadają. Ale wzywają za to władze uczelni (chodzi o Wyższą Szkołę Administracji Publicznej w Ostrołęce) zatrudniającej prof. Pawłowicz, by "upomniały swoją podwładną, wskazując choćby na zalecany przez Katechizm Kościoła katolickiego szacunek dla każdego człowieka, w tym osoby homoseksualnej czy transpłciowej".

Z kolei posłankę Annę Grodzką i posła Roberta Biedronia naukowcy przepraszają. Tak jak i całą społeczność osób nieheteroseksualnych i transpłciowych za to, że "osoba ze stopniami naukowymi w tak agresywny i tak odległy od rzetelnej wiedzy naukowej sposób wypowiada się na temat tych społeczności".

"Wersja przedwojennego polskiego antysemityzmu"

- Homofobia i transfobia to współczesna wersja przedwojennego polskiego antysemityzmu. Dziś żaden szanujący się uniwersytet nie dopuściłby, by jego profesor wypowiadał jawnie antysemickie, oszczercze tyrady. Mamy nadzieję, że już niedługo tak będzie z homofobią i transfobią - skonkludowali sygnatariusze listu.

Pod listem znalazły się nazwiska kilkudziesięciu naukowców, a wśród nich: prof. José Luis Alonso, dr Adam Bodnar, prof. Bożena Chołuj, prof. Mieczysław Dąbrowski, prof. Waldek Dynerman, dr hab. Jacek Kochanowski, prof. Lucyna Kopciewicz, prof. Marcin Król, prof. Michał Kuziak, mgr Rafał Majka, prof. Stanisław Obirek, prof. Monika Płatek, prof. Magdalena Środa, prof. Joanna Tokarska-Bakir.

Na apel o "upomnienie" prof. Pawłowicz pośrednio odpowiedział już jej przełożony - prof. Wiesław Opalski, rektor Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Ostrołęce, na której wykłada Pawłowicz.

Mówił on Onetowi, że z pracy podwładnej jest bardzo zadowolony. A list od posła RP Andrzeja Rozenka (który wprost zaapelował o zwolnienie Pawłowicz) zamierza zniszczyć.


- Jeżeli to pismo wpłynie, to przepraszam, ale podrę je i wrzucę do kosza - zapowiadał w rozmowie z Onetem rektor Wiesław Opalski. Dodawał też: - Mieszanie polityki z pracą na uczelni - i to pracą nie dającą najmniejszych powodów do krytyki - jest niewłaściwe - odpowiada. I wyjaśniał, że polityka go nie interesuje.

Pawłowicz o Grodzkiej: twarz boksera

Posłanka PiS miała - podczas spotkania z wyborcami, jak przywołał poseł RP Andrzej Rozenek - porównywać miała transseksualną posłankę Annę Grodzką do małpy i konia. A do tego "w sposób niewybredny szydziła z wyglądu Anny Grodzkiej, otwarcie wyśmiewa jej transseksualność". W jednej z audycji radiowych np. powiedziała, że Grodzka ma "twarz boksera".

W mediach ujawniono też film ze spotkania Pawłowicz w Mińsku Mazowieckim.

Mówiąc o Annie Grodzkiej, posłanka PiS powiedziała m.in.: - Jak ja widzę faceta koło siebie, jak ja mam mówić "proszę pani"?

Kontynuowała: - W jednej z audycji byliśmy w radiu, byliśmy razem i on mi udowadniał, że on jest, kobietą się czuje (...), naprawdę twarz boksera (...). To nie jest tak, że jak ktoś się nażre hormonów i sobie operacji trochę zrobi to się stanie kobietą, kod genetyczny decyduje".

Do komisji etyki i sądu?

Posłankę PiS Krystynę Pawłowicz krytykują i politycy. Ruch Palikota i SLD chcą złożyć wnioski do komisji etyki, a Janusz Palikot zapowiedział, że sprawa Pawłowicz trafi też do sądu. - Należy jednoznacznie zaprotestować. Nie możemy przejść obojętnie - mówi Onetowi Tomasz Garbowski (SLD), który pisze wniosek ws. Pawłowicz do komisji etyki.

Sama Pawłowicz nie zgadza się z zarzutami. - Nie mają argumentów, to straszą pozwami. Nie dam się sterroryzować - stwierdziła posłanka PiS.

I dodawała: - Czy nie mogę patrząc na człowieka powiedzieć, że ma twarz jak bokser? Co jest w tym złego? Czy mówię, że ta osoba jest podła czy obrzydliwa, jak mawia o innych poseł Niesiołowski? Mam prawo do skojarzeń. Ta osoba jest najwyższa w Sejmie. To co mam mówić, że to baletnica? Kojarzy mi się z bokserem (...). Korzystam z wolności słowa, wolności skojarzeń, nie używam słów obraźliwych.

(kd)

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Wto Sty 29, 2013 21:45

Twórca Amber Gold żąda wypłaty zaległych 400 tys. złotych

Były prezes spółki Amber Gold Marcin P. domaga się wypłaty zaległego wynagrodzenia. Sięga ono prawie 400 tysięcy złotych - dowiedziały się "Fakty" TVN. Stosowny pozew trafił już do sądu. Syndyk spółki podkreśla, że nie ma zamiaru wypłacać żadnych pieniędzy P.

Twórca parabanku chce otrzymać wynagrodzenie za dwa ostatnie miesiące działalności Amber Gold. - Ten pozew zostanie rozpatrzony, sprawdzony zostanie stosunek pracy i jeśli wszystko będzie w porządku to pan Marcin P. zostanie dopisany do listy wierzycieli – mówi Rafał Terlecki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Jak dodaje, jeżeli wniosek będzie spełniał wszelkie wymogi, to Marcin P. jako pracownik znalazłby się w pierwszej grupie osób, które otrzymają pieniądze z majątku spółki. Syndyk Amber Gold w rozmowie z dziennikarzami TVN zastrzega jednak, że wszelkie należności zostały P. już wypłacone.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Wto Sty 29, 2013 21:50

KE wstrzymuje pieniądze na drogi

Komisja Europejska wstrzymała 3,5 mld złotych dla Polski we względu na nieprawidłowości przy niektórych przetargach. To może oznaczać duże problemy w budowie dróg. Zwłaszcza, że ta kwota może jeszcze wzrosnąć. – Sprawa jest poważna – komentują eksperci.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/wid...i,112184,w.html

andros - Wto Sty 29, 2013 22:25

Wyraźnie rosną notowania SLD

Według najnowszych sondaży poparcia dla partii politycznych, Sojusz Lewicy Demokratycznej wyraźnie umocnił się na pozycji "trzeciej siły".
Partia Leszka Millera uzyskuje ostatnio kilkunastuprocentowe wyniki w sondażach.


W sondażu Homo Homini SLD uzyskał 16-procentowe poparcie, zaś w sondażu Millward Brown SMG/KRC - 14-procentowe.

Ruch Palikota uzyskał 3-procentowe poparcie według sondażu Homo Homini i 10-procentowe poparcie według Millward Brown SMG/KRC. Warto jednak zwrócić uwagę, że ten drugi sondaż został wykonany już po sejmowych głosowaniach ws. związków partnerskich oraz po zamieszaniu związanym z przyznaniem nagród członkom Prezydium Sejmu i wycofaniu poparcia Ruchu Palikota dla dalszego zajmowania przez Wandę Nowicką stanowiska wicemarszałkini niższej izby Parlamentu.

W sondażu Homo Homini zapytano również o to, jakie poparcie otrzymałaby lista wyborcza zgłoszona przez byłego Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego. Przy założeniu, że taka lista zostałaby wystawiona zamiast list SLD i Ruchu Palikota, mogłaby ona liczyć na 25-procentowe poparcie.

Według obu omawianych sondaży, liderami są wciąż dwie partie prawicowe: Platforma Obywatelska (31 proc. według Homo Homini, 30 proc. według SMG/KRC) oraz Prawo i Sprawiedliwość (odpowiednio 26 i 25 proc.). Do Sejmu weszłoby jeszcze Polskie Stronnictwo Ludowe (odpowiednio 8 i 6 proc.).

Bartłomiej Kacper Przybylski

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...ą-notowania-SLD

andros - Wto Sty 29, 2013 22:34

Rozdział państwa od Kościoła po polsku...

Kościół dziękuje posłom za głosowanie w sprawie związków partnerskich

Podziękowania dla posłów, którzy odrzucając projekty ustaw o związkach partnerskich, "głosowali w obronie wartości instytucji małżeństwa i rodziny" - wyraziła w liście do marszałek Sejmu Ewy Kopacz Rada Episkopatu Polski ds. Rodziny.

W piątek Sejm w pierwszym czytaniu odrzucił trzy projekty ustaw o związkach partnerskich autorstwa SLD, Ruchu Palikota i posła Artura Dunina z PO. 46 konserwatystów z PO zagłosowało za odrzuceniem projektu swojego klubu razem z PiS, Solidarną Polską i PSL.

Tych posłów krytykowali koledzy z partii i zwolennicy przyjęcia ustawy o związkach partnerskich, którzy przyszli przed Sejm, a także rozpoczęli akcję wysyłania listów do posłów. "Udowodniliście, że kierujecie się uprzedzeniami, a nie interesem tysięcy Polek i Polaków żyjących w związkach nieformalnych. Ich dyskryminację uważam za niedopuszczalną" - pisali.

Jak informuje Katolicka Agencja Informacyjna, we wtorek posłowie usłyszeli słowa otuchy ze strony Kościoła.
"Rada ds. Rodziny z wielkim uznaniem dziękuje Paniom i Panom Posłom, którzy głosowali w obronie wartości instytucji małżeństwa i rodziny" - napisał w liście bp Kazimierz Górny, przewodniczący Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny. "Jesteśmy przekonani, że ochrona małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety jest zawsze sprawą fundamentalną dla istnienia i rozwoju narodu. Projekty promujące związki partnerskie są z tym sprzeczne" - podkreślił biskup.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,7524...l#ixzz2JMyweDVM

andros - Wto Sty 29, 2013 22:41

Polacy w sondażu „dziękują” prawicy (PO-PiS) za głosowanie ws. związków partnerskich. Nowoczesność w górę!

Sondaż po głosowaniu ws. związków: traci prawica, mocny wzrost dla lewicy

PO i PiS tracą na odrzuceniu projektów ustaw o związkach partnerskich. Według sondażu SMG/KRC - Millward Brown notowania obu partii spadły o 3 punkty procentowe, natomiast mocno wzrosło poparcie dla lewicy - pisze serwis 300polityka.pl. Sondaż zrobiono już po głosowaniu.

W piątek głosami PiS, PSL, Solidarnej Polski oraz konserwatywnej frakcji PO już w pierwszym czytaniu odrzucono projekty ustaw wprowadzających związki partnerskie. Głosowanie to wywołało burzę medialną i protesty wielu środowisk lewicowych i liberalnych. Najbardziej krytykowana była PO, gdyż jej posłowie głosowali przeciwko projektowi swojej partii.

Prawica traci, lewica zyskuje

Platforma przez to głosowanie straciła - wynika z najnowszego sondażu Millward Brown SMG/KRC. Teraz partię rządzącą popiera 30 proc. pytanych - o trzy punkty procentowe mniej niż w grudniu. Taki sam spadek zanotowało PiS. Teraz tę partię popiera 25 proc. badanych. Wyraźnie natomiast zyskała lewica. SLD odnotował wzrost poparcia o 5 punktów procentowych (uzyskał w sondażu 14 proc.). Ruch Palikota zyskał 3 punkty procentowe i ma teraz 10-procentowe poparcie. Notowania PSL (6 proc.) i Solidarnej Polski (2 proc.) nie zmieniły się.

Więcej popiera związki

Pracownia zapytała też ankietowanych o ocenę decyzji Sejmu ws. związków partnerskich. 50 proc. badanych uznało ją za "zdecydowanie złą" i "raczej złą". 41 procent - jako "zdecydowanie dobrą" i "raczej dobrą". Najwięcej przeciwników decyzji Sejmu było wśród badanych z grupy wiekowej 25-34 lata oraz wśród kobiet.

PO ma jeszcze szansę odzyskać wyborców. Autor projektu PO ws. związków partnerskich Artur Dunin powiedział, że już w przyszłym tygodniu ma zamiar rozmawiać z władzami klubu Platformy na temat ponownego złożenia projektu. - Trzeba kuć żelazo, póki gorące -podkreślił Dunin.

Źródło:
http://www.tokfm.pl/Tokfm..._medium=twitter

andros - Czw Sty 31, 2013 17:52

Drogi zaufania

Polskie drogi odcinek drugi - tak polskie, że przez chwile obawialiśmy się, czy po emisji tego co i państwo za chwilę zobaczą Bruksela nie cofnie nam reszty pieniędzy na budowę i modernizację dróg. Tylicz - w akcji nowoczesna maszyna drogowa i rodzima, bezcenna myśl techniczna.

Zobacz więcej:
http://fakty.tvn24.pl/drogi-zaufania,303373.html

andros - Czw Sty 31, 2013 18:03

Dramatyczne dane. Niemal nikt nie zdaje nowej "teorii"!

Do Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego zgłasza się mniej chętnych na egzamin na prawo jazdy według nowych zasad; większość kandydatów nie daje sobie rady z częścią teoretyczną.

19 stycznia weszła w życie nowela ustawy o kierujących pojazdami, która wprowadziła m.in. nowe kategorie prawa jazdy, nowy system egzaminów oraz elektroniczny obieg dokumentów. W związku z koniecznością wprowadzenia nowego systemu komputerowego i przeszkolenia egzaminatorów niektóre z 49 WORD-ów po 19 stycznia przez kilka dni były zamknięte.

Największe zmiany dotyczą części teoretycznej egzaminu na prawo jazdy. By uzyskać prawo jazdy kategorii B, zamiast 18 pytań wylosowanych z puli ok. 500, egzaminowany odpowiada teraz na 32 pytania z puli, która docelowo będzie zawierała 3 tys. pytań. Przyszły kierowca, odpowiadając na pierwsze 20 pytań - ma 20 sekund na przeczytanie każdego z nich i 15 sekund na odpowiedź. Na przeczytanie i udzielenie odpowiedzi na każde z kolejnych 12 pytań specjalistycznych - 50 sekund. Do pytań i oddanych odpowiedzi nie ma powrotu, nie można ich poprawić. Na każde z pytań można udzielić tylko jednej odpowiedzi. Suma punktów możliwych do uzyskania w części teoretycznej egzaminu wynosi 74. Pozytywny wynik uzyskuje się w przypadku otrzymania co najmniej 68 punktów. Egzamin teoretyczny tak jak dotychczas trwa 25 minut.

W Warszawie, gdzie są trzy WORD-y: na Okęciu, Białołęce i Bemowie - pierwsze egzaminy według nowych zasad odbyły się 24 stycznia. Egzamin teoretyczny zdało ok. 12 proc. osób, które do niego przystąpiły, kilkakrotnie mniej niż przed zmianami. "Kandydaci nie wiedzieli jak ten egzamin będzie wyglądał, uczyli się na starych zasadach. 15 sekund na odpowiedź, nie patrzą na sytuację, która jest prosta. Zakres pytań jest taki sam, jak zakres szkolenia. Jeżeli szkoły przerobią cały zakres, to ludzie zaliczą egzamin" - powiedział dyrektor WORD Warszawa Andrzej Szklarski.

Zgodnie z nowymi zasadami egzaminu kandydaci na kierowców nie mają dostępu do pytań jakie mogą paść podczas egzaminu. Skarżą się, że niektóre pytania są absurdalne dla kierowców aut osobowych - np. ile może wystawać ładunek za tylną klapą ciężarówki. Dyrektor stołecznego WORD wyjaśnił, że jeśli okaże się, że na niektóre pytania zdecydowana większość osób będzie odpowiadała błędnie, to będą one eliminowane z bazy pytań.

W Poznaniu pierwszego dnia egzamin przebiegł pomyślnie dla co piątego zdającego, we wtorek - zdał co dziesiąty. "Te słabe wyniki są spowodowane nieznajomością zasad nowego egzaminu, wpływ ma także przygotowanie w ośrodkach szkolenia kierowców według poprzednio obowiązujących zasad. Prawdziwym testem dla nowego systemu będą egzaminy tych, którzy przygotowywali się według nowych zasad" - powiedział dyrektor WORD w Poznaniu Aleksander Kowalewicz.

W Rzeszowie do egzaminu według nowych zasad przystąpiły 164 osoby, zdało 11. Po raz pierwszy egzamin zgodnie z nowymi wymogami w Tarnobrzegu zostanie przeprowadzony w czwartek, a w Krośnie 12 lutego. "Główną przyczyną niskiej zdawalności są stare nawyki zdających, kiedy wystarczyło pamięciowo opanować test. Zdają już sobie z tego sprawę ośrodki szkolenia kierowców i zaczynają zmieniać metodykę nauczania. Moim zdaniem, obecnie pytania są łatwiejsze niż wcześniej" - powiedział PAP dyrektor WORD w Rzeszowie Marek Poręba.

We Wrocławiu z osób, które przystąpiły do egzaminu zdało 24 proc. Przed wprowadzeniem nowych zasad statystyka była odwrotna - 76 proc. zdawało, a 24 nie. "Wcześniej ludzie uczyli się jak zdać egzamin ma prawo jazdy. Dostawali płytę z pytaniami i wykuwali na pamięć odpowiedzi. Ta epoka to już przeszłość. Dzisiaj, żeby zdać egzamin trzeba nauczyć się przepisów ruchu drogowego, przeczytać kodeks ruchu drogowego ze zrozumieniem" - powiedział egzaminator nadzorujący WORD we Wrocławiu Łucjan Górski.

Więcej:
http://motoryzacja.interi...-teorii,1888641

andros - Czw Sty 31, 2013 22:27

"Przez Ruch Palikota musimy rozmawiać o związkach partnerskich i innych dziwnych rzeczach"

Adam Hofman i Andrzej Halicki byli gośćmi "Kropki nad i"

- Nie uda się posłowi Hofmanowi zakrzyczeć rzeczywistości (...). Państwo jest dla obywateli i to oni wybrali swoich reprezentantów różnych formacji - powiedział Andrzej Halicki (PO), komentując pomysł PiS, by zmniejszyć liczbę wicemarszałków Sejmu do czterech i pominąć kandydatów z Ruchu Palikota. Hofman tłumaczył: - Przez Ruch Palikota musimy rozmawiać o związkach partnerskich i innych dziwnych rzeczach.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/przez...h,303672,s.html

andros - Pią Lut 01, 2013 17:28

Groźna moda wśród nastolatków. Lekarze alarmują

Wśród nastolatków ze Szczecina nastała groźna moda. Garściami zażywają leki przeciwbólowe lub na przeziębienie, popijając je napojami energetycznymi bądź alkoholem. Leki te można kupić bez recepty za niecałe sześć złotych w każdej aptece. Efekt? "Można latać jak na fecie", "W bani fajna sieczka" - czytamy na jednym z forów internetowych. Lekarze alarmują, że to skrajnie niebezpieczne i może doprowadzić nawet do śmierci. (JS)

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...a,112426,w.html

andros - Pią Lut 01, 2013 17:45

Zamiast pomagać bezrobotnym, wysyłają listy

Co najmniej 30 mln zł muszą wydać Powiatowe Urzędy Pracy w całym kraju, aby wysłać pisma do zeszłorocznych bezrobotnych. Poinformują ich o wysokości składek wypłaconych na ZUS - donosi "Rzeczpospolita".

Zdaniem urzędników i ekspertów to marnotrawstwo czasu i pieniędzy, które przy rosnącym bezrobociu powinny być wykorzystane na aktywizację zawodową osób bez pracy.

Druki z pośredniaków mogą przydać się jedynie tym osobom, które pobierały w ubiegłym roku zasiłek. W takim przypadku urząd zapłacił za nich także składkę na ubezpieczenie społeczne, a dzięki pismu z urzędu dowiedzą się, o ile w tym roku powiększył się ich kapitał emerytalny.

Takie osoby to jednak w urzędach mniejszość. W zależności od urzędu prawo do zasiłku ma zaledwie 20 - 30 proc. bezrobotnych.

- Pisma, które wyślemy do pozostałych to po prostu nikomu niepotrzebne śmieci. Niestety, musimy je wydać, bo taki obowiązek nakłada na nas ustawa - mówi Jerzy Kędziora, szef PUP w Chorzowie.

Jeśli urzędy nie zdołają tego zrobić do 28 lutego, grozić im będzie mandat do 5 tys. zł.

Źródło: http://praca.interia.pl/n...isty,nId,775359

andros - Pią Lut 01, 2013 17:52

Norbertanki chcą pozbyć się ziemi z lokatorami

Siostry z zakonu norbertanek, do których należy ziemia przy ulicy Marglowej w Krakowie, chcą sprzedać teren razem z budynkami i lokatorami - donosi "Super Express".

O sprawie zrobiło się głośno już pod koniec zeszłego roku, jednak wówczas siostry wycofały się z pomysłu sprzedaży terenu. Najwidoczniej ponownie rozważają pozbycie się nieruchomości, bowiem w serwisie Gumtree.pl pojawiło się ogłoszenie sprzedaży terenu za 4,5 mln zł.

Zabudowania przy ulicy marglowej w Krakowie stały się własnością sióstr norbertanek, jako rekompensata za straty w czasach PRL, na mocy postanowienia komisji majątkowej. Wcześniej osiedlili się tu pracownicy krakowskiej huty, którzy, jak czytamy w "Super Expressie", w zamian za przyznanie mieszkania pobierali niższe wynagrodzenia za pracę.

- Mieliśmy tu mieszkać do końca życia, a teraz? Przyjdzie deweloper, podniesie czynsz i nas wyrzuci - mówi mieszkanka osiedla Anna Żądło.

"Super Expres" twierdzi, że mieszkańcy osiedla przez lata nie tylko płacili czynsz, lecz również z własnych pieniędzy remontowali mieszkania. Lokatorzy oskarżają siostry o bezwzględność.

- Szkoda, że nikt z mieszkańców nie powiedział wprost, że one przez 20 lat niewiele podnosiły stawki czynszu i nie wyrzucały ich za jego niepłacenie - broni sióstr ksiądz Ireneusz Okarmus na stronie internetowej krakowskiego "Gościa Niedzielnego". - Szkoda, że nie powiedzieli, że wielu z nich w ogóle go nie płaci, co w efekcie daje w tej chwili zadłużenie mieszkańców na kwotę 138 tys. zł - dodaje. Według księdza Okarmusa koszty, jakie poniosły w ostatnim roku siostry na remonty osiedla, wyniosły 100 tys. zł.

Mieszkańcy osiedla przy Marglowej chcą walczyć o prawo do własności domów w sądzie. - Mamy nadzieję na polubowne załatwienie tej sprawy - mówi adwokat Konrad Serafiński, pełnomocnik lokatorów.

Źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Sob Lut 02, 2013 09:08

Kardynał Meisner: tabletka poronna tak, ale pod warunkiem

Kardynał Joachim Meisner, arcybiskup Kolonii, uznał za możliwe do zaakceptowania zaaplikowanie zgwałconej kobiecie "stosownego preparatu".

Po odmowie udzielenia pomocy zgwałconej kobiecie przez dwie katolickie kliniki w Kolonii, Meisner opublikował w tej sprawie oświadczenie na stronie internetowej Archidiecezji.

Kardynał podkreśla w nim, że po rozmowie ze specjalistami stało się dlań jasne, iż pod pojęciem tabletki poronnej kryje się wiele różnych preparatów o zróżnicowanym działaniu i że mogą z tego wynikać różne konsekwencje etyczne.

Można wydać receptę na pigułki, ale pod warunkiem

Meisner uważa, że zaaplikowanie zgwałconej kobiecie takiej tabletki jest możliwe do zaakceptowania, jeżeli jest to preparat, który uniemożliwi zapłodnienie już uwolnionej komórki jajowej.

Nadal jednak nie do przyjęcia jest według niego zaaplikowanie preparatu, który uniemożliwiłby zagnieżdżenie się już zapłodnionej komórki jajowej. Wtedy bowiem "w aktywny sposób pozbawia się prawa do życia chronioną tym prawem zapłodnioną komórkę jajową".

Odmówiono pomocy

W połowie grudnia 2012 roku dwie kliniki katolickie na północy Kolonii odmówiły zbadania 25-letniej zgwałconej kobiety. Odmowę uzasadniono tym, że od dwóch miesięcy zabronione jest przeprowadzanie badań ginekologicznych, których celem jest zabezpieczenie dowodów gwałtu, ponieważ związana byłaby z tym rozmowa na temat ewentualnej ciąży i jej przerwania oraz wystawienia recepty na tabletki poronne, znane też jako pigułki antykoncepcji awaryjnej.

Pozycja Kościoła katolickiego

Meisner zaznaczył w swoim oświadczeniu, że lekarze w instytucjach katolickich powinni bez wahania zająć się zgwałconymi kobietami, szukającymi u nich pomocy i że w swoich działaniach winni się kierować aktualnym stanem wiedzy medycznej.

Kardynał dodał, że nie ma żadnych przeciwwskazań, by poszkodowana osoba dowiedziała się z ust lekarza również o metodach, które z katolickiego punktu widzenia są nie do zaakceptowania oraz o dostępie do tych metod, jeżeli lekarz bez wywierania presji zapozna pacjentkę również z pozycją Kościoła katolickiego.

W każdym razie "pomoc zgwałconej kobiecie musi w katolickich placówkach wykraczać daleko poza sprawę wyjaśnienia takich kwestii" - napisał Meisner.

Stowarzyszenie zrzeszające szpitale katolickie (KKVD) z zadowoleniem przyjęło oświadczenie kardynała.

Źródloj: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sob Lut 02, 2013 09:16

Nadchodzą ciężkie czasy dla polskich zakonów

Coraz mniej zakonnic i zakonników w Polsce

Zakonnic i zakonników jest w Polsce łącznie około 30 tys. Niestety, z roku na rok coraz mniej – informuje "Dziennik Polski" przypominając, że dzisiaj zakonnicy i zakonnice mają swoje święto – Dzień Życia Konsekrowanego.

Problem braku powołań dotyczy zwłaszcza żeńskich zgromadzeń zakonnych. Zgłasza się do nich o połowę mniej kandydatek niż na przykład jeszcze 5 lat temu. W Polsce są 82 klasztory, w których żyje ok. 1,5 tys. sióstr zakonnych spędzających całe życie za klasztornymi murami. Większość dnia upływa im na modlitwie i pracy.

Jednak to, co siostry z zakonów klauzurowych zarobią, pracując w murach klasztoru, z trudem wystarcza im na podstawowe potrzeby. Nie mają środków m.in. na remonty.

Tymczasem większość budynków klasztornych, w których mieszkają, to mające wiele wieków zabytki, często najwyższej klasy.

Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sob Lut 02, 2013 14:58

Światopoglądowy strach na polityków polskich

Zdaniem prof. Andrzeja Zybertowicza, byłego doradcy prezydenta Lecha Kaczyńskiego, najdzielniejszą osobą w polityce polskiej jest Jarosław Kaczyński. Bo mimo doznanych, rzeczywiście ogromnych nieszczęść osobistych trzyma się dzielnie, nie rezygnuje z walki o władzę i z tonu nie spuszcza.

