forum LUBIN pl -
Forum dyskusyjne miasta Lubin. Czym żyje Lubin. Imprezy i wydarzenia w Lubinie. Fotogaleria Lubina. Porozmawiaj o Lubinie!

Hydepark - Niepełnosprawność

andros - Nie Cze 03, 2012 12:03
Temat postu: Niepełnosprawność
Dla niepełnosprawnego dziecka 520 zł, dla niepełnosprawnego posła - 6000 zł

Czym różni się niepełnosprawne dziecko od niepełnosprawnego posła? Wysokością świadczenia. Państwo wypłaca bowiem rodzicom dzieci 520 zł miesięcznie a parlamentarzystom aż 6 tys. zł! Czy poselskie schorzenia są zatem uznawane za bardziej dolegliwe? A może opieka nad posłem kosztuje więcej? Nie, dodatkowe pieniądze to po prostu kolejny przywilej władzy.

Więcej:
http://praca.wp.pl/title,...ml?ticaid=1e904

andros - Nie Cze 03, 2012 12:14

Zamiana mieszkania dla niepełnosprawnego

Jest duża szansa, by niepełnosprawny Marcel Potocki wraz z mamą przeprowadził się do większego mieszkania. Będzie to możliwe dzięki środkom pozyskanym z organizacji piłkarskich turniejów charytatywnych.
http://miedziowe.pl/content/view/57338/459/
Ponad 10 tys. zł udało się zebrać podczas charytatywnego turnieju piłkarskiego pod hasłem: "Gramy dla Marcela - wielki rewanż". Bilans dwóch edycji akcji pomocy na rzecz niepełnosprawnego chłopca to ponad 30 tysięcy. To może już wystarczyć na zamianę mieszkania dla Marcela i jego mamy.
Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/57331/78/

andros - Pon Cze 04, 2012 20:19

Ekmisja inwalidki wstrzymana

Teresa Iwona Grabczan lokatorka kamienicy przy ul. Hożej 1 poinformowała właśnie, że otrzymała pismo od komornika, w którym wstrzymuje on wykonanie zaplanowanej na dzień jutrzejszy eksmisji.

Pani Iwona jest inwalidką mieszkającą z synem w zreprywatyzowanym budynku. Miała zostać wysiedlona do lokalu socjalnego niespełniającego standardów dla osoby w jej stanie zdrowia.

Zawieszenie eksmisji jest prawdopodobnie wynikiem złożenia do sądu wniosku o wstrzymanie działań komornika, a także skargi na decyzję zarządu dzielnicy Warszawa Śródmieście przyznającą lokal socjalny, którą ma rozpatrzyć Wojewódzki Sąd Administracyjny.
http://lewica.pl/index.ph...idki-wstrzymana

andros - Sro Cze 06, 2012 08:45

Niepełnosprawny może odliczyć wymianę okien jako wydatek rehabilitacyjny

Za wydatki na rehabilitację ustawodawca uważa m.in. te poniesione na adaptację i wyposażenie mieszkań oraz budynków mieszkalnych stosownie do potrzeb wynikających z niepełnosprawności.

Więcej:
http://podatki.gazetapraw...ilitacyjny.html

andros - Pią Cze 08, 2012 08:31

Nagroda miasta dla Równych Szans

Stowarzyszenie Równe Szanse otrzyma w tym roku nagrodę miasta i gminy Ścinawa. Wnioskował o to burmistrz Andrzej Holdenmajer. Odznaczenie wręczone zostanie podczas dni miasta, które zaplanowano na koniec czerwca. 
(...)
Stowarzyszenie na terenie gminy działa od 12 lat. Wspiera osoby niepełnosprawne. Organizuje dla nich zajęcia edukacyjne, zawody sportowe, przedstawienia teatralne. Stowarzyszenie organizuje też cyklicznie biegi integracyjne. W poprzednich latach otrzymali ją między innymi Dariusz Łach, Stowarzyszenie Aktyny Dziewin, związek Sybiraków i Zespół Folklorystyczny Ziemi Ścinawskiej. Nagroda miasta jest wyłącznie prestiżową. (mat)

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/57474/78/

andros - Nie Cze 10, 2012 10:01

Protest rodzin osób niepełnosprawnych

8 czerwca przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów protestowali rodzice, opiekunowie dzieci niepełnosprawnych. Protest został zorganizowany przez Forum Rodzin Osób Niepełnosprawnych "Rodziny ON". Uczestniczyli w nim opiekunowie i niepełnosprawni z wielu miejscowości.

Najważniejszym postulatem jest żądanie uznania opieki nad niepełnosprawnymi za pracę i podniesienie świadczenia pielęgnacyjnego do poziomu najniższego wynagrodzenia. W tej chwili rodzic, który zmuszony jest do porzucenia pracy zarobkowej, aby opiekować się niepełnosprawnym dzieckiem, otrzymuje 520 zł świadczenia pielęgnacyjnego.

Organizatorzy protestu piszą w swojej odezwie:

Więcej:
http://lewica.pl/index.ph...epełnosprawnych

andros - Wto Cze 12, 2012 08:19

Nieco większe zasiłki rodzinne

Prawo do zasiłków rodzinnych w osiem lat straciło nawet milion dzieci. Na pomoc dla nich rząd musiałby znaleźć w budżecie 2,7 mld zł – wynika z raportu Centrum Analiz Ekonomicznych, który przytacza „Gazeta Wyborcza”.
Powodem jest zamrożenie progów dochodowych uprawniających do pomocy od państwa, których nie zmieniano od 2004 r.
W czerwcu rząd zaproponował podwyżkę progów. Od 1 listopada wzrosną one z 504 zł do 539 zł na osobę w rodzinie z pełnosprawnymi dziećmi i z 583 do 623 zł dla rodzin z niepełnosprawnym dzieckiem. Docelowo od 1 listopada 2014 r. będzie to odpowiednio 574 i 664 zł. W sumie zasiłek rodzinny będzie otrzymywać 3,2 mln dzieci.
Średnia wartość zasiłku na każde dziecko ma wzrosnąć od listopada o 14 zł, do 100 zł miesięcznie.
http://finanse.wp.pl/kat,...ne,wid,14564094

andros - Sro Cze 13, 2012 09:04

Udar wywraca życie do góry nogami

Aktywne życie zastępują dni wypełnione leczeniem i żmudną rehabilitacją – trudną walką o sprawność. W Polsce aż 70 procent chorych pozostaje niepełnosprawnych. Dotknięci udarem niestety bagatelizują objawy choroby, zmniejszając tym samym swoje szanse na wyzdrowienie i sprawność.

Więcej:
http://www.medonet.pl/ele...index.html#play

komentarz:
W Polsce nie ma wsparcia dla osób opiekujących się chorymi po udarach. Pielęgnuję moją mamę od 9 lat. Nikogo nic nie obchodzi. Mama Ciężko pracowała i odprowadzała składki przez 30 lat pracy do naszego kochanego - biorcy ZUS-u. Udar wywraca życie nie tylko udarowcowi ale przede wszystkim osobie opiekującej się. Najlepiej takich problemów nie widzieć i zwalić wszystko na ręce rodziny.
http://www.medonet.pl/spo...3J1bTAwMS5qcw==

andros - Czw Cze 14, 2012 20:12

Stadion Narodowy nie dla niepełnosprawnych?

Przystosowanie polskich stadionów na Euro 2012 dla osób niepełnosprawnych pozostawia wiele do życzenia. Tak twierdzą środowiska osób niepełnosprawnych. Strome podjazdy, trudno dostępne windy i nieczytelne oznakowania psują takim osobom radość kibicowania. Piotr Pawłowski, szef Stowarzyszenia Integracja podaje przykład Stadionu Narodowego. Są na trybunach miejsca dla osób niepełnosprawnych, ale dostać się tam trudno osobom na wózkach. Potwierdza to niepełnosprawny poseł PO Sławomir Piechota. Jego zdaniem to błąd popełniony już na etapie projektowania.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1ea15

andros - Pią Cze 15, 2012 17:55

100 zł dodatku dla opiekuna osoby niepełnosprawnej, uprawnionego do świadczenia pielęgnacyjnego

Do końca czerwca został przedłużony termin składania wniosków o przyznanie dodatkowego świadczenia pielęgnacyjnego w wysokości 100 zł miesięcznie, zgodnie z nowelizacją rozporządzenia z dnia 8 czerwca 2012.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...iac_dluzej.html

andros - Nie Cze 17, 2012 10:48

Lokalna integracja ze społeczeństwem osób niepełnosprawnych

W Domu Opieki „Szarotka” w Lubinie odbyło się spotkanie integracyjne pod nazwą „Cygański tabor”. W zabawie wzięli udział również mieszkańcy zaprzyjaźnionych domów z okolicznych miejscowości.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...w_szarotce.html

andros - Sro Cze 20, 2012 08:28

Świadczenia pielęgnacyjne: Koniec z wyłudzaniem fikcyjnej pomocy na opiekę nad dziadkiem

Rząd znów zmienia zdanie w sprawie świadczenia pielęgnacyjnego. Pieniądze trafią do tych, którzy opiekują się osobą z niepełnosprawnością stwierdzoną przed 18. rokiem życia.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna..._dziadkiem.html

andros - Czw Cze 21, 2012 09:40

Dodatek do świadczenia pielęgnacyjnego gmina przyzna bez wniosku

Rodzice niepełnosprawnych dzieci nie będą już musieli składać wniosku, aby otrzymywać 100 zł miesięcznego dodatku do świadczenia pielęgnacyjnego.
Uproszczenie procedury ubiegania się o wyższą pomoc przewiduje przekazany do konsultacji projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie kolejnej edycji programu wspierania niektórych osób pobierających świadczenie pielęgnacyjne. Przewiduje on, że rodzice oraz opiekunowie faktyczni dziecka w okresie lipiec – grudzień tego roku będą otrzymywać specjalny dodatek do niego w wysokości 100 zł.
(...)
Zniesienie wymagania składania wniosku oznacza, że dodatek będzie przyznawany z urzędu. Rodzice będą też mogli liczyć na wyższe wsparcie w przyszłym roku. Od stycznia 2013 roku ma bowiem wejść w życie zmiana zasad przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego, która m.in. na stałe podwyższy jego wysokość z 520 zł do 620 zł.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...ez_wniosku.html

andros - Nie Cze 24, 2012 16:24

Wsparcie dla niewidomej 7-latki

Dziewięć drużyn rywalizowało w III Turnieju Piłkarskim na rzecz niewidomej 7- latki ze Ścinawy. Zawodnicy walczyli o pucharu przechodni prezesa Stowarzyszenia Sportowego Górnik Lubin. Mecze rozegrano na murawie lubińskiego OSiR – u.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/57760/78/

andros - Nie Cze 24, 2012 16:56

Samą miłością dzieci nie nakarmimy - petycja

Forum Rodzin Osób Niepełnosprawnych "Rodziny ON" rozpoczęło zbieranie podpisów pod petycją do Hermana Van Rompuya, przewodniczącego Rady Europejskiej (prezydenta UE). Rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych chcą przedstawić prezydentowi UE swą sytuację materialno-prawną oraz zaapelować o wsparcie ich postulatów. Autorzy, jako przedstawiciele najsłabszej grupy społecznej, której głosu nikt nie słucha, zdecydowali się na złożenie petycji w związku z notorycznym lekceważeniem ich postulatów przez polskie władze.
http://lewica.pl/index.ph...i-nie-nakarmimy

My, opiekunowie osób niepełnosprawnych, zebrani na Forum "Rodziny ON" - najsłabsza grupa społeczna, której głosu nikt nie słucha - kierujemy do Pana Prezydenta Unii Europejskiej apel o wsparcie naszych postulatów zmierzających do poprawy warunków życia rodzin, w których przynajmniej jedno z rodziców zmuszone jest do rezygnacji z pracy, by zaopiekować się swym niepełnosprawnym, niezdolnym do samodzielnej egzystencji chorym.
(...)
[i]Zgodnie z art. 23 pkt. 1 Konwencji o Prawach Dziecka obowiązkiem Państwa jest zapewnienie dziecku psychicznie lub fizycznie niepełnosprawnemu w pełni normalnego życia w warunkach gwarantujących godność, umożliwiających osiągnięcie niezależności oraz ułatwiających aktywne uczestnictwo dziecka w życiu społeczeństwa.
Państwo, uznając szczególne potrzeby dziecka niepełnosprawnego i prawo do szczególnej troski, powinno zapewnić oraz rozszerzać pomoc osobom odpowiedzialnym za opiekę nad niepełnosprawnymi. Mamy nadzieję, iż przedstawione przez nas argumenty przekonały Pana, co do konieczności przeprowadzenia zmian w obecnie obowiązujących przepisach.

Więcej:[/i]
http://www.petycjeonline....i_nie_nakarmimy

andros - Pon Cze 25, 2012 12:31

Niepełnosprawni nagrodzili samorządowców

Starosta polkowicki Marek Tramś i burmistrz Polkowic Wiesław Wabik zostali wyróżnieni przez uczniów Zespołu Szkół i Placówek Oświatowych w Lubinie. Społeczność szkoły od lat w ten sposób dziękuje osobom, które wspierają działania placówki i pomagają osobom niepełnosprawnym. 

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/57775/78/

Komentarze internautów
1. Dodane przez eliza, w dniu - 25-06-2012 09:55
A to ciekawe. A budynek Zespołu Szkół nie remontowany od lat. A dostać się na górne kondygnacje na wózku... bezcenne. Czy szkoła jest przystosowana dla osób niepełnosprawnych??? Zapraszam na rekonesans po obiekcie. Szczególnie interesujące są toalety, schody... Za stan budynku odpowiada starostwo.
2. Dodane przez zobowiazanie..., w dniu - 25-06-2012 12:13
ciekawe ile swojejm kasy daje ten pan...starosta...
bo publiczne to łatwo dawać...
smiesza mni takie wyróznienia..bo to ich praca i obowiązek statutowy...
ale niech im będzie...wyróznieni....dumni...pochwalam

andros - Sro Cze 27, 2012 08:32

Specjalny zasiłek opiekuńczy dostaniesz tylko po rozmowie z pracownikiem socjalnym

Pracownik socjalny przeprowadzi obowiązkowy wywiad środowiskowy z osobą ubiegającą się o przyznanie pomocy finansowej.

Nowe wymogi dla potencjalnych świadczeniobiorców przewiduje projekt nowelizacji ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.), która wprowadza specjalny zasiłek jako nową formę wsparcia dla osób zajmujących się niepełnosprawnym członkiem rodziny. Jego przyznanie będzie uzależnione m.in. od tego, czy łączny dochód osoby sprawującej opiekę i jej wymagającej nie przekracza 583 zł. Celem obligatoryjnego wywiadu ma być sprawdzenie, czy opiekun spełnia pozostałe warunki, od których uzależnione jest przyznanie świadczenia, w tym czy rzeczywiście zajmuje się niesamodzielnym.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna..._socjalnym.html

andros - Sro Cze 27, 2012 08:34

PFRON wypłaci wyższe dopłaty do wynagrodzeń niepełnosprawnych

1386 zł ma wynosić w okresie wrzesień-grudzień wysokość podstawy dofinansowań do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...osprawnych.html

andros - Pią Cze 29, 2012 08:50

Pozew zbiorowy osób niepełnosprawnych przeciwko UEFA?

Będzie pozew zbiorowy osób niepełnosprawnych przeciwko UEFA - dowiedziało się Polskie Radio. Chodzi o zwrot pieniędzy za bilety i zadośćuczynienia za uniemożliwienie odbioru wykupionych biletów na mecze Euro 2012.

Więcej:
http://biznes.onet.pl/poz...10,1,news-detal

andros - Pią Cze 29, 2012 13:19

Od lipca niższe dofinansowanie do pensji pracowników z lekkim stopniem niepełnosprawności

Firmy zatrudniające niepełnosprawnych pracowników zaliczonych do umiarkowanego oraz lekkiego stopnia niepełnosprawności będą otrzymywać niższe dopłaty do ich wynagrodzeń.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...sprawnosci.html

andros - Pon Lip 02, 2012 20:40

Przekazali darowiznę

Starosta lubiński, w imieniu ministra skarbu państwa, dokonał darowizny lokalu użytkowego na rzecz Fundacji im. Brata Alberta.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._darowizne.html

andros - Wto Lip 03, 2012 17:34

Samorządy wyciągają rękę po pieniądze do PFRON

Samorządy na własną prośbę przejęły część zadań Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Ale pilotażowy program ledwie ruszył, a one już zastanawiają się, czy podołają zadaniu.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...e_do_pfron.html

andros - Sob Lip 07, 2012 20:33

Queen nie dla pana Przemka

Słucha ciężkiego metalu i uwielbia jeździć na koncerty. Na żywo widział już Metallicę, Iron Maiden i Within Temptation. Wybierał się też na Queen, ale na ten koncert nie dotrze. Dlaczego? Musiałby kupić bilet dla opiekuna, którego nie ma.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/queen...u,263532,s.html

andros - Sob Lip 07, 2012 20:34

Niepełnosprawni kontra UEFA

Trwają prace nad pozwem zbiorowym przeciw UEFA, który już w przyszłym tygodniu zamierza złożyć grupa blisko 80 niepełnosprawnych. Sprawa dotyczy odszkodowania za anulowane bilety na Euro 2012.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/niepe...u,263520,s.html

andros - Wto Lip 10, 2012 17:50

Utrudniona edukacja

Dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych i niepełnosprawni dorośli wciąż nie mają odpowiedniego dostępu do edukacji - wynika ze sprawozdania Komisji Europejskiej.
(...)
Około 45 milionów obywateli UE w wieku produkcyjnym to osoby niepełnosprawne, a 15 mln dzieci ma specjalne potrzeby edukacyjne. Ze sprawozdania wynika, że w niektórych przypadkach osoby takie są w ogóle pozbawione możliwości kształcenia i zatrudnienia.

Więcej:
http://samorzad.pap.com.p...Sum=-2037603980

andros - Czw Lip 12, 2012 16:21

Koncert dla Pawła

Po wypadku trafił do szpitala ze złamaniami nogi i pęknięta śledzioną. Lecznicę opuścił już sparaliżowany. Oddycha przy pomocy respiratora. Znajomi i rodzina, obecnie przykutego do wózka, 29-letniego Pawła Urbana z Lubina wierzą, że mężczyzna może jeszcze odzyskać, choć w części, sprawność. Zbierają pieniądze na jego leczenie, organizując imprezę muzyczną Sounds of Electrocity.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._dla_pawla.html

andros - Czw Lip 12, 2012 16:33

Powiat lubiński wnioskuje...

Powiat lubiński będzie wnioskował o ponad 280 tysięcy złotych z funduszu PFRON, w ramach pilotażowego programu Aktywny Samorząd.
Jest to program realizowany przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, w ramach którego samorządy będą mogły między innymi dofinansować szkolenia, zakup sprzętów pomagających w poruszaniu się czy komputery.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...cje_barier.html

andros - Czw Lip 12, 2012 21:19

Polscy studenci dla niewidomych i dzieci wymagających rehabilitacji

Czytanie alfabetu Braille’a na smartfonie i gra, która wspomaga rehabilitację dzieci - to nagrodzone polskie projekty na konkursie Imagine Cup 2012 w Australii. Na podium największego na świecie konkursu technologicznego stanęli studenci z Gdańska i Poznania.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/stwor...h,264497,s.html

andros - Nie Lip 15, 2012 20:41

Rękawica pozwoli głuchoniemym „przemówić”

Zespół studentów z Ukrainy wynalazł rękawicę, która umożliwia przełożenie języka migowego na werbalny. Jest to duży krok w kierunku usprawnienia komunikacji ludzi głuchoniemych - pisze "Daily Mail".

Więcej:
http://www.tvn24.pl/inter...wic,264227.html

andros - Pon Lip 16, 2012 17:32

Ulgi i uprawnienia przysługujące osobom z niepełnosprawnością

Osoby posiadające orzeczenie o stopniu niepełnosprawności mają prawo do korzystania w życiu codziennym z pewnych ulg i uprawnień. Są one uzależnione od schorzenia i stopnia niepełnosprawności. Warto się z nimi zapoznać, gdyż mogą one, choćby w niewielkim stopniu, ułatwić codzienne funkcjonowanie osobie z niepełnosprawnością.

Więcej:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/3544

andros - Pon Lip 16, 2012 17:33

Padaczka - choroba ukrywana

Mało kto wie, że Ludwig van Beethoven, Fiodor Dostojewski, George Byron, Graham Green, Juliusz Cezar, a także Napoleon Bonaparte cierpieli na kłopotliwą przypadłość, która i współcześnie nierzadko budzi lęk. To epilepsja, powszechnie zwana padaczką.

Więcej:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/4966

andros - Pon Lip 16, 2012 17:34

RPO: dość ubezwłasnowolnień bez ustanowienia opieki

Do biura rzecznika praw obywatelskich wpłynął opis sytuacji osoby ubezwłasnowolnionej w lipcu 2009 r., dla której opiekun prawny został ustanowiony dopiero w marcu br. To nie jest odosobniona sytuacja – zwraca uwagę w swoim wystąpieniu do ministra sprawiedliwości prof. Irena Lipowicz.

Więcej:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/114789

andros - Pon Lip 16, 2012 17:36

Orzeczenie o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności

Poprzednio wyjaśnialiśmy zawiłości obowiązującego w Polsce systemu orzekania o niepełnosprawności. Pokazaliśmy różnice pomiędzy orzecznictwem do celów rentowych (ZUS, KRUS, orzecznictwo branżowe) a orzecznictwem do celów pozarentowych (Miejskie/Powiatowe Zespoły ds. Orzekania o Niepełnosprawności – PZON).

Więcej:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/82842

andros - Wto Lip 17, 2012 08:31

Ukrywany przez chorych Parkinson zbiera większe żniwo

Kiedy siedem lat temu Nancy Mulhearn dowiedziała się, że cierpi na chorobę Parkinsona, nie powiedziała o tym nikomu - ani przyjaciołom, ani kolegom. Na początku ukrywała to nawet przed matką, siostrą i swoimi nastoletnimi dziećmi.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/n...wo,1821500,6806

andros - Wto Lip 17, 2012 08:31

Nieprawdopodobny czyn pracownicy domu opieki

Ten dom opieki dla osób dorosłych upośledzonych umysłowo i mających trudności z uczeniem się był uważany za bezpieczny. Pracownica tego domu opieki dopuściła się jednak nieprawdopodobnego czynu. (żg)

Zobacz:
http://wiadomosci.onet.pl...046,w.html#play

andros - Czw Lip 19, 2012 14:06

Krewki inwalida czekana wyrok

Nożownik poruszający się na wózku inwalidzkim przyznał, że to on poważnie ranił dwóch gości lokalu gastronomicznego. Do krwawej jatki doszło dokładnie dwa miesiące temu w centrum Lubina. Miejscowa prokuratura zakończyła śledztwo w tej sprawie. Awantura znajdzie swój finał w sądzie.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...a_na_wyrok.html

andros - Pią Lip 20, 2012 14:53

Niepełnosprawni też czują bluesa... ;-)

(...)
Podczas imprezy występują także bluesowi artyści niepełnosprawni, laureaci ogólnopolskich przeglądów, prawdziwe muzyczne talenty. Festiwal od początku swojego istnienia cieszy się sympatyczną atmosferą i fantastyczną publicznością.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...os_johnson.html

andros - Czw Lip 26, 2012 10:45

Zmiana dofinansowań do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych :placz:

Od 1 lipca obowiązują niższe kwoty dofinansowań do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych w stopniu lekkim i umiarkowanym. Niestety nie jest to ostatnia obniżka kwoty dofinansowania.

Więcej:
http://www.vat.pl/aktualn...IT%202012-07-26

andros - Czw Lip 26, 2012 14:21

"Podróżuję, poznaję, pomagam” ;-)

Rusza nowy projekt Fundacji Rosa finansowany ze środków PEFRON:  „Podróżuje, poznaję, pomagam”. Projekt ma na celu integrację młodzieży z dziećmi niepełnosprawnymi oraz aktywizację turystyczną dzieci. W związku z tym Fundacja poszukuje wolontariuszy.

W projekcie przewidziane jest:
Szkolenie dla 20 wolontariuszy  (16h w sierpniu br.) obejmujące tematy:
- motywacji pozazarobkowej,
- komunikacji z osobą niepełnosprawną,
- metod animacji czasu wolnego dzieci niepełnosprawnych,
- praw i obowiązków wolontariusza,
- kodeksu etycznego wolontariusza.

Wycieczki krajoznawcze w których weźmie udział 100 dzieci niepełnosprawnych z Dolnego Śląska wraz z wolontariuszami (każdy wolontariusz wybierze się na jedną 2-dniową wycieczkę). Wycieczki będą odbywały się w dni robocze we wrześniu i w październiku. Uczestnicy programu odwiedzą rejony Kotliny Kłodzkiej.
Do projektu zapraszamy młodzież w wieku od 16 do 25 lat, studiującą lub uczącą się na Dolnym Śląsku!

Udział w szkoleniu i wycieczce jest bezpłatny, a wszelkie koszty z nimi związane pokrywa Fundacja Rosa.

Zgłoszenia należy przesyłać do dnia 17 sierpnia 2012 br. na adres: natalia@fundacjarosa.pl.

Więcej:
http://www.fundacjarosa.pl/25,news,302.html

andros - Czw Lip 26, 2012 14:48

Niepełnosprawni tysiąc metrów pod ziemią ;-)

Podopieczni Warsztatu Terapii Zajęciowej w Polkowicach wiedzą już jak wygląda praca górnika. Grupa niepełnosprawnych zjechała kilometr pod ziemię i zwiedziła kopalnię Polskiej Miedzi.

Więcej:
http://samorzad.pap.com.p...Sum=-2102822491

andros - Nie Lip 29, 2012 18:44

Olimpiada w Londynie: niepełnosprawni – pełnosprawni

- W piątek miałam urodziny, zatem wygrana w drugiej rundzie z Dunką Mie Skov jest takim spóźnionym nieco prezentem. Nie mam nic przeciwko temu, aby co roku przychodziły takie prezenty – uśmiechała się po triumfie w II rundzie turnieju olimpijskiego nasza tenisistka stołowa Natalia Partyka.

Natalia Partyka ma na koncie dwa złote medale paraolimpiady, ale w sobotni wieczór w hali Excell w Londynie dowiodła, że potrafi skutecznie walczyć na igrzyskach dla pełnosprawnych. Przy okazji porwała swą grą do dopingu londyńczyków!

Więcej:
http://olimpiada.interia....roku,nId,625360

andros - Pon Lip 30, 2012 09:00

Niepełnosprawny ma prawo do dodatkowego urlopu wypoczynkowego

10 dni więcej płatnego urlopu wypoczynkowego przysługuje pracownikowi, który ma orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...ego_urlopu.html

andros - Pią Sie 03, 2012 08:53

Wójt będzie dłużej płacić składki emerytalne za opiekunów osób niepełnosprawnych

Nawet o pięć lat dłużej gminy będą płacić składki emerytalne za kobiety opiekujące się osobami z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...osprawnych.html

andros - Pon Sie 06, 2012 08:33

Kryterium dochodowe zadecyduje o świadczeniu pielęgnacyjnym

Komitet Stały Rady Ministrów przyjął projekt zmian w zasadach przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego.

Nowelizacja przepisów, której celem jest zapobieganie przypadkom fikcyjnego pobierania tego świadczenia, została zaakceptowana w wersji przygotowanej przez specjalny zespół powołany po tym, jak Rządowe Centrum Legislacji (RCL) zgłaszało zastrzeżenia co do konstytucyjności rozwiązań zawartych w projekcie resortu pracy.
Rządowe Centrum Legislacji podtrzymywało je zresztą również w stosunku do nowego projektu, ale ostatecznie to jednak zaproponowany w nowelizacji podział osób opiekujących się niepełnosprawnymi członkami rodziny zyskał akceptację komitetu.

Przewiduje on, że świadczenie pielęgnacyjne będzie przysługiwało rodzicom, opiekunom faktycznym dziecka oraz innym osobom zobowiązanym do alimentacji, ale pod warunkiem, że niepełnosprawność wymagającego opieki krewnego powstała przed uzyskaniem przez niego pełnoletności lub w trakcie nauki, nie później jednak, niż do ukończenia 25 lat.

Z kolei opiekunowie niepełnosprawnych, którzy nie będą spełniać tego wymogu, nie zostaną całkowicie pozbawieni pomocy. Będzie im przysługiwać specjalny zasiłek opiekuńczy, ale dodatkowo jego otrzymywanie będzie uzależnione od kryterium dochodowego obowiązującego przy ubieganiu się o zasiłek rodzinny. Od 1 listopada będzie ono wynosiło 623 zł.

Obecnie projekt czeka na rozpatrzenie przez rząd, a przewidziane w nim zmiany mają obowiązywać od 1 stycznia 2013 r.

Źródło: http://praca.gazetaprawna...egnacyjnym.html

andros - Wto Sie 07, 2012 12:04

Lubińskie PCPR dobrze wydał pieniądze

- Kontrola wypadła pozytywnie. Zespół bardzo dokładnie i rzetelnie analizuje wszystkie wnioski, aby środki wydatkowane były celowo i zgodnie z ich przeznaczeniem – mówi Alina Tarczyńska dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lubinie, komentując kontrolę NIK, która prowadzona była w placówce pod kątem wydatkowania pieniędzy z PFRON-u.

Na przełomie kwietnia i maja ubiegłego roku Dolnośląski Oddział Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych przeprowadził kontrolę w powiecie lubińskim, dotyczącą celowości i właściwości wydatkowania środków finansowych w części zawodowej i społecznej. Do PCPR właśnie dotarły zalecenia pokontrolne, ale jak przyznaje Alina Tarczyńska, są one bardzo drobne i dotyczą szczegółów realizowanych zadań.
- Już odnieśliśmy się do zaleceń pokontrolnych, lecz nie ze wszystkimi w pełni się zgadzamy. Całość środków w części społecznej wydatkowana była prawie wzorcowo, więc uważam, że kontrola wypadła pozytywnie – dodaje dyrektor placówki.

Środki wydatkowane były przede wszystkim na sprzęt rehabilitacyjny, a w drugiej kolejności na sport, kulturę czy rekreację. Zaspokajane były również potrzeby lokomocji osób niepełnosprawnych oraz dzieci i młodzieży z naszego powiatu.
Źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._pieniadze.html

andros - Pią Sie 10, 2012 07:30

Matka zabiła niepełnosprawnego syna

Do makabrycznej zbrodni doszło w amerykańskim hrabstwie Albany w stanie Nowy Jork. Kobieta zamordowała swojego 22-letniego, cierpiącego na porażenie mózgowe syna. Jak podała policja, wyrodna matka zaatakowała go nożem do chleba, kilkoma nożami do steków i młotkiem. – To było jedno z najbardziej makabrycznych miejsc zbrodni, jakie w życiu widzieliśmy – stwierdzili funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce masakry. (TR)

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...na,91062,w.html

andros - Czw Sie 16, 2012 08:15

Wyrzucili ją ze sklepu, bo jest niepełnosprawna

Dla Emilii Papki (26 l.) wizyta w sklepie obuwniczym skończyła się wielkim upokorzeniem. A wszystko dlatego, że kobieta porusza się na wózku inwalidzkim. Kiedy chciała z koleżanką zrobić zakupy, sprzedawczyni poprosiła ją o opuszczenie placówki, zasłaniając się wytycznymi szefa.

Więcej:
http://media.wp.pl/kat,10...,wiadomosc.html

andros - Pią Sie 17, 2012 12:41

Nie może mieć przeszczepu serca, ponieważ jest chory na autyzm

23-letni mieszkaniec Pensylwanii chory na autyzm został skreślony z listy osób oczekujących na przeszczep serca. To nie pierwszy taki przypadek.
(...)
Szpitale obawiają się, iż osoby chore na autyzm nie będą zdolne do postępowania zgodnie z zaleceniami lekarzy po zabiegu. Penn Medicine odmówiła przeszczepu "biorąc pod uwagę kwestie psychiczne, autyzm, złożoność procesu, dużą ilość procedur oraz nieznany i nieprzewidywalny wpływ sterydów na zachowanie" - przywołuje treść notatki szpitala serwis NY Daily News.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Pią Sie 17, 2012 13:22

Niepełnosprawni: polskie prawo stoi w sprzeczności z konwencją ONZ

Polskie prawo jest niedostosowane do konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Celem konwencji było zmuszenie państw, które ją podpisały, w tym Polski, do zmiany przepisów. Ta jednak szybko nie nastąpi.

Więcej:
http://prawo.gazetaprawna...wencja_onz.html

NEVIL - Pon Sie 20, 2012 14:13

Pomogą niepełnosprawnym z Dolnego Śląska


Na Dolnym Śląsku powstało Centrum Informacji i Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Głównym celem placówki jest edukacja i poprawa dostępu o wiedzy dotyczącej problematyki niepełnosprawności.

Dzięki działalności Centrum niepełnosprawni będą mogli uzyskać porady i informacje w zakresie rehabilitacji społeczno – zawodowej niepełnosprawnych, porady prawne, porady psychologa, a także porady pośrednika pracy. W Centrum będzie też można skorzystać z innych usług Agencji Pośrednictwa Pracy (w tym m.in. Dostęp do aktualnych ofert pracy poprzez aplikację "Internetowa Giełda Pracy").

Niepełnosprawni będą mogli uzyskać również pomoc od Społecznego Rzecznika Interesów Osób Niepełnosprawnych, chętnym pomoże mediator sądowy.

Porady udzielane są osobiście, telefoniczne lub za pomocą komunikatorów internetowych. Centrum działa w Jeleniej Górze, a dodatkowo w następujących gminach zostały utworzone Punkty Informacji: Cieszyn, Zebrzydowice, Wisła, Istebna.

W Cieszynie punt informacji znajduje się w siedzibie Stowarzynie "Działajmy Razem" na ul. Bielska 4, kontakt można uzyskać także dzwoniąc pod numer 33 4457011 lub pisząc na adres poczty elektronicznej: infoniepelnosprawni@wp.pl.

Informacje można uzyskać również w Karkonoskim Sejmiku Osób Niepełnosprawnych w Jeleniej Górze, którego siedziba mieści się na os. Robotnicze 47a. Osoby zainteresowane tego rejonu mogą pisać na adres: info@kson.pl, skorzystać ze strony www.kson.pl, a także zadzwonić na bezpłatną infolinię 800 700 025. Telefony odbierane są codziennie w godz. 10.00-16.00.

Z usług Centrum mogą korzystać osoby niepełnosprawne, ich rodziny, opiekunów, sąsiadów oraz pracodawców i instytucje zainteresowane problematyką rehabilitacji społeczno-zawodowej osób niepełnosprawnych,

Porady udzielane są bezpłatnie.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Wto Sie 21, 2012 20:45

Hawking na otwarciu paraolimpiady

29 sierpnia w Londynie rozpoczną się igrzyska paraolimpijskie. Jak podają brytyjskie media, główną postacią ceremonii otwarcia będzie słynny astrofizyk, Stephen Hawking.

70-letni naukowiec ma czynnie uczestniczyć w otwarciu 14. igrzysk dla niepełnosprawnych sportowców. Nie wiadomo jednak, czy zdrowie pozwoli Hawkingowi na wizytę na Stadionie Olimpijskim. W grę wchodzi też łączenie z nim na telebimie.

Autor bestsellera "Krótka historia czasu" od 21. roku życia cierpi na stwardnienie rozsiane boczne. Od 1985 roku po zapaleniu płuc i tracheotomii mówi tylko za pomocą syntezatora. Jego głos generowany jest komputerowo.

101 z Polski

Ceremonię otworzy pokaz "Aerobility" (aero - lotniczy, ability - umiejętność) - charytatywnego stowarzyszenia szkolącego upośledzonych fizycznie w lataniu.

Igrzyska paraolimpijskie rozpoczną się 29 sierpnia i potrwają do 9 września. W 18 dyscyplinach wystartuje 4200 sportowców ze 166 krajów. Polskę reprezentować będzie 101 zawodniczek i zawodników. Dotychczas sprzedano na wszystkie zawody ponad 2,2 mln biletów spośród 2,5 mln jakie przygotowano.

Autor: kcz / Źródło: PAP
http://www.tvn24.pl/hawki...y,272212,s.html

andros - Sro Sie 22, 2012 20:32

Zmarł sparaliżowany Brytyjczyk, który przed sądem walczył o prawo do eutanazji

Brytyjczyk, który był sparaliżowany i stoczył długą batalię sądową, walcząc o prawo do przeprowadzenia tak zwanego samobójstwa wspomaganego, zmarł odmawiając przyjmowania pokarmu. Informację tę podała rodzina zmarłego.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sob Sie 25, 2012 10:43

Stypendium dla niepełnosprawnych uczniów

Po raz kolejny marszałek województwa dolnośląskiego przyzna niepełnosprawnym uczniom stypendia w wysokości tysiąca złotych. Dofinansowanie zostanie przyznane w ramach programu „Sprawny uczeń”.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._na_ucznia.html

NEVIL - Nie Sie 26, 2012 16:20

,,Osoba niepełnosprawna w transporcie miejskim" - film - http://www.youtube.com/wa...&v=xgldT9_QCMA#!
andros - Wto Sie 28, 2012 09:14

Będą zmiany w zasadach przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego

Od przyszłego roku zaostrzone zostaną warunki otrzymania pomocy z tytułu opieki nad niesamodzielnym członkiem rodziny. Ma to zapobiegać uzyskiwaniu świadczeń pielęgnacyjnych przez fikcyjnych opiekunów.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...gnacyjnego.html

andros - Wto Sie 28, 2012 21:27

Niepełnosprawni zarobią więcej

Protesty przeciwko zmniejszeniu dofinansowania pracy niepełnosprawnych przyniosły skutek - czytamy w "Dzienniku Polskim". Teraz zarabiać będą oni więcej.

Od września podstawą wyliczania dopłaty Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych (PFRON) do stanowiska pracy będzie 1386 zł, czyli kwota minimalnego wynagrodzenia z 2011 r. Dotąd bazę stanowiła minimalna płaca z 2009 r., czyli 1276 złotych. To efekt uchwalonej w czerwcu nowelizacji ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych.

W ubiegłym roku parlament przyjął zapisy skrajnie niekorzystne dla osób niepełnosprawnych. Doprowadziły one do ograniczenia dopłat do ich pracy i podniesienia wymaganych wskaźników zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Drastycznie spadło też zainteresowania zatrudnianiem niepełnosprawnych, a zakłady pracy chronionej zaczęły systematycznie rezygnować z tego statusu.

Skutkiem tego parlament w czerwcu wycofał się z krytykowanych zapisów. Dał też PFRON-owi dodatkowe narzędzia do kontroli pracodawcy, zatrudniającego osoby niepełnosprawne.

I tak np. osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności będą otrzymywać w ZPCh (zakładach pracy chronionej) 2984,8 zł brutto dofinansowania, natomiast na otwartym rynku pracy - 1746,3 zł. Pracownicy ze stopniem umiarkowanym niepełnosprawności w ZPCh dostaną 1593,9 zł, na otwartym rynku - 1115,7 zł dopłaty. Zaś osoby ze stopniem lekkim odpowiednio 623,7 zł i 436,5 złotych.

Źródło: http://praca.wp.pl/title,...ml?ticaid=1f11e

andros - Sro Sie 29, 2012 09:21

Sport bez barier

Pierwsze rekordy zostały pobite jeszcze przed startem. Ponad dwa miliony sprzedanych biletów, cztery tysiące sportowców biorących udział. Teraz czas na resztę. 29 sierpnia rozpoczną się igrzyska paraolimpijskie.

(...)

Przełamywanie barier

W Londynie polska ekipa liczyć będzie 101 sportowców i 43 osoby towarzyszące. Nasi reprezentanci wystartują w lekkoatletyce, pływaniu, tenisie stołowym, łucznictwie, strzelectwie, wioślarstwie, tenisie na wózkach, kolarstwie, koszykówce na wózkach, podnoszeniu ciężarów i szermierce na wózkach. – Nie chcę mówić o pewniakach do medali, nie ma sensu wywierać ciśnienia. Liczę na niespodzianki. Liczbę krążków szacuję w granicach 20-30 – przyznaje Szaj.

Eksperci, ludzie ze środowiska aż tak bardzo asekuranccy nie są. Według nich problemu ze zdobyciem medalu nie powinni mieć Joanna Mendak i Katarzyna Pawlik w pływaniu, Mateusz Michalski w biegu na 100 m (10,82 s) oraz Maciej Lepiata, który jest rekordzistą w skoku wzwyż.

Faworytką jest też Natalia Partyka, po ostatnich igrzyskach olimpijskich w Londynie jedna z najbardziej rozpoznawalnych sportsmenek w Polsce. Od urodzenia boryka się z niepełnosprawnością. Przyszła na świat z niewykształconym prawym przedramieniem. Z tego powodu jej droga do zawodowego sportu była trudniejsza niż innych zawodników. – Nie jest dla mnie kłopotem łączenie mnie z ruchem paraolimpijskim i osobami niepełnosprawnymi – mówi nasza tenisistka stołowa. W zawodach pełnosprawnych nieraz rywalizowała też Justyna Kozdryk, srebrna medalistka mistrzostw świata oraz igrzysk paraolimpijskich w Pekinie w podnoszeniu ciężarów. W 2009 roku została też mistrzynią świata sportowców pełnosprawnych.

Szans jest jeszcze więcej, tradycją stało się, że niepełnosprawni sportowcy przywożą więcej medali od występujących dwa tygodnie wcześniej olimpijczyków. Trenerzy na każdym kroku podkreślają jednak, że aż tak różowo nie jest. – Świat nam ucieka – powtarzają, zaznaczając, że w niektórych dyscyplinach właśnie dokonują się zmiany pokoleniowe i minie trochę czasu zanim znowu będziemy święcić triumfy.

Póki co słabo wygląda polski goalball, gra drużynowa dla osób niewidomych i słabo widzących oraz rugby na wózkach. Polaków w tych dyscyplinach w Londynie niestety nie zobaczymy. Honoru bronić będą koszykarze na wózkach – pierwsza reprezentacja drużynowa od igrzysk w Sydney w 2000 roku.

Dla niepełnosprawnych sportowców na pewno dobrą wiadomością jest fakt, że wszystkie medale przełożą się na pieniądze i późniejszą emeryturę. Przywilej ten został wywalczony dopiero pięć lat temu. Ustalana stawka dla olimpijczyków i paraolimpijczyków wynosi 2380 zł brutto (ok. 1800 zł netto). Medaliści otrzymają świadczenia po ukończeniu 40. roku życia. – Na jego wysokość nie ma wpływu liczba zdobytych medali ani kolor – zaznacza Robert Szaj.

W Londynie odliczanie już trwa. Do kupienia zostało jeszcze ok. 400 tys. wejściówek. Organizatorzy nie zdradzają, jak wyglądać będzie ceremonia otwarcia, ale już teraz można ze stuprocentową pewnością powiedzieć, że świecidełek rodem z niedawno zakończonych igrzysk raczej nie zobaczymy. – Liczy się przełamywanie barier – mówi cierpiący na stwardnienie rozsiane Stephen Hawking, światowej sławy brytyjski fizyk, który już teraz został zapowiedziano jako gwiazda otwarcia imprezy.

Autor tekstu: Paweł Grabowski

Więcej:
http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

andros - Czw Sie 30, 2012 20:34

Paraolimpiada bije rekordy popularności, ale w TVP transmisji nie zobaczysz

Na stadionie olimpijskim w Londynie pojawiło się 4 tys. sportowców ze 164 krajów. Witała ich królowa, wiwatowało 80 tys. widzów. Znicz zapalili przedstawiciele trzech pokoleń niepełnosprawnych sportowców. W polskiej telewizji nie mogliśmy tego zobaczyć. TVP, wyłączny właściciel praw, nie przeprowadziła transmisji. I tak będzie przez całą imprezę.
Więcej:
http://www.tvn24.pl/wiado...ysz,273863.html

Pierwszy polski medal

Anna Harkowska zdobyła w Londynie pierwszy dla Polski medal XIV paraolimpiady. 32-letnia zawodniczka klubu Warmia i Mazury Olsztyn zajęła drugie miejsce w wyścigu na 3000 m na torze kolarskim.
Więcej:
http://www.tvn24.pl/pierw...a,273919,s.html

andros - Nie Wrz 02, 2012 08:58

Paraolimpiada: Złoto i rekord świata. Pięć medali w jeden dzień

Pięć medali XIV Paraolimpiady zdobyli w sobotę w Londynie Polacy - trzy dla lekkoatletów, dwa w pływaniu. Złoty medal zdobyła Katarzyna Piekart w rzucie oszczepem, srebrne - Alicja Fiodorow w biegu na 200 m, Karol Kozuń w pchnięciu kulą, Oliwia Jabłońska w pływaniu, wreszcie - także w pływaniu - brązowy Paulina Woźniak.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/zloto...n,274289,s.html

andros - Nie Wrz 02, 2012 08:59

Igrzyska paraolimpijskie: świetna Natalia Partyka, osiem minut meczu Polki

O 23-letniej Polce było bardzo głośno przy okazji igrzysk olimpijskich w Londynie. Tenisistka stołowa bez prawej ręki wygrywała z rywalkami w pełni sprawnymi i światowe media pisały o niej szeroko. Teraz Natalia Partyka jak burza zmierza po złoty medal Paraolimpiady.

Więcej:
http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

andros - Nie Wrz 02, 2012 20:17

Drugi złoty medal dla Polski na paraolimpiadzie

Joanna Mendak (Start Białystok) zdobyła w Londynie drugi dla Polski złoty medal XIV Paraolimpiady. Urodzona w Suwałkach 23-letnia pływaczka wygrała wyścig na dystansie 100 m stylem motylkowym czasem 1.06,16.

To jej trzeci triumf w igrzyskach. Zwyciężyła także w Atenach w 2004 roku i Pekinie w 2008.

Więcej:
http://sport.wp.pl/kat,18...ml?ticaid=1f195

if_ona - Nie Wrz 02, 2012 21:30

http://www.telescope.org....przez_telescope

We wrześniu startuje kampania informacyjna dotycząca SM, czyli stwardnienia rozsianego.

Kampania ma za cel również zwrócić uwagę na kwestię refundacji leków na stwardnienie rozsiane. W większości krajów Unii Europejskiej leczenie ma zapewnione ok. 30% chorych. [...] Pod względem dostępności do terapii Polska jest wciąż na jednym z ostatnich miejsc.

https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/405911_197599483704443_714380853_n.jpg

andros - Nie Wrz 02, 2012 21:51

Trzeci złoty medal dla Polski na paraolimpiadzie

Turniej w tenisie stołowym wygrał Patryk Chojnowski.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/zlota...e,274397,s.html

andros - Wto Wrz 04, 2012 13:28

Lepsi od w pełni sprawnych

Po dwóch złotych medalach i jednym brązowym dorobek polskich paraolimpijczyków urósł w poniedziałek do 11 krążków. Tym samym Polacy zanotowali skok w klasyfikacji medalowej i zawstydzili pełnosprawnych kolegów, którzy miesiąc temu przywieźli z Londynu mniej liczną zdobycz.

Po pięciu dniach zawodów Polska jest dziesiąta w medalowej hierarchii (na 166 reprezentacji).

Więcej:
http://www.tvn24.pl/lepsi...j,274673,s.html

andros - Wto Wrz 04, 2012 20:25

Kolejne medale dla Polski na paraolimpiadzie

Wieczór na paraolimpiadzie obrodził dwoma kolejnymi medalami dla Polski. Srebro w biegu na 100 metrów wywalczył niedowidzący Mateusz Michalski, a brąz na szyję założyła poruszająca się na wózku florecistka, Marta Makowska.
Polska już ma na koncie 15 medali igrzysk paraolimpijskich - pięć złotych, sześć srebrnych i cztery brązowe.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/sport...tki,274871.html

andros - Sro Wrz 05, 2012 07:36

Medalowe „żniwa” Polaków

Wtorek był bardzo owocnym dniem dla sportowców, którzy reprezentują Polskę na igrzyskach paraolimpijskich w Londynie. Biało-Czerwoni wywalczyli w angielskiej stolicy aż sześć medali.

Dzień rozpoczął się od brązowego medalu Mileny Olszewskiej. 28-letnia zawodniczka Startu Gorzów w pojedynku o trzecie miejsce w strzelaniu z łuku klasycznego stojąc pokonała 37-letnią Mongołkę Javzmaę Byambasuren 6:2 i wywalczyła brązowy medal. Później srebrny "krążek" dołożył Janusz Rokicki w pchnięciu kulą. Historia tego zawodnika jest wstrząsająca, a więcej o niej możecie przeczytać tutaj:
http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

Worek z medalami dla Biało-Czerwonych rozwiązał się ponownie wieczorem, kiedy w ciągu kilkunastu minut polscy sportowcy zgarnęli cztery "krążki". Srebrne wywalczyli: Mateusz Michalski na 100 m i Daniel Pek na 1500 m, brązowe: Rafał Korc także na 1500 m i Marta Makowska w szermierce.

Pochodzący z Wrześni 25-letni niedowidzący Michalski (Start Gorzów Wlkp.) pokonał 100 m w 10,88. Wyprzedził go o dwa lata starszy Rosjanin Fiedor Trikolic, który czasem 10,81 poprawił rekord życiowy.

W finałowym biegu na 1500 m zawodników z lekką niepełnosprawnością intelektualną wystąpiło dwóch Polaków. Drugie miejsce zajął urodzony w Kościerzynie niespełna 21-letni Pek (KS Olimpijczyk Skorzewo) - 3.59,45, a trzecie 30-letni warszawiak Korc (Start Otwock) - 3.59,53. Oba rezultaty są ich rekordami życiowymi. Zwyciężył reprezentant Iranu Peyman Nasiri - 3.58,49.

W emocjonującej walce o brązowy medal w szermierce na wózkach utytułowana 35-letnia Makowska (IKS AWF Warszawa) pokonała 25-letnią Chinkę Jingjing Zhou 15:14.
W sumie polska ekipa ma w dorobku 17 medali - pięć złotych, siedem srebrnych oraz pięć brązowych.

Źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

*Za naszymi paraolimpijczykami trudno nadążyć...

andros - Sro Wrz 05, 2012 08:24

Eksmisja rodziny osoby niepełnosprawnej

Kilkadziesiąt osób próbowało zablokować eksmisję niepełnosprawnej kobiety z mieszkania przy Hożej 1 w Warszawie. Interweniowała policja.

Do mieszania przy Hożej 1 wszedł komornik by eksmitować rodzinę. W akcji asystują mu policjanci, ponieważ w obronie lokatorów protestują organizacje lokatorskie. - Na miejsce została sprowadzona straż pożarna, która łomami musiała wyważyć drzwi - mówi Agnieszka Czajkowska, reporterka TVN24.

Więcej:
http://www.tvnwarszawa.pl...rzwi,56690.html
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

andros - Czw Wrz 06, 2012 10:26

Polacy zdobyli już 24 medale

Do zakończenia XIV Paraolimpiady pozostały cztery dni, a polscy sportowcy mają w dorobku 24 medale i w tej klasyfikacji są na dziewiątej pozycji. W środę wywalczyli w Londynie aż siedem, w tym cztery złote. Poza tym zajęli kilka miejsc tuż za podium.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/polac...e,275164,s.html

Ile kosztuje pasja paraolimpijczyków

Trenują na przekór wszystkim i w cieniu pełnosprawnych kolegów. Mają do dyspozycji ułamek pieniędzy idących na zawodowy sport. Kiedy wygrywają nie ma tłumu polityków, którzy stoją w kolejce do zdjęcia. Ale wygrywają.(Fakty TVN)

Więcej:
http://www.tvn24.pl/
http://www.tvn24.pl/wideo...323641904058997

NEVIL - Czw Wrz 06, 2012 11:25

Prezydent ratyfikował Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych


Prezydent Bronisław Komorowski ratyfikował Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, sporządzoną w Nowym Jorku. W Polsce jest ok. 5,5 mln niepełnosprawnych.

Prezydent podziękował posłom za jednomyślność w głosowaniu nad ustawą upoważniającą go do ratyfikacji konwencji. Jego zdaniem ta jednomyślność świadczy o głębokich zmianach w naszej mentalności. - Myślę, że jest to zwycięstwo i sukces przede wszystkim samych osób niepełnosprawnych - podkreślił. Dodał, że konwencja jest jednoczenie wyzwaniem, musimy iść dalej, w dalszym ciągu dostosowywać do niej polskie prawo oraz budować wrażliwość i zrozumienie na potrzeby niepełnosprawnych.

Prezydencka minister Irena Wóycicka podkreśliła, że nie byłoby czwartkowej uroczystości, gdyby nie rosnąca świadomość barier, z jakimi muszą zmagać się osoby niepełnosprawne i wieloletnie działania zwalczające stereotypy.

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Czw Wrz 06, 2012 21:12

Łzy złotej paraolimpijki. „Jak można nas tak potraktować?”

- Jesteśmy zawsze spychane, a jak się zbliża paraolimpiada, to dopiero wtedy ludzie nas widzą - mówiła reporterowi Faktów TVN złota medalistka paraolimpiady, Barbara Niewiedział. Łamiącym głosem żaliła się, że na ślubowaniu przed wylotem do Londynu nie pojawił się nikt z władz państwowych. Nie podobało się jej też, że telewizja publiczna nie pokazuje na żywo zmagań paraolimpijczyków.
(...)
Mam wieki żal za ślubowanie przed odlotem do Londynu. Nie było prezydenta, premiera. Nie było ministra sportu. Jestem zawiedziona.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/lzy-z...c,275280,s.html

andros - Sob Wrz 08, 2012 12:13

Pani minister u paraolimpijczyków. „Prawda daleka od wyobrażeń”

Minister sportu Joanna Mucha, spotkała się w Londynie z polskimi paraolimpijczykami. Uścisnęła dłoń m.in. Barbarze Niewiedział, złotej medalistce, która skrytykowała polityków za brak zainteresowania sportem niepełnosprawnych. - Przed nami wiele do zrobienia - mówiła Mucha.

W czwartek z Niewiedział, złotą medalistką na 1,5 kilometra, rozmawiał reporter Faktów TVN.

Lekkoatletka powiedziała łamiącym się głosem, że niepełnosprawni sportowcy nie są traktowani na równi z tymi zdrowymi. Żaliła się, że na ślubowaniu przed odlotem nie pojawił się nikt z władz państwowych, w tym minister sportu.