W uzasadnieniu najwyraźniej PR-owskiej opinii o Kaczyńskim prof. Zybertowicz podkreśla najnowsze odejście prezesa od dzielących polityków połajanek światopoglądowych i skupienie się na zaniechanych lub zaniedbanych w Polsce sprawach gospodarczych.

Z własnego komplementowania poczynań Kaczyńskiego prof. Zybertowicz wynosi, że spowodują ona powolne, ale jednak, przesuwanie się sympatii wyborców z nieudolnej, posługującej się korupcyjnymi technologiami rządzenia PO na PiS. I PiS zdobędzie władzę. Może nawet możliwość samodzielnego rządzenia.

Prof. Andrzej Zyburtowicz pominął m.in. jeden szczegół. Dzielność nawet najdzielniejszych osób w polityce polskiej, z opcji mieszczącej w sobie Kaczyńskiego, kończy się tam, gdzie zaczynają się wpływy światopoglądowego stracha na polityków polskich, bohatera załączonego rysunku.

Więcej:
http://politykier.pl/kat,...ml?ticaid=6ffe7

andros - Sob Lut 02, 2013 20:48

Piwo, domówki i głośna muzyka - tak bawią się młodzi Polacy w karnawale

Podczas tegorocznego karnawału młodzi Polacy najchętniej bawili się pijąc piwo, szalejąc na domówkach i bawiąc się przy głośnej muzyce. Według badań przeprowadzonych przez Interaktywny Instytut Badań Rynkowych w grupie respondentów pomiędzy 18. a 24. rokiem życia przy głośnej muzyce lubi bawić się 56% młodych Polaków, a na domówkach 80%. Z kolei najczęściej wybierany alkohol to piwo.

Karnawał powoli dobiega końca – skończy się 12 lutego. Polacy nie należą do narodów wylewających za kołnierz,a bawić lubią się głośno i intensywnie. Z najnowszych badań wynika jednak, że era bali karnawałowych to raczej relikt przeszłości, a dzisiejsza młodzież lub bawić się w zgoła inny sposób. Na bale w tradycyjnym tego słowa znaczeniu chodzą dzisiaj głównie, organizujące własne imprezy grupy zawodowe takie jak lekarze czy dziennikarze oraz celebryci. Dla imprezowiczów w wieku studenckim taka zabawa to kuriozum znane ze zdjęć rodziców, a co za tym idzie – obciach.

Badania przeprowadzone wśród młodzieży w wieku 19-24 lat wykazują, że 80% respondentów preferuje zabawę na domówkach, a 67% w klubach i na dyskotekach. Podstawą jest dobre i sprawdzone towarzystwo oraz taniec, dobre jedzenie i głośna muzyka. Co ciekawe, alkohol znalazł się dopiero na piątym miejscu wśród najważniejszych elementów dobrej imprezy.

Jeśli o sam alkohol chodzi to najczęściej wybieramy piwo (60%), w dalszej kolejności sięgamy po shoty, wino i gotowe drinki w butelkach. W badaniu pytano także, gdzie młodzi chcieliby imprezować za granicą. Najpopularniejszą destynacją jest Rio de Janeiro, na dalszych miejscach znajdują się Nowy Jork i Londyn.

Badania przeprowadzono na grupie 500 osób. Próba odzwierciedlała zróżnicowanie demograficzne w grupie ludzi w wieku 19-24 lat.

Źródło: http://muzyka.onet.pl/new...,wiadomosc.html

andros - Sob Lut 02, 2013 20:56

Bezrobocie w górę, rząd śpi

Polski rząd na aktywizację bezrobotnych wydaje 8 razy mniej niż przeznacza się w Unii Europejskiej. Mimo że co druga osoba, która przechodzi dofinansowany staż w firmie, znajduje stałe zatrudnienie. Minister pracy zamiast tworzyć ulgi inwestycyjne dla przedsiębiorców, którzy mają zamrożone na kontach 200 mld zł, opowiada banialuki.

Kondycja polskiej gospodarki mocno się pogorszyła. W grudniu produkcja przemysłowa zmniejszyła się o 10,6 proc. w porównaniu do grudnia 2011 roku - podał GUS. To największy spadek od kwietnia 2009 roku. W ciągu miesiąca (listopad-grudzień 2012) produkcja zmniejszyła się aż o 14,2 proc. Najgorzej jest w sektorze budowlano-montażowym, w którym spadek wyniósł aż 24,8 proc.

Kiedy produkcja gwałtownie spada, rośnie bezrobocie. Przez kraj przelewa się fala zwolnień grupowych. Fiat, bydgoski Zachem, Sharp, Fabryka Maszyn w Leżajsku - to tylko przykłady znaczących firm, które tną etaty. A otwarcie mówi się już o koniecznych "restrukturyzacjach" w PLL LOT, Poczcie Polskiej czy PKP Energetyce. Na koniec roku bezrobocie wyniosło 13,4 proc. To o 0,5 proc. więcej niż w listopadzie i o 0,9 proc. więcej niż przed rokiem.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...zad-spi,1887450

andros - Sob Lut 02, 2013 21:48

"Dziecko gimnazjalistów nie może się urodzić"? Polska zrezygnowała

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie odwołało się ws. 14-letniej "Agaty" z Lublina, która - jak uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka - miała prawo do usunięcia ciąży, ale w Polsce był z tym problem. Decyzja MSZ wywołała i oburzenie, i pochwały.

Jak informuje MSZ, rząd zdecydował powstrzymać się od złożenia wniosku o rozpoznanie sprawy przez Wielką Izbę Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z uwagi na brak podstaw prawnych odwołania się od wyroku. A Skarb Państwa do 30 kwietnia wypłaci "Agacie" i jej matce w sumie 61 tys. euro.

"Słuszna decyzja" czy "krycie" Tuska i Kopacz

Z pochwałą dla MSZ pospieszyła wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka. - To słuszna decyzja i mam nadzieję, że ministerstwo nie ulegnie teraz pod naciskiem konserwatystów - stwierdziła.

Przeciwnego zdania jest Marek Jurek (PR). Widzi on w decyzji MSZ przejaw "fatalnego niszczenia" polskiego ustawodawstwa. W rozmowie z Onetem dodaje też: - Nieodwoływane się od wyroku trybunału to krycie odpowiedzialności ówczesnej minister zdrowia Ewy Kopacz i premiera Donalda Tuska za tragedię z 2008 r., czyli doprowadzenie do tego, że dziecko "Agaty" nie mogło się urodzić. Premier Tusk i marszałek Kopacz powinni stanąć za to przed Trybunałem Stanu.

Jego zarzut jest taki: - Prawo przewiduje, że jedynymi przestępstwami, które pozwalają na zabicie dziecka, są gwałt i kazirodztwo. Nigdy nie zakładano, że dziecko gimnazjalistów nie może się urodzić tylko dlatego, że jego rodzice zbyt wcześnie podjęli współżycie - mówi Onetowi.

Gwałt czy nie?

Istotne zatem jest to, czy doszło do gwałtu.

Właśnie Wanda Nowicka "przypomniała", że 14-latka "zaszła w ciążę w wyniku gwałtu". Tak też początkowo w 2008 r. pisała "Gazeta Wyborcza".

Ale co do tego nie ma jednomyślności, a za gwałt nikt w tej sprawie nie został skazany. "Gość Niedzielny" (jak i inne katolickie media) zauważa, że "Agata" po prostu "współżyła ze swoim chłopakiem" i w efekcie "zaszła w ciążę z nastolatkiem". Pisano też, że ciąża była "wpadką".

Prokuratura prostowała doniesienia mediów o gwałcie, tłumacząc, że "zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że ciąża jest wynikiem czynu zabronionego - obcowania płciowego z osobą poniżej 15 lat". "Agata" miała wtedy 14 lat, a osoba, z którą współżyła - niespełna 15. Nie skazano go jednak za gwałt.

Ciążę usunięto, a trybunał zasądził odszkodowanie

Po wielu perypetiach ciąża została usunięta. A matka "Agaty" i ona sama wystąpiły do ETCP przeciwko Polsce. Sędziowie przyznali im rację i zasądzili odszkodowanie (45 tys. euro i 16 tys. euro na pokrycie kosztów sądowych).
Trybunał w Strasburgu orzekł, że Polska naruszyła trzy przepisy europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności: zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania, prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a także prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego.

Od wyroku polskie MSZ mogło się odwołać do Wielkiej Izby Trybunału w terminie do 30 stycznia, co rozważano. Prawica Rzeczpospolitej Marka Jurka wzywała nawet: - Rząd musi natychmiast przygotować odwołanie! A w "Gościu Niedzielnym" ukazał się m.in. tekst "Do Agaty": - Wyrok ze Strasburga w sprawie "Agaty" trzeba zaskarżyć. Jest oparty na kłamstwie.

Po konsultacjach zrezygnowano z odwołania

Ale MSZ skonsultowało się z resortami zdrowia oraz sprawiedliwości i nie złożyło odwołania, mimo presji ze strony środowisk konserwatywnych.

Wanda Nowicka pochwala taką decyzję MSZ. Bo w jej ocenie "Agata" została - nawet wbrew polskiemu prawu, które ws. aborcji i tak jest dość restrykcyjne - potraktowana "okrutnie i nieludzko" przez - wymieniła - polski wymiar sprawiedliwości, szpitale i przedstawicieli Kościoła Katolickiego. A matkę nastolatki przedstawiano jako "terrorystkę, która zmusza swoją córkę do przerwania ciąży wbrew jej woli".

- Agata i jej matka doczekały się sprawiedliwego rozstrzygnięcia ich sprawy przez Europejski Trybunał Praw Człowieka - uznała zatem Wanda Nowicka na swojej www.

"Agata" jest obecnie studentką

Już po wyroku trybunału "Agata" i jej matka wystosowały oświadczenie. - Zawsze byłyśmy pewne, że córka ma prawo do przerwania ciąży i wspólnie podjęłyśmy decyzję w tej sprawie. Ale czekało nas piekło, nagonka i brak wrażliwości - napisały.

Dalej można było przeczytać, że "córka jest obecnie studentką i prowadzi normalne życie dorastającej kobiety". - Obie liczymy na to, że ta sprawa wszystkich czegoś nauczy. Kobietom da siłę i pokaże, że są organizacje, które je wspierają, a państwu uświadomi, że nie wolno bezkarnie łamać praw kobiet. Mamy nadzieję, że wyrok pomoże w walce o prawo do legalnego przerywania ciąży w godnych warunkach.

Sprawa "Agaty"

"Agata" zaszła w ciążę w wieku 14 lat. Wraz z matką twierdziły, że została zgwałcona, a sprawcą był jej rówieśnik. Prokurator wydał zaświadczenie potwierdzające, że ciąża jest skutkiem czynu zabronionego.

Zgodnie z Kodeksem Karnym, kontakty seksualne z osobą małoletnią poniżej 15. roku życia są przestępstwem. Zaświadczenie prokuratora stało się podstawą do ubiegania się o przeprowadzenie aborcji.

Ale szpitale odmawiały bądź przeciągały termin. Matkę "Agaty" i ją samą nakłaniano do rozmowy z księdzem. Matka była przeciw. Ale pod jej nieobecność do rozmowy doszło, a nastolatka podpisała oświadczenie, że chce donosić ciążę. W Trybunale, twierdziła, że zrobiła tak dlatego, by nie urazić lekarza i księdza.

Po wyjściu z warszawskiego szpitala (w którym jednak nie wykonano aborcji, bo szpital przeciągał termin), doszło do incydentu z działaczami pro-life. Po czym na policji matkę "Agaty" poinformowano o ograniczeniu jej praw rodzicielskich. A "Agatę" umieszczono w pogotowiu opiekuńczym - wbrew woli matki, która zaczęła szukać wsparcia w Ministerstwie Zdrowia.

Ówczesna minister Ewa Kopacz (PO) wskazała na jedną z gdańskich placówek, jako tą, która ma przeprowadzić aborcję. "Agatę" dowieziono tam samochodem MZ i zabieg wykonano.

(żg)

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Lut 03, 2013 10:02

RMF24: Znany działacz PO z zarzutami pomocnictwa w oszustwie

Działacz Platformy Obywatelskiej na Pomorzu Zachodnim z zarzutami pomocnictwa w oszustwie. Jak ustalił reporter RMF FM Roman Osica, zatrzymany kilka dni temu Paweł G. jest podejrzany o pomoc w wyłudzaniu dotacji unijnych. Mężczyzna był przez kilka lat dyrektorem biura marszałka woj. zachodniopomorskiego.

Jak informuje reporter RMF FM, chodzi o wyłudzenie pieniędzy unijnych na budowę baterii słonecznych w ośrodku w Trzęsaczu w Zachodniopomorskiem. To miejsce, gdzie odbywały się zjazdy szczecińskiej Platformy Obywatelskiej.

Jak nieoficjalnie ustalił reporter RMF FM Roman Osica, Paweł G. miał pomóc w uzyskaniu dotacji na baterie czterem osobom, którym pieniądze się nie należały. W tym celu miało dojść nawet do fałszowania dokumentacji.

Według prokuratury wyłudzonych w ten sposób mogło zostać nawet 100 tys. złotych.

W związku ze sprawą zatrzymanych zostało 5 osób. Wszyscy wyszli jednak na wolność za poręczeniem majątkowym. Nałożono na nich zakazy opuszczania kraju i objęto policyjnym dozorem.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...zustwie,1889756

*O ilu jeszcze takich podobnych wydarzeniach będziemy się dowiadywać...?!

andros - Nie Lut 03, 2013 10:23

To oni zarabiają na fotoradarach

Są tacy, których każdy nowo postawiony fotoradar cieszy. Radość sprawia im każdy dodatkowy samochód ITD na polskich drogach. Mandatami też się nie przejmują, bo zarabiają na tym, że Polacy ministrowi finansów zarobić nie dają.

Adam Tychmanowicz, pomysłodawca Yanosika, nie potrafi przypomnieć sobie, kiedy dostał ostatni mandat. Pierwszy trop prowadzi go na peron kolejowy, po którym kiedyś jeździł rowerem. Po chwili przypomina sobie, że ostatnio dostał mandat za jazdę samochodem. A konkretnie za nieopłacenie parkingu.

- Nie dlatego rozwijamy firmę, że pojawił się minister Rostowski. Pomysł jest wcześniejszy. Mamy natomiast nadzieję, że to nie z powodu Yanosika pojawił się minister Rostowski i jego pomysły - żartuje Adam Tychmanowicz.

Jego aplikacja na smartfony podpowiada kierowcom, gdzie stoją fotoradary, a cała społeczność zgromadzona wokół programu na bieżąco informuje, gdzie suszą albo na jakiej drodze jeżdżą tajniacy ITD. I robią to całkowicie legalnie.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...ml?ticaid=1fffb

andros - Nie Lut 03, 2013 16:46

Ruch Palikota razem z SdPL

Ruch Palikota porozumiał się z Socjaldemokracją Polską. Tę informację podali na konferencji prasowej przedstawiciele obu partii.

- Ruch Palikota i SdPL nawiążą współpracę - mówił Janusz Palikot. - Porozumieliśmy się zarówno pod względami merytorycznymi, jak i politycznymi - dodał.

Wojciech Filemonowicz, przewodniczący SdPL, mówił, że dla jego partii nie do przyjęcia jest niedopuszczenie do dyskusji nad projektami ustaw o związkach partnerskich. Dodał, że jego partia nie godzi się na forsowane przez PO reformy w sporcie i bezpieczeństwie w ruchu drogowym. Zdaniem Filemonowicza, współpraca obu ugrupowań pozwoli zbudować szeroką formację lewicową.

Janusz Palikot mówił z kolei, że liczy na dalszą konsolidację lewicy. Wśród potencjalnych koalicjantów wymienił między innymi środowiska Marka Siwca, Aleksandra Kwaśniewskiego, a także ruch Wolne Konopie.

- Połączenie wielu środowisk da razem szansę na to, żeby stworzyć prawdziwą alternatywę PO-PiS-u. Na to czeka wielu ludzi w Polsce, którzy są już zmęczeni tym, co się dzieje - mówił Palikot.

Wczoraj "Panorama" poinformowała, że Socjaldemokracja Polska, partia założona przez Marka Borowskiego i grupę działaczy, którzy opuścili SLD ma wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego ze wspólnych list z Ruchem Palikota.

"Panorama" ustaliła też, że 7 lutego Janusz Palikot ustali termin spotkania z Aleksandrem Kwaśniewskim, z którym ma rozmawiać o stworzeniu silnej, centrolewicowej listy w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pon Lut 04, 2013 16:42

Zabił ją naćpany kierowca tira. Dostał siedem lat

24 stycznia 2013 r. Sąd Rejonowy w Oławie skazał na 7 lat Mariusza B. oskarżonego o spowodowanie po amfetaminie wypadku, w którym zginęła 29-letnia mieszkanka Wrocławia.
Sąd orzekł wobec oskarżonego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na zawsze. Prokurator domagał się 10 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

Ciężarówka uderzyła w kobietę czekającą na pomoc drogową

Do tragedii doszło 2 stycznia 2012 roku na autostradzie A4, na 186. kilometrze trasy, w okolicach Oławy. Młoda kobieta (29 lat) nie miała żadnych szans: samochód ciężarowy, obciążony wielotonowym ładunkiem, wjechał z pełną prędkością na pas awaryjny, staranował prawidłowo ustawiony i oświetlony samochód osobowy oraz zabił stojącą przy nim kobietę.

Jak wynika z opinii biegłych, kobieta nie była uczestnikiem ruchu drogowego, a jej śmierć należy traktować jak zabicie pieszego (stała między swoim samochodem a barierką, sygnalizowała awarię wystawionym trójkątem ostrzegawczym). W procesie sądowym, toczącym się w sądzie w Oławie, biegli sądowi w sposób nie budzący żadnych wątpliwości orzekli, że sprawca wypadku był pod wpływem amfetaminy. Dla tego typu zdarzenia Kodeks karny przewiduje 12 lat więzienia dla sprawcy.

Prokurator domagał się 10 lat pozbawienia wolności dla sprawcy

W wystąpieniu końcowym prokurator stwierdził, że nie ma żadnych okoliczności łagodzących dla sprawcy, bowiem od kierowcy zawodowego, który prowadzi ciężki samochód ciężarowy, wymaga się dochowania szczególnej ostrożności i przestrzegania przepisów.

Jeżeli kierowca zawodowy ma zaplanowany kurs dostarczenia towaru w 2 stycznia, tj. zaraz po Nowym Roku, to jest zobowiązany do odpoczynku i odpowiedniego przygotowania się do jazdy. Jeżeli natomiast sprawca, jak sam zeznał, świętował Nowy Rok, to nie powinien wyjechać w trasę.

Kobietę zabiła wielka i ciężka masa wielotonowej stali, która staranowała, na pasie awaryjnym, oczekującą na pomoc. Zdaniem prokuratora było to zabójstwo.

Dożywotnie więzienie rozpaczy i żalu dla pokrzywdzonych

Zrozpaczeni rodzice, pełni bólu i cierpienia, dla których śmierć córki jest największą tragedią, domagali się 12 lat dla sprawcy. W mowie końcowej podkreślili, że w tej sprawie zapadły już 2 wyroki:

1. wyrok dożywocia - dożywotni ból, żal i cierpienie - dla rodziców, brata i narzeczonego;

2. wyrok śmierci - dla córki, która miała prawo do życia, nie naruszyła żadnych przepisów, nie stworzyła zagrożenia w ruchu drogowym, nie była uczestnikiem ruchu drogowego, stała na pasie awaryjnym i czekała na pomoc, a nie na śmierć.

Cytat: W tym dniu Magda jechała do pracy. Była dziewczyną nieprzeciętną i niezwykłą. Była bardzo wesoła, zawsze uśmiechnięta, otwarta, ambitna i bardzo utalentowana. Ukończyła Państwową Szkołę muzyczną I i II stopnia we Wrocławiu. Posiadała dyplomy ukończenia 3 Uczelni wyższych: Politechniki Wrocławskiej, Uniwersytetu Ekonomicznego i Uniwersytetu w Leicester w Anglii (Master of Science). Znała 3 języki obce (angielski, francuski, niemiecki). Wspaniale jeździła na nartach (ukończyła szkołę narciarską w Szczyrku), jeździła na snowbordzie i bardzo dobrze pływała. Miała niezwykłą zdolność pokonywania trudności, nie było dla niej rzeczy niemożliwych; uważała, że wszystkiego można się nauczyć, nie bała się żadnej pracy, była energiczna i zdecydowana, zawsze chętna do pomocy, dobrze zorganizowana, odpowiedzialna i pełna pomysłów. Miała wspaniałe plany na przyszłość, nacechowane wielką wolą i chęcią działania. Posiadała wielki potencjał i życiową aktywność. Śmierć Magdy to wielka strata. To były wyroki za niewinność, zapadły i zostały wykonane, bez prawa do obrony i bez procesu. Natomiast sprawca, oskarżony Mariusz B. (wypuszczony z aresztu 26 listopada 2012 roku), dostał zaledwie 7 lat więzienia (prawdopodobnie wyjdzie po odbyciu połowy kary).

[b]"Pokrzywdzeni podnieśli, że nie ma takiej kary, która byłaby sprawiedliwa, nie ma w polskim prawie odpowiedniego paragrafu. Bo jaki może być wyrok za śmierć?. To było zabójstwo, nieważne czy zostało zaplanowane, czy też było nieświadome. [/b]Nieświadomość nie może być kategorią łagodzącą tylko obciążającą. Kierowca zawodowy nie może być nieświadomy skutków jazdy pod wpływem narkotyków. Ponieważ zawsze kierowca zawodowy wielotonowej ciężarówki w zderzeniu z pieszym (a taka była sytuacja ) będzie zabójcą, nie ma innej możliwości. Ponieważ wielotonowa ciężarówka uderzając w pieszego nie daje mu żadnej szansy, dlatego ta okoliczność obciąża dodatkową odpowiedzialnością kierowcę zawodowego. Przecież Mariusz B. doskonale wiedział, że jemu nic nie może się stać.

Dlatego pokrzywdzeni uważają, że nie ma w tej sprawie żadnych okoliczności na korzyść oskarżonego. Z przeprowadzonych opinii, badań i zeznań samego oskarżonego wynika, że 2 noce i cały dzień Mariusz B. świętował Nowy Rok, skoro nawet nie pamięta, o której godzinie wstał w dniu 2 stycznia 2012 roku. Zamiast odpocząć zażył amfetaminę, usiadł za kierownicą, pojechał i zabił.

Mamy do czynienia z bezgranicznym okrucieństwem bezmyślności, głupoty, braku wyobraźni i arogancji. Jest to dodatkowa kategoria obciążająca kierowcę zawodowego.

Dlatego pokrzywdzeni stawiają pytanie: Czy świat by się zawalił, gdyby Mariusz B. w tym dniu nie usiadł za kierownicą i nie wyruszył w trasę? Otóż nie. Ponieważ nie zrobił tego, to świat skończył się dla zabitej młodej kobiety i zawalił się dla osieroconych rodziców, którzy już nigdy nie zobaczę swojej ukochanej córki".

Pokrzywdzeni będą składali apelację.

Źródło: http://motoryzacja.interi...lat,1888083,324

andros - Pon Lut 04, 2013 18:39

Księgowa skazana za przywłaszczenie ponad 1,2 mln zł

Białostocki sąd apelacyjny skazał na trzy lata więzienia byłą główną księgową jednej z miejscowych spółek, oskarżoną o przywłaszczenie, w ciągu siedmiu lat, ponad 1,2 mln zł z kasy tej firmy. Wyrok jest prawomocny.

Jednocześnie, w tym samym procesie, skazał byłą kasjerkę spółki na rok i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata za przywłaszczenie 31 tys. zł. Obie skazane kobiety mają też oddać spółce zawłaszczone pieniądze.

Oskarżone w tym procesie księgowa i kasjerka, zajmowały się pieniędzmi jednego z białostockich dealerów samochodowych.

Sąd nie zgodził się z linią obrony oskarżonej księgowej, iż miał miejsce przypadek kreatywnej księgowości. Czyli, nie było realnych pieniędzy a lokaty bankowe były fikcyjne. - To tylko pobożne życzenie ze strony obrońcy, że spółka nie miała takich pieniędzy, jakich przywłaszczenie zarzuca się oskarżonej - mówił sędzia Jacek Dunikowski.

Mówił, że roczne obroty spółki, która zajmuje się m.in. sprzedażą samochodów, to ponad 10 mln zł, rocznie sprzedawała ona ok. stu samochodów. Sędzia dodał, że w czasie, który obejmują zarzuty, było to "na pewno" kilkaset aut.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

*Coś w rodzaju deja vu...

andros - Pon Lut 04, 2013 18:44

Znani aktorzy, którzy poparli PiS, mają problemy z pracą?

Aktorzy, którzy w 2010 roku poparli Jarosława Kaczyńskiego i PiS, uważają, że zostali ukarani za zaangażowanie się w politykę - pisze dzisiejszy "Newsweek".

Część z nich ma problemy ze znalezieniem pracy, inni musieli zmienić zawód.

Jak czytamy w tygodniku, "wojna na aktorów" rozpoczęła się podczas kampanii prezydenckiej w 2010 roku. Bronisława Komorowskiego poparli wówczas m.in.: Janusz Gajos, Andrzej Grabowski, Marian Kociniak, Krzysztof Kowalewski, Daniel Olbrychski, Wojciech Pszoniak i Andrzej Seweryn. Po stronie PiS i Jarosława Kaczyńskiego stanęli: Ewa Dałkowska, Andrzej Mastalerz, Katarzyna Łaniewska, Anna Chodakowska, Janusz Rewiński, Redbad Klijnstra i Jerzy Zelnik. Kto z nich ma kłopoty? Zobaczcie! ("Newsweek"/Onet,GK;tsz)

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...ortaz-maly.html

andros - Pon Lut 04, 2013 18:50

Debata nt. katastrofy smoleńskiej bez ekspertów komisji Millera

We wtorek, podczas debaty nt. katastrofy smoleńskiej, odczytane zostaną fragmenty raportu komisji Jerzego Millera. Odniosą się do nich eksperci związani z zespołem Antoniego Macierewicza (PiS) - zapowiedzieli organizatorzy. Poinformowali także, iż żaden z ekspertów komisji Jerzego Millera, która badała przyczyny katastrofy smoleńskiej, nie przyjął zaproszenia do udziału w dyskusji.

W poniedziałek w Sejmie o szczegółach debaty, która odbędzie się we wtorek na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, mówili jej organizatorzy - przedstawiciele stowarzyszenia Doktoranci dla Rzeczypospolitej. Wziął w niej również udział szef parlamentarnego zespołu ds. zbadania katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz.

- Jeżeli chodzi o komisję Millera cały czas czekamy. (...) Zaproszenia były wysyłane przez organizatorów, czyli stowarzyszenie "Doktoranci dla Rzeczypospolitej". Dostaliśmy jedną odmowną odpowiedź. Wyniki badań komisji Millera zostaną odczytane przez lektora i skonfrontowane z profesorami - powiedziała przewodnicząca stowarzyszenia Agata Popkowska. Popkowska jest także przewodniczącą młodzieżowego klubu "Gazety Polskiej" w Warszawie.

Popkowska dodała, że w debacie wezmą udział wyłącznie naukowcy. Jej celem - jak przekonywała - jest przedstawienie wyników badań ekspertów z komisji Millera i ekspertów związanych z zespołem parlamentarnym. Poinformowała, że debata będzie podzielona na trzy części dotyczące: przygotowań do wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, przebiegu katastrofy oraz uwarunkowań prawnych dot. jej badania.

Macierewicz mówił, że brak obecności ekspertów komisji Millera będzie oznaczał, że "nie są pewni swoich tez". - Wstyd panowie. Liczę, że do tego nie dojdzie, że będziecie mieli odwagę stanąć naprzeciwko merytorycznie przygotowanych ekspertów - dodał Macierewicz. Zapowiedział obecność ekspertów zespołu, którym kieruje, m.in. prof. Kazimierza Nowaczyka, prof. Wiesława Biniendy, dr. Grzegorza Szuladzińskiego.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...misji,1890017,3

andros - Pon Lut 04, 2013 22:14

Sensacyjne wyniki sondażu. SLD na pierwszym miejscu!

Zdobywamy 26,7% i wyprzedzamy PiS i PO. Czy tak będzie niebawem w całym kraju? Sondaż został przeprowadzony na ulicach województwa kujawsko-pomorskiego. W tym rejonie to SLD jest najsilniejszy. Na Sojusz chce głosować aż 26,7% wyborców. Drugie jest PiS z wynikiem 25,5%, a na trzecim miejscu dopiero PO (24,3%).

Na dalszych miejscach z dala od czołówki plasują się PSL (8,2) oraz RP (8,2). Sondaż uliczny przeprowadzony został w dniach 01-03.02.2013 przez EWYBORY.EU na reprezentatywnej próbie losowej 2000 dorosłych mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego. Błąd oszacowania wynosi ok. 2 procent.

Źródło: http://www.sld.org.pl/akt...ym_miejscu.html

andros - Wto Lut 05, 2013 15:57

Krytyczny głos z UE: Tusk nie jest człowiekiem, którego potrzebujemy

- Nie sądzę, że Donald Tusk będzie reformatorem, jakiego potrzebuje Europa w kolejnym dziesięcioleciu – mówi w rozmowie z Onetem Daniel Cohn-Bendit.

Wpływowy eurodeputowany z europejskiej Partii Zielonych ocenił w ten sposób doniesienia o tym, że premier Polski mógłby zostać kolejnym przewodniczącym Komisji Europejskiej. – Unią już od 10 lat rządzi neoliberalna partia polityczna, a rezultaty tych rządów już znamy – nadmierny liberalizm, załamanie usług publicznych czy niepewność na rynku pracy - dodaje.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Wto Lut 05, 2013 15:59

Wstrząsająca prawda o służbie zdrowia: "Pani z ministerstwa? To lekarz już czeka!"

"Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej" – tyle Konstytucja RP. A jak wygląda rzeczywistość? Jak informuje "Fakt", jest jak za komuny, gdy dla dygnitarzy były lepsze szpitale. Okazuje się, że obecni ludzie władzy i rządowi urzędnicy nie muszą czekać w upokarzających kolejkach do lekarza.

Uprzywilejowani pacjenci w ministerialnych przychodniach mogą liczyć na wizytę u lekarza w każdej chwili. Dziennikarka "Faktu" sprawdziła to wydzwaniając po ministerialnych lecznicach.

Jak się okazało, dla "pani z ministerstwa", za którą się podała, umówienie wizyty od ręki to żaden problem. Wizyta? Choćby jutro! Tak "panią z ministerstwa" zapisano do stomatologa w przychodni lekarskiej resortu spraw zagranicznych. Jeszcze lepiej było w poradni Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Kielcach. Tam dla pracownika resortu wizyta u okulisty została umówiona jeszcze tego samego dnia!

A reszta Polaków? Na stomatologa czy okulistę sfinansowanego przez NFZ czekać można ponad dwa lata. Na dziecięcego kardiologa – też. Dorosły, który choruje na serce, na "pilną wizytę w nagłym trybie" poczeka miesiąc! Podobnie długo w całym kraju czeka się na zabieg wszczepienia stawu biodrowego.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz obejmując stanowisko zapowiadał, że zmniejszenie kolejek do lekarzy będzie jego najważniejszym zadaniem. Na razie nie widać, by cokolwiek z tym zrobił. Miesiąc temu w Sejmie znowu zapewniał o tym, że wkrótce kolejki będą krótsze.

Telefon do przychodni przy MSZ:

– Dzień dobry, jak długo będę czekać na wizytę u lekarza okulisty?

– A pani skąd dzwoni?

– Pracuję w ministerstwie.

– No to mogę panią na jutro zapisać

Telefon do NZOZ Optomed w Sędziszowie:

– Na kiedy mogę się zapisać do lekarza okulisty?

– Prywatnie czy z NFZ?

– Z NFZ.

– To najbliższy termin dopiero początek marca 2015 roku niestety.

Średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty:

- Wrocław - kardiolog - 370 dni

- Radom - kardiolog - 30 dni (pilny przypadek)

- Warszawa - kardiolog dziecięcy - 501 dni

- Kościan - ortopeda - 913 dni (endoprotezoplastyka stawu biodrowego)

- Kluczewo - stomatolog - 900 dni

- Pabianice - stomatolog - 407 dni

- Zgierz - okulista - 350 dni

- Toruń - okulista - 282 dni

- Sędziszów - okulista - 754 dni

- Koszalin - alergolog - 248 dni

- Plichowice - ginekolog - 1031 dni

- Koszalin - ginekolog - 198 dni

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Wto Lut 05, 2013 16:10

Zachodniopomorskie: ksiądz jechał po pijanemu, już wcześniej spowodował śmiertelny wypadek

"Głos Koszaliński": Do zdarzenia doszło w podkoszalińskich Osiekach w poniedziałek. Proboszcz tutejszej parafii prowadził samochód będąc pod wpływem alkoholu.

Zdarzenie potwierdza Komenda Miejska Policji w Koszalinie. Duchownego udało się zatrzymać po tym, jak policję zawiadomił przypadkowy świadek zdarzenia na drodze. Ksiądz prowadził toyotę i wjechał samochodem do rowu.

Policjanci zatrzymali go już na plebanii i zabrali do wytrzeźwienia - w organizmie miał 1,5 promila alkoholu. Z informacji "Głosu Koszalińskiego" wynika, że ksiądz przyznał się do zarzutu, a więc do prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu.

Biskup diecezji w trybie natychmiastowym odwołał proboszcza z funkcji.

To ten sam ksiądz, który w listopadzie ub. roku spowodował wypadek na trasie Osieki - Kleszcze. Wtedy dachowała toyota, którą prowadził ksiądz. W aucie oprócz duchownego jechało jeszcze czterech młodych ministrantów: trzech w wieku 16 lat i 23-latek. Dwóch z nich zginęło. Według ustaleń ksiądz w trakcie tamtego wypadku był trzeźwy.

mas "Głos Koszaliński"

(NZ)

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Wto Lut 05, 2013 16:27

"Ogon tupolewa oderwany w locie". Eksperci ostro o raporcie Millera

Eksperci związani z parlamentarnym zespołem ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej przekonywali w czasie wtorkowej debaty, że przyczyną katastrofy Tu-154M były dwa wybuchy w powietrzu, nie spowodowało jej uderzenie samolotu w brzozę. Ekspertów komisji Millera nie było, odczytano fragmenty jej raportu.

Ponieważ na spotkaniu - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - nie pojawili się eksperci z komisji Jerzego Millera, naukowcy współpracujący z zespołem parlamentarnym odnosili się do odczytanych fragmentów raportu komisji Millera. Obecni byli liczni przedstawiciele rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, w tym prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Debacie przysłuchiwało się też wielu polityków PiS, wśród nich szef zespołu Antoni Macierewicz. Naukowcy związani z zespołem powtórzyli we wtorek dotychczas prezentowane przez siebie tezy.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/r...ie,1890350,6911

andros - Wto Lut 05, 2013 16:31

Prucie się Platformy

Donald Tusk rozciągnął politycznie Platformę tak bardzo, że zaczyna mu ona coraz bardziej pękać i się pruć. Powodzenie eksperymentu, jakim jest tworzenie z partii frontu jedności narodu, wydaje się dziś mocno zagrożone.

Ideologiczny, wewnątrzpartyjny wielogłos zaczyna być dla PO niebezpieczny. Partia złożona z liberałów, konserwatystów, progresistów i tradycjonalistów może, miast szeroko zgarniać wyborców, coraz bardziej ich rozjuszać. Tak jak dzieje się to przy okazji dyskusji o związkach partnerskich.

Dla tych wyborców PO, którzy związków pragną i się ich domagają, postawa platformijnych konserwatystów jest kompletnie niezrozumiała, "zaściankowa" i "zatęchła". Z kolei ci wyborcy, którym związki się nie podobają, mogą mieć do swej ulubionej partii żal, że w ogóle zajmuje się tą sprawą, bo to "temat zastępczy" i "strata czasu".

Dogodzenie jednym i drugim jest zadaniem nie do wykonania. W konsekwencji wszyscy są niezadowoleni i psioczą na Platformę jako zbyt tchórzliwą albo nadto liberalną.

W nie tak dawnych czasach liderzy PO hołdowali świętej zasadzie: za nic w świecie nie ruszajmy tematów ideologicznych, bo możemy tylko na tym stracić. Coś w tym bez wątpienia było, bo mierzenie się przez Platformę z aborcją czy związkami partnerskimi pokazało, jak trudno jest sterować partią nawet komuś, kto rządzi nią tak twardą ręką, jak robił to do niedawna Donald Tusk.

Na szczęście to nie ja muszę odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto było odstępować od tej świętej zasady, bo odpowiedź nie jest łatwa. Z jednej strony bowiem sprawy ideologiczne zawsze - jak widać - podzielić muszą PO i przysporzyć jej sporo awantur, z drugiej jednak, naciskanie na centrum z lewej strony, liberalizowanie i laicyzowanie się społeczeństwa sprawia, że jeśli Platforma nie będzie miała odwagi mierzyć się z tymi tematami, będzie tracić część (pytanie: jak duża to będzie część?) wyborców na rzecz lewicy spod znaku SLD czy Palikota.

Mam wrażenie, że Donald Tusk, uznając to drugie zagrożenie za bardziej niebezpieczne, postanowił zacząć delikatnie przesuwać partię na lewo i przynajmniej zasygnalizować światu gotowość do zmierzenia się z głównymi postulatami ideologicznej lewicy. Problem w tym, że nie spojrzał wcześniej, kogo ma na listach wyborczych i w parlamencie.

Tu bowiem, obok licznego platformijnego "bagna", kilkudziesięciu liberałów, jest też co najmniej 50 twardych konserwatystów, którzy będą kładli się niczym Rejtan na widok każdej "postępowej" ustawy. I chyba nawet łamanie ich kołem może nie pomóc, zwłaszcza że na to łamanie Tusk ma coraz mniej sił i środków. Wydaje się więc, że albo Platforma będzie musiała dalej "kisić się" w ideologicznej niedookreśloności, albo prędzej czy później dokona jakiegoś cięcia po skrzydłach.

I zdaje się, że to cięcie dotknie Jarosława Gowina, bo coraz częściej wygląda na to, że w Platformie miejsca dla pary premier - minister sprawiedliwości zaczyna być stanowczo za mało. To nie musi być rozstanie bardzo ostre. Kto wie, może nawet będzie podobne do mocno aksamitnego odejścia Palikota, a Tusk uzna ruch Gowina za próbę stworzenia jakiejś post-platformijnej, sojuszniczej (gdyby przyszło do tworzenia koalicji), zagrażającej głównie PiS-owi prawicy.

Platforma mogłaby pokusić się wtedy o próbę odegrania roli ruchu solidarnościowego z 1989/1990 roku i zagospodarować większą część sceny politycznej ugrupowaniami wyrosłymi z jej pnia.

Konrad Piasecki

Źródło: http://fakty.interia.pl/f...atformy,1890221

andros - Wto Lut 05, 2013 16:45

Proces księdza oskarżonego o znęcanie się nad chłopcem.
(PAP)

Przed Sądem Rejonowym w Brzozowie (Podkarpackie) zakończył się proces b. proboszcza parafii w Hłudnie, ks. Stanisława K. Odpowiadał on za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 13-letnim Bartkiem i doprowadzenie go tym do samobójstwa. Wyrok ma być ogłoszony 12 lutego.

Ksiądz odpowiadał także za znęcanie się nad trójką innych dzieci w okresie od września 2005 do grudnia 2007 r.

Jak poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krośnie Artur Lipiński prokurator zażądał dla duchownego 2,5 roku pozbawienia wolności. Podobnego wyroku chcą też oskarżyciele posiłkowi, czyli rodzice zmarłego Bartka i pozostałych dzieci. Ich pełnomocnik wniósł też o wypłatę zadośćuczynienia dla rodziców Bartka w wysokości po 80 tys. zł dla każdego z nich. Obrońca i sam oskarżony wnioskowali o uniewinnienie.

Proces, który rozpoczął się w lipcu 2008 roku odbywał się, na wniosek prokuratury i pełnomocnika pokrzywdzonych, za zamkniętymi drzwiami. Decyzję o utajnieniu sąd uzasadnił na pierwszej rozprawie obawą, że na procesie mogłoby dojść do niepokojów społecznych, ponieważ osoba księdza i stawiane mu przez prokuraturę zarzuty budziły antagonizmy i kontrowersje. Zwrócił też uwagę na dobro pokrzywdzonych dzieci i prawo rodziny zmarłego Bartka do szacunku i spokoju.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Sro Lut 06, 2013 16:36

Policja zatrzymała 72-latkę. Miała marihuanę

Policjanci z warszawskiego Mokotowa zatrzymali 72-latkę, u której znaleziono ponad 400 gramów marihuany. Kobieta nie potrafiła wytłumaczyć, skąd w jej mieszkaniu wzięły się narkotyki. Teraz grozi jej do 10 lat więzienia.

Prokurator postawił Ewie K. zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, a sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu kobiety na trzy miesiące.

Jak poinformowała w środę Edyta Adamus z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, policjanci z wydziału kryminalnego poszukiwali osoby ukrywającej się przed wymiarem sprawiedliwości. Spodziewali się też, że w miejscu jej zamieszkania mogą znajdować się znaczne ilości narkotyków.

W ubiegły piątek funkcjonariusze przez dłuższy czas obserwowali wytypowane mieszkanie, w którym mimo wezwań nikt nie otwierał drzwi. W końcu policjanci weszli do środka dzięki pomocy strażaków. W lokalu była jego właścicielka - Ewa K.

Podczas przeszukania policjanci znaleźli marihuanę w damskiej torebce wiszącej w przedpokoju, a także w pokoju i w szafce na balkonie. Łącznie zabezpieczono ponad 400 gramów marihuany.

- 72-latka twierdziła, że narkotyki nie są jej własnością i nie wie, skąd się wzięły w jej mieszkaniu. Nie potrafiła także wytłumaczyć funkcjonariuszom, dlaczego nie reagowała na ich pukanie i prośby o otworzenie drzwi - powiedziała Adamus.

Źródło: http://polskalokalna.pl/w...ne,1890626,3319

andros - Sro Lut 06, 2013 16:49

Takie łapówki biorą przy budowie dróg

Gdy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Wojciecha D. (58 l.) – byłego szefa warszawskiej dyrekcji od dróg, w jednym z jego domów znalazła kolekcję godną biznesmena z listy najbogatszych Polaków. Dziesiątki obrazów Wojciecha Kossaka czy Stanisława Malczewskiego warte fortunę. I bardzo drogie złote pióro. Prokuratura dowodzi, że to łapówki za współudział w ustawianiu przetargów drogowych.

Wojciech D. jest jedynym urzędnikiem w gronie 11 oskarżonych o udział w "zmowach przetargowych" przy realizacji inwestycji drogowych. Przez lata był decydentem w kontraktach drogowych na terenie Mazowsza. Jak wynika z rozmów podsłuchanych przez ABW w operacji "Rydwan", jego imieniny dla lokalnych przedsiębiorców były ważnym wydarzeniem. Nie szczędzili pieniędzy na godny prezent dla dyrektora.

W 2009 roku Leszek K. – prezes Przedsiębiorstwa Robót Drogowych Regionalne Drogi Podlaskie z Siedlec i Janusz D. – prezes Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów w Mińsku Mazowieckim postanowili, że kupią mu w prezencie drogie pióro wieczne. Dzień po ich rozmowie, której stenogram ujawnia miesięcznik Forbes, w ekskluzywnym salonie w warszawskiej Galerii Mokotów prezes K. kupił pióro wieczne Pelikana za - to nie pomyłka! - aż 11 700 zł. Faktura została wystawiona na prezesa siedleckiej firmy.

Kiedy śledczy pytali Wojciecha D. o pióro, ten przyznał, że dostał jej w prezencie od drogowców. Nie odprowadził od niego podatku, bo... nie wiedział, że jest takie drogie. Pogrążają go jednak zeznania "darczyńców". Obaj prezesi przyznali się do wręczenia łapówki dyrektorowi. Prezes z Mińska Maz., Janusz D. potwierdził też, że z kolegą rok wcześniej dali dyrektorowi GDDKiA obraz Wojciecha Kossaka. Nie wykluczył, że wręczali też inne cenne przedmioty.

Kupowali prezenty warte po kilkanaście tysięcy złotych po to, by podczas rozstrzygania przetargów Wojciech D. łaskawszym okiem patrzył na oferty ich firm. Musieli zabiegać o względy dyrektora, bo ten preferował w przetargach firmy zagraniczne. Właśnie w jednej z nich znalazł pracę, gdy stracił posadę w GDDKiA za brak nadzoru nad budową obwodnicy Wyszkowa.

Wojciech D. został zatrzymany 14 czerwca 2010 roku. Punktualnie o 6 rano do jednego z jego domów weszli agenci ABW. W posiadłości znaleźli dziesiątki obrazów autorstwa takich mistrzów jak Wojciech Kossak, Jacek Malczewski, czy Juliana Fałata. D. zapewnia, że jest kolekcjonerem dzieł sztuki. Mówi, że od 20 lat i kupował je sobie sam na pchlich targach...

Rozmowa nagrana 18 kwietnia 2009 roku między Leszkiem K. – prezesem Przedsiębiorstwa Robót Drogowych Regionalne Drogi Podlaskie z Siedlec a Januszem D. – prezesem Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów w Mińsku Mazowieckim.

Leszek K.: Słuchaj Janusz w czwartek są Wojtka imieniny, kurcze. Ty coś myślałeś, jak to zrobimy? Nie wiem...
Janusz D.: Nie wiem. No dwudziestego trzeciego? No i co zrobimy? No jest problem. Wiesz przyzwyczaił się i…
Leszek K.: No właśnie, teraz jak tego, to się obrazi k...a.
Janusz D.: Teraz się obrazi, no i to jest, wiesz... Jest problem, no.
Leszek K.: No wiesz, ja bym mógł jak co roku dołożyć tam, no. Tak pół na pół. Tak, jak żeśmy zawsze robili.
Janusz D.: Nie, no tak.
Leszek K.: Tylko teraz problem, co kupić?
Janusz D.: Wiesz co? Teraz... My mu zawsze kupowaliśmy obrazy, nie?
Leszek K.: No.
Janusz D.: Kossaka, bo on lubił Kossaka. Teraz takie obrazy Kossaka tak podrożały...
Leszek K.: Nie, no zgadza się.
Janusz D.: To co kosztowało kiedyś 15 tysięcy teraz kosztuje 50. Wiesz ja jutro spróbuje pojeździć po Warszawie. Dobra, coś się kupi.
Leszek K.: Ewentualnie jakbyś coś tam wybadał. To nie musi być pewnie obraz. Może coś k...a, może coś tak... Ja nie wiem k...a! Jakaś rzeźba może jakaś? Coś takiego. Grom wie?!

Kilka godzin później Janusz D. oddzwania do Leszka K.

Janusz D.: Leszek, a może kupić mu jakieś pióro? Takie wiesz, powyżej 10 tysięcy?
Leszek K.: No, można. No, jeśli wiesz w takiej cenie jest. No to musi już powyżej dychy być.
Janusz D.: No, takie są. To wiesz, to i łatwiej by było wtedy i na fakturę wziąć, nie?
Leszek K.: No, no. Dobra.

Kolejna rozmowa pochodzi z 22 kwietnia 2009 roku. To przeddzień imienin ówczesnego szefa warszawskiej GDDKiA Wojciecha D. Janusz D. zadzwonił do prezesa Piotra A. z Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Budowlanych w Gostyninie.

Piotr A.: Będę chciał z rana wejść do dyrektora. I praktycznie jeżeli by się udało...
Janusz D.: Zastanawiam się czy od razu od siebie z Serocka nie przyjechać do tego dyrektora. Ale Leszek pewnie też gdzieś na dziesiątą dotrze.
Piotr A.: A bo ty chcesz razem z nim wejść?
Janusz D.: No tak, tak.
Piotr A.: Do dyrektora będę się pchał nie czekając na was.

Źródło:
http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Sro Lut 06, 2013 16:56

"Pas w Modlinie należy wybudować od nowa"

- Pas startowy w Modlinie nie nadaje się do dalszej eksploatacji i należy go wybudować od nowa - oświadczył w środę dyrektor Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, prof. Ryszard Szczepanik. Władze portu odpowiadają, że nie mają ekspertyz, które by to potwierdzały.

Szczepanik uczestniczył w środę w posiedzeniu sejmowej podkomisji ds. transportu lotniczego i gospodarki morskiej, która omawiała przyczyny zamknięcia części pasa startowego na lotnisku w Modlinie. Nadzór budowlany odmówił pod koniec stycznia uchylenia zakazu użytkowania pasa startowego, ponieważ - w jego opinii - istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo powstania odprysków betonu z pasa, co zagraża bezpieczeństwu ruchu.

Więcej:
http://tvnwarszawa.tvn24....nowa,75608.html

andros - Czw Lut 07, 2013 18:02

Przedstawiciele hutnictwa: Proceder wyłudzania VAT-u zagraża branży

- Narastający proceder wyłudzania podatku VAT na podstawie fikcyjnego handlu prętami zbrojeniowymi zagraża zakładom przemysłu hutniczego - alarmują przedstawiciele branży. Zaapelowali do rządu o pilne zmiany w prawie, które powstrzymają oszustów.

W czwartek w siedzibie spółki CMC w Zawierciu odbyła się konferencja poświęcona zagrożeniom, jakie dla hutnictwa stanowią nieprawidłowości związane z podatkiem VAT w handlu prętami zbrojeniowymi. Wzięli w niej udział przedstawiciele pracodawców i związków zawodowych.

"Mając na uwadze dobro polskiego przemysłu hutniczego, ochronę miejsc pracy oraz dobro uczciwych podatników, wspólnie apelujemy do Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej o przyjęcie jako priorytetu w pracach na najbliższe dni wprowadzenie rozwiązań legislacyjnych w postaci mechanizmu odwrotnego obciążenia VAT w handlu prętami zbrojeniowymi" - napisano w przyjętym stanowisku.

Sygnatariusze pisma oczekują decyzji w tej sprawie do końca lutego. "W przeciwnym wypadku radykalne działania w postaci drastycznej redukcji miejsc pracy w całym sektorze hutniczym będą nieuniknione, co może doprowadzić do masowych zwolnień i niepokojów społecznych" - zaznaczyli.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...zagraza,1891059

andros - Czw Lut 07, 2013 21:03

SLD złoży zawiadomienie do prokuratury ws. lotniska w Modlinie

SLD zapowiedział w czwartek, że złoży zawiadomienie do prokuratury w sprawie niegospodarności przy budowie lotniska w Modlinie. - Straty sięgają prawie 7 mln zł! Pytamy, kto za to odpowiada? - pytał na konferencji rzecznik partii Dariusz Joński. Większość posłów Sojuszu chce zagłosować za odwołaniem ministra transportu Sławomira Nowaka.

Zdaniem SLD zarząd lotniska działał na szkodę spółki i podejmował decyzje, które dziś kosztują podatników blisko 0,5 mld zł. - Dlatego złożymy zawiadomienie o możliwości popełnienie przestępstwa przez władze lotniska, przede wszystkim w zakresie niegospodarności wydatkowania i podejmowania decyzji. Ta sprawa musi zostać wyjaśniona, a winni ponieść karę - mówił Joński.

Z kolei szef klubu radnych SLD w sejmiku mazowieckim Grzegorz Pietruczuk podkreślił, że radni byli wprowadzeni w błąd przez zarząd co do stanu pasa startowego. - Mimo zapewnień zarządu, pas trzeba będzie rozebrać, jest to koszt rzędu 100 mln zł; ubezpieczenie tego nie pokrywa - mówił.
Kolejne zaniedbanie dotyczy instalacji na lotnisku w Modlinie systemu ILS. Zarząd lotniska obiecywał, że będzie on działał na jesieni 2012 r. - Z tego co wiemy, ILS nie będzie działał przez co najmniej następny rok - skwitował Pietruczuk.

Także połączenie kolejowe między Modlinem a lotniskiem stoi pod znakiem zapytania, bo w ubiegłym tygodniu wojewoda mazowiecki uchylił decyzję w tej sprawie. Duża część środków przeznaczonych na tę inwestycję pochodzi z funduszy unijnych. Realna jest utrata stu kilkunastu milionów przeznaczonych na ten cel.

Więcej:
http://www.sld.org.pl/akt...w_modlinie.html

andros - Pią Lut 08, 2013 17:28

142 tony przeterminowanej ryby mogło trafić na polski rynek

142 tony przeterminowanej ryby z Wietnamu i ze Szkocji mogło trafić na rynek w województwie pomorskim. Sprawa wyszła na jaw po kontroli i doniesieniu, że w puckiej firmie Jantar dochodziło do uszlachetniania partii ryb nie nadającej się już do spożycia.

Cała sprawa wyszła na jaw 30 stycznia. - W jednym z zakładów, w czasie rutynowej kontroli, urzędowy lekarz weterynarii stwierdził niezgodność etykiety z wymaganiami na kartonie pewnego gatunku ryby, czyli stwierdził fakt przeterminowania towaru. Zgodnie z procedurami zawiadomił powiatowego i wojewódzkiego lekarza weterynarii. Jest to nasza rutynowa działalność, ponieważ bardzo często działamy w obszarze bezpieczeństwa produkcji – mówi Onetowi Jacek Kucharski, Wojewódzki Inspektor Weterynaryjny ds. bezpieczeństwa żywności.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Pią Lut 08, 2013 18:01

MPiPS: Skokowy wzrost bezrobocia

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że na koniec stycznia bieżącego roku stopa bezrobocia przekroczyła granicę 14% i wzrosła do 14,2%. To o 0,8 pkt proc. więcej niż w grudniu ubiegłego roku i o 1,0 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Oznacza to, że poziom bezrobocia jest najwyższy od 6 lat. Bezrobocie w styczniu wzrosło we wszystkich województwach. Najniższe - na poziomie 10,7% - odnotowano w województwie wielkopolskim, a najwyższe - 22,3% - w województwie warmińsko-mazurskim.