- Przed nami wiele do zrobienia. Będę uczestniczyła w tym, by zmiany na lepsze się dokonały. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami będziemy mogli zmienić życie bardzo wielu osób - powiedziała w Londynie minister sportu.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/pani-...n,275629,s.html

andros - Nie Wrz 09, 2012 10:11

Imponujący dorobek medalowy Polaków na paraolimpiadzie

W niedzielę wieczorem na Stadionie Olimpijskim w Londynie zgaśnie znicz XIV igrzysk paraolimpijskich. Do soboty polska ekipa zgromadziła 36 medali: 14 złotych, 13 srebrnych i 9 brązowych, plasując się z tym dorobkiem na 9 pozycji w gronie 75 krajów z trofeami.

Tego osiągnięcia - lepszego od wyniku poprzednich igrzysk w Pekinie, skąd biało-czerwoni wrócili z 30 medalami i tylko pięcioma złotymi (18. lokata) - raczej już nie poprawią. W ostatnim dniu z polskich sportowców wystąpi tylko Tomasz Hamerlak (Start Bielsko-Biała) w maratonie.

Od ponad 16 lat uprawiam zawodowo sport. Wyścigi na wózkach to moja pasja i sposób na życie. Po chorobie nowotworowej i amputacji nogi poważnie zająłem się tą konkurencją. W reprezentacji Polski jestem od 1998 roku. Przyjechałem nad Tamizę by walczyć o podium. Będzie trudno, rywale są znakomici. Chciałbym zrobić sobie urodzinowy prezent - wspomniał mieszkający w Bystrej Hamerlak, który 5 września skończył 37 lat.

Więcej:
http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

andros - Nie Wrz 09, 2012 10:28

Populistyczny cyrk Wojciecha Karpieszuka

"Bezczelna rencistka nie chce zamieszkać w pięknie wyremontowanym przez władze lokalu socjalnym, oczekując zapewne jakiegoś pałacu. W dodatku mieszka z nią zdrowy, 22-letni syn". Na szczęście na pomoc przybywa Wojciech Karpieszuk z Gazety Stołecznej i w swoim komentarzu „Dramatyczna eksmisja? Widzieliśmy populistyczny cyrk” piętnuje roszczeniowe nastawienie lokatorów i ich obrońców. Jeśli fakty przeczą jego argumentom, tym gorzej dla nich. Ów dziennikarski as postawionej przez siebie tezy będzie bronił przed rzeczywistością jak niepodległości.

Komentarz Wojciecha Karpieszuka rozpoczyna się od pierwszej dużej manipulacji. "Wy też możecie zostać wyrzuceni na bruk. Odstąpcie od eksmisji - nawoływali wczoraj przez megafony do policjantów i komornika anarchiści i squatersi, którzy zabarykadowali się w mieszkaniu lokatorki, by uchronić ją przed eksmisją. Zapomnieli tylko dodać, że lokatorka na bruk nie trafi" - pisze dziennikarz. Oczywiście nie dodaje ani słowa, iż nikt nie twierdził, że lokatorka ma trafić na bruk. Problem od początku polegał na przyznaniu jej lokalu socjalnego nieodpowiedniego dla inwalidki drugiej grupy, mieszkającej z synem.

Nikt nie negował również faktu otrzymania przez eksmitowaną wyremontowanego lokalu socjalnego. Czy jednak pan Karpieszuk zadał sobie trud, aby sprawdzić dokumenty? Oczywiście że nie, ponieważ wówczas wiedziałby, że jest to wyremontowana klitka, której nawet nie da się podzielić na dwa pomieszczenia. Podkreślam, chodzi o pomieszczenia, nie pokoje. Rzeczywiście, pani Iwona jest bezczelna i roszczeniowa, aby domagać się od miasta takich luksusów. Była wręcz tak perfidna, iż zaproponowała urzędnikom, że wyremontuje z własnych środków odpowiadający jej lokal socjalny, jeśli tylko dzielnica zmieni swoją decyzję. O tym jednak nie dowiemy się z komentarza dziennikarza Gazety Stołecznej.

Więcej:
http://lewica.pl/index.ph...cha-Karpieszuka

andros - Nie Wrz 09, 2012 20:31

„Niepełnosprawni do gazu”. Satyryk odpowiada Korwin-Mikkemu

- Miał poczuć się dotknięty - tłumaczy satyryk, który bardzo ostro skomentował niedawne słowa Janusza Korwin-Mikkego o niepełnosprawnych. Wymiana ciosów zapewne skończy się w sądzie.

- Poglądy Korwin-Mikkego są jakby sprzed dwóch wieków - twierdzi wrocławski grafik Tomasz Jakub Sysło, który sam jest niepełnosprawny. - Rażą nie tylko ludzi na wózkach, ale też wszystkich ludzi, którzy się z nimi nie zgadzają.

Pięknym za nadobne

Kontrowersyjny polityk napisał kilka dni temu na swoim blogu: "(...) w społeczeństwie obowiązuje zasada: 'z kim przestajesz, takim się stajesz', więc i oglądanie - godnych podziwu skądinąd - wysiłków para-sportowców może przynieść - przejściowe, na szczęście - zaburzenia w motoryce!. Jeśli chcemy, by ludzkość się rozwijała, w telewizji powinniśmy oglądać ludzi zdrowych, pięknych, silnych, uczciwych, mądrych - a nie zboczeńców, morderców, słabeuszy, nieudaczników, kiepskich, idiotów - i inwalidów, niestety".

Sysło odpowiedział równie ostro, choć inną techniką - na rysunku, który przygotował zrównał to z wysyłaniem niepełnosprawnych "do gazu". - Mój rysunek to przerysowany komentarz jego teorii na temat niepełnosprawnych - tłumaczy grafik.

Pozew za pozew

Rysunek nie spodobał się jednak samemu zainteresowanemu. - W poniedziałek, najpóźniej we wtorek złożę pozew do sądu przeciwko Tomaszowi Sysło, który posądził mnie o skłonności, których nie mam, twierdząc, że posyłam ludzi do gazu - mówi Janusz Korwin-Mikke. - To skandal, że mamy czasy, w których liberałów nazywa się faszystami - dodaje.

Sysło zapowiada, że będzie się bronić. - Chciałem uwypuklić problem, jakim są poglądy pana Mikkego. Teraz czekam na krok z jego strony. Jeśli taki pozew wpłynie, to nie ukrywam, myślę też o złożeniu mojego pozwu o naruszenie dóbr osobistych - zapewnia.

- Wiem, ze mój rysunek jest mocny, ale słowa pana Mikke były równie mocne. Ja podziwiam paraolimpijczyków za wielką siłę, którą niestety nie wszyscy doceniają - dodaje.
Autor: bieru/roody

Źródło: http://www.tvn24.pl/niepe...u,275781,s.html

andros - Pon Wrz 10, 2012 08:51

W Londynie zgasł znicz XIV Igrzysk Paraolimpiady

Pod hasłem "Festiwal Płomienia" uroczyście zakończono w niedzielę w Londynie XIV Paraolimpiadę, wygaszając w obecności 80 tys. widzów znicz na Stadionie Olimpijskim i symbolicznie przekazując pałeczkę gospodarzom następnych igrzysk za cztery lata - Rio de Janeiro.

Więcej:
http://sport.interia.pl/a...zysk,nId,633999
http://www.tvn24.pl/londy...e,275829,s.html

andros - Wto Wrz 11, 2012 09:01

Herosi z Londynu wylądowali. Czekali kibice i słoneczniki

Z liczącej 101 osób reprezentacji kraju wielu sportowców poprawiło rekordy świata, Europy, Polski, a także życiowe. Czternaście razy grany był Mazurek Dąbrowskiego. Przywozimy z Londynu wspaniałą atmosferę, jaka towarzyszyła igrzyskom, a także wspaniałe zachowanie kibiców. Życzę, aby przeniosło się to do Polski - zaznaczył prezes.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/heros...i,276056,s.html

andros - Wto Wrz 11, 2012 09:15

Na czwartym piętrze, bez windy: Związek Sportu Niepełnosprawnych

Niepełnosprawni sportowcy mają swoje święto. Codzienność nie wygląda jednak tak różowo. Aby się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć na siedzibę Komitetu Paraolimpijskiego. Mieści się w jednej z warszawskich kamienic, na czwartym piętrze, bez windy.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/na-cz...h,276080,s.html

andros - Wto Wrz 11, 2012 20:11

Paraolimpijczycy spotkali się z prezydentem i premierem

(...)

Surowa lekcja

- Wy pokazaliście z taką wyrazistością, że jesteście prawdziwymi mistrzami. A dla nas, dla pana prezydenta i dla mnie to jest bardzo ważne wskazanie dotyczące przesłania nie tylko sportowego. Ilu ludzi w Polsce mogłoby być skazanych na życie w takiej pustce tylko dlatego, że nie dostali szansy, że zostali uznani za słabszych. Ilu jest potencjalnych mistrzów wśród tych, których na co dzień nie dostrzegamy, bo nie domyślamy się jak wielka umiejętność w nich drzemie. Daliście nam wspaniałą, surową lekcję i na pewno my z tej lekcji wyciągniemy wnioski. Wszystkim wam bardzo serdecznie dziękujemy za te wzruszenia - dodał premier.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/zrozu...m,276224,s.html

andros - Wto Wrz 11, 2012 20:21

Skorwinienie

Autor: Tomasz Piątek   

Po zakończeniu paraolimpiady w Londynie miałem różne refleksje, jedne smutne, inne budujące. Jak to jest, że Polacy, którzy odnoszą sukcesy w sporcie, to prawie wyłącznie Polacy niepełnosprawni? Czy to znaczy, że najdzielniejsi Polacy to niepełnosprawni Polacy? Może i tak: w Polsce niepełnosprawni przechodzą przecież niezłą szkołę życia (wystarczy wspomnieć te wagony metra, do których nie da się wjechać wózkiem bez pomocy osób trzecich). Biorąc pod uwagę ich sukcesy (i „sukcesy” sportowców pełnosprawnych), może powinniśmy, jako kraj, zrezygnować z uczestniczenia we wszelkich sportowych mistrzostwach oraz olimpiadach? Może powinniśmy brać udział wyłącznie w igrzyskach paraolimpijskich? Stalibyśmy się wtedy jedynym krajem na świecie, w którym tylko sportowcy niepełnosprawni byliby sportowcami zawodowymi. A może powinniśmy wyciągnąć bardziej radykalne wnioski i oddać całą władzę niepełnosprawnym? Przyznać im, jako jedynym spośród obywateli, bierne prawo wyborcze? Sformować z nich rząd? Jestem pewien, że Polska byłaby wtedy lepiej rządzona, na pewno w sposób bardziej empatyczny.

Dumałem sobie nad tym wszystkim, serdecznie gratulując w duchu naszym paraolimpijczykom. I aż tak się zadumałem, że z pewnym opóźnieniem dotarły do mnie niesłychane wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego na temat paraolimpiady. Kto jeszcze ich nie zna, może je sobie przeczytać tutaj: http://jkm.nowyekran.pl/p...-czyli-paranoja

Przypomnę w skrócie: Korwin-Mikke oznajmił, że paraolimpiady nie powinno się pokazywać w telewizji, bo od oglądania niepełnosprawnych można się zarazić niepełnosprawnością. Pisze tak: „w społeczeństwie obowiązuje zasada: z kim przestajesz, takim się stajesz, więc i oglądanie […] wysiłków para-sportowców może przynieść – przejściowe, na szczęście – zaburzenia w motoryce!”.

Więcej:
http://www.krytykapolityc...menuid-215.html

andros - Czw Wrz 13, 2012 09:20

Niewidzialne igrzyska

Autor: Dorota Olko   

Polskie kluby piłkarskie odpadły w eliminacjach Ligi Europejskiej, Agnieszka Radwańska przegrała w czwartej rundzie US Open, polscy piłkarze zremisowali z Czarnogórą w eliminacjach do Mistrzostw Świata – to główne wiadomości sportowe w polskich mediach w ostatnich tygodniach. Informacje o sukcesach Polaków na Letnich Igrzyskach Paraolimpijskich odbywających się w tym samym czasie Londynie były dużo mniej widoczne. Nasi sportowcy zdobyli 36 medali – w tym 14 złotych, 13 srebrnych i 9 brązowych.

Kronika zamiast relacji na żywo

Zmagań paraolimpijczyków niestety nie mogliśmy oglądać w telewizji. TVP wysłała do Londynu tylko jednego dziennikarza i jednego operatora, a zamiast transmisji zaproponowała polskim widzom kroniki. Podobnie było cztery lata temu – nie transmitowano paraolimpiady w Pekinie. TVP twierdzi, że ze względów finansowych nie mogła pozwolić sobie na transmisje trzeciej w sezonie – po olimpiadzie i Euro – wielkiej imprezy sportowej.

Paraolimpiada w Londynie stała się tematem na pierwsze strony gazet dopiero w weekend zamknięcia Igrzysk. Mogliśmy przeczytać, że „to jest prawdziwa olimpiada”, gdzie nie ma skandali dopingowych, gdzie liczy się tylko sportowa walka, a nie pieniądze. Kiedy jednak paraolimpijczycy rywalizowali na londyńskich arenach, ta „prawdziwa olimpiada” nie była dla polskich mediów na tyle interesująca, aby zamieszczać informacje o wynikach poszczególnych konkurencji. Owszem, w internetowych serwisach sportowych można było przeczytać o medalach Polaków gdzieś na dole strony, wzmianki o nich pojawiały się w telewizyjnych serwisach. Jeśli jednak ktoś ciekaw był całościowych rezultatów, pozostawała mu chyba tylko oficjalna angielska strona Igrzysk Paraolimpijskich.

Więcej:
http://www.krytykapolityc...a/menuid-1.html

*Normalna polska mentalność...

andros - Nie Wrz 16, 2012 09:59

Niepełnosprawny do fotografii

Autor: Tymoteusz Kochan

Wątek dotyczący paraolimpiady rozrósł się w Polsce do monstrualnych rozmiarów. Chwilowo. W tym momencie medialna kariera paraolimpiady i niepełnosprawnych powoli dobiega już końca. Premier i Prezydent 'bulnadzieia' trzasnęli sobie już fotki z paraolimpijczykami, Tomasz Lis wyraził swoją dezaprobatę wobec korwinizmów, wszyscy ponarzekali sobie na słabe wyniki zdrowych olimpijczyków i na Telewizję Polską, która nie pokazała paraolimpiady... i to by było na tyle. Zainteresowanie niepełnosprawnymi gaśnie... niemal tak szybko jak po oburzającej wypowiedzi Wojewódzkiego zgasło zainteresowanie pracującymi w Polsce Ukrainkami...

Niepełnosprawni to towar bardzo niepopularny. Piszę o niepełnosprawnych jako o 'towarze' bo tak też się ich u nas traktuje. Wszystkie liberalne stacje na czele z TVN-em posługują się niepełnosprawnymi przede wszystkim do szeroko zakrojonych 'akcji charytatywnych', w których ślepe, upośledzone, okaleczone dzieci muszą błagać na wizji o złotówkę, o sms - by przeżyć. Nikt oczywiście nie zakwestionuje tego porządku i nikt nie wytknie skandalu kryjącego się za koniecznością żebrania niepełnosprawnych o przeżycie. Tak właśnie, na wizji, trwa cicha eutanazja.

Niepełnosprawność, bezdomność, bieda stały się elementem normalności, stały się codziennością i rozrywką dla bogatych, których ewentualne przejęcie się losem niepełnosprawnych i umierających zostaje z radością spieniężone przez szereg żerujących na cierpieniu fundacji. Mamy do czynienia ze zjawiskiem uprywatnienia cierpienia, biedy i szeroko pojętych trudności życiowych. Cierpienie to twoja prywatna sprawa, nie afiszuj się - mówi do nas neoliberalne państwo. To właśnie to uprywatnienie pozwoliło rozgrzeszyć wszystkich biernych widzów, polityków, czy też całkowicie bezczynne państwo.

Wyrzuty sumienia zamiata się pod dywan. W mediach najchętniej pokazuje się tych niepełnosprawnych, którzy albo dokonali czegoś wyjątkowego, albo są sportowcami, albo są bogaci. Żeby telewizja i opinia publiczna w ogóle zainteresowały się niepełnosprawnym najlepiej dla niego żeby był linoskoczkiem, byłym mistrzem w żużlu lub polarnikiem. Na innych popytu nie ma. Tak jak i nie ma popytu na niepełnosprawność. Cierpienie nie zawsze da się bowiem spieniężyć, szczególnie jeśli całe społeczeństwo jest biedne - dlatego też ogólnie łatwiej jest promować sukces. Media interesują się niemal wyłącznie tymi niepełnosprawnymi, których dysfunkcja się nie liczy, którzy sobie radzą i którzy pomocy praktycznie nie potrzebują. Jeżeli już w ogóle pojawia się ktokolwiek faktycznie potrzebujący to wyłącznie od święta i wyłącznie jako liczący na hojne datki, ubezwłasnowolniony, pozbawiony wszelkiej godności żebrak.

Obrzydliwość tej sytuacji wcale nie przeszkadza gwiazdom i dziennikarzom oburzać się na lekceważenie paraolimpiady. Wielomiesięczne kolejki do lekarzy, brak pieniędzy na lekarstwa i głodowe renty oraz emerytury nie przeszkadzają premierowi i prezydentowi w szczerzeniu zębów do wspólnej fotografii z paraolimpijczykami. W końcu po to są niepełnosprawni, by pozować do fotografii.

Źródło: http://lewica.pl/blog/kochan/27006/

*Jeśli się nikogo o nic nie prosi, wszyscy wydają się uczynni (przysłowie chińskie)

andros - Wto Wrz 25, 2012 09:45

Szansa dla niepełnosprawnych artystów

Sztuka Bez Barier – Galerion 2012 – pod taką nazwą organizowany jest pierwszy dolnośląski przegląd sztuki osób niepełnosprawnych. Jedna z wystaw w ramach tego przeglądu odbędzie się w głogowskim Domu Uzdrowienia Chorych.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/59380/189/

if_ona - Sro Wrz 26, 2012 19:20

Od tygodnia trwa wielka kampania społeczna: „SM – walcz o siebie”. Dobre hasło – przyznają chorzy – prawdziwe. Każdy z nich walczy o przetrwanie.
Stwardnienie rozsiane wybiera młodych ludzi i niszczy im życie. A państwo wybiera, komu dać lek, a komu nie. Większości woli dać rentę.
– Ponieważ chorym ogranicza się dostęp do leków, to SM – nie licząc wypadków – jest u nas najczęstszą przyczyną inwalidztwa wśród młodych ludzi – mówi ze smutkiem prof. Kotowicz.

http://spoleczenstwo.news...,96350,1,1.html

andros - Wto Paź 02, 2012 08:31

Ustawa pielęgnacyjna – Po rozmowach. Przed zmianami?

Autor: Rafał Bakalarczyk

Za nami kolejne ze spotkań przedstawicieli rządu z reprezentacją rodzin osób niepełnosprawnych domagających się podniesienia świadczenia pielęgnacyjnego jakie otrzymują z tytułu rezygnacji z pracy ze względu na konieczność sprawowania opieki.

Ta kwestia, która stała się centralnym postulatem już niejednego protestu, nie doczekała się ze strony przedstawicieli władz twardych deklaracji, aczkolwiek padły zapewnienia, że uruchomione zostaną prace na rzecz poprawy sytuacji tej szczególnie poszkodowanej grupy.

Ze strony politycznej, w spotkaniu 28 września oprócz gospodarza ministry Agnieszki Rajewicz- Kozłowskiej brał udział Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych Jarosław Duda i kierujący przygotowaniami ustawy pielęgnacyjnej senator Mieczysław Augustyn.

Projekt szyty nie na miarę niepełnosprawnych dzieci

Senator rozpoczął swoją prezentację od tego, że coraz bardziej dostrzega się konieczność zabezpieczenia grupy, której adekwatne wsparcie nie do końca mieści w ani w zadaniach polityki zdrowotnej ani w działaniach innych systemów jak PFRON, z którego finansuje się działania na rzecz usamodzielnienia osób niepełnosprawnych. Tymczasem istnieje rosnąca grupa osób, która nie rokują usamodzielnienia, o potrzebują pomocy o charakterze opiekuńczym lub wręcz pielęgnacyjnym. Tą grupą są osoby niesamodzielne, w tym niedołężne już osoby starsze, pod profil których „ szyty” jest wspomniany projekt ustawy pielęgnacyjnej.

Do pewnego stopnia nieco podobnego wsparcia wymagają głęboko niepełnosprawne dzieci i zajmujący się nimi rodzice, choć ich sytuacja jest nieco inna. Jednak grupa ta nie jest uwzględniona w obecnej wersji projektu, w którym osoba niesamodzielna musi mieć ukończone 18 lat. Pod wpływem dyskusji senator stwierdził, że być może uda się w ustawie uwzględnić także dzieci niesamodzielne i ich opiekunów tak by mogli oni oprócz świadczenia pielęgnacyjnego ( które dziś otrzymują na mocy ustawy o świadczeniach rodzinnych) korzystać także ze wsparcia do którego uprawnia czek opiekuńczy. Jeśli udałoby się to wprowadzić, byłaby to istotna poprawa w realnym statusie rodzin dzieci niepełnosprawnych.

Wspomniany czek – centralny element przygotowywanej ustawy- ma dla osób o najwyższym stopniu niesamodzielności wynieść około 800 złotych. Nie wiadomo jaką część tej kwoty przydzielono by rodzicom niepełnosprawnych dzieci ( czy całość czy tylko część z uwagi na pobieranie przez nich już świadczenia pielęgnacyjnego). Sprawa ta nie została doprecyzowana podobnie jak to jakie są szanse na uwzględnienie
wspomnianej grupy osób w tejże ustawie, która pierwotnie była adresowana do nieco innej grupy socjalnego ryzyka.

Więcej:
http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/27072/

andros - Wto Paź 09, 2012 10:00

Uzawodowienie opieki nad niepełnosprawnymi

System wsparcia, który obecnie istnieje, jest niewystarczający. I to widzimy wszyscy bardzo jaskrawo – mówi Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania. Przekonuje, że zamierza zmienić tę sytuację poprzez uzawodowienie opieki nad osobami zależnymi, czyli niepełnosprawnymi i chorymi.

Więcej:
http://praca.wp.pl/title,...,wiadomosc.html

andros - Czw Paź 18, 2012 20:55

U Rzecznika Praw Obywatelskich o uczniach z niepełnosprawnościami

I gdzie te równe szanse?
Uczniowie niepełnosprawni często spotykają się z odrzuceniem, wielokrotnie zmieniają szkołę. Czy po ratyfikacji przez Polskę konwencji o prawach osób niepełnosprawnych coś się zmieni? 
 
– Jako rodzice nie wierzymy, że w szkole masowej nasze dzieci dostaną odpowiednie wsparcie, więc zapisujemy je do integracyjnej. Ale rodzice zdrowych rówieśników posyłają swoje dzieci poza rejon, byle nie trafiły do tych klas – mówi Katarzyna, matka dziecka z porażeniem mózgowym.

I dodaje, że nawet się im nie dziwi, bo trudno się uczyć w 19-osobowej klasie, w której dziesięciu uczniów potrzebuje indywidualnego wsparcia. A niektóre szkoły prowadzą tylko klasy integracyjne…

– Dwoje moich dzieci korzysta z edukacji włączającej, syn radzi sobie w zwykłej klasie, dla córki w tej samej szkole rejonowej utworzono klasę specjalną – mówi Iwona. Jej zdaniem to sytuacja idealna, bo najważniejsze, by dzieci zdrowe i niepełnosprawne miały ze sobą kontakt, spotykały się na przerwach, bawiły po lekcjach.

Jednak większość dzieci z niepełnosprawnościami nie ma tak dobrze. Spotykają się z odrzuceniem, wielokrotnie zmieniają szkołę. – Czy ktoś monitoruje, dlaczego taki uczeń co roku zmienia szkołę? – pytano 8 października br. podczas debaty zorganizowanej przez rzecznika praw obywatelskich.

Źródło:
http://www.glos.pl/node/7773

andros - Czw Paź 25, 2012 08:31

Niepełnosprawność... z przypadku...?!

Niezauważona przez ratowników 16-letnia Paulina zniknęła pod wodą na miejskim basenie. W efekcie długotrwałego niedotlenienia dziś jest niepełnosprawna - cierpi na porażenie czterokończynowe. Prokuratura postawiła już w tej sprawie zarzuty czterem osobom i wskazała, co należy zmienić w organizacji pływalni. Zalecenie przekazali także miejscy kontrolerzy. Do tej pory na basenie nie zmieniło się jednak nic. Dziś rusza proces w tej sprawie.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/pauli...y,284806,s.html

andros - Czw Lis 15, 2012 11:23

Osoby otrzymujące świadczenie pielęgnacyjne będą mogły podjąć pracę

Osoby otrzymujące świadczenie pielęgnacyjne będą mogły podjąć pracę – zapowiada ministerstwo. Gminy chcą precyzyjnych przepisów, na jakich zasadach będzie to dopuszczalne.

Ważne zmiany dotyczące zasad przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego zapowiedział Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej. Podczas ostatniego posiedzenia komisji polityki społecznej i rodziny poinformował posłów, że rząd prowadzi prace nad rozwiązaniami, które umożliwią uprawnionym do wsparcia rodzicom łączenie opieki z podjęciem pracy, np. w niepełnym wymiarze lub w formie telepracy.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...djac_prace.html

andros - Sob Lis 17, 2012 22:49

Sejm przyjął ustawę wprowadzającą nowe świadczenia rodzinne

Zasiłek pielęgnacyjny - 620 zł - tylko dla rodziców i najbliższych krewnych dzieci niepełnosprawnych oraz specjalny zasiłek opiekuńczy - 520 zł - uzależniony od dochodu rodziny wprowadza nowelizacja ustawy o świadczeniach rodzinnych uchwalona w piątek przed Sejm.
(...)

W myśl noweli prawo do świadczenia pielęgnacyjnego będą mieć rodzice dzieci z niepełnosprawnością, wymagających stałej opieki. Zasiłek w wysokości 620 zł, z opłacanymi przez budżet państwa składkami na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, będą otrzymywać co miesiąc, niezależnie od dochodu na osobę w rodzinie.

Prawo do tego świadczenia będą miały także inne osoby niż rodzice, na przykład dziadkowie, brat lub siostra, czyli osoby zobowiązane do alimentacji, jednak pod warunkiem, że rodzice dziecka albo sami są niepełnosprawni, albo zostali pozbawieni praw rodzicielskich.

Nowela zakłada też wprowadzenie do systemu świadczeń rodzinnych nowego świadczenia - specjalnego zasiłku opiekuńczego. Będzie on wynosił 520 zł miesięcznie. Przysługiwać będzie wtedy, gdy niepełnosprawność została stwierdzona czy nabyta po 25. roku życia lub związana jest np. z wiekiem osoby, nad którą trzeba sprawować opiekę. Zasiłek przyznawany będzie rodzicom, ale tylko w przypadku, kiedy jedno z nich zrezygnowało z pracy zawodowej. Zasiłek nie będzie przysługiwał rodzicowi, który nigdy pracy nie podejmował. Otrzymywać go będą również inne osoby, na których ciąży obowiązek alimentacyjny i które zrezygnują z pracy w związku z koniecznością sprawowania stałej opieki nad członkiem rodziny legitymującym się orzeczeniem o niepełnosprawności.

Specjalny zasiłek będzie uzależniony od kryterium dochodowego. Ma przysługiwać, gdy łączny dochód dwóch rodzin: rodziny osoby sprawującej opiekę oraz rodziny osoby wymagającej opieki - w przeliczeniu na osobę - nie przekroczy obowiązującego kryterium dochodowego dla osób otrzymujących świadczenia rodzinne (obecnie dla rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym wynosi ono 623 zł).

Osoby sprawujące opiekę nie będą miały prawa do specjalnego zasiłku opiekuńczego, m.in. gdy mają już ustalone prawo do emerytury, renty, renty rodzinnej, renty socjalnej, zasiłku stałego, nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego, zasiłku przedemerytalnego lub świadczenia przedemerytalnego, a także zasiłku pielęgnacyjnego i specjalnego zasiłku opiekuńczego. Nie będą mogły go otrzymać także osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności oraz podlegające obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z innych tytułów.

Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,...ml?ticaid=1f8b7

andros - Sob Lis 17, 2012 22:56

Niepełnosprawni w sercu kulturalnym Lubina...

Znana m.in. z hitu „Pokonaj siebie”, który wykonała z grupą Feel, piosenkarka i celebrytka Iwona Węgrowska jeszcze w tym miesiącu przyjedzie do Lubina. 30 listopada artystka wystąpi w CK Muza podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych.

Już po raz czwarty organizatorem obchodów jest Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy ze Szklarach Górnych.

– To niezwykłe spotkanie organizowane jest z myślą o ludziach niepełnosprawnych, którzy niejednokrotnie przejawiają różnorodne pasje i uzdolnienia. Bezcenne talenty placówka pragnie promować i pokazywać całemu społeczeństwu. Stąd zrodził się pomysł, aby w miejscu niezwykłym – w sercu kulturalnym Lubina, czyli w CK Muza, spotkali się wszyscy, którzy rozumieją i doceniają osoby niepełnosprawne. Imprezie przyświecać będzie hasło „Słuchajmy się serca, odkryjmy swą moc ...” – opowiadają organizatorzy.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...wa_w_muzie.html

andros - Pią Lis 23, 2012 10:53

Moje życie z niepełnosprawnym

Obrona życia, prawo do aborcji - to tematy, które ciągle dzielą społeczeństwo i są powodem niekończących się batalii polityków, mediów i całej opinii publicznej.

Dużo łatwiej jest zajmować stanowisko w sprawie aborcji w momencie, gdy dany problem nie dotyczy nas bezpośrednio. Rozwiązania wydają się wtedy proste, wręcz oczywiste. Teoretyzowanie mija się jednak z praktyką, o czym wiedzą nie tylko kobiety które doświadczyły gwałtu, ale także rodzice, którzy dowiadują się, że płód zagraża zdrowiu matki lub że dziecko urodzi się z trwałą niepełnosprawnością. Wiek opiekunów i ich bagaż doświadczeń nie gra w tej sytuacji roli. Rozwiązania są dwa, usunąć lub pozostawić płód i bez względu na podjętą decyzję cena jaką przychodzi zapłacić rodzicom zawsze jest wysoka.

„Każda matka powinna mieć prawo do indywidualnego postanawiania w sprawie aborcji. Nie mniej jednak jeśli decydujemy się na urodzenie dziecka z niepełnosprawnością i walkę o jego zdrowie i istnienie w społeczności musimy mieć zapewnioną od państwa pomoc.

- Gwarancja godziwych warunków życia i dostosowanie do stanu niepełnosprawności odpowiedniej opieki stanowią fundamentalne powinności ze strony Państwa" - mówi Grażyna Wiewiórko, mama 30-letniego Wojtka, z ciężką niepełnosprawnością (mózgowe porażenie dziecięce z spastycznym czterokończynowym niedowładem oraz uszkodzeniem ośrodka mowy).

Rzeczywistość prawna
Ustawa z 1993 roku o planowaniu rodziny wymienia trzy przesłanki, dające matce możliwość przerwania ciąży. Mowa o zagrożeniu życia kobiety, prawdopodobne ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu lub sytuacja, w której do poczęcia doszło w wyniku czynu zabronionego. Przez kilka lat możliwym było także usunięcie ciąży ze względu
na ciężkie warunki życiowe i trudną sytuację osobistą matki, jednak w 1997 roku Trybunał Konstytucyjny wycofał ten zapis.

„Moje stanowisko na temat tej ustawy nie jest jednoznaczne. Duży wpływ na moją opinię ma to z czym borykałam się przez całe życie. Jeśli mamy chronić dziecko w momencie poczęcia, nawet jeśli jest zagrożenie ciężką niepełnosprawnością, to należy zapewnić mu możliwość godnego życia w późniejszym okresie. Sytuacja życiowa, w której się znajduję jest pozytywna, mam w miarę dobrą pracę oraz wsparcie rodziny. Renta dla Wojtka wystarcza na dopłatę do kosztów utrzymania w dziennej placówce dla dorosłych osób niepełnosprawnych i obiady dostarczane przez firmę cateringową. Ale co z kobietami, które są w mniej korzystnej sytuacji życiowej?"- pyta mama niepełnosprawnego trzydziestolatka.

Trudy codziennego życia
Wyobraźmy sobie sytuację samotnej matki, która pracuje w trybie zmianowym. Trzeba opłacić stałą dziewięciogodzinną opiekę lub jeśli jest taka możliwość korzystać z pomocy bliskich. Bywa, że matki są zmuszone rezygnować z pracy i pozostać całkowicie na utrzymaniu Państwa. Nie musimy jednak podawać skrajnych przykładów, wróćmy do Grażyny Wiewiórko. Napotykane przez nią bariery występują praktycznie na każdym kroku, od problemów społeczno-administracyjnych, aż po rozwiązania architektoniczne. Często w obiektach publicznych windy są niedostosowane do wózków bądź w pociągach dalekobieżnych brak jest miejsc dla osoby niepełnosprawnej oraz jego opiekuna.

Jakikolwiek wyjazdy na wakacje, święta urastają do rangi poważnego problemu. Oprócz niepełnosprawnego Wojtka musi zajmować się dwójką pozostałych dzieci. Jej marzenia i prywatne plany odchodzą na dalszy plan. Brakuje czasu na wspólne wycieczki rowerowe czy też pójście do teatru. Pragnienia mamy Wojtka nie są nadzwyczajne, wręcz przeciwnie, jest to typowe podejście każdego rodzica. Chciałaby mieć pewność, że nie będzie musiała
się martwić o przyszłość swojego dziecka, gdy jej zabraknie.

Poprawa jakości funkcjonowania
Fundacja „Omega Pomagamy" działająca przy Omega Kancelarie Prawne (największa siec kancelarii prawnych w Polsce) dąży do zmiany rzeczywistości niepełnosprawnych na lepszą. Ochrona życia nie odnosi się wyłącznie do zapewnienia choremu dziecku przyjścia na świat, ale także co ważniejsze oferowania mu godnych warunków do życia, rozwoju i wypoczynku. Często obawa przed niezagwarantowaniem niepełnosprawnemu pełnej opieki powoduje w rodzicach blokadę. Strach przed niezrealizowaniem marzeń dziecka z dysfunkcją rozwojową oraz ciągły lęk o jego samopoczucie sprawia, że czujemy się w sposób irracjonalny winni jego niepełnosprawności. Staramy się w jakiś sposób wynagrodzić to choremu dziecku, wiedząc jednocześnie, że nie przywrócimy mu pełnej sprawności fizycznej lub psychicznej. Możemy natomiast poprzez współpracę z organizacjami pozarządowymi przyczynić się do poprawy jego warunków bytowych, rozkładając w ten sposób ciężar opieki nad niepełnosprawnym na większą ilość osób.
Więcej informacji na: http://www.fundacja-omega.pl

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9126.html

andros - Nie Lis 25, 2012 11:00

Happening „Zamieńmy się miejscami...”

Zapraszamy  osoby niepełnosprawne z  opiekunami, w tym osoby prywatne i podopiecznych placówek dla osób niepełnosprawnych oraz  uczniów szkół integracyjnych ponad podstawowych i ponad gimnazjalnych jak również wolontariuszy w każdym wieku,

na spotkanie w formie happeningu i zabawy, pt.  "Zamieńmy się miejscami..." organizowanym w   dniu  03 grudnia 2012r. w pięknej mikołajkowej scenerii, w Galerii „Arena" w Lubinie, w godzinach od 13.oo do 17.00, z okazji  przypadających w dniach: 03 grudnia - Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych i 05 grudnia - Dnia Wolontariusza.

Celem  happeningu jest integracja ze środowiskiem osób niepełnosprawnych, by   „poczuć się niepełnosprawnym' i zrozumieć bariery fizyczne i psychiczne, z którymi spotykają się oni w codziennym życiu.

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,9146.html

andros - Nie Lis 25, 2012 18:17

"Za 153 zł miesięcznie nasze niepełnosprawne dzieci nie wstaną"

Przed Sejmem protestowali rodzice niepełnosprawnych. Domagają się wyższego zasiłku na opiekę nad sowimi dziećmi. Marszałek Ewy Kopacz nie zastali, spośród parlamentarzystów przyjęli ich tylko posłowie Ruchu Palikota. - Uważamy, że jest skandalem, iż w państwie - w końcu nie najbiedniejszym - brakuje pieniędzy na takie podstawowe rzeczy - mówił w rozmowie z TVN24 rzecznik klubu RP Andrzej Rozenek.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wiado..._medium=twitter

Jest światełko w tunelu

Rodziny niepełnosprawnych nie dają za wygraną w walce o swoje prawa.

Dziś, 22 listopada, zgromadziliśmy się i pikietowaliśmy pod Sejmem w celu złożenia stosownej petycji do Marszałek Kopacz. Wydaje się, że kilkanaście matek ( niekiedy samotnych) i innych pań opiekujących się niesamodzielnymi dziećmi lub dorosłymi krewnymi, nie stało dziś pod Sejmem nadaremnie. Petycję udało się złożyć, a Pani Marszałek zaprosiła wszystkich przybyłych na spotkanie w Sejmie 6 grudnia. Miejmy nadzieję, że tym razem rozmowy coś przyniosą, a ze względu na fakt, że gospodarzem ma być druga osoba w państwie – zainteresują się tą sprawą media.
Więcej:
http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/27285/

andros - Sro Lis 28, 2012 14:23

Lubinianie wyróżnieni

Komisja Artystyczna Dolnośląskiego Przeglądu Twórczości Osób Niepełnosprawnych GaleriON 2012 wyróżniła uczniów Zespołu Szkół w Lubinie spośród kilkuset nadesłanych prac plastycznych i literackich, prezentacji muzycznych, recytatorskich, tanecznych i piosenkarskich.

Pochwałami jury cieszyć się mogą: Zuzanna Piotrowska za wiersz ,,Ja i oczy” (wyróżnienie specjalne), Wiktor Palczewski za wiersz ,,Jesienna wyliczanka” (wyróżnienie specjalne) oraz Damian Bieliński za obraz ,,Kaczka Dziwaczka” (wyróżnienie).

Wyróżnieni uczniowie zostali zaproszeni na finał przeglądu GaleriON 2012, który odbędzie się w piątek, 7 grudnia, w Szczawnie Zdroju w Teatrze Zdrojowym.

Organizatorami konkursu byli: Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego i Stowarzyszenie Motyl.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...wyroznieni.html
 

andros - Pon Gru 03, 2012 09:15

Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych

W poniedziałek obchodzony będzie Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych. Z tej okazji pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych organizuje konferencję pod hasłem "WŁĄCZENIE WYŁĄCZONYCH"; z niepełnosprawnymi sportowcami i artystami spotka się marszałek sejmu.

Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych obchodzony jest od 1992 r. Ustanawiając ten dzień, ONZ chciała zwrócić uwagę na problemy tej grupy społecznej i podkreślić konieczność działań na rzecz integracji osób niepełnosprawnych z resztą społeczeństwa.

Konferencja, którą organizuje pełnomocnik rządu do spraw osób niepełnosprawnych Jarosław Duda, zatytułowana jest "WŁĄCZENIE WYŁĄCZONYCH - czyli jak realizować ideę społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw wobec osób niepełnosprawnych". Dotyczyć będzie zarówno teoretycznych jak i praktycznych przykładów społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) w kontekście zatrudniania osób niepełnosprawnych oraz postrzegania ich jako uczestników rynku (klientów).

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz dyskutować będzie ze swoimi gośćmi m.in. o aktywnym życiu osób z niepełnosprawnością. W spotkaniu wezmą udział m.in. wielokrotna medalistka paraolimpijskich igrzysk zimowych Katarzyna Rogowiec oraz dziennikarz sportowy poruszający się na wózku inwalidzkim Bartłomiej Skrzyński, a także piosenkarka Monika Kuszyńska.

Wiecej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1fa2a

andros - Sro Gru 05, 2012 10:16

Lubiński epizod z życia uczniów niepełnosprawnych...

(...)
Jestem mamą dziecka niepełnosprawnego – mówiła matka jednego z uczniów. – Gotujecie naszym dzieciom trudny los. Tam zostały stworzone klasy integracyjne. Nie wiemy, jak dzieci zostaną przyjęte przez nowe środowisko, nieznające problemów uczniów niepełnosprawnych. Te dzieci już dużo w życiu przeszły, a teraz znowu nie wiemy co ich czeka. Apelujemy do państwa jako rodziców: nie gotujcie naszym dzieciom takiego losu. Jak wy sobie wyobrażacie, że dzieci na wózkach czy jak moje z balkonikiem, będą wędrowały ze szkoły na Szpakowej do warsztatów? – A ile jest takich dzieci – zapytał na to przewodniczący Andrzej Górzyński. – Osiem – usłyszał odpowiedź. – Ale czy gdyby było ich tylko 5, to coś zmieni? - zapytała matka dziecka. –Nie, nie – szybko wycofał się Górzyński.

Więcej:
http://www.e-legnickie.pl...neblowana-sesja

*No cóż, Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych już minął...!

andros - Sro Gru 05, 2012 10:41

Rehabilitacja nie przynosi efektów

Wspierane przez państwo formy rehabilitacji społecznej i zawodowej dla osób niepełnosprawnych nie przynoszą efektów.

Jak alarmuje Najwyższa Izba Kontroli, warsztaty terapii zajęciowej nie pomagają znaleźć pracy, turnusy rehabilitacyjne nie kształtują umiejętności społecznych, zmiany wymaga też system finansowania oraz kwalifikowania ich uczestników.

NIK sprawdziła, jak państwo pomaga osobom niepełnosprawnym w rehabilitacji społecznej i zawodowej. Wnioski kontroli są niepokojące.

Turnusy rehabilitacyjne rehabilitację maję tylko w nazwie. Właściwie nie różnią się niczym od zwykłych turnusów sanatoryjnych albo wypoczynkowych. Uczestniczące w nich osoby nie nabywają nowych umiejętności społecznych, a właśnie to jest podstawowym celem takich wyjazdów. Organizatorzy turnusów pomijają lub ograniczają elementy rehabilitacji, które wymagają współdziałania i zaangażowania, nie zapewniają wykwalifikowanej kadry, nie dokonują indywidualnej oceny postępów uczestników. Organizują zajęcia kulturalno-oświatowe wspólne z osobami ze zwykłych turnusów sanatoryjnych, w dodatku dość dyskusyjne.

Powiatowe centra pomocy rodzinie kwalifikują osoby niepełnosprawne do uczestnictwa w turnusach niezgodnie z prawem i nierzetelnie. Centra te także nierówno traktują uczestników przy przyznawaniu dofinansowania turnusów ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Według NIK, bezzasadnie preferują tych, którzy korzystają jednocześnie z systemowych środków unijnych (np. EFS).

Źródło: http://www.pis.org.pl/article.php?id=21236

andros - Sro Gru 05, 2012 21:48

Niepełnosprawny nie porządzi w samorządzie?

Rzecznik Praw Obywatelskich twierdzi, że część zapisów Kodesu wyborczego jest niezgodna z Konstytucją i Konwencją ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Chodzi o zapis uniemożliwiający osobom z niepełnosprawnością sprawowanie funkcji w organach władzy lokalnej. Rzecznik skierował w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

Rzecznik podejmując taki krok przywołuje skargę, która wpłynęła do niego od jednego z obywateli. "Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła skarga obywatela poruszającego się o kuli, posiadającego orzeczenie o niepełnosprawności z wpisem "trwała niezdolność do pracy", który w wyborach samorządowych w 2010 r. chciał kandydować na funkcję wójta" - głosi wniosek RPO.

"W demokratycznym państwie prawa niedopuszczalna jest sytuacja, w której część obywateli posiada bierne prawo wyborcze jedynie pozornie" - czytamy w komunikacie.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/niepe...a,292812,s.html

andros - Nie Gru 09, 2012 19:20

Po spotkaniu z Marszałek Kopacz

W końcu doszło do spotkania rodzin opiekujących się niepełnosprawnymi z Marszałek Ewą Kopacz, co wstępnie zostało zapowiedziane po ostatnim, kolejnym już proteście. Spotkanie przyniosło pewne obietnice, w tym zapowiedź Pani Marszałek, że będzie dążyła do zainicjowania stworzenia Narodowego Programu na Rzecz Niepełnosprawnych, który by kompleksowo ujął problemy i uwzględnił postulaty przez środowisko osób zajmujących się niesamodzielnymi bliskimi od lat poruszane. I od lat niestety w większości nierealizowane. Czy tym razem będzie inaczej?

Poczekajmy. Na razie przynajmniej do połowy stycznia, kiedy to ma odbyć się kolejne spotkanie. Do tego czasu Pani Marszałek ma się zwrócić do odpowiednich organów: ZUS, zaangażowanych w tą tematykę parlamentarzystów i przedstawicieli resortów: zdrowia, pracy i polityki społecznej oraz finansów i zacząć montować zespół, który pracowałby nad przyszłą Strategią.

Więcej:
http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/27342/

andros - Sro Gru 12, 2012 09:35

Sejm przyjął poprawki do ustawy o systemie świadczeń pielęgnacyjnych

Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy zmieniającej system świadczeń pielęgnacyjnych. W myśl ustawy zasiłek pielęgnacyjny przysługiwał będzie tylko rodzicom i najbliższym krewnym dzieci niepełnosprawnych.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...gnacyjnych.html

NEVIL - Czw Gru 13, 2012 12:45

MF: Fiskus podważa zeznania niewidomych


Opłacenie przewodnika z najbliższej rodziny nie uprawnia do ulgi rehabilitacyjnej - twierdzą urzędy skarbowe i każą dopłacać podatek.


Urzędy skarbowe wzięły w tym roku pod lupę zeznania podatkowe niewidomych. Szczególnie uważnie przyglądają się, jak korzystają oni z ulgi rehabilitacyjnej. W jej ramach można odliczyć od dochodu za dany rok maksymalnie 2280 zł wydane m.in. na opłacenie przewodnika - przy czym niewidomi nie muszą przedstawiać na to rachunków. Jednak od wejścia w życie w 2011 r. nowelizacji ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.) mają obowiązek wskazać przewodników z imienia i nazwiska. I tu zaczynają się problemy, bo urzędy kwestionują prawo do ulgi, jeśli jest to osoba z najbliższej rodziny.

Więcej: http://biznes.interia.pl/...idomych,1872622

andros - Sob Gru 15, 2012 21:42

Warto wspierać Teatr Osób Niepełnosprawnych

W Europie nikogo już nie dziwią. Teatry Osób Niepełnosprawnych są chlubą chętnie wspieraną przez władze europejskich stolic. W Polsce też mamy taki teatr, ale choć działa od 10 lat, wciąż jest mało znany. I to nie dlatego, że jego poziom odbiega od innych teatrów. Prowadzenie takiej instytucji to ciągła walka, bo w naszym kraju nikt nie traktuje jej poważnie. Tymczasem w funkcjonującym przy Fundacji „NIE TYLKO...” Teatrze Osób Niepełnosprawnych pracują w pełni profesjonalni aktorzy, którzy zasługują na to, żeby podobnie jak ich zdrowi koledzy po fachu otrzymywać za swoją pracę godne wynagrodzenie i mieć możliwość rozwoju w sprzyjających temu warunkach.

Więcej:
http://www.ruchpalikota.o...ierac-ten-teatr

List do Prezydent Warszawy

Wystosowałam do Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz – Waltz list w sprawie pierwszego w Polsce Zawodowego Teatru Osób Niepełnosprawnych powołanego do życia przez Fundację Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „NIE TYLKO…”.

Teatr ten to unikatowa inicjatywa pozwalająca na przełamanie stereotypu, iż twórczość teatralna osób niepełnosprawnych (z niepełnosprawnością intelektualną) jest „inna”, nieprofesjonalna i że jej miejsce jest poza głównym nurtem teatralnym twórczości osób zdrowych. Młodym, niepełnosprawnym intelektualnie ludziom stworzono możliwość społecznej integracji oraz udowodnienia, że są pełnowartościowymi artystami i pracownikami. Działający w Warszawie Teatr staje się miejscem aktywizacji osób niepełnosprawnych, które nie mają zbyt wielu możliwości rozwoju zawodowego wykorzystującego w pełni ich potencjał.

Zaapelowałam do Hanny Gronkiewicz – Waltz o pomoc dla Fundacji „NIE TYLKO…”. Organizacja ta bez własnego lokalu oraz wsparcia finansowego samorządu warszawskiego nie będzie w stanie właściwie realizować swej tak szczytnej misji przywracania osób niepełnosprawnych intelektualnie do pełnowartościowego życia w społeczeństwie.

Mam nadzieję, że wzorem w wielu europejskich stolic, gdzie instytucje tego typu są chlubą miast, w których rezydują i są aktywnie wspierane przez lokalne władze, tak poczesne miejsce w życiu kulturalnym Warszawy, dzięki zaangażowaniu Pani Prezydent i samorządu zajmować zacznie wkrótce także Zawodowy Teatr Osób Niepełnosprawnych.
Więcej:
http://www.ruchpalikota.o...epelnosprawnych

andros - Czw Sty 10, 2013 10:22

Kto po zmianie przepisów może otrzymać świadczenie pielęgnacyjne

Od początku tego roku obowiązują nowe zasady ubiegania się o świadczenie pielęgnacyjne, które jest formą pomocy dla osób zajmujących się niepełnosprawnym członkiem rodziny wymagającym stałej opieki. W konsekwencji ich wprowadzenia krąg osób, które na podstawie dotychczasowych przepisów mogłyby je otrzymywać, został teraz ograniczony w taki sposób, że prawo do niego mają głównie rodzice opiekujący się niesamodzielnym dzieckiem. Stracą, np. wnukowie (dzieci) deklarujący opiekę nad babcią lub dziadkiem (rodzicami).
Więcej:
http://praca.gazetaprawna...legnacyjne.html

andros - Nie Sty 13, 2013 18:13

Niepełnosprawnych przybywa

Z roku na rok Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności wydaje coraz więcej orzeczeń. W roku 2012 wydano ich aż 2883.

Orzeczenia wydawane są w dwóch kategoriach: osoby przed 16. rokiem życia i osoby po 16. roku życia.

Wśród dorosłych w 2012 roku najwięcej, bo aż 2487 orzeczeń, wydano z określeniem stopnia niepełnosprawności. Wśród tych osób najwięcej było takich, które otrzymały orzeczenie po raz pierwszy. 267 w lekkim i 371 orzeczeń wydano o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym, 309 w stopniu znacznym.

W przypadku zaledwie 147 osób wydano orzeczenie o niezaliczeniu do osób niepełnosprawnych lub odmówiono ustalenia stopnia niepełnosprawności.

Wśród nieletnich wydano w zeszłym roku 249 orzeczeń, z czego 225 klasyfikowało się do wydania takiego orzeczenia, a 24 osoby nie zostały zaliczone do osób niepełnosprawnych.

Ogółem wydano 2883 orzeczenia i jest to o 40 więcej niż w roku 2011.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...h_przybywa.html

andros - Czw Sty 17, 2013 09:54

Specjalny zasiłek opiekuńczy z ograniczonym dostępem

Gmina, przyznając pomoc osobie bezrobotnej, będzie musiała ustalić, czy faktycznie zrezygnowała ona z pracy w związku z opieką nad niepełnosprawnym krewnym. Konieczność dokładnego badania sytuacji zawodowej osoby składającej wniosek wynika z definicji specjalnego zasiłku opiekuńczego, który jest od początku tego roku nową formą pomocy przeznaczoną dla opiekunów niespełniających zaostrzonych warunków otrzymywania świadczenia pielęgnacyjnego.

Zgodnie bowiem z art. 16a ust. 1 ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.) specjalny zasiłek przysługuje osobie obciążonej obowiązkiem alimentacyjnym względem niepełnosprawnego krewnego, która rezygnuje z zatrudnienia lub wykonywania innej pracy zarobkowej.

Z kolei w przypadku świadczenia pielęgnacyjnego, które po wprowadzonych zmianach otrzymują głównie rodzice zajmujący się niepełnosprawnym dzieckiem, art. 17 ust. 1 ustawy wskazuje, że warunkiem jego uzyskania jest to, aby osoba nie podejmowała pracy lub zrezygnowała z zatrudnienia bądź wykonywania innej pracy zarobkowej. Ta różnica między definicjami ma zapobiegać nadużyciom, do których dochodziło przed zmianą przepisów, zwłaszcza gdy o świadczenie pielęgnacyjne występowały osoby od wielu lat bezrobotne lub studiujący wnuczkowie, którzy deklarowali opiekę nad niepełnosprawnym rodzicem, babcią albo dziadkiem, aby otrzymywać 520 zł miesięcznie wsparcia.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...m_dostepem.html

NEVIL - Czw Sty 24, 2013 12:04


Seksterapeutki w Polsce? "Rozpętałaby się religijno-polityczna burza"




W Polsce jest ok. 100 tys. ludzi na wózkach i co roku ta grupa się zwiększa o ok. 2 tysiące. Ale ich życie seksualne to nawet nie tabu, tylko temat, który nie istnieje. Seksterapia? Nie u nas. - Pojawiłoby się podejrzenie, że może być to rodzaj wykorzystania seksualnego lub prostytucji - mówił w TOK FM dr Tomasz Leonowicz, seksuolog z Fundacji Promocji Zdrowia Seksualnego.


Seksterapeuta, sekssurogata - brzmi dość egzotycznie. W wielu krajach m.in. USA czy Wielkiej Brytanii działają przeszkoleni, licencjonowani terapeuci (z przygotowaniem seksuologicznym lub psychologicznym). Są trenerami dla osób niepełnosprawnych, które nigdy seksu nie uprawiały lub muszą nauczyć się go na nowo (np. po wypadku).

Od piątku w kinach oglądać można film "Sesje". Film w reżyserii Bena Lewina odważnie, choć ze smakiem, porusza zagadnienie seksu osób niepełnosprawnych. Film powstał na faktach - opisuje relację seksterapeutki Cheryl Cohen Green z niepełnosprawnym Markiem O'Brienem. O'Brien, prawnik, pisarz i poeta, jako 6-latek zachorował na polio. Na skutek choroby był sparaliżowany od szyi w dół, a jego ciało poważnie zdeformowane. Wymaga nieustającej opieki, a żyje dzięki "sztucznemu płucu" - urządzeniu, które zapewnia mu egzystencję, m.in. pomaga oddychać.