W końcu stycznia 2013 roku liczba bezrobotnych roku wyniosła prawie 2,3 mln osób. W porównaniu z końcem grudnia 2012 roku, liczba osób pozostających bez pracy wzrosła o 159,2 tys. osób.

MPiPS nie jest zaskoczone danymi. „Dane nie są zaskoczeniem. Styczniowe wzrosty bezrobocia na tym poziomie są czymś naturalnym” – mówi wiceminister Jacek Męcina.

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...rost-bezrobocia

andros - Pią Lut 08, 2013 18:04

Pokolenie bez pracy

Bezrobocie wśród młodych Polaków wynosi aż 28,4 proc. - tak wynika z danych Eurostatu, na które powołuje się "Gazeta Wyborcza".

W 2012 r. bez pracy pozostawało 400 tys. Polaków w wieku 15-24 lata, którzy poszukiwali pracy. To znaczy, że w statystykach nie uwzględniono młodzieży uczącej się.

Jak jest w innych krajach UE? W Hiszpanii bezrobocie młodych sięgnęło 55 proc., w Grecji - 58 proc.

"Z wyliczeń europejskiego urzędu statystycznego wyłączeni są uczniowie, studenci dzienni i żołnierze, którzy pracy wcale nie szukają. Na dodatek w kryzysie ich liczba rośnie, bo młodzi wybierają wtedy dalsze kształcenie. Wolą zainwestować w siebie, niż tracić czas na szukanie pracy, której z powodu spowolnienia gospodarczego i tak nie ma. Dzięki temu, gdy gospodarka ruszy, będą bardziej atrakcyjni dla pracodawców" - czytamy w "GW".

(PS, GN)

Źródło: http://www.glos.pl/node/8462

andros - Sob Lut 09, 2013 09:25

Kościoły odkryły nowy biznes

Po co buduje się wysokie kościoły. Chyba po to, by pokazać potęgę tej instytucji. A przynajmniej do tej pory można było tak sądzić, bo teraz już wiemy, że wysokie wieże powstają głównie po to, by obsadzić je masztami telefonii komórkowej.

Kościoły zwykle górują nad osiedlami ze względu na wysokie wieże, a więc idealnie nadają się do instalowania na nich masztów telefonii komórkowej. O dziwo, jeśli takie propozycje składane są spółdzielniom mieszkaniowym, zarządzającym wieżowcami, wówczas nie zgadzają się na to mieszkańcy obawiając się szkodliwego wpływu nadajników. Tymczasem nikt nie oponuje, gdy maszt jest instalowany na kościele, choć te często stoją w centrum mieszkalnych osiedli.

W każdym razie okazuje się, że instalacja masztów na kościołach, to bardzo intratny biznes. Potrafi przynieść parafii nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, a to pieniądze, za które można wyremontować kościół, czy zapłacić za ogrzewanie w zimie.

Źródło: http://technowinki.onet.p...61,artykul.html

andros - Sob Lut 09, 2013 09:37

Wyzysk Polski

Nie ma prawdziwej wolności bez własności. Tymczasem Polaków, mimo pozornej wolności politycznej i wolności słowa, coraz bardziej ograniczanej, utrzymuje się w sytuacji półzniewolenia pod względem ekonomicznym. Polskim problemem numer jeden są niskie płace.


Polacy nie mogą czuć się de facto gospodarzami we własnym kraju, bo ogromna część firm ma już właściciela za granicą, a opłaca pracowników resztkami z pańskiego stołu, czyli tym, czego nie pożre wcześniej zarząd. I nie dajmy się zbałamucić pokrętną, neoliberalną argumentacją, że o wszystkim decyduje wolny rynek, a Polska może konkurować wyłącznie niskimi kosztami pracy.

Polska miała konkurować innowacyjnością, kapitałem ludzkim, czyli indywidualnymi zdolnościami i kwalifikacjami. Co z tego wyszło, ministrze Boni? Nic.


Dogonimy Unię... za 35 lat

Eksperci podają, że dzisiejszy poziom zarobków krajów dawnej Piętnastki UE osiągniemy za 35 do 50 lat! Czyli wtedy, gdy wszyscy dziś pracujący będą już na emeryturze. Co to za oferta? A przecież w tym czasie Europa odskoczy od nas dalej.

Profesor ekonomii Mieczysław Kabaj szacuje, że przy obecnych wskaźnikach wzrostu wynagrodzeń i tempie wzrostu PKB wynoszącym 3 proc. polskie wynagrodzenia dogonią płace UE za 34 lata, czyli ok. roku 2045 (zob. tabela). W przypadku 5-procentowego tempa wzrostu trwałoby to 21 lat, ale póki co w 2012 roku PKB wzrósł tylko o 2 proc., a prognozy na 2013 są bardziej pesymistyczne.

Poziom wydajności pracy UE osiągniemy dużo szybciej. - Wydajność jest mniejsza nie dlatego, że w pracę wkładamy mniej wysiłku. Powodem jest to, że firmy często nie mają najnowszych technologii produkcji i nowoczesnych maszyn - mówi prof. Kabaj.

Niskie płace to, poza brakiem zatrudnienia, główny powód masowej emigracji. Skoro np. rzeźnik zarobi w Niemczech czy w Norwegii 5-7 razy więcej niż w Polsce (w Norwegii ze stawką 100 zł za godzinę), to wybierze kraj, w którym może zapewnić godne życie swojej rodzinie i zarobić na uczciwą emeryturę.

Podwyżki albo: Polsko, do widzenia!

Według badań Eurostatu, średnie miesięczne wynagrodzenie brutto w Polsce jest jednym z najniższych w Europie (por. wykres). Wyprzedzamy tylko Rumunię, Łotwę i Litwę. Polak zarabiający średnią krajową wynoszącą ok. 3500 zł brutto może sobie tylko pomarzyć o przeciętnej pensji mieszkańca Luksemburga (w przeliczeniu: 16 700 zł), Duńczyka (15 870 zł) czy Niemca (10 100 zł). No i coraz częściej te marzenia zamienia w rzeczywistość i mówi Polsce "do widzenia".

Skandynawia, w której dysproporcje dochodowe są niewielkie, najmniej odczuwa skutki obecnego kryzysu. To kwestia stosunków społecznych, jakości dialogu społecznego, etyki biznesu. Zadaniem polityków powinno być zabieganie o wyrównywanie gigantycznych dysproporcji w zarobkach. Ale oni się z tego zadania zwolnili i - jak kury ziarno - łykają neoliberalne przykazania.

Niskie wynagrodzenia to przyczyna rosnącego bezrobocia, co potwierdził w grudniu GUS. W 2012 roku płace realne pracowników spadły o 0,3 proc. Polacy mniej wydawali, firmy ograniczały produkcję i zwalniały, a to wszystko przełożyło się na niższy od zakładanego wzrost gospodarczy, który wyniósł tylko 2 proc.

Nie jest też prawdą, że w Polsce nie ma z czego podnosić pracownikom pensji. Jeżeli na kontach firm znajduje się 200 mld zł, a ich zarządy zostały suto nagrodzone, to znaczy, że w bankach są wypracowane przez pracowników zyski, których zostali oni pozbawieni. Powiedzmy mocniej: zostali ograbieni!

Więcej:
http://praca.interia.pl/z...lski,nId,775950

andros - Sob Lut 09, 2013 09:42

Komornik się pomylił. Człowiek zmarł

Jak donosi "Super Express", komornik ściągnął z konta Czesława Kacprzaka 50 tys. zł. Problem w tym, że zamiast z prawdziwego dłużnika pieniądze zabrał kompletnie niewinnemu emerytowi o tym samym imieniu i nazwisku. Niedługo później człowiek zmarł.

To kolejna tego typu sprawa. Komornicy nagminnie ściągają pieniądze z kont osób, które mają podobne dane personalne co dłużnicy. Głośna była sprawa Danuty Bińkowskiej z Sochaczewa, której komornik zajął oszczędności życia, tylko dlatego że miała to samo imię i nazwisko, co inna dłużniczka. Komornik za pomyłkę przeprosił, ale pieniędzy nie oddał. Sąd natomiast sprawą nie chce się zająć, bo chodzi o "marne" 30 tys. zł.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...l?ticaid=11008a

andros - Sob Lut 09, 2013 13:14

Błąd w raporcie komisji Jerzego Millera. Źle zmierzona brzoza

Eksperci powołani przez wojskowych śledczych, ponownie dokonali pomiarów brzozy, w którą uderzył Tu-154M. Według tych danych, drzewo zostało złamane prawie trzy metry wyżej, niż wskazuje na to raport Jerzego Millera - poinformowała "Rzeczpospolita" w swoim serwisie internetowym.

- Brzoza jest złamana na wysokości 7 metrów i 70 centymetrów - poinformował kpt. Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej na stronie rp.pl. Tymczasem w raportach MAK i komisji Jerzego Millera widnieje, że brzoza ucięta została na wysokości około pięciu metrów.

Biegli jeszcze raz zmierzyli brzozę na jesieni ubiegłego roku. Nie jest możliwe, by drzewo od ostatniego mierzenia - na jesieni 2011 roku, urosło o kilkaset centymetrów.

Wątpliwości dotyczą również pomiaru grubości drzewa. Według nowych danych, średnica drzewa w miejscu złamania jest o 12 centymetrów grubsza niż w raportach MAK i komisji Millera.

"Wysokość, na której złamało się drzewo miała znaczenie w wyznaczeniu trajektorii lotu przedstawionej w raporcie Millera. Eksperci kierowanego przez Antoniego Macierewicza (PiS) zespołu parlamentarnego, który bada katastrofę, przedstawiają obliczenia, według których drzewo nie mogło złamać skrzydła. Ich zdaniem samolot leciał wyżej, a nawet gdyby doszło do kontaktu, to nie spowodowałby on oderwania końcówki skrzydła" - czytamy na rp.pl.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

NEVIL - Sob Lut 09, 2013 13:48

To tylko dowodzi jakich mamy ,,mądrych ekspertów" z dziedziny katastrof lotniczych.
andros - Sob Lut 09, 2013 20:04

Czasami tak to bywa... z ekspertami na zamówienie...
andros - Nie Lut 10, 2013 10:35

Brukselski bal wampirów

Przestańmy się wreszcie cieszyć jak głupi z tych unijnych pieniędzy. Wszystko wskazuje na to, że Polska ma z nich więcej szkody niż pożytku.

Wiem, straszna to herezja. Dogmatu o zbawiennym wpływie unijnych funduszy, niosących nam rozwój, wzrost i lepsze jutro, nie ośmiela się poddawać w wątpliwość prawie nikt. Nawet Jarosław Kaczyński skapitulował przed powszechnym pożądaniem "trzystu miliardów z Unii" i zadeklarował, że trzyma kciuki za premiera, żeby udało mu się z brzucha eurobiurokracji jak najwięcej dla naszej wygłodzonej Ojczyzny wyrwać. Jego zresztą rozumiem, jest politykiem, a ten zawód polega raczej na snuciu miraży niż ich rozwiewaniu. Ale dogmatu nie ważą się naruszać także dziennikarze i eksperci. To znaczy, ci ostatni w większości mówią o sprawie tak samo, jak za komuny mówili o absurdach gospodarki socjalistycznej. Na boku, prywatnie, w cztery oczy, ale broń Boże nie pod nazwiskiem.

A może zamiast napalać się, niczym przysłowiowy szczerbaty na suchary, na te kolejne 300 miliardów w nowym unijnym budżecie, przyjrzyjmy się, jak wydaliśmy poprzednie?

Ja bym podał taki przykład. Gmina występuje do Unii o dotacje na aquapark. Kilkadziesiąt milionów, Unia daje połowę. Na drugą połowę gmina bierze kredyt. Pieniądze na różne sposoby wsiąkają w gminę, znacząco zwiększając zadowolenie. Aquapark jest fajny, budzi dumę, wszyscy się radośnie pluskają, dzieci mają fajne miejsce na szkolny WF, a po lekcjach na różne zajęcia sportowe. Na fali ogólnego zadowolenia burmistrz, zapunktowawszy na "umiejętnym wykorzystaniu unijnych funduszy", zostaje wybrany do Sejmu albo sejmiku wojewódzkiego (w czym zapewne udział ma kosztowna kampania, sfinansowana przez lokalnych biznesmenów, którzy się przy okazji Aquaparku obłowili).

Trwa jakiś czas, nim do mieszkańców dotrze, że aquapark nie jest w stanie utrzymać się z wpływów za bilety. Choć bilety i tak drogie, i po pierwszym zachłyśnięciu się, gdy atrakcja spowszedniała, sprzedaje się ich coraz mniej. Trzeba albo pogodzić się ze stopniową dekapitacją obiektu, albo do obciążenia długiem za połowę inwestycji dodać koszty jej utrzymania. Gmina kombinuje jak koń pod górę, tnie koszty ograniczając godziny otwarcia i stopniowo likwidując kolejne sekcje sportowe i atrakcje. Tnie też środki na konserwacje i naprawy, więc obiekt stopniowo brzydnie i zaczyna się sypać...

Pytanie naiwne: czy ta gmina się dzięki unijnej pomocy rozwinęła, czy wręcz przeciwnie, popadła w jeszcze większe kłopoty?

Dodam, że przykład nie jest zmyślony. Z punktu Państwu mogę wskazać co najmniej pięć miast i miasteczek, które sobie takie aquaparki zafundowały. A traktując sprawę szerzej - licząc np. stadiony na kilkadziesiąt tysięcy miejsc w miastach gdzie na meczu nigdy nie było więcej niż kilka, kilkanaście tysięcy kibiców, a i to raz do roku na derby - kilkadziesiąt takich gmin.

Nie wszystkie środki unijne poszły na takie sprawy, zaprotestuje ktoś. Pewnie, nie wszystkie. Część na przykład poszła na tak chwalone autostrady. Żadnej co prawda nie oddano dotąd w pełni, wszędzie mamy tylko krótsze lub dłuższe odcinki, po których wpada się w stare korki na półtorapasmówce, ale zgoda, autostrady w połowie z dotacji, w połowie z kredytu, mamy. Konsorcja, które dostały na nie przetargi, wzięły półtora do dwóch i pół raza więcej niż średnio kosztuje taka autostrada na świecie, po czym pobankrutowały, nie płacąc podwykonawcom. Więc trzeba zapłacić po raz drugi, tym, którzy je naprawdę zbudowali. Ale jeśli niebawem autostrady zaczną pękać jak pas startowy w Modlinie, a tak zazwyczaj się dzieje ze "strategicznymi inwestycjami" oddawanymi na rocznicę rewolucji czy na euro, to skoro wykonawców, którzy dawali na nie "gwarancję" już nie ma, bo pobankrutowali - trzeba będzie za tę autostradę zapłacić po raz trzeci. Albo ogradzać kolejne wyboje płotkami i robić objazdy.

Nie wszystkie środki poszły na infrastrukturę, powie ktoś... No, pewnie. Poszły jeszcze na "kapitał ludzki". To jest dopiero "miś na miarę naszych możliwości". Wręcz - mówiąc Sadamem - "matka wszystkich misiów". Za te pieniądze odbyły się tysiące rozmaitych szkoleń, od których nikt nie zmądrzał ani odrobinę, a niektórzy mogli zgłupieć. Za unijne pieniądze powstały też tysiące firm, które w większości po skończeniu okresu dotowanego padły, bo widać nie były do niczego potrzebne.

Duża część z tych pieniędzy poszła na rozmaite działania "społeczne", głównie w rodzaju wspierania pańć od genderu, mierzących się z problemami społecznymi typu "jak w przestrzeni kulturowej odłączyć fallusa od penisa" (nie zmyśliłem tego). Tak, kupa różnych ludzi znalazła przy tym mniejszy lub większy zarobek, kto mądrzejszy, zainwestował, kto głupszy (większość) powtórzył operację makro w skali mikro, to znaczy użył pochodzących z unijnej pomocy zarobków jako podkładki do uzyskania kredytu konsumpcyjnego, i licząc z tym kredytem, wcale nie jest bogatszy, niż był, choć ma wrażenie, że mu się żyje lepiej.

Oj tam, oj tam, usłyszę na pewno, zrobiliśmy z tymi pieniędzmi, co zrobiliśmy, może nie wykorzystaliśmy najlepiej, ale w końcu je dostaliśmy, a lepiej dostać i zmarnować niż nic nie mieć, prawda?

Nie, nieprawda. Co do tego, że 300 miliardów ze sławnego "Yes, Yes, Yes" Marcinkiewicza nie rozwinęło nas ani nie dźwignęło cywilizacyjnie - nie ma dwóch zdań i szkoda wyważać otwarte drzwi. Raport napisany pod kierownictwem profesora Hausnera i dostępny w necie jest morderczy w konkluzjach i nie do podważenia. Ale niech eksperci pójdą dalej i przyjrzą się nie tylko nieskuteczności, ale i negatywnym skutkom dotacji. Bo przecież unijna pomoc stała się pożywką dla rozmaitych patologii, nie tylko korupcyjnych - ot, choćby, zaburzając mechanizmy rynkowe, obniżyła innowacyjność i konkurencyjność polskiej gospodarki, zamiast ją zwiększyć.

Osobiście sądzę, że skutki negatywne "wykorzystania funduszy spójnościowych" przeważają nad pozytywnymi, ale to tylko dziennikarska intuicja. Trzeba to podliczyć, usystematyzować. Porównać z przykładami zagranicznymi - bo były kraje, które zdołały w oparciu o tego rodzaju pomoc się zmodernizować, ale znacznie więcej było krajów, którym deszcz pieniędzy - czy to z dotacji, z pomocy międzynarodowej czy na przykład z eksploatacji nagle odkrytych bogactw naturalnych - przyniósł w ostatecznym rozrachunku szkody. I bez wielkich badań widać wyraźnie, że sprawą decydującą jest tu stan państwa.

Państwa, którego my nie mamy, bo mamy typowy w krajach postkolonialnych "predatory state", państwo, mówiąc mądrze, "kleptokratyczne" (polecam serdecznie poświęcony temu najnowszy numer kwartalnika "Rzeczy Wspólne"). A w takim właśnie państwie łatwy pieniądz z zagranicy przyrównać można do sztucznego dokarmiania pustoszącego człowiecze trzewia tasiemca. Nie dość, że nie pomaga, to, wzmacniając pasożyta, niszczy.

Bardzo proszę, może jakiś odważny ekonomista zajmie się sprawą i napisze książkę o tym, jak pieniądze z Unii popsuły III RP, zamiast ją naprawić?

I jeszcze jedno: te pieniądze nie były bezinteresownym prezentem. Pewnie, że Zachód woli nam rzucić mniej niż więcej, ale w końcu rzuca te 300 czy ile miliardów po to, by mieć z tego zysk. I nawet nie myślę o łatwym do udowodnienia fakcie, że najwięcej na polskiej transformacji ustrojowej zyskał zachodni kapitał, ani nie odwołuje się do obliczeń wykazujących, że do Unii więcej wnosimy niż z niej dostajemy, bo tego sam diabeł nie da rady tak do końca policzyć.

Myślę o tym, że za pieniądze na infrastrukturę czy "kapitał ludzki" odwdzięczyliśmy się żywym towarem. Dwoma milionami Polaków, młodych przeważnie i przedsiębiorczych, którzy wyjechali na Zachód po lepsze życie. W "Dzienniku Gazecie Prawnej" wyliczano niedawno, ile bilionów wypracują tam oni w najbliższych latach, zasilając tamtejsze gospodarki. I te biliony, oceniając nasze zyski z Unii, trzeba położyć na drugiej szali.

Ale przecież nie w pieniądzach rzecz najważniejsza - w zachodnich krajach, tkniętych katastrofą demograficzną po "rewolucji seksualnej" lat sześćdziesiątych, ta fala Polaków jest jak transfuzja świeżej, młodej krwi, podtrzymująca przy życiu schorowanego starca. W ten sposób kryzys demograficzny przerzucony został na nas. I teraz to już nasz problem, a nie Europy.

Ot, stary wąpierz przygadał sobie jurnego parobka, sypiąc mu złotem, którego miał w swej trumnie pod dostatkiem, a durny parobek się cieszy, kocha swego dobrodzieja i nijak nie rozumie, dlaczego im dłużej tych pałacowych luksusów, tym się robi bladszy jakowisik i słabowity, i skąd te dziwne ranki na szyi...

Rafał Ziemkiewicz

Źródło: http://fakty.interia.pl/f...ampirow,1891249

*Ot, masz babo placek...

andros - Nie Lut 10, 2013 10:43

Co ciągnie Polaków na Zachód?

Socjal ciągnie nas na Zachód

Dziś już nie emigruje się za pracą, dziś wyjeżdża się za jakością życia, wyższymi pensjami i świadczeniami.

Polaków nie interesuje już życie od pierwszego do pierwszego. Oni chcą żyć na wysokim poziomie. Polska jednak tego im nie oferuje.

Polak z trójką dzieci, który zamieszka w Szwecji, może co miesiąc dostać 3,6 tys. koron (1,8 tys. zł) za samo posiadanie potomstwa. Jeśli zamieszka w Anglii, dostanie 200 funtów, czyli niemal tysiąc złotych. W Polsce nie dostanie nic. Dlatego Polacy emigrują za socjalem.

34 proc. polskich gospodarstw domowych deklaruje, że z trudem wiąże koniec z końcem - czytamy w Diagnozie Społecznej 2011 opracowanej pod kierunkiem prof. Janusza Czapińskiego, psychologa społecznego z Uniwersytetu Warszawskiego. Prawie 20 proc. gospodarstw radziło sobie z trudnością, a prawie 18 proc. z wielką trudnością. Problemy notuje więc aż 72 proc. polskich rodzin. Od 2007 do 2011 r. wzrósł o 4 pkt proc. odsetek rodzin deklarujących, że muszą żyć bardzo oszczędnie, żeby odłożyć na poważniejsze zakupy (z 17,9 proc. do 23,8 proc.). 12 proc. rodzin nie stać na pralkę. Połowa Polaków nie może sobie pozwolić na komputer stacjonarny, a 67 proc. na laptopa. Na zmywarkę do naczyń stać jedynie 15 proc. z nas. Do tego 62 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności i raczej marne szanse, by coś odłożyć, bo prognozy dla rynku pracy w najbliższych miesiącach są złe. Dodatkowo sytuację ponad jednej trzeciej rodzin komplikuje zadłużenie - aż 37,7 proc. gospodarstw domowych musi regularnie oddawać bankom w ratach pożyczone wcześniej pieniądze.

Za to rosną podstawowe obciążenia. Dotyczą szczególnie rodziców małych dzieci. Bilety komunikacji miejskiej, opłaty za żłobki i przedszkola, koszty zajęć pozalekcyjnych w ciągu ostatniego roku poszły o kilkanaście procent w górę.

Wszędzie jest lepiej

Wybór: klepać biedę bez wsparcia socjalnego czy wyemigrować do państwa, gdzie można liczyć na korzystne zabezpieczenia, staje się oczywisty.

Na poparcie tej tezy wystarczy podać kilka danych GUS. Według jego szacunków w końcu 2011 r. poza granicami Polski przebywało czasowo 2,06 mln Polaków (formalnie zameldowanych w kraju). To o 60 tys. więcej niż w 2010 r. 1,6 mln mieszka w państwach Unii Europejskiej. Liczba ta zwiększyła się o 63 tys. w stosunku do 2010 r. Spośród krajów UE nadal najwięcej osób przebywało w Wielkiej Brytanii (625 tys.), Niemczech (470 tys.) i Irlandii (120 tys.).

- Mając do wyboru 14 euro na godzinę w zakładzie meblarskim w Niemczech i 14 zł w Polsce, wybieram to pierwsze. W Polsce nie tylko nie da się osiągnąć czegoś wielkiego, ale nie ma też wsparcia ze strony państwa, gdy jest ono potrzebne, np. gdy ma się dzieci. Wszędzie jest lepiej - mówi Mariusz Olczak, 28-latek, absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, który od pół roku pracuje w fabryce tapicerskiej pod Bochum.

Najlepiej chyba jest w Szwecji. I to właśnie tam najszybciej przybywa Polaków. GUS podaje, że o ile w 2002 r. w Szwecji mieszkało 6 tys. Polaków, to w 2011 r. było ich już 36 tys., co oznacza wzrost o 600 proc. Co roku liczba ta regularnie rosła. W 2004 r., gdy wstąpiliśmy do Unii Europejskiej, Polaków było tu 11 tys., w 2005 r. - 17 tys., w 2006 r. - 25 tys., w 2007 r. - 27 tys., w 2008 r. - 29 tys., w 2009 r. - 31 tys., w 2010 r. - 33 tys. Z roku na rok coraz więcej. A Szwecja, choć pobiera wysokie podatki (sięgające w niektórych wypadkach niemal 60 proc. zarobków), daje obywatelom realne wsparcie i bezpieczeństwo socjalne. Że nie są to puste hasła, można potwierdzić przykładem systemu państwowej opieki nad dziećmi. Zasiłek na dziecko przysługuje rodzicom od pierwszego dnia podjęcia pracy, pod warunkiem że dziecko nie ukończyło 16. roku życia. Wsparcie wynosi obecnie 1050 koron miesięcznie. Państwo promuje posiadanie licznego potomstwa. Rodzicom dwojga dzieci przysługuje dodatkowa premia w wysokości 100 koron, co łącznie daje 2200 koron. Przy trójce dzieci należy się ekstra 454 koron, a więc razem wychodzi 3604 koron. Obecny kurs korony szwedzkiej to ok. 47 gr, co daje na pierwsze dziecko prawie 500 zł miesięcznie, a na troje 1,8 tys. zł. To pieniądze tylko za to, że ma się dzieci i wydaje na jedzenie i ubranie dla nich.

Oprócz tego zarobki w Szwecji należą do najwyższych w Europie. Przeciętny pracownik może zarobić w przeliczeniu ok. 9 tys. zł miesięcznie, wysoko wykwalifikowany, np. lekarz, nawet ponad 16 tys. zł. W ślad za wysokimi pensjami idzie imponujące zabezpieczenie socjalne. Żeby zwolnić kogoś z pracy, trzeba mieć naprawdę poważne podstawy. Okres wypowiedzenia wynosi nawet 6 miesięcy, a odprawa często sięga 15 miesięcznych wynagrodzeń. Jeśli ktoś przepracował rok, przez sześć miesięcy przysługuje mu comiesięczny zasiłek w wysokości podwójnej pensji. Gdy minie pół roku, zasiłek zmniejsza się do wartości pojedynczej pensji i przysługuje przez kolejne 18 miesięcy.