Dzięki wielkiemu wysiłkowi skończył studia, publikował w gazetach - teksty wystukiwał np. ołówkiem na specjalnej klawiaturze. Film opowiada o tym, jak O'Brien czując, że zostało mu niewiele życia (zmarł w 1999 r.), postanawia zaznać seksu i skorzystać z usług seksterapeutki, w którą wciela się Helen Hunt (nominowana za tę rolę do Oscara). Kobieta zajmuje się terapią osób niepełnosprawnych, których stan zdrowia pozwala na to, by uprawiać seks, ale lęk przed porażką i brak umiejętności radzenia sobie z własnymi ograniczeniami skutecznie hamuje ich naturalny popęd. O'Brien napisał artykuł, w którym otwarcie opisywał swoje pragnienia, obawy i wreszcie spotkania z Cheryl Cohen Green . Jedna z bardziej znanych seksterapeutek, dziś emerytowana, w ciągu swojej pracy zawodowej prowadziła terapię ponad 950 mężczyznami (za jednego z nich wyszła za mąż).

Czym zajmują się seksterapeutki (sekssurogatki) i czy pracują w Polsce? - na te pytania odpowiadali goście Cezarego Łasiczki w programie "Konfrontacje".

Seks za pieniądze to nie zawsze prostytucja


W Stanach Zjednoczonych od wielu lat działa IPSA (International Professional Surrogates Association) - organizacja, która wydaje certyfikaty sekssurogatom. Ich praca polega na przeprowadzaniu wywiadu i czynnościach terapeutycznych w dziedzinie seksu. - Taka osoba przygotowuje pacjenta do dalszego życia. To proces nauki, wprowadzania do seksualności po raz pierwszy, jeśli pacjent jest prawiczkiem, lub przywrócenia do sprawności seksualnej, na przykład po wypadku - tłumaczył w TOK FM dr Tomasz Leonowicz, seksuolog z Fundacji Promocji Zdrowia Seksualnego.

Nasuwa się pytanie, jaka jest różnica między prostytutką a seksterapeutką, skoro obie za seks dostają pieniądze? - Prostytutka będzie chciała relację kontynuować, bo oznacza dla niej większy zarobek. Natomiast surogatka wyznacza określoną liczbę spotkań (niewielką - w filmie 6), które kończą się raz na zawsze, zanim wytworzy się głębsza relacja emocjonalna.


Oswoić się z kobietą w łóżku


Sekssurogatki to specjalistki z zakresu filozofii, psychologii czy rehabilitacji - mówi Andrzej Gryżewski, psycholog i seksuolog z Poradni Przystań Psychologiczna. - To rzutuje na dalszą relację. Na to, czy spotkania będą polegały na rozmowach czy pracy z ciałem. Często praca z pacjentem polega na tym, by obniżyć różne rodzaje lęku przed stosunkiem. Seksterapeutka, która pracuje np. z mężczyzną po wypadku, musi skupić się na podniesieniu jego samooceny, wzmocnić poczucie męskości - tłumaczył seksuolog.

Terapia seksualna to nie tylko domena kobiet. Jako sekssurogaci pracują również mężczyźni, którzy pomagają sparaliżowanym kobietom np. po wypadkach lub które nie mają kontroli nad swoim ciałem na skutek przebytych chorób na nowo nauczyć się uprawiać seks i czerpać z tego przyjemność.

W Polsce: Nie dotykać pacjenta!


U nas to nie do pomyślenia. Polska szkoła seksuologiczna nie dopuszcza żadnego dotykania pacjenta w trakcie psychoterapii. A seksterapeuta używa dotyku i ciepła ciała jako narzędzi. - U nas ich wykorzystanie mogłoby budzić wiele negatywnych emocji i budzić podejrzenie, że może być to rodzaj wykorzystania seksualnego lub prostytucji - mówił dr Leonowicz.

Terapia seksem w Polsce nie istnieje - nie ma problemu seksualności osób niepełnosprawnych, zawodu, ani terapii skierowanej na rozładowanie napięcia seksualnego. - Próby wprowadzenia sekssurtogatek skończyłyby się wielką burzą medialno-polityczno-religijną - przewiduje seksuolog. - Jesteśmy krajem, w którym seksualność jest tematem tabu - nie mówi się o inicjacji, antykoncepcji, a widzenie osób niepełnosprawnych pozostawia wiele do życzenia - mówił dr Leonowicz. - Seks niepełnosprawnych jeszcze bardziej. A już seks osób niepełnosprawnych umysłowo w głowie się nie mieści. Jest olbrzymia liczba barier, które społeczeństwo będzie musiało pokonać, zanim będzie można rozpocząć dyskusję na temat zmiany procesu terapeutycznego dotyczącego seksualności u niepełnosprawnych - stwierdził Tomasz Leonowicz.

Seksterapeutka z NFZ? Już sobie wyobrażam lawinę inwektyw

A jest nad czym się pochylić. W Polsce jest ok. 100 tys. ludzi na wózkach i co roku ta grupa się zwiększa o ok. 2 tysiące. Głównie na skutek wypadków komunikacyjnych. - Najważniejsze to zauważyć problem - mówi Andrzej Gryżewski. - W filmie kilkakrotnie pojawia się scena, w której ktoś nie wierzy, że osoba niepełnosprawna może mieć potrzeby seksualne - dodał. A przecież nie ma ludzi wypranych z seksualności. Zdaniem Gryżewskiego seks niepełnosprawnych jest inny niż nasz. - Lepszy, bardziej fantazyjny, oryginalny, kreatywny (co bierze się z np. cielesnych ograniczeń) - mówił.

A refundacja takiej terapii? Leonowicz: Skoro nie można refundować antykoncepcji czy in vitro, to wyobrażam sobie lawinę inwektyw, jeśliby ktoś wymyślił terapię seksem. W kilku krajach europejskich ichnie Fundusze Zdrowia (w Wielkiej Brytanii czy Szwajcarii) refundują taką terapię. Tam myśli się o wracaniu do zdrowia kompleksowo.

Pierwszy raz z profesjonalistką?

- Pierwszy raz o sekssurogatkach słyszałem kilka lat temu, dotyczyło to prawiczków. Istnieje grupa kobiet, które świadczą usługi sejsualne osobom przed inicjacją - mówił Andrzej Gryżewski. - Ale podobny model funkcjonował np. w okresie międzywojennym - dodał dr Leonowicz. - Ojciec w momencie, kiedy uznawał, że syn dojrzewa, prowadził go do burdelu. Prof. Izdebski prowadząc badania nad seksualnością Polaków ustalił, że 20 proc. nastolatków korzysta z usług prostytutek. To dopiero jest niesamowita ilość. Nie zdawaliśmy sobie sprawy ze skali tego zjawiska - mówił seksuolog w TOK FM.

Co może katolik w łóżku?

W filmie "Sesje" pojawia się wątek przyjaźni O'Briana z księdzem, który cierpliwie wysłuchuje relacji ze spotkań. Bardzo tolerancyjny i otwarty duchowny rozgrzesza i rozwiewa wątpliwości. Zahamowania bohatera filmu są bardziej powszechne. - W swoim gabinecie spotykam się ze skutkami wychowania religijnego i rygorystycznego podejścia do kwestii seksualności - mówił Andrzej Gryżewski. Część osób wychowana w duchu religii ma problem. Z jednej strony nauczono ich, że seks służy do prokreacji i jest dozwolony tylko w małżeństwie. Ale mają też swoje pragnienia, trudne do powstrzymania. To budzi problem. Bo są dwa światy - czystości i grzechu.

Leonowicz dodał: - Mam wielu pacjentów, którzy walczą ze sobą. Z jednej strony chcą być w porządku wobec tego, w co wierzą. Z drugiej jest wielka potrzeba bliskości i czułości. Gros pacjentów wychowanych restrykcyjnie będzie na skutek tego kandydatami na pacjentów gabinetów seksuologicznych - stwierdził.

Jedna z audycji "Kochaj się długo i zdrowo" Ewy Wanat i dr. Andrzeja Depko dotyczyła seksu niepełnosprawnych .

Więcej: http://www.tokfm.pl/Tokfm...tyczna.html#Cuk

Czytaj też: http://www.tokfm.pl/blogi...bo=1#BoxKultTxt

andros - Pon Sty 28, 2013 16:34

MOPS-y w akcji

Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej prowadzą postępowania administracyjne w sprawie ustalenia prawa do dodatku do świadczenia pielęgnacyjnego za każdy miesiąc, w którym przysługuje prawo do świadczenia pielęgnacyjnego w okresie od stycznia do czerwca 2013 r. w kwocie 100 zł miesięcznie.

W tym celu przesyłają do osób, którym aktualnie przysługuje świadczenie pielęgnacyjne, zawiadomienie o wszczęciu przedmiotowego postępowania administracyjnego.

W związku z tym osoby zainteresowane wzywane są do siedzib MOPS-ów w celu złożenia wyjaśnień dotyczących sprawowanej opieki.

Dodatek do świadczenia pielęgnacyjnego będzie (ewentualnie) przysługiwał od 1 stycznia 2013 r. jeżeli niepełnosprawność osoby wymagającej opieki powstała:
-nie później niż do ukończenia 18. roku życia lub
-w trakcie nauki w szkole lub w szkole wyższej, jednak nie później niż do ukończenia 25. roku życia.

W trakcie postępowania administracyjnego konieczne jest więc ustalenie, czy dana osoba, która nabyła uprawnienie do świadczenia pielęgnacyjnego na zasadach obowiązujących przed 1 stycznia 2013 r. spełnia przesłanki do ubiegania się o dodatek do świadczenia pielęgnacyjnego na zasadach obowiązujących od 1 stycznia 2013 r. do 30 czerwca 2013 r.

andros - Nie Lut 03, 2013 17:41

Karnawał z Nadzieją

Marzena Gołębiowska
niedziela, 03 lutego 2013 12:40

„Wszystkie narody świata” to hasło tegorocznego balu karnawałowego niepełnosprawnych zorganizowanego przez Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i Przyjaciół Nadzieja w Legnicy. Impreza odbyła się jak co roku w Domu Kultury Atrium na Osiedlu Piekary.

- Stowarzyszenie Nadzieja istnieje już 29 lat - opowiada Grażyna Filipiak prezes formacji. - Założycielem grupy byli Janina Rodak i ksiądz Andrzej Wojciechowski - wspomina. - W tym roku w maju będziemy obchodzić nasze 30 lecie - śmieje się. Grupa liczy 78 osób niepełnosprawnych fizycznie i umysłowo oraz ich rodziny, przyjaciół, znajomych.

- Znajdują się u nas ludzie młodzi (17 letni) jak i osoby w podeszłym wieku - kontynuuje Filipiak. Stowarzyszenie Nadzieja współpracuje z wieloma innymi organizacjami i fundacjami jak chociażby Zielona Akcja czy Zielony Dom. Skąd biorą pieniądze na swoje utrzymanie? - Ze składek, dotacji i od sponsorów - wylicza Filipiak. - Wiadomo pieniędzy zawsze brakuje, ale nie narzekamy - opowiada. Do Stowarzyszenia może należeć każdy. Przez okres próbny ma prawo ocenić, czy oferta, którą proponuje Stowarzyszenie Nadzieja jest dla niego odpowiednia, czy też nie. Członkostwo kosztuje 40 zł rocznie i jest to kwota, w której zawiera się nie tylko 15 organizowanych cyklicznie imprez ( jak dzień kobiet, chłopaka, inwalidy), ale i wyjazdy, wycieczki, pikniki, a nawet żagle bez barier.

- Spotykamy się ze sobą w każdy wtorek, w godzinach od 16 do 19 w Atrium na Piekarach - mówi Filipiak. - W celach terapeutycznych i towarzyskich, aby wszyscy Ci, którym los dał nadbagaż w postaci choroby poczuli, że ich życie też ma jakiś cel i sens - opowiada. - Planujemy także najbliższe imprezy oraz możliwości i sposoby pozyskania dofinansowania z różnych instytucji i sponsorów - kontynuuje prezes stowarzyszenia.

Skąd pomysł na bal karnawałowy? - A dlaczego nie? - śmieje się Filipiak. - Co roku organizowana jest taka impreza. Zmieniają się tylko jej hasła przewodnie - kontynuuje. Na tegorocznym balu bawiło się 40 osób. Nie tylko podopieczni stowarzyszenia, ale i ich rodziny, przyjaciele, znajomi.

- Dzięki Stowarzyszeniu mogę się pobawić bez ograniczeń - tłumaczy 44 letni Jarosław, który niepełnosprawnym jest od 24 lat. W wieku 20 lat w wojsku nabawił się poważnego urazu głowy, przeszedł szereg operacji. Teraz w Stowarzyszeniu Nadzieja odnajduje swoje miejsce w świecie.

- Wszyscy jesteśmy tu przyjaciółmi - opowiada Jarosław. - Nie ma podziałów na lepszych i gorszych. Jesteśmy po prostu ludźmi, nie kimś, kto wygląda inaczej - podsumowuje. Niestety w realnym świecie nie mają lekko. Z jednej strony bariery architektoniczne, których na wózku inwalidzkim nie da się przeskoczyć, z drugiej ludzie, którym się wydaje, że człowiek bez ręki, z chorobą nerwową i aparatem słuchowym jest kimś gorszym.

Słowa Jarosława potwierdza Stanisław, z zamiłowania fotograf, od 10 lat pełnoprawny członek stowarzyszenia. - Na zewnątrz nie jest już tak pięknie. Polacy wciąż nie rozumieją, co znaczy słowo tolerancja - dodaje.

Doskonale wie o tym Prezes Filipiak - Ludzka mentalność zmienia się bardzo powoli - podsumowuje. - Niepełnosprawny to wciąż synonim kogoś gorszego, obcego - stwierdza ze smutkiem. - Jest też grupa ludzi, którzy na siłę próbują takim osobom pomóc - mówi. - A tutaj trzeba umieć wyczuć kiedy zaoferować pomoc, a kiedy nie - dodaje.

Kim są członkowie stowarzyszenia Nadzieja? Są to ludzie przeróżnych zawodów i zainteresowań. Przede wszystkim nie wstydzą się swojej niepełnosprawności i pomimo ograniczeń walczą o swoje. Biorą udział w organizowanych przy współudziale Wrocławskiego Teatru ARKA zajęciach aktorskich. Z pomocą Doroty Koć z Legnickiej Biblioteki Publicznej tworzą własny Teatrzyk Nadziejowy, wystawiają spektakle i piszą scenariusze, doszkalają się, zdobywają nowe umiejętności (chociażby poprzez kursy komputerowe).

- Wydaje mi się, że są silniejsi psychicznie od ludzi z pozoru normalnych, zdrowych - mówi Filipiak. - Czy ktoś z nas wytrzymałby trzymiesięczne zamkniecie wśród czterech ścian? - pyta sama siebie. - A są i tacy, którzy przykuci do wózków inwalidzkich, a mieszkający na czwartym, piątym piętrze większość swojego życia spędzają w mieszkaniach - dodaje ze smutkiem.

- Wciąż za mało robi się, aby mądrze pomóc niepełnosprawnym - mówi Robert, który od kilku lat jeździ na wózku inwalidzkim. - Nie zależy nam na jałmużnie tylko, aby ktoś dał nam szansę na pracę na normalnych stanowiskach jak: księgowy, prawnik, psycholog. Szansę na normalne życie - kończy.

Wśród członków stowarzyszenia są ludzie wybitnie utalentowani jak niewidoma Maria Przybylska, która na swoim koncie ma już dwa tomiki poezji, siatkarze Mirek Sosnowski i Andrzej Darczuk, czy muzycznie uzdolniony Marek Tekliński. Dzięki stowarzyszeniu swoją drugą połowę odnaleźli Joanna i Wiesław, a także Regina i Zbigniew.

- Marzy mi się, aby nasza grupa szła wciąż do przodu, pokonywała kolejne bariery. Chcielibyśmy przyciągnąć nowych, młodych ludzi, aby pomimo swojej pozornej ułomności nie zamykali się na siebie, świat i innych. W człowieku liczy się coś więcej niż piękny wygląd - kończy Filipiuk.

Fot. Stanisław Celoch i Marzena Gołębiowska

Źródło: http://forum.lubin.pl/vie...=6152&start=105

andros - Pią Lut 08, 2013 18:10

Niepełnosprawni dzieciom

Marzena Gołębiowska
piątek, 08 lutego 2013 09:22

„Święta pod naderwaną srebrną gwiazdą ze sreberka po czekoladzie” to tytuł przedstawienia, jakie przebywającym na feriach dzieciom zaproponowali członkowie legnickiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych i Przyjaciół „Nadzieja”. Spektakl odbył się w budynku Domu Kultury Atrium na legnickich Piekarach.

- Pierwsze teatralne próby członków Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych i Przyjaciół "Nadzieja" sięgają roku 1996 - opowiada Grażyna Filipiak prezes Stowarzyszenia. - Wtedy to powstał pomysł przygotowania jasełek na Wigilię. Członkowie Stowarzyszenia to osoby z pasją, wieloma talentami i wielką chęcią tworzenia. Jako teatr z prawdziwego zdarzenia, teatrzyk „Najdziejowy” - śmieje się Filipiak - istnieje już 9 lat. Aktualnie do projektu należy 16 aktorów.

Więcej:
http://www.e-legnickie.pl...i-dzieciom-foto

andros - Pon Lut 11, 2013 10:43

Powiaty dostaną mniej pieniędzy na niepełnosprawnych

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych podzielił pomiędzy samorządy pieniądze, które będą mogły być przeznaczone m.in. na dopłaty do wózków inwalidzkich i likwidację barier architektonicznych.


Łącznie na przelewy redystrybucyjne w tegorocznym planie finansowym funduszu przeznaczone zostało 800 mln zł, z czego ponad 650 mln zł trafi do powiatów, a 130 mln zł do samorządów województw. To oznacza, że te pierwsze otrzymają mniej pieniędzy w porównaniu do ubiegłego roku, kiedy na realizację zadań związanych z rehabilitacją społeczną i zawodową można było wydać 874,3 mln zł.

– Z podanej przez PFRON informacji wynika, że otrzymamy o 1,2 mln zł środków mniej niż w 2012 roku. To dla nas duży spadek. Nasz budżet na rehabilitację będzie niższy o jedną trzecią – mówi Krzysztof Sobczyk, zastępca dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR) w Tarnowie.

Podobnie jest w powiecie puławskim, gdzie trafi o 24 proc. mniej pieniędzy. Z kolei w świdnickim i częstochowskim będzie to odpowiednio o 700 tys. zł oraz 600 tys. zł mniej.

– Na realizacje wszystkich złożonych wniosków wystarczyła kwota, którą dysponowaliśmy rok wcześniej – informuje Daria Kurek, kierownik zespołu ds. osób niepełnosprawnych PCPR w Świdnicy.

Niższe dotacje oznaczają więc, że mniej niepełnosprawnych otrzyma w tym roku pomoc.

Więcej: http://praca.gazetaprawna...osprawnych.html

andros - Wto Lut 12, 2013 21:08

Polska ukarana przez Trybunał Praw Człowieka

Trybunał Praw Człowieka ukarał Polskę za przetrzymywanie niepełnosprawnego więźnia w nieodpowiednich warunkach. Polskie władze mają zapłacić skarżącemu 8 tysięcy euro zadośćuczynienia.

Skargę do Trybunału złożył młody mężczyzna, dotknięty przewlekłymi chorobami i przykuty do wózka inwalidzkiego. Skazany na osiem lat więzienia przebywał w kilku zakładach karnych między innymi w Siedlcach i Warszawie. Zarówno więzienne cele jak i sanitariaty nie były przystosowane dla inwalidów.

Aby skorzystać z toalety skarżący musiał prosić o pomoc współwięźniów. Nie zapewniono mu również odpowiedniej opieki medycznej. Polski sąd odrzucił prośby o zwolnienie z dalszego odbywania kary.

Sędziowie Trybunału jednogłośnie stwierdzili naruszenie przez Polskę artykułu Konwencji, który gwarantuje osobom chorym i niepełnosprawnym odpowiednie traktowanie i niezbędną opiekę medyczną podczas odbywania kary.

W uzasadnieniu Trybunał podkreślił, że jest to kolejna podobna skarga nadesłana z Polski. Zalecono polskim władzom rozwiązanie problemu nadmiernego przepełnienia więzień i stworzenia odpowiednich warunków, nie uwłaczających godności osób chorych i niepełnosprawnych.

(KK)

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

andros - Sro Lut 13, 2013 21:55

Są wśród nas - głuchoniemi

Autor: Marzena Gołębiowska
środa, 06 lutego 2013 11:38

Na wózku inwalidzkim, o kulach, po amputacji kończyn - tak legniczanie wyobrażają sobie osoby niepełnosprawne. - Ciągle pokutuje u nas klasyczny obraz człowieka upośledzonego - tłumaczy Grzegorz Żądło, pełnomocnik prezydenta Legnicy do spraw osób niepełnosprawnych. - Tymczasem są jeszcze osoby niewidome, niedosłyszące czy głuchonieme. I właśnie o tych ostatnich często się zapomina - dopowiada.

Polski Związek Głuchych jest organizacją pozarządową zrzeszającą osoby głuche i niedosłyszące oraz inne osoby związane ze środowiskiem osób głuchych. Celem działania jest pomoc głuchym i niedosłyszącym we wszelkich sprawach życiowych. - W Legnicy związek taki istnieje od 1955 roku, a jego założycielem był Józef Schmit – opowiada Ryszard Moroz, były prezes zarządu PZG. Pierwotnie głuchoniemi spotykali się w pomieszczeniu nad starym kinem „Bałtyk”. Później zmienili swoją siedzibę. Czasy komunizmu to okres wyjątkowo dla nich niekorzystny. Pozamykano większość szkół, a samych głuchoniemych zepchnięto na margines życia społecznego. Jeszcze przed wojną w Legnicy na skrzyżowaniu ulic Chojnowskiej i Nowego Świata mieściła się szkoła i internat dla głuchych. Dziś niestety nie ma już po niej śladu.

Aktualnym prezesem PZG w Legnicy jest niesłysząca Agnieszka Rakowska, która przejęła pałeczkę po swoim starszym koledze Ryszardzie Moroz. Szacuje się, że w Legnicy jest około 200 osób głuchoniemych w tym 100 z nich należy do PZG (w całym powiecie legnickim członków PZG jest 200). - Członkostwo kosztuje 60 zł rocznie co daje około 5 zł na miesiąc - opowiada Rakowska, aktualny prezes PZG w Legnicy.

Kim są legniccy głuchoniemi? Są to ludzie z różnych środowisk, przeróżnych zawodów i pasji. Rozpiętość wieku członków stowarzyszenia waha się od 40 do 70 lat. Nie wszyscy są głuchoniemi od urodzenia. Jak opowiadają część z nich straciła słuch w wyniku komplikacji okołoporodowych, jeszcze inni po przebytych chorobach jak zapalenie opon mózgowych, czy lekach.

Więcej:
http://www.e-legnickie.pl...-nas-guchoniemi

andros - Pon Lut 25, 2013 21:35

Ze wszystkich sił...

24.02.2013. Radio Elka

Krzysztof Krupa ma 20 lat i pisze wiersze. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Wydał już swój pierwszy tomik poezji pt. „Ze wszystkich sił…”, wkrótce odbędzie się jego wieczorek poetycki. – Na tym świecie żyje się tylko raz, więc trzeba walczyć – mówił gość poniedziałkowych Rozmów Elki.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/61824/459/

andros - Sob Mar 02, 2013 21:34

Długotrwała opieka uwzględniona w Programie ds.równego traktowania

Autor: Rafał Bakalarczyk
03-01 17:27:45

Projekt Krajowego Programu na Rzecz Równego Traktowania na lata 2013-2015 jest już w trakcie konsultacji wewnątrz-rządowych jak i społecznych.

Bardzo się cieszę, ze w projekcie wykorzystano moje, przedstawione uprzednio na forum, opracowanie (strony 55-56) na temat potrzeby poprawy sytuacji osób opiekujących się niesamodzielnymi bliskimi.

Ponieważ moje przemyślenia w niemałej części opierały się na bezpośrednich kontaktach z osobami dotkniętymi tą sytuacją i między innymi ze względu na ten fakt poproszono mnie o wsparcie w tworzeniu tej części dokumentu, można wstępnie założyć, że doświadczenie tych osób jest brane pod uwagę przez piszących program.

Nie należy jednak zbyt wcześnie popadać w euforię. Trwające obecnie konsultacje międzyresortowe oraz społeczne mogą przynieść zakwestionowanie pewnych zapisów proponowanych w projekcie. Do połowy marca będziemy znali opinii resortów, a do końca miesiąca partnerów społecznych.

Ponadto nawet jeśli te zapisy nie zostaną podważone (na co liczę) przed nami długa droga jeśli chodzi o realizację, Dziś miałem spotkanie premiera w kancelarii Pełnomocnik ds. Równego Statusu i uczulono mnie na możliwe „schody” których póki co nie chciałbym zdradzać w szczegółach.
Warto jednak przyjrzeć się na razie dobrze rokującym zapisom:

Cel szczegółowy 2.2 to wdrażanie zapisów konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych ONZ ratyfikowanej w dniu 6 września 2012 r poprzez przygotowanie spójnych i efektywnych z zakresu wspierania opieki nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej.

Celowi przyporządkowane są następujące działania:

1.Konsultacje z rodzinami sprawującymi opiekę nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej.

2.Konsultacje eksperckie dotyczące możliwych rozwiązań w zakresie wspierania rodzin sprawujących opiekę nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej.

3.Powołanie zespołu do opracowania projektu ustawy o wspieraniu opieki nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej.

4. Uchwalenie projektu ustawy.


Mój dalszy udział miałby odnosić się do punktów 2-3, ale póki na rozstrzygnięcia trzeba czekać przez najbliższy miesiąc, wówczas dopiero zespół mógłby zacząć działać. Działania te, podobnie jak cały program, przewidziane są na lata 2013-2015.
Nie trzeba dodawać, że nawet jakby koniec końców zaowocowałyby poprzedzonym diagnozą sytuacji i konsultacjami uchwaleniem projektu ustawy, dla samym rodzin, które sprawują opiekę ciągłą jest to dość odległa perspektywa czasowa.

Dlatego też w mojej opinii, należy w drodze pozaustawowej, stworzyć rozwiązania które by już w najbliższym poprawiły dramatyczną sytuację socjalną tych rodzin i podopiecznych.

Sprawa jest nagląca.

Nie dziwi wobec tego planowany przez Rodziny ON protest w najbliższym czasie 7 marca kolejny protest pod Sejmem pod hasłem „ Jestem niepełnosprawny – jestem głodny”. Osoby poruszone sytuacją tej grupy zachęcam do przyłączenie się do protestu. Im będzie nas więcej, tym większa szansa, że władze zaczną się liczyć z potrzebami i postulatami tych osób.

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/27696/

andros - Nie Mar 03, 2013 11:21

Wpadka Lecha Wałęsy? Wywołał burzę

"Lech Wałęsa zhańbił Nagrodę Nobla słowami o gettcie ławkowym dla gejów. Jest mi potwornie przykro" - napisała Monika Olejnik na Facebooku, komentując słowa Lecha Wałęsy w TVN24. Wałęsa powiedział wczoraj w TVN24, że mniejszościom należy przyznać tyle przywilejów, na ile wskazuje ich liczebność. Zdaniem byłego prezydenta, wszelkie organizowane przez przedstawicieli mniejszości manifestacje powinny odbywać się na peryferiach miast, a nie w centrum, zaś posłowie homoseksualni powinni zajmować w sejmie miejsca w ostatniej ławie, a nawet "za murem".

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/g...ze,galeria.html

*A co np. z osobami niepełnosprawnymi, Szanowny Panie Laureacie?

Też zapropopnuje Pan im tyle przywilejów, na ile wskazuje ich liczebność?!
Też wchodzą na główę większości i wychodząc na ulice bałamucą Pana dzieci i wnuki?!
Jako 100% demokrata zaproponuje im Pan siedzenie w ostatnich ławkach w szołach a na osiedlech mieszkaniowych ogrodzi ich Pan murem?!


Bardzo rzadko zgadzam się z Panią Olejnik, ale tym razem, w całej rozciągłości...!

andros - Wto Mar 05, 2013 10:16

Świadczenie pielęgnacyjne: Decyzja dziś, pieniądze dopiero od lipca

Nie ma przeciwwskazań, żeby gminy już teraz wydawały decyzje osobom, którym uprawnienie do świadczeń pielęgnacyjnych z tytułu opieki nad niepełnosprawnym krewnym wygasa 30 czerwca.

Tego właśnie dnia kończy się bowiem półroczny okres przejściowy dla opiekunów, którzy nabyli prawo do świadczenia pielęgnacyjnego na zasadach obowiązujących do 31 grudnia 2012 r. Z końcem czerwca ich dotychczasowe decyzje wygasną z mocy prawa, co oznacza, że jeśli osoby te będą chciały po 1 lipca dalej otrzymywać pomoc, muszą ponownie złożyć wniosek o świadczenie lub o specjalny zasiłek opiekuńczy (w sytuacji gdy nie spełniają warunków do uzyskania tej pierwszej formy wsparcia).

Jak wyjaśnia resort pracy, zarówno przepisy ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.), jak i ustawy z 7 grudnia 2012 r. o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1548) nie wskazują, że wnioski o przyznanie wsparcia nie mogą być składane przez osoby zainteresowane przed 1 lipca br. W związku z tym opiekunowie mogą to robić nawet teraz, a samorząd ma obowiązek bezzwłocznie taki wniosek rozpatrzyć i wydać decyzję przyznającą prawo do pomocy od 1 lipca.

Taka interpretacja wzbudza jednak kontrowersje wśród samorządów.

– Wydaje się ona sprzeczna chociażby z art. 24 ust. 2 ustawy, który mówi, że prawo do świadczeń ustala się, począwszy od miesiąca, w którym wpłynął wniosek z wypełnionymi dokumentami – uważa Damian Napierała, kierownik działu świadczeń rodzinnych Poznańskiego Centrum Świadczeń.

Dodaje, że analogicznie należałoby przyjąć, że gminy mogą w dowolnym momencie przyjmować wnioski na nowy okres zasiłkowy, który zacznie się 1 listopada. Pozostaje też wątpliwość, jak okoliczności ustalone teraz, takie jak wysokość dochodu, czy ustalenia pochodzące z wywiadu środowiskowego z opiekunem, będą miały się do sytuacji tej osoby w lipcu. Ewentualne zmiany będą wymagały przeprowadzenia kolejnego postępowania.

Z kolei zdaniem Piotra Spiżewskiego, kierownika działu świadczeń rodzinnych MOPS w Puławach, obecna sytuacja jest szczególna, bo dotyczy wygaśnięcia prawa do świadczenia i to dla znacznej grupy osób.

– W naszym przypadku jest to 300 opiekunów i wydanie dla wszystkich osób decyzji w ciągu miesiąca, zwłaszcza że będzie to okres urlopowy, jest praktycznie niemożliwe – podkreśla Piotr Spiżewski.

Dodaje, że systematyczne składanie wniosków pozwoli rozłożyć wydawanie decyzji w czasie i uniknąć przerwy w ich otrzymywaniu przez osoby sprawujące opiekę.

Źródło: http://praca.gazetaprawna...o_od_lipca.html

*Czyli, klasyczne: czart swoje, pop swoje...

andros - Sro Mar 06, 2013 11:23

O jaką pomoc może wnioskować niepełnosprawny student

Przyznanie stypendium specjalnego nie jest uzależnione od sytuacji materialnej. Niektóre uczelnie opłacą wynagrodzenie osobistego asystenta. Osoba z dysfunkcjami uzyska pomoc w powiecie na pokrycie kosztów nauki.

Szkoły wyższe są zobowiązane do stwarzania niepełnosprawnym warunków do pełnego udziału w procesie kształcenia. Taki obowiązek nałożyła na nie nowelizacja z 18 marca 2011 r. ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 84, poz. 455). Obowiązuje od 1 października 2011 r.

Uczelnie publiczne i niepubliczne dostają środki z budżetu na ten cel. Mogą je przeznaczyć na opłacenie osobistych asystentów, tłumaczy języka migowego oraz materiały dydaktyczne dostosowane do potrzeb osób z dysfunkcjami. Studenci ci mają też prawo wnioskować o stypendia z Funduszu Pomocy Materialnej (FPM) oraz dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON).

Więcej:
http://serwisy.gazetapraw...ny_student.html

andros - Sob Mar 09, 2013 15:44

Warszawa: Protest opiekunów osób niepełnosprawnych
[2013-03-09 12:28:05]

W miniony czwartek, 7 marca, o godzine 11:00 odbył się protest zorganizowany przez Forum Rodzin Osób Niepełnosprawnych "Rodziny ON".

Protestowało kilkanaście osób, głównie matki dzieci niepełnosprawnych, niektóre z nich, z powodu braku możliwości zorganizowania opieki na czas protestu, przybyły wraz z dziećmi. W proteście uczestniczyły także m.in. przedstawicielki stowarzyszenia "Mam Przyszłość" i Henryk Szczepański (administrator portalu dzięki któremu rodzice wzajemnie się informują, integrują i organizują). Protestujący przybyli z różnych części kraju, w tym Torunia, Bydgoszczy i Puław.

Jako główne powody protestu demonstrujący podali chęć przypomnienia o trudnej sytuacji rodzin niepełnosprawnych dzieci, a także gniew z powodu tego, że pod koniec lutego nie doszło do zapowiedzianego spotkania z przedstawicielstwem rodzin, podczas którego MPiPS miał przedstawić wstępne propozycje programowe, jeśli chodzi o uregulowanie i poprawę sytuacji tej grupy społecznej.

Protest trwał kilka godzin. Do manifestujących wyszedł Minister Pracy i Polityki Społecznej, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz przedstawiciele biura Marszałek Ewy Kopacz, którzy zobowiązali się w ciągu dwóch tygodni zorganizować spotkanie z delegacją rodziców, podczas której skonsultowano by z nimi projekt wieloletniego programu na rzecz tej grupy. Wyszli też przedstawiciele biura klubu Solidarnej Polski, której przedstawiciele zobowiązali się, że w najbliższym czasie zaproponują projekt ustawy na rzecz rodzin dzieci niepełnosprawnych. Nie obyło się bez przepychanek i słownych utarczek z policją i ochroną, którzy nie chcieli pozwolić na protest przed wyjściem do Sejmu oraz na przekazani petycji Marszałek Sejmu. Mimo początkowych problemów petycja została przekazana i delegacja w asyście straży marszałkowskiej musiała opuścić budynek.

W tej chwili osoby niepełnosprawne oraz ich opiekunowie mogą liczyć na:

- 153 złotych zasiłku pielęgnacyjnego na dziecko,
- 620 złotych dla opiekuna (pod warunkiem, że nie pracuje i nie ma żadnego dochodu z pracy).
- 570 złotych renty socjalnej dla niepełnosprawnego powyżej 18 roku życia.

Opiekunowie osób niepełnosprawnych domagają się podniesienia wysokości świadczenia, uzawodowienia opieki (traktowanie jej jako pracy), stosownego wynagrodzenia a także poszerzenie zabezpieczenia społecznego tej grupy i ich dzieci (np. prawo do renty rodzinnej).

Marcelina Zawisza

Komentarz:
Z jednej strony dobrze się dzieje, że otwierane są kolejne ścieżki na których będą przebiegać prace nad uregulowaniem tej kwestii, z drugiej można mieć wrażenie, że działania te przebiegają dość wolno i to głównie dopiero gdy rodzice przypomną o sobie. Na razie wszystkie te obietnice i prowadzone negocjacje nie przyniosły realnych rezultatów w postaci realizacji, choćby w części, postulatów rodziców. Co więcej, uruchamiane przez kolejne ośrodki władzy publicznej działania zdają się przebiegać w sposób chaotyczny i nieskoordynowany. Strona społeczna nie ma wglądu w bieżący stan prac nad zmianami, co rodzi poczucie niepewności i frustracji ze strony rodziców. Wreszcie, kolejne organy wyznaczając dość daleki horyzont prowadzenia zmian, nie do końca zdają sobie sprawę jak pilna jest to potrzeba i że rodziny te często muszą żyć w bardzo nędznych warunkach socjalnych. Rozczarowujące nieco jest nikłe wsparcie zewnętrznych ruchów społecznych i mediów, które mogłyby sprawę nagłośnić. Mimo wszystko pozytywne jest, że trwająca już od kilku lat oddolna aktywność i walka rodziców o prawa do godnego życia - swoje i szerokiej, zmarginalizowanej społecznie grupy, którą reprezentują, powoli posuwa sprawy do przodu i wymusza podjęcie ze strony władzy pewnych działań. Walka ta może stanowić na to, że warto się organizować w imię społecznych spraw i wytrwale o nie walczyć.

Rafał Bakalarczyk

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...pełnosprawnych-

andros - Wto Mar 12, 2013 09:21

Lubin/Legnica: Walczą o normalne życie

Państwo im nie pomaga, więc postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. – Odpowiednia rehabilitacja to dla naszych dzieci jedyna szansa na w miarę normalne życie, jest więc o co walczyć – mówi lubinianka Sylwia Majewska, mama 5-letniego Alana chorego na autyzm. Kobieta wraz z innymi rodzicami, których dzieci cierpią na tę chorobę, założyła Stowarzyszenie Dar Losu.

– Naszym celem jest organizacja grup wsparcia dla rodziców, spotkań ze specjalistami oraz pozyskiwanie środków na terapię naszych dzieci. Stowarzyszenie zrzesza chore maluchy z Lubina, Legnicy i okolic. W pobliżu nie ma bowiem placówek, gdzie moglibyśmy otrzymać pomoc – tłumaczy Sylwia Majewska.

Dlatego też rodzice autystycznych dzieci sami muszą organizować swoim pociechom odpowiednie zajęcia. – Podjęliśmy współpracę z Centrum Terapeutyczno-Opiekuńczym Świat Kubusia w Legnicy, gdzie odbywa się terapia. Dzieci mają tam okazję brać udział w muzykoterapii, zajęciach z logopedą czy gimnastyce, jednak żadnego z nich nie finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia – mówi kobieta.

Maluchy są zróżnicowane pod względem wieku i rozwoju. Jedne wciąż nie mówią, innym terapia i leki pomogły na tyle, że potrafią same funkcjonować. Miesięczny koszt indywidualnej terapii Alana to prawie 900 zł.

– Jest ciężko, ale nie poddajemy się. Stowarzyszenie wkrótce będzie organizować koncert charytatywny i licytację przedmiotów w Legnicy. Chcemy zorganizować także coś podobnego w Lubinie, by podnieść świadomość lubinian w kwestii autyzmu. Ludzie wciąż bardzo mało wiedzą o tej chorobie, a dzieci, przy odpowiedniej opiece i terapii, mają szansę wyzdrowieć nawet do 80 procent – twierdzi Sylwia Majewska.

Wszyscy, którzy chcieliby wspomóc stowarzyszenie, mogą wysyłać darowizny na konto:

Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci z Autyzmem i Innymi Zaburzeniami Rozwojowymi Dar Losu
Adres: ul. Chłapowskiego 7/3 59-220 Legnica
Prezes Stowarzyszenia: Joanna Pyzińska
kom. 695572183
e-mail: darlosu1@wp.pl
KRS nr 0000421135
Nr konta: PKO BP 21 1020 3017 0000 2702 0293 9635

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...alne_zycie.html

andros - Sro Mar 13, 2013 10:19

Świadczenie pielęgnacyjne będzie równe płacy minimalnej. Na początek wzrośnie o 200 zł

820 zł ma wynosić świadczenie pielęgnacyjne dla rodziców zajmujących się niepełnosprawnym dzieckiem. Zrównanie przysługującej im pomocy do poziomu minimalnej pensji ma nastąpić w ciągu 5 lat.

Ważne zmiany dla rodziców, którzy rezygnują z pracy, aby opiekować się niepełnosprawnym dzieckiem, zapowiedzieli wczoraj na wspólnej konferencji premier Donald Tusk oraz Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej. Już od przyszłego miesiąca wysokość świadczenia pielęgnacyjnego ma wzrosnąć o 200 zł. Obecnie wynosi ono 620 zł, na co składają się 520 zł samego świadczenia oraz specjalny dodatek w wysokości 100 zł.

– Wyższa pomoc przez następne dziewięć miesięcy będzie również wypłacana w formie takiego specjalnego dodatku – informuje Władysław Kosiniak-Kamysz.

To jednak nie koniec zmian. Od 2014 r. świadczenie będzie stopniowo podwyższane do takiego poziomu, który będzie równy minimalnemu wynagrodzeniu za pracę. Obecnie jest to 1600 zł. Proces ten miałby potrwać około pięciu lat. Resort pracy ma wkrótce przedstawić projekt w tej sprawie.

Zmiany proponowane przez rząd to sukces rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy od lat walczą o uznanie sprawowanej przez nich opieki za pracę. O tym, że decyzja polityczna w tej sprawie już zapadła, informowała wczoraj również minister Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania.

W efekcie proponowanych zmian z wyższych świadczeń pielęgnacyjnych będzie mogło skorzystać około 95 tys. opiekunów niepełnosprawnych dzieci.

– Ta zapowiedź bardzo nas cieszy, chociaż tempo wprowadzania zmian powinno być szybsze – podkreśla Henryk Szczepański z Forum Rodzin Osób Niepełnosprawnych „Rodziny ON”.

Przypomina, że świadczenie pielęgnacyjne wzrosło w ciągu ostatnich ośmiu lat tylko o 200 zł. Jeżeli więc ta forma pomocy ma być rodzajem rekompensaty wynagrodzenia należnego rodzicowi, który ze względu na konieczność stałej opieki musiał zrezygnować z zatrudnienia, to wszystkie podwyżki powinny uwzględniać rosnące koszty związane z rehabilitacją dziecka oraz inflacją.

Zmiany proponowane przez rząd w zakresie uznania opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny za pracę to nie koniec rewolucji. Już wkrótce ma być gotowy projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym. Za jego przygotowanie odpowiada zespół senatora Mieczysława Augustyna z PO.

– Prace nad projektem chcemy zakończyć na dwóch spotkaniach zespołu, które odbędą się jeszcze w tym miesiącu. Potem przedstawimy go do konsultacji rządowych i społecznych – zapowiada Mieczysław Augustyn.

Ustawa ta wprowadza czek opiekuńczy, który przysługiwałby na pokrycie kosztów związanych z pielęgnacją niepełnosprawnej osoby, np. zatrudnienia opiekuna. Wysokość takiego czeku ma być uzależniona od stopnia niesamodzielności podopiecznego. Zespół senatora Augustyna proponuje, aby było to tysiąc złotych oraz 850 zł odpowiednio dla znacznego oraz umiarkowanego stopnia niesamodzielności. Z kolei osoba z najlżejszą dysfunkcją otrzymywałaby 650 zł miesięcznie.

– Czeki dla poszczególnych stopni niepełnosprawności będą wprowadzane stopniowo, zaczynając od najwyższego stopnia niesamodzielności. Nasze szacunki wskazują, że w pierwszych latach wydatki na ten cel wynosiłyby rocznie ok. 600 mln zł. Docelowo byłoby to 5 mld zł – wylicza Mieczysław Augustyn.

Pieniądze na pokrycie tych wydatków miałyby pochodzić m.in. ze zmienionych zasad przyznawania dodatku pielęgnacyjnego. Obecnie przysługuje on każdemu seniorowi, który ukończy 75 lat. Zespół ekspertów proponuje, aby otrzymywały go osoby z ustaloną niesamodzielnością. Modyfikacja nie dotyczyłaby jednak seniorów, którzy są uprawnieni do dodatku, tak aby nie doszło do naruszenia ich praw nabytych.

Źródło: http://praca.gazetaprawna...e_o_200_zl.html

andros - Sro Mar 13, 2013 10:38

Aimee Mullins przekonywała, że niepełnosprawność nie przeszkadza w realizowaniu marzeń

Od drugiego roku życia porusza się za pomocą protez, ale nie przeszkodziło jej to zrobić oszałamiającej kariery. Aimee Mullins ma na koncie złote medale paraolimpijskie, współpracę z najlepszymi projektantami mody i role filmowe. Magazyn "People" zaliczył ją do grona 50 najpiękniejszych ludzi świata.

Mullins była gościem Dzień Dobry TVN. - Przyjechałam na zaproszenie L'Oreal. Było tutaj świetne wydarzenie prasowe, aby uczcić Dzień Kobiet - powiedziała Mullins.

Przekonywała, że niepełnosprawność nie przeszkadza kobiecie w realizowaniu swoich największych marzeń.

CAŁOŚĆ WYWIADU DO OBEJRZENIA NA www.dziendobry.tvn.pl

Źródło:
http://www.tvn24.pl/aimee...n,311588,s.html

andros - Nie Mar 17, 2013 17:04

Jest deklaracja, czas na konkrety

Autor: Rafał Bakalarczyk
2013-03-17 14:12:31

Kiedy już opadała nadzieja na poprawę sytuacji opiekunów niepełnosprawnych dzieci, a rozgoryczenie rodziców rosło, dość niespodziewanie Tusk – niczym deux ex machina – pojawił się wraz z Ministrem Kamyszem na konferencji prasowej, podczas której ogłosili, iż od kwietnie świadczenie pielęgnacyjne – o którego wysokość głównie walczą zdesperowani rodzice – wzrośnie od kwietnia aż o 200 złotych. Co więcej, od 2014 ma się rozpocząć proces sukcesywnych, corocznych podwyżek, tak by w ciągu pięciu lat wysokość świadczenia pielęgnacyjnego (ale tylko dla wyodrębnionej podgrupy rodziców w najcięższej sytuacji) zrównane zostały do poziomu wynagrodzenia minimalnego. Ten plan zbieżny z dążeniami rodzin brzmi dość ambitnie i czas pokaże co z niego wyniknie. Mimo wszystko zapowiedź ta budzi entuzjazm. Trudno powiedzieć na ile katalizatorem był ostatni wielogodzinny protest „ jestem niepełnosprawny – jestem głodny” ale nie mam wątpliwości, że władze jeszcze długo nie zabrałyby się za ten palący problem, gdyby przez ostatnie lata różnymi sposobami przypominali. Warto jednak wiercić dziurę w "sytym" brzuchu władzy. I nawet zdawałoby się przegrane sprawy, można popchnąć nieco do przodu.

W poniedziałek na kolejnym spotkaniu u Pani Marszałek Kopacz delegacja rodzin ma poznać szczegóły ministerialnych propozycji. Niestety fizycznie nie będę mógł towarzyszyć i zaczerpnąć (choć bardzo liczę na relację ze spotkania) pozwolę sobie na zgłoszenie ex ante szeregu uwag i wątpliwości, z których część być warto będzie poruszyć na spotkaniu z resortowymi reprezentantami. Owe wątpliwości i pytania mają odnosić się także do dalszej ewolucji.

Planowane podwyżki

Najważniejszy postulat rodziców to podniesienie świadczenia. Mamy konkretne zapewnienie premiera co do czasu i wysokości podwyżki. Jednak pewne kwestie szczegółowe wymagają wciąż doprecyzowania.

1.kryteria wyodrębnienia grupy, której świadczenie zostanie podniesione do wysokości płacy minimalnej. Czy będzie to tylko kryterium biomedyczne związane z poziomem i rodzajem niesamodzielności osoby wymagającej opieki (i według jakiej skali i zasad orzecznictwa ma się dokonywać różnicowanie?) czy też będą brane pod uwagę kryteria po stronie opiekuna (np. jego sprawności, stanu zdrowia, zdolności do wykonywania pracy etc.)? Czy będą brane pod uwagę także cechy gospodarstwa domowego (np. czy mamy do czynienia samotnym rodzicem, czy pod jego opieką jest jeszcze inna osoba wymagająca opieki i wsparcia?) oraz sytuacja materialna rodziców? Jeśli wszystkie te kryteria będą uwzględnione, to czy uzyskanie świadczenia pielęgnacyjnego w najwyższej stawce będzie warunkowane spełnieniem wszystkich wyszczególnionych przez ustawodawcę przesłanek czy wystarczy jedna z nich?

Sprawa wyodrębnienia najbardziej potrzebującej podgrupy od początku wywoływała spore kontrowersje i emocje wśród rodzin niepełnosprawnych i choć być może jest konieczna by części osób można było podnieść świadczenie w miarę szybko, warto przypomnieć władzy, że nie jest to kwestia techniczna i że docelowo chodzi o to by poprawić sytuację szerszej grupy, a także by nie mnożyć zbyt sztywnych narzędzi selekcji i podziałów.

2. Ile kategorii świadczeniobiorców ustawodawca przewiduje.
Czy będą zasadniczo dwie kategorie, ci których świadczenie zostanie po kwietniowej podwyżce na poziomie 820 złotych oraz ci, których świadczenie będzie podnoszone stopniowo do wysokości płacy minimalnej w ciągu pięciu lat? Czy też planowane jest całe spektrum kategorii świadczeniobiorców dla których świadczenie będzie się wahać w przedziale od wyjściowych 820 złotych do wynagrodzenia minimalnego?

3. Czy świadczenie w podwyższonej wysokości będzie z przyznawane z automatu czy też o te dodatkowe 200 złotych będzie trzeba specjalnie aplikować (to drugie rozwiązanie, choć z pozoru odmienne jedynie formalne, wydawałoby się jednak nieracjonalne – tworząc dodatkowe koszty biurokratyczne i - zwłaszcza w pierwszej fazie – ograniczając realny dostęp dla tych, którzy w porę nie zasięgną informacji na temat nowych możliwości.

4. Jak zapowiedział premier dalszym podwyżkom mają towarzyszyć zmiany w orzecznictwie. Ba, mają warunkować proces zwiększania świadczeń. Warto dopytać na czym mają polegać owe zmiany w orzecznictwie? W jak zaawansowanej fazie są prace nad nimi? Czy przewidywane zmiany w tym zakresie mają mieć rangę ustawową? Ogólnie źle by się stało gdyby proces dalszych odwyżek był spowalniany lub wręcz hamowany przez niedomknięcie zmian w orzecznictwie, którego ewentualna zmiana ustawowa będzie procesem długotrwałym. Dlatego ważne jest by władze pracowały nad tym w miarę szybko, ale także konsultując to ze stroną społeczną.

5. Czy sama zmiany w wysokości świadczenia ma być w ramach ministerialnego programu czy też przewiduje się nadanie temu – prędzej czy później – ustawową rangę. To ostatnie jest korzystniejsze z punktu widzenia rangi i stabilności, trwałości uprawnień, ale też może wiązać się z dłuższą perspektywą czasową uchwalania tego prawa. Dlatego wydaje się, że korzystne byłoby z jednej strony jak najszybsze podniesie świadczenia w pierwszej turze w postaci rządowego programu, ale jednocześnie mobilizowanie by dalsze fazy jego realizacji były już zorientowane na ewolucję w kierunku ustawowych gwarancji.

6. Jak mają się proponowane podwyżki do zapisanych w będącym w fazie konsultacji projekcie Krajowego Programu na Rzecz Równego Traktowania na lata 2013-2015, gdzie w Cel szczegółowy 2.2 to wdrażanie zapisów konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych ONZ ratyfikowanej w dniu 6 września 2012 r poprzez przygotowanie spójnych i efektywnych z zakresu wspierania opieki nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej. Osiąganiu tego celu mają służyć następujące działania: 1.Konsultacje z rodzinami sprawującymi opiekę nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej.; 2.Konsultacje eksperckie dotyczące możliwych rozwiązań w zakresie wspierania rodzin sprawujących opiekę nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej. 3.Powołanie zespołu do opracowania projektu ustawy o wspieraniu opieki nad osobami z ciężką niepełnosprawnością, wymagającymi opieki ciągłej. 4. Uchwalenie projektu ustawy. Czy to co w poniedziałek zostanie przedstawione rodzicom to będą to działania równolegle do tego programu czy też będzie stanowić jego realizację?

Pozostałe elementy programu

To tyle jeśli chodzi o podwyżki. Przypomnijmy jednak, że rodzice domagając się uznania ich długotrwałej opieki za pracę, czyli tzw. uzawodowienia, nie dążyli wyłącznie do po zrównania wysokości świadczenia z wynagrodzeniem, ale także obudowania go różnymi uprawnieniami socjalno-pracowniczymi, które podniosłyby dramatycznie niski poziom zabezpieczenia społecznego ich i ich rodzin.

1.Po pierwsze, pojawia się zatem pytanie czy przygotowane przez rząd zmiany mają sprowadzać się tylko do zwiększenia wysokości świadczenia pielęgnacyjnego czy też poszerzą ich prawa w innych wymiarach, np. poprzez zwiększenie wysokości składki odprowadzanej za opiekuna, prawo do renty rodzinnej czy wprowadzenie będącej swoistym ekwiwalentem urlopu opieki wytchnieniowej. Doprowadzenie wysokości świadczenia pielęgnacyjnego do poziomu wynagrodzeń za pracę jest najważniejszym krokiem w drodze do uzawodowienia, ale nie powinno być krokiem jedynym.

2.Po drugie, czy aktualne zapowiedzi (dokonane podczas spotkania jakie odbyliśmy z Marszałek Kopacz w styczniu) przez przedstawicel MPiPS zapowiedzieli, że przygotowywany przez nich wieloletni program ma obejmować szereg innych elementów? Z zarysowanych w trakcie spotkania planowanych kierunków działań zanotowałem wówcza „wsparcie na rzecz podniesienia potencjału zawodowego opiekunów, zwiększenie dostępu do sprzętu rehabilitacyjnego; rozwój usług na rzecz osób niesamodzielnych w ramach instytucji wsparcia dziennego; umożliwienie łączenia świadczenia z telepracą; dostęp do specjalistycznych usług wspomagających opiekę”. Czy władze podtrzymują tę zapowiedź? Czy zarysowane tu działania mają wejść do programu w pierwszym rzucie czy w dalszych fazach jego realizacji?

Inne świadczenia pieniężne i inne grupy opiekunów

Warto zaznaczyć, że to co zapowiada obecnie premier odnosi się do grupy osób pobierających świadczenie pielęgnacyjne, co w świetle ostatnich zmian prawnych dotyczy rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieci, którzy rezygnują ze względu na opiekę całkowicie z zatrudnienia. Ta jednak grupa to jednak nie wszyscy opiekunowie z osobą niesamodzielną w domu. Trzeba więc pomyśleć o różnych formach wsparcia dla innych opiekunów. Np. dla osób które pracują, choćby na pół etatu i również mają pod opieką niesamodzielne dziecko czy też osób, które opiekują się w sposób ciągły osobą starszą. Czy władze także mają coś do zaoferowania tym grupom?

Jeśli chodzi o świadczenia związane z opieką i niepełnosprawnością, ustawa o świadczeniach rodzinnych prócz świadczenia pielęgnacyjnego uwzględnia także zasiłek pielęgnacyjny (wysokości 153, dla osoby niesamodzielnej), specjalny zasiłek opiekuńczy (dla opiekunów w relacji innej niż rodzic/opiekun faktyczny – dziecko) i dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu rehabilitacji i kształcenia dziecka niepełnosprawnego. Szczególnie te dwa pierwsze świadczenia są warte wzmianki i reformy.

Zasiłek pielęgnacyjny – nie był od lat podnoszony i jego wysokość kształtuje się wciąż na bardzo niskim poziomie – 153 złotych. Warto by stopniowo to świadczenie również podnosić. Zwłaszcza, że jest to ważne świadczenie dla osób niepełnosprawnych, niezależnie od wieku (i dzieci i starsi) i od tego w jakiej relacji jest osoba niesamodzielna z opiekunem.

Specjalny zasiłek opiekuńczy – wprowadzony niedawno dla opiekunów rezygnujących z pracy ze względu na opiekę nad osobą niesamodzielną, ale inną niż dziecko. Opiekunami takimi mogą zostać osoby na których ciąży obowiązek alimentacyjny względem podopiecznego (nie może więc z niego skorzystać np. synowa mieszkająca z wymagającą opieki teściową, nawet jeśli spełni inne kryteria). A tym kryterium oprócz rezygnacji z pracy ze względu na opiekę jest kryterium dochodowe – 623 złote.

Oznacza to, ze osoba która nieznacznie przekroczy ów próg traci prawo do świadczenia. Nie może z niego korzystać także osoba która w momencie starania się o świadczenie nie pracowała (gdyż warunkiem jest – inaczej niż w przypadku świadczenia pielęgnacyjnego – rezygnacja z pracy a już nie „ jej niepodjęcie). Wreszcie wykluczeni z możliwości korzystania ze specjalnego zasiłku opiekuńczego są mieszkańcy gospodarstw rolniczych. Już samo wymienienie tych licznych barier dostępu skłania do zastanowienia się czy nie należałoby zreformować tego świadczenia. Np. w kierunku:

- upoważnienia służb przyznających świadczenie do możliwości odstąpienia od zastosowania kryterium dochodowego lub jego podniesienia w uzasadnionych przypadkach

- otwarcie furtki do SZO dla niektórych opiekunów faktycznie sprawujących intensywną opiekę, którzy jednak obecnie są pozbawieni możliwości korzystania z zasiłku ze względu na to, że nie ciąży na nich obowiązek alimentacyjny

- otwarcie dostępu do specjalnego zasiłku opiekuńczego dla rodzin rolników lub ewentualnie wprowadzenie alternatywnego systemu wsparcia dla tego typu gospodarstw. Nie powinno być tak, że ktoś w gospodarstwie rolniczym np. opiekując się niesamodzielną żoną i mając wówczas ograniczone możliwości uzyskania dochodu z pracy, nie otrzymuje z tego tytułu żadnego wsparcia.

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/27764/

andros - Czw Mar 21, 2013 12:09

Umarła po połknięciu gumowej rękawiczki. Nie ma winnych

Tragedia w domu pomocy społecznej w Nowej Wsi koło Wronek. Upośledzona dziewczyna umierała przez trzy miesiące po połknięciu gumowej rękawiczki zostawionej nieopatrznie przez personel. Rodzice dziewczyny dowiedzieli się o tym dopiero w chwili śmierci córki - z dokumentacji medycznej. Wszystko dlatego, że dyrektorka placówki o zdarzeniu nie zawiadomiła policji, a rodziców okłamywała.

Z opinii biegłego powołanego przez prokuraturę jednoznacznie wynika, że młoda kobieta żyłaby gdyby nie to, że udławiła się rękawiczką medyczną. Doprowadziło to do niedotlenienia i nieodwracalnych zmian w mózgu.

Nie ma winnego śmierci, choć zdaniem rodziców w domu pomocy społecznej ktoś musiał dopuścić się zaniedbania.

Brak dowodów

Lateksowa rękawiczka nie miała prawa znaleźć się w przełyku głęboko upośledzonej, młodej kobiety. Jednak prokuraturze nie udało się ustalić winnego. - Nie było żadnych dowodów wskazujących na to, kto pozostawił rękawiczkę, gdzie i w jaki sposób trafiła ona do pokrzywdzonej - tłumaczy Jarosław Żak z Prokuratury Rejonowej w Szamotułach.

Nie ma winnych, bo rękawiczki wyjętej z przełyku dziewczyny przez ratownika pogotowia nikt nie zabezpieczył. Nie można więc było zbadać, do kogo należała. Nikt też nie widział potrzeby zawiadomienia policji o całym zdarzeniu.

Zdaniem dyrektor domu pomocy społecznej personel niczego nie zaniedbał, a rękawiczki są dobrze zabezpieczone. Prokuraturę zawiadomili o całej sprawie rodzice dziewczyny, już po jej śmierci. Ich zdaniem personel domu pomocy społecznej próbował całą sprawę zatuszować.

Nie ma winnych

Całą prawdę matka Sandry odkryła dopiero kilka miesięcy po zdarzeniu, gdy odebrała ze szpitala dokumentację medyczną, w tym raporty ratowników pogotowia, którzy wyjęli z przełyku dziewczyny rękawiczkę.

Prokuratura umorzyła sprawę, nikt nie poniósł żadnej odpowiedzialności. O pomoc w wyjaśnieniu sprawy rodzice zamierzają zwrócić się do prokuratora generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Źródło: http://www.tvn24.pl/wiado...ych,313367.html

andros - Sro Mar 27, 2013 10:00

Od kwietnia kolejny dodatek do świadczenia pielęgnacyjnego

820 zł miesięcznie wyniesie łączna wysokość pomocy, którą od przyszłego miesiąca do końca 2013 roku będą otrzymywać rodzice opiekujący się niepełnosprawnymi dziećmi.

Obecnie są oni uprawnieni do świadczenia pielęgnacyjnego w wysokości 520 zł oraz 100 zł dodatku, który jest im wypłacany na podstawie art. 12 ustawy z 7 grudnia 2012 roku o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1548). Kolejne 200 zł dodatku przewidują przyjęte wczoraj przez Radę Ministrów: uchwała w sprawie ustanowienia rządowego programu wspierania osób otrzymujących świadczenie pielęgnacyjne oraz rozporządzenie dotyczące szczegółowych warunków jego realizacji.

Aby od kwietnia uzyskać dodatkowe pieniądze, rodzice nie muszą składać wniosku. Środki zostaną im przyznane z urzędu na podstawie postępowania wszczętego przez gminę. Otrzymają decyzję w tej sprawie, a dodatek będzie im wypłacany w terminie, w którym zwyczajowo otrzymują świadczenie pielęgnacyjne. Ponadto mimo że podstawą rządowego programu są przepisy o pomocy społecznej, przyznanie dodatku będzie zwolnione z konieczności przeprowadzenia rodzinnego wywiadu środowiskowego.

Zgodnie z szacunkami resortu pracy prawo do dodatku będzie przysługiwać ok. 95 tys. osób. Uprawnionych do niego będzie więc mniej, niż wynosi faktyczna liczba otrzymujących świadczenie pielęgnacyjne (w połowie ubiegłego roku było ich 211,6 tys.). Jest to związane z tym, że 200 zł wsparcia ma przysługiwać tylko tym opiekunom, którzy spełniają obowiązującą od tego roku nową definicję tego świadczenia. Jej brzmienie zawęża bowiem krąg uprawnionych do rodziców zajmujących się niepełnosprawnym dzieckiem.

Na wypłatę od kwietnia do grudnia dodatków przeznaczonych ma być z budżetu 176 mln zł. Kwota ta obejmuje też koszty obsługi ponoszone przez gminę. Do ich wyliczenia będą stosowane te same zasady, które obowiązują przy pozostałych świadczeniach rodzinnych. W ich przypadku na pokrycie wydatków związanych z prowadzeniem postępowań przysługuje gminom 3 proc. dotacji przekazanej przez wojewodę.

Źródło:
http://praca.gazetaprawna...gnacyjnego.html

andros - Czw Mar 28, 2013 09:54

Wrocław bez barier?

Żaden dom samopomocy dla niepełnosprawnych intelektualnie nie może sobie pozwolić na wypłacanie im pensji. A w przypadku wrocławskiego Teatru Arka tak właśnie jest.

Artyści „rehabilitują” niepełnosprawnych i pozwalają im zarobić na własne utrzymanie.

„Dobra praca gwarantuje niezależność ekonomiczną, pobudza do osobistych osiągnięć i stanowi najlepszą ochronę przed biedą” – czytamy w Europejskiej strategii w sprawie niepełnosprawności 2010–2020 . Problem w tym, że rzadko która placówka lub firma oferuje niepełnosprawnym intelektualnie możliwość godnego zarobkowania, nie mówiąc już o „pobudzaniu do osobistych osiągnięć”.

Tymczasem samodzielne funkcjonowanie osób niepełnosprawnych jest możliwe, wymaga jednak wsparcia socjalnego. Najczęściej zapewniają je zakłady pracy chronionej, warsztaty terapii zajęciowej i zakłady aktywności zawodowej. W Polsce zaledwie 16 procent osób niepełnosprawnych pracuje zarobkowo, na Zachodzie jest ich trzy razy więcej.

Teatr Arka we Wrocławiu realizuje założenia UE w każdym wymiarze. Zatrudnia i szkoli niepełnosprawnych uzdolnionych scenicznie lub technicznie. To wyjątkowa forma aktywizacji, bo artystyczna. Dobra, choć ciężka praca, dająca aktorom nie tylko środki utrzymania, ale także uznanie, rozwijająca ich pasje. Niewiele jest takich ośrodków, więc tym większym szokiem była informacja z końca 2012 roku, że Arka z nieznanych powodów nie znajdzie się na liście ośrodków dotowanych z budżetu miasta.

Więcej:
http://www.krytykapolityc...claw-bez-barier

andros - Wto Kwi 09, 2013 08:14

Świadczenia pielęgnacyjne: część opiekunów dostanie dwie decyzje o przyznaniu dodatku

Rodzice, którzy uzyskali prawo do świadczenia pielęgnacyjnego do końca 2012 r. i obowiązuje ich półroczny okres przejściowy, początkowo otrzymają 200 zł wsparcia tylko przez trzy miesiące.

Tak wynika z wyjaśnienia Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, które dotyczy realizacji przez gminy rozporządzenia Rady Ministrów z 26 marca 2013 r. w sprawie ustanowienia rządowego programu wspierania osób uprawnionych do świadczenia pielęgnacyjnego (Dz.U. poz. 413).

Zgodnie z nim prawo do wynoszącego 200 zł dodatku wypłacanego od kwietnia do grudnia 2013 r. mają osoby, które spełniają nowe warunki jego uzyskania obowiązujące od początku tego roku. Resort pracy przypomina, że obecnie są to dwie grupy opiekunów, a w zasadzie rodziców zajmujących się niepełnosprawnym dzieckiem, bo to oni najczęściej spełniają zmienione zasady przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego. Do pierwszej z nich należą osoby, które nabyły prawo do tego wsparcia po 1 stycznia 2013 r., już na podstawie nowego brzmienia art. 17 ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.). Im dodatek powinien być przyznany decyzją administracyjną, która jest wydawana na podstawie postępowania wszczętego przez gminę z urzędu, na cały okres obowiązywania programu, czyli od kwietnia do grudnia (chyba że wcześniej wygaśnie orzeczenie o niepełnosprawności dziecka).

Inna jest sytuacja rodziców, którzy mają ustalone prawo do świadczenia pielęgnacyjnego przed zmianą przepisów. Ich obowiązuje bowiem półroczny okres przejściowy, który kończy się 30 czerwca. Po tej dacie wydane opiekunom decyzje wygasną z mocy prawa. Muszą więc oni jeszcze raz złożyć wniosek o to świadczenie (mogą to zrobić już nawet teraz). W związku z tym przyznanie dodatku również jest możliwe jedynie do tej daty. Z kolei wypłacanie go w okresie od lipca do grudnia nastąpi, gdy gmina wyda im decyzję ponownie uprawniającą do świadczenia pielęgnacyjnego.

– To oznacza, że ta grupa rodziców otrzyma od nas dwie decyzje przyznające dodatek – wskazuje Eliza Dygas, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Płocku.

Źródło: http://praca.gazetaprawna..._czesc_opiekuno

andros - Sro Kwi 10, 2013 10:35

Partyka bez stypendium. "Widocznie jej osiągnięcia nie były wystarczające"

Pochodząca z Gdańska Natalia Partyka, trzykrotna mistrzyni paraolimpijska nie znalazła się na liście 43 osób, które dostaną wsparcie finansowe z budżetu urzędu miasta.

- Kiedy skończyła się paraolimpiada, wszyscy byli żywo zainteresowani moją osobą, był taki medialny szum, a teraz mam wrażenie, że te wszystkie moje osiągnięcia są spychane na bok – mówi rozżalona Natalia Partyka.

"Sport paraolimpijski traktowany gorzej"

Partyka stypendium z miasta dostawała przez dwa ostatnie lata i nie było z tym większych problemów. – Teraz słyszę, że przez regulamin nie można mi przyznać stypendium. Tak naprawdę pieniądze nie są tu najważniejsze. To oczywiście dodatkowe środki na wyjazdy, zgrupowania, tysiące różnych innych rzeczy, które trzeba opłacić. Często z własnej kieszeni. Chodzi o to, że sport paraolimpijski jest traktowany trochę gorzej – denerwuje się.

Dokumenty w sprawie stypendium w imieniu Natalii składały władze klubu, które również poprosiły o wyjaśnienie, dlaczego teraz tenisistce nie przyznano wsparcia z miasta. Nie doczekał się jednak odpowiedzi.

Urzędnicy decyzję tłumaczą nie spełnieniem wymogów uchwały rady miasta, na podstawie której przyznawane są stypendia.

"Tak uznała komisja"

- Komisja przyznaje stypendia na podstawie uchwały z 2010 roku i co roku zgłasza listę osób, które mogą takie stypendium dostać. W przypadku Natalii Partyki widocznie komisja uznała, że jej osiągnięcia sportowe nie były wystarczające, aby przyznać jej stypendium – mówi Emilia Salach z biura prasowego urzędu miasta.

Szczegółów jednak nie potrafi podać. Nie wie też, dlaczego komisji nie przeszkadzało udzielać wsparcia finansowego przed dwa poprzednie lata.

- Prezydent Gdańska przyznał za to pani Natalii nagrodę za wybitne osiągnięcia w wysokości 20 tys. zł - dodaje jedynie.

Długa lista osiągnięć

Natalia Partyka to trzykrotna mistrzyni paraolimpijska – z Aten (2004), Pekinu (2008) i Londynu (2012). Dwukrotnie zakwalifikowała się na Igrzyska Olimpijskie: w Pekinie (2008) i Londynie (2012).
Osiągnięcia Natalii w 2012 roku: złota medalistka Igrzysk Paraolimpijskich Londyn 2012 w singlu, brązowa medalistka Igrzysk Paraolimpijskich Londyn 2012 w turnieju drużynowym, awans do ćwierćfinału turnieju Pro Tour China Open, awans do 1/16 turnieju indywidualnego Igrzysk Olimpijskich w Londynie, zdobywczyni Pucharu Polski z SKTS Sochaczew, srebrna medalistka drużynowych Mistrzostw Polski z klubem SKTS Sochaczew, zwyciężczyni kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Londynie – Luksemburg, brązowa medalistka Mistrzostw Polski w singlu – Wieliczka, złota medalistka Mistrzostw Polski w deblu (w parze z Katarzyną Grzybowską) – Wieliczka, awans do III rundy turnieju głównego Pro Tour – Węgry.

Stypendia dla sportowców

Stypendia od 1,3 tys. zł do 2 tys. miesięcznie przyznano 43 osobom.

Są wśród nich: Piotr Myszka, Karolina Chlewińska czy Adam Korol, którzy otrzymają po 2 tys. zł.

Wśród najliczniejszej grupy, której przyznano kwotę w wysokości 1,3 tys. zł znaleźli się rugbiści, wioślarze czy szermierze. Stypendium otrzymują za zdobycie mistrzostwa Polski seniorów bądź zajęcie miejsca od 1-3 w mistrzostwach świata juniorów lub mistrzostwach Europy juniorów.

1,7 tys. zł dostaną zawodnicy, którzy zajęli miejsca od 4-6 w mistrzostwach świata seniorów bądź w mistrzostwach Europy seniorów.

Źródło: http://www.tvn24.pl/party...e,317465,s.html

andros - Pią Kwi 12, 2013 08:11

Podróż po życie

Ojciec i córka w podróży po życie. Pędzą z Poznania do Wrocławia na 10-minutowy zabieg doładowania specjalnej pompy. Bliżej pomocy nie ma. Bez pompy mięśnie chorej na porażenie mózgowe Kasi zmieniają się w kamień. O tym, jak jednym bezdusznym rozporządzeniem NFZ zmienił im życie w podróż po życie.

Więcej:
http://fakty.tvn24.pl/podroz-po-zycie,318003.html

andros - Sob Kwi 13, 2013 15:11

Natalia Partyka wydała oświadczenie

Natalia Partyka, która nie otrzymała stypendium sportowego z Urzędu Miejskiego w Gdańsku, bowiem regulamin nie przewidywał nagradzania sportowców niepełnosprawnych, wydała oświadczenie, w którym stwierdza, że nie będzie starała się o zmianę decyzji władz.

W oświadczeniu czytamy (pisownia oryginalna):

"W związku z coraz liczniejszymi komentarzami dotyczącymi decyzji władz Miasta Gdańska o nieprzyznaniu mi stypendium sportowego Miasta Gdańska na rok 2013 pragnę poinformować, że w zaistniałej sytuacji nie będę podejmowała jakichkolwiek działań formalnych celem zmiany decyzji kompetentnego organu Urzędu Miasta Gdańska.

Jako sportowiec cenię sobie zasady fair play, więc z pokorą przyjmuję takie stanowisko.

Będzie dla mnie ono wyzwaniem do jeszcze bardziej wytężonej pracy treningowej, do jeszcze większej samodyscypliny, aby moje osiągnięcia sportowe w kolejnych latach były na tyle cenne, abym w ten sposób mogła wypełnić wymagania określone w stosownych przepisach regulujących warunki otrzymywania takiego stypendium.

Mam również nadzieję, że aktualna dyskusja medialna przyczyni się do zmiany statusu sportowców niepełnosprawnych w świadomości miejskich urzędników, a tym samym spowoduje zmiany w regulaminach przyznawania sportowych stypendiów, tak aby również oni mogli być beneficjentami takiej formy wsparcia.

Urodziłam się w Gdańsku, mieszkam na stałe w Gdańsku i kocham Gdańsk, więc na pewno nie będę się nigdzie przeprowadzała ze względu na zaistniałą sytuację, pomimo kilku kuszących propozycji.

Jestem również już od kilku lat członkinią klubu Szansa Start Gdańsk.

Fakt, że występuję w zawodach ligowych Polskiego Związku Tenisa Stołowego jako zawodniczka SKT Sochaczew wynika z prostego faktu, że w Gdańsku nie ma żadnej drużyny, która gra w najwyższej klasie rozgrywek.

Jednocześnie chciałabym bardzo podziękować wszystkim, którzy w różny sposób i w różnej formie wyrażali swoje uznanie dla moich dotychczasowych sportowych dokonań.

Cieszą mnie ono niezmiernie i dodają sił do dalszej pracy nad sobą, nie tylko w wymiarze czysto sportowym.

Jednocześnie są one dla mnie inspiracją do nowych wyzwań i działań na rzecz popularyzacji sportu, w tym także tenisa stołowego, wśród wszystkich grup społecznych, ze szczególnym uwzględnieniem tych, dla których uprawienie sportu z różnych powodów jest utrudnione".

Za: nataliapartyka.pl

Źródło: http://eurosport.onet.pl/...,wiadomosc.html

andros - Sro Maj 29, 2013 21:03

Dzień i codzienność Matki... z upośledzonym dzieckiem

Autor: Rafał Bakalarczyk
2013-05-29 12:58:47

26 maja była słoneczna niedziela. Idą o Nowym Światem, mijałem rodziny z dziećmi,w tym matki. Matki, choć przez ten czas, szczęśliwe i beztroskie. Pomyślałem sobie też o swojej Mamie, która choć daleko stąd, mogła usłyszeć z rana życzenia ode mnie. I porozmawiać. W każdej chwili. Później jednak zadzwoniłem do przyjaciółki, matki wychowującej samotnie niepełnosprawne dziecko. I po tym co usłyszałem zrobiło mi się słabo.

Matki (i inni opiekunowie) wychowujące dzieci głęboko niepełnosprawne, czy to leżące czy upośledzone intelektualnie są liczną grupą, którą nie widać na co dzień ani nawet odświętnie na chodnikach ulic. Ich specyficzne doświadczenie pełne drobnych radości ale i poważnych problemów jest schowane w głębi mieszkań. Wiele z nich żyje samotnie. Często skazanych na ubóstwo i wykluczenie.

Wiele jest troskliwych matek które nie mają szansy usłyszeć życzeń od swoich dzieci ani laurki (choć często ich pociechy okazują pozytywne emocje, w sposób który z boku może wydać się nieczytelny czy wręcz niezauważalny). Większość z nich nie może albo w ogóle przechadzać się beztrosko głównymi ulicami miasta (a jeśli nawet to robią, to w najlepszym razie pchając ciężki wózek i narażając się na nie zawsze przychylne spojrzenia otoczenia). A to przecież tylko wierzchołek „góry lodowej”, pod którą muszą się codziennie wdrapywać w walce z przeciwnościami.

Trudności dotyczą nawet najbardziej prozaicznych wymiarów życia codziennego. Ale Święto przypominające o macierzyństwie prowokuje do szczególnej refleksji nad jego wielobarwnością. Utrzymując ostatnimi laty bezpośredni kontakt z osobami wychowującymi głęboko niepełnosprawne dzieci, mam choćby cząstkowy obraz tego jak różne bywa to doświadczenie względem tego, które jest udziałem dzieci pełnosprawnych.
Owszem, macierzyństwo nigdy nie jest wolne od trosk i niepokojów, ale w tym wypadku dochodzą troski zupełnie innego rodzaju.

Choćby jeden dzień przed nią

Podam wymowny przykład. Przed dwoma tygodniami odwiedziłem we Wrocławiu Marina, którego od paru lat wracając w rodzinne strony odwiedzam by wespół z jego matką wykąpać (ona sama nie dałaby rady, ja zresztą też). 30-letni chłopak cierpi na porażenie mózgowe. Jest głęboko upośledzony fizycznie i intelektualnie. Jego samotna matka jest bardzo oddana opiece mu, w której pomagają jej niemłodzi już wszak rodzice a w czasie gdy jest w pracy także opiekunka-rehabilitantka. Gdy tam u nich bywam, nieraz rozmawiam z Mamą Marcina, o różnych sprawach, nieraz błahych ale rozmowa siłą rzeczy ześlizguje się na temat Marcina, który w zasadzie jest w centrum jej świata. Ostatnio w rozmowie powiedziała (nawet nie jako głębokie wyznanie ale naturalny stan swych myśli), że chciałaby aby Marcin odszedł przed nią, choćby jeden dzień wcześniej. Ale przed nią.

Nie jest ona pierwszą osobą w podobnej sytuacji, od której słyszałem tego typu słowa. Myślę, że pokazują one chyba najwymowniej jak bardzo odmienne jest to doświadczenie od tego które przeżywają matki zdrowych dzieci, dla których przeżycie ich śmierci jest chyba największą tragedią jaką sobie mogą wyobrazić. A właściwie wiele z nich – i trudno się temu dziwić – nie może nawet wyobrazić. W przypadku matek dzieci niesamodzielnych optyka bardzo często zmienia się diametralnie.

Niepokój o to co stanie się z ich ukochanymi, bezbronnymi podopiecznymi i w jakie dostaną się ręce jest permanentny. I nie ma wątpliwości, że nawet najbardziej profesjonalna i kompleksowa opieka z zewnątrz nie będzie mogła w pełni zastąpić tej, którą doznawali ze strony kochających rodziców. Bo ten stosunek emocjonalny coś co nie do wyszkolenia i zmierzenia. Dla tych, niesamodzielnych dzieci, a później już niesamodzielnych dorosłych, nawet jeśli nie potrafią tego wyartykułować, to wielka odczuwalna różnica. I nawet jeśli nie rozumieją co się wokół dzieje, czują. Czują niemniej głęboko niż reszta.

Jak żyć, Panie Premierze?

Odmienność doświadczenia matek z niepełnosprawnym dzieckiem tyczy się nie tylko sytuacji granicznych, ale także codziennego funkcjonowania. Ma to i swój wymiar socjalny. Moja wspomniana na początku tekstu przyjaciółka w Dzień Matki na swym facebooku dodała taki oto post, który ( za jej pełnym przyzwoleniem) pozwolę sobie przytoczyć:

„Każdemu wydaje się, że będzie miał piękne i zdrowe dzieci, a jego rodzina jest jak skała, nie do ruszenia. Wszystko się zmienia, kiedy przychodzi na świat wyczekiwane dziecko, a rodzi się dziecko z upośledzeniem. Wali się świat, rozpada rodzina, i z dzieckiem zostaje matka. Dzisiaj jest "Dzień Matki". Ktoś powiedział, że to najpiękniejszy zawód świata, ale i najtrudniejszy. O ile jest trudniejszy, kiedy zostaje sama z niepełnosprawnym dzieckiem wie o tym coraz więcej matek. Matka kocha, jest zdolna do wszystkiego, żeby zapewnić dziecku to co najlepsze, żeby było szczęśliwe, w miarę zdrowe i żeby żyło. Kolejne rządy, w tym obecnie nam panujący ma te wartości w tyle. Oby tylko pozbyć się problemu, oby na chwilę zatkać usta. Na tą jedną chwilkę. Bo jest "Rok Niepełnosprawnego". W ubiegłym roku odnotowano oficjalnie kilka samobójstw, poprzedzonych zamordowaniem swojego niepełnosprawnego dziecka, matek. Niebawem nastąpi eskalacja tego zjawiska, bo nie sposób przeżyć za 620pln + nawet alimenty. Zapłacić rachunki, kupić lekarstwa, środki opatrunkowe i jeszcze przeżyć. Nie mamy sposobu by zabezpieczyć nasze dzieci na wypadek naszej śmierci, nie dostaną renty rodzinnej. Dostają głodowe renty. A my? My mamy coraz mniej sił, żeby pielęgnować, opiekować się naszymi dziećmi. Nie każda z nas może iść do pracy. Kto przyjmie do pracy mamę w wieku 50+ z obciążeniem w postaci dziecka z niepełnosprawnością? Niezaradność? Bzdura! Myślę, że najlepiej być na proteście i to ze swoim dzieckiem. Skala problemu jest kolosalna! My nie możemy wyjechać "za chlebem", do Irlandii, ktoś obiecał nam stworzyć ją tutaj.(...) Myślę, ze właśnie 4 czerwca ;powinniśmy wykrzyczeć nasz głód i upokorzenie pod Kancelarią Naczelnego Pinokia w Polsce. Tak, proszę o eutanazję, bo:
-nie mam na czynsz i rachunki !
-nie mam na życie, życie godne nie rozpustne !
-nie chcę, żeby moje niepełnosprawne dziecko było głodne, pozbawione podstawowych i konstytucyjnych praw !
-moje dziecko ma prawo do życia, a jak tego nie zapewnia Polska to proszę o eutanazję.”


Indywidualna relacja robi wstrząsające wrażenie, ale wyraża ona z grubsza rzecz biorąc problemy, z którymi borykają się tysiące matek w nieco podobnym położeniu. Przewijające się słowa o eutanazji to wyraz rozpaczy tym bardziej piorunujący, że dla osób tych opieka nad dzieckiem stała się treścią ich życia. Ale jak żyć? Gdy matka z uwagi na opiekę nie pracuje i jedyne co otrzymuje w zamian to 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego na dziecko i 620 zł z tytułu rezygnacji z pracy (od kwietnia 820 ze względu na wywalczoną przez rodziny 200 złotową podwyżkę, aczkolwiek wedle słów uczestników delegacji rodzin, istnieją obawy, że z końcem roku podwyżka, która nie jest zapisana ustawowo, zostaje, przynajmniej dla części z nich wycofana). Choć świadczenie miało być podniesione od kwietnia, do wielu z nich pieniądze na czas nie doszły, a marnym pocieszeniem jest obietnica wyrównania za jakiś czas gdy na karku ma się do spłacenia rosnące rachunki. O leczeniu i rehabilitacji nie wspominając. Część może liczyć na alimenty ale ze ściągalnością u nas słabiutko, a po ich doliczeniu często matka wykracza poza próg interwencji socjalnej uprawniającej do świadczeń rodzinnych z których też mogło wpłynąć do płytkiej kieszeni. Choć wszystko są to groszowe sprawy nie pozwalające na godne przeżycie.

Bez pracy, w służbie

Dorobić legalnie też nie można, bowiem – póki co - pobieranie świadczenia wyklucza możliwość jakiejkolwiek pracy zarobkowej, a rząd choć obiecywał zmiany, jak widać z nimi się nie spieszy. Podobnie jak z uznaniem za pracę tego co robią pielęgnując swoich podopiecznych. Choć rodziny od lat walczą o „ uzawodowienie” opieki, w istocie to co robią to nie tylko praca, to coś więcej. Podczas grudniowego spotkania u Marszałek Kopacz na które rodziny parę dni wcześniej marzły demonstrując pod sejmem zostały wpuszczone wraz dziećmi) jedna z matek zajmująca się niesamodzielną córką od wielu lat, powiedziała, że tak naprawdę to nie jest praca, to jest nieomal służba drugiemu Człowiekowi. W całodobowej gotowości, bez limitu godzinowego, bez premii za nadgodziny, bez urlopu i wytchnienia. Bez choćby symbolicznej gratyfikacji.

Także samotne matki, które pracują, nie mają lekko. Ich wysiłku polski system wsparcia niemal w ogóle nie widzi. A przecież one również ponoszą ciężar ryzyka niesamodzielności swojego dziecka. I psychicznie. I zawodowo. I społecznie. Nie dość że gros tego co wypracują idzie na opłacenie opieki i rehabilitacji, gdy wracają z pracy często nie mogą oddać się własnym pasjom czy odpoczynkowi, ale siadają pracy na „ drugi etat” przy swoim dziecku. Za to nikt ich nie wynagradza. I często nikt nie wspiera. A to nie tylko odbija się na zdrowiu, a także na życiu towarzyskim. Gdy ostatnio byłem u Mamy Marcina, wcześniej wybierała się na imieniny do znajomych. W końcu nie poszła - nie miała z kim zostawić syna.

O tej problematyce, choć w sposób mniej zindywidualizowany, pisałem o tym już nieraz i na blogu, w prasie ogólnej, specjalistycznej i w tekstach naukowych. Ale ilekroć o tym słyszę, czytam czy znów piszę, jakiś bezsilny bunt przeciwko temu rodzi się od nowa. Zwłaszcza gdy ma się w oczach doświadczenia konkretnych osób.

Wiadomo matką się nie bywa, matką się jest. Nawet gdy zajmuje się w danym czasie czymś zupełnie innym. Ale w przypadku matek intensywnie opiekujących się dziećmi głęboko upośledzonymi te słowa nabierają dodatkowego, głębokiego wymiaru. Bowiem one z życiowej konieczności tak głęboko wrastają w rolę matki-opiekunki, że nie mają już często szans na realizowanie się w jakichkolwiek innych rolach, choć bardzo by chciały.

Myślę, że przynajmniej częściowo dobry system wsparcia tak środowiskowego jak i publicznego może im w tym choć odrobinę pomóc. By opieka, nawet ta intensywna, mogła być godzona z realizowaniem innych potrzeb. Podniesie to i ich potencjał długotrwałej opieki i wpływie na ich ogólny dobrostan, do którego powinny mieć przecież pełne prawo.

By upomnieć o owe kompleksowe wsparcie rodziny (nie tylko matki, ale także inni opiekunowie osób niesamodzielnych, zarówno starszych jak i dzieci) przejdą we wtorek 4 czerwca spod Kancelarii Premiera pod Sejm. Warto choć tego dnia być tam z nimi, wsłuchać w ich doświadczenie i okazać im solidarność.

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/28055/

andros - Sob Cze 08, 2013 18:12

Lubin: "Przytulisko" dla wszystkich

07.06.2013. Radio Elka

W budynku dawnego kina Polonia uroczyście otwarto Dom dla Osób Niepełnosprawnych im. Dzieci Kresów, w którym znajują się warsztaty terapii zajęciowej "Przytulisko". Honorowym gościem lubińskiej uroczystości był znany ksiądz Tadeusz Isakowicz - Zaleski, prezes Fundacji im. Brata Alberta.

Uroczystość otwarcia nowego obiektu poprzedziła msza św. w intencji osób niepełnosprawnych celebrowana przez biskupa pomocniczego diecezji legnickiej, ks. Marka Mendyka. Dom dla Osób Niepełnosprawnych powstał w odnowionym budynku dawnego kina Polonia. W adaptację starego budynku kina Polonia na siedzibę domu dla osób niepełnosprawnych zaangażowały się lokalne władze miasta i powiatu, wiele instytucji, fundacji i osób prywatnych. Na ten cel wydano około 300 tys. zł. (tom)

Komentarz:

3. Dodane przez Felix, w dniu - 08-06-2013 11:56
O ile mnie pamięć nie myli, to w miejscu gdzie znajdowało się kiedyś kino ,,Polonia" znajduje się teraz salon rowerowy Jacka Bodyka, a to, o czym traktuje ten artykuł, znajduje się w budynku sąsiadującym z tym salonem.

Źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63497/78/

*I to by się zgadzało: nie w budynku dawnego kina "Polonia", a w budynku z nim sąsiadującym...

andros - Pią Cze 14, 2013 19:37

Świadczenie pielęgnacyjne od 1 lipca 2013 r.

Z dniem 30 czerwca wygasa uprawnienie do świadczenia pielęgnacyjnego osobom, które nabyły to prawo na podstawie art. 11 ust. 4 ustawy z dnia 7 grudnia 2012 r. o zmianie ustawy oświadczeniach rodzinnych.

Zgodnie z ww. ustawą od 1 lipca 2013 r. obowiązuje zmieniony tryb i zasady przyznawania prawa do tegoż świadczenia.

Oprócz spełnienia ustawowych warunków uprawniających do świadczenia pielęgnacyjnego, należy złożyć stosowny wniosek wraz z wymaganymi dokumentami nie później niż do 31 lipca 2013 r.

Jakie to są dokumenty?

1.Wniosek o ustalenie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego
2.Kserokopie dowodów osobistych (dziecka, matki, ojca)
3.Kserokopie aktów urodzenia dzieci
4.Kserokopie orzeczenia o niepełnosprawności dziecka
5.Kwestionariusz dotyczący okresów składkowych i nieskładkowych
6.Oświadczenie dotyczące ubezpieczenia zdrowotnego (nowy wzór)
7.Wyroki rozwodowe/alimentacyjne
8.Ankieta służąca do poprawnego zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego oraz zdrowotnego
9.Zaświadczenie lekarskie określające zakres wymaganej opieki (dla dzieci po 16 r.ż.)
10.Wywiad z osobą ubiegającą się o świadczenie pielęgnacyjne
11.Oświadczenie o przebywaniu (bądź nie) na urlopie bezpłatnym/wychowawczym z tytułu opieki nad dzieckiem
12.Oświadczenie o przekazywanie przyznanego świadczenia na konto osobiste
13.Oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych
14.Oświadczenie zobowiązujące do informowania o każdej zmianie miejsca zamieszkania, adresu do doręczeń

andros - Pią Cze 21, 2013 07:58

Upośledzony Radek znów przed sądem. "Serce się kraje, żal mi tego dziecka"

Upośledzony Radosław Agatowski z Koszalina w poniedziałek ponownie stanął przed sądem. Rozprawę odroczono i nie wyznaczono kolejnego jej terminu, ponieważ nie pojawił się na niej pokrzywdzony. 25-latek oskarżony jest o kradzież dwóch rowerów. Wcześniej był już skazany za drobne, ale powtarzające się kradzieże i przebywa w więzieniu. Chłopak - według matki - nie umie czytać ani pisać, nie rozumie, dlaczego jest za kratami. Biegli twierdzą inaczej.

W poniedziałek w Koszalinie miała odbyć się kolejna rozprawa 25-letniego Radka. Tym razem oskarżony jest on o kradzież dwóch rowerów. Pokrzywdzony w sprawie nie stawił się jednak w sądzie - obecnie przebywa w Norwegii, rozprawę więc odroczono bez podania terminu.

- Serce mi się kraje, żal mi tego dziecka - powiedziała matka Radka, Elżbieta Agatowska. Jak dodała, syn skarżył jej się na ból gardła. Zauważyła też, że ma na nadgarstach otarcia od kajdanek.

Jak powiedział obrońca Radka, Wiesław Breliński, złożył wniosek o zrewidowanie opinii biegłych ws. Radka. Wcześniej orzekli oni, że chłopak ma ograniczoną poczytalność, ale rozumie, co się wokół niego dzieje i może odpowiadać karnie.

Skazany na więzienia

Radosław Agatowski był już wcześniej siedmiokrotnie skazany za kradzieże. Za kratami jest już od sierpnia ubiegłego roku. Mimo to jest przekonany, że nie był w domu zaledwie od miesiąca. W więzieniu ma zostać do 2017 roku - brzmi wyrok.

Według opinii jego matki i adwokata, Radek przywłaszczając cudze rzeczy nie zdawał sobie sprawy z tego robi. Zwykle myślał, że jak coś leży na drodze, to należy do niego. Zbierał wszystko, co metalowe. Pierwsze wyroki zapadły w zawieszeniu, ale Radek dalej zbierał.

Bezlitosny kodeks

Kodeks karny jest bezlitosny - tłumaczy Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie. - Sądy musiały zasądzić wykonanie kary i dlatego trafił do zakładu karnego, choć nie jest to taka osoba, która powinna była tam trafić - uważa. Przykucki dodaje, że sąd miał związane ręce, bo biegli psychiatrzy nie uznali Radosława za niepoczytalnego.

Matka Radosława powtarza mu, że już niedługo wróci do domu. Elżbieta Agatowska zwróciła się do prezydenta Bronisława Komorowskiego o ułaskawienie syna.

Źródło: http://www.tvn24.pl/wiado...cka,331738.html

andros - Sro Cze 26, 2013 10:04

Ćwierć miliona opiekunów straci prawo do świadczenia pielęgnacyjnego. Czy mają szansą na wygraną w sądzie?

Od przyszłego tygodnia 250 tys. osób, które nie pracują z powodu opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny, straci prawo do świadczenia pielęgnacyjnego. Jest to spowodowane zaostrzeniem przez rząd przepisów, które ma powstrzymać obserwowany w ostatnich latach gwałtowny przyrost uprawnionych do tego wsparcia. W efekcie znaczna część opiekunów w ogóle zostanie pozbawiona pomocy, ponieważ nie spełnia warunków uzyskania ani świadczenia pielęgnacyjnego, ani specjalnego zasiłku opiekuńczego. Te osoby chcą walczyć o pomoc w sądzie i doprowadzić do zaskarżenia ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Okres przejściowy

Rząd, modyfikując zasady uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego, postanowił wprowadzić restrykcyjne wymagania nie tylko wobec osób, które składają wniosek o taką pomoc po 1 stycznia tego roku, ale też tych, które otrzymują ją na podstawie przepisów obowiązujących do końca 2012 r. Takich opiekunów w ostatnim kwartale ubiegłego roku było 244,7 tys.

Artykuł 11 ustawy z 7 grudnia 2012 r. o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1548) wskazuje, że decyzje przyznające im świadczenie pielęgnacyjne wygasną z mocy prawa 30 czerwca 2013 r. To oznacza, że aby otrzymać pomoc od 1 lipca, osoby te muszą jeszcze raz złożyć wniosek o przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego, a jeśli nie spełniają kryteriów jego uzyskania – o specjalny zasiłek opiekuńczy. Problem w tym, że tę drugą formę pomocy jest im równie trudno uzyskać jak świadczenie pielęgnacyjne. Wskazują na to informacje zebrane w gminach przez DGP. Samorządy wydały niewiele decyzji przyznających specjalny zasiłek. Przyczyną jest kryterium dochodowe oraz konieczność udowodnienia, że rezygnacja z zatrudnienia była bezpośrednio powiązana z objęciem opieką niepełnosprawnego krewnego. Sam rząd szacuje zresztą, że liczba uprawnionych do specjalnego zasiłku wyniesie tylko ok. 30 tys.

Utrata bez decyzji

Część osób, które od przyszłego tygodnia zostaną pozbawione jakiejkolwiek pomocy, w tym np. dzieci opiekujące się rodzicami czy zajmujące się rodzeństwem, postanowiła zaprotestować przeciwko wprowadzonym zmianom. Powstała nawet grupa Wykluczonych Opiekunów.

– Protestowaliśmy w tej sprawie przed kancelarią premiera. Złożyliśmy też petycje w Sejmie i Senacie, ale nic nie udało nam się uzyskać – informuje Marcin Berent, jeden z opiekunów, który od lipca straci prawo do świadczenia pielęgnacyjnego.

Osoby, którym odebrano świadczenia, uważają też, że w ten sposób naruszone zostały ich prawa nabyte. Na takie wątpliwości zwracało już uwagę Rządowe Centrum Legislacji.

Niektórzy opiekunowie chcieliby więc odwołać się od odebrania im pomocy, a nawet zaskarżyć przepisy do Trybunału Konstytucyjnego. Nie jest to jednak proste, ponieważ większość gmin nie wydaje im decyzji uchylających lub wygaszających świadczenia.

– Nie mamy do tego podstawy prawnej. Art. 11 ustawy nowelizującej wskazuje, że wygasają one z mocy prawa po 30 czerwca br. – mówi Edyta Zaleszczak-Dyks, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku.

Dodaje, że gminy zostały zobowiązane tylko do powiadomienia wszystkich osób uprawnionych o tym, że od lipca nie będą otrzymywały pomocy, oraz o nowych zasadach przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego i specjalnego zasiłku opiekuńczego. Takie informacje zostały przekazane, zgodnie z nowelizacją, do końca lutego.

– Początkowo planowaliśmy też wydanie tym osobom decyzji, ale otrzymaliśmy pismo z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w którym wskazano, że takie postępowania prowadzące do wygaśnięcia świadczeń nie powinny być wszczynane – tłumaczy Przemysław Andrysiak, kierownik działu świadczeń MOPR w Zabrzu.

Tam jednak, na wniosek jednej z osób, wydana zostanie decyzja o odmowie wszczęcia postępowania.

Również zdaniem Aleksandry Urbanowskiej-Bohun, radcy prawnego z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych P.J. Sowisło & Topolewski, gminy nie mają podstaw do wygaszenia mocą własnych decyzji. Ogólna regulacja w tym zakresie zawarta jest w art. 162 par. 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego.

– Dany przepis prawa musi zawierać dyspozycję do wygaśnięcia decyzji. Musi więc wprost wskazywać, że potwierdzeniem okoliczności utraty jakiegoś uprawnienia jest konieczność wydania decyzji w tym zakresie przez właściwy organ – wyjaśnia Aleksandra Urbanowska-Bohun.

Dodaje, że w tej sytuacji brak przepisu upoważniającego oznacza też, że osoby pozbawione w ten sposób uprawnień nie mają możliwości indywidualnego kwestionowania tej okoliczności.

Skarga po wniosku

Niektóre gminy zdecydowały się zaś na wszczęcie postępowań wygaszających świadczenia dla opiekunów i wydanie im decyzji. Tak jest m.in. w Koninie i Opolu.

– Osoby niezadowolone z utraty uprawnień, a tych jest wśród opiekunów bardzo dużo, powinny mieć prawo do złożenia odwołania. A ewentualna skarga do TK może zakończyć się powodzeniem – uważa Anna Kwaśniewska, dyrektor MOPR w Koninie.

Anna Radlak, dyrektor Miejskiego Centrum Świadczeń w Opolu, dodaje, że dzięki takim decyzjom łatwiej będzie wznowić postępowanie w przypadku zakwestionowania przez trybunał nowych przepisów.

Jednak brak decyzji wygaszającej lub uchylającej dotychczasowe uprawnienia nie oznacza, że opiekun nie może odwoływać się od pozbawienia go pomocy. Osoby te muszą złożyć wniosek o świadczenia.

– Jeśli nie będą one spełniać kryteriów na podstawie nowych przepisów i otrzymają decyzje odmowne, to od nich mogą się odwołać i kwestionować niesłuszność zmiany warunków otrzymywania wsparcia – podkreśla Aleksandra Urbanowska-Bohun.

Dodaje, że w ten sposób sądy administracyjne zyskają możliwość zwrócenia się do TK o zbadanie zgodności ustawy z konstytucją. Również samemu skarżącemu otwiera się droga do zaskarżenia wydanego orzeczenia, po tym jak wyczerpie środki odwoławcze.

Źródło:
http://praca.gazetaprawna..._w_sadzie.html#

andros - Sob Cze 29, 2013 09:27

Apel o godne warunki życia dla niepełnosprawnych

opr. DS
sobota, 29 czerwca 2013 08:40

30 lipca br. w godz. od 14.30 do 15.30 na płycie jaworskiego Rynku odbędzie się plenerowe spotkanie mieszkańców Jawora z uczestnikami wyprawy, której celem jest zwrócenie uwagi na warunki życia osób niepełnosprawnych.

Wyprawa jest przedsięwzięciem Koła Towarzystwa Walki z Kalectwem w Gorzowie, które w ramach projektu „Równość i Godność” chce zwrócić uwagę władz administracyjnych wszystkich szczebli naszego państwa na stworzenie właściwych warunków do życia osób niepełnosprawnych. Dlatego uczestnicy wyprawy wszędzie tam, gdzie dotrą, prezentować będą swoje postulaty, zbierając jednocześnie podpisy wszystkich spotkanych ludzi na trasie wyprawy. Trasa wyprawy to ok. 2,5 tys. kilometrów dookoła Polski.

Wśród postulatów, znajduje się m.in. apel o wczesne wspomaganie rozwoju dziecka, aby matki narodzonych dzieci niepełnosprawnych mogły być zatrudniane jako ich opiekunki, a tym samym wypracowywałyby sobie prawo do emerytury, by budynki użyteczności publicznej, urzędy, placówki kultury, szkoły, przedszkola, przychodnie, a także budynki mieszkalne jak również ulice i chodniki były bez barier architektonicznych.

Dokumenty zebrane w ramach realizacji projektu zostaną przekazane do Rzecznika Praw Obywatelskich, Komisji Sejmowej Spraw Społecznych Kancelarii Premiera i Prezydenta RP, Rzecznika Praw Dziecka, Ministerstwa Sportu i Turystyki, Pełnomocnika Rządu ds. Równości.

Źródło: http://www.e-legnickie.pl...iepenosprawnych

andros - Sob Lip 06, 2013 07:37

Lubin: Mniej osób niepełnosprawnych

W pierwszym półroczu 2012 lekarze orzecznicy Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności wydali 1446 orzeczeń.

W I półroczu 2013 wydano 1334, a tym samym odnotowano zmniejszenie wydanych orzeczeń o 112 orzeczeń w porównaniu z rokiem 2012. Wśród składających wnioski na równym poziomie byli kobiety i mężczyźni. Główną przyczyną orzeczeń o niepełnosprawności w powiecie lubińskim było upośledzenie narządu ruchu oraz choroby układu oddechowego i krążenia. Zgodnie z ustawą o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych występują trzy stopnie niepełnosprawności – znaczny, umiarkowany i lekki. O te stopnie mogą ubiegać się osoby po 16 roku życia. W przypadku osób przed 16 rokiem życia nie orzeka się o stopniu niepełnosprawności. W większości przypadków osoby składające wniosek ubiegały się o orzeczenie, w celu zatrudnienia a także w celu uzyskania zasiłku pielęgnacyjnego czy karty parkingowej. Wnioski o uzyskanie zasiłku pielęgnacyjnego można składać w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Lubinie.

Źródło: http://www.powiat-lubin.p...pelnosprawnych/

andros - Sob Lip 20, 2013 09:19

Dworce kolejowe przeszkodą dla niepełnosprawnych

Zbyt wąskie przejścia, za dużo schodów i bezmyślność zarządców. Niepełnosprawni nadal narzekają na polskie dworce kolejowe. Tak wynika z audytu przeprowadzonego na zlecenie PKP. Dotychczas do spółki spłynęły wyniki z siedmiu dworców. Trzy z nich są w Warszawie.

Najgorsza sytuacja jest na Dworcu Zachodnim, który nie przeszedł gruntownej modernizacji przed Euro 2012. Jarosław Bator, który zarządza nieruchomościami w PKP przyznaje, że poruszanie się po dworcu jest dla nich prawdziwym wyzwaniem. Co więcej, przeprowadzenie zmian nie będzie łatwe. Przeszkodą są wąskie dojścia na perony, które w tej chwili uniemożliwiają zainstalowanie ułatwień. Dlatego dla wielu osób dotarcie do pociągu może być w tej chwili niemożliwe.

Nieco lepiej jest stacjach, które niedawno były modernizowane. Jednak na dworcach Wschodnim i Centralnym nie ma żadnej rampy, ani windy. Część kas ma taką konstrukcję, że osoby poruszające się na wózku nie mają szans na kupno biletu. Czasami przeszkody są skutkiem złego zarządzania dworcem. Czasami ścieżki dla niewidomych niepełnosprawnych są zastawiane, a w zimie nie odśnieżane.

Na dworcach brakuje też ułatwień dla osób głuchoniemych.

Kolejarze zapewniają, że drobne utrudnienia będą usuwane na bieżąco. Jednak na duże inwestycje, takie jak przebudowa Dworca Zachodniego nie ma co liczyć w najbliższym czasie. PKP wystąpiły właśnie do stołecznego ratusza o przyznanie tak zwanych warunków zabudowy dla projektu gruntownej modernizacji. Realizacja inwestycji potrwa więc co najmniej kilka lat.

(miko, ib)

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...l?ticaid=110fa2

*Lubin ma to wszystko "z głowy"...

andros - Sro Lip 24, 2013 11:52

Firmy boją się zatrudniać niepełnosprawnych

Spośród 5 milionów dorosłych niepełnosprawnych pracuje tylko co piąta osoba. Pracodawcy chcą dostać dotacje, ale woleliby, aby u przyjmowanych osób nie było widać ich uszczerbku na zdrowiu.

Istnieje wiele przyczyn, że osoby niepełnosprawne nie są aktywne zawodowo. Od barier architektonicznych i komunikacyjnych na drodze do i z pracy, przez niewystarczającą świadomość pracodawców o umiejętnościach i kompetencjach osób niepełnosprawnych, po trudną sytuację na rynku pracy dla wszystkich.

Pracy osób niepełnosprawnych towarzyszy wiele mitów i stereotypów. Do stereotypów należą określenia takie jak: „mogą wykonywać tylko prace proste i powtarzalne”, „wymagają w pracy pomocy ze strony innych – zawsze ktoś to będzie musiał zrobić”, „częściej niż inni zatrudnieni opuszczają pracę z przyczyn zdrowotnych”, „nie posiadają właściwych dla prowadzenia biznesu umiejętności”. Wielu pracodawców uważa, że osoby niepełnosprawne mogę głównie świadczyć prace pomocnicze, o czynnościach powtarzalnych, obarczone niskim stopniem odpowiedzialności i koniecznością wykorzystania zdolności kreatywnych i eksperckich.

Z informacji uzyskanych w agencjach pośrednictwa pracy dla osób niepełnosprawnych wynika, że co trzecią ofertę pracy proponują stowarzyszenia, organizacje pozarządowe. Co dziewiąte ogłoszenie kierowane do agencji pochodziło z firm budowlanych lub od podmiotów zajmujących się handlem detalicznym. Pracowników szukały też firmy hotelarsko -gastronomiczne. Bardzo rzadko (nieco ponad 1 proc. ofert) współpracą z osobami niepełnosprawnymi są zainteresowane urzędy i administracja publiczna.

Pracownicy agencji pośrednictwa pracy, cytowani w raporcie przyznali, iż większość pracodawców ( prawie 97 proc.) najpierw interesuje się stopniem i rodzajem niepełnosprawności.

Respondentów zapytano również o to, w jakich zawodach najtrudniej jest znaleźć zatrudnienie osobie niepełnosprawnej. To stanowiska zarządcze (kierownicze), zawody techniczne wymagające specjalistycznych uprawnień, zawody administracyjne, zawody wymagające dużej dyspozycyjności lub mobilności.

Źródło: http://biznes.onet.pl/pra...62,1,news-detal

andros - Sro Lip 24, 2013 12:12

Lubin: Okradli niepełnosprawnego

To mógł być chuligański wybryk albo chęć szybkiego wzbogacenia się. Ale teraz 72-letnia lubinianka i jej 46-letni, niepełnosprawny syn mają ogromny problem – w nocy ktoś ukradł wózek inwalidzki mężczyzny. Szuka go lubińska policja i prosi mieszkańców o pomoc.


Kradzież lubinianka zgłosiła dziś rano. – Wczoraj po godzinie 23 kobieta zostawiła na klatce schodowej bloku przy ulicy Budziszyńskiej 25 wózek inwalidzki swojego chorego syna. Dziś rano, gdy pokrzywdzona wyszła z mieszkania wózka już przed nim nie było – relacjonuje młodszy aspirant Karolina Hawrylciów z lubińskiej policji.

Mundurowi przepytali już sąsiadów, ale nikt nic nie widział. – Z uwagi na obecne niedogodności spowodowane brakiem wózka, policja apeluje do wszystkich mieszkańców o poinformowanie dyżurnego naszej komendy, jeśli zauważą na terenie miasta porzucony wózek lub byli świadkami tego przestępstwa – podkreśla policjantka.

Dodajemy, że wózek ma czarne siedzisko, rączki w kolorze jasno-brązowym, obręcze kół bocznych są stalowe, przednie małe koła są popielate.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...osprawnego.html

*Jakim trzeba być człowiekiem, żeby dopuścić się czegoś podobnego...?! :szok:

NEVIL - Sob Sie 31, 2013 09:39

Pokażą filmy o niepełnosprawnych


31.08.2013. Radio Elka

Osiem filmów, które były prezentowane na Europejskim Festiwalu Filmowym „Integracja, Ty i Ja” w Koszalinie, będzie można zobaczyć w Lubinie. Po raz pierwszy w projekt włączyło się Centrum Kultury Muza. Na kinowym ekranie w środę i czwartek będzie można obejrzeć filmy z Polski, Francji, Serbii, Laosu i USA.