Nie dziwi więc, że co piąty Szwed to cudzoziemiec. Osoby urodzone za granicą lub mające rodziców o innej narodowości to ponad 1,6 mln mieszkańców Szwecji. Imigranci lub ich dzieci to 20 proc. całej populacji, która szacowana jest na 9,4 mln.

Bezpieczeństwem socjalnym na podobnym poziomie kuszą Finlandia i Norwegia. I tam też są nasi. W Finlandii według statystyk GUS w 2004 r. żyło na stałe jedynie 400 polskich emigrantów, obecnie jest ich 2 tys. W liczbach bezwzględnych to wprawdzie niewiele, ale i tak daje ponadczterokrotny wzrost. Podobnie jest w Norwegii. Tu liczba Polaków rośnie regularnie od 2007 r. Wtedy było ich 36 tys., w 2009 r. - 45 tys., a w 2011 r. - już 56 tys.

Jednocześnie Polacy tracą zainteresowanie Grecją i Hiszpanią jako miejscami dobrymi do życia. Tam tnie się teraz przywileje społeczne nawet dla własnych obywateli. W Grecji w 2004 r. mieszkało i zarabiało 13 tys. Polaków, a do 2008 r. ta liczba wzrosła do 20 tys. Potem zaczęła spadać. Dzisiaj wynosi 15 tys. Podobnie jest z Hiszpanią. W 2004 r. żyło tam 26 tys. Polaków. W 2009 r. znacznie więcej - 84 tys. Rok później jednak nastąpiły masowe wyjazdy i w Hiszpanii zostało już tylko 48 tys. naszych rodaków, a w 2011 r. - 40 tys.

Więcej:
http://praca.interia.pl/p...chod,nId,931122

andros - Nie Lut 10, 2013 10:53

Aferzyści od dróg lądują na ciepłych posadach

Tracili państwowe posady, ale szybko lądowali w prywatnych firmach i byli tam bezcennymi pracownikami. Znają kogo trzeba, wiedzą, gdzie uderzyć. Są cenni, bo w branży budowlanej liczą się osobiste kontakty i wejścia. A Wojciech D. (54 l.) i Zbigniew K. (64 l.) o drogowych przetargach wiedzą wszystko.

I nie ma znaczenia, że są zamieszani w zmowy cenowe czy ustawianie przetargów. Nawet gdy mieli prokuratora na karku, spokojnie mogli zgarniać miesięcznie ponad 40 tys. zł! Wojciech D. (54 l.) przez lata był szefem mazowieckiego oddziału GDDKiA. Dziś jest podejrzany o to, że za łapówki ustawiał przetargi na budowę dróg. W jego rezydencji śledczy znaleźli dziesiątki obrazów Wojciecha Kossaka czy Stanisława Malczewskiego warte fortunę. Od szefów prywatnych firm drogowych przyjmował drogie prezenty, m.in. złote pióro za prawie 12 tys. zł.

Gdy w 2009 roku stracił stołek, szybko znalazł zatrudnienie w firmie projektowej Arcadis, z którą wcześniej współpracował przy różnych remontach dróg. To było miękkie lądowanie z pensją około 30 tys. zł miesięcznie. Wojciechowi D. nie działa się więc krzywda, dziś jest m.in. członkiem zarządu Polskiego Kongresu Drogowego. Jak widać, w tej branży tacy jak on nie zginą.

Świetnie ma się też Zbigniew K., który do 2008 roku kierował całą Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Szybko wylądował w portugalskiej firmie drogowej MSF. K. nie widział nic niestosownego w tym, że przeszedł do prywatnej firmy, której wcześniej zlecał robotę na państwowej posadzie.

- Należę do trzeciego pokolenia drogowców w rodzinie. Gdzie miałem się zatrudnić, w piekarni? - pytał retorycznie dziennikarza, który wtedy drążył temat.

W październiku 2012 roku żalił się, że przetargi wygrywają firmy, które proponują bardzo niskie ceny i mają kłopoty z tym, żeby zmieścić się w kosztorysie. Za pomaganie Portugalczykom brał 42 tys. zł miesięcznie. Pracował bez przeszkód, mimo że jest zamieszany w zmowę cenową przy budowie jednej z dróg

Źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...l?ticaid=1100a3

*... i nie muszą emigrować ani za pracą, ani za socjalem...

andros - Nie Lut 10, 2013 17:51

Pierwszy polski stacz. Jego rekord to 40 godzin w jednym ogonku

Specjalizuje się w kolejkach do lekarza. Do kardiologa czy neurologa potrafi stać po kilkanaście godzin. Jego rekord to 40 godzin w jednym ogonku, oczywiście za kogoś. Od wielu lat Tadeusz Żak jest profesjonalnym staczem kolejkowym. Czy jego usługa jest droga?

Stacz to osoba, która stoi w kolejce za innych. Ten „zawód” największą popularnością cieszył się w czasach PRL-u, w których występowały trudności z zakupem niemal wszystkich towarów. Dziś kolejek za mięsem, serem czy meblami, jak za czasów PRL-u, już nie ma. Nie brakuje jednak sporych „ogonków” na poczcie, na dworcach, w urzędach, w szpitalach, czy w przychodniach.

- Ostatnio mój syn rejestrował samochód. Zajęło to trzy dni, ale stałem za niego, by on mógł normalnie pracować. Oczywiście zrobiłem to gratis – opowiada pan Janek.

Z tej krótkiej opowieści wniosek jest jeden – dobrze mieć najbliższych, którzy mają nadmiar wolnego czasu. Jednak jeśli go brakuje, pozostaje zatrudnienie zawodowego stacza. W 2007 roku grupka bezrobotnych z Łodzi znalazła taki właśnie sposób na zarabianie pieniędzy. Postanowili wyręczyć tych, którzy są zbyt zapracowani i stać za nich w kolejkach. Stali głównie w urzędach. W pewnym momencie było ich tak wielu, że między staczami zaczęła się wojna - wypychali się z kolejek, zdarzały się nawet pobicia. Zaczęto ich nazywać nawet „mafią staczy” i słać skargi do prezydenta miasta. Tadeusz Żak, najsłynniejszy dziś stacz z Tarnowa, specjalizuje się w rejestrowaniu ludzi do lekarza. Pracuje tak od 12 lat. Też zauważa konkurencję.

Strzał w dziesiątkę

Gdy Tadeusz Żak zaczynał, media okrzyknęły go Pierwszym Staczem III Rzeczypospolitej. Bywał w telewizji, pisała o nim prasa. Później pan Tadeusz znalazł stałą pracą, w fachu stacza miał przerwę. Teraz, ponownie udostępnia własny czas w imię czyjejś potrzeby, oczywiście za stosownym wynagrodzeniem.

Praca nie jest łatwa. Czasami, aby zapisać klienta do najlepszego lekarza w mieście, trzeba poświęcić całe 40 godzin. W trudnych chwilach czasami pomaga żona.

- Trzeba pracować w deszczu, śniegu i mrozie. Czasami ktoś przyjedzie samochodem i zaprosi mnie do środka. Są też tacy, co mówią „ja sobie siedzę w ciepłym środku, a ty stój na tym zimnie”, ale z takimi też sobie radzę, wtedy odpowiadam im, że nie wiem czy ktoś za mną stoi, nie będę pilnował miejsca, komuś, kto tak mnie traktuje!– mówił dla tarnow.net.pl.

Ekwipunek nie jest wielki – zwykle to termos z kawą i składane krzesełko. Tak przygotowany pan Tadeusz rusza wieczorową porą do pracy. Jest doświadczony. Jego główne cechy to cierpliwość, wytrzymałość i wytrwałość – musi umieć dopiąć swego i załatwić sprawę. Być może dlatego, że tylko w ten sposób udaje się mu zarobić na życie. Nie bez znaczenie jest bowiem fakt, że pan Żak jest mierzącym metr dwadzieścia inwalidą II grupy. Ma też problemy z poruszaniem się. O pracę przez lata było mu więc trudno.

Szukał dla siebie innej szansy. Zarabiał w różny sposób, aż dał w prasie ogłoszenie: „Rejestruję starsze i chore osoby do przychodni”. To był strzał w dziesiątkę. Tak się zaczęło.

Drogo czy tanio

Stawki oferowane przez profesjonalnych staczy są różne i zależą od liczby godzin oraz obsługiwanych klientów. Jedni oferują 3-dniowe stanie w kolejce za 400 złotych – tak było w kolejkach po dotacje unijne. Inni złożą wniosek za 50 lub 100 złotych, ale tacy liczą na większą liczbę klientów. Jeśli w ciągu miesiąca uda im się pozyskać 20 klientów, mają za co żyć.

Stacz czy urzędnik?

Panu Tadeuszowi i innym staczom niewątpliwie należy pogratulować przedsiębiorczości. Nie brakuje jednak głosów - że zamiast usprawnić pracę urzędów - cieszymy się, że mamy takich obrotnych obywateli. Kolejka tworzy się przecież wtedy, gdy coś niewłaściwie działa, zostało źle zaplanowane – krótko mówiąc, gdy liczba chętnych przerasta możliwości obsługi. Stacz teoretycznie rozwiązuje problem - jest dużo tańszy niż zatrudnienie kolejnego urzędnika. Z drugiej strony dla stacza to konkretny, choć nie zawsze wielki, zarobek.

Źródło: http://praca.wp.pl/title,...l?ticaid=1100aa

andros - Nie Lut 10, 2013 17:58

Przełom w Watykanie? Przewodniczący Rady Rodziny za prawami dla związków partnerskich

Przewodniczący Papieskiej Rady Rodziny arcybiskup Vincenzo Paglia powiedział "Corriere della Sera", że homoseksualiści mają taką samą godność i wszyscy jako "dzieci Boże" zasługują na miłość. Opowiedział się także za prawami indywidualnymi dla związków partnerskich.

W opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla największej włoskiej gazety watykański hierarcha oświadczył, że jest zwolennikiem otwarcia w dziedzinie przyznania praw cywilnych związkom.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/przel...h,305478,s.html

andros - Nie Lut 10, 2013 18:02

Znów ukradli pieniądze dla chorego dziecka

Skarbonka z pieniędzmi zbieranymi dla chorego dziecka padła łupem złodziei, którzy w nocy włamali się do jednego z marketów w Głogowie (woj. dolnośląskie). To już drugi w ciągu dwóch tygodni przypadek kradzieży skarbonki z marketu tej sieci w Głogowie. O sprawie poinformował Reporter 24 PawlaNews.

"Złodzieje włamali się do marketu położonego przy ul. Kazimierza Wielkiego w Głogowie i ukradli skarbonkę z pieniędzmi dla chorego dziecka. Dwa tygodnie temu w Głogowie było podobne włamanie, które miało miejsce na ul. Armii Krajowej" - poinformował Reporter 24 PawlaNews.

Więcej: http://kontakt24.tvn.pl/t...?categoryId=496

andros - Nie Lut 10, 2013 18:05

WOLA WYBORCÓW. Mieszkańcy zwolnili siedmiu wójtów i dwie rady

Od początku bieżącej kadencji mieszkańcy zwolnili z pracy siedmiu wójtów i dwie gminne rady - podlicza "Rzeczpospolita".

Od ostatnich wyborów samorządowych w 2010 r. przeprowadzono w sumie 82 referenda w sprawie odwołania organów gminy. Kolejne zostaną przeprowadzone m.in. w Platerówce (odwołanie rady gminy), w Żaganiu (odwołanie rady i burmistrza miasta) i w Celestynowie (odwołanie wójta).

Wniosek o zorganizowanie referendum w sprawie odwołania prezydenta Poznania złożyli ostatnio radni PiS oraz SLD - przypomina "Rz" i dodaje, że zmiana władz lokalnych nie jest prosta.

Źródło: http://samorzad.pap.com.p...Sum=-1456515886

andros - Nie Lut 10, 2013 18:09

SDPL, UP i UL podejmują ścisłą współpracę z Ruchem Palikota

W piątek, 8 lutego odbyło się spotkanie liderów Socjaldemokracji Polskiej (SDPL) - Wojciecha Filemonowicza i Arkadiusza Kaszni, Unii Pracy (UP) - Waldemara Witkowskiego i Marka Poniatowskiego oraz Unii Lewicy (UL) - Piotra Musiała z Ruchem Palikota (RP), który reprezentowali Janusz Palikot, Andrzej Rozenek, Artur Dębski, Sławomir Kopyciński i Łukasz Pilasiewicz.

Rozmowy dotyczyły konsolidacji środowisk centrolewicowych i potrzeby ich ścisłej współpracy. Zdecydowano o opracowaniu wspólnego stanowiska programowego w kwestiach polityki prorodzinnej i mieszkaniowej, bezrobocia, ochrony zdrowia i bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pracami zajmą się wspólne komisje, złożone z przedstawicieli każdej z partii. Oprócz wymienionych wcześniej, również RACJI Polskiej Lewicy, która współpracuje już z RP.

Na kwiecień planowane jest ponowne spotkanie i podsumowanie dotychczasowej współpracy.

Komentarz:
Polska scena polityczna zaczyna się wreszcie porządkować, co powinno cieszyć zwolenników lewicy, którzy nie mieli swojej reprezentacji. Powstaje dzięki temu miejsce dla faktycznie lewicowej formacji, którą do tej pory udawały centrolewicowe partie oraz pseudolewicowy Ruch Palikota. Od teraz środowisko to będzie razem, na co zapewne większy wpływ miał koniunkturalizm połączony z karierowiczostwem niż ideowość tych formacji. Można rzec, że swój znalazł swojego.

Nasuwa się jednak teraz pytanie czy lewica wykorzysta to jednocząc się i tworząc socjalistyczną formację wyborczą, a więc zdecydowanie lewicową zarówno w sprawach gospodarczych, światopoglądowych jak i ekologicznych.

Damian Chodorek

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...uchem-Palikota-

andros - Pon Lut 11, 2013 09:55

Agnieszka Holland: głosowałam na PO, czuję się oszukana

- Czuję się oszukana. Głosowałam na Platformę Obywatelską, która ustami premiera obiecywała związki partnerskie i regulację in vitro. Z pewnością na oszustów nie będę już więcej głosować – powiedziała w rozmowie z "Newsweekiem" Agnieszka Holland. Jej córka - Kasia Adamik - poszła jeszcze dalej mówiąc, że "poważnie zastanawia się nad wyjazdem z Polski".

Holland i jej córka nie kryły oburzenia odrzuceniem przez Sejm projektów ustaw dotyczących związków partnerskich. - Tymi ludźmi nie kieruje rozum ani szacunek do drugiego człowieka, tylko jakiś dziwny atawistyczny strach - skomentowała sytuację Holland, ale dodała, że według niej, paradoksalnie stało się dobrze.

- Ta masa agresji, jaka wylała się przy okazji sejmowej debaty na temat związków partnerskich, uświadomiła ludziom, że w Polsce istnieje poważny problem. Ten problem dotyczy ludzi o orientacji homoseksualnej, którzy chcą być traktowani jak pełnoprawni obywatele - podkreśliła.

Znana reżyserka uważa, że istnienie związków partnerskich nie narusza chrześcijańskich zasad. Według niej, prawdziwie chrześcijańskie zasady nakazują okazywanie bliźnim tolerancji, pomocy i szacunku. Holland dodaje, że problemem jest Kościół katolicki i inne kościoły.

Jej córka, Kasia Adamik, stwierdziła, że zastanawia się nad wyjazdem z Polski tylko dlatego, że nie ma w naszym kraju rozwiązań dotyczących związków partnerskich. Argumentowała to tym, ze chce żyć w normalnych warunkach prawnych.

- Bez takiej ustawy można żyć, tylko dlaczego? Ludzie, którzy się kochają, chcą obiecać sobie wspólne życie, chcą dzielić się owocami pracy i odpowiedzialnością za siebie. Istnienie związków homoseksualnych nie odbiera niczego związkom heteroseksualnym - podkreśliła Holland.

Holland stwierdziła, że niechęć polskiego społeczeństwa do związków partnerskich - jak pokazują sondaże - wynika z niewiedzy. - Gdyby doszło do prawdziwej dyskusji z udziałem kompetentnych ekspertów, gdyby media nie sprowadzały swojej roli do znajdowania dwóch osób o przeciwnych poglądach i spuszczania ich przed kamerą jak psów ze smyczy, to ręczę, że w ciągu roku czy dwóch lat 20-30 proc. Polaków zmieniłoby zdanie na temat legalizacji związków partnerskich - powiedziała.

- Problemem naszych prawicowych polityków jest również to, że obrażając innych ludzi, cały czas krzyczą, że to oni są obrażani i poniżani. Kościół, który domaga się wykluczenia z życia społecznego obywateli niepodzielających jego poglądów, tak samo krzyczy, że jest przez nich prześladowany. To jest odwracanie kota ogonem, typowe dla polskiej prawicy (...) To jest możliwe tylko u nas. Wydaje mi się, że w ostatnich latach nastąpiła u nas zamiana Żyda na homoseksualistę - stwierdziła reżyserka.

Z Agnieszką Holland i jej córką Kasią Adamik rozmawiała Renata Kim. Wywiad znajduje się w najnowszym wydaniu "Newsweeka".

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pon Lut 11, 2013 10:18

Wojskowi śledczy podważyli ustalenia z raportu Millera

Biegli z Naczelnej Prokuratury Wojskowej podważyli ustalenia raportu Jerzego Millera. Zdaniem prokuratorów Tu-154M ściął brzozę na wysokości 7 m i 70 cm, a nie jak podawał raport komisji - na wysokości 5 m 10 cm.

"Jest granica śmieszności i niekompetencji i została ona przekroczona. Nie można przez trzy lata wmawiać nam wszystkim, że do katastrofy doszło w wyniku zderzenia samolotu z brzozą na wysokości 5 m, a gdy zostaje ujawniony rosyjski dokument, zmieniać zdania. Teraz się kombinuje, mówiąc, że chodzi o wysokość 7 m 70 cm i grubość 52 cm i robi się to po likwidacji dowodu, czyli zniszczeniu brzozy - mówi "Gazecie Polskiej Codziennej" Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

"Jedyne, co można zrobić w tej sytuacji, to zaapelować do Donalda Tuska i jego ekspertów oraz prokuratury, żeby przestali oszukiwać" - twierdzi Antoni Macierewicz.

Eksperci współpracujący z zespołem Macierewicza przekonują, że samolot leciał wyżej niż podaje to raport Millera - 4 metry nad brzozą.

Rządowi eksperci uważają, że nowe ustalenia biegłych nie mają znaczenia. Szef Państwowej Komisji Badania wypadków Lotniczych Maciej Lasek, który uczestniczył też w pracach rządowej komisji jako zastępca Jerzego Millera, zapewnia w rozmowie z "Faktem", że dane uwzględnione w polskim raporcie pochodziły z pomiarów ekspertów komisji dokonanych na miejscu katastrofy.

Źródło informacji: INTERIA.PL
http://fakty.interia.pl/r...millera,1891610

andros - Pon Lut 11, 2013 10:22

Urzędnicy na bakier z językiem polskim
PAP

Zarzuty Rady Języka Polskiego wobec stron internetowych ministerstw to m.in.: nadmiar obcych wyrazów, błędy ortograficzne i interpunkcyjne - informuje "Dziennik Polski".

Rada szczegółowymi badaniami objęła portale 7 resortów oraz Narodowego Funduszu Zdrowia. Raport z tych badań właśnie trafił do posłów.

Polskie resorty nadużywają amerykanizmów i zapożyczeń z języka angielskiego. Dla nich warsztaty to workshop, miejsce docelowe lub kierunek zamieniane są na destynację, a biuro podróży staje się tour operatorem. Oprócz literówek na stronach internetowych instytucji rządowych można znaleźć nawet błędy ortograficzne.

Powszechnie łamane są zasady pisowni z małej litery nazw stanowisk, godności, tytułów naukowych czy zawodowych. Prezydent, minister, a nawet naczelnik i kierownik urzędnicy piszą z dużej litery. Najpoważniejszym zarzutem jest jednak zamieszczanie w internecie trudno zrozumiałych tekstów.

"Dominuje w nich polszczyzna urzędowo-kancelaryjna, brakuje natomiast materiałów przystępnych, lżejszych, pisanych językiem potocznym" - stwierdza Rada Języka Polskiego w swoim raporcie.

Źródło: http://polskalokalna.pl/w...polskim,1891615

andros - Pon Lut 11, 2013 14:09

Unijny budżet dla idiotów

Autor: Tymoteusz Kochan

Dużo w ostatnich dniach poświęca się czasu na dyskusje na temat przyszłego budżetu Unii Europejskiej. Wszyscy odnosimy wrażenie, że w tej sprawie (nie tak jak w przypadku większości innych) coś dzieje się naprawdę. W przekazie medialnym dominuje jedna, uniwersalna tendencja. Tendencja do narzucania wszystkim wielkiej narodowej zgody, która w obliczu negocjacji z Unią miałaby przyświecać wszystkim nam w kraju i jednoczyć wszystkich Polaków we wspólnym, jednakowym celu.

I rzeczywiście, chyba wszyscy zgodzimy się z tym, że Polska potrzebuje pomocy od Unii. Problem zaczyna się w momencie, w którym zaczniemy starać się określić jakiego typu pomoc jest nam najbardziej potrzebna. Bo dyskusji nad tym jakiego typu inwestycje są Polsce potrzebne prawie nie ma. Unijne 'pięciolatki' to plany wdrażane całkowicie arbitralnie, plany, z którymi musimy się po prostu godzić. Poszczególne partie polityczne w Polsce praktycznie nie mają, jakby ktoś mógł przypuszczać, odmiennych strategii wydawania pieniędzy z kasy Unii, cała elita polityczna wypracowała pod tym względem uniwersalne i święte porozumienie.

Dlaczego? Dlatego, że polskie elity polityczne obsadzone od góry do dołu są agentami ideologii neoliberalnej. Dla wszystkich u władzy “wydawać pieniądze z Unii” znaczy to samo. Szkopuł w tym, że Polska pieniądze te głównie traci i marnuje. I nie chodzi tu wyłącznie o przekręty i zmowy cenowe – których skądinąd na pewno u nas nie brakuje. Inwestycje, których dokonujemy za pieniądze Unii to tzw. inwestycje kosztotwórcze, czyli takie inwestycje, które nie przynoszą długoterminowych zysków i trwałych miejsc pracy, lecz których utrzymanie generuje olbrzymie koszty w żaden sposób nie rozwijając kraju gospodarczo. Za idealny przykład takiej sytuacji może posłużyć moje miasto, Szczecin, gdzie ze środków unijnych buduje się obecnie muzea, opery i inne takie... przy jednocześnie drugim najwyższym w kraju (!) bezrobociu biorąc pod uwagę miasta wojewódzkie.

Na neoliberalizm nie ma jednak rady. Dlatego też nikt nie zmieni planów inwestycji tak, by generowały one publiczne miejsca pracy i by przynosiły zysk społeczeństwu i państwu. Państwowe zakłady pracy to zgodnie z ideologią kapitalistów wynaturzenie i czyste zło, którego należy pozbywać się nawet jeśli zło to przynosi zyski (patrz: Lotos). Szczytem heroizmu ze strony neoliberałów jest ‘partnerstwo publiczno-prywatne’, które to z reguły polega na zwalnianiu firm z tylu podatków, z ilu tylko się da.

Ten proces mogliśmy obserwować także w krajach południa. Wielkie kryzysy państw europejskich, kryzys Grecji, kryzys Hiszpanii zostały poprzedzone dużym napływem środków z kasy UE do tych krajów. Środki te jednak, tak jak i w Polsce, wydawane były tak, jak wolny rynek przykazał, czyli jak najszybciej rozdawano je w prywatne ręce, a następnie budowano nie własność społeczną generująca zyski, a kolejne kosztotwórcze obiekty. Proces wywłaszczenia, którego dokonuje Unia Europejska polega właśnie na tym. Na dawaniu dużej ilości pieniędzy, które neoliberałowie trwonią na drogie w utrzymaniu i wcale nie dochodowe inwestycje, a potem na rozliczaniu takich krajów z długu, który w szybki sposób rośnie, bo sprzyja mu głupia polityka gospodarcza neoliberałów, a ani opery, ani muzea nie mają się z czego utrzymać.

Tylko najbogatsze państwa UE posiadają autonomiczną politykę gospodarczą, utrzymują swoje własne przedsiębiorstwa, chronią swoje miejsca pracy, do których dopłacają miliony euro... tam dziwnym trafem ideologia wolnego rynku i neoliberalizmu nikogo nie przekonuje tak, jak robi to u nas. Reszta to kolonie, obsadzone neoliberalnymi głupcami, a de facto - bezwzględnymi kompradorami. Uchwalony przez Unię Europejską nowy budżet, nieważne jak wysoki, będzie dla Polski ratunkiem jedynie krótkoterminowym, w dalszej perspektywie – żadnym. Nowoczesna sieć dróg uczyni z Polski co najwyżej wygodny kraj tranzytowy, a budowa ich rozkręci koniunkturę tylko na tak długo, na ile sama potrwa. I tak też będzie z pozostałymi inwestycjami, a socjal z Unii wspomoże tych, których miał wspomóc: prywaciarzy i europejskie korporacje, a także zacierające ręce na widok rosnących długów – banki.

Źródło: http://lewica.pl/blog/kochan/27593/

andros - Wto Lut 12, 2013 10:47

Koncert Braci Figo Fagot w Kolbuszowej odwołany

Bracia Figo Fagot musieli odwołać swój koncert w Kolbuszowej. Powodem była treść łańcuszka krążącego na Facebooku. "(...) Apel księdza dotarł do kolbuszowskich władz, które migiem wywarły nacisk na dyrektorze Miejskiego Domu Kultury w Kolbuszowej" – czytamy w oświadczeniu organizatora. Ksiądz oskarżał zespół o szerzenie treści "zbereźnych, lubieżnych, wulgarnych i rasistowskich"

Koncert zespołu w Kolbuszowej miał się odbyć 15 lutego w Miejskim Domu Kultury, a za organizację odpowiadał Dorian Pik, któremu pomagała agencja Galicja Productions. Pik opublikował oświadczenie, w którym tłumaczy dlaczego do koncertu nie doszło.

"I tak w sobotę wieczorem za pośrednictwem portalu społecznościowego facebook dostałem od kolegi łańcuszek o następującej treści:
„Proszę o pomoc,x Julek prosił mnie o to i ja teraz dlatego proszę Cię o to samo!
15 lutego w Miejskim Domu Kultury w Kolbuszowej wystąpią bracia Figo Fagot.
Śpiewają piosenki zbereźne, lubieżne, wulgarne i rasistowskie. Poza tym koncert ten przypada na pierwszy piątek Wielkiego Postu, kiedy w kościele Wszystkich Świętych w Kolbuszowej będą odbywać się rekolekcje, a w kościołach sąsiednich Drogi Krzyżowe. I to wszystko w Miejskim Domu Kultury, który ze swej natury powinien promować kulturę, a nie jej zaprzeczenie.
Nie możemy pozostać wobec tego obojętni.
Piszmy, dzwońmy, wyraźmy nasze zdanie!"
– pisze organizator w oświadczeniu.