- Festiwal odbywa się od 10 lat. Jest to jedyna taka impreza w Polsce i w Europie. W najbliższym tygodniu jednocześnie w kilku polskich miastach będzie można obejrzeć filmy o niepełnosprawnych. Ideą festiwalu jest integracja niepełnosprawnych ze społeczeństwem poprzez pokazywanie filmów o ich problemach i ich życiu - mówi Beata Kurpińska z Muzy.

Filmy podzielono na dwa półtoragodzinne bloki. Każdego dnia będzie emitowany jeden blok. Seanse będą się odbywać o godzinie 17 i 19. Trzy z ośmiu filmów będą posiadać deskrypcję audiowizualną dla niesłyszących. Wstęp na pokazy jest wolny. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64952/78/

NEVIL - Czw Wrz 05, 2013 09:34

Wyciągają niepełnosprawnych z domów




Dwie nowe pracownie uruchomią wkrótce Warsztaty Terapii Zajęciowej „Promyk” i „Słoneczko”. – W związku z tym mamy możliwość przyjęcia na zajęcia dodatkowych dziesięć osób – zapowiada prezes Stowarzyszenia Przyjaciół i Rodziców Osób Niepełnosprawnych „Równe Szanse”, Dariusz Jankowski.

Warunkiem przyjęcia na warsztaty jest ważne orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym lub umiarkowanym ze wskazaniem do terapii zajęciowej. Zajęcia są całkowicie bezpłatne.

– Organizujemy wycieczki, wizyty w muzeach, wyjścia do kina, a także udział w lokalnych imprezach kulturalnych, rekreacyjnych i sportowych. Wszystko po to, by osoby mniej sprawne nie zamykały się ze swoimi problemami w domu, tylko otworzyły się na świat – tłumaczy Dariusz Jankowski.

W ostatnim czasie na terapię przyszedł 23-letni mężczyzna. – Okazało się, że to jego pierwsze wyjście na miasto. Dotychczas, z obawy przed brakiem akceptacji, przebywał wyłącznie w swoim domu. Właśnie na takie osoby czekamy. Wyjdźcie z ukrycia, a przygotujemy was do samodzielnego życia – zapewnia prezes.

Zgłoszenia przyjmowane są pod adresem:
WTZ „Promyk”
ul. Kukuczki 39
59-300 Lubin
nr 76 752 15 06
w godzinach od 8 do 15

źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ch_z_domow.html

NEVIL - Czw Wrz 05, 2013 11:57

ROZKRZYCZ AUTYZM - koncert charytatywny dla dzieci z autyzmem





"Rozkrzycz autyzm", pod takim hasłem stowarzyszenie "Dar losu" organizuje 7 września o godzinie 18:00 koncert charytatywny w CK Muza, z którego całkowity dochód przekazany zostanie na terapię dla dzieci autystycznych.


- Koncert odbędzie 7 września w restauracji CK Muza. Jest to koncert na rzecz dzieci z autyzmem. Podczas koncertu wystąpia lokalni artyści i nie tylko - będzie loteria fantowa, batonikowa, będzie aukcja przedmiotów wartościowych. Bedą też projekcje multimedialne - Czym jest autyzm? Gdzie szukać pomocy? W czasie tego koncertu bedzie się działo bardzo dużo rzeczy - zapewnia jeden z organizatorów Mariusz Tryniszewski Muzykomaniek. - Całkowity dochód i z wejściówek w cenie 15 zł. i aukcji oraz loterii będzie przeznaczony na terapię dzieci autystycznych. Cegiełki/wejściówki są już do nabycia w kasie CK Muza.

- W Lubinie takich dzieci jest dośc sporo. Trudno jednak powiedzieć konkretnie ile jest dzieci autystycznych w Lubinie ponieważ nie każdy rodzic przyznaje sie do tego. ja sama znam około dwudziestu rodzin, których dotyczy problem autyzmu. Podejrzewam, że takich rodzin jest o wiele, wiele wiecej. - mówi Sylwia Majewska, mama 5-letniego Alana cierpiącego na autyzm.

- Nasze Stowarzyszenie skupia przede wszystkim rodziców i dzieci, których dotyczy ten problem. Zbieramy pieniądze na terapię dla naszych dzieciaczków, m. in. na arteterapię, logopedę, logorytmikę, muzykoterapię i zajęcia teatralne, zajęcia ruchowe. Koszt terapii takiego dziecka jest około 1000 zł. w zwyż. Nie każdego rodzica stać na to. W naszym regionie nie mamy nic dla naszych dzieciaczków. Pozostają duże aglomeracje, jak Wrocław. dodaje Sylwia Majewska.

- Chcemy wspomóc dzieciaczki finansowo żeby miały terapię a także chcemy powiększyć wiedzę na temat autyzmu wśród społeczeństwa i pokazać jakie te dzieci mają problemy w życiu codziennym - nadwrażliwość słuchowa, dotyk, dźwięki, stereotypie.

Przed wejściem na koncert będzie stoisko doswiadczalne gdzie będzie można doświadczyć na czym polegają zaburzenia autystyczne i zobaczyć i poczuć w jaki sposób dzieci autystyczne odbierają świat - jak funkcjonują.

Joanna Pyzińska, Prezes Stowarzyszenia - Problem autyzmu jest znany i nieznany od dawna. Dzieci z autyzmem zawsze było dużo lecz były one zamykane przed światem. Uważane były za gorsze.

- Od państwa polskiego te dzieci dostaja bardzo mało. Dziecko powinno mieć osiem godzin terapii dziennie a mają zapewnione tylko od czterech do sześciu godzin terapii w miesiącu. Całą resztę z własnej kieszeni muszą pokryć rodzice. Jeżeli rodziców nie stać na terapię dzieci są poprostu zamykane w domu. - Chcemy stworzyć na naszym terenie przede wszystkim miejsce do diagnozy tych dzieciaczków. Autyzm można już zdiagnozować w pierwszym roku życia dziecka, a im wcześniej terapia jest rozpoczęta tym są lepsze rokowania dla dziecka na przyszłość. Jednak rodzice muszą mieć jakąkolwiekwiedzę na ten temat.

- Wrażliwość tych dzieci jest potężna. To nie jest choroba. Ja autyzm nazywam fenomenem. Nie potrafimy stwierdzić z czym mamy do czynienia. Wrażliwość tych dzieci jest ogromna, potężna. Przez to te dzieci sie wycofują. Nie wiemy jaki jest u nich mechanizm działania układu nerwowego. Ja osobiście do zajęć warsztatowych z tymi dziećmi podeszłam intuicyjnie i są efekty. - mówi Edyta Rola - Marcinowska.

Organizatorzy zapewniają dużo dobrej zabawy i sporą dawkę wiedzy na temat autyzmu.

Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci z Autyzmem i Innymi Zaburzeniami Rozwojowymi „Dar Losu" skupia rodziców i osoby, którym problem autyzmu i innych zaburzeń u dzieci nie jest obojętny. Powstało z potrzeby zorganizowania bazy diagnostycznej (autyzm) i terapeutycznej dla dzieci z Legnicy i okolic, skupiającej w jednym miejscu wszystkie zajęcia niezbędne do pokonania trudności wynikających z zaburzenia, nabrania wiary we własne siły, integrowania się z osobami o podobnych problemach. Członkowie Stowarzyszenia za cel postawili sobie organizację grup wsparcia dla rodziców, spotkania ze specjalistami, pozyskiwanie środków na terapię prowadzoną na wysokim poziomie, przez najlepszych terapeutów.



źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,10442.html

NEVIL - Pią Wrz 06, 2013 12:06

Amerykańska konferencja




Wczoraj bawiły się z podopiecznymi Warsztatów Terapii Zajęciowej „Promyk”, a już dziś przeprowadzą konferencję, w której udział mogą wziąć chętne mieszkanki naszego miasta. Sześć Amerykanek, które na co dzień działają przy kościele baptystów, przebywa od początku tygodnia w Lubinie. – Chodzi o to, by pokazać, że narodowość i języki nie są barierą – tłumaczy Aneta Więcek-Zabłotna ze Stowarzyszenia „Równe Szanse”.

Przewodnikiem kobiet po naszym mieście i inicjatorem cyklu spotkań jest Zbyszek Hanaczewski, który zajmuje się lubińskim kościołem baptystów. Lubinianin poznał Maggie, Sue, Patii i Lilę podczas swojego pobytu w Stanach Zjednoczonych.


– To już druga wizyta pań z Woodstocku w stanie Georgia w USA w tym miejscu. Podobnie jak ostatnio, Amerykanki zorganizowały tym razem kilka zabaw dla podopiecznych ośrodka. Wcześniej odwiedziły także Dom Samotnej Matki w Ścinawie – opowiada lubinianin.

Niepełnosprawni zostali podzieleni na cztery grupy, z których każda wykonywała inne zadanie. – Pierwsi robili obrus, drudzy farbowali koszulki, trzeci tworzyli ozdoby z gąbek a kolejni wymyślali kartki artystyczne. Podczas pracy okazało się, że jakiekolwiek bariery nie mają żadnego znaczenia. Liczą się natomiast gesty i uczucia. Cieszymy się, że ktoś z tak daleka nas zauważył – przyznaje Aneta Więcek-Zabłotna.


Dziś Amerykanki, w budynku ośrodka przy ul. Kukuczki 39, przeprowadzą „Kobiecy wieczór”. – Będziemy mówiły o tym jak uporządkować swoje życie. Serdecznie zapraszamy was do wspólnego poznawania Boga – zapowiadają organizatorki.

Początek spotkań zaplanowano na godz. 18. Nazajutrz będzie można wziąć także udział w wykładach warsztatach, które rozpoczną się już o godz. 10.

źródło + foto http://www.lubin.pl/aktua...onferencja.html

andros - Czw Wrz 12, 2013 08:12

Solidarność z niepełnosprawnymi i wykluczonymi

2013-09-11 11:03:07
Artykuł ukazał się pierwotnie w Dzienniku Trybuna dnia 9 września.

***
Zbliżające się protesty głównie rozpatrywane są pod kątem nasilającego się konfliktu pracowniczego( a mówiąc ściśle: związków zawodowych ze stroną rządową). Warto jednak zauważyć, że wydarzenie to jednak wykracza poza wspomnianą kwestię pracowniczą, a grup które wyjdą w tych dniach na ulice i mównice jest znacznie więcej. Związki zawodowe zapraszając je do wspólnej akcji, pokazują, ze nie będzie to event przeprowadzony w imię interesu, choćby słusznego, jednej grupy społecznej, ale uniwersalny protest przeciwko krzywdzie wywołanej niewłaściwą polityką gospodarczą i społeczną. Jedną z grup, odczywających to na własnej skórze są osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie, który swój społeczny gniew ale i postulaty wyrażą publicznie 13 września.

Opiekunowie osób niepełnosprawnych walczą o swoje prawa, notorycznie deptane, już od lat. Tym razem jednak ich walka wpisze się w nieco szerszy ruch protestu. Miejmy nadzieje, że ich postulaty nie utoną w gąszczu powszechnego niezadowolenia a uda im się przebić w bardzo konkretnej postaci. Może temu sprzyjać perspektywa osobnego wystąpienia opiekunów osób starszych ( określających się mianem "wykluczonych opiekunów") oraz rodziców niepełnosprawnych dzieci. Obydwie grupy są pokrzywdzone, mają pewne wspólne interesy i wzajemnie popierają swoje dążenia, jednak ich sytuacja prawna i w konsekwencji socjalna jest coraz bardziej odmienna, wobec czego warto przyjrzeć się o co walczy każda z grup.

Rodzice niepełnosprawnych dzieci

Rodzice dzieci niepełnosprawnych przyjadą z różnych stron Polski. Z samego Torunia, gdzie działa Stowarzyszenie " Mam przyszłość" będące stałym uczestnikiem protestów i rokowań w imieniu rodzin osób niepełnosprawnych , ma przyjechać około 30 osób autobusem, który zapewnili i opłacili działacze Solidarności. Warto ten fakt podkreślić, gdyż pokazuje, że wsparcie ze strony związkowej w tym wypadku nie ogranicza się jedynie do formalnego udostępnienia przestrzeni innym grupom, ale także obejmuje finansowe i organizacyjne wsparcie dzięki, któremu przyjazd staje się realny. Duża część rodzin niepełnosprawnych dzieci boryka się z tak głębokim ubóstwem ( w 12% tego typu gospodarstw domowych żyło w 2012 roku skrajnej biedzie) że nawet pojedynczy wyjazd byłby poniżej ich możliwości.

To właśnie sprawy socjalno-bytowe mają stać się główną treścią wystąpień. Żądania jakie będzie można usłyszeć w nadchodzący piątek to kontynuacja tego co było po wielokroć zgłaszane w kolejnych petycjach i na transparentach w czas protestów. Przypomnijmy fragmenty ostatniej petycji z demonstracji 4 czerwca 2013 roku, które niestety nie straciły na aktualności.

"Nie wstydzimy się naszych niepełnosprawnych dzieci. To z winy rządu nasza sytuacja jest dramatyczna i cały czas się pogłębia.(...) W Polsce wobec takich rodzin jak nasze uprawiana jest Polityka Eutanazji i Dyskryminacji na niebywale wysokim poziomie (...) Od wielu lat brakuje środków na podstawowe potrzeby – rehabilitację, leki, sprzęt medyczny. Dzisiaj po wielu podwyżkach brakuje w naszych rodzinach na jedzenie i czynsz".

Nie jest to gołosłowne. Na dziecko niepełnosprawne przypada jedynie 153 złotych zasiłku pielęgnacyjnego, nie waloryzowany od 10 lat; renta socjalna (gdy dziecko przekroczy 18 lat) to niska kwota jak na potrzeby dorosłego, niesamodzielnego i niezdolnego do pracy człowieka, wymagającego opieki drugiej osoby, która często wówczas również ma ograniczone możliwości zarobkowania. A 820 złotych (do niedawna 620) świadczenia pielęgnacyjnego - kwota, którą otrzymuje opiekun w zamian za całkowitą rezygnację z pracy również nie pozwala na godne życie, zwłaszcza gdy w rodzinie jest na utrzymaniu więcej osób zależnych lub nie ma innego źródła dochodu, a tak jest na przykład gdy jeden rodzic (najczęściej matka) zostanie sam z dzieckiem.

Iwona Hartwih ze Stowarzyszenia " Mam przyszłość" przypomina, że wciąż wbrew obietnicom rodzinom nie przedstawiono projektu, który by ostatniej 200 złotowej podwyżce świadczenia nadawał rangę ustawową, a to rodzi obawy, że z początkiem 2014 roku pomoc (obecnie na mocy rządowego programu) może zostać cofnięta i wrócić do wysokości 620 złotych.

Wykluczeni opiekunowie osób dorosłych

Drugą grupą, która z tytułu opieki nad bliskimi nie otrzymuje wsparcia pozwalającego na godne życie, są opiekunowie osób starszych. W przypadku tych osób sytuacja nie tylko się nie poprawia, ale wręcz pogarsza. Zwłaszcza po ostatniej nowelizacji ustawy o świadczeniach, w której wiele utraciło prawo do świadczenia pieniężnego. Dotychczas przysługiwało im świadczenie pielęgnacyjne, dziś zaś jedynie specjalny zasiłek opiekuńczy, które by otrzymać, spełnić muszą szereg kryteriów, na czele z dochodowym. Wiele z tych, którzy dotychczas pobierali świadczenie teraz może zostać bez wsparcia, co skazuje ich na nędze i wykluczenie. Opiekująca się od lat całodobowo mężem, Pani Danuta, która wybiera się na piątkowy protest, przypomina też że wraz z uprawnieniem do świadczenia, część opiekunów zostanie także bez ubezpieczenia rentowo-emerytalnego i zdrowotnego, które dotychczas opłacały im podmioty wypłacające świadczenie.

Opiekunowie czują, że odbiera im się prawa nabyte a także wyklucza społecznie, w dodatku w atmosferze walki " z oszustami" i " wyłudzaczami". Jak wskazuje Pani Danuta, by sprawdzić czy ktoś faktycznie sprawuje opiekę, są odpowiednie służby i rzeczywiści opiekunowie nie boją się kontroli. Nie chcą być jednak niesłusznie karani, ograniczeniem prawa do materialnej pomocy. Od paru miesięcy w tej sprawie swoje skargi kierują między innymi do Rzecznika Praw Obywatelskich, który złożył wniosek w tej sprawie do rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny.

Przyjazd na protest dla "wykluczonych opiekunów" to również nie lada wyzwanie. Są to w odróżnieniu od wielu rodziców dzieci osoby przeważnie starsze i nierzadko same schorowane oraz mało mobilne. Do tego dochodzą ograniczone środki i konieczność zorganizowania opieki zastępczej na czas choćby krótkiej nieobecności przy chorym.

Do tej grupy również rękę wyciągnęła Solidarność oferując refundację lub organizację przyjazdu na protest dla tych opiekunów, którzy zgłoszą się w lokalnych strukturach związku i zadeklarują chęć przybycia na protest. 11 września opiekunowie planują dostarczenie petycji, zaś dwa dni później dołączą do Związku Syndykalistów Polskich i Stowarzyszenia Lokatorów.

***
Obecność w dniach protestu grup nie-pracowniczych (co bynajmniej nie znaczy, że nie wykonujących realnej i potrzebnej pracy) nawet gdyby okazała się niezbyt głośna i liczna, może być symptomem rodzenia się między-grupowej solidarności w warunkach obejmującego coraz szersze grupy ryzyka wyrzucenia poza społeczny nawias. Jest to też sygnał, że tyle razy publicznie lżone związki zawodowe są gotowe zauważyć także krzywdę innych grup, których formalnie nie reprezentują i zdolne do tego by
włączyć je do wspólnej walki.

Raff

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/28556/

Wnioski z posiedzenia Komisji
2013-09-11 22:59:59

Po powrocie z dzisiejszego posiedzenia Komisji Sejmowej Polityki Społecznej i Rodziny, mam niestety poczucie – bez cienia schadenfreude – że piątkowy protest jednak nie tylko powinien, ale wręcz musi się odbyć.

Przedstawiciele rządu nie przygotowali dla nas żadnych konkretów, nie odpowiedzieli niemal na żadne z postawionych przez przybyłych z daleka opiekunów pytań, a w głosowaniu nie uzyskała poparcia propozycja przedstawienia przez Prezesa Rady Ministrów na posiedzeniu Sejmu "Informacji rządu na temat sytuacji opiekunów osób niepełnosprawnych"
jak postulowała reprezentowała Solidarna Polska, główny inicjator tematyki dzisiejszych obrad. Poparli ją stanowiący mniejszość posłowie Ruchu Palikota i Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Posłowie PSL i PO zagłosowali przeciw, a posłowie PIS wyszli. Wstyd.


Frustrujący brak konkretów

Jedyne co zapowiedzieli ( bez podania konkretów)reprezentujący Rząd Pełnomocnik ds.osób niepełnosprawnych Jarosław Duda i podsekreraz Stanu w MPiPS, Pani Elżbieta Seredyn to to, że właśnie otrzymano zielone światło dla prac nad projektem, który by zrównywał pozycję opiekunów dorosłych i dzieci a także – jak zrozumieliśmy – podniesienia do 2015 roku świadczenia do wysokości w oparciu o skalę Barthela ( skala wykorzystywana w opiece długoterminowej do pomiaru niesamodzielności). Projekt miałby być przedstawiony w przeciągu kilku tygodni ( a pod koniec września resort ma się ponowie spotkać z delegacją rodziców). W odpowiedzi na wyrażające lęk wielu opiekunów pytanie Pani Iwony Hartwich, ze stowarzyszenia " Mam przyszłość" o wysokość świadczenia pielęgnacyjnego od nowego roku, reprezentująca Ministerstwo Pani Seredyn zapewniła, że podwyżka świadczenia pielęgnacyjnego – 200 złotych – w ramach rządowego programu – nie wygaśnie z końcem roku i zostanie przedłużono.

Z pozoru te zapewnienia powinny nas uspokoić. Zbyt długo jednak uczestniczymy w spotkaniach z tymi czy inni władzami, by nie dać się łatwo zbyt ogólnikowym obietnicom. Zacznijmy od początku.
To, że resort niebawem rozpocznie pracę nad projektem słyszeliśmy już w styczniu 2012 roku. Rodziny miały niebawem poznać jego założenia, ale władze przez długi czas milczały, wobec czego rodzice zorganizowany kolejny protest. Wówczas padło – tym razem z ust Premiera w towarzystwie Ministra Kamysza – zapewnienie, że wkrótce wprowadzona zostanie wspomniana podwyżka ( co akurat nastąpiło z 620 do 820) a od początku 2014 wdrożony będzie mechanizm który w ciągu 5 lat podniesie świadczenie do wysokości płacy minimalnej, dla części rodziców.
Na spotkaniu w czerwcu znów zapewniano nas że prace trwają i niebawem zapadnie decyzja. Cóż...

Opieszałość rządzących

Mamy połowę września – żadne konkrety nie zostały przedstawione, a Minister Duda przekonuje nas, że właśnie dostał pozwolenie na dalsze prace. Jak wobec tego rozumieć wcześniejsze zapewnienia o tym, że prace trwają i niebawem zobaczymy ich wstępne owoce? Przedłużanie się tych prac ( o ile w ogóle są już prowadzone, co też po tym co dziś słyszałem, a raczej czego nie usłyszeliśmy, staje się wątpliwe) prowadzi do spadku wiarygodności strony rządowej, a po drugie i ważniejsze - jest trudne do przełknięcia przez stronę społeczną, samych opiekunów. Ci ludzie ledwo wiążą koniec z końcem, nie mają na leczenie, rehabilitację, nieraz na rachunki i jedzenie, nie też mają jak zarobić nawet gdyby chcieli i praca na nich czekała( co z reguły nie ma miejsca), bo z kim w tym czasie zostawić podopiecznego? Trudno się dziwić tak silnej zależności tych ludzi od tego jaka jest polityka przyznawania świadczeń oraz frustracja gdy po raz kolejny wracają do swych domów bez gwarancji, że coś zmieni się na lepsze. A jest to powrót nieraz w odległe części kraju, z trudnością transportu. Pan Marcin, założyciel bloga " Wykluczeni opiekunowie" przyjechał z daleka, wraz z żoną, skądinąd przemiłą osobą, którą się opiekuje i musi być prowadzona na wózku. Gdy na miejscu ludzie ci dowiadują się, że władza nic konkretnego im nie ma do powiedzenia, rośnie w opiekunach uzasadniony gniew i brak zaufania do decydentów, czemu trudno się dziwić.

A ze strony rodziców padły nieraz bardzo konkretne pytania, do których w większości w ogóle się nie odniesiono. Np. Pani Barbara Habas, również od lat uczestnicząca w negocjacjach, w imieniu innych rodzin, poruszyła kwestie takie jak perspektywa zwiększenia wsparcia w sytuacji gdy jest więcej niż jedna osoba niepełnosprawna ( w tej chwili może jest jedna kwota mimo, że koszty leczenia i inne obciążenia rosną w zależności od liczby osób niesamodzielnych), zabezpieczenie w wypadku śmierci opiekuna lub podopiecznego ( w tej chwili dziecko nie otrzymuje prawa do renty rodzinnej).
Dodała też że nie rodziny, które faktycznie się opiekują są otwarte na kontrolę, ale ważne by podmiot kontrolujący zwracał uwagę na opiekę a nie to co jest w domu. Poruszyła też kwestię respektowania w środkach transportu na tych samych zasadach legitymacji na osobę niepełnosprawną w różnym częściach kraju ( brak jej egzekwowania ogranicza mobilność osób, a zwiększa ich koszt przejazdu na przykład w związku z leczeniem specjalistycznym, której dostęp jest na terenie kraju zróżnicowany). Moje pytanie również dotyczy kwestii poza-dochodowych. - przypomnę, że obietnice w imieniu zakładały nie tylko podniesienie, ale otoczenie rodziny z niepełnosprawną osobą kompleksowym wsparciem ( zarówno pieniężnym jak i usługowo-rzeczowym). Do tej pory nic takiego nie przygotowano. Zresztą nie dziwota – skoro rząd już tak długo ociąga się z przyjęciem rozwiązań poprawiających dramatyczną ( w 2011 roku 10 % gospodarstw z osobą niepełnosprawną żyło w skrajnej nędzy) sytuację tych ludzi, co dopiero mówić o kompleksowym programie.Dlatego też nie zapytałem o realne osiągnięcia na tym polu ( bo te jak rozumiem są żadne) ale o to czy i kiedy rząd zamierza podjąć pracę nad tym. Oczywiście i ta sprawa nie spotkała się z jakąkolwiek ripostą.

Rząd daje ubogim...zabierając innym ubogim

Na agendzie spotkania były zarówno sprawy rodziców dzieci jak i opiekunów dorosłych, zazwyczaj starszych, która po ostatniej nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych jest odmienna. Strona Rządząca jednak chyba wciąż nie rozumie nieadekwatności ( a wręcz szkodliwości) przyjętych zmian do problemu, który miały one rozwiązać. Pani Seredyn i Pan Duda tłumacząc taką a nie inną politykę powoływali się na dwie argumenty: po pierwsze, chciano na zatamowanie nadużyć, które stały się możliwe po wcześniejszym rozszerzeniu uprawnień do wsparcia ( świadczenia nieraz skutecznie ubiegały się osoby, które w rzeczywistości wcale nie sprawują opieki, wyłudzając je np. " na wnuczka" w istocie nieraz niesprawującego pieczy nad chorą babcią) co kilkukrotnie zwiększyło liczbę i koszt wypłacanych świadczeń. Po drugie, zmiany tłumaczono chęcią wsparcia rodziców dzieci niepełnosprawnych ( parę razy podczas spotkania pojawił się argument, że dzięki temu, że części starszych osób odebrano prawo do świadczeń, możliwe było – w warunkach ograniczonych środków - dostarczenie wspomnianej podwyżki opiekunom dzieci. Jest to bardzo wątpliwa polityka i argumentacja.

Po pierwsze, zastrzeżenia budzi pomysł by sprawiedliwość społeczną realizować poprzez dawanie jednej słabej grupie ( w tym wypadku rodzicom dzieci odbierając innej słabej grupie ( opiekunom dorosłych). Skoro sprawa jest tak pilna, a wiele osób wegetuje na granicy minimum egzystencji, może należało znależć środki gdzie indziej?

Leczenie dżumy cholerą

Po drugie, władze od początku nie przedstawiły danych na temat skali wcześniejszych nadużyć, które miały być punktem wyjścia dla prowadzonych zmian. Owszem wydatki rosły, ale skąd wiemy na ile był to skutek zgłaszanych nadużyć a na ile tego, że poszerzenie zakresu podmiotowego uprawnionych plus postępujące starzenie się społeczeństwa to wywołały). Gdy przed rokiem opiekunowie przyjeżdżali na spotkania ( wówczas odbywające się u Pełnomocnik ds.równego traktowania) władze zarzekały się, że nie mogą podjąć stanowczych kroków, póki wszystko nie jest policzone i nie wiadomo jaki będzie koszt przeprowadzonych reform. Ciekawe, że w kwestii owej skali wyłudzeń nie czekano na dokładne wyliczenia zanim zdecydowano się na krok, który doprowadził do wykluczenia dużej części opiekunów. I to także tych, którzy realnie sprawują opiekę nad bliskimi. Pani Seredyn wskazała, że z grupy, która straciła świadczenia, niemała część to ci, którzy je stracili nie ze względu na kryterium dochodowe ale na fakt, że nie zrezygnowali z pracy ze względu na opiekę ( a na przykład w ogóle jej nie podjęli). Taki argument jest zupełnie nie przekonujący - to, że ktoś nie spełnia kryterium rezygnacji z pracy a chciałby świadczenia, nie oznacza, że nie otrzymuje wsparcia ani że jest wyłudzaczem. Gdy ktoś był bezrobotny, pracę stracił wcześniej, ale chce realnie zajmując się osobą bliską i nie podejmuje z tego tytułu świadczenia, w żaden sposób nie oznacza, że – z punktu widzenia potrzeb i zasług – nie zasługuje na wsparcie.

Po trzecie, niedorzecznością jest wprowadzenie kryterium jako odpowiedź na nadużycia. Kryterium nie oddziela tych co świadczą pomoc od tych którzy jej nie świadczą. Nie oddziela też tych, którym nie starcza na życie od tych, którzy mogą sobie pozwolić bez tego świadczenia. Próg dochodowy jest na niskim poziomie, a osoby które go nieznacznie go przekroczą, nadal klepią biedę. Pani Seredyn wskazała, że w ustawie jest furtka pozwalająca w szczególnych przypadkach wójtowi czy burmistrzowi wydać decyzję o przyznaniu świadczenia nawet gdy próg dochodowy jest przekroczony. Problem w tym, ze jest to bardzo uznaniowe, a wiele osób otrzymuje decyzje odmowne. Wprowadzenie kryterium dochodowego by walczyć z problemem nadużyć ( wobec którego znacznie bardziej adekwatnym narzędziem jest odpowiednia kontrola) jest – jak metaforycznie określiła to w podsumowaniu posłanka Kempa – leczeniem dżumy cholerą.

***
W obecnej sytuacji trzeba więc dalej podtrzymywać społeczny nacisk i budować wokół tej sprawy szerszą koalicję, łączącą także media, które by to nagłaśniały. Miejmy nadzieję, też że po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich w Trybunale Konstytucyjnym, a także pod wpływem inicjatyw ustawodawczych podejmowanych przez opozycyjne kluby Solidarnej Polski ( głosowanie w sprawie jej projektu przewidziane jest na jutro) oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej także rząd i koalicja rządząca zostaną bardziej zmotywowane do szybkiego działania. Zobaczymy co przyniesie jutrzejsze głosowanie, ale po tym co dziś widziałem i słyszałem, nie jestem zbytnim optymistą o szanse przeforsowania odpowiednich zmian.

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/28564/

andros - Sob Wrz 14, 2013 20:31

Solidarnie pod wiatr

2013-09-13 21:21:47
Autor: Rafał Bakalarczyk

Piątek trzynastego. Pogoda pod psem - ziąb i deszcz. Pod gołym, pochmurnym, niebem protestowała ta część społeczeństwa, której wiatr wieje w oczy przez cały rok. Obecna aura, choć uciążliwa, stanowiła niestety adekwatne tło dla tego co działo się między Sejmem a rozstawionym przez związkowców namiotowym miasteczkiem.

Na ulice i mównice wyszli ci, którzy czują się wykluczani bądź wykluczeniem zagrożeni. Obok pracowników coraz bardziej bojących się o utratę pracy, o utratę możliwości utrzymania swoich rodzin, bądź zmuszonych do pracy na niekorzystnych warunkach, zagrażających zdrowiu, obecni byli też przedstawiciele grup, które są poza sferą zatrudnienia, a ich "praca" nie jest w ogóle wyceniana. To właśnie z perspektywy ruchu opiekunów niepełnosprawnych – dorosłych i dzieci, z którymi dziś manifestowałem, chciałem spojrzeć na dzisiejsze wydarzenia. Dwa ich aspekty zdają się stanowić jeśli nie o przełom, to zapewne swoiste novum.

W szerszym nurcie

Po pierwsze, uzasadnioną frustrację opiekunów po raz pierwszy chyba udało się bezpośrednio wpisać w rozleglejszy ruch niezadowolenia i nadziei na zmianę kierunku prowadzonej polityki społeczno-gospodarczej. Dotychczas, przynajmniej na protestach w których ja uczestniczyłem wraz z opiekunami, wyglądało to tak, że sami zainteresowani zbierali się z różnych części kraju większą grupą pod Sejmem bądź Kancelarią Premiera ( a więc miejscach ważnych jeśli chodzi o ośrodki władzy, ale też nieszczególnie uczęszczanych przez mieszkańców) bez żadnego zaplecza, ruchów społecznych ani mediów, które by je otaczały i wspierały. W efekcie siła przebicia stawała się niewielka. Bywały też próby zsynchronizowania demonstracji z innymi wydarzeniami ważnymi dla wspólnoty, a więc przyciągającymi rzesze innych ludzi. Tak było choćby podczas przemarszu rodzin niepełnosprawnych 4 czerwca 2012 roku, w dzień rozpoczęcia Euro. Wtedy jednak szliśmy sami pod prąd zbiorowych emocji, tym razem zaś udało się pójść z nurtem szerszego nurtu sprzeciwu. Jeszcze dziś rano miałem niepokój czy to wypali, czy nie stanie się tak, że gdzieś matki z niepełnosprawnymi podopiecznymi znikną w gąszczu innych liczebniejszych i silniejszych grup, że przytłoczy ich znalezienie się tłumie rosłych działaczy związkowych np. ze stoczni czy kopalń. Tak się jednak nie stało, opiekunki i opiekunowie, w większości już zaprawieni w niejednym boju, odnaleźli się w tym wydarzeniu a ich głos był słyszalny. Wraz z rodzicami niepełnosprawnych dzieci staliśmy wprawdzie w rogu, z brzegu, ale jednocześnie blisko mównicy, w miejscu gdzie było widać nas i napisanych na banerach i transparentach hasła. Kulminacją wystąpień tej grupy była mowa Pani Iwony Hartwig na podium, na którym przedstawiła jak trudna jest sytuacja tych osób i jak niewiele się w tej sprawie zmienia – czego najbardziej dobitnym i rażącym przykładem jest kwota zasiłku na dziecko niepełnosprawne – 153 zł, od dziesięciu lat niepodnoszona.

Do protestujących pozostali przedstawiciele innych grup zgromadzonych, czytano hasła, robiono zdjęcia. Ucieszyła mnie też obecność red. Wołodźki, który wsparł nas także bezpośrednio, pomagając mi trzymać baner a następnie nagrał krótką wypowiedź gdzie zarysowałem sytuację owej grupy. Rodziny dzieci niepełnosprawnych zostały też zaproszone do Sejmu na zorganizowaną przez Solidarną Polską konferencję prasową*, gdzie mogły nie tylko wraz z dziećmi schronić się przed paskudną pogodą, ale i jeszcze raz w świetle kamer opowiedzieć o swoim losie i oczekiwaniach. W tym samym czasie opiekunowie niepełnosprawnych osób dorosłych ( o czym dalej) podjęli u siebie posłowie Ruchu Palikota, niestety bez kamer. Ale grupa ta doczekała się w późniejszych godzinach możliwości publicznego wypowiedzenia się do kamer tvp.info.

Wydaje mi się, że mimo ponurego obrazu jaki wyłaniał się z relacji obydwu grup, jedna rzecz w kontekście dzisiejszego wydarzenia wydaje się nieco optymistyczna. Udało się z jednej strony osadzić problem opiekunów w szerszym ruchu proterstu przy jednoczesnym uchronieniu się przed ryzykiem rozymycia się ich bardzo konkretego przekazu w ogólnym języku niezadowolenia. Warto jednak nie tracić z pola widzenia tych szerszym ram. Jeśli nie zmienią się ogólne pryncypia i kierunki rozwoju społeczno-ekonomicznego za czym opowiadają się związkowcy bardzo trudno będzie rozwiązać kwestie szczegółowe jak ta dotycząca osób niesamodzielnych i ich opiekunów) lub też nadal będą one rozwiązywane kosztem innych pokrzywdzonych grup jak to poniekąd ma miejsce obecnie. Ostatnia 200-złotowa podwyżka dla rodziców dzieci niepełnosprawnych była możliwa dzięki... odebraniu uprawnień części opiekunów osób starszych ( istnienie tego mechanizmu wprost wskazali przedstawiciele MPiPS na odbywającym się dwa dni wcześniej posiedzeniu Komisji Polityki Społecznej i Rodziny).

Wykluczeni wychodzą z cienia

Po drugie, pewną nowością była obecność jako odrębnego społecznego podmiotu tzw.wykluczonych opiekunów, tj. opiekunów osób dorosłych, przeważnie starszych, którzy w wyniku niedawnych zmian prawnych stracili uprawnienia do materialnego wsparcia ( a przy okazji także bezplatnego leczenia i ubezpieczenia emerytalno-rentowego) w związku z rezygnacją z pracy z uwagi na opiekę. Zmiany weszły w życie 1 lipca, ale przyjęte zostały nieco wcześniej. Jest to więc grupa jeszcze dość " młoda" choć niekoniecznie tworzona przez bardzo młode osoby, wręcz przeciwnie. Ludziom tym trudno się organizować i mobilizować do bezpośredniego protestu, choć z uwagi na trudność ze zorganizowaniem opieku zastępczej na czas wyjazdu jak i bardzo niskie środki jakimi dysponują. Tym większy szacunek budzi to, że zdecydowali się przyjechać nieraz z odległych krańców kraju. Wsparli ich tu na miejscu działacze Związku Syndykalistów Polskich.
Przyznam, że z tą grupą opiekunów jestem póki co słabiej osobiście zintegrowany niż z rodzicami niepełnosprawnych dzieci, z którymi działam już od dłuższego czasu. Tym niemniej nie ulega dla mnie wątpliwości, że i sprawa tej grupy, budzącej dotąd jeszcze mniejsze medialne zainteresowanie, zasługuje na uwagę, debatę i przede wszystkim – rychłą zmianę.

Konkludując, ważne wydaje się, że grupy wykluczane stały się przy okazji protestów widoczne. Być może na szerszą skalę. Jedną z cech towarzyszących wykluczeniu społecznemu jest jej bardzo często niewidoczność. A nią dziś udało się przynajmniej częściowo przełamać.

Mamy skłonność jako społeczeństwo odwracać się od starości, niepełnosprawności, niesamodzielności. Być może się to trochę zmiana, ale trzeba ten proces przyspieszać. Gdy parę lat temu znalazłem się na krótko w krajach skandynawskich, to co rzuciło się w oczy, to obecność na ulicach osób które w Polsce zwykle można jedynie spotkać w zaciszach niektórych domów czy specjalnych ośrodkach. Było dużo osób niepełnosprawnych i starszych, nie poruszających się o własnych siłach, ale przy wsparciu bliskich lub odpowiednio przystosowanych do ich potrzeb i możliwości udogodnieniach technicznych na również przygotowanych pod ich obecność ścieżkach. Wtedy się jeszcze na poważnie nie zajmowałem ową problematyką, ale dziś wiem, że stoją za tym nie tylko udogodnienia techniczne, ale złożone publiczne instrumenty o charakterze socjalno-opiekuńczym. Są możliwe dzięki przyjęcia odmiennego, może i też niedoskonałego, ale z pewnością bardziej solidarnego modelu rozwoju społeczno-gospodarczego. O to, z grubsza rzecz biorąc, na różnych odcinkach walczyli zgromadzeni dziś pod Sejmem. I pracownicy. I opiekunowie. I inni, którzy przyszli się z nimi solidaryzować.

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/28573/

andros - Wto Wrz 17, 2013 07:40

Część opiekunów odzyska świadczenia pielęgnacyjne

Resort pracy przygotowuje kolejną zmianę przepisów regulujących zasady przyznawania wsparcia dla osób, które zajmują się niepełnosprawnymi członkami rodziny. Nowe warunki jej uzyskiwania mają spowodować, że pomoc ponownie trafi do tych opiekunów, którzy od lipca tego roku zostali pozbawieni świadczenia pielęgnacyjnego.
(...)

Czekanie na trybunał

Na brzmienie nowych przepisów duży wpływ może mieć też orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który rozstrzygnie wniosek Ireny Lipowicz, rzecznika praw obywatelskich. Zaskarżyła ona art. 11 ust. 1 i 3 wspomnianej ustawy nowelizującej, który pozbawił prawa do świadczenia pielęgnacyjnego osoby dotychczas do niego uprawnione.

Ewentualny wyrok uznający niekonstytucyjność tego rozwiązania oznaczałby konieczność wyrównania opiekunom pomocy, na co tylko w tym roku budżet musiałby wydać dodatkowe 600 mln zł, a w 2014 r. 1,3 mld zł.

Szanse na takie rozstrzygnięcie są coraz większe, bo nie tylko Sejm, lecz także prokurator generalny w stanowisku przekazanym do TK 9 września wskazują, że zaskarżone przez RPO przepisy są niezgodne z zasadą ochrony praw nabytych oraz zasadą zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa.
(...)

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...legnacyjne.html

NEVIL - Wto Paź 01, 2013 12:00

Zbyt prymitywny dla Downa


Anna Kozicka–Kołaczkowska 01-10-2013, ostatnia aktualizacja 01-10-2013 10:24


Na zdjęciu autorka artykułu


To nie człowiek z Downem nie pasuje do świata. To świat homoidów jest dla niego jeszcze zbyt prymitywny


Ropa naftowa istnieje miliardy lat jak ziemia, wody i skały. Dopiero niecałe dwa wieki temu jeden, jedyny człowiek na świecie zorientował się, że jest ona skarbem. Jak wyglądałby dziś świat, gdyby nie genialny Polak Ignacy Łukasiewicz? Może do dziś jeździlibyśmy konno. Gdyby odkrycia dokonano później, nasze życie i tak byłoby inne.

Ludzie z zespołem Downa mogliby być podobnym, społecznym skarbem do odkrycia, ale stoi naprzeciw nich coraz groźniejszy homoid z kamienną maczugą. Eskalacja nastrojów sprzyjających eksterminacji osób z zespołem Downa gwałci prawa boskie i ludzkie. Jest kolejnym objawem ciemnoty nazywanej postępem. Leczeniem zęba poprzez ucięcie głowy. To świat zabobonnego prymitywu na widok ogni pełgających nad tłustymi kałużami pól przesyconych ropą.

Nikt nie upiera się, że matka dziecka z zespołem Downa może spodziewać się po nim pierwszego miejsca w konkursie Market Place. Na pewno jednak, nie zabraknie jej uczuć. Dzieci z zespołem Downa są na ogół śliczne, żywe i wesołe. Spowolnienie, stupory, gorsza forma fizyczna przychodzą na nie z czasem, ale prawie nigdy nie kończy się w nich zapas miłości. Ludzie ci dobrze traktowani i odpowiednio kształceni potrafią się odwdzięczyć.

Żyją w świecie najprostszych prawd. Umieją się cieszyć, nieobciążeni nieszczęściami świata i kompleksami jak my. Miewają uzdolnienia muzyczne i plastyczne. Niektórzy, z wyżyn swojej inteligencji uważają, że nie mają mózgu, ale to nieprawda. Te dzieci uczyć się potrafią, tylko jeżdżą maluchem, a nie Mercedesem. Za to kłamstwo, zawiść, rywalizacja nie są z ich świata. Gdy w biegu po medal na paraolimpiadzie jedno z nich się przewróciło, wszyscy solidarnie zatrzymali się i wrócili po nieszczęśnika. Ucałowali go i dopiero wtedy skończyli bieg. Ci ludzie, jak koty i ptaki są zawsze sobą, dlatego pięknie potrafią wyrazić się w tańcu.

Ale dla zwierząt buduje się nawet przy autostradach kamienne mosty Z ludzi z Downem robi się stworzenia zbędne, niepotrzebne. Wskazanie do aborcji nie jest przecież wyrokiem tylko na jednego człowieka. Jest zawieszeniem wzroku na każdym z nich z wyrzutem: Twoje życie jest pomyłką. Jak to się stało, że żyjesz?

Szczególny przypadek dodatkowego chromosomu mógł zdarzyć się każdemu, ale ludzie, którym się udało, uważają, że tylko osobnik pożyteczny i samofinansujący się ma prawo żyć.

A znany mi profesor logopedii mieszkał w kilkuset ośrodkach opieki medycznej. Badał poziom prostych czynności pielęgniarek przy obłożnie chorych pacjentach. Zwykłe karmienie bywa w ciężkich stanach opresją, obcesowością, bólem, szarpaniną i stresem. Profesor twierdzi, że idealnie nadaliby się do tych prac ludzie z zespołem Downa, gdyż umieją oni być sumienni, delikatni i cierpliwi. Tylko oni potrafiliby karmić chorego łyżeczką parę godzin, jeśli trzeba. Oni się tym nie znudzą. Dla nich też, zresztą. nikt nie jest brzydki ani odrażający. W każdym widzą wyłącznie człowieka. Potraktują tak samo ulicznego żebraka, jak profesora prawa, milionera, czy innego sztywniaka. Jak pies, który identycznie szczęśliwy rozpiera się na wózku obszarpanego złomiarza i w Rollsie królowej.

Daj Boże każdemu ciężko choremu, staremu, unieruchomionemu, trudnemu pacjentowi wytrwałego, czułego Downa do pomocy. W pięknym świecie, w którym chorych jeszcze się ratuje, mogłaby to być sprawa na wagę życia. I posada chyba pożyteczniejsza niż praca zdrowej kasjerki w markecie, której nikt nie chce urywać głowy z powodu lichej roli społecznej. To nie człowiek z Downem nie pasuje do świata. To świat homoidów jest dla niego jeszcze zbyt prymitywny. Nie potrafi wykorzystać jego unikalnych zdolności.

Ludzie z Downem mają tylko jedną cechę istotnie okropną. Bywa, że ku rozpaczy bliskich, czasem zbyt wcześnie umierają.

źródło: http://www.rp.pl/artykul/1053136.html

andros - Wto Paź 15, 2013 09:43

Idą zmiany. Czekamy na więcej.

***
Poniższy tekst został napisany na prośbę części opiekunów osób niesamodzielnych, którzy oczekiwali syntetycznego obrazu stanu naszej wiedzy na ten temat. Wiele zawartych tu informacji, póki co opiera się na zapowiedziach rzuconych podczas wewnętrznych spotkań z władzą delegacji rodzin niepełnosprawnych dzieci (27.09) z jednej strony, z drugiej zaś wykluczonych opiekunów osób starszych (8.10).
Miałem okazję uczestniczyć w jednych i drugich, wobec czego niniejszym daję świadectwo temu co podczas nich usłyszałem. Uznaliśmy, że z tym komunikatem nie warto czekać na oficjalne potwierdzenie ze strony Rządu. Wręcz przeciwnie - warto go uprzedzić, po to by przypomnieć, że poszczególne obietnice padły (a zatem do czegoś zobowiązują) zaś teraz czekamy na ich oficjalne, publiczne potwierdzenie i rychłe spełnienie.


Idą zmiany. Czekamy na więcej.

Od stycznia świadczenie pielęgnacyjne, o którego podniesienie od lat walczą rodziny osób niepełnosprawnych, ma zostać podniesione do 820 złotych i od tego czasu dla części opiekunów rosnąć aż do zrównania z wysokością płacy minimalnej w roku 2018 r. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotuje w tej sprawie projekt zmian ustawy o świadczeniach rodzinnych, który niebawem ma doczekać się społecznych konsultacji, zaś z poczštkiem roku miałby wejść w życie.Takich danych dostarczyli przedstawicielom rodzin przedstawiciele Rządu 27 września br.

1. Niebawem nowa skala

Projekt przewiduje stworzenie 5-stopniowej skali, według której zgodnie z poziomem niesamodzielności i wymiarem potrzeb opiekuńczych miałaby być różnicowana wysokość świadczenia. Owa skala nie jest jeszcze znana w szczegółach, ale ze wstępnych zapowiedzi jakie padły na wspomnianym spotkaniu, że będzie ona zawierała elementy skali Barthela (stosowanej obecnie w kwalifikowaniu osób niesamodzielnych do zakładów opiekuńczo-leczniczych) ale wykraczała poza nią tak by uwzględnić specyfikę sytuacji osób wymagających opieki ze względu na chorobę psychiczną, niepełnosprawność intelektualną lub sensoryczną, a także niepełnosprawnych dzieci (czyli grup których potrzeb opiekuńczych sama skala barhtel nie jest w w stanie wychwycić).

2.Wysokość płacy minimalnej - za 5 lat

Jak zostało powiedziane na kolejnym wewnętrznym spotkaniu w obecności Pani Marszałek Ewy Kopacz, Podsekretarz Stanu W MPIPS, Elżbiety Seredyn i przedstawicieli tzw. Wykluczonych Opiekunów Niepełnosprawnych Osób Dorosłych dnia 8 października br. dolną stawką świadczenia byłoby 820 złotych (dla osób z najniższym stopniem w owej 5-stopniowej skali) zaś osoby kwalifikujące się na wyższych stopniach w skali miałyby wyższe świadczenia, w przedziale między wspomnianą kwotą 820 złotych a płacą minimalną. Ów górny pułap - wysokość wynagrodzenia minimalnego w gospodarce narodowej - miałby być osišgnięty dopiero w przecišgu 5 lat (choć sami opiekunowi wyrażajš nadzieję, że rząd dołoży starań by cel ów osiągnięto nieco wcześniej)

3. Koniec z podziałem opiekunów dzieci i osób starszych

Ważne jest również to , że nowe przepisy mają znieść podział na opiekunów osób, których niepełnosprawność powstała w okresie niepełnoletności i opiekunów pozostałych osób niesamodzielnych, którzy obecnie mogš się starać co najwyżej o specjalny zasiłek opiekuńczy po spełnieniu rygorystycznych. Od stycznia nie będą musieli oni poddawać się sprawdzeniu poziomu dochodów ani wykazywać rezygnacji z pracy ze względu na opiekę (wystarczy jej nie podjęcie). Przesłanką wsparcia ma być sprawowanie opieki nad niesamodzielnym krewnym i w tym czasie niepodejmowanie pracy. Jednocześnie opiekunowie niepełnosprawnych osób dorosłych, którzy nie otrzymują specjalnego zasiłku opiekuńczego, oczekiwaliby także doraźnego wsparcia (np. w ramach specjalnego programu specjalnych zasiłków celowych na okres od października do grudnia) do czasu aż wejdš w życie nowe przepisy. Rodziny osób niepełnosprawnych liczą, że niebawem poznają dokładną treść projektu i że uda się przyjšć wraz z końcem roku tak aby od 2014 można było pobierać świadczenia na nowych, korzystniejszych zasadach. Mamy nadzieję, że Rzšd wywišże się tym razem z obietnic - na razie jedynie słownych - wypowiedzianych ustami swoich przedstawicieli.

Co jeszcze potrzeba osobom niesamodzielnym i ich opiekunom?

Kierunek ku podnoszeniu świadczenia pielęgnacyjnego do wysokości płacy minimalnej niewątpliwie wychodzi na przeciw wieloletnim dążeniom samych rodzin osób niepełnosprawnych, by uznać ich długoterminową, niekiedy całodobową, opiekę nad bliski za pełnoprawną pracę. Jest to krok w kierunku uzawodowienia opieki - pierwszy i zapewne najważniejszy, ale nie jedyny jaki należałoby postawić.

1. Zwiększyć zabezpieczenie i poszerzyć wsparcie

Opiekunowie oczekiwali by także podwyższenia poziomu ich zabezpieczenia socjalnego, w tym emerytalno-rentowego (wyższe składki, zagwarantowane prawo do renty rodzinnej). Kolejną kwestią jest wsparcie zewnętrzne, zarówno na okres czasowej nieobecności opiekuna (np. w związku z potrzebą leczenia, rehabilitacji czy choćby odpoczynku) znane i stosowane w wielu krajach pod postacią tzw. opieki wytchnieniowej. W przypadku części opiekunów przydałoby się także możliwość skorzystania z zagwarantowanego przez władzę publiczną wsparcie środowiskowe przez profesjonalne służby opiekuńcze, w codziennym sprawowaniu opieki (tak by np. samotny opiekun mógł w ciągu dnia wyjść i załatwić różne sprawy).

2. Potrzeba podniesienia zasiłku pielęgnacyjnego

Kolejną sprawą, o którą od dawna dopominają się opiekunowie niepełnosprawnych osób jest podwyższenie kwoty zasiłku pielęgnacyjnego (przyznawanego nie opiekunowie, a samej osobie niesamodzielnej) którego wysokość od wielu lat jest na stałym, drastycznie niskim poziomie - 153 złote. Brak waloryzacji tego zasiłku (w odróżnieniu od pełniącego podobne funkcje dodatku pielęgnacyjnego wypłacanego niesamodzielnym osobom starszym z ZUS) przez tyle lat sprawia, że jego realna siła nabywcza spada, a koszyk dóbr i usług związanych z pielęgnacją, rehabilitacją, leczeniem jaki można dzięki temu nabyć kurczy się. Także wysokość dodatku do zasiłku rodzinnego związanego z rehabilitacją i kształceniem dziecka niepełnosprawnego od lat jest na niezmiennym poziomie, a podlega w dodatku kryterium dochodowemu, co sprawia, że nie mogš skorzystać z niego wszyscy potrzebujący.

***
Opiekunowie doceniają kierunek przygotowywanych zmian - podwyższenie świadczenia pielęgnacyjnego i ponowne udostępnienie go także opiekunom osób starszych. Wyrażają też nadzieję na szybkie tempo przyjęcia zapowiedzianych projektów, a z czasem nastąpi stopniowe ich rozszerzenie o elementy wspomniane powyżej.

Rafał Bakalarczyk, 14.10.2013

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/28743/

--------------------------------------------------------------------------------

andros - Pią Paź 18, 2013 09:50

Kto daje i odbiera... Rząd?

Do biura poselskiego Anny Bańkowskiej zgłasza się wielu opiekunów osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, których od 1 lipca br. rządząca koalicja PO-PSL pozbawiła prawa do świadczenia pielęgnacyjnego. Dla wielu z nich było to jedyne źródło dochodu.

Posłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej wystosowała interpelację do Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie informacji o zapowiadanym przywróceniu świadczeń pielęgnacyjnych (od 2014 r.).

Z zapowiedzi Ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza wynika, że trwają pracę nad projektem nowelizacji ustawy, mającym przywrócić odebrane świadczenia, a także wprowadzić szereg modyfikacji w aktualnych przepisach. Wiele z nich już teraz budzi kontrowersje.

Zainteresowani opiekunowie osób niepełnosprawnych poddają pod wątpliwość np. proponowaną przez Ministerstwo przy ocenie stopnia niepełnosprawności skalę Barthel. Skala ta w wielu krajach Europy Zachodniej stosowana jest do obliczania poziomu zapotrzebowania na opiekę osób trzecich, a tym samym do ustalania kosztów opieki w domach pomocy społecznej. Zdaniem opiekunów skala Barthel pominie ludzi m.in.: po udarach, z demencją starczą, miażdżycą, Alzheimerem, a także osoby objęte wentylacją mechaniczną w domach.

Zdaniem poseł Anny Bańkowskiej obecne, nowe zasady przyznawania zasiłku opiekuńczego są nieludzkie: "Niech sobie będzie podział: świadczenie pielęgnacyjne i specjalny zasiłek opiekuńczy, natomiast nieludzkie jest to, że wprowadzone zostało kryterium dochodowe i że jeszcze trzeba udowodnić, że się nie pracuje, bo ma się osobę niepełnosprawną pod opieką" - oceniła w rozmowie z PAP.

W związku z powyższym poseł Anna Bańkowska zapytała w interpelacji Ministra Pracy i Polityki Społecznej:

1) Czy Ministerstwo pracuje nad zmianą przepisów mającą przywrócić świadczenia pielęgnacyjne opiekunom, którzy nie spełniają obecnych kryteriów uprawniających do specjalnego zasiłku pielęgnacyjnego? Jeśli tak, to jaki jest obecny stan prac nad tym projektem oraz jakie są jego główne założenia? Kiedy można się spodziewać, że projekt wejdzie w życie?

2) Czy, jeśli powyższe świadczenia zostaną przywrócone, rząd zrekompensuje okres, w którym opiekunowie zostali pozbawieni świadczeń pielęgnacyjnych?

3) Czy faktycznie, jak donoszą zainteresowani, przy ocenie stopnia niepełnosprawności będzie stosowana skala Barthel? Co przemawia za wyborem akurat tej skali i czy rozważane były inne skale (Katza, Lawtona, Tinetti, Folsteina lub Nyha), które zdaniem zainteresowanych środowisk bardziej obiektywnie oceniałyby trudne przypadki niepełnosprawności.

Po otrzymaniu odpowiedzi z Ministerstwa niezwłocznie poinformujemy Państwa o zamiarach rządu.

Źródło: http://www.sld.org.pl/akt...biera_rzad.html

NEVIL - Nie Paź 27, 2013 19:11


Niepełnosprawni do kierowców: Nie chciałbyś być na naszym miejscu




Żeby wysiąść z samochodu, niepełnosprawna Anna Halik musi otworzyć drzwi na całą szerokość: potrzebuje przestrzeni, żeby wyciągnąć i rozłożyć wózek inwalidzki, a potem się na niego przesiąść i swobodnie odjechać. Wystarczająco dużo miejsca jest na wyznaczonych miejscach dla niepełnosprawnych, ale te są ustawicznie blokowane przez pełnosprawnych kierowców.

O problemie niepełnosprawni rozmawiali w październiku ze strażnikami miejskimi i dziennikarzami podczas inauguracji akcji parkingowej "Czy naprawdę chciałbyś być na naszym miejscu?", którą prowadzi Dolnośląskie Forum Integracyjne w ramach kampanii "Wrocław dla wszystkich".

Spotkanie odbyło się przed wrocławskim aquaparkiem, na parkingu wzorcowo dostosowanym do potrzeb wózkowiczów. Namalowane niebieską farbą koperty, na których mogą parkować niepełnosprawni, znajdują się tam blisko wejścia, do którego prowadzą podjazdy.

Niebieskie miejsca dla niepełnosprawnych


Ale takich parkingów jest na szczęście znacznie więcej. Oznaczone zarówno pionowymi, jak i poziomymi znakami miejsca dla niepełnosprawnych można znaleźć przed szpitalami, uczelniami, urzędami, centrami handlowymi i na osiedlach mieszkaniowych. Nie wszystkie koperty są oznaczone kolorem, chociaż, aby były lepiej widoczne, zachęca do tego Bartłomiej Skrzyński, pełnomocnik ds. niepełnosprawnych we wrocławskim magistracie, który sam porusza się na wózku.

Na oznaczonych kopertach we Wrocławiu mogą bezpłatnie parkować wszyscy niepełnoprawni posiadacze Abonamentu "0". Od 15 października ulga obejmuje nie tylko, jak dotąd, osoby zameldowane we Wrocławiu, ale także mieszkańców innych miast. Zmiany udało się wprowadzić Skrzyńskiemu we współpracy ze ZDiUM w odpowiedzi na częste sygnały ze strony niepełnosprawnych studentów i osób pracujących, którzy do Wrocławia muszą dojeżdżać. Dokument niepełnosprawni mogą odebrać w siedzibie ZDiUM na ul. Długiej 49.

Uwaga, Abonament "0" nie obowiązuje na prywatnych parkingach, a takim jest m.in. ten przed Akademickim Szpitalem Klinicznym na ul. Borowskiej. Znajduje się tam obecnie 27 oznaczonych kopert, na których postój jest płatny. W listopadzie przybędzie jednak sześć nowych miejsc, które będą darmowe.

Centra handlowe


Nieźle przygotowane są także miejsca przed dużymi centrami handlowymi. Aż 40 znajduje się tuż przed wejściem do Parku Handlowego Bielany, a oprócz pionowych tablic wyróżnia je tam niebieski kolor koperty. Jak mówi kierownik Ewa Kolondra, czasem są one zastawiane przez osoby nieuprawnione, ale coraz rzadziej. - Jest lepiej niż w ubiegłych latach. Prawdopodobnie jest to efekt głośnej kampanii: "Zabrałeś moje miejsce? Weź moje kalectwo". Spotykamy się z tym problemem sporadycznie, a jeśli już, to ochrona zawsze zwraca kierowcy uwagę - mówi Kolondra.

Na piętrowym parkingu w Renomie znajduje się sześć miejsc postojowych, ale wózkowicze narzekają, że są notorycznie zastawiane. Sprawdziłam: na czterech kopertach w jednym rzędzie znalazłam tam dwa auta bez kart parkingowych dla niepełnosprawnych za przednią szybą. Pracownik biura parkingu zapewnia, że jeśli ochroniarze auto zaparkowane w niedozwolonym miejscu zobaczą, wzywają właściciela przez głośniki. I chociaż tak się dzieje, problem nie maleje. Interwencje zdarzają się praktycznie codziennie.

Hotele

Miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych nie zawsze są szanowane także przez gości hotelowych. Przed hotelem Novotel na ul. Wyścigowej znajdują się cztery miejsca parkingowe i obsługa przyznaje, że zastawiane są często przez pozostałych gości. A ci, niestety, tylko wzruszają ramionami i na upomnienia zwykle w ogóle nie reagują. A choć to niepedagogiczne, obsługa hotelowa też nie nalega, bo wszystkie cztery miejsca nie są prawie nigdy potrzebne jednocześnie.

Uczelnie

Potrzebom niepełnosprawnym studentom wychodzą naprzeciw także uczelnie. Miejsca parkingowe są dla nich zarezerwowane przed siedzibami różnych wydziałów Uniwersytetu Wrocławskiego, m.in. na ulicach Joliot-Curie, Grodzkiej, Kuźniczej, Więziennej i Koszarowej. Z kolei studenci Uniwersytetu Ekonomicznego mogą bezpłatnie korzystać z dowolnych miejsc na parkingu, a dodatkowo do dyspozycji mają jeszcze dziesięć kopert zarezerwowanych tylko dla nich.

Osiedla

Do kampanii parkingowej mają się wkrótce przyłączyć także rady osiedli. Jak mówi Skrzyński, razem ze strażą miejską i Pawłem Naporą z Dolnośląskiego Forum Integracyjnego do spółdzielni mieszkaniowych roześle listy z prośbą o to, aby zwracali uwagę na zajmowanie miejsc parkingowych przez osoby nieuprawnione. - Chcielibyśmy, aby rady osiedlowe zadbały o to, aby na parkingach przed blokami znajdowały się także oznaczone miejsca dla niepełnosprawnych, a potem sprawdzały, czy nie są zajmowane bezprawnie. Nie możemy jednak ingerować w działania spółdzielni, a jedynie zachęcać - tłumaczy Skrzyński.

Kina i teatry

Wiele teatrów i kin nie ma własnych parkingów i wtedy miejsc trzeba szukać gdzie indziej. Ale, jak zaznaczają niepełnosprawni, nie jest to problemem, bo tylko na Starym Mieście oznaczonych kopert jest dużo - około 60. Parkować jednak często i tak nie ma gdzie, bo koperty zajmowane są przez osoby nieuprawnione. - Często się zdarza, że długo szukam miejsca do zaparkowania. Koperty są często blokowane przed urzędami, przychodniami czy supermarketami - mówi Anna Halik.

Uwaga, parkuje oszust

O konsekwencjach zajmowania tych miejsc przez osoby nieuprawnione informują m.in. wolontariusze, którzy rozdają ulotki kampanii w supermarketach. Można się m.in. dowiedzieć, że mandat za bezprawne zajęcie miejsca wynosi aż 500 zł. Ale problem nie maleje, co potwierdza Sławomir Chełchowski z wrocławskiej straży miejskiej. - Oprócz 500 zł mandatu za zajęcie miejsca dla niepełnosprawnych kierowca dostaje także pięć punktów karnych. Dodatkowo musi on pokryć 400 zł kosztów odholowania pojazdu. Nie odstrasza to jednak kierowców. Co roku wystawiamy coraz więcej mandatów - przyznaje Chełchowski.

Winni tłumaczą się na różne sposoby. Zwykle mówią, że parkują tylko na chwilę. Ale Skrzyński nie chce tego więcej słyszeć. - To obciach, żeby stawać na miejscach dla niepełnosprawnych. Niech nikt tak nie robi, ani nie wymyśla już żadnych wymówek - apeluje.

Jeszcze trudniejszym, ale i powszechnym problemem jest także podrabianie kart parkingowych dla niepełnosprawnych. Okazuje się, że są one nagminnie kserowane i używane przez pełnosprawnych kierowców. Nierzadko karta nie jest co prawda podrobiona, ale pożyczona od wózkowicza, albo "odziedziczona" po zmarłym niepełnosprawnym.

Czasem policji i straży miejskiej udaje się złapać fałszywych niepełnosprawnych, gdy wracają do samochodu. - W jednym przypadku cudzą kartą parkingową posłużył się młody chłopak, który zaparkował na pl. Solnym o godz. 3 nad ranem. Próbował nas przekonać, że wcześniej przyjechał tu z babcią. Nie udało mu się - opowiada Chełchowski. Mandaty za takie oszustwa wynoszą 2 tys. zł.

Problem ma zweryfikować m.in. zmiana kart parkingowych, która odbędzie się w listopadzie, bo każdy niepełnosprawny będzie musiał postarać się o nową. Wyeliminuje to z obiegu wszystkie fałszywki i nieaktualne dokumenty, a z kolei te nowe mają być trudniejsze do podrobienia. - Nowa karta będzie unowocześniona, ale szczegóły nadal są opracowywane - mówi Paweł Napora z Dolnośląskiego Forum Integracyjnego.

źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/...bys_byc_na.html

andros - Pią Sty 17, 2014 10:10

Zdruzgotany

Autor: Rafał Bakalarczyk
2014-01-16 20:44:31

Arogancja po stronie władz nie zna granic!

Po raz kolejny wracam zdruzgotany z konsultacji w Ministerstwie. Dziś byliśmy z wykluczonymi opiekunami na rozmowach w ministerstwie w sprawie prac nad projektem ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz wykonaniem zaleceń z wyroku
Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, TK stwierdził, że państwo odbierając dużej części opiekunów osób niepełnosprawnych prawo do świadczenia pielęgnacyjnego, złamano konstytucję i zobowiązał ustawodawcę do jak bezzwłocznych działań na rzecz naprawy tego stanu rzeczy. Sądziłem, podobnie jak sami wykluczeni opiekunowie przybyli resztą sił z różnych części kraju, że coś się dziś dowiemy.

Nie spodziewałem się przełomu, ale chociaż jakichkolwiek informacji: jaki jest stan prac, w którym kierunku one idą, kiedy orientacyjnie możemy spodziewać się rozstrzygnięć.

NIC SIĘ NIE DOWIEDZIELIŚMY! Już na wstępnie usłyszeliśmy, że przedstawiciele resortu nie mają nam póki co nic do powiedzenia na chwilę obecną. Nie wiem wobec tego jak wytłumaczyć rację spotkania w dzisiejszym terminie. Skoro ministerstwo nie ma żadnych informacji, to dlaczego nie zaproponowało terminu, choćby późniejszego, aż będą w stanie coś powiedzieć złaknionym wiedzy opiekunom? Przecież wiadomo, że ci ludzie nie po to przyjechali by się wygadać ale po to by coś usłyszeć?

Czy urzędnicy do tej pory nie uzmysłowili sobie jak dużym obciążeniem dla tych ludzi jest każdy taki przyjazd? Że nie mają środków na transport ani na załatwienie opieki zastępczej na czas przyjazdu? A każdy opuszczenie domu jest dla ich podopiecznych - i w konsekwencji ich samych - dużym stresem psychicznym? Że przyjeżdżają do stolicy nie na wycieczkę tylko w pełnej desperacji i determinacji walce o prawa swoje i reszty - około 150 tys. grupy opiekunów - która została wykluczona przez - jak się okazało nie konstytucyjne działania - władzy. To jest wstyd, że ludzie ci i tak już dotknięci przez los, muszą się jeszcze dodatkowo namęczyć i denerwować.

Po stronie rządowej bulwersujący jest zarówno brak empatii wobec tego doświadczenia jak i opieszałość działania. Wyrok Trybunału był znany już 5 grudnia i nakazał działania bezzwłoczne przypominając iż wszelka zwłoka będzie pogłębiała negatywne konsekwencje obecnego prawa (a właściwie należałoby powiedzieć bezprawia). Minęło półtora miesiąca od wyroku i nadal nic nie wiadomo. Pamiętajmy zresztą, że wyrok nie powinien być jakimś wielkim zaskoczeniem do którego nie można było już się wstępnie przygotować wcześniej. Zanim zapadł, swoje obiekcie co konstytucyjności obecnego stanu rzeczy zgłaszali obok Rzecznika Praw Obywatelskich, który złożył wniosek, także m.in. Prokurator Generalny i inne organy. Tymczasem ciągle słyszymy, tylko tyle, że prace trwają.

Co więcej, na dzisiejszym spotkaniu strona rządowa powoływała się na fakt, że sytuacja bardzo trudna do przeprowadzenia, gdyż równolegle trwają prace nad nowym projektem ustawy o świadczeniach rodzinnych (dodajmy - miał wejść w życie 1 stycznia) , a wyrok trybunału jedynie skomplikował sytuację.

Cóż, idąc tropem przedstawionego tu rozumowania można by powiedzieć, że Wyrok TK przyznający rację wykluczonym opiekunom i ponaglający władzę do stanowczych kroków naprawczych, jest na przekór temu traktowany jako alibi by przedłużać prace legislacyjne, a ponadto trzymać ludzi w dalszej niepewności.

Przedstawiciele Środowiskowej Komisji Osób Niepełnosprawnych i pozostali przybyli opiekunowie zadawali konkretne pytania. Jak długo mają jeszcze mają czekać? Co rząd zamierza zrobić z problemem pozbawienia możliwości korzystania z publicznej służby zdrowia dużej części opiekunów ( obecne prawo pozbawia ich bowiem także ubezpieczenia zdrowotnego)? Na te pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Konkretna odpowiedź (przecząca) była tylko na pytanie o to czy rząd do czasu wejścia w życie zmian ustawowych zamierza wprowadzić tymczasowe rozwiązanie przejściowe, na przykład w formie rządowego programu (jaki obecnie otrzymują opiekunowie niepełnosprawnych dzieci)? Odpowiedź brzmiała kategorycznie- NIE.

Smutne to, że głos wykluczonych, schorowanych i pozbawionych środków do życia ludzi nie wywołuje po strony rządzącej żadnej przekładalnej na działanie refleksji, tylko wciąż uderza jakby grochem o ścianę. I dziś wiele osób drżącym głosem, doprowadzone wręcz do rozpaczy relacjonowały swoją dramatyczną sytuację? Części z nich grozi odcięcie prądu i gazu, gdyż nie są w stanie opłacić rachunków? Podobnie jest z lekami, żywnością, odzieżą. O opłaceniu rehabilitacji czy wsparcia w pielęgnacji nie wspominając.

Całkiem nie dawno Premier przedstawiał plany działań na najbliższy rok. Ogólny duch tych obietnic mi się podobał. Bez fajerwerków, ale z propozycją załatwienia konkretnych spraw, ważnych dla wielu ludzi. Dlaczego ta sprawa - wywołująca tyle moralnych i prawnych kontrowersji - nie znalazła się na liście owych priorytetów?

Niewzruszona postawa władzy jest wręcz zadziwiająca. Nie działają elementarne odruchy serca i empatii. Nie działają argumenty ekonomiczne, że doprowadzając opiekunów na skraj wycieńczenia, państwo będzie musiało wydać kilka razy więcej, gdy część z konieczności będzie musiała oddać podopiecznych do placówek stacjonarnych, a sami ze zrujnowanym zdrowiem będą wymagać opieki długoterminowej i zdrowotnej, o trwałym i pomyślnym powrocie na rynek pracy nie mogąc nawet marzyć. Nie działa nawet argument prawny wystosowany przez najwyższy organ ustawodawczy - że prowadzona polityka łamie podstawowe zasady ustrojowe. Nie wiem czy wobec tego jedynie argument siły, wyrażony podczas ulicznych manifestacji nie będzie konieczny.
Niebawem przekonamy się co zrobią wykluczeni opiekunowie osób dorosłych, ale gorycz jest w tej chwili po ich stronie ogromna.

Raff

p.s: jedyną rzeczą, która w tym wszystkim dodaje odrobinę otuchy jest to że znów mam poczucie, że w różnych podgrupach składających się na środowisko wykluczonych opiekunów i organizacji je wspierających, np. Ruchu Oburzonych, krzepnie i pogłębia się duch solidarności, gotowość do wspólnego organizowania się i wyciszania wzajemnych uraz na rzecz walki o wspólną sprawę. Owa zdolność do wspólnego działania daje nadzieję, że przyniesie ono w końcu widoczne skutki.

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/29055/

andros - Pią Sty 24, 2014 10:08

Głodowa egzystencja niepełnosprawnych dzieci i ich rodziców

„Czym się różni moja mama od asystenta posła Plury?”, zapytało dziś Donalda Tuska niepełnosprawne dziecko. Premier spuścił wzrok i nie potrafił odpowiedzieć. Dlaczego? Poseł otrzymuje na asystenta 6000 tys. zł. Rodzice dzieci niepełnosprawnych - 620 zł, a do tego:

- zasiłek pielęgnacyjny – od 10 lat wynosi 153 zł
- renta socjalna dorosłych dzieci – 610 zł

Czy rodzic rezygnujący z pracy, aby zaopiekować się niepełnosprawnym dzieckiem, może zapewnić mu dzięki takiemu „wsparciu” godne życie, leki, drogi sprzęt rehabilitacyjny? Pytanie retoryczne. Dlatego postanowili walczyć o siebie, swoje dzieci i swoje prawa. Pierwszy protest zorganizowali 9.09.2009 r. przed kancelarią premiera. Od tamtego czasu przyjeżdżają kilka razy w roku, a mimo to wciąż tylko słuchają obietnic. W 2011r. premier obiecał, iż w ciągu 5 lat otrzymają najniższą krajową. Dziś mamy 2014 r. i realna perspektywa wzrostu świadczeń to dopiero 2017 rok.

W międzyczasie odbyli także szereg innych spotkań z przedstawicielami ekipy rządzącej, m.in. Władysławem Kosiniakiem – Kamyszem, Ewą Kopacz, Elżbietą Seredyn. Ostatnio przez 6 mies. przyjeżdżali do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w sprawie nowej ustawy, która miała zagwarantować im najniższą średnią - dziś się okazało, że na próżno.

Są jednak zdeterminowani, aby dalej walczyć. „Choćbym miała sobie wpisać do dowodu osobistego miejsce zamieszkania: pod kancelarią premiera, to ja to zrobię”, zapowiadała Elżbieta Karasińska.

Opisy ich egzystencji są czasami wstrząsające: „Może na początku przeproszę za mój wygląd – sorry, taki mamy klimat. Śnieg spadł, prądu nie mam w domu. Odcięli, bo nie miałem za co zapłacić – mam głodowe świadczenie, pewnie niedługo wyrzucą mnie też z mieszkania. Wyglądam jak dziad, żyję jak dziad, dziadem się stałem. Nie dlatego, że jak tak chciałem – zmusiło mnie do tego państwo. Musiałem zrezygnować z pracy na rzecz opieki nad moim niepełnosprawnym dzieckiem”, mówił Henryk Szczepański.

Jakby tego było mało, w polskim Sejmie również nie zostali właściwie potraktowani: odmówiono im wejścia, nie wydano przepustek, a marszałek Kopacz nie chciała się z nimi spotkać. Po tym wszystkim nie mogli nawet ogrzać się przy kawie w naszym klubie. Poseł Twojego Ruchu Jacek Kwiatkowski przez godzinę usiłował zapanować nad tą dezorganizacją; zapowiedział, iż złoży jutro do pani marszałek skargę w tej sprawie.

Źródło: http://twojruch.eu/wiadom...-i-ich-rodzicow

andros - Sob Lut 08, 2014 10:26

Matka z niepełnosprawnym dzieckiem straciła miejsce parkingowe. "Tak chcieli sąsiedzi"

Słupska spółdzielnia mieszkaniowa odebrała miejsce parkingowe matce samotnie wychowującej niepełnosprawną córkę. Teraz musi parkować nawet kilkaset metrów dalej i nieść 7-letnią Natalię na rękach do domu. Decyzję o odebraniu jej miejsca podjęły władze spółdzielni mieszkaniowej na wniosek sąsiadów.

Zdarza się, że z braku miejsca parkuję dwa bloki dalej. Córka ma siedem lat, nie chodzi, waży około 20 kilogramów. Nie rozumiem jak ludzie nieznający mojej sytuacji mogli podjąć taką decyzję.
Pani Sylwia, matka niepełnosprawnej Natalii

Więcej:
http://www.tvn24.pl/matka...i,395724,s.html

andros - Pon Lut 10, 2014 09:28

Niepełnosprawny tancerz walczy o zdrowie. NFZ nie pomaga

Sparaliżowany mistrz tańca wytrwale walczy o powrót do zdrowia. Nie jest sam. Ma wspaniałą rodzinę i ofiarnych kolegów, którzy kiedyś tańczyli z nim break-dance, a teraz, po jego wypadku, zbierają pieniądze na intensywną terapię. Taką, jakiej nie zapewniło mu państwo.

Bartek Turzyński był mistrzem break-dance, w środowisku znany jako b-boy Cetowy. Jego karierę przerwał wypadek. Rok temu podczas kręcenia teledysku dotknął linii wysokiego napięcia i został porażony prądem. Cetowy zapadł w śpiączkę, a lekarze ocenili jego stan jako beznadziejny.

To, że dziś - po miesiącach walki o życie i zdrowie - z Cetowym jest kontakt, to zasługa medycyny, ale nie tej publicznej. Bo ta potrafiła w ciągu 300 dni od wypadku zaoferować paraliżowanemu tancerzowi tylko 10 dni bezpłatnej rehabilitacji.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/niepe...a,396485,s.html

NEVIL - Pią Lut 28, 2014 12:45

Ten podjazd rzeczywiście jest idiotyczny. Nie każdy niepełnosprawny będzie mógł go pokonać. Zbudowanie windy rozwiąże problem. Winda byłaby bezobsługowa w ten sposób, że niepełnosprawni mieszkańcy Siedlec chcący korzystać z przemieszczania się na wyższy poziom wejdą w posiadanie karty magnetycznej umożliwiąjącej im to. Osoba postronna windy nie uruchomi.
============

Komentarze:

ankhar

"...nikt z poruszających się na wózku mieszkańców Siedlec nie zgłaszał żadnych uwag do tego podjazdu" - na wszelki wypadek żadnego nie spytaliśmy.

-------------------------------------

snurfik

Jakiś pociotek dostał fuchę...to co widzimy na zdjęciu to maksymalne wykorzystanie budżetu na ten cel.
============================

Tak wygląda podjazd dla niepełnosprawnych w Siedlcach. Internauci: Co to za idiota wymyślił? UM: Może wygląda groteskowo, ale... [ZDJĘCIA]




Zdjęcie ogromnego podjazdu dla osób na wózkach zbudowanego w Siedlcach przy ul. Kaczorowskiego wywołało ostre komentarze internautów. Wielu z nich uważa, że to przykład absurdu architektonicznego. Jak się jednak okazuje, podjazd ten jest... zgodny z prawem, choć może nie jest do końca zgodny ze zdrowym rozsądkiem - pisze serwis Niepelnosprawni.pl.

"A mnie to ani nie śmieszy, ani nie rajcuje. Po prostu, co za tępa dzida zrobiła coś takiego? A druga równie tępa dzida zaakceptowała? Ja bym za to zabrał uprawnienia do wykonywania zawodu, bo to nie tylko kicz, nie tylko błazenada i po prostu źle wykonana praca - to jest głupota najniższych lotów i tacy ludzie nie powinni mieć dyplomu" - pisze Radek na fanpage serwisu Transport-Publiczny.pl, który jako pierwszy opisał sprawę.

"Co za debilizm" - ocenia z kolei Malvina. "Co to za idiota wymyślił?" - pyta Ryszard. "Miałam przyjemność zjeżdżać, a raczej sprowadzać rower z dzieckiem w foteliku. Ledwo pokonywaliśmy zakręty, a o minięciu się z kimś nie bardzo była mowa... Siedlecka rzeczywistość" - pisze Paulina.

"Nie jest to miejsce szczególnie uczęszczane"


Krzysztof zauważa zaś: "Podjazd prowadzi na chodnik przy obwodnicy na obrzeżach miasta. Droga łącząca jakiekolwiek zabudowania, która musi przechodzić przez ten podjazd, ma co najmniej 1,2 km wśród łąk (realnie 3-5 km, jeśli choć jeden punkt zaczepimy w budynku użyteczności publicznej/sklepie/bibliotece itp). W efekcie nie jest to miejsce szczególnie uczęszczane przez ogół pieszych, nie mówiąc o niepełnosprawnych. Żeby wybrać się tutaj samemu wózkiem inwalidzkim, trzeba mieć siłę w rękach nie z powodu podjazdu, ale przez wzgląd na odległości".

"Sytuacja przedstawiona na zdjęciu jest oczywiście absurdalna"

Po tym, jak Transport-Publiczny.pl opublikował zdjęcie podjazdu, sprawą zainteresował się serwis Niepelnosprawni.pl. O ocenę przedsięwzięcia poprosił Kamila Kowalskiego, współpracującego z Integracją specjalistę ds. dostępności. Jego zdaniem od strony prawnej projektant podjazdu dla niepełnosprawnych jest "czysty". - Przepisy nie mówią o maksymalnej dopuszczalnej wysokości pochylni. Znajdziemy jedynie informację o dopuszczalnej długości biegu. W większości wypadków będzie to 9 metrów, ale wystarczy podzielić pochylnię na krótsze odcinki spocznikami i wtedy zgodnie z prawem możemy umieścić dowolną liczbę biegów - zaznaczył.

Kowalski dodał jednak, że od strony praktycznej "sytuacja przedstawiona na zdjęciu jest oczywiście absurdalna". - Czas potrzebny do pokonania tak długiej pochylni będzie bardzo długi. Musimy pamiętać o osobach ze słabszymi kończynami górnymi, dla których pokonanie tak dużej wysokości będzie bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. (...) Wydaje się, że w tym przypadku najkorzystniejszy byłby dźwig osobowy - powiedział.

"Lepiej zrobić coś takiego, co jest bezobsługowe"


Czy Urząd Miasta w Siedlcach nie mógł pomyśleć o windzie? Paweł Mazurkiewicz, inspektor ds. komunikacji społecznej UM w Siedlcach, tłumaczył w rozmowie z serwisem Niepelnosprawni.pl, że dźwig osobowy w tym przypadku byłby zbyt kosztowny.

Jak wyjaśnił, podjazd znajduje się na peryferiach miasta, przy obwodnicy. - Przy bardzo małej liczbie korzystających osób trudno mówić, żeby robić tutaj windę, czyli urządzenie mechaniczne. Lepiej zrobić coś takiego, co jest bezobsługowe - stwierdził.

"Nikt z poruszających się na wózku nie zgłaszał żadnych uwag"


Mazurkiewicz zaznaczył, że nikt z poruszających się na wózku mieszkańców Siedlec nie zgłaszał żadnych uwag do tego podjazdu. - Ja wiem, że to wygląda jak labirynt, może groteskowo, ale naprawdę z tego można skorzystać. Może w tym przypadku trudno o tym mówić, ale zasadne jest pytanie, czy dla, powiedzmy, jednej osoby, korzystającej z tego na dwa miesiące, bo mało osób z tego korzysta, warto rzeczywiście inwestować grube pieniądze w windę? - powiedział.

Więcej w serwisie Niepelnosprawni.pl i Transport-Publiczny.pl >>

źródło + foto : http://wiadomosci.gazeta....1,15538960.html

Pluto - Pią Lut 28, 2014 22:02

Myślałem, że nic nie przebije tego podjazdu pod naszym Realem - a jednak.
andros - Wto Mar 04, 2014 09:41

Rodzice dalej z dodatkiem do świadczenia pielęgnacyjnego

Do końca roku gminy będą co miesiąc wypłacać opiekunom dzieci niepełnosprawnych dodatkowe 200 zł pomocy finansowanej przez budżet państwa. Dzięki temu łączna kwota przysługującego im wsparcia wyniesie 820 zł miesięcznie.

Uzyskiwanie wyższej pomocy będzie możliwe dzięki projektowi nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów z 24 grudnia 2013 r. w sprawie szczegółowych warunków realizacji rządowego programu wspierania osób uprawnionych do świadczenia pielęgnacyjnego (Dz.U. poz. 1741). W obecnym brzmieniu przewiduje ono, że rodzice, którzy zrezygnowali z pracy, aby zajmować się niepełnosprawnym dzieckiem, oprócz wynoszącego 620 zł świadczenia pielęgnacyjnego w okresie styczeń–marzec tego roku dostają do niego 200 zł dodatku.

Rząd postanowił przedłużyć czas jego otrzymywania do końca grudnia. Jest to związane z trwającymi cały czas pracami nad nowelizacją ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1456). Jej celem jest trwałe podwyższenie wysokości świadczenia pielęgnacyjnego oraz zróżnicowanie jego kwot w zależności od stopnia konieczności sprawowania opieki nad osobą niepełnosprawną (będzie on określany według specjalnej skali). Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 2015 r

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...gnacyjnego.html

NEVIL - Czw Mar 13, 2014 20:30


ZUS do niepełnosprawnego: Oddaj 50 tys. zł renty


Ciekawe, co by się z tym człowiekiem stało, gdyby nie telewizja.

ZUS chciał od niepełnospraw­ne­go mężczyzny zwrotu 50 tys. zł rzekomo nienależnej renty. Zakład odstąpił od żądania dopiero po interwencji TVP - donosi TVP Info.

Pan Robert po śmierci rodziców pobierał rentę rodzinną przysługującą każdemu osieroconemu uczniowi. W trakcie nauki uległ jednak wypadkowi, który przykuł go do wózka inwalidzkiego. Dużo czasu spędził w szpitalu i na rehabilitacji.

W tym czasie - jak twierdzi, bez jego wiedzy - został skreślony z listy uczniów. Pieniądze jednak nadal przychodziły. Aż po latach, grożąc sądem, upomniał się o nie ZUS. Łącznie o 50 tysięcy.

Kwota mogła bezrobotnego pana Roberta zaszokować, ponieważ teraz dostaje od państwa miesięcznie 920 zł. Dlatego zwrócił się do interwencyj­ne­go programu w TVP Info i to był bardzo dobry ruch.

Odstępujemy od żądania tych pieniędzy - oświadczyła przedstawi­ciel­ka ZUS na antenie.

Jakkolwiek historia zakończyła się happy endem, nie sposób nie postawić pytania ile jest takich przypadków, do których nie docierają media. I kto tak naprawdę zawinił.

Aktualnie najniższa renta rodzinna wynosi 831,15 zł.

źródło: http://www.hotmoney.pl/na...zl-renty-a33467

andros - Sro Mar 19, 2014 11:05

Reforma świadczeń pielęgnacyjnych wstrzymana

Resort pracy zawiesza przygotowanie zmian w zasadach przyznawania świadczeń pielęgnacyjnych za opiekę nad niepełnosprawnym członkiem rodziny. Czeka na rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego.

Dziś przed Sejmem i kancelarią premiera będą protestować rodzice niepełnosprawnych dzieci, którzy domagają się realizacji obietnic podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Tymczasem Elżbieta Seredyn, wiceminister pracy i polityki społecznej, poinformowała senatorów na ostatnim posiedzeniu komisji rodziny i polityki społecznej, że prace nad nowelizacją przepisów, które m.in. przewidywały jego wzrost, zostały zawieszone.

Więcej:
http://praca.gazetaprawna...wstrzymana.html

andros - Pią Mar 21, 2014 09:07

Rodzice protestują w Sejmie Mają tu zostać aż do skutku.

W Sejmie trzeci dzień rodzice niepełnosprawnych dzieci protestują przeciwko niskim świadczeniom opiekuńczym. Domagają się spotkania z premierem, bo chcą wymusić natychmiastową realizację obietnicy, że ich świadczenie dorówna najniższemu wynagrodzeniu. Premier obiecywał, że stanie się tak stopniowo.

W Sejmie jest kilkanaście protestujących matek, wśród nich Elżbieta Karasińska z córką Agatą i Alicja Jochymek, mama Kingi. Tłumaczą, że nie chcą czekać, aż rząd dokona stopniowego zwiększenia świadczeń, bo ich dzieci potrzebują wsparcia już teraz, natychmiast.

Kobiety podkreślają, że ich dzieci wymagają opieki 24 godziny na dobę, przez to one same nie mogą podjąć żadnej pracy, nie mają prawa do emerytury, ani innych świadczeń. Dlatego - jak mówią - konieczne jest natychmiastowe uzawodowienie ich roli opiekuńczej. Koordynatorka protestu Iwona Hartwich mówi, że rodzice nie będą czekać na stopniowe podwyższanie świadczeń, i zapowiada, że protest ma trwać do skutku.

"Rząd znęca się nad nimi i traktuje je gorzej niż Hitler"

Protestujące matki - zaproszone do Sejmu przez posła Solidarnej Polski - bardzo emocjonalnie przyjęły wczoraj odwiedziny przedstawicieli partii zasiadających w Sejmie. Parlamentarzystom zarzucały brak "decyzyjności" i nie przyjmowały argumentów, że decyzje zapadają większością głosów. Najostrzej potraktowały przedstawiciela PO, który usłyszał, że rząd współtworzony przez jego partię znęca się nad niepełnosprawnymi dziećmi i traktuje je gorzej niż Hitler.

Resort pracy ostatnio przedłużył do końca roku wypłacanie dodatku w wysokości 200 złotych do zasiłku opiekuńczego, wynoszącego 620 złotych.

Natomiast prace nad przepisami o stopniowym zwiększaniu świadczenia opiekuńczego wstrzymano - jak mówił w Polskim Radiu minister pracy i polityki społecznej - dlatego, że rodzice niepełnosprawnych dzieci nie zgadzali się na żadne propozycje rządu.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...mie,nId,1360934

NEVIL - Pią Mar 21, 2014 14:30

Opiekunowie niepełnosprawnych okupują Sejm. "To świadczy o impotencji władzy". "Otrzymują śmieszne kwoty"




- Oni rzeczywiście otrzymują śmieszne kwoty - powiedział w Poranku Radia TOK FM o okupujących Sejm rodzicach niepełnosprawnych dzieci Jacek Żakowski. - Mówimy o bulwersującej sytuacji i niemożności jej załatwienia. Oni tam siedzą i siedzą, a posłowie omijają ich szerokim łukiem - wskazywał publicysta. - To świadczy o impotencji władzy - mówił Tomasz Lis.

Od środy Sejm okupują rodzice niepełnosprawnych dzieci. Domagają się m.in. podwyższenia renty socjalnej i zasiłków, darmowych leków czy bezpłatnych przejazdów celem leczenia i diagnozowania dzieci. Minister pracy zapowiedział na przyszły tydzień rozmowy w sprawie postulatów protestujących. Obiecał, że rząd będzie dochodził do zrównania zasiłków przysługujących rodzicom niepełnosprawnych dzieci z minimalną pensją.

"Nie mówimy o dużych pieniądzach, nie mówimy o niezwykłym przywileju"

Więcej: http://wiadomosci.gazeta....1,15660696.html

andros - Pią Mar 21, 2014 22:04

Premier spotkał się z rodzicami dzieci niepełnosprawnych

Donald Tusk przyszedł w piątek do rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy koczują od kilku dni w Sejmie, domagając się podwyższenia zasiłku pielęgnacyjnego do kwoty płacy minimalnej. Spotkanie miało bardzo emocjonalny przebieg. - Oszukał nas pan, a my chcemy godnie żyć - mówili rodzice do premiera. Szef rządu zapowiedział, że do wzrostu świadczenia dojdzie w 2015 roku, a pułap płacy minimalnej uzyska ono w 2016 roku.

Protestujący od kilku dni rodzice niepełnosprawnych dzieci okupują budynek Sejmu. Nie chcą pogodzić się z faktem, że podniesienie zasiłku do wysokości płacy minimalnej dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych będzie możliwe dopiero w ciągu kilka lat. Zmian chcą natychmiast.

Więcej:
http://tvn24bis.pl/inform...wie,410254.html

andros - Sob Mar 22, 2014 08:54

Rodzice chcą wyższych zasiłków. Dziś odpowiedź premiera

W sobotę o godz. 18 premier Donald Tusk ma przedstawić swoje stanowisko ws. postulatu natychmiastowego podniesienia do kwoty minimalnej zasiłku dla rodziców dzieci niepełnosprawnych. Premier zadeklarował to po piątkowym spotkaniu z protestującymi w Sejmie rodzicami.

Trwające ponad godzinę spotkanie było niezwykle emocjonalne. Protestujący od środy w Sejmie rodzice wraz z niepełnosprawnymi dziećmi domagali się, by zasiłek pielęgnacyjny dla rodzica z tytułu całkowitej rezygnacji z pracy wzrósł z 820 zł do poziomu płacy minimalnej brutto nie w kolejnych latach, ale jeszcze w 2014 r. Jest to ich główny postulat.

Rodzice zarzucali ministrom rządu Tuska, że od dłuższego czasu ich zwodzą, a składane obietnice nie są realizowane, dlatego zapowiadają, że zostaną w Sejmie do czasu aż gotowy będzie projekt ustawy, na którym im zależy.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/rodzi...a,410331,s.html

andros - Sob Mar 22, 2014 23:09

Wzrost świadczeń od 1 maja, szybki projekt. Rodzice nie przyjmują propozycji Tuska

Tusk zapowiedział, że od 1 maja świadczenie wyniesie 1000 zł
W ciągu kilkudziesięciu godzin ma powstać projekt zmian dot. rodziców dzieci niepełnosprawnych, a we wtorek ma zapaść decyzja o przesunięciu środków w budżecie państwa - zapowiedział w sobotę premier Donald Tusk. Rodzice niepełnosprawnych dzieci nie przyjęli propozycji. Dyskusja przebiegała w bardzo emocjonalnym tonie, polały się nawet łzy, padły gorzkie słowa.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/wzros...a,410520,s.html

andros - Nie Mar 23, 2014 16:09

Politycy komentują spotkanie Donalda Tuska z rodzicami niepełnosprawnych dzieci.

Premier znokautowany, nie przygotował się – mówili politycy opozycji komentując w TVP Info sobotnie spotkanie Donalda Tuska z rodzicami niepełnosprawnych dzieci, którzy protestują w sejmie. Koalicjanci odpierali zarzuty mówiąc, że za rządów PO ta grupa społeczna dużo zyskała, a premier wykazuje się ogromną odwagą cywilną.

Podczas sobotniego wieczornego spotkania z protestującymi w sejmie rodzicami niepełnosprawnych dzieci premier Donald Tusk zapowiedział, że od 1 maja świadczenie pielęgnacyjne wyniesie 1 tys. zł netto. Protestujących nie usatysfakcjonowała ta propozycja. Premier zwodzi ludzi

– Pod adresem premiera padały z ust matek dzieci niepełnosprawnych słowa "kłamca". Premier był agresywny – komentował sobotnie spotkanie Donalda Tuska z protestującymi w sejmie Mariusz Błaszczak z PiS.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html
http://wiadomosci.wp.pl/k...l?ticaid=1126b9

andros - Pon Mar 24, 2014 09:19

Henryka Krzywonos: Rodzice niepełnosprawnych dzieci zostali zmanipulowani, a protest z udziałem dzieci jest wręcz niedopuszczalny - podkreśla Henryka Krzywonos.

- Największym dramatem jest to, że ktoś ich zmanipulował, wprowadził do Sejmu i zostawił - akcentuje kandydatka do europarlamentu. - Dzieci są dla mnie wartością największą, a te dzieci leżą w tej chwili na podłogach. Oglądając takie obrazki myślę sobie, że nie mogłabym pojechać do tych rodziców, bo przede wszystkim musiałabym pokłócić się o te dzieci. To jest niedopuszczalne - podkreśla Krzywonos. Premier zapowiedział podniesienie zasiłku dla niepełnosprawnych dzieci od 1 maja. Jednak protestujący w Sejmie rodzice nie zgadzają się na te propozycje.
(...)

Protestujący w Sejmie rodzice proszą o pomoc prezydentową

- Napisaliśmy list do pani prezydentowej: "Szanowna pani prezydentowo. Nasze niepełnosprawne od urodzenia dzieci potrzebują wsparcia. Czas mija. Jesteśmy zmęczeni i zdesperowani. Prosimy panią o pomoc. Czekamy na panią i w tej chwili jest pani jedyną naszą nadzieją. Rodzice niepełnosprawnych dzieci od urodzenia" - odczytali protestujący treść listu podczas niedzielnego spotkania z dziennikarzami.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...ani,nId,1362788

Janusz Palikot: na proteście rodziców w sejmie można zrobić polityczną karierę.

- Nieprawdopodobna szansa do zrobienia całej kampanii do Parlamentu Europejskiego albo zrobienia kariery w polskiej polityce - tak o piątkowej konfrontacji premiera z rodzicami niepełnosprawnych dzieci w sejmie mówił Janusz Palikot. Nagranie z sobotniego spotkania klubu Twojego Ruchu z Krajową Radą Polityczną partii Twój Ruch jest na stronach internetowych sejmu.
Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...l?ticaid=1126ca

andros - Pon Mar 24, 2014 09:31

Palikot tłumaczy nagranie o wykorzystywaniu rodziców.

"Istota polityki polega na rozwiązywaniu realnych problemów społecznych, budowaniu własnego kapitału i robieniu kariery! Taka była droga Niesiołowskiego, Krzywonos, i Wałęsy, i Gardias!" - napisał na Twitterze Janusz Palikot tłumacząc się ze swoich słów na posiedzeniu klubu Twojego Ruchu i Krajowej Rady Politycznej TR. Szef Twojego Ruchu instruował swoich posłów, jak wykorzystać protestujących w Sejmie rodziców niepełnosprawnych dzieci w walce politycznej.

W sobotę na stronie Sejmu pojawiło się nagranie, na którym Janusz Palikot krytykuje swoich posłów za to, że nie wykorzystali politycznie protestu w Sejmie. - To była nieprawdopodobna, kapitalna szansa do zrobienia całej kampanii do Parlamentu Europejskiego - mówił.

W poniedziałek rano Janusz Palikot, pytany przez Jarosława Kuźniara na Twitterze, czy "ma kaca po taśmie", odpowiedział, że istotą polityki jest rozwiązywanie realnych problemów społecznych, budowanie własnego kapitału i robienie kariery. "Taka była droga Niesiołowskiego, Krzywonos, i Wałęsy, i Gardias!" - uważa szef Twojego Ruchu.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/palik...i,410782,s.html

*Z jednej strony „szczerość do bólu” polityka, z drugiej - „święte oburzenie” hipokrytów”...

andros - Pon Mar 24, 2014 14:06

Rodzice niepełnosprawnych dzieci "zszokowani" słowami Krzywonos

- Jesteśmy zszokowani wczorajszą wypowiedzią pani Krzywonos. Tramwaj, który ta pani zatrzymała, nie był dla niepełnosprawnych dzieci - mówila Iwona Hartwich, jedna z matek, które od kilku dni okupują Sejm. Henryka Krzywonos powiedziała w niedzielę w TVN24, że rozumie ich problemy, ale nie można ich rozwiązywać "grą dziećmi." W poniedziałek protestujących odwiedził szef Solidarności Piotr Duda.

Piotr Duda około południa spotkał się z rodzicami niepełnosprawnych dzieci w Sejmie.

Szef Solidarności zapewnił, że pomoże im w osiągnięciu postulatu zwiększenia świadczeń pielęgnacyjnych do wysokości płacy minimalnej.

Duda mówił, że ma "pewne propozycje" dotyczące tego, jak znaleźć na to środki w budżecie. Jego zdaniem premier nie prowadzi dialogu z rodzicami, a jedynie przedstawia im swoje propozycje. - Jedno wiem: wyjdziecie stąd, to nic nie będzie załatwione. Z nimi inaczej nie można - powiedział Duda.

Duda ocenił, że wysokość świadczenia dla opiekunów niepełnosprawnych dzieci nie powinna być powiązana z najniższym wynagrodzeniem, lecz z przeciętnym. Argumentował, że poziom płacy minimalnej zależy od decyzji rządu, podczas gdy przeciętne wynagrodzenie jest po prostu mierzone przez GUS. - Jak temu rządowi się nie wytarga czegoś z gardła siłą, protestami, okupacją, to oni nic od siebie po prostu nie dadzą - mówił do protestujących Duda.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/rodzi...s,410881,s.html

andros - Pon Mar 24, 2014 14:11

Jest skarga na Palikota do komisji etyki

SLD domaga się ukarania przewodniczącego Twojego Ruchu Janusza Palikota. Wszystko w związku z jego wypowiedzią ws. protestujących od kilku dni w Sejmie rodziców dzieci niepełnosprawnych. Dziś skierowana została skarga do komisji etyki poselskiej w tej sprawie.

Więcej:
http://www.sld.org.pl/akt...isji_etyki.html

andros - Pon Mar 24, 2014 21:02

Piotr Duda ostrzega: To może być pułapka

- Najlepiej, żeby pieniądze dla rodziców dzieci niepełnosprawnych nie były związane z pensją minimalną – uważa szef "Solidarności" Piotr Duda. W rozmowie z reporterem RMF FM Mariuszem Piekarskim podkreśla, że podwyżka dla rodziców powinna być związana z przeciętnym wynagrodzeniem, ponieważ jego wysokość jest niezależna od decyzji rządu.

Mariusz Piekarski: Dlaczego tak istotne jest, żeby nie wiązać tej podwyżki, o której mówią rodzice, z pensją minimalną?

Piotr Duda: - Pensja minimalna to jest polityka i negocjacje. Chodzi o to, żeby to była kwota pensji minimalnej, ale żeby to nie było podwiązane tzw. podwiązką pod płacę minimalną, bo jeżeli rząd co roku będzie się zastanawiał, jaka ma być kwota płacy minimalnej, to minister finansów będzie przychodził i będzie mówił: podniesiecie o 50 zł, to pamiętacie: tu macie podwiązki takie, tu macie takie, tu macie świadczenie pielęgnacyjne. Czyli jak podwyższacie o 80 zł, to z budżetu trzeba poszukać kolejne 10 mld. Czyli najlepiej, jakby to było na poziomie płacy minimalnej, ale nie podwiązane pod płacę minimalną, tylko pod konkretne wynagrodzenie.

Żeby do ustawy była wpisana konkretna kwota?

- Nie. Przykładowo, żeby było napisane, że jest to 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia, które z racji tego, że przeciętne wynagrodzenie rośnie...

...i nie jest zależne od rządu...

- ...i nie jest zależne od rządu, automatycznie by było waloryzowane.

Pan się boi, że jak będzie pensja minimalna, to rząd potem zamrozi pensję minimalną i wszystko będzie drożało, a ci ludzie będą dostawać ciągle to samo.

- Tak jest. Nie tylko ci ludzie, ale i pracownicy, którym zależy i nam zależy, żeby płaca minimalna wzrosła do poziomu 50 procent przeciętnego wynagrodzenia. To może być pułapka. Dlatego chodzi o to, żeby kwotę im dać na poziomie 1,6 tys. zł, ale podwiązać nie pod pensję minimalną tylko pod przeciętne wynagrodzenie.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...pka,nId,1363314

*Tak na marginesie: mocno zasmucająca jest w tym całym zamieszaniu postawa trzech panów niepełnosprawnych zasiadających w ławach parlamentarnych...

andros - Wto Mar 25, 2014 09:31

Libicki: dramatyczna sytuacja życiowa nie upoważnia do obrażania premiera

Jeżeli rodzice nie opuszczą Sejmu, to sejmowa komisja nie powinna się rozpocząć - uważa Jan Filip Libicki, senator Platformy Obywatelskiej. Jego zdaniem politycy, którzy angażują się w protest rodziców niepełnosprawnych dzieci w Sejmie, uprawiają populizm, który obróci się przeciwko nim.

Zdaniem Jana Filipa Libickiego premier, spotykając się dwukrotnie z protestującymi w Sejmie rodzicami dzieci niepełnosprawnych, "wykonał pewien ludzki gest". Jak mówił, większość protestujących jest tam rzeczywiście z powodu autentycznej, dramatycznej sytuacji osobistej, choć jak zaznaczył - nie wszyscy.

- Premier dał tym ludziom wylać swoje żale - mówił Libicki.

Senator podkreślał jednocześnie, że Donald Tusk - "człowiek, który w tej chwili buduje w Europie koalicję na rzecz trudnej sytuacji międzynarodowej", nie powinien być w tym samym czasie narażany na obelgi. - Żadna dramatyczna sytuacja życiowa nie upoważnia do tego, żeby obrażać kogokolwiek, a tym bardziej premiera Rzeczpospolitej - stwierdził gość "Jeden na jeden".

- Premier przyszedł tam na bardzo trudne negocjacje finansowe. Negocjacje mają to do siebie, że każda strona posuwa się trochę w swoich oczekiwaniach - uważa Libicki.

Wyrzucić protestujących z Sejmu?

Senator tłumaczył, że w środę zbiera się komisja sejmowa Polityki Społecznej i Rodziny, która ma się zająć projektem przygotowanym przez ministerstwo pracy dot. podwyższenia świadczeń pielęgnacyjnych.

Libicki przekonywał, że na posiedzeniu powinien być także obecny przedstawiciel protestujących rodziców. - Pod warunkiem, że ci państwo przechodzą 300 metrów dalej, do ministerstwa pracy, do przygotowanej sali i że dalsze rozmowy i oczekiwania na ten bieg sytuacji odbywają się bez kamer, bez politycznych populistów w rodzaju pana Dudy, Mularczyka, Palikota i innych - powiedział. Libicki zastrzegł, że jeżeli rodzice nie opuszczą Sejmu, to komisja nie powinna się rozpocząć. - Jeżeli ci ludzie osiągnęli więcej niż przypuszczali, rozpoczynając ten protest, to musi on iść w kierunku zakończenia, a przynajmniej odbywania się w innych warunkach - stwierdził.

"Ten dodatek nie jest dla osoby prywatnej"

Protestujący w Sejmie rodzice zarzucają niektórym niepełnosprawnym parlamentarzystom, że nie wspierają ich w walce o podwyższenie świadczeń. Zarzucają im także, że otrzymują 6 tys. złotych na asystenta, tymczasem oni walczą o znacznie mniejsze pieniądze dla swoich dzieci. Libicki odpierał te zarzuty. - Jeżeli moja działalność się komuś nie podoba, za rok są wybory, jest szansa żeby wyrazić swoje niezadowolenie - mówił.

- Ten dodatek nie jest dla osoby prywatnej, tylko dla parlamentarzysty - inna osoba niepełnosprawna, która zostanie senatorem też go otrzyma. (...) To jest przypisane do stanowiska, nie do osoby - dodał.
Libicki zaznaczył jednak, że żądania rodziców nie są wygórowane.

Skandaliczny populizm

Zdaniem Libickiego, poniedziałkowa wizyta Piotra Dudy, szefa Solidarności, w Sejmie, miała służyć jedynie podgrzewaniu atmosfery i jest "skandalicznym populizmem". Jak mówił, zachowanie niektórych parlamentarzystów to także populizm. - Ostrzegam pana Mularczyka i panów z Ruchu Palikota, że tego typu populizm obróci się przeciwko nim - stwierdził. Gość "Jeden na jeden" odniósł się także do nagrania z sobotniego posiedzenia klubu TR, podczas którego Palikot krytykował sowich posłów za to, że nie potrafili odpowiednio wykorzystać protestu rodziców do zbijania kapitału politycznego.

- Palikot zręcznie się wczoraj bronił w tej sprawie, ale to nie przykrywa całej haniebności tego postępowania - stwierdził Libicki.

Źródło: http://www.tvn24.pl/libic...a,411177,s.html

andros - Wto Mar 25, 2014 09:37

Których dręczy głód...

„Niepełnosprawni Dorośli i Dzieci. Te same problemy, te same żołądki...” – pod takim hasłem w czwartek 27 marca o 12.00 pod Sejmem pojawi się kolejna poszkodowana i zapomniana w potrasformacyjnej Polsce grupa – Wykluczeni Opiekunowie Niepełnosprawnych Osób Dorosłych.

Organizatorzy chcą przypomnieć opinii publicznej i światu polityki, że obok niepełnosprawnych dzieci i ich opiekunów, są też osoby zajmujące się długoterminową opieką nad bliskimi, którzy już w wieku dorosłym stali się niezdolni do samodzielnej egzystencji. Ich też dotyczy kwestia niskich ( a tym momencie nawet braku) świadczeń opiekuńczych w ramach ustawy o świadczeniach rodzinnych, a także deficytów polskiego systemu wsparcia, łącznie z ograniczeniami w możliwości bezpłatnego korzystania z publicznej służby zdrowia. Odebranie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego – którego nie-konstytucyjność potwierdził także Trybunał – pozbawiło wiele spośród 150 tys. grupy opiekunów elementarnych środków do życia.