Autorem łańcuszka był prawdopodobnie jeden z księży z Kolbuszowej. Pocztą pantoflową informacja dotarła do władz miasta, które według organizatora wywarły nacisk na dyrektora MDK. W efekcie koncert został odwołany. W ostatniej chwili organizator próbował przenieść go w inne miejsce, jednak ta próba także zakończyła się niepowodzeniem.

Źródło:
http://muzyka.onet.pl/new...,wiadomosc.html

*Super reklama dla zespołu Figo Fagot, który jak wiadomo, będzie też gwiazdą najbliższych Dni Lubina...

andros - Wto Lut 12, 2013 11:05

Tadeusz Bartoś: jestem zmęczony serią pochwał i wychwalania zalet Benedykta XVI

Profesor Tadeusz Bartoś ( polski filozof i teolog, publicysta. Były dominikanin, opuścił zakon w 2007) ostro skrytykował media za zupełnie bezkrytyczną ocenę ustępującego papieża. - Od wczorajszych Wiadomości, „Faktów TVN” jestem zmęczony tą serią pochwał, peanów i wychwytywania jego zalet. Całe programy, a nikt się nawet się nie zająknął na temat krytyki pontyfikatu Benedykta XVI. No, kult jednostki, jak za Stalina - mówił filozof i teolog w audycji Moniki Olejnik „Gość Radia ZET”. - Być może w niektórych środowiskach papież jest krytykowany, ale to w ogóle nie dociera do polskiej opinii publicznej - dodał.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...l?ticaid=1100d4

andros - Wto Lut 12, 2013 11:08

Dzieciobójstwo w Hipolitowie w majestacie prawa?

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak przedstawił wstrząsający raport po kontroli ws. dzieciobójstwa w Hipolitowie, w powiecie Stawiski (Podlaskie).

Chodzi o głośną sprawę mieszkanki Hipolitowa 42-letniej Beaty Z., podejrzanej o zabójstwo pięciorga swoich nowo narodzonych dzieci. Szczątki czworga z nich zostały znalezione na posesji kobiety. Wiadomo na pewno, że dwoje dzieci kobiety żyje i obecnie przebywa w rodzinie zastępczej. Wciąż trwa śledztwo w tej bulwersującej sprawie.

Tymczasem z raportu przedstawionego przez Rzecznika Praw Dziecka wynika, że w domu Beaty Z. od dawna przeprowadzane były kontrole, które wykazały wiele uchybień i zaniedbań w opiece nad dziećmi, jednak żaden z urzędników zajmujących się sprawą tej rodziny, nie zachował się prawidłowo.

W związku z tym RPD Marek Michalak przygotowuje wnioski o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec osób, które nie dopełniły obowiązków w sprawie dzieciobójstwa.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/g...wa,galeria.html

andros - Wto Lut 12, 2013 21:59

Zaczęło się szaleństwo

Autor: Przemysław Prekiel

Myślałem, że po śmierci Jana Pawła II nie dożyję już takiego medialnego szaleństwa jakie miało wówczas miejsce. Okazuje się jednak, że po abdykacji dyktatora, po raz kolejny jesteśmy świadkami napince medialnej, gdzie tzw. liberalni dziennikarze, jakoby na przekór samym sobie, udowadniać chcą, iż są świętsi od samego papieża.

Cały dzisiejszy dzień zdominowała informacja o tym, iż jeden z ostatnich dyktatorów Europy doszedł do wniosku, że dalej tego wózka ciągnąć nie da rady. Lepsze to co prawda, niż telenowela pt. „Mama Madzi”, ale niesmak pozostaje. Facet nie dał rady po prostu. Zdarza się. Nie chciał nieść tego krzyża do końca. Za bardzo go uwierał i bardzo mi tym zaimponował. Abstrahuję od tego, czy to stan jego zdrowia jest rzeczywistą przyczyną zrzeczenia się tronu. Mówiąc szczerze nic mnie to nie obchodzi. Ale dzisiejsza data jest chyba dość wymowna. Dziś bowiem, Kościół obchodzi Światowy Dzień Chorego. Podejrzewam więc, że data nie jest tu przypadkowa.

Irytują mnie mainstreamowe media, które epatują teraz tym wydarzeniem na okrągło. Jestem przekonany o tym, że te medialne szaleństwo i szopka w jednym potrwa do końca, czyli do momentu wyboru nowego dyktatora Watykanu. Big Brother w pigułce. Panowie w garniturach debatować będą o tym, kogo teraz natchnie Duch Święty, a panie z racji tego, że w Kościele nie mają nic do gadania, będę liczyć na niezłomną postawę redaktor Katarzyny Kolędy-Zalewskiej. Po raz kolejny bowiem, kardynałowie, nie wybrani przez nikogo, wybiorą swojego szefa, na którego nikt nie głosował. Ktoś tu kogoś chyba traktuje przedmiotowo. Ale to nie moja troska.

Nad Belwederem na razie flagi nie zostały opuszczone do połowy masztu.

Źródło: http://lewica.pl/blog/prekiel/27608/

andros - Sro Lut 13, 2013 09:11

Bruksela nas rozlicza i obcina pieniądze. Tym władza się nie chwali

Nasze władze są wyjątkowo dyskretne i nie chwalą się karami z UE. Unijne cięcia dotyczą trzech ważnych projektów: warszawskiej oczyszczalni ścieków Czajka, kolejnej na Parsęcie oraz odcinka linii kolejowej Warszawa – Gdynia.

Oczyszczalnia ścieków Czajka, oczyszczalnia Parsęta i odcinek połączenia kolejowego Warszawa – Gdynia otrzymają mniejsze dofinansowanie unijne, niż było planowane. Problemy są również przy 120 innych projektach. Komisja zarzuca, że jest to spowodowane błędami po stronie polskiej – ich przeszacowaniem i opóźnieniami w realizacji. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przekonuje w odpowiedziach dla DGP, że w informacjach z KE nie ma nic sensacyjnego.

Dopiero teraz do Komisji Europejskiej napływają faktury za projekty realizowane w ramach poprzedniej perspektywy finansowej, czyli z lat 2000–2006. W większości z nich KE dopatrzyła się mniejszych lub większych błędów. Na przykład przy zamówieniach publicznych. W efekcie każdy ze 120 projektów, w których znaleziono błędy, będzie o 2 proc. netto mniej dofinansowany, niż wnikało to z pierwotnych założeń (chodzi o projekty finansowane z polityki spójności).

Z informacji DGP wynika, że w sumie 120 projektów opiewa łącznie na sumę 5,6 mld euro. Stronie polskiej zostanie zatem wypłacone w sumie o ponad 100 mln euro mniej, niż pierwotnie zakładano. Biorąc pod uwagę, że dopiero niewielka część wszystkich projektów – około jedna piąta – została dokładnie sprawdzona i zamknięta przez Komisję, można się spodziewać, że przypadków pomniejszenia dofinansowania będzie więcej.

Unijne cięcia dotyczą trzech ważnych projektów: warszawskiej oczyszczalni ścieków Czajka, kolejnej na Parsęcie oraz odcinka linii kolejowej Warszawa – Gdynia. Decyzja taka zapadła jeszcze w ubiegłym roku. Nie pochwalono się tym jednak. Podobnie jak w przypadku zamrożenia pieniędzy przeznaczonych na Innowacyjną Gospodarkę czy ostatnio na drogi. W przypadku Czajki czy odcinka Warszawa – Gdynia nie chodzi o korektę, która zdarza się dosyć często, lecz o decyzję o pomniejszeniu kwoty unijnego dofinansowania. W przypadku Czajki suma opiewa na 25 mln euro, w przypadku Parsęty – 33 mln, zaś odcinka Warszawa – Gdynia 100 mln euro. Koszt modernizacji linii kolejowej Warszawa – Gdynia na odcinku liczącym ponad 100 km, przebiegającym przez Iławę i Malbork to około 1,4 mld zł i jest to jedna z największych inwestycji kolejowych, jakie prowadzi Polska.

Od decyzji Komisji nie ma możliwości odwołania się.

Źródło: http://biznes.gazetaprawn...nie_chwali.html

andros - Sro Lut 13, 2013 09:41

Skandal! Komisja Jerzego Millera przepisała raport Anodiny.

Jak to możliwe, by pomylić wysokość drzewa o 1,5 metra? Po prostu go nie mierzyć, tylko zaufać wyliczeniom innych. Wszystko wskazuje na to, że specjaliści z komisji Jerzego Millera (61l.) ślepo przepisali wymiary drzewa z raportu rosyjskiego MAK!

Według Rosjan brzoza została złamana na wysokości 5 metrów. Dokładnie takie dane znalazły się w rządowym raporcie. Ustalenia prokuratorów wojskowych prowadzących śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej podważają jednak raport rządowej komisji. Jak się okazało, brzoza złamana jest na zupełnie innej wysokości niż podał to raport Millera tzn. na wysokości 6,6 metra.

– Przeprowadzono pomiary brzozy za pomocą przymiaru wstęgowego, wykorzystując do tego podnośnik hydrauliczny – powiedział nam rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa. Jak to zatem możliwe, by eksperci Millera popełnili taką pomyłkę? Wygląda na to, że dane o wysokości brzozy, a także średnicy drzewa w miejscu przełamania po prostu przepisali z rosyjskiego raportu MAK Tatiany Anodiny (74l.), bo obie – mylne wartości – są w obu dokumentach dokładnie takie same.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Sro Lut 13, 2013 10:06

SZKODA ORLIKA. Oskarżony wójt wielkopolskiej gminy Władysławów

Pięć lat więzienia grozi wójtowi wielkopolskiej gminy Władysławów Krzysztofowi Z., oskarżonemu w sprawie nieprawidłowości przy budowie kompleksu boisk sportowych - Orlik. Proces ma rozpocząć się w marcu.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego w Turku.

Sprawa dotyczy budowy kompleksu boisk sportowych w ramach programu „Moje Boisko - Orlik 2012” we Władysławowie.

Zdaniem prokuratury wójt działał na szkodę interesu publicznego – gminy Władysławów, wyrządzając znaczną szkodę, w tym majątkową, w wysokości co najmniej 309 tys. zł.

Jak poinformował we wtorek na konferencji prasowej prokurator Krzysztof Szczesiak z Prokuratury Okręgowej w Koninie, akt oskarżenia w tej sprawie dotyczy również inspektora nadzoru inwestorskiego i kierownika budowy.

Konińska prokuratura zarzuciła Krzysztofowi Z., że nie dopełnił ciążących na nim obowiązków oraz nadużył udzielonych mu uprawnień przy organizacji przetargu na wykonanie robót budowlanych i w trakcie prowadzenia inwestycji.

Jak wyjaśnił Szczesiak, wójt nie unieważnił postępowania przetargowego na budowę kompleksu boisk, mimo że żadna ze złożonych ofert nie spełniała warunków przetargu. „W zaistniałej sytuacji wójt powinien odrzucić wszystkie oferty jako niespełniające wymaganych warunków i unieważnić postępowanie. Gdy wybrano wykonawcę, wójt nie sprawował i nie zapewnił sprawowania prawidłowego nadzoru nad zgodnym z treścią zawartej umowy wykonaniem przedmiotu zamówienia” – powiedział Szczesiak.

Prokurator poinformował, że w trakcie prowadzonej inwestycji doszło do niezgodnego z przepisami prolongowania terminu jej zakończenia. Dopuszczono też do wykonania inwestycji z istotnymi odstępstwami od projektu.

Śledztwo wykazało, że na Orliku nie powstał m.in. zaplanowany budynek zaplecza socjalnego i zrobiono drenaż boiska w miejscu, w którym odwodnienia być nie powinno.

Według śledczych w obiekcie zainstalowano też niższe od zaplanowanych słupy oświetleniowe, zaś nawierzchnia boiska wykonana została z gorszej jakości materiałów.

Dwaj pozostali oskarżeni usłyszeli zarzuty poświadczenia nieprawdy, grozi im kara więzienia do lat pięciu. (PAP)

Źródło: http://samorzad.pap.com.p...kSum=-906991957

andros - Czw Lut 14, 2013 09:49

Gminy zarabiają kokosy na użytkowaniu wieczystym

Skokowo rosną opłaty za użytkowanie wieczyste. I jest coraz mniej gruntów przeznaczonych do takiego użytkowania - wynika z sondy przeprowadzonej przez "Dziennik Gazetę Prawną".

Od co najmniej kilku lat użytkownicy wieczyści zaskakiwani są drastycznymi podwyżkami opłat, które ustanawiają gminy. Nowe stawki bywają wyższe nawet o tysiąc procent od starych.

Dla wielu miast wpływy z tytułu opłat za użytkowanie wieczyste w 2012 r. były rekordowo duże na przestrzeni ostatnich lat. Wpływy miast rosną, choć z danych GUS wynika, że maleje powierzchnia gruntów przekazywanych w użytkowanie wieczyste.

Jeszcze w 2005 r. było to niemal 93 tys. ha, a w 2011 r. - 81,4 tys. ha. Miasta z nawiązką rekompensują to sobie właśnie dzięki ustalanym na nowo opłatom.

"W wielu przypadkach aktualizacja opłat rocznych wpłynęła mobilizująco na użytkowników wieczystych, którzy w jej następstwie zdecydowali się na przekształcenie tego prawa w prawo własności" - wskazuje Filip Pietrzyk, dyrektor wydziału gospodarki nieruchomościami i geodezji kieleckiego ratusza.

Źródło: http://biznes.onet.pl/gmi...1,1,prasa-detal

andros - Pią Lut 15, 2013 10:06

"Rz": alarmujące statystyki, coraz więcej gwałtów w szkołach

Aż pięciokrotnie wzrosła liczba przestępstw seksualnych w podstawówkach i gimnazjach – alarmuje "Rzeczpospolita". Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, w ubiegłym roku w placówkach edukacyjnych odnotowano aż 74 gwałty, tj. o 60 więcej niż w 2011 r.

W Polsce jest ponad 21 tysięcy szkół podstawowych i gimnazjów. Statystycznie rzecz biorąc, liczba gwałtów jest więc nieznaczna. Jednak fakt, że w szkołach w ogóle do nich dochodzi, jest szokujący.

- Uczniowie czują się coraz bardziej bezkarni i przesuwają granice swoich działań niezgodnych z prawem – mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Sławomir Kłosowski, wiceminister edukacji w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.

- Sprawcami zgwałceń byli zarówno uczniowie, jak i osoby dorosłe, na przykład pedofile, którzy zakradli się na teren szkoły – wyjaśnia Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji.

Jak informuje "Rzeczpospolita", w szkołach dochodzi również do przestępstw przeciwko obyczajowości, czyli np. rozpowszechniania pornografii. Łącznie tego typu przestępstw odnotowano w 2012 r. aż 181.

Zdaniem ekspertów przestępczość w szkołach to efekt liberalnej polityki wychowawczej wprowadzonej przez duet Katarzyna Hall – Krystyna Szumilas, byłą i obecną minister edukacji.

Co ciekawe, Szumilas ogłosiła 2013 rokiem bezpiecznej szkoły. Jak jednak czytamy na łamach "Rzeczpospolitej", nie usłyszeliśmy żadnej koncepcji na walkę z przestępczością.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Lut 15, 2013 10:12

Firmy bankrutują przez urzędników. Część pieniędzy na budowę się marnuje

Dlaczego firmy bankrutują, skoro ceny budowy autostrad w Polsce są podobne jak na Zachodzie. Firmy budowlane część winy za upadek branży zrzucają na nieefektywną współpracę z urzędnikami drogowej dyrekcji. Twierdzą, że w Polsce budujemy za podobną cenę co na Zachodzie, ale część pieniędzy się marnuje.

Pracownik Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów Mińsk Mazowiecki: „Podmieniliśmy te próbki z nadzoru, które były. Na wszelki wypadek. I tak podmieniliśmy, że też wyszło, że za mało asfaltu znowu na tej dwójce”.

Inspektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad: „Słuchaj, wszystko odkręcimy. Chyba nigdy nie było przypadku, że coś nie chciałem pomóc?”.

To fragment z nagrań ABW ujawnionych przez „Forbesa”, które w ostatnich dniach ugruntowały stereotyp skorumpowanej branży drogowej. Podejrzenia o szemrane interesy zazwyczaj towarzyszą dużym inwestycjom, ale jeszcze nigdzie nie zdarzyło się, żeby przy realizacji wartego dziesiątki miliardów złotych programu inwestycyjnego spółki budowlane z danego kraju, zamiast liczyć zyski, kolejno ogłaszały bankructwa. Już wiadomo, że polskie koncerny nie powtórzą napędzonego unijnymi środkami sukcesu firm wykonawczych z Hiszpanii i Irlandii. Jak do tego doszło?

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw...ie_marnuje.html

andros - Pią Lut 15, 2013 10:27

Organizacje prozdrowotne: Rząd dba o interesy koncernów tytoniowych, a nie o zdrowie publiczne

Stanowisko rządu w sprawie zakazu sprzedaży papierosów mentolowych i tzw. slimów jest sprzeczne z interesem publicznym, a korzystne jedynie dla koncernów tytoniowych - to ocena koalicji Partnerstwo Polska Bez Dymu. Jak podkreślają jej przedstawiciele, rząd nie tylko nie skonsultował go z organizacjami pozarządowymi, ale także zignorował dowody naukowe i stanowisko Ministerstwa Zdrowia i Komisji Europejskiej. Z danych wynika, że papierosy pali 27 proc. Polaków. Wąskie, długie papierosy i papierosy z dodatkami smakowymi są najpopularniejsze wśród kobiet i młodzieży.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...ncernow,1892916

andros - Pią Lut 15, 2013 10:42

Ofiary sklepu widma
PAP

Internetowy sklep 66procent.pl i dwa podobne nabrały ponad 20 tys. Polaków - informuje "Gazeta Wyborcza".

Sklepy kusiły rabatami do 80 proc. Na przykład kurtkę puchową Lacoste przeceniono z tysiąca na 295 zł. Sklep twierdził, że oferuje zakupy grupowe, stąd niskie ceny. Zamówione towary bądź nie przychodziły, bądź okazywały się tanimi podróbkami.

Podobnie "handlowały" jeszcze dwa sklepy internetowe: 66prezent.pl i Pilkasklep.pl. Gazeta próbowała odnaleźć właściciela firmy, ale ślady wiodły na Malediwy.

Prokuratura w Płocku łączy ze sobą wszystkie trzy sklepy i prowadzi jedno śledztwo.

Źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Nie Lut 17, 2013 10:27

Prezydent przyznał swoim ministrom i doradcom pół miliona złotych premii

Prezydenccy ministrowie i doradcy dostali w 2012 r. ponad pół miliona złotych premii - informuje "Newsweek".

Średnia nagród dla ministrów wyniosła ok. 39 tys. złotych, a dla doradców - 36 tys. złotych.

Doradca prezydenta Tomasz Nałęcz parę dni temu w Radiu Zet mówił, że wysokość nagród, które przyznało sobie prezydium Sejmu (245 tys. złotych łącznie; po 40 tys. dla wicemarszałków i 45 tys. dla marszałek Kopacz) jest "szokująca".

Więcej o premiach przyznanych przez prezydenta swoim pracownikom na stronach internetowych tygodnika "Newsweek".

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...miliona,1894093

andros - Nie Lut 17, 2013 10:47

Królestwo prywaty

Autor: Tymoteusz Kochan
2013-02-13 23:39:38

Odpowiedzi na pytanie zadane Donaldowi Tuskowi przez Jana Guza [1] nie udzieli ani Premier, ani nikt z obozu rządzących. Mało tego, nie udzieli jej nawet opozycja, która nie ma pojęcia dlaczego środki z Unii wcale nie poprawiają sytuacji pracujących Polaków. Wielu mamy w Polsce chętnych do rządzenia. Niewiele jest jednak koncepcji dotyczących tego JAK rządzić. W Polsce wciąż i wciąż triumfy święci Balcerowicz, który nigdzie się nie wybiera, a jego duch zatruł wszystkie partie i wszystkich polityków.

Święte krowy kapitalizmu - "pracodawcy" - i ich pomyślność to jedyne o co zabiegają reprezentanci wszystkich partii. W programie każdej partii (od PiSu do SLD) programy 'stymulowania' przedsiębiorczości zajmują pierwsze miejsca, wszyscy wizję sukcesu gospodarczego kraju opierają na przekonaniu o tym, że sukces finansowy właścicieli to jednocześnie sukces gospodarczy całego społeczeństwa. Wiara w te brednie wcale nie kłóci się ze skandalicznie niskim opodatkowaniem firm w Polsce.

Praktyka faworyzowania kapitalistów rękami i nogami trwa u nas już całe lata. Wielu za zasługi w tej wojnie zostało odznaczonych, czy to przez Business Centre Club, czy też przez hojne datki zagranicznych fundacji. Korzystanie ze środków unijnych również odbywa się wyłącznie na zasadzie kapitalizowania prywatnych instytucji i inicjatyw[2]. Państwo w gospodarce nie ma w Polsce prawa istnieć, tak jak nie mają prawa istnieć lewicowe związki zawodowe, które morduje się wykluczając koncepcje socjaldemokratyczne i socjalistyczne z pełnoprawnego obiegu idei politycznych.

Państwo bez własnych zysków to państwo służące wyłącznie zyskom innych. Rynek pracy bez publicznych inwestycji to rynek zdominowany rynkową przemocą prywaciarstwa. Związki zawodowe bez socjalistycznych koncepcji to związki ślepe, bez papierów na prawdziwe działanie i bez propozycji systemowej alternatywy. Czy to komisje trójstronne, czy to (oby!) strajki generalne nie będą miały żadnych pozytywnych efektów dla świata pracy jeśli świat ten nie będzie w posiadaniu wizji przyszłości innej niż kapitalistyczna. "Strajkujcie sobie do woli!" - będzie mógł powiedzieć Donald Tusk, pewny, że pracownicy i tak nie mają żadnego pomysłu na to czym zastąpić jego model rządzenia.

Polacy od ponad dwudziestu lat nie wiedzą ani kto ich oszukał, ani kto odpowiada za pogarszające się warunki życia w kraju. Dawniej, w czasach Polski Ludowej struktura władzy była przejrzysta i ludzie prawdziwej władzy byli powszechnie znani. System chwiał się gdy choć trochę drożała kiełbasa, dziś stoi twardo gdy kiełbasę zamienia się na wyrób mięsopodobny z plastyku o smaku identycznym z naturalnym. W świecie decentralizacji rynkowej, w świecie aspołecznego, wirtualnego pieniądza, który załatwia za ludzi ich sprawy i ich życie odpowiedzialność uległa rozmyciu.

Walka przeciwko pogarszającemu się poziomowi życia wymaga orientacji w terenie i wskazania konkretnego przeciwnika. Bez przeciwnika, przy fikcyjnych, kolejnych okrągłych stołach i na łasce “dialogu” załatwione zostaną tylko interesy silnych. To siła prawdziwie rządzących - kapitalistów - sprawia, że pracownicy o swoje dopominają się dziś wyłącznie po fakcie, bez walki i pozostając z władzą na stopie towarzyskiej (bo i tak są bezsilni). To siła prawdziwie rządzących sprawia też, że nikt nie ośmiela się opowiedzieć dziś za własnością społeczną i państwową. To przecież grozi socjalizmem, to przecież grozi zbrodnią - powiedzą zaraz eksperci z centrum Adama Smitha.

Zyski prywatne. Koszty publiczne.
Aż nadejdzie kryzys i pas zostanie zaciśnięty jeszcze bardziej.
Do czasu.

[1] http://janguz.natemat.pl/...sa-te-pieniadze
[2] Już ogłoszone zostało, że dopłaty dla nauki ze środków Unii Europejskiej będą wyłącznie dopłatami dla projektów komercyjnych (a to oznacza, że zdaniem rządzących publiczne uniwersytety są w Polsce nic nie warte). Reszta pieniędzy z UE pójdzie na drogi i autostrady dla niemieckich tirów i może jeszcze coś uszczkną nasi rodzimi przedsiębiorcy przy czystych oczywiście jak łza przetargach... Planu tworzenia miejsc pracy, planu tworzenia publicznych zakładów pracy za środki z Unii jak nie było tak nie ma i nie będzie. Wszystko w ofierze otrzyma święty wolny rynek - z nadziejami, że nas za to zbawi – zamiast Papieża, bo ten przecież abdykował.

Źródło: http://lewica.pl/blog/kochan/27617/

andros - Nie Lut 17, 2013 17:41

Nałęcz: Nie zamierzam oddać nagrody od prezydenta

"Nagrody nie oddam" - mówi w rozmowie z reporterką RMF doradca prezydenta Tomasz Nałęcz. "Newsweek" poinformował, że ministrowie i doradcy Bronisława Komorowskiego przyjęli łącznie ponad 500 tysięcy złotych. Nałęcz twierdzi, że dostał ponad 30 tys.

Tomasz Nałęcz zastrzega w rozmowie z reporterką RMF FM Agnieszką Burzyńską, że przyznanej mu nagrody nie odda. Nie zamierzam tego uczynić - powiedział.

Doradca prezydenta nie przypomina sobie dokładnie, jaką sumę dostał. Jak stwierdził, takiej ewidencji nie prowadzi. - Nie chciałbym skłamać, ponieważ nie pamiętam tego dokładnie, ale jakby to brutto policzyć, to pewnie byłoby ponad 30 tysięcy, a może trochę mniej - powiedział.

Doradca prezydenta nie ma wyrzutów sumienia. - W większości instytucji budżetowych są premie. Marzeniem każdego pracownika jest, żeby dostać tę premię. Jeśliby zapadła taka decyzja, że nie otrzymujemy premii, pewnie bym zacisnął zęby i z tego powodu nie rozpaczał - dodał.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...zydenta,1894142

andros - Nie Lut 17, 2013 17:54

Polacy najliczniejszą reprezentacją nowej UE w brytyjskich więzieniach

Wśród obywateli państw Europy Środkowej i Wschodniej, którzy odbywają kary pozbawienia wolności w Wielkiej Brytanii, największą grupę stanowią Polacy. Za brytyjskimi kratami jest ich więcej niż np. Rumunów czy Litiwnów.

Jak wynika z zestawienia opublikowanego przez "Sunday Express", według stanu na koniec stycznia br. w brytyjskich więzieniach siedziało 807 Polaków, o 10 proc. więcej niż we wrześniu 2011 roku.

Dalsze miejsca w tym "rankingu więźniów" z Europy Środkowej i Wschodniej zajmują Rumuni (624), Litwini (462), Albańczycy (211), Łotysze (183) oraz Słowacy (98).

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wiado...ach,306803.html

andros - Nie Lut 17, 2013 18:07

Ruch Palikota pyta, ile nas kosztują marszałkowie

Ruch Palikota chce sprawdzić, ile kosztuje funkcjonowanie gabinetów marszałka i wicemarszałków Sejmu. Posłowie napisali już w tej sprawie wniosek do Ewy Kopacz - podaje tvn24.pl.

"Zaniepokojeni ostatnimi informacjami dotyczącymi przyznania wysokich nagród (...) zwracamy się z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej dot. kosztów funkcjonowania gabinetów Marszałka Sejmu RP i Wicemarszałków Sejmu RP" - napisano we wniosku Ruchu Palikota.

Ruch Palikota chce uzyskać informacje o kosztach funkcjonowania gabinetów od początku obecnej kadencji Sejmu. "W szczególności prosimy o przedstawienie informacji dotyczących sumarycznych kosztów funkcjonowania gabinetu Marszałka Sejmu i gabinetów Wicemarszałków Sejmu oraz wyszczególnienie kosztów funkcjonowania poszczególnych gabinetów; ilości pracowników zatrudnionych w każdym z gabinetów; kosztów wynagrodzeń brutto ponoszonych przez każdy z gabinetów oraz średnią płacę brutto pracowników w rozbiciu na poszczególne gabinety" - zaznaczono we wniosku.

- Chcemy wiedzieć jak wydawane są nasze pieniądze - mówił w rozmowie z tvn24.pl poseł Ruchu Andrzej Rozenek. - To jest szersza akcja, dotyczy nie tylko Prezydium Sejmu. Nasi posłowie sprawdzą jak wyglądają kwestie nagród i premii w samorządach. Skierują zapytania do prezydentów miast na temat premii dla urzędników oraz osób zatrudnionych w spółkach skarbu państwa - dodał Rozenek.

Źródło: http://www.wprost.pl/ar/3...a-marszalkowie/

andros - Pon Lut 18, 2013 10:16

1,5 mln zł na paliwo dla posłów. Fundują podatnicy

Przetarg na paliwo, który rozpisała Kancelaria Sejmu, pokazuje skalę, z jaką idą w powietrze nasze pieniądze. Na wożenie posłów, dokąd ich dusza zapragnie, wydamy w ciągu najbliższych trzech lat aż półtora mln zł.

Z Sejmu na lotnisko i odwrotnie. Na dworzec centralny i z powrotem – oto najczęstsze trasy, jakie pokonują samochody służbowe Kancelarii Sejmu, wożąc parlamentarzystów po stolicy. Nie dość że latają i jeżdżą oni pociągami za darmo, to sejmowe taksówki zabiorą ich i odwiozą w wybrane miejsce.

Miesięcznie nawet 1500 kursów, a w dniach posiedzeń to nawet 100 przejazdów dziennie. Oczywiście wszystko to kosztuje i to niemało. W ciągu najbliższych 3 lat na podróże służbowymi limuzynami Sejmu podatnicy wyłożą ponad 1,5 mln zł! Tyle będzie kosztowało paliwo do ok. 60 sejmowych samochodów. Kancelaria Sejmu ogłosiła właśnie przetarg na 270 tysięcy litrów paliwa.

Trudno się jednak dziwić ilości i wysokim kosztom. Posłowie tak bardzo kochają jeździć wygodnie na koszt podatników, że czasem muszą stać w kolejkach. – I jak to wygląda: wychodzi poseł z posiedzenia i musi czekać długo pod budynkiem – mówił rozżalony poseł PSL Mieczysław Łuczak. Parlamentarzysta był także oburzony faktem, że limuzyną przeznaczoną do wożenia czterech pasażerów jeździ... czterech parlamentarzystów. Według niego, to tłok nie do zaakceptowania. Do wygody, jak widać, człowiek łatwo się przyzwyczaja. Może warto, by posłowie czasem skorzystali z komunikacji miejskiej. I szybciej, i mają ją w dodatku za darmo.

Źródło: http://biznes.onet.pl/15-...0,1,prasa-detal

*I już wiemy, po co Polsce tylu parlamentarzystów (posłów, senatorów)...

andros - Pon Lut 18, 2013 10:42

KRUS drogi, rozrzutny i ślepy. Skandal trwa

System ubezpieczeń KRUS nie wyłapuje osób, które udają rolników, aby zyskać znacznie tańsze niż ZUS-owskie ubezpiecznie - wynika z najnowszego raportu NIK. Prace koalicyjne nad reformami kasy stanęły w miejscu.

Różnica między składkami jest na tyle znacząca, że dla wielu wygodnie jest zostać rolnikiem, choć tylko na papierze. Inspektorzy NIK postawili sobie pytanie, ilu spośród 1,5 miliona osób taka sytuacja dotyczy. Odpowiedzi wprost nie ma, choć przeprowadzili ciekawe eksperymenty. Z Agencji Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa otrzymali dane właścicieli gospodarstw, którym nie przyznano dotacji, bo "kultura rolna nie spełniała minimalnych wymagań". - Spośród losowo wybranych 238 osób aż 67 było ubezpieczonych w KRUS, choć nie powinny mieć do tego prawa - wytyka rzecznik izby Paweł Biedziak.

Kontrolerzy odkryli, że z biegiem lat liczba takich przypadków rosła. To efekt tego, że urzędnicy KRUS jedynie w pojedynczych sprawach weryfikują ubezpieczonych.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...i-slepy,1894206

andros - Pon Lut 18, 2013 10:56

Siemoniak: W wojsku ubędzie kapelanów

W wojsku ubędzie kapelanów - po raz kolejny deklaruje minister obrony. Tomasz Siemoniak zapowiedział w radiowej Jedynce, że liczba etatów w ordynariatach polowych spadnie o połowę. Proces rozpocznie się w marcu.

Więcej:
http://praca.wp.pl/title,...,wiadomosc.html

NEVIL - Pon Lut 18, 2013 13:11

andros, opamiętaj się ! Miej szacunek dla czytających to forum i nie dubluj tekstów.


andros - Pon Lut 18, 2013 23:38

NEVIL napisał/a:
andros, opamiętaj się ! Miej szacunek dla czytających to forum i nie dubluj tekstów.


NEVIL, coż, chyba wypada mi tylko życzyć Ci tego samego...

Skoro chce Ci się tak gmyrać wśród różnych wpisów, to porównaj sobie chociażby nasze wpisy nt. odwołanego koncertu Braci Figo Fagot w Kolbuszowej albo nt. „Kukiza do Schetyny”... i nie chce mi się cofać jeszcze bardziej...

andros - Pon Lut 18, 2013 23:39

Ruch Palikota spytał Kancelarię Sejmu o przyznane nagrody

Kierownictwo Kancelarii Sejmu otrzymało w 2012 roku nagrody w wysokości ponad 976 tys. zł - wynika z pisma szefa Kancelarii Lecha Czapli przekazanego posłom Ruchu Palikota w odpowiedzi na ich zapytanie. - To powinny być informacje publiczne - uważa Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota.

Posłowie Ruchu Palikota - Artur Dębski i Tomasz Makowski - w lutym skierowali do Kancelarii Sejmu pismo z prośbą o informację na temat nagród pieniężnych przyznanych w Kancelarii Sejmu w 2012 r.

W odpowiedzi szef Kancelarii Sejmu Lech Czapla poinformował w przesłanym posłom piśmie, udostępnionym przez biuro prasowe RP, że kwota nagród przyznanych kierownictwu Kancelarii Sejmu wyniosła ogółem 976 122,31 zł. W tym - nagrody przyznane szefowi Kancelarii Sejmu wyniosły 65 341,53 zł; nagrody przyznane zastępcy szefa Kancelarii 56 279,88 zł; natomiast nagrody przyznane dyrektorom biur, łącznie z dyrektorem generalnym kierującym Gabinetem Marszałka Sejmu wyniosły 854 500,90 zł.

- Irytuje mnie to, że tego typu informacje trzeba wyciągać, że one nie są publiczne, bo kwestie nagród powinny być upublicznione, to wszystko powinno być transparentne. (...) Niestety, gdyby nie to pismo posłów Dębskiego i Makowskiego, to byśmy do dziś nie wiedzieli, jakie nagrody, jakiej wartości sobie wypłaciła Kancelaria Sejmu - skomentował pismo rzecznik klubu RP Andrzej Rozenek. Zwrócił uwagę, że chodzi o publiczne pieniądze, więc wszystko powinno być jawne.

Polityk podkreślił, że wymiana pism między posłami RP a Kancelarią Sejmu wpisuje się w szerszą akcję Ruchu, w ramach której działacze formacji pytają różne instytucje o przyznawane nagrody.

- Pytamy ministrów, szefów spółek skarbu państwa, prezydentów, burmistrzów i wójtów, sejmiki wojewódzkie, również wojewodów. Chcemy sprawdzić, jak wygląda to całe rozdęte Bizancjum w skali Polski, czy rzeczywiście to jest tanie państwo, bo wygląda na to, że jest to bardzo drogie państwo - mówił Rozenek.

Pytany, czy wobec informacji z Kancelarii Ruch oczekuje czegoś od jej kierownictwa, np. dymisji, odparł: "Nie mamy żadnych oczekiwań, po prostu uznaliśmy, że należy społeczeństwo poinformować, jak przeznaczane są pieniądze z naszych podatków, na co. (...) Przecież nie wiemy, być może jest jakaś okoliczność, która uzasadnia aż tak wysokie nagrody, być może ci urzędnicy, nie wiem, spędzili na przykład całe wakacje tutaj ciężko pracując, nie mieli urlopu od dwóch lat".

Na pytanie, czy Ruch otrzymał już odpowiedzi na inne zapytania w sprawie nagród, odparł, że dostał odpowiedź od wojewody śląskiego. - W tym roku wojewoda śląski przeznaczył na nagrody 3,8 mln zł - powiedział.

Jak dodał, to "oczywiście za dużo, w czasach, gdy mamy bezrobocie rosnące z miesiąca na miesiąc, gdy wszystkim nam się każe zaciskać pasa, urzędnicy państwowi żyją sobie ponad stan".

(KK;GK)

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Wto Lut 19, 2013 10:50

Student bankowości napadł na bank. Policyjny pościg autobusem

20-letni student bankowości, który w piątek wieczorem napadł na bank w Krakowie, został w poniedziałek osadzony w areszcie tymczasowym. Spędzi tu najbliższe 3 miesiące. Sam napad miał sensacyjny przebieg. Jak w filmie - opowiada krakowska policja.

- Mężczyzna usłyszał już zarzut rozboju z bronią. Grozi mu do 12 lat więzienia, ale nie mniej niż 3 lata – podał w poniedziałek Michał Kondzior z małopolskiej policji.

Pościg autobusem

20-latek napadł na bank w piątek ok. godz. 18.00. Jak powiedział w sobotę mł. insp. Dariusz Nowak, student wpadł do budynku w kominiarce i z pistoletem, sterroryzował pracowników, zrabował ponad 40 tys. zł i uciekł.
Jeden z klientów zaczął go gonić, w międzyczasie dzwoniąc na policję.
Funkcjonariusze ruszyli w nietypowy pościg:

- Przyjeżdżają policjanci. Nie mogą jechać radiowozem, więc przyłączają się do pościgu na piechotę, widzą, że on wskakuje do autobusu i tym autobusem odjeżdża - opisuje Nowak. - Zatrzymują więc następnego busa. W busie, jak to w busie, oczywiście pasażerowie - opowiada barwnie. Dalszy pościg odbywał się z ich udziałem.

Nowak podkreślił, że kierowca zachował się bardzo sprawnie. Dogonił autobus i policjanci mogli zatrzymać studenta. Nie pomogło, że próbował on schować się pomiędzy pasażerami.

Student bankowości

- Mężczyzna miał przy sobie broń i zrabowane 40 tysięcy złotych. Był zdziwiony, że został tak szybko złapany - powiedział Nowak. - Okazało się, że to 20-letni student bankowości. Chyba coś mu się w czasie tych studiów pokręciło - dodał.

Źródło: http://www.tvn24.pl/stude...m,306964,s.html

andros - Wto Lut 19, 2013 10:59

Ogromny koszt reformy Jerzego Buzka. Zadłużone na 10 mld zł powiaty do likwidacji?

Autor: Andrzej Zwoliński, współpraca Damian Słomski

Po piętnastu latach od powstania, co czwarty powiat nie spełnia założeń reformy z 1999 roku. Część jest za mała, a wszystkie istnieją tylko dzięki subwencjom i dotacjom. Ich zadłużenie sięgnęło 10 mld złotych. Zwłaszcza w tych mniejszych koszt utrzymania biurokracji przekracza 100 złotych na mieszkańca. Jednocześnie część powiatów nie spełnia podstawowych zadań, jakie postawili przed nimi twórcy reformy samorządowej. Przedstawiciele wszystkich partii, podsumowując dorobek powiatów, mówią otwarcie - potrzebne są zmiany.

Więcej:
http://www.money.pl/gospo...,0,1252061.html

andros - Wto Lut 19, 2013 11:05

Na świecie nakłady na zbrojenia spadły, w Polsce wzrosły

Zgodnie z corocznym raportem Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) wydatki świata na zbrojenia w 2011 roku przestały się zwiększać po 13-letnim nieustannym wzroście. Ich wysokość wyniosła ponad 1 bilion 700 miliardów dolarów. Na to zatrzymanie tendencji złożyły się spadki nakładów USA o nieco pond 1 procent (skutek wycofania się z Iraku), Europy Zachodniej i Centralnej o niemal 2 procent i Europy Wschodniej o ponad 10 procent. Spadły też wydatki Ameryki Południowej oraz Afryki. Autorzy raportu podkreślają, że nie są pewni swych ocen wydatków zbrojeniowych Chin.

Polska była na trzecim miejscu pośród zaledwie 12 państw europejskich, które zwiększyły swe nakłady na zbrojenia w 2011 roku. Ten wzrost wydatków SIPRI wyjaśnia to faktem, że Polska nie została specjalnie dotknięta kryzysem i zwiększyła nakłady na mobilność sił zbrojnych. Pierwszy na liście krajów zwiększających wydatki na zbrojenia jest Azerbejdżan, gdzie istnieje groźba wojny z Armenią. Drugi jest Cypr, obawiający się konfliktu z Turcją. Na czwartym miejscu jest Norwegia, następnie Rosja.

Komentarz:
Spadek płac realnych w sferze budżetowej, ograniczenia wydatków w szkolnictwie i służbie zdrowia, brak skutecznej aktywności państwa w walce z bezrobociem, skandalicznie niskie wydatki na naukę – to wszystko jakoś nie daje się wyjaśnić brakiem kryzysu w Polsce. Rząd zwiększa za to wydatki zbrojenia. Może tak premier Tusk wyjaśniłby, dlaczego mobilność sił zbrojnych była cichym priorytetem w 2011 roku. Szykujemy się do wojny z Rosją? Chcemy odzyskać Ukrainę i Białoruś? A może Niemcy i Republika Czeska dążą do rozbioru Polski?

Jarosław Klebaniuk

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...-Polsce-wzrosły

andros - Pią Lut 22, 2013 20:52

Mama Madzi i świnka dobre na wszystko

Autor: Piotr Ciszewski

Dzień dobry podajemy skrót wiadomości na dziś:

Kraj: Proces mamy Madzi z Sosnowca.
Zagranica: Międzynarodowe reakcje na sprawę mamy Madzi.
Wiadomości regionalne: Przedstawiamy Sosnowiec - miasto Madzi i jej mamy.
Wiadomości religijne: Główni kandydaci na papieża o sprawie mamy Madzi.
Ekonomia: Wpływ sprawy mamy Madzi na kształtowanie PKB
Budownictwo: Rozbiórka ruin, w których znaleziono ciało Madzi
Sport: Sportowcy oburzeni postępowaniem mamy Madzi
Pogoda: Prognoza pogody dla Sosnowca - miasta Madzi i jej mamy.

To nie ponury żart. Przygotujcie się na cykliczne powtórki podobnego show w związku z procesem słynnej na całą Polskę mamy Madzi.

Kilka dni temu złamałem postanowienie, aby nie oglądać coraz głupszych dzienników telewizyjnych w wydaniu TVP oraz TVN i aż złapałem się za głowę.

W produkcji TVNowskiej o sprawie mamy Madzi wypowiadali się "eksperci", w tym sędzia... Anna Maria Wesołowska znana z sądowego serialu, w którym grała... samą siebie.

Tym samym w naszej kapitalistycznej telewizji narodziła się nowa świecka tradycja - jako eksperci pojawiają się postaci z nadawanych przez te same stacje seriali.

Anna Maria Wesołowska była wprawdzie sędzią, ale w przyszłości kto wie, może również "zwykli" aktorzy telenowel będą gościć w TV również w roli ekspertów. Na przykład ci grający lekarzy poprowadzą poradnik medyczny, albo skomentują postępy technik leczenia. Na temat wychowania dzieci wypowie się któraś z "serialowych" matek, a o sytuacji międzynarodowej aktor grający postać, która dużo podróżuje.

Obrazu "inteligentnej" oferty informacyjnej w przypadku Dziennika Telewizyjnego TVP dopełnił materiał o śwince, która uciekła z chlewika i biegała po drodze. Został on zilustrowany filmami z miejsca zdarzenia oraz wypowiedziami świadków, gospodarza, do którego świnka należała oraz jego sąsiadów - przedstawiających rys psychologiczny zwierzaka. Gdyby nie mama Madzi wiadomość ta mogłaby stać się wręcz hitem dnia.

Materiał trwał kilka minut, czyli dłużej niż zwykle zajmują doniesienia z zagranicy czy relacje z protestów społecznych. trudno się oprzeć wrażeniu, że wkrótce w telewizji zobaczymy relację na żywo z łapania świnki lub innego zwierzaka lub dramatyczny apel rolnika, któremu z obejścia uciekły kury.

Dochodzę do wniosku, że jakiej bzdury by nie wymyślić wkrótce TVN, TVP i inne telewizje, a zwłaszcza programy informacyjne, pójdą krok dalej.

W systemie kapitalistycznym, gdy propaganda sukcesu zaczęła się okazywać zbyt prostacką i oddaloną od realiów, postawiono na co innego - głupotę.

Źródło: http://lewica.pl/blog/ciszewski/27657/

andros - Sob Lut 23, 2013 16:05

Psychologowie: "nie" dla diagnoz stawianych dla potrzeb mediów

Grupa psychologów sprzeciwiła się publicznemu diagnozowaniu osób, które znalazły się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Psycholog powinien wykorzystywać wiedzę dla dobra człowieka, a nie zaspokojenia potrzeb mediów - napisali w petycji dostępnej w internecie.

Jak powiedziała psycholog, psychoterapeuta Anna Król-Kuczkowska, to także sygnał dla społeczeństwa, że środowisko psychologów jest zaniepokojone wypowiedziami medialnymi niektórych terapeutów. - Przyszedł moment, kiedy trudno było nie zareagować na nie, kiedy zdecydowaliśmy się zająć jednoznaczne stanowisko - zaznaczyła.

- Od pewnego czasu z niepokojem obserwujemy medialne wystąpienia psychologów, którzy publicznie diagnozują i interpretują zarówno osobowość, jak i zachowanie osób zazwyczaj sobie nieznanych, a znajdujących się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Czynią to nie zawsze kompetentnie, czasem z użyciem pseudonaukowej terminologii - napisano w petycji.

- Uważamy, że te wypowiedzi szkodzą zarówno osobom będącym ich przedmiotem, jak i dezinformują opinię publiczną, a ponadto podważają dobre imię naszego zawodu - podkreślono.

Psychologowie oceniają, że takie działania stoją w rażącej sprzeczności z zasadami kodeksu etyczno–zawodowego psychologa, obowiązującego w Polsce, i zgodnego z podobnymi regulacjami międzynarodowymi.

Zaznaczają, że jedno z pierwszych zdań tego dokumentu mówi o poszanowaniu godności i autonomii człowieka oraz zachowaniu i ochronie jego fundamentalnych praw. - Obliguje on psychologów do wykorzystywania dostępnej im wiedzy dla dobra człowieka – a nie dla zaspokojenia potrzeb mediów - podkreślili w petycji.

- Nie ulega wątpliwości, że ostatnie publiczne wypowiedzi psychologów - m.in. prof. Zbigniewa Nęckiego i mgr Teresy Gens - sprzeniewierzają się tym wartościom. Wpisując się w medialne zapotrzebowanie na publiczną diagnozę, przyczyniają się do stygmatyzacji osób, których dotyczą, a nawet do eskalacji nienawiści wobec nich - podkreślili.

Psychologowie zaznaczają, że współpraca psychologów z mediami może być pożyteczna, jeśli służy propagowaniu wiedzy dotyczącej zdrowia psychicznego, pomaga ludziom w rozumieniu ich własnych zachowań oraz demistyfikuje kwestie związane z chorobami psychicznymi i ich leczeniem.

- Stawianie diagnoz psychologicznych zarezerwowane jest dla kontaktu czysto zawodowego z konkretnym pacjentem. Posługiwanie się przez psychologa diagnozą psychologiczną czy psychologiczną interpretacją w innych okolicznościach, w szczególności publicznie, jest aktem przemocy - zaznaczają.

- Jako psychologowie, specjalizujący się m.in. w psychologii klinicznej i psychoterapii, wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec takich zachowań - napisano w petycji.

Pod apelem podpisali się m.in.: przewodnicząca Sekcji Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego Anna Bersz, Justyna Dąbrowska z Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie, dr Małgorzata Kostecka-Walenta ze szpitala Nowowiejskiego w Warszawie, Iwona Kozłowska-Piwowarczyk z Ośrodka Terapii Systemowej w Krakowie, Anna Król-Kuczkowska z Pracowni Humani w Poznaniu; prof. Andrzej Leder z Zespołu Pomocy Psychoterapeutycznej w Warszawie, Zofia Milska-Wrzosińska z Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie; przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Psychologicznego dr Małgorzata Toeplitz-Winiewska.

(żg)

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sob Lut 23, 2013 16:10

Są pieniądze na nagrody, nie ma na szpital

Skandal w Łodzi. 38 lat budowy, koszt około miliarda złotych. Ale olbrzymi szpital Uniwersytetu Medycznego zamiast leczyć, stoi pusty. Powód: żeby dokończyć inwestycję brakuje „marnych” 50 mln zł. Skąd je wziąć? To proste! Wystarczyłoby, żeby rząd zrezygnował z nagród dla siebie, na które poszło aż 60 mln zł. Jeśli premier mówi, że w kryzysie trzeba godzić się na wyrzeczenia, to niech da przykład! On i jego ludzie.

To miała być chluba polskiej medycyny. W 17-piętrowym gmachu miał powstać najnowocześniejszy szpital w Europie. Gotowych jest 9 pięter. Super nowoczesny szpital mógłby przyjmować setki pacjentów. Klinika dysponuje wyposażoną w najlepszy sprzęt pracownią diagnostyki obrazowej, a także m.in. stacją dializ z 22 sztucznymi nerkami. Ale niestety chorych się tu nie przyjmuje.

– Nie wystarczyło nam na zakup materacy, wyposażenie apteki szpitalnej, część aparatury medycznej dla OIOM-u i transport chorych, a bez tego nie uruchomimy placówki – tłumaczy prof. Paweł Górski, rektor Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Budowa szpitala rozpoczęto w 1975 r, potem przerwano. Wznowiono 8 lat temu. Szpital mógłby już działać.

Przeszkodą jest brak 50 mln zł na konkretne cele, co przy 60 mln wydanych na nagrody rządowe do niemałych też pensji, nie wydaje się być przesadną kwotą. O problemach władze uczelni informowały resort zdrowia już dwa lata temu. O pomoc zwróciły się też do premiera. Ale jak na razie rozwiązania nie znaleziono. Po interwencji mediów, ministerstwo odpowiada, że sprawdza rozliczenia. A Donald Tusk (56 l.) czeka na szczegółowe informacje od ministra Bartosza Arłukowicza. (42 l.).

Źródło: http://biznes.onet.pl/sa-...95,1,news-detal

andros - Nie Lut 24, 2013 11:58

"Newsweek": Sprawiedliwość? Nie dla ofiar księży pedofilów

Ofiary księży pedofilów nie mają co liczyć na sprawiedliwość. Mimo papieskich wytycznych i biskupich deklaracji, kościół je zwodzi, przeciąga sprawy, a najczęściej po prostu milczy – czytamy w najnowszym "Newsweeku".

Tygodnik opisuje m. in. historię Tomasza molestowanego w dzieciństwie przez księdza. Mężczyzna postanowił upublicznić swoją trwającą wiele miesięcy korespondencję z kurią w tej sprawie. Jak się okazało, w listach duchownych pojawiały się nieprawdziwe stwierdzenia, co więcej, doniesienia 45-latka bagatelizowano. Ksiądz, który go skrzywdził, nadal pracuje z dziećmi.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Lut 24, 2013 12:03

"Brunatna" fala

- Kto nie skacze, ten z Żydzewa - krzyczeli kibice. Ginekolog oskarżała w internecie swoich pacjentów o ukrywanie swojego, wiadomo jakiego, pochodzenia. A raper śpiewał o "pedałach i lewych niewiastach". To niektóre przykłady zaczerpnięte z opublikowanej "Brunatnej Księgi".

Opublikowano właśnie "Brunatną Księgę", czyli wykaz przestępstw popełnionych przez neofaszystów i skrajną prawicę oraz incydentów rasistowskich w latach 2011-12. Autorem opracowania jest głównie Marcin Kornak.

- Natężenie incydentów i przestępstw o opisywanym charakterze zmienia się. W ostatnich dwóch latach mamy, niestety, do czynienia z raptownym wzrostem liczby zdarzeń i to około o 20-30 proc. Wiąże się to niewątpliwie z aktywnością prawicy w sferze publicznej - mówi Onetowi Marcin Kornak. I wskazuje przykład: ostatnie marsze 11 listopada i proklamowanie powstania Ruchu Narodowego.

Za lata 2011-12 w "Brunatnej Księdze" odnotowano ponad 600 incydentów o charakterze rasistowskim, ksenofobicznym i dyskryminacyjnym.

Przykładów przestępstw i incydentów jest w niej masa i - jak napisał w przedmowie dr Rafał Pankowski - świadczą one o tym, "że - niestety - rasizm, antysemityzm, homofobia, ksenofobia i inne uprzedzenia pozostają realnym problemem".

Oto niektóre z nich odnotowane w 2012 r. - nie dla epatowania wulgaryzmami i przemocą, ale dla pokazania, jak wiele form, czasami trywialnych, mają takie przestępstwa i wybryki. Przykłady zostały zaczerpnięte z "Brunatnej Księgi".

Przykłady "brunatnej" fali

Na stadionach i ulicach transparenty z hasłami: "Zrobimy z wami to, co Hitler zrobił z Żydami", "Kto nie skacze, ten z Żydzewa", "Zakaz pedałowania", "Żadnych wojen za Usrael", "Tu jest Polska nie Izrael", "Hamas! Hamas! Juden auf den Gas" (Hamas! Hamas! Żydzi do gazu), "Trele, morele, trele morele - Żydzew to k…wy, cwele", "Łowcy pejsów", "Miejsce lewicy jest na szubienicy", "Rodzinne domy wolne od sodomy", "Tu jest Polska, nie Bruksela, tu się zboczeńców nie popiera", "Garbate nosy Jude".

Ale hasła to nie wszystko. Idźmy dalej.