Przykre że media i politycy przez cały czas trwania protestów rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie niemal w ogóle nie wspominają o tej grupie, jakby nie istniała, co jeszcze bardziej pogłębia poczucie osamotnienia i upodlenia opiekunów osób starszych. Pokazuje też dla mnie dość jednoznaczne że w dużej mierze ci, którzy nagle stali się wielkimi orędownikami walki rodzin chorych i niepełnosprawnych dzieci, robią to prawdopodobnie tylko dlatego, że tamci poszli na całość i zawalczyć radykalniejszymi środkami o swoje prawa. Gdyby tego nie zrobili, pewnie potraktowano by im niewiele więcej uwagi niż to się teraz czyni wobec opiekunów osób starszych.

Dlatego też ci ostatni niebawem zamierzają dołączyć się do protestów i przypomnieć o swoich potrzebach. Warto ich wesprzeć.

Więcej:
http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/29292/

andros - Wto Mar 25, 2014 09:53

Andrzej Rozenek komentuje nagranie z Rady Politycznej Twojego Ruchu

Zarzuca się nam cynizm, hipokryzję i wykorzystywanie protestu opiekunów osób niepełnosprawnych do celów politycznych – to nie Twój Ruch i Palikot są cyniczni. Cyniczny jest premier Tusk, który od lat mówi tym ludziom nieprawdę, składa obietnice bez pokrycia.

Na sobotnim posiedzeniu naszej Rady Politycznej nie zostało powiedziane nic niezgodnego z prawdą. W dodatku sami poprosiliśmy o nagrywanie spotkania, gdyż jesteśmy partią otwartą i nie mamy nic do ukrycia. Słowa Janusza Palikota świadczą o tym, że my nie jesteśmy obłudni – posiedzenia naszej Rady Politycznej zawsze są jawne, każdy może przyjść i posłuchać, tymczasem nikt państwu nie powie, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami innych partii politycznych - to jest pryszcz w porównaniu z tym, co się odbywa w zaciszu ich gabinetów.

To przedstawiciele innych partii usiłują zbijać kapitał polityczny na ludzkim nieszczęściu: Macierewicz na 96 ofiarach katastrofy smoleńskiej i cierpieniu ich rodzin, Tusk żerując na atmosferze strachu narosłej wokół konfliktu na Ukrainie.

My jesteśmy jedynym ugrupowaniem, które podejmuje realne działania na rzecz osób niepełnosprawnych. Jedynym ugrupowaniem, które od początku zatrudnia tłumaczkę języka migowego. Jedynym, które zajmuje się sprawami osób głuchoniemych, które utworzyło platformę pomocy osobom niepełnosprawnym. Jeżeli prosimy was, żeby to pokazywać, to robimy to po to, aby tym ludziom pomóc: nagłośnić to, co chcą powiedzieć, o co walczą. Politycy powinni być obecni przy negocjacjach z rządzącymi, ponieważ żeby rozumieć to, co mówi Donald Tusk, trzeba się nauczyć czytać między kłamstwami.

Kiedy półtora roku temu ci ludzie zostali wyrzuceni z Sejmu, to nasi posłowie im pomagali – posłowie Kwiatkowski, Górczyński i Wydrzyński zajmują się tą sprawą od początku. To my wpuszczaliśmy rodziców niepełnosprawnych dzieci do Sejmu, pisaliśmy interpelacje. A co robią inni politycy? Kaczyński nie przyszedł do protestujących po to, żeby nakarmić ich dzieci, podobnie Donald Tusk. Politycy powinni być obecni z dobrą wolą i pomocą, a nie oszustwami i kłamstwami.

Dlatego właśnie na naszym spotkaniu prowadziliśmy godzinną dyskusję, jak pomóc tym ludziom, a zarzuty przewodniczącego Palikota do posłów dotyczyły tego, że nie pomogli protestującym w sposób dostateczny. Zabrakło im energii, żeby wejść w te negocjacje, które z ich udziałem mogłyby mieć dużo lepszy przebieg.

Ludzie w Polsce oczekują od polityków zainteresowania ich problemami – może wreszcie ten moment będzie przełomowy i kampania do Parlamentu Europejskiego przestanie dotyczyć Ukrainy, a zacznie dotyczyć Polski?

(briefing prasowy Andrzeja Rozenka, 24.03.2014, Sejm RP)

Źródło: http://www.twojruch.eu/wi...j-twojego-ruchu

andros - Wto Mar 25, 2014 13:19

Komorowska żałuje, że rodzice dzieci niepełnosprawnych nie przyjęli zaproszenia

Prezydentowa Anna Komorowska żałuje, że rodzice dzieci niepełnosprawnych nie przyjęli zaproszenia na spotkanie z nią - powiedziała szefowa prezydenckiego biura prasowego. Jak dodała, pierwsza dama chciała porozmawiać rzeczowo z rodzicami bez udziału polityków i mediów.

Joanna Trzaska-Wieczorek powiedziała, że prezydentowa zaprosiła rodziców dzieci niepełnosprawnych na wtorek na godz. 13 do Kancelarii Prezydenta przy ul. Wiejskiej, która jest w kompleksie budynków sejmowych.

Jak dodała szefowa prezydenckiego biura prasowego, w rozmowie z przedstawicielem rodziców zaproponowano także pomoc pielęgniarską i opiekę dla dzieci rodziców, którzy chcieliby wziąć udział w spotkaniu z Anną Komorowską.

Reklama Prezydentowa - jak mówiła Trzaska-Wieczorek - chciała spotkać się z rodzicami bez udziału polityków i mediów. - Ponadto pani prezydentowa zamierza kontynuować swoje działania budujące wrażliwość społeczną na problemy tej grupy, także w obszarze samorządów i organizacji pozarządowych - podkreśliła.

Protestujący w Sejmie rodzice dzieci niepełnosprawnych powiedzieli we wtorek PAP, że chcą się spotkać z panią prezydentową, ale boją się, że jeśli opuszczą gmach parlamentu, nie będą mogli już wrócić. - My bardzo dziękujemy pani prezydentowej. Ale bardzo prosimy, żeby pani prezydentowa przyszła do nas. Niech nas zrozumie. Nie możemy zostawić tutaj dzieci, a boimy się, że jeśli wyjdziemy, nie zostaniemy już wpuszczeni - powiedziała PAP jedna z protestujących matek Maja Szulc.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...-pr,nId,1363529

*Może jeszcze osoby duchowne coś pomogą w sprawie rodziców dzieci niepełnosprawnych?!

andros - Wto Mar 25, 2014 13:29

Władysław Kosiniak - Kamysz: Zawsze potrzeb jest więcej niż możliwości finansowych

- Nie ma kraju na świecie, gdzie będzie cudownie i rewelacyjnie w obszarze wsparcia i pomocy społecznej - powiedział w "Jeden na jeden" minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak - Kamysz, odnosząc się do protestu rodziców w Sejmie, którzy walczą o większą pomoc państwa dla swoich niepełnosprawnych dzieci. - W polityce społecznej zawsze oczekiwań jest więcej, zawsze potrzeb jest więcej niż możliwości finansowych - stwierdził.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/jeden...ych,410814.html

*I udowadnia to niezbicie...

Powstał portal dla osób bezdomnych. Skorzystają te, które mają laptopy

49 mln zł kosztowała budowa portalu internetowego dla bezdomnych i osób szukających pomocy społecznej. Na utrzymanie Emp@tii rocznie będą potrzebne 2 mln złotych - ustalił "Dziennik Gazeta Prawna". Tymczasem przez cztery miesiące skorzystało z niego kilkadziesiąt osób. W tym sam minister pracy i polityki społecznej, który dostał najnowszy model iPada.

Więcej:
http://biznes.interia.pl/...re,2003523,4199

NEVIL - Wto Mar 25, 2014 19:30

Komentarze:

: Andrzej

Przede wszystkim to trzeba ustalić wysokość świadczenia ze względu na stopień niepełnosprawności dziecka. Niepełnosprawny to szerokie pojęcie Jedno dziecko np. będzie mieć o 2 cm krótszą nogę a drugie będzie sparaliżowane od stóp do głowy.Koszty rehabilitacji środków pielęgnacyjnych jest niewspółmierny.

----------------------------

mart

czyli tradycyjnie, na koniec kierowcom po kieszeni. FAjnie, ja wam niepełnosprawni nie żałuję, ale czy ktokolwiek z was dołoży mi do naprawy zawieszenia w aucie ?nie. Tusk zamiótł pod dywan, aby do wyborów

======================

200 mln z dróg na świadczenia pielęgnacyjne. Od 1 maja pomoc wzrośnie do 1000 zł


200 mln zł na podwyższenie świadczeń pielęgnacyjnych od 1 maja 2014 roku - rząd przyjął uchwałę w sprawie przesunięcia części środków z programu przebudowy dróg na pomoc dla opiekunów osób niepełnosprawnych. Pomoc wzrośnie do 1000 zł netto miesięcznie.

Obecnie opiekun otrzymuje świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 820 zł (620 zł świadczenia plus dodatek w wysokości 200 zł). Zgodnie z propozycją szefa rządu, od 1 maja wsparcie finansowe dla opiekunów niepełnosprawnych dzieci wzrośnie do 1000 złotych netto. Następnie, od 1 stycznia przyszłego roku, ma wynieść 1200 złotych, a od 1 stycznia 2016 roku - 1300 złotych netto, czyli osiągnąć poziom obecnej płacy minimalne na poziomie 1600 zł brutto.
Premier poinformował, że z powodu wypłat świadczeń o 200 milionów zostanie uszczuplona kwota na budowę i remont dróg lokalnych. W związku z tym na drogi trafi niespełna pół miliarda złotych. Opiekunowie niepełnosprawnych chcieli, by ich wynagrodzenie wzrosło już teraz do kwoty równej płacy minimalnej.

Poprawka Solidarnej Polski

Solidarna Polska zgłosi poprawki do rządowego projektu zmian w świadczeniach pielęgnacyjnych. Posłowie partii Zbigniewa Ziobro będą postulować, by świadczenie osiągnęło poziom płacy minimalnej już od maja.

Ludwik Dorn mówił w radiowej Jedynce, że podczas prac w Sejmie jego klub zgłosi poprawki. Jeśli inne partie polityczne poprą ten postulat, rodzice dzieci niepełnosprawnych otrzymają to o co walczą od tygodnia. Był marszałek Sejmu twierdzi, że presja ma sens a zgłaszanie poprawek to normalny sposób działania partii parlamentarnych.

Od tygodnia w Sejmie trwa protest rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy domagają się od rządu podniesienia świadczenia pielęgnacyjnego. Rozwiązanie zaproponowane przez rząd nie satysfakcjonuje rodziców.

źródło: http://praca.gazetaprawna...ie-1000-zl.html

andros - Wto Mar 25, 2014 21:02

Owczarek: Obecnie świadczenie pielęgnacyjne spycha rodziny w biedę

Obecna wysokość świadczenia dla rodziców, którzy zrezygnowali z pracy, by opiekować się niepełnosprawnym dzieckiem, jest zbyt niska i spycha takie rodziny w biedę - ocenił w rozmowie analityk z Instytutu Spraw Publicznych Dominik Owczarek.

Z kolei Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha uznał, że decyzja rządu ws. wzrostu wysokości świadczenia pokazuje, że skuteczne są tylko ekstremalne formy protestu.

W Sejmie od siedmiu dni trwa protest rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy domagają się m.in. podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego już teraz do poziomu płacy minimalnej, która w 2014 r. wynosi 1680 zł brutto (ok. 1300 zł netto). Zdaniem premiera Donalda Tuska obecnie taki wzrost nie jest możliwy. Rząd przyjął we wtorek uchwałę umożliwiającą podwyższenie świadczenia pielęgnacyjnego; wzrośnie ono od maja do 1000 zł, od 1 stycznia 2015 r. do 1200 zł, a od 2016 r. do 1300 zł netto.

"Podwyżka jest konieczna"

Podwyższenie świadczeń do 1300 zł netto od 1 stycznia 2016 r. to, zdaniem Owczarka, wszystko, co da się zrobić w sytuacji, gdy priorytetem rządu jest bilansowanie finansów publicznych. - Czy to jest wolno? Tak, to jest za wolno, natomiast na więcej polski rząd nie może sobie pozwolić - ocenił.

Ekspert podkreślił, że świadczenia pielęgnacyjne dla niepełnosprawnych dzieci i ich opiekunów są obecnie w Polsce zbyt niskie. - Podwyżka jest konieczna. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jest tylko pytanie, o ile należy podwyższyć i w jakim czasie powinno to nastąpić - podkreślił.

"Utrwala się w Polsce bardzo zła praktyka"

Obecnie rodzice dzieci niepełnosprawnych, którzy zrezygnowali z pracy, otrzymują 820 zł netto. To - podkreślił Owczarek - poniżej minimum socjalnego i niewiele powyżej minimum egzystencyjnego. - Jeśli mamy do czynienia z rodzicem samotnie wychowującym niepełnosprawne dziecko, to taka rodzina de facto jest zepchnięta w biedę, żyjąc wyłącznie z takich świadczeń - zaznaczył.

Zdaniem eksperta ISP propozycja podwyższenia świadczenia do poziomu płacy minimalnej byłaby czymś, co zostałoby zaakceptowane jako niezbędne minimum. Według Owczarka, właściwym rozwiązaniem byłoby związanie wysokości świadczenia z płacą minimalną, a nie ustalenie konkretnej jego kwoty. Jednak - jak zwrócił uwagę - w poczynaniach obecnego rządu widać "bardzo konsekwentną linię obcinania wydatków publicznych" na szeroko rozumianą politykę społeczną, połączoną ze zwiększaniem wpływów do budżetu państwa przez podatki.

Z kolei Sadowski ocenił, że decyzja rządu to kolejny dowód, że skuteczne są tylko ekstremalne formy protestu. - Utrwala się w Polsce bardzo zła praktyka, że tylko strajkiem, okupacją, głodówką albo innymi ekstremalnymi formami można uzyskać wysłuchanie rządzących, bo w inny sposób nie wykazują jakiegokolwiek zainteresowania sprawami obywateli - powiedział Sadowski.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...-w-,nId,1363809

andros - Wto Mar 25, 2014 21:08

Paweł Kukiz wspiera protest rodziców w sejmie.

- Będziemy tu aż do skutku - deklarują protestujący w sejmie rodzice niepełnosprawnych dzieci. Do skutku, bo są przekonani, że pieniądze się znajdą, bo jeżeli są na budowanie osiedli dla uchodźców z Ukrainy, to dlaczego nie ma dla nich? Nie ma pieniędzy? - Niech weźmie sobie albo od tych darmozjadów – mówi Paweł Kukiz, który dzisiaj pojawił się w sejmie. - To są cwaniaki, mafia i bandyci, wszyscy, od SLD, przez PiS po Platformę! - dodaje.

Zobacz film
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Wto Mar 25, 2014 21:12

"Chciałyśmy, by pani prezydentowa przyjechała tu".

Pani prezydentowa nie usłyszała od nas słowa "nie". Tak naprawdę nasze zaproszenie brzmiało tak, że zapraszamy panią prezydentową do nas. Jest tu kawałek miejsca - mówiła w "Kropce nad I" w TVN24 Iwona Hartwig, jedna z matek niepełnosprawnych dzieci, protestujących w sejmie. Jak powiedziała, w sejmie są także dzieci i protestujący rodzice nie mogą pojechać na spotkanie w Kancelarii Prezydenta.

- Bardzo chcieliśmy, żeby pani prezydentowa przyszła do nas i posłuchała o naszej sytuacji - mówiła Iwona Hartwig. - Proszę się nie dziwić nam, rodzicom, że tak reagujemy. Trzeba być zdesperowanym rodzicem, żeby nas zrozumieć - tłumaczyła.

W odpowiedzi na pytanie o propozycje ze strony rządowej odrzekła: - Byłaby bardzo dobra, ale w roku 2011, kiedy pan premier jeździł po Polsce. Liczymy na to, że pan premier się zreflektuje. Nasza ostatnia rozmowa skończyła się na tym, że czekamy na dalsze propozycje - mówiła.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...l?ticaid=1126ee

andros - Wto Mar 25, 2014 21:26

Zmarnowana szansa protestujących rodziców

Czy ten sam protest może zasługiwać jednocześnie na wyrazy solidarności oraz zdecydowaną krytykę? Przykład walki rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieci pokazuje, że tak jest. Pomimo wielkiej odwagi i determinacji popełnili oni podstawowe błędy i pomimo, że okupacja parlamentu wciąż trwa, już przegrali.

Brawa za odwagę

Rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieci trzeba pochwalić za determinację w walce. Musimy docenić to, że pomimo wszelkich przeciwności, trudnej sytuacji finansowej i konieczności dbania o ciężko chore dzieci zebrała się grupa ludzi gotowych walczyć o swoje prawa. Grupa niewielka jak na środowisko ponad 100 tysięcy osób w skali Polski, jednak musimy brać pod uwagę ich sytuację oraz kontekst społeczny kraju, w którym zniszczono tradycję masowych protestów i panuje społeczny marazm.

Również forma protestu wreszcie wyszła poza pokojowe marsze z punktu A do B i wręczanie petycji do „dobrych” władz. Rodzice i opiekunowie próbowali wcześniej tych umiarkowanych metod i doczekali się jedynie pustych obietnic, a klasa polityczna bez względu na barwy partyjne ignorowała ich postulaty. Protest okupacyjny w parlamencie był więc bardzo słuszną decyzją i zjednał jego uczestnikom znaczne poparcie społeczne. Po raz pierwszy od długiego czasu zawodowi politycy musieli stanąć do konfrontacji ze zwykłymi ludźmi. Swoją nieporadnością, butą i chamstwem zjednywali tylko protestującym dalsze poparcie. Trudno nie mieć sympatii do ludzi, którzy przegonili Stefana Niesiołowskiego, widzącego wszędzie polityczne spiski i naśmiewającego się z niepełnosprawnych dzieci. Również przedstawiciele rządu w pierwszych programach informacyjnych czy dyskusjach wydawali się zbici z tropu. Z jednej strony stali protestujący rodzice opowiadający o swojej sytuacji, z drugiej urzędnicy oraz politycy mówiący o próbach zmian, cierpliwości, w którą należy się uzbroić czy niemożności szybkiej poprawy sytuacji.

Program TVN „Uwaga”, w którym wiceminister Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Seredyn mówiła, że nie ma możliwości szybkiego podwyższenia świadczeń dla rodziców niepełnosprawnych dzieci do poziomu najniższej pensji, był ogromnym wizerunkowym zwycięstwem protestujących.

Podobnie było z przerwaniem konferencji prasowej organizowanej przez posła Sławomira Piechotę (PO), rzekomo reprezentującego osoby niepełnosprawne, a w rzeczywistości neoliberalnego populisty, który umiał zaproponować rodzicom chorych dzieci jedynie zakładanie własnych firm. Protestujący słusznie wytknęli mu oraz sprowadzonym przez niego paniom-biznesmenkom, że nie mają żadnego kontaktu ze zwykłymi ludźmi i nie znają ich problemów.

Protest był tym skuteczniejszy, że poza przedstawieniem głównych postulatów i radykalną formą z początku, przebiegał bez bezpośredniego wsparcia polityków, od których wręcz się dystansował. Gdyby sytuacja dalej toczyła się w tym kierunku, to na jej bazie możliwa byłaby mobilizacja także innych wykluczonych grup społecznych i rozpoczęcie wspólnej, skoordynowanej walki. Tak się jednak nie stało.

Coś się zepsuło

W pewnym momencie coś zaczęło się zmieniać. W większej liczbie pojawili się parlamentarzyści zapewniając o swoim poparciu dla protestujących. Zawodowi politycy znają wiele sztuczek wizerunkowych, pozwalających podczepić się pod różne inicjatywy. Tak stało się też w tym przypadku. Ludzie, którzy wcześniej nie interesowali się losem niepełnosprawnych, gdy zauważyli, że mogą ich wykorzystać do swoich celów, nagle stali się ich wielkimi obrońcami. Poseł Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski zaczął wręcz kreować się na opiekuna protestujących, który wszystko im załatwi i we wszystkim pomoże, na przykład zamawiając jedzenie. Wszystko oczywiście przy blasku fleszy, bo nie chodziło tu przecież o realną pomoc. Poseł-filantrop oddając ułamek tego, co otrzymuje dzięki dietom, prowadził swojemu ugrupowaniu kampanię wyborczą.

Później zaczęli się pojawiać także parlamentarzyści innych partii politycznych. W przeciwieństwie do osób realnie pomagających, dowożących, czasem nocą, rzeczy dla okupujących Sejm, działali oni tylko w obecności mediów. Ujawniona rozmowa Janusza Palikota z parlamentarzystami Twojego Ruchu, w której zarzuca on im, że nie skorzystali z okazji do „zrobienia kariery”, to tylko wierzchołek góry lodowej. Podobne rozmowy musiały się odbyć także w innych ugrupowaniach opozycyjnych. Wielkim przyjacielem niepełnosprawnych okazał się nagle Jarosław Kaczyński i inni czołowi politycy PiS. Wprawdzie sprawowali już władzę i mieli okazję wykazać się pomocą dla niepełnosprawnych dzieci oraz ich opiekunów, ale kto by o tym teraz pamiętał.

Jak nie walczyć

Niestety postawa części protestujących okazała się wprost modelowym przykładem tego, jak nie powinno się postępować w takich sytuacjach. Brak politycznego wyrobienia oraz opracowanej strategii doprowadził do tego, że strategię zaczęli pisać politycy. W efekcie okupujący utracili główny argument – że protest nie jest upartyjniony. Część z nich uwierzyła, że poseł Mularczyk czy Kaczyński są ich przyjaciółmi, zamiast przegonić ich tak jak przedstawicieli PO czy PSL.

Sobotnie negocjacje premiera Tuska z protestującymi zakończyły się ich całkowitą klęską. W relacji na żywo widzowie z jednej strony zobaczyli rzeczowo wypowiadającego się premiera, który wychodzi z propozycjami ustępstw. Z drugiej strony mieli histerycznie zachowujące się i przekrzykujące kilka osób, nie umiejących rzeczowo odpowiedzieć. Zamiast polemizować i zmusić premiera do odpowiedzi na niewygodne pytania, przedstawiciele protestujących zaczęli rzucać oskarżenia, odnosić się do postawy posła Niesiołowskiego i krzyczeć. Mieli szansę zwrócić się na wizji do innych grup wykluczonych, zaapelować o wspólną walkę, powiedzieć dlaczego propozycja podniesienia świadczeń o 200 złotych jest niewystarczająca. Nie wykorzystali tej ogromnej możliwości.

Już pojawiły się komentarze, że biedny pan premier musiał spotkać się grupą krzykaczy, którzy sami nie wiedzą czego chcą. Szansa na negocjacje została zaprzepaszczona. Dziś w „Gazecie Wyborczej” prorządowi propagandyści idą za ciosem. Próbują udowodnić, że pieniędzy na niepełnosprawne dzieci nie ma ze względu na „przywileje” emerytalne różnych grup zawodowych czy Kartę Nauczyciela, bo nauczyciele i górnicy głośno domagali się swoich praw. Stosują znaną strategię napuszczania na siebie różnych grup niezadowolonych.

Już przegrali

Sam protest rodziców staje się niestety z dnia na dzień coraz bardziej rozgrywany przez polityków. Brak już jasnego przekazu o postulatach. Na profilu protestu na jednym z portali społecznościowych można znaleźć tylko linki do artykułów w mediach, bez postulatów, wezwań do poparcia czy informacji o samych uczestnikach akcji. Procesje parlamentarzystów do okupujących Sejm są odwrotnie proporcjonalne do liczby uczestników protestu. Wątpliwe jest więc, aby biorący wciąż udział w okupacji, ugrali cokolwiek ponad uczestnictwo we wspólnej konferencji prasowej z którymś z zawodowych polityków. W dodatku cały czas nie są w stanie odciąć się od różnych nieciekawych ludzi, między innymi z tak zwanej Platformy Oburzonych, wygłaszających na przykład publicznie antysemickie komentarze i zachowujących się jak główni organizatorzy protestu, którymi przecież nie byli.

To wielka szkoda i nauczka, jak potrzebny i dobrze z początku przebiegający protest, został zaprzepaszczony przez kilka osób, które mianowały się samozwańczymi liderami i doszły do porozumienia z zawodowymi politykami. Jeśli rodzice oraz opiekunowie niepełnosprawnych dzieci chcą wygrać więcej niż 200 zł podwyżki, muszą przegrupować się i pamiętać, że nie są jedynymi wykluczonymi w tym kraju. To owi pracownicy z „przywilejami”, nauczyciele, którzy – jak powszechnie wiadomo zarabiają „krocie” – powinni być ich sojusznikami, nie liderzy partii czy posłowie.

Piotr Ciszewski

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...jących-rodziców

andros - Sro Mar 26, 2014 09:55

SLD: Odmrozić Fundusz Pracy dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych

Politycy Sojuszu mają pomysł, skąd wziąć pieniądze na wyższe świadczenia dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych. Źródłem finansowania, jak proponuje SLD, mogą być pieniądze z Funduszu Pracy, zamrożone jeszcze przez byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego.

Więcej:
http://www.sld.org.pl/akt...osprawnych.html

*Taki sam pomysł wcześniej zgłosił Piotr Duda (szef Solidarności) na spotkaniu w sejmie z rodzicami dzieci niepełnosprawnych...

andros - Sro Mar 26, 2014 21:21

Rodzice niepełnosprawnych dzieci przerwą protest w Sejmie?

Rodzice dzieci niepełnosprawnych rozważają przerwanie protestu. Do tych informacji dotarło RMF FM. Rodzice opuścili dziś posiedzenie sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny poświęcone rządowemu pomysłowi podniesienia im od maja świadczeń.

Pierwsze czytanie projektu ustawy podwyższającej świadczenia pielęgnacyjne dla rodziców dzieci niepełnosprawnych odbędzie się 1 kwietnia na posiedzeniu sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny - poinformował jej przewodniczący Sławomir Piechota (PO).

Jak wyjaśnił Piechota, taką decyzję podjął Konwent Seniorów. Wczorajsze posiedzenie komisji zaplanowane jest na godz. 16.

Projekt wprowadzenia zmian

Projekt, który był przedmiotem obrad komisji, jest odpowiedzią na trwający od tygodnia w Sejmie protest rodziców niepełnosprawnych dzieci domagających się podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego do poziomu płacy minimalnej (w 2014 r. wynosi ona 1680 zł brutto, czyli 1237 zł netto).

Rząd zgodził się na podwyższenie kwoty świadczenia do takiego poziomu, ale dopiero od 2016 r. Protestujący chcą podwyżek już teraz.

Wczoraj rząd zaakceptował projekt przewidujący, że świadczenie pielęgnacyjne dla rodziców, którzy rezygnują z pracy, by opiekować się niepełnosprawnymi dziećmi, od maja wzrośnie do 1000 zł, od 2015 r. do 1200 zł, a od 2016 r. do 1300 zł netto.

Jak napisano w projekcie, propozycja ma na celu podwyższenie kwoty wsparcia do wysokości odpowiadającej minimalnemu wynagrodzeniu za pracę netto prognozowanemu na 2016 r.

Propozycja ministra Kosiniaka-Kamysza

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał, że - by skrócić proces legislacyjny - projekt ma zostać skierowany pod obrady Sejmu jako komisyjny. Jak poinformował Piechota, do godz. 19 w środę chętni posłowie mogą składać podpisy pod projektem w sekretariacie komisji.

Kosiniak-Kamysz tłumaczył, że chce, by projekt podpisali posłowie różnych klubów, by nie upolityczniać tej kwestii. Odniósł się w ten sposób do wątpliwości posłów opozycji, którzy sugerowali, że projekt można było zgłosić jako poselski, podpisany przez posłów klubów koalicyjnych.

Szef resortu pracy podkreślił, że sam projekt ustawy jest krótki i nieskomplikowany, znacznie trudniejsze było wygospodarowanie pieniędzy na jego realizację - blisko 200 mln zł. Zrobił to we wtorek rząd, przesuwając środki z planu na remonty i budowę dróg lokalnych.

Co na to PiS?

PiS chce, by wysokość świadczenia pielęgnacyjnego związać z przeciętnym wynagrodzeniem i proponuje, aby było to 50 proc. średniej krajowej. Jak tłumaczył Stanisław Szwed (PiS), jest to kwota zbliżona, ale takie rozwiązanie jest bardziej korzystne, ponieważ przeciętna płaca nie jest regulowana przez rząd jak płaca minimalna, ale uzależniona jest od sytuacji na rynku.

PiS wnioskowało też, aby świadczenie w tej wysokości było wypłacane już od tego roku. Według posłów PiS można sięgnąć po środki z Funduszu Pracy, które są wykorzystywane m.in. na szkolenia pielęgniarek czy wypłatę świadczeń przedemerytalnych.

Jaka jest propozycja Solidarnej Polski?

Również SP chce, aby już w tym roku wysokość świadczenia osiągnęła poziom płacy minimalnej. Arkadiusz Mularczyk zapowiedział, że taki wniosek zgłosi w drugim czytaniu.

Według Kosiniaka-Kamysza Fundusz Pracy nie jest najlepszym budżetem do finansowania świadczeń rodzinnych. Przypomniał, że te środki są przeznaczone na wspieranie aktywności zawodowej i w ten sposób mogą trafiać do opiekunów osób niepełnosprawnych. Zwrócił uwagę, że w przyjętej niedawno ustawie reformującej urzędy pracy znalazły się zapisy o specjalnych mechanizmach aktywizacyjnych adresowanych do tej grupy.

Jak wynika z uzasadnienia projektu, świadczenie pielęgnacyjne po podwyżce w tym roku będzie wynosić 800 zł; dodatkowo, tak jak jest obecnie, opiekunowie będą dostawiać 200 zł z rządowego programu, opłacane będą za nich też składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i zdrowotne w wysokości 321 zł. Daje to kwotę łączną 1321 zł. Od przyszłego roku świadczenie wyniesie 1200 zł, ze składkami - 1576 zł, a od 2016 r. - 1300 zł, ze składkami - 1703 zł.

Piotr Szumlewicz z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych pytał, czy rząd prognozuje, że płaca minimalna w 2016 r. wyniesie 1703 zł brutto. Kosiniak-Kamysz przypomniał, że od płacy minimalnej oprócz składek na ZUS odprowadzany jest także m.in. podatek oraz składki na Fundusz Pracy, więc jej wysokość brutto będzie wyższa.

Protestujący rodzice opuścili salę obrad

Na posiedzenie komisji przyszli protestujący w Sejmie rodzice, jednak dość szybko opuścili salę obrad. Wojciech Kalinowski powiedział, że wyszli, ponieważ nikt nie potraktował ich poważnie. - Sprawa dotyczy nas, a nikt nie zapytał o to, czy chcemy wypowiedzieć się. (...) Trwa to, co zwykle dzieje się w Sejmie: posłowie nawzajem obrzucają się błotem, a nikt nie jest zainteresowany tym, jaki faktycznie los mają osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie – ocenił.

Zapowiedział, że poseł Mularczyk złoży w ich imieniu projekt ustawy, w którym proponują, aby od 1 maja świadczenie wynosiło 40 proc. średniego wynagrodzenia. Rodzice chcą także wydłużenia okresu oskładkowania na ZUS - z 25 lat na pełen czas faktycznego sprawowania opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem.

Obecny na posiedzeniu komisji rzecznik praw dziecka Marek Michalak zwracał uwagę na prawa dzieci, które "od tygodnia leżą na sejmowej posadzce". - Bądźmy odpowiedzialni, nie politycznie, ale za te dzieci - apelował.

Podczas posiedzenia komisji część posłów zwracała uwagę, że konieczne są też rozwiązania dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. Szwed ostrzegał, że jeśli rząd nie zajmie się pilnie tą kwestią, wkrótce może dojść do protestów również tej grupy.

Według Szumlewicza różnicowanie wysokości świadczeń w zależności od wieku niepełnosprawnej osoby jest dyskryminacją i takie zapisy może zakwestionować Trybunał Konstytucyjny. "Jeżeli rządu nie stać na danie wszystkim minimalnej pensji, to dajcie im wszystkim po równo np. po tysiąc złotych" - mówił.

Kosiniak-Kamysz przypomniał, że również we wtorek rząd przyjął projekt przywracający zasiłki opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych.

Chodzi o projekt ustawy o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów osób niepełnosprawnych, realizujący grudniowy wyrok TK. Zgodnie z nim opiekunowie osób niepełnosprawnych, którzy 1 lipca 2013 r. utracili prawo do świadczeń pielęgnacyjnych, na podstawie przepisów znowelizowanej ustawy o świadczeniach rodzinnych, otrzymają zwrot zasiłków.

Będą one wypłacane wraz z ustawowymi odsetkami. Według szacunków, będzie to wartość ok. 5 tys. zł. Rozwiązanie to obejmie 117 tys. opiekunów osób niepełnosprawnych.

Zasiłek dla opiekuna, w wysokości 520 zł miesięcznie, będzie przysługiwał za okres od 1 lipca 2013 r. do dnia poprzedzającego dzień wejścia ustawy w życie.

W czwartek o godz. 12 przed Sejmem mają protestować opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych. - Rząd nie realizuje wyroku Trybunału Konstytucyjnego, a my od paru miesięcy nie otrzymujemy zasiłku - powiedziała Małgorzata Grzyb z Organizacji Środowiskowej Opiekunów Osób Dorosłych Niepełnosprawnych, która jest inicjatorem protestu.

Opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych będą domagali się też podwyższenia kwoty, jaką mają otrzymywać. - Rząd chce przywrócić nam zasiłek, a my domagamy się świadczenia pielęgnacyjnego takiego, jakie otrzymują rodzice dzieci niepełnosprawnych. Jesteśmy dyskryminowani i wykluczeni - podkreśliła.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl...-w-sejmie/fp9h9

andros - Sro Mar 26, 2014 21:27

Opiekunowie niepełnosprawnych dorosłych będą protestować.

Opiekunowie niepełnosprawnych dorosłych w czwartek idą pod sejm. Chcą takiej samej podwyżki świadczeń, jaką premier obiecał rodzicom niepełnosprawnych dzieci. Początek protestu pod hasłem "Te same problemy, te same żołądki" - przed gmachem sejmu o godz. 11.30.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

Miasteczko namiotowe przed Sejmem?

"Jesteśmy przygotowani na wszystko" 250 osób ma wziąć udział w proteście opiekunów dorosłych niepełnosprawnych przed Sejmem. Domagają się zwiększenia wypłacanych im świadczeń. Nie wykluczają, że na Wiejskiej zbudują miasteczko namiotowe. Jak mówią, są gotowi protestować "do nieskończoności".

O godz. 12 przed Sejmem mają protestować opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych. - Rząd nie realizuje wyroku Trybunału Konstytucyjnego, a my od paru miesięcy nie otrzymujemy zasiłku - powiedziała Małgorzata Grzyb z Organizacji Środowiskowej Opiekunów Osób Dorosłych Niepełnosprawnych, która jest inicjatorem protestu.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...a-w,nId,1398641

NEVIL - Czw Mar 27, 2014 14:26

Polska znowu przegrywa przed ETPC i zapłaci za bezprawne odebranie emerytury


Pozbawienie prawa do wcześniejszej emerytury przysługującego matce, która opiekuje się niepełnosprawnym dzieckiem, stanowi naruszenie prawa do poszanowania własności - po raz kolejny stwierdził ETPC w wyroku z 25 marca 2014 r.

Rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczy skargi wniesionej w grudniu 2004 r. przez mieszkankę wsi Strzyżów. Trzy lata wcześniej kobieta wychowująca ciężko chorego syna przeszła na wcześniejszą emeryturę, która przysługuje rodzicom dzieci wymagających stałej opieki (zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 15 maja 1989 r. w sprawie uprawnień do wcześniejszej emerytury pracowników opiekujących się dziećmi wymagającymi stałej opieki). Jej syn ma zdiagnozowaną niepełnosprawność intelektualną w stopniu lekkim i zdaniem lekarza specjalisty potrzebował całodobowej opieki rodzica.

źródło: http://www.prawnik.pl/pra...-emerytury.html

andros - Czw Mar 27, 2014 21:17

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski dołączył do protestujących w Sejmie

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski dołączył do protestujących w Sejmie - poinformowało TVP Info. Duchowny po raz pierwszy odwiedził wczoraj protestujących rodziców. Opiekun niepełnosprawnych, współzałożyciel i prezes Fundacji im. Brata Alberta wspierając rodziców podkreślał, że to co robią, robią dla całego środowiska osób niepełnosprawnych.

- Od trzydziestu paru lat zajmuję się niepełnosprawnymi i wiem, że nic nie zastąpi opieki rodzica. Poza tym oddawanie do Domu Pomocy Społecznej to jest o wiele droższe dla państwa polskiego, więc wam od strony moralnej, prawnej a nawet ekonomicznej należy się przynajmniej najniższe wynagrodzenie, bo wy to zrobicie lepiej, z większą miłością i taniej niż by to musiał robić budżet państwa - mówił ks. Isakowicz-Zaleski.

Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl...-w-sejmie/2y2w6

andros - Czw Mar 27, 2014 21:23

Opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych spędzą noc przed Sejmem ​

Fiaskiem zakończyły się rozmowy opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych z ministrem pracy Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Protestujący nie rezygnują i zamierzają spędzić noc przed Sejmem. Domagają się takich samych świadczeń, jakie mają dostać rodzice niepełnosprawnych dzieci. "Będziemy protestować do skutku" - usłyszała reporterka RMF FM Monika Gosławska.

Główne postulaty protestujących to m.in. uzawodowienie opieki i świadczenia w wysokości płacy minimalnej. Podczas rozmów, które toczyły się w gmachu MPiPS, postulaty te nie zyskały jednak akceptacji ministra. Mimo to z obu stron jest wola dalszej współpracy.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...sej,nId,1399252

andros - Pią Mar 28, 2014 09:58

Owsiak: Świadczenia dla rodziców to opłacalny interes

- Z punktu widzenia państwa wypłacanie świadczeń dla rodziców jest opłacalnym interesem - podkreśla Jerzy Owsiak, odnosząc się w ten sposób do protestu rodziców niepełnosprawnych dzieci w Sejmie. - Szpitalna opieka nad niepełnosprawnymi dziećmi jest droższa niż świadczenia, których żądają - dodaje szef WOŚP.

- Te problemy będą stałe i systemowe rozwiązanie będzie tańsze dla państwa - wyjaśnia Owsiak. Po prostu, raz poniesiony wydatek będzie tańszy. To jest pewnego rodzaju profilaktyka - dodaje.

Zdaniem szefa WOŚP, szpital wcale nie musi się tym zajmować. - Nie musimy łożyć na bardzo kosztowną opiekę w szpitalu. Za 1300 złotych - można by powiedzieć brutalnie - to jest opłacalny interes Warto te pieniądze tym ludziom dać. Sami doskonale wiemy, bo prowadzimy gospodarstwa domowe, że to są bardzo nieduże kwoty - dodaje.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...res,nId,1399349

andros - Pią Mar 28, 2014 10:04

Opiekunowie niepełnosprawnych spędzili noc w namiotach przed sejmem.

14 osób spędziło noc przed sejmem w namiotach. Na Wiejskiej od czwartku trwa protest opiekunów dorosłych chorych - donosi RMF FM.

Przed sejmem protestujący rozbili trzy namioty. Dwa małe i jeden większy, pomarańczowy, w którym spały kobiety. Noc na Wiejskiej spędzili tylko opiekunowie osób niepełnosprawnych. Ich podopieczni trafili do mieszkań zaprzyjaźnionych ludzi w Warszawie i okolicach.

W czwartek nie doszło do kompromisu podczas rozmów przedstawicieli protestujących opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych z ministrem pracy Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Protestujący chcą podwyższenia świadczeń; zdecydowali, że pozostaną przed sejmem aż do skutku.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...l?ticaid=11272b

andros - Pią Mar 28, 2014 10:19

Szersza grupa

Autor: Rafał Bakalarczyk

Wczoraj podczas negocjacji w Ministerstwie na postulat równego potraktowania opiekunów niepełnosprawnych dzieci i niepełnosprawnych przedstawiciele resortu stwierdzili, że akurat podnoszenie świadczenia do wysokości płacy minimalnej było obiecywane rodzicom dzieci niepełnosprawnych, a nie wszystkim opiekunom niepełnosprawnych.

Nie do końca się z tym zgodzę, a jako uczestnik licznych negocjacji na rzecz tych grup mam pewien obraz tego jak sprawy kształtowały się na przestrzeni czasu. Zresztą i wczoraj próbowałem (obawiam się, że nie dość skutecznie) zwrócić zgromadzonym uwagę, że przez długi czas nie było niczego takiego jak ruch (reprezentacja) rodziców dzieci niepełnosprawnych tylko ruch rodzin osób niepełnosprawnych (nadal zresztą i w necie i na facebooku istnieje profil Forum Rodzin Osób Niepełnosprawnych). W okresie kiedy ja włączyłem się w działania na rzecz tej grupy, miałem poczucie że walczymy o wszystkich tych, którzy z uwagi na intensywną opiekę nad niesamodzielną osobą nie mogą pracować i są zależni od wysokości świadczeń. Dramatycznie niskich świadczeń.

To, że wówczas trzon stanowili rodzice dzieci (także te konkretnie osoby, które obecnie w Sejmie) nie oznaczało że walczy się tylko o dzieci niepełnosprawne, zresztą na protesty przychodzi także opiekunowie osób starszych. Podział zaczął się rysować w związku z podzieleniem systemu świadczeń na te dla opiekunów dzieci i osób niepełnosprawnych od dziecka i z drugiej strony opiekunów tych, których niepełnosprawność pojawiła się później. Ale jeszcze wówczas widoczna była obustronna solidarność obydwu grup, związana na przykład z wzajemnym przekazywaniem sobie informacji. To tyle z mojej perspektywy obserwatora i uczestnika tych działań.

W moim odczuciu wczoraj uliczny rozpoczęty protest zainicjowany przez wykluczonych opiekunów (osób dorosłych) ale popierający także dążenia rodziców dzieci do otoczenia ich szerszym wsparciem materialnym, jest właśnie próbą nawiązania do tej solidarności i wspólnoty nadwątlonej przez opartą na dzieleniu różnych grup politykę. Dlatego m.in. z taką mocą postanowiłem poprzeć ludzi którzy nadal są pod Sejmem i zachęcam do tego też innych ( ci ludzie nadal tam są, potrzebują wody pitnej, dodatkowych namiotów, a przede wszystkim zainteresowania ich sprawą, słowa otuchy i zrozumienia).

Przypomnijmy jeszcze słowa Premiera z 2011, sprzed wyborów, w których mówił on w kontekście uzawodowienia wyraźnie o opiekunach osób niepełnosprawnych, a nie wyłącznie rodzicach niepełnosprawnych dzieci : http://tvn24bis.pl/inform...zis,410611.html

Inna sprawa czy uzawodowienie jako samo zrównanie wysokość świadczenia dla opiekuna z wysokością płacy minimalnej, jest wystarczającym i optymalnym sposobem mierzenia się z wyzwaniami opieki długoterminowej. Według mnie bez obudowania tego usługowym wsparciem zewnętrznym i stworzenia przestrzeni na godzenie opieki z pracą taki samo podniesienie świadczenia nie wystarczy by kompleksowo pomóc potrzebującym (nawet jeśli się tą drogą ograniczy ryzyko ubóstwa, przynajmniej tego skrajnego, nie wystarczy to do przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu i zdrowotnemu ani opiekuna ani podopiecznego).

Źródło: http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/29306/

andros - Pią Mar 28, 2014 10:25

SLD: Gdyby rząd nas posłuchał, opiekunowie osób niepełnosprawnych by nie protestowali.

W czwartek przed Sejmem swój protest rozpoczęli opiekunowie dorosłych osób niesamodzielnych życiowo. Od ponad tygodnia protestują już rodzicie dzieci niepełnosprawnych. Rząd premiera Donalda Tuska rozkłada ręce. A SLD apeluje, by wreszcie Sejm zajął się ich projektem ustawy, który problem rozwiąże. Rzecznik Dariusz Joński chce do marszałek Ewy Kopacz złożyć specjalny wniosek o odmrożenie projektu dotyczącego świadczeń autorstwa Sojuszu.

- Rząd popełnił kardynalny błąd wobec osób niepełnosprawnych, niesamodzielnych życiowo. Doprowadził do antagonizmu między opiekunami niepełnosprawnych dzieci i niepełnosprawnych dorosłych. Mamy dwa skrajne rozwiązania prawne. A sytuacja tych osób jest podobna – mówi posłanka SLD Anna Bańkowska.

Problem zaczął się w lipcu 2013, kiedy w życie weszła ustawa zmieniająca zasady przyznawania świadczeń rodzinnych.

Więcej:
http://www.sld.org.pl/akt...otestowali.html

andros - Sob Mar 29, 2014 22:19

Kard. Nycz: Sprawa rodziców niepełnosprawnych dzieci została bardzo upolityczniona

Kardynał Kazimierz Nycz zastanawia się, czy odwiedzić protestujących w Sejmie rodziców niepełnosprawnych dzieci. W rozmowie z IAR metropolita warszawski zapewnia, że rozumie ich problemy, jednak ich protest wykorzystują politycy i nie pozwoli teraz wciągać w to Kościoła.

- Stoję po stronie rodziców niepełnosprawnych dzieci i dorosłych, wiem, jaka to trudność, jednak ich protest został bardzo upolityczniony - mówi kardynał.

"Napisaliśmy do kardynała list" - mówiła na antenie TVP Info Iwona Hartwig, jedna z protestujących mam. "Słyszeliśmy, że kardynał interesuje się naszą sytuacją, prosimy tylko o modlitwę i błogosławieństwo" - podkreślała kobieta.

Kardynał zapewnia rodziców, że modli się za nich i ich dzieci. Wie, że ich problemy wymagają rozwiązania. Dodaje, że pomoc należy rozkładać sprawiedliwie i na inne grupy, na przykład rodziny wielodzietne.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...a-b,nId,1400402

andros - Pon Mar 31, 2014 09:01

Jak pomóc rodzicom niepełnosprawnych dzieci?

Problem związany z protestami rodziców dzieci niepełnosprawnych jest dość złożony. Faktycznie, w obliczu wieloletnich zaniedbań w tej sferze trudno jest nagle wygospodarować środki, które byłyby w stanie zaspokoić wszystkie oczekiwania protestujących. Co nie znaczy, że jest to całkiem niemożliwe – i nie znaczy także, że te oczekiwania są bezzasadne.

Pamiętajmy przy tym, że ministerstwo zamierza także przyjąć projekt, który przywraca świadczenia opiekunom osób dorosłych, którzy je w ogóle stracili – do czego zobowiązuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Grupa opiekunów osób dorosłych także rozpoczęła protest, domagając się równego traktowania z opiekunami dzieci oraz otoczenia wsparciem wszystkich faktycznych opiekunów. Punkt ciężkości przesuwa się więc obecnie na protesty prowadzone pod Sejmem, które szerzej definiują grupę potrzebujących.

Zatem wyzwanie dla polityki państwa jest poważne, mimo że z punktu widzenia rodziny sprawującej opiekę nawet pełna realizacja głównego postulatu protestujących nie oznaczałaby, że zostaną uwolnione od poważnych materialnych trosk. Te trudności nie wynikają wyłącznie z niskiego dochodu w tych rodzinach, ale także wysokich kosztów ponoszonych w związku z kształceniem, leczeniem i edukacją, które w praktyce tylko w części są pokrywane z publicznych środków.

Uzawodowienie opiekunów?

Sama koncepcja uzawodowienia, która zyskała dużą popularność w środowisku protestujących, jest zrozumiała w sensie moralnym – bo opieka, którą ci ludzie sprawują nad swoimi podopiecznymi, jest często nie tylko ekwiwalentem pracy zawodowej, ale nawet, mierząc jej społeczną użyteczność, przekracza wypełnianie zwykłych obowiązków zawodowych.

Ale ta koncepcja – jeśli rozumiemy ją tylko jako podniesienie świadczeń dla opiekuna, nie obudujemy pomocą usługową oraz nie zmienimy innych przepisów prawnych – zawiera także pewne pułapki.

Jedna z nich polega na tym, że po podwyższeniu świadczenia część rodzin przekroczy progi dochodowe zawarte w ustawie pomocy społecznej i o świadczeniach rodzinnych, a tym samym efekt może być taki, że rodziny z niepełnosprawnymi w jednym wymiarze zyskają, ale w innych mogą stracić. Można ograniczyć to ryzyko, gdyby świadczenie dla opiekuna nie było uznawane za dochód uwzględniany w kryteriach przyznawania różnych form pomocy od państwa lub gdyby w ogóle zniesiono kryterium dochodowe, np. w przypadku dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu rehabilitacji i kształcenia dziecka niepełnosprawnego.

Poważniejszą obawą jest to, że uzawodowienie nie do końca pozwala na realizację głównego celu działań państwa, rozumianego jako przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu. Uzawodowienie jest sposobem na faktyczne ograniczenie ubóstwa, zwłaszcza tego skrajnego, które w protestujących grupach jest ogromne (sięga 12% rodzin z niepełnosprawnym dzieckiem). Ale jeśli chodzi nam o szeroko rozumiane włączenie społeczne, to uzawodowienie, jeśli nie towarzyszą mu dodatkowe rozwiązania, oznacza skazanie opiekuna na prawie pełne poświęcenie się opiece, niekiedy 24 godziny na dobę.

Myślmy kompleksowo

Dlatego warto patrzeć na system wsparcia szeroko, uwzględniając możliwą pomoc w ramach systemu edukacyjnego i opieki zdrowotnej, a także tworzyć regulacje i promować praktyki pozwalające rodzicom godzić pracę zawodową z opieką. Dopiero takie kompleksowe podejście pozwoliłoby na osiąganie wielu rozmaitych celów. Jest to jednak w tej chwili bardzo trudne do realizacji, jeśli tak trudne jest dla rządu już samo podniesienie świadczenia. Stąd też sugerowałbym przyjęcie takiej perspektywy: na początek zrealizujmy priorytetowy postulat protestujących grup, czyli zapewnienie im godziwych warunków bytowych, ale jak najszybciej otwórzmy debatę i podejmijmy działania, któree obejmą więcej wymiarów życia rodziny z osobą niepełnosprawną.

Rafał Bakalarczyk

Źródło: http://www.krytykapolityc...-ale-ma-pulapki

andros - Pon Mar 31, 2014 20:14

Rodzice niepełnosprawnych dzieci piszą do papieża. "Żyjemy jak kasta pariasów"

- Drogi Ojcze Święty, obietnice nie zostały spełnione. Nadal jesteśmy wykluczeni, żyjemy jak kasta pariasów - napisali do papieża rodzice niepełnosprawnych dzieci, którzy od niemal dwóch tygodni okupują Sejm.

Od niemal dwóch tygodni kilkunastu rodziców niepełnosprawnych dzieci prowadzi protest okupacyjny w Sejmie, Nie zadowala ich rządowa propozycja stopniowego zwiększania świadczenia - tak, aby poziom płacy minimalnej został osiągnięty od 2016r. Zapowiadają, że nie opuszczą sejmowych korytarzy, dopóki rząd nie weźmie pod uwagę ich postulatów.

Na Wiejskiej protestują również opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych, którzy przyjechali z kilku miast Polski. Ich zdaniem, rząd niesłusznie różnicuje sytuację ich i rodziców niepełnosprawnych dzieci.

Do protestujących dołączył pod koniec tygodnia ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski, który zapowiedział, że zostanie z nimi do końca.

Prośba do papieża o błogosławieństwo

W poniedziałek protestujący napisali list do papieża Franciszka, w którym proszą o błogosławieństwo i wsparcie. Przypominają o wizycie Jana Pawła II w Sejmie w 1999r., który nauczał, że "stosunek do najsłabszych i bezbronnych jest miarą człowieczeństwa".

Jeden z rodziców odczytał dziennikarzom treść listu w czasie konferencji prasowej: - Prosimy Ojca Świętego o pomoc i wsparcie. Zdesperowani w swojej bezsilności i będący już u kresu sił postanowiliśmy okupować budynek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Jesteśmy tutaj już dwunasty dzień z naszymi dziećmi - głosi list przygotowany przez rodziców.

Dodano w nim, że rodzice od pięciu lat zwracają się o pomoc do różnych polityków. " (...) wciąż słyszymy tylko obietnice zmian i pomocy. Pan premier, ściskając rękę jednej z mam, która też jest dzisiaj w Sejmie, powiedział: już nigdy więcej rodzice z niepełnosprawnymi dziećmi nie będą musieli wychodzić na ulicę. I rząd zrobi wszystko, by poprawić sytuację tych rodzin, bo nie można oszczędzać na niepełnosprawnych i chorych" - napisali rodzice.

- Drogi Ojcze Święty, niestety, obietnice te nie zostały spełnione. Nadal jesteśmy wykluczeni, żyjemy jak kasta pariasów - zwrócili się do Franciszka.

We wtorek na posiedzeniu sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny obędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy podwyższającej świadczenia pielęgnacyjne.

Źródło: http://www.tvn24.pl/rodzi...w,413517,s.html

andros - Wto Kwi 01, 2014 12:49

Rodzice niepełnosprawnych dzieci zawieszą protest w sejmie?

Poprawki ustanawiające świadczenie pielęgnacyjne dla rodziców niepełnosprawnych dzieci na poziomie płacy minimalnej już w tym roku - zapowiedział szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk, na wspólnej konferencji z protestującymi od dwóch tygodni w sejmie rodzicami. Protestujący rodzice zapowiadają, że nawet jeżeli w piątek, kiedy planowane jest głosowanie nad projektem ustawy, opuszczą sejm, to będzie to tylko zawieszenie ich protestu.

Wcześniej TVP Info poinformowało, że rodzice zawieszają protest i wrócą do sejmu w maju. - Nie kończymy protestu i w maju wrócimy z podwójną siłą, nie będziemy sami. Mamy już plan i to będzie niespodzianka. Coś naprawdę mocnego. To będzie o wiele mocniejsze niż protest w sejmie - powiedziała TVP Info jedna z protestujących - Maja Szulc.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

NEVIL - Wto Kwi 01, 2014 19:01


Porozmawiajmy o niepełnosprawnych


Parę miesięcy temu wyrażałam swoje zdumienie, iż ludzie rzeczywiście utożsamiają płacenie podatków z dzieleniem się, z pomocą innym, którzy nie są tak jak oni zaradni, mądrzy, czy też cierpią na jakąś chorobę. Pisałam o dysproporcji pomiędzy wydatkami administracyjnymi (włączając w to “korupcyjne”), a rzeczywistą pomocą, którą to nierówność odczuwamy na każdym kroku. Chociażby teraz, kiedy widzimy wyczerpanych rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych, a obok (trochę już „kultowy”) portal empatia (jakkolwiek by się tego nie napisało). Większość z nas nie chce zarabiać na co cwańszych szwagrów i pociotków, specjalizujących się w dopisywaniu zer do wyceny pracy, a nie mamy nic przeciwko podzieleniu się z rzeczywiście potrzebującymi.