Halina W., lekarka-ginekolog, ujawniała w internecie dane pacjentek i oskarżyła je o ukrywanie żydowskiego pochodzenia.

Raper śpiewał w piosence "Chwasty": - Wśród pięknych kwiatów rosną te chwasty. Popularnie to pedały i lewe niewiasty. Słowa mojej kasty to: palić, palić, palić! Strzał słowem, strzał słowem, zwyrodnialców zabić!

Na przystanku neofaszysta zaatakował dwoje licealistów. Zagroził pobiciem, żądając, by oddano mu przypinkę z przekreśloną swastyką. Chłopak odmówił, a jego dziewczyna użyła gazu pieprzowego. Uciekli. Na drugi dzień napastnik wraz ze znajomymi, pseudokibicami czekał pod ich szkołą. Potem też ich tropili.

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" otrzymywał e-maile, a w nich: "Naprawdę pedrylu, prosisz się o masaż twarzy. Życzę ci z całego serca, by ktoś ci taki zafundował. Bez poważania i śmierć pedałom".

Do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie wysłano e-maila: - Pracujecie na następny holocaust zdechniecie za michnika tym razem nie darujemy" (pisownia oryginalna).

Mężczyźni chcieli kupić lufki do tytoniu, ale w sklepie ich nie było. Gdy wychodzili, powiedzieli do czarnoskórej kobiety: "Pier... bambusie" i "Zamknij czarną mordę".

W Białystoku neofaszyści pobili śmiertelnie 24-letniego mężczyznę.

Zbezczeszczono pomniki i cmentarze żydowskie.

Zerwano tablicę z nazwą biura poselskiego Anny Grodzkiej. Potem w sieci ktoś opublikował wpis: - Silny wiatr kwietniowej nocy musiał być przyczyną oderwania się tabliczki z biura poselskiego Krzysztofa Bęgowskiego (pseudonim artystyczny "Anna Grodzka").

Nigeryjczyk oraz jego żona (Polka) zostali obrzuceni rasistowskimi wyzwiskami przez trzech mężczyzn. Jeden z nich krzyknął do kobiety: "Ty biała dz…ko, piep…sz się z czarnuchem".

Neofaszyści zdemolowali białostockie Centrum Kultury Niezależnej. Świadek: - Ośmiu gości w kominiarkach wpadło, (…) niszczyli wszystko. Ich ofiarą padły też dekoracje teatralne, w których mieliśmy wystawić spektakl dla dzieci, w ramach Afrykańskiego Dnia Dziecka.

Ojciec z synem pobili czarnoskórego mężczyznę. Żona poszkodowanego: - Zobaczyli, że idzie i krzyknęli, że pobiją czekoladę.

Młody gej wsiadał z partnerem do autobusu. - Uściskaliśmy się, pocałowałem go w policzek, a gdy wsiadaliśmy do autobusu, trzymaliśmy się za ręce. Wchodziliśmy przednimi drzwiami, tuż obok kabiny kierowcy. Nagle usłyszałem jego krzyk: "Cioto, pokazuj bilet!". Pasażerowie dorzucili: "Pedały" oraz "Wypad z Polski".

Zniszczono skuter Kubańczyka, siostrzeńca muzyka Josego Torresa. Na karoserii umieścili napisy "KKK" (skrót od Ku-Klux-Klan), "White power" (biała siła). Naklejono też napis "Tak się zabawia szlachta z Wrocławia".

Taksówkarz obrażał Clili Bau, córkę polsko-izraelskiego poety, która przyjechała do Polski z wykładem o Holokauście. - Zaczął na mnie krzyczeć, że Żydzi zabrali terytorium Arabów, że mamy się stamtąd wynosić, że mordujemy, zabijamy. (…) Mówił, że powinniśmy lizać d... Polakom, bo tylko Polacy pomagali Żydom, a inne kraje nas wyrzucały. Po kursie kierowca wyrzucił walizkę kobiety do kałuży.

W barze mlecznym mężczyzna obrzucił wyzwiskami ośmioro Romów: "Wyp…ać brudasy", "Co się gapisz? Umyj się!", "Łajzy", "Włóczęgi", "Śmiecie".

Wzrost incydentów za czasów LPR

W rozmowie z Onetem Marcin Kornak, autor "Brunatnej Księgi", przypomina, że bardzo dużo incydentów miało też miejsce w latach 2005-06.

Dlaczego wtedy? Jak tłumaczy red. nacz. magazynu "Nigdy Więcej", wtedy to Liga Polskich Rodzin wprowadziła do Sejmu swoich posłów, którzy byli związani z Młodzieżą Wszechpolską. - Liczba incydentów zaczęła lawinowo wzrastać po profanacji pomnika w Jedwabnem (31 sierpnia 2011) - dodaje.

Te incydenty to głównie przypadki profanacji cmentarzy żydowskich, zastraszania, pobić, publicznego wzywania do nienawiści na tle rasowym i etnicznym - na stadionach, na ulicach miast, w czasie audycji polityków w mediach, na demonstracjach.

Prof. Janusz Czapiński ocenił, że wzrost liczby aktów agresji to trend, który obejmuje niemal całą Europę, bo rosną nastroje ksenofobiczne i nacjonalistyczne. - Sądzę, że ten trend szybko nie wygaśnie - twierdzi.

(Pog)

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Nie Lut 24, 2013 17:18

Prof. Gliński przedstawił swoich ekspertów
PAP

Zespół 24 ekspertów, którzy są gotowi "wziąć odpowiedzialność za Polskę" przedstawił w niedzielę kandydat PiS na premiera prof. Piotr Gliński. Priorytetami rządu technicznego ma być: walka z bezrobociem, odbudowa polskiej wspólnoty i sprawne państwo.


(...)

"Kompetentni i odważni"

Większość osób wchodzących w skład zespołu ekspertów Glińskiego wzięło udział w niedzielnym - jak powiedział kandydat PiS na premiera - roboczym spotkaniu.

Gliński zaznaczył, że eksperci wspomagają jego misję konstruktywnego wotum nieufności wobec obecnego rządu.

- To ludzie kompetentni i odważni, którzy są gotowi wziąć odpowiedzialność za Polskę - mówił.

W grupie ekspertów znaleźli się: dr Leszek Buller (socjolog, b.rzecznik UOP); prof. Jacek Czaputowicz (b. szef KSAP); Wojciech Kaczmarczyk (specjalista od funduszy europejskich); prof. Antoni Kamiński (socjolog, b. szef Transparency International Polska); dr Mieczysław Kominek (dziennikarz, szef "Polskich Nagrań"); dr hab. nauk medycznych Krzysztof Krajewski-Siuda; dr Dariusz Kucharski (historyk, pracownik Służby Celnej); prof. Ewa Leś (politolog); prof. Edward Malec (fizyk); prof. Witold Modzelewski (specjalista od systemów podatkowych); prof. Włodzimierz Pańków (zajmuje się m.in. socjologią pracy).

Kolejni eksperci to: prof. Piotr Pogonowski (prawnik), gen. Roman Polko (b. szef GROM); prof. Konrad Raczkowski (ekonomista); prof. Krzysztof Rybiński (ekonomista); prof. Wojciech Rypniewski ( biochemik); Paweł Soloch (specjalista ds. bezpieczeństwa); Anna Streżyńska (b.szefowa UKE); Maciej Świrski (b.wiceprezes PAP); Czesław Warsewicz (specjalista ds. transportu); dr hab. Andrzej Waśko (b. wiceszef MEN); Jerzy Zająkała (specjalista ds. rolnictwa); Wanda Zwinogrodzka (publicystka, recenzent teatralny); dr Przemysław Żurawski vel Grajewski (polityka bezpieczeństwa i zagraniczna).

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wiado...tow,308180.html

andros - Nie Lut 24, 2013 17:26

Atak słowny

W "Faktach" burza o in vitro z księdzem w roli głównej. Ale profesor Franciszek Longchamps de Berier to ważna postać - jest członkiem zespołu ds. bioetycznych w episkopacie. To on utrzymuje, że zna lekarzy, którzy na pierwszy rzut oka rozpoznają dzieci poczęte z in vitro. Mają one mieć "dotykową bruzdę, charakterystyczną dla pewnego zespołu wad genetycznych". Oburzeni są lekarze, etycy, profesorowie i rodzice dzieci.

Źródło: Fakty TVN

Więcej: http://fakty.tvn24.pl/atak-slowny,308074.html

andros - Pon Lut 25, 2013 10:05

Sondaż dla "Uważam Rze": PiS przed PO, konserwatyści Gowina weszliby do Sejmu

Gdyby po rozłamie Platformy Obywatelskiej powstało nowe, umiarkowanie konserwatywne ugrupowanie, mogłoby ono liczyć na prawie 7 proc. poparcia wyborców – wynika z sondażu przeprowadzonego przez instytut Homo Homini dla tygodnika "Uważam Rze". W sondażu PiS wyprzedza PO.

Jak informuje "Uważam Rze", ewentualny podział partii Donalda Tuska spowodowałby przejęcie palmy pierwszeństwa przez Prawo i Sprawiedliwość. Na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego miałoby zagłosować aż 31 proc. wyborców.

Platforma Obywatelska w tym zestawieniu spadłaby na drugie miejsce z 28,4 proc. poparcia. Z kolei na aż 15,3 proc. głosów mógłby liczyć Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Na konserwatystów PO, na czele z Jarosławem Gowinem oraz ze wsparciem Instytutu Myśli Państwowej Michała Kamińskiego i Romana Giertycha, chciałoby zagłosować 6,7 proc. respondentów.

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pon Lut 25, 2013 10:12

Spółka Euro 2012 nadal wydaje kasę

Choć od mistrzostw piłkarskich Euro 2012 minęło już wiele miesięcy, to nadal miasto traci pieniądze na utrzymanie jednostki, która je organizowała. Chodzi o spółkę Euro Poznań 2012. Ona istnieje nadal i w tym roku z miejskiej kasy, na jej pracowników zostanie wydanych ponad 300 tys. zł!

Spółka Euro Poznań 2012 powstała w 2007 roku. Do czasu mistrzostw w czerwcu 2012 roku czuwała nad kolejnymi etapami rozbudowy poznańskiego stadionu. Dodatkowo odpowiedzialna była za zbudowanie całej infrastruktury wokół sportowej areny przy ul. Bułgarskiej.

Po Euro 2012 pracownicy spółki powoli żegnali się z pracą. Ostatnie umowy zostały rozwiązane w listopadzie, ale to wcale nie oznacza końca wydatków! Jeszcze w tym roku, miasto będzie musiało wyłożyć na wynagrodzenia ponad 300 tys. zł. Skąd ta kwota?

– To w głównej części wypowiedzenia umów z pracownikami i wypłaty zaległych urlopów – mówi Rafał Łopka z urzędu miasta. Samo utrzymanie spółki to koszt ok. 900 zł miesięcznie. Miejska jednostka nie może zostać zlikwidowana, ponieważ straciłaby wtedy gwarancje od budowniczych stadionu.

Chociaż tak naprawdę, spółka istnieje już tylko na papierze, to poznaniacy muszą nadal na nią płacić. I do końca nie wiadomo, jak długo to potrwa.

Źródło: http://biznes.onet.pl/spo...9,1,prasa-detal

andros - Pon Lut 25, 2013 10:15

"GPC": Tusk zabrał nadzieję chorym na czerniaka

"Nie ma pieniędzy na produkcję innowacyjnej szczepionki na jeden z najgroźniejszych nowotworów. Rząd poskąpił 1,5 mln zł, o które zabiega twórca nowoczesnego leku na czerniaka prof. Andrzej Mackiewicz. 130 chorych leczonych tym preparatem zostało skazanych na śmierć" - informuje "Gazeta Polska Codziennie".

Prof. Andrzej Mackiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu od kilkunastu lat prowadzi badania nad innowacyjną szczepionką na czerniaka. W ramach specjalnego programu 130 osobom cierpiącym na wyjątkowo złośliwego raka skóry podawany jest specyfik o nazwie AGI-101. Efekty są zaskakujące. Terapia przynosi pozytywne rezultaty u ponad 60 proc. pacjentów. Nie ma skutków ubocznych.

Niestety szczepionka nie jest jeszcze zarejestrowana. Z powodu chronicznego braku środków wciąż znajduje w przedostatniej fazie badań. Dlatego też nie może być refundowana przez NFZ. Przez wiele lat badania i produkcję specyfiku finansowano ze środków pochodzących z Komitetu Badań Naukowych, z budżetu uniwersytetu, pieniędzy od prywatnych inwestorów. Prof. Mackiewicz włożył w badania całe swoje oszczędności. Pieniądze się skończyły, teraz nie ma nawet na produkcję leku dla pacjentów przyjmujących go w ramach badań klinicznych. A chorzy muszą być szczepieni co miesiąc, żeby wywołać odpowiednią reakcję organizmu.

W ubiegłym roku poznański naukowiec zabiegał o sfinansowanie produkcji szczepionki z budżetu państwa. Niestety, bez skutku.

"Odsyłali mnie tylko jeden do drugiego" - mówi "GPC" rozgoryczony prof. Mackiewicz.

Ministerstwo Zdrowia odmówiło, twierdząc, że nie może finansować badań naukowych. W resorcie nauki rozłożyli ręce. A premier Donald Tusk odmówił przekazania 1,5 mln zł z rezerwy celowej. Naukowiec obawia się, że jego wieloletnia praca pójdzie na marne.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...erniaka,1896179

andros - Pon Lut 25, 2013 10:18

"Fakt": Wicepremier Rostowski dostał podwyżkę

W rządzie zapowiadają się podwyżki. Minister finansów Jacek Rostowski po awansie na stołek wicepremiera będzie zarabiał o 2,8 tys. złotych więcej niż do tej pory - donosi "Fakt".

Będzie teraz zarabiał 19 600 złotych, niemal tyle co prezydent - podkreśla tabloid.

Jako minister finansów zarabiał - według ostatniego oświadczenia majątkowego - 16 800 złotych miesięcznie.

"Fakt" wyjaśnia, dlaczego wicepremier Rostowski będzie zarabiał więcej niż minister Rostowski. Otrzyma dodatek funkcyjny. "Kwota dodatku funkcyjnego wynika z przemnożenia kwoty bazowej 1766,46 zł przez mnożnik dodatku funkcyjnego, który dla stanowiska Wiceprezesa Rady Ministrów wynosi 1,6, co łącznie daje kwotę 2 826,40 zł" - informują gazetę urzędnicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...odwyzke,1896192

andros - Pon Lut 25, 2013 10:27

Ks. Kazimierz Sowa o okładce "Newsweeka": chamska, naczelny ma chyba problem

- "Newsweek" jest pismem, które ma jakąś fobię na punkcie Kościoła. Za każdym razem, jak nie ksiądz pedofil to ksiądz, który ma kochankę. A jak nie kochankę, to ksiądz homoseksualista. Nie homoseksualista? To ksiądz, który jest złodziejem. I tak dalej! – mówił w Radiu ZET dyrektor kanału religia.tv, ks. Kazimierz Sowa, komentując najnowszą okładkę tygodnika, która przedstawia księdza w sutannie i klęczącego przed nim chłopca. Ks. Sowa określił okładkę jako "chamską" i dowodzącą "że albo naczelny, albo szefostwo ma jakiś problem sami z sobą".

Kazimierz Sowa w audycji Moniki Olejnik zwrócił się z publicznym pytaniem do naczelnego polskiej edycji "Newsweeka". - Pytam publicznie Tomka Lisa: Tomek, kogo zobaczymy na okładce za tydzień? Za dwa? Za trzy? (...) To są wyjątki! One mają potwierdzać regułę, że co? Że Kościół jest organizacją przestępczą? – pytał wzburzony ksiądz Sowa w audycji „Gość Radia ZET”.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Nie Mar 03, 2013 11:33

WOŚP kończy działalność?

Wobec śmierci kolejnego dziecka wskutek nieudzielenia fachowej pomocy medycznej, jako członkowie Zarządu Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, stawiamy pod znakiem zapytania swoje dalsze działania na rzecz pomocy polskiej medycynie dziecięcej - takie oświadczenie wydali Jurek i Lidia Owsiakowie.

Chodzi o sprawę 2,5-letniej Dominiki, która w środę zmarła w szpitalu im. Marii Konopnickiej w Łodzi. Dziecko trafiło do szpitala w stanie krytycznym, ponieważ wcześniej lekarz nie chciał udzielić dziewczynce pomocy i wysłać karetki.

"Mamy ponadto ogromne obawy, że po raz kolejny Minister Zdrowia oraz Rzecznik Praw Dziecka nie uczynią nic, aby zmienić tragiczny, na co wskazują ostatnie przypadki, stan systemu ratownictwa medycznego w Polsce. Uważamy, że należy niezwłocznie i publicznie wyjaśnić, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy" - napisali Jurek i Lidia Owsiakowie w liście otwartym opublikowanym na stronie internetowej WOŚP.

(PS, GN)

Źródło: http://www.glos.pl/node/8651

andros - Pią Mar 08, 2013 10:55

Kraj, który przestanie istnieć

Autor: Tymoteusz Kochan

Polska to wyjątkowe miejsce na ziemi. Miejsce wyjątkowej znieczulicy społecznej i wyjątkowego podziału. Niewiele jest na świecie krajów (nie mówiąc już o Europie), w których bieda, bezrobocie, galopująca prywatyzacja i barbaryzacja nie niepokoi nikogo na górze. I nie chodzi mi wcale o samych establishmentowych polityków – ci ze zrozumiałych powodów siedzą cicho.

Nie, mam na myśli elity. Elity społeczeństwa, elity kultury, elity intelektualne. Społeczną śmietankę, która nie oszukujmy się, posiada niemal wyłączność na zabieranie głosu w telewizji, w gazetach, dosłownie wszędzie.

Ludzie, którzy tradycyjnie uznawani są za ostoję moralną i strażników społeczeństwa zwyczajnie przestali się nim interesować. Wielkie cięcie społeczne wytworzyło podział na dwa rodzaje Polaków. Tych, którzy pozostają na górze i biednieją w sposób kontrolowany, ze złudzeniami, że sytuacja pozostaje pod ich kontrolą. Oraz tych, którzy są na dole, biednieją w sposób niekontrolowany, rzadziej posiadają złudzenia, lecz nie mają jednocześnie żadnych szans na artykulację swojego niezadowolenia. O ile ci pierwsi mogliby podnieść alarm o zagrożeniu społeczeństwa, państwa, narodu, to ci drudzy są jeśli nie całkowicie pozbawieni środków wyrazu, to przynajmniej mocno zostały im one ograniczone.

Każdego z nas dziwi na pewno ten wielki społeczny dystans pomiędzy polskimi elitami i polskim społeczeństwem. I każdy z nas czuje, że jest z tym coś nie w porządku. Uświadamiamy sobie w pełni, albo choćby po części, fakt, że w innych krajach Europy musi być choć trochę inaczej. Nasze elity (w szerokim znaczeniu tego słowa) kompletnie uniezależniły się od większości społecznej, uniezależniły się też ich drogi awansu, drogi zarobkowania i zmienił się styl życia. Każdy kto nie jest prekaryzującym się bezrobotnym, niskozatrudnionym, niepewnym swojej przyszłości… jest w Polsce w pewien sposób powiązany z tą elitą.

Dzięki tej rozłączności polski rząd może cieszyć się wyśmienitą europejską opinią, pomimo wprowadzania katastrofalnych, antyspołecznych reform, czy wyprzedawania resztek majątku publicznego. Mało tego, nie tylko może się cieszyć dobrą opinią, ale jest jednocześnie po wsze czasy urządzony, czy to w realiach polskich, czy to w realiach europejskich.

Od razu rzuca nam się na myśl pewne skojarzenie.

Polska to firma. Zwykła firma. Specyficzna, ale zwyczajna.

Firma, której właściciele rozliczani są z generowanego zysku. Zysku bynajmniej nie społecznego, narodowego, czy państwowego. Ale zysku na eksport, zysku za granicę… nie jestem na tyle infantylny, by poważnie traktować polski mikrobiznes, w swej skali śmieszny, gdy porównamy go z biznesem innych państw Unii Europejskiej. Jako socjalista wiem dobrze, że tu na miejscu również odbywa się wyzysk. Ale to nie on trzyma ten interes na kółkach, to nie on stabilizuje pozycję Polski jako rezerwuaru taniej siły roboczej. Nasi kapitaliści są słabi, mali, żadni. Korporacji brak. Są tylko lokalną obsługą dla wielkich interesów, które Polakami załatwiają sobie w Europie inni.

Polska jako samodzielne państwo przestaje istnieć. Przemienia się w kolonię. Zaślepionej liberalnym kosmopolityzmem “lewicy” trudno jednak dostrzec, czy też w ogóle uwierzyć w mechanizmy narodowych wyzysków. Część nie wierzy, bo tak jej wygodnie, bo aspiruje do tamtych, bo czuje się zagranicą. Czuje się jak tamci, tylko przez pomyłkę wysłani tutaj, do polskiego bagna, polskiej dziury bezrobocia, braku szans i perspektyw, gdzie ujrzysz jeszcze chłopa z koniem u wozu - a w nim przerażająca, nietelewizyjna, gnojówa.

Rozumiem to, rzeczywiście niełatwo jest zachować patriotyczne uczucia w stosunku do czegoś, co nie kojarzy się z londyńskim city. Wiem też, że wielu zwyczajnie nie wierzy w szansę odmiany losu Polski (nie wierzy wprost, albo po cichu) i w związku z tym, chcąc przetrwać, po prostu w ten, czy inny sposób przygotowuje się do nieuniknionej emigracji.

Ktoś tu jednak zostanie. Komuś pozostanie walczyć o zachowanie tego, co w Polsce piękne i warte zachowania. Na razie wiele wskazuje niestety na to, że o Polskę walczyć będą przede wszystkim prawicowe oszołomy, spadkobiercy kaczyzmo-rydzykizmów, ksenofobiczne homofoby i obóz konserwatywnej prawicy w całej swej okazałości. Wygodni wyemigrują, frajerzy zostaną sami, w skansenie.

Środowiska liberalne i lewicowe w Polsce, te które nie są związane interesami z tymi, których cieszy demontaż państwa, żyją złudną nadzieją i złudnym przekonaniem, że Polska “jakoś z tego wyjdzie”. Podwyższenie wieku emerytalnego, wyzysk, bezrobocie, złodziejskie płace minimalne, renty, emerytury, czekanie na wizytę lekarską do śmierci… to wszystko nie wydaje się “być na serio”. Zawsze w końcu będę mógł pójść do kumpla na piwo, może coś tam przy okazji zjem… no jakoś to zawsze będzie, prawda? Tak myśli wiele osób. Myślą też, że gdy będzie już naprawdę źle, to nawet Tusk i inni (sympatyczni w gruncie rzeczy) panowie z TV zrobią co należy… bo przecież tak trzeba.

Sytuacja postępującej kolonizacji i rozbiórki wymaga specyficznych procesów pacyfikujących nastroje społeczne. Zarządzanie nastrojami społecznymi w nowoczesnym kapitalizmie polega na kierunkowaniu konfliktu w interesującą nas stronę lub też na pozornej jego eliminacji. Sam konflikt w społeczeństwie kapitalistycznym jest nieuchronny, jest z nim tożsamy. Tak samo nieunikniona jest też konfrontacja – i to wyłącznie ona pozostaje dla lewicy nadzieją na odmianę sytuacji.

Zamiast choćby prostej dychotomii wyzyskiwani – wyzyskiwacze, w Polsce tworzy się sprzeczności na potrzeby chwili. Taką zaplanowaną osią dzielącą społeczeństwo na pół ma być oś postęp – konserwatyzm. Postęp to prawa mniejszości seksualnych, to liberałowie od Tuska, to swoboda religijna, to unijny oportunizm i mówienie o UE w samych superlatywach. Konserwatyzm z kolei to Kaczyński, homofobia, nacjonaliści, kibole i konserwatywni wyznawcy Kościoła Katolickiego. Zauważmy, że w pierwszej grupie jest wszystko to, co w sposób niezagrażający istnieniu systemu może zaoferować kapitalizm. Swobody obyczajowe, wiara w nieomylność neoliberalnej Unii Europejskiej, wolność religijna… dociera do nas, że są to swobody kapitalistyczne, burżuazyjne. Oczywiście istotnie postępowe, lecz funkcjonujące jednocześnie w oparciu o nieprzekraczanie “cienkiej czerwonej linii”, którą przekroczymy od razu, gdy chociaż zająkniemy się na temat pogarszającej się sytuacji gospodarczej Polski. Druga grupa to grupa – również kapitalistyczna – lecz archaiczna, grupa porzucanych przez kapitalizm. W klice konserwatystów znaleźć można nawet ostrą krytykę neoliberalizmu, lecz będzie ona zawsze jednocześnie krytyką postępowych elementów kapitalizmu i na tym poziomie antagonizm będzie się wyczerpywał. Obie grupy mają jednocześnie jedną wspólną tendencję.

To porozumienie, w wyniku którego obaj uczestnicy solidarnie z kolei wykluczają trzeciego, zagrażającego obydwu siłom gracza – socjalizm.

Socjalizm wykluczany jest na wiele sposobów. Z jednej strony wpycha się go w ramiona zbrodni wojennych sprzed 80 lat, z drugiej strony orientalizuje się go, przedstawiając jako pomysł typowo rosyjski, chiński i nieludzki. Nikt z prawicowego establishmentu nie ukrywa swojej wrogości w stosunku do “czerwonych”, których wszyscy pragną potraktować tylko sierpem i młotem, a na dokładkę ciągle jeszcze odbywają się kłótnie o to, kto ma mieć do tego największe prawo. Obecna lewica – żeby było jeszcze zabawniej – ignoruje jednak ten fakt, skutecznie skrywając swą lewicowość i (także z braku odwagi) lawirując w granicach “lewicowości dozwolonej”, gdzieś pomiędzy Ordynacką, Palikotem, a neoliberalizmem Millera. Skutki tego są jeszcze gorsze. Lewica ani nie rośnie w siłę, ani nie potrafi nawet zjednoczyć się w obrębie WŁASNYCH idei i fundamentów. Pozostaje tanim najmitą zdradzieckich elit.

Czy ta sytuacja się zmieni? Czy istnieje szansa na to, żeby Polska jednak nie przestała istnieć pod naporem wszechobecnej, ultrakonserwatywnej ideologii neoliberalnej w wydaniu sił liberalizmu lub sił konserwatywnych?

Owszem, istnieje. Walka z prawicowym klinczem demontującym polską państwowość wymagała będzie jednak porzucenia części z wygodnych, oportunistycznych marzeń dotychczasowych lewaków lub też całkowicie nowego zaciągu polityków, ludzi innej generacji, nieprzywykłych już do naiwnego, zinfantylizowanego podejścia do Unii Europejskiej i nieczułych na obelgi prawicy, zdolnych wydobyć polską socjalistyczną lewicę na powierzchnię nowych symboli, nowego języka i brutalnej nieustępliwości w zbliżającym się, nieuniknionym konflikcie.

Źródło: http://lewica.pl/blog/kochan/27719/

*... i to by było na tyle...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group