(O)Błędna statystyka


Statystyka jak zwykle rządzącym przyjazna – struktura naszych wydatków rządowych na pierwszy rzut oka jest zupełnie normalna. W Europie przyjęło się, że 30% + rocznego budżetu państwa stanowią wydatki „społeczne” tj. zasiłki, emerytury, renty etc. I rzeczywiście w Polsce to ok. 35%, jednak w tych wydatkach zawarta jest też na przykład taka empatia, która przecież nie jest jedynym przykładem zupełnie jawnej defraudacji pieniędzy! A ile jest przykładów mniej drastycznego zawyżania cen lub realizowania bezsensownych projektów! Tego nikt nie zliczy, podobnie jak niezliczony jest rzeczywisty udział wydatków administracyjnych w wydatkach na pomoc społeczną. Nie jest to tylko wina niejawności informacji – często trudno ocenić co jest wydatkiem administracyjnym, a co „rzeczywistą” pomocą. Na przykład pracownik pomocy społecznej, który efektywnie pomaga osobom nie radzącym sobie (np. w znalezieniu pracy) nie jest przecież wydatkiem administracyjnym. Podobnie pomoc rzeczowa.

Zła konstrukcja

Specjaliści wskazują jasno – błędem jest system. Stopień skomplikowania jest bezwzględnie zbyt wysoki, nie ma jednej instytucji do której opiekun osoby niepełnosprawnej mógłby się zgłosić i otrzymać rzeczywiście potrzebne mu wsparcie, zarówno materialne, jak i to niematerialne. Zamiast tego jest milion instytucji i każda z nich równie mało wie o „swoim podopiecznym”. Z jednej strony są to osoby chore, więc renta, z drugiej strony potrzebują stałej opieki, więc zasiłek pielęgnacyjny, z trzeciej strony należy ich leczyć, więc lekarze, rehabilitacje, zabiegi, operacje, z czwartej strony często trudna sytuacja materialna rodziny, więc opieka społeczna i w zależności od przypadku tych „stron” może się być okazać cała tabliczka mnożenia. To zupełnie irracjonalne, bo naraża na dodatkowe koszty, zarówno urzędy, jak i samych opiekunów, którzy zamiast spędzać czas z podopiecznymi, czy też wypocząć muszą „ogarniać” papierki. Większość specjalistów wskazuje, że o wiele efektywniejszą formą pomocy byłoby powołanie urzędu „zbiorczego”, zajmującego się kompleksowo osobami niepełnosprawnymi. Taki urząd diagnozowałby potrzeby, na bieżąco obserwował oraz zapewniałby skrojoną na miarę pomoc zarówno dla chorego jak i jego opiekuna.

Wędka, a nie ryba

Z braku odpowiedniego systemu diagnozowania potrzeb rodziny dotkniętej niepełnosprawnością nie mamy rozbudowanego systemu realnej pomocy, czyli usług. Świadczenia są niskie, jednak podwyżka takowych nie rozwiązuje w pełni problemu. Ogromną bolączką rodziców i opiekunów osób chorych jest przemęczenie. Tacy ludzie pracują bardzo ciężko – 7 dni w tygodniu, bez wolnych niedziel, bez wolnych sobót, bez wolnych świąt, bez urlopów, bez jakiegokolwiek życia „poza”. Nie mają żadnej przestrzeni własnej, gdzie mogliby się oderwać od ogromnych problemów, jakie ich codziennie dotykają. Żyjąc w taki sposób szybko sami mogą zacząć potrzebować kompleksowej pomocy medycznej. Zwiększenie zasiłku nie pomoże im wypocząć, bo jakże wysoki musiałby on być, aby opiekunowie mogli sobie pozwolić nie dość, że na wczasy to jeszcze na zastępstwo. Dlatego należy stworzyć im systemowo warunki – ośrodki, gdzie chorzy otrzymywaliby opiekę, kiedy ich anioł stróż jedzie na wakacje, albo wychodzi ze znajomymi na piwo. Z drugiej strony potrzebne jest rozwiązanie problemu samej niesamodzielności osób niepełnosprawnych tj. wprowadzeni usług aktywizacyjnych zarówno zawodowo, jak i społecznie. W Polsce jest jeden z najniższych współczynników osób niepełnosprawnych aktywnych zawodowo – tylko jedna piąta z nich pracuje, co w stosunku do Niemców, gdzie pracuje co drugi, czy norweskiego 0,45 jest zupełnie bez porównania.

Brak perspektywicznego myślenia

Specjaliści wskazują również na specyficzne myślenie o pieniądzach w sprawie osób niepełnosprawnych. Otóż, zamiast traktować środki wydane na aktywizację jako swego rodzaju „inwestycje” (to słowo nie jest tutaj dobre, jednak nie dorobiliśmy się słowa pasującego, a to jest chociaż trochę zbliżone). Przecież nie świadcząc chorym usług sami siebie skazujemy na dożywotnie wypłacanie im renty, a opiekunów na problemy zdrowotne, za co też z budżetu będzie trzeba zapłacić. Dzisiaj wydane kilka milionów na skuteczną aktywizację zawodową spowoduje, iż dużej części niepełnosprawnych nie będzie trzeba wypłacać renty, a zamiast tego skasuje się ich w podatku, składce na coś tam czego i tak nie dostaną, czy innej składce na coś tam czego i tak nie dostaną. Oczywiście, dla nas społeczeństwa „kasowanie” pracujących nie ma żadnych korzyści, jednak aktywizacja zawodowa osób do tej pory prawie zupełnie wyłączonych z tej sfery życia uwalnia kapitał społeczny, co jest dla rynku (a więc dla nas) in plus. Podobnie opiekunowie – jeśli nastąpi chociaż częściowa aktywizacja ich podopiecznego, oni sami też najpewniej trafią na rynek pracy – perfekcyjnie wykwalifikowani, z wielkim doświadczeniem, trudno o bardziej wartościową tkankę.

Błędy systemowe, błędy rzeczowe, źle wydane pieniądze, brak rzeczywistej pomocy – tak należy podsumować polski system opieki społecznej. Na domiar złego na horyzoncie nikogo, kto miałby możliwości i ochotę przeprowadzić gruntowną reformę chorego systemu, na którego działaniu wszyscy tracą (nie wszyscy, zapytajcie tego co zgarnął 45 melonów). Zrobienie reformy jest możliwe i z technicznego punktu widzenia wcale nie trudne. Ale w Polsce podobno kto robi reformy przegrywa wybory.

źródło: http://wgospodarce.pl/opi...epelnosprawnych

NEVIL - Sro Kwi 02, 2014 12:21

Władysław Kosiniak-Kamysz: odebranie prawa do świadczeń było błędem


Odebranie prawa do świadczeń dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych było błędem, który trzeba jak najszybciej naprawić - mówił minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiając w sejmie projekt ustawy przywracającej te zasiłki.

W sejmie w środę odbywa się debata nt. trzech projektów - dwóch poselskich autorstwa SLD i PiS oraz rządowego - dot. zasiłków dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. Propozycja rządu realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

Kosiniak-Kamysz przyznał, że odebranie ustalonego wcześniej prawa do świadczeń było błędem, co potwierdził wyrok Trybunału. - Ten błąd trzeba jak najszybciej naprawić i przeprosić, co też uczyniłem - powiedział.

Przypomniał, że opiekunowie osób niepełnosprawnych, którzy utracili prawo do świadczeń pielęgnacyjnych, otrzymają zwrot należnych pieniędzy. Będą one wypłacane wraz z ustawowymi odsetkami. Według szacunków będzie to kwota ok. 5,5 tys. zł na osobę.

Minister wskazał, że choć ustawa jest bardzo potrzebna, to nie rozwiązuje całości problemu. Zapewnił, że rząd na tym nie poprzestanie, ale jak najszybciej przygotuje kompleksowe rozwiązania dotyczące wsparcia osób niepełnosprawnych. - Słuszne są głosy, by zdążyć w tym roku, żeby nowe jasne reguły zaczęły obowiązywać od 2015 r. - mówił.

Kosiniak-Kamysz zapewnił, że kompleksowe rozwiązania obejmą nie tylko kwestie związane z pomocą finansową, ale również np. wsparcie w aktywizacji zawodowej, integracji społecznej itp.

Minister przekonywał też, że zasadne jest zróżnicowanie wsparcia dla opiekunów dorosłych niepełnosprawnych i rodziców dzieci niepełnosprawnych. Jak argumentował, ich sytuacja, trudy i koszty opieki, które ponoszą, są zupełnie inne.

Innego zdania była Anna Bańkowska (SLD). Prezentując projekt zgłoszony przez Sojusz, posłanka przekonywała, że praca opiekuna osoby dorosłej, często leżącej bezwładnie i nie mogącej wykonać samodzielnie jakichkolwiek czynności, jest równie trudna, a fizycznie taka sama lub trudniejsza jak opiekuna niepełnosprawnego dziecka. Tymczasem - podkreślała - obecne przepisy zupełnie inaczej traktują opiekunów niepełnosprawnych dorosłych i niepełnosprawnych dzieci.

Podkreśliła, że w przypadku opiekunów dzieci nie zostało określone kryterium dochodowe uprawniające do zasiłku, zaś w przypadku opiekunów dorosłych wynosi ono 623 zł na osobę w rodzinie, a do jego wyliczenia brane są pod uwagę dochody obu rodzin - opiekuna i podopiecznego. Projekt SLD znosi to kryterium.

Bańkowska podkreśliła, że propozycja Sojuszu uprawnia do otrzymania zasiłku nie tylko opiekunów, którzy rezygnują z pracy, by zająć się osobą niepełnosprawną, ale też tych, którzy pracy nie podejmują.

Podobnie Stanisław Szwed (PiS) przekonywał, że różnicowanie opiekunów w zależności od tego, czy niepełnosprawność ich podopiecznych powstała przed czy po osiągnięciu dorosłości jest niesprawiedliwe. Zaproponowany przez jego klub projekt również zmierza do zniesienia progu dochodowego.

Także w projekcie PiS jest zapis, który ma na celu doprecyzowanie, iż specjalny zasiłek opiekuńczy będzie przysługiwał zarówno osobom, które zrezygnują z pracy obecnie, jak i tym, które zrobiły to wcześniej i pobierały świadczenie pielęgnacyjne.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza nad propozycjami dotyczącymi podejmowania zatrudnienia przez opiekunów warto dyskutować.

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

NEVIL - Czw Kwi 03, 2014 10:52

Komentarze:

wysokiej-klasy-specjalista

widziałem kiedyś, przypadkowo, Pana generała, ze swoim synem. Generał był już wtedy ,,postacią medialną,, . Odniosłem wrażenie, że łączą ich bardzo rodzinne, ciepłe uczucia. Szacun wielki Panie Generale !

-----------------------

okoni


Ależ szanowny panie, tego zdjęcia nie ma się co wstydzić. Myślę że każdy normalny człowiek widzi w nim prawdę , ojca i syna. Wszystkie złośliwości i szyderstwa są płytkie jak brodzik na basenie. Ode mnie szacun za taką fotę.
----------------------
elbertson

Szacunek Panie Generale , ale ta okładka jest jak wystrzał z armaty , była potrzebna , wielu obudziła .

=======================


Gromosław Czempiński: "Ja nie wyraziłem zgody na okładkę z synem. Moja żona źle zareagowała"




Generał Gromosław Czempiński opowiedział "Newsweekowi", jak wygląda jego walka o normalne życie dla syna z zespołem Downa. Jego żona źle zareagowała na ten wywiad. Ale znajomi dzwonią z gratulacjami, że pokazał drugą duszę.

Zawsze konkretny do bólu, wydawałoby się, że pozbawiony emocji. Dlatego jego wywiad dla "Newsweeka" o wychowywaniu niepełnosprawnego syna Piotra wywołał takie poruszenie. - Cóż, jestem tylko człowiekiem - mówi nam generał Gromosław Czempiński. Zapytaliśmy go m.in. o to, czy po tym wywiadzie dostał propozycje pomocy i z jakimi komentarzami się spotkał.

Angelika Swoboda, Gazeta.pl: Ze swoim niepełnosprawnym synem pojawił się pan na okładce "Newsweeka".

Generał Gromosław Czempiński: Wie pani, ja nie miałem pojęcia, że moje zdjęcie z Piotrkiem znajdzie się na okładce. Dziennikarz poprosił mnie o wypowiedź nawiązującą do protestu matek niepełnosprawnych dzieci. Zgodziłem się, bo wcześniej nasza historia ukazała się w książce, a poza tym zrobiłem to w słusznej sprawie. Byłem jednak przekonany, że moja wypowiedź będzie połączona z wypowiedziami innych rodziców. Ale na okładkę nie wyrażałem zgody...

Jak zareagowała na nią pana żona?

- Źle, bardzo źle. Początkowo nawet nie chciała mi uwierzyć, że ja nic o tym nie wiedziałem. Pamięta pani, że byłem kiedyś zatrzymany? Od tego czasu moja żona źle znosi informacje o nas w mediach. Nie lubi tego.

Moim zdaniem ten wywiad pokazał pana z innej, bardzo ludzkiej strony.


- Cóż, jestem przecież tylko człowiekiem, powiedziałem, co czuję. Wielu znajomych do mnie dzwoniło z takimi komentarzami. Odezwali się nawet tacy, co nie dzwonili od lat. Mówili: Gromek, ty masz drugą duszę.

Ja się podpisuję pod komentarzem: "Szacun, generale".


- Dziękuję, choć gratulacje i słowa uznania należą się przede wszystkim mojej żonie. To ona zrezygnowała z pracy, żeby zajmować się synem. Ja miałem odskocznię, swoje zajęcia, a ona? Bez przerwy z Piotrkiem. Opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem wymaga olbrzymiej odporności psychicznej. Ale wie pani, jak on nam to wynagradza swoją miłością? Jaki jest pogodny?

Były złośliwości?


- Żadnych. Choć obawiałem się, że mogą być jakieś docinki ze strony osób, które uważają, że wywiad PRL słusznie włączono do SB, z czym my się nie zgadzamy. Ale nie było. Zresztą przełożony, który mianował mnie przed laty szefem kontrwywiadu, powiedział mi wtedy, że chce, bym nadał mu ludzkie oblicze. Wiedział o moim synu.

Po tym wywiadzie dostali państwo propozycje pomocy?

- Nie, ale też taka pomoc nie jest nam potrzebna. Sami wolimy jej udzielać. Szkoły czy rodzice niepełnosprawnych dzieci proszą mnie czasem, żebym przyjechał na spotkanie czy żebym pomógł coś załatwić w urzędzie. Nie odmawiam, bo urzędnicy czują przede mną respekt. Tłumaczę im, żeby nie byli takimi formalistami, żeby podchodzili inaczej, łagodniej do rodziców chorych dzieci.

Politycy też powinni do nich inaczej podchodzić?


- Kilku do mnie zadzwoniło, chcą rozmawiać. Zgodziłem się, ustalamy spotkania. Moim zdaniem kobiety, które rezygnują z pracy, by opiekować się swoimi chorymi dziećmi, powinny być traktowane jak osoby pracujące na etacie. Bo to jest bardzo ciężka praca. Takie matki powinny po 65. czy 67. roku życia przechodzić na godziwą emeryturę. Właśnie to zaproponuję politykom.
\
źródło: http://wiadomosci.gazeta....ala_na.html#Cuk

NEVIL - Czw Kwi 03, 2014 11:12

Stracą zakłady pracy chronionej i niepełnosprawni




1 kwietnia weszła w życie nowelizacja ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych przez pracodawców.


Eksperci ostrzegają, że w efekcie zmian najmocniej ucierpią zakłady pracy chronionej, a w konsekwencji – niepełnosprawni. Stopa bezrobocia w tej grupie może znacząco wzrosnąć.

Zgodnie z nowymi przepisami nastąpi zrównanie dofinansowania z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych dla wszystkich pracodawców, którzy zatrudniają osoby niepełnosprawne. Do tej pory korzystniejsze warunki miały firmy o statusie zakładu pracy chronionej.

– Zakłady pracy chronionej uzyskiwały większe kwoty, natomiast pozostali przedsiębiorcy uzyskiwali tylko 70 procent kwot, które przysługują ZPCh-om. Od 1 kwietnia ma nastąpić zrównanie dofinansowania dla wszystkich pracodawców, natomiast kwoty będą uzależnione, tak jak do tej pory, od stopnia niepełnosprawności – podkreśla w rozmowie z Newseria Biznes Mateusz Brząkowski, doradca prawny z Państwowej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

Co ważne, zmniejszeniu ulegnie maksymalna kwota dofinansowania. Najbardziej odczują to właśnie zakłady pracy chronionej, które od kwietnia będą dysponowały mniejszym dofinansowaniem na każdego zatrudnionego niepełnosprawnego.

Kwoty dofinansowania ustalone są ustawowo i, co należy podkreślić, są to kwoty maksymalne. Oznacza to, że kwota, jaka zostanie przekazana na konto danego pracodawcy zależy od wielu kryteriów – m.in. od wynagrodzenia, jakie otrzymuje osoba niepełnosprawna. Dlatego też pracodawca zamiast 450 zł, które od 1 kwietnia przysługują na osobę z lekkim stopniem niepełnosprawności, w zależności od wyliczeń może dostać znacznie mniej – 410 czy nawet 300 złotych. Kwoty te są wypłacane miesięcznie, a pracodawcy są zobowiązani za każdym razem składać osobny wniosek w systemie elektronicznym. W zależności od liczby zatrudnionych niepełnosprawnych, do pracodawcy trafiają określone pieniądze.

– Mimo że dofinansowania mają być od kwietnia zrównane dla wszystkich, to widzimy także pewne negatywne skutki, które mogą mieć miejsce w związku z nowelizacją ustawy. Wielu przedsiębiorców, którzy prowadzą ZPCh-y zastanawia się, czy mają nadal prowadzić w tej formie swoją firmę, ponieważ z jednej strony dostaną mniejsze kwoty, i ze względu na nałożone na nich obowiązki może się okazać, że ta forma prowadzenia działalności przestanie się opłacać – ocenia ekspert z POPON-u.

Do tej pory za zatrudnioną osobę ze znacznym stopniem niepełnosprawności zakłady pracy chronionej dostawały dofinansowanie do kwoty maksymalnie 2700 zł. Po zmianach będzie to już tylko 1800 zł (dla porównania pracodawcy z rynku otwartego stracą na zmianach zaledwie 90 zł). Przy osobach z umiarkowanym i lekkim stopniem niepełnosprawności pracodawcy z rynku otwartego zyskają, natomiast zakłady pracy chronionej wyraźnie stracą. Należy przy tym pamiętać, że zakłady pracy chronionej mają dodatkowe obowiązki względem zatrudnionych niepełnosprawnych – np. prowadzenie doraźnej i specjalistycznej opieki medycznej.

– Biorąc pod uwagę to, że teraz wszyscy będą dostawali takie same pieniądze z Państwowego Funduszu, ale nie wszyscy będą mieli takie same obowiązki w stosunku do zatrudnionych pracowników niepełnosprawnych, to wielu przedsiębiorców mówi, że będzie wnioskowało o utratę statusu. A to może spowodować na rynku pracy spadek zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Pamiętajmy, że ZPCh-y muszą mieć obowiązkowy wskaźnik – to dzisiaj 50 procent osób niepełnosprawnych w firmie. Czyli jak stracą status, takiego obowiązku nie będzie, czyli ten wskaźnik na pewno spadnie i to przełoży się na wzrost stopy bezrobocia – tłumaczy Mateusz Brząkowski.

Wedle obowiązujących przepisów, w grupie 50 procent osób niepełnosprawnych zatrudnionych w zakładach pracy chronionej, 20 procent mają stanowić osoby ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. I to w tej grupie poziom bezrobocia może wzrosnąć w największym stopniu.

źródło: http://naszlubin.pl/urzdo...enosprawni.html

andros - Pią Kwi 04, 2014 13:00

Sejm podjął decyzję w sprawie pomocy dla opiekunów osób niepełnosprawnych

Sejm uchwalił ustawę podwyższającą świadczenia pielęgnacyjne. Jest ona odpowiedzią na trwający od ponad dwóch tygodni protest rodziców niepełnosprawnych dzieci. Według ustawy świadczenie od maja wzrośnie do 1000 zł, od 2015 r. do 1200 zł, a od 2016 r. do 1300 zł netto.
Za przyjęciem ustawy głosowało w piątek w Sejmie 436 posłów, jedna osoba była przeciwko, a dwie wstrzymały się od głosu.

Nowelizacja ustawy o świadczeniach rodzinnych podwyższa świadczenia pielęgnacyjne dla rodziców, którzy rezygnują z pracy zawodowej, żeby opiekować się niepełnosprawnymi dziećmi. Protestujących w Sejmie rodziców ta propozycja nie zadowala. Domagają się podwyżki do poziomu płacy minimalnej już teraz (w 2014 r. wynosi ona 1680 zł brutto, czyli 1237 zł netto) i corocznej waloryzacji świadczeń.
Projekt przygotował rząd, jednak, aby skrócić proces legislacyjny, został on wniesiony do Sejmu jako poselski przez posłów PO i PSL.

Reklama Sejm nie przyjął żadnego z wniosków mniejszości zgłoszonych przez PiS oraz SLD, ani poprawek proponowanych przez opozycję. Zakładały one m.in. szybszą podwyżkę świadczeń, niż zaproponowano w ustawie.

Wniosek PiS zakładał, że świadczenie pielęgnacyjne wzrosłoby do poziomu 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia, z ostatniego kwartału poprzedniego roku - co wprowadziłoby stały mechanizm zapewniający regularną waloryzację. Byłaby to kwota zbliżona do zaproponowanej przez rząd - 1327 zł netto. Rozwiązanie to miało obowiązywać już od maja tego roku.

Wniosek SLD zakładał, że od przyszłego roku rodzice niepełnosprawnych dzieci otrzymywaliby w sumie 1300 zł - 1200 zł świadczenia i 100 zł dodatku finansowanego z Funduszu Pracy.

Źródło: http://fakty.interia.pl/p...iep,nId,1403654

NEVIL - Sob Kwi 05, 2014 17:32

Komentarze:

zbipaw33

Opodatkować rolników na normalnych zasadach i już sa pieniążki.


-------------------------

~dobra rada

1. likwidacja wcześniejszych emerytur policjantów, żołnierzy itp. 2. likwidacja KRUS i przejście rolników na ZUS 3. sędziowie, prokuratorzy i itp. niech sobie odkładają na emeryturę tak jak każdy inny obywatel 4. likwidacja przywilejów różnych innych grup zawodowych np. rolników W EFEKCIE zlikwidujemy dziurę budżetową i jeszcze zostanie, a na dodatek będzie sprawiedliwie - czyli zgodnie z konstytucją.

=========================

Zrównanie świadczeń nierealne




Zrównanie świadczeń wszystkim opiekunom niepełnosprawnych kosztowałoby budżet państwa 20 miliardów złotych - powiedział w Sejmie Mateusz Szczurek.

Zdaniem ministra finansów zrównanie zasiłków zarówno dorosłym niepełnosprawnym, jak i rodzicom opiekującym się dziećmi niezdolnymi do samodzielnego życia, jak chciało Prawo i Sprawiedliwość, skutkowałoby też podniesieniem podatku VAT o 4 procent.

Minister dodał, że to jest wielokrotnie wyższa kwota niż to, co Polska wydaje na modernizację polskiej armii, oraz 4000 razy więcej niż przydzielono na budowę muzeum Jana Pawła II.

Poprawkę dotyczącą zrównania świadczeń wszystkim opiekunom osób niepełnosprawnych i przyznania im świadczeń w wysokości 50 procent przeciętnego wynagrodzenia zgłosił podczas prac nad projektem klub PiS. Stanisław Szwed tuż przed głosowaniem powiedział, że nie ma zgody jego ugrupowania na dzielenie osób niepełnosprawnych ze względu na wiek.

Zdaniem posła rząd mógłby w przyszłorocznym budżecie znaleźć pieniądze na ten cel. Sejm uchwalił dwie ustawy dotyczące osób niepełnosprawnych. W pierwszej podniósł świadczenia, które otrzymują rodzice niepełnosprawnych dzieci.

Otrzymają oni w tym roku 1000 złotych, w roku przyszłym 1200 złotych, a od 2016 roku 1300 złotych netto. Druga ustawa stanowi wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego i przywraca opiekunom dorosłych niepełnosprawnych świadczenia utracone w lipcu 2013 roku i określa nowe zasady ich wypłaty, bez podwyższania zasiłków, które wynoszą 520 złotych.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

andros - Nie Kwi 06, 2014 17:33

O co walczą opiekunowie - powody dalszego ciągu protestu

W zeszły piątek po zawieszeniu protestu rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie i przyjęciu przez Parlament projektów regulujących kwestię świadczeń związanych z długoterminową opieką nad niepełnosprawnymi, mogłoby się wydawać że sprawa jest zamknięta.

Obok projektu ustawy o świadczeniach rodzinnych, podnoszącego świadczenie pielęgnacyjne dla opiekunów osób niepełnosprawnych od dzieciństwa ( na zasadach jakie wcześniej zaproponował protestującym Premier), przegłosowano także projekt dotyczący przywrócenia – w myśl wyroku Trybunału Konstytucyjnego- uprawnień do wsparcia dla wykluczonych opiekunów niepełnosprawnych osób dorosłych, którzy od 10 dni nieprzerwanie protestują w namiotowym miasteczku pod Sejmem.

Obserwator tych spraw czerpiący swą wiedzę na ten temat wyłącznie z mainstreamowych mediów, może zapytać skąd dalsza wolna protestu ze strony tych ludzi? Przecież pieniądze mają zostać zwrócone...

Otóż, okazuje się, że sprawa jest bardziej złożona i w opinii środowiska wykluczonych opiekunów osób niepełnosprawnych treść przygotowywanego prawa nie realizuje właściwie treści wyroku TK, a co ważniejsze utrwala nierówne traktowanie różnych grup opiekunów osób niepełnosprawnych, ponadto zostawiając część z nich nadal bez jakichkolwiek środków do życia, przyznawanych w związku ze sprawowaną opieką.

W sensie prawnym materia jest skomplikowana ( a kolejne kroki legislacyjne niestety pogłębiają owo skomplikowanie w związku z coraz większą liczbą wyodrębnionych grup opiekunów, którym przysługują osobne świadczenia). Spróbuję więc wypunktować najważniejsze obiekcje środowiska wykluczonych opiekunów, których reprezentanci są obecnie pod Sejmem.

(...)

Kto będzie nadal wykluczony?

Dalszym wykluczeniem w świetle przygotowywanych przepisów pozostają trzy zasadnicze grupy

I. osoby, których dorośli podopieczni nabyli znaczny stopień niepełnosprawności po 1 stycznia 2013 roku, a nie spełniają kryterium dochodowego ani warunku poświadczonej rezygnacji z pracy w związku z wykonywaniem opieki.

II. o osoby, których dorośli podopieczni nabyli znaczny stopień niepełnosprawności po 1 stycznia 2013 roku, a nie spełniają kryterium dochodowego 623 złotych na osobę.

III.Osoby wcześniej pobierające ŚP, których podopiecznych orzeczenie o niepełnosprawności wygasło w okresie 1 stycznia - 30 czerwca 2013 roku, a którzy po przedłużeniu orzeczenia nie zakwalifikowali się do SZO ze względu na przekroczenie, choćby bardzo nieznacznie, kryterium dochodowego.

Więcej:
http://lewica.pl/blog/bakalarczyk/29340/

andros - Sro Kwi 09, 2014 20:16

W ośrodku bili i poniżali niepełnosprawnych. 17 kontroli nie wykazało nieprawidłowości

Aż 17 razy w ciągu czterech lat kontrolowano Dom Pomocy Społecznej w Rakocinie, gdzie dochodziło do bicia i poniżania niepełnosprawnych pacjentów. Kontrolujący ośrodek urzędnicy nie dopatrzyli się w pracy ośrodka żadnych nieprawidłowości.

Kobieta, podejrzana o znęcanie się nad niepełnosprawnymi podopiecznymi pracowała w Rakocinie (woj. pomorskie) przez cztery lata. W tym czasie placówkę kontrolowano aż 17 razy.

Kontrole zlecały starostwo, Pomorski Urząd Wojewódzki oraz Państwowa Inspekcja Pracy. Żadna instytucja nie miała żadnych zastrzeżeń do pracowników.

– Po tym co się stało rozważymy sytuację i podejmiemy decyzję czy sprawdzić placówkę. Zazwyczaj dodatkowe kontrole są, kiedy otrzymamy informacje, że dzieje się coś niepokojącego – poinformował Leszek Burczyk, starosta powiatu starogardzkiego.

Więcej:
http://www.tvn24.pl/w-osr...i,416820,s.html

andros - Sro Kwi 16, 2014 20:21

Solidarni z protestującymi opiekunami niepełnosprawnych

[2014-04-16 08:24:49]

Wczoraj w miasteczku namiotowym, które opiekunowie osób niepełnosprawnych rozstawili przed sejmem odbyła się pikieta solidarnościowa.

Przybyło kilkadziesiąt osób z różnych środowisk. Swoje poparcie dla protestu wyraziły między innymi: Stowarzyszenie Inicjatyw Kobiecych, Fundacja MaMa oraz Porozumienie Kobiet 8 Marca. Na pikiecie po raz kolejny obecni byli przedstawiciele OZZ Inicjatywa Pracownicza oraz Alternatywy Socjalistycznej.

Opiekunowie osób niepełnosprawnych, którzy od 27 marca protestują przed Sejmem domagają się między innymi tego aby zostało im przyznane wynagrodzenie za opiekę nad chorymi w wysokości pensji minimalnej. Chcą aby nastąpiło to od stycznia 2015 roku. Do swoich postulatów dodali ostatnio także dwa nowe:
Przyznanie tzw. pomocy wytchnieniowej w wysokości 25 dni rocznie - opłacanej z budżetu państwa oraz zwiększenie limitu do 5 sztuk pampersomajtek na dobę w ramach dofinansowania z NFZ.

Źródło: http://lewica.pl/index.ph...epełnosprawnych

andros - Czw Kwi 17, 2014 12:47

Cena opieki, cena prestiżu

Protestujący opiekunowie i opiekunki osób niepełnosprawnych domagali się za swoją pracę płacy minimalnej, co zostało przez wielu komentatorów uznane za niezwykłą roszczeniowość. Zwłaszcza gdy ich głodowe świadczenia zostały „kompromisowo” podniesione do poziomu nieco mniej głodowego.

Jeśli jednak żyjemy w systemie, w którym to rynek określa wartość danej pracy, to bądźmy konsekwentni: dlaczego mieliby zarabiać mniej niż opiekunowie pracujący w profesjonalnych placówkach? Koszt utrzymania osoby niepełnosprawnej w domu opieki waha się w granicach 4-6 tysięcy, a asystent niepełnosprawnego posła otrzymuje wynagrodzenie w wysokości sześciu tysięcy. Czy członkowie rodzin osób niepełnosprawnych wykonują tę pracę w sposób mniej profesjonalny lub mniej staranny? Wręcz przeciwnie: wkładają w nią serce. Natomiast w ośrodkach opieki bywa z tym różnie. Jak mówi w wywiadzie Elżbieta Karasińska: „Moja Agata (i kilkoro jeszcze znanych mi dzieci) korzystała z usług takiego miejsca i do dziś toczy się sprawa w prokuraturze. Oddawałam tam dziecko na 4 godziny, odbierałam je często osikane, zalęknione, przeziębione, posiniaczone, a nawet poranione!”

Dlaczego zatem ta sama praca wykonywana dużo lepiej, z sercem i zaangażowaniem ma być gorzej opłacana? Bo to są ich własne dzieci. Członkowie ich własnych rodzin. A taka praca, wykonywana w naszej kulturze głównie przez kobiety, w sposób dla nas oczywisty jest nieopłacana. Jest pracą miłości, za którą nie tylko nie należy się zapłata, ale samo domaganie się jej jest wyrazem żenująco egoistycznego materializmu. Zdecyduj się: opiekujesz się, bo ci płacą, czy dlatego że kochasz?

Wygląda więc na to, że w przypadku pracy opiekuńczej nie obowiązuje zasada, że wartość pracy ustalana jest adekwatnie przez mechanizmy rynkowe, które teoretycznie wymuszają wyższą płacę za pracę lepszej jakości. Bo nawet jeśli założymy, że opisane przez Elżbietę Karasińską sytuacje nie są regułą i większość pracownic i pracowników instytucji opiekuńczych wykonuje swoją pracę z zaangażowaniem, to i tak trudno byłoby twierdzić, że robią to kilkakrotnie lepiej niż członkowie rodzin, jak wynikałoby z rynkowego oszacowania wartości ich pracy.

Jak zatem wymierzyć wartość opieki, tak aby nie zamienić jej w bezosobowy produkt i zachować jej autentyczność? W jaki sposób samo pojęcie opieki rozsadza kapitalistyczną racjonalność? I co ma do tego prestiż?

Więcej:
http://www.krytykapolityc...i-cena-prestizu

NEVIL - Czw Kwi 24, 2014 19:07

Sejm poparł waloryzację świadczeń dla opiekunów niepełnosprawnych dorosłych


Sejm poparł waloryzację świadczeń dla opiekunów niepełnosprawnych dorosłych. Stosowną poprawkę zgłosił wcześniej Senat. Zakłada ona, że od 2017 roku płaca opiekunów będzie waloryzowana co roku, proporcjonalnie do płacy minimalnej. Teraz ustawa trafi do prezydenta.

Poprawkę Senatu poparło 436 posłów, tylko 2 było przeciw.
Przed trzema tygodniami Sejm przyjął z kolei ustawę, która podwyższała świadczenia dla opiekunów niepełnosprawnych dzieci. Była to reakcja na okupację Sejmu przez przedstawicieli tej grupy.

źródło: http://praca.gazetaprawna...-doroslych.html

andros - Sob Kwi 26, 2014 08:34

Miasteczko opiekunów znika sprzed Sejmu

Dzisiaj, 26 kwietnia miasteczko opiekunów niepełnosprawnych znika sprzed Sejmu. Już wczoraj protestujący przy Wiejskiej bliscy dorosłych niepełnosprawnych zaczęli pakować swoje rzeczy i składać namioty. Dziś ostatecznie mają odjechać sprzed Sejmu.

Teraz liczą na efekty rozmów okrągłego stołu, zapowiadane przez ministra pracy i polityki społecznej. Na spotkanie w Warszawie 30 kwietnia wybiera się Danuta Bodzioch. Ma nadzieję, że padną konkretne propozycje, zmierzające do wyrównania świadczeń wszystkich opiekunów osób niepełnosprawnych.

Więcej:
http://fakty.interia.pl/p...jmu,nId,1415781

andros - Sob Kwi 26, 2014 08:43

Mąż-kat, niepełnosprawne dzieci. Urzędnicy nie pomogą, bo "tę panią stać"

Bohaterka tego reportażu samotnie wychowuje trójkę dzieci, w tym dwójkę niepełnosprawnych. Musiała uciekać od męża-kata i utrzymuje się wyłącznie z zasiłków. Gdy spróbowała stanąć na nogi i samodzielnie zadbać o rodzinę, okazało sie, że "za dobrze jej się powodzi". Nie może ubiegać się o mieszkanie komunalne, bo zgodnie z przepisami to, co otrzymuje w ramach zasiłków, przekracza wyznaczony próg ubóstwa. Materiał "Blisko Ludzi" TTV.

Zobacz: http://www.tvn24.pl/maz-k...c,422172,s.html

NEVIL - Czw Maj 15, 2014 20:09


A co z nami? Opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych opuszczeni przez państwo





Jak mają ciężko rodzice niepełnosprawnych dzieci, mówi się często. W okresie składania PITów, gdy różne organizacje walczą między sobą o to, która zagarnie więcej „jednoprocentówek”, jesteśmy dosłownie bombardowani ulotkami, afiszami i spotami reklamowymi, w których wielkookie biedactwa mówią „Warto pomagać”, „Dobro powraca” albo po prostu „Przekaż 1%”. W porządku. Nikt nie mówi, że ich sprawa nie jest istotna. Przeciwnie, bo jest, i to bardzo. Kto jednak myśli o ludziach, opiekujących się dorosłymi niepełnosprawnymi, na przykład rodzicami? Wiesza się psy na dzieciach oddających zniedołężniałych rodziców do domów opieki, nie ma takiego złego słowa, jakiego by o nich nie powiedziano. A czy ktoś choć przez chwilę zastanowił się, co to znaczy opieka nad osobą o zaburzonym umyśle lub przykutą na stałe do łóżka? Myślę, że nie.

Więcej: http://wgospodarce.pl/opi...i-przez-panstwo

NEVIL - Pon Cze 09, 2014 10:49

Komentarz:

QWERTY

Do tej pory dostawało ją za często. I jak ktoś zmarł to rodzina dalej korzystała. Teraz będą ze zdjęciem i będzie można w systemie sprawdzić na kogo jest karta. Ci co tak tu się burzą to pewnie ci, co mają korzystają z tego nielegalnie. A odbiór karty osobisty? Podjedzie samochodem, którym jeździ i na którym ma jeździć. Problem? Pod zespołami są dobre parkingi. I KARTY MAJĄ BYĆ DLA TYCH MAJĄCYCH PROBLEMY Z PORUSZANIEM SIĘ, A NIE DLA CWANIACZKÓW.

====================

Wrocław: "Ubędzie" niepełnosprawnych - nie wszyscy dostaną nowe karty parkingowe



Już niedługo w całej Polsce mniej będzie osób uprawnionych do parkowania na miejscach dla inwalidów. 1 grudnia stracą ważność wszystkie karty parkingowe dla niepełnosprawnych. O uzyskanie nowej będzie trudniej. W praktyce dostaną ją tylko osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności. Zmiana ustawy Prawo o ruchu drogowym spowoduje też, że kart parkingowych nie będzie wydawał urząd miasta, w przypadku Wrocławia Wydział Transportu, a Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności.


Od 1 lipca po wyrobienie nowej karty parkingowej dla osoby niepełnosprawnej należy się zgłosić do Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności przy ul. Strzegomskiej 6, a nie tak jak do tej pory do Wydziału Transportu przy ul. Zapolskiej we Wrocławiu. I od razu będzie trudniej o niebieską kartę parkingową. Nie dostanie jej nikt z lekkim stopniem niepełnosprawności.

– Karty od 1 lipca będą mogły dostać osoby z trzech grup: ci, którzy maja orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności ruchowej, ci z umiarkowanym stopniem, ale z upośledzeniami 04O, 05R, 10N to jest okulistycznymi, ruchowymi i neurologicznymi, a także dzieci niepełnosprawne - mówi Bożena Zimoch, kierowniczka PZON przy MOPS we Wrocławiu.

Kart wydanych do tej pory we Wrocławiu i powiecie wrocławskim było około 12 tysięcy. Ile będzie teraz? - Nikt w Polsce nie jest w stanie oszacować, ile wniosków wpłynie po 1 lipca, wiadomo tylko, że nie wszyscy dostaną kartę, bo do tej pory dostawali je nawet ludzie z orzeczeniem o lekkim stopniu niepełnosprawności - wyjaśnia Bożena Zimoch.

Największych kolejek do PZON będzie się można spodziewać od 1 grudnia, bowiem wszystkie karty parkingowe dla niepełnosprawnych ważne są tylko do 30 listopada. Stracą ważność nawet te dokumenty, które wydane były bezterminowo. Co więcej, od tej pory niemożliwe będzie wydanie karty na czas nieokreślony, a maksymalnie na pięć lat. W dodatku każdy niepełnosprawny musi się z wnioskiem zgłosić osobiście, nie może upoważnić innej osoby.

– Po 1 grudnia kartę automatycznie dostaną tylko te osoby, które będą miały już nowe orzeczenie, wydane po 1 lipca. Pozostałe będą musiały stawić się na komisję celem orzeczenia stopnia niepełnosprawności. Osobiście, bo orzecznik musi mieć możliwość stwierdzić stopień niepełnosprawności. Orzeczenia ZUS-u i KRUS-u od 1 grudnia w ogóle nie będą brane pod uwagę - wyjaśnia Bożena Zimoch. Z orzeczeniem można dopiero wyrobić kartę parkingową. Trzeba przynieść też zdjęcia i 25 złotych. Na kartę będzie się czekało do 30 dni.

Jak dodaje, do końca nie wiadomo, jak to będzie wyglądało w praktyce. – Nie ma jeszcze przepisów wykonawczych, ostatnie projekty są z 21 maja. Mówią, że podanie o wydanie karty trzeba zgłosić się osobiście. Intencją wydania karty jest ułatwić mobilność, więc jeśli osoba ma być mobilna to musi być w stanie pofatygować się do urzędu - wyjaśnia Zimoch.

Jak mówi Bartłomiej Skrzyński, miejski rzecznik osób niepełnosprawnych, nowelizacja ustawy ma zarówno swoje plusy jak i minusy. – Wymaga to niestety od nas, niepełnosprawnych, ponownego przejścia całej procedury i pofatygowania się do urzędu. Jednak to pozytywna zmiana. Od kilku lat walczymy, by nieuprawnione osoby nie stawały na kopertach dla niepełnosprawnych. Tymczasem za szybą auta leży niebieska karta po krewnym, a za kierownicą siedzi żwawy wnuczek, którego babcia już od dawna grozi mu palcem z Nieba, że tak nie wolno - mówi Bartłomiej Skrzyński.

Dodaje, że nie jest też problemem przekazać komuś lub zeskanować niebieską kartę. W efekcie korzystają z nich osoby nieuprawnione. – Problemem nie jest zbyt mała liczba kopert dla niepełnosprawnych tylko to, że niektórzy zajmują je bezprawnie. To dobrze, że w nowelizacji przewidziano za to kary - mówi Skrzyński. Ten, kto użyje czyjejś karty lub zeskanuje ją, dostanie aż do 2 tysięcy złotych grzywny.

Ile jest kopert dla niepełnosprawnych we Wrocławiu? Tego nikt nie policzył. Są takie w centrach handlowych, na osiedlach, jeśli mieszkaniec o nie wystąpi, czy też przy obiektach użyteczności publicznej. – W samem strefie płatnego parkowania we Wrocławiu kopert jest sto, jednak można szacować, że na terenie miasta jest ich kilka tysięcy - mówi Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. Dodaje, że nowelizacja nakłada na budującego parking obowiązek wyznaczenia odpowiedniej liczby miejsc dla niepełnosprawnych. Musi być 1 stanowisko dla niepełnosprawnych, jeżeli liczba wszystkich miejsc wynosi 6-15; 2 stanowiska, gdy wszystkich miejsc jest 16-40; 3 stanowiska, jeśli wszystkich miejsc jest od 41 do 100; 4% ogólnej liczby miejsc, jeśli liczba wszystkich wynosi więcej niż 100

źródło: http://www.gazetawroclaws...ngowe,id,t.html

andros - Sro Cze 18, 2014 08:07

Rodzice niepełnosprawnych dzieci jak terroryści
[2014-06-16 13:35:17]

Nietypowe ćwiczenia zorganizowała policja w Strzelcach Opolskich. Tamtejsze oddziały prezencji szkoliły się na wypadek scenariusza, w którym do starostwa powiatowego wtargnęła grupa rodziców niepełnosprawnych dzieci i nauczycieli z zamykanej szkoły specjalnej.

Dodatkowo według scenariusza ćwiczeń protestujący podpalili budynek, co spowodowało konieczność ewakuacji wszystkich w nim obecnych. W role demonstrantów wcielili się funkcjonariusze policji.

Rodzice dzieci uczęszczających do lokalnej szkoły specjalnej oraz nauczyciele byli zszokowani policyjnymi ćwiczeniami, w ramach których przedstawiono ich jako terrorystów.

Więcej:
http://lewica.pl/index.ph...-jak-terroryści

*W poprzednim systemie niepełnosprawność (przynajmniej upośledzenie umysłowe) była określana mianem patologii społecznej... :obled:
http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/989537.html

... za to dziś dla niektórych, dzieci niepełnosprawne i ich rodzice to np. terroryści... :obled: :obled:

NEVIL - Pon Lip 28, 2014 09:51

Będą środki z funduszu PFRON


- Powiat Lubiński przystąpił do pilotażowego programu Aktywny samorząd finansowanego ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Celem głównym programu jest wyeliminowanie lub zmniejszenie barier ograniczających uczestnictwo osób niepełnosprawnych w życiu społecznym, zawodowym i w dostępie do edukacji - mówi Alina Tarczyńska dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lubinie.

Dofinansowanie będzie można otrzymać w ramach dwóch modułów.

W pierwszym o dofinansowanie starć będą się mogły osoby niepełnosprawne posiadające znaczny lub umiarkowany stopień niepełnosprawności oraz odpowiednią dysfunkcję (np. narządu ruchu). Pieniądze te będą mogły być przeznaczone na pomoc w zakupie i montażu oprzyrządowania do posiadanego samochodu, pomoc w uzyskaniu prawa jazdy kategorii B, pomoc w zakupie sprzętu elektronicznego lub jego elementów oraz oprogramowania, dofinansowanie szkoleń w zakresie obsługi nabytego w ramach programu sprzętu elektronicznego i oprogramowania, pomoc w zakupie wózka inwalidzkiego o napędzie elektrycznym, pomoc w utrzymaniu sprawności technicznej posiadanego wózka inwalidzkiego o napędzie elektrycznym, pomoc w zakupie protezy kończyny, w której zastosowano nowoczesne rozwiązania techniczne, tj. protezy co najmniej na III poziomie jakości, pomoc w utrzymaniu sprawności technicznej posiadanej protezy kończyny (co najmniej na III poziomie jakości), pomoc w utrzymaniu aktywności zawodowej poprzez zapewnienie opieki dla osoby zależnej.
Ponadto osoby niepełnosprawne pobierające naukę w szkole wyższej mogą ubiegać się w ramach drugiego modułu o pomoc w uzyskaniu wykształcenia na poziomie wyższym (opłata za naukę, dodatek na pokrycie kosztów kształcenia, dodatek na uiszczenie opłaty za przeprowadzenie przewodu doktorskiego).

- Termin składania wniosków w ramach pilotażowego programu Aktywny samorząd moduł pierwszy, finansowanego ze środków PFRON upływa z dniem 30 sierpnia 2014 r., natomiast modułu drugiego z dniem 30 września 2014 r. - dodaje dyrektorTarczyńska.

Szczegółowe informacje na temat programu można uzyskać w siedzibie PCPR w Lubinie przy ul. Składowej 3 bądź na stronie internetowej - www.pcprlubin.pl.

źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,12245.html

andros - Pią Sie 22, 2014 07:54

Niepełnosprawny chłopiec bez miejsca w przedszkolu. Spór trafi do sądu

Niepełnosprawne dziecko wbrew prawu nieprzyjęte do przedszkola. Trzyletniemu Julkowi odmówiono miejsca w publicznej placówce w Starych Babicach, tłumacząc to niepełną dokumentacją i brakiem oddziałów integracyjnych. Okazuje się jednak, że żądano dokumentów niewymaganych prawem na etapie rekrutacji. O sprawie Julka w materiale "Blisko ludzi" TTV.
Według przepisów niepełnosprawne dziecko powinno być przyjęte do publicznej placówki w pierwszej kolejności. Trzyletniemu Julkowi odmówiono tego prawa.


Reporterka "Blisko ludzi" TTV odwiedziła chłopca i jego rodziców.

Dyrekcja odmawia miejsca

- Byliśmy zapewniani w gminie i przedszkolu, że z racji tego, iż on jest osobą niepełnosprawną, ma absolutne pierwszeństwo w dostaniu się do tego przedszkola. Niestety tak się nie stało - powiedziała w rozmowie z TTV mama Julka, Anna Ząbkiewicz.

Przedszkole odmawia komentarza w tej sprawie, dyrektorka jest nieuchwytna do końca miesiąca. Z pisma dyrekcji po odwołaniu się od decyzji o nieprzyznaniu miejsca chłopcu wynika jednak, że przedszkole nie tworzy oddziałów integracyjnych dla dzieci w jego wieku. Problem jednak w tym, że Ząbkiewicz zaznaczała, że chce, by jej syna przyjęto do grupy ogólnej.

- Poza jego ruchowymi niedoskonałościami on się bardzo dobrze rozwija. Zobaczyliśmy, że on potrzebuje kontaktu z dziećmi - twierdzi matka Julka.

Wbrew przepisom?

Prawnicy fundacji Instytut Rozwoju Regionalnego, pomagającej osobom niepełnosprawnym, zauważają, że przedszkole działa nie tylko wbrew przepisom, ale także konwencji ONZ dot. praw osób niepełnosprawnych.

Zastępca wójta Starych Babic, który osobiście zajmował się sprawą Julka, także nie chce wypowiadać się przed kamerą. - Nie było pełnej dokumentacji - ucina. Dziennikarka po kilku dniach spotkała się z wójtem, ten jednak nie autoryzował rozmowy. Twierdził, że rodzice nie spełnili wymogów formalnych, nie dostarczając wszystkich dokumentów.

Spór pomiędzy rodzicami chłopca a przedszkolem będzie miał rozstrzygnąć sąd administracyjny. Ząbkowska złożyła w tej sprawie skargę.

Do przedszkola w Starych Babicach na 20 miejsc było ponad 5 razy więcej chętnych.

Źródło: http://www.tvn24.pl/niepe...u,461077,s.html

NEVIL - Sro Paź 15, 2014 15:23

Jak niepełnosprawni kierują samochodami i z czym to się wiąże? Zmaga się z tym Mateusz, dawniej utalentowany sportowiec, który teraz jeździ na wózku



Prowadzenie auta przez osobę niepełnosprawną nie jest niemożliwe. Niestety pozostaje to bardzo trudne, głównie ze względu na wysokie ceny i niewielką dostępność odpowiednich rozwiązań technologicznych. Z tym problemem zmaga się teraz Mateusz, były panczenista, który od czasu wypadku porusza się na wózku.

Mateusz Puszkarski jest utalentowanym sportowcem, który wielokrotnie zdobywał Puchar Polski i stawał na podium w Mistrzostwach Polski Seniorów. Uprawiał łyżwiarstwo szybkie i był w tym bardzo dobry. Niestety jeden skok do wody zmienił całe jego życie i od tego momentu Mateusz porusza się na wózku.



Bez barier

Dla każdego z nas swobodne poruszanie się po mieście jest czymś podstawowym, choć jednocześnie bardzo ważnym. Osoby niepełnosprawne są w znacznym stopniu tego pozbawione i muszą polegać na pomocy bliskich. Zmienić to może odpowiednio dostosowany samochód - niestety takie rozwiązania nie zawsze są tanie ani łatwo dostępne. W Polsce żyje około 4,7 miliona osób z niepełnosprawnością, z których jedynie 300 tysięcy jest kierowcami.

Na rynku dostępnych jest wiele gotowych rozwiązań w przystępnej cenie, które już mają homologację. Na przykład dźwignia hamulec-gaz jest typową modyfikacją dla osób z niedowładem kończyn dolnych. W tym systemie skrzynia biegów jest automatyczna, gdyż ręce są potrzebne do regulowania prędkości pojazdu. To rozwiązanie kosztuje około 5 tysięcy złotych i wymaga jedynie 20 minut montażu.

Większe modyfikacje dla osób z dużym stopniem niepełnosprawności wymagają jednak udziału specjalistycznych firm, których nadal w Polsce brakuje. Mateusz przymierzał się do swojego samochodu u adaptatora w Berlinie. Wszystkie pojazdy dla osób o takim stopniu dysfunkcji muszą być szyte na miarę. Firma wybiera wtedy różne dostępne rozwiązania technologiczne i tworzy z nich pojazd dostosowany idealnie do potrzeb danej osoby. Niestety taka adaptacja kosztuje często 6-7 razy więcej niż wynosi wartość samochodu. W grę wchodzi ingerencja w konstrukcję samochodu, płytę podłogową i hydraulikę.

Na przykład auto Mateusza musi posiadać pneumatyczne zawieszenie do obniżania pojazdu, otwierane pneumatycznie tylne drzwi z podjazdem, odpowiednio dopasowaną, płaską podłogę i szyny do zamocowania wózka. Kosztownym dodatkiem jest specjalny system sterowania dla osób z niedowładem kończyn górnych o nazwie joyster.

Joyster to rodzaj trójwymiarowego joysticka, a właściwie system joysticków, w który wpleciona jest ręka. Mateusz nie ma możliwości chwytania, więc będzie sterował pojazdem wychylając ramię - jest to dla niego jedyne rozwiązanie. Do tego kierunkowskazy będzie włączał wychylając głowę w odpowiednią stronę.

Nie jest łatwo

Dla osoby z dysfunkcjami ruchu prowadzenie auta może być świetną terapią. W trakcie kierowania samochodem wiele uśpionych funkcji i osoby, które pracują z takimi kursantami są często zaskoczone zmianami, jakie zachodzą w trakcie nauczania.

Niestety zakup odpowiedniego pojazdu bywa często dla osoby niepełnosprawnej sporą przeszkodą. Wszystkie adaptacje polegają na modyfikacji gotowego pojazdu i nie dość, że dokładają dodatkowe koszty, to jeszcze nie każdy samochód da się tak samo przerobić.

Na pochwałę zasługuje tutaj postawa Peugeot Polska. Przede wszystkim na stronie Bez Barier osoby niepełnosprawne mogą znaleźć szereg informacji o sposobach dofinansowania zakupu pojazdu i dane kontaktowe organizacji, które pomogą wszystko zorganizować. Co więcej, Peugeot w naszym kraju ma program sprzedaży pojazdów dla niepełnosprawnych, a przymiarka do modyfikacji auta odbywa się bezpośrednio u dealera. Trzeba zaznaczyć, że jest to polska inicjatywa, której nie ma w innych krajach. Przedstawiciele Peugeot Polska powiedzieli mi, że chcą by ten program był punktem odniesienia dla innych filii, aby to było uniwersalnym podejściem dla całej marki.

Trudno się z tym nie zgodzić i mam nadzieję, że więcej firm pójdzie tym szlakiem.

Pomóżcie Mateuszowi dostosować samochód do jego potrzeb - wejdźcie na Polak Potrafi!

źródło: http://technologie.gazeta..._z_czym_to.html


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